Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

25.04.2016
poniedziałek

Pasażerowie na gapę

25 kwietnia 2016, poniedziałek,

Wszystko, co dobre i co złe, zaczyna się od naszych mózgów. Kapitał ludzki. Ważniejszy od wszystkich innych kapitałów.

Po wielkich klęskach Europy, jeszcze w XIX wieku pępka świata, po II wojnie, ponad konflikty wybrano w Europie politykę wartości. Dedykuję ten dla niektórych polskich przywódców wybór politycznym troglodytom, którzy albo nic nie wiedzą (kończyli kolejne wydziały politologii albo administracji, która wydawała się im prawem, albo marketingu, specjalnie politycznego, który za nic miał godność człowieka).

Jest taka kategoria: pasażerowie na gapę. Kto lubi pasażerów na gapę?

Ten i ów odpowie – a co mnie to obchodzi, że nas nie lubią. Wydoję tę Europę. Wycisnę Brukselę.

Najpierw zwracam uwagę na estetykę. Potem na politykę.

Chcę jednak napisać coś, czego rozumem nie ogarniam, ale co widzę sercem.

Wartościami się nie kupczy. W Europie jakoś szczególnie. W Europie, która powstała na nowo po katastrofach pierwszej połowy XX wieku i odwołała się do wartości.

Jeśli kupczysz, to mają cię za szmondaka. Mało polityczna kategoria. Bardzo ważna kategoria. Dedykuję te słowa dwóm polskim paniom premier: pani Kopacz i pani Szydło. To, co je połączyło, mimo partyjnych różnic, to otwartość na handel tam, gdzie się nie handluje.

Jesteś w klubie albo jesteś poza klubem. Polska, gdy aspirowała do klubu, musiała wspiąć się na palce. Polacy w referendum wybrali Europę. W programach szkolnych o tym, że to pewien kanon, że to wartości – ani pół słowa. Warto jednak przypomnieć tym politycznym dzisiejszym troglodytom, co wartości nie pojmują. NIE wartościom europejskim oznacza być poza Schengen. Paszporty, wizy, praca na czarno, kolejki na granicach.

Europa to wartości najpierw. Nie ma potrzeby, zanim tego się zrozumie, pisać więcej. Po czerwonym i po brunatnym totalitaryzmie jest jakiś europejski kanon. Jeśli Kaczyński go nie rozumie, to jest poza Europą tych wartości. Jeśli Polacy wybierają Kaczyńskiego, a jak świadczą sondaże, wybierają, to lokują się poza Europą. Ja pamiętam, że to tylko 18 proc. Ale po drugiej stronie nie ma tych 19 proc. Pojmijcie to wreszcie, kochani.

Wartościami się nie kupczy! A jeśli zaczyna się wartościami kupczyć, to jest się w Europie szmondakiem. Miejsce odległe czempionowi, pani premier. Bardzo odległe. Szkoda, że umysłowość polskiej pani premier tego nie ogarnia. To też jest dzisiaj świadectwo polskości w Europie.

Polska wyrosła na SOLIDARNOŚCI i potem na sukcesie gospodarczym i na tym, że stała się wzorem dla innych młodych demokracji – dla Ukrainy i jako przeciwwaga Rosji Putina. A też i dla greckiej swobody bytu.

W Brukseli, w Paryżu, w Berlinie pamiętają wielkich Europejczyków i jeszcze większych Polaków. Geremka, Wałęsę, Kuronia, Mazowieckiego.

Dzisiaj Polska ma powody się wstydzić.

Najpierw, latem 2015, w apogeum migracyjnego kryzysu, rząd PO, trawiony strachem. Teraz PiS. I milczenie innych. Uchodźcy. Wielkie migracje.

Zapomnieli o solidarności. Nie mają pojęcia, nie pamiętają, nie czują, czym Polska uwiodła Europę. Nie znają historii. Nie rozumieją. Żyją w świecie nieustającego konfliktu. Europa tego Polakom nie daruje. Zastanawia się: KOGO MY TU WZIĘLIŚMY? PO CO NAM TO?

To są różne światy. Te polityczne fleje, w Polsce, biegające nie za dobrem wspólnym, nie za tym, czym powinna być polityka, lecz za radami nadzorczymi. Te powiatowe gnoje, które na fejsbukach piszą o sobie: „polityk”. Nie czytali Webera. Nic nie czytali. Mają o państwie pojęcie takie, jakie ma mój dziesięcioletni wnuk.

Polska zginie, jeśli tych małych partyjnych ludzi nie odsuniemy. Polska traci właśnie swój powab w Europie. To jest moment zwrotny. Jak za czasów targowicy. Wtedy kłamstwo zwyciężyło. Czy i dzisiaj polsko-katolickie (myślę o hierarchii i o Rydzyku), pisowskie kłamstwo zwycięży? Nie wiem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 42

Dodaj komentarz »
  1. Wartości Europy: kolonializm (zwłaszcza belgijski w Kongo), nazizm, bolszewizm itd., dwie wojny światowe…

    No, a jak chcesz pan demokrata odsunąć tych małych partyjnych ludzi wybranych w demokratycznych wyborach? Rewoltą uliczną? Komu dasz stanowiska, urzędy, mandaty? Może tak, jak w Magdalence, gdzie pamiętaliście o solidarności swoich ze swoimi przeciwko nam…

  2. Dobrze Pan pisze. Jestem za.

    Ale pisze Pan do bezpartyjnego. To tak jakby Pan gadał do muszli klozetowej. Jestem ustawowo wykluczony z tej pseudodemokracji i nie mam możliwości udziału w wyborach do Sejmu. A chętnie przegoniłbym to partyjne badziewie z parlamentu. Ale nie mogę. Sorry. Brak biernego i czynnego prawa wyborczego. Centralizm demokratyczny. Czyli dyktatura mafii partyjnych.

    Co do wartości, to taka mała wskazówka. W Raporcie Misji Oceny Wyborów OBWE/ODHIR dotyczącym wyborów do Sejmu w 2015 roku możemy przeczytać w rozdziale Rejestracja kandydatów na stronie 9 między innymi:
    Kandydaci nie mogą samodzielnie startować w wyborach do Sejmu; muszą dzielić listy z innymi kandydatami. Brak przepisów pozwalających na niezależne kandydowanie jest niezgodny z ust. 7.5 Dokumentu Kopenhaskiego z 1990 r. i już wcześniej został wskazany jako kwestia problematyczna przez OBWE/ODIHR.

    Ust. 7.5, Dokumentu Kopenhaskiego, OBWE 1990 stwierdza, że państwa członkowskie OBWE będą przestrzegać „prawa obywateli do ubiegania się, bez dyskryminacji, o urząd polityczny lub publiczny indywidualnie lub jako przedstawiciele partii politycznych lub organizacji”. Ust. 15, Komentarza Nr. 25 do Artykułu 25 ICCPR stwierdza, że „Osoby posiadające uprawnienia wyborcze nie mogą być wykluczane poprzez nieuzasadnione lub dyskryminujące uwarunkowania, takie jak wykształcenie, miejsce zamieszkania, pochodzenie lub deklarowana przynależność polityczna.

    Jakby Pan widział swoich kolegów z KOD i innej „opozycji” to proszę im to przypomnieć. Dla mnie stosunek do biernego prawa wyborczego jest kwestią decydującą, która pozwala mi odróżnić demokratów od cwaniaczków partyjnych, ludzi szanujących wartości od ludzi, dla których wartości są pustym sloganem, czy też opozycję od „opozycji”.

  3. takei-butei, postaraj sie pan intelektualista przeczytac tekst jeszcze raz, moze tym razem uda sie ze zrozumieniem?

    W tekscie nie ma cienia wezwania do rewolty, jest za to goracy apel do tych, ktorym sie nie chcialo dupy ruszyc aby pojsc na wybory a teraz zgrzytaja zebami.

    Bo to straszne, ze wystarczyly glosy 18% uprawnionych do glosowania aby w demokratyczny sposob wybrana zostala aby ta banda politycznych troglodytow, politycznych fleji, powiatowych gnoji, które na fejsbukach piszą o sobie: „polityk” i szmondakow (wszystko cytaty z tekstu), ktora demokracje i wartosci, na ktorych zostala zbudowana Europa, ma za nic.

    Ten tekst krzyczy obudzcie sie, pokazcie ze te wartosci sa wam drogie, idzcie na nastepne wybory.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W naszej Polsce źle się dzieje, w ramach „dobrej zmiany” fachowców wymienia się na dyletantów, jak w słynnych już stadninach koni, a ostatnio na lotnisku Balice, gdzie dobrego fachowca zwolniono, żeby zrobić miejsce dla znajomka pani Szydło. Skutki są już widoczne, a będzie coraz gorzej. Gospodarka jeszcze idzie siłą rozpędu, ale to wkrótce się skończy. Jest słaba nadzieja, że część posłów PiS-u i Kukiza oprzytomnieje, bo na oprzytomnienie Kaczyńskiego nie liczę.

  6. Panie Celiński, w Polsce zawsze wygrywa słabsza moneta. Wydawać by się mogło, że w państwie dopiero co wskrzeszonym po I wojnie światowej pierwsze skrzypce będą grały skrzypce nastrojone w Berlinie i Wiedniu. Nic z tego, wybrano instrument z Moskwy. To taki mój prywatny skrót myślowy, oddający ówczesną rzeczywistość.
    Po 1989 roku Polacy znowu odzyskują swoje państwo i znowu bez swojego udziału własnego. A podobno w historii nic dwa razy się nie zdarza.
    Wydawało się, że nareszcie Polacy otrzeźwieli. Wybrali sposób odbudowy swojego państwa, który był racjonalny. Buduje się z takimi ludźmi jacy są. Nie wykluczono byłych członków PZPR.
    Teraz doszła do władzy grupa ludzi, którzy od dawna kontestowali taką budowę państwa, co nie przeszkadza im wysługiwać się byłymi urzędnikami PRL. Jest tylko jeden warunek, muszą niszczyć dotychczasowy dorobek mozolnie budowanego porządku demokratycznego. Są w tym dobrzy, wszak poświęcili na to swoją młodość.
    Tylko kompletny bałwan i inteligentny inaczej nie widzi, że ci ludzie nie są przygotowani do budowy państwa, które służyłoby komuś więcej niż tylko władzy. Każda ustawa, która wyszła z sejmu ma wady. Jedne ustawy są sprzeczne z konstytucją, a inne posiadają dziury, w które zaczynają wpadać obywatele. Te pierwsze wady władza całkowicie ignoruje, a drugie w pośpiechu chce naprawiać – patrz 500+, podatek od supermarketów, bankowy. Czego się nie dotkną, to spier….lą.
    Czy Europa się tym przejmie? Nie, nikt się tam Polakami przejmować nie będzie. Pozostaną im interesy, które każda władza będzie robiła, bo aż takiej władzy to nie ma. Ba, im bardziej autorytarna się okaże , tym lepiej dla biznesu.
    Europejczykiem można być, owszem, ale nie w Polsce. Granice będą dalej otwarte, nawet jak będzie trzeba poczekać z paszportem przed szlabanem. Kto będzie na tyle zdolny i elastyczny w dostosowaniu się do tamtych standardów, może być wolny. Reszta niech siedzi w folwarku Kaczyńskiego i też może być „wolna”.

  7. „Wartościami się nie kupczy. W Europie jakoś szczególnie. W Europie, która powstała na nowo po katastrofach pierwszej połowy XX wieku i odwołała się do wartości.”

    Rzeczywiscie, wartosciami nie nalezy kupczyc. Swiat bylby piekny, gdyby stosowano sie do tej pieknej zasady. Niestety kupczy sie, rowniez w Europie – nie oszukujmy sie. Europa rzeczywiscie odwoluje sie do wartosci, niemniej czesto o owych wartosciach zapomina. Sa jakby dwie strony tego medalu; o wartosciach mowi sie duzo i dobitnie w dyskursie dotyczacym wewnetrznych spraw Europy, natomiast wartosci czesto ida w kat ( pomijam pusta w tych przypadkach retoryke), gdy Europa wchodzi w kontakt ze swiatem pozaeuropejskim. Nawet nie odwoluje sie do przeszlosci, jak to robi „takei-butei” powyzej. Tu i teraz mozna znalezc calkiem jaskrawe przypadki wlasnie kupczenia wartosciami. Prosze popatrzec na ukladanie sie Unii Europejskiej z Turcja – niewiele w tym pryncypialnosci i poszanowania tego, co nazywa sie „europejskimi wartosciami”. Mozna zapytac, gdzie byly owe niezachwiane i nie do sprzedania wartosci eurpejskie, gdy interweniowano ( juz w XXI wieku ) w „egzotycznych” krajach siejac smierc i zniszczenie. Po co wdrapywac sie na cokol „niezachwianych, nienaruszalnych i nie do kupczenia” zasad, gdy rzeczywistosc jest jaka jest a realia polityki wyznaczaja czesto droge postepowania panstw i spoleczenstw.

    Pozdrawiam

    P.S. Dziwie sie slownictwu uzywanemu w eseju.

  8. Celiński pisze: „Polska wyrosła na SOLIDARNOŚCI i potem na sukcesie gospodarczym i na tym, że stała się wzorem dla innych młodych demokracji – dla Ukrainy i jako przeciwwaga Rosji Putina. A też i dla greckiej swobody bytu.”
    Panie Celiński pisze Pan wierutne bzdury i fałsz. Polska wyrosła na trudzie walki i ciężkiej pracy dwóch powojennych pokoleń rodaków. Moim trudzie także. Zbudowano nowe państwo, nową kulturę i cywilizację. Pana Solidarność zdołała to zburzyć, zniweczyć, wyszydzić i sprzedać. Ma Pan cywilizację podłości i nienawidzących się ludzi.
    To co Pan pisze, dyskwalifikuje Pana.

  9. Niestety. W Polsce rządzą mali ludzie. Mali pod każdym względem. Owszem – opanowali już do perfekcji tzw. kształtowanie wizerunku i umiejętności Piarowe. Zatrudnili też różnych specjalistów do tego, którzy odpowiednio ich ubierają, kształtują im życie w mediach społecznościowych itp. Ale sami w sobie są małymi politycznymi ignorantami.

  10. …. a może, taka karma. Siły, które reprezentuje PIS sa i były obecne w polskiej historii już w I RP, i to de facto one doprowadziły do upadku państwa, a rozbiory należy uznać za usankcjonowanie tego stanu rzeczy. DNA polskiej państwowości jest skażone grzechem sarmatyzmu, ideologii rodzimej do której uporczywie powracamy, zmieniając jedynie scenografię na bardziej odpowiadającą współczesności. 2 RP będąc zajętą budowaniem zrębów państwa oparła się na przechowanym w społeczeństwie modelu polskości zahibernowanym wraz z kodem sarmackim. PRL próbował to dziedzictwo przepracowywać, niemniej z uwagi na sytuację geopolityczną i uścisk Moskwy, nikt na poważnie nie miał ochoty przyznać się do „choroby” i tym bardziej jej przepracować, 3 RP przyjęła formę nowoczesną, jednak społeczeństwo ją w swej masie odrzuciło, uważając, że Zachód te wszystkie „demokracje” traktuje jak piwo bezalkoholowe – z przymrużeniem oka -analogia do „wiary” w komunizm za PRL. Wydaje się, że posiadamy naszą „licencia poetica” na trwanie na przestrzeni dziejów. Tragizm polega na tym, że nie akceptujemy ani formy zachodniej, ani tym bardziej wschodniej. Tak, więc trwamy w tym rozkroku przez wieki.

  11. Wartości Europy: odpady elektroniczne i wszelkie inne wysyłane w świat; wystarczy kliknąć „wystawkowicze”, aby sobie uzmysłowić, że cała Polska zachodnia zalewana jest wszelkimi rupieciami z zachodniej Europy; składowane gdzie się da, bez zabezpieczenia.

    Umowy śmieciowe, praca na czarno, żadnego ubezpieczenia, po 10, po 12 godzin na dobę…

    Podniesienie przez PO wieku emerytalnego do 67, aż 7 siedem lat wydłużenie kobietom czasu pracy, bez respektowania wcześniejszych umów (te umowy jednak respektowano wobec mundurowych).

    Złamanie przez PO konstytucji poprzez wybór na zapas sędziów TK, niedrukowanie przez PO orzeczeń TK, propaganda non stop prorządowa PO…

    To są te wartości? I jeszcze w PO Misio czciciel Pinocheta i homofob… Takich wartości broni pan Celiński… Powodzenia!

  12. Panie Andrzeju, o czyich wartościach Pan pisze? Bo to, co się właśnie dzieje, wygląda na ideologiczne usztywnienie konserwatywnej większości społeczeństwa. To jest właśnie koniec kupczenia wartościami – tyle tylko, że są to inne wartości, niż by Pan sobie życzył.

  13. Wygląda na to, że przystąpienie Polski do Unii to tzw. wypadek przy pracy.
    Polacy nie czują się dobrze wśród cywilizowanych. Wolą, by rządzili nimi im podobni.

  14. Panie Redaktorze, jesteśmy równolatkami, mamy synów w tym samym wieku, nawet chodzili do tej samej szkoły. Ja rozumiem z racji przynaleznosci do tej samej generacji i tego samego etosu, co Pan pisze, a inni? Jakie wartości ma Pan na mysli, które miałyby być celebrowane w tym społeczeństwie wtórnych analfabetów goniących za ochłapami i oglądających telewizje publiczną? Schengen? A co to, nie pojadą do Egiptu na plażę z biurem „Dromader i Ska bez ż.o.” i bez Schengen? Czarno, czy biało, będą i tak robic na londyńskim zmywaku, nie? Do USA, gdzie od dawna jest szwagier, i tak trzeba było starac się o wize. Ci „oczko wyżej” kombinują i chyba nie najgorzej: nie wyrzuca nas z Unii, ani NATO, bo ktoś musi ich oddzielać od Rosji. A więc się naburmuszą (ci z Unii) , trochę pobulgoczą i udadzą, ze deszcz pada. Chyba ze dojdzie do ekstremum: Putin odpuści Bliski Wschód w zamian za Ukraine i Polskę. A wówczas powstanie nowy pakt, tym razem nie Ribbentrop-Molotow, ale pakt Ławrow-aktualny sekretarz stanu USA.

  15. Ale jak? Jak zrobić to zrobić? (w sensie małych karierowiczów nie zainteresowanych dobrem Polski odsunąć? ) Artykułami? Demonstracjami? To chyba nie wystarczy. Osobiście próbuję merytorycznym dialogiem z osobami, o których wiem, że są w tych 18 proc. – ale oni nie chcą rozmawiać. Poza tym to jest proces. Kwestia edukowania społeczeństwa obywatelskiego ze zrozumieniem europejskich wartości. Trochę „tulejt” na to..

  16. ”Tacy ludzie o takiej mentalności i moralności, tacy „fachowcy” przez 25 lat budowali nam nad Wisłą pustynię. Gdzie dziś bylibyśmy bez „reform Balcerowicza” i całej tej kliki? Jestem przekonany, że na poziomie Skandynawii co najmniej, a przy odrobinie wysiłku Austria albo Australia. Dopiero teraz zaczęliśmy sprzątać po szabrownikach i marksistach, co gorsze Bóg jedyny wie jak długo nam na to pozwolą. Zacząłem dowcipem na siłę, kończę powstrzymywaniem łez, bo się, kur.a, płakać chce od świadomości i skali barbarzyństwa.” (Matka Kurka)

    http://www.kontrowersje.net/ukraina_tyle_warta_ile_warta

  17. @Kalina
    25 kwietnia o godz. 11:56 404

    „Jakie wartości ma Pan na mysli, które miałyby być celebrowane w tym społeczeństwie wtórnych analfabetów goniących za ochłapami i oglądających telewizje publiczną?”

    Że mamy społeczeństwo wtórnych analfabetów to pełna zgoda. I ci co oglądają TVN czy TVN24 wcale nie są mądrzejsi od tych „oglądających telewizje publiczną”.
    Pytanie tylko kto z tych ludzi wtórnych analfabetów zrobił? Czy to aby nie efekt ponad ćwierćwiecza „sukcesu transformacji”?

    „Chyba ze dojdzie do ekstremum: Putin odpuści Bliski Wschód w zamian za Ukraine i Polskę”.

    Czy ty naprawdę wierzysz, że Putinowi jest do szczęścia potrzebna Polska? Widać nasze media – trzeba przyznać, że wyjątkowo tandetne i debilne – zdążyły już ci zrobić z mózgu wodę.

  18. Polska jest w mentalnej i intelektualnej ruinie. A w zasadzie cała sfera publiczna w niej jest.

    W Polsce oszołomy, sieroty po komunie, faszystach, szmalcownikach, złośliwce, frustraci, żartownisie i cwaniaczki mają jeszcze na kogo głosować. Demokraci, ludzie wartości i ludzie racjonalni nie mają żadnego dobrego wyboru i coraz częściej zostają w domu.

    Żaden szanujący się, poważny i racjonalny człowiek nie zagłosuje na partyjki wzięte z sufitu powstałe na 3 miesiące przed wyborami jak ostatnio .Nowoczesna, Razem i Kukiz lub spluwaczki wyborcze typu KORWIN. W ostatnich wyborach te 4 twory dostały razem 25% głosów. Nie zagłosuje też na partie „antypisowskie” z Michałem Kamińskim, Ludwikiem Dornem na czele i Giertychem na dokładkę.

  19. @ grzerysz
    Że mamy społeczeństwo wtórnych analfabetów to pełna zgoda.

    Nie zgadzam się z tą opinią. Mamy mądre i zdolne społeczeństwo. Sam fakt, że mają tę całą politykę i państwo gdzieś świadczy dobrze o ich zdrowym rozsądku i inteligencji. Nie myl społeczeństwa z kilkoma setkami trolli, którzy zalewają w 80% polskie media i Internet.

  20. takei-butei
    25 kwietnia o godz. 7:45 391

    Celiński: ” … Po wielkich klęskach Europy, jeszcze w XIX wieku pępka świata, po II wojnie, ponad konflikty wybrano w Europie politykę wartości. … ”

    takei-butei: ” … Wartości Europy: kolonializm (zwłaszcza belgijski w Kongo), nazizm, bolszewizm itd., dwie wojny światowe … ”

    Zabawne, byłem przekonany, ze jak ktoś potrafi sklecić kilka zdań komentarza, to potrafi tez przeczytać tekst, który komentuje 🙂

  21. Juz nie mam zadnych watpliwosci czy dobrze zrobilem wyjezdzajac z Polski!

  22. sugadaddy
    25 kwietnia o godz. 11:28 403

    Oczywiście, że wolimy, aby nam rządzili nam podobni: Wałęsa (wojna na górze, puszczanie w skarpetkach, kto nie z Mieciem, tego zmieciem, zmiecenie nielegalne rządu lewicowca Oleksego, geje w parlamencie powinni siedzieć w ostatniej ławie, a nawet za murem itd.); Kwaśniewski (akt akt łaski wobec dygnitarza informującego bandytów o akcji policji); Komorowski (np. podpisanie ustawy łamiącej konstytucję)… Kaczyński (gorszy sort), Tusk (mohery)…

  23. W sprawie uchodźców to mimo wyraźnej niechęci Autora środowisk do KK, radziłbym z powodów taktycznych podczas ewentualnych występów publicznych poprzeć stanowisko polskiego KK i podeprzeć się jego dokumentami. Po prostu wzywać do solidarności z uchodźcami i do ich przyjęcia powołując się na KK. KK w Komunikacie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski ws. Uchodźców (Warszawa, dnia 8 września 2015 r.) głosi m. in.
    „Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie (Mt 25,35). Tymi słowami Jezus Chrystus wzywa każdego z nas – szczególnie w obecnym czasie, gdy tak wielu uchodźców przeżywa dramat wojen i niebezpieczeństwa utraty życia – do przyjścia im z pomocą, do chrześcijańskiej gościnności.

    — albo —

    Kościół katolicki w Polsce – w sposób szczególny w Roku Miłosierdzia wezwany do świadczenia pomocy innym ludziom – z całą pewnością zrobi dla uchodźców wszystko, co w jego mocy, aby ulżyć ich dramatycznej sytuacji. Nie zapominamy bowiem o tym, że my sami byliśmy uchodźcami i gośćmi w obcych krajach i ostatecznie jesteśmy tylko „gośćmi” na tej ziemi (Ps 39,13; 119,19).

    Zamiast zwalczać kościół i wmawiać, że nic nie robi, należy raczej natrętnie nagłaśniać oficjalne stanowisko kościoła w tej sprawie, traktując go chociaż tutaj jako sojusznika wyznającego podobne wartości.

  24. takei-butei, kretyn do kwadratu,
    co mam ci jeszcze napisać, żebyś przestał sobie wycierać gębę moim nickiem?
    Dociera coś do ciebie, czy już popadłeś w kompletne oderwanie od rzeczywistości?
    A swoją drogą, to nie mogę uwierzyć, że pensjonariusze „sanatoriów” mają stały dostęp do komputerów. Rodzaj terapii?

  25. @grzerysz

    Oczywiście Rosja absolutnie nie zerka za swoja zachodnia granicę…absolutnie. Na Ukrainie rosyjskie wojska są w celach turystycznych, państwa bałtyckie są terroryzowane dla kawału, wojenki gospodarcze z Polską dla poparcia swojej znakomitej produkcji zywnosci, a prowokacje na Bałtyku to tylko zabawy zołnierzykami i samolocikami. W Syrii zas Putin popiera Asada po starej przyjaźni.

  26. @ Kalina
    Ale walisz antyrosyjską propagandą. Jak niegdyś Radio Tirana. Rosja jest mocarstwem światowym i musi zerkać za wszystkie granice, prowadzić politykę odstraszania oraz bawić się żołnierzykami i samolocikami. Taki jest jej „zawód”. Amerykanie robią to samo w dużo większej skali, bo są światowym supermocarstwem. Gdyby nie robili, to by nie byli.

  27. Świetny tekst

  28. .

    — Deficyt —

    .

    Jaś Dobrazmiana i Małgosia Dobranowina
    są parą i od dawna chodzą do łóżka bo
    im to odpowiada, jak to praktykujący
    katolicy żyją na kocią łapę i gumy nie używają

    Jakiś czas temu Małgosia stwierdziła że jest
    przy nadziei i obwieściła dobrą nowinę Jasiowi,
    on, gdy go już docuciła, stwierdził że będzie to
    hmm aaa aha eee…, dobra zmiana…

    Ksiądz proboszcz doradził by badań prenatalnych
    nie robić i zdać się na łaskę Pana Bozi, bo on
    wszechwiedzący i miłosierny to o wszystko sam
    zadba

    Brzuch Małgośki puchł w oczach, po pewnym czasie
    zaczęła podejrzewać że junior ma coś z głóką, była
    jakby mniejsza, poród był wczesny i kleszczowy,
    główka juniora miała poważny mózgu deficyt, była
    wybrakowana

    I tak narodził się Jasio Dobrazmiana jr., bastard
    prezesa i mamuśki polki, której płacił miesięcznie
    500zł za usługi, micro-glówka juniora-suverena
    jest głównym, so far jedynym i jakże pożądanym
    produktem dobrej zmiany

    Dobra nowina wynikająca z Dobrej Zmiany jest taka
    że 500+ przy zakazie aborcji zwiększa populację
    Prawdziwych Polaków tych lepszego sortu tak
    że za lat parę wybory, jeśli jeszcze w ogóle będą
    potrzebne PISS wygra w cuglach every time

    .

    To tak by nawiązać do „kapitału ludzkiego”
    że wstępu do artykułu

    .

    ..)

  29. Jeśli chodzi o kapitał ludzki to Jerzy Waldorff kiedyś tak wspominał przedwojenną Warszawę, jako wartość: „Warszawa miała kształt rogalika. Biegła od Zamku Królewskiego po przez Aleje Jerozolimskie na ich długość do Pałacu Belwederskiego, to była Polska! Przed Zamkiem Królewskim były Nalewki, gdzie mieszkało 300 tys. Żydów. Wielu z nich nie mówiło po Polsku. W stronę Wisły było Powiśle straszna bieda! A za Alejami Jerozolimskimi była Czerwona Wola Robotnicza.” I co, chciałem zauważyć, że tego świata już nie ma. Nie tylko nie ma tej Polski, ale też tych Nalewek, tego Powiśla i tej Czerwonej Woli, która została rozstrzelana w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego. Kiedy powstawała zupełnie inna Polska, niż ta którą znał Jerzy Waldorff. W Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. państwa Europejskie uchwaliły Europejską Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności („EKCP”). W 1950r. Polska nie była w stanie zapewnić przestrzegania żadnemu z artykułów składających się na I Rozdział Konwencji. Polska przystąpiła do Rady Europy 26 listopada 1991. Tego samego dnia Polska podpisała Europejską konwencję praw człowieka (co było politycznym wymogiem uzyskania członkostwa w Radzie Europy). Konwencja zaś została ratyfikowana 19 stycznia 1993 i tego samego dnia konwencja weszła w życie w stosunku do Polski. Doprowadzenie Polski do stanu w którym mogła przystąpić do EKCP, to jest właśnie ten niezaprzeczalny sukces pierwszego rządu Mazowieckiego. Nie odbyłoby się jednak to, bez odbudowy wcześniej Polski wartości, nie zamkniętej jednak już w symboliczne ramy rogalika, o którym mówił Jerzy Waldorff. I tutaj zasługi miała nie tylko i nie przede wszystkim Solidarność. Polska bowiem odrodziła się już wcześniej, gdy potrafiła skutecznie odrzucić próbę uczynienia z niej republiki sowieckiej. Pod tym względem duże zasługi mieli ludzie prości, którzy w PRL określani byli jako chłopi i klasa robotnicza. To oni później poparli Solidarność i zagłosowali na przemiany roku 1989 r. Dzisiaj jednak poparli PiS. I ja bym jednak im nie rzucał w oczy, że „wstyd!” Uważam bowiem taką retorykę przedstawicieli inteligencji za przejaw arogancji. Oni bowiem: pańszczyźniane chłopki, symbolicznie mieszkańcy Powiśla i Czerwonej Woli też są częścią kapitału ludzkiego. A realnie rzecz biorąc 12 lat po przystąpieniu do UE ich rzeczywista pozycja prawna nie odpowiada wymogom sformułowanym w EKPC. Trzeba powiedzieć więc – „Wstyd!” tym którzy do tego doprowadzili, a jest ich niemało. Słowem, jakby powiedział Warsiawski dryndziarz – nie ma co drzeć japy, a ja uważam: trza nieco więcej wartości i przede wszystkim pokory w samej inteligencji.

  30. Ani nie jest tak źle, jak biadają tutejsi mędrcy, ani tak dobrze, jak twierdzą Pani Szydło i Pan Duda Gdzieś się zapodziała „Polska w ruinie”, ale cierpliwości, jak PiS dalej będzie u władzy, jest duża szansa na te ruiny.

  31. O jakich wartosciach Pan pisze? Nawet piszac o wartosciach uzywa pan ohydnej nowomowy, ktora te wartosci czyni antywartosciami – ,,kapital ludzki” ja myslalem, ze LUDZIE? LUD? mi najblizsi sa ludzie. Pracownik? Bynajmniej – zasob ludzki. Jak zasobami sa komputerki i samochod prezesa, dziecko? Nie – inwestycja. Sluba zdrowia? Nue – uslugi medyczne . W nieszczesciu sie NIE POMAGA ale na nim ZARABIA. Wartosci europejskie? Zdechly pierwszego dnia rzadow M Thatcher . Jto ma ich strzec – kolesie z ,,Panamy”? Przypominam, ze ujawniono dane TYLKO z jednego modelu przekretu. A co Jersey? Gibraltarem? Bermudami? Ciekawe, ze wiekszosc pomocnikow oszustow podatkowych to terytoria Korony brytyjskiej.
    Pisze Pan o wartosciach – jakim wartosciom holduje polityk skladajacy obietnice bez pokrycia lub niewygodne/uciazliwe dla establiszmentu ny je dzien po wyborach OLAC. Jak takiego nazwac? Oszust tylko czy kanalia?

  32. @snakeinweb

    Wszystko prawda. Tyle ze amerykańskim „strachom” kibicuje, a rosyjskich zwyczajnie się boje. USA sa daleko, a Rosja za miedzą. Gdyby nawet było odwrotnie, przekształcenie IV RP w kolejny stan amerykański uważałabym za dobry interes, natomiast nawet Polski PiS-owskiej byłoby szkoda, gdyby miała wejść znów w „sojusz” z „bratnim narodem rosyjskim”, czytaj: osunąć się znów w barbarie:)))

  33. sugadaddy
    25 kwietnia o godz. 14:32 414

    Mów do mnie, obrońco demokracji: moher i wataha do wyrznięcia. A, wyrazy podziwu dla Wałęsy obalającego premiera lewicy Oleksego. Hej, wcielona mowo miłości.

  34. @ Kalina

    Przemawia przez Ciebie kibicowanie. Znaczy kibolstwo, w którym nie ma ani cienia obiektywizmu i realizmu. Szukanie daleko przyjaciół, a blisko wrogów, nie jest zbyt mądre, i już nie raz wyszło Polakom bokiem.

    A do bycia stanem USA to bym się nie śpieszył. Tam dzikie niezintegrowane plemiona wyżynają, a niedobitki do rezerwatów wsadzają.

  35. Polskie wartości dla większej części społeczeństwa to napić się i najeść na tzw. „Krzywy ryj”. Dopóki to będzie możliwe plus „pińcset” nikt oprócz takich ludzi jak Pan nie będzie ptotestował.
    Pamiętam lata 70-te. Michnik, Kuroń, Geremek to były wyjątki. „Porządny Polak” jakwidział, któregoś z nich to uciekał, albo przechodził na drugą stronę ulicy. To byli Don Kichoci. Mówili o wartościach, ale z drugiej strony byli przekonani, że komuna będzie trwać jeszcze 100 lat, a komuna po prostu zdechła i wtedy nagle pojawiło się 10 mln „demokratów”, chętnych do korzystania z dorobku Zachodu, szczególnie materialnego.
    Jeśli gospodarka Polski się nie zawali pod własnym ciężarem tak długo PiS będzie u władzy. Trzeba oczywiście drążyć skalę , ale to przy tym amoku jaki ogarnął ludzi w tym kraju będzie trwało długie lata.

  36. Zgadzam sie z Tezami pana Celinskiego.Rowniez czuje mowiac delikatnie wstret do tej formacjin z racji poczynan. Jednak prosilbym aby Pan staral sie powrocic do poczatku rzadow PO PSL. Przeciez to oni oddali w pacht cala nadbudowe w panstwie dla kosciola i prawicy. zaniechania ze strony bylej koalicji musialo doprowadzic do tego. To byla tylko kwestia czasu. Stad nastepnym razem bardzo prosze o pare zdan o przyczynach bo skutki sa widoczne.Przeciez PO nie byla zadna partia o okreslonych pogladach, to typowa partia wladzy tym sie zachlysnela i na tym pozostala.

  37. Kaczyński kupczy? Przecież on nawet 200 złotych nie umie w ręce utrzymać.

  38. @ azur
    On po prostu jest spolecznie dysfunkcyjny. Nawet karmy dla kota sam nie kupuje. Wczesniej to mamusia mu parowki kupowala a on wtedy uwolniony od ziemskich trosk mogl bujac w oblokach gdzie byl postacia na miare Pilsudskiego (tego P. wyimaginowanego) i obmyslac zemste na tych ktorzy uniemozliwiali mu realizacje wizji. Zauwaztez, ze jak wielu przedstawicieli tzw. elity solidarnosciowej NIGDY nie zostal poddany weryfikacji przez tzw.rynek. Jest to doswiadczenie wlasciwe kazdemu czlowiekowi konczacemu edukacje. Jasiu gdzie pracowales w 1996? Pilnowalem Tesco, Zosiu a ty? Do kryzysu 2000r bylam glowna ksiegowa, Pan Panie Jarku? Z reszta Balcerowicz takze. W zasadzie jeden moze sobie wpisywac w rubryke zawod wykonywany: wodz, drugi: guru. Obaj maja podobny problem: rzeczywistosc nie staje na wysokosci ich mnieman o sobie. Tym gorzej dla rzeczywistosci.

  39. @snakeinweb

    Obawiam się, ze jedyne dzikie plemie, które zyje w USA to Polonia amerykańska:)))

  40. @ vandermerwe
    Oczywiscie postepowanie panstw jest wyznaczone realiami polityki. Tylko czy przez to wartosci to tylko urojenie? Skad sie bierze sila przyciagania Europy? A sila ta niewatpliwie istnieje.

  41. A ja mam ciągle nadzieję, że to Mistrz Wojciech ma rację:
    „Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
    …………

    Różne drogi nas prowadzą, lecz ta, która w przepaść rwie
    jeszcze nie, długo nie.

  42. Histeria KODowców, ciąg dalszy
    Trudno się opozycji rządowej pogodzić z klęską wyborczą, a rządzącym trudno wejść w normalny tryb pracy urzędniczej. Nadmiar pomysłów rodzi polityczny bigos, groch z kapustą, czyli przysłowiowe dwa grzybki w barszcz.
    Wyborca stracił ostrość widzenia, nie wie już czy cierpi na astygmatyzm polityczny, czy to początek zaćmy ?
    A tak naprawdę nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło po zwycięskich wyborach PiS. Kryzys z Trybunałem Konstytucyjnym trwa. Prawnicy rządu i opozycji okopali się po obu stronach „Reduty Rzeplińskiego”. Nie pomagają rozjemcy, którzy przyjechali z pięknych Włoch, kraju doświadczonego w nierozwiązywaniu problemów własnego środowiska prawniczego i niesprawnego sądownictwa.
    Podobne problemy jakie Polska ma z TK, mają Stany z odwlekaną procedurą zaprzysiężenia sędziego Sądu Najwyższego, ale Waszyngton nie próbuje sprowadzać pomocy z zagranicy do rozwiązywania własnych problemów. Polskę odwiedzają znani politycy Unii Europejskiej, a prezes partii Nowoczesnej, pan Petru, nie wie jakie stanowisko pieści obecnie były premier Donald Tusk. Dziennikarze polscy powinni się zwracać do wszystkich polityków z pytaniem: Jakie pan „pieści” stanowisko w swojej partii, w rządzie, gminie? W Polsce stanowiska zajmowane z protekcji politycznej „pieści się” z niezwykłą czułością. Niektórzy posłowie z nadmiaru tej czułości przekazują prawo do głosowania w sejmie w ręce sąsiadki, a ta, bez wahania głosuje za sąsiada na dwie ręce. Posłanka polskiego sejmu wie, że jej się nic złego nie stanie. Nie takie numery widzimy w transmisjach telewizyjnych z obrad u europejskich sąsiadów Polski. Głosowanie, nawet na cztery ręce, uważane jest tam za drobne faux-pas.
    Karierę zagraniczną rozpoczyna wybitny polski wykładowca ekonomii politycznej socjalizmu, profesor Leszek Balcerowicz. Prezydent Ukrainy Poroszenko ustanowił Balcerowicza przedstawicielem w rządzie Ukrainy.
    Co tam będzie robił pan profesor, który do końca PRL był członkiem PZPR, partii która zostawiła Polskę odbudowaną, a pan Balcerowicz po transformacji zostawił Polskę sprzedaną?
    Czy towarzysz profesor będzie tam robił za ”ciotkę przyzwoitkę” dla przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który chce mieć gwarancje, że pomoc dla Ukrainy tylko częściowo będzie zagarnięta przez oligarchów? Pan profesor Balcerowicz powiedział, że z gospodarką Ukrainy nie jest tak źle, jak sądzi zachód Europy. Zobaczymy, co powie jak zakończy tam ukraińską transformację.
    Sensacje polityczne przerastają sensacje towarzyskie. Po ucieczce, w połowie kadencji, premiera Tuska do Brukseli, mamy drugą spektakularną „ucieczkę” Balcerowicza do Kijowa. Czy profesor zabierza tam ze sobą zegar polskich długów, które wciąż rosną, chociaż o liczniku długów słuch przepadł.
    W Polsce pozostanie KOD jako organizator pochodów majowych. To jest bezpieczne zajęcie dla rozhiteryzowanych demokratów. Rząd PiS jakby szykował się do małej roszady stanowiskowej. Przyszedł czas aby politycy polscy zauważyli, że do skutecznego uprawiania polityki, potrzeba również krasomówców politycznych mówiących „językiem języka”, jak mawiali poeci awangardy. Wszystkie polskie formacje polityczne potrzebują takich pośredników między politykami, a wyborcami. Oglądając relacje telewizyjne z politycznych mityngów, skóra cierpnie od nadmiaru gadających głów w stylu towarzysza Wiesława.
    W tym roku świat oczekuje na dwa najważniejsze wydarzenia, czerwcowy szczyt NATO i jesienne wybory prezydenckie w Stanach. Do tego czasu, nic równie ważnego się nie wydarzy. Patrzmy więc z ufnością w przyszłość, wierząc, że politykom wróci rozum i nie powtórzą się nowe Kiejkuty, za przyzwoleniem polityków miłujących demokrację. To ci lewicowi obłudnicy piszą teraz apele w obronie zagrożonej demokracji. Cieszmy się wiosną i patrzmy z przymróżeniem oka na rozhisteryzowanych polityków.

  43. @ kruk,

    Nie twierdze, ze wyzsze wartosci, ktore Autor eseju ma na mysli sa urojeniami. Byloby pieknie gdyby byly skrupulatnie przestrzegane – jednak nie sa. O sile przyciagania Europy decyduje wiele czynnikow, nie jestem przekonany czy „wartosci europejskie” sa zasadniczym magnesem przyciagajacym ludzi z roznych regionow globu – wartosci nie napelniaja zoladkow, nie daja dachu nad glowa, przynajmniej w sposob oczywisty. Tak sie sklada, ze wielu przybyszy do Europy nie ma ochoty porzucic „swoich wartosci” na rzecz „wartosci europejskich”, jednoczesnie korzystajac z dobr materialnych nowego miejsca zamieszkania, co jest zrodlem nowych wyzwan i problemow, z ktorymi nie jest latwo sobie poradzic.

    Pozdrawiam