Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

26.09.2016
poniedziałek

Talent porozumienia, gen podziału

26 września 2016, poniedziałek,

W procesie „okrągłego stołu” (żadne inne pojęcie odnoszące się do polskiej polityki w nowożytnej historii nie ma tak dobrej marki w świecie), jak rozumieli ten proces jego twórcy i tak, jak został zrozumiany przez świat poza Polską, chodziło przede wszystkim o wynegocjowanie zasadniczego ograniczenia władzy w pełni autorytarnego i w ćwierci totalitarnego reżimu, a w bliskiej perspektywie też o wolne wybory i o gwarancje pluralizmu, jaką miała być legalizowana w wyniku tego porozumienia „Solidarność”. I taka właśnie była dla „Solidarności” hierarchia wewnętrznej organizacji „Okrągłego Stołu”. Najważniejszy był tam dla nas zespół związkowy.

Kiedy porozumienie stawało się realne, drugim celem stało się to, żeby wyjść z tych negocjacji do przyszłości z maksymalnie możliwą zgodą. Nie o zgodę elit (choć i ona ma jakieś znaczenie) nam chodziło, ale o pokój społeczny, niezbędny dla wyprowadzenia kraju z głębokiego kryzysu. Mniej więcej trzecia część społeczeństwa była bardziej za władzą, za „PRL-em” rozumianym dosłownie, niż za „Solidarnością”.

Wobec wszechogarniającego Polaków kryzysu i otwierającej się szansy na dobrą zmianę dążenie do pojednania zdawało się oczywistością. Odchodził zły system, nadchodził czas, aby każdy, kto chciał, mógł się podnieść. Taki był sens grubej kreski, jeśliby rozszerzyć jej zakres znaczeniowy na całe społeczeństwo.

Była to kwestia patriotyzmu, kwestia odpowiedzi na pytanie: czy chce się mieć, na starcie, państwo dwóch trzecich narodu, czy państwo możliwie wszystkich obywateli? Przekroczenie wybudowanych złą historią barier zdawało się wtedy dość oczywistym celem. Chociaż już wtedy nie dla wszystkich.

Rewanżyzm jest kategorią ponadczasową i międzykulturową. Dlatego drażnił język wykrzykiwanego tu i ówdzie hasła: „A na drzewach zamiast liści…”. Żaden liczący się polityk solidarnościowego obozu nie akceptował ani tego języka, ani postaw, które za nim się kryły. Mieliśmy wystarczającą wiedzę i charakter, aby nie dać się ponieść rewolucyjnej hucpie. Jaki mógłby być zresztą cel w jednoczeniu przeciw zmianom ludzi popierających odchodzący ustrój? Warto widzieć ten argument jako podobnie istotny do tego, że wtedy sowieci w dość licznych szeregach swych wojsk nie zamierzali jeszcze stąd wyjeżdżać.

„Okrągły stół” był okrągły, a nie prostokątny. My, Polacy, o tym jego konstytutywnym przecież atrybucie już prawie nie pamiętamy. Ludzie i partie o złych intencjach i z braku pozytywnych dla Polski programów uczynili wielki wysiłek, byśmy o tym zapomnieli. Koncepcja wiecznego wroga winnego wszelkim naszym niepowodzeniom wciąż żywa jest w polskiej kulturze politycznej. Idea jedności wokół i dla wielkiego planu modernizacji stała się ofiarą prawicowego populizmu, skrywającego brak realnej koncepcji wyprowadzenia Polaków z kryzysu i zbudowania konkurencyjnej pozycji Polski.

Charakterystyczne, że drugim chronologicznie symptomem bezwarunkowego dążenia do konfliktu, zaraz po sprawie wyboru Wojciecha Jaruzelskiego, było zaproszenie wybitnych emigrantów do powrotu do Polski ze Stanów, Belgii, Wielkiej Brytanii, Kanady dla pomocy ich ekspertyzą w budowaniu instytucji gospodarki rynkowej. Prawica OKP nie życzyła sobie ich powrotu, bo my przecież nie jacy tacy, sami potrafimy.

Świat, owszem, zauważył, docenił, a czasem się zachwycił tą filozofią oświeconego umiarkowania wielkiej historycznej zmiany. „Okrągły stół” zadziwił wyrafinowane w politycznym rzemiośle kancelarie polityczne od Waszyngtony po Tokio. Podniecił uciskanych w Meksyku, Chinach, Republice Południowej Afryki. Kiedy prezydent RPA de Klerk przystąpił do demontażu apartheidu, nas – solidarnościowców – zaprosił jako konsultantów. Filozofia oświeconego umiarkowania w sytuacjach głębokich kryzysów i walki o prawa najprostsze nieczęsto wygrywa z rewolucyjnym żywiołem. W Polsce, dotychczas w swej trudnej historii uznawanej za neurotyczną, ku zdumieniu Europy wtedy wygrała. Otworzyła perspektywę modernizacji.

Mimo wielu błędów, z których większość moim zdaniem wynikała z zaniechań, braku wystarczającej odwagi trzeba uczciwie, czyli w zgodzie ze wszelkimi dostępnymi statystykami, przyznać, że dobrze tę szansę wykorzystaliśmy. „My, naród”. Niekoniecznie uczestnicy jego elit. Ci szybko zajęli się bardziej sobą niż wielką polską perspektywą.

Dwie rzeczy były więc w procesie „okrągłego stołu” w końcu istotne: pokojowe przejście od partyjnego państwa policyjnego do demokracji i to, że jego mechanizm otworzył bramę do porozumienia budującego jedność w sprawach zasadniczych. Bez SLD nie bylibyśmy w NATO. Bez Kościoła – w Unii Europejskiej. A jeśli nawet bylibyśmy, to po wielkich konfliktach i z wyniesionymi na długie lata urazami.

Porozumienie wokół wybranych spraw, uznawanych przez znakomitą większość jako pozostające poza sporem, jest przeszłością tak odległą, że dzisiejsi studenci nie znają innej Polski jak tę, która zamieszkują dwa tak wrogie sobie politycznie plemiona, że łączy je jedynie ziemia, na której mieszkają, i język. Co zresztą, jak idzie o język, też staje się problematyczne.

Rzeczywistość opisywana tym językiem jest już tak różna, że powiedzieć można, że ani teraźniejszość, ani przeszłość nie jest w stanie tych polskich plemion ze sobą w jakimkolwiek wspólnym projekcie połączyć. Ciężki, systematyczny, wieloletni trud prawicy w zakresie polityki historycznej właśnie wydaje swoje owoce. To, co fundamentalnie dzieli, nie poddaje się żadnym negocjacjom. Jest też nieweryfikowalne. Bo takie, w założeniu autorów tych podziałów, ma być. Temu służył zwierzęcy antykomunizm (jeśli dotyczył „obcych” – „nasi” komuniści stawali się Wallenrodami), temu służy religia smoleńska. Prawdy jej wiary są rzeczywiście niepodważalne.

Gen podziału, głęboko zakotwiczony w naszej kulturze, uśpiony na moment, znów wybił na powierzchnię. Nie starczyłoby piasku Sahary, by zasypać przepaść dzielącą plemię smoleńskiej religii i jej naczelnego kapłana, plemię wiary w najdziksze spiski i tajne wrogie jemu układy od plemienia, którego członkowie nie czują się specjalnie pognębieni przez Moskwę, Berlin czy Brukselę, nie tłumaczą wszystkich swoich osobistych niepowodzeń spiskami genderystów, homoseksualistów i wegetarian, wierzą w siebie i podstawowe zasady demokracji.

Dziś strażnikami tego genu są partia rządząca i prezydent. Władza nie zabiega o akceptację narodu. Zabiega o stabilność zakonu. Nadzieja w tym, że to nie może się udać. Dopóki żywe są instytucje demokracji.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 197

Dodaj komentarz »
  1. Rasistowski tekst.

  2. Okrągły stół jest też symbolem fikcji. Nic co zostało tam ustalone nie zostało zrealizowane. Polska poszła dalej. Moim zdaniem jeśli chodzi o przejście do kapitalizmu b. dobrze. Natomiast jeśli chodzi o reformy ustroju i wymianę elit, to nie zrobiono tutaj tego co należało. Przeciwnie zrobiono staremu wygodne miejsce w nowym. Konsekwencje tego, różnie opisywane, przez przedstawicieli różnych partii są odczuwane też dzisiaj przez społeczeństwo i są źródłem słabości, a nawet braku stabilności państwa polskiego. Konsekwencje tego są też przeszkodą do przejścia do innego poziomu jakości gospodarki kapitalistycznej. W Polsce upadł totalitaryzm, ale kwitnie korupcja i arbitralność władz.

  3. Nie da sie czytac tak zaklamanego tekstu. To swinstwo i tyle.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Okragly stol”
    rezyseria – tow Kiszczak
    produkcja – tow Jaruzelski
    aktorzy – tow PZPR i tow z PZPR-owskich agentur Solidarnosc i KOR.
    cel – zabetonowanie sie przy wladzy i rozkradzenie majatku narodowego.
    cel zrealizowany.

  6. axiom1

    A kto wedlug Ciebie mial to robic?

  7. @takei-butei….. skąd Panu takie facecje do głowy przychodzą?

    @głos zwykły – ich tzn pezetpeerowców było chyba z 3 miliony. Z rodzinami to z 10 milionów. Mieli armię , służby , władzę , moc, jakby nie dostali gwarancji bezkarności niczego po dobroci by nie oddali.GDYBY wiedzieli,że będą wisieć ”zamiast liści ” mielibyśmy wojnę domową.
    Trzeba przyznać,że można było próbować trochę póżniej wprowadzić ustawę ” dekomunizacyjną ” . Tyle że duża część ” dekomunizatorów” była umoczona we współpracę z prl.. To jak sami siebie mieli dekomunizować??? W PiS jest masa starych prl-owskich funkcjonariuszy i wyborcom fakt ów nie robi różnicy . Z tej właśnie przyczyny, taki Piotrowski był komunistycznym prokuratorem , ale przecież wielu wyborców była jakimś tam kierownikiem czy brygadzistą z legitymacją pzpr….
    Podział biegnie wzdłuż linii ci którym się udało i ci którym się nie udało osiągnąć sukces finansowy po 1989 roku. Nie mówimy o złodziejach, machinatorach , speców w rodzaju Kulczyka od prywatyzacji państwowego tylko o milionach ludzi tworzących / usiłujących tworzyć nowe mieszczaństwo . Wolne zawody,jednoosobowe firemki, itd itp
    Coś zarobili , mają używany samochód i domek za miastem oraz dzieci na studiach bądz w korpo….
    Ci drudzy nie umieli /nie potrafili / nie dali rady . Żadają teraz równości . A najlepiej żeby odebrać tym drobnym burzujkom i dać im , prawym i sprawiedliwym ….. Tak przebiega podział.

  8. blackley
    26 września o godz. 9:30
    Zasadniczo już od dawna nie postrzegam linii podziału pomiędzy tymi co im się udało, a tymi co im się nie udało. Widzę, że społeczeństwo razem z swoimi władzami i autorytetami jest zdemoralizowane i nie postrzega państwa prawa inaczej niż instrumentalnie, a prosty lud w ogóle nie panimajet, po co jest prawo. Tutaj nie chodzi o rewolucyjny zryw upośledzonych. Taki zryw to raczej marzenie nielicznych publicystów i politykierów. Masy nie są jednak tym zainteresowane. Masy chcą po prostu aby znikły ich problemy w tym bariery. I w tym celu wybierają partie które oferują im jakieś kroki w tym kierunku. Dzisiejsza opozycja natomiast odbiera masy w kategoriach przegranych i w gruncie rzeczy lekceważy je. To jest duży błąd, bo to jest właśnie elektorat, który zadecydował o dojściu do władzy PiS i tylko on może zadecydować o jego odejściu od władzy. Tak jak słusznie zauważył Jan Sowa, elektorat też będzie jednak kierował się swoim wąskim interesem.

  9. Szanowny panie Redaktorze,
    ja kiedys wierzylem w sens tzw. „grubej kreski”. Wierzylem, ze nalezy przerwac
    zaklety krag wendetty i dac szanse tym, ktorzy „nabroili” w PRL powrotu na wlasciwa droge.
    Niekrorzy moze nawet z tej szansy skorzystali. I dobrze.
    Problem w tym, ze znaczna czesc tego towarzystwa, skoro tylko wyciagnieta zostala z d…. ruskiej, natychmiast poszukala sobie schronienia w d…. pruskiej i dalej dziala na szkode Polski.
    Pytanie:
    jak dlugo mozna byc naiwnym, i wiecznie przebaczac tym, ktorzy dzialaja na nasza szkode?

  10. takei-butei,axiom1.Poczucie rzeczywistości nie jest waszym atutem.Jest potrzeba dyskusji ale z niektórymi waszymi poglądami jest jak z religią smoleńską a z wiarą się nie dyskutuje.
    Gratuluję trafnej oceny blacley.To własnie jesteśmy my polacy.Podział jest głównie bytowy czy finansowy a reszta to jest zwykła walka o władzę a maluczcy niech się gryzą.

  11. Rzecz w tym, że dupa Zachodnia jest inna niż dupa Ruska. W sumie kapitalistyczne kraje Zachodu postąpiły wobec nas b. przyjaźnie, ale i my stworzyliśmy im warunki do rozwoju, jakich nie mają kilkaset kilometrów dalej. Pracownik jest zdyscyplinowany, bo przed sobą ma możność dobrej konsumpcji, a za sobą ścianę, jak w Sparcie, poprzez którą wyrzucano „nieudane modele”. Polak ma prawa teoretycznie, ale też uzyskał tradycyjny przywilej, że i jego obowiązki są teoretyczne. Kapitał Zachodni w Polsce zaś ma poczucie, że nie ma końca elastycznemu podejściu do prawa w Polsce. Dzięki temu może faktycznie czuć się tutaj jak w prawdziwie liberalnym kraju, gdzie wszystko mu wolno. Dzięki temu mamy silny wzrost. Jeśli podkopiemy inwestora Zagranicznego, a nie zmienimy istoty problemu z naszym cywilizacyjnym zacofaniem to po prostu inwestor znajdzie sobie inne miejsce do produkcji, a u nas będzie jak na Białorusi. 🙂

  12. @prospector, dzięki , cieszę się , ze ktoś widzi sprawy podobnie jak ja. Powiem więcej, znam paru starych ..komunistów.. funkcjonariuszy średniego szczebla poprzedniego systemu…. oni czują się jak wyrzucony na brzeg krab…za prl-u mieli dostęp do różnych dóbr – auta, mieszkania, działki, ubrania,buty , jedzenie itd , tych wszystkich rzeczy nie można było normalnie kupić jak pamiętasz.Oni mieli tzw układy i znajomości i żyli sobie jak władcy wśród bydła czyli nas, coś ja towarzysz Jan Winnicki z Alternatywy 4… teraz te wszystkie rzeczy można poprostu kupic , nie potrzeba znajomości i układów. A to ich boli, stracili władzę , dostęp do elitarnych dóbr , teraz – cytuję – każdy cham kupuje działkę rekreacyjną w Wildze a teraz każdy może :-))))

    @ głos zwykły, a jakie to bariery tzw prostym ludziom likwiduje PiS? Raczej stawia dodatkowe , zamiast zacząć dzieci uczyć wcześniej zaczyna później, wymyślają jakieś .. matury zawodowe.., uniemozliwiajac ksztalcenie w pozniejszym okresie ludziom ktorzy moze pozniej dorzewaja do pomyslu samodoskonalenia i poszerzania kwalifikacji i horyzontow, zdaje sie to Pan Legutko stwierdził że aż tylu wykształconych ludzi w Polsce nie trzeba ????: o zniesieniu jakich barier mowa???? Wiadomo o jaką barierę chodzi , o taką zeby rodzice mieli dość forsy żeby wysłać dzieci na basen, angielski, mówiąc krótko wyposażyć dzieci w kapitał kulturowy i społeczny. Otóż informuje Pana, ze żaden rząd w żadnym kraju takich pieniędzy nie ma i nie da. To z a was z e było zadanie rodziców. Doskonale Pan chyba wie ,ze wszystko zaczyna się w głowie ??????
    Na koniec prosba- jak mógłby Pan powstrzymać się od stosowania w publicznej przestrzeni potworkow językowych w rodzaju ,,panimajet,, w jakim celu używa Pan rosyjsko -niewiadomo jakich zwrotów? Brak Panu polskich słów ? Czy o o co chodzi ?

    .

    .

  13. Rzetelny tekst. Jestem za. Odbieram go jaką ostatnią próbę ratowania
    czegoś, ….co już uratować się nie da.
    Za daleko poszła nasza polska bezmyślność, zwycięża myślenie smoleńskie Antoniego Macierewicza, niekompetencja wodza naczelnego, po lewie stronie siedzi pseudo- profesor, po prawej pseudo-minister, trochę wyżej podróby rządowe.
    Z czym do ludzi. A jeszcze pan prezydent, który potrafi tylko, co spotka na swej drodze, tylko – „spieprzyć”.

    Jesteśmy na etapie uwalania prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, bo za dobrze myśli, jestem pod wrażeniem rozmowy z Nim przeprowadzonej w sobotniej GW,
    ta rozmowa może być lekcją myślenia, drugiej części nie potrzebuję czytać,
    na 30 złotych mnie nie stać.
    Druga strona – ta bezmyślna, przytyki Rzeplińskiemu robi, autorstwa samego prezesa; polityką się zajmuje, prezydentem chce być, naszych nie dopuszcza do orzekania….i tym podobne bezrozumne bzdety słyszę. Telewizja publiczna w tej nagonce przoduje.

    Panie profesorze , prezesie TK – dla mnie jest Pan naszym współczesnym , polskim SOKRATESEM , niech Pan nie zbacza z tej drogi.

    Panu, Panie Andrzeju Celiński także, dziękuję za Pański udział w debacie publicznej
    – nie wystarczy myśleć, gdzieś po kątach, najważniejsza jest odwaga cywilna w wygłaszaniu sądów, osądów – bez tej odwagi myślenia po prostu nie ma, nawet, gdyby się gotowało w naszych głowach.

  14. Dla mnie osobiście gawędy z pradawnych czasów, jak te o Okrągłym Stole, o Smoku Wawelskim, czy o Wandzie co Niemca nie chciała, są dobre na pikniku przy ognisku i piwie. W polskiej publicystyce i polityce mniej sobie takie nieistotne pogaduszki cenię. Te powinny być skierowane bardziej na teraźniejszość i przyszłość.

    Pan Celiński znowu też kłamie, że w Polsce wprowadzono demokrację. Rządy PiS-u, podobnie jak poprzedników są wyrazem braku demokracji w Polsce. W dzisiejszej Polsce odziedziczono po komunie system „centralizmu demokratycznego”, polegającego na tym, że całą władzę ma kilku partyjnych koncesjonowanych oprychów, a naród tak kiedyś jak i dzisiaj nie ma podstawowych praw wyborczych i nie ma najmniejszego wpływu na rządy oprychów. Może tylko w fasadowych wyborach bez prawa wystawiania własnych kandydatów biernie zatwierdzać wybory koncesjonowanych oprychów.

    Pewne różnice między komuną a III RP oczywiście są, ale jeśli idzie o centralną władzę, to są one raczej tylko kosmetycznej natury. Np. w komunie szyldy partyjne były przez 40 lat stałe, a tylko ryje na wierchuszce i w telewizorze mniej więcej co dekadę gruntownie wymieniano. Dzisiaj jest odwrotnie. Szyldy partyjne zmieniają się jak w kalejdoskopie, że aż trudno się w tym połapać, tylko pod tymi szyldami od 27 lat ciągle te same ryje partyjne i medialne w telewizorze, żadnym sposobem niewymienialne.

    Demokracja to jest system, w którym odbywają się wolne, powszechne i równe wybory do Sejmu, a więc wybory demokratyczne, w których wszyscy obywatele, także bezpartyjni, mają pełne i równe prawo udziału w procesie wyborczym i mogą swobodnie zgłaszać siebie i swoich kandydatów do wyborów w wymiarze lokalnym.

    Polska zatem definitywnie nie jest krajem demokratycznym, ponieważ zgłoszenie i wybór własnych kandydatów przez normalnych obywateli nie jest w okręgach wyborczych fizycznie możliwy. Monopol w tym względzie mają koncesjonowane bandy partyjnych oprychów, a niezależni i bezpartyjni obywatele są z procesów wyborczych całkowicie wykluczeni.

  15. znafca in spe
    26 września o godz. 9:25 8703
    Do reform gospodarczych i politycznych agentura PZPR pod nazwa solidarnosc wogole nie byla potrzebna. Przyklad ustawa Wilczka, solidarnoas nie byla potrzebna.
    Pijacka orgia okraglego stolu byla wyrezyserowanym widowiskiem z celem zabetonowania sie przy wladzy i rokradzenia majatku naroowego przez pzpr i ich slupy.
    https://www.youtube.com/watch?v=CvUAYW65HTc

  16. To już 27 lat, jak obradował Okragły Stół. Ich autorzy i uczestnicy pomarli, a jeśli jeszcze zyją, to co to za zycie…Sa uważani za dinozaurów, którzy niczego nie rozumieją, co się dzieje naokoło nich. Wprawdzie nie siedziałam przy tym stole, ale mocno zaciskałam kciuki, aby się wszystkim nam powiodło. I powiodło się. Dzieki temu Polska mimo wszystko jest w całkiem innym miejscu. Tyle, ze to miejsce jest zagrozone. A jest zagrozone, ponieważ do glosu doszło następne pokolenie, niestety, ale głupsze, gorzej wykształcone, bezmyślne i bez wyobraźni. Ten trend objawiał się crescendo od lat. Już wybory prezydenckie, w których zwyciężył ku przerażeniu wszystkich normalnych ludzi Wałęsa, były sygnałem, ze mierzwa atakuje. A głównymi macherami i manipulatorami mierzwa byli panowie Kaczyńscy, którzy stawali na głowach, aby z drugiego szeregu dopchać się do pierwszego. I to oni ponoszą wraz ze swymi współpracownikami główną winę za to, ze Polska znalazła się dziś w niebezpieczeństwie. Dzis stara mierzwa zyskała wsparcie nowej, młodej mierzwy. A władza od lat robi wszystko, żeby mierzwa została mierzwa, deprecjonując i demolując kulturę i oswiatę.

  17. @axiom 12:44

    Niedokładnie Pan czyta. Pzpr-owcy musieli dostać gwarancję niewieszania ich zamiast liści bo wciąż mieli władzę, resorty, sile i możliwości. Natomiast z ustawy Wilczka nic nie zostało. Tyle, ze ta ustawa była pisana przez praktyka życia gospodarczego Pana Wilczka którego fabryki – jedna mięsna druga chemiczna – do dziś stoją koło Stanislawowa.Przypomnę ze pierwszy zaczął demontaż tej ustawy niejaki Adam Glapinski z partii Porozumienie Centrum. Do dziś pamiętam jego wywiad w GW chyba i tlumaczenie ze bez koncesji nie da sie. Wie PAn chyba ze urzednik wszystko zniesie ale nie odebranie mu wladzy udzielania zezwolen…..

  18. Kalinko ,mierzwa otóż zasmucona ,że nie poszliśmy Rumuńska drogą.Mierzwa zapomina ,że wojskowy odpowiedzialny za zabójstwo ich prezydenta strzelił sobie w łeb.Mierzwa niie czytała 18 Komunista, w którym Andropowa napisał to ,co potem zrobił jego protegowany Gorbaczow.A w sytuacjach rewolucyjnych zawsze przychodzi czas na rozlewanie mleka.U nas się zaczęło, podczas tworzenia tzw klasy średniej ,bez której rozwój był niemożliwy.A co jeszcze gorsze ,mleko zatruwane przez wirusy psychopatii i paranoi.zaczeło kisnąc i poszedł smród na cały świat.,wypływając z Wenecji.

  19. blackley
    26 września o godz. 13:52 8717
    Bez przesady z ta gwarancja nie wieszania. Pozniejsze zmiany w reformie Wilczka sa poza tematem obecnej dyskusji. Michalkiewicz mowi ze ustawe Wilczka zmieniono juz 4000 razy w celu podporzadkowania polskiego rynku dominujacym interesom glownie obcym.

    Ustawe Wilczka wspomnialem tylko dlatego aby podac przyklad ze PZPR mogla wprowadzac pozyteczne reformy i Solidatnosc nie byla im do tego potrzebna.

    Okragly stol byl farsa i manipulacjaa w celu zabetonowania sie przy wladzy i rozkradzenia majatku narodowego. Polecam
    https://www.youtube.com/watch?v=fXEUNBWPeWs

  20. blackley
    26 września o godz. 9:30 8704

    Rasistowskie wypowiedzi w tekście p. Celińskiego: „plemię smoleńskiej religii i jej naczelnego kapłana, plemię wiary w najdziksze spiski i tajne wrogie jemu układy”

    Facecje? Oto, co „Polityka” pisała o współczesnych rasistach:

    „Dla współczesnych rasistów kolor skóry stał się mniej ważny niż podrzędność kulturowa ich wrogów. Tak rozumiany rasizm to dziś globalna zaraza”.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1590267,1,rasizm–choroba-globalna.read1.

  21. prospector
    26 września o godz. 10:05 8707

    No, to w takim razie „Polityka” też nie chlubi się poczuciem rzeczywistości:

    „Dla współczesnych rasistów kolor skóry stał się mniej ważny niż podrzędność kulturowa ich wrogów. Tak rozumiany rasizm to dziś globalna zaraza”.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1590267,1,rasizm–choroba-globalna.read1.

  22. Kalina
    26 września o godz. 12:45 8715

    Twój wpis jest rasistowski.

  23. ecres
    26 września o godz. 14:08 8718

    Twój wpis jest rasistowski.

  24. blackley
    26 września o godz. 11:24
    Mam sentyment do języka rosyjskiego, więc lubię sobie tak coś wpleść w tym języku, żeby towarzysze z Muchosrańska, którzy nasłuchują i moderują ten blog, wiedzieli, że u na nie ma rusofobii, tylko że się nie lubi dezinformacji służb specjalnych Federacji Rosyjskiej i platformy medialnej „Sputnik”.

    A co do PiS. Uważam, że krytyka wielu posunięć PiS w sferze polityki wewnętrznej i zagranicznej jest uzasadniona. Osobiście jestem za współcześniejszym posyłaniem dzieci do szkoły, mniej martyrologicznym sposobem sprawowania władzy, oraz większą kooperacją z państwami zachodnimi. Tym nie mniej uważam PiS za partię mieszczącą się w porządku demokratycznym, a także partia która ma celu dobro obywateli. Naprawa państwa jest pewną obiektywną koniecznością. Tzw. usługi publiczne są na marnym poziomie. Trzeba chcieć zmienić sytuację na wyższych uczelniach, w wymiarze sprawiedliwości i korporacjach prawniczych. Jako liberał uważam, że państwa powinno być mniej, ale powinno być ono daleko lepszej jakości niż dzisiaj, a do tego potrzeba uczciwej konkurencji dla każdego na drodze do stania się elitą biznesową i społeczną. Uważam, też że Polacy są zdemoralizowani i potrzeba im kręgosłupa moralnego, oraz że ryba psuje się od głowy, tj. zły przykład idzie z góry na dół. etc. etc. Jako liberał widzę też wartość konserwatyzmu i religii, choć wolę liberalizm światopoglądowy i tolerancję jednak bez importu problemów, które nawet państwa Zachodnie nie potrafiły rozwiązać. Prawicowy liberalizm, zapewnienie działania dla wolnego rynku i zupełne wycofanie się państwa z gospodarki mogłoby uczynić z Polski drugi Hongkong. Przeciwne rozwiązania to raczej recepta na drugą Białoruś.

  25. takei-butei
    26 września o godz. 15:05 8722
    Mysli Pan, ze pani Kalina nalezy do innej rysy niz my?

  26. Rymkiewiczem mi zajeżdża…..
    Ofiara krwi, mord założycielski, mala wojna domowa, byłyby lepsze od porozumienia?
    Zadziwiająca koncepcja.
    Efekty takiego podejścia proponuję podejrzeć w serwisach zagranicznych.
    Na bieżąco……

    Jaruzelskiemu, czy PZPR można zarzucić jedno.
    Że nie poszli drogą Tajwanu, czy Korei Pd. i nie chwycili za mordę całego rozpolitykowanego towarzystwa, wprowadzając niezbędne reformy.
    Niestety, ta droga była zamknięta ze względu na brak poparcia Zachodu.
    Więc pozostało jedynie przekazanie władzy.
    Bezkrwawe.

    Jedne ryjki- dość skromnie żłopiące- odcięto od koryta.
    Tych następnych przyssało sie znacznie więcej, a i apetyt miały znacznie większy.
    Efekty obserwujemy.

    Co do Hongkongu…..
    Tam panuje merytokracja i dyktatura, nie demokracja.
    Polska mogła by być dyktaturą, gdyby nie wymieniona wyżej przeszkoda.
    Ale, efekty podobne są bardzo wątpliwe do osiągnięcia.
    Nie mamy takiego rynku, by móc pośredniczyć w wymianie ze światem.
    A jest to główna rola tego miłego zakątka.

  27. ” Niestety, ta droga była zamknięta ze względu na brak poparcia Zachodu. ”

    Co to wogole ma znaczyc ? Zachod nie mialby nic do gadania. To polscy zdrajcy i wasale sami sie pchali pod dominacje i nadzor zachodu.

  28. axiom1
    26 września o godz. 15:38 8727

    Niestety, w latach 80′ zachód miał jeszcze dominującą pozycję gospodarczą, technologiczną, finansową. Sankcje skutecznie mogły zdusić rozwój każdego kraju.
    Obecnie sytuacja jest diametralnie inna.
    Monopol Zachodu, jego bezwzględna dominacja, są przeszłością.
    Istnieją alternatywne źródła dostaw, kredytów.

    To nie marnotrawność systemu, jego niewydolność nas położyła.
    Tylko strajki i zachodnie sankcje.
    Czego zdaje się wielu nie pamięta.

  29. wiesiek59
    26 września o godz. 16:23 8728

    Cala ta dominujaca rola zachodu nie miala zadnej dominacji nad RWPG i Paktem Warszawskim.

    A sankcje byly przez caly czas od 1945 i pomimo ich szantazu wiele w Polsce osiagneto do 1980.
    Problemy zaczely sie wtedy keidy towarzysz Edward (wykszatalcenie podstawowe) zaczal pozyczac w walucie na ktora polska zlotowka nie byla wymieniana.

  30. ” To nie marnotrawność systemu, jego niewydolność nas położyła.
    Tylko strajki i zachodnie sankcje.”

    Oczywisce, plus dolarowe pozyczki co zmusilo aby splacac je dochdami z eksportu na zachod co spowodowalo zapasc zoopatrzeniowa na rynku wewnetrznym (i tu haniebna role odegral donosiciel Kowalski) i bunt proletariatu. A to wszystko przez branie pozyczek w walucie na ktora polska zlotowka nie byla wymienialna.

    A dzis mamy frankowiczow ktorzy niczego sie nie nauczyli z hostorii. Pozyczyli w walucie w ktorej nie zarabiaja ? Nie moge sie nadziwic.

  31. wiesiek59
    26 września o godz. 16:23 8728

    Podsumowujac, bezposrdnia przyczyna polskiej katastrofy.
    1) Brak elementarnych kwalifikacji u towarzysza Edwarda
    2) Dyktatorskie struktury wladzy. Towarzysz Edward swa osoba ustalal dozwolony poziom inteligencji na szczytach wladzy.
    3) Chamski, warholski charakter towarzysza Edwarda ktory nie potrafil postawic dobra Polski ponad swe warcholskie i dyktatorskie ambicje nieomylnego wodza.

    Dzis jest identycznie.

  32. Levar
    26 września o godz. 15:25 8725

    Nie pisałem o p. Kalinie, natomiast pisałem o rasistowskiej wypowiedzi p. Kaliny. Nie interesuje mnie p. Kalina jako osoba, natomiast potępiam rasistowskie wypowiedzi.

  33. axiom1
    26 września o godz. 16:52
    A który przywódca Polski ( prezydent, premier, sekretarz KC PZPR ) po 1944 roku do dziś zasługuje na Twój szacunek lub choćby conajmniej neutralną ocenę?

  34. axiom1
    26 września o godz. 16:38 8730

    Zgadza się.
    Pułapka zadłużenia zatrzaskuje się co kilka lat na krajach chcących przyspieszyć swój rozwój. Prosty skok oprocentowania długu i jesteśmy w d….
    1% różnicy w oprocentowaniu obligacji, to 9 miliardów dodatkowych opłat.
    A oprocentowanie zależy jedynie od sterowanych przez zachód agencji ratingowych i tzw. rynków finansowych.
    Mają nas……

  35. Wiesiek, kaesjot

    Towarzysz Edward mogl zwolac ynteligentow i im powiedziec. Towarzysze ynteligenty, jest zle i robi sie coraz gorzej. Potrzebna jest stategia wyjscia z tej sytuacji. Macie dwa tygodnie na opracowanie realnej strategi. A jak nie podolacie wylse was na Syberie.

    Na pewno strategie by opracowali. Ale chamski charakter towarzysza Edwarda byl przyczyna ze do takiego zebrania nie doszlo. Bo ja cham, wyksztalcenie podstawowe i ja wiem najlepiej i jestem nieomylny. Niezaleznie od ceny za moja glupote. To takie typowe, polskie. Taki typowy towarzysz partyjny dyktator.

    Obecnie polskie realia sa zaklamywane z takim samym zacietrzewieniem i przez osoby ktore nawet kioskiem Ruch w przeszlosci nie kierowaly. Wiemy jaka bedzie za to cena.
    Przyklad gospodarz, nawiazuje do statystyki ze rzekomo potwierdzaja wielki sukces podczas gdy statystyki mowia cos zupelnie przeciwnego.

    @kaesjot
    Nie bylo wielu godnych szacunku. Najwyzej oceniam Gomolke i Bieruta. Oni budowali, Od towarzysza Gierka rozpoczelo sie niszczenie. Tak towarzysz Edward budowal co bylo widac ze tez zadluzal czego nie bylo widac.

  36. wiesiek59
    26 września o godz. 17:12 8735
    Tak jest. Jednak ze wtedy w latach konca lat 1970 nie podejrzwam zachod za specjalne manipulowanie rynkami.

    Na zachodzie byl kryzys jeszcze wiekszy niz w Poslsce. Tzw stagflacja co znaczy wysoka infalacja i bezrobocie jednoczesnie. Tylko z Brytani wyemigrowalo wtedy 3 mln do poprzednich koloni.
    W koncu lat 1970 bezrobocie w USA siegalo 20% a inflacja osiagnbela rekord wszech czasow 22%, I to dlatego amerykanski bank centralny ustalil rekordowe stopy procenotwe na 23%.

    Polska padla tego ofiara dlatego ze polski dlug zagraniczny byl w dolarach.

    Ale to wina torwarzysza Edwarda i tumanow z KC. Mieli obowiazek obeznania z sytuacja. Zlekcewazyli. Wiadomo gdy stopy procentowe sa juz historycznie wysokie i wskazuja tendencje zwyzkowa to sie nie pozycza.

  37. „zwierzęcy antykomunizm”

    Autor pisze tak jakby komunizm nie byl zwierzecy. Autor staje w obronie komunistow takich jak Jaruzelski i Kiszczak ktorzy zaraz po wojnie mordowali Polakow. Kto dal panu Celinskiemu prawo przebaczania komunistom ktorzy wymordowali wiecej ludzi niz hitlerowcy. Jednoczesnie autor nabiera wody w usta w sprawie oddania laickiego panstwa w rece kleru i pozostawienia pracownikow rolnych bez srodkow do zycia.

    Panie Celinski pan sie powinien wstydzic okraglego stolu. Mieliscie szanse osadzic komunistycznych zbrodniazy po wycofaniu Rosjan z kraju. Nie zrobiliscie tego. Dlatego zaslugujecie na spoleczne potepienie.

    Slawomirski

  38. „Kiedy prezydent RPA de Klerk przystąpił do demontażu apartheidu, nas – solidarnościowców – zaprosił jako konsultantów.”

    Trzeba byc naprawde glupim aby sie w ten sposob reklamowac. RPA jest nadal panstwem rasistowskim. Tylko ze teraz dyskryminowani sa tam biali. Jest krajem z niebotyczna korupcja z wladza rownie glupia co obecna polska wladza.

    Slawomirski

  39. „Nie starczyłoby piasku Sahary, by zasypać przepaść dzielącą plemię smoleńskiej religii i jej naczelnego kapłana”

    To trzeba bylo kompetentnie przeprowadzic sledztwo w sprawie katastrofy smolenskiej tak jak zrobili to Holendrzy. To nieudacznicy tacy jak pan wpakowali kraj religie smolenska.

    Slawomirski

  40. Jeśli chodzi o pracowników rolnych to wystarczyło oddać wielkie PGR-y w ramach reprywatyzacji prawowitym właścicielom. Przypomnieć należy, że przed I WŚ wielcy właściciele ziemscy, posiadali odpowiednio duże areały do prowadzenie gospodarki rolnej i leśnej. A przy tym byli to potomkowie rodzin, którzy we krwi mieli bycie mecenasem nie tylko polskiej kultury i sztuki, ale w ogóle kultury i sztuki. Kościół Katolicki też bardzo sprawnie zarządzał swoimi nieruchomościami. W tych rękach, gdyby była ziemia do polski powróciłaby i polska arystokracja, bez której tutaj jest jak bez ręki. A to jest b. dobrze wykształcona warstwa społeczna. Nawet jeśli się umiędzynarodowiła można by było liczyć na ich ponowną polonizację i cieszyć się z odbudowanych dworków szlacheckich, zamków, a nawet pałaców. Z pewnością gdyby oddać im grunty warszawskie nie doszłoby do budowy takich koszmarnych, niby nowoczesnych wieżowców, nie pasujących jeden do drugiego paskud! w centrum miasta.

  41. głos zwykły
    26 września o godz. 18:27 8741

    Wielkie pegeery położone były głównie na ziemiach odzyskanych.
    Junkrom pruskim trzeba było oddać?
    I zborom ewangelickim?

  42. Sorry za drobne błędy stylistyczne typu WYWOŁANEJ zamiast WYWOŁANĄ , ale nóż się w kieszeni otwiera kiedy czyta się takie brednie .

  43. Po pierwszej wojnie światowej rekompensowano ziemiaństwu straty na kresach ziemiami w zaborze pruskim. Poza tym Anglia ma dynastię niemiecką. Arystokracja jest podobna do Żydostwa. W zależności od tego gdzie mieszkają i mają majątki, kulturę tego kraju przyjmują. Znaczenie takiej warstwy społecznej polega jednak na tym, że jest ona nośnikiem wartości uniwersalnych, najlepszej dostępnej jakości. W końcowej fazie caratu bardzo dobrze zaczęto traktować Jakutów, a w fazie komunizmu nastąpił powrót do barbarzyństwa konkwisty. Cofnięto się o kilka wieków. I właśnie to kilka wieków, to jakościowa różnica pomiędzy „humanizmem” mas ludowych i ich przedstawicieli, a właściwie właścicieli, a humanizmem ziemiaństwa i arystokracji oraz kościoła katolickiego. Ludzkość dojrzewa przez wieki, ale i różnice pomiędzy warstwami są takie jak te wieki.

  44. Szanowny Panie Celinski

    Przez kilka lat po „Okraglym Stole” ktory uwazalem za fortel na komunistow czekalem na rozliczenie zbrodniczego rezimu sowieckich szmalcownikow. Okazalo sie ze sowiecka swolocz byla sprytniejsza i nabila w butelke bezzmyslnych idealistow.

    Slawomirski

  45. Slawomirski, twoje wrzaski sa zalosne. Nazarles sie GMO, nawet nie wiesz czego ani ile.
    Stad brak konstruktywnego myslenia.

    Te tak zwane ‚zbrodnie komunistycze’ to wymysl niemieckei propagandy i element w niemieckiej strategi rozbiorowej. I ty wypany przez GMO pozbawiony samo-oceny i racjonalnej mysli realizujesz niemiecki plan rozbioru Polski. To jest sklocic, doprowadzic do zawieruchy po czym przyjsc z humaitarna pomoca i w obronie demokracji.

    A rzeczywistosc ma sie tak. Te tak zwane zbrodnie kmusistyczne to tylko plotki. IPN wspomagany przez nezalezna prokurature i niezawisle sady w ciagu 15 lat badal i sadzil 80 spraw z przeszlosci PRL i nie zdobyli nawet jednego wyroku. IPN kosztuje budzet okolo 250 milonow co roku. Plus koszty sadow i procesow. Budzet za to placi a deficyty sa rekordowe. 55 mld zl w tym roku.

    Wbij to sobie do zakutego lba. Jelili wreszczysz to zaoferoj sfinansowanie tej nagonki na twoj wlasny koszt. Ale za dalsze sklocanie umeczonych i biednych polakow nawet nie ma ceny. Lepszym rozwiazanie bylo by skopac ci morde.
    Ponadto jak mowa o zbrodniach to raczej rzady ostanich 27 lat nalezy rozliczyc za mordy w Iraku i Afganistanie.

  46. Wiesiek59 – 26 września o godz. 15:30 8726
    Racja, Jaruzelskiemu, czy PZPR można zarzucić tylko jedno, czyli to, że że nie poszli oni drogą Tajwanu, czy Korei Pd. i nie chwycili za mordę całego rozpolitykowanego towarzystwa, wprowadzając niezbędne reformy.

  47. głos zwykły
    – 26 września o godz. 20:02 8746
    1. W Polsce nigdy nie było komunizmu.
    2. Lata 1944-1989 to były najlepsze w Polsce czasy dla ludzi pracy, czyli dla ponad 90% Polaków.
    – 26 września o godz. 18:27 8741
    Gdyby w Polsce cały czas panował kapitalizm, to całe centrum Warszawy było by dziś zabudowane gęsto drapaczami chmur, może nieco mniejszymi niż PKiN, ale za to gęsto stojącymi obok siebie. Po prostu kapitaliści maksymalizują zysk, a gęsta zabudowa centrum miasta wieżowcami jest jedną z metod maksymalizacji zysku.

  48. Slawomirski
    -26 września o godz. 20:54 8748
    A poza tym, to ze zdrowiem psychicznym to u ciebie jest wszystko w porządku?
    26 września o godz. 18:27 8741
    Konkretnie, to kogo zamordowali Jaruzelski z Kiszczakiem?

  49. jakowalski
    26 września o godz. 22:25 8752

    A tak na marginesie: czy Stalin lub Hitler kogoś zamordowali?

  50. Dla Pana Gospodarza:
    Czy wie Pan, że obecny, tragiczny wręcz stan polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego jest bezpośrednim rezultatem „zgniłego kompromisu” osiągniętego ponad 20 lat temu przy tzw. Okrągłym Stole przez rządzące wówczas Polską „komunistyczne” elity z elitami „solidarnościowymi”, reprezentowanymi dziś w nauce polskiej np. przez byłego wiceprezesa PANu, prof. Karola Modzelewskiego. Na skutek owego kompromisu, okazała się niemożliwa radykalna wymiana kadry zarządzającej polską nauką (w tym głównie PAN) oraz polskimi wyższymi uczelniami, które to „postkomunistyczne” kadry, w olbrzymiej większości ukształtowane i wykształcone w PRLu, skutecznie torpedują, i to od ponad 20 lat, jakiekolwiek próby realnego uzdrowienia polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego. A nie wymaga chyba udowadniania twierdzenie, iż obecna jakość uczelni wyższych i ich absolwentów decydować będzie o przyszłości Polski w następnych dziesięcioleciach (Thieme, J.K.”Szkolnictwo wyższe. Wyzwania XXI wieku. Polska – Europa – USA”,Warszawa: Difin S.A., 2009).

  51. Takei
    Hitler i Stalin wydali wielokrotnie polecenia zamordowania swoich przeciwników politycznych, a ani Jaruzelski ani też Kiszczak takich poleceń nigdy nie wydali. Po prostu gdyby je wydali, to dawno temu stanęli by za nie przed sądem.

  52. Od kiedy Jakuci i inne ludy Syberii stały się przeciwnikami politycznymi Stalina. Człowieku przez tą sraczkę umysłową nie możesz już logicznie myśleć. Ludzie pracy w PRL zarabiając 10 USD na miesiąc spędzili swój najlepszy czas w latach 45-89.

  53. głos niezwykle głupi
    1. Przeciwnikami Stalina byli pod koniec jego życia wszyscy, łącznie z samym Stalinem.
    2. Przeliczając po kursie czarnorynkowym płace z złotówek na dolary USA musisz przeliczyć także i ceny obowiązujące wtedy w Polsce po tym samym kursie, a wtedy wychodzi, że Polakom w czasach PRL-u powodziło się lepiej niż dziś.

  54. Oczywiście, karmi się Polaków mitem okrągłego stołu jako historycznego osiągnięcia.

    W rzeczywistości przypomina to tłumaczenie, że to pojawiające się przed dziobem statku burzyny kierują statkiem…

    Wyroki historyczne już wtedy zapadły i chodziło jedynie na kontrolowane zalapanie się na pociąg.

    Wszystkie państwa postkomunistyczne przeszły transformację bez okrągłych stołów.

    Widocznie nie były konieczne.

    W niektórych rządzą jak w środkowej Azji do dziś dyktatorzy z bylego Komitetu albo ich synowie…W innych zrobiono czystke i aksamitna rewolucję jak w Czechach.

    Polska znalazła się gdzieś po środku.

    Do władzy parę lat później doszło SLD wciąż dostajace kasę z Moskwy a prezydentem został były członek KC Kwaśniewski.

    To stało się dzięki okrągłemu stolowi .

    Willa Kwaśniewskich w Kazimierzu i legendarna wypełniona szampanem wanna Urbana.

    Kapitalizm funkcjonuje od Moskwy po Alma Ate i Bukareszt . Nie potrzebowal okrągłego stołu.
    Potrzebowali go beneficjenci transformacji i elity, których 70% spotykalo się później w „wolnej Polsce”
    na urodzinach Kiszczaka.

    No i mamy sprzątaczki pracujące za 1200 zlp prezesów…dostajacych 250 tysięcy miesięcznie. Pol miliona dzieci bez śniadania szefa TK byłego członka PZPR z orderem z Watykanu i KOD broniący…zdobyczy transformacji… łącznie z Panem Celinskim tworzącym z „lewej” strony bajki o pierwszej brygadzie by usankcjonowac nietykalnosc status quo.

  55. takei-butei
    26 września o godz. 22:31 8753

    Hitler był żołnierzem frontowym, odznaczonym za męstwo.
    Dosłużył się w linii kaprala.
    Stalin był terrorystą, przeprowadzającym ataki na banki i wagony pocztowe, dla zdobywania środków na działalność- dokładnie tak jak Piłsudski.

    Jak myślisz, zabili kogoś?

    To że potem wydawali rozkazy zabijania innym, nie przekreśla początków kariery.
    To nie byli biurokraci z urodzenia.

  56. axiom1
    26 września o godz. 21:39 8749

    Szanowny panie kopiacy po pysku

    Polacy dokonali wyboru. Wybrali Niemcy a nie Rosje na swojego partnera. Osiedlaja sie w Niemczech i z nimi handluja. Despotyczna i skorupmowana Rosja nie jest alternatywa godna zastanowienia.

    Slawomirski

  57. jakowalski
    26 września o godz. 22:20 8750
    Wiesiek59 – 26 września o godz. 15:30 8726
    Racja, Jaruzelskiemu, czy PZPR można zarzucić tylko jedno, czyli to, że że nie poszli oni drogą Tajwanu, czy Korei Pd

    Jakowalski zaprzecza sobie. Z jednej strony chwali wolnorykowa gospodarke a drugiej zas chwali gospodarke socjalistyczna. Jego mowa trawa zarasta blogi Polityki i zamienia na pastwisko dla PZPR-owskich cielat.

    Slawomirski

  58. Lewicowy KOR/KOD
    Czyli bredzenie falszywych elit.

    „Moim zdaniem, KOD nie jest ruchem, który stoi na straży nowoczesności. Bycie nowoczesnym nie polega na automatycznym powtarzaniu formułek kompletnie nieprzystających do danych realiów społecznych, politycznych i gospodarczych. Społeczeństwo obywatelskie – i to jest bardzo ważna figura dla KOD – to pewna abstrakcja: wyobrażamy sobie, że funkcjonujemy w pewnej ramie, w której nie zwracamy uwagi na materialne różnice dzielące ludzi, i zakładamy, że wszyscy jesteśmy po prostu i przede wszystkim obywatelami i obywatelkami.
    Potoczny odbiór tego pojęcia pozwala wielu osobom poczuć się obywatelami, ludzie nie analizują tego, co się za nim kryje. Jest ono wygodne, dowartościowuje ich jako zaangażowanych i świadomych członków nowoczesnej wspólnoty.
    Klasa średnia może sobie pozwolić na takie abstrahowanie od materialnej rzeczywistości, ponieważ jej sytuacja nie jest najgorsza. Właśnie tutaj widać absolutne oderwanie KOD od realiów społecznych w Polsce. Dopóki różnice materialne między nami nie są duże, np. jedna osoba ma mieszkanie 70-metrowe, druga ma 100 m, jedna ma samochód pięcioletni, druga trzyletni, możemy sobie pozwolić na luksus niezwracania na nie uwagi.
    Opowieść dla wybranych
    W Polsce na taką perspektywę nie możemy sobie pozwolić. Rozjeżdżamy się materialnie, kulturowo i symbolicznie.
    Dokładnie! Wyobraźmy sobie osobę sprzątającą w banku, która zarabia na śmieciówce 1,5 tys. zł, i prezesa banku, który zarabia 200 tys. zł miesięcznie. Fikcja społeczeństwa obywatelskiego forsowana przez KOD zakłada, że przez cały tydzień funkcjonują w tej strukturze, a w weekend spotykają się na manifestacji KOD, aby bronić wspólnie „formalnych ram systemu”, w którym owa nierówność i niesprawiedliwość się rozgrywa. Wolne żarty! Z tego powodu aktywność KOD nie zmieniła ani trochę stosunku sił. To mówienie do tych, którzy już są przekonani, i utrwalanie przekazu, że PiS jest straszne i cała nadzieja w społeczeństwie obywatelskim, w wolności i demokracji. Taki przekaz nie trafi do osób, którym z powodu wykluczenia materialnego – a również symbolicznych kompleksów, które hodowano przez 25 lat w III RP – abstrakcja społeczeństwa obywatelskiego nie ma wiele do zaproponowania.
    To opowieść dla wybranych; wyborcy PiS niechętnie słuchają tych pięknie brzmiących haseł.
    Bardzo słusznie, że są na nią głusi. Bo to jest dokładnie mówienie tej sprzątaczce, że z miesiąca na miesiąc ma żyć za 1,5 tys. i bronić systemu, który niewiele zrobił, by ją chronić przed skrajnym wyzyskiem. Co więcej, ma to robić ramię w ramię z politykami Platformy Obywatelskiej, którzy pilnowali, aby owych ram wyzysku nic nie naruszyło. Mamy w tym przypadku do czynienia z rojeniami jakby ze sfery religijnej. Wyciąganiem z kapelusza teorii zupełnie oderwanych od praktyki społecznej…”

    Jan Sowa
    polecam lewicowemu inaczej Panu Celinskiemu
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/dr-hab-jan-sowa-kod-owi-i-pis-owi-chodzi-o-zamaskowanie-wyzysku/e686yp

  59. Szanowni Panstwo

    Po ogladnieciu debaty Clinton Trump wniosek jest taki. Trump ma pasje bycia prezydentem i zachowal sie jak gentelmen i prezydent. Clinton ze swoja malostkowoscia i brakiem pasji wypadla kiepsko.

    Slawomirski

  60. wiesiek59
    26 września o godz. 23:06 8760

    Ale nie pytałem o to, czy kogoś zabili. Pytałem, czy zamordowali.

  61. głos zwykły
    26 września o godz. 22:44
    Moja pensja po stażu w 1978 roku wynosiła 30 USD a miałem na utrzymaniu studiującą żonę, małe dziecko. Głodni i nadzy nie chodziliśmy, stać mnie było na jeżdżenie taksówka.
    Pokaż mi kraj na zachodzie Europy, w którym za taka kwotę można było utrzymać rodzinę przez cały miesiąc.
    Wtedy za 1USD można było nabyć 30 bochenków chleba albo 11,5 kg cukru lub 3 kg kiełbasy zwyczajnej – przykłady można mnożyć. Opłata za mieszkanie 50 mkw . wraz z ogrzewaniem, wodą zimną i ciepła, gazem i ratą za kredyt kosztował mnie 3 USD.
    Zatem nie ośmieszaj się tym durnym argumentem, który jak widzisz łatwo obrócić przeciw temu, który się nim posługuje.

  62. jakowalski
    26 września o godz. 22:36 8755

    Cieszę się, że Jaruzelski i Kiszczak nie wydawali poleceń mordowania przeciwników. Po prostu, mordercy działali na własną rękę.

  63. kaesjot
    27 września o godz. 7:44 8766

    Ale przecież robotnik na Zachodzie nie zarabiał 30 dolarów na miesiąc. Te 30 dolarów to było jego kieszonkowe. On za kilkanaście swoich pensji mógł kupić dobre auto, a ty ile lat musiałbyś tyrać, aby kupić kiepskie auto?

    Za 30 dolarów kupiłem wymarzone i bardzo dobre radio stero. Pięknie! Gdyby nie fakt, że musiałem oszczędzać na te 30 dol. przez cztery lata…

  64. 27 września o godz. 7:57 8769

    ‚http://kowalczyk.blog.polityka.pl/2016/09/21/pamieciobojstwo/#comment-467024

    @wiesiek59,
    czytałeś ten mój tekst. Tu jest moja wykładnia myślenia.
    „es tut mir leid” , Wiesławie, że wciągnąłem Ciebie w intelektualną wojnę na blogowisku POLITYKI – okazało się, wyszło szydło z worka – na blogu Jacka Kowalczyka panuje niewolnictwo intelektualne, tam tylko wąsko wolno myśleć,
    jak za przeproszeniem kurze na płocie; o pedofilstwie w KK wolno myśleć, a o Żydzie nie wolno, że mógł przekupić Hitlera.

    Chłop z pod lubelskiej wsi, ma szersze myślenie, w porównaniu z inteligentami na blogowisku POLITYKI.
    Będę zaraz pisał do redakcji WYBORCZEJ, na adres listy@wyborcza.pl żeby mi pomogli odszukać w archiwum elektronicznym gazety, ten materiał, reportaż dziennikarski o poszukiwaniu złota w pobliżu obozu w Tręblince. To było gdzieś około 2011 roku, tak mi to utkwiło w pamięci, ze pamiętam w którym to było miejscu w pisanej Wyborczej; od góry z lewej strony.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  65. Hej, hej, tępiciele p. Celińskiego. Proszę pamiętać, że staruszek musi ostro bronić Jaruzela i swoich przeciwników politycznych nazywać hołotą.

    Przypuszczam, że sposobi się do walki o nr 1 na jakiejś liście wyborczej, aby znowu naprawiać to, co knocił.

  66. radzilowJedwabne

    Tego blogowicza także niesłusznie pana Jacek Kowalczyk wyprosił ze swojego bloga,
    bo nic takiego zdrożnego nie napisał, miał po prostu inne zdanie, do którego miał prawo. Rzucał się trochę, ale został głosami innych obłaskawiony, uspokoił się.

    Kto jeszcze został z bloga pana Jacka Kowalczyka wyproszony – można przeczytać w końcówce tematu o PAMIĘCIBÓJSTWIE.

    Wacław został tam nazwany, przez innego blogowicza o ksywie Lewy – „szumowiną”.
    Cały świat będę o tym informował, o tym, do jakiego zdziczenia intelektualnego doszło na blogowisku POLITYKI.

  67. takei-butei
    27 września o godz. 7:50
    W PRL-u istniało coś takiego, co nazywało się Funduszem Spożycia Zbiorowego z którego dotowano te dziedziny gospodarki, które miały duże znaczenie dla ogółu ludności.
    One były relatywnie tanie, natomiast towary, których podaż była znacznie mniejsza od popytu ( samochody, sprzęt AGD, RTV wtedy uważano za luksusowy stąd ich wysoka cena.
    Niemniej byli chętni, którzy kupowali samochody w tzw „expresie” za prawie 200% „normalnej” ceny nie wspominając już o obrocie wtórnym.
    W PRL-u dbano w pierwszej kolejności o to, by nikt głodny i nagi nie chodził i miał dach nad głowa. Oczywiście potrzeba na to czasu i wytężonej pracy – tego jednym pstryknięciem się nie załatwi.

  68. Wacław1
    27 września o godz. 8:00 8770

    To zdjęcie i tekst „GW” pamiętam, bo publikacja była antypolska, pełna nienawiści do Polaków.

    Nie przeczę, że jakiś Polak tam kopał, szukając złota. Ale grupa ludzi, w tym kobiety? I żeby żadnej reakcji ze strony bezpieki, która wtedy była wszechwładna i wszystkowiedząca?

    Cenzura i mowa nienawiści w „Polityce” to norma, cóż… Najciekawsze, że „Polityka” walczy z mową nienawiści, ale to walka z innymi, nie ze swoimi…

  69. kaesjot
    27 września o godz. 8:26 8773

    To w niczym nie zmienia faktu, że robotnik na Zachodzie w zgniłym kapitalizmie zarabiał wiele razy więcej od robotnika polskiego, który żył w niezgniłym kraju socjalizmu. Dziw, że robotnik polski chciał pracować na zgniły Zachodzie, a nie w socjalistycznym raju. Zresztą, dziś tak samo…

  70. Myślę kaesjocie, że na tle innych twoja sytuacja na tle innych była niezwykle korzystna, skoro zarabiałeś aż 30 USD. Warto zaznaczyć jednak, że wówczas prostytutka dolarowa wyciągała więcej, ale musiała mieć zgodę UB na pracę w Hotelu. Co do realiów to oczywiście można było żyć, ale w porównaniu do czasów dzisiejszych właśnie owa sprzątaczka która zarabia 1500 zł. miesięcznie ma lepiej. Zresztą zależy gdzie się mieszka. W niektórych miejscach 1500 zł. to całkiem sporo. W Warszawie sprzątaczki zarabiają zresztą więcej bo chcą za przyjazd co najmniej sto złotych.

    Ja osobiście i mój brat mamy domy i działki i jeszcze osobno mieszkania i nasz status jest nieporównywalny do statusu naszych rodziców w PRL, którzy mieli b. dobre zawody, bo ojciec latał w LOT jako nawigator, a matka pracowała w ówczesnym banku kredytujących przedsiębiorstwa państwowe i instytucje publiczne. W dzisiejszym realiach to byłaby b. wysoka półka dochodowa, a wówczas ledwie się wiązało koniec z końcem. Aby przyzwoicie zarabiać trzeba było robić rzeczy, które z punktu widzenia ówczesnego prawa były nielegalne, lub być w układzie komunistycznej wymiany dóbr i usług. Względnie służyć jak pies łańcuchowy komunistom i ich ruskim zwierzchnikom.

  71. Wiesław,
    tu jest moja wykładnia o myśleniu, myśleniu którym mnie ksiądz profesor Józef Tischner zaraził –
    ‚http://kowalczyk.blog.polityka.pl/2016/09/21/pamieciobojstwo/#comment-467204

    – doszło u mnie do takiego „zdziwaczenia”, że codziennie muszę coś z Tischnera posłuchać, przeczytać.

    Doszło nawet do tego, że swój niemiecki doskonalę, żebym mógł Martina Heideggera w orginale poczytać – zamiast szykować się do umierania, zejścia z tego świata, w wieczność.
    Nigdy filozofią się nie zajmowałem, jak Wiesz z wykształcenia formalnego jestem inżynierem, do tego starej daty, w „komunie” wykształconym.

  72. Takei
    Kogo więc zamordowali Kiszczak z Jaruzelskim? Nazwiska proszę, daty i miejsca.

  73. Głos zwykły, Takei etc.
    Zwyczajny Francuz czy Włoch, nie mówiąc już o Portugalczyku czy Greku, wcale nie żył w latach 1944-1980 lepiej niż zwyczajny Polak. Dysponuję zresztą odpowiednimi statystykami. Ponadto w porównywaniu płac realnych pomiędzy PRL-em a Zachodem należy wziąć pod uwagę to, że polski pracownik otrzymywał bezpłatnie albo za bardzo niską, nominalną cenę to, za co n.p. Amerykanin a nawet mieszkaniec Europy Zachodniej musiał słono płacić, n.p. wyższe wykształcenie, opiekę medyczną (w tym dentystyczną), wczasy pracownicze etc. A wy porównujecie tylko ceny tego, co w Polsce było wtedy droższe niż na Zachodzie, czyli n.p. ceny samochodów, zapominając o tym, że w USA, Australii a nawet i w Europie Zachodniej, trudno było i jest funkcjonować bez samochodu. Nie porównujecie zaś n.p. czynszów za wynajem mieszkania, a te z kolei były w Polsce Ludowej znacznie niższe niż na Zachodzie.

  74. głos zwykły
    27 września o godz. 8:32
    Czy 3600 zł w 1978 roku dla inżyniera po stażu pracującego w jednym z zakładów KGHM to tak wiele ? Gdy kończyłem swą karierę w KGHM w 1989 jako kierownik wydziału produkcyjnego to prawie wszyscy moi pracownicy akordowi zarabiali więcej niż ja a najlepsi dorównywali wysokością zarobków dyrektorowi technicznemu zakładu. Z górnikami to nawet nie próbowałem się porównywać.
    Awans z robotnika na majstra to była kara( finansowa).
    To ja powinienem dążyć do obalenia PRL-u a nie oni – robotnicy.

  75. Jeśli chodzi o zbrodnie komunistyczne w PRL to jest książka Piotra Lipińskiego o procesie Adama Humera i innych oficerów śledczych UB. Mój ojciec w latach, gdy oni funkcjonowali, był oficerem LWP, latał na bombowcach. Opowiadał mi, iż od UB oraz Informacji Wojskowej trzymał się z daleka, gdyż członkowie dwóch tych instytucji byli bezkarni w tym czasie. Tuszowano ich morderstwa, popełniane po pijaku. Najwyraźniej jednak nie był to casus Adama Humera. W książęce pt. „Bicia nie trzeba było ich uczyć” opisane jest w jaki sposób stawali się rzeźnikami. Adam Humer przed wojną należał do KPP. W czasie wojny działał w strukturach KGB. Na pytanie o śledczych z NKWD, którzy ich uczyli rzemiosła, mówił że to b. porządni ludzie! A jacy byli oni porządni można się dowiedzieć z wywiadów z Rosjanami, którzy byli przez nich torturowani w ZSRR. Kobiety i mężczyzn nie tylko bito w czasie przesłuchań, ale także gwałcono. Tak więc w KGB było sporo homoseksualistów i pedofilów. Dziwi więc dlaczego dzisiaj W. Putin i współczesna Rosja nawiązująca do stalinowskiej tradycji tak odżegnuje się od ruchu gejowskiego, który wszak sowieci praktykowali w wersji b. hardcore. Tutaj mamy istotę komunizmu. On rozpalał w tych ludziach niezwykłe też seksualne emocje. Wiadomo, że jak później szła wyzwoleńcza armia czerwona, gwałcąc wszystkich na swojej drodze, to się nie tylko były przypadki pedofilii ale też nekrofilii, normą. Komunizm był utopią społeczną i gospodarczą, która mogła funkcjonować tylko dzięki lepiszczu jakim był terror. Gdy terroru było mniej system przestawał funkcjonować, a więc przestawał być ekspansywny, a ekspansja to była jego misja. Tutaj działali jak hordy Czyngis-Chana. Gdy terroru nie było cały komunizm przekształcał się w system feudalny oparty na układach i korupcji i takie właśnie elity oddzielono w Polsce grubą kreską od przeszłości i sprawiono, że do dziś mogą się czuć bezkarne. A jeśli są bezkarne to mamy do czynienia z anarchią, a jeśli mogą omijać wymogi prawa proceduralnego bo nadzór instancyjny jest w Polsce w dużej mierze fikcyjny, to mamy do czynienia z arbitralnością i faktycznie bezprawiem. Takie jest dziedzictwo PRL w III RP.

  76. Głos zwykły
    Przecież dziś też, aby zostać naprawdę bogatym, trzeba przecież ten pierwszy milion ukraść oraz żyć z cudzej pracy, czyli z wyzysku – inaczej z kradzieży. I co ty na to mądralo?
    A swoją drogą, to dobra kurtyzana zarabia na ogól lepiej niż minister i ma często większe od niego wpływy. 😉

  77. kaesjot
    27 września o godz. 9:18
    To trzeba było tak od razu, że pracowałeś w górnictwie pod koniec lat 80.

  78. głos zwykły
    27 września o godz. 9:18 8781

    Abu Gharib- oni nie uczyli sie od NKWD, było to stosunkowo niedawno…..
    Ci od Pinocheta uczyli sie od tych z SS, ale gwałcili, torturowali, zabijali.

    Wymuszanie zeznań jest normą, szczególnie w okresach wojen.
    Szybkie zdobywanie informacji jest kluczem do sukcesu.
    Nie sądzę by schwytanych we Francji ludzi podejrzewanych o powiązania z zamachami, traktowano łagodnie, zgodnie z wydumanymi teoriami.

    Teoretyzować, snuć księżycowe teorie, można w spokojnych czasach za biurkiem.
    W niespokojnych nie ma na to ani czasu, ani woli.
    Łamie się ludzi stosując wszystkie dostępne metody.

  79. Biedroń we Wrocławiu;
    „Staliśmy się zakładnikami złej klasy politycznej, skażonej bezprawiem i niesprawiedliwością. Klasa ta żyje przeszłością, podczas gdy potrzebujemy pozytywnej wizji przyszłości. Tak klasa powoduje, że część społeczeństwa pozostaje bierna, a inna część neguje cały świat polityki. Zmiana jest jednak możliwa; ja siedzę tutaj przed Wami, bo coś się już zmieniło.”

  80. głos zwykły
    27 września o godz. 9:20
    Bez przesady – mój ojciec, wówczas gl. księgowy w GS w małym miasteczku zarabiał ponad 6 000 zł/m-c.

  81. takei-butei 27 września o godz. 8:28 8774
    Wacław1 27 września o godz. 8:00 8770
    To zdjęcie i tekst „GW” pamiętam, bo publikacja była antypolska, pełna nienawiści do Polaków.
    =============================
    Takei,
    jestem Ci niezmiernie wdzięczny,zobowiązany, że potwierdziłeś moje doniesienie, w sprawie
    „Złotego runa” szukanego przez polską ludność w okolicach hitlerowskich obozów śmierci…
    Tego materiału w GW prawdopodobnie z 2011 roku – nie odebrałem jako publikację antypolską.

    PS – a co słychać z Twoją trzustką, jak się trzyma, bo moja wróciła do normy

    Wielkie pozdrowienie wraz z podziękowaniem posyłam

  82. Jeśli chodzi o Chile to według różnych źródeł zabito od 1,2 tys. do 3,2 tys. osób, 80 tys. internowano, a 30 tys. poddano torturom, wśród tych osób znalazły się kobiety i dzieci. Jeśli zaś chodzi o kraje komunistyczne. W Abu Gharib, co najwyżej rozbierano do naga więźniów i nie robiono tam waterboardingu. Generalnie CIA stosowało taką torturę nie jako rutynę, lecz tylko w stosunku do najważniejszych terrorystów. Natomiast jeśli chodzi o kraje komunistyczne, to chyba najmniej osób zabito w Polsce, po 45 r., ale dlatego że wcześniej zabito ich więcej. W całym bloku komunistycznym tortury i morderstwa były normą. W sumie komunizm zabił ok. 100 mln. ludzi. Wielu z nich zginęło w nieludzki sposób. I ty Wiesiek przyrównujesz to do Pinocheta lub Abu Gharib Nie ma takich wielkiej i bezsensownych zbrodni w nowożytnej historii jak komunistyczne. Na dodatek do tych zbrodni prowadziły wprost pomysły na zorganizowanie życia gospodarczego i społecznego w taki sposób w jaki na tym blogu propaguje kilku zupełnych popierdoleńców.

  83. głos zwykły
    27 września o godz. 14:05
    Sam widzisz, ze moje zarobki w 1978 były poniżej średniej krajowej.
    W 1988 zarabiałem 120% średniej krajowej a moi najlepsi brygadziści to nawet i 200%.

  84. Owszem zarabiałeś poniżej średniej krajowej, ale zakłady górnicze miały bardziej rozbudowane niż inne zakłady funkcje socjalne. Niedawno oglądałem na TVN24 film o Chinach. Tam oni starają się, aby zakłady zwłaszcza wielkie takie jak hutnicze i górnicze, nadal taką funkcję pełniły. Taka polityka w pewnym momencie doda się do innych problemów chińskiej gospodarki, która już obecnie jest o wiele bardziej zadłużona niż Polska i będziemy mieli wielkie spuszczanie z niej zepsutego powietrza.

    W Polsce mało się mówi i pisze o Chinach, a szkoda, bo ich sukcesy i porażki oraz problemy są bardzo interesujące.

  85. głos zwykły
    27 września o godz. 14:18 8789

    Świat lat 50′, znacznie sie różnił od tego z 80′, nie mówiąc już o ostatnich czasach 2010.
    Tak przynajmniej w propagandzie to wygląda.
    Że jesteśmy cywilizowani bardziej, mamy wyższe standardy……

    W praktyce raczej nie ewolujemy tak szybko.
    A już na pewno nie szeregowi wykonawcy oficerskich rozkazów.

    Co do Chin…..
    Poszukaj sobie w necie wypowiedzi pana Goralczyka i Pyffela.
    Bardzo kompetentni ludzie w tym temacie.
    Pan Pyffel został ostatnio polskim dyrektorem AIIB…..

  86. Klaun Hartman

    Klaun Hartnan ponownie sie popisal i rozpisal bez sensu. Tym razem w sprawie Trumpa. Hartman jak Pytia przepowida zwyciestwo republikanina. Nie ma w jego wpisie analizy programow politycznych kandydatow jest natomiast analiza psychologiczna przecietnego wyborcy. Hartman nic nie wie na temat przecietnego amerykanskiego wyborcy bo taki wyborca nie istnieje. Jego wpis to kolejny dowod braku dziennikarskiego profesjonalizmu. Po prostu klaun.

    Slawomirski

  87. jasny gwint
    27 września o godz. 9:47 8785

    Szanowny Panie jasny gwint

    Jak dlugo mozna zyc zgodnie z etyka bliskowchodnich pasterzy owiec majaca 3000 lat.

    Jak widac na przykladzie obecnej Rosji jest to mozliwe.

    Slawomirski

  88. głos zwykły
    27 września o godz. 9:18 8781

    Dlaczego Kaczynski teraz nie dekomunizuje kraju?

    Slawomirski

  89. Kalina 27 września o godz. 18:00
    W takim razie czas umierac…. Osobiscie nie chce na to wszystko patrzeć….
    ==========================================
    Kalina! Nie umieraj! Nie warto!
    Spróbujmy powalczyć z tą głupotą jaka nas otacza, z tą bezmyślnością,
    najpierw na blogach POLITYKI, bo jej tu nie brakuje.

    Okrągły stół – trzeba przypominać, bo to jest ostatnie osiągnięcie Polaków z myśleniem związane. Potem, była już tylko rozpasana głupota, nieodpowiedzialność, działanie bez myślenia.

    Przy okrągłym stole, po raz ostatni myślano, czasami przy gorzale, taki był wtedy obyczaj, i wymyślono, podzielimy się władzą, wybory prawie demokratyczne zrobimy.. Jaka wtedy cudowna zgoda panowała. Jacy ci uczestnicy okrągłostołowi
    piękni byli, w sensie fizycznym.

    Wystarczyło kilka miesięcy i zrobiło się z tego bezrozumne bagno, od tej władzy, stanowisk, pieniędzy — zgłupieli, i trwają w tej głupocie do dzisiaj…
    Nic się nie chce zmienić.

  90. jakowalski
    27 września o godz. 9:03 8778

    Ale gdzie napisałem, że oni kogoś zamordowali? Cytat proszę.

  91. Wacław1
    27 września o godz. 13:55 8787

    Ale ja nie napisałem, że oni kradli.

    Jak się czuję? Dobrze jak na brak tego, co powinno być.

  92. jakowalski
    27 września o godz. 9:06 8779

    Twój wpis dobrze wyjaśnia, dlaczego robotnik z socjalistycznego raju chciał pracować na zgniłym Zachodzie, a robotnik ze zgniłego Zachodu nie chciał pracować w socjalistycznym raju.

    A, ja nigdy nigdzie nie chciałem, nie chcę i nie będę chcieć wyjeżdżać z Polski za pracą.

  93. Slawomirski
    27 września o godz. 18:31 8793

    W sprawie analizy Hartmana mylisz się.
    Trump ma duże szanse wygrania, tak jak i inni europejscy politycy.
    Łączy ich wyborców jedno.
    Zbrzydzenie dotychczasowymi elitami i ich polityką.
    Więc każdy z tego grona outsiderów jest lepszy niż ograne twarze.
    Elity stać na ciasteczka, ich wyborców nie za bardzo.

    Co do dekomunizacji, też się mylisz.
    Trudno dekomunizować kraj, w którym nie było komunistów….

  94. Slawomirski
    27 września o godz. 18:31 8793
    I jeszcze do tego sfrustrowany, bo polscy wyborcy nie poznali sie najego „geniuszu”.

  95. Wyjątkowo korzystne dla zdrowia narodu, jego mądrości – mieliśmy po stanie wojennym – żywienie.
    To nie jest łatwe, żeby to w kilku słowach objaśnić.
    Na rąbance, kiełbasie zwyczajnej żyliśmy. Wszyscy jednakowo, od góry do dołu.
    Żadnych nierówności nie było, tych dochodowych także.
    W tej dekadzie, nie było problemu z demografią, dzietnością, chorób względnie mało było, pewność życia była, chleba w śmietnikach ludzie nie szukali….

    I komu to przeszkadzało…

  96. głos zwykły
    – 27 września o godz. 14:43 8791
    Zadłużenie Chin: dług zagraniczny per capita USD 640, dług publiczny 26.5% PKB.
    Zadłużenie Polski: dług zagraniczny per capita USD 9514, dług publiczny 40.2% PKB
    – 27 września o godz. 14:18 8789
    Podaj źródło na którym opierasz swoje twierdzenie, że „w sumie komunizm zabił ok. 100 mln. ludzi”. Przypominam ci także, że komunizmu jeszcze nigdzie na świecie nie wprowadzono.

  97. Slawomirski – 27 września o godz. 18:38 8794
    Jak długo można żyć zgodnie z etyka bliskowschodnich pasterzy owiec mająca 3000 lat? Jak widać na przykładzie obecnego Izraela jest to możliwe.

  98. Takei-butei – 27 września o godz. 19:07 8799
    1. Bezrobotny z bogatego Zachodu (poza zawodowymi leniami) na pewno wolałby pracę w Polsce niż bezrobocie u siebie a „robotny” Grek czy Portugalczyk (poza najwięcej zarabiającymi menedżerami, lekarzami czy prawnikami) wolał by pracę w Polsce Ludowej niż u siebie.
    2. Nie wiem jak ty, ale jak kilka razy musiałem emigrować z Polski „za chlebem”. Nie narzekam, jako że przy okazji poznałem ciekawe kraje (alfabetycznie: Australię, Cypr, Nową Zelandię, Portugalię, Republikę Federalną Niemiec, Republikę Południowej Afryki, Stany Zjednoczone Ameryki i Zjednoczone Królestwo) ale to wszystko było jednak wymuszone tym, że w Polsce nie było dla mnie pracy w moim zawodzie, a także tym, że polska profesorska mafia nie dopuszczała mnie z moim australijskim doktoratem do stanowiska wyższego niż adiunkt, gdy tymczasem na tzw. Zachodzie bez przeszkód zatrudniano mnie na etacie profesora.

  99. jakowalski
    27 września o godz. 19:40 8805

    Ale nie przyjeżdżali pracować do raju, podczas gdy z raju chcieli na zgniłym Zachodzie.

    Już pisałem: nie widzę świata poza Polską. Lepiej w Polsce zdychać choćby i z głodu, niż gdziekolwiek poza Polską opływać w dostatki.

  100. @Slawomirski 27 września o godz. 18:43

    Jarosław Kaczyński nie dekomunizuje, gdyż roczniki komunistyczne przeszły na emeryturę. Musiałby dekomunizować ich potomstwo, a to prawnie nie jest możliwe, a bezprawnie bez sensu.

  101. @jakowalski 27 września o godz. 19:38
    Na Zachodzie od lat są na Uniwersytetach wydziały zajmujące się stosunkami międzynarodowymi związanymi z Rosją, Sowietami czy też Wschodnią Europą. Także wydziały historii zajmują się problematyką tzw. czerwonego holocaustu. Ja osobiście natomiast piszę posiłkując się b. obszernymi prezentacjami tematyki na stronach Wikipedii, ale po angielsku.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Mass_killings_under_Communist_regimes?oldformat=true
    Na końcu masz obszerne przypisy.
    Mamy też na Zachodzie materiały dotyczące procesu kolonizacji z uwzględniłem wkładu Rosji, także w ramach fakultetów zajmujących się ludobójstwem. Dziwię się, że jako naukowiec o tym nic nie wiesz.

  102. Zadłużenie Chin wzrosło do poziomu ponad 2,5 razy wyższego od gospodarki tego kraju, informuje serwis CNBC

    Czytaj więcej na http://www.pb.pl/3782958,37660,zadluzenie-chin-wzroslo-do-ponad-250-proc-pkb?utm_source=copyPaste&utm_medium=referral&utm_campaign=Chrome

  103. Z różnych źródeł wynika, że dług Chin w relacji do PKB wynosi od 218 procent (za Goldman Sachs) do 350 procent (jak podaje Macquarie Research). Z kolei firma doradcza McKinsey wyliczyła, że dług kształtuje się mniej więcej po środku tego przedziału, a dokładniej na poziomie 282 procent do PKB. Oznacza to, że zadłużenie przyrasta lawinowo, bo jeszcze w 2007 roku wynosiło 158 procent. Wyniki w pobliżu 300 procent nie zwiastują nic dobrego. VicualCapitalist.com podaje, że średnie zadłużenie państw rozwijających to 175 procent.

    Problemem są przede wszystkim długi przedsiębiorców, które generują blisko połowę łącznej sumy, a mianowicie około 185 proc. PKB (wg McKinsey’a). To dużo więcej nawet w porównaniu do gospodarek rozwiniętych. W USA dług firm prywatnych kształtuje się na poziomie 105 procent

    PKB, a w Niemczech to 54 proc. kwoty.

    Pozostałe źródła generowania długu są również całkiem spore. Chiński rząd odpowiada za około 50 proc. w relacji do PKB, nieco więcej tworzą instytucje finansowe. Tylko sektor prywatny generuje mało, bo około 20 procent sumy. Dla porównania w USA to około 70 procent, a w Kanadzie niemal 100 procent PKB.

    Oczywiście duży lewar to zazwyczaj nic złego, pod warunkiem, że dług spłacany jest regularnie. Niestety – tego o Chinach nie wiemy. Oficjalne źródła podają, że wskaźnik NPL (non-performing loans ratio, czyli odsetek długów niespłacanych regularnie do łącznej sumy długu) wynosi niecałe 2 procent. Ciężko uwierzyć w tak niskie statystyki. Wystarczy wspomnieć, że ten wskaźnik dla rozwiniętej gospodarki niemieckiej wynosi od 3 do 5 procent, a w przypadku krajów rozwijających się to nawet kilkanaście procent. Niestety, w przypadku Chin liczby mogą być jeszcze wyższe. Firma brokerska CLSA podaje, że dla Chin NPL ratio wynosi od 15 do 19 procent, zaś Autonomous Research twierdzi, że od 20 do 21 procent.

    Ogromny, globalny kryzys – oto co zdarzy się, jeśli sektor finansowy Chin powie pass, a któryś z banków ogłosi niewypłacalność, ciągnąć za sobą kolejne. Jak duży? Z opinii zebranych przez VisualCapitalist wynika, że jeśli ta bomba w końcu wybuchnie, to straty będą pięciokrotnie wyższe niż po upadku Lehman Brothers i kryzysie finansowym w USA.

    http://mysaver.pl/twoje-pieniadze/chiny-o-krok-zapascia-dlug-koszmarny/

  104. Chiński rynek w ostatnim czasie nie przestaje zaskakiwać. Według danych za styczeń tego roku, chińskie banki udzieliły kredytów o rekordowo wysokiej wartości ponad 2.5 biliona juanów. Jest to ekwiwalent około 385 miliardów dolarów amerykańskich. To oznacza, że w samym styczniu 2016 roku Chiny wygenerowały dług o wielkości całego długu Wenezueli albo np. 3-krotności budżetu rocznego Polski.
    Jest to suma, która przekracza nawet wcześniejsze przewidywania ekspertów, którzy spekulowali, iż będzie to około 1.8 biliona. Częściowo za nadzwyczaj wysoką kreację długu odpowiedzialny jest Ludowy Bank Chin, który wpompował w system bankowy ponad 1.5 biliona juanów. Podkreśla się również, iż na wyniki wpłynął kalendarz, gdyż okres zakończenia i początku nowego roku w znaczący sposób jest wykorzystywany przez banki do podniesienia swych bilansów. Zgodnie z raportem Rabobanku relacja długów (publicznego, bankowego i prywatnego) do Produktu Krajowego Brutto Chin wyniosła 346%. Obecnie mówi się, iż gospodarka Chin jest jedną z najbardziej zadłużonych na całym świecie. (http://namzalezy.pl/)

  105. Takei-butei
    1. Przyjeżdżali, n.p. Grecy.
    2. Ja nie jestem masochistą, w odróżnieniu od Ciebie. 😉

  106. Głos zwykły
    1. Statystyki IMF (MFW) i Banku Światowego (World Bank) zaprzeczają twojemu stwierdzeniu, że gospodarka Chin jest jedną z najbardziej zadłużonych na całym świecie. Znacznie bardziej zadłużone są zaś gospodarki UK czy też USA. Ale ty przecież myślisz życzeniowo…
    2. O którym długu Chin ty piszesz? Długu zagranicznym czy publicznym? Oto dane według IMF (MFW) i Banku Światowego (World Bank):
    Ranga Kraj Dług zagraniczny w USD Dług zagraniczny per capita w USD Dług zagraniczny jako % PKB
    1) USA 18,772,300,000,000 58,255 103
    2) UK 9,590,995,000,000 160,158 406
    3) Francja 5,750,152,000,000 86,317 222
    4) Niemcy 5,546,869,000,000 68,720 145
    5) Luksemburg 3,472,282,000,000 3,696,467 3,443
    6) Japonia 2,861,488,000,000 24,000 60
    7) Italia 2,651,413,000,000 43,621 124
    8) Niderlandy 2,526,895,000,000 226,503 316
    9) Hiszpania 2,305,648,000,000 52,045 167
    10) Chiny (ChRL) 1,680,000,000,000 1,195 16.2
    3. Martw się lepiej o Polskę, jako że w realnych termiach to nasza gospodarka kurczy się, szczególnie po odjęciu od PKB transferów kapitału z Polski za granicę. Faktem jest bowiem że od roku 1990 dalej się znów zadłużamy, a więc Polska ma dziś dług zagraniczny w wysokości ponad 231 miliardów dolarów USA, to jest ponad 20 tysięcy złotych per capita czyli mniej więcej więcej tyle, ile wynosi dziś w Polsce przeciętna płaca roczna netto i że ten dług to jest prawie połowa naszego rocznego PKB i że z kolei dług publiczny Polski to jest dziś już ponad 256 miliardów dolarów a więc wynosi on już ponad połowę naszego rocznego PKB. Przypominam Ci też, że dług Gierka, o którym się wciąż tyle mówi i pisze, to było zaledwie około 10 miliardów ówczesnych dolarów USA czyli około 30 miliardów obecnych dolarów USA, a więc nasze zadłużenie wzrosło od roku 1980 około 8-krotnie
    4. Powołujesz się na Wikipedię, która jest autorytetem tylko jeśli chodzi o nauki ścisłe, a poza tym, jako encyklopedia amerykańska, nie może być ona obiektywna jeśli chodzi i nauki społeczne, w tym więc i historię. Generalnie, to Zachód, ze swoją historią kolonializmu, z Holocaustem Żydów, Indian Amerykańskich czy też Aborygenów Australijskich oraz Kongijczyków, nie ma żadnego prawa krytykować inne kultury czy państwa, w tym n.p. Rosję, Indię czy Chiny.

  107. blackley
    26 września o godz. 9:30

    ” ich tzn pezetpeerowców było chyba z 3 miliony. Z rodzinami to z 10 milionów”.

    Proszę dzieci szkolnych nie liczyć do tego bilansu. Pod koniec lat 80. partyjnych było może 2 miliony, a i tak teoretycznie, ich szeregi topniały przez ostatnia dekadę. Skłonnych do obrony systemu siłą wielu nie było.

    „Mieli armię, służby , władzę , moc, jakby nie dostali gwarancji bezkarności niczego po dobroci by nie oddali. GDYBY wiedzieli,że będą wisieć ”zamiast liści ” mielibyśmy wojnę domową”.

    Ceausescu też to wszystko miał i też próbował, ale wiadomo jak skończył. Pod koniec lat 80. PZPR była cieniem samej siebie, a służby specjalne niewydolne i spenetrowane przez Zachód. Jeśli coś wówczas jakoś działało to tzw. firmy polonijne i spółki nomenklaturowe. No i zapomina pan o pierestrojce oraz zmieniających się wektorach geopolitycznych. A w Polsce zmęczony i sfrustrowany naród, nowe pokolenie robotników, już bardziej radykalnych niż solidarnościowe, klęska gospodarcza, ogólne zacofanie i znikąd pomocy, nawet z Rosji. W 1989 roku władza leżała na ulicy, kto tego nie widział najwyraźniej był ślepy.

  108. głos zwykły
    26 września o godz. 15:08

    „A co do PiS. Osobiście jestem za …. mniej martyrologicznym sposobem sprawowania władzy”.

    Ucieczka w heroiczną przeszłość jest efektem braku elit. Ludzie nie mają się z kim utożsamiać, co najwyżej z przeszłością.

  109. Oczywiście w cytowanych publikacjach mowa jest o długu publicznym Chin. Nie ma żadnych danych aby nasza gospodarka kurczyła się, albo miała jakieś problemy, które zagrażają jej stabilności, oczywiście poza gospodarczym upadkiem Chin, co może mieć efekt ekonomicznego światowego tsunami.

    Poza tym nie bardzo rozumiem jak jakiś podróżnik dookoła rodzinnego Muchosrańska może się wypowiadać co do obiektywizmu amerykańskich źródeł. Patrz lepiej tutaj w swoje własne bajoro wziętych z sufitu informacji i wiadomości typu platforma multimedialna „Sputnik” w celu siania dezinformacji i tworzenia grup wywrotowych w krajach Zachodu.

  110. @Mauro Rossi
    Nie, no my mamy elity, tyle że w zakresie niektórych usług publicznych związanych ze stosowaniem prawa, akurat one słabo funkcjonują.

    https://www.wprost.pl/214632/Sedziowie-i-prokuratorzy-kosztuja-kazdego-Polaka-300-zlotych-rocznie

    Społeczeństwo dużo płaci a mało dostaje, bo u podstaw złego funkcjonowanie tego systemu leży korupcja państwa przeniesiona z PRL. Do tego należy dodać słabe funkcjonowanie członków korporacji prawniczych i mamy całkowitą niepewność, co do wyniku w każdej sprawie. Ostatnio byłem na rozprawie w WSA i chciało mi się śmiać z sędziów, którzy nie widzą problemu w karygodnym naruszaniu procedury przez urzędników podatkowych i stosują bez zmrużenia oka tzw. formalną teorię dowodów. A sędziowie w WSA to są doktoranci habilitowani polskich uczelni. Tak więc lekceważenie prawa idzie z góry od samych naukowców na uczelniach. A więc jest pytanie jak ci panowie i panie dostali się na te uczelnie i dlatego tam pracują zamiast osób, które mogłyby ich pracę wykonywać o wiele lepiej. Odpowiedź jest taka, że tam nie mógł zadziałać Balcerowicz wprowadzając parametry wymuszające upadek działania po dziadowsku. I mamy dziadostwo rodem z PRL w III RP dzięki temu w funkcjonowaniu nauki społecznej i usług publicznych dot. stosowania prawa.

  111. Skrajnie subiektywny, mówiąc oględnie, elaborat pana Celińskiego można podsumować w trzech punktach:

    1/ Grudzień 1989, rumuńska armia rozstrzelała Ceausescu.
    2/ Grudzień 1989, Havel zostaje prezydentem.
    3/ Styczeń 1990 rząd w Pradze rozwiązuje czeską bezpiekę, StB (opcja zero).

    A gdzie była wtedy Polska, która zaczęła jako pierwsza, 10 lat wcześniej i była „liderem demokratycznych przemian”? Na etapie generała prezydenta Jaruzelskiego i jego dawnego oficera prowadzącego gen.Kiszczaka. Oraz Floriana Siwickiego w armii.

    Panie Celiński, przecież pan wie, że o co innego chodziło, czerwoni mieli was lewarować, a sami zająć strategiczne miejsce w państwie. Mieliście rządzić razem już praktycznie zawsze. Dzięki waszej egoistycznej strategii cały ten komunistyczny syf dostał się do III RP, jest tam nadal i ma się dobrze, choć już nie aż tak dobrze jak jeszcze rok temu.

    Pamiętam swoją rozmowę z Henrykiem Wujcem w czerwcu 1989 roku. Wprost nie mógł nachwalić się młodych, zdolnych, uczciwych i perspektywicznych działaczy: Wiesława Kaczmarka i Sławomira Wiatra. Dziś S. Wiatr po początkowym i dwuznacznym wzlocie („przechodził” w aferze Rywina) gdzieś przepadł, a Kaczmarek jest tak skompromitowany, że może już tylko należeć do Polskiego Związku Łowieckiego.

    Niezamierzonym owocem waszej strategii jest pańskie, panie Celiński, położenie obecnie, względnie młodego politycznego emeryta. Bez szans na cokolwiek.

  112. jakowalski
    27 września o godz. 19:38 8804

    „Jak długo można żyć zgodnie z etyka bliskowschodnich pasterzy owiec mająca 3000 lat? Jak widać na przykładzie obecnego Izraela jest to możliwe”.

    A nawet może być to innowacyjne. Gospodarka Izraela uchodzi właśnie za innowacyjną.

  113. wiesiek59
    27 września o godz. 19:08 8800
    Slawomirski
    27 września o godz. 18:31 8793
    W sprawie analizy Hartmana mylisz się.

    Chlop o chlebie baba o fiolkach.

    Slawomirski

  114. Mauro Rossi
    27 września o godz. 23:26 8818

    Jak zwykle celnie.
    Na dobra sprawe piszemy praktycznie to samo tylko Pan lepiej.

    Troche szkoda… ze na tym blogu blogerow o bardzo ugruntowanych opiniach” piszac delikatnie.

  115. No coz patrzmy na to co wazne.

    Byc moze dzieki ciezkiemu sosowi tradycji, kosciola i patriotyzmu… PiS wlasnie oglosil niemozliwy do tej pory panstwowy program budownictwa mieszkaniowego obecny w calym zachodnim swiecie.

    Pierwsze komentarze niezaleznych…mediow:
    Jak mozna? ucierpia inwestorzy (kamienicznicy…) .

    Co zrobi KOD i czy PE nie oprotestuje bezprawnej integerencji panstwa w rynek mieszkaniowy.

    Jaja nie do wytrzymania.

  116. głos zwykły
    27 września o godz. 20:07 8810
    Z różnych źródeł wynika, że dług Chin w relacji do PKB wynosi od 218 procent (za Goldman Sachs) do 350 procent (jak podaje Macquarie Research). Z kolei firma doradcza McKinsey wyliczyła, że dług kształtuje się mniej więcej po środku tego przedziału, a dokładniej na poziomie 282 procent do PKB. Oznacza to, że zadłużenie przyrasta lawinowo…”

    Sorry Winetu.

    Dlug to jedynie zapis na papierzealbo komputrze.
    Jutro moglby zniknac i liczyloby sie dalej tylko to co kto produkuje
    (Wytwarza) a Chinczycy robia to calkiem niezle.

    W starozytnej Babilonii co kilkanascie lat oglaszano amnestie zadluzenia.
    Przygnieceni dlugiem obywatele przestawali sie oplacac panstwu i jako producenci i jako zolnierze…
    Ekonomia to nie jedynie procent skladany na glinianej tabliczce czy w zapisie komputerowym – to przede wszystkim aktywnosc gospodarki i obywatelii jako calosci.
    Niech mi ktos znajdzie ekonomiczna logike ponad 50% bezrobocia wsrod mlodych w Hiszpanii… lub wyjazd 60% mlodych z Grecji jako metody uzdrowienia greckiej gospodarki… bo „dlugi sa swiete”.

  117. Problemem dla USA bedzie moment gdy Chinczycy zaczna masowo uplynniac biliony dolarow trzymanych w materacach dzieki, ktorym USA moze krecic maszynka drukarska bez opmietania.

  118. Andrzej Falicz
    28 września o godz. 1:18 8824

    Jesli liczy pan ze swiatowy krach finansowy bedzie interesujacym spektaklem zorganizowanym na podobienstwo igrzysk olimpijskich to sie pan myli. Pauperyzacja amerykanskiego spoleczenstwa dowodzi ze te dolary nie sa tam wydawne. Every man for himself scenariusz bardzo zdziwi wiele narodow ktore jak pijawki przyssaly sie do amerykanskiego podatnika.

    Slawomirski

  119. Slawomirski -28 września o godz. 5:54 8825
    Masz na myśli Naród Wybrany?

  120. głos zwykły
    27 września o godz. 22:59 8816
    ” Nie ma żadnych danych aby nasza gospodarka kurczyła się, albo miała jakieś problemy”
    Co rozumiesz pod pojęciem NASZA gospodarka ?
    Czy obejmuje ona VW Poznań, Września ( w budowie ), Bridgestone czy to tylko HCP ( z górą 5% tej produkcji co w czasach PRL ) , POMET ( dawniej 6 000 pracowników obecnie ok 200 ) WIEPOFAMA ( w upadłości ) , że o zlikwidowanych PFMŻniw, ZNTK, Teletra i wielu mniejszych nie wspomnę. Za to mnożą się galerie handlowe i centra logistyczne gdzie oczywiście dominuje importowany a nie wytwarzany w Polsce towar. To tylko przykład Poznania – praktycznie każdy w wieku 50+ potrafi wskazać podobne przykłady ze swego terenu. Pisano już tu o prawie 1700 zlikwidowanych przedsiębiorstwach.
    A ile z nadal funkcjonujących się rozwinęło czy tez egzystują w szczątkowej wersji tego co dawniej jeśli nie zostały przejęte przez obcych.
    Może stąd ten permanentny deficyt budżetowy gdyż obcy inwestorzy chcą na Polsce zarabiać a nie wspierać polskie społeczeństwo a rządzący naiwnie myślą, że stanowiące własność obcych firmy to także POLSKA gospodarka.

  121. Mauro Rossi
    – 27 września o godz. 22:49 8814
    Dobra analiza sytuacji w Polsce w latach 1890 – pod koniec lat 1980. PZPR była cieniem samej siebie, a służby specjalne niewydolne i spenetrowane przez Zachód (głównie CIA). Jeśli coś wówczas jakoś działało to tzw. firmy polonijne i spółki nomenklaturowe. Dochodzi do tego pierestrojka oraz zmieniające się wektory geopolityczne. W Polsce mieliśmy wtedy zmęczony i sfrustrowany naród, nowe pokolenie robotników, już bardziej radykalnych niż to z lat 1980-81, klęskę gospodarczą na skutek strajków „solidarnościowych” i blokady gospodarczej ze strony Zachodu oraz ogólne zacofanie i znikąd pomocy, nawet z ZSRR. W 1989 roku władza w Polsce leżała na ulicy, kto tego nie widział najwyraźniej był ślepy.
    – 27 września o godz. 23:26 8818
    Sam przecież napisałeś, że pod koniec lat 1980. służby specjalne PRL-u były niewydolne i spenetrowane przez Zachód. Ponadto pamiętajmy, że cała tzw. opozycja demokratyczna z czasów PRLu- była utworzona przez CIA a więc także kierowana i finansowana z Zachodu. A w interesie Zachodu NIE leży przecież silna, zamożna i niezależna Polska.

  122. Mauro Rossi – 27 września o godz. 23:34 8819
    – Tak, Gospodarka Izraela uchodzi za innowacyjną jeśli chodzi o środki masowego mordowania ludzi, ich inwigilacji etc. Poza tym, to oparta jest ona, tak jak tysiące lat temu, na prymitywnym rolnictwie, hodowli kóz, segregacji według religii, rasy i płci i zatrzymaniu działalności gospodarczej w szabas. A bez ogromnej pomocy z USA to upadła by ona w ciągu tygodnia, jako że jest to typowa gospodarka pasożytnicza, oparta na pomocy zagranicznej.

  123. Andrzej Falicz – 28 września o godz. 1:15 8823
    Słuszna analiza. Poza tym, to liczą się tylko szacunki tegoż długu według MFW (IMF) i Banku Światowego, a poza tym, to chodzi tu tylko dług wewnętrzny, który może być przecież w każdej chwili anulowany, jako że państwo chińskie zadłuża się w chińskich bankach, w odróżnieniu od państwa polskiego, które zadłuża się w bankach zagranicznych.

  124. jakowalski
    27 września o godz. 20:50 8812

    Chodzi ci o tych Greków (komunistów), którym Churchill sprawił manto i musieli zwiać do Polski?

    Polska to jedyne najlepsze miejsce na ziemi i nawet w kosmosie.

  125. głos zwykły
    – 27 września o godz. 22:59 8816
    1. Trzeba było napisać, że chodzi o dług wewnętrzny, który przecież może być w każdej chwili anulowany, jako że państwo chińskie zadłuża się w chińskich bankach, w odróżnieniu od państwa polskiego, które zadłuża się w bankach zagranicznych.
    2. Co ty wiesz o świecie, skoro nigdy z Polski nosa nie wychyliłeś?
    – 27 września o godz. 23:11 8817
    Korupcja w Polsce tak naprawdę zaczęła się znów dopiero wraz z tzw. Planem Balcerowicza. W latach 1944-1989 ona w Polsce praktycznie nie istniała na wyższych szczeblach władzy. A dziś korupcja w Polsce doszła, tak jak na Zachodzie, do szczebla ministerialnego. Nic dziwnego, skoro mamy znów kapitalizm rynkowy, a w nim wszystko jest przecież na sprzedaż.

  126. Takei
    Nie tylko komunistów, jako że bez militarnej interwencji Zachodu, to Grecja zawsze była by rządzona przez lewicę.

  127. Takei
    Dla bogatych Polaków, to Polska może być tym jedynym najlepszym miejscem na ziemi i nawet w kosmosie. Ale co z biednymi, bezrobotnymi Polakami?

  128. Andrzej Falicz
    28 września o godz. 1:15
    „Ekonomia to nie jedynie procent skladany na glinianej tabliczce czy w zapisie komputerowym – to przede wszystkim aktywnosc gospodarki i obywatelii jako calosci.”
    Całkowicie się z toba zgadzam !
    Powiedz mi, dlaczego jest jeszcze tylu idiotów, którzy stale ględzą coś o jakim kapitale ( w domyśle pieniądze ). Nie rozumiem dlaczego wydrukowane ( fizycznie czy wirtualnie ) USD to kapitał a PLN to żaden kapitał?
    A po co mi one ?
    Nimi się nie pożywię, w nie się nie przyodzieję ani przed deszczem i mrozem nie schronie.
    Kapitał to ludzka wiedza i umiejętności przetworzenia występujących w naturze surowców w dobra zaspokajające potrzeby ludzi.
    Pieniądz nie posiadający żadnej wartości użytkowej, będący tylko umownym jej symbolem opierającym swa wartość na zaufaniu, iż ten, który je przyjmuje za oddane innym wytwory swej pracy otrzyma za nie ekwiwalentna ( w jego odczuciu ) ilość innych dóbr.
    Doszło do tego, iz tych którzy tworzą produkty realnie zaspokajające potrzeby ludzkie uważa się za mierzwę i hołotę, a ci, co pasożytują na ich pracy uważają się za „elity”
    A może musi dojść do sytuacji takie jak w hinduskim powiedzeniu – ” kiedy uschnie ostatnie drzewo , zdechnie ostatnia ryby, wyschnie ostatni potok ludzie przekonają się, że pieniędzy nie da się jeść !

  129. jakowalski
    28 września o godz. 8:04 8834

    Jestem bogaty (duchowo) dzięki Polsce.

  130. kaesjot
    28 września o godz. 8:08 8835
    Zbuduj sobie prosty **biznes plan** dla swej prywatnej firmy. Rzeczywistej czy tej wymarzonej. Wtedy rozwiniesz rowniez swa defincje o kapitale.
    Ekonomia nie jest nauka o jakiejs tam aktywnosci gospodarczej. To nauka o tworzeniu ***pozytywnej wartosci***. Mierzonej pieniadzem oczywiscie.

    Alternatywnie zobacz strone http://www.paloalto.com i tam na dole zobacz products i ‚free sample plans’.

  131. @wiesiek59
    27 września o godz. 19:08
    „Zbrzydzenie dotychczasowymi elitami i ich polityką.”

    Myślę, że takie zbrzydzenia występują od czasu do czasu w społeczeństwach, gdzie zawsze są skłonności do narzekania na to co jest i duże nadzieje na to co powinno być: w Rosji w 1917, w Niemczech w 1930-tych, na Węgrzech za Ferenca Gyurcsány i nigdy z tych zbrzydzeń nic dobrego nie wychodziło. Nawet jak jest stosunkowo dobrze to można powiedzieć, że jest źle ( w ruinie) . Na tych nadziejach korzystają populiści, którzy muszą obiecywać i to zazwyczaj nie licząc się z możliwościami, aby zdobyć władzę. Swoją narracje z natury muszą kierować do najmniej wykształconej – czyli najbardziej podatnej na manipulację części elektoratu. No a ponieważ mamy duże zróżnicowanie dochodowe i wielu czuję się niedocenionymi, a niewielu przecenionymi no to wynik wyborów nieuchronnie prowadzi do katastrofy.
    Jedyną szansą jest edukować młodych, żeby wiedzieli jak funkcjonuje gospodarka i jak oszukują politycy. Tylko czy szkoły nie są przeznaczone do innych celów … (?)

    Ferenc Gyurcsány zasługuje na pomnik – to jedyny polityk który się przyznał do tego co robił wraz ze swoją partią. Chapeaux Bas ! Chociaż jako polityk nie był „skuteczny”. Skuteczni zazwyczaj rządzą.
    O nim powinny sie uczyć dzieci w szkole…

  132. Belka: nasza gospodarka jest o wiele bardziej polska, niż się nam wydaje
    http://biznes.onet.pl/praca/prawo-pracy/belka-nasza-gospodarka-jest-o-wiele-bardziej-polska-niz-sie-nam-wydaje/0blrsq

  133. @Andrzej Falicz
    28 września o godz. 1:00 8821

    „Mauro Rossi
    27 września o godz. 23:26 8818
    Troche szkoda… ze na tym blogu blogerow o bardzo ugruntowanych opiniach” piszac delikatnie”.

    Najzabawniejsze, że trudno znaleźć na blogach POLITYKI osoby o bardziej ugruntowanych opiniach niż „Andrzej Falicz” i „Mauro Rossi”…

  134. W dzisiejszej POLITYCE Daniel Passent zajął się „problemem” mianowania przez PiS na stanowiska ambasadorskie profesorów – a to filozofa a to literaturoznawcę, w każdym razie nie zawodowego dyplomaty.
    Akurat Passent jest ostatnią osobą aby stawiać takie zarzuty. Przecież doskonale pamiętamy, że nie będąc ani zawodowym dyplomatom ani nawet profesorem (sic!) został jednak ambasadorem w Chile…
    No, ale to przecież nie PiS posłał takiego nieuka na placówkę a więc nie ma sprawy…

    Ileż trzema mieć pogardy dla swoich czytelników aby wciskać im takie teksty…

  135. Najmocniej przepraszam na „głupi” błąd: ma być oczywiście „zawodowym dyplomatą” a nie „zawodowym dyplomatom”…

  136. Taka prywatna refleksja pod dyskusję, mogę się mylić we wnioskach.

    Mamy kilka państw, emitujących walutę wewnętrzną, pełniącą jednocześnie rolę waluty światowej.
    Jej emisja zależy wyłącznie od woli ich banków centralnych.
    Ktokolwiek chce od nich coś kupić- a są to poważni eksporterzy- MUSI zaopatrzyć się w ich walutę po kursie podyktowanym przez kontrahenta.

    Najczęściej, zaciąga się w tym celu kredyt.
    Udzielenie kredytu jest łatwe, przecież zależy to jedynie od woli banku.
    W ten prosty sposób wspiera się eksport własnych wyrobów na rynki trzecie.

    Efekty takiej polityki wzmacniają kraj- eksportera, osłabiają importera, powodując tam najczęściej chroniczny deficyt handlowy, o ile kraj importera nie ma towarów równoważących obroty.

    Jaki jest efekt?
    Mozliwość produkowania waluty światowej bez ograniczeń, daje sporą przewagę nad resztą świata.
    I ubezwłasnowalnia od emitentów resztę.
    Przy tym, wspiera własny przemysł i miejsca pracy kosztem zewnętrznych firm.
    W ten sposób zbudowano przewagę konkurencyjną Zachodu na ponad 100 lat.
    Z chwilą gdy przeniesiono produkcję dóbr realnych do innych krajów, zaczął się schyłek i narastanie zadłużenia.
    Produkcja waluty światowej bez wsparcia własnego przemysłu zaczęła generować dług wielokrotnie przekraczający ilość dóbr możliwych do nabycia na świecie przez rok.
    =======

    No i mamy narastający problem.
    Jak długo papierki bez pokrycia będą honorowane?

  137. wiesiek59
    28 września o godz. 10:41
    To jest właśnie to, o czym od dawna piszę.
    Jak długo przysłowiowi „Chińczycy” będą oddawać wytworzone przez siebie produkty za „papierki” zwane USD, EUR czy GBP.
    Odpowiedź brzmi – do czasu aż owi „Chińczycy” umocnią się militarnie na tyle, by powiedzieć „drukarzom” – teraz to możecie nam skoczyć …!

  138. Dzisiejsza emisja pieniądza i w ogóle rynki opierają się na zaufaniu, że coś można za te pieniądze kupić, a kredyt spłacić. Oczywistą rzeczą jest, że jeśli Chiny zakwestionowałoby wiarogodność USD, to miałby problem ze spłatą kredytu, jaki zaciągnęły na wcześniejszą produkcję dóbr i usług, które dotąd były sprzedawane za USD.
    A jak Chiny chcą się przekonać co oznacza zakwestionowanie wiarygodności kredytowej na rynkach światowych, to zawsze mogą to sprawdzić i…. wrócić do szczęśliwych czasach przewodniczącego Mao Zedonga. Wówczas jednak spadnie nieco wysokość emerytur i w Polsce. Dziwię się więc upartości z jaką niektórzy emerycie próbują podkopać system finansów światowych i obecną pozycję Polski. Nieliczni bowiem z nich będą mogli liczyć na wsparcie od GRU za konkretną i dobrze wykonaną robotę w Polsce. 🙂

  139. A najważniejsza rzecz jest taka, że na początku lat 70. Henry Kissinger i Richard Nixon zaproponowali samemu Mao Zedongowi układ gospodarczo polityczny, skierowany przeciwko imperialnej polityce ZSRR. I nie minęło 15 lat a ZSRR rozpadło się. Los krajów które powstały z rozpadu jest różny. Lepszy tych, które przeszły do nowego sojuszu, a daleko gorszy tych, którzy tej okazji nie mieli. I dotknęło to głównie….. emerytów 😉

  140. głos zwykły
    28 września o godz. 11:03 8845

    To nie jest system finansowy świata, tylko system zorganizowanej grabieży świata……

    Za dobrobyt emitentów, płaci reszta.
    Wystarczy im podyktować kurs wymiany i stopy procentowe, by zawsze wyjść na swoje.
    Przykład z Polski.
    Jak przyszli na zakupy, to $ był po 4 zł.
    Jak realizowali zyski, to $ był po 2 zł
    Rozumiesz mechanizm?

    Tanio kupić, drogo sprzedać, w stosownym dla siebie momencie.
    Cykl wynosi średnio 8 lat.

    Chiny nie są głupie, więc swoje nadwyżki upłynniają powoli.
    Kupując firmy, technologie, patenty, wszędzie gdzie jest coś interesującego.
    Zwiększają jednocześnie wolumen obrotu ze światem za własną walutę.
    Ten proces potrwa jeszcze kilkanaście lat.
    Budowa kolejnych szczebli samodzielności- własny system kredytowy, rozliczeń walutowych, banków inwestycyjnych, alternatywnych tras handlowych, infrastruktury, jeszcze potrwa.
    Planowo, długofalowo, konsekwentnie, z wizją efektu końcowego.

  141. głos zwykły
    28 września o godz. 11:22 8846

    Genialny był ruch Brzezińskiego, zainwestowania w Talibów, by napuścić ich na Rosję.
    Nieprawdaż?
    Równie genialny, napuszczenie różnej maści najemników na Kadafiego, czy Asada.
    Uzbroili, wyszkolili, wysłali w bój……

    Długofalowe efekty okazały się dalekie od zamierzeń, czy krótkofalowych sukcesów.
    Mamy plony tych genialnych pociągnięć.

  142. ” Jej emisja zależy wyłącznie od woli ich banków centralnych.”

    Dostrzegam destrukcjny wplyw znanego lemologa donosiciela-kapusia-Kowalskiego.

    Nie ma **wolnej** woli bankow centralnych.
    Dodruk a raczej emisja pieniadza sa regulowane w kazdym z krajow i po przez medzynarodowe porozumienie na poziomie banku BIS (Bazyleja).

    Gdyby byla to wolna wola to byla by katastrofa.
    Polecam http://www.tradingeconomics.com gdzie mozna zaobserwowac ze ilisci pieniedzy w obiegu w krajach swiata, miary M1, M2 i M3 sa proporcjonalne do ich PKB.

    Jeden z polskich ekspertow w tej dziedzine (Kamycki) slusznie to wjasnia. Jezleli przytyjesz o 20 kg to twoj organizm potrzebuje wiecej krwi i twoj organizm automatycznie dostosowuje ilosc krwi do twej wagi (i odwrotnie). W ekonomi jest tak samo. Ilosc pieniadza pelni role krwi.

    Opisane zjawisko bankow finasujacych eksport pozytywnie wplywa na rozwoj ekonomiczny. Fakt ze w Polsce nie ma bankow deweloperskich swiadczy tylko o glupocie rzadzacych.

  143. wiesiek59
    28 września o godz. 11:24
    „Planowo, długofalowo, konsekwentnie, z wizją efektu końcowego.”
    No popatrz !
    A niejaki Tadeusz Syryjczyki ( minister gospodarki w rządzie Mazowieckiego, transportu i gospodarki morskiej u Buzka, szef doradców Suchockiej ) twierdził, ze najlepsza polityka gospodarcza rządów to brak takowej polityki.
    W nagrodę za to aktywne ” nic nierobienie” dostał synekurkę w EBOR-ze na 4 lata.
    Jakie tego efekty – każdy może sam ocenić.

  144. axiom1
    28 września o godz. 11:29 8849

    Bankowość islamska WYKLUCZA odsetki i udzielanie kredytów bez istnienia rezerw finansowych.
    Można ich udzielać do wysokości kapitału.

    Pokrycie kapitałem kredytów w zachodnim systemie, wynosi 4-12%.
    Od niedawna dopiero wzrasta, ale nigdzie nie przekroczyło 20%.
    Efekt?
    Jakiekolwiek zawirowanie w spłacie długów, dla banków islamskich jest nieszkodliwe.
    Ale, może rozwalić system zachodniej bankowości.

    Masz trzy rodzaje baniek spekulacyjnych, cyklicznie pękających.
    -pod zastaw akcji giełdowych
    -pod zastaw nieruchomości
    -pod zastaw obligacji rządowych

    Coś, pod zastaw czego wzięto milion kredytu, nagle jest warte pół.
    I system się sypie.
    Tak wykańcza się deweloperów….

    Ilość pieniędzy w obiegu światowym zaś, kilkukrotnie przekracza jego roczne PKB.
    Te kontrolne ponoć organy, są kontrolowane przez USA, mające głos decydujący. Większość dyrektorów MFW, EBC, BŚ, to nominanci mający epizody w Goldman& Sachs.
    Kto kontroluje system finansowy, kontroluje świat.

  145. My tu sobie gadu-gadu, o wielkich sprawach.
    A tymczasem, u sąsiadów, upadł był temat pedofilii, został okrutnie obnażony,
    w ten sposób właśnie:
    http://kowalczyk.blog.polityka.pl/2016/09/26/spotlight-dziennikarskie-wyzwanie/#comment-467765

    Nie wszystko może być przedmiotem debaty na terenie bloga, często granice są bardzo cienkie, a sprawa pedofilii, tylko do obracania w strefie obyczaju się nadaje,
    bo jest obyczajowa.

    Wykorzystywanie pedofilii, jako oręża przeciwko Kościołowi, do produkcji filmów,
    do rozmowy w porządnym towarzystwie — jest po prostu obrzydliwością.

    Jak można robić sobie uciechę z ludzkiego cierpienia? Bo pedofilia jest cierpieniem — chorobą, nikt z własnej woli nie staje się pedofilem.

    O pedofilii i innych przypadłościach tego typu,należy wiedzieć, myśleć, cicho rozmawiać, i modlić się żeby sami zainteresowani, środowiska społeczne, rodziny
    – sobie z tym poradziły.
    Bo medycyna,nauka — nie tylko w tej przypadłości jest bezsilna, i jeszcze długo będzie.

  146. Pusty pieniądz jest drukowany na cały świecie, także w Chinach, w więc nie tylko w USA. USA nie ma już dzisiaj takiej pozycji jak w końcu lat 60. Wymieniać można towary w kilku walutach m. in. yuanie i euro. Na Afganistan napadła ZSRR. W czasie konfliktu z ZSRR zginęło ok. 1,5 Afgańczyków. Jeśli chodzi o skutki rewolucji arabskiej, a zwłaszcza destabilizację poszczególnych krajów to główni gracze znajdują się na Bliskim Wschodzie. Zresztą kiedy Iran, Syria i Liban były stabilnymi krajami rządzonymi przez dyktatorów, to one były autorami ingerencji w sprawy wewnętrzne innych krajów. A więc nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

    Generalnie też jestem fanem polityki USA, gdyż jest skuteczna. I to właśnie dzięki niej oderwaliśmy się od dyktatury komunistycznej i ZSRR. Mnie osobiście w Polsce nie przeszkadza w ogóle kapitalizm i prywatyzacja, ale elementy wyniesione z PRL, czyli chamstwo i prostactwo niedołężnych elit, które pozostawione same sobie są jakie są, czyli są destrukcyjne dla państwa i społeczeństwa. Warto poczytać sobie o bohaterach PRL takich jak Adam Humer, aby zrozumieć, co oczywiste, że to oni byli suwerenem w PRL. Bez zrozumienia rozgrywek personalnych w PRL i wpływu jaki miało na to ZSRR nie można w ogóle odczytać historii PRL. Na tym właśnie polega dyktatura, liczy się prywatny interes dyktatora. Gorzej jeśli za sznurki, pociąga ktoś jeszcze… od kogo zależało bycie w pozycji dyktatora, a w tej sytuacji, akurat byli dyktatorzy ZSRR. W obecnym układzie niestopień niezależności i zależności Polski jest inny. Nie zależy wprost od tego czego akurat chce Prezydent USA lub Dyrektor CIA. Warto jednak pamiętać, że pozycja USA wynika z siły finansowej i militarnej. Dotyczy to także sojuszników USA.

  147. W czasie konfliktu z ZSRR zginęło ok. 1,5 mln Afgańczyków.

    W obecnym układzie stopień niezależności i zależności Polski jest inny.

  148. wiesiek59
    28 września o godz. 12:09 8851

    Pisalismy o emisji pieniadza. Wchodzisz na inne tematy. Islamski system bankowy pozbawiony jest perspektyw rozwoju. Co widac po krajach arabskich.

    Czy oszczedzal bys w banku islamskim na zerowym oprocentowaniu. Wiemy ze tytlko donosiciel kapus-Kowalski tak by zrobil bo on nienawidzi oprocenotwania. Kurwa, jak on nienawidzi oprocentowania !!! Ale rowniez wiemy ze to debil.

    System bankowy (zachodni warto pamietac) sypie sie z innych powodow niz te ktore wymieniles. W Polsce Janusz Szewczak napisl ksiazke na ten temat.

    Po prostu, banki coraz wiecej spekuluja co raz mniej finansuja gospodrarki krajow a rzady nie reguluja tej szkodliwej dzilalnosci. Polecam rowniez Ellen Brown „The public bank solution”.

    To nie ilosc piniedzy przekracza kilkakrotnie PKB tylko wirtualna tzw wartosci inwestycji na tzw rynkach. (derivatives) Napompowane tzw produkty virtualne. Na bankowa rozpuste pozwoli ten niemalze swiety Allan Greenspan i do tej pory nikt sie nie odwazyl zeby z tym skonczyc. Greenspan to zrodlo obecnej katastrofy.

  149. głos zwykły
    28 września o godz. 13:06 8853

    Pusty pieniądz może być drukowany wszędzie, bez wpływu na światową gospodarkę. Najwyżej napędzi inflację w jakimś kraju.
    Gorzej, gdy drukuje się walutę ŚWIATOWĄ.
    A to ma obecnie miejsce.

    Problemem nie jest Japonia, jeny mają niewielki udział w globalnym zadłużeniu, jest to sprawa wewnętrzna.
    Ale dolar, czy euro, to już problem dla świata.

    O ile potrafię czytać, to ZSRR weszło do Afganistanu na prośbę komunizującego rządu, na podstawie umowy o pomocy wojskowej.
    Talibowie przyszli z Pakistanu, sponsorowani przez kilka krajów.
    Podobnie było w Czeczenii, a obecnie w Syrii.
    Dość łatwo to sprawdzić w sieci.
    Oficjalna propaganda mówi co prawda co innego, ale mamy własne umysły do selekcjonowania faktów.

    Wojna propagandowa odciska się na poglądach ludzi, kształtuje nastawienia.
    Zdaje się że padłeś jej ofiarą.

    „Pierwszą ofiarą wojny jest PRAWDA”.

    Ps.
    Trudno policzyć, ile ofiar w ciągu 15 lat okupacji Afganistanu przez NATO się zebrało.
    Milionów, oczywiście.
    Tyle że obecnie, sponsorem różnych grup walczących z władzą centralną, są inne kraje.
    Żeby było śmieszniej, nasi sojusznicy.
    Ale, oni realizują własne interesy.
    Doszło do tego, że Rosjanie sponsorują uzbrojeniem armię afgańską….
    Mają w tym własny interes- bezpieczeństwo własnej strefy wpływów.
    W polityce liczą się jedynie interesy…..

  150. axiom1
    28 września o godz. 13:29 8855

    Masz rację i jej nie masz.
    Bankowość islamska jest perspektywiczna, znacznie bardziej uczciwa niż nasza. W zamian za kredyt, bank otrzymuje udziały w inwestycji.
    Więc jest zainteresowany w jej powodzeniu.
    No i nie wolno im spekulować.
    Udział w prawdopodobieństwie zysku jest niedopuszczalny……

    To nie Greenspan.
    Tylko zerwanie z parytetem złota.
    Od tego momentu zaczęto drukować na potęgę i dokonano przejścia na rezerwę cząstkową.
    Spłacono dodrukiem długi wojenne z Wietnamu, i zadłużano się na kolejne wojny.
    Jak mawiał Szwejk, do wojny potrzebne są trzy rzeczy…..

  151. „….Gdybym ja był wielki pan.
    Pracy bym się brzydził…”
    „Lepszy gram handlu niż kilogram produkcji – tyci pracy – taaaakie zyski).
    Skąd to znamy ?
    A nam od małego wciskano do głowy, że „bez pracy nie ma kołaczy”

  152. wiesiek59
    28 września o godz. 13:48 8857
    Mozna spekulowac. Greenspan przyciskany przez Clintona i pozniej Busha pozwolil na rozpuste bankow. To sa fakty. Parytet zlota ? To raczej przestarzaly model. Samo zloto ma ceny virtualne.
    Greenspan jest glownym sprawca. A przed nim rozpusta popisal sie Reagan. Gdy Reagan objal bialy dom bezrobocie wynosilo okolo 20% i infalcja 22%. Reagan zlikwidowal inflacje pozwalajac na wiekszy import obcych towarow. Co odbylo sie zwiekszonymi deficytami handlowymi i tak jest to dzis. Bezrobocie natomiast Reagan zmniejszyl obnizajac podatki dla biznesu co spowodowalo zwiekszone deficyty budzetu. I tak jest do dzis. W obu wypadkach, walka z inflacja i bezrobociem odbywa sie kosztem zadluzania. I to weszlo w mode. Z tym ze UsA zadluzaja sie glownie w swojej walucie a glupcy jak Polska w obcej.
    Na co miedzy innymi Greenspan pozwolil ? Na laczenie sie bankow inwestycyjnych z bankami ‚retail’, handlowymi i ‚building societies’. Co zwiekszylo ryzyko. Pozwolil na zadluzanie sie osobom indywidualnym bez ograniczenia. Byl limit nie wiecej niez 25% ‚diposable income’ na splacanie dlugow. Zwiekszono to do 40% pozniej do 60% i do 125% i calkowicie zniesiono limit. Co umozliwialo teoretycnie osobie zarabiajacej 2 tys dolarow na wziecie pozyczki miliona dolarow na zakupienie domu za milion dolarow i tylko na podstawie nadzieii ze wartosc domu wzrosnie, wlasciciel go sprzeda i odda bankowi million dolarow. Greensapn pozwolil rowniez bankom ma inwestycje w tzw ‚derywatywy’ czyli na spekulacje. Greenspan i brak fiskalnej dyscypliny przez rzady sa glownymi zrodlami kryzysu.

  153. jakowalski
    28 września o godz. 7:09 8826

    Antysemita i homofob. Z panem sie nie da rozmawiac.

    Slawomirski

  154. takei-butei
    28 września o godz. 7:47 8831

    Polska nie jest najlepszym miejscem. Dowodza tego miliony obywateli emigrujacych z tego nieszczesnego kraju. Polska to kurwa i macocha w jednej osobie. Opieka nad komunistami po 89 roku to dowod na skurwienie a brak pracy dla mlodych na macosze traktowanie swoich dzieci.

    Slawomirski

    Slawomirski

  155. głos zwykły
    28 września o godz. 13:09 8854
    W czasie konfliktu z ZSRR zginęło ok. 1,5 mln Afgańczyków.

    To nie byl konflikt tylko wojna.

    Slawomirski

  156. Zwał, jak zwał ważne jest że w czasie interwencji ZSRR w Afganistanie:
    „Według szacunków liczba ofiar śmiertelnych konfliktu po stronie afgańskiej sięga ok. 1,5 mln ludzi (w tym ludność cywilna stanowiła ok. 90% ogólnej liczby zabitych) – są to głównie ofiary bezpośrednich działań wojennych, jak i terroru CHAD, oraz w mniejszym stopniu działań odwetowych i terroru stosowanego przez mudżahedinów. Rannych zostało od 2 do 4 milionów ludzi. Po stronie ZSRR liczba zabitych, zaginionych i zmarłych wskutek odniesionych ran wyniosła 15 031 osób, z czego 14 427 żołnierzy armii radzieckiej, 576 żołnierzy i funkcjonariuszy z formacji podległych KGB, 28 członków formacji MSW[72]. Prawie 54 tys. żołnierzy zostało rannych (w tym ponad 10 tysięcy uległo trwałemu inwalidztwu). Ustalenia poczynione w latach 90. przez część historyków zachodnich sugerowały całkowitą liczbę poległych po stronie ZSRR na ponad 30 tys. ludzi[22]. Liczba ofiar radzieckich wskutek szerzącego się wśród żołnierzy alkoholizmu, narkomanii i spowodowanych działaniami wojennymi chorób psychicznych nie jest znana. Straty ZSRR w sprzęcie wojskowym wyniosły 118 samolotów, 333 helikopterów, 147 czołgów, 1314 transporterów opancerzonych, 433 dział i moździerzy, 1138 zestawów radiowych i wozów dowodzenia, 510 pojazdów inżynieryjnych, 11 369 ciężarówek i wozów tankowania.

    Wojna w Afganistanie spowodowała przyspieszony upadek Związku Radzieckiego, mimo iż w stosunku do całości budżetu wojskowego coroczne koszty interwencji były niskie (mniej niż 3% każdego roku[9]), systematycznie rosnące koszty wojny zamknęły się kwotą ponad 100 mld dolarów amerykańskich (częściowo zrekompensowaną przez obowiązkowe dostawy gazu ziemnego z Afganistanu do ZSRR, eksploatację bogactw naturalnych okupowanego kraju oraz podporządkowaniu większości jego gospodarki ZSRR).”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Radziecka_interwencja_w_Afganistanie?oldformat=true

    Natomiast w przypadku wojny w Afganistanie przeciwko Talibom, która trwała od 2001r. w zasadzie do teraz:

    „Zabici: ok. 15 tys. afgańskich wojskowych i aliantów
    Zabici cywile: 12-15 tys. (70% z rąk talibów).”

    I taka jest właśnie różnica w postępowaniu pomiędzy Zachodem a Komunizmem. Zawsze interwencja komunistów lub rządy komunistów w celu realizacji ideałów głoszonych najpełniej przez Wieśka na tym blogu doprowadza do ludobójstwa, czy masowych zbrodni, a ich sumaryczna liczba to dzisiaj to 100 mln. ludzi. A za tym idzie oczywiście ogromna nędza mas ludowych, oraz wielka władza garstki partyjnych notabli, która ma charakter władzy feudalnej. Warto podkreślić, że komunizm w walce z liberalnym zachodem i kapitalizmem de facto odwoływał się do ustroju znanego nam z wcześniejszej epoki. Zamiast Iwana Groźnego był zawsze jakiś Stalin ze swoją drużyną siepaczy, a zamiast jakiegoś innego barbarzyńcy Mao, czy Pol-Pot etc. Wszystkie owe wynalazki ustrojowe dają sumę 100 mln ludzi.

  157. Slawomirski
    28 września o godz. 16:20 8862

    Wojna kogo z kim?
    Wylicz wszystkie strony konfliktu, które w ten czy inny sposób, brały w nim udział.
    Ja znam ich kilkanaście.

  158. I jeszcze na koniec warto podkreślić, że to wieszczy się Kaczyńskiemu jako skutek jego działań, to pryszcz na dupie w relacji do katastrofy jaką mogłoby wywołać realizacja 1% głupoty co do której przekonani są różni uczestnicy tego blogu (nie tylko ruskie).

    Dlatego też zbudowanie, co szczęście jest niemożliwe, z tych głupot ruchu wywrotowego w Polsce, co dałoby możność interwencji Rosji w Polsce w końcu problemy Afgańskie, Syryjskie oraz Libańskie przeniosłoby do Polski.

    Czy tego rzeczywiście chcą różne stare pierdziele na tym blogu, czy tylko ruskie?

  159. Dlatego też zbudowanie na podstawie tych głupot ruchu wywrotowego w Polsce dałoby możność interwencji Rosji w Polsce.

    I w końcu problemy Afgańskie, Syryjskie oraz Libańskie przeniosłoby do Polski.

    Taki jest w każdym razie plan GRU.

  160. Głosie……

    Nie zadałeś sobie trudu przeczytania nawet notki z wiki, gdzie dość obiektywnie opisano genezę konfliktu, jego fundatorów.
    Gdybys czytał, nie powtarzał byś propagandowych kawałków.

    Wojna domowa wspierana z zewnątrz, zawsze jest niestety krwawa.
    I w pewnym momencie zaczyna żyć własnym życiem, wbrew sponsorom i ich interesom.
    Czy Afgańczycy coś zyskali na tym konflikcie który trwa już łącznie ponad 20 lat?

    Bicie ruskich warte jest takiej ceny jaką ponosi świat?
    Nie sądzę…..
    Zresztą, obecnie mamy całkiem nowy etap rozgrywki.
    Do akcji weszli fanatycy i żywe bomby.
    Rosjanie u siebie spacyfikowali problem, więc nie wybuchają u nich.
    Wybuchają w Europie.
    I trochę potrwa, zanim się ich wybije……

  161. Reformy nowego rządu[edytuj]

    Nur Mohammad Taraki, lojalny sojusznik Kremla, odsunięty od władzy przez Hafizullaha Amina
    Od 1978 roku władze sprawował rząd LDPA. Nur Mohammed Taraki ogłosił wdrożenie programu radykalnych zmian społecznych, które w rezultacie miały doprowadzić do liberalizacji społeczeństwa afgańskiego i przeobrażenia struktury społecznej. Reformy kwestionowały tradycyjne wartości i ugruntowane struktur władzy na obszarach wiejskich. Rząd wprowadził do życia politycznego kobiety i położył kres przymusowym małżeństwom. Rząd 1 stycznia 1979 zainicjował reformę rolną, która próbowała ograniczyć ilość ziemi feudałów. Ci, których posiadłości przekraczały limit, musieli bez rekompensaty oddawać ją w ręce rządu. Afgańskie przywództwo wierzyło, że reforma spotka się z uznaniem wśród mieszkańców wsi i osłabi władzę arystokratów. Reforma została uznana za kompletną w połowie 1979 roku, a rząd ogłosił, że 665 tysięcy hektarów (około 1.632.500 akrów) zostało podzielonych. Rząd oświadczył również, że tylko 40 tys. rodzin, lub 4% populacji, zostało negatywnie dotkniętych przez reformę rolną[16]. Opierając się na poprzednich działaniach Mohammada Daud Chana, nowy rząd stworzył program alfabetyzacji wsparty przez UNESCO. Plan zakładał wyeliminowanie analfabetyzmu w ciągu 20 lat. Rząd następnie zmniejszył okres przejściowy z 20 do czterech lat, co w obliczu braku nauczycieli było mało możliwe. Plan po późniejszej interwencji radzieckiej został wydłużony do lat siedmiu[17]. Jako że naród afgański był głęboko islamski i religijny, reformy nie zostały ze skutkiem wprowadzone w całym kraju[18]. Szereg zmian było początkowo przyjmowanych pozytywnie przez społeczeństwo, które jednak sprzeciwiało się im gdy okazywało, się jak ich wdrażanie wygląda w praktyce – rząd nakazał np. zniesienie posagów[19]. Reformy te zwiększył opór części Afgańczyków wobec rządu. Siła oporu względem reform doprowadziła w końcu do wojny domowej[20].
    =============

    Przecież to niedopuszczalne by parcelować, uczyć wsioków czytać i pisać, upodmiotawiać kobiety.

    Toteż z całą energią USA zaczęła wspierać tych, co takie bezeceństwa chcieli wprowadzić.

  162. Slawomirski
    28 września o godz. 16:19 8861

    Polska to najukochańsza Mama i Ojczyzna. To wymarzone miejsce na Ziemi.

    Natomiast wielu Polaków traktowało i traktuje innych Polaków jako obywateli podrzędnej kategorii, co jest obrzydliwe. Nawet p. Celiński 40 % Polaków ma za hołotę, choć oni akurat nic złego p. Celińskiemu nie zrobili. Z kolei tych, którzy niewinnego p. Celińskiego wpakowali za kratki, bardzo ceni. Ot…

  163. USA nie wspierało Mudżahedinów dlatego, że kraj ten był przeciwny modernizacji Afganistanu. Zresztą kilkanaście lat później i w tym zakresie USA poniosły porażkę. USA wspierało Mudżahedinów, aby wyprzeć z Afganistanu ZSRR.

    Jeśli zaś chodzi o same reformy wspierane przez ZSRR czy teraz Rosję, to schemat jest zawsze ten sam. Nieodłącznym elementem jego elementem jest zrównania reformowanego kraju z ziemią lub cofnięcie go w rozwoju o kilka wieków i wymordowanie lub zmuszenie do emigracji wszystkich inteligentnych ludzi. Jak to się mówi? Dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane. Komu w końcu w Polsce przeszkadzali jako wielcy właściciele ziemscy polscy arystokracji i ziemianie? W Polsce nikomu. Przeszkadzało to Rosjanom, przede wszystkim na drodze do kolonizacji kresów i podporządkowania sobie satelickiej Polski. A wprowadzona władza oparta faktycznie była władzą króla i drużyny rycerskiej. W najlepszym wypadku lenników ZSRR. Czyli mamy tutaj cofnięcie się do czasów Mieszka I.

  164. głos zwykły
    28 września o godz. 19:08 8870

    Wiesz co?

    Parę dni temu szczena mi opadła gdy dowiedziałem się, że operatorzy Stingerów to nie byli Talibowie, tylko operatorzy SAS.

    Powiedziano to oficjalnie, na antenie Polsat news.
    Wszyscy o tym wiedzieli od dawna…..

    Ta wojna z Rosją trwa już z 200 lat.
    Anglosasi są konsekwentni, ale nic im do tej pory nie wychodzi……

    Jeszcze jedno.
    Ludzi mi szkoda.
    Tych milionów ginących w bezsensownych wojnach wielkich mocarstw.
    Do tej pory wciągano nas w niewielkie stosunkowo zadymy.
    Obyło się 40 trupami.
    Równie dobrze, jako że sytuacja jest rozwojowa, może być 400 000.
    I po co?

  165. Ciekawe czy ktoś wie ktoś dzisiaj kto był operatorem rakiet ziemia powietrze w Wietnamie? Podpowiem, że przynajmniej początkowo nie byli to Wietnamczycy.

    Jeśli chodzi o Anglosasów to rozpad ZSRR i przejęcie satelitów ZSRR jest ewidentnym ich sukcesem, a są na tyle bezczelni, że nawet zaprosili do NATO takie kraje jak Estonia, Łotwa i Litwa odcinając długą linię brzegową Rosjanom.

    Jeśli zaś chodzi o genezę konfliktu sowiecko anglosaskiego, to chodziło o naruszenie przez Rosjan zasad jakimi się kierują Anglosasi od kilkuset lat w dyplomacji. Gdyby Rosjanom wystarczyło to co zdobyli po II WŚ. Zachód nie widziałby problemu, aby Polska i inne kraje demo-ludowe zostały na wieczność w domenie ZSRR. ZSRR była bowiem zaproszona przez USA do bycia supermocarstwem i posiadania swojej strefy wpływów. Stało się jednak inaczej i z marszu po drugiej wojnie światowej powstało sporo ruchów narodowo wyzwoleńczych o marksistowsko leniowskich celach w różnych regionach świata, które stanowiły przedmiot zainteresowania i interesów Anglosasów. Szczególnie musiała ich niepokoić utrata wpływów w Azji i na Bilskim Wschodzie.

  166. Cóż po emerytowanym demokracie jak rządzi emerytowany z b a w c a narodu.Mówi też emerytowany demokrata.

  167. głos zwykły
    28 września o godz. 20:39 8872

    Ruchy marksistowskie czy lewicowe, nie powstawały z inspiracji Rosji, tylko na fali dekolonizacji, powszechnej po II światowej.
    Kto był kolonizatorem, jest chyba bezdyskusyjne.

    Zapraszanie przez nowo powstałe rządy Rosjan, by pomogli reorganizować kraj, też jest raczej normalne. Kogo mieli prosić? Dawnych władców?

    Kłania się ci historia i jej znajomość, jak się wydaje, nastepstwa faktów.

    Utrata wpływów w koloniach przez dawne mocarstwa wynikała z historii ich działań na danym terenie. Nie nastapiła na przykład w Australii, czy Nowej Zelandii.
    Dlaczego?
    Bo wybito tubylców…..
    Wybić Hindusów, Malajów, Wietnamczyków, Jawajczyków, się nie udało, więc zażądali wolności.

    Rosja, czy potem KDL nie wchodziły siłą, tylko na zaproszenie.
    Kraje zachodnie długo nie pozwalały się wyprosić……
    A obecnie wchodzą bez zaproszenia, jak za starych dobrych czasów.

    Rozumiem tezę że dobry czerwony to martwy czerwony.
    Obojętnie czy to Indianin, czy Rusek.
    Tyle że to nienawiść dość zoologiczna.

    Lewica istniała i istnieć będzie.
    Zawsze znajdzie jakichś protektorów.
    Zabic wszystkich biedaków świata się nie da.
    Kogo by można wtedy wyzyskiwać, by się wzbogacić?

  168. Wacław
    U Kowalczyka wydarzyło się coś absurdalne go co pokazuję jaka gra pozorów są często te blogi POLITYKI.
    Otóż Kowalczyk zbanowal mnie ponieważ inni „sprowokowani”przeze mnie jego przyklaskiwacze atakowali mnie ordynarnie i po chamsku…moje niepokorne wpisy nie spotkały się z merytoryczna odpowiedzią ale były katalizatorem pokazującym rzeczywiste motywy i kulturę lepsiejszego towarzystwa…
    Zbanowanie z tego powodu to nowość nawet w POLITYCE.

  169. wiesiek59 28 września o godz. 22:29
    Absolutnie było inaczej niż piszesz. Przywódcy większości ruchów „lewicowych” zostali wyszkoleni przez Rosjan i otrzymywali wsparcie od Rosjan. I w okresie stalinizmu za rewolucje na całym świecie płaciły też państwa demoludowe. Potem tez sporo się dokładaliśmy. Mój ojciec pracując w LOT stale woził cargo z bronią do wszystkich punktów zapalnych na całym świecie. W Wietnamie przeżył kilka porządnych bombardowań. Był też w Chile. W Egipcie, Jordanii. Był w większości krajów do których eksportowaliśmy rewolucje. Wszędzie byli ruscy doradcy, którzy uczyli nie tylko jak strzelać, ale też jak likwidować opozycję, oraz terrorem utrzymywać władzę. To co robili amerykanie i koloniści to był pikuś w stosunku do tego co my robiliśmy w tym czasie jako komuniści. Dla nas nie liczyły się ofiary cywilne a jedynie cel. Zdobyć i utrzymać władzę, całkowicie zniszczyć opozycję. Tak samo to funkcjonuje i dzisiaj. Dzisiaj był film dokumentalny o Czeczeni Kadyrowa w TVN. Kropa w kropę co robili komuniści, wszędzie. Taka jest ruska tradycja. Gdyby weszli kiedyś do Polski, a od jakiegoś czasu odwiedzały nas tabuny ruskich wojskowych którzy zapoznawali się dokładnie z topografią Polskich miast i innych terenów, to robiliby to samo. Tak w zasadzie od wieków działa ruska machina wojenna.

  170. A mówiąc o kolonializmie. Warto zawsze pamiętać, że Rosja jest jedynym państwem kolonialnym, które do dziś nie zostało zdekolonizowane. A to dlatego, że Rosja włączała podbite kolonie w skład swojego państwa. No, i jest dzisiaj nieco terytorialnie rozdęta. A Rosja bez koloni to mniej więcej 1/40 dzisiejszego terytorium Rosji.

  171. Glosie Zwykly,
    Na wstepie – malo kto mnie moze posadzic o sympatie do tzw. komuny.
    Ja stary PiSowski propagandzista ( choc przypadkowo ateista…).

    Ale troche znam kraje trzeciego swiata i Bliski Wschod – spedzilem w nich w ramach pracy pare ladnych lat swojego zycia.

    Jak brutalny i nieludzki moze byc tam komunizm wiadomo po Kambodzy itp.

    Ale…
    Na przykladzie Afganistanu czy Syrii (tam mieszkalem) gdzie rzadzila i chyba dalej rzadzi partia socjalistyczna.
    Zaczne od Syrii – bylem tam jakis czas za rzadow ojca Assada.
    Na uczelniach technicznych bylo wiecej dziewczyn niz chlopakow i byly jak to sie mowi normalnie ubrane w dzinsy i mini (to tak zeby opisac ogolna atmosfere kraju i oficjalny oraz rzeczywiscie funkcjonujacy swiatopoglad)
    Odwiedzalem chrzescijanskie klasztory i spotykalem sie z arabskimi rodzinami by pojsc na filmy do kina – filmy niechetnie wowczas pokazywane w PRL… no taki w miare normalny i nowoczesny jak na te okolice kraj rzadzanu przez brutala ( a jakze)…I partie socjalistyczna.
    Pozniej bylem w Arabii Saudyjskiej a tam nie pod radzieckim ale amerykanskim parasolem – oczywiscie socjalizmu ani za grosz za to zamordyzm nie mniejszy niz w Syrii… reszta sredniowiecze.

    W Afganistanie komunisci chcieli dac narodowi (siedzacemu gleboko w sredniowieczu) bez wzgledu na plec…powszechna edukacje i darmowe leczenie. To oprocz oczywistej globalnej walki sowietow z „wolnym” swiatem” przeciez prawda.

    No coz komunisci przegrali i w ramach tego zwyciestwa z komuna…dalej mozna sobie na targu obok kozy kupic 9-cio letnia dziewczynke.
    I taka jest prawda.
    Wolny swiat zwyciezyl…
    Tak w wymiarze praktycznym trzeciego swiata wyglada czesto wybor miedzy „komuna” a „wolnym swiatem”.
    Zamordyzm i nepotyzm bedzie tu i tu.
    Za to reszta…

    Na Kubie umieralnosc niemowlat jest nizsza niz w…USA.
    Za to obok na tej samej wyspie w niekomunistycznym Haitii jedna z najgorszych na swiecie.
    Na Kubie siedza w pierdlach ” wrogowie ludu „…
    Na Haiti wrogowie aktualnie rzadzacego satrapy.

  172. Andrzej Falicz
    29 września o godz. 2:12
    W Afganistanie wolny świat wcale nie zwyciężył, to jest po prostu b. biedny kraj zniszczony wieloletnimi interwencjami o wpływy. Natomiast jaka jest różnica pomiędzy wolnym światem a komuną najlepiej widać na przykładzie Polski. Uważam, że ten temat jest nam najbardziej bliski i w tym temacie powinniśmy się wypowiadać. Dla mnie osobiście różnica pomiędzy PRL a III RP jest kolosalna, a pomimo to mam b. negatywny stosunek do naszych elit, ale tak szeroko pojętych. Uważam, że o ile w gospodarce plan Leszka Balcerowicza powstrzymał nasze jako całego narodu destrukcyjne zachowania, o tyle w życiu społecznym i politycznym jesteśmy jako cały naród destrukcyjni. Przede wszystkim nie rozumiemy na czym polega państwo prawa i zasada równości wobec prawa, oraz słabo rozumiemy samą demokrację. A wszyscy niby umiemy pisać i czytać. Rezultatem jest podatność na korupcję tak w sferze funkcjonowania państwa i samorządu, jak i w gospodarce. Myślę, że w większości przypadków USA spotykała się właśnie z takimi przypadkami w sferze swoich wpływów. W Wietnamie była ogromna różnica pomiędzy strefą Wietkongu a płd Wietnam na korzyść, tego ostatniego. Mój ojciec wiele razy był w Wietnamie po jego zjednoczeniu i widział to doskonale. Pomimo to oczywistą rzeczą jest, że Płd. Wietnam był skorumpowanym państwem. Takie państwo okazało się nie mogło skutecznie obronić się przed państwem totalnym lub autorytarnym. Nawet dzisiaj gdy porównamy Koreę Pn i Płd., to pomimo przewagi cywilizacyjnej w bezpośrednim starciu Korea Płd. stałaby na straconej pozycji z Koreą Pn. A Korea Płd. wcale nie jest demokratyczna i tym mniej wolna od korupcji i innych przypadłości (jest to kraj o największej ilości prostytutek na mieszkańca).

  173. Trump przemawia do Polakow w Chicago

    https://www.youtube.com/watch?v=To_I9C0Xu8s

    Przez pierwszwe 8-10 minut jest tylko glosna muzyka. Zaczyna Guliani a Trump jest zaraz po nim’

    P.S.
    Kilka lat temu Bill Clinton przemawial na Kremlu przez 20 minut za co dostal $ 700 000 po czym jego zona zalatwila pozwolenie rosyjskiej firmie na wykupienie 20% amerykanskiej produkcji uranu.

    Clinton for prison

    Trump for President

    Slawomirski

  174. głos zwykły
    29 września o godz. 0:21
    Wskaz mi kraj w Afryce czy obu Amerykach, gdzie granice administracyjne pokrywają się z granicami etnicznymi ludów tam żyjących.
    Także w Europie znajdziesz wiele państw wielonarodowych. W UK masz Anglików, Szkotów ( silne dążenia separatystyczne), Walijczyków i Irlandczyków( IRA – mówi to coś tobie ? ), w Belgii -Wallonów i Flamandów, w Szwajcarii masz 4 oficjalne języki urzędowe ( francuski, niemiecki, włoski i romansz ). W Hiszpanii Kastylijczycy stanowią niecałe 3/4 ludności – Baskowie i Katalończycy przejawiają dość silne dążenia separatystyczne.
    Tak więc nie pieprz, że Rosja jest w tym zakresie jakaś wyjątkowa.
    Przedszkolakom takie bajeczki możesz opowiadać ale cie chyba pogoniliby , bo bidule po tym moczyłyby się w nocy.

  175. Andrzej Falicz
    28 września o godz. 23:32 8875

    Blogi Polityki sa tyle warte co ludzie tam piszacy. Osoby popierajace linie polityczna Polityki sa zaprzeczeniem wolnosci i demokracji. Zamordysta Kowalczyk niczym sie nie rozni od TW Passenta, Hartmana czy innego Szostkiwicza. Czasami jednemu z nich zaiskrzy synapsa i splodzi tekst wart zastanowienia ale jest to sporadyczne. Caly czas nadaja na Kaczynskiego i w kolko powtarzaja mantre jakby im ktos rozum odebral albo byli uczniami Goebbelsa. Tak wyglada szpital psychiatryczny a nie tygodnik. Na takich czytelnikach jak ja Polityka nie zarobi a ja z tego powodu nie bede mial klopotu z zasnieciem.
    Dobranoc.

    Slawomirski

  176. Andrzej Falicz
    29 września o godz. 2:12
    Tak faktycznie było i jest jeśli się patrzy na to obiektywnie, bez uprzedzeń i emocji.
    Jaki w danym państwie ustrój nie panował zawsze znajdą sie tacy, którzy będą przeciwko niemu występować, podburzać innych, szukać podobnych sobie.
    Podstawowe pytanie brzmi – kto na tym zyska , w czyim interesie te działania są podejmowane.
    Mamy , tu u siebie takich „nielicznych”, co to się przedstawiają, iż za PRL-u cierpieli za miliony. Dorwali się do władzy i teraz miliony cierpią z powodu tych nielicznych.

  177. kaesjot
    29 września o godz. 7:46
    W krajach postkolonialnych oprócz Afryki można mówić przede wszystkim o płd Azji, oraz na Bliskim Wschodzie mamy taką sytuację z przemieszaniem różnych ludów jak w Rosji. Wszystkie owe kraje, łącznie z Rosją to jest mieszanka wybuchowa z tego powodu. Mao Zedong twierdził, że podobny problem ma w samych Chinach i dlatego mówił, że wojna jądrowa mu nie straszna, bowiem jakby się nie starał zabijać i tak nie może zlikwidować 300 mln niepotrzebnych mniejszości klanowych w Chinach. Natomiast w Europie tego typu państwem to była Jugosławia i też na skutek tego, że w przeszłości narody tworzące Jugosławię przez wieki były skolonizowane. Podobnie rzecz się miała z Polską do końca II WŚ. Natomiast Zachód Europy, a zwłaszcza tzw. Pn Europy i kraje anglosaskie są nieco inaczej skonstruowane, pomimo tego że są to kraje wielonarodowe. W zasadzie kraje Pn. Europy z wyłączeniem nas byłych demoludów oraz Anglosasi to jedyne nowoczesne kraje na świecie pod względem strukturalnym. Dla mnie to jest trochę taki współczesna Republika Rzymska otoczona rzeszami barbarzyńców, pośród których niewątpliwie znajdują też Polacy (jako tacy).

  178. Wacław1 28 września o godz. 13:03 8852
    =============================
    Zapytowywam się jeszcze raz – czy w porządnym towarzystwie można rozmawiać o pedofilii, jej objawach, epatować się nawzajem obrzydliwościami, intelektualnym gnojem, tym co śmierdzi z daleka.

    Mam wrażenie że u Kowalczyka kupę obornika sobie uwalili, i cieszą się jak pięknie pachnie.

    Andrzej Falicz, wywalenie Ciebie, za to tylko, że mądre idee wygłaszasz jest zbrodnią na rozumie.
    Przecież, do jasnej cholery, blogi po to zostały wymyślone przez Amerykanów,
    żeby nawet najbzdurniejsze pomysły tu wygłaszać. Zawsze tak jest, że to co nam się wydaje na początku idiotyzmem, po pewnym czasie, okazuje się być genialnym odkryciem.
    Taką mamy inteligencję, na jeden ruch do przodu, dobrze, że nie do tyłu.
    Mamy za sobą 27 lat idiotycznej, bezmyślnej edukacji, co będzie dalej.

    Apeluję do naczelnego Jerzego Baczyńskiego: pogoń Pan to swoje TWA do roboty,
    niech się zastanowi co robi…..
    Panie Jerzy: blogi tylko do myślenia służą, nie mają mocy sprawczej, nie uczą rozumu, niczego nie dają – jednak bez myślenia żyć się nie da. To tylko człowiekowi jest dane, niech wreszcie korzysta, człowiek, z tego prawa – tu jest najlepsze miejsce.

    Podobnie jak okazywanie miłości w kościele, mam na myśli budynek, a nie instytucję.

  179. Tu jest geneza, początki blogów, zaraz po II wojnie to się urodziło.
    W Polsce na przełomie 60/70 lat, niestety umarło, nie dlatego że było głupie,
    tylko z braku ludzi nadających się do myślenia.
    W Polsce nazywa się to „Analizą wartości”.
    Internet dał nową inspirację ludziom myślącym, blogi na tej bazie powstały.
    W Polsce na przełomie XX i XXi wieku.

  180. Ujmijmy może sprawę tak…..

    Europa to indywidualiści, wyrzynający się wzajemnie przez ostatnie 1000 lat.
    W toku tych wszystkich wojen, doszlismy do wniosku iż należy zacząć współpracować, z poszanowaniem lokalnych zwyczajów.
    Nikt nie był w stanie opanować, czy zdominować, więc zaczęto koegzystować.

    Odmienna sytuacja panuje na innych kontynentach.
    Tam udało się różnym władcom zdominować rozległe obszary, zamieszkałe przez różne ludy. Warunkiem koegzystencji, była silna władza centralna.
    Każde jej osłabienie powodowało próby oderwania się prowincji, secesje, zakładanie nowych państw, a więc wojny domowe.
    Upadek każdej dynastii to był wieloletni chaos.

    Drugim czynnikiem różniącym wschód od zachodu, jest zachowana tam klanowość, plemienność, w obrębie państw.
    Głosowanie odbywa się grupami, nie indywidualnie.
    Wprowadzenie demokracji, nawet tej atrapowej, to dyktat większości i marginalizacja innych, często bardzo licznych mniejszości.
    Nie sprawdza się absolutnie……

    Proces formowania się państwowości Chin, czy Japonii, skończył się setki lat temu.
    Zdominowały dynastie cały dostępny obszar, niszcząc wszystkich oponentów i stając się gwarantem równowagi sił na swoim terenie.
    W innych krajach azjatyckich czy afrykańskich, gdzie wprowadzono model demokratyczny, dalej się wyżynają, nie zezwalając na secesję mniejszości.
    Bez silnej władzy centralnej, można z łatwością te kraje zdestabilizować sponsorując dysydentów.

    I w takiej sytuacji jest Rosja, czy wiekszość krajów Azji Środkowej.
    Albo silna władza centralna, albo wojna domowa.
    Co byście wybrali?

    Ps.
    W takiej sytuacji był niedawno Egipt, jest Turcja.
    Wrócili z ulgą do autorytaryzmu, bo groziło to wojną domową.

  181. Wacław1
    29 września o godz. 10:36
    Na szkoleniu z Analizy Wartości to ja bylem ponad 35 lat temu.
    Bardzo skuteczna metoda nie tylko w projektach inżynierskich ale również w zarządzaniu – także państwem. Powinno się jej uczyć każdego lub choćby zapoznawać z ideą , która tej metody jest podstawą.
    Generalnie sprowadza sie ona do zagadnienia określenia funkcji jakie dana rzecz ( obiekt, instytucja) spełnia, jaka jest ich hierarchia ( od najważniejszej do najmniej ważnej), koszt spełnienia każdej z nich i sprawdzenie, czy koszt spełnienia danej funkcji jest adekwatny do znaczenia tej funkcji. Efektem winny być projekty nowych, tańszych sposobów spełnienia danej funkcji.
    Samo definiowanie funkcji może budzić liczne kontrowersje.
    Np – jaką funkcje spełnia ( winna spełniać ) służba zdrowia ?
    Oczywiście – leczyć chorych ludzi !!!
    Tak odpowie zdecydowana większość ale ja powiem, ze podstawowa funkcja służby zdrowia jest dbanie o to, by ludzie nie chorowali !
    Po czyjej stronie racja ?
    Sam wiesz, jak potraktował mnie Kaczmarewicz za propagowanie prymatu profilaktyki nad leczeniem chorób.
    Jak ktoś celnie zauważył, zdrowie jest tanie – to choroby kosztują nas majątek.
    Z Analizy Wartości na pewno by tak wyszło.

  182. Głosie Zwykły

    Ale ja pisałem nie o Polsce ale o krajach trzeciego świata nie przypadkiem.

    Mam wrażenie, że w państwach pisząc w uproszczeniu bardzo zacofanych chyba problemów i stuletnich zaległości kapitalizm i wolny rynek nie rozwiąże.

    Tam trzeba odgornego wielowarstwowego programu i działań, które może wprowadzić tylko państwo.

    Jak ma np. wolny rynek bez elementów socjalistycznych wprowadzić w Afganistanie służbę zdrowia?
    Na wzór amerykański?
    itp itd.
    Jak w społeczeństwie klanowym i płomieniem z 80% analfabetyzmem wprowadzić funkcjonująca demokrację liberalną ?

  183. Nawet jeżeli chodzi o państwa z olbrzymią kulturą i tradycja też nie jestem na 100% pewny jaki system dla dobra ogółu mieszkańców jest lepszy…chiński czy indyjski.
    W obu krajach mieszkałem i pracowałem zaznaczam.

  184. Andrzej Falicz
    29 września o godz. 11:44 8890

    Ja co prawda nie byłem, ale sobie trochę poczytałem.
    I doszedłem do wniosku, że jedynie światła dyktatura może zmienić kraje rolnicze i w związku z tym biedne, w bogate i uprzemysłowione.
    Trwa to zwykle dwa pokolenia- sadząc po konkretnych efektach takiego działania w przypadku Korei czy Tajwanu.
    Oczywiście, jeżeli ktoś nie rozpali tam wojny domowej a wspiera przemiany.

    Demokracja narzucona na system klanowo- plemienny, jest nieefektywna, powoduje ciągłe zbrojne konfrontacje pomiędzy poszczególnymi grupami.
    Prezydent może byc jeden, jak go wybrać, skoro aspiracje poszczególnych przywódców są sprzeczne?

    Przypadek Indii jest interesujący z wielu powodów.
    Ale, też uległy rozpadowi wzdłuż linii wyznaniowych, tocząc o to zbrojną walkę.
    Nie znam za dobrze historii tego kraju, ale setki księstw i sułtanatów, miały aby koegzystować pokojowo, kilka tysięcy lat czasu.
    Jakiś stan równowagi osiągnęły jeszcze przed przybyciem Anglików.
    A oni scalili wszystko i trwa to do dziś.
    Pokój okazał się bardziej pociągający niż rozpad do poprzedniej konfiguracji.
    Światłe elity?
    Inercja?
    W każdym razie, tu akurat demokracja zapuściła przypadkowo korzenie, trafiając na podatny grunt. Było wystarczające podglebie, przygotowane przez historyczne zaszłości.

  185. Niestety Indie nie są takim rajem.
    Oprócz krwawych masakr i pogromow na tle religijnym panuje tam nieprawdopodobna korupcją, pogardą dla klas niższych nie mówiąc już o straszliwej biedzie.
    W wejściach do każdego prawie większego sklepu stoją uzbrojeni strażnicy.
    Samemu powstaniu Indii towarzyszyła taka orgia zwierzęcej brutalności, że normalne było nadziewanie niemowląt z drugiej wsi na kije by smarzyć je nad ogniskiem.
    Do dziś normalne jest de facto niewolnictwo gdzie całe rodziny łącznie z dziećmi pracują w niezliczonych cegielniach np. a dług im i tak…rośnie.
    itd itp.
    Tak wygląda największą demokracja świata.
    Przy całym zamordyzmie chińskim trudno nawet porównywać życie przeciętnych ludzi pomimo tego, że kilkadziesiąt lat temu różnica wcale nie była tak duża.

  186. Z ciekawości poszperalem i na ile ułomny jest to wskaźnik na tyle jest ale
    z braku laku dobry kit.

    Dochód na głowę mieszkańca w ppp ( lokalna wartość nabywcza) w 1950 zarówno Chiny jak i Indie po 600 dolarów na głowę.

    Obecne demokratyczne od 1950 roku Indie około 6000 na głowę a komunistyczne Chiny koło 14000… ponad dwa razy więcej….

  187. Andrzej Falicz
    29 września o godz. 12:35 8893

    Gloryfikatorzy kapitalistycznego raju, zdaje się ten aspekt skrzętnie pomijają…..
    Zapieprzanie dziecka od 4 roku życia, nie jest kojarzone z kapitalizmem.
    A przecież taniość sprowadzanych z Azji produktów, jest ściśle z tym związana.

    Zamiast tego, należy gloryfikować neoliberalizm, potępiać „komunę” bo zlikwidowała takie praktyki na naszym terytorium.
    Te dwa pokolenia po 1945 sprawiły, że pewne rzeczy są nadal niewyobrażalne.
    Takie jak praca dzieci, na przykład.
    Ale, intensywnie się pracuje nad powrotem do „świetlanych czasów kapitalizmu”.
    Model indyjski wcale nie musi być najgorszy, czy docelowy.
    Bywaja jeszcze ponoć gorsze, typu niewolnictwo w Mali……
    Niewolników dostarczaja uciekinierzy, migranci.
    Przeżywalność- kilka lat…..

    Taka prywatna inicjatywa i branie spraw w swoje ręce, nie przychodzi im na myśl.
    Rozbieranie na części zamienne człowieka, również.

  188. helvetia
    @all

    Jakis czas temu kolega z Indii zwrocil mi uwage na konflikt w Kaszmirze.
    Dzisiaj ten sam kolega powiedzial ze to juz jest „very dengerous” i ze tym razem moze sie wymknac spod kontroli:
    http://www.bbc.com/news/world-asia-37504308
    ========

    Po sąsiedzku znalezione.
    O wilku mowa……

  189. Ja na miejscu Rosji i Rosjan wybrałbym demokrację. W dłuższej perspektywie to by się im opłaciło. Nawet jeśli kraj ich terytorialnie zmniejszyłby się. Indie np. są demokracją, a walczą z separatystami i jakoś się nie rozpadają, choć problemy w Indiach są większe niż dzisiaj w Rosji. Demokratyczna Rosja zmieniłaby też sytuację geopolityczną na tyle, że Polska musiałby zmienić swój stosunek do Rosji, pójść na daleko idące ustępstwa polityczne i otworzyć się na Rosję gospodarczo. Zmusiłyby nad do tego państwa Zachodnie a szczególnie Francja, Niemcy, Włochy i USA. Nie mielibyśmy tez oparcia w polityce antyrosyjskiej w krajach sąsiadujących z nami.

  190. głos zwykły
    29 września o godz. 14:01 8897

    Demokrację to już Rosja przerabiała w swej historii kilkukrotnie.
    Za Kiereńskiego, za Jelcyna.
    Efekty znasz?
    Czy trzeba je przybliżyć?

    Demokratyczna Rosja to synonim chaosu.
    Jej rozpad na kilkanaście państw, zbyt słabych by się przeciwstawić innym potęgom, to marzenie wielu krajów.
    Można by zasoby eksploatować za bezcen.

    Niestety, rozumieją to i rosyjskie elity, i obywatele.
    Ten model nie przystaje do tamtego kraju, osłabia go.

    Wydaje mi się, że Rosja ma w d…zachodni świat, pod warunkiem że może z nim swobodnie handlować dla własnej korzyści.
    Ustępstwa polityczne i ekonomiczne nie wchodzą w grę.
    Korzyści z wymiany, i owszem.

    Naprawdę, demokracja jest przereklamowana.
    Taki produkt marketingowy, za który płaci się więcej niż jest w rzeczywistości wart.
    Nasze MZIMU jest lepsze niż ich?
    Na pewno?
    Pod jakim względem?

  191. Pytałeś co na miejscu ruskich zrobiłby Polak, a nie co na miejscu ruskich mieliby zrobić ruskie. Nie po to przecież Warszawiacy walczyli w Powstaniu, aby nie można było dziś korzystać z prawdziwej wolności we własnym kraju z powodu pozostałości „czerwonej zarazy”.

  192. głos zwykły
    29 września o godz. 14:58 8899

    A po cholerę były te powstania?
    Dały coś poza upływem krwi?

    Niezależność to wypadkowa geopolityki, nie zbrojne czyny idiotów.
    Ile powstań mieli Czesi, czy Słowacy?
    Wolno ci wierzyć w mity.
    Tyle że fakty są nieco inne.
    Zresztą, niektóre mity są zabójczo szkodliwe.
    na przykład ten.

    Wyciągać należy z historii wnioski, nie powielać błędy na podstawie mitów podejmując decyzje.

  193. Takei-butei
    Bogactwem duchowym nie utrzymasz swojego ciała przy życiu.

  194. Axiom1 – 28 września o godz. 11:29 8849
    Gdyby było tak jak piszesz, to nie byłoby mowy ani o inflacji ani też o deflacji. I uważaj na to co piszesz, jako że nie puszczę ci płazem tych zniesławień.

  195. Slawomirski -28 września o godz. 16:11 8860
    Napisałeś o mnie „Antysemita i homofob. Z panem się nie da rozmawiać.” To ma być argument i kultura dyskusji?

  196. głos zwykły
    1. Warszawiacy walczyli w Powstaniu, aby do władzy w Polsce doszli zdrajcy i oszuści z tzw. rządu londyńskiego. Powstanie to nie tylko że doprowadziło do zniszczenia stolicy Polski i śmierci setek tysięcy Warszawiaków, ale także do utraty przez Polskę Wilna i Lwowa, jako że ponieważ było ono politycznie skierowane przeciwko ZSRR, to Zachód przestał najpierw de facto a później nawet i de jure uznawać ów „rząd” londyński.
    2. Co rozumiesz przez „demokrację”? Chaos związany z ciągłymi walkami międzypartyjnymi czy też dyktaturę bogaczy, czyli inaczej plutokrację?
    3. Demokracja w Indiach jest tylko parodią demokracji. To jest wciąż kraj feudalny z kastową strukturą, a trzyma się on w całości tylko dlatego, że rządzi tam de facto wojsko.
    4. Zachód Europy, a zwłaszcza jej północ i kraje anglosaskie mają bardzo poważne problemy z mniejszościami i też grożą im walki na tle religijnym i narodowościowym. Daleko nie szukając przypominam Irlandię Północną czy Baskonię.
    5. USA, Kanada czy Australia są w 100% koloniami założonymi siłą przez Brytyjczyków, koloniami, gdzie ludność miejscowa została w ogromnej większości wymordowana i to z premedytacją.
    6. USA nie wspierało Mudżahedinów – USA owych Mudżahedinów stworzyły i kierowały nimi aż do momentu, kiedy wymknęli się oni spod kontroli USA i zaatakowali swych własnych stwórców i protektorów.
    7. Komu w Polsce przeszkadzali jako wielcy właściciele ziemscy polscy arystokraci i ziemianie? Polskim chłopom oni przeszkadzali…
    8. Raz jeszcze – skąd wziąłeś te rzekome 100 milionów ofiar komunizmu – ustroju istniejącego, przynajmniej jak dotąd, tylko w teorii?
    9. Polityka USA nie jest skuteczna od końca II Wojny Światowej, jako że to jest tylko jeden wielki ciąg klęsk – militarnych i politycznych.
    10. Może tobie w Polsce nie przeszkadza w ogóle kapitalizm i prywatyzacja, ale przeszkadzają one ponad 90% mieszkających w niej Polakom. Ostatecznie, to właścicielom niewolników, niewolnictwo przecież nie przeszkadzało.