Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

28.07.2016
czwartek

Osobista refleksja na temat wizyty papieża

28 lipca 2016, czwartek,

Nie jestem członkiem wspólnoty KK. Nie jestem rzecz jasna jego wrogiem. Widzę w Kościele bardzo istotne dla członków wspólnoty odniesienie o nie tylko osobistym znaczeniu, ale znaczące dla kultury, dla życia społecznego, dla polityki.

Zaznaczyć chcę to od razu, bo przecież dla widzenia treści wizyty papieża Franciszka w Polsce różne perspektywy mają tu jakieś znaczenie: moja wiara nie ma potrzeby kościoła, a nawet nie musi konkretyzować się w obszarze jakiejś monoteistycznej religii. Dla mnie Bóg jest taki sam dla każdego człowieka, a relacje człowieka z Bogiem mogą różnić się bardziej w ramach zbioru wyznawców jednej religii niż pomiędzy wyznawcami różnych religii. Nie rozumiem międzywyznaniowych granic. Są one uwarunkowane kulturowo, geograficznie, historycznie. Z istotą Boga nie mają nic wspólnego.

Podczas I Zjazdu „Solidarności” grupka delegatów, spontanicznie, bez jakiejkolwiek konsultacji z „mędrcami” ani regionalnymi strukturami, tak od siebie pragnęła dać wyraz, jak ważna dla nich, i dla Związku, jest tolerancja. Najsampierw odnieśli się do kwestii dla nich najbardziej istotnej – do wyznania. Do prezydium Zjazdu wpłynął projekt deklaracji w tej sprawie. Zaczynał się od słów: „Muzułmanin też chrześcijanin…”. Myślę, że szkodą było ukrycie tego projektu przed całym Zjazdem, a więc i przed opinią publiczną. Głębiej oddawał on ducha tolerancji niż cokolwiek innego na tamtym Zjeździe. Wartości bowiem nie potrzebują uzasadnienia płynącego z uniwersyteckich katedr. Wiedza może je wesprzeć, ale ich źródłem jest serce, a nie mózg. Wartości, jak żaden inny czynnik kultury, określają tożsamość ludzkich zbiorowości. Tworzą społeczeństwa.

Przywołuję tę anegdotę, by powiedzieć – papież, kimkolwiek osobowo jest, w Polsce ma pozycję wyjątkową. Jego wizyta jest stosownie do jego wyjątkowości wyjątkowa. Komentując na co dzień różne wydarzenia ze świata polityki, nie można zamilknąć wobec tego wydarzenia, jego przebiegu, treści z nim związanych, przesłania.

Minęła doba. Co widzę? Z mojej perspektywy.

Widzę nieprawdopodobnie sympatycznego przywódcę duchowego, którego nie sposób nie lubić. To prawda, że jego pozycja jest najpierw formalna. Każdy, kimkolwiek by nie był, w szatach papieskich, tu, na tej ziemi, jest wyróżniony. Ale ten papież jest inny, niż się spodziewaliśmy, jak sądzę, go zobaczyć. Jest prostym sługą Bożym. Spod lekkiego materiału papieskiej sutanny przebija się ciemny kolor spodni. Twarz zwyczajnego duszpasterza, bardziej proboszcza od wielu lat zakotwiczonego w swej parafialnej społeczności (tyle że ona dzisiaj w wymiarze globu) niż kościelnego dostojnika. On nie jest karmazynowy. I ten golf. Istotny gest. Nie widzę w nim ostentacji. Może dlatego, że mam dokładnie takiego samego, także jak idzie o kolor karoserii i tapicerki.

Widzę wokół więcej niż wstrzemięźliwą obecność polskiego Kościoła. Jakby kardynałowie i arcybiskupi nie wiedzieli, jaki charakter nadać tej wizycie poprzez sposób jej zorganizowania. Wyobrażacie sobie Państwo, że na trasie prowadzącej z lotniska w Balicach, pod wzgórzem bielańskim, przez Salwator aż prawie do mostu dębnickiego jedynie pojedynczy ludzie go witali? Nie myślę, że to przypadek. Podobnie jak nieobecność twarzy biskupów i księży na co dzień nadających ton polskiemu kościołowi, a tak odmiennych od niego. Hoser, Głódź, Dydycz.

Jego mowa na Wawelu zapamiętana zostanie za jedno zdanie – że brak pokoju w świecie to wojna. Dla Polaków to wielkie słowa. Mam wrażenie, że młodzi tego nie wiedzą. Papież nie wykłada, co z tego wynika. Nie umniejsza to jednak siły tego zdania. Może przeciwnie? On jest jednym w wielu kapłanów, tak wybrał. Nie znosi swoim papiestwem odpowiedzialności innych. Dla mnie bardzo to ważne. Mam wrażenie, że nasz europejski, a już na pewno polski świat oszalał, relatywizując sprawę pokoju, dialogu, tolerancji, ludzkiej wspólnoty. Podpalając nacjonalizmy, kopiąc przepaściste rowy. Czekam bardzo na słowa papieża w Brodach. Co powie młodym?

Papieża nie zajmuje polityka polskiego wymiaru. I bardzo dobrze. Choć to jedno zdanie o uchodźcach bardzo smaczne.

Jak na razie nic istotnego o prawdziwych dylematach młodych. O życiowych powszechnych wyborach właściwych temu wiekowi. Poprawność, ogólniki. Zobaczymy, co będzie w Brodach pod Wieliczką. Nie spodziewam się wiele. Papież jest papieżem. Kościół Kościołem. Najpierw instytucja. To przykre, ale przecież jedna wielka reforma na sto lat (Jan XXIII) to jak na instytucję tak wielką i tak zróżnicowaną nie powinno dziwić. Ja nie sądzę zresztą, by akurat ten papież miał wymiar wielkiego reformatora. On jest raczej posłusznym Bogu takiemu, jak on go widzi, proboszczem parafii świata.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 503

Dodaj komentarz »
  1. Ble, ble, bli, blo, ble, bla, ble itd.

    A, ja toleruję islamistę. Ale on nie toleruje mnie. Ot.

  2. Z tego co wiem było ponad godzinne spotkanie z biskupami. Spotkanie zamknięte i … powiedzmy okolicznościowe.

    Jak niby mieliby być inaczej widoczni. Mają pchać się na ołtarze i zakrywać papieża? Znowu jakieś czepialstwo dla czepialstwa. To są Światowe Dni Młodzieży z udziałem Papieża, a nie synod biskupów. Więc widać głównie młodzież (wspaniałą kolorową i rozradowaną młodzież, jak ktoś woli multi-kulti total) oraz Papieża. I tak jest dobrze, i tak ma być.

    Oglądam sobie akurat transmisję z sieci. To jak powiew świeżego powietrza. Całą godzinę, bez ani jednej politycznej bredni i jakiegoś intelektualnego czy informacyjnego śmiecia. I to w publicznej telewizji. Najlepiej jakby ta młodzież z Polski i z całego świata oraz Papież w ogóle z Polski nie wyjeżdżała.

  3. Wczoraj Papież bardzo ładnie dokonał syntezy postawy chrześcijańskiej w paru prostych słowach. Powiedział (cytuję z pamięci i z trzeciej ręki) coś w rodzaju, że chrześcijanin musi udzielać pomocy uchodźcom uciekającym przez wojną, śmiercią i biedą ponieważ chrześcijanin ma obowiązek bronić każdego życia od poczęcia aż do śmierci.

    Obawiam się, że ta synteza nauki kościoła zostanie odrzucona przez obie strony nieco kibolskiej „bójki o papieża Franciszka”. Jedni powiedzą, że prawda, ale bez tego poczęcia i obrony przypadkowego zlepka komórek, a drudzy powiedzą, że prawda, ale won z tą szarańczą, która roznosi zarazki i wszy.

    Mi się ten Franciszek podoba. Podobnie jak jego dwaj poprzednicy. O innych mi trudno więcej powiedzieć, bo moja pamięć tak daleko nie sięga.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Aaaaa może by tak p. Celiński powiedział muzułmaninowi/islamiście, że islamista jest chrześcijaninem? A potem by p. Celiński podzielił się informacją o reakcji islamisty. A, jeśli islamista wcześniej by nie podzielił p. Celińskiego, np. nożem.

  6. Moje ulubione porównanie obecnego papieża do Pytii Delfickiej, którą można było rozumieć na dwa co najmniej sposoby, ilustrują wypowiedzi Franciszka w sprawie uchodźców. W przemówieniu do władz polskich zaapelował o „gotowość” do przyjęcia ludzi zagrozonych w swych podstawowych prawach, m. in. w wolności kultu. Można się domyśleć, ze miał na myśli syryjskich chrześcijan. Do biskupów zaś rzekł na ten temat: „Czwarte pytanie dotyczyło kwestii migrantów. Ojciec Święty powiedział, że oczywiście musimy być otwarci – to jest nasz chrześcijański obowiązek. Ale każdy kraj musi wypracować jakąś swoją metodę odpowiedzi na potrzeby migrantów. Gdyż chodzi tu i o własną kulturę, i dbałość o nią, i o bezpieczeństwo, i wiele innych spraw, np. pieniędzy.” A więc najpierw „gotowość”, a potem rozsadek:)))

  7. „Moim” papieżem jest wciąż Papa Ratzinger – madry, tam, gdzie można – tolerancyjny, tam, gdzie nie można – jak z granitu.

  8. Infantylne banały dla niedorozwiniętych lub sfanatyzowanych owieczek.
    Zamiast nikomu nie znanej podobizny Chrystusa na krakowskim ołtarzu powinna zawisnąć wielka fotografia ruin Aleppo w Syrii, gdzie dziś odgrywa się dramat, gdzie cierpią i giną ludzie zabijani przez broń dostarczaną przez zachodnich chrześcijan.

  9. jasny gwint
    28 lipca o godz. 20:54 4728

    Przez zachodnich ateistów takoż.

  10. Olśniewające było rozpoczęcie ŚDM na krakowskich Błoniach. Feeria kolorów, flag i typów ludzkich, atmosfera radosna i niepowtarzalna. Jaka różnica z usztywnioną Częstochową, gdzie obecnie rządzący bez skrępowania przystępowali do Komunii, po festiwalu kłamstwa i pogardy, jaki zaprezentowali własnemu narodowi. Profanacja wiary katolickiej i tyle.

  11. azur
    28 lipca o godz. 21:32 4734

    Wyspowiadali się i im odpuszczono. Odpuściliby nawet Hitlerowi, nawet Stalinowi, gdyby się wyspowiadali.

  12. Snakeinweb
    Tobie to się każdy papież podoba, gdyż jest on papieżem.

  13. Kalina (28 lipca o godz. 20:14 4724)
    Twoim ulubionym papieżem jest ex-nazista Ratzinger. Gratuluję…

  14. Panie Gospodarzu,
    Czego się Pan spodziewa po wizycie tego papieża, jak nie tego, że wygłosi on po raz kolejny te same, wyświechtane banały i inne komunały? Dobrze pamiętam moje pierwsze i na szczęście jedyne spotkanie z żyjącym papieżem – to było w Melbourne, na tamtejszym stadionie olimpijskim, który jest tam jednak znany jako teren do gry w krykieta (MCG- Melbourne Cricket Ground). Aż mi się niedobrze zrobiło od słuchania tych pierdół, które wygłosił tam Wojtyła, bardzo zresztą marnym angielskim. Franciszek wypadnie pewnie w Polsce lepiej, gdyż będzie on zapewne mówić po włosku, a więc opakowanie będzie o wiele lepsze, ale zawartość ta sama, od dawna wręcz cuchnąca od zepsucia. 🙁

  15. azur
    Ciekawe, ile żyć ludzkich zostanie poczęte podczas tych Dni i ile z nich doczeka się światła dziennego?

  16. Kościół jest zaprzeczeniem demokracji więc może wystarczy tych zachwytów i obłudy.
    Bynajmniej nie kojarzy się z postępem ale wręcz przeciwnie.
    Pomoc dla uchodźców musi się zacząć u źródła… a tego nie da się zrobić paplanina o miłości i miłosierdziu ale twardą polityką.

    Rząd jest żeby rządzić a stanie na słupie pozostawia świętym.

  17. Andrzej Falicz
    Niech wreszcie ten Franciszek przyjmie ubogich całego świata na swoje własne utrzymanie i przestanie pouczać innych.

  18. Zalaczam „dla pamieci” i bo moge.
    Osobista refleksja tez.
    Zanim Redaktor Szostkiewicz swoim zwyczajem …przeredaguje i da odpowiedz, z ktorej wyniknie jaki jest pryncypialny a ja jaki obludny.
    To skierowane jest do Pana Adama Szostkiewicza.

    Andrzej Falicz
    29 lipca o godz. 0:40

    Valsorium

    Poniewaz podpisuje sie wlasnym nazwiskiem i Pan Redaktor raczy mnie obrzucac roznymi inwetywami od antysemity (?) do faryzeusza wyjasniam:
    Jestem niewierzacy.

    Uwazam, ze obecny rzad jest de facto najbardziej lewicowym rzadem w III RP w sprawach rzeczywiscie istotnych i
    z tego powodu ten rzad jest wedlug mnie najblizszy ideom chrzescijanstwa, ktore wedlug mnie u swoich fundamentow opiera sie na solidarnosci i realnej pomocy najslabszym.

    Natomiast uwazam, ze ci, ktorzy ten rzad atakuja z pozycji…ze tak powiem pryncypialnego chrzescijanstwa
    robia to ze wzgledu na egoistycznej obawy co do pozycji i wplywow wlasnych i swojego srodowiska – „klasy” jak dotad uprzywilejowanej.

    Swietnie do tego nadaja sie uchodcy bo to ich nic nie kosztuje – chcieliby ich upchac po parafiach a nie w swoich nowoczesnych i postepowych…
    warszawskich mieszkaniach…
    i to sa faryzeusze.

    Ja nie moge jako,
    ze nie jestem czlonkiem kosciola jako takiego i na pewno nie wzialbym slubu koscielnego…na pokaz „bo sie moze oplacic” – to jest wlasnie obluda.

    Wole tych co mimo, ze nie podzielam ich wiary sa jak Duda rzeczywiscie wierzacy.
    Nie sa falszywi, obludni.

    Jezeli chodzi o takie czy inne watki swiatopogladowe PiSu
    to jest to jedyna metoda by obecny neoliberalny system oparty na egoizmie indywidualnym i grupowym rozwalic albo chociaz ucywilizowac.

    Taka jest rzeczywistosc, ze jedyne sily, ktore moga sie temu przeciwstawic to patriotyzm i wiara.
    Co do tego pierwszego uwazam, ze prowincjonalny internacjonalizm i
    ” wstyd za polskosc „to glupota (Polska moze byc ceniona marka na swiecie jedynie na byciu Polska a nie tanim nasladownictwem)
    i to trzeba prostowac AKTYWNIE – a na ile to PiS-owi wychodzi to poddaje pod dyskusje, jedne rzeczy lepiej drugie gorzej ale inaczej byc nie moze.

    Co do wiary Polakow
    to jest to fakt spoleczny zwlaszcza wsrod tzw. przegranych transformacji czyli naturalnego elektoratu PiS – chociaz warto pamietac, ze rowniez wsrod mlodych i wyksztalconych z wielkich miast PiS wygral co latwo publicysci z POLITYKI zapominaja…

    Przyjmuje to jako oczywista i konieczna praktyke polityczna, szukanie poparcia w kosciele.
    PiS musi to robic (i pewnie chce) by uzyskac wladze dla celow w oczywisty sposob dla mnie pozytywnych i na poziomie fundamentalnym najblizszych chrzescijanstwu w PRAKTYCE.

    Dla mnie PiS to partia chadecka i jedyna LEWICA, mozliwa w polskich warunkach historyczno/kulturowych.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Andrzej Falicz
    29 lipca o godz. 0:50

    Zadziwia mnie za to ewolucja POLITYKI z organu PZPR do tygodnika sytych burzujow…
    ale chyba to wlasnie jest obluda i to od 60 lat…

    Ostatni sekretarz propagandy PZPR zalozyl przeciez po 1989 roku prawicowy i neoliberalny tygodnik WPROST.

    Zawsze chodzilo tylko o wlasne siedzenie…od 60 lat bez zmian.

    PiS w oczywisty sposob tym ludziom zagraza i beda atakowac na kazdym polu – nawet, ze jest za malo chrzescijanski.. (!?) kazdy ma w POLITYCE swoje przydzielone poletko do atakow…( maja nawet swoich dokoptowanych opozycjonistow).

    Albo PiS zabija polskie slynne konie albo niszczy polska jedyna puszcze, niszczy demokracje , swiety TK z ajatolachem na czele albo, ze po cichu „lubi Putina” itp itd – to przemawia brak skrupulow (ich nigdy zanadto nie mieli…) i strach przed zmiana i utrata uprzywilejowanej pozycji.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  19. Gwoli sprostowania faktów w Autora tekscie który wyraża ciekawosć gdzie sie ukrył Abp.Głodż.

    Z tego co slyszałem byl aktywny na spotkaniu Biskupow z Papieżem w katedrze Wawelskiej.Pytania zadało dwoch Biskupow starej daty i dwoch młodszych.Widac ,ze demokracja i pluralizm jest nawet lepsza jak w obecnym TK .

    Jednym z pytań Abp Głodzia (stara data ) bylo pytanie jak postepować aby KK w Polsce przetrwal.Mówił Abp Głodż ,że krytykują nas (ja dodaje Polityka spec od KK w Polsce A.Szostkiewicz daje nieustanne rady ) ,że nie przyjmujemy nowinek plynacych z Zachodu jesteśmy zachowawczy i bronimi wiernych przed nimi. . Mowił wyglada na to ,że te nowinki i nowoczesność na wiele sie nie przydały Zachodowi.One i inne czynniki spowodowały ,ze na Zachodzie Europy już nie ma prawie KK – ( dodam od siebie zamordowano jednego nielicznych księży ktory miał 85 lat a na mszy były tylko dwie zakonnice ) – takie pytanie zadał Abp Głódż do Ojca św.
    i mnie się wydaje ,że najbardziej sensowne.

    Ojciec św. odparł ,ze wierni musza czuc się blisko koscioła i miedzy sobą.Musza sie zbliżyć.Czy to jest najlepsza i oczekiwana odpowiedz przez Abp Głodzia to nie mnie oceniać.

    Oczywiście myśliciele pokroju Redaktorów Polityki moga jeszcze do propozycji Ojca sw.dodać cała litanie porad .

    Ogladam ten duchowy radosny spektakl za Oceanu Jestem zbudowany tym co widze w Polsce jak społeczeństwo jest otwarte i przyjmuje młodych braci w wierze katolickiej.Pracuję przy tym dziele oprócz służb państwa tysiace wolontariuszy młodych i starych z parafii a pracy jest dużo. Trzeba nakarmić i przygotowac wypoczynek ,umożliwic transport itp Widać ,ze praca daje efekty gdyż energia i entuzjazm nie gasnie.
    Ileż to okazji do wymiany myśli nawiazania znajomosci i jaki splendor dla kraju

    Wyglada mi to ,że stare metody Abb Głodzia i innych Bikupów starszych i mlodszych w Polskim kosciele sie sprawdzają. Papież Franciszek widzi i zapewne docenia prace starszych i mlodszych Biskupów.

    Jerzy Zakrzewski
    Palatine,Illinois

    Ojciec sw. odpowiedział ,że KK musi sie zbliżyc bardziej do wiernych.

  20. Zaczyna się dziś trzecia doba wizyty papieża Franciszka w naszym kraju. Przybył on do Polski z okazji Światowych Dni Młodzieży i został gorąco przywitany przez setki tysięcy młodych dziewcząt i chłopców z całego świata. Radość budzi widok tych młodych ludzi śpiewających, tańczących i cieszących się życiem na ulicach i placach Krakowa. Ile w nich nadziei na lepsze życie i ile w nich potrzeby więzi z innymi młodymi wyznawcami Jezusa. Oni są przyszłością świata, swoich państw, swoich ojczyzn. W nich nadzieja, że pomogą zbudować inny świat bez wojen, nienawiści, głodu i braku pracy.
    Choć jestem już starym człowiekiem, dziadkiem i ojcem, nadal liczę na to, że w mojej Ojczyźnie i w mojej Europie moje dzieci i wnuki będą nadal żyły w kraju wolnym, demokratycznym bez żadnej wojny, tak jak mnie się udało przez minione 70 lat.
    Wizyta papieża Franciszka utwierdza mnie w przekonaniu, że ludzie wierzący w Boga, a także agnostycy i ateiści, potrafią właściwie odczytać treść i ton wystąpień Ojca Świętego do uczestników ŚDM w Krakowie, Częstochowie, Oświęcimiu i w podkrakowskich Brzegach. Liczę na to, iż hasło papieża Franciszka: „nie bójcie się” uświadomi naszym rodakom, że przyszłość naszej Ojczyzny należy do nas wszystkich, wierzących w potrzebę wolności, demokracji i braterstwa. Wszystkim nam potrzebne jest miłosierdzie.

  21. Refleksja…

    Gdzie sa ci ciemni ksenofobiczni i zasciankowi Polacy powszechni wsrod religijnej polskiej ciemnoty, o ktorych wciaz przypomina nam GW i POLTYKA?

    Wszystkie rasy, kolory skory i narody trzymaja sie za rece i razem tancza, spiewaja…

    Panowie na lewicy co jest grane?
    Cos trzeba z tym zrobic bo jeszcze swiat zmieni zdanie…

  22. Szanowny Panie Celinski

    Jest pan propagatorem klamstwa. Obludnikiem i najmimorda. Wrogiem czlowieka myslacego. Zaklamanym do szpiku kosci oportunista i hipokryta. Jest pan zaprzeczeniem humanizmu a panska wspolpraca z kaplanami i komunistami jest odrazajaca.

    P.S.
    Ta ocena odnosi sie do calej redakcji Polityki.

    Slawomirski

  23. @ lspi
    29 lipca o godz. 3:32 4755 …

    Strasznie nienowoczesnie.

    To nie lepiej sie uchlac na przystanku z Owsiakiem ?
    A przy okazji browary zarobia.

  24. jasny gwint
    28 lipca o godz. 20:54 4728

    Szanowny Panie jasny gwint

    „cierpią i giną ludzie zabijani przez broń dostarczaną przez zachodnich chrześcijan.”

    Bron dostarczana przez wschodnich chrzescijan raduje i poprawia stan zdrowia obywateli Syrii.

    Slawomirski

  25. Wziąłem z rana do ręki GW. /inne brudzą i śmierdzą/. Przekartkowałem, splunąłem i wyrzuciłem do kosza.

  26. Slawomirski
    Wschodni chrześcijanie robią co mogą, aby w Syrii do władzy nie doszła tzw. Organizacja Państwa Islamskiego (ISIS), zaś chrześcijanie zachodni popierają po cichu owo ISIS, stworzone zresztą przez CIA w celu walki z postępowymi reżymami w krajach arabskich. Inna sprawa, że ISIS wymknęła się spod kontroli CIA – znasz może bajkę (także film Disneya) o uczniu czarnoksiężnika? Ciemne moce łatwo jest bowiem wywołać, ale trudno jest zachować nad nimi kontrolę…

  27. @Andrzej Falicz

    Zastanawia się Pan:
    „Gdzie sa ci ciemni ksenofobiczni i zasciankowi Polacy powszechni wsrod religijnej polskiej ciemnoty, o ktorych wciaz przypomina nam GW i POLTYKA?

    Wszystkie rasy, kolory skory i narody trzymaja sie za rece i razem tancza, spiewaja…”

    Jak Pan słusznie zauważył, nie sa to Polacy, skoro są rozmaitych ras i kolorów skóry. A po drugie – fakt, ze ludzie tańczą, do tego młodzi, nie swiadczy, ze sa cos warci w sensie intelektualnym i etycznym. Ksenofobicznych i zaściankowych Polaków jest u nas multum, ich agresja natomiast jest skierowana przeciw miejscowym „kolorowym”, a nie gościom papieża, którego chyba zresztą nie cenią za bardzo. Ja w przeciwieństwie do Pana jestem osoba wierzącą i bardzo mi zależy na godnym wizerunku Kościoła, zwłaszcza polskiego, który ostatnio jednak mocno szwankuje.

  28. Falicz
    Nie kop się z koniem, pardon, Szostkiewiczem. On jest przecież klasycznym postkomunistycznym betonem, podobnym w mentalności do opisywanego przez mnie „profesora” Mołdawy z UW.

  29. Lspi
    1. Podobnie opisywano kiedyś w prasie reżymowej V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów, który odbył się w Warszawie w dniach od 31 lipca do 15 sierpnia 1955 roku. Dla warszawiaków i wycieczkowiczów z całej Polski atrakcję stanowiły wówczas różnokolorowe stroje egzotycznych gości. Jednym ze skutków tego festiwalu, poza przyspieszeniem tzw. Odwilży, było to, że kilka miesięcy po jego zakończeniu zaczęły się w Warszawie (i nie tylko) rodzić dzieci o nietypowo ciemnej karnacji jak na Polskę. Ciekawe, czy podobnie będzie teraz po katolickim odpowiedniku tego festiwalu z roku 1955?
    https://pl.wikipedia.org/wiki/V_%C5%9Awiatowy_Festiwal_M%C5%82odzie%C5%Bcy_i_Student%C3%B3w
    2. Tylko głupek się nie boi. A jeśli Franciszek się nie boi, to dlaczego towarzyszy mu ochrona?

  30. Kalina
    Ty wierzysz w papieża z Niemiec, a nie w nieistniejącego przecież boga. Pomyśl – Franciszek, biskup Rzymu, najwyższy rangą dostojnik kościoła rzymsko-katolickiego, jest pod non-stop ochroną ludzkich ochroniarzy, a podobno jest on boskim namiestnikiem na Ziemi. Dlaczego więc nie chroni go Duch Święty?

  31. Skandaliczne zachowanie sie pary prezydenckiej. Rzygac sie chce jak sie publicznie plaszcza przed watykanska mafia. To nic wiecej tylko prostacy i panszczyzniane chlopstwo ze sredniowiecza. Hanbia siebie, hanbia Polske i cywilizacje XXI wieku.
    Dlaczego jest to dla nich trudne, aby zrozumiec ze ich religijny nalog jest ich prywatna sprawa, a okupacja pozycji prezydenta kraju zobowiazuje do postrzegania norm XXI wieku. Nie maja prawa do publicznej demostracji swego religijnego nalogu ponad wizerunek Polski !!!

  32. Kalina
    Kościół nie może szwankować, skoro na jego czele stoi sam bóg (dokładnie Jezus Chrystus, syn boga, ale pomińmy tu te niuanse teologiczne) – papież (Franciszek, Benedykt, JP I i II etc.) jest przecież tylko boskim namiestnikiem na Ziemi. Jak więc może kościół szwankować, skoro sam bóg jest jego szefem? Jak widać, z logiką jesteś na bakier, tak jak zresztą wszyscy wierzący… 🙁

  33. O polskiej polityce zagranicznej. https://obserwatorpolityczny.pl/?p=42509

  34. Kalina
    29 lipca o godz. 9:01 4763

    To jest ta cholerna obrzydliwość: Polacy są ksenofobiczni, zaściankowi. Obrzydliwi, cholerni Polacy!

    Ale ani słowa nie wspomną tu o faszystach, szowinistach, nacjonalistach, rasistach Francji, Holandii, Anglii, Austrii, Niemiec, itd.

    Czy jest w Polsce Front Narodowy Le Pena, który może niebawem wygrać wybory? A, jest, Giertych od Wszechpolaków, pupil p. Celińskiego, KOd-u i Kaliny…

  35. axiom1
    29 lipca o godz. 9:14 4768

    Zapomniałeś dopisać o płaszczeniu się w Watykanie liderów PO: Kopacz, Tuska, także Suchockiej, także Kwaśniewskiego z SLD?

  36. jasny gwint
    29 lipca o godz. 9:28 4770
    Polska politgyka zagraniczna jest dla swiata znana. Na kolanach przed watykanem, czolgajac sie przed najjasniejszym panem w bialym domu, w brukseli w berlinie w nato i przed kazda z wiekszych obcych korporacji. A wobec wschodu jest to polityka wscieklego psa i paskudnie podlej swini.

  37. takei-butei
    29 lipca o godz. 9:31 4773
    Panszczyzniane chlopstwo przed obejmowaniem stanowisk publicznych winno obowiazkowo zaliczac kursy oglady i praktyczne szkolenia w protokolach dyplomatycznych.
    Niestety widac ze Maliniakowie potrzebuja intensywnej kuracji i powinni byc zawieszeni w pelnieniu obowiazkow dopoki nie zalicza obowiazkowych szkolen.

    Ponadto Maliniak powinien zrezygnowac z napompowanych powietrzem policzkow. Ten dziecinny nawyk nadetego chlopca mu nie pomaga. Mniej tlenu dociera do jego glowy co nie pozwala mu rozpoznac odpowiedzialnosci iz jako prezydent kraju ma on obowiazek reprezetacji i budowy wizerunku Polski a jego religijny nalog jest jego prywatna materia.

  38. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger czy też jak cię tam zwą:
    „Sądząc z Pana wypowiedzi nie
    (Wysłane przez Jolanta Niklewska w poniedziałek, 05.10.2015, 19:44)
    Sądząc z Pana wypowiedzi nie jest Pan ani wierzącym chrześcijaninem, ani członkiem wspólnoty katolickiej. Pozwole wiec sobie zauwazyc, ze synod, to zgromadzenie wysokich hierarchów Kosciola katolickiego z papieżem na czele, które obraduje na zadany temat i wypracowuje wnioski w istotnych sprawach, które przedstawia papieżowi do zaakceptowania, korekty lub odrzucenia, jako ze papież jest władca absolutnym, a synod nie jest zgromadzeniem parlamentarnym, ale kolegium doradczym. Ten system pozwala Kościolowi spełniać jego wazna funkcje: mówic ludziom, co dobre, a co złe. Tak się sklada, ze miliony ludzi na całym swiecie czekają na te opinie i stosuja się do niej. Rozumiem, ze Pan do nich nie należy, wiec z tegoż powodu pozwole sobie wyrazić moj całkowity brak zainteresowania wobec tego, co Pan sadzi o Kosciele.”
    Więcej ciekawostek tu: https://www.tygodnikpowszechny.pl/synod-wiekszy-niz-skandal-30393
    C.D.N.

  39. axiom1
    29 lipca o godz. 10:13 4777

    To samo mówiłeś prezydentom: Wałęsie, Kwaśniewskiemu, Komorowskiemu? Tak? Nie widzę żadnej różnicy między nimi a Dudą.

    Co więcej: Wałęsa, Kwaśniewski, Komorowski nie tylko leżeli plackiem przed klerem, ale oddali mu kraj.

  40. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger czy też jak cię tam zwą:
    (Wysłane przez Jolanta Niklewska w poniedziałek, 05.10.2015, 19:44) – cytuję verbatim, czyli z błędami ortograficznymi:
    Sądząc z Pana wypowiedzi nie jest Pan ani wierzącym chrześcijaninem, ani członkiem wspólnoty katolickiej. Pozwole wiec sobie zauwazyc, ze synod, to zgromadzenie wysokich hierarchów Kosciola katolickiego z papieżem na czele, które obraduje na zadany temat i wypracowuje wnioski w istotnych sprawach, które przedstawia papieżowi do zaakceptowania, korekty lub odrzucenia, jako ze papież jest władca absolutnym, a synod nie jest zgromadzeniem parlamentarnym, ale kolegium doradczym. Ten system pozwala Kościolowi spełniać jego wazna funkcje: mówic ludziom, co dobre, a co złe. Tak się sklada, ze miliony ludzi na całym swiecie czekają na te opinie i stosuja się do niej. Rozumiem, ze Pan do nich nie należy, wiec z tegoż powodu pozwole sobie wyrazić moj całkowity brak zainteresowania wobec tego, co Pan sadzi o Kosciele.”
    Więcej ciekawostek tu: https://www.tygodnikpowszechny.pl/synod-wiekszy-niz-skandal-30393
    C.D.N.

  41. Takei (29 lipca o godz. 11:20 4787)
    Oni wszyscy łącznie z obecnym lokatorem Pałacu Namiestnikowskiego w Warszawie są albo też byli na żołdzie Zachodu, a wiec zdradzili oni Polaków oraz Polskę i jej rację stanu. 🙁

  42. Dedykacja tym, którzy nie pamiętają (nie chcą pamiętać), że Polacy mieli swoją rodzimą kulturę, ale zmuszono ich do przyjęcia obcej:

    „Lud jednak twardego był karku i zaprzedany rozpuście; nie oglądając się na prawo, żenili się z krewnymi i żyli w wielożeństwie. Chrześcijańskich niewolników sprzedawali niewierzącym i Żydom, świętowali mieszając przepisy religijne, o dni zaś postu w ogóle nie dbali, oddając się rozkoszom. Nawet duchowni jawnie pojmowali żony, podłą nienawiścią nienawidzili sprzeciwiającego się temu biskupa i buntowali przeciw niemu możnych, którzy się nimi opiekowali.”

    Brunon z Kwerfurtu

  43. takei-butei
    29 lipca o godz. 11:20 4787
    Tak bylo. To juz 27 lat haniebnego wasalizmu.

  44. jakowalski
    29 lipca o godz. 11:26 4789

    Ależ nie ma mowy o żadnej zdradzie: to właśnie jest racja stanu od 966. Inaczej musiałbyś Mieszka I nazwać zdrajcą.

  45. @jasny gwint
    29 lipca o godz. 8:46 4760

    „Wziąłem z rana do ręki GW. /inne brudzą i śmierdzą/. Przekartkowałem, splunąłem i wyrzuciłem do kosza”.

    Gdybyś przypadkowo wziął do ręki POLITYKĘ to od razu spluń i wyrzuć do kosza. Przekartkowanie możesz sobie darować.

  46. @ Kalina

    Te cechy też u Benedykta ceniłem, aczkolwiek nie u wszystkich wzbudzają one sympatię, bo granit z natury nie jest sympatyczny.

    Daleki jestem od oceniania papieży jak pop stars. Ludzie na takich stanowiskach to zwykle wybitne indywidualności, które do tego są kimś w rodzaju syntezy całej instytucji kościoła z całą jego historią oraz wyborami na przyszłość. KK ma jeden z najgenialniejszych systemów selekcji pozytywnej swoich najwyższych kadr.

    Tak więc o rankingach papieży nie mam najlepszego zdania, bo są trochę bez sensu. Zawsze są to j silne osobowości o wyrazistych cechach, przy czym czasem różne rzeczy akcentujący.

    Ale bawiąc się w ten sposób, ja stawiam na „naszego” papieża Jana Pawła II, który analogicznie tam gdzie trzeba był jak Franciszek, a tam gdzie trzeba posyłał Ratzingera.

  47. takei-butei (29 lipca o godz. 11:30 4792)
    Mieszko I zdradził wiarę naszych przodków – tego się nie da ukryć.

  48. snakeinweb (29 lipca o godz. 11:45 4794)
    KK, tak jak każda organizacja typu mafijnego, ma jeden z najgenialniejszych systemów selekcji NEGATYWNEJ swoich najwyższych kadr. Czasem jednak robi błędy, ale szybko je naprawia, jak to było n.p. z Janem Pawłem I, szybko przecież zastąpionym przez typowego capo di tutii capi. 🙁

  49. Mieszko I niczego ani nikogo nie zdradził. Był panem, władcą feudalnym i miał prawo robić, co uważał za słuszne.

    Natomiast – co mi się podoba – Polacy zachowali się racjonalnie i do dziś tak postępują: dwoistość natury: powierzchownie przed obcą kulturą, w głębi być sobą.

    Mentalność skolonizowanego narodu, który wobec silniejszych i aby przetrwać wybiera czysto pragmatyczną postawę. To się sprawdziło i sprawdza na całym świecie. Niczym się nie różnimy od wszelkich cywilizacji, do których zaszedł but Zachodu.

  50. Takei
    Zdradził swoich poddanych.

  51. jakowalski
    29 lipca o godz. 12:13 4798

    Udało mu się. Cześć i chwała.

    A ponadto:
    – sam musiał się ugiąć i odprawić swoje żony i dzieci, co na pewno nie było miłe i łatwe;
    – los sąsiadów znad Nysy i Łaby świadczy, że Mieszko I był i mądrzejszy, i sprytniejszy. Dla mnie to polityczny cynik i pragmatyk, bez którego nie byłoby Polski.

  52. Uważasz, że Łużyczanie mają gorzej niż my?

  53. Takei
    Taki Stanislaw Tillich jest n.p. dziś premierem Saksonii, niejaki Schabowski był numerem drugim w byłym NRD etc.

  54. Zastanawiam się dlaczego inni tak jak i ja nie doznali łaski wiary./?Czy dobry Bóg pozwolił na tworzenie religji ,ras i bezbożników.Który Bóg?Ojciec zadeklarowany ateista ,po powrocie od Andersa.,Powiedział -jeżeli już masz wybrać religje, to muzułmańską.Ciekawy jestem ,czy by dziś tp potwierdził.?Jedno jest pewne ,ludzie na obecnym rozwoju mózgu ,z różnych przyczyn potrzebują wiary w Boga.Opisał to mój guru Einstein.Ta wiara niszczona jest przez religie.,i jej funkciunariuszy .Frańciszek do nich nie należy.I dlatego jestem nim zafascynowany.PO słowach Frańciszka -pragnienie władzy ,wielkości jest rzeczą tragicznie ludzką -,nasz wielki przywódca za wszystkie swoje niegodziwości ,powinien zamknąć się w klasztorze i do końca swoich dni modlić się o przebaczenie do Boga w którego żarliwie ,jak i Ojciec Tadeusz wierzy.I to będzie jednym z największych zwycięstw Frańciszka, na nadwiślańskiej ziemi.

  55. @ecres

    Jest coś takiego, że wiara w Boga jest wpisana w naturę człowieczą. A jak ktoś nie wierzy w Boga to na to miejsce wchodzi wiara w jakieś inne dziwne rzeczy. W UFO, wielkiego wodza, pieniądze, Gazeta Wyborcza.

    Najwyraźniej padłeś ofiarą tego ostatniego. Bo tylko zupełnie wyprany mózg w końcowym stadium zupełnej utraty kontaktu z rzeczywistością może przeciwstawić kościołowi papieża, czyli najwyższego „funkcjonariusza” tego kościoła wyznaczonego przez ten kościół do jego reprezentowania w trwającej dziesiątki lat procedurze selekcyjnej a mającej już tradycje setek lat.

    W zasadzie to mogę polecić tylko jakieś poradnie dla ofiar działania groźnych sekt, bo przy takim poziomie absurdu twierdzeń wszelkie próby racjonalnej rozmowy nie mają już praktycznie sensu.

  56. jakowalski
    29 lipca o godz. 12:28 4800

    Dla mnie państwo jest wartością. Czy Słowianie żyjący niegdyś nad Łabą mają swoje państwo?

  57. @snakeinweb

    „Tak więc o rankingach papieży nie mam najlepszego zdania, bo są trochę bez sensu.”

    Re „rankingi” mają sens. Duzo mówią o oceniających:)))

  58. takei-butei
    29 lipca o godz. 11:26

    „Chrześcijańskich niewolników sprzedawali niewierzącym i Żydom”.

    W IX i X wieku centrum handlu niewolnikami w tej części Europy było w Pradzie, istotnie zajmowali się tym Żydzi i nawet ten proceder zmonopolizowali. Niewolników sprzedawali głównie Arabom, w cenie były zwłaszcza kobiety o jasnych włosach. Ibrahim ibn Jakub interesował się ziemiami nad Wisłą również i z tego powodu. To się zaczęło kończyć wraz z powstaniem organizmów państwowych w Europie środkowej, co jest skorelowane z ekspansją chrześcijaństwa. Nie ma żadnego przykładu w Europie chrztu plemienia lub związku plemion, zawsze wiązało to się z powstaniem państwa. Organizmy plemienne musiały toczyć niemal co roku wojny, zwykle z sąsiadami, to było wpisane w logikę tego systemu. Drużyna księcia kosztowała, a zwykle żyła na jego koszt. Jak nie było państwa to i podatków. Jak nie było łupów, w tym niewolników, bo książę nie miał szczęścia na wojnie, to starszyzna plemienna go wymieniała. Kościół w X wieku ostro sprzeciwiał się handlowi niewolnikami, zwłaszcza że chodziło już o chrześcijan.

  59. jakowalski
    29 lipca o godz. 11:47

    „Mieszko I zdradził wiarę naszych przodków – tego się nie da ukryć”.

    Źle życzysz Polakom. Prusowie i Jaćwingowie nie zdradzili wiary swoich przodków, więc już ich nie ma.

    Litwini uratowali się, domyślasz się dlaczego. A Żmudzini już jakby mniej, bo też dłużej się upierali przy wierze przodków, czyli ucywilizowaniu.

  60. jakowalski
    29 lipca o godz. 9:13

    ” Franciszek, biskup Rzymu, najwyższy rangą dostojnik kościoła rzymsko-katolickiego, jest pod non-stop ochroną ludzkich ochroniarzy, a podobno jest on boskim namiestnikiem na Ziemi. Dlaczego więc nie chroni go Duch Święty”?

    Tiaaa, Boga nie ma, bo Gagarin go w kosmosie nie widział. Znasz nowsze dowcipy?

    Skąd wiesz, że Duch Święty Papieża nie chroni? Duch Święty nie musi działać bezpośrednio, może za sprawą ochroniarzy.

  61. Nie wiem o co chodzi snakowi./?Nie ma argumentów ,albo nie rozumie prostego tekstu//?Wiara wpisana w naturę.Pełna zgoda.W dęby ,słońce w spaghetti itd.Strach przed żywiołem kiedyś a dziś przed śmiercią przyczyną wiary.Ja wierze w nicość po śmierci l .I jestem z tym cholernie szczęśliwy.Nie marwti mnie to co będzie po śmierci ,ale tylko nostalgia za tym, co na ziemi będzie po mnie.I najważniejsze.Muszę w życiu codziennym przestrzegać 10 przykazań.Aby być człowiekiem godnym tej nazwy.I staram się nie grzeszyć.Bo nikt mnie nie da w niedzielę,rozgrzeszenia , abym od poniedziałku mógł dalej grzeszyć ,do następnej niedzieli .Kumasz przyjacielu o co w tej grze chodzi.?Frańciszek jakoś mi nie pasuje do biskupa z Gdańska i Ojca z Torunia

  62. Haniabny wstyd !
    Antek Macierewicz pocalowal herszta watykanskiej mafi w reke !!!

  63. Mauro Rossi
    29 lipca o godz. 14:35 4806

    Tak czy siak lub owak: Mieszko I miał prawo zrobić, co zrobił, a jego pragmatyzmowi zawdzięczamy Polskę. Polacy zaś zaczęli mieć dwoistą naturę i to jest piękne.

  64. ..nie jestem katolikiem i mam inne spojrzenie na katolikow i Papieza.
    Dzis katolicyzm zmienil sie tak bardzo ze oddalil sie od chrzescijanstwa tak daleko ze Bog przestal ,,rzadzic ,, w sercach a przejeli to Papieze i purpuraci ,to oni wymyslaja kto moze byc swiety a kto nie nazywajac papieza ,,Ojcem Swietym ,, co jest grzechem pychy . i td …….

  65. axiom1
    29 lipca o godz. 15:17 4810

    Czy to samo pisałeś, gdy premier Polski Kopacz całowała papieża w pierścień? Dodam, premier z PO.

    Albo czy tak samo pisałeś o całującym Wałęsie? http://wiadomosci.wp.pl/gid,70881,gpage,21,img,70900,kat,21114,title,Pielgrzymki-Jana-Pawla-II-do-Polski,galeria.html

  66. Tak zwane „swiatowe dni mlodziezy” to szowinistyczna katolicka orgia.
    Jaki jest cel tego najazdu na Polske i dlaczego rzad jest w to wplatany finansowo ?
    Nazywanie tego SDM just ohydnym katolickim klamstwem.

  67. @ ecres

    Jak w jednym zdaniu mówisz, że religia to kłamstwo, tylko papież Franciszek przywódca religijny mówi prawdę, to znaczy, że w żadnej sprawa w żadnej dziedzinie nie jest w stanie nic zrozumieć. Takie stwierdzenia są klinicznym dowodem na daleko posuniętą dysfunkcję mózgu.

    To że mnie nie rozumiesz jest zatem naturalne. Ale to nie mój problem, tylko twój.

  68. takei-butei
    29 lipca o godz. 15:25 4813
    Tak jest gdy ynteligenty nie potrafia wychowac partyjnej trzody.

  69. axiom1
    29 lipca o godz. 15:42 4816

    Nie przesadzaj, inteligent p. Celiński wychował sobie takich inteligentów, jak chciał.

  70. axiom1
    29 lipca o godz. 15:17 4810

    „Haniabny wstyd !
    Antek Macierewicz pocalowal herszta watykanskiej mafi w reke” !!!

    I teraz Pan Celiński zastanawia się, no i z kim ja muszę pracować? Chocby taki axiom-1, blogowy antyklerykał zbliżony do forum „Gazety Wyborczej”, cham i ignorant.

    Nie całuje się papieża w rękę tylko w pierścień Rybaka.
    Nie będę tłumaczył dlaczego, bo europejska kultura i tradycja nadal będzie ci obce.
    Na darmo by perły między wieprze ….

  71. Szanowni Panstwo

    Przypopminam ze osoby mieszkajace w Polsce swoimi podatkami finansuja katolicka orgie opresji zdrowego rozsadku. Ta uwaga odnosi sie tez do pacownikow Polityki. Wszyscy sponsorujecie religijny terror. Wszyscy jestescie panszczyzniani i popanszczyzniani. Tylko emigrant z Polski moze byc wolnym Polakiem.

    Slawomirski

  72. takei-butei
    29 lipca o godz. 13:53 4804

    „Czy Słowianie żyjący niegdyś nad Łabą mają swoje państwo”?

    A była i Bavaria Slavica. Oraz słowiańscy Drzewianie koło Hamburga.

  73. jakowalski tak pisze o swoim pochodzeniu, cyt.:
    „Zaznaczam też, że mam wśród mych bliskich osoby uważane obecnie w Izraelu za Żydów, …”
    To bylo wczoraj. Dzisiaj jest, cyt.:
    „Mieszko I zdradził wiarę naszych przodków – tego się nie da ukryć.” Mamy wiec rewelacje historyczna !
    Okazuje sie, ze Mieszko I byl Zydem, przodkiem jakowalskiego i ze go/ich zdradzil.
    Czy masz jakies materialne dowody na poparcie tej sensacyjnej wiadomosci ?

    Przypominam panu Slawomirskiemu, zasluzonemu budowniczemu peerelu, czlonkiem klubu przyjazni polsko-bolszewickiej, zeby uprzejmie sie nie wtracal w moje sprawy, tj. podatnika polskiego. Nie kazdy emigrant z Polski jest/byl Polakiem czego jest pan najlepszym przykladem.

    axiom
    Fumes from the septic tank are overwhelming. Go outside old man and take deep breath. Oh… I forgot. You don’t have outside.

  74. @jakowalski – ile dzieci będzie poczęte w wyniku ŚDM? Pewnie tyle, ile po Festiwalu Młodzieży w Warszawie w 1955 r.

  75. Mauro Rossi
    29 lipca o godz. 14:37 4808

    Po Gagarinie w Kosmosie byli przedstawiciele kilku panstw cywilizacji chrzescvijanskiej (i innych cywilizacji/religii) i zaden z nich nie spotkal tam Panskiego Boga.

    (Co za feler, zeznal seler).

    To odpowiedz na Panskie zamowienie o serwowanie lepszych dowcipow na forum POLITYKI.

    Na Panskie pytanie o chronienie papy Franciszka przez Ducha Swietego, ktory placi cieplym cash’em oficerom BOR odpowiedzi udzielila w imieniu rzadu J.Kaczynskiego znana z lotnego umyslu B.Kepa powiadajac, ze zawarla umpwe (w imieniu J.Kaczynskiego?) z K.Wojtyla wiec wiecej nie potrzeba.

    Mam nadzieje, ze mieszkancy rzeczywistosvi rownoleglej (ktorych Pan tak udatnie reprezentujesz na forum POLITYKI) po moim info/komencie beda spac jak suselki.

    Kolorowych.

  76. Mauro Rossi
    29 lipca o godz. 18:27 4821

    A, więc jednak mają swoje państwo. Gdzie ono leży?

  77. Slawomirski
    29 lipca o godz. 18:24 4820

    Tam, gdzie mieszkasz, też będą ŚDM (albo już były).

  78. takei-butei
    29 lipca o godz. 20:15 4826

    Szanowny Panie takei-butei

    Monopol kosciola katolickiego na sprzedawanie posmiertnego bytu limituje Polakow. Ten monopl jest niebezpieczny tak samo jak kazdy inny monopol. Nie ma nic wesolego w nieszczesciu innych ktorzy organizuja SDM.

    Slawomirski

  79. Klechy opowiadajac wiernym bajki o zyciu posmiertnym zapewniaja sobie dostatnie zycie doczesne.

  80. Moja refleksja o ŚDM w Polsce.
    Dzieje się wielkie wydarzenie historyczne, którego znaczenie jest nie do oszacowania,
    abstrahując od treści religijnych, mamy do czynienia z wielkim wysiłkiem organizacyjnym, piękną oprawą artystyczną, festiwalem barw, dźwięków, nastrojów, emocji, wielkich słów, które jeszcze długo będą roztrząsane.

    Telewizja, wykorzystuje swoje techniczne możliwości, pokazuje nam autentyczne piękno młodego człowieka, w ogóle człowieka. Jestem pod wielkim wrażeniem.

    Jednocześnie wiele rzeczy można krytykować, nie wiadomo od czego zacząć,
    na co zwrócić uwagę, może na słowa papieża Franciszka, dyplomatycznie skierowane do naszych władz, opinii publicznej, szeroko rozumianej: nie chcecie przyjąć wygnańców wojennych, a jednocześnie nie znacie przyczyny, tego, dlaczego sami wypędziliście swoich obywateli na zagraniczną poniewierkę, w poszukiwaniu chleba.
    W krajowej debacie, w tej sprawie, panuje dalej , moim zdaniem, bezmyślne milczenie.

    Papież odwiedził chore dzieci w Prokocimiu, pogłaskał chore dzieci po głowie,
    podarował różance, wyraził współczucie,w cierpieniu, mocno anemicznie, poprosił
    o modlitwę dla siebie, o dzieciach zapomniał. Niestety nie pojawiło się pytanie:
    co medycyna robi, żeby liczba chorych dzieci się zmniejszała, a nie zwiększała,
    jak to obecnie się dzieje? Że medycynie na tym nie zależy, to jest zrozumiałe,
    a czy przypadkiem kościołowi nie zależy na dużej liczbie aniołków.

  81. @ Wacław1

    Również według mnie dzieje się wielkie i wspaniałe wydarzenie, chociaż z wymiarem historycznym to bym nie przesadzał. Takie spotkania to w zasadzie już tradycja i niemal rutyna, ale dla młodych ludzi to z pewnością bardzo ważne i formujące wydarzenie życiowe.

    W samym spotkaniu też mi się podoba, że mimo oczekiwań wielu manipulatorów i uczestników wojny kibolsko-kibolskiej w Polsce ta impreza dzieje się parę poziomów wyżej i niema niemal w ogóle żadnych odniesień do spraw wewnętrznych w kraju. Można powiedzieć, że widać wyraźnie właściwą hierarchię wartości. Z perspektywy całego świata sprawy polskie wyglądają raczej jak głupie zabawy niegrzecznych dzieci w piaskownicy.

    Twoich uwag na temat medycyny trudno mi zrozumieć. Po pierwsze medycyna jest dziś tak dynamiczne, że można powiedzieć, że nigdy nie robiła więcej, aby chorych było mniej. A już w ogóle nie mam pojęcie w jaki sposób medycynie miałby w czymkolwiek pomóc papież. W krajach najbiedniejszych np. w Afryce jest dramatyczny problem dostępu do nowoczesnych leków i tam można apelować i interweniować. Ale w Polsce nie ma raczej tego problemu, to znaczy są problemy, ale typowe dla państw najbogatszych i najbardziej rozwiniętych.

  82. A. Celinski
    Wiele lat temu bylem w NYC na „szkoleniu”. Przez dwa tygodnie mieszkalem w hotelu naprzeciw Madison Square Garden (tak tej). Tam po raz pierwszy uslyszalem o „religii” Sun Myung Moon, nie, nie w hotelu ale w Madison Square Garden. Odbywal sie tam slub kilku tysiecy par „Moonies”.
    To co pan napisal o swojej „religii” nie-religii przypomina mi co „Moonies” soba reprezentuja. Czy pan nalezy do „Moonies”? Zwykla ciekawosc.

  83. Waclaw1 pisze;
    ” Telewizja, wykorzystuje swoje techniczne możliwości, pokazuje nam autentyczne piękno młodego człowieka, w ogóle człowieka ”

    Waclawie Pierwszy
    Nie daj sie otumanic telewizji. Nie luzuj swej czujnosci i podejrzliwisci. Glownym celem telewizji i mediow jest oglupiac i oklamywac obywateli.

    Prawda jest taka.
    Mlodych czeka pieklo i straszliwe meczarnie. Tylko dlug publiczny i zobowiazania zus-u obciazaja przecietnego mlodego polaka na 360 000 zl. To rezultat 27 lat lajdackich nie-rzadow i cudownej transformacji. To podarunek od pokolenia solidarnych. Modzi mieli by lepiej gdyby sie wogole nie urodzili.

  84. rozbawiła mnie wymiana opinii pomiędzy @j.g. a @grzeryszem, jednak znajduję pewną różnicę pomiędzy blogowiczami internetowego wydania G.W. a Polityki. Na korzyść tych ostatnich.
    Szanowni!, jako niezbyt bystra żabka zapytuję: o czym właściwie jest ta osobista refleksja autora?

  85. Jak widac wizytujacy wodz watykanskiej mafii ma program szczelnie wypelniony. Nie ma czasu, media nie pisza, ani na papierosa,ani na wypicie kieliszka wodki ani na hamburgera z hamburgerowni.
    On wkrotce padnie z przemeczenia i Watykan bedzie sie domagal odszkodowania. Co dalej pograzy poskie dzieci skazane juz na splacenie gigantycznych dlugow pokolenia sailidarnych.
    Nigdy nie widzialem takiego szalenstwa. Gdzie on jeszcze nie byl w ciagu trzech dni ???

  86. Waclawie Pierwszy
    Nie daj sie otumanic telewizji. Nie luzuj swej czujnosci i podejrzliwisci. Glownym celem telewizji i mediow jest oglupiac i oklamywac obywateli.
    Prawda jest taka.
    Mlodych czeka pieklo i straszliwe meczarnie. Tylko dlug publiczny i zobowiazania zus-u obciazaja przecietnego mlodego polaka na 360 000 zl. To rezultat 27 lat lajdackich nie-rzadow i cudownej transformacji. To podarunek od pokolenia solidarnych. Modzi mieli by lepiej gdyby sie wogole nie urodzili.
    ===========================================
    Durnowato napisał axoim, bez polskich znaków, podobnie pisze @jakowalski
    i wielu innych.
    Jak jest, to wszyscy wiemy, że zostaliśmy zrobieni w bambuko, powiedzmy setka niedouczonych solidaruchów wpuściła w maliny 40-milionowy naród. Za judaszowe srebrniki, za zwykłe prozaiczne łapówki.
    Do kogo, więc, może mieć pretensje ta 40- milionowa większość: tylko do siebie.
    Żeby ukryć swoją durnowatość, te solidaruchy podcierają się liberalizmem, i tym podobnymi frazesami, może ta ciemnota da się otumanić, i daje się.

    Dlaczego Polacy nie zachowali się podobnie jak Islandczycy, którzy przepędzili „kapitalistów’ z zamiarem zadłużenia Islandii.

    Dlaczego Turcy, Rosjanie, i kto tam jeszcze, żyją bez dolara długu.

    Niemcy mają dług, ale z tak niskim oprocentowaniem, czasami ujemnym, po to tylko, żeby na takim zadłużeniu robić interesy. Niemieckie banki za to zadłużenie, dla przykładu, mogą kupować polskie obligacje,od polskiego MF Szałamachy, praktycznie za darmo,za wirtualne pieniądze, i jeszcze na tym procederze zarabiają, bogacą się, a my biedniejemy.

    Niemcy mają zrównoważony budżet państwa, bez deficytu.

    Niemcy, nie tylko Polaków, swoim długiem – oszwabiają, może to dotyczyć Francuzów, Brytyjczyków, Amerykanów……

    Jak @jakowalskiemu nadaję, przyczynę, tego, i innych rzeczy, to on mi mówi:
    – spieprzaj dziadu!
    Taki ma rozum.

  87. Wacław (29 lipca o godz. 23:12 4830)
    Stalin też głaskał dzieci po główkach:
    http://s.ciekawostkihistoryczne.pl/uploads/2015/06/mini-alina.jpg?b55592

  88. żabka konająca
    30 lipca o godz. 6:06 4834

    Jest o ble, ble, ble, bli, bli, bli. Inteligenci (osamotnieni, cierpiący za miliony i nierozumiani przez 40 % gorszego sortu – wyliczenie p. Celińskiego) tak właśnie wyrażają swoje osamotnienie.

  89. jakowalski
    30 lipca o godz. 10:11 4837
    Stalin też głaskał dzieci po główkach:
    Hitler też:

    Doktor Mengele dawal cukierki przed wyslaniem dzieci do komor gazowych.

    A solidarni obiecali Japonie !!!

    Gdzie tam ??? Obiecali rowniez Szwajcarie i Irlandie.

    A wyszla Donko-Landia !!!

    Wszpolczuje wszystkim osieroconym przez dezercje dyktatora Donka. Bsze, oni jeszcze nawet nie wiedza ze to byla dezercja. Tak to byla dezercja bo Donek przysiegal na przenajswietsza konstytucje i przed wielkim wodzem Trybunalu Kostytucyjnego. W obecnosci biskupow z lapa na bibli i przed kamerami telewizyjnymi.
    I co ? Przysiega, konstyutucja sa gowna warte. Donek wzial lepsza oferte i uciekl.

    Wspolczuje osieroconym donkowca, KOD-dziarzom. Niektorzy nie dali rady (Pardaowska, sorry taki mamy klimat).

  90. znafca in spe
    29 lipca o godz. 22:09 4828

    To nie do końca tak. To życie dostatnie doczesne zapewniają im politycy, czyli ci, co mają prawo ustalać prawa. Najpierw więc Mieszko I, a dziś pupile p. Celińskiego: Wałęsa, Mazowiecki, Kwaśniewski.

    Bez politycznych decyzji kler by nie istniał.

    A poza tym, masz okazję, wymyśl religię, politycy zapewnią ci ochronę i darmową forsę z budżetu. Wolność, korzystaj.

  91. Slawomirski
    29 lipca o godz. 20:50 4827

    Kłamiesz, kler katolicki w Polsce nie ma monopolu. Z takich samych praw korzysta inny kler, innych wyznań, tyle że media o tym zawzięcie milczą. Przypuszcza, że w przeliczeniu na jednego wiernego inne wyznania dostały więcej, niż kler katolicki.

  92. Ecres (29 lipca o godz. 12:554802)
    Dlatego, że NIE ma boga – w sensie, że nie ma boga Starego i Nowego Testamentu, nie ma boga Tory i nie ma boga Koranu, czyli że nie ma (bo też i być nie może) boga osobowego. Być może istnieje bezosobowy Bóg Einsteina i innych wybitnych uczonych, ale taki Bóg z definicji nie wtrąca się w sprawy świata materialnego, a więc dla nas ludzi, to On NIE istnieje…
    Patrz też tu: http://nieracjonalista.blox.pl/2005/06/Wierzenia-religijne-Alberta-Einsteina.html

  93. Takei-butei (29 lipca o godz. 13:53 4804)
    Pierwsze państwa zachodniosłowiańskie to:
    – Państwo Samona (pierwsza połowa VII w.): założone przez kupca frankijskiego Samona około 624 r. Prawdopodobnie miało ono charakter związku (federacji) plemion. Samon dał się poznać jako waleczny władca Słowian, który toczył wojny z Awarami i Frankami. Dopiero po jego śmierci to państwo się rozpadło.
    – Państwo wielkomorawskie: powstało ono ok. 830 r. na ziemiach Moraw i Słowacji. Jego pierwszy władca to Mojmir I. Upadło ono dopiero ok. 906 roku w wyniku najazdu Madziarów.
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/bb/West_slavs_9th-10th_c..png

  94. Takei-butei (29 lipca o godz. 13:53 4804) – c.d.
    2. Państwo Polskie istnieje też znacznie dłużej niż od roku 965. Silne państwo polskie istniało przecież na długo przed rokiem 966 a więc chrztem Polski. Trick historyczny, polegający na tym, że Polska istnieje dopiero od momentu chrztu w roku 966, ma także inne podłoże – typowo socjotechniczne. Oto bowiem podświadomie łączy on organizm państwa polskiego z kościołem katolickim, a więc najbardziej zbrodniczą organizacją na świecie – organizacją, która nie tylko błogosławiła inkwizytorów, ale także pobłogosławiła hitlerowskie czołgi ruszające najpierw na podbój II RP a potem ZSRR (Cytat z ówczesnego papieża: “nowa wyprawa krzyżowa”). Dla przykładu (według dokumentu sporządzonego przez Geografa Bawarskiego około roku 844 dla króla wschodnich Franków Ludwika II Niemieckiego, czyli ponad 120 lat przed chrztem Mieszka) nasi przodkowie, czyli Goplanie posiadali około 400 grodów, lud określany jako Thafnezi, zamieszkujący prawdopodobnie gdzieś na Mazowszu posiadał 257 grodów a Thandesi – lud zamieszkujący nad Obrą podbity przez Mieszka, 200 grodów. Miloxi, zamieszkujący Wielkopolskę – ziemie rodowe Piastów, 67 grodów. W sumie na terenach dzisiejszej Polski Geograf Bawarski wymienia ponad 1200 grodów, a mówimy o czasach na 100 lat przed Mieszkiem I. To nie były więc puste tereny, po których tylko wilk i niedźwiedź grasował, to były prężne organizacje, które można porównywać do ówczesnych państw europejskich – podlegały one dalszym łączeniom, podbojom. Właśnie z tych organizmów wzięły się dzisiejsze krainy polskie takie, jak Mazowsze, Wielkopolska, Małopolska, Śląsk, które w średniowieczu określano ziemiami. Polska NIE powstała więc wraz z chrztem – Polska to długi proces, na który składała się praca kolejnych pokoleń, budowniczych, rolników, rzemieślników, wojów, władców i poddanych. Chrzest, a w zasadzie nie chrzest, a dokument Dagome iudex, w którym Mieszko oddaje Polskę we władanie papieżowi, stając się jego lennikiem. wpisuje tylko istniejącą już Polskę w orbitę krajów chrześcijańskich, czyli krajów których obecność na mapie raczy widzieć zachodnia Europa. Stąd właśnie dopiero wtedy w historii podręcznikowej pojawia się Polska, stąd też nikt nie chce pamiętać, że ziemie Słowian rozciągają się aż po Łabę. No ale historię przecież piszą ci, którzy wymordowali naszych słowiańskich bohaterów.
    Więcej tu: http://historiazakazana.hvs.pl/polska-przed-rokiem-966/
    3. NRD była de facto państwem Zachodnich Słowian, tyle że zniemczonych (poza Łużyczanami). Niejaki Schabowski był tam długo numerem dwa we władzach.

  95. Takei-butei (29 lipca o godz. 13:53 4804)
    Poprawny link:
    https://commons.wikimedia.org/wiki/File:West_slavs_9th-10th_c..png

  96. Takei-butei (29 lipca o godz. 13:53 4804)
    Trzeba skopiować cały adres.
    Także:
    https://kefir2010.files.wordpress.com/2014/03/poczatki-panstwa-polskiego.jpg?w=562

  97. Mauro Rossi (29 lipca o godz. 14:35 4806)
    W arcychrześcijańskich Stanach Zjednoczonych Ameryki handel niewolnikami prosperował aż do roku 1865. Konstytucja USA zakazała sprowadzania nowych niewolników dopiero w roku 1808 ale dopiero traktat Webstera-Ashburtona z roku 1842 ustalał brytyjsko-amerykańskie współdziałanie w zwalczaniu tego handlu, a instytucję niewolnictwa zniesiono w USA dopiero w roku 1865 czyli nieco tylko półtora wieku temu.
    (29 lipca o godz. 14:36 4807)
    Prusowie i Jaćwingowie zostali zgermanizowani i jedyne nieszczęście, jakie ich dosięgło to było to, że musieli oni opuścić w roku 1945 swoje rodzinne strony, czyli Prusy Wschodnie, i przenieść się do Niemiec Zachodnich.
    (29 lipca o godz. 14:37 4808)
    1. Duch, jak sama nazwa wskazuje, NIE jest materialny, a więc nie potrzebuje on materialnych przecież ochroniarzy aby ochronić swego namiestnika na Ziemi. Dobrze przecież wiesz, że boga nie ma – gdyby bowiem bóg istniał, to kontaktował by się z każdym z nas bezpośrednio,a nie za pomocą kleru, który przecież nie miałby sensu istnienia gdyby bóg rzeczywiście istniał.
    2. Poza tym, to wyjaśnij mi, dlaczego Duch Święty pozwoli na poważne zranienie Karola Wojtyły? Jaki był wtedy jego cel? Ukaranie tegoż Wojtyły? Pokazanie światu, że Wojtyła był grzesznikiem, uzurpującym sobie rolę boskiego namiestnika? Jak też wyjaśnisz mi to, że Wojtyła umierał w straszliwych męczarniach? Jak wyjaśnisz nagła a niespodziewaną śmierć jego poprzednika? Dlaczego ów Duch Święty nakazał kardynałom wybór na biskupa Rzymu kogoś, kto miał za kilkadziesiąt dni zostać nieuśmiercony? A takich pytań mam znacznie więcej…

  98. Mauro Rossi
    Oczywiście: Dlaczego ów Duch Święty nakazał kardynałom wybór na biskupa Rzymu kogoś, kto miał za kilkadziesiąt dni zostać uśmiercony?

  99. takei-butei (29 lipca o godz. 15:19 4811)
    Przed zdradą Mieszka I byliśmy szczęśliwymi ludźmi ze swoją własną kulturą i religią, a dziś nie mamy ani własnej kultury ani też własnej religii. Stąd też jesteśmy narodem nieszczęśliwym, szukającym szczęścia poza Polską.

  100. Azur (29 lipca o godz. 18:43 4823)
    Myślę, że będzie ich dziś więcej, bowiem dziś to więcej młódzi do Polski zjechało niż wówczas (tańsze podróże samolotami etc.) a aborcja i antykoncepcja są dziś w Polsce na indeksie papieskim.

  101. Wacław (29 lipca o godz. 23:12 4830)
    W Starożytnym Rzymie, tuż przed jego upadkiem, urządzano podobne festyny dla gawiedzi – różnica między nimi a obecnym w Krakowie jest tylko taka, że dawniej nie było telewizji.

  102. Wacław
    1. To nie było tak, że jakaś tam „setka niedouczonych solidaruchów” wpuściła w maliny 40-milionowy naród, za judaszowe srebrniki, za zwykłe prozaiczne łapówki. Nad tym pracował przecież cały sztab ekspertów z CIA, często absolwentów najlepszych uniwersytetów świata. a doradzali im profesorowie tychże najlepszych uniwersytetów na świecie.
    2. Carl Bernstein, znany z tego, że upublicznił on z Bobem Woodwardem aferę Watergate, a która doprowadziła do rezygnacji Nixona ze stanowiska prezydenta USA, w „ Świętym Przymierzu” („The Holy Alliance’”) w “Time” z 24 lutego 1992, na stronie 28, poinformował czytelników, że „tony sprzętu – faksy (pierwsze w Polsce), prasy drukarskie, nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery, procesory tekstu (word processors) były przemycane do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych przez księży, amerykańskich agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej AFL-CIO oraz europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku „Solidarność” (a więc de facto dla jej szefa, czyli dla Lecha Wałęsy) pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich związków zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest znany, ale inne źródła mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości. Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA dla Solidarności zbliżyła się do poziomu działalności tejże Agencji w Afganistanie.”
    Więcej tu: http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm.
    3. Poza tym, to Niemcy mają (dane CIA):
    – Dług publiczny w wysokości około 80% PKB (dla porównania Polska ok. 40% PKB);
    – Dług zagraniczny w wysokości prawie 6 tysięcy miliardów USD czyli ok. 150% PKB i ok. 70 tys, USD per capita (dla porównania Polska odpowiednio: 211 mld USD, ok. 6 tys. per capita i ok. 40% PKB).
    Które z tych państw a więc mniej chore finanse?
    4.Tak więc – spieprzaj niedouczony dziadu z inteligencją pierwotniaka i wiedzą bakterii.:-(

  103. Hahaha…
    Każda religia ogłupia, tyle że jedne trochę mniej (n.p. luteranizm), inne bardzo (n.p. katolicyzm rzymski) a jeszcze inne ogłupiają absolutnie (n.p. jehowizm, islam i judaizm).

  104. Snakeinweb
    Tragedią medycyny jest to, że nawet w najbiedniejszych krajach poprawiła ona poziom zdrowotności, ale przez to w tych krajach ludzie żyją dłużej i bardziej się rozmnażają, co powoduje przeludnienie tych biednych krajów i związane z tym problemy, czyli wojny i nielegalną emigrację do bogatszych krajów świata, gdzie jednak nie ma dla nich pracy a więc też i przyszłości. Kościół temu nie che zapobiec, przez swą irracjonalną wrogość do aborcji a szczególnie do świadomego macierzyństwa, w tym więc i do środków zapobiegającym zajściu w ciążę oraz edukacji seksualnej.

  105. Takei-butei (30 lipca o godz. 10:384842)
    1. Tylko KK jest wymieniowy z nazwy w obecnej Konstytucji RP i tylko z tym jednym kościołem rząd RP zawarł międzynarodową umowę czyli w tym przypadku konkordat (też wspominany w Konstytucji).
    2. Aby dziś założyć w Polsce liczący się kościół, to trzeba milionów dolarów…

  106. jakowalski
    30 lipca o godz. 11:43 4856

    O, jak to miło, że zapomniałeś o takiej błahostce, jak komisje majątkowe, od roku 1989 do dziś działają dla:
    – Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP
    – Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego
    – gmin wyznaniowych żydowskich
    – pozostałych kościołów i innych związków wyznaniowych).

    Konkordat popisał Kwaśniewski-ateista z PZPR-SLD. On też podpisał Konstytucję.

    O ile się nie mylę, 12 apostołów zaczynało bez grosza. Masz szansę wykorzystać ich pomysł, nie opatentowali go, chyba.

  107. jakowalski
    30 lipca o godz. 11:24 4850

    To chyba jednak cud, że władca feudalny okazuje się zdrajcą. No, możliwe, że zdradził samego siebie.

    A, ja tam jestem szczęśliwy w Polsce i nawet gdybyś mi dopłacał, nie ruszę się z niej na krok. A poza tym, chyba lepiej, że Polacy są choćby i nieszczęśliwi, niżby ich miało wcale nie być.

    I – np. p. Celiński jest szczęśliwy, udało mu się wykołować robotników i chodzić w glorii.

  108. jakowalski
    30 lipca o godz. 11:04 4845

    Ależ ja nie przeczę, że przed Mieszkiem I nie istniało państwo polskie. Piszę tylko, że Mieszko I cynicznie wykorzystał chrześcijaństwo, aby Polska mogła istnieć.

    Czy lepiej poprzeć Hitlera i istnieć, czy też nie poprzeć Hitlera i czekać, aż Stalin zabije wszystkich, którzy nie ze Stalinem?

  109. takei-butei

    prosze nie zapomniec jaki procentowy udzial maja wymienione koscioly w Polsce. Dodatkowo trzeba tu napisac ze tzw Krk „lyknal” w sposob nielegalny duza czesc majatkow KEA z terenow tzw „Ziem odzyskanych”. Wedlug skromnych danych chodzi tutaj o ponad 2 tys obiektow, kosciolow, budynkow jak rowniez majatkow ziemskich bedacych w gestii tego kosciola.

  110. znafca in spe
    30 lipca o godz. 12:45 4860

    Ależ trzeba pamiętać: udział procentowy w przeliczeniu na jednego wyznawcę. Być może się okaże, że bulisz więc na kler ewangelicki niż na katolicki. Bulisz, za sprawą ateisty z PZPR-SLD Kwaśniewskiego.

  111. Takei-Butei
    1. 30 lipca o godz. 12:23 4857
    – Tyle, że piękna katedra polskokatolicka w Płocku jest wciąż bardzo złym stanie, a taki n.p. zabytkowy zbór luterański w Poddębicach uratowany został tylko dzięki temu, że przekształcono go w pijalnię wody mineralnej (polecam, podobnie jak uzdrowisko w pobliskim Uniejowie).
    – Gminy żydowskie to jest zaś inna sprawa – to jest czysty biznes, taki jak n.p. sprzedaż gojom zabytkowej synagogi w Opocznie, gdzie dziś prosperuje fabryka okien – oczywiście, z błogosławieństwem naczelnego rabina RP czyli pana Michaela Schudricha.
    – Pozostałe zaś kościoły (wyznania), poza ortodoksyjnym i jehowitami, to jest przecież dziś w Polsce zupełny margines, gdyż liczba ich wyznawców obraca się wokół błędu szacunku.
    – To były inne czasy – nagrodę 30 srebrników dawano wtedy za denuncjacja boga, a była to przecież według naszych obecnych standardów niewielka sumka, za którą można było kupić wtedy zaledwie w miarę dobre sandały albo 5 kg wieprzowiny, czyli jakieś 100, góra 200 obecnych złotówek; choć niektórzy eksperci twierdzą, że to był wtedy dobry miesięczny zarobek, coś około 10 tys. obecnych złotówek, czyli cena dziesięcioletniego samochodu albo kilka przeciętnych (NIE średnich według GUS-u) płac.
    2. 30 lipca o godz. 12:28 4858
    Ja też jestem szczęśliwy w Polsce, ale ja pisałem o większości Polaków, którzy marzą o emigracji, tyle że albo nie jest ich na nią to stać finansowo, albo też brak jest im odwagi na ten, desperacki przecież, krok.
    3. 30 lipca o godz. 12:32 4859
    OK – widać, źle zrozumiałem ten twój wpis. Sorry!

  112. Takei-Butei (30 lipca o godz. 12:32 4859)
    Przecież to Hitler, a NIE Stalin miał zamiar wywieźć część Polaków na Sybir, jako tanią siłę roboczą dla planowanych tam przez niego niemieckich latyfundiów a resztę zagazować, po zakończeniu eksterminacji Żydów i Cyganów.

  113. Gdy walczy ze sobą dwóch kretynów to strasznie cuchnie. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20476174,walesa-musi-zaplacic-czarneckiemu-40-tys-zl-chce-zabrac-mi.html#BoxNewsImg
    Lepiej się nie zbliżać.

  114. jakowalski
    30 lipca o godz. 13:11 4863

    I co z tego, że Hitler miał taki zamiar? Liczy się, że Stalin ten pomysł uskutecznił, zresztą, z pomocą Hitlera. Mnie się to bardzo podoba: nazista w pakcie z bolszewikiem przeciw Polakowi.

  115. jakowalski
    30 lipca o godz. 13:06 4862

    Tylko podając (znając) wyliczenia: % na osobę, można wiarygodnie mówić, który wyznawca dostaje więcej, a który mniej (i to dzięki Kwaśniewskiemu ateiście z PZPR-SLD).

  116. @jakowalski
    Chyba – jak już niejednokrotnie zauważono na blogach Polityki – jesteś trollem Putina, Łukaszenki i dynastii Kimów.
    Wszystko jest BEEEE… w cywilizacji zachodniej.
    Papież wygaduje banały (prawdy i zasady, których potrzebują normalnie funkcjonujące społeczeństwa), gospodarka kapitalistyczna tuż przed kolapsem (Marks już dawno wieszczył jej upadek, i co? Komunizm wiecznie żywy tylko w Korei!), Polska gospodarka w ruinie i nie ma innowacji (G – prawda, mamy wiele innowacyjnych firm a ich liczba systematycznie rośnie), w Australii domy niedogrzane (Dlateczego w takim razie to ulubiony kierunek emigracji Brytyjczyków? Przecież w UK nie jest aż tak źle!), Tygodnik Polityka (liberalni konwertyci komuchów), UK i BRD upadają pod ciężarem zadłużenia (G-prawda! Jak już to kraje romańskiego południa Europy) etc itd itp.
    A co mają światu do zaoferowania Rosja, Białoruś i Korea Północna?
    Cywilizacja zachodnia (EU i kraje sąsiednie jak Szwajcaria, Norwegia, Islandia) oraz Ameryka Północna (USA & Kanada) ma wiele wad, ale sto razy więcej zalet. Imigranci głosują nogami i maszerują do nas a nie do Putina, Łukaszenki i Kimów.
    Ponadto wiele stron świata bierze przykład z cywilizacji zachodu (Ameryka Łacińska, Indie, Indochiny).
    A kto bierze przykład od Twoich ulubieńców?
    Azja Centralna i Turcja Erdogana.
    Przykro to czytać!

  117. jakowalski
    30 lipca o godz. 13:06 4862

    Marzenie o emigracji, gdy w Polsce jest tyle do zrobienia, że i na 100 lat starczy, to nienormalna rzecz. Nie dziwię się, bo – co za absurd – w Polsce nie ma pracy i za granicą lepiej się zarabia, jest się lepiej traktowany. No, ale ten absurd i dokitowe prawo to już sprawka korowców, zwłaszcza pupilków p. Celińskiego chodzącego w glorii za wykołowanie robotników.

    Polska to ogromny kraj mogący zmieścić 80 mln ludzi bez trudu i wyżywić ich, dać im pracę. Na każdym kroku widać, ile jest do zrobienia, ile dachów wymienić, ile domów zbudować, ile dróg naprawić, ile ubrań wyprodukować…

    Cóż, zwozimy śmieci z UE, miliony ton śmieci. Tak wielkie są potrzeby, że zaspokajamy je śmieciami wyrzuconymi przez UE. To także rzecz ceny: pralkę wyrzuconą przez Niemca kupiłem za 200 zł. Niemal nówka i będzie służyć 10 lat…

  118. takei-butei

    szczegolnie po tym jak Krk zostal nielegalnie „wlascicielem” dobr KEA z „ziem odzyskanych.
    http://www.tygodnikprzeglad.pl/pilnie-strzezona-tajemnica-polskiego-kosciola/

  119. Takei-butei
    A ja naiwny myślałem, że to Hitler wymordował w latach 1939-1945 miliony Polaków. Ale teraz, dzięki tobie, to wiem, ze to jednak był Stalin i że niesłusznie za to obciążono Niemców n.p. w Norymberdze.

  120. znafca in spe
    30 lipca o godz. 12:45 4860

    ” … prosze nie zapomniec jaki procentowy udzial maja wymienione koscioly w Polsce. Dodatkowo trzeba tu napisac ze tzw Krk „lyknal” w sposob nielegalny duza czesc majatkow KEA z terenow tzw „Ziem odzyskanych”.

    Olaboga i komuna na to pozwalała, że KK „łyknął nielegalnie”. ? 🙂

    Może dlatego, że tam niemal nie było już protestantów, wypędzeni zostali po 1945 na Zachód, a tu pojawili się katolicy repolonizując te ziemie? Powiem ci znawco tematu: komuna była tym zainteresowana i to nawet bardzo. W ten sposób chciała legitymizować swoją władzę w Polsce. Była też zainteresowana ustanowieniem stałej, a nie tymczasowej administracji kościelnej na ziemiach zachodnich. Co stało się możliwe po wizycie Brandta w Warszawie w 1970 roku. Watykan zezwolił na ustanowienie stałej administracji kościelnej dopiero wówczas, bo przestrzegał nadrzędności rozwiązań politycznych. Czy słyszałeś, że protestanci zgłaszają jakieś roszczenia do tych majątków, głównie zresztą budynków sakralnych? Otóż nie ma takiego zjawiska. Protestanci niemieccy są dobrymi chrześcijanami i rozumieją sytuację.

  121. jakowalski
    30 lipca o godz. 11:43 4856

    „Tylko KK jest wymieniowy z nazwy w obecnej Konstytucji RP i tylko z tym jednym kościołem rząd RP zawarł międzynarodową umowę …>

    Ty chyba sobie jaja z samego siebie robisz. Słyszałeś o „protestanckim Watykanie”? Konkordat to dość konkretne pojęcie.

  122. Claudio (30 lipca o godz. 13:56 4867 )
    1. Znów głownie ad personam? Na nic więcej nie jest ciebie stać?
    2. Korea Północna jest typowym państwem neo-feudalnym, a nie komunistycznym, państwem z ideologią nie marksistowską, a samowystarczalności (dżucze) oraz kultu „wiecznie żyjącego” prezydenta Kim Ir Sena.
    3. Brytyjczycy przywykli do niedogrzanych domów – widać, ze nigdy w UK nie mieszkałeś…
    4. Włosi, podobnie jak Japończycy, są zadłużeni we własnych (odpowiednio włoskich i japońskich) bankach, a więc jest to dług pozorny, inaczej księgowy a nie realny tak jak w Polsce, zadłużonej w bankach zagranicznych.
    5. Nie wymieniaj Rosji w jednym rzędzie z Koreą Północną. Rosja to jest dziś znów państwo kapitalistyczne, posiadające od dawna potężny przemysł wysokich technologii (high tech), ustępujący tylko amerykańskiemu i ostatnio być może chińskiemu.
    6. Imigranci z III świata emigrują tam, gdzie są wysokie zasiłki,a więc do Niemiec a nie do Rosji.
    7. Ameryka Łacińska, Indie i Indochiny marnie wyszły na przybyciu do nich wysłanników owej zachodniej cywilizacji.
    8. Turcja Erdogana jest pupilkiem Zachodu, członkiem NATO, krajem stowarzyszonym z UE i kandydatem na członka owej Unii.

  123. jakowalski
    30 lipca o godz. 14:10 4870

    A ja naiwniak myślałem, że tobie chodziło o to, że Hitler chciał na Sybirze wybić Polaków. No, ale teraz już wiem, że zrobił to właśnie na Syberii.

  124. znafca in spe
    30 lipca o godz. 14:01 4869

    Jeżeli nielegalnie, to masz okazję iść do prokuratury, a poza tym – dlaczego komuna to tolerowała, ją też trzeba zaskarżyć.

    A, znasz te procentowe wyliczenia: ile % buli budżet na jednego wyznawcę z rozbiciem na poszczególne wyznania/klery/kościoły?

  125. M. Rossi
    Napisałem wyraźnie 30 lipca o godz. 11:434856:
    1. Tylko KK jest wymieniowy z nazwy w obecnej Konstytucji RP i tylko z tym jednym kościołem rząd RP zawarł międzynarodową umowę czyli w tym przypadku konkordat (też wspominany w Konstytucji).

  126. jakowalski
    30 lipca o godz. 11:27 4852

    „W Starożytnym Rzymie, tuż przed jego upadkiem, urządzano podobne festyny dla gawiedzi – różnica między nimi a obecnym w Krakowie jest tylko taka, że dawniej nie było telewizji”.

    Ale co masz konkretnie na myśli pisząc „festyny dla gawiedzi” w starożytnym Rzymie?

  127. M. Rossi
    Protestanci niemieccy są aktywni w CDU i tzw. ziomkostwach i domagają się oni zwrotu nie tylko swoich zborów.

  128. Takei-butei
    Hitler miał zamiar eksterminować tylko tych Polaków, którzy nie dawali by się do pracy w latyfundiach, które ów Hitler miał zamiar założyć na obszarze Rosji, w tym więc i na Syberii.

  129. M. Rossi
    Darmowa żywność i rozrywka zawsze pomagały w zdobyciu elektoratu. Patrycjusze rzymscy współzawodniczyli więc między sobą o to, który z nich zapewni obywatelom lepsze i bardziej imponujące widowisko. To właśnie chęć przy podobania się tłumowi doprowadziła do rozwoju igrzysk. Bogaci Rzymianie nie szczędzili monet na stworzenie ogromnych igrzysk i zabaw ku uciesze widzów. Obok walk gladiatorskich, Rzymianie kochali się także w wyścigach konnych. Dzięki umiejętności zdobywania głosów w taki sposób niektórzy robili karierę, podczas gdy innych nakłady związane ze spektaklami doprowadzały do bankructwa. Ale jako broń polityczna dobre widowisko i wystawna uczta były nie do pobicia. Stawka była wysoka. Warto było wydać majątek, aby objąć urząd publiczny.
    Zalety urządzania igrzysk dostrzegali także cesarze, którzy w ten sposób łagodzili nastroje w Imperium i chcieli przypodobać się gawiedzi. Niektórzy z nich organizowali zawody, gdyż sami je uwielbiali, jak chociażby cesarz Kommodus.
    Za Oktawiana Augusta było 65 dni widowiskowych w roku, a w następnych wiekach bywało ich więcej niż dni pracy. Neron nad krwawe walki gladiatorów przedkładał wyścigi rydwanów, które z właściwą sobie fantazją urozmaicał, każąc zamiast koni zaprzęgać wielbłądy. Jako 20-letni młodzieniec urządził w 59 roku n.e. igrzyska z okazji zgolenia swojej młodzieńczej bródki. Nazwano je Juvenalia i ich tradycja żyje do dziś w nazwie studenckiego święta. Dla ludu rzymskiego, domagającego się chleba i igrzysk (panem et circenses), urządzano także, na wypełnionej wodą arenie amfiteatru lub w specjalnie wybudowanych basenach, bitwy morskie imitujące prawdziwe wydarzenia.
    Więcej tu: http://www.imperiumromanum.edu.pl/spoleczenstwo/rozrywka-w-starozytnym-rzymie

  130. jakowalski
    30 lipca o godz. 14:22 4876

    „Napisałem wyraźnie 30 lipca o godz. 11:43 tylko z tym jednym kościołem rząd RP zawarł międzynarodową umowę czyli w tym przypadku konkordat …”.

    Żeby zawrzeć umowę międzynarodową muszą być co najmniej dwa podmioty. Jak zawrzesz umowę międzynarodowa np. z anglikanami? Nie ma takiego bytu jak „anglikański watykan”. Głową kościoła anglikańskiego jest tamtejszy monarcha. Kościoły luterańskie w Szwecji, czy Danii są oddzielnymi kościołami państwowymi. W Danii pastorzy są urzędnikami państwowymi opłacanymi z budżetu.

  131. jakowalski
    30 lipca o godz. 14:34

    Zapytałem co masz na myśli, bo pisałeś „urządzano festyny przed upadkiem starożytnego Rzymu”. I zestawiłeś to z ŚDM.

    Teraz piszesz o czasach 500 lat wcześniejszych, o walkach gladiatorów w czach Oktawiana i wyścigach konnych. Jak to się ma do ŚDM? Wszystko ci się miesza i miksuje.

    Otóż przed upadkiem Rzymu tych festynów było mało, bo państwo było już biedne. Walk gladiatorów (zwyczaj ten Rzymianie odziedziczyli po Etruskach) zakazano pod wpływem Kościoła na początku V wieku; pozostały wyścigi rydwanów w Circus Maximus. Ostatnie igrzyska w Koloseum urządził władający Italią Ostrogot Teodoryk na początku VI wieku, był to już tylko polowania na lwy, które cudem udało mu się sprowadzić z Afryki, już zajętej przez Wandali.

  132. takei-butei 30 lipca o godz. 14:21
    im glupsze „argumenty” tym lepiej?

  133. Mauro
    1. Jest taka instytucja jak n.p. Kościół Anglikański, nota bene największy posiadacz ziemski w Anglii. Podobnie można zawrzeć międzynarodową umowę z innymi kościołami, których centrale mieszczą się poza Polską.
    2. Naprawdę nie widzisz, że 500+ to są chleby (panem), a ten spęd katolickiej młódzi w Krakowie to są igrzyska (circenses)? Poza tym psiałem o całym okresie upadku Rzymu, a wiemy, że trwał on setki lat. Kościół zakazał zaś Igrzysk Olimpijskich i nakazał spalenie największej wówczas na świecie biblioteki w Aleksandrii łącznie z jej pracownikami.

  134. znafca in spe
    30 lipca o godz. 14:49 4883

    Po prostu, wykaż, ile procentowo budżet buli na jednego wyznawcę katolika, ewangelika, protestanta, żyda itd. Wtedy będę mądrzejszy. A i ty udowodnisz, że mam głupie argumenty.

  135. jakowalski
    30 lipca o godz. 14:28 4879

    Te zamysły Hitlera zrealizowali stalinowcy. Chyba że Polaków nie zmusili do niewolniczej pracy w kołchozach, kopalniach Rosji, w tym Syberii. Chyba że pół miliona Polaków zesłanych do kołchozów, Workuty itp. to fikcja.

  136. jakowalski
    30 lipca o godz. 14:28 4878

    A gdyby tak Polacy zażądali od nich zwrotu 6 mln polskich obywateli, zwrotu za niewolniczą pracę kilku milionów Polaków, zwrotu za kontrybucję, podatki, wytrzebione lasy, zwrotu za unicestwione miasta, zwrotu za spalone i zrabowane dzieła sztuki itd. – to czy by im starczyło forsy?

  137. Leonidzie, im wiecej piszesz tym wiekszy ingnorant z ciebie wychodzi: „…Konstytucja USA zakazała sprowadzania nowych niewolników dopiero w roku 1808…”
    Wording „slave”, „slavery” are NOT in the US Constitution.
    The US Constitution includes so called, three key compromises; the slave trade, fugitive slaves and on enumeration. Wiedzialbys gdybys US Constitution przeczytal. Zapoznaj sie „Three-fifths Clause”, but el idioma Inglés es una necesidad.
    US Constitution dala indywidualnym stanom niezaleznosc (Amendment X) dlatego slavery byly legalne w jednych stanach, nielegalne w innych, dopiero Amendment XIII to zakonczyl.
    Leonidzie, im wiecej piszesz tym wiekszy ingnorant z ciebie wychodzi. Gdybys przeczytal The Webster-Ashburton Treaty wiedzialbys sie, ze treaty dotyczyl sporow granicznych USA i Canady (wtedy British North American colonies). Treaty wspomina o zakonczeniu slave trade (on „high seas”, ale nie na ladzie) i go nie konczyl. Poczytaj sobie samo treaty oraz o „Creole case”. But… usted debe hablar el idioma Inglés.
    A ty nie jestes w stanie skomponowac dwoch zdan po angielsku bo nigdy nie miales English composition classes. Ale „doktoraty” pisales.
    A po „jakiemu”, enquiring minds want to know.
    Leonidzie, im wiecej piszesz tym wiekszy ingnorant z ciebie wychodzi; „Prusowie i Jaćwingowie zostali zgermanizowani i jedyne nieszczęście, jakie ich dosięgło to było to, że musieli oni opuścić w roku 1945 swoje rodzinne strony, czyli Prusy Wschodnie..”
    Hi, hi, hi… Tacy zgermanizowani „Prusowie i Jacwingowie” jak Heinz Tiessen, Hans Feige, Leah Schloßberg (to jedna z twoich „100% Prussian”), Arnold Sommerfeld, Jürgen Dethloff, nie zapomnij o starych zgermanizowanych „jacwingach” jak Catherine the Great albo von Hindenburg.
    I na koniec sensacja, cyt.:
    „Mieszko I zdradził wiarę naszych przodków – tego się nie da ukryć.” Teraz juz wiemy; Mieszko I byl Zydem i zdradzil wiare Leonida. Nie jego samego (on w duchy nie wierzy) ale jego przodkow wtedy zatrudnionych przy irygacji Delty Nilu.
    Widze, ze zamieniles skompromitowane globalresearch na skompromitowane globalsecurity – both on Kremlin’s payroll.
    P.S Czy dalej jezdzisz to podrapana 20-letnia Toyota lub Honda nabyta u jugola na zachod od Odry?
    Czy dalej mieszkasz w betonowym bloku subsydiowanym przez podatnikow?
    Musi wam sie doktorom dobrze powodzic.

  138. takei-butei
    …Po prostu, wykaż, ile procentowo budżet buli na jednego wyznawcę katolika, ewangelika, protestanta, żyda itd. Wtedy będę mądrzejszy. A i ty udowodnisz, że mam głupie argumenty….

    To sa wlasnie te glupie argumenty o ktorych napisalem.
    Raczej zainteresowalbym sie ile rzad buli procentowo na Krk, KEA i inne ugrupowania religijne.

  139. znafca in spe
    30 lipca o godz. 17:04 4889

    Dziękuję. Po prostu nie umiesz wykazać (ja też), ile budżet buli na jednego wyznawcę katolickiego, ewangelickiego, prawosławnego itd.

    Ile wydaje na ugrupowania, takie dane nic nie mówią. Bo, np. na katolików miliard, a na ewangelików – milion. Ale na jednego katolika np. wyjdzie 100 zł., a na jednego ewangelika np. 120 zł. Albo odwrotnie. Dopiero takie dane mają wartość. No, ale ja głupi.

  140. takei-butei
    …No, ale ja głupi….
    cbdo….

  141. ” Konstytucja USA zakazała sprowadzania nowych niewolników dopiero w roku 1808…”

    Kazdy nowy immigrant jest niewolnikiem i jest to calkowicie legalne.

  142. znafca in spe
    30 lipca o godz. 17:34 4891

    Nie umiesz wykazać, ile budżet płaci na wyznawcę, cóż, ty mędrzec.

    A moja bezdenna głupota nie musi być udowadniana. To się wie samo przez się. To prostu synonim: bezdenna głupota – takei butei. Dziw, że taki mędrzec jak ty tego nie pojmuje…

    A, co z tymi danymi? Ile kosztuje jeden wyznawca katolicyzmu, ile jeden ewangelik, ile jeden prawosławny?

  143. @jakowalski
    A więc znów z różnej beczki.
    Rasija Putina i Korea Kimów to oczywiście inne sorty niż Białoruś Łukaszenki, Kazachstan, Kirgistan etc. Te ostatnie to oczywiście kraje samowładców, do których nikt normalny nie wyemigracjuje, łączenie z Tobą. Chyba, że brakuje Ci..znajomości języków. Ha…ha..ha.. Nawet największy idiota nie wyemigruje tam, a co dopiero taki erudyta jak TY (The Ape of Eloquence). Sorry, krytykujesz nasz zachodni, liberalny system ale w jakby Ci przyszło żyć w tamtym bagnie, tobyś do NAS wrócił odrzutowcem w wersji ekspresowej. Coś wnioskuję, że Ci się w naszym systemie nie wiedzie i dlatego wylewasz żółć na nasz system.
    Jesteś wyjątkowo oczytanym i inteligentnym gościem, ale w życiu coś Ci nie zatrybiło i dlatego wszystkie żale zwalasz na zachodnią cywilizację. Mnie się udało w życiu, ale mam na uwadze także tych, którym się nie powiodło.
    Więcej, ja żyję pośród tych ludzi na codzień i ich rozumiem.
    Nawet więcej, mój Ojciec był tylko zwykłym robolem, którego bardzo szanowałem jak i wszystkich ludzi pracy.
    Nie należę do ludzi odciętych od zwykłej rzeczywistości.

  144. Claudio
    30 lipca o godz. 18:53 4894
    Rzeczywiscie zachdni sytem jest bardzo liberalny. Pamietaja o tym w bylych koloniach.
    A jaki liberalizm w Uni, francuski euro-posel zarabia 11 razy wiecej of litewskiego, 6 razy wiecej od polskiego,….. za te samo prace.

    Azja srodkowa jest widzina ze ma najwiekszy potecjal rozwoju na swiecie. Ten potecjal sie odblokuje gdy ruszy chinsko-rosyjski projekt „silky road”.

    Z punktu widzenia migranta nie ma znaczenia kto rzadzi krajem tylko jakie sa tam perspektywy normalnego zycia. Co bys wybral, neiwolnicza prace w USA czy prace w wyuczonym zawodzie w Kazachstanie ? Imigrant w USA to przeciez wspolczesny niewolnik.

  145. dezerter83
    29 lipca o godz. 22:33 4829

    Czy apostoł Piotr był pierwszym papieżem?

    Chociaż Piotr otrzymał do wykonania bardzo odpowiedzialne zadania, Biblia nigdzie nie wspomina, by uważał się za głowę kościoła i w rezultacie podejmował decyzje wiążące pozostałych uczniów. W swym liście nazwał siebie jedynie „apostołem” i „starszym” — nikim więcej (1 Piotra 1:1; 5:1).

    Czy Piotr zgadzał się, by inni traktowali go w wyjątkowy sposób?

    Nie. Na przykład nie przyjął hołdu od Korneliusza. W Dziejach 10:25, 26, napisano: „Gdy Piotr wchodził, Korneliusz wyszedł mu na spotkanie, przypadł do jego stóp i złożył mu hołd. Ale Piotr podniósł go, mówiąc: „Wstań; ja też jestem człowiekiem”.

    Czy Piotr był zwierzchnikiem zboru w Rzymie ?

    Zaprzecza temu list Pawła do Rzymian. Paweł wymienił w nim imiennie wielu chrześcijan, ale w ogóle nie wspomniał o Piotrze (Rzymian 16:1-23). Gdyby Piotr faktycznie stał na czele tamtejszego zboru, to trudno sobie wyobrazić, by Paweł go przeoczył albo zignorował.

    Mniej więcej w tym czasie, kiedy Piotr napisał swój pierwszy list, Paweł pisał drugi list do Tymoteusza. W liście tym, napisanym w Rzymie, nic nie mówił o Piotrze. W sumie wysłał z tego miasta aż sześć listów i w żadnym nie napomknął o Piotrze ani słowem.

    Jakieś 30 lat później apostoł Jan napisał trzy listy oraz Księgę Objawienia. Nigdzie nie zasugerował, że zbór w Rzymie pełni przewodnią rolę ani że istnieje jakiś przywódca Kościoła, który sprawuje najwyższy urząd jako domniemany następca Piotra. A zatem ani Biblia nie potwierdza, że Piotr był pierwszym biskupem zboru w Rzymie.

    Jak nauki propagowane przez papieży mają się do tego, o czym uczyli Jezus i Piotr ?

    Apostoł ten nie głosił, jakoby wszyscy dobrzy ludzie szli do nieba. Piotr nie mówił też, że należy chrzcić niemowlęta. Przeciwnie, wyjaśnił, że chrzest to krok, który każdy musi zrobić świadomie .

    Jezus podkreślał, że żaden z jego uczniów nie powinien wynosić się nad drugich. „Jeśli ktoś chce być pierwszym”, oświadczył, „to ma być ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich” (Marka 9:35). Krótko przed śmiercią udzielił swym naśladowcom bezpośredniej wskazówki: „Nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański” (Mateusza 23:8-10)

    Czy papieże trzymają się nauk głoszonych przez Chrystusa i Piotra?

  146. Claudio
    1. W jakim to jest języku: „Rasija Putina i Korea Kimów to oczywiście inne sorty”. Przetłumaczyłem to angielski (używając automatyczne wykrywanie języka) i wyszło mi „Putin’s Russia and Korea, the Kim, of course, other sports”. Ale to nie ma przecież sensu…
    2. Znam wielu Australijczyków, Anglików i Amerykanów, którzy pracują w Kazachstanie czy Mongolii. Oczywiście, oni nie uważają się za emigrantów a tylko za tzw. expats, co jednak nie zmienia faktu, że są oni de facto gastarbeiterami, tak samo jak ja byłem de facto gastarbeiterem w UK, USA na Cyprze i w Portugalii, mimo że wykonywałem tam tzw. executive jobs. Imigrantem byłem zaś w Nowej Zelandii, RPA i Australii, czyli tylko tam, gdzie przyjechałem (wł. przyleciałem) z wizą imigracyjną.
    2. W twoim ulubionym zachodnim systemie wiedzie się dobrze tylko kurwom, alfonsom, gangsterom, lichwiarzom, zawodowym politykom i duchownym różnych wyznań.
    3. Jeśli tobie rzeczywiście się udało, to pochwal się kim jesteś i na czym polega ten twój sukces. Ja zaś uważam, że jak na warunki panujące obecnie na tzw. Zachodzie, czyli powszechny nepotyzm, korupcję, złodziejstwo i rasizm, to mi się w życiu udało doskonale. Ale z drugiej strony, to gdyby nie ten powszechny nepotyzm, korupcja, złodziejstwo i rasizm, to by mi się przecież udało jeszcze lepiej. Widzisz: lepsze jest wrogiem dobrego, a ja nie potrafię być zadowolony z tego co mam i chcę więcej, jako że wiem, że w uczciwym systemie mógłbym uczciwie osiągnąć znacznie więcej.

  147. Haha etc.
    1. Cytuję z Wikipedii (po angielsku): “Congress under Thomas Jefferson prohibited the importation of slaves, effective in 1808” (en.wikipedia.org/wiki/Slavery_in_the_United_States).
    2. Jeśli zaś twierdzisz, że stany USA są niezależne, to dlaczego podlegają one jurysdykcji FBI, czyli inaczej policji federalnej? Dlaczego rząd federalny może, i dość często to zresztą robi, wysłać wojsko do stanów, które nie podporządkowują się woli Waszyngtonu?
    3. Tobie się zdaję, że znasz angielski, ale ja cię muszę wyprowadzić z błędu – twojej tylko się wydawać że twoja znać angielski (your only seem to know that your know English). 😉
    4. Generalnie – nie broń polityki USA, jako że to państwo powstało na chorych fundamentach niewolnictwa Murzynów i Holocaustu Indian, a więc z góry skazane było ono na klęskę, która została tylko odwleczona w czasie dzięki bogactwom zrabowanym Indianom i dzięki niewolniczej pracy milionów Murzynów. Ale już dziś USA przestały być pierwszą gospodarką świata na rzecz Chin, a więc niebawem USA przestaną być także i największą potęgą militarną świata, i co wtedy?
    5. Podbici Prusowie przejęli język i kulturę niemiecką, natomiast na wschodzie zasymilowali się z Litwinami, a na południu z Mazurami.
    6. Jak widać, nic nie wiesz na temat wierzeń Słowian. Na początek zacznij może od: https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia_S%C5%82owian.
    7. Nie martw się o moją materialną kondycję, jako że ogromna większość mieszkańców USA ma znacznie gorzej ode mnie. Moja Honda Sport jest zaś jak nowa, a blok w którym mieszkam jest subsydiowany tylko przez jego mieszkańców.
    8. Na koniec – mam nadzieję, że dostajesz dość kartek na żywność (food stamps). Jeśli nie, to podaj mi swój adres, a wyślę ci paczkę żywnościową, bo u was to już ponad 40 milionów dostaje te kartki, a więc może ich dla ciebie zabraknąć (www.biztok.pl/gospodarka/40-mln-amerykanow-dostaje-kartki-na-zywnosc_a1068).
    Powodzenia!

  148. Takei-butei
    Skąd wziąłeś te pół miliona Polaków zesłanych do kołchozów? Owszem, kołchozy do nich przyszły w roku 1939, ale to jest przecież wina Sanacji a nie Bolszewików.

  149. takei-butei
    30 lipca o godz. 16:34 4886
    jakowalski
    30 lipca o godz. 14:28 4879
    Te zamysły Hitlera zrealizowali stalinowcy. Chyba że Polaków nie zmusili do niewolniczej pracy w kołchozach, kopalniach Rosji, w tym Syberii. Chyba że pół miliona Polaków zesłanych do kołchozów, Workuty itp. to fikcja.

    redaktor Passent drwil z wiezniow Workuty

    Slawomirski

  150. jakowalski
    30 lipca o godz. 23:26 4899

    Skąd wziąłeś to, że piszę o pół milionie Polaków zesłanych do kołchozów? Ja tego nie napisałem. Po prostu, łżesz.

  151. Slawomirski
    31 lipca o godz. 6:21 4900

    Passenta nie czytam, bo u niego jestem na liście nicków zakazanych, choć nigdy nie łamię regulaminu.

    Jeśli Passent drwi z więźniów Workuty, to u niego normalne, bo on zawsze drwi z prawdy, klęcząc przed propagandą.

  152. Wizyta szefa watykanskiej mafii w obozie w Oswiecimiu jest aktem skandalicznej hipokryzji.

    Za holokaust odpowiedzialny jest przedewszystkim Watykan i jego bojowka kk. I nie tylko za holokaust, za 2000 lat mordow na calym globie.

    Szef watykanskiej mafi jest wiec hipokryta odwiedzajac oboz zaglady w Oswiecimiu.

    Nastepnym odpowiedzialnym za holokaust jest Wall Street zdominowane przez zydowski kapital. To oni zainwestowali w NSDAP i Hitlera juz w 1924, przygotowali do wojny i wspierali az do grudnia 1941 !!!
    Hitler byll bylko podwykonawca woli swych inwestorow. Natomiast polacy z racji swego naturalnego wasalstwa i wasalskiej gorliwosci byli podwykonawcami dla Hitlera. Podobnie jak inne norody okupowanej Europy.

    Niestety wszyscy w tej sprawie klamia. Polska i polacy powinni natomiast zaprzestac obwininia Niemcow jako jedynych winnych. Jest to aktem obludy.

  153. axiom1
    31 lipca o godz. 12:11 4905

    Najbardziej podoba mi się w tym, co piszesz to, że Polacy napadli na Polaków i wybili 6 milionów swoich obywateli, następnie wyzwolili Wall Street spod okupacji ZSRR oraz z pomocą Japończyków i hitlerowców napadli na Chiny Ludowe, gdzie pokonali burżuja Kima i w końcu sami siebie wysłali poza Drogę Mleczną.

  154. takei-butei (31 lipca o godz. 10:43 4902)
    Re: jakowalski (30 lipca o godz. 23:26 4899)
    „Skąd wziąłeś to, że piszę o pół milionie Polaków zesłanych do kołchozów? Ja tego nie napisałem. Po prostu, łżesz.”
    To kto to napisał poniższe dnia 30 lipca o godz. 16:34 (4886) jak nie takei-butei?
    „jakowalski (30 lipca o godz. 14:28 4879)
    Te zamysły Hitlera zrealizowali stalinowcy. Chyba że Polaków nie zmusili do niewolniczej pracy w kołchozach, kopalniach Rosji, w tym Syberii. Chyba że pół miliona Polaków zesłanych do kołchozów, Workuty itp. to fikcja.”

  155. jakowalski
    31 lipca o godz. 13:02 4908

    No, przecież sam cytujesz moje zdanie (wielkie dzięki!), w którym wyraźnie piszę: kołchozy i WORKUTA itp. Nie piszę więc o samych kołchozach, co mi zarzucasz w komentarzu: jakowalski
    30 lipca o godz. 23:26 4899

  156. Takei
    A co to za różnica – kopalnie w Workucie też nie były przecież wtedy własnością prywatną!

  157. jakowalski
    31 lipca o godz. 13:31 4910

    No, nareszcie wszystko jasne: kołchoz czy kopalnia – wsio rawno. Ze skruchą więc przyznaję, że pisząc Workuta, miałem na myśli kołchoz. A pisząc kołchoz, miałem na myśli Lenin.

  158. Jakie przesłanie zostawił w Polsce młodzieży całego świata, papież Franciszek?
    Tego nawet red. Jacek Żakowski nie sformułował otwarcie:

    http://opinie.wp.pl/jacek-zakowski-franciszek-klopotliwy-niby-papiez-a-nie-polak-6020973960692353a

    Red. Adam Szostkiewicz prześlizgnął się po temacie przesłania papieskiego, nic nie powiedział,chyba ze strachu, przed osobistą cenzurą, żeby mu przypadkiem włos z głowy nie spadł był, w przyszłości.

    Jakie było przesłanie JP II, najpierw, to słynne wezwanie z placu Piłsudskiego:
    „Niech wstąpi Duch Święty…… i zmieni oblicze…”. Zorientował się o słabości tego hasła, w konsekwencji zostało wezwanie; „Nie lękajcie się”, tylko nie powiedział kogo mielibyśmy się nie lękać. Nawet sugestii, w tym nie było.

    Papież Franciszek pojechał ostro – powiedział – leżąc na kanapie, nie zmienicie swojego losu, odczytałem to, jako wezwanie do rewolucji….
    Franciszek, tak mi się zdaje, dostrzegł był, że razem z młodzieżą ma nowego wroga, który całkiem niedawno się urodził, razem z cywilizacją globalną, po upadku bloku sowieckiego, i powstania wirtualnego myślenia za sprawą Internetu.
    Tym wrogiem jest nowa religia; szeroko rozumiany biznes, zawsze był, ale nigdy nie miał tak wielkiej siły. Obecnie opanował większość krajów, z tak zwaną realną gospodarką, ,która realną przestaje być, staje się wirtualną, posady rozdaje teraz
    ten biznes, polecenia gospodarcze, praktycznie o wszystkim decyduje, o tym co się dzieje w KK, także.
    Ten wirtualny biznes, ta nowa religia, nie posiada osobowości, narodowości.

  159. jakowalski
    30 lipca o godz. 15:01 4884

    „Kościół zakazał zaś Igrzysk Olimpijskich …”

    Nie serdeńko, wszystko ci się miesza i miksuje.

    Igrzyska Olimpijskie zlikwidował cesarz Teodozjusz Wielki z powodu ich pogańskiego charakteru. Nie był on przeciwnikiem ruchu na świeżym powietrzu, był nawet wybitnym dowódcą, udało mu się nie przegrać żadnej bitwy. Czemu więc to zrobił? Postępował z duchem swoich czasów.

    „i [Kościół] nakazał spalenie największej wówczas na świecie biblioteki w Aleksandrii łącznie z jej pracownikami”.

    I znów serdeńko ci się kręci, spalenie owej słynnej biblioteki było efektem napięć w ówczesnej wieloetnicznej i wieloreligijnej Aleksandrii. Można powiedzieć, to efekt ówczesnej multi-kulti. Od kilku stuleci dochodziło w Aleksandrii do cyklicznych pogromów pogańskich Greków na Żydach oraz pogromów Żydów na Grekach. Kiedy pojawili się chrześcijanie sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała. Zanim doszło do spalenia biblioteki po koniec IV wieku n. e. miał miejsce pogrom miejscowych chrześcijan dokonany przez Żydów. A sam Biblioteka Aleksandryjska niszczona była kilkakrotnie, wcześniej i później. Po raz pierwszy podczas zdobycia Egiptu przez Juliusza Cezara (a raczej nie był on chrześcijaninem) 🙂 drugi raz za Teodozjusza Wielkiego, podczas lokalnych rozruchów, i ostatecznie przez Arabów w pierwszej połowie VII wieku.

    Tak więc z tego co napisałeś prawie nic nie jest prawdą.

  160. Komentarz pod wystąpieniem redaktora Żakowskiego są interesujące,
    ani jednego słowa poparcia, jeszcze papież, nie wsiadł do samolotu, jeszcze nie było oficjalnego pożegnania , a jaż prawdziwi katolicy zdarli z Żakowskiego skórę, zbierają chrust na stos, żeby Go spalić.
    A tyle o miłości do bliźniego, miłosierdziu – papież Franciszek mówił, nic nie dotarło.
    Widocznie katolicy są na niewłaściwej diecie.

  161. Wacław1
    31 lipca o godz. 16:19 4914

    Fakt faktycznie faktyczny. Co prawda, ateiści z „Polityki” i „GW” przechodzą samych siebie w uświęcaniu papieża i w pluciu na wiernych, ale jednak wierni powinni nadstawić drugi policzek. Okazuje się, że papież uświęcany przez ateistów nie jest cudotwórcą…

  162. snakeinweb 29 lipca o godz. 23:48 4831
    ======================
    Przeczytałem twój komentarz u Szostkiewicza i przypomniało mi się, że masz problemy ze zrozumieniem medycyny, w mojej narracji. Też obecnej medycyny nie ogarniam. Mam o niej mieszane mniemanie. Z jednej strony, jest bardzo potrzebna, szczególnie w sytuacjach nagłych: serce, wątrobę, nerkę… potrafi wymienić, skutecznie przeprowadzić odtruwanie naszego organizmy, za pomocą kroplówek,…

    A z drugiej strony, w „temacie” chorób cywilizacyjnych, chorób pospolitych typu
    stwardnienie rozsiane,chorób skórnych, psychicznych, i wielu innych…. jest bezradna, jak dziecko. Bez bicia się przyznaje, wszystkie te choroby są nieuleczalne, albo nie znane są przyczyny wszystkich tych chorób….

    Nie wiem , czy wiesz obecnie nam panująca medycyna akademicka leczy objawowo, tylko objawy chorób, głównie za pomocą farmakologii, czyli środka pokarmowego, będącego w istocie określoną substancją chemiczną, w takiej dawce i wielkości do spożycia, żeby ten środek nadmiernie nie szkodził.

    Nie wiem czy wiesz: większość chorób „leczy” się sama, za pomocą sił obronnych ustroju człowieka. Profesor Religa, w pewnej audycji telewizyjnej przyznał, bez specjalnej krępacji, że 80 procent chorób człowieka jest samo wyleczalna, wystarczy chorobie dać spokój, zwykle niepotrzebnie karmić ją lekami.

    Pies , nasz przyjaciel,w ten sposób wychodzi z chorób, kładzie się, nie przyjmuje pokarmów i czeka, aż mu się poprawi.

    Jeżeli niewystarczająco się wypowiedziałem: jestem otwarty na tłumaczenie się ze swoich grzechów dotyczących medycyny…

    Ten problem , który dotyczy medycyny, jest adekwatny dla pozostałych nauk humanistycznych, łącznie z ekonomią, filozofią…

  163. @żabka konająca
    30 lipca o godz. 6:06 4834

    „znajduję pewną różnicę pomiędzy blogowiczami internetowego wydania G.W. a Polityki. Na korzyść tych ostatnich. Szanowni!, jako niezbyt bystra żabka zapytuję: o czym właściwie jest ta osobista refleksja autora?”

    Powyższe stwierdzenie i końcowe pytanie rzeczywiście świadczą, że jest pani niezbyt bystrą żabką…

    Ani „jasny gwint” ani ja nie wypowiadaliśmy się tam na temat blogowiczów internetowych wydań GAZETY WYBORCZEJ czy POLITYKI.
    Natomiast zarówno „jasny gwint” jak i ja wypowiedzieliśmy swoje zdanie na temat papierowych wydań obu tych tytułów. Jeżeli komuś wpadną w rękę to natychmiast należy na nie splunąć i wyrzucić do kosza. Na kupowanie i czytanie absolutnie szkoda pieniędzy i czasu. Wydania internetowe są zresztą równie – a chyba nawet jeszcze bardziej – zmanipulowane i szmatławe jak te papierowe.

    Jeśli ktoś zna dobrze angielski to polecam mu prenumeratę i systematyczną lekturę tygodników THE ECONOMIST i THE NEW YORKER. Jeśli ktoś zna świetnie niemiecki to niech czyta DIE ZEIT i DER SPIEGEL.
    Oba te tygodniki oferują zresztą na swoich stronach internetowych dobry wybór ważnych artykułów w tłumaczeniu na angielski.

  164. Takei
    Istotne jest tylko to, czy wywieziono wtedy Polaków na przymusowe roboty na wschód ZSRR, a gdzie – w kopalni, fabryce czy na roli, to jest sprawa drugorzędna.

  165. M. Rossi
    1. Sam napisałeś, że Igrzyska Olimpijskie zlikwidował cesarz Teodozjusz Wielki z powodu ich pogańskiego charakteru, a więc na polecenie kościoła.
    2. Spalenie Biblioteki Aleksandryjskiej nakazał zaś biskup Aleksandrii Teofil. W roku 391 n.e. ,po edykcie cesarza Teodozjusza, zakazującego kultu pogańskiego, ów biskup Teofil, w zamiarze zniszczenia świątyń pogańskich, sprowokował w mieście zamieszki, zakończone masakrą chrześcijan przez ludność pogańską. Po opanowaniu sytuacji zburzono tę ogromną bibliotekę, skupiająca około 70 tys. rękopisów, a jej pracowników i owe rękopisy spalono, przez co nasza wiedza cofnęła się wtedy o ponad tysiąc lat, jako że dopiero w XVI wieku poziom nauki w Europie osiągnął poziom Starożytnego Rzymu z okresu przed dominacją chrześcijaństwa.

  166. Wacław
    Spadaj stary dziadu z tego blogu razem z tą twoją propagandą znachorstwa!

  167. W numerze datowanym July 25, 2016 doskonałego amerykańskiego tygodnika THE NEW YORKER można znaleźć m.in. bardzo ciekawy artykuł napisany przez Jane Mayer i zatytułowany „Trumph’s Boswell Speaks”: jak widzi Donalda Trumpa „ghostwriter” jego książki „The Art of the Deal” Tony Schwartz.
    A tam taka drobna ale zabawna informacja: w tej napisanej bardzo wiele lat temu książce , Donald Trump szydzi z osób dziedziczących fortuny nazywając ich członkami „the Lucky Sperm Club”.

    Określenie „the Lucky Sperm Club” natychmiast przywodzi mi na myśl Agatę Passent. I to w dwóch znaczeniach powyższego terminu. Po pierwsze jako tradycyjnego nieudacznika-beztalencie, który dziedziczy majątek po utalentowanych i pracowitych ale też i oportunistycznych – szczególnie ojcu – rodzicach. Po drugie jako łowcę utalentowanej spermy dla swoich mało utalentowanych jajników. Passent chce zapewnić swemu potomstwu wejściówki do „the Lucky Sperm Club” stąd jej związek (i pierwsze dziecko) z fotografem i operatorem Wojciechem Wieteską a następnie małżeństwo (i drugie dziecko) z pisarzem Wojciechem Kuczokiem. Bowiem Agata Passent wie jak nikt inny, że członkostwo w „the Lucky Sperm Club” to nadzwyczaj dobra rzecz. Nawet – a może przede wszystkim – wtedy gdy się jest beztalenciem…

  168. jakowalski
    31 lipca o godz. 19:30 4918

    No, ale piszesz to samo, co ja, tyle że z inaczej. Czemu dlaczego się czepiałeś, choć dokładnie pisałem, co i ty?

  169. grzerysz
    31 lipca o godz. 20:07 4921

    No, ale nawet gdyby tak było naprawdę, to nic złego w tym, że mama szuka najlepszego ojca dla swoich dzieci. Tak robią wszystkie istoty żywe od milionów lat, taki to bowiem pomysł ewolucji (Życia) na przetrwanie.

    Co do Passenta: zostaw staruszka, odpuść, niech jeszcze mu się wydaje, że jest młodziutkim aktywistą piszącym w organie ZMP.

  170. takei-butei (31 lipca o godz. 20:14 4922)
    OK więc.

  171. http://wiadomosci.wp.pl/kat,139834,title,Przeslanie-Macka-Ciesli-na-spotkaniu-z-papiezem-chcialbym-po-prostu-zyc,wid,18448145,wiadomosc.html

    Jestem pod przykrym wrażeniem, tego świadectwa, autorstwa Maćka Cieśli, nie żyjącego od 2 lipca br, grafikę dla ŚDM opracowywał, na raka kości zachorował.
    W tym świadectwie, wygłoszonym przed papieżem Franciszkiem,przez jego brata, są wymienione pokarmy, ulubione przez Maćka, które według mojej wiedzy, wiedzy a nie znachorstwa, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością mogły Go zabić, być bezpośrednią przyczyną choroby, a później śmierci.

    Te pokarmy to: czekolada, ciasteczka, napój pomarańczowy…

    Maciek o tym nie wiedział, że sam zgotował sobie swój los. Medycyna ma swoje procedury. Lekarz, nie może powiedzieć choremu: musisz zmienić dietę, jak masz upodobanie do słodkości, ze strachu, przed utratą prawa wykonywania zawodu,
    przed ostracyzmem środowiska. Taką mamy rzeczywistość. która szybko się nie zmieni, grupa interesów do tego nie dopuści.

    Jest prawie powszechna wiedza, o tym,że komórki nowotworowe karmią się cukrem, węglowodanami. W internecie jest dużo doniesień w tej sprawie,
    wystarczy skorzystać z Googla.

    Jest jeszcze jeden problem: człowiek chory na raka jest totalnie uzależniony od
    pokarmów z cukrem, tego domaga się rak.To z biochemii wynika,to żadna fantasmagoria , zwykła nauka. Identycznie jak u narkomana, od dowolnej heroiny…
    Medycyna akademicka to wie, tylko wygodnie jest dla niej rżnąć głupa.

    Spróbujcie zrobić eksperyment, jak trafi wam się, ktoś, w waszym otoczeniu, chory na raka, czy zrezygnuje ze słodkości: NIGDY, lub prawie nigdy, będzie wolał umrzeć.

    A teraz @jakowalski, zrobisz mi przyjemność.
    Napisz, jeszcze raz — spieprzaj stary dziadu z tego bloga ze swoim znachorstwem.

  172. jakowalski
    31 lipca o godz. 19:34 4919

    „Sam napisałeś, że Igrzyska Olimpijskie zlikwidował cesarz Teodozjusz Wielki z powodu ich pogańskiego charakteru, a więc na polecenie kościoła”.

    Czytaj z większym zrozumieniem.Masz w głowie wdrukowany nieprawdziwy schemat, że cesarze wykonywali polecenia papieży, a władza świecka była podporządkowana kościelnej. Tak czasem bywało, i co zależało od osobiści cesarza i papieża, ale w średniowieczu (zobacz np. spór o inwestyturę), ale tu mówimy o później starożytności. Teodozjuszowi Wielkiemu Kościół nie mógł tego nakazać, to nie te czasy, a i nie musiał, ponieważ cesarz sam był przekonany, że trzeba na czymś oprzeć zmurszałe imperium, i mogło to być tylko chrześcijaństwo. Nie przypadkiem militarny i polityczny kryzys dotknął Rzym w III stuleciu, wieku ogromnej pustki duchowej, kiedy tradycyjna religia rzymska stała się już tylko państwowotwórczym rytuałem. IV wiek to próba zaadoptowania przez państwo idei, która pomogłaby w przezwyciężeniu kryzysu. Związana jest z dwoma wybitnymi postaciami, Konstantynem Wielkim i Teodozjuszem Wielkim.

    2. „Spalenie Biblioteki Aleksandryjskiej nakazał zaś biskup Aleksandrii Teofil. W roku 391 n.e. …”.

    Wiedza najwyraźniej wikipedyczna. Ale nawet tego do końca nie doczytałeś. Nawet jednak gdyby bezspornie winien był bp Teofil, czy to znaczy, że cały Kościół? Zwłaszcza że, jak pisałem, biblioteka palona była trzykrotnie, przez Rzymian, miejscowych chrześcijan i Arabów. Poza tym nie moralizuj nachalnie w odniesieniu do czasów odległych o 1500 lat, bo to jest śmieszne i nieznośne.

    Niech ci się też nie wdaje, że tylko w Aleksandrii były jakieś rękopisy. W tym czasie każdy rzymski urzędnik umiał pisać. Sto lat późnej Kasjodor zaczął zbierać, kopiować i inwentaryzować piśmiennictwo starożytne, podobnie robiono przez wieki w klasztorach, jako pierwsi zaczęli Benedyktyni. Zakonnicy uratowali nieporównanie więcej niż splunęło za czasów Teodozjusza w Aleksandrii. No i niezależnie od tego bardzo dużo przechowało się w Bizancjum.

    „co nasza wiedza cofnęła się wtedy o ponad tysiąc lat, jako że dopiero w XVI wieku poziom nauki w Europie osiągnął poziom Starożytnego Rzymu z okresu przed dominacją chrześcijaństwa”.

    Widzę, że korzystasz z bardzo popularnych opracowań.
    W starożytności możemy mówić o zainteresowaniach naukowych, a nie o nauce jako takiej. Już prędzej o technice, jak w przypadku Rzymian (np. cement wynaleźli), choć oczywiście było wówczas rozwinięte piśmiennictwo i zalążki późniejszej nauki. W każdym razie później było do czego nawiązywać. O nauce jako takiej możemy mówić od powstania średniowiecznych uniwersytetów, gdzie rozwijano m. in. logikę (Duns Szkot) i metodologię nauk. Wówczas to zdefiniowano naukę funkcjonalnie: ma cel, aspekt, przedmiot i metodę.

  173. Papież Franciszek, w jednym ze swoich wystąpień, powiedział, że na pewne pytania nie ma odpowiedzi.
    To dotyczyło także ludzkiego cierpienia, które jest ulubionym tematem KK.
    Papież był w szpitalu dla chorych dzieci, miał okazję napatrzyć się na cierpienie polskich dzieci. Nie jest tajemnicą, że liczba zachorowań wśród dzieci nie maleje,
    w więc i intensywność cierpień.

    Panuje omnipotentne mniemanie, że tej zachorowalności nie można zaradzić,
    doszło do tego, że nikt , nawet nie ma odwagi zadać sobie i innym pytania:
    dlaczego liczba chorych dzieci jest coraz to większa, dlaczego nie może się zmniejszyć?
    Nawet papież, nie chce zamącić nieróbstwa intelektualnego naszych lekarzy, również profesorów, specjalizujących się w medycynie dla dzieci.

    Niestety cholera jasna: nikomu nie opłaca się zapoznanie z odkrytą wiedzą o usuwaniu, niedopuszczaniu do występowania chorób , nie tylko wśród dzieci.
    Tym odkrywcą jest lekarz medycyny Jan Kwaśniewski, który twierdzi, że właściwe karmienie człowieka, w oparciu o naukowe badania, wiedzę, można ludziom
    zmniejszyć znacząco ich cierpienia chorobowe. Jan Kwaśniewski twierdzi, że jego odkrycia, są przyczynowym sposobem pozbywania się chorób, nawet nie leczenia.

    Piszę o tym , tylko dlatego, że sam na sobie sprawdziłem zalecenia żywieniowe dr Jana Kwaśniewskiego, ze znakomitym skutkiem. Nikomu nie zalecam natychmiastowej zmiany diety, bo to nie jest takie proste,wymaga wiedzy, również medycznej, konsultacji ze sprawdzonymi doradcami.

    A teraz @jakowalski – bierz się za pisanie”
    i pisz – spieprzaj stary dziadu…..
    Będzie mi lżej.

  174. Faktem oczywistym jest, że redaktorzy Polityki stoja dziś na czele misji ewangelizacji Polakow jak GW po dekadach plucia na Powstanie staje dziś na jego czele…

    Dawno nie było takiego zalewu obludy.
    Najważniejszym wydarzeniem staje się czerwony dywan…

    Redaktorzy próbują też rznac glupa jakby setki tysiące młodych Polaków trzymających się za ręce z przybyszami z całego swiata nie byli dla nich jeszcze wczoraj ciemna katolicką masą ksenofobow…

    To na pewno zostanie po wizycie Papieża.

    Coraz oczywistszy dowód na złą wolę, manipulację i oderwanie się od rzeczywistośc postkomunistycznych mediów układu.

    Wraz z przejechaniem przez Komorowskiego ciężarnej zakonnicy na pasach i wizycie Franciszka
    kończy się epoka manipulacji opinii publicznej przez michnikowszczyzne.

  175. Koronny przykładem Himalajów hipokryzji jest najaktywniejszych manipulator POLITYKI.
    Adam Szostkiewicz.
    Tu po prostu brakuje słów.
    Plujacy jadem..apostoł miłości

  176. Zurnalista vs najmimorda

    https://www.youtube.com/watch?v=cAoXgZLRee0

    Slawomirski

  177. Wacław1
    31 lipca o godz. 22:57 4927

    Szanowny Panie Waclaw1

    Panska wiara w diete jest byc moze bardzo silna. Prosze sie modlic do przewodu pokarmowego o zdrowie.

    Slawomirski

  178. Andrzej Falicz
    1 sierpnia o godz. 0:27 4928

    Szanowny Panie Falicz

    Do lamusa ta michnikowszczyzne.

    Slawomirski

  179. Wiki-Agency Leonid reporting:; “Congress under Thomas Jefferson prohibited the importation of slaves, effective in 1808″
    Yes, yes… I remember… You’re „a wikipedia university alumnus”.
    I’ve got something better for you: Article I, Section 9, Clause 1 of the US Constitution. Like I’ve said many times before; key is the US Constitution. There’s a whole host of books on a subject; read it, learn it and you will find the answers to all those stupid questions about slavery, FBI, federal troops, etc. But it won’t be easy; your brain’s capabilities are severely limited due to the genetic mishap suffered by your forefathers in Egypt (sun overexposure while digging ditches). Wiki-Agency Leonid reporting:”Ale już dziś USA przestały być pierwszą gospodarką świata na rzecz Chin, a więc niebawem USA przestaną być także i największą potęgą militarną świata, i co wtedy?”
    Lets have quick look.
    GDP 2015: USA 18 trillion, China 11 trillion. Well… Not any time soon. Militarily? Maybe in the next millennium. In my humble opinion; China will have far greater domestics problems on her hands; slow down of the economy has already started.
    Wiki-Agency Leonid cont.: „…jako że to państwo (USA) powstało na chorych fundamentach niewolnictwa Murzynów i Holocaustu Indian, blah, blah, blah… dzięki bogactwom zrabowanym Indianom i dzięki niewolniczej pracy milionów Murzynów.”
    I prefer Native Americans vs. Indians.
    Actually, not a millions of Negros but a tens of millions Irish, Germans, Scandinavians, Poles, Mediterraneans Europeans and a few Chinks.
    I almost forgot about you people – and the Jews.
    Congratulation on your Honda; like old wine, older the better.
    Leonid, let me tell you something; you’re a little man living in a very little world, but with monstrous inferiority complex. Encyclopedia Britannica has your description: repulsive, repugnant, revolting.

    Mr. grzerysz,
    May I recommend you something in your native language:
    Krasnaya Zvezda, The Moscow Times and from the world of fiction Literaturnaya Gazeta.

    Slawomirski.
    Bedac odznaczanym budowniczym peerelu, dzialaczem w kolku przyjazni peerelowsko-sovieckiej prosze sie od spraw Rz.P. odpieprzyc, jak rowniez od spraw duchowych obywateli. Wy tam obywatelu, budowniczy peerelu, nie mieszkacie, nie placicie tam podatkow prosze sie raczej zajac organizacja fleamarket w waszym Chabad of North Phoenix.

    Goodbye.

  180. @takei-butei
    31 lipca o godz. 20:21 4923

    „… to nic złego w tym, że mama szuka najlepszego ojca dla swoich dzieci. Tak robią wszystkie istoty żywe od milionów lat, taki to bowiem pomysł ewolucji (Życia) na przetrwanie”.

    Przypadek Agaty Passent jest zupełnie inny. Ona nie szuka NAJLEPSZEGO ojca dla swoich dzieci. Ona szuka ojca NAJBARDZIEJ UTALENTOWANEGO z tych będących w zakresie jej możliwości. A to dwie różne rzeczy. Sama nie przejąwszy po matce ani krzty jej talentu, liczy, że jej potomstwo przejmie talent od ojca. A ona, posiłkując się majątkiem odziedziczonym po swoich rodzicach, zapewni im materialne warunki na rozwój tego talentu. Czy coś z tego będzie? Szczerze wątpię. Ani Wieteska, ani Kuczok nie są specjalnie wybitnymi czy znaczącymi artystami. A nad twórczymi przymiotami samej Passent lepiej spuśćmy zasłonę milczenia…

  181. grzerysz
    1 sierpnia o godz. 3:44 4934

    Jedno i to samo prawo natury: mama (samica) ma niejako obowiązek znaleźć najlepsze geny dla swoich dzieci. Nie ma w tym niczego złego.

  182. @takei-butei
    1 sierpnia o godz. 8:50 4935

    „Jedno i to samo prawo natury: mama (samica) ma niejako obowiązek znaleźć najlepsze geny dla swoich dzieci. Nie ma w tym niczego złego”.

    Mam w tym względzie akurat inne zdanie. Po pierwsze, częsta zmiana partnerów i osierocanie kolejnych dzieci nie budzi we mnie entuzjazmu. Po drugie, ważne jest aby polując na kolejną, jeszcze bardziej utalentowana spermę, kobieta zachowała jednak pewien umiar. W przypadku Kuczoka Passent ten umiar zdecydowanie zatraciła – widać wyraźnie, że na tym związku znacznie bardziej zależy jej niż jemu.

  183. Rola dziennikarzy w praniu mózgów, manipulacji i przerabianiu człowieka na bezwolnego konsumenta. http://www.globalresearch.ca/how-the-west-extends-its-control-over-journalism-worldwide/5539016

  184. Zjazd NATO , niezwykle spotkanie polskiej gleboko wierzacej młodzieży i wspaniałe przemówienie prezydenta Dudy z okazji Powstania.

    Doskonala organizacja świadcząca,
    że czasy państwa kolesiow , państwa z dykty to przeszłość.

    Wielki sukces propagandowy i organizacyjny PiS.

    Opozycja?
    klapa na całej linii.
    Lewica?
    Większość w obludzie udaje katolikow gorliwszych od Papieża…

    Układowi pozostał jedynie były działacz PZPR ajatolach Rzeplinski.

  185. M. Rossi
    1. Teodozjusz wprowadził w życie nauczanie kościoła. Konstantyna i Teodozjusza nazwano zaś błędnie „Wielkim” – oni byli bowiem obiektywnie rzecz biorąc grabarzami Rzymu.
    2. Teofil był chrześcijańskim biskupem. Zgoda, nie reprezentował on całego chrześcijaństwa, tak samo jak Hitler w latach 1933-1945 nie reprezentował wszystkich Niemców.
    3. W Bibliotece Aleksandryjskiej były oryginały dzieł, które znamy dziś tylko z cytatów z nich, zwartych w innych, pomniejszych dziełach, które przypadkiem uniknęły spalenia przez chrześcijan.
    4. W starożytności istniała nauka, nie tylko zresztą w Grecji i Rzymie, ale także n.p. w Chinach, ale nas tu interesuje nauka z regionu śródziemnomorskiego, a ona niewątpliwie istniała już w Starożytnej Grecji.
    5. Logika, podobnie jak matematyka, filozofia i teologia NIE są naukami, jako ze ich twierdzenia NIE są weryfikowalne metoda naukową, czyli empiryczną. W tym sensie pierwszym nowożytnym wybitnym naukowcem był dopiero Mikołaj Kopernik – tan sam, którego największe dzieło kościół trzymał na indeksie ksiąg zakazanych aż do XIX wieku.

  186. Wacław
    1. Nie rozumiem – sam papież odwiedził chore dzieci i żadne z nich po tym cudownie nie wyzdrowiało? To musi być więc fałszywy papież, nie to co nasz Wojtyła, który został przecież świętym dzięki temu, ze cudownie uzdrawiał on dzieci.
    2. Dlaczego liczba chorych dzieci jest coraz to większa? Dlatego, że na świecie jest coraz więcej dzieci.
    3. To, że tobie dieta Kwaśniewskiego dobrze zrobiła, NIE jest dowodem na to, że jest ona dobra dla wszystkich, a wręcz przeciwnie – ona może być przecież szkodliwa dla większości ludzi. Tu potrzebne są obiektywne badania kliniczne a nie twoja w 100% nienaukowa, irracjonalna opinia, zresztą opinia tłumoka nie mającego pojęcia ani o nauce, ani też więc o biologii, medycynie i diecie.
    4. Znam masę osób, które na diecie złożonej z czekolady, ciasteczek i napoju pomarańczowego dożyli (niemal do końca) w zdrowiu do ok. 90 lat. ;-)…
    5. Tak więc – spieprzaj stary a głupi dziadu z tego blogu!

  187. Slawomirski (1 sierpnia o godz. 0:39 4931)
    A tu się zgadzamy na 100%!

  188. Haha etc.
    I. Mnie nie interesuje konstytucja USA. PRL a nawet i ZSRR miały jeszcze lepsze konstytucje i co z tego? Mnie nie interesuje stan de jure, a tylko de facto, a jest on taki, że pomimo iż niewolnictwo zniesiono w USA formalnie ponad 100 lat temu, a segregacje rasową niecałe pół wieku temu( Civil Rights Act of 1968), to wciąż w USA istnieje de facto segregacja rasowa oraz dyskryminacja Murzynów i o to mi chodziło – patrz też: https://en.wikipedia.org/wiki/Racial_segregation_in_the_United_States
    II. PKB (GDP) w milionach porównywalnych dolarów USA (PPP) – szacunek Banku Światowego (World Bank) na rok bieżący (2016):
    1. Chiny 20,853,331
    2. USA 18,558,129
    3. India 8,642,758
    4. Japonia 4,901,102
    5. Niemcy 3,934,664
    6. Rosja 3,684,643
    7. Brazylia 3,101,247
    8. Indonezja 3,010,746
    9. UK2,756,748
    10. Francja 2,703,378
    (…)
    24. Polska 1,005,449
    IV. Daj też sobie spokój z chamskimi i rasistowskimi określaniami dla innych narodów i ras. W USA, za napisanie o kimś, że należy do „Chins”, to byś był ciągany po sądach i stracił przez to wszystko co masz na prawników i odszkodowania.
    IV. Co też złego widzisz w korzystaniu z encyklopedii? Dawniej cytowało się z Encyclopeaedia Britannica, a dziś z Wikipedii. Po to są przecież encyklopedie, aby w nich szukać podstawowych informacji.
    V. Mam więcej określeń na ciebie – nie tylko: repulsive, repugnant czy revolting, ale także i disgusting, abhorrent, repellent, offensive, objectionable, vile, foul, nasty, loathsome, sickening, nauseating, stomach-churning, stomach-turning, hateful, detestable, execrable, abominable, appalling, reprehensible, deplorable, insufferable, intolerable, despicable, contemptible, beyond the pale, unspeakable, noxious, horrendous, heinous, atrocious, awful, terrible, dreadful, frightful, obnoxious, unsavoury, unpleasant, disagreeable i distasteful.

  189. Andrzej Falicz
    1 sierpnia o godz. 10:07 4938

    Nie masz w sobie za grosz współczucia, humanitaryzmu? Przecież na ogół ateiści z „Polityki”, GW” itd. zmuszają się całymi dniami słuchać religijnych kazań adresowanych do wierzących, muszą potem ewangelizować wiernych, muszą przede wszystkim znaleźć cokolwiek, co by im pozwoliło pluć na Polaków, judzić Polaka przeciw Polakowi. Nie jest łatwe zadanie, więcej wyrozumiałości dla ich trudu, który i tak na nic, co wykazały losy „Trybuny Ludu”.

  190. grzerysz
    1 sierpnia o godz. 8:59 4936

    Mechanizm Natury (Życia) jest jednak inny: samice po podrośnięciu dzieci i gdy one same są gotowe do rui, wyganiają swe potomstwo i od nowa szukają dobrych genów. Kultura (cywilizacja) trochę krępuje te naturalne skłonności, ale ludzie znajdują rozwiązania, np. rozwody, wielożeństwo, w przyszłości – likwidacja małżeństw. Wiele mediów w Polsce i na świecie usilnie nad tym pracuje, aby cywilizacja nie ograniczała naturalnych skłonności człowieka.

    W świecie jutra na pewno nie będzie małżeństw, a wygra odwieczny dobór naturalny bez żadnych zasad moralnych. Natura jest silniejsza niż Kultura (słowa „Natura”, „Kultura” traktuję jako umowne znaki, bo w zasadzie będzie to jedno i to samo).

  191. grzerysz
    1 sierpnia o godz. 8:59 4936

    Poza tym, dlaczego obciążasz kobietę. Przecież to mężczyzna – jak wynika z twoich relacji, nie znam tej konkretnej sprawy i nie zainteresuję się nią – okazał się egoistą, zresztą, zgodnie ze swoją naturą, zaczął lokować swe geny w innych samicach.

  192. @takei-butei
    1 sierpnia o godz. 12:08 4945

    „Poza tym, dlaczego obciążasz kobietę”

    Bo to kobieta z dnia na dzień porzuciła dotychczasowe gniazdo rodzinne i związała się z Kuczokiem. Bo to kobieta bezwstydnie pozwoliła na robienie wyzywających sesji zdjęciowych i rozpowiadanie przez Kuczoka komentarzy na temat ich (rzekomo) intensywnego pożycia seksualnego. Bo to kobieta nie miała nic przeciwko temu aby zrobić i rozpowszechnić zdjęcie, na którym Kuczok – z miną pana i władcy – trzyma rękę na pośladku wniebowziętej Passent-niewolnicy. To zdjęcie tak zniesmaczyło krytyk literacką POLITYKI, Justynę Sobolewską, że poświęciła mu parę gorzkich słów na łamach tego tygodnika. I to kobieta – chcąc rozpaczliwie ratować szybko rozpadające się małżeństwo – zapisała ponoć Kuczokowi swoje mieszkanie w Berlinie…
    Ojcu (kobiety rzecz jasna) bardzo się to podobno nie spodobało…

  193. Weszpolacy pełnili zaszczytną służbę ochronną papieża na Wawelu.
    http://trybuna.eu/wszechpolacy-pelnili-sluzbe-wartownicza-na-wawelu/
    Za niedługo założą opaski ze swastyką.

  194. Z okazji 72. rocznicy wybuch Powstania Warszawskiego zamieszczam fragment wiersza Anny Świrszczyńskiej, która miała szczęście przeżyć:

    Opłakujemy godzinę
    kiedy się wszystko zaczęło […]
    I godzinę
    kiedy się wszystko skończyło.
    Kiedy na miejscu, gdzie żyło milion ludzi
    przyszła pustka po milionie ludzi […]

    Ci co wydali pierwszy
    rozkaz do walki
    niech policzą teraz nasze trupy.
    Niech pójdą przez ulice
    których nie ma
    przez miasto
    którego nie ma […]
    niech liczą aż do śmierci
    nasze trupy.

    Fragment ten kończy wydaną w tym roku świetną monografię Powstania napisaną przez Andrzeja Leona Sowę i zatytułowaną „Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ-AK (1940-1944) i sposoby ich realizacji”.

    Dodam może, że profesor Andrzej Leon Sowa to bardzo solidny i rzeczowy historyk, profesjonalista w pełnym słowa tego znaczeniu, jakich niestety teraz u nas szukać ze świecą. Autor m.in. wydanej kilka lat temu książki „Historia polityczna Polski 1944-1991”, którą również polecam.

  195. grzerysz
    1 sierpnia o godz. 13:40 4948

    Dobrze, że profesor Sowa cytuje też i inną poezję. Wiersz poety, który pragnął zginąć, choć mógł ocalić głowę:

    „Odejdą wszyscy ukochani,
    po jednym wszyscy – krzyże niosąc,
    a jeszcze innych deszcz oddali,
    a jeszcze inni w mroku zginą,
    staną za szkłem, co jak ze stali,
    i nie doznani miną, miną.
    I przejdą deszcze, zetną deszcze,
    jak kosy ciche i bolesne,
    i cień pokryje, cień omyje.”

  196. jasny gwint
    1 sierpnia o godz. 13:34 4947

    O, ci sami od Giertycha, który pupilkiem KOD-u i p. Celińskiego?

  197. grzerysz
    1 sierpnia o godz. 12:44 4946

    Nie kobieta, a Natura. A poza tym, ma prawo robić, co chce ze swoim ciałem i swoją chałupą, choćby i w Berlinie.

  198. @takei-butei
    1 sierpnia o godz. 16:17 4951

    „Nie kobieta, a Natura. A poza tym, ma prawo robić, co chce ze swoim ciałem i swoją chałupą, choćby i w Berlinie”.

    I znowu zdecydowanie się nie zgadzam. Znam sporo kobiet, które jednak potrafią zachowywać się z godnością i trzymać klasę.
    Temat Agaty Passent poruszam celowo bo to jaskrawy przykład jak tzw. dziennikarka-celebrytka jest gotowa na wszystko aby tylko odnieść sukces i zaistnieć w mediach.
    Oczywiście wolno jej z siebie robić idiotkę i zupełnie się kompromitować aby tylko zdobyć lepszą spermę i rozgłos. Mnie jednak wolno głośno powiedzieć co o tym myślę. Bo zdecydowanie wolałbym aby zarówno Agata Passent jak i Wojciech Kuczok błyszczeli swymi tekstami a nie niesmacznymi sesjami zdjęciowymi i prostackimi wypowiedziami o intensywności swego pożycia seksualnego.

  199. Grzerysz (1 sierpnia o godz. 13:40 4948)
    Dziękuję za zamieszenie tego wiersza Anny Świrszczyńskiej na tym blogu i za to, co napisałeś o książce Leona Sowy zatytułowanej „Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ-AK (1940-1944) i sposoby ich realizacji”. Niech wreszcie te głupawe harcerzyki bawiące się w powstańców wiedzą, że na wojnie to się z reguły ginie albo zostaje inwalidą (chyba, że się jest politykiem albo generałem).

  200. Jak zwykle debata o byle gownie.
    W Polityce tak samo jak we wiekszosci polskich publicacji byle gowno dominuje. Temat byle gowno i polskie dorosle dzieci i nawet te ynteligentne dzieci przesciagaja sie w wysilkach aby o byle gownie sie wypowiadac i z zacietrzewieniem. Do kad to prowadzi ? Polskei dzieci nawet o tym nie mysla bo myslec nawet nie potrafia.
    Tymczasem rozwja sie chinkso-rosyjski projekt – silky road. Dla Polski moze to oznaczac dochod kilkuset miliardow zl rocznie tylko za tranzyt. I tylko to pokryje caly budzet i z nawiazka.
    Kogo to interesuje ? Nikogo. Dzieci zatrudnione w Polityce tego nie rozumia. Ani dzieci zatrudnione w mediach ani politycy ani dorosle dzieci polacy, meczennicy nieslychani.
    A jest to jedyna szansa dla Polski. Narod pozbawiony mozgu po przez religie i rusofobie nie robi nic, absolutnie nic aby sie zakwalifikowac jako beficjant silky road, projektu tysiaclecia. A innej nadzieii nie ma. Co widac, 27 lat tzw wolnosci i 27 lat beficytow budzetu I problemy z tym zwiazane.
    Przy pomocy wroga wewnetrznego polskich zdrajcow zachod ustawil Polske podatna na rabunek. Wszystko co Polska ma, albo moze miec jakakolwiek wartosc moze byc latwo zrabowane pod przykrywkami jak wolny handel, wolny przeplyw ludonosci, wolny przeplyw kapitalu,… wspolny rynek itp, itp.
    Jedyna rzecza ktorej zachod nie moze Polsce ukrasc jest polozenie geograficzne, to jest dopoki nie dojdze do rozbioru.
    I wlasnie tu w polozeniu geograficznym otwiera sie dla Polski gigantyczna szansa gigantycznych zarobkow.
    To chinsko-rosyjski projekt tzw ‚silky road’. Tj polaczenie Chin z Europa szybka koleja i autostrada. Jedna z odnog tego projektu moze prowadzic przez Polske co oznacza powazne zarobki na tranzycie. To moze byc dla Polski tym czym jest kanal sueski dla Egiptu lub kanal panamnski dla Panamy.
    Obecne zachowanie sie polskiej partyjnej trzody jest przeciwne wszelkiej logice. Te blazny daza do wojny z Rosja na terenie Polski i na zyczenie swego najjasniejszego pana z bialgo domu.
    Po 27 latach polityki wscieklego psa i paskudnie podlej swini wobec Rosji i Bialorusi potrzebna jest drastyczna zmiana. Polska partyjna trzoda juz powinna zapisywac sie na kursy oglady, dyplomacji i negocjacji tak aby byc czescia tego projektu zamiast przeciwnikiem i sabotazysta.
    Nie miejmy zludzen. Polski sabotaz tego projektu nie bedzie mozliwy. Raczej doejdze do rozbioru. Bo polski sabotaz niszczyl by biznes Rosji, Chinom, Bialorusi, Niemcom i Europie Zachodniej. I oczywiscie Polsce. Polska partyjna trzoda jeszcze tego nie rozumie.
    Niemcy i Rosja ominely juz polskiego warchola kladac gazociag na dnie Baltyku. W silky road fochy polskiego warchola i amerykanskiego wasala zagwaranuja kolejny rozbior.
    Na nic zda sie czlonkostwo w Nato. To europejskie kraje Nato beda rozbierac polskiego warchola jezeli nie da sie go ocywilizowac.
    Silky road otworzy rowniez rynki centralnej Azji dla polskich jablek, co jest jednym z nielicznych polskich produktow eksportowych.
    Dlatego tez stosunki z Rosja nalezy naprawiac jak najszybciej i zdobywac reputacje solidnego sasiada. Dla dobra Polski i polakow i regionu.
    Kiedy wreszcie polsksie dorosle dzieci to zrozumia i zaczna sie zachowywac racjonalnie ? Czy jest to wogole mozliwe ?

  201. @jakowalski
    1 sierpnia o godz. 16:51 4954

    „na wojnie to się z reguły ginie albo zostaje inwalidą”

    Tak, a piękne miasta z ich przez wieki gromadzonymi skarbami kultury ulegają całkowitemu zniszczeniu…

    Przeczytajmy raz jeszcze fragment wiersza Świrszczyńskiej:

    „Kiedy na miejscu, gdzie żyło milion ludzi
    przyszła pustka po milionie ludzi […]”

  202. Czy apostoł Piotr był pierwszym papieżem?

    Chociaż Piotr otrzymał do wykonania bardzo odpowiedzialne zadania, Biblia nigdzie nie wspomina, by uważał się za głowę kościoła i w rezultacie podejmował decyzje wiążące pozostałych uczniów. W swym liście nazwał siebie jedynie „apostołem” i „starszym” — nikim więcej (1 Piotra 1:1; 5:1).

    Czy Piotr zgadzał się, by inni traktowali go w wyjątkowy sposób?

    Nie. Na przykład nie przyjął hołdu od Korneliusza. W Dziejach 10:25, 26, napisano: „Gdy Piotr wchodził, Korneliusz wyszedł mu na spotkanie, przypadł do jego stóp i złożył mu hołd. Ale Piotr podniósł go, mówiąc: „Wstań; ja też jestem człowiekiem”.

    Czy Piotr był zwierzchnikiem zboru w Rzymie ?

    Zaprzecza temu list Pawła do Rzymian. Paweł wymienił w nim imiennie wielu chrześcijan, ale w ogóle nie wspomniał o Piotrze (Rzymian 16:1-23). Gdyby Piotr faktycznie stał na czele tamtejszego zboru, to trudno sobie wyobrazić, by Paweł go przeoczył albo zignorował.

    Mniej więcej w tym czasie, kiedy Piotr napisał swój pierwszy list, Paweł pisał drugi list do Tymoteusza. W liście tym, napisanym w Rzymie, nic nie mówił o Piotrze. W sumie wysłał z tego miasta aż sześć listów i w żadnym nie napomknął o Piotrze ani słowem.

    Jakieś 30 lat później apostoł Jan napisał trzy listy oraz Księgę Objawienia. Nigdzie nie zasugerował, że zbór w Rzymie pełni przewodnią rolę ani że istnieje jakiś przywódca Kościoła, który sprawuje najwyższy urząd jako domniemany następca Piotra. A zatem ani Biblia nie potwierdza, że Piotr był pierwszym biskupem zboru w Rzymie.

    Jak nauki propagowane przez papieży mają się do tego, o czym uczyli Jezus i Piotr ?

    Apostoł ten nie głosił, jakoby wszyscy dobrzy ludzie szli do nieba. Piotr nie mówił też, że należy chrzcić niemowlęta. Przeciwnie, wyjaśnił, że chrzest to krok, który każdy musi zrobić świadomie .

    Jezus podkreślał, że żaden z jego uczniów nie powinien wynosić się nad drugich. „Jeśli ktoś chce być pierwszym”, oświadczył, „to ma być ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich” (Marka 9:35). Krótko przed śmiercią udzielił swym naśladowcom bezpośredniej wskazówki: „Nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański” (Mateusza 23:8-10)

    Czy papieże trzymają się nauk głoszonych przez Chrystusa i Piotra?

  203. grzerysz (1 sierpnia o godz. 17:07 4956)
    Of course…

  204. grzerysz
    1 sierpnia o godz. 13:40 4948

    Przeczytajmy jeszcze raz fragment wiersza Baczyńskiego, wiersza pisanego na rok przed wybuchem Powstania, wiersza, w którym proroczo opisał, że i ludzie, i skarby warszawskiej kultury znikną. Znikną, bo na Polskę napadły dwa potwory bez litości dla Polaków i dla ich kultury. Świrszczyńska pisze po fakcie, Baczyński przed faktem i to jest TA różnica, która sprawia, że poezja Baczyńskiego jest nieśmiertelna, Świrszczyńskiej – niestety – nie.

    „Odejdą wszyscy ukochani,
    po jednym wszyscy – krzyże niosąc,
    a jeszcze innych deszcz oddali,
    a jeszcze inni w mroku zginą,
    staną za szkłem, co jak ze stali,
    i nie doznani miną, miną.
    I przejdą deszcze, zetną deszcze,
    jak kosy ciche i bolesne,
    i cień pokryje, cień omyje.”

  205. grzerysz
    1 sierpnia o godz. 16:40 4952

    Ani słowem nigdzie nie piszę, że ci nie wolno pisać, co myślisz.

    Natomiast nie zajmuję się w ogóle córką publicysty, nic o niej nie wiem i nie ciekawi mnie. Odnoszę się tylko do twoich relacji i powtarzam swoje zdanie: kobieta i mężczyzna są pod presją Natury. Nie sądzę, aby kobieta traciła godność, obnażając się publicznie czy wykorzystując mężczyzn do swoich celów.

  206. Powstanie Warszawskie bylo proba zmiany sowiecko-alianckiego porozumienia w sprawie wschodniej granicy powojennej Polski. Dlatego do tej pory powstanie jest sola w oku promoskiewskich agentow w rodzaju Passenta ktorzy z falszywym zatroskaniem pisza o cierpieniach Polakow.

    Slawomirski

  207. Slawomirski (1 sierpnia o godz. 18:07 4961)
    Powstanie Warszawskie było straszliwą zbrodnią na żywym ciele Warszawy i jej mieszkańców, a więc najlepiej by było, abyśmy o nim raz na zawsze zapomnieli, szczególnie, ze polskie władze wciąż nie chcą wystąpić do władz RFN o odszkodowanie za barbarzyńskie zniszczenie Warszawy i wymordowanie setek tysięcy jej mieszkańców podczas tłumienia tego nieszczęsnego Powstania. Było to przecież powstanie skazane z góry na klęskę, jako że skierowane było ono tylko formalnie przeciwko III Rzeszy, a faktycznie przeciwko ZSRR. Było to Powstanie, w którym zginęło co najmniej 20 tys. powstańców i co najmniej 180 tys. ludności cywilnej, zniszczona była na jego skutek prawie cała Warszawa, a wraz z nią bezcenne, nieodtwarzalne zabytki naszej polskiej kultury. To powstanie było bezsensowne od początku do końca, ale ludzie za nie odpowiedzialni uniknęli odpowiedzialności i robi się z nich dziś bohaterów. Jakże to smutne, szczególnie, że mam do tego Powstania stosunek osobisty, jako że mój wujek zginął pierwszego dnia tegoż Powstania, walcząc jako żołnierz batalionu AK „Żywiciel”.

  208. Takei-butei
    Warszawiacy nie musieli zostać zamordowani przez Niemców a skarby warszawskiej kultury NIE musiały zostać przez Niemców zniszczone, zaś Baczyński, tak jak n.p. mój wujek niepotrzebnie zginął w tym, z góry przecież na klęskę skazanym, powstaniu. 🙁

  209. jakowalski
    1 sierpnia o godz. 18:33 4963

    Nie wierzysz Baczyńskiemu, który na rok przed Powstaniem wiedział, co zrobią z Warszawą bestie, które napadły na Polskę?

    I – nie pamiętasz, co w 1939 hitlerowcy zrobili z Warszawą? Z Zamkiem Królewskim? A może oskarżysz Polaków, że w 1939 od razu 1 września nie poddali Warszawy? Przecież gdyby siedzieli cicho, bestia hitlerowska nie zburzyłaby Warszawy w 1939, prawda?

    Chwała twojemu wujkowi, ale może nie wypowiadaj się za niego. Czy może jednak mówił, że niepotrzebnie zginie, a jeśli wierzył, że zginie potrzebnie…

  210. jakowalski
    1 sierpnia o godz. 18:28 4962

    To samo, co piszesz o Powstaniu, możesz przecież napisać o obronie Polski we Wrześniu? Nie napiszesz? Przecież też obrona Polski z góry była skazana na klęskę. Czyż we Wrześniu 1939 Niemcy i zaraz potem Rosjanie nie zabili więcej Polaków niż w Powstaniu? Czy nie zniszczyli więcej dóbr kultury? Wal śmiało: Polacy oszaleli, broniąc się we wrześniu 1939…

  211. @takei-butei
    1 sierpnia o godz. 17:45 4960

    „kobieta i mężczyzna są pod presją Natury”

    Tak, ale w odróżnieniu np. od psów powinni oni starać się nieco poskromić swoje żądze i nie obnosić się z nimi publicznie w celu odniesienia korzyści, że tak powiem, marketingowych.
    Od osób, które chciałyby uchodzić za ludzi mediów niekoniecznie szmatławych i/lub kultury wymagam jednak zdecydowanie wyższego poziomu i taktu niż to prezentuje para Passent-Kuczok.
    Ich zachowanie wzbudza u mnie co najmniej niesmak, żeby nie użyć zdecydowanie mocniejszych słów.

    Jednym słowem żenada, tandeta, obciach, wiocha…

  212. grzerysz
    1 sierpnia o godz. 18:58 4966

    Cóż, mam inne zdanie. Jeśli kobieta lub mężczyzna chcą publicznie demonstrować swe żądze i jeśli inni chcą to oglądać – nie widzę problemu. Przecież nie zmuszają cię do oglądania. Słowem, nie zajmuje mnie obyczajowość seksualna wolnych ludzi ani tym bardziej ocena.

  213. Papież – nowy (jedyny?) autorytet dzisiejszej lewicy?
    Mam takie wrażenie. No proszę, jednak dobra zmiana 🙂

  214. AOlsztynski
    Nie mój.

  215. Takei-butei
    Zawsze pisałem, że w roku 1939 Polska powinna zgodzić się na żądania Niemiec, jako że nie mieliśmy wtedy nawet najmniejszej szansy aby stawić czoła Niemcom, a na pomoc zachodnich sojuszników też nie mogliśmy liczyć, szczególnie po Monachium, zaś siły zbrojne II RP były zaś w praktyce nic nie warte, jako że Niemcy, słabo przecież przygotowani do wojny w roku 1939, rozbiły polską armię praktycznie w mniej niż tydzień. Może nie udało by się nam wtedy zachować niepodległości, ale można było, tak jak n.p. Czesi, uniknąć ofiar związanych z niemiecką okupacją.
    A wujka to mi nawet papież Franciszek nie wskrzesi. On został haniebnie oszukany przez ówczesne polskie tzw. państwo podziemne a szczególnie przez dowództwo AK, które wysłało go do ataku na niemieckie CKM-y i samochody pancerne z butelką benzyny i niczym więcej.

  216. @takei-butei
    1 sierpnia o godz. 19:20 4967

    „Przecież nie zmuszają cię do oglądania”.

    Oczywiście, że nie. Tak samo jak nikt nie zmusza mnie do czytania GAZETY WYBORCZEJ, RZECZPOSPOLITEJ, POLITYKI czy DO RZECZY.
    Problem w tym, że w tym kraju praktycznie już nic innego – czytaj poważniejszego, ambitniejszego – nie można przeczytać. M.in. dzięki „działalności” takich prymitywów jak Agata Passent i Wojciech Kuczok.
    Oni i im podobni „dziennikarze” i „twórcy” schlebiają najbardziej podłym gustom aby zdobyć rozgłos i szmal.
    Wynikiem tego jest żenująco niski poziom naszych mediów i wyjątkowe prostactwo tzw. celebrytów.

  217. jakowalski
    1 sierpnia o godz. 20:16 4970

    Moim zaś zdaniem Polacy powinni zostać wasalem Hitlera i razem z nim uderzyć na ZSRR. Wojna była nieunikniona, a Polska by odniosła większość korzyść. Rosja już nie była w stanie wygrać, USA i Anglia by przystały na likwidację komuny, przecież im o to chodziło…

    Aliantów -wasali Hitlera (np. Rumunii, Włoch itd.) dziś nikt tak bardzo nie tępi, jak Polski, która przecież nie weszła w sojusz z nazistami. Ot!

  218. jakowalski
    1 sierpnia o godz. 20:16 4970

    Powstanie Warszawskie: faktów nikt nie zmieni, ocen też. Dlatego proponuję gdybanie.

    Co by było, gdy Powstanie nie wybuchło, jaki jest twój scenariusz?

    Mój taki: bandyci naziści czynią Warszawę twierdzą, bronią się, używając Polaków jako żywych tarcz. Rosjanie atakują. Polacy też się włączają. Warszawa totalnie zniszczona, ginie pół miliona Polaków, ginie 100 tysięcy radzieckich żołnierzy, Hitler ma czas na produkcję rakiet i może nawet broni atomowej…

    Słowem, ofiara Powstańców ocala miliony ludzi.

  219. grzerysz
    1 sierpnia o godz. 20:27 4971

    Nie mamy żadnych szans, aby zmienić media. Co więcej, one nie tylko dotrą do dna, ale i je przebiją.

    Jedyne wyjście: nie oglądać. Ja oglądam tylko sport, planete+ i kanały dotyczące budowy domów. Ponadto mam wykupione Spotify i ukochany heavy metal. Tyle. Są jeszcze książki, ale tych za dużo przeczytałem, bolą oczy, więc już nie czytam. Tyle.

  220. @jakowalski
    Wylewasz żółć na wszystkich uczestników blogu a nigdzie nie pokazałeś na czym polega sukces Rosji Putina, Białorusi Łukaszenki czy Północnej Korei dynastii Kimów.
    W Rosji żyli dość dobrze dzięki surowcom, ale teraz nawet nie stać ich na zakupy w przygranicznych supermarketach.
    Nie widuję Rosjan teraz na Warmii i Mazurach, bo rubel stracił o połowę na wartości.
    Jestem ‚Polish Middle Class’: Mam dom, stać 4 razy do roku wyjechać na wycieczki zagraniczne (na tyle starcza urlopu), mam zasobne konto na poziomie naszych posłów itd. Nie jestem polskim nowobogackim burżujem, lecz normalnym polskim przedstawicielem klasy średniej, który przez codzienną pracę korzysta z życia.
    Gdybym miał obywatelstwo Australijskie, tobym sobie tam też poradził i nie narzekł na stęchliznę w domach (Twoim zdaniem barakach). Okropne narzekania. Gdzie byś nie był, jest źle.

  221. @jakowalski
    To smutne, że Polityka to forum, gdzie wylewasz swoją żółć. Szkoda czasu i energii. Chyba powinieneś się przenieść do Frondy
    Tam jest definitywnie Twoje miejsce albo RT (Russia Today).

  222. Claudio
    To już wolę RT! 😉

  223. Claudio
    1. Mały ruch graniczny z Rosją przecież zawieszono w związku z inspekcjami naszych przywódców: Obamy i Franciszka. Nie wiesz o tym?
    2. Dlaczego więc nie wyjedziesz do Australii aby tam pokazać nam, co potrafisz?
    3. Zdecyduj się, czy urlopy spędzasz w Polsce, czy też taniej czyli zagranicą?

  224. Takei
    1. Było by z Warszawą tak jak z Pragą (warszawską i czeską), Krakowem czy Łodzią, czyli praktycznie zero zniszczeń.
    2. Poza tym, to Wrocław (Breslau wówczas) Niemcy bronili bardzo zaciekle i co z tego? Rosjanie po postu obeszli Wrocław na drodze do Berlina.
    3. Gdyby Polacy poszli na Moskwę z Hitlerem, to obecna Polska była by ex-radziecką republiką z obszarem mniej więcej Królestwa Kongresowego albo Generalnej Guberni sprzed ataku Niemiec na ZSRR, czyli bez dostępu do morza, bez Wielkopolski i oczywiście bez Śląska i być może nawet bez Kujaw.

  225. Claudio
    Rosja czy Korea Płn, są państwami niepodległymi, z własnym przemysłem wysokich technologii (high tech). A my jesteśmy montownią, najczęściej prostych wyrobów typu mebli, góra samochodów, zależną od Waszyngtonu, Berlina, Brukseli oraz last but not least Watykanu. 🙁

  226. @takei-butei
    1 sierpnia o godz. 21:02 4972

    ” Rosja już nie była w stanie wygrać, USA i Anglia by przystały na likwidację komuny, przecież im o to chodziło…”

    Otóż mylisz się. Zapewniam cię, że jakiekolwiek zbliżenie Polski i hitlerowskich Niemiec natychmiast uruchomiłoby pakt ZSRR-Anglia-Francja a wkrótce i USA.
    Gdybyś sobie poczytał trochę wspomnień zachodnich dyplomatów z końca lat 1930. tobyś zauważył, że Polska była wtedy najbardziej znienawidzonym krajem w Europie zaraz po hitlerowskiej III Rzeszy. Wtedy o „likwidacji komuny” już od dawna nikt nie myślał.
    Wynik II WŚ byłby dokładnie taki sam ale Polska – w najlepszym wypadku – miałaby granicę wschodnią na Bugu a zachodnią jak w 1939 roku…

  227. axiom1 1 sierpnia o godz. 16:55 4955
    ===============================
    Prawdę piszesz, z którą trudno się nie zgodzić.
    Polacy nie pójdą na wojnę z Rosją, do czego ich namawia obecna propaganda.
    To wszystko skończy się rozbiorem. Otwarte jest tylko pytanie: kiedy?

    @axiom1, nie w faktach jest problem, które znamy. Tylko w myśleniu: jak do tego wszystkiego doszło, gdzie jest przyczyna, że znowu musimy liczyć na zbawczą moc geopolityki.

  228. grzerysz
    1 sierpnia o godz. 22:53 4981

    Otóż, najlepiej by było, gdyby faszyści i komuniści nie paktowali i razem nie napadali na Polskę.

  229. Powstanie Warszawskie, było możliwe do przeprowadzenia, nie dlatego,
    że tak chcieli ówcześni przywódcy, w kraju i za granicą. To bardzo wysoka wartość biologiczna, Polaków, Warszawiaków, na hitlerowskiej diecie, zrobiła z nich bohaterów, zdolnych do tak heroicznego wysiłku, do walki, praktycznie gołymi
    rękami.

    Obecnie, gdyby taka konieczność wystąpiła, potrzeba takiej walk, byłoby to niemożliwe. Jesteśmy narodem chorym, w sensie fizycznym, z punktu widzenia
    NFZ, bez zdolności do rozmnażania. Gdyby Macierewicz chciał utworzyć armię
    z naszych obecnych poborowych, to nie wiem, czy udałoby się stworzyć 2 dywizje.
    Podobno tylko 10 procent poborowych przechodzi pozytywny egzamin, nadaje do do służby wojskowej.

    Z pewności @jakowolski, zaraz napisze: spieprzaj stary dziadu….będzie próbował
    mnie obrazić, tym , że jest geniuszem, przy nim jestem matołem….. nie zrobi to na mnie wielkiego wrażenia.
    Pomimo to, zostanę przy swoim.

  230. Co za tragedia !!! Donald Trump zapowiada ze moze uznac rosyjski Krym, skonczyc z sankcjami wobec Rosji i dogadac sie z Putinem,… jezeli zostanie wybrany prezydentem.
    I nawet moze rozwiazac Nato lub co najmniej zmienic zasady funkcjonowania tej bandyckiej bojowki.

    I co za skandaliczny skowyt polskiego wasala,….. brak slow. Rzeczywiscie to tagedia dla rusofobow, podzegaczy i przeroznej masci lajdakow dazacych do konfliktow, do wojny i swej wlasnej zaglady. Niestety zaglady swiata rowniez.

  231. jakowalski
    1 sierpnia o godz. 22:16 4979

    Podoba mi się twoja wizja. Mam maleńkie pytanko. Czy wziąłeś pod uwagę to, że Czesi też powstali, tyle że niemal o rok później, że dostali baty i gdyby nie Rosjanie, którzy pośpieszyli. Praga też by leżała jako kupa gruzów, bo wściekłość hitlerowskij bestii była jeszcze większa wobec Czechów, niż Polaków?

  232. axiom1
    2 sierpnia o godz. 10:09 4986

    No, czemu się czepiasz p. Celińskiego, jego KOR-u i jego Solidarności? Czemu się wcielasz w rolę komunisty Rakowskiego, który w Stoczni Gdańskiej kpił z Solidarności nastawionej antysowiecko? Himalaje głupoty – tak to nastawieniem zdaje się – określił. P. Celiński jako korowiec chcący twego dobra i cierpiący w więzieniu, aby tobie było dobrze, nie mógł się mylić.

  233. takei-butei
    2 sierpnia o godz. 10:27 4988
    Polski rzad juz dawno powinien powolac komisje ekspertow w celu koordyncacji w sprawie projektu tysiaclecia, tj silky road. Nie mam watpliwosci ze nawet oglupieni rusofobia polacy nie pozwola rzadowi na marnowanie tej jedynej i realnej szansy dla poprawy stanu finansow kraju i zycia obywateli.

    Dlaczego Szwajcaria jest Szwajcaria. Bo wykorzystuja wszelkie mozliwosci dla pozyskania dochodow. Miedzy innymi Szwajcaria robi co moze aby wykorzystac swe polozenie geograficzne dla tranzytu Polnoc-Poludnie. Niedawno zakonczyli budowe 54 km dlugosci tunelu.

    Czy polski warchol kiedykolwiek bedzie w stanie to zrozumiec i nasladowac ?

  234. takei-butei
    2 sierpnia o godz. 10:24
    Weź pod uwagę fakt, że Czesi powstali 3 dni po kapitulacji Berlina, samobójstwie Hitlera , w sytuacji gdy klęska Niemiec była faktem a znajdujących się w Czechach żołnierzy niemieckich interesowało wyłącznie uratowanie własnej d…y.

  235. axiom1
    2 sierpnia o godz. 10:48
    ” Boso ale w ostrogach”, ” Zastaw się a postaw się”, ” Jak słodko umierać za Ojczyznę !”
    „Czucie i wiara silniej mówi do mnie
    Niż mędrca szkiełko i oko.”
    Czy ty oczekujesz racjonalnego myślenia od tych, którzy w swym działaniu kierują się powyższymi zasadami ?
    Od tych , którzy chwalą się swym nieudacznictwem i klęskami, których winni są zawsze inni ?
    Niby mamy powiedzenie – ” mądry Polak po szkodzie ” ale to Kochanowski miał racje pisząc ok 450 lat temu :
    ” Nową przypowieść Polak sobie kupi,
    że przed szkoda i po szkodzie głupi”
    Ano kupił i używa do dziś …..

  236. Jerzy Haszczyński, szef działu zagranicznego dziennika RZECZPOSPOLITA, jest już zupełnie przybity:

    „Od ponad miesiąca wiadomości zagraniczne to wiadomości złe lub bardzo złe, z nielicznymi wyjątkami.

    Opowiedzenie się Brytyjczyków za Brexitem nazwałem w komentarzu końcem świata. Bo czerwcowe referendum pokazało, że zaczyna się rozpadać nasz świat – zachodni. I to dosłownie: po raz pierwszy ktoś opuszcza Unię Europejską, instytucję opartą na zachodnich wartościach, dającą poczucie sytości i bezpieczeństwa.
    Potem z wiadomościami o zamachach dżihadystów i szaleńców w najważniejszych krajach naszej wspólnoty rywalizowały wieści o wydarzeniach w aspirującej do niej niegdyś Turcji – o nieudanym puczu i późniejszych wielkich represjach wobec przeciwników Recepa Erdogana.
    Do tego należy dodać najnowsze doniesienia z sąsiadujących z Turcją Syrii i Iraku. Lada moment Baszar Asad wspierany przez Rosjan może zdobyć Aleppo. Z kolei inną bliskowschodnią metropolię, Mosul, może odbić iracka armia rządowa. To drugie będzie co prawda sukcesem w walce z terrorystami z tzw. Państwa Islamskiego, ale podobnie jak pierwsze doprowadzi do wielkiego exodusu. Iraccy sunnici będą uciekać przed szyitami. Setki tysięcy, może miliony uchodźców ruszą na Zachód.
    Dlaczego to wszystko kojarzy się z końcem świata? Bo Unia Europejska przegrała w sferze wartości. Jej społeczeństwa nie są gotowe na przyjęcie nowych mas imigrantów, ale powstrzymanie ich napływu zależy od Erdogana, przywódcy coraz mniej zachodniego. Turecki prezydent ma europejskich polityków w garści.
    Jeszcze bardziej gorzkie jest doświadczenie z Syrii. Zaraz się okaże, że głównym rozgrywającym jest Baszar Asad, któremu pomógł inny kpiący z Zachodu przywódca Władimir Putin. Moment, w którym Asad, najkrwawszy współczesny dyktator, postawi warunki Zachodowi, będzie końcem naszego świata”.

    Biedny Haszczyński – niemający pojęcia o historii i stosunkach międzynarodowych absolwent filozofii – nie zwrócił uwagi na jeszcze jedną wiadomość. A ta to już może w duszną pogodę tego tłuścioszka wręcz zabić. Jak donosi dzisiaj http://www.tvn24.pl:

    „Zachodni świat i Ameryka, a przynajmniej jej połowa, łapią się za głowę. Donald Trump oficjalnie staje po stronie Władimira Putina w wojnie na Ukrainie.”

    Proponuję aby już dzisiaj Haszczyńskiego przenieść ze stanowiska szefa działu zagranicznego jednej z naszych czołowych tzw. opiniotwórczych gazet do działu kulinarnego. Może tam będzie bardziej przydatny? Przynajmniej wygląda na takiego co lubi dobrze zjeść. A jego wiedza o sekretach kuchni na pewno nie jest mniejsza niż ta o polityce międzynarodowej…

  237. grzerysz (2 sierpnia o godz. 14:54 4993)
    To samo chciałem napisać, ale mnie ubiegłeś…

  238. Grzerysz (01/09/2016 22:53 – 4981)
    – Najbardziej znienawidzonym krajem w Europie była wtedy Czechosłowacja, za nią Polska, a dopiero potem III Rzesza. Gdyby było inaczej, to Monachium nie doszło by do skutku, a Anglia i Francja ruszyły by Polsce na pomoc już 1 września 1939 roku, zajmując Zagłębia Ruhry i Saary oraz bombardując największe miasta Niemiec, z przede wszystkim położoną tuż przy granicy francuskiej Kolonię (Koeln), co w oczywisty sposób powstrzymało by niemiecką ofensywę na Polskę.
    – Co do reszty, to 100% zgoda.

  239. axiom1
    2 sierpnia o godz. 10:48 4989

    Nazywać p. Celińskiego i jego KOR oraz Solidarność polskim warchołem? No, no!

  240. Wacław (2 sierpnia o godz. 9:04 4985)
    Tym razem osiągnąłeś szczyty głupoty. Idąc za twa chorą logiką, to nas światem panować powinni mieszkańcy Etiopii – kraju chyba najbardziej zagłodzonego w najnowszej historii świata.

  241. kaesjot
    2 sierpnia o godz. 11:08 4990

    Fakt, ale powstali, nie licząc się z tym, że Praga może być kupą kamieni, i z tym że klęska z góry jest pewna.

  242. Takei-butei
    1. (2 sierpnia o godz. 10:244987) – Czesi NIE powstali przeciwko Aliantom. Poza tym patrz tu: kaesjot (2 sierpnia o godz. 11:08 4990).
    2. (2 sierpnia o godz. 8:38 4984) – Słaba Polska, tak samo jak pod koniec XVIII wieku, sama się prosiła o rozbiór w roku 1939.

  243. jakowalski
    2 sierpnia o godz. 15:52 4995

    To u nich norma: ta nienawiść do słabszych, gdziekolwiek by ci słabsi nie byli, czy w Europie, czy w świecie. Lubią ponadto dzielić cudzą ziemię, wyznaczać granice i jakoś nie uchodzą za szowinistów, rasistów… Przeciwnie, uchodzą za wielkich demokratów i obrońców wolności.

  244. Takei-butei (2 sierpnia o godz. 15:55 4998)
    NIE, Czesi doskonale wiedzieli, że Niemcy chcieli się wtedy już tylko poddać.

  245. jakowalski
    2 sierpnia o godz. 15:57 4999

    A gdzie piszę, że Czesi powstali przeciw aliantom.

    A to jest podłe: oskarżać napadniętego, że prosił się o napadnięcie.

    A poza tym: wynikałoby z twojego wpisu (słaby sam się prosi), że USA były słabe, więc same prosiły się o atak Japonii, że Francja była słaba, więc sama się prosiła o atak Hitlera, że ZSRR był słaby, więc sam się prosił o atak Hitlera.

  246. jakowalski
    2 sierpnia o godz. 15:59 5001

    Aaa, i dlatego „Niemcy dławili powstanie błyskawicznie. Opanowali centrum miasta i rozpoczęli represje wobec powstańców i ludności. Do akcji wkroczyły działa samobieżne, miotacze ognia i SS-mani z pobliskiego poligonu w Benešovie tworzący Kampfgruppe Wallenstein.” (wiki)

  247. Takei
    1. Zrozum, że to NIE Czesi w roku 1945, a Polacy w roku 1944 powstali przeciwko Aliantom.
    2. Poza tym, to USA odparły atak Japonii, w odróżnieniu od Polski, która przegrała w roku 1939 wojnę z Niemcami w ciągu dosłownie kilku dni. Francja zaś była w roku 1940 pozbawiona woli walki, a więc de facto była ona wtedy słaba militarnie. ZSRR był zaś w roku 1941 mocno osłabiony militarnie czystkami przeprowadzonymi przez Stalina wśród kadry oficerskiej Armii Czerwonej.

  248. Jasny Gwint
    Nic się niestanie, jako że grobu Ziobry nie będzie – jego przecież pochowają w nieoznakowanym grobie zbiorowym. Proponuję także napisać wielkimi literami ”ZDRAJCA” na grobie Kuklińskiego.

  249. Takei-butei (2 sierpnia o godz. 16:12 5003)
    Ilu Czechów wtedy zginęło? Ile domów zniszczono wtedy w Pradze Czeskiej?

  250. jakowalski
    2 sierpnia o godz. 16:25 5007

    „Zginęło 1,7 tys. Czechów i 1 tys. Niemców, a zniszczenia były większe niż po trzech alianckich nalotach.” („GW”)

  251. jakowalski
    2 sierpnia o godz. 16:25 5007

    Mnie chodzi jednak o to, że Polacy w „GW” i „Polityce” potępiają Polaków za to, że powstali, choć walka z góry była przegrana, natomiast chwalą inne narody za to, że powstawały, choć walka z góry była przegrana. Bardzo mi się podoba ta logika.

  252. Takei
    1. A ilu Polaków zginęło w Powstaniu Warszawskim? Ponad 100 razy tyle… Poza tym to Alianci NIE bombardowali śródmieścia Pragi Czeskiej, a tylko fabryki położone na jej dalekich peryferiach. Czujesz tę „drobną” różnicę?
    2. Czesi, podobnie jak Słowacy, powstawali tylko wtedy, kiedy Armia Czerwona miał ich wyzwolić spod niemieckiej okupacji i powstawali oni przeciwko Niemcom, a nie jak Polacy, de facto przeciwko ZSRR. Rozumiesz tę różnicę?
    3. Na koniec – Czesi i Słowacy te powstania wygrali a my je sromotnie przegraliśmy.

  253. jakowalski
    2 sierpnia o godz. 17:14 5010

    O, to „GW” się myli, no, no.

  254. jakowalski2 sierpnia o godz. 15:54 4997
    Tym razem osiągnąłeś szczyty głupoty. Idąc za twa chorą logiką, to nas światem panować powinni mieszkańcy Etiopii – kraju chyba najbardziej zagłodzonego w najnowszej historii świata.
    ===========================================
    A gdzie jest — spieprzaj stary dziadu …..
    Smutno mi się zrobiło, jak po wyjeździe papieża Franciszka.
    Bez tego nie przyjmuję tej argumentacji, o zagłodzonych Etiopczykach….
    Wystarczy, że w tym zagłodzeniu zdobywają medale w biegach na długie dystanse,
    nawet trenować nie muszą, szkolić się, prosto z pustyni na olimpiady jadą, czy inne sparringi międzynarodowe….

  255. @jakowalski
    2 sierpnia o godz. 15:52 4995

    „Najbardziej znienawidzonym krajem w Europie była wtedy Czechosłowacja, za nią Polska, a dopiero potem III Rzesza”.

    Zdecydowanie się z tym nie zgadzam. Czechosłowacja była w pełni demokratycznym, bardzo uprzemysłowionym krajem cieszącym się – w odróżnieniu od Polski – powszechnym poważaniem. Miała po prostu pecha, że zamieszkiwało tam bardzo wielu Niemców o których – i ich tereny – upomniał się Hitler…
    Anglia i Francja jeszcze wtedy dały się nabrać. Na wiosnę 1939 roku już nie, mimo, że Polska u boku Niemiec dokonała haniebnego rozbioru Czechosłowacji…

  256. Wacław
    Medale zdobywają Etiopczycy z elity, doskonale wyżywieni. Reszta nie przebiegła by nawet kilometra. A „spieprzaj dziadu”, to ty pierwszy zacząłeś…

  257. axiom1
    2 sierpnia o godz. 10:48 4989
    Dlaczego Szwajcaria jest Szwajcaria. Bo wykorzystuja wszelkie mozliwosci dla pozyskania dochodow.
    =============================================

    To jest zasadnicze pytanie: dlaczego Szwajcaria jest miejscem, gdzie bije serce światowego biznesu? Bo Szwajcaria, to nie tylko banki, jest tam również przemysł…

    Po pierwsze geografia, teren górzysty, trudno dostępny, tylko 10 % powierzchni to ziemie orne… pokarmów roślinnych, było tam zawsze mało.

    Po drugie geografia, Szwajcarzy są skazanie na dietę składającą się z produktów odzwierzęcych: na sery(szwajcarskie), śmietanę, masło, na befsztyki z polędwicy wołowej, cielęcinę….
    W konsumpcji mleka i produktów z mleka, Szwajcaria zajmuje czołowe miejsce na świecie:
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiYu-ybj6POAhXIfywKHdTIB_sQFggbMAA&url=https%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FMleko&usg=AFQjCNGHNemlI8K8B1nAzZuOl9nLe2RrQA&sig2=QqPHG_uEWrvbLUtnezVleA

    Myślę, że to wystarczy.
    Te dwa powody, występujące tam, co najmniej od 3000 lat, od tego czasu, jak ludzie tam się osiedlili, sposób żywienia, zasadniczo się nie zmieniał, wpłynął na zdrowie, ludności tam zamieszkałej, na jej zdrową czynność umysłu,
    na długowieczność, na ogólne bogactwo….

    Kto tylko ma trochę grosza na zbyciu, to tam chce mieszkać, myślę o obcokrajowcach, również o znanych Polakach, Kościuszko, Sienkiewicz……

    A teraz @jakowalski, proszę, popisz się, z tym swoim : spieprzaj stary dziadu…
    uciesz moje stare ucho.

  258. Grzerysz
    1. Zrozum, że Czechosłowacja miała bardzo złą opinię na tzw. Zachodzie, jako że przeszkadzała ona przywódcom owego Zachodu ułożyć się z Hitlerem w sprawie podziału Europy na strefy wpływu Anglii i Francji, Niemiec oraz ZSRR. Gdyby Czechosłowacja cieszyła się wtedy owym powszechnym poważaniem, to nie wydano by jej przecież na łup Hitlera, tak samo jak równie niemal znienawidzonej Polski.
    2. Anglia i Francja dały się też nabrać Hitlerowi we wrześniu roku 1939, kiedy to zapewnił on rządy Francji i UK o tym, że jego agresja skierowana będzie wyłącznie na wschód – tak więc Anglia i Francja nie przyszły wtedy na pomoc Polsce, mimo zawartych z nią traktatów zawierających obietnice przyjścia Polsce z pomocą w przypadku zaatakowania jej przez Niemcy.

  259. Wacław
    Bogaci ludzie mieszkają w Szwajcarii, ponieważ tam są ich pieniądze…

  260. jakowalski 2 sierpnia o godz. 18:08 5014
    ======================================

    To prawda, ja zacząłem.
    Ale w innym sensie. Chciałem Ci przypomnieć, że my tu w Polsce
    mieliśmy myśliciela, z tytułem profesorskim, na bardzo wysokim stanowisku,
    który marnie skończył, pod Smoleńskiem. To on użył pierwszy, publicznie,
    tego zwrotu: Spieprzaj dziadu…będąc wtedy prezydentem miasta Warszawy.

    Chciałem,również, dać Ci do zrozumienia, że z Twoim myśleniem jesteś bardzo blisko, tego słynnego myśliciela, a ten zwrot, miał być tylko impulsem, Twojej domyślności danym. Stało się inaczej.

  261. jakowalski
    2 sierpnia o godz. 16:24 5006

    ” Proponuję także napisać wielkimi literami ”ZDRAJCA” na grobie Kuklińskiego.”

    Szanowny Panie jakowalski

    Jest pan dziwak i nie czuje pan ducha narodu polskiego.
    Nazwisko Kuklinskiego juz przeszlo do Panteonu polskich bohaterow.

    Slawomirski

  262. „Bogaci ludzie mieszkają w Szwajcarii, ponieważ tam są ich pieniądze…”
    …………………………………………………..
    Znowu falstart JK.
    Bogaci ludzie potrzebują spokoju na starość, potrzebują kraju, gdzie jest pewność życia, zwykle pomieszkują tam, u schyłku swojego życia,
    nie o pieniądzach, wtedy, stary człowiek myśli zupełnie o czym innym, czas zdobywania pieniędzy, zwykle się dla niego skończył.
    Młodzi i bogaci, też tam mieszkają.

  263. Wacław
    Starzy ludzie potrzebują pieniędzy aby przeżyć. Oni NIE są już w stanie ich zdobywać a więc chcą być tam gdzie wydaje się im, że ich oszczędności są bezpieczne…

  264. Slawomirski
    Nazwisko Kuklińskiego przeszło do „panteonu” polskich ZDRAJCÓW 🙁

  265. grzerysz
    2 sierpnia o godz. 14:54 4993

    Haszczyński upasł się pewnie na grantach jakiejś fundacji, tak samo jak z setka innych „opiniotwórczych” publicystów…….
    Nawet Sierakowski nadaje na tę nutę ostatnio.
    Pewnie z tego samego powodu.

    Porównujecie powstanie praskie z warszawskim.
    Dołóżcie jeszcze paryskie.
    Czym sie różnią?
    MOMENTEM akcji zbrojnej.
    Jedni potrafili wybrac odpowiedni, inni nie.
    Wyczucie sytuacji i szczęście, jest niezbędnym składnikiem sukcesów generała.
    Wiedział juz o tym Napoleon.
    O ile nie wcześniejsi generałowie- wodzowie- królowie.
    Tej intuicji, szczęścia, byli pozbawieni ci nasi pożal sie boże przywódcy powstania w rangach pułkowników.
    Na dodatek, chcieli robic politykę, a nie planować wojskową akcję.
    Czym innym jest manifestacja zbrojna, czym innym kampania.
    No i poswięcili miasto, dla jakichś wydumanych korzyści.

  266. Dymisja towarzysza Kurskiego wydaje sie byc przedwczesna. Byl tam zaledwie 6 miesiecy. Na czele takich organizacji 6 miesiecy to za krotko aby pokazac wyniki.

    Fakt ze systmatycznie zmniejszala sie ogladalnisc. Dlaczego ? Moim zdaniem glownie dlatego ze osieroceni pzez PO i Donka nie mogli dalej ogladac swych idoli w TVP. Bo Donek zdezerterowal a PO przegrala wybory. Dlatego tez spadek ogladalnosci TVP jest natutalnym efektem.
    Po przez tak szybkie zmiany na stanowiskach podleglych komisji mediow narodowych ta ze komisja znaczaco pogarsza systuacje.

  267. @jakowalski
    2 sierpnia o godz. 18:14 5016

    „Zrozum, że Czechosłowacja miała bardzo złą opinię na tzw. Zachodzie, jako że przeszkadzała ona przywódcom owego Zachodu ułożyć się z Hitlerem w sprawie podziału Europy na strefy wpływu Anglii i Francji, Niemiec oraz ZSRR”.

    Niby w jaki sposób Czechosłowacja miała rzekomo im przeszkadzać? Jak przyszło co do czego to przycisnęli ten kraj i szybko osiągnęli co trzeba.

    „Gdyby Czechosłowacja cieszyła się wtedy owym powszechnym poważaniem, to nie wydano by jej przecież na łup Hitlera”.

    Chyba żartujesz. Sympatia czy antypatia do danego kraju na pewno nie jest najważniejszym czynnikiem podjęcia decyzji o wojnie w jego obronie.

    „Anglia i Francja dały się też nabrać Hitlerowi we wrześniu roku 1939, kiedy to zapewnił on rządy Francji i UK o tym…”

    Znowu wypisujesz bzdury. Anglia i Francja już długo przed wrześniem 1939 roku uzgodniły między sobą, że nie będzie uderzenia na Niemcy na Zachodzie w przypadku ich ataku na Polskę. Zgodzono się natomiast, że Polska zostanie wyzwolona w dalszym toku wojny. I zgodnie z tym planem 3-go września wypowiedziano Niemcom wojnę. Antypatia do Polski nie miała nic do tego.

    Widzę, że twoja wiedza historyczna jest nadzwyczaj problematyczna…

  268. Towarzysz Kuklinski byl oczywistym zdrajca. Tak jak solidarnsc, kor i pzpr, polscy katolicy …i wszystkie rzady po 1980. Czyli okolo 90% polakow to zdrajcy. Zdradzili nawet wlasne dzieci.
    W zamian za fantastyczna opowiastke o cudach zachodu, ogryziona kostke i swiecace szkielko.

  269. @wiesiek59
    2 sierpnia o godz. 19:05 5023

    „Haszczyński upasł się pewnie na grantach jakiejś fundacji, tak samo jak z setka innych „opiniotwórczych” publicystów”

    Najbardziej mnie śmieszy, że wiele kluczowych stanowisk w tzw. opiniotwórczych mediach przypadło … filozofom (w RZECZPOSPOLITEJ np. kierują działem zagranicznym i krajowym). Nie ma nic przeciwko filozofii ale na kierowanie np. działem zagranicznym przydałoby się trochę wiedzy z historii i stosunków międzynarodowych. Choćby po to aby nie wypisywać bzdur i rozumieć choć ździebko z tego co się na świecie dzieje.

  270. axiom1
    2 sierpnia o godz. 19:31 5026

    Hej, ej, oszczędź choć p. Celińskiego z KOR-u nie nazywaj go zdrajcą.

  271. Hmm……

    Pan Celiński, Kuroń, Geremek, Wałęsa, i paru innych, zostali wydymani bez mydła.
    Po prostu byli naiwni, szczerze wierzący w idee, wzięli za dobrą monetę marketing od dziesięcioleci uprawiany za zachodnią granicą.
    Grzech niewinności dla starych politycznych prostytutek z zachodu, był pociągający.
    Więc, oskubano nas jak tych grających w trzy karty na bazarze……

    Oni osbiście, zyskali finansowo na transformacji, prestiżu, pozycji, stanowiskach z politycznego mianowania.
    Piastowali, zasiadali, zabierali głos, przewodniczyli, reprezentowali, prezentowali.
    Aż uwierzyli w swoją wielkość i niezbędność.
    Zręcznie nadymano te manię wielkości dyskretnymi grantami w różnych postaciach.
    Niewiele to w sumie kosztowało, w stosunku do kraju posiadającego majątek wart 560 miliardów $ w roku 1990……
    Że wrogie przejęcie?
    Cóż……

  272. grzerysz
    Choćby po to aby nie wypisywać bzdur i rozumieć choć ździebko z tego co się na świecie dzieje
    Dla mnie klasycznym specem od polityki zagranicznej jest red. B. Weglarczyk, kiedys szef redakcji zagranicznej GW, a teraz z-ca red. naczelnego Rzeczypospolitej.
    Musisz go znac, bo wystepowal i wystepuje w telewizorku i w radio jako ekspert. Podobno, wielki spec od spraw amerykanskich. Z wyksztalcenia polonista po UW, chociaz jest na bakier z ortografia.
    Czy podobnymi specami nie sa K. Mroziewicz lub M. Ostrowski.

  273. PA2155
    2 sierpnia o godz. 21:48 5030

    Ze starej ekipy 7 dni świat, warto słuchac juz jedynie – moim zdaniem- Jonasa i Ostrowskiego.
    Reszta odleciała całkoowicie w swoich opiniach na dość jednowymiarową ocene sytuacji światowej, zgodną z zapotrzebowaniem Jedynego Imperium Dobra.

    Zresztą, wszystkie te instytuty, think- tanki, wymagają sponsorów pensji, by prowadzić działalność. Nie da się przeprowadzać analiz za darmo, jako działalności hobbystycznej.
    Ścieżka w której decyzje polityczne dokonywane są na podstawie PRYWATNYCH analiz gremiów zainteresowanych sprzedażą własnego produktu, wydaje mi się dość kontrowersyjną opcją.
    Sprzeczność interesów jest dość znaczna.

    To samo zresztą z podobnymi opracowaniami za pieniądze rządowe, uzaleznione od polityków. Kto płaci, ten wymaga….odpowiednich wyników….

  274. Wiesiek
    Nie sądzę, że Celiński, Kuroń, Geremek, Wałęsa, i „paru innych”, zostali przez Zachód „wydymani bez mydła”, że byli to ludzie naiwni, szczerze wierzący w idee, którzy wzięli za dobrą monetę marketing od dziesięcioleci uprawiany za zachodnią granicą. Oni po prostu chcieli dorwać się do władzy i tyle, a że pecunia non olet i że ta pecunia, która oni otrzymywali pochodziła z Zachodu, to jest osobna sprawa…

  275. Grzerysz
    Sam piszesz, że „Anglia i Francja już długo przed wrześniem 1939 roku uzgodniły między sobą, że nie będzie uderzenia na Niemcy na Zachodzie w przypadku ich ataku na Polskę.” A dlaczego? Dlatego, że Hitler w Monachium zapewnił Zachód, że agresja Niemiec będzie skierowana tylko i wyłącznie na wschód. Oczywiście, tego przyrzeczenia nie dotrzymał, jak wypadało zawodowemu politykowi.
    Piszesz też, że „zgodzono się natomiast, że Polska zostanie wyzwolona w dalszym toku wojny. I zgodnie z tym planem 3-go września wypowiedziano Niemcom wojnę.” Ale przecież nie miało być żadnej wojny Anglii czy Francji z Niemcami, a więc formalne wypowiedzenie wojny Niemcom przez Anglię i Francję dnia 3 września 1939 nie pociągnęło przecież za sobą praktycznie żadnej aktywności militarnej, a tylko tzw. dziwną wojnę polegającą na tym, że Francuzi siedzieli w bunkrach Linii Maginota czekając, aż Hitler zajdzie ich od tyłu czyli przez Belgię, której to granicy Francuzi dziwnym trafem nie ufortyfikowali a Anglicy nawet nie udawali, że są oni w stanie wojny z Niemcami. Tyle tej twojej znajomości historii…

  276. @jakowalski
    2 sierpnia o godz. 22:53 5033

    „Sam piszesz, że „Anglia i Francja już długo przed wrześniem 1939 roku uzgodniły między sobą, że nie będzie uderzenia na Niemcy na Zachodzie w przypadku ich ataku na Polskę.” A dlaczego?”

    Ano dlatego, że nie czuły się wtedy jeszcze gotowe do wojny z Niemcami, a nie dlatego, że „Hitler w Monachium zapewnił Zachód, że agresja Niemiec będzie skierowana tylko i wyłącznie na wschód”.
    16 marca 1939 Niemcy pogwałciły Układ Monachijski przekształcając Bohemię i Morawy w Protektorat Czech i Moraw, a na terenie Słowacji proklamując prohitlerowską Republikę Słowacką. Od tej chwili nikt już w zapewnienia Hitlera nie wierzył.

    „formalne wypowiedzenie wojny Niemcom przez Anglię i Francję dnia 3 września 1939 nie pociągnęło przecież za sobą praktycznie żadnej aktywności militarnej”

    Wojna została jednak wypowiedziana, wkroczono w Zagłębiu Saary na kilka kilometrów w głąb Niemiec, na niewielką skale działało lotnictwo alianckie, a działania na morzach były naprawdę intensywne. Jeszcze w 1939 roku Niemcy zatopili kilkaset alianckich statków i okrętów. Dziwna czy nie dziwna ale od 3 września trwała jednak wojna światowa. Francja a potem Anglia umożliwiły działalność Rządu RP na uchodźstwie oraz rozbudowę Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Hitler publicznie proponował Anglii i Francji pokój
    ale rządy Daladiera, Chamberlaina a potem Churchilla, który był zdecydowany na wojnę z Niemcami do zwycięskiego końca, konsekwentnie te propozycje odrzucały.

  277. axiom1
    2 sierpnia o godz. 19:31 5026

    Szanowny Panie axiom1

    Prosze juz nie ogladac wiecej programow RT. Pan juz dostal dawke porazajaca kremlowskiej propagandy i neurony weszly w proces apoptozy.

    Slawomirski

  278. jakowalski
    2 sierpnia o godz. 22:49
    Kuroń, Frasyniuk, Bujak, Modzelewski wg mnie to ci naiwni ideowcy „wydymani bez mydła”.
    Kiedyś użyłem takiego porównania – rycerze „walczący o sprawę” lecz to nie oni po boju łupią tabory pokonanych, dobijają rannych i odzierają zabitych.
    To rola „ciurów obozowych”.
    Właśnie po 1989 roku mamy do czynienia z „atakiem ciurów obozowych”.
    Jak to często bywało – do rabunku przyłączali się także pachołkowie pokonanych.

  279. Kilka dni temu polecałem artykuł o Donaldzie Trump’ie w doskonałym amerykańskim tygodniku THE NEW YORKER, którego lekturę zresztą – zamiast np. szmatławej POLITYKI – również polecam.
    Mój wpis widać przeczytał Daniel Passent, bo najnowszy felieton w tygodniku ze Słupeckiej w całości poświęcony jest tekstowi z NEW YORKER’a. Jak łatwo można u nas zarabiać pieniądze: cała strona w POLITYCE jest omówieniem kilku stron w THE NEW YORKER…

    Niestety, Passent – co zrozumiałe – pominął zabawną uwagę Trump’a wyrażającą jego nieukrywaną pogardę dla ludzi, którzy sobą nic nie reprezentując, dziedziczą jedynie fortuny rodziców. Nazwał ich po prostu członkami „the Lucky Sperm Club”.
    Termin ten natychmiast skojarzył mi się z Agatą Passent…

    Na zakończenie dodam, że najnowszy felieton starego oportunisty przeczytałem na stacji benzynowej przy okazji tankowania…

  280. Slawomirski
    3 sierpnia o godz. 5:57 5035

    90% polakow w Polsce jest zdrajcami. Zdradzili nie tylko kraj otwierajac go na bezgrzniczny rabunek przez zachod. Zdradzili rowniez cywilizacje i swoje wlasne dzieci.

    Polscy zdrajcy pozwolili na zadluzenie swych wlasnych dzieci na kowote 360 000 zl na glowe dziecka !!!

    Kazde pokolenie zawsze zostawialo swych nastepcow w lepszej sytuacji niz sami byli. Tak tez bylo w Polsce do czasow solidarnej zarazy.

    Dzis polskie dziecko jest wyjebane, zadluzone, otumanione i nie ma szansy na normalne zycie. Tak ich rodzice zdrajcy je urzadzili pozwalajac na juz 27 lat lajdactwa solidarnych swin. Bo tylko swinia tak potrafi,.. nie palcic za swoje koszty, przerzucac je na dzieci.

    Ale jest jeszcze gorzej.
    Polak kupuje kazde byle gowno z zachodu. Wystarczy je ladnie opakowac w kolorowy papierek z zachdnimi napisami. I to wystaczy aby polak tym byle gownem sie zachwycal.
    Nie zdajac sobie sprawy z konsekwencji

    Przykladem jest pamietnik-ksiazka Jeffrey Sach „the end of poverty” w ktorej to cudownie dziecko ameryki opisalo swe spotkanie z kor-owcami Kuroniem, Michnikiem i Gemyrkiem.

    Po przedstawieniu im planu dla polskiej gospodarki (to byle gowno ale ladnie opakowane i z zachodu) Korowcy oswiadczyli ze „nic z tego nie rozumia ale popieraja w calosci.”
    I to byl nie tylko akt zdrady ale rowniez wiecej niz skandaliczny brak odpowiedzialnosci. Ta lajdacka trojke trzeba rozliczyc.

  281. grzerysz
    3 sierpnia o godz. 8:40 5037

    Znowy reklamujesz cudze. To debilny nawyk polakow.

    Co to oznacza ? To ze sam nie potrafisz nic sensownego napisac ynteligencie ?

  282. jakowalski
    2 sierpnia o godz. 22:53 5033
    Ta dziwna lub śmieszna wojna wynikała w czystego wyrachowania tzw zachodnich demokracji. Polityka appeasementu była niczym innych niż skierowaniem Hitlera przeciwko Rosji i jego rękami jej zniszczenie. W tym celu także skierowana była polityka USA wyrażona udzielanymi kredytami i dostarczeniem strategicznych materiałów i technologi Niemcom hitlerowskim nawet już po rozpoczęciu wojny w Europie. /patrz publikacje Suttona/ Bierność i wyrachowanie Francji i Anglii wobec Polski wyraziła się także po 17 wrześniu gdy oboje nie wyrazili nawet słowa protestu przeciwko agresji rosyjskiej. Z tych samych powodów USA także nie protestowało. Dla nich liczyło się tylko zlikwidowanie imperium brytyjskiego i skolonizowanie Europy, co po wojnie całkowicie im się udało. Polska była i jest dla nich mało ważnym pionkiem wykorzystywanym dziś w samobójczej rozgrywce z Rosją.

  283. ” Bierność i wyrachowanie Francji i Anglii wobec Polski wyraziła się także po 17 wrześniu gdy oboje nie wyrazili nawet słowa protestu przeciwko agresji rosyjskiej ”

    Nie bylo rosyjskiej agresji przeciwko Polsce. Polska juz wtedy nie istniala. 95% terrytoriom Polski bylo juz zajete przez niemcow po czym niemcy sie wycofywali oddajac tereny na wschod od lini Curzona sowietem. Nie bylo zadnych walk miedzy polskim wojskiem i sowiecki. Polska juz nie istniala a rzad uciekl do Rumini.

    Natomiast agresja byla polska napasc na mloda Radzeicka Bolszewie w 1919.

    Kowalski
    Ciagle czekam na oswiecenie mnie. W jaki sposob zachod zdradzil Polska w Jalcie i Potczdamie ? Czy byly jakies umowy, porozumienia, pakty ktorych zachod nie dotrzymal ?

    W Jacie i Potczdamie Polska wygrala jak glowna nagrode na loterii nie kupujac nawet losu. Nie majac prawie zadnego wkladu na odzyskanie swej wlasnej niepodleglosci. Gdzie tam wiekszosc polakow byla hitlerowskimi kolaborantami. Dzis trzecie pokolenie tych kolaborantow rzadzi, swietuje AK ktora zabila wiecej polakow niz niemcow i nie wyzwolila nawet 1 km kwadratowego terrytorium Polski.

  284. axiom1
    3 sierpnia o godz. 9:47 5041
    Z tą rosyjską agresją należy się zgodzić. Tym niemniej w ówczesnych warunkach był to cios w plecy bez wypowiedzenia wojny i bez uprzedzeń. Faktem jest natomiast, że Polska do ZSRR zachowywała się jako państwo wrogie i tak była traktowana. Tak samo zachowuje się do dzisiejszej Rosji, tak samo podle i agresywnie, i innego traktowania nie należy się spodziewać.

  285. axiom1
    3 sierpnia o godz. 9:13
    Możesz podać skąd wziąłeś te 360 000 PLN na głowę zadłużenia.
    Ja natrafiłem na dane, że dług całkowity ( jawny + ukryty ) Polski przekroczył 4 biliony ( 200% PKB ) PLN ( od 20.07.2015 , w ciągu 1 roku wzrósł z 3 do 4 bln PLN do czyli o cały 1 000 000 000 000 PLN ale to chyba z wahań kursów a nie realny , fizyczny wzrost długu ) co daje ok.105 tys. na głowę czyli 3,5 razy mniej niż piszesz.
    Jednak gdyby nawet przyjąć te niższa kwotę, to obrazowo można podać, że każdy pracujący Polak powinien przez dwa lata oddawać cały swój zarobek na spłatę długu.
    A z czego przeżyć te dwa lata?

  286. jasny gwint
    3 sierpnia o godz. 10:04 5042
    Od 1930 do 1939 Polska negocjowala z Niemcami wspolna napasc na ZSRR. Poczytaj o pakcie Libbentrop-Beck. Do podpisania paktu nie doszlo bo dowiedzieli sie o tym Brytania i Francja i zaoferowali Polsce tzw gwarancje, co Polska przyjela. A to bylo ustawieniem sie pod niemiecka inwazje.

    Jest hipokryzja z najwyzszego szebla ustawianie sie w roli ofiary z powodu paktu Libbentrop-Molotow. Jak my konspirowalismy z Libbentropem napasc na ZSRR to dobrze a jak sowieci podpisali pakt z Libbentropem to zle.
    Polski meczennik sie kompromituje i tyle…
    Sa gazet w bibliotekach z lat 1938-39. Mowi rowniez o tym Grzegorz Braun na youtube.

  287. kaesjot
    Podziel te 4 biliony przez licznbe polskich dzieci (okolo 13 mln). Ja pisalem 360 000 zl na polskie dziecko (nie na przecietnego polaka).

  288. jasny gwint
    Wato wiedziec ze Anthony C Sutton opisal amerykanska pomoc dla NSDAP, Hitlera i Niemiec na podstawie 400 ton dokumentow powstalych w USA. Po wojnie USA wywiozlo z Niemiec 60 tysiecy ton dokumentow i do tej pory ich nie odtajono. Mialo to nastapic w 1995.

  289. axiom1 – masz racje.
    Czeka na nas, a właściwie nasze dzieci i wnuki niewolnicza praca na odpracowanie długów zaciągniętych przez historyków, co to nawet kioskiem Ruchu nie kierowali.

  290. grzerysz jest typowym przykladem polskiego dupka ynteligenta. Odkryl on ladny papierek na zachodzie i sie nim zachwyca (NY Times).

    Dlaczego polski ynteligent nie mysli ze to Polityka powinna byc publikacja swiatowego formatu, opiniotworcza i informowac obywateli swiata i Ameryki o wydarzeniach. O tym co sie dzieje w Ameryce, jaka bedzie pogoda,… aby obywatel Ameryki wiedzial w tym Slawomirski.

    Np Rosja stworzyla Russia Today i dzieki tej incjatywie Slawomirski wie w jakim kraju zyje.

  291. axiom1
    3 sierpnia o godz. 10:18 5044

    Jest maleńka różnica: Polacy nie napadli ramię w ramię z Hitlerem na ZSRR. To komuniści razem z faszystami napadli na Polskę. No, chyba że masz zasady religijne i za winę uznajesz nie tylko złe czyny, ale i myśli, zdarzenia, które nie nastąpiły, a, to cię przepraszam.

  292. @PA2155
    2 sierpnia o godz. 21:48 5030

    „Dla mnie klasycznym specem od polityki zagranicznej jest red. B. Weglarczyk, kiedys szef redakcji zagranicznej GW, a teraz z-ca red. naczelnego Rzeczypospolitej…
    Czy podobnymi specami nie sa K. Mroziewicz lub M. Ostrowski”.

    @wiesiek59
    2 sierpnia o godz. 22:09 5031

    „Ze starej ekipy 7 dni świat, warto słuchac juz jedynie – moim zdaniem- Jonasa i Ostrowskiego”.

    Przyjrzyjmy się trochę biografiom wyżej wymienionych.

    Z Wikipedii:

    Krzysztof Mroziewicz: studiował na Wydziale Matematyki i Fizyki oraz w Instytucie Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. W czasie studiów aktor teatru „Hybrydy” i kierownik klubu o tej samej nazwie. W latach osiemdziesiątych korespondent PAP w Indiach, korespondent wojenny w Nikaragui, Afganistanie i Sri Lance.
    W latach 1996–2001 pełnił misję jako ambasador Polski w Indiach, Sri Lance i Nepalu.

    Marek Ostrowski: Ukończył w 1968 studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1979-1986 był korespondentem Polskiej Agencji Prasowej we Francji, w latach 1989-1991 w Genewie i w latach 1991-1994 w Londynie.

    Garść informacji z internetu o Andrzeju Jonasie: Studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Dziennikarz od ponad 40 lat. Założyciel i redaktor naczelny The Warsaw Voice (od 1988r).

    Przyznam się szczerze, że nigdy nie ceniłem ani Węglarczyka, ani Mroziewicza, ani Ostrowskiego, ani Jonasa.
    Węglarczyk wszystko zawdzięcza GAZECIE WYBORCZEJ – był korespondentem w kilku krajach. Mroziewicz to dla mnie przykład działacza młodzieżowego typu karierowicz. A jak taki Ostrowski po prawie został w latach 1979-1986 korespondentem we Francji? Oto jest pytanie. Nie było to przecież wtedy takie proste… Dla mnie to stary PRL’owski propagandzista. Do Jonasa nic nie mam ale ten też wygłasza oportunistyczne komentarze dotyczące polityki międzynarodowej. Cóż, trzeba z czegoś żyć…

    PS. Węglarczyk już nie jest zastępcą redaktora naczelnego RZECZPOSPOLITEJ. Chyba obecnie pełni już „tylko” rolę dyrektora programowego Onet.pl.

  293. takei-butei
    3 sierpnia o godz. 12:45 5049
    Fakty sa takie. W 1919 Polska napadla na moda Radziecka Bolszewie. Wojna z Radziecka Bolszewia zakoczyla sie w 1921 traktetem Ryskim. Ten traktat byl w rzeczywistosci rozbiorem Ukrainy i Bialorusi miedzy Polske i Sowietow. W rezultacie polska grranica wschodnia ustalona w traktacie Wersalskim linia Curzona przesunela sie na wschod.

    Liga Narodow (ustanowiona w Wersalu,… poprzednik ONZ) nigdy nie uznala traktatu Rykiego i polskiej aneksji zachdniej Ukrainy i Bialorusi.

    Kresy byly wiec terenm bezprawnie okupowanym przez Polske a polacy stanowili tam zaledwie 14% ludnosci.
    We wrzesniu 1939 sowieci odzyskali co byo ich wedle postanowien traktatu Wersalskiego i przed polska napascia w 1919. Odbylo sie to pokojowo, nie bylo zadnej wojny polsko-sowieckiej w 1939. 17 Wrzesnia 1939, Polska juz nie istniala.

    W polskich roszczenieach do Kresow strona polska nawet nie rozpoznaje ze narody ukrainski i bialoruski wogole isnieja. Co jest szczytem arrogancji i gigantyczna prowokacja. Co jest jednym z symboli polskiej glupoty. Szczegolne ze dis zarowno Bialorus jak i Ukraina moga Polske rozjechac w jednen dzien. I pewnie by tak zrobili ale po co przjemowac polskie dlugi. Bo Polska ma tylko dlugi.

  294. Grzerysz
    1. Anglia i Francja uznały po Monachium, że Niemcy uderzą tylko na Wschód, czyli na Polskę a później na ZSRR -Polskę spisano wtedy na Zachodzie na straty, jako tzw. collateral damage (straty/zniszczenia uboczne). Nikt wtedy nie sądził na Zachodzie, ze Hitler zdecyduje się na samobójczy przecież krok rozpoczęcia wojny zarówno ze Wschodem (ZSRR) jak też i Zachodem (Anglia, Francja i USA).
    2. Zgoda, że 16 marca 1939 roku Niemcy jawnie pogwałciły Układ Monachijski przekształcając Czechy i Morawy w Protektorat Czech i Moraw, a na terenie Słowacji proklamując prohitlerowską Republikę Słowacką. Ale co zrobił wtedy Zachód? Nic, mimo że miał on wtedy dość sił, aby uderzyć na Niemcy i zabrać im Zagłębienie Ruhry i Zagłębienie Saary, z ich potężnym wówczas przemysłem i w ten sposób uniemożliwić Niemcom dalsze podboje.
    3. Zgoda: Niemcy zatapiały w okresie „dziwnej wojny” statki brytyjskie, ale co wtedy robiła W. Brytania? Praktycznie nic, licząc na to, że Hitler zaatakuje wreszcie ZSRR.
    4. Zgoda – rządy Daladiera, Chamberlaina a potem Churchilla formalnie odrzucały zawarcie pokoju z Niemcami, ale też nie zdecydowały się one na wojnę z Niemcami – jak to ci już wyjaśniałem, licząc na to, że Hitler zaatakuje wreszcie ZSRR.

  295. Takei-butei
    A nie wiesz, ze w roku 1920 Polacy zaszli aż do Kijowa, że zajęli oni wtedy na prawe 20 lat sporą część Ukrainy i Białorusi? Z punktu widzenia Rosji/ZSRR to była przecież agresja…

  296. Borgenicht
    Racja!

  297. Axiom
    Według Banku Światowego dług zagraniczny Polski to jest około 231 miliardów dolarów (nieco ponad 5 tysięcy dolarów per capita i około 40% PKB) a dług publiczny Polski to jest około 256 miliardów dolarów i około 50% PKB.

  298. jakowalski
    3 sierpnia o godz. 13:40 5055
    Zgoda co do dlugu publicznego okolo $256 mld to jest okolo 1000 mld zl.
    Tylko dziura w ZuS-e wynosi nastepne 3000 mld zl. I ta dziure polski budzet bedzie pokrywal dopoki wszystko peknie.
    Moje i kaesjota szacunki dlugu na wysokosc 4 mld sa prawidlowe. Jak zwykle nie doczytales nie zrozumiales.

    Nie zamydlaj oczu dlugiem zagranicznym bez podania jego definicji ani skladnikow czastkowych. Jak juz wczesniej pokazales nie masz pojecia o czym piszesz.

  299. jasny gwint (3 sierpnia o godz. 9:24 5040)
    Pełna zgoda!
    kaesjot (3 sierpnia o godz. 7:34 5036)
    Tak też można to widzieć.

  300. Axiom
    Masz to tu (a nawet i więcej):
    Debt external – Poland: $354,200,000,000 (31 December 2014 est.)
    Debt external includes the total public and private debt owed to nonresidents repayable in foreign currency, goods, or services. These figures are calculated on an exchange rate basis.
    https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2079rank.html

  301. Mało znanym fragmentem historii jest przeznaczenie Brygady Podhalańskiej, pierwotnie przeznaczonej do lądowania nie w Narviku, a w Finlandii…
    Miała walczyć nie przeciwko Niemcom, a Rosji.
    Hitler zweryfikował plany alianckiego dowództwa i zapewne koncepcje strategiczne.
    A mięso armatnie miało wykonywać rozkazy zgodne z interesami decydujących o jego przeznaczeniu do konkretnej rzeźni……

  302. Bez wyprawy kijowskiej nie byłoby bitwy warszawskiej.
    A bez bitwy warszawskiej agresji wojsk czeskich na Sląsk cieszyński.

    Można by mnożyć akcje i reakcje różnych rządów w latach 1918-20, chcących wykorzystać rozpad mocarstw dla powstania i zwiększenia obszaru własnego państwa.
    Niektóre aspiracje były wspierane z zagranicy militarnie i materiałowo.
    Inne, tępione z całą surowością.
    Jak zwykle, chodziło o interesy zwycięzców, ustawiających na nowo światową szachownicę pod przyszłą rozgrywkę.
    Kolonializm, nawet w Europie, trzymał się nieźle.

  303. Szanowny Panie axiom1

    Prosze wiecej pisac na blogach Polityki. Panskie wpisy sa cennym dowodem antypolskosci tego tygodnika.

    Slawomirski

  304. @wiesiek59
    3 sierpnia o godz. 14:06 5060

    „Bez wyprawy kijowskiej nie byłoby bitwy warszawskiej.
    A bez bitwy warszawskiej agresji wojsk czeskich na Sląsk cieszyński”.

    Pierwsze zdanie, zgoda.
    Drugie – chyba ci się coś pokićkało.
    Tzw. agresja wojsk czeskich na Śląsk cieszyński była skutkiem bezprawnego objęcia przez Polskę tych terenów wyborami do Sejmu mającymi mieć miejsce na początku 1919 roku. Czesi nie chcieli być postawieni przed faktami dokonanymi i zareagowali militarnie.
    Natomiast bez bitwy warszawskiej w lecie 1920 roku, nie byłoby zgody Polski na podjęcie decyzji co do losów Śląska Cieszyńskiego przez tzw. Radę Ambasadorów. A ta przyznała te tereny Czechosłowacji.

  305. jakowalski
    3 sierpnia o godz. 14:00 5058

    To jaki jest dlug zagraniczny $354 mld czy $231 mld.
    Sam sie zaplatujesz.

    Ponadto mylisz pojecia. Dyskusja jest o dlugu kraju. To jest dlugu za ktory rzad jest ospowiedzialny a ty wplatujesz w to rowniez dlug prywatny.

    ” Debt external includes the total public and private debt owed to nonresidents repayable in foreign currency ”

    Zagraniczny dlug prywatny jest zupelnie inna kategoria i nie ma nic wspolnego z panstwem.

    Np zagraniczna firma ma branze w Polsce. Ta branza dostaje $1 milion pozyczki od swej ‚holding’ company. Ten $1 million bedzie wiec klasyfikowany jako czesc dlugu zagranicznego a nie ma nic wspolnego z dlugiem panstwa.

    Inny przyklad, obcokrajowiec inwestuje $1 million na warszawskiej gildzie. I znowu ta sama sytuacja. Ten $1 million bedzie wiec klasyfikowany jako czesc dlugu zagranicznego a nie ma nic wspolnego z dlugiem panstwa. A gdy inwestucja zbankrutuje ten milion przepada i nie ma zadnego zagranicznego zobowiazania.

    Nie mieszaj herbaty z kawa.

    O prywatnych dlugach tu wogole nie bylo dyskusji. A prywatnie polacy sa zadluzeni na kwote okolo 800 mld zl.

  306. @Slawomirski
    A ty jestes cennym eksponatem wypranego mozgu. Potwierdzasz teorie Geobbelsa, klamastwa powtarzane tysiace razy staja sie prawda.

  307. @jakowalski
    3 sierpnia o godz. 13:35 5052

    „Zgoda – rządy Daladiera, Chamberlaina a potem Churchilla formalnie odrzucały zawarcie pokoju z Niemcami, ale też nie zdecydowały się one na wojnę z Niemcami – jak to ci już wyjaśniałem, licząc na to, że Hitler zaatakuje wreszcie ZSRR”.

    Po pierwsze, zdecydowały się na wojnę z Niemcami, bo ją wypowiedziały 3-go września…
    Po drugie, jest oczywiste, że zarówno Zachód jak i ZSRR chciały aby zaatakowany przez Hitlera był ten drugi albo ktoś trzeci…
    Po trzecie, niczego mi nie musisz wyjaśniać bo ja znam historię dużo lepiej niż ty…

  308. ” Po trzecie, niczego mi nie musisz wyjaśniać bo ja znam historię dużo lepiej niż ty… ”

    I caigle nie wiesz ze to USA spowodowaly II WS w Europie w tym napasc na Polske.

  309. Grzerysz
    1. Odróżnij formalne wypowiedzenie wojny od zaczęcia działań militarnych. Węgry też wypowiedziały wojnę USA i co z tego?
    2. I nie chwal się tą swoją znajomością historii, jako że każdy zna przecież tylko taką historią, jaką chce znać. 😉

  310. Axiom
    1. Dług zagraniczny Polski zmienia się w czasie, a jego szacunki są różne – n.p. szacunek IMF (MFW) odbiega od szacunku Banku Światowego (World Bank). Chodzi tu zaś głównie o skalę wielkości, a więc najbardziej ważne jest tu to, że ten dług jest dziś ponad 10 razy wyższy niż za Gierka, tyle, że dziś się o nim w ogóle nie mówi, tak, jakby on nie istniał, tak jakby był on ‚niedługiem’ (‚nondebt’) – analoga do tzw. nieosoby (nonperson) ze znanego dzieła Orwella.
    2. Dług zagraniczny trzeba spłacać, niezależnie od tego, czy to jest to dług publiczny czy też prywatny, a więc istnienie takiego długu oznacza zawsze odpływ kapitału z Polski zagranicę, i o to mi tu chodzi.
    3. Jeśli zaś obcokrajowiec inwestuje milion dolarów USA na warszawskiej giełdzie, to NIE jest to dług, a tylko zagraniczna inwestycja (tzw. FDI).
    4. Człowieku, przecież ty NIE masz nawet najmniejszego pojęcia o gospodarce, księgowości i rynku! 🙁

  311. jakowalski
    3 sierpnia o godz. 13:36 5053

    Zdaje mi się, że rzecz dotyczy braterstwa Hitlera i Stalina, ale możliwe, że ZSRR wziął odwet za wyprawę na Kijów, wyprawę Bolesława Chrobrego.

  312. axiom1
    3 sierpnia o godz. 13:26 5051

    Fakty są kapkę inne: Rosja, Prusy i Austria dokonały rozbioru Polski i na ponad sto lat unicestwiły Polskę.

  313. Kowalski, zmuszasz mnie zeby napisac skargi do Melbourne i Monash. Jak oni smieli cie wypuscic !!!

    ” Jeśli zaś obcokrajowiec inwestuje milion dolarów USA na warszawskiej giełdzie, to NIE jest to dług, a tylko zagraniczna inwestycja (tzw. FDI).”

    1) Zagraniczna inwestycja na gieldzie nie ma nic wspolnego z FDI, Mylisz pojecia, mieszasz kawe z kiszona kapusta. W III swiecie dzieci to wiedza.

    2) Zagraniczna inwestycje na gieldzie w akcje we wtornym obiegu jest zobowiazaniem firmy wobec zagranicznego inwestora tak samo jak wobec kazdego inwestora. Dlug zagraniczny pojawia sie gdy dewidendy sa ogloszone co nie musi sie stac. Zobowiazanie wobec zagranicznego inwestora w akce jest zobowiazaniem wobec zagranicy i kwalifikuje sie jako dlug zagraniczny gdy zapada decyzja wykupiena z obcych lap.
    To sie miesci w definicji ktora sam podales.

    3) Zagraniczna inwestycja w IPO moze byc widziana jako FDI ale jest to mniej niz 2% tranzakcji. Chechy dlugu pojawiaja sie w chwili oglosznie dewidedy i gdy pada decyzja o odkupieniu.

    4) Zagraniczna inwestycje na gieldzie w bondy jest w 100% dlugiem wobec zagranicznego inwestora

    5) Zagraniczna inwestycja na gieldze w akcje preferencyjne jest w 100% dlugiem wobec zagranicznego inwestora.

    Dlugi – zobowiazania osob i firm prywatnych nie maja nic wspolnego z dlugami panstwa !!! Zrozumiale ?

  314. axiom1
    3 sierpnia o godz. 13:26 5051

    Polska oprócz długów ma jeszcze ciebie, które te długi spłacasz. No, chyba że dałeś dyla z Polski jak ci, co zwiali przez Zaleszczyki, a, to przepraszam.

  315. axiom1
    3 sierpnia o godz. 13:26 5051

    Narody – białoruski i ukraiński – na pewno istniały nawet wcześniej niż polski naród. Jeśli Polacy je podbili i uniemożliwili powstanie ich państw, to przykre, ale nie zamierzam bić w się w gnaty z powodu win szlachty i magnaterii. Zdaje się, że – o ile się nie mylę – białoruska, litewska, ukraińska szlachta i magnateria chciała się spolonizować i to ona raczej gnębiła swój lud, jak szlachta polska gnębiła swój. Byli to w końcu bracia zza Buga…, spokrewnieni ze sobą, pożenieni. Nie znam dobrze losów szlachty i magnaterii. Guzik mnie w sumie obchodzą, ale przykładanie współczesnej miary do dawnych czasów to chyba nie ta droga.

    „Bialorus jak i Ukraina moga Polske rozjechac w jednen dzien” – nie przeczę, zwłaszcza że wśród Polaków wielu jest takich, co marzą, aby Polski nie było, aby była to jedna z republik wschodnich, republik ustalonych np. na probostwie w Wyszkowie. O tych Polakach nie uczono mnie, że to zdrajcy Polski, ale że bohaterowie i nawet wiersze recytowaliśmy na ich cześć…

  316. Takei-butei
    Mowa jest o tzw. wyprawie kijowskiej (rzadziej zwanej operacją ukraińską). Była to agresja Polski na radziecką wówczas Ukrainę, która swe apogeum osiągnęła w momencie zajęcia Kijowa przez Piłsudskiego w kwietniu roku 1920. Spowodowała ona radziecką kontrofensyw, która jednak odparta została pod Warszawą (tzw. cud nad Wisła) dzięki udzielonej wówczas Polsce pomocy ze strony Zachodu, przerażonego wówczas możliwością eksportu Rewolucji Rosyjskiej na Zachód. W wyniku wojny polsko-radzieckiej, RP wymusiła na ZSRR – osłabionym wówczas wojną domową i zachodnią interwencją, spore obszary zamieszkałe głównie przez Białorusinów i Ukraińców. Tak więc kiedy Hitler napadł na Polskę we wrześniu roku 1939, to ZSRR wykorzystał tę okazję, że państwo polskie przestało de facto istnieć już na początku tejże agresji i zajął tereny zabrane mu przez Polskę w roku 1920. Jak to mówią: historia kołem się toczy – raz to mu komuś coś zabieramy, a innym razem to ktoś nam coś zabiera…

  317. Axiom
    1. Dług to byłby wtedy, kiedy ja bym pożyczył w zagranicznym banku działającym w Polsce, n.p. w ING, Deutsche Bank czy też w Pekao SA milion dolarów USA i za to kupił akcję na warszawskiej giełdzie. Natomiast jeśli cudzoziemiec inwestuje w Polskę, to jest to inwestycja (FDI) a NIE dług, jako że to, co ten cudzoziemiec zarobi z tej inwestycji (jeśli w ogóle coś zarobi) to tylko może, ale NIE musi opuścić Polski. Natomiast jeśli ja pożyczę pieniądze zagranicą czy też w zagranicznym banku działającym w Polsce, to te pieniądze z definicji są długiem zagranicznym, czyli zaciągniętym poza Polską (nawet jeśli formalnie zaciągnąłem ten dług na obszarze Polski).
    2. Nie jest też prawdą, że długi i inne zobowiązania osób i firm prywatnych nie mają nic wspólnego z długami państwa, jako że własność państwowa i prywatna się ze sobą łączą i przeplatają – n,p firmy w większości państwowe, ale mające prywatnych współwłaścicieli oraz udziały skarbu państwa w firmach prywatnych. Życie jest bardziej skomplikowane niż to się ci wydaje.
    3. Naucz się też wreszcie pisać po polsku – co znaczy n.p. „zagraniczna inwestycje na giełdzie w bondy”? Inwestycja w filmy z Jamesem Bondem?

  318. jakowalski
    3 sierpnia o godz. 16:57 5074

    Kapkę jakby ci się zapomniało to, że Rosja razem z Prusami i Austrią rozebrała Polskę, więc to raczej Polska odzyskiwała…

  319. grzerysz
    3 sierpnia o godz. 14:40 5062

    Granice były wówczas płynne, wiele zależało od postawy lokalnych społeczności.

    Moim zdaniem, Czesi bacznie obserwowali nasze zaangażowanie na Wschodzie całości prawie polskich sił zbrojnych.
    I wykorzystali moment gdy cała uwaga była skierowana w drugą stronę.
    Ale, to osobiste odczucie, nie poparte specjalnym szukaniem źródeł.

    Spacerek wojsk czeskich pod Skoczów, czy Racibórz, nie był przypadkowy raczej. Rozstrzygnięcie kto był pierwszy, jest dość skomplikowane.

    Nasi sąsiedzi lubią wykorzystywać nadarzające się sytuacje.
    Podobnie było po II światowej, gdy omal nie zajęli Kotliny Kłodzkiej.
    Drobne potyczki skończyły się interwencją Wielkiego Brata.
    Inaczej, mielibyśmy niezły konflikt pomiędzy Korpusem Czechosłowackim a II Armią WP…..

  320. takei-butei
    3 sierpnia o godz. 17:14 5076

    Sęk w tym, że w trakcie rozbiorów nie istniało jeszcze pojęcie narodu.
    Było sie poddanym króla, księcia, czy cesarza.
    Albo klientem jakiegos możnowładcy, biskupa, opata.
    Czynnik narodowy powstał znacznie później jako swoista wartość wyróżniająca.

    Większość szlachty polskiej po zweryfikowaniu ich statusu, służyła obcym dynastiom równie gorliwie jak tym obcym na polskim tronie osadzanym w wyniku wolnych elekcji, robiąc często spektakularne kariery dworskie, czy wojskowe.
    W powstaniach brał udział drobny odsetek szlachty.

    Licząc najprościej że szlachta stanowiła 10% populacji osmiomilionowej Rzeczpospolitej, to było by to 800 000 obojga płci.
    Maksymalny udział w powstaniach, to ze 20 000, czyli może z 5% mozliwości ludzkich przy pełnej mobilizacji.
    Dopiero era napoleońska zmobilizowała większość zdolnych do służby liniowej. Kościuszko tego nie potrafił dokonać.

  321. jakowalski
    3 sierpnia o godz. 17:09 5075

    Bosze,…. Kowalski, ty nie wiesz nawet 5% co powinien wiedziec asolwent Mebourne i Monash.
    Ty nie wiesz co to jest „bond”. Chlopie to jest forma dlugu korporacyjnego.

    Co do reszty, brak mi slow. Po prostu nic nie rozumiesz, leomologia nie stosowana nie nauczyla cie zni rozumiec i komentowac sprawy gospodarczo-ekonomiczne.

  322. takei-butei
    3 sierpnia o godz. 16:46 5073
    Po 1989 Poska zostala ustawiona pod rozkradanie przez zachod na wszelkie mozliwe sposoby. I to wlasnie polskie rzady daza do tego aby Polska przepadla.

  323. Takei-butei
    Polska zjednoczona wówczas z Litwą zajęła w wiekach XVI i XVII spory kawał niepolskich ziem na wschodzie, a więc z punktu widzenia Rosji, to ona w tych rozbiorach tylko odzyskiwała to, co Polska z Litwą jej zabrały. Jak to mówią: historia kołem się toczy – raz to my komuś coś zabieramy, a innym razem to ktoś nam coś zabiera…

  324. Axiom
    W języku polskim nie ma takiego wyrazu jak „bond”.

  325. kowalski, obejrzyj sobie „bond”
    https://www.youtube.com/watch?v=LNy8r-ZgKgQ

  326. jakowalski
    3 sierpnia o godz. 17:48 5081

    A te zajęte przez Litwinów i Polaków ziemie należały do Rosji? O, powinieneś się starać o to, aby w szkole polską dziatwę uczono, że rozbiory to słuszne prawo Rosji do swojego zagarniętego przez Litwę i Polskę.

  327. axiom1
    3 sierpnia o godz. 17:39 5080

    Możliwe, że masz rację. Wygarnij ją p. Celińskiemu, bo wynika na to, że dąży do likwidacji Polski…

  328. wiesiek59
    3 sierpnia o godz. 17:33 5078

    Wynika z twojej relacji, że to wszystko działo się w rodzinie, jak to poeta napisał, wśród braci zza Buga.

    Wynika też i to, że jedynie chłopi – najbardziej znienawidzeni i pogardzani przez panków – mieli to wszystko w czterech literach.

  329. takei-butei
    3 sierpnia o godz. 20:05 5086

    Nie rozumiesz zalezności feudalnych.
    Lojalność była skierowana na osobę władcy, nie krainę.
    Ziemie przechodziły pod władzę jakiejś dynastii obcej, z różnych powodów.
    Chocby małżeństwa, czy zastawu dłużnego.
    Jej mieszkaniec był nie człowiekiem, tylko składnikiem majątku właściciela.

    Do tego, prowincje ówczesnych królestw, składały się z prowincji różnych językowo, czy wyznaniowo. Imperia Habsburgów, Hohenzollernów, Romanowów, Stuartów, nie były jednolite narodowościowo, czy kulturowo.
    Liczyła się DYNASTIA, nie narodowość składników.

    A „tutejsi” dbali rzeczywiście jedynie o własną d……

  330. wiesiek59
    3 sierpnia o godz. 21:00 5087

    Ale coś jednak rozebrali, jakieś państwo, ktoś się z tym nie godził, więc go na Sybir. Zresztą, jedno wielkie łajdactwo silnych wobec słabych na całym świecie. Mogliby przecież zrobić dwie Polski, wyznaczając granice równoleżnikowo. Traktowali słabszych Europejczyków jak afrykańskie kolonie, nadal tak robią.

  331. takei-butei
    3 sierpnia o godz. 21:28 5088

    Węgry były również państwem historycznym, wchłoniętym przez Habsburgów.
    Hiszpania panowała długo w Holandii, aż do skutecznego powstania.
    Chyba ze 300 lat trwała dominacja duńska, a potem szwedzka nad Norwegią i Finlandią.
    A przecież to jeden pień kulturowo- etniczny, jak Słowianie.

    Zaściankowe spojrzenie na Polskę, zamiast na europejskie PROCESY powstawania państw narodowych, niestety dominują.
    Gdyby jakąś elekcję wygrał Habsburg, bylibysmy w lepszej, czy gorszej sytuacji?
    Czy jako poddani królów Szwecji?

    A co do buntowników…….
    Lepsze były galery, zesłanie do Gujany, czy Australii, niż Syberia?
    Karanie buntowników bywało okrutne WSZĘDZIE.

    Ps.
    Bawię sie w porównywanie tych samych okresów historycznych w różnych krajach.
    Wtedy można nabrać dystansu do produkcji naszych historyków, szczególnie tych piszących na rusofobiczne zaćmienie.
    Wyczyny imperialnej Rosji sa niczym w stosunku do dokonań innych kolonizatorów.
    Nie eksterminowano CAŁYCH narodów tubylczych……

  332. Axiom
    To nie jest polskie a australijsko-brytyjskie.

  333. wiesiek59 (3 sierpnia o godz. 22:27 5089)
    Racja!

  334. Takei
    1. Syberia jest pełna bogactw, trzeba tylko chcieć i umieć po nie się schylić.
    2. Ziemie na wschód od Bugu, a na zachód od granic Rosji „właściwej”, poza Wileńszczyzną i okolicami Lwowa zamieszkałe były (i są dalej) od niepamiętnych czasów nie przez Polaków, a przez Biało-Rusinów i Mało-Rusinów (Ukraińców). Miały one zupełnie inną historię niż ziemie rdzennie polskie w tym szczególnie historię mniej więcej ostatnich tysiąca lat oraz inną kulturę i religię – nie rzymską, jak w Polsce, ale Bizantyjską, wywodzącą się nie od Starożytnego Rzymu, a od Starożytnej Grecji via Bizancjum. Stąd też Białorusinom i Ukraińcom bliżej zawsze było do Moskwy niż do Warszawy. Zaś z punktu widzenia Rosji, to rozbiory Polski stanowiły akt historycznej sprawiedliwości i podobnie zresztą widziano to z perspektywy Berlina i Wiednia. Niestety, ale historię w Polsce naucza się a nawet i wykłada na tzw. uniwersytetach, tylko i wyłącznie z jednej, czyli polskiej perspektywy, przez co Polakom (w tym nawet doktorom i profesorom historii) wydaje się tylko, że znają oni swoją własną historię, gdy tymczasem historii Polski jest wiele, tak samo jak wiele jest n.p. szkół w teorii ekonomii. Ale cóż, historia nie jest przecież nauką, a tylko sztuką tworzenia przeszłości takiej, jaka odpowiada aktualnej władzy, stąd też mamy dziś w Polsce IPN, zajmujący się tworzeniem, a nie badaniem najnowszej historii Polski. 🙁

  335. Historia świata jest w naszym zaścianku dość mało znana, niestety,

    Te kilka powstań Szkotów, czy Irlandczyków przeciwko angielskiej dominacji?
    Któż o tym wie?
    Ostatnia prawie- królowa Szkocji, to była Polka- Klementyna Sobieska……

    Romantyzm i gloryfikacja powstań, nieco wypaczyły obraz swiata.

  336. wiesiek59
    3 sierpnia o godz. 23:00 5093

    Pan nie chce robic powstan bo ma charakter niewolnika i nie rozumie ludzi wolnych.

    Slawomirski

  337. Najmimorda Burnetko oplakuje szczatki Bieruta.

    I robi to z powaga godna wielkiej sprawy.

    Prowokator czy wariat?

    Slawomirski

  338. wiesiek59
    3 sierpnia o godz. 22:27 5089

    Nie przeczę, ale dlaczego Polak ma się zachowywać inaczej, niż Anglik, Rosjanin, Niemiec, Francuz czy Hiszpan nieposypujący łba popiołem za zbrodnie nie do pojęcia. Przecież Polak nie był takim rzeźnikiem ludobójcą, jak ci najsilniejsi, a jednak to Polaka oskarża się niemal o całe zło świata.

    Polacy plują na siebie, swą historię. A np. Amerykanie: oglądałem taki film (nie pamiętam tytułu), wojna na pustyni, żołnierze amerykański nie mogą wygrać, a jednak giną co do jednego, nie poddają się. Albo Masada. Dla Żydów do symbol walki do ostatniego obrońcy. Nie wolno się poddać, wszyscy mają zginąć. Żołnierze izraelscy w Masadzie składają przysięgę wojskową.

    Czy możliwe byłoby w Polsce, aby polscy Żołnierze składali przysięgę na Westerplatte albo w miejscu, gdzie poległ Baczyński? Przecież by się rozpętało piekło nienawiści do Polaków i Polaka przeciw Polakowi.

    O to mi chodzi: że na świecie ceni się morderców, a w Polsce gnoi bohaterów.

  339. jakowalski
    3 sierpnia o godz. 22:50 5092

    Syberia nie należy do Polski, ale – chyba – jest to ziemia zrabowana przez Rosjan Chińczykom.

    Ale to jest jasne, że bandyta Rosjanin, Prusak i Austriak nie przyzna się do rzezi na niewyobrażalną skalę i podbijania słabszych narodów.

    No, ale czy Unia Polski z Litwą to podbój, czy dobrowolna polonizacja magnaterii zza Buga to podbój? Czy wybór Litwina na króla Polski to bandytyzm?

  340. @jakowalski
    3 sierpnia o godz. 15:32 5067

    „każdy zna przecież tylko taką historią, jaką chce znać”

    Może dotyczy to zdecydowanej większości ludzi w Polsce, którzy zresztą na ogół nie znają ŻADNEJ historii…
    Mnie akurat interesuje tylko taka historia jaka naprawdę była.

  341. takei-butei
    4 sierpnia o godz. 8:27
    A nie było przypadków, że ci, którzy namawiali do walki ” do ostatniej kropli krwi:\” byli jedynymi, co wychodzili z tego z życiem?
    Zamiast ginąc za ojczyznę, to lepiej dla niej żyć i pracować.
    Dlatego też od wymachujących szabelką bardziej cenię, tych , którzy potrafią dogadać się i uniknąć wojny.
    Lepiej z kimś robić interesy niż toczyć z nim wojny.

  342. kaesjot
    4 sierpnia o godz. 8:51 5099

    Ale jak pracować dla Ojczyzny, gdy jest pod zaborem albo pod okupacją? Przecież cały podatek wywożą do stolic zaborczych państw, przecież nakładają kontrybucję. Pracować dla wroga?

    Najpierw trzeba odzyskać wolność. Kto to ma zrobić. Jak odzyskać wolność, nie walcząc, nie powstając, nie buntując się?

    Jakoś nie pamiętam, aby dowódcy Powstania Warszawskiego przeżyli? Przypomnij mi, którzy z nich umarli naturalną śmiercią.

    Jakoś nie przypominam sobie, aby przywódcy Powstania Styczniowego NIE zostali publicznie powieszeni…

    Jakoś nie przypominam sobie, aby Walerian Łukasiński został wypuszczony z ciemnicy…

  343. grzerysz
    4 sierpnia o godz. 8:36
    Historia to fakty, ale fakty podlegające ocenie a ta jest subiektywna.

  344. jakowalski
    3 sierpnia o godz. 22:50 5092

    Ale to było pogranicze, nie istniały kontrole na granicy. Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Białorusini żyli na tym pograniczu wspólnie. W jednej wsi były cerkiew, kościół, synagoga, małżeństwa mieszane. Czy Polacy przeprowadzali czystki etniczne?

    Moi przodkowie wywodzą się z takiego chłopskiego pogranicza polsko-ukraińskiego, gdzie wszystkie narody żyły w zgodzie, pomieszane nie do rozdzielenia, chyba że przez rzeź…

    Tato opowiadał mi, że w pobliskiej wsi jego kolega Polak ożeniony z Ukrainką w tym samym dniu raz szedł na modlitwę do kościoła, a potem do cerkwi…

  345. takei-butei
    Media i pozbawieni elementarnych cech moralnosci, etyki, zdemoralizowani i skurwieni laajdacy historycy robia z polakow meczennikow i blaznow na selektywnie wybranych wyrdarzeniach historycznych. Dlatego np jest wrzask o Katyniu i kompletna niewiedza o Tucholi. Jest wrzask o 17 wrzesnia 1939 i kompletna niewiedza o polskiej napsci na moloda Radziecka Bolszewie w 1919. Jest wrzask o Wolyniu i kompletna niewiedza o czystkach etnicznych prowadzonych przez panstwo polskie na kresach,.. itp, itp,,… Jest wrzask o bandytach wykletych i kompletna niewiedza o ich zbrodniach na polakach.
    Jest wrzask na Hitlera i kompletna niewiedza o roli USA w sprowokowaniu II WS w tym napasci Niemiec na Polske. Polski historyk to kurwa do wynajacia. Takie sa realia.

  346. takei-butei
    4 sierpnia o godz. 9:06 5102

    Przecież tuż za płotem mojego polskiego liceum był cmentarz żydowski, synagogę spalili Niemcy. Przecież z koleżankami jeździliśmy fiatem 125 na wycieczki, niedaleko były polskie wioski z cerkwiami, te cerkwie są do dziś.

    Przecież przez całe wieki na tym pograniczu nie było wojen, walk polsko-ukraińsko-żydowskich. Były wojny, ale Rosjan z Niemcami. Co oni robili na tym cudnym pograniczu. Co ci bandyci rosyjscy niemieccy robili na nie ich ziemi, czemu skłócili na amen narody od wieków żyjące w przyjaźni? Czemu wini się za to Polaków? Przecież Polacy żenili się z Ukrainkami, Ukraińcy z Polkami, były też małżeństwa polsko-żydowskie. Wszyscy żyli w tych samych miasteczkach, wsiach? Czemu bandyci rosyjscy i niemieccy to unicestwili? Co im przeszkadzało?

  347. axiom1
    4 sierpnia o godz. 9:13 5103

    Jakoś czytam co innego, niż ty tu wypisujesz. Jakoś w polskich mediach na ogół piszą o Polakach bandytach, rzeźnikach i ludobójcach oraz podpalaczach świata antysemitach, rusofobach, germanofobach… No, chyba czytam nie te media, co ty, a te, co czytam bardzo ważne w Polsce: GW, Polityka itd…

  348. Wielu pogromów, masakr, wojen domowych, można by uniknąć.
    Pod jednym warunkiem.
    Że politycy i kapłani nie podgrzewali by emocji, nie podkreślali różnic, nie mnożyli podziałów.

    Dlaczego to robią?
    Dla prywatnych ambicji….

    Pogranicze to przenikanie się kultur.
    Stopniowa wzajemna asymilacja języków, zwyczajów, religii.
    Musi trwac to setki lat, by powstał taki konglomerat żyjący w pokoju.
    A potem, przychodzi z zewnątrz jakiś gostek, i te misterne nici koegzystencji pruje……

    Wieloetniczne monarchie funkcjonowały przez tysiące lat w wielu regionach świata.
    Daleki władca poza podatkami i kontyngentami wojowników, niewiele wymagał od peryferyjnych społeczności.
    Trwały sobie, koegzystowały, handlowały.
    I nagle, jakis lokalny ród wzniecał bunt.
    Bo w swej dumie uważał, że musi byc niezależny, to on powinien zasiadać na tronie.
    Dla prywatnych aspiracji, tysiące ludzi ginęło, prowincja była pustoszona przemarszami wojsk……

    Ludzie po obu stronach jakiejkolwiek granicy nie różnią się niczym.
    Poróżniają ich ambitni przywódcy.

  349. @kaesjot
    4 sierpnia o godz. 9:01 5101

    „Historia to fakty, ale fakty podlegające ocenie a ta jest subiektywna”

    Oczywiście, że tak.
    Ale podstawa to znać fakty. A z tym u zdecydowanej większości jest w Polsce bardzo krucho. Ale to zupełnie nie przeszkadza, że nas na historii – podobnie zresztą jak na medycynie, sporcie, ekonomii – znają się u nas wszyscy…

  350. https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=11&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwifpZ3poKfOAhWF_iwKHWNABgYQtwIISzAK&url=http%3A%2F%2Fwww.dailymotion.com%2Fvideo%2Fx3603y_spieprzaj-dziadu_news&usg=AFQjCNH_hUqFzDPLcqq0ZuPNZAg6FKfo0w&sig2=KudCOOVo4T5COS5zTthABw

    Czy można o tym zapomnieć?
    Do mojej świadomości, dopiero wczoraj dotarło, jak wygooglałem sobie hasło:
    „Spieprzaj dziadu…”, że to stało się paradygmatem, naszej rzeczywistości politycznej, dyskursu medialnego,to powiedzenie trafiło pod strzechy, prawie wszyscy, tym powiedzeniem się posługują, nawet nie wiedząc, że to robią.

    To nawet partii politycznych dotyczy, to posługiwanie się odzywką: Spieprzaj dziadu..” – w ten sposób mówi większość sejmowa, senacka do mniejszości,
    używając w domyśle liczby mnogiej, „Spieprzajcie dziady..”…

    Pani poseł Joanna Lichocka, powiedziała do J. Kurskiego – Spieprzaj dziadu…, stawiając wniosek na słynnej radzie, o jego odwołanie…

    Dalszych przykładów, nie będę przytaczał, nie chcąc pozbawiać PT czytelników tego tekstu przyjemności samodzielnego ich znajdowania.
    Dlaczego tak się stało?
    Że pogłębia się różnica, w wielu parametrach, miedzy ludźmi wolnymi, a niewolnikami.

    Jest tylko jedno wytłumaczenie: środowisko nas zniekształciło, w pierwszej kolejności pokarmy, nam zaszkodziły, którymi karmi swoje komórki mózgowe, klepki, jak mówią Rosjanie.
    To nie ja, tę prawidłowość wymyśliłem, to nie jest mój pomysł, to Cesare Vanini,
    za takie myślenie, między innymi, poniósł karę, został przez inkwizycję spalony na stosie w 1619 roku.

  351. takei-butei
    4 sierpnia o godz. 9:22 5105
    To co czytasz to glownie opinie komentujacych. Oficjalna wersaja jest polak swietoszek, meczennik i zawsze pokrzywdzony. Albo calkowita sciemnia. Niewygodnych wiadomosci media nie publikuja, historycy o nich nie wiedza.

    Np Euopa Wschodnia sie postawila przeciwko uchodzcom. Media informowaly. I ta sama Europa Wschodnia dostarczyla po przez Arabie Saudyjska uzbrojenie dla islamskich terrorystow w Syrii wartosci $2-3 miliardow w 2015 !!! Media nie informowaly.

    Czyli Europa Wschodnia wspiera produkcje uchodzcow i jedniczesnie ich nie chce.

    Istnieje powszechny nalog odwracania uwagi byle gownem. Np prof doctor, habilitowany,… S. Cenckiewicz. Taki wyksztalciuch i czym on sie zajmuje ??? pisze ksiazki o lajdaku. Podczas gdy 60 tys ton domumentow wywiezionych z Niemiec przez USA po wojnie ciagle czeka na opracowanie. Cenckiewicz pokazuje ile sa warte jego kwalifikacje i tytuly. Sa gowno warte, tyle ile Bolek.

  352. @grzerysz, znajduję twój komentarz sprzed kilku dni i widzę że rzeczywiście nie kumasz. Zapytałam o esencję wpisu Gospodarza blogowiczów Polityki (doceniając ich kompetencje) i jedna odpowiedz była prawidłowa – o niczym. Postawa komformiznu jest bardzo charakterystyczna dziennikarzy i tym tonem przemawia większość z nich pisząc o wizycie papieża. Truizmy o wojnie i pokoju, niezbyt klarowne wezwania do aktywności, łagodne potępienie przemocy wobec kobiet to za mało jak na najwyższej rangi przedstawiciela kościola katolickiego, rządcy dusz. Inna sprawa że polscy wierni są obłudni w swojej wierze i obłudnie ubogi Franciszek doskonale spełnia zapotrzebowanie mas.
    I jeszcze jedno: po raz kolejny władza nie szczędzi kasy żeby przypodobać się polskim biskupom.

  353. TVP – Bitwa o koryto

    swinski tytul

  354. Rewolucja w USA

    Demokraci staja sie parta kapitalu a Parta Republikanska staje sie parta klasy sredniej i ubogich.

    Slawomirski

  355. Clint Eastwood supports Donald Trump’s anti-PC stance, laments ‘pu**y generation’

    Chris J By Chris Jancelewicz
    National Online Reporter, Entertainment Global News

  356. BATTLE OF THE BILLIONAIRES
    Soros pours $$ into Clinton stock, as wealthy open wallets to fight Trump

  357. axiom1
    4 sierpnia o godz. 16:03 5109

    Owszem, w mediach czytam przede wszystkim opinie komentujących, publicystów czytać nie warto, z góry wiadomo, co napiszą. Wystarczy spojrzeć na tytuł i wszystko jasne.

  358. Takei-butei (4 sierpnia o godz. 8:27 5096)
    Polaka oskarża się niemal o całe zło świata, gdyż Polak jest słaby, nie ma broni jądrowej ani też silnej, innowacyjnej gospodarki.
    (4 sierpnia o godz. 8:32 5097)
    1. Syberia nigdy do Chin nie należała.
    2. Unia Polski z Litwą była wymuszona na Polsce przez Litwę – inaczej to Mazowsze byłoby dalej najeżdżane przez hordy dzikich Litwinów. A wybór dzikiego Litwina na króla Polski to był straszny błąd z polskiej strony, jako że poróżnił on Polaków ze Słowianami Wschodnimi i uczynił z Polski kraj nie tyle europejski, co azjatycki.
    (4 sierpnia o godz. 9:06 5102)
    1. Od czasów rozbiorów istnieje granica pomiędzy Rosją a Polską na Bugu, a tylko w latach 1920-1939 nieco na wschód od niego, czyli że to, co opisujesz, to jest prehistoria sprzed ponad 200 lat. W okresie międzywojennym stosunki pomiędzy Polakami a Ukraińcami były przecież zdecydowanie wrogie.
    2. Czy Polacy przeprowadzali czystki etniczne? Raczej nie, ale za Sanacji burzono cerkwie na Chełmszczyźnie. To jest fakt.

  359. Grzerysz
    – 4 sierpnia o godz. 8:36 5098
    Nigdy nie poznasz takiej historii, jaka naprawdę była, jako że dokumenty niewygodne dla rządzących nami elit są albo przez nie zniszczone albo też nie mamy do nich dostępu.
    – 4 sierpnia o godz. 10:11 5107
    Historia to NIE są fakty, ale to, co w opinii elit nami rządzących powinno się wydarzyć w przeszłości, aby usprawiedliwić ich obecną politykę.

  360. Przez 12 godzin nie ukazał się ani jeden komentarz u Celińskiego.

    Przez radio TOKFM usłyszałem: red. Żakowski powiedział Migalskiemu – Spieprzaj Dziadu – z tego powodu, że temu ciemniakowi akademickiemu z Katowic, nie podoba się matka karmiąca niemowlaka w restauracji, jak on, dajmy na to , w tym czasie,befsztyk cielęcy wpiernicza.

  361. http://opinie.wp.pl/marcin-bartnicki-bruksela-nie-zauwazyla-ze-unia-europejska-upada-6022467658211969a

    A tym ciemniakom, ze struktur, jakich, to nie chce mi przejść przez gardło,
    nie możemy zakrzyknąć: „Spieprzajcie Dziady”. Tak się urządzili w tych strukturach
    — są nie do ruszenia, cały europarlament też mam na myśli, z małej litery piszę, bo nie mam uważania dla tego politycznego motłochu.

  362. jakowalski
    4 sierpnia o godz. 20:48 5116

    Nie dziwi mnie, że bandyci (kolonizatorzy, okupanci, zaborcy, ludobójcy) nienawidzą swoich ofiar. Dziwi mnie, że Polacy o sobie piszą gorzej, niż bandyci o Polakach. Przypuszczam, że są trzy główne powody: 1) szlachta nienawidziła Polaków i to się ciągnie, choć szlachty nie ma. 2) Dzielenie Polaków przez naszych wrogów. 3) Propaganda PRL-u, choć nie ma PRL-, ale propaganda ta sama.

  363. @jakowalski
    4 sierpnia o godz. 20:52 5117

    „Nigdy nie poznasz takiej historii, jaka naprawdę była, jako że dokumenty niewygodne dla rządzących nami elit są albo przez nie zniszczone albo też nie mamy do nich dostępu”.

    To co jest dostępne jest w absolutnej większości przypadków w zupełności wystarczające aby poznać historię taką jaka była naprawdę. Trzeba tylko chcieć i poświęcić temu dużo wysiłku, czasu i pieniędzy.

    „Historia to NIE są fakty, ale to, co w opinii elit nami rządzących powinno się wydarzyć w przeszłości, aby usprawiedliwić ich obecną politykę”.

    Dla mnie historia to fakty i umiejętność jej rzeczowej, bezstronnej i wszechstronnej interpretacji.
    Takiej historii uczą np. na najlepszych uniwersytetach amerykańskich.

  364. @żabka konająca
    4 sierpnia o godz. 18:02 5110

    zostałem wywołany przez ciebie do tablicy to odpowiedziałem, co ja chciałem powiedzieć w swoim wpisie.
    co chce powiedzieć swoimi komentarzami Nasz Gospodarz jest dość oczywiste: redakcjo POLITYKI, proszę zapłacić mi za kolejny miesiąc mojej „dziennikarskiej” działalności…

  365. grzerysz
    5 sierpnia o godz. 8:48
    Fakty są takie :
    Dziadek był parobkiem na majątku.
    Przed wojną często, szczególnie na przednówku nie było co do garnka włożyć, gdyż ordynaria jak i wypłata w gotówce nie zawsze były w należnej wysokości, gdyż od tego ważniejszy był bal we Wiedniu dla Panienek, wyjazd Pani do wód czy Pana na safari.
    Wybuchła wojna, przyszli Niemcy i nagle realne stało się to, co przed wojna było niemożliwe – ordynaria i wypłaty w gotówce były w należnym wymiarze, mimo iż Niemcy swój kontyngent z majątku ściągali . Modlono się tylko, żeby nocą partyzanci nie przyszli, bo ogołociliby spiżarnie. Po wojnie przyszli komuniści , rozparcelowali majątek i rozdzielili go pomiędzy tych, co nie mieli własnej ziemi wcale lub mieli jej mało.
    Na szczęście dziadka ani w czasie wojny ani po wojnie nie odwiedzili „chłopcy z lasu”, których oddział składał się z „dworskich” i synów bogatego ( na miarę galicyjską ). chłopstwa.
    Ciekaw jestem Twej „rzeczowej, bezstronnej i wszechstronnej interpretacji.”

  366. @kaesjot
    5 sierpnia o godz. 9:27 5123

    „Ciekaw jestem Twej „rzeczowej, bezstronnej i wszechstronnej interpretacji”

    Wybacz, ale tu nie ma czego interpretować. Historia jakich wiele. Świadcząca tylko o tym, że jednoznaczne i proste wizje dziejów, jakie chciałoby widzieć wielu, są z gruntu fałszywe. Stąd moje stwierdzenie o potrzebie „rzeczowej, bezstronnej i wszechstronnej interpretacji”, która uwzględniałaby również losy ludzi takich jak twój dziadek. A było ich przecież wielu.

  367. kaesjot (5 sierpnia o godz. 9:27 5123)
    Doskonale odpowiedziałśs!

  368. Takei-butei (5 sierpnia o godz. 8:45 5120)
    W zasadzie to zgoda, tyle że PRL-owska propaganda była, jak każda zresztą propaganda, oparta częściowo na przemilczaniu niewygodnych dla niej faktów, ale to było nic w porównaniu z obecnym zakłamywaniem polskiej historii przez IPN.

  369. grzerysz
    5 sierpnia o godz. 10:10
    Zatem musisz przyznać, że nie funkcjonuje coś takiego jak obiektywne fakty historyczne – zawsze towarzyszy im SUBIEKTYWNA ich ocena.
    Dla dziedzica i jego potomków „chłopcy z lasu” to „żołnierze wyklęci” a dla dziadka i jemu podobnych to ” bandziory przeklęte”.
    Jeśli z historii mamy wyciągać jakieś wnioski, czerpać doświadczenie i naukę na przyszłość to fakty trzeba ocenić i tu zaczyna się problem. Trzeba dokonać rachunku korzyści i strat a tu najczęściej chodzi o WŁASNE korzyści i straty ale najczęściej jest tak, ze co jeden zyskał to drugi stracił i tu ocena będzie zawsze sprzeczna.

  370. Zagadka dla blogowiczów Andrzeja Celińskiego. Kto to napisał?:

    „W walce o media publiczne, a właściwie o podział łupów (wkrótce to samo dotyczyć będzie Polskiego Radia), właściciele IV RP nie cofają się przed niczym. Nadszedł czas bezwstydu. A to dopiero początek”.

    Jeśli odpowiedzieliście prawidłowo – tak, to ten stary ale ostatnio nadzwyczaj bojowy oportunista Passent – to spróbujcie dać odpowiedź na kolejne pytania:

    1) czy właściciele III RP cofali się przed czymkolwiek?
    2) czy wcześniej nie było czasu bezwstydu?
    3) czy pisał coś może na ten temat nasz niedawno nawrócony bojownik o wolność, demokrację i niezależne media?

  371. Grzerysz
    1. Powtarzam, że nigdy nie poznasz takiej historii, jaka naprawdę się wydarzyła, jako że dokumenty niewygodne dla rządzących nami elit zostały albo przez nie zniszczone albo też nie mamy do nich dostępu. To co jest dostępne, to jest zaś tylko to, co rządzące nami elity uznały, że może być dla nas dostępne, ale to NIE jest przecież wystarczające aby poznać historię taką jaka naprawdę się wydarzyła. Tu nie wystarczy przecież tylko chcieć i poświęcić temu dużo wysiłku, czasu i pieniędzy – tu się napotyka na bariery nie do przezwyciężenia, chocby takie, że wiele oryginalnych dokumentów, kluczowych do zrozumienia przeszłości, zostało albo zniszczone, albo też zostały one umiejętnie sfałszowane albo też nie mamy do nich dostępu, n.p. dokumenty w sprawie zamachu na gen. Sikorskiego w Gibraltarze.
    2. Historia to NIE są bowiem fakty, ale tylko to, co w opinii elit nami rządzących powinno się wydarzyć w przeszłości, aby usprawiedliwić ich obecną politykę. Jeśli zaś nie znasz faktów, to nie możesz ich umiejętnie, rzeczowo i wszechstronnie interpretować.
    3. A na na najlepszych uniwersytetach amerykańskich, to przecież NIE uczą nawet prawdziwej historii USA, a więc o czym ty tu piszesz?

  372. @kaesjot
    5 sierpnia o godz. 11:59 5127

    „Zatem musisz przyznać, że nie funkcjonuje coś takiego jak obiektywne fakty historyczne – zawsze towarzyszy im SUBIEKTYWNA ich ocena”.

    Ależ wyciągasz zupełnie błędne wnioski.
    Oczywiście, że „funkcjonuje coś takiego jak obiektywne fakty historyczne”. Historia twojego dziadka to przecież przykład takiego właśnie faktu. Poznanie bardzo wielu takich właśnie faktów jest warunkiem koniecznym do rozpoczęcia „rzeczowej, bezstronnej i wszechstronnej interpretacji”.

    „zawsze towarzyszy im SUBIEKTYWNA ich ocena”.

    Otóż zapewniam cię, że NIE ZAWSZE towarzyszy im SUBIEKTYWNA ocena.
    Bardzo dobry, sumienny i uczciwy historyk zawsze stara się o rzeczową, bezstronną i wszechstronną (wieloaspektową) analizę i interpretację faktów. I to różni go od kiepskich czy przeciętnych historyków, pseudo-historyków czy też niedouczonych „historyków”-amatorów jakich pełno jest na blogach, również na tym.

  373. @jakowalski
    5 sierpnia o godz. 12:03 5129

    Dalszą dyskusję z tobą uważam za stratę czasu. Ciągle tylko bijesz pianę.
    Zadam ci jeszcze jedno pytanie na podstawie twojej ostatniej kwestii: „A na na najlepszych uniwersytetach amerykańskich, to przecież NIE uczą nawet prawdziwej historii USA, a więc o czym ty tu piszesz?”

    A skąd ty to wiesz?
    Bo ja – w przeciwieństwie do ciebie – wiem o czym piszę…

  374. grzerysz
    5 sierpnia o godz. 12:17
    Problem w tym, jaką część całości stanowi to „NIE ZAWSZE” oraz jak ta OBIEKTYWNA ocena i JEDYNIE SŁUSZNE wnioski zostaną przyjęte przez strony, często zantagonizowane , których przedmiotowy fakt historyczny dotyczy.
    Od zarania dziejów masz wieczny konflikt interesów – JA czy MY, MOJE czy NASZE .
    Reforma rolna to dla jej beneficjentów sprawiedliwość dziejowa, dla wywłaszczonych to pogwałcenie „świętego prawa własności”.
    Faktem jest , że jednym zabrali a innym dali. Gdy jednak sięgnąć głębiej w mroki dziejów to najczęściej bywało tak, że wcześniej „przodkowie tych, co posiadali” siła narzucili swe prawo do przejęcia własności jakieś wspólnoty plemiennej.

  375. kaesjot
    5 sierpnia o godz. 11:59 5127

    Te bandziory przeklęte – w oczach twojego dziadka – nie bez powodu popierały panów przeciw komunie. Panowie nie zamierzali chłopskiej ziemi uprawianej przez chłopstwo od stuleci zamienić na GRY-y. Komuniści mieli takie plany.

    Jestem pewien, że gdyby nie te przeklęte bandziory, to twój dziadek by stracił ojcowiznę, no, chyba że chciał, by komuniści mu ją zabrali, a, to przepraszam.

  376. Kolejna zagadka. Kto to ostatnio powiedział?:

    „Złe stosunki Polski z Ukrainą, to będzie wielka korzyść dla Putina”

    Jak wiadomo, według polskich mediów i „komentatorów” każde wydarzenie na świecie należy rozpatrywać głównie pod katem czy będzie ono korzystne dla Putina…

  377. @kaesjot
    5 sierpnia o godz. 12:54 5132

    „Problem w tym, jaką część całości stanowi to „NIE ZAWSZE”…”

    Niestety, w Polsce bardzo niewielką…

  378. Ktos zyskał, ktoś stracił na przemianach.
    Przyniosly one jednak korzyść WIĘKSZOŚCI polskiej populacji.

    W wiekszości krajów świata takie przemiany nie zaszły.
    Majątek od stuleci jest skoncentrowany w rekach kilkunastu, góra kilkuset rodzin.
    I rzeczy tak oczywiste jak opieka medyczna, powszechne szkolnictwo, normy regulujące zatrudnienie, są czymś dla tamtych społeczeństw niewyobrażalne.

    Przynajmniej ja tak to widzę, patrząc na sytuację z globalnej perspektywy.
    Ta europocentryczna wykrzywia obraz moim zdaniem całkowicie.
    Niestety, zmierzamy szybko do tamtego modelu- III świata.
    W imię zysków dla nielicznych.

  379. takei-butei
    5 sierpnia o godz. 12:56 5133

    Gomułka dość szybko zmodyfikował pierwotny, rosyjski projekt, dostosowując go do polskiej specyfiki. I za to poszedł siedzieć- polską drogę do socjalizmu.

    Każda koncepcja teoretyczna musi byc dostosowana do lokalnych warunków.
    To już chyba wszyscy obecnie wiedzą.
    Demokrację, czy kapitalizm, też ta reguła dotyczy.

  380. Wacław1
    5 sierpnia o godz. 7:52 5119
    Rzeczywiscie tak jest. Kiedy ci szmacizrze w Polityce zaczna pisac o Uni prawde ???

    Oto Staszek Michalkiewicz na temat Uni
    https://www.youtube.com/watch?v=tQILSW90C5U

  381. takei-butei
    5 sierpnia o godz. 12:56
    Piszę wyraźnie -dziadek był PAROBKIEM i komuniści mu DALI a nie zabrali.
    Znam RSP, która powstała w 1956 roku z inicjatywy grupy rolników w czasach, gdy masowo rozwiązywały się spółdzielnie powstałe pod naciskiem władz w ramach powszechnej kolektywizacji. Działa do dziś, gospodarując na prawie 3,5 tys. ha
    We Wielkopolsce tradycje spółdzielni i Kółek Rolniczych sięgają XIX wieku zatem nie jest to wymysł komuny.Jej błędem było krótko po „rozdaniu” ziemi siłowe, z urzędu wprowadzanie kolektywizacji a wiadomo, że ” ten kto daje i zabiera ten eis w piekle poniewiera” i komunę diabli wzięli …
    A wystarczyło poczekać aż rolnicy sami dojrzeją do tego albo i nie.

  382. Zaglądam na stronę internetową zaprzyjaźnionego z POLITYKĄ dziennika a tam oczywiście: „Polska i Ukraina z prezentem dla Putina”.

    Pisze wieloletni redaktor GW z prawdziwym smutkiem:

    „Mogło być dobrze, a będzie jak zwykle. Spóźniony, ale za to jakże szczodry prezent na imieniny Władimira”.

    Tak, Putin na pewno zaciera ręce… Ale chyba z powodu debilizmu polskich mediów.

  383. Wacław1
    5 sierpnia o godz. 7:52 5119
    Oto po co jest Unia

    https://www.youtube.com/watch?v=qvkFRL2ttfk

  384. axiom1
    Michałkiewicz powiedział, ale tylko pół prawdy, takie sobie fakty historyczne.
    Nie powiedział, o tym, co nie jest faktem historycznym, czego przeciętny Europejczyk powinien się domyślać; EU od 1993 roku, powoli systematycznie, tak wolno, że tego nie widać, staje się towarzystwem wzajemnej adoracji, szkodnikiem całej Europy, bezwzględnie skazującym Europę na zagładę, łącznie z najbogatszym elementem tej układanki – Niemcami.

    Staje się agencją towarzyską, światowego biznesu, tej religii, która powstaje, rozrasta się dla cywilizacji globalizmu, żeby rosła ta globalizacja w siłę, oczywiście kosztem 500 milionów Europejczyków.
    Ta nowa religia za pomocą biurokracji unijnej/30 tyś. łbów/ , i towarzyszącej całej armii lobbystów, też w licznie 30 tyś łbów, w Brukseli to siedzi, to towarzystwo — doi Europę, prawie każdego Europejczyka, jak samo chce, nikt się nie przeciwstawia, bo nie wie, że jest dojony.

    Taka ciemnota panuje w Europie, jeszcze gorsza, jak w średniowieczu, przez całe 1000 lat, od upadku Imperium Rzymskiego.

    Mechanizm, tego dojenia jest tak złożony, że nie jestem w stanie go opisać.

  385. kaesjot
    5 sierpnia o godz. 13:57 5139

    Ale ja nie pisałem o spółdzielni, a o PGR-ze.

    Dziadek był parobkiem… Czy to znaczy, że wolno brać kradzione? No, chyba że dziedzic nic nie płacił pracownikowi zwanemu parobkiem? A, to w takim razie parobek miał prawo dopominać się zapłaty, ale chyba sądownie.

  386. wiesiek59
    5 sierpnia o godz. 13:23 5137

    Zgadza się, ale w 1944 i 45 chłopi jeszcze nie wiedzieli, że komuna zrezygnuje z kołchozów na wzór sowiecki, to oznacza zabranie chłopom ich własności (ziemi uprawianej od wieków i dziedziczonej z ojca na syna). Poza tym – nawet jeszcze w latach 60-tych straszono chłopów, że będą tworzone PGR-y, może dlatego straszono, aby chłopi tym chętniej godzili się na obowiązkowe dostawy. Dopiero Gierek je zniósł. Czym się to skończyło: wiadomo, upadkiem PRL-u. Po prostu, PGR-y nie były w stanie wyżywić Polaków, a chłopi wreszcie uwolnieni od obowiązkowych dostaw mieli gdzieś państwo. Tak przypuszczam.

  387. Wacław1
    5 sierpnia o godz. 15:26 5142
    Jest duzo postow Michalkiewicza i on to wszystko powiedzial o czym piszesz. Unia jest mechanizmem kradziezy,..Michalkiewicz wyjasnil to na przykladzie Grecji.
    Polska tez jest ustawiona pod okradanie i bez ograniczen.

  388. takei-butei
    5 sierpnia o godz. 16:03 5143

    Ten problem bardzo mnie zaciekawił.

    Na umowach śmieciowych jest dziś w Polsce mnóstwo ludzi (to sprawka korowców p. Celińskiego, rzekomych obrońców robotników). Ich los można porównać do losu parobków. Czy mają oni prawo zabrać mienie, jakie ma właściciel, który wynajął ich do pracy na śmieciówkach?

    Polskie prawo na to zezwala, pracownicy podpisali umowy, zgodzili się na śmieciówki. Czy mają prawo zabrać właścicielowi ich mienie? Wyrównać porachunki za swoje krzywdy? Jakie krzywdy, skoro się zgodzili na warunki śmieciowe?

    Podobnie i twój dziadek… Prawo wtedy (Polska przedwojenna) nie zakazywało wynajmować parobków. Pan płacił, parobek się godził na te warunki, przyznam, najpewniej marne. Czy parobek miał prawo zabrać mienie pana?

    A gdybyś ty był właścicielem i zgodnie z polskim prawem zatrudniał na śmieciówkach? Czy uważałbyś, że twoi pracownicy (parobcy) mają prawo zabierać twą własność?

  389. takei-butei
    5 sierpnia o godz. 16:08 5144

    Jaka była ilość bezrolnych, czy małorolnych, którzy nie byli się w stanie z ziemi utrzymać?
    Zapewne kilka milionów.
    Ziemia z reformy rolnej to była łapówka- wszyscy o tym wiedzą.
    Tak jak obecne 500+.
    ale, rozwiązało to na kilka lat problem głodnych i bezrobotnych.
    Potem, stopniowo, powstały miejsca pracy w budowanym od podstaw przemyśle, mieszkania dla opuszczających wieś, infrastruktura.
    W sumie, wszyscy zyskali, straciło niewielu.

    Można sarkać na przymusowy kwaterunek na przykład.
    W jednym mieszkaniu gnieździło się kilka rodzin.
    I odpowiedzieć sobie na pytanie- a gdzie mieli mieszkać w zrujnowanym kraju?
    Ziemiance?

    Nie powinno sie zabierać dworków, robic tam szkół, czy punktów sanitarnych. No to gdzie umieścić takie instytucje?

    Gospodarka niedoboru, czy powojenne realia, to ciagła improwizacja i wybór mniejszego zła.
    Przynajmniej jeśli sie rozważa na chłodno ówczesne realia.
    PPR podołał, a Gomułka jako minister ziem odzyskanych- w szczególności.

    Ps.
    Zauważ, że w wielu krajach w kilka lat po przejściu huraganów, czy trzęsienia ziemi, nie zmienia się nic…..
    Kapitalizm nie zdaje egzaminu, nie jest w stanie zmobilizowac ludzi do samopomocy i organizacji, pomimo znaczącej pomocy z zagranicy.
    Resztę załatwia korupcja….
    Indonezja, Haiti, Bangladesz, Meksyk.
    Nawet Nowy Orlean nie wrócił do stanu świetności sprzed powodzi….

    Obecnie psioczący na poprzedni ustrój. powinni siegnąc do własnej genealogii. Odwiedzić strony rodzinne. Porozmawiać z dziadkami.
    Jakos nie sądzę, by wielu było wśród ich przodków kamieniczników, fabrykantów, czy właścicieli majątków.
    Takich przodków miało może 10% Polaków.
    Reszta to byli gołodupcy…..wyrwani z biedy przez komunę.

  390. takei-butei
    5 sierpnia o godz. 16:24 5146

    Jakis przedsiębiorca miał ostatnio z takim „smieciarzem” problem.
    Więc wywiózł gnoja śmiącego się domagac pieniędzy za pracę do lasu, wraz z kolegą.
    Wyklepali michę, obcięli palec, kazali grób kopać…

    Z czernią, hołotą, plebsem, bydłem roboczym, trzeba tak załatwiać sprawy. Choc w wielu krajach sa mniej ludzkie paniska.
    Jakis szwadronik śmierci na usługach lokalnego pana załatwia zniknięcie działacza związkowego, czy pyszczącego za bardzo robotnika.

    Nie może być tak, by przez hołote pan nie miał na jacht, czy wycieczkę do kasyna.

  391. wiesiek59
    5 sierpnia o godz. 16:43 5148

    Ale ja nie pytam o łachudrę-właściciela dokonującego samosądu, a o pracownika, który podpisał umowę. Czy ma prawo wyrównywać rachunki, zabierając cudzą własność, pomimo że podpisał umowę i przystał na warunki dopuszczone w prawie ustanowionym przez korowców p. Celińskiego?

    Przy okazji – jakoś korowiec p. Celiński milczy, choć jawnie są łamane prawa pracowników i wielu prywatnych właścicieli nie dopuszcza do tworzenia związków zawodowych…

  392. Grzerysz
    1. (5 sierpnia o godz. 12:23 5131) A ty to niby skąd wiesz, czego uczą na najlepszych amerykańskich uniwersytetach? A ja akurat wiem, jako że pracowałem z tymi absolwentami najlepszych amerykańskich uniwersytetów, i stąd też wiem, że oni nie znają nawet podstawowych faktów z historii USA, w tym szczególnie historii Holocaustu Amerykańskich Indian oraz historii niewolniczej eksploatacji Murzynów w tychże USA. A byli to absolwenci historii, socjologii i antropologi Harvardu, Yale i Columbii.
    2. (5 sierpnia o godz. 11:59 5127) Obiektywna ocena faktów historycznych NIE jest możliwa z definicji, jako ze każdy badacz przeszłości, czyli inaczej historyk (poza historykami dziejów gospodarki, która to jednak jest studiowana na wydziałach ekonomii, a nie historii)), podchodzi do faktów sposób subiektywny, jako że w historii, w odróżnieniu od fizyki, chemii czy też nawet ekonomii nie jest możliwa kwantyfikacja zebranych danych, a więc także nie jest możliwa ich obiektywna, naukowa analiza. Od razu widać, że nie masz pojęcia o metodologii nauk, a szczególnie zaś o metodologii nauk społecznych, do których przecież zalicza się historia. 🙁

  393. wiesiek59
    5 sierpnia o godz. 16:36 5147

    Ależ zgoda, po wojnie jakoś trzeba było urządzić kraj. Pomijam już kradzież (parcelację) cudzej ziemi. To, o czym piszę, dotyczy innej sprawy.

    A mianowicie, chłopi wspierali panów, bo obawiali się (i słusznie), że komuna zabierze im ojcowiznę i zrobi PGR-y. To dlatego akowcami byli głównie chłopi, przynajmniej w moich stronach.

    Ci chłopi-akowcy walczyli po wojnie z komuną. Przypuszczam, że to był główny powód tego, że komuna jednak nie zabrała chłopom ich ziemi. Pan (dziedzic) ani myślał zabierać chłopom im własność, a komuna miała taką ideę. Czy można dziwić się chłopom, że woleli poprzeć panów niż komunistów?

    Co do gołodupców – nie tylko przed wojną, ale i za komuny i dziś jest ich mnóstwo, biorą zasiłki i nie tkną się żadnej pracy. To bulwersuje ludzi. Czy tobie się podoba, że młode byczki nie podejmą się żadnej pracy i piją za twoją forsę podatnika?

    Komuna nazywała ich niebieskimi ptakami i zmuszała do pracy, na nic. Po prostu, są niebieskie ptaki żyjące na cudzy koszt. Co innego ci, którzy chcą pracować – im trzeba pomagać. Ci jednak zwykle nie idą do opieki społecznej…

  394. Wacław (5 sierpnia o godz. 15:265142)
    Mechanizm, tego ‚dojenia’ jest dość złożony, ale opisał go już mniej więcej w połowie XIX wieku Karol Marks w swoim dziele p.t. „Kapitał”. Przyznaję – nie jest to lektur łatwa czy miła ani też przyjemna…

  395. jakowalski
    5 sierpnia o godz. 17:06 5150

    Niestety, historia jest zbiorem subiektywizmów…..
    A już nadanie wagi jakiemus faktowi i ustalenie korelacji z innymi, jest skrajnie instrumentalne.

    Czytałem parę publikacji na temat Aleksandra Newskiego- na przykład.
    Idealny wzorzec, jak z epizodu zrobic można epopeję……

    Hagiografia na zamówienie polityczne może stac się centralną osią historii- przynajmniej w świadomości społeczeństwa.
    Piedestały są pełne takich postaci, nie tylko u nas.

  396. PO atakuje wściekle Plan Morawieckiego.
    Jak donosi nasza ukochana gazeta codzienna:

    „Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów i posłanka PO, stwierdziła, że strategia resortu rozwoju „to wielkie nic, albo nawet wielkie oszustwo”. Jak wyjaśniła „strategie państwa pisze się po to, by poprawić życie ludzi”. Tymczasem – jej zdaniem – Plan Morawieckiego tego nie zakłada….

    Z kolei wiceszef PO Tomasz Siemoniak stwierdził, że słowem, które po lekturze Planu Morawieckiego zapamiętał najlepiej, jest „pułapka”: – Pada bardzo często. Ten program jest rzeczywiście jedną wielką pułapką dla Polski, powrotem do PRL-owskiego, ręcznego sterowania gospodarką, do gospodarki centralnego planowania – podkreślił Siemoniak.

    Według Siemoniaka plan Morawieckiego „tworzy biurokratyczne, wielkie molochy”, których ma powstać kilkadziesiąt – w tym m.in. Polski Fundusz Rozwoju. Siemoniak wyraził zaniepokojenie sumami, którymi mają obracać instytucje oraz ich „niejasnymi kompetencjami”.

    Tak, za PO to rzeczywiście było widać, że „strategie państwa pisze się po to, by poprawić życie ludzi”; swoich ludzi…

  397. takei-butei
    5 sierpnia o godz. 17:09 5151

    Mój pradziadek z Kieleckiego, był „bogaty”.
    Miał 12 ha w 17 kawałkach……
    Niestety, dochował się 12 dzieci, z których 10 przeżyło.
    Oprócz ziemi miał kuźnię, więc źle im nie było.
    Ale, jakie perspektywy dla rodziny?

    Inna beczka to fakt, że wysokotowarowe gospodarstwa sa wydajne i zatrudniają małą liczbe osób. Mechanizować małych się nie opłaca.
    Jak politycznie rozegrac tą sytuację?
    Nie ma tu mądrego zapewne.
    Przymus ekonomiczny- jak obecnie- załatwia sprawę.
    Jedni emigrują, inni sprzedają i przenoszą się do miast.
    Czy taki mechanizm można było zastosowac po wojnie?

    To już kwestia polityki wewnętrznej.

    Ale patrząc globalnie, dalej widzę więcej plusów niż minusów.
    Dla większości społeczeństwa.

    AK czy BCH to tylko ludzie, mniej lub bardziej zorientowani w rzeczywistości politycznej.
    Większość posłuchała rozkazu i samorozwiązała oddziały.
    Część zajęła się rabunkiem, szabrem, bandytyzmem- odpadki po każdej wojnie.
    Część słuchała lokalnych autorytetów- pana, wójta i plebana, patrząc na świat ich oczami.
    Kto miał rację?

    Zabić mierniczego, milicjanta, nauczyciela, lokalnego działacza PSL?
    Rozpędzić wiejskie zebranie, spalić szkołę, stogi siana z „pańskiego”?
    Nieistotne epizody z punktu historii brane.

  398. @jakowalski
    5 sierpnia o godz. 17:06 5150

    „A ty to niby skąd wiesz, czego uczą na najlepszych amerykańskich uniwersytetach?”

    Myślałem, że sam na to wpadniesz. Ale jak na doktora to specjalnie wyciąganiem wniosków nie błyszczysz…
    Ostatni swój wpis do ciebie zakończyłem tak:

    „A skąd ty to wiesz?
    Bo ja – w przeciwieństwie do ciebie – wiem o czym piszę…”

    „Obiektywna ocena faktów historycznych NIE jest możliwa z definicji”.

    Przeczytaj może uważnie co niedawno napisałem na ten temat „kaesjotowi” i nie dokonuj demagogicznych nadinterpretacji moich stwierdzeń:

    Bardzo dobry, sumienny i uczciwy historyk zawsze stara się o rzeczową, bezstronną i wszechstronną (wieloaspektową) analizę i interpretację faktów. I to różni go od kiepskich czy przeciętnych historyków, pseudo-historyków czy też niedouczonych „historyków”-amatorów jakich pełno jest na blogach, również na tym.

  399. Takei-butei
    1. Zgoda, że na umowach śmieciowych jest dziś w Polsce zatrudnionych mnóstwo ludzi i że to jest sprawka KOR-owców, w tym więc i Pana Celińskiego, rzekomych obrońców robotników. Zgoda też, że los współczesnych polskich pracowników najemnych, a szczególnie zatrudnionych na owych „śmieciówkach”, można porównać do losu przedwojennych parobków. Tak samo jak dawniej parobkowie, nie mają pozbawieni kapitału współcześni Polacy (czyli ponad 90% Polaków) innego wyjścia niż zatrudnić się na aż tak niekorzystnych dla nich warunkach. No cóż – kapitalizm jest przecież ustrojem z definicji niesprawiedliwym, opartym na wyzysku siły roboczej, czyli inaczej na kradzieży. Ale przecież ani KOR-owcom, ani też KOD-owcom, to jakoś nie przesadza. 🙁
    2. Zgodnie z neoliberalną ideologią, to zniesienie dostaw obowiązkowych powinno zaowocować zarzuceniem rynku przez żywność produkowaną przez indywidualnych chłopów. Jak widać, skutek był odwrotny, jako że ciemni na ogół polscy chłopi nie chcieli inwestować w swoje gospodarstwa, a więc produkowali oni znacznie mniej .żywności niż mogły by, jeśli polscy chłopi nie byli aż tak zacofani. A najbardziej winnym tego zacofania i ciemnoty polskiego chłopstwa jest oczywiście kościół rzymski.
    3. Dobrze wiesz, ze w sądzie wygrywa zawsze bogatszy, a wiec parobek nie miałby szansy wygrać procesu z dziedzicem, szczególnie, że przedwojenna Polska była państwem kapitalistów, obszarników i kułaków (takich jak n.p. Wincenty Witos), a nie robotników i chłopów.

  400. Takei-butei
    1. Polscy chłopi bynajmniej NIE wspierali panów, nie obawiali się oni też, że „komuna” zabierze im ojcowiznę i zrobi z nich PGR-y, gdyż o PGR-ach to oni podczas reformy rolnej nie mogli słyszeć, jako że PGR-y wtedy w Polsce przecież jeszcze nie istniały – powstały one przecież dopiero w roku 1949 na bazie Państwowych Nieruchomości Ziemskich, Państwowych Zakładów Hodowli Koni i Państwowych Zakładów Hodowli Roślin, a reforma rolna trwała przecież w latach 1944 -1948.
    2.AK-owcami byli głównie inteligenci, burżuazja, drobnomieszczaństwo, ziemiaństwo (szlachta) i trochę robotników. Chłopi wstępowali z reguły do BCh. Jak ty mało wiesz o faktach z polskiej historii… 🙁

  401. wiesiek59 (5 sierpnia o godz. 16:36 5147)
    Oto struktura klasowa przedwojennej Polski (dane na rok 1931, ale utrzymały się te proporcje do roku 1939), przy czym są to oczywiście dane przybliżone:
    – właściciele ziemscy – 0,5%
    – właściciele zakładów pracy, a więc burżuazja – 2,0%
    – pracownicy umysłowych i inteligencja pracująca – 5,5 %
    – drobnomieszczaństwo (rzemieślnicy i drobni sprzedawcy) 11% ludności.
    – robotnicy przemysłowi– 29%
    – rolnicy i mieszkańcy wsi (stanowili oni wtedy dominującą grupę) – 51%
    Pamiętajmy też, że przedwojenne polskie społeczeństwo miało charakter zamknięty, de facto nie tyle nawet klasowy, co kastowy, jako że przejście z jednej klasy (kasty) społecznej do drugiej było wówczas bardzo trudne. Choć w latach 1920. Polska zaczęła powoli wchodzić na drogę prowadzącą do przekształcenia jej społeczeństwa w nowoczesne społeczeństwo przemysłowe, to pogłębiający się kryzys lat 1930. opóźnił rozwój Polski a więc i te przemiany, zaś wybuch II Wojny Światowej drastycznie przerwał ten proces na najbliższe kilka lat. Dopiero lata powojenne czyli z grubsza 1945-1960, przyniosły gwałtowne przemiany społeczeństwa polskiego i unowocześnienie jego struktury.

  402. Grzerysz (5 sierpnia o godz. 17:32 5156)
    1. Sądząc z tego, co ty ostatnio piszesz, to ty NIE masz nawet najmniejszego pojęcia o tym, o czym tu piszesz.
    2. Co z tego, że bardzo dobry, sumienny i uczciwy historyk (na ogół) zawsze stara się o rzeczową, bezstronną i wszechstronną (wieloaspektową) analizę i interpretację faktów, skoro NIE dysonuje on ani aparaturą ani też metodologią pozwalającą mu na obiektywną analizę zgromadzonych przez niego faktów. Pamiętaj też, że dobrymi chęciami to jest piekło wybrukowane. Przykładowo: ja, choćbym się nie wiem jak starał, to nie zbuduję rakiety zdolnej dostarczyć mnie żywego i zdrowego na Marsa i z powrotem, jako że nie dysponuję aparaturą (maszynami etc.) pozwalającymi mi zbudować taką rakietę oraz nie posiadam wiedzy, która by mi pozwoliła zaprojektować i wybudować takową rakietę (podobnie zresztą jak praktycznie 100% mi współczesnych). Podobnie jest w historii – ona po prostu nie dysponuje wciąż ani aparaturą ani też metodologią pozwalając na kwantyfikację zebranych danych, a więc także nie jest możliwa ich obiektywna, naukowa analiza przez historyków. Powtarzam, że widać jest tu jak na dłoni, że nie masz pojęcia o metodologii nauk, a szczególnie zaś o metodologii nauk społecznych, do których przecież zalicza się historia. 🙁

  403. Wiesiek59 (5 sierpnia o godz. 17:14 5153)
    RACJA!

  404. Mielismy cały ciąg pozytywistów, piszących o stosunkach społecznych w latach dwudziestych.
    Moim zdaniem- kopalnia faktów historycznych.
    Te wszystkie Antki Muzykanci, Chłopi, Rozalcie, to portret tamtych czasów.
    Gloryfikowanie tamtego okresu w chwili obecnej, jako jakiegos złotego wieku, zakrawa na ideologiczne zacięcie, a nie rzetelność historyczną.

    Czytałem kiedyś dzieje Ordynacji Zamojskich.
    400 000 ha, młyny, tartaki, gorzelnie.
    I z trudnościa przynosiła dochód, bo nie było środków na inwestycje.
    Bida na przednówku i głód, to była coroczna codzienność….

    Nawiasem mówiąc, Polska stała się eksporterem netto zywności stosunkowo niedawno.
    Jakieś 10-15 lat temu.
    Do tego momentu, bilans żywnościowy kraju musiał być finansowany z innych źródeł. Między innymi eksportem za wszelką cenę węgla.

    Podsumowano rok poprzedni.
    Po raz pierwszy uzyskaliśmy dodatnie saldo w obrocie zagranicznym, całe 15 miliardów zł.
    Trzymajmy sie Niemiec jako poddostawca?

  405. Takei
    Co do tych gołodupców których podobno nie tylko przed wojną, ale i za komuny i dziś jest ich mnóstwo, którzy podobno biorą zasiłki i nie tkną się żadnej pracy – czy wiesz jaka była realna stopa bezrobocia w Polsce przedwojennej i jak jest ona dziś w Polsce? Oto wyliczenia na dziś (podobnie, a nawet i gorzej było przed wojną) – w obliczeniu tej stopy należy uwzględnić także, oprócz bezrobotnych uznanych za bezrobotnych przez GUS:
    – co najmniej 3 miliony osób, które wyjechały z Polski w poszukiwaniu pracy tylko po roku 2004 (wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Uzdrowiskowo-rehabilitacyjnymi,wid,17486998,wiadomosc.html?ticaid=1150fc);
    – co najmniej 2 mi1iony (dokł. 1,900 tys.) zbędnych osób na wsi, bez których produkcja rolna by nie spadła.(gospodarka.dziennik.pl/praca/artykuly/418299,duze-bezrobocie-ukryte-w-rolnictwie-na-wsi.html);
    – co najmniej 100 tysięcy osób formalnie zatrudnionych w administracji państwowej na szczeblu centralnym, wojewódzkim i gminnym (oraz miejskim, w tym też dzielnicowym) oraz w tych różnych, a całkowicie zbędnych sejmikach plus spora nadwyżka urzędników policji i wojsku etc. (naszeblogi.pl/41331-800-tys-zbednych-urzednikow).
    Razem daje to około 5 milionów de facto bezrobotnych. Tak więc realna stopa bezrobocia w Polsce wynosi od lat dobrze ponad 30%, jako iż do tych oficjalnych ok. 10% należy dodać co najmniej drugie tyle osób, które z powodu tragicznej wręcz sytuacji na polskim rynku pracy uciekły na wcześniejsze renty oraz emerytury oraz drugie tyle osób, które z powodu braku pracy w Polsce, zmuszone zostały zmuszone do emigracji albo w ogóle zrezygnowały z wejścia na rynek pracy po ukończeniu edukacji. Podobnie jest też krajach bałtyckich czy bałkańskich, a nawet i w większości państw tzw. Starej Unii, z UK na czele, gdzie gospodarka oparta jest przecież na bezproduktywnych usługach, głównie finansowych i zadłużaniu się na cele konsumpcyjne.

  406. @jakowalski
    5 sierpnia o godz. 18:19 5160

    Wybacz, ale jak już pisałem wcześniej, dalsza z tobą „dyskusja” to całkowita strata czasu.

  407. jakowalski
    5 sierpnia o godz. 18:30 5163

    Ale czy ja pisałem o realnym i ukrytym bezrobociu? Pisałem o tym, że byli i są ludzie, którzy nie chcą pracować i basta. Za komuny nazywano ich niebieskimi ptakami. Dziś piją sobie alkohol za twoje pieniądze i za chiny nie pójdą do pracy, żadnej.

    Natomiast są faktycznie potrzebujący, ale oni nie idą do opieki, a imają się każdej pracy.

  408. grzerysz (5 sierpnia o godz. 18:33 5164)
    No cóż, zabrakło ci argumentów ad rem. 🙁

  409. wiesiek59
    5 sierpnia o godz. 18:27 5162

    Jeśli to do mnie aluzja, to nigdzie nie gloryfikuję tamtych czasów. Piszę tylko o tym, że chłopi byli w AK i pomagali panom, bo bali się, że komuna zabierze im ziemię, jaką mieli z ojca na syna od stuleci. Tak było w moich stronach. W moich stronach akowcy to głównie chłopi, po wojnie byli komunistów. Fakty.

  410. Takei
    Te „niebieskie ptaki” to jest po prostu tzw. lumpenproletariat, ale prawie zawsze był to zupełny margines społeczny, tyle, że zawsze się on zwiększał w okresie kryzysów, a więc teraz rzeczywiście go przybywa i stanowi on w niektórych miastach takich jak n.p. Łódź czy Wałbrzych największą grupę (klasę, a raczej warstwę) społeczną, ale wciąż nie większość. Podobnie było też w latach 1930. w Polsce i nie tylko, ale NIE w Polsce Ludowej.

  411. jakowalski
    5 sierpnia o godz. 17:50 5158

    Oczywiście, chłopi nie wiedzieli o PGR-ach, ale wiedzieli o kołchozach w ZSRR. Proszę bardzo, zamieniam słowo „PGR” na „kołchoz”. Czy to zmieni fakt, że chłopi bali się, iż komuna zabierze im ziemię i przeprowadzi kolektywizację?

    Wyraźnie piszę, że w moich stronach w AK byli głównie chłopi.

  412. takei
    A jeśli NIE ma żadnej pracy?

  413. wiesiek59
    5 sierpnia o godz. 17:31 5155

    Podobna sytuacja była u mojego pradziadka, tyle samo ziemi, co u twojego dziadka, ale mniej dzieci.

    Strach chłopa przed komuną był większy niż strach przed panem. Pan nie zamierzał zabrać chłopskiej ziemi, a komunista – zamierzał.

    Nie ma idealnych rozwiązań. Ale cudzego kraść nie wolno…

  414. jakowalski
    5 sierpnia o godz. 17:43 5157

    Ale z czego ten chłop miał inwestować? Skąd miał wziąć forsę? Przecież obowiązkowe dostawy wyżyłowały go, pozbawiły kapitału, jaki mógł otrzymać za sprzedaż zboża, mleka itd. Te obowiązkowe dostawy przecież były ponad 20 lat. Wyobraź sobie, że cię okradają przez 20 lat, jakim cudem będziesz miał forsę na inwestycje.

    Gierek dużo zmienił, nie tylko zniósł obowiązkowe dostawy, ale i wprowadził bodajże kredyty, ubezpieczenia, nie pamiętam dokładnie. Było jednak za późno na chłopskie inwestycje. Bez obowiązkowych dostaw PRL wykitował… Żywność automatycznie mocno podrożała, robotnicy się zbuntowali, powstał KOR, by ich bronić, w rezultacie zaś KOR wykołował robotników… Chłop potęgą jest i basta!

    Dziś też robotnik zatrudniony na śmieciówkę nie wygra, bo przecież prawo zezwala na śmieciówki, więc jakim prawem się sądzić. Tak samo i przedwojenny parobek.

    Na temat kleru się nie wypowiadam, bo moi dziadkowie też się nie wypowiadali, widocznie, nie czuli się oszukani. Natomiast ostro pamiętali krzywdę pańszczyzny, po wojnie dużo mi o tym mówili, choć przecież pańszczyzna dotknęła ich dziadków, a nie ojców czy też ich samych.

    Przez pańszczyznę nie mogli się wybić, z własnej ziemi starczało na utrzymanie się, budowę domu z drewna, uczenie jednego dziecka, ale nic ponadto.

  415. jakowalski
    5 sierpnia o godz. 18:48 5170

    Praca jest. jest mnóstwo pracy. Brak niektórym chęci, bo dostają za darmo forsę od ciebie.

    Brak też forsy, aby godziwie płacić za pracę, co z kolei uruchomiłoby popyt. Np. spokojnie można by wyprodukować 40 mln koszul więcej, ale ludzie oszczędzają, więc tych koszul nie kupią… itd.

  416. takei-butei
    5 sierpnia o godz. 18:52 5171

    „Kradzione nie tuczy” to bardzo dobra zasada.
    Wprowadzona przez lokalnych proboszczów pod wieloma szerokościami geograficznymi.
    Zdychaj z głodu, patrz na smierć dzieci, ale nie kradnij, bo bozia sie pogniewa…….

    Na postawy lokalnego chłopstwa wpływały lokalne autorytety.
    Zainteresowane w czym?
    Nie obronie własnej, zagrożonej pozycji materialnej i prestiżowej, przypadkiem?

  417. Takei-butei
    Tylko bardzo ciemni chłopi z tzw. Polski B bali się spółdzielczości na wsi, jako że n.p. w Poznańskiem, to Kółka Rolnicze i inne formy wiejskiej spółdzielczości znane były już podczas zaborów.

  418. jakowalski
    5 sierpnia o godz. 18:46 5168

    Wspominanie Polski Ludowej z lezka w oku dowodzi demencji.

    Slawomirski

  419. Takei
    Przestańcie z tą kretyńską propagandą! Nie ma pracy dla ludzi po czterdziestece-pięćdziesiątce, w jakimkolwiek zawodzie poza specjalistami typu kardiochirurg. Nie ma NORMALNEJ pracy dla mnie – nie chcą mnie NIGDZIE, ani w zawodzie (mgr ścisłe, pasuje do szkoły, księgowości, urzędów – zero absolutne), byłam gotowa robić na śmieciówce za tysiąc na rękę na kasie w sklepie (wyrzuciłam wykształcenie z życiorysu) – nie przyjęli mnie, było tak dużo chętnych, wzięli kogoś innego, w domyśle młodą dziewczynę pewnie na staż. Sprzątanie – tylko grupa inwalidzka. Nie chcę takiej „pracy” gdzie trzeba oszukiwać staruszków wciskając im polisy na dwadzieścia lat, zresztą to też tylko na prowizji od ilości oszukanych. NIE MA PRACY, normalnej, legalnej, na umowie, nawet śmieciowej, ze składkami ZUS. Etat za minimum krajowe – nierealne zupełnie. NIE MA. Wysyłam życiorysy na WSZYSTKIE ogłoszenia, gdzie spełniam choć połowę wymagań, pomijam tylko budowlankę (jestem kobietą, jakby ktoś się nie zorientował) – ZERO odzewu. ZERO. Bywają ogłoszenia, do których spełniam wszystkie wymagania – wysyłam cv i NIC, ZERO i te same ogłoszenia cały czas się powtarzają – no więc co jest? Fikcja.
    http://celinski.blog.polityka.pl/2016/07/28/osobista-refleksja-na-temat-wizyty-papieza/#comment-5175

  420. jakowalski
    5 sierpnia o godz. 19:22 5175

    Ale ja nie piszę o spółdzielczości, a kolektywizacji (PGR-ach, kołchozach) i strachu przed nią. A poza tym, u chłopa ziemia z ojca na syna przechodziła i jej utrzymanie w rodzinie to więcej niż Dekalog. Wyrzekać się ziemi ojców? Zbrodnia.

  421. Slawomirski (5 sierpnia o godz. 19:34 5176)
    Ten twój wpis świadczy o tym, żeś cham z chamów. 🙁

  422. jakowalski
    5 sierpnia o godz. 20:01 5177

    Nie przestanę, bo praca jest, ale nie ma forsy, aby nająć do pracy. Ot, w mojej gminie domy wymagają remontu na dobre 20 milionów, sama wymiana dachów to z 10 min. Sypią się dachówki, dachy przeciekają, ale nie ma forsy na remont.

    Tak niska płaca za pracę powoduje straszliwe skutki, o czym przekonają się nasze wnuki, gdy przyjdzie im bulić na zasiłki (bo niby skąd będzie forsa na emerytury pracowników zatrudnianych na czarno czy śmieciówki) oraz spłacać dług Polski.

    Gdyby wziąć całościowo moją gminę – to jest do wydania na pracę ponad 100 mln, ani jednej dobrej drogi, ani jednego dobrego chodnika itd. Łatanie dziur, a nie zaś sensowne działania całościowe. Ba, nie ma fachowców, wyjechali za granicę, bo tam lepiej płacą, trudno się dziwić, że wyjechali.

    Od paru tygodni szukam elektryka do drobnych napraw, za chiny, nie ma…, wyjechali albo nie opłaca się im przychodzić do drobnych rzeczy.

  423. wiesiek59
    5 sierpnia o godz. 19:19 5174

    Nie kradnij – to zasada nie kleru, ale uniwersalna. No, chyba że chcesz, aby kradli to, co wypracowałeś ty i twoja rodzina, a, to przepraszam… A poza tym, dobra, przekonasz mnie, że to sprawka kleru, jeśli udowodnisz, że ateiści uczą: kradnij.

  424. jakowalski
    5 sierpnia o godz. 20:01 5177

    Tania siła robocza – znasz to barbarzyńskie pojęcie wprowadzone przez korowców.

    Niewyobrażalne skutki takiej polityki: emigracja młodych i zaradnych, wegetacja starszych i chorych, złom sprowadzany z zagranicy (rzeczy wyrzucone na wystawki)

    i – jeden tylko przykład z mojej ulicy: wszystkie domy wymagają remontu (dachy, okna, rynny itd.), sama ulica dziura na dziurze, poza tym: płoty, tylko dwie rodziny mają nowe auta *reszta to gruchoty z Niemiec), trawniki itd.

    Gdyby ludzie nie byli tanią siłą roboczą, której się płaci grosze, to mogliby wydać tu krocie, tyle jest pracy.

    Brak forsy sprawia, że nie można wynajmować robotników, robotnicy więc mówią, że brak pracy, co jest czystą bzdurą.

  425. takei-butei – czy ty z chłopów pańszczyźnianych czy z ziemiaństwa ?
    A skąd brały się te wielkie posiadłości , np te 400 000 ha Zamojskich ?
    Z karczowania lasów, zaorywania stepów przez pokolenia Zamojskich ?
    Skąd się wzięło się powiedzenie – ” za króla Sas jedz, pij i popuszczaj pasa” – czy te potrawy na stołach biesiadnych to owoce pracy biesiadników ?
    A może tysiące chłopów z radością to wszystko robiło i z dobroci serca panu sami dobrowolnie oddali ?

  426. takei-butei
    5 sierpnia o godz. 20:14 5181

    Jaka jest różnica pomiedzy kradziezą a rabunkiem, łupem wojennym?
    Nie wolno kraść PAŃSKIEGO dobra.
    Pan może RABOWAĆ chłopskie, mieszczańskie, łupić obcych.

    Kradzież sankcjonuje status quo, społeczny podział na posiadających i biedaków.
    Tyle że ten status został wcześniej ustalony przemocą.
    Król nadawał włości swoim najbardziej skutecznym łupieżcom……
    Nie wszyscy do tej roli sie załapali.
    Ktos musiał dbac o konie, uprawiać ziemię by była pasza i strawa dla wojowników.
    Szlachta to potomkowie zbójów……na usługach władców.

  427. W sprzyjających okolicznosciach, łowcy fortuny wykorzystali sytuację.
    -kapitan Grimaldi, został księciem Monaco.
    -hrabia Bernadotte, królem Szwecji.
    -pirat Drake, parem Anglii…..

    To tak dla wyjasnienia pozycji wielu rodów.

    Acha….
    Niejaki Kennedy, wnuk szmuglera whisky, prezydentem……

  428. kaesjot
    5 sierpnia o godz. 21:05 5183

    Ja? Chłop pańszczyźniany. Ale – czy chłopi pańszczyźniani uczyli: kradnij? Chłop by okradał chłopa? Pomiędzy domostwami w mojej wsi nie było ani jednego płotu, żywopłoty od strony drogi, ale nie między chałupami. Gdy wyszedłem z domu, to trzy kilometry do szkoły zazwyczaj szedłem nie drogą, lecz poniżej chałup: żadnego płotu.

    Czy chłopi kradli panu?, zdarzało się: na przednówku. Po prostu, z opowieści babci wynika, że dwór (folwark) i wieś to dwa świat obojętne sobie.

  429. wiesiek59
    5 sierpnia o godz. 21:10 5184

    Nigdzie nie piszę, że pan może rabować chłopskie. Natomiast piszę, że nie wolno kraść.

    Co innego prawo: tania siła robocza, śmieciówki itp. to rabunek, ale przecież legalny. Zabójczy dla Polski, ale przecież legalny. Możemy dążyć do zmiany prawa, zmiany ustroju. Proszę bardzo. Ale ja nie zamierzałem i nie zamierzam się bić z fanatykami: komuniści i korowcy to fanatycy.

    Trzeba czekać, aż w Polsce nie będzie fanatyków, wtedy można będzie urządzić normalny kraj…

  430. Takei-butei – odpowiadam hurtem:
    5 sierpnia o godz. 17:09 5151
    Te „niebieskie ptaki” to jest po prostu tzw. lumpenproletariat, ale prawie zawsze był to zupełny margines społeczny, tyle, że zawsze się on zwiększał w okresie kryzysów, a więc teraz rzeczywiście go przybywa i stanowi on w niektórych miastach takich jak n.p. Łódź czy Wałbrzych największą grupę (klasę, a raczej warstwę) społeczną, ale wciąż nie większość. Podobnie było też w latach 1930. w Polsce i nie tylko, ale NIE w Polsce Ludowej.
    5 sierpnia o godz. 18:52 5171
    Pan zamierzał zabrać chłopom ziemię, którą otrzymali oni z reformy rolnej i w tym celu zatrudniał on tzw. żołnierzy przeklętych, czyli inaczej bandy złożone z byłych członków AK i NSZ.
    5 sierpnia o godz. 19:06 5172
    Mowa jest tu o okresie, kiedy obowiązkowe dostawy zostały już zniesione i chłop mógł sprzedać to, co on wyprodukował, na wolnym rynku n.p. na bazarach. A mimo to (na ogół) nie inwestował on, tylko przejadał i przepijał to, co zarobił -i stąd głównie brały się braki żywności w sklepach. 🙁
    5 sierpnia o godz. 19:09 5173
    Powtarzam, że pracy dziś w Polsce NIE ma, a nawet jeśli jest, to jest ona tak marnie opłacana, że nie ma sensu jej podjąć, jako że, (przykładowo) same dojazdy do niej pochłonęły by to, co można by w niej zarobić.
    Nie myl też tego, że jest coś do zrobienia, z tym, że jest praca. To są zupełnie inne sprawy – mnie chodzi o pracę jako zatrudnienie wynagradzane płacą za wykonaną pracę, a nie to, że coś jest do zrobienia.
    Poza tym, to kapitaliści mają na ogół aż za dużo pieniędzy, ale nie chcą oni uczciwie płacić za pracę, a więc mamy niedostateczny popyt, przez co nie ma pracy w sensie zatrudnienia itd. „w kółko Macieju”. Po prostu chciwość indywidualnych kapitalistów obraca się przeciwko interesom kapitalistów jako klasy społecznej, a więc kapitalizm skazany jest na upadek, tak jak skazane były dawniej na upadek niewolnictwo i feudalizm.
    5 sierpnia o godz. 20:01 5178
    Powtarzam, że kołchoz to jest po polsku spółdzielnia rolnicza,a nie PGR (PGR to był odpowiednik sowchozu) i że tylko bardzo ciemni chłopi z tzw. Polski B bali się spółdzielczości na wsi, jako że n.p. w Poznańskiem, to Kółka Rolnicze i inne formy wiejskiej spółdzielczości znane były już podczas zaborów.
    5 sierpnia o godz. 20:14 5181
    Nie kradnij oznacza także nie okradaj zatrudnionych w twojej firmie pracowników, czyli płać im uczciwie za wykonaną przez nich pracę.
    5 sierpnia o godz. 20:32 5182
    A tu pełna zgoda w tym sensie, że w kapitalizmie pieniądze są w nadmiarze, ale nie na zapłatę dla ludzi pracy za wykonaną przez nich pracę, a tylko na luksusowa konsumpcje „na pokaz” pasożytniczej klasy kapitalistów. Stad też kapitalizm musi upaść, jako że nie da się w nieskończoność tolerować okradania mas ludzi pracy przez garstkę kapitalistów, czyli osobników pozbawionych wszelakich skrupułów. Nie może być tak, że ludzie nie mają pracy w sensie zatrudnienia, że maszyny budowlane stoją bezczynnie w magazynach, że magazyny materiałów budowlanych pękają w szwach, że są wolne tereny do zabudowy, ale istnieje wciąż problem mieszkaniowy, jako że kapitalistom nie opłaca się budować mieszkań dla zwyczajnych ludzi.

  431. wiesiek59
    5 sierpnia o godz. 17:31 5155

    Jak politycznie rozegrać tę sytuację – pytasz.

    Ale dlaczego rozegrać aż tak absurdalnie i z góry wiadomym efektem: klapa?

    1) Parcelują na Wschodzie duże gospodarstwa pańskie mające swą strukturę i dają biedakom. Dają ziemię, ale nie zabudowania gospodarskie, które po prostu popadają w ruinę.

    2) Na tzw. Ziemiach Odzyskanych tworzą kołchozy (PGR-y), łącząc średnie gospodarstwa i nie mając dla dużego kołchozu odpowiednich zabudowań gospodarczych. Natomiast zabudowania gospodarskie obsługujące te skomasowane średnie gospodarstwa stoją puste (są to wymurowane z dobrej cegły stodoły, obory, chlewiki itp). Toż to czysty absurd.

    3) Należało ocalić pańskie folwarki na wschodzie, a ziemię wraz zabudowaniami dać biedakom, parobkom. Nie tworzyć więc na Zachodzie kołchozów, a na Wschodzie z pańskiej nierozparcelowanej ziemi. Jeśli już ta kradzież ziemi pańskiej była konieczna…

    Widzę tu nie tylko bezsens, ale gigantyczne marnotrawstwo spowodowane fanatyzmem ideologów niemających bladego pojęcia o gospodarce. A potem – po 1989 na odwrót: likwidacja kołchozów (PGR-ów) i wyrzucenie ludzi na bruk.

    Nic mi się tu nie klei, jeden wielki absurd. Proszę bardzo, ale bilion długu i poniewierka, krzywda ludzi to fakty. Jak można tak głupio i bez sensu robić i jeszcze nadstawiać pierś na ordery? Nie kapuję i nigdy nie skapuję.

  432. jakowalski
    5 sierpnia o godz. 23:16 5189

    Ale w co miał inwestować, skoro nic nie mógł kupić? Nabyć traktor w czasach Gierka to cud. Chłopi sami robili traktory ze złomu!!! Chłop robi traktor?!! Widzisz większy absurd? A to tylko jeden przykład. Podam inny, z lat 70-tych. Chłop z mojej wsi zrobił sobie cegielnię, tylko dla siebie, zrobił cegły, wypalał je, zbudował dom i cegielnię zniszczył. Nie można było kupić cegieł, cementu. Czy widzisz większy nonsens, żeby chłop (mądry, zaradny, uprawiający rolę) budował tylko dla siebie cegielnię?

    Żeby kupić tonę węgla, chłopi stali w kolejce przez tydzień albo i dłużej. To są fakty. Mnie najbardziej zdumiewają te traktory robione przez chłopów. Mój tato też taki traktor zrobił, stoi do dziś w drewutni.

  433. Takei
    1. Mógł n.p. kupić dolary albo bony i traktor za te dolary albo bony. I znam też te traktory zrobione pokątnie z części ze zezłomowanych samochodów. Dowodzą one pomysłowości ich wykonawców. Szkoda tylko, że te samorodne talenty mechaniczne są dziś najczęściej niewykorzystane.
    2. Nie każda parcelacja miała sens, stąd tez utworzono PGR-y z wielkich majątków obszarniczych. Ale miało sens powiększenie gospodarstw biedniaków i średniaków, czyli istniejących już gospodarstw rolnych. Nie twierdzę przecież, że reformę rolną wykonano wtedy w Polsce bezbłędnie, ale pamiętaj, że przed wojną panował wśród chłopów polskich olbrzymi głód ziemi, a rządy, kontrolowane przez ziemiaństwo, nie paliły się do rozpoczęcia reformy rolnej, odkładając ją zawsze na później.
    Dobranoc!

  434. jakowalski
    6 sierpnia o godz. 0:13 5192

    Na czarnym rynku dolar kosztował 100 zł. Sto kg żywca kosztowało 2000 zł., czyli 20 dolarów czarnorynkowych. Legalnie (w banku) dolary były nie do kupienia. Za jeden traktor trzeba by dać – załóżmy – 10 000 dolarów. Łatwo policzyć, że żaden chłop nie był w stanie kupić traktor za dolary.

  435. takei-butei
    5 sierpnia o godz. 23:25
    „Widzę tu nie tylko bezsens, ale gigantyczne marnotrawstwo spowodowane fanatyzmem ideologów niemających bladego pojęcia o gospodarce. A potem – po 1989 na odwrót: likwidacja kołchozów (PGR-ów) i wyrzucenie ludzi na bruk.”
    Tu całkowicie się z tobą zgadzam – w czasach PRL-u wielce cennych i pożytecznych inicjatyw, działań spieprzono wskutek prymatu ideologii nad pragmatyką. Liczyła się propagandowa fasada a nie rzeczywiste efekty. A teraz mamy przegięcie w drugą stronę.

  436. Znany i w tym miejscu stały gość blogu Daniela Passenta zamieścił dzisiaj rano fragment rzekomej wypowiedzi (czy artykułu) wicepremiera Morawieckiego dla GAZETY WYBORCZEJ.
    W rzeczywistości to fragment artykułu Bartłomieja Radziejewskiego sprzed dwóch lat:

    RENTA NEOKOLONIALNA, CZYLI ILE JESZCZE POLAK ZAPŁACI

    „Tylko w zeszłym roku legalny drenaż Polski z kapitału wyniósł blisko 82 mld zł, równowartość 5 proc. PKB. To rekord ćwierćwiecza. Jednak, wszystko na to wskazuje, zostanie on szybko pobity.

    Żyjemy w ekonomicznym matriksie. Polskie spory o wydatki na służbę zdrowia, edukację czy wojsko są śmiesznie groszowe na tle problemu notorycznie nieanalizowanego i niedyskutowanego, jakim jest drenaż kraju z kapitału przez zagraniczne firmy. Tylko w zeszłym roku wyniósł on blisko 82 mld zł, równowartość 5 proc. PKB. To rekord ćwierćwiecza. Jednak, wszystko na to wskazuje, zostanie on szybko pobity.

    Ta kwota to więcej niż łączny budżet Ministerstwa Zdrowia i NFZ oraz dwa i pół razy tyle, ile budżet MON. Gdyby nie ten gigantyczny wypływ pieniędzy (pozwólmy sobie na odrobinę alternatywnej historii), Polska rozwijałaby się w zeszłym roku w oszałamiającym tempie 6,6 proc. PKB. A każdy z nas miałby w kieszeni średnio o 2 126 zł więcej.

    Jeśli ktoś nadal skłonny jest twierdzić, że to mało, niech zauważy, że w ciągu 10 lat ów drenaż (saldo dochodów z inwestycji w bilansie płatniczym) wzrósł radykalnie nie tylko kwotowo – z 14 do 82 mld zł, ale i procentowo – z 1,7 proc. ówczesnego PKB do 5 proc. dzisiejszego (prawie dwa razy wyższego). Sprawa jest więc, by się tak wyrazić, wybitnie antyrozwojowa.

    Nieznośna banalność eksploatacji

    Te horrendalne sumy są niczym innym jak, że pozwolę sobie na pewną innowację pojęciową, rentą neokolonialną. Skutkiem grabieżczej prywatyzacji, przypominającej jako żywo łupienie indiańskich „miast ze złota” przez europejskich konkwistadorów, w trakcie której najlepsze polskie firmy sprzedano za bezcen lub łaskawie pozwolono zniszczyć w nierównej konkurencji. W efekcie mamy sytuację, w której właścicielami 83 proc. największych „naszych” spółek są obcokrajowcy (dane na 2011). A ponieważ – inaczej niż w bajkach dla grzecznych prowincjuszy – kapitał ma narodowość, właściciele ci wyciskają swoje nadwiślańskie filie jak cytryny. Z biegiem czasu, jak widać, coraz mocniej.

    Podczas gdy w epoce kolonialnej imperia takie jak brytyjskie eksportowały kapitał do podbitych krajów (rekompensując to sobie rzecz jasna choćby tanim importem surowców), w naszych, neokolonialnych czasach, relacja między centrum a peryferiami jest odwrotna. Te ostatnie cieszą się (lub martwią) niepodległością, niejako w zamian zasilając bogatsze od siebie metropolie gęstym strumieniem pieniądza. Historia przyniosła więc ewidentny, skokowy wręcz postęp: dzisiejsze mocarstwa nie tylko nie ponoszą odpowiedzialności ani kosztów zapewnienia krajom kolonizowanym porządku i dobrobytu, ale jeszcze wysysają je z wytwarzanego z ich walnym udziałem kapitału, zamiast im ten kapitał dostarczać. Niech żyją innowacje!

    W tym sensie drenaż Polski z pieniędzy nie jest niczym wyjątkowym. Coroczna wielomiliardowa renta kolonialna to banalny los każdej współczesnej peryferii. Nie chodzi oczywiście o peryferię we wciąż używanym, XIX-wiecznym rozumieniu tego słowa, jako miejsca geograficznie odległego od centrum, ale – na gruncie teorii zależności i teorii systemów-światów – o kraj zdominowany przez jedno lub więcej państw centrum i od niego (lub od nich) uzależniony.

    Ta banalność może usypiać, jednak nie powinna pocieszać. Tym bardziej że jest coraz gorsza. O ile w latach 2001–2003 zostaliśmy wydrenowani z kwoty 6 mld euro, to w następnych trzech latach było to już 29 mld, a w ostatnich trzech: 56 mld. Oglądane obok siebie w jednej tabelce (musiałem sam ją na potrzeby tego tekstu sporządzić) te liczby robią wrażenie niemal lawinowego wzrostu. Na razie jakoś to wysysanie wytrzymujemy, ale gdzie jest granica?

    Jak pańszczyźniani

    Zwłaszcza że powyższym liczbom daleko do oddania pełnego sprawozdania z sytuacji. Tajemnicą poliszynela jest powszechnie stosowany przez polskie spółki córki drenaż ukryty, wykorzystujący elastyczność tzw. cen transferowych. Nie mogąc wysłać legalnie do centrali tyle, ile by się chciało, sprzedaje się jej wytwarzane na miejscu produkty po zaniżonych cenach, a kupuje od niej po zawyżonych. Regulacje ochronne są tu dość łatwe do obejścia, a wina – bardzo trudna do udowodnienia. Bo jak fiskus ma wykazać, że dana ekspertyza czy koncepcja nie miała „szczególnego znaczenia dla rozwoju polskiego rynku”, i w związku z tym nie była warta, dajmy na to, dziesięć razy więcej niż podobne dzieła na rynku?

    W ten sposób – to jeden z niewielu udokumentowanych przypadków – olsztyński Stomil wyprowadził swego czasu z Polski prawie 200 mln zł na rzecz swojego francuskiego inwestora strategicznego Michelina. Podobne praktyki zarzucano m.in. Philipsowi i Siemensowi. Przykłady można by mnożyć.

    Finalny skutek jest taki, że zagraniczne firmy – im większe, tym bardziej – na wiele sprytnych, nielegalnych sposobów, nieustannie wyprowadzają po cichu z Polski pieniądze. Przy okazji zaniżając swoje zyski (lub zgoła wykazując straty). Dodatkowo, nie płacą więc nad Wisłą podatków (albo płacą minimalne), bo jakoby nie mają z czego.

    Skala procederu jest oczywiście niemożliwa do dokładnego policzenia. Pewną, cząstkową jego miarą może być gwałtowny skok wielkości pozycji bilansu płatniczego zwanej „saldem błędów i opuszczeń”. Wraz z wybuchem kryzysu w 2008 r. następuje oto wzrost jego ujemnej wartości w stosunku do roku poprzedniego o, bagatela, ponad 20 mld zł, po czym (z wyjątkiem roku 2012) stabilizuje się on na poziomie co najmniej -26 do -31 mld zł rocznie. Dlaczego „co najmniej”? Bazuję na ostrożniejszych szacunkach. Liczone według innej metody dochodzi to saldo nawet do -45 mld zł.

    Gwałtowny wzrost ilości pieniądza znikającego w niewyjaśnionych okolicznościach prawdopodobnie potwierdza dobrze znany w literaturze przedmiotu mechanizm: w czasach kryzysu drenaż peryferii się wzmaga. Kiedy w metropolii zaczyna brakować kasy, wyciska się ją z parobków, tak jak szlachta polska zwiększała w XVII w. wymiar pańszczyzny wraz ze spadkiem cen zboża. Polsce i innym peryferiom przypada rzecz jasna w międzynarodowym podziale pracy los eksploatowanych chłopów pańszczyźnianych. Skądinąd ten mechanizm wyjaśniałby też poniekąd wzrost legalnego drenażu, o którym była mowa wcześniej.

    Znaczące milczenie

    Jednak do pełnego obrazu sytuacji wciąż nam bardzo daleko. Można by jednak pokusić się przynajmniej o szacunki. Nade wszystko skala problemu coraz wyraźniej urastającego do rangi głównej blokady dalszego rozwoju Polski sprawia, że powinien to być temat nieustannej, ogólnonarodowej debaty. Tymczasem: cisza.

    Gdzie analizy na ten temat autorstwa czołowych polskich ekonomistów, w tonie wszechwiedzących mędrców perorujących o „dokańczaniu prywatyzacji” i „doganianiu krajów najwyżej rozwiniętych”? Dlaczego milczą w tej sprawie bohaterscy tropiciele niedostatków „wolnego rynku”: prof. Leszek Balcerowicz, prof. Witold Orłowski, Waldemar Kuczyński oraz ich świadomi i nieświadomi naśladowcy z większych i mniejszych środowisk i ośrodków? Dlaczego nie słychać w tej sprawie „gospodarczej prawicy” tak chętnie broniącej pod hasłami wolnorynkowymi centralnie zaplanowanego oligopolu (zagranicznych w większości) funduszy emerytalnych – OFE? Czyżby wszyscy ci aktorzy nie zauważali, że setki miliardów złotych, które na mocy opisywanych mechanizmów wypłynęły z Polski, i kolejne setki, które wypłyną w najbliższych latach, to problem o tyle większy od KRUS czy emerytalnych przywilejów górników, o których tak chętnie, mówią, że – nie wchodząc w tym miejscu w meritum – redukujący te ostatnie niemal do rangi błahostek?

    Po ćwierćwieczu takiej, a nie innej debaty można chyba zacząć sądzić, że to niezmordowane omijanie tematów kluczowych jest nieprzypadkowe. Mogąc je obserwować, Pierre Bourdieu nazwałby je pewnie przemocą symboliczną. Ma ona miejsce wtedy, gdy grupy dominujące wytwarzają takie systemy znaczeń, w których rzeczywisty układ sił, będący podstawą ich dominacji, jest szczelnie ukryty pod pozorem sprawiedliwego ładu i dzięki temu powszechnie odbierany jako prawomocny. Z kolei grupy poddane dominacji, a tym samym skazane na odtwarzanie swojego niskiego statusu, postrzegają ten stan rzeczy jako naturalny. Dopóki zaś tak jest, nie są w stanie wygenerować ani alternatywnego języka opisu rzeczywistości, ani tym bardziej alternatywnego programu działania. Mówiąc inaczej, przemoc symboliczna jest tym skuteczniejsza, im bardziej jest ukryta.

    Były i są od tej reguły milczenia chwalebne wyjątki w osobach m.in. prof. Jerzego Żyżyńskiego, prof. Andrzeja Kaźmierczaka, prof. Tadeusza Kowalika, prof. Kazimierza Poznańskiego, prof. Leokadii Oręziak, a także nieekonomistów: m.in. prof. Witolda Kieżuna i prof. Jadwigi Staniszkis. Jednak ich głosy miały przez lata status wołań na puszczy.

    W tym świetle milczenie najbardziej wpływowych środowisk i autorytetów ekonomicznych na temat neokolonialnej renty jawiłoby się jako logiczna funkcja nadwiślańskiego układu interesów po 1989 r. realnie premiującego zagraniczny kapitał, kosztem rodzimego. Taka sama jest rola bajkowych mantr wspomnianych osób i środowisk o „dążeniu do wolnego rynku” i „doganianiu Zachodu”. W kontekście –zaprojektowanej „planem Balcerowicza” (będącym tak naprawdę jedynie uszczegółowieniem planu Sachsa) i wdrożonej „reformą gospodarczą” u progu transformacji trwałej zależności kapitałowej, własnościowej, technologicznej od krajów centrum, są to oczywiste eksportowe fikcje, mające skłaniać peryferyjną ludność tubylczą i jej kompradorskich liderów do jednostronnego otwierania granic, znoszenia ceł, sprzedawania najlepszych firm za „symboliczne złotówki”. Taka była funkcja tych narracji, gdy dokonywała się grabieżcza prywatyzacja. Dziś, kiedy już się dokonała – skutecznie zaciemniają one istotę jej i ustanowionego w jej wyniku porządku. Oraz bronią jej architektów i wykonawców przed odpowiedzialnością za ciemną część ich dorobku.

    Ale ten medal ma też drugą stronę. Przełamywanie tego milczenia, nagłaśnianie faktu drenażu i jego skutków urasta do rangi obywatelskiego i narodowego obowiązku. Niniejszym, na miarę skromnych możliwości, staramy się w „Nowej Konfederacji” z niego wywiązać. Ma to również jasny wymiar praktyczny: im bardziej tę przemoc symboliczną zdemaskujemy, tym mniej będzie ona skuteczna.

    Wątpliwe korzyści

    Tymczasem coraz bardziej porażające i dojmujące ilości pieniądza, jakie na mocy eksploatacji neokolonialnej wyciekają z Polski, stawiają pod znakiem zapytania nie tylko bilans polityki gospodarczej ostatniego ćwierćwiecza, lecz także bilans naszej obecności w Unii Europejskiej. W tegorocznym, opiewającym korzyści z dziesięciu lat członkostwa raporcie (ze względu na wyraźnie apologetyczny charakter trudno go podejrzewać o zaniżanie wskaźników) Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało, że łączne korzyści z członkostwa w UE (a nie same tylko fundusze unijne!) zwiększyły polski wzrost PKB średnio o 0,7 pkt proc. rocznie. Słownie: siedem dziesiątych punktu procentowego! „W konsekwencji skumulowane PKB dla całego okresu członkostwa byłoby prawie o 620 mld zł mniejsze (co odpowiada ponad 1/3 PKB faktycznie wytworzonego w 2013)” – można przeczytać.

    Aby uzyskać pełny obraz sytuacji, zespół wysokiej klasy specjalistów powinien jednak uwzględnić w takim bilansie jeszcze parę „drobiazgów”. Najbardziej interesujący w niniejszym kontekście to transfer w latach 2004–2013 dochodów z inwestycji za granicę na łączną kwotę, bagatela, 144 mld euro. Oczywiście, nawet poza UE Polska nadal byłaby neokolonią. Jednak w trzech poprzedzających akcesję latach ów drenaż wynosił średnio 2 mld euro rocznie. Po wejściu do „lepszego świata” wzrósł w następnych trzech latach do prawie 10 mld euro rocznie. Przypadek? Nie sądzę.

    Do tego należałoby oczywiście doliczyć ogólne koszty dostosowań do polityki unijnej, w tym ogromną cenę pakietu klimatycznego, długofalowy rachunek za upadek polskich stoczni, limity produkcyjne, utratę swobody w polityce handlowej i celnej itd. Nie bez kozery byłoby się zastanowić, o ile mniejsza bez wejścia do UE byłaby najnowsza polska emigracja. Należałoby też uwzględnić koszty wydatkowania powodujących podwyższenie wzrostu PKB o owe oszałamiające 0,7 pkt proc. środków unijnych, trudnej do policzenia sumy wkładów własnych do niepotrzebnych lub zgoła absurdalnych inwestycji, rozrostu biurokracji, wzrostu obrotów korupcyjnych. To jednak temat na osobną historię.

    Do zrobienia takiego bilansu też nie bardzo widać chętnych. A już z pobieżnego oglądu widać, że nieustannie powtarzane propagandowe twierdzenia o bezdyskusyjnych korzyściach z „powrotu do Europy” są nader wątpliwe.

    Dylematy ambitnego pariasa

    Niezależnie od tego systemowe kontury bilansu zysków i strat w omawianym kontekście są coraz wyraźniej widoczne. Wielomiliardowa renta neokolonialna jest ceną za przynależność do świata zachodniego. Zostaliśmy do niego po 1989 r. wpuszczeni nie jako równoprawny gracz, ale jako państwo buforowe oraz peryferyjny rynek zbytu i podwykonawca. Możemy co nieco uszczknąć z jego dobrobytu, wysokiej konsumpcji i techniki. Musimy jednak zaakceptować swoją podrzędność. I – jak widać, coraz większy – drenaż z wytwarzanego nad Wisłą kapitału.

    To nie jest najgorsza sytuacja. Przynależność do świata zachodniego ma fundamentalne zalety. Ale czy rola pariasów tego świata nam odpowiada? Czy satysfakcjonują nas niższe od obcokrajowców na tych samych stanowiskach płace i wolniejsze awanse, we własnym kraju? Do tego: ile jeszcze miliardów rocznie jesteśmy skłonni i zdolni w ramach renty neokolonialnej oddać?

    Moim zdaniem stać nas na dużo więcej. Antidotum na opisaną tu sytuację jest jasne: to repolonizacja gospodarki. Gdyby jednak przybrała postać gwałtowną, mogłaby sprowokować równie gwałtowną reakcję tych, w których interesy z konieczności by uderzała. Czasami, w rzadkich w historii momentach otwarcia na oścież „okna możliwości”, takie skoki się udają. Częściej jednak nie, co znamy z XVIII w., kiedy rewolucyjny zapał rodzimych reformatorów ściągnął na nas prewencyjną egzekucję w postaci II i III rozbioru.

    W dzisiejszej tak turbulentnej sytuacji geopolitycznej, z niepewnością wyznaczaną przez wyczerpywanie się dotychczasowego ładu międzynarodowego i przygotowania do stworzenia nowego, jednocześnie wszystko jest możliwe, ale też w szczególności należy uważać na najczarniejsze scenariusze, obejmujące dalszą degradację naszego kraju. Mamy obecnie pewną przestrzeń do odzyskiwania kontroli nad własną gospodarką – i państwem – metodą małych kroków. I nawet marne rządy ostatnich lat mogą się tu pochwalić pewnymi sukcesami, jak odparcie próby wrogiego przejęcia PZU przez Eureko, częściowa repolonizacja banków czy przycięcie OFE.

    Powinniśmy być jednocześnie gotowi kontynuować metodę małych kroków, a jeśli nadarzy się okazja: przyspieszyć, a może nawet – skoczyć. Który z tych sposobów jest najlepszy, okaże się dopiero za jakiś czas”.

  437. Takei-butei i Kaesjot
    Dolar USA kosztował wtedy nawet i więcej niż 100 dolarów, ale bony banku PEKAO były tańsze, a ceny mięsa na wolnym rynku rosły mniej więcej tak samo szybko jak kurs dolara względem złotówki. Ale pamiętam, że Polacy wtedy kupowali samochody polskiej produkcji za dolary w tzw. eksporcie wewnętrznym, bowiem to było taniej niż za złotówki i nie trzeba było czekać w kolejkach. Powtarzam więc raz jeszcze, że chłopom się nie chciało wtedy inwestować w gospodarkę i stąd też brakowało w Polsce żywności, której cena zbyła zresztą zbyt niska, tak samo jak n.p. cena węgla, stad też chłopom opłacało się wtedy bardziej stać w kolejce po węgiel sprzedawany po sztucznie zaniżonej cenie niż kupić go po cenie wolnorynkowej, ale przez to to chłop czekając w kolejce, zaniedbywał swoje gospodarstwo.
    Jak to już pisałem, „komunę” rozłożyły więc głównie te nagłe i znaczne podwyżki cen żywności. Dziś ceny żywności rosną szybciej niż za „komuny”, ale one dziś rosną stopniowo, a więc niezauważalnie dla przeciętnego konsumenta. Ponieważ więc ten wzrost cen nie jest wiec zauważalny z dnia na dzień, to nie wywołuje on dziś masowych protestów. Tak więc „komunę” rozwalił nie KOR, nie JP2 czy też Wałęsa i jego „Solidarność”, a tylko system sztywnych cen i związane z tym nagłe i radykalne podwyżki cen żywności.

  438. Grzerysz (6 sierpnia o godz. 10:02 5195)
    Dobrze, że to zauważyłeś, ale ja o tym pisałem dawno temu, także to, że ten drenaż jest spowodowany głównie tym, że Polska wstąpiła do UE. Generalnie zaś, jest to wynik kompradorskiego czyli neokolonialnego charakteru naszej obecnej gospodarki, upodobniający ją do gospodarek byłych kolonii, a nie do wysoko rozwiniętych gospodarek Zachodu. Jak to już pisałem – członkostwo Polski w UE jest niekorzystne dla Polski, a przyjęto ja tylko po to do Unii, abyśmy byli rynkiem zbytu na unijne nadwyżki i źródłem taniej siły roboczej dla zachodnich kapitalistów – zarówno w Polsce jak też i w bardziej rozwiniętych państwach – członkach Unii. Ten interes unijny nam się więc po prostu nie opłaca – i dziś, i w przyszłości.
    Przypominam tu też, że Karol Marks określał taką gospodarkę, jaką mamy dziś w Polsce, kapitalizmem kompradorskim, czyli rodzajem kapitalizmu typowego dla koloni, półkolonii oraz różnego rodzaju protektoratów, w którym lokalny kapitał jest bardzo słaby, a więc faktyczne rządy sprawuje w nich kapitał obcy, na ogół z tak zwanej metropolii, czyli z mocarstw kolonialnych. W przypadku Polski jest to znów, tak jak przed wojną czyli w II RP, głównie kapitał niemiecki i amerykański. Taki kapitał jest oczywiście zainteresowany w ograniczonym rozwoju swych kolonii, półkolonii i protektoratów (tu konkretnie Polski), ale tylko w takim rozwoju, który nie zagraża monopolistycznej i hegemonistycznej pozycji metropolii (tu głównie Niemiec i USA). Stąd też w koloniach, półkoloniach i protektoratach zachodniego kapitału, takich jak dzisiejsza Polska pod rządami PiSu a wcześniej także PO-PSL i SLD, rozwija się w zasadzie tylko rolnictwo i górnictwo (jeśli ono wydaje się być opłacalne) oraz infrastrukturę, n.p. transportową a także niektóre (na ogół „low tech”, czyli „niskiej technologii”) gałęzie przemysłu przetwórczego (n.p. meblowy, odzieżowy czy spożywczy), ale już biura konstrukcyjne lokuje się, z oczywistych powodów, w metropolii.
    Według Piotra Siemiątkowskiego („Financial Dependence of the Polish Economy,” Toruń International Studies Nr. 1 (7) z roku 2014) the net international investment position of Poland czyli międzynarodowa pozycja inwestycyjna netto Polski jest chronicznie ujemna i w latach 2001-2012 ujemny bilans tych inwestycji wzrósł z 65 do 260 mld euro. Tyle to właśnie, czyli ponad 1144 miliardy złotych jesteśmy obecnie winni zagranicy. Jest to olbrzymi dług, wynoszący około 70% naszego PKB, a więc praktycznie nie do spłacenia. Prawda jest więc taka, że Polska jest dziś bankrutem i niewiele pociesza mnie tu fakt, że znajdujemy się tak „doborowym” towarzystwie jak na przykład USA czy UK. Co prawda w takich państwach jak Łotwa, Portugalia czy Irlandia to zadłużenie przekracza dziś 100% PKB, ale w Luksemburgu, Belgii, Holandii, Niemczech, Danii i Finlandii w ogóle nie ma takowego zadłużenia. Ponadto całe nasze zadłużenie zagraniczne wzrosło w latach 2001-2012 z 56% PKB do 115% PKB, co tylko potwierdza moją tezę o tym, że Polska jest dziś de facto bankrutem.:-(

  439. Tak więc „komunę” rozwalił nie KOR, nie JP2 czy też Wałęsa i jego „Solidarność”, a tylko system sztywnych cen i związane z tym nagłe i radykalne podwyżki cen żywności.

    A ja pamietam ze Leonid Kowalski z rozdania nomenklatury partyjnej PZPR dostal prace w Centrali Handlu Zagranicznego. Gdzie, kierorowany zlowieszcza zachlannoscia i ambicja podlizania sie towarzyszom partyjnym, sprzedawal on na zachod wszystko co Polska produkowala, zywnosc, artykuly przmyslowe,…. w celu aby zdobyc dewizy dla towarzysza Edwarda aby on mogl splacac pozyczki dolarowe.

    Towarzysz Edward popelnil olbrzymi blad pozyczajac w walucie na ktora polska zlotowka nie byla wymienialna.

    Bylo weic koniecznoscia sprzedawanie do strefy zachodniej aby zdobywac dewizy na splaty pozyczek. Niefortunnie byl to okres szbkich wzrostow stop procentowych na zachodzie co zmuszalo Leonida Kowalskigo do sprzedawania wszystkiego co bylo produkowane. Naturalnie w ten sposob Leonid Kowalski zniszczyl zaopatrzenie w kraju co spowodowalo bunt proletariatu. Skrajnym debilizmem proletariatu natomiast byly strajki kotre sytuacje zaopatrzeniowa drastycznie pogorszyly. Ale ich haslem bylo jak pamietamy „im gorzej tym lepiej”.

    Nalezalo po prostu zawiesci splaty pozyczek dolarowych. Tego wlascie towarzysz Edward nie chcial zrobic co bylo skandaliczna glupota. Leonid Kowalski jak wiemy po spowadowaniu zawieruchy po przez zniszczenie zaopatrzenia uciekl na zachod.

  440. axiom
    1. Impexmetal sprzedawał za granicę, za dewizy i po cenach światowych, a wiec rynkowych, zresztą głównie na Londyńskiej Giełdzie Metali (London Metal Exchange), NADWYŻKI miedzi produkowanej w Polsce, a więc dzięki Impexmetalowi, to Polska miała wówczas dewizowe dochody, a więc mogła kupować żywność, n.p. zboże, za dewizy. Ale tego, to axiomowi NIE wytłumaczysz… 🙁
    2. Do PZPR zaś nigdy nie należałem, a pracę w Impexmetalu dostałem gdyż znałem doskonale angielski i znałem się na giełdach i komputerach. Widzę, że wciąż mi jej zazdrościsz…
    3. Zawieszenie spłaty pożyczek dolarowych spowodowało by zaś natychmiastowe wyrzucenie Impexmetalu z London Metal Exchange, przez co Polska miała by jeszcze mniej dolarów. Nie kompromituj się więc na tym blogu swoją nieznajomością ekonomii i stosunków międzynarodowych.
    4. Z Polski to ja nigdy i nigdzie nie uciekłem, a tylko jak najlegalniej wyjechałem z niej na Zachód, zawsze z ważną wizą kraju docelowego. Jeden twój wpis, a tyle w nim nieprawdy. Wstydził byś się!

  441. @jakowalski
    6 sierpnia o godz. 12:02 5197

    „Dobrze, że to zauważyłeś, ale ja o tym pisałem dawno temu, także to, że ten drenaż jest spowodowany głównie tym, że Polska wstąpiła do UE. Generalnie zaś, jest to wynik kompradorskiego czyli neokolonialnego charakteru naszej obecnej gospodarki, upodobniający ją do gospodarek byłych kolonii, a nie do wysoko rozwiniętych gospodarek Zachodu”.

    Nigdy nie dość pisania o tym bo – jak wiesz przecież doskonale – nasze media „głównego nurtu” z POLITYKĄ, GAZETĄ WYBORCZĄ czy RZECZPOSPOLITĄ na czele takich danych nie przyjmują do wiadomości. Dla nich Polska to kraj mlekiem i miodem płynący z dziesiątkami milionów szczęśliwych jak nigdy obywateli.

    O tym, że Polska stała się zupełnie peryferyjnym neokolonialnym krajem przetwórców drewna i skóry oraz skręcaczy obcego sprzętu AGD, wolą nie wiedzieć. O zapaści w służbie zdrowia, kulturze i szkolnictwie wyższym oraz wtórnym analfabetyzmie społeczeństwa – co już ma a w przyszłości będzie miało jeszcze znacznie większe negatywne konsekwencje – wolą nie myśleć.

    Dla nich liczy się tylko ich codzienny czy też cotygodniowy zakłamany najmimordyzm pozwalający im żyć wcale dobrze. A martwi najbardziej systematyczny spadek sprzedaży ich zmanipulowanych produktów…

  442. jakowalski
    Wielki myślicielu, z którym , nie zawsze się zgadzam, i tym razem nic
    nie będę wytykał, żeby nie sprowadzać rzeczy do poziomu” „spieprzaj dziadu”.

    Tym razem, po prostu zapytam: Co by zrobił, jakowalski, jakby Polskę miał w garści, dyktatorskie uprawnienia, takie , jakie posiada obecnie Prezes.
    Jaki kierunek by przyjął?
    Czy widzi ratunek dla nas Polaków?

  443. .Grzerysz
    A więc jeszcze trochę na ten sam temat: mamy dziś w Polsce typowy niemalże kapitalizm kompradorski, a w kapitalizmie społeczeństwo (dokładniej ludzie pracy i ich rodziny, czyli ogromna większość społeczeństwa) jest zawsze okradane przez właścicieli kapitału i to jest cała esencja kapitalizmu rynkowego. W kapitalizmie kompradorskim dochodzi także okradanie rodzimej burżuazji przez kapitał zagraniczny, co rodzima burżuazja rekompensuje sobie jeszcze większym wyzyskiem pracowników przez nią zatrudnionych – stąd też mamy dziś aż tak niskie płace robocze w Polsce i stąd też Polacy zarabiają więcej na emigracji niż pracując w Polsce, a więc Polska się wyludnia na naszych oczach.
    Więcej na przykład tu: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2584

  444. grzerysz
    6 sierpnia o godz. 10:02 5195

    Te 82 mld zl wyprowadzone z Polski w ubieglym roku sa naturalna konsekwecja prywatyzacji w obce lapy i naturalna konsekwencja obcych inwestycji w Polsce.

    To nie powinno byc problemem.

    Problemem jest ze obcy nie placa CIT w Polsce. Np Fiat przez 27 lat ani razu nie zaplacil CIT.

    Wracajac do tych 82 md zl,…. chlopie to tylko kropla wody w oceanie zla.

    Co najmniej 90% sektora finansowego w Polsce jest w obcych lapach. W tym jest problem. Bo sektor finansoawy zarzadza calym kapitalem wyparcowanym w Polsce przez polakow. I to wszystko caly kapital wypracowany w Polsce przez polakow oddawany jest pod obcy zarzad. Aby obcy operawali tym kapitalem dla swego dobra, motywowani przez zachlannosc i pazeronsc.

    A to nie jest nawet epoka kolonialna tylko epoka niewolnictwa. Polska zostala ustawiona pod wyjebanie na wszelkie mozliwe sposoby.

    Dziwnym zbiegiem okolicznosci polskie ynteligenty nic z tego nie rozumia ani nie wiedza. Np blogowy Leonid Kowalski,…. zupelnie tego nie rozumie.

    Co jest potrzebne ?
    1) Natychmiast przejac kontrole nad kapitalem wypracowanym w Polsce przez polakow. Jak ? Nie, nie po przez nacjonalizacje, po przez regulacje. Narzuciac podatki na kazda tranzakcje sektora finansowego ktora nie wspiera polskiej gospodarki.
    2) Natychmiasat zadresowanc skandalicznie niski poziom zdolnosi tworczych polakow. To jest wiecej niz tragedia. Polacy sa szkoleni tak samo jak niewolnicy na plantacjach. To trzeba zmienic. Wyrzucic religie ze szkol,… rozwijac kierunki techniczne.

    To, kapital i zdolnosci tworcze nas napedem rozwoju gospodarczego. Tego nawet ynteligenty nie rozumia.

  445. jakowalski
    6 sierpnia o godz. 12:42 5199
    Przyczyniles sie do upadku zaopatrzenia w koncu lat 1970-ych. Sprzedawales co sie dalo i zniszczyles zaopatrzenie dla proletariatu.
    Ponadto, sprzedawales za bezcen. Pamietam Np polska szynka w USA kosztowala polowe ceny dunskiej a roznicy w jakosc nie bylo.

    A towarzysz Edward mogl swobodnie zawiesic splaty pozyczek dolarowych. Zadnego wyrzucenia gdzies z Londynu nie mialo by miejsca. Jedynie ranking Polski na zachodzie by sie obnizyl co nie nie mialo by na nic wplywu. To jest poza nowymi pozyczkami z zachodu ktorych Polska i tak wtedy nie miala zamiaru brac.

  446. Wacław
    1. Prezes Kaczyński nie ma władzy dyktatorskiej.
    2. Gdybym jednak miał takową dyktatorską władzę, to bym:
    – wycofał Polskę z NATO,
    – wycofał Polskę z UE,
    – zerwał Konkordat,
    – opodatkował dochody kościołów i fundacji,
    – opodatkował dochody zagranicznych firm działających w Polsce nie tylko de jure, ale także i de facto,
    – zniósł podatek VAT i podatek PIT od dochodów z własnej pracy, a podwyższył podatek CIT od dochodów z kapitału i wprowadził extra podatek od luksusu i nieprodukcyjnych majątków i od zysków banków, szczególnie zagranicznych, a za to zwolnił od podatku firmy z sektora wysokich technologii (high tech), niezależnie od ego, czyją są one własnością, jeśli produkują one i projektują swoje wyroby w Polsce,
    – zakazał działalności w Polsce kościołów, które mają swoje centrale poza Polską i których zwierzchnik nie ma tylko i wyłącznie polskiego obywatelstwa,
    – poprawił nasze stosunki z Rosją i Białorusią a szczególnie zaś z Chinami, a zerwał wszelakie stosunki ze sztucznym tworem amerykańskiego imperializmu zwanego Kosowem oraz zawiesił wszelakie stosunki z Turcją, aż od władzy nie zostaną tam odsunięci islamiści,
    – zaprzestał popieranie obecnego, banderowskiego, a więc antypolskiego reżymu na Ukrainie,
    – zainwestował w rozwój polskiej myśli technicznej i polskiego przemysłu, szczególnie z sektora wysokich technologii (high tech),
    – wprowadził w życie wielki program robót publicznych, głównie przy naprawie i budowie lokalnych dróg, drugorzędnych linii kolejowych, lokalnych wodociągów i lokalnej kanalizacji w małych miastach i na wsi oraz przy budowie i remoncie domów mieszkalnych, aby jednocześnie zwalczyć bezrobocie i poprawić warunki życia ludności,
    – wprowadził pensję obywatelską w wysokości obecnej płacy minimalnej, która zastąpiła by między innymi zasiłki dla bezrobotnych i renty inwalidzkie oraz (częściowo) program 500+ oraz zlikwidowała ekonomiczny przymus pracy, a więc uwolniła by wreszcie Polaków od tego przymusu, czyniąc ich prawdziwie wolnymi ludźmi.
    Wystarczy?

  447. Axiom- a daj sobie chłopie wreszcie spokój.
    1. Sprzedawałem wówczas za dewizy i po cenach światowych na LME nadwyżki miedzi – akurat jej to w Polsce wtedy NIE brakowało, zaś szynki nie sprzedawałem.
    2. Gdyby rząd PRL-u wstrzymał wtedy spłaty tych pożyczek, to nasi zachodni wierzyciele przejęli by zaraz majątek Impexmetalu znajdujący się wówczas w Londynie i wyrzucili Impexmetal z LME, przez co wyschło by nam jedno z największych wówczas źródeł dewiz. Zaaresztowano by też polskie statki i samoloty znajdujące się wówczas na tzw. Zachodzie etc. O to ci chodziło?
    3. A co ty wówczas robiłeś? Działałeś w POP PZPR w miejscu twojego ówczesnego zatrudnienia. 🙁

  448. „” Gdyby rząd PRL-u wstrzymał wtedy spłaty tych pożyczek, to nasi zachodni wierzyciele przejęli by zaraz majątek Impexmetalu znajdujący się wówczas w Londynie i wyrzucili Impexmetal z LME, przez co wyschło by nam jedno z największych wówczas źródeł dewiz. Zaaresztowano by też polskie statki i samoloty znajdujące się wówczas na tzw. Zachodzie etc. O to ci chodziło? „”

    Kompletna bzdura.

    W 1982/3 Polska zawiesila splaty pozyczek i nic takiego sie nie stalo.

    Zawiesic splaty nalezalo juz w 1976.

  449. Axiom
    Zawiesiła je wtedy tymczasowo, na rok, a nie na zawsze.

  450. jakowalski
    6 sierpnia o godz. 13:36 5205
    Tu zgoda, dobre postulaty.
    Dodal bym jeszcze kilka.
    *Przejac kontrole nad sektorem finansowym po przez regulacje. Kapital gromadzony w sektorze finansowym musi pracowac dla rozwoju polskiej gospodarki. A nie dla obcych wlascicieli.
    *Gruntowna reforma polskiej edukacji jest niezbedna
    *Wprowadzil bym podatek dla polskich ynteligentow wyszkolonych w pasozytniczych profesjach,…PIT+20%.

  451. jakowalski
    6 sierpnia o godz. 13:59 5208

    Gdy mowa o zawieszeniu to zawsze na jakis okres czasu. A zawieszono do 1990.

  452. jakowalski 6 sierpnia o godz. 13:36 5205
    ==================================
    Wystarczy !!!
    Dodałbym jeszcze; likwidowałbym wszystko co zbędne, zbędną niepotrzebną
    pracę ludzką, w szczególności, a zwalnianym z niepotrzebnej pracy, dawałbym
    zasiłek, na okres przejściowy, na poprawę kwalifikacji zawodowych, na przeżycie.

    O, jeszcze podwójną administrację bym zlikwidował, te pozoranckie samorządy,
    tylko pieniądze budżetowe konsumujące.

    W ochronie zdrowia jest dużo do zrobienia; lekarze nie powinni tym kierować,
    bo robią to dla własnego interesu, a nie dla interesu chorego.

    W demografię bym wszedł, wydałbym polecenie wszystkim, którzy są za nią odpowiedzialni, żeby znaleźli prawdziwy powód: upadu przyrostu naturalnego,
    jak by nie znaleźli to zmniejszałbym wynagrodzenia. Teraz,nikt się tym nie przejmuje, wg zasady: aby Polska nie zginęła, a my nie musimy się naprężać.
    Tych, którzy becikowym potrafią , 500+. – myśleć, przygotowałbym obóz
    reedukacyjny, oparty na pracy fizycznej.

    Natychmiast zakazałbym, w terminie natychmiastowym, przemysłowi spożywczemu, dodawania cukru, szczególnie do produktów mleczarskich.
    Zakazałbym istnienia w moim kraju MacDoaldów i Cocacoli.

    Bez poprawy zdrowotności w narodzie — nic się nie da zrobić, to jest pierwsze,
    ponad wszystkim innym. No chory człowiek, tylko do chorowania się nadaje, do niczego więcej.

    Dużo mam tych pomysłów, wszystkich nie jestem w stanie wymienić.

  453. grzerysz
    6 sierpnia o godz. 10:02 5195
    I ta renta neokolonialna w wysokości 5 procent PKB i te marne 82 miliardy płacone kolonizatorom to kropla w morzu ceny wolności. Płacimy wiele więcej za różne patenty, licencje, znaki firmowe i inne bzdury nie licząc tzw cen transakcyjnych, unikania podatków i innych sztuczek oszustów. Płacimy za to, że kilkudziesięciu sukinsynów na etatach CIA, zwanych teraz opozycją demokratyczną lub związkiem zawodowym było opłacanych judaszowymi srebrnikami, za zdradę i podłość. Płynęła rzeka pięknych słów i za nią dolary CIA, Watykanu, Sorosa i papieskiego pedofila Degollado. Z pewnością czujesz się bardzo wolny.

  454. jasny gwint (6 sierpnia o godz. 15:11 5212)
    100% zgoda.

  455. Czy ktoś pamięta może jeszcze alimenciarza z kitką i jego KOD?
    Dzisiaj pod Pałacem Prezydenckim zebrała się naprawdę już tylko garstka ludzi…

  456. Axiom
    Tak, niezbędna jest także:
    – reforma służby zdrowia, w tym szczególnie jej odrynkowienie, a w tym zakaz praktyki prywatnej dla wszystkich lekarzy zatrudnionych w państwowych szpitalach, akademiach medycznych etc. oraz pełna odpłatność za studia medyczne dla tych, którzy nie zobowiążą się notarialnie do odpracowania co najmniej 10 lat w uspołecznionej służbie zdrowia,
    – reforma systemu edukacji, w tym szczególnie szkolnictwa wyższego i nauki , w tym likwidacja większości wyższych uczelni, zmiana większości z nich na półwyższe pomaturalne szkoły zawodowe oraz ograniczenie ilości studentów do około 100 tysięcy (gdyż tylko tylu Polaków nadaje się na studia i tylko tyle można dobrze wykształcić w Polsce, z jej ograniczonym przecież budżetem) oraz likwidacja PAN – patrz też https://www.ur.edu.pl/file/21662/18.pdf.
    Wacław
    Zgoda co do:
    – reformy administracyjnej, w tym likwidacji tzw. samorządów, sejmików wojewódzkich itp. jako że demokracja na tym szczeblu od dawna jest tylko parodią administracji, a poza tym, podwójna de facto administracja czyli rządowa i samorządowa, duplikują się niepotrzebnie i powodują tym samym zupełnie niepotrzebny bałagan oraz konflikty na tle kompetencji obu tych administracji oraz
    – propagowania zdrowego odżywiania się.
    Natomiast przyrost naturalny NIE jest nam potrzebny, jako że w przyszłości maszyny zabiorą coraz więcej zajęć ludziom, a wiec należy stopniowo zmniejszać ludność Polski do około 30 milionów, czyli tyle, ile może wygodnie i zdrowo żyć na obszarze RP.

  457. Axiom
    Tyle, że w latach 1980. to praktycznie niczego nie mogliśmy kupić na tzw. Zachodzie – to była także cena tego, że nie spłacaliśmy wtedy tych kredytów.

  458. grzerysz (6 sierpnia o godz. 16:57 5214)
    I dobrze!

  459. jakowalski
    „Natomiast przyrost naturalny NIE jest nam potrzebny” – piszesz.

    Mnie chodzi o przyrost, dzietność, nie w pełni pokrywający reprodukcję,
    o reprodukcję na poziomie 1,7 do 1,9. Idzie o zdrową demografię, ściśle połączoną ze zdrowiem społecznym, o taki stan, jaki obecnie istnieje w Szwajcarii, Szwecji…
    Dzieci rodzi nam się za dużo z patologicznymi wadami, trwa nagonka, żeby tego było coraz to więcej, bo KK uwielbia aniołków,wielką liczbę, ma się rozumieć dla swoich dochodów, niemożebnie, wpada w zachwyt , jak ludzie cierpią….

    Wiadomo, że siły roboczej potrzeba będzie mniej, przez ten postęp technologiczny, ciągle rosnącą wydajność pracy, tę automatyzację , robotyzację…. a jednocześnie będzie większe zapotrzebowanie na zdrowego człowieka, szczególnie ze zdrową czynnością umysłu.
    Cieszy mnie, że zrozumiałeś; bez zdrowego człowieka , dobrze żywionego, za pomocą rozumu, a nie z przypadku jest to możliwe.

  460. Wacław
    OK, mnie też chodziło o reprodukcję na poziomie 1,7 do góra 1,9.
    Pozdrawiam

  461. ***Natomiast przyrost naturalny NIE jest nam potrzebny, jako że w przyszłości maszyny zabiorą coraz więcej zajęć ludziom, a wiec należy stopniowo zmniejszać ludność Polski do około 30 milionów, czyli tyle, ile może wygodnie i zdrowo żyć na obszarze RP.***

    Potrzebna jest normalna wymiana pokolen. Potrzba doprowadzic i zachowac zdrowe proporcje miedzy pracujacymi i placacymi skladki zus i emerytami.
    Zwracam uwage ze maszyny nie placa skladek zus.

    Obecny kryzys demograficzny jest spowdowany brakiem ekonomicznego bezpieczenstwa polakow. Kraj zostal ustawiony pod wymogi zachodnich korporacji zamiast byc krajem dla polakow.

  462. jakowalski
    6 sierpnia o godz. 17:26 5216
    W latach 1980 Polska nie miala za co kupowac na zachodzie. Zachod sprzedal by wzystko gdyby byla kasa.
    W 1982 Polska zawiesila splacenie dolarowych dlugow. W 1980 dlug zagraniczy wynosil $24 mld. W latach 1980 odestki i kary zwiekszyly ten dlug do $40 mld. W 1990 w wyniku umowy polowe tego dlugu umorzono. Tak musialo sie stac to nie byla zadna zasluga solidarnych zdrajcow. Po przez sankcje zachod sam sie postaral zeby dlugu Polska nie splacala. Mogliby by przegrac w sadzie a wiec umozyli polowe.

    To chyba nie jest trudne. Gdyby Waclaw1 pozyczyl ci 500 zl po czym Waclaw1 naszczul by zeby cie wyrzucili z pracy to Waclaw1 nie mial by prawa spodziewac sie ze mu oddasz 500 zl.

  463. jakowalski
    6 sierpnia o godz. 17:24
    „– reforma służby zdrowia, w tym szczególnie jej odrynkowienie”
    Pamiętasz co wypisywałem na blogu dra Kaczmarewicza ?
    Postawił mi szlaban, bo moje motto przewodnie brzmiało i brzmi nadal :
    ” Ja nie chcę być leczony, ja chcę nie zachorować ” czyli nacisk na profilaktykę, za zapobieganie chorobom a nie ich leczenie – często długie i nieskuteczne.
    To nie ma być „biznes medyczny” lecz SŁUŻBA ZDROWIU tak jak słuzbą jest straż pożarna, policja czy wojsko. Najbardziej życzylibyśmy sobie aby strażacy nie musieli gasić pożarów, policjanci –  łapać bandytów, wojsko używać całego swego arsenału.
    A ja tu głoszę takie herezje, bo w ich interesie jest by było jak najwiecej chorych przewlekle.
    Zdrowie jest tanie – to choroby kosztują nas fortunę.

  464. Nie splacanie przez Polske dlugow w latach 1980 bylo rowniez zasluga solidarnych zdrajcow. Te podle mendy glosily przeciez **im gorzej tym lepiej**. Sabotaz ktory organizowali uniemozliwial normalne funkcjonowanie panstwa.
    Po czym te swinie mowily ze ‚komunizm’ doprowadzi Polske do bankrupcji. Nie to nie byl komunizm tylko solidarne zdradzieckie mendy.
    Ciagle nie rozumiem dlaczego general to tolerowal. Powinien byc za to sadzony.

  465. kaesjot
    6 sierpnia o godz. 18:51 5222
    Oczywiscie najlepiej nie chorowac. Ale zeby to osiagnac trzeba sie wyprowadzic do normalnego kraju. Tam gdzie nie ma polskich ynteligentow, gdzie polski ynteligent nie tworzy prawa, i nia ma absurdalnych przepisow. Gdzie lekarz zarabia za liczby ludzi zdrowych a nie chorych. Byl taki eksperyment w Brytani i bardzo pomyslny.

  466. Axiom
    Patrz szerzej. Zgoda, maszyny nie płacą składek na ZUS, ale wytwarzają one już dziś tyle towarów, że można by nimi obsypać wręcz emerytów. Przecież nie o to chodzi, aby emeryt otrzymywał jakąś tam nominalną sumę złotówek, euro., dolarów etc., ale aby miał on z czego żyć. A więc to większa wydajność pracy, a nie wyższe składki od indywidualnych emerytów, mogą lepiej zabezpieczyć potrzeby życiowe emerytów.

  467. Kaesjot
    Ja też nie chcę być leczony, ja też chcę nie zachorować czyli być zdrowy. A więc potrzebny jest nam nacisk na profilaktykę, na zapobieganie chorobom a nie, jak dziś, na ich leczenie – często długie i nieskuteczne. Ale wiadomo, że w interesie mafii lekarsko-farmaceutycznej leży, aby było wśród nas jak najwięcej chorych i to najlepiej przewlekle, jako że na zdrowych to ani lekarz ani też aptekarz NIE zarobią. A więc zgoda – zdrowie jest relatywnie tanie – to choroby kosztują nas fortunę. Ale że w kapitalizmie liczy się tylko prywatny zysk, to więc lekarze i farmaceuci robią wszystko, aby wśród nas było jak najwięcej chorych, najlepiej przewlekle. 🙁

  468. Kaesjot
    No cóż, lekarze to są parszywe hieny żywiące się cudzym nieszczęściem – tu chorobą. Zresztą dawno temu napisałem do ciebie coś takiego:
    1. Medycyna to jest wciąż bardziej sztuka niż nauka; nauką jest przecież biologia, a medycyna to jest tylko sztuka leczenia – oparta głównie na biologii, ale także i na nienaukowych podstawach, takich jak n.p. „wyczucie” leczącego, jako że organizm ludzki jest tak bardzo złożonym systemem – tak złożonym, że nauka nie potrafi go wciąż w pełni opisać a tym samym zrozumieć do końca. Oczywiście, że medycyna jest bardzo ważna dla ludzi, ale pamiętajmy, że lekarze tworzą sobie bardzo dobry PR, a więc zwyczajni ludzie są skłonni przeceniać możliwości lekarzy. Powiedzmy sobie to szczerze: gdyby nie to, że ludzki organizm, tak jak praktycznie każdy żywy organizm (tu ograniczmy się do organizmów posiadających DNA albo RNA) jest systemem samo-naprawiającym się, to lekarze niewiele by zdziałali ze swoją obecną wiedzą. Przecież lekarze wciąż bardzo mało wiedzą o człowieku – dam tu przykład: gdyby jakiś mechanik samochodowy wiedział tylko tyle o samochodzie, co nawet najlepszy lekarz wie dziś o człowieku, to by długo miejsca w warsztacie nie zagrzał. Tak więc lekarze pokrywają („maskują”) swą niewiedzę – arogancją wobec pacjentów. Stąd też lekarze powinni otrzymywać zapłatę są swoje usługi tylko w przypadku wyleczenia pacjenta; tak samo jak mechanik samochodowy dostaje zapłatę tylko za naprawiony, a nie naprawiany samochód, a stopnie i tytuły lekarzy powinny być takie sam jak stopnie i tytuły uzyskiwane na uczelniach artystycznych, aż do czasu, kiedy medycyna potrafić będzie regenerować każdy organ człowieka, z mózgiem włącznie, podobnie jak mechanik samochodowy potrafi zregenerować każdą część samochodu z silnikiem włącznie. W mechanice samochodowej kwestią jest przecież tylko opłacalność regeneracji albo wymiany danej części, a nie sposób, w jakim to można zrobić, jako że wiedza na temat budowy i naprawy samochodów jest dziś praktycznie kompletna, czyli zawarta choćby w podręcznikach naprawy samochodów różnych marek, Natomiast wciąż nie ma podręczników, w których opisano by jak zbudować człowieka dysponując surowcami, to jest pierwiastkami albo minerałami te pierwiastki zawierające, albo też jak naprawić każde niedomaganie organizmu ludzkiego. Przypominam ci też, ze już przed II WŚ Henry Ford wybudował w Detroit City fabrykę, do której z jednej strony wjeżdżały pociągi z węglem, rudą żelaza czy też kauczukiem, a z drugiej wyjeżdżały o własnych siłach gotowe samochody i że istnieją na całym praktycznie świecie warsztaty w których naprawią ci KAŻDY samochód – od tych pierwszych z XIX wieku, po najnowsze modele RR, Porsche czy też Ferrari. A nie ma wciąż szpitala czy kliniki, w którym potrafili by „zbudować” żywego, w pełni funkcjonującego człowieka z dostarczonych tam pierwiastków takich jak n.p. tlen, wodór, węgiel czy żelazo.
    2. I zgoda, że w medycynie najważniejsza jest prewencja. Przecież Kaczmarewicz mnie też już zbanował, za krytykę prywatyzacji służby zdrowia. Tak więc okrzyknięto mnie dawno już temu na blogu Kaczmarewicza trollem, głupkiem, szarlatanem itp., ponieważ pisałem tam, że lekarze są zainteresowani leczeniem, a nie wyleczeniem pacjenta. Zdrowy pacjent nie jest przecież tak dochodowy dla lekarza i farmaceuty jak chory pacjent, a wiec prewencja ich nie tylko, że nie interesuje, ale jest ona dla nich największym z możliwych wrogów, stad też kiedy lekarz czy farmaceuta słyszy słowo „prewencja” albo „profilaktyka”, to automatycznie sprawdza, czy ma swój portfel w kieszeni i czy z niego mu czegoś nie ubyło.
    3. Profilaktyka (prewencja) się więc lekarzom i farmaceutom zwyczajnie nie opłaca, jako że eliminując choroby, wyeliminowała by ona też ich dochody! Przecież lekarze, w swej ogromnej większości, to jest banda chciwych, niedouczonych oszustów, a jedyna na nich rada, to jest wprowadzić zasadę, że lekarzowi płaci się tylko z dołu i tylko za pełne wyleczenie pacjenta (a nie tylko konkretnej choroby).
    4. Nie oszukujmy się więc: NIE jest możliwa w biednym kapitalistycznym kraju, takim jak Polska, darmowa (czyli opłacana z budżetu państwa) opieka zdrowotna na poziomie najbogatszych państw Zachodu. Jedyna rada, to jest więc iść drogą Kuby i postawić na relatywnie tanią prewencje, a nie na drogie leczenie. Ale na to nie zgodzą się przecież lekarze, jako że na prewencji marnie się zarabia, bowiem (o czym wyżej) w kapitalizmie nie chodzi lekarzom o to aby pacjenta wyleczyć, ale aby najwięcej zarobić na jego leczeniu. Stąd też lekarze tak leczą, aby jak najwięcej na tym leczeniu zarobić, a nie aby kogoś wyleczyć, może poza samymi lekarzami. 🙁
    5. Po prostu cały polski i nie tylko polski system opieki zdrowotnej jest na dziś chory prawie na całym świecie. Najgorzej pod tym względem jest zaś w USA: przecież znacznie od USA biedniejsza Kuba, wydająca per capita tylko ułamek tego co USA na lekarzy, szpitale czy też lekarstwa, ma wskaźnik długowieczności praktycznie taki sam jak USA (według portalu mic.com: Kuba 79,1 lat, USA 78,7 lat, a według statystyk ONZ Kuba 77,1 lat a USA 78,0). USA wydają najwięcej na świecie na służbę zdrowia: rocznie wydaje się tam na ten cel ok. 1,8 bln dolarów, co stanowi ok. 18% PKB Stanów Zjednoczonych. USA wydają także per capita na ochronę zdrowia najwięcej na świecie: ponad 8500 dolarów per capita, a mają praktycznie te same wskaźniki zdrowotności co znacznie od USA biedniejsza Kuba, wydająca na ochronę zdrowia per capita tylko ok. 400 dolarów USA (wydatki na ochronę zdrowia stanowią tam ok. 10% PKB). Jak widać na tym przykładzie, nie ma bardziej nieracjonalnego systemu ekonomicznego niż kapitalizm wolnorynkowy, tak chwalony przez zarówno redakcję ‚Polityki’ jak też i dra Kaczmarewicza.
    Pozdrawiam.

  469. Kowalski Leonidzie, ciagle nie rozumiesz ze nie ma czegos takiego jak kapitalizm. Powtarzasz te skandaliczna brednie juz przez kilka lat. Zachodni system nazywa sie oligarchiczno-lobbistyczno-korupcyjnym zjawiskiem. Zaden kapitalizm.

    Kipital jest niezbednikiem wszedzie, w kazdej ekonomi, w kazdym systemie, w kazdym projekcie. Kapital jest niezbednikiem w USA, w Polsce, w Chinach i w Koreii Polnocnej tez.

    A zrodlami kapitalu sa wszyscy obywatele. Wszyscy, rozumiesz, ty tez. Roznice istnieja tylko w sposobie formacji kapitalu i konstrukcji osrodkow decyzyjnych kapitalem.

    Rowniez nie rozumiesz ze nie ma czgos takiego jak wolny rynek. Zgoda, fryzjer, kafejka moga ze soba wolno rynkowo konkurowac i to by bylo na tyle. Mechnizm na rynku zawsze dazy do monopolizacji i oligopolizacji co nie ma nic wspolnego z wolnym rynkiem. Same subsydia dla rolnictwa odbjaja sie echem w calym systemie produkcji zywnosci na swiecie i eliminuja wolna konkurencje.

  470. „A zrodlami kapitalu sa wszyscy obywatele. Wszyscy, rozumiesz, ty tez.”

    osoby niedorozwiniete, wiezniowie, wojskowi, biurokraci, rolnicy czekajacy na przyjscie wiosny, bezrobotni, emeryci i rencisci, axiom1…

  471. axiom1
    Kapitalizm , w wydaniu XIX wiecznym, z czasów Marksa, taki, jaki tkwi jeszcze w głowie jakowalskiego — już dawno wyparował. Mamy coś, co jeszcze nie ma nazwy, może to być ekonomia absurdu, albo globalizm, który karmi nas pojęciami z kapitalizmu, dla zmylenia dyskursu, lub tego, że staroświeccy ekonomiści, słabo wyedukowani, wąsko myślący, z patologiczną czynnością umysłu, za nic nie mogą zauważyć, że przyszło nowe.

    ” lekarze to są parszywe hieny żywiące się cudzym nieszczęściem – tu chorobą.”
    – nie zgadzam się z takim stwierdzeniem. Wszystko co jest związane ze zdrowiem człowieka, od lat 90. weszło w tryby globalizmu. Medycyna , podobnie jak handel, przemysł i inne dziedziny, została opanowana przez biznes, dla biznesu istnieje, chory człowiek jest tylko pretekstem, zakładnikiem, niewolnikiem systemu — lekarze także, nic nie mają do gadania, podobnie farmaceuci – muszą realizować wytyczne przemysłu farmaceutycznego, producentów sprzętu, jak się który wyłamuje , sami lekarze już tak zgłupieli, sami odbierają sobie prawo wykonywania zawodu. Wg mojego wyczucia: jedna trzecia budżetu NFZ wypływa z naszego kraju,w niezwykle sprytny sposób, za pomocą naszych polskich rąk i bezmyślnych umysłów.

    Lekarzom należy się szacunek, robią co mogą, żeby pomóc nam, czasami chorym,
    nie wszyscy są skorumpowani, bezmyślni, większość, zdecydowana większość
    dobrze nam służy, tak, jak została nauczona, do leczenia objawów chorób.
    Bez tego szacunku do lekarzy – zwariujemy, do reszty.

    Szacunek do zwodów medycznych, szczególnie dla lekarzy, został im odebrany ustawowo, ustawą o refundacji leków, są tam , takie zapisy, które ubezwłasnowalniają, zarówno lekarzy, jak i farmaceutów, aptekarzy, ustawa z przełomu 2011/2012 roku, ustanowiona za panowania Ewy Kopacz na
    stanowisku MZ zrobiła z lekarzy biurokratów, zabrała im czas, który lekarz powinien myśleć o chorobie pacjentów, na wypełnianie rubryczek na druku recepty.
    Farmaceuta, żeby wydać lek, musi bardzo długo myśleć, sprawdzać receptę, bo najmniejszy, prozaiczny błąd, przepuszczony do systemu informatycznego: grozi mu wielkimi karami.

    Wyszło na moje: innej drogi, żeby się ratować przed chorobami, w obecnym czasie, w obecnym stanie środowiska, wiedzy medycznej — tylko dbanie o żywienie naszego ustroju nam zostało. Na lekarzy, że zadbają o naszą profilaktykę, nie ma co liczyć, sami chorują, wymierają częściej niż przeciętny obywatel, któremu mają służyć.

  472. Axiom
    1. Zobacz proszę to, co napisałem do Wacława – punkt numer 1.
    2. Kapitał jest „skrystalizowanym” zyskiem, a zysk bierze się tylko i wyłącznie z pracy pracowników najemnych. Tego uczą, a raczej powinni uczyć, każdego ucznia liceum czy technikum, a przynajmniej każdego studenta.
    3. Wolny rynek jest użyteczną abstrakcją używaną w teorii ekonomii, tak samo jak idealny gaz czy też idealna próżnia jest podobną użyteczną abstrakcją w fizyce, mimo że ani idealnie wolny rynek, ani też idealny gaz czy też idealna próżnia nigdzie nie istnieją. Widać, że nigdy nie studiowałeś na dobrej wyższej uczelni, a więc masz problemy z terminami abstrakcyjnymi. 🙁

  473. Wacław
    1. Kapitalizm w swej istocie niewiele się zmienił od czasów Marksa, a tym bardziej od czasów Lenina, który równo sto lat temu stwierdził, że kapitalizm wszedł w stadium imperialne, czyli globalne – patrz jego dzieło p.t. „Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu”, napisane w roku 1916 a wydane w roku 1917, a dostępne on-line tu: tu:https://www.marxists.org/polski/lenin/1916/imperializm/. Oto tytuły rozdziałów:
    – Koncentracja produkcji i monopole
    – Banki i ich nowa rola
    – Kapitał finansowy i oligarchia finansowa
    – Wywóz kapitału
    – Podział świata pomiędzy związkami kapitalistów
    – Podział świata pomiędzy wielkimi mocarstwami
    – Imperializm jako odrębne stadium kapitalizmu
    To mogą być przecież tytuły rozdziałów dzieła napisanego w tym roku!
    2. Nieprawda, że lekarze nic nie mają do gadania, że podobnie jak farmaceuci muszą oni realizować wytyczne przemysłu farmaceutycznego i producentów sprzętu medycznego. Po to maja oni przecież kwalifikacje jako lekarze, aby dbać o zdrowie swoich pacjentów, a nie o finanse własne, producentów lekarstw i sprzętu medycznego.
    3. Zgoda, że nie wszyscy lekarze są skorumpowani, ale zdecydowana ich większość źle nam służy, lecząc choroby a nie człowieka i nie będąc zainteresowana profilaktyką, jako nie przynosząca im dochodów.
    4. Lekarze nie muszą też na wszystko przepisywać lekarstw. Mogą oni zaś wyjaśnić pacjentowi, jak ma się on odżywiać, jaki prowadzić tryb życia i jakie zażywać zioła, aby pomóc swemu organizmowi w zwalczeniu choroby i zapobiec jej nawrotom.

  474. Slawomirski (6 sierpnia o godz. 20:08 5229)
    Bravo! 🙂

  475. Wacław1
    6 sierpnia o godz. 18:04 5218

    „jednocześnie będzie większe zapotrzebowanie na zdrowego człowieka, szczególnie ze zdrową czynnością umysłu.”

    Jak tacy wybitni redaktorzy Polityki

    Passentowski

    Hartmanowski

    Kowalczykowski

    Burnetkowski

  476. Dla tych, którzy interesują się trochę tenisem to może nie żadna niespodzianka ale dla większości konsumentów naszych debilnych mediów to na pewno szok:

    „Połamana rakieta i totalna klapa. Radwańska znów dała plamę na igrzyskach

    Koszmarnie grająca Agnieszka Radwańska przegrała z zajmującą 64. miejsce w rankingu WTA Chinką Saisai Zheng 4:6, 5:7 i odpadła w I rundzie turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro! Krakowianka w trzech swoich indywidualnych występach na igrzyskach wygrała tylko jeden mecz.

    Radwańska na IO w Pekinie w 2008 roku odpadła w drugiej rundzie, a cztery lata później w Londynie przegrała mecz otwarcia. Za każdym razem poległa, mimo że była zdecydowaną faworytką. Niestety, w Rio powtórzyła swój „wyczyn” z poprzednich startów.

    Kto jest wyżej w rankingu?

    27-letnia Polka w turnieju olimpijskim była rozstawiona z numerem czwartym, a w rankingu WTA zajmuje obecnie piąte miejsce. Pięć lat młodsza Zheng jest 64. rakietą świata. W pierwszym secie sobotniego meczu można było jednak się zastanawiać, która zawodniczka jest w czołówce, a która outsiderką w tenisowej hierarchii. Chinka od początku grała bez żadnych kompleksów. Potrafiła zaskakiwać skutecznymi zagraniami z bekhendu i skrótami. W pierwszej partii miała 14 wygranych piłek, a krakowianka tylko sześć. Zheng przełamała podanie Radwańskiej w siódmym gemie, potem bezbłędnie serwowała i wygrała 6:4.

    Ośmieszona Polka

    Męczarnie Agnieszki trwały też w secie drugim. Nie wychodziło jej dosłownie nic. Jej szkolne błędy doprowadziły do przełamania w trzecim gemie. Wtedy wściekła huknęła rakietą o kort i połamała sprzęt. Nerwy na nic się zdały. Zaskakująco pewnie grająca Chinka nie zwalniała tempa, raz za razem wręcz ośmieszając naszą zawodniczkę. Zheng była szybsza, precyzyjniejsza i bardziej zdecydowana. Serwowała na zwycięstwo przy stanie 5:4. Wówczas Polka zdołała jeszcze się wykaraskać z opresji. Nie zdołała jednak utrzymać swojego serwisu. Kolejnej szansy Chinka już nie zmarnowała i wygrała 7:5″.

    Powyższe informacje podaję za http://www.tvn24.pl.

  477. grzerysz
    7 sierpnia o godz. 6:31
    Dlatego właśnie nie interesuję się absolutnie sportem, gdyż sportowcom chodzi o kasę a nie „szlachetne współzawodnictwo”.

  478. Wacław1
    6 sierpnia o godz. 21:52 5230

    ” Kapitalizm , w wydaniu XIX wiecznym, z czasów Marksa, taki, jaki tkwi jeszcze w głowie jakowalskiego — już dawno wyparował. ” 100% racji !!!

    jakowalski
    6 sierpnia o godz. 22:31 5232

    ” Kapitalizm w swej istocie niewiele się zmienił od czasów Marksa. ”

    jakowalski
    6 sierpnia o godz. 22:23 5231

    ” Kapitał jest „skrystalizowanym” zyskiem, a zysk bierze się tylko i wyłącznie z pracy pracowników najemnych. Tego uczą, a raczej powinni uczyć, każdego ucznia liceum czy technikum, a przynajmniej każdego studenta. ”

    Waclawie Pierwszy

    Pozwole sobie zadeklarowac tu absolutny aksjomat.

    ***Kowalski jest kompletnym debilem.***

    I z tej perspektywy nalezy oceniac cokolwiek on pisze.

    Kowalski pokazuje ze proznia idealna jednak istnieje. To ta czesc jego zakutego lba ktora jest niezdolna do obserwacji, interpretacji i racjonalnego myslenia. Pozostala czesc jego lba to skladowisko smieci.

    40 lat temu Kowalski wkuwal versy mistrza Karla. Ktore juz wtedy mialy niewiele wspolnego z rzeczywistoscia. A przez ostanie 40 lat Kowalski nie zdobyl zadnej realnej wiedzy ponad juz 200 letnie teorie mistrza Karla.

    ” Kapitał jest „skrystalizowanym” zyskiem ” nie sieroto. Tak nie jest. Tak moglo byc za czasow mlodosci mistrza Karla. Dzis twoje oszczednosci to rowniez kapital. Podobnie jak twoj pozytywny bilans na koncie w banku, podobnie twoje skladki ubezpieczniowe, emeytalne, medyczne,….

    Kowalski sierota moglby np zaciekawic sie skad pochodzi kapital inwestowany po przez gieldy. Za 98% tranzakcji odpowiedzialne sa instytucje a te z koleji zagrywaja pieniedzmi swych klientow. I sa to banki, fudusze emerytalne, ubezpieczeniowe, inwestycyjne,,,,

    I tu jest tragedia nieslychana – Kowalske nawet nie rozumie ze sam jest rowniez zrodlem kapitalu. I trategdia jest ze Kowalski ostrzy zeby nienawisci rowniez na samego siebie.

    To tak samo jakby pies sam odgryzl sobie ogon a pozniej lapy i ucho. Dla dobra samego siebie Kowalski powinien nosic bialy kafta.

    Dzis zrodlem kapitalu wypracowywanego przez kazdy kraj jest miejsce pracy i umowa o prace. Z tego zrodla pieniadze zalewaja sektor finansowy a ten ze sektor jest tylko opiekunem pieniedzy wszystkich obywateli. W Polsce oddano sektor finasowy w obce lapy i obce lapy zarzadzaja kapitalem wypracowanym przez polakow w Posce dla swego wlasnego dobra. To szczyt kretynstwa!

  479. @Slawomirski
    Pojdz do hamburgerowni, zjedz hamburgera (subsydiowanego), popij coca-cola. Srodki chemiczne zawarte w tej tradycyjnej diecie przywroca rownowage, gorliwe posluszenstwo wobec wladzy i satysfakcje z zycia. A z RT dowiesz sie kto kandyduje w wyborach prezydenckich. Bo dobrze wiedziec co sie dzieje.

  480. axiom1
    7 sierpnia o godz. 9:42 5237
    Profesor Szahaj określił dzisiejszy kapitalizm neoliberalny jako „system zorganizowanego oszustwa”. http://www.ceneo.pl/35543727?se=9jCyx9WaaYn7St7k212kwR7H0C1TBDZh&gclid=CMbBnqH0rs4CFUHnGwodB0UKwA

  481. jasny gwint
    7 sierpnia o godz. 10:42 5239

    …dzisiejszy kapitalizm neoliberalny jako „system zorganizowanego oszustwa”

    Tak to mozna okreslic. To jest system zorganizowanego oszustwa. Oligarchiczno-libbistyczno-korupcyjny system.

    Ale jest jeszcze gorzej.

    Kiedys za czasow mistrza Karla, kapitalista byl osobnik ktory byl wlascicielem miejsc pracy i czerpal zyski z pracy swych pracownikow lub byl bogaczem z dziedzictwa. ***Byl to osobnik ktory zarzadzal swym wlasnym kapitalem.***

    ###Dzis tzw kapitalisci nie ryzykuja swoim majatkiem. Dzis kapitalem zarzadzaja instytucje czyli czlonkowie rad nadzorczych instytucji a kapital pochodzi od wszystkich obywateli, tj klientow tychze instytucji. I zarzadzaja glownie dla wlasnego dobra. ### I co gorsze, ci zarzadzcy nawet nie sa pociagani do odpowiedzialnosci. Np nikt nie zostal pociagniety do odpowiedzialnosci z kryzys w2008 (ktory trwa do dzisiej).

  482. Po raz koljny Kowalski prezentuje tu skandaliczne prostactwo !!! On chce wygrywac argumenty nie na podstawie logiki swego argumentu i swych zdolnosci tworczych tylko na na podstawie rankingu uniwersytetow Melbourne i Monash.
    Jednakze to jest odwrotnie. Na podstawie Kowalskiego widac co sa warte uniwersyty Meblurne i Monash. To nie wiecej niz licea w odleglych od Warszawy gminach.

    Kowalski nieustaniie pokazuje jak wyzsze szkolnictwo upadlo. Zamiast nauczyc go zdolnosci obeserwacyjnych, zdolnosci interpretacji i racjonalnego myslenia oraz tworczosci Kowalski pokazuje ze studia wyzsze polegaly na wkuwaniu na pamiec 150-200 letnich frazesow pisanych przez filozofow tamtych lat.
    Kowalski zostal wyedukowany i przygotowany do pracy na plantacji.

  483. „4. Lekarze nie muszą też na wszystko przepisywać lekarstw. Mogą oni zaś wyjaśnić pacjentowi, jak ma się on odżywiać, jaki prowadzić tryb życia i jakie zażywać zioła, aby pomóc swemu organizmowi w zwalczeniu choroby i zapobiec jej nawrotom.”

    –napisał @jakowalski
    ================================================
    To jest niemożliwe. Lekarze nie mają wiedzy; o profilaktyce,jak żywienie wpływa na zdrowie człowieka, zioła przepisują coraz rzadziej, bo słyszą o pogłoskach, że unia ma zakazać produkcji, dystrybucji zielarskiej.
    Lekarze nie mają wiedzy, o tym, że można dietetycznie leczyć człowieka, nie mają
    na ten temat wykładów.

    Jeszcze jak byłem dzieckiem, lata 40. , 50., 60.; słyszało się, lekarz zalecił mi dietę, obecnie jest to niemożliwe.
    Lekarz, nawet na ucho,w tajemnicy, nie może poradzić choremu, dietetycznie,
    w przypadku doniesienia pacjenta, że określony lekarz to zrobił, w kierunku
    Izby Lekarskiej , traktowane to jest, jako wykroczenie, zbiera się sąd, który
    upomina lekarza, o niestosowności takiego postępowania, a nawet zabiera lekarzowi prawo wykonywania zawodu.

  484. Żałuję ogromnie, że Rafał Woś został podkupiony z dobrego DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ do zmanipulowanej i coraz bardziej szmatławej POLITYKI.
    W piątkowo-niedzielnych – zdecydowanie najciekawszych – wydaniach DZIENNIKA Wosia można jednak ciągle spotkać. I tak w ostatnim numerze polecam jego wywiad ze Steve Keen’em. W numerze znaleźć można również interesujący wywiad Marka Tejchmana z Guy Standingiem oraz ciekawy – jak zawsze – artykuł profesora Andrzeja Szahaja.

    Na koniec drobny fragmencik z wywiadu ze Standingiem:

    „… Żyjemy w czasach postprawdy.

    POSTPRAWDY?

    Tak. Coraz więcej ludzi słucha tylko tych mediów, które mówią to, co im odpowiada. Coraz więcej ludzi nie ma styczności z polemiką i dyskusją, zamiast tego ulega mediom niemających żadnych skrupułów.”

    Biedny Guy Standing z University of London, który ma u siebie doskonałą prasę typu THE FINANCIAL TIMES i THE ECONOMIST, nie wie, że w Polsce ludzie czytający nawet tzw. opiniotwórcze dzienniki i tygodniki (GAZETA WYBORCZA, POLITYKA, RZECZPOSPOLITA) skazani są na lekturę tytułów nie tylko „niemających żadnych skrupułów” ale też coraz bardziej tandetnych…

  485. A ja patrze na ten kapitalizm co sie wszedzie rozpowszechniania i tak sobie mysle ze on sie nie dlugo sam rozwali.I tu w Austrllaji, ı tam gzdie indziej.
    Bo jak dluzej mozna tolerowac te finansoowe
    przekrety bankow azeby ludziom chleb odbiearac.Te rozne ofe, I inne zlodziejstwa.

  486. Nasza ukochana gazeta codzienna na swoim portalu internetowym ma znowu ma powody do smutku:

    „Te słowa Erdogana o Putinie brzmią jak złe wieści dla Europy. Przełom?”

    1) Recep Erdogan oczekuje otwarcia „nowego rozdziału” w stosunkach z Rosją

    2) Równocześnie Władimira Putina prezydent Turcji nazwał „przyjacielem”

    3) Wyraził też opinię, że udział Rosji jest ważny dla uregulowania konfliktu w Syrii

    A czy redaktor Jerzy Haszczyński z RZECZPOSPOLITEJ to w ogóle takie rzeczy przeżyje?

  487. grzerysz
    7 sierpnia o godz. 19:11 5245

    Bardzo dobrze. Prezydenci Rosji i Turcji spotykaja sie 9-8-2016 w Moskwie. Dogadaja sie i w Syrii bedzie spokoj. Mniej uchodzcow dla Europy. Wznowiony zostanie Turkish Stream. Gaz dla Turcji i Europy, Turcja wejdze w „silky road” projekt, powstana nowe miejsca pracy,….

    A polski podly wasal i rusofob niech sie martwi.

  488. Aby naszej tenisowej „gwieździe” nr 1 nie było smutno, że odpadła już w pierwszej rundzie Olimpiady, nasza tenisowa „gwiazda” nr 2 też odpadła już na samym początku…

    To się nazywa koleżeństwo…

  489. grzerysz
    7 sierpnia o godz. 20:21 5247

    Nieszczescia chodza parami.

  490. @Slawomirski
    7 sierpnia o godz. 21:36 5248

    „Nieszczescia chodza parami”.

    Nie ukrywam, że nie lubię i nie cenię ani Radwańskiej ani Janowicza.
    Dla mnie te wyniki to żadna niespodzianka.
    I nie jestem w tych ocenach odosobniony. Oto najwyżej oceniony przez internautów naszej ukochanej gazety wpis:

    „Jerzyk pewnie tak jak Isia też leciał 50 godzin…nie wypoczął…w ogóle był zaskoczony, że te Igrzyska są już teraz i że od razu trzeba grać jakiś mecz….
    Jerzyk – idź z Isią na zakupy – pomóż jej wybrać jakąś torebkę i wracaj szybko do Polski…
    już tęsknimy!”

  491. axiom1
    7 sierpnia o godz. 9:49 5238

    Szanowny Panie axiom1

    Za chwile zabieram sie do grilowania 5 funtow poldewicy wolowej. Ma tez do tego kilka butelek dobrego francuskiego wina. Nie bede myslal o panu ani o RT popijajac wieczorem Martell XO.

    Slawomirski

  492. grzerysz
    7 sierpnia o godz. 21:41 5249

    Szanowny Panie grzerysz

    Cieszmy sie zyciem.
    Do tego nie sa nam potrzebne takie osoby jak Radwanska czy Janowicz.
    Mnie cieszy poznawanie zycia na Ziemii, popijanie czerwonego wina i grilowanie duzego kawalka poledwicy wolowej.

    Slawomirski

  493. Wacław (7 sierpnia o godz. 13:37 5242)
    Konkretnie – które to przepisy zabraniają lekarzom przepisania kuracji ziołami i zalecania pacjentom diety?

  494. Axiom
    Generalnie – większego głupka niż ty to ja w swoim, nie najkrótszym przecież życiu, jeszcze nie spotkałem. A teraz ad rem:
    1. Moje oszczędności (zakładając, że je mam) NIE są automatycznie moim kapitałem. Kapitałem stają się one dopiero wtedy, jeśli przynoszą mi one zysk, i to też tylko wtedy, jeśli tylko z samego tego zysku mogę żyć tak jak kapitalista, czyli w polskiej praktyce muszę mieć co najmniej jakieś 10 tys. euro miesięcznego dochodu z tytułu samego posiadania kapitału. Wylicz teraz sobie, jak duży trzeba posiadać kapitał, aby mieć z niego te ponad 100 tys. euro rocznego dochodu.
    2. Na giełdzie się nie inwestuje, na giełdzie się spekuluje, na ogół cudzymi pieniądzmi. Ale ty przecież giełdę widziałeś tylko z ulicy.
    3. Każdy pracownik najemny, a więc także i ja, jest źródłem kapitału, ale nie dla siebie, a dla kapitalisty, na którego on pracuje. Pamiętaj – kapitał bierze się z z pracy, ale tylko z pracy innych ludzi.
    4. Ty nawet podstawówki nie skończyłeś, a więc nie wypowiadaj się lepiej na temat uczelni wyższych.
    5. Wielcy a nawet i średni kapitaliści od dawna już nie ryzykują swoim własnym majątkiem. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (sp. z o.o. – po angielsku Private Limited Company – PLC) są zaś znane od dawna. Już w XV wieku angielskie prawo przyznało ograniczoną odpowiedzialność cechom branżowym, a już w wieku XVII pierwsze spółki kupieckie otrzymały od korony brytyjskiej monopol na handel z poszczególnymi regionami, n.p. Kompania Wschodnioindyjska (East India Company). Pierwsze na świecie nowoczesne prawo dla spółek z ograniczoną odpowiedzialnością zostało uchwalone przez stan Nowy Jork w roku 1811. W Anglii ułatwiono zakładanie spółek akcyjnych z ograniczoną odpowiedzialnością w roku 1844, a pełne zwolnienie majątku właścicieli akcji spółek z odpowiedzialności za długi kompanii (spółek) będących ich własnością wprowadzono ostatecznie w roku 1855. W Niemczech zasady funkcjonowania spółek z ograniczoną odpowiedzialnością (Gesellschaft mit beschränkter Haftung – GmbH) uregulowano w roku 1892, a wzorce niemieckie przyjęto zaraz potem w roku 1906 w Austro-Węgrzech, a w Anglii w roku 1907, jako Private Limited Company (PLC). W Polsce spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (sp z o.o.) uregulowano po raz pierwszy dekretem z dnia 8 lutego 1919, a we Francji w roku 1925.
    6. Profesor John Kenneth Galbraith, jeden z najwybitniejszych ekonomistów XX i XXI wieku, określił współczesny amerykański i generalnie światowy kapitalizm jako gospodarkę opartą o “niewinne oszustwa” w swym ostatnim dziele p.t. „The Economics of Innocent Fraud” („Ekonomia niewinnego oszustwa”). Polecam!

  495. Z obecnym „kapitalizmem” jest podobnie, jak z fizyką kwantową: wszyscy wiedzą,
    że jest, korzystają z jej owoców, posługują się, produkty konsumują, tylko: fizycy nie wiedzą, strasznie się podobno męczą, jak ją połączyć: fizykę kwantową z fizyką klasyczną; posobnie jest z ekonomistami, którzy nie mogą ze sobą skojarzyć:
    ekonomii klasycznej, z tym, co w latach 90. się urodziło, nazwać tego nie potrafią jeszcze, mówią, nazywają to ekonomią absurdu, w matriksem,….

    Ekonomista profesor Jan Winiecki, zmarł w czerwcu br., były członek RPP, powiedział w telewizji: nasza polska gospodarka nie potrzebuje zbyt dużego udziału pracy produkcyjnej, na usługach, mówił — całkiem niedawno, dokładnie nie pamiętam, być może w 2013 roku — całkiem dobrze pożyjemy.

    Bardzo mnie to stwierdzenie profesora poruszyło, jakbym mógł, to wtedy bym Go udusił, na żywca. Dzisiaj chciałbym mu zwrócić honor, chyba miał rację, zbliżamy się do czasów, gdzie pracy produkcyjnej będzie coraz mniej, będzie malał jej udział w całej gospodarce.

    Niech przykładem będzie rolnictwo: jak siłą pociągową był koń, ludzkie mięśnie…
    bydło, to dla wyprodukowania potrzebnej ludziom żywności, połowa, co drugi człowiek, w ziemi musiał grzebać. Już dawno w USA, tylko 3 % populacji zajmuje się gospodarką żywnościową, w Polsce ten wskaźnik spadł podobno do 9%.

    W pozostałych działach ludzkiej działalności jest podobnie.

    Pewnie urodzą się problemy, z zagospodarowaniem, w tej nowej rzeczywistości – człowieka, trzeba będzie go inaczej chować, edukować, inaczej żywić, jego zdrowiem inaczej pokierować, bo człowiek chory będzie zbyt kosztowny dla społeczeństwa, ciekawe czasy idą…

    Państwa, społeczności, ze zbyt dużym udziałem ludzi chorych,o niskiej wartości użytkowej, biologicznej, z patologiczną czynnością umysłu, iedołężnych,inwalidów, z rencistami i emerytami, po prostu, zbankrutują, do zaorania będą się nadawały, nawet do rozebrania przez sąsiadów, będą niezdatne, takie mogą przyjść czasy.

    Te procesy, dostosowawcze, do tych nowych czasów, już trwają, z reguły przez przypadek, zwykle geograficzny, gdzie ludzi mało przydatnych jest mało, nie zawsze jest to związane z mądrością, tych , którzy kierują tymi państwami.

  496. Wacław
    W USA, obecnie tylko ok. 3 % populacji zajmuje się gospodarką żywnościową, ponieważ w tym sektorze gospodarki, dzięki postępowi technicznemu i organizacyjnemu, radykalnie wzrosła wydajność pracy.
    Wiadomo przecież, i to nie od dziś, że postęp techniczny eliminuje ludzi z rynku pracy zastępując ich maszynami, w tym ostatnio robotami i komputerami, a więc maszyny eliminują dziś nie tylko, jak dawniej, pracowników fizycznych, ale także i umysłowych. Pisałem już na forum „Polityki”, że Kim Reynolds (vice-gubernator amerykańskiego stanu Iowa) stwierdził niedawno temu, że jeden farmer z jego stanu produkował już w roku 2010 tyle żywności, ile wystarczy dla wyżywienia 155 osób. Ilość ta zwiększała się od 73 osób w roku 1970, poprzez 129 osób w roku 1990 i 139 osób w roku 2000 do obecnych ponad 155 osób żywionych przez jednego amerykańskiego farmera. Polityka socjalna stanie się więc niebawem ważniejsza niż gospodarcza, a problemem będzie (a nawet już dziś nim jest) nadmiar ludzi, a nie ich deficyt, jako że komputery i roboty zabierają już dziś pracę robotnikom i urzędnikom, a niedługo zaczną ją zabierać menedżerom, projektantom i artystom. Przecież w samej tylko Eurozonie jest dziś oficjalnie ponad 18 milionów bezrobotnych, czyli więcej niż cała ludność Holandii, a eksperci ILO (MOP) szacują, że w już w przyszłym, czyli 2017 roku, po raz pierwszy w historii na Ziemi może być ponad 200 mln oficjalnych bezrobotnych (a więc faktycznie kilka razy więcej, jako że owa organizacja ma przecież bardzo ograniczoną definicję bezrobotnego). A to jest zaś o 30 mln więcej niż dziesięć lat wcześniej – jeszcze przed ostatnim kryzysem gospodarczym.
    Pozdrawiam.
    LK

  497. 5 funtow subsydiowanej GMO poledwicy wolowej wyglada znacznie wiecej niz 2 kg subsydiowanej GMO poledwicy wolowej. Czyli raczej GMO poledwicy a nie wolowej.
    Ale zeby dla 2 kg GMO spieprzonej poledwicy robic grilla,… brakuje slow. Szkoda ognia. Chyba ze dalsza rodzina i sasiedzi odwiedzaja,.. to rozumiem.

  498. axiom1 (8 sierpnia o godz. 7:43 5256)
    Znów bredzisz. Jakimi narkotykami się zatruwasz?