Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

30.08.2016
wtorek

Czas pogardy, czas wyboru

30 sierpnia 2016, wtorek,

Panu prezydentowi Dudzie polecam dwie lektury. Dwie książki jednego autora – Jana Józefa Lipskiego. Jest to „Katolickie Państwo Narodu Polskiego. Zarys ideologii ONR Falanga” – pierwsze wydanie w 1994 r. nakładem bardzo zasłużonego dla polskiej wolności wydawnictwa Aneks. Drugi raz wydana w ubiegłym roku przez wydawnictwo „Krytyki Politycznej”, tym razem opatrzona wstępem Andrzeja Friszkego i obszernym posłowiem Łukasza Garbala. I druga, dziesięciokrotnie cieńsza, swą treścią ważąca jednak tyle, że powinna zostać włączona do kanonu polskiego liceum. Jest to wydana przez Niezależna Oficynę Wydawniczą w 1981 r. broszurka „Dwie ojczyzny – dwa patriotyzmy”, ze znamiennym, ujętym w nawias podtytułem: „uwagi o megalomanii narodowej i ksenofobii Polaków”.

Jedno tylko zdanie, z tej drugiej książeczki, przytoczę: „Za frazeologią i rekwizytornią miłą przeważnie Polakowi – czają się przeważnie cyniczni socjotechnicy, którzy patrzą, czy ryba bierze na ułańskie czako, na husarskie skrzydło, na powstańczą panterkę”.

Gdyby prezydent Duda przeczytał i przemyślał przynajmniej drugą z tych lektur, zawahałby się może, czy podczas mszy pogrzebowej (Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”) wypowiedzieć te słowa: „Jeżeli smucić się, to tylko z tego powodu, że aż 70 lat trzeba było czekać na ten pogrzeb i aż 27 lat po 1989 r. O ile do 1989 r. można powiedzieć, że rządził ustrój tych samych zdrajców, którzy zamordowali »Inkę« i »Zagończyka«, to przecież po 1989 roku teoretycznie nie”. Słuchali tego m.in. biskupi z gdańskim ordynariuszem Sławojem Głodziem.

Duda studiował prawo, a nie historię. Jest stosunkowo młodym człowiekiem, nie musiał wiedzieć, rozumieć i czuć tego wszystkiego, co działo się z Polską i Polakami podczas wspomnianych przez niego 70 lat. 1989 rok i lata następne pamiętać rozumnie powinien.

Ilu Polaków, którzy powitali 1989 rok jako ludzie dojrzali, w wieku matury albo w wieku poboru do wojska, myślało i mówiło w taki sposób, jak prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Andrzej Duda: „O ile do 1989 roku można powiedzieć, że rządził ustrój tych samych zdrajców, którzy zamordowali »Inkę« i »Zagończyka«, to przecież po 1989 roku teoretycznie nie”? Czyżby Duda nie oglądał „Człowieka z marmuru” albo rodzice o tym filmie nic mu nie powiedzieli? Birkut zdrajcą? Akceptował wszak tamten ustrój. Podobnie jak ojciec mentora Dudy, prezydenta Kaczyńskiego. Domyślam się, że w niezrównanie większym stopniu niż kawaler orderów Orła Białego i Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski, Lipski.

Duda kończył krakowskie liceum, podobno o wyjątkowo wysokim poziomie nauczania, przebywał w środowiskach, w których znajomość najnowszej historii Polski, specjalnie tej od 1939 po 1989 rok, była i jest znakiem wyróżniającym.

To nie był „nasz” ustrój. Nikt w moim środowisku rodzinnym i pośród przyjaciół w moim pokoleniu z tamtym ustrojem się nie identyfikował. Niektórzy z nas decydowali się na działalność jawnie wrogą tamtemu ustrojowi. Niektórzy nie tylko musieli liczyć się z kosztami niezgody na tamten ustrój, ale w rzeczywistości różne koszty swej niezgody zapłacili. Jednak nie znam nikogo (Duda zna?), kto powiedzmy w 1957, 1967, 1977 czy nawet 1987 roku określiłby na przykład M.F. Rakowskiego, Józefa Tejchmę, Adama Rapackiego mianem „zdrajcy”. Każdy z wymienionych służył, akceptował, a nawet był ministrem w tamtym ustroju.

Piszę o tym pod przymusem. Wiem, że w Polsce nie ma stałego miejsca dla „centrum”. Ono się przesuwa w sposób zdradzający bardziej interesy partii niż ich idee. Polskie „centrum” jest dzisiaj mniej więcej tam, gdzie we Francji jest Marie Le Pen. A bez tego paliwa polityczno-etnicznego, które winduje Le Pen. Kotwice ideowe polskich polityków nie zakotwiczają się w wartościach. Ich bazą są interesy. Kiedy w Polsce wygra coś, co uwzględniwszy proporcje i zmienność czasu oraz okoliczności przyrównać można będzie do mniej albo bardziej faszyzujących nacjonalizmów lat 30., a sądzę, że nie będzie to PiS, dziwnie pewny jestem zobaczyć wielu dzisiejszych platformersów, peeselowców i eselowców w hipotetycznym centrum, które wówczas odnajdzie swe miejsce zaraz na lewo od nazistów.

Ale – wciąż wspominam wystąpienie Dudy w kościele mariackim (nie jest to katedra, jak piszą w portalu Gazeta.pl nieucy) – po 1989 roku „teoretycznie” to już nie zdrajcy, jak idzie o ustrój, Polską rządzili? Jan Nowak Jeziorański, który z pewnością nie był tam, gdzie był po 1989 Jarosław Kaczyński, a był tam, gdzie byli ci, na których Jarosław Kaczyński pluł – „teoretycznie” to nie zdrajca? A Mazowiecki? Bielecki? Pawlak? Oleksy? Cimoszewicz? Czy to określenie „teoretycznie” różnicuje wymienionych? Czy prezydent Najjaśniejszej intelektualnie kontroluje to, co mówi?

To jest fundamentalne dla Polaków pytanie o rolę prezydenta RP. Retoryczne, niestety, jest to pytanie. Prezydent staje się symbolem czasu pogardy dla wszystkich, którzy nie podzielają kanonu wartości „środowisk kibiców”. On nie łączy, nie zszywa tragicznie podzielonej Polski. On Polskę rozrywa. Nie tylko łamiąc konstytucję, za co mam nadzieję stanie przed Trybunałem Stanu i czeka go orzeczenie niepozwalające powiedzieć tego, co w grypsie z gdańskiej ubeckiej kaźni swej rodzinie przekazała „Inka” – „zachowałam się jak trzeba”. Ale także pogłębiając i tak przepaściste rowy.

Jest to więc i czas wyboru. Jak zawsze, kiedy idzie o rzeczy fundamentalne dla polskości.

Możecie być z większością. Ale możecie być z Polską swoich marzeń. To drugie jest trudniejsze. Niechże piękno tego drugiego wyboru, marzenia o Polsce wartości, wynagrodzi Wam ten trudny wybór. Chociaż ci, którzy w historii słusznie wybierają, nie liczą. Po prostu słusznie wybierają. Inaczej niż polscy biskupi. Przynajmniej ci, którzy oklaskiwali haniebną mowę prezydenta RP w gdańskim kościele.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 262

Dodaj komentarz »
  1. W Polsce „centrum” nie ma nic do powiedzenia, bo nie ma praw wyborczych. I polskie centrum ma te wasze kibolskie nawalanki między postkomuchami i postsolidaruchami o to kto był i jest większym patriotą razem z tą waszą „polityką”, „demokracją” i „państwem” głęboko w dupie.

  2. Dobra, dobra, o Magdalence sobie pan przypomnij. Zdrówko.

  3. To było do przewidzenia ale szczyt NATO i wizyta papieża wyhamowały polityczną pacyfikację inaczej myślących w ramach katolickiej gościnności na pokaz. Polska zaczyna przypominać chrześcijańską III Rzeszę,faszystowską Słowację ks.Tiso i Włochy Mussoliniego a nawet faszystowskie Węgry biorące udział w okupacji Polski z wehrmachtem.Wspólny mianownik jedna partia,jedna władza,jedna religia przeciwko Moskwie w ramach nowej wersji Drang nach Osten ! A Watykan jak można mniemać kibicuje kazaniom polskich duchownych czym nawiązuje do tradycji Piusa XII.To wszystko już było se vrati ?!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A, ja już wybrałem: wykop PO. Teraz wybiorę Kima, byle tylko PO już nie rządziła. Pan Celiński znów udowadnia, że się niczego już nie nauczy. Cóż…

  6. Szanowny Panie Redaktorze,

    Janusz Kowalczyk może sobie likwidować blog ale pan musi absolutnie pozostać.
    Szczególnie, że pana komentarze robią się – przynajmniej moim zdaniem – coraz ciekawsze.
    O Janie Józefie Lipskim i jego książeczce „Dwie ojczyzny – dwa patriotyzmy: uwagi o megalomanii narodowej i ksenofobii Polaków” sam niedawno w tym miejscu pisałem.

    Pisze pan dzisiaj: „Czyżby Duda nie oglądał „Człowieka z marmuru” albo rodzice o tym filmie nic mu nie powiedzieli? Birkut zdrajcą? Akceptował wszak tamten ustrój. Podobnie jak ojciec mentora Dudy, prezydenta Kaczyńskiego. Domyślam się, że w niezrównanie większym stopniu niż kawaler orderów Orła Białego i Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski, Lipski…. nie znam nikogo (Duda zna?), kto powiedzmy w 1957, 1967, 1977 czy nawet 1987 roku określiłby na przykład M.F. Rakowskiego, Józefa Tejchmę, Adama Rapackiego mianem „zdrajcy”. Każdy z wymienionych służył, akceptował, a nawet był ministrem w tamtym ustroju”.

    A co powiemy o Munku, Wajdzie, Hasie, Morgensternie, Zanussim i Kieślowskim? Tadeuszu Konwickim – reżyserze filmowym? Axerze, Dejmku, Swinarskim, Jarockim, Grotowskim, Kantorze, Grzegorzewskim, Hübnerze, Szajnie, Lupie? O twórcach wspaniałego Teatru Telewizji z całą naszą wybitną czołówką aktorską na czele? O Agnieszce Osieckiej, Jeremim Przyborze, Jerzym Wasowskim? O Marianie Eile, twórcy i wieloletnim redaktorze naczelnym wspaniałego „Przekroju” o którym sporo napisałem niedawno na tym blogu? O Konstantym Puzynie, Janie Błońskim, Mironie Białoszewskim, Tadeuszu Różewiczu i tysiącach innych wspaniałych twórcach kultury?

    Czy wszyscy oni działali w podziemiu?

  7. Panie Redaktorze,

    Pańskie teksty coraz bardziej oddalają się od rzeczywistości. Komu Pan poleca lektury do przeczytania? PiS-owskiemu oficjaliście propagandowemu, którego kazde słowo jest przeznaczone nie dla Pana ani dla mnie, ale dla tej holoty, która na niego głosowała? Przecież to starannie przygotowana retoryka, nie szkodzi, ze kłamliwa, oszczercza i na bakier z historia. Kto z tej gawiedzi to zauważy? A nawet jeśli zauważy, to jeszcze przyklaśnie: a dobrze tak tym świniom odciagnietym od koryta! Zamiast labidzić nad rozlanym mlekiem i proponować łobuzom „dokształt” z historii, trzeba pomyśleć o samoobronie, zebysmy się nie obudzili nad ranem, kiedy będą nam wywazac drzwi.

  8. Cyrku w sprawie wyboru dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu ciąg dalszy:

    „Cezary Morawski został oficjalnie powołany na dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Decyzja zarządu województwa dolnośląskiego jest ostateczna. – Wygrała biurokracja – komentuje dotychczasowy szef teatru i zapowiada zawiadomienie prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przy wyborze dyrektora. Artyści nie wykluczają, że zabarykadują się w teatrze.”

    Ten Mieszkowski to jednak chyba nawet większy głup niż na jakiego wygląda. Ale szczwany: czuł wcześnie pismo nosem i wstąpił zapobiegawczo w swoim czasie do NOWOCZESNEJ… Ale czy bankster Petru był kiedykolwiek w teatrze?
    Aktorom Teatru Polskiego – wraz z reżyserką Agnieszką Glińską – proponuję zamurowanie się w budynku teatru.

    „Stoimy na stanowisku, że atmosferę wokół Teatru Polskiego trzeba jak najszybciej uspokoić. Zarząd jednogłośnie wybrał – zgodnie z prawem i procedurami – i przyjął kandydaturę rekomendowaną przez komisję konkursową na dyrektora teatru pana Cezarego Morawskiego – poinformował Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego. I dodał, że to oznacza, że od 1 września stery w Teatrze Polskim we Wrocławiu przejmie nowy dyrektor.
    Jednocześnie marszałek zapowiedział powstanie zespołu konsultacyjnego. W jego skład wejdą m.in. artyści. Zadaniem zespołu będzie wypracowanie „koncepcji dalszego funkcjonowania teatru”, a to zdaniem marszałka „może doprowadzić do wyłonienia dyrektora artystycznego” placówki.”

    Oto kilka wpisów internautów:

    „Dziwna jest sytuacja gdy pracownicy ( aktorzy ) chcą sobie wybierać szefa ( dyrektora teatru ) Tak jest we Wrocławiu tak też było ( lub jest nie wiem jak ta sprawa się zakończyła ) w Warszawie w Teatrze Studio. Rozumiem że konkurs nie byłby ustawiony tylko wtedy gdyby dyrektorem pozostał pan Mieszkowski.”

    „Zadziwiajace to wszystko i chyba mozliwe tylko w Polsce. Czy wiecie co zrobiono by w Stanach Zjednoczonych ( gdzie mieszkam) w podobnej sytuacji? Aktorow protestujacych juz dawno by zwolniono i przyjeto nowych, ktorych pewnie sporo jest dostepnych na rynku. Co to za rokosz w biznesie?”

    „proponuję aktorom strajk głodowy na sokach, mogą pobić rekord świata, który wynosi chyba 6 lat.”

  9. Duda to prostak, lajdak i hipokryta
    Kleczy przed Watykanem, czolga sie przed swym najjasniejszym panem z bialego domu, czolga sie przed Bruksela, czolga sie przed Nato, czolga sie przed kazda z wiekszych obcych korporacji,… sciaga obce wojska do okupowania Polski (to akt najbardziej haniebnej zdrady) ,…. i on smie nazywac wladze PRL zdrajcami.
    Jego przemowienie w Gdansku bylo swinstwem i prowokacja wobec Polski i polakow. Nezalezna prokuratura i niezawisle sady powinny zajac sie ta mowa nienawisci.

  10. „On nie łączy, nie zszywa tragicznie podzielonej Polski”.

    Kilka miesięcy temu, nie pamiętam już, przy jakiej okazji, Duda powiedział coś o zakopywaniu przepaści między Polakami, ale widocznie potem dostał taki op***l od prezesa (który tego samego dnia w innym miejscu wygłosił coś dokładnie odwrotnego), że zapamiętał sobie raz na zawsze, iż takich rzeczy mówić mu nie wolno.

    Tylko dlaczego Duda staje przed Kaczyńskim na baczność jak przed dowódcą? Przecież jako prezydent nie jest od niego zależny. Kaczyński może zdymisjonować premiera, ministra czy szefa TVP – oni mają się o co bać – ale prezydenta nie może.

  11. Nigdy nie byłem zwolennikiem PIS-u niemniej jednak pewne obecne ich plany i działania popierałem ale po tym wystapieniu Dudy poczułem się jakbym dostał kopa w d…..
    Do 1989 czułem się patriotą lecz z upływem czasu coraz mniej aż wreszcie Duda swym kopem umiescił go tam, gdzie obecnie jest….

  12. remm
    30 sierpnia o godz. 20:03
    „Tylko dlaczego Duda staje przed Kaczyńskim na baczność jak przed dowódcą?”
    „Jak chłopcy byli mali i bawili sęe na podwórku we wojsko to Jarek zawsze był generałem a Lesiu posłusznie wykonywał jego rozkazy” – wspominała w jakimś wywiadzie śp. Mama Kaczyńska.
    Widać do teraz jeszcze z tego nie wyrósł….

  13. Pismiennictwo Jana Jozefa Lipskiego a takze jego niezlomna postawa zasluguje na szczegolna uwage zwlaszcza dzisiaj, kiedy rzadzacy kresla wlasna wersje (prawdziwa) historii po 1989 r a takze lansuje tzw. dobra zmiana. Jan Jozef Lipski juz w 1960 r
    zostal usuniety z pracy za prelekcje na temat ONR-Falangi i wodza PAX-u Boleslawa Piaseckiego. Pozniej z wielka zaciekloscia wladz PRL szykanowany za liczne apele i protesty od 1964 roku az po swoja dzialalnosc w KOR (i KSS KOR).
    Pamietam dosc dobrze wystapienie Jana Jozefa Lipskiego na sesji na UW „Marzec 1968” zorganizowanej w dniach miedzy 5 i 28 marca 1981 (materialy publikowane w Studencka Oficyne Wydawnicza, nakl.1000 egz.). Mowil o nienawisci, ktora doprowadzila do zabojstwa pierwszego prezydenta RP Narutowicza i atmosferze, ktora to zabojstwo
    spowodowala i umozliwila.

    @Grzerysz, 19:25

    nie rozumiem tego sarkastycznego tonu pod adresem Jacka ( nie Janusza) Kowalczyka ani tez koncowego pytania

  14. Kalina
    30 sierpnia o godz. 19:46 6931

    Czym różnisz się od Kaczyńskiego? Niczym? Hołotą nazywasz ludzi? Nawet Kaczyński tak nie wyzywa ludzi…

  15. Blog bylego ateisty

    Kowalczyk miekki ateista dezerteruje gdy ekspansja klechistanu nasila sie.

    Slawomirski

  16. Panie Gospodarzu,
    A co Pan powie na temat megalomanii narodowej i ksenofobii Niemców, Francuzów czy też Anglosasów? Czy wie Pan, co nam proponują Brytyjczycy po Brexicie? Otóż proponują nam oni tzw. długoterminową wizję współpracy krajów unijnych z państwami europejskimi spoza Wspólnoty, którą nakreśliło pięciu autorów pod auspicjami brukselskiego „think tanku” o nazwie Bruegel. Bezpośrednim bodźcem do wyjścia z tą propozycją była decyzja podjęta w czerwcowym referendum przez Brytyjczyków o wyjściu ich kraju z UE. W 12-stronicowym dokumencie zatytułowanym „Europa po Brexicie” przedstawiono inicjatywę stworzenia tzw. Kontynentalnego Partnerstwa, czyli nowego modelu relacji między krajami UE a państwami spoza Unii. Partnerstwo to oparte miałoby być na zasadzie międzyrządowej współpracy i miałoby one dawać krajom spoza UE wpływ na decyzje podejmowane w Unii, a także gwarancję swobodnego przepływu dóbr, usług i kapitału, ale bez konieczności akceptowania zasady wolnego przepływu osób. Możliwe więc byłoby przyjęcie kwot pracowników z UE, którzy mogliby w określonym czasie podejmować pracę w krajach Partnerstwa, czyli w praktyce w UK. Członkowie UE musieliby więc zaakceptować wolny przepływ kapitału (czyli np. usługi finansowe z londyńskiego City), ale ich obywatele nie mogli by pracować w UK, co w oczywisty sposób dyskryminowałoby by Polskę i Polaków – patrz też na przykład tu:
    http://forsal.pl/artykuly/971234,przelomowa-wizja-europy-po-brexicie-kontynentalne-partnerstwo-dla-unii-i-wielkiej-brytanii.html.
    A Pan tu się zajmuje z góry skazanymi a na porażkę próbami ratowania PO przed ostateczną klęska. Zaś przed Trybunałem Stanu to powinien stanąć Tusk choćby za aferę z Amber Gold, a także Miller i Kwaśniewski za pozwolenie na torturowanie na obszarze Polski osób uznanych za podejrzane przez CIA. Ale o tym, to Pan nie pisze, gdyż interesuje Pana nie dobro Polski i Polaków, a tylko swój własny, prywatny interes.
    I na koniec – dlaczego gloryfikuje Pan tu zwyczajnych bandytów, walczących po wojnie z reformą rolną i odbudową kraju, bandytów, którym marzyło się przywrócenie przedwojennych, niemalże feudalnych stosunków na wsi i utrzymanie kontroli zagranicznego kapitału nad polskim przemysłem? Naprawdę nie zna Pan zupełnie najnowszej historii Polski, że przyjmuje Pan za prawdę zakłamaną jej wersję „made in IPN”?

  17. Kalina,
    A co ty tu robisz? Dlaczego nie napiszesz nic na temat warszawskiej mafii prawniczo-urzędniczej z panią profesor prawa i jednocześnie długoletnią prezydentką m. st. Warszawy oraz wiceprezeską PO na czele? Przed kim się też chcesz bronić? Przed gniewem ludu? Pora więc, abyś z bufetową jak najszybciej uciekła z Polski, najlepiej do Brazylii i tam zniknęła gdzieś w Amazonii.

  18. @kaesjot
    30 sierpnia o godz. 20:06

    No. Przegięli. Chyba te 40% poparcia w ostatnim sondażu uderzyło im do głowy. Czy mogą coś stracić?

    Znam starszego pana, który za młodu budował „socjalistyczną ojczyznę” (jako inżynier w sensie dosłownym), a do 1980 nawet należał do partii, ale na stare lata zrobił się mocno religijny i od kilku kadencji niezmiennie głosował na PiS. No i kilka miesięcy temu, gdy PiS przy jakiejś okazji strasznie napluł na PRL, tenże pan poczuł się bardzo urażony. Wyobrażam sobie, jak odebrał przemówienie Dudy. A takich jak on trochę w Polsce jest …

    Przegięciem było też potraktowanie Kijowskiego, a zwłaszcza przedstawienie tej sprawy przez pisdzielskie media. To była tak ordynarna propaganda, że nawet najciemniejszy lud musiał dostrzec, iż coś tu jest nie tak.

    Jednak z drugiej strony PiS wciąż nie ma z kim przegrać. A dzięki Wałęsie i jego idiotycznym zachowaniom tym bardziej.

  19. @kaesjot
    30 sierpnia o godz. 20:13 6937

    Tu chodzi bardziej o charakter Dudy niż Kaczyńskiego.

    Pierwszy raz usłyszałem o Dudzie przed 6 laty, gdy kandydował na prezydenta Krakowa. Wtedy zrobił na mnie wrażenie grzecznego chłopaczka, dla którego najważniejsze jest dostać pochwałę od pani w szkole za ładnie napisane zadanie, od mamy w domu za wynoszenie śmieci, od babci za pomaganie w zakupach itp. Taki typ może być dobrym asystentem, ale nie prezydentem.

    Gdy rozpoczynał kampanię na prezydenta RP, też tak został odebrany. Zarzucano mu brak energii, charyzmy i samodzielności. Potem jednak się rozkręcił, wydawało się, że wydobył z siebie jakieś zdolności przywódcze – mówił „od siebie” i miał kontakt z ludźmi. Ale potem wszystko wróciło do normy. Jak mawiają wredne kobiety, chłop na starość się nie zmienia, chyba że na gorsze. Kaczyński pewnie o tym wiedział. Gdyby Duda miał jaja, to prezes nigdy nie pozwoliłby mu kandydować na prezydenta.

  20. remm
    Ogromnej większości Polaków NIE obchodzą rozgrywki wewnątrz elit czy też jaka wersja najnowszej historii Polski jest aktualnie obowiązująca. Ich obchodzi tylko to, czy będą mieli za co i gdzie przeżyć. Komuniści utracili w Polsce władzę nie dla tego, że proponowali oni niewłaściwą wersję historii Polski, ale dlatego, że nie było w sklepach dość mięsa, brakowało mieszkań i papieru do pocierania tyłka. Proponuję Ci więc lekturę czegoś na temat piramidy (bynajmniej nie finansowej) profesora Maslowa.

  21. „„Za frazeologią i rekwizytornią miłą przeważnie Polakowi – czają się przeważnie cyniczni socjotechnicy, którzy patrzą, czy ryba bierze na ułańskie czako, na husarskie skrzydło, na powstańczą panterkę”.”

    I przykro patrzeć na prezydęta (ten błąd zamierzony), marszałków sejmu i senatu,
    premierzycę, rząd. Przykro patrzeć na Polskę.

    Mam takie same odczucia jak @Kalina.

  22. Myślałem, że Duda to taki prymitywny prostak. A on okazał się do tego podłym. Ja zdrajca? Pracowałem z jego ojcem, takim byle kim. Został później profesorem. Komunistycznym.

  23. Remm
    Duda to jest taki nasz współczesny Mościcki, tyle że nie aż tak przystojny i nie aż tak wybitny niego naukowiec. Ale w razie czego ucieknie on z Polski tak samo (jak nie szybciej, bo samolotem), jak Mościcki.

  24. Car(r)amba
    A czego chcesz? Mamy przecież, tak jak przed wojną, operetkowego prezydenta, operetkowego premiera (dziś nawet w spódnicy, tyle że nie za bardzo podkasanej), operetkową armię i jeszcze bardziej operetkową niż przed wojną flotę (podobno) wojenną. A podobno przed wojną to byczo było, a więc o co Ci chodzi? Dziś też jesteśmy przecież silni, zwarci i gotowi i nie oddamy bolszewikom nawet guzika od munduru, a naszymi sojusznikami są znów Anglia i Francja, a wrogami ruskie (celowo tu napisani z błędem i małej litery).

  25. Carramba
    PS – dziś to na 100% nie oddamy bolszewikom nawet guzika od munduru, jako że bolszewików już nie ma! 🙂

  26. Czym się różni qrwa od prostytutki? Prostytutka to zawód, q… to charakter.

  27. Polsko, twoja zguba w Rzymie. (J. Słowacki)

  28. Ma rację @Kalina. Nie ma sensu pisać na Berdyczów!

  29. @remm
    Wydaje mi się, że powinno do władzy dojść nowe pokolenie reprezentujące tę drugą połowę Polaków „olewająca” wybory, uznającą iż żadne ze zgłaszających swych kandydatów ugrupowań nie nadaje sie do powierzenia im mandatu.
    Tylko od czego zacząć ?
    Wg mnie od ordynacji wyborczej.
    Przecież obecna różni się od PRL-owskiej tylko ilościa list kandydatów, ale zasada ” wicie, rozumicie ale Partia najlepij wi , kto godzien jest mandatu” funkcjonuje nadal.
    Moja propozycja to okregi wielomandatowe w jedna, wspólną listą kandydatów wszystkich ugrupowań w kolejności alfabetycznej lub losowej. Wyborca miałby jeden głos albo ilość głosów odpowiadająca ilości mandatów. Mogłby obowiązywać próg minimum niezbędnego do uzyskania mandatu a jeśli by nie obsadzono wszystkich mandatów to wybory uzupełniające z nowymi kandydatami jub z podwójną ilością kandydatów poniżej progu.
    Skończyć z partiami wodzowskimi a posłowie bardziej będa zobligowani do rozliczenia się przed swymi wyborcami ze swych obietnic niż przed wodzem z wykonania poleceń i mniej podatni na wpływy różnych lobbystów.

  30. axiom1 30 sierpnia o godz. 19:54 6934
    Duda to prostak, lajdak i hipokryta
    =========================================
    Nie zgadzam się. Duda jest tylko ofiarą wysokobiałkowej diety, którą aplikują mu jego kucharze w kancelarii prezydenckiej. Jak był na utrzymaniu dietetycznym żony Agaty to był z niego znośny gość.
    Najgorzej było, jak był na utrzymaniu rodziców, taki jurny był że zrobił dziewczynie dziecko, jeszcze jak młodociany był, które później , dzięki rodzicom stało się jego przybraną siostrą. Prawdziwy geniusz demograficzny.

    Odnośnie białka i nadmiaru jego w diecie, to co ja mam zrobić, jak się na tym znam, czuję zagrożenie zdrowotne dla mojego prezydenta, dla jego zdrowia psychicznego, z powodu amoniaku,i nie mogę być obojętny.
    W Wikipedii o tym piszą.
    Czy to moja wina, że nikt inny tego nie widzi?
    Medycyna jest ślepa, podobnie jak miłość, co Anglicy odkryli, mówią: love is blind.

  31. @jakowalski
    30 sierpnia o godz. 21:02 6945

    Nie przeceniałbym wpływu „pińcet” na notowania PiS.

    Wprawdzie dopiero po nowym roku zaczniemy słono płacić za to wariactwo poprzez drastyczny wzrost kosztów utrzymania, podatków i opłat oraz bezrobocia, ale zdziwiłbyś się, jak wielu tzw. zwykłych Polaków o przeciętnych dochodach krytycznie ocenia „pińcet” z zupełnie innych powodów niż paniusie z „Gazety Wyborczej”. Niektórzy ze zwykłej zawiści, bo się nie załapali, inni – nawet jeśli sami dostają – widzą, jak szkodliwy i niesprawiedliwy jest ten program. Z jednej strony dodatek otrzymują nawet milionerzy, z drugiej mamy mnóstwo rodzin w trudnej sytuacji, którym pomoc nie przysługuje. Ludzie widzą też, jak duże pole do nadużyć stwarza 500+ (fikcyjne zaniżanie płac itp.).

    Jeśli ktoś nie głosował na PiS, to nie zrobi tego nawet gdy dostanie „tysionc pińcet”, tym bardziej, że wiadomo, iż następne rządy tego wariactwa (niestety) nie wycofają.

    PiS zawdzięcza swoje wysokie notowania głównie temu, że – podobnie jak kiedyś PO – nie ma z kim przegrać. Media są wciąż opanowane przez dwie siły – PiS i PO/KOD/Nowoczesną, i Polakom wciąż się wydaje, że innych sił nie ma. Nikt jednak nie chce powrotu poprzedniej władzy i jej elit, tym bardziej, że raz po raz coś cuchnącego wypływa spod Tuskowego dywanu. Jedyna sensowna opozycja parlamentarna, jaką jest obecnie Kukiz (tak, tak, w porównaniu z PiS i PO Kukiz’15 to bardzo sensowna partia), jest sekowana przez obie strony, a ciemny lud to kupuje. A o takiej partii jak Razem w ogóle już nikt nie pamięta.

  32. @kaesjot
    30 sierpnia o godz. 21:34

    Co do „nowego pokolenia”, to 25 lat temu też uważano, iż prawdziwa demokracja nastanie, gdy wyrośnie pierwsza generacja „nieskażona komuną”. No i wyrosła. Broni honoru „żołnierzy wyklętych” pod sztandarami ONR, dzierżąc w silnych, napakowanych sterydami dłoniach kije bejsbolowe ze znakiem Polski walczącej.

    Co do ordynacji wyborczej, to jednomandatowa też nie jest bez wad (rządy może objąć pieniądz), ale ta obecna zdecydowanie nadaje się do wymiany, podobnie jak wiele innych regulacji, na których opiera się polskie państwo. No i znowu wychodzi na to, że należałoby głosować na Kukiza.

  33. Prze 100 pokoleń nie wykształci się demokracja bez jej wprowadzenia i praktykowania. Podobnie jak przez 100 lat nikt się nie nauczy pływać nie wchodząc do wody.

    W Polsce nie ma demokracji, lecz jest dyktatura partyjnych oprychów, którzy zawłaszczyli sobie bezprawnie monopol na udział w wyborach do Sejmu, a obywatele niezależni, bezpartyjni zostali pozbawieni wyborczych praw.

    Dyktaturę należy obalić, albo się do niej przystosować. Polacy wyjeżdżają, a ci co zostają się dostosowują. Nowe pokolenia również. Skoro mają tylko dyktaturę do wyboru, to „wybierają” dyktaturę.

  34. Snake (30 sierpnia o godz. 22:28 6958)
    A gdzie według ciebie jest demokracja?

  35. remm
    30 sierpnia o godz. 22:16
    Lubię piosenki Kukiza, może polubię go jako polityka.
    Nie jestem za jednomandatową, bo teoretycznie może sprawić, że żadnego mandatu nie zdobędzie ugrupowanie, które zyskało 49% głosów bo jej kandydaci zawsze byli drudzy w okręgach a bezwzględną wiekszość uzyska ugrupowanie, które ogółem zdobyło nieco ponad 25% głosów czyli jej kandydaci wygrali we „większej połowie” okręgów.
    Może też być, że mandat uzyskają sami niezależni kandydaci – to dopiero byłby, przy naszym charakterze niezły cyrk i kompletny rozp…j.

  36. Odnośnie „pińsetplus” jest jeszcze nowy hak, jeszcze go nikt nie zauważył, oprócz Wacka, oczywiście.
    Słyszeliście tą nową reklamę, jak krzyczy chłop do baby: Kryśka! Byłaś w Lidlu, tam dają 20 złotych” Baba odpowiada: już 30 dają” O
    Oczywiście jak się zrobi zakupy za 100 złotych.
    To jest stary numer marketingowy, ma na celu przyciągnąć klienta, sprzedażą towaru nawet ze stratą, z minimalną marżą. Lidl na to stać, dysponuje dostępem do kapitału
    z ujemną stopą procentową od pani Jeleniowej.
    Informuję! Tu chodzi o tych co dostali „pińset”, żeby ich nie puścić do konkurencji, forsę przygarnąć.
    Podobno pozostałe sieci też się starają.Żeby puścić jeleni z torbami, wiadomo kogo:
    nas wszystkich na czele z genialnym rządem.

  37. Kaesjot
    Reforma ordynacji wyborczej przypomina mi zmianę dekoracji okien w domu, który ma przegniłe fundamenty i zaczyna się zapadać. Dajmy sobie więc spokój z ideą demokracji, która jest tak samo piękną ideą jak n.p. komunizm, ale tak samo jak komunizm niemożliwą do wprowadzenia w obecnych warunkach. Postawmy na merytokrację, czyli na rządy ludzi kompetentnych, losowanych z puli bezpartyjnych fachowców, tak jak to n.p. opisał A.C. Clarke w swej powieści The Songs of Distant Earth (Pieśni dalekiej Ziemi). Postuluje on tam, aby politykami będącymi u władzy zostawało się poprzez losowanie. N.p. prezydent byłby losowany z populacji obywateli w wieku ponad 25 z wyższym wykształceniem i niekaranych sądownie, posłowie byli by losowani z kohorty niekaranych sądownie absolwentów szkół średnich w wieku ponad 18 lat etc. Pomarzyć to mi chyba jeszcze można?

  38. Remm
    Ilu mamy w Polsce milionerów? Problem z 500+ jest tylko taki, że został on za późno wprowadzony, a krytykują go tylko niektórzy z tych, którzy go nie dostali. Poza tym, to kapitaliści i obszarnicy zawsze straszyli, że każda podwyżka płac prowadzi nieuchronnie do wzrostu kosztów utrzymania, podatków i opłat oraz bezrobocia, a nic z tego się z reguły nie sprawdza, jako że największym problemem kapitalizmu rynkowego jest nadprodukcja albo inaczej niedostateczny popyt, a te 500+ zwiększa popyt, a tym samym zmniejsza bezrobocie. Kukizem bym się zaś nie zachwycał, tak samo jak nie żałuję partii Razem, z jej programem sprowadzania do Polski imigrantów z III świata. I zgoda, że to, że nie ma dziś konkurencji dla PIS, a wynika to głównie z tego, że opozycja prawicowa typu PO to się dawno temu skompromitowała i dalej kompromituje (n.p. bufetowa wciąż na stołku prezydenta Warszawy) a PiS po raz pierwszy od roku 1989 zauważył, że w Polsce jest więcej pracowników najemnych niż kapitalistów i że jest w niej więcej ubogich niż bogaczy, co oczywiście powoduje ciągłą wściekłość poprzednich, PO-wskich elit władzy.

  39. Popieram slowa Pana Prezydenta

    „Jeżeli smucić się, to tylko z tego powodu, że aż 70 lat trzeba było czekać na ten pogrzeb i aż 27 lat po 1989 r. O ile do 1989 r. można powiedzieć, że rządził ustrój tych samych zdrajców, którzy zamordowali »Inkę« i »Zagończyka«, to przecież po 1989 roku teoretycznie nie”.

    Piewca stanu wojennego Daniel Pasent nadal reprezentuje Polityke i to panu Celinskiemu akurat nie przeszkadza.

    Slawomirski

  40. Odnosnie Dudy i jego dziecka/siostry, to okazuje sie, ze ma upodobania do nieletnich panienek. Urodzilem sie za komuny, szkoly tez ukonczylem za komuny jak i pierwsza prace mialem za komuny. Dzisiaj czuje, ze moim dziadkom, rodzicom i mnie naplul ten czlowiek w twarz. Przyjdzie dzien w ktorym nie bedzie chroniony immunitetem i bedzie mogl dostac w pysk.

  41. Kto ukladal Dudzie to przemowienie? Po 1989r. „teoretycznie” nie bylismy rzadzeni przez zdrajcow. Czyli de facto dopiero teraz wyzwolilismy sie spod obcej opresji. To byl wyrazisty przekaz dnia, ktoremu patronowal abp Glodz. Tylko o co Glodziowi chodzilo z tymi roznymi rodzajami patryjotyzmu? O rozne rodzaje czy tez w szczegolnosci o patryjotyzm kibolsko-narodowy?

  42. grzerysz
    30 sierpnia o godz. 19:25 6930

    Szanowny Panie grzerysz

    Slusznie staje pan w obronie ludzi kultury ktorzy tworzyli w latach sowieckiej okupacji. Byl to czas dla nich trudny i wielu z nich bylo zmuszonych ekonomicznie do akceptacji komunistycznej terazniejszosci. Tylko wyjazd z PRL zezwalal na wyswobodzenie sie z opresji moskiewskiej indoktrynacji. Niewielu sie na to decydowalo bo odcinalo to ich od polskiej publicznosci. Poza tym nie wszystkim emigracja sluzy. Z tego co pan pisze widac ze polaryzacja i dzielenie Polakow staly sie faktem. Mysle ze madra polityka historyczna jest recepta na obecne konfikty. Polacy powinni sami ocenic samych siebie. Dzielenie Polakow szkodzi im wszystkim.

    Slawomirski

  43. Polacy sa tacy jak redaktor Jacek Kowalczyk.

    No guts no glory. Kowalczyk zamyka blog ateistyczny z powodow koniunkturalnych. Zapowiadaja sie dlugie lata rzadow PiS. Klechistan rosnie w sile wiec Kowalczyk dezerteruje. Taki drugi Passent.

    Slawomirski

  44. Nienawisc antypisowska saczy sie wszedzie…:

    Finałowy koncert festiwalu „Chopin i jego Europa” w Filharmonii Narodowej.

    Nie uszanowano ani artystów, ani publiczności, ani miejsca…podczas przemówienia wiceminister kultury Wandy Zwinogrodzkiej, która jako współorganizator imprezy zabrała głos tuż przed występem artystów
    Na parterze grupa ludzi zaczęła głośno okazywać swoje niezadowolenie i swoją dezaprobatę dla wystąpienia pani minister – śmiejąc się głośno, bucząc, tupiąc…
    To ulubiency POLITYKI i GW-na.
    Chamstwo i nienawisc.

    Na szczescie
    zachowanie „demonstrantów” nie pozostało całkiem bez odpowiedzi.
    Kiedy dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina podziękował ministerstwu za współorganizację koncertu – na sali rozbrzmiała salwa oklasków…!

  45. Caly wywod Pana Celinskiego jest nie na temat bo insynuuje cos czego Prezydent Duda nie powiedzial.
    A powiedzial:
    ” rządził ustrój tych samych zdrajców, którzy zamordowali »Inkę« i »Zagończyka«, ”

    To byl ustroj narzucony przez sowietow i to byl ich ustrojiI tych co popierali ten ustroj.
    Ustroj wybudowany na mordzie katynskim – oczyszczajacym pole dla nowych „ëlit”. Ustroj utrwalany falszywym referendum i stalinowskim terrorem.
    Mozna albo nawet trzeba bylo zyc w tym ustroju ale nioe trzeba bylo pisac czolobitnych listow do szefa tajnych komunistycznych sluzb (wiekszasc w przeciwienstwie to Pana Celinskiego tego nie robila) to byl nie nasz ustroj – I tak nalezy zrozumiec wypowiedz.

    Proba lawirowania i insynuacji jest jedynie powodowana zla wola by wszedzie znalezc jakis „punkt zaczepienie”, relatywizacji, wbrew , przeciwko.
    Opozycja totalna odbierajaca rozsadek.

    Przemowienie Dudy bylo mocne, zdecydowane i bardzo dobre.
    Nareszcie nazwano oficjalnie rzeczy po imieniu!
    Koniec pieprzenia o SB-eckich „ludziach honoru i szarosciach komuny.

    Tak zylismy w tym obcym ustroju i niezaleznie co wtedy robilismy dzis oceniac go powinnismy jednoznacznie.

  46. Zaraz sie dowiem, ze wybitni Polacy tworzyli i zaistnieli
    dzieki sowietom, ktorzy zainstalowali komunistyczny system w Polsce…

    Po co to mieszanie w glowach.

    Raz na zawsze trzeba jasno powiedziec nie dzieki ale POMIMO.

    Jezeli nawet czesc czerwonej opozycji, o ktorej pisal Kisielewski chciala bardziej pryncypialnego komunizmu
    (gdyby do wladzy doszedl za komuny Michnik z Kuroniem to dopiera by nam dali w dupe…!)

    to zdecydowana wiekszasc Polakow zyla w cieniu sowieckich bagnetow BO MUSIALA a nie bo chciala.
    I dlatego to nie byl ich ustroj.

    Fakt, ze przez 27 lat ciagnie sie caly czas smrod flaszek wypitych przez Michnika z Kiszczakiem, ze pare lat po „uzyskaniu wolnosci”
    Kwasniewski i SLD ( z walizkami pieniedzy z Moskwy) dochodza do wladzy gdy w innych krajach po-sowieckich zakazano by im uczestnictwa w zyciu publicznym na dziesieciolecia …
    to wszystko wlasnie mial na mysli Duda mowiac o ostatnich 27 latach – czasie , w ktorych Bierut jak lezal tak lezy w Aleji Zasluzonych a walczacych z sowiecka okupacja nzywa sie bandytami.

  47. A Maliniak powiedzial:
    ” rządził ustrój tych samych zdrajców, którzy zamordowali »Inkę« i »Zagończyka«, ”

    Ilu polakow zamordowali Inka i Zagonczyk ? Kto wie ? I jak zamordowali, czy ofiary mialy proces, czy Inka i Zagonczyk udowodnili im jakas wine jakies przestepstwa ???

  48. Andrzej Falicz
    31 sierpnia o godz. 4:28
    Przytoczę Tobie dwa przykłady z historii mojej rodziny;
    1. brat mojej mamy, rocznik 1921 był bardzo zdolnym chłopakiem wychowywanym w duchu religijnym i patriotycznym ( wujowie powstańcy wielkopolscy ) i wróżono my świetlaną przyszłość. Niestety – babci, gospodyni na własnym gospodarstwie, wdowy z pięciorgiem dzieci nie stać było na 80 zł opłaty za egzamin otwierający mu drogę do gimnazjum i dalszej edukacji. Zginął w Guzen w wieku 20 lat, bo niezbyt skutecznie krył się ze swym patriotyzmem a Niemcy w tym rejonie północnej Wielkopolski stanowili duża grupę, jeśli nawet nie większość.
    2. Mój teść, syn parobka na majątku, z którego pochodziła Kasztanka Piłsudskiego. Gdy nastał „sowiecki ustrój” skończył technikum, studia .
    Ustrój panujący przed wojną nie dał memu wujowi szansy takiej jaką „komuna” stworzyła memu teściowi i milionom jemu podobnych.
    Jak teść wspominał, to w czasie okupacji żyło im się lepiej niż przed wojną.
    Tak wiec Szanowny Panie Falicz, gdyby na szalach wagi posadzono z jednej strony tych , którym komuna dała szansę rozwoju i awansu a na drugiej tych, którzy stracili w jej wyniku to ci drudzy, nawet dociążeni 10-krotnym balastem nie przeważyliby.

  49. kaesjot
    31 sierpnia o godz. 7:58 6973

    Oczywiscie, beneficjantow tzw komuny bylo setki tysiecy razy wiecej od tzw ofiar.

    Te tzw ofiary robia jednak milion razy wiecej wrzasku. A powinny byc szczesliwe ze to byla komuna a nie kolonialna potega.
    Kolonialne potegi grabily cale kraje i cale kontynenty a tu kurwa mac kilku polskich obszarnikow i ich pokolenia nieustannie wreszcza ze krzywda im sie stala.

  50. kaesjot
    Za sanacji bylo wiecej studentow pochodzenia chlopskiego niz za komuny…ale kogo to obchodzi.

    Moge Ci opowiedziec o moim dziadku, ktory jako slusarz u Waltera utrzymywal zone z czworka dzieci i budowal dom w Warszawie.
    Przed wojna.

  51. Moge Ci opowiedziec o Czechach, ktore byly jednym z najbogatszych krajow Europy i najlepiej rozwinieta czescia cesarstwa austryjacko-wegierskiego by po 50 latach komuny byc 30 lat za Austria.

  52. @Andrzej Falicz
    31 sierpnia o godz. 4:28 6971

    „Zaraz sie dowiem, ze wybitni Polacy tworzyli i zaistnieli
    dzieki sowietom, ktorzy zainstalowali komunistyczny system w Polsce….
    Raz na zawsze trzeba jasno powiedziec nie dzieki ale POMIMO.”

    Otóż Falicz, mam dla ciebie smutną wiadomość. Historia jest znacznie bardziej złożona niż takim jak ty na ogół się wydaje.
    Raz na zawsze trzeba jasno powiedzieć, że wybitni Polacy tworzyli choćby z tego powodu, iż im polskie władze PRL stworzyły doskonałe warunki do tworzenia.
    Oczywiście trzeba natychmiast dodać, że nie wszyscy mogli tworzyć; że niektórym cenzura czy też ograniczenia doktrynalne – szczególnie w latach stalinowskich – całkowicie to uniemożliwiły.

    Aby za długo się nie rozwodzić podam dwa drobne przykłady.
    Nasz znakomity pisarz i reżyser filmowy Tadeusz Konwicki powiedział w wywiadzie kilka lat przed swoją śmiercią, że tylko PRL-owi zawdzięcza iż mógł tworzyć swoje ambitne i trudne filmy.
    Przykład drugi – Krystian Lupa. Poczytajmy w Wikipedii:
    „Początkowo studiował na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W latach 1963-1969 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (Dyplom na Wydziale Grafiki, 1969), później przez dwa lata studiował reżyserię filmową w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej (PWSFTiTv) w Łodzi, a następnie reżyserię teatralną w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie w latach 1973-1977.
    Po studiach związał się z dwoma teatrami: Teatrem im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze, prowadzonym wówczas przez reżyserkę Alinę Obidniak, gdzie z grupą młodych aktorów prowadził poszukiwania nowych form teatralnego wyrazu i ze Starym Teatrem w Krakowie, który od 1984 stał się najczęstszym miejscem jego pracy.
    Okres jeleniogórski to spektakle autorskie: „Przezroczysty pokój” (1979), „Kolacja” (1980), oraz inscenizacje sztuk Stanisława Ignacego Witkiewicza (polskiego prekursora teatru absurdu): „Nadobnisie i koczkodany” (1978), „Pragmatyści” (1981), „Maciej Korbowa i Bellatrix” (1986). Przedstawienia te, nazwane w manifeście reżysera „Teatrem Ujawnienia”, traktowały teatr jako jedną z możliwości poznania i przekroczenia granic ludzkiej osobowości. Syntezą tego kierunku poszukiwań stał się spektakl według powieści Alfreda Kubina „Po tamtej stronie” – 1985 („Die andere Seite”) – „Miasto snu” w Starym Teatrze w Krakowie, który był rodzajem podróży w głąb jaźni”.

    A więc Lupie PRL umożliwił kilkunastoletnie bezpłatne studia na kilku uczelniach i kilku wydziałach a następnie cierpliwie finansował jego i grupy młodych aktorów „poszukiwania nowych form teatralnego wyrazu”…
    Takich było mnóstwo. Oczywiście, nie wszyscy stali się artystami klasy Lupy – ale jak mieli talent i chcieli się uczyć i tworzyć to mogli. Jednak za PRL – w przeciwieństwie do czasów III RP – kultura kwitła.

  53. Andrzej Falicz
    31 sierpnia o godz. 8:38 6977

    Bez przesady. Czechy maja sie dobrze i lepiej niz Polska. Podobnie jak Polska gdyby nie komuna Czechy wogole by dzis nie istnialy.

    Widze ze popelniasz tu blad Kowalskiego.

    Przytaczasz indywidualne przypadki jako reprezentatywne w skali kraju. Co jednak mnie nie dziwi skoro Kowalski nawet to statystyce i to robil.

    Falicz, w Austarii obszarnikami byli naturalni mieszkancy, Aborygini. I co ? nie bylo tam komuny a i tak zostali doszczetnie wywlaszczeni i wyjebani przez demokracje. I nawet slowo reprywatyzacja w Australii nie jest znanae.

    I ty oczwysiecie zerujesz na tej kradziezy i jednoczesnie wrzeszczysz ze w Polsce obszarnikom krzywda sie stala. Kurwa mac, nie rozumiem tego ?

  54. Tuż przed zamknięciem przez Andrzeja Celińskiego poprzedniego tematu, zamieściłem tam komentarz, który bardziej pasuje do bieżącej wypowiedzi Naszego Gospodarza i toczącej się tu dyskusji. Postanowiłem więc ten komentarz powtórzyć:

    Jako że Kowalczyk kończy blog – dla mnie to akurat żadna strata – to dzisiaj do niego zajrzałem kilka razy. I znalazłem tam m.in. takie pytanie jednego z internautów:

    „… dlaczego Przekrój padł? Szczerze mówiąc nie byłem jego stałym czytelnikiem, ale to zastanawiające, że stare, dobre pisma padają, a to, co przychodzi na ich miejsce, ech, szkoda gadać. To, co się dzieje w prasie, ma przecież wyraźne odbicie w tym, co się dzieje w społeczeństwie…”

    A i owszem, ma. Widzę to tak: jak mamy debilne media to mamy i debilne społeczeństwo.

    Autor pyta o „Przekrój”. Ja akurat często tęsknię do dawnego „Forum”, „Polityki” z przełomu lat 1960. i 1970., PRL-owskich „Kultury”, „Literatury”, „Filmu” czy „Filmu na świecie” o wspaniałym ówczesnym „Dialogu” nawet już nie wspominając.
    Ale przecież i „Przekrój” – mam na myśli głównie ten prowadzony przez Mariana Eilego (a więc lata 1945 -1969) – był pismem szczególnym, oryginalnym i wspaniałym, który także starałem się mniej lub bardziej regularnie czytać.
    Jeden z licznych wybitnych współpracowników tygodnika, Konstanty Ildefons Gałczyński, użył w wierszu „Wjazd na wielorybie” pojęcia „cywilizacji „Przekroju””.
    Tak, „Przekrój” pełnił – i to wspaniale – misję cywilizacyjną: uczył odbioru sztuki – również tej awangardowej (redakcję więc odwiedził – niezapowiedziany! – Picasso) – i mody, zasad savoir-vivre’u i wychowania, propagował świetną literaturę (Mrożek, Kafka), również ambitne eseje (Barthes, Błoński).
    Profesor Marta Wyka tak pisze w swoich wspomnieniach:

    „Nauki nowoczesności, jakie pobierał czytelnik „Przekroju”, dawały mu doświadczenie szczególne: wyrabiały w nim mianowicie przeświadczenie, że sztuka wysoka i trudna jako przekaz (czy to słowny, czy rysunkowy, czy malarski) da się oswoić, co nie znaczyło jednak uprościć, że można do niej dojść w akcie swoistego współuczestnictwa, a nie tylko „przyjmowania do wiadomości” bądź nierozumnego protestu. Co dostarczało konsumenckiej dumy, tłumiło kompleksy i oczywiście kształciło. Polityka edukacyjna „Przekroju” była, śmiem twierdzić, ZNAKOMITA [duże litery moje – grzerysz]. Nie dawała się bowiem odczuć jako uciążliwość, lecz jako przyjemność, co jest przecież sukcesem każdej edukacji”.

    Wspaniały rosyjski poeta Josif Brodski wyznał po otrzymaniu literackiej nagrody Nobla zdumionym dziennikarzom, że specjalnie nauczył się polskiego, by móc czytać „Przekrój”.
    A przypomnę może, że „Przekrój” był pismem popularnym, stojącym w hierarchii poniżej wymienionych przeze mnie wcześniej tygodników, mającym już pod koniec lat 1950. w wydaniach świątecznych nakład rzędu 650000 egzemplarzy…
    Później już nawet „normalne” numery krakowskiego tygodnika osiągały nakład 700000 egzemplarzy. I sprzedawały się spod lady…

    To co choćby „Przekrój” i ówczesna telewizja (np. wspaniały Teatr Telewizji liczne programy kulturalne czy też doskonały repertuar filmowy) – czytane i oglądane przez wielomilionową publiczność – osiągnęły, zostało praktycznie całkowicie zniweczone przez okres „sukcesu transformacji”.
    Teraz króluje tandeta i chłam. Teraz mamy debilne media, debilne szkoły, debilne uczelnie i debilną kulturę. Nie dziwmy się więc, że mamy i debilne społeczeństwo.

    Jeśli chcemy się z tej zapaści wydostać to musimy wrócić do źródeł. Zacznijmy od porządnego programu telewizyjnego w mediach publicznych i choćby nowego „Przekroju” z misją cywilizacyjną…

    Na koniec zacytuję – i to w bardzo pozytywnym świetle bo i jemu zdarzają się czasami i trafne stwierdzenia – Daniela Passenta: za PRL nie było towaru ale był smak; teraz jest dokładnie odwrotnie – towaru w bród ale smaku brak…

    Może dodam, że Passent napisał te słowa w swoim felietonie poświęconym „Dziennikowi” (1946–1949, 1966–1971) Maxa Frischa, gdzie znakomity pisarz szwajcarski zamieścił trochę refleksji ze swoich pobytów w Polsce.

  55. grzerysz
    31 sierpnia o godz. 8:41 6978

    Nie PRL umożliwił Lupie bezpłatne studia, ale ty, twoi najbliżsi, ja, i inni. Nic nie ma za darmo, Lupa ma od nas, od naszych rodziców. Dobrze, że Lupa umiał wykorzystać nasz dar. Ale to raczej wyjątek. Na ogół twoje pieniądze idą w błoto. No, ale cię stać na to.

  56. axiom1
    31 sierpnia o godz. 9:06 6979

    Nie przez demokrację Aborygeni zostali wy…, ale przez bandytów, kolonizatorów i ludobójców.

  57. grzerysz
    31 sierpnia o godz. 9:13 6980

    Peiper tworzył dla dwunastu. I to jest właśnie sens istnienia sztuki. Masowość to unicestwianie sztuki.

  58. takei-butei
    31 sierpnia o godz. 9:27 6982

    Tymi bandytami byly rzady krajow europejskich. Wzorowe demokracje, ktore Polska goni juz przez 27 lat i chce sie wzorowac na ich tradycjach i dzielic sie osiagnieciami.

  59. takei-butei
    31 sierpnia o godz. 9:25
    W czasach gdy Lupa studiował większość Polaków nie wiedziała co to znaczy „płacić podatki”. Owszem – słyszało się , że „prywatna inicjatywa” czy uprawiający „wolne zawody” coś tam płacą a zwłaszcza, gdy dotknął ich tzw. „domiar”.
    Założę się , ze nikt z płacących osobiście podatek pisał ” na sfinansowanie studiów Lupy”.

  60. Pan Duda jako Pierwszy Obywatel głosi, że układy polityczne lat minionych winne są naszym i jego niepowodzeniom życiowym i stanowiły zawsze barierę nie do pokonania na drodze do kariery. Nie bardzo wiem, jakie dalsze plany snuje pan Duda, bo w TEJ rzeczywistości, która nie zaistniała przecież od wczoraj, bo jest wynikiem gry układów politycznych (lat minionych), osiągnął już sufit.
    Ale to odcinanie się polityków od przeszłości (błędy i wypaczenia) przeżyłem już kilka razy i uważam je za objaw osobliwości konstrukcji działacza partyjnego. Oni po prostu tak funkcjonują.
    Co mnie w tej tragedii cieszy, to fakt, że zwolennicy pana Dudy kiszą sie w sosie męczeństwa i przeliczają na złotówki straty poniesione wskutek zaistnienia układów politycznych lat minionych (od kiedy liczymy?). Życzę zwolennikom długich lat życia w rozpamiętywaniu krzywd i w żałobie po utraconych szansach.
    Dziadkowie i babcie, stare rany drapcie.
    Racją stanu dla kaczyzmu jest stawianie wymogów przeszłości, a w podtekście teza, że życie statystycznego Polaka do jesieni ubiegłego roku po prostu nie istniało, bo nie pokrywało sie z dzisiejszymi wyobrażeniami i życzeniami. Następną zatem obietnicą wyborczą PIS-u będzie gwarancja urody, bogactwa, zdrowia i szczęścia dla każdego. Założę się, że ciemny lud to kupi.
    Mój sąsiad był przed wieloma laty (ok. 1970) w Wietnamie. Pytany o wrażenia stwierdził, że sam fakt urodzenia się w Europie jest już jednym z głównych sukcesów życiowych.
    Ale najprzyjemniejszym zajęciem jest analizowanie, co by było, gdyby… Życie snem.
    I tej rozrywki dostarcza pan Duda ponad miarę. A czegoż innego mógłby dostarczyć, nieszczęsny?
    Jak powiedział klasyk: dobro nie istnieje samo z siebie, ale MOŻNA je czynić (wolny przekład).

  61. Andrzej Falicz
    – 31 sierpnia o godz. 4:14 6970
    Ci, którzy twierdzą, tak jak Duda, że w latach 1944-1989 żyliśmy w obcym nam ustroju powinni oddać dyplomy ukończenia studiów oraz swoje świadectwa maturalne i przyznawać się tylko do wykształcenia w zakresie 4 klas szkoły podstawowej. Powinni oni też wyprowadzić się z domów zbudowanych czy też odbudowanych w latach 1944-1989 oraz wyrzucić ze swoich mieszkań wszystko co pochodzi z tego okresu i zostało stworzone w Polsce, łącznie z książkami i dziełami sztuki.
    – 31 sierpnia o godz. 8:36 6976
    Bzdura – za Sanacji studiowała w Polsce tylko garstka synów kułaków, czyli używając dzisiejszej terminologii osób pochodzących ze środowiska burżuazji, dokładniej zaś właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), a kiedy ja studiowałem na SGPiSie, to studiowała tam masa synów i córek mało i średniorolnych chłopów, a jeszcze więcej takich osób było na sąsiednim SGGW. Zajrzyj też na statystyki pochodzenia studentów w czasach Sanacji i PRL-u. Więcej n.p. tu: http://okres-prl.blog.onet.pl/2012/12/02/falszowanie-historii-prl-ciag-dalszy/
    – 31 sierpnia o godz. 8:38 6977
    Na jakiej podstawie twierdzisz, że Czechy były po 50 latach „komuny” 30 lat za Austrią? Chyba tylko w przyjmowaniu do siebie Turków oraz konsumpcji narkotyków, Coca Coli i junk food. Także w Pradze Czeskiej trudniej było, i to znacznie, znaleźć panienkę lżejszych obyczajów niż w Wiedniu na Praterze. Oj, biedni byli ci Czesi pod tą wstrętną komuną…

  62. Podziwiam Szanownego Gospodarza za to, że tłumaczy i przypomina podstawowe rzeczy.

    Sądzę jednak, że czas tłumaczeń sie skończył. Nadchodzi czas rozliczeń obecnie rządzących z ich rządów: łamania prawa, zakłamywania historii, niszczenia instytucji i państwowych firm, judzenia ludzi, izolacji Polski i bierności wobec nienawistnych bojówek. Za chwilę dojdzie do tego załamanie finansów publicznych i pogłębienie biedy społeczeństwa.

    Nie dajmy sobie wmówić, że to wina jakichś „wrogich sił”. Prezes ponosi całkowitą odpowiedzialnośc polityczną za to, co się obecnie wydarza a jego ludzie ponoszą odpowiedzialność polityczną i karną za swoje czyny.

    Proponuję więc nie zwracać uwagi na bezczelne przemówienia i głupie zaczepki a zamiast tego patrzeć władzy uważnie na ręce i rozliczyc ją z tego, co i jak robi.

  63. Art63
    31 sierpnia o godz. 10:22
    Nie OBECNIE rządzących ale WSZYSTKICH rządzących po 1989 roku.

  64. grzerysz (31 sierpnia o godz. 8:41 6978)
    Także na przykład Stanisław Lem. W kapitalistycznej Polsce „rozmienił” by się on „na drobne”, pisząc sensacyjne i słabe artystycznie powieści gatunku sci-fi (a nie SF) typu „Człowieka z Marsa”, zaś w Polsce Ludowej, nie będąc zmuszony z powodów ekonomicznych do produkowania w szybkim tempie tandety, mógł on pozwolić sobie na artystyczne eksperymenty, a co więcej – Wydawnictwo Literackie, będąc subsydiowane przez państwo czyli podatników, drukowało mu w sporych nakładach trudne, naukowe dzieła typu „Dialogów”, „Summy”, „Filozofii przypadku” czy też „Fantastyki i futurologii”. Poza tym, to aby obejść cenzurę, posługiwał się on szeroko aluzjami i przenośniami, które doskonale były rozumiane przez czytelników, a do których cenzura nie mogła się przyczepić, a które podnosiły artystyczny poziom jego twórczości, na przykład tu: „Dzienniki gwiazdowe”, Podróż jedenasta (po raz pierwszy opublikowana w zbiorze „Księga robotów”, Iskry 1961):
    „- Na drogę dostanie pan komplet roczników „Kuriera Elektronowego” i dziennika opozycji – „Głosu Próżni”.
    – To oni mają i opozycję?
    – Tak, ale na jej czele też stoi Kalkulator.”
    http://niniwa22.cba.pl/lem_podroz_jedenasta.htm
    Pozdrawiam!

  65. Jeszcze może kilka cytatów dla ludzi pokroju Andrzeja Falicza, którzy chcieliby widzieć historię jedynie w czarno-białych barwach.

    Wybitny krytyk filmowy (a także literacki) Andrzej Werner, którego trudno przecież podejrzewać o jakąś szczególną sympatię do minionego ustroju, napisał w swojej świetnej książce-eseju “Dekada filmu”: “Pokolenie, które w latach sześćdziesiątych namiętnie chodziło do kina (pomijając już inne formy aktywności kulturalnej), z pewnym zdziwieniem przyjmuje dzisiaj [książka ukazała się w 1997 roku – grzerysz] hasła powrotu do Europy. Bowiem już od wczesnej młodości było przyzwyczajone do życia wśród tych samych problemów, którymi żył świat zachodni. Nawet, jeśli nie przystawały one do warunków życia w Polsce. Z całą pewnością nie narzekaliśmy wówczas na nadmiar wolności. A jednak problemy bohaterów Antonioniego czy Bergmana były naszymi problemami. Co najmniej nauczyliśmy się je rozumieć.”

    Doskonały aktor Wojciech Pszoniak powiedział kilka lat temu w wywiadzie:

    „… władza [komunistyczna] z kulturą się liczyła.

    Donata Subbotko: Dzisiaj z ludźmi kultury nie trzeba się liczyć?

    – Platforma, na którą głosowałem, odpuściła kulturę, Tuska interesowała piłka nożna. Politycy nie mieli potrzeby inwestowania w kulturę. To się ma albo nie. Nie jest tak, że nagle zacznie pani jeść nożem i widelcem, jeśli do tej pory jadła pani palcami. Człowiek zawsze może się tego nauczyć, ale to już nie będzie taki nawyk jak mycie zębów, zamykanie drzwi, rozbieranie się czy ubieranie. Nasi politycy nie mają nawyku stawiania na kulturę”.

    Świetny pisarz Jerzy Pilch mówi w wywiadzie-rzece Ewelinie Pietrowiak:

    „Po przeprowadzce do Krakowa ojciec kupił na olimpiadę w 1964 roku telewizor i tu muszę oddać hołd Teatrowi Telewizji. Powszechny był zwyczaj oglądania teatru w poniedziałki, w moim domu również, a jego rola edukacyjna – nie do przecenienia. Miałem czasem karę nieoglądania telewizji, ale z kolei oglądać teatr w poniedziałek musiałem. Pamiętam wspaniałych autorów, klasyków teatralnych. Jak masz co tydzień taką premierę, to zaczynasz się orientować, kto Molier, kto Szekspir, kto Fredro”.

    Doskonała aktorka Joanna Szczepkowska z kolei opisuje w swoich wspomnieniach jak to w 1974 roku wezwał do siebie ją oraz Krystynę Jandę i Ewę Ziętek – ówczesne studentki Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie – ich profesor z uczelni Aleksander Bardini, reżyser spektaklu „Trzy siostry” Antoniego Czechowa, w dzień premiery tego przedstawienia w Teatrze Telewizji i zapytał: „Czy zdajecie sobie sprawę, że jutro na ulicy każdy was rozpozna? Czy jesteście na to przygotowane?”

    Czy dzisiaj w telewizji w godzinach największej oglądalności – a nawet jakiejkolwiek oglądalności – można zobaczyć „Trzy siostry”? A może jakąś inną sztukę Czechowa? A może coś Sofoklesa, Szekspira, Racinea, Strindberga, Becketta? Może chociaż coś Gombrowicza, Mrożka, Różewicza, że o Mickiewiczu, Słowackim i Krasińskim nie wspomnę?

  66. Art63
    Tak, nadchodzi czas rozliczeń z rządzących nami w latach 1989-2015 ze skutków ich rządów, w tym z wprowadzenia w Polsce bezrobocia, zniszczenia polskiego przemysłu, polskiej nauki i polskiej myśli technicznej, z wyrzucenia z Polski milionów Polaków, z zapaści demograficznej oraz z afer korupcyjnych typu Amber Gold (Tusk) czy też reprywatyzacji w Warszawie (Gronkiewicz-Waltz), a także za udział Polski w agresji na Irak i Afganistan i za za pozwolenie na torturowanie na obszarze Polski osób uznanych za podejrzane przez CIA.

  67. Grzerysz
    Stanisław Lem to w kapitalistycznej Polsce „rozmienił” by się „na drobne”, pisząc sensacyjne i słabe artystycznie powieści gatunku sci-fi (a nie SF) typu „Człowieka z Marsa”, zaś w Polsce Ludowej, nie będąc zmuszony z powodów ekonomicznych do produkowania w szybkim tempie tandety, mógł on pozwolić sobie na artystyczne eksperymenty, a co więcej – Wydawnictwo Literackie, będąc subsydiowane przez państwo czyli podatników, drukowało mu w sporych nakładach trudne, naukowe dzieła typu „Dialogów”, „Summy”, „Filozofii przypadku” czy też „Fantastyki i futurologii”. Poza tym, to aby obejść cenzurę, posługiwał się on szeroko aluzjami i przenośniami, które doskonale były rozumiane przez czytelników, a do których cenzura nie mogła się przyczepić, a które podnosiły artystyczny poziom jego twórczości, na przykład tu: „Dzienniki gwiazdowe”, Podróż jedenasta (po raz pierwszy opublikowana w zbiorze „Księga robotów”, Iskry 1961):
    „- Na drogę dostanie pan komplet roczników „Kuriera Elektronowego” i dziennika opozycji – „Głosu Próżni”.
    – To oni mają i opozycję?
    – Tak, ale na jej czele też stoi Kalkulator.”
    http://niniwa22.cba.pl/lem_podroz_jedenasta.htm
    Pozdrawiam!

  68. Pan Prezydent nie ma wątpliwości, że rządzący do 1989 roku to zdrajcy.
    „… to przecież po 1989 roku teoretycznie nie.”, wskazuje, że ma wątpliwości co do tych po 1989 roku.

    Panie Prezydencie, pierwsi zdradzali na rzecz Związku Radzieckiego, drudzy na rzecz Watykanu i Waszyngtonu.

  69. Sztubak
    W latach 1944-1989 mieliśmy najpierw Zimną Wojnę a później okres dość ostrej rywalizacji tzw. Zachodu z tzw. Wschodem. Ale od roku 1991 nie ma już ZSRR a Rosja jest znów kapitalistyczna i chrześcijańska, a więc nic nie usprawiedliwia naszej obecnej neokolonialnej zależności od Waszyngtonu, Watykanu i Berlina.

  70. sztubak
    31 sierpnia o godz. 11:01 6994

    Nie wiem na czym miala polegac zdrada wobec ZSRR ?

    Czy chodzi o to ze rzad byl pro-radziecki ? a Polska w RWPG i Pakcie Warszawskim ?

    Jak to sobie wyobrazasz, Sowieci wyzwalaja Wschdnia Europe i oddaja pod kontorle Londynu i Washingtonu ??? Warto pamietac ze kraje wschodniej Europy razem z Hitlerem napadly na ZSRR i Polska byla bliska brac w tym udzial.

    Pakt Libbentrop – Beck oczywiscie w kraju historykow nie jest znany bo nie wygodnie dla propagandy polskiego swietoszka i meczennika.

    Dzis Polska jest w Uni to odpowiedznik RWPG, w Nato to odpowiednik Paktu Warszawskiego plus na kolanach przed Watykanem i czolgajac sie przed najjasniejszym panem z bialego domu oraz kazda obca zachodnia korporacja.

    I co nam to przynioslo, rozgrabienie calego majatku narodowego i niewyplacalne dlugi.

    A poprzedni sojusz z ZSRR dal nam 145 tys km kwadratowych ziemi i 100% polskiej wlasnosci wszystkiego co bylo w Polsce.

    Mowiac wiec o zdradzie wobec ZSRR jest aktem debilizmu.

  71. axiom1

    Najwyraźniej masz trudności ze zrozumieniem wyrażenia „na rzecz”, dla obcokrajowców to faktycznie może być trudny idiom.

    W dyskusję co do wyzwolenia Polski przez Stalina wdawać się nie będę.

    Podobnie jak jakowalski jesteś zapewne patriotą Polskiej Republiki Socjalistycznej Związku Radzieckiego.

    Przez moment myślałem, że rżniesz głupa, myliłem się.

  72. Celebrycka dziennikarka albo – jak kto woli – dziennikarska celebrytka, Hanna Lis, okazuje się być szczęśliwą z powodu jej wyrzucenia z telewizji. Ba, jak twierdzi: „wyświadczono mi uprzejmość”. Oto fragmenty wywiadu idiotki (Angelika Swoboda) z idiotką:

    „Ciężko przeżyłaś rozstanie z TVP?

    – Raczej odczułam ulgę, bo kiedy Jacek Kurski, czyli człowiek od słynnego powiedzenia „ciemny lud to kupi” przejął stery, to wiedziałam, że za chwilę telewizja publiczna zamieni się w propagandówkę. W gruncie rzeczy wyświadczono mi uprzejmość, nie pozwalając znowu spalać się w nerwach….

    W kwietniu perspektywa tego, że we wrześniu „Azję Express” obejrzy [w telewizji TVN; pozbawioną stałego dochodu celebrytkę łatwo i szybko podkupili do tandetnego programu inni – grzerysz]parę milionów ludzi, była dla mnie tak odległa, że wręcz abstrakcyjna….
    Azja dała mi gigantyczny zastrzyk pozytywnej energii. Jedziesz do wioski pozbawionej prądu i kanalizacji, w której ludzie funkcjonują w skrajnie ciężkich warunkach, a mimo to są uśmiechnięci, szczęśliwi, życzliwi. Ich codzienność jest naprawdę niewyobrażalnie trudna, a mimo to są zadowoleni z życia….
    Wracamy więc z tej Azji naładowani jej fantastyczną, dobrą energią i na dzień dobry zderzamy się tu, w Polsce, ze ścianą nieżyczliwości, a mówiąc wprost – hejtu. Ludzie, którzy nie obejrzeli ani jednego odcinka programu, piep**ą farmazony o „bawieniu się biedą” czy żerowaniu na ludzkiej naiwności. Dysonans poznawczy. Pierwsze, co miałam ochotę zrobić, to spakować plecak i wrócić do Azji. Serio.

    To czemu nie wróciłaś?

    – Nie mogę codziennie pakować plecaka i wyjeżdżać do Azji. A na poważnie: nie czytam portali plotkarskich, więc hejt ma małe szanse do mnie dotrzeć. Tyle że tym razem afera wybuchła także na Twitterze, a mój telefon zwariował. Akurat byłam na Mykonos i kręciłam „Bez planu”. Nagle na głowę wylała mi się ciężarówka szamba.
    Wszystko za sprawą jednego z brukowców, który zamieścił taki oto rzekomy cytat z wywiadu do Vivy: „Wydaje mi się, że ten wyjazd mnie zmienił, wczoraj kupiłam espadryle z koralikami za 60 złotych”. Wyjęli dwa zupełnie niezwiązane ze sobą zdania z kontekstu, skleili ze sobą i orzekli: debilka oderwana od rzeczywistości. Mam doskonały kontakt z rzeczywistością, więc jakoś to przeżyję (śmiech)….

    I nie jesteś zblazowaną celebrytką?

    – Czego bym nie powiedziała, ludzie i tak wiedzą swoje.”

    Właśnie… I chyba się w tym przypadku nie mylą…

  73. Oto kilka najpopularniejszych komentarzy internautów do wywiadu z Hanną Lis na portalu naszej ukochanej gazety codziennej:

    „Problem nie polega na tym jak państwo celebryci zachowują się w tejże Azji i co mówią o sobie napotkanym ludziom. Problemem jest punkt wyjścia – oto biały człowiek jedzie do dziczy, do biedaków i prostaków i dobrze się bawi udając, że nie ma za co żyć. To jest przejaw najgorszego i najgłupszego (biorąc pod uwagę chronologię rozwoju cywilizacji) kolonialnego myślenia. To jest taki cejrowski w skali makro – jadzie się tam nie po to by zrozumieć i poznać, ale demonstrować swoją wyższość – nawet nie dlatego, że tego chcą ci celebryci, ale dlatego, że takie kolonialne myślenie legło u podstaw tego idiotycznego programu. I jest on debilny zarówno w wersji amerykańskiej, belgjskiej jak polskiej”.

    „”Miejscowi doskonale wiedzieli, że bierzemy udział w programie survivalowym.”
    a co to ma wspolnego z survivalem?
    ze niby kawioru nie było przez miesiac?”

    „Banda bogatych celebrytów bawi się z biedakami a kamery to filmują. Fajna rozrywka. Następny program proponuję nagrać w hospicjum dla dzieci. Może mieć tytuł „Jak pięknie współczujemy”. Żenada, dno i trzy metry mułu. Co za debilizm. Najbardziej żenujące jest to, że ci idioci uważają się za „elitę” i żądają, żeby ich za taką uważać”.

    „Znowu pani bzdury mówi, bo jak można porównać „Amazing race” z tym czymś… W Amazing race uczestnicy dostawali codziennie określoną sumę i musieli za to kupować bilety, żeby przemieścić się w konkretne miejsce na świecie. Nikt nie żerował na ludzkiej biedzie. Noclegi i wyżywienie były przygotowane na mecie każdego odcinka. Uczestnicy wydawali pieniądze tylko na transport i jedzenie w ciągu dnia. Codziennie po dotarciu na ustalone miejsce musieli wykonać różne zadania, a na mecie odpadała jedna para. Zaś ta bzdura, w której pani uczestniczyła, to żenada i cokolwiek pani będzie mówiła nie zmieni tego faktu. Pani walizka z kosmetykami jest dwa razy większa niż cały bagaż „normalnego” podróżnika. Zabawa biedą i nic innego. Porażające jest, że dojrzała i wykształcona kobieta musiała wziąć udział w tv szoł, żeby ogarnąć, iż na świecie jest bieda, z którą ludzie sobie radzą i jeszcze są pogodni. Niech pani znowu lata na zorganizowane wczasy w 4 lub * gwiazdkach i nie zawraca nam … Jeżdżę do Azji ponad 20 lat i nie chciałbym tam spotykać takich „farbowanych lisów”.”

    „Paulina Mlynarska: „Ja wiem, że liczy się show. I wiem, że koledzy i koleżanki z branży, którzy wzięli udział w mocno promowanym programie „Azja Express” w TVN mogą się na mnie, za to co tu powiem, obrazić. Nie jest moją intencją „hejtowanie” kogokolwiek! Jednak są wśród nich ludzie fajni, mili, oczytani i doświadczeni, dlatego dziwię się im cholernie, że nie czują zgrzytu w tym, że biali „bogacze” zabawiają się w przeżycie za dolara dziennie, tam, gdzie ludzie naprawdę muszą za tyle żyć, leczyć się i kształcić dzieci. Króciutki zwiastun tego programu, który dziś zobaczyłam, jest ponadto naładowany uprzedzeniami kulturowymi i agresją. Tak, obecność kilku nazwisk w tej produkcji mnie bardzo zaskoczyło..”

    Mówi Młynarska: „obecność kilku nazwisk w tej produkcji mnie bardzo zaskoczyło.”

    A mnie nie…

  74. Pan prezydent raczy twierdzić, że każdą cenę można zapłacić za antykomunizm i rusofobię.
    W ludziach, majątku narodowym, poziomie życia.
    Ktokolwiek miałby inklinacje do oceniania poprzedniego systemu rządów jako pozytywnego, dającego konkretne korzyści, jest zdrajcą.
    Monopol na patriotyzm mają jedynie mordujący komunistów, kontestujący poprzedników i ich dokonania.
    Abstrahuje przy tym od uwarunkowań geopolitycznych i ekonomicznych tamtych czasów.

    Patrząc nieco szerzej, antykomunizm i doktryna powstrzymywania, pochłonął jakieś 40 milionów ludzi- w wojnach domowych i zewnętrznych, z inspiracji krajów zachodnich.
    Poza kilkoma, nie zapewnił podstawowych praw w żadnym kraju, niższym warstwom społeczeństw.
    Nie zlikwidował nędzy, głodu, niewolnictwa.
    Był korzystny jedynie dla wąskich elit krajów III swiata i ponadnarodowych korporacji.

    Samo istnienie komunizmu jako konkurencyjnego systemu stosunków gospodarczych wymusiło na Zachodzie poważne cesje na rzecz robotników, ich poziomu życia.
    Zniknięcie tego straszaka powoduje obecnie likwidację wszelkich tego typu unormowań prawnych.

  75. sztubak
    31 sierpnia o godz. 12:12 6997

    Zdaj sobie sprawe z realiow

    1) Polska w sojuszu z ZSRR – rezultat – powstaje Panstwo Polskie na terenie ktorego wszystko jest polska wlasnoscia.

    2) Polska w sojuszu z zachodem – rezutat – rozgrabienie calego majatku narodwego, strata 5 milionow ludzi, newyplacalne dlugi,.. i kraj ustawiony na wyjebanie, wydymanie w kazdej dziedzinie i w kazdej sytuacji.

    Takie sa realia. Kto wiec jest zdrajca ?

  76. Z paniami i panami którzy niezłomnie wierzą w;

    -Święty Powszechny i Apostolski Kościół,
    -wyższość społecznej własności środków produkcji nad prywatną,
    -PRL jako dziesiątą potęgę gospodarczą w czasach Gierka,
    -wyzwolenie Polski przez Stalina,
    -socjalizm realny i możliwość jego naprawy,

    nie dyskutuję gdyż szkoda czasu i klawiatury.

  77. sztubak
    31 sierpnia o godz. 13:25 7002

    Nie dyskutujesz bo nie masz zadnych argumentow. Fakty sa niepodwazalne. Sowieci pomogli w stworzeniu i zbudowaniu panstwa Polskiego. Zachod rozgrabil.
    I teraz Polska nie ma zadnej, abslutnie zadnej perspektywy na przyszlosc. Takie sa realia.

  78. kaesjot
    31 sierpnia o godz. 9:58 6985

    Tak? Ciekawe… To skąd była forsa na edukację, przecież nikt nie płacił za lekcje? Z nieba? Manna? Drukowali forsę? Wujek ZSRR sponsorował? Oświeć mnie… nauczyciele pracowali za darmo? Opał, elektryczność dla szkół była darmowa? Cegielnie cegły na budowę szkół przekazywały gratis?

  79. Proszę szanownych blogowiczów o wybaczenie ale podrzucę do przemyślenia jeszcze jeden fragment wywiadu.

    „Przez 25 lat polska sztuka nie potrafiła wybić się na niepodległość”

    Fragmenty z rozmowy z reżyserami Moniką Strzępką (M.S.) i Pawłem Demirskim (P.D.) z końca czerwca bieżącego roku:

    „Niektórzy publicyści nawołują do bojkotu telewizji publicznej. Widzowie gwiżdżą na prezesa Jacka Kurskiego, muzycy śpiewają piosenki ośmieszające władzę. Nie myśleliście, by wycofać się z tego projektu?

    P.D.: Na czym ten bojkot miałby polegać? Materiał jest nakręcony. Jakbyśmy teraz to zbojkotowali, to prawdopodobnie ktoś inny skończyłby to za nas. Jeśli coś się zaczęło, trzeba to skończyć.

    Planujecie bojkot telewizji po zakończeniu projektu?

    M.S.: Ale co mamy bojkotować?

    Na przykład nie zrobić kolejnego serialu…

    M.S.: Dobrze, nie zrobimy kolejnego sezonu „Artystów”.

    Myślicie, że te wezwania do bojkotu telewizji publicznej są w ogóle sensowne?

    P.D.: Bojkot to dla mnie bardzo trudne zagadnienie…

    M.S.: Daj spokój. My i tak jesteśmy zdrajcami. Kończymy po kolegach przedstawienia, nie wycofujemy się do internetu z naszym serialem…

    P.D.: Z tym internetem to by było akurat bez sensu, inaczej mamy skonstruowane umowy z aktorami. Dla mnie autorytetem telewizyjnym jest Olga Lipińska, która zawsze była przeciwko bojkotom. Bojkot ma w sobie coś kłopotliwego, bo do którego momentu masz coś bojkotować? Jeżeli bojkotujesz telewizję, która jest publiczna, to też bojkotuj kraj, no i granciki na sztukę. Gdzie jest ta granica? Nie mówię, że mam pewność w tym temacie. W wypadku tego serialu bojkot byłby jakąś rzeczą strasznie naiwną.

    Dlaczego?

    M.S.: Dopóki nikt nie cenzuruje tego, co robimy, to nie bardzo jest powód do bojkotu. Mamy bojkotować to, co zrobiliśmy?

    P.D.: To bardzo ciekawe zagadnienie. Czy występować w programach kulturalnych realizowanych przez telewizję publiczną? Z jednej strony można się obrazić i nie chodzić, tylko że nieobecni nie mają głosu. Z drugiej strony chodzenie jest jakąś formą ich legitymizacji. Zawsze można wejść do studia i narobić awantury, tak jak to robił ostatnio zespół Kobranocka, a wcześniej Elektryczne Gitary. Wydaje mi się, że trzeba mieć rękę na pulsie i reagować na bieżąco.
    Łatwo jest dziś wytaczać zarzuty cenzury wobec nowej władzy. Wcześniejsze władze też stosowały różne, miększe niż PiS, formy cenzurowania. Tu nie dały dotacji, tam postraszyły dyrektora. Przez 25 lat polska sztuka nie potrafiła wybić się na niepodległość. Dziś ze słabości instytucji kulturalnych w Polsce korzystają różne ośrodki władzy.

    Na kogo głosowaliście w ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych?

    M.S.: W parlamentarnych na Razem, w prezydenckich nie głosowałam, byłam w drodze i nie zdążyłam zdobyć zaświadczenia.

    P.D.: Nie głosowałem.

    Żałujecie?

    M.S.: Czego?

    P.D.: Na kogo mielibyśmy niby głosować?”

  80. takei-butei
    31 sierpnia o godz. 13:43 7004

    Kompromitujesz sie i nie potrzebnie.
    Skarb Panstwa byl wlascicielem wiekszosci firm i przedsiebiorstw i do skarbu Panstwa firmy odprowadzaly zyski.(dewidendy) Co z koleii zasilalo budzet miedzy innymi na edukacje, sluzbe zdrowia itp, itp,..Wszyscy pracujacy wypacowywali kapital ktory z koleji finansowal funkcjonowanie panstwa dla wszystkich obywateli.
    Faktem jest ze to kapital Skarbu Panstwa budowal firmy i przedsiebiorstwa i nie ma w tym nic dziwnego ze Skarb Panstwa jako acjonariusz zbieral dewidendy. Byl to system z minimalna biurokracja. Dzis tez jest podobne z tym ze zanim Skarb Panstwa dostanie peiniadze przechodza przez konta indywidualnych osob praocwnikow. Dzis w adminstracji pracuje 650 tys ludzi w 1989 bylo ich 159 tys.

  81. @jakowalski
    30 sierpnia o godz. 22:54

    Zgodnie z Twoim rozumowaniem rząd powinien dawać pińcet nie tylko na drugie, ale na każde dziecko, a najlepiej w ogóle na każdego obywatela, niezależnie od wieku. A jeszcze lepiej nie pińcet, tylko tysiunc pińcet, albo najlepiej po pińć tysioncuf na łebka. Nic, tylko drukować i rozdawać. Wtedy Polska wreszcie stanie się potęgą gospodarczą, nad Wisłą zapanuje powszechna szczęśliwość, a inne narody będą się nam kłaniać i prosić o polski paszport, żeby mogły tu zamieszkać, tak jak przepowiadał jakiś jasnowidz.

  82. axiom1
    31 sierpnia o godz. 9:51 6984

    Ludobójczy kolonializm to dzieło feudalizmu. O demokracji wówczas Europa jeszcze nie roiła, poza małymi wyjątkami, jak np. w Polsce (demokracja szlachecka).

  83. axiom1
    31 sierpnia o godz. 13:58 7006

    A, już ja paniał: Skarb Państwa miał forsę. Czyli Polacy nie płacili na oświatę. Wszystko jasne.

  84. Jedyna rzecz ktorej zachod nie jest w stanie ukrasc Polsce jest jej polozenie geograficzne.

    I w tym cala nadzieja i jedyna nadzieja na poprawe poziomu zycia obywateli w Polsce i poprawe finansow panstwa lezy w umiejetnym wykorzstaniu swego polozenia geograficznego.

    Rozwija sie projekt stulecia jezeli nie tysiaclecia. To ‚silky road’ projekt. Polska albo wezmie w tym udzial jako dobrowolny i entuzjastyczny wspolpracownik albo zostanie rozebrana miedzy Rosje i Niemcy. Innej mozliwosci nie ma. Nord Steam ominal nawislanskiego warchola. Ale ‚silky road’ to autostrady kolejowa i drogowa, nie ominie.
    Nawislanski warchol potrzebuje oglady. Jeszcze jest czas, oglady mozna sie nauczyc i zaczac ja praktykowac.

    Dlatego nalezy jak najszybciej porawiac stosunki ze Wschodem aby wejsc do ‚silky road’ projektu jako wartosciowy i wiarygodny partner. Albo nadwislanski warchol padnie pozarty przez sasiadow. Tak jak w przeszlosci. Nie wyobrazam sobie aby 8 tys km autostrady nie powstaly z powodu podlosci polskiego warchola.

  85. takei-butei
    31 sierpnia o godz. 14:22
    Zrobię wyjątek od swych zasad :
    Rżniesz głupa czy nim jesteś ?

  86. axiom1

    o ile pamietam z prasy to Slowacy rowniez maja ochote na koncowke linii transyberyjskiej, a dalej Austriacy.

  87. znafca in spe
    31 sierpnia o godz. 16:05 7012

    Cala Europa na tym zyska i Azja.
    Glowny szlak jest najbardziej prowdopodobny z Rosji przez Bialorus i Polske. Dalej na poludnie jest Ukraina z ktora Rosja w uklady nie wejdzie. Pozatym sa Karpaty. Innym szlakiem jest; Chiny, Kazachstan, Uzbekistan,Turkmenistan, Iran, Iraq i Syria. Na pewno beda odgalezienia i wiekszosc sie krajow sie przylaczy.

  88. kaesjot
    31 sierpnia o godz. 14:56 7011

    A to mnie wykołowali w komunie: mówili, że dostaję mniej forsy za pracę, bo za to jest darmowa oświata, służba zdrowia itd. A tu się okazuje, że co? Że nie buliłem na oświatę… No, no, no…

    A, nie rżnę głupa, jestem przygłupem, bo mnie wykołowali i nawet ty nie umiesz mi wytłumaczyć, co się działo z moją forsą niewypłaconą mi przez komunę.

  89. axiom1
    31 sierpnia o godz. 14:28 7010

    No, jak możesz pupilków p. Celińskiego nazywać warchołami?

  90. kaesjot
    31 sierpnia o godz. 7:58 6973

    „Jak teść wspominał, to w czasie okupacji żyło im się lepiej niż przed wojną.”

    Tylko nieuczciwym Polakom zylo sie lepiej w czasie wojny. Moja matka dala zloty pierscionek za cwiartke chleba.

    Slawomirski

  91. Sztubak (31 sierpnia o godz. 12:12 6997)
    Jeśli już, to „Polska Socjalistyczna Republika Radziecka” a nie „Polska Republika Socjalistyczna Związku Radzieckiego”. To taki sam błąd, jeśli nie większy, jak nazywanie USA (United States of America) przez naszych rodzimych, pożal się nieistniejący Boże politologów, „Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej”.
    A czy wiesz, tak nawiasem, że Unia Europejska to jest po rosyjsku Европейский союз (Jewropiejskij sojuz)?

  92. Wiesiek59 (31 sierpnia o godz. 12:52 7000)
    Racja jak najbardziej, tylko zastąp „komunizm” przez „rządy partii komunistycznych”.

  93. Sztubak (31 sierpnia o godz. 13:25 7002)
    To po co marnujesz swój cenny czas na ten blog? Chyba, że jesteś bezrobotny i cierpisz na nadmiar czasu wolnego i niedomiar pieniędzy.

  94. axiom1
    31 sierpnia o godz. 13:35 7003

    Glos z Kremla axiom1 pisze:

    „Sowieci pomogli w stworzeniu i zbudowaniu panstwa Polskiego.”

    A zaczeli to robic 17 wrzesnia.
    Sowiecko-hitlerowska parada zwyciestwa w Brzesciu miala uspic Niemcow i pozwolic Rosjanom na potajemne budowanie panstwa polskiego.

    Slawomirski

  95. Remm
    Oczywiście, że rząd powinien wypłacać każdemu dorosłemu obywatelski pensję obywatelską, zastępującą wszelakie obecnie wypłacane zasiłki (n.p. dla bezrobotnych) oraz renty (n.p. inwalidzkie) w wysokości co najmniej obecnej płacy minimalnej, oraz dodatkowo po 500 zł na każde dziecko w wieku do 18 lat włącznie, a jeśli się ono dalej uczy, to nawet do wieku 25 lat. Środki na to państwo powinno pobierać z podatków, w tym szczególnie z podatków od zysków nie pochodzących z pracy oraz od nieproduktywnych majątków. Osoby zarabiające ponad średnią powinny zaś płacić progresywne podatki od swoich dochodów i w ten sposób państwo miało by środki na wypłacanie tych pensji obywatelskich i zasiłków na dzieci. W ten sposób, eliminując większość form pomocy finansowej państwa dla jego obywateli, zaoszczędziło by się także setki jak tysiące milionów na kosztach administrowania tą pomocą. Oczywiste też jest, że ta pomoc przysługiwała by tylko i wyłącznie obywatelom Rzeczypospolitej – to się chyba rozumie się samo przez się. Nie będziemy przecież dalej powtarzać błędów Zachodu.

  96. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 17:10 7019

    Interesujące dane z Azji, tym razem Wietnam.
    Ci wstrętni komuniści od 20 lat mają jedno z najwyższych wzrostów gospodarczych w regionie. I to bez zachodnich kredytów, czy zewnętrznego zasilania w dużej skali.
    Kolejny cud gospodarczy dzięki zamordyzmowi i PLANOWANIU gospodarczemu.

    Powielają schemat rozwoju, który jest jedynym skutecznym.
    Byliśmy na tym samym szlaku, ale strajki i sankcje przerwały wzrost, zdestabilizowały kraj……

  97. Takei von Butei
    1. PRL prowadziła swoją własną działalność gospodarczą, w postaci państwowych fabryk, kopalni, banków, sklepów etc., a więc posiadała ona środki finansowe niezbędne do utrzymania państwa, w tym też i systemu państwowej oświaty. PRL nie był, tak jak obecna Polska, państwem pasożytniczym, żyjącym z wyzysku swoich obywateli -nie musiała więc Polska Ludowa ściągać podatków od ludzi pracy, w odróżnieniu od obecnej „wolnej” Polski.
    2. Ludobójczy kolonializm to jest dzieło XIX-wiecznego kapitalizmu a tzw. demokracja szlachecka jest z definicji oksymoronem, jako że demokracja to jest władza (całego) ludu, a nie tylko jednej z jego klas, czyli n.p. szlachty. Poza tym, to w języku polskim przyjęło się oddzielać klasy wyzyskiwane czyli lud „właściwy” od klas wyzyskujących ów lud, czyli między innymi szlachty.

  98. Slawomirski
    31 sierpnia o godz. 17:00
    Przed wojną od wypłaty należnosci w gotówce czy naturze parobkom i robotnikom ważniejszy był wyjazd panienek na bal do Wiednia, pani do wód czy pana na safari. W czasie okupacji dostawali na czas wszytko co im sie należało – nie wiem, czy to z własnej woli czy pod presją okupanta.
    Sam byłem także zaskoczony, gdy starzy pracownicy HCP, powiadali, że w czasie okupacji pracując w DMW lepiej byli traktowani przez niemieckich majstrów i kierowników niż potem, po wyzwoleniu w HCP. Mój ojciec, który takze w czasie wojny pracował w DMW także to potwierdził.
    Babcia piekła chleb sama w domu, ze zboża, które ze swojego pola zebrali i nie musiała za niego dawać złotych pierścionków.

  99. jakowalski 30 sierpnia o godz. 22:54 6963
    Ilu mamy w Polsce milionerów? Problem z 500+ jest tylko taki, że został on za późno wprowadzony, a krytykują go tylko niektórzy z tych, którzy go nie dostali. Poza tym, to kapitaliści i obszarnicy zawsze straszyli,
    ============================================
    @jakowalski, mam poważne wątpliwości; czy Ty jesteś ekonomistą z poważnym
    formalnym ekonomicznym wykształceniem, z doktoratem z ekonomii.
    Dlaczego tak twierdzę?
    Spróbujmy się nad tym zastanowić!
    Nie mogę zrozumieć, dlaczego dla ciebie program 500+ nie jest patologią?
    Ekonomicznym złem.
    Jakbyś nie wiedział, że dobrobyt, zdrowa gospodarka bierze się tylko i wyłącznie z ludzkiej pracy…
    Jak możesz napisać, że darowizna 500 złotowa może zwiększyć popyt, czyżbyś myślał tylko na jeden ruch do przodu, ta darowizna, w skali rocznej powiedzmy 20 mld złotych, nawet inflacji nie spowoduje?

    To jest ten sam proces ekonomiczny, którego doświadczają potęgi gospodarcze, których banki centralne, FED w Ameryce, po to żeby wzrost gospodarczy spowodować — rozdają pieniądze na bardzo mały procent bankom komercyjnym, a te dalej firmom finansowym, rozlewa się ten pieniądz po całym świecie.
    Rozwoju gospodarczego ten manewr nie daje. Amerykanie ciężko myślą jak wyjść z tej pułapki.Rozdawnictwa pustego pieniądza ; nie pokrytego pracą, w stodole wydrukowanego, jednym kliknięciem klawiatury wyprodukowanego.To także dotyczy Japonii.Europy, WB

    Amerykanie, Japończycy mają problem; by wyjście z tej pułapki — jest to prawie niemożliwe. FED już kilka lat obiecuje, że wróci do normalnych stóp procentowych,
    bo wie, że jak to zrobi to doprowadzi Amerykę do bankructwa, zostaną uruchomione wszystkie mechanizmy z bankructwem związane: wielkie bezrobocie,
    generalnie upadek gospodarczy, nie do wyobrażenia konsekwencje….

    @jakowalski, czy ty naprawdę tego nie rozumiesz…
    Zastanów się!

    Nasz program 500+ do tego samego doprowadzi. Jesteśmy krajem, który nic nie produkuje, jak produkuje to firmy produkcyjne nie są polską własnością, odprowadzą wartość dodaną do zachodnich banków, handel jest w rękach obcego kapitału, stanie się to samo,
    zwiększy się wypływ pieniądza zagranicę, zmniejszy się znacząco siła nabywcza polskiego konsumenta.

    Przy okazji zostaną doprowadzone do ruiny resztki polskiego handlu, przemysłu
    — po prostu ulegną likwidacji, zbankrutują…
    Czy to do Ciebie nie dociera?

  100. Wiesiek59 (31 sierpnia o godz. 17:19 7023)
    W Polsce nie mówi się też dziś o tym, że to nie Korea Północna, a Południowa jest de facto państwem socjalistycznym, państwem z silną kontrolą rządu nad gospodarką i że Korea Północna jest de facto państwem (neo)feudalnym z dynastią Kimów u władzy.

  101. Wacławie,
    Zrozum, że problemem numer jeden kapitalizmu rynkowego jest nadprodukcja i niedomiar (deficyt) popytu, że bez zasiłków typu owego 500+, to kapitalizm dawno temu by już upadł. Ty zaś wciąż myślisz kategoriami z czasów PRLu, kiedy to problemem numer jeden był deficyt dóbr na rynku, jako że produkowano wtedy głównie na potrzeby wojska (Polska miała w latach PRL-u armię, lotnictwo i marynarkę wojenną porównywalną z zachodnioniemiecką, a gospodarkę ponad dwa razy mniejszą). Polecam ci więc „Ogólną teorię zatrudnienia, procentu i pieniądza” Keynesa, przetłumaczoną zresztą na język polski m.in. przez Kaleckiego, a zacznij może od tego: http://www.pte.pl/pliki/0/91/Kalecki.doc. A poza tym, to kapitaliści i obszarnicy zawsze straszyli, że każda podwyżka płac i wypłata zasiłków etc. prowadzi nieuchronnie do wzrostu kosztów utrzymania, podatków i opłat oraz bezrobocia, ale nic z tego się z reguły nie sprawdza, jako że największym problemem kapitalizmu rynkowego jest, jak to ci już tłumaczyłem, nadprodukcja albo inaczej niedostateczny popyt, a te 500+ zwiększa popyt, a tym samym zmniejsza bezrobocie. Tak więc to, że nie ma dziś konkurencji dla PIS, a wynika to głównie z tego, że opozycja prawicowa typu PO to się dawno temu skompromitowała i dalej kompromituje (n.p. bufetowa wciąż na stołku prezydenta Warszawy) a PiS po raz pierwszy od roku 1989 zauważył, że w Polsce jest więcej pracowników najemnych niż kapitalistów i że jest w niej więcej ubogich niż bogaczy, co oczywiście powoduje ciągłą wściekłość poprzednich, PO-wskich elit władzy. Ale ty chyba do nich się nie zaliczasz, nieprawdaż?

  102. jakowalski,
    Proszę o wyjaśnienie niedomiaru pieniędzy.

    Wygląda na to, że to Tobie płacą za bycie tutaj i wmawianie tutejszym wyższość Związku Radzieckiego nad Związkiem Europy.

    Jestem tutaj ze starej sympatii do tygodnika Polityka.
    Jestem też tutaj żeby trollom Putina takim jak ty to wykazać kim są.

    Jesteś inteligentnym asshole, płacą Tobie za mącenie, na ekonomii się znasz ja kozia d. na muzyce i patriotą jesteś Republiki Radzieckiej albo Kraju Nadwiślańskiego.

    Jesteś zwykła qrwa co za parę rubli mąci, moje współczucie.

  103. Butolog (31 sierpnia o godz. 16:43 7014)
    W PRLu potrącano z pensji, już przy wypłacie, tak samo jak dziś potrąca się PIT, środki na utrzymanie oświaty, służby zdrowia i straży pożarnej, na subsydiowanie wczasów, transportu publicznego oraz budownictwa komunalnego etc. W zamian za to nie płaciliśmy za naukę i leczenie i mielimy praktycznie darmowe wczasy i sanatoria, tanią energię i tani transport publiczny. Naprawdę tego nie rozumiesz?

  104. Slawomirski (31 sierpnia o godz. 17:00 7017)
    Czyżbyś był z Narodu Wybranego? Jeśli tak, to czemu nie wyjedziesz na Zachód. Przecież tam to takich jak ty przyjmują z otwartymi rękami, a w Niemczech wypłacają od ręki spore pieniądze. Dlaczego marnujesz się w Polsce?

  105. Sztubak (31 sierpnia o godz. 17:40 7029)
    Nie przeklinaj dzieciaku. Nikomu tu tym nie zaimponujesz, a mnie obrazić nie jesteś w stanie.

  106. kaesjot
    31 sierpnia o godz. 17:23 7025

    ” W czasie okupacji dostawali na czas wszytko co im sie należało”

    Zydzi tez?

    Slawomirski

  107. Wacław1
    31 sierpnia o godz. 17:26 7026

    Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę na prosty fakt.
    WSZYSTKIE kraje rozwinięte dotują swoich najuboższych, ustalają płace minimalną, dopłacają do czynszów komunalnych, mają wysoką kwotę wolną od podatku.
    Pomaga to w utrzymaniu poziomu życia i stabilności społecznej.
    Kraje które tego nie robią, mają poważne problemy, chocby kryminalizację życia.
    Mądre elity chronią dotacjami swoje rządy i przywileje.
    Głupie powodują rewolucję…..

  108. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 17:51 7031

    Tykowalski zastanow sie nim cos napiszesz. Od woisny 81 nie ma mnie w kraju.

    Slawomirski

  109. jasny gwint
    31 sierpnia o godz. 16:44 7015
    USA zbudowało demokrację w Syrii.

    Kremlowski agitator jasny gwint pomija militarna obecnosc Rosji w Syrii.

    Slawomirski

  110. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 17:50 7030

    Plusem niewątpliwym takiego naliczania, było ograniczenie dochodów banków z tytułu różnych prowizji, opłat, posrednictwa.

    Obecnie, płacimy za przymusowe posiadanie konta i operacje na nim, kilkadziesiąt nawet zł miesięcznie.
    Bezsprzecznym beneficjentem przemian są banki, lichwiarskie instytucje finansowe, komornicy, egzekutorzy długów, itp.
    I oczywiście, KK

    Gdyby podsumować koszty zmian po 89 roku, mogło by się okazać że wypływa za granicę więcej niż wynosi wzrost PKB- jakieś 60-70 miliardów.
    A gospodarka kurczy się i zadłuża, po odjęciu tych transferów.
    Tymczasem propaganda ogłasza sukces niebywały…..

  111. Jak bardzo się pomyliłem sądząc, że jesteś inteligentnym trollem Putina, zwracam honor.
    Jesteś tylko trollem Putina.
    Jestem już w ty wieku, że nikomu imponować nie potrzebuję, w przeciwieństwie do Ciebie.
    Nie jest też moją intencją obrażanie Ciebie, zdaję sobie sprawę, ż nie można obrazić maszyny, automatu czy człowieka piszącego wedle wytycznych FSB.
    Im prędzej znikniesz tym lepiej dla Putina.

  112. wiesiek59
    31 sierpnia o godz. 18:02
    To jest tak, jak ktoś sprzedał swoją ojcowiznę a potem chwalił się przed innymi jaki to piękny dom, wielkie stodoły, zmechanizowane obory pobudował, nowoczesne maszyny nowy właściciel wprowadził.
    Zapomina jednak dodać, że sam jest u niego tylko sezonowym robotnikem a swój poziom życia zawdziecza tylko temu, iż sklepikarz jeszcze „na borg” mu towar daje.

  113. @sławomirski – skąd ty wiesz , co sie w Polsce dzieje ?
    Przecież od 35 lat ciebie tu nie ma !

  114. Slawomirski, przypominam jeden z aksjomatow

    Jak zwykle debilny komentarz. Debila nie stac na nic innego. Nazwisko Slawomirski jest juz jedna z definicji debilizmu. Pomysl jaka przysluge robisz dla innch majacych takie samo nazwisko. Zmiluj sie nad nimi.

  115. Sławomirski (7035)
    Czyżby? To dlaczego pisujesz na tym blogu? Czybyś budował, razem z USA, demokrację w Syrii? 😉

  116. Sztubak (7038)
    Znów tylko ad personam?

  117. ja kowalski nie ma potrzeby się zastanawić nad tym co pisze,
    pisze co mu wytyczne nakazują.

  118. Wiesiek
    Współczesna Polska ma dług zagraniczny w wysokości ponad 231 miliardów dolarów USA, to jest ponad 20 tysięcy złotych per capita (to jest mniej więcej tyle, ile dziś wynosi w Polsce przeciętna płaca roczna netto) i jest to prawie połowa PKB. Z kolei dług publiczny Polski to jest dziś już ponad 256 miliardów dolarów a więc wynosi on już ponad połowę PKB. Dla porównania dług Gierka to było zaledwie około 10 miliardów dolarów USA.

  119. jakowalski,
    ad machinem, trollu

  120. Sztubak
    Masz jakieś dowody na to, co o mnie tu wypisujesz, czy też są to tylko rojenia twojego chorego, starczego umysłu?

  121. jakowalski,
    mieszając prawdę z nieprawdą udowadnia nieprawdę.

  122. Sztubak
    Zapętliłeś się. Proponuję reset i ewentualnie aktualizację oprogramowania. 😉

  123. jakowalski,
    Dzieciaku czy starcze, zdecyduj się.
    Dowody są w tym co piszesz.
    Gdybyś był w Australii to byś chyba spał, co innego jeżeli jesteś w Moskwie czy Leningradzie, pardon me, Petersburgu.

  124. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 18:32 7045

    Ale ten dolar za Gierka to chyba z 1000 dzisiejszych dolarów… No, ale drukują, drukują, więc niebawem może i z 10 000 dzisiejszych…

  125. kaesjot
    31 sierpnia o godz. 18:24 7040
    Ja tez 35 lat poza Polska. Czasami odwiedzam, I dziwi mnie. Polacy w Polsce nic nie wiedza. Nie wiedza nic co sie w Polsce dzieje, nie widza nic o deficytach budzetu dlugu publicznym, zapasci zus,,, nie maja pojecia o Uni ani jej strukturach. Polacy nic nie wiedza o wydarzniach globalnych. Nie maja pojecia o systemie politycznym w Polsce mysla ze to demokracja,… Polacy ne maja pojecia o historii kolonializmu i amrykanskiego bandytyzmu,.. Natomiast prawie wszyscy sa zaszczuci rusofobia, nienawiscie wobec Rosji, wobec Putina podczas gdy to Ameryka i zachod ich jebie. Czemu sie dziwic, np taka Polityka jest przykladem szmatlawca ktory oglupia polakow. Sa jednak swiadome wyjatki, jak Aleksander Jablonowski vel Wojciech Olszanski lub Stanslaw Michalkiewicz vel Staszek i Grzegorz Brown.

  126. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 17:50 7030

    Naprawdę nie kapujesz, że udowadniasz to, o czym pisałem, że to my opłaciliśmy Lupie jego wykształcenie. On skorzystał z daru, ale wielu nie…

  127. Takei
    Według http://www.dollartimes.com/inflation/inflation.php?amount=12000&year=1980:
    $1.00 in 1980 had the same buying power as $3.08 in 2016. Annual inflation over this period was about 3.18%.
    Chyba nie muszę Ci tego tłumaczyć. Tak więc dług Gierka to było by jakieś 30 miliardów obecnych dolarów USA, a więc nasze zadłużenie zwiększyło się od roku 1980 REALNIE o około 8 (słownie osiem) razy.

  128. Takei (31 sierpnia o godz. 18:45 7054)
    Kto to jest ta „Lupa”?

  129. kaesjot
    31 sierpnia o godz. 18:24 7040

    zyjemy w globalnej wiosce poza tym odwiedzam Polske

  130. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 17:21 7024

    No, porypnęło mnie: ludobójczy kolonializm i niewolnictwo zniesiono w XVI za feudalizmu, a dopiero XIX-wieczny kapitalizm to od nowa wcielił.

    Demokracja szlachecka tylko dla dyktatury szlachty. Demokracja socjalistyczna tylko dla dyktatury proletariatu.

    A jak chłopi (czyli lud) mieli parobków (mieli), to lud wyzyskiwał lud i dlatego klasa wyzyskiwana była zarazem klasą wyzyskującą, parobki to klasa wyzyskiwana przez wyzyskiwaną klasę chłopską wyzyskiwaną przez szlachtę. Wyzyskiwany przez wyzyskującego będącego wyzyskiwanym przez wyzyskującego.

    PRL – czyli my lud pracujący miast i wsi prowadziliśmy WŁASNĄ działalność gospodarczą, tyle że PAŃSTWOWĄ.

  131. sztubak
    31 sierpnia o godz. 18:40 7050

    jakiskowalski z PRL-u

    jeden aksjomowicz z Moskwy

    pracuja jak stachanowcy

    bezmyslnie

  132. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 18:51 7055

    No, o ile się nie mylę, w 1994 płaciłem za dolara ok. 25 000 zł.

  133. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 18:52 7056

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Krystian_Lupa

  134. Towarzysze, musicie tego wysluchac. Aleksader Jablonowski vel Wojciech Olszanski
    https://www.youtube.com/watch?v=CNLKui50mr4

  135. jakowalski,
    patrioto Kraju Nawiślanskiego, nie masz szans, zmeń swój nick i nie bądź tak bezczelnie putinowski.

  136. jakowalski,
    Twoje pisanie jest jak rozwolnienie czyli sraczka.
    Przestań , na Boga, weź coś na rozwolnienie!

  137. NIE KARMIĆ TROLI!!!

  138. Sztubak
    1. Nie jestem ani pro, ani tez anty-putinowski. Jestem tylko propolski, a więc także antyamerykański, antyniemiecki, antyunijny i antywatykański.
    2. Naprawdę musisz, jak mało rozgarnięty gimnazjalista, popisywać się znajomością skatologicznych terminów? I czyżbyś cierpiał na tę szczególną odmianę parafilii, czyli tzw. skatologię internetową, polegającą na osiąganiu pobudzenia seksualnego wskutek prowadzenia obscenicznych dyskusji na forach internetowych z obcymi tobie osobami?

  139. mohikanin przedostatni (31 sierpnia o godz. 20:26 7065)
    Przepraszam, ale musiałem poinformować „sztubaka”, na jakie schorzenie on cierpi, dla jego własnego dobra.

  140. mohikanin przedostatni,

    trucizną można

  141. Takei-butei
    1. Brytyjczycy wymordowali cały naród Tasmańczyków w XIX wieku, a za panowania króla Leopolda (1865–1909) wymordowano w Kongu Belgijskim ponad 20 milionów ludzi, czyli prawie dwa razy tyle, ile wynosi ludność współczesnej Belgii. Tron belgijski objął on po swoim ojcu Leopoldzie I, a w roku 1885 został on władcą tzw. Wolnego Państwa Konga – belgijskiej kolonii w środkowej Afryce (obecnie tzw. Demokratyczna Republika Konga). Przez wiele lat była to jego prywatna własność, w której panowało niewolnictwo, a Leopold II prowadził rabunkową gospodarkę pozyskując kauczuk i kość słoniową. Leopold był więc jednym z największych zbrodniarzy w historii, przyczyniając się do śmierci co najmniej kilkunastu milionów ludzi. W roku 1908 po ujawnieniu przez dziennikarza i polityka Edmunda Dene Morela eksploatacji Konga przez Leopolda, wybuchła afera, która doprowadziła do tego, że kontrolę nad terytorium, odtąd znanym jako Kongo Belgijskie, przejęło państwo. Mimo krytycznej oceny jego rządów i świadomego dopuszczenia się ludobójstwa, spora część Belgów nadal darzy go ogromnym sentymentem i szacunkiem, czego dowodem są licznie wznoszone jego pomniki (m.in. w centrum Brukseli, czy w Laeken, w oficjalnej siedzibie króla Belgów) oraz liczne parki, szkoły i instytucje noszące jego imię – jak widać Belgowie zbrodnie mają we krwi.
    2. Proletariat stanowi zawsze przeważającą większość nardu, a więc dyktatura proletariatu jest de facto demokracją, władzą ludu czyli inaczej ludowładztwem.
    3. Parobków to mieli kułacy, czyli de facto wiejscy przedsiębiorcy, a nie zwyczajni chłopi. Stad też kułaków zalicza się nie do klasy pracującej, tak jak chłopów żyjących ze swojej własnej pracy, a do klasy wyzyskiwaczy.
    4. W PRL-u kapitał był własnością państwową, stąd też nie było wtedy w Polsce takiego bezwzględnego wyzysku ludzi pracy i tak wielkich afer korupcyjnych jak dziś.
    5. Mówisz o kursie czarnorynkowym dolara USA na dodatek w złotówkach sprzed denominacji, czyli o dzisiejszych złotych 2,50 (obecny kurs USD to jest nieco poniżej 4 złotych).
    6. Nie interesują mnie drugorzędni artyści prowincjonalni, a szczególnie zaś ci, których głównym atutem jest ich zboczona orientacja seksualna.
    Pozdrawiam

  142. Sztubak
    Uważaj, bo sam się tą trucizną zatrujesz. 😉

  143. jakowalski,
    Jesteś tak głupi, że nawet nie zdajesz sobie spraw jak bardzo jesteś putinowski.
    Doktorat masz z Lema więc to dużo wyjaśnia, fantasto z Moskwy.
    Patriotów Kraju Priwiślinskiego ani w PRL-u ani w obecnej RP nam nie potrzeba.
    JAk chcesz więcej to będziesz miał, lepiej się na jakiś czas zamknij albo zmień styl i nicka.

  144. Sztubak
    Rozumiem, że Lem był też proputinowski. I kiedy zaczniesz się wreszcie leczyć z tej twojej skatologicznej przyległości?
    Poza tym, to wręcz śmieszne i karykaturalne są te twoje groźby. Równie dobrze możesz wygrażać Słońcu za to że świeci. 😉 A teraz to załatw swoją większą i mniejszą potrzebę, zmów paciorek i idź spać, tylko nie zapomnij włożyć swojej sztucznej szczęki do szklanki!

  145. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 20:42 7069

    1. Ale Indian obu Ameryk wybili ludobójcy z feudalizmu. A ten król Leo to był kapitalista?

    2. No, ale to nie był proletariat, a chłopo-robotnicy.

    3. O, to coś nowego: chłop wynajmujący do pomocy nie był zwyczajnym chłopem.

    4. Ale był wyzysk i jaki!

    5. Mówię o tym, ile płaciłem za dolara, nie wiedząc nic o jakiejś denominacji.

    6, Ty zapytałeś, ja grzecznie odpowiedziałem. Troszkę to dziwne, najpierw pytać, a potem mówić, że cię nie interesuje. no, a może normalne.

  146. mohikanin przedostatni
    31 sierpnia o godz. 20:26 7065

    A co? Już się najadłeś, że prosisz, by cię nie karmić?

  147. @kaesjot
    30 sierpnia o godz. 22:37 6960

    „Lubię piosenki Kukiza, może polubię go jako polityka”.
    ====

    Z Kukizem pod wieloma względami się nie zgadzam, ale dziś zagłosowałbym na niego jako „najmniejsze zło”. Przede wszystkim jako jedyny od początku naprawdę chciał rozstrzygnięcia sporu wokół TK w sposób podobny do tego, jaki później zaproponowała Komisja Wenecka (PO/KOD/Nowoczesna pozostają, nie wiem czemu, głuche na te sugestie). Kukizowcy mają też bardzo rozsądne podejście do spraw gospodarczo-finansowych, a to dla mnie najważniejsze. Żeby o tym wiedzieć, trzeba jednak śledzić ich strony, bo media PO i PiS z wiadomych względów robią z nich wariatów.

    I jeszcze jedno – Kukiz’15 to pierwsze ugrupowanie w historii parlamentu III/IV RP, którego nie można nazwać bandą świń przy korycie, bo walczy o likwidację skandalicznych przywilejów posłów, czyli również samych Kukizowców. Świetnym przykładem jest niedawny donos koryciarzy z PO-PiS-PSL (tym razem ponad podziałami) na posła Tyszkę od Kukiza, który nie pozwalał im okradać podatników na takie cele, jak zakup strojów do biegania dla parlamentarzystów. Najbardziej wymowne jest to zdanie:

    „Tyszka podkreśla, że jest przedstawicielem wyborców, a nie kogoś innego i ogólnie kwestionuje zasadność udzielania jakiejkolwiek pomocy socjalnej dla posłów”.

    Tu więcej: http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/donos-na-wicemarszalka-stanislawa-tyszke-poslowie-walcza-o-swoje-przywileje/60knw61

    Ze strony PO donos podpisała gwiazda „Solidarności” i KOD, Henryka Krzywonos.

  148. @jakowalski
    31 sierpnia o godz. 17:16
    „Oczywiście, że rząd powinien wypłacać każdemu dorosłemu obywatelski pensję obywatelską”…
    ====

    Że też nikt na to wcześniej nie wpadł. Jakowalski, Ty powinieneś dostać Nobla. NOB-LA!

  149. Slawomirski
    31 sierpnia o godz. 18:02 7036
    Tępaku. Kreml jest tam od kilku miesięcy. Zabijanie i burzenie Syrii przez US/NATO trwa już parę lat i zabili ponad 300 tysięcy ludzi, wypędzili 4 miliony a kraj zamienili w ruinę warszawską. Przed tym był Wietnam, Laos, Afganistan, Irak, Jemen, Libia, Somali i Ukraina.

  150. Takei
    1. Indian wybito dopiero w XIX wieku, głównie zresztą w USA i Kandzie, a w nie w Meksyku czy też na południe od niego.
    2. Chłoporobotnicy to jest też proletariat. Proletariat może być bowiem także i wiejski, n.p. parobkowie i chłopi małorolni oraz szczególnie bezrolni.
    3. Chłop to jest taki rolnik, który pracuje na swoim bez pomocy pracowników najemnych. Jeśli zaś rolnik zatrudnia pracowników najemnych, to staje się on przedsiębiorcą, tu konkretnie kułakiem, a w skrajnym przypadku nawet obszarnikiem, powiedzmy wtedy, kiedy ma on ponad jakieś 50 hektarów i/lub zatrudnia dajmy na to ponad 10 osób. Kułak to jest zresztą inaczej zamożny włościanin, czyli ktoś, kto ma spore włości, czyli inaczej kapitał.
    4. Nie, w PRL-u nie było wyzysku. Wyzysk jest zaś dziś, w tzw. wolnej Polsce Dudy i ski.
    5. Nie możesz porównywać w skali 1:1 złotówek sprzed i po denominacji.
    6. Ja ci też grzecznie wyjaśniłem, że geje mnie nie interesują.

  151. @kaesjot
    31 sierpnia o godz. 17:23

    Dawno temu słyszałem podobną opinię wyrażoną z pewną wstydliwością przez pewną starszą osobę. Myślałem jednak, że to był jednostkowy przypadek, tj. gdzieś tak się złożyło, że „pod Niemcem” ludziom żyło się lepiej niż przed wojną.

    Coś chyba jednak jest na rzeczy… Gdy do Polski zaczęły wchodzić zachodnie hipermarkety, wielu pracowników twierdziło, że dopóki menedżerami byli Niemcy czy Francuzi, dało się żyć, dopiero gdy nastali Polacy, zaczął się folwark.

    I tak już pozostanie, chyba że naród pójdzie po rozum do głowy i zamiast tzw. żołnierzy wyklętych (często broniących feudalnych stosunków społecznych – patrz ataki na chłopów-beneficjentów reformy rolnej lub na nauczycielki, które ośmieliły się uczyć wiejskie dzieci) zacznie czcić powstanie Jakuba Szeli. Inaczej niezależnie od oficjalnie panującego ustroju Polska pozostanie krajem feudalnym.

  152. jasny gwint (31 sierpnia o godz. 21:15 7077)
    Otóż to!

  153. Remm
    Pensja obywatelska to jest dość stary wynalazek. Niedawno była ona przedmiotem referendum w Szwajcarii – tym razem przegranego w stosunku 22% za, a 78% przeciwko, ale kto wie, jaki będzie wynik następnego referendum w tej sprawie, szczególnie, że z kolei Finlandia na serio rozważa wprowadzenie pensji obywatelskiej. Naukowo zwana jest ona bezwarunkowym dochodem podstawowym (BDP), a inne spotykane określenia to: premia państwowa, dywidenda narodowa, dywidenda socjalna, wynagrodzenie obywatelskie, dochód obywatelski, grant powszechny i dochód podstawowy. Jest to element modelu finansów publicznych zakładający, że każdy obywatel, niezależnie od swojej sytuacji materialnej, otrzymuje od państwa jednakową, określoną ustawowo, kwotę pieniędzy, za którą nie jest wymagane jakiekolwiek świadczenie wzajemne. Dochód ten, bez innych form zarobku czy pomocy społecznej, zapewniałby możliwość minimum egzystencji. Idea ta ma zapewnić każdemu członkowi społeczeństwa pieniężny udział w całkowitym dochodzie społeczeństwa. W USA pensja obywatelska jest znana głównie pod nazwą Basic Income Guarantee (BIG), pilotażowy projekt w Namibii został nazwany Basic Income Grant (BIG), w Związku Radzieckim zwano go гарантированный минимум (Gwarantowane Minimum), w Australii, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Nowej Zelandii podobne koncepcje nazywano Social Credit a w krajach niemieckojęzycznych używa się określeń (bedingungsloses) Grundeinkommen, Sozialdividende, Existenzgeld, oraz, z pewnymi ograniczeniami, Bürgergeld.
    Obok sił określanych jako lewicowe, ideę pensji obywatelskiej wspierają również organizacje chrześcijańskie, n.p. ideę Unconditional Basic Income (UBI) wsparł Światowy Ruch Chrześcijańskich Pracowników (WMCW). Dochód bezwarunkowy wskazuje się jako praktycznie jedyny sposób rozwiązania problemów wynikających z robotyzacji, jako że niedługo już większość produkcji będzie wykonywana przez maszyny, co oznacza bezrobocie rzędu ponad 90% osób zdolnych do wykonywania pracy.

  154. remm (31 sierpnia o godz. 21:19 7079)
    A tu ZGODA!

  155. jakowalski 31 sierpnia o godz. 17:40 7028
    ======================================
    @jakowalski, nie zrozumiałeś mojego pytania z godziny 17:26,
    twoja odpowiedź jest nie na temat. W całości.
    Analfabetą ekonomicznym jesteś. Dla zmotywowania twojego myślenia tak sprawę stawiam. Pomyśl @jakowalski do jasnej cholery.

    Wygląda na to, że nie dociera do ciebie istota tzw polityki luzowania pieniężnego,
    tzw drukowania, stosowanej przez potęgi gospodarcze.
    To mnie nie zaskakuje, tego nie wie 99 procent naszych polskich profesorów ekonomii, taki poziom reprezentują, może Belka się orientuje, tylko, może Rostowski. To nie jest łatwe do zrozumienia, choć proste.
    FED tę politykę prowadzi, mam wrażenie że nie wiedział bank centralny Ameryki,że
    polityką luzowania pieniężnego zniszczył gospodarkę USA, a odbudował gospodarkę Chin. To nie jest paradoks to jest fakt.

    Bardzo trudno przychodzi zrozumienie noblistom z ekonomii, dlaczego luzowany pieniądz nie powoduje inflacji. Sam do tego doszedłem: dlaczego tak się dzieje,
    w USA i Japonii? Nie ma tej inflacji, a powinna być. To jest największe marzenie rządów potęg gospodarczych. Polskiego także; nie mogą się doczekać, kiedy wreszcie ta inflacja będzie. Propaganda obiecuje, ostatnio, że to od nowego 2017 roku nastąpi. W projekcie budżetu na 2017 rok już to zapisali; durnie pieprzone.
    Deflacja weszła i nie chce wyjść, tak się zadomowiła.
    To nie tylko Polski dotyczy, całego Zachodu.

    O deflacji uczelnie ekonomiczne nie uczą studentów, bo jej nie było.
    Co do przyczyny deflacji naukowi ekonomiści nie mogą się dogadać.
    Podobnie jak lekarze, medycyna, nie może ustalić przyczyn chorób.
    Z niezdolności do myślenia to się bierze.

    A kto miał mi to powiedzieć, jak nikt tego nie wie?! Nawet @jakowalski.Naukowiec ekonomista. Jakie są konsekwencje tego genialnego wynalazku, polegającego na luzowaniu polityki pieniężnej?
    Wstydzę się za ciebie @jakowalski.

    Dlaczego do mnie doszło zrozumienie istoty drukowania.
    Bo w kapitalistę się bawiłem. Zbankrutowałem. Bardzo chciałem zrozumieć dlaczego tak się stało, jakie mechanizmy tym rządzą, że do nierówności konkurencyjnej dochodzi. Chciałem sobie samemu udowodnić, myśleniem, że moje bankructwo nie z mojej nieudolności powstało.

    Na koniec mała podpowiedź; polityka luzowania zdawała egzamin, była przydatna, jak wysoko rozwiniętej gospodarki chińskiej nie było, z jej wysoką wydajnością pracy, niskimi cenami na te same produkty, tu i tam.

  156. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 21:18 7078

    1. Zgadza się, wcześniej kolonizatorzy byli dobrodziejami.

    2. Demokracja to dyktatura – to najważniejsze.

    3. Ale potwierdzasz moje słowa: wyzyskiwany (chłop przez szlachcica) wyzyskiwał parobka. Parobek wyzyskiwał żonę, żona parobka wyzyskiwała dzieci, dzieci parobka nie miały już kogo wyzyskać.

    4. Ależ ci robotnicy z PRL-u durni? W 1956, 1970, 1976, 1981 dawali się zabijać, byle tylko ich wreszcie zaczęto wyzyskiwać.

    5. Ale ja nie porównuję, to ty porównujesz. Ja w 1994 płaciłem za dolara ok. 25 000 zł. Gdzie tu jest jakieś porównywanie?

    6. A mnie nie interesuje, że cię geje nie interesują. Nie pytałem cię o to, co cię interesuje, podczas gdy ty mnie zapytałeś o Lupę…

  157. Wacław1 (31 sierpnia o godz. 21:417083)
    Pozwól, że NIE będę się wdawał z Tobą w pyskówki. Ale wyjaśnię ci, że nadprodukcja pieniądza przez FED nie wywołuje dziś inflacji, jako że nadwyżka pieniądza praktycznie nie opuszcza dziś systemu finansowego, czyli że nie dostaje się ona do realnej gospodarki. W Japonii problemem jest zaś deflacja, czyli deficyt pieniądza w realnej gospodarce. A dzieje się tak dlatego, że kapitaliści, a dokładniej rekiny finansjery mają mentalność psa ogrodnika, czyli takiego, który choć sam ogórków nie zje, to innym tez nie da się do nich dobrać (ogórkami są tu oczywiście pieniądze). Po prostu bogacze czują się dobrze tylko wtedy, jeśli widzą dookoła siebie nędzę – inaczej, to kto by im zazdrościł ich bogactw? Jak widzisz, odpowiedź leży tu w psychologii, ale że ta nie jest nauką ścisłą, to ekonomiści nie chcą przyjąć do wiadomości powodów dla których mamy powszechną biedę na planecie, która od dawna ma już zasoby pozwalające na to, aby każdemu człowiekowi zapewnić godny człowieka standard życia. Zerknij też mój wpis powyżej na temat pensji obywatelskiej.
    Dobranoc!

  158. remm
    31 sierpnia o godz. 21:19
    Moja Mama też pracowała przymusowo conajmniej 4 lata u bauera i nie narzekała na starych, bo młodzi to już byli zarażeni ideologią faszystowską.
    @jakowalski – daj spokój z tymi kułakami – to „chadziajskie” określenie. We Wielkopolsce, jak to niedawno usłyszalem z ust pewnego profesora – historyka nie było chłopstwa – byli gospodarze i robotnicy rolni ( lub jak wolisz – „wolni najmici”). J.Ch. Pasek w swych pamiętnikach z XVII wieku pisał jakim zaskoczeniem dla niego były zagrody chłopskie we Wielkopolsce, ktore wygladaly lepiej niż majątki szlacheckie na Kresach.

  159. Takei-butei
    1. O kolonializmie możemy mówić właściwie dopiero od XIX wieku.
    2. Demokracja w praktyce to jest dyktatura większości, a nawet i mniejszości, tyle, że zorganizowanej.
    3. Pisałem o wsi kapitalistycznej, czyli takiej bez feudalnych stosunków. A dzieci parobka wykorzystywały („wyzyskiwały”) n.p. psa albo kota. Kot „wyzyskiwał” zaś myszy, a myszy z kolei gospodarza (kułaka), podjadając mu zboże. I kółko wyzysku się nam zamknęło! 🙂
    4. Polscy robotnicy ani w roku 1956, ani też w latach 1970, 1976, 1981 NIE chcieli powrotu kapitalizmu, oni chcieli tylko lepszego socjalizmu. A że po roku 1989 ich oszukano, to już nie jest moja wina.
    5. Nudny jesteś. W roku 1924 marki polskie zostały wymienione na złotówki po kursie 1 złoty = 1.800.000 marek, a że kurs dolara względem złotówki wynosił wówczas 5,18 zł, a więc za dolara trzeba był wówczas zapłacić dobrze ponad ćwierć miliona (dokładniej 347.490) marek polskich. A marka polska do złotówki miała się przecież wówczas tak jak stara złotówka, czyli ta sprzed denominacji, do nowej. Zauważ, że skrótem złotówki jest dziś PLN, czyli nowa (N) waluta polska (Polish Zloty New albo Polski Złoty Nowy).
    6. Dajmy gejom spokój!

  160. Takei
    Raz jeszcze: w roku 1994 płaciłeś za dolara ok. 25 tysięcy starych złotych czyli PLZ (PL – Poland albo Polska, Z – zloty albo złoty), a NIE nowych (PLN). Nie można porównywać gruszek do jabłek!

  161. jasny gwint
    31 sierpnia o godz. 21:15 7077
    Slawomirski
    31 sierpnia o godz. 18:02 7036
    Tępaku.

    Szanowny Panie jasny gwint

    Ostry ma pan jezyk ale umysl juz nie taki. Nikt juz nie broni fatalnej polityki Obamy na Bliskim Wschodzie poza skorumpowanymi oraz najglupszymi czlonkami partii demokratycznej. Busch tez popelnil blad wkraczajac do Iraku. Teraz Rosja morduje na Bliskim Wschodzie i tego faktu nie zmieni nic. Panskie przywiazanie do Kremla jest zenujace. Obszczekuje pan Ameryke bez zastanowienia.

    Slawomirski

  162. Kaesjot
    W Zaborze Pruskim byli na wsi po reformach Fryderyka Wielkiego i Bismarcka tylko obszarnicy (junkrzy), kułacy czyli zamożni chłopi i bezrolni robotnicy rolni (parobkowie, służba domowa etc.), czyli odpowiednio klasa wyższa (arystokracja), średnia (burżuazja) i niższa (ludzie pracy). Miało to swoje zalety i wady, jak każde rozwiązanie w gospodarce.

  163. Slawomirski
    Ta wstrętna putinowska Rosja morduje w Syrii islamskich fanatyków z popieranego przez Zachód, a szczególnie zaś USA i Turcję, ISIS. 🙁

  164. remm
    31 sierpnia o godz. 21:19 7079

    Szanowny Panie remm

    Nikt w Polsce nie zabrania panu czczenia Jakuba Szeli. Z drugiej strony kazdy normalny czlowiek nie akceptuje rewolucji. Nawet teraz w Polsce moze pan sobie polatac ze scyzorykiem skoro sie panu to tak podoba od jednego do drugiego palacu wiedzac ze beda tego konsekwencje prawne.

    Slawomirski

  165. Slawomirski
    Jaka jest twoja definicja normalnego człowieka i dlaczego ma on nie akceptować rewolucji?

  166. Po co i do kogo te apele? Przecież pan prezydent (specjalnie piszę z małej litery) ma to w doopie!!! i to bardzo głęboko!! Przecież to jest człowiek , który łaszczył się na noclegi na koszt sejmu w swoich wojażach do „uczelni” w Nowym Tomyślu!!! Kiedyś mówiło się o takich „obszczymurek”!! I to by było na tyle..

  167. remm
    31 sierpnia o godz. 21:10 7075

    Ciekawe rzeczy pan pisze o Kukizie.

  168. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 22:52 7093

    Rewolucja to cierpienie na masowa skale. Rozsadek anglosaski zaleca ewolucje.

  169. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 22:37 7088

    Ale ja niczego nie porównuję. Piszę o fakcie: w 1994 za 1 dolara płaciłem ok. 25 000 zł. Czy to nie jest fakt?

  170. jakowalski
    31 sierpnia o godz. 22:32 7087

    1. To mi się wreszcie spodobało. A, przed XIX w. było co? Niesienie cywilizacji w celu wybicia ok. 70 milionów Indian?

    2. To mi się też podoba: Mamy więc w Polsce dyktaturę, co p. Celiński tu dowodzi w pocie czoła i ja p. Celińskiemu wierzę dzięki tobie, ale po co p.Celiński obalał demokrację?

    3. Zamknie się dopiero wtedy, gdy powiemy, że parobek okradał chłopa i pana, wyrównywał w ten sposób rachunki.

    4, Powiedzmy więc tak: chcieli kapitalistycznej zapłaty za pracę i socjalistycznej zapłaty za towar.

    5. Ale ja o żadnej wymianie nie pisałem.

    6. Ale to ty wyskoczyłeś z gejami. Mnie oni w ogóle nie zajmują, nie interesują, nie wadzą.

  171. Prezydencki Donald Trump

    https://www.youtube.com/watch?v=LKwM6oGW7Yc

    Slawomirski

  172. Panowie wedlug Waszej logiki Aleksander Sołżenicyn
    zawdziecza Nobla Stalinowi.

    Naprawde prosze oddzielac skutki od przyczyn.

    W PRL panowal zaklamany system narzuconyprzez sowietow.
    Mozemy sie chociaz zgodzic sie w tym punkcie?

  173. wiesiek59
    31 sierpnia o godz. 18:02 7037

    Gdyby podsumować koszty zmian po 89 roku, mogło by się okazać że wypływa za granicę więcej niż wynosi wzrost PKB- jakieś 60-70 miliardów.
    A gospodarka kurczy się i zadłuża, po odjęciu tych transferów.
    Tymczasem propaganda ogłasza sukces niebywały…..”

    Wiesku wyplywa nie tylko kapital.

    Oprocz tego, ze sprzeano zagranice prawie wszystko co mialo wartosc – w kolejce czekaja polskie lasy i ziemia – chociaz tu chwilowo PiS probuje co moze…
    to wyplyneli z Polski ludzie…
    Pare milionow w wiekszosci mlodych czesto wyksztalconych ludzi.

    Czy w tzw, transferach z UE uwzglednia sie koszty wyksztalcenia tych ludzi?
    Spotkalem sie z suma pol miliona zlotych kosztow pelnego wyksztalcenia lekarza.
    Np. w Polsce brakuje lekarzy – lekarzy anestezjologow – pewnie polowa z nich po otrzymaniu darmowego wyksztalcenia wyjechala
    „do Londynu”, ktory ma lekarza za darmo.

    Jezeli na te 2.5 miliony nowej emigracji tylko 40% ma wyzsze wyksztalcenie, ktore kosztowalo srednio powiedzmy 100 tysiecy to daje to sume 100 miliardow.

    A te wszystkie podatki, ktore zaplaca tam a nie w Polsce?
    Te wybrukowane ulice i pomalowane domy itd itp.

    W wypadku Grecji (ktory moze realnie czekac i Polske) mowi sie o narodowej katastrofie.
    Wyjechala polowa mlodych ludzi i nie wroca. Wyjedzie jeszcze wiecej bo do tego ma doprowadzic polityka UE zaciskania pasa.
    Zostana starzy ludzie na emeryturach i to jeszcze poglebi deficyt wiec srube dokreci sie jeszcze bardziej i wyjedzie jeszcze wiecej mlodych…az do momentu gdy Grecja zamieni sie turystyczny wykupiony skansen dla znudzonych szkopow z Hamburga.

  174. Szanowny Panie Falicz

    Prosze nie szukac zgody z tymi ktorzy tej zgody nie chca. Poszukiwania absolutu koncza sie fiaskiem. Lepiej poswiecic energie na budowanie swojej wlasnej sily i pozycji.

    P.S.
    Dzisiaj jest rocznica II WS w ktorej agresorami byli Niemcy i Rosjanie. Oczywiscie nie wszyscy i poprawnosc polityczna zmusza nas do uzycia slow innych takich jak nazisci czy sowieci. Precz z poprawnoscia polityczna.

    Slawomirski

  175. 1 wrzesnia 1939

    Polacy to najbardziej obok Zydow przegrany w czasie II WS narod.

    Slawomirski

  176. „szkopow z Hamburga.”

    Panie Falicz chce sie pan jednac z jednymi a alienuje pan innych.

    Slawomirski

  177. Andrzej Falicz
    1 września o godz. 4:17 7100
    ” Panowie wedlug Waszej logiki Aleksander Sołżenicyn zawdziecza Nobla Stalinowi.”

    Pelnil funkcje Geobbelsa zachodniego imperializmu. Za to dostal Nobla jezeli dostal. Zapytany czy sprawdzil te historie stalinowskiej opresji ktore opisywal, odpowiedzial ze nie sprawdzil.
    Po 12 letnim pobycie w RAJU USA powrocil do ZSRR i oswiadczyl „out of two evils I prefer the Soviet Union).

  178. Nie ma nic do szkopow z Hamburga – tak sie mowi jezykiem potocznym o Niemcach a, ze akurat z Hamburga…?

  179. @jakowalski

    Szanuje Cie za konsekwentna obrone zdobyczy socjalizmu.
    Szkoda ( a moze na szczescie…) ideowcow w PRL-u mozna bylo z lupa szukac.
    Strona, ktora podales ciekawa – chociaz autor mogl sie przylozyc i literowki poprawiac…(przyganial kociol garnkowi).

    W ramach tej strony „cieplo o PRL-u” znalazlem:
    ” Z partią i mimo partii”- Moje wspomnienia 1935-1988, Zbigniew Pawlicki,

    „Wielkim plusem tej książki jest to, że autor nie koloruje swoich czasów.

    Komuna to nie są wymarzone czasy dojrzewania.

    Brakuje wszystkiego, ze wszystkim trzeba kombinować.

    Wiele spraw, które opisuje były wykroczeniami, a nawet przestępstwami, na które obecnie patrzylibyśmy jak na przestępstwa, a w tamtej perspektywie było próbą życia „mimo partii”.

    Komunizm organizował życie każdego człowieka, a jak nie mógł to się starał. ….

    Szczere spojrzenie na tamte czasy umożliwia nam spojrzenie z dystansem na współczesną znienawidzoną i skrytykowaną edukację.

    Czy naprawdę szkolnictwo było wówczas na wyższym poziomie?

    Czy narzekania starszych pokoleń na młodych nieuków są zasadne?

    Zbigniew Pawlicki nas nie okłamuje, nie łudzi wizjami powstania i istnienia Polski przepełnionych elitami oczytanymi, obytymi.

    Przeciętny człowiek to taki, który potrafi czytać i liczyć.

    Inne umiejętności nabywa się w życiu przez samodzielne uczenie. Można zdobywać wiedzę na studiach, ale czy są one aż tak powszechne?

    Młodość autora przypadła na czasy, kiedy kończenie podstawówki i gimnazjum było już małym osiągnięciem. Do liceum szli nieliczni. Kontynuacja nauki na studiach była tylko dla wybrańców, którzy niekoniecznie wiele wiedzieli, ale po prostu chcieli odmienić swój los i wyrwać się z biedy.

    Jak wyglądało życie studenckie w tamtych czasach? Czy ciągłe zbrojenie kraju, przygotowywanie młodych ludzi do obrony było tak poważne, jak kreowały to władze?

    Gdybym miała krótko podsumować książkę, jest to

    świat szczęśliwych braków: braku świadomości, że może być lepiej, braku produktów, braku dostępu do informacji, braku edukacji, braku organizacji, a wszystko okraszone brakiem posępności.
    Książkę polecam wszystkim miłośnikom wspomnień, historii i książek przesyconych humorem…”

    Mnie tez w takiej Polsce przyszlo zyc.
    Ale nie wybielam i nie relatywizuje.

  180. Dzieki Stalinowi Mikolaj Samsonowicz mial prace i codzienny posilek przez 17 lat z rzedu. To cos o czym moglby tylko marzyc w obecnej Polsce na umowie smieciowej jezeli wogole by pracowal. I nie tylko. Samsonowicz powocil odnowiony wewnetrznie i to docenil umieszczajac portret Stalina na szafce przy lozku na ktorym spal.

  181. Takei-butei
    Na koniec dyskusji o kursie dolara: dziś jego kurs wynosi 39200 starych („przed-denominacyjnych”) złotych czyli PLZ. Podrożał on więc ponad półtora raza w stosunku do roku 1994.

  182. jakowalski
    1 września o godz. 8:42 7109

    To złotówka staniała.

  183. Takei-butei (7096)
    Czasami nie ma innej drogi jak rewolucyjna. Anglia też miała rewolucję, już w XVII wieku, kiedy to skrócono tam ich króla o długość jego królewskiej głowy, a wojnę o niepodległość USA nazywa się w Ameryce rewolucją.

  184. Andrzej Falicz
    1 września o godz. 7:29
    Po co komuś, kto CZUJE SIĘ SZCZĘŚLIWY dowodzić , ze szczęśliwym nie jest ?
    Tym bardziej, gdy to INNE SZCZĘŚCIE nie jest przez niego pożądane a zwłaszczaj gdy nieosiągalne.
    Mieli lemoniadę i oranżadę ale do szczęście niezbędna była im coca cola .

  185. Takei-butei (7098)
    1. O jakim „niesieniu cywilizacji” ty piszesz? Europejczycy, wszędzie gdzie się zjawili, to NISZCZYLI oni lokalną cywilizację – w Ameryce, Indiach a nawet i w Chinach. Patrz też to, co napisałem o Kongu Belgijskim.
    2. Oczywiste jest to, że od roku 1989 mamy w Polsce dyktaturę kapitału, na dodatek obcego, czyli inaczej plutokrację, którą to p. Celiński tak odważnie tu broni.
    3. Parobek czasem okradał swego ciemiężyciela, ale on był w stanie w ten sposób zmniejszyć swój wyzysk o najwyżej jakieś 10%, ryzykując przy tym karą więzienia a co najmniej otrzymania srogich batów.
    4. Oni chcieli niemieckich czy też szwedzkich zarobków za polską wydajność pracy. Niestety, nikt im tego nie wyjaśnił ani w latach 1980-1981 ani też wcześniej.
    5. Na koniec dyskusji o kursie dolara: dziś jego kurs wynosi 39200 starych („przed-denominacyjnych”) złotych czyli PLZ. Podrożał on więc o ponad półtora raza w stosunku do roku 1994.
    6. Homoseksualizm jest zboczeniem.

  186. Slawomirski
    1. Żydzi, w odróżnieniu od Polaków, byli beneficjentami (i to największymi) II Wojny Światowej – wręczono im bowiem na tacy Palestynę, wypłacono olbrzymie odszkodowania a na tzw. Zachodzie postawiono ich de facto ponad prawem.
    2. Agresorem we wrześniu roku 1939 byli tylko Niemcy i Słowacy, którzy nas napadli zbrojnie dnia 1 września roku 1939. ZSRR tylko zajął wtedy obszary ze znaczną przewagą Białorusinów i Ukraińców. Agresorem była wtedy też de facto Litwa, która nam wtedy zabrała Wilno. Ale IPN ci tej prawdy nie powie…

  187. A. Falicz – wpis 7101
    Pełna zgoda

  188. A. Falicz – wpis 7107
    1. Ja tu bronię dorobku nie tyle socjalizmu, gdyż PRL tylko próbowała go zbudować, co rządów partii komunistycznej. A co do niekwestionowanego dorobku PRL-u, to nie da się tu podważyć zasług komunistów w zwalczeniu bezrobocia, analfabetyzmu, powszechnej przed wojną w Polsce biedy, upowszechnienia oświaty i to oświaty na dobrym poziomie, udostępnienia wszystkim Polakom opieki medycznej, zbudowania nowoczesnego jak na tamte czasy przemysłu, potężnej floty handlowej i dalekomorskiej floty rybackiej, elektryfikacji wsi, zbudowania sieci asfaltowych dróg w kraju mającym przed wojną najgorsze drogi na zachód od Bugu itp. itd. Oczywiście, czasy PRL-u to nie była bajka, jako że komuniści przejęli bardzo biedny kraj na dodatek mocno zniszczony przez wojnę oraz obłożony embargiem ze strony Zachodu (Zimna Wojna), stąd też problemy z wykonaniem Planu Sześcioletniego i późniejszych planów rozwoju gospodarczego Polski. Dodajmy do tego negatywną rolę kościoła. Ale wtedy, czyli w latach 1944-1980, to władze Polski miały wizję jej rozwoju, wizję, która dopiero teraz próbuje, zresztą dość nieudolnie, odtworzyć PiS rękami wicepremiera Morawieckiego. I tak też trzeba oceniać PRL – nie porównując tego, co osiagnęla Polska pod rządami komunistów do tego, co osiągnęły wówczas kraje przed wojną znacznie od nas bogatsze, n.p. Niemcy czy Austria, oraz kraje znacznie od nas bogatsze i niezniszczone przez wojnę, takie jak n.p. Dania czy Szwecja. Porównajmy lepiej nasz rozwój w latach 1944-1980 do rozwoju n.p. Argentyny czy Brazylii – krajów niezniszczonych przez II Wojnę Światową. Otóż Brazylia zrobiła w tym czasie spory krok naprzód, ale kosztem dyktatury wojskowej i ogromnego rozwarstwienia społecznego oraz ogromnej eksplozji przestępczości, co pokazywała nawet nasza reżymowa telewizja podczas ostatniej olimpiady w Rio, a Argentyna się w tym czasie wręcz cofała – z jednego z najbogatszych państw świata spadła ona do poziomu niemalże kraju III świata, zresztą na skutek machinacji CIA.
    2. Nie powtarzaj też bzdur, że życie w PRL-u to był okres ciągłych braków. To dziś w Polsce brakuje pracy dla chcących ją podjąć (w tym także i dla mnie, przy czym ja mam emeryturę, i to na dodatek „zachodnią”, ale pamiętajmy o zdrowych emerytach dostających na rękę mniej niż tysiąc złotych miesięcznie), a nawet jeśli ta praca jest, to jest ona na ogół tak marnie opłacana, że nie da się za nią godnie przeżyć. Pamiętajmy też, że to, co obserwujemy dziś w Polsce, czyli te nowe drogi, domy, stadiony, baseny etc., to jest wszystko budowane na kredyt, którego nie będziemy w stanie spłacić, jako że nasze zadłużenie, w realnych terminach, wzrosło od roku 1980 o ponad 8 razy – współczesna Polska ma bowiem dług zagraniczny w wysokości ponad 231 miliardów dolarów USA, to jest ponad 20 tysięcy złotych per capita czyli jest mniej więcej tyle, ile dziś wynosi w Polsce przeciętna płaca roczna netto i ten dług to jest prawie połowa naszego rocznego PKB, a z kolei dług publiczny Polski to jest dziś już ponad 256 miliardów dolarów a więc wynosi on już ponad połowę naszego rocznego PKB, zaś dług Gierka to było zaledwie około 10 miliardów ówczesnych dolarów USA czyli około 30 miliardów obecnych dolarów USA.
    3. Jeśli zaś chodzi o dostęp do informacji, to był on o wiele lepszy w PRL-u, jako że obok mediów reżymowych mieliśmy wtedy do dyspozycji nadające po polsku Radio Wolna Europa, BBC, Głos Ameryki a dla amatorów także radio Tirana i Deutsche Welle, zaś dziś zarówno polskie jak i zachodnie media przedstawiają nam tę samą, tak samo zakłamaną, wizję rzeczywistości.
    Pozdrawiam!
    LK

  189. Bawi mnie, drący tu szaty, męski chór greckich płaczek żałobnych.
    Panowie, ogarnijcie się. „Wypływa”, „wyjeżdżają”, no i co z tego? Problem nie w tym, że „wyjeżdżają” i że „wypływa”. Życie to ruch. Problem w tym, że nie przyjeżdżają i że waadza robi wszystko, żeby nie wpływało. Najlepsze, najbogatsze są przepływowe zbiorniki wodne. Zbiorniki zamknięte szybko przemieniają się w zatęchłe bajora. W takie „patyjotyczne” bajoro „prawdziwych Polaków” próbują nas przerobić rządzący katobolszewicy.
    Przyjęliście milcząco założenie, że istnieje stan rzeczywistości bez zmian, stan idealny, obowiązujący wzorzec rzeczywistości. A świat, rzeczywistość dzieją się. Raz zyskujemy, raz tracimy. Pantarei!

  190. mohikanin
    Uważasz, że NIE jest problemem to, że z Polski wypływa rocznie zagranicę co najmniej 60-70 miliardów złotych, czyli więcej niż wynosi nasz wzrost PKB, że w realnych termiach to nasza gospodarka kurczy się, szczególnie po odjęciu tych transferów, że się dalej zadłużamy, a więc że Polska ma dziś dług zagraniczny w wysokości ponad 231 miliardów dolarów USA, to jest ponad 20 tysięcy złotych per capita czyli mniej więcej więcej tyle, ile wynosi dziś w Polsce przeciętna płaca roczna netto i że ten dług to jest prawie połowa naszego rocznego PKB i że z kolei dług publiczny Polski to jest dziś już ponad 256 miliardów dolarów a więc wynosi on już ponad połowę naszego rocznego PKB? Przypominam Ci też, że dług Gierka, o którym się wciąż tyle mówi i pisze, to było zaledwie około 10 miliardów ówczesnych dolarów USA czyli około 30 miliardów obecnych dolarów USA, a więc nasze zadłużenie wzrosło od roku 1980 około 8-krotnie. To ma być sukces?

  191. Mohikanin…….

    Mohikanie byli dumnymi, honorowymi, bitnymi wojownikami.
    Zostali praktycznie wybici, biorąc udział w nie swojej wojnie, walcząc za nie swoje interesy.
    Duma wojownika nie wykraczała poza codzienność, wodzowie nie przewidywali długookresowych skutków swoich decyzji.

    Polscy politycy również nie przewidują skutków podejmowanych działań w okresie 20-30 lat.
    Wyludnianie się Polski, odpływ najbardziej prężnej i twórczej części naszej młodzieży, daje dość ponurą perspektywę.
    Uruchomiono spiralę, wir, ciągnący nas w dół aż do zaniku kraju.
    Kiedy ostatni Polak umrze?
    Za 100- 150 lat?

    Ostatni Polak, ostatni Mohikanin……..
    Dzięki głupocie wodzów…..

  192. @Andrzej Falicz
    1 września o godz. 7:29 7107
    @jakowalski
    1 września o godz. 9:49 7116

    Falicz wynotował jakieś „złote myśli” panienki, która czasy PRL zna widać tylko z intensywnej anty-PRL’owskiej propagandy:

    „świat szczęśliwych braków: braku świadomości, że może być lepiej, braku produktów, braku dostępu do informacji, braku edukacji…”

    I napisał już sam:

    „Mnie tez w takiej Polsce przyszlo zyc.”

    To ja chyba żyłem w innej Polsce niż Falicz: edukacja na wszystkich szczeblach była doskonała, życie kulturalne – w którym bardzo intensywnie uczestniczyłem – kwitło, świadomość, „że może być lepiej” była powszechna (choćby z dobrych filmów zachodnich których było w bród w kinach i telewizji; o prasie – patrz choćby mój wpis o cywilizacyjnej roli „Przekroju” – już nawet nie wspomnę), dostęp do informacji był szeroki (oprócz słuchania różnorakich rozgłośni nadających z zagranicy można było swobodnie czytać prasę zachodnią, której było pełno w licznych Klubach Międzynarodowej Prasy i Książki; w oficjalnej prasie – mimo cenzury – tez można było sporo wyczytać). Sporo ludzi – szczególnie za Gierka – wyjeżdżało też na Zachód. Z produktami było gorzej ale jakoś z głodu przecież nie umarliśmy a i ogromna większość mieszkańców PRL z czasem doczekała się darmowego lub prawie darmowego mieszkania, do którego dawało się jednak kupić meble i dywany. A nawet książki…

    Nie chcę przeciągać, więc na koniec zacytuję tylko fragment wywiadu z Mikołajem Trzaską (polski muzyk – kompozytor, saksofonista, klarnecista i lider bądź współlider zespołów Miłość, Łoskot, The Users, NRD, Gdańskie Słoniki, Masło i wielu innych) jaki sobie kiedyś wynotowałem: „Za komuny było szaro na ulicach, ale ludzie wiedzieli, co jest ważne… Mój świat był kolorowy. Z tamtych czasów pamiętam wszystkie najintensywniejsze kolory… Teraz dopiero jest szaro. Medialna pustka i ogólna przezroczystość.”

    A w świecie „szczęśliwych braków”, o których pisze panienka znaleziona przez Falicza, to żyje właśnie ona – w swoim świecie szczęśliwego braku wiedzy i rozumu….

  193. mohikanin przedostatni
    1 września o godz. 10:12
    A kto mówi o zamknięciu zaworów na zasilaniu i odpływie ?
    Jesteśmy jak najbardziej otwarci na wymianę i innymi, tylko stale podkreślamy, ze ta wymiana MUSI SIĘ BILANSOWAĆ.
    Wszystko co do życia niezbędne MUSI być wytworzone.
    Jesteś głodny musisz sobie chleb upiec a jeśli dostaniesz ochotę na mięso, którego nie masz to musisz upiec drugi bochenek, by go na mięso wymienić..
    Cała gospodarka wytwarzanie i wymiana. Pieniądz jest tylko umownym symbolem wartości ułatwiającym wymianę handlowa ale sam z siebie nie ma żadnej wartości użytkowej.
    Można oczywiście wymusić na kimś, ze będzie zasuwać dla ciebie za miskę ryżu ale kiedy okrzepnie powie tobie – wal się – teraz już cie nie potrzebuje i martw się sam o siebie. A tylko spróbuj mi teraz podskoczyć !.
    Rozumiesz chyba dlaczego Chiny inwestują w swoja armie ?

  194. @wiesiek59, nie ostatni Mohikanin, ale przedostatni. „Ostatnich gryzą psy”. A tego nie lubię 😉

  195. kaesjot, „nie było nas był las, nie będzie nas będzie las”. Spokojnie, bez histerii. Jesteśmy tylko drobnym pyłem w kosmosie. Cywilizacje powstawały i upadały. Niekoniecznie zgodnie z przewidywaniami. Paryż miał zginąć na początku XX pod zwałami, za przeproszeniem, końskiego gówna. I wygląda na to, że zamiast spokojnie sczeznąć pod g…, poszybuje w niebiosa w ramach „spektaklu” światło i dźwięk. Albo i nie.
    Pewnie, że chcielibyśmy, żeby nam się bilansowało. Mielibyśmy wtedy coś na kształt poczucia kontroli nad rzeczywistością. Ale wygląda na to, że jednak tym bałaganem nie zarządza Wielki Buchalter, tylko jakieś czarne dziury, mgławice, wielkie wybuchy i inne meteory.
    No, chyba, że zabierze się za to Wielki Komisarz Jarek!

  196. W poprzednim komentarzu napisałem, że w PRL „można było swobodnie czytać prasę zachodnią, której było pełno w licznych Klubach Międzynarodowej Prasy i Książki.”
    Mając jednak świadomość jak mizerna jest wiedza wielu blogowiczów o czasach PRL, śpieszę z informacją, że „za komuny” uczono w szkołach nie tylko rosyjskiego. Co więcej, systematycznie nadawano kursy – i to doskonałe – języków zachodnich w radio i telewizji a w księgarniach oferowano spory wybór podręczników (często z płytami, czasami przedruków wydawnictw zachodnich) i innych pomocy do nauki.

  197. mohikanin przedostatni
    1 września o godz. 10:12 7117

    Milion Ukraińców przybyło do Polski, tu pracują, tu pomnażają dobra Polski, handel z nimi kwitnie, tu się uczą, ale gdzieżby mohikanin przedostatni choćby o tym jedno słówko.

  198. jakowalski
    1 września o godz. 9:30 7113

    1. Nigdzie nie napisałem, że nieśli cywilizację, wybijając jednocześnie ok. 70 mln Indian.

    6. A niech sobie, czym tylko go nazwiesz. Nie zajmuje mnie to.

  199. takei-butei, w przeciwieństwie do … nie cierpię na intelektualną biegunkę. Nie muszę o wszystkim. Panuję nad zwieraczami i kontroluję co wydalam 😉

  200. „Teatr Polski we Wrocławiu. Zamach na teatr i demokrację” – w zmanipulowanej GAZECIE WYBORCZEJ popularna tam manipulatorka od wywiadów Dorota Wodecka prowadzi zmanipulowany wywiad ze byłym dyrektorem Teatru Polskiego we Wrocławiu Krzysztofem Mieszkowskim. Oto fragmenty – przepraszam, że więcej tu Wodeckiej niż Mieszkowskiego, ale chcę po prostu pokazać skalę manipulacji GAZETY WYBORCZEJ:

    WODECKA: Na jakiej podstawie liczył pan, że decydujący o obsadzie stanowiska dyrektora urzędnicy wezmą pod uwagę głos zespołu [ale czy całego? – grzerysz], publiczności [ale czy całej? – grzerysz] i środowisk teatralnych w całej Polsce [ale czy wszystkich środowisk? – grzerysz] protestujących [a tych nie protestujących? – grzerysz] przeciwko powołaniu na to miejsce Cezarego Morawskiego?….

    WODECKA: Czym pan tłumaczy, że dolnośląscy urzędnicy PO i PSL rozwalili teatr [już rozwalili? – grzerysz], przyjmując na pana następcę aktora zapowiadającego zamiast sztuki okolicznościowe akademie ku czci? [naprawdę? – grzerysz?]….

    WODECKA: Wstępując do partii, uwikłał pan ten teatr w politykę.

    – Teatr publiczny zawsze jest uwikłany w politykę. Politycy robią z nami, co chcą, a my, niewinni artyści, mamy pokornie czekać na ich ciosy? To się musi zmienić. „Zbyt mądrzy na angażowanie się w politykę są karani rządami głupszych” – powiedział 400 lat p.n.e. Platon. Sztuka jest zawsze polityczna.

    WODECKA: Jednak niedzielna konferencja prasowa przed teatrem z Ryszardem Petru była bardzo jednoznaczna politycznie.

    – … Przez co najmniej 25 lat politycy narzucali środowisku kultury jego marginalizację. Zabiegaliśmy o spotkania z nimi, prosiliśmy o rozmowę, a oni pokazywali nam środkowy palec, czego najlepszym przykładem była nieobecność Donalda Tuska na pierwszym po roku 1989 Kongresie Kultury w Krakowie. Konsekwencją tych rażących zaniedbań jest wojna polsko-polska. Rozpieprzyliśmy demokrację obywatelską, budując komercyjne, konsumpcyjne państwo [BRAWO MIESZKOWSKI – grzerysz].

    WODECKA: Sądził pan, że marszałek związany niegdyś z PO czy upartyjniony zarząd województwa będzie patrzył na dyrektora teatru z Nowoczesnej, analizując jego dorobek artystyczny?

    – Kryterium powinno być jedno: teatr. Tymczasem politycy narzucili nam swoją narrację, czego dowodem jest również ta rozmowa [BRAWO MIESZKOWSKI – grzerysz]….

    Zagajeniem do rozmowy z Mieszkowskim jest w GAZECIE WYBORCZEJ następujące zdanie: „Dolnośląscy urzędnicy obsadzili na stanowisku dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu Cezarego Morawskiego znanego z ról w telenowelach.” Oto komentarz jednego z internautów:

    „Cezary Morawski, W 1977 ukończył Wydział Aktorski warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza. Był związany z warszawskimi teatrami: Współczesnym (1977-1988) i Powszechnym im. Zygmunta Hübnera (1988-2001). Zadebiutował 21 marca 1976 roku, rolą Maski 3 w Gdy rozum śpi Antonio Buero Vallejo w reżyserii Andrzeja Wajdy [w Teatrze na Woli niezapomnianego Tadeusza Łomnickiego – grzerysz]. W latach 1977-2015 był wykładowcą warszawskiej Akademii Teatralnej, gdzie pełnił także funkcje pełnomocnika rektora ds. współpracy międzynarodowej oraz prodziekana Wydziału Aktorskiego (1996-2002). Był dyrektorem artystycznym Międzynarodowego Festiwalu Szkół Teatralnych ITSelF w Warszawie, a także przewodniczący Rady Artystycznej Festiwalu ITSelF. Od 2013 roku wykłada na Wydziale Wokalno-Aktorskim Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie.
    Droga Gazeto, rozumiem że jesteście na froncie, ale streszczenie działalności Morawskiego do „znanego z ról w telenowelach” to małe nadużycie, bądźcie bardziej uczciwi wobec czytelników.”

    GAZETA WYBORCZA uczciwa wobec czytelników? Wolne żarty…

  201. Mohikanin
    1. Kaesjot ci już wytłumaczył, że nam nie chodzi tu o jakaś autarkię dla Polski, o odgrodzenie się od świata, a tylko o włączenie się do międzynarodowej wymiany towarów na uczciwych warunkach, czyli na zasadzie takiej, że odpływ kapitału z Polski równy będzie przypływowi tegoż kapitału do Polski.
    2. Paryż miał zginać pod końskimi odchodami, a zginie z powodu samo-wysadzenia się w powietrze przy pomocy „wzbogacających” go imigrantów z krajów muzułmańskich. Przypominam, że Rzym prosperował, dopóki większość jego mieszkańców stanowili Rzymianie, a upadł, kiedy zaczęli w nim przeważać imigranci.
    3. Tak samo jak nie żyjemy pod gołym niebem, tak samo jak odgradzamy się od kaprysów i ekstremów pogody (klimatu) dachami, ścianami i oknami oraz ogrzewaniem i chłodzeniem naszych mieszkań, tak samo musimy odgradzać się od kaprysów i ekstremów rynku poprzez regulowanie go, aby nie doprowadzić do takiej sytuacji jaką mamy dziś, czyli że rynek nami rządzi a przy okazji nas zubaża i zadłuża, na dodatek zagranicą, przez co powoli, ale skutecznie tracimy niezależność gospodarczą, z wraz z nią kulturalną i państwową.

  202. Grzerysz
    I ja też chyba żyłem w innej Polsce niż A. Falicz. Ja żyłem bowiem w Polsce, w której poziom edukacji na wszystkich szczeblach – od przedszkola po uczelnie wyższe był doskonały. Mieszkałem w Polsce, w której życie kulturalne wręcz kwitło, w Polsce, w której, zupełnie inaczej niż dziś, świadomość, że może być lepiej była powszechna. Żyłem w Polsce, gdzie repertuar kin był doskonale dobierany, żyłem w Polsce, gdzie dostępne były w kinach najlepsze zachodnie filmy (stąd też aż do wyjazdu z Polski miałem zbyt dobre mniemanie o kinie amerykańskim). Żyłem w Polsce z doskonałą telewizja i radiem (n.p, bezkonkurencyjne do dziś „60 minut/godzinę” z doskonałym wówczas Fedorowiczem), doskonałymi czasopismami typu „Przekroju” czy „Forum”. Mieszkałem w Polsce, w której, zupełnie inaczej niż dziś, dostęp do informacji z różnych źródeł był wręcz doskonały, jako że oprócz słuchania różnorakich rozgłośni nadających z zagranicy (także i po polsku) można było swobodnie czytać prasę zachodnią, której było pełno w licznych wówczas Klubach Międzynarodowej Prasy i Książki, a i w oficjalnej prasie – mimo cenzury – tez można było sporo wyczytać, niekoniecznie pomiędzy wierszami. Sporo ludzi, nawet już za Gomułki, a szczególnie za Gierka, wyjeżdżało też wtedy z Polski na Zachód. Z zaopatrzeniem rynku w dobra materialne bywało wtedy na ogół gorzej niż dziś, ale w Pewexach i na bazarach można było kupić praktycznie wszystko, tak jak dziś, po cenach (wolno)rynkowych, a poza tym, to z głodu czy mrozu nikt wtedy przecież nie umarł, a znaczna większość mieszkańców PRL-u z czasem doczekała się darmowego lub prawie darmowego mieszkania, do którego dawało się kupić meble, dywany, sprzęt AGD i RTV czy też dywany a nawet książki oraz last but not least samochód, i to nowy, a nie używany, z niemieckiego szrotu, tak jak dziś.
    Pozdrawiam!

  203. Kowalski, od czasu powrotu do Polski cofneles sie o 15-20 lat.

    Nawet po Monash nie powinnes miec problemow ze strategiczna analiza problemu uchodzcow. Wypowiadasz sie w sprawie jakeis tam ‚tolenacji’ wobec uchodzcow i straszysz ze gdy bylo ich za duzo to nawet Rzym upadl.

    Takie rozwagi i straszenie jest bez sensu.

    Chlopie to nie ta droga. Wytlumacze na przykladzie Libii.
    Przed bandyckim zamachem stanu w 2011, 80% wszystkiego co bylo sprzedawane w Libii pochodzilo z Europy. Europa razem z bandyckim imperium USA dokonaly zamachu stanu w 2011. Bandyci zniszczyli swoj wlasny rynek zbytu. Przeksztalcili libijskich klientow ktorzy placili w uchodzcow na ktorych Europa placi. I zwiekszyli bezrobocie w Europie.

    Tak, pod kretynskim przywodztwem laureata pokojowej nagrody Nobla dokonano nieslychnego debilizmu. I Europa brala w tym udzial. Podobnie ma sie sytuacje w Syrii, Yemenie,…

    Teraz Europa nie ma nawet prawa narzekac ze sa uchdzcy Bo Europa ich stworzyla. Tak wiec to nawet nie ma mowy o jakiejs toleracji tylko o placeniu za swe zbrodnicze czyny. Sarkozy, Cameroon, Merkel razem za laureatem pokojowej nagordy Nobla powinni za te zbrodnie odpowiedziec karnie przed ICC.

    Tak wiec Europa powinna placic i zamknac mordy i w miedzyczasie zaczac konstruktywne dzialania naprawcze sytuacji w Libii, Syrii, Yemenie,… To jest zakonczyc jak najszybciej wojny domowe, i bulic i bulic i bulic na odbudowe zniszczen tak aby tubylcze ludy tych ze napadnietych krajow znajdowaly zatrudnienie tam gdzie mieszkaja i znowu zaczely kupowac europejskie towary. Wtedy uchodcow nie bedzie i ty nie bedziesz nimi straszyl.

  204. Eksperci fiskalni wyjaśniają, że globalne spółki informatyczne, takie jak Apple, Microsoft, Google czy Facebook, które ulokowały swoje europejskie dyrekcje w Irlandii, odprowadzają tam swoje zyski z całej Europy, korzystając z niskiego, 12,5 proc. podatku korporacyjnego. Odpisują sobie także od podatku opłaty za licencje technologiczne i software’owe, ulokowane w firmach-córkach w karaibskich rajach podatkowych. A że same ustalały koszt tych licencji, to odpisy podatkowe były ogromne.

    Od zeszłego roku rząd Irlandii wprowadził nową możliwość – sprowadzenia na stałe tej własności intelektualnej na wyspę. Przedstawia ona ogromną wartość nominalną, mimo że nie istnieje fizycznie, a importując ją, spółki ponoszą, również nominalnie, duże koszty. Pozwala im to na dalsze odpisy podatkowe, ale zarazem pomnaża wartość majątku narodowego Irlandii, która – wraz z ulokowanymi w kraju koncernami i ich własnością intelektualną – wzrosła w ciągu jednego roku o ponad 26 procent.
    http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/jest-rozwiazanie-zagadki-cudownego-mnozenia,9,0,2147337.html
    =============

    Co z tego mają ludzie?

    To przykład, jak się wali w poroże kraje mniej rozwinięte.
    I w zamian za dostęp do rynku wewnętrznego, nie otrzymuje się nic w zamian.
    Z punktu widzenia Anglosasów, bardzo wygodne.
    Z punktu widzenia Polaków, czy innych krajów, niekoniecznie.

  205. wiesiek59
    1 września o godz. 16:16 7132

    Korporacyjne gangi robia co chca. A takie Donki, komisarze i stado matolow w Brukseli musieli wiedziec, mieli obowiazek wiedziec i nic nie robili by reprezenotwac najlepszy interes Uni i Europy. Przeciez kazdego roku zwykly audyt jest w staanie wykryc machlojki korporacyjnych gangow. A tu nic nie robiono przez 15-20 lat. Winne sa rowniez media i Kowalski tez.
    Np w Polsce, Fiat ani razu nie zaplacil CIT przez 27 lat. Dlaczego ja sie pytam Kowalski jeszcze nie zlozyl zawiagomienia w prokuraturze o podejrzeniu popelnienia przestepstwa. Dlaczego nie stac go na obywatelska injatywe.

  206. grzerysz:
    „Mając jednak świadomość jak mizerna jest wiedza wielu blogowiczów o czasach PRL, śpieszę z informacją, że „za komuny” uczono w szkołach nie tylko rosyjskiego. Co więcej, systematycznie nadawano kursy – i to doskonałe – języków zachodnich w radio i telewizji a w księgarniach oferowano spory wybór podręczników (często z płytami, czasami przedruków wydawnictw zachodnich) i innych pomocy do nauki.”
    Z ta nauka jezykow w PRLu to bylo nieco na bakier. Jezykow obcych (w tym niemieckiego, holenderskiego i angielskiego) nauczylem sie dopiero w czasie pobytu na obczyznie.
    Polska to od zarania kraj analfabetow jezykowych. Kiedys lecac z przesiadka w Londynie do kraju spotkalem naszych rodakow wracajacych do Polski z saksow. Troche bylo mi wstyd za nich, bo zaden nie mowil po angielsku, nie rozumiejac nawet anonsow glosnikowych.
    Polacy to troche jak Chinczycy, z tendencja do zycia w swoim getcie. Getto nie zmusza do rozumienia innych i do nauki jezyka.

  207. @PA2155
    1 września o godz. 16:59 7134

    „Z ta nauka jezykow w PRLu to bylo nieco na bakier”
    „Polska to od zarania kraj analfabetow jezykowych”

    Że Polacy to „analfabeci językowi” to pełna zgoda. Ale to przecież nie wina PRL.
    Chciałem tylko podkreślić, że jednak i w PRL były warunki aby się uczyć również języków zachodnich: te kursy w radio czy w telewizji były naprawdę dobre i uzupełniały doskonale lekcje szkolne czy uczelniane; no i były bezpłatne…
    Ja angielskiego zacząłem się uczyć w szkole podstawowej sam korzystając z dostępnych podręczników i płyt. W liceum miałem już normalne lekcje, podobnie jak na studiach. Cały czas jednak samodzielnie się dokształcałem: oprócz kursów radiowych i telewizyjnych np. uczęszczałem na projekcje filmów do warszawskiego British Council, tam też wypożyczałem książki i sporo czytałem, systematycznie zaglądałem do KMPiK’ów aby poczytać prasę anglojęzyczną.
    Na studiach część zajęć z angielskiego prowadzili z nami nauczyciele – i to wykwalifikowani, nie żadni „naturszczycy”, naprawdę bardzo dobrzy – z Wielkiej Brytanii.
    Oczywiście nic nie zastąpi co najmniej rocznego pobytu w kraju, którego języka się uczymy. Ale od czegoś trzeba przecież zacząć…

  208. @PA2155
    1 września o godz. 16:59 7134

    W uzupełnieniu komentarza odnośnie nauki angielskiego, muszę dodać, że wszyscy polscy nauczyciele z którymi miałem lekcje w liceum i na studiach (w sumie trzy czy cztery panie) były świetne: i doskonale znały angielski i wybornie potrafiły prowadzić lekcje. Szczególnie dotyczy to studiów.
    Zapomniałem poprzednio napisać, że w kioskach można było kupić świetne miesięczniki dla uczących się języków: MAŁĄ MOZAIKĘ (dla początkujących) i MOZAIKĘ (dla zaawansowanych). Zawierały one teksty z prasy zachodniej z podręcznym słowniczkiem do natychmiastowego wyszukania co trudniejszych słów.
    Sporo mnie te pisemka nauczyły.

  209. Axiom
    Uważasz więc że Polska, która w sprawie wojen zaborczych prowadzonych na Bliskim Wschodzie przez Izrael (głównie przy pomocy USA, UK, Francji i Niemiec) nie miała nic do gadania, ma dziś przyjmować uchodźców – ofiary agresji Zachodu na kraje Bliskiego Wschodu oraz finansować odbudowę tego regionu?

  210. Wiesiek59 (1 września o godz. 16:16 7132)
    Tyle, że ta własność intelektualna jest własnością wirtualną i w każdej chwili może być ona zredukowana do zera przez nowy wynalazek. Przykładów jest wiele: zastąpienie lamy naftowej – żarówką, parowozu – spalinowozem i elektrowozem, lampy elektronowej – tranzystorem, pakietu WordPerfect – pakietem Word for Windows, procesorów tekstu (word processors) – komputerami typu PC albo Apple, aparatów fotograficznych na film – aparatami cyfrowymi etc.

  211. PA2155 (1 września o godz. 16:59 7134)
    1. Powiedział bym raczej, że to USA, UK i Australia a także i Francja to są od zarania kraje analfabetów językowych. Spróbuj porozumieć się w USA (poza NYC) oraz w UK w innym języku niż angielski (na południu USA także hiszpański), a we Francji w innym języku niż francuski, nawet w Paryżu, może tylko poza największymi sklepami i hotelami. Good luck! Bonne chance!
    2. NIE jest też prawdą, że Polacy są trochę jak Chińczycy, czyli z tendencją do życia w swoim getcie. Może w UK i USA, ale na 100% NIE w Australii, NZ, RPA czy też w Niemczech, czyli w krajach, gdzie mieszkałem i pracowałem przez długie lata.

  212. Wg mnie ochrona własności intelektualnej winna wygasać w chwili śmierci jej twórcy i prawo do niej nie powinno być dziedziczone ani też przedmiotem sprzedaży. Kupić można będzie licencję czyli prawo do korzystania z niej ale nie na wyłączność.

  213. kaesjot (1 września o godz. 18:37 7140)
    Tak.

  214. jakowalski
    1 września o godz. 9:31 7114
    Slawomirski
    1. Żydzi, w odróżnieniu od Polaków, byli beneficjentami (i to największymi) II Wojny Światowej

    Puscic taki parszywy antysemicki tekst 1 wrzesnia to trzeba byc potomkiem Hitlera.

    Slawomirski

  215. Szanowny Panie Celinski

    Jest 1 wrzesnia i hitlerowiec tu u pana pisze a pan nic.

    Slawomirski

  216. Z nauką języka angielskiego, od trzeciej klasy szkoły podstawowej.
    w Łodzi to było na Wierzbowej, miałem sympatyczną przygodę.
    Nauczyciel, chłop wielki jak szafa, miał nadany przydomek WINDOW.
    Z kolei, ten nauczyciel mianował mnie na Piętaszka, i tylko ON mnie tak
    nazywał.
    Tu na blogu :za pana o przydomku Window mógłby robić, jakby chciał,
    zgodził się — @jakowalski. Nic nie mam przeciwko temu, żeby mnie
    też nazywał — Piętaszkiem.

    ,

  217. Wacław
    Piętaszek czy Man Friday?

  218. Slawomirski (1 września o godz. 18:58 7142)
    A nie byli? Nie skorzystali na tej wojnie? Nie dano im w wyniku tej wojny Palestyny i ogromnych odszkodowań?

  219. takei-butei
    1 września o godz. 12:03 7126

    A, tam kontrolujesz, a na Polskę toś wydalił.

  220. Jednocześnie, rząd pod przewodnictwem Xi Jinpinga pokazał niedawno, w jak lichym stopniu opanowali podstępne metody działania Wall Street, kiedy pękła ich okazała bańka spekulacyjna na rynku papierów wartościowych w Szanghaju i Szenżen, w którą zainwestowało jakieś 90 milionów Chińczyków, głównie niedoświadczonych, naiwnych graczy giełdowych. Ów kryzys na giełdzie wykasował od 4 do 5 bilionów dolarów zysków w papierach spekulacyjnych w ciągu zaledwie paru tygodni, począwszy od czerwca.

    Ta katastrofa rynkowa wymusiła przemyślenie na szczytach władzy kwestii tego, jak dla Chin sprawdzają się modele Zachodu – spóźnioną poprawkę. Kolejną pilnie potrzebną poprawką na tym etapie jest przemyślenie sensowności postanowionego sobie przez Chiny za cel uczynienia juana „światową walutą rezerwową”, obok amerykańskiego dolara, japońskiego jena, brytyjskiego funta oraz euro – „czterech jeźdźców” apokalipsy Specjalnych Praw Ciągnienia Międzynarodowego Funduszu Walutowego. 10 lat temu Chinom uzyskanie statusu specjalnych praw ciągnienia dla juana jako jednej z głównych walut mogło wydawać się grą wartą świeczki. Dzisiaj te waluty – owi „czterej jeźdźcy” – dławią się długiem narodowym, zapaścią gospodarczą, deflacją i bezrobociem – raczej nie są to cele, do których chciałyby aspirować Chiny.

    Alternatywą dla Chin – jak sugerowałem w poprzednim wpisie – mogłaby być emisja „obligacji ludowych”, opartych w pełni na kredycie społecznym ChRL. Wydatnie zmniejszyłoby to Chinom ryzyko popadnięcia w kryzys podobny do tych wywołanych przez USA wśród azjatyckim tygrysów w 1997 roku.
    http://zygumntbalas.neon24.pl/post/133524,co-sie-dzieje-na-swiecie-31-08-2016
    ===========

    Warto poczytać.
    Instrumenty finansowe jak na razie, pozwalają doić kraje słabsze.
    Do czasu, jak mniemam……

  221. jakowalski&grzerysz:
    Dla mnie narodami, ktore znaja jezyki obce sa Holandia, Belgia i kraje skandynawskie. Glownym powodem faktu, ze moje pokolenie tych krajow znaja jezyki, zwlaszcza angielski, byla kultura popularna lat 60-tych i 70-tych. No i dostepnosc innych telewizji (BBC, ZDF, ARD) w odbiorze. PRL byl naturalnie izolowany od reszty swiata, z powodow ideologicznych.
    Zgadzam sie z tym, ze Amerykanie i Kanadyjczycy, tak jak Niemcy i Francuzi to naturalne ksenofoby nie uczace sie jezykow obcych. Chociaz u mlodych Niemcow to sie zmienia. Moze dlatego literatura i film europejski jest praktycznie nieobecne w swiadomosci amerykansko-kanadyjskiej, poza kampusami uniwersyteckimi.
    Do bieglosci jezykowej trzeba naturalnego kontaktu z zywym jezykiem. „Mozaiki” to byly polsrodki.

  222. PA2155
    Tak – narodami, które znają języki obce są Holandia, Belgia i kraje skandynawskie, a to z przyczyn głównie biznesowych. Pamiętam do dziś, jak to na początku lat 1990. słyszałem, jak Holender sprzedający w Amsterdamie pocztówki i inne souveniry powiedział (po angielsku) młodej Amerykance, zdziwionej tym, że zna on aż tyle języków – „ja jestem z małego kraju, a więc muszę znać obce języki”. Poza tym to w tych krajach filmy zagraniczne nie są ani dubbingowane, jak n.p. w Niemczech czy Hiszpanii, ani też zapaskudzane głosem tzw. lektora, a tylko wyświetlane są one w wersji oryginalnej z napisami.
    I zgoda, że do pełnej biegłości językowej to trzeba naturalnego kontaktu z żywym językiem. Ale „Mozaiki” to był dobry początek. Ja n.p. opanowałem dość dobrze angielski na podstawie podręczników ze studiów, a wymowę chodząc na angielskojęzyczne filmy. Dla chcącego nic trudnego.
    Nie jest także do końca prawdą, że PRL był izolowany od reszty świata. Jeśli się ktoś chciał nauczyć n.p. niemieckiego, to w latach 1970. nie było problemu z wyjazdem do NRD oraz można było dostać wtedy paszport i przydział dewiz na wojaże po Europie Zachodniej. Problemem były wtedy raczej wizy, po które trzeba było długo czekać i nie było pewności ich otrzymania.

  223. PA2155
    Tak – narodami, które znają języki obce są Holandia, Belgia i kraje skandynawskie, a to z przyczyn głównie biznesowych. Pamiętam do dziś, jak to na początku lat 1990. słyszałem, jak Holender sprzedający w Amsterdamie pocztówki i inne souveniry powiedział (po angielsku) młodej Amerykance, zdziwionej tym, że zna on aż tyle języków – „ja jestem z małego kraju, a więc muszę znać obce języki”. Poza tym to w tych krajach filmy zagraniczne nie są ani dubbingowane, jak n.p. w Niemczech czy Hiszpanii, ani też, jak w Polsce, zapaskudzane głosem tzw. lektora, a tylko wyświetlane są one w wersji oryginalnej z napisami.
    I zgoda, że do pełnej biegłości językowej to trzeba naturalnego kontaktu z żywym językiem. Ale „Mozaiki” to był dobry początek. Ja n.p. opanowałem dość dobrze angielski na podstawie podręczników ze studiów, a wymowę chodząc na angielskojęzyczne filmy. Dla chcącego nic trudnego.
    Nie jest także do końca prawdą, że PRL był izolowany od reszty świata. Jeśli się ktoś chciał nauczyć n.p. niemieckiego, to w latach 1970. nie było problemu z wyjazdem do NRD oraz można było dostać wtedy paszport i przydział dewiz na wojaże po Europie Zachodniej. Problemem były wtedy raczej wizy, po które trzeba było długo czekać i nie było pewności ich otrzymania.

  224. Myślę, że do listy lektur proponowanych przez Andrzej Celińskiego panu prezydentowi Dudzie należy dodać książkę Jana Józefa Lipskiego „Komitet Obrony Robotników KOR Komitet Samoobrony Społecznej”, wydanej w 1983 r. przez wydawnictwo „Aneks”. To znakomita lektura na trwający w naszym państwie czas pogardy.

  225. lspi
    2 września o godz. 1:17 7152

    Dla przypadkowego społeczeństwa czas pogardy jest już od 1944 (Manifest PKWN), a p. Celiński korowiec dorzucił i swą pogardę…

  226. takei-butei
    2 września o godz. 8:07
    A tekst Manifestu PKWN przeczytał ?
    Jednym z haseł strajków w 1980/81 było: „Socjalizm tak – wypaczenia nie !”
    A co mamy po 1989 roku ? „Socjalizm – nie, wypaczenia – tak „.
    Czy w PRL-u robotnikom było źle ?
    Na 65-ciu akordowych pracowników mojego wydziału 63-ech zarabiało więcej ode mnie – kierownika wydziału. Najlepsi to o ponad 60% więcej.
    Wysokość zarobków regulowało się wyrobieniem normy – 150 – 200% normy to był standard a i jeszcze na fuchę czasu starczyło.
    „Klasa robotniczo – chłopska to przodującą siłą narodu”
    Oczywiście – siłą ciągnącą wóz ale o tym, dokąd ten wóz zajedzie decyduje woźnica a ten był w PRL-u na drugim planie.Tym naszym „koniom pociągowym” wydawało się że jak pozbędą się woźniców to będą żyć jak mustangi na prerii. Przestrzeń wolna po horyzont i wystarczy się tylko schylić, by się najeść bo trawy wszędzie w bród

  227. kaesjot
    2 września o godz. 9:08 7154

    Doskonałe porównanie……

    Tyle że nasze konie pociągowe po zmianie woźnicy, zaczęły przypominać tę szkapę dorożkarską, której właściciel zaczął oduczać jedzenia.
    Gdy doszedł do dwóch słomek, szkapa zdechła…..

    Zamiast „czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy”
    mamy
    „mniej jeść, więcej pracować”.

    Nasi rodacy w rolach karbowych sprawdzają się doskonale.
    Dozorcy polskiego kotła w piekle…..

  228. jakowalski 1 września o godz. 20:06 7145
    Wacław Piętaszek czy Man Friday?
    ====================================
    @jakowalski, windowsie, wersja angielska nie wchodzi w grę, bo jak to zdrobnić w angielskim, na przykład do Piętusia.
    Rano, zacząłem się zastanawiać: kto mógłby uwiarygodnić to moje piętaszkowanie,
    że jaj sobie nie robię na poważnym blogu pana Andrzeja Celińskiego.
    Dwie możliwości widzę; pierwsza to kuzynka Mirka, która w W-wie mieszka, siostra cioteczna, w tej samej klasie ćwiczyliśmy angielski, pod kierunkiem pana WINDOW,
    to słaby atrybut, przypomniało mi się razem ze mną nauki wstępne pobierał,
    drobny chłopiec, rodzice na Uniwersytecie Łódzkim pracowali, niezwykle sympatyczny,jako kolega wtedy, jak był studentem, za aktora amatorskiego robił, była wtedy moda na teatry studenckie, w Łodzi był taki i nazywał się STS „Pstrąg”, na afiszu jego nazwisko widziałem.

    Teraz Witek, to jest wielki pan, z pomocą wujka Googla dowiedziałem się,
    jest profesorem od biochemii, w Szwajcarii mieszka, tam pracuje:

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiC6_qDi_DOAhXFDCwKHXpcDUgQFgglMAE&url=http%3A%2F%2Fwww.fmi.ch%2Fabout%2Fpeople%2Femeriti%2Femeriti.html%3Fgroup%3D9&usg=AFQjCNGSp5DorFt4hBsAbVkvB7uA2c5tEQ&sig2=ZIMXNNKuq21NFhYqPrPz4A

    Bardzo by mi się teraz przydał – Witold — w moich studiach nad osobowością pana prezydenta Andrzeja Dudy, o szkodliwości nadmiaru białka w jego diecie – profesor Witold Filipowicz, jako biochemik, tak wysokiej rangi, praktycznie tylko białkiem się zajmuje, w obszarach subatomowych, zbliżonych do fizyki kwantowej.

    Czy moje prozaiczne zainteresowanie białkiem, na poziomie szkoły podstawowej,
    z inteligencją Piętaszka, z przewiny lekarza medycyny Jana Kwaśniewskiego z Ciechocinka — warte jest zachodu, żeby kontaktu z profesorem Witoldem Filipowiczem szukać?
    Liczę na pomoc bloga, blogowiczów, również tych, którzy tylko czytają ten blog.
    Czy wypada mnie Piętaszkowi maila w tej sprawie, bezpośrednio na adres Instytutu napisać?
    Witek, czy Ty mnie jeszcze pamiętasz, Wacka – Piętaszka? Aż strach pomyśleć, to już 62 lata minęły.
    Z góry dziękuję, za pomoc, w moich rozterkach.

  229. Dedykuję profesorowi Witoldowi Filipowiczowi tę melodię,do Bazylei, tak się składa,
    że powstała w czasach(1962) jak byliśmy piękni i młodzi: Witek i Wacek.
    Za to, że nam Polskę rozsławia, na cały świat.

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiRyIrcmfDOAhXFZCwKHRciD3AQtwIIJDAB&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DWxbszhEgn-c&usg=AFQjCNF_T0tC9Q5PiEsSV6yzbJa7MjQXQw&sig2=PGYu4gw9uQi_NOjJvNbmuw

  230. kaesjot
    2 września o godz. 9:08 7154

    A, jeśli woźnica był na drugim planie, to się nie dziwię, że wóz się wykopyrnął i ostatecznie koniom zabrakło nie tylko owsa, ale i plew…

    A, to korowcy p. Celińskiego mieli 21 postulatów i to oni po 1989 je realizowali i nadal realizują… To oni mają hasło, które powtórzę za tobą: „Socjalizm nie, wypaczenia tak”.

    Wczoraj podczas nadzwyczajnej sesji w Warszawie widać i słychać było, jak pupile p. Celińskiego to hasło wcielają w życie, jak rechoczą z koni, jak konie na darmo beczą z rozpaczy, pupilom p. Celińskiego włos z głowy nie spadnie, natomiast konie nie tylko ledwo zipią, ale i wiele z nich wybrało lepszy tamten świat…

  231. PA2155
    1 września o godz. 21:49 7149

    „jakowalski&grzerysz:
    Dla mnie narodami, ktore znaja jezyki obce sa Holandia, Belgia i kraje skandynawskie.”

    Dodam jeszcze Szwajcarię.
    Byłem naprawdę zdziwiony, że młoda dziewczyna pracująca w kasie biletowej na stacji kolejowej w niewielkim mieście posługiwała się doskonałą angielszczyzną.
    W Szwajcarii jednak pracuje – a przynajmniej pracowało jak tam bywałem kilkanaście czy więcej lat temu – mnóstwo Anglików. I to nie tylko jako nauczyciele języka angielskiego ale także jako menadżerowie, finansiści itp. Jest od kogo się uczyć; jest z kim pogadać.

  232. @jakowalski
    1 września o godz. 23:29 7151

    „Problemem były wtedy raczej wizy, po które trzeba było długo czekać i nie było pewności ich otrzymania.”

    Problemem był też bardzo niekorzystny czarnorynkowy kurs złotówki do walut zachodnich. Po oficjalnej cenie, na tzw. promesę. można było kupić tylko niewielką ich ilość.

  233. Adam Szostkiewicz zatytułował swój ostatni wpis blogowy Działacze wyklęci. Bardzo trafna nazwa.
    „Działacze wyklęci” są prześladowani przez rządzącą katobolszewię z zawziętością, bezczelnością i cynizmem stalinowców.
    Szczególnie przez tchórzy tamtych czasów i zbyt późno urodzonych prawiczków.

  234. jakowalski
    1 września o godz. 20:09 7146

    Jestes pan hitlerowiec i antysemita.

    Slawomirski

  235. mohikanin przedostatni
    2 września o godz. 15:20 7161

    Odwaznych Polakow komuna wytepila szybko. Stali sie oni wrogami Polski Ludowej. Polsce Ludowej sluzyla cala redakcja Polityki Rakowskiego. Komunistyczni szmalcowncy donosili jeden na drugiego czego najlepszym przykladem jest Daniel Passet. Dzisiaj ten komuch odmawia Polakom prawa do wyboru swojego prezydenta.

    Slawomirski

  236. Duda Liderem rankingu. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,20636229,cbos-andrzej-duda-beata-szydlo-i-pawel-kukiz-liderami-rankingu.html#BoxNewsLink
    Jezus Maria, jakiż ten naród głupi! Był jest i będzie. Tylko półwiecze Polski Ludowej ratuje jego reputację.

  237. jasny gwint
    2 września o godz. 20:46 7164

    Szanowny Panie jasny gwint

    Prosze sie nie podniecac Polska Ludowa. To byla sowiecka kolonia rzadzona z Moskwy. Narod wtedy byl glupi nie ma wiec powodu aby teraz byl madry.

    Slawomirski

  238. Wacław I (2 września o godz. 9:50 7156)
    Takie pytania zadawało się dawniej „Przyjaciółce”. Nie wiem, czy to pismo dalej wychodzi, ale to można łatwo sprawdzić w Sieci.

  239. Grzerysz
    – 2 września o godz. 10:50 7159
    No cóż, jeśli chcesz, tak jak Szwajcarzy, zarabiać na obsłudze finansowej złodziejów, oszustów, handlarzy bronią, tzw. żywym towarem, narkotykami oraz na obsłudze finansowej dyktatorów i innych satrapów z całego świata to musisz znać światowe języki. Poza tym, to praktycznie kazdy Szwajcar zna niemiecki, francuski i włoski, jako że są to języki urzędowe Szwajcarii. A jeśli ktoś zna te trzy języki, to angielski nie jest większym problemem, jako że jego słownictwo pochodzi z francuskiego i częściowo z włoskiego (dokładniej z łaciny, ale włoski to jest przecież nic innego jak tylko taka „zepsuta”, uproszczona ludowa łacina), a gramatyka z niemieckiego. Problem jest więc tylko wymowa, ale że najwięcej złodziei i oszustów jest wśród Anglosasów, to jest tych ostatnich sporo w Szwajcarii, a więc jest tam od kogo nauczyć się prawidłowej wymowy.
    – 2 września o godz. 11:11 7160
    Dziś też jest problemem dla Polaków jadących turystycznie na Zachód kurs złotego w stosunku do n.p. dolara USA. Ale z kolei ówczesny czarnorynkowy kurs złotówki względem tzw. walut wymienialnych (wtedy głównie dolara USA) był bardzo korzystny dla Polaków, którzy choć trochę zarobili na Zachodzie. Za marny roczny zarobek tamże, czyli powiedzmy za 10 tysięcy dolarów, co na Zachodzie ledwo starczało, nawet wtedy, na przeżycie, to Polak w Polsce stawał się przecież milionerem. I dziś też tak jest, ale w odpowiednio mniejszych proporcjach. Jak wiesz, każdy kij ma dwa końce i wszystko zależy od tego, w którym jesteś jego końcu – czy w tym, w którym jest ten kij trzymany, czy też w tym, którym ten kij bije…

  240. Slawomirski (2 września o godz. 17:24 7162)
    Dziękuje za wyrazy uznania! 🙂

  241. Slawomirski
    2 września o godz. 21:13 7165
    Kolonią, to Polska jest od roku 1795 z krótką przerwą w latach 1944-1989.

  242. Ruszyła rekrutacja do Obrony Terytorialnej
    https://www.youtube.com/watch?v=29Mg6Gfh9Co

  243. mohikanin przedostatni
    2 września o godz. 23:00 7170
    Wolę legię cudzoziemską, ew. akademicką. Kiedy rusza znów Liga Morska i Kolonialna?

  244. jakowalski 2 września o godz. 21:15 7166
    Wacław I (2 września o godz. 9:50 7156)
    Takie pytania zadawało się dawniej „Przyjaciółce”. Nie wiem, czy to pismo dalej wychodzi, ale to można łatwo sprawdzić w Sieci.
    ===========================================
    @jakowalski
    Podobno nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
    Pytanie jest wielkie: co ważniejsze: poezja czy proza.
    Chciałbym zadać pytanie; skierować go do profesora Witolda Filipowicza,czy jest
    szczęśliwy, w tej błazenadzie naukowej jaką uprawia, bo nie słyszałem, żeby coś pożytecznego dla człowieka wynalazł, do niego miałbym odwagę, bezczelność, żeby takie pytanie zadać.
    Ta jego praca naukowa, w instytucie w Szwajcarii jest wielkim złudzeniem,
    obrazek jest w internecie, adres internetowy, to dla ukrycia bezradności współczesnej nauki jest tworzone; chowa się w ten sposób wybitnych w nauce dziadków leśnych, żeby się z czymś pożytecznym dla ludzkości nie „wybzdzili”,
    takie mamy czasy: zło triumfuje, zło daje zyski, dobro jest nikomu niepotrzebne.

    Mam do Ciebie @jakowalski prośbę, w angielskim jesteś dobry,w świecie naukowym otrzaskany: napisz maila w moim imieniu, że na blogu Andrzeja Cywińskiego jest taki Wacek, który ważne pytanie zadaje, osobiście do profesora Witolda Filipowicza chce je skierować, jego pradawny kolega szkolny – Piętaszek
    To jest poważna prośba, żaden prima aprilis, sam nie ma odwagi, po polsku musiałbym napisać, nie zrozumieliby.

  245. Wacław
    Wybacz, ale ja nie jestem zwolennikiem twoich pseudonaukowych hipotez i nie jestem też twoim prywatnym sekretarzem.
    Pozdrawiam
    LK

  246. Wacław
    Aby nie być źle zrozumianym – uważam, że dieta jest dla człowieka bardzo ważna, ale uważam też, że nie można wszystkiego sprowadzać tylko do niej.

  247. Znany i z tego blogu frustrat i nienawistnik „mohikanin przedostatni” żali się na blogu Adama Szostkiewicza, że ten mu wczoraj wykasował komentarz.
    Oczywiście kasowanie komentarzy innych internautów jest zdaniem „mohikanina przedostatniego” jak najbardziej wskazane a nawet pożądane. Ale żeby akurat jemu zrobić takiego psikusa?

  248. Szybki skok na blog Daniela Passenta. Tam z kolei „Waldemar” pisze:

    „… informuje ,że nie znam polskiego obiektywnego Medium ( tu Telewizja ) w sprawach wewnętrznych Polski a o zagranicznych trudno mi mówić, jeśli nawet ulubiony mój red. Marek Ostrowski głosi to co głosi w TVN Świat w sprawach USA i Rosji .Red.Kraśko w amoku -szkoda bo wiązałem z nim nadzieje na obiektywizm”.

    Informuję „Waldemara”, że niestety NIE MA obiektywnego polskiego medium – czy to kanału telewizyjnego, czy to gazety codziennej, czy to tygodnika – w sprawach zarówno wewnętrznych jak i międzynarodowych.
    Marek Ostrowski to stary PRL-owski propagandysta, który – podobnie jak np. Daniel Passent czy Adam Krzemiński – swoją antyrosyjską retoryką stara się niejako wymazać dawne grzechy. Efekt jest oczywiście taki, że i wtedy i teraz był i jest nieobiektywny, wręcz zakłamany. Oportunizm w najczystszej postaci.
    A wiązać nadzieje z Piotrem Kraśko to chyba jakiś żart…

  249. jakowalski
    „Kazał pan zrobił sam” – mówi porzekadło.
    Wysłałem maila na adres jakiegoś biura, z prośbą, żeby poszukali Profesora
    Filipowicza. Po polsku, niech szukają kogo trzeba.

    W tej drugiej sprawie dotyczącej diety posłużę się cytatem:
    „Prof. Julian Aleksandrowicz napisał: Wszelkie trudności społeczne, gospodarcze, polityczne, a także zdrowotne mają swoją przyczynę w wadliwej strukturze i w wadliwej czynności mózgów ludzkich, spowodowanych
    czynnikami ekologicznymi. Czynniki te są zewnętrzne, to znaczy możliwe do usunięcia.
    Stwierdzenie to wyszło spod pióra wybitnego uczonego. Jemu się to nie wydawało. On to wiedział. Napisał również, że nie ma chorób
    nieuleczalnych. Niedostateczna jest tylko nasza wiedza.
    Zatem człowiek choruje, ponieważ nie wie, co ma robić, aby nie musiał chorować. Nie może tego wiedzieć, ponieważ czynniki powodujące chorobę powodują równocześnie nieprawidłową czynność jego mózgu, a o uniemożliwia mu znalezienie faktycznej przyczyny choroby i sposobu jej wyleczenia.”
    ————————————————————————————-
    Wielu rzeczy ludzkość nie wie, na przykład, jak ma się żywić, jaką dietę stosować,
    żeby być zdrowym, szczęśliwym, sprawnym intelektualnie.Intensywnie nad tym
    zagadnieniem ludzkość pracuje — niestety bez rezultatu.

    Propozycja Jana Kwaśniewskiego jest jedną z wielu, nawet tej propozycji nie można naukowo, z pełnym doświadczeniem udowodnić, bo to jest bardzo drogie,
    wielkie masy ludzkie należałoby uwięzić, karmiąc w określony sposób, badać jak żywienie wpływa na człowieka. W dane pośrednie ludzie nie wierzą, ciężko jest człowiekowi zmienić przyzwyczajenia żywieniowe.

    A problem z naszą pierwszą osobą w państwie jest, stał się odmieńcem intelektualnym, tylko w Kaczyńskiego wierzy, skłócił się ze wszystkimi środowiskami,z wyjątkiem środowiska PiS, z którymi powinien żyć w zgodzie, czasami ma dziwne wypowiedzi, nie uzasadnia swoich decyzji.
    Tylko nieprzyjemne rzeczy, nie wiadomo jeszcze jakie, mogą pojawić się za sprawą
    prezydenta Andrzeja Dudy, z zasady złe.
    Zło nam produkuje prezydent, a naszym obowiązkiem , nawet ewangelicznym jest walka ze złem, nie możemy być obojętni, jak zło widzimy.

    Człowiek jest tworem natury, środowisko,biologia, biochemia.. w nim siedzi, praktycznie białko, przez człowieka spożywane o tym decyduje, jakimi jesteśmy ludźmi. To wiemy, tylko nie wiemy jak…..

  250. @grzerysz, (3 września o godz. 15:53) to co wczoraj wykasował, dzisiaj opublikował. Nie zauważyłeś?
    Redaktor Szostkiewicz jest człowiekiem o szerokich horyzontach, kulturalny, otwarty na argumenty. Tyle tylko, że do rozmowy potrzebne są dwie strony.

  251. grzerysz
    3 września o godz. 16:17 7176

    Szanowny Panie grzerysz

    Tak trzymac. Krytyka nie wystarczy. Nalezy swiecic przykladem i nie poddawac sie presji animalnego otoczenia. Byc moze niwiele to zmieni ale bedzie jakos razniej.

    Slawomirski

  252. Grzerysz
    Porządni ludzie zostali dawno już temu wyrzuceni z blogu Szostkiewicza.

  253. Wacławie,
    Człowiek cierpi, choruje i umiera, ponieważ stworzyła go metodą prób i wielu, wielu błędów, bezmyślna ewolucja a nie wszechmądry bóg.
    To by było na razie tyle.
    Pozdrawiam,
    LK.

  254. jakowalski
    Tu się z Tobą zgadzam w 200 procentach, a nawet 300.
    Wypadałoby, żeby XXI wieku ludzie o tym wiedzieli czyją są ofiarą,
    że ta wstrętna ewolucja dalej im dokucza, żeby chociaż próbowali
    wyrwać się z jej szponów.

  255. Wacław
    Na razie nie rozumiemy do końca nawet stosunkowo prostego „języka” DNA, a co tu mówić o naprawianiu błędów ewolucji – the genetic code had to be a „language” — using the DNA alphabet of A, T, C, and G — that produced enough DNA “words” to specify each of the 20 known amino acids. Simple math showed that only 16 words are possible from a two-letter combination, but a three-letter code produces 64 words – http://www.dnaftb.org/22/.
    Ale w przyszłości, to kto wie?
    pl.cyberiada.wikia.com/wiki/Podr%C3%B3%C5%BC_dwudziesta_pierwsza

  256. jakowalski
    Bardzo bym chciał dorwać się do tego mojego koleżki z 3A, profesora Witolda Filipowicza, jest na samej górze badań, już lepszego miejsca jak Szwajcaria na świecie nie ma, do takich badań — o których my zwykli zjadacze chleba nie mamy pojęcia, nawet zielonego:

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwif5oiDg_TOAhWEdCwKHVvnArUQFggoMAE&url=http%3A%2F%2Fforum.liceum36.pl%2Fviewtopic.php%3Fp%3D3948%26sid%3Da9f2b77938c403b57f61fc40c8c7cd15&usg=AFQjCNFH-unfxwjsaPmszzIzIPN0PUvh2w&sig2=eNvsai-bKIhJw1PtQK_-IQ

    — czy jest szansa, żeby człowiek mógł nabyć rozumu, zdolności do myślenia, mógł pozbyć się patologicznej czynności umysłu. Po prostu, mógł stać się człowiekiem godnym określenia homo sapiens… na miarę XXi wieku…

    Może po koleżeńsku, coś mi w tej sprawie powie. Jak się tego dowiem, zaraz o tym na blogu Andrzeja Celińskiego rozgłoszę.
    Z góry zapowiadam: jestem sceptyczny.

  257. jakowalski
    Widzę, że podobnie myślimy, tych samych źródeł szukamy.
    Z mojej strony, nie widzę innej szansy, żeby swoją „ewolucję” utrzymać w ryzach,
    tylko schematyczna, prosta niezwykle wiedza, na poziome mechanistycznej filozofii Newtona opartej, na równaniu F=ma, prostych równaniach chemicznych z chemii organicznej
    — czyli na odkryciach lekarza medycyny Jana Kwaśniewskiego z Ciechocinka, który mówi : żeby gruszek na wierzbie rosnących nie jeść,jabłek także, białego proszku z buraka również, żeby burakiem się nie stać, na powrót.
    W tej mojej filozofii wynika, że do Szwajcarii nie potrzeba jechać, żeby rozumu nabrać; według zasady: lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu.

  258. Wacław
    Szwajcaria przestaje być Szwajcarią. Najechało tam pełno Albańczyków, Arabów i innych Afgańczyków i stanowią tam oni i inni imigranci już ponad 1/4 ludności, a w większych miastach nawet i połowę mieszkańców.

  259. Kowalski.
    W wiekszosci sie zgadzam.Ale nie potrzebnie na Wacka naskakujesz ze on jedzie tym bialkem. Bez bialka to bysmy nieistnieli. No nie? I ma tez racje ze zla dieta prowadzi do problemow. A za duzo bialka tez niedobrze.
    Zobacz na zgnilizne oraz upadek zachodu oraz ogromny postep narodu rosyjskiego.

  260. Teddy,
    OK, ja tylko mam dość tego, że on wszystko sprowadza do diety, tak jakbyśmy byli amebami.
    Pozdrówka!