Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

20.07.2017
czwartek

Braterstwo dusz. Niech żyje!

20 lipca 2017, czwartek,

Tyle młodych! Same piękne twarze! To jest zobowiązanie. Dla nas, starych. Najważniejsze. Nie ma nic przed nim.

Jeśli nie obronimy z nimi i dla nich, i dla nas, dla naszego państwa i dla jego miejsca pośród Francuzów, Niemców, Włochów, Holendrów, Szwedów, Litwinów, Duńczyków, Łotyszy, Hiszpanów i wszystkich innych braci Europejczyków, to oni utracą po prostu swoje państwo.

Nawet jeśli niektórzy fizycznie tu zostaną. I będzie jak na Ukrainie. Władza zostanie w swoich audikach, beemkach i podmiejskich willach. Jej dzieci wyjadą. Reszta żywić się będzie się pogardą i nienawiścią dla wszystkiego, co mogłoby być wspólne, gdyby nie ta pisowska sekta.

Pogarda Kaczyńskiego i jego familii do najlepszych umysłów i talentów – tych im znanych i tych nikomu z nas jeszcze nieznanych – jest przyczyną, że moja dusza jest dzisiaj chora jak nigdy. Bardziej niż 13 grudnia. Czuję to całkiem fizycznie. Duszność. Bezradność. Wściekłość.

Wtedy były jakieś usprawiedliwienia.

Dzisiaj bierność tych, którzy są jakby wyjęci z „Chłopów” Reymonta, tych, którzy siedzą w swych piwnych ogródkach, kiedy obok idą z biało-czerwonymi sztandarami ci młodzi pod Sejm albo do miejsc, które w ich mieście symbolizują wspólnotę – w Płocku ratusz, w Poznaniu plac Wolności, we Wrocławiu rynek.

Jeśli Kaczyński dzisiaj wygra, zdegraduje nasz kraj do pozycji, jaką w sowieckim bloku miała Albania.

ENVER HODŻA! KACZYŃSKI! Niech żyje braterstwo dusz.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Przyznam sie, panie Andrzeju, ze jeszcze rok temu pana dosc radykalne wypowiedzi mnie neico razily. Musialo minac kilka miesiecy abym zrozumiala jak doswiadczonym i przenikliwym jest pan obserwatorem. Niestety mieszkam na innym kontynencie, ale dusza jestem z protestujacymi. Obserwowalam sejmowe „debaty” i tez czulam i czuje fizyczny dyskomfort. Bylo mi niedobrze gdy patrzylam na triumfujace usmieszki woodza i jego przybocznych. Wiekszosc z nich nie zdaje sobie sprawy jaka olbrzymia krzywde wyrzadzili Polsce i temu „narodowi” ktorym tak czesto wycieraja sobie g..y. I pomijam nawet sprawe sedziow. Okazalo sie, ze konstytucja i prawo niewiele znaczy dla tej grupy. bo teraz „k….a my”. Przeraza mnie „jedyny sprawiedliwy ” Ziobro, cyniczny Piotrowicz, pseudointelektualny Jaki, koscielna Kempa czy opetany Kaczynski. Te kobiety krzyczace bzdury o elicie. Bo one chca byc ta elita dla swoich wyborcow w Pscimiu Dolnym.. bo” teraz k..a my”.
    Przepraszam. Ponioslo mnie. Moze wystarczy jedno zdanie – bolszewia weszla do sejmu i „bedzie wymierzac sprawiedliwosc”. Polacy, broncie kraju!

  2. Czy demokraci powinni odejść na emeryturę? Patrząc na zadowolonego, uśmiechniętego “przywódzcę” opozycji Schetynę, który niewiadomo z czego cieszył się na wiecu w Warszawie myślę, że nie. Okoliczność jak najbardziej smutna i tragiczna. Pogrzeb demokracji, zmiana ustroju, niewiadoma przyszłość. A tu wychodzi typowy “aparatczyk”, bez charyzmy, z uśmiechem na ustach. Facet, zaprawiony w partyjnych wojenkach, ale bez wizji, bez wyczucia miejsca I czasu. I to on ma zjednoczyć opozycje, porwać młodych, przedstawić rozsądny program? Obok smutny Budka I zasmucony Petru. Strach się bać. To już wiekowy professor Strzembosz wypadł lepiej na ulicznej mównicy i rozsądnie argumentował. Jeśli Schetyna myśli, a takie myśli chodzą mu po głowie, że dojdzie do system dwupartyjnego i to będzie raz my raz oni, to się, przepraszam za wyrażenie, w swoim prymitywiżmie myli. PiS bierze albo wszystko albo nic. Czyli nie ma wyjścia. Znowu emerytowani demokraci muszą na ulice. I czekać, aż znajdzie się ktoś, kto poważnie potraktuje los Polski i Polaków, zjednoczy w sprzeciwie różne ideologie od lewicowych do prawicowych, ruszy niemrawy środek, poruszy leniwą inteligencję. Żeby to tylko nie było czekanie na Godota, czyli, jak moja babka mawiała, godota i godota i nic z tego ni ma. A ręka w już nocniku.

  3. Nie ma sie co rozczulac na Mlodymi. To ich glosami hordy Kaczynskiego i Kukiza dostaly sie do Sejmu i niszcza Panstwo. To Ci Mlodzi sa winni nam starym, ktorzy to co rujnuje sekta Kaczora, wydarli komunistom PRL-owskim. To wlasnie dzieki tym Mlodym durnym bez-ideowcom z I-Phonami w miejsce mozgow, bydle Piotrowicz smieje sie do rozpuku a Ziobro moze chodzic w aureoli zwyciezcy.

    Odwrocenie zmian, jakie dzieki mlodym wyborcom PiS zaszly w Polsce w ciagu ostatniego roku zajmie 10-15 lat a Polska juz nie bedzie wiarygodnym partnerem dla nikogo w Europie. Nie za naszego zycia Redaktorze. Bo tym to nie Ruscy czy kto tam jeszcze narobil nam kolo nogi a my sami. Polsi pozal sie boze Suweren!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bardzo cieszę się czytając pańskie słowa o młodych- ja na wszystkich marszach, demonstracjach w Krakowie w ogóle nie zauważyłam młodszych twarzy, może zatem jest jakaś nadzieja…

  6. @ Andrzej Celiński
    To już przerabialiśmy. Pamięta Pan „Niech się chamokomuna bije z żydokomuną, nam uczciwym Polakom nic do tego.” I wynik będzie podobny.

  7. Kaczyński rozmachem i determinacją wprowadzania dobrej zmiany zaskoczył wszystkich nawet wyborców PIS. Z najnowszych rosnących sondaży poparcia PIS wynika, że są tacy, którzy nie tyle z biernością czy obojętnością obserwują przeprowadzaną operację na żywym organiźmie struktur państwa bez znieczulenia, ale z dużą dozą satysfakcji.

  8. Dusznść, bezradność, wściekłość. To odczucia towarzyszące temu, co się wokół nas dzieje lub przez to wywoływane.