Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

14.11.2016
poniedziałek

Nie ma zgody na brak zgody. O liderach opozycji

14 listopada 2016, poniedziałek,

Liderzy przegranych w 2015 roku partii twierdzą, że podstawy demokracji są skutecznie niszczone, wolność zagrożona, a Polska w jeden tylko rok utraciła budowaną od ćwierćwiecza pozycję. Trafnie wykazują, że partia Prawo i Sprawiedliwość łamie wypracowane przez Zachód w wyniku katastrofy dwóch wojen europejskich XX wieku zasady mające odepchnąć od nas widmo kolejnego kataklizmu.

W telewizjach i stacjach radiowych codziennie dosypują argumenty wykazujące konieczność odsunięcia od władzy w kolejnych wyborach partii wziętej jakby z polskiego doświadczenia lat 50. Pytani o polityczną odpowiedź na tę katastrofę, nie próbują odkrywać jej przyczyn, a w kontekście wyborów 2019 roku mówią, że wspólne listy może, ale musi być jasne, kto będzie ich liderem. Do głowy im nie przychodzi, że liderem mógłby być ktoś trzeci, spoza wspaniałej dwójki: Schetyna, Petru. Że obaj reprezentują w gruncie rzeczy tę samą ideologię sytych i że nie oni rozdają dzisiaj karty. Żyją z reakcji na to, co postanowi ich śmiertelny konkurent Jarosław Kaczyński. Gdyby nie on i jego żołnierze, nie mieliby o czym mówić. Ani Nowoczesna, ani Platforma słowem nie odnoszą się do przyszłości w języku projektu dla Polaków. Wszystko podporządkowane jest logice werbalnej walce z PiS i konkurencji pośród liberałów. Nie mówią ani o świecie, ani o Unii, ani w gruncie rzeczy o Polsce. Mówią o Kaczyńskim i jego towarzyszkach oraz towarzyszach.

Polityka sprowadzona do prostych prawd nauki o niej – politologii – święci triumfy. Dziwne, bo ani Schetyna, ani Petru nie z tego są pokolenia, kiedy kierunki politologiczne (jeszcze lepszy od politologii – marketing w polityce) wypluwały dziesiątki i setki adeptów polityki, nieznajdujących w sobie ani centymetra potrzeby jakiejkolwiek działalności społecznej. Jabłka w kampanii – tak, jabłka przed każdym uczniem podstawówki to domena NGO-sów. Poważny polityk do poziomu szkolnej ławki się nie schyli. Obaj wiedzą, że polityka wymaga lidera, a przywództwo kojarzy się obu z nimi samymi. Więc walczą. Nie tyle o wolność, co o przywództwo walki o wolność. Tymczasem ich pierwszy przeciwnik w towarzystwie autentycznego szefa kółek i organizacji rolniczych likwiduje im siłę wspomagającą, potrzebną każdemu z nich, kiedy są w pojedynkę – PSL. Schetyna i Petru wyborczego porozumienia nie wykluczają, ale i nie pracują nad nim. Gdyby Kaczyński w przypływie emocjonalnego podwyższenia nastroju zarządził wcześniejsze wybory – zostaliby z tym, co każdy z nich ma. Z niczym jak idzie o państwo. Pisze o siłach i narzędziach realnych. Mitologie interesujące są dla mnie jedynie w niewoli. Ja się do niewoli nie wybieram. Myślę zresztą, że nie mają oni dzisiaj dość wyobraźni, by ją sobie wyobrazić. Tłuste koty.

KOD, który mógłby stać się czymś w rodzaju autorytetu demokracji – z uwagi na to, że uczynił z niej sprawę polską, a nie wiejską (od warszawskiej ulicy, przy której przycupnął pewien gmach, a w nim dość ważna instytucja) – raczej kibicuje ich walce, niż stawia warunki swojej akceptacji dla udziału którejkolwiek z tych dwóch partii na liście wyborczej demokratów. Peregrynuje po przedpokojach gabinetów miernych polityków zamiast wyznaczyć standardy salonu. Będąc ruchem, jakiego w niepodległej, wolnej Polsce nie było, łasi się do tych, którzy lokajstwo wyssali z mlekiem swych pierwszych przywódców.

Tymczasem nie da się, jeśli idzie o wiarygodność, ale i – dla mnie to pierwsze – ominąć pytania o to, co się stało, że Polska historycznego sukcesu oddała władzę partii kierującej Polaków ku przepaści. Domyślam się, że nie była to uroda neoliberalizmu i piękno motywacji jego partyjnych piewców, oddanie ludowi, wspaniałość charakterów i osobowości. Jest to pytanie o deficyty Polski A.D. 2015.

Od dziewięciu lat, kiedy to po raz pierwszy, na prośbę Lacha Wałęsy, napisałem referat opierający się o datę 2025, gdzie potrzebna była jednak diagnoza, utrzymuję, że od wypełnienia pięciu wielkich deficytów zależy to, czy te wielkie przemiany, jakie świat utożsamił sobie z „Solidarnością” (1980/1981 roku), zakończą się realnym sukcesem czy pozostaną w naszej historii niewiele znacząca korektą. Są to: brak pomysłu na Polskę i zanik forów, gdzie takie pomysły mogłyby powstać i ścierać się ze sobą. Zastąpienie realnej, odczuwanej przez obywateli demokracji demokratycznym teatrem. Głęboki deficyt solidarności, którą zastąpił niczym w sferze moralnej nieograniczany konsumpcjonizm i korporacjonizm. Żenująco niska wartość kapitału ludzkiego i brak jakichkolwiek działań państwa dla jego budowania. I w końcu brak zaufania do instytucji państwa.

Te deficyty i brak jedności wobec zagrożenia istotniejszego nawet niż te deficyty, zagrożenia ze strony niemającego jakichkolwiek hamulców populisty i partii, która dyszy rządzą odwetu za upokorzenia swoich członków w państwie, w którym wystarczy zdobyć większość w Sejmie, i Pałac Prezydencki, by robić to, na co ma się ochotę – doprowadziły nas do punktu, w którym Polska kojarzy się jako chore państwo dziwnych ludzi. Mierzą mnie pocieszenia komentatorów wskazujących na Brexit, na Trumpa. Świat jest na zakręcie, ale wypadną z niego warszawy i syrenki, a nie porsche i corvetty.

Petru może mieć satysfakcję, że jest w Sejmie i że przemawia co tydzień w telewizjach. Schetyna ma wreszcie partię, którą kiedyś współtworzył, a która go później zepchnęła na upokarzający margines. I jeden, i drugi milczą: o prywatyzacji, o odpartyjnieniu spółek SP, o rewizji sposobu wydatkowania pieniędzy przez partie, o beznadziejności położenia pewnych grup społecznych, anachronicznej edukacji – o swojej odpowiedzialności za przyczyny wyborczego zwycięstwa PiS. Pole oddali bez walki. Nacjonalizmowi i pogardzie dla wolności i dla demokracji przeciwstawili urodę swoich twarzy, piękno uśmiechu, zadowolenie z siebie sytych korporacjonistów. Pocieszają się, że na partię polskiego przyszłego wstydu głosowało 19 proc. obywateli.

Osobiście najbardziej mi przeszkadza, że nie mają do powiedzenia w sprawie absolutnie fundamentalnej dla losów Polski – w sprawie kapitału, którego wartość waży więcej niż jakiegokolwiek innego kapitału.

Kapitał ludzki. Nie zadać pytania, co dzieje się z tym kapitałem, kto, co i jak go tworzy i dlaczego jego wartość jest tak niska, dlaczego tak łatwo wycieka i jest marnotrawiony i co uczynić, aby był na miarę naszych aspiracji i na miarę potrzeb znaczy zrezygnować z jakiejkolwiek treści w polityce innej niż marketing wyborczy. Zrównać się z populistami. Nie wiem, dlaczego stanąć miałbym przed dylematem: głosować na Petru czy na Schetynę. Dla apanaży? Czyich? Dla bycia w tej, a nie innej korporacji politycznej? Dlaczego ktokolwiek poza ściśle zainteresowanymi obsadzaniem spółek państwowych, kontraktami, etatami miałby zaprzątać sobie głowę różnicami pomiędzy Schetyną a Petru? Co ich dzieli – rzecz jasna poza osobistymi interesami i ambicjami? Ktoś to wie?

Nie może być zgody na brak zgody między nimi. Chcą, niepomni doświadczenia, choćby tego z 2015 roku, iść do wyborów w walce ze sobą – niech idą. Ale wtedy wystąpić przeciwko nim powinna, jak i przeciwko PiS, organizacja prawdziwie obywatelska. Która jasno odniesie się do pytania, co się stało, że społeczeństwo historycznego sukcesu dość ma tych, którzy rządzili. Jakie są przyczyny dominującej frustracji? Jak naprawić państwo, by obywatele uznać mogli je za swoje – ważniejsze dla nich niż wszystkie partie razem wzięte? Jak oddać Polakom Polskę? I to wszystko w słowach realnych, bez demagogii, bez populizmu. Traktując Polaków tak, jak się powinno traktować – jako gospodarzy własnego państwa. Lepiej dla Polski i dla Polaków, aby liderzy tego, co jest, zreflektowali się. Bo zaczynać wciąż od początku to oryginalna rzecz. Ale czasem trzeba. Oby tym razem było to niepotrzebne.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 184

Dodaj komentarz »
  1. Świetne kazanie, Panie Boże Wielki zapłać.

  2. Szanowny Panie Celinski

    Nie jest prawda ze Polacy beda beneficjantami odsuniecia PiS od wladzy przez koalicje Schetyny z Petru. Moim zdaniem Peru i Schetyna nie reprezentuja interesow polskiego obywatela. Kukiz tez osiol. Na bezrybiu i rak ryba. Kto jest tym rakiem?

    Slawomirski

  3. Jak naprawić państwo, by obywatele uznać mogli je za swoje – ważniejsze dla nich, niż wszystkie partie razem wzięte? Jak oddać Polakom Polskę? I to wszystko w słowach realnych, bez demagogii, bez populizmu.
    ___________
    To są kluczowe pytania. Odpowiedź jest taka, że trzeba odsunąć od władzy i pozbawić uprzywilejowanej pozycji bardzo wiele osób, które Polakom zabrały Polskę, a dały figę z makiem, oraz kopa w dupę plus swoje wypociny i usługi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Czy Pan i inni powinni stac sie normalni ?

    Ameryka podzielona ? Polska podzielona ? — jeki wydawane przez was ,ze wyborcy w Polsce i USA skorzystali z okazji i demokratycznie wybrali akurat tych aurat Wy nie akceptujecie

    1.Wniosek – demokracja jest wtedy kiedy wyborcy wybieraja tych przedstawicieli których wy akceptujecie i tu demokracja was zawiodła.

    2.Wniosek jest oczywisty aby to naprawić jest zmienic tak demokracje (sposoby wylaniania kandydatow i głosowania ) tak aby wyborcy wybierali tych ktorych Wy akceptujecie Czy wtedy to nie bedzie przypominać komunizmu w innym wydaniu ?

    Punkt 2 nie jest latwy do wprowadzenia w Polsce a co dopiero w USA które sa federacja i system elektorski zas ustrój republikański gdzie obywatel głosuje bezposrednio na każdym etapie wyborow na trzy rodzaje władzy: wykonawczej,ustawodawczej i sądowniczej.

    Apel Prezydenta Andrzeja Dudy zrozumiałem aby 11 listopada obchodzic wspolnie swieto i tylko to.Przecież to jest oczywiste ,że dalej bedzie kłótnia i spory gdyż na tym polega Demokracja.

  6. „… brak pomysłu na Polskę i zanik forów, gdzie takie pomysły mogłyby powstawać i ścierać się ze sobą. Zastąpienie realnej, odczuwanej przez obywateli demokracji demokratycznym teatrem. Głęboki deficyt solidarności, którą zastąpił w sferze moralnej niczym nieograniczany konsumpcjonizm i korporacjonizm. Żenująco niska wartość kapitału ludzkiego i brak jakichkolwiek działań państwa dla jego budowania. I w końcu – brak zaufania do instytucji państwa.”

    Święte słowa.

    Raz jeszcze przypomnę krótki fragment z wywiadu z Dariuszem Jackiem Michalskim, byłym politykiem pupilki POLITYKI i GAZETY WYBORCZEJ, Platformy Obywatelskiej. Tytuł wywiadu w sobotnio-niedzielnym wydaniu RZECZPOSPOLITEJ (PlusMinus) sprzed kilku tygodni: „O Platformie trzeba zapomnieć, zabić ją gwoździami”.

    „Trzy czwarte działaczy PO zapisało się do tej partii, licząc na to, że dostaną ciepłe posadki, gdy Platforma zdobędzie władzę. Dlatego nie wierzę, że w tej partii cokolwiek się zmieni. Dla dobra naszej sceny politycznej o PO trzeba zapomnieć. Zabić ją gwoździami. Bo ona się nie zmieni. Większość działaczy myśli wyłącznie o własnych karierach.”

    Gorąco polecam lekturę całości wywiadu.

    A tak na marginesie, z obrzydzeniem oglądałem niedawno jak niekompetentna i skompromitowana ministra PO, niedoszła aktorka, pupilka Andrzeja Celińskiego, Joanna Mucha, próbowała się ostatnio znowu wynieść na plecach „czarnych kobiet”. Na wiecu została jednak – i słusznie – głośno wybuczana…
    Ale usłużna GAZETA WYBORCZA pośpieszyła natychmiast z dużym wywiadem i ogromnym zdjęciem na pierwszej stronie wydania sobotnio-niedzielnego.

    Przypomnę też dwa krótkie cytaty, które zamieściłem na dobry początek dnia:

    1) Profesor Jadwiga Staniszkis o Donaldzie Tusku:
    „Grał często nie fair, niszczył ludzi. Utrzymywał swoją władzę, tworząc wokół siebie pustkę.”

    2) Nasz najwybitniejszy reżyser teatralny Krystian Lupa o polskiej demokracji:
    „Za dużo cwaniaków grzebało przy importowanym z zewnątrz pakiecie nowej polskiej demokracji.”

    Tak, „zanik forów, gdzie takie pomysły [na Polskę – grzerysz] mogłyby powstawać i ścierać się ze sobą”.

    Niestety, poziom polskich mediów – w tym POLITYKI i FORUM – sięgnął dna i nic nie wskazuje na to, że w naszym kraju pojawi się niebawem jakaś gazeta codzienna lub tygodnik oferujące choćby poziom nieco zbliżony do czołówki zachodniej.

    Jednym słowem: tandeta, chłam, bezwstyd, zakłamanie, manipulacja, wiocha…

  7. Szanowny panie Redaktorze,
    do 2019 bedzie dawno po Was pozamiatane.

  8. Levar
    14 listopada o godz. 18:05 11373

    He, ho, a pupilek p. Celińskiego oraz dwaj prezydenci akurat poparli partię założoną przez trzech homofobów, w tym jednego pinoczetowca, skrajna prawica, no i p. Celiński jako korowiec-kodowiec też się załapie, będzie ramię w ramię maszerować na manifestacjach z homofobami. P. Celiński lewicowy demokrata i feminista razem pod jednym szyldem ze skrajną prawicą i homofobami antydemokratycznymi. Ho, ho, ręce same składają się do oklasków dla takiego sojuszu.

  9. P. Celiński roz… SLD, gdy razem z Palikotem ze swoimi partyjeczkami chcieli koalicji i załapania się na jedynki list wyborczych. Chwała i cześć! To to działanie bezpośrednio dało wygraną pisiakom i większość parlamentarną. Chwała i cześć p. Celińskiemu i Palikotowi.

  10. A zapytam, jaki Panowie Redaktorzy (i Demokrata) macie program na uzdrowienie Polski? Bo – „to co było” już nikogo nie zauroczy 🙂

    Oczekuję odpowiedzi, w kolejnych numerach tygodnika.

  11. Panie Ministrze,
    1. Liderzy tzw. opozycji nich lepiej siedzą cicho, gdyż oni od dawna nie mają już nic do powiedzenia. Oczywiste też jest, że Schetyna i Petru reprezentują w gruncie rzeczy tę sama ideologię sytych i że za nimi pójdzie góra 10 do 20% Polaków.
    2. KOD nigdy nie mógłby stać się czymś w rodzaju autorytetu demokracji, jako że to jest przecież organizacja reprezentująca, tak jak PO czy Nowoczesna, tylko te 10 do 20% sytych i tak samo jak PO czy SLD reprezentuje ona tę od dawna przecież skompromitowaną ideologie (neo)liberalną.
    3. A ów brak pomysłu na Polskę i zanik forów, gdzie takie pomysły mogłyby powstawać i ścierać się ze sobą, to wynik tego, ze wmawiano w nas od roku 1990, że nie ma innej drogi niż ta, wyznaczona nam przez Wałęsę i Mazowieckiego i przed wszystkim przez Balcerowicza, czyli droga ku XIX-wiecznemu modelowi kapitalizmu.
    4. Pyta się Pan: Jakie są przyczyny dominującej frustracji? Jak naprawić państwo, by obywatele uznać mogli je za swoje – ważniejsze dla nich, niż wszystkie partie razem wzięte? Jak oddać Polakom Polskę? Zacznijmy więc od odkręcenia tej tragicznie nieudanej transformacji Balcerowiczowskiej, od odbudowy naszego własnego, czyli polskiego przemysłu, naszej własnej myśli technicznej i naszej własnej nauki. Nie jest nam więc wcale potrzebne ani jakieś idealne prawo ani też sprawiedliwość, która przecież jest tylko nieosiągalną, abstrakcyjną ideą, taką jak komunizm w zrozumieniu Marksa, a tylko są nam potrzebne silne, najlepiej dyktatorskie rządy, ale rządy polskich patriotów, mających na celu nie tylko własne bogactwo, ale także i dobro obywateli, którymi oni rządzą. Przykład Korei Południowej, Chin Ludowych, Tajwanu czy Singapuru pokazuje nam bowiem, że w warunkach braku demokracji i braku poszanowania prawa (w zachodnim zrozumieniu), gospodarka może kwitnąć, a w warunkach formalnej demokracji i formalnego poszanowania prawa, tak jak w USA, może ona znajdować się, i to od lat, w stanie upadku.
    Pozdrawiam
    Lech.Keller(at)Gmail.Com

  12. Levar
    14 listopada o godz. 18:05 11373

    Przepraszam, nie do ciebie kierowałem wpis…, a do p. Celińskiego.

  13. jakowalski
    14 listopada o godz. 18:33 11377

    Przecież oni Polaków nie znoszą, Polacy dla nich to mierzwa, hołota, przypadkowe społeczeństwo. Jeżdżą zagranicznymi autami, leczą się za granicą, po kiego im jakaś durnowata państwowość?

  14. Trafnie wykazują, że partia Prawo i Sprawiedliwość łamie wypracowane przez Zachód w wyniku katastrofy dwóch wojen europejskich XX wieku zasady mające odepchnąć od nas widmo kolejnego kataklizmu.
    ————————-
    Ja uważam, że krytycy PiS raczej nietrafnie wskazują na zasady tam gdzie tych zasad nie było, a był podział stref wpływów i naga siła ich broniąca. Polska nigdy nie była i nie mogła być twórcą tych zasad, ani nie będzie w przyszłości twórcą takich zasad, bowiem aby dyktować warunki innym potrzeba jest siły o charakterze imperialnym. A Polska jest raczej przegranym w walce wielkich państw. Gdzieś tam się wyłoniliśmy z niewoli stuletniej, aby doznać wielkiej katastrofy w czasie II WŚ. Kiedy natomiast Zachód się bogacił my byliśmy w stagnacji. Kiedy zaś Zachód łaskawie zgodził się nas przyjąć do swojego uprzywilejowanego kręgu my od początku odstawaliśmy, skazując się niejako sami na los peryferium metropolii. Odstawaliśmy bowiem po komunizmie odziedziczyliśmy elity społeczne, które realistycznie patrzyły na bogacenie się w zacofanym cywilizacyjnie społeczeństwie i wybrały świadomie drogę pasożytowania, manipulacji, przekrętów i chamstwa, oraz biurokracji i miernoty na ciele społecznym.
    Pytanie jest natomiast, czy projekt UE, NATO i globalizmu górował etycznie nad siłą, która broniła porządku. Moim zdaniem, nie. Projekt UE, NATO jednak górował cywilizacyjnie nad innymi projektami. I tylko w tym względzie można zadawać PiS pytanie, czy przypadkiem projekt państwa i społeczeństwa, oraz gospodarki wg. PiS zamiast przybliżyć, nie odepchnie nas od Zachodniej cywilizacji. I takie właśnie pytanie zadaje prof. Leszek Balcerowicz, którego powinniśmy jako Polska i Polacy po wsze czasy całować z namaszczeniem wielkim w dupę. Kiedy żyje osobiście i codzienni, a kiedy zejdzie z tego świata powinniśmy w wielkiej ilości wytworzyć jego pomniki i owe pomniki Leszka Balcerowicza, codziennie całować w dupę.

  15. Z wpisu na wpis, pan Celiński jest coraz bardziej PRZENIKLIWSZY.
    Zaczyna zadawać coraz bardziej drążące pytania.
    Szkoda, że tak przenikliwy i mądry nie był w trakcie pełnienia różnych ważnych funkcji partyjnych i państwowych.
    Czasu nie miał na myślenie długofalowe…….
    Ruch był wszystkim, myslenie niczym?
    Dopiero na politycznej emeryturze jest czas na retrospekcję?
    Dobre i to……

  16. W Polsce problemem jest uprawianie siermiężnego katolicyzmu przez większościową wyborczą gawiedż co to bierze co dają politycy rewanżując się kartą wyborczą. Sieć Lidla padła ofiarą zwrotów parafian pod pretekstem zdegustowania smakiem bo nie kojarzą się z ruskimi pierogami.Lewica chciała cywilizować Leppera powierzając stanowiska publiczne w Sejmie a Kaczyńscy poszli dalej w ramach resocjalizacji kryminalisty czyniąc wicepremierem i specem od rolnictwa dla jego dobra.Bender nazywał KL obozami resocjalizacji komunistów z mlekiem w menu.Kijowski chce resocjalizować narodowców w ramach wspólnego pochodu przeciwko PiS choć sam wymaga resocjalizacji alimentacyjnej. Tak sobie myślę,że w czasach słowiańskich nie było takie politycznego zakłamania,które przyszło z zakonem krzyżackim pod postacią 10 przykazań w wykonaniu tzw.elit.

  17. W telewizjach i stacjach radiowych codziennie dosypują argumenty wykazujące konieczność odsunięcia od władzy w kolejnych wyborach partii wziętej jakby z polskiego doświadczenia lat 50.
    ——————
    I źle robią, że dosypują codziennie argumenty, jako że tak naprawdę to jest zwykła demagogia, bo PiS nie nic wziętego z polskiego doświadczenia lat 50. W rezultacie słupki poparcia dla PiS rosną, a dochody demagogicznych gazet i mediów maleją….

  18. Pan Celiński znowu próbuje zamieszać ludzima w głosach sugerując, że KOD i ‚opozycja’ czymkolwiek się od PiS-u różnią i że nie należą razem z PiS-em do wąskiego partyjnego establshmentu.

    Nie za mną takie numery, Brunner.

  19. snakeinweb
    14 listopada o godz. 19:50 11384
    Nie ze mną też.

  20. Deficyty mogą być różne. Weźmy naukę polską. Z jednej strony nasze uczelnie są w lepszej sytuacji materialnej niż za PRL, z jednej strony mamy więcej wartościowych monografii. Z drugiej strony mamy część politechniczną naszej nauki, która nie przekłada się na wynalazki i patenty, oraz część humanistyczną naszej nauki, której reprezentanci zarobili poza uczelniami wyższymi, ale korzystając z tytułów naukowych sporo pieniędzy w sposób nieuczciwy, często będąc najbardziej zjadliwym rozsadnikiem wszelakiej korupcji. W zasadzie to samo odnosi się do uczelni technicznych.
    Jeśli chodzi o część politechniczną to tutaj trzeba by było przeprowadzić drobiazgową analizę, poszczególnych dziedzin od budownictwa, przez informatykę po elektronikę i mechanikę. Jeśli chodzi o humanistykę, to też trzeba podzielać różne nauki od siebie. Fundamentalna analiza i upublicznienie wyników powinno być wstępem do dyskusji. Kto jednak odważy się rozmawiać o tym, że profesorowie i kadra naukowa przejawiają tendencje pasożytnicze, hamują rozwój swoich dyscyplin naukowych, psują prawo i korumpują instytucje państwowe i samorządowe, oraz de facto sprzyjają swoim zachowaniem temu, że władza, wszelka władza w Polsce ma charakter władzy arbitralnej, a nie demokratycznej i praworządnej.

    No i tutaj jest ten problem, że wielu takich przedstawicieli nauki trzeba odsunąć od nauki, a to przerasta akurat siłę nie tylko PiS-u, ale nawet wszystkich partii razem wziętych. I tak jest we wszystkich dziedzinach. Stąd właśnie PO uznała, że zamiast reformować, aby rządzić dalej i dłużej lepiej zinstrumentalizować układy i układziki dla zbożnego celu pozostawania u władzy i czerpania z tego odpowiednich profitów.

  21. ???

  22. W oczywisty sposób tym „liderem” nie może być ani Schetyna, ani Petru. Kijowski chyba tez już się zgrał, a głównie naraził się wielu ludziom. Zostawiajac te sprawę na potem proponowałabym, żeby zastanowić się póki co nad programem a la Trump: pełnym gróźb, wyzwisk i obiecanek-cacanek, oczywiście nie do późniejszej realizacji. Tylko frajerzy wywiazuja się z obietnic, o czym wie dobrze prezes Kaczyński. Proponowałabym iść do wyborów pod hasłem delegalizacji PiS-u oraz aresztowania i postawienia w stan oskarżenia ludzi, którzy w interesie Kremla doprowadzili do osamotnienia Polski i rozbrojenia jej armii, a do tego podeptali konstytucje, dopuścili do wysokich stanowisk piramidalna holote bez kompetencji i zadłużyli spoleczenstwo na niewyobrazalna sumę.

  23. Ta cała s k o r u m p o w a n a zachodnia c y w i l i z a c j a, razem z U E, U S A, N A T O i C I A chyli się od d a w n a ku upadkowi, a tacy jej e p i g o n i jak Balcerowicz to powinni nas Polaków całować w d u p ę za te szkody, które oni nam wyrządzili.

  24. Powyżej to była odpowiedź na wpis na głosu zwykłego z dnia 14 listopada o godz. 19 i 3 minuty. WordPress jej nie chciał jej przepuścić z przyczyn mi nie znanych.

  25. Kalina – 14 listopada o godz. 20:41 11398
    Przecież Trump chce się dogadać z Putinem i oddać nas pod kuratelę Rosji:
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1683054,2,co-oznacza-trump-dla-europy-srodkowo-wschodniej.read
    A zadłużył nas najwięcej Balcerowicz. Przypominam Ci więc, że dług Gierka, o którym się wciąż tyle mówi i pisze, to było zaledwie około 30 miliardów obecnych dolarów USA, a więc nasze zadłużenie wzrosło od roku 1980 w realnych terminach, czyli w porównywalnych dolarach, około 8-krotnie. A za ten wzrost zadłużenia Polski, szczególnie z 63 mld USD w roku 2001 do aż 227 mld USD w roku 2008, czyli o aż 164 mld USD, to odpowiedzialny jest przede wszystkim Leszek Balcerowicz, guru Petru, czyli szefa Nowoczesnej. To przecież nie kto inny, jak Balcerowicz na rozkaz swoich mocodawców z Zachodu ustawił polską gospodarkę już w roku 1990 na nieustanne zadłużanie się, a czego dowodem jest 27 deficytów budżetu w ciągu 27 lat i wciąż rosnący dług zagraniczny RP. Tak więc w latach 1989-1991 dług zagraniczny Polski wzrósł zaś z 24 mld USD to 47 mld USD czyli prawie dwukrotnie, a w latach 1997-2007 z 49 mld USD do prawie 230 mld USD, to jest o o 22 mld w latach 1997-2000 i o aż 156 mld w latach 2001-2007. Oznacza to, że zadłużenie zagraniczne Polski za rządów Balcerowicza wzrosło łącznie o prawie 200 miliardów dolarów USA, a i tak jesteśmy pod względem PKB per capita mniej więcej na poziomie Białorusi, a mamy przy tym o wiele wyższe bezrobocie i wiele wyższe zadłużenie niż Białoruś. Tak więc skórka nie był warta wyprawki – Balcerowicz zadłużył Polskę na prawie 200 mld dolarów USA (10 razy tyle co Gierek) a mimo to mamy w Polsce, po ćwierćwieczu reform jego i jego uczniów, podobny poziom rozwoju co Białoruś, która uniknęła problemów jakie my mieliśmy i dalej mamy w związku z reformami Balcerowicza. 🙁

  26. Jeśli chodzi o nacjonalizm, to należy oddzielić to co było przed II WŚ od dnia dzisiejszego. W życiu partyjnym nacjonalizm jest marginesem na prawicy. Nacjonalizm jednak kwitnie w kościele zwłaszcza rydzykowym. Z drugiej strony nacjonalizm jest b. wyraźnym nurtem w myśleniu społeczeństwa. Duuużo ludzi, których spotykam, to nacjonaliści…. I większość z tych osób popiera PiS, tak jak wcześniej popierała SLD. PiS więc jest partią, która jest zakładnikiem tej grupy polskiego społeczeństwa, która posiada czysto nacjonalistyczne poglądy. Ten stan rzeczy jest wynikiem stanu rzeczy, że nie do wyobrażenia jest dzisiaj nadal w Europie, aby partia głównego nurtu miała charakter nacjonalistyczny.

  27. @jakowalski

    „Przykład Korei Południowej, Chin Ludowych, Tajwanu czy Singapuru pokazuje nam bowiem, że w warunkach braku demokracji i braku poszanowania prawa (w zachodnim zrozumieniu), gospodarka może kwitnąć,”

    Polacy to nie Azjaci. Wiec czemu to ma zadzialac?

    PS. Przeciez wedlug ciebie demokracji nie ma na calym swiecie. Wiec czemu nie proponujesz skandynawskiej „dyktatury”?

  28. Kalina
    14 listopada o godz. 20:41 11398

    Pani uważa, że delegalizacja Pisu i postawienie w stan oskarżenia pisowskiej wierchuszki to są obiecanki-cacanki nie do późniejszej realizacji?

  29. Cóż złego było w darmowych mieszkaniach, darmowej służbie zdrowia w państwowym majątku, w państwowych zakładach (2000zł czy się stoi czy się leży to się należy) gdzie było tyle pracy, że nie chcących pracować wsadzano do więzienia. A jednak to wszystko zdechło i skończyło się kapitalizmem.
    Co złego jest w 500+, mieszkanie +, wczesnej emeryturze, skróceniu nauki w szkole, 12zł/godz. czy się stoi czy się leży itd Nic, do czasu, dopóki to nie zdechnie.
    Ostatnie notowania Eur – 4.43 Frank ( wiadomo jaki) 4.13 Giełda pikuje w dół
    Co robić? Czekać. Ludzie muszą sobie przypomnieć,co to jest brud, smród i ubóstwo, a na razie niech myślą, że pieniądze rosną na drzewach.

  30. mały fizyk – 14 listopada o godz. 21:38 11404
    Czyżbyś uważał, z jesteśmy gorszą rasą niż Azjaci ze wschodniej i środkowej Azji? Przecież dla Chińczyków jesteśmy Azją zachodnią!

  31. Witold – 14 listopada o godz. 22:28 11406
    PRL był zły, gdyż dbając o ludzi pracy wymuszał on tym samym na zachodnich kapitalistach wyższe płace i lepsze warunki pracy dla zatrudnieniowych u nich robotników, a więc PRL musiał być zniszczony. Zaś zmiany kursów walut w krótkich odcinakach czasu są czysto spekulacyjne i nie mają one nic wspólnego ze stanem realnej gospodarki. Pieniądze są dziś zaś wirtualne, czyli nic nie warte, a o sile gospodarki decyduje tylko to, co ona wytwarza, a nie to, co ona importuje na kredyt. I dlaczego życzysz nam aż tak źle?

  32. @jakowalski
    14 listopada o godz. 22:53 11407

    Nie zmieniaj tematu! Czemu nie proponujesz skandynawskiej „dyktatury”?

    PS.
    „Czyżbyś uważał, z jesteśmy gorszą rasą niż Azjaci ze wschodniej i środkowej Azji?”

    Jestesmy zdecydowanie lepsza rasa. Wiec dlaczego mamy sie orientowac na gorszej ? 😉

  33. mały fizyk – 14 listopada o godz. 23:36 11409
    1. Ja przecież wyraźnie napisałem, że kapitalizm i demokracja do siebie NIE pasują i że prawdziwa demokracja jest tylko abstrakcyjną ideą, niemożliwą do osiągnięcia, taką jak prawdziwa czyli idealna sprawiedliwość i to, że ja NIE jestem zwolennikiem demokracji, a merytokracji. Tak więc jestem za merytokracją a nie demokracją, która w kapitalizmie zawsze degeneruje się w stronę plutokracji (władzy bogaczy) i ochlokracji (rządów hołoty), jako że w kapitalizmie najbogatsi są z reguły zwykłą hołotą. Jestem też przeciwnikiem partii politycznych, ponieważ że celem każdej partii politycznej jest zawsze tylko zdobycie i utrzymanie władzy a nie dobrobyt narodu. Poza tym, to wszystkie partie będące w Polsce u władzy począwszy od tzw. Okrągłego Stołu reprezentowały obce interesy: głównie Berlina, Brukseli, Waszyngtonu i Watykanu. 🙁 Tak więc wśród funkcjonujących obecnie w Polsce partii politycznej nie widzę zaś żadnej zdolnej do przejęcia władzy i pokierowania krajem we właściwym kierunku. Polsce potrzebny jest więc silny rząd fachowców, czyli merytokratów, na wzór Chin, a nie pantizokracja na wzór gnijącego od lat Zachodu.
    2. NIE jestem rasistą, ale uważam, że rasa żółta, a szczególnie Chińczycy, Koreańczycy i Japończycy są generalnie od nas lepsi i to praktycznie pod każdym względem. Na serio.

  34. @jakowalski
    14 listopada o godz. 23:49 11410

    Cos sie gubisz w argumentacji. Demokracji nie ma, wiec nie ma o czym gadac. Ja proponowalem przeciez skandynawska „dyktature” 😉

    A wracajac do tematu, to obojetnie co tam w Skandynawi za system maja (i nie wracaj znowu do demokracji) to ma on przynajmniej jedna zdecydowana zalete nad Chinami czy Korea Pld.: sprawdzil sie juz najmniej 2x dluzej.

    PS. W Boga nie wierzysz, w demokracje nie wierzysz a w merytokracje (ktorej tez nie ma) wierzysz? No, no …

  35. jakowalski
    14 listopada o godz. 20:42 11400
    *
    Google: HUMAN DEVELOPMENT INDEX

    Kolorowych.

  36. Autorze:
    Nad Wisla Wielki Kapital, to Skarb Panstwa, wiec wlasciciel IV RP jest dzis Rotschildem. I z pieniedzy podatnikow moze zaplacic za kazde swoje widzimisie. Politycznie sluzace jego EGO CZY POLITYCZNYM ODLOTOM.

    Opozycja polityczna (bez jaj, bez glowy) jest mu potrzebna tylko jako scenografia.

    PS.
    KAPITAL LUDZKI/SPOLECZNY MOZE ZBUDOWAC TYLKO ‚RAZEM’. ONI – JEDYNI NAD WISLA – NIE SA ROBACZYWI,

  37. Zachodni kapitaliści zniszczyli PRL z powodów, jakie podajesz. Jednak nie kapuję, czemu NADAL płacą swoim robotnikom więcej, coraz więcej.

  38. takei-butei
    15 listopada o godz. 7:59
    „Jednak nie kapuję, czemu NADAL płacą swoim robotnikom więcej, coraz więcej.”
    Bo my robimy znaczną cześć roboty za nich i dla nich za mniejsze wynagrodzenie.

  39. @takei-butei
    15 listopada o godz. 7:59 11414

    „Jednak nie kapuję, czemu NADAL płacą swoim robotnikom więcej, coraz więcej.”

    A płacą więcej, coraz więcej?

    Można by np. porozmawiać z paniami pracującymi przy kasach w supermarketach, które dostają pampersy, aby nie wychodziły do toalety…

  40. @gregg84

    Napisałam tak, pańskim wzorem, dla zmyłki:)))

  41. @jakowalski

    Przypominam Panu, ze Balcerowicz zadłużył polska gospodarke w celu jej restrukturyzacji, co mu się (prawie) udało i dziś dzięki temu możemy zyc jak cywilizowani ludzie i patrzeć na kraj nie odbiegający zbytnio od tych na Zachodzie. Obecna wladza zaś zadłużyła i nadal zadłuza Polskę w gwizdek, czyli w celach korupcyjnych – aby zapewnić sobie poparcie społeczne mierzwy bez wyobraźni rozdając jej za friko kasę pod idiotycznymi pretekstami

  42. @jakowalski

    Porównujac Polske z Białorusia liczy Pan na to, ze mało kto tam jeździ. Otóż pudło, ja jeżdżę regularnie:))) Oboje wiec wiemy, ze jest tam poziom zycia i ogólnie cywilizacyjny na poziomie tylko oczko lepszym od Afryki Środkowej, wiec nie z nami takie numery, Kowalski:)))

  43. Cos sie Pan przyczepil do konsumpcjonizmu. co w tym zlego? Co komu do tego ze jak mam to wydaje? To sa komunistyczne brednie!
    Kapital ludzki. Tu juz jest prawdziwy dramat, zapasc i ciemnogrod. Po smierci geremka, Mazowieckiego, Kuronia, Bartoszewskiego pozostala wielka pustka. Istnieje w Polsce cos co przypomina klase srednia, tak jak to rozumie Europa i cywilizowany swiat, ale od tej „klasy sredniej” zalatauje kapusta i schabowym albo kadzidlem koscielnym ale nijak nie widac zeby ta „klasa” miala pojecie o obowiazkach obywatelskich. PiS oplul i zdeptal kazdy autorytet jaki pojawil sie w Polsce. Smuta, kapucha i zgnile kartofle!

  44. @Kalina
    15 listopada o godz. 9:52 11418

    „@jakowalski
    Przypominam Panu, ze Balcerowicz zadłużył polska gospodarke w celu jej restrukturyzacji, co mu się (prawie) udało i dziś dzięki temu możemy zyc jak cywilizowani ludzie i patrzeć na kraj nie odbiegający zbytnio od tych na Zachodzie.”

    Tak, „kraj nie odbiegający zbytnio od tych na Zachodzie”…

    debilne szkoły, debilne uczelnie, debilne elity, debilne media, debilni ludzie nie czytający niczego i nie oglądający niczego powyżej debilnego serialu, zde-industrializowany kraj przetwórców drewna i skóry i skręcaczy obcego sprzętu AGD…

    Zapewniam panią, że na Zachodzie są kraje bardzo mocno odbiegające od Polski…

  45. grzerysz
    15 listopada o godz. 8:52 11416

    „Od dnia 1 stycznia 2015 r. w Niemczech obowiązuje ustawowa
    płaca minimalna w wysokości 8,50 euro za godzinę dla niemieckich i
    zagranicznych pracowników, którym nie przysługuje branżowa płaca
    minimalna”. https://eures.praca.gov.pl/zal/warunki_zycia/niemcy/Niemcy-placa-min.pdf

    A, te panie przy kasach to w Polsce?

  46. kaesjot
    15 listopada o godz. 8:49 11415

    Skoro naszym pracownikom to się opłaca, to robią dla nich. Czy ktoś naszych zmusza?

  47. Kiedy w Polsce, nikogo nie obchodzi co będzie; wszystkich za to, pasjami, interesuje co było.

  48. mr.off – 15 listopada o godz. 5:52 11413
    Polska, po ponad ćwierćwieczu tzw. transformacji a la Balcerowicz, jest dziś typową wręcz republiką bananową, z gospodarką kompradorską, czyli typową dla koloni, półkolonii oraz różnego rodzaju protektoratów, w którym lokalny kapitał jest bardzo słaby, a więc faktyczne rządy sprawuje w nich kapitał obcy, na ogół z tak zwanej metropolii, czyli z mocarstw kolonialnych. W przypadku Polski jest to znów, tak jak przed wojną (czyli w II RP), głównie kapitał niemiecki i amerykański. Taki kapitał jest oczywiście zainteresowany w ograniczonym rozwoju swych kolonii, półkolonii i protektoratów (tu konkretnie Polski), ale tylko w takim rozwoju, który nie zagraża monopolistycznej i hegemonistycznej pozycji metropolii (tu głównie Niemiec i USA). Stąd też w koloniach, półkoloniach i protektoratach zachodniego kapitału, takich jak dzisiejsza Polska pod rządami PiSu, a wcześniej także PO-PSL i SLD, rozwija się w zasadzie tylko rolnictwo i górnictwo (jeśli ono wydaje się być opłacalne) oraz infrastrukturę, n.p. transportową a także niektóre (na ogół „low tech”, czyli „niskiej technologii”), wysoko pracochłonne a mało kapitałochłonne gałęzie przemysłu przetwórczego (n.p. meblowy, odzieżowy czy spożywczy) oraz montownie n.p. samochodów, wagonów, pralek, lodówek etc., ale już biura konstrukcyjne lokuje się, z oczywistych powodów, w metropolii.

  49. mr.off – 15 listopada o godz. 4:31 11412
    HDI wyraźnie rośnie dla Chin Ludowych (ChRL), jest od dawna wysoki dla Japonii, Tajwanu, Singapuru i Korei Płd, a poza tym, to jest to miara wysoce arbitralna, a więc manipulowana przez zachodnich ekspertów, którzy ją szacują, oczywiście na korzyść tzw. Zachodu.

  50. Takei-butei – 15 listopada o godz. 7:59 11414
    Mylisz się. Na Zachodzie Europy płace realne sa dziś już niewiele wyższe niż w Polsce. Nominalnie są one wyższe, ale ponieważ koszt życia jest na Zachodzie o wiele wyższy niż w Polsce, to płace realne są tam dziś niewiele już wyższe niż w Polsce. Jednakże ponieważ w przeliczeniu na euro, to polski robotnik zarabia wciąż znacznie mniej niż np. niemiecki, to się wciąż opłaca niemieckim firmom, np. VW, przenosić ich fabryki do Polski, szczególnie, że w Polsce pracują w nich Polacy, a w Niemczech głównie imigranci z III świata, znani z niskiego etosu pracy i wypuszczania wielu braków.

  51. Kalina
    – 15 listopada o godz. 9:52 11418
    Grekom czy Portugalczykom, którzy zadłużyli się podobnie jak my, też się wydawało, że żyją jak cywilizowani ludzie i mogą patrzeć na swój kraj jak na nie odbiegający zbytnio od tych na tzw. Zachodzie. A tak się złożyło, że pracowałem zarówno na greckich jak i portugalskich wyższych uczelniach i znam sytuację tych państw z pierwszej ręki. Nikomu bowiem się jeszcze nie udało osiągnąć realnego dobrobytu żyjąc na kredyt. Poza tym, to obecna władza w Polsce to jest praktycznie ta sama władza, która była za czasów, kiedy Balcerowicz był u steru władzy. Przecież PO i PiS prowadzą dokładnie tą samą, proamerykańską i antyrosyjską politykę, a różnią się one tylko nazwami i twarzami ich przywódców. Ideologię zaś wyznają one dokładanie tą samą, czyli burżuazyjną i reprezentacją on w Polsce interesy zachodniego kapitału, jako że wywodzą się te partie ze „styropianu”, a dokładniej z elit KOR-u i Solidarności.
    – 15 listopada o godz. 9:55 11419
    Gdybyś naprawdę jeździła na Białoruś, to byś miała zupełnie inne zdanie na jej temat. A jak tam jeżdżę i znam wielu Białorusinów oraz tamtejszych Polaków. Oni wcale nie chcą do Polski wracać, jako że bardzo się im dobrze żyje na Białorusi. Mają sporo pieniędzy i spotykamy się także na Lazurowym Wybrzeżu, w Hiszpanii i Portugalii…

  52. @takei-butei
    15 listopada o godz. 10:54 11423

    „A, te panie przy kasach to w Polsce?”

    Ależ oczywiście, że tak. I ochroniarze pracujący bez przerwy po kilkadziesiąt godzin aby móc związać koniec z końcem.
    Niemcy i kraje skandynawskie to jednak zdecydowanie inny kapitalizm niż ten, który tak bezmyślnie wdrożono w Polsce…

    Efekty: debilne szkoły, debilne uczelnie, debilne elity, debilne media, debilni ludzie nie czytający niczego i nie oglądający niczego powyżej debilnego serialu, zde-industrializowany kraj przetwórców drewna i skóry i skręcaczy obcego sprzętu AGD… Zerowa innowacyjność, zapaść w służbie zdrowia, tragedia w kulturze…
    Polski przebój eksportowy to drewniane trumny do samodzielnego montażu…
    No i Donald Tusk…

  53. Kalina
    14 listopada o godz. 20:41 11398
    „Proponowałabym iść do wyborów pod hasłem delegalizacji PiS-u”

    Pod takim haslem, to nie na wybory ale do poradni zdrowia psychicznego.

  54. glos zwykly
    14 listopada o godz. 21:30 11403
    „Duuużo ludzi, których spotykam, to nacjonaliści”

    Szanowny Panie,
    nacjonalizm jednych bywa czesto reakcja na imperializm innych.

  55. @jakowalski
    15 listopada o godz. 11:11 11427

    „Polska, po ponad ćwierćwieczu tzw. transformacji a la Balcerowicz, jest dziś typową wręcz republiką bananową, z gospodarką kompradorską, czyli typową dla koloni, półkolonii oraz różnego rodzaju protektoratów, w którym lokalny kapitał jest bardzo słaby, a więc faktyczne rządy sprawuje w nich kapitał obcy, na ogół z tak zwanej metropolii, czyli z mocarstw kolonialnych.”

    Dokładnie tak.
    A najbardziej porażające i godne ubolewania jest to, że WSZYSTKIE media tzw. głównego nurtu z POLITYKĄ i GAZETĄ WYBORCZĄ na czele, zupełnie tego jeszcze do niedawna nie dostrzegały. Dopiero ostatnio pojawili się tam i mogli głośno mówić Rafał Woś i Grzegorz Sroczyński.
    Natomiast propagandyści typu Jacka Żakowskiego, głównego chyba medialnego beneficjenta ostatniego ćwierćwiecza, będąc niby czasami przeciw byli w istocie nawet za… I z dumą nadstawiali co chwilę pierś do kolejnych orderów.
    Tak, przeraźliwie niski poziom coraz bardziej tandetnych polskich mediów to jeden z powodów tarapatów, w które zabrneliśmy.

    A chorobliwa wręcz rusofobia – jak to trafnie niedawno stwierdził profesor Bronisław Łagowski – była i jest oficjalną doktryną polityczną III RP.

  56. A TO POLSKA WŁAŚNIE – rzekomo „kraj nie odbiegający zbytnio od tych na Zachodzie”:

    „Ratownicy TOPR uratowali 28-letniego mieszkańca Milówki (woj. śląskie), który został znaleziony nieprzytomny na szlaku do Morskiego Oka. Okazało się, że mężczyzna jest pijany. Kiedy taternicy dotarli na miejsce, temperatura ciała nieostrożnego turysty spadła do 31 stopni C. Oznacza to niebezpieczną dla zdrowia i życia hipotermię.

    Ratowników powiadomił w piątek po południu inny turysta, który schodząc z Pięciu Stawów do Morskiego Oka natknął się na szlaku na leżącego „omdlałego” mężczyznę. – Poinformował, że jest on prawdopodobnie nietrzeźwy i wychłodzony – podaje TOPR. Wystartował śmigłowiec, z którego w Świstówce Roztockiej desantowali się dwaj ratownicy. 28-latek faktycznie leżał nieprzytomny przy szlaku. – Po udzieleniu pierwszej pomocy położono mężczyznę na nosze, w których wraz z ratownikiem został windą wciągnięty na pokład będącego śmigłowca i przetransportowany do szpitala – relacjonują ratownicy. Mężczyznę udało się uratować, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Miał szczęście

    Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że 28-letni mieszkaniec Milówki miał 2,77 promila alkoholu we krwi, a temperatura jego ciała wynosiła 31 stopni C. Początkowo świadkowie informowali TOPR, że mężczyzna był widziany w okolicy doliny Pięciu Stawów w towarzystwie grupy osób. Kiedy jednak 28-latek odzyskał przytomność poinformował policję, że wędrował sam, a przy schronisku były „przypadkowe, nieznane mu osoby”. – Mężczyzna może mówić o sporym szczęściu, że znalazł go turysta, który powiadomił TOPR, bo inaczej by mu groziło śmiertelne w skutkach wychłodzenie – zauważają ratownicy. Jednocześnie służby ratunkowe ostrzegają: przekonanie o „rozgrzewającej” mocy alkoholu to niebezpieczny mit. Jego działanie jest wręcz odwrotne: rozszerzone naczynia krwionośne skuteczniej oddają ciepło, co przyspiesza wychładzanie organizmu. Natomiast oddziaływanie alkoholu na ośrodkowy układ nerwowy sprawia, że zimno mniej nam doskwiera – jednak tylko dlatego, że jest słabiej odczuwalne.”

    Tak, „kraj nie odbiegający zbytnio od tych na Zachodzie”…

  57. @grzerysz
    15 listopada o godz. 12:07 11435

    :))))) To rzeczywiście banalny gest obywatela Milówki w Tatrach. W takich Alpach to ekstrawaganccy piloci wsiadają w samolot pełen pasażerów i rozbijają go z premedytacją o górska sciane. Chce się zyc… Ale tam już nie używa się siwuchy, tam bez draga ani rusz…:)))

  58. @jakowalski

    „…znam wielu Białorusinów oraz tamtejszych Polaków. Oni wcale nie chcą do Polski wracać, jako że bardzo się im dobrze żyje na Białorusi.”

    W to akurat chętnie wierzę:))) To sa ludzie o umysłowości zwierzat gospodarskich. Oni nawet nie poradziliby sobie na Ukrainie i w Rosji, a co dopiero w kapitalistycznej Polsce. Z pewnoscią maja dużo pieniędzy, bo nie maja na co wydawac, przecież tam nawet porządnego kremu na nos nie można kupic. No i proszę nie fantazjować z tym Lazurowym Wybrzezem:))) Owszem, spotykam tam mnóstwo Rosjan, Niemców i Polaków, poza tym nikogo z dawnego sowieckiego łagru.

  59. Ważna wiadomość: Postanowieniem Prokuratora Rejonowego Warszawa Ochota w Warszawie z dnia 9 listopada 2016 r. wszczęte zostało śledztwo pod sygnaturą PR 5 Ds 1275.2016 w sprawie naruszania prawa na blogach „Polityki”, a szczególnie w sprawie publicznego znieważania na nich Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

  60. Niestety po roku od wyborów też dostrzegam, że obecni liderzy Nowoczesnej i PO są delikatnie mówiąc mizerni. Do tego dodajmy dziwoląga z tej partii co to nie bierze dotacji oraz dogorywający PSL. No i lewicę, która… właśnie… istnieje jeszcze, czy może już nie? Jakie jest realne oddziaływanie lewicy? Czy Partia „Razem”, podobno lewicowa, jest w stanie ugrać coś więcej niż 1-2 procent?

  61. Mówiąc o żenująco niskiej wartości kapitału ludzkiego w Polsce jest błędnym osądem, bowiem kapitał ludzki to cały zasób umiejętności — cała wiedza, talenty, umiejętności, sprawności, doświadczenie, inteligencja, wyszkolenie, zdolność do oceny i mądrość nabyta przez jednostki i zbiorowość. Owe zasoby są całkowitym potencjałem ludzi który jest formą bogactwa, które może być nakierowane na osiąganie celów narodu lub państwa, albo jakiejś jego części.

    Ja uważam, że Polska i Polacy mają problem nie tyle z kapitałem ludzkim w powyższym rozumieniu, co z formą ustrojem naszego życia społecznego i państwowego, która ogranicza możność wykorzystanie nagromadzonego kapitału ludzkiego i jednocześnie stanowi barierę dla jego wzrostu. Odziedziczyliśmy po zaborcach i władcach PRL państwo arbitralne, oraz patriarchalne, nieufne i władzę, która jest w istocie samowładna i gdy napotyka inne zdanie, czy inny interes lub interes własny obywatela, wroga wobec jednostek i społeczeństwa. Cały czas to jest władza scentralizowana i omnipotentna i jest to władza oparta o rosyjskie wzorce, zanurzona w kongresowej gnojówce korupcji. A jednocześnie władza która ma tendencję do ograniczania samodzielności i swobody, czyli cierpiąca na nadmiar regulacji. Dlaczego nie rozwinął się w Polsce rynek papierów wartościowych, tak jak obiecywano w założeniach. Mieliśmy wszak żyć na emeryturze z procentów z inwestycji w giełdę. W to miejsce mamy szemrane inwestycje, piramidy finansowe, obiecujące nierealny zysk. Pytanie jest o KNF czy jest to procesjonalnie działająca instytucja i o prokuraturę, oraz sądy, które dopuściły do działania firmę Amber Gold.

  62. @J.E. Baka

    Polska polityka to tylko medialny produkt dla tępych konsumentów kolejnych odcinków Niewolnicy Izaury. Zamiast partii mamy grupki błaznów pętających się po warszawskich studiach radiowo-telewizyjnych.

    Co niby ma wyjść konkretnego od tych kukiełek nikogo w sumie nie reprezentujących. Można co najwyżej podziwiać krawców i makijażystów, którzy przygotowują te kukły do występów w telewizji.

  63. grzerysz
    15 listopada o godz. 11:34 11431

    Dobrze, ale moje wpisy krytykowane przez ciebie NIE dotyczyły Polski.

  64. jakowalski
    15 listopada o godz. 11:23 11429

    Dobrze, ale ja NIE pisałem i relacji zarobków do wydatków.

  65. takei-butei 15 listopada o godz. 15:55 11443 – OK!

  66. Głos (NIE)zwykły
    Pytasz się, dlaczego nie rozwinął się w Polsce rynek papierów wartościowych, tak jak obiecywano w roku 1990 i później, ale zaraz sam sobie odpowiadasz. Mieliśmy wszak żyć, według Buzka i ski, na wczesnych emeryturach z procentów z „inwestycji” w giełdę. W jej miejsce mamy zaś tylko szemrane „inwestycje” finansowe czyli piramidy finansowe, obiecujące nierealny zysk. Pytanie jest też o KNF czy jest to procesjonalnie działająca instytucja i o prokuraturę, oraz sądy, które dopuściły do działania firmę Amber Gold i jej podobne.
    A ja tylko dodam, że żyć z procentów z „inwestycji” w giełdę może tylko góra kilka procent ludności, jako że giełda to jest z definicji jedna wielka piramidą finansowa, tyle ze perpertualna – w tym sensie, ze generuje ona wewnątrz siebie wciąż coraz to nowe piramidy finansowe. Poza tym, to do życia potrzebne są materialne dobra i usługi, a tych giełda nijak nie jest w stanie wytworzyć, jako ze tworzy ona tylko wirtualne iluzje. Ci, którzy wierzą w to, że giełda tworzy coś realnego, wierzą także w perpetuum mobile i w creatio ex nihilo oraz negują istnienie praw termodynamiki.

  67. @takei-butei
    15 listopada o godz. 15:54 11442

    „Dobrze, ale moje wpisy krytykowane przez ciebie NIE dotyczyły Polski.”

    Tak, ale takich krajów jak Polska, którym zaaplikowano terapię szokową a la Balcerowicz w stylu
    XIX-wiecznego dzikiego (wilczego) kapitalizmu było całkiem sporo…

    Oto cytat z artykułu wybitnego ekonomisty amerykańskiego Josepha E. Stiglitza „Is there a Post-Washington Consensus Consensus?”:

    „Kraje, które jako jedne z pierwszych zastosowały sie do zaleceń Konsensusu – takie jak Boliwia – ciągle pytają: „We have felt the pain, when do we get the gain?””

    Mam nadzieję, że na tyle znasz angielski aby tę grę słów zrozumieć.

    Tekst ukazał się w 2008 roku jako rozdział czwarty książki „The Washington Consensus Reconsidered: Towards a New Global Governance” (Narcís Serra i Joseph E. Stiglitz).
    Można go znaleźć na stronach internetowych Columbia University w Nowym Jorku.

  68. grzerysz
    15 listopada o godz. 16:32 11446

    Dobrze, ale podałem przykład Niemców. Boliwia, itd.? To te republiki bananowe?

  69. @takei-butei
    15 listopada o godz. 20:20 11448

    „Boliwia, itd.? To te republiki bananowe?”

    Tak, dokładnie jak Polska…

  70. Nie ma zgody na brak zgody. To tak, jak hasło: towarzysze, wstępujcie do partii!

  71. W dyskusji na blogu Andrzeja Celińskiego, którego najnowszy wpis dotyczy „Braku zgody na brak zgody…” zainteresowała mnie wczorajsza wymiana zdań pomiędzy @jaowalskim a @małym fizykiem, czyli pomiędzy ekonomistą a fizykiem na temat demokracji i kapitalizmu. Ja skłaniam się do poglądu, że kapitalizm wydaniu anglosaskim musi w najbliższych latach umrzeć. Chińczycy przecież, powtórzę za Stanisławem Wyspiańskim, „… trzymają coraz mocniej.”.

  72. lspi – 15 listopada o godz. 21:43 11451
    Dodam tylko, że w długofalowym strategicznym interesie USA jest współpraca z Rosją w celu powstrzymania dojścia Chin Ludowych (ChRL) do pozycji światowego hegemona. W tej sytuacji Polska się nie liczy i zostanie ona oddana, jak dawniej w Wiedniu czy Jałcie, pod kuratelę Moskwy. Uczcie się więc młodzi Polacy rosyjskiego, gdyż niebawem bardziej się on wam przyda niż angielski czy niemiecki.

  73. grzerysz
    15 listopada o godz. 20:22 11449

    O Polsce nie mówmy źle. a tylko: albo dobrze, albo wcale. Natomiast państwo polskie, cóż, korowcy p. Celińskiego dużo się naharowali, aby było, jakie jest.

  74. takei-butei – 15 listopada o godz. 22:29 11454
    Zgoda!

  75. No i pięknie…
    I jeden, i drugi milczą: o prywatyzacji, o odpartyjnieniu spółek SP, o rewizji sposobu wydatkowania pieniędzy przez partie, o beznadziejności położenia pewnych grup społecznych, anachronicznej edukacji – o swojej odpowiedzialności za przyczyny wyborczego zwycięstwa PiS. Pole oddali bez walki…Bo ,,Onie” czekają: aż PiS się wykolei i oni będą mogli wreszcie. Sytuacja PSLu jest gorsza bo tu zagrożone są dziesiątki tysięcy stanowisk pracy na które ostrzą sobie żeby lokalni pisowscy bonzowie. Będzie mobilizacja – pisowców poszczutych z ambony i ,,gumofilców” walczących o byt. To będzie starcie. Petru I Schetyna zaś ,,sami się wyżywią”. Grzegorz Schetyna swoje panowanie w PO zaczął od umizgów do kleru. Tego samego kleru, który z PO zrobił sobie spluwaczkę a który ma czek in blanco od Kaczyńskiego. Co pan Grzesio zaoferuje zdeprawowanym panom w sukienkach czego pan Jarek im nie może dać?
    Obecna opozycja jest żałosna pod wzgledem intelektualnym, jej oferta dla wyborców brzmi ,,jesteśmy niePiSem” i tyle. Ani cienia przepracowania przyczyn klęski, no może poza pomstowaniem na Razem, że jej ,,lewackie doktrynerstwo” zabrało głosy różnej maści ,,demokratom” i teraz macie. Zupełnie zapominają, że rozmiary zwycięstwa PiSu to nie te niesczęsne 40% ale są one znacznie większe – zapominamy o Kukizie, który obsługuje jeszcze bardziej agresywnie wkurzony target. Wskazują, że PiS de facto poparło tylko 18% uprawnionych. Niby tak ale ci co zostali w domach uznali, że PiS bynajmniej nie stanowi aż takiego zagrożenia by zwlec się z kanapy w niedzielę.
    Wydaje im się, że wystarczy poczekać na zwykłe zerodowanie przez władzę PiSu i wróci ,,dolce vita”. Pan Petru wypłynął na gadce o ,,kradzieży przez PO pieniędzy z OFE” – czy ktoś sprawdził jak sprawdziło się OFE tam gdzie je wcześniej obstalowano? W Chile? Nikt nie zbił bredni ,,obrońców składek” informacją, że 2/3 ubezpieczonych w chilijskich OFE wylądowało na pomocy socjalnej państwa a nie pod palmami jak sie owe twory swego czasu reklamowały. Na czym polega nowoczesność Nowoczesnej – oprócz odzyskania kasy dla OFE? Petru nie zaprezentował ani cienia nowoczesności. Być może będzie z nim jak z Palikotem – zaśmieca debatę publiczną, podżerając elektorat partii w zasadzie o podobnej podbudowie ideologicznej (PO) a finalnie zniknie. Może jak Palikot, który jako pamiątkę zostawił po sobie Nowacką i Biedronia tak i Petru kogoś dostarczy. Może.
    Obie partie nie potrafią? Zapewne nie chcą bo to oznaczałoby wyrok śmierci dla nich odpowiedzieć na pytanie dlaczego 58% Polaków zagłosowało przeciwko nim? I temu co one głoszą. Nie jest to bynajmniej demokracja bo PO w swojej praktyce rządzenia wielokrotnie także naruszało standardy demokratyczne. Pozyskiwanie danych elektronicznych bez ustawy? Ponad 50 orzeczeń TK nie wykonanych? Sprawa ACTA? Czy ostatnio ponadpartyjne porozumienie PiS/PO/Nowoczesna w sprawie CETA (to pod osłoną bojów o aborcję). PO podczas kampanii wyborczej twierdziło, że CBA to ,,pisowska policja polityczna” – logicznym wydawać by sie mogło, że powinno się takie niebezpieczne narzędzie zlikwidować – alianci po rozbiciu III Rzeszy nie postawili na czele Gestapo ,,swojego” człowieka ale zlikwidowali je.
    Inicjatywa KOD – z jednej strony jako wyraz zaangażowania obywatelskiego powinna i budzi sporo sympatii ale obecność obok Kijowskiego Schetyny, Petru, Millera,Kwaśniewskiego jasno wskazuje, że stare chce się przebrać za nowe i nadal dobrze jeść. Dlatego wstrzemięźliwość Razem wobec KOD oceniam jako ROZSĄDNĄ – dla Zandberga, stawiającego na efekt nowości i odmienności słitfocia z ww. tuzami III RP będzie pocałunkiem śmierci. W tym momencie do wyborców pójdzie komunikat – chcę dobrze jeść jak oni i z nimi.
    Zauważmy, że Kaczyński od kilkunastu już lat nadaje ton debacie w naszym kraju. Wzorem liberałów dokonał on szeregu uzurpacji semantycznych – redefiniując pojęcia patriotyzmu, oceny historyczne, sprawiedliwość, polskość. Obóż liberalny zajęty napychaniem sobie kabzy, syty, ustawiwszy sobie przeciwników – lewica – roszczeniowa patologia (SLD było przyjęte do klubu bo ,,pragamtycznie” nie naruszało neoliberalnych dogmatów ekonomicznych i katonacjonalistycznego charakteru państwa) , PiS – jednostak chorobowa pana Jareczka i pana Antoniego , kompletnie przespał nie zauważył, że szczeka pod batutą Prezesa. Nie zauważył, że za pieniądze SKOKów powstaje cały alternatywny świat medialny, niezwykle agresywny i cieszący się BEZWGLĘDNYM POPARCIEM KLERU KATOLICKIEGO. Ciekawe co nie pozwalało PO na poddanie SKOKów pod nadzór KNF po 2010r? Wcześniej nieboszczyk Kaczyński ,,nie pozwalał”? Co powodowało, że po każdym bezczelniejszym antyrządowym wystąpieniu purpurata PO tylko sciskała mocniej pośladki? Do rozmiaru aktu nadludzkiej wręcz odwagi urasta deklaracja D. Tuska (wobec wzrostu nastrojów antyklerykalnych czego wyrazem był Palikot), że ,,przed księżmi nie zamierza klękać”. I dlatego Ministerstowo Sprawiedliwości zwykle oddawał w ręce maniaków religijnych. Przypominam oblata Królikowskiego, który po cichutku, drogą admnistracyjną chciał zrobić to co PiS teraz chciał załatwić ustawowo. Zresztą przejął metodę Królikowskiego i załatwi sprawę pozaustawowo. Brednie smoleńskie Macierewicza – kolportowane przez TVP. Tak absurdalne, że ,,aż same powinny się obalić”, gdy do obozu rządzącego dotarło, że TO może być groźne dla nich i zaczęli to prostować okazało się, że nauki dr. Goebbelsa jak zwykle sprawdziły się.
    Nie ma się więc co dziwić, że poparcie dla PiSu jest stabilne – pomimo przechwycenia aparatu propagandy, korumpowania ludzi PiS jest silny beznadziejnością opozycji. Tym bardziej, że opozycja stoi przed wyborem jaki był przed Demokratami w USA – Sanders contra Clinton. tak samo jak tuzom PD nie mieściła się taka redefinicja polityki tak i naszej opozycji wydaje się, że wystarczy zmiana kapitana a bal bna Titanicu będzie mógł trwać dalej. Nasz ,,Sanders” to Razem, ,,Clinton” to ci co wietrzą się z Kijowskim od czasu do czasu.

  76. @glos zwykly
    15 listopada o godz. 15:46
    ,,Odziedziczyliśmy po zaborcach i władcach PRL państwo arbitralne, oraz patriarchalne, nieufne i władzę, która jest w istocie samowładna i gdy napotyka inne zdanie, czy inny interes lub interes własny obywatela, wroga wobec jednostek i społeczeństwa. Cały czas to jest władza scentralizowana i omnipotentna i jest to władza oparta o rosyjskie wzorce, zanurzona w kongresowej gnojówce korupcji.”
    Wybacz ale powtarzasz narrację jaką naszemu społeczeństwu zasuflowali potomkowie tych, którzy 90% z nas trzymali jako NIEWOLNIKÓW, co elegancko opakowali w pudełeczko z nazwą ,,pańszczyzna” i jako tacy nikomu nic nie są winni a wręcz to państwo im jest coś winne. Oni nawet w połowie XIXw gdy arcyniewolnicza Rosja uznała, że tak dalej się nie da uważali, że u nas nie ma potrzeby nic zmieniać (mówię o głównym trzonie naszego panstwa czyli Kongresówce). Ci najbardziej światli z naszych urodzonych, którzy uznawali, że zmiany są jednak konieczne snuli projekty tak bardzo niekorzystne dla chłopów, że nawet skrajnie niekorzystne rozwiązania rosyjskie były lepsze. Dość powiedzieć, że chłop w Rosji stałby całkowicie wolny od zobowiązań wobec swojego dawnego pana ok 1941r (teraz już wiesz dlaczego dekret bolszewików ,,O ziemi” tak przemówił), u nas ok 1950r. Gdyby nie akcja powstańcza Czerwonych a potem przyklepanie jej (jako antyszlcheckiej) przez cara domyślasz się, że oferta bolszewicka w 1920r byłaby znacznie atrakcyjniejsza dla przytłaczającej większości naszych żołnierzy?
    Z takim ,,podkładem” jakiego państwa się spodziewasz? Obywatelskiego? Uspołecznionego? Nawet komuna, dokonowaszy pewnych elementów ,,akcji afirmatywne” – likwidując wielką własność i zapewniając dostęp do edukacji, odtworzyła ten pańszczyźniano-feudalny model: my-elita oni reszta (tyle, że reszty się bała). Po 1989r nasze elity zwykle ZAWSZE wiedziały LEPIEJ czego ludziom potrzeba. W zasadzie odbyły sie tylko 2 referenda. Słabo jak na kraj demokratyczny, nieprawdaż? Ale czy pan w folwarku urządzał referenda? Jak chłop był ,,roszczeniowy” to się go batożyło i okuwało w dyby, tak dziś gdy pracownik upomni się o swoje prawa to ,,wylatuje”. Wiem – związkowcy/górnicy i podobnie ,,lewica” Z SLD – oni nie upominali się o prawa pracownicze jako zasadę ale występowali w obronie przywilejów swoich klienckich grupa zawodowych.
    W żadnej ważnej kwestii światopogladowej nasze ,,deomokratyczne elity” nie uznały za stosowne zapytać nas o zdanie. Dziś społeczeństwo pokazało im środkowy palec, a jaśniepanowie jedyną refleksją na jaką sie potrafią się zdobyć to ,,zbiesiły się chamy i sprzedały za 500zł”

  77. Slawczan
    15 listopada o godz. 23:56 11457
    RACJA!

  78. @@glos zwykly
    15 listopada o godz. 15:46
    Appendix: zwróć uwagę, że pozostałych zaborach to zaborcy NARZUCILI UWŁASZCZENIE a także nowoczesne instytucje państwowe takie jak: urzędnicy państwowi (oparci na kwalifikacjach) a nie czcze tytuły, policję, efektywny aparat skarbowy, pobór do wojska. Można zrozumieć ten przypływ miłosci do utraconej Ojczyzny…u naszych urodzonych.

  79. Slawczan – 15 listopada o godz. 23:13 11456
    TAK – PiS jest silny beznadziejnością opozycji…

  80. jakowalski
    16 listopada o godz. 0:02 11460

    Problem w tym, (dla Pana) ze ta beznadziejna opozycja to tacy jak Pan: straszni starsi panowie (i panie) w rozdeptanych kapciach przy klawiszach kompow.

    TAK SIE NIE DA ROBIC POLITYKI, KOWALSKI !

    ZDEJMIJ KAPCIE, ZALOZ BUTY I IDZ PODAGAC Z LUDZIMI Z ‚RAZEM”.

    Smacznego.

  81. Slawczan
    15 listopada o godz. 23:56 11457

    Wielce ciekawe wywody. Wielce.
    A, w mojej prastarej wsi większość chłopów miało po kilka łanów ziemi, parobków. Na ogół to te parobki odrabiały pańszczyznę w zastępstwie. Chłopi na pana dziedzica sikali i mieli go w d… Mieli swoją kulturę, swoje obyczaje, swój język inny od pańskiego.

    Mój prapradziadek miał dwa łany, pękał ze śmiechu na widok dziedzica i miał w d… państwo, zaborców, wojny, powstania, czcił pracę na roli i pradawne zwyczaje, tak i niemal cała wieś… Nikt, nikt z chłopów z mojej wsi przez kilkaset lat ani razu nie walczył zbrojnie przeciwko komuś ani w obronie czegoś. Dopiero w podczas II wojny kilkunastu chłopów zostało akowcami, ubili kilku Niemców i po wojnie ukatrupili kilku milicjantów… To jest opisane w pamiętniku (te wydarzenia wojenne i powojenne), wydrukowanym i zaszczutym przez „Gazetę Wyborczą”…
    Dopiero po 1918 państwo dop… się do chłopstwa, stąd i obowiązek edukacyjny oraz zaciąg na służbę wojskową i okrutne podatki, a po 1945 nawet kontrybucja (obowiązkowe dostawy).

    Z jednym się zgadza: tzw. elity miały w d… chamów (to jest do dziś, choćby i u p. Celińskiego). No, ale i my też mamy w d… tzw, elitę i robimy, co zawsze: sikać na władzę, zapłacić podatek i odp… się od nas.

  82. Slawczan
    15 listopada o godz. 23:56 11457

    Zbitka, która może mylić: powinno być: wydrukowanym po 1999, „Gazeta Wyborcza” zaszczuła ten pamiętnik

  83. @takei-butei
    15 listopada o godz. 22:29 11454

    „O Polsce nie mówmy źle. a tylko: albo dobrze, albo wcale.”

    A więc powiem coś dobrze: trzymam kciuki za wicepremiera Morawieckiego aby udało mu się wyprowadzić Polskę ze stanu republiki bananowej, z gospodarką kompradorską, którą zafundowali nam Balcerowicz i Spółka…

  84. Sławczan. OK!

  85. Złote myśli Aleksandra Smolara eksponowane przez GAZETĘ WYBORCZĄ:

    „- Wierzę w to, że chaos przeznaczeniem tego rządu. Nie autorytaryzm czy dążenie ku dyktaturze, jak często mu się imputuje. – mówił w 3×3 Aleksander Smolar, politolog i prezes Fundacji Batorego. Pytanie tylko, czy opozycja będzie w stanie to wykorzystać. Na razie jej przyszłość budzi lekką obawę – ocenił gość Renaty Grochal. – Wierzę jednak, że wynik kolejnych wyborów będzie bardziej zależał od stanu PiS-u, niż od stanu opozycji. PiS po prostu sam podstawi sobie nogę – dodał.”

  86. Oto wpis jednej z najmądrzejszych osób piszących na blogu Daniela Passenta:

    „żabka konająca
    16 listopada o godz. 10:03
    @Indoor (najprawdziwszy), bardzo prosze żebyś trzymał się jednak reguł. Czy ty przypadkiem nie jesteś tym blogowiczem który pracuje na okrągło bez urlopu, tzn. w czasie urlopu również pracuje bez wytchnienia?
    Odpocznij i przeczytaj ponownie „Sto lat samotności” G.G.Marquez’a, zwróć uwage na rozdział traktujący o działalności Kompanii Bananowej. Pisała o tym również „Polityka” , może mniej kunsztownie niż noblista:
    „Gdy tylko lokalne rządy próbowały się przeciwstawić dominacji korporacji z USA, ta wspierała nieoficjalnie wojskowe interwencje (w 1911 r. w Hondurasie, w 1954 r. w Gwatemali). Pomoc armii w Kolumbii zakończyła się tzw. bananową masakrą w 1928 r. Utrzymanie kontroli wymagało podejmowania takich działań wciąż na nowo. W 2007 r. Chiquita przyznała się do finansowania przez siedem lat kolumbijskiej organizacji paramilitarnej AUC i zapłaciła za to w USA karę 25 mln dol. W latach 90. dzięki otrzymaniu 1,7 mln dol. AUC miała sprawniej chronić Chiquitę przed wymuszaniem haraczy przez FARC. AUC stała się jednak wtedy przede wszystkim odpowiedzialna za torturowanie i zabijanie ludności cywilnej. 4 tys. poszkodowanych członków rodzin pozwało Chiquitę za wspomaganie organizacji terrorystycznej, ale wniosek w 2014 r. został odrzucony przez amerykański system sprawiedliwości.”
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1638929,1,wszystko-czego-nie-chcielibyscie-wiedziec-o-bananach.read
    Dlaczego o tym piszę?, oto niektórzy blogowicze powątpiewaja w wartość poznawczą lektur. Liczę że potrafisz ich przekonać.”

  87. Slawczan
    15 listopada o godz. 23:56
    Wczoraj na ulicy Marszałkowskiej, tam gdzie kiedyś stał Sezam na ogrodzeniu budowy dość długo oglądałem czytałem historię ulicy Marszałkowskiej od czasów Marszałka Bielińskiego, poprzez zabory, 20 lecie międzywojenne, aż do dnia dzisiejszego. Z samych już obrazków było już widać, że pomiędzy 1795 rokiem a 1895 dokonała się przemiana, którą można określić jako skok cywilizacyjny większy niż owe 100 lat. I nie jest to zasługa wcale zaborców, bowiem przekształcenie Marszałkowskiej w 20 leciu międzywojennym, było cywilizacyjnie nową jakością, lecz po prostu rewolucji przemysłowej i związanych z tym przekształceń społeczeństwa, gospodarki i państwa oraz całej towarzyszącej infrastruktury. Nieporozumieniem jest więc wracanie do kwestii chłopów pańszczyźnianych, albo jeśli chodzi i kraje anglosaskie do niewolnictwa, bowiem to nie rewolucja społeczna lecz rewolucja przemysłowa faktycznie doprowadziło do rozwiązania tej kwestii. Historycznie zawsze można zadać pytanie a niby z czego mogli się utrzymywać osadnicy amerykańscy i Polscy ziemianie, jak nie z niewolniczej i półniewolniczej pracy, jeśli żadnej innej możliwości przed rewolucją przemysłową nie było, aby inaczej zorganizować gospodarkę i inaczej prowadzić akumulację. W tym momencie zawsze można przypomnieć, że ZSRR forsownie industrializując się zagłodziła kilka milionów chłopów a kilkadziesiąt skazała na większą nędzę i upodlenie niż w czasach carskich.
    Jeśli zaś chodzi o przywiązanie do Polskości, to wiadomo, że największe zasługi tutaj miała inteligencja Polska, czyli zubożała szlachta, pozbawiona majątków, oraz polskie ziemiaństwo i w mniejszej części mieszczaństwo. Jeśli chodzi o polskich ziemian, to zauważyć trzeba, że bogatsi z nich szybciej się asymilowali w państwach zaborczych, gdyż sprzyjało to utrzymaniu statusu materialnego rodziny. A później jeśli chodzi o przywiązanie do Polskości, to zostało ono skutecznie zaszczepione masom ludowym. Mój dziadek po mieczu, był chłopem i polskim żołnierzem. Był Polakiem i czuł się Polakiem a nie tutejszym i naprawdę dużo ruskich zabił. Nie był wcale dla nich miły i nasze pokolenie też dla nich nie jest miłe i Rosjanie w Polsce w ogóle nie mają czego szukać. Niewielki jest ten margines osób, które powitałby wojska Rosyjskie i administrację Rosyjską oraz ichni ustrój w Polsce. I zresztą to są ludzie, którzy szans przeżycia w razie czego nie mieliby żadnych. Wynika to zarówno z doświadczeń własnych Polaków, że zdrajców nie należy przy życiu zachowywać, jak i pragmatyki działań agentów CIA na całym świecie.

  88. takei-butei
    16 listopada o godz. 8:21
    W Polsce w 1921 roku było ok. 25 mln ha użytków rolnych i 3,2 mln gospodarstw w tym 2 mln gospodarstw małych – poniżej 5 ha i obejmowały one 15% użytków co dawało średnią niecałe 2 ha/gosp. Pozostałe 85% użytków należało go 1,2 mln gospodarstw o średniej pow. ok. 18 ha czyli 1 łan.
    2 łany czyli ok. 36 ha Twojego pradziadka lokują go w górnym przedziale tej grupy czyli mniejszych folwarków szlacheckich na Kresach.
    Poszukaj zatem herbu, jakim przodkowie Twoi się pieczętowali.

  89. Kim była faktycznie elita PRL? Przecież nie Wajda i nie Michnik i nie Kieślowski i nie Holoubek ani Słonimski był elitą PRL. Elitą PRL byli ludzie, którzy zostali wyznaczeni na elitę PRL przez sowietów. Oto właśnie elita PRL. Najliczniejsza grupa TEJ ELITY ukończyła kursy NKWD w Kujbyszewie wiosną i latem 1944 roku.

    Członkowie tej elity zazwyczaj mieli po kilka klas szkoły podstawowej i kilkomiesięczne kursy partyjne doszkalające do pełnienia najbardziej odpowiedzialnych funkcji państwowych.

    W wojsku to była elita PRL

    1. gen. bryg./gen. mjr AR Franc Nestorowicz Andrijewski – dowódca Warszawskiego Okręgu Wojskowego
    2. gen. dyw./gen. por. AR Władimir Stiepanowicz Benski – zastępca szefa Sztabu Generalnego WP ds. organizacyjno-mobilizacyjnych
    3. gen. dyw. Wojciech Bewziuk – dyspozycja MON (ostatnio dowódca artylerii Okręgu Wojskowego nr I w Warszawie)
    4. gen. broni /gen. płk AR Jerzy Bordziłowski – wiceminister obrony narodowej, szef Sztabu Generalnego WP
    5. gen. bryg./gen. mjr AR Michaił Płatonowicz Chiliński – szef Głównego Zarządu Wyszkolenia Bojowego
    6. gen. bryg. Franciszek Cymbarewicz – szef Głównego Zarządu Tyłów WP
    7. gen. bryg. Adam Czaplewski – zastępca dowódcy Pomorskiego Okręgu Wojskowego ds. wojsk pancernych i zmechanizowanych – szef Oddziału Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych
    8. gen. dyw./gen. por. AR Dmitrij Konstantinowicz Diominow – zastępca szefa Sztabu Generalnego WP ds. planowania i uzbrojenia
    9. gen. bryg. Jan Drzewiecki – szef Zarządu I Operacyjnego Sztabu Generalnego WP
    10. gen. bryg. Leon Dubicki – szef sztabu Dowództwa Artylerii WP
    11. gen. bryg. pil. Jan Frey-Bielecki – zastępca dowódcy Wojsk Lotniczych i Obrony Przeciwlotniczej Obszaru Kraju ds. obrony przeciwlotniczej obszaru kraju i lotnictwa myśliwskiego
    12. gen. bryg. Marian Graniewski – podsekretarz stanu w Ministerstwie Kontroli Państwowej
    13. gen. bryg. Juliusz Hibner – dowódca Wojsk Wewnętrznych
    14. gen. bryg. Zygmunt Huszcza – zastępca dowódcy Pomorskiego Okręgu Wojskowego
    15. gen. bryg./gen. mjr AR Piotr Iwanowicz Iwanow – komendant Fakultetu Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych Wojskowej Akademii Technicznej
    16. gen. bryg. pil. Michał Jakubik – studia w Wyższej Akademii Wojskowej im. K. Woroszyłowa w Moskwie (ostatnio zastępca dowódcy Wojsk Lotniczych i Obrony Przeciwlotniczej Obszaru Kraju ds. szkolenia)
    17. gen. bryg./gen. mjr AR Wasilij Kadazanowicz – szef sztabu Wojsk Lotniczych i Obrony Przeciwlotniczej Obszaru Kraju
    18. gen. bryg. Józef Kamiński – dowódca 2 Korpusu Pancernego we Wrocławiu
    19. gen. bryg./gen. mjr AR Dmitrij Gieorgijewicz Kopiejkin – zastępca dowódcy Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych WP ds. technicznych
    20. gen. bryg. Tadeusz Kunicki – dowódca Artylerii Pomorskiego Okręgu Wojskowego
    21. gen. bryg. Jewgienij Laszko – dowódca Artylerii Śląskiego Okręgu Wojskowego
    22. gen . dyw./gen. por. AR Jewgienij Warfołomiejewicz Leoszenia – komendant Wojskowej Akademii Technicznej
    23. gen. bryg./gen. mjr AR Borys Władimirowicz Lusin –szef sztabu Dowództwa Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych WP
    24. gen. bryg./gen. mjr AR Romuald Malinowski – szef Wojsk Łączności WP
    25. gen. broni/gen. płk AR Michaił Siemionowicz Michałkin – dowódca Artylerii WP
    26. gen. bryg. Konstanty Mojzych – szef Departamentu Finansów MON
    27. gen. bryg. Edward Mokrzecki – szef Departamentu Uzbrojenia MON
    28. gen. bryg. Włodzimierz Muś – dowódca Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego
    29. gen. bryg. Cezary Nowicki – szef Służby Samochodowej MON
    30. gen. bryg. Stanisław Okęcki – szef Zarządu XI Wojskowo-Historycznego Sztabu Generalnego WP, przewodniczący Komisji Wojskowo-Historycznej MON
    31. gen. bryg./gen. mjr AR Aleksiej Mironowicz Pietrow – szef Zarządu IX Topograficznego Sztabu Generalnego WP – szef Służby Topograficznej
    32. gen. broni/gen. płk AR Borys Aleksiejewicz Pigarewicz – zastępca szefa Sztabu Generalnego WP
    33. gen. bryg./gen. mjr AR Władimir Piliński – szef Wojsk Inżynieryjnych MON
    34. gen. armii/gen. armii AR Stanisław Popławski – wiceminister obrony narodowej
    35. gen. dyw. Bronisław Półturzycki – zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego
    36. gen. dyw. Mikołaj Prus-Więckowski – dyrektor Biura Wojskowego w Ministerstwie Rolnictwa
    37. Marszałek Polski Konstanty Rokossowski – minister obrony narodowej PRL
    38. gen. dyw. / gen. por. AR Jan Rotkiewicz – dowódca Pomorskiego Okręgu Wojskowego
    39. gen. bryg. Leo Samet – szef Departamentu Służby Zdrowia MON
    40. gen. bryg./gen. mjr AR Piotr Michajłowicz Siemieniuk – zastępca komendanta Wojskowej Akademii Technicznej ds. technicznych i materiałowych
    41. gen. bryg./gen. mjr AR Wiktor Sienicki – komendant Akademii Sztabu Generalnego WP
    42. gen. bryg./gen. mjr AR Siergiej Fiodorowicz Siwicki – zastępca dowódcy Śląskiego Okręgu Wojskowego ds. wojsk pancernych i zmechanizowanych – szef Oddziału Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych
    43. gen. bryg. Ostap Steca – dyspozycja MON (ostatnio p.o. dowódcy Śląskiego Okręgu Wojskowego)
    44. gen. dyw. Wsiewołod Strażewski – dowódca Śląskiego Okręgu Wojskowego
    45. kontradm. Zdzisław Studziński – dowódca Marynarki Wojennej
    46. gen. broni/gen. płk AR Iwan Prokofijewicz Suchow – dowódca Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych WP
    47. gen. dyw. prof. dr n. med. Bolesław Szarecki – Naczelny Chirurg WP, doradca szefa Departamentu Służby Zdrowia MON
    48. gen. bryg. Jan Śliwiński – szef Departamentu Kadr MON
    49. gen. bryg./gen. mjr AR Aleksandr Fiodorowicz Torochow – zastępca dowódcy Wojsk Lotniczych i Obrony Przeciwlotniczej Obszaru Kraju ds. inżynieryjno-eksploatacyjnych – Główny Inżynier Wojsk Lotniczych
    50. gen. broni/gen. płk AR Iwan Turkiel – dowódca Wojsk Lotniczych i Obrony Przeciwlotniczej Obszaru Kraju
    51. gen. bryg. Józef Turski – urlopowany z WP: prezes Zarządu Głównego Ligi Przyjaciół Żołnierza
    52. gen. bryg. Czesław Waryszak – szef sztabu Śląskiego Okręgu Wojskowego
    53. kontradm. Jan Wiśniewski – szef sztabu głównego Marynarki Wojennej
    54. gen. bryg./gen. mjr AR Nikołaj Andriejewicz Woliwachin – szef sztabu Pomorskiego Okręgu Wojskowego
    55. gen. bryg./gen. mjr AR Paweł Wasiljewicz Wołodin – komendant Fakultetu Wojsk Łączności Wojskowej Akademii Technicznej
    56. gen. bryg. Kazimierz Witaszewski – wiceminister obrony narodowej, szef Głównego Zarządu Politycznego WP
    57. gen. bryg. Stanisław Zarakowski – Naczelny Prokurator Wojskowy

  90. kaesjot
    16 listopada o godz. 13:40 11470

    Pisząć o łanie, miałem w myśli – Wikipedia: Łan mniejszy, chełmiński, nazywany też włóką: 1 łan = 30 morg ≈ 17,955 hektara.

    Mój prapradziadek więc miał ok. 30 ha, co się zgadza, bo nasza ojcowizna tyle właśnie ma (dziś w naszej rodzinie zostało zaledwie kilka ha).

    Zarówno mój prapradziadek, jak i wszyscy chłopi mieli po dwa łany, należeli do średniaków, pan (dziedzic) miał jakieś 20 % ziemi w mojej wsi, co ciekawe, chłopi w mojej wsi nie dostali ziemi z parcelacji, ta ziemia przypadła parobkom…

    Chłopi mieli także lasy, do dziś mamy kilka arów lasu, za komuny też to był chłopski las. Było tak za komuny: lasy chłopskie w chłopskich rękach, lasy pana i księdza upaństwowione.

  91. kaesjot
    16 listopada o godz. 13:40 11470

    Podajesz dane ogólne, natomiast ja piszę z autopsji, wszystkie okoliczne wsie miały podobną strukturę, jak moja rodzinna: 20-30 % ziemie dziedzica, chłopi średniacy po ok. 2 łany, bogatsi chłopi więcej łanów, no i ziemia księdza, jakieś 10 %.

    Wsie prastare, że tak powiem, najstarsze zapisy z XII w., a więc większość lasów wykarczowano na pewno przed rokiem 1000.

  92. kaesjot
    16 listopada o godz. 13:40 11470

    Chłopskość – z tego jestem najbardziej dumny. Nie ma mowy o pochodzeniu szlacheckim, z opowieści dziadków jasno wynika, że ich przodkowie odrabiali pańszczyznę, była to pańszczyzna odrabiana własnym koniem i swoimi narzędziami.

    Na marginesie: układ polnych dróżek jednoznacznie wykazuje, jaka była struktura wsi: środkiem rzeczka, od niej aż po las pasy chłopskich zagonów poprzedzielane właśnie dróżkami. Pas, dróżka, pas, dróżka, pas, dróżka… Tak z jednej i drugiej strony rzeczki. W centrum najlepsze ziemie dziedzica i księdza. To i dziś bez trudu można powiedzieć, jakie ziemie i do kogo należały. Oczywiście, powolutku las odzyskuje swoje włości, wszystko zarasta…

  93. Niestety, ludzie na świecie głosują nie tak jak by chciał THE NEW YORK TIMES:

    „Po referendum ws. Brexitu i wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA jest niepokojące, że Bułgaria i Mołdawia wybrały w niedzielę prorosyjskich przywódców – pisze w środę „New York Times”, podkreślając, że może to osłabić i tak już nadwątloną jedność Europy. Rola prezydenta w obu krajach jest głównie ceremonialna, a na wyniku niedzielnych wyborów zaważyła frustracja wyborców wywołana korupcją i niskim standardem życia, który mimo upływu ponad 20 lat od upadku komunizmu nadal pozostaje daleko w tyle za Zachodem. Jednak przesunięcie w stronę kandydatów apelujących o poprawę relacji z Rosją to „kolejny dowód na narastające rozczarowanie Europy Środkowej liberalizmem Zachodu, pogłębione jeszcze przez napływ imigrantów” – podkreśla amerykański dziennik w środowym komentarzu redakcji.

    „Nacjonalizm i globalizacja”

    „Bułgaria i Mołdawia to kolejne państwa dotknięte nacjonalizmem i niechęcią do globalizacji, które rozpowszechniają się w Europie i przyczyniły się do zwycięstwa Trumpa w USA” – ocenia gazeta. Rozwój sytuacji w Europie daje nadzieję prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi na rychłe zniesienie unijnych sankcji nałożonych na Moskwę za aneksję ukraińskiego Krymu – zauważa „NYT”, zaznacza jednak, że wybory w Bułgarii i Mołdawii to „nie tyle wyraz poparcia dla Putina, co odzwierciedlenie (ich) powiązań gospodarczych i geograficznych”. „Bułgarzy zawsze mieli bliskie powiązania osobiste i gospodarcze z Rosjanami, a sankcje wobec Rosji zaszkodziły także bułgarskiej gospodarce, najbiedniejszej w UE. Kandydat socjalistów, prezydent elekt Rumen Radew (…) deklarował poprawę stosunków z Rosją, argumentując, że proeuropejskość nie oznacza antyrosyjskości. Jednak ważniejszym czynnikiem w jego wyborze (na prezydenta) okazało się zapewne powszechne oburzenie (wolnym) tempem wprowadzanych przez centroprawicowy rząd Bojko Borysowa (…)” – ocenia „NYT”.
    Z kolei w Mołdawii „zwycięski kandydat Igor Dodon apelował o anulowanie umowy stowarzyszeniowej podpisanej z UE w 2014 roku, przez którą Rosja nałożyła bolesne embargo na import mołdawskiego wina i owoców. Także w tym kraju na wynik wyborów wpłynęło oburzenie korupcją, a szczególnie afera, przez którą w 2014 roku z (mołdawskiego systemu bankowego) wyparował 1 mld dolarów”. Niezależnie od pobudek, jakimi kierowali się bułgarscy i mołdawscy wyborcy, ich „przychylność dla ocieplania relacji z Putinem to kolejny cios dla solidarności Zachodu w krytycznym momencie”. „Tym ważniejsze jest, by zachodni przywódcy, którzy rozumieją, jak ważna jest jedność, oparli się wszelkim próbom zawrócenia czasu” – konkluduje „New York Times””.

    Tak, oprzeć się „wszelkim próbom zawrócenia czasu”…
    Jak to pięknie powiedziane…

  94. Jeżeli to prawda, to się feminista p. Celiński zapłacze z rozpaczy: Sejm przywraca kobietom wiek emerytalny 60. PO się już zapłakała na amen, bo jej największy dar dla kobiet: 67 – padł…

  95. Takei-butei – 16 listopada o godz. 15:48 11476
    Polityka twierdzi (http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1683560,1,pis-obnizyl-wiek-emerytalny-to-pozornie-dobra-wiadomosc-dla-osob-starszych-i-fatalna-dla-mlodszych.read), że obniżenie wieku emerytalnego to tylko pozornie dobra wiadomość dla osób starszych, ale fatalna dla młodszych, tak jakby w Polsce nie było problemu z bezrobociem wśród młodzieży, które wciąż wynosi w Polsce, według mocno zaniżonych szacunków Eurostatu, około 16%, a więc jest ono ponad dwa razy większe niż bezrobocie w całej naszej sile roboczej (według tego samego Eurostatu 7.2%).

  96. mr.off – 16 listopada o godz. 2:18 11461
    Ja jestem w opozycji także i przeciwko obecnej opozycji, czyli jestem w opozycji nie tylko względem PiSu (w tym wypadku umiarkowanie) ale przede wszystkim w opozycji do PO, Nowoczesnej, PSL, SLD, Razem i KOD. Co ty na to? Ludzie z Razem propagują przecież przyjmowanie imigrantów z krajów III świata, czyli popierają oni masowy najazd na Polskę taniej siły roboczej z III świata w celu obniżenia, i tak już skandalicznie przecież niskich, dochodów polskich ludzi pracy i zwiększenia tym samym zysków zachodniego kapitału, który przecież finansuje nie tylko PO i PiS czy też szczególnie Nowoczesną, ale także i PSL, Ruch Kukiza i SLD a nawet Razem i Zielonych. Taka to jest ta smutna prawda o naszej obecnej polskiej scenie politycznej i mediach, że są one finansowane i kontrolowane przez wielki zachodni kapitał, tak samo zresztą jak wszędzie w UE i w NATO oraz w Australii i Nowej Zelandii czyli na tzw. Zachodzie. Po prostu wszędzie, gdzie przybywa imigrantów z III świata, tam pogarszają się warunki pracy i płacy.

  97. Grzerysz – 16 listopada o godz. 14:38 11475
    Tak, ludzie na świecie głosują nie tak jak by tego chciał „The New York Times” czyli inaczej „Voice of American Zionist” („Głos Amerykańskiego Syjonisty”). 😉

  98. Głośnik Zwyczajny
    -16 listopada o godz. 12:13 11469
    Nie jest ważne, ile jest w Polsce osób, które powitałby wojska Rosyjskie i administrację Rosyjską oraz ichni, czyli kapitalistyczny oraz wolnorynkowy ustrój w Polsce. Ważne jest tylko to, czy na to wyrazi zgodę także i USA a za USA także i NATO i UE. Przecież jeżeli USA da na to swoją zgodę, jak to było np. w Jałcie, to CIA będzie zwalczać wrogów Rosji, którzy wtedy będą także wrogami USA. 😉

  99. Głośnik Zwyczajny – 16 listopada o godz. 13:51 11471
    Czego ma dowodzić ta przydługa lista?

  100. jakowalski
    16 listopada o godz. 18:29 11477

    Bo to jest oczywiste, że „Polityka” ma powody do rozpaczy: jeśli np. nauczycielka przejdzie na emeryturę w wieku 60 lat, to na jej miejsce NIE zostanie zatrudniona młoda nauczycielka po studiach.

  101. jakowalski
    16 listopada o godz. 18:29 11477

    Przeczytałem ten artykuł p. Solskiej z „Polityki”. Za chiny nie kapuję, o czym p. Solska NIE pisze. Przecież nikt p. Solskiej nie każe iść na emeryturę w wieku 60, może iść, mając np. 99.

    Może ty mi wytłumaczysz, na czym polega manipulacja p. Solskiej (albo PiS-u), bo że jest to ćwierćprawda, to ani chybi.

  102. Nie ma obecnie żadnych powodów, aby Zachód wyraził zgodę na drugą Jałtę. Do tego potrzebny jest czyn zbrojny w którym zginie można śmiało i w sposób całkiem pewny szacować ok. 40 mln Rosjan. A ile będzie kalek, ile osób jeszcze długo będzie wegetowała jako roślina upojona alkoholem i przeklinała do końca (na szczęście krótkiego już wtedy życia) wojnę z Zachodem. To pytanie retoryczne. Myślę, że W. Putin zdaje sobie z tego doskonale sprawę. Sowieci tez nigdy nie dbali o swoich agentów. Na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow przekazali hitlerowcom długa listę działaczy komunistycznych w Niemczech do rozstrzelania. Historycznie więc drugą Jałtę powinien poprzedzać jakiś drugi pakt Ribbentrop-Mołotow na mocy którego Rosja zgodzi się na rozwałkę przez CIA swojej agentury na Zachodzie. W tym i w Polsce, bo Polska jest częścią Zachodu. W ten sposób Rosja w przyszłości po drugiej Jałcie mogłaby tylko w jeszcze lepszy sposób zrealizować swoje odwieczne marzenie, aby już cała polska elita była złożona tylko z Ruskich. Wykazał tych generałów z lat 50. wskazuje, że tam było tylko 75% ruskich generałów w Polskim wojsku, a powinno być przecież prawidłowo 100%!

  103. Wykaz tych stalinowskich generałów z lat 50. wskazuje, że tam było tylko 75% ruskich generałów w Polskim wojsku, a powinno być przecież prawidłowo 100%!

  104. Takei-butei – 16 listopada o godz. 19:12 11485
    Tak, „Polityka” ma powody do rozpaczy: jeśli np. nauczycielka przejdzie na emeryturę w wieku 60 lat, to na jej miejsce NIE zostanie zatrudniona młoda nauczycielka po studiach.

  105. głoszwykły – 16 listopada o godz. 20:22 11487
    USA słabnie naszych oczach i potrzebuje więc, i to pilnie, silnego sojusznika w walce z islamem i potęga ekonomiczną Azji, głównie ChRL. Nie mogą więc być nim azjatyckie przecież Chiny (ChRL), na dodatek rozkładające od lat gospodarkę USA ani też kraje III świata takie jak Meksyk, Brazylia czy nawet India, ze względu na ich ogólny niedorozwój, ani też pogrążające się w kryzysie gospodarczym i społecznym UK czy też Francja. Ameryce zostaje więc tylko Rosja, jako sprawdzony sojusznik, choćby z Wojny Secesyjnej czy też II Wojny Światowej. Poza tym, to nie licz na wojnę USA z Rosją, gdyż ona zakończyła by się ona zagładą USA. Musisz się więc pogodzić z tym, że Ameryka odda Europę, a przynajmniej jej wschodnią część, być może nawet aż do Renu, pod kuratelę Rosji, w zamian, za poparcie Ameryki w Azji, w jej gospodarczym, a kto wie, może i militarnym konflikcie z Chinami (ChRL). Historia też nigdy się nie powtarza dokładnie, a więc USA mogą się dogadać, i zresztą już się dogadują z Rosją, bez pomocy Niemiec czy też innego państwa. Poza tym, to kluczowi agenci zarówno KGB jak też i CIA są dobrze zakonspirowani i nie grozi im wpadka. A nawet jak wpadną, to zostaną oni wymieni na złapanych agentów strony przeciwnej. Poza tym, to Polska nie jest i nigdy nie była częścią Zachodu. Widać, że na Zachodzie nigdy jeszcze nie byłeś. 🙂

  106. głoszwykły – 16 listopada o godz. 20:25 11488
    A dziś mamy w WP generałów – agentów CIA, Mossadu, MI5 i Bundesnachrichtendienst. W MON mamy zaś ministra agenta CIA a w MSZ wiceministra agenta CIA. 🙁

  107. Nie ma dla was dobrych wiesci tovarisches.
    D. Trump is not you were hoped for.
    Putin is having night sweats; Giuliani, J.R. Bolten, Gingrich,….
    Hi, hi, hi …

  108. kowalski-SB kapusta (IPN BU 0604/854) o swojej schizophrenia:
    „Natomiast mnie odmówiono, jako że moja rodzina, mimo że praktycznie czystej niemieckiej krwi,…”
    „Jako potomek niemieckich Żydów…”
    „Zaznaczam też, że mam wśród mych bliskich osoby uważane obecnie w Izraelu za Żydów,…”
    „Pochodzę z porządnej chłopsko-mieszczańskiej rodziny z domieszką krwi szlacheckiej.”
    „A jako doktor filozofii,…”
    „analityk w pewnym amerykańskim banku.”
    „jestem elektryk-teoretyk”
    „a tam byłem wykładowcą (lecturer) na uniwersytecie…”
    „ja w Australii mieszkałem i pracowałem lat ponad 30…”

    Yeah, yeah… I known the prosecutor, CIA, deportation…
    Hi, hi, hi …

  109. Rosja jest państwem, którego zasoby stanowi moralnie własność państw wyzyskiwanych przez Rosyjski imperializm. Tak więc należy oczekiwać, że to wkrótce Rosja odda Zachodowi swoje bogactwa naturalne i ziemie zagrabione i zrabowane przez wieki, a Zachód sprawiedliwie rozdzieli je za pośrednictwem własnych koncernów pomiędzy narody uciskane przez przez Rosję. Jak to się mówi nim gruby schudnie to chudy zemrze. A chudym członkiem społeczności międzynarodowej jest dzisiaj tylko Rosja. Udział swój w bogactwach i terytoriach Rosji z pewnością dostaną od USA Chiny, ale i Japonia. Nie ma więc tutaj mowy o konflikcie na linii Azja USA. Wprost przeciwnie jest ofiara – Rosja – są i wilki, które chcą się posilić jej i tak zmizerowanymi szczątkami. Polska ma natomiast historyczne prawa do terytoriów sięgających aż do Moskwy włącznie, bowiem w 1612 roku Moskwa była prowincjonalnym miastem polskim. Raz dotknięte przez Polskę, jak to się mówi na wieki będzie Polskie.

  110. Hahaha … hihihi … – 16 listopada o godz. 22:55 11494
    Zgłaszam to do prokuratury
    kowalski-SB kapusta (IPN BU 0604/854) o swojej schizophrenia:
    „Natomiast mnie odmówiono, jako że moja rodzina, mimo że praktycznie czystej niemieckiej krwi,…”
    „Jako potomek niemieckich Żydów…”
    „Zaznaczam też, że mam wśród mych bliskich osoby uważane obecnie w Izraelu za Żydów,…”
    „Pochodzę z porządnej chłopsko-mieszczańskiej rodziny z domieszką krwi szlacheckiej.”
    „A jako doktor filozofii,…”
    „analityk w pewnym amerykańskim banku.”
    „jestem elektryk-teoretyk”
    „a tam byłem wykładowcą (lecturer) na uniwersytecie…”
    „ja w Australii mieszkałem i pracowałem lat ponad 30…”
    Yeah, yeah… I known the prosecutor, CIA, deportation…
    Hi, hi, hi …
    http://celinski.blog.polityka.pl/2016/11/14/nie-ma-zgody-na-brak-zgody-o-liderach-opozycji/#comment-11494

  111. Haha
    Przypominam też, że postanowieniem Prokuratora Rejonowego Warszawa Ochota w Warszawie z dnia 9 listopada 2016 r. wszczęte zostało śledztwo pod sygnaturą PR 5 Ds 1275.2016 w sprawie naruszania prawa na blogach „Polityki”.

  112. Hahaha -16 listopada o godz. 22:49 11493
    Cała polska prawica robi w gacie ze strachu przed tym, że Trump odda Polskę pod kuratelę Rosji. Boi się ona więc tego, że:
    1. Jądro przyszłej polityki zagranicznej Donalda Trumpa zasadzać się będzie na tym, by USA porzuciły rolę „światowego żandarma”, w więc tego, że na świecie może zapanować pokój. A więc jeśli bogate Niemcy, Wielka Brytania (wł. UK) czy też Francja mają ochotę pomagać Ukrainie, to proszę bardzo – Ameryka nie zamierza im przeszkadzać, a nawet może i pomoże, ale dlaczego pieniądze amerykańskich podatników mają być przeznaczane na wsparcie ukraińskich żołnierzy?
    2. Trump uważa, iż to nie Rosja jest obecnie i w przewidywalnej przyszłości głównym wrogiem USA, ale Chiny Ludowe (ChRL) i ich polityka finansowo-gospodarcza prowadzona w interesie Chin a nie USA. Zatem USA powinny skupić się na gospodarczym uderzeniu w Państwo Środka, a nie w Rosję. Natomiast Barak Husajn Obama swoją polityką zrealizował najgorszy z możliwych dla USA scenariuszy, a mianowicie doprowadził on do zbliżenia Moskwy z Pekinem. Prawdą bowiem jest, że po interwencji amerykańskich wojsk w Iraku, Afganistanie i Libii oraz po Arabskiej Wiośnie niewielu ludzi w USA i na świecie wierzy, że eksport demokracji służy „importerom”, i że wspieranie tzw. demokratycznych rewolucji przeciwko tzw. dyktatorom (czyli rządom uznawanym przez CIA za wrogie Ameryce) rodzi bardziej humanitarny i bezpieczny świat, jako że przecież jest wręcz przeciwnie.
    3. Stany Zjednoczone będą w węższych kategoriach postrzegały swój własny interes, a angażowanie się USA za granicą będzie uwarunkowane bezpośrednim zagrożeniem interesów bezpieczeństwa lub gospodarczych USA. Będzie też zapewne zależne od stopnia zaangażowania sojuszników i nie będzie w tym automatyzmu.
    4. Rosja i Stany Zjednoczone mogą działać razem np. w Syrii. Boi się ona też tego, że Rosja i Stany Zjednoczone mogą współpracować w zwalczaniu terroryzmu i ustanowieniu pokoju na świecie, nie mówiąc o handlu i pozostałych benefitach, płynących z wzajemnego szacunku: „Rosja chce się pozbyć ISIS, my też. Może pozwólmy to zrobić Rosji? Niech walczą z ISIS w Syrii, a my w Iraku”.
    5. Między Moskwą a Waszyngtonem może dojść do nieformalnej umowy, polegającej na końcu współpracy Rosji z Chinami a początku współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, w zamian za co Amerykanie pozostawią Rosjanom swobodę działania na terenie post-radzieckim, czyli też i w Polsce.
    6. Tak więc wobec rywalizacji z Pekinem, Waszyngton prędzej czy później będzie musiał przeciągnąć Rosję na swoją stronę, a tym samym „sprzedać” naszą część Europy pod parasolem ograniczania amerykańskiej obecności w regionie. Pierwszym krokiem dla Polski i krajów ościennych powinno być uświadomienie sobie, że kończy się okres, gdy bezpieczeństwo dla prozachodnich rządów prawicy gwarantował w Polsce żandarm zza oceanu. Ten żandarm po prostu nie ma już dziś siły i zasobów, aby być wszędzie. Hasło Trumpa „Make America great again” jest oczywiście złudne, jako że nie ma powrotu do amerykańskiej z supremacji lat 1990, i z początków XXI wieku. Pozostaje więc tylko mieć nadzieję, że rządzący w naszym kraju, kimkolwiek by oni nie byli, potraktują tę przesłankę jako fundamentalną. Ale nie łudźmy się – zarówno PO, tak samo jak PiS, PSL, SLD czy Nowoczesna są tak proamerykańskie i tak konserwatywne, że nie przyjmą one do wiadomości tego, że USA nie chce i nie może ich dłużej wspierać w ich, w 100% przecież irracjonalnym i jakże dla Polski i Polaków szkodliwym, konflikcie z Rosją.

  113. Gloszwykly – 16 listopada o godz. 22:56 11495
    1. Rosja ma ogromne rezerwy surowców i żywności, w odróżnieniu od USA, które są od dawna importerem strategicznych surowców. Rosja nic Zachodowi nie zarabowała, natomiast Zachód nie raz i nie dwa rabował Rosję, chocby podczas I Wojny Światowej, wojny domowej w latach 1920, i podczas II Wojny Światowej.
    2. Jak sobie wyobrażasz rozbiór Rosji? Rosja to nie jest przecie Polska. Rosja to jest mocarstwowi jądrowe, szósta gospodarka świata.
    3. Konflikt na linii Azja, a głównie Chiny a USA trwa od dawna, jako że USA są zadłużone w Chinach na miliardy dolarów, a konkurencja ze strony Chin zagraża całkowitą deindustrializacją USA, czemu chce zapobiec prezydent Trump poprzez zwrócenie się do Rosji o pomoc w tym konflikcie.
    4. Twoje brednie o tym, że Moskwa jest polskim miastem dowodzą tylko tego, że jesteś ciężko chory psychicznie, z typowymi objawami schizofrenii.
    5. Im szybciej się pogodzisz z tym, ze USA odda wkrótce Polskę pod kuratelę Rosji, tym lepiej będzie dla ciebie.

  114. Moskwa jest starym polskim prowincjonalnym miastem, jak się patrzy. I po rozpadzie Rosji będzie się ona należało Polsce jak psu buda. Chiny mają pretensje terytorialne do Rosji, a nie do Ameryki. Chiny potrzebują miejsca do życia dla swojej populacji i surowców dla gospodarki. Poza tym Chiny są wierzycielami USA, a wierzyciele zawsze bardzo dbają o dłużników, gdyż liczą na to, że spłacą oni długi i wierzyciele nie zbankrutują. Nie ma państw które trwają wiecznie. Prędzej czy później każde państwo się rozpadnie. Teraz akurat wielkie rysy pojawiły się na Rosji na kolosie na glinianych nogach, który jest mocno wytrącony z równowagi. Rysy te to wynik wieloletniej przegranej konfrontacji Rosji z Zachodem w której Rosja została znokautowana. Czy ktoś kto wydał tak wielkie pieniądze na destabilizację wroga w momencie, gdy wróg się chwieje, od tak sobie odejdzie. Tramp jest biznesmanem i on pierwszy czuje padlinę, bo ma dobrego nosa. Doskonale wie, że na utylizacji ruskiej padliny można bardzo dobrze zarobić.
    Polska też się przygotowuje do konfrontacji. Po co są budowane milicje. Zadaniem milicji terytorialnych nie jest wszak walka z armią nieprzyjaciela, lecz likwidacja dywersantów i zdrajców. Rozpoznanie lokalne, selekcja i likwidacja. Tak CIA wszędzie działała, gdzie planowała umocnienie swoich wpływów. Antoni Macierewicz daje gwarancje wykonania zadania. Dlatego dzięki ukrytemu poparciu CIA został wybrany na wielkiej niwelatora złogów postkomunistycznych w Polsce. Tylko głupi tego nie rozumie.

  115. Antoni Macierewicz został wybrany przez Kaczyńskiego i CIA na wielkiego niwelatora złogów postkomunistycznych w Polsce. Tylko głupi tego nie rozumie. A Kaczyński z pewnością zostanie najlepszym kumplem Trampa. Newsweek trafnie bowiem przedstawił na przedostatniej okładce zdjęcie Trampo-Kaczyńskiego. Redaktor Lis to ma nosa!

  116. W drukowanej POLITYCE ukazała się materiał autorstwa Mariusza Hermy „Coś optymistycznego:
    http://archiwum.polityka.pl/art/cos-optymistycznego,452788.html

    Główna teza jest taka: „Choć w mediach dominują kryzysy, zamachy, świat nieprzerwanie zmierz ku lepszemu”,
    następny cytat: „Europejczykowi dziesięciokrotnie bardziej grozi dziś śmierć na chodach niż wskutek zamachu terrorystycznego . A wśród ludzi zbieracko-łowieckich poziom morderstw był 500 razy wyższy niż we współczesnej Europie”,
    „Żyjemy więc, znacznie zdrowiej i dłużej”, ” od drugiej wojny światowej mądrzejemy”

    Teraz proszę o uwagę:” skąd te postępy? Z bogatszej diety, lepszej edukacji i wprowadzenie benzyny bezołowiowej” .
    Tym wszystkim nikt nie steruje, a jak mówi, że steruje to blefuje. Nawet geny
    tym nie sterują.
    Mój guru, czyli Jan Kwaśniewski, tak mówi, to też należy weryfikować, analizować,
    czy jest prawdziwe:
    „Geny niczym nie sterują. To one są sterowane i uruchamiane tym co
    człowiek zjada. Wszystkie procesy życiowe są uruchamiane i sterowane
    bezpośrednio lub pośrednio substratami zawartymi w pożywieniu.”

    Podam kilka przykładów: odrodzenie po średniowieczu pojawiło się w Toskanii,
    i rozlało się dalej, bo tam właśnie sztuka kulinarna weszła na wysokie poziomy, wspaniale tam się ludzie odżywali. Renesans pojawił się tam gdzie jadło, akurat wtedy było na poziomie. W Polsce za Jagiellonów tak właśnie było, ale się zmyło,
    zaraz po śmierci Zygmunta Augusta.
    Anglia, przypadek zrządził, że zamiast uprawiać żyto przeszli na hodowlę bydła i owiec. Z tego urodziła się nowoczesna nauka, przemysł, państwa narodowe.
    Demografia skoczyła w górę, jak kartofel się rozpowszechnił w Europie .

    Wszystkie procesy społeczne, polityczne, gospodarcze są sterowane samoistnie, praktycznie bez udziału człowieka. Człowiek jest w tych procesach, tylko
    podmiotem, narzędziem, wykorzystywanym przez przyrodę, Naturę. A nie podmiotem , jak to się wszystkim mądralom , tym przeszłym i obecnym zdaje.

    Tym wszystkim, którzy reprezentują tak zwane nauki humanistyczne.Tylko nauki ścisłe są warte uwagi, czyli matematyka, fizyka, biologia, chemia.
    Reszta, to jest zwykłe barachło, na plecach nauk podstawowych jadące, jak zwykłe hieny. Na czele z filozofią, niby królową nauk, teraz widać, jakie to jest „beblanie”,
    zwykłe siano produkuje filozofia, ekonomia, socjologia, politologia…..
    A, te niby wielkie osobistości, jak Trump, Obama, Kaczyńsdki, Putin, Napoleon, Hitler, Stalin…
    to są zwykłe bakterie, o większym lub mniejszym znaczeniu,można to robactwo przyrównać do tego, co żyje w ustroju człowieka, mamy tej gadziny w sobie miliardy, jeszcze nie wszystko jest nazwane, opisane, obejrzane, bo
    mikroskopów z odpowiednim powiększeniem jeszcze nie ma.

  117. DOWCIP DNIA:

    „- Chcemy pokazać lepszą twarz polskiej polityki. Chcemy pokazać, że Polska brzmi dumnie i nie musi się kojarzyć ze słowem „katastrofa” czy „kompromitacja”. Dzisiaj zaczynamy pracę, by tak się stało – mówił w czwartek lider PO Grzegorz Schetyna podczas prezentacji gabinetu cieni.”

    Wy „lepszą” twarz polskiej polityki już pokazaliście. Kojarzyła się właśnie ze słowami „kompromitacja” i „katastrofa”…

    Wpis internauty:

    „sadfdsfsd
    czy jest lepsza ilustracja powiedzenia „od mieszania herbata nie stanie się słodsza” niż dzisiejszy event PO?”

  118. Haha – 17 listopada o godz. 3:42 11505
    Znów tylko ad personam? A co do reszty.
    1. Ja mam oba jądra, ale przecież takiego np. Adolfa Hitlera wzięli do wojska mimo że miał on tylko jedno. Ty masz dwa, ale niedziałające, a więc praktycznie jesteś sin cojones. 😉
    2. Mój e-mali to: lech.keller(at)gamil.com.
    3. Jako obywatel Związku Australijskiego NIE potrzebuje wizy do US od A, ale i tak się tam nie wybieram, bo niby i po co? Wybieram się zaś na Kubę, niby blisko, ale to jest przecież zupełnie inny świat.
    4. USA są numero uno tylko pod względem ilości rozpętanych agresywnych wojen i jedynym państwem, które użyło, zresztą wyłącznie w celach politycznych, broni jądrowej.
    5. Eu falo inglês. ‚-)
    6. Po polsku mówi się: jestem agentem CIA.
    7. W aktach IPN nie ma nic na temat, jakoby mający dziś dobrze ponad 90 lat niejaki Lech Antoni Krawczyk, syn Lucjana i Wiktorii, urodzony w Kaliszu dnia 12 czerwca 1925 roku (IPN BU 0604/854) był pedofilem czy czymś w tym rodzaju: http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=K&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=1552&osobaId=12844&. Ponadto, to NIE jestem ja…

  119. glos zwykly
    17 listopada o godz. 1:46 11503
    Lecz się!

  120. Do:
    polityka(at)polityka.pl, internet(at)polityka.pl, m.domagala(at)polityka.com.pl, A.Szczerbiak(at)polityka.pl
    Panie Celiński,
    Miarka się przebrała. Po ostatnim wpisie „Hahaha … hihihi” (patrz niżej) pozostaje mi już tylko wytoczyć Panu procesy – zarówno cywilny jak też i karny, w których domagać się będę od Pana nie tylko odpowiedniego odszkodowania, ale także usunięcia tych obrażających mnie wpisów oraz zamknięcia konta „Hahaha … hihihi” na tej podstawie, że z niego wysyłane są komentarze nagminnie naruszające prawo, a więc faktyczna zgoda redakcji „Polityki” i Pana, Panie Celiński, na to, co wyczynia „Hahaha … hihihi” na forach i blogach „Polityki” daje mi prawo pozwania redakcji tego tygodnika oraz gospodarzy jego blogów, w tym więc też i Pana, Panie Celiński, zarówno z przepisów prawa karnego jak też i cywilnego. Wytoczę więc procesy zarówno, redakcji „Polityki” i Panu, Panie Celiński: zarówno kryminalny z art. 212 § 2 k.k oraz cywilny z art. 23 i 24 k.c, jako że tolerując wybryki „Hahaha … hihihi” popełniacie tym samym występek zwany w prawie karnym pomówieniem, obmówieniem albo oszczerstwem, a polegający na pomówieniu innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Przypominam też Panu, Panie Celiński, że ten występek zagrożony jest karą grzywny albo karą ograniczenia wolności na podstawie art. 212 § 1 kodeksu karnego, a sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.). Przypominam Panu, Panie Celiński także to, iż naruszenie moich dóbr osobistych, do których zaliczana jest też i cześć jednostki, zabrania także kodeks cywilny w art. 23 i 24. Jeśli więc nie „Hahaha … hihihi” nie przestanie tego procederu publicznego zniesławiania mnie, to wystąpię wkrótce do redakcji „Polityki” o podanie mi jego danych teleadresowych, aby na tej podstawie go znaleźć i wytoczyć mu oraz redakcji „Polityki” i Panu także, Panie Celiński, zarówno proces kryminalny z art. 212 § 2 k.k oraz cywilny z art. 23 i 24 k.c. Nawet jeśli „Hahaha … hihihi” mieszka zagranicą, to nie uchroni to go przed karą, jako że mając polskie wyroki „w kieszeni” wytoczę mu procesy w kraju jego zamieszkania.
    Oto ostatni wpis Hahaha … hihihi …, czyli z dnia 17 listopada o godz. 3:42 11505 (cytuję verbatim):
    elektryku-teoretyku
    1″Tego, że jądro przyszłej polityki zagranicznej Donalda Trumpa zasadzać się będzie…”
    Jedyne jadro jakie znasz to te jedyne ktore masz, dlatego nie wzieli cie do wojska.
    2 Co Trump uwaza, kto jest wrogiem USA, na czym powinien sie „skupic”, etc… podaj Mr. Reince swoj email i jestem pewien, ze sie z toba skonsultuje. WTF -ing idiot !
    3-4-5 Kolejny dowod (proof), ze musimy miec entry visas by bronic sie przed naplywem imbecylizmu.
    6 We, the USA are Number One and you kowalski (SB snitch #IPN BU 0604/854) can shove it up your ass following items:
    rywalizacji z Pekinem, powinno być, jest oczywiście złudne, nie ma powrotu do amerykańskiej z supremacji z…, że USA nie chce i nie może…,etc.
    Jakie White House ma interesy to jest juz dla mnie oczywistym, ze zaniedbali ciebie poinformowac. Zaraz zadzwonie z mego CIA supplied smartphone do Trumps’ Transition Team i ich upomne.
    Nic nie wiesz co Trump „zauwazyl” w debatach bo; nie miales mozliwosci ich ogladania oraz you don’t habla Inglés.
    Dzieki kowalskiemu juz wszyscy wiedza, ze jestem CIA agent. A ja dzieki temu, ze nim jestem (agentem CIA) mam dostep do danym w posiadaniu CIA i moge oficjalnie opinie poinformowac, ze kowalski (pseud. jaderko) byl SB, tzw. kapusta (donosiciel) zanotowanym w archiwach pod #(IPN BU 0604/854). Jest takze w rejestrach jako sex offender-child molester.
    http://celinski.blog.polityka.pl/2016/11/14/nie-ma-zgody-na-brak-zgody-o-liderach-opozycji/#comment-11505

  121. Dalej będę kontynuował, musiałem zmienić lokal.
    Podmiotowość człowieka jest względna, zależy od punktu odniesienia.
    Z Alfredem Einsteinem trzeba się zapoznać, a więc z fizyką,chemią, biologią,
    z matematyką także, z rachunkiem prawdopodobieństwa, statystyką
    matematyczną. Nauki ścisłe, nie ma tego co ukrywać, rządzą humanistyką,
    a nie odwrotnie.
    W tej sytuacji, to, czy Donald Trump jest mądry, czy nadaje się na prezydenta USA, nie ma istotnego znaczenia, bo może się okazać, w następnych pokoleniach, że jego głupota będzie czynnikiem inspirującym rozwój człowieka. Tego wiedzieć nie możemy, w żaden sposób.
    To samo prawo dotyczy naszych przywódców z opozycji, cokolwiek zrobią, niewielki będzie to miało wpływ na to co się stanie jutro, nie mówić o tym co się stanie za rok, 10 lat.
    Co, ma robić człowiek, jako przedmiot obróbki politycznej, medialnej, edukacyjnej, bo do bycia podmiotem jest mu bardzo daleko. To już dawno ustaliliśmy, większość zdecydowana elektoratu, prawie 100 procent pełni funkcję niewolnika.
    Nawet niewolnik ma swój rozum, powinien wiedzieć, że go ma, i wykorzystując dostępne środki do doskonalenia swojego umysłu: edukować się, zdobywać
    wiedzę, a nie leżeć przed telewizorem, i gapić się w reklamy, i gołe baby.
    A, już największym nieszczęściem jest, jak taki amator do podmiotowości,
    mówi: a ja mam to wszystko w dupie, i zadowolony z siebie, sięga po następne piwo.
    Są dobre bakterie i złe, jedne i drugie są potrzebne. Jak dochodzi do nierównowagi mamy patologie, zwykłą prozaiczną chorobę u człowieka. Te swoje bakterie, te miliardy stworzeń musimy karmić, w swoim organizmie, bez nich, bez tych stworzeń, nasze życie byłoby niemożliwe. Dla bakterii jesteśmy podmiotem, czy przedmiotem?
    Człowiek, który nieprawidłowo karmi swoje bakterie, tylko złe rzeczy będzie robił, nawet przeciwko sobie, bo skąd ma niby wiedzieć, że źle robi, jak mu bakterie wyprodukowały głupotę, a nie mądrość.
    Wszystko się zmienia, panta rhei, jak powiedział pewien mądrala. Nawet o pojęciu pracy musimy inaczej rozmawiać, myśleć. Wszystko , co do tej pory zostało powiedziane, powoli się zmienia, encykliki papieskie staną się
    nieaktualne.

    Cały czas byłem w temacie wstępniaka napisanego przez naszego Gospodarza.

    PS W Warszawie jest taki lekarz, z doktoratem, nazywa się Wojciech Ozimek,
    za pomocą parazytologii leczy ludzi. On wie, nawet to bada, jak ludzkie bakterie
    robią mu rozum w głowie, wie również, jakie pokarmy trzeba wrzucać na ruszt,
    że ta bakteryjna flora była dla nas ludzi pożyteczna. Na Wilanowie ma przychodnie.

  122. Wacław1
    17 listopada o godz. 15:31 11509
    Wacław1
    17 listopada o godz. 18:26 11514

    Dwa ostatnie twoje wpisy to jest filozofia, ale dlaczego o filozofii piszesz, że to barachło?

    Poza tym, jak się żywili Grecy (o których zapomniałeś?), skoro stworzyli najlepsze, co można stworzyć w cywilizacji i kulturze?

    A tak w ogóle: bez filozofii ani rusz…

  123. Wacław1 – 17 listopada o godz. 18:26 11514
    Dlaczego trzeba się zapoznać z Alfredem Einsteinem? Czyżby był on specjalistą od żywienia, takim zagranicznym doktorem Kwaśniewskim?

  124. 3. Dadzą mi buciki z ostrogami
    Dadzą mi buciki z ostrogami I siwy kabacik i siwy kabacik Z wyłogami.
    4. Dadzą mi konika cisawego
    Dadzą mi konika cisawego I ostrą szabelkę i ostrą szabelkę Do boku mego.
    5. Dadzą mi uniform popielaty,
    Dadzą mi uniform popielaty, Ażebym nie tęsknił, ażebym nie tęsknił Do swojej chaty.
    6. Dadzą mi manierkę z gorzałczyną,
    Dadzą mi manierkę z gorzałczyną, Ażebym nie tęsknił, ażebym nie tęsknił Za dziewczyną.
    7. A kiedy już wyjdę na wiarusa,
    A kiedy już wyjdę na wiarusa, Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej, Po całusa.
    8 A gdy mi odpowie – nie wydam się,
    A gdy mi odpowie – nie wydam się, Hej, tam kule świszczą i bagnety błyszczą Poświęcę się.
    9. Pójdziemy z okopów na bagnety,
    pójdziemy z okopów na bagnety, Bagnet mnie ukłuje, śmierć mnie pocałuje, Ale nie ty.

  125. To dzięki takim ludziom , jak Albert Einstein mamy taki wielki postęp w gospodarce. z atomu mamy wielką ilość energii, węgiel praktycznie przestano wydobywać.
    Ropa naftowa dała światu energię na rozwój, szczególnie w produkcji
    żywności, po II wojnie światowej
    Lepiej się ludziom żyje, do tego jak demografia urosła.
    Przecież świat z fizyki kwantowej żyje, tylko tego nie widać.
    takei-butei
    cywilizacja grecka z mięsożernej diety powstała z hodowli owiec i bydła.
    Na szczęście dla Greków, nie mają miejsca, ani gleb, na uprawę pszenicy.
    Podobnie było z Persją. Starły się, te dwie potem ze sobą, wygrała mała
    Grecja.
    Taki młody Macedończyk na baraninie cała Azję Mniejszą zawojował, łącznie
    z Egiptem.

    Filozofia nic nie robi, tylko ludziom bajeczki opowiada, od czasów Arystotelesa coraz to głupsze. W Polsce młodzi ludzie zmiarkowali, że filozofia jest barachłem
    i nie chcą tego studiować, likwidowane są katedry, zakłady. O szczegóły proszę Hartmana zapytać.
    Filozofia , sama się zakopała likwidując ze swoich obszarów zainteresowań
    przyrodę, filozofia przestała badać przyczyny rzeczy, i to ją zgubiło.

    Zrozum wreszcie @jakowalski , że ta twoja ekonomia, to jest więcej niż barachło,
    to jest wyjątkowo bezmyślna dziedzina , którą ludzie się zajmują. Niezwykłe „tępactwo” zajmuje się teorią gospodarki, podobnie jak historią, medycyną.
    Te dwie ostatnie dziedziny: żadnej przyczyny rzeczy nie znają, lekarze przyczyn chorób, a historycy skąd się zjawiska historyczne pojawiły.

    Ta wysoka specjalizacja, atomizacja myślenia, zdeprecjonowała ludzkie myślenie.
    Zarówno: ekonomia, medycyna , historia, socjologia …bada świat i ludzi, ich
    życie — jakby nic nie jedli,ci ludzie, powietrzem żyli, nie truli się pokarmem, nic ludzie nie chcą o tym wiedzieć…
    Radzę posłucha zawartości tego linka:

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiIzai86rDQAhWDDiwKHWFbAZQQtwIIHTAA&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DOx2irMVs9N4&usg=AFQjCNEC9tZMMBKnSPqeJsdeWKmoIkRBEw&sig2=6ubbeVZ__pGy84uQOhsSJg

    Witkacy dużo wiedział, ale nie wiedział, że jeszcze najbardziej przebiegłym narkotykiem dla człowieka jest cukier, nie tylko ten proszek z buraka
    cukrowego, są jeszcze gorsze słodkości… które człowiek konsumuje.
    Za czasów Witkacego: cukier, produkty roślinne dopiero się
    rozpowszechniały w użyciu….
    To zagadnienie, dopiero Kwaśniewski odkrył, naukowo opisał, w drugiej
    połowie XX wieku…. ludzie, tak się do tego narkotyku przywiązali, że prawdopodobnie już się ich od niego nie oderwie, nie widzę takiej siły,
    prędzej zginą. To jest wielki temat, jeszcze nie roztrząśnięty w debacie
    publicznej, a mówi się o tym, jakby niemowlaki na ten temat mówiły.
    Afera narkotykowa z cukrami, głównie Zachodu dotyczy, wyrwali się z niej Chińczycy, Japonia….

    Czego jeszcze ludzie nie chcą wiedzieć: że z prochu powstali, i w proch się
    obracają, nauki ścisłe mają do dyspozycji, i nic to im nie daje do myślenia,
    żeby się robactwem zajęli, dzięki któremu żyją….i umierają.

  126. Oliver Stone o Ameryce /GW/
    ” Ani Trump, ani Clinton nie wspominali w kampanii o inwigilującym państwie, o wojnach, w których uczestniczy Ameryka, o zmianie klimatu. Pieprzyli tylko o jakichś nieistotnych sprawach. Oboje umoczeni po uszy w skandalach, żadni z nich poważni kandydaci. Bernie Sanders był najlepszą szansą na radykalne zmiany w ekonomii, miał też wsparcie obywateli. Jednak media wygnały go z tej kampanii.
    Proszę spojrzeć na całą sprawę wycieku informacji z DNC [Krajowy Komitet Partii Demokratycznej], temat „nowej wojny cybernetycznej” – to wszystko były przykrywki. A jednocześnie nikt nie wspomina, że czterech wysokich rangą oficjeli, w tym skarbnik Partii Demokratycznej, zrezygnowali, bo działali nielegalnie. Proszę wybaczyć, kiedy o tym mówię, naturalnie przyjmuję sarkastyczny ton. Ale wolę myśleć, że gdzieś w głębi ludzie o tym wiedzą, że im nadal zależy. Że wbrew wszystkiemu mają nadzieję

  127. Wacław 1 – co żrą @głos i @haha , że tak ześwirowali ? Możesz określić ?

    @jakowalski – po co znowu trącasz oba w/w ekskrementy głos i haha , czego się spodziewasz poza upapraniem ?
    Miałeś zaskarżyć portal za puszczanie tego g…a , a nie polemizować z nim !
    Swoją drogą mają fioła lub zadania do wykonania .
    Ten shit @głos potrafi z każdej dyskusji zwekslować na dopieprzanie się do Rosji .
    Teraz troll banderowski chce rozbierać Rosję !
    Paradne !
    Niech się sam rozbierze , wyjdzie na mróz i pilnuje ubrania !
    Pewnie niepewność po wyborze Trumpa wzmogła jego ataki szału .

    Zauważ , że dziki , niczym nie sprowokowany atak @głosu miał miejsce tuż po ogłoszeniu zwycięstwa Trumpa . To symptomatyczne i może świadczyć o banderowskich konotacjach , bo tam s..ją w gacie czy USA jeszcze będzie ich popierać .

    Zaskarż więc , i NIE ODPOWIADAJ !!!
    Po co gadać z gó…m ???

  128. @jakowalski – zwróć uwagę , że w dzień po wyborze Trumpa , shit -głos zaatakował wszystkich bez powodu , porównując ich matki do RUSKICH (!) tirówek !!!
    To nie tylko plugawe ( i karalne ) , ale i nieprawdziwe !
    Od czasu objęcia przywództwa przez W.W. Putina , ruskich tirówek u nas BRAK !
    Za to liczne są tirówki banderowskie (!) , bułgarskie , mołdawskie …
    Sądzę więc , że shit-głos ma coś wspólnego z tryzubem . Ohyda !!!

  129. Momo1 – 18 listopada o godz. 18:34 11522
    Tak, dawno go o to posądzałem.

  130. Momo1 – 18 listopada o godz. 18:19 11521
    Zaskarżyłem i efekty już są: postanowieniem Prokuratora Rejonowego Warszawa Ochota w Warszawie z dnia 9 listopada 2016 r. wszczęte zostało śledztwo pod sygnaturą PR 5 Ds 1275.2016 w sprawie naruszania prawa na blogach „Polityki”, a szczególnie w sprawie publicznego znieważania na nich Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Wiele nicków z tego blogu jest wymienione w aktach śledztwa.

  131. test

  132. Liderzy przegranych w 2015 roku partii twierdzą, że podstawy demokracji są skutecznie niszczone, wolność zagrożona.
    ——————-
    Wydaje się, że każdy kto tak głosi nie tylko liderzy przegranych w 2015r. partii jest osobą, która niejako spadła z księżyca na ziemię, niczym nasz Pan Twardowski.

    Święty Augustyn z Hippony, który urodził się w 354 r. w Tagaście w ówczesnej prowincji rzymskiej, a umarł w Hipponie dzisiejszej Annabie mieście w północno-wschodniej Algierii. Tagasta dzisiaj nosi nazwę Suk Ahras i tez jest położone w Algierii jest znany m. in. z tego, że jego podstawowa zasada metodologii poznawczej w dziedzinie teologii głosiła, że wiedza, którą dostarcza Objawienie nie może być sprzeczna z danymi dostarczanymi przez nauki czerpiące z doświadczenia, np. przyrodnicze czy matematyczne. Nurt ten znany jest dzisiaj w kościele katolickim jako fides et ratio i stał się częścią nauczania JPII w encyklice fides et ratio. Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek — poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie (por. Wj 33, 18; Ps 27 [26], 8-9; 63 [62], 2-3; J 14, 8; 1 J 3, 2). Do tej metody nawiązywał niecałe sto lat później Święty Tomasz z Akwinu. Akwin to miejscowość i gmina we Włoszech, która od tego czasu do dzisiaj nie zmieniała nazwy. Tomasz uważał, że wiara i wiedza stanowią dwie różne dziedziny poznania, które w poszukiwaniach prawdy o świecie uzupełniają się wzajemnie. W dziedzinie prawa Św. Tomasz Tomasz z Akwinu rozumiał prawo (lex) jako pewne promulgowane rozumowe rozporządzenie ustanowione dla dobra wspólnego przez osobę mającą pieczę nad wspólnotą, a więc w dzisiejszych kategoriach naukowych można go określić jako pozytywistę. I jako własnie taki pozytywista uznał on, iż: „Jeśli panujący wymuszają coś przy użyciu przemocy w sposób niewłaściwy, jest to rabunek taki sam, jak rozbój na drodze”. Dzisiaj tacy autorzy jak Andrzej Gomułowicz, czy Jerzy Małecki, albo znany publicysta Robert Gwiazdowski uważają, to zdanie wzięte z dziedziny poznania zmysłowego i przeniesione w dziedzinę prawniczej abstrakcji, odnosi się do sytuacji podatnika. Ja uważam jednak, że to zdanie więcej mówi o samej praworządności. Jeśli więc współcześnie obywatel doznaje przemocy od państwa lub jego urzędników, która jest wymuszeniem dokonanym w sposób niewłaściwy, a więc z naruszeniem procedury lub przepisu prawa, to obywatel zmysłowo taki akt rozpoznaje jako rabunek lub rozbój na jego drodze życia. O tym właśnie powinni pamiętać wszyscy politycy przegranych wyborów po 2015 r. jak i ci którzy przegrają je w przyszłości. Właśnie ta okoliczność tłumaczy wysoki poziom poparcia dla PIS, który jest związany z doznaniami zmysłowymi obywateli co do władczych działań partii kierujących organami państwa i być może ta sama okoliczność zadecyduje o niskim notowaniu PiS w przyszłości, gdy na własnej dupie, obywatele przetestują program tej partii.

  133. Do tej metody nawiązywał niecałe tysiąc (a nie sto) lat później Święty Tomasz z Akwinu.

  134. @jakowalski
    ja do Ciebie maila rano wysłałem, bo mi tekst na moderację wysłało.
    Kłopoty miałem z wysłaniem , zwroty były, z jednoczesnym sygnałem, że
    jest wszystko w porządku.
    Proszę o sprawdzenie skrzynki pocztowej.

  135. momo1 18 listopada o godz. 18:19 11521
    Wacław 1 – co żrą @głos i @haha , że tak ześwirowali ? Możesz określić ?
    =======================================
    Można to określić.
    To się zdarza przy żywieniu korytkowym, w pastwiskowym także może
    się zdarzyć. Główną przyczyną takich zachowań jest wielki nadmiar białka
    w diecie, z tego nadmiaru azot powstaje w ustroju, w amoniaku, moczniku
    – taki człowiek w euforie wpada, dziwne zachowania, …
    To jest hipoteza, opinia…

  136. Wacław1
    18 listopada o godz. 21:35

    Kiedyś medycyna chińska opierała się na obserwacji gówna i do dzisiaj tak jest. Stara metoda została udoskonalona i jest nadto zgoda, co do tego że w gównie jest to co i było w śniadaniu.

    Takoż jest i w myśleniu, jeśli nażresz się gówna na blogach lub poprzez prywatne dyskusje, to i także wtedy z tego nadmiaru azot powstaje w ustroju, w amoniaku, moczniku

    [I jak słusznie chyba z autopsji zauważasz]

    – taki człowiek w euforie wpada, dziwne zachowania, …

    I tutaj dygresja: owe dziwne zachowania nie są dziwne dla gównianych towarzyszy, którzy się nawzajem żywią i bronią.

  137. Głosie zwykły,
    tak zupełnie na poważnie, napisz, jakie są Twoje preferencje żywieniowe,
    dobrze mówisz z tą medycyną chińską, ze zgryzoty można ześwirować, każdemu to może się zdarzyć. Czytając blogi także, mam nadzieję , że nie moje, na Ciebie źle robią..
    Napisz, jaki kolor jest twojego kału, tu już dużo będziemy wiedzieć, o Twoim żywieniu.

  138. Wacław1 – 18 listopada o godz. 21:25 11528
    Nic od Ciebie nie przyszło na lech.keller@gmail.com.

  139. Wacław1
    18 listopada o godz. 22:19
    Jeśli chodzi o badanie odchodów, to przekazywanie tego typu informacji stanowi naruszenie prywatności. Z odchodami na ekranie jest inaczej, bowiem kolor kału wydalanego na blogach jest upubliczniony.
    Jeśli zaś chodzi o moje preferencje żywieniowe, to stosuje dietę nisko tłuszczową i bez cukrową oraz unikam soli. Jem sporo orzechów, piję sporo soków naturalnych z preferencją dla aronii. Jem mało pieczywa, unikam ziemniaków jadam pełnoziarniste makrony, oraz bardzo różne kasze, przeważnie brunatne ryże. Codziennie coś strączkowego. Do tego płatki owsiane, otręby, błonnikowe owoce. Staram się aby bazą przynajmniej jednego posiłku dziennego były dwie główki czosnku oraz jedna cebula do tego zioła i albo sos pomidorowy, pomidory, koncentrat pomidorowy, albo jakiś wschodni sos. Tłuste ryby, cielęcina, wołowina. Zielone i ciemnozielone warzywa. Inne dodatki to ocet balsamiczny, musztardy, chrzan, zioła. Piję też zioła zamiast herbaty. Do tego piję różne wina i sporadycznie nalewki. Dużo codziennie biegam, a jak mi się nie bardzo chce to stosuje marszobieg.

  140. Przypominam też wszystkim oddającym kał na blogach, oraz go spożywającym, że komunizm i nazizm w Polsce to nielegalne ideologie. Dalej, że Polska wspiera Ukrainę przeciwko Rosyjskiemu imperializmowi, że Polska jest Sojusznikiem USA a nie Rosji i wspiera CIA a nie FSB i GRU. Rasizm i nienawiść rasowa wobec wrogów Rosji też jest w Polsce nielegalna. Dalej że demokracja i kapitalizm i praworządność to fundamenty dobrobytu i zadowolenia z życia obywateli.

  141. gloszwykly – 18 listopada o godz. 23:13 11534
    Spadaj z tego blogu, gównozjadzie z kałem i kiłą zamiast mózgu. Poza tym, do nie ma mowy od demokracji w kapitalizmie, jako że rządzi w nim pieniądz a nie lud (demos), a CIA jest instytucją z definicji zbrodniczą. Na jakiej też podstawie twierdzisz, że komunizm i nazizm to są w Polsce nielegalne ideologie? Jak się to ma zagwarantowanej konstytucyjnie wolności słowa? Przecież Konstytucja RP wyraźnie zabrania dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny (w tym więc i wyznawanej ideologii) oraz gwarantuje wolność myśli, zakazuje cenzury prewencyjnej i koncesjonowania prasy, i daje obywatelom prawo do uczestniczenia w zgromadzeniach, wolność zrzeszania się (a więc też i w partiach komunistycznych czy nazistowskich), prawo do uczestnictwa w życiu publicznym, decydowaniu o składzie instytucji władzy państwowej poprzez uczestnictwo w wyborach oraz prawo do składania petycji, skarg na działanie przedstawicieli władzy.

  142. Przypominam wszystkim oddającym komunistyczny i hitlerowski kał na blogach, oraz grupowo spożywającym go, że komunizm i nazizm w Polsce to nielegalne ideologie.

    Art. 256. Propagowanie faszyzmu lub totalitaryzmu
    (Dz.U.2016.0.1137 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny)

    § 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    § 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
    § 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.
    § 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd orzeka przepadek przedmiotów, o których mowa w § 2, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.

    Tak więc ty i inny blogowiczu, który znalazłeś od lat cichą przystań na blogach polityki: gównozjadzie z kałem i kiłą zamiast mózgu, nieznajomość prawa może wam jednak zaszkodzić.

  143. Jakowalski
    lech.keller@gmail.com
    ten adres jest nieaktywny, nic do niego — nie można wysłać

  144. glos zwykly 18 listopada o godz. 23:07 11533
    =======================================
    wszystko jest jasne, jak twój kał, zajrzyj przy okazji do muszli ustępowej,
    zajrzyj — ma żółty sraczkowaty kolor, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością .
    Przy Twojej diecie, potraktuj to poważnie, sprawnym intelektualnie być
    nie można, w takim stopniu, żeby Twoje pisanie miało jakąkolwiek wartość.
    Nie obrażaj się przypadkiem na mnie, bo po co, w mordę mi nie dasz,
    innego wyjścia nie masz: musisz się zastanowić, nad tym, co do Ciebie
    mówię.
    Masz inne wyjście.
    Przy Twoim żywieniu można, żyć w miarę zdrowo w sensie fizycznym, ale nie psychicznym. To nie znaczy , że jesteś głupi, to nie o to chodzi.
    Twoje żywienie — zżera ci mózg,Twoje komórki mózgowe, podobnie,
    jak alkohol to robi. Choć alkoholikiem nie Jesteś.

    To nie jest łatwe, żeby to w kilku słowach wytłumaczyć.
    Moim zdaniem; można jeszcze z Ciebie zrobić człowieka homo sapiens,
    lekarstwa, tabletki– na to nie ma, tylko za pomocą diety jest to możliwe.

    Kaczyński jest na Twojej diecie, z dużym prawdopodobieństwem; podobnie się zachowuje, co w jego mówieniu widać i słychać. Antek prawdopodobnie także trawą się odżywia, czyli pokarmami o wartości biologicznej w trawie zawartej.

  145. glos zwykly /pisze/
    18 listopada o godz. 23:13 11534

    „Przypominam też wszystkim oddającym kał na blogach, oraz go spożywającym, że komunizm i nazizm w Polsce to nielegalne ideologie”

    Panie Celiński, czy Pan nie ma grosza szacunku dla siebie, puszczając takie świństwa?

  146. Panie Celiński, czy pan nie ma do siebie cienia szacunku, puszczając i tolerując tego typu świństwa:

    jakowalski
    18 listopada o godz. 23:49 11535

    gloszwykly – 18 listopada o godz. 23:13 11534
    Spadaj z tego blogu, gównozjadzie z kałem i kiłą zamiast mózgu. Poza tym, do nie ma mowy od demokracji w kapitalizmie, jako że rządzi w nim pieniądz a nie lud (demos), a CIA jest instytucją z definicji zbrodniczą.

  147. Panie Celiński, co się dzieje?
    Wacław1
    19 listopada o godz. 9:40 11538
    glos zwykly 18 listopada o godz. 23:07 11533
    =======================================
    wszystko jest jasne, jak twój kał, zajrzyj przy okazji do muszli ustępowej,
    zajrzyj — ma żółty sraczkowaty kolor, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością .
    Przy Twojej diecie, potraktuj to poważnie, sprawnym intelektualnie być
    nie można, w takim stopniu, żeby Twoje pisanie miało jakąkolwiek wartość.

  148. Test nr2

  149. glos zwykly
    18 listopada o godz. 21:13
    „Jeśli więc współcześnie obywatel doznaje przemocy od państwa lub jego urzędników, która jest wymuszeniem dokonanym w sposób niewłaściwy, a więc z naruszeniem procedury lub przepisu prawa, to obywatel zmysłowo taki akt rozpoznaje jako rabunek lub rozbój na jego drodze życia. O tym właśnie powinni pamiętać wszyscy politycy przegranych wyborów po 2015 r. jak i ci którzy przegrają je w przyszłości.”
    Generalnie się z Tobą zgadzam z jedną małą uwagą – chodzi mi o te „procedury i przepisy prawa”. Czytałem niedawno wywiad z prof. Ewą Łętowską, która m.in. powiedziała, że obecnie, w środowisku prawników w tym ich elit czyli profesorów prawa modna stała się rywalizacja, kto zdoła uzyskać większe korzyści ( oczywiście majątkowe) w sposób NIESPRZECZNY z obowiązującym prawem. Nie liczy się to, jaką, komu krzywdę ( mówiąc wprost – skurwysyństwo) się przy tym wyrządziło. Ważne, by od strony obowiązującego prawa nikt nie mógłby tego zakwestionować. Świetny przykład pokazuje niedawno emitowany w TVP film dokumentalny „Eksmisja” przedstawiający los prof. Tadeusza Malinowskiego i jego żony zmuszonych do upuszczenie mieszkania legalnie zajmowanego od 1945 roku.
    Wszystko to w myśl propagowanej zasady – dozwolone wszystko, czego prawo nie zabrania.
    Kluczowy w tym wszystkim jest pytanie – jakie to prawo?
    Czy w odczuciu społeczeństwa, które ma ono obowiązywać jest SPRAWIEDLIWE.
    Osobiście wyznaję zasadę – ” nie ma szkody, nie ma przestępstwa zatem nie może być kary. Choćby złamano naraz 128 i pół przepisa!

  150. jasny gwint
    19 listopada o godz. 10:10
    Zgadzam się z Tobą. Sam staram się walczyć o to, byśmy, jak to nazywam „różnili się ładnie”, dyskutowali, sprzeczali ale bez chamskich, obelżywych określeń.
    Najlepiej jest, gdy napisany komentarz ukazuje się natychmiast ale wtedy nie ma żadnej kontroli. Trudno też czekać aż się komentarz ukaże, potem na polemiki i znowu na replikę. Jeszcze gdyby to trwało parę godzin ale niekiedy trwa to dni czy tygodnie.
    Jakiś kompromis musi się znaleźć – może nie blokować od razu dostępu ale usuwać obraźliwe teksty zaznaczając ingerencję „cenzury obyczajowej”.
    Co do @jakowalski – nie zauważyłem, a znam go z forum kilka lat, by atakował pierwszy „ad personam”. Jego „nieprzyzwoite” wypowiedzi są zawsze odpowiedzią na atak.
    Ze swej strony proponuje wpierw nie reagować na chamskie odzywki a jeśli to nie pomoże – ignorować całkowicie wpisy takich osób.
    Ostatecznie pozostaje nie wypowiadać się na takim blogu.

  151. Prof. Ewą Łętowska zbyt łagodnie opisuje rzeczywisty stan rzeczy. Prawnicy posiadający etat i status naukowy występują jednocześnie w charakterze, wykładowców prawa (a uczą nie tylko studentów, ale też aplikantów, a także urzędników państwowych i samorządowych). Po drugie uczestniczą w procesie tworzenia prawa na szczeblu ministerstw i w sejmie. Po trzecie są partnerami najlepiej zarabiających kancelarii prawnych obsługujących przedsiębiorstwa. Takie połączenie w jednym ręku różnych rodzajów działalności, powoduje, że zawodowo ich kontakty mają taki charakter, iż mogą podejmować się za odpowiednie pieniądze zadań wydawałoby się niemożliwych do wykonania. Innymi słowy robią za cudotwórców dla tych co mają kasę. Struktura więc w jakiej funkcjonuje pracownik naukowy, wykładowca, legislator i człowiek biznesu promuje więc wprost korupcję. Na sędziów na decydentów można oddziaływać torując drogę ich pociechom i znajomym w zawodzie prawniczym, na uczelni.

    Prof. Ewa Łentowska pomija więc ten oczywisty fakt, że pracownicy naukowi będący prawnikami po 89r. znaleźli się w gronie największych beneficjentów przemian ustrojowych. Uzyskali faktycznie władzę ogromną nad innymi i ogromne pieniądze. Rezultat jest jednak taki, że zwykły obywatel, który wchodzi w konflikt z organami państwa lub biznesem, albo nawet osobą posiadającą majątek i kontakty może nie mieć prawa do uczciwego postępowania sądowego i pozasądowego. I ten właśnie obywatel po jednej konfrontacji z koniem (którego każden widzi) po jakimś czasie uznaje państwo i jego organy za swojego wroga, bowiem poprzez naruszanie procedury i przepisów prawa jest on rabowany tak jak na gościńcu ze swojego majątku. Dlatego właśnie PiS doszedł do władzy i ma tak duże obecnie poparcie. I dlatego PiS może tak łatwo chwiać strukturami państwa prawnego, bo jego fundamenty są po prostu przegniłe. Ten stan rzeczy nie jest jednak wywołany systemem ekonomicznym, lecz tym, że w ramach ustroju państwa powstałego po PRL cały czas są pozostawiane otwarte furtki dla władzy i elit społecznych i biznesowych do robienia sobie co jej się żywnie podoba. Innymi słowy nie liczy się prawo lecz pozycja przetargowa wsparta siłą, jedną z postaci tej siły są wielkie pieniądze.

  152. Wacław1
    19 listopada o godz. 9:40

    A ja nie muszę zaglądać do muszli klozetowej, wystarczy na blog, aby coś konkretnego powiedzieć o tobie.

    Otóż z twoich wpisów na blogu jasno wynika, że jesteś starym durnym dziadem, który nie ma nic mądrego do powiedzenia i nikt go nie lubi.

  153. Przypominam wszystkim oddającym komunistyczny i hitlerowski kał na blogach, oraz grupowo spożywającym go, że komunizm i nazizm w Polsce to nielegalne ideologie.

    Przypomnienie to dotyczy także jasnego gwinta.

  154. Pragnę też dodać, że pracownicy naukowi są też sędziami w sądach administracyjnych i poziom ich orzecznictwa jest beznadziejny, a łamanie procedury przez nich powszechne. Nie można się przed tym bronić, gdyż adwokaci i radcowie prawni są na nędznym poziomie a ci lepsi są b. drodzy i być może w ogóle nie będą zainteresowani reprezentowaniem osób fizycznych, którym z ustawy o kosztach przysługuje jedynie zwrot kosztów w sprawach administracyjnych w kwocie…200 złotych. Podobnie jest w sprawach dot. ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych.

    Za sprawę podatkową wartą 10 000 złotych tymczasem lepsze kancelarie prawne i podatkowe chcą 30 000 złotych, a za sprawę o wartości przed ZUS np. 100 000 złotych tyle samo. Wszystko z góry płacone i bez gwarancji zwrotu kosztów od państwa poza kwotą 200 złotych.

  155. Tylko jak odróżnić „kał hitlerowski i komunistyczny” od kału za którym stoi (do niedawna) ideologia poprawności politycznej 🙂

  156. AOlsztynski
    19 listopada o godz. 12:45
    Uważam, że wystarczy poczytać blogowiczów i sprawa stanie się jasna. Przykładowo jakowalski zarysował tezę posiadającą cechę zarówno kału hitlerowskiego jak i komunistycznego, że w Katyniu zginęli zdrajcy Polski, czyli że zdrajcami polski były elity II RP. Wynika stąd że wg jakowalskiego polskimi patriotami byli członkowie NKWD i KC PZPR ze Stalinem na czele, a po drugiej stronie zwłaszcza oddziały SS i NSDAP i sam Adolf Hilter!

    Tak zarysowanym w sposób zgrabnie na blogu koncepcjom nie sprzeciwiają się inni uczestnicy blogu i nie śmierdzą te koncepcja innym.

    W ten sposób na blogu Pana Andrzeja Celińskiego wzniesiono ołtarzyk ku czci nowego boga: „Pana Kupy!”. I czci się tutaj zapamiętale Pana Kupę pod wpisami Pana Andrzeja Celińskiego wzywającymi do walki totalnej z PiS.

    Myślę, że to jednak powinno nieco gospodarzowi blogu wonieć brzydko, no nie?

  157. glos zwykly
    19 listopada o godz. 12:11
    Zgoda lecz uważam, że w czasach PRL-u ten „społeczny nadzór” był skuteczniejszy. Pracownicy aparatu partyjnego ( instruktorzy czy sekretarze w komitetach rożnego szczebla) bardzo lubili, gdy mogli pokazać jak to skutecznie bronią „szarego obywatela” prześladowanego przez „bezduszny aparat urzędniczy”. Kierowali się najczęściej zwykłym, ludzkim poczuciem sprawiedliwości i interweniowali, gdy uznali, iż temu obywatelowi dzieje się krzywda.
    Teraz nie ma żadnej innej możliwości niż sądowa a jak ona jest sam piszesz.
    Nie wiem czy teraz, tak jak jest, jest lepiej dla większości czyli zwykłych ludzi. Może tak jak w PRL-u jednak było lepiej?

  158. Panie Andrzeju Celiński, „emerytowany demokrato”,
    przeczytałem po raz drugi Pański felieton z 14 listopada br, pt „Nie ma zgody na brak zgody. O liderach opozycji.”. Przeleciałem też pobieżnie komentarze blogerów i stwierdziłem ze smutkiem, że mało który odniósł się do tekstu podstawowego tego blogu Polityki. Przez 5 dni większość blogerów zajmowała się bitwą na słowa, walczyła nie na racjonalne argumenty, lecz naparzała się wzajemnie ad personam.
    Pozwoli Pan zatem, iż wrócę do źródeł dyskusji na temat braku zgody na brak zgody w polskiej przestrzeni politycznej w mijającym roku rządów jednopartyjnych PiS.
    Zgadzam się z Panem, Panie Andrzeju Celiński, że przyszłość Polski zależy od wypełnienia następujących wielkich deficytów:
    1.braku pomysłu partii opozycyjnych (zarówno opozycji parlamentarnej, jak i pozaparlamentarnej) na Polskę;
    2.zaniku forów, gdzie takie pomysły by powstawały, ścierały się ze sobą w dyskusjach;
    3.zastępowanie realnej, odczuwalnej presji obywateli na władzę i zastępowanie demokracji demokratycznym teatrem;
    4.głęboki deficyt solidarności, którą zastąpił niczym w sferze moralnej nieograniczony konsumpcjonizm i korporacjonizm;
    5. żenująco niska wartość kapitału ludzkiego i brak jakichkolwiek działań państwa dla jego budowania;
    6.brak zaufania do instytucji państwa.
    Po tak sformułowanej diagnozie społeczno – politycznej w naszym kraju pora więc na terapię. Dla jej określenia potrzebne są lekarstwa. A tych, zdaniem Pana ,nie przedstawiła parlamentarna opozycja, ani .Nowoczesna (pierwsza siła opozycji w Sejmie), ani Platforma Obywatelska (która sformułowała „Gabinet Cieni” bez programu politycznego). Ich przywódcy: Ryszard Petru i Grzegorz Schetyna milczą nadal o:
    – prywatyzacji podmiotów ekonomicznych,
    – odpartyjnieniu spółek Skarbu Państwa,
    – rewizji wydawania pieniędzy przez partie,
    – beznadziejności położenia pewnych grup społecznych,
    -anachronicznej edukacji,
    swojej odpowiedzialności za oddanie bez walki ideologicznej wyborczego zwycięstwa partii narodowo – katolicko – socjalnej, jaką jest Prawo i Sprawiedliwość w wyborach prezydenckich i parlamentarnych w 2015 roku.
    W najbliższych miesiącach i latach opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna musi to zrozumieć, a następnie działać, aby kaczyści nie mieli szans na zwycięstwo dające władzę w Sejmie i Senacie w takiej skali, która pozwoli sformułować im swój rząd.
    To może się udać, jeśli partie walczące o władzę w Polsce będą miały krótkie i zrozumiale dla wyborców programy, a także jeśli wystawią wspólne listy wyborcze. Bowiem jeżeli PiS odtwarza PRL – bis, to niech jednolita opozycja buduje Front Jedności Narodu.

  159. kaesjot
    19 listopada o godz. 14:19

    Myślę, ze sytuacja Polaków była i jest zbyt zróżnicowana, aby kusić się o rozstrzygnięcie kwestii jednym zdaniem, że albo w PRL było lepiej, albo teraz jest lepiej.

    Najlepiej sytuację ujął Jacek Kuroń rozmawiając z osobami mającymi sentyment do PRL. Otóż on powiedział, ze fajnie było, ale to wszystko rozpadło się. Przedsiębiorstwa państwowe były fajne, wczasy fajne, praca fajna, partia jeszcze fajniejsza, ale przyszedł moment gdy wszystko zawaliło się jak domek z kart, bez możliwości powrotu do status quo ante. Byli przegrani i zwycięzcy, a zwycięzcy w globalnej rozgrywce mieli gotówkę na pożyczki. Zauważ, że Rosja miała swój udział w oddaniu państw demo ludowych blokowi zachodniemu, kiedy zażądała od tych państw rozliczeń w dolarach, spłaty długu, oraz przede wszystkich odmówiła kooperowania, czyli kupowania i sprzedaży towarów na starych zasadach. W ten sposób to Rosja przyczyniła się do tego że rynek RWPG po prostu się rozpadł.

    Potem przez 27 lat Rosja nie była w stanie niczego zaproponować były krajom RWPG poza groźbami anihilacji atomowej, jako zachęta do przejścia do jej sfery wpływów.

    A dzisiaj sytuacja jest taka, że gdyby Rosjanie przekroczyli granice państw Bałtyckich lub Polskich faktycznie doszłoby do wojny na dużą skalę. Na tak dużą skalę, że budżet Rosji w żaden sposób nie mógłby tej wojny podźwignąć chyba, że … wojna bałby prowadzona wg schematu łupienia krajów zdobytych, co oznacza, że Polacy w żaden sposób nie odnieśliby z niej jakiejkolwiek korzyści.

    Tak więc sytuacja sentymentu do PRL nie da się przekuć na powrót do przeszłości. Wcale nie jest tak, że USA nie są zainteresowane tym regionem. Polska bowiem tak jak kraje bałtyckie czy też Rumunia i Bułgaria to są dla sfery wpływów USA państwa o znaczeniu kluczowym. Z jednej strony więc z tych państw szachuje się Rosję, a z drugiej państwa Zachodu.

    Czy Donald Trump może być takim idiotą aby tego nie zrozumieć. Odpowiedź brzmi, oczywiście że może! Ale czy przeżyłby wówczas swoją kadencję. Tutaj znam odpowiedź, bo została ona objawiona przez mistyczną jasnowidzkę z Bałkanów Babę Vangę.

  160. Co do pracowników aparatu partyjnego, to ja pochodzę z rodziny, gdzie ojciec był oficerem w wojskach lotniczych w pierwszej połowie lat 50. Był oficerem a jednocześnie sportowcem, średniodystansowym biegaczem więc miał w wojsku dobrze. Tym bardziej że uzyskiwał dobre wyniki. W związku z powyższym my rozumieliśmy co to i kto to jest pracownik aparatu partyjnego od strony wojskowej i co znaczy prosić o pomoc instancje partyjne.

    Taka pomoc nie była nigdy jednostronna. My wam towarzyszu, towarzyszko pomożecie, ale i wy nam pomożecie. Rozumiecie towarzyszu, towarzyszko. W elitarnych wojskach pomoc świadczyli albo towarzysze rosyjscy, albo informacja wojskowa, która też była obsadzona przez Rosjan. Kto chciał robić karierę w wojsku musiał z tej ścieżki korzystać i dobrze na tym wychodził. A jak było w cywilu. Podobnie UB i SB współdziałało z instancjami partyjnymi. Kto chciał robić karierę lub uzyskać doraźną pomoc musiał się umieć odwzajemnić.

    Dzisiaj nie ma tak rozbudowanych struktur pomocowych i ludziom jest żal. Ja to rozumiem, ale osobiście nie żałuję, bo nigdy nie poszedłby do służby politycznej cywilnej lub wojskowej po pomoc.

  161. Dzisiaj nie ma tak rozbudowanych struktur pomocowych i ludziom jest żal. Ja to rozumiem, ale osobiście nie żałuję, bo nigdy nie poszedłbym do służby politycznej cywilnej lub wojskowej po pomoc.

  162. glos zwykly
    19 listopada o godz. 15:09
    Dla mnie najważniejszym jest by WOJNY NIE BYŁO !!!
    Ja wyciągam wnioski z tego co sam widzę, słyszę czy czytam.
    Pytanie podstawowe – kto prze do wojny ?
    Wg mnie – Amerykanie bo po II WŚ Rosjanie bezpośrednio zaangażowali się ( poza swoim blokiem oczywiście ) tylko w Afganistanie ale było ono licząc wg strat żołnierzy było ono 5-krotnie mniejsze niż Amerykanów we Wietnamie, 2-krotnie niższe niż w Korei. Straty drugiej strony w tym ludności cywilnej idące w setki tysięcy czy miliony pomijam.
    Ktoś policzył, że na 250 konfliktów zbrojnych po II WŚ 200 było zainicjowanych przez Amerykanów. Dla mnie zatem jest oczywistym iż tą agresywną stroną są Amerykanie a Rosjanie się bronią do czego mają niezbywalne prawo – tak jak każdy.
    Być może Trump rozumuje podobnie dlatego jest zwalczany przez tych, którzy myślą inaczej niż ja.
    A ja mówię – „poczekamy – zobaczymy”.
    Przynajmniej zapowiedzi są obiecujące.
    Co do przepowiedni Baby Wangi zobaczymy w jaki sposób się spełnią by móc fakt ten oceniać.

  163. kaesjot
    19 listopada o godz. 16:33
    O ile mnie pamieć nie myli, to w każdym przypadku konfliktu zbrojnego, po 1945 r. to nie USA atakowała strefę wpływów ZSRR, lecz broniła swojej strefy wpływów. Tak było w Korei i tak w Wietnamie. Przez cały okres powojenny do momentu załamania się ZSRR, strefa wpływów ZSRR powiększała się a strefa wpływów kurczyła. Korei pomagały Chiny, a Wietnamowi Chiny i ZSRR. Wietnamczycy i Syryjczycy nie byli też na tyle wydolni, aby latać na bojowych samolotach ponaddźwiękowych, w czasie wojny wysyłano więc do obu armii polskich pilotów. PRL też wspierała wszelkiej maści terrorystów a nawet grupy przestępcze.

    Po upadku ZSRR USA podwyższyła swój budżet i próbowała odzyskać strategiczne dla niej terytoria. Wszystkie kraje arabskie które dzisiaj są zdestabilizowane w przeszłości były uzbrajane i szkolone przez sowietów.

    Europa wschodnia ma dla USA znaczenie strategiczne z uwagi na ograniczenie pozycji militarnej i politycznej Rosji, ale są dla USA dzisiaj tereny ważniejsze i jest to Bliski Wschód, ale też Azja oraz Oceania. Tam gdzie są surowce.

    Oczywiście pozytywną rzeczą jest że w czasie PRL nie było wojny na naszym terytorium, że konflikt rozgrywał się gdzieś indziej, ale po upadku ZSRR konflikt przybliżył się właśnie do granic Polski. Dlaczego tak się stało. Ano dlatego że konflikty zbrojne pojawiły się wokół granic Rosji, co oznacza że jest to kraj słaby. No, i właśnie stąd się bierze wojna, że jedno państwa uważają inne za osłabione. Owe państwa zagrożone natomiast szukają wówczas okazji, aby powiększyć swoje strefy bezpieczeństwa, a owe strefy to Ukraina, kraje bałtyckie, Rumunia, Bułgaria, Gruzja. Tak więc u podłoża konfliktu leżą naturalnie sprzeczne interesy najsilniejszych państw. Polska nie ma ba to większego wpływu, jak powstaje konflikt bo nie jest globalnym graczem. Polska nie może być też neutralna w konflikcie globalnym. Wynika to z lekcji II WŚ, gdzie widać jak na dłoni, że Polska która nie zdecydowała się na alians ani z Niemcami ani Ruskim, stała się ofiarą napaści z dwóch stron. Napaści, która mogła się skończyć całkowitą eksterminacją narodu polskiego.

    Hipotetycznie gdyby w Polsce postała sytuacja, że do władzy doszedłby zwolennik sojuszu z Rosją i poparła go część społeczeństwa, to druga część naszego społeczeństwa by wystąpiła przeciwko tej pierwszej zbrojnie. W ten sposób doszłoby do wybuchu wojny domowej w Polsce i zupełnego załamania jakichkolwiek perspektyw dla Polski na dziesięciolecia. Z pewnością w takim przypadku postała by taka sytuacja jak na bliskim wschodzie, że w sytuacji rozpadu państwa i przeciągających się walk za poszczególnymi grupami zbrojnymi stałyby wywiady państw ościennych. Właśnie w taki sposób może zakończyć swój byt społeczeństwo Ukraińskie, bowiem Zachód już całej Ukrainy Rosji nie odda.

  164. głos zwykły – 19 listopada o godz. 18:33 11561
    1. Od roku 1945 do ok. 1990 USA atakowały gospodarczo, propagandowo a nawet i militarnie blok radziecko-chiński, a później ‚tylko’ ZSRR i jego sojuszników (a więc tez i Polskę), po tym, jak ChRL stał się wrogiem ZSRR.
    2. USA wspierały i dalej wpierają wszelkiej maści terrorystów a nawet grupy przestępcze, takie jak np. ISIS.
    3. USA doprowadziły do destabilizacji Bliskiego Wschodu, przy pomocy głównie Izraela i w jego interesie.
    4. Rosja nie jest zainteresowana zajęciem Polski – atak grozi nam więc albo ze strony banderowskiej Ukrainy albo też Niemiec, jako że kanclerz Merkel, tracąc poparcie w kraju, może, śladem p. Thatcher, wywołać wojnę z Polską, aby odwrócić uwagę Niemców od problemów wewnętrznych Niemiec.
    5. Polakom obojętne jest, czy elity nimi rządzące są za USA czy za Rosją. Dla nich się liczy głównie ile zarabiają i ile muszą wydać na życie. Jeśli Rosjanie zapewnią nam lepsze warunki materialne niż tzw. Zachód, to będą mieć poparcie w Polsce.
    5. Zachód odda Ukrainę Rosji, w zamian za pomoc w walce z terroryzmem islamskim i w powstrzymaniu narastającej wciąż fali nielegalnej imigracji z III świata.

  165. Test

  166. głoszwykły – 19 listopada o godz. 18:33 11561
    1. Od roku 1945 do ok. 1990 USA atakowały gospodarczo, propagandowo a nawet i militarnie blok radziecko-chiński, a później ‚tylko’ ZSRR i jego sojuszników (a więc tez i Polskę), po tym, jak ChRL stał się wrogiem ZSRR.
    2. USA wspierały i dalej wpierają wszelkiej maści terrorystów a nawet grupy przestępcze, takie jak np. ISIS.
    3. USA doprowadziły do destabilizacji Bliskiego Wschodu, przy pomocy głównie Izraela i w jego interesie.
    4. Rosja nie jest zainteresowana zajęciem Polski – atak grozi nam więc albo ze strony banderowskiej Ukrainy albo też Niemiec, jako że kanclerz Merkel, tracąc poparcie w kraju, może, śladem p. Thatcher, wywołać wojnę z Polską, aby odwrócić uwagę Niemców od problemów wewnętrznych Niemiec.
    5. Polakom obojętne jest, czy elity nimi rządzące są za USA czy za Rosją. Dla nich się liczy głównie ile zarabiają i ile muszą wydać na życie. Jeśli Rosjanie zapewnią nam lepsze warunki materialne niż tzw. Zachód, to będą mieć poparcie w Polsce.
    5. Zachód odda Ukrainę Rosji, w zamian za pomoc w walce z terroryzmem islamskim i w powstrzymaniu narastającej wciąż fali nielegalnej imigracji z III świata.

  167. Lspi – 19 listopada o godz. 14:36 11556
    Przyszłość Polski zależy od wypełnienia następujących wielkich deficytów:
    1. Deficytu niepodległości.
    2. Deficytu wolności obywatela, w tym deficytu wolności od przymusu pracy, deficytu wolności od bezrobocia, deficytu wolności od biedy czy też deficytu wolności od bezdomności i od indoktrynacji, głównie religijnej.
    3. Deficytu kapitału.
    4. Deficytu dobrej jakości edukacji.
    5.Deficytu dobrej opieki medycznej.
    6. Deficytu dobrze płatnych miejsc pracy.
    Itd.

  168. głos-zwykly – 19 listopada o godz. 13:13 11554
    1. Oczywiste jest, że w Katyniu zginęli głównie zdrajcy Polski, czyli że zdrajcami Polski były przede wszystkim elity II RP, które doprowadziły Polskę do jej upadku gospodarczego, kulturalnego, społecznego i militarnego, a więc i do klęski wrześniowej.
    2. Z tego, że zdrajcami Polski były przede wszystkim elity II RP, NIE wynika, że polskimi patriotami byli członkowie NKWD i KC PZPR ze Stalinem na czele, czy też oddziały SS i NSDAP i sam Adolf Hitler.

  169. AOlsztynski -19 listopada o godz. 12:45 11553
    Otóż to!

  170. Kaesjot – 19 listopada o godz. 11:24 11547
    Z jednej strony, to quod lege non prohibitum, licitum est (dozwolone jest wszystko, czego prawo nie zabrania), ale z drugiej, to non omne quod licet honestum est (nie wszystko, co dozwolone jest prawem, jest uczciwe).
    Także: Nie zawsze to, co prawem nie jest zabronione, jest dozwolone! – http://www.iskra1.pl/?p=164

  171. jasny gwint
    – 19 listopada o godz. 10:06 11541
    Jak widać, Pan Celiński nie ma grosza szacunku dla siebie, puszczając takie świństwa, jakie wypisuje tu „głos – zwykły”. 🙁
    – 19 listopada o godz. 10:08 11542
    Każda akcja wywołuje reakcję, a poza tym, to kałofile rozumieją tylko wpisy używające ich kałofilskiego narzecza (żargonu). 🙁

  172. Wacław1 – 19 listopada o godz. 9:19 11537
    Otrzymuję na niego codziennie po kilka mejli. Spróbuj może z innego komputera, np., w kafejce internetowej.

  173. gloszwykly – 19 listopada o godz. 8:53 11536
    Te paragrafy są NIEzgodne z Konstytucją RP, a więc nie maja one mocy prawnej. Poza tym, to
    1. Komunizm NIE nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, a wręcz przeciwnie.
    2. Jak odróżnić w praktyce treść komunistyczną, faszystowską lub inną totalitarną, od treści niekomunistycznej, niefaszystowskiej lub innej nietotalitarnej?
    3. Jak odróżnić w praktyce symbolikę faszystowską, komunistyczną lub inną totalitarną od symboliki niefaszystowskiej, niekomunistycznej lub innej nietotalitarnej?
    3. Możesz mi podać, ile osób zostało w Polsce skazanych po roku 1990 za rozpowszechnianie, produkcję, utrwalanie lub sprowadzanie, nabywanie, przechowywanie, posiadanie, prezentowanie, przewożenie lub przesyłanie druku, nagrania lub innego przedmiotu zawierającego treść propagującą faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa albo będącego nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej? Przecież skazanie z takiego paragrafu oznaczało by przegranie przez Polskę procesu w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, a skazany za takie „przestępstwo” otrzymałby z miejsca azyl polityczny np. w Szwajcarii.
    4. Nie komentuję reszty twego wpisu, tylko go zgłaszam do Prokuratury, jako przykład publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość.

  174. test3

  175. glos zwykly
    19 listopada o godz. 18:33
    ” po 1945 r. to nie USA atakowała strefę wpływów ZSRR, lecz broniła swojej strefy wpływów.”
    Amerykanie w Korei ( poniżej 38 równoleżnika ) znaleźli się w 1945 roku bo po kapitulacji Japonii wpuścił ich tam japoński gubernator Korei. Północna część została bezpośrednio zajęta przez wojska ZSRR jako terytorium wówczas Japonii, którą Rosja zaatakowała w wyniku sojuszniczych zobowiązań.
    Zatem jaka to była amerykańska strefa wpływu ?
    To Kim Ir Sen dążył do zjednoczenia Korei pod swym przywództwem. Wojsk radzieckich już tam nie było natomiast wkrótce zjawiło się tam 500 tys. żołnierzy amerykańskich. Łącznie przewinęło się ich tam 2,5 mln.
    Wietnam był kolonią francuską. Już przed II WŚ powstała partyzantka zdominowana przez komunistów Ho Chi Minha walcząca z Francuzami a potem z okupującymi Wietnam Japończykami. Po klęsce Japonii Francuzi nie mieli zamiaru opuścić Wietnamu i przez 8 lat trwały tam walki zakończone porażką Francuzów i Wietnam podzielono wzdłuż 17 równoleżnika. W wyborach Wietnamczycy mieli się wypowiedzieć co do dalszych losów lecz zostały ona zbojkotowane przez Diema, który obalając przy wsparciu Amerykanów cesarza Bao Daia został prezydentem tej części Wietnamu. Bał się on zwycięstwa Ho Chi Minha, który cieszył się dużym poparciem Wietnamczyków jako bohater walki z Francuzami i Japończykami.Amerykanie coraz bardziej się angażowali we Wietnamie – w latach 1966 – 1970 było tam ok. 0,5 mln żołnierzy amerykańskich.
    Jaka to była amerykańska strefa wpływu ?
    Gdy Egipt, Syria, Irak czy Libia były w „radzieckie strefie wpływów” to był tam spokój, nasze firmy miały tam zlecenia, eksport się rozwijał. Wojny prowokował głównie Izrael. Ale to groziło utratą kontroli nad najbogatszymi zasobami ropy i gazu przez USA.
    Zatem powstał plan ( ponoć autorstwa naszego rodaka Z. Brzezińskiego) zdestabilizowania Bliskiego Wschodu no i mamy to, co mamy – rozpierduchę i kupę ludzkiego nieszczęścia, które niebawem może spłynąć także na nas.
    No ale można zawsze twierdzić, że nie ten winien co uderzył lecz uderzony, bo miał mordę taka, która się bijącemu nie podobała.

  176. kaesjot
    19 listopada

    Amerykańska strefa wpływów była tam gdzie była wcześniej armia amerykańska, a ruska tam gdzie ruska. Proste jak drut. Sowieci jednak odebrali mylny sygnał, że USA zgodzi się na aneksję Korei Pld. przez Pn. stąd wysłali zaopatrzenie Kim Ir Senowi. I to armia Pn, Koreańska pierwsza zaatakowała słabszą armię Korei Płd.
    Wietnam płd. był z kolei kolonią Francuską i ta strefa wpływów została przekazana przez Francuzów amerykanom. W tym przypadku inicjatywa wywołania wojny też wyszła od komunistów i nie była możliwa bez wsparcia sowietów.

    Jeśli chodzi o Egipt, Syrię, Irak czy Libię, ale także Jemen i Etiopię, to w zasadzie tylko Egipt był w miarę stabilnym państwem. Export jednak ideologiczny i model gospodarczy osłabił wszystkie te państwa, a tam gdzie miały one charakter wieloetniczny otworzył w zasadzie drogę do czystek etnicznych w przyszłości. Egipt odwrócił się od Rosji właśnie dlatego, że to w miarę jak na bliski wschód normalne państwo zaczęło być rozsadzane wewnętrznie przez problemy ustroju gospodarczego opartego na wzorze sowieckim. Wszędzie ewolucja poszła od rządów rodzin królewskich do junt wojskowych. Cały obszar ten był sferą wpływów brytyjskich, a nie amerykańskich i amerykanie uzyskiwali tam wpływy krok po kroku właśnie w konfrontacji z sowietami.

    Jeśli chodzi o Wietnam Egipt, Syrię, Irak czy Libię, Jemen i Etiopię, to mój ojciec tam często woził broń, doradców wojskowych i nawet naszych żołnierzy pod przykrywką. Na Bliskim Wschodzie właśnie blok komunistyczny okazał się słabszy niż Zachodni, a lotniskowcem był i jest Izrael.

  177. jakowalski, głoszwykły
    – Wasze rozważania strategiczne, ekonomiczne są pozbawione sensu,
    ponieważ nie uwzględniają czynnika ludzkiego, w grze między głównymi
    przeciwnikami sceny politycznej.
    Wartość biologiczna człowieka,w określonym czasie, miejscu, o wszystkim
    decyduje,… Co to jest wartość biologiczna człowieka? Tego nikt nie wie,
    w sposób precyzyjny, bo zbyt wiele czynników na to się składa….
    To wartość biologiczna Wietnamczyka pokonała Amerykanów w wojnie
    wietnamskiej…
    To wielka liczba Francuzów, o wysokiej wartości biologicznej pozwoliła Napoleonowi na wojowanie…. aż wartość biologiczna Brytyjczyków go
    pokonała….
    Wartość biologiczna Rosjanina, wojaków radzieckich przepędziła Niemców,
    doprowadziła do zakończenia II wojny w Europie, bomba atomowa na
    Pacyfiku…
    Amerykanie, od drugiej wojny nic innego nie robią, tylko osłabiają wartość biologiczną narodów, państw, całych regionów – wszelkimi sposobami,
    żeby się nikt przypadkiem nie wybił nadmiernie na „niepodległość”, i nie
    zagroził hegemonowi….bardzo Europę pilnują w tym względzie.
    Amerykanie , czynią to intuicyjnie, nawet o tym nie wiedząc, bo zaniedbali
    wartość biologiczną własnego narodu, praktycznie do wojny metodami
    konwencjonalnymi za pomocą armat, karabinów, nie stanowią znaczącej siły bojowej. Nie bardzo widzę tych amerykańskich dryblasów, do tego otyłych w
    okopach, w trudach wojennych.

  178. Tak więc nikt nigdy nie destabilizował żadnego regionu z tego powodu że miał inklinacje do bycia złym, lecz dlatego że kraje pozostające w strefie wpływów lub w sojuszu z sowietami były rozpoznawane jako wrogie Zachodowi. Jak wiadomo konfrontacja po II WŚ miała charakter globalny i była to walka kto wygra, czyli zero jedynkowa. Był to cały szereg wojen i interwencji, których efektem, ale i zamierzonym jednym z celów, było na końcu przeciążenie ZSRR i jej rozpad. Na to samo liczyło ZSRR, ale ostatecznie przegrało.

    A dzisiaj Trump z pewnością by się cieszył, gdyby na wojnę z Ukrainą zdecydowała się Rosja, bo wcale nie byłoby tak, że armia rosyjska zdobyłaby w trzy dni Ukrainę i byłby tam spokój. O nie tam by była cały czas wojna partyzancka, która by nie tylko niszczyła Ukrainę, ale też Rosję.

  179. Wacław1
    19 listopada o godz. 23:29
    Masz chyba z drugiej ręki info że do US Army rekrutują tylko biesiadników z fast foodów.

  180. Głos-Zwykly – 19 listopada o godz. 23:38 11577
    Do US Army rekrutują tylko osobników z IQ poniżej 90.

  181. glos zwykly
    19 listopada o godz. 23:26
    A czy USA miały jakieś „większe prawo” niż ZSRR do decydowania w sprawie dalszych losów Korei? Prawo to należne było samym Koreańczykom – prawo demokratycznego wyboru swej własnej przyszło sci.
    Dzisiaj jednak wiemy , że ta cala „demokracja” to tylko :pic na wodę, fotomontaż „.

  182. kaesjot chyba żartujesz twierdząc, że Koreańczycy albo Wietnamczycy mogli dokonać demokratycznego wyboru wybierając sobie totalitarny reżim. Komunistyczne Korea Pn i Wietnam Płd. po prostu likwidowali i reedukowali (co też nie dawało dużych szans przeżycia) osoby niepodzielające wizji komunistycznych przywódców. Po drugie i dzisiaj wybór jest możliwy. Z pewnością jednak Korańczycy z Płd nie chcieliby żyć w państwie totalnym Kim Dżong Una, bo to wszak groteskowe życie. Podobnie też to nie do NRD dołączyła się RFN lecz odwrotnie.

  183. glos zwykly
    20 listopada o godz. 16:45
    Ja Ciebie nie przekonam ani Ty mnie, gdyż budujemy swoje poglądy na całkowicie odmiennych aksjomatach.
    Mógłbym jeszcze odwołam się do przykładów Chile, Indonezji itp ale to bez sensu.
    Skończmy zatem na tym pozostając każdy przy swoim zdaniu.
    Dziękuje za spokojną dyskusję.