Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

17.01.2017
wtorek

Wola polityczna Kaczyńskiego i jej łatwe do wyobrażenia konsekwencje

17 stycznia 2017, wtorek,

Największą z wielu pretensji do gen. Jaruzelskiego z czasu, kiedy był numerem jeden polityki PRL, mam nie za stan wojenny, lecz za to, że nie zrobił absolutnie nic, aby wykorzystać swoją nadzwyczajną w tamtych okolicznościach i systemie pozycję dla modernizacji gospodarki. Nie widać śladu próby, a chyba i zainteresowania. To jest różnica pomiędzy nim a daleko bardziej opresyjnymi dyktatorami, takimi jak Salazar czy Pinochet. Nie odnoszę się do czasu po maju 1988. Był to już etap schyłkowy tamtego systemu. Przypuszczam, że wtedy brak reform w Polsce bardziej już irytował Moskwę, niż cieszył marazm. Nie tłumaczę rzecz jasna reżimów odbierających ludziom godność, odwołujących się do nienawiści, wyzwalających agresję wobec obywateli i liderów opozycji. Szukam jakiejś racji. Jaruzelski po 1981 r. nie daje argumentów na sens swoich rządów, poza ochroną przed hipotetycznym większym złem. Powiedział to wprost w tym swoim słynnym wystąpieniu i tego się trzymał.

Z Kaczyńskim jest gorzej. Nie tylko dlatego, że nie ma zewnętrznej presji na zło. Ani wewnętrznej konieczności dyktowanej sypiącą się gospodarką. Za nim nie stoi żadna racja poza wyobrażeniem własnej wyjątkowości. Jest – jak nikt przed nim, nawet Jaruzelski – samodzielny. Nie tylko z uwagi na zewnętrzne okoliczności, ale też w odniesieniu do swojej pozycji elicie władzy. On ją skonstruował. Od jego woli zależy każdy indywidualny los jej uczestników. Kontroluje w pełni, jeśli chce, zachowania pierwszego i drugiego kręgu władzy – wszystkich, na których spocząć może jego oko. Nie wiadomo, jak długo tak będzie, lecz dzisiaj – rok i kwartał po zdobyciu władzy tak jest.

Zapytała mnie pewna pisowska posłanka, zdziwiona trochę, że nie tylko ją z nazwiska i partyjnej identyfikacji poznaję, ale podaję rękę i w ogóle jestem gotowy z nią rozmawiać: czy „my” jesteśmy w stanie cokolwiek dobrego w „nich” dostrzec? Czy też pozostaje tylko negacja wszystkiego, co by oni zrobili, nawet jeśli ma jakąś rację za sobą.

Odpowiedziałem tak, jak mnie wychowano i zgodnie z prawdą, ale dodałem, że bardzo źle oceniam rząd PiS, że sprowadza on na Polskę wielkie i niepotrzebne zagrożenia, że jest ekstremalnie w moim odczuciu szkodliwy. Po chwili milczenia dodałem, że może łatwiej by się nam rozmawiało, gdybym widział jakiś pozytywny cel ich polityki, gdyby to było – dla mnie poronione w zamyśle, ale jednak łatwiejsze dla zrozumienia motywów ich działań, a więc i akceptacji dialogu – jakieś dyscyplinowanie obywateli, państwa i jego struktur dla wzmocnienia pozycji Polski, dla jakiegoś wielkiego planu, którego nie można wykonać w warunkach wiecznego rozchwiania.

Zapytała mnie o sens polityki. Odpowiedziałem. Powiedziała, że dla nich dokładnie jest taki sam. Skracając do pięciu słów to, co nas miałoby łączyć, tym sensem jest dobrostan Polski i jej obywateli.

Nie ma jednak w polityce Kaczyńskiego i jego żołnierek i żołnierzy niczego, co można by uznać za taki wielki cel, który usprawiedliwia to, co ja kontestuję. Nie ma innego celu niż sama władza. Władza wywiedziona z woli politycznej i niekrępowana jakimikolwiek konstytucyjnymi ramami. Oni nie widzą złożoności społeczeństwa, jego różnych wyborów, podziałów. Oni chcą, aby społeczeństwo było jak armia. Co najwyżej, łaskawie, z własnej woli, będą mu odpuszczać, jeśli uzna ich dominację – mogą być nawet łaskawi. Ale władza ma mieć posłuch. Rozumie się, w konsekwencji i w czasie nie tylko ta, którą uosabia Wódz, wszędzie przecież okiem się sięgnie, ale wszędzie, gdziekolwiek tę wolę, nawet w najdrobniejszej jednostkowej sprawie, formułuje najmniejszy pozycją i osobiście niewidzialny dla Wodza jego namiestnik. To jest logika systemu, w którym sądy podporządkowane są woli Władzy, media się nie wyłamują, Kościół podpiera swoją liturgią, biznes się łasi, a aparat służy dla zasług.

Tak jak „Solidarność”, Komitet Obywatelski, pierwsze rządy po 1989 roku odwróciły paradygmat polskiej polityki, co przyniosło Polsce sukces, jaki się nie śnił pokolenie wcześniej dosłownie nikomu, tak Kaczyński w 2005 r. próbował, a w 2015 r. skutecznie zniszczył ten nowy paradygmat. Jan Widacki opisując tę dobrą polską zmianę, powiedział, że sens zastąpił mit w polskiej polityce. Kiedy byliśmy pozbawieni niepodległości i nic nie wskazywało na możliwość zmiany, a bardzo jej pragnęliśmy, aby przeżyć i nie oszaleć, trzeba było stworzyć przestrzeń, choćby nic wspólnego niemającą z realnością, dającą wytchnienie, nadzieję i cel. W kulturze, pośród elit, tam, gdzie trwała potrzeba niepodległości, za którą płacić można było i najwyższą cenę. Tak jak ludzie pragnący wolności, a jej trwale pozbawieni żywią się mitami, tak pokarmem umysłowym ludzi wolnych jest sens. Taka była istota tej wielkiej zmiany, której ikonami są KOR, „Solidarność” i Lech Wałęsa.

Kaczyński przewrócił stolik, przy którym Polacy siedzieli jak nigdy wcześniej, na pewno nigdy od pokoju westfalskiego, od 1648 roku, z najbardziej wpływowymi Europejczykami. Gdzie gra się kartami: rozumu, prawdy, rachunku strat i zysków, ucierania interesów i stanowisk, empatii, dobra wspólnego, dialogu i kompromisu. Kaczyński znormalizował na powrót wartość myślenia – bo my to nie jacy tacy, nam się należy, dzięki nam Europa będzie chrześcijańska, nauczymy ich, a co nam będą tu mówić, Komisja Wiedeńska – czyta przestarzałe gazety, Angela Merkel – głupia jakaś. Kaczyński przywrócił uzurpację jako wartość. Nienormalność, także umysłową (Smoleńsk), wyniósł na wyżyny państwa. Złodziejstwo nobilitował. Historia SKOK-ów, wraz z ustawodawstwem, przebija przecież wszystkie afery wolnej Polski. I nic to nie szkodzi. Jak nic „patriotom” nie robi zniszczenie reputacji hodowli konia arabskiego, Rospuda i Puszcza Białowieska. A także przyspieszenie zadłużania Polski. Im wolno. Mają za sobą Częstochowę (zakon, nie miasto), Kościół katolicki (przynajmniej jego hierarchów), kiboli i prawdziwych Polaków, jak ci z Ełku na przykład.

Europa ma kłopoty, największe od jej prehistorycznych (jak idzie o instytucje) czasów, od Traktatów Rzymskich 1957. Konfrontuje się z kryzysem fundamentów kapitalizmu, dla Europy w skutkach istotniejszym niż dla Ameryki: zachwianiem – przede wszystkim na skutek globalizacji – równowagi pomiędzy kapitałem a pracą, a także podważeniem, w skali masowej związku pomiędzy własnością a zarządem aktywów z własności wynikających. Europa konfrontuje się ze skutkami braku efektywnej kontroli nad masowymi migracjami. Idzie o migracje ludzi kulturowo, cywilizacyjnie współczesnej Europie obcych. Kto nie strzeże swoich granic, ten traci jedną z podpór swojej suwerenności. Kryzys pracy, kryzys migracyjny, kryzys tożsamości splatają się, zaciskają pętlę na demokracji, wyzwalają na nowo nacjonalizmy, które odcisnęły swe okrutne piętno na Europie XX wieku – wykorzystywane przez prawicowych populistów (niezmiernie interesujące zagadnienie, dlaczego dzisiaj w Europie populizmy prawicowe biją na głowę populizmy lewicowe) – wszystko to sprawia, że Kaczyński, dziecko specjalnej troski, licytuje dalej i dalej widząc brak adekwatnej dla jego postępków reakcji rozgrywających państw Unii.

Jeśli Europa rozpadnie się – powiedzieć mógł będzie – a proszę! Ale wtedy to, co on nam powie, nie będzie miało żadnego znaczenia. Marzenie o Polsce – partnerce Francji, Niemiec, a chociażby: Włoch, Danii czy Austrii zostanie zakopane w archiwach.

Jeśli Unia przezwycięży kryzysy, Polacy pozostaną tam, gdzie będzie Kaczyński i jego zwolennicy – poza granicami wyrwanej z kryzysu Europy. Komu zaufano, kto skorzystał jak nikt inny z tego zaufania i kto tego zaufania nadużył, Polakom – Niemcy, Francuzi, Skandynawowie, Holendrzy ufać już więcej nie będą. Nie będzie kolejnej polityki spójności, wyrównywania poziomów, finansowania zacofania. Polska stanie się młodszą i chromą z uwagi na brak potencjału i utratę tego, co dla Rosjan byłoby skarbem, Rosji partnerką. Poważaną, bo Macierewicz ze swoją SA (obrona terytorialną) zapewni porządek. Nad Wisłą rzecz nie często spotykaną.

Słychać ze strony polskiej nacjonalistycznej prawicy satysfakcję z odzyskiwanej suwerenności Brytyjczyków, Austriaków (przedwcześnie), Francuzów (też, wydaje się – bezrozumnie). Cieszą prawicę kłopoty Angeli Merkel w Niemczech.

Niechże więc pomyślą, że Merkel przegrywa. W Niemczech wzbiera fala krytyki finansowania zacofanych krajów Europy Wschodniej, zwłaszcza tego największego, najbardziej kosztownego. Co wtedy?

Ta ich polityka ma jeden cel – władzę. Niech więc Europa powróci do koncepcji państw narodowych, nich stanie się taką, o jakiej marzy Putin i o której bredzi Trump. Co wtedy z Polakami? Jakie mity staną się podporą naszego narodowego życia?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. Stalinowski sędzia Stefan Michnik został zdegradowany do stopnia szeregowca przez Wojciecha Jaruzelskiego w 1975 r. na fali czystek antysemickich. Przez całe lata ten fakt był ukrywany w obawie przed wiązaniem Jaruzelskiego z antysemityzmem.
    „ Minister Obrony Narodowej
    Na podstawie art.68 ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej /Dz.U. nr 44 poz. 220/ niżej wymienionych oficerów nie będących w czynnej służbie wojskowej pozbawiam stopnia oficerskiego z powodu braku wartości moralnych i orzekam ich powrót do stopnia szeregowca (…) 12.kpt. Michnika Stefana s. Ozjasza ur.1929 (…)”.

  2. Pierwszy akapit i łapy opadają na takie pojęcie o świecie. Panie były Opozycjonisto czy Jaruzelski wyrwał Panu paznokcie? Podtopił w ekskrementach, zgwałcił psem? Albo chociaż puścił prąd przez genitalia? To jest ta różnica. A Pan piszesz: różnica pomiędzy nim a daleko bardziej opresyjnymi dyktatorami, takimi jak Salazar czy Pinochet. Niezła ,,dalekoidącość”. Szczególnie odnośnue Pinocheta. Wyślij mu Pan ryngraf z ,,Królem Polski” do kompletu z darem Kamińskiego/Jurka/Wołka.
    Fakt Salazar był sympatyczniejszy: miał taką gustowną wysepkę u wybrzeży Afryki gdzie różne rzeczy się działy. Nie to co areszt w Białołęce
    Sukcesy? Pinichet zniszczył najmniej rozwarstwione społeczeństwo w Ameryce Łacińskiej. Dziś rząd musi wypłacać emerytury państwowe. Takie to frykasy zapewniły wprowadzone przez Pinocheta OFE a tam żaden Tusk nie ,;ukradł składek”.
    Portugalia? Skorzystała na swej neutralniści w II WŚ a potem przynależności do bloku antykomunistycznego. Reżim Salazara zawalił się w wyniku krachu gospodarczego wywolanego kilkoma wojnami kolonialnymi Panie DEMOKRATO.
    Nie dziwota, ze z takimi DEMOKRATAMI pana były kolega z opozycji ruinuje nam kraj na katofaszystowską mode. Może kiedyś jakiś ,,demokrata” podeśle mu ryngraf.

  3. Jak Lenin walczył z Bernsteinem ,wszystko było jasne.Pierwszemu przyświecał cel ,drugiemu ruch.No to zgadnijmy ,co przyświeca panu Kaczyńskiemu./?Jest tak zajęty ruchem ,że cel umyka do puszczy Białowiekiej.Te wypadkowe ruchy Browna ,odkryte przez Einsteina ,są przyczyną chaosu i szaleństwa..A może cel nakazany przez KK-= ,jeden,-wyjście z UE.Tak po trochu drobnymi krokami?Cholera wie?Ale chaos spowoduje to, że UE wyjdzie od nas.Kto będzie tego sprawcą.?A może państwo teokratyczne?Kto straci?,napewno KK.A może napawanie się władzą,i nirwana ,bez seksu.?Jedni kochają tenis ,drudzy piłkę kopaną.A są tęż. wprawdzie nieliczni ,którzy żonglują losami narodówCzym się to skończyło dla wielu nacji ,wiemy.Jeżeli w tym roku nie dojdzie do rozwiązania parlamentu ,czeka nas to samo..Mamy bowiem sytuacje taka jak była w Rwandzie -pan Hoser może to opisać.Dwa nienawidzace się szczepyZgadnijcie ,kto do tego doprowadził?.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Właśnie dlatego już nigdy w życiu w tym ustroju na żadną listę partyjna nie zagłosuję. Będę głosował tylko i wyłącznie na bezpartyjnych kandydatów lokalnych. Oczywiście jak wprowadzi się demokrację i tacy kandydacie zostaną dopuszczeni do udziału w wyborach.

  6. Przecież PiS z prezesem Jarosławem K nie są problemem. Problemem są ludzie, którzy nie chcą żyć w jakiejś tam pedalskiej i genderowej UE. Wyobraźnia tych ludzi została ukształtowana wcześniej od przemian po 1989 roku. Zanim w ogóle była mowa o przystępowaniu Polski do UE musiałem słuchać podobnych brecht jakie teraz rozgłasza PiS. Przed referendum te głosy się nasiliły i tylko dzięki watykańskiemu poparciu i dwudniowym oddawaniem głosów Polska znalazła się w UE. Taka jest niestety smutna prawda. Niech Pan sobie przypomni co wygadywali prawicowi politycy i kler katolicki. Nic się nie zmieniło od tamtego czasu oprócz kartek w kalendarzu – mamy 2017 rok. Mniej więcej ten sam odsetek Polaków trzyma się tamtej narracji o wyprzedaży Polski i zniewoleniu Polaków. To jest albo ciężka choroba psychiczna, albo rodzaj wychowania, edukacji na wczesnym etapie rozwoju umysłowego. Osobiście obstawiam to drugie. To że ci ludzie obecnie decydują o Polsce i moim życiu zawdzięczamy PO i niezdolnej do ogarnięcia się lewicy. Nie oddałem na nich głosu, bo nie było na kogo. Takich jak ja są miliony. Tymczasem pan Schetyna zarzuca prawicową (!!!) kotwicę i myśli, że w ten sposób odzyska wyborcę. Nie odzyska. Z kolei na lewicy nie dzieje się nic. Adrian Zandberg jest sympatycznym młodym człowiekiem, ale nie porwie za sobą mas. Ja go porównuję do Geremka. On też przegrałby każde wybory. Nie wystarczy być mądrym i mieć rację, trzeba jeszcze do niej przekonać społeczeństwo. Jak kiedyś do tego dojdzie, to PiS władzę utraci. Nie łudźmy się jednak, że znikną ludzi dzięki którym ta partia ma rację bytu.

  7. Oni chcieli by zrobić II Plan Marshal’a, ale przez to , że są zwolennikami państw narodowych takich jaki były przed II WŚ, nie będą w stanie go przeprowadzić tylko zniszczą polską szanse na realizację umów kuluarowych, o których mało wiedzą.

  8. „Tak jak „Solidarność”, Komitet Obywatelski, pierwsze rządy po 1989 roku odwróciły paradygmat polskiej polityki, co przyniosło Polsce sukces, jaki się nie śnił pokolenie wcześniej dosłownie nikomu”….

    Tyle już napisano o tym, dlaczego obóz Platformy przegrał wybory, a obóz Platformy nadal nie rozumie, dlaczego przegrał wybory.

    A dopóki tego nie zrozumie, wszelkie jego działania będą przynosić korzyści wyłącznie PiSowi, tak jak ostatnie protesty, trafnie określone przez prawicę jako „ciamajdan”.

    Polecam w najnowszym „Przeglądzie” wywiad z prof. Czaplińskim o tym, w jaki sposób postsolidarnościowe rządy, trochę z głupoty, a głównie z pazerności i pychy, zrobiły z polskiego społeczeństwa chory twór. Wywiad jest zatytułowany „Jak rodził się gniew”. Czapliński bardzo trafnie ocenił przyczyny obecnej sytuacji.

  9. Bismarck powiedział :”Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą”.

  10. Panie Ministrze,
    1. UE od początku była skazana na fiasko, jako że od swego zimnowojennego początku była ona i dalej jest narzędziem hegemonii w Niemiec i Francji w Europie.
    2. NATO jest od dawna zbędnym reliktem Zimnej wojny.
    3. Największym zagrożeniem dla Polski i Polaków nie jest obecnie ani Kaczyński ze swoim PiSem ani nawet Platforma (anty)Obywatelska czy też Nowoczesna, ale obecność w Polsce amerykańskich żołnierzy.

  11. Ależ to tylko o to chodzi. Kaczyńskiemu Europa nie jest potrzebna do czegokolwiek. No, przynajmniej dopóki płaci to niech ta Unia sobie będzie. A poza tym tylko władza absolutna dzierżona rękami jedynej słusznej partii. Przypomnę tylko jeden cytat JK: “chcę umrzeć, jako emerytowany zbawca narodu”. Strach się bać, wszystko w myśl starego, jeszcze stalinowskiego przysłowia – dajcie mi władzę a ja was urządzę. I to we wszystkich logicznych znaczeniach tego słowa. Szacun.

  12. To będzie ważny rok 2017 . Sto lat po rewolucji , która wstrząsnęła światem. NATO się zestarzało. Turcja niby jest w NATO , ale współpracuje z Rosją w walce z ekstremistami islamskimi. . Wielka Brytania rezygnuje z Unii Europejskiej , ale w ramach NATO wysyła wojska okupacyjne do krajów bałtyckich. PiS sprowadza do Polski wojska okupacyjne NATO , które będą bronić Polski przed urojonym wrogiem ze wschodu. Ukraina, którą stworzyła Rosja pozostaje w konflikcie z Rosją . Oligarchowie ukraińscy kooperują z pogrobowcami UPA, którzy wysadzają w powietrze pomniki ludobójstwa przypominające o ich zbrodniach w czasie ostatniej wojny.
    Czy to nie za dużo komplikacji w tej części Europy?
    Które służby specjalne manipulują politykami europejskimi?
    Kto będzie płacił za pobyt wojsk okupacyjnych w Polsce.
    Czy ktoś zapyta prezesa zapraszającego do polski obce wojska, jakie będą koszty utrzymania tej armii i kto pokryje koszty.
    Czy koszty utrzymania obrońców pokoju w Europie, zainstalowane w Polsce zostały zapisane w polskim budżecie na rok 2017 ? Jeżeli nie zostały zapisane , czy ten budżet jest legalny, czy życzeniowy.

  13. Te same co zwykle:
    my – biedni, skrzywdzeni, moralni zwycięzcy
    „oni” – lewaki, złodzieje, oszuści, dzieci/wnuki agresorów i zdrajców/oszustów, którzy nie pomogli nam prawie 100 lat temu.
    Hasło: nieważne, czy Polska będzie bogata czy biedna, ważne, żeby była katolicka* – wciąż ma się dobrze.

    *ciemna, zacofana, nienawidząca wszelkiej inności, ciesząca się z nieszczęścia innych, oczekująca, że ktoś „da” i „zrobi”, bo przecież nam się należy

  14. „Jakie mity staną się podporą naszego narodowego życia?”

    Jezus królem Polski proszę Pana, cóż na więcej potrzeba jako podpory, chociaż jak sam powiedział, królestwo Jego nie z tego świata, Polakom to nie przeszkadza.

  15. Główne cechy Kaczyńskiego to mściwość, podejrzliwość, brak cywilnej odwagi i potężne kompleksy. Gdy Sejm miał oddać hołd zmarłemu Andrzejowi Wajdzie, wyszedł pośpiesznie z sali. Pewnie uważał, że hołdy należą się tylko jemu.

  16. Ci się dzieje? Waszczykowski wymyśla San Escobwr. Pan dorzuca z kolei Komisję Wiedeńską. Proszę poprawić. Może jeszcze nikt nie zauważył 🙂

  17. Pisrydzyki na to…..

    Z Kaczyńskim jest gorzej.
    Aniżeli z Jaruzelskim?! Banialuki!!! Jaruzelski ma na rękach hektolitry krwi prawdziwych Polaków a Jarosław Kaczyński to zbawca Polski!!!

    Nie tylko dlatego, że nie ma zewnętrznej presji na zło.
    Że cooo?????
    A kto Polskę rozkradł jak nie zagraniczni globaliści?!
    A kto uczynił z niej niemiecko-rosyjskie kondominium pod żydowskim zarządem?!
    O Sorosu pan nie słyszał?!
    O tych, co specjalnie wojny w Afryce i na Bliskim Wschodzie rozpętali aby zalać muzułańskimi uchodźcami Europę i w ten sposób zniszczyć europejskie chrześcijaństwo pan nie słyszał?!
    O wmuszaniu Polsce muzułmańskich przyszłych terrorystów pan nie słyszał?!

    Ani wewnętrznej konieczności dyktowanej sypiącą się gospodarką.
    Co za ignorancja!!!
    Toć nie wie pan, ze Polska jest w całkowitej ruinie?!

    Za nim nie stoi żadna racja poza wyobrażeniem własnej wyjątkowości.
    No przecież mówiłem, ze ruina, że nachodźcy, muzułmańskie młode byczki tylko czekające na gwałcenie naszych kobiet i mordowanie naszych bohaterskich kierowców oraz zwykłych, grzecznych i gościnnych klientów kebabów.

    Jest – jak nikt przed nim, nawet Jaruzelski – samodzielny. Nie tylko z uwagi na zewnętrzne okoliczności, ale też w odniesieniu do swojej pozycji elicie władzy. On ją skonstruował.
    Uczciwość i katolicka wierność historycznej prawdzie nakazuje nam tutaj pamiętać o wielkich i niemożliwych do pominięcia zasługach świątobliwego Ojca doktora Dyrektora. Bez którego nie byłoby tak wielkiego sukcesu PiSu i szans na dobrą zmianę.

    Od jego woli zależy każdy indywidualny los jej uczestników. Kontroluje w pełni, jeśli chce, zachowania pierwszego i drugiego kręgu władzy – wszystkich, na których spocząć może jego oko. Nie wiadomo, jak długo tak będzie, lecz dzisiaj – rok i kwartał po zdobyciu władzy tak jest.
    Tylko Pan Bóg Wszechmogący ma taką władzę. Pan Prezes Jarosław Kaczyński, chociaż jest bardzo ważnym dla Polski i Polaków politykiem, to jednak jest śmiertelny i dlatego już niedługo rozpoczynamy dla niego na wawelskim dziedzińcu budowę kopca.

    Zapytała mnie pewna pisowska posłanka, (…) czy „my” jesteśmy w stanie cokolwiek dobrego w „nich” dostrzec? Czy też pozostaje tylko negacja wszystkiego, co by oni zrobili, nawet jeśli ma jakąś rację za sobą.
    Zgadzam się z posłanką. Bardzo dobre pytanie. Może trochę naiwne, ale dobrze ilustruje nasz pisrydzykowy duch katolickiego pojednania.

    ale dodałem, że bardzo źle oceniam rząd PiS, że sprowadza on na Polskę wielkie i niepotrzebne zagrożenia, że jest ekstremalnie w moim odczuciu szkodliwy.
    Aha! Wyszło niemiecko-rosyjsko-żydowskie szydło z worka! Wiedziałem!!!

    „dla mnie poronione w zamyśle”, „i jego żołnierek i żołnierzy „
    I znowu ten pełowski język nienawiści!

    Oni chcą, aby społeczeństwo było jak armia, władza ma mieć posłuch, sądy podporządkowane są woli Władzy, media się nie wyłamują, Kościół podpiera swoją liturgią, biznes się łasi, a aparat służy dla zasług.
    A wy chcecie polskiej flagi w kupie, brunatnego orła, tęczy bluźniącej przed kościołem, pedagogiki wstydu i dżendera. To chyba jasny wybór?

    odwróciły paradygmat
    Nie udawajcie takich mądrali bo jesteście łże elity, które budzą w Panu Prezesie absmak.
    Widzicie – my też znamy trudne słowa, tacy głupi nie jesteśmy!

    co przyniosło Polsce sukces, jaki się nie śnił pokolenie wcześniej dosłownie nikomu
    Że cooo?????
    A kto Polskę rozkradł jak nie zagraniczni globaliści?!
    A kto uczynił z niej niemiecko-rosyjskie kondominium pod żydowskim zarządem?!

    Kiedy byliśmy pozbawieni niepodległości i nic nie wskazywało na możliwość zmiany
    Pan Prezydent Profesor Lech Kaczyński przewidział. Także nie zakłamujcie historii!

    Taka była istota tej wielkiej zmiany, której ikonami są KOR, „Solidarność” i Lech Wałęsa.
    Znowu same kłamstwa! W naszych nowych podręcznikach napiszemy: Antoni Macierewicz, „Solidarność Walcząca” i Anna Walentynowicz.

    Kaczyński przewrócił stolik
    I bardzo dobrze, że przewrócił, bo to przy okrągłym stole rozpoczęło się rozkradanie i rujnowanie Polski.

    od pokoju westfalskiego, od 1648 roku
    Po bitwie pod Grunwaldem był Hołd Pruski a nie żaden westfalski.

    z najbardziej wpływowymi Europejczykami
    Proszę nas nie pouczać kto był wpływowy a kto nie, bo najbardziej wpływowym Europejczykiem był nasz Święty Jan Święty Paweł II Święty. Który dziękował Panu Bogu wszechmogącemu za Radio Maryja.

    Kaczyński znormalizował
    Tylko bez takich mi tutaj!
    Tylko bez wyrażania się!!

    Europa będzie chrześcijańska
    A lewactwo chciałoby muzułmańskiego kołchozu i nawet te liberały nie wiedzą, że muzułmany ich pierwszych, jako ateistów i pedałów, z dachu pozrzucają.

    **************************************************************************
    Na razie tyle, reszta później. 😉

  18. czy rzeczywiście Jaruzelski nic nie robił by poprawić gospodarkę
    link temu przeczy
    http://www.wkuwanko.pl/ekonomia/ekonomia-proby-reform-gospodarczych-ekipy-gen-wojciecha-jaruzelskiego_31_1455.html
    Proszę o więcej obiektywizmu

  19. Gdybym znał kogoś z tych młodych ludzi, którzy z entuzjazmem, z patriotycznych, altruistycznych pobudek wstąpili do Obrony Terytorialnej, to bym Pana Celińskiego pozwał za to ,,SA”, co jest ciężką i niczym nie uzasadnioną obrazą.

  20. Do Generała Jaruzelskiego można mieć pretensje, że „nie zrobił wszystkiego”. Wszysto powinno być inaczej i oczywiście – lepiej. Każdy kto działa w branży pt. „rzeczywistość” przegrywa z taką fantazyjną argumentacją.
    Pinochet sprawił się lepiej od Jaruzelskiego w sprawie gospodarki (nie, nie lepiej, ale inaczej: zagospoarował gospodarkę razem z Amerykanami) bo zmienił rzeczywistość: wymordował parę tysięcy Chilijczyków, kikadziesiąt tysięcy torturował i więził, ze sto tysięcy musiało uciec z Chile, żeby uratować życie. Wprowadził państwowy terror, stworzył szwadrny śmierci mordujące i zastraszające tych, którym się Pinochet nie bardzo podobał. Oraz mordujące prewencyjnie, żeby był dobry przykład.
    W Polsce śmierć 9 robotników z „Wujka” nieco skwasiła poparcie dla Jaruzelskiego, on się tym mocno przejął,więc zamiast wymordować parę tysięcy działaczy Solidarności z rodzinami, głupio się tłumaczył i nie zajął sie należycie gospodarką.
    A mogłoby być tak miło i gospodarka w Polsce byłaby zdrowsza.

  21. Panie Andrzeju ! Czytam właśnie książkę Jarosława Kaczyńskiego ” Porozumienie przeciw monowładzy ” . Jestem człowiekiem prawie siedemdziesięcioletnim . Nie byłem bardzo aktywnym członkiem Solidarności , ale pamiętam tamten czas i pamiętam ludzi , którzy wówczas byli na pierwszej linii . Czytam tę ” autobiografię ” Jarosława Kaczyńskiego . Zdumiewa mnie łatwość z jaką rzuca podejrzeniami na innych ludzi . Zdumiewa mnie jak bardzo próbuje podnieść swoją wartość jako człowieka , który , zakulisowo , wpływał na ówczesną rzeczywistość . Panie Andrzeju ! Za chwilę ludzi , którzy pamiętają zabraknie . Może Ci , którzy brali w tym ruchu udział w tamtym czasie napiszą jak było naprawdę ? . Przecież za chwilę nie będzie Wałęsy , Borusewicza , Frasyniuka , Celińskiego i wielu innych , tylko zostanie Kaczyński ! Leszek i Jarosław . Nie mam nic do Lecha , ale to co robi Jarosław powinno być obnażone . To jest świństwo !