Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

12.07.2016
wtorek

Grillowanie prezydenta

12 lipca 2016, wtorek,

10 kwietnia pierwszoplanową postacią rocznicowej ceremonii pod pałacem na Krakowskim Przedmieściu nie był prezydent. Przed nim byli prezes, jego bratanica i kuzyn.

Porządek państwowy i rodzinno-prywatny mieszają się ze sobą, kiedy dotyczy to rodziny Kaczyńskich. Prezes nie znalazł chyba okazji, by przybywając na uroczystość, przywitać się z prezydentem, gospodarzem placu. Ten, wyraźnie skonfundowany, pospieszył za prezesem z wyciągniętą ręką. Kamery były na miejscu. Wszyscy mogli zobaczyć ociąganie, niechęć i brak kontaktu wzrokowego ze strony prezesa. Rękę podał, ale tak, żeby wszyscy widzieli dystans, jeśli nie niechęć wobec prezydenta. Może dlatego, że słyszał już zadziwiające (jak na prezydenta) wystąpienie, które – jedyny taki przypadek od czasu podwójnych ubiegłorocznych wyborów – mogło zostać odczytane jako gotowość przerzucenia liny ponad przepaścią oddzielającą PiS od opozycji. I najwyraźniej nie było uzgodnione co do treści.

Na zeszłotygodniowym kongresie partii Kaczyński chwalił się swoimi sukcesami. Pośród wielu na końcu wymienił trafne typowanie kandydata PiS w wyborach prezydenckich 2015. Nie omieszkał zaznaczyć, iż wybór dokonany został z obszernej wiązki kandydatów, a kandydatura Dudy wcale nie była oczywista. Był jednym z wielu możliwych.

Zakończone w sobotę obrady Rady NATO dało prezesowi okazję do zakomunikowania obecnej hierarchii. Wykorzystał ją dla trzech celów. Przypomniał o swojej pozycji. Zaznaczył wyjątkowość, pośród reszty, ministra obrony narodowej. Przekazał zainteresowanemu, swojej partii i wyborcom, że prezydent Duda nie jest już w kręgu zaufanych. Żeby nie było wątpliwości. Nie wszyscy żołnierze kumaci, nie to jest kryterium awansu, komunikat musiał być jasny.

Demonstracja warta uwagi, bo prezydent Duda, jako jedyny w stajni prezesa, nie może zostać z niej wyprowadzony. Prezes wyjątkowo źle jednak znosi, kiedy ktoś, nawet tylko językiem ciała, choć raz się zapomniał; potraktował siebie autonomicznie. Zdaje się też, że prezesowi zaczęło uwierać formalne niedorobienie i prasa pytająca, dlaczego lata helikopterem zamiast, jak zwykły poseł, korzystać z kursowego lotu. Może drażnią go też sondaże, w których Duda wciąż najpopularniejszy. Nie on ma być kandydatem w 2020. Zadanie zostało wykonane, misja jego wypełniona.

Prezes nie lubi nieporozumień. Od podwładnych wymaga, aby go dokładnie i właściwie rozumiano. Jeśli ktoś, jak Duda, zapomina się, musi go upokorzyć. To jest ten najwyższy wymiar kary. Uroczystość 73-lecia zbrodni wołyńskiej z uwagi na ważną, nawet historyczną przez gest uklęknięcia obecność prezydenta Poroszenki wymagała obecności prezydenta Polski. Tymczasem najwyraźniej nie został poinformowany. Poroszence towarzyszył Kaczyński. Duda pospieszył ze swoim wieńcem sam, po wszystkim. Trudno wyobrazić sobie coś bardziej upokarzającego. I tak ma szczęście, że to Polska, a nie północna Korea.

Prezydenta nie żałuję. Człowiek z osobowością pana Dudy nie powinien być prezydentem Polski. Ale jest. Został wybrany. Wciąż cieszy się najwyższym zaufaniem rodaków.

Prezes rozgrywając Polskę, poniża nie tylko konkretne osoby, ale daje świadectwo braku szacunku dla państwa. Prezydent nie jest zdolny przywrócić porządku rzeczy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 122

Dodaj komentarz »
  1. Bardzo przygnębiające.
    Będąc niepoprawnym optymistą ciągle mam nadzieję, że pan Duda mimo wszystko sprezydencieje i pokaże posłowi Kaczyńskiemu kto tu rządzi.

  2. Ja mysle ze w gdzies tam w kuluarach wojowniczego szczytu nato, najjasniejszy pan z bialego domu poklepal Maliniaka po grzbiecie. Maliniak ciale jeszcze nie doszedl do swej normalnosci po tak wznioslym wyroznieniu. Ani po wojennych postanowieniach Pentagonu zakomunikowanych na wojowniczym szczycie nato.
    Ale,.. na pewno naostrzyl juz szabelke, podkul konia i czeka na sygnal od swego najjasniejszgo pana z bialego domu aby ruszyc na moskala, na Moskwe.

    To tlumaczy nieobecnosc Maliniaka na imprezach wspominanych przez gospodarza.

    Maliniak nalogowo wykorztstuje odlegle wydarzenia historyczne aby zaistniec w mediach. To jest celem jego prezydentury, Dlatego tez juz posluzyl sie 65 letnimi szczatkami ubitego bandyty i pokazal sie w Kielcach w rocznice pogromu. Polska dzicz zabila tom 50 zydow. Ale Maliniak nie pokazal sie w Jedwabne gdzie polska dzicz zabila kilkuset zydow. Ani nie bylo Maliniaka na obchodach rocznicy ludobojstwa polakow na Wolyniu gdzie 250-350 tyc polakow zostalo zamordowanych przez banderowcow.

    Gdyby nie bylo podejrzenia ze wzruszony Maliniak po poklepaniu po grzbiecie przez swego najjasnijszego pana z bialego domu potrzebowal czas by dosc do siebie mozna by dojc do wniosku ze Maliniak stawia 50 zabitych zydow w Kielcach ponad kilkuset zabitych zydow w Jedwabne i ponad 350 tyz zabitych polakow na Wolyniu.

    PS; banderowcy zatlukli w latach 1941-44 okolo 1.5 miliona ludzi w tym 250-350 tys polakow. Reszta to byli glownie zydzi i rosjanie i rowniez inne mniejszosci narodowosciowe. To haniebne ze o tych innych ofiarach zapanowalo powszechne milczenie.

    Mozna zobaczyc dvd dokument na ten temat z „The history channel store”
    pod tytulem „the bullet holocaust”. Jest to dukumet produkcji amerykanskich uniwersytetow.
    Ironia jest ze polscy historycy o tym nie wiedza ??? Nie, oczywiscie ze wiedza ale na zamowienie polityczne ignoruja inne ofiary banderowskich zbrodni. Totalne skurwienie i tyle.

  3. Rozumiem troske Redaktora o Państwo i jego interes, który jest od miesiecy wystawiany na niebezpieczeństwo. Natomiast przyznam, ze stosunki wewnątrz przestępczej junty interesują mnie średnio:)))

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Najgorsze jest to, że człowiek który w dupie był i gówno widział chce mi urządzać życie w moim kraju. Jeśli chodzi o p.o. Prezydenta to dobrze mu tak. Jak można tak się zeszmacić?! To samo dotyczy p.o. Premiera.

  6. Bardzo przygnębiające. Razem panowie zaczynaliście w KOR, Kaczyński jest twórcą obozu politycznego i jego strategiem, a Pan nawet nie jest teraz burmistrzem Kalisza.

  7. „Natomiast przyznam, ze stosunki wewnątrz przestępczej junty interesują mnie średnio”.

    To rozpaczliwe co piszesz, idę o zakład, że bliżej ci było do junty z lat 80.

  8. Sztubak
    12 lipca 7:58
    Prezydent jednak w Polsce nie rządzi. Odgrywa rolę głowy państwa, jest jednak bardziej podobny funkcjonalnie do notariusza państwa polskiego. I tak wyraźnie traktuje go prezes K. PAD jest potrzebny Jarosławowi Kaczyńskiemu do uważniania dokumentów produkowanych przez ludzi prezesa. Co PAD przy swojej kelnerskiej osobowości posłusznie wykonuje.

  9. Grill z prezydenta? Dziękuję, nie skorzystam.

  10. Ha! Świetny, nowatorski tekst o Kaczyńskim! Na uwagę zasługuje to, że p. Celiński po raz pierwszy pisze o Kaczyńskim, że wreszcie udało mu się nie pisać o PO.

  11. Kalina
    12 lipca o godz. 8:44 3335

    Warto by było powiadomić prokuraturę o przestępstwa junty. Kto wie o przestępstwach, anie informuje, sam staje się przestępcą. Tak sądził Tusk.

  12. Mamy ustrój polityczny jak w Uzbekistanie czy Kirgistanie będący dyktaturą nomenklatur medialno-partyjnych, to i elity i autorytety mamy odpowiednio azjatyckie, co wpis ten wyśmienicie wykazuje.

    Dlatego na ten azjatycki reżim w azjatyckim systemie nie głosuję.

    Jest jedna rzecz, która mnie z Kaczyńskim łączy. Jest to bezgraniczna pogarda, dla tych „elit” i tego teoretycznego państwa będącego prywatnym skansenem dla koncesjonowanych azjatyckich sitw. A ten na 4 litery jest traktowany tak jak na to zasługuje.

    Osobiście poprę w Polsce tylko taką siłę i ruch, który w sposób wiarygodny będzie dążyć:

    a) do zniesienia lub obalenia azjatyckiego systemu politycznego, czyli dyktatury koncesjonowanych partyjnych mafii i sitw.

    b) do przywrócenia bezpartyjnym obywatelom, czyli w przybliżeniu wszystkim polskim obywatelom pełni praw obywatelskich i politycznych, w tym zwłaszcza pełni praw wyborczych

    c) do doprowadzenia do pierwszych w Polsce powszechnych, równych i wolnych wyborów do Sejmu z równymi prawami udziału dla bezpartyjnych

    d) do przeprowadzania rewizji generalnej przestrzegania (nie zmiany) polskiej Konstytucji, w której piórem i żelazem przywróci się znaczenie i szacunek słowom Konstytucji punkt po punkcie, paragraf po paragrafie. Przy czym pojęcie Konstytucji będzie tu również rozszerzone na podstawowe akty i normy międzynarodowe obowiązujące Polskę, takie jak między innymi Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych. To będzie podstawa budowania w Polsce państwa prawa od zera.

    e) Dodatkowo jako uzupełnienie i warunek do całkowitego systemowego usunięcia polityków z mediów publicznych oraz realnego „umisjonowania” mediów publicznych. Po spustoszeniach mentalnych, psychicznych i intelektualnych jakie poczynił w społeczeństwie aktualny azjatycki reżim, myślę, że tylko nadzwyczajne środki z zakresu publicznych mediów i edukacji państwowo-obywatelskiej mogą zapewnić skuteczną rekonwalescencję w następnych dekadach.

    Dla mnie jest to program minimum powrotu Polski do cywilizacji świata zachodniego, który jestem gotów poprzeć i się do niego aktywnie przyłączyć.

  13. Swoją drogą – to ciekawe: p. Celiński KOROWIEC i chodząca legenda mogący być ambasadorem, ministrem, prezesem – co rusz dłubie w nosie Kaczyńskiego i zastanawia się, co z tych glutów wynika.

  14. Kaczyński to jest taki nowotwór złośliwy, który wkradł się w umysły „elit” i wyżarł im już kompletnie mózgi wypełniając im wszystko pod czachą. Teraz to już z braku miejsca ten rozrastający się rak wychodzi im uszami, oczodołami i ustami na wierzch.

    Efekt jest taki, że jak widzę takiego na przykład Celińskiego, to widzę z automatu w nim Kaczyńskiego. Celiński już po prostu bez Kaczyńskiego nie istnieje. Kaczyński nim kompletnie zawładnął i go zdominował.

    Pan Celiński występuje tu tylko jako pokazowy przykład tego zjawiska. To jest klasyczny przykład mechanizmu wyprania mózgu znanego również w sektach. Polska jest chyba jedynym krajem w Europie, w którym wspólnymi siłami państwa i wszystkich mediów dokonano w skali masowej na całym narodzie eksperymentu stosowania techniki sekt. Widać z powodzeniem.

  15. Grillowanie inteligencji jest w literaturze obecne.
    Gospodarz wyszedł mi na przeciw. Właśnie jestem w trakcie lektury, debiutu,
    pisarza z Zagłębia, profesora humanisty, Zbigniewa Białasa, urodził się w Sosnowcu, liceum zaliczył, w Zawierciu, u Malczewskiej – książka ma tytuł KORZENIEC.
    Chodzę koło tego liceum, już prawie od 50 lat.
    Książka wpadła mi oko, zupełnym przypadkiem, w Powiatowej Bibliotece na pulpicie leżała, ktoś ja dopiero co, zwrócił po przeczytaniu.
    Jeszcze w niedzielę, 10 lipca, myślałem, czy zdarzy mi się napisać o tej książce,
    na blogu Celińskiego.
    Zbigniew Białas, opisuje właśnie o tym czytałem, jak się grillowało inteligenta o imieniu Emanuel, w Sosnowcu, w 1913 roku, krótko przed Pierwszą Wojną.

    Pan Emanuel, w kawiarni, w trakcie spotkania z innymi inteligentami, chlapnął kilka słów za dużo, został podkablowany, zajęła się nim ochrana, młodym przypominam, to taka ówczesna carska służba bezpieczeństwa. Przez tydzień go trzymali, najpierw strzelił mu w pysk, dla zasady, oficer, reszty dokonali pośledniejsi oprawcy, trzy zęby stracił. Wyrzucili pana Emanuela na ulicę, jak worek kartofli, z twarzą pełną krwi.
    Reszty grillowania dokonały zagłębiowskie dzieci. Tak je opisuje pisarz:
    ” — pucułowate matoły nieskażone żadną myślą, przy czym pucołowatość była jedynie pewną formą obrzmiałości, opuchlizny cielesnej, nader często nabieraną przez dziecko zrodzone z matki pijaczki i ojca pijaka, indywidua o rozbieganych a jednocześnie nieustępliwych oczkach, ceglastej cerze, brudnych rękach, chłopcy, o których nie można powiedzieć z czystym sumieniem, ze w ich oczach czai się cwaniactwo, ono się bowiem wcale nie czai, ono z tych oczu otwarcie bije, krzyczy i wrzeszczy, ze tak, i owszem, jestem apasz, andrus, uliczny cwaniak, podwórkowy bandyta, sprzedałbym cię za dwa ruble, gdyby mi się chciało, i nic dla mnie nie znaczą żadne zasady, poza zasadą przyjemności, dziewczęta, których twarze byłyby może słodkie, gdyby nie były takie tępe; nieufne, zawistne, dzikie dzieci podwórek.”

    ——
    Dzieci dokonały drugiego aktu grillowania, kazały sobie, żeby delikwent wyjął z kieszeni „pugilares”, tak wtedy nazywał się portfel.

    „Nie rzucaj, pod nogi! — krzyknął łobuz z kamieniem w dłoni.
    — Bo ci zaraz przywalę.”

    Na zakończenie tej relacji są dwa zdania:
    ” Jak z pod ziemi wyrosła prostytutka i podeszła rozkołysanym krokiem. Spojrzała mężczyźnie z bliska w twarz i natychmiast się oddaliła, szybko stukając obcasami”

    Mój dopisek: po II wojnie, pewien inteligent, stworzył dla dzieci zagłębiowskich teatr, nazywał, i chyba się nazywa, bo nie słyszałem, żeby uległ likwidacji:
    TEATR DZIECI ZAGŁĘBIA
    w Będzinie miał, i chyba ma, swoją siedzibę. Dużo czasu minęło, jak zawiozłem tam córkę na przedstawienie.

    Czasy się zmieniły, a grillowanie dalej trwa, jak się czegoś człowiek nauczy za młodu….
    Obecnie metody są bardziej wyrafinowane, media się do tego wykorzystuje.
    Niech przykładem grillowania będzie zawartość tego linka, tam słowo prostytutka, też się pojawia:
    https://www.youtube.com/watch?v=Qeo9XiSaE1M

  16. @Mauro Rossi

    Zmieńcie, Towarzyszu, płytę. Do junty sprzed 1989 roku, a dzis do Moskwy najblizej jest Wam – PiS-owskim renegatom

  17. Tydzień temu nad ranem na blogu Adama Szostkiewicza pojawił się taki oto wpis:

    „Andrzej Falicz
    5 lipca o godz. 4:56

    „Program” PO i Schetyny polegal na
    wymienieniu w swojej przemowie
    34 razy nazwy PiS i kilkanascie razy Kaczynski.
    Nie ma tam nic.
    Tak jak z reszta nigdy nie bylo”.

    Po raz trzeci – i ostatni – z wielkim ubolewaniem stwierdzam, że komentarze Andrzeja Celińskiego polegają na wymienianiu w swoich tekstach 34 razy Kaczyński i kilkanaście razy prezes.
    Reszta z wpisu Andrzeja Falicza też się nawet zgadza…
    To naprawdę nadzwyczaj smutne i przygnebiające, że Andrzej Celiński dostrzega tylko jeden problem w Polsce.

    Zakłamanie, manipulacja, żenada, tandeta, wiocha…

  18. @takei-butei

    Juz podpisywałam jakieś listy z donosem na obecna junte, wiec sumienie pod tym wzgledem mam czyste. Tyle, ze jakos nie widać orzeczenia TK. Moze juz nie działa, nie wiem. W kazdym razie chyba Pan nie zauwazył, ze Polska od kilku miesięcy nie jest juz państwem prawa, więc nawet przestepcza junta moze rzadzic bezkarnie

  19. @snakeinweb

    Zgadzam sie całkowicie z Panem, ze demonizowanie Kaczyńskiego jest złym pomysłem. Niewatpliwie ten pan góruje inteligencja i wpływami nad reszta swoich akolitów-buraków, niemniej nie jest zadnym Demiurgiem. To, co stanowi największą kleske i niebezpieczeństwo, to baza spoleczna tej junty – obskurancka, ciemnogrodzka czarna sotnia, dla której liczy sie wyłącznie „kiełbasa”

  20. @takei-butei
    12 lipca o godz. 11:10 3342

    „Ha! Świetny, nowatorski tekst o Kaczyńskim! Na uwagę zasługuje to, że p. Celiński po raz pierwszy pisze o Kaczyńskim, że wreszcie udało mu się nie pisać o PO”.

    Komentując ten „nowatorski tekst o Kaczyńskim” zapomniałeś jeszcze dodać, że Celińskiemu tym razem też udało się nie napomknąć o wielomilionowej emigracji, o ogromnej biedzie w jaką wpędził „sukces transformacji” szerokie rzesze naszego społeczeństwa, o de-industrializacji kraju i całkowitej jego peryferyjności (przetwórstwo drewna i skóry oraz skręcanie obcego sprzętu AGD), o nędznym poziomie naszych wyższych uczelni, o żenującym poziomie polskich mediów, o zapaści w służbie zdrowia, wreszcie o upadku kultury, która rozpaczliwie żebrze o przetrwanie.

    No, ale ile razy można o tym pisać? Wreszcie trzeba przecież wymienić słowa „Kaczyński” i „prezes”. Inaczej POLITYKA gotowa nie zapłacić…

  21. Celinski nie widzi wiekszego problemu. Konstyrucje nalezy napisac od nowa. Organizowanie nagonki na Kaczynskiego jest juz zuzytym pomyslem.

    Podobny uklad byl gdy PO miala wladze. Komorowski poruszal sie na smyczy trzymanej Tuska i w Polityce nie bylo protestow.

    Nade wszystko rzadzacych nalezy oceniac na podstawie co oni robie dla kraju. Jak rozwiazuja prolemy, jak zapobiegaja zbizajacej sie katastrofie po 27 latach tzw transformacji i lajdackich rzadow.

    O tym nie ma ani slowa. Dlaczego dziennikarstwo nie podejmuje tego tematu ? Zbyt malo rozgarnieci ? To nie powinno byc trudne. Np pazdziernik 2015, PIS wygrywa wybory stan Panstwa jest taki,…… liczby statystyki,…
    Po roku sprawowania wladzy stan panstwa jest taki,..liczby, statystyki,… I tak co rok.

    I wtedy bedzie widac jak PIS rzadzi. Dlaczego to jest trudne ?

  22. @ Kalina

    Nie wiem co się Pani uparła na tę kiełbasę. Na bezrybiu i rak ryba. A w dziadowskim azjatyckim reżimie, który nie potrafi z siebie wydać nic lepszego niż żula Kaczyńskiego, to przynajmniej niech będzie kiełbasa.

    Ludzie dobrze myślą. Bez własnego państwa idzie jeszcze jakoś żyć. Ale bez kiełbasy już nie.

    Stawianie ludzi przed wyborem „albo wolność i demokracja, albo kiełbasa” nie jest mądre. Wybór będzie jasny. Ogromna większość ludzi wybierze kiełbasę, bo ma instynkt samozachowawczy i odpowiedzialność między innymi za wyżywienie własnych dzieci.

    Tylko ludziom odmóżdżonych w sektach wystarczy jakiś żuł Kaczyński w zastępstwie jednocześnie wolności, demokracji i kiełbasy. Do takich należą głównie nasze „elity” partyjno-medialne.

  23. O Andrzeju Celińskim i jego towarzyszach z barykad można poczytać u Hugo Badera w książce pt SKUCHA. Włos się jeży i zbiera na rzyganie.

  24. @jasny gwint
    12 lipca o godz. 12:46 3357

    Ja piszę tylko na podstawie tego co czytam na blogu POLITYKI.
    I też „włos się jeży i zbiera na rzyganie”.
    Liczyłem, że autor zaprezentuje się tu dużo, dużo lepiej.
    Ale się srodze zawiodłem.

  25. Witam,
    Po przejrzeniu prasy uderzyła mnie myśl, ze być może jesteśmy świadkami kolejnego projektu w PiS-ie: prezes- na przewodniczącego Unii (piesze nowy traktat,występuje jak zbawca unii) Macierewicz na prezydenta Polski( wciąż chwalony, promowany, okazał sie być nawet gospodarzem szczytu NATO). Widać wyraźnie, ze prezydent jest w niełasce pytanie, czy bedą czekać do następnych wyborów czy tak go zgrilluja, ze sam odejdzie?Kto jeszcze ma wrażenie ze „coś” jest na rzeczy?

  26. Misterna gra prezia/..Pamiętacie -Tusk mógł się tylko spotkać z premierem Rosjii w Katyniu ,bo tego wymagał protokół dyplomatyczny..Stąd dwie wizyty w 2010r.A dziś pokazano , z prezydentem może się spotkać zwykły poseł.A też i normalne szaleństwo.Bo prezydent jest nieusuwalny w czasie kadencji.A w szaleństwie za cholerę nie wiadomo o co chodzi.?O to ,żeby dalej podpisywał w nocy?Przecież podpisze.Pozostaje jedno.Ekspozycja pana Antoniego i uczynienie go premierem ,wszak pani Beata była mentorem pana A ndzrzeja w kampanii prezydenckiej.A przzekłdcjc to na kopaną ,można się zakiwać .

  27. Kalina
    12 lipca o godz. 12:12 3352

    Brawo za odwagę, nie spodziewałem się po tobie, że będziesz protestować przeciwko juncie PO łamiącej Konstytucję. Jestem pod wrażeniem.

  28. Kalina
    12 lipca o godz. 12:16

    „niemniej nie jest zadnym Demiurgiem”.

    Nie pisz Kalino na „swój rozum”, raczej słuchaj się partyjnych przywódców. Jeśli Schetyna w przemówieniu programowym na konwencji partyjnej PO 34 razy wymienia słowo Kaczyński, to na pewno tym demiurgiem jest sam Schetyna, prawda? Niedawno występował sam jeden na bilbordzie podpisanym: „Razem obrońmy Polskę”. Brzmiało to coś jak: Nos, Gregorius Schetino, Dei gratia Dux Silesiae, Rex POloniae.

    Ludzie zwracali uwagę, że pan Schetyna hollywoodzką bielą zębów na tym bilbordzie oślepia kierowców ― do wypadków mogło dochodzić. I że ta biel musiała być droższa niż zegarki posła Nowaka. 🙂

  29. Zastanawia mnie, skąd wśród komentujących a zatem i czytających, tylu jest miłośników Pierwszego Sekretarza (Prezesa, Naczelnika Państwa) i wyznawców religii „Polska w ruinie” i Przewodniej Siły Narodu, co w „szczęśliwą przyszłość nas prowadzi”. W końcu to przecież zdecydowanie „lewacki” tygodnik a już pan Celiński, to już w ogóle szkoda gadać. Masochizm jakiś, czy co? Faktycznie włos się jeży, 27 lat pod butem junty a nawet żeśmy tego nie zauważyli. Ani wyborów żadnych nie było (bo tylko te ostatnie się liczą), ani postępu żadnego. Tylko ten zamordyzm PO, nędza i ruina. Dobrze, że wreszcie teraz będzie kiełbasa i 500+ i mieszkania+ i samochody elektryczne+ i w ogóle ogólna szczęśliwość. Przecież nie my będziemy spłacać długi. Pozdrowienia dla pani Kaliny. Jest jeszcze na szczęście trochę normalności.

  30. Bardzo interesujace rozwazania. Nie bylem, nie ogladalem, mam jednak do Pana calkowite zaufanie ze tak bylo.
    Duda jest od jakiegos czasu ponizany przez Kaczynskiego. Normalny czlowiek na jego miejscu juz jakis czas temu by eksplodowal, pozostaje wiec pytanie czy Duda jest normalny.
    Jak zwykle, istnieje kilka mozliwosci.
    Duda eksploduje i skonczy sie posluszne raportowanie. Niewiadoma jest jak zachowaja sie ludzie Dudy, w ktora strone pojda. Czy Duda bedzie sobie mogl poradzic jesli jego ludzie pojda za Naczelnikiem?
    Duda wezmie na przeczekanie, zacisnie zeby i bedzie znosil upokorzenia, to jednak takie odsuwanie bomby z zapalonym zapalnikiem. Predzej czy pozniej wybuchnie.
    Duda nie uwaza ze jest upokarzany, nie widzi tego co widza inni, byl przeciez dlatego wybrany ze nie byl gwiazda intelektu. Zabawa sie bedzie toczyc dalej.

    Mysle ze niedlugo to sie jakos wyjasni. Optowalbym za wybuchem, trudno jest mi przyjac ze moj Prezydent jest tak malo umyslowy.

  31. grzerysz
    12 lipca o godz. 12:24 3354

    … Celińskiemu tym razem też udało się nie napomknąć o wielomilionowej emigracji, o ogromnej biedzie w jaką wpędził „sukces transformacji” szerokie rzesze naszego społeczeństwa …

    Tylko tak dla porzadku przypomne, ze w 1989 roku panstwo polskie bylo skonczonym bankrutem. Panstwem nie tylko niezdolnym do splacania odsetek od zaciagnietych dlugów ale panstwem niezdolnym nawet do wyprodukowania wystarczajacej ilosci papieru toaletowego.

    O czym ty Czlowieku bredzisz?

  32. Lubicz56
    12 lipca o godz. 15:09 3365

    Pamiętasz może, komu zawdzięczamy stan państwa w 1989 roku?
    Jakie czynniki się złożyły na to?
    Czy nie przypadkiem:
    -fale strajków, w trakcie których nic nie produkowano?
    -podwyżki płac bez produkcji?
    -sankcje zachodnich „przyjaciół”?
    -restrykcje importowe wobec naszych towarów?

    Wydolność tzw. komuny, zależała od współpracy gospodarczej, którą z premedytacja przerwano.
    Cel polityczny został osiągnięty.
    Ekonomicznie zas, Polacy żyją na kredyt, choc poprzednio żyli za swoje.
    Zobaczymy czym się to skończy.

  33. Bo2100
    12 lipca o godz. 14:36 3363

    Żaden masochizm, przyjemność czytać kogoś, jak korowiec p. Celiński, który ramię w ramię z korowcem Macierewiczem urządził Polskę. Chcę po prostu wiedzieć, jak korowcy nadal będą urządzać mój los. Nie mam prawa nawet do tej wiedzy?

    A PiS=PO.

  34. Lubicz56
    12 lipca o godz. 15:09 3365

    Tak bylo jak piszesz.

    I po przeksztalceniu sie w wasala zachodu, po zrezygnowaniu z niepodleglosci, z wolnosci ekonimicznej i politycznej,… banki zachodnie otwarzyly linie kredytowe i to „panstwo” zaczelo sie systematycznie i imponujaco zadluzac i pozbywac majatku narodowego. 27 lat i 27 deficytow budzetu !!! Imponujace. I to „panstwo” juz nie jest panstwem tylko europejskim bantustanem, zrodlem taniej sily roboczej. Ale o tym nie piszesz.

  35. @ Bo2100

    W całym tym 27 leciu tylko jedne wybory do Sejmu, te w 1991 roku można uznać z pół-demokratyczne. Pół-demokratyczne, ponieważ w tych wyborach bezpartyjni nie mogli swobodnie kandydować, ani być wybierani, ale za to była możliwość wyboru stowarzyszeń i partii lokalnych niezależnych od nomenklatur centralnych.

    Wszystkie inne „wybory” to była parodia wyborów demokratycznych utrzymana w duchu „centralizmu demokratycznego” odziedziczona z PRL-u. Polega ona na tym, ze 30 mln siedzi bezwolnie i bezsilnie jak Ferdynand Kiepski bez telewizorem patrząc na jakiś bredzących pajaców i może „wybrać” tylko to co wcześniej już wybrało kilku partyjnych mafiozów z centrali.

    Tak, jesteś ślepy i jak wielu zrobiony w konia, jeśli zauważyłeś w Polsce jakieś wolne wybory do Sejmu. Widać to fantazyjną i halucynogenną moc telewizji, która fasadę demokracji sprzedaje za „demokrację”.

    Kaczyński to tylko kreatura medialna stworzona przez telewizję i koncesjonowane sitwy na potrzeby reżimu i telewizji. Trzeba przyznać kreatura udana sądząc po skali porażenia mózgowego, jakiej dokonała.

    Ale w normalnej demokracji nikt by nie wiedział, że to zero istnieje.

  36. Pan Celiński zdaje się zupełnie ignorować podstawowe fakty, które zdecydowanie trzeba wziąć pod uwagę pisząc z takim entuzjazdem jak on o „sukcesie transformacji”: likwidacja olbrzymiej ilości zakładów pracy; pojawienie się wielomilionowej rzeszy obywateli żyjących w dużej biedzie lub nędzy; kilkumilionowa emigracja; zapaść w służbie zdrowia; tragedia w szkolnictwie wyższym (czołowe polskie uczelnie w czwartych i piątych setkach światowych rankingów; większość uczelni prywatnych i sporo państwowych na poziomie gorszym niż miały dobre licea w PRL); katastrofa w kulturze; prawdziwa rozpacz w mediach – wszechobecna tandeta i chłam.
    W czterdziesto-milionowym kraju należącym do UE ambitny film albo spektakl teatralny może liczyć na góra kilkutysięczną widownię. Dobra książka sprzeda się najwyżej w ilości 1000 egzemplarzy. Nakład rzędu 2000 egzemplarzy uchodzi za spory sukces. Ogromna większość społeczeństwa w ogóle nie czyta książek. W Polsce nie ukazuje się ANI JEDNA gazeta lub tygodnik na poziomie choćby trochę zbliżonym do czołówki zachodniej (np. niemieckie „Süddeutsche Zeitung”, „Frankfurter Allgemeine Zeitung” i „Die Zeit”, brytyjskie „The Financial Times” i „The Economist” czy amerykański „The New Yorker”).
    W zde-industrializowanym kraju przetwórców skóry i drewna oraz skręcaczy obcego sprzętu AGD pojawił się wtórny analfabetyzm. Jeszcze trochę takiego „sukcesu” i wrócimy na drzewo…
    Oczywiście przy takiej skali zdebilizowania społeczeństwa i istnieniu tak nędznych wyższych uczelniach trudno poważnie myśleć o innowacyjności gospodarki.

  37. Lubicz
    1. Dług zagraniczny Polski zwiększył się z zaledwie około 49 miliardów dolarów USA w roku 1989 do niebotycznej wręcz wielkości, czyli do prawie 400 miliardów dolarów obecnie, czyli inaczej niemalże 10-krotnie. Przypominam też, że w roku 1989 PKB Polski wynosił około 80 mld dolarów USA a obecnie wynosi on około 500 miliardów dolarów USA, czyli że udział długu zagranicznego w PKB wzrósł nam z około 60% w roku 1989 do około 80% obecnie. Tak więc jeśli według ciebie Polska była bankrutem w roku 1989, to kim ona jest dziś?
    2. Gdyby dziś sprzedawano papier toaletowy po takiej cenie jak za Gierka, to też ustawiały by się za nim kolejki. Przypominam, że za Gierka rolka papieru toaletowego kosztowała mniej więcej tyle samo złotówek dziś, ale dziś zarabiamy nie po 6 tysięcy złotówek jak za Gierka ale po niecałe 4 tysiące złotówek na miesiąc, przy czym za Gierka to olbrzymia większość Polaków zarabiała w okolicach owej średniej, a dziś olbrzymia ich większość (około 80%) zarabia znanie mniej niż owa średnia.
    I rest my case, your honour.

  38. @jakowalski
    12 lipca o godz. 16:42 3371

    Gratuluję ci cierpliwości w dyskusjach z – mówiąc delikatnie – mniej rozgarniętymi blogowiczami…

    Osoba ta pisze o PRL jako o państwie „niezdolnym nawet do wyprodukowania wystarczajacej ilosci papieru toaletowego”.

    Być może. Ale był to też kraj zdolny do kręcenia doskonałych filmów, robienia wspaniałego teatru, serwowania wszystkim programu telewizyjnego na poziomie (Teatr TV, Kabaret Starszych Panów itp. itd.) i wydawania taniej klasyki w kilkusettysięcznych nakładach. Szkolnictwo – na wszystkich szczeblach – stało na bardzo dobrym poziomie a służba zdrowia jednak funkcjonowała o niebo lepiej niż dziś.
    Po okresie „sukcesu transformacji” po polskim filmie, teatrze, telewizji, nakładach książek, wielu znakomitych – mimo cenzury – pismach pozostało tylko wspomnienie. Poziom PRL’owskich POLITYKI, FORUM czy TYGODNIKA POWSZECHNEGO był niebotyczny w porównaniu z ich dzisiejszymi tandetnymi wydaniami.

    A jak jest teraz z papierem toaletowym? Oto fragment artykułu:

    „– Koniec! Od polskiego producenta nie zamówię już ani jednej rolki – prezes jednej z sieci drogerii denerwował się na dostawcę papieru toaletowego. Miała być promocja, która ściągnie do sklepów rzesze klientów. Zadowoleni z oszczędności na jakościowym papierze mieli kupować także waciki, kosmetyki, pieluchy. Tymczasem klienci wypisywali na forach, że promowany w gazetce produkt jest dwuwarstwowy i długi, ale „do d… się nie nadaje”. „Taśma rwie się na strzępy przy pierwszym pociągnięciu”. „Jakbym chciał wycierać się palcem to kupię sobie bidet”.
    To już druga marka, która omija polskich dostawców szerokim łukiem. Podobno pierwszy wojnę toaletowym oszustom wydał Rossmann. Wystarczy rzut oka na półkę z papierem, aby zorientować się, że prawie na każdym opakowaniu widnieje dopisek po niemiecku „Wyprodukowane dla Dirka Rossmanna”. Niemiecki papier jest o wiele bardziej wystandaryzowany. Każda rolka ma opisana długość, wymiary listków i ich dokładna liczbę. Inna sprawa, że Niemców że względu na ogrom handlu w całej Europie stać na zlecanie produkcji przyzwoitej jakości marek własnych. Byle nie w Polsce, gdzie każdy z producentów jest mistrzem jakościowych piruetów….
    Papier toaletowy produkuje się z celulozy, zazwyczaj importowanej z Włoch w wielkich belach ważących ok. 1 tony (płaci się za nią w euro). W Polsce maszyny (także importowane za tysiące euro) jedynie przycinają taśmę, tłoczą wzory i pakują wyrób w paczki. W praktyce możliwości oszczędzania są niewielkie. – Pierwszą odpowiedzią branży na niskie ceny było skrócenie rolki z przeciętnie 18-22 metrów o metr, dwa. a nawet do zaledwie 15, co uważam za skandal. To dlatego jakiś czas temu z opakowań zniknęły informacje i długości rolek. Ma być napisane 6 rolek plus dwie gratis. Jaka to jakość, wstyd mówić – zwierza się toaletowy przedsiębiorca”.

    Tak, „Papier toaletowy produkuje się z celulozy, zazwyczaj importowanej z Włoch w wielkich belach ważących ok. 1 tony (płaci się za nią w euro). W Polsce maszyny (także importowane za tysiące euro) jedynie przycinają taśmę, tłoczą wzory i pakują wyrób w paczki”…
    Potrafimy też jeszcze skręcać włoskie lodówki…
    Przykładem naszej innowacyjności jest podobno eksportowy hit: trumny do samodzielnego montażu w wielu wzorach…

  39. takeiPObutei.PO ma tyle teraz do pogadania co świnia w rzeźni.Okazyjnie dodajesz,że PO=PIS.Odpuść sobie bo nienawiść cię zeżre a „co było a nie jest nie pisze się w rejestr” .Puki się kiełbaska nie skończy PIS będzie rządził bo to partia ,która sprzedaje swoje produkty z dobrą reklamą.Gniot 500+ już swoje robi .Chciałbym ,żeby dzietność w Polsce wzrosła ze czterokrotnie to by się tą kiełbaską PiS udławił w ciągu roku.Niestety dzietność wzrasta tam gdzie jest bieda (np.Nigeria) więc kiełbaski starczy na długo.
    .

  40. prospector
    12 lipca o godz. 17:10 3373

    U mnie nienawiść, nienawiść, nienawiść, nienawiść… Ważne, że u ciebie miłość, miłość, miłość, miłość…, tak wielka miłość, że aż chciałbyś, aby inni się udławili…

    Oczywiście, że od PO dostałem potwornie po d… i nie wiem, dlaczego tak oberwałem, przecież nie chcę nikomu z PO niczego narzucać. A PiS naprawdę to to samo, co PO.

  41. @B02100

    Pyta Pan, skąd taka opcja u forumowiczów „Polityki”? Odpowiem Panu, jako długoletnia czytelniczka tego skądinąd dobrego periodyku, jeśli nawet lewicowo-liberalnego (co mi nie przeszkadza, chociem prawicowa:))) Otóż nasi dyskutanci bardzo ciężko przezyli koniec PRL-u, tak ciężko, ze az niektórzy przenieśli się do rozmaitych krajów Zachodu:))) Zachowali jednak głęboką urazę do III RP oraz jej polityków do tego stopnia, ze dziś starają się stawiać znak równości między władzą PiS a opozycją udając, ze nie widza różnicy. Otóż widzą i to bardzo dobrze. Ale im bardziej opozycja przypomina im normalność, jaką znaja w kraju swego osiedlenia, tym bardziej jej nienawidzą. I im bardziej PiS przypomina PRL-owska przeszłość, tym milej się z nim obchodzą.

  42. @Mauro Rossi

    Przesadza Pan. Ja tez mam zęby jak z Hollywood, a kosztowały jedynie jedna trzecia mojej emerytury:))) Co nie znaczy, ze aspiruje do roli Demiurga. Pan Kaczyński zas ma zeby kompletnie spróchniałe, więc już w ogóle nie nadaje się do tej roli:)))

  43. Kalina
    12 lipca o godz. 18:33 3375

    Świetnie samą siebie opisujesz. Czy łamanie Konstytucji przez PO jest lepszejsze od łamania Konstytucji przez PiS?

    A, nie mam urazy do korowców, podziwiam ich za to, że tak pięknie p. Celiński i p. Macierewicz ramię w ramię bili się o to i jedli czerstwy więzienny chleb, aby robotnicy dostali po d…

  44. Kalina
    12 lipca o godz. 18:33 3375

    Przecież to jest fascynujące. W 1976 KOR (Komitet Obrony Robotników) szedł do więzienia, aby robotnikom nie spadł włos z głowy. W 13 lat później ten sam KOR wyrzuca miliony robotników na bruk i sam zajmuje miejsca komunistów.

    To jest fascynujące: korowcy p. Celiński i p. Macierewicz ramię w ramię walczą o godność robotników. Dziś ci dwaj korowcy się nienawidzą i robotników mają w głębokiej pogardzie.

    Ta przemiana fascynującej legendy KOR w jej zaprzeczenie to coś, co elektryzuje. Właśnie to mnie najbardziej ciekawi: towarzysze korowskiej walki nienawidzącymi się wrogami. A w dodatku pretensje do motłochu (40 %) o to, że im szlachetnym inteligentom się nie udało. Gdzie znajdę pyszniejszy cyrk? Lepszą rozrywkę?

  45. @takei-butei
    12 lipca o godz. 18:58 3377

    „Czy łamanie Konstytucji przez PO jest lepszejsze od łamania Konstytucji przez PiS?”

    Nasza dzielna blogowiczka widać wyznaje pogląd przypisywany prezydentowi USA Franklin Delano Rooseveltowi, który zapytany w 1939 roku o stosunek USA do łamiącego prawa człowieka ultraprawicowego dyktatora Nikaragui Anastasio Somoza Garcíi miał rzec: „Somoza może jest sk…synem, ale to nasz sk…syn”.

    Nasza współ-blogowiczka określa się „jako długoletnia czytelniczka tego skądinąd dobrego periodyku, jeśli nawet lewicowo-liberalnego…”

    Dla mnie akurat jest obojętne czy pismo jest prawicowe czy lewicowo-liberalne – byle było na poziomie. Niestety, POLITYKA dobra to była w czasach PRL; na przełomie lat 1960. i 1970. oraz przez kilka lat dekady 1970. była nawet świetna. Podobnie jak np. wybitne wprost wówczas FORUM. Teraz POLITYKA to raczej kiepskawe, dość tandeciarskie pismo. A FORUM to już tylko obrazkowy szmatławiec dla ćwierć-inteligentów. No, ale ponad ćwierćwiecze intensywnego debilizowania społeczeństwa wsparte produkowaniem przez wyższe uczelnie głównie pół-głowków zrobiło swoje…

  46. @takei-butei
    12 lipca o godz. 19:20 3378

    „Gdzie znajdę pyszniejszy cyrk? Lepszą rozrywkę?”

    Nigdzie. Nie ma jak na blogach POLITYKI. A jeszcze boki można zrywać widząc jak KOR’owiec Andrzej Celiński zbratał się z wiecznym oportunistą Danielem Passentem – obaj piszą praktycznie tym samym tekstem.
    Choć są i drobne różnice: Passent apeluje o odkłamywanie historii a Celiński ją akurat bezwstydnie i bezczelnie zakłamuje.

    Do czego to doszło?

  47. Hej, hej! Hej, wrogowie Kaczyńskiego pan Tusk mówi to samo, co Kaczyński, czemu nie grzmicie na Tuska?

    „Przyjęliśmy, że potrzebne jest odzyskanie kontroli nad granicami i niewpuszczanie wszystkich, którzy tego chcą, a jedynie tych, których my chcemy wpuścić.”

  48. grzerysz
    12 lipca o godz. 19:43 3379

    No, tak, tyle że oni nie uważają łamaczy Konstytucji z PO za suk…, choć łamaczy Konstytucji z PiS-u mają za suk… Nieźle musiało ich połamać, aby łamaczy uznać raz za dobrych, a raz za złych. Dla mnie łamacz to łamacz. Jednakowo zły. No, ale ja z motłochu. oni z elity.

  49. Proszę się napawać, fascynować, delektować, smakować, upajać,m oczarowywać doktryną Tuska=Kaczyńskiego: „„Przyjęliśmy, że potrzebne jest odzyskanie kontroli nad granicami i niewpuszczanie wszystkich, którzy tego chcą, a jedynie tych, których my chcemy wpuścić.”

    Tuszę, że p. Celiński też się delektuje, bo na pewno nie będzie sarkać na Tuska…

  50. @grzerysz

    I znów musze się z Panem zgodzić!!! Oczywiście, ze czym innym jest nasz sk..yn i nie dlatego, ze jest nasz, ale dlatego, ze ma racje! Co do KOR-u i obrony robotnikow radomskich przez panów Macierewicza i Celińskiego – nie mogę komentować działalności naszego Gospodarza, może kiedyś sam zechce o tym opowiedzieć. Mogę natomiast przekazać odczucia moje wówczas i jeszcze kilkoro moich przyjaciół: super, ze dzieje się coś, co wsypie piasek w tryby znienawidzonej maszynki PRL-owskiej. A czy to robotnicy, czy rolnicy, czy inteligencja pracująca…byle szybciej do końca znienawidzonej władzy.

  51. Kalina
    12 lipca o godz. 21:12 3384

    Jestem pełen uznania: nasz ma rację, gdy łamie Konstytucję. Bardzo w ten sposób pomagacie pisiakom, bardzo.

  52. Kalina
    Brawo za stawianie czoła watasze, która zawładnęła tym „lewackim”, z uwagi na paskudny życiorys Gospodarza, blogiem!
    Jak ta „szpica”sama nie wiem kogo/czego, bo poglądy ma od sasa do lasa mocno porąbane, w ogóle się nie brzydzi beznadziejnej „Polityki” i po jaką cholerę tu się zamęcza sadomasochistycznie?
    Przecież nawet nie ma z kim polemizować, bo potencjalni adwersarze, (poza Tobą i przypadkowymi raczej „obserwatorami”) uciekają gdzie pieprz rośnie, mając do czynienia z kółkiem wzajemnej dziwacznej adoracji (od lewa do prawa, od jasnego gwinta po Falicza).
    Odezwałam się tylko po to, by dać ci znać, że jeszcze nie wszyscy w tym matrixie powariowali.

  53. Grzerysz
    W PRL-u produkowano olbrzymie ilości papieru toaletowego w porównaniu z przedwojenną Polską, ale szybciej niż produkcja tego papieru rosło zapotrzebowanie na tenże papier, jako że dopiero za czasów PRL-u miliony Polaków przeprowadziły się z chat, często nawet kurnych, do mieszkań z łazienką i dowiedziały się tym samym, do czego służy ów papier toaletowy. Przecież przed wojną, to większość Polaków nie słyszała nawet o tym, że takowy papier istnieje i podcierała się w najlepszym wypadku starymi gazetami, a w najgorszym słomą albo w ogóle się nie podcierała.
    Pozdrawiam

  54. Takei-butei (12 lipca o godz. 19:20 3378)
    Czy ty naprawdę wciąż wierzysz, że KOR powstał po to, aby pomagać polskim robotnikom? Przecież KOR był założony i finansowany od początku przez CIA, tyle że w sposób inteligentny, czyli przez tzw. prywatne fundacje, podobnie jak Radio Wolna Europa czy też paryska „Kultura”, a więc oczywiste jest, że celem numer jeden KOR-u było odebranie władzy polskim komunistom, a nie pomoc polskim robotnikom, co zresztą wyszło na jaw już wtedy, kiedy KOR-owcy przejęli w Polsce władzę i zaraz oddali oni nasz narodowy majątek za pół darmo zachodniemu kapitałowi, co przecież musiało spowodować utratę milionów miejsc pracy a więc masowe bezrobocie i drastyczną obniżkę płac realnych, co z kolei „zaowocowało” zapaścią demograficzna i ucieczką milionów Polaków z Polski.
    Oczywiście, szeregowi członkowie KOR-u, tacy jak Gospodarz tego blogu, mogli o tym nic nie wiedzieć, ale faktem jest, że KOR-owcy byli oni albo agentami, albo też tzw. użytecznymi idiotami – tyle że nie Kremla a Białego Domu. Przecież dawno już temu znany amerykański dziennikarz Bob Woodward, ten sam, który upublicznił z Carlem Bernsteinem aferę Watergate, a która doprowadziła do rezygnacji Nixona ze stanowiska prezydenta USA, opisując działalność CIA w Polsce, sprawiał początkowo na swoich czytelnikach wrażenie, że działania tej agencji w latach 1980tych były „nieznaczne” (Bob Woodward, „Zasłona – Tajne Wojny CIA 1981-1987” op. cit. strona 375): „Mały tajny kanał, który za pośrednictwem organizacji Kościoła Katolickiego w Polsce przekazał fundusze CIA w wysokości od 20 do 30 tysięcy dolarów USA do rąk NSZZ Solidarność, został zamknięty z powodu ryzyka politycznego.” Jednakże później ujawnił on, że skala operacji CIA w Polsce była znacznie większa, niż on to sugerował. Z kolei jego kolega Carl Bernstein, w „ Świętym Przymierzu” („The Holy Alliance’”) w “Time” z 24 lutego 1992, na stronie 28, poinformował, że „tony sprzętu – faksy (pierwsze w Polsce), prasy drukarskie, nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery, procesory tekstu (word processors) były przemycane do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych przez księży, amerykańskich agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej AFL-CIO oraz europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku „Solidarność” (a więc de facto dla jej szefa, czyli dla Lecha Wałęsy) pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich związków zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest znany, ale inne źródła mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości. Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA dla Solidarności zbliżyła się do poziomu działalności tejże Agencji w Afganistanie.” Więcej tu: http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm.

  55. Poprzednie- PRLowskie ekipy budowały mozolnie siermiężną być może, ale przyszłość.
    Obecne, jakąkolwiek przyszłość, szanse na nią, zredukowały do zera.
    Nie ma takiej w kraju o ujemnym przyroście demograficznym, po prostu.

    To co zdaje sie sukcesem w skali pokolenia nawet, jest klęską w dłuższej perspektywie.
    Dziwię się że nie rozumieją tego ponoć światłe elity i niemniej światli uczestnicy tego blogowego spotkania.
    Poststyropianowcy przetrącili narodowi kręgosłup.

  56. mag
    12 lipca o godz. 21:53 3386

    Ło, demokratka i bojowniczka o demokrację ludzi nazywa watahą. Dlatego warto tu być na tym forum, by widzieć, jak demokraci i bojownicy o wolność słowa traktują wolnych obywateli. Niczym, niczym, niczym się nie różnisz od Kaczyńskiego.

  57. jakowalski
    12 lipca o godz. 21:55 3388

    Oczywiście, że wierzę w dziewiczą legendę KOR-u, w szlachetność intencji bojowników p. Celińskiego i p. Macierewicza, czyli bezinteresownych bojowców. Dlatego tak bardzo mnie szokuje, że obrońcy robotników wyrzucili na bruk miliony robotników.

    Ta przemiana jest fascynująca i ta ich pogarda dla robotników. Dla mnie to dowód, że Krasiński miał rację: rewolucjoniści stają się tymi, których zwalczali, i występują przeciwko tym, których bronili…

  58. wiesiek59
    Naprawdę uważasz, że uczestnicy tego blogowego spotkania są „światli” en masse?
    Ja mam ogromne wątpliwości i szczerze współczuję panu Celińskiemu jako Gospodarzowi blogu, który swoją biografią i byciem przyzwoitym człowiekiem nie zasługuje sobie na takich upierdliwych, a chwilami nawet wrednych gości.
    Zaraz mnie pewnie obszczekają zgodnie i „spostsponują”, ale mam to gdzieś.
    A o „przetrąconym przez styropianowców kregosłupie to lepiej nie pieprz. Mam czasem wrażenie, że większość rodaków tak ma od urodzenia, niejako w genach.
    W mojej rodzinie kręgosłupy przetrącano albo przynajmniej starano się przetrącić regularnie, poczynając od powstań narodowo-wyzwoleńczych w minionych wiekach.
    Co było wcześniej, np. pod Grunwaldem lub Wiedniem za Sobieskiego to wie tylko Jarosław Kaczyński – Emerytowany Zbawiciel Polski.

  59. jakowalski
    12 lipca o godz. 21:55 3388

    Rok 1976, cudowny rok mojej matury i fascynacja: są herosi, Heraklesi – Korowcy, a potem szok i osłupienie, zaledwie po 13-stu latach w 1989 herosi Korowcy wyrzucają na bruk miliony robotników, ileż wtedy cierpień zadali ludziom, nie do opisania, widziałem to wszystko, jak rozwalali, nie dając robotnikom żadnej szansy. Korowcy? To dziś nie mieści się w pale, ale dziś już mnie to bawi…

  60. mag
    12 lipca o godz. 22:23 3392

    Trudno komukolwiek dorównać tobie w obszczekiwaniu ludzi, oj, trudno…

  61. takei-butei
    Wystarczyło uderzyć w stół, nożyce się odezwały…
    … a mogłeś sobie odpuścić.

  62. mag
    12 lipca o godz. 22:23 3392

    Zadłużenie, demografia, wasalizm polityczny- to w mojej ocenie są fakty, niosące konkretne konsekwencje.
    Problem demokracji, czy kto rządzi, wydaje sie w świetle tych trzech kwestii piątorzędny w hierarchii ważności.
    Takie jest moje zdanie.

    Mamy obecnie „popioły zwycięstwa”.
    Przynajmniej z punktu widzenia demografii i ekonomii.
    Diamentów, nie widzę…..

  63. mag
    12 lipca o godz. 22:37 3395

    No, mogłem, tak jak ty mi…

  64. wiesiek59
    „Popioly” nami rządzą (ech, ta żeromszczyzna), gorzej z diamentami.
    Najlepsze były filmy „w temacie”.

  65. @ mag

    Też tych ONYCH nie lubię. Tych co Polską rządzą. Prawem kaduka. Cholerni okupanci.

  66. 56 proc. badanych dobrze ocenia działalność prezydenta Andrzeja Dudy; to najlepsze notowania prezydenta od początku jego urzędowania – wynika z najnowszego sondażu CBOS.

    Po 31 proc. respondentów pozytywnie wyraża się o pracy Sejmu i Senatu;
    27 proc. – o działalności TK….

    I tyle Panie Celinski
    Jakbyscie sie nie starali real wygrywa z wasza rzeczywistoscia wirtualna

  67. Czy Jakowalski jest absolwentem jakiegos WMLu? Jego wypowiedzi i poziom tych wypowiedzi nasuwaja taki wniosek. Facet pisze takie glupoty, ze nawet niejaki W.Gomulka nie byl tak prymitywny.

  68. mag
    12 lipca o godz. 23:07 3398
    Powinnaś koniecznie przeczytać wielkie dzieło Hugo Badera pt. Skucha. To jest książka o Tobie i o Twoich towarzyszach walki z barykad wolności.

  69. Większość dyskutantów topi się we własnych racjach.Uważam,że możemy sobie pogadać.”Psy szczekają ,karawana idzie dalej”.Jest jak chcieliśmy.I to tyle.

  70. prospector
    13 lipca o godz. 10:07 3403

    Chyba się pomyliłeś, pisząc „karawan”, powinno być „karawana”, a poza tym tak, no, tak, tak.

  71. @mag

    Błąkamy się po forach „Polityki” od wielu lat, a zaczynałyśmy długo przed jesiennym skokiem PiS-u na państwo. Pamietam równie zazarte dyskusje w tym gronie, np. na temat roli religii i Kosciola, kiedy stawałyśmy po dwóch stronach barykady. Nie obrazam się na naszych rozmówców, gdyż wszyscy zajmują stanowisko przewidywalne, jeśli chodzi o problemy stawiane przez Gospodarza. Ba, sama ocena osoby Gospodarza jest przewidywalna do bólu. Przeciez nasi rozmówcy, to ci, których koniec PRL-u okrył nieutulona załobą, a ich nienawiść do „styropianowców”, czyli zarówno do Celińskiego jak i Kaczyńskiego i Macierewicza, trwa w najlepsze transformując w opcję tzw. symetrystów, czyli pogląd, ze wart pałac Paca, a Pac pałaca. Czyli należy walic zarówno w PiS, jak i w opozycję, bo wszystko jeden chłam. Temu poglądowi, jak zwykle, towarzyszy zoologiczny antyklerykalizm i osobista nieprzyjaźń z Panem Bogiem:)))

  72. @Jasny gwint
    Jasne że czytałam. To bardzo ważna książka dla ludzi z mojego pokolenia. Gorzka i prawdziwa. Nie widzę powodu byś mi ją polecał z przekąsem.
    @Kalina
    Sama widzisz, że tu się raczej wygłasza monologi, a nie dyskutuje, a najchętniej wyzłośliwia, dezawuuje itp.
    Z góry wiadomo, co kto ma do powiedzenia i są to stare cymbały, wielokroć powtarzane mantry.
    Wyłuskuję czasem z tego zakalcowatego gniota jakiś rodzynek, głos który idzie pod prąd temu malkontenctwu, biadoleniu i zrównywaniu wszystkich ze wszystkimi jako chłamu. Ale to rzadkość. Może dlatego, ze blogi okupowane są wciąż przez te same osoby, a pole rozważań ograniczone, zniechęca to innych do zabrania głosu.

  73. mag:
    ” tu się raczej wygłasza monologi, a nie dyskutuje, a najchętniej wyzłośliwia, dezawuuje itp.”

    Ja czytam „politykę” od (prawie) zawsze, podobnież blogi.
    Z zainteresowaniem, często bez akceptacji, przeważnie bez komentarza.

    Chyba, że się „wyzłośliwię”. Zaś czynię to dlatego, że lekturę uprzykrza mi czytywanie komunałów kogoś, kto absolutnie nie ma niczego interesującego do napisania. Poza tym, co aktualnie wisi na „gazeta.pl”, w newsweeku, a przed laty w trybunie ludu.
    Na domiar myli fakty, daty i nazwiska.
    Pytam zatem otwarcie: doprawdy nie ma innej sfery, w której mogłabyś się samorealizować?
    Może szydełkowanie?

  74. Wieśkowi wasalizm moskiewski nie przeszkadzał; wtedy też, wszyscy mieli wspaniałe, nie przetrącone kręgosłupy.
    Chłopina bredzi jak najęty – a może jest najęty?

  75. @ Kalina, @ mag

    Bronicie wspólnie filozofii wojny kibolsko-kibolskiej, czyli sztucznie nakręcanej medialnej hucpy z zamkniętą pulą koncesjonowanych aktorów pajacujących w telewizji.

    Podstawą tej wojny jest właśnie zamknięcie systemu, w której ma prawo występować tylko POPiS w formie PiS-u i anty-Pisu (obywatele bezpartyjni i nie należący do band kibolskich nie mają prawa głosu ani w wyborach, ani w wiodących mediach). Drugim fundamentem jest sztuczne kreowanie „różnic” między PiS-em a anty-PiS-em, bo przecież wojny nie da się wmawiać bez nadymania różnić.

    „Symetryzm” jest właśnie najsłuszniejszą postawą w ocenie tego kibolstwa i uczestniczących w nim band kiboli. Odwrotnością symetryzmu jest powszechnie obowiązujący w świecie kiboli i polskich polityki obleśny „kalizm”, czyli bezgraniczny relatywizm moralny i prawny.

    „Symetryzm” słusznie wskazuje, że szeroko pojęta „klasa polityczna” czyli media, władze i „opozycja” to są właśnie ONI, OBCY, siebie warci właściciele Polski i tym samym są sztucznie napędzane do umysłowych rezerwatów hordy kiboli. Ja ich nazywam czasem hordy „POPiS.dzielonych”.

    Jedyne czego ja się np. domagam to wprowadzenie normalnej demokracji, w której również bezpartyjni tacy jak ja, czy wszyscy inni nie należący do koncesjonowanych kibolskich band będą mieli równe prawa udziału w wyborach do parlamentu w swoich rodzimych regionach.

    Tutaj jednak znowuż w 100% symetryczni są PiS-owcy i anty-PiS-owcy wzbraniając solidarnie udziału w życiu kraju tym spoza ich koncesjonowanych kibolskich band. W pewnym sensie mają rację, bo normalna demokracją złamałaby im w ciągu kilku miesięcy kark i pozbawiła podstaw prowadzenia obrzydliwej kibolsko-kibolskiej wojny.

    Co was jeszcze („PoPiS.dzieloinych”) łączy, to to, że wybieracie sobie wodzów, hersztów i autorytety, które umierają ze strachu robiąc w gacie na myśl o stanięciu przeciwko osobom indywidualnym jak ja do wolnych demokratycznych wyborów.

    Powiedzcie, jak można szanować tak tchórzliwych gnojków? Jak można szanować takie państwo i władze? Również na pogardę i splunięcie zasługują ONI z równą symetrią. I to jest zdrowy i dość powszechny stosunek Polaków do władzy. Zresztą państwem i sobą to gardzą najbardziej ci kibole i ich partyjni naganiacze.

    Ta Wasza Polska kibolska z fasadową demokracją to jest system oparty na powszechnej i wzajemnej pogardzie. To widać, czuć i słychać na każdym kroku.

  76. Grillowanie to piękny temat. Prezydent Duda sam się grilluje: wewnętrznie.
    Zewnętrzne grillowanie prezydentowi Dudzie nie jest potrzebne.
    Grillowanie ma dwa kierunki: w kierunku dobra, i drugi w kierunku zła.
    Żona mnie grilluje, potulnie się z nią zgadzam, bo widzę w nim dobro, w tym jej grillowaniu.
    Komuna nas grilowała; mówiło się, że w kierunku baraków, w Polsce dość
    sympatycznych.
    Obecna komuna brukselska robi z nas miazgę, prowadzi wszystko co ma na swojej drodze do ruiny. Ludzie mówią, że jesteśmy jednym wielkim obozem koncentracyjnym, w stylu tych hitlerowskich, tylko, nie dociera to do naszej świadomości, jeszcze,zbyt kolorowy jest ten obóz, zakłóca to widzenie.
    Wielka Brytania, z tego grillowania otrząsła się Brexitem. Mogła to zrobić , bo jest wielka, wszystkim, z wyjątkiem obszaru jaki zajmuje na mapie świata.

    Na blogu POLITYKI sami zgrillowani w kierunku zła się wypowiadają, ci, którzy nie odróżniają dobra od zła. Generalnie grillowanie, z reguły, szczególnie przez media,
    elitę rządzącą, zmierza w kierunku zła, do tego, żeby z ludzi tumanów zrobić.

    Świat jest jednym wielkim grillem, grillowanych jest najwięcej. Obsługa grilla jest nieliczna, która decyduje; kogo, w jakiej temperaturze, w jakiej kolejności trzeba grillować. Człowiek jest znakomitym surowcem do grillowania; posłusznym, uległym, wierzącym wszystkiemu, słabo myślącym, każdą zagrychę chwyta, nawet taką, która go zabija.

    Musimy być mocno zgrilowani, jeżeli nasz Gospodarz, ma odwagę, otwartym
    tekstem, mówić– prezydent Duda nie powinien być prezydentem. To jest prawda.
    Tylko ta prawda jest zbyt grillująca. Nie do strawienia.

  77. snakinweb
    Ja wcale niczego nie bronię, a już na pewno nie „symetryczności”. Moim zdaniem iluzorycznej, bo PIS przekroczył już wszelkie bariery i jest na drodze likwidacji wszystkich dotychczasowe zabezpieczeń prawnych, czyli de facto rozmontowuje zasadę trójpodziału władzy.
    Tak więc już tylko dyktaturka może nas czekać, jak się ta cała operacja powiedzie do końca.
    Moja Polska nie jest kibolska i nie chcę mieć z nią nią wspólnego.
    Natomiast czytuje twoje posty i wiem, o co ci chodzi. Z grubsza wiem.
    Chciałaby dusza do raju, to znaczy, ze ja też wyobrażam sobie sensowne wybory tylko wtedy, gdy nie będzie dyktatu partii postsolidarnościowych, układania przez nich list wedle swoich kunktatorskich interesów, nie będzie blokady dla „nieswoich”.
    Ale jak do tego doprowadzić, jak przeskoczyć te bariery, skoro społeczeństwo nie dojrzało do obywatelskości. Nie ma w nim pary! Dostaje gotowce, wspierane na dodatek z ambony, z którą niestety wciąż się liczy (zwłaszcza na wsi i w małych miastach)
    I jak z taką siłą, a raczej inercją bezwładu walczyć?
    Masz jakiś pomysł.

  78. Sorry, przekręciłam twój nick – @snakeinweb jest w porzo.

  79. mag
    13 lipca o godz. 11:37 3406
    Hugo Bader pisze:
    „To jest środowisko, w którym mnóstwo wartościowych ludzi oddało najpiękniejsze lata życia dla wielkiej sprawy, a teraz się okazuje, że na czele byli kurwa, transseksualista, współpracownik bezpieki i złodziej.”
    Żeby tylko. Byli pijacy, narkomani, alkoholicy, lenie, kanciarze, psychopaci, nieroby, bumelanci i różnie oprychy. I oni wywalczyli ci wolność i teraz rządzą wami coraz bardziej despotycznie, chamsko, bezczelnie i na klęczkach. Wszystko gdyby nie te brudne paluchy V.
    A sama książka jest karykaturą literatury, typowy gniot solidarnościowo wolnościowy, w którym pełno kurew, chujów, komuny, ZOMO, Katynia, SB, bicia, znęcania, KGB, Stalina, tortur, kazamat, pałaców Mostowskich i innych bzdur waszej mściwej propagandy. I rzygać się chce. I szyderczy śmiech z tych najpiękniejszych lat życia. I nic o kraju, ojczyźnie i o jej przyszłości. A ja wtedy mieszkałem na tej bohaterskiej Woli. Ani Boniego ani Maćka Zalewskiego nie spotkałem,. Chyba trzeźwieli.

  80. Jasny gwint
    Każdy ma prawo do własnej recenzji.
    Książka Badera bolesna, prawdziwa, która nie jest hagiografią pokolenia, lecz próbą rozliczenia, jest po prostu wiarygoda.
    Dziwi mnie tylko twoja nagła świętoszkowatość, czystość jak u młodzianka, która potrafi jednak nazwać choojem (nie dalej jak wczoraj) swojego adwersarza.
    To że szydzisz w niewybredny, urągliwy sposób z czyjego życia, z ludzi którzy mieli nierzadko poprzetrącane życiorysy i kręgosłupy, bo tylko twoje życie partyjnego konformisty w ludowej ojczyźnie bez skazy jest godne chwały, to po prostu świństwo. Przekraczasz już granicę śmieszności i przyzwoitości
    I chyba to koniec nasze znajomości blogowej.
    Kto nie ma szacunku dla innych, sam na szacunek nie zasługuje.
    .

  81. @ mag

    „Symetrystą” to jestem ja, i to z przekonania oraz z dumą. „Symetryzm” widzę jako odwrotność „kalizmu”. Ale to już wyjaśniałem i nie będę się powtarzał.

    Co do reszty, to protestuję przeciwko twierdzeniu, że społeczeństwo nie dorosło do obywatelskości. Moje ostrze krytyki kieruje się właśnie na system, który uniemożliwia społeczeństwu ustawowo ekspresji postaw obywatelskich i wolnego decydowania o sobie. Właśnie choćby ze względu na wykastrowanie obywateli z praw wyborczych, co uniemożliwia obywatelom wolny wybór swoich rzeczywistych przedstawicieli do Sejmu.

    Zarzucanie Polakom braku obywatelskości przypomina nieco zarzucanie człowiekowi, że nie umie pływać, zakazując mu przez całe życie wejścia do basenu. Jak się go nie wpuści do basenu, to nigdy się nie dowiemy czy umie albo czy może się nauczyć dobrze pływać, ale zarzucanie mu że nie umie, jest trochę bez sensu. Tak jest trochę z tą obywatelskością.

    Co do pomysłów, to już często je tutaj przedstawiałem. Zrobiłem to pośrednio nawet w punktach w tym wątku. Odblokowanie systemu politycznego jest formalnie bardzo proste poprzez lekkie zmodyfikowanie Kodeksu Wyborczego. Tu jest nawet propozycja takiej zmiany: Propozycja zmiany Kodeksu Wyborczego To jest tylko przykład. Innym ważnym punktem jest np. ustawowe ucywilizowanie działalności partii politycznych według wzorca np. niemieckiego, co też już dziesiątki razy nadmieniałem i konkretnymi odnośnikami podpierałem.

    Ale są to decyzje polityczne, której aktualny reżim dobrowolnie nie podejmie. KOD też milczy w tych sprawach jak grób.

    Dlatego dla mnie jedyną możliwością jest:
    – Uświadamianie ludzi o ich obywatelskich prawach oraz podstawowych aktach prawnych z których one wynikają
    – Atakowanie reżimu i jego inscenizacji wojno kibolsko-kibolskiej zamulającej i degenerującej polskie umysły tak jak się da i tam gdzie się da.

    Jak byś chciała pomóc, zwłaszcza w pierwszym punkcie, który ma charakter edukacyjny i intelektualny, to się zgłoś. Drugi punkt jest dla brutali, a więc nie dla każdego.

  82. sugadaddy
    13 lipca o godz. 13:00 3408

    Chłopinko…..

    Poczytaj pare tekstów Baumana, czy Chomsky’ego, to dowiesz się dokąd zmierza swiat i jak do tego doszło.
    Nic skomplikowanego.

    To że propaganda antyrosyjska zlasowała ci mózg, nie jest twoją winą.
    Widocznie jesteś bardziej podatny na sugestie niż inni.
    Masz prawidłowe wnioski co do jakości demokracji, metod sterowania nią, ale wniosków generalnych wysnuc nie potrafisz.
    Dyktatura od demokracji nie różni się obecnie NICZYM.

    Poza szczegółem.
    Dyktator jest jawny i ponosi odpowiedzialność za swoje czyny, no i ma zobowiązania wobec ludu któremu przewodzi.
    Demokrata nie odpowiada za nic, poza własną kiesą.

    Imperium Zła, to majstersztyk propagandowy.
    Powstał w kraju który od 60 lat prowadzi zawsze jakąś wojnę.
    I uchodzi za Imperium Dobra…..
    Właśnie nas zalewają te „dobre” efekty takich przedsięwzięć, a ty dalej pieprzysz głupoty.

  83. wiesiek59
    13 lipca o godz. 15:10
    Przy zgodzie na wiele Twoich argumentów dochodzimy do ,,teorii lejka” czyli gdy musisz dokonać wyboru ,,tak albo tak” i nie masz innej opcji (np: postoję z boku) to gdzie byś obecnie wolał mieszkać:
    W USA czy Rosji? Bo ja przy całym swoim krytycyzmie wobec USA i zrozumieniu dla bandyckich praw którymi sie oba te kraje kierują wolałbym jednak zamieszkać w USA niż putinowskiej Rosji

  84. Kalina
    13 lipca o godz. 11:11 3405

    Bajeczki opowiadasz, bajeczki: „Przeciez nasi rozmówcy, to ci, których koniec PRL-u okrył nieutulona żałobą..”

    Zaufałem korowcom z entuzjazmem, ale zamiast nas bronić, jak obiecywali, natychmiast po przejęciu władzy obrócili się przeciwko nam… Komuna (nigdy nie należałem do żadnej komunistycznej organizacji) nie dała nam tak w d…, jak korowcy… Ot.

  85. Slawczan
    13 lipca o godz. 16:01 3417

    Czechy, czy Norwegia, Niemcy, ci nie wystarczą?
    Maja zdrowsze podejście do geopolityki…….

    Nie jesteśmy skazani na wybór dwóch opcji, jest ich znacznie więcej.
    To jedynie nasi durnie na politycznych stołkach wybierają nam bezalternatywną przyszłość.
    Tym bardziej idiotyczną, że postawili na przegrywającego konia.
    Tak jak swego czasu na Napoleona.

  86. @wiesiek59
    13 lipca o godz. 16:18 3419

    Slawczan
    13 lipca o godz. 16:01 3417
    „… gdy musisz dokonać wyboru ,,tak albo tak” i nie masz innej opcji…”

    A ja, na ten przykład, stawiam na Tolka Banana…

  87. Czego chciałby snakeinweb?
    -Żeby każdy – w tym przeróżni kryminaliści – mogli nami rządzić.
    -Żeby była demokracja ludowo – kościelna.
    -Żeby na czele państwa – w końcu – stał biskup, czy inny katabas.
    snakeinweb, jak większość Polaków, uważa, ze „demokracja” watykańska to wspaniały ustrój.
    Poddaństwo kościołowi osiągnęło apogeum; ten lud nie zasługuje na nic lepszego – zresztą tego lepszego nie zna – bo i skąd?

  88. Dla elokwentnego, ale prostego umysłu wieśka, ktoś kto nie sympatyzuje z komuną, z automatu popiera ciemniaków o ludobójczych zapędach zza oceanu.
    Śmieszny ten wieśiek w tym swoim doszukiwaniu się „dobra” w minionej epoce.
    Szczególnie w sytuacji, kiedy wracamy do metod dobrze znanych wtedy.
    A nawet w niektórych dziedzinach prześcigamy to co było wtedy.
    Powinien się zapisać do PIS i chwalić wodza.

  89. wiesiek,
    Ja doskonale wiem dokąd zmierza świat, ale mam to głęboko w dupie.
    Jak sobie współcześni pościelą, tak się wyśpią – mój głos nie liczy się nawet na blogach Polityki.
    Ty najwyraźniej wierzysz, że masz misję do spełnienia – pytanie tylko jaką?

  90. wiesiek,
    USA w całej swojej historii bez wojny wytrwały jakieś kilkanaście lat.

  91. @ sugadaddy
    Kolejny delikwent z porażeniem mózgowym. To że ty będąc wolnym wybierałbyś tylko bandytów i biskupów, nie znaczy, że cała reszta robiłaby tak samo w wolności. Nie oceniaj Polaków po sobie, bo jesteś w odlotowej promilowej mniejszości.

  92. snakeinweb,
    Masz rację w tym, ze jestem w odlotowej promilowej mniejszości; część ludu chce rządów silnej ręki, a pozostali wydumali sobie, że w teokracji możliwa jest jakaś demokracja.
    Była już demokracja socjalistyczna, to i może być demokracja teokratyczna.
    I są jeszcze tacy jak ty, którzy roją sobie, że zmieniając prawo wyborcze, zresztą jakiekolwiek prawo, natychmiast staniemy się rajem na ziemi. Naiwniacy – obsesjoniści.

  93. Takei-butei
    Ja się tam nigdy nie dałem nabrać na to, że Zachodowi chodziło kiedykolwiek o to, aby w Polsce dobrze było. Stąd też od początku uważałem, że tzw. wydarzenia marcowe to była walka wewnątrz PZPR pomiędzy Gomułką a Moczarem, walka, która wtedy wygrał ten trzeci czyli Gierek i że KOR oraz Solidarność to była głównie robota CIA.
    Owszem, słuchałem „Wolnej Europy”, aby wiedzieć co ma do powiedzenia propaganda zachodnia – jako odtrutka na propagandę wschodnią, której zresztą tak samo nie wierzyłem jak i tej zachodniej. Stąd też informacje o skundleniu się i zdradzie KOR-wców były dla mnie tylko potwierdzeniem moich wcześniejszych przypuszczeń.

  94. @ sugadaddy

    Do klasycznego obsesjonata z porażeniem mózgowym jak ty, nigdy nie dotrze, że w systemie dyktatury partyjnych sitw, mkromafijek liczących parę czy paręnaście tysięcy kolesi, 1000 razy potężniejszy od nich znienawidzony przez ciebie kościół będzie miał 100 razy większe wpływy niż w systemie 30 milionów wolnych ludzi, którzy mogą wybierać kogo chcą. Z taką masą wolnych ludzi musiałby się liczyć nie tylko partie, ale i kościół. Dzisiaj z Polakami nie musi absolutnie nikt się liczyć. Trzeba mieć tylko wejście do centrali i trzymać pod butem kilku ludzi.

    Akurat zatwardziały klerykał z resztką komórek mózgowych pod czaszką musiałby być zagorzalszym krytykiem tej zamkniętej dyktatury bezkręgowych kolesi niż ja.

  95. jakowalski
    13 lipca o godz. 18:00 3427

    Ja korowcom wierzyłem ślepo. Dlatego szok dla mnie, gdy w 1989 miliony ludzi wyciepali na bruk… Do dziś nie mogę uwierzyć, że można tak o 180 stopni się zmienić… i jeszcze być dumny, i jeszcze psioczyć na 40 % ludzi, że nie noszą na rękach…

  96. snakeinweb,
    Klerykał to jesteś ty, a poza tym, skąd ci przyszło do głowy, że nie krytykuję dyktatury bezkręgowych kolesi?
    Tyle że, nie mam obsesji zmiany jakichkolwiek praw.
    Wystarczy stosować się do tego co jest – to nie przestrzeganie obowiązującego prawa czyni z Polski przysłowiową azję.

  97. Takei-butei
    Widzisz teraz, do czego prowadzić może wiara…

  98. jakowalski
    13 lipca o godz. 20:08 3431

    Widzę! Prowadzi ku fascynującemu odkryciu: trzeba mieć WIARĘ w siebie, wierzyć sobie, polegać na swoich dwóch górnych kończynach (by samemu zapracować na chleb i opłacić podatek) i na dwóch dolnych kończynach (by w porę zwiać, gdy obiecują, że walczą dla mojego dobra).

  99. Takei
    Każda wiara jest bezmyślna (a więc niegodna myślącego człowoeka) oraz ślepa i jest ona rodzajem narkotyku – przynosi więc ona tylko pozorną ulgę i tylko pozorne ukojenie. A pracować należy głową, a nie rękami, zaś na nogach daleko nie uciekniesz…

  100. jakowalski
    13 lipca o godz. 20:48
    „… pracować należy głową, a nie rękami …” – czyżby wzorem dla Ciebie była planeta Indiotów ?
    Chyba nieco przesadziłeś…..

  101. jakowalski
    13 lipca o godz. 20:48 3433

    Kurczę, ależ ja nadal naiwny. Zgodnie z twą racjonalną zasadą spróbowałem pracować głową. No, więc łup, łup głową w klocek drewna do porąbania. Efekt oczywisty, domyślasz się. Może teraz zacznę pracować siekierą? Jak myślisz? Porąbię drewno siekierą?

    A, co do nóg. Tu spoko. Ci, którzy zechcą walczyć dla mojego dobra, nie są tak chyży, jak ja…

  102. jakowalski
    13 lipca o godz. 20:48 3433

    Masz fascynujące poglądy i nietuzinkową osobowość! I tak żyć bez wiary? W żonę? W kobietę? Wnuczkę? W siebie? No, fenomen. W miłość? W chirurga? Kapitalne!

  103. Takei
    Ano tak sobie jakoś żyję bez wiary religijnej i nie narzekam na jej brak. Wnuczki zaś nie mam, a tylko dwóch wnuczków.
    A głową pracuje się wirtualnie czyli umysłowo, a realnie czyli fizycznie, 😉

  104. Kaesjot
    Nie wystarczy pracować głową tak jak Indioci – trzeba nią przede wszystkimi pracować DOBRZE! 🙂

  105. A mnie cieszy to co powiedział Prezydent Barak Obama na szczycie NATO, że państwa Zachodu opierają się na wolności mediów, demokracji i praworządności. Od początku i przez 25 lat taki przekaz powinien być adresowany do Polski i Polaków, oraz w ogóle do wszystkich nowych członków państw wolnego świata, bowiem to są wymogi i standardy, których jak dotąd nie potrafił żaden polski rząd spełnić. Właśnie o to chodzi, aby bezwzględnie wymagać, a nie kłamać i udawać, że coś jest podczas gdy tych standardów jak nie było, tak nie ma. Należy pozbyć się ludzi z sądów i korporacji prawniczych, którzy są nieodpowiedzialni i czynią z nas Polaków idiotów prawnych. Polacy są faktycznie pozbawieni i wyzuci przez państwo z ochrony prawnej na skutek korupcji i pogardy dla człowieka, która zżera nasze państwo i nasze szanse na przyszłość od początku transformacji. Jeśli PiS nie weźmie się za realne problemy, bo tym problemem nie jest akurat Trybunał Konstytucyjny, społeczeństwo odsunie i tą partię i tą elitę polityczną od władzy na zawsze. Będzie to bolesne dla niej tak jak dla pozostałych, bo spółki z udziałem skarbu państwa nie zatrudnią w następnej kadencji członków tych partii i ich rodzin, a ojciec dyrektor straci kupę kasy z której mógłby powstać nie jeden a kilkanaście pomników Chrystusa Króla Polski!

  106. głos zwykły (13 lipca o godz. 23:343439)
    Czy ty naprawdę wierzysz w to, że „państwa Zachodu opierają się na wolności mediów, demokracji i praworządności”? To dlaczego w USA, którego prezydentem jest Obama, który te słowa wypowiedział, jest tyle problemów z autocenzurą (tzw. polityczną poprawnością), brakiem wpływu zwykłych obywateli na decyzje władz i ciągłe gwałcenie prawa przez policję, która słynie tam z zabijania obywateli, których ma ona w teorii chronić?
    I jak chcesz rozwiązać problem korupcji w kapitalizmie rynkowym, czyli w systemie, w którym liczy się tylko pieniądz?

  107. Straszne za Was smutasy i ogólnie można umrzeć z nudów na tym blogu.
    Postanowilam podsyłać rysunki satyryczne
    http://haneczka1950.blox.pl/resource/Rysunki_full_color_4603921.jpg

  108. I jeszcze raz!
    Do zoba
    Przepraszam za błąd w pierwszym poście – miało być:
    Straszne z Was smutasy itd.

  109. To miał być ten „jeszcze raz”. Przepraszam i tym razem wklejam na pewno.
    http://www.moreleigrejpfruty.com/DATA/pliki/koza.jpg

  110. @ mag

    Już kiedyś prosiłem Pana Celińskiego, żeby zaczął pisać o Bolku i Lolku i Rozbójniku Rumcajsie. Od razu zrobiłoby się pogodniej i weselej.

    Ale On tylko o tych Kaczorach, grilowaniu, KOD-ie i Polsce w ruinie. Więc musi być na blogu straszno i ponuro.

    Tak w ogóle to najlepiej olać całą tę Polskę, państwo, naród i wybory, wyłączyć telewizor, wyjechać i się niczym nie przejmować. Przecież jak mówił autorytet „Polska to Nienormalność”.

  111. Andrzej Falicz
    Skręciłam się wprost ze śmiechu, czego i tobie życzę.

  112. Takei!
    Bój się Boga. Ze swoim rozumieniem świata.
    Tylko zmiana diety może Ciebie uratować.
    Na obecną chwilę, myślisz jak owieczka na pastwisku. Bez obrazy.
    Nie jesteś odosobniony, Polacy uwielbiają roślinne żywienie, ostatnio im się poprawiło: za dużo spożywają pokarmu pochodzenia zwierzęcego, przemysłowo przerobionego.
    Fachowo to się nazywa: Polacy, nie tylko, Niemcy , Francuzi także są przy korycie,
    co oznacza, że te narody żywią się podobnie, składem chemicznym, do paszy zadawanej świniom, tylko nieco lepiej to wygląda zewnętrznie, ładniej wygląda.
    Co jest dobre dla świni, nie musi służyć człowiekowi. Jest zasadnicza różnica: świnia jest roślinożerna, z zasady, człowiek do pokarmu pochodzenia zwierzęcego jest przysposobiony. Żadne zaklinania tego nie zmienią.

    Polecam przeczytanie n/w cytatu, może to zmieni, wgląd w widzenie świata,
    nie tylko Twój Takei:
    „Człowiek o zdrowym umyśle w nic wierzyć nie może. On chce tylko wiedzieć. Jeśli nie wie, to wie, co musi zrobić, aby mógł się dowiedzieć. Bóg kocha wiedzę, prawdę i mądrość u ludzi. „Nikogo, bowiem nie miłuje Pan, jako tego, który z mądrością przebywa” – napisano w Biblii. Człowiek o takiej strukturze i czynności mózgu, która powoduje, że może on tylko wierzyć, lub mieć poglądy, ma zupełnie zamknięty dostęp do wiedzy, prawdy i mądrości. Dopóki nie poprawi zaopatrzenia swojego mózgu w części zamienne i energię zgodnie z zasadami „instrukcji obsługi człowieka” przekazanej ludziom przez Boga, bezrozumnym być musi. ” Ludzie nie mają żadnego własnego rozumu i aby go z doświadczeniem i wiekami nie powzięli, strzeże ich gwałt i zabobon” – pisał Staszic”

  113. jakowalski
    13 lipca o godz. 22:12 3437

    Jestem sceptykiem. Na pewno wiesz, co to znaczy.

    A pracuję rękoma i uwielbiam pracować rękoma.

  114. głos zwykły
    13 lipca o godz. 23:34 3439

    Kraje zachodnie niosą pochodnię wolności, do najdalszych krajów świata.
    Brzmi to dumnie i wzniosle.
    Zauważ tylko, ilu ludzi zostało poparzonych tym gorejącym płomieniem.
    Ile chat spłonęło i miast, dzięki takim zabiegom.
    I jak zlasowano mózgi obywatelom zachodu, że nie dostrzegają tego.

  115. Do wszystkich, którzy mnie zagadnęli. W kapitalizmie podstawą dobrobytu są zasady i moralność, a nie tylko pieniądz. Odnosi się to głównie do stosunków wewnętrznych i ja tylko w tym kontekście wyraziłem swoją opinię na blogu. Osoby o przekonaniach lewicowych lub wręcz komunistycznych powinny pamiętać, że kapitalizm przecież też powstawał z ruchów rewolucyjnych. Przeciwnikiem burżuazji nie była klasa robotnicza, lecz szlachta. Wyzysk klasy robotniczej i chłopstwa ukształtował się w państwach, które dopiero przechodziły od feudalizmu do kapitalizmu i podobnie w tych państwach prowadzona jest polityka eksploatacyjna. Ale tak czy inaczej, prawdziwym wrogiem klasy robotniczej i chłopstwa okazała się biurokratyczna warstwa absolutnych właścicieli państw ludowych, którzy po prostu ją zniewolili, wg. wzorów znanych z przed kilkuset lat! Poza tym totalne państwa ludowe zawsze realizowały w końcu cele nacjonalistyczne lub rasowe, a nie deklarowane internacjonalistyczne i czyniło to w sposób niezwykle szybki i okrutny. W rezultacie dochodziło do awansu społecznego osób z określonych kręgów narodowych, co w następnym etapie było powodem czystek etnicznych, lub rozpadu państw socjalistycznych i wojen domowych.

  116. Podstawą dobrobytu w feudalizmie, było łupienie sąsiadów, czy obcych krain, i zwożenie łupów do własnej krainy.
    Minęło kilka wieków.
    W kapitalizmie łupi sie w inny sposób.
    Otwiera się obce rynki dla własnych towarów, chroniąc jednocześnie własny.
    Tak prosperowały imperia kolonialne.
    Za każdym razem, korzyści miały z tego elity, choć i cząstka bogactwa skapywała innym klasom.
    Ktoś musiał wykonywać brudną robotę w koloniach.

    Teraz jestesmy na nieco innym etapie.
    Dalej otwiera się inne rynki siłą, wymusza układy handlowe.
    Ale, większość bogactw trafia do rajów podatkowych, nie krajów i ich mieszkańców.

    PKB Irlandii wzrosło o 26%, wczoraj entuzjastycznie ogłoszono!!!
    Wystarczyła przeprowadzka kilku korporacji- parę biurek i urzędników ogłoszono siedzibą ponadnarodowej firmy.
    Jakie z tego korzyści dla Irlandczyków?
    ZEROWE.

    Zasady i moralność, są dla maluczkich.
    Klasy posiadające kierują się nieco innymi.
    Chciwość i egoizm.

  117. @głos zwykły
    14 lipca o godz. 12:05 3452

    Czy u ciebie w domu wszyscy zdrowi?

  118. http://fakty.interia.pl/raporty/raport-brytyjskie-referendum/opinie/news-laburzystka-theresa-may,nId,2236161

    Tylko na Wyspach Brytyjskich mogła się urodzić – taka kobieta, taka premier.
    Czy władza spaprze jej mózg?
    Tak , jak to się stało z Donaldem Tuskiem,po 2007 roku.
    Wielka Brytania zasiedlona jest przez inny typ człowieka. Zupełnie niepodobny do kontynentalnego Europejczyka.

    Donalda Tuska usprawiedliwiam,Polska to zupełnie inny obyczaj, moralność, etyka – ludu bożego. Nie miał innego wyjścia, musiał iść w zadłużenie, w głupotę unijną,
    nawet kandydata na MF , w wydaniu krajowym nie posiadał, klasę polityczną, we własnym obozie, o niskiej pronimencji posiadał, co teraz szczególnie mocno widać.

    Brytolom , nawet trybunał konstytucyjny nie jest potrzebny, łącznie z konstytucją,
    zasady obowiązujące tam w stosunkach międzyludzkich : po prostu są. Nikomu nie przychodzi do głowy, żeby ich nie przestrzegać
    Nikt nie wie dlaczego tak się stało?
    Dlaczego jest tam, taka wielka mądrość?

    Europejczyk kontynentalny, łącznie z elitami brukselskimi – to są zwykłe prymitywne matoły, przy politykach brytyjskich. Zgłupieli do tego stopnia, że nawet nie wiedzą, a może udają, dlaczego Brexit ujawnił ich niedołęstwo intelektualne.

    Wiem, jaka jest przyczyna tej wielkiej różnicy. Sam tego nie wymyśliłem, wychowany na materializmie dialektycznym, i walce klas….

    Lekarz medycyny z Ciechocinka,Jan Kwaśniewski, po WAM-ie w Łodzi, uczelnia powstała w 1958 roku, obecnie praktycznie nie istnieje, została wchłonięta przez cywilny Uniwersytet Medyczny, był jednym z pierwszych absolwentów WAM, w 1961 roku. To ten skromny lekarz wie, posiada wiedzę, o tym jakie mechanizmy decydują o losach człowieka, ludzkości.

    Ta wiedza jest tak porażająca, że mało jest chętnych do jej poznania.

    W Łodzi, 25 czerwca br. miałem przyjemność uczestniczyć w spotkaniu absolwentów AM w Łodzi, rocznik 1966, byli tam również absolwenci WAM ,
    trzeciego kursu z dyplomem z 1966 roku, starsi panowie, niezwykle skromni, wszyscy szczupli, wielu z tytułami profesorskimi,był wśród nich znany medialnie profesor Zbigniew Lew-Starowicz, niewielu się uchowało, z tych, którzy wspólnie rozpoczynali/ około 25 procent/.
    Następne spotkanie nie zostało zaplanowane.
    To dotyczy również absolwentów pozostałych kierunków, żona jest farmaceutką.

  119. Głos (nie)zwykły
    W kapitalizmie podstawą dobrobytu jednostki jest brak moralności i nieprzestrzeganie zasad. Jak to ci już wyjaśnił Wiesiek, w kapitalizmie bogacimy się pracą, ale innych ludzi. Zgoda, prawdziwym wrogiem klasy robotniczej i chłopstwa okazała się w państwach bloku radzieckiego nowa klasa de facto kapitalistów, o czym dawno już temu pisał Milovan Dżilas. Stad więc wiemy, że w tych państwach ustrojem był też kapitalizm, tyle że państwowy a nie rynkowy. PRL był więc tzw. zdegenerowanym państwem robotniczym, czyli że robotnicy byli w nim w pewnym sensie wyzyskiwani przez klasę (kastę albo, warstwę jeśli wolisz) należąca do tzw. nomenklatury, co krytykowali już dawno temu tacy wybitni lewicowi myśliciele jak wspomniany już przeze mnie Milovan Dżilas. Zrozum też, że ucisk ze strony nomenklatury nie może być jednak porównywalny do klasycznego ucisku kapitalistycznego, jako że w PRLu klasa robotnicza, a generalnie ludzie pracy, mieli zapewnione prawo do pracy, mieszkania, opieki zdrowotnej, wczasów etc., czyli posiadali oni prawa, o których współcześni polscy ludzie pracy mogą sobie tylko dziś sobie pomarzyć.

  120. jakowalski
    14 lipca o godz. 20:16 3498
    Kapitalizm klasyczny – nie !
    Socjalistyczny kapitalizm państwowy także nie !
    Zatem gdzie ta „trzecia droga” – wspólnota pierwotna ?
    Ale tam jakaś hierarchia i „kolejność dziobania” także obowiązuje !
    Sporo jest takich, którym odpowiada rola „samotnego drapieżnika” choć znaczna ich cześć to tez zwierzęta stadne!
    Ale drapieżnik żyje kosztem innych żywych stworzeń, zatem pozostaje tylko ” wszyscy przeciwko wszystkim”.