Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

15.07.2017
sobota

To państwo jest sierotą

15 lipca 2017, sobota,

Piszę o współczesnej Polsce. Jedni ją gwałcą, inni nie czują się w mocy, żeby na gwałt reagować, jeszcze inni (wiedza starszego człowieka podpowiada mi, że są najliczniejsi) przechodzą nad tym do porządku dziennego. Moja chata z kraja. Politycy, biskupi i syci proboszczowie, ludzie „kultury”, redaktorzy w swej wybitnej większości dobrze żyją. I chcą nadal dobrze żyć. Ułożą się.

Śmiałem się kiedyś, w jakiejś mierze publicznie, z Leszka Millera, wówczas premiera i jeszcze bardzo mocarnego szefa, że każdemu w Polsce premierowi kolana miękną, kiedy spotyka przedstawicieli trzech zawodów. Zgadnijcie których. Odpowiedź na końcu. To w sprawie „układania się”.

Do układania się potrzeba trzech stron. Tych, którzy mają władzę i pieniądze. Czyli władzy. Tych, którzy władzy nie mają, ale mają ciąg na pieniądze. A tu są liczni: księża, artyści, przedsiębiorcy, doradcy (zwłaszcza prawnicy), redaktorzy i wydawcy. Elita. Która łatwo się staje elytą. Takim Suskim kultury.

Na marginesie: dlatego tak cenię prawdziwie niezależny, wielki, współczesny polski teatr od Bydgoszczy, przez dwa krakowskie, warszawską Pragę i inne warszawskie, po Wrocław i Legnicę? Jakże to zabawne, że kilka z nich to teatry „polskie”, które dobra polska zmiana najchętniej by zaorała „narodowym” lemieszem.

Naród cieszy się na wizytę pary książącej. To ona porusza polską wyobraźnię. Moją też. Zaocznie. Bo czy naprawdę warto się ekscytować tą celebrą?

Dworowałem sobie kiedyś z pary, którą naprawdę cenię – z małżonków Kwaśniewskich. W jednym z wiodących miesięczników narodowej głupoty (zwłaszcza kiedy się pamięta miesięcznik „Ty i ja” z lat 60. XX wieku, kierowany do kobiet jako pierwszy w demoludach; publikował „Mistrza i Małgorzatę” Bułhakowa, opublikowaną wcześniej w tej części Europy raz, w 1937 r.).

Ale wracając: na trawie (z niebieską przesłoną obiektywu, by było nobliwie) fotel. W fotelu prezydent Kwaśniewski. Obok – miałem złośliwe wrażenie, że na fotelu o 3 cm niższym – pani prezydentowa. Też jednak wyniosła. A przed nimi, u stóp, rozłożony pies. Kundelek. Żeby było przyjaźnie dla ludu. I żeby dobrze świadczyło o parze.

Sęk w tym, że w tym samym czasie światowa prasa publikowała zdjęcie, też modelowane, innej pary. Młodego Busha, jego pani i ich psa. Idą, biegną właściwie, przez trawnik, trzymając się za ręcę. Żaden tron.

No właśnie. Kto nie rozumie, niech wyłączy ten tekst. To jest o tym, kto czego oczekuje. Kto kim jest. To jest tekst o władzy i o obywatelach. Mam wrażenie, że Kwaśniewskim dobrze poradzono. Podobnie jak Bushom. Inne kraje. Inni obywatele.

A tutaj dokonuje się dramat. Ta mniejszość, która uzyskała jakimś psim swędem większość, dogorywa. Ale mniejszość nie wie, że tej fałszywej większości zawdzięcza wszystko. Byłaby inaczej Białorusią albo, nie daj Boże, Ukrainą. Odsyłam do Eurostatu.

Dobrostan zawsze znaczy pot i łzy. A nie kasę za darmo.

Nie jestem liberałem takim jak ludzie PO. Jestem bardziej od nich liberałem, ale to inna historia. W przedsiębiorczości. Nie w obowiązkach państwa. Budżet i finansowane przez niego zadania państwa to clou. Nie zrozumieją. Za dobrze im jest. Za dobrze było ich ojcom i dziadom.

Stąd wziął się PiS. Marni ludzie. Kompleksy. Jak w Niemczech lat 30. XX w. I ten ich wódz… Przeczytał Macchiavelego, niestety, ale nie zrozumiał, że to była krytyka, a nie plan. Bo polityka to wartości, a najważniejsza z tych wartości to człowiek.

My o tym nie wiemy. Nasze państwo ma poddanych, a nie obywateli. Jest więc sierotą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Silna i wolna Polska, ciesząca się szacunkiem ze strony innych państw europejskich, niezmiennie musi być budowana na tych samych zasadach: prawdy, sprawiedliwości i moralności. Precz z pedagogitą wstydu, uprawianą przez dziesięciolecia

  2. Zapomniał Pan napisać na końcu, o jakie trzy zawody majace wpływ na rząd i premiera chodzi:))) Pewnie o Kosciół, o dziennikarzy (ejże, czy nie można ich spacyfikować?) i o kogo? Chyba nie o górników? Węgiel ma coraz mniejsze znaczenie w gospodarce. Może ludzi kultury? A niby dlaczego? Kto w Polsce korzysta z kultury, kto czyta książki, chodzi do teatru? Władza może być spokojna, jeśli jeden czy drogi pisarz, czy reżyser jest przeciw…

  3. Styropianowcy zrobili wszystko by wyalienować społeczeństwo z państwa i uczynić z państwa prywatny chlew partyjnych świń.

    A teraz się dziwią, że obywatele mają ten ich prywatny chlew w dupie.

  4. „(zwłaszcza kiedy się pamięta miesięcznik „Ty i ja” z lat 60. XX wieku, kierowany do kobiet jako pierwszy w demoludach; publikował „Mistrza i Małgorzatę” Bułhakowa, opublikowaną wcześniej w tej części Europy raz, w 1937 r.).”
    Może Pan podać źródło, z którego pochodzi informacja o publikacji w 1937 r. „Mistrza i Małgorzaty”? W „Leksykonie życia i twórczości Bułhakowa” jego autor Boris Sokołow podaje: „Na przełomie maja i czerwca 1938 r. tekst M. i M. był ukończony i powieść po raz pierwszy została przepisana na maszynie. Nad korektą autorską maszynopisu pisarz pracował od 19 września 1938 r. niemal do swych ostatnich dni.”
    Może wkradł się tu chochlik drukarski i chodziło o rok 1967?
    Dziękuję za wszystkie Pana publikacje i pozdrawiam.

  5. @ Andrzej Celiński

    Co tak naprawdę uległo zmianie od 1939 i dlaczego?
    Skąd wzięły się PO, PIS i te inne, pożal się Boże, polityczne ugrupowania? Prezydent Duda, Prezes Kaczyński?

    Dlaczego TKM zastąpiło Hymn do miłości ojczyzny?

    Myślę, że odpowiedź leży w prowadzonych tak przez nazistów jak i komunistów kampaniach wyniszczania narodu – tej światłej i tej gotowej
    „… A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
    Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!…”
    jego części. Zginęły i teraz ich brakuje.
    „Święta miłości kochanej ojczyzny” zostało zastąpione przez „Byt określa świadomość” i krajem rządzą wszelkiego autoramentu szmatławcy.

    Wiele by o tym pisać.

    Czarnowidz Asnyk przepowiadał:
    „Wy nie cofniecie życia fal!
    Nic skargi nie pomogą –
    Bezsilne gniewy, próżny żal!
    Świat pójdzie swoją drogą.”

    Ojczyzny wolnej nie zwróci ani Bóg, ani EU, ani USA.
    Zwrócą ją następne pokolenia, choć tego zapewne ani ja ani Pan nie doczekamy.