Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

24.07.2016
niedziela

Fuck Pyzika

24 lipca 2016, niedziela,

Piotr Pyzik dodał nową wartość do sejmowej ekspresji. Jego wyniesiony ku opozycji środkowy palec osiąga niezdobyte dotąd przez PiS szczyty argumentacji za dobrą zmianą.

Symbolika przecież najważniejsza. Ona wszystko rozpoczyna i ona wielkie dzieło zwieńcza. Pyzik ma szczególne prawo wytyczać szlak. Jest najszlachetniejszym katolickim polskim pisowskim patriotą. Credo zapisane szczerym, patriotycznym, polskim językiem na własnej stronie posła to poświadcza.

Choć jakaś niedoróbka się trafiła – pośród słów „Bóg” i „Ojczyzna” słowo „honor”. Czemu honor od małej, a Bóg i Ojczyzna od wielkiej litery? Może tzw. freudowska pomyłka? Może przypadek? Może chwilka niemyślenia?

Bez znaczenia samo w sobie. Znaczące, że ci goście i te koleżanki (bo Pyzik w licznej jest heteroseksualnej pisowskiej gromadzie) mają się za wyłącznych depozytariuszy wszelkich istotnych dla „prawdziwych Polaków” słów i są jedynymi ludzkimi podmiotami, z którymi można je bez jakiegoś ideowego nadużycia łączyć. Są depozytariuszami ważnych słów, ale i dobrych tradycji. Gdzie działa się wielka polska historia, zawsze byli oni. A tam, gdzie oni byli, ONYCH nie było.

Taki na przykład poseł Suski, klubowy kolega Pyzika. Urodzony w połowie lat 50., a członek Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej. Zaś ci, którzy służyli w komunistycznej prokuraturze, a potem odnaleźli się w PiS, też dobrze czynili. Tacy jak prokurator PRL, poseł IV RP, Piotrowicz. Dzisiaj dają świadectwo trudnościom wallenrodyzmu. Jakim hartem trzeba było się wykazać! Przebiegłością! Wyobraźnią!

To, że klepią wielkie słowa przy byle jakiej okazji bez zrozumienia i bez własnego świadectwa, nie ma wielkiego znaczenia. Wystarczy, że traktują je jak Hitler Wunderwaffe. Mają gwarantować ich ostateczne zwycięstwo. Nad kim i nad czym? Nad wszystkim po prostu, co na drodze, a co odmienne od obowiązującego standardu. Trochę to tak jak z Tyrmandem w latach 1954, 1955 i jego kolorowymi skarpetkami. Albo, pamiętając o proporcjach, moimi długimi ponad wszelkie ówczesne miary włosami w latach 60.

Ein Recht, eine Richtung, ein Führer. Zdawało się wielu Polkom i Polakom, a także tym, którzy Polskę obserwowali z uwagą, że porzuciliśmy jednomyślnie. A też i to porzuciliśmy, że naród znaczy partia, a partia naród.

37 proc. polskich wyborców nie przeszkadzają sztuczne mgły, rozsiewany hel, wielkie pola elektromagnetyczne i inne wypowiadane z powagą szaleńca słowa jako godne uwagi hipotezy. Ba! W stosownych momentach katastrofa – wynik niewiarygodnego bałaganu i hucpy najwyższego dowództwa (kreowanych decyzjami zwierzchnika sil zbrojnych, prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego), lekceważenia podstawowych procedur, sobiepaństwa – nie przeszkadzają, aby głosować na partię, która tę i inne bzdury przedkłada Polakom jako objawione prawdy.

37 proc. nie przeszkadza, kiedy desygnowana na urząd premiera kandydatka plecie o utraconych z winy rządzących 340 miliardach złotych w czasie ośmiu lat. I to nie wadzi, że jeśliby traktować te jej słowa jak prawdę, to należałoby już tę panią, jako premiera, zapytać o przynajmniej 30 miliardów w wyniku dobrej zmiany przez jej rząd odzyskanych. Wszak rządzi ona już 3/4 roku, a tempo w innych dziedzinach ma nadzwyczajne. 340 miliardów w osiem lat to 42,5 miliarda/rok.

Skomentują niektórzy, że nie warto wymieniać nazwiska Pyzik. Że to go nobilituje. Odrzucam taki pogląd. Daruję sobie też użycie dowolnego oksymoronu, jaki mógłbym przeciwstawić związkowi dwóch słów: „Pyzik” i „nobilitacja”. Piszę o Pyziku, bo on, niemądry, obnaża istotę ustroju budowanego przez partię Prawo i Sprawiedliwość.

Sejm? A po co nam Sejm? Opozycja? TAK. Oczywiście. Ale to my napiszemy dla niej partyturę. Prawo? Jak najbardziej. Jeśli wyraża naszą wolę. Trybunał? TAK. Ale wola polityczna przed prawem. Kto tego jeszcze nie pojmuje? Ile więcej trzeba?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 138

Dodaj komentarz »
  1. Mój wniosek jest taki, że jak Kaczyński nie palnie jakiegoś obrzydlistwa albo inny pisowiec nie wystawi w Sejmie środkowego palca z rozporka .. to nie macie o czym pisać.

    Właśnie dlatego na Was i tych waszych idoli z PiS-u nie zagłosuję.

    A ludzie „wybierają” PiS bo nie mają innego wyboru. Więc głosują na to co widzą w telewizji. A że zapewniacie, że zajmują 95% przestrzeni publicznej nawet jakim wystawionym z rozporka środkowym paluchem, to niby na co moją głosować, skoro każą im głosować na wszystko, nawet na mniejsze zło?

  2. Niestety, ale Pan sneik (snakeinweb 24 lipca o godz. 22:55 4276 ) w dwoch linijkach zdefiniowal esencje ‚polityki’ nad Wisla AD 2016: kaczysci z IV RP kazdego dnia cos bez sensu rzygna, a etos moralny/polityczny z III RP tym sie zywi.

    Wiec ‚Narod’ widzi, kto tu kogo ‚zywi i broni’.

    I dzieki ‚ woli politycznej” 18% analfabetow politycznych znad Wisly mamy na terytorium Rzeczpospolitej od kilku miesiecy igrzyska dla ciemnego luda/wystepy teatrzyku kukielkowego J.Kaczynskiego.

    Pora umierac.

  3. Szanowny Panie Celinski

    Ewidentnie ma pan problem ze zrozumieniem Polakow. Podpowiem wiec panu ze Polacy nie glosowali na PiS ale glosowali przeciwko arogancji PO. Polakom nie odpowiada proemigracyjna polityka Merkel zaadoptowana przez Kopacz. Polakom nie odpowiada elityzm reprezentowany przez nagrania z „Przyjaciele Sowy”. Polakom nie odpowiada upadek panstwa opiekunczego.

    Slawomirski

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. mr.off
    24 lipca o godz. 23:12 4278

    Pora umierac.

    Czy moze pan to robic dyskretnie bez ranienia moich delikatnych uczuc.

    Slawomirski

  6. „Facet śpiewający damskim głosem to dla mnie jest zboczenie.”

    Pisze jakowalski wychowany na etyce bliskowschodnich pasterzy owiec. Takich jak on jest niestety w Polsce wielu. Stanowia oni permanentne zagrozenie dla ludzi indywidualnie myslacych.

  7. Slawomirski
    24 lipca o godz. 23:29 4281

    Szczerze mowiac juz sie zamachnalem, by walnac sie w piers i posypac glowe popiolmem, gdyz chronic delikatnych lewakowi przystoi.

    Ale po tym, co Pan napisal do komentatora ‚jakowalski’ powiadajac o ‚etyce bliskowschodnich pasterzy oweiec’ obawiam sie, ze slysze raczej hasbare niz czleka ‚myslacego indywidualnie’.

    Dopuszcam opcje ze wyrazil sie Pan nieprecyzyjnie, wiec nie wiadomo o czym Pan powiada o liczacej tysiace lat historii Bliskiego Wschodu, bez ktorej nie ulegla by sie byla Cywilizacja Chrzescijanskia.

    Czyli i Pana i moi praszczurzy.

    Milego dnia/kolorowej nocy.

  8. Sławomiski,
    mimozo, jakżeś taki delikatny to idź i się zonanizuj prywatnie a nie publicznie jak to robisz na Polityce.

  9. Dla uspokojenia dla odmiany coś pięknego,
    https://www.youtube.com/watch?v=XmwkjT9oO2E

  10. Panie Emerytowany Demokrato, szanowny Pan jest w błędzie, nie wadzi to 90%. a może więcej.
    340 miliardów jest poza możliwością zrozumienia 95% normalnych ludzi.
    Za dużo zer.

  11. Zamiast przejmować się dupkiem Pyzikiem, cieszcie sie jej dupci ruchami.
    https://www.youtube.com/watch?v=OocW0-KuObI

  12. @Sławomirski

    Dobrze Pan to określił: te 19% i tak prymitywnego spoleczeńswa głosowało „przeciw” czemus-tam dając dowód kompletnego rozmiękczenia mózgu. Zwazywszy, ze „ktoś” musi w tym państwie rzadzic, zdanie się na ślepy los jest niczym innym jak demonstracja wyjątkowej głupoty i braku wyobraźni. O tzw. odpowiedzialności nie wspomnę, bo to cecha osobowości niedostepna troglodytom.

  13. Mr Slawomirski (24 lipca o godz. 23:27 4279)
    1. Też uważam, że Pan Celiński ma, tak jak zresztą praktycznie wszyscy reprezentanci liberalnych elit, problem ze zrozumieniem Polaków. Zgadzam się więc, że Polacy nie tyle głosowali na PiS co głosowali przeciwko arogancji PO, jako iż Polakom nie odpowiada pro-emigracyjna polityka Merkel zaadoptowana przez Kopacz oraz Zandberga. Polakom nie odpowiada też elityzm reprezentowany przez nagrania z knajpy o nazwie „Sowa i Przyjaciele”. Polakom nie odpowiada także upadek państwa opiekuńczego, lansowany przez PO i Nowoczesną.
    2. Przypominam też Panu Celińskiemu, że znany włosko-szwajcarski inżynier, ekonomista i socjolog V. Parto opracował dawno już temu naukową teorię władzy a konkretniej teorię opisująca powstawanie i upadek elit władzy. W wielkim skrócie – rządzą nami zawsze elity, tyle, że po pewnym czasie, głównie na skutek tzw. wsobnego chowu (inbreeding) alienują się one od reszty społeczeństwa i ich jakość drastycznie spada, a więc następuje rewolucja (tak jak we Francji czy też w Rosji) i do władzy dochodzą nowe elity a cały cykl zaczyna się od nowa.
    3. Nie jestem zaś wychowany na etyce bliskowschodnich pasterzy owiec, a naturalnymi głosami męskimi są dla mnie wciąż tylko bas, baryton i tenor a nie (kontr)alt czy też mezzosopran. Etyka, która akceptuje kaleczenie chłopców aby mieli oni na całe życie damskie głosy oraz kultura, która zachwyca się facetami udającymi kobiety (choćby „tylko” w śpiewie) jest mi zaś obca. Mamy przecież sporo silnych pań takich jak n.p. Anita Włodarczyk, a takie silne panie o męskiej budowie mogą przecież śmiało śpiewać partie napisane dawniej dla kastratów, oczywiście jeśli są muzycznie uzdolnione i mają dobry, operowy głos. Przecież jeśli są programy wyławiające sportowe talenty wśród silne zbudowanych pań (a raczej dziewczynek), to dlaczego nie może być programu wyławiającego spośród takich pań czy też dziewczynek śpiewaczek operowych?

  14. Kalina
    Prymitywna to jesteś ty. Jeśli Naród nie ma do wyboru partii z programem mu odpowiadającym, to głosuje za mniejszym złem – w przypadku Narodu Polskiego za PiSem, a więc przeciwko znienawidzonym neoliberalnym elitom z PO.

  15. Żakowski, gwiazda Polityki i GW dostał udaru i pisze bzdury.
    http://wyborcza.pl/1,75968,20446538,putin-trump-europatriotyzm.html#BoxGWImg
    Straszy widmem Trumpa wróżąc z fusów, że po Trumpie w USA będzie Putin razem z upadkiem zachodniej cywilizacji. Putin więc na wszystkie plagi. Pokusił by się ten nędzny i głupiejący publicysta chociaż raz napisać kim w rzeczywistości ten szatan Putin jest. Jako osoba, jako polityk Rosjanin i jaklo obywatel świata.

  16. Panie Redaktorze,
    Przeraza nie te 37% ktore glosowaly na bande KatoTalibow Kaczynskiego, a ta czesc pozostalych 63%, ktora nie glosowala i pozwolila imdorwac sie do wladzy. Ta „pozostala” czesc stawia Polskie spoleczenstwo w tym samym szeregu co wiekszosc krajow afrykanskich, gdzie skorumpowani dyktatorzy i szubrawcy wybierani sa za kazdym razem, mimo, ze po wyborach dalej zajmuja sie grabiezami, korupcja bandytyzmem itd. I w Afryce i w Polsce sa takie same matoly, ktorym bog dal d–pe w miejscu glowy i odwrotnie.
    Dalej. przeraza tez, ze te matoly to czesto ludzie wyksztalceni, szpanujacy na elite europejska mlodzi ludzie, niewolnicy korporacyjni, ktorych pelno w Cafe Nero czy Starbucks. Smrod kiszonej kapuchy i kaszany unosi sie ciagle nad Polska, mimo tylu lat od czasow PRL-u

  17. @paweł markiewicz
    Masz rację. Kapucha i kaszana.
    PRL czyli homo sovieticus siedzi w ludziach głęboko. Młodzi pewnie go w genach dziedziczą. Nawet ambitne „słoiki”.
    Manipulator Kaczor dobrze zna rodaków i wciąż gra na tych starych cymbałach. Ma i będzie miał swoich wyznawców, póki żyje.
    Ciekawe co dalej.

  18. mag
    25 lipca o godz. 9:58 4302
    Co lepsze, Homo Sovieticus, czy Homo Pisus. Przy tym pierwszym byłaś kimś, czasem gwiazdą intelektu. A dziś jesteś niczym i taką pozostaniesz.

  19. jasny gwint
    Oj nieładnie, nieładnie. Ja bym nigdy nie ośmieliła się napisać o tobie, że jesteś nikim/niczym. Tylko dlatego że zasadniczo różnimy się w ocenach ludzi i faktów.

  20. @jasny gwint
    25 lipca o godz. 9:43 4300

    „Żakowski, gwiazda Polityki i GW dostał udaru i pisze bzdury”.

    Żakowski – gwiazda POLITYKI, GAZETY WYBORCZEJ i „Collegium Civitas” – podobnie jak większość uprawiających w Polsce pod nazwą dziennikarstwa prymitywny najmimordyzm nie muszą dostawać udaru aby pisać bzdury. Oni już tak mają.

    Tragedią tego kraju jest, że takie niedouczone najmimordy jak Żakowski robią ludziom wodę z mózgu i kształcą przyszłe kadry manipulantów i szmatławcowników na swoje podobieństwo.

    Na szczęście jeszcze możemy czytać ludzi pokroju profesora Bronisława Łagowskiego. Dziś pojawił się kolejny tekst tego wybitnego człowieka, który – w odróżnieniu od zdecydowanej większości naszych niedokształconych pismaków typu Żakowskiego – jeszcze myśli.

  21. @grzerysz
    Profesor Łagowski to wybitny niezależny umysł, ale zestawianie go z jakimkolwiek dziennikarzem/pismakiem jest pozbawione sensu.
    To są różne światy i czemu innemu „służą”.

  22. jasny gwint

    skup sie na problemie a nie lez w ataki personalne, bo to swiadczy o kompleksach albo mialkosci intelektu.
    mamy w Polsce problem, ktorego nie da sie zaczarowac ani zakrzyczec. Oto widac golym okim, ze spoleczenstwo polskie, tzw suwerene, nei za bardzo potrafi skorzystac z wolnosci i wejsc na wyzszy stopien swiadomosci

  23. mag
    25 lipca o godz. 10:13 4304
    Nie ośmieliłbym się. Miałem na myśli, w oczach Homo Pisus. Tak jak większość Polaków. W tym mnie.
    A z profesorem Łagowskim mam od czasu od czasu sposobność wymienić poglądy.

  24. @ pawel markiewicz,

    „Oto widac golym okim, ze spoleczenstwo polskie, tzw suwerene, nei za bardzo potrafi skorzystac z wolnosci i wejsc na wyzszy stopien swiadomosci”

    Moze widac golym okiem, niemniej powyzsza diagnoza nie jest taka oczywista. Poza tym, jesli przyjmiemy, iz tak jest, istnieja powody stanu rzeczy. W koncy od 1989 roku minelo 27 lat i przez ten czas w dorosle zycie , w nowej rzeczywistosci, weszly dwa pokolenia. Moze panstwo polskie tez ma w tym przypadku wiele do rozliczenia.

    Pozdrawiam

  25. @mag
    25 lipca o godz. 10:29 4306

    „Profesor Łagowski to wybitny niezależny umysł, ale zestawianie go z jakimkolwiek dziennikarzem/pismakiem jest pozbawione sensu”.

    No, niezupełnie tak.
    Profesor Łagowski jest – podobnie jak np. Tomasz Jastrun czy Ludwik Stomma – stałym felietonistą PRZEGLĄDU. I ja właśnie dzisiaj – podobnie jak wielokrotnie wcześniej – odwoływałem się do jego felietonu.
    Niech więc dziennikarze/pismaki/najmimordy uczą się na należy poważnie traktować czytelnika prasy.

  26. @grzerysz
    Zauważ jednakowoż, że Tomek Jastrun (nota bene mój kolega z roku) czy Ludwik Stomma to nie „najmimordy” ( paskudne i niesprawiedliwe słowo w stosunku do wielu dziennikarzy, których nie mam powodu tak pogardliwie określać) lecz pisarze i niezależni, choć mający swoje sympatie i antypatie polityczne, publicyści.

  27. @ pawel markiewicz

    Prosiłem już, abyś odwalił się od bezpartyjnych. Bezpartyjni w Polsce są ustawowo wykluczeni z wyborów do Sejmu zatem nie mają ani wypływu ani odpowiedzialności. A te grupki ogłupionych kiboli naganianych przez naganiaczy PiS-u i antyPiS-u to nie wyborcy tylko właśnie kibole i kolaboranci jak te ciule w PRL-u czy w Korei Płn.

    Do narodu można się czepiać, ale tylko wtedy gdy ma on możliwości realnego wolnego wyboru w uczciwie przeprowadzonych powszechnych i równych wyborach. W Polsce tego nie ma, więc się od Polaków odwal.

  28. @mag
    25 lipca o godz. 11:54 4311

    „Zauważ jednakowoż, że Tomek Jastrun (nota bene mój kolega z roku) czy Ludwik Stomma to nie „najmimordy”…”

    Ależ oczywiście, że nie. Już w pierwszym wpisie pisałem , że „Żakowski … podobnie jak większość uprawiających w Polsce pod nazwą dziennikarstwa prymitywny najmimordyzm nie muszą dostawać udaru aby pisać bzdury”. Jest na szczęście jeszcze w naszym kraju – szkoda, że stanowią zdecydowaną mniejszość – trochę prawdziwych dziennikarzy i ludzi pióra.
    Wszystkich felietonistów PRZEGLĄDU zaliczam do elity zawodu.

  29. snakeinweb
    temper temper!
    przynaleznosc partyjna czy „bez-partyjnosc” to dobrodziejstwa demokracji. W Polsce mamy spoleczenstwo demokratyczne ale nie dorobilismy sie jeszcze spoleczenstwa obywatelskiego. Ludzie, mimo uplywu 27 lat od upadku komunizmu, ciagle mysle ze to ktos inny powinien za nich zalatwic sprawy. To tez widac golym okiem. Pamietasz rolnika spod bodaj Kielc ktory pytal Tuska „Panie Premierze jak zyc?” . Tylko pol-glowek albo genetycznie zaprogramowany niewolnik zadaje takie pytania. Normalnemu doroslemuy czlowiekowi, odpowiedzialnemu za swoje zycie i czyny, takie pytanie do glowy nie przyjdzie.

  30. Nie było to jak kultura polityczna (nie) rządu PO-PSL. Dobrze pamiętam

  31. pawel markiewicz
    25 lipca o godz. 12:16 4314

    Odtworzony został po prostu przedwojenny układ klientelizmu.
    Od łaski pańskiej, załatwienia, protekcji, znajomości, zależy status człowieka.
    Są Pany- dysponujące władzą i możliwościami.
    i Chamy- uzaleznione od dobrego humoru dysponentów dóbr wszelkich.

    Z czego wynika taki układ?
    Moim zdaniem, gospodarki niedoboru.
    W naszym kraju ciągle czegoś brakuje.
    Przedtem, towarów.
    Obecnie, miejsc pracy.
    Serwilizm wynika właśnie z takiego układu.
    Obywatelem świadomie dokonującym jakichś wyborów może byc jedynie człowiek wolny ekonomicznie, mający możliwość funkcjonowania samodzielnego, a nie skazanego na kajdany związane z kredytami, brakiem miejsc pracy, służbową podległością.

    Wolność za 2 000 netto, jest trudno osiągalna.
    A w tej sytuacji jest 90% Polaków.

  32. @Gospodarz:
    > 7 proc. polskich wyborców nie przeszkadzają sztuczne mgły, rozsiewany hel, wielkie pola elektromagnetyczne i inne wypowiadane z powagą szaleńca słowa jako godne uwagi hipotezy.
    Nie przeszkadzają, ale też należy zwrócić uwagę, że PiS umiejętnie niuansuje swoje przesłanie w czasie kampanii wyborczej. Tym razem także po niej (a przynajmniej nie ma takiego szoku, jak meldowanie o wykonaniu zadania w 2005 roku).

    PiS przygotował ofertę dla różnych wyborców — dla zwolenników spisku smoleńskiego i odbiorców 500+, dla gejobijców i drobnych sklepikarzy, dla zwolenników koronacji Jezusa na Króla Polski, jak i dla oburzonych na „kradzież OFE” przez PO…

    Owszem, wszystkim poza drobną grupą sekciarzy powinny działania Macierewicza przeszkadzać; wszystkich powinny postawy Pyzika oburzać. Jest jednak ale.

    Bo PiSowi udało się jeszcze jedno — wmówić swoim wyborcom, że zastrzeżenia do ich partii są nieistotne. Tu wielkie znaczenie, ma wcześniejsze wylansowanie relatywizmu moralnego (nie w sensie filozoficznym, w sensie „Kali ukraść”) w rodzimych mediach. Nie wszystkich, ale dostatecznie wielu. Zgubiła się zupełnie hierarchia i droga kolacja z państwowych pieniędzy moralnie zrównała ze złamaniem konstytucji, czy szerzeniem nienawiści.

    @grzerysz:
    O przepraszam, jaki najmimordyzm? Redaktorzy Jacek Żakowski, czy Tomasz Lis mają swoje wyraziste i trwałe poglądy (swoją drogą bardzo różne). To sprawia, że trudno mówić o ich obiektywizmie w wielu sprawach (choć należy docenić, gdy się starają), trudno jednak mówić o jakimś „najmimordyzmie”.

  33. wiesiek,

    nie zgadzam sie ze wybor nalezy do tych co maja. Albo jestes kolego czlek wolny albo nie. Jak sie ma nature niewolnika to sie nigdy dupy nie podniesie zeby cos poprawic bo sie czeka az Pan da albo zrobi ( Jak Zyc Panie Premierze!!) i dlçatego wlasnie ludziska zapieprzaja za 2000 zlociszy bo czekaja az „Pan” da wiecej. Jak dac niewolnemu 10000 to kupi Sony TV i bedzie czekal na wiecej

  34. @snakeinweb:
    Jak sobie wyobrażasz wpływ bezpartyjnych? Czy dobre dwadzieścia milionów dorosłych obywateli poruszających się ruchami Browna dokądkolwiek poprowadzi swój kraj?
    Obywatele muszą się jednoczyć. Nie musi to być od razu legitymacja partyjna, ale jednak musi być kompromis. Jeśli wolisz narzekać niż układać się z innymi, czy szukać podobnych, to się skazujesz na bezradność.

  35. @ pawel markiewicz

    Ciągle Pan gadasz nie na temat powtarzając jakieś slogany. W Polsce bezpartyjność to nie jest żadne dobrodziejstwo tylko to jest systemowe wykluczenie z życia politycznego kraju, z tej Twojej „demokracji”. Bezpartyjność oznacza pozbawienie podstawowych praw obywatelskich takich jak prawo kandydowania i wybieralności w wyborach do Sejmu.

    A taki system z definicji nie jest demokracją. O biernym i czynnym prawie wyborczym dla każdego obywatela jako absolutnego fundamentu demokracji kolega kiedyś słyszał? I artykuł 99 oraz 96 z Konstytucji ze zrozumieniem przeczytał?

    A chłopa się Pan nie czepiaj, bo w przeciwieństwie do Pana jest on realistą i wie, że jest w Polsce nic nie znaczącym niewolnikiem, a niewolnik to taki co nic nie może w sposób wolny zrobić, bo nie ma takiej prawnej i fizycznej możliwości, a jedynie co może, to tylko wobec pana i władcy swoje pretensje rościć.

    W Polsce systemowo nie ma miejsca na postawy obywatelskie, bo Polacy są pozbawienie praw obywatelskich. Jedyne co ma sens to postawy roszczeniowe. Chłop to wie, bo ma poczucie realizmu niemal genetycznie wrodzone i robi to co leży w jego możliwości. Czyli sobie rości. Sam przecież kandydować do Sejmu nie może, ani wybrać swojego kandydata z okolicy. Więc niby jak może wykazywać postawę obywatelską?

    A Pan niech się trochę podstaw demokracji i państwa prawa poduczy. Bo byle chłop Pana wiedzą i intuicją przebija.

  36. @ PAK4

    Tak sobie wyobrażam, jak w Wielkiej Brytanii, w Niemczech czy Francji. Kto czuje się na siłach i ma wolę startuje. Kto w swoim okręgu większość do siebie przekona wygrywa. Kto chce i widzi korzyści, to się zapisuje do partii. A kto nie chce się nie zapisuje i sam sobie na równych prawach z partyjnymi próbuje.

    Ot normalna demokracja. Nie wiem dlaczego normalna klasyczna demokracja wywołuje w Polsce jakieś alergiczne reakcje, jakby spryskał święconą wodą Belzebuba. Co masz przeciwko temu, żeby bezpartyjni byli pełnoprawnymi obywatelami i mieli pełne prawa wyborcze, jak nakazują konwencje międzynarodowe a nawet postanowienia polskiej Konstytucji?

  37. Mag
    1. Nie chwal się, że miałaś na studiach kolegów. Nie tylko ty ich bowiem miałaś…
    2. Nie ma i nigdy nie było takiego zwierzęcia jak „homo sovieticus”. Chyba, że uznajesz że istniał realnie Sherlock Holmes czy też Robinson Crusoe.

  38. Markiewicz
    Kiedy to w Polsce mieliśmy komunizm?
    I czy ty aby na pewno wiesz jak żyć? Ja wiem, ze filozofowie zadają sobie to pytanie od czasów Sokratesa i jak na razie, to żaden z nich nie znalazł na to pytanie odpowiedzi satysfakcjonującej każdego człowieka…
    Poza tym, to o jakiej ty wolności piszesz? O wolności „Wolnego najmity” z wiersza Konopnickiej?

  39. A o czym świadczą taśmy od „Sowy”?

    Panie Celinski,
    pokazany palec PiS to dziecinna zabawa przy poziomie chamstwa i cynizmu opozycji i pańskiego obozy politycznego i nic tu nie pomoże czarowanie rzeczywistości.

  40. Wiesiek
    Jak na razie, to nikt jeszcze nie wymyślił uniwersalnego reproduktora (takiego jak n.p. na Star Treku), a więc każda gospodarka jest dziś gospodarką niedoborów, przy czym raz brakuje towarów w sklepach a innym razem to sklepy są pełne towarów, ale ludziom brakuje pieniędzy i pracy zarobkowej. Reforma Balcerowicza polegała przecież na przesunięciu niedoborów z rynku dóbr i usług na rynek pracy. Prawdziwa wolność oznacza zaś także wolność od przymusu zarabiania na życie, a więc od przymusu pracowania bądź też szukania pracy.
    Pozdrawiam

  41. @ PAK4

    Musi to na Rusi, a nie w demokracji. W demokracji każdy jest wolny w wyrażaniu swej woli i nic nie musi. To „musi” to jest dla mnie relikt mentalny poprzedniej epoki i takie znamię „homo sovieticus”.

    Ponadto takim musikowym myśleniem łamiesz istotę Art. 31.2 Konstytucji, który mówi:
    2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

    Więc proszę mi nie mówić, że w demokracji mam mieć łaskawą zgodę jakiegoś partyjnego bydlaka, albo sam odgrywać taką rolę, aby kogokolwiek zgłosić do wyborów do Sejmu i wstawiać na jakieś listy.

  42. @jakowalski
    Nie wiem na 100 procent czy był/jest taki byt, jak homo sovieticus.
    Wymyślił go – chyba nie bez kozery – św.p. ks. prof. filozofii Józef Tischner.
    Tak się składa , że miałam do niego zaufanie.

  43. Snake
    A kto ci dziś zabrania założenia swojej własnej partii politycznej i wysunięcia swojej własnej kandydatury do Sejmu czy też Senatu? Jedyna realna przeszkoda to może być dziś tylko i wyłącznie brak pieniędzy, ale kapitalizm na tym przecież polega, że rządzą ci, którzy maja kapitał, czyli w uproszczeniu pieniądze.
    Wstyd, że muszę ci tłumaczyć takie oczywiste oczywistości. 🙁

  44. mag
    Nie ufam facetom w sukienkach sprzedających obietnice załatwienia lokum na czas nieokreślony w tzw. raju, jako że miejsce w raju wynajmuje się od jego właściciela, czyli Panaboga na wieczność. Ale jeśli na wieczność to nikogo nie jest przecież stać na wieczny pobyt w raju, jako że nawet jeśli opłata by była tylko 1 grosz za millenium, to nieskończoność składa się przecież z nieskończonej ilości milleniów. A nie uwierzę, że Panbóg daje komukolwiek cokolwiek za darmo, jako że wyraźnie potrzebuje on pieniędzy – inaczej nie założył by on przecież instytucji zwanej kościołem, która ciągle potrzebuje przecież pieniędzy i ciągle wymyśla nowe sposoby ich wyciągania od tzw. laikatu.

  45. Chyba raczej „Nie ufam facetom w sukienkach sprzedającym obietnice”…

  46. @jakowalski
    Jestem od dawna zdecydowaną antyklerykałką.
    Prof. Tischner był jednym z bardzo nielicznych „sukienkowych”, których poważałam.
    Można być agnostyczką i szanować inne poglądy.
    Widocznie tobie jest to obce.

  47. @snakeinweb
    maslo jest maslane bo jest z masla a ekliptyka jest to ruch slonca po ekliptyce. itd itd

  48. jakowalski

    czy wiem jak zyc? no chyba wiem bo zyje i to niezle. Jak bylo zle to zmienialem i jakos idzie. Panowie jakTusk, Kaczynski czy inne gamonie nie musza mi tlumaczyc jak zyc. Tuska bym jeszzce posluchal ale Kaczynskiego, faceta bez konta, z dlugami i zyjacego z kotem to chyba nie

  49. Miliony osób przy urnach, to dla wielu dowód na szeroki zakres swobód, jakim cieszy się dzisiejsze społeczeństwo. Demokracja powiązana jest z powszechnym prawem wyborczym, a to z kolei pojawiło się, tak naprawdę, dopiero w XX wieku. W trakcie I Wojny Światowej (bądź też krótko po jej zakończeniu) sposobność powszechnego głosowania, dla zdecydowanej większości społeczeństwa, umożliwiły państwa takie jak: Niemcy, Austria, Szwecja czy Norwegia. Jeszcze później powszechne prawo wyborcze wprowadzono w Kanadzie (1960), Australii (1962), Stanach Zjednoczonych (1965) czy Szwajcarii (1971). Z kolei w Brazylii analfabeci mogą brać udział w wyborach dopiero od 1988 roku.

    W związku z tym, nasza demokracja wcale nie jest taka zapóźniona.
    Te zachodnie przez wieki preferowały demokrację dla bogatych.
    Będziemy bogaci, będą i demokraci……

  50. @ pawel markiewicz

    Dokładnie tak jest. A demokracja jest demokratyczna, bo demos decyduje kto w wyborach kandyduje i wybiera tych którzy demos reprezentują. A nie paru partyjnych gangsterów.

    Tak więc masło nie jest maślane gdy jest zrobione z ciasta. A demokracja nie jest demokratyczna gdy gwarantowana jest dyktatura partyjna.

  51. @ wiesiek59

    Taką demokrację, że powszechne było prawo głosowania to mieliśmy w PRL-u i dziś mamy w Chinach i w Korei Północnej.

    Tylko demokracja nie polega na tym, że każdy może głosować. Powszechne prawo wyborcze oznacza podręcznikowo i prawnie, że każdy ma prawo kandydowania i głosowania. Bez jednego to drugie jest funta kłaków warte, to znaczy jest tyle warte co w komunie.

  52. snakeinweb

    Maslo i ekliptyka odnosily sie do tego co piszesz. Takie „w kolo Macieju”. Daj sobie spokoj bo jeszcze nie bylo takiego psa coby swoj ogon dogonil.

  53. @ pawel markiewicz

    To ty łżesz na okrągło nazywając dyktaturę partyjną demokracją i zarzucając ludziom pozbawionych możliwości wyboru fałszywy wybór.

    A ja systematycznie te łgarstwa obnażam i kompromituję wskazując na pojęcia podręcznikowe oraz konkretne definicje zawarte w konstytucji i prawie międzynarodowym.

    Argumentów nie masz żadnych, na przykład na obalenie tezy, że bierne i czynne prawo wyborcze razem jest jądrem i podstawą demokracji. Za to masz setki pustych sloganów powtarzanych za partyjną propagandą i papką podawaną w telewizji.

    Więc przestań systematycznie łgać i wmawiać ludziom jakąś pseudo-demokrację i pseudo-wybory w brzuch. Wtedy i ja się nie będę czepiał.

  54. Znalezione w Sieci.
    Według Nordea Bank 80 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności. 20% rodzin wydaje około 130% swoich dochodów, czyli są w łapach lichwiarzy. To są dane GUS. Dla tych rodzin taki transfer socjalny, jak 500+, to jest możliwość powrotu na powierzchnię i np. założenia konta bankowego. (…)
    Bariera to grupa trzymająca władzę – czyli trzymająca kapitał. I żeby to zmienić, żeby decydujący wpływ na losy kraju miało szesnaście milionów pracowników najemnych, a nie ileś tysięcy ludzi z kasą, którzy przekupują i korumpują ileś tysięcy polityków, potrzebna jest rewolucja, przemiana społeczna właśnie. (…)
    Nie może być tak, że przy transakcji kupna-sprzedaży nieruchomości ktoś przychodzi z reklamówką z 300 000 PLN, tylko musi być oblig przelewu bankowego pod rygorem nieważności. (…) A jak ja mówię „liberał”, to u mnie to jest obelga. Liberał to dla mnie taki człowiek, który uważa, że rządzi pieniądz, a nie człowiek. (…)
    Mamy 100 najbogatszych Polaków, którzy zgromadzili majątek ok. 100 mld zł. Dlaczego nie ma od tego podatku majątkowego? większość tych ludzi korzysta z cudzej pracy i wcale tak znowu na tę kasę nie harowała. To ktoś ciężko harował, żeby oni ją mieli. (.)
    Dlaczego przestępcy latami są bezkarni? Bo mają pieniądze, żeby korumpować. Ilu ludzi idzie na 4 lata do więzienia, wychodzi i żyje bogactwie, bo nikt nie sięga po ich łupy? A dopiero uszczknięcie łupów jest bolesne dla tych drani, którzy się żywią cudzą krwią. Niestety nam się wydaje, że to, co u nas jest, to jest norma, a to jest prymitywny, zapyziały kapitalizm, oparty na taniej sile roboczej i produkowaniu podzespołów. (…)
    Są prace gorsze od bezrobocia. Są przedsiębiorcy, którzy teraz lamentują, że przez 500+ np. kobiety wracają do domów, bo im się pracować nie opłaca. To ja się pytam tych przedsiębiorców: to ile wy, do cholery, płacicie, że tym ludziom się pracować u was nie opłaca?! To znaczy, że to byle co, a nie praca! (…)
    Małe i średnie firmy, do dziewięciu osób. Cytuję raport Lewiatana: to są firmy, które mają niską innowacyjność, niskie więzi korporacyjne, nie eksportują za granicę i nie wykorzystują potencjału intelektualnego swoich pracowników. I płacą połowę tego, co jest średnią na lokalnym rynku pracy. Znam przypadek człowieka, który miał kiosk z kapustą. Jego pracownik zażądał płacy minimalnej. Wyszło, że ten pracownik będzie zarabiał więcej, niż jego szef. To jest tak naprawdę ukryte bezrobocie, a nie small business!
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20431787,ikonowicz-w-polsce-silny-bogacz-ma-wladze-nad-slabym-i-biednym.html#BoxNewsLink

  55. snakeinweb

    Jakie laganie? Jakie „wmawianie ludziom” ?. Ty masz jakies powazne kompleksy? Albo cierpisz na manie wielkosci i myslisz ze ja Ciebie chce do czegos przekonac. Chyba se jaja robisz misiek? Daj na luz. Dobra moze byc ze nie ma demokracji. I prundu tez nie ma bo go nie widac

  56. Mag
    Każdy sukienkowy facet jest z definicji oszustem, jako że handluje on tym, czego nie ma i być nie może, a więc nie mogę żadnego z nich szanować.

  57. Markiewicz
    Nie wątpię, że ty wiesz jak ty masz żyć, ale mnie chodzi o uniwersalną receptę na życie, mającą zastosowanie dla wszystkich ludzi, a nie tylko dla ciebie i tobie podobnych. Ja też wiem jak żyć, szczególnie wiem jak bym żył, kiedy bym miał tyle pieniędzy ile mi jest potrzeba, ale to przecież nie znaczy, że moja recepta na życie nadaje się dla każdego.
    Poza tym, to jedyną pożyteczną robotę, która Tusk wykonał w swym życiu to było czyszczenie czy też malowanie kominów, a do tego, to wystarczy przecież para zdrowych rąk i IQ na poziomie około 90.
    Poza tym, to kot Kaczyńskiego wygląda na zadowolonego z życia, a więc o co ci tu chodzi?

  58. Snakeinweb
    Raz jeszcze – kto ci zabrania kandydowania i głosowania? Już ci tłumaczyłem, że to jest kapitalizm, który powoduje, że nie jest ciebie stać na założenie swojej własnej partii politycznej, tak jak to zrobił w swoim czasie n.p. Palikot a ostatnio Petru.

  59. Markiewicz
    Snake ma o tyle rację, że w kapitalizmie nie ma mowy o prawdziwej demokracji, jako że w tym systemie w którym jeden ma miliardy a drugi mniej niż nic, czyli tylko długi u tych różnych „Providentów”, możliwa jest tylko demokracja fasadowa. To nie są zaś poglądy jakiegoś lewicowego fanatyka, a zaczerpnięte na przykład z prac prof. J.K. Galbraitha, takich jak n.p. „American Capitalism”, „The Affluent Society”, „The New Industrial State”, „Economics and the Public Purpose”, „The Nature of Mass Poverty”, „The Anatomy of Power” i wreszcie „The Economics of Innocent Fraud” (niektóre z nich dostępne są także i po polsku).

  60. Markiewicz
    Prąd jest widoczny, n.p. w postaci wyładowań elektrycznych.

  61. @ jakowalski
    Już ciebie, durniu, z 5 razy prosiłem, żebyś się mnie nie czepiał i swoim syfem tyłka nie zawracał i nie zaśmiecał. I tak twoich bzdetów nie czytam i podobno to nawet wiesz. Więc po co śmiecisz?

  62. @jakowalski

    Proszę zajrzeć na forum pod poprzednim tekstem Gospodarza. Napisałam cos Panu, wiec proszę to wziąć sobie do serca, jako ze słowa dotrzymuje:)))

  63. @ pawel markiewicz

    Argumentów jak nie miałeś tak nie masz np. obalających tezę, że nie ma demokracji bez powszechności wyborów czyli powszechności biernego i czynnego prawa wyborczego.

    Możesz tylko bić pianę i bredzić coś o prądzie. Prąd się mierzy miernikiem napięcia a nie przez lupę. A demokrację mierzy się przestrzeganiem zasad powszechności, równości, wolności, tajności i bezpośredniości wyborów, tak jak jest napisane np. Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, czy w Kodeksie Dobrej Praktyki w sprawach Wyborczych Komisji Weneckiej. To jest elementarna wiedza obywatelska.

  64. Wybory odbywają się w większości krajów świata.
    Co wcale nie oznacza, że są demokratyczne, ani że ich wyniki nie są przewidywalne.
    Ot, taka zabawa dla motłochu, żeby wydawało mu się iż ma na coś wpływ.

    Bywa jednak i tak, że wybory wynoszą na szczyty osoby które wczesniej nie miały wiele wspólnego z polityką, partiami, establishmentem.
    Ludzi którzy są autentycznymi przywódcami zrodzonymi na fali buntu przeciwko czemuś lub komuś. Właściwy moment wyławia właściwego człowieka.

    Nasi emerytowani demokraci mieli swój moment.
    Nastał czas następców……
    A ci zrobią wszystko, by nie powtórzyła się sytuacja która ich na szczyt wyniosła.
    Będą starali się zabezpieczyc swoją pozycję poprzez majstrowanie przy wyborczym prawie.
    I cykl się powtórzy po raz kolejny.

  65. Andrzej Celiński: „którzy służyli w komunistycznej prokuraturze, a potem odnaleźli się w PiS, też dobrze czynili. Tacy jak prokurator PRL, poseł IV RP, Piotrowicz”.

    Ale pamięta Pan, że Milczanowski był prokuratorem w PRL, Kuroń w czerwonym harcerstwie, Geremek i Rzepliński w PZPR, Mazowiecki w PAX, czy co jakiś czas przypominać?

    „37 proc. polskich wyborców nie przeszkadzają sztuczne mgły, rozsiewany hel, wielkie pola elektromagnetyczne i inne wypowiadane z powagą szaleńca słowa jako godne uwagi hipotezy”.

    Proszę nie polemizować z forami internetowymi, tylko z ponad setką profesorów i doktorów nauk technicznych, którzy uczestniczyli w konferencjach naukowych organizowanych przez zespół parlamentarny. Jest Pan do tego przygotowany? Aby się o tym przekonać proszę chociaż przeczytać dokument końcowy zespołu parlamentarnego.

    Przecież nikt nie polemizuje z „teoriami”, że zamach na WTC zorganizowała CIA, aby wywołać wojnę w Iraku. A Pan jakby idzie w tym kierunku.

  66. jakowalski

    Kolego. jak zyc? tak zeby innym w droge nie wchodzic. Vive e lascia vivere! Live and Let Live Ciekawe, ze tej frazy nie da sie zgrabnie przetlumaczyc na polski). Co Ciebie obchodzi jak inni zyja? Mnie malo, chyba ze sa w biedzie to wtedy mysle czy pomoc. Patrz w swoj talerz. Jak zaczynasz sie martwic o to jak zyja inni, sila rzeczy, mowisz im jak to robic. A to dla mei jest paskudny sposiob na zycia. Szczesiem, w miejscu gdzie mieszkam, nikomu na mysl nie przyjdzie zeby pouczac innych.

  67. A. Celiński: „Jego wyniesiony ku opozycji środkowy palec osiąga niezdobyte dotąd przez PiS szczyty argumentacji za dobrą zmianą”.

    A tu ma Pan uprzejmą i rzeczową polemikę z „dobrą zmianą”, to jeszcze nie Himalaje Palikota, na razie Tatry.

    pawel markiewicz
    25 lipca o godz. 9:45 4301

    „Przeraza nie te 37% ktore glosowaly na bande KatoTalibow Kaczynskiego”.

    Kalina
    25 lipca o godz. 8:50 4295

    „te 19% i tak prymitywnego spoleczeńswa głosowało „przeciw”.

    mag
    25 lipca o godz. 9:58 4302
    ” Kapucha i kaszana”.

  68. Mauro Rossi
    25 lipca o godz. 16:52 4353

    Podobno kardynał Richelieu na łozu smierci stwierdził, że nie służył królowi, tylko Francji i jej wielkości.
    Sienkiewicz opisał Radziwiłła jako służącego wielkości swego domu.

    Komu służyły dawne „komuchy”?
    Partii, swoim interesom, czy Polsce?
    Komu służą obecne elity, powiedzieć dość łatwo- sobie, poza nielicznymi wyjątkami.
    Czy kraj może z tego coś mieć?
    To zależy od ich pryncypałów i ich wizji- o ile je posiadają.
    Sami z siebie, nie zrobią nic, by xię nie narazic na wycofanie z list partyjnych.
    Skundlenie postępujące, moim zdaniem.

  69. Markiewicz
    1. Live and Let Die -https://www.youtube.com/watch?v=IqdqAAzjgDE
    2. Brzydzę się twoim neoliberalnym egoizmem. To przez takich egoistów jak ty, świat jest aż tak zły. 🙁

  70. Mauro
    Bardzo prawdopodobne jest że za zamachem na WTC w NYC stało CIA. Takie prowokacje tajnych służb są przecież znane od dawna, a najlepszym ich przykładem jest chyba tzw. operacja Gladio. Gladio to była, ściśle biorąc, tajna struktura bojowa utworzona w łonie wojskowych służb specjalnych we Włoszech, w latach 1950., kiedy to doszło do porozumienia włoskiego wywiadu wojskowego SIFAR z CIA w sprawie amerykańskiego planu „Demagnetize”, w którym postanowiono, że zapobieżenie możliwości przejęcia władzy przez komunistów we Włoszech i we Francji jest celem priorytetowym, a co należy osiągnąć przy użyciu wszelkich środków, w tym także i niezgodnych z prawem zarówno amerykańskim jak też i włoskim. Struktury Gladio funkcjonowały później w wielu krajach zachodniej części Europy, Grecji i Turcji. Trzonem tej organizacji byli zatwardziali antykomuniści, głównie konserwatyści a także i naziści, których zadaniem było zapobieżenie ewentualnej inwazji ze strony ZSRR. Więcej na Wikipedii.
    Inny przykład: Zbigniew Brzeziński, będąc doradcą prezydenta USA J. Cartera rzucił pomysł, podchwycony zaraz przez CIA, aby wzmocnić islamską religijną ekstremę i skierować ją do walki z ZSRR w Afganistanie, po czym jednak CIA straciła szybko kontrolę nad tym islamskim terroryzmem, który po usunięciu Rosjan z Afganistanu obrócił się przeciwko Zachodowi.
    A takich przykładów zamachów spisków zorganizowanych przez CIA znam więcej.

  71. Wiesiek
    Racja – nie można mylić wyborów z demokracją czyli ludowładztwem, jako że wybory to jest taka zabawa dla motłochu, żeby wydawało mu się iż ma na coś wpływ.

  72. Kalina czyli Frau Doktorin Niklewsky-Kreutzinger
    Zajmij się lepiej szydełkowaniem – to jest zajęcie pożyteczne i w sam raz jak na twoje niskie IQ. To radziłem także i Mag.

  73. Snakeinweb (25 lipca o godz. 15:42 4349)
    1. Skąd wiesz co ja piszę, skoro nie czytasz moich wpisów? Duch Święty ci donosi ich treść?
    2. Demokracja NIE polega na wyborach tzw. przedstawicieli Ludu, ale na tym, ze rządzi Lud – bez żadnych pośredników, jako że demokracja to jest po polsku po prostu ludowładztwo.
    3. Miernikiem napięcia (woltomierzem) mierzymy nie prąd, a napięcie elektryczne. Przepływ prądu mierzymy zaś amperomierzem – miernikiem natężenia owego prądu. Radzę ci więc powtórzyć ostatnie klasy podstawówki.

  74. @jakowalski

    Zanim dokończę robótek, znów zadam pytanie, które jest istotne dla pańskiej roli na tutejszych forach: opluwania nowej Polski:
    Czy ten numer coś Panu mówi ? SB IPN BU 0604/854:))) To a propos moich kontaktów z IPN:))) Jeszcze raz apeluje o zaprzestanie zachwalania PRL-u:))

  75. @Mauro Rossi

    Kalina
    25 lipca o godz. 8:50 4295

    „te 19% i tak prymitywnego spoleczeńswa głosowało „przeciw”.

    Rozumiem, ze mój wpis zawiera nieprawdziwe dane? To bardzo istotna, przyzna Pan, informacja dla zrozumienia przyczyny naszego obecnego nieszczęścia, ale i powód, aby przestać przejmować się tym „suwerenem”, którego należałoby ubezwłasnowolnić.

  76. @ Kalina

    A Ty dalej swoje. „Suweren” jest od 27 lat (a raczej od 100 lat) ubezwłasnowolniony. A kaczyzm i antykaczyzm są owocem tego ubezwłasnowolnienia.

    Ostatnio kaczyści są w ubezwłasnowolnieniu nieco efektywniejsi niż anty-kaczyści. Anty-kaczyści się jakoś wypalili i poza środkowym palcem pisowca niczego na świecie nie widzą.

    Ludzie wolni, racjonalni i z etosem obywatelskim nie głosują wcale i zostają w domu nie mieszając się do tej wojny kibolsko-kibolskiej POPiSdzielonych.

  77. @snakeinweb

    Tak, „ludzie racjonalni i z etosem obywatelskim” puszczają wszystko na zywiol, bez troski o to, jak to się skończy:))) Nie podobają mi się pańskie posty i zaczynam podejrzewać, ze tez ma Pan jakiś numer, tyle, ze pańskie IQ jest znacznie wyższe od pana Krawczyka, a do tego podzielili się Panowie rolami na tego „głupiego” i „głupszego”

  78. @jakowalski

    Na zdrowie Misiu! Na zdrowie!

  79. @jakowalski

    Zna Pan taki adres?:)))

    http://e2e.rf.gd/wp/?ckattempt=1

    Przeredagowane pańskie bzdury wypisywane na forum pana Celińskiego, bo już na innych forach nie osmiela się Pan pokazywać. Ala ja Pana stad wykurze, co uroczyście przyrzekam!

  80. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    1. Na Monash byłem tzw. Postdoctoral Research Associate, czyli w anglosaskim żargonie naukowym, przyjętym dziś także i w Polsce, tzw. postdokiem. Nie widzę, abym się miał z tego powodu czegokolwiek wstydzić.
    2. Na temat Lema się doktoryzowałem, a więc mam na jego temat sporo publikacji w tym dwie książki, a jedna z nich to jedyna jak dotąd pełna bibliografia Lema, zawierająca praktycznie wszystko co napisał Lem po polsku a także te dzieła Lema, które zostały przetłumaczone na angielski i niemiecki oraz praktycznie pełna bibliografia wszystkiego, co napisano o Lemie w XX wieku po polsku, angielsku i niemiecku.
    3. Swój zwierzęcy antysemityzm, który oczywiście wypiłem z mlekiem mojej Matki, udowodniłem zaś wszem i wobec doktoryzując się z Lema – jak by nie było Żyda. Stąd też na całym świecie znany jestem jako zagorzały antysemita – cokolwiek by ten termin miał oznaczać.
    4. Ostrzegam tez przed korzystaniem ze źródeł wątpliwej jakości, szczególnie zaś internetowych, jako że w sieci można umieścić praktycznie wszystko, także i to, że pomylono mnie z osobą z którą ja kiedyś się spierałem na forum POLONIA Gazety Wyborczej, a która to osoba, a nie ja, demonstracyjnie podarła kiedyś polski paszport i wrzuciła go do morza. Jak to mówią – byłem zamieszany w demonstracyjne podarcie polskiego paszportu i wrzucenie go do morza, jako że skrytykowałem ten, idiotyczny wręcz, pomysł. I przypominam, że na twój temat można znaleźć znacznie bardziej interesujące historyjki. Kilka z nich zaraz tu przytoczę… 😉
    5. Proszę też podać numer, który mi rzekomo nadał IPN. Inaczej to czeka cię proces o zniesławienie. Pamiętaj – ja znam twoje dane personalne…
    6. Oczywiście – pomyliłaś mnie z osobnikiem, który nazywa się Lech Antoni Krawczyk, jest (był?) synem Lucjana i Wiktorii, urodzonym w Kaliszu dnia 12 czerwca 1925 roku, a więc mającego dziś (jeśli on wciąż żyje) ponad 90 lat, podczas gdy ja jestem Lechem Januszem Krawczykiem, urodzonym w roku 1949 w Łodzi, synem Mirona i Janiny. Więcej tu:
    http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=K&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=1552&osobaId=12844&
    7. Tak więc wyjaśnij nam, jakim cudem skończyć mogłaś historię na UW i nawet się z tej dziedziny doktoryzować, jako że wykazałaś się na tym blogu absolutną nieznajomością warsztatu pracy historyka, skoro pomyliłaś dwie zupełnie inne osoby, które łączy tylko bardzo przecież pospolite w Polsce nazwisko i bardzo też pospolite imię. 🙁 Nie pomyślałaś, że 56-letni dyrektor w MSW nie mógł wyjechać legalnie z Polski w roku 1981 w celu podjęcia pracy w zagranicznych bankach i towarzystwach ubezpieczeniowych, na dodatek jako informatyk, skoro jedyne jego wykształcenie ponadpodstawowe to była jednoroczna szkoła oficerska w Legionowie w roku 1948, czyli kiedy mnie jeszcze nie było na świecie? Dalej się chcesz kompromitować?

  81. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    Znów mnie z kim innym pomyliłaś. Doktor Alzheimer się kłania! 😉

  82. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    (25 lipca o godz. 18:04 4362)
    Znów pomyliłaś mnie z osobnikiem, który nazywa się Lech Antoni Krawczyk, jest (był?) synem Lucjana i Wiktorii, urodzonym w Kaliszu dnia 12 czerwca 1925 roku, a więc mającego dziś (jeśli on wciąż żyje) ponad 90 lat, podczas gdy ja jestem Lechem Januszem Krawczykiem, urodzonym w roku 1949 w Łodzi, synem Mirona i Janiny. Więcej tu:
    http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=K&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=1552&osobaId=12844&
    Tak więc wyjaśnij nam, jakim cudem skończyć mogłaś historię na UW i nawet się z tej dziedziny doktoryzować, jako że wykazałaś się na tym blogu absolutną nieznajomością warsztatu pracy historyka, skoro pomyliłaś dwie zupełnie inne osoby, które łączy tylko bardzo przecież pospolite w Polsce nazwisko i bardzo też pospolite imię. 🙁 Nie pomyślałaś, że 56-letni dyrektor w MSW nie mógł wyjechać legalnie z Polski w roku 1981 w celu podjęcia pracy w zagranicznych bankach i towarzystwach ubezpieczeniowych, na dodatek jako informatyk, skoro jedyne jego wykształcenie ponadpodstawowe to była jednoroczna szkoła oficerska w Legionowie w roku 1948, czyli kiedy mnie jeszcze nie było na świecie? Dalej się chcesz kompromitować?

  83. @ Kalina

    Ludzie racjonalni i z etosem obywatelskim po prostu bojkotują fasadowe wybory w których nie ma żadnego racjonalnego wyboru.

    Natomiast Pani wybryki z jakimiś teczkami, numerkami, insynuacjami i „odtajnionymi” nazwiskami są tylko kolejnym, ale jakże dobitnym dowodem, że POPiS.dzielona hołota absolutnie się niczym między sobą nie różni. Łączy was nie tylko UB-ecka mentalność, ale również paniczny strach przed demokracją, przed wolnymi wyborami naprzeciw wolnych niezależnych obywatel i przed demokratyczną oddolną weryfikacją w szczerym polu.

  84. jakowalski
    25 lipca o godz. 17:53 4359

    Demokracja wymaga bazy materialnej i świadomych obywateli.
    Z moich obserwacji świata wynika, że się sprawdza.
    Pod warunkiem że kraj jest mały i bogaty,,,,,
    W dużych, nieszczególnie.
    W dużych i biednych, rządzi lokalna oligarchia wynosząca do władzy swoich przedstawicieli jako figurantów.

    Kalina
    Pani koncepcje, że elity wiedzą lepiej co jest lidowi do szczęścia potrzebne, nie sprawdziły się nigdzie na świecie.
    Co udowodniły dość dobitnie polskie, przedwojenne.
    Posiadanie własnego kraju w celu jego eksploatacji dla własnych jedynie korzyści, zemściło sie okrutnie na nieudacznikach.

    Obecna sytuacja, zaczyna przypominać tę poprzednią.
    Idiotów pracujących za mniej niż 6 000 zł jest 95%.
    Ci zarabiający więcej, w większości mają takie pensje z nadania politycznego.
    Neofeudalizm jest mało trwałą strukturą społeczną.

  85. @wiesiek59

    „Pani koncepcje, że elity wiedzą lepiej co jest lidowi do szczęścia potrzebne, nie sprawdziły się nigdzie na świecie.”

    Jest Pan pewien, ze mam takie koncepcje? Moja koncepcja jest taka, ze elity dbają o to, co jest IM potrzebne do szczęścia. Ludowi zas do szczęścia niewiele potrzeba: trochę szczucia na innych ludzi i 500+:)) I niestety, ale to się sprawdza. Przynajmniej w Polsce

  86. @snakeinweb

    Ma Pan rację. Po ostatnich doświadczeniach nabrałam przekonania, ze demokracja w warunkach przyznania praw wyborczych ludziom ciemnym i pozbawionym swiadomosci i odpowiedzialności za kraj jest nieporozumieniem:)))

  87. @jakowalski

    Wkleja Pan po raz nie wiem który ten sam idiotyczny tekst. Już raz odpowiedziałam na niego pod poprzednim tekstem Gospodarza, wiec nie będę się powtarzać. Pańskie zachowanie i bredzenie publiczne, kłamstwa, oszustwa i krętactwa mogą być oczywiście skutkiem starczej demencji. Ja mimo wszystko sadzę, ze w tym szaleństwie jest metoda i nie przez przypadek atakuje Pan nowa Polskę przeciwstawiając jej PRL.

  88. Potrzeby są nieograniczone, elit w szczególności.
    Bywają kraje, w których zaspokajanie ich potrzeb pochłania 80-90% PKB kraju.
    Dla reszty, zbyt wiele nie zostaje….

    I to jest problem fundamentalny.
    PROPORCJE partycypacji.

  89. Trochę dziwi, nieograniczony dostęp do internetu jaki mają pensjonariusze domów wariatów.
    Jednym się wydaje, ze są jakimiś sekretarzami PZPR, a innym, że są apostołami?

  90. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    Ja ci nie wygrażam, ja ci tylko wytoczę proces o zniesławienie.
    Poza tym, to na stronach Monash University (poza biblioteką) od dawna nie ma nic na mój temat.
    Powiedz nam tylko, jakim cudem skończyłaś historię na UW i się tamże doktoryzowałaś, skoro nie masz pojęcia o tym, jak korzystać z archiwów?
    Mam napisać na tym blogu jakim to sztuczkom zawdzięczasz te swoje mgr i dr?

  91. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    A kto tu z oślim wręcz uporem wkleja oszczerstwa i kłamstwa jak nie ty? Czy ty naprawdę nie zdajesz sobie sprawy, co ci grozi, szczególnie, że nie jesteś tu anonimem a osobą znaną z imienia, nazwiska i adresu?

  92. Wedlug „j-kowalskiego” rzady w Polsce takich ludzi jak Wielki Wodz Kaczynski, Macierewicz, Ziobro, Szydlo, niby-prezydent Duda,
    takich „wybitnych” ministrow jak Szyszko, Glinski, lub
    Gowin to „mniejsze zlo”… Czy mozna upasc jeszcze
    nizej, sz. panie doktorze?

  93. @ Kalina

    Takie postawienie spraw ma ten walor, że jest szczere i odzwierciedla realną sytuację w Polsce pełnej pogardy państwa i elit do obywatela oraz wzajemnej odrazy obywateli do okupacyjnego państwa.

    Dla polskiego państwa Polacy co obce bydło roznoszące zarazki i wszy, a dla Polaków państwo to zbydlęcenie okupacyjne.

    Lepiej powiedzieć takie rzeczy wprost niż się płatać w łgarstwach i hipokryzji jak Paweł Markiewicz i bredzić, że taki układ to demokracja.

  94. @ Aspiryna

    W Polsce wybiera się mniejsze zło w skali Frankensteina. Coraz mniejsze zło dąży ciągle do zła absolutnego, które na skali Frankensteina w jest okolicach zera.

  95. „Andrzej Celiński: „którzy służyli w komunistycznej prokuraturze, a potem odnaleźli się w PiS, też dobrze czynili. Tacy jak prokurator PRL, poseł IV RP, Piotrowicz”.

    Ale pamięta Pan, że Milczanowski był prokuratorem w PRL, Kuroń w czerwonym harcerstwie, Geremek i Rzepliński w PZPR, Mazowiecki w PAX, czy co jakiś czas przypominać?”

    Coz, PiS-owski agitator „Mauro Rossi” znow operuje niedomowieniami
    i pospolitym klamstwem. Roznica jest bowiem czesto dosyc
    zasadnicza, np. Kuron SIEDZIAL w wiezieniu, a taki
    Piotrowicz ludzi na wiezienie skazywal !

  96. Aspiryna
    Wolisz może rządy Radka S., Donalda T., Bronisława K. czy też Ewy K.?

  97. @jakowalski

    „Mam napisać na tym blogu jakim to sztuczkom zawdzięczasz te swoje mgr i dr?”

    Tak, bardzo proszę:)))

  98. @jakowalski

    „Czy ty naprawdę nie zdajesz sobie sprawy, co ci grozi, szczególnie, że nie jesteś tu anonimem a osobą znaną z imienia, nazwiska i adresu?”

    Z imienia i nazwiska – tak, sama je podałam, żeby nie być anonimową w moich wypowiedziach. Ale adresu? Skoro zna Pan mój adres, musiał go specjalnie szukać, pytanie – po co? Jeśli zdarzy się, ze ktoś podpali mi drzwi starą SB-ecka metodą, będę wiedziała, jak do mnie trafil.

  99. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    Wiadomo jet powszechnie, że mgr i dr dostałaś, jak się to eufemicznie mówi, za tzw. ładne oczy.

  100. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    Twój adres poda mi policja, po tym, kiedy wystąpię do niej o to na tej podstawie, że swoimi wpisami na tym blogu kwalifikujesz się na karę więzienia z paragrafu 212 kodeksu karnego, czyli za zniesławienie na forum publicznym. Przypominam ci, że zniesławienie (pomówienie, obmówienie, oszczerstwo) jest to występek polegający na pomówieniu innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Przypominam także, iż ów występek, którego się dopuściłeś na tym blogu wobec mnie zagrożony jest karą grzywny albo karą ograniczenia wolności na podstawie art. 212 § 1 kodeksu karnego, a sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.). Przypominam ci także, iż naruszenie dóbr osobistych, do których zaliczana jest też cześć jednostki, zabrania także kodeks cywilny w art. 23 i 24, a więc wytoczę ci także proces cywilny.

  101. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    Wiem też już, że jesteś córką Edwarda Niklewskiego…

  102. Sporo o tobie dowiem się też tu:
    Uniwersytet Warszawski
    doktor nauk humanistycznych
    1967 – 1972
    XVII Liceum Ogólnokształcące im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego
    matura ogólnoksztalcaca
    1962 – 1966

  103. Więcej wkrótce…

  104. Aspiryna
    25 lipca o godz. 20:56 4386

    „Coz, PiS-owski agitator „Mauro Rossi” znow operuje niedomowieniami i pospolitym klamstwem. Roznica jest bowiem czesto dosyc zasadnicza, np. Kuron SIEDZIAL w wiezieniu, a taki Piotrowicz ludzi na wiezienie skazywal”!

    A w którym miejscu skłamałem? Przecież nie pisałem, że Kuroń nie siedział w więzieniu. Pisałem tylko, że był w czerwonym harcerstwie, co jest faktem dość znanym. Natomiast ty skłamałaś, co łatwo sprawdzić. Piotrowicz nie mógł ludzi skazywać, bo był w PRL prokuratorem (oraz członkiem PZPR) nie zaś sędzią. Z tamtych czasów nikt mu nadgorliwości nie wyciągnął, choć bardzo szukano. Piotrowicz zaczął mieć kłopoty w prokuraturze na początku lat 80. z powodu braku entuzjazmu dla stanu wojennego. To skądinąd ciekawe zjawisko, dla wielu tutejszych bywalców tow. gen. Jaruzelski jest ok., a szeregowy prokurator już nie jest ok.

  105. Kalina
    25 lipca o godz. 18:07 4363

    „te 19% i tak prymitywnego spoleczeńswa głosowało „przeciw”.
    „Rozumiem, ze mój wpis zawiera nieprawdziwe dane”?

    Ludzie nawet przeciętnie wykształceni potrafią rozróżnić informację od opinii czy komentarza. Oczywiście twój wpis nie zawiera żadnych danych, nie jest informacją tylko opinią i to obraźliwą. W dodatku podszytą kompleksami. Jeśli tamci są prymitywni, a ja głosuję na inna partię, no to ja jestem lepsza, subtelniejsza, prawie że należę do braminów III RP, a z tamtą hołotą wspólny mam może tylko język.
    Dla socjologów społeczeństwa prymitywne to takie, które nie znają pisma, radzę to zapamiętać.

    ” … i powód, aby przestać przejmować się tym „suwerenem”, którego należałoby ubezwłasnowolnić”.

    Przez lata robili to komuniści, więc nie idźcie tą drogą, nawet jeśli to tylko odruch.

  106. mag
    25 lipca o godz. 9:58 4302

    „Manipulator Kaczor dobrze zna rodaków i wciąż gra na tych starych cymbałach. Ma i będzie miał swoich wyznawców, póki żyje.
    Ciekawe co dalej.”

    Szanowna Pani mag

    Umrze.

    Slawomirski

  107. Jestem w trakcie czytania „Skuchy”.
    Ciekawe ….

  108. @Mauro Rossi

    „Dla socjologów społeczeństwa prymitywne to takie, które nie znają pisma, radzę to zapamiętać”

    Nie jestem socjologiem. Poza tym wszystko jednak się zgadza. Wyborcy PiS kiedyś zapewne posiadali umiejętność czytania i pisania, ale z uwagi na nieużywanie tej funkcji zatracili ją na rzecz słuchania propagandzistów PiS-owskich w TVP. Zdaje sobie sprawę, ze przejęłam stylistykę Prezesa Oby Żył Wiecznie, który nazwał mnie „komunistą i złodziejem”, a także „świnia odciagnieta od koryta” i „gorszym sortem”, niemniej w moim wykonaniu ta – musze przyznać – prymitywna retoryka ma dużo więcej wspólnego z rzeczywistoscią. Niestety, proszę zajrzeć na fora dyskusyjne i uczciwie ocenic – jaki poziom mają komentarze zwolenników PiS.

  109. @jakowalski

    „Wiadomo jet powszechnie, że mgr i dr dostałaś, jak się to eufemicznie mówi, za tzw. ładne oczy.”

    Niewatpliwie oczy mam ładne, co jest „powszechnie wiadome”:))) Co do reszty – proszę się zastanowić: przejrzeć swoje wpisy na forum i policzyć, ile razy Pan obraził swoich rozmówców, m. in. mnie. Ponieważ stawanie przed sadem dla mnie nie pierwszyzna, musze Pana uprzedzić, ze rzekoma „zniewaga” udowodniona jako określenie odpowiadające rzeczywistości nie kwalifikuje się do odpowiedzialności karnej. Teoretycznie więc, gdyby Pan obraził się za to, ze nazwałam Pana PRL-owskim propagandzistą, nie byłoby szansy, żeby mnie ukarać, gdyż pańskie wpisy swiadczą o pańskiej roli na tym forum

  110. @Aspiryna

    Rozumiem, ze Pan/Pani walczy głównie z propagandą PiS-owską, co popieram z całej duszy. Proszę jednak zwrócić uwagę na inny rodzaj propagandy, jaki kwitnie na blogu „Polityki”, zwłaszcza pod tekstami p. Celińskiego, który nie cenzuruje wpisów. To tzw. „sieroty po PRL-u”, niewykluczone, ze ludzie uwikłani niegdyś we współprace z SB, którzy wręcz bronią starego reżymu, atakują zas nowa Polskę po całości: nie podoba im się zarówno obecna władza PiS-owska, jak i opozycja. Już red. Władyka opisał ich w swoim czasie jako „symetrystów” wytykając brak logiki. Nie zgadzam się z ta diagnozą: to jest jak najbardziej logiczne. Ci ludzie po prostu działają con amore lub z polecenia przeciwko państwu liberalnemu, przeciwko kierunkowi polskiej polityki zagranicznej, szkalują Unie Europejską, czują zoologiczną nienawiść do USA, a zachwalają Rosję. Im wszystko jedno, czy u władzy jest PiS czy inna partia, gdyż oni trzymają kciuki za to, zeby wszystko się zawaliło, a Zachód Polskę zostawił Rosji. W moim przekonaniu traktowanie ich wyłącznie jak sklerotyków z przeszłości jest lekkomyslnoscią.

  111. Zeby Pan Celinski zachowal rownowage w ocenie kultury politycznej PiS
    pare cytatow z rozmow samej smietanki poprzedniej grupy rzadzacej i przyjaciol Gospodarza…

    Jacek Rostowski o pierwszym miejscu na liście do europarlamentu dla Danuty Huebner: „To był skandaliczny pomysł z tą starą komuszką…”

    Jacek Rostowski przytacza rozmowę z Ewą Kopacz przy okazji rekonstrukcji rządu: „Jeden wielki plus tego odwołania będzie, że nie będę musiał tego palanta słuchać. A ty tego nie możesz powiedzieć…”

    Jacek Rostowski o problemach w rządzie: „Tam jest szambo.”

    O przyszłości Donalda Tuska w instytucjach UE: R: To nie jest w naszym interesie realnym [śmiech].
    Sikorski jeden z kandydatow PO na prezydenta i szef…dyplomacji
    ” Nie, to może być w naszym interesie. Z jedną oczywistą, dla Donalda jedynie słuszną zmianą. Nie na szefa komisji, po chuj mu to…”

    O Schetynie szef polskiej…dyplomacji kultura po Oxfordzie:
    „– On jest z żulii lwowskiej” – uważa Sikorski

    „TERAZ, KURWA, PALIWO MOŻE BYĆ NAWET I PO 7 ZŁ”. ROZMOWA KARPIŃSKIEGO, GAWLIKA I KRAWCA [STENOGRAM]

    Prawa reka cesarza Europy I zbawcy Polski Tuska…:

    O antypolskich wypowiedziach premiera Wlk. Brytanii
    Garś: – Donald [Tusk] z nim [Davidem Cameronem – red.] rozmawiał przez telefon, więc go opierdalal tak, kurwa, że szkoda, że tej rozmowy nie nagraliśmy, kurwa, tak go zjebal

    O wyborach w 2015 r.
    Krawiec: – Ryzyko jest takie, że przepierdoli Platforma wybory, przyjdą te oszołomy, kurwa, i zrobią tu, kurwa, kocioł taki, że wszyscy będą mieli… wiesz.
    itd itd.
    Takiej kultury Panu Celinskiemu szkoda?…

    Szkoda.

  112. @jasny gwint

    „Co lepsze, Homo Sovieticus, czy Homo Pisus”

    Alez to sa synonimy, proszę Pana:)))

  113. @Andrzej Falicz

    Wszyscy ci państwo z PO stosuja określenia powszechnie używane w naszym pokoleniu w rozmowach prywatnych z osobami zaprzyjaźnionymi. W rozmowach z osobami, które mało znamy, przechodzimy na akceptowalny język zwykły w rozmowach publicznych. Dialogi, które Pan przytacza, zostały PODSŁUCHANE przez ludzi wynajętych przez PiS, ich komentowanie publiczne przez Pana jest wiec jak czytanie na głos cudzej korespondencji. Co zaś do publicznych zachowań posłów i decydentów PiS – mam nadzieje, ze dostrzega Pan różnicę: ci państwo znaja tylko jeden jezyk – jezyk knajacki – który stosuja w każdej okoliczności, także w Sejmie, ponieważ SĄ knajakami, a nie, jak panowie Rostowski, Sienkiewicz czy Sikorski, czasem stylizują się na knajaków, kiedy sadzą, ze nikt ich nie słyszy..

  114. @jakowalski

    Proszę się tak nie trudzić tropieniem mego CV w rozmaitych miejscach. Wszystko ma Pan w jednym: Zbigniew Judycki, Tadeusz Skoczek. Mazowieccy muzealnicy. Słownik biograficzny, Warszawa 2015, s. 104. Jest tez trochę w którymś z wydań encyklopedii Who is who, a także na czwartej stronie okładki mojej najnowszej książki „Roman Dmowski. Droga do Polski”, Warszawa 2016. Jest tam też moje najnowsze zdjecie. To, które Pan znalazł na stronie Muzeum Warszawy i które tak Pana zafrapowało, jest zrobione przed trzema laty, a wiec już nieaktualne:)))

  115. @jakowalski

    PS. Polecam też moja strone na FB, wpisy, a zwłaszcza album z fotografiami, m. in. z moich podróży po swiecie

  116. ..teraz my rzadzimy !!!! mamy was w d…. !!! i zrobimy co chcemy !!
    ..tak wlasnie mysli PIS.

  117. Kalina
    Kulturę albo sie ma.
    Również na codzień.
    Albo się udaję, że się ją ma.
    Kiedy PO pokazuję swoją prawdziwą twarz?

    Co do języka powszechnego pośród elektoratu PO…nie będę się wypowiadał.
    Wiesz na pewno lepiej.

  118. ~~ KALINA
    Nie warto dyskutować z pisowsko-bolszewicko-narodowo-katolicko nastawionymi trollami! Trzeba ich traktować jak smród! A o smrodzie jest fajna fraszka (chyba Sztautyngera) : ” Smród walczy z wentylatorem i myśli, że jest Don Kichotem”.
    Pozdrawiam, niech będzie nas trochę tych wentylatorków, by atmosferę oczyścić (nie tylko na forach internetowych”).

  119. @mwas

    Panie Celinski przykład kultury antypisowskiej zglosil się do Pana sam jak przysłowiowe nożyce.
    Zadowolony?

  120. mwas
    A ty to kim jesteś jak nie złośliwym, prawackim trollem, zasmradzającym niejedno forum internetowe?

  121. Kalina czyli Joanna Niklewska-Kreutzinger córka Edwarda
    1. Na gówno zwane pejsbukiem nie wchodzę, aby się nie skalać.
    2. Nie interesują mnie wydawnictwa typu „Who is who”, gdzie płaci się zamieszenie swojego własnego biogramu. Myślę też, że w twoim wieku to się wygląd nie zmienia zbyt szybko…
    3. Z reguły, to najgłośniej o współpracę z SB oskarżają innych ci, którzy byli w nią uwikłani, ale udało się im usunąć swoje akta z archiwów MSW. Często byli to absolwenci historii zatrudnieni w archiwach owego MSW, którzy później dorobili sobie inny, bardziej dla nich korzystny życiorys, jako że wiadomo, iż historia zmienia się wraz ze zmianą władz.
    4. Polskie państwo nie jest liberalne, a nasze sojusze z Zachodem zawsze się dla nas tragicznie kończyły – po raz ostatni w roku 1939, kiedy to obiecana pomoc z Anglii i Francji nie nadeszła, a prezydent USA oficjalnie ogłosił, że agresja Niemiec na Polskę to nie jest sprawa, w którą będzie się angażować rząd USA.
    5. Mnie nie jest obojętne, kto jest u władzy w Polsce. Jeśli chodzi o politykę zagraniczną, to nie zgadzam się ani z linią PO ani tez z linią PiS-u, ale w sprawach polityki wewnętrznej popieram na ogół PiS, z wyjątkiem polityki wyznaniowej i praw kobiet, ale to jest temat na osobną dyskusję.
    6. Gdybym był „sierotą po PRL-u”, to nie wyemigrował bym był w roku 1981 z Polski. Zrozum, że można być socjalistą i jednoczesne przeciwnikiem linii politycznej takich partii jak zarówno PZPR jak i SLD a nawet i Razem. Ale tym masz za niskie IQ, aby to zrozumieć. 🙁
    7. Dobrze wiesz, ze pozwę cię za nazwanie mnie publicznie agentem SB. Cytuję verbatim:
    1.”Kalina
    25 lipca o godz. 18:04 4362
    @jakowalski
    Zanim dokończę robótek, znów zadam pytanie, które jest istotne dla pańskiej roli na tutejszych forach: opluwania nowej Polski:
    Czy ten numer coś Panu mówi ? SB IPN BU 0604/854:))) To a propos moich kontaktów z IPN:))) Jeszcze raz apeluje o zaprzestanie zachwalania PRL-u:))”
    http://celinski.blog.polityka.pl/2016/07/24/fuck-pyzika
    Wystarczy?

  122. @jakowalski

    Niesmiałe pytanie o to, czy mówi Panu cos numer teczki w IPN, nie jest jeszcze oskarżeniem o współpracę. Natomiast pańska histeryczna reakcja wiele mowi o pańskiej kondycji:)) Szkoda, ze nie obrazał się Pan z takim impetem kilka lat temu, kiedy rzeczywiście pańscy znajomi blogowicze oskarżali Pana gremialnie nie tylko o współprace z SB, ale i o oszustwa. Zdanie rektora Wydziału Dziennikarstwa UW tez nie jest moim wymysłem, ale sam Pan je zamieścił na forum publicznym. Proszę wiec mieć głównie pretensje do siebie, a nie tych, którzy oceniają Pana po schizofrenicznych zachowaniach. Gdyby miał Pan ochotę przysylac mi jakies pozwy, zapraszam serdecznie jesienią. Teraz, jak zwykle, siedze w Londynie, gdzie wkrótce obejrze w Almeida Theatre znakomitego „Ryszarda III” z Ralphem Finnesem i Vanessa Redgrave. Będzie to z pewnoscią spektakl, jaki zostałby doceniony przez pana „grzerysza”, mimo ze nie odbył się z łaski szefa Wydziału Kultury KC PZPR:)))

  123. @mwas

    Jestesmy na forach internetowych…jak to emeryci. Mamy czas:)))

  124. Hmm, doktorat z Lema, to wiele wyjaśnia.

  125. Kalina
    1. To nie było „nieśmiałe pytanie”. To był chamski atak ad personam połączony ze oczywistym oszczerstwem. Cytuję raz jeszcze: „Zanim dokończę robótek, znów zadam pytanie, które jest istotne dla pańskiej roli na tutejszych forach: opluwania nowej Polski: Czy ten numer coś Panu mówi ? SB IPN BU 0604/854:))) To a propos moich kontaktów z IPN:))) Jeszcze raz apeluje o zaprzestanie zachwalania PRL-u:))”
    2. Chamstwo profesora Mołdawy wynikało zaś z zazdrości i obawy o swój własny stołek, chociaż oczywiście to ja wcale na ten stołek nie polowałem – ani wcześniej ani później. Przytoczyłem zaś jego słowa jako przykład katastrofalnego wręcz stanu intelektualnego obecnej polskiej profesury. Nie udawaj, że tego nie zauważyłaś, bo aż tak głupia to przecież jednak nie jesteś. I czy znasz to:
    http://wojciech.pluskiewicz.pl/2011/09/diagnoza-stanu-nauki-polskiej.html
    A to jest przecież najważniejszy powód, dla którego tak mnie dziś nie lubi polska profesura…
    3. Na forach oskarżali mnie głównie przedstawiciele polskiej profesury, oczywiście ukrywając się tchórzliwie pod anonimowymi pseudonimami. Ale to jest temat na osobną dyskusję.
    4. UK jest wciąż w UE, a nawet jeśli UK wystąpi z UE, to Scotland Yard z chęcią deportuje ciebie do Polski na podstawie międzynarodowego nakazu aresztowania. Jeśli stać jest ciebie na dłuższy wakacyjny pobyt w Londynie, to stać ciebie będzie też i na zapłacenie mi dobrego odszkodowania, chyba, że do końca życia chcesz mieszkać jak Arafat, czyli spędzać maksimum jedną noc w tym samym miejscu…

  126. sztubak
    Co konkretnie widzisz złego w doktoryzowaniu się z Lema na pierwszorzędnej uczelni (czyli z pierwszej setki światowych rankingów?)

  127. Kalina
    To kiedy wreszcie notarialnie (policyjnie, sądowo etc.) zrezygnujesz wreszcie z tego wstrętnego komuszego magisterium i z jeszcze bardziej przecież wstrętnego komuszego doktoratu, które to oba przecież zawdzięczasz tylko i wyłącznie łasce szefa Wydziału Nauki i Oświaty KC PZPR? I co z twoją komuszą maturą?

  128. @jakowalski

    Nie mogę się doczekać, kiedy będziesz musiał zaplacic nie tylko koszty sadowe, ale sowita danine na rzecz KOD, bo tego zażądam od ciebie JA. Jestes nędznym pajacem i odpadem minionego systemu, gdzie tylko takie miernoty mogły liczyc na lukratywne posady, a nawet wyjazdy zagraniczne w czasach, kiedy uczciwi ludzie siedzieli w więzieniach. Doskonale znam twoje ataki na polska naukę, dostałeś zresztą godny odpór od wszystkich, do których się zwracałeś po prosbie. I nie wyobrażaj sobie, ze komukolwiek kiedykolwiek zagrazałeś. Byłeś i jesteś NICZYM.

  129. Kalina czyli Joanna Niklewska-Kreutzinger (27 lipca o godz. 16:08 4635)
    Link: http://celinski.blog.polityka.pl/2016/07/24/fuck-pyzika/
    1. Zauważ, że wciąż publicznie mnie zniesławiasz, a więc musisz przegrać tę sprawę. Znów mnie zresztą znieważyłaś, pisząc (cytuje verbatim, czyli z twoimi błędami ortograficznymi): „Jestes nędznym pajacem i odpadem minionego systemu, gdzie tylko takie miernoty mogły liczyc na lukratywne posady, a nawet wyjazdy zagraniczne w czasach, kiedy uczciwi ludzie siedzieli w więzieniach”.
    2. Nigdzie nie chodziłem „po prośbie”, a tylko domagałem się tego, co mi się zgodnie z prawem należało. A że prawo nie jest od dawna przestrzegane na polskich uniwersytetach, a więc także i na UW, to jest zupełnie inna sprawa. No cóż, UW jest wciąż opanowany przez bolszewicką klikę z takimi „profesorami” jak w/w niejaki Mołdawa, autor takich wiernopoddańczych, bolszewickich publikacji jak n.p.:
    – Konstytucja Republiki Kuby,
    – Naczelne władze państwowe Polski Ludowej 1944-1979,
    – Państwo socjalistyczne w myśli marksistowskiej,
    – Ustrój polityczny socjalistycznej Kuby,
    – Sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej,
    Czy on nie był przypadkiem twoim promotorem, czy też jakiś inny partyjny towarzysz z PZRP? Może sam tow. Jabłoński?
    3. Jeśli nie boisz się tego procesu, to prześlij mi na mój adres czyli ‚lech.keller(at)gmail.com’ swój adres do korespondencji sądowej. Nie jestem bowiem na 100% pewien, czy mam twój aktualny adres.

  130. Kalina czyli Joanna Niklewska-Kreutzinger
    Rozumiem, że uważasz siebie samą za nieuczciwą osobę, jako że w czasach PRLu nie tylko, że nie siedziałaś w wiezieniach, ale robiłaś magisteria i doktoraty na komunistycznych wyższych uczelniach takich jak ówczesny UW. Wstyd i hańba! 🙁

  131. @jakowalski

    Nie masz mojego aktualnego adresu, głupku. Mieszkam w Londynie, ale na wakacje przyjadę jesienią do Warszawy, wiec łap mnie. Oczywiście pod adresem, który rzekomo znasz:)))

  132. @mag
    25 lipca o godz. 13:35 4327
    Droga Magi. Z pojęciem homo sovieticus wiąże się wiele nieporozumień. Ks. prof. Tischner pojęcia tego nie wymyślił, jedynie puścił je u nas w obieg. A historia jego powstania jest następująca, według WIKI:
    „Homo sovieticus (łac. „człowiek sowiecki/radziecki”) – według Michaiła Hellera (nie mylić z ks. prof. Michałem Hellerem – przypis mój) pojęcie funkcjonujące początkowo w ZSRR jako określenie kolejnego etapu ewolucji człowieka Homo sapiens ukształtowanego dzięki powodzeniu marksistowskiego eksperymentu społecznego[1][2].
    Równocześnie pojęcie zaczęło funkcjonować w drugim obiegu jako opis postępującego procesu demoralizacji społeczeństwa komunistycznego. W 1982 roku rosyjski pisarz i socjolog emigracyjny Aleksandr Zinowjew napisał książkę pod tym tytułem, stanowiącą połączenie relacji i próby analizy mentalności emigrantów rosyjskich we Francji „skażonych” komunizmem. Zinowiew ukuł także skrótowiec homosos (ros. гомосос) w stylu radzieckiej nowomowy. Podobny znaczeniowo terminem w rosyjskim slangu jest sowok (ros. совок). Według Zinowiewa „cechami radzieckiego społeczeństwa są: nieokreśloność, płynność, zmienność, wieloznaczność we wszystkim. Składa się ono z galaretowatych jednostek i samo przypomina galaretę. Jest to społeczeństwo kameleonów, będące w całości gigantycznym kameleonem”[3].
    Leszek Kołakowski uważał, że pracą kluczową w kształtowaniu homo sovieticus był Krótki kurs historii WKP(b), który, przez swoje liczne zmiany zgodne ze zmianami „linii partii” lub eliminacją kolejnych przywódców partyjnych, był „podręcznikiem sfałszowanej pamięci i rozdwojonej rzeczywistości”. Cechy wykształcone przez wieloletnie powtarzanie kolejnych wersji „Krótkiego kursu” doprowadziły do wykształcenia „nowego człowieka sowieckiego: ideologicznego schizofrenika, szczerego kłamcy, człowieka gotowego do nieustannych i dobrowolnych samookaleczeń umysłowych”[4].”

  133. Kalina czyli Joanna Niklewska-Kreutzinger
    To na UW cię nauczyli takich manier jak odzywanie się do innych per „głupku”? I widzę, że boisz się podać mi swój adres, jako że wiesz, że przegrasz procesy ze mną (karny i cywilny). No cóż, policja mi go poda na wniosek sądu. Oczywiście, możesz zostać na wygnaniu w Londynie, tylko, czy będzie cię na to stać? A tam zresztą także cię też dopadnę z pozwem, a pamiętaj, że mam nad tobą w UK tę przewagę, że jestem poddanym JKM Elżbiety I.

  134. @jakowalski

    Uprzedzałam Pana, ze dowiem się wszystkiego, jeśli mnie Pan znudzi lub zdenerwuje. Otóż posiedziałam chwilę w internecie i znam już pańską karierę pracownika centrali handlu zagranicznego (hy, hy..) wysłanego w 1981 r. (służbowo – hy, hy…). Owa kariera skończyła się w 2005 roku wraz z wielka wsypą, jaką zafundował takim jak pan ówczesny minister spraw wewnętrznych (hy, hy…). Od tego czasu datuje się pańska nadaktywność na forach internetowych pod kilkudziesięcioma nickami. Redakcja „Polityki” w 1913 roku dwukrotnie zakwestionowała pański udział na jej forum. Najwyzszy czas, żeby i dziś to zrobiła po raz trzeci, musze więc to Redakcji zaproponować. Mam już nazwiska pańskich australijskich „przyjaciół”, chętnie opowiadających o Panu w internecie. Dostał Pan po łapach od Monash i musiał wyjechać z Australii. Odtad tuła się Pan beznadziejnie usiłując zaszkodzić nowej Polsce, która takich, jak Pan, goni na cztery wiatry. Świadectwo prof. Mołdawy z pewnością będzie interesujące. Zreszta po co „przyjaciele”. Przecież Pan sam o wszystkim opowiedział. Namiary internetowe wciąż aktualne, można sprawdzić. Pan jest takim poddanym JKM Elizabeth II jak ja tancerka kabaretowa, więc proszę wyluzować i nie ciągnąć dalej sprawy. Jedyne, czego mi brak, to pańskiego adresu. Ale i to da się załatwić.

  135. Kalina czyli czyli Joanna Niklewska-Kreutzinger
    1. Gdybyś dostała się do prawdziwych danych, to byś wiedziała, że ja, owszem, wyjeżdżałem służbowo w roku 1981 na Zachód, ale nie do Niemiec, a do Austrii, a do Niemiec wyjechałem w tym samym roku prywatnie, w celu dalszej emigracji, co oznaczało także zakończenie mojej kariery w CHZ Impexmetal. W związku z tym moja kariera rzekomego agenta SB nie mogła się zakończyć w roku 2005, w którym to roku zostałem zresztą wysłany przez Monash University na staż post-doktorski na Wydział Politologii UMCS w Lublinie, co można też łatwo sprawdzić w aktach tyjże uczelni, gdyż byłem w niej wtedy zatrudniony na etacie adiunkta.
    2. Proszę mi też podać te nazwiska tych moich australijskich „przyjaciół”, chętnie umieszczających na mój temat kłamstwa w internecie, jako że są to tylko anonimowi złośliwcy, zazdroszcząc mi sukcesu, jaki odniosłem zarówno w Australii jak też i poza nią – stąd też wiem, że nigdy nie podadzą oni swych danych personalnych, jako że są oni odważni tylko wtedy, kiedy kryją się oni za anonimowymi nickami, takimi jak n.p. Stary Wiarus z niesławnej pamięci forum POLONIA Gazety Michnikowej.
    3. Co co „profesora” Mołdawy, to nie licz na niego, jako że on dobrze wie, że tylko się skompromituje, jeśli jego postępowanie w stosunku do mnie wyjdzie na światło dzienne. Swoja drogą, to jest wręcz skandal, że taki pseudonaukowiec jak on mógł ostatnio otrzymać tytuł belwederskiego profesora, co świadczy o tym, że SB jest wciąż silne zarówno na UW jak też i w MNiSW oraz w kancelarii Prezydenta RP.
    4. Czy mam przysłać ci kopię mojego paszportu, gdzie JKM Elżbieta I zwraca się, poprzez swojego namiestnika (gubernatora), do władz innych państw o udzielenie mi wszelakiej możliwej pomocy? Od razu widać, że w Anglii nigdy nie byłaś, że nie wiesz, pomimo swego doktoratu podobno z historii, że JKM Elżbieta I ma poddanych nie tylko w UK?
    5. Adres do korespondencji mogę ci podać – napisz tylko w tym celu na lech.keller(at)gmail.com. Możesz przecież użyć do tego celu jednorazowego adresu poczty elektronicznej. Czego się więc boisz?

  136. @jakowalski

    Panie Krawczyk, nie boje się niczego, a pański adres korespondencyjny znam. Poddanym JKM, jak sadze, Pan nie jest, ponieważ nie miał Pan nigdy obywatelstwa australijskiego. Nie zamierzam się babrać w pańskich brudach. Jakby rzekł śp. kardynał Glemp – wiódł Pan zycie „nieuporządkowane”, stad pańskie późniejsze kłopoty, których nie zamierzam analizować. Wiem, ze miał Pan kłopoty ze zdrowiem, co zakończyło pańską „karierę” w Monash. Tym bardziej nie chcę Pana denerwować. Mam natomiast zasadnicze żądanie wobec Pana: proszę przyjąć do wiadomości, ze już nikt od Pana nie wymaga działania na szkodę Zachodu, m. in. dzisiejszej Polski, która do Zachodu aktualnie należy. Przestanie Pan ujadać na nas – zapomnę, ze Pan istnieje. I proszę już nie wypisywać pod moim adresem tych andronów. Mam nadzieje, ze Pan nie zapomniał, jak się skończyly pańskie ostatnie konflikty z „Polityka” i blogowiczami. Nie jestem tak okrutna, jak oni, co nie znaczy, ze nie potrafie.

  137. Kalina czyli Joanna Niklewska-Kreutzinger
    1. Bolisz sie teraz swojego własnego cienia, a mojego adresu oczywiście nie znasz.
    2. Obywatelem Australii jestem od dnia 13 maja 1987 roku.
    3. Z Monash sam zrezygnowałem, jako że kiedy się tam doktoryzowałem, to zaraz przyszła kolejna recesja i zaczęto tam redukować etaty, a wiec atmosfera była tam, ogólnie mówiąc, nieciekawa, a więc znalazłem sobie pracę poza Australią.
    4. Działam, wbrew temu co twoja ograniczona inteligencja może pojąc, w interesie całego świata, a więc też i Zachodu, a szczególnie działam w tym celu, aby nie wybuchła III Wojna Światowa, jako że choć nie jest to na 100% pewne, czy zakończy ona życie na Ziemi, to na praktycznie na 100% zakończy ona życie na obszarze obecnej Polski.
    5. Polska nigdy do Zachodu nie należała – ona zawsze leżała i dalej leży na pograniczu Zachodu i Wschodu – szkoda tylko, że obecne polskie władze nie potrafią z tego wyciągnąć korzyści, ale cóż – one są przecież od roku 1989 na usługach Zachodu a nie Polski. 🙁
    6. Proszę mnie też poinformować, jak to się skończyły te moje ostatnie konflikty z redakcją „Polityki”? Ja bowiem nic na ten temat nie wiem, jako że się one wcale nie skończyły i szybko się zapewne nie skończą. 😉