Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

25.06.2016
sobota

Stało się

25 czerwca 2016, sobota,

Do końca nie wierzyłem, że to się stanie. Rozumiem Brytyjczyków, choć myślałem, że są cierpliwsi, bardziej perspektywiczni. Bardziej kreatywni w budowaniu koncepcji stawienia czoła kryzysom. Sadziłem, że są jakoś specjalnie uodpornieni na kryzys migracyjny. Tradycja comonwealthu, wielkie i zorganizowane diaspory pakistańska i hinduska.

Skończył się piękny sen, w którym ludzie są lepsi, niż im się zdaje, wspinają się na palce, żeby osiągnąć coś większego niż własny interes, z pamięcią o nie zawsze dobrej przeszłości myślą o odległej lepszej przyszłości. Stało się.

Dla Polaków Unia więcej waży niż dla kogokolwiek. Historia pełna przeciągów. Cywilizacyjne zacofanie. Wiele porażek w samotności. Niezrozumienie. Dość szczególne miejsce na mapie, często przechodnie – interesujące, trudne, ale z potencjałem w warunkach pokoju. Tyle że tego pokoju mało. Powinniśmy dmuchać i chuchać, by dobrze się wiodło Europie, by procesy zmian prowadziły do większej integracji i byśmy stawali się coraz bardziej atrakcyjni, by nas szanowano.

To jest kwestia cywilizacyjna, dość oczywista. Ale i polityczna. W Unii mamy szanse na partnerstwo. Sami, wobec potężniejszych w pojedynkę – partnerstwo – to co najwyżej akt łaskawości wobec nas, a nie wynik rachunku w grze, w której Polska ma swoje własne atuty jako członek większej wspólnoty.

To nie są wymysły. Minione trzynaście lat dały postęp, jakiego sami byśmy nie wypracowali, nawet gdybyśmy politykę mieli niezrównanie wyższych lotów. Nie do końca wykorzystaliśmy potencjał tego czasu. W sferze materialnej poszło nam dobrze. Jako tako w politycznej. Ale nie zdołaliśmy zbudować trwałych fundamentów. Zabrakło inicjatywy, a przede wszystkim determinacji i wewnątrz polskiej jedności dla budowy Unii rzeczywiście jednej, skupionej wokół projektu przekraczającego horyzonty polityków polskiej i europejskich kadencyjnej demokracji. Była dobra szansa. Tło dość mierne, Niemcy, najsilniejsze, wiodące – przyjazne i roztropne, oczekiwanie Ameryki. Można było lepiej zapisać się w tym czasie. Minęło. Cieszmy się z tego, co mamy. Tamte szanse już nie wrócą. Przeciwnie. I u nas rośnie gorączka nacjonalizmu. Putin zaciera ręce.

Dzisiaj przed nami, przed tymi, którzy w Unii pozostają, przed jej liderami w Komisji, Parlamencie Europejskim, Berlinie, Paryżu i Rzymie pytanie – co dalej?

Najważniejsze to nie poddać się fali nacjonalizmów. Dzisiaj występują one pod marką suwerenistów. Trzeba pożegnać kunktatorstwo. Dość opisywania, dlaczego – od politycznych polskich liderów oczekiwać trzeba nie recenzji zła, lecz projektów dobra. Dość języka „wydoimy brukselkę”. Dość zacierania rąk, że komuś się nie wiedzie, że popełnił błąd i teraz proszę bardzo. Nie stać nas na pozycję złośliwie kąśliwego recenzenta. Nam bardziej zależy. Wielka Brytania i inni poradzą sobie lepiej bez Unii niż my. Musimy zdać sobie wreszcie sprawę, że rozszerzenie poszło bardzo szybko, dla niektórych za szybko. Dotyczy to nie tylko Rumunii i Bułgarii, ale w opinii wielu europejczyków także Polski i Węgier. Tyle że Węgrzy mniejsi i tradycja mitteleuropa tam jest obecna. Nawet jeśli samym Węgrom ambicjonalnie uwiera.

Nie poddać się własnemu nacjonalizmowi i współpracować nad minimalizowaniem szkód. Wielka Brytania wychodzi bezpowrotnie z Unii, z jej organizacji i jej struktur decyzyjnych, ale przecież pozostaje w Europie jako najistotniejszy gospodarczo i politycznie sąsiad związany rozlicznymi więzami z Unią. Powinniśmy podejść pragmatycznie do procesu rozwodowego. Wielka tu odpowiedzialność polskich polityków, dyplomatów i ekspertów. Mam nadzieję, że polski MSZ już ma przygotowaną listę priorytetów, jak idzie o kwestie ludzkie (stała i czasowa emigracja na Wyspy) i wymianę gospodarczą.

Zacieśnić współpracę w ramach NATO. Putin zaciera ręce. Wielka Brytania poza Unią to wielkie osłabienie Unii. To już nie 500+ milionów. To także zaabsorbowanie problemami, które odciągają uwagę od kwestii realnych zagrożeń na wschodniej granicy Unii.

Dla Polaków nigdy nie będzie właściwego czasu na kunktatorstwo w europejskiej i północnoatlantyckiej polityce, na mizdrzenie się do „gorszej alternatywy”, na brak jasności co do naszych europejskich celów wobec europejskich partnerów, ale od 24 czerwca 2016 takie postawy polskich liderów oznaczają perspektywę katastrofy. Czas najwyższy przeciąć ten węzeł polskich wewnętrznych nienawiści. W obliczu realnego zagrożenia dla Unii liderzy polskiej polityki powinni stanąć razem do walki o jedność Europy. Nie podążać za Brytyjczykami. Budować Europę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 182

Dodaj komentarz »
  1. Podążać za Brytyjczykami. Budować Europę.

  2. Nie ma żadnego zła w postawie uznającej naród za dobro. Nacjonalizm to nie szowinizm. A jeśli swoi swego się nie szanują, nie traktują jak dobro, to tym bardziej obcy.

    Właśnie obcy dają nam kopa, a p. Celiński nadal niczego nie pojmuje… Nigdy żadnych racjonalnych wniosków.

  3. To już 150 lat temu Norwid genialnie ujął: podnosić ludowego do narodowego, a narodowe do ludzkości. Przykładem sztuka Szopena.

    Tylko ocalając swoje, można stać się ważnym, liczącym się, atrakcyjnym wśród obcych. Tak czynią wszyscy, tylko tu u nas ta nienawiść do polskości… Pogarda dla swojego, które jest przecudne…

    Tego jednak p. Celiński nigdy nie pojmie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dwa pisowskie obszczymurki na posterunku !!

  6. @jacek2
    To szokujące, że w lewicowo-liberalnej Polityce jako pierwsze pojawiły się takie głosy.
    Niestety wszędzie pełno tego PiSowskiego bełkotu.

  7. Panie Redaktorze,
    Wyjście UK z UE to jest, jak to już pisałem na tym blogu, przede wszystkim klęską ustępowania (appeasement) UK przez Brukselę, polityki, która dawała Wyspiarzom przywileje, niedostępne dla innych członków tejże Unii, w tym więc i dla Polski oraz klęską polityki PO (czyli inaczej Tuska), która to partia, pod jego i jego następców oraz następczyń „światłym” przewodem zgodziła się na dyskryminację Polaków w UK, w płonnej, jak to się zaraz okazało nadziei utrzymania UK w UE, zapominając jednak o tym, że Polacy otrzymali prawo do do legalnego pobytu i legalnej pracy w UK tylko dla tego, że ten pobyt a głównie praca Polaków UK opłaca się brytyjskim kapitalistom. Tak więc fakt, czy UK postanie w UE czy też nie, nie ma praktycznie żadnego znaczenia dla Polaków, jako że będą oni tolerowani w UK tak długo, aż ich pobyt i praca w UK opłacać się będzie brytyjskim kapitalistom i ani dnia krócej czy też dłużej.

  8. Geeralnie:
    Publicysta „Polityki”, Pan Grzegorz Rzeczkowski pisze, że jeden z najbogatszych krajów Unii Europejskiej, jej członek od 46 lat, w najbliższym czasie opuści Wspólnotę. Ale czy naprawdę Zjednoczone Królestwo (UK) jest bogatym krajem? Przecież owo Zjednoczone Królestwo (mylnie zwane często Wielką Brytanią albo nawet Anglią) czyli United Kingdom (UK), od czasów (nie)rządów pani Thatcher, czyli od czasu likwidacji tamtejszego przemysłu i górnictwa, żyje na kredyt a więc od dawna jest ono de facto bankrutem. Całkowite zadłużenie tego bankruta, jakim jest od lat owo Zjednoczone Królestwo czyli UK jest mniejsze tylko od zadłużenia największego bankruta świata, czyli USA – oto dane według IMF (MFW) i Banku Światowego (World Bank):
    Ranga Kraj Dług zagraniczny w USD Dług zagraniczny per capita w USD Dług zagraniczny jako % PKB
    1) USA 18,772,300,000,000 58,255 103
    2) UK 9,590,995,000,000 160,158 406
    3) Francja 5,750,152,000,000 86,317 222
    4) Niemcy 5,546,869,000,000 68,720 145
    5) Luksemburg 3,472,282,000,000 3,696,467 3,443
    6) Japonia 2,861,488,000,000 24,000 60
    7) Italia 2,651,413,000,000 43,621 124
    8) Niderlandy 2,526,895,000,000 226,503 316
    9) Hiszpania 2,305,648,000,000 52,045 167
    10) Chiny (ChRL) 1,680,000,000,000 1,195 16.2
    Zaś pod względem relacji długu do PKB, to większe zadłużenie niż UK mają tylko Japonia, Grecja, Portugalia, Italia, Irlandia, Singapur, Islandia i Belgia. Dług zagraniczny UK to jest dziś prawie 10 tysięcy miliardów dolarów (dokładniej $9,590,995,000,000) czyli ponad 160 tysięcy dolarów per capita (dokładniej $160,158) i 406% PKB, zaś dług wewnętrzny (publiczny) UK to jest ponad 2 tysiące miliardów dolarów i prawie 90% PKB. Dla porównania: dług zagraniczny Polski to jest (według tych samych źródeł) „zaledwie” 231 miliardów dolarów (nieco tylko ponad 5 tysięcy dolarów per capita i niecałe 40% PKB) a dług publiczny Polski to jest około 256 miliardów dolarów i około 50% PKB.
    Likwidacja przemysłu i górnictwa (głównie węglowego) przyniosła więc Zjednoczonemu Królestwu ogromny wzrost bezrobocia (ukrywanego, podobnie zresztą jak praktycznie wszędzie, manipulowaniem definicją bezrobotnego) oraz spadek płac realnych, a więc też i wzrost wydatków socjalnych (na przykład na zasiłki), wzrost przestępczości, alkoholizmu i narkomanii oraz ogromny wzrost deficytu w obrotach z zagranicą, który obecnie wynosi 163 miliardy dolarów USA (USD) to jest ok. 6% PKB i jest (jak to już pisałem) drugi na świecie zaraz po USA (785 mld USD i ok. 2% PKB). Dla porównania deficyt obrotów zagranicznych Polski wynosi 20 mld USD i ok. 1% PKB. Natomiast Rosja, gdzie podobno gospodarka od lat leży, ma nadwyżkę w obrotach z zagranicą w wysokości ok. 200 mld USD (3% PKB) – dane World Trade Organisation (Światowej Organizacji Handlu).
    Skutki są takie, że nawet według CIA (która to agencja sympatyzuje przecież ze Zjednoczonym Królestwem) to w UK około 15% ludności, czyli około 10 milionów Brytyjczyków, żyje w nędzy (poniżej tamtejszego progu ubóstwa). Dla porównania w Polsce (według tego samego źródła) poniżej progu ubóstwa żyje około 10% ludności, czyli około 3 i pół miliona Polaków. Takie są fakty…

  9. Także: dzień ogłoszenia wyników referendum w sprawie Brexitu to NIE jest zły dzień dla Europy, a tylko zły dzień dla brukselskich eurokratów, frankfurckich bankierów i niemieckich elit czerpiących od lat kolosalne zyski z posiadania de facto kontroli na Komisją Europejską i Eurobankiem a to jest przecież spora różnica. Dla Polski kryzys w Unii przynosi zaś nadzieję na odzyskanie przez nią niezależności, utraconej w roku 2004, w monecie, kiedy zostaliśmy „wciągnięci” w tę pułapkę zwaną członkostwem w UE, a przez co czeka nas w Unii los Grecji czy też Portugalii, które to państwa tez na początku pozornie skorzystały z członkostwa w Unii. Ale popatrzmy, jaka jest ich obecna sytuacja…

  10. „Skończył się piękny sen, w którym ludzie są lepsi, niż im się zdaje, wspinają się na palce, żeby osiągnąć coś większego niż własny interes, z pamięcią o nie zawsze dobrej przeszłości myślą o odległej lepszej przyszłości”.

    Jak wspaniale to pasuje do okresu ostatnich dwudziestu kilku lat w Polsce przed październikiem 2015 roku…
    Niektórzy z tego snu – na szczęście – już się obudzili. Inni jeszcze śpią…

    „Putin zaciera ręce”.

    Tak, to największa – według komentatorów POLITYKI – wada Brexitu. Wczoraj czołowa najmimorda tygodnika ze Słupeckiej napisała: „To piękny prezent dla Kremla”, „Polska znajdzie się w trudnej sytuacji. Stanie się jeszcze większym przedmiotem zainteresowania Rosji”.
    A tak po prawdzie to każde wydarzenie na świecie jest w Polsce rozpatrywane pod kątem czy aby to nie służy interesom Rosji. Jeżeli służy – to bardzo źle; bo znaczy to – według naszych gazetowych „geo-polityków” z Bożej łaski – automatyczne kłopoty Polski. Przecież na Kremlu o niczym innym nie myślą tylko o tym aby Polska stała się ich „jeszcze większym przedmiotem zainteresowania”.

  11. „Zacieśnić współpracę w ramach NATO. Putin zaciera ręce.”

    Jak widac, kazde wydarzenie w swiecie, w tym przypadku w Europie, sprowadzane jest do jednego czynnika – Putina. Sadze, ze sa to oznaki swoistej schizofrenii sporej czesci publicystow jak i spolecznosci europejskich. Tak jest najlatwiej, gdyz nie trzeba wysilac sie na glebsze analizy i poznawanie przyczyn kolejnych kryzysow. Tyle tylko, ze w ten sposob te same bledy beda popelniane ponownie.
    Pisze Pan o zaciesnianiu wspolpracy z NATO. Sadze, ze akurat dla niezamoznego kraju jakim jest Polska priorytetem winno byc zaciesnianie wspoipracy w ramach Unii – nawet jesli owa Unia winna dokonac korekt w zasadach dzialania. Natomiast NATO jest obecnie zrodlem napiec, konfliktow i zrodlem destabilizacji najblizszych Europie regionow. Na czym owo zaciesnianie ma polegac? Na wysylaniu kontyngentow w „egzotyczne ” regiony, branie udzialu w konfliktach wynikajacych z nieodpowiedzialnej polityki niektorych czlonkow NATO, zwiekszenie wydatkow na zbrojenia w obliczu palacych problemow wewnetrznych ( Polska dalej nie jest zamoznym krajem), udostepnianie terytorium kraju dla baz, ktore bezpieczenstwa Polski nie zwiekszaja a staja sie zrodlem zadraznien?

    Pozdrawiam

  12. @vandermerwe
    25 czerwca o godz. 9:52 2533

    „Jak widac, kazde wydarzenie w swiecie, w tym przypadku w Europie, sprowadzane jest do jednego czynnika – Putina. Sadze, ze sa to oznaki swoistej schizofrenii sporej czesci publicystow jak i spolecznosci europejskich. Tak jest najlatwiej, gdyz nie trzeba wysilac sie na glebsze analizy i poznawanie przyczyn kolejnych kryzysów”.

    Kilkanaście minut wcześniej napisałem mniej więcej to samo. Niestety, taki mamy poziom mediów w Polsce. I niestety, również POLITYKA zeszła na psy.
    Świetnie, że wróciłeś na blog.
    Pozdrawiam

  13. Celiński do końca nie wierzył. I teraz ma.
    „W ten oto sposób kończą się nasze marzenia o tym, żeby dołączyć do wspólnoty państw Zachodnich. Skończyliśmy, jako bufor, którego Zachód nie jest w stanie obronić, wyeksploatowany i podporządkowany gospodarczo, ze szklanym sufitem rozwoju, rozbitą demografią, deficytem, bez przemysłu, marek, kapitału, nawet własnych banków z prawdziwego zdarzenia. Wiele można było powiedzieć o RWPG i państwach Demokracji Ludowej, jednak wówczas mieliśmy centrum zarządzania własnym rozwojem i funkcjonowaniem gospodarki wewnątrz kraju. Dzisiaj, tego już nie mamy, globalne korporacje mają siedziby swoich central decyzyjnych w dominującej większości – daleko od Polski i nikogo nie interesuje to, czy to się nam podoba i co o tym myślimy.”
    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=41807

  14. Nie bardzo wierzę w przebudowę UE.
    Węzeł gordyjski spleciony z ‚banksterów nadzorujący brukselskich biurokratów” ,”niemieckich elit” oraz prawdziwych demokratów z mandatem krajowym do stosowania znanej procedury „to ja tylko ustalam kto tu jest Żydem”.
    Węzeł gordyjski przecięto.

  15. Kowalski pisze;

    „Wyjście UK z UE to jest, ……. , klęską polityki PO (czyli inaczej Tuska), która to partia, pod jego i jego następców oraz następczyń „światłym” przewodem zgodziła się na dyskryminację Polaków w UK, w płonnej, jak to się zaraz okazało nadziei utrzymania UK w UE”

    klamstwo

    Donek Amber Tusk zgodzil sie na dyskryminacje polakow w Brytani po to aby Cameron poparl jego szmatlawa knadydature na szefa rady eyropejskiej.

  16. Panie Redaktorze,
    1. Owe „wielkie i zorganizowane diaspory pakistańska i hinduska” a także ta z Bengalu (Bangla Desz) i Cejlonu (Sri Lanka) to jest niechciany w Europie i w UK „spadek” po epoce brytyjskiego kolonializmu. Zapewniam więc Pana Redaktora, że te diaspory NIE są lubiane przez Brytyjczyków, a tylko tolerowane do czasu, tak jak diaspora polska, czyli jako źródło taniej siły roboczej. Przecież kultura hindusko-pakistańsko-bengalsko-cejlońska nie ma nic wspólnego z kulturą brytyjską. Od razu widać, że nie mieszkał Pan nigdy dłużej w UK…
    2. Dla Polaków Unia to jest zaś taka sama pułapka jak dla Greków czy Portugalczyków, którym też na początku wydawało się, że skorzystali oni z członkostwa w Unii. Ale popatrzmy, jaka jest ich obecna sytuacja. Poza tym, to Niemcy, NIE zapraszając Polaków na rozmowy o przyszłości Unii, wyraźnie dali nam do zrozumienia, ze jesteśmy członkami drugiej kategorii. Nie rozumiem więc, co Polska jeszcze robi w UE, po otrzymaniu takiego policzka ze strony Niemiec. Dlaczego na taki afront nie zareagował ani Pan Prezydent RP ani tez Pani Prezeska Rady Ministrów RP? Czy to znaczy, ze są oni pod niemieckim butem, tak jak dawniej prof. Hácha (Prezydent Czech kiedy były one protektoratem Niemiec)? Takie, chamskie wręcz potraktowanie Polski i Polaków przez Niemcy oznacza przecież, że w Unii NIE mamy szans na partnerstwo a tylko na poddaństwo względem Niemiec.
    3. Minione trzynaście lat to były zaś lata utrwalania zacofania Polski względem Niemiec, jako że w tych latach nie powstała w Polsce żadna polska fabryka z sektora wysokich technologii (high tech), nie zwiększyła się liczba patentów przyznawanych polskim wynalazcom pracującym w Polsce, a tylko utrwaliła się rola Polski w UE jako rynku zbytu na zachodnie nadwyżki i dostarczyciela taniej a wydajnej i nieźle wykształconej jak na potrzeby wykonywanych zawodów, siły roboczej dla zachodnich firm: zarówno tych, które działają w Polsce, jak też i poza jej granicami (emigracja ekonomiczna z przyczyn politycznych co najmniej kilku milionów Polaków Polski na tzw. Zachód – głównie do UK i Niemiec). Nie takiej Polski chyba chcemy?
    4. Współpraca w ramach NATO oznacza zaś dla Polski dalsze podporządkowanie się interesom USA, czyli zwiększenie zagrożenia terrorystycznego dla Polski i Polaków oraz dalsze pogorszenie stosunków z Rosją, czyli utratę tamtejszego, olbrzymiego rynku, na rzecz takich państw-członków UE jak Niemcy, Francja czy Włochy, które bardziej realistycznie niż nasze obecne polskie władze kształtują swoje stosunki z Rosją.
    5. Zaś sens ma przecież tylko budowanie Europy równych partnerów, a nie, jak dotąd Europy, w której silniejsi, n.p. UK, meli specjalne przywileje, niedostępne słabszym, takim jak Polska. Sens ma tylko budowanie Europy, gdzie będzie wszędzie zbliżony poziom zarobków i cen, ten sam system podatkowy i emerytalny, podobne zasiłki i renty etc. Nie ma bowiem sensu Europa, w której bogatsze kraje mają stopę życiową znacznie wyższą niż najbiedniejsze. I tu jest pies pogrzebany i główny powód, dla którego obecna Unia Europejska musi się rozpaść.

  17. A tak nawiązując do POLITYKI i moich wielokrotnych na tym blogu nawiązań do świetnej kondycji kultury w czasach PRL. Właśnie czytam tekst z końca lat 1990. poświęcony naszej wybitnej krytyczce teatralnej Marcie Fik a napisany przez świetną Elżbietę Baniewicz, która pisze systematycznie recenzje teatralne w TWÓRCZOŚCI do dziś.

    Znalazłem tam i taki fragment:

    „… najlepszej [dekady – grzerysz] w dziejach narodowej sceny od początku jej powstania. Tak właśnie, pod względem artystycznym lata siedemdziesiąte, a zwłaszcza to, co się działo wówczas w krakowskim Starym Teatrze, ale nie tylko tam, przeszło, jak najsłuszniej, do historii jako szczytowy okres teatru powojennego. Do dziś będący miarą jego osiągnięć i możliwości. Nigdy przedtem ani potem potencjał twórczy polskiego teatru nie został wykorzystany lepiej ani w lepszej sprawie. Czy się to komuś podoba, czy nie, takie są fakty, na razie nie do podważenia”.

    Niestety, również i na tym blogu co mniej rozgarnięte panie z uporem maniaka nie przyjmują do wiadomości, że „takie są fakty”.

    Marta Fik i Konstanty Puzyna to nasi najlepsi krytycy teatralni w historii.
    Puzyna – niezapomniany redaktor naczelny DIALOGU, w czasach PRL najlepszego pisma teatralnego na świecie – pisywał o teatrze w POLITYCE na przełomie lat 1960. i 1970; Fik – publikowała tam przez kilka lat po odejściu Puzyny.

    Takich mieliśmy kiedyś krytyków teatralnych; taki mieliśmy kiedyś teatr; taką wreszcie mieliśmy kiedyś POLITYKĘ.

    Niestety, pozostało po tym wszystkim już tylko wspomnienie…

  18. 99.9% polakow nie wie czym Unia jest, jakie ma struktury wladzy, jak unijni przedstawiciele wladzy sa instalowani (nie sa wybierani, demokracja jest obca w Uni), jakie zadania maja unijni dyktatorzy jak je realizuja i jak sa rozliczani.
    99.9% polakow nie zdaje sobie spawy ze unijne struktury wladzy sa tylko farsa. Komisja Europejska jest farsa, komisarze sa farsa, Rada Europejska jest farsa, Parlament Europejski jest farsa,……. wszystkim zarzadzaja niemcy zza zamknietych dzwi
    Unia w ktorej Nimcy sa kolonialna potega jest realizacja marzen Hitlera.

    Przyklad, po brytyjskim referendum zadne z unijnych struktur wladzy nie mialo nawet komentrza. Ale to Merkel zaprosila 5 favorytow swej unjnej koloni na rozmowy do Berlina. Sposrod 27 czlonkow Merkel zaprosila tylko 5. Polska nie dostala takiego przywileju. Bo jest tylko kolonia i podlym wasalem.
    W Uni appartheid domininuje a polskie ynteligentne mizeroty sa zadowolenie ze swego statusu kundla, poddanca i wasala.

  19. Już pisałem w komentarzu na blogu pana Daniela. Spokojnie. Tylko spokojnie. Nie znam się wprawdzie na tym, czy są jakieś prawne przeszkody po temu, żeby to całe referendum w UK powtórzyć – ale sądzę, że nie ma. No to skoro u sąsiada za (wodną) miedzą – w Irlandii – można było powtórzyć referenda w sprawie rozszerzenia UE, a potem w sprawie przyjęcia Traktatu Lizbońskiego, to niby czemu nie miałoby być powtórki z referendum w UK? Gdyby je powtórzono, i gdyby tak jak w Irlandii podjęto odpowiednią akcję uświadamiającą, myślę, że tak jak w Irlandii wynik drugiego głosowania byłby zgoła odmienny od pierwszego.

  20. @grzerysz
    A ty w kółko to samo.
    Opłakujesz niegdysiejsze śniegi, mleka rozlane i róże po płonących lasach.
    Halo, halo, puk puk. Mamy rok 2016.
    Znakomitym krytykiem teatralnym jest np. Jacek Wakar, rocznik 1973.
    Akurat w Polityce nie publikuje.

  21. I jeszcze jedno. Jeśli chodzi o przyszłość UE – jestem umiarkowanym optymistą. W wypadku UK – byłbym umiarkowanym pesymistą. Myślę, że Brytyjczycy (no, właściwie to ich połowa, ciut więcej niż połowa) zrobili większe kuku sobie niż Europie. Myślę, że dla UE to jest Brexit, dla UK natomiast… raczej Brekshit.

  22. jacek2
    25 czerwca o godz. 8:45 2527

    Tak, jestem pisowskim obszczymurkiem, bo uważam, że PiS i PO to jedno i to samo g…

  23. Dobry spojny i wywazony tekst. Kilka slow polemiki:
    Emigracja to nie byl glowny powod do wyjscia z Unii. To popularny poglad, takze na Wyspach, ale to tyko jedna z glownych przyczyn Brexit. Glownym powodem bylo to ze Unia jest niereformowalna. Ma w swojej konstytucji mechanizm Liberum Veto i to gwarantuje zachowanie status quo. Nie ma szans na reformy. Rozbieznosc interesow krajow czlonkowskich, poza paroma kwestiami, jest tak wielka, ze zawsze znajdzie sie ktos kto powie „Nie Pozwalam”. I to wkurzylo Brytyjczykow najbardziej. Od wstapienia do EU w 1975 WB byla krnabrnym czlonkiem ale pragmatycznym i szczodrym. To co i jak sie w Unijnej biurokracji dzialo zawsze burzylo spokoj pragmatycznych Brytyjczykow.
    Jak podzielona jest Europa kazdy widzi. Wiekszosc, w tym Polska, grawituje w kierunku federalizmu, Francja Niency chca scentralizowanej Europy. Jeszcze inna grupa chce Unii karolinskiej czyli takiej o dwoch predkosciach. I wszystkie te modele – mimo oczywistych rozbieznosci miedzy nimi – maja sens i racje bytu, bo taka zawsze byla Europa i taka pozostanie. To utopia oczekiwac, ze europejczycy odrzuca swoje narodowe tradycje i pojda droga USA, chociaz i tam poszczegolne stany zachowuja daleko idaca autonomie. Brytania zawsze wolnosc miala a Polska zawsze jej chciala. WB wlasnie odrzucila EU, bo od 1000 lat zawsze byla wolna i taka ma kulture i taka swiadomosc ma spoleczenstwo brytyjskie. Polski, tez nie wyobrazam sobie jako jednej z tych krajow, ktore gotowe sa zapomniec wlasna historie. Wolnoscia cieszymy sie dopiero 25 lat. Kulawo nam idzie korzystanie z tej wolnosci, ale nie ma Polaka, ktory chcialby, zeby Bulgar, Niemiec czy Francuz mowili mu co i jak ma robic. A czy mozna sobie wyobrazic Dunczyka, Polaka, Wlocha w jednej Europejskiej armii z giweramiw okopach na wschodzie Europy?
    Nacjonalizm w WB nie zasluguje na komentarz, bo to tak jakby komentowac wplyw lodowca na zbiory rzepaku w Polsce. Temat nie istnieje. Patrz Commonwealth. Patrz miliony obcokrajowcow zyjacych i czujacych sie w WB jak w domu. Ale, ze brytyjczycy nie chca zeby ich kraj stal sie obozem dla uchodzcow, w ktorym ci czuja sie jak 5-cio gwiazdkowym hotelu a brytyjsczycy pelnia role sluzby hotelowej – to chyba oczywiste. Wlochy zadeptywane sa przez od poludnia i wschodu ( Albiania) i ja sie dziwie, ze tam jeszcze nie doszlo do tragedii.
    Jak nieruchawa i nieefektywna jest Unia tez widac golym okiem. Od co najmniej 20 lat EU nie zalatwilo jednej waznej sprrawy procz oczywiscie przyjecia do swego grona 10 nowych czlonkow. Kryzys balkanski byl po prostu farsa,w wykoniau Unii. Emigranci i brak klarownej strategii plus zalosne i przygnebiajace proby przekupienia Turcji, ktora do Uni pasuje jak piesc do oka. Przypadek Grecji to dowod na to, ze EU wizji nie ma i gotowa jest wpuscic w maliny kazdego byle zachowac status quo. Grecy, powinni wydoic EU na ile tylko da a potem – kolektywnie – pokazac EU srodkowy palec, bo debile nie zasluguja na nic lepszego. Wzrost gospodarczy w Unii jest tak mizerny ze az zalosny, bezrobocie to wstyd powiedziec. A zreformowac sie tego nie da (patrz Liberum Veto) .
    Europejski „super-state” o jakim marzy Gospodarz to prawdziwa Utopia i macenie w glowach ludziom. To taka sama pomylka jaka okazala sie byc polityka „multi-kulti”. Marzyc moze kazdy, ale zycie wymaga pragmatyzmu. Brytyjczycy znani sa z tego wlasnie.
    Unia w takiej wersji jak dzisiaj upadnie albo zreformuje sie do stanu z lat 70. Trzeba wracac do koncepcji EEC. Wolnosc gospodarcza w ramach Uni i wolnosc przemieszczania. Zadnych wiz, ale tez zadnej darmochy dla przybyszow, chyba, ze to sa prawdziwi uchodzcy, ktorych wcale nie ma tak wielu. To zdrowe i bezpieczne dla wszystkich!!! Bo pomagac biedniejszym mozna tylko wtedy, kiedy samemu stoi sie na solidnych a nie glinianych nogach.

  24. jacek2
    25 czerwca o godz. 8:45 2527

    A ty co? Ty trzeci tu komentator z rzędu, ale siebie nie masz za obszczymurka na posterunku? No, jasne!

  25. Claudio
    25 czerwca o godz. 9:23 2528

    Twój bełkot jest zacniejszy i lepszy. Jestem pisowskim bełkociarzem w lewicowo-liberalnej „Polityce”, bo PiS mam za takie samo g…, jak PO.

  26. „Wszystko, co mamy, Polsce oddamy” – harcerski hymn przejęty przez Kuronia i czerwone harcerstwo to nie jest nacjonalizm? Co się p. Celińskiemu nie podoba w lewicowych nacjonalistach? A może by tak p. Celiński zakazał harcerzom kształtowania postaw nacjonalistycznych?

  27. @mag
    25 czerwca o godz. 10:33 2542

    „Znakomitym krytykiem teatralnym jest np. Jacek Wakar, rocznik 1973”.

    Jacek Wakar mógłby Puzynie i Fik, ale także Wanatowi, Koenigowi i wielu innym z tamtych czasów czyścić buty…

    Biorąc pod uwagę mizerię dzisiejszego teatru w Polsce a także zupełny brak zainteresowania poważnym teatrem u publiczności i mediów, wielu tzw. krytyków teatralnych porzuciło ten zawód.
    Stąd taki Wakar jest teraz wszędzie: w Polskim Radiu, w TVP KULTURA, w DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ, w TEATRZE…

    Ale, jak to mówią, na bezrybiu i rak ryba…

  28. @mag
    25 czerwca o godz. 10:33 2542

    „Halo, halo, puk puk. Mamy rok 2016”.

    Ależ wiem doskonale – zdebilizowane media, zdebilizowane uczelnie, zdebilizowana kultura, zdebilizowane społeczeństwo…

  29. @pawel markiewicz
    25 czerwca o godz. 10:52 2545

    ” A czy mozna sobie wyobrazic Dunczyka, Polaka, Wlocha w jednej Europejskiej armii z giweramiw okopach na wschodzie Europy?”

    A niby dlaczego Duńczyk, Polak i Włoch mieliby się znaleźć a jednej europejskiej armii w „okopach na wschodzie Europy”?

  30. grzerysz
    25 czerwca o godz. 11:13 2551

    Bo teraz nacjonaliści z TPPR mają inne preferencje (nie piszę pod adresem pana @pawel markiewicz, ale ogólnie i szczególnie pod adresem „Polityki”).

  31. @takei-butei
    25 czerwca o godz. 11:26 2552

    Jak czytam w POLITYCE starych PRL-owskich propagandzistów typu Daniel Passent czy Marek Ostrowski (w latach 1979-1986 był korespondentem Polskiej Agencji Prasowej we Francji) to przecieram oczy ze zdumienia…
    Jednak stary Artur Sandauer miał rację: odwaga staniała, rozum podrożał…

  32. Claudio
    25 czerwca o godz. 9:23 2528

    A co, już mi nacjonaliście polskiemu ukształtowanemu przez czerwone harcerstwo Kuronia nie wolno nawet wiedzieć, jak chcą mnie urządzić lewicowo-liberalni i solidarnościowi kumple p. Celińskiego?

  33. grzerysz
    25 czerwca o godz. 11:35 2554

    Propaganda jest zawsze taka sama, wystarczy tylko zmienić kilka słów: PZPR na PO (albo PiS), Moskwa na Bruksela, ZSRR na UE… Może nawet z braku inwencji i weny odgrzebują swoje stare teksty, gdy pisali pod szyldem oficjalnego organu PZPR. Ich wola. Los „Trybuny Ludu” niczego nikogo nie nauczy.

  34. Gdyby w Polsce w wyborach do Sejmu i do Parlamentu Europejskiego mieli prawo udziału również obywatele bezpartyjni, to ja z pewnością głosowałbym zawsze za Europą, procesem zjednoczenia i zacieśnienia integracji europejskiej. Bo to kapitalna, wręcz egzystencjalna sprawa dla Polski i Europy.

    Ale jako bezpartyjny mogę się tylko przyglądać i kibicować. W tej sprawie to akurat panu Celińskiemu gorąco kibicuję.

  35. Wystarczy rowniez zmienic PZPR na KEP a ZSRR na USA.
    I mamy to co mamy.

  36. Unia, marzenie polskich ynteligentow to wcielenie diabla i szatana. Unia zbudowana na tradycjach kolonialnych poteg i apartheidu na bazie narodowosci jest anty demokratycznym stworem sluzacym tylko i wylacznie akcjonariuszom duzych swiatowych korporacji.

    Szczytem hanby byly negocjacje i adaptacja tzw traktatu lizbonskiego. W tajemnicy przed europejczykami, bez konsultacji z europejskimi narodami, i wprowadzonego pod presja szantazu,… To jest cud ze tak ohydna i arogancka kampania przeszla, zostala podpisana przez przywodzcow-zdrajcow 28 krajow i narzucaona na ponad 400 milionow europejczykow. Wbrew konstytucjom wiekszosci krajow.

    Wiekszosc medialnie oglupionych europejczykow do dzisiej nie wie co sie stalo. 99.9% polakow nie wie. Podobna ohydna farsa jest TTIP.

    Unijne piramidy tyrnii, biurokracji i ohydy nie maja szansy na przetrwanie. Nikt nie potrzebuje 2321 aktow prawnych regulujacyh mleko ani 57 aktow prawnych regulujacych poduszki,…. Nikt nie bedzie w nieskonczonosc tolerowal skandalicznej dyskryminacji placowej. Np francuski euro-posel zarabia 11 razy wiecej od litwinskiego euro-posla za te sama prace.
    Ani narody nie beda tolerowaly promocji zboczen jak pedalstwo i pedofila ekonomiczna. To prowadzi do samozaglady ludzkosci i Europy. Ofiary pedofili ekonomicznej nie maja po co zyc ani nawet sie rodzic. Pedofila ekonomiczna i pedalstwo sa zamachem na europejska demografie.
    Odradzenie sie organizacji narodowosciowych jest naturalna konsekwencja unijnej tyrani.
    Unia ma szanse tylko jako federacja niepodleglych narodow na bazie bezposredniej demoikracji.

  37. ”A niby dlaczego Duńczyk, Polak i Włoch mieliby się znaleźć a jednej europejskiej armii w „okopach na wschodzie Europy”?”

    Bo Piplinstan zagraża Flankostanowi według ekspertów z Thinktanklandii. I zajmie w ciągu trzech dni.

  38. Markiewicz
    1. Emigracja to nie był główny powód do wyjścia UK z UE ale jeden z najważniejszych. Po prostu Zjednoczone Królestwo (mylnie zwane często Wielką Brytanią albo nawet Anglią) czyli United Kingdom (UK), od czasów (nie)rządów pani Thatcher, czyli od czasu likwidacji tamtejszego przemysłu i górnictwa, żyje na kredyt a więc od dawna jest ono de facto bankrutem, a więc szukają tam na gwałt sposobów na odłożenie w czasie formalnego ogłoszenia niewypłacalności UK. Dotąd Brytyjczycy liczyli na Unię, ale okazało się, że nawet miliony tanich robotników z Polski nie były w stanie uratować gospodarki UK od nadchodzącej zapaści, a tylko rozzłościły one rodowitych Brytyjczyków jako że tania siła robocza z Polski i innych biedniejszych krajów UE, głównie ze wschodnich i południowych jej krańców, psuje rynek pracy w UK, obniżając płace realne i pogarszając warunki pracy. Jak więc widzisz, problem emigracji połączony jest ściśle z innymi problemami rapiacymi dziś UK, a które powodują, że Brytyjczycy mają dziś dość UE.
    2. Poza tym to od roku 1989 mamy w Polsce wolność a la wolność „Wolnego Najmity” z wiersza Marii Konopnickiej, wolność robotników łódzkich opisanych przez Reymonta w „Ziemi Obiecanej” czy też wolność robotników oszukiwanych przez Pana Dominika Cedzynę z „Doktora Piotra” Żeromskiego, a przecież literatura polska zna zaś znacznie więcej opisów takiej „wolności”, nawet u Prusa („Powracająca fala”) czy nawet Sienkiewicza (”Za chlebem”).

  39. Snakeinweb
    Tyle, że takich jak ty jest dziś w Polsce coraz mniej i z każdym dniem ich ubywa…

  40. @jakowalski
    25 czerwca o godz. 14:34 2561

    „Poza tym to od roku 1989 mamy w Polsce wolność a la wolność „Wolnego Najmity” z wiersza Marii Konopnickiej, wolność robotników łódzkich opisanych przez Reymonta w „Ziemi Obiecanej” czy też wolność robotników oszukiwanych przez Pana Dominika Cedzynę z „Doktora Piotra” Żeromskiego, a przecież literatura polska zna zaś znacznie więcej opisów takiej „wolności”, nawet u Prusa („Powracająca fala”) czy nawet Sienkiewicza (”Za chlebem”)”.

    Czy też „wolność” kształcenia się i tworzenia utalentowanego ale biednego dziecka – Henryk Sienkiewicz „Janko Muzykant”…

  41. @jakowalski
    25 czerwca o godz. 14:34 2561

    No i jeszcze jeden bardzo wstydliwy temat: „wolne” media. Tak zakłamanych i zmanipulowanych a przy tym stojących na tak żenująco niskim poziomie mediów nie ma chyba żaden szanujący się kraj europejski.

    O poziomie czołówki gazet i czasopism wychodzących we Francji, Niemczech, Anglii, Włoszech czy Hiszpanii albo Szwajcarii możemy tylko pomarzyć…
    A beznadziejnie niski poziom naszych wyższych uczelni, kształcących „elity” dziennikarskie i czytelnicze, gwarantuje nam te marzenia na co najmniej dekady…

  42. Calm down, nieslychane, ze „elyty” dopuscily plebs do glosowania i pozwolily im na decyzje niezgodna z wola „elyt”. Teraz zacznie sie rozmywanie decyzji, przeciaganie w w ostatecznej konsekwencji nic sie nie zmieni. Kubel lodowatej wody moze byc doskonalym otrzezwieniem dla populistow, chociaz na chroniczna glupote nie ma lekarstwa jedynie izolaca. czego zycze sekcie pisowskiej.

  43. Moja radość ze zniknięcia na portalu GAZETY WYBORCZEJ polskiej „kibicki” o nadzwyczaj prostackiej urodzie była zdecydowanie przedwczesna; wyraźnie nie doceniłem „dziennikarzy” z Czerskiej:

    „Znowu jest na stadionie i znowu robi furorę! Ale nie tylko ona! A Szwajcarki…”

    Wpis internauty:

    „A wy dalej to stare próchno promujecie 🙂
    Teraz co 4 lata bedziecie jakiegos babsztyla z muzeum wyciagali i promowali ?? :)”

    Jacy „dziennikarze” takie „kibicki”…
    Jakie media takie społeczeństwo…

    Pisze Andrzej Celiński:

    „Minione trzynaście lat dały postęp, jakiego sami byśmy nie wypracowali, nawet gdybyśmy politykę mieli niezrównanie wyższych lotów. Nie do końca wykorzystaliśmy potencjał tego czasu. W sferze materialnej poszło nam dobrze. Jako tako w politycznej”.

    Niestety, w sferze bardzo szeroko rozumianej kultury – i tu lokuję też media – poszło nam wręcz fatalnie.
    Niewiarygodne wprost odmóżdżenie społeczeństwa będzie nam teraz doskwierało bardzo długo.

  44. Grzerysz
    Dziś to Janko Muzykant wyemigrowałby do Włoch i (być może) tam zostałby on odkryty przez polskie jaśniepaństwo. 😉

  45. @ jakowalski

    Wiem, że mój głos się nie liczy. Ciągle o tym mówię. Monopol mają padlinożercy. Właśnie planują wykopywanie 96 trupów dla czystej propagandy. Będą setki godzin o trupach dyskutować w padlinożernych mediach. Są górą. Tacy jak ja się wycofują na wewnętrzną lub zewnętrzną emigrację nie mając możliwości i szans.

    To jest jest zresztą jeden z powodów upadania Europy. Racjonalność, wartości, poczucie zasad i prawa są w odwrocie. Wyjce i padlinożercy rządzą.

  46. Na http://wyborcza.pl odezwał się sam jego szambelan Adam Michnik:

    „Brexit to zła wiadomość”

    „To dobra wiadomość dla przeciwników integracji europejskiej, dla populistów, wyznawców egoizmu narodowego, izolacjonizmu i ksenofobii.

    To też dobra wiadomość dla Władimira Putina, który robi wszystko, by rozbić UE i w ten sposób uzyskać dominację nad Europą.

    To może być moment zwrotny, który odwróci dynamikę europejskiej integracji. Ale może to być po prostu – w co chciałbym wierzyć – wypadek przy pracy, który czasem przydarza się demokracjom.

    Dla Polaków, którzy w ogromnej większości deklarują się jako euroentuzjaści, Brexit jest sygnałem ostrzegawczym. Oznacza to, że powinniśmy tym bardziej integrować się wokół dziś zagrożonych wartości demokratycznych i europejskich. Tylko w ten sposób możemy ocalić to, co najważniejsze – Polskę i Europę”.

    Tak, „To też dobra wiadomość dla Władimira Putina”…

    Jak niewiele dzieli Daniela Passenta, Adama Michnika i Andrzeja Celińskiego…

    Wczoraj Agnieszka Radwańska odpadła z kolejnego turnieju tenisowego przegrywając z dużo niżej notowaną rywalką – „To też dobra wiadomość dla Władimira Putina”…
    Przed chwilą polscy piłkarze dość szczęśliwie wygrali ze Szwajcarami w rzutach karnych. A Putin już pewnie zacierał ręce…

    Panie Celiński, czy panu nie wstyd?
    Takiego Passenta to jeszcze rozumiem – zawsze był oportunistą.
    Ale pan?

    Po tekstem Michnika pewien internauta napisał:

    „Wielce Szanowny Panie Redaktorze,
    proponuję zacząć od zwrotu w kierunku rzetelnego dziennikarstwa, bo na razie Pan i GW dolewacie wody do tonącej łodzi”.

    A ja proponuję „zacząć od zwrotu w kierunku rzetelnego dziennikarstwa” w POLITYCE…
    W PRL to był doskonały tygodnik. Czy w wolnej Polsce musi był kolorowym, szmatławym i zmanipulowanym organem ćwierćinteligentów?

  47. grzerysz
    25 czerwca o godz. 15:23 2564

    To nie tylko media. To polskie ynteligenty, to poziom IV Swiata.

    Wlasnie ogladalem mecz ze Szwajacaria. Polska reprezentacja reprezentuje Krolestwo Polskie. Orzel w koronie symbolizuje Krolestwo Polski. A przeciez nie ma Polskiego Krolestwa. Jest podobno demokracja. Albo demokracja albo krolestwo. Jedno wyklucza drugie. A ynteligenty przy okraglym stole wymyslili ze Polska jest demokracja z symbolem orla w koronie. Wiadomo bylo tam duzo gorzaly. Demokracja z orlem w koronie narodzily sie w czasie pijackiej orgii. Ale zeby przez nastepne 27 lat tego nie zuwarzyc ?

    Zegarmistrze pokonani. Mistrzu Nawalka zdobywa prezydenckie kwalifikacje. Ale czy wezmie robote ktora placi 4 razy mniej i nie wymaga zadnej odpowiedzialnosci ? Chyba nie. Reprezentanci Krolestwa Polskiego mieli szczescie, najlepszy napastnik swiata znow zagral na poziomie Znicza Proszkow. Szkoda ze jest najlepszy bo nie ma go kim zastapic.
    A moze on nie pokazuje wszystkich kart przed Rosja 2018.

  48. Snakeinweb
    A tu zgoda – w Polsce i generalnie w Europie racjonalność, wartości, poczucie zasad i prawa są w odwrocie, a wyjce i padlinożercy rządzą. Ale na to nie pomoże reforma, jako że tu potrzebna jest rewolucja.

  49. „I wilk syty i trawa na łące”.Już dzień po referendum widać,że ten rozwód wielokierunkowy i będą również śluby.

  50. Może na wzór październikowej?Dajcie sobie „siana”.To nie UE się rozpada a Zjednoczone Królestwo.Ciekawe co na to parlament brytyjski?

  51. @ prospector

    Chowanie głowy w piasek to nie najlepsza strategia. Wielka Brytania to jedna sprawa, ale UE traci po raz pierwszy ważnego i wartościowego członka. Traci tak na oko z 15% swoich obywateli i z 20% ekonomicznej siły. A politycznej może nawet z 30%. I być może zyskuje silnego wroga, który może wraz z Rosją UE z dwóch stron teraz kąsał.

    Nie machałbym tutaj tak lekko ręką.

  52. @jakowalski
    25 czerwca o godz. 9:26

    Znowu powtarzasz kompletnie nieprzydatne liczby. Wiec Ci tez powtorze:

    „Argumentujesz absolutnym dlugiem zagranicznym (albo przeliczonym na PKB). Ale to tylko pol prawdy. Wezmy hipotetycznie dwa panstwa. X jest zadluzone na 1 billion u Y. A Y na 1 billion u X. To co to szkodzi? …..
    W moim mniemaniu liczy sie tylko dlug zagraniczny netto panstw. Wtedy sprawy wygladaja troche inaczej. Niemcy sa na plusie, a nawet Polsce ten dlug zagraniczny netto spada. http://data.trendeconomy.com/eurostat/tipsii20/DE?es_geo=PL

    I nie powtarzaj nastepnej glupoty, ze panstwa sa zadluzone w bankach. Banki posrednicza tylko miedzy kredytobiorca a dawca. I nie sa kredytodawca, bo ich kapital wlasny na to kompletnie nie wystarcza. A wiec skad maja pieniadze na kredyty? Dostaja je od Bankow Centralnych/Narodowych, czyli od panstw. Albo tylko pomagaja w sprzedazy dlugu panstwowego, ktory np. wykupuja Chiny, inne panstwa, pension fonds czy prywatni investorzy.

  53. snakeinweb
    Oczywiście masz rację ale nie do końca .Mieszkam w Anglii i nie jestem szczęśliwy z powodu tego referendum jednak po oświadczeniu Nicoli Sturgeon sprawy zaczynają się mieć inaczej.Chyba nie oto anglikom chodziło.Walia a zwłaszcza Irlandia Północna też zaczyna duskutować o „exicie”.W tym układzie rozpad państwa jest prawie pewny.Szkocja napewno opuści UK.Posiedzenie parlamenu -niedługo.

  54. Autor: „I u nas rośnie gorączka nacjonalizmu. Putin zaciera ręce.
    Zacieśnić współpracę w ramach NATO. Putin zaciera ręce”.

    Takie sztuczki (powtarzanie tych samych fraz na końcu zdania) nazywamy epiforą. Jak widać Autor nadal się rozwija, korzystając z wzorów wypracowanych przed wiekami. Zaś merytorycznie to nie podejmuję się zrozumieć o co Autorowi chodzi.

  55. @ prospector

    Angole mają bogate tradycje i doświadczenia imperialne. No i teraz mają „suwerenność”. Więc jak będą się rzucać, to Angole wyślą swoje misje ekspedycyjne i wezmą to bractwo za mordę. Miliardowe Indie kiedyś trzymali za mordę, to sobie z 5 milionową Szkocją, czy półmilionową Irlandią nie poradzą?

    Na rozpad tak szybko bym nie liczył. Dżin został wypuszczony z butelki. Teraz nie siła prawa będzie decydowała, lecz prawo siły.

  56. @ mały fizyk

    Rozmawianie z @jakowalski i ekonomii ma tyle sensu co rozmawianie ze spłuczką klozetową o menu na obiad na następny dzień.

  57. Początek rozkładu UE widzę w momencie, kiedy zaczęła ona przyjmować do swego grona gołodupców, na czele z Polską. Którzy na dodatek nie dorośli (Polacy na pewno) mentalnie do tego związku, bo widzieli (i dalej widzą) w niej tylko, mutatis mutandis, współczesną „ciocię UNRRę”, która jest dobra, bo daje. Nam się należy, a od nas nic.

  58. mały fizyk
    25 czerwca o godz. 19:56 2575

    Zdaje się, że kompletnie nie rozumiesz współczesnej ekonomii.
    Banki pożyczają krajom- mozesz to sobie na przykładzie Grecji prześledzić.
    Ale, zamiast bankrutować, jak w teoretycznym kapitalizmie być powinno w przypadku nietrafionych posunięć, są ratowane przez rządy, za pomocą dodruku przez banki centralne.
    Niemieckie banki kredytujące greckie zakupy i kupujące greckie obligacje, musiał ratować niemiecki rząd poprzez emisje obligacji i bank centralny, wykupujący po cenie nominalnej skrypty dłużne greckich banków.

    Większość tych posunięć to czyste zabiegi księgowe, nie mające nic wspólnego z realnymi przepływami gotówki za towar.
    To KREOWANIE z niczego gigantycznych kwot.
    Domek z kart oparty jedynie na zaufaniu.

    W związku z tym, że nawet banki centralne muszą publikować bilanse, ostatnio pożyczkodawcą ostatniej szansy zostały EBC, czy MFW, skupujące gigantyczne kwoty zadłużeń od krajowych banków centralnych.
    Mają jakieś pokrycie w swoich zasobach?
    Nie, tylko programistów, wklepujących dowolne sumy do programu……

  59. @wiesiek59
    25 czerwca o godz. 22:07 2581

    „Banki pożyczają krajom- mozesz to sobie na przykładzie Grecji prześledzić.”

    Banki – a konkretnie ich investment departments – nie pozyczaly Grecji, tylko skupowaly ich obligacje w celach spekulacyjnych. A kupowaly za pieniadze pozyczone od EBC, czyli za pieniadze wszystkich panstw ze strefy EURO. Wiec Grecja byla (i jest) zadluzona u panstw w strefie EURO a nie w bankach. Bo jak juz pisalem (a Ty nie zrozumiales) kapital wlasny bankow nie wystarcza na finansowanie panstw. Nawet tak malych jak Grecja.

  60. Żaden sen się nie kończy , bo sny o potędze będą zawsze częścią naszych marzeń.
    Wyjście Wielkiej Brytani to łabędzi śpiew byłego mocarstwa , które nie może się pogodzić ze zmianami politycznymi i ekonomicznymi świata, który powstał na naszych oczach i w niczym nie przypomina XIX wieku , a w dawnych latach tkwią marzenia mieszkańców tego byłego mocarstwa i wyobrażenia o układzie sił.
    Według mojej opinii Wielka Brytania nie wyjdzie z UE. Elity konserwatywne, które doporowadziły do tego kryzysu są pozbawione wyobraźni. W najbliższych latach będą odwlekaly decyzję Brexitu, i próbowały zmienić warunki uczestnictwa w Unii z Europą , a to jest groźniejsze niż exit , ponieważ pociągnie za sobą takie same żądania innych członków Unii. Tematem równie ważnym jest odpowiedź na pytanie , kto konsekwentnie destabilizuje Europę i w czyim interesie jest takie działanie? Brexit jest kolejną „świnią” podrzuconą Europie.

  61. Snakeinweb
    Nie popisuj się znów swoim chamstwem. 🙁

  62. Mały Fizyk
    1.To kto pożyczał rządowi Grecji jak nie banki? Duch Święty może? Przecież rząd Grecji po to wypuszczał swoje obligacje, aby powiększyć swoje zadłużenie – taki a nie inny jest przecież sens wypuszczania rządowych obligacji. Racjonalnie postępujący rząd nie zadłużał by się przecież, a wydawał tylko tyle, ile zarabia (głównie na podatkach).
    2.Pamiętaj – banki są fabrykami pieniędzy, a ich kapitał własny pełni tylko rolę podobną do katalizatora w procesach chemicznych – tak jak do umożliwienia albo przyspieszenia reakcji chemicznej wystarczają na ogół tylko śladowe ilości katalizatorów, tak do kreacji pieniądza wystarczają dziś tylko śladowe ilości kapitału własnego banku, które zresztą biorą się z tego, że banki pożyczają od osób fizycznych i prawnych na ogół w formie depozytów składanych w bankach przez te osoby fizyczne i prawne. Ale co ty wiesz o bankowości? Przecież jesteś fizykiem! 🙁
    2. Skąd ty wziąłeś te liczby? Przecież CIA i Bank Światowy (World Bank) zgodnie podają, że dług zagraniczny (external debt) Niemiec w roku roku 2014 wynosił $5.597 trillion a dług zagraniczny Polski $354.2 billion a według banku Światowego dług zagraniczny Niemiec wynosił w roku 2013 $5,503 billion (ciekawe – brak danych dla Polski w opracowaniu Banku Światowego p.t. International Debt Statistics 2015 – data.worldbank.org/sites/default/files/ids2015.pdf).

  63. M. Fizyk – for your eyes only:
    External debt stocks comprise public and publicly guaranteed long-term external debt, private non-guaranteed long-term external debt, use of IMF credit, and short-term external debt, including interest arrears on long-term debt.
    http://data.worldbank.org/sites/default/files/ids2015.pdf

  64. M. Fizyk
    Raz jeszcze – zrozum, że banki pożyczają swoim klientom znacznie więcej niż wynosi ich kapitał, i że w tym tkwi cała esencja współczesnej bankowości. A o tym, dlaczego rządy państw kapitalistycznych zadłużają się w prywatnych bankach pisał K. Marx w już w połowie XIX wieku (dokładnie w roku 1850) w swym, jakże wciąż aktualnym dziele „Walki Klasowe we Francji” (http://www.marxists.org/polski/marks-engels/1850/wkwf/). W wielkim skrócie – rządy państw kapitalistycznych (nie ważne tu jest jakiej orientacji – od socjaldemokracji i „zielonych” po konserwatystów i liberałów) zadłużają się w prywatnych bankach czyli na tzw. rynku finansowym (w przypadku rządu Grecji czy Polski głównie u bankierów zagranicznych) tylko dla tego, że te rządy są zależne od bankierów, a nie ma przecież dla bankierów lepszego dłużnika niż rząd, który przecież praktycznie zawsze (prędzej czy później) spłaca swoje długi pieniędzmi podatników.

  65. jakowalski
    26 czerwca o godz. 1:11 2585

    Podaj dokladna definicje i wylicz wszystkie skladniki dlugu zagranicznego.

  66. Zanim „Stało się”, Adam Michnik napisał w Wyborczej:WIELKA BRYTANIA JEST EUROPIE POTRZEBNA. Pisze tak wielu komentatorów.

    Moje zdanie jest inne: Europa kontyntelnalna nigdy nie była Wielkiej Brytani potrzebna, i nie będzie. Tak było w czasach po napoleońskich, w „Bitwie o Anglię” i po bitwie w 1940 roku., w wojnie o Falklandy, i tak tak będzie tym razem po Brexicie. A jak będzie tym razem dowiemy się z pewnym opóżnieniem: może za rok, może za dekadę.

    Wielka Brytania stała się IMPREIUM, w którym słońce nie zachodziło, własnymi siłami to Brytole zrobili, stali się potęgą we wszystkich dziedzinach, które człowieka dotyczą:
    nowoczesną naukę opartą o doświadczenie nam wymyśliła, uprzemysłowienie, ………

    Francja, zamiast brać przykład z Anglii, oparty o rozum, zaczęła się bawić w rewolucję i inne głupoty wojenne wymyślane przez Napoleona. Podobnie zachowywały się Niemcy.

    Trwa obłudna kampania skierowana przeciwko Brytyjczykom, nie będę wymieniał tych kretyńskich argumentów formułownaych przez: Obamółw, Junkersów, Tusków,
    niezliczonej armii komentatorów, rzygać mi się chce jak to wszystko słucham i czytam.

  67. Kowalski, zamieszczasz tu informacje bez zrozumienia czego one dotycza i skad sie biora.

    Nie znasz i nie rozumiesz pojecia dlugu zagranicznego co cie dyskwalifikuje.

    Twe historie ze Australijski dlug zagraniczny jest rzedy $1.85 trilliona jest kretynstwem nieslychanym. Podaj czesci skaldowe tego $1.85 trilliona. To nie pochodzi ani z racji czesci dlugu publicznego w obcych lapach ani z racji bilansu handlowego. A wiec skad ? Udowodnij.

    Austrlijski dlugpubliczny jest rzedu $520 bilionow i tylko czesc tego moze byc w obcych lapoach. Nie wiecej niz 50%. Natomiast 40 letnia hisotria australijskiego handlu zagranicznego wskazuje ze Australia zarabia na handlu ze swiatem. Handel zagraniczny nie jest skaldnikiem austrliskiego dlugu wobec zagranicy.

    Skad wzioles te $1.85 trilliona. Jezeli sie z tego nie rozliczysz to jestes klamca !

    A moze wliczasz w to wklady zagranicznych istytucji w finansowanie firm ? Np BHP Australia ma majatek wielkosci $138 bilionow ktory jest finansowany przez akcjonariuszy $72 biliony i dlug czyli instytucje finansowe $66 bilionow. Wiekszosc zarowno akcjonariusze jak i instytucje finansowe moga byc spoza Australi. To to nie ma nic wspolnego ze zobowiazaniem Australii jako kraju wobec zagranicznych inwestorow. To prywatna sprawa BHP.

  68. M. Fizyk
    I jeszcze o bankach. Zrozum, że:
    1. Pieniądze posiadają banki, czyli inaczej bankierzy. Co prawda Francuzi mawiają, że „Tout le monde a plus d’argent que les Rothschilds” („Cały świat ma więcej pieniędzy niż Rotszyldowie”), to bogactwo rodu Rotszyldów szacuje się dziś na bilion (amerykański trylion) dolarów USA, przy czym roczny światowy PKB (dokładniej PŚB czyli Produkt Światowy Brutto) szacuje się obecnie na mniej niż 100 bilionów dolarów USA, a PKB Polski dopiero obecnie osiągnął wysokość nieco ponad 500 miliardów USD, czyli nieco ponad pół biliona USD. Przypominam tu, że amerykański trylion to jest 10 z 12 zerami, czyli 1,000,000,000,000 czyli 10 do potęgi 12, inaczej milion milionów czyli nasz bilion (w układzie SI prefix ‚tera’).
    Baron Rotszyld znany jest z powiedzenia: “Give me control of a nation’s money and I care not who makes the laws.” („Dajcie mi kontrolę nad pieniądzmi danego narodu, a jak nie będę się przejmować tym, kto w nim stanowi prawo”). Według znawców tematu, obecnie tylko trzy banki centralne (Iranu, Korei Północnej i Kuby) nie są pod kontrolą rodziny Rotszyldów przy czym nie wiadomo co dzieje się obecnie z centralnym bankiem Kuby, po poprawie stosunków pomiędzy tym państwem a USA.
    Podobnie też jest z rodziną Rockefellerów, którzy wykupili sobie w takich czołowych pismach Ameryki jak Washington Post, New York Times i Time dyskrecję wydawców tych pism, a więc od ponad pól wieku te pisma nic nie piszą na temat bogactw, które posada rodzina Rockefellerów oraz podobnie też jest z rodziną Morganów, o których też się od dawna nie słyszy, mimo że ich bogactwo jest wielokrotnie większe niż rzekomo najbogatszych ludzi na świecie, takich jak na przykład Bill Gates, który ze swym majątkiem w wysokości zaledwie 53 amerykańskich bilionów dolarów USA posiada zaledwie około 5% majątku Rotszyldów. Przypominam tu, że amerykański billion to jest 10 z 9 zerami, czyli 1,000,000,000 czyli 10 do potęgi 9, inaczej milion milionów czyli nasz miliard (w układzie SI prefix ‚giga’).
    Tak więc prywatne banki dysponują dziś olbrzymimi kapitałami, porównywalnymi do PKB takich państw jak Polska, jak nie większymi, a dodając do tego możliwość kreowania z tego kapitału wielokrotnie większych kredytów dochodzimy do wniosku, że to prywatne banki, a dokładniej ich najwięksi akcjonariusze i ich zarządy (co zresztą na ogół na jedno i to samo wychodzi) rządzą dziś światem.

  69. M. Fizyk
    2. Zrozum też, że dla banku pieniądz, który trzyma on u siebie jest nie tyle nawet nic nie wart co jest on dla niego tylko zbędnym obciążeniem, szczególnie zaś gotówka, która wymaga przecież kas pancernych, sejfów i strażników do jej zabezpieczenia. Zysk przynosi więc bankom tylko i wyłącznie pieniądz przez te banki kreowany i natychmiast pożyczony komuś, jako że wtedy i tylko wtedy przynosi on dla banku zysk, czyli inaczej odsetki (procent od kapitału).
    Pomyśl zresztą: masz na przykład milion obecnych dolarów w banknotach. Co możesz z nimi zrobić? Zakopać je w ogródku? Ale co, jeśli ktoś inny zorientuje się, że je tam zakopałeś, a poza tym, to te zakopane dolary tracą z dnia na dzień swoją siłę nabywczą. Porównaj jaką siłę nabywczą ma dolar USA dziś a jaką miał on jeszcze niedawno temu, za życia naszych rodziców. Otóż uncja złota kosztowała w roku 1933 nieco mniej niż 21 dolarów USA a dziś ta sama uncja złota kosztuje ponad 1300 dolarów USA, czyli prawie 63 razy więcej – innymi słowy siła nabywcza dolara USA, mierzona ilością złota, jakie można za niego kupić, spadała rocznie średnio o około 75% w latach 1933-2016.
    Tak więc pozostaje ci tyko „zainwestować” te dolary, na przykład umieszczając je na rachunku bankowym (małe ryzyko utraty kapitału, ale też i niski procent), na lokacie terminowej (nieco wyższy procent, ale trudniej jest z niej wyjąć pieniądze), wykupując udział w tzw. funduszu inwestycyjnym (potencjalnie wysoki procent ale też i duże ryzyko utraty kapitału) czy wreszcie inwestując swój kapitał w jakaś firmę albo grając nim na giełdzie (potencjalnie wysokie zyski, ale jeszcze większe ryzyko utraty kapitału). Tak samo jest z bankami – one muszą pożyczać, aby zarabiać, stad też często pożyczają one pieniądze osobom bądź firmom, które później nie są w stanie spłacić tej pożyczki. Ale cóż – kapitalizm, jak wiadomo, jest system pełnym sprzeczności i wysoce nieracjonalnym – systemem, który tworzy takie problemy jak na przykład bezrobocie, czyli nie znane w innych ustrojach, po czym z nimi dzielnie walczy – oczywiście bezskutecznie, jako że takie problemy jak bezrobocie i cykliczne kryzysy przez nie wywołane są przecież wpisane w fundamenty funkcjonowania tego, jakże nieracjonalnego, systemu.
    Pozdrawiam

  70. Axiom
    1. Odpowiedź na pytania które mi zadałeś, znajdziesz w w opracowaniu Banku Światowego p.t. „International Debt Statistics 2015” (data.worldbank.org/sites/default/files/ids2015.pdf).
    2. Daruj też sobie te swoje chamskie odzywki. 🙁 Rozumiem, że jesteś ciężko chory psychicznie, ale nie musisz się przecież z tym aż tak afiszować!
    3. Przypominam ci także, iż napisałem już na tym blogu, że „External debt stocks comprise public and publicly guaranteed long-term external debt, private non-guaranteed long-term external debt, use of IMF credit, and short-term external debt, including interest arrears on long-term debt” (data.worldbank.org/sites/default/files/ids2015.pdf). Przetłumacz to sobie na język polski. Na wszelki wypadek podaje ci zgrubne tłumaczenie: “Zewnętrzne zadłużenie obejmuje publiczne i gwarantowane publicznie długoterminowe zadłużenie zagraniczne, prywatne niegwarantowane długoterminowe zadłużenie zagraniczne, korzystanie z kredytu MFW i krótkoterminowego zadłużenia zewnętrznego, w tym zaległości odsetkowe od zadłużenia długoterminowego”.

  71. „Sam tego chciałeś Dyndało” można powiedzieć o tych co wdają się z niejakim kowalskim w dłuższe dyskusje, zwłaszcza o ekonomi. Będzie tu kopiował tonami teksty, których sam nie rozumie, a naiwne biedulki niech się z tymi tonami chłamu męczą. Z dyletantem i demagogiem kończy się dyskusję po pierwszych dowodach złej woli lub dyletanctwa.

  72. To teraz będzie Mala Brytania?

  73. Wiesiek59 (25 czerwca o godz. 22:07 2581)
    To nie programiści „wklepują” te dowolne sumy do programów a raczej do pamięci bankowych komputerów a urzędnicy bankowi. Zresztą coraz częściej to same komputery rządzą dziś bankami i giełdami, jako że obecnie tylko komputery są dostatecznie szybkie, aby reagować na bardzo szybkie przecież zmiany w kursach walut, akcji i obligacji. Patrz na Wujku Guglu pod „Algorithmic trading”. Tak więc żyjemy już w czasach, gdy kontrolę nad nami przejęła sztuczna inteligencja (AI), tyle, że nie wszyscy o tym jeszcze wiedzą, jako że na razie to ta AI jest na usługach kapitalistów, ale na jak długo? Czytałeś „Golema” Lema?
    Pozdrawiam!

  74. Wacław
    Nie wypisuj, proszę, aż tak oczywistych bzdur. Niemcy i Francja mają dziś o wiele lepszą sytuację gospodarczą niż zadłużone po uszy UK, jako że, w odróżnieniu od UK, nie zniszczyły te państwa swojego własnego przemysłu. Przykładowo: UK produkowała kiedyś, razem z Francją, samoloty naddźwiękowe Concorde. Francja produkuje dziś największe samoloty pasażerskie na świecie (Airbus 380), a fabryk, które produkowały do niedawna brytyjskie odrzutowce pasażerskie takie jak n.p. Comet (pierwszy pasażerski odrzutowiec na świecie) już dawno nie ma. O niemieckim przemyśle nie muszę tu chyba pisać, jako że jest on drugi na świecie, zaraz po chińskim.
    Skutki tej deindustrializacji UK są takie, że nawet według CIA (która to agencja sympatyzuje przecież ze Zjednoczonym Królestwem) to w UK około 15% ludności, czyli około 10 milionów Brytyjczyków, żyje w nędzy (poniżej tamtejszego progu ubóstwa). Dla porównania w Polsce (według tego samego źródła) poniżej progu ubóstwa żyje znacznie mniej osób – około 10% ludności, czyli około 3 i pół miliona Polaków.
    Zjednoczone Królestwo czyli United Kingdom (UK), od czasów (nie)rządów pani Thatcher, czyli od czasu likwidacji tamtejszego przemysłu i górnictwa, żyje więc na kredyt a więc od dawna jest ono de facto bankrutem. Tak więc Brytyjczycy szukają dziś na gwałt sposobów na odłożenie w czasie formalnego ogłoszenia niewypłacalności UK. Dotąd Brytyjczycy liczyli na Unię, ale okazało się, że nawet miliony tanich robotników z Polski nie były w stanie uratować gospodarki UK od nadchodzącej zapaści, a tylko rozzłościły one rodowitych Brytyjczyków jako że tania siła robocza z Polski i innych biedniejszych krajów UE, głównie ze wschodnich i południowych jej krańców, psuje rynek pracy w UK, obniżając płace realne i pogarszając warunki pracy (wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,20305037,nie-bedzie-wiecej-polskiego-robactwa-polacy-w-anglii-dostaja.html#MTstream).
    Pozdrawiam

  75. Snakeinweb (26 czerwca o godz. 11:48 2594)
    Czy ty naprawdę nie masz nic innego do roboty, jak tylko obrażanie innych blogowiczów, zresztą wbrew zasadom panującym podobno na blogach „Polityki”? Zrozum wreszcie, że jeśli nie masz kontrargumentów ad rem, to powinieneś zamilczeć, ale ty tego nie potrafisz, jako że jesteś przecież ciężko chory psychicznie, podobnie jak niejaki axiom, a więc musisz, tak samo jak on, wylewać na tym blogu te swoje pretensje do bozi, że cię aż tak głupim uczyniła, jakim uczyniła. 🙁

  76. @ jakowalski
    Wreszcie powiedziałeś coś od siebie a nie śmiecisz jak ten drugi śmieciarz na „g” wklejkami cut & paste. To już zawsze coś.

  77. Nikt rozsadny chyba nie zaprzeczy, ze zostalismy wycyckani, ogoloceni, odprzemyslowieni, puszczeni w skarpetkach i odmozdzeni.

    A oto cytat ze Starej Madrej Ksiegi, ktorej madrosci, jak widac, sa zawsze aktualne…

    Przestawaj z równymi sobie!
    13
    2 Nie bierz ciężaru ponad swoje siły
    i nie szukaj towarzystwa z możniejszym i bogatszym od siebie.
    Cóż za towarzystwo może mieć garnek gliniany z metalowym kotłem?
    Gdy ten uderzy, skruszy tamtego.
    3 Gdy bogaty wyrządzi krzywdę, zżymać się będzie,
    gdy biedny poniesie krzywdę, jeszcze sam poprosi o przebaczenie.
    4 Jeśli będziesz tamtemu pożyteczny, wykorzysta ciebie,
    a jeśli popadniesz w biedę, to cię opuści.
    5 Jeśli coś masz, będzie żyć z tobą w przyjaźni
    i wyniszczy cię, a sam się nawet nie zmartwi.
    6 Jeśli będziesz mu potrzebny, będzie cię zwodzić,
    uśmiechać się do ciebie, dawać nadzieję,
    przemawiać pięknymi słowami, owszem spyta: «Czego potrzebujesz?»
    7 Zawstydzi cię przez swoje uczty,
    aż cię ogołoci dwa lub trzy razy,
    na koniec wyśmieje się z ciebie,
    a potem, gdy cię zobaczy, nie zwróci na ciebie uwagi
    i nad tobą będzie kiwać głową.
    8 Miej się na baczności, by nie dać się oszukać
    ani poniżyć przez swą bezmyślność.
    9 Gdy jakiś możny pan ciebie wzywa, ty się ukryj,
    a tym usilniej będzie cię wzywał.
    10 Nie pchaj się, aby cię nie odsunięto,
    ani nie stój za daleko, żeby cię nie zapomniano.
    11 Nie zamierzaj rozmawiać z nim, jakby z równym sobie,
    ani nie dowierzaj jego wielu słowom;
    przez swoje wielomówstwo wystawi cię na próbę
    i niby uśmiechając się, dokładnie cię wybada.
    12 Bez miłosierdzia jest i nie zachowuje dla siebie zwierzeń,
    nie oszczędzi ci ani razów, ani więzów.
    13 Zapamiętaj to sobie, uważaj pilnie,
    bo się przechadzasz w towarzystwie swej zguby1.
    15 Każda istota żyjąca lubi podobną do siebie,
    a każdy człowiek tego, kto jest mu równy.
    16 Każda istota żyjąca łączy się według swego gatunku,
    a człowiek przystaje do podobnego sobie.
    17 Czy współżyć będzie wilk z jagnięciem?
    Podobnie grzesznik ze sprawiedliwym?

    18 Jakiż pokój być może między hieną a psem
    i jakiż pokój być może między bogatym a ubogim?
    19 Dziki osioł na pustyni jest żerem dla lwów,
    a biedni są łupem dla bogatego.
    20 Jak obrzydliwością jest dla pysznego pokora,
    tak obmierzłym dla bogatego jest biedny.
    21 Kiedy bogaty się potknie, przyjaciele go podeprą,
    kiedy biedny upadnie, odepchną go nawet przyjaciele.
    22 Gdy bogaty wpadnie w nieszczęście, wielu ma takich, którzy mu pomogą,
    gdy wstrętnie mówić będzie, jeszcze uniewinniać go będą.
    Gdy natomiast biedny w nieszczęście wpadnie, będą go ganili,
    a gdy mówić będzie mądrze, nie znajdzie uznania.
    23 Gdy bogaty przemówi, wszyscy zamilkną
    i mowę jego wynosić będą pod obłoki.
    Gdy biedny przemówi, spytają: «Któż to taki?»,
    a jeśliby się potknął, całkiem go obalą.

    (Biblia, Ksiega Syracha 13: 2-23)

  78. jakowalski
    26 czerwca o godz. 11:26 2593
    Bzdury. W najgorszym wypadku gdyby nawet 100% australijskiego dlugu publicznego nalezalo do zagranicy, australijski dlug zagraniczny nie bylby wiekszy niz $520 bilionow. Skad wzieles $1.85 trilliona lobuzie. Podaj czesci skadowe tego $1.85 trilliona.

  79. agatkam
    26 czerwca o godz. 12:22 2600

    Polska dostala ogryziona kostke i swiecace szkielko. Dlatego redakcja Polityki jest bardzo zadowolona z Uni.

  80. snakeinweb
    26 czerwca o godz. 11:48 2594

    Gdybys zaglądał czasem na blogi poswięcone ekonomii, prześledził dyskusje, povzytał linkowane teksty, zapewne zmieniłbyś pogląd.
    Ja zmieniłem, mam zbieżny z Jakowalskim.

    Kilka banków centralnych skupuje długi innych, drukując z powietrza biliony nowych środków. Nazywa sie to pieniądz oparty na długu, kreacja z powietrza sum, przekraczających kilkukrotnie PKB swiata.
    Środki te nie mają pokrycia w realnych dobrach, tylko długach krajów, firm, korporacji.
    Domek z kart……
    Zachód wydrukował sobie zamożność.
    Wiekszy wiatr historii, i domek z kart runie.

    Do niedawna, kapitał własny banków to było 2% udzielanych kredytów.
    Obecnie, niektóre banki zbliżają się do 12%…….
    Brak pokrycia, nawet depozytów.

  81. Wiesiek
    Jeszcze to: „Marcus Ambrose Paul Agius (born 22 July 1946) is a British financier and former group chairman of Barclays. Marcus, a Roman Catholic, married Katherine (born 1949), daughter of Edmund de Rothschild of the Rothschild banking family of England and has a close involvement with the Rothschild family estate, Exbury Gardens in Hampshire.” (Wikipedia)
    Kto więc rządzi światem? Tak jak dawniej, czyli Rotszyldowie. Pisałem już, że co prawda Francuzi mawiają, że „Tout le monde a plus d’argent que les Rothschilds” („Cały świat ma więcej pieniędzy niż Rotszyldowie”), to bogactwo rodu Rotszyldów szacuje się dziś na bilion (amerykański trylion) dolarów USA, przy czym przypominam, że roczny światowy PKB (dokładniej PŚB czyli Produkt Światowy Brutto) szacuje się obecnie na mniej niż 100 bilionów dolarów USA, a PKB Polski dopiero obecnie osiągnął wysokość nieco ponad 500 miliardów USD, czyli nieco ponad pół biliona USD. Przypominam tu, że amerykański trylion to jest 10 z 12 zerami, czyli 1,000,000,000,000 czyli 10 do potęgi 12, inaczej milion milionów czyli nasz bilion (w układzie SI prefix ‚tera’).
    Baron Rotszyld znany jest z powiedzenia: “Give me control of a nation’s money and I care not who makes the laws.” („Dajcie mi kontrolę nad pieniądzmi danego narodu, a jak nie będę się przejmować tym, kto w nim stanowi prawo”). Według znawców tematu, obecnie tylko trzy banki centralne (Iranu, Korei Północnej i Kuby) nie są pod kontrolą rodziny Rotszyldów przy czym nie wiadomo co dzieje się obecnie z centralnym bankiem Kuby, po poprawie stosunków pomiędzy tym państwem a USA.

  82. wiesiek59
    26 czerwca o godz. 13:19 2603

    Domek z kart nie runie, mogą sobie drukować. Czemu nie? Przecież cały świat musi posługiwać się ich papierkami. Przecież nie przejdzie się na wymianę naturalną: coś za coś bez pośrednictwa pieniądza. Ich papierki, oni określają reguły. Silniejszy zawsze ma rację, a słabszemu pozostaje tylko kulić ogon i czepiać się pańskiej klamki.

    Nie ma najmniejszego znaczenia, że na świecie są rzezie, że umierają z głodu, że dzieci zmusza się do pracy itd. Liczy się siła. Czysty darwinizm.

  83. Axiom
    Zajrzałeś wreszcie do „International Debt Statistics 2015”?
    (data.worldbank.org/sites/default/files/ids2015.pdf)

  84. Agatkam
    Mądrości biblijne to także porada z Drugiej Księgi Mojżeszowej, czyli jak karać śmiercią nieposłusznych niewolników aby nie być oskarżonym o ich zabójstwo:
    „- 21:20 Jeżeli ktoś pobije kijem swojego niewolnika albo swoją niewolnicę tak, że umrą pod jego ręką, winien być surowo ukarany.
    – 21:21 Jeżeli jednak przeżyją dzień lub dwa, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością.”
    Co ty robisz ze swoimi nieposłusznymi niewolnikami? Jak mocno ich bijesz, kiedy nie są oni tobie posłuszni? Ilu z nich zginęło dotąd z twojej ręki?

  85. @ wiesiek59

    Jak ktoś mówi, że np. Polska dopłaca do Unii, gdy proste spojrzenie w budżet kraju dowodzi coś zupełnie przeciwnego, to to nie są poglądy, tylko prymitywne brednie, które wykluczają delikwenta z jakiejkolwiek dyskusji.

    Podobnie jest z bankami. Banki we współczesnym rozumieniu zawsze żyły i żyją z obracania „nieswoimi” pieniędzmi i wartościami, czyli z salda tego co banki dostają od oszczędzających i tego co pożyczają kredytobiorcom. Rezerwy i kapitał własny służą tylko inicjacji i zabezpieczeniu bieżącej płynności i krótkotrwałych ryzyk. To oczywiście w różnych czasach miała różny wymiar i różne techniki zabezpieczeń, ale główna zasada była taka sama. Oczekiwanie od banków, że będą miały pełne pokrycie w kapitale własnym lub w rezerwach dla wszystkich pożyczonych przez siebie pieniędzy jest również dowodem dyletantyzmu tak twierdzącego.

    I nie myl zjawisk inflacyjnych z bankowością. Akurat banki pieniędzy nie drukują, lecz robią to państwa. Spekulacje na rynkach to też inna historia, chociaż akurat tutaj jest prawdą, że banki nie powinny zanadto spekulować, a jak to robią nieodpowiedzialnie, to robią błąd w sztuce, co niestety się zdarza, a ostatnia się zbyt często zdarzało.

  86. snakeinweb
    26 czerwca o godz. 13:55 2611

    Myślę że nie uchwyciłeś zmiany jakosciowej, jaka dzieje się na naszych oczach.
    Do momentu, gdy kontrola światowych finansów spoczywała w rękach Anglosasów- giełdy, system SWIFT, największe banki i instytucje finansowe, można było bezkarnie manipulować kursami walut, stopami procentowymi, wielkością depozytów.
    Rola trzech walut światowych była niepodważalna, a dolara dominująca.

    Obecnie, dolar, euro, funt i jen, tracą powoli swą pozycję, i zaczynają powstawać niezależne systemy bankowe i rozliczeniowe.
    Rola tych walut w światowej wymianie handlowej będzie spadać.
    I dodruk stanie sie niemożliwy bez konsekwencji inflacyjnych.

    Największy emitent- FED- jest PRYWATNYM konsorcjum, dla jasności.

  87. snakeinweb
    26 czerwca o godz. 13:55
    Kadafi chciał wprowadzić swoją własną walutę, która miała zastąpić USD rozliczeniach w gospodarkach państw północno-afrykańskich .
    Doskonale wiesz jak skończył – teraz także – dlaczego.

  88. Snake
    1. Odróżnij sprawy budżetowe od całości bilansu stosunków Polski z UE. Przecież analizując budżet nie zajdziesz w nim strat wywołanych na przykład transferem zysków z Polski na Zachód czy też strat związanych z wyemigrowaniem z Polski milionów Polaków, a które to straty zbliżają się obecnie przecież do wysokości PKB Polski, jako że choć z Polski wyjechało „tylko” około 3 milionów Polaków a pracuje w niej wciąż około 16 milionów, to Polacy pracujący zagranicą mają zachodnia wydajność, a więc o wiele wyższą niż w Polsce, szczególnie, że zagranicą pracują oni prawie wyłącznie w sektorze realnym,a nie jak dziś w Polsce, w dużej części w administracji, a więc spora część Polaków formalnie pracujących w Polsce jest tylko formalnie zatrudniona, ale nic realnego oni nie wytwarzają.
    2. Zysk banków nie ma dziś wiele wspólnego z wysokością jego depozytów, a bardzo dużo z wysokością kredytów, które on udziela.
    3. Nigdzie nie napisałem, że banki powinny mieć pełne pokrycie udzielonych przez siebie kredytów w kapitale własnym lub w rezerwach. Ja napisałem zaś, że banki kreują, i to od dawna, pieniądze dosłownie z niczego, i ze na tym polega istota współczesnej bankowości. Ja więc tylko opisałem to co jest, a ty nieuczciwie wmawiasz mi, że napisałem coś innego.
    4. Banknoty (nie mylić z pieniądzmi, jako że pieniądz to jest coś znacznie większego niż gotówka, czyli banknoty i monety) emitują czyli „drukują” banki emisyjne czyli na ogół centralne, ale jak to już ci tłumaczyłem, gotówka to jest dziś już tylko ciągle malejący odsetek całego pieniądza. Inflacja zaś polega na tym, że banki kreują za dużo pieniądza, że pieniądza przybywa na rynku szybciej niż towarów, które można za nie kupić.
    5. Spekulacja finansowa jest wpisana w samą istotę kapitalizmu rynkowego,a wiec można ja zwalczyć tylko razem z kapitalizmem rynkowym.
    Szalom!

  89. @ wiesiek59

    Nie wiem o jakich nowych jakościach mówisz. Już Starożytny Rzym, średniowieczna Hansa i republiki miasta włoskie tworzyły swoje systemy rozliczeniowe. Handel jest sam w sobie systemem rozliczeniowym i działał już w epoce jaskiniowców. Dzisiaj cały świat jest globalną wioską, więc muszą powstawać globalne systemy rozliczeniowe. Nowej jakości nie dostrzegam tutaj za grosz. Nową jakością są środki transportu i komunikacji, ale z pewnością nie pieniądze, bankowość i handel.

  90. Unia jest przedewszystkim mechanizmem grabiezy.

    Kzada wartosc w postaci zdolnych kadr inzynieryjno-techinicznych, wynalazcy i wynalazki, firmy, dochodowe nieruchomosci,… zostaja wykupywane przez zachod przy pomocy drukowanych Euro. Jest to jednokierunkowy proces. Polska jest tylko jedna z ofiar. Nie rozumiem dlaczego nawet Kowalski tych strat jeszcze nie policzyl.

    Dlatego nawet smiac sie nie wyda gdy czytam ze Unia jest dobra bo daje Polsce pieniazki,…
    Tak daje pieniazki na budowe infrastruktury wspierajacej grabiez. Tak tez bylo w koloniach.

    Ale niechze ktos to wytlumaczy. Przejazd za kiloment polska autostrada jest kosztowny i najwyzszy w Europie. Jak to mozliwe ja sie pytam skoro 80% kosztow budowy bylo finansowane z unijnych darowizn ??? Skoro byly to darowizny wiec nie wymagaja splaty kapitalu.

  91. Portal GAZETY WYBORCZEJ przyniósł dzisiaj radosną nowinę: „Świat się nie kończy, tylko zaczyna się”.

    „Świat się nie kończy, tylko zaczyna się”. Monika Olejnik żegna się w niedzielnym programie.

    1. W niedzielę w Radiu ZET ostatni przed wakacjami „7 Dzień Tygodnia”
    2. Audycję prowadziła Monika Olejnik, która niedawno pożegnała się ze stacją
    3. Na końcu programu dziennikarka wypowiedziała enigmatyczne zdanie

    „To był ostatni przed wakacjami „7 Dzień Tygodnia”, dziękuję wspaniałym słuchaczom, gościom, którzy współtworzą ze mną program – powiedziała w niedzielę Monika Olejnik w Radiu Zet. – Do zobaczenia, do usłyszenia. Świat się nie kończy, tylko zaczyna się, dziękuję, Monika Olejnik – dodała.

    – Ale to nie jest ostatni program? – dopytywał Paweł Kukiz. Bezskutecznie, prowadząca nie odpowiedziała. – Dziękuję, Monika Olejnik – powtórzyła jedynie.

    Olejnik po 15 latach współpracy rozstała się z Radiem Zet. Jej program „Gość Radia Zet” przejął Konrad Piasecki z RMF FM, ale publicystka prowadziła jeszcze „7 Dzień Tygodnia”, choć konto audycji na Twitterze, gdzie zwykle pojawiały się cytaty z rozmów, nie było aktualizowane podczas ostatniego programu.

    Zarząd Grupy Eurozet proponował dziennikarce kontynuację współpracy. „Jest miejsce i dla Konrada Piaseckiego, i Moniki Olejnik. Obydwoje są wybitnymi dziennikarzami, choć różni ich styl prowadzenia wywiadów. Na tej różnorodności nam zależało. (…) Dziennikarka nie przystała jednak na tę propozycję” – napisała rozgłośnia w komunikacie. Sama Olejnik nie komentowała swojej decyzji.
    – Jak poczuje krew, to nie odpuści. Jak posokowiec – chwalił koleżankę po fachu Grzegorz Miecugow. Inni również nie szczędzili komplementów.

    Olejnik była związana ze stacją od 2001 roku. Rozmowy z politykami prowadziła od poniedziałku do piątku w porannej audycji „Gość Radia Zet” i niedzielnym programie „Siódmy dzień tygodnia””.

  92. Snake
    1. Odróżnij wreszcie prymitywne, feudalne (Starożytny Rzym) albo wczesno-kapitalistyczne (Hansa) systemy rozliczeniowe od współczesnych, kapitalistyczno-globalistycznych. Zrozum, że zmiany ilościowe, czyli sama tylko ilość przetwarzanych transakcji, powoduje w tych systemach zamiany jakościowe, czyli strukturalne („ilość przechodzi w jakość” – wyrażenie bardzo słabo rozumiane w Polsce). Zacznijmy może od tego, że systemy rzymskie czy też hanzeatyckie, podobnie jak bankowość Templariuszy opierały się na małej ilości transakcji przetwarzanych ręcznie, przy pomocy papieru, gęsiego pióra i inkaustu, a uczestniczyli w nich ludzie, którzy najczęściej znali się wzajemnie, a już na 100% byli oni znani osobom przetwarzającym owe transakcje. Dziś zaś transakcje bankowe oraz handlowe przetwarzane są przez komputery, a klient banku czy też firmy eksportowo-importowej nie zna osób, które przetwarzając jego transakcje, szczególnie, że transakcja może być pomiędzy Polakiem z UK a Chińczykiem z USA, a przetwarzana ona może być w Indiach przez pariasa.
    2. Handel jest zaś czymś więcej niż systemem rozliczeniowym – to jest dziś bardzo skomplikowany system dystrybucji, bez którego nie miała by sensu masowa produkcja, systemem, który wymusza istnienie, jakże dziś złożonego systemu transportu (a ogólniej logistyki) i sytemu rozliczeń finansowych, a więc głównie bankowości – zarówno detalicznej czyli dla osób fizycznych jak też i hurtowej, czyli dla osób prawnych (spółek).
    3. Poza tym, to w Starożytnym Rzymie i w Hanzie funkcjonował prawdziwy pieniądz, czyli oparty na kruszcu (najczęściej na złocie albo srebrze), a więc pieniądz mający swoją stałą wartość i stabilną siłę nabywczą; pieniądz, który w odróżnieniu od obecnego, czyli tzw. fiat money, nie mógł być tworzony z niczego. Ty po prosu nie rozumiesz, że ostatnio radykalne zmieniła się sama istota pieniądza, że nie ma on dziś już praktycznie żadnej wartości, a tylko zmienną, i na ogół szybko malejąca, siłę nabywczą, a o kursach walut, akcji i obligacji decydują dziś już nie ludzie, a rynek, czyli w praktyce komputery – w tym ów system zwany „Algorithmic trading”.

  93. Grzerysz
    A co mnie ta pani Olejnik obchodzi?

  94. @snakeinweb

    jakowalski moze tam cos liznal o ekonomi czy bankach. Ale jak zaczyna o tym pisac to wychodzi mu „zabi skrzek” (S.Lem, „Glos Pana”). Czyli czym wiecej pisze, tym mniej senu trafia 😉

  95. @jakowalski
    26 czerwca o godz. 16:52 2619

    „A co mnie ta pani Olejnik obchodzi?”

    A powinna cię obchodzić bo to jedna z tych co pracowicie robiła ludziom wodę z mózgu.

    Jak pewnie zauważyłeś sprawę (bardzo kiepskich) mediów w Polsce traktuję niezwykle poważnie: zdebilizowane media, zdebilizowane społeczeństwo…

  96. grzerysz
    Nie mam czasu ani ochoty oglądać czy też słuchać propagandy. A wodę z mózgu to robią zaś w Polsce od roku 1989 praktycznie wszystkie stacje radiowe i telewizyjne oraz praktycznie wszystkie gazety i inne czasopisma.

  97. Mały Fizyk
    Znów tylko ad personam? A fe… -(

  98. @jakowalski
    26 czerwca o godz. 17:26 2624
    Mały Fizyk
    Znów tylko ad personam? A fe… -(

    No, bo tu chodzi o Twoja osobe i Twoje niewiedze, z ktora sie juz kolejny razem nie ukrywasz 🙁 Wiec nie moze byc inaczej.

    Poza tym zdaje Ci się, ze wiesz WSZYSTKO lepiej, ale pomijasz niewygodne fakty, naginasz historie i nie jestes zainteresowany w otwartej i owocnej dyskusji. Ty po prostu tylko chce mieć racje – i to za wszelka cene. Juz nie bede marnowal czasu na czytanie Twoich wpisow.

  99. Znowu dał o sobie znać alimenciarz z kitką – oto fragmenty relacji z portalu Adama Michnika:

    Kijowski na marszu KOD w 60. rocznicę Czerwca ’56: „Znów musimy walczyć o godność, o wolność”

    – To już 60 lat walczymy o godność … – powiedział do uczestników zgromadzenia lider KOD Mateusz Kijowski.

    Czerwiec ’56 to była walka o wolność i godność ludzi pracy … – rzekł z kolei były prezydent Bronisław Komorowski.

    W niedzielnej akcji wzięło udział kilkaset osób. Na czele przemarszu ulicami miasta szły osoby przebrane w stroje robotników z 1956 roku. Niesiono hasła, z którymi 60 lat temu robotnicy wyszli na ulice Poznania: „Żądamy obniżki cen”, „Żądamy chleba”, „Chcemy żyć”.

    Organizatorzy podali, że do Poznania przyjechali sympatycy KOD z całej Wielkopolski i wielu miejsc kraju.

    Tak, jak łatwo się mówi teraz Bronisławowi Komorowskiemu o „wolności i godności ludzi pracy”. A przez całe 25 lat – będąc ciągle na świeczniku – jakoś za bardzo o tym zdawał się nie pamiętać…
    A jak na całą Wielkopolskę i „wiele miejsc kraju” to te kilkaset osób to raczej niewiele…

    Oto kilka komentarzy internautów:

    „jak było po to nie broniłes robotników wateuszu cfaniaczku;
    nie masz sposobu na życie; szukasz ciekawej przystani na życie,
    jaki zawód masz -śmierdzi ci już-weż sie do prawdziwej pracy-masz rodzinę, żonę i dzieci-dla rodziny poświeć czas”.

    „Na razie obrona demokracji w wykonaniu pana Mateusza polega na konsekwentnym maszerowaniu bez jakiegokolwiek pozytywnego programu (a PiS Kijowski nawet od władzy nie chce odsuwać – co często deklaruje) i wykluczaniu z KOD-u ludzi, którzy się z nim nie zgadzają. Tak że cała energia społeczna, którą KOD skupił (wielka i godna szacunku), buksuje i wypala się w przedsięwzięciach absurdalnych, takich jak pomysł ustawy o TK, który PiS wykorzystał do mydlenia oczu KE, ośmieszając opozycję.
    Po prostu trzeba kogoś z większą charyzmą, intelektem i odwagą, no i prawdziwego demokraty, a nie przeczulonego na punkcie swej wartości narcyza”.

    „Nie męcz się, Mateusz. Rozluźnij się, zdejmij marynareczkę. Gorąc jest, można się w tej spacerowej rewolucji ciężko spocić. Luz, zrobimy za ciebie; ty zaś na luziku rób to, w czym jesteś najlepszy, kontynuuj pisanie Wielkiej Księgi. Dziś fejsorozdział 1648 – „Wpływ frontu burzowego na relacje międzyludzkie, czyli kochajmy się w pogodzie i niepogodzie””.

  100. snakeinweb
    26 czerwca o godz. 14:59 2615

    Starozytne systemy bankowe bazowały na MATERIALNYCH aktywach.
    Zastawiano na przykład ziemie, cła i podatki, prawo do wydobycia kopalin.
    W ten sposób zdobywano pieniądze na wojenki, czy zamorskie wyprawy.
    Nie było kasy, nie było wojny.
    Sobieski musiał dac spory zastaw, i uzyskać spore dotacje, by ruszyć pod Wiedeń.

    Obecnie, niektóre kraje prowadzą wojny UCHWALAJĄC deficyt budżetowy.
    Nie ma on pokrycia we wpływach podatkowych, czy ze sprzedaży obligacji, tyko woli wypuszczenia większej ilości papierów na opłacenie najemników i zakup sprzętu.
    Umozliwia to posiadanie maszynek produkujących pieniądz światowy.
    I finansuje to cały świat.

    Obecnie, z 10 największych banków swiata, cztery są chińskie.
    Opracowali własny, niezależny system rozliczeń za światem.
    Zaakceptowany na zasadzie swapu walutowego w Niemczech i GB.
    Na razie, jest to zaledwie kilka procent wymiany ze światem.
    W perspektywie, większość wymiany handlowej może się w ciągu kilkunastu lat przenieść na yuana.
    I wówczas bezkarny dodruk dolara będzie niemożliwy.
    A więc i wojny, utrzymanie machiny wojennej jedynie z własnych dochodów.
    Same lotniskowce to koszt 100 miliardów rocznie- w czasie pokoju……

    Psucie waluty kruszcowej było trudne.
    Produkcja waluty papierowej, bez pokrycia, zawsze kończyło się hiperinflacją.
    Produkcja waluty elektronicznej chyba zrodzi ten sam skutek.
    Tego jeszcze nie przerabialiśmy co prawda, więc można pofantazjować co by sie stało, gdyby wyparowały dane z komputerów.
    Impuls elektromagnetyczny w skali globu by wystarczył.
    Co wtedy?

  101. (Bardzo)Mały Fizyk z Bardzo Małym Rozumkiem
    Niewiedzą i brakiem inteligencji to ty się wciąż tu popisujesz – zarówno z ekonomii i finansów jak też i z fizyki oraz statystyki. Rozumiem więc, że dlatego tak lubisz kompromitować się publicznie na tym blogu, ponieważ, jesteś masochistą i tym samym czerpiesz zboczoną przyjemność z samoponiżania się.
    P.S. A tak konkretnie, to dokładnie gdzie ja popełniłem jakiś błąd w moich wpisach na tym blogu?

  102. wiesiek59 (26 czerwca o godz. 17:56 2627)
    Otóż to!

  103. grzerysz
    26 czerwca o godz. 17:52 2626

    No, ale Kijowski ma o co walczyć: oddać Polakom 150 mld z OFE, przywrócić 60 jako wiek emerytalny dla kobiet, zlikwidować śmieciówki, zahamować ucieczkę młodych ludzi za chlebem, sprawić, by milion podpisów nie lądowało w koszu, nie wybierać sędziów TK na zapas, itd. Trzeba naprawić to, co zniszczyła PO i prezydent Komorowski z PO. Nie dziwię się, że p. Komorowski chce naprawiać swoje błędy i że Po wraz z Kijowskim też pragnie naprawić swoje błędy.

  104. Takei
    Pieniądze z OFE dawno już temu wyemigrowały do banków szwajcarskich.

  105. jakowalski
    26 czerwca o godz. 20:19 2631

    Pan KOD o tym nie wie, ale i choćby wiedział, to i tak winni nie są ci, co są winni, a pan prezydent Komorowski ma okazję błysnąć heroiczną walką o naprawę tego, co sknocił.

  106. Ciekawe byly wczorajsze obchody Radomia, a szczegolnie wspolny front Pana i kosciola w atakowaniu Nowoczesnej. Na co wy liczycie?
    O tych wpisach powyzej szkoda gadac, ale zastanawiam jaki los gotowi sa zgotowac Polsce ludzie, ktorzy naprawde sa „nieczytate, niepisate”.

  107. takei-butei (26 czerwca o godz. 20:51 2632)
    😉

  108. Witold
    26 czerwca o godz. 21:11 2633

    Jaki los? Nie gorszy, niż zgotowali ci, co to czytate, pisate.

  109. Witold
    26 czerwca o godz. 21:11 2633

    A poza tym, jaka propaganda, taki mój do niej komentarz.

  110. Fakt: stalo sie.
    Dzis wie to kazde dziecko.

    Ale NIKT w tygodniku opinii polskiej inteligencji nie daje sensownej odpowiedzi DLACZEGO (ekipe Michnika pomijam, bo to dzis juz tylko emeryci specjalnej troski na czele z Redaktorem Naczelnym i przybocznymi.
    ‚Inteligentow’ niepokornych – pod przewodem Karnowskich – zas sytuuje na intelektualnym poziomie mojej paprotki i nikczemnosci psa mojego sasiada).

    DLACZEGO w tygodniku POLITYKA (tytulem nr 1 polskich mediow) NIKT nie potrafi napisac dorzecznego tekstu DLACZEGO stal sie Brexit jest jedna z odpowiedzi na pytanie czemu Rzeczpospilotej przytrafila sie duktatura ciemniakow z IV RP Duce z Nowogrodzkiej

    PS.

    Kilka tekstow, od ktorych mozna by zaczac sensownie gadac nt. Brexit’u jest zas w PROJECT SYNDICATE (i w wielu innuycvh miejscach na swiecie):

    http://prosyn.org/pZm55I6
    http://prosyn.org/QYkaL2C
    http://prosyn.org/AwK6fBv
    http://prosyn.org/Mi4hGBM
    http://prosyn.org/fDm0miP

    Smacznego.

  111. Na portalu Adama Michnika – tak jak i na portalu POLITYKI – nieustający niepokój, smutek i żal, że Putin zaciera ręce:

    Nasze kłótnie radują Putina
    Paweł Smoleński 27.06.2016 01:00

    „Paweł Kowal: … W Polsce wzrasta liczba polityków i uwiedzionych przez nich ludzi, którzy uważają, że zmienią całą naszą politykę wschodnią tylko deklaracjami. Podejście do Wołynia rymuje się z niechęcią do imigrantów ze Wschodu, z potrzebą izolowania się. Ktoś powiedział, że to efekt odłożonego popytu na endecję. A Putin tylko się uśmiecha.

    Paweł Smoleński: Od ucha do ucha, gdyż na mój nos ochłodzenie relacji polsko-ukraińskich to, niestety, nasza przyszłość.

    – Któryś z kolejnych lipców tym zaowocuje. Przymuszony pacierz nie idzie do Pana Boga, wymuszone od Ukraińców deklaracje na niewiele się zdadzą”.

    Tak, to nasze zdecydowanie największe zmartwienie: „Putin tylko się uśmiecha” „od ucha do ucha”…

    Zdebilizowani dziennikarze, zdebilizowani politycy, zdebilizowane media, zdebilizowane społeczeństwo…

  112. @ wiesiek59

    Nie wiem o co ci chodzi. Jak chcesz żyć w dawnym świecie wartości materialnych to radzę pójść na piechtę w Bieszczady, ustrugać sobie maczugę, handlować kośćmi i jagodami, i szyć sobie ubrania ze skór upolowanych wilków.

    Dzisiaj świat się opiera głównie na wartościach duchowych i intelektualnych. Gram przetworzonego krzemu, czyli piachu, z wprasowanym milionem tranzystorów jest więcej warty niż kilogram złota. Jeden dobrze wyszkolony inżynier produkuje więcej wartości w ciągu roku niż w średniowieczu kilka wiosek w ciągu całego (krótkiego) życia. A facebooki i google składające się tylko z mózgów ludzi są więcej warte niż fabryki samochodów. W takim świecie opieranie pieniądza na „wartościach materialnych” w rodzaju złota to czysty absurd, żeby nie powiedzieć idiotyzm.

    Handel działa jak zawsze, tylko handluje się innymi wartościami i w innej skali. Nie skórami, żelazem i złotem lecz tym co ma dzisiaj realną wartość.

  113. pawel markiewicz
    25 czerwca o godz. 10:52 2545

    Wielce spokojny i wywazony komentarz, z ktorym sie w 100 % nie zgadzam nie tyle ja, co siermiezne FAKTY.

    Bo jest obok tematu.

    Zaczne od sukcesu ‚multiculti’, czyli USA. To tam ludzie wszelkich mozliwych nacji, kultur, religii w 200 lat stworzyli SUPERMOCARSTWO. Dlatego, ze wymyslili efektywny mechanizm polityczny pt ‚meltingpot’ i skonstruowali panstwo na fundanentach PRAWA (ktore dzis doszczetnie skorumpowal Wielki Kapital).

    Europa nie ma lepszego wyjscia (politycznie, ekonomicznie) jak Stany Zjednoczone Europy (zjednoczone z USA), jesli Zachod ma przetrwac nastepny wiek w jako takim stanie. Ne ma, bo opieranie sie na militarnej potedze USA jest limitowane, gdyz w globalnym swiecie klasa srednia (najwieksza sila nabywcza) bedzie poza Zachodem.

    A globalny rynek to klasa srednia, a nie US Army. Co oznacza, ze powrot do kolonializmu jest niemozliwy.

    Konkludujac: mieszkancy Zachodu musza zauwazyc, ze kapitalizm jako idea polityczna i ekonomiczna dokonal zywota. Zabil go Wielki Kapital (uklony Panie Marks). Ale o wszystkim dzis ostatecznie przesadza demografia: cywilizacja chrzescijanska umiera. Wiec jedyna sensowna rzecz, jaka Zachod w ostatnich latach swego panowania nad swiatem moze zrobic, to zastanowic sie nad globalnym swiatem po Zachodzie (i stworzonych przezen instytucjach politycznych, ekonomicznych, militarnych)

    I wraz z Chinami, Indiami, Brazylia, Rosja, Indonezja, Iranem, itd. stworzyc NOWE instytucje polityczne, ekonomiczne (militarne) ktore dadza mu szanse na rozwoj w pokoju.

    Najkrocej: dzis bycie europocentrykiem, to obciach (a zajmowanie sie tym, co mowi Pan Prezes to umyslowe kalectwo).

    Milego dnia.

  114. grzerysz napisał 27 czerwca o godz. 2:59 2639
    Zdebilizowani dziennikarze, zdebilizowani politycy, zdebilizowane media, zdebilizowane społeczeństwo…
    .
    Pana wypowiedzi przypominają mi krytykę, jaka wróbel mógłby wypowiedzieć pod adresem odrzutowca. „Zdebilizowany debil nie macha skrzydłami.”
    .
    Pan ma rację, a przynajmniej Panu się tak wydaje.

  115. Ciekaw jestem, czy Pan Celiński czyta dyskusje pod swoimi wpisami. Nic na to nie wskazuje. Jeśli nie zamierza dyskutować ze swoimi gośćmi, to po co w ogóle prowadzi ten blog?
    .
    Z drugiej strony, nie jestem pewien, czy jest z czym dyskutować. To jest znany dylemat pereł i wieprzy. Obu stronom się wydaje, ze perły lecą w drugą stronę. Nie jestem pewien, czy znaleziono rozwiązanie tego dylematu. Niektórzy próbują. Na przykład, Pan Redaktor Szostkiewicz się poświęca i nawet ze dwa razy odpowiedział na moje wpisy. Byłem mu za to wdzięczny, bo ja się bardzo starałem. Jak na razie nie doczekałem się niczego podobnego na tutejszym blogu. Zdaje się, ze nikt inny się nie doczekał. Tym bardziej nie jestem pewien, jaki jest cel istnienia tego forum, jeśli rozmowa z gośćmi nie jest takim celem.

  116. @mr.off napisał „zajmowanie sie tym, co mowi Pan Prezes to umysłowe kalectwo”.
    .
    Ja bym poszedł o krok dalej. Jeśli ktoś ma pomysły, żeby wykopywać na wpół rozłożone zwłoki, to jedynym adekwatnym określeniem jest „psychopatologia”. Ja bardzo przepraszam za drastyczność mojego stwierdzenia o wykopywaniu. To nie jest z mojej strony mowa nienawiści, tylko opis sytuacji. On naprawdę tak nakazał, a przynajmniej zezwolił. Nie oszukujmy się. Wystarczyłoby jedno jego zdanie, żeby przerwać to szaleństwo, ponieważ głównym spoiwem jego obozu jest wazelina. Gdyby on dał do zrozumienia, ze granica została przekroczona, to cała ta banda wazeliniarzy by się cofnęła na jakiś bardziej cywilizowany teren. Ja nie wierzę, ze ci ludzie sami z siebie mają takie pomysły. Ja raczej myślę, ze oni się wysługują satrapie, a on ich do tego zachęca. W ten sposób on krok po kroku doprowadza swoje otoczenie do posłuszeństwa, upodlenia, a za jakiś czas być może do zbrodni. Tak działają satrapie. Na czele satrapii jest psychopata, a tuz za nim wazeliniarze, którzy małymi kroczkami przekraczają kolejne granice. Jesli wódz nie postawi granic, to wazeliniarze sami ich sobie nie wyznaczą. Za jakiś czas będziemy się zdumiewać, kiedy i w jaki sposób wydawałoby się normalni ludzie przekraczali kolejne granice upodlenia. A przecież to już było w Niemczech, w Związku Radzieckim, w Jugosławii, albo w Rwandzie. To nie jest umysłowe kalectwo, tylko najzwyklejsza w świecie dyktatura.

  117. Rozbawiło mnie te pogrzebanie kapitalizmu i Zachodu przez mr.off’a. Pewnie zrobił to z kapitalistycznego komputera na kapitalistycznym software, oczywiście w kapitalistycznym internecie na portalu kapitalistycznej Polityki. Może nawet siedząc w kapitalistycznym samolocie albo w kapitalistycznym domu. No i pogrzebał cywilizację, która produkuje jakąś zupełnie bajeczną ilość dóbr w świecie, znajduje się w eksplozji technologiczno-naukowej i głupieje chyba od przepychu i dobrobytu. No i grzebie cywilizację której standardy i dorobek stały standardami globalnymi, której język, kalendarz i litery służą za globalny instrument komunikacji.

    Kaczyńskie wykopuje trupy z grobów. Mr. off wkopuje kapitalizm i Zachód w szczycie żywotności i rozwoju do grobu.

    No i ciekawe czym chce ten „skończony i zdechły” kapitalizm niby zastąpić? Strach się bać. Może tymi wykopanymi trupami od trupojada Kaczyńskiego?

  118. narciarz2
    27 czerwca o godz. 5:25 2644

    Kaczynski (jak wiekszosc wspolczesnych politykow) najpierw zamawia (za duze pieniadze) detaliczne badania opinii pokazujace co lubia, a czego sie boja wyborcy i pod te badania jego politrucy pisza mu przemowienia.

    Bazujace na ich politycznym analfabetyzmie.

    Wszedzie na swiecie glupkow jest najwiecej. W Polsce tez. Kaczynski na to postawil. I wygral.

    Podobnie D.Trump. I obawiam sie, ze tez wygra.

    Tyle, ze Zachod, ktorego ‚liderzy’ maja poparcie politycznych glupkow moze tylko przegrac na dlugi dystans.

    Bo mieszkancy globalnego swiata majacy dostep do netu nie sa az tak glupi jak ‚liderom’ Zachodu sie wydaje. I wiedza, ze Zachod (1 mld globalnej populacji, ktopra liczy 7 mld) dzis juz nie moze ich skolonizowac. Moze tylko na jakis czas kupic ich ‚liderow’.

    Majac swiadomosc, ze na tym polega wspolczesna ‚demokracja’: na geganu za pieniadze tego co trzeba w Kongresie USA, w parlamencie UE, w dowolnym panstwie Zachodu i Wschodu, Poludnia czy Polnocy.

  119. snakeinweb
    27 czerwca o godz. 6:34 2645

    PS.

    Dziala tylko ostatni link. Nie wiem czemu pozostale nie.

    Ale od niego dotrzesz do reszty tekstow, ktore nie poprawia Ci humoru.

    Smacznego.

  120. snakeinweb
    27 czerwca o godz. 6:34 2645
    PS.PS

    Wpisz sobie w google WORLD MIDDLE CLASS i przesledz rezultaty.

    Ale nie zalamuj sie: zawsze mozesz zostac Chinczykiem, Indusem albo Brazylijczykiem. Jak sie nie bedziesz lenil z decyzja.

    Milego dnia.

  121. Co mają wspólnego jakieś linki, których na razie i tak nie widać, z krytyką astronomicznych absurdów o upadku kapitalizmu i Zachodu. To że ludziom w wymiarze globalnym jest lepiej, to się należy tylko cieszyć i nie oznacza to, że Zachód upada. Chyba że przyjmiemy założenie, że nieważne czy Europejczyk miał krowę, ważne, żeby Brazylijczykowi, Hindusowi i Chińczykowi powyzdychały wszystkie krowy.

  122. Wielka Europa bez granic gdzie nie liczy sie narodowsc czy religia.
    Wszyscy trzymaja sie za rece i razem spiewaja wkladajac kwiaty we wlosy itd itp.

    To sen.
    Niemcy, glowny motor zjednoczonej Europy wywalili na nia 200 miliardow Euro na NRD 2000 milardow!
    Dlaczego nie mieli problemu z NRD a mieli z Grecja…?
    To proste.
    Poczucie europejskosci i solidaryzmu jakiego wymagaloby super panstwo Europa jest idealistyczna bajka.

    Tak,
    swobodny handel itp ale wolne suwerenne panstwa.
    Bo to wlasnie w roznorodnosci tkwi sila Europu a nie w ich znoszeniu.
    Europa to wspaniale, ciekawe miejsce roznych kultur, tradycji, historii, rozwiazan spolecznych i ekonomicznych.
    I niech tak zostanie – jako Federacja a nie superpanstwo.

  123. Typowe lewackie placze nad nieudanymi spoleczenstwami.
    Wszystko byloby lepiej tylko ludzie przeszkadzaj swoja wiara w Boga, w narod, w tradycje…itp.

    Homo Sovieticus wciaz zywy – w glowach naszych „liberalnych i demokratycznych” elit.

  124. Zachod nie upada bo nie ma z czgo. Dobrobyt na zachodzie byl mitem wykreowanym porzez media w stylu ‚saddam ma bron masowej zaglady’.
    Zachod byl beneficjantem kolonialnego zlodziejstwa przez 500 lat. Po wyzwoleniu sie koloni w koncu lat 1960-ych zachod jechal i dalej jedzie na kredycie i tym zarazili tez Polske.
    Zachod nie budowal zadnego dobrobytu na jakims cudownym kapitalizmie. Tylko na zlodziejstwie i rozbojach. Rabunek Wschodniej Europy rowniez im pomogl.

  125. Oczywisce, Unia ma szanse tylko jako Federacja.

  126. Dobrze, że UK wychodzi z UE:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20308243,policjanci-ida-w-tlumie-na-londynskiej-paradzie-rownosci-nagle.html#Czolka3Img
    UK to jest bowiem dziś państwo zupełnie upadłe pod względem moralnym. Propaganda zboczeń seksualnych jest nam przecież w Polsce tak samo potrzebna jak imigranci z III świata i wrzody na tyłkach.

  127. mr.off
    27 czerwca o godz. 6:47 2646

    To ci dopiero cwaniak ten Kaczyński: tak błyskawicznie ogłupił mądry naród, który swą mądrością mądrze przez ostatnie 20 latek wybierał mądrych i najmądrzejszych: Wałęsę, Kwaśniewskiego, Komorowskiego, SLD, PO i PSL. No, cud, po 20-stu latach mądrości mądrych Polaków raptem głupota bez dna i wybór PiS-u.

    A, mnie wyłącz, dla mnie zrób wyjątek, bo głosowałem na SLD.

  128. jakowalski
    27 czerwca o godz. 8:57 2655

    Upadek jest czymś naturalnym. UE (także Polska) muszą paść, bo taka natura rzeczy: co jest, musi nie być. Przyjdą tu inni, silniejsi, liczę na islamistów i muzułmański kalifat Polska. Szkoda, że nie doczekam, jak potomkowie (w tym p. Celińskiego i Michnika oraz Hartmana) będą muezinami.

  129. @Falicz
    Oczywisce, Unia ma szanse tylko jako Federacja. Dlatego tez masz obowiazek przyznac ze Lech Kaczynski byl zdrajca za podpisanie traktatu lizbonskiego.

  130. Mysle ze nomenklatura partyjna PIS powinna wplynac na mistrza Nawalke aby posadzil swego najlepszego na swiecie napastnika przed telewizorem. Aby mogl kilkanascie razy obejrzec mecz Belgia-Wegry aby sie dowiedziec jak napastnik powinien grac w pilke nozna.

  131. mr.off (27 czerwca o godz. 4:47 2641)
    Pełna zgoda. Przecież dane dotyczące gospodarki są często fałszowane, tak jak n.p. statystyki bezrobocia, a więc nie jest na nich dobrze widać owego gospodarczego upadku Zachodu, ale upadek moralny tegoż Zachodu jest widoczny aż za bardzo, n.p. tu:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20308243,policjanci-ida-w-tlumie-na-londynskiej-paradzie-rownosci-nagle.html#Czolka3Img

  132. Narciarz
    Ja się Kaczyńskiego nie boję, jako że on nie jest przecież groźny, nawet gdyby był on szaleńcem, gdyż ma on ręce związane przez zagraniczny kapitał, który przecież de facto rządzi Polską od roku 1989. Ja się boję tylko tego, że tacy n.p. Rotszyldowie, których majątek jest dwa razy większy od polskiego PKB, mogą podjąć jakąś szaloną decyzje, która może albo spowodować kolejną wojnę światową albo też wtrącić gospodarkę świata w kryzys znacznie gorszy niż ten z lat 1930.

  133. Snakeinweb
    1. Upadek Zachodu, zarówno ekonomiczny jak też i moralny jest faktem. Jak to już napisałem ad mr. off, dane dotyczące gospodarki są często fałszowane, tak jak n.p. statystyki bezrobocia, a więc nie jest na nich dobrze widać ów gospodarczy upadek Zachodu, ale upadek moralny tegoż Zachodu jest widoczny aż za bardzo, n.p. tu: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20308243,policjanci-ida-w-tlumie-na-londynskiej-paradzie-rownosci-nagle.html#Czolka3Img
    2. Gram przetworzonego krzemu, czyli piachu, z „wprasowanym” milionem tranzystorów jest tylko chwilowo więcej warty niż kilogram złota, jako że postęp techniczny jest dziś tak szybki w dziedzinie układów scalonych, że cena rynkowa tychże układów scalonych spada niemalże z dnia na dzień i co ważniejsze, starzeją się one moralnie, prze co ich cena rynkowa spada po kilku latach praktycznie do zera. Mam w domu muzeum komputerów, które wciąż działają, ale na niektórych, n.p. na IBM AT nie da się nawet połączyć z Internetem czy też uruchomić Windows.
    3. Nie pomyślałeś o tym że sam jeden ołtarz Wita Stwosza wart jest więcej niż roczna światowa produkcja układów scalonych, jako że wartość tego ołtarza rośnie z roku na rok (niezależnie od inflacji), a układy scalone sprzed kilku lat mają dziś już tylko wartość złomu, jako że są one moralnie przestarzałe. Ponadto statystyki PKB fałszują rolę rolnictwa, sztucznie ją zmniejszając, ze względu na metodyczne błędy w samej nawet defincji PKB, ale to jest temat na osobną dyskusję. Niemniej złoto ma wciąż realną wartość, a systemy informatyczne takie jak n.p. Windows 3.1, na które wydano niedawno przecież grube miliony dolarów, są dziś już praktycznie bezwartościowe. Nie przeceniał bym więc tych fejsbuków czy też guglów, jako że wkrótce mogą się one okazać bezwartościowe, w odróżnieniu od złota.

  134. Falicz
    1. Niemcy wciąż mają problemy z NRD. Błędem było bowiem całkowita integracja NRD z NRF, szczególnie, że w praktyce oznaczała ona zniszczenie wschodnioniemieckiego przemysłu a więc ogromne bezrobocie w b. NRD, ukrywane tylko, tak samo jak w Polsce, manipulowaniem definicją bezrobotnego. Ale cóż, szalone idee niemieckiego nacjonalizmu wzięły u Kohla a generalnie w rządzącej wówczas i dziś chadeckiej koalicji CDU/CSU górę nad rozumem. Ale u Niemców takie napady zborowego szaleństwa nie są przecież niczym nadzwyczajnym.
    2. Swobodny handel wzbogaca zawsze bogatych a rujnuje biednych. W warunkach swobodnego handlu polski przemysł nie ma przecież szansy w starciu z niemieckim, jako że niemiecki dysponuje po prostu znacznie większym kapitałem niż przemysł polski. A więc Unia, aby przetrwać, musiała by porządnie dotować biedniejszych swoich członków, takich jak Polska czy Grecja podobnie jak rząd federalny w USA dotuje biedniejsze stany takie jak n.p. Mississippi, Arkansas czy też Alabama, przez co płace realne byłyby w Polsce i Grecji zbliżone do tych w Niemczech, podobnie jak stypendia, zasiłki, renty i emerytury. Niestety, ale Niemcy nie rozumieją tego, że aby mieć poza Niemcami rynek zbytu na swoje produkty, to muszą one mieć konsumentów poza Niemcami, a tymczasem Niemcy wciąż prowadzą egoistyczną a przez to także i zabójczą, także przecież i dla siebie, politykę grabieży biedniejszych państw należących do Unii.
    3. Akurat zabobony religijne były i dalej są (mam nadzieję, że nie będą w przyszłości) hamulcem rozwoju. Przecież gdyby nie triumf chrześcijaństwa w Rzymie i spowodowany tym upadek Cesarstwa Rzymskiego, to nie było by tzw. ciemnych wieków (dark ages) czyli okresu mniej więcej od wieku VI wieku n.e. do mniej więcej wieku XIV n.e., czyli że nie stracilibyśmy kilkuset lat i bylibyśmy dziś znacznie lepiej rozwinięci oraz nie zginęły by miliony Europejczyków w zupełnie przecież niepotrzebnych wojnach o religijnym podłożu.

  135. jakowalski
    27 czerwca o godz. 9:36 2661
    Hong Songbin w swoim znakomitym dziele „Wojna o pieniądz” twierdzi, że w ciągu ostatnich 200 lat Rothschildowie wespół z innymi Morganami i Goldmanami byli odpowiedzialni za wszystkie wojny, zamachy, rewolucje, bunty i zbrodnie. I dalej czynią wolę boga.

  136. Andrzej Falicz
    27 czerwca o godz. 8:28 2652
    Homo Sovieticus już niemodny. Teraz mamy erę Homo Pisus.

  137. narciarz2
    27 czerwca o godz. 5:06 2643
    Masz już długie doświadczenie na blogach POLITYKI i wiesz, że autorom płacą ale oni nie czytają komentarzy uczestników. Jak się to mówi, puszczają blogi na ser mater, czyli olewają. Celiński nie może się wyłamać

  138. jakowalski
    27 czerwca o godz. 9:54 2663

    Czy Niemcy prowadzą zabójczą dla siebie politykę? Miliony ton śmieci każdego dnia zwożone z wystawek do Polski to ozdrowieńcze dla ich gospodarki. Każdy śmieć znika u nich i trafia do nas. Teraz już na wystawkach lądują całkiem nowe rzeczy, a do niedawna wyzbyli się starych. Tam się kreci, u nas też – dla pożytku ich i naszego.

    Właśnie wykosiłem sobie trawnik całkiem nową kosiarką z niemieckiej wystawki. Niemiec wyciepał, Polak przywiózł i Polak kupił. Kosiarka gites glanc, posłuży najmniej z 10 lat bez naprawy, a kupiłem za 20 zł.

  139. @jakowalski
    26 czerwca o godz. 13:35

    „Otóż uncja złota kosztowała w roku 1933 nieco mniej niż 21 dolarów USA a dziś ta sama uncja złota kosztuje ponad 1300 dolarów USA, czyli prawie 63 razy więcej – innymi słowy siła nabywcza dolara USA, mierzona ilością złota, jakie można za niego kupić, spadała rocznie średnio o około 75% w latach 1933-2016.”

    Jak zwykle wypisujesz bzdury:
    Wg wzoru na procent składany
    $21 * (1 + 0,051) ^ (2016-1933) = ~ $1304
    $1300*(1-0,0484) ^ (2016-1933) = ~ $21

    Więc spadek wartości wynosił średnio 5 % . To sie trochę różni od 75% (~15 razy). I dlatego Rothschildem nie jesteś.

    Pozdrawiam @małego fizyka 🙂

  140. @jasny gwint
    27 czerwca o godz. 10:37 2666

    Masz już długie doświadczenie na blogach – a także na stronach internetowych – POLITYKI i wiesz, że tu nie chodzi o żadną wymianę myśli a nawet zwykłe dziennikarstwo. Tu uprawia się brutalny najmimordyzm i bardzo ubolewam, że w wielu aspektach nie ma teraz już żadnej różnicy w komentarzach Andrzeja Celińskiego, Adama Szostkiewicza czy Daniela Passenta (sic!).
    Pan Celiński, zanim trafił na łamy POLITYKI, prezentował jednak znacznie bardziej zniuansowane opinie.

  141. zetus1
    27 czerwca o godz. 11:35 2670

    Tak nie mozna rozumowac bi ilosc rezerw zlota obecnie jest kilka tysiecy razy wieksza niz ta z 1933. W ekonomi nie ma stalych wartosci. Natomiast Kowalski stale wskazuje ze nie rozumie tresci informacji ktore tu kopjuje.

  142. axiom1
    27 czerwca o godz. 11:49 2672

    Przyrost rezerw złota wynosi około 2% rocznie.
    Więc w ciagu tych 50 lat, podwoiły się zapewne.
    Ludzkość jako populacja, uległa potrojeniu w tym czasie.

  143. wiesiek59
    27 czerwca o godz. 12:20 2673
    Czy masz na mysli polskie rezerwy zlota czy swiatowe ?
    Swiatowe rezerwy zlota na pewno wzrastaja szybciej niz 2% rocznie. Ile bylo producentow zlota w 1933 ? Kilku. Dzis zlodo wydobywa co najmniej 50-70 krajow.

  144. Na portalu Adama Michnika pojawiła się wypowiedź pani Wioletty Wilk-Reguły:

    „Królowa Elżbieta II ma asa w rękawie w sprawie Brexitu”

    Oto kilka wpisów internautów pod materiałem:

    „a dla umiejących czytać tym razem nic? :(”

    „Maciej Czajkowski rozmawia z dr. Wiolettą Wilk-Regułą z Wyższej Szkoły Studiów Międzynarodowych w Łodzi, ekspertką ds. monarchii brytyjskiej i autorką książek o Elżbiecie II o możliwych scenariuszach po referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.”

    Naiwnie sądziłem, że będzie zapis rozmowy, skoro jest to ponoć poważny portal. Dziękuję, nie oglądam – tym bardziej, że ktoś napisał, że tego co ważne jest tam na 20 sekund, a reszta to takie pustosłowie + pewnie jeszcze jakaś reklama.

    „Gazeta z uporem maniaka ma swoich CZYTELNIKÓW w d…
    Z tego samego powodu PO zostało wypierd… od władzy – z uporem maniaka mieli swoich wyborców w d…
    Gazeta nie chce i nie umie wyciągać wniosków. Oni, a raczej ich śmieszni menago wiedzą lepiej”.

  145. @axiom1
    27 czerwca o godz. 11:49
    Nie brałem pod uwagę zmian w ilości złota na świecie – po prostu poraziło mnie to wypisywanie bzdur i ustosunkowałem się do tego co w cytacie. Nie widać, żeby Kowalski brał pod uwagę ilość zasobów złota. Interesuje go zmiana wartości dolara w oparciu o parytet złota, jak się zdaje.

    Pamietam jak kiedyś w studio telewizyjnym zadano jednemu z prezesów NBP pytanie o procent składany i nie miał jasności 🙂
    So don’t worry @jakowalski, be happy.

  146. axiom1
    27 czerwca o godz. 13:05 2674

    Uściślijmy.
    Rezerwy złota w bankach centralnych to jedna kwestia.
    Złoto w rękach ludności, to inna.
    Jeszcze inna, zużycie przemysłowe.
    ==============

    Według szacunków Metals Focus, na koniec ubiegłego roku globalne zasoby złota wynosiły 55,8 tysięcy ton, a średnia zawartość szlachetnego metalu w tonie materiałów skalnych to 1,17 grama – czytamy w wydanym dziś raporcie Gold Focus 2016.

    Całkowite, znane złoża złota na świecie wynoszą dziś niecałe 163 tys. ton.
    http://rynekalternatywny.pl/2016/03/ile-zlota-jest-jeszcze-na-swiecie/
    ===============

  147. jakowalski 26 czerwca o godz. 12:00 2597
    ==============
    Z tym komentarzem pewnego internauta całkowicie się zgadzam:
    „”Krytyka Camerona za Brexit jest przedwczesna. Uważam, że Cameron zrobił bardzo dobry ruch doprowadzając do referendum, a Brytyjczycy mówią NIE UE obnażyli utopię technokratów w Brukseli i butę niemiecką. To może uratować UE od rozpadu. Ważne jest jak postąpią inne kraje, czy zdecydują się na reformę UE, czy ulegną szantażowi nienieckiej indolencji i pogłębią kryzys.”””

    Gdyby dzisiaj pani kanclerz Merkel, nawet razem z Francją – chciała zrobić GB
    „Bitwę o Anglię” podobną do tej z 1940 roku – Brylole roznieśliby te kraje w puch.

    JK , to nie stan gospodarki, zadłużenie i wszelkie inne parametry ekonomiczne decydują o sile mocarstwowej, danego państwa. Jest jeszcze coś, czego nie sposób opisać cyframi, mam na myśli wartość biologiczną obywatela brytyjskiego, jego poziom czynności mózgu, jego wartość intelektualną.
    Nie pytaj mnie; co oznacza wartość biologiczna człowieka, jego czynność umysłu
    – jeszcze nie wymyślono definicji tych określeń.

    Brexit 2016 bardzo wzmocni państwo Camerona. Tego jestem pewien. To UK będzie się zachwycał świat, już to robi, brał przykład, chciał współpracować gospodarczo, politycznie… Po to premier Cameron zrobił Brexit, rzucił na kolana całą Europę kontynentalną na czele z Niemcami. Pani Merkel z pewnością ma samopoczucie, podobne do tego, jakie miał Hitler po przegranej bitwie w 1940 roku.

    Przywódcy unijni zachowują się śmiesznie; spotkania w szóstkę, w środę bez premiera Camerona.

  148. jasny gwint
    Homo pisus = homo sovieticus, co to modli się pod figurą, a diabła ma za skórą.
    Dziwię się, że @Andrzej Falicz tego nie widzi, albo jest już zakłamany do szpiku kości jak jego guru (czarne jest białe i na odwrót, czyli po pisowsku normal).
    Homo sovieticus latał do kościoła bez ostentacji, a nierzadko nawet ukradkiem. Teraz wręcz ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Ba, co poniektóry to nawet hostię łapie w locie.

  149. wiesiek59
    Co tam złoto! Marność nad marnościami. Chyba że zasila skarbce i sejfy krk.
    JarosławPolskęzbaw gwarantuje lepsze konfitury: pińcet+ na Ziemi, niebawem mieszkanie na Ziemi+ a także Zbawienie Wieczne+.
    Jest to już załatwione zarówno z ojdyrem Rydzykiem, jak i epidiaskopami polskimi.

  150. Zetus
    1. Napisałem, że uncja złota kosztowała w roku 1933 nieco mniej niż 21 dolarów USA a dziś ta sama uncja złota kosztuje ponad 1300 dolarów USA, czyli prawie 62 razy więcej – innymi słowy siła nabywcza dolara USA, mierzona ilością złota, jakie można za niego kupić spadła w ciągu ostatnich 83 lat prawie 62 razy. Innymi słowy w ciągu ostatnich 83 lat cena złota wyrażona w dolarach USA wzrosła około 62 razy, tak więc wzrastała ona rocznie średnio o 4% a nie o 75%, jak to (nie wiem już dziś dlaczego) mylnie napisałem pod wpływem tych nieszczęsnych upałów. Oto moje prawidłowe wyliczenie:
    r=(((Xt/X0)**(1/n))-1)*100
    r= (((1300/21)**(1/83)*100=((61.90**0,01)-1)*100=(1,04-1)*100=0,04*100=4,0%
    Ty podałeś 5, a mnie wyszło 4 po zaokrągleniach. Dziwię się tylko, że Mały Fizyk nie zauważał tego mojego oczywistego błędu, wynikającego z upału, który panował nad Warszawą, kiedy popełniłem ów głupi rachunkowy błąd. Pluję więc sobie w brodę, że nie przyuważyłem oczywistości tego błędu – gdyby mi wyszło 7 i pół procent, to było bez większego problemu, ale to 75% to była rzeczywiście poważna a głupia pomyłka. Mea culpa, ale nobody is perfect! 😉
    2. Interesuje mnie spadająca siła nabywcza dolara USA (i innych walut) w stosunku do złota, użytego tu przeze mnie jako dobro „bazowe”, w stosunku do którego oceniam siłę nabywczą walut, jako że dziś mamy dokładnie to samo złoto co 100 lat temu.
    3. Rotszyldem nie zostałem gdyż chyba mam jeszcze resztki skrupułów moralnych, których Rotszyldowie pozbyli się setki lat tamu i dlatego tez są oni dziś Rotszyldami. 😉
    Pozdrawiam!

  151. mag
    27 czerwca o godz. 16:23 2680

    Dlatego lepsza PO, bo zasilała skarbce kleru na potęgę i aby podołać, buchnęła ludziom 150 mld z OFE i podwyższyła wiek emerytalny do 57, kobietom aż o 7 latek. Osobiście wolę, jak biorą ludziom miliardy, by dać klerowi.

  152. Bexit, Grexit, Fanxit, Denxit… unia się rozpada i albo się szybko zreformuje albo zniknie.
    To co najbardziej spaja kraje to płaszczyzna gospodarcza. Unia wypaczyła się z suwerennych państw wspólnoty gospodarczej do wszech zbiurokratyzowanej ideologii silniejszych.

  153. Jak widzę, tylko Zetus znalazł oczywisty błąd w moich obliczeniach. Znaczy to więc, że Polakom można dziś „wcisnąć” praktycznie wszystko, jeśli tylko zilustruje się to liczbami i formułkami, jako że nie mało kto z Polaków (i nie tylko Polaków) rozumie obecnie różnicę pomiędzy wzrostem o 75% a wzrostem dziesięciokrotnie i więcej mniejszym. 🙁

  154. Wacław
    1. O sile danego państwa decyduje taki naprawdę tylko i wyłącznie jego gospodarka, a cała reszta, w tym stan zdrowotności, morale etc. są tylko pochodnymi stanu gospodarki, oczywiście w dłuższym okresie czasu.
    2. Nawet Brexit nie uratuje bankruta, jakim przecież od dawna jest UK, od upadku. Przecież UK ma dziś już tylko gospodarkę wirtualną, z której większość zlokalizowana jest w londyńskim City (City of London, nie mylić z Wielkim Londynem). Wystarczy więc, aby wprowadzić restrykcje na eksport kapitału do UK, a cała ta wirtualna gospodarka UK rozleci się sama w ciągu roku.
    3. Po niezaproszeniu Polski na spotkanie unijnej „szóstki”, powinniśmy zawiesić nasze członkostwo w UE oraz zawiesić nasze stosunki dyplomatyczne z ową „szóstką”, aż do czasu, aż otrzymamy, jako rekompensatę za ten haniebny krok „starej Unii” odpowiednie odszkodowanie.

  155. Wojciech Kuczok na portalu Michnika: „Wiem, że wygramy z Portugalią, wierzę w historyczne analogie”

    A ja wiem, że przegramy…

  156. jakowalski
    27 czerwca o godz. 20:21 2686

    Oni (ta szóstka) mogą wszystko i „Polityka” będzie leżeć przed nimi plackiem na kolanach. My nie możemy nic, ale i tak „Polityka” będzie na nas wieszać psy.

  157. Na http://wiadomosci.wp.pl/ rzecz zupełnie niewiarygodna: świetny dziennikarz kiepskiej POLITYKI wyłamuje się z obowiązującego na Słupeckiej najmimordyzmu i pisze co myśli:

    „Rafał Woś: to PiS myśli dziś najbardziej nowocześnie”

    Dawno, dawno temu PiS mógł łatwo uchodzić za partię wsteczną i niewiele rozumiejącą ze współczesnego świata. Ale dziś jest dokładnie odwrotnie. Dziś to Kaczyński jest nowoczesny. I dlatego ciągle zaskakuje anachroniczną opozycję – pisze Rafał Woś dla Wirtualnej Polski.

    Oto fragmenty:

    „… Co na to opozycja? Szydzi. Że slajdy, że szklane domy i gierkowska propaganda. Zero merytorycznej krytyki konkretnych rozwiązań, albo pokazania własnej alternatywnej filozofii działania. Przypomnę, że pół roku po wyborach 2011 wspierający PiS Instytut Sobieskiego (wtedy kierowany przez Pawła Szałamachę) siedział już nad planem gospodarczym na wypadek wyborczego zwycięstwa. Dziś nie widzę takiego namysłu ani w PO ani w Nowoczesnej, ani tym bardziej u Kukiza….

    … PiS jest dziś najnowocześniej myślącym ugrupowaniem sejmowym. Albo jak kto woli, tą częścią establishmentu III RP, która z porażek minionych 27 lat zrozumiała najwięcej. I nie zmieni tego nawet tysiąc memów o Kaczyńskim, który nie ma konta bankowego.

    Ta nowoczesność PiS-u opiera się na zerwaniu z przekonaniem, że kraj taki jak Polska nie powinien (albo nie może) prowadzić własnej niezależnej polityki ekonomicznej. PiS to przekonanie otwarcie poddał w wątpliwość, idąc na przekór głównemu nurtowi ekonomicznej debaty (również na prawicy mocno podszytej dziecięcą chorobą liberalizmu). I nagle się okazało, że wiele rzeczy da się zrobić. Że można przeznaczyć więcej pieniędzy na państwo dobrobytu (500+). Da się wzmocnić pracownika i wspomóc w ten sposób predystrybucję dochodu narodowego. Albo, że jest możliwe zacząć mówić (na razie to, niestety, tylko słowa) o wyższych, sprawiedliwszych i bardziej progresywnych podatkach. Niby proste, ale jednak poprzednicy (czy to PO, czy SLD czy nawet pierwszy PiS) za każdym razem mówili, że się nie da. A politykę to proszę bardzo realizować sobie w obszarach innych niż gospodarka….

    Różnica między PiS-em a obecną sejmową opozycją jest przynajmniej taka, że on tych odpowiedzi szuka. I dlatego wciąż zaskakuje nowymi celnymi ciosami. Na ich tle opozycjoniści są wsteczni. Każdy trochę po swojemu. Jedni (PO, PSL) rozpamiętują dawną świetność. Drudzy (.Nowoczesna) śnią, że pas mistrzowski sam wpadnie im w ręce. A trzeci (Kukiz’15) twierdzą, że rozwiązań należy szukać poza ringiem. W tej formie żaden z nich czoła, świetnie tym razem przygotowanemu, Kaczyńskiemu i spółce nie stawi”.

  158. Grzerysz
    1. Prezes Kaczyński jest jednak najbardziej inteligentnym współczesnym polskim politykiem, jako że zorientował się on, nieważne tu że metodą prób i błędów, iż aby przejąc władzę w Polsce i ją utrzymać, to trzeba prowadzić politykę:
    – Zgodną z doktryną, a raczej praktyką kościoła rzymskokatolickiego, jako że większość Polaków wciąż jest do tego kościoła przywiązana, a spora mniejszość, według mnie jakieś 40-45% (głównie wieś i mniejsze miasta na południowym wschodzie RP) wciąż uważa księdza proboszcza za największy autorytet i najmądrzejszą osobę, która oni znają (stad też ten olbrzymi sukces radia Maryja i TV Trwam, które dziś ścisłe współpracują z Prezesem, a On z nimi z ich Ojcem Dyrektorem – szarą eminencją rządów PiS-u).
    -. Populistyczną, ale nie drażniąca wielkiego kapitału, czyli politykę umiarkowanego rozdawnictwa pieniędzy podatników na takie cele jak n.p. pomoc rodzinom wielodzietnym, jako że wtedy większość Polaków, która wciąż przecież żyje w biedzie (a nawet i nędzy, jeśli byśmy przyjęli standardy naszych najbliższych sąsiadów z zachodu i północy) czuje, że rząd o nich dba, a więc głosuje na ten rząd, o którym myśli, że on o nich dba.
    2. Tak więc dopóki polska lewica nie zrezygnuje z jej obecnego „postępowego” programu popierania żądań hałaśliwych, ale przecież nie mających wiele głosów mniejszości gejowsko-lesbijskich czy też feministycznych i nie zrezygnuje z idei przyjęcia do Polski setek tysięcy imigrantów ekonomicznych z krajów III świata, to PiS będzie dalej przejmować potencjalny elektorat owej lewicy, czyli dobrze ponad 50% obywateli RP upoważnionych do głosowania. Aby odebrać głosy Prezesowi trzeba więc wyjść z programem socjalnym, programem mającym na względzie interesy polskich ludzi pracy, czyli z programem zapewnienia im pracy, godnej zapłaty za tę pracę, mieszkań, miejsc w państwowych żłobkach i przedszkolach, walki z lichwą i paskarstwem oraz drożyzną etc.
    3. Do olbrzymiej większości Polaków, mających przecież wciąż, jako swoje główne zmartwienie, przeżycie do następnej wypłaty pensji, zasiłku, renty czy emerytury, nie przemawiają przecież hasła garstki inteligentów z KODu, jako że dla ponad 90% Polaków problemy doskonale opłacanych i w praktyce nic przecież nierobiących sędziów Trybunału Konstytucyjnego są problemami garstki doskonale opłacanych nierobów, pasożytów i szkodników. Ale o tym, to redaktorzy „Polityki” nie chcą pisać, podobnie jak i o tym, ze wśród władz obecnej polskiej lewicy, a szczególnie Zielonych czy Razem, przeważają osoby ze środowisk gejowsko-lesbijskich i feministycznych, a przecież pod sztandarami ruchu LGBT czy też ruchu feministycznego, to długo jeszcze nikt nie przejmie władzy w Polsce, o czym najlepiej uczy nas eksperyment Palikota.

  159. @jakowalski
    Tu w tm linku jest powód Brexitu
    http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/skutki-brexitu-brytyjski-minister-finansow,132,0,2113924.html

    GB jest najsłabszym ogniwem klubu wielkich drukarzy, chce uniknąć bankructwa ze zbyt wielkiego pułapu, nie chce być zależna od wielkiego kapitału, od zapisów
    wielkich kwot w ich przepastnych komputerach.
    GB nie chce żyć za pożyczony pieniądz. Stąd decyzja referendalna o wyjściu z UE
    wzbudziła tak wielki niepokój, wyrazy potępienia, szum informacyjny, w którym czasami jest trudno się połapać, gdzie jest fałsz, a gdzie prawda.

    Wiadomą rzeczą jest, że w stan wielkiego bankructwa pcha Europę unijną EBC
    prezesa Draghiego. Wiadomo, jakie wielkie interesy robi KAPITAŁ w EU — nic
    się o tym nie mówi — przestrzegając zasady , że gentelmeni nie rozmawiają
    o pieniądzach. Lista tych interesów jest bardzo długa, a wszystkie są umiejętnie poukrywane, tłumaczeniem, że wszystko co robimy, my biurokraci z Brukseli
    — jest dla was wspaniałe: Europejczycy, za to nasze wspaniałe działanie, możecie nas na rękach nosić.
    Tylko ta wredna GB, psuje nam robotę.

    Premier rządu UK Dawid Cameron wie znacznie więcej; jakie mechanizmy geopolityczne rządzą światem, w porównaniu z naszą wiedzą, przeciętnego Europejczyka. Zanim doszło do referendum zwracał uwagę przywódcom UE: musicie się zreformować, jak tego nie zrobicie to będę musiał was opuścić.
    I „Stało się” – jak napisał nasz blogowy Gospodarz .

    Problem jest poważny, bo UE zreformować się nie da, nawet wtedy gdyby tego sama chciała. To musi ulec całkowitej likwidacji, i dopiero wtedy jest możliwe powstanie produktu politycznego, gospodarczego – przydatnego Europie i światu.

  160. Wacław
    Przecież owo Zjednoczone Królestwo (mylnie zwane często Wielką Brytanią albo nawet Anglią) czyli United Kingdom (UK), od czasów (nie)rządów pani Thatcher, czyli od czasu likwidacji tamtejszego przemysłu i górnictwa, żyje od lat na kredyt a więc od dawna jest ono de facto bankrutem. Całkowite zadłużenie tego bankruta, jakim jest od lat owo Zjednoczone Królestwo czyli UK jest mniejsze tylko od zadłużenia największego bankruta świata, czyli USA – oto dane według IMF (MFW) i Banku Światowego (World Bank):
    Ranga Kraj Dług zagraniczny w USD Dług zagraniczny per capita w USD Dług zagraniczny jako % PKB
    1) USA 18,772,300,000,000 58,255 103
    2) UK 9,590,995,000,000 160,158 406
    3) Francja 5,750,152,000,000 86,317 222
    4) Niemcy 5,546,869,000,000 68,720 145
    5) Luksemburg 3,472,282,000,000 3,696,467 3,443
    6) Japonia 2,861,488,000,000 24,000 60
    7) Italia 2,651,413,000,000 43,621 124
    8) Niderlandy 2,526,895,000,000 226,503 316
    9) Hiszpania 2,305,648,000,000 52,045 167
    10) Chiny (ChRL) 1,680,000,000,000 1,195 16.2
    Zaś pod względem relacji długu do PKB, to większe zadłużenie niż UK mają tylko Japonia, Grecja, Portugalia, Italia, Irlandia, Singapur, Islandia i Belgia. Dług zagraniczny UK to jest dziś prawie 10 tysięcy miliardów dolarów (dokładniej $9,590,995,000,000) czyli ponad 160 tysięcy dolarów per capita (dokładniej $160,158) i 406% PKB, zaś dług wewnętrzny (publiczny) UK to jest ponad 2 tysiące miliardów dolarów i prawie 90% PKB. Dla porównania: dług zagraniczny Polski to jest (według tych samych źródeł) „zaledwie” 231 miliardów dolarów (nieco tylko ponad 5 tysięcy dolarów per capita i niecałe 40% PKB) a dług publiczny Polski to jest około 256 miliardów dolarów i około 50% PKB.
    Likwidacja przemysłu i górnictwa (głównie węglowego) przyniosła więc Zjednoczonemu Królestwu ogromny wzrost bezrobocia (ukrywanego, podobnie zresztą jak praktycznie wszędzie, manipulowaniem definicją bezrobotnego) oraz spadek płac realnych, a więc też i wzrost wydatków socjalnych (na przykład na zasiłki), wzrost przestępczości, alkoholizmu i narkomanii oraz ogromny wzrost deficytu w obrotach z zagranicą, który obecnie wynosi 163 miliardy dolarów USA (USD) to jest ok. 6% PKB i jest (jak to już pisałem) drugi na świecie zaraz po USA (785 mld USD i ok. 2% PKB). Dla porównania deficyt obrotów zagranicznych Polski wynosi 20 mld USD i ok. 1% PKB. Natomiast Rosja, gdzie podobno gospodarka od lat leży, ma nadwyżkę w obrotach z zagranicą w wysokości ok. 200 mld USD (3% PKB) – dane World Trade Organisation (Światowej Organizacji Handlu).
    Skutki są takie, że nawet według CIA (która to agencja sympatyzuje przecież ze Zjednoczonym Królestwem) to w UK około 15% ludności, czyli około 10 milionów Brytyjczyków, żyje w nędzy (poniżej tamtejszego progu ubóstwa). Dla porównania w Polsce (według tego samego źródła) poniżej progu ubóstwa żyje około 10% ludności, czyli około 3 i pół miliona Polaków. Takie są fakty…

  161. @jakowalski
    27 czerwca o godz. 17:42
    Daję link do tematu: Procent składany
    Mimo wszystko miło jak ktoś przyznaje się do błędu, niektórzy wolą iść w zaparte. Dla mnie dodałeś sobie punktów 🙂 Pozdrawiam.

  162. @jakowalski
    28 czerwca o godz. 12:30 2690

    „Aby odebrać głosy Prezesowi trzeba więc wyjść z programem socjalnym, programem mającym na względzie interesy polskich ludzi pracy, czyli z programem zapewnienia im pracy, godnej zapłaty za tę pracę, mieszkań, miejsc w państwowych żłobkach i przedszkolach, walki z lichwą i paskarstwem oraz drożyzną etc”.

    Oczywiście, ale panienki spod znaku bankstera Petru i sam ich guru, karierowicze łasi na stanowiska typu Schetyna, Kopacz, Mucha, Szejnfeld czy Komorowski ani zakłamani neoliberałowie z SLD przecież tego nie zrobią…

    „„Do olbrzymiej większości Polaków, mających przecież wciąż, jako swoje główne zmartwienie, przeżycie do następnej wypłaty pensji, zasiłku, renty czy emerytury, nie przemawiają przecież hasła garstki inteligentów z KODu…”

    Wybacz, ale stanowczo protestuję gdy ktoś nazywa alimenciarza z kitką inteligentem…

    Obszerne cytaty z artykułu Rafała Wosia – zachęcam do lektury całości – zamieściłem głównie po to aby pokazać, że jednak nie wszyscy komentatorzy w naszych mainstreamowych mediach z POLITYKĄ na czele to dziennikarze-najmimordy oportunistycznie realizujący politykę redakcji i robiący czytelnikom wodę z mózgu.
    O to, że przy okazji z siebie robią idiotów widać zupełnie nie dbają.

  163. @jakowalski
    28 czerwca o godz. 12:30 2690

    Nawiasem mówiąc ogromnie żałuję, że Rafał Woś przeszedł z DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ do POLITYKI. Szkoda chłopaka bo dużo czyta, logicznie myśli i nie boi się swoich poglądów głośno wyrażać.
    Mam nadzieję, że z czasem rozczaruje się pracą – nawet lepiej płatną – wśród oportunistów.

  164. Zetus
    OK. Dzięki raz jeszcze za zwrócenie mi uwagi na błąd rachunkowy w moich wyliczeniach. Podaję też link do formuły, którą ja użyłem do wyliczenia średniej stopy wzrostu (average rate of growth) – US Department of Commerce: http://www.bea.gov/faq/index.cfm?faq_id=463
    Liczę więc raz jeszcze: uncja złota kosztowała w roku 1933 około 21 dolarów USA a dziś ta sama uncja złota kosztuje ponad 1300 dolarów USA czyli siła nabywcza dolara USA, mierzona ilością złota, jakie można za niego kupić spadła w ciągu tych ostatnich 83 lat prawie 62 razy. Oto moje kolejne, dokładniejsze wyliczenie:
    r=(((Xt/X0)**(1/n))-1)*100
    r=(((1300/21)**(1/83)*100=((61,904761904761904761904761904762**0,01204819277108433734939759036145)-1)*100=(1,050962056779603689469951665923-1)*100= 0,050962056779603689469951665923*100=5,0962056779603689469951665923047=~5.1%
    Strona http://www.investinganswers.com/calculators/return/compound-annual-growth-rate-cagr-calculator-1262 daje także 5.1% dla Xt=1300, X0=21 i n=83, a więc to moje uprzednie 4% to był, jak widać, wynik moich zbytnich zaokrągleń.
    A mały fizyk dalej milczy… 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  165. @jakowalski

    No i masz poważną dyskusję:

    „„Adam Szostkiewicz
    28 czerwca o godz. 12:26

    @kowalski
    … Meritum sprawy jest takie, że Polska powinna zostać w Unii, jeśli nie ma zostać sama, oko w oko z Putinem””.

    Tak, zostać „oko w oko z Putinem” to poważna sprawa…

  166. Grzerysz
    Masz rację. Nazwanie Kijowskiego, nawet w domyśle, inteligentem nie świadczy zbyt dobrze o mojej inteligencji, ale miałem na myśli raczej moich znajomych, którzy chadzają na te demonstracje KODziarksie…
    Pozdrawiam

  167. Zetus
    OK. Dzięki raz jeszcze za zwrócenie mi uwagi na błąd rachunkowy w moich wyliczeniach. Podaję też link do formuły, którą ja użyłem do wyliczenia średniej stopy wzrostu (average rate of growth) – US Department of Commerce: bea.gov/faq/index.cfm?faq_id=463
    Liczę więc raz jeszcze: uncja złota kosztowała w roku 1933 około 21 dolarów USA a dziś ta sama uncja złota kosztuje ponad 1300 dolarów USA czyli siła nabywcza dolara USA, mierzona ilością złota, jakie można za niego kupić spadła w ciągu tych ostatnich 83 lat prawie 62 razy. Oto moje kolejne, dokładniejsze wyliczenie:
    r=(((Xt/X0)**(1/n))-1)*100
    r=(((1300/21)**(1/83)*100=((61,904761904761904761904761904762**0,01204819277108433734939759036145)-1)*100=(1,050962056779603689469951665923-1)*100= 0,050962056779603689469951665923*100=5,0962056779603689469951665923047=~5.1%
    Strona investinganswers.com/calculators/return/compound-annual-growth-rate-cagr-calculator-1262 daje także 5.1% dla Xt=1300, X0=21 i n=83, a więc to moje uprzednie 4% to był, jak widać, wynik moich zbytnich zaokrągleń.
    A mały fizyk dalej milczy… 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  168. @jakowalski
    28 czerwca o godz. 13:50 2705

    „Czy Rafał Woś to potomek Augustyna Wosia?”

    Raczej nie. Z tego co kojarzę Rafał Woś pochodzi z Częstochowy.

  169. @Wacław1
    28 czerwca o godz. 12:48

    „Problem jest poważny, bo UE zreformować się nie da, nawet wtedy gdyby tego sama chciała. To musi ulec całkowitej likwidacji, i dopiero wtedy jest możliwe powstanie produktu politycznego, gospodarczego – przydatnego Europie i światu.”

    A co to za prawda objawiona (?) – wszystko sie da zreformować i to jest droga ewolucyjna. ( Ewolucja jednak uzyskała oszałamiający sukces „On Origins of Species” by Charles Darwin ) Nigdy nie jest tak, że coś jest całkowicie pozbawione wartości. Sztuką jest dostrzec te wartości i je pozostawić. Zazwyczaj widzimy wady tego co jest, co znamy, ale nie mamy pojęcia o wadach tego co stworzymy.

    Ciągłe rujnowanie tego co jest i zaczynanie od nowa cechuje ludzi niezdolnych do analizy i skłonnych do chodzenia na skróty. Zazwyczaj są to ludzie z przerostem ego, którzy nie mogą zdzierżyć, że coś powstało bez ich udziału. Dyktatorzy zazwyczaj burzą wszystko to co zrobił poprzednik. Cromwell w Anglii ma nawet pośmiertnie obciętą głowę i nie wiadomo gdzie ta odcięta czaszka jest, bo tak życzył sobie syn króla, którego Cromwell obalił, Charles II. Mimo to demokracja angielska najwięcej zawdzięcza Cromwellowi – parlamentarzyście. Cromwell początkowo nie chciał śmierci Charles’a I, ale z powodu wojny domowej, po procesie król został skazany na śmierć, aby ukrócić wojnę domową.

    „The death warrant for Charles was eventually signed by 59 of the trying court’s members, including Cromwell (who was the third to sign it).”

    Więc Cromwell nie był jednowładcą, był zwolennikiem parlametaryzmu ( mimo wszystko). Nie umiał tylko zbudować systemu przekazywania władzy. Royaliści przywrócili monarchię po jego śmierci. Mamy z „przekazywaniem władzy” kłopot do dziś (ciągoty do obwiniana o wszytko co możliwe poprzedników, niedocenianie tego co zrobili, bezmyślne niszczenie tego co zbudowali). W Anglii sekretarz premiera przechodzi do nowo wybranego PM mimo tego że jest z innej partii niż poprzednik. Czy można sobie wyobrazić Pawła Grasia współpracującego z Jarosławem Kaczyńskim / Beatą Szydlo ?

  170. SYSTEM, każdy zresztą, da się zreformować, zaadaptować do zmiany warunków funkcjonowania otoczenia.
    Tyle że musi zaistnieć kilka przesłanek:
    -elity zauważają istotność okoliczności
    -chcą nawet kosztem utraty części przywilejów, pozostać przy władzy
    -istnieje nacisk społeczny
    -nie ma sił na stłumienie buntu

    Jezeli te przesłanki nie zostaną spełnione, nie ma ewolucji, a rewolucja.

    Demokracja ma jedną zaletę w porównaniu z despotią.
    Dyktatorzy nie przechodzą na emeryturę, demokraci tak….

    Czy są jeszcze jakieś przewagi demokracji?
    Łatwiej ją obalić…..zastąpić figurantem.
    Zastąpić członka rodu panującego innym, jest trudniej….

  171. Pani Sikorska wyraźnie niezadowolona z Brexitu:

    Hipokryzja na rzecz Brexitu, czyli redaktorzy, arystokraci, miliarderzy i ich opowieść o „chciwych elitach” [APPLEBAUM]

    „Brytyjskie głosowanie przeciw Unii Europejskiej było wyrazem buntu ubogich przeciw bogatym, prowincji przeciw metropolii, tych, którzy przegrali skutkiem globalizacji, przeciw elicie”. Z pewnością słyszeliście jakąś wersję tej ogólnej analizy głosowania za Brexitem w ubiegłym tygodniu. Jest to dobrze brzmiący komunał. Zanim jednak przekształci się on w obiegową prawdę, pamiętajmy, że, jak wiele z faktów przekazywanych opinii publicznej w trakcie kampanii przed tym referendum, nie we wszystkim jest prawdziwy.

    Tak, statystyka wskazuje, że zwolennicy „wyjścia” są na ogół biedniejsi i gorzej wykształceni. Wskazuje też, że poparcie dla „pozostania” było największe w dużych miastach, a szczególnie wysokie w pobliżu uniwersytetów. Statystyka nie mówi nam jednak wszystkiego. Nie mówi nam na przykład, że intelektualnymi i finansowymi architektami kampanii Brexit byli w istocie wysoko płatni członkowie elity metropolii. Nie mówi nam też, jak bardzo poglądy tych przywódców różnią się od poglądów wyborców, których pozyskali, ani jak się różnią między sobą.

    Wicehrabia nie jest ofiarą wolnego handlu

    Na początek: Boris Johnson i Michael Gove, dwaj czołowi konserwatywni zwolennicy Brexitu, są komentatorami politycznymi.

    Johnsonowi, dawnemu burmistrzowi Londynu, znanemu z tego, że był zwolennikiem biznesu i imigracji, nadal płacą za pisanie cotygodniowego komentarza do „Daily Telegraph”, sprzyjającemu Brexitowi.

    Gove, dawnej piszący do „Timesa”, jest żonaty z felietonistką probrexitowego „Daily Telegraph”. Nie mam zastrzeżeń co do ich przejścia z prasy do polityki; chodzi mi tylko o to, że żadnego z nich nie można trafnie opisać jako ubogiego, prowincjonalnego czy przeciwnego establishmentowi.

    Nigel Farage, przywódca Partii Niepodległości Wielkiej Brytanii, jest dawnym pośrednikiem handlowym, który również nie sprawia wrażenia głodującego.

    Redaktorzy i właściciele gazet, które głośno popierały antyelitarną kampanię Brexitu, są nawet jeszcze zamożniejsi. W przeddzień głosowania w „Daily Mail” ukazał się następujący nagłówek: „Kłamstwa. Chciwe elity. Albo wspaniała przyszłość poza połamaną, umierającą Europą. Jeżeli wierzysz w Wielką Brytanię, głosuj za wyjściem”. Redaktor naczelny „Daily Mail” Paul Dacre w 2014 roku zarobił 2,4 miliona funtów. Właściciel tej gazety, wicehrabia Rothermere (znany też jako Jonathan Harmsworth), według „Forbesa” jest właścicielem majątku wartego 1,21 miliarda dolarów, co oznacza, że nie jest on ofiarą wolnego handlu w skali globalnej. Mogłabym opowiedzieć podobną historię o „The Sun” należącym do Ruperta Murdocha (nagłówek w dniu głosowania: „Be-Leave!” [nieprzetłumaczalna gra słów: „Wierz!” albo „Bądź-wyjdź!”]) czy o „Daily Express”, którego właściciel Richard Desmond ofiarował w 2015 roku milion funtów Partii Niepodległości Wielkiej Brytanii.

    Natomiast libertarianie i dziennikarze oraz biznesmeni sprzeciwiający się Unii Europejskiej i działający w ten sposób od wielu lat nie są hipokrytami. Ekonomista Patrick Minford od dawna dowodzi, że Wielka Brytania powinna jednostronnie zerwać wszelkie umowy handlowe, pogodzić się ze stratami w produkcji, odrzucić przepisy Unii Europejskiej dotyczące praw pracowniczych i żyć z usług. Grupa londyńskich inwestorów giełdowych napisała list, w którym stwierdza, że „podejście Unii Europejskiej do spraw przepisów stanowi obecnie rzeczywiste zagrożenie dla naszego przemysłu usług finansowych”. Chociaż nie są hipokrytami, nie są też ani pozbawieni wykształcenia, ani wywłaszczeni. Minford, który ukończył Oksford, ma katedrę na Cardiff University. Wśród sygnatariuszy listu znajduje się Crispin Odey, którego majątek netto jest wart 1,1 miliarda funtów. Także on wpłacał pieniądze na rzecz kampanii za wyjściem z UE.

    Anglia jako Dubaj Północnego Atlantyku

    Są też inni przekonani eurosceptycy, ludzie, dyskutujący nad tym, czy wspólna legislacja nie oznacza zbyt wielkiej utraty suwerenności. Jest wielu, bardzo wielu ludzi, nostalgicznie wspominających inną, bardziej angielską Anglię. Spędziłam niedzielne popołudnie z niektórymi spośród nich. Wiązało się to z zielonymi trawnikami i dźwięczącymi kieliszkami, a nikt spośród nich nie wydawał się szczególnie niedożywiony.

    Kłopot polega na tym: wersja elity dotycząca Brexitu – Anglia jako zamorskie schronienie, jako strefa pozbawiona kontroli unijnej, jako arkadyjska oaza spokoju, jako kosmopolityczny ośrodek biznesu, jako Dubaj Północnego Atlantyku – nie jest tym, do czego „Daily Mail” czy „Daily Telegraph” namawiały w takcie kampanii, i nie jest tym, co przedstawiano na billboardach w ramach kampanii za wyjściem. Zamiast tego gazety straszyły imigracją, a autobus kampanijny obiecywał, że na rzecz Narodowej Służby Zdrowia będzie wpłacane 350 milionów funtów tygodniowo, co jest kwotą całkowicie zmyśloną. Idealiści pragną czystej suwerenności; fundusze spekulacyjne chcą deregulacji; wyborcy głosowali na państwo opiekuńcze.

    Skutkiem jest chaos. Kampanii na rzecz wyjścia brakuje wspólnej wizji i wspólnego planu, bo jej uczestnicy nie byli w stanie ich uzgodnić. Iain Duncan-Smith, członek parlamentu i dawny minister, wycofał się w sprawie 350 milionów funtów; mówił: „nigdy tego nie powiedziałem” – chociaż fotografie pokazywały, że radośnie jeździł autobusem, na którym to było napisane. Farage również wyśmiał tę liczbę. Johnson napisał felieton, z którego poniekąd wynikało, że imigracja jest rzeczą świetną i że niewiele się zmieni. Następnie, jak w farsie Monty Pythona, na pewien czas zniknął, nie chcąc pojawić się w Izbie Gmin na pierwszym jej posiedzeniu po zwycięstwie jego drużyny.

    Ile czasu potrwa, zanim nastąpi kolejna rewolucja – tym razem przeciwko elicie probrexitowej?

    Komentarz internauty:

    „Artykuł o dupie Maryni. Janek z dworu chciał pogmerać w dupie Maryni. Franek od świnek chciał pogmerać w dupie Maryni. Mirek od pługa też chciał pogmerać w dupie Maryni. Ale każdy z nich chciał to robić na wyłączność. Ot i o tym jest artykuł jak z Maryni, Janka, Franka i Mirka zrobić gąsienicę”

  172. Grzerysz
    Frau Apfelbaum niezadowolona z tego co co się dzieje? Niech sobie wybierze więc inną rzeczywistość. 😉

  173. Maliniak znowu wykorzystuje odlegle wydarzenie historyczne w celu judzenia podzegania i sklocania polakow. On chce pokazac ze istnieje. Tym razem przypomina proletariacki bunt w Poznaniu w 1956. Niedawnio podzegal z Radomia przypominajac proletariacki bunt z 1976.

    Maliniak znowu pokazuje ze brakuje mu kontaktu z rzeczywistoscia.

    Jest to aktem perfidnie skandalicznej hipokryzju bo dzis proletariat ma znacznie mniej praw pracowniczych, obywatelskich i socjalnych podczas gdy rzadem jest jego partia PIS.

    Jak to mozna by zrozumiec ? Czyzby Malinak podzegal prlerariat aby domagali sie realizacji tamtych postulatow z 1956 i 1976 ? Dlaczgo wiec jego PiS-owski rzad nie przywraca tamtych przywilejow ??? Utraconych na rzecz burzuazji w trakcie transformaci ktora Maliniak rowniez popiera.

    To jest demontracja tragicznego oblakania niestety. Nawet 65 letnim juz trupem badyty Maliniak sie posluzyl zeby w zaistniec w mediach.

    Maliniak to prezydent od byle gowna.

    Tak to widac. Do tej pory nawet nie zauwazyl rzeczywistych problemow Polski. Dlugu publicznego, 27 juz kolejnych deficytow budzetu, bezrobocia, katastrofalnej sytuacji ZUS-u,… emigracji,…. a powinien nadawac ton w naprawie polskich problmow. Brac przyklad z Wladimira Putina. Gdy Putin sie spotkal z prezydentem Chin podpisano biznes na $50 miliardow.

    Przy okazji Maliniak obnarza prostactwo swych belvederskich doradcow. Widac ze te profesory i doktory zwyczajne, nadzwyczajne i habilitowane to zwykly motloch.

  174. axiom1
    29 czerwca o godz. 8:47 2711

    Nie, nie masz racji!

    Pan Prezydent Komorowski znowu pokazuje idealny kontakt z rzeczywistością.
    Jest to aktem wzorcowej postawy, bo dziś proletariat ma znacznie więcej praw pracowniczych, obywatelskich i socjalnych, gdy za prezydentury Pana Komorowskiego rządem była jego partia PO. Dlatego Pan Prezydent Komorowski słusznie i nieobłudnie na demonstracji w Radomiu podkreślał, że PO zrealizowała postulaty z 1956 i 1976.

  175. @wiesiek59
    28 czerwca o godz. 15:11
    Rozumiem, że nawiązałeś do mojego komentarza i ciesze sie, że widzisz jakieś zalety demokracji w porównaniu z despotią 🙂 . Nie rozumiem najnowszej reformy oświatowej ( powrót do systemu 8+4, były przecież jakieś przesłanki, aby wprowadzić gimnazja – czy zniknęły ?) Mamy dobre wyniki PISA – czyli system szkolnictwa jest taki, że inni chcą brać go za wzór. Wybudowano także sporą liczbę budynków i innej infrastruktury, aby dostosować zasoby do systemu. Nie wierzę, że reforma będzie beznakładowa – trzeba będzie te zasoby przystosować do innego systemu.

    Pamietam reformę administracyjną 17 -> 49 -> 16 wojewódzw. Trzeba by policzyć ile to kosztowało. Bo korzyści raczej nie przyniosło. I komu to przeszkadzało? Czy ew nie można było 17 -> 16. Przypuszczalnie chodzi o to, że nowy minister widzi wszystko inaczej ( Why ? Who knows). Może chodzi o to, żeby zapisać się w historii : Minister Zalewska – reforma szkolnictwa 2016 (?) . A może chodzi o to, że kiedy opozycja zdobywa władzę, a wcześniej wszystko krytykowała, to nie ma żadnego uzasadnienia, aby pozostawić kamień na kamieniu ? Trzeba wszystko wypalić, żywym ogniem, do spodu! Nie można odcinać się od własnej propagandy. Trzeba podtrzymać mit: „ONI ROBILI WSZYSTKO ŹLE”. 🙁 ( To tzw. lewitowanie w zupie mityczno-propagandowej: „MY TERAZ WSZYSTKO DOBRZE” ). Nie chcę przez to powiedzieć, że powyższe reguły dotyczą jednej partii, tylko przykłady biorę aktualne.

    Wychodzi na to, że przyczyną irracjonalnych decyzji jest natura ludzka w trybach systemu politycznego – co nie jest odkrywcze. O tym, że warto brać pod uwagę osiągniecia poprzedników świadczy też to, że cywilizacje odnoszące sukcesy używały pisma ( odwoływały się do wiedzy poprzedników ). Te używajace przekazów ustnych stały na niższym poziomie i nie pozostawiły po sobie wiele. Ciekawe jaką spuściznę pozostawi po sobie „homo PIS-icus” – nie tyle materialną ile mentalną. Bo niewątpliwie daję się odróżnic od „homo KOD-icus”.

  176. zetus1
    29 czerwca o godz. 10:29 2713

    „Teraz Wybudowano także sporą liczbę budynków i innej infrastruktury, aby dostosować zasoby do systemu” A ile zlikwidowano szkół i zwolniono nauczycieli?

  177. zetus1
    29 czerwca o godz. 10:29 2713

    Podaj definicje demokracji. Hitler tez mowil ze III Rzesza byla demokatyczna. Podobno demokratyczna jest rowniez IV Rzesza czyli Unia Europejska gdzie zaden z rzadzacych nie pochodzi z wyboru.

    Problemem Polski jest ze wladza nie jest ani oceniana ani rozliczana. Media nie wykonuja nawet 1% swych powinnsci. Powszechna demoralizacja i pospolite skurwienie w mediach sa oczywiste.

    Wezmy przklad, zaden z rzadow ostanich 27 lat nie byl ani krytykowany ani rozliczany za deficyty budzetowe. Deficyty budzetu sa bestialska zbrodnia na przyszlych pokoloniech.

    I co ? W mediach nie ma ani jednej rozgarnietej jednostki by informowac o tej bestialskiej zbrodni ? Jest wrecz przeciwnie np bohaterem Polityki byl dezerter Donek Amber Tusk ktory podwoil polski dlug publiczny. Za dezercje zebral rowniez oklaski.

    Gdyby media wykonywaly choc polowe swych powinnosci do rzadzu nie pchal by sie byle kto tylko ci co cos potrafia. Byly by systematyczne raporty o stanie panstwa, rzad bylby zmuszony do rzetelnej i pozytecznej pracy. Nie bylo by ani deficytow ani biurokracji ani szczucia polakow przeciwko polakom co prezydent Maliniak pokazuje jest jego nalogiem.

    Np minister finansow, dac mu 3 miesiace na predstawienie planu balansu budzetu. Albo wylatuje. A jak przedstawi wiarygodny plan, monitorowac systematycznie jego realizacje. Nie rozumiem dlaczego to jest trudne dla mediow.
    Wlasnie brak pracy mediow powoduje ze rzady nie licza sie z konsekwencjami, tworza posadki i fikcjyjne posadki dla nommenklatury partyjnej, zawlaszczaja panstwo,…dyskryminuja obywateli, bo oczywiste ci z nomenklatury partyjnej sa ‚lepszego gatunku’.

  178. Piekna metafora, lub klamra zamykajaca calosc : „od Imperium, nad ktorym slonce nigdy nie zachodzi do Dubaju Polnocnego Atlantyku”. Tam tez slonce.

  179. axiom1
    29 czerwca o godz. 12:17 2715

    To – w odniesieniu do polityków i zwłaszcza ich lokajów, czyli propagandzistów – jest daremne.

    Ani klęska 50 lat komunistycznej propagandy, ani klęska propagandy wspierającej PO – niczego nikogo nie nauczy. Ani nawet myśl, że współczesna propaganda znajdzie się na wysypisku jak „Trybuna Ludu”. Na próżno.

    Lokaj jest lokajem. Nie zmieni się natura lokaja. Lokaj albo musi dowalać Tuskowi/Kaczyńskiemu, albo leżeć plackiem przed Tuskiem/Kaczyńskim. Tylko taka alternatywa.

    Lokaj to, co tępi u obcego, zarazem chwali u swojego. Lokaj nie zna słów: honor, godność, twarz. Próżno więc lokajowi cokolwiek wytłumaczyć.

    Dla mnie Tusk (PO) i Kaczyński (PiS) to jedno. Nie wiem, jak lokaj rozróżnia…

  180. Takei
    Dla mnie też Tusk (PO) i Kaczyński (PiS) to praktycznie jedno i to samo zło.