Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

13.04.2016
środa

Wstyd

13 kwietnia 2016, środa,

Dwie największe frakcje Parlamentu Europejskiego – chadecy (partia ludowa) i socjaldemokraci – oraz trzy pomniejsze (w tym moja ulubiona ALDE – coś jak nasz ROAD z Kuroniem, Frasyniukiem, Kuratowską, Wujcem z początku transformacji) przygotowały i przegłosują rezolucję wyrażającą troskę o demokrację i praworządność w Polsce. Bronić nas będą nacjonaliści i antyeuropejczycy z Francji, Wielkiej Brytanii i Holandii. Pośród nich ci, którzy nie widzieli Polski w Unii Europejskiej. Źle się czuję, kiedy to Polska, bardziej nawet niż Węgry, staje się państwem specjalnej troski. Jeszcze gorzej, kiedy bronią nas partie będące marginesem Europy. Nacjonalistyczne i niebrzydzące się putinowskimi pieniędzmi.

Lata marzyliśmy o rzeczy niemożliwej – żeby stać się zwyczajnym uczestnikiem politycznej Europy. Żeby Paryż, Monachium, Wiedeń, Kopenhaga, Bruksela czy Londyn nie były z innej planety. Żebyśmy mogli pojechać, obejrzeć, powąchać i żeby nie było to wydarzeniem nadzwyczajnym, o którym mówi się najdalszym krewnym, sąsiadom, znajomym. Żeby móc czytać nieocenzurowaną gazetę, pójść na kawę na róg ulicy, głośno i bez obaw powiedzieć, że ma się władzę w bardzo wysokim poważaniu. Jaja, żeby nie były tylko chłodnicze, serów żółtych było więcej niż dwa, szynka dostępna jedynie w Peweksie. Tych, co mają w dowodzie pesel zaczynający się od cyferki mniejszej niż „6”, proszę, aby powiedzieli o tym swym dzieciom, wnukom.

Wynik głosowania jest oczywisty. Środa będzie historią. Kaczyński z ferajną skorzystali z okazji, by nikt, komu demokracja i praworządność są drogie, nie miał wątpliwości, jak głosować. Petru chciał pielęgnować iskierkę nadziei. A przecież nie tak znowu jest młody, by zapomnieć wszystkie numery. Jak przejmowali spółkę Srebrna, jak palili pod Belwederem kukłę urzędującego prezydenta, jak bronili SKOK i jak zaszczuli Barbarę Blidę.

Posłowie PO, PSL i SLD zdawać będą egzamin z uczciwości i ze zrozumienia tego, czym jest Europa i jej parlament. W kraju prawica rozedrze gębę: „zdrada”. Wielu księży będzie wtórować. Kaczyński, Kamiński i Ziobro zapamiętają. Zaledwie w niedzielę mówili o niechybnej karze, może nie śmierci, ale ciężkiego więzienia dla Tuska. Za Smoleńsk. To wielka jest presja. Polscy deputowani do PE mają właśnie okazję jej nie ulec. Wykazać się nie tylko odwagą, ale i mądrością. Będzie to egzamin z europejskości. Nie tylko dla nich.

13 kwietnia 2016 roku to dzień wstydu dla nas. Tyle lat wysiłku! Jeden człowiek o chorych ambicjach i totalnej aberracji jak idzie o rozumienie współczesności, mądrzejszy od wszystkich, w przyszłości, po ustanowieniu jako państwowej religii smoleńskiej odźwierny bram raju, któremu furda Ameryka, furda Europa, on na kolanach nie zwykł klęczeć, on nie zgodzi się na niemiecko-rosyjskie kondominium – niszczy wizerunek Polaków, który tak istotny jest dla naszej pozycji. Bo aktywa w naszym portfelu nie imponują. To, co mamy, to wielką zmianę, którą potrafiliśmy przeprowadzić jak nikt inny o podobnej sytuacji. Mit zastąpiliśmy rozumiem. Mrzonki efektywnym działaniem. Właśnie wracamy, skąd wyszliśmy. Do pozycji zapyziałego państwa, gdzieś pomiędzy wielkimi Niemcami i okrutną Rosją, kapryśnego i niemiłego dla wszystkich, dziś opowiadającego ustami swego premiera o europejskim czempionacie, jaki jest naszym marzeniem, póki co z dziurawymi spodniami i dłonią wyciągniętą po jałmużnę.

Nie jest wstydem, że Kaczyński zdobył władzę. Wstydem jest, że mimo że po jej zdobyciu dzień za dniem udowadnia Polakom, że prowadzi ich na manowce, wciąż rośnie w ich oczach. Obok wstydu strach. Co będzie, jeśli Europa uzna, że Polacy są tacy właśnie jak Kaczyński, Ziobro, Szydło, Karczewski, Kuchciński, Macierewicz? Ma do tego prawo. Sondaże nie kłamią.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 91

Dodaj komentarz »
  1. „Lata marzyliśmy o rzeczy niemożliwej …”
    ja między innymi o tym, żeby wyniki głosowań (wyborów) NIE były oczywiste przed ich przeprowadzeniem!
    Czuje pan bluesa, panie Celiński?

  2. Rezolucja jest nieporozumieniem.

    Wszyscy, lacznie z Komisja Wenecka uważaja, że konieczne jest rozwiazanie i kompromis polityczny.
    Komisarze potwierdzili, ze rozmowy trwaja i jest szansa na wyjscia z impasu.(!)

    Z tego powodu staje sie oczywiscie dlaczego przedmiotem rezolucji jest Polska pod rzadami PiS a nie np. Wegry.
    Otoz partia Orbana zasiada w PE w wielkiej frakcji ludowej.. Która Wegier z tych powodow nie tknie a pokaze polityczna poprawnosc w wygodny sposob.

    Natomiast w Polsce rezolucja PO zdecydowanie zaszkodzi a PiS wzruszajac ramionami odpowie…:
    „Robimy dokladnie to co sugerowano.
    Rozmawiamy i szukamy rozwiazan wyjscia z impasu. O co wam chodzi?”

  3. Już w kilka miesięcy Kaczyński wystawił Polskę na pośmiewisko całej Europy. Tempo zaiste imponujące.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A więc słuchajcie dzieci. Kiedy po raz pierwszy w latach osiemdziesiątych po wielu staraniach znalazłem się w Berlinie Zachodnim okazało się, że moja polska pensja poparta wyższymi studiami wystarcza na kebaba i parę biletów autobusowych. Nigdy w życiu nie czułem się tak poniżony jak wtedy. Jeśli porozmawiacie ze swoimi dziadkami i często rodzicami to dowiecie się dlaczego jadąc nawet na konferencje naukowe brali ze sobą polską wódkę i kryształy. W jaki cudowny sposób udawało im się nie wydać z przysługującej „diety zagranicznej” ani jednej marki zachodniej, czy dolara.

  6. „Nie jest wstydem, że Kaczyński zdobył władzę.”
    Wstydem jest natomiast, że tak Polska istnieje, że tacy są Polacy, że dali się okłamać solidarnościowym oszustom i kościołowi, że jednego okupanta zamieniła na drugiego i stała się niemiecką kolonią, krajem peryferyjnym i zależnym satelicko od wojennego mocarstwa. Że zlikwidowano naukę a dorobek kultury to reklamy w telewizji i cycate celebrytki.

  7. Żaden wstyd! PO mogła sobie wybrać 2 sędziów TK na zapas i wbrew Konstytucji. Ani TK, ani UE, ani ONZ nie mają tu nic do gadania. PO wolno, innym nie.

  8. Withold
    13 kwietnia o godz. 8:58 146
    Gdybyś siedział na d..ie w domu to wstydu byś nie zaznał. Wręcz przeciwnie, miałeś okazje na sukces. Takie były powojenne realia narzucone przez wojnę Niemców i jej rezultaty. Mogło nas po jej zakończeniu równie nie być. Istniejemy z woli Stalina, w jego granicach, najlepszych w historii. A wielu w tej Polsce, z granicami Stalina czuje się wolnymi i nie marzy do powrotu z 39 roku z Berezą, sanacją, nędzą i zacofaniem. A Ty przynajmniej skończyłeś tutaj studia i wyrosłeś na człowieka.

  9. Rezolucja jest rozgrywka polityczna.

    Jest dosyc komiczne wciskanie kitu, ze partie zasiadajace w Parlamencie Europejskim sa antyeuropejskie.

    Gdyby tak było mialyby ten parliament gleboko w uwazaniu.

    Te partie maja inna wizje unii europejskiej niz eurokolchoz – również PiS , ktory w swoim programie wyraznie podkresla , że Unia jest najwazniejsze.
    ALE JAKA?

    Europejczycy też tego chca i to ostatnie dni gdy umilowane przez Pana Celinskiego frakcje sa najwiekszymi w PE

    Rezolucja to zaden wstyd to pomysl wyalienowanych upolitycznione eurokratow oderwanych od swoich spoleczenstw.

    Niedlugo rezolucja bedzie powodem do dumy dla Polski i jednym z wielu gwozdzi do trumny skostnialej i zbiurokratyzowanej unii jaka mamy dzisiaj.

  10. „Kaczyński z ferajną”
    Ja nie cierpię tego człowieka i jego otoczenia ale nazywanie tego środowiska ferajną sprowadza Pana do ich poziomu.

  11. Znakomity felieton. Trafia w samo sedno problemu, zwłaszcza fraza: „egzamin ze zrozumienia tego, czym jest Europa i jej parlament”. Chapeau bas.

  12. @jasny gwint

    Bereza, sanacja, zacofanie, nędza.
    Czy ty tego naprawdę nie widzisz na sztandarach PiS-u? Nie analizujesz ich wypowiedzi choćby o wrzuceniu Tuska do więzienia itd. itp. To właśnie wraca wielkimi krokami.
    Nie ma lepszego sposobu na nędzę niż praca niestety, niekiedy ciężka i niewdzięczna i nauka z kulturą na zacofanie, ale to musi być zawsze w otoczeniu demokracji liberalnej, abyś zawsze, w każdej sytuacji miał wolny wybór. Ci którzy chcà, żeby inni „mądrzejsi” najlepiej politycy za nich wybierali już przegrali na samym starcie.

  13. Po komentarzach widać widać ,że pragmatyzm nie jest naszą cechą narodową.Możecie sobie wyzywać od „eurokołchozu” i zależności od innych silniejszych gospodarczo państw ale to niczego nie zmieni.Wasza amnezja i chciejstwo nijak się ma do realiów i jeśli się ten eurokołchoz rozpadnie to my napewno na tym nie skorzystamy.Prosze bardzo szable w dłoń .

  14. Trafił Szanowny Gospodarz w sedno. Polacy tacy właśnie są. Zawiść, małostkowość, głupota i mitomaństwo.

    Pańskie pokolenie i środowisko wywalczyło dla wszystkich cud: wprost z azjatyckiego błota weszliśmy do wolnego świata. Właśnie z niego wychodzimy na własną prośbę i wracamy do Azji, do której prowadzi nas „umiłowany przywódca”.

  15. Dobrze,że się Andrzej Celiński pojawił na blogu bo jest ktoś, kto pokazuje jak wygląda sytuacja z punktu widzenia byłego opozycjonisty lewicowca, który patrzy z szerszego europejskiego punktu widzenia. Zawsze uważałem, że spojrzenie z szerszej perspektywy jest lepsze, bo uwzględnia problemy których jeszcze u nas nie ma, ale mogą się pojawić. Pojęcie „państwo prawa” powstało przecież w określonej sytuacji, po wystąpieniu pewnych doświadczeń w historii, których lepiej unikać. Trzeba przecież wyciągać wnioski z Rewolucji Francuskiej, powstania USA, Drugiej Wojny Światowej.

    Ja też nie pojmuję przyczyn tego stanu gdzie znaczna część obywateli popiera coś co, wydaje się, nie może prowadzić do pozytywnych skutków, jedyne wytłumaczenie to błędy w edukacji społeczno-ekonomicznej: w szkołach i mediach. Media społecznościowe na nic się tu nie zdają, gdyż obok siebie na równych prawach występują poglądy różnych ludzi o różnych motywacjach i jest ich tyle, że nie ma czasu ich analizować ani weryfikować.
    Poprawność polityczna też przyczyniła się do łagodzenia opisu postaw i uśpiła czujność. „Oni tylko tak mówią, ale nie zrobią tego – to niemożliwe”
    (w „Main Kampf” zostało napisane jawnie jaki los powinien spotkać Żydów i nikogo to nie zainteresowało).
    Zrozumienie mechanizmów demokratycznych nie jest łatwe. Najlepszym dowodem jest to, że o takim TK niewiele wiedzieliśmy, dopiero kiedy zaczął się problem zaczęliśmy ( zacząłem ) się interesować. Zacząłem czytać konstytucję, zacząłem się interesować Deklaracją Praw Człowieka i Obywatela. Ciekawe jaką część czasu i jakie miejsce zajmują te tematy w edukacji szkolnej młodych ludzi – przyszłych obywateli. Z pewnością mniej niz 2 h przeznaczane na katechezę. Myślę, że za demokrację znaczna część społeczeństwa uważa taki ustrój, gdzie rządzi wiekszość parlamentarna wybierana raz na cztery lata w wyborach (!)

    Może ta obojętność na politykę nie jest aż tak niezwykła, bo zachowujemy się podobnie kiedy zepsuje się jakieś urządzenie gospodarstwa domowego – dopuki funkcjonuje poprawnie nie interesujemy się nim, ale kiedy się zepsuje wtedy chcemy dowiedzieć się jak je naprawić, jak działa i dowiadujemy się jak bardzo jest potrzebne.

    Z drugiej strony duże poparcie dla przywódców populistycznych nie jest nieczym niezwykłym – przykładów jest wiele i historycznych i współczesnych ( wielkie poparcie ma Władimir Putin, był Berlusconi, szukuje się Donald Trump ) 🙁

  16. Kaczyński przy władzy to wstyd dla Polski i Polaków, a ja nie mam zamiaru się wstydzić.

  17. Wstyd i honor.

    Wstyd – to oczywiste: samo istnienie Polski.

    Honor… np. Obama z USA laureat Pokojowej Nagrody Nobla sam przyznał, że popełnił błąd, napadając na Libię. Wszczął wojnę, zginęli i nadal giną ludzie, horror, ale czy ktokolwiek kiedykolwiek wspomnie o sankcjach dla USA, rezolucjach, czy jakieś ONZ skarci Obamę i USA?

    Śmiech, śmiech, śmiech – tylko to zostaje, a Polskę, o, tak Polskę bić, prać, czyścić, napominać, o, tak, Polskę tak, tego pokracznego…

  18. Proponuje lewicowemu inaczej Gospodarzowi zaapelowac
    o odebranie 500 zlp na drugie i pozostale dzieci.

    Skasowac podatek bankowy.

    Obsmiac Morawieckiego z jego pomyslem polityki gospodarczej panstwa.

    Zaapelowac o zniesienie ograniczenia odpraw dla czlonkow zarzadow spolek skarbu panstwa.

    Bedzie wiadomo o co chodzi z jego wstydem.

  19. Dla mnie
    wstydem było gdy Rzeplinski, prezes TK
    wspolstworzyl ze swoim zastepca Biernatem
    ustawe czerwcowa majaca dac mozliwosc pelnej kontrolii nad Trybunalem jego partii PO.

    Okazalo sie, że ten zoobowiazany ustawowo do pelnej apolitycznosci straznik konstytucji I demokracji nawet konstytucyjnej ustawy napisac nie potrafil…

    Czego by nikt lacznie z Panem Celinskim i Centralnym Kumitetem Weneckim nie zauwazyl gdyby Polacy lacznie z mlodymi wyksztalconymi z wielkich miast nie wybrali PiS -u by zrobil z tym bajzlem porzadek.

  20. Pisobolszewię należy zwalczac wszelkimi możliwymi metodami i środkami, tak wewnątrz, jak i zagranicą – aż do jej „us…nej śmierci”!

  21. Wstyd i obciach = to fakt. Przy czym ja rozszerzam powód wstydu na całą klasę polityczną i ustrój państwa, których jedynie emanacją jest PiS. I wstyd mi jest, że bezpartyjni obywatele Polski nie mogą nic przeciwko temu zrobić będąc przez Kodeks Wyborczy całkowicie wykluczeni z procedur wyborczych ie mogąc z mocy ustawy w wyborach uczestniczyć.

    To jest najboleśniejsze. Patrzeć jak Polska kacapieje pod ciężarem prymitywnego partyjniactwa i nie mogąc jako bezpartyjny nic przeciwko temu zrobić. Własnych kandydatów na posłów nam zgłaszać nie wolno, a z koncesjonowanych partyjek dzierżących monopol wybierać nie ma co. W ogóle wybierać to dyshonor.

    Dlatego bezpartyjni obywatele muszą w pierwszej linii wywalczyć wolne, równe, powszechne wybory z prawem każdego obywatela do biernego i czynnego udziału w wyborach. Jak wywalczymy demokrację to będziemy mieć instrument by przegonić tę całą partyjną hołotę na czele z PiS-em.

    Zacznie się wolność i demokracja, skończy się wstyd i obciach.

  22. a kto Panu Celińskiemu broni pojechać, obejrzeć, powąchać? To jest myślenie niestety typowe dla znacznej części polskiej inteligencji z tego pokolenia. Członkostwo w Unii Europejskiej ludzie ci nadal traktują jako dopuszczenie do pańskiego stołu, przyjęcie do salonu, gdzie nie wypada gospodarzom przestawiać mebli. Nieustane porównywanie drugiej dekady XXI wieku z latami komuny jest podszyte taką właśnie niepewnością. Gdzieś podskórnie czai się – wierzę że szczere, i dlatego próbuję zrozumieć – przekonanie, że mogą jeszcze wrócić kartki na mięso. Jest to przekonanie z gruntu mylne (do tej pory gospodarka pchała Polaków na ulicę, a nie ideologia, i niestety gdyby nie kolejki po papier toaletowy, komuna by nie upadła tak szybko, vide wariant chiński). W owym myśleniu o relacji Polski do innych krajów i organizacji międzynarodowych nie ma także krzty oryginalności, swojej propozycji. Pan Celiński zapomina, że to nie Unia ma przed nami nieść oświaty kaganek, ale że to także na nas spoczywa odpowiedzialność za jej kształt. Wreszcie nie ma czegoś takiego jak „wstyd” w stosunkach międzynarodowych. Dobrze to ujmuje brytyjska maksyma: Anglia nie ma przyjaciół ani wrogów. Ma jedynie swoje interesy. O nich, a nie o kompleksach, powinniśmy dyskutować.

  23. Ano jak byliście głupi i byliście głusi a jeszcze jesteście do tego i ślepi no to macie…

    http://m.krytykapolityczna.pl/felietony/20160412/byliscie-glupi-byliscie-glusi-jestescie-slepi

  24. Jeszcze kilka miesięcy temu Obecny na blogu pan @Andrzej Falicz zachwalał Andrzeja Dudę m.in z powodu znajomości języków obcych .W rzeczywistości ta znajomość zaowocowała posadzeniem przy okrągłym stole (ONZ ) i korytarzowymi rozmowami z Obamą .Tak miało być . ?
    Słusznie pisze wyżej @Jasny Gwint iż granice (nad Bałtykiem i Odrą ) zostały podarowane Polsce przez Stalina a nie Wywalczone . Niezdolni do militarnego zwycięstwa współcześni Polacy ( ostatnio PiS ) tworzą mity , piszą nową nieprawdziwa historie, a z Burdelu organizacyjnego z lotu w do Smoleńska (współwinny na Wawelu) zakładają początek NOWY POCZĄTEK . To są tragikomiczni ludzie .

  25. „Nie jest wstydem, że Kaczyński zdobył władzę”.
    Właśnie to jest wstydem.
    Zdobył głosami oszukanych przez „liberałów” oraz zaczadzonych religią smoleńską.
    Oszukanych rozumiem,zaczadzonych rozumem nie pojmiesz a użycie wobec nich pojęcia „sort najniższy” wtrąca do piekła kaczyzmu.

    Wstyd wynika z rozdętej do absurdu mitologii „niepodległości” zdobytej własnoręcznie przez „zdobywców” wraz z zaciekłą rywalizacją,po trupach, o miano „zdobywców”.
    Przy jednoczesnym upodleniu PRL.Bez upodlenia mit jest nie jest wystarczająco silny.
    Mit zaprzecza ,że tzw „niepodległośc” to wynik kolejnego przełomu geopolitycznego.
    Tak jak po „Wielkiej Wojnie” ,tak jak po „Drugiej Wojnie” i tak jak „Zimnej Wojnie”.

    Mitologia jest niezbędna by władac.Władanie ponad wszystko z wyłącznym dostępem do konfitur.
    Zupełnie jest dla mnie nieistotne ,która kolejno grupa „zdobywców” ,mniej lub więcej patologiczna, jest aktualnie przy władzy.
    „Mane,takel,fares”

  26. Zadziwiaja mnie Polacy ,ktorzy nie rozumieja , ze Kaczynski wypowiedzial im wojne!

  27. @grzerysz

    To nie jest dobra analiza, choć oczywiście jest tu wiele racji. Podstawowy błąd PO – to zaniechanie, buta i inercja. Inercja i upieranie się przy programie, który zirytował wyborców. A to konsekwencja z kolei złej diagnozy społecznej

  28. Bo polacy w dużej części tacy właśnie są.

    Co do nacjonalistów proputinowskich: pecunia non olet.

  29. Trochę do Gospodarza blogu i trochę do dyskutantów: a ja,niczym Kassandra,powtarzam z uporem maniaka,że PiS wiedzie Polskę do zguby. Wiedzie Polskę do zguby, bo rozwala UE. Rozwalenie UE, to powrót do czasów,gdy Beck głosił, że nie oddamy guzika z polskiego munduru. To powrót do hegemonistycznych Niemiec i Rosji i do osamotnionej Polski. Dużo tu było o wstydzie.Tak, jest mi wstyd za tych dyskutantów, którzy nie rozumieją,że ta Unia Europejska, przy wszystkich jej wadach, jest gwarantem bezpieczeństwa Polski. Wstyd mi za Falicza. Faliczu,to co ty piszesz, że sprawcą demolki w Polsce jest pan Rzepliński i PO, to czysta granda. Tak samo mówił Hitler, gdy Polskę obarczał odpowiedzialnością za II woję swiatową, no bo Polska nie oddała mu korytarza.Tak samo mówił Stalin,gdy „wyzwalał masy pracujące od wyzysku polskich krwiopijców burżujów” zajmując część Polski. PO i Rzepliński popełnili poważne i głupie błędy,ale to nie oznacza, że PiSowi wolno wszystko.Jesteś człowiekiem wykształconym i tego nie rozumiesz? Wstyd mnie za ludzi, jak to napisał Autor bloga,których pesel zaczyna się od cyfry niższej, niż 6,że nie rozumieją, co znaczy państwo samotne wobec potęgi Rosji i Niemiec. Powtarzam: Polski nie stać na szaleństwo opuszczenia UE. Nawet najgorsza UE z jej biurokracją, jest o niebo dla Polski lepsza, niż brak tej UE. Przystąpienie do UE było równoznaczne ze zrzeczeniem się części suwerenności po to, żeby ustanowić gremia, które będą działały w interesie wszystkich.Czasem jest to uciążliwe dla jakiegoś kraju,ale zasada, że „moja chata z kraja” jest zgubnym egoizmem; Polska akurat na wejściu do UE tylko zyskała, bo weszła do wytęsknionej cywilizacji i gdy czytam te brednie, że nie będzie nam tu jakiś Szwab, czy żabojad mówił, co mam robić, to znaczy, że niczego się nie nauczyliśmy. Oczywiście nie musimy mieć kompleksów, mamy prawo widzieć błędy w strukturach UE,ale rozwalać ten twór może tylko -z punktu widzenia interesów Polski – głupiec.

  30. @Kalina
    13 kwietnia o godz. 16:26 172

    „Podstawowy błąd PO – to zaniechanie, buta i inercja. Inercja i upieranie się przy programie, który zirytował wyborców”.

    Ja to widzę znacznie ostrzej. Buta i inercja oczywiście tak, ale ta partia po prostu się zdegenerowała.

    Zacytuję może drobny fragment z niedawnego wywiadu Naszego Gospodarza:

    „Platforma była nijaką, typowo polską partią nomadów. Taką mazowiecką, z Kongresówki, z zaboru rosyjskiego. Partią od braku większych ambicji, od kunktatorstwa, od chłopskiej pazerności. Partią ludzi zachwyconych sobą, swoim awansem, niezdających sobie nawet sprawy z ograniczeń włas­nych horyzontów. Im się wszystko należało. Nomenklatura głuptaków…”

  31. @Kalina
    Największym „błędem” PO jest to, że podobnie jak inne „partie” nie jest normalną partią tylko jest kreaturą medialną pozbawioną reprezentatywności, legitymizacji, obywateli, a co za tym idzie również programów i kompetencji. Tak jak PiS i PO i Nowoczesna i Kukiz nie mogą mieć żadnych programów, bo nie mają ludzi, którzy takie programy mogliby napisać, wprowadzić i ich wdrożenie kontrolować. Takie programy mogą tworzyć tylko partie obywatelskie i powszechne mające w swoich szeregach setki tysięcy aktywnych i kompetentnych obywateli w każdej gminie, w każdej wsi, w każdym powiecie, w każdym wieżowcu lub ulicy. Jak w Niemczech, gdzie do dwóch głównych partii należy 1,2 mln obywateli.

    W Polsce te kreatury medialne udające partie mogą mieć co najwyżej zbiory wyświechtanych sloganów zamiast programów i być co najwyżej punktem telewizyjnego programu. Wyłączysz telewizor lub przełączysz program, to tych kreatur nie ma. I „wojny polsko-polskiej” tyż nie ma.

    To jest główny „błąd” wszystkich tak zwanych „partii politycznych”. Są to tylko medialne wydmuszki z paroma medialnymi pajacami i skorumpowanymi łajdakami, ale bez programów i ludzi. Jedynym odstępstwem od tej reguły jest PSL, który jako tako ma cechy i zasługuję na miano partii politycznej. Ale ten ewenement też się nie rozwinął w III RP tylko został przejęty chłopską tradycją z poprzednich epok. Chociaż też prędzej czy później zniknie. Bo Polska nie jest demokracją i nie potrzebuje ani obywateli, ani normalnych partii politycznych. To jest dyktatura medialnych kreatur partyjnych.

  32. Wpis p. Celińskiego nie nastraja optymistycznie, ale dopiero załamujące są komentarze (przynajmniej te pierwsze przez które przebrnąłem, dalej nie byłem w stanie). Jesteśmy jednak wyjątkowo durnym narodem.

  33. abchaz
    13 kwietnia o godz. 15:25 170
    „Nie jest wstydem, że Kaczyński zdobył władzę”.
    Właśnie to jest wstydem.
    Zdobył głosami oszukanych przez „liberałów” oraz zaczadzonych religią smoleńską.
    Oszukanych rozumiem,zaczadzonych rozumem nie pojmiesz a użycie wobec nich pojęcia „sort najniższy” wtrąca do piekła kaczyzmu.
    Wstyd wynika z rozdętej do absurdu mitologii „niepodległości” zdobytej własnoręcznie przez „zdobywców” wraz z zaciekłą rywalizacją,po trupach, o miano „zdobywców”.
    Przy jednoczesnym upodleniu PRL.Bez upodlenia mit jest nie jest wystarczająco silny.
    Mit zaprzecza ,że tzw „niepodległośc” to wynik kolejnego przełomu geopolitycznego.
    Tak jak po „Wielkiej Wojnie” ,tak jak po „Drugiej Wojnie” i tak jak „Zimnej Wojnie”.
    Mitologia jest niezbędna by władac.Władanie ponad wszystko z wyłącznym dostępem do konfitur.
    Zupełnie jest dla mnie nieistotne ,która kolejno grupa „zdobywców” ,mniej lub więcej patologiczna, jest aktualnie przy władzy.
    „Mane,takel,fares”

  34. .

    —A Bridge Too Far—

    .

    W krytycznych momentach historii
    Zbig Brzeziński dawał głos roztropny
    a wyważony, wielu go słuchało i słucha
    do dziś dał początek cenionej dynastii
    w US

    Co do tzw. Europy Środkowej moim
    zdaniem dał plamę, pomylił się, term
    „Central Europe” to jego pomysł,
    miało to finezyjnie odróżnić parę krajów
    w regionie od Europy Wschodniej

    Concept „Europy Środka” poza regionem
    nigdy nie został kupiony, Europy są dwie,
    NYT, FT, WSJ, The Economist i parę innych
    liczących sie pisadeł rozróżnia tą zachodnią
    i tą wschodnią, tej centralnej nigdy nie było i nima

    Diś zręcznie z wspaniałym wyczuciem historical
    timing Pan Jarek K. ten pet project Zbiga
    Brzezińskiego demoluje ostentacyjnie, mit
    o wspólnocie cywilizacyjnej krajów i narodów
    post Charlemagne został

    .

    zaszlachtowany nad VISTULĄ

    .

    ~

  35. O jeden most za daleko…Charlemagne zdemolowany.
    Zamiar jest b.ambitny.
    Demolka także mitu Jagiellońskiego.
    Pozostaje Przodek pełniący,niegdyś funkcję/pozycję
    Naczelnika Ekspedycji Towarowej na stacji Brześc./
    Nynie BRIEST.

    zdemolowany

  36. @snakeinweb

    Trochę ponad milion członków CDU-CSU w przeszło 80-milionowym kraju uważa Pan za sukces i stan do naśladowania? Obawiam się, ze ludzie nigdzie nie chcą być członkami partii, ale chcą jedynie, aby te partie rządziły zgodnie z ich interesem. Czlonkowie partii zas na całym swiecie, to cwaniaki i karierowicze i taka wybrali droge kariery i awansu społecznego. Nie ma się co na nich obrazać z tego tytułu. Problem naszych politykow jest tylko taki, ze ich poziom elementarnej odpowiedzialności związanej z ich obowiazkami jest zerowy, a więc i praca w interesie kraju i naszym osobistym jest taka niedostateczna. A tak się dzieje, bo ich wyborcy, czyli społeczeństwo, maja zerowy instynkt obywatelski. Cokolwiek by Pan złego napisał o polskich partiach, a ja bym się z tym zgodzila – kto kazał tym rzeszom wymóżdżonych, egoistycznych i nieodpowiedzialnych głupków głosować na Kukiza i na PiS? Żeby pokazać czerwona kartke PO? Na złość babci odmrozili sobie uszy? Niestety, ale my mamy odmrożone uszy…No i nie mogę się nadziwić, ze obdarza Pan zaufaniem partie tak zdemoralizowaną pozbawioną wszelkiego instynktu państwowego, odpowiedzialności i zwyczajnej uczciwości, jak PSL.

  37. W czasie moich studiów można było kupić w sklepach spożywczych serek topiony, herbatę popularną i ocet. Rynek w Toruniu kojarzy mi się z zakręcaną kolejką po papier toaletowy.
    Czy tego chcemy?

  38. Dlaczego PiS miałby się przejmować, że Unia „wzywa” i „wyraża zaniepokojenie”, jeśli ta sama Unia daje mu miliardy na przebudowę Polski w kraj totalitarno-wyznaniowy i nie ma żadnych możliwości prawnych, aby cofnąć dotacje? Taka Unia znaczy dla PiSu tyle, co ratlerek szczekający na karawanę. Dostarcza tylko argumentów przeciwko Platformie, którą PiS może teraz jeszcze głośniej wyzywać od kapusiów i zdrajców.

  39. Andrzej Falicz
    13 kwietnia o godz. 12:14 163
    Nie wydawaj wyroków jak g. wiesz na temat.
    To że projekt ustawy PO o TK był konsultowany przez TK nie oznacza, że TK czy Rzepliński ten projekt pisali.

    W grudniu 2010r następuje rozpoczęcie prac nad przygotowaniem projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, przy udziale sędziów konstytucyjnych w stanie spoczynku pod przewodnictwem Prezesa TK oraz w kontakcie z Kancelarią Prezydenta RP
    Tu masz kalendarium sprawy
    ,http://demagog.org.pl/wypowiedzi/spor-o-tk-os-czasu/
    12 maja 2015 Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym zostaje zgłoszona i przegłosowana poprawka dodająca art. 135a, umożliwiający wybór pięciu sędziów TK przez Sejm VII kadencji.
    27 maja 2015 Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym została uchwalona przez sejm a poprawki Senatu przyjęto 25 czerwca 2015r.
    stąd ta data 25 czerwca.
    Właśnie ta poprawka była kluczowa dla sprawy i dzięki niej
    8 października poprzedni Sejm – przy sprzeciwie PiS – wybrał pięciu nowych sędziów TK. na podstawie tej uchwały. Trzej sędziowie zostali wybrani w miejsce tych, których kadencja wygasała 6 listopada, czyli w trakcie kadencji poprzedniego Sejmu; dwaj pozostali – w miejsce sędziów, których kadencja wygasa 2 i 8 grudnia, czyli w trakcie kadencji obecnego Sejmu.
    23 października posłowie PiS zaskarżyli ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, ale 10 listopada wycofali swój wniosek, bo zdecydowali się na nowelizację ustawy. Nie dziwi cię dlaczego? ( informuję cię – dlatego że wpadli na pomysł wykorzystania tej ustawy by zgłosić swoich 5 sędziów nagłaśniając że poprzedni wybór był nieważny bo naruszał konstytucję – bali się że ich nowe ustawy dotyczące wyboru będą blokowane jest – kierowane do TK)
    Wniosek do TK ponowili posłowie PO i PSL. (właśnie po to by uniemożliwić PiS wykorzystanie tej ustawy w opisany powyżej sposób)
    PiS powonień poczekać na wyrok TK dotyczący ustawy. Jak wiadomo tego nie zrobił arbitralnie oceniając swymi ekspertami że wybór PO był nieważny i wybrał swoich 5 sędziów na podstawie ustawy (tej w oparciu o którą PO dokonało swego wyboru)
    Może zrozumiałeś teraz jak to było i dlaczego komisja wiedeńska nie mogła wydać innego wyroku jaki wydała.
    Nie wiem czego spodziewał się Waszczykowski kierując sprawę do tej komisji

  40. Trybunał Konstytucyjny to jest kwiatek do siermiężnego kożucha „dobrej zmiany”. Dramatem jest „teatr smoleński” i sprowadzenie do Polski okupacyjnych wojsk , które bedą strzegły obcych banków i ich interesów w Polsce.
    Czy Polskę nie stać na suwerenność ?
    Dramat braku polskich elit politycznych dopiero teraz ukazuje sie opinii publicznej z tej tragicznej strony. Kolejny raz wyborcy tak zwanego „centrum” zostali wystawieni do wiatru przez oszołomów – kombatantów styropianowych.

  41. Pisze wyraznie prezes TK Rzeplinski wspoltworzyl niekonstytucyjna ustawe bedaca zamachem PO na konstytucje i Trybunal.

    Konsultowanie było widać owocne skoro ustawa miala taka a nie inna osteczna forme.

    Gdzie była Komisja Wenecka i KOD?
    Gdyby PiS nie wygral to bylaby norma
    „apolitycznego Trybunalu”.

  42. Wypowiedź Beaty Szydło, że cytuje: „Podkreślam, że polska demokracja ma się świetnie. Rząd nie zabrania wolności słowa, policja nie strzela do protestujących” w mojej ocenie nadaje się raczej do rubryki Kuby Wojewódzkiego w Polityce. Tym bardziej, że demokracja w rozumieniu art. 2 konstytucji RP nigdy w Polsce nie miała się świetnie. W Polsce, bowiem obywatele mieli i mają bardzo słabą pozycję prawną. W sprawach indywidualnych osób fizycznych z reguły funkcjonuje w sposób karykaturalnie biurokratyczny adwokatura i samorząd zawodowy radców prawnych . Im obywatel, osoba fizyczna jest mniej zasobny finansowo tym bardziej nie może w tych warunkach dochodzić swoich słusznych interesów i praw. A organy administracji publicznej i sądy działają w gruncie rzeczy tylko arbitralnie. Bardzo wiele orzeczeń i decyzji jest dowolnych, a zachowanie się nie tylko urzędników ale i sędziów wobec obywateli jest nierzadko skandaliczne w wymiarze etycznym jak i nadużywania władzy. Art. 231 KK jest używany marginalnie do piętnowania i eliminowania nadużyć władzy przez funkcjonariuszy publicznych. Co ciekawe zazwyczaj art. 231 KK jest wykorzystywany do karania żołnierzy. W wyniku głębokiego zachwiania równości wobec prawa ugrupowania takie jak PiS i bardziej radykalne mogą obficie czerpać z frustracji i niemocy obywateli wielki i trwały kapitał polityczny. Próby ekonomicznego karania obywateli, którzy są sfrustrowani własną bezradnością i niemocą będą w przyszłości kontr-produktywne, gdyż tylko powiększą ich poziom frustracji. Dużą winę za to ponosi sama UE, która w zasadzie operuje jedynie legislacją, mającą na celu danie równego statusu obywatelom i podmiotom prawnym z jednych państw członkowskich UE w innych. W państwach jednak UE, które nie mają ugruntowanego systemu sprawiedliwości społecznej i nie przestrzegały nigdy w praktyce zasad legalności, legislacja UE wzmacnia jednak faktycznie pozycję prawną zagranicznych podmiotów wobec instytucji krajowych i pośrednio osłabia pozycję prawną krajowych osób fizycznych i prawnych. Ten system nierównowagi nie może być równoważony jedynie na poziomie dbania przez UE o niezależność poszczególnych organów władzy publicznej w ramach trójpodziału władzy ze szczególnym uwzględnieniem władzy sądowniczej. Dbanie o zdrowie nowych państw UE wymaga podejścia holistycznego. Wzmacnianie władzy sądowniczej i obrona korporacji prawniczych, a osłabianie innych władz może przynieść ten skutek, że polski wymiar sprawiedliwości pozostanie taki jaki jest. A obecny poziom ochrony prawnej udzielanej krajowym osobom fizycznym i prawnym, oraz jakość kontroli innych władz przez władzę sądowniczą w gruncie rzeczy uniemożliwia modernizację Polski i stawia Polskę i Polaków na z góry przegranej pozycji cywilizacyjnej.

  43. @ Kalina

    Pomieszały się Tobie porządki. Statystyczne i etyczne.

    W Niemczech 1 obywatel na około 40 wyborców należy do partii politycznej. Nie jest to najwyższy stopień nasycenia, w wielu krajach jest on dużo wyższy, ale jest niejako w normie państw demokratycznych. Ta norma dzisiaj to 1 obywatel na 20-50 wyborców. Więc to nie sukces lecz norma w normalnych państwach demokratycznych gdzie są otwarte systemy wyborcze i otwarte, masowe, obywatelskie partie polityczne.

    Dwa. Jeśli twierdzisz, że „Czlonkowie partii zas na całym swiecie, to cwaniaki i karierowicze i taka wybrali droge kariery i awansu społecznego.” to kompletnie nie rozumiem dlaczego na takie partie głosujesz i jeszcze namawiasz do tego innych. Dla mnie jest pewne, że jeśli wszystkie partie są takie i to ma być normą, to ja nigdy w życiu nie zagłosuję na żadną partię. Nie będę oddawał głosu na złodziei i bandziorów.

    Dramatem Polski jest to, że Twoje pojęcie o partiach i brak jakichkolwiek ambicji nie jest odosobnione, lecz raczej powszechne. Jeśli się przyjmie normę, że polityką mogą się zajmować tylko najgorsze szumowiny i męty społeczne, to myślę, że PiS jest partią najwłaściwszą na rządzenie w Polsce. Nie rozumiem dlaczego PiS krytykujesz i na PiS nie głosujesz.

    Ale proszę beze mnie. Ja na żadną partię w Polsce nie zagłosuję, bp akurat w Polsce się zgadza, że każda partia to najgorsze męty i szumowiny, które nie mają większych szans w wolnych wyborach na utrzymanie się przy życiu. Dlatego tak solidarnie dbają, by wolnych wyborów w Polsce nie było, takich z wolnym udziałem ludzi bezpartyjnych. To dla tych wyalienowanych karłowatych mafii byłby wyrok śmierci.

  44. @Bamse
    13 kwietnia o godz. 20:13 184

    „W czasie moich studiów można było kupić w sklepach spożywczych serek topiony, herbatę popularną i ocet. Rynek w Toruniu kojarzy mi się z zakręcaną kolejką po papier toaletowy”.

    To pewna przesada ale generalnie tak było. Jednak w tym samym czasie np. kultura kwitła. W kinach był doskonały repertuar z kompletem ambitnych filmów kinematografii światowej, prężnie działał ruch Dyskusyjnych Klubów Filmowych, w teatrach było mnóstwo świetnych sztuk reżyserowanych przez wybitnych twórców (Kantor, Grotowski, Szajna, Axer, Swinarski, Jarocki, Grzegorzewski, Wajda), program telewizyjny to było mistrzostwo świata (przypomnijmy sobie niezapomniany Kabaret Starszych Panów czy tez Teatr Telewizji oraz arcydzieła światowej kinematografii w stałym obiegu), wydawano mnóstwo dobrej literatury w ogromnych nakładach. Czasopisma – pomimo istnienia cenzury – stały na doskonałym poziomie. A ludzie to czytali i oglądali.
    Tadeusz Konwicki w jakimś wywiadzie-rzece kilka lat przed śmiercią stwierdził, że gdyby nie PRL to nie nakręciłby żadnego ze swoich filmów – nie dostałby na takie ambitne rzeczy finansowania. Chyba wielu swoich filmów nie nakręciliby też Has, Munk, Kawalerowicz, Wajda, Zanussi…

  45. @ snakeinweb

    Polityka nie jest dla grzecznych panienek i to chyba oczywista oczywistość. A ze politycy mają motywacje osobiste do swojej pracy, nie znaczy to bynajmniej, ze sa zaraz szumowinami i metami. Premier Cameron chyba taki nie jest, a tez okazało się, ze ma różne rzeczy za uszami. Podobne do pańskiego przekonanie o konieczności niepokalanego stanu moralnego polityków zaowocowało zalewem hejtu pod adresem najinteligentniejszych polskich politykow, za jakich uważałam Sikorskiego i Sienkiewicza, tylko dlatego, że zjedli ośmiorniczki (ja, emerytka, tez sobie czasem „kaze”:)), mówili brzydkie wyrazy, ale tez oczywiste oczywistości. Świat jest chyba nieco inny, a skoro ja nie zamierzam być działaczem partyjnym, ktoś za mnie musi zrobić brudna robotę. Problem, powtarzam, jest ten, ze gros polskich polityków nie siega Cameronowi klasą do pięt, jeśli nawet nie trzyma pieniędzy w rajach podatkowych.

  46. Andrzej Falicz
    13 kwietnia o godz. 22:35 189
    Ty masz wyższe wykształcenie i nie potrafisz logicznie myśleć – nie kompromituj się takim wpisem.
    Jakbyś chciał poszukać w necie to byś z łatwością wyczytał, że poprawka z 25 czerwca nie była konsultowana z TK, i tylko ona była niekonstytucyjna. Oprócz tej poprawki wszytko było zgodne z konstytucją . Piszesz więc celowo nieprawdę cytuję „Pisze wyraznie prezes TK Rzeplinski wspoltworzyl niekonstytucyjna ustawe bedaca zamachem PO na konstytucje i Trybunal.”
    TK konsultuje wtedy, gdy ktoś o te konsultację poprosi (po to jest)
    PO 25 czerwca przepchnęło przez sejm poprawkę niekonstytucyjna której nie poddało konsultacji z TK.
    Ciekawe, że poprawka nie została po uchwaleniu skierowana przez PiS do TK natychmiast po jej uchwaleniu. PiS kieruje ja do TK dopiero po dwóch tygodniach od wybrania 5 sędziów przez PO!.
    Czy tam są takie jełopy,i że nie zauważyli niezgodności konstytucyjnej tej poprawki (cztery miesiące upłynęło od daty uchwalenia). Nawet wybór5 sędziów przez PO nie spowodował reakcji.
    Może faktycznie są tam takie jełopy , ale podejrzewam że im to przedtem nie przeszkadzało bo nie spodziewali się że uzyskają swego prezydenta i wygrają wybory tak by samodzielnie rządzić.
    Jak ty mnie przypominasz tych wiodących posłów z PiS , oni też cały czas kłamią i przekręcają fakty.

  47. @ Kalina,

    „Podobne do pańskiego przekonanie o konieczności niepokalanego stanu moralnego polityków zaowocowało zalewem hejtu pod adresem najinteligentniejszych polskich politykow, za jakich uważałam Sikorskiego i Sienkiewicza, tylko dlatego, że zjedli ośmiorniczki”

    Uwazam ze Pani sie myli. Nie bardzo wiem jak byo z Sienkiewiczem ale Sikorski, jak wielu politykow, padl ofiara wlanej gry politycznej. Bedac ministrem w rzadzie, swymi oficjalnymi wypowiedziami firmuje polityke rzadu i w pewnym sensiu musi sie z nia zgadzac – tego chyba wymaga rowniez szacunek wobec samego siebie. Okazalo sie, ze prywatne poglady Sikorskiego sa w niezgodzie z tym, co glosi jako minister. W kazdym sensownie zarzadzanym kraju premier/kanclerz/prezydent poprosilby takiego delikwenta o zrezygnowanie ze stanowiska ze skutkeim natychmiastowym. Teoretycznie kazdy moze mowic co mu slina na jezyk przyniesie, nie kazdemu jednak wolno.

    Co do dykutowanej sytuacji. Mialem okazje byc w Polsce zaraz po tym jak znany byl wynik wyborow. Ciekawym szczegolem byl w mediach, popierajacych przez lata Platforme Obywatelska wylew krytycznych analiz, dlaczego PO ponioslo powazna porazke. Wiele z tych przyczyn bylo dosyc dobrze zdiagnzowanch, jednak nasuwa sie pytanie, gdzie byli publicysci i media teraz tak krytyczne gdy PO bylo u wladzy , gdy wlasnie wtedy byl czas na krytyke by rzadzacej partii uswiadomic popelniane bledy – sprawa Sikorskiego moze byc jednym z takich jaskrawych przykladow.

    Jeszcze jedna istotna sprawa, ktorej jakos nikt z publicystow nie wspomina. Kiedy ktos napisal w stylu ( moze to byla Toranska????), ze bracia Kaczynscy sa jedynymi politykami z prawdziwego zdarzenia. Obecnie mamy jednego z braci ale nic nie zmienia owej oceny. Powiem wiecej jest jedynym politykiem z bardzo konkretna wizja polityczna, potrafiacym planowac dlugoterminowo i bezwzglednie dazacym do realizcji politycznych celow, jednoczesnie na tyle elastycznym by dostosowac sie do wymogow chwili. Inaczej mowiac jest powaznym i „niebezpiecznym” przeciwnikiem politycznym. Mozna zapytac czy wyciagnieto powazne wnioski z poprzedniej wygranej PiS, gdy, tak jak dzisiaj wygrali zarowno wybory prezydenckie jak i parlamentarne, pokazujac, ze wbrew przepowiedniom i „powszechnej” opinii nalezy walczyc do ostatniej minuty. Po wygranej PO zaczela sie akcja „propagandowa” ktora polegala na lekcewazeniu przeciwnika, na straszeniu nim ( co ma efekt ograniczony w czasie) i opisywaniu obozu PiS jako surrealistycznej ciekawostki polityczno -spolecznej, bedacej na wymarciu. Problem w tym, ze produkujacy te przesmiewcze teorie sami uwierzyli we wlasna propagande. Stad wzielo sie przekonanie, ze „PO nie ma z kim przegrac” lub „Dude wystawiono bez wiary w zwyciestwo”. Przede wszystkim zapomniano, ze w demokratycznych wyborach nadchodzi moment kiedy sie przegrywa. W sprawie zas prezydenta Dudy, mam dokladnie odmienne zdanie. Moze sam Kaczynski, moze ktos z jego otoczenia mial genialny pomysl na wystaiwenie na przeciw prezydenta „wyciagnietego z szafy z naftalina”, kogos, kto medialnie byl akurat na przeciwleglym biegunie. I mleko sie rozlalo a „szkaradny placz i skargi” w niczym nie pomoga. Zycie, tym bardziej zycie polityczne nie jest ani piekne ani sprawiedliwe – warto o tym pamietac. I pytanie na koniec, gdzie jest parlamentarna opozycja i czy ma jakis plan dzialania na forum politycznym- parlamentarnym? Demonstracjami na ulicy niczego sie nie ugra – poza rewolucja i przelewem krwi.

    Pozdrawiam

  48. Rzeplinski sam zadeklarowal, ze poniewaz bral aktywny udzial w procedowaniu ustawy czerwcowej wycofal sie ( I to zrobil…) z oceniania jej konstytucyjnosci.

    Skrajna glupota jest wciskanie kitu, że Rzeplinski bedacy w stalym kontakcie z politykami platformy nie mial nic wspolnego z platformianym zamachem na konstytucje procedujac te ustawe.

    Myslal, ze sie uda.
    Jakoś skowytu protestu wtedy nie bylo.

  49. Fobia do partii politycznych i partyjnych negatywnie identyfikuje komentatora. Kto ma szacunek dla demokracji i rządów prawa będzie szanować partie i polityków, także tych z obozu przeciwników. Kto nie ma zazwyczaj tylko wypowie zdanie typu polityka to k….wa. A taki pogląd to jest głupota i przy tym banał. Ja widzę problem w braku równowagi prawnej i samowoli. PiS dzisiejszy nie istniałby bez wczorajszej PO i przedwczorajszej SLD, a zachowanie tych partii nie istniałoby bez swoistego nihilizmu prawnego samych obywateli RP z których rządzący wysnuwali dotąd jeden wniosek: a ja ci pokarze jeśli chcesz gardzić prawem obywatelu, kto ma władzę! Wniosek ten był błędny, gdyż bezprawiem, oraz idącej za tym zwykłej głupoty obywateli, co do zasady, nie zwalcza się postawą władzy braku poszanowania dla prawa, a przecież do tego jeszcze można dodać brak odpowiedzialności i pasożytnictwo wielu z członków elity społecznej. No, i mamy, to co mamy.

  50. Problemem jest, że istnieja również profesorowie prawa ba nawet byli wybitni sedziowie TK uwazajacy, ze PiS ma racje nie publikujac opinii sedziow.

    I teraz jak bez kompromisu politycznego ustalic, ktorzy prawnicy sa sluszniejsi.

    A opozycja tego kompromisu nie chce bo by chetnie na zlosc PiS
    „wytrula cala stadnine w Janowie gdyby mogla.”

  51. Andrzej Falicz
    14 kwietnia o godz. 11:32 196
    Nie pis z nieprawdy – w czerwcu jedynie sejm zaakceptował poprawkę PO do Ustawy o TK. Rzepliński mówił, że aktywnie współpracował przy ustawie ( a nie poprawce ) i zupełnie zrozumiałe, że wycofał się z oceniania ustawy nad którą współpracował.
    Twoje domyślanie się że poprawka jest jego autorstwa, jest jedynie twym domniemaniem nie poparte niczym.

  52. głos zwykły
    14 kwietnia o godz. 12:09 197
    Nie masz racji. PiS to partia J.Kaczyńskiego która jest kontynuacją jego PC (tu problemy z finansami zmusiły gp do triku i zmiany nazwy partii – ludzie przeszli)
    PC powstała w czasie gdy PO jeszcze nie było.
    Poczytaj wywiad Torańskiej z J.K zobacz jak go oceniała i jak ta ocena jest zgodna z tym co się dzieje. Poczytaj co ten gość sam tam powiedział.
    Inną sprawą jest, że działania poprzednich partii takie jakie były ułatwiły dojście do władzy J. Kaczyńskiemu. Gdyby działały moralnie Kaczyński do władzy by nie miał prawa dojść.
    Właśnie niezadowolenie z poprzednich rządów pchnęło wielu w kierunku poparcia tego kłamcy i oszusta politycznego.
    I tu w pewnym sensie masz racje gdyby nie SLD,ZChN, PSL, AWS, UW, LPR, SO, PO – PiS (PC) do władzy by nie doszło

  53. Taaa
    „Rzeplinski nic nie mial do poprawki(ladne slowo…) ustawy czerwcowej”

    Rzeplinski w ogole probowal ukryc na poczatku, że byl platformianym konsultantem szykujacym zamach na konstytucje.
    Wiele zrodel podaje, że on ja dla PO po prostu napisał.
    Co jest dosyc oczywiste skoro był czlowiekiem platformy w TK.
    Platforma usilnie go lansowala i pronowala go upchac a to rzecznika praw obywatelskich a to do na sedziego TK za czasow pierwszych rzadow PiS.
    To wierny funkcjonariusz.
    Dopiero wyrok Najwyzszego Sadu Administracyjnego zmusil go do ujawnienia faktu pisano ustawy, ktora miał zamiar oceniac jako „apolityczny”straznik konstytucji…

  54. Rafał Woś, niezmiernie cenny „nabytek” POLITYKI pisze:

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1655612,1,dobra-zmiana-w-gospodarce-ile-lewicy-w-prawicy.read

    Oto dwa fragmenty:

    „Miała być normalność („Ludzie przestaną udawać, że pracują, a państwo przestanie udawać, że im płaci” – obiecywał w 1989 r. Leszek Balcerowicz). A zamiast tego dostaliśmy niskie płace, rosnące dużo wolniej niż produktywność (w zdrowej gospodarce powinny za nią nadążać), plagę prekariatu i umów śmieciowych, migrację zarobkową najlepiej wykształconych, a wreszcie strukturalną słabość polskiego pracownika, który wspominając o podwyżce, słyszy, że teraz to będą obniżki. A jak mu się nie podoba, to na jego miejsce jest dziesięciu takich jak on. Tylko jeszcze tańszych”.

    „Polem, na którym PiS najbardziej przypomina dziś ugrupowanie lewicowe, jest przywracanie polityki do debaty ekonomicznej. Jeszcze do niedawna taka postawa była w Polsce (i na Zachodzie też) zbywana jako „populizm”. Ale dziś czasy są inne. Dziś żyjemy w świecie, w którym nawet MFW i Bank Światowy już dawno obaliły założenia konsensu waszyngtońskiego (liberalizuj, dereguluj, oszczędzaj), które jeszcze dekadę temu reklamowano jako jedyny przepis na dobrą gospodarkę. Dziś już tylko skrajnie nieodpowiedzialny polityk może twierdzić, że politykę ekonomiczną należy oddać w ręce rzekomo obdarzonych tajemną wiedzą „fachowców”. Akurat to PiS wyczuwa dziś dużo lepiej niż tęskniąca za jakąś anachroniczną wizją gospodarki opozycja spod znaku Ryszarda Petru i Pawła Kukiza. I to na różnych polach”.

  55. Co tu dywagować; czego można się spodziewać po religiantach?
    Że wprowadzą demokrację? Ludzie puknijcie się w to co ma na szyi Pawłowicz.
    Pokażcie choć jednego polityka, który nie słucha katabasów.

  56. @vandermerwe

    No cóż…musze stwierdzić, ze zgadzam się z Panem co do większości stwierdzeń:)) Ale to nie wyczerpuje sprawy. Na tutejszym forum bije się i o moją pożądaną wizje Polski, i o ludzi, którzy pasowaliby do tej wizji, i o metody starań o taka Polskę. To, co się dziś dzieje, jest absolutnym przeciwieństwem tego, o czym marzyłam jeszcze w PRL-u, a co miałam bardzo krótko, bo przez dwadzieścia pare lat. Rozumiem oczywiście, ze to moglo komus nie pasować, podobnie jak Sikorski, Sienkiewicz i media, które Pan skrytykował, a które zachowywały się dokładnie tak, jak zachowują się media prorządowe, które czują na karku oddech antysystemowej opozycji: widzac błędy „swojej” ekipy rządzącej, która utraciła poczucie rzeczywistości, zaklinają te rzeczywistość, aby wyluzować po klęsce. Niemniej jest w moim przekonaniu jakaś obiektywna miara, na która wszyscy, których obchodzi ten kraj, a zdobyli maturę, powinnismy przystać: dzisiejsza Polska pod rzadami niewątpliwie zdolnego, inteligentnego i skutecznego polityka, jakim jest Jarosław Kaczyński, osuwa się w niebyt i cofa do średniowiecza nie dlatego, ze jego polityka jest zła, ale dlatego właśnie, że jest dobra, scilicet skuteczna. On właśnie tego chce, to jest jego celem. A mierzwa, która mu klaszcze i go popiera, która pisze „w chołdzie” i twierdzi, ze chrzest Polski był w 996 roku, takiej Polski chce.

  57. @vandermerwe
    14 kwietnia o godz. 10:56 195

    „Co do dykutowanej sytuacji. Mialem okazje byc w Polsce zaraz po tym jak znany byl wynik wyborow. Ciekawym szczegolem byl w mediach, popierajacych przez lata Platforme Obywatelska wylew krytycznych analiz, dlaczego PO ponioslo powazna porazke. Wiele z tych przyczyn bylo dosyc dobrze zdiagnzowanch, jednak nasuwa sie pytanie, gdzie byli publicysci i media teraz tak krytyczne gdy PO bylo u wladzy , gdy wlasnie wtedy byl czas na krytyke by rzadzacej partii uswiadomic popelniane bledy – sprawa Sikorskiego moze byc jednym z takich jaskrawych przykladow”.

    Niestety, media to mamy w wolnej Polsce tragiczne. I z roku na rok jest coraz gorzej…

  58. Przyczyna upadku PO była taka, że państwo zaczęło się rozłazić po szwach. I każdy kto mieszka na stałe w Polsce już od dawna odczuwał narastający kryzys zaufania do władz. Uważam diagnozę Bartłomieja Sienkiewicza i inne jego oceny za całkiem trafne. Polskie państwo zazwyczaj istnieje teoretycznie. Nigdy nie była to jednak wina samych elit czy też władz. Po prostu Polacy są nadal zbyt nieodpowiedzialni i z tego powodu nie może tutaj funkcjonować sprawnie funkcjonujące państwo i nowoczesne społeczeństwo. Inny szczery analityk Maciej Maleńczuk stwierdzić chyba całkiem trafnie, że 80% Polaków to idioci. Moim zdaniem dotyczy to także polskich emigrantów, a procent idiotów może być nawet zaskakująco wyższy niż prognoza Maleńczuka.

  59. Andrzej Falicz
    14 kwietnia o godz. 22:06 202
    Masz jakieś materiały na to, że Rzepliński zredagował poprawkę z 25 czerwca? Jak masz to podaj. Ja takich nie znalazłem. Znalazłem natomiast, że poprawka była nie konsultowana z TK.
    PO zresztą się przyznała, że zrobiła ją po to, by przepchnąć jeszcze dwóch swoich posłów ( i oczywiście tłumaczyli się, że bali się, że nowy sejm nie zdąży wybrać nowych sędziów na zwalniane w grudniu miejsc, przeprosili za „pomyłkę”).
    Poprawka to nie ustawa , bo ta była gotowa wcześniej i była w pełni konstytucyjna.

  60. Rzeplinski był zmuszony
    ( pomimo, że probowal ukrywac fakt redagowania tej ustawy) do wycofania sie z oceny konstytucyjnosci uchwaly.

    Samo to, że prezes apolitycznej wedlug wymogow prawnych najwyzszej instytucji stojacej na strazy konstytucji wspoltworzy i redaguje uchwale na zlecenie konkretnej partii
    Jest skandalem bez precedensu.

    Trudno uwierzyc, ze jest w porzadku chwilowe… Zawieszenie roli pelnienia apolitycznego arbitra prawa…
    Rzeplinski powinien automatycznie podac sie do dymisji a nie dopiero po ujawnieniu faktow wycofywac sie chwilowo z pelnienia obowiazkow prezesa Trybunalu, za co jest placony przez podatnika.

    Z reszta jest monstrous dowodow, że Rzeplinski w dalszym ciagu konsultuje sie ze swoja partia matka co jest w swietle jego umocowania i obowiazujacego prawa nielegalne.

    Taka sytuacja jest powodem do wstydu a nie dzialania PiS bedace skutkiem upolitycznienia i niereprezentatywnosci TK.

    Obecna sytuacja z koniem trojanskim platformy, która majac ponad dwa razy mniejsze poparcie elektoratu niz partia rzadzaca sabotuje demokracje i dzialanie panstwa przez swoich ludzi w TK jest skandalem.

  61. @ Kalina,

    Moze drobne wyjasnienie. W polskich wyborach nie biore udzialu, choc mam do tego prawo – nie glosuje, gdyz mieszkajac poza Polska nie ponosze konsekwencji mojego wyboru. Glosuje u siebie, w kraju, ktory tez przeszedl historyczna transformacje. Gdybym jednak mial zamiar glosowac PiS nie bylby moim wyborem. Zrowno w Polsce jak i „tu i teraz” spolecznosci uswiadamiaja sobie, ze „nie tak mialo byc”. Dwa dziesieciolecia wykazaly jak bardzo duzy jest rozdzwiek miedzy oczekiwaniami i rzeczywistoscia. Warto jednak pamietac, ze politycy, mimo czestego odwolywania sie do moralnosci i uczciwosci, z moralnoscia i uczciwoscia, powszechnie rozumiana, sie rozmijaja. Tak jak wyczynowi sportowcy sa ludzmi niezwykle ambitnymi i dazacymi do zwyciestwa – czesto za wszelka cene. Niemniej, jak ktos napisal kiedys, demokrata i parlamentarzysta okazujemy sie w momencie przegranej. Demokrata, gdyz uznajemy przegrane wybory i oddajemy wladze, a pralamentarzysta, gdyz w trudnej sytucji po klesce wyborczej realizujemy plan skutecznej walki parlamentarnej, majac na celu odzyskanie utraconej wladzy. Niestety ten drugi warunek jest w polskiej rzeczywistosci politycznej raczej kiepsko realizowany. Pisze to z prespektywy kraju, gdzie cala opozycja zebrana razem ma 40% miejsc w parlamencie, jednak wykorzystujac wszelkie dostepne „narzedzia” prawne i polityczne jest w stanie wywrzec znaczacy wplyw na rozwoj zdarzen – „punching above one’s weight”. Inaczej mowiac, mozna, jednak trzeba miec bardzo konkretny plan dzialania – tutejsza glowna partia opozycyjna w pierwszych „wolnych” wyborach uzyskala cos kolo 1% glosow zas dzis oscyluje miedzy 20% a 30%.
    Co do mediow. Przede wszystkim winny byc niezalezne w sensie swobody oceny i wyrazania opinii. Jesli natomiast opinie i oceny podlegaja swoistej autocenzurze, to media nie spelniaja podstawowych zadan i obowiazkow. Moim zdaniem media wspierajace Platforme Obywatelska zle sie przysluzyly wlasnie samej Platformie, spoleczenstwa nie wspominajac.
    I na koniec warto sie zastanowic, skad pochodzi elektorat PiS. Pisanie, ze jest to „mierzwa” czy „glupi lud” jest ucieczka o rzetelnej analizy prowadzaca na manowce. Oponenta nigdy nie nalezy lekcewazyc i ponizac, gdyz na koniec mozemy pasc ofiara wlasnych ocen i opinii. Biorac pod uwage sytucje i wydarzenia w Polsce, jednym z obowiazkow wladzy jest jednak „wychowywanie” spoleczenstwa. Pewne zachowania i postawy nie tworza sie same, ot tak z nieba. To samo dotyczy zasad funkcjonowania panstwa i jego agend. Pierwsze wybory prezydenckie, w ktorych spora czesc elektoratu byla gotowa oddac najwyzsze stanowisko w panstwie „czlowiekowi z nikad” winna byla byc dla elit politycznych powaznym ostrzezeniem i bodzcem do dzialania „wychowawczego”. Tak sie chyba nie stalo.

    Pozdrawiam

  62. Andrzej Falicz
    16 kwietnia o godz. 2:14 209
    I to są tew fakty o które prosiłem? Śmoiesznu jesteś z tym swoim uporem

  63. I znów musze się z Panem zgodzić. Jako wieloletni „upowszechniacz wiedzy historycznej” wiem az za dobrze, i wiedziałam to już wiele lat temu, ze polska oswiata i tzw. wychowanie obywatelskie zostało polozone w ciągu ostatnego dwudziestolecia na łopatki. Niewatpliwie początki tego procesu tkwią w PRL-u, gdy nie można było mówic na lekcjach historii o wielu sprawach, niemniej rzekomo „odrodzona” szkola poza informacjami o Katyniu i kilkoma innymi, nie zrobila nic, żeby młodzi ludzie poczuli się związani z krajem i jego racja stanu, a także umieli odcyfrowywać tzw. proces historyczny i ustosunkowywać się bez zbędnych emocji do ludzkich wyborów, zwykle koniecznych. Dziś patrząc z przerażeniem na generacje, której dochowaliśmy się, czuję się tak, jakbym przez całe zycie pracowała w gwizdek. Dlaczego zresztą miałabym mieć nadzieje, ze ktoś czyta to, co piszę, skoro chyba ok. 30% naszego społeczeństwa nie bierze książki do reki, a reszta czyta badziewia kucharskie lub memuary celebrytów… A odchodząc od moich narzekań – opozycja w dzisiejszej Polsce nie może mieć wielkiego wpływu na bieg wydarzeń i nie tylko dlatego, ze stanowi mniejszość. Nie może mieć wpływu, ponieważ w sytuacji zagrozenia swego „programu” większość parlamentarna szybko uchwala nowe prawo, choćby niezgodne z Konstytucja, albo glosuje za nieobecnych posłów, co za poprzedniej ekipy groziło postawieniem w stan oskarżenia, a dziś nie grozi niczym, a nawet wynik głosowania jest uważany za wazny. Już Pan zapomniał najwyraźniej, co to sa „reguły parlamentarne” w państwie autorytarnym:)))

  64. Mój post z godz. 8:58 był oczywiście do @vandermerwe

  65. vandermerwe – całkowicie się z Tobą zgadzam. Najsmutniejsze jest jednak to iż obecnie w polityce ( nie tylko w Polsce ) dominującą pozycje zdobywają „pacynki”. Ktoś taki, jak ” Mąż stanu ” czy „Ojciec narody” ( prawdziwy – z autentycznym społecznym autorytetem ) to już postacie historyczne a jak się ktoś taki obecnie pojawi , to jest zwalczany na wszelkie sposoby jako wściekły pies.
    maciek.g – śmieszny jesteś z tym swoim domaganiem się faktów o działaniach zakulisowych, które ze swej natury są niejawne.

  66. @ Kalina,

    „Już Pan zapomniał najwyraźniej, co to sa „reguły parlamentarne” w państwie autorytarnym:)))”

    Nie, niczego nie zapomnialem. Warto jednak zauwazyc, ze nawet system autorytarny zostawia luki, umozliwiajace w miare swobodne dzialanie choc w ograniczonym zakresie.
    Sytuacja w Polsce o tyle jest normalna, ze zwycieskie ugrupowanie, wykorzystujac wiekszosc parlamentarna wprowadza w zycie swoj program – to nie jest zaden ewenement i nalezy sie do tego przywyczaic. Jest jednak nienormalna, gdyz dziala na pograniczu zgodnosci z prawem i ladem konstytucyjnym. Jesli jest tak teraz to i w przyszlosci moze sie to zdarzyc. Wobec tego powstaje pytanie, czy przypadkiem system i instytucje ktorych zadaniem jest nadzor nad wladza wykonawcza i ustawodawcza nie jest wadliwy. Elementem tej konroli moze byc nawet system wyborczy. W moim osobistym odczuciu, gdy w Polsce padlo haslo jednomandatowych okregow wyborczych pomysl zostal zasadniczo wysmiany i odrzucony tylko dlatego, ze jego proponentem byl piosenkarz o dziwnych pogladach. A wart byl glebszej dyskusji i analizy, gdyz obok wad ma rowniez istotne zalety. Calkiem zrozumialym jest, ze bedacy u wladzy nie maja ochoty naruszac systemu, ktory przejecie wladzy lub obrone zajetych stanowisk umozliwia ale to nie jest sprawa tylko i wylacznie rzadzacych ale rowniez spoleczenstwa.

    Pozdrawiam

  67. @vandermerwe
    16 kwietnia o godz. 7:11 210

    „Co do mediow. Przede wszystkim winny byc niezalezne w sensie swobody oceny i wyrazania opinii. Jesli natomiast opinie i oceny podlegaja swoistej autocenzurze, to media nie spelniaja podstawowych zadan i obowiazkow. Moim zdaniem media wspierajace Platforme Obywatelska zle sie przysluzyly wlasnie samej Platformie, spoleczenstwa nie wspominajac”.

    Zgadzając się oczywiście z tym całkowicie, ubolewam, że w Polsce nie ma już mediów wysokiej jakości.
    Kondycja dziennikarzy fatalna a i czytelników zainteresowanych poważnymi tekstami brak.
    Stąd w naszym kraju nie uświadczysz prasy na poziomie niemieckich „Süddeutsche Zeitung” czy „Die Zeit” albo amerykańskich „The New Yorker”, „The Atlantic” czy „The New York Review of Books”.
    No, ale jak nikt już w tym kraju nie czyta książek czy niby kto miałby czytać poważną prasę?

  68. @vandermerwe

    Pisze Pan:
    „system i instytucje ktorych zadaniem jest nadzor nad wladza wykonawcza i ustawodawcza… jest wadliwy. Elementem tej konroli moze byc nawet system wyborczy.”

    Przypominam, ze jedna z takich instytucji był Trybunał Konstytucyjny, który właśnie spetano oraz wyrwano mu zęby i pazury. Co do ordynacji wyborczej – z pewnością będzie zmieniona. Tyle ze w sposób taki, aby rzadząca partia władzy raz zdobytej nie musiała nigdy oddawać. Ale jeszcze wrócę do pańskiego (zrozumiałego) szacunku dla reguł parlamentarnych, wedle których ci, co wygrali wybory, dostali mandat społeczny na czas trwania kadencji, a ich przeciwnicy mogą im nakukac. Przypominam, ze NSDAP i Hitler tez doszli do władzy najzupełniej demokratycznie.

  69. @ Kalina,

    „Przypominam, ze NSDAP i Hitler tez doszli do władzy najzupełniej demokratycznie.”

    Odwoluje sie Pani do demagogicznych argumentow. Prosze spojrzec na Wielka Brytanie, kolebke europejskiej demokracji. Tam nie tylko funkcjonuje system okregow jednomandatowych, prawa ustanowione przez parlament sa konstytucyjne a rzad stworzony przez partie wygrywajaca wybory ( niekoniecznie ta, ktora zdobyla najwiecej glosow w skali kraju) wprowadza w zycie swoj program. Jesli TK mozna bylo przy pierwszej okazji „wyrwac zeby i pazury” to niestety warto sie zastanowic nad istniejacym systemem. Jako przyklad podam, ze w kraju mego zamieszkania istnieje zarowno Sad Konstytucyjny jak tez instytucje tzw. „Schedule 9” konstytucji, ktorych funkcjonowanie jak i przedstawiciele sa poza zasiegiem wladzy ustawodawczej i wykonawczej. Inaczej mowiac ani parlament ani rzad lacznie z prezydentem nie sa w stanie wplynac na czy tez zmienic zasady ich dzialania.

    Pozdrawiam

  70. @ grzerysz,

    Moje wrazenie o polskich mediach nie jest najlepsze – z gory przyznaje, ze jest w jakims sensie wyrywkowe. Jednak jakis czas temu mialem okazje rozmawiac na ten temat ze wzglednie znanym polskim publicysta, ktory w czesci potwierdzil moje obserwacje – oczywiscie byla to wypowiedz calkiem prywatne nie do powtorzenia np. na stronach wplywowego wydawnictwa, w ktorym pisuje.

    Pozdrawiam

  71. @vandermerwe

    Niewatpliwie demokracja amerykańska, jak i brytyjska funkcjonują lepiej niż polska:))) Przywołanie przykładu Republiki Weimarskiej o tyle nie jest demagogiczne, ze niemiecka demokracja po I wojnie była równie młoda i chwiejna jak dzisiejsza polska. I skończyła źle, co i demokracji polskiej dziś grozi.

  72. @ Kalina,

    Przede wszystkim wyrywa Pani przyklad Repubiliki Weimarskiej z kontekstu owczesnych czasow. Polska demokracja, jak nie patrzec ma prawie 27 lat czyli duzo wiecej niz wspomniana Republika czy tez caly zywot II RP. Nie wiem jak rozwinie sie sytuacja w Polsce, gdyz nie jestem jasnowidzem. Powtorze jeszcze raz, parlamentarna opozycja, nawet bedac w mniejszosci, ma duze pole do popisu. Demokratyczny system daje wiele mozliwosci utrudnienia zycia partii rzadzacej. Rozumiem rowniez zaniepokjenie istniejaca sytuacja – ale nie jest to po raz pierwszy. Byl przeciez podobnie szalony rzad Olszewskiego, byly 2 lata rzadow PIS – czy wyciagnieto z tego jakies wnioski, czy tez moze jakw „smolenskim samolocie” zakladano, ze jakos nam sie uda.

    Pozdrawiam

    Pozdrawiam

  73. .

    —Kalendarze—

    .

    to systemy liczenia czasu, są ważne
    by wiedzieć skąd się wyszło i dokąd
    się idzie, by się kierunek upływu czasu
    skofundowanemu suverenowi nie pomylił

    Kalendarzy było wiele zależnie od regionu,
    historii, stanu astronomii, Chińczycy,
    Majowie, Izraelici, Egipcjanie, Grecy,
    Rzymiamie mieli własne z różnym T-zero
    (punktem startu)

    W średniowieczu Grzesio XIII zreformował
    kalendarz Julka i tak już zostało, od tamtej
    pory większych korekcji w liczenia czasu
    nie było, cywilizacja na planecie trzeciej
    od słońca nie miała takiej potrzeby

    W mocarstwie pt. Polska tym kraju po
    środku Europy taka potrzeba zaistniała,
    stało się oczywiste że kraj ten potrzebuje
    nowego sposobu odliczania upływu czasu

    Ktoś w historyi kraju zorientowany pomyśleć
    mógłby że za T-zero można by uznać ważne
    historyczne events jak chrzest kraju, koronację
    Chrobrego, bitwę pod Grunwaldem, Chocimiem,
    Cud nad Wisłą etc.

    Wrong !, tylko jeden punkt w historyi jest
    godny T-zero w tym nowym kalendarzu,
    jest to Smoleńsk, tak więc wg.
    nowego Kalendarza Lecha mamy
    Rok szósty ? gdzie 2010 = T-zero

    So, tak jak odmierzanie czasu bc.
    – przed Chrystusem i ac. po Chrystusie
    czas w polskim imperium odmierza się
    bs. przed Smoleńskiem i as. po
    Smoleńsku, to element Dobrej Zmiany
    o której Suveren jeszcze nic nie wie

    .

    ..)

  74. kaesjot
    16 kwietnia o godz. 9:00 214
    Gdyby Falicz napisał, że domniemanie (wydaje mu się) że prezes TK współtworzył poprawkę do ustawy to było by jasne ze to jego przeświadczenie i nie ma co z tym polemizować. Jednak on podaje to za 100% fakt , nie mając na to żadnego poparcia. Na dokładkę wcześniej pisał ewidentne nieprawdy na temat przebiegu wydarzeń w tej sprawie.
    Jak się czegoś nie wie a domniemanie to trzeb to wyraźnie przekazywać , bo inaczej jest to nic innego jak kłamanie (a wygląda to na celowe kłamanie)

  75. Poprawki poprawki poprawki.
    Nudny jesteś Maciek.

    Wystarczylo, że Rzeplinski wspoltworzyl sama ustawe dla jakiejs partii i juz to jest skandalem.

    Najlepszym dowodem na to, że kolidowalo to w sposob fundamentalny z rola apolitycznego z zasady prezesa Trybunalu byl fakt wylaczenia Rzeplinskiego z wykonywaniu podstawowych jego obowiazkow, za wykonywanie ktorych mu placimy.
    Oceniania konstytucyjnosci ustaw.

    To groteskowa sytuacja gdy prezes TK jest raz politycznym konsultantem a kiedy mu sie podoba staje sie apolitycznym nietykalnym ajatolachem.

  76. Ja prawdę mówiąc myślę, że poparcie dla PIS jest reakcją na naruszenie zasady równości wobec prawa w Polsce. Z jednej strony wygląda to tak, że teoretycznie niby po 89 r. przyznano Polakom więcej praw, jakościowo i ilościowo, niż prawa jakimi Polacy się cieszyli w PRL. W praktyce jednak Polacy mają poczucie, że tych praw mają mniej. Chodzi tutaj w szczególności o stosunki pracy i daleko idącą samowolę organów władzy w zetknięciu z interesami i prawami obywateli i podmiotów gospodarczych, gdzie ma się wrażenie niemal, iż wynik postępowania wyjaśniającego na drodze administracyjnej lub sądowej, bliższy jest grze w toto-lotka lub w najlepszym przypadku w trzy kubki (w dużej mierze wynika to także z niskiego poziomu lojalności korporacji prawniczych i przedstawicieli nauki prawa wobec obywateli, a dużej wobec tych którzy więcej są w stanie im zapłacić, czyli zazwyczaj zagranicznych korporacji). Tak więc poparcie dla PiS widzę raczej nie w reaktywacji myśli nacjonalistycznej czy też pojawieniu się idei faszystowskiej w Polsce, lecz w reakcji na stan faktyczny, że jest jakaś zdecydowana mniejszość obywateli, którzy w powszechnym odczuciu są b. uprzywilejowani i moją nawet więcej praw niż przydaje im Konstytucja RP i jest zdecydowana większość obywateli, która cieszy się że ma w ogóle niskopłatną pracę (nierzadko w montowniach lub prostych usługach zorganizowanych przez obcy kapitał) i może dzięki temu natychmiast wykonywać polecenia, coś na kształt chłopa pańszczyźnianego, a wieczorami oglądać przygłupie programy w TV. Tak więc raczej obecnie widzę całą rzecz w Polsce, raczej w kategoriach buntu, „ruchawki i pożogi” chłopskiej przeciwko władzy feudałów, tym razem inspirowanej przez kler w celu polepszenia swojej pozycji społecznej i materialnej.

  77. Zdrada
    Zdrada Dyplomatyczna

    Kodeks Karny
    rozdzialy XVII artykul 129

    Do lat 10…

  78. Niezależnie od tego czy przyczepimy PiS-owi łatkę faszystów, nazistów, a w najlepszym razie Putinistów (dziwi mnie jednak brak epitetu: staliniści i bolszewicy, skoro kiedyś już on się pojawiał), to za tymi wszystkimi ruchami stały faktyczne przewroty lub ogromne krzywdy i niesprawiedliwości. Chciałbym więc w końcu dowiedzieć się od publicystów prezentujących takie opinie, albo nawet blogowiczów podzielających taką ocenę, że do Polski w końcu zawitał faszyzm, jakie to ogromne krzywdy i niesprawiedliwość w III RP dotknęły ludność polską, że wybrała po 25 latach III RP partię (PiS) faszystowsko, nazistowsko (hmmm, a dlaczego nie dodać Pol-Pota skoro ma w nazwie własnej Pol, albo Mao w związku z planem demograficznej ekspansji Polaków?)

  79. @ glos zwykly,

    Jak nie ma pomyslu na dzialanie siega sie do etykietek i demagogii. A o demagogie zas oskarza sie z kolei przeciwnika – w tym wypadku PiS. Po czesci problem jest w tym, ze obecni przegrani nie bardzo widza siebie jako „wspoludzialowcow” obecnego stanu rzeczy. Jak Pan zauwazyl, wyborcy nie tyle glosuja na partie zwycieska co przeciw ugrupwaniu ponoszacemu w ich odczuciu odpdowiedzialnosc za istniejacy stan rzeczy.

    Pozdrawiam

  80. vandermerwe
    18 kwietnia o godz. 15:40 229

    Oczywiście, że tak głosują wyborcy i dlatego wyraźna przewaga polityczna zwycięskiej partii w Polsce jest tak dla niej niebezpieczna. Z drugiej strony nie operowałbym słowem: „przegrani”, bo osoby niezadowolone z obecnej władzy nie są z reguły przegrane, co najwyżej mogą być przegrane w tym sensie, że utracili wpływ na większość elektoratu, który przez lata był straszony PC, nacjonalistami, PiS-em i marginalizacją Polski oraz państwem wyznaniowym, a z drugiej strony był opisywany jako chłopki pańszczyźniane a kraj w kategoriach folwarku i czworaków. Taka narracja jednak w sposób oczywisty jest niespójna z propagandą wielkiego sukcesu III RP, podobnie epitety typu faszysta czy nazista z PiS-u każe zadać pytanie a skąd w Polsce po 25 latach wzięli się naziści i faszyści? Odpowiedź, którą zdaje się odczytywać z publicystyki anty-PiS-owskiej, że za sprawą samego kościoła katolickiego i frustratów oraz schizoli nie wydaje się jednak poważna i jest adresowana raczej do osób, które z uwagi na poziom swojej inteligencji mogą jedynie sobie pogadać i to we własnym groni, a właściwie tylko do siebie.

  81. @ glos zwykly,

    „….i frustratów oraz schizoli nie wydaje się jednak poważna…”

    Zdecydowanie nie jest powazna i raczej zle wrozy na przyszlosc. Polska zaczynaja sie interesowac serwisy informacyjne , ktore dotychczas nie widzialy w Polsce interesujacego tematu. Zainteresowanie zas jest nie tyle sama rzadzaca partia co narastajacymi napieciami w lonie samego spoleczenstwa, co owocuje pojawianiem sie grup i ugrupowania, ktore bardzo ogolnie mozna nazwac „skrajnymi” niekoniecznie w pejoratywnym znaczeniu. Tu nalezloby powiedziec, ze Polska nie jest jakims europejskim ewenementem, gdyz jak Europa dluga i szeroka popularnosc zdobywaja ugrupowania dotychczas traktowane jako margines. Coraz czesciej pojawia sie w analizach rozwijajacej sie sytuacji pojecie „deficytu demokracji”. Niemniej „centrum” jakby tego nie zauwazalo i dziala jakby nic sie nie stalo. W przypadku zas kolejnych plebiscytow gdy spoleczenstwo probuje wypowiedziec sie w istotnych sprawach, nadajac praktyczny sens pojeciu demokracja, „centrum” siega do katastrofalnych wizji i grozb. Mozna sie zastanowic na ile obecna „wojenna histeria” i walenie w bojowe bebny oraz proby naprawianaia i demokratyzowania odleglych krajow nie sa zwyklym odwracaniem uwagi od istotnych napiec i problemow wewnetrznych.

    Pozdrawiam

  82. @vandermewrwe

    Niewatpliwie na Zachodzie następuje polaryzacja ideowa społeczeństw. Tyle tylko, ze (jak na razie) jest nadzieja, ze nie ida one po władze, chociaż staraja sie bardzo. Zobaczymy, czy Trump dostanie nominację, a Marie Le Pen wygra wybory parlamentarne. Tradycyjnie Wielka Brytania mimo wewnetrznych napięć nie odchodzi od dwupartyjnego ukladu sił, ale demokracji brytyjskiej chyba nie trzeba reklamować. Takie rzeczy, jak w Polsce i na Węgrzech, mogły sie zdarzyć jedynie dzieki głupiemu, źle wyedukowanemu spoleczenstwu i zmienic to moze jedynie długoletnia, długofalowa polityka oswiatowa. Tyle, ze nie ma kto jej przeprowadzic, jak na dzis

  83. @ Kalina,

    „Takie rzeczy, jak w Polsce i na Węgrzech, mogły sie zdarzyć jedynie dzieki głupiemu, źle wyedukowanemu spoleczenstwu i zmienic to moze jedynie długoletnia, długofalowa polityka oswiatowa.”

    Spoleczenstwo polskie, jak kazde inne, nie jest glupie ( piszac w ten sposob obrazamy ludzi, ktorych naprawde nie znamy i bez wnikania w motywy decyzji, ktore podjeli). Rzeczywiscie spoleczenstwo polskie moze nie byc swiadome zasad funkcjonowania panstwa w zmienionym systemie politycznym. Brytyjska demokracja ma swe wady (np. prawie nieograniczona wladza parlamentu, z ktora w tej chwili w Polsce probuje sie walczyc), niemniej wypracowano pewna „tradycje” polityczna odpowiadajaca „temperamentowi” spoleczenstwa – stad i niechec do apodyktycznych, w brytyjskim odczuciu, instytucji Unii.

    Pozdrawiam

  84. @vandermerwe

    Brytyjczycy przyjęli w ostatnim okresie tabuny imigrantów, w tym Polaków, niekoniecznie świadomych politycznie i wykształconych. Wielu z nich otrzymało brytyjskie obywatelstwo (jak np. mój syn i jego zona). I nagle stali się bardziej „brytyjscy” niż królowa! Mój syn tylko o tyle pozostał Polakiem, ze glosuje bez sensu, bo na liberałów. Poza tym nie można już z nim rozmawiać, jest orędownikiem Brexitu. Jest cos na Wyspach, co skłania do identyfikowania się z UK i szanowania miejscowej tradycji.:)))

  85. No. oczywiście, że nasze społeczeństwo jest cywilizacyjnie takie sobie. Co się jednak takiego stało się niedawno w Polsce? Oto po 25 latach do władzy po raz pierwszy na dłużej do władzy doszła taka partia jak PiS. Trudno powiedzieć czy taka partia jest lewicowa, czy prawicowa. PiS nawet nie wygląda na partię ile na ruch społeczny, który w przyszłości dopiero powinien się podzielić na jakieś prawicowe ugrupowania. A co się stało przez 25 lat. Oto polityka państwa społeczna i gospodarcza oraz w dużym zakresie jego ustrój został ukształtowany przez siły społeczne i polityczne, które nie prezentowały wartości na których opiera się PiS. W tej sytuacji opcje są dwie: albo usunąć PiS i jego elektorat poza ramy legalności, otoczyć ich kordonem sanitarnym, albo starać się o osiągnięcie jakiegoś kompromisu konstytucyjnego, który pozwoli sporowi politycznemu rozwijać w ramach porządku konstytucyjnego. Wydaje się, że aby cofnąć PiS i jego elektorat na pozycje na których nie będzie miał szans na uczestnictwo w życiu politycznym, trzeba wydarzeń lub środków radykalnych o charakterze jakieś katastrofy lub przewrotu w którym poleje się krew. Pytanie jednak jest takie, czy to rozwiązanie mieści się w ramach porządku demokratycznego państwa prawa? Myślę, że nie. Tymczasem PiS jest związany i tak mocno gorsetem ustaw, mentalności i zewnętrznych uwarunkowań gospodarczo politycznych i jego polityka w mojej ocenie – nie jest tak rewolucyjna, a możność porażki w wyborach za cztery lata całkiem realna, bowiem wyborcy wtedy już będą patrzeć na błędy PiS, które wynikną z jej własnej polityki i odbiją się na każdym z nas. Błędy podobnie jak w przypadku każdej kolejnej partii będą ważyć więcej niż sukcesy, a nadto ci którzy tradycyjnie zajmują ostatnie miejsce wcale nie przesuną się w swojej masie do góry, nie awansują, bo nie ma takiej możliwości, a więc będą zazdrościć, tym którym się udało, bowiem choć nie mieli dostatecznych kompetencji, tylko dlatego bo byli aktywistami PiS lub kościoła. Tak więc horyzont czasowy władzy PIS nie jest długi jet to jedna kadencja, a druga to byłby w Polsce cud, tym bardziej że nie widać, aby PiS był w stanie a nawet politycznie chciał rozmontować nieefektywne i pasożytnicze układy przenikające nasze instytucje i społeczeństwo, właśnie z tego powodu, że my jako społeczeństwo jesteśmy zacofani. Kościół przy tym jest optymistyczny uważając, że do wyjścia z zacofania, a więc i głupoty wystarcza przemiana wewnętrzna, oparta na wieże w Boga. Znam od lat wiele osób. którym wiara i kościół nie pomogły w żadnej wewnętrznej przemianie, które nie są w stanie się zmienić, których pretensja do bycia lepszymi, moralniejszymi i nade wszystko inteligentniejszymi jest całkowicie nieuzasadniona. Nam jest jako społeczeństwu raczej potrzebna sytuacja przetargu konkurencyjnego, gdy można stracić władzę polityczną lub społeczną bądź ekonomiczną dlatego, że nie jest się dostatecznie dobrym, a nie sytuacja stagnacji, gdzie faktycznie nie ma wyboru i nie ma wolności.

  86. Fakt, że 200 lat temu istnieli niewolnicy, oraz chłopi pańszczyźniani z pewnością uwiera sumienie idealistów, ale nie mogę zrozumieć dlaczego sumienia idealistów nie uwiera sprowadzenie współcześnie bardzo wielu pracowników w Polsce do roli chłopa pańszczyźnianego i pasożytowania na nich bynajmniej nie potomków ziemiaństwa, a osób oraz potomstwa tych osób, która zdobyły pozycje i wykształcenie w PRL i to pod hasłami walki klasowej, wyzwolenie chłopa i robotnika od wyzysku. Pisałem wielokrotnie blogach polityki to o czym wie każdy pracownik w Polsce, że nie tylko pracowników pełnosprawnych, ale też osoby niepełnosprawne bezwzględnie i bezczelnie się wyzyskuje i traktuje się z wielką pogardą i z taką samą pogardą spotykają się one, gdy zwracają się o ochronę swoich praw do sądu i do profesjonalnych pełnomocników prawnych, adwokatów i radców prawnych, którzy owszem chcą bronić, ale tylko bogatych lub dobrze ustosunkowanych tego świata. A może nie świata, tylko lokalnego bagienka w którym pasożytowanie na najbiedniejszych jest uznawane za normę która jakoś nie gryzie sumienia idealistów.

  87. @ glos zwykly,

    „..ale też osoby niepełnosprawne bezwzględnie i bezczelnie się wyzyskuje ..”

    Tym tematem, i to w Polsce, zajela sie Al-Jazeera w jednym z reportazy. Moze nie najlepszy ale wart obejrzenia – przypuszczalnie dostepny na stronie internetowej serwisu w cyklu „People and Power”.
    Problem jest jednak szerszy, gdyz „zbedni” stali sie ludzie starsi( niekoniecznie starzy ale wieku okolo 50-ki), ludzie mlodzi o ile nie maja doswiadczenia ( niby skad maja miec?), ludzie sfery nieprodukcyjnej itd. Poprzez prywatyzacje wielu sfer zycia spolecznego panstwo z jednej strony wyzbywa sie zobowiazan wobec spoleczenstwa jednoczesnie poglebiajac jego stratyfikacje. Nim w Polsce zaistniala obecna sytuacja byly nieliczne glosy zwracajace uwage na fakt, ze spora czesc spoleczenstwa „pozostala w tyle”, ze nie nie doswiadczyla „owocow sepktakularnego sukcesu” jakim probuje chwalic sie „centrum”. Inna sprawa, ze sa to dzisiaj nie tylko problemy polskie, ferment rozlewa sie po Europie, czesc populacji Stanow odkryla „socjaliste” Sandersa – jak to bylo w popularnym kiedys dowcipie: jest jak w samolocie, komfort ale rzygac sie chce.

    Pozdrawiam

  88. Marcin Król w GazWyb: „Byliśmy głupi”, Michał Boni w GW: „Byliśmy głusi”, Jan Śpiewak w „Dzienniku Opinii” Krytyki Politycznej ”Byliscie glupi byliscie glusi jestescie slepi”:

    ”Pod wpływem wkurzenia na jakąś kolejną aferę samorządową w Warszawie w lipcu napisałem krótki tekst o stanie polskiego państwa. Artykuł był zatytułowany „Państwo zrobione na odpier… – czyli stracone pokolenie w kraju z dykty”. Pozwolę sobie zacytować fragment tego tekstu:

    Państwo, które co najmniej od czasu rządów Buzka wycofuje się z kolejnych obszarów swojej działalności. Zamiast kolei oferuje nam busiki, marszrutki jak w krajach byłego Związku Radzieckiego. Zamiast opieki zdrowotnej, Lux-Med. Zamiast tanich mieszkań pod wynajem, 30-letnie kredyty i polisolokaty. Zamiast dobrych uniwersytetów, diamentowe granty dla garstki wybranych. Zamiast przestrzeni publicznych, parkingi. Zamiast targowisk i lokalnej przedsiębiorczości, galerie handlowe. Zamiast polityki rozwojowej, specjalne strefy ekonomiczne. Zamiast rynku pracy, folwark, gdzie jedna trzecia kraju zatrudniona jest na śmieciówkach. […]
    Współodpowiedzialne za ten stan rzeczy są nasze opiniotwórcze elity, które w strachu przed utratą własnej pozycji i PiS-em od prawie dekady przymykają oko na oczywiste zaniechania rządu. To, co od kilku miesięcy odbywa się na łamach „Gazety Wyborczej”, „Polityki” czy „Newsweeka” trudno uznać za coś innego niż zwykła projekcja i wyparcie. To może nawet temat bardziej dla psychologa niż socjologa. Brunatna fala nadciąga. Ale to wy ją stworzyliście i wy będziecie ponosić za nią odpowiedzialność.
    (…) Nie byliście w stanie słuchać innych nawet po przegranych wyborach prezydenckich. Byliście w stanie tylko okazywać to, co dzisiaj dalej robicie: arogancję, bezmyślność, partykularyzm i pogardę dla przeciwników. Myśleliście, że jakoś to będzie – powstanie wielka koalicja anty-PiS i się dotrwa kolejne cztery lata na unijnych dotacjach. Jarosław Kaczyński pójdzie na emeryturę i wszystko będzie dobrze. Jeśli dzisiaj polska brunatnieje, to wy jesteście za to odpowiedzialni. Jeśli sytuacja w kraju będzie dalej eskalować, to Wy będziecie zapamiętani jako twórcy polskiej republiki weimarskiej. Budowaliście ją w pocie czoła, ignorując wszystkie znaki i głosy krytyki. Możecie jednak zmienić bieg wydarzeń. Platforma z PSL-em rządzą w samorządach. Dysponują gigantyczną władzą i ogromnymi środkami publicznymi. Co w tej sytuacji proponują nam lokalni kacykowie spod znaku PSL i PO? To samo co przez ostatnią dekadę. Tę samą arogancję i politykę „na odpier…”. Na wpół autorytarne rządy prezydentów dinozaurów, budowę kolejnych centrów handlowych, dziką deweloperkę, drogie mieszkania, smog, nepotyzm, kumoterstwo i korupcję. Dla Was wciąż jest 2011 rok. Jesteście ślepi. I jako tacy jesteście częścią problemu, a nie rozwiązania. Ponosicie i dalej będziecie ponosić odpowiedzialność za sukces PiS-u.”
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Jan-Spiewak-Byliscie-glupi-byliscie-glusi-jestescie-slepi,wid,18279096,wiadomosc.html

  89. vandermerwe
    20 kwietnia o godz. 6:37 237

    Nie widzę problemu w prywatyzacji. Z eksploatacją osób niepełnosprawnych jakiś czas temu zetknąłem się prowadząc sprawy wielkiej sieci handlowej w Polsce, która zatrudnia tysiące osób niepełnosprawnych. Sieć ta z jednej strony otrzymuje od państwa z funduszu PRFON setki tysiące złotych dopłat a z drugiej zawierała z niepełnosprawnymi umowy i rozliczała ich pracę w taki sposób, który nie uwzględniał ich statusu jako osób niepełnosprawnych. Klasyczna sytuacja dyskryminacji osób niepełnosprawnych, których praca kosztowała sieć handlową nie więcej niż 1000 złotych brutto na łebka na pojedynczego niepełnosprawnego dzięki dopłatom PFRON. W związku z pracą sądów, poziomem wiedzy i etyki adwokatury i radców prawnych tacy ludzie nie mają szans wygrać w sądach procesów w oczywistych sprawach. Z drugiej strony państwo też potrafi nieźle robić w konia swoich podopiecznych. Warto przypomnieć że stawki za pomoc prawną w postępowaniach sądowoadministracyjnych to kwoty rzędu 100-200 złotych, a procedura postępowania administracyjnego wcale nie jest przyjazna obywatelom. Wynika to nie z przepisów, lecz z orzecznictwa, ale głównie z praktyki decyzyjnej organów administracji publicznej. W Polsce kwitnie z jednej strony papierologia w postaci pustych praw i udogodnień istniejących tylko na stronach www urzędów publicznych, a z drugiej pasożytnictwo bez skrupułów na najbiedniejszych. Nacjonalizacja prywatnych majątków i stworzenie czegoś na kształt kapitalizmu państwowego, to w tych warunkach byłby krok do modelu chińskiego kapitalizmu w Polsce. W krajach postkomunistycznych bowiem elita jest gotowa i chce pasożytować i bogacić się na masach ludowych, wszak ideologia komunistyczna traktował masy jako nawóz historii. Przekłada się ten stan świadomości bardzo negatywnie na realia kapitalizmu w państwach postkomunistycznych. Kapitalizm bez moralności i zaufania społecznego jest i będzie dla wielu, dla większości po prostu przykrym doświadczeniem życiowy, jak nie dzisiaj to jutro, gdy z płatnika netto staną się petentami o dopłaty do budżetów domowych.

  90. Daniel Passent w najnowszej POLITYCE przypomina – na bazie wspomnienia o wybitnym tłumaczu, krytyku i teatrologu jakim był Andrzej Wirth – dni potęgi POLITYKI ale także rozkwitu naszego teatru i filmu.
    Może przypomnijmy, że teatr Grotowskiego i Kantora to było w tamtym czasie absolutne mistrzostwo świata. A na przełomie lat 60. i 70. – w chyba najlepszym okresie POLITYKI – recenzje teatralne zamieszczał tam Konstanty Puzyna.
    Zresztą pod rządami Puzyny DIALOG uchodził za najlepsze pismo teatralne na świecie.
    Jaki jest poziom naszych gazet i czasopism obecnie to każdy widzi.

  91. grzerysz
    20 kwietnia o godz. 9:05 240
    Z tym Grotowskim to tak bym się nie zapędzał. On długie lata należał do PZPR. Zostanie niechybnie zdekomunizowany. Przy okazji Ty także. A o dawnej POLITYCE to nawet nie wspominaj. Niedobrze się robi.

  92. @jasny gwint
    20 kwietnia o godz. 9:21 241

    A pisząc o Grotowskim trzeba oczywiście wspomnieć o niedawnej wpadce niejakiej pani Wendzikowskiej, byłej – chociaż krótkotrwałej – studentki szkoły filmowo-teatralnej Machulskich. Kiedy przeprowadzała wywiad z pewną wybitną aktorką amerykańską ta – na dźwięk słowa Polska – spytała o Grotowskiego. Naszej celebrytce to nazwisko oczywiście nic nie mówiło…