Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

9.11.2016
środa

Trump – zaskoczenie?

9 listopada 2016, środa,

Berni Sanders, niespodziewany rywal Hillary Clinton, na konwencji demokratów przegrał 389 głosami. Ważne są tu liczby: ona – 2289, on – 1900. Może to nie włos, ale zważywszy, co zważyć należy, różnica zaskakująco mała. Ale proszę zwrócić uwagę na liczby oddające postawy notabli, establishmentu, tych, którzy w rzeczywistości tak wypaczonej jak współczesna – demokracją rządzą. Na głosy kongresmenów i senatorów partii osła. Za Clinton było 166 kongresmenów i 39 senatorów (pozwolicie Państwo, że nie ma tu wyznacznika seksu). Za Sandersem odpowiednio 7 i 1. Komentarz pozostawiam Czytelnikom.

Sanders – dziwny człowiek. Niektórzy może mają go za żółtodzioba. 75 lat. Szesnaście lat kongresman. Niezależny!!! Jako jedyny. W pewnym momencie jakaś tam partia postępu. Nikt o niej nie słyszał. Na dodatek by się w Ameryce pogrążyć, konsekwentnie określa się jako socjalista. I w kolejnych kadencjach jako jedyny taki w Ameryce jest wybierany! A wcześniej był burmistrzem największego miasta swojego stanu Vermont. W końcu wylądował w Partii Demokratycznej. I zamieszał.

Ale kiedy ogląda się jego głosowania na Kapitolu, to konsekwentnie demokratyczny. Może bardziej niż konsekwentnie. On przewidywał, wyprzedzał, głosował konsekwentnie tak, jak później demokraci by chcieli głosować, a nawet głosowali. Ale po nie czasie, jak mówiła moja babcia. Irak. Segregacja rasowa. Zajrzyjcie do Wikipedii. Żaden lewak. Po prostu facet, który nie boi się powiedzieć to, o czym wszyscy wiedzą, ale nie mówią, bo nie wiedzą, czy już wypada. Co przekłada się na polski – że nie mają pewności, czy powiedzenie tego, co oczywiste, nie przyniesie jakiegoś zagrożenia dla własnej kariery. I kasy. Skąd my to znamy?

Przepraszam, że pisząc „TRUMP”, piszę o Sandersie.

Trump pokazuje się jako antysystemowy. Kilkanaście lat w partii demokratycznej. Kilkanaście w republikańskiej. Lubi foty z właściwymi osobami. I pieniądze, w miarę bezpieczne, mimo swych postępków, w których każda (może poza rosyjską) europejska inspekcja pracy wsadziłaby go do mamra albo przynajmniej kazała krocie płacić. Przyjaźnie z republikanami i z demokratami (między innymi z zasłużonym dla Ameryki małżeństwem Clintonów) mu w tym nie przeszkadzały. A kreśli swój wizerunek jako księcia sprzeciwu. I wygrywa.

Nie wiem, co by było, gdyby było to, czego nie było. Nie wiem rzecz jasna, co z Sandersem. Wiem, że demokraci nie podjęli próby. Wiem, i nawet to studiowałem w przedmiocie „psychologia społeczna”, kiedy nie śniło mi się, że to może mieć jakieś praktyczne znaczenie, że dla demokratów takie ściemnianie, unikanie, kluczenie w sprawach ludzi najzwyklejszych ważnych śmiertelne jest bardziej niż dla prawicowców. Nie rozwijam tego wątku. Wiem, że jeśliby I sekretarz PZPR (z którą, dla głupich, ja akurat walczyłem, z pewnymi osobistymi kosztami i całkiem świadomie) zgwałcił, to byłoby hallo na całą Europę. Jeśli porządny ksiądz to zrobi, to cóż, któraś go prowokowała. Dziecko, jak wiadomo, potrafi. Nie kłócę się z tym, mimo że to uwiera, relacjonuję świat takim, jakim jest.

Demokraci w Ameryce nawet nie spróbowali. Jakby nie wiedzieli, że żeby studiować medycynę, trzeba mieć możliwość kredytu na 300-400 tysięcy dolarów. Że lotniska, trzydzieści lat temu najwspanialsze, dziś są gorsze niż w naszym siermiężnym kraju. Że szkoły tak różne, jakby jedne były z czarnej Afryki, a inne ze Skandynawii. Że różnice dochodowe są większe niż w Rosji Putina, nie wspominając Europy. Że banki i sektor ubezpieczeń, winne największemu kryzysowi XXI wieku, wspomożone przez niezamożnych w większości podatników, wypłacił sobie sowite dywidendy. Że Wolfowitz, spektakularny wódz antyirackiej krucjaty, wiedział o świecie arabskim tyle co Pelagia, tak znakomicie zagrana przez Smolenia. I tak dalej. I temu podobne. Demokraci nie podjęli nawet próby być z Ameryką. Wystawili kogoś najbezpieczniejszego. Głównie dla establishmentu. Dziwić się wynikowi?

Zwycięstwo Trumpa mnie zaskoczyło. Nie mieściło mi się w głowie, by wybrać chama, szowinistę, podatkowego oszusta w kraju, który miał być wzorcem dla świata. Ze złością myślałem, że Clinton wygra. Ale nie dziwi mnie to zwycięstwo. Tak jak nie dziwiło mnie zwycięstwo PiS.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 226

Dodaj komentarz »
  1. AMEN 🙁

  2. U mnie są spore obawy, ale większego zaskoczenia też nie ma. Podobnie jak w Polsce fasada demokracji zostaje zamieniona na karykaturę demokracji. W sumie nie wiem czy jest to istotna strata.

    Sama bandycka agresja na Irak była symptomem fasadowości demokracji i co gorsza fasadowości tak zwanej wolności słowa. Nawet państwach prowodyrach tej wojny (USA, WB, Polska) przeciwko wojnie było 60% społeczeństw. Ale wtedy znaczyło „rządy muszą okazać prawdziwe przywództwo” czytaj muszą wykazać determinację w olewaniu norm prawa międzynarodowego, norm przyzwoitości w ogóle i woli własnych społeczeństw. A tak zwane „wolne” media od lewa do prawa niemal w jednym froncie odstawiły taką kampanię nienawiści i prowojennej propagandy, że sam Goebbels by się swojej własnej cienizny zawstydził.

    Podobnym symptomem upadku zachodu, choć w nieco mniejszej skali, było sprowokowanie przez Zachód wojny domowej na Ukrainie poprzez poparcie zamachu stanu, poparcie jawnie faszystowskich ugrupowań jako nosicieli „europejskiej i zachodniej idei” na wschód i poprzez podpisywanie „umów stowarzyszeniowych” z zachodem i Unią w jedną noc przez umundurowanych drabów z kałachami.

    W końcu ludzie na zachodzie mają dość i wybiorą już szybciej parszywy, ale uczciwy faszyzm, niż równie parszywą, i do tego fałszywą i pozorowaną demokrację.

  3. Gospodarz;

    ” Zwycięstwo Trumpa mnie zaskoczyło. Nie mieściło mi się w głowie by wybrać chama, szowinistę, podatkowego oszusta ”

    To wiecej niz skandaliczne ale to jest wlasnie przyklad polskosci. Warcholizmm i buractwo.

    Killaria z koleii nawet powinna brac udzil w tych wyborach, juz dawno powinna odsiadywac wyrok za korupcje i inne przestepstwa. Miedzy innymi za Libie, Syrie i stworzenie ISIS.

    Zwracam uwage gospodarzowi ze glownymi tematami wyborczymi bylo; zadluzenie USA, transfer milionow miejsc pracy za granice, nielegalna immigracja, powszechna bieda, narkotyki, przestepczosc,…. pakty handlowe,….. i korupcja w Washingtonie.

    ” Drain the swamp ” bylo i jest haslem wyborczym.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Przyznam, ze powiewa mi dokładnie, co oznacza wygrana Trumpa dla Ameryki i dlaczego T. został wybrany. Interesuje mnie jedynie, co to oznacza dla swiata, a zwłaszcza dla Polski. A z komentarzy wygląda, ze nie najlepiej, skoro przy tych wyborach majstrował wywiad rosyjski

  6. @Kalina

    A co ma Ameryka do Polski? Ameryka jest daleko. A Polska jest krajem suwerennym i niech suwerennie rozstrzyga swoje spory z Niemcami i z Rosją, jak trzeba to na placu boju.

  7. Dżentelmen zaś to ten, który prezydenta USA nazywa chamem.

  8. Nie wiem , czy Ameryka jest wzorcem dla świata. A może Trump jest bardziej amerykański niż nam się wydaje i chcielibyśmy.Intelektualiści z NY to nie cała Ameryka. Socjalizm w A. to słowo podejrzane i dlatego Sanders nie miał szans. Demokraci powinni podpatrzeć , co zrobił Kaczyński: schował na czas wyborów osoby mające duży elektorat negatywny jak Clinton i wystawił obecnego pana prezydenta Dudę.

  9. Trump jest chamem i nie ma co tutaj owijać tego w bawełnę.

    Ale ludzie wolą prostackich i szczerych chamów niż chamów uszminkowanych, fałszywych i zawoalowanych (patrz polskie „elity” przez kelnerów podsłuchane, które prywatnie używają języka najprymitywniejszych kiboli i żuli, ale publicznie próbują to ukryć ugrzecznionym wodolejstwem)

    Ludzie mają dość tego chamstwa establishmentów i gdy mogą wybierają prymitywów otwartych i szczerych jak np. Trumpa, Kaczyńskiego, Korwina-Mikkego czy Kukiza.

  10. @Kalina
    9 listopada o godz. 15:58 11114

    Czy pani była już u psychiatry? Jeżeli jeszcze nie, to proszę uczynić to bezzwłocznie…

  11. Mnie zastanawia toporność i niereformowalność tak zwanych „elit intelektualnych”, które od lat otrzymują ostrzeżenia, nawet argumenty, ale które znajdują się w jakimś umysłowym więzieniu, powtarzają ciągle to samo i utraciły kontakt z rzeczywistością (niejako zdolność krytycznego myślenia).

  12. ” Trump jest chamem i nie ma co tutaj owijać tego w bawełnę ”

    Takie zarzuty sa tylko stworem medialnym. Bez pokrycia.

    Chamstwem jest zadluzanie kraju na koszt dzieci i pokolen jeszcze nie urodzonych.

    Obama, laureat pokojowej nagrody Nobla, rozpetal wojny i zawieruchy w Libii, Tunezji, Egipcie, Syrii i na Ukrainie, stworzyl ISIS w Iraku i Afganistanie,… i ponad wszystko zadluzyl USA na kwote wieksza niz 43 poprzednich prezydentow USA razem wzietych.

    To jest przestepstwo pedofili ekonomicznej za ktore kilkanascie przyszlych pokolen bedzie placic. Tak skrajnie paskudne swinstwo z niczym sie nie porownuje.

  13. Trump powinien być ostatnim ostrzeżeniem dla tak zwanych elit. O ile nie jest za późno. Trump zapytał jednego ze swoich doradców „Skoro mamy broń atomową, to dlaczego jej nie używamy?” To jest człowiek mediów, a grzybki atomowe na czołówkach gazet świetnie wyglądają. I mogą jednoczyć naród. Mam nadzieję, że jakiś doradca będzie zdolny wytłumaczyć, dlaczego czasem broni, którą się ma nie warto używać.

  14. Kolejni nasi idioci wypowiadają się o wyniku wyborów w USA: „Sławomir Sierakowski przewiduje, że wybór Trumpa na prezydenta USA zaszkodzi Polsce. – Sytuacja jest dramatyczna – ocenia.”

    „Do władzy doszedł absolutny wariat. Ta wygrana to zaproszenie Rosji do naszego regionu.”

  15. @snakeinweb
    9 listopada o godz. 16:03 11115

    Polska jest krajem suwerennym jeśli chodzi o podejmowanie idiotycznych decyzji na swoim terenie, co widać i słychać. Nie ma natomiast szans być partnerem ani dla Niemiec, ani dla Rosji. „Suwerenne” odcięcie się obecnych władz polskich od sojusznikow z takim trudem zdobytych po 1989 roku, a do tego prawdopodobna utrata wsparcia USA po wyborze tego oszołoma sprawiaja, ze perspektywy utrzymania przez Polske jakiejkolwiek, nawet szczatkowej suwerenności prezentują się blado

  16. @axiom1

    Przestań bronić chama. Chamstwem jest mówienie, że postawi się mur na granicy z Meksykiem i Meksyk za to zapłaci. Chamstwem jest, że się zaakceptuje wybory jako rzetelne, tylko wtedy gdy się w nich wygra. Chamstwem jest odwoływanie się do najniższych instynktów ludzi. Przykładów można wymieniać dziesiątki z historii i z samej kampanii. Więc po co owijać to w bawełnę. Zresztą Trump postawił na chamstwo i kłamstwo bo wiedział, że w dzisiejszym świecie mediów to właśnie ludzi bierze.

    W niemieckiej telewizji się wyśmiewano popisami Trumpa. Najbardziej mi się podobało, że USA przyjęła 600 milionów imigrantów (USA ma 330 milionów mieszkańców). Stwierdzenie, że Belgia to piękne miasto też było urocze.

  17. Widzę że medialne wrzutki sukcesywnie wynajdywane przez media, zrobiły w mózgach co poniektórych spustoszenie…..

    Trump chamem?
    Na podstawie czego?
    Rozmów „z męskiej szatni”?
    Samce alfa tak mają….
    I są typy, które nie tylko mówią, a czynią…pan Clinton, na przykład.
    Czy to naganne?
    Władza, sława i duże pieniądze, przyciągaja kobiety określonego typu.
    Które dla kariery, czy bycia z takim osobnikiem, są gotowe na WSZYSTKO.

    Jak wyglądały gadki naszych tuzów, podsłuchane przypadkiem, lub nie?
    Bardzo różniły sie poziomem?

  18. „Zwycięstwo Trumpa mnie zaskoczyło. Nie mieściło mi się w głowie, by wybrać chama,”

    Nie mam watpliwosci kto tu jest chamem.

    Slawomirski

  19. Kalina…..

    Polska nie jest krajem suwerennym od roku powiedzmy 1991.
    Na dodatek, z pozycji sojusznika, bardzo istotnego dla Rosji, spadł na pozycję wasala, całkowicie ubezwłasnowolnionego, wykonującego polecenia USA.
    Czyli, absolutnie pośledniej roli.
    Więcej wolności ma po tamtej stronie Białoruś.
    Samodzielnie podejmuje decyzje zgodne z jej interesami politycznymi i gospodarczymi.

    Szanowny Gospodarzu…..

    W przeciwieństwie do pana Passenta, zauważa pan kolosalną różnicę.
    Wolność w amerykańskim wydaniu tyczy jedynie tych, których STAĆ.
    Reszta, nie ma żadnego wyboru.
    Jest ekonomicznymi niewolnikami.
    Większość energii idzie na walkę o byt i przyszłość dzieci.
    I właśnie ci niewolnicy głosowali na Trumpa z nadzieją na zmianę swej sytuacji.
    Jakieś perspektywy dla wnuków……

  20. snakeinweb
    9 listopada o godz. 16:57 11125

    Miedia cie otumanily. Zadna z wymienionych nie kwalifikuje sie jako chamstwo. Np po stonie Killarii sa bardzo powazne przestepstwa. Grozi jej 20=25 lat.

    Media zachowywaly sie skandalicznie w tej kampani. To byla zmowa wielkich korporacji, mediow i systemu korppcji ktory sie uksztaltowal.

    Wygral kandydat ktory zamierza ‚osuszyc to bagno’. ‚Drain the swamp’ jest haslem kampani Trumpa.

    Zacznij myslec swym wlasnym lbem !

  21. @Kalina

    Już mówiłem, że Polacy suwerennie uznali, że należą do ludów ruskich. Świadczy o tym mentalności, system polityczny (oligarchiczno-mafijny), totalny brak respektu dla prawa i konstytucji, awanturnictwo, obojętność, brak ambicji i wiedzy obywatelskiej (np. roszczeń do indywidualnego biernego i czynnego prawa wyborczego).

    Dziś już można powiedzieć, że próba uzachodnienia Polski zakończyła się fiaskiem i Polska wraca do ruskiej rodziny i do swojskiej kultury Rosji, Ukrainy i Białorusi. A sytuacja wewnętrzna i międzynarodowa wydaje się coraz mocniej temu procesowi sprzyjać.

    Trzeba się chyba z tym pogodzić i nie kopać się z rzeczywistością. Ja od lat próbuję tłumaczyć (m. in. panu Celińskiemu) na czym polega realna demokracja oparta na oddolnych obywatelskich procesach decyzyjnych i wolnych, powszechnych i równych wyborach. Ale w Polsce to tak jakby gadał ze ścianą lub z deską klozetową. W ruskiej kulturze te pojęcia są zupełnie abstrakcyjne i niezrozumiałe. Dla Ciebie też o ile dobrze pamiętam. Ciągle bronisz tej partyjnej POPiSdzielonej dyktatury, w której partie odgrywają rolę partii stalinowskich i hitlerowskich a głos obywatela zupełnie nic nie znaczy.

  22. Upadku cywilizacyjnego Ameryki już nic nie zatrzyma. Trump , to taki nasz Kaczyński,
    tylko dużo większy, tak samo głupi, będzie dorzynał Amerykę jeszcze większym zadłużaniem, darowiznami,rozwalaniem prawa, będzie kupował elektorat; nie widzę dla niego innej drogi, musimy poczekać do I kwartału przyszłego roku, dopiero wtedy wyjdzie szydło z worka.
    Ameryka , na własne życzenie przegrała bitwę z globalizmem, czyli z wolnością bez ograniczeń. Jest taką samą ofiarą globalizmu jak Polska, tylko w innej skali.
    I pomyśleć, że garstka facetów, nazywana finansjerą rozwala porządek światowy,
    dla zysku, doprowadziła do potęgi – Chiny. Podobnie, jak u człowieka rak, najpierw niszczy żywiciela, a potem siebie.

  23. @snakeinweb
    9 listopada o godz. 17:12 11130

    Cos się Panu pomyliło:))) Powinien Pan naprawdę uwierzyć w to, ze epoka demokracji bezpośredniej skończyła się wraz z upadkiem starożytnej Grecji. Co do „ruskiego” systemu rzadów, do którego Pan tak tęskni, raczej nie będzie miał Pan w nim szans w ogóle udzielać się politycznie, chyba ze jako maszynka do glosowania na jedynie słuszna partie prorządową. Co do mnie – jestem zwolenniczka demokracji parlamentarnej typu zachodniego polegającej na tym, ze partie (im ich mniej, tym rozsądniej) wystawiają swoich kandydatow do ciał przedstawicielskich. Ale Panu z pespektywy tej leśniczówki w głębi gestego lasu trudno to wszystko pojąć:)))

  24. wiesiek59
    My też głosowaliśmy na PIS, Dudę – w nadziei że nas uratują, i co zrobili
    — po prostu nas oszukali, na łatwiznę poszli, na dyletanctwo.
    Znowu Rosja może, ale nie musi być naszym ratunkiem, żeby tylko chciała,
    w stosunku do sytuacji z 1945 roku jesteśmy w znacznie gorszej sytuacji
    – bez przemysłu, ze zniszczonym potencjałem ludzkim.

  25. @wiesiek59
    9 listopada o godz. 17:07 11128

    Jak już napisałam wcześniej: mam głęboko w nosie amerykańskich wyborców, ich dzieci i wnuki. Natomiast – zgadzając się z Panem w sprawie niesuwerennej Polski – martwię się, ze USA pod rzadami obecnego prezydenta nie będą już spełniały wobec Polski roli „suwerena”. Dobry był pan i chciałoby się, aby był nim nadal:)))

  26. @Wacław1
    9 listopada o godz. 17:23 11133

    Po tym, co Pan napisał w tym poscie, marze o jednym: wybatozyc Pana publicznie pod pregierzem na srodku rynku warszawskiego ku pamięci dla wszystkich chętnych do pójścia w pańskie slady. Jak konczą głupcy i renegaci

  27. @axiom1

    Ofiarą mediów i idiotą to jesteś Ty. To właśnie współczesne media tak ludzi odmóżdżyły, że w Polsce wybierają do „walki z systemem” jakieś zero, które jest twórcą i produktem tego systemu, który uwłaszczał się milardami z państwowego majątku, który dostaje miliardy na prowadzenie swojej prywatnej pseudopartyjki z państwowego budżetu, który ma w partii więcej ubeckich i komuszych kanalii niż SLD, i który jawnie traktuje państwo jak swój prywatny chlew. Mówię tu o Kaczyńskim i PiS-ie.

    To samo odmóżdżenie mediami widzimy w Ameryce. Z bogatymi i z establishmentem ma walczyć multimiliarder, od dziesięcioleci działający w politycznym i gospodarczym establishmencie (lata bliskich kontaktów wśród demokratów i republikanów oraz członkowstwo w obu). Biednymi ma się zająć multimiliarder, który otwarcie gardzi pracownikami i biednymi i najchętniej pospychałby ich do morza, o pracę ma się starać bogać, który ukrywa swoje podatki i publicznie oświadcza, że niepłacenie podatków świadczy o inteligencji i sprycie.

    Trump jest establishmentem i to tego gorszego sortu, ale media, których jest również współwłaścicielem i współtwórcą wyprodukowały tylu odmóżdżonych i zagubionych, takich jak Ty, że z hasłem walki z establishmentem, dzięki własnym miliardom i z nadania partyjnego establishmentu wprowadzi się do Białego Domu.

  28. Wacław1
    9 listopada o godz. 17:13 11131

    Nie widze sensu w twym komentarzu.

    Posluchaj Trumpa na you-tube, bo w medaich sa tylko klamstwa. Trump chce zalatwic wiele powaznych problemow. Miedzy innym chce rozwalic tzw pakty o wolnym handlu. To zrodlo amerykanskich dlugow i powszechnej biedy. To bardzo powazny problem.

    Polska tez traci na tych tzw wolnosciach. Pod przykrywka tych wolnosci Polska jest jebana na wszystkie mozliwe sposoby.

  29. @Kalina

    To że mieszasz demokrację pośrednią (o której ja mówię) z demokracją bezpośrednią (o której nawet słowem nie wspominam) świadczy o wspomnianym przeze mnie powszechnym obywatelskim analfabetyzmie.

    A między demokracją ruską a demokracją polską nie widzę żadnej różnicy. Jako obywatel bezpartyjny nie mam w polskiej odmianie demokracji absolutnie nic do powiedzenia, i takoż nie mam nic do powiedzenia w odmianie ruskiej. Taką demokrację, że mogłem tylko zakreślić nazwiska sługusów paru partyjnych sukinsynów mających koncesję na występy w stołecznej telewizji, to ja miałem też w PRL-u i nadal mam w Polsce i w Rosji.

    Więc ja za ruską demokracją nie tęsknię, bo mam już taką od 20 lat w Polsce i raczej nią rzygam. I mi tak demokracja zwisa. Obojętnie od jej przymiotników, liberalne, polska, czy ruska.

  30. Szanowny Panie Celinski

    Pan jest naprawde glupim czlowiekiem niewartym nawet jednego slowa.

    Slawomirski

  31. Ciekawa jest reakcja giełdy, dolar gwałtownie się umocnił;
    finansjera już wie, gdzie ma swojego człowieka.
    Wielka radość tam panuje.

  32. snakeinweb
    9 listopada o godz. 17:32 11136
    Zgoda co do Kaczynskiego.

    W sprawie Trumpa pokazujesz zaawansowany poziom oglupienia przez media.

    Wlasnie tylko dlatego ze go stac mogl Trump zaistniec i skutecznie sie postawic porzeciwko mafii sprawujacej wladze w USA. Ta mafia rzadzi mediami i korporacjami i partyjna trzoda. Przy pomocy mediow mafia oglupia ludzi ze skutkami co widac po tobie.

    Obama zadluzyl USA o dodatkowe $10 000 000 000 000 !!! To tylko dlug publizny. Dlugow Obamy jest wiecej. To rozmiar zlodziejstwa przez elity w ciagu ostatnich 8 lat a ty pieprzysz i powielasz medialne klamstwa o byle gownie! Elity kradna na koszt wszystkich obywateli. Trump zamierza z tym skonczyc.

  33. Celiński: „Tak jak nie dziwiło mnie zwycięstwo PiS”.

    Proszę złożyć deklarację wstąpienia do PIS w siedzibie partii na Nowogrodzkiej, będzie rozpatrzona.

  34. @axiom1

    Dyskusja z Tobą nie ma większego sensu, bo toporność na podstawowe fakty jest dla takich charakterystyczna. Wieloletnie członkostwo Trumpa w partiach demokratycznej i republikańskiej, nominacja z ramienia partii Republikańskiej, wieloletnia przynależność do establishmentu bogaczy, jak również dekady gwiazdowania w mediach, prowadzenie własnych kultowych programów, to są fakty. Ale jak fakty nie zgadzają się z twoją teorią „człowieka z zewnątrz”, który teraz się rozprawi „sam z sobą”, to tym gorzej dla faktów.

  35. Kalina
    9 listopada o godz. 15:58

    ” co to oznacza dla swiata, a zwłaszcza dla Polski … skoro przy tych wyborach majstrował wywiad rosyjski”.

    Widziałaś to osobiście, białe myszki też tam były? 🙂

  36. Na innym blogu: „Hartman: Dlaczego wygra Trump”, pisałem:

    27 września o godz. 18:52
    „Potwierdzam, tak – myślę że wygra. Ciekawą audycje nadawała Trójka na ten temat. Trump mówi nie tylko zwykłym językiem, ale także zauważa codzienne problemy przeciętnych ludzi. Co oczywiście jest zabawne, bo mówi to multimilioner!
    Może będzie to nauczka dla naszych niepoprawnych liberałów, którzy zbawienia nadal upatrują wyłącznie w wolnym rynku, braku jakiejkolwiek ze strony państwa regulacji gospodarki i nieograniczonej niczym – nawet zasadami – wolności!. A jak widać takiego sortu państwa, już wszyscy mamy serdecznie dość!”

    Trzeba słuchać światłych osób 🙂

    Ps. A kto teraz będzie finansował „siły postępu”?

  37. axiom1
    „”Obama zadluzyl USA o dodatkowe $10 000 000 000 000 !!! To tylko dlug publizny. Dlugow Obamy jest wiecej. To rozmiar zlodziejstwa przez elity w ciagu ostatnich 8 lat a ty pieprzysz i powielasz medialne klamstwa o byle gownie! Elity kradna na koszt wszystkich obywateli. Trump zamierza z tym skonczyc.?””
    —————————————-
    Trump zrobi takie zadłużenie w 4 lata, jak znam życie, a skąd niby weźmie gotówką na swoje pomysły.

  38. snakeinweb
    9 listopada o godz. 18:08 11143

    Twoje fakty sa gowno warte.

    W tych wyborach Trump mial program. Jest to program realny, oparty na ponurej rzeczywistosci ktora media ukrywaja i o ktorej klamia. I Trum jest w stanie ten program zrealizowac.

    Natomiast Killaria jest medialnym stworem ktora gdyby nie media nie dostala by pracy nawet jako hycel (jak Trump ja trafnie ocenia)

    Zapoznaj sie z rzeczywistymi problemami np z tego linku.
    https://www.youtube.com/watch?v=NhNrBf4WMVQ

  39. Bez przesady z tym PZPR. Zatuszowaliby.

  40. Wacław1
    9 listopada o godz. 18:23 11146

    ” Trump zrobi takie zadłużenie w 4 lata, jak znam życie, a skąd niby weźmie gotówką na swoje pomysły. ”

    Ameryka zaczela upadac gdy Reagan na koszt dlugu publicznego i handlowego zalatwil bezrobocie i inflacje. Podpisanie Nafty (1993) przez Clinotna bylo zabojstwem amerykanskiej ekonomi a podpisanie WTO przez Clintona (1998) stalo sie aktem globalnego ekono-ludobojstwa.

    Sran UsA i innych krajow to skutki tzw glabalizacji. Kraje traca tryliony aby akcjnariusze wielkich korporacji zarabiali miliony.

    Jest logiczne ze naprawa musi sie zaczac od usuniecia przyczyn. Skad beda pieniadze ? Oczywisce po 40 latach systematycznego zadluzania nie mozna oczekiwac cudow nagle. Trzeba wprowadzic procesy i prcedury dla odwrocenie tragicznej sytuacji i wyniki przyjda. Trump przedstawil jak to zrobi. To trzeba wysluchac zrozumiec, nie bede tu kopiowal. Na youtube jst mnostwo informacji.

  41. WYZNANIE WIECZNEGO OPORTUNISTY Z POLITYKI: „Dziękuję Ci, Ameryko!”, Daniel Passent.

    „Dzisiaj, kiedy Ameryka znalazła się w trudnym momencie, warto udzielić jej wsparcia….
    Ja w tych dniach myślę o tym, ile Ameryka zrobiła dla Polski, ilu przygarnęła naszych rodaków, ilu ludzi z całego świata widziało ją jako cel swoich marzeń i te marzenia zrealizowało….

    Zawdzięczam Ameryce bardzo dużo i dzisiaj myślę o niej z wdzięcznością. W 1962 roku, a więc ponad pół wieku temu, kiedy byłem młodym dziennikarzem POLITYKI, zadzwonił do mnie ówczesny radca Ambasady Amerykańskiej w Warszawie, Lee Stull, oferując roczne stypendium „dla młodych liderów opinii publicznej” na uniwersytecie Princeton – jednym z najlepszych w USA, a może i na świecie….

    Tamten rok wspominam jako najlepszy w moim dość długim już życiu….

    Był to, jak wspomniałem, najszczęśliwszy rok w moim życiu, bardzo dużo skorzystałem, i dzisiaj, kiedy Ameryka znalazła się w dołku, myślę o niej czule….”

    Czy ktoś myśli czule o Danielu Passencie?

  42. „Zwycięstwo Trumpa mnie zaskoczyło. ”
    Szanowni Panstwo,
    jesli ktos czuje sie zaskoczony rozwojem sytuacji, ktory byl do przewidzenia
    to znaczy, ze nie ma czego szukac w polityce.
    Polityka, to gra, w ktorej trzeba umiec przewidywac pociagniecia innych, aby moc
    na nie w odpowiednim czasie zareagowac.
    Wynik wyborow w USA jest jaki jest i nie to jest problemem.
    Problemem jest to, ze ludzie uwazajacy sie za elity utracili kontakt z rzeczywistoscia.
    Czy chcielibyscie Panstwo byc pasazerami statku, ktorego projektanci, budowniczowie
    oraz obsluga z kapitanem wlacznie nie byliby w stanie przewidziec, ze na morzu
    moze przydarzyc sie sztorm?
    Niestety, mamy „elity” ktore potrafia zeglowac tylko przy ladnej pogodzie, a jak im sie
    zdarzy wpasc do wody to przeklinaja, ze nie da sie w niej plywac, bo za rzadka.

  43. @Mauro Rossi
    9 listopada o godz. 18:08 11144

    Oczywiście nie widziałam osobscie, jako ze sledzę te sprawy jedynie z oddalenia. Wystarczajaco dużo było jednak sygnałów, ze kremlowskie „szatany” działają z wielką energią (wcześniej chyba coś skreciły w Polsce i na Węgrzech sądząc „po owocach”). Cyberataki rosyjskich hakerów, przyjazne kontakty sztabu wyborczego Trumpa z wpływowymi Rosjanami, przelewy z rosyjskiego banku na konto sztabu Trumpa, a nade wszystko gwóźdż do trumny Hillary Clinton, jaki wbił jej z zaskoczenia szef FBI (ciekawe, co Rosjanie na niego mieli?) – chyba tylko imbecyl nie skojarzyłby tych faktów. A polscy agenci kremlowskiego wpływu dalej bija pianę i cieszą się ze zwycięstwa Trumpa, chociaż Kommiersant już pisze o perspektywach nowej Jałty.

  44. @axiom1

    „Twoje fakty są gówno warte”

    Przypadkiem trafiłeś w sedno. To jest samo jądro i fundament odmóżdżenia medialnego, o którym mówię i które jest niejako znakiem czasów. Fakty są gówno warte, a na górze jest każda dowolnie absurdalna brednia wygadywana w programach i w telewizji. I tak w Polsce mamy fakty oczywiste w sprawie katastrofy smoleńskiej choćby w postaci zapisów i stenogramów wyjaśniające czarno na białym przyczyny katastrofy, ale mamy też setki debili, kanalii i hien cmentarnych w telewizji, to znaczy polityków, publicystów i ekspertów, którzy od 6 lat przez tysiące godzin bredzą coś o wyjaśnieniu zamachów smoleńskich i miliony odmóżdżonych, którzy tych bredni słuchają i nawet w nie wierzą.

    W Wielkiej Brytanii podczas ostatniego Brxitu jeden z ministrów rządu powiedział niemalże to samo mówiąc „A co dzisiaj ludzi fakty obchodzą”. I mieliśmy orgię kłamstw o monstrualnych brukselskich biurokracjach, które w rzeczywistości są mikroskopijne, bujdy o imigrantach, o niewoli, astronomicznych stratach. Fakty, liczby i prawda nie miały najmniejszego znaczenia. Otumaniony mediami naród wszystko łyknął i kupił.

    Dokładnie ten sam trick zastosował znający się na degeneracji medialnej Trump. Nie było bzdury do powiedzenia, której by się zawstydził i nie użył (jak choćby ta z 600 milionami imigrantów). Odmóżdżony lud, dla którego tresurą mediów jakiekolwiek fakty straciły znaczenie był uodporniony na każdą nawet astronomiczną bzdurę i wszystko kupił. Przecież fakty są zupełnie obojętne.

    To wszystko są epokowe osiągnięcia zdegenerowanych mediów, które w dezinformacji, mąceniu, łganiu i manipulacji osiągnęły szczyty. Fakty się już w ogóle nie liczą, więc i żadna dyskusja nie ma sensu. Ważne są tylko kolejne dawki propagandy.

    Ale ja już pozostanę przy tych moich gównianych faktach. One są ciągle jeszcze 1000 razy więcej warte niż twoje gówniane programy. Takie programy zniosą wszystko. Każdy może napisać taki gówniany program w 5 minut. Zmniejszymy podatki, zwiększymy wydatki, zlikwidujemy długi i America will be great. Świetny program i każdy chętnie kupi. Takie gówno zapakowane w złotku.

  45. snakeinweb
    9 listopada o godz. 19:49 11153

    Trump nie kontroluje mediow w USA. Wzystkie media w USA (z wyjatkiem Fox News ktore byly zadziwiajaco obiektywne) byly przeciwko niemu. To byla zmowa. Korporacje, media i skorumpwany po uszy rezim Obamy to jedna sitwa ktora dazyla do utrzymania koryta i systemu grabiezy niezaleznie kto rzadzi.

    Trump jednak przkonal do sweo programu nie za pomoica mediow ktore tylko klamia i go osmieszaly. On harowal jak robot. Odbywal nawet do 4-5 wiecow, konferencji,.. co dziennine i przez prawie 18 miesiecy. I glownie na swoj koszt. A facet ma 69 lat. To byla harowka i wyplacila wygrana w wyborach.

    Nie proboj osmiszac jego programu bo widac ze go nie znaszcz i powtarzasz medialne klamstwa przekrety i ominiecia. Zaprawione typowymi polskimi swinskimi sugestiami.
    Nie znizaj sie do poziomu szamba pismakow Polityki.

  46. axiom1
    Love is blind.
    Tak mówią Rosjanie.
    Twoja do Ameryki także.

  47. @axiom1

    Ciebie nie interesują moje gówniane fakty, a mnie nie interesują twoje gówniane bajki o Trumpie przychodzącym z nikąd i jego równie bajeczne programy.

    Myślałem, że to już sobie wyjaśniliśmy, więc nie wiem po co się jeszcze odzywasz.

  48. Tło przegranej Clinton najlepiej oddaje szczera wypowiedź prof. Jana Zielonki z Oxfordu w udzielonym ostatnio wywiadzie:
    „Liderzy liberalni tolerowali rosnące nierówności oraz rozmontowali system zabezpieczeń społecznych. Zbudowali socjalizm dla bogatych i kapitalizm dla biednych. Dużo mówili o prawach człowieka, a następnie wdali się w międzynarodowe awantury o wątpliwych podstawach prawnych i moralnych. Ze strasznymi skutkami również dla własnych społeczeństw, jak w przypadku uchodźców. Liberałowie zaakceptowali nawet coś tak sprzecznego z ich wartościami, jak torturowanie więźniów. Podsłuchiwali własnych obywateli i prześladowali tych, którzy o tym poinformowali świat.”
    (Z blogu Makowskiego)

  49. Z USA jest trochę tak jak w tym żydowskim kawale, że niespokojnie spać teraz będą ci co USA pożyczyli kasę.

    Ruskie też powinni być tym zaniepokojeni, bo następny kryzys ich też jeszcze bardziej zuboży i może zmniejszyć ich budżet wojskowy do jeszcze bardziej karykaturalnego stanu jak na tak duże państwo.

  50. „Czucie i wiara silniej mówią do mnie, niż mędrca szkiełko i oko” – pisał Adam Mickiewicz. Słowacki nie był lepszy, ze swoją poetycką gadką.
    Czy może istnieć większa bzdura na świecie, w którą miliony, setki milionów
    Polaków, w ten sposób wyedukowanych, uwierzyło? Ja też uwierzyłem, niestety
    cholera jasna.
    Coraz częściej słyszę, pokątnie, że już czas nastąpił, żeby o tym głośno mówić.
    Lepiej późno, niż wcale.
    Odwaga, ostatnio staniała, dlatego o tym piszę. A właściwie stanowisko Janusza
    Korwina-Mikkego mnie do tego natchnęło, w temacie ostatnich wyborów prezydenckich w USA.
    Minęła już dekada, jak przeczytałem to stwierdzenie w piśmiennictwie Jana
    Kwaśniewskiego, który miał tę odwagę, dlaczego ja mam jej nie mieć, jak to jest prawda.
    „I Słowacki bredził, że przemysł, handel, rzemiosło, nauka zupełnie się nie liczą. Liczy się tylko natchnienie.”

    Dlaczego to się przyjęło w nauczaniu, edukacji, od dziecka, w każdym pokoleniu?
    Bo to jest łatwe: dla nauczycieli, i dla uczniów. Całe połacie polskiej literatury są pomijane, ze względu na swoją trudność interpretacyjną.

    Byłem ostatnio na spotkaniu z pisarzem, zapytałem Go, czy w szkole średniej,
    jak w niej „studiował”, literaturą Młodej Polski się zajmował. Po krótkim zastanowieniu, powiedział: nie.
    Tak sobie pomyślałem; to z tej łatwizny, wynika, że nie możemy doczekać się pisarza, powiedzmy, pełną gębą. Nasi pisarze, dziennikarze, publicyści,
    naukowcy, jeszcze trochę poczytali Sienkiewicza i Prusa, natomiast Władysława Stanisława Reymonta już nie, bo jest za trudny dla przeciętnego Polaka,
    szczególnie w takich pozycjach, jak „Ziemia obiecana”, czy „Chłopi”.
    Wystarczy na dzisiaj.

  51. Jeszcze mała cytata z Celińsikego: :…notabli, establishmentu, (czyli) tych, którzy w rzeczywistości tak wypaczonej jak współczesna – demokracją rządzą”.

  52. głos zwykły – 9 listopada o godz. 21:08 11158
    Czy ty wiesz co piszesz? Przecież Trump jest za dobrymi stosunkami z Rosją a przeciwko globalizacji, a szczególnie przeciwko NATO i UE, czyli za pokojem, a nie wojną i za niezależnością Polski zarówno od NATO jak też i od UE, czyli za Polską niepodległą. Ja się naturalnie cieszę z wygranej Trumpa, jako że mam nadzieję, że dogada się on z Putinem i tym samym zapobiegnie on III Wojnie Światowej, a więc zapobiegnie on też zagładzie Polski i Polaków oraz uwolni on Polskę od dominacji NATO i UE. Ale ty?

  53. Panie Gospodarzu,
    1. Gdyby Sanders był kandydatem Demokratów, to nie wiadomo kto by wygrał te wybory, ale Clinton mogła by je wygrać tylko przy pomocy oszustwa wyborczego.
    2. Doceniam, że zaczyna Pan wreszcie zauważać, że współczesna demokracja na tzw. Zachodzie, czyli inaczej demokracja burżuazyjna jest mocno wypaczona, a więc jest nadzieja, że Pan może wkrótce spostrzeże, że demokracja w kapitalizmie po prostu nie jest możliwa.
    3. Tak samo jak PiS odebrał SLD głosy ludzi pracy, tak samo to zrobił w USA Trump, odbierając głosy ludzi pracy tamtejszym Demokratom. Oczywiste jest, że gdyby Sanders był przeciwnikiem Trumpa, to wynik tych wyborów nie byłby przesądzony. Zgoda więc, że Demokraci w Ameryce nawet nie spróbowali, jakby nie wiedzieli oni, że aby studiować medycynę w USA, to trzeba mieć możliwość kredytu na 300-400 tysięcy dolarów, że lotniska, 30 lat temu najwspanialsze na świecie, dziś są o wiele gorsze niż w Polsce, że szkoły w USA tak różne, jakby jedne były z czarnej Afryki, a inne ze Skandynawii, że różnice dochodowe są w USA większe niż w Rosji, nie wspominając już Zachodu Europy, że amerykańskie banki i tamtejszy sektor ubezpieczeń, winne największemu kryzysowi XXI wieku, wspomożone przez niezamożnych w większości podatników, wypłaciły sobie sowite a na 100% niezasłużone dywidendy itp. itd. Zgoda – Demokraci nie podjęli nawet próby być z Ameryką, wystawili oni więc kogoś najbezpieczniejszego, głównie dla establishmentu (elit rządzących USA) i dlatego przegrać musieli te wybory.
    4. Ale ja się wynikowi tych wyborów nie dziwię. Jak to już napisałem – Clinton mogła by je wygrać tylko przy pomocy oszustwa wyborczego. Tyle, że ja znam Amerykę nie tylko z „Polityki” czy „Wyborczej”, ale z poważnych akademickich opracowań i z tego, że tam rok mieszkałem i pracowałem, jako analityk w banku, a więc przy okazji na własne czy zobaczyłem, na jakich to kruchych postawach opiera się gospodarcza, a szczególnie finansowa potęga USA.
    5. I bardzo bym uważał, aby NIE nazwać Prezydenta Trumpa, tak jak to pan zrobił „chamem, szowinistą, podatkowym oszustem”. Poza tym, to Ameryka, od czasu prezydentury Kennedy’ego (niedane, ale brutalne napady na Wietnam i na Kubę) nie może być wzorcem dla świata. Może Trump to odkręci i choć nie sadzę, aby się mu to udało, to mu życzę powodzenia. Bowiem jeśli Trumpowi nie uda się uratować Ameryki, to nikomu się to już w przyszłości udać nie może, jako że proces rozkładu tego, do niedawna najpotężniejszego państwa świata, zaczął tak przyspieszać, że niebawem nie będzie go można zatrzymać, tak samo jak nie było możliwe zatrzymanie procesu rozkładu imperiów kolonialnych W. Brytanii, Francji, Holandii, Belgii czy Portugalii w latach 1960 i 1970.

  54. Ponoć żydom ze złości aż pejsy się wyprostowały.

  55. _sens – 9 listopada o godz. 22:42 11163 😉

  56. @jakowalski bzdurzysz jak zwykle. Wojna z Rosją jest niemożliwa z tego powodu, że twoi przełożeni nie są dość silni, aby na taką wojnę iść z USA. Przecież ty i reszta ruskich trolli to najgorsza wizytówka Rosji. Tego typu dezinformacja jaką siejesz to zwykła fuszerka. Putin chyba jest głupi, że wypłaca tobie i innym trollom wynagrodzenie. Macie raczej , jako ruskie kurwiszony, kwalifikacje do dawania dupy w bramach lub wprost na ulicy lub w tirach homoseksualnym kierowcom.

  57. głos zwykły – 9 listopada o godz. 22:48 11165
    Rosja NIE chce wojny z USA, a USA, mam nadzieję, nie chcą już wojny z Rosją.
    I daj sobie wreszcie spokój z tymi chamskimi atakami na mnie. Zgłaszam cię zresztą znów do prokuratury. Sygnatury: PK I Ko2 1620. 2106 i PG II Ko1 1973/13.

  58. Moze do glosu doszedl lud, ktory naiwnie nie chce wybierac mniejszego zla lub jedynie slusznej drogi.
    Czy podobnie nie zdarzylo sie to w Polsce.

  59. Kalina powinna zaczac pisac powiesci sensacyjne o Ruskich, cos w stylu wczesnych Bondow.

  60. Dlaczego Gospodarz za wszystkie bolaczki Ameryki wina obarcza demokratow? Przeciez republikanie maja od wielu lat przewage w Kongresie i wykorzystuja ja do blokowania poczynan prezydenta. Zobaczymy czym sie teraz popisza wygrawszy wybory up and down ballot.

  61. D.Trump wygral dlatego, gdyz demokraci zapomnieli o buncie (mlodych) Amerykanow pod haslem „OCCUPY WALL STREET” (Zucotti Park, NYC ‚2011) i nie wystawili przeciw niemu B.Sandersa, populiste jak on, a reprezentantke Wall Street i kompleksu militarno-przemyslowego H.Clinton.

    A juz w pierwszych miesiacach prawyborow bylo widac, ze i demokraci i republikanie chca dokopac politycznemu Waszyngtonowi (w USA AD 2016 H.Clinton jest jego bodaj najlepsza reprezentantka), gdyz juz czuja (a jeszcze nie rozumieja DLACZEGO Ameryka sie staacza) gdyz media maintream’u USA od lat ich odmozdzaja).

    Stad slogan Trumpa obiecujacy im gruszki na wierzbie pt. ‚Make America Great Again’.

    A Zachod/Ameryka rzeczywiscie juz odchodza w sina dal nicosci jako Hegemon globalnego swiata.

    Detale sa np. tu:
    – ‚The Ideological Crisis of Western Capitalism by Joseph E. Stiglitz
    http://prosyn.org/kNmMusL
    – The Third World America’ (A.Huffington)
    – ‚The Working Poor: Invisible in America” (D.K.Shipler)
    -„INSIDE JOB” (Ch.Ferguson)

  62. W redakcji GAZETY WYBORCZEJ na Czerskiej żałoba. Po opublikowaniu rozpaczliwych wypocin lokalnych głupków, łamy oddano teraz zagranicznym współpracownikom słynących ze zwierzęcej wprost rusofobii.

    Edward Lukas:
    Wybory w USA. Zwycięstwo Donalda Trumpa to najgorsza wieść od wojny w Iraku, może najgorsza od Jałty.

    Anne Applebaum:
    Czy Ameryka dalej jest przywódcą wolnego świata?
    Dla Stanów Zjednoczonych i Europy nadszedł dzień sądu. Zachód, jaki znamy zbliża się do końca swoich dni.

    Również w redakcji RZECZPOSPOLITEJ smutek. Jej szef działu międzynarodowego, Jerzy Haszczyński, przeżywa ciężkie chwile: „Najważniejszy moment końca świata”:

    „Wszystko wskazuje na to, że przerwę w połowie czytanie świetnej biografii Hillary Clinton autorstwa Carla Bernsteina. Trzeba się przerzucić na literaturę katastroficzną.

    Po zwycięstwie Donalda Trumpa, czeka nas, w tym doświadczonym nieszczęściami zakątku Europy, sporo lęków i nerwowego zerkania na Zachód i na Wschód. Na pierwsze miejsce w politycznych programach w Polsce, na Litwie, w Estonii, na Łotwie i paru innych krajach wróci bezpieczeństwo. Dla niektórych może się rozpocząć walka o przetrwanie, w szczególności dotyczy to naszych sąsiadów – państw bałtyckich i Ukrainy.
    Oczywiście można się łudzić, i te złudzenia dają się już wyczuć w komentarzach, że prezydent Trump nie będzie w sprawach międzynarodowych realizował swoich zapowiedzi z kampanii wyborczej. Że nie usiądzie z Putinem do stołu, przy którym podzielą świat na nowo. Że nie rozmontuje NATO, argumentując, iż jest zbyt kosztowne dla amerykańskiego robotnika, że nie wycofa Ameryki z Europy, z tego samego czy jakiegokolwiek innego powodu. Że nie uzna syryjskiego dyktatora za świetnego partnera. Że – krótko mówiąc – nie postawi świata na głowie. Świat postawiony na głowie to jednocześnie koniec świata obecnego, ukształtowanego po drugiej wojnie, z szanowanymi instytucjami stworzonymi przez Zachód. Zachód, którego częścią w cudowny sposób staliśmy się pod koniec ubiegłego wieku i chcieliśmy się nim cieszyć na wieki.
    W czerwcu, na wieść o przegłosowaniu przez Brytyjczyków Brexitu, napisałem komentarz pod tytułem „Koniec świata”. To był jednak dopiero początek końca, jego pierwsza część, dzisiaj nawet nie wydaje się tak przerażająca, nie znamy wszak ani terminu Brexitu ani tym bardziej jego skutków. Teraz znajdziemy się w najważniejszym momencie końca świata. A kluczowym terminem pozostanie „nieprzewidywalność”. Z nieprzewidywalnością – niech zapanuje trochę optymizmu – można też wiązać nadzieje.”

    Tak, „niech zapanuje trochę optymizmu”…
    Ileż razy można ogłaszać przecież koniec świata?

  63. @PA2155
    10 listopada o godz. 2:42 11168

    „Kalina powinna zaczac pisac powiesci sensacyjne o Ruskich, cos w stylu wczesnych Bondow.”

    Kalina powinna przede wszystkim udać się do psychiatry…

  64. W redakcji GAZETY WYBORCZEJ żałoba w pełni. Kolejny redakcyjny głupek (innych na Czerskiej już nie ma) wytęża swój ptasi móżdżek: „Trump przehandluje z Putinem interesy Polski? Co jego wybór oznacza dla nas?”

    Internauta wykpiwa główne tezy tzw. negatywnego scenariusza.

    „obserwator_z_davos
    Pomogę redaktorowi rozwiać jego dylematy:

    1. Polska stanie się pionkiem w grze dwóch mocarstw
    Bo w tej chwili oczywiście tak nie jest. Teraz jesteśmy wszak tym trzecim mocarstwem, które ma swoje pionki.

    2. Trump spróbuje resetu z Rosją i odmówi pomocy w ramach NATO
    Jeśli dobrze pamiętam, to pierwszy raz słowa „reset” w stosunkach z Rosją użyła sekretarz stanu… Hilary Clinton. Zresztą do gwarancji NATO zawsze trzeba zachowywać pewien dystans, żeby nie skończyło się jak w 1939 r.

    3. Trump przegra dyplomatyczną rozgrywkę z Putinem. I odda mu wpływy w Europie Wschodniej.
    Zaraz, zaraz, a który to prezydent wycofał się z deklaracji budowy tarczy antyrakietowej w Polsce? Podpowiem, że podobno urodził się na Hawajach. Podobno.

    4. Trump przecina starania o podpisanie umowy o wolnym handlu z UE.
    Clinton też była przeciwna TITIP. No ale Wy lewacy powinniście się z tego akurat cieszyć, wszak wolny handel to dla Was zuo, wyzysk i rozwarstwienie.

    5. Ameryka przestaje się zajmować światem, a zaczyna zajmować się wyłącznie sobą.
    Nierealne, pokusa, żeby znów wprowadzić demokrację i chaos w jakimś arabskim kraju, jest zbyt silna.”

  65. Wacław1
    9 listopada o godz. 22:07 11159

    Odpitol się od Mickiewicza, Słowackiego itd. Albo się dopitol, aby lepiej ci się pitoliło, dedykuję ci Apollinaire’a: „Stu marynarzy przyjęło mnie i zaprowadziwszy do pałacu zabili mnie tam dziewięćdziesiąt dziewięć razy. Wybuchnąłem wówczas śmiechem i zatańczyłem podczas gdy oni płakali”.

  66. takei-butei

    Nic mądrego nie kryje się Twoim cytatem z Apollinaire’a , poza poetycką bajeczką, nic w nim nie ma.

    Mój cytat jest lepszy, sensowniejszy, stąpa po ziemi, nie buja w obłokach.
    Omotali nam naród ci nasi wieszcze. Tego się nie da ukryć, nic mądrego swoim pisarstwem nie pokazali, poza pięknymi, nie da się ukryć bajeczkami.

    „Miał rację Staszic, że w czasach największego upadku narodu, rymotwórstwo najpowszechniej kwiknęło. Nigdy w swojej historii nasz naród nie był tak chory i tak bezrozumny, jak jest obecnie.
    Nigdy nasz naród nie miał na raz tylu poetów, co obecnie. Przyczyna chorób i poezji jest ta sama. Optymalni ją znają inni jej znać nie mogą, a tak zwane autorytety w nauce, nawet nie potrafią zrozumieć tego, co napisane. „Upadek wszelkich autorytetów musi znaleźć swoje odbicie również w nauce”, a „obecne lampiony nauki przewyższają ciemnotę starożytności i średniowiecza” pisał człowiek, który wiedział, ks. prof. Włodzimierz Sedlak.”

  67. @PA2155
    10 listopada o godz. 2:42 11168

    „Kalina powinna zaczac pisac powiesci sensacyjne o Ruskich, cos w stylu wczesnych Bondow.”

    Zanim cos napiszę, polecam lekturę Kommiersanta:)))

  68. snakeinweb
    9 listopada o godz. 20:47 11156

    Z zacietrzewieniem wskazujesz ze zostales otumaniony przez medialne swinie. Za duzo czytasz Polityke i polskie media w niemieckich lapach. To jest szkodliwe i czas to rozpoznac.

    W twym argumencie nie ma substancji. Gdzie tam,… nawet nie masz agrumentu. Rozpowszechniasz juz publikowane medialne klamstwa.

  69. Czego obawiają się polscy przeciwnicy Trumpa?
    1. Trump przestanie się wtrącać w sprawy naszego regionu, a pamiętajmy, że i tak Polska od roku 1989 jest pionkiem w grze dwóch mocarstw, a pomoc USA dla banderowskiej Ukrainy oznacza przecież destabilizację naszego regionu, a więc wycofanie pomocy USA dla Ukrainy przyniesie nam likwidację zagrożenia, jakie banderowska Ukraina dziś stanowi dla nas.
    2. Trump spróbuje resetu z Rosją i odmówi tzw. pomocy w ramach NATO i tym samym zapewni pokój na świecie. Polityka międzynarodowa na najwyższym szczeblu to jest przecież coś w rodzaju rozmowy największych gangsterów przy stoliku, a więc i tak my się w niej nie liczymy.
    3. Trump dogada się dyplomatycznie z Putinem i odda mu Europę Wschodnią w zamian za to, że Rosja ustąpi Ameryce w sprawie obu Ameryk, co zapewni pokój na świecie.
    4. Trump unieważni starania o podpisanie umowy o wolnym handlu z UE, przez co uratuje nas przed zalewem amerykańskiej, genetycznie modyfikowanej żywności.
    5. Ameryka przestaje się zajmować światem, a zaczynie zajmować się wyłącznie sobą, co zapewni pokój na świecie i zakończy te brudne, agresywne wojny, które USA prowadzi od lat na całym świecie.
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20954931,trump-przehandluje-z-putinem-interesy-polski-co-jego-wybor.html#MT

  70. Wacław1
    10 listopada o godz. 8:25 11176

    Cytowana wypowiedź Apollinaire”a jest genialna. No, nie zamierzam jej wyjaśniać, od tego masz swoje zwoje mózgowe.

    A, dziękuję za cytat z Sedlaka. Myślałem, że już nic bardziej idiotycznego nie przeczytam, ale się myliłem.

  71. Czego obawiają się polscy przeciwnicy Trumpa?
    1. Trump przestanie się wtrącać w sprawy naszego regionu, a pamiętajmy, że i tak Polska od roku 1989 jest pionkiem w grze dwóch mocarstw, a pomoc USA dla banderowskiej Ukrainy oznacza przecież destabilizację naszego regionu, a więc wycofanie pomocy USA dla Ukrainy przyniesie nam likwidację zagrożenia, jakie banderowska Ukraina stanowi dziś dla nas.
    2. Trump spróbuje resetu z Rosją i odmówi tzw. pomocy w ramach NATO i tym samym zapewni pokój na świecie. Polityka międzynarodowa na najwyższym szczeblu to jest przecież coś w rodzaju rozmowy największych gangsterów przy stoliku, a więc i tak my się w niej nie liczymy.
    3. Trump dogada się dyplomatycznie z Putinem i „odda” mu Europę Wschodnią w zamian za to, że Rosja ustąpi Ameryce w sprawie obu Ameryk, co zapewni pokój na świecie.
    4. Trump unieważni starania o podpisanie umowy o wolnym handlu z UE, przez co uratuje nas przed zalewem amerykańskiej, genetycznie modyfikowanej żywności i innych zagrożeń, które niesie ze sobą niekontrolowana globalizacja.
    5. Ameryka przestaje się zajmować światem, a zaczynie zajmować się wyłącznie sobą, co zapewni pokój na świecie i zakończy może wreszcie te brudne, agresywne wojny, które USA prowadzi od lat na całym świecie.
    Więcej tu: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20954931,trump-przehandluje-z-putinem-interesy-polski-co-jego-wybor.html#MT

  72. jasny gwint – 10 listopada o godz. 10:03 11181
    Choroba psychiczna, na którą od lat cierpi Edward Lucas – redaktor tygodnika „The Economist”, historyk idei, wicedyrektor warszawsko-waszyngtońskiego „think tanku” o nazwie „Center for European Policy Analysis” („Centrum Analiz Polityki Europejskiej”) jest NIULECZALNA, a więc jego miejsce jest w hospicjum dla chorych na te, nieuleczane przecież antyrosyjskie (dawniej antyradzieckie) psychozy.

  73. Z mikrego zwycięstwa populisty, miliardera, oszusta podatkowego, samca alfa, homofoba i głupola politycznego, człowieka niewykształconego Donalda Trumpa mogą być zadowoleni też członkowie i akolici partii narodowo – katolicko – socjalnej, znanej od lat pod mylącą nazwą „Prawo i Sprawiedliwość”. Przecież D. Trampowi w tych wyborach prezydenckich udało się to samo, co J. Kaczyńskiemu: podzielić naród amerykański na dwa plemiona, których wrogość okazały sobie już następnego dnia po wyborze Donalda Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Świadczą o tym masowe protesty mieszkańców Nowego Jorku, Chicago, Bostonu czy Pensylwanii przeciwko wyborowi przez elektorów w większości z 50 stanów USA tego ponurego człowieka na stanowisko głowy państwa.
    Wielu ludzi w Stanach, w Europie i w Polsce, którzy nie widzą dobrej przyszłości dla świata w przyszłych decyzjach nowo wybranego prezydenta i którzy nie ulegli jego propagandzie i agitacji głoszonej na wiecach wyborczych, będzie z niepokojem obserwować działania i decyzje Donalda Trumpa jako 45. prezydenta USA.
    A ponadto, jak piszą blogerzy na blogu redaktora Rafała Wosia z tygodnika „Polityka” zatytułowanego „Nowy Atlas Ekonomiczny”: KAPITALIZM MUSI UPAŚĆ”. Pierwszym upadłym państwem w skali globu będą Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Początkiem ich upadku była era 40. prezydenta USA z 1980 r. Ronalda Regana. Przecież to ten właśnie prezydent rozpoczął budowę socjalizmu dla bogatych i kapitalizmu dla biednych i dał początek ubożeni klasy średniej.

  74. Lucas twierdzi też, że nordycka piątka, trzy kraje bałtyckie i Polska mają razem większy PKB niż Rosja.
    No to podliczmy (PKB w mln USD PPP według IMF (MFW):
    Polska 1051559
    Szwecja 495586
    Norwegia 363290
    Dania 258702
    Finlandia 224999
    Litwa 82355
    Łotwa 49081
    Estonia 37549
    Islandia 15154
    RAZEM:2578275
    Rosja 3750084
    Tak więc wszelakie analizy owego warszawsko-waszyngtońskiego „think tanku” o nazwie „Center for European Policy Analysis” („Centrum Analiz Polityki Europejskiej”) są mniej warte niż kupa gnoju, gdyż oparte są one na schizofrenicznym, życzeniowym myśleniu.

  75. lspi
    Ale przecież Trump chce odwrócić te klęski, które spady na USA jako wynik reaganomiki, którą tak się przecież zachwycali polscy ekonomiści, łącznie z prof. Bieńkowskim, moim byłym szefem, najpierw na SGH (Kolegium Gospodarki Światowej) a później w uczelni Łazarskiego w Warszawie, autorem najlepszej chyba monografii w języku polskim na temat owej reaganomiki.

  76. Takei
    Ilu poetów trzeba, żeby rozszyfrować ten cytat Apollinaire’a :„Stu marynarzy przyjęło mnie i zaprowadziwszy do pałacu zabili mnie tam dziewięćdziesiąt dziewięć razy. Wybuchnąłem wówczas śmiechem i zatańczyłem podczas gdy oni płakali”.

    Ja to zrozumiałem tak: jestem genialnym poetą, jak mnie zamordują, nie będę czytać moich powieści, poematów, to ja zza grobu wybuchnę śmiechem i będę patrzał, jak oni durnie, poznawszy mój geniusz będą płakali.

    Byłbym Ci wdzięczny, Butei, jakbyś mnie skarcił za moje megalomańskie rozumienie prozy Apollinarea, geniusza bruków paryskich, które wycierał, podobno marnie żył, w bezdomności, aż z niedożywienia umarł był na grypę, hiszpankę w 1918 roku, w młodym wieku.

  77. Wacław1
    10 listopada o godz. 17:25 11195

    Twoje zrozumienie Apollinaire’a jet twoim zrozumieniem. Nic mi do tego. Ty tak rozumiesz, ja inaczej. Natomiast to jest genialna twórczość. Nic jej nie unicestwi, a zwłaszcza twoje pastwienie się na poetą.

    Co do śmierci poety, szkoda, że nie napisałeś o ciężkiej ranie, jaką otrzymał na wojnie w obronie wolności, także (pośrednio) odzyskania wolności przez Polskę. Jeśli już ta grypa go dopadła, to raczej nie z niedożywienia, a wycieńczenia organizmu przez straszliwą ranę…

  78. @axiom z 10 listopada o godz. 14:17 11193
    Twierdzi Pan, że „medialne świnie stworzyły taki obrazek Donalda Trampa”. Myli się Pan. Ten gracz na rynku finansowym,giełdowym i budowlanym, który pół wieku temu otrzymał 40 mln. dolarów od swego ojca, przez 18 miesięcy kampanii wyborczej w wyścigu o fotel prezydenta USA, w swoich licznych wystąpieniach na terenie 50 stanów Ameryki Północnej sam stworzył swój polityczny obraz populisty, oszusta podatkowego, rasisty, homofoba, sexisty, itd.,itp. Nikt nie musiał się wysilać na prezentowane na D. Trumpa poglądy, gdyż on sam tak o sobie mówił. Jego wieloletnie doświadczenie medialne pozwoliło mu kupić telewidzów stacji telewizyjnej Fox News, przeważnie niewykształconych białych mężczyzn po pięćdziesiątce z tzw. klasy niższej i średniej, którzy uwierzyli w jego obietnice amerykańskiej odmiany „dobrej zmiany”, ratującej USA „w ruinie” i w wyborach prezydenckich na niego zagłosowali. I tak w miniony wtorek w skali całego kraju 59,2 mln. wyborców zagłosowało na miliardera Donalda Trumpa, zaś 59,4 mln na ex pierwszą damę Bila Clintona i byłą sekretarz stanu w I kadencji Baracka Obamy, Hillary Clinton. W różniącym się od europejskiego systemie wyborczym udało się Trumpowi wygrać prezydenturę, gdyż 306 elektorów musiało głosować na jego kandydaturę, podczas gdy na Hillary Clinton głosowało zaledwie 238 stanowych elektorów. I tak Barack Obama, 44 prezydent USA dzisiaj przyjmuje w Białym Domu prezydenta elekta, który 21 stycznia złoży na Biblię przyrzeczenie, jako 45 prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, pierwszego mocarstwa militarnego i gospodarczego na naszej Ziemi.

  79. Zgłaszam poniższe do prokuratury
    głos zwykły – 10 listopada o godz. 13:16 11189
    Durne ruskie pizduchy, których mamusi świadczyły swojego czasu usługi po 10 złotych w autokratach pod Stadionem Dziesięciolecia. Być może z tego wyszły jakieś bachory typu mama potulna jamniczka – tata wilczur na bani. Na to w każdym razie wskazuje wasza tfurczość na blogach polityki. W każdym razie gdzie wam ruskie kurwiszony do USA. Z czym do ludzi? Doprawdy Rosja wobec USA i UE to jedynie gówno w przeręblu. Ci prawda gówno z rakietami atomowymi klasy górna wolta, ale jedynak tylko gówno.
    głos zwykły – 10 listopada o godz. 13:18 11190
    Durne ruskie pizduchy, których cipcie mamusi świadczyły swojego czasu usługi po 10 złotych w autokratach pod Stadionem Dziesięciolecia.
    Ci… co prawda ruskie gówno z rakietami atomowymi klasy górna wolta, ale jedynak tylko gówno.
    głos zwykły – 10 listopada o godz. 13:22 11191
    W każdym razie gdzie wam ruskie kurwiszony do USA. Z czym do ludzi? Durne ruskie tirówki i ulicówki prezentujące swoje wdzięki na blogach polityki. Z takim świńskiem wdziękiem i klapciastą dupą zamiast umysłu, to chyba musicie oferować się po 1 dolarze.
    http://celinski.blog.polityka.pl/2016/11/09/trump-zaskoczenie

  80. @jakowalski z 10 listopada o godz. 18:01 11198
    Chętnie poprę Pana w zwalczaniu na drodze prawnej tego trolla o nicku ” głos zwykły”, który sądzi, że wolność słowa pozwala mu brutalnie atakować innych obywateli Polski grubym i chamskim słowem w przestrzeni publicznej.

  81. „Trump pokazuje się jako antysystemowy. Kilkanaście lat w partii demokratycznej. Kilkanaście w republikańskiej. Lubi foty z właściwymi osobami.”

    Czy nie byłoby pożyteczniej zająć się przemianami pana druha zza miedzy na portalu POLITYKI, Daniela Passenta?
    Że gość z siebie robi idiotę to jego prawo; ale dlaczego idiotów próbuje robić z czytelników?

    Zebrało mu się właśnie na wyznanie miłości do Ameryki – „Dziękuję Ci, Ameryko!”:

    „Tamten rok wspominam jako najlepszy w moim dość długim już życiu. Spędziłem dwa beztroskie semestry na wspaniałym uniwersytecie [Princeton – grzerysz], zobaczyłem wielki, piękny kraj, szczególnie gustując w Nowej Anglii, w jej białych drewnianych domkach na tle jesiennych liści..”

    Tak, teraz „Dziękuję Ci, Ameryko!”, a kilka miesięcy temu „Thank you Mr. President”.

    Ale przecież wielu pamięta, że Passent w połowie lat 1950. studiował na Uniwersytecie w Leningradzie, przepięknym przecież mieście. Czy nie należy się zatem spodziewać, że oportunista z POLITYKI powie także i „Cпасибо Сове́тский Сою́з!”? Szczególnie, że przez bardzo wiele lat powtarzał: „Cпасибо товарищ Генеральный Cекретарь”…

  82. lspi
    10 listopada o godz. 18:12 11199
    Napisz może, na początek na te adresy:
    polityka(at)polityka.pl,
    internet(at)polityka.pl,
    m.domagala(at)polityka.com.pl
    A.Szczerbiak(at)polityka.pl
    A później też na adres:
    biuro.podawcze(at)pk.gov.pl

  83. grzerysz
    10 listopada o godz. 18:29 11204
    Jak w znanym filmie Kubricka „JA! Mein Fuehrer.. yyee.. Mr. President” 🙂

  84. @jakowalski 10 listopada o godz. 18:12 11199
    Szanowny Panie Lechu
    chętnie napiszę na podane przez Pana adresy, lecz proszę o przekazanie mi treści doniesienia do prokuratury na trolla „głos zwykły”, które Pan skierował przeciwko temu osobnikowi.

  85. @grzerysz
    „Edwin Bendyk, napisał właśnie: Wygrał kandydat, który w swej kampanii zrezygnował z prawdy”.

    Też mnie to uderzyło. Co za przewrotność i cynizm. Czy tylko to zostało przegranej – jak mówi klasyk – na własne życzenie elicie (finansowej) rządzącej minionym liberalno-lewicowym systemem?

    Ps. A co z KOD?
    Odpowiem, cytując: „Została nam tylko Europa” 🙂

  86. AOlsztynski
    10 listopada o godz. 18:46 11209

    Zdaje się, wszyscy autorzy blogów Polityki są zdumieni, zniesmaczeni, zaszokowani…..
    Byc może dlatego, że większość z nich w młodości załapała sie na jaieś stypendia fundowane przez zachód.
    A czym skorupka za młodu……

    W jakims kabarecie był fragment:
    „nie wiesz jak żyć, czy jak się w tym życiu ustawić?”
    I jest to poważny problem dla wielu tuzów intelektu wykonujących zawód dziennikarza.
    Albo, propagandysty…..

  87. Wiesiek59 – 10 listopada o godz. 19:33 11210
    Trafna diagnoza: Zdaje się, wszyscy autorzy blogów Polityki są zdumieni, zniesmaczeni, zaszokowani…..
    Byc może dlatego, że większość z nich w młodości załapała się na jakieś stypendia fundowane przez Zachód.

  88. lspi – 10 listopada o godz. 18:42 11208
    Cenzura nie przepuszcza tego listu, a wiec podaj mi jakiś adres, na który mogę ci go wysłać.

  89. @wiesiek59 10 lutego o godz. 19:33 11210
    Pisze Pan, że wszyscy autorzy blogów Polityki są zdumieni, zniesmaczeni, zaszokowani…
    Powiem uczciwie, iż ja tak się nie czuję . Nie budowałem, wzorem wicepremiera, ministra (niby) rozwoju i finansów Mateusza Morawskiego formuły, że Amerykanie głosujący w wyborach prezydenckich na demokratkę Hillary Clinton lub na byłego demokratę i od niedawno republikanina Donalda Trumpa mają alternatywę wyboru pomiędzy dżumą i cholerą. Pamiętam kolejne wybory w USA od czasu pojedynku J.F. Kennedy’ego z Nixonem w 1960 roku. W mojej pamięci pozostał wybór 40 prezydenta USA, słabego aktora Ronalda Reagana, który z Gorbaczowem na jachcie na Morzu Śródziemnym uzgodnił późniejszy w praktyce upadek imperium radzieckiego w Europie Środkowo – Wschodniej, co oznaczało częściowe odejście od umowy trzech mocarstw (USA, Wielkiej Brytanii i ZSRR) zawartej w 1944 w Jałcie. Michaił Gorbaczow budował od 11 marca 1965 roku pierestojkę i głasnost’, która zakończyła się (w ocenie Władimira W. Putina) największą katastrofą polityczną w XX wieku, jakim był upadek w okresie rządów B.Jelcyna imperium ZSRR.
    Dopiero na takim tle historycznym ostatnich 25 lat możliwa jest ocena przyczyn wyboru Donalda Trumpa na 45. prezydenta USA.
    Zgadzam się z hasłem formułowanym na blogu redaktora Rafała Wosia „Nowy Atlas Ekonomiczny”, że kapitalizm w fazie globalnej gospodarki w XXI wieku musi upaść. Wybór D. Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej to pierwszy krok do tego upadku.

  90. Korekta do mego poprzedniego wpisu. Powinno być: „…budował od 11 marca 1985 r. pierestrojkę i głasnost’ …). Przepraszam, lspi

  91. @jakowalski z 10 listopada o godz. 21:42 11208
    Podam Panu adres mojej skrytki pocztowej, ale dopiero w przyszłym tygodniu, gdyż jestem poza domem do 18 listopada br. Pozdrawiam.

  92. lspi
    10 listopada o godz. 21:40 11217

    Moja teoria jest prosta.
    Okoliczności, wyzwania, próznia polityczna, czy ekonomiczna, tworzą przywódców zdolnych podołać nowym sytuacjom.
    Nowe wyzwania na ogoł przerastają stare elity, zdolne jedynie rutynowo reagować na nieoczekiwane zmiany uwarunkowań.

    I to obecnie ma miejsce.

  93. I jeszcze jedno spostrzeżenie.

    Kapitalizm ma sie bardzo dobrze do pewnego poziomu.
    Powyżej niego, czy pewnego poziomu obrotów, zaczynają odgrywać rolę czy to względy strategiczne, czy też walka o procent rynku, będące w sferze zainteresowania rządów.
    Na tym poziomie nie ma już wolnej konkurencji, czy też wolnego rynku.
    Można to prześledzić na przykładzie wielu krajów.
    Uniemożliwiają na przykład przejęcia własnych firm przez obcy kapitał ustawowo.

    Co do rozpadu ZSRR…..
    Wystarczy prześledzić skutki globalne, by zgodzić się z tym stwierdzeniem.
    Zamiast równowagi, zaczął się dyktat.
    I ciąg wojen, przewrotów, destabilizacji, chaosu.

  94. lspi
    10 listopada o godz. 22:10 11219
    OK.

  95. Lspi – 10 listopada o godz. 21:40 11217
    Tak, kapitalizm w fazie globalnej gospodarki w XXI wieku musi upaść. Wybór Pana Donalda Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki to pierwszy krok do tego upadku, ale Pani Clinton też by do niego doprowadziła, tyle że najprawdopodobniej spowodowała by ona „przy okazji” poważny konflikt na skale światową, a więc nie wykluczający użycia broni jądrowej. A wiemy, co to by oznaczało. 🙁

  96. @jakowalski z 10 listopada o godz. 23:21 11226
    Zgoda, że wybory 45. prezydenta USA, w których walczyli ze sobą doświadczona demokratka Hillary Clinton i były demokrata, a od kilku lat republikanin i miliarder Donald Trump to wybór największego dziś władcy tego kraju. Czyli, z amerykańskiej i europejskiej perspektywy był to wybór między dżumą i cholerą, jak zgrabnie to określił kilka tygodni temu pisowski minister (nie) rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. W miniony wtorek 8 listopada 2016 r. niemożliwe, według 99% badaczy opinii publicznej oraz znakomitej większości politologów, stało się możliwe i będzie prze najbliższe 4 lata surrealistyczną rzeczywistością. Donald Tramp – populista, oszust podatkowy w skali federalnej, sexista, rasista i homofob zdobył prezydenturę w największym gospodarczo i militarnie kraju na kuli ziemskiej. Wybór ten wywołał demonstracje jego przeciwników, przeważnie młodych obywateli, w 25 największych miastach Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Dzień tych wyborów wywołał też niepokój i lęk w wielu państwach Europy. Radość widzimy tylko w Moskwie, Turcji i na Węgrzech. Nasi domorośli politycy, którzy od 25 października 2015 r. rządzą III RP, nie kryją zadowolenia i satysfakcji, że udało się im wreszcie postawić na dobrego konia, po politycznym błędzie z wyborem Wielkiej Brytanii jako najważniejszego sojusznika, zanim ten dokonał Brexitu. Co będzie dalej z realizacją obietnic wyborczych przez prezydenta – elekta po złożeniu 21 stycznia 2017 r. przysięgi prezydenckiej na Biblię? Co będzie z USA, światem, a zwłaszcza z Europą i Polską w najbliższych latach? Odpowiedzi na te pytania nie zna dziś nikt, nawet Donald Trump, który na wczorajszym spotkaniu z 44 prezydentem Stanów Zjednoczonych, Barackiem Obamą, rozpoczął zmianę swego politycznego wizerunku. Oglądając transmisję telewizyjną z tej rozmowy zwróciłem uwagę na ponurą minę wiecznie uśmiechniętego przecież prezydenta Obamy. On, jako pierwszy rozmówca prezydenta – elekta w tę przemianę nie wierzy.

  97. Odpowiednio spreparowany i zmanipulowany komentarz na temat zwycięstwa Donalda Trumpa spłodziła też w GAZECIE WYBORCZEJ absolwentka zootechniki w SGGW w Warszawie, Monika Olejnik. Poziom felietonów tej pani obraża inteligencję nawet co bardziej rozgarniętych czworonogów.
    W zakończeniu swoich wypocin zakłamana propagandystka ze stacji TVN pisze:

    „Może połączmy się z Ameryką, skoro Leśmian nie był godzien, żeby zostać patronem roku 2017, niech nim zostanie Donald Trump.”

    A może patronem roku zrobić jakąś najmimordę? Passenta, Żakowskiego czy wreszcie Olejnik?

    Oto wybrane komentarze pod tekstem zootechnika, który wytrwale robi widzom i czytelnikom wodę z mózgu:

    „eses2
    Co zdanie – to fałsz. Oklepane frazesy i „bon-moty”, których pełno dzisiaj w systemowych mediach na całym świecie. Od wczoraj Liso-podobni chłoptasie i wypucowane blondyny w CNN plota i powtarzają głupoty jedna od drugiej. Teraz te fantasmagorie spisała kolejna blondynka, nijaka Olejnik.
    Ale większość tych kreatur medialnych już wie, że system się kończy, że już nie da się klajstrować rzeczywistości głupawymi „analizami” – lawina ruszyła, i jest to lawina która zmiecie „Olejniki. Michniki i Lisy” tak, jak zmiatane były establishmenty w przeszłości. Establishmenty zapatrzone w siebie, manipulujące, żyjące za cudze pieniądze i mające ludzi za idiotów. Krzyżyk na drogę….:).”

    „mietekkowalski
    Lepszy facet, który w prywatej rozmowie z innym facetem rozmawia i kobietach, niż jeden korumpujacy drugiego.”

    „kali555
    alez manipulacja wypowiedzi Trumpa. Obrzydliwa.
    I w sprawie Rosji i w sprawie NATO.
    A za resecik z Rosja to odpowiedzialna jest wlasnie Clinton, za bajzel w Syrii i na Ukrainie rowniez.
    Poczytac, douczyc sie a nie tylko zawierzac manipulantom GW”

    „myslacyszaryczlowiek1
    Ściek media bardzo unikają sedna problemu. Wywlekają jakieś ksenofobie, jakiś tam seksizm, jakieś tam sprawy obyczajowe. Ściek media w służbie wielkich korporacji poniosły klęskę, bo te sprawy obyczajowe to jest tylko zasłona dymna dla głównego problemu, jakim jest zatrzymanie globalizacji, rewizji układów handlowych, powrót ceł, a tym samym powrót fabryk i zakładów pracy do miejsca, gdzie wyroby tych fabryk są konsumowane. Bo o to toczy się gra. Globalne ocieplenie to tylko zasłona dymna do dalszego przenoszenia zakładów wytwórczych, gdzie będzie jeszcze bardziej taniej się wytwarzać produkty energochłonne. Ściek media i politycy pod osłoną aborcji doprowadziły do podpisania niekorzystnych umów dla obywateli, gdzie korporacjom trzeba płacić odszkodowania, jeśli im się nie spodoba np. podniesienie płacy minimalnej. Jesteśmy niewolnikami światowych monopoli i pomimo ideologii wolnego rynku nie możemy kupić lodówki, która by działała 20 i dłużej lat. Współczesne samochody rdzewieją po 10 latach, a jeszcze nie tak dawno blachy wytrzymywały 20 lat. I jak to ma się do ekologii, do globalnego ocieplenia, które jest tylko zasłoną dymną przed dymaniem szarego człowieka.”

    „homo-homini-lupus
    Dziś autorka jest uprzejma przebić samą siebie – brawo!
    „W Moskwie strzelają korki od szampana, podobnie jak u naszych prawicowców nad Wisłą” by dwa zdania później uroczo wyznać, „Nasza prawica, która nie znosi Rosji…”
    Reszta to taki stek bredni, że naprawdę czytać hadko, więc pozostanie dla mnie tajemnicą dla kogo to jest pisane, jaki IQ ma target tego „felietonu”… wszak dla ryb akwariowych nikt dotąd nie pisał.
    Ale to było dotąd. Bo teraz wszystko się zmieniło o 180 stopni: „Salon „niepokornych” wyje z radości” a salon czerski robi bokami jak zdychająca kobyła, zwalnia pracowników i czeka na… cud.
    Cudu nie będzie, więc STOKROTnie dzięki za ten tekst – po ośmiu latach POkemonicznej paranoi jest jak balsam dla duszy, niczym ożewczy zefirek na pustyni lub haust powietrza dla półutopionego.”

    „schneckenkorn
    Olejnik chyba nie była w szkole orlicą z polskiego. Nie można „wyć z radości, czy z zachwytu”. Wyje ten, kto przeżywa dramat, ból. Czyli wyje z bólu Gazeta Wyborcza. Dzień w dzień głaskania Clinton i na marne.”

    Tak, ściekmedia – bardzo mi się to określenie podoba. Niestety, w Polsce mamy teraz już praktycznie tylko ściekmedia…

  98. Robienia ludziom wody z mózgu na portalach GAZETY WYBORCZEJ ciąg dalszy. Oto wywiad z Danielem Olbrychskim zrobiony przez Angelikę Swobodę. Ta pani to „ekspert showbiznesowy portalu Gazeta.pl. Komentuje życie gwiazd w Polsat Cafe, TVN i Superstacji. Zaczynała jako dziennikarka kryminalna w „Gazecie Wyborczej”, pracowała też w „Super Expressie” i „Fakcie”. Pasjonatka mądrych ludzi, z którymi chętnie rozmawia zawsze i wszędzie, kawy i sportowych samochodów” (sic!).

    Powiada Olbrychski:

    „Ja po prostu wykonuję z pasją swój zawód, czasami występując w sztukach narodowych. Zdarzało mi się recytować romantyków w kościołach w stanie wojennym. Czyli w czasach ciężkich. Ale i ta literatura była napisana w czasach ciężkich. W takich momentach, w chwilach takiej samej wibracji z widzem, aktor ma poczucie, że się unosi nad ziemią – cytuję mistrza Osterwę. Wielokrotnie, w kilku okresach historycznych, miałem to poczucie. Tu w kraju. W kościołach, w Stoczni Gdańskiej, ale też będąc na emigracji.”

    Tak, cała kariera Olbrychskiego to recytowanie romantyków w kościołach w stanie wojennym, w Stoczni Gdańskiej, na emigracji…

    A występy w radzieckiej superprodukcji „Wyzwolenie” to już nie? A udział Olbrychskiego w imprezie zorganizowanej przez PZPR w ramach wielkich obchodów XXX-lecia PRL to już nie? W lipcu 1974 roku przed Teatrem Wielkim w Warszawie recytował „Odę do młodości” dla tysięcy zgromadzonych tam uczestników Zlotu Polskiej Młodzieży, których „następnie skierowano na Plac Defilad, żeby przemaszerowała przed znajdującymi się na trybunie honorowej Edwardem Gierkiem oraz Leonidem Breżniewem”…

    A należy przecież zacząć od tego, że Olbrychski zrobił wielką karierę w PRL dzięki występom w filmach Andrzeja Wajdy i przedstawieniach teatralnych Adama Hanuszkiewiczach. „Komuna” cierpliwie i bardzo szczodrze finansowała te projekty, jak również różne „Potopy” i „Panów Wołodyjowskich”, dzięki którym Olbrychski stał się prawdziwym super-gwiazdorem PRL-u.

    Ale jak widać dzisiaj woli on – i GAZETA WYBORCZA – o tym nie pamiętać…

  99. Od długiego czasu Ameryka ubożała – zamykano fabryki, przenoszono produkcję do Chin – powstały całe osiedla z przyczep kampingowych. Robotnicy tracili pracę i domy – za ich pieniądze ratowano banki i wypłacano premie bankierom. Demokracja daje ludziom prawo do głosowania. Uratowanie jednego bankiera to jeden głos dla Clinton. Zamknięcie fabryki w Detroit to tysiące głosów na Trampa.

  100. Kilka fragmentów z wywiadu profesora Jana Zielonki dla NEWSWEEK’a sprzed kilku dni:

    „Liderzy liberalni tolerowali rosnące nierówności oraz rozmontowali system zabezpieczeń społecznych. Zbudowali socjalizm dla bogatych i kapitalizm dla biednych. Dużo mówili o prawach człowieka, a następnie wdali się w międzynarodowe awantury o wątpliwych podstawach prawnych i moralnych. Ze strasznymi skutkami również dla własnych społeczeństw, jak w przypadku uchodźców. Liberałowie zaakceptowali nawet coś tak sprzecznego z ich wartościami, jak torturowanie więźniów. Podsłuchiwali własnych obywateli i prześladowali tych, którzy o tym poinformowali świat….

    Pieniądze to nie wszystko. Ludzie muszą czuć się właścicielami projektu, a nie tylko dostawać pieniądze do kieszeni. Chcą być częścią wspólnoty. Elity polityczne, medialne i gospodarcze zignorowały to. Jeżeli do polskiego parlamentu weszło pięć partii, z czego dwie kilka miesięcy wcześniej nawet nie istniały, to czego to dowodzi? Że wyborca desperacko szukał alternatywy dla poprzedniej ekipy. I dużej części jej nie znalazł….

    …ich lider, a dziś lider Europy Donald Tusk z uporem maniaka powtarza, że „jak masz wizję, to idź do lekarza”. Liberałowie nie dość, że zdradzili swoje ideały, to jeszcze mącili innym w głowach mówieniem o braku alternatyw….

    Generalnie rzecz biorąc demokracje straciły kontrolę nad rynkami. Ostatnim przywódcą, który próbował przywołać rynki do porządku, był na początku lat 80. Francois Mitterand. I przegrał. Tony Blair sam mi powiedział, że wyciągnął z tego wnioski. Mówił: „Nie możesz wygrać z rynkami, to się z nimi połącz”. I to jest problem o wiele poważniejszy, niż zła komunikacja polityków z wyborcami czy nawet wadliwy system instytucji demokratycznych. Problem jest fundamentalny: jak na nowo wymyślić kapitalizm i demokrację? Na to nie ma pomysłu….

    Dziennikarze zamiast przekazywać informacje bawili się w agitatorów. W efekcie ludzie stracili zaufanie do całej tej ekipy polityczno-medialno-naukowej. I doszli do wniosku, że robi im się wodę z mózgu.”

  101. takei-butei 10 listopada o godz. 7:43 11175
    Wacław1 9 listopada o godz. 22:07 11159
    Odpitol się od Mickiewicza, Słowackiego itd. Albo się dopitol, aby lepiej ci się pitoliło, dedykuję ci Apollinaire’a: „Stu marynarzy przyjęło mnie i zaprowadziwszy do pałacu zabili mnie tam dziewięćdziesiąt dziewięć razy. Wybuchnąłem wówczas śmiechem i zatańczyłem podczas gdy oni płakali”.
    ===============================================
    takei – jak przeczytałem ten Twój wpis to w pierwszej kolejności pomyślałem,
    jak ja to przetłumaczę na niemiecki,bo niektóre wpisy przesyłam wnuczce,mailem,
    w formie listu. Wnuczka jest studentką Uniwersytetu Warszawskiego, chce dobrze znać niemiecki, i dziadek postanowił po niemiecku do niej pisać, daleko od siebie mieszkamy, coś z 300 km w jedną stronę.

    Okazało się, Niemcy to naród kulturalny, znają bezokolicznik pitolić – kratzen, rzeczownik także – das Kratzen. I tak wyszło to moje tłumaczenie, liczę, że wytkniesz mi błędy w tym tłumaczeniu:
    „Kratzt dich sich von Mickiewicz, des Slowacki usw. Oder sich kratzt, damit es dir besser kratzte , ich widme dir Apollinaire:

    Cytat o marynarzach też przetłumaczę na niemiecki, wyślę wnuczce, z prośbą, żeby swoją interpretację tego zdania wyraziła.

    A swoją drogą, to niby dlaczego mam się odpitolić od Mickiewicza i Słowackiego:
    to jakie święte krowy są, za to, że piękne bajeczki pisali, że naród prawie cały z portek powyskakiwał z zachwytu.

    Tukei, Ty mi wyglądasz na nauczyciela, który bachorom, przez Ciebie edukowanym,
    te bazgroły naszych wielkich wieszczów objaśniał, żeby nic z tego nie zrozumieli.
    No i co, zadowolony Jesteś z efektów tej edukacji. Mój wnuczek nie chce czytać „Ogniem i mieczem”, taka to jest ta wasza edukacja,psia mać, książek, gazet , nie ma komu czytać…nie wstyd Ci.

  102. grzerysz z 11 listopada o godz. 7:55 11231
    Szanowny trollu, aktywny na blogu Andrzeja Celińskiego, którego chyba szczerze nie znosisz, lecz nie możesz powstrzymać swej grafomańskiej pasji. Dzisiaj z samego rana, na czczo, zaatakowałeś brutalnie jednego z najwybitniejszych aktorów filmowych i teatralnych w Polsce, pana Daniela Olbrychskiego. Od ponad 50. lat występował on w znakomitych filmach polskich i zagranicznych obrazach filmowych, w tym w 13 filmach wyreżyserowanych przez Andrzeja Wajdę, zmarłego niedawno w wieku 90. lat wybitnego reżysera, ukoronowanego statuetką Oskara za całokształt twórczości. Oni obydwaj byli filmowcami zarówno w PRL – państwie realnego socjalizmu (nie „komuną”, jak twierdzą analfabeci historyczni ), jak i w III Rzeczypospolitej Polskiej
    Kim ty jesteś trollu o nicku „grzerysz”, aby osądzać tak wybitnych twórców polskiej kultury?

  103. Zapłacili za świątynie kłamstwa i obłudy, to teraz w niej śpiewają hymny. http://bi.gazeta.pl/im/02/fd/13/z20961794AA.jpg

  104. @lspi
    11 listopada o godz. 10:29 11235

    Poziom pana inteligencji nie jest nadzwyczajny a i z kulturą nadzwyczaj krucho, ale jednak odpowiem, tłumacząc jak pastuch krowie, aby zwiększyć szanse, iż pan cokolwiek zrozumie:

    1. Pana Andrzeja Celińskiego bardzo cenię i szanuję, czemu wielokrotnie dawałem wyraz na tym blogu,

    2. Daniela Olbrychskiego – i GAZETĘ WYBORCZĄ – zaatakowałem nie dlatego, że nie doceniam jego dorobku artystycznego ale, żeby napiętnować jego dzisiejszą hipokryzję i zakłamanie. Olbrychski jakby zapomniał, że występował w radzieckich superprodukcjach typu „Wyzwolenie” i akademiach organizowanych przez najwyższe szczeble kierownictwa PZPR, za to doskonale pamięta recytacje poezji w kościołach w stanie wojennym,

    3. Osobiście nie uważam Olbrychskiego za „jednego z najwybitniejszych aktorów filmowych i teatralnych w Polsce”. Dla mnie takimi byli Gustaw Holoubek, Tadeusz Łomnicki, Zbigniew Zapasiewicz, Jan Nowicki (jeszcze żyje ale już nie występuje) ; a takimi ciągle są Jerzy Radziwiłowicz, Jerzy Trela, Wojciech Pszoniak, Joanna Szczepkowska. Olbrychski im nie dorasta do pięt.

    4. Gdyby pan miał nieco wyższy poziom inteligencji i potrafił czytać ze zrozumieniem, toby pan zauważył, że słowo „komuna” wziąłem w cudzysłów i wyciągnął z tego stosowne wnioski. Podkreśliłem przecież wyraźnie, że Olbrychski, tak jak Wajda, Hanuszkiewicz i tysiące innych twórców, niezmiernie skorzystali z doskonałych warunków, jakie im dla rozwijania twórczości stworzył PRL.

    5. Jeśli kogoś można nazwać „analfabetą historycznym” to chyba właśnie pana. Do tego jeszcze analfabetą-idiotą i analfabetą-chamem.

  105. grzerysz
    11 listopada o godz. 10:53 11237
    Nie mam pretensji do Olbrychskiego za to że recytował lub uczestniczył. Taki był czas, taka była Polska. Jego ojczyzna. Nie tylko on recytował, Tysiące recytowało i to bardzo głośno. Niestety on i te tysiące dziś zachowują się podle. Nie tylko zapomniały. Ale ufryzowały i uperfumowały swoje biografie w szaty walczących bohaterów, cierpiących, prześladowanych i więzionych. Za tę podłość zasługują na pogardę i lekceważenie.

  106. @jasny gwint
    11 listopada o godz. 11:05 11238

    Zgadzam się z każdym słowem.

    Olbrzymia, ale to naprawdę olbrzymia, większość mieszkańców PRL uczciwie i ciężko pracowała dla takiej Polski jaka wtedy istniała i była ze swej pracy – i słusznie – dumna. Wiele dziedzin, np. kultura, kwitło.
    Dziś taki Olbrychski, który dzięki PRL wyrósł na super-gwiazdę, pamięta tylko recytacje w kościołach a Passent, który gro życia spędził na głośnym mówieniu „Cпасибо товарищ Генеральный Cекретарь” i „Cпасибо Сове́тский Сою́з!” dzisiaj twierdzi, że tak naprawdę to krzyczał „Thank you America!” i „Thank you Mr. President.”

    Tak, zdecydowanie, za tę podłość zasługują na pogardę i lekceważenie.

  107. Wacław1
    11 listopada o godz. 10:24 11234

    Jestem wielbicielem literatury awangardowej, a Mickiewicz i Słowacki to wielka awangarda. Peiper, Apollinaire, Baudelaire – to moi idole. Dlatego napisałem, abyś się odpitolił, bo świnisz na to, co kocham. Ale sobie świń. Twoja rzecz.

    A, zapytaj wnuczkę, jak ona reaguje na tych, którzy gnoją to, co kocha. Jestem ciekaw…

    A, jestem pracownikiem fizycznym: obróbka drewna, siekiera i piła spalinowa to moje główne narzędzia.

  108. Haha – http://celinski.blog.polityka.pl/2016/11/09/trump-zaskoczenie/#comment-11228
    Twój wpis z 11 listopada o godz. 4:15 11228 idzie do Prokuratury i dołączam go do pozwu przeciwko Celińskiemu i redakcji „Polityki”.

  109. Haha – http://celinski.blog.polityka.pl/2016/11/09/trump-zaskoczenie/#comment-11229
    Twój wpis z 11 listopada o godz. 4:15 11229 też idzie do Prokuratury i dołączam go do pozwu przeciwko Celińskiemu i redakcji „Polityki”.

  110. takei-butei 11 listopada o godz. 11:40 11240
    =================================
    Jestem pod wrażeniem.
    Cześć wstępną naszej rozmowy, dyskusji, debaty – w temacie,
    już w wnuczce, oczywiście całkowicie w niemieckim, przesłałem.
    Jest tylko niewielki problem: moja korespondencja z wnuczką jest
    jednostronna, to znaczy, ja piszę, a ona tylko czyta, na szczęście powiedziała mi to telefonicznie, że chce i to bardzo, to moje pisanie, otrzymywać.
    A dziadek, no cóż, musi się uzbroić w cierpliwość, z nadzieją, że i wnuczka będzie pisać.
    Nasze szkoły sztuki pisania nie uczą, bo tak mi się zdaje, tego nauczyć się nie da,
    podobnie jak skoków narciarskich.
    O Stanisławie Marusarzu jest ciekawy materiał.

    https://d.wpimg.pl/1657856028-1650203176/5824cf22829451_42164571.jpg

  111. Wacław1
    11 listopada o godz. 12:08 11243

    Szkoła, Marusarz – guzik mnie obchodzą. Obchodziło mnie, abyś nie świnił na Mickiewicza i Słowackiego. Ale sobie świń.

  112. @jakowalski
    Informuję Pana, że pisowski troll o nicku”Hahaha…hihihi…” zaatakował mnie dzisiejszej nocy pisząc, cytuję: „Nie zapomnij zmienić diapers, bo będziesz zalatywał jak kowalski – SB snitch, etc..”. Mamy więc wspólnego przeciwnika, ale damy mu radę na sali sądowej.
    Vide: 11 listopada o godz 4:25 11229
    Pozdrawiam, lspi.

  113. @jasny gwint
    11 listopada o godz. 11:05 11238

    I jeszcze nawiązując do pozytywnego dziedzictwa PRL, którego wielu nie chce dostrzegać i udaje, że to nie miało kluczowego dla nich znaczenia. Po raz kolejny przypominam jak kształcił się w czasach PRL np. taki Krystian Lupa, nasz najlepszy obecnie reżyser teatralny, jeden z najlepszych w Europie:

    „Początkowo studiował na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W latach 1963-1969 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (Dyplom na Wydziale Grafiki, 1969), później przez dwa lata studiował reżyserię filmową w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej (PWSFTiTv) w Łodzi, a następnie reżyserię teatralną w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie w latach 1973-1977.”

    Tak, PRL zafundował mu bezpłatne KILKUNASTOLETNIE studia na CZTERECH świetnych uczelniach i na CZTERECH kierunkach.

    Teraz zbiera tego owoce…

  114. Lspi -11 listopada o godz. 1:45 11227
    Tyle, że nie 99%, a najwyżej nieco ponad 50% badaczy opinii publicznej i na pewno nie większość politologów, a poza tym, to oni nie muszą przecież mieć racji, jako że w nauce nie liczy się głos większości. a tylko głos tych, którzy maja za sobą wyniki eksperymentów potwierdzających bądź też nie daną hipotezę (twierdzenie).
    Poza tym, to uważał bym z nazwaniem prezydenta-elekta USA „populistą, oszustem podatkowym w skali federalnej, seksistą, rasistą i homofobem”, jako że na takie poważne oskarżenia, to trzeba mieć trudne do poważnienia dowody w ręku.
    Każdy polityk ma przecież wrogów, a Trump nie jest tu wyjątkiem. Tyle, że najwięcej wrogów ma znienawidzona przez amerykańskich ludzi pracy pani Clintonowa, a nie pan Trump.
    Poza tym, to nie tylko UK i USA, ale UE i NATO są dziś już tylko żywymi, ale z wolna dogorywającymi trupami.
    A że Obama okazał się głupkiem i zbrodniarzem wojennym, pomimo, a może i nawet dzięki otrzymanej przez niego pokojowej nagrodzie Nobla, to nie dziwię się temu,że się on głupkowato uśmiecha po klęsce tej, która on przecież z całej siły popierał. 🙁
    Pozdrawiam
    LK

  115. lspi – 11 listopada o godz. 12:19 11246 Nna razie, to piszmy na adresy:
    biuro.podawcze(at)pk.gov.pl,
    polityka(at)polityka.pl,
    internet(at)polityka.pl,
    m.domagala(at)polityka.com.pl,
    A.Szczerbiak(at)polityka.pl

  116. Czołowa polska gazeta dla półgłówków, GAZETA WYBORCZA, na swoim głównym portalu pisze dzisiaj:

    „11 listopada 1918 r. Niemcy oddają broń dzięki umowie Piłsudskiego ze zrewoltowanymi żołnierzami. I mamy niepodległość”

    Prawda jakie to proste?

    Zdebilizowane szkoły, zdebilizowane uczelnie, zdebilizowane media, zdebilizowani ludzie…

  117. jakowalski, ispi
    – Nie takich durniów urodziła Polska, a wy pastwicie się nad takim szaraczkiem,
    pchłą ludzką: jak Wam nie wstyd.
    A tam gdzie jest problem, na samym szczycie, wielkim piedestale, milczycie
    — jakby Wam rozum odebrało?
    Puknijcie się w twe swoje puste łby.

  118. Kalina – 9 listopada o godz. 16:55 11124
    Polska od dawna NIE jest państwem suwerennym, Obecna Polska ma od roku 1990 mniej suwerenności niż miała ją Polska Ludowa w latach 1944-1989, a szczególnie 1956-1989 i mniej niż ją ma dziś np. Białoruś czy Kazachstan.

  119. http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/oslabienie-zlotego-frank-szwajcarski-funt,133,0,2188421.html

    Nowy prezydent — Donald Tramp daje znać o sobie.
    Kto ma trochę złotówek pod pierzyną, niech pędzi do kantoru, bo jutro może być za późno.

  120. Snakeinweb -9 listopada o godz. 16:57 11125
    Przypominam ci, że pan Donald Trump jest prezydentem USA, a nie Meksyku, a wiec reprezentuje on interesy USA a nie Meksyku. Obyśmy też mieli prezydenta i premiera, reprezentującego interesy Polski a nie, jak dziś, interesy USA, Niemiec i Watykanu…

  121. Grzerysz; Kalina; Lspi
    Dotyczy:
    Hahaha … hihihi … 11 listopada o godz. 4:15 11228
    Hahaha … hihihi …11 listopada o godz. 4:25 11229
    Czy naprawdę pozwalacie się bezkarnie obrażać temu amerykańsko-polskiemu chamowi ukrywającemu się pod nickiem „Hahaha … hihihi”?
    Przecież możecie napisać na adresy takie jak na przykład polityka(at)polityka.pl, internet(at)polityka.pl, m.domagala(at)polityka.com.pl, A.Szczerbiak(at)polityka.pl a przede wszystkim na adres prokuratury, czyli biuro.podawcze(at)pk.gov.pl listy (e-maile), w których domagać się będziecie usunięcia tych obrażających was wpisów, zamknięcia konta „Hahaha … hihihi” na tej podstawie, że z niego wysyłane są komentarze nagminnie naruszające prawo, a więc faktyczna zgoda redakcji „Polityki” i pana Celińskiego na to, co wyczynia „Hahaha … hihihi” na forach i blogach „Polityki” daje wam prawo pozwania redakcji tego tygodnika oraz gospodarzy jego blogów, w tym n.p. pana Celińskiego, zarówno z przepisów prawa karnego jak i cywilnego. Wytoczmy więc wspólne albo indywidualne procesy, redakcji „Polityki” i panu Celińskiemu: zarówno kryminalny z art. 212 § 2 k.k oraz cywilny z art. 23 i 24 k.c, jako że tolerując wybryki „Hahaha … hihihi” popełniają oni tym samym występek zwany w prawie karnym pomówieniem, obmówieniem albo oszczerstwem, a polegający na pomówieniu innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Przypominam wam też, że ten występek zagrożony jest karą grzywny albo karą ograniczenia wolności na podstawie art. 212 § 1 kodeksu karnego, a sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.). Przypominam wam także, iż naruszenie moich i waszych dóbr osobistych, do których zaliczana jest też cześć jednostki, zabrania także kodeks cywilny w art. 23 i 24. Jeśli więc nie „Hahaha … hihihi” nie przestanie tego procederu publicznego zniesławiania nas, to wystąpmy do redakcji „Polityki” o podanie nam jego danych teleadresowych, aby na tej podstawie go znaleźć i wytoczyć mu oraz redakcji „Polityki” i panu Celińskiemu zarówno proces kryminalny z art. 212 § 2 k.k oraz cywilny z art. 23 i 24 k.c. Nawet jeśli „Hahaha … hihihi” mieszka zagranicą, to nie uchroni to go przed karą, jako że mając polskie wyroki „w kieszeni” wytoczymy mu procesy w kraju jego zamieszkania.
    LK

  122. Wacław1 – 11 listopada o godz. 13:33 11253
    NIE panikuj. Inne waluty też mogą sie okazać do dupy. Inwestuj raczej w złoto, ziemię, domy i last but not least w dzieła sztuki, znaczki pocztowe czy wartościowe monety, choć to też NIE jest na 100% pewna lokata kapitału.

  123. I tak, na przykładzie Krystiana Lupy: co jest kurna ważniejsze, wiara i uczucie,
    czy jednak mędrca szkiełko i oko?
    Przed chwilą usłyszałem, że niepodległość jest najważniejsza, z najważniejszych ust.
    Gówno prawda.
    Najważniejsza jest wartość biologiczna człowieka:
    „Trudno pisać o wartości biologicznej ludzi w czasach, gdy człowiek uważa się sam za coś doskonałego, a rozum jest jedyną rzeczą, o której nikt nie myśli, że ma go za mało.
    Prawda jednak jest zupełnie inna. Człowiek rozumny, o prawidłowej, zgodnej z prawami przyrody czynności umysłu musi być jednocześnie człowiekiem niskim, szczupłym , zdrowym, sprawnym fizycznie, ponieważ tylko czynniki dające małość, lekkość i zdrowie oraz najwyższą sprawność fizyczną( w przeliczeniu na kilogram wagi ciała lun metr wysokości ciała) dają równocześnie najlepszą czynność umysłu. Są narody bogate i biedne. „Wyrazem bogactwa jest (…) zdrowie” — Żeromski. Wyrazem biedy — są choroby. Nigdy nasz naród nie miał tak dużo ludzi otyłych, chorych, kalek i inwalidów w swej historii jak obecnie.”

    Tyle cytatu.
    Rzeczywistość było widać podczas uroczystości niepodległościowych w Warszawie.
    Nędzny to był widok. Raczej do płaczu przynależny, niż radości. Wyrazem nędzy, są wypowiadane słowa, zaprzeczeniem wszystkiego , co można sobie wyobrazić,
    będące.

  124. Wacław1 – 11 listopada o godz. 13:57 11257
    Bo też nędzna jest ta nasza ludzka egzystencja i nędzna jest ta nasza polska rzekoma niepodległość. 🙁
    Pozdrawiam

  125. Wacław1
    11 listopada o godz. 13:57 11257

    Czucie – przecież nie jestem maszyną (robotem), a człowiekiem: wszystko więc, co do mnie dociera ze świata zewnętrznego i z mojego ciała, odczuwam, czuję, każdego dnia, każdej chwili. To czucie to moja wiara, bo przecież nie mogę powiedzieć w żaden sposób, że moje odczucia, moje czucie, moje wrażenia mnie okłamują. Czuję, więc żyję, jestem.

    Szkiełko mędrca i oko – np. a co mnie obchodzi, czy Ziemia jest kulą, czy jest płaska, czy trójkątna? Nic. W żaden sposób nie wpłynie na mnie, moje postępowanie. Natomiast czucie – w każdej chwili wpływa na moje kroki, myśli.

    Apollinaire: „moje oczy zwielokrotniały się w rzekach, światłach i na śniegach gór”.

  126. takei-butei
    11 listopada o godz. 14:18 11259

    Ponadto: Mickiewicz wcale nie neguje „szkiełka i oka”. A jedynie wyznaje: że słabiej do niego mówi, niż „czucie i wiara”. Dlatego na koniec prosi: „miej serce”.

    Tyle: romantyczny program geniusza, nikt (a tym bardziej Mickiewicz) nie wywiera na ciebie presji, nie każe ci przyjąć. Jesteś wolny, nawet w świnieniu na tak piękny program. Dziwne jednak, że przecież i sam każdego dnia polegasz na swoim czuciu i wierzysz w nie oraz kierujesz się wrażliwością (sercem), a pastwisz się nad poetą, który to samo wyznaje, co ty…

  127. takei-butei

    Moja wnuczka na pewno się ucieszy, jak jej przetłumaczę na niemiecki
    Twoje ostatnie dwa wpisy, a ja nie uznam za stratę — energii na to
    napisanie.
    Te dwa ostatnie teksty więcej dla mnie znaczą, niż wielkie opracowania
    filologów. Są niewątpliwym dowodem, że jednak dzieła Adama Mickiewicza
    trafiły pod strzechy.

  128. lspi
    11 listopada o godz. 10:29
    @grzerysz i @jakowalski są internetowymi „gadułami” – pierwszy specjalizuje się w szeroko pojętej kulturze a drugi – ekonomii. Mimo tego ich „gadulstwa” obu lubię. Lubie także tych, którzy mimo odmiennych poglądów odnoszą się do swych adwersarzy z należnym drugiemu człowiekowi szacunkiem.
    Jeśli ktoś mnie wkurzy tak, że mam ochotę mu dop…lić wtedy , zgodnie z radą mojej Mamy milczę.
    Przepraszam, że choć młodszy ( nieco ) Cię pouczam ale staram się walczyć o to, byśmy „różnili się ładnie „

  129. grzerysz
    11 listopada o godz. 10:53
    Ostatnie zdanie niepotrzebne – to w temacie mojej wypowiedzi wyżej – dla @Ipsi.

  130. Wacław1
    11 listopada o godz. 14:44 11261

    Mickiewicz – nie jest nikim innym, jak jednym z nas. W młodości dostał bezlitosne baty, tylko dlatego, że kochał dziewczynę i Polskę. Uwielbiam Mickiewicza za piękno pisania, piękne pisanie i wyrażanie poglądów, które uniwersalne. Widzę w nim coś z Buddy (jeśli chodzi o spojrzenie na świat).

    Daleka jeszcze droga, by Mickiewicz trafił pod strzechy…

  131. @Hahaha … hihihi …
    11 listopada o godz. 4:25 11229

    Drogi Panie, już pisałam gdzies o tym, ale powtórzę. Mam w głębokim powazaniu, kto będzie przewodził amerykańskiemu establishmentowi w nabijaniu kasy: kobieta, mężczyzna, czy transwestyta. Interesują mnie wyłącznie reperkusje wyboru Amerykanów dla Europy i Polski. Na razie wygląda to nieszczególnie, zwłaszcza, ze cieszy się Kreml, a ten zwykle wie, kiedy się cieszyć. Ale poczekamy i zobaczymy.

  132. takei-butei
    11 listopada o godz. 15:42
    Brat mojej mamy też kochał Polskę i za tę miłość zginął w 1941 roku w Mauthausen-Gusen jako 20-letni chłopak.

  133. Nikt, dosłownie nikt się nie zająknął, z naszych politykierów,” eligiantów”(takiego słowa jeszcze nie ma, to jest mój wynalazek), że niepodległość w listopadzie 1918 roku otrzymaliśmy – dosłownie za darmo, bez wysiłku, na talerzu nam została dana, jak schabowy z kapustą zasmażaną..

    Owszem, polska krew się lała, ale dla interesu naszych rozbiorców, legiony Piłsudskiego, to ledwie epizod, nic nie znaczący, może dla propagandy.

    Jak to było z naszą niepodległością, usłyszałem od lekarza medycyny, filozofa, Jana Kwaśniewskiego,dopiero, już na swoją starość, co najmniej 40 lat za późno.

    Tę niepodległość podarowały nam Polakom, i nie tylko, zdegenerowane
    intelektualnie elity, władcy Rosji, Niemiec,Austrii, Francji,Wielkiej Brytanii…
    tak zgłupieli, to nie tylko cesarzy i królów dotyczyło. Tak to się dzieje z elitami,
    im też dobrobyt w żywieniu szkodzi, jak bezrozumnie do żywienia podchodzą
    – i zgłupieli od tych swoich ośmiorniczek, polędwiczek, i innych frykasów.
    To można dokładnie policzyć, naukowo udowodnić, to nie z powietrza powstało.

    Jak to zgłupienie elit osiąga określony poziom — to się wojny wywołuje, dla uzdrowienia narodów, a przy okazji elit. Zbliżamy się do tego momentu, obecnie, sytuacja w Ameryce jest tego obrazem.

    Pustosłowie leje się z ust naszych polityków, historyków, publicystów… przy okazji dnia niepodległości odzyskanej, a powinno być: nam darowanej.

  134. Wygląda na to, że KOD i przyklejeni do niego „opozycjoniści” ze skompromitowanymi politykami Platformy Obywatelskiej na czele (Komorowski, Schetyna, Kopacz, Kidawa-Błońska) przy udziale standardowych uczestników typu Ryszard Petru i Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej, Włodzimierz Czarzasty z SLD i Barbara Nowacka ze Stowarzyszenia Inicjatywa Polska ponieśli kolejną, tym razem bardzo dotkliwą prestiżową porażkę.

    Jak donoszą media, ulicami Warszawy przeszła demonstracja „KOD Niepodległości”. W marszu zarejestrowanym na 100 tys. uczestników wzięło udział około 10 tys. osób.

    Natomiast organizatorzy państwowego Marszu Niepodległości ogłosili ze sceny, że marsz zgromadził 100 tys. osób.

    To był chyba gwóźdź do trumny KOD’u i podejrzanego alimenciarza z kitką.

  135. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/j-kaczynski-zdawanie-sie-na-innych-jest-bledem-celem-pis-jest-uczynienie-panstwa/53ked5

    Co się dzieje?
    Kaczyński mnie poparł. Powiedział: niepodległość zrobili nam inni.
    Jarek chce iść tą samą drogą jak wtedy. Historię chce zastąpić.
    Nie domyśla się nawet, że suwerenność ma zabraną, na wieki
    wieków amen.

  136. 1. Do komentarzy chwalących Trumpa i wykazujących logikę jego wyboru nic już nie dodam – bo wszystko powiedziano . Zadziwia głupota mediów głównego ścieku .
    To już patologiczna histeria wykluczająca myślenie .

    2. Ta sama patologia u pańci kaliny – una się boi , co teraz będzie z Polską !!!
    Paradne – jeśli tylko Trump dotrzyma słowa – bo doradców i vice ma jastrzębich , to będzie ok.
    Oddali pańciu kalino widmo wojny , której chciał Zachód nie Rosja , czego mimo łopatologicznych wyjaśnień nie rozumiesz !

    3. @jakowalski , lspi , jasny gwint , grzerysz – to nie jest tak , że ten blog nie jest moderowany . Jest !
    Dlatego dziwi mnie istnienie shitu – haha czy głosu wolnego .
    Wszystkie ich wypowiedzi są jedynie stekiem inwektyw i powinny być kasowane , bez żadnych wniosków do prokuratury .
    To skandal , że w kulturalnej gazecie człowiek jest znieważany (!) przez lumpów !!!

    4. Co do mizdrzenia się Olbrychskiego , to @grzerysz ma zupełną rację .
    Facet żył komfortowo w PRL , podobnie jak Wajda . Nie powinien robić z siebie idioty . A robi !
    Kiedyś czytałem wypowiedż drugiej pupilki PRL-u , Rodowicz .
    Dama ta była uprzejma napisać , ze w PRL-u nie miała butów czy na buty !
    Ale porsche k…a miała , biedactwo!

    5. Żal , że Gospodarz pisze takie tandetne banialuki . Czy WY – elity naprawdę NIC nie rozumiecie ?
    Może was gdzieś czipują ? Taki brak elementarnej logiki !
    Że „chamy” nie chcą już być karmione ETOSEM , co w przyp. Killary też miało miejsce – „demokratka , feministka , wrażliwa społecznie , popiera LGBT” – ileż k…a można ???

    I Amerykanie podobnie jak Polacy pokazali WAŁA Killary , a u nas GazWyb i podobnym . Ważne tylko , żeby nie przeszli do GazPol ( hehe)

    Einstein ” Nie można oczekiwać nowego/innego wyniku robiąc stale to samo”
    To jest k….a elementarne i bez w/w cytatu ! pzdr.

  137. Gospodarzu , moje zdziwienie jest tym większe , że miał Pan gest zrobić onegdaj woltę i przyjść do SLD , co nie było mile widziane przez „etos” . A teraz co ? Nic ? Zero logiki ?
    Nadal chce Pan lać wodę do kwasu i dziwić się , że wybucha ?
    Proszę nie stawiać się w jednym szeregu z pańcią – kaliną , bo to wstyd !
    Una zawsze będzie wierzyć , że Puitn ostrzy na nas zęby , choć debil zrozumie , że pierw zająłby mordowany przez reżim kijowski Donbas czy Ługańsk i ochronił swoich obywateli , a nie atakował Polskę i miał kłopot !
    Polsce proponował np. Jamał II ale wierne swej głupocie ( i USA ) nasze „elity” to olały .pzdr.

  138. Fragmenty artykułu o wyborach w USA sygnowanego Jarett Kobek z doskonałego niemieckiego tygodnika DIE ZEIT (strona internetowa, wczorajsze popołudnie). Dobrej zabawy w końcówce:

    „ … when the entire world, with the exception of about 15.000 people, has agreed on the total failure of Neoliberalism, it’s probably a bad idea for a politcal party to run a candidate who is the living embodiment of Washington/Georgetown Neoliberal consensus. Especially if she’s a terrible at campaigning. And a legacy pledge. And part of the party that’s been in the White House for eight years….

    Every attack on Trump — especially the pussy grabbing — struck me as foolish in the extreme. All it did was make him look better to his supporters. You’d think that Clinton would have known this. Her husband understands better than anyone that what kills you isn’t the scandal but rather the response. If you can manage looking shameless, you’ll be fine.
    In the second debate, Trump gave a performance much derided by the New York Times and other outlets of the so-called mainstream media. Regardless of the reviews, he was awesome. In the sense that he invoked awe. He invoked woe. He invoked dread. He stopped five days of endless pussy grabbing dead in its tracks. And then he kept going….

    I assure you that all of the GOP dissidents who denounced Trump are lining up to kiss the ring, no doubt emblazoned with a capital T in gold. They want to suck bits of bacon fat from his fingers. The drippings are sweet, darling, and Big Daddy’s got plently to spare. All you need to do is get on your knees….

    And when Big Daddy comes to town, every pussy is up for grabs.

  139. Pańciu kalino – mam newsa !
    Tv właśnie podała , że to nie Putin , a młodzi ludzie z małej mieściny w Macedonii przez FB rozpowszechniali dla kasy miliony wpisów i … wygrali wybory !

    Co to się k…a wyrabia ? Chyba jednak lepszy Putin niż małolaty ?

    Albo Putin przez małolatów z macedońskiej wioski pokonał … Killary i główne media całego głównego ścieku ?!

    No świat się kończy – bo znaczyłoby to , że wyborcy USA są nic nie warci , bo zwyciężają małolaty z macedońskiego zadupia!

    Czego to głupiego mainstream jeszcze nie wymyśli ???

  140. Pozostańmy przy doskonałym tygodniku niemieckim DIE ZEIT.

    Przed wyborami w USA zorganizował on międzynarodową ankietę skierowaną do czytelników z pytaniem: Kogo wybierasz? Trump’a czy Clinton?

    Nadeszło 273,000 głosów z 220 krajów.
    Opublikowano wyniki dla krajów, z których przyszło co najmniej 1000 głosów.
    Polacy głosowali masowo na … Trump’a – dostał prawie dwa razy tyle głosów co Clinton…

  141. kaesjot
    11 listopada o godz. 15:55 11266

    Zginął za to, że był Polakiem. Najpierw ludobójstwo Niemcy przećwiczyli w Afryce. W Polsce mieli już wypracowaną metodę ostatecznego rozwiązania z Polakami, Żydami…

  142. „Jak Błaszczak komentował liczbę osób na marszu KOD?

    Minister nie omieszkał przypomnieć, że marsz KOD „zarejestrowany został z liczbą uczestników 100 tysięcy, a w kulminacyjnym momencie policja szacowała, że było 10 tysięcy”. – W końcowym epizodzie na Polach Mokotowskich, kiedy muzyk Krzysztof Skiba intonował piosenkę o „Kiepskich”, możemy powiedzieć że wtedy sytuacja rzeczywiście była kiepska – mniej niż tysiąc osób uczestniczyło w tym zgromadzeniu – mówił Błaszczak.”

  143. jakowalski
    10 listopada o godz. 11:25 11187
    piszesz
    „Lucas twierdzi też, że nordycka piątka, trzy kraje bałtyckie i Polska mają razem większy PKB niż Rosja.
    No to podliczmy (PKB w mln USD PPP według IMF (MFW)”
    W twym wpisie nic się nie zgadza, piszesz piątka, a potem jest trzy kraje i Polska (czyli razem 4) potem piszesz PKB PPP, a dajesz PKB (a nie PKB PPP co oznacza pkb na głowę uwzględniające tzw koszyk)
    Oczywiście wiem, że CEPA powstała dla celów propagandowych i trudno tam szukać wiarygodnych informacji, ale jak już piszesz to podaj link by mozna było ocenić czy faktycznie tak głupio napisali

  144. maciek.g 11 listopada o godz. 21:01 11279
    Napisałem przecież wyraźnie – podaję PKB w mln USD (PPP) według IMF (MFW):
    Polska 1,051,559
    Szwecja 495,586
    Norwegia 363,290
    Dania 258,702
    Finlandia 224,999
    Litwa 82,355
    Łotwa 49,081
    Estonia 37,549
    Islandia 15,154
    RAZEM:2,578,275
    Rosja 3,750,084
    Masz tu więc: Polskę, 3 kraje bałtyckie (Litwa, Łotwa i Estonia) i 5 krajów skandynawskich (Szwecja, Norwegia, Dania, Finlandia i Islandia) czyli nordycka piątka.
    Patrz: http://celinski.blog.polityka.pl/2016/11/09/trump-zaskoczenie/#comment-11187
    2. Mylisz też PKB PPP z PKB PPP per capita (czyli na głowę mieszkańca). Poza tym, to sens mają tylko porównania PKB PPP, czyli z uwzględnieniem NIE „koszyka”, a parytetu siły nabywczej jednostki waluty danego państwa względem dolara USA. Mylisz tu więc koszyk dóbr służący do szacunku CPI czyli zmian w poziomie cen dóbr konsumpcyjnych, z parytetem siły nabywczej waluty danego państwa względem dolara USA.

  145. maciek.g 11 listopada o godz. 21:01 11279
    PKB PPP według IMF czyli MFW znajdziesz np. tu:
    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)

  146. momo1 – 11 listopada o godz. 17:04 11271
    Redakcja „Polityki” z jednej strony twierdzi, że kasuje chamskie posty ‚hahy’ czy ‚głosu zniewolonego’, ale z drugiej strony toleruje ich pojawianie się. Stad też jesli ‚haha’, ‚głos wiadomo jaki’ czy też ‚maciek z plackiem’ nie znikną z blogów i forów „Polityki”, to wytoczę jej proces zarówno karny jak też i cywilny za szarganie mojego dobrego imienia. I zgoda co do reszty.

  147. Grzerysz – 11 listopada o godz. 16:29 11269
    Ich tam nie było nawet tych 10 tysięcy. ale i tak nawet te kilka tysięcy współczesnych targowiczan to jest, jak na mój gust, o kilka tysięcy za dużo. 🙁

  148. Kalina – 11 listopada o godz. 15:43 11265
    Martwisz się, że nie będzie wojny Polski z Rosją? A ja się z tego cieszę, gdyż taka wojna oznaczać musi przecież zagładę Polski.

  149. Rebel media

    Trump and Saudi prince

    https://www.youtube.com/watch?v=Ex9ldUHSgjs

    Slawomirski

  150. @jakowalski
    11 listopada o godz. 22:58 11283

    Im prędzej to towarzystwo pojmie, że ich miejsce jest już wyłącznie na śmietniku historii, tym dla Polski lepiej.

    Raz jeszcze przypomnę krótki fragment z wywiadu z Dariuszem Jackiem Michalskim, byłym politykiem pupilki POLITYKI i GAZETY WYBORCZEJ, Platformy Obywatelskiej. Tytuł wywiadu w sobotnio-niedzielnym wydaniu RZECZPOSPOLITEJ (PlusMinus) sprzed kilku tygodni: „O Platformie trzeba zapomnieć, zabić ją gwoździami”.

    „Trzy czwarte działaczy PO zapisało się do tej partii, licząc na to, że dostaną ciepłe posadki, gdy Platforma zdobędzie władzę. Dlatego nie wierzę, że w tej partii cokolwiek się zmieni. Dla dobra naszej sceny politycznej o PO trzeba zapomnieć. Zabić ją gwoździami. Bo ona się nie zmieni. Większość działaczy myśli wyłącznie o własnych karierach.”

    Gorąco polecam lekturę całości wywiadu.

    A tak na marginesie, z obrzydzeniem oglądałem niedawno jak niekompetentna i skompromitowana ministra PO, niedoszła aktorka, pupilka Andrzeja Celińskiego, Joanna Mucha, próbowała się ostatnio znowu wynieść na plecach „czarnych kobiet”. Na wiecu została jednak – i słusznie – głośno wybuczana…

    Ale usłużna GAZETA WYBORCZA pośpieszyła natychmiast z dużym wywiadem i ogromnym zdjęciem na pierwszej stronie wydania sobotnio-niedzielnego.

    Tandeta, chłam, bezwstyd, zakłamanie, manipulacja, wiocha…

  151. grzerysz – 12 listopada o godz. 8:59 11286
    Tak! Im prędzej to towarzystwo z KOD, PO, „Nowoczesnej”, PSL, SLD, „Gazety Wyborczej” i „Polityki” pojmie, że ich miejsce jest już wyłącznie na śmietniku historii, tym dla Polski lepiej.

  152. Generalnie: Nie ma co wpadać w panikę, jako że prezydent USA ma przecież mocno związane ręce i nie jest w stanie dokonać radykalnej zmiany w polityce USA – ani wewnętrznej ani zagranicznej, jako że musi się on konsultować (w podanej tu kolejności) z bankierami z Wall Street, American (and World ) Jewish Congress czyli z Amerykańskim (i Światowym) Kongresem Żydowskim (innymi słowy z najważniejszymi syjonistami), premierem Izraela, szefami FBI i CIA oraz z Senatem, Izbą Reprezentantów i Sądem Najwyższym USA w każdej ważniejszej sprawie. Stad też nikt w USA, z Trumpem włącznie, nie wie jeszcze, jaka będzie jego polityka w ciągu najbliższych 4 lat, ale wiadomo, że będzie to inna polityka niż polityka Obamy, przynajmniej zaś inaczej będzie ona wyglądać, szczególnie, że Amerykański (a więc też i Światowy) Kongres Żydowski musiał dokonać ostatnio znacznej redukcji zatrudnienia i oszczędności, gdyż stał się on jedną z ofiar piramidy finansowej Bernarda Madoff’a.

  153. Oto jak kochają USA i NATO, a zapewne też i UE w tzw. III świecie:
    Afganistan: potężna eksplozja w największej bazie USA. Są ofiary.
    Bagram to największa amerykańska baza w Afganistanie. Jest ona położona na północ od afgańskiej stolicy, Kabulu. Do wybuchu doszło w nocy w pobliżu kantyny; w eksplozji zginęły co najmniej cztery osoby, a 14 zostało rannych. Do przeprowadzenia zamachu przyznali się talibowie. Bojownicy regularnie atakują bazę – w grudniu ubiegłego roku jadący na motocyklu kamikadze wysadził się w powietrze w pobliżu bramy, zabijając sześciu amerykańskich żołnierzy.
    Typowy komentarz – dziadekjam: Eksplodowała miłość do okupantów…
    Link: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20967639,afganistan-potezna-eksplozja-w-najwiekszej-bazie-usa-sa-ofiary.html#BoxNewsLink

  154. I jeszcze:
    Od czasu amerykańskiej „pomocy” w Afganistanie produkcja heroiny wzrosła kilkakrotnie.
    „Afganistan pod kontrolą USA zaopatruje 93% światowego rynku heroiny”
    wolna-polska.pl/wiadomosci/afganistan-kontrola-usa-zaopatruje-93-swiatowego-rynku-heroiny-2014-06

  155. Czołowy neoliberał w GAZECIE WYBORCZEJ, Witold Gadomski, bije na alarm: „Skok rządu na Pekao. Czy łączenie PZU z bankiem zagraża bezpieczeństwu naszych pieniędzy?”

    „Przejęcie przez PZU 30-proc. pakietu akcji Pekao SA oznacza faktyczną nacjonalizację tego banku. Może na tym stracić PZU, czyli polskie państwo, zagrozi to bezpieczeństwu naszych oszczędności.
    W Pekao SA trzyma pieniądze 5 mln Polaków. To drugi bank w Polsce. Bezpieczny, dobrze zarządzany, ma najlepsze wskaźniki wydajności. W I półroczu br. miał 1,3 mld zł zysku. I bardzo mało niespłacanych kredytów.

    Rząd chce przejąć go na własność, wykorzystując największą firmę ubezpieczeniową, PZU SA, kontrolowaną przez skarb państwa. Oznacza to nacjonalizację i brutalne pogwałcenie interesów mniejszościowych akcjonariuszy zarówno PZU, jak i Pekao, których nikt nie pyta, czy zgadzają się na łączenie ubezpieczyciela z bankiem. Transakcja może być sfinalizowana w najbliższych dniach. Kurs obu spółek mocno spada.”

    Troska Gadomskiego o „nasze pieniądze” doprawdy porażająca…

  156. A tymczasem Michnik dalej swoje:
    Prof. Zybertowicz: Polska jest przedmiotem ataku w rosyjskiej wojnie informacyjnej
    http://wyborcza.pl/7,75247,20967680,prof-zybertowicz-polska-jest-przedmiotem-ataku-w-rosyjskiej.html#BoxGWImg

  157. Prof. Janusz Rachoń: kształcimy półinteligentów i frustratów

    „Już w latach 90-tych mówiłem publicznie, że system edukacji w Polsce jest ułomny. Gdy byłem senatorem pokazałem premierowi Donaldowi Tuskowi i minister Barbarze Kudryckiej krótką prezentację alarmującą, że 85 proc. dyplomów wydawanych w Polsce to dyplomy studiów humanistycznych, a jedynie 10 procent studiów inżynierskich. Tłumaczyłem, że to bomba zegarowa, że kształcimy frustratów, którzy nie znajdą pracy. Najbardziej oblegane kierunki to pedagogika, socjologia czy politologia. Przecież to absurd! Wybrać pedagogikę, w sytuacji, gdy mamy niż demograficzny i likwiduje się szkoły? Ci ludzie później emigrują bo nie mogą znaleźć pracy i lądują na zmywaku w Anglii. A niech mi pan znajdzie na zmywaku jakiegoś inżyniera? Nie ma ich tam. System kształcenia w Polsce jest bardzo źle zorganizowany na poziomie szkół podstawowych, gimnazjów i liceów. Pan kształcił się jeszcze w starym systemie, to niech pan mi powie ile pan pisał wypracowań z polskiego w liceum?

    Sporo, zdarzało się, że kilka tygodniowo.

    – No widzi pan, a dziś pisze się kilka na semestr i na studia przychodzą ludzie, którzy nie umieją pisać po polsku. Czy pan zdaje sobie sprawę, że jak doktoranci przynoszą mi swoje prace doktorskie to ja sprawdzam je, nie jak chemik, ale jak polonista! Siedzę i w każdym zdaniu poprawiam błędy ortograficzne, interpunkcyjne, stylistyczne. To jest efekt tego, że wiele lat temu zaczęto profilować klasy w liceum, a teraz także w gimnazjum – na humanistyczne i matematyczno-fizyczne. Za moich czasów tego nie było, wszyscy uczyli się tego samego. I owszem – humaniści mieli dobre stopnie z polskiego i historii, a słabe z matematyki i chemii, a osoby o umysłach ścisłych odwrotnie. Ale co w tym było złego? Nic. Obecnie przez sprofilowanie klas na poziomie gimnazjum i liceum kształcimy półinteligentów. Humaniści z takich klas nie mają pojęcia o biologii, chemii, matematyce, boją się tych przedmiotów i w konsekwencji idą na przykład na pedagogikę. Z kolei uczniowie z klas matematyczno-fizycznych idą na studia inżynierskie, ale nie umieją pisać po polsku, nie interesują się polityką, nie mają pojęcia o funkcjonowaniu państwa, ani o pewnych wartościach. Możemy wyjść na korytarz (siedzimy w gabinecie profesora na Politechnice Gdańskiej – red.) i zapytać studentów ile izb parlamentu mamy w Polsce, albo jakie są kompetencje prezydenta? Głowę daję, że większość nie będzie wiedzieć.

    To może PiS słusznie proponuje likwidację gimnazjów i powrót do 8-klasowych podstawówek?

    – Nie, bo rzecz nie w tym czy kształcimy dzieci i młodzież w systemie 6-3-3 czy 8-4 i jakie szkoły łączymy, ale jak i czego uczymy. Widzę kolosalną różnicę między studentami z pańskiego pokolenia, którzy studiowali na początku lat 90-tych i obecnymi. Współcześni studenci nie są nauczeni samodzielnego, kreatywnego myślenia. Patrzą na wzory chemiczne, jak na obrazki z internetu, ale nie wiedzą z czego one wynikają. Uczą się na pamięć, a nie na logikę.”

    Mówi pan profesor: „Za moich czasów tego nie było, wszyscy uczyli się tego samego. I owszem – humaniści mieli dobre stopnie z polskiego i historii, a słabe z matematyki i chemii, a osoby o umysłach ścisłych odwrotnie. Ale co w tym było złego?”

    A za moich czasów to akurat uczniowie klas matematyczno-fizycznych potrafili pisać najlepsze wypracowania z polskiego…

    Mówi pan profesor: „Widzę kolosalną różnicę między studentami z pańskiego pokolenia, którzy studiowali na początku lat 90-tych i obecnymi.”

    A ja dodam: widzę przeogromną, niebotyczną wręcz różnicę między studentami z mojego pokolenia, którzy studiowali w latach 70-tych a tymi z lat 90-tych. O dzisiejszych studentach lepiej zamilczmy…

  158. Grzerysz – 12 listopada o godz. 11:25 11293
    Ja to samo Pani Basi mówiłem i co z tego? Ano nic. Ale może jednak idzie nowe? Minister Gowin mówi: koniec z masowością kształcenia. „Ktoś z ledwo co zdaną maturą nie powinien być studentem najlepszych polskich uczelni” – jak najbardziej, także to, że „uczelnie nie mogą przyjmować kogo popadnie, kierując się zasadą, że za studentem idą pieniądze”. I zgoda, że to doprowadzi do zamknięcia mniejszych i gorszych uczelni, a większe podporządkuje potrzebom gospodarki. Do tego dobrze, że mniej zdolni studenci, którzy na najlepsze uczelnie się nie dostaną, (a mniejszych już nie będzie) pójdą na uczelnie prywatne albo w ogóle na studia się nie wybiorą, bo ich nie będzie stać. Nie każdy bowiem nadaje się na studia wyższe.
    Popieram też to, że największe pieniądze uczelnia dostanie, kiedy na jednego wykładowcę będzie przypadać od 11 do 13 studentów. Do tego dobrze będzie, że więcej pieniędzy przypadnie uczelniom z lepszą kadrą akademicką oraz tym, które są dla wykładowcy podstawowym miejscem pracy.
    http://wyborcza.pl/7,75968,20944484,gowin-szybki-i-rewolucyjny-chce-zeby-uczelnie-poczuly-pieklo.html#BoxGWImg

  159. Pod całkowicie załganym i zamanipulowanym komentarzem starego PRL-owskiego propagandysty, Marka Ostrowskiego, pojawił się i taki wpis:

    „2016-11-10 15:24 | woytek
    Re:Ameryka z nowym prezydentem sobie poradzi, ale Polska Anotniego M. niekoniecznie
    Po oczekiwanym zwycięstwie Trumpa czekamy na nowego Sekretarza Stanu .
    Ta nominacja będzie niezwykle ważna . Do czasu zaprzysiężenia nowego prezydenta i poznania składu jego gabinetu nic nie wiemy o polityce nowego prezydenta. Miejmy jednak nadzieje , że będzie ona zdecydowanie inna , otwarta na świat i dostrzegająca zmiany jakie dzieją się na świecie w tempie imponującym. Świat się zmienia więc muszą się również zmieniać prezydenci.
    Tylko w Polsce od 27 lat rządzą kombatanci i wykreowani przez media bohaterowie przegranej transformacji własnościowej.”

    A oto wpis internauty pod kolejnym załganym i zmanipulowanym komentarzem autora POLITYKI z PRL-owskim rodowodem, Jagienki Wilczak:

    „2016-11-10 05:08 | vandermerwe
    Re:Sądząc po zapowiedziach Trumpa z kampanii, Rosja ma się z czego cieszyć. Jest jedno ale…
    „Moskwa zrobiła wiele, chcąc porażki Hillary Clintom w wyścigu do Białego Domu.”

    Jak tak dalej pojdzie lada moment ktos napisze, ze wybory wygral Putin i bedzie prezydentem USA – Bog chcac ludzi ukarac miesz im w glowie.
    A tak na powaznie to mamy przyklad klasycznej postawy „sour grapes”, czyli malo eleganckiego zachowania w obliczu przegranej. Ciekawe, ze przedstwiciele elit jak i publicysci mediow glownego nurtu nie potrafili wyciagnac wnioskow z niedalekiej przeszlosci – w Polsce ( lokalna skala oczywiscie) z wyborow 2015 roku, z wyniku referendum w Wielkiej Brytanii i pomniejszych zawirowan w innych krajach europejskich. Czy rzeczywiscie nie dotarlo do nikogo, ze straszenie, „opluwanie” i ponizanie prowadzi do nikad i jest gwarancja porazki. Fala strachow i kolejnych pomowien po przegranej nie przynosi chwaly autorom. Oczywiscie latwiej jest sie powolywac na Putina, dyzurnego „czarnego luda”, opisywac wyborcow jako ludzi niewyksztalconych czy tez ukazywac ich jako „ciemna mase”niegodna prawa glosu niz wdac sie w rzeczowa dyskusje i analize przyczyn oraz konsekwencji takiej a nie innej sytuacji. Niestety artykul jest wlasnie w kategorii domnieman, polprawd i czystego fantazjowania, ktore nie sa nawet wstepem do rzeczowej dyskucji lecz kolejna proba opisu swiata i zdarzen, ktore istnieja w czyjejs wyobrazni. Warto jeszcze zauwazyc, jesli juz sie kogos o cos oskarza, dla przyzwoitosci nalezy podac dowody potwierdzajce takie oskarzenia.
    Kamapnia wyborcza w USA byla zalosnym widowiskiem, rownie zalosnym byl i jest przekaz mediow, „Polityki” nie wylaczajac.

    Pozdrawiam”

    I ja pozdrawiam. Ale oczywiście internautów „woytek” i „vandermerwe” a nie zakłamanych oportunistów typu Marka Ostrowskiego i Jagienki Wilczak.

  160. Fragmenty wczoraj opublikowanego wywiadu prezydenta Donalda Trump’a dla THE WALL STREET JOURNAL:

    „On foreign affairs, Mr. Trump said he has heard from most leaders, though he hadn’t yet spoken with Chinese President Xi Jinping. He said he got a “beautiful” letter from Russian President Vladimir Putin, adding that a phone call between them is scheduled shortly.

    Although he wasn’t specific, Mr. Trump suggested a shift away from what he said was the current Obama administration policy of attempting to find moderate Syrian opposition groups to support in the civil war there. “I’ve had an opposite view of many people regarding Syria,” he said.
    He suggested a sharper focus on fighting Islamic State, or ISIS, in Syria, rather than on ousting Syrian President Bashar al-Assad. “My attitude was you’re fighting Syria, Syria is fighting ISIS, and you have to get rid of ISIS. Russia is now totally aligned with Syria, and now you have Iran, which is becoming powerful, because of us, is aligned with Syria. … Now we’re backing rebels against Syria, and we have no idea who these people are.”

    If the U.S. attacks Mr. Assad, Mr. Trump said, “we end up fighting Russia, fighting Syria.”

  161. I jeszcze z USA:
    Elon Musk: minimalna płaca dla każdego. Niech zarobią na nią roboty.
    Elon Musk, właściciel firmy Tesla, innowator i zwolennik sztucznej inteligencji przestawił koncepcję, która może zmienić nasze podejście do rozwoju technologii i sztucznej inteligencji. Miliarder twierdzi, że skoro automatyzacja odbierze ludziom pracę, to rządy powinny wypłacać każdemu pensję „wypracowaną” przez roboty.
    Jedną z największych obaw postępującej automatyzacji i robotyzacji jest ryzyko wzrostu bezrobocia. Światowe Forum Ekonomiczne, jak pisaliśmy w styczniu, przeprowadziło badania na ten temat. Postęp technologiczny może doprowadzić do zwolnienia nawet 5 milionów ludzi. Elon Musk stwierdził, że problem można rozwiązać: „Sądzę, że ze względu na automatyzację jest szansa na wprowadzenia czegoś w rodzaju uniwersalnej podstawowe pensji czy czegoś w tym rodzaju. Nie bardzo widzę inne rozwiązanie.” – stwierdził w rozmowie z CNBC cytowany przez The Indepdentent.
    Dodał też, że dzięki automatyzacji ludzie będą mogli zająć się bardziej skomplikowanymi zagadnieniami w symbiozie ze sztuczną inteligencją.
    Ludzkość będzie musiała znaleźć sposób na przestawienie się na nowe tory. Pomysł Muska jest zbieżny z ideami promowanymi przez niektóre ośrodki analityczne. W Finlandii rząd planuje wprowadzić uniwersalny, minimalny dochód w wysokości 800 euro. Miałby on być wypłacany każdemu, ale w zamian zniknąć miałby system ulg i zapomóg.
    Już w roku 2017 Finowie zaczną testować swój pomysł. Na początku każdy otrzyma 550 euro, a system zapomóg będzie funkcjonował. Całkiem szybko możemy zatem przekonać się, czy pomysł Muska, by to roboty dosłownie utrzymywały ludzi jest realny do wprowadzenia. Należy jednak pamiętać o tym, że właściciel Tesli myśli już o nieco bardziej odległych czasach, w których sztuczna superinteligencja przejmie wiele zawodów wykonywanych dziś przez ludzi takich jak analityk finansowy, recepcjonistka, konsultant etc.
    http://next.gazeta.pl/next/7,151243,20957724,elon-musk-minimalna-placa-dla-kazdego-niech-zarobia-na-nia.html
    Mój komentarz – przecież to oznacza w praktyce KONIEC KAPITALIZMU…

  162. grzerysz
    12 listopada o godz. 15:08 11296
    Macierewicz chyba ogłosi żałobę. 😉 A Tusk chyba sobie w swój tępy łeb palnie. 😉

  163. @jakowalski – w poście 11288 podałeś ważną i prawdziwą „kolejność uczuć ” prezydentów USA .
    Koniec Obamy zaczął się od porażki w walce o prymat z bankami . Z G-S i jego ludżmi głównie .

    Organ Michnika szaleje na całego , jak zwykle wiążąc PiS z Putinem . Adaś NAPRAWDĘ równa do Antoniego M. !

    Wyborcza.pl Kraków Wiadomości z Krakowa
    Kaczyński i jego biało-czerwona drużyna w Sokole. A na zewnątrz: „Spasiba!”

    ( niby za to , że Trump zwyciężył )
    Chore !!!
    Do jakiego stopnia można wytresować sobie ludzi !

  164. Momo1 – 12 listopada o godz. 16:39 11299
    Barak Husajn Obama był tylko figurantem, tak samo jak Bush junior. Ale czasami wydawało mu się, że jest on prezydentem USA i wtedy popełniał on tragiczne wręcz błędy.
    Pozdrawiam

  165. Do mojego wpisu z12 listopada o godz. 10:41 11288
    Zapomniałem dodać Pentagon i wielkie firmy zbrojeniowe, takie jak np. General Dynamics czy Boeing.

  166. @jakowalski – Macierewicz jest bowiem ruskim agentem n-tego stopnia !
    Jest tak dalece i wielokrotnie „odwracany” , że tylko GW zna prawdę . Więc spasiba pislamistom za Trumpa ( hehe )

  167. jakowalski
    12 listopada o godz. 16:13 11297

    „Limes inferior” Zajdla się kłania.
    Czy „Robot” Snerga….
    Ewentualnie, „Hiszpańscy żebracy”- całkiem niezła trylogia N.Kress.

    Nie ma innego wyjścia po prostu- o ile chcemy utrzymać populację bez napięć i walki o przeżycie.

  168. Zwróć @jk uwagę , że podobne poglądy jak GW na tym forum prezentuje pańcia kalina.

  169. Make America great again! W Wietnamie, Afganistanie, Iraku, Serbii, Libii, Jemenie, Somali, Syrii i na blogu u Passenta. Dziękuję ci Ameryko za miliony zabitych, wypędzonych, za May Lai, Aleppo, Guantanamo i za Allende.

  170. @jakowalski
    12 listopada o godz. 16:16 11298

    „Macierewicz chyba ogłosi żałobę. A Tusk chyba sobie w swój tępy łeb palnie. ”

    A co zrobią najmimordy z POLITYKI? Marek Ostrowski, Jagienka Wilczak, Justyna Prus? A Jerzy Haszczyński z RZECZPOSPOLITEJ? O szmatławcu z ulicy Czerskiej już nawet nie wspominam…

  171. @jakowalski
    12 listopada o godz. 16:16 11298

    „Macierewicz chyba ogłosi żałobę. A Tusk chyba sobie w swój tępy łeb palnie.”

    A co pocznie nasza oblubienica Ann Applebaum?

  172. Grzerysz – 12 listopada o godz. 18:23 11307
    Frau Sikorsky-Apfelbaum pewnie wyemigruje do Izraela, czyli do swojej prawdziwej ojczyzny. Miejmy nadzieję, że zabierze tam ze sobą także i Zdradka.

  173. Grzerysz – 12 listopada o godz. 17:29 11306
    Politruki na żołdzie CIA z „Wybiórczej” i „Politykerii” pewnie też wyemigrują do Izraela. Mam szczerą nadzieję, że Razem z Szechterem (pardon, Michnikiem) na czele.

  174. Momo1 – 12 listopada o godz. 17:02 11304
    Pańcia Kalina nie ma poglądów, a tylko podglądy.

  175. Momo1 – 12 listopada o godz. 16:53 11302
    Antek policmajster jest agentem (ajentem?) wszystkich ważniejszych wywiadów, ale przede wszystkim Tego Najważniejszego, czyli z Krainy Rasy Najwyższej, czyli Tej, Której Nie Wolno Jest Krytykować. Stąd też zaczął on swą niszczycielską działalność od zniszczenia naszego, polskiego wywiadu i kontrwywiadu, a teraz niszczy on resztę polskich sił zbrojnych, aby w ten sposób zniszczyć państwo polskie, 🙁 Jednym z jego ostatnich posunięć jest mianowanie zdrajcy, szeregowego Kulińskiego, na stopień generalski, aby w ten sposób zdezorientować polską kadrę oficerską i zniszczyć tym samym jej morale. 🙁

  176. wiesiek59 – 12 listopada o godz. 16:59 11303
    Spójrzmy może bardziej optymistycznie. Przecież ZSRR a wraz nim PRL padły dlatego, że funkcjonował tam i rynek i pieniądz, czyli że to były de facto państwa kapitalistyczne, tyle że z ułomnym rynkiem i ułomnym pieniądzem, a więc biorące z kapitalizmu to co najgorsze, czyli przymus pracy i akceptację egoizmu jednostek, a nie biorące z kapitaizmu tego, co w nim najlepsze, czyli jego innowacyjności. A przecież jest też inna droga, biorąca z kapitalizmu to co w nim najlepsze, czyli nagradzanie jednostek za podjęte przez nie ryzyko i za ich innowacyjność, a nie biorąca z niego tego, co najgorsze, czyli wyzysku i przymusu pracy.
    Taki system opisał dawno temu S. Lem w powieści „Powrót z gwiazd”, po czym wystraszył się, że w USA ta książka nie będzie popularna (patrz jego korespondencja z jego amerykańskim tłumaczem, M. Kandelem), jako że opisał on w niej zmierzch kapitalizmu, ale taki, który dzięki postępowi technicznemu (technologicznemu) uwolni ludzi od bycia wyzyskiwanymi przez innych ludzi oraz od przymusu ciężkiej i niebezpiecznej pracy, dając im tym samym prawdziwą wolność wyboru.
    W świecie przyszłości opisanym przez Lema pracują w zasadzie tylko naukowcy, wynalazcy i artyści, a reszta, czyli ludzie pozbawieni pracy przez postęp technologiczny, otrzymują od władz dożywotnie zapomogi w postaci wolnego dostępu do dóbr pierwszej potrzeby, takich jak żywność, mieszkanie, opieka medyczna etc., oraz są zabawiani przez darmową, zaawansowaną trójwymiarową telewizję (tzw. real), dająca im pełne złudzenie bycia w samym środku akcji.
    Czynności produkcyjne i usługowe, wykonywane dziś przez robotników i urzędników, wykonują tam roboty. Osoby pracujące, otrzymują zaś coś w rodzaju elektronicznych tokenów, za które mogą wejść w posiadanie, na ogół czasowe, dóbr luksusowych, takich jak pałace, najwyższej klasy dzieła sztuki, luksusowe pojazdy etc., czyli to wszystko, bez czego można żyć, ale co życie uprzyjemnia. Tak więc, dzięki postępowi technicznemu, uwolniono ludzi od wyzysku i przymusu pracy, jednocześnie nie zabierając im bodźców do pracy twórczej. Oczywiście, świat przyszłości opisany przez Lema nie jest idyllą i ma swoje, często bardzo poważne problemy, ale to są problemy bogacza, a nie, jak dziś dla ponad 90% ludności świata, problemy biedaka czy wręcz nędzarza.
    Pozdrawiam.

  177. A tymczasem: Polski płatny najemnik w służbie USA ranny w ataku na bazę w Afganistanie.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20968393,polski-zolnierz-ranny-w-ataku-na-baze-bagram-w-afganistanie.html#BoxNewsImg
    Komentarze (verbatim):
    Endrju1521 – Jeszcze jednego „obrońcę ojczyzny” ze stresem poubojowym będziemy musieli do śmierci utrzymywać…
    Wiktor Nowak – Tytuł oczywiście skupia się na obrażeniach żołdaka, to że zginęło czterech cywilów to rzecz drugorzędna. Swoją drogą, czy można mieć pretensje do Afgańczyka że chciał zabić okupanta?
    Volkszorn – bohater, ktory zupelnie bezinteresownie postanowil swoje zycie poswiecic wolnosci i demokracji dla afganskiego narodu. niosl im pomoc i z oddaniem sluzyl pokojowi na swiecie, poswiecajac sluzbie najlepsze lata swojego zycia. prawdziwy polski patriota. polak najlepszego sortu.
    wracaj predko do zdrowia. polska moze byc z ciebie dumna.
    Ealistas – Co tam robił polski żołnierz? Antek mówił, że nie ma za granicą polskich żołnierzy.

  178. Slawomirski -12 listopada o godz. 20:17 11314
    Przecież te durne filmiki z jutuba są dla niegramotnych osobników z IQ<90. Nieżalenie czy są Trumpem czy też na odwrót.

  179. facio60: Nie widzimy drastyczności procesów dokonujących się na naszych oczach.
    Mam znajomego z Niemiec (zresztą sam byłem tam kilkanaście lat) i spytałem go, jak to teraz jest. Wychodzi sobie np. wieczorami i co stwierdza. Okazało się, że zaprzestali z małżonką wieczornych wypadów do miasta a chodzi o wielki i bogaty Duesseldorf. Tak nie było jeszcze ponad rok temu. Jak poczyta się fora niemieckie, to słychać jak ludzie reagują jeśli chodzi o bezpieczeństwo swoich córek. Do Europy a właściwie jej bogatszych części, napływają miliony ludzi najczęściej z kręgów islamu, którzy nie tylko nie zamierzają się integrować ale wprowadzać swoje zwyczaje, przed którymi niejednokrotnie sami uciekli (ot, taki paradoks).
    Stają się beneficjentami miejscowych systemów socjalnych, które są na granicy wypłacalności. Nie ma pieniędzy na infrastrukturę (proponuję poczytać sobie ile np. wiaduktów i torowisk w Niemczech wymaga natychmiastowego remontu, pojechać przez Austrię i sprawdzić stan ichniejszych dróg), rozwój technologii, nauki. Ciężkie pieniądze przeznacza się na imigrantów – np. w Niemczech tylko w tym roku 20 mld EUR a w Austrii coś koło 3 mld, nie licząc zwiększonych wydatków na policję, administrację, lecznictwo. Zadziwiające, że imigranci sami wybierają państwo (= Niemcy, względnie Szwecja) do których chcą się udać a wobec innych alternatyw protestują. Stąd bierze się, że ze 160 tys osób przewidzianych do relokacji z Włoch i Grecji udało się to zrobić w stosunku do………7 tys! Reszta zamierza bezczelnie żyć z hojnego socjalu. I Unia w ten sposób nie rozwiąże żadnego problemu:
    – swojej zapaści demograficznej (akurat wg mnie takiej zapaści nie ma), bo ci co przyjadą nic niemal nie wniosą
    – nie poprawią bytu Afryce i części Azji, bo tam jest taki przyrost naturalny, że te parę milionów, które nawet jak przyjmiemy, nie rozwiąże sytuacji
    Dodatkowo, ograniczamy w ten sposób własne bezpieczeństwo, dochody i rozwój.
    W sposób niemal nieubłagany za jakieś dwa pokolenia, część Europy zacznie staczać się do roli ubogiego krewnego w świecie. Jest ostatni dzwonek aby temu zapobiec.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20968497,pakistan-bomba-wybuchla-w-swiatyni-wsrod-setek-wiernych-dziesiatki.html#BoxNewsLink

  180. @jakowalski – dobre te PODGLĄDY . Ale zobacz ile % ludzi posiada podglądy .
    Czy krzywa rozkładu Gaussa nigdy się nie zmieni ???

    A nasze „wolne” media ? Mogłyby choć dla przyzwoitości dać k…a jakiegoś oponenta wyboru Killary , jednoznacznie popierającego Trumpa . A tu wszyscy zamawiają rzeczywistość w stylu – „no wicie , rozumicie „…

    A partie ? PO za Killary , PiS de facto też za rozbijactwem USA , Nowoczesna , Razem – też .
    Mateusz Piskorski siedzi , jedynie JKM głosi w tej sprawie coś sensownego .
    Urwał nać !

  181. Momo1 – 2 listopada o godz. 21:00 11317
    Krzywa rozkładu Gaussa się ciągle zmienia i przesuwa na lewo, czyli że coraz więcej ludzi ma inteligencję poniżej przeciętnej, a tylko testy na inteligencję staja się coraz łatwiejsze, aby zamaskować ten spadek ogólnego poziomu inteligencji.
    JKM ma czasem rację, ale na te zasadzie, że zepsuty zegarek analogowy też pokazuje dobrą godzinę i to aż dwa razy na dobę.
    I ciekaw jestem, co ci krytycy Trumpa powiedzą, kiedy zechce on nawiedzić Polskę? Czy będą się wtedy łasić do niego? A ja mu wtedy, przez jego doradców, przypomnę, co o nim wypisywali…
    Pozdrawiam

  182. jakowalski
    11 listopada o godz. 22:49 11280
    Ok , ale nie podałeś linku do krytykowanego artykułu, może jednak go podasz

  183. Źle o autorze blogu świadczy swoboda obrażania i wyrażania pogardy Polakom a brak swobody obrażania i pogardzania ruskimi.

  184. @jakowalski wpisy z 12 listopada – wszystkie na temat D.J. Trumpa oraz afrykańskiej i azjatyckiej migracji.
    Czy uświadamia Pan sobie, że fala imigracji do Europy jest największą migracją od zakończenia II Wojny Światowej? W Europie mieszka ponad 500 mln. obywateli. Fala imigrantów, która płynie szeroki strumieniem do państw na południu naszego kontynentu przelewa się do Republiki Federalnej Niemiec (głównie do Bawarii), Wielkiej Brytanii,krajów skandynawskich (głównie do Szwecji i Holandii) oraz do Francji. W tym olbrzymim tłumie młodych mężczyzn, kobiet i dzieci są głownie uchodźcy z krajów północnej Afryki i Bliskiego Wschodu, którzy uciekają przed wojnami wywołanymi przez USA i ich sojuszników z NATO w ostatnich latach. Najwięcej ich, ponad 1 milion przyjęły Niemcy. Tysiące uciekinierów w Morzu Śródziemnym. Setki tysięcy uciekających do Europy to młodzi mężczyźni – imigranci ekonomiczni, którzy uciekają aby poprawić swój nędzny byt w Afryce i Azji. Są to przeważnie, choć nie tylko, muzułmanie różnych rytów religijnych. I tylko ich państwa europejskie nie powinny wpuszczać do siebie, lecz zamykać prze nimi granice. Jak długo ta fala migracji będzie zalewać Europę? Tego przywódcy świata i Europy nie wiedzą . Pewne jest tylko to, że dopóki nie zakończy się wojna w Syrii, Iraku, Afganistanie i innych państwach Afryki i Azji, dopóty fala masowych ucieczek nie opadnie. Jak to zrobić powinni dyskutować i działać prezydent – elekt Donald J. Trump i prezydent Barack Obama oraz prezydent Władimir W. Putin, Theresa May – premier Wielkiej Brytanii, Angela Merkel – kanclerz Niemiec, F. Hollande – prezydent Francji i inni znaczący w skali Zachodniej Europy prezydentów i premierów. Na prezydenta Polski raczej nie ma co liczyć, gdyż on sam nie podjął jeszcze i nie podejmie żadnej samodzielnej decyzji politycznej.

  185. jakowalski
    12 listopada o godz. 20:40 11315

    Antysemito i homofobie z wysokim IQ

    Ciesze sie ze nadal jestes niewolnikiem slowa zmanipulowanego.

    Slawomirski

  186. jasny gwint
    12 listopada o godz. 17:10 11305

    Szanowny Panie jasny gwint

    Passent to duren ktorego reke pan w niezdrowym podnieceniu sciskal. Moze pan przy okazji podziekowac Rosji za krwawa rewolucje komunistyczna, czwarty rozbior Polski, Katyn, Czechoslowacje i Afganistan.

    Slawomirski

  187. Skompromitowane typy w rodzaju Stefana Niesiołowskiego, Jacka Protasiewicza czy Michała Kamińskiego
    w obecności podejrzanego alimenciarza z kitką, Mateusza Kijowskiego, i byłego prezydenta Lecha Wałęsy utworzyły Partię Europejskich Demokratów.

    Podczas sobotniego kongresu odczytano listy byłych prezydentów Bronisława Komorowskiego i Aleksandra Kwaśniewskiego, którzy pozytywnie ocenili łączenie się sił opozycji…

    Oto kilka komentarzy internautów:

    kraig
    Przeciez wasz elektorat jest na wymarciu, i ten jeszcze Wałęsa. Z czym do ludzi hahah

    badziewiak66
    Skąd ja znam tych ludzi ?

    elbertson
    W Polsce łatwiej ujrzeć nową partie niż nową twarz w partii

    pro11ton
    Soros postawił na niewłaściwego konia (Petru), który nie osiągnął sukcesu. Teraz stawia na innego.

    jurakuz
    zmieniają sie nazwy partii, nie zmieniają się ludzie. jesteście tragikomiczni panowie. w sumie ta partia powinna nazywać się „Sfrustrowane szumowiny” taką nazwę poddaje pod rozwagę. czy ktoś naprawdę wierzy że chory psychicznie Niesioł z dziadkiem Wałęsą którego miejsce dawno jest w bujanym fotelu mogą o czymkolwiek poważnym w Polsce stanowić?

    xmldir
    odgrzewane kotlety w nowej odsłonie …… Panowie wracajcie do swoich dziurek, w większości jesteście skorumpowani „władzą”, nic z tego nie będzie ….. tak tak weźcie sobie jeszcze Wałęsę będzie jeszcze większa kompromitacja po otworzeniu urn wyborczych… dostaniecie może 1,2% głosów …. wiecie doskonale, że Wasza PO podzieli los SLD i tak szukacie dla swoich 4-literek jeszcze może stołeczka na następne 5 latek …. baj baj nic z tego nie będzie !

    homo-homini-lupus
    „Nie ma w Polsce miejsca na nienawiść…” – zaznaczono w deklaracji Partii Europejskich Demokratów, partii która jako motto swego powstania ogłosiła, UWAGA, wrogość do innej partii.
    A do tego te postacie – nachlany chuligan Protasiewicz, chamski pieniacz Niesiołowski, Kijowski – filut z zaległymi alimentami, tysiąc razy skompromitowany TW Bolek i na okrasę jakaś nikomu nieznana kobitka, która na emeryturze poczuła zew polityki.
    Toż to jest estrada polityczna a nie scena.
    Ba, to jest cyrk… więc coś w sam raz dla michnikowszczyzny 😀

    qznia
    I zacytuję wypowiedź posłanki Lubnauer:
    Zero plus zero daje zawsze zero.
    To było o tym czymś co powstało…

  188. W niedzielę w Mołdawii odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich. O fotel prezydenta walczą wspierany przez Kreml Igor Dodon i proeuropejska była minister edukacji Maia Sandu.

    ” – Wygramy, wszyscy o tym wiedzą, zdaje sobie z tego sprawę nawet Sandu – oświadczył Igor Dodon, nawołując swoich zwolenników do pełnej mobilizacji.

    Ten 41-letni polityk rzeczywiście ma powody do zadowolenia. W pierwszej turze, która odbyła się 30 października, Dodon uzyskał 47,93 proc. poparcia. Na jego konkurentkę głosowało 38,71 proc. Jeżeli wziąć pod uwagę, że inny prorosyjski kandydat Dumitru Ciubsenco, który już nawoływał swoich zwolenników, by poprzeć Dodona, otrzymał 6,01 proc., to zwycięstwo lidera mołdawskich socjalistów wydaje się w zasięgu ręki.

    – Dodon był otwarcie wspierany przez rosyjskie media. Jest to kandydat, któremu sprzyja Kreml – powiedziała „Wyborczej” mołdawski politolog Cornelio Ciurea z Instytutu Rozwoju i Inicjatyw społecznych „Viitorul”. Jego zdaniem Dodon zdołał zyskać poparcie tych Mołdawian, którzy są rozczarowani trwającymi od 2009 roku proeuropejskimi rządami, gdyż przyniosły one ze sobą gigantyczną korupcję i spadek dochodów. W 2013 roku ujawniona została gigantyczna kradzież z systemu bankowego. Z kraju wyprowadzony został 1 mld euro. Osoby odpowiedzialne za te nadużycia po dzień dzisiejszy nie zostały osądzone. Wszystko to spowodowało dramatyczny spadek poparcia dla proeuropejskich polityków i wzrost prorosyjskich nastrojów.

    Igor Dodon jest przewodniczącym największej opozycyjnej Partii Socjalistów i w trakcie kampanii wyborczej obiecał, że w wypadku wygranej doprowadzi do rozwiązania umowy stowarzyszeniowej Mołdawii z Unią Europejską. Zamiast na eurointegrację stawia on na zacieśnienie współpracy z Moskwą i przyłączenie się kraju do sztandarowego integracyjnego projektu Władimira Putina – Unii Eurazjatyckiej….”

    Tak, Mołdawianie „są rozczarowani trwającymi od 2009 roku proeuropejskimi rządami, gdyż przyniosły one ze sobą gigantyczną korupcję i spadek dochodów. W 2013 roku ujawniona została gigantyczna kradzież z systemu bankowego. Z kraju wyprowadzony został 1 mld euro. Osoby odpowiedzialne za te nadużycia po dzień dzisiejszy nie zostały osądzone”…

    Oto kilka komentarzy pod tekstem na http://wyborcza.pl, z którego przytoczyłem fragment:

    tolek398
    A propos tych łap Kremla…
    Cóż tam ‚pany’ dalej z tą Ukrainą?
    „Plan Ukraina” nie do końca wypalił…
    Kiedy w końcu będziem odbijać ten Krym i Donbas? 🙂
    Co u naszych „braci i przyjaciół” zza Buga piszczy?
    SBU nałożyło na was jakieś embargo informacyjne, czy jak? 🙂
    Nawet większość „stepanków” ostatnio z forum wymiotło 🙂

    jaroslaw32115
    Jak Mołdawia wybierze Rosję, to już chyba NATO nie wjedzie do niej czołgami, aby pomóc im z zmianie zdania?

    23tryt4
    wybrali prezydenta amerykanom, to co?, Mołdawii nie wybiorą?

    alakyr1
    A jeżeli wybiorą Rosję to co? Zrobimy im Majdan?

  189. Na blogu Passenta ciekawy tekst zamieścił internauta „supertramp”. To bardzo inteligentny człowiek występujący jeszcze niedawno pod nazwą „LA”. Sądzę, że warto jego rozważania wnieść i na ten blog:

    „supertramp
    11 listopada o godz. 2:02

    AMERYKA – MIT I SENTYMENT

    Miłosz w swoich „Widzeniach nad Zatoką San Francisco” pisał: „moja humanistyczna gorliwość jest osłabiona przez góry i ocean, przez te liczne momenty, kiedy patrzyłem na bezmierność z uczuciem podobnym do mdłości, a wiatr pustoszył moje małe gospodarstwo nadziei i zamiarów.”
    Zupełnie inaczej reagowałem na amerykańską „bezmierność”. Nigdy nie zapomnę swoich wrażeń, kiedy po raz pierwszy trafiłem na zachodnie pustynie i półpustynie kontynentu i kiedy pierwszy raz skierowałem mój wzrok ku horyzontowi, starając się objąć coś, co wydawało się bezkresne. Ani tego oszałamiającego, rozpierającego pierś uczucia podniecenia i radości na widok niekończącej się przestrzeni, która była dla mnie zapowiedzią przygody życia – poszukiwania i odnajdowania miejsc nieznanych, a przeczuwanych tylko za pragnieniem doświadczenia czegoś niezwykłego. Wiatr wcale nie pustoszył mojego małego gospodarstwa nadziei i zamiarów – choćby dlatego, że nadzieja i zamiary nie były jeszcze przeze mnie zagospodarowane, kotłując się gdzieś w bezkształtnym żywiole nie posiadającym żadnych punktów oparcia i barier.
    Droga w mitologii amerykańskiej jest równie dobrze zaznaczona, jak rzeka w całej kulturze Zachodu. Kerouac i Heraklit nie mieli ze sobą nic wspólnego, ale ich odwołanie się do drogi i rzeki jako egzystencjalnej metafory życia i przemijania jest podobne. Droga jest życiem, życie jest rzeką – i na odwrót. Życie w kontekście rzeki i drogi – to wielka symboliczna triada naszej egzystencji.
    Droga podnieca i ekscytuje, droga wydaje się nie mieć końca – daje możliwość podboju i ekspansji; bywa też nużąca, znojna i wyczerpująca – zwłaszcza wtedy, kiedy prowadzi do kresu.
    A jednak bycie w drodze jest synonimem wolności, umożliwia zakosztowanie wszystkich smaków życia i poznanie jego bogactwa – począwszy od poczucia ekstazy i doświadczenia piękna mijanych stron, przez nudę i monotonię pokonywania tysięcy takich samych mil, po cel, który równie dobrze może być spełnieniem, co znikającym punktem – początkiem czegoś nowego albo kolizją i zagładą. Najlepiej jest jednak, jeśli droga, na które się znaleźliśmy, jest drogą poznania.
    (…)
    Amerykański kontynent zawsze był dla wychodzącego mu na spotkanie człowieka kanwą, na jakiej tkał on w swojej wyobraźni mity pozwalające mu oswoić pustkę niezmierzonej i niedającej się ogarnąć okiem przestrzeni, nadawać sens tułaczce i krzesać nadzieję, dzięki której można było bez większej grozy patrzeć w przyszłość – na to, co czekało go na tej ziemi nieznanej, obiecanej mu przez bogów, czy też tylko owych bogów – bardziej lub mniej fałszywych – proroków. Czy głównym motorem była tu potrzeba wolności, czy też chciwość; złudna nadzieja powrotu do Edenu, czy choćby tylko poszukiwanie lepszego życia; awanturniczy zew przygody, a może po prostu konieczność? W każdym przypadku, człowiek, który się tu znalazł, musiał się zderzyć z oporem materii – z rzeczywistością najczęściej odstającą od jego wyobrażeń, jednak do pewnego stopnia dającą się kształtować pod wpływem jego woli. Otwierające się przed człowiekiem puste a ogromne przestrzenie stają się dzięki temu areną cywilizacyjnego eksperymentu, który z czasem przybrał formę nader konkretną – światowego imperium.
    To, że imperium to w oczach wielu ludzi wydaje się teraz chylić już ku upadkowi – a przynajmniej tracić z wolna swoją moc i supremację nad światem – jest jednak dramatem, wobec którego trudno zachować obojętność. I dotyczy to zarówno jego wrogów, jak i (coraz mniej jednak licznych) przyjaciół.
    Wolność, przestrzeń, ekspansja, bogactwo, siła… w czasie kiedy wyłaniał się i kształtował w mojej świadomości amerykański mit, te i podobne im słowa były jego osnową. To wokół takich właśnie pojęć (być może będących niczym innym, jak zakamuflowaną afirmacją witalności i nie do końca uświadomionym impulsem – echem nie tylko osobniczego, ale i społecznego darwinizmu?) budował się powszechny jednak zachwyt (nie wszyscy już chcą o tym pamiętać) nad american way of life, czyli amerykańską drogą i sposobem życia, metodą i stylem, które wydawały się być kulminacją zachodniej cywilizacji: tym, udanym wreszcie, polityczno-socjo-technicznym eksperymentem ludzkości. Zupełnie nie zauważałem przy tym, że leży to właściwie w sprzeczności z moją, przebiegającą niejako symultanicznie, fascynacją kontrkulturą lat 60-tych, która tenże amerykański sposób życia zaczęła kontestować (inna sprawa, że sama się przy tym kompromitując). Niekonsekwencja, zaślepienie, czy po prostu brak dostatecznej wiedzy i wyobraźni?
    Największą klęską mitu nie jest to, że zostaje on złamany, ani nawet to, że między bajki się go wkłada. Największą jego klęską jest to, że staje się on nie tyle historią, co wspomnieniem, podszytym na dodatek rozczarowaniem.
    A trzeba przyznać, że mit amerykański bronił się dzielnie. W świadomości wielu nie zdołały go zburzyć ani kłamstwo tzw. „odkrycia” Ameryki przez Kolumba (wiadomo przecież, że ludzie żyli na tym kontynencie już kilkadziesiąt tysięcy lat wcześniej); ani wojny zaborcze z Meksykiem, (którego Stany Zjednoczone pozbawiły ogromnych połaci ziemi Południowego Zachodu, wliczając w to dzisiejszą Kalifornię); ani podszyta chciwością agresywna ekspansja pionierów na Zachód, eksploatująca bez umiaru zasoby naturalne kontynentu; ani mająca znamiona holocaustu (także kulturowego) eksterminacja prawowitych a niewygodnych plemion Indiańskich; ani bratobójcza rzeź wojny secesyjnej, która wcale nie była wojną o zniesienie niewolnictwa (kolejny ciężki grzech Ameryki), tylko o zachowanie unii i ekonomicznych priorytetów; ani bezlitosny kryzys i depresja międzywojnia, z jej korupcją i gangsteryzmem; ani kunktatorska, izolacjonistyczna postawa amerykańskiego rządu w czasie pierwszych lat II wojny światowej; ani daleko posunięty kompromis z sowieckimi komunistami oddający im pod władanie całą Europę Wschodnią; ani zakłamana, okrutna i szalona wojna w Wietnamie i masowe ludobójstwo dokonane przez Amerykanów w latach 70-tych w Kambodży; ani jałowość amerykańskiej kultury masowej i bezmyślny, stadny konsumpcjonizm; ani cyniczna gra amerykańskich służb specjalnych popierających brutalne reżimy (zwłaszcza w Ameryce Południowej) i maczanie palców w brudnych wojnach; ani oparta na krętactwie i łgarstwach agresja na Irak; ani bezwzględne poparcie dla okupującego palestyńskie ziemie Izraela, za nic mające względy humanitarne, łamanie praw człowieka i zbrodnie wojenne popełniane przez izraelską armię; ani nawet bezsensowna wojna w Afganistanie… (sam jestem zaskoczony zarówno długością i ciężarem tej litanii).
    Jak się okazuje, mit Ameryki rozwiewa skutecznie dopiero słabnięcie potęgi amerykańskiego Imperium – stopniowe schodzenie z pozycji światowego hegemona (spowodowane choćby fatalną polityką zagraniczną Stanów Zjednoczonych), coraz większa niewydolność finansowa, jaką pociągnęły za sobą skandaliczne machinacje bankowców; kryzys demokracji, (której domniemany tryumf skłonił swego czasu światową gwiazdę ekonomii, Fukuyamę, do obwieszczenia „końca historii”) czyli systemu, którym Ameryka tak się dotychczas chlubiła, a który obecnie przestaje działać, stając się zakładnikiem wielkich korporacyjnych pieniędzy i działających wbrew interesowi całego społeczeństwa lobby (choćby przemysłu zbrojeniowego).
    Niestety, to odwrócenie się od Ameryki dopiero teraz, kiedy ona słabnie i kiedy już nie możemy czerpać z jej siły i bogactwa takich korzyści jak dotychczas (a przypomnijmy sobie całe fale emigracji Polaków do Stanów Zjednoczonych, w pogoni za wszechmocnym dolarem i „lepszym” życiem, tudzież podlizywanie się Amerykanom przez kolejne polskie rządy w nadziei na mocarstwowy protektorat, czy choćby tylko na… intratne kontrakty dla polskich firm w Iraku), nie wystawia nam dobrego świadectwa, bo świadczy nie o autentycznym podziwie dla amerykańskich osiągnięć i zalet tego kraju, a o zwykłej interesowności i oportunizmie.
    Dopiero z perspektywy czasu widzę, że sama – jakże sławetna i niemalże immanentna! – wolność amerykańska też była pewnym rodzajem mitu. I mam tu na myśli wolność w głębszym rozumieniu tego słowa, a nie w tym potocznym, prozaicznym i praktycznym, jak np. w sferze swobód obywatelskich, czy tę, odnoszącą się do wolności wypowiedzi, możliwości decydowania o swoim życiu, (która w Ameryce bez wątpienia była – i częściowo nadal jest – czymś godnym podziwu i wspaniałym).
    Powoli zdawałem sobie sprawę, że Amerykanie, w zdecydowanej większości, nie czują się jednak ludźmi wolnymi, mimo owych powszechnych deklaracji przywiązania do wolności i jej (werbalnej) manifestacji. Ostatni kryzys tylko to pogłębił. (Jednakże, powtórzę to raz jeszcze, mam tu na myśli nie tylko uwarunkowania ekonomiczne, a przede wszystkim – nazwijmy je – egzystencjalne.)
    Weźmy choćby pod uwagę literaturę, która nota bene zawsze jest czymś w rodzaju diagnozy wystawianej społeczeństwu (chociaż, paradoksalnie, bywa też symptomem jego chorób). Wszystkie ważne dzieła literatury amerykańskiej mówiły o szarpaniu się indywidualnego człowieka z siłami, które go pętały: począwszy od Steinbecka, Faulknera, Hemingway’a, przez Scotta Fitzgeralda, Salingera, Kazana, Millera… na McCarthy’m i Franzenie skończywszy. Podobnie było w kinie: nawet te filmy, które zajmowały się „wolnym”, „wyzwolonym” człowiekiem – tak naprawdę przedstawiały jego tragedię wynikającą ze sprzeciwu wobec okoliczności i warunków, które w rzeczywistości go zniewalały. Można tu przypomnieć takie obrazy, jak np. „Easy Rider” albo „Znikający punkt”, także „Lot nad kukułczym gniazdem”, „Hair”… również „Ostatni seans filmowy”, „Czyż nie dobija się koni”, „Midnight Cowboy”, Serpico”, „On the Waterfront”, „Paris-Texas” Wendersa; filmy Stone’a, Scorsesego, Lumeta… a z tych nowszych: „Into the Wild” Penna, „No Country for Old Men” braci Coenów, czy „There Will Be Blood” Paula Andersona… przykładów można podać mnóstwo, nie zapominając oczywiście o takiej klasyce jak „Obywatel Kane”, „Olbrzym”, „Buntownik bez powodu” czy „Wielki Gatsby”. Oczywiście, to wszystko była fikcja, lecz uświadamiająca nam pewne prawdy funkcjonujące w amerykańskiej rzeczywistości.
    Można tu jednak zadać sobie pytanie, czy to, co napisałem (o permanentnym poczuciu pewnego zniewolenia), bardziej nie dotyczy ludzkiej „kondycji” rozumianej ogólnie, a nie braku wolności wynikającego z osadzenia w jakimś konkretnym społeczno-politycznym kontekście (tutaj: w rzeczywistości amerykańskiej)? Bo to czy człowiek jest istotą wolną – w egzystencjalnym wymiarze – jest jednak problemem otwartym. Na wszystkich kontynentach, we wszystkich krajach i we wszystkich okolicznościach.
    No a teraz Trump.

    Więcej w szkicach o Ameryce:
    https://wizjalokalna.wordpress.com/tag/szkice-o-amerykanskiej-scenerii/

  190. Jeszcze o wyborach w USA – fragment z artykułu Klausa Brinkbäumer’a opublikowanego dzisiaj na stronie internetowej niemieckiego tygodnika DER SPIEGEL. Jak podaje redakcja, oryginalny artykuł pojawił się w numerze 46/2016 (z datą 12 listopad 2016) drukowanej wersji tygodnika DER SPIEGE:

    „Those who have lived in New York or experienced dinner conversations in Georgetown and debates at Harvard University’s Kennedy School of Government, know how brilliantly intelligent and worldly Americans can be. But these are closed circles — ones that are unfortunately nowhere near as open as they like to claim, inaccessible as they are to the vast majority of Americans who could never afford access. Once you get outside such circles, such cosmopolitan thinking isn’t nearly as widespread.

    Those who have traveled recently from the East Coast to the West Coast, and witnessed the neglect and deterioration of entire towns and cities in states like Georgia, Alabama and Louisiana, have seen with their own eyes that connections have been severed in American society. Those who have seen what the disappearance of the steel industry has done and what the computer chip has wrought is familiar with the widespread frustration among the white working class, a group that has been left behind.

    Harvard University and Akron, Ohio, or Wall Street and Birmingham, Alabama, no longer have anything in common when 0.1 percent of society possesses 90 percent of the wealth. This is when the American dream is dead and when hate thrives — hate for immigrants, women, the media, and hate for anything that seems elitist or is simply different. This doesn’t justify the hate — it simply explains it.”

  191. @grzerysz post z 13 listopada (niedziela) o godz.6:42 11326
    Obiecałem sobie, że nie będę czytał pańskich komentarzy na blogach „Polityki”, lecz dzisiaj rano nie mogę tej samoobietnicy dotrzymać. Ataki personalne na twórców nowej partii, jaką są Europejscy Demokraci: Stefan Niesiołowski, Jacek Protasiewicz i inni ,są żałosne. Nie możesz pisowski trollu użyć merytorycznych argumentów ,sięgasz więc po wpisy sobie podobnych funkcjonariuszy i akolitów narodowo – katolicko – socjalnej partii, która od roku przeprowadza „dobrą zmianę” w naszej Ojczyźnie.

  192. Piękne opisy rzeczywistości tu widzę. Mam na myśli Amerykę w USA, albo
    odwrotnie. To nic nie daje: takie bajanie, jak to nam się tamtejsza kultura, polityka, gospodarka – zbiesiła, upadła, że samą głupotę w niej widać.

    Przyczyny trzeba szukać, tego, że tak się dzieje.
    Cukier rozwala nam cywilizację amerykańską, te słodzone napoje, piwo, hamburgery
    — czyli roślinność w pożywieniu. Upada im zdrowa czynność umysłu.
    To postępuje: widać to we wszystkich obszarach, coraz to głupszego prezydenta wybierają, nam się wydaje tylko, że te ich wojny na świecie wywoływane, to z ich
    mądrości wypływają, jest całkowicie odwrotnie, że niby dolara ratują, demokrację na świecie wprowadzają, ostatnio ratują nas przed Rosją, tak myślą, dali się przekonać , o tym, nasze cymbały polityczne

    To patologiczna czynność umysłu całego narodu amerykańskiego – jest za to odpowiedzialna – za ten upadek rozumu amerykańskiego.

    Słusznie zauważył @jakowalski: krzywa rozkładu normalnego, naszej zachodniej mądrości nam się wichruje, spłaszcza się, i staje się nierówna, po lewej stronie
    tego wykresu jest coraz więcej ludzi ze słabą inteligencją.

    Taki mądry jestem, dopiero niedawno to się stało, jak z książkami Jana Kwaśniewskiego się zapoznałem, już dawno głoszę, trąbię , o tym: urodził nam się wielki filozof, ale ludzkość , jeszcze dużo wody w Wiśle przepłynie, zanim się o tym dowie. William Harvey odkrył, że serce jest pompą ssąco-tłoczącą, dość długo trwało, zanim to odkrycie zostało uznane. Zaledwie 400 lat temu to się zdarzyło.

    Pewien blogier, tak napisał o książkach Jana Kwaśniewskiego:
    ” Książki dr Jana Kwaśniewskiego są do wielokrotnego czytania. Tam każde
    zdanie obarczone jest olbrzymia dozą myślenia i to myślenia po nowemu, olbrzymią wiedzą, wiedzą dla człowieka najważniejszą.
    Tam niemal każde zdanie to link , który otwiera wiedzę, niczym skarby ukryte niczym w mityczny Sezamie. Nie boję się tego powiedzieć , ta wiedza wywraca dotychczasowe życie do góry nogami, jak to się mówi , a zasadniczo stawia życie z głowy na nogi, bo jak długo można stać na czymś, na czym stać się nie da, przecież to człowieka krew zalewa.”

  193. Koncesjonowany lewicowiec Sorosa na liście plac Fundacji Batorego , niejaki M. Sierakowski pisze w Sturmerze Michnika:
    „Sławomir Sierakowski: Brexit i Trump oznaczają pożegnanie demokracji liberalnej jako kanonu zachodniej polityki. A jeśli tak, jeśli nie ma się do czego odwołać jako do wzoru, to czy Polska sama wbrew trendom globalnym zdoła przywrócić u siebie taką demokrację? Wybór Trumpa oznacza, że w USA będą rządzić tacy sami wariaci jak w Polsce. Trump to oligarcha, gorszy nawet od rosyjskich. Oni kalkulują, są realistami, można się z nimi dogadać. Trump to niegrzeczne dziecko z nuklearnymi zapałkami. Nikt na świecie nie wie, co zrobi. On sam nie wie. A jest nadambitny, będzie chciał się popisywać.”
    Dalej pisze o Trumpie jako miliarderze i oszuście i fantazjuje o ustroju liberalnej demokracji w USA. O takiej też demokracji liberalnej marzy w Polsce. Ten łże lewicowy intelektualista powinie nauczyć się rozróżniać klasyczny ustrój demokracji liberalnej, właściwie już formacji zanikowej w świecie, od jej zdegenerowanej formy neoliberalnej. Ustroju promującego władzę pieniądza, maksymalne zyski dla najbogatszych, wyzysk, nierówności i nędzę.

  194. Jeszcze raz wskakuję na blog Passenta i znajduję tam rozkoszne „wspomnienia kombatantów”:

    „byk
    12 listopada o godz. 20:48
    pamietam, ze jako smarkacz strzelalem z procy do portretu cyrankiewicza (czy za cos takiego mozna w polsce dzisiaj dostac medal? tu pytanie do prawnikow);

    Bar Norte
    12 listopada o godz. 22:56
    byk
    „pamietam, ze jako smarkacz strzelalem z procy do portretu cyrankiewicza”
    Się do portretów Gomułki i Cyrankiewicza z rurek strzelało/dmuchało. Taką przeżutą bibułą do osuszania atramentu.
    Niestety, za to jeszcze madali nie dają.”

    Odpowiedź sprowadzająca dawnych „bojowników o wolność i demokrację” na ziemię przyszła szybko:

    radzilowJedwabne
    13 listopada o godz. 0:10
    @Bar Norte
    „Się do portretów Gomułki i Cyrankiewicza z rurek strzelało/dmuchało”
    Ee tam.
    „Sie” tupotalo w pierwszomajowych pochodach, „sie” dziarsko dzierzylo szturmuwke w dloni i „sie” glosowalo bez skreslen. Znaczy zwartymi szeregami.
    Piekny przyklad to obecna podpora i filar prawicy, pan Marcin Wolski. „Sie” publikowal w „Zolnierzu Wolnosci”, wlasnie ogladam jego szopke noworoczna. „Sie” dop..lal amerykanskim imperialistom, zachodnioniemieckim rewanzystom i – przede wszystkim – izraelskim syjonistom. A jak nowy wiatr zawial, to „sie” zrobil zwrot przez sztag i z nowym wiatrem zegluje.”

    A może Andrzej Celiński przyzna odpowiednie medale naszym walecznym „opozycjonistom” zwących się „byk” i „Bar Norte”? Na pewno też pisywali na drzwiach (oczywiście od środka) w publicznych toaletach „Precz!”…

  195. lspi
    13 listopada o godz. 10:00 11330

    Oczywiście, ale dlaczego ty tak samo bluzgasz? Poza tym: ta nowa partia to nowe wcielenie ZChN-u, nawet gorsze, bo jeden z założycieli leżał na klęczkach plackiem przed Pinochetem. Kto zatem jest narodowo-katolicko-cocjalny, skoro twórcy nowej partii dawni zetchaenowcy nazywali siebie – Zjednoczenie CHRZEŚCIJAŃSKO NARODOWE?

  196. maciek.g – 12 listopada o godz. 22:49 11319
    Korzystałem z danych MFW – https://www.imf.org/en/Data

  197. Lspi – 13 listopada o godz. 2:59 11323
    Obecni przywódcy Zachodu, w tym obawiam sie nawet i Trump, nie są już zdolni do niczego, poza wygłaszaniem ładnie brzmiących ale pustych w swej treści deklaracji i spotykania się z innymi przywódcami świata w luksusowych kurortach. Tak więc jedyny sposób na to, aby Polska nie stała się ofiarą tej niekontrolowanej fali imigracji z III świata, tak jak stały się jej ofiarami Niemcy, Francja czy też Szwecja, to jest jak najściślejsze odizolowanie się Polski od gnijącego na naszych oczach Zachodu. Inaczej, to niebawem będziemy mieć w Polsce III świat, tak jak mają go już u siebie dziś Niemcy, Francuzi czy Szwedzi.

  198. Slawomirski
    – 13 listopada o godz. 4:39 11324
    Znów tylko ad personam?
    – 13 listopada o godz. 4:44 11325
    A za co podziękujemy USA? Może za kłamstwo tzw. „odkrycia” Ameryki przez Kolumba (a wiadomo przecież, że ludzie żyli na tym kontynencie już kilkadziesiąt tysięcy lat wcześniej)? Może za wojny zaborcze z Meksykiem, (którego Stany Zjednoczone Ameryki pozbawiły siłą ogromnych połaci ziemi Południowego Zachodu, wliczając w to dzisiejszą Kalifornię)? Może za podszytą chciwością agresywną ekspansję tzw. pionierów na Zachód, eksploatującą bez umiaru zasoby naturalne kontynentu? Może za mającą znamiona holocaustu (także kulturowego) eksterminację prawowitych władców Ameryki czyli tamtejszych Indian? Może za bratobójczą rzeź wojny secesyjnej, która wcale nie była wojną o zniesienie niewolnictwa (kolejny ciężki grzech Ameryki), tylko o zachowanie unii i związanych z nią ekonomicznych przywilejów dla kapitału z Wall Street? Może za bezlitosny kryzys i depresję międzywojnia, z jej korupcją i gangsteryzmem? Może za kunktatorską, izolacjonistyczną postawę amerykańskiego rządu w czasie pierwszych lat II wojny światowej? Może za daleko posunięty kompromis z bolszewikami oddający im pod władanie całą Europę Wschodnią? Może za zakłamaną, okrutną i szaloną wojnę w Wietnamie i masowe ludobójstwo dokonane przez Amerykanów w latach 1970-tych w Kambodży? Może za jałowość amerykańskiej kultury masowej i bezmyślny, stadny konsumpcjonizm? Może za cyniczną grę amerykańskich służb specjalnych popierających brutalne reżimy (zwłaszcza w Ameryce Południowej) i maczanie palców w brudnych wojnach? Może za opartą na krętactwie i łgarstwach agresję na Irak? Może za bezwzględne poparcie dla okupującego palestyńskie ziemie Izraela, za nic mającego względy humanitarne, za jego łamanie praw człowieka i zbrodnie wojenne popełniane przez izraelską armię? Może za bezsensowną wojnę w Afganistanie czy też za agresję na Libię i ostatnio Syrię?

  199. Grzerysz – 13 listopada o godz. 7:33 11327
    Przecież rządy liberałów wszędzie oznaczają korupcje i złodziejstwo. Na przykład rządy HGW w Warszawie.

  200. Grzerysz – 13 listopada o godz. 8:30 11328
    TAK! Ma chyba sporo racji „supertamp”,

  201. grzerysz
    13 listopada o godz. 10:09 11333
    jasny gwint
    13 listopada o godz. 10:04 11332
    😉

  202. grzerysz – 13 listopada o godz. 9:52 11329
    TAK – Harvard University and Akron, Ohio, or Wall Street and Birmingham, Alabama, no longer have anything in common when 0.1 percent of society possesses 90 percent of the wealth. This is when the American dream is dead and when hate thrives — hate for immigrants, women, the media, and hate for anything that seems elitist or is simply different. This doesn’t justify the hate — it simply explains it.
    (Fragment z artykułu Klausa Brinkbäumer’a opublikowanego dzisiaj na stronie internetowej niemieckiego tygodnika DER SPIEGEL. Jak podaje redakcja, oryginalny artykuł pojawił się w numerze 46/2016 z datą 12 listopad 2016, papierowej wersji tygodnika DER SPIEGEL).

  203. maciek.g – 12 listopada o godz. 22:49 11319
    Korzystałem z danych MFW czyli IMF – https://www.imf.org/en/Data

  204. Czcigodnemu kodowcowi p. Celińskiemu najserdeczniejsze powinszowania. Oto KOD poparł nową partię: jej dwaj główni założyciele to prawicowcy, zetchaenowcy i homofoby, a jeden to czciciel Pinocheta, który klęczał przed tym krwawym dyktatorem i dziękował mu za obalenie lewicy. Lewicowy p. Celiński ma powód do dumy, odtąd jego politycznymi towarzyszami walki o demokrację są antydemokraci, antyfeminiści, narodowcy z ZChN-u. Będzie wam dziarsko razem maszerować.

    Ba, listy gratulacyjne do homofobów i czciciela Pinocheta wysłali prezydenci Polski, jeden lewicowiec z PZPR-u, a drugi z PO. Pana Kwaśniewskiego pamięć zawiodła? Nie pamięta, jak tępił Pinocheta, a teraz składa hołd jego czcicielowi?

    Panie Celiński, jest takie słowo „wstyd”, ale po co mówić o tym słowie, skoro ono dla was nie istnieje…

  205. @jakowalski
    13 listopada o godz. 14:16 11338

    „Przecież rządy liberałów wszędzie oznaczają korupcje i złodziejstwo.”

    Ciekawie co napiszą nasi ulubieni „komentatorzy” jak w Mołdawii wygra ten „wspierany przez Kreml Igor Dodon”…

    Jerzy Haszczyński z RZECZPOSPOLITEJ będzie miał problem z doliczeniem się, który to już koniec świata ogłasza…
    A najmimordy w POLITYCE? Marek Ostrowski, Jagienka Wilczak, Justyna Prus? No i nasza ulubiona Frau Sikorska…
    Nastały dla nich ciężkie czasy.

  206. @takei-butei
    13 listopada o godz. 14:42 11343

    Bardzo dobre…
    A na miejscu był przecież i trzeci prezydent…
    Jak to wszystkim „opozycjonistom” zależy tylko na tym aby wrócić do koryta…

  207. Okazuje się, że nie tylko Mołdawia napawa dzisiaj strachem naszych pseudo-geopolityków. Wybory prezydenckie odbywają się dzisiaj również w Bułgarii. I także tam prawdopodobnie wygra kandydat pro-rosyjski:

    „Drugie tury wyborów prezydenckich w Mołdawii i Bułgarii. Ważne głosowanie – czy kraje zwrócą się w kierunku Rosji?

    W Bułgarii o godz. 7 czasu miejscowego (godz. 6 w Polsce) rozpoczęła się 2. tura wyborów prezydenckich. Uprawnieni do głosowania będą wybierać pomiędzy kandydatem lewicy gen. Rumenem Radewem a kandydatką rządzącej partii GERB, szefową parlamentu Cecką Caczewą.
    Według sondaży faworytem jest generał w stanie spoczynku Rumen Radew, który może wyprzedzić rywalkę o co najmniej 10 proc.
    Aby druga tura była ważna, nie jest potrzebny udział w niej co najmniej 50 proc. wyborców. Zwycięzcą jest ten, kto otrzyma powyżej 50 proc. ważnych głosów niezależnie od frekwencji.”

    Na stronie internetowej znanego dziennika brytyjskiego THE INDEPENDENT wyczytałem, że aż dwie trzecie mieszkańców Mołdawii ufa prezydentowi Putinowi a tylko 22.1% prezydentowi Obamie. Kanclerz Merkel darzy zaufaniem 28.3% mieszkańców tego kraju. Oryginał poniżej:

    „And 66.6 percent of Moldovans say they trust Russian leader Vladimir Putin, compared to 22.1 percent trusting U.S. President Barack Obama and 28.3 percent German Chancellor Angela Merkel”. http://www.independent.co.uk

  208. @takei -butei z 13 listopada o godz. 12:17 11334
    Ze zdziwieniem i ze smutkiem przeczytałem pański komentarz na blogu „emerytowanego demokraty” Andrzeja Celińskiego, byłego przewodniczącego Partii Demokratów. Post ten dotyczy członków powstałej wczoraj Unii Europejskich Demokratów, m.in. prof. dr hab. Stefana Niesiołowskiego, który był członkiem Zjednoczenia Chrześcijańsko – Narodowego z okresu prezesury zasłużonego dla antykomunistycznej pana Wiesława Chrzanowskiego, byłego marszałka Sejmu. Tego więźnia politycznego z okresu prezydentury Bolesława Bieruta w czasie słynnej „nocnej zmiany” w czerwcu 1992 roku słynny wówczas aktywista Komitetu Obrony Robotników, Antoni Macierewicz oskarżył o agenturalną działalność na rzecz stalinowskiego Urzędu Bezpieczeństwa. Po opuszczeniu ZCHN poseł wielu kadencji Sejmu został członkiem Platformy Obywatelskiej i w VII kadencji Sejmu był przewodniczącym sejmowej komisji obrony narodowej, i dobrze wywiązywał się ze swej funkcji. Kilka tygodni temu wystąpił z PO i wstąpił do koła europejskich demokratów. Dziś jest założycielem Unii Eurpejskich Demokratów.
    I co z tego panie takei-butei, że poseł Stefan Niesiołowski ma taki życiorys polityczny i zmieniał swoje poglądy polityczne ,i był członkiem rozmaitych partii politycznych? Czyżby pan nie wiedział, iż Józef Piłsudski, twórca Legionów, późniejszy w 1918 r, Naczelnik Państwa i Marszałek Wojska Polskiego w II RP, przed I Wojną Światową jeden z przywódców Polskiej Partii Socjalistycznej – Frakcja Rewolucyjnych, napisał w swoich pamiętnikach, że „wysiadł z tramwaju SOCJALIZM na przystanku WOLNOŚĆ”? Dziwię się panu, że zaatakował podstępnie posła Stefana Niesiołowskiego, nie mając śmiałości do wymienienia jego nazwiska.

  209. Okazuje się, że myliłem się pisząc, iż naszym przebojem eksportowym są tylko drewniane trumny do samodzielnego montażu.
    Jak napisał niedawno pewien internauta na blogu Passenta:

    „Donald Tusk sepleniacy lamana angielszczyzna frazesy bez znaczenia to nasz najgorszy eksport tej dekady”.

    Czyli drewniane trumny i Donald Tusk…

    Jeszcze garść refleksji o (naszym niestety) Donaldzie innego internauty z blogu Passenta:

    „Wpis na twitterze, jeżeli jest dziełem samego Tuska, sytuuje go jako idiotę.
    Jeśli twittera obsługuje któryś z jego współpracowników – to bodaj jeszcze gorzej.
    Czy Król Europy, jeśli nie ma rozumu, ma jakichś doradców, analityków sceny politycznej, wreszcie: ludzi sobie życzliwych?
    Uwaga generalizująca. Trawestując A. Słonimskiego: ja rozumiem, że można nie lubić Kaczyńskiego, ale żeby zaraz przy tym mieć szacunek do polityka, który w europejskim kraju średniej wielkości porzuca w połowie kadencji stanowisko premiera, aby na niewiele znaczącym stołku napawać się 90 tys. PLN miesięcznie?”

  210. grzerysz – 13 listopada o godz. 16:15 11348
    90 tys. PLN miesięcznie daj w ciągu roku dobrze ponad milion PLN. Na dodatek za nic nie robienie.

  211. grzerysz
    13 listopada o godz. 16:15 11348

    Dwie kwestie się nasuwają:

    1- postawienie na indywidualizm- sukces jednostki ważniejszy niż społeczeństwa, indywidualny zysk istotniejszy niż zbiorowości.
    Słynne „nie ma społeczeństw, są jednostki”

    2-stawianie wszystkiego na jedną kartę, jakby nie istniały inne możliwości.
    Brak zniuansowania stanowiska zgodnie ze starymi zasadami dyplomacji.
    No i brak myślenia perspektywicznego, istnieje jedynie życzeniowe.

  212. lspi
    13 listopada o godz. 16:08 11347

    Jednak NIE pisałem o Niesiołowskim, ale winszowałem p. Celińskiemu demokracie i lewicowcowi nowego towarzysza walki, który to nowy towarzysz jest antylewicowy, narodowy i homofobiczny. A na dodatek: klęczy przed pogromcą lewicy krwawym dyktatorem Pinochetem. Tego właśnie winszuję p. Celińskiemu.

  213. Dwa krótkie cytaty na dobry początek dnia:

    1) Profesor Jadwiga Staniszkis o Donaldzie Tusku:
    „Grał często nie fair, niszczył ludzi. Utrzymywał swoją władzę, tworząc wokół siebie pustkę.”

    2) Nasz najwybitniejszy reżyser teatralny Krystian Lupa o polskiej demokracji:
    „Za dużo cwaniaków grzebało przy importowanym z zewnątrz pakiecie nowej polskiej demokracji.”

  214. W GAZECIE WYBORCZEJ wielkie poruszenie: „Podczas Marszu Niepodległości została spalona żółto-błękitna flaga Ukrainy.”

    Stary aparatczyk z Czerskiej, Paweł Wroński, pisze ze łzami w oczach:

    „Podczas Marszu Niepodległości została spalona żółto-błękitna flaga Ukrainy. Podpalili ją młodzi ludzie. Niektórzy z biało-czerwonymi opaskami, jeden okryty był narodową flagą. Inni uczestnicy marszu nie interweniowali, policja także. Według oficjalnej wersji przedstawionej przez policję i ministra Mariusza Błaszczaka marsz przebiegał bez incydentów i we wzorowym porządku. Taką opowieść sprzedaje też podporządkowany rządowi aparat propagandy.

    Spalenie flagi to przykry incydent, pokazuje bowiem brak szacunku do innego narodu. W naszym kraju jest przykry dodatkowo, bowiem wpisuje się w sekwencję antyukraińskich działań inspirowanych albo tolerowanych przez polityków. Często tych samych, którzy jeszcze niedawno w kampanii wyborczej lansowali się zdjęciami na kijowskim Majdanie.
    Prawda, nie tylko w Polsce pali się flagi innego państwa podczas demonstracji. Jednak jest także prawidłowością, że odpowiedzialna władza przeprasza za tego rodzaju zdarzenie zaprzyjaźniony kraj. Bez względu na to, czy mogło mu zapobiec, czy też nie. U nas nic takiego się nie stało. Władza tchórzliwie milczy. Zaś organizatorzy twierdzą, że nic o spaleniu flagi nie wiedzieli. Przez moment lansowana była również teza, że nie była to flaga Ukrainy, ale flaga Autonomii Śląska. Tak jakby palenie flagi śląskiej było absolutnie dopuszczalne. Zapewne jednak nie wobec Ślązaków uczestnicy demonstracji wznosili okrzyki „j…ać Banderowców”.
    Milczą o tym bulwersującym wydarzeniu telewizyjne „Wiadomości”, choć ich szefowa Marzena Paczuska, jak wynika z wpisów na Twitterze, została o fakcie poinformowana. Twierdzi jednak, że jedynym źródłem wiedzy o spalonej fladze jest „Gazeta Wyborcza”, choć całą sytuacją można prześledzić na zdjęciach umieszczonych przez uczestników marszu. Redaktor Paczuska woli jednak nie wierzyć własnym oczom, bo musi realizować propagandową linię ministra Błaszczaka. Zgodnie z nią marsz był pięknym spokojnym przejawem polskiego patriotyzmu, natomiast za czasów PO „minister Bartłomiej Sienkiewicz podpalił budkę przed ambasadą Rosji”.

    Prezydent Andrzej Duda zamierza na stulecie polskiej niepodległości zorganizować wspólny marsz. Wszystkich nas ma połączyć patriotyzm i szacunek dla biało-czerwonych barw. Panie prezydencie, czy podczas tego marszu będzie można sobie spalić dowolną flagę? I nie będziemy się tego wstydzić? A „Wiadomości” będą w tej sprawie stosownie dyskretne?”

    Tak, gdyby tak spalono flagę Rosji to nikt w GAZECIE WYBORCZEJ by się nie martwił. Wprost przeciwnie…

  215. @grzerysz z 14 listopada o godz. 11:27 11353
    Nazwanie redaktora Pawła Wrońskiego, kompetentnego i bystrego dziennikarza „Gazety Wyborczej”, „aparatczykiem z Czerskiej” jest oczywistym dowodem na to, że jesteś @grzerysz tępym pisowskim trollem. Szkoda słów na dyskusję z takim typem!

  216. @wiesiek59
    9 listopada o godz. 16:58
    „Jak wyglądały gadki naszych tuzów, podsłuchane przypadkiem, lub nie? Bardzo różniły sie poziomem?”

    Nasze tuzy przegrały wybory, Trump wygrał . Różnica jest zasadnicza. Plus dla naszego społeczeństwa lub dla umiejętności ówczesnej opozycji wykorzystania wpadki wizerunkowej „tuzów”.
    Czy to są te czynniki, które powinny decydować o zwycięstwach wyborczych ? O wyniku wyborów decyduje kolor koszuli, spocona twarz, pewność siebie, mowa ciała, nierealne obietnice itd itp…

  217. lspi
    14 listopada o godz. 12:16 11354

    Nieelegancko jest przezywać kogoś, ze względu na jego poglądy.
    Ja nazwałbym większość dziennikarzy pracownikami mediów, bądź urzednikami zajmującymi sie propagandą.
    Teksty prasowe stają się coraz bardziej tendencyjne.

    Nasze wszystkie oceny są SUBIEKTYWNE.
    Polityków, dziennikarzy, specjalistów od jakichś spraw, również.

  218. Czego boi się polska prawica? – komentarz do artykułu Kuba Benedyczaka „Co oznacza Trump dla Europy Środkowo-Wschodniej?” – http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1683054,2,co-oznacza-trump-dla-europy-srodkowo-wschodniej.read
    1. Tego, że jądro przyszłej polityki zagranicznej Donalda Trumpa zasadzać się będzie na tym, by USA porzuciły rolę „światowego żandarma”, w więc tego, że na świecie może zapanować pokój. A więc jeśli bogate Niemcy, Wielka Brytania (wł. UK) czy też Francja mają ochotę pomagać Ukrainie, to proszę bardzo – Ameryka nie zamierza im przeszkadzać, a nawet może i pomoże, ale dlaczego pieniądze amerykańskich podatników mają być przeznaczane na wsparcie ukraińskich żołnierzy?
    2. Tego, że Trump uważa, iż to nie Rosja jest obecnie i w przewidywalnej przyszłości głównym wrogiem USA, ale Chiny Ludowe (ChRL) i ich polityka finansowo-gospodarcza prowadzona w interesie Chin a nie USA. Zatem USA powinny skupić się na gospodarczym uderzeniu w Państwo Środka, a nie w Rosję. Natomiast Barak Husajn Obama swoją polityką zrealizował najgorszy z możliwych dla USA scenariuszy, a mianowicie doprowadził on do zbliżenia Moskwy z Pekinem. Prawdą bowiem jest, że po interwencji amerykańskich wojsk w Iraku, Afganistanie i Libii oraz po Arabskiej Wiośnie niewielu ludzi w USA i na świecie wierzy, że eksport demokracji służy „importerom”, i że wspieranie tzw. demokratycznych rewolucji przeciwko tzw. dyktatorom (czyli rządom uznawanym przez CIA za wrogie Ameryce) rodzi bardziej humanitarny i bezpieczny świat, jako że przecież jest wręcz przeciwnie.
    3. Polska prawica boi się więc tego, że „Stany Zjednoczone będą w węższych kategoriach postrzegały swój własny interes, a angażowanie się USA za granicą będzie uwarunkowane bezpośrednim zagrożeniem interesów bezpieczeństwa lub gospodarczych USA. Będzie też zapewne zależne od stopnia zaangażowania sojuszników i nie będzie w tym automatyzmu”.
    4. Polska prawica boi się więc, że Rosja i Stany Zjednoczone mogą działać razem np. w Syrii. Boi się ona też tego, że Rosja i Stany Zjednoczone mogą współpracować w zwalczaniu terroryzmu i ustanowieniu pokoju na świecie, nie mówiąc o handlu i pozostałych benefitach, płynących z wzajemnego szacunku: „Rosja chce się pozbyć ISIS, my też. Może pozwólmy to zrobić Rosji? Niech walczą z ISIS w Syrii, a my w Iraku”.
    5. Oznacza to iż Polska prawica boi się, iż między Moskwą a Waszyngtonem może dojść do nieformalnej umowy, polegającej na końcu współpracy Rosji z Chinami a początku współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, w zamian za co Amerykanie pozostawią Rosjanom swobodę działania na terenie post-radzieckim, czyli też i w Polsce.
    6. Tak więc wobec rywalizacji z Pekinem, Waszyngton prędzej czy później będzie musiał przeciągnąć Rosję na swoją stronę, a tym samym „sprzedać” naszą część Europy pod parasolem ograniczania amerykańskiej obecności w regionie. Pierwszym krokiem dla Polski i krajów ościennych powinno być uświadomienie sobie, że kończy się okres, gdy bezpieczeństwo dla prozachodnich rządów prawicy gwarantował w Polsce żandarm zza oceanu. Ten żandarm po prostu nie ma już dziś siły i zasobów, aby być wszędzie. Hasło Trumpa „Make America great again” jest oczywiście złudne, jako że nie ma powrotu do amerykańskiej z supremacji lat 1990, i z początków XXI wieku. Pozostaje więc tylko mieć nadzieję, że rządzący w naszym kraju, kimkolwiek by oni nie byli, potraktują tę przesłankę jako fundamentalną. Ale nie łudźmy się – zarówno PO, tak samo jak PiS, PSL, SLD czy Nowoczesna są tak proamerykańskie i tak konserwatywne, że nie przyjmą one do wiadomości tego, że USA nie chce i nie może ich dłużej wspierać w ich, w 100% przecież irracjonalnym i jakże dla Polski i Polaków szkodliwym, konflikcie z Rosją.
    Ale NIE jest przecież prawdą, że:
    1. W naszej części Europy powszechnie uważa się, iż wojskowa obecność USA stanowi nieodzowną konieczność – tak bowiem uważa tylko skrajna prawica będąca od lat na usługach Pentagonu i CIA, w tym dziennikarze „Polityki” czy „Wyborczej”, czyli, paradoksalnie, tzw. polska centrolewica. Przecież Biały Dom nie ma obecnie specjalnego interesu w przeciąganiu liny z Moskwą o Ukrainę i Gruzję, a także aby podejmować nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w Polsce i krajach nadbałtyckich. W trakcie jednej z debat Trump słusznie zauważył, że ciągle mówi się o Rosji, natomiast ani słowa o Chinach, podczas gdy z tych dwóch państw przecież tylko Chiny mogą podważyć globalną amerykańską supremację, a Rosja nie ma w tym żadnego przecież interesu, chyba że do spółki z Chinami bądź Indią.
    2.Nie jest też prawdą, że system finansowy z Bretton Woods dalej funkcjonuje, jako że zaczął się on załamywać już15 sierpnia 1971 r., kiedy to USA zawiesiły „tymczasowo” wymienialność dolara na złoto po stałej cenie. W porozumieniu waszyngtońskim z grudnia 1971 część krajów ustaliła więc nowe parytety swoich walut, inne oparły je na dolarze USA. Ostatecznie system Bretton Woods załamał się w 1973 r. po dewaluacji dolara i wprowadzeniu kursu płynnego. Nowe zasady funkcjonowania MFW uchwalone zostały w kwietniu 1976 r. i po wprowadzeniu ich w życie w 1978 r. położyły one tym samym ostateczny kres systemowi Bretton Woods.

  219. Grzerysz- 13 listopada o godz. 14:44 11344
    Bułgaria i Mołdawia skręcają w stronę Rosji. Putin chwyta okazję, Polskie elity władzy tracą.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1683152,1,bulgaria-i-moldawia-skrecaja-w-strone-rosji-putin-chwyta-okazje-polska-traci.read

  220. Grzerysz – 14 listopada o godz. 11:27 11353
    Ukraina jest naszym odwiecznym wrogiem. To jest naród prymitywnych morderców, którzy nie dość, że bestialsko wymordowali setki tysięcy Polaków na samym tylko Wołyniu to stawiają oni pomniki bandytom takim jak np. S. Bandera w takich odwiecznie polskich miastach takich jak Lwów, które nam podstępnie zabrali przy pomocy Stalina, Roosevelta i Churchilla. Przypominam też, że Ukraińcy domagają się od nas Przemyśla i Ziemi Chełmskiej. Skandalem jest więc to, że Polska w ogóle uznaje takie bandyckie państwo, jakim jest dziś Ukraina i tolerowanie obecności Ukraińców w Polsce, a nie spalenie jej flagi przez polskich patriotów.

  221. @jakowalski
    14 listopada o godz. 16:51 11362

    „Bułgaria i Mołdawia skręcają w stronę Rosji. Putin chwyta okazję, Polskie elity władzy tracą.”

    POLITYKA zdecydowała się opublikować na portalu w całości bardzo mądry i wyważony artykuł naszej byłej ambasador w Moskwie: „Stosunki Polska-Rosja: obalamy 7 mitów.”

    Specjalnie dla tego artykułu kupiłem nie tak dawno papierowe wydanie POLITYKI.
    pierwszy komentarz pod tekstem jest mój.

    Zachęcam wszystkich do uważnej lektury i zamieszczanie komentarzy.
    Ostatnio wskoczył ze swoim – jak zwykle debilnym – nasz stary druh znany ze wszystkich blogów „maciekplacek”.

    Oto link:

    http://www.polityka.pl/forum/1277795,stosunki-polska-rosja-obalamy-7-mitow.thread

  222. @wiesiek59
    14 listopada o godz. 16:33 11359

    Zachęcam do uważnej lektury:

    http://www.polityka.pl/forum/1277795,stosunki-polska-rosja-obalamy-7-mitow.thread

  223. C.d. – Czego się boją polskie prawicowe elity władzy z POPiSu:
    Trump już rozmawiał przez telefon z Putinem. Gotowość do normalizacji i wspólnej walki z terroryzmem.
    • Władimir Putin i prezydent elekt Donald Trump rozmawiali telefonicznie
    • Wyrazili gotowość do pracy nad normalizacją stosunków między krajami
    • Zgodzili się co do konieczności połączenia sił w walce z terroryzmem
    Prezydent Trump podkreślił, że bardzo liczy na silne i trwałe relacje z Rosją – podano w oświadczeniu. Służby prasowe Kremla poinformowały, że Putin oznajmił, że jest gotów podjąć dialog oparty na równości, wzajemnym szacunku i nieinterweniowaniu w sprawy wewnętrzne. Trump i Putin byli zgodni w ocenie obecnych relacji jako skrajnie niezadowalających i opowiedzieli się za normalizacją oraz budową konstruktywnej współpracy na wielu płaszczyznach – podaje komunikat. Podkreślili też konieczność rozwijania handlowej i ekonomicznej współpracy. Podano też, że Putin i Trump są zgodni co do połączenia sił w walce z terroryzmem i ekstremizmem.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20977518,trump-juz-rozmawial-przez-telefon-z-putinem-gotowosc-do-normalizacji.html#MTstream
    Komentarze:
    zyga729 Z wielu wpisów wyziera strach przed utratą stałego wroga, czyli Rosji. Bo nie będzie na kogo pluć?
    Chneckenkorn Gazeta Wyborcza przez pół roku kampanii agitowała za Clinton, bo lepiej, żeby stosunki USA-Rosja pozostały złe, napięte. No, to się w głowie nie mieści…
    rzygulec75 Dobra zmiana Nareszcie zapanuje PAX na tej biednej ziemi

  224. W długofalowym strategicznym interesie USA jest współpraca z Rosją w celu powstrzymania dojścia Chin Ludowych (ChRL) do pozycji światowego hegemona. W tej sytuacji Polska się nie liczy i zostanie ona oddana, jak dawniej w Wiedniu czy Jałcie, pod kuratelę Moskwy. Uczcie się więc młodzi Polacy rosyjskiego, gdyż niebawem bardziej się on wam przyda niż angielski czy niemiecki.