Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

15.07.2016
piątek

Bezpieczniej milczeć niż gadać byle co

15 lipca 2016, piątek,

Przerażająco prostacka jest reakcja ministra Błaszczaka na ten zamach.

Co zrobił Zachód po zamachach w Paryżu? Pani Mogherini płakała. Na chodnikach malowano kwiatki, kolorowe kwiatki. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Co to znaczy walczyć z terroryzmem? To ograniczenie swobód obywatelskich – z tym mamy na Zachodzie do czynienia. Ja nie narażę Polski na niebezpieczeństwo. Mniej więcej takimi myślami ze swadą człowieka nieskomplikowanego podzielił się dzisiaj z nami minister Błaszczak.

Tekst jest w internecie – każdemu dostępny. Zły Zachód, bo multikulti i ideologia LGBT. U nas zaś odpowiedzialny Błaszczak, choć wiemy tylko tyle, że on nie multikulti i nietęczowy. Zresztą i tu przebija charakterystyczny dla czasów sowieckich zaśpiew: oni tam na Zachodzie jacyś bez sensu, nie to, co my.

Jak zapewniać będzie Błaszczak nam bezpieczeństwo? Czym, kiedy, gdzie, co – minister milczy. OK. Wierzę na słowo, choć świat wydaje mi się bardziej skomplikowany. Brejvik w Oslo i na wyspie Utoya nie demonstrował swej oryginalnej kulturowości, zapewne też nie deklarował przywiązania do „ideologii LGBT”. Nic też nie wiadomo, jak idzie o te akurat wyznaczniki potencjału przestępczego w przypadku terrorysty z Nicei.

Byłoby lepiej, gdyby minister spraw wewnętrznych nie rozprawiał o tęczowych w społeczeństwie wtedy akurat, kiedy kilka godzin wcześniej kolejny zamach w tym samym roku, tym razem zamach tak bardzo prymitywny, że każdy, kto tylko chce, może go dokonać w krótkiej chwili – przerwać życie dziesiątkom ludzi cieszących się ciepłym wieczorem, śródziemnomorską bryzą, spacerem pośród podobnie jak oni radosnych ludzi.

Jeśli minister występuje, to oczekuję konkretu. Co mianowicie robi, by było w Polsce bezpiecznie.

To naprawdę nie jest czas na wypominanie wysokiej przedstawicielce Unii jej łez. Ani na gadanie o multikulti, gejach i lesbijkach. Dla ministra spraw wewnętrznych powinny to być godziny akcji. Na kampanię przyjdzie czas.

Za dwa tygodnie w Polsce, po raz pierwszy, będzie epicentrum zagrożenia zamachem terrorystycznym. Tak się złożyło. Oby nic złego się nie zdarzyło. Na pewno nie wstrzemięźliwość Polaków, jak idzie o ideologię LGBT, ani rzekome zamknięcie na inne od rodzimej kultury nie stanowią wystarczająco bezpiecznej tarczy przed zagrożeniem terrorystycznym.

Dziwny jest ten rząd. Codziennie któryś z ministrów nie korzysta z okazji, żeby milczeć, skoro nie ma nic mądrego do powiedzenia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 691

Dodaj komentarz »
  1. Bezpieczniej milczeć niż gadać byle co

    a gadzinowka Polityka dalej robi swoje.

    Slawomirski

  2. „Dziwny jest ten rząd. Codziennie któryś z ministrów nie korzysta z okazji, żeby milczeć, skoro nie ma nic mądrego do powiedzenia”.

    To prawda. Ale podobne były i poprzednie rządy. 99,9% polskich dziennikarzy też mogłoby zamilknąć bez żadnej straty dla społeczeństwa.

  3. Przerażająco prymitywnie, to skomentował to wydarzenie w „Wyborczej” były antyterrorysta Jerzy Dziewulski: „I nie ma takiej siły, żebyśmy mogli zapobiec zamachom, o których nie wiemy. Jeżeli nie dostajemy sygnałów, to jesteśmy bezradni. Nie ma takiego państwa, które będzie mogło uchronić przed tym swoich obywateli. Zamach w Nicei był nieprzewidywalny, ale też niesłychanie prymitywny”.
    Olga Kalbarczyk „Eksperci po ataku w Nicei: Zamach był nieprzewidywalny, ale też niesłychanie prymitywny”, Gazeta Wyborcza 15.07.2016 11:21.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Gospodarzu
    Myli Pan rozwiązania proste i skuteczne z prymitywnymi. Prymitywny zamach to byłby, gdyby ktoś wyskoczył na promenadę w Nicei z maczugą i zaczął nią rozbijać łby spacerowiczów. Zaś użycie do zamachu nowoczesnej ciężarówki i broni automatycznej dowodzi, że zamachu dokonano przy użyciu skompilowanych, nowoczesnych urządzeń i ze nie dokonał tego prymityw, jako że wywiódł on w pole najlepszych zachodnioeuropejskich eksportów od terroryzmu.
    W pewnym sensie bomba atomowa też jest prymitywna – wystarczy pewna, niezbyt przecież duża ilość materiału rozszczepialnego i prosty zapalnik działający na zasadzie armaty: the ‚gun’ method, which is the simplest way to build a nuclear weapon – the atomic bomb used on Hiroshima during World War II used this approach. (http://www.unmuseum.org/buildabomb.htm)

  6. „Spokojnie, to tylko PiS” — rzekł Donald Tusk, Prezydent Rady Europy i współarchitekt wojny kibolsko-kibolskiej POPiS-u w Polsce.

    Tusk wie co mówi.

    PiS robi sobie jaja, a Gospodarz udaje, że się przejmuje. Byle więcej klików i żeby POPiS wyszedł na swoje.

  7. dzisiaj, nie mozna znac ni godziny i miejsca kiedy i gdzie mozna odejsc z tego padola.

    i prosze troche respektu. bo jutro podkrecani neofaszysci moga taka sama jatke zorganizowac w Polsce.

  8. Jak czytam wcześniejsze komentarze, to tak jak bym czytal wypociny Płaszczaka, albo innego pisiego ministra.
    Ten sam poziom.

  9. @Sławomirski
    Jak ci nie wstyd dawać głos na portalu „gadzinówki”?
    Podlałeś dzisiaj kaktusy?

  10. małpa z paryża
    Jatkę to nam mogą w Polsce urządzić islamscy ekstremiści a nie nasi narodowcy, których ty bezpodstawnie oskarżasz o faszystowskie ciągotki.

  11. @ malpa z paryza

    To chyba jest wątek o pajacach z POPiS-u a nie o najnowszych zamachach.

    A neofaszyście nie muszą w Polsce robić jatki, bo mają pełną kontrolę nad budżetem, wojskiem i policją. Mogą najwyżej urządzić nowy stan wojenny.

  12. Terroryzm składa się z kilku czynników:
    -motywacji
    -poczucia krzywdy
    -bezradności wobec obcej przemocy
    -ucisku sił zewnętrznych lub wewnętrznych

    Wymaga jedynie dwóch rzeczy:
    -pieniędzy
    -broni

    Taki był terroryzm anarchistów, socjalistów, komunistów, maoistów.
    Terroryzm islamski jest dokładnie taki sam.
    Polacy, Baskowie czy Irlandczycy walczyli o wolność dla swych krajów.
    Nie wahając się przed rabunkiem, zabójstwem niewinnych, stratami wśród cywilów.

    Wydziwiamy na Muzułmanów, że robią DOKŁADNIE to samo, tymi samymi metodami?
    Metody eksterminacji i inwigilacji mamy doskonalsze niż w XIX wieku.
    Ale wynik tej walki będzie taki sam.
    Przegramy ją jako Zachód.
    Nie da się zabić wszystkich nosicieli Idei……

  13. Wiesiek
    Terroryzm można zwalczyć tylko u jego źródeł, czyli eliminując niesprawiedliwość, która zawsze jest przyczyną terroryzmu – w przypadku Francji jak i generalnie reszty członków NATO, wymaga to przede wszystkim zaprzestania okupacji innych państw i wtrącania się do ich wewnętrznych spraw a przede wszystkim wycofania się NATO, a przede wszystkim zaś USA i Francji z tego zapalnego regionu, jakim od dawna jest przecież Bliski Wschód.

  14. Szanowny Wieśku – mógłbyś nie pleść andronów??? A o jakąż to wolność walczył ten kretyn???

  15. Kowalski – znowu masz sraczkę literkową?

  16. Panie Andrzeju, to nie jest „minister Błaszczak”. To jakiś tam Błaszczak. Pełniący obowiązki ministra. Tak samo jak Duda nei jest prezydentem, on jest tylko pełniącym obowiązki. Bo na tytuł prezydenta trzeba sobie zasłużyć praca dla ludzi, nei dla NARODU, ale dla ludzi. Sama nominacja z rąk Ukochanego Przywódcy NArodu i Prezesa Partii nie wystarczy.

  17. Terrorysta też oczekuje konkretu, co mianowicie robi minister, aby terroryście przeszkodzić. Szkoda, że minister nie posłucha p. Celińskiego, terroryści zacieraliby ręce, a p. Celiński znowu by je załamywał, biadolił, psioczył, jojczał, gderał.

    Hm, p. Celiński nie wygląda na tetryka…

  18. @Slawomirski
    Co też pan gadasz? Rzeczywiście lepiej się zastanowic

  19. Polska wspolwinna zamachom terrystycznym we Francji i Europie !

    Polska nie robi nic gdy bandycka trojka USA-Brytania-Francja prdukuje terrorystow i uchdzcow. To ta bandycka trojka rozpoczela tzw arabska wiosne w 2011. Co jest bezprawna bandycka interwencja. Samoloty bandyckiej trojki lataja nad krajami III Swiata i zrzucaja bombki na ludzi spiacych w swoich gliniankach. Od Mali do Afganistanu. Niszczac infrrastrukture, miejsca pracy zrodla wody i elektrycznosci. Niszczac domy i szkoly,,,,zabijajac przypadkowych ludzi,… produkujac w ten sposob miliony ludzi ktorzy poza zyciem nie maja juz nic do stracenia. Dlatego szukaja rewanzu wszelkimi sposobami w tym po przez terroryzm. Lub sa uchdzcami,…alternatywa jest smierc z glodu, chorob i wycienczenia.

    Zamachy w Paryzu, w Nice nie sa wcale gorszym aktem od zrzucania bomb na ludzi spiacych w swoich gliniankach w krajach III Swiata. Dlaczego tak jest ? Tylko dlatego bo bandycka trojka wie ze jest to bezpieczne. Tylko kraje pozbawione obrony przeciwlotniczej sa atakowane.

    Polska, Unia i ONZ maja obowiazek potepiac i rozliczac te bandycka trojke. Ale tego nie robia. Nawet nie krytykuja. Sa wiec wspoldpowiedzialne za terroryzm.

  20. Od dziesięcioleci- nieprzypadkowo zresztą- armia USA szkolona jest do działań przeciwpartyzanckich. Szkoli też inne armie mające problemy z ta „zarazą”…..
    Pamiętacie, od kogo się uczyła?
    Nie od oficerów SS przypadkiem?

    Stosowano bez efektów zresztą, różne działania przeciwpartyzanckie.
    Najstarsze są najlepsze:
    -inwigilacja
    -eksterminacja
    -prowokacja
    -deportacja

    W świetle Praw Czlowieka, obowiązujących na naszym terytorium, nie da się tego stosować. Na takie metody może sobie pozwolić co najwyżej Mossad.

  21. axiom1
    15 lipca o godz. 19:03 3611

    Zamachy w Europie zdarzają się sporadycznie- co kilka lat, czy miesięcy.
    Zamachy na Bliskim Wschodzie, prawie CODZIENNIE.
    Ataki dronów, tworzą mścicieli.
    Politycy europejscy zdają się nie rozumieć motywacji społeczeństw plemienno- klanowych.
    Imperatywem jest y nich ZEMSTA.

    No i tworzymy bezrefleksyjnie mścicieli……

  22. Ja osobiście uważam, że należy ograniczyć w Europie wolność przemieszczania się, tak aby miliony osób nie przemieszczały się nagle do jednego kraju i nie osiedlały się tam. Natomiast ruch LGBT zupełnie mi nie przeszkadza. Uważam jednak, że nie powinno za tym ruchem iść powielanie patriarchalnych wzorców zachowań, czy też po prostu propagowanie pornografii. Niech to będą odpowiedzialne związki partnerskie ludzi którzy chcą się sobą zaopiekować, a nie tylko chcący pieprzyć się jak króliki.

    Jeśli chodzi o imigrację osób spoza UE do Polski, to nawet z tego blogu wynika, że dzisiejsza Rosja jest krajem faszystowskim i zwolennicy Rosji to także współcześni faszyści. Nie jest to więc odpowiedni czas na osiedlanie w Polsce osób, które mogą zostać wykorzystane przez obce służby przeciwko nam. A w przyszłości najpierw należy kraj uporządkować, uczynić praworządnym, mieć w ogóle jakąś koncepcję co z takimi imigrantami zrobić, no i przede wszystkim muszą normalnie działać urzędy pracy, które obecnie dają pracę (także lichą) jedynie pracującym w nich urzędnikom.

  23. Co ma ruch LGBT, przemieszczanie ludności e UE, a do tego faszyzm w Rosji do ostatniego zamachu we Francji? Brakuje jeszcze wzmianki i stosunku Chin do kwestii terytorialnych na Morzu Południowochińskim i wpływ orbity Marsa na zamach w Nicei.

    PS.
    Pod jakim względem Rosja jest bardziej faszystowska niż dla przykładu USA lub Polska?

  24. Ser Dżarek
    Znów się popisujesz swym chamstwem?

  25. Głos zwykły
    Jakie masz dowody na to, że Rosja jest krajem faszystowskim?

  26. Snakeinweb
    Gdyby nie wpuszczono do Europy Azjatów i Afrykańczyków, to by nie doszło do tego zamachu w Nicei.

  27. ” Natomiast ruch LGBT zupełnie mi nie przeszkadza ”

    Przeciez to jedno z glownych zagrozen dla ludzkosci. Rozwazmy przypadek ekstremalny. Wszyscy naleza do ruchu LGBT – ludzkosc ginie w czasie jednego pokolenia.

    Kilka dni temu byl zamach na lontnisku w Istambule. Zamachewcem byl terrorysta z Czeczni. Rosja wydala za nim listy goncze 10 lat temu. A on swobodnie sie poruszal po Europie. Byl kilka razy aresztowany, osadzony uwieziony za przerozne przekrety miedzy innymi nielegalne posiadnie broni. Trzyktornie kraje eurpejskie odmowily jego ekstradycji do Rosji. Terroryste bronila miedzy innymi Helsinska Fundacja Praw Czlowieka.

    Wniosek jest oczywisty, Na zachodzie ani w Polsce ataki terrorystyczne przeciwko obywatelom Rosji nie uwazane za zbrodnie.

  28. Pewnie. Nie byłoby też murzyńskiego Auschwitz, skośnookiego Adlofa Hitlera.

  29. Kombatanci II wojny i kombatanci KOR-u, Solidarności.

    Kombatanci II wojny: kultura, grzeczność, takt, inteligencja, rzeczowość.
    Kombatanci KOR-u, Solidarności: pieniactwo, nienawiść, wrzask, ogólniki, propaganda, zarażenie Polaków agresją, napastliwością.

    Nie sposób pojąć tej różnicy. Może dlatego, że korowcy i solidarnościowcy mają Wałęsę pupilka p. Celińskiego, Wałęsę p… i p…, jakich nie uświadczysz.

  30. Szanowny Panie axiom1

    „Przeciez to jedno z glownych zagrozen dla ludzkosci. Rozwazmy przypadek ekstremalny. Wszyscy naleza do ruchu LGBT – ludzkosc ginie w czasie jednego pokolenia.”

    Panska kremlowska edukacja nie ma nic wspolnego z wielka rosyjska inteligencja a ma wiele wspolnego z bezmyslnoscia agentow Putina.

    Slawomirski

  31. Przed wojną były świry podobne jak teraz. Tylko wtedy były jeszcze resztki pojęcia honoru i od czasu do czasu któryś sobie ze wstydu w łeb kolkę walnął. Dziś nawet resztek honoru nie mają i się bez końca publicznie łajdaczą. Być może ostatnim z tego przedwojennego sortu był Andrzej Lepper.

  32. Przedni termin wymyslil Pan Cenlinsk -i „swada człowieka nieskomplikowanego”. Doskonale okresla byt zwany Blaszczakiem, ktory wielokrotnie dowiodl ponad wszelka watpliwosc, ze jest genetycznym idiota i niedoscignionym miernota.

    PS. Czegus tloczno sie dzisiaj zrobilo na blogu od „nieskomplikowanych ludzi”. Uderz w stol nozyce sie odezwa!

  33. mpn
    15 lipca o godz. 19:01 3610

    @Slawomirski
    Co też pan gadasz? Rzeczywiście lepiej się zastanowic

    Zastanawiam sie i ponownie dochodze do wniosku ze Polityka to szmatlawiec zatrudniajacy TW Daniela Passenta.

    Slawomirski

  34. slawomirski

    jako kuracje zalecam mniej zabawy z samym soba i noszenie luzniejszych gaci

  35. Przecież Władymir Putin to przywódca na miarę Muammara Kadafiego, albo Saddama Husajna. Wolny Świat broni się na flankach południowej i wschodniej. Antoni Macierewicz jednoznacznie stwierdził, za tym wszystkim stoi jedna idea. Wcale nie należy wykluczać, że podzielają ją także Chiny. Pisze się ostatnio o nieuchronności konfrontacji zbrojnej USA z Chinami w związku z problematyką morza południowochińskiego.

    Natomiast propaganda ruskach, platforma Sputnik niesie w sobie ładunek propagandy i nienawiści takiej jak w Niemczech z Hitlera. I tak samo są naładowani ruscy. A to jest przede wszystkim dla nich nieszczęście, bowiem ostatnia wojna kosztowała ich 20 mln zabity i 10 mln kalek z samymi tylko Niemcami i oczywiście ze sobą. I teraz ci łachmaniarze, bo kraj, mający takie terytorium i taki dochód krajowy brutto to łachmaniarz, mają znowu aspiracje światowego mocarstwa.

  36. mag
    15 lipca o godz. 18:27 3600

    Szanowna Pani mag

    Wszyscy w Polityce pisza teraz na niemieckie zamowienie. Passent pisal na radzieckie i zdobyl wtedy wielkie doswiadczenie ktore przekazal mlodszym w nieszczesciu kolegom.
    Tylko bezmyslnosci wielu Polakow mozna przypisac fakt egzystencji na rynku prasy Polityki tego prokoscielnego i antypolskiego szmatlawca.

    P.S.
    Kaktusy bede podlewal w pazdzierniku. Moim problemem jest nadmiar deszczu w Gorach Skalistych. Ma sie to poprawic w przyszlym tygodniu.

    Slawomirski

  37. pawel markiewicz
    15 lipca o godz. 20:45 3624

    P.Celiński dobrze zna samego siebie, więc łatwo mu przyszło napisać o sobie „człowiek nieskomplikowany”, a swada felietoniku świadczy o tym najlepiej.

    Korowcy i solidarnościowcy wyspecjalizowali się w wyzwiskach, to jedyna wartość, jaka pozostanie z ich legendy.

  38. pawel markiewicz
    15 lipca o godz. 20:50 3626

    Szanowny Panie markiewicz

    Doceniam panskie dobre checi i niech za to raczka Dzieciatka Jezus pana poblogoslawi.

    Slawomirski

  39. Ponad 80 ofiar to dzienna porcja zabitych w Bagdadzie, Syrii lub w Afganistanie. Ofiar ludobójstwa i pożogi wojennej wniesionej do tych krajów przez imperializm US/NATO. I nikt nie płacze, nie lamentuje, nie leje łez, nie spazmuje, nie składa kwiatów i nie wprowadza stanu wyjątkowego. Tam ginie bydło islamskie. Pan Celiński humanista powinien to przynajmniej dostrzegać. Niestety dalej będą zabijać.

  40. jasny gwint
    15 lipca o godz. 21:15 3631

    Szanowny Panie jasny gwint

    Jesli arabska czy pakistanska rodzina ma 10 dzieci to wojna musi byc i obwinianie kogokolwiek poza rodzicami tych dzieci jest bezsensem.

    Slawomirski

  41. głos zwykły
    15 lipca o godz. 20:51 3627
    pisze:
    „Przecież Władymir Putin to przywódca na miarę Muammara Kadafiego, albo Saddama Husajna.”
    Powinien jeszcze dodać na miarę Hitlera i Stalina.
    Tak może pisać tylko skończony, niezwykły bydlak.

  42. Szanowny Panie Celinski

    Czy emerytowany demokrata zajmuj sie teraz niszczeniem demokracji?

    Slawomirski

  43. .

    — Już był w EU ogródku, już witał się z gąską —

    .

    A tu doopa, Suveren pogonił liska chytruska
    z powrotem do Azji, i niech się Illuminati kurde
    nie wydaje że mu się ten numer kiedykolwiek
    uda, jak by jeszcze raz spróbował, to mu Suveren

    nóżki przetrąci i już…

    .

    ..)

  44. Slawomirski
    15 lipca o godz. 21:22 3634

    Nie dziś, nie od dziś, a od 1989 korowcy zajmują się pluciem na przypadkowe społeczeństwo i wzajemnymi porachunkami między sobą, czyli korowcami. Korowiec korowca w łyżce wody by utopił, a przy okazji bluzgają na innych.

    Demokracje zniszczyli, zanim się narodziła: w Magdalence.

  45. Starajcie się ruskie na blogu, oj starajcie, bo Polacy powinni mieć jasne pojęcie z kim faktycznie mają do czynienia. Nic tutaj w Polsce od wieków tak nie pomaga na głowę jak kontakty z ruskimi!

  46. Błaszczak ma po prostu rację a bredni Celińskiego nie czytać. Lewicowych populistów trzeba zneutralizować.

  47. takei-butei
    15 lipca o godz. 21:31 3636

    Szanowny Panie takei-butei

    Ludzie uzurpujacy sobe miano politycznej elity zostali przez spoleczenstwo zweryfikowani w ostatnich wyborach do Sejmu. Ten kto tego nie szanuje nie jest demokrata.

    Slawomirski

  48. Głos zwykły
    1. Sprawdź czy u ciebie pod łóżkiem nie chowa się przypadkiem jakiś tajny agent Putina z tego blogu.
    2. Oto PKB w mln „międzynarodowych”, czyli porównywalnych dolarach USA według IMF (MFW):
    1 Chiny 18,088,054
    2 USA 17,348,075
    3 India 7,411,093
    4 Japonia 4,767,157
    5 Niemcy 3,748,094
    6 Rosja 3,576,841
    7 Brazylia 3,275,799
    8 Indonezja 2,685,893
    9 Francja 2,591,170
    10 UK 2,569,218
    Wyciągnij z tego wreszcie jakieś wnioski.

  49. Slawomirski
    15 lipca o godz. 21:47 3639

    Ale oni siebie (korowcy i solidarnościowcy) wcale nie szanują, nienawidzą się, a przecież razem zaczynali, mieli cudną legendę. Dlaczego tak bardzo się nienawidzą, przecież powinni być wzorem dla ogółu.

    Wyborców też nie szanują, a chcą być noszeni na rękach. Demokracji zaś nigdy nie było po 1989, postarali się o to w Magdalence.

  50. Przecież gdyby w 1989 ktoś mi powiedział, że korowiec i solidarnościowiec p. Celiński będzie z taką samą nienawiścią pisać o innych korowcach i solidarnościowcach, jak poplecznik stanu wojennego Passent, to za chiny bym nie uwierzył.

  51. A ja nie jestem w szoku z powodu tego aktu terroryzmu w Nicei, jako że się tego spodziewałem – nie wiedziałem tylko dokładnie w którym francuskim mieście i którego dnia tego lata. Powiem brutalnie, że to się Francuzom należało, choćby tylko z powodu ich barbarzyńskiego podboju Algieru w roku 1830, kiedy zanieśli oni tam „cywilizację”, „równość, wolność i braterstwo”. Przecież w jaki sposób tam Francja rządziła i jak się te rządy zakończyły w roku 1962 to doskonale wiemy – po wyjątkowo brudnej wojnie, która pochłonęła dużo ponad milion ofiar – głównie przecież Algierczyków. „Równość, wolność i braterstwo” zaserwowała też Francja licznym Algierczykom w Masakrze Paryskiej z roku 1961 oraz setkom ich współbraci w „ratonnades” („polowaniach na szczury”), a wreszcie ostatnio Libijczykom, tyle że na ogół z powietrza. Przypominam tu także, że w roku policja paryska krwawo stłumiła nielegalną, ale pokojową demonstrację około 30 tysięcy zwolenników Frontu Wyzwolenia Narodowego Algierii i że szacuje się, że w czasie tej akcji zginęło od 100 do 200 osób. Francuskie władze dopiero w roku 1998 roku oficjalnie przyznały się do liczby 40 zabitych, a do tej pory nie ukarano winnych tych krwawych zajść. Przypominam, że w odróżnieniu od „zapiekłych w swej ciemnocie i pysze nieznanych nam z nazwiska szejków” i „rozmaitej maści watażków, plemiennych wodzów, przywódców klanów i gangsterskich rodzin” firmowali ten dorobek luminarze francuskiej polityki, wykonawcami byli tam nie „zwyrodnialcy z Bliskiego Wschodu” ale odziani w mundury wojacy, a kibicowało im bezkrytycznie i entuzjastycznie francuskie społeczeństwo, a jakoś w reakcji na to wszystko ani nie płynęły „łzy świeże” ani nie wznosił się „krzyk bólu i grozy” ku niebu Francji, czy jakiegokolwiek innego zachodniego kraju, ani wreszcie nie podkopało to jej „potęgi moralnej”.
    Przypominanie tego wszystkiego nie oznacza oczywiście popierania czy też usprawiedliwiania zamachów terrorystycznych i mordowania bezbronnych cywili, ale może jednak pomóc:
    – po pierwsze w zrozumieniu motywacji otumanionych nienawiścią desperatów;
    – po drugie w zrozumieniu, że terroryzm jest symptomem a nie przyczyną choroby i
    – po trzecie wreszcie, do unikania odruchowego wrzaskliwego potępiania sprawców tych zamachów bez wskazania palcem rzeczywistych sprawców tych zamachów, czyli zachodnich, a tu szczególnie francuskich polityków z partii rządzących Francją od co najmniej końca II Wojny Światowej, w tym szczególnie gaullistów i tamtejszych socjalistów (którzy zresztą z socjalizmem od dawna nie mają nic wspólnego poza nazwą).

  52. jakowalski
    15 lipca o godz. 22:34

    Wnioski są takie, że jak się wychylisz poza swój własny pierdzielnik, to dostaniesz w mordę kacapie.

  53. głos zwykły
    Najpierw udowodnij mi, że jestem owym „kacapem”, tchórzliwy anonimie.
    Lech.Keller@gmail.com

  54. A tymczasem: Wojskowy zamach stanu w Turcji
    Ciekawe, czym to się skończy?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114881,20408556.html#MegaMT

  55. Treść jest kacapska, względnie gówniany. Co tu dowodzić. Oczywistych faktów się nie dowodzi.

  56. Treść jest kacapska, względnie gówniana. Co tu dowodzić. Oczywistych faktów się nie dowodzi. My tutaj w Polsce jesteśmy zwolennikami CIA, a nie FSB lub GRU. A na blogach gdzie jest masę kacapów, wychodzi >”abarot.”

  57. głos zwykły
    Ja jestem Polakiem i nie życzę sobie bandytów z CIA w naszym kraju.
    Przecież KOR i NSZZ Solidarność, sprawcy naszych obecnych nieszczęść, były założone i finansowane od początku przez CIA, tyle że w sposób inteligentny, czyli przez tzw. prywatne fundacje, podobnie jak Radio Wolna Europa czy też paryska „Kultura”, a więc oczywiste jest, że celem numer jeden KOR-u było odebranie władzy polskim komunistom, a nie pomoc polskim robotnikom, co zresztą wyszło na jaw już wtedy, kiedy KOR-owcy przejęli w Polsce władzę i zaraz oddali oni nasz narodowy majątek za pół darmo zachodniemu kapitałowi, co przecież musiało spowodować utratę milionów miejsc pracy a więc masowe bezrobocie i drastyczną obniżkę płac realnych, co z kolei „zaowocowało” zapaścią demograficzna i ucieczką milionów Polaków z Polski.
    Oczywiście, szeregowi członkowie KOR-u, tacy jak Gospodarz tego blogu, mogli o tym nic nie wiedzieć, ale faktem jest, że KOR-owcy byli albo agentami, albo też tzw. użytecznymi idiotami – tyle że nie Kremla a Białego Domu. Przecież dawno już temu znany amerykański dziennikarz Bob Woodward, ten sam, który upublicznił z Carlem Bernsteinem aferę Watergate, a która doprowadziła do rezygnacji Nixona ze stanowiska prezydenta USA, opisując działalność CIA w Polsce, sprawiał początkowo na swoich czytelnikach wrażenie, że działania tej agencji w latach 1980tych były „nieznaczne” (Bob Woodward, „Zasłona – Tajne Wojny CIA 1981-1987” op. cit. strona 375): „Mały tajny kanał, który za pośrednictwem organizacji Kościoła Katolickiego w Polsce przekazał fundusze CIA w wysokości od 20 do 30 tysięcy dolarów USA do rąk NSZZ Solidarność, został zamknięty z powodu ryzyka politycznego.” Jednakże później ujawnił on, że skala operacji CIA w Polsce była znacznie większa, niż on to sugerował. Z kolei jego kolega Carl Bernstein, w „ Świętym Przymierzu” („The Holy Alliance’”) w “Time” z 24 lutego 1992, na stronie 28, poinformował, że „tony sprzętu – faksy (pierwsze w Polsce), prasy drukarskie, nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery, procesory tekstu (word processors) były przemycane do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych przez księży, amerykańskich agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej AFL-CIO oraz europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku „Solidarność” (a więc de facto dla jej szefa, czyli dla Lecha Wałęsy) pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich związków zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest znany, ale inne źródła mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości. Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA dla Solidarności zbliżyła się do poziomu działalności tejże Agencji w Afganistanie.” Więcej tu: http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm.

  58. Głos zwykły
    Każde twierdzenie trzeba dowieść. Widać, że nie miałeś matematyki w szkole… 🙁

  59. Ty,Kowalski o 18.47
    Gdyby wszyscy byli młodzi, piękni, zdrowi, szczęśliwi i bogaci to by nie było śmierci, brzydoty, chorób, nieszczęścia i ubóstwa. Gratuluję kazania. A tak brakowało w PL kaznodziei. Tylko ciebie, Ekonom Kowalski tu brakuje. Kiedy się wybierasz tu przyjechać bo twoje nauki pod moją blaszaną strzechę już dotarły?

  60. Kacapy na blogu! Takie z was Polaki, jak z koziej dupy jest bomba, koniec rozmowy, ćwoki, a kto normalny słuchał waszego bełkotu ten trąba. Chamstwo i głupota kacapska jest po prostu nie do podrobienia! A Polak bez dowodu i tak jest zwolennikiem CIA i USA, taka u nas jest pogoda…

  61. Błaszczak jest po prostu głupi.Jego moralność jest na poziomie kibolstwa najgorszego sortu.W Nicei zginęli ludzie.I tyle.I należy się im nasze ludzkie współczucie a nie bicie politycznej piany.Wygląda na to,że jak u nas zdarzy się zamach terrorystyczny to wszystkich gejów i lesbijki,transeksualistów i biseksualistów należy wysłać do gazu.

    Ze skalą islamskiego terroryzmu w Europie to jest przesada w Iraku i innych krajach bliskiego wschodu do tej pory zginęło kilkadziesiąt tysięcy ludzi .To właściwie gdzie i wobec kogo głównie jest ten terroryzm skierowany?

  62. głos zwykły
    16 lipca o godz. 7:45 3657

    Rzeczywiscie to glos zwykly . Produkt medialny ostatnich 27 lat. Prostactwo wasalizm i warcholstwo sa glownymi charakterystykami takich produktow. W zamian za co ja sie pytam. Te prdukty nie dostaja nawet ogryzionej kostki ani swiecacego szkielka. Gdzei tam nawet sami doplacaja do swego przywileju bycia wasalem. Jednak tubylcy w koloniach byli madrzejsi, sprzedawali sie za swiecace szkielka.

  63. prospector
    16 lipca o godz. 8:09 3658
    To jest fakt. Media i partyjna trzoda praktykuja oczywista dyskryminacje. Tu daja do zrozumienia ze ofiary terroryzmu we Francji sa wazniejsze niz ofiary terroryzmu w Iraku, Syrii,… Rosji. Polska partyjna trzoda z entuzjazmem witala czeczenskich terrorystow w Polsce i nawet zorganizowali im konferencje na ktora zjechali sie scigani listami gonczymi czeczeni. Polska polityka jest aktem swinstwa wobec cywilizacji.

  64. @głos zwykły

    Ja tym ruskim trollom nawet już nie odpowiadam. Prosze się nie denerwować, tylko tak trzymać:))) Ruskie trolle poszły won!

  65. Ruskie trolle, amerykańscy wazeliniarze……

    A może by tak zdrowy rozsądek włączyć do dyskusji?
    Jakaś polską rację stanu?
    Na pewno nie polega ona na „robieniu laski” i to za darmo.
    Mamy sie k…wić w neokolonialnych wojenkach, to przynajmniej określmy cenę.
    Umierać za darmo, to idiotyzm.

    Na razie jesteśmy ekonomiczną przybudówką zachodniego systemu gospodarczego.
    By wpasować sie w nowe ekonomiczne zależności, musieliśmy dostosowywać się przez 25 lat, likwidując wiekszość samodzielnie poprzednio produkowanych asortymentów.

    W moim przekonaniu, było to błędem.
    Uzalezniliśmy się od międzynarodowej koniunktury w stopniu znacznie większym niż poprzednio.
    Efekt?
    Za 50 lat bedzie nas w kraju połowa obecnej populacji.

    Współpraca ze wschodem czy zachodem, nie wyklucza się.
    Na tranzycie można zarabiać.
    Tyle że przy rusofobii elit, jest to niemożliwe.

  66. @głos zwykły – jak miałem jakieś 10 -12 lat to skrót CCCP odczytywaliśmy jako ” cep, cepa, cepem pogania” ale dawno już z tego wyrosłem. Ty, jak widać. nadal tkwisz na tym etapie.

  67. Nie mamy systemu OPL, rakiet balistycznych, przemysłu obronnego.
    Ujadamy jak bezzębny kundelek na dużego sasiada majacego to wszystko.
    W jakim celu?
    Mamy coś z tego?
    Nie rozumiem tej logiki……

    Jak kończą amerykańscy sojusznicy, dość łatwo sie zorientować po wydarzeniach na świecie. Zależy to tylko od koniunktury i zmian geopolitycznych, doraźnych interesów USA.
    Wczorajszy przyjaciel może byc jutrzejszym wrogiem.
    I żadne wiernopoddańcze adresy tego nie zmienią.
    Przynajmniej tyle można z dotychczasowej historii sie dowiedzieć.

    Mamy pozycję pionka w rozgrywce mocarstw.
    Nigdy nie będziemy już raczej rozgrywającym.
    Tę szansę bezpowrotnie straciliśmy w XVIII wieku.
    Więc może zamiast snow o potędze, trzymać się realiów, tak jak to robią nasi sąsiedzi?
    Bez megalomanii wodzów, sporo ludzi dożyłoby starości…..
    Nie widzę interesu w rusofobii, czy amerykanofilii.
    Nie będziemy równorzędnym graczem.
    Skupmy sie może na interesach gospodarczych.

  68. Nastapila nigdy w historii nie spotykana transformacja w ktorej polska partyjna trzoda i produkty medialne jak zwykle glosy i kalinki sa liderami i nowym wzorcem skrajnie podlego wasalizmu.

    Kiedys wasal dostawal zaplate od swego pana.

    Dzis jest odwrotnie. Dzis wasal, polski wasal placi swemu panu za przywilej niszcznia samego siebie, swego kraju i Europy. I ludzkosci.

  69. ” Skupmy sie może na interesach gospodarczych ”.

    Nie da sie. Polski wasal wyrzuca w bloto interesy gospodarcze w zamian za wasalizm wobec swego najjasniejszego pana z bialego domu.

    Najjasnieszy pan polskiego wasala ma oczywiste zamiary niszczenia rozwoju i postepu poza swymi granicami. Uzywa do tego terroryzmu, zamachow stanu, bandyckich napasci, sankcji i wasali. Polska stala sie jednym z tych wasali i najbardziej gorliwych. I nawet Polska placi za wasalizm pieniedzmi podatnika i kredytami.

    W tym trzoda partyjna i produkty medialne jak zwykle glosy i kalinki widza interes dla Polski. W niszczenieu swego srodowiska w zadluzaniu sie w niszczniu podstaw zycia.

    Za rok, dwa rozstrzygnie se trasa ‚sily road’ z Chin do Europy. Wyglada na to ze ominie Polske bo polski wasal na polecenie swego najjasniejszego pana blokuje ten projekt.

    To oznacza strate trillionow zlotych, jedyna realna szanse na poprawe stanu ekonomicznego kraju i poprawe poziomu zycia polakow.

    I wiadomo co sie stanie, dla polskiego wasala, partyjnej trzody i blogowych pizdzielcow jak zwykly glos i kalina wasalizm jest wazniejszy.

  70. Tym razem nic nie ma o Kaczyńskim, i tylko jedna wzmianka o Błaszczaku. Autor nie w formie?

  71. Vera
    O co ci chodzi? Prawda ci się nie podoba?

  72. kalina i głos zwykły
    To jest wręcz oczywiste, że jesteście banderowskimi trollami na tym blogu, czego dowodzą choćby tylko te, jakże u was liczne liczne, ukrainizmy i rusycyzmy w waszych wpisach, czyli że marnie się kryjecie. Powiem wam więc tak: mordercy Polaków z Wołynia – wynocha z tego blogu! I co to jest ten „Polak bez dowodu (osobistego) który jest zwolennikiem CIA i USA”? Rozumiem, że to jest banderowiec znający na tyle język polski, aby trollować na tym blogu.

  73. Kalina
    1. Jaka agresja na Ukrainę? Chyba, że masz na myśli ostatnią agresje Zachodu na Ukrainę, w formie tzw. Majdanu, który spowodował oderwanie się od Ukrainy Krymu i sporej części Donbasu.
    2. Rosja chce od nas tylko tego, abyśmy nie mieszali się do jej spraw wewnętrznych oraz do spraw jej sąsiadów takich jak Ukraina czy Białoruś i ma ona do tego pełne prawo. Poza tym, to na Zachód nie mamy co liczyć, jako że ma on teraz na głowie zamach stanu w Turcji i kolejne zamachy terrorystyczne we Francji. A swoją droga, to co wart jest nasz sojusz z Turcją w ramach NATO, skoro tam znów rządzi militarna junta?
    3. Prawy, banderowski sektor na Ukrainie ma poparcie najwyższych tamtejszych władz, a w Polsce to przecież nikt z liczących się polityków nie mówi o marszu na Lwów. Zresztą niby czym?

  74. Marsz na Lwów, czy inne Wilno można, tylko po co?
    Okupacja niechętnego terytorium jest niemożliwa, kosztowna.
    Chyba że są tam takie zasoby, które zwrócą z nawiązką taką akcję.
    Zdecydowanie tańsze jest przekupienie elit, bądź zadłużenie kraju i wymuszenie sprzedaży interesujących aktywów.

    Robia to z powodzeniem inne kraje.
    Teraz kolonizuje się za pomocą rynków finansowych…..

  75. „Terroryzm można zwalczyć tylko u jego źródeł, czyli eliminując niesprawiedliwość, która zawsze jest przyczyną terroryzmu”
    – tak @jakowalski napisał.
    A czy można @jakowalski – moja kuźnio wiedzy – nazwać terroryzmem, terroryzm ekonomiczny, tak wszechobecny we współczesnym świecie, przybierający tak zróżnicowane formy, wprowadzany w sposób legalny, ideologią globalizmu, czyli wolnością bez ograniczeń?

    Luzowana polityka pieniężna, to słynne drukowanie – też jest terroryzmem, moim zdaniem, traktowanym przez cały świat, jako boże objawienie, z którego świat ma się cieszyć, i podziwiać, tych, którzy posługują się tym szalbierczym wynalazkiem.

    Podam bardzo mały przykład: w prawie każdym polskim mieście jest ulokowana
    korporacyjna firma, z wielkim kapitałem, z pewnością z dostępem do taniego, bez odsetkowego, prosto z drukarek FED-u , lub innego banku centralnego pieniądza
    – nazywa się ROSSMANN, która w moim powiatowym mieście wykosiła przynajmniej 10. dziesięć/ punktów handlowych, pozbawiając środków do życia,
    przynajmniej 30 rodzin, a może więcej …. i nikt się tym nie przejmuje, moim zdaniem z bezmyślności,i nie nazywa tego terroryzmem.

    Widzę jeszcze terroryzm kulturowy, który robi z człowieka dziką bestię, i jeszcze zarabia na tym, wykorzystując do tego celu: film, i inne produkty, , jak gazety, internet,książki, wszystko co się da.

    Wyprowadź mnie z tego mojego obłędnego myślenia – @jakowalski – z łaski swojej, będę Ci bardzo zobowiązany.

  76. „Bezpieczniej milczeć niż gadać byle co”

    Trzeba było się zastosować do własnej maksymy. Oszczędziłoby to „dyskusji”, która tu się wywiązała 🙂

  77. Przerażające jest to ,że jak się słucha podłokietka prezesa ,to wydaje się ,że ma rację.I również to, że dziennikarze nie są przygotowani.Tu nie o tęczę i inne bzdety chodzi.O sprawę zasadniczą.Minister chwali się ,że ochroni młodzież i Frańciszka ,bo nie przyjęliśmy uchodżców.A powinien być zapytany ,jak to się ma do apeli Frarńciszka i Episkopatu ,aby ich przyjmować?.Jak Frańciszkowi spojrzy w oczy prezydent w sytuacji ,gdy minister opowiada bajki.

  78. Jeszcze mała wrzutka: terroryzmu w życiu człowiek przybywa, proporcjonalnie, do tego jak staje się w coraz to większym stopniu człowiekiem cywilizowanym, jak ma coraz to większy dostęp do złożonych środków produkcji, dostęp do wiedzy,
    do zabijania drugiego, za pomocą coraz to doskonalszej broni….
    Pojawia się wtedy więcej bezmyślności u człowieka, głupoty,która owocuje niesprawiedliwością, podłością, wszech obecnym grzechem , rozmaicie nazywanym przez religie, na samym końcu pojawia się ochota do zabijania, poprzedzona tym, co uczenie nazywamy terroryzmem.

  79. @jakowalski, kaesjot, axiom1, takei-butei

    Wiecie, co oddział mojego dziadka robił z takimi, jak wy, w 1920 roku? Ściągało się krasnoarmiejcom gacie, dawało manto na gółkę i puszczalo wolno. Resztę załatwiali polscy chłopi:))) Gorzej mieli się polscy agenci spod znaku Polrewkomu. Tych stawiało się z mety pod scianę!

  80. Co zrobic z Kalina ?
    Zamknac w kuchni przy garach. Zabronic wypowiadania sie na jakiekolwiek tematy. Zabronic wygladania przez okno,…
    To sieroctwo nawet do armi sie nie nadaje, emetytka, nawet jako mieso armatnie nie moze sluzyc swemu najjanieszemu panu na imperalistycznych misjach. Dlatego nie powinna podzegac. Ale ona nie wie co jest przyzwoite, coz to rezultat orgii zdziczenia ostatnich 27 lat.

    A jakiego dziadka miala !!! lobuza !

  81. Pan Macierewicz chce podwyższyć udział zbrojeń w PKB do 3%- co najmniej.Motywując to rosyjskim zagrożeniem.

    1% PKB to jakieś 40 miliardów, o ile dobrze liczę.
    Spora sumka dla niepolskich koncernów zbrojeniowych….
    I może jedynie o to w tym całym cyrku chodzi.
    Skierowanie strumienia finansowego w odpowiednim kierunku.
    Do suwerena….

  82. @axiom1

    Niestety, Mr (ruski) Agent, ale ja tak mam od dzieciństwa. Duzo czasu mi dziadek poświęcał:)))

  83. Kalina
    16 lipca o godz. 15:53
    Kulą w płot trafiłaś.
    Moi przodkowie ( ze strony ojca i matki ) od setek lat zwiazani są z Wielkopolską czyli korzeniami polskości a z „chadziajami” z kresów nie mam nic wspólnego i uważam ich za źródło nieszczęść wszelakich narodu polskiego. U nas już w czasach potopu szwedzkiego zagrody chłopskie wyglądały tak, jak szlacheckie dworki na kresach ( pamiętniki J.Ch. Paska ). Widziałem na Dolnym śląsku , ponad 30 lat po wojnie piekne niegdys gospodarki poniemieckie kompletnie zrujnowane przez repatriantów ze wschodu.
    Moje poglądy nie są efektem żadnej fobii lecz wynikiem logicznego myślenia.

  84. Czy Komisja Wenecka oceni stan demokracji w Turcji ?
    Czy opinie Komisji Weneckiej na temat stanu demokracji w Turcji będą tematem wystąpień polityków Unii Europejskiej ?

  85. Bandytyzm jest dziedziczny, eksperci mowia. Co widac po komentarzach Kaliny. Dziadek bral udzial w bandyckiej napasci na mloda Radziecka Bolszewie. Byla to wojna nie sankcjonowana przez Lige Narodow a wiec wojna nielegalna. Wojna zaborcza. I znecal sie nad jencami, to wstyd dla rodziny i nastepnych dziesieciu pokolen.
    Za podobne wybryki dzis sad w Hadze sadzi srogo,… z wyjatkiem Busha i Blaira oczywiscie.

  86. Kalina
    I co to dalo? pozniej byl w ramach rewanzu „Wolyn”. Oplacilo sie?

  87. axiom1
    16 lipca o godz. 17:23 3682

    Bandytyzm jest dziedziczny, eksperci mowia.

    i w ten sposob mamy blogowego gentyka

  88. woytek
    16 lipca o godz. 17:22 3681

    Komisja Wenecka ma na glowie pilniejsze sprawy takie jak Polska.

  89. Kalina
    16 lipca o godz. 15:53 3676

    Dziadek bandzior? To dlatego potem sowieci z zemsty Polaków w Katyniu… No, ładnie, ładnie…

  90. Kalina to jest chyba pisowski agent nasłany tutaj przez ruskiego agenta Błaszczaka z zadaniem urabiana gawiedzi na forach, że anty-pis nie różni się niczym od pisu.

    To jest moja teoria spiskowa 😉

  91. kaesjot
    16 lipca o godz. 16:52 3680

    „Widziałem na Dolnym śląsku , ponad 30 lat po wojnie piekne niegdys gospodarki poniemieckie kompletnie zrujnowane przez repatriantów ze wschodu.”

    Lem tez byl ze wschodu Polski.

    Swoja droga jak durnym ksenofobem jest czlowiek wypisujacy takie zdania…

    Slawomirski

  92. wiesiek59
    16 lipca o godz. 16:50 3678

    Pan Macierewicz chce podwyższyć udział zbrojeń w PKB do 3%- co najmniej.Motywując to rosyjskim zagrożeniem.

    Odezwal sie ten co bedzie prosic Anglikow i Francuzow o pomoc militarna.

    Slawomirski

  93. axiom1
    16 lipca o godz. 16:17 3677

    Co zrobic z Kalina ?
    Zamknac w kuchni przy garach.

    mizogin axiom1

  94. woytek
    16 lipca o godz. 17:22 3681

    1-Nie krytykuje się systemu władzy u ważnych sojuszników.
    To może być stosowane wyłącznie wobec mało istotnych- takich jak Polska.
    2-Eksport demokracji przewidziano wyłącznie do krajów wrogich, lub niezależnych.
    Po to by je osłabić.
    3-Demokracja zachodnia jest dobra jedynie dla zachodu i jego korporacji.
    Dla reszty stanowi śmiertelne zagrożenie bytu.

    Ps.
    Przysłowie „dobry indianin to martwy indianin”, było wcielane w czyn.
    W związku z tym, na terenach obu Ameryk niewiele przetrwało autochtonów.

    Wcielenie tego w czyn na zasadzie dobry rusek, to martwy rusek, jest niestety w chwili obecnej niemożliwe.
    Nad czym wiele osób ze szczytów władzy ubolewa.

    Skupienie sią na własnych interesach gospodarczych byłoby zdrowsze.
    Bo naszym anglosaskim przyjaciołom może wpaść do głowy pomysł użycia nas jako mięsa armatniego w tym starciu.
    Huroni prawie wyginęli, bo byli sojusznikiem niewłaściwej strony…..

  95. Wiesiek
    Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, w Turcji wyrzucono ze stanowisk 2700 sędziów. Jako że w tureckich sądach orzekało około 7600 sędziów, to zwolnionych zostało niemal 40% z nich. Jak w takiej sytuacji Polska może pozostawać w jednym sojuszu militarnym z Turcją, która wyrażnie nie przestrzega zasady podziału władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą? Czy Unia będzie w tej sytuacji dalej prowadzić rozmowy z Turcją w sprawie jej członkostwa w UE, czy też odbierze wreszcie Turcji status kandydata do tejże Unii? I mam nadzieję, że w tej sytuacji nie ma mowy o bezwizowym ruchu pomiędzy UE a Turcją.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114881,20408556.html#MT

  96. Woytek
    Turcja nigdy nie była demokracją, a dziś już nawet nie udaje demokracji. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, w Turcji wyrzucono ze stanowisk 2700 sędziów. Jako że w tureckich sądach orzekało około 7600 sędziów, to zwolnionych zostało niemal 40% z nich. Jak w takiej sytuacji Polska może pozostawać w jednym sojuszu militarnym z Turcją, która wyraźnie nie przestrzega zasady podziału władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą? Czy Unia będzie w tej sytuacji dalej prowadzić rozmowy z Turcją w sprawie jej członkostwa w UE, czy też odbierze wreszcie Turcji status kandydata do tejże Unii? I mam nadzieję, że w tej sytuacji nie ma mowy o bezwizowym ruchu pomiędzy UE a Turcją.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114881,20408556.html#MT

  97. Wacław I (16 lipca o godz. 14:26 3672 )
    1. Oczywiście, że terroryzm ekonomiczny jest odmianą terroryzmu, podobnie jak charakterystyczny dla kapitalizmu rynkowego ekonomiczny przymus pracy. Pisałem o tym już nie raz i nie dwa, ale przypomnę Ci raz jeszcze, że ów ekonomiczny przymus pracy dla każdego, kto nie posiada kapitału, jest najbardziej dziś na świecie rozpowszechnioną formą ograniczenia wolności każdego, kto nie posiada kapitału. Przecież bezrobocie wprowadzono właśnie w celu pacyfikacji ludzi pracy, w celu zmuszenia ich do pracy za płace, które nawet i dziś, ledwo pokrywają koszta utrzymania robotnika i jego najbliższej rodziny. I to jest prawdziwy, a nie wydumany problem, o którym jednak ani PO, ani PiS ani nawet SLD czy też Razem nie wspomną (o Nowoczesnej tu nie wspomniałem, jako że ta partia jest przecież otwarcie za dyskryminacją ludzi pracy). Co więcej – kapitalizm rynkowy oznacza także długie kolejki w urzędach pracy i biurach opieki społecznej a przede wszystkim upodlenie każdego, kto nie ma kapitału, zmuszając taką osobę do sprzedawania kapitaliście jedynego, co ta osoba posiada, czyli swojej siły roboczej, i to po cenie niższej niż jej rzeczywista wartość i na tym polega ów ekonomiczny przymus pracy w kapitalizmie dla każdego, kto nie ma kapitału. Kapitalizm rynkowy jest więc systemem, w którym olbrzymia większość ludności jest wyzyskiwana (a więc de facto okradana) oraz dyskryminowana ekonomicznie, a przez to także politycznie i kulturowo. Dowodzi tego Zasada Pareto która głosi, że około 20% populacji posiada w kapitalizmie rynkowym około 80% dochodów i bogactwa – patrz n.p. Clementi, Fabio; Gallegati, Mauro (2005) „Pareto’s law of income distribution: Evidence for Germany, the United Kingdom, and the United States”.
    2. Racja, że teraz kolonizuje się za pomocą rynków finansowych, a mistrzami są w tym Rotszyldowie, których majątek samych jest dziś dwa razy większy od PKB Polski (szóstej gospodarki UE a piątej jeśli nie liczyć opuszczającej Unię W. Brytanii). Poza tym, to, przykładowo, Barclays Bank, ósmy bank świata, szósty bank Europy a drugi co do wielkości bank brytyjski to są też de facto Rotszyldowie. Jak to podaje Wikipedia, „Marcus Ambrose Paul Agius (born 22 July 1946) is a British financier and former group chairman of Barclays. Marcus, a Roman Catholic, married Katherine (born 1949), daughter of Edmund de Rothschild of the Rothschild banking family of England and has a close involvement with the Rothschild family estate, Exbury Gardens in Hampshire.” Pierwszy baron Rotszyld (założyciel tej dynastii bankierów) znany jest z powiedzenia: “Give me control of a nation’s money and I care not who makes the laws.” („Dajcie mi kontrolę nad pieniądzmi danego narodu, a ja nie będę się przejmować tym, kto w nim stanowi prawo”). Według znawców tematu, obecnie tylko trzy banki centralne (Iranu, Korei Północnej i Kuby) nie są pod kontrolą rodziny Rotszyldów przy czym nie wiadomo co dzieje się obecnie z centralnym bankiem Kuby, po poprawie stosunków pomiędzy tym państwem a USA. Podobnie też jest z rodziną Rockefellerów, którzy wykupili sobie w takich czołowych pismach Ameryki jak „Washington Post”, „New York Times” i „Time” dyskrecję wydawców tych pism, a więc od ponad pół wieku te pisma nic nie piszą na temat bogactw, które posada rodzina Rockefellerów oraz podobnie też jest z rodziną Morganów, o których też się od dawna nie słyszy, mimo że ich bogactwo jest wielokrotnie większe niż rzekomo najbogatszych ludzi na świecie, takich jak na przykład Bill Gates, który ze swym majątkiem w wysokości zaledwie 53 amerykańskich bilionów dolarów USA posiada zaledwie około 5% majątku Rotszyldów. Tak więc to największe prywatne banki rządzą dziś światem, jako że dysponują one dziś olbrzymimi kapitałami, porównywalnymi do PKB takich państw jak Polska, jak nie większymi, a dodać trzeba do tego możliwość kreowania z tego kapitału wielokrotnie większych kredytów. Dochodzimy więc logicznie do wniosku, że to największe prywatne banki, a dokładniej ich najwięksi akcjonariusze i ich zarządy (co zresztą na ogół na jedno i to samo wychodzi) rządzą dziś światem i de facto terroryzują ekonomicznie miliardy ludzi.

  98. Kalina (16 lipca o godz. 15:53 3676)
    A później, to w rewanżu bolszewicy dopuścili w Polsce do władzy Żydów, aby oni zrobili porządek z takim elementem jak ten twój durny dziadek. A swoją drogą, to niezłe durnie były z tych polskich chłopów, skoro wykonywali oni za darmo brudną robotę za swych panów, od których później „w nagrodę” dostawali baty, aż do września roku 1939.

  99. @snakeinweb

    :))) Proszę uważać! Pan minister Macierewicz to mój kumpel z piaskownicy. Z wszystkich innych szczebli edukacji również:))) Dopiero później nasze drogi się rozeszły…

  100. @znafca in spe

    „Kalina
    I co to dalo? pozniej byl w ramach rewanzu „Wolyn”. Oplacilo sie?”

    Pański post jest intrygujący. W rewanżu za co był „Wołyń”, bo nie rozumiem? Czystki etniczne na Wołyniu i w Galicji Wschodniej (równie okrutne, nie wiem, dlaczego wszyscy mówia tylko o Wolyniu), czyli na terytorium planowanego niepodległego państwa ukraińskiego złożonego z części byłego zaboru rosyjskiego i austriackiego zostały postanowione na samej górze w kierownictwie organizacji ukraińskich. Wykonawcami zaś byli członkowie UPA, którzy posługiwali się w tym celu chłopami ukraińskimi zmuszanymi do mordowania swoich sąsiadów, a nawet polskich członków swoich rodzin. Nikt się za nic nie mścił, bo i nie miał zadnego powodu. Ta akcja miała sprawić, ze przyszłe państwo ukraińskie byłoby jednolite narodowościowo i religijnie. Mniejsze grupy ludnościowe: Niemcy i Czesi zostali zmuszeni do wyjazdu i pozostawienia swego majątku. Polaków było za dużo. Ich los podzielili tez Żydzi, którzy zostali okrutnie wymordowani przez połączone siły niemiecko-ukraińskie. Polaków w miastach bronili Niemcy, na wieś bali się jednak zapuszczać. Jak jednak rosyjskie trolle sa kompletnie nieprzygotowani do swojej działalności…:)))

  101. Dedykowane p. Celińskiemu: „Narody mają prawo do decydowania w wolnych wyborach o tym, kto nimi rządzi.” (Merkel).

    No, chyba że rzecz dotyczy Polaków, nieprawdaż?

  102. takei-butei
    16 lipca o godz. 22:05 3699

    Pan Celinski bedac emerytowanym demokrata moze teraz postepowac niedemokratycznie. Demokrata byl wtedy gdy mu sie to oplacalo. Przestalo mu sie oplacac to zaatakowal legalnie wybrany polski rzad tak jak reszta najmimord. Demokracja Kalego jest demokracja wszystkich PiSmakow Polityki. Tak dlugo jak subsydia rzadowe napelnialy ich kieszenie byli demokratami a teraz sa emerytowanymi demokratami.

    Slawomirski

  103. Kalina
    A kto ciebie finansuje?

  104. @ Kalina

    To tak jak z Michnikiem. Też Macierewicz wychował się z nim w piaskownicy, a potem się niby podzieli, ale w sumie grają do dzisiaj do jednej bramki.

    To świetne uzupełnienie mojej teorii spiskowej. Ty też z tych emerytowanych dinozaurów z KORowego styropianu?

  105. Pol toku temu na polityczna ekipe Kaczynskiego (w tym na Blaszczaka) glosowalo 18 % mieszkancow Polski.

    Dzis kazdy rozgarniety widzi co to jest ‚dobra zmiana’.

    Moze by wiec tak intelektualne elity III RP zajely sie ta skromna ‚reszta’ ?????

    I zaproponowaly jej cos na czasy po blaszczakopodobnych?

    Miast wydawac mysie piski na temat, ktoremu wstyd poswiecac czas !!!!!!!!!!!

    Yyyyyy!!!!???

  106. grzerysz
    15 lipca o godz. 17:37 3590
    „Dziwny jest ten rząd. Codziennie któryś z ministrów nie korzysta z okazji, żeby milczeć, skoro nie ma nic mądrego do powiedzenia”.
    To prawda. Ale podobne były i poprzednie rządy. 99,9% polskich dziennikarzy też mogłoby zamilknąć bez żadnej straty dla społeczeństwa.

    * * *

    Sensowna uwaga; 99% zurnalistow III RP (na czele z Michnikiem, Olejnik i Lisem) od 2005 r bije piane. Do spolki z ‚elitami intelektualnymi’ III RP.

    To wlasnie dlatego zyjemy dzis w IV RP.

  107. @jakowalski
    ten zamach jest szyty grubymi nićmi służb specjalnych. Skąd ta liczba 2700 sędziów?
    Od kiedy to sędziowie robią zamachy?
    To jest fake.

  108. @mr.off
    17 lipca o godz. 5:06 3704

    Napisałem wcześniej: „99,9% polskich dziennikarzy mogłoby zamilknąć bez żadnej straty dla społeczeństwa”.

    Powinienem jeszcze dodać: a zamilknięcie zdecydowanej większości z nich byłoby wręcz z korzyścią dla społeczeństwa bo ich jedyną „zasługą” było robienie ludziom wody z mózgu.

  109. Slawomirski
    16 lipca o godz. 23:16 3700

    Ale jest chyba coś takiego jak honor, godność?

    Jak widać, można spokojnie być w jednej drużynie z czcicielem stanu wojennego Passentem przeciw kolegom z KOR-u i Solidarności. Można też popierać Komorowskiego, który złamał Konstytucję i to popieranie mieć za walkę o demokrację.

  110. Gdy się obala konstytucyjnego prezydenta Ukrainy, to jest w porządku. Gdy się obala konstytucyjnego prezydenta Turcji, to nie jest w porządku.

    Np. Tusk pupil p. Celińskiego obalał konstytucyjnego prezydenta Ukrainy, bo uważał, że to w porządku, ale ten sam Tusk potępia obalanie konstytucyjnego prezydenta Turcji, bo uważa, że to nie jest w porządku.

    Jak jeden i ten sam człowiek na jedno i to samo może mówić, że jest dobre (u swoich) i złe (nie u swoich). Jak można być tak oczywistym Kalim i jeszcze dumnie paradować?

  111. Krótka historia II wojny światowej i czasów okupacji w Polsce według Jarosława Kreta, niedawno wyrzuconego z telewizji prezentera pogody:

    „… moja babcia przeżyła podczas II wojny ciężkie czasy z Niemcami. Ludzie byli na skraju wytrzymałości, ale jednak żyli. Nagle do jej domu przyszli bolszewicy. Banda w walonkach, z karabinami na sznurkach. Nieogolona, tępa banda. Zwinęli dywany, bo im się po nich źle chodziło i wyrzucili je przez okno. To samo zrobili z niektórymi sprzętami, bo im przeszkadzały. Pod dywanami zobaczyli klepkę. Zerwali ją, rozpalili z niej ognisko na środku pięknego salonu i zabrali się do tańców. Po czym, za przeproszeniem, nasrali do szuflad i wychlali wodę z toalety”.

    Tak, ludzie sobie żyli – no, może z drobnym wyjątkiem tych 6 mln, o których Kret jakoś zapomniał i którzy dziwnym trafem i nie wiadomo dlaczego zniknęli – pod troskliwą opieką dobrze ogolonych, cywilizowanych gentlemanów w skórzanych butach a tu nagle ni stąd, ni zowąd pojawili się jacyś nieogoleni bandyci w walonkach i nasrali do szuflady…

    Wywiad z Kretem prowadziła Angelika Swoboda, „Ekspert showbiznesowy portalu Gazeta.pl. Komentuje życie gwiazd w Polsat Cafe, TVN i Superstacji. Zaczynała jako dziennikarka kryminalna w „Gazecie Wyborczej”, pracowała też w „Super Expressie” i „Fakcie”. Pasjonatka mądrych ludzi, z którymi chętnie rozmawia zawsze i wszędzie, kawy i sportowych samochodów”.

    Nie ma jak pasjonaci mądrych ludzi i sportowych samochodów…

    Teraz przeczytajmy fragment wypowiedzi Hanny Krall dla Wojciecha Tochmana:

    „… 17 stycznia. Można ustalić, kiedy, o której godzinie, Armia Czerwona weszła do Milanówka. I oni wchodzili tak zmęczeni, że nic nie robili, nic nie mówili, o nic nie pytali i niczego od nas nie chcieli. Nie mieli siły ani gwałcić, ani rabować. Osuwali się i padali na naszą podłogę. Między te sienniki, na sienniki. Ich było kilkunastu. Tłum, taki mały tłum. I widziałam na własne oczy z tego kąta na podłodze, że każdy z nich, zanim się uwalił, każdy się przeżegnał. Ja osłupiałam, bo oni się żegnali inaczej, niż mnie uczono, po prawosławnemu, po kilka razy. I uwalali się. Jak te stare kobiety zobaczyły, że oni się tak pobożnie żegnają….
    I jak zobaczyły, że ci brudni, śmierdzący żołnierze robią znak krzyża, wszystkie się poderwały ze swoich sienników, rzuciły się do garnka, który stał na kozie, i zaczęły grzać kawę….
    Z cykorii. I zaczęły ją nalewać do kubków. Ale oni nie mieli siły, żeby się podnieść i pić. I te kobiety podnosiły żołnierzy i im tę kawę wlewały do ust. Gdybym wtedy była bardziej dzisiejsza, tobym pomyślała, że to jak pieta wygląda. Kobieta dźwiga umęczone ciało mężczyzny.
    I tak wyglądało wyzwolenie. Żołnierze zasnęli. Myśmy zasnęły. A te nasze matki siedziały w piwnicy bez snu. Przed świtem wstali, pozbierali się i poszli. Bez słowa. Tak jak przyszli bez słowa, tak bez słowa poszli”.

  112. grzerysz
    17 lipca o godz. 9:45 3709

    „….Nagle do jej domu przyszli bolszewicy. Banda w walonkach, z karabinami na sznurkach. Nieogolona, tępa banda….”

    Polska perfidna podlosc nie zna granic. Przy polakach kazda swinia wyglada przyzwoicie, elegancko i godnie.

    Chwala sowietom za wyzwolenie Polski, Europy i zniszczenie Hitlera !

    Czy polskie podle skurwione bydle kiedykolwiek zda sobie sprawe ze sowiecki zolnierz zanim dotarl do Polski, przez ponad 3 lata nie mial dachu nad glowa, ani lazienki, ani wody ani kosmetykow,… spal pod golym niebem,…jadl byle co, przeszedl na nogach ponad 2000 km,… i walczyl przy pomocy tego co mial, przy pomocy karabinu na sznurku.

    I pokonal cala okupowana Europe ktora produkowala dla hitlerowskich potrzeb wojennych.

    I dzieki poswieceniu tych zolnierzy i rosyjskich dzieci, nawet 11 letnich, ktore procowaly w fabrykach zbrojeniowych na Syberii Polska i Polski Narod wogole istnieja.

  113. Tym, którym szkoda czasu na czytanie zakłamanych i zmanipulowanych tekstów dla półgłówków z naszej prasy „opiniotwórczej” z POLITYKĄ włącznie, polecam raport specjalny o chińskiej klasie średniej w ostatnim numerze brytyjskiego THE ECONOMIST.

    Redakcja podaje, że w 2000 roku w Chinach było tylko 5 mln gospodarstw domowych, które można było zaliczyć do klasy średniej (roczny dochód w przedziale odpowiadającym 75,000 – 280,000 yuanów: $11,500 – $43,000 „dzisiejszych” dolarów).
    Obecnie jest ich już 225 mln a do 2020 roku ta liczba ma wzrosnąć o kolejne 50 mln.

  114. Jaka część przedwojennej populacji Polski miała w domu parkiety, a jaka klepisko?
    Oto jest pytanie……
    Patrzenie z perspektywy salonu na przemiany po 1945 roku, rzeczywiście jest innym punktem widzenia.
    10% straciło salony, 90% hołoty zamieszkało w tych podzielonych na klitki salonach, apartamentach od frontu ocalałych kamienic.
    Jak tak było można!!!

    Dokładnie ta sama narracja zaczyna i obecnie panować.
    Stracenie rządu dusz, steru władzy, profitów, osobistego znaczenia i pozycji, rodzi dziwne odruchy wśród naszych elit.
    Nie są w stanie zdiagnozować, co poszło nie tak.
    Cóż, przywództwo nie jest dane na wieczność.
    REALIA decydują.

  115. Kalina

    Jakie zyski mamy z rusofobii?
    Ile na tym zarabiamy, ile tracimy?

  116. @grzerysz

    „Przed świtem wstali, pozbierali się i poszli. Bez słowa. Tak jak przyszli bez słowa, tak bez słowa poszli”.

    Ale wrócili, niestety. I byli w lepszym humorze i w lepszej formie.

  117. @wiesiek59

    „Jakie zyski mamy z rusofobii?
    Ile na tym zarabiamy, ile tracimy?”

    Wszystkie emocje są złe, bo zaciemniają zdolność widzenia, co korzystne, a co nie. Dlatego osobiście stosuję metodę, którą nazwałabym stanem podwyższonej gotowości w stosunku do Rosji. Korzystam z jej niezaprzeczalnego wkładu w kulture europejska, zachwycam się twórcami, wirtuozami, muzyką, baletem, literatura, architekturą, malarstwem etc. Niemniej nie chce mieć z Rosja zadnych silnych związków, czuje się obywatelem Zachodu i tam chcę należeć. Bez granic i innych administracyjnych podziałów. Tu jestem u siebie, a w Rosji chce być tylko turysta. Jestem jednak świadoma, ze Rosja ma wobec mnie inne zamiary i najchętniej przy pierwszej nadarzającej się okazji zamieniłaby Polskę w Priwislinskij Kraj. Stad moja opcja polityczna trzymania z Zachodem w sensie politycznym i militarnym. Natomiast jestem absolutnie przeciwna zrywaniu stosunków kulturalnych i handlowych, tyle ze to nie zależy niestety od Polaków. To Rosja te kontakty i stosunki zrywa w ramach aktów nieprzyjaznych. Tyle ze nikt nad Wisłą poza mna się tym nie przejmuje:)))

  118. grzerysz
    17 lipca o godz. 9:45 3709
    Niestety takich półgłupków Kretów mamy miliony. Ogłupionych, zakłamanych, cynicznych już od przedszkola. Kłamie, oszukuje, fałszuje państwo. Prawdy nie da się oszukać. Ja pamiętam dzień wyzwolenia i pierwsze spotkanie z rosyjskim żołnierzem. Obraz wyczerpania, zmęczenia i brudu. Pytał o „Germańca”. Matka karmiła go ciepłym mlekiem. Wszyscy byli szczęśliwi, ocaleni, wyzwoleni, chociaż było biednie i głodno.

  119. @snakeinweb

    O, przepraszam. Nie pamiętam, aby w tej piaskownicy, w której bawiliśmy się z Antkiem, był Adam Michnik. Michnika spotkaliśmy dopiero na studiach. Ja osobiście chadzałam z nim na lektorat łaciński do ś.p. pani dr Piszczykowej. Nie uczył się, niestety, i trzeba było mu podpowiadać. Może Antoni znał go wcześniej i pewnie tak. Ja jako licealistka zajeta byłam treningami i malarstwem, a Antoni już działał jako nowy Kropotkin:)))

  120. ” Jestem jednak świadoma, ze Rosja ma wobec mnie inne zamiary i najchętniej przy pierwszej nadarzającej się okazji zamieniłaby Polskę w Priwislinskij Kraj. ”

    Oczywiscie tam na wschodzie o niczym innym nie mysla. Przy najblizeszej okazji przyjda aby przejac polskie dlugi, kopalnie zlota i platyny, diamenty i srebro, rope i gaz,… i 38 mln otumanionych religia polakow.

  121. @jasny gwint

    Chyba zdaje sobie Pan sprawę, ze tak jak odmian ludzkiego losu w II RP i podczas wojny było multum, tak dziś mamy zalew rozmaitych relacji o „pierwszym dniu wolności”. I kazda z tych relacji jest prawdziwa, a Pan nie ma się na co obrazac. Wszyscy natomiast, niezależnie od tego, jakie jego rodzina miała doświadczenia z Armia Czerwoną, musimy się zgodzić co do jednego: jeden okupant został zastąpiony drugim. A rzekome „wyzwolenie” oznaczało rozpoczęcie terroru wobec najlepszych, najbardziej świadomych polskich środowisk. Podobnie jak za okupacji niemieckiej, tylko na olbrzymia skalę.

  122. Kalina
    17 lipca o godz. 10:47 3715
    Kalina czuje się obywatelem zachodu. Zachodu który „zabijał całe to bydło”, siał wojny, zniszczenie, wyzysk, kolonializm, ludobójstwo, niewolnictwo i Auschwitz, Majdanek, Buchenwald, Dachau, Sobibór, Bełżec, Studdhof, Treblinkę i Hiroszimę. Obywatel Zachodu!

  123. ” jeden okupant został zastąpiony drugim. A rzekome „wyzwolenie” oznaczało rozpoczęcie terroru wobec najlepszych, najbardziej świadomych polskich środowisk. Podobnie jak za okupacji niemieckiej, tylko na olbrzymia skalę.”

    Jak trzeba byc tepym by pozwolic na takie zasmiecenie swgo mozgu ?

    I pisac takie brednie gdy dzisiej Polska jest wymodelowana i wykaalibrowana na potrzeby obcych korporacji calego swiata, na kolanach przed Watykanem, czolgajac sie przed Waszygtonem, Bruksela i Nato,… I dalej sciagajac obcego okupanta do Polski. Dlaczego pod ta tzw „druga okupacja” polak mial wiecej praw obywarelskich i pracowniczych niz onecnie i wszystko co bylo w Polsce bylo Polskie ? Co polskiego zostalo ?

  124. @snakeinweb

    PS.
    „To świetne uzupełnienie mojej teorii spiskowej. Ty też z tych emerytowanych dinozaurów z KORowego styropianu?”

    Nie byłam w KOR-ze, bliżej mi było do ROBCiO. Nigdy też nie spałam na styropianie, miałam małe dziecko. Zgadzam się jednak, ze istnieje jakas więź pomiędzy nami, czyli dawnymi opozycjonistami. Nawet dziś z trudem przychodzi mi napadanie na Kaczyńskiego czy Macierewicza, choć z checią zakazałabym im działalności publicznej. Natomiast nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy widzę tych wymóżdżonych, bezczelnych typów, którzy nic nie widzieli, niczego nie przezyli, nie maja o niczym pojęcia, a z wielka hucpą rozwalają państwo, które zbudowali ludzie z mojego pokolenia. I z lewej, i z prawej. Prof. Tomasz Nałęcz i prezydent Komorowski to też moi koledzy z historii.

  125. Kalina 17 lipca o godz.

    bredzonko najwyzszego lotu!

  126. Polskim problemem jest to ze tzw „opozycjonisci” korowcy, solidarnoscowcy,,, czyli zwykle zdradzieckie scierwo nie zostali rozliczeni.

    Obiecali to a mamy to !

    Za co powinni byc wylapani w wrzuceni na pozarcie przez lwy w warszawskim ZOO.
    Rozliczenie i odpowiedzialnosc to niezbedne charakterystyki demokracji.

  127. @znafca in spe

    Obawiam się, ze jesteście wszyscy, tj. rosyjskie trolle, za cienkie Bolki dla mnie:))) Proszę tylko popatrzeć, jak obnazacie swoją niewiedzę, ciemnotę i zwyczajny brak umiejetnosci trollowania na rzecz Rosji. Wasze wysiłki są już definitywnie pogrzebane mimo wieloletniego udawania na forach „Polityki” kogos innego, niż jesteście. A wystarczyło tylko kilka niewinnych „podpuszczeń”…. :)))

  128. Kalina 17 lipca o godz. 11:34

    mam tyle wspolnego z rosyjskim trollem co szanowna pani z inteligencja.
    polecam przeczytac tytul tego bloga i zastosowac sie do niego.

  129. @Kalina – w czasach PRL-u studiowanie historii był to najłatwiejszy sposób zdobycia tytułu mgr. Kierunek ten wybierali ci ( poza nielicznymi wyjątkami, którzy dzisiaj są profesorami ), którzy nie kwalifikowali się na uniwersyteckie kierunki ścisłe i przyrodnicze, na studia techniczne, rolnicze lub ekonomiczne i za cherlawi byli na AWF.
    Całe nasze, polskie nieszczęście bierze się stąd, iż właśnie historycy, nie mający zielonego pojęcia o gospodarce ( Kuroń o planie Sorosa – ” nic z tego nie rozumiem ale bardzo mi się podoba” ), kierowali co najwyżej ciężarówką lub malowali kominy ( jak Tusk) przejęli ster rzadów po obaleniu komuny.

  130. ze wszystkich dawnych memów typu- wieczna przyjaźń Polsko- Radziecka, niemieckie drang nacht osten, rewanżyzm, rewizjonizm, imperializm amerykański, ostał się tylko ten ostatni, mający prawie codzienne potwierdzenie w faktach…..

    Adenauera w krzyżackim płaszczu zastąpił Putin z kindżałem w zębach.
    Poza tym schemat propagandowy jest ten sam.
    Na proste umysły działa prostacka propaganda…

  131. @Kalina
    17 lipca o godz. 11:00 3719

    „jeden okupant został zastąpiony drugim. A rzekome „wyzwolenie” oznaczało rozpoczęcie terroru wobec najlepszych, najbardziej świadomych polskich środowisk. Podobnie jak za okupacji niemieckiej, tylko na olbrzymia skalę”.

    Oj droga blogowiczko, zdecydowanie za mocno się zagalopowałaś. I piszesz po prostu bzdury, które cię całkowicie kompromitują.

    Nie wiem jak ty, ale ja uczęszczałem do polskich szkół i uczelni (świetny poziom na każdym szczeblu edukacji) z polskim językiem wykładowym i mogłem czytać przez kilka dekad doskonałe – mimo istnienia cenzury – czasopisma. O takim wybitnym poziomie np. POLITYKI, FORUM, TYGODNIKA POWSZECHNEGO czy DIALOGU jak z czasów PRL mogę teraz tylko pomarzyć. Podobnie jak o istnieniu KULTURY, LITERATURY, ŻYCIA LITERACKIEGO, FILMU czy FILMU NA ŚWIECIE.
    Nim mi też nie wiadomo, aby nowe „władze okupacyjne” – w ramach „terroru wobec najlepszych” „na olbrzymia skalę” – zamknęły do obozów koncentracyjnych Axera, Grotowskiego, Kantora, Swinarskiego, Szajnę, Grzegorzewskiego, Dejmka, Lupę, Munka, Wajdę, Hasa, Kawalerowicza, Skolimowskiego, Morgensterna, Zanussiego, Kieślowskiego, Holoubka, Łomnickiego, Zapasiewicza, Trelę, Polony, Mrozowską czy Mikołajską. A nawet Radziwiłowicza, Nowickiego, Budzisz-Krzyżanowską, Jandę czy Szczepkowską…
    Zapewniam cię również, że wybitny DKF „Kwant” nie działał w podziemiu tylko w ramach jak najbardziej legalnego Klubu Studentów Politechniki Warszawskiej „Riviera-Remont”. I potrafił np. organizować światowe prapremiery doskonałych filmów największych mistrzów światowego kina. Z udziałem reżyserów…

    Jeśli słowo „wyzwolenie” budzi w tobie opory to powinnaś chyba się zgodzić ze stwierdzeniem Pawła Hertza: „oni nas nie wyzwolili, ale oni uratowali nam życie”. Gdyby nie Rosjanie to babcia Jarosława Kreta miałaby z czasem dużo, dużo większe problemy niż tylko stratę dywanu i drewnianej podłogi… A Kreta pewno nigdy nie byłoby na świecie.

    @Kalina
    17 lipca o godz. 11:11 3722

    „Prof. Tomasz Nałęcz i prezydent Komorowski to też moi koledzy z historii”.

    W tamtych czasach na Wydziale Historii UW pracowało wielu wybitnych profesorów. Mieli jednak na ogól drugorzędnych uczniów… Najlepsi wybierali jednak inne kierunki…

  132. @kaesjot
    17 lipca o godz. 12:02 3727

    „Całe nasze, polskie nieszczęście bierze się stąd, iż właśnie historycy, nie mający zielonego pojęcia o gospodarce … kierowali co najwyżej ciężarówką lub malowali kominy ( jak Tusk) przejęli ster rzadów po obaleniu komuny”.

    Powiem więcej, ci historycy nie mają również pojęcia o historii…

  133. http://mediumpubliczne.pl/2016/07/raport-chilcota-musimy-szybko-wygrac-wtedy-wszyscy-stana-naszej-stronie-prawda-o-wojnie-iraku/
    ==========

    Przykłąd manipulowania brytyjską opinią publiczną, by uzyskać przyzwolenie na wojnę.

    Niedawno odtajniono strony raportu w sprawie WTC, wskazujące na winę Saudyjczyków.
    Ale zaatakowano Afganistan, nie AS.

    Ta sama manipulacja moim zdaniem, przebiega obecnie w naszych mediach.
    By uzyskać mentalne przyzwolenie na atak na Rosję.

    Mierni historycy, bez umiejętności analitycznego, krytycznego i logicznego myślenia, uprawdapadabniają sukces takiej manipulacji.
    Krytyczne podejście do źródeł informacji należy do podstaw warsztatu historycznego.
    Zacietrzewienie, czy podejście do tematu ze z góry założoną tezą, to nie jest postawa naukowca.

    Sytuacja w Turcji nieco namieszała planistom eskalacji konfliktu.
    Inaczej, niewykluczone że byłoby jakieś casus belli.
    Zyskaliśmy trochę czasu na zimne myślenie.
    Oby tylko w jesiennych wyborach nie wygrała Clinton.
    W takim wypadku, na pewno będzie gorąco.
    A potem dziesięcioletnia zima….

  134. @wiesiek59
    17 lipca o godz. 13:04 3731

    „Mierni historycy, bez umiejętności analitycznego, krytycznego i logicznego myślenia, uprawdapadabniają sukces takiej manipulacji.
    Krytyczne podejście do źródeł informacji należy do podstaw warsztatu historycznego.
    Zacietrzewienie, czy podejście do tematu ze z góry założoną tezą, to nie jest postawa naukowca”.

    Wiesiek, problem w tym, że ludzie z umiejętnością „analitycznego, krytycznego i logicznego myślenia” z reguły nie wybierają studiów historycznych…

  135. Nie nazywajmy historii studiami. To tylko tracenie czasu z zamiarem pasozytnictwa na spoleczenstwie. Jako ze historyk nie jest w stanie ani nie ma mozliwosci nic pozytecznego dla spoleczenstwa zrobic.

    Polska posiada wyjatkowo liczna armie pasozytow historykow i przeroznej masci specjalistow nauk pasozytniczych. To miedzy innymi spowodowalo kryzys zaopatrzeniowy w koncu lat 1970-ych.

    To wymaga uregulowania. Oto moje postulaty.
    1) Obciac wszelkie panstwowe dotacje dla kierunkow pasozytniczych.
    2) Nalozyc podatek na absolventow kierunkow pasozytniczych. PIT + dodatkowe 20%.

  136. @axiom1
    17 lipca o godz. 13:46 3733

    „Nie nazywajmy historii studiami”.

    Zapewniam cię, że „historia” jest studiami.
    Szkoda tylko, że nie w Polsce…

    A tak na marginesie, co teraz jest w Polsce „studiami” z prawdziwego zdarzenia? Informatyka? Matematyka? Na najlepszych uczelniach państwowych chyba tak.

  137. grzerysz
    17 lipca o godz. 13:24 3732

    Prosty przykłąd logicznego myślenia.

    Nasi opozycjoniści głoszą że przynależymy do Zachodu.
    Czy Zachód o tym wie?
    Czy nasze chciejstwo daje jakąś reakcję, sprzężenie zwrotne?
    Jaki jest stosunek państw zachodnich do Polaków?

    Jestesmy cenieni, wspierani, nagradzani, pod warunkiem że wykonujemy ruchy zgodne z planami i interesami ekonomicznymi państw zachodnich.
    W innych przypadkach- „Polska straciła szansę by siedzieć cicho”……

    Bezczelność i arogancja niektórych polityków tak miłego niektórym zachodu, jednoznacznie wskazuje czym dla nich jesteśmy.
    A nasza nieodwzajemniona, jednostronna miłość, skazuje nas na poślednią rolę.
    Logika nakazywałaby stosowanie zasady jak Kuba bogu, tak bóg Kubie.
    Tymczasem mamy czołobitne deklaracje i jednostronne zobowiązania, nie prowadzące nas do jakichkolwiek korzyści.

  138. Jakie przenikliwe slowa Herberta: „Rosjanienie nie wyzwolili nas, oni uratowali nam zycie.” Porownywanie skali tragedii kilku pierwszych lat powojennych do czasow drugiej wojny i okupacji jest naduzyciem. Dobrze byloby zachowac proporcje.
    @ Axiom, ciekaw, ciekawe, wymien te kierunki pasozytnicze

  139. Studia skomercjalizować jest łatwo.
    Potem, kto płaci ten wymaga- dyplomu……

    Nie ma szans na to, by 50% populacji miało takie IQ by sprostać ostrym wymaganiom, na studiach. Trzeba więc obniżyć wymagania.

    Każde studia coś dają, uczą dyscypliny myślenia, zmuszają do czytania, formułowania zdania. Nawet- czasem- poszerzają wiedzę.

    Polska jest na jednym z ostatnich miejsc jeżeli chodzi o finansowanie nauki.
    Te 0,6% PKB daje nam takie a nie inne możliwości.
    Resztę załatwia drenaż mózgów w wykonaniu naszych zachodnich przyjaciół….

    Główne uczelnie zachodnie otrzymują potężne granty od przemysłu i wojska.
    Najbardziej agresywne kraje, sporo inwestują w przewagę militarną nad resztą świata.
    Stąd taki wysyp wynalazków ułatwiających zabijanie.
    Część z nich znajduje zastosowanie w życiu cywilnym.

  140. @wiesiek59
    17 lipca o godz. 14:24 3737

    „Główne uczelnie zachodnie otrzymują potężne granty od przemysłu i wojska”.

    Uczelnie amerykańskie, które skończyli współcześnie bardzo majętni ludzie, otrzymują też spore zastrzyki finansowe i od nich. To są naprawdę duże pieniądze.

  141. grzerysz
    17 lipca o godz. 14:50 3738

    Trudno ustalić co było pierwsze- dotacje rządowe, czy wyrosłe z komercjalizacji powstałych na tym gruncie fortuny, których posiadacze zaczęli sponsorować macierzyste uczelnie.
    Począwszy od samolotu Lindberga, skończywszy na internecie, wątki sa splecione.

    Ja obstawiam opcję zamówień rządowych jako praprzyczynę.

    Jeden z ostatnich przykładów- łowienie pokemonów- daje ciekawą perspektywę.
    Niby gra, a jakie daje możliwości penetracji wywiadom…….

    Mobilna gra „Pokémon Go” korzystająca z „rozszerzonej rzeczywistości”, która używa kamery smartfonów by dodać postacie Pokémon do miejsc w świecie rzeczywistym, ma powiązania z CIA.

    Deweloperem „Pokémon Go”, jest firma Niantic Inc., założona przez Johna Hanke, który wcześniej otrzymał finansowanie z inwestycyjnej firmy CIA o nazwie In-Q-Tel (inwestora m.in. w Google i Facebooka) by rozwijać technologie, które ostatecznie trafiły do „Google Earth”. In-Q-Tel było kiedyś opisane jako „niezależna strategiczna firma inwestycyjna, która identyfikuje innowacyjne rozwiązania technologiczne wspierające misje wspólnoty wywiadowczej USA”.
    http://wolnemedia.net/pokemon-go-ma-powiazania-z-cia/

  142. @grzerysz
    17 lipca o godz. 14:50 3738

    „Trudno ustalić co było pierwsze- dotacje rządowe, czy wyrosłe z komercjalizacji powstałych na tym gruncie fortuny, których posiadacze zaczęli sponsorować macierzyste uczelnie”.

    Natomiast bardzo łatwo ustalić, że najlepsze uczelnie amerykańskie – Harvard, Stanford, UC Berkeley, Princeton, Yale, Columbia, MIT, CALTECH i co najmniej dziesięć innych – są świetne; nawet czołowe polskie obecnie – kiepskie.

  143. @wiesiek59
    17 lipca o godz. 15:08 3739

    „Trudno ustalić co było pierwsze- dotacje rządowe, czy wyrosłe z komercjalizacji powstałych na tym gruncie fortuny, których posiadacze zaczęli sponsorować macierzyste uczelnie”.

    Natomiast bardzo łatwo ustalić, że najlepsze uczelnie amerykańskie – Harvard, Stanford, UC Berkeley, Princeton, Yale, Columbia, MIT, CALTECH i co najmniej dziesięć innych – są świetne; nawet czołowe polskie obecnie – kiepskie.

  144. @9:45 3709
    „Krótka historia II wojny światowej i czasów okupacji w Polsce według Jarosława Kreta, niedawno wyrzuconego z telewizji prezentera pogody”
    Tacy celebryci jak Kret zapowiadają dalej pogodę dla takich polityków jak Antoni Macierewicz . Tak się robi politykę historyczną w III RP.

  145. „” Natomiast bardzo łatwo ustalić, że najlepsze uczelnie amerykańskie – Harvard, Stanford, UC Berkeley, Princeton, Yale, Columbia, MIT, CALTECH i co najmniej dziesięć innych – są świetne; nawet czołowe polskie obecnie – kiepskie.””

    Dziwnym zbiegiem okolicznosci nawet te najbardziej swietne z najswietniejszych uczelni amerykanskich i zachodu, nie sa w stanie wyprodukowac ekonomistow zdolnych do przeprowadzenia reformy tego najbardziej ze zgnilych systemu ekonomicznego zachodu.
    Nawet po 40 latach systematycznych deficytow swiata zachodniego.

    Jak to mozliwe. System ekonomiczny zachodu nie ma racjonalnych podstaw i produkuje tylko kryzysy. Zeby przez 40 lat to tolerowac, nikt nie wpadl na pomysl jak to naprawic !!! wlaczne z tysiacami absowentow tychze swietnych uczelni.

    Osiagniecia krajow raczej wskazuja ze te swietne uczelnie sa w Chinach, Singapare, Koreii Pld, i Rosji.

  146. @grzerysz

    Proszę się opanować:))) Któz to czytał w latach 40-ych i początku 50-ych takie znakomite czasopisma…Chyba poza Trybuna Ludu i Życiem Warszawy niczego się nie czytało, bo niczego nie było:))) Z takim zacięciem ponoc czytał Pan Tygodnik Powszechny i inne dobre tytuły, a o tysiącach ludzi torturowanych na Rakowieckiej, zabijanych w lasach, a także mordowanych z pomocą czegos, co nazywano „prawem”, nie słyszał Pan? O królestwie niejakiego Sierowa, „wyzwoliciela”, rzecz jasna, tez Pan nie słyszał? A może chociaż o marszałku Rokossowskim?

  147. @grzerysz

    PS. „W tamtych czasach na Wydziale Historii UW pracowało wielu wybitnych profesorów. Mieli jednak na ogól drugorzędnych uczniów”

    Takich „drugorzędnych”, ze to głównie oni zorganizowali tzw. opozycje demokratyczna, przegonili czerwona holote i przejeli władzę:))) Prócz tych, co na górze, jest jeszcze wciąż czynna siatka dziennikarzy (choćby Wiesiek Władyka), ambasadorów (Ryszard Sznepf) i innych przedstawicieli kluczowych zawodów, nie mających pozornie związku z historią. Bo wykształcenie historyczne, Drogi Panie, to nie zawód ani kierunek. To zdolność do rozumienia całokształtu rzeczywistości, przewidywania rozwoju wypadków i wyboru odpowiedniej metody działania prowadzącej do celu. Jeśli spotka Pan historyka zajmującego się badaniem przeszłości, może być Pan pewien, ze to polityk, któremu się nie udało, jak mawiał nieodżałowany profesor Geremek.

  148. @kaesjot

    Już odpowiedziałam panu Grzeryszowi na jego idiotyczny komentarz na ten sam temat, więc nie będę się powtarzać. Niewatpliwie po 1968 roku nasz wydział zapełnił się ćwiercinteligentami ze wsi, którzy byli przyjmowani z „rozdzielnika”, byli jednak odsiewani przez wykładowców w kolejnych sesjach, bo rzeczywiście prezentowali poziom podobny, jak dzisiejsi „studenci”. Kiedy ja zdawałam na studia historyczne, musiałam pokonać konkurencję pieciu osób na jedno miejsce. Nie był to najwyższy wynik. Na historie sztuki zdawało wówczas bodaj 15 osób na jedno miejsce, podobnie na architekturę. Na pierwszym roku było nas przeszło 70 osób, na piątym roku – ok. 30, a dyplom zrobilo jeszcze mniej. Naszym prymusem był Tomek Nałęcz, który od pierwszego semestru dał się poznać jako wybitny działacz studencki i tak już mu zostało. Proszę zrobić przegląd kierunków, jakie kończyli nasi wybitni politycy. To głównie kierunki humanistyczne z historia na czele. I proszę porównać z nimi tę zgraję durniów, którzy dziś dorwali się do władzy.

  149. ” nieodżałowany profesor Geremek.”

    Debil tysiaclecia !!!

    Jeffrey Sach cudowne dziecko Ameryki, wtedy w 1990 34 letni chlystek bez doswiadczenia realnej pracy poza fantazjami akademickimi przyjechal do Polski i zostal unznay autorytetem przez „nieodzalowanego profesora Gemyrka” Michnika i Kuronia.

    Jeffrey Sach opisuje to spotkanie w „The end of poverty”.

    Po przedstawieniu cudownego planu dla polskiej gospodarki przez 34 letniego chlystka Gemyrek Kuroin i Michnik uczciwe oznjamili ze nic z tego nie rozumia ale popieraja w calej rozciaglosci. Ten plan Balcerowicz wprowadzil i jest to glownym zrodlem katastrofy ekonomicznej Polski. 27 lat – 27 deficytow.

    Ten „nieodzalowany peofesor” powinien miec swa dupe wrzucona do klatki z lwami. Kuron i Michnik rowniez.

  150. Mały przykład możliwości intelektualnych i poznawczych, jakie mają ludzie z wykształceniem historycznym. W słynnej podsłuchanej przez gnojków na zołdzie PiS-u rozmowie Bartłomieja Sienkiewicza (historyka) z Markiem Belką prócz brzydkich wyrazów, na których skupila się uwaga polskiej ciemnej gawiedzi, mówiono tez o sytuacji międzynarodowej, m. in. Sienkiewicz charakteryzował sytuacje w Turcji. Oto link:
    https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/szok-b-szef-polskiego-msw-wiedzia%c5%82-co-si%c4%99-stanie-w-turcji-fina%c5%82-przera%c5%bca/ar-BBuq6MD?li=AAaGjkQ&ocid=spartanntp
    Ostatnie wydarzenia w Ankarze nie zaskoczyły z pewnoscia ministra Sienkiewicza, czego nie można rzec o tej gromadzie ćwierćinteligentów pościąganych głównie ze wsi i małych miasteczek Polski B

  151. Kalina
    17 lipca o godz. 16:21 3746

    Ja bym jednak nie nazywał zgrają durniów marszałka Sejmu z ZChN-u Niesiołowskiego z PO albo ministra z ZChN-u (PiS-u) Misia z PO czciciela Pinocheta i homofoba. Nie muszę zgadywać, ale to ty ich wybrałaś, więc nie musieli się dorywać do władzy, dostali ją na tacy od ciebie.

    Ty genialna, więc słusznie głosowałaś na homofoba i pinochetowca krwawego dyktatora, ja dureń, nie głosowałem na nich, a na SLD.

    Ale wolę być durniem, niż kimś tak mądrym, jak ty.

  152. @Kalina
    17 lipca o godz. 16:02 3744

    Proponuję się opanować. Jeszcze raz powtarzam, że – niezależnie od Sierowa i Rokossowskiego – stwierdzenia typu: „A rzekome „wyzwolenie” oznaczało rozpoczęcie terroru wobec najlepszych, najbardziej świadomych polskich środowisk. Podobnie jak za okupacji niemieckiej, tylko na olbrzymia skalę” są kompromitujące. Naprawdę za okupacji hitlerowskiej skali było pani za mało? 6 mln to pikuś w porównaniu do czasów stalinowskich?

    „Chyba poza Trybuna Ludu i Życiem Warszawy niczego się nie czytało, bo niczego nie było”.

    Wychodził np. tygodnik „Odrodzenie”, pierwsze w Polsce powojenne pismo społeczno-kulturalne (1944-1950) w którym pracowali m.in. Tadeusz Konwicki, Jerzy Andrzejewski, Tadeusz Borowski, Stanisław Dygat, Konstanty Ildefons Gałczyński, Juliusz Kleiner, Jan Kott, Julian Przyboś, Jan Parandowski, Adam Ważyk.
    Niezły skład, co? Chciałbym aby coś z takim zespołem współpracowników wychodziło dzisiaj…
    Ukazywał się też inny tygodnik społeczno-literacki, „Kuźnica” (1945-1950). Z nim współpracowali m.in. Mieczysław Jastrun, Zofia Nałkowska, Kazimierz Brandys oraz Ważyk i Kott.
    W 1950 roku z połączenia „Odrodzenia” i „Kuźnicy” powstał tygodnik „Nowa Kultura”. To tam opublikowano m.in. „Poemat dla dorosłych” Adama Ważyka.
    Od 1945 roku wychodził też „Przekrój” założony w Krakowie przez Mariana Eilego. Redakcja i współpracownicy to m.in Ludwik Jerzy Kern, Konstanty Ildefons Gałczyński i Leopold Tyrmand.

  153. Kalina
    17 lipca o godz. 16:37 3748

    Co do geniuszu ministra Sienkiewicza z PO to pełna zgoda: nikt lepiej nie ocenił dzieła swojej partii, jak on jej wierny lokaj: Ch…, d… i kamieni kupa. Tako rzecze geniusz o osiągnięciach swego rządu.

  154. Pani Grzerysz, czyta Pan dobra prase, a książek historycznych Pan unika:))) Proszę się dokształcić. Ok. 6 milionów Polaków stracilo zycie w II wojnie. I są to dane, których uczylam się w szkole podstawowej, dziś chyba te rachunki byłyby inne, gdyż należałoby wziąć pod uwagę mieszkańców Kresów wschodnich wymordowanych przez Rosjan i Ukraińców. Ile stracilo zycie w wyniku terroru hitlerowskiego, nie wiem. Wiem, ze z pewnoscia mniej niż w wyniku terroru stalinowskiego. Pozostałe wielkości – to udział Polaków w działaniach wojennych na całym swiecie. Proszę się więc już dalej nie kompromitować.

  155. Do grona politycznych historykow,Kalina powinna dodac G. Schetyne.
    Podziwiam rusofobie tej pani.

  156. Rzeczywiscie Bartlomiej Sienkiewicz jest wyjatkowo ynteligentny. Przewidzial on zamach w Turcji gdzie zamachy sa tradycja. 5 w ciagu ostanich 30 lat. Jako minister spraw wewnetrznych i nadzorca sluzb specjalnych dal sie nagrac jak dupek i pizdzielec i przez kelnerow. I dalej potwierdzil swa ynteligencje nie rezygnujac ze wstydu ani honoru.
    Ale najbardziej ynteligentne bylo nazywanie kraju ktoremu przysiegal sluzyc „chu…du… i kupa kamieni”.

    Takie stwerdzenie ze Polaka jest „chu…du… i kupa kamieni” jest zaprzeczniem propagandy skucesu tzw opozycjonotow. A wiec jak jest ??? chuj dupa i kupa kamieni czy sukces transformacji. Jedno wyklucza drugie.

  157. Kalina
    17 lipca o godz. 16:37 3748

    Ci ćwierćinteligenci z Polski B mieli swą niepowtarzalną, oryginalną kulturę, sztukę, muzykę, rzeźbę, mowę. Inspirowali Mickiewicza, Norwida, Szopena, Szymanowskiego – największych geniuszy świata.

    Tylko tacy jak ty mający siebie samych za mądrych nie mają pojęcia o czymś, co inni chronią jak najcenniejszy skarb.

  158. @Kalina
    17 lipca o godz. 16:09 3745

    „Takich „drugorzędnych”, ze to głównie oni zorganizowali tzw. opozycje demokratyczna, przegonili czerwona holote i przejeli władzę”.

    Takie bzdury to może wypisywać na swoim blogu pan Celiński, który – jak sądzę – w rozmowie prywatnej byłby bardziej powściągliwy. Ale i on przyznał, że przydało się niezwykle, że na Kremlu był Gorbaczow.
    Niestety, i pan Celiński całkowicie pominął kluczową rolę Jaruzelskiego, Kiszczaka, Siwickiego, Rakowskiego, Czyrka, Cioska, Reykowskiego, Baki, Kwaśniewskiego, którzy już nie za bardzo mieli ochotę bronić „słusznie minionego ustroju” i poszli w Okrągły Stół i wybory w czerwcu 1989 roku. Ogromnie ważna była też rola Kościoła. I nie chodzi tutaj tylko o papieża JPII… Rola prezydenta Reagana była drugorzędna i zupełnie inna niż mu się przypisuje w Polsce. No, ale trzeba na ten temat wiedzieć coś więcej. Kiedyś podałem wykaz lektur obowiązkowych.

    „Bo wykształcenie historyczne, Drogi Panie, to nie zawód ani kierunek. To zdolność do rozumienia całokształtu rzeczywistości, przewidywania rozwoju wypadków i wyboru odpowiedniej metody działania prowadzącej do celu”.

    Dobre wykształcenie historyczne to absolutna podstawa – w Polsce nie do zdobycia. I owszem, jest to kierunek i może to być też i zawód. A „zdolność do rozumienia całokształtu rzeczywistości, przewidywania rozwoju wypadków i wyboru odpowiedniej metody działania prowadzącej do celu” zdobywa się właśnie w czasie dobrych studiów historycznych przy założeniu posiadania umiejętności „analitycznego, krytycznego i logicznego myślenia” jak pisał Wiesiek. A z tym już u naszych „historyków” nadzwyczaj krucho…

  159. Można porównywać zbrodnie narzuconego z zewnatrz komunizmu i kapitalizmu.
    Metody tłumienia opozycji.
    Sposobu i ilość zlikwidowanych.
    Współczynnik zabitych w stosunku do populacji.
    Zyski i straty wprowadzonego siłą, czy bronionego modelu ustrojowego.
    Zmiany które wprowadził w tradycyjne struktury.

    Takie pytania zadawałby obiektywny historyk.
    Wyniki takich badań porównawczych, cos by wnosiły do dyskusji.

    A mamy histeryczną rusofobię….

    Wojna domowa w Polsce pochłonęła około 50 000 istnień.
    Łącznie z bandytyzmem pospolitym, rozbijaniem grup maruderów i należących do różnych organizacji zbrojnych.
    Dużo to czy mało, jak na kraj z wówczas 27 milionami mieszkańców?
    W latach pięćdziesiątych Polska była ponoć kolonią ZSRR.
    Niemiłosiernie wyzyskiwaną.
    Takiej skali inwestycji, zmian społecznych, zbrojeń, nie miała żadna kolonia francuska, brytyjska, belgijska, czy amerykańska.
    Nas uzbrojono i uprzemysłowiono.
    Algierii, Indochin, Konga, Urugwaju, nie.
    Dlaczego dobrzy kapitaliści nie pomogli w rozwoju, a te brzydkie ruski tak?

    Historia porównawcza wymaga wiedzy.
    Doktorat z historii wymaga oczytania.
    I umiejętności wnioskowania….

  160. @Kalina
    17 lipca o godz. 16:56 3752

    Kto się tu kompromituje to osądzą inni. Życzę natomiast pani aby przeczytała choćby część z tych dobrych książek, które ja przestudiowałem. Niestety, duża ich część napisana jest w języku angielskim.
    Ale mam dla pani i dobrą wiadomość. Poniżej przytaczam fragmenty artykułu napisanego kilka lat temu po polsku przez Dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Pawła Machcewicza. Artykuł zatytułowany był „Nowa wojna pamięci”:

    „W Polsce stworzono ostatnio całkowicie fałszywy obraz II wojny światowej, w którym zbrodnie sowieckie przeważają nad niemieckimi….

    Znika różnica między eksterminacyjną polityką III Rzeszy, zagrażającą biologicznemu istnieniu narodu, a terrorem sowieckim i komunistycznym, dotykającym setek tysięcy ludzi, ale po zakończeniu wojny niegrożącym już wyniszczeniem polskiego społeczeństwa, a nawet jego elit. I z czasem przybierającym w PRL coraz bardziej ograniczone formy, zarówno co do zasięgu, jak i metod. Kłóci się to także z powszechnymi odczuciami Polaków w 1945 roku, którzy w masowej skali witali Armię Czerwoną jako wyzwoliciela od straszliwej niemieckiej okupacji, choć jednocześnie zdawali sobie sprawę, że jej żołnierze nie niosą wolności, ale nowy rodzaj zniewolenia. W tak radykalnie zideologizowanych ujęciach zapomina się, że gdyby III Rzesza nie została pokonana przez ZSRR, zrealizowałaby zapewne swój Generalny Plan Wschodni, zakładający radykalne wyniszczenie biologicznej substancji polskiego społeczeństwa poprzez terror i deportacje milionów ludzi (też de facto oznaczające eksterminację). Byłby to zaiste znacząco gorszy los niż ten, który czekał nas w Polsce Ludowej….

    Na tle … silnie zideologizowanych reinterpretacji polskiego losu w II wojnie światowej niewspółmiernie małe zainteresowanie wzbudziły ogłoszone w zeszłym roku dane dotyczące strat osobowych i ofiar represji pod dwiema okupacjami w latach 1939-1945. Jest to wynik prowadzonych od wielu lat prac dokumentacyjnych, koordynowanych przez Instytut Pamięci Narodowej. Wynika z nich, że z rąk Niemców zginęło ok. 5,5-5,7 mln polskich obywateli (w tym prawie 2,8 mln etnicznych Polaków i 2,7-2,9 mln Żydów). Z rąk Sowietów zginęło ok. 150 tys. obywateli II RP. Dodać trzeba jeszcze ok. 100 tys. Polaków wymordowanych przez nacjonalistów ukraińskich. Niezależnie od braku pewności co do precyzyjnej liczby ofiar, dane te pokazują rzeczywisty rząd wielkości”.

    Nie sądzę aby pani wiedza z matematyki była porażająca. Ale chyba i pani rozumie, że około 6 mln to jednak więcej niż 150 tys.? A nawet – dodając zbrodnie ukraińskie na Polakach – niż 250 tys.?

    „Paweł Machcewicz – ur. 1966, historyk. Profesor Uniwersytetu Warszawskiego i Collegium Civitas, dyrektor powstającego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W latach 2000-2005 był dyrektorem pionu badawczo-edukacyjnego IPN. Autor ważnych książek poświęconych polskiej historii najnowszej, m.in. monografii polskiego Października 1956 (1993) oraz biografii Władysława Gomułki. Był redaktorem i współautorem wydanych przez Instytut Pamięci Narodowej studiów „Wokół Jedwabnego”. W „Europie” nr 170 z 7 lipca 2007 roku opublikowaliśmy wywiad z nim „Ryzykowny romans historyków z władzą””

    Wikipedia podaje jeszcze: „od 2008 do 2014 główny doradca premiera Donalda Tuska”.

  161. grzerysz
    17 lipca o godz. 14:50 3738
    Warto wiedzieć, że uniwersytet kalifornijski, największy w USA i największy w świecie w 80 procentach finansowany jest przez pokojową armię amerykańską. Badania skierowane są na opracowanie nowych broni jądrowych. Czyli jesteśmy w domu.

  162. jasny gwint
    17 lipca o godz. 17:51 3759

    Nie podam konkretnego źródła, ale szacunki mówią o dotowaniu przez wojsko i inne rządowe instytucje uczelni amerykańskich, na kwotę od 80-300 miliardów USD rocznie.
    Do tego dochodzą prywatni sponsorzy.

    Porównanie takich kwot z nakładami na polską naukę, daje orientację w naszych możliwościach konkurowania na polu technologicznym.

  163. Kalina
    17 lipca o godz. 16:21 3746
    Osoby , których przykłady podajesz to są własnie te „wyjątki” o których wspominam.
    Śp. gen. Petelicki w wywiadzie udzielonym Krzysztofowi Skowrońskiemu powiedział m.in. , że „w Polsce do polityki pchają się miernoty niezdolne do zrobienia kariery gdziekolwiek indziej”.
    Wśród naszych polityków mamy wyjatkowo dużą nadreprezentację właśnie historyków.
    Czyżby już tylko polityka im została ?

  164. wiesiek59
    17 lipca o godz. 18:10
    A czego sie spodziewałeś, skoro entuzjastka władz postsolidarnościowych, niejaka Kalina wszystkich nas przekonuje, że najważniejsi są historycy.
    Studia tanie, wykonywanie zawodu też nie wymaga skomplikowanych i drogich narzędzi – wystarczy ołówek, kajet, miotełka do zgarniania kurzu, czasami lupa a dla niektórych dodatkowo łopatka i pędzelek.

  165. wiesiek59
    17 lipca o godz. 18:10 3760

    Nie tylko budzet sie liczy. Np wyksztalcenie ekonomisty nie jest kosztowne. Tu liczy sie jakosc kadry akademickiej.
    W Polsce natomiast system edukacji jest skazany na porazke juz na poziomie 1 klasy szkoly podstawowej. Zatrute religia dziecko to dziecko bez mozgu i na cale zycie. Bez zdolnosci tworczych bez procesow myslowych.
    Co widac np u Kaliny. Ona nawt nie przemysli tego co pisze.

  166. Brakuje to Kowlaskiego. Zeby napisal cos o rankingach uniwersytetow i pozycji Monash.

  167. Wiesiek
    Na szczęście nie należymy ani do Zachodu ani do Wschodu i dobrze. Nie mamy dzięki temu ani tradycji absolutnej, brutalnej dyktatury jak na Wschodzie ani też tradycji brutalnego kolonizowania innych, odległych od nas przestrzennie i kulturowo narodów, jak na Zachodzie. Nasza kolonizacja Ukrainy, tak nam dziś często wymawiana przez naszych „przyjaciół” z Zachodu, była bowiem zupełnie inna, porównywalna tylko do kolonizacji Irlandii przez Anglików i Szkotów albo do kolonizacji zachodniej Polski (głównie Śląska) przez Niemców, a więc kolonizacji polegającej na wzajemnym przenikaniu się narodów i ich kultur, co podobnie jak w przypadku Irlandii i Wielkiej Brytanii oraz Polski i Niemiec, nie do końca się udało, ale co powinno być tematem osobnej dyskusji.

  168. Grzerysz
    Najlepsze amerykańskie uniwersytety utrzymują się głównie z zamówień składnych przez Pentagon, podobnie jak największe amerykańskie koncerny takie jak n.p. Boeing, GM czy też GE. Dotacje absolwentów się tam w praktyce nie liczą, chyba, że absolwent jest ważnym politykiem i kieruje dla swojej alma mater zamówienia rządowe, czyli w praktyce militarne.

  169. Kalina
    1. Mieszkałem i pracowałem (na wyższej uczelni jako pracownik naukowo-dydaktyczny) kilka dobrych lat na Cyprze, stąd też znam dość dobrze zaułki i meandry polityki zarówno greckiej jak też i tureckiej. Stąd też dla mnie wojskowy zamach stanu w Turcji to nic nowego. Co mnie tylko zastanawia to jest to, że ten ostatni nie udał się. Ale to mogła być robota władz – za „Wyborczą” podaję ci więc pięć tez wskazujących na prowokację Erdogana:
    1. Nikłe szanse na powodzenie puczu;
    2. Tragiczne następstwa nieudanego przewrotu;
    3. Zły moment rozpoczęcia puczu;
    4. Poparcie świata dla Erdogana;
    5. Korzyści wyłącznie dla władz.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,20413498,czy-wladze-turcji-mogly-specjalnie-wywolac-pucz-piec-tez-wskazujacych.html#MT

  170. Zarówno historyk, jak i ekonomista, psycholog, socjolog, pedagog, i kilka jeszcze dyscyplin, nie wymaga kosztownego oprzyrządowania.
    Ale jedynie metodologii i matematyki do opracowania wyników.
    Te dyscypliny badają przeszłość, lub rzeczywistość.
    Mogą byc skarbnicą wiedzy o społeczeństwie, bazą do programowania zmian korzystnych dla funkcjonowania kraju.

    Jest jeden warunek.
    Nie należy zakłamywać danych.

    Dość łatwo zidentyfikować grupy przyczyn dających konkretne zjawisko społeczne, czy gospodarcze. Można to prześledzić w czasie, ocenić, zwartościować.
    Skutki procesów trwających dziesiatki lat, są uchwytne obecnie.
    Pewne założenia, hipotezy przyjęte przez konsensus waszyngtoński, okazały się kompletnie inne niż założone- na przykład.
    Przyznało to i MFW, i Sachs firmujący entuzjastycznie program neoliberalny.
    Przyznanie się do błedu to kwestia odwagi cywilnej i otwartej, niedogmatycznej głowy.
    W Polsce nie do przyjęcia……

    Część naszych historyków powodowana dogmatycznymi założeniami przyjmuje za fakty jakies konfabulacje. Nieistniejące nigdy realia polityczne, warunki ekonomiczne.
    I wysnuwa wnioski sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem nawet.
    Właśnie widzimy efekty.
    Postawili na GB- figa z makiem.
    Międzymorze- sojusznicy mają w d…..
    Węgry- robić interesy i dbać o siebie.
    Turcja- wewnętrzne czystki.
    Taki ciąg pudeł politycznego lokowania sympatii jest oznaką debilizmu i nieznajomości nauk społecznych. No i braku politycznej intuicji niezbędnej w tym zawodzie.

    Dokąd te oszołomy zaprowadzą kraj?
    Przy takim anty Midasowym dotknięciu?
    Wszystko co styropian dotyka obraca się w g…..
    Od 21 postulatów włącznie.

  171. Oto najbardziej znany ranking wyższych uczelni (Academic Ranking of World Universities) przygotowywany corocznie przez chiński Shanghai Jiaotong University. Dane za 2015 rok – pierwsza dwudziestka (miejsce 18 dzielą dwie uczelnie, które zdobyły dokładnie tyle samo punktów):

    1 Harvard University
    2 Stanford University
    3 Massachusetts Institute of Technology (MIT)
    4 University of California, Berkeley
    5 University of Cambridge
    6 Princeton University
    7 California Institute of Technology (CALTECH)
    8 Columbia University
    9 University of Chicago
    10 University of Oxford
    11 Yale University
    12 University of California, Los Angeles
    13 Cornell University
    14 University of California, San Diego
    15 University of Washington
    16 Johns Hopkins University
    17 University of Pennsylvania
    18 University College London
    18 University of California, San Francisco
    20 Swiss Federal Institute of Technology Zurich

    Polskie uczelnie można znaleźć dopiero w czwartej setce…
    A taki np. Uniwersytet Moskiewski im. Łomonosowa załapał się na pozycję 86.

  172. jakowalski
    17 lipca o godz. 18:51 3765

    Przy naszym położeniu geograficznym, swego czasu niezbyt szczęśliwym zresztą, obecnie powinniśmy zarabiać krocie na choćby tranzycie.
    Niestety, idioci torpedują systematycznie wszelkie tego typu projekty od 20 lat.
    Nie rozumiem, dlaczego w imie rusofobii niszczy się wpływy finansowe i miejsca pracy?

  173. wiesiek59
    17 lipca o godz. 19:02
    To co piszesz dowodzi, że to nie są miernoty.
    Są to WYBITNE miernoty !

  174. Kalina
    2. Nie wiem, gdzie ty studiowałaś, bo chyba nie na UW, sądząc po straszliwie niskim poziomie twoich wpisów i braku znajomości elementarnych faktów z najnowszej historii Polski, ale na mojej uczelni to po roku 1968 odszedł na emeryturę ze znanych profesorów właściwie tylko Kalecki, i to też głównie ze względu na jego bardzo już wówczas zaawansowany wiek (prawie 70 lat), ale pozostali na nim jego uczniowie, których miałem szczęście być uczniem.
    2a. Poza tym, to historycy nie powinni być u władzy, jako że ich wykształcenie nie jest odpowiednie do sprawowania władzy – historycy bowiem patrzą w przeszłość zamiast w przyszłość a ich studia nie uczą ich logicznego, ścisłego myślenia ani też metody naukowej, czyli empirycznej. U władzy powinni być zaś ekonomiści, politologowie, socjologowie, psychologie społeczni i technokracji (inżynierowie i absolwenci kierunków ścisłych).

  175. Kalina
    3. Tzw. opozycja demokratyczna w Polsce była od początku zorganizowana i finansowana przez CIA, o czym już pisałem. I powtarzam raz jeszcze, że wykształcenie historyczne nic nie daje – to nie jest żaden zawód ani też żadne umiejętności. Chyba, że ktoś ma doktorat z historii z dobrego uniwersytetu, czyli nie z polskiego, jako że doktorat z dobrego uniwersytetu oznacza, że jego posiadacz opanował metodę naukową – nie najważniejsze jest tu więc to, z jakiej dyscypliny jest ów doktorat, ale samo jego posiadanie, jako że liczy się tu znajomość metody naukowej, a więc też i logicznego myślenia, a nie sama treść rozprawy doktorskiej, która, szczególnie naukach ścisłych i społecznych, szybko się dezaktualizuje.

  176. @jakowalski
    17 lipca o godz. 18:55 3766

    „Najlepsze amerykańskie uniwersytety utrzymują się głównie z zamówień składnych przez Pentagon … Dotacje absolwentów się tam w praktyce nie liczą chyba, że absolwent jest ważnym politykiem….”

    Zapewniam cię, że się liczą i absolwent jest często bardzo nadzianą osobą z biznesu. Dotacje takie mają też bardzo poważną wymowę marketingową. Oczywiście nie mówimy tu o miliardach dolarów.
    Ale kilkaset milionów od jednego absolwenta to i owszem. Np. Uniwersytet Harvarda dostał w ubiegłym roku od Johna A. Paulsona okrągłe 400 mln. Piechotą nie chodzi…

  177. Kalina
    4. O dobrych polskich pismach z przełomu lat 1940-1950 już ci napisano. Dodam tylko, że marszałek Rokossowski pokonał najlepszą armię świata, czyli armię III Rzeszy i za to samo należy mu się głęboki szacunek. To był zresztą najlepszy dowódca, jakiego kiedykolwiek miało wojsko polskie. Gdyby nie to, że utworzył on w czasach rządów Bieruta silną polską armię, to Armia Radziecka wkroczyła by w roku 1956 do Polski tak samo jak wkroczyła ona wtedy na Węgry. Ale Chruszczow wiedział, że ówczesna polska armia, lotnictwo i marynarka były w stanie zadać bardzo poważne straty Armii Radzieckiej, a więc zdecydował się on na negocjacje z Gomułką, negocjacje, które zapobiegły rozlewowi krwi i kto wie, być może nuklearnej, III wojnie światowej. Ale rozumiem, że nikt ci tego na twoich studiach z zakresu historii nie powiedział. No cóż, marny był ich poziom. 🙁

  178. Kalina
    5. Nie uciekaj się też do chamskich pomówień w stosunku nie tylko do mnie, ale także n.p. „znafcy”.

  179. Kalina
    6. Nie było nigdy ROBCiO a tylko ROPCiO. Widać, że historię studiowałaś na The University of Pcim. 😉

  180. Kalina
    7. Możesz się czuć obywatelką Zachodu, ale zrozum, że Zachód ciebie na swojego obywatela nigdy nie uznawał i uznawać nigdy nie zechce. Poza tym, to nie Rosja zrywa z Polską kontakty, a polskie władze zrywają kontakty z Rosją i szykują się na wojnę z nią, podobnie jak przedwojenne sanacyjne elity i tym samym, czyli kolejną klęską Polski, skończą się te przygotowania polskich elit do ataku na Rosję, jako że Zachód nam wcale w tym „zbożnym dziele” nie chce pomagać.

  181. Grzerysz (17 lipca o godz. 17:45 3758) i wiesiek59 (17 lipca o godz. 17:21 3757)
    100% Racja!

  182. grzerysz
    17 lipca o godz. 19:07 3769
    Czy wiesz jakie sa kryteria uzyte w tych rankingach ? Glownym kryterium z najwieksza waga sa ilosci publikacji badan akademickich. Ilosci publikacj a nie ich tresci.
    To np nie musi i nie ma zwiazku z poziomem wiedzy absolwentow. Co np widac bylo w osobie Jeffrey Sach. Kompletny debil i z Harvard.
    Im wiecej dotacji tym wiecej badan akademickich/naukowych tym wiecej publikacji i tym wiekszy ranking. A to sie mija z celem bo liczy sie wiedza absolwntow i jej praktyczne zastosowanie zawodowe.

    Osiagniecia zawodowe absolwentow sa lepsza miara poziomu uniwersytetow na ktorych studiowali. Choc nie koniecznie. Wyzsze szkolnictwo nie jest po to by uczyc studentow wiedzy. Wyzsze szkolnictwo jest po to aby uyczyc studentow aby sami zdobywali wiedze.

  183. @jakowalski
    17 lipca o godz. 19:16 3773

    Kalina
    „I powtarzam raz jeszcze, że wykształcenie historyczne nic nie daje…”

    Zapewniam cię, że naprawdę dobre wykształcenie historyczne dużo daje. Kalina napisała: „To zdolność do rozumienia całokształtu rzeczywistości, przewidywania rozwoju wypadków i wyboru odpowiedniej metody działania prowadzącej do celu”.
    Jestem skłonny się z tym zgodzić pod warunkiem, że posiadamy umiejętności „analitycznego, krytycznego i logicznego myślenia” o czy pisał Wiesiek.

    Jednym słowem, mówiąc bardzo górnolotnie, dobra znajomość historii poparta krytycznym i logicznym myśleniem pozwala zrozumieć świat. A to w skomplikowanych czasach przy nadzwyczaj nędznym poziomie mediów wcale niemało…

  184. Kaesjot – racja: w czasach PRL-u studiowanie historii był to najłatwiejszy sposób zdobycia tytułu magistra, ale prowadził on na ogól do nauczania historii w szkole albo też jeszcze gorzej, czyli do działalności partyjniackiej (zarówno lewackiej jaki też i prawackiej). Kierunek ten wybierali na ogół ci (poza nielicznymi wyjątkami, którzy dzisiaj są profesorami), którzy nie kwalifikowali się na uniwersyteckie kierunki ścisłe i przyrodnicze, na studia techniczne, rolnicze lub ekonomiczne a za cherlawi byli na AWF. I zgoda, że całe nasze, polskie nieszczęście bierze się także i stąd, iż to właśnie historycy – osobnicy nie mający zielonego pojęcia o gospodarce (Kuroń o planie Sorosa – ” nic z tego nie rozumiem ale bardzo mi się podoba”), kierowali co najwyżej ciężarówką lub malowali kominy (tak jak Tusk), przejęli ster rządów po obaleniu tzw. komuny.

  185. @axiom1
    17 lipca o godz. 19:32 3780

    „Czy wiesz jakie sa kryteria uzyte w tych rankingach?”

    Ja wiem, ty widać nie. Oto te kryteria:

    Criteria Indicator Weight

    Quality of Education Alumni of an institution winning Nobel Prizes and Fields Medals 10%
    Quality of Faculty Staff of an institution winning Nobel Prizes and Fields Medals 20%
    Highly cited researchers in 21 broad subject categories 20%
    Research Output Papers published in Nature and Science* 20%
    Papers indexed in Science Citation Index-expanded and Social Science Citation Index 20%
    Per Capita Performance Per capita academic performance of an institution 10%

  186. Woytek (17 lipca o godz. 6:35 3705)
    Tak, ten ostatni zamach w Turcji jest szyty grubymi nićmi służb specjalnych. A ta liczba około 2700 sędziów pochodzi z poważnych źródeł: „Tureckie władze nakazały aresztowanie 2745 sędziów i prokuratorów – poinformowała prywatna turecka telewizja NTV. Wcześniej podała ona, że Wysoka Rada Sędziów i Prokuratorów (HSYK) usunęła wszystkie te osoby z zajmowanych stanowisk. Zwolniono także pięciu członków HSYK – poinformowała turecka państwowa agencja prasowa Anatolia. Licząca 22 osoby HSYK jest organem dyscyplinarnym tureckiego wymiaru sprawiedliwości.”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114881,20408556.html#MT

  187. Woytek – także:
    Czy władze Turcji mogły specjalnie wywołać pucz?
    Pięć tez wskazujących na prowokację Erdogana:
    1. Nikłe szanse na powodzenie puczu;
    2. Tragiczne następstwa nieudanego przewrotu;
    3. Zły moment rozpoczęcia puczu;
    4. Poparcie świata dla Erdogana;
    5. Korzyści wyłącznie dla władz.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,20413498,czy-wladze-turcji-mogly-specjalnie-wywolac-pucz-piec-tez-wskazujacych.html#MT

  188. grzerysz
    17 lipca o godz. 19:38 3783

    Czy to rozumiesz o czym napisales. To wszystko te 100% sprowadza sie do badan akedemickich i publikacji.
    W uniwersyteckich rankingach nie ma ani jednego miernika wiedzy absolwenta !!!

  189. grzerysz
    17 lipca o godz. 19:32
    Nie przesadzaj z tą wyjątkowością wykształcenia historycznego dającego ” zdolność do rozumienia całokształtu rzeczywistości, przewidywania rozwoju wypadków i wyboru odpowiedniej metody działania prowadzącej do celu”.
    Mój najmłodszy wnuk dość szybko doszedł do tego, że aby wydostać się poza ogrodzenie trzeba odsunąć zasuwkę we furtce. Syn założył zasuwę z blokadą ale po dwóch dniach już wiedział jak odblokować zasuwę. Zamontował dodatkowe zamknięcie poza jego zasięgiem ale następnego dnia widziałem go ciągnącego krzesełko w kierunku furtki. Na razie skuteczne jest zabezpieczenie karabińczykiem z nakrętką ale jak długo ?
    Tak więc do wyciagania właściwych wniosków nie są konieczne studia historyczne.
    Gwoli jasności – wnuk w kwietniu skończył 2 ( słownie – dwa ) lata.

  190. Grzerysz
    1. To, o czym piszemy, to jest wykształcenie na poziomie doktoratu z dobrej uczelni, czyli niedostępne dla Kaliny. I jak to już pisałem, doktorat ważny jest głównie jako stwierdzenie opanowania metody naukowej – dyscyplina jest tu sprawą drugorzędną, co zrozumieć można jednak dopiero wtedy, kiedy uzyska się doktorat z dobrej uczelni, a więc kółko się tu zamyka…
    2. To, o czym piszesz, to nie są prywatne datki, a tylko pieniądze otrzymywane przez najlepsze uniwersytety od wielkich korporacji, na których czele stoją na ogół absolwenci owych najlepszych uniwersytetów. Podobna sytuacja jest także z dotacjami i zamówieniami rządowymi – absolwent MIT da najchętniej te, nie swoje przecież pieniądze, MIT, a absolwent Harvardu – Harvardowi. Jak to mówią – ręka rękę myje. Ale ja bym nie dał dziś nawet złamanego grosza SGH, jako że obecne kierownictwo tej, niegdyś przecież bardzo dobrej uczelni, za bardzo obniżyło jej poziom – zarówno dydaktyki jak i badań naukowych, w pogoni z chwilowymi zyskami materialnymi, psując tym samym reputację zarządzanej przez nich uczelni i ograniczając jej przyszłe dochody. Inaczej mówiąc – rektorzy i dziekani SGH sprzedali przyszłość swej uczelni za nędzne grosze, goniąc złotówki, a nie widząc milionów, które stracili oni i stracą w przyszłości przez swą krótkowzroczną i egoistyczną politykę.
    Pozdrawiam

  191. @axiom1
    17 lipca o godz. 19:44 3786

    „W uniwersyteckich rankingach nie ma ani jednego miernika wiedzy absolwenta !!!”

    Jasne. Taka Nagroda Nobla dla absolwenta to przecież żaden miernik – każdy idiota może to dostać…

  192. @jakowalski
    17 lipca o godz. 20:04 3788

    „To, o czym piszemy, to jest wykształcenie na poziomie doktoratu z dobrej uczelni…”

    To, o czym ja piszę to np. magisterium w bardzo dobrej uczelni zachodniej.
    O doktoracie – szczególnie amerykańskim na jednej z czołowych uczelni – nawet nie wspominam.

  193. @kaesjot
    17 lipca o godz. 19:53 3787

    „Nie przesadzaj z tą wyjątkowością wykształcenia historycznego…”

    Nie przesadzam. Uważam, że porządne studia historyczne na bardzo dobrej uczelni to naprawdę świetna rzecz.

    „do wyciagania właściwych wniosków nie są konieczne studia historyczne”

    Ależ oczywiście, że nie. Do wyciągania „właściwych wniosków” często nie są potrzebne żadne studia.
    Ale przecież ja nie o tym piszę. Do zrozumienia współczesnego, dodajmy bardzo skomplikowanego, świata niezbędna jest rzetelna i spora wiedza historyczna, szczególnie może odnośnie historii stosunków międzynarodowych, gospodarczych, rozwoju nauki i techniki, kultury i sztuki. Ale też szczególnie ważnych wydarzeń historycznych, ich uwarunkowań i następstw – rewolucji, wojen, itp.
    Jeszcze raz podkreślę, że takie studia mają tylko wtedy sens kiedy odbywają się w atmosferze całkowitej uczciwości intelektualnej i braku jakiegokolwiek nacisku ideologicznego. Kiedy zadaniem uczelni jest wykształcenie historyka a nie prokuratora.

  194. @grzerysz
    Akademik, zwyciesca Nobla w jakiejs dyscypline nauki scislej nie reprezentuje poziomu nauczania uczelni w ktorej pracuje. On reprezentuje ilosc dotacji i ogolnie finansow tejze uczelni co umozliwilo mu prowadzenie badan i ich publikacje.

    Ja rozumiem ze mowiac o najlepszych uniwersytetach mowimy o poziomie wiedzy studentow. Rankingi uniwestyteckie nie maja z tym nic wspolnego. A badania nukowe moga rowniez prowadzic jednostki ktore ze studentami i systemem edukacji nie maja nic wspolnego.

    Najlepszym wskaznikiem wiedzy studentow i poziomu nauczania uniwersytetow sa olimpiady naukowe. Azjaci wygrywaja te olimpiady przez dziesieciolecia. Studenci zachdou rzadko pokazuja sie w drugiej dziesiatce.

    Tu warto zanznaczyc ze w dziedzinie historii nie masz szansy nawet na medal z kartofla w olimpiadzie na poziomie gminy.

  195. @Kalina
    17 lipca o godz. 16:02 3744

    Jeszcze odnośnie czasopism wydawanych w Polsce w okresie stalinowskim. Był też tygodnik społeczno-kulturalny o nazwie „Przegląd Kulturalny”. Wychodził w latach 1952-1963.
    Początkowo redaktorem naczelnym był Jerzy Andrzejewski, a później Gustaw Gottesman.
    Z pismem współpracowali między innymi: Stanisław Dygat, Andrzej Kijowski i Stanisław Lem. Pismo zostało zlikwidowane w roku 1963. Z części zespołu redakcyjnego „Przeglądu Kulturalnego” i części zespołu” Nowej Kultury” powstała redakcja świetnego tygodnika „Kultura”, który ukazywał się przez prawie dwadzieścia lat.

    A jakie tygodniki społeczno-kulturalne albo społeczno-literackie wychodzą dzisiaj?

  196. @jakowalski

    Żeby wyjasnic nieporozumienie: nie jestem obywatelka Zachodu, ponieważ mam paszport polski. Natomiast kulturalnie tkwię w kulturze i cywilizacji zachodniej, bo tak zostałam wychowana. Moje pierwsze lektury były „zachodnie”: Kubus Puchatek, Baśnie Braci Grimm, Opowiesci Hoffmana, Basnie Andersena, Alicja w krainie czarów etc. Jeszcze nie mówiłam dobrze po polsku, kiedy ojciec usiłował na siłę nauczyć mnie francuskiego. Mam po tym jego wysiłku pamiątkę: niemiłosiernie grasejuję. Co do stosunku Zachodu do mnie – rzeczywiście za PRL-u patrzono na mnie jak na komunistkę, ponieważ wyobrażano sobie, ze wszyscy Polacy to komuniści:))) Dzis nikt mnie o to nie posądza, a do tego po krótkiej wymianie zdań moi rozmówcy (oczywiście z mojego kręgu zawodowego i kulturalnego) szybo orientują się, ze wiem więcej od nich i warto być dla mnie uprzejmym, żeby się czegos ode mnie dowiedzieć. I zapewniam Pana, ze tak maja wszyscy Polacy, którzy sa cokolwiek warci w sensie zawodowym.

  197. @jakowalski

    PS. Donosze tez uprzejmie, ze jestem doktorem nauk humanistycznych Uniwersytetu Warszawskiego w czasach, kiedy ta uczelnia jeszcze bacznie segregowała kandydatów na studentów, na doktorantów również. Moim promotorem był prof. dr Jerzy Holzer, wykładowca nie tylko na UW, ale tez na uniwersytetach niemieckich. Mam liczne publikacje, także w zachodnich periodykach. Tak więc proszę wreszcie zrozumieć, ze nie Panu ze mna rozmawiać o sprawach nauki, zwłaszcza historycznej, gdyż jest Pan prymitywnym samoukiem PRL-owskim, który może zdołał zaliczyć maturę w podrzędnym liceum

  198. @axiom1
    17 lipca o godz. 20:40 3792

    Tylko wytracam czas na jałowe dyskusje z tobą. Niczego nie rozumiesz z tego co piszę.

    Jednym z kryteriów rankingu uczelni jest ilość laureatów Nagrody Nobla i innych ważnych nagród wśród ABSOLWENTÓW danej uczelni. Jeśli absolwent dostanie Nobla to znaczy, że uczelnia go dobrze wykształciła i/lub gość jest naprawdę bardzo dobry.
    Samo finansowanie badań i ilość dotacji naprawdę z idioty nie zrobią noblisty.

    „Najlepszym wskaznikiem wiedzy studentow i poziomu nauczania uniwersytetow sa olimpiady naukowe. Azjaci wygrywaja te olimpiady przez dziesieciolecia”.

    Znowu piszesz bzdury. Bardzo znanymi i prestiżowymi zawodami dla wyższych uczelni są Akademickie Mistrzostwa Świata w Programowaniu Zespołowym. Oto tegoroczne wyniki:

    1 St. Petersburg State University
    2 Shanghai Jiao Tong University
    3 Harvard University
    4 Moscow Institute of Physics & Technology
    5 University of Warsaw
    6 Massachusetts Institute of Technology
    7 St. Petersburg ITMO University
    8 Ural Federal University
    9 University of Wroclaw
    10 Nizhny Novgorod State University
    11 Lviv National University
    12 Fudan University
    13 University of Waterloo

    Jak widać są tu uczelnie z Rosji, USA, Polski, Ukrainy, Kanady i Chin. I to akurat nie Azjaci są górą…

    „Tu warto zanznaczyc ze w dziedzinie historii nie masz szansy nawet na medal z kartofla w olimpiadzie na poziomie gminy”.

    A ty na co masz szansę z niezrozumieniem najprostszych tekstów i wypisywaniem głupot?

  199. @Kalina
    Przestań „walić się z końmi”, czyli nie dawaj się podpuszczać i wyprowadzać mimowoli z równowagi.
    Przepraszam za ten mało elegancki kolokwializm na wstępie, ale zauważ, że grono „dyskutantów” na tym blogu zawęziło się do kilku nawiedzonych panów o niesłychanie magalomańskim ego, specjalistów od wszelkich dziedzin wiedzy, a zwłaszcza niezrównanych politologów.
    Już raczej nikt w miarę rozsądny i o poglądach umiarkowanych tu nie zagląda.
    Pewna grupa kolesi (powtarzające się lub wymienne nicki, ale starzy bywalcy raczej wiedzą who ich who) stara się rozbić kolejny blog.
    Gospodarz nie reaguje. Trudno, jego wolna wola.

  200. Czy istnieje korelacja pomiędzy funduszami, a nagrodami Nobla?
    Moim zdaniem tak.

    Olbrzymie fundusze umożliwiają kosztowne, fundamentalne badania.
    Jaka jest przyczyna, jaki skutek?
    Co jest pierwszoplanowe?

  201. @kalina
    Zapomniałam dodać – kolejny „lewacki” blog.
    Wszystko, co jest „modnie” – w zgodzie z duchem konserwatywnym zarówno lewicowym, jak i prawicowym piętnowane – MUSI nosić etykietkę „lewactwa”.

  202. @jakowalski
    Stawiam tezę, nigdzie tego nie wyczytałem, krytykę biorę na klatę:
    —- podatek VAT wprowadzony w UE jest narzędziem w rękach mafii
    finansowej, potrzebnym do wyprowadzania żywej gotówki z systemu ekonomicznego krajów, które taki podatek wprowadziły, do okradania krajów z realną gospodarką.

    Dalej : gospodarka europejska, z opodatkowaniem VAT – nie ma szans rozwojowych, ze względu na bardzo wysokie koszty prowadzenia podatku VAT.
    Koszty, które idą w gwizdek, jak para z parowozu, tworzą potrzebę uruchamiania
    pracy nieużytecznej, nikomu nie potrzebnej, marnotrawstwa sił i środków.

    Pójdę dalej: w Polsce nie znajdę profesora ekonomisty, który jest w stanie to zrozumieć. Reszta ynteligentów, również ekonomicznych, posiada wiedzę na ten temat, na poziomie paragonu fiskalnego.

  203. grzerysz
    17 lipca o godz. 20:39
    Nie jest to takie jednoznaczne z tą obiektywnością historyków.
    Dla kogoś, kto jest potomkiem ziemian wywłaszczonych przez komunę „złonierze wyklęci” są bojownikami ich sprawy a dla potomka parobka folwarcznego , którego oni zabili , bo odważył się przyjąć od bolszewików ziemię z reformy rolnej sa to „bandziory przeklęte”.
    Jaka jest prawda obiektywna? Czy np. Kalina, której subiektywizm na mile czuć potrafi być takim obiektywnym historykiem ?

  204. @grzerysz

    Prof. Machcewicza nie musi mi Pan prezentować. To kolega z roku mojego przyjaciela a i mój dużo młodszy kolega. Był, jak pamiętam, bardzo na prawo, a dziś miło mi dowiedzieć się, ze czuje na plecach oddech swoich wczorajszych idoli:))) Co do jego wyliczeń (mam nadzieje, ze niczego Pan nie przeinaczył) – wynika z nich, ze z rak Niemców zgineło ok. 3 mln Polaków (Holocaust jest całkowicie inna sprawą), 150 tys. z rąk Rosjan i 100 tys. z rak Ukraińców. Najwyraźniej profesor nie uwzględnił najnowszych ustaleń i przykro mi to stwierdzić, ale myli ogólne straty ludnościowe z ofiarami niemieckimi. W wyniku działań wojennych zgineło ok. 600 tys. Polaków. Wojna to wojna, trudno mieć do nich pretensję, ze polegli w walce. Ile zgineło w obozach i egzekucjach – mamy tylko ogólne dane bedące produktem badań zespołu przy Prezydium Rady Ministrów w 1947 roku, powszechnie zresztą kwestionowane. Wszystkie ofiary w ludziach zostały przypisane Niemcom:))) Szczęśliwie od stycznia 1988 r. Ośrodek KARTA rozpoczął projekt badawczy dokumentujący losy obywateli polskich represjonowanych przez Związek Radziecki w latach 1939-56. Informacje zawarte w bazie danych „Indeksu” zawierają dziś około 946 tys. biogramów i pozwoliły na zweryfikowane ponad 262 tys. osób w Internetowym Centrum „Indeksu Represjonowanych”. Na ziemiach ukraińskich tylko na Wołyniu zgineło ok. 80 tys. ludzi według badań Władysława i Ewy Siemaszków, których można wymienić z nazwiska. Ilu zgineło bezimiennych – pewnie doszlibyśmy do 100 tysięcy. Ile zgineło w Galicji Wschodniej – nie ma dokładnych danych, szacunki mówią o przeszło 100 tysiącach. Tak więc w wyniku eksterminacji Polaków na wschodzie zostało zamordowanych przeszło milion ludzi. Odejmując także te 600 tysięcy, które zgineły w wyniku działań wojennych na wschodzie i na zachodzie, otrzymalibyśmy z owych 3 milionów strat ludnościowych – trochę ponad milion Polaków zamordowanych przez Niemców. I takie sa chyba ostatnie dane dotyczące polskich ofiar obozów koncentracyjnych – 1,3 miliona ludzi. Niewatpliwie wart pałac Paca, a Pac pałaca, a takie wyliczanki nie maja sensu. Ale żeby tak bezczelnie manipulować liczbami i to jedynie w celu „udowodnienia”, ze Rosja wyjątkowym przyjacielem Polaków jest w porównaniu z tymi obmierzłymi Niemcami – trzeba być naprawdę pozbawionym jakiejkolwiek uczciwości.

  205. mag
    17 lipca o godz. 21:34 3797

    @Kalina
    Przestań „walić się z końmi”, czyli nie dawaj się podpuszczać i wyprowadzać mimowoli z równowagi.
    Przepraszam za ten mało elegancki kolokwializm na wstępie, ale zauważ, że grono „dyskutantów” na tym blogu zawęziło się do kilku nawiedzonych panów o niesłychanie magalomańskim ego, specjalistów od wszelkich dziedzin wiedzy, a zwłaszcza niezrównanych politologów.
    Już raczej nikt w miarę rozsądny i o poglądach umiarkowanych tu nie zagląda.
    ===============================================

    Rzeczywiście na blogowisku POLITYKI występuje, pisze, niewielu, którzy wnoszą coś nowego, potrzebnego do poznania świata, można takie osoby policzyć na palcach jednej ręki.
    Trzeba mieć bardzo dużo czasu, cierpliwości, żeby wyłowić rodzynki intelektualne,
    które bardzo trudno jest znaleźć, w pisanej wersji POLITYKI.

  206. @mag

    Masz prawie rację. Zwaz jednak, ze całe zycie strawiłam na tzw. upowszechnianiu wiedzy historycznej. Przywykłam do tego stopnia, ze nie mogę się z tym rozstać:))) Oczywiście nie dyskutuje z zadnym z tych panów, gdyż w większości jest to wymóżdżony PRL-owski beton, który nadal twierdzi, ze w Katyniu mordowali Niemcy, a prawdziwa praca, to przy łopacie, no, może jeszcze inzyniera:))) Niemniej ich posty są powodem, ze mogę napisac to i owo, a zwazywszy poziom wiedzy historycznej przeciętnego Polaka dzisiaj – jest nadzieja, ze ktoś spoza tego blogu to przeczyta. No i gra warta swieczki. Zamierzam walczyć w obronie poglądu, ze miejsce współczesnego Polaka – wykształconego i z planami zawodowymi jest na Zachodzie. Wszystkie więc działania nasze powinny zmierzać do tego celu, zaś Rosja – której nie wystrzelimy przecież w kosmos – powinna być przez nas bacznie obserwowana, bo w każdej chwili może przyjść stamtąd agresja. A ze Gospodarz nie reaguje – bardzo dobrze. Wolę taka swobodę niż rezym wprowadzony przez red. Szostkiewicza:)))

  207. @Kalina
    Już ktoś (jakiś przelotny ptak) niedawno tu pisał, że gratuluje Ci odwagi w wypowiadaniu opinii „niezgodnych z linią” głównych bywalców tego blogu, co sprowadza na ciebie niewybredne ataki (zwłaszcza te na temat inteligencji są paradne).
    Widzę, że taka sytuacja zachęca Cię jedynie do „walki” (wolisz swobodę niż reżim u red. Szostkiewicza).
    No to powodzenia!

  208. @mag

    Dzieki:))) Mysle, że ten „ktoś” przesadził z ta odwagą. Nie potrzebuje jej, żeby udowodnić, ze PRL-owski głup jest głupem. Niemniej nie chce ze zwykłej przyzwoitości zostawiać Gospodarza z tym chłamem, gdyż zwyczajnie na to nie zasługuje.

  209. @Kalina – czy efektami Twojej pracy ja się najem, czy w nie się przyodzieję, przed wiatrem, deszczem i mrozem schronię albo z choroby wyleczę albo chociaż rozbawię?
    Jak sobie chcę zaspokoić „głód wiedzy” i sięgnę po dzieło historyka to pełno w nim opisów wojen, podbojów, mordów, wyzysku, rabunku i innych podłości, że mi ciśnienia rośnie a to nie jest dla zdrowia obojętne.
    Dlatego w mojej hierarchii wartości zawod historyka jest daleko za rolnikiem, tkaczem, murarzem, lekarzem czy nawet szansonistką.

  210. Współczuję historykom, edukowani są na potrzeby bieżącej polityki,dla
    ukrywania patologii. Prawdy nie wolno im odkrywać, jeżeli chcą mieć środki na swoje utrzymanie, to muszą być niewolnicy posiadanej wiedzy.

    To nie tylko historyków dotyczy. Wszystkie, tak zwane nauki humanistyczne żyją z kłamstwa, na czele z medycyną…..

    Jako laik, mogę napisać: wbijano mi do głowy fałszywą wiedzę historyczną, oczywiście poza zasadniczymi rzeczami. Dopiero na swoje stare lata, dzięki osobistym zainteresowaniom, samokształceniu – zrozumiałem w miarę prawdziwy sens historii.

  211. Kalina
    17 lipca o godz. 22:29
    Twoje wypowiedź skłonila mnie do napisania tego, co miałem zamiar wcześniej ale po namyśle zrezygnowałem.
    Nie kwestionuję, że jesteś „wysoko kształcona” ale stwierdzam, że jednocześnie „nisko wychowana”.

  212. Tak jak to mozna czesto zauwazyc wyksztalcenie /nawet wyzsze/ nie zawsze idzie w parze z kultura /osobista/.

  213. Kaesjot
    Zmiany, które zaszły w Polsce zaraz po II Wojnie Światowej były korzystne dla ponad 95% Polaków (robotnicy, chłopi i dobrze ponad 50% inteligencji pracującej) ale były one niekorzystne dla 5% Polaków, czyli dla kapitalistów i obszarników. Pani Kalina pochodzi z tych 5%, dla których te zmiany były niekorzystne, a więc ma ona takie poglądy jakie ma, ponieważ byt kształtuje świadomość – to są słowa pewnego bardzo dobrze znanego Żyda, a więc kto się z nimi nie zgadza – ten antysemita i koniec dyskusji!

  214. takei-butei
    17 lipca o godz. 9:33 3707

    Szanowny Panie takei-butei

    Tez bym chcial wierzyc w honor i godnosc Daniela Passenta, Lecha Walesy, Jaroslawa Kaczynskiego czy JPII. Ba, chcialbym wierzyc w honor i godnisc mojego sasiada, mojego lekarza i mojego kuzyna. Chcialbym ale zdrowy rozsadek oraz doswiadczenie zyciowe zabrania mi tego. Ludziom mozna ufac w pewnych sprawach ale nalezy ich sprawdzac. W tygodniku Polityka wszyscy klamia a tylko przez pomylke pisza prawde. Czasami ktos z czytelnikow napisze kilka madrych zdan. Dlatego tu wpadam.

    Slawomirski

  215. Wacław
    Co do VATu, to jest to:
    – po pierwsze podatek regresywny, a więc szkodliwy dla gospodarki, jako że obniża on popyt, a tym samym produkcję, ale jest on popularny wśród rządzących, jako że łatwo jest go ściągać – kazdy sprzedawca staje się bowiem w tym systemie poborcą podatkowym, na dodatek nie otrzymującym żadnego wynagrodzenia od państwa, które ten podatek ściąga.
    – Po drugie, to to koszta „techniczne” ściągania tego podatku są relatywnie niskie, natomiast wysokie są społeczne koszta jego wprowadzenia, jako że ograniczając popyt, ogranicza on także produkcję, a więc zubaża on społeczeństwo.
    Generalnie, to nie raz i nie dwa pisałem, że obecny system podatkowy, narzucony nam przez Unię, jest z gruntu rzeczy zły, jako że generuje on recesję uderzając w konsumpcję (VAT) i w dochody z pracy (PIT), a nie w dochody z kapitału i w olbrzymie, nieproduktywne majątki. W związku z tym należy znieść albo radykalnie obniżyć opodatkowanie konsumpcji czyli VAT, znieść albo radykalnie obniżyć opodatkowanie dochodów z pracy czyli PIT, szczególnie dla niskich i średnich zarobków (jako że opodatkowując dochody z pracy, zmniejsza się tym samym popyt, a więc generuje recesję) a w zamian podwyższyć i lepiej egzekwować podatek od dochodów z kapitału czyli CIT, szczególnie zaś dla największych zysków oraz wprowadzić wysoki podatek od wielkich, nieprodukcyjnych majątków oraz od ich dziedziczenia a także wprowadzić extra podatek od zysków ze spekulacji finansowych. Ale na to nie zgodzą się przecież rządzące nami elity, siedzące w kieszeni rekinów finansjery, a więc osób żyjących z cudzej pracy oraz z lichwy.

  216. jakowalski
    17 lipca o godz. 22:53 3811

    Szanowny Panie jakowalski

    Alez pan jest glupi.

    Zmiany, które zaszły w Polsce zaraz po II Wojnie Światowej były niekorzystne dla wszystkich Polakow. Polska przegrala IIWS militarnie i terytorialnie. Miliony Polakow zamieniono w tulaczy a wszystkim odebrano godnosc narodowa instalujac sowietow w Polsce.

    Slawomirski

  217. @Wacław1

    Współczuje Panu serdecznie.:))) Znam te sytuację, szkoły kończyłam w PRL-u, a tam uczono, ze w Katyniu mordowali Niemcy, Armia Czerwona wkroczyła na ziemie „polskie” w 1944 roku po przekroczeniu Bugu, a we wrześniu 1939 roku „zabezpieczyła” tereny wschodnie RP przed Niemcami, rząd IIRP „uciekł” z Polski ze strachu przed Niemcami kradnąc po drodze skarb narodowy. Tyle ze w normalnym inteligenckim, polskim domu o takich rzeczach się mówiło przy dzieciach, więc patrzyłam i słuchałam tych biednych nauczycieli zmuszanych (albo nie zmuszanych, tylko biednych jełopów, którzy wierzyli w te brednie) do wygadywania tych wszystkich bzdur ze współczuciem. A ich praca jest wciąż niestety widoczna w postach naszych blogowiczów:)))

  218. kaesjot
    Twoja „hierarchia wartości” (zawodów) świadczy o niezbyt wykształconym rozumku.
    Można bowiem domniemywać, że zgodnie z tą hierarchią, tym bardziej „nie najesz” się efektami „pracy” np. Czesława Miłosza, Tomasza Manna, Sławomira Mrożka, Fryderyka Chopina, Aliny Szapocznikow, Coppoli czy Wajdy.
    Oczywiście nadinterpretowuję i przeginam, ale pragnę ci tylko uświadomić , jak absurdalnym zajęciem jest porównywanie zawodów i umiejętności kompletnie nieporównywalnych.
    Acha, raczyłeś zauważyć, że szansonistka jest użyteczna, a muzyk, jej akompaniator już nie?
    Jak można wypisywać takie brednie?!
    Zmykam z tego blogu, bo nie idzie wprost wytrzymać z tutejszymi intelektualistami.

  219. Kalina
    Konkretnie – które miasta czy też regiony chce nam zabrać Rosja? Na razie, to postulaty odebrania nam terytorium przychodzą do nas tylko z Niemiec – od ziomkostw popieranych przez rządzącą tam obecnie koalicję CDU/CSU, a które domagają się od nas wciąż zwrotu Sląska i Pomorza, powołując się na fakt, że Niemcy wciąż nie podpisały traktatu pokojowego z Aliantami, a więc formalnie (de jure) istnieją one wciąż w granicach z roku 1938, oraz Ukraina, która zgłasza od lat pretensje do Przemyśla i Ziemi Chełmskiej, jakby im nie było dość Lwowa i Wołynia.

  220. Kalina
    17 lipca o godz. 23:05 3815

    Szanowna Pani Kalina

    Pisalem kiedys o komunistycznych szmalcownikach i zostalem zakrzyczany przez fanow i fanki redaktora Passenta. Ludzie wyksztalceni w PRL powinni otrzymywac renty inwalidzkie z powodu intelektualnego zacofania.

    Slawomirski

  221. @Sławomirski

    Myli się Pan co do „jakowalskiego”. On nie jest „głupi”, on jest ciemny. I należałoby przytoczyć stare porzekadło: nie jest hańbą nie wiedzieć, hańba jest nie chcieć się dowiedzieć. A „jakowalski” tak właśnie ma:)))

  222. jakowalski
    17 lipca o godz. 23:12 3817

    Coraz glupiej Kowalski.

  223. @Sławomirski

    Rozumiem, ze jest Pan zachwycony poziomem wykształcenia ludzi, którzy to „wykształcenie” zdobyli po 1990 roku:))

  224. Wiesiek
    Wystarczy policzyć sobie współczynnik korelacji linowej pomiędzy ilością nagród Nobla z dziedzin naukowych, czyli fizyki, chemii i biologii/medycyny (można dodać także nagrodę im. Nobla z ekonomii, co tu w zasadzie nic nie zmieni) a poziomem PKB (nawet PPP) na osobę (per capita) a jeszcze lepiej z poziomem wydatków na naukę per capita i per naukowiec. Nie mam czasu na taką zabawę intelektualną, ale pewien jestem, że to już zrobiono nie raz i nie dwa, tyle, że na ogól nie tyle liczono współczynnik korelacji liniowej (tzw. „r kwadrat”), co szacowano parametry modelu ekonometrycznego, a więc aby zrozumieć wyniki tych badań trzeba znać się choć trochę na statystyce matematycznej, co oczywiście przekracza intelektualne możliwości zarówno ‚mag’ jaki też ‚Kaliny’, jako że dla tych pań, to termin „korelacja” jest już zbyt abstrakcyjny, aby zdołały go objąć swymi humanistycznymi organami mózgo-podobnymi. 😉

  225. Kalina
    A więc chcesz cenzury, tyle ze ocenzurowania wyłącznie wypowiedzi tych dyskutantów, którzy się z tobą nie zgadzają. Kali być z twoja dumny mnóstwo za bardzo! 😉

  226. Slawomirski
    17 lipca o godz. 23:05
    Mój śp. Teść, syn parobka folwarcznego na majątku dziedzica wspominał, że w czasie okupacji żyło im się lepiej niż przed wojną bo Niemiec dopilnował, by dostali wszystko co im się należało a co przed wojną nie zawsze miało miejsce, gdyż od zapłaty pracownikom ważniejszy był wyjazd panienek na bal do Wiednia czy pani „do wód” lub pana na safari.
    Bali się jedynie, by partyzanci nie przyszli, bo ogołociliby spiżarnie.
    W 1945 przyszli komuniści , panu zabrali ziemię i rozdali parobkom, którzy stali się gospodarzami na swoim. Teść po wojnie poszedł do szkół, zrobił mature, ukończył studia z tytułem inżyniera.
    Takich ludzi były setki tysięcy a nawet miliony.
    Zatem stracili oni czy zyskali ?
    Głupoty piszesz Sławomirski.

  227. Grzerysz
    1. Magisterium (Masters, czyli na ogół MA albo MSc a szczególnie MBA) to jest na Zachodzie stopień zdecydowanie zawodowy. Samodzielnego myślenia i samodzielnego prowadzenia pracy naukowej uczy zaś kandydatura na stopień doktora, czyli PhD. Ale to nie jest tu najważniejsze, a to, że ukończenie studiów magisterskich nawet na najlepszym polskim uniwersytecie nie uczy od dawna ani samodzielnego myślenia ani też metody naukowej, i to mi chodziło i z czym się chyba zgadzamy.
    2. I zgoda, że do wyciągania właściwych wniosków często nie są potrzebne żadne studia, ale na ogół są one potrzebne w pracy naukowej a nawet i biznesie, jako że opierając się na tzw. zdrowym rozsądku odchodzimy do „jedynie słusznych”, ale jednocześnie fałszywych wniosków, że Słońce krąży wokół Ziemi a Ziemia nie może być z kolei okrągła, jako że ludzie by z niej pospadali na antypodach, a co gorsza, woda wylała by się z mórz i oceanów, które w ten sposób musiały by być suche, a nie pełne wody, co z kolei obserwujemy będąc nad morzem a szczególnie oceanem.
    3. Wybacz mi, ale owe „Akademickie Mistrzostwa Świata w Programowaniu Zespołowym” przypominają mi, znane mi z LWP, zawody w naprawianiu samochodów na czas. Poza tym, to zadania tam stawiane przed tymi zespołami są sztuczne, nie mające nic wspólnego z realiami, jakie programiści napotykają w praktyce, szczególnie, że najczęściej nie piszą oni dziś nowych programów, a tylko naprawiają błędy w istniejących programach bądź też nanoszą na nie zmiany związane z pojawieniem się nowych urządzeń czy też usług. A to z kolei wymaga zupełnie innego rodzaju myślenia niż to, które daje dobre pozycje w tych sztucznych, nic nie mających z praktyką wspólnego, „zawodach”.

  228. @jakowalski

    Pewnie „mag znów mnie skarci, ale nie mogę sobie odmówić tej przyjemności, żeby Panu nie wskazać oczywistej korelacji pomiędzy pańskim PRL-owskim „wykształceniem” pod przewodem prof. Kaleckiego prof. Kaleckiego a pańska totalna ciemnota

  229. Kalina
    1. Znam wielu Turków, Koreańczyków czy też Chińczyków, którzy doskonale znają kulturę Zachodu, ale się z nią bynajmniej nie utożsamiają. Poza tym, to ja mam (także) paszport australijski i południowoafrykański, ale to nie robi ze mnie ani Aborygena ani też n.p. Zulusa. Paszporty państw europejskich ma zaś sporo sportowców pochodzących z Afryki czy Azji, ale to przecież nie robi z nich Europejczyków. Z kolei ludźmi Zachodu byli niewątpliwie tacy wybitni Polacy jak Chopin, Conrad czy Paderewski, nie przestając być jednocześnie Polakami, ale oni byli przecież tylko wyjątkami potwierdzającymi regułę, a ona jest taka, że na Zachodzie to nas Polaków uważają za barbarzyńców ze Wschodu, co ma dziś swoje niewątpliwie dodatnie strony, jako że mało kto wiąże Polaków z upadającym na naszych oczach Zachodem, przez co ryzyko ataku terrorystów islamskich na Polskę jest obecnie znikome (choć większe od zera) w porównaniu z takowym ryzykiem ataku n.p. na Francję.

  230. mag
    17 lipca o godz. 23:11
    Znasz hierarchię potrzeb człowieka , choćby wg Maslowa ?
    Dlatego też tych, którzy dostarczają mi to, co do mojego życia, zdrowia i bezpieczeństwa jest niezbędne cenię wyżej.
    Bez produktów historyka obywa się większość, bez jedzenia, produktu rolnika nie przeżyje nikt.
    Boli, że cham po SPR-ze za pługiem bardziej potrzebny ludziom od doktora historii z warszawskiego uniwersytetu ?

  231. Kalina
    2. Co do doktoratu, to ja pisałem o doktoracie z dobrej uczelni i to na miarę światową albo przynajmniej europejską, a nie polska, czyli powiedzmy o doktoracie (PhD) z uczelni z pierwszej setki światowych rankingów, a nie z setki trzeciej. Przykładowo – University rankings of the University of Warsaw:
    Global: ARWU 301–400, QS 351–400, Times 351–400.
    (https://en.wikipedia.org/wiki/University_of_Warsaw)
    Natomiast ja posiadam PhD z uczelni mającej taką oto pozycję światową: ARWU 101-150, QS 67, Time 73.
    Stopień MA posiadam zaś z uczelni mającej taką oto pozycje światową: ARWU 44, QS 42, Time 33.
    Widzisz różnicę? Ja ją widzę dość wyraźnie, a więc daruj sobie te prymitywne ataki ad personam, które tylko dowodzą, ze żadnego doktoratu nie masz i co więcej, że swą edukacją zakończyłaś na góra czterech klasach podstawówki. 😉

  232. Kalina
    Jaki ma sens to zdanie:
    <>

  233. Zdanie cytowane przeze mnie brzmi tak:
    Pewnie „mag znów mnie skarci, ale nie mogę sobie odmówić tej przyjemności, żeby Panu nie wskazać oczywistej korelacji pomiędzy pańskim PRL-owskim „wykształceniem” pod przewodem prof. Kaleckiego prof. Kaleckiego a pańska totalna ciemnota

  234. Slawomirski (17 lipca o godz. 23:05 3814)
    To ma być według ciebie argument w dyskusji – cytuję dosłownie (verbatim): „Szanowny Panie jakowalski. Alez pan jest glupi.”?

  235. Kalina
    1. Istnieje sporo dowodów na to, że w Katyniu mordowali Niemcy.
    2. Armia Czerwona wkroczyła na ziemie etnicznie polskie dopiero w roku 1944, po przekroczeniu Bugu, a we wrześniu 1939 roku zabezpieczyła ona zamieszkałe głównie przez Białorusinów i Ukraińców tereny wschodnie RP przed Niemcami, po militarnej klęsce Polski na froncie zachodnim.
    3. Faktem też jest, że rząd II RP uciekł z Polski ze strachu przed Niemcami kradnąc po drodze skarb narodowy, który należał, zgodnie z jego nazwą do Narodu a nie do rządu.

  236. Kalina
    Co do Katynia: informacje na ten temat są wciąż fragmentaryczne, sprzeczne i niepełne. Faktem jest zaś udział polskich prawicowych i centrowych polityków oraz oficerów WP i AK w kampanii propagandowej przeprowadzonej na ten temat przez III Rzeszę i że ten udział Polaków (a szczególnie polityków z tzw. rządu londyńskiego) w tejże kampanii propagandowej zorganizowanej przez nazistów spowodował m. in. utratę przez Polskę Wilna i Lwowa.
    „New York Times” i inne amerykańskie gazety opublikowały przecież w latach 1940. liczne artykuły o manipulacjach Goebbelsa podczas badań miejsca owej zbrodni. Nieuznawany od dnia 6 lipca 1945 r. przez Londyn i Waszyngton polski rząd emigracyjny był zaś izolowany i ignorowany przez nowy brytyjski gabinet Clementa Attlee. Część brytyjskiej prasy zaciekle atakowała wtedy Polaków, nazywając ich otwarcie „faszystami”, gdyż Polacy stanęli wówczas otwarcie po stronie III Rzeszy, oskarżając aliantów (tu konkretnie ZSRR) o zbrodnię katyńską. Nie inaczej działo się we Francji, gdzie na przykład dziennik „Le Monde” pisał o sprawie katyńskiej jako o grze propagandy niemieckiej. Do zachodniej opinii publicznej docierały także korespondencje z procesu w Leningradzie, który miał miejsce w styczniu 1946 r. Sądzeni tam kapitan Karl Hermann Strüfing i szeregowiec batalionu karnego Arno Dürre opisali, jak to komando SS rozstrzeliwało polskich oficerów w lesie katyńskim. Takie są fakty – niestety, ale wciąż przemilczane w Polsce. 🙁

  237. Slawomirski (17 lipca o godz. 23:14 3820) i Kalina (17 lipca o godz. 23:12 3819)
    Szkoda, że stać jest was już tylko na chamskie ataki ad personam. 🙁

  238. Parowóz dziejów …
    Jak na mój gust, to „parowóz dziejów” za bardzo się rozpędził w XXI wieku. Można podejrzewać, że „maszyniści” ze służb specjalnych stracili kontrolę nad „parowozem” dziejów. To, co się obecnie dzieje na wszystkich kontynentach przypomina okres I wojny światowej, kończącej epokę kolonialnych podbojów świata, uznawanego przez kolonialistów za ziemię niczyją. Po okresie przejściowym, w którym powstawały mity założycielskie nowych państw, a nacjonaliści tworzyli zbrodnicze dyktatury narodził się globalizm, który nam aktualnie panuje. Globalizm próbował odtworzyć kolonializm za pomocą globalnego pieniądza, wspólnego dla krajów, których majątek przejmowały globalne banki. Jednak wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że globalne elity pogubiły się tak samo, jak posiadacze wielkich majątków ziemskich, którzy rządzili światem do czasów I wojny światowej. Pierwsza wojna światowa zakończyła się rewolucją. Czyżby globalizm przygotowuje światu podobne zejście ze sceny politycznej? Rok 2016 zapowiada wielkie zmiany na politycznej scenie. Tragikomicznie prezentują się w tym politycznym teatrze kraje europejskie. Po przypadkowym i sprowokowanym przez polityków Brexicie, co parę tygodni Europą wstrząsają kolejne zamachy terrorystyczne. Nadzieją na radykalne rozwiązanie wielu podrzuconych Europie problemów, miał być szczyt NATO, ale on zakończył połowicznymi decyzjami. Kilka dni po Szczycie mamy wojskowy zamach stanu w Turcji, która jest członkiem NATO. Czy zamach stanu był dla partnerów NATO zaskoczeniem? Kraje europejskie wyglądają na przerażone takim obrotem sprawy. Europa pozostaje bezradna. Politycy europejscy oddali inicjatywę politykom z krajów rządzonych przez przywódców religijnych. Historia i kolejność zdarzeń, które mają miejsce w krajach islamskich, wskazują, że te kraje nie zamierzają być potulnymi wykonawcami pouczeń, kierowanych do nich przez libertyńskie elity europejskie i amerykańskie. One prowadzą własną politykę, równie cyniczną i bezwzględną, jaką prowadziły elity krajów cywilizacji zachodniej. Jednodniowy zamach stanu w Turcji wygląda na cyniczną prowokację służb specjalnych, które na gruzach tego „zamachu” zlikwidują lokalną opozycję i zakończą okres demokracji parlamentarnej w wydaniu zachodnim. Nadchodzi okres konfrontacji siły militarnej i gospodarczej między krajami wyznającymi odmienne zasady prowadzenia polityki. Europejczycy zaskoczeni własnym wizerunkiem w lustrze terrorystycznych zamachów, reagują jak Lotofagowie, pozostając w sennej błogości. Europa zaskoczona Brexitem i przedłużającym się dramatem skłóconej wewnętrznie Ukrainy, pogrąża się w niemocy, skrępowana gordyjskim węzłem politycznych układów pozostałych po II wojnie światowej. Kilka ośrodków decyzyjnych oraz kilka wyspecjalizowanych służb miesza w tym kotle europejskim. Media i politycy lobbowani przez globalnych miliarderów, mających własne interesy, jeszcze dolewają oliwy do ognia. Wasalni wobec globalnych protektorów politycy małych europejskich państw wpadli w paranoiczną wizję świata. Próbując dopasować własne poglądy do życzeń globalnych opiekunów stają się pośmiewiskiem własnych wyborców, którzy przestali rozumieć uprawianą przez nich politykę. Polityka historyczna prowadzona przez małe państwa europejskie dostarcza setki mocnych argumentów, czerpanych z krwawej przeszłości sąsiadujących państw. Polityka historyczna jest pozornie prostym narzędziem do kierowania nastrojami biedniejącego i okradanego narodu, ale spotyka się z kontrargumentami sąsiada i staje się fundamentem niezgody. Podsycanie nienawiści międzyplemiennych, czy międzynarodowych, to odwieczna taktyka władców naszego świata. Pomiędzy Polską a powstałą właśnie samoistną Ukrainą powstał mur niezgody zbudowany z mitu założycielskiego Ukrainy, opartego na historii UPA i Stefana Bandery. Rząd ukraiński wspierany przez globalistów wykorzystujących Ukrainę do walki z Rosją, manipuluje nacjonalistami i mitem założycielskim Ukrainy. Przykład kolejnej niezręczności, to nazwanie imieniem Stefana Bandery dawnego Prospektu Moskiewskiego w Kijowie, co miało miejsce w przeddzień rocznicy tragedii wołyńskiej. Taki zbiór lokalnych waśni między sąsiadami jest i będzie cynicznie wykorzystywany przez globalnych politycznych graczy. Czy z takim nadmiarem problemów poradzi sobie zjednoczona Europa? Czy też rozsypie się pod działaniem sił odśrodkowych i stanie się łatwym łupem globalnych spekulantów? To są pytania na dzisiaj i na jutro.

  239. jakowalski 17 lipca o godz. 22:59 3813
    =============================
    Dziękuję za „mini wykład o maxi sprawach”.
    Takiej odpowiedzi się spodziewałem.

    A tak w ogóle, to coraz więcej złota widzę na Twojej głowie,
    którym cię obdarzają, ci, którzy na Cienie plują.

  240. Wacław1
    17 lipca o godz. 21:42 3800
    Oczywiscie. Vat jest najgorszym ze wszystkich podatkow. Szczegolnie na tak astronmicznym poziomie jak w Polsce 23%. To hamulec dzialalnosci gospodarczej. Podobne podatek od obrotu (dochodu) zamiast podatek od zysku i akcyza sa debilnymi wymyslami rezimu.
    I zaden ynteligent nie potrafi proradzic historykom w rzadzie. Tragedia.

  241. Woytek
    1. Szczyt NATO był parodią szczytu, jako że NATO nie ma już od dawna zdecydowanego, silnego kierownictwa a więc nie ma już ten agresywny pakt żadnego znaczenia.
    2. Nie wiadomo kto stoi za atakami terrorystycznymi na Europę i za ostatnią próbą wojskowego zamachu w Turcji. Dezinformacja totalna jak po zabójstwie prezydenta Kennedy’ego czy też premiera Palme albo w sprawie Katynia i ostatnio Smoleńska.
    3. Od banderowskiej Ukrainy powinniśmy trzymać się jak najdalej, podobnie jak od NATO i UE. Musimy zaś szukać sojuszników wśród pozostałych naszych sąsiadów z wyjątkiem wrogich nam Niemiec.

  242. @mag

    Po raz kolejny przypominasz ze stalinowca nie da sie zreformowac dla wymogow cywilizacji XXI wieku.

    Ciagle i nieustannie organizujesz nagonke i wrzeszczysz za cenzura, wymagasz jednomyslnosci,…. to charakterystyki tyrani. Zaprowadz takie porzadki w swoim domu.

  243. @kaesjot
    Oczywiscie w hierarchi waznosci zawodow widze historyka z lopata, motyka lub kilofem w reku w obozie przymusowej pracy. 8 godzin pracy i 2 godziny musztry dziennie. Praca i dyscyplina powinni oni placic za swe nikczemne zamiary pasozytnictwa na spoleczenstwie.

  244. Kalina 17 lipca o godz. 23:05 3815
    =================================
    Dziękuję za współczucie.
    O Katyniu dowiedziałem się, będąc w 3 klasie szkoły podstawowej, od nauczycielki
    języka polskiego,pamiętam jej nazwisko, to była pani Rosińska, która straciła, tam w Katyniu męża,od tego czasu minęło 60 lat, niewiele z tego rozumiałem, byłem wtedy w stanie świadomości, która nazywasz – w moim przypadku słusznie: „biednym jełopem”.
    Na moje szczęście, szkoła mieściła się, w bezpośrednim sąsiedztwie Rektoratu UŁ,
    przy parku im. St. Staszica, w ławkach obok mnie siedziały dzieci pracowników naukowych UŁ, właśnie przestał być rektorem profesor Tadeusz Kotarbiński, dzieci robotników i chłopów też tam były. Mnie przypadło miejsce przy synu pewnego wielkiego urzędnika, funkcjonariusza UB, o czym wtedy nie wiedziałem, po kilku latach dotarło to do mojej świadomości.

    Nasz wspólny kolega, @jakowalski, miał wtedy dopiero 4 latka, urodził się w Łodzi, pewnie wie, gdzie ta moja szkoła się mieściła.
    W maju br byłem w Łodzi, zaproszony na uroczystość komunijną, wnuczki rodzonej siostry, specjalnie zahaczyłem o ulicę Wierzbową, żeby zobaczyć, co się dzieje z moją szkołą – okazało się, że tylko budynek istnieje, pewnie demografia dała jej radę.

    Z synka wysokiego urzędnika, miałem , jak się później okazało – wielką korzyść
    – zaprosił mnie do swojego mieszkania, domu na skrzyżowania: Narutowicza i Kopcińskiego,fasolówką zostałem poczęstowany, patrzę w te okna, jak tam przejeżdżam samochodem, po raz pierwszy zobaczyłem tak wielką liczbę książek, w szafie bibliotecznej, pożyczył mi kilka tych książek, pamiętam, że pierwszą była książka J.Vernego „20 tyś. mil podwodnej żeglugi” i się zaczęło moje czytanie.

  245. Wacław1
    18 lipca o godz. 9:14 3842

    Przypuszczalnie, nie byłoby szans w dzisiejszych czasach, na takie znajomości.
    Już na poziomie szkoły podstawowej dokonuje się segregacja dzieci elit od „plebsu”.
    Co zresztą widać po zachowaniach polityków- współczesnej szlachty.
    Oderwali się od realiów życia, stali się klasą wsobną.

    Tego elementu transformacji, nie wzięli pod uwagę chłopcy ze styropianu.
    Alienacji, wyobcowania, opartego na kryterium dochodowym.
    Podział na pana i chama powrócił.

    Można piać z zachwytu nad możliwością emigracji polskich inżynierów, czy kadr wykształconych za nasze pieniądze na Zachód.
    Sensowny ekonomista, socjolog, historyk, mógłby nawet podsumować koszty takiego trendu w długiej perspektywie.
    Pozbawiony logicznego myślenia, krytycyzmu, nawet nie zwróci na ten aspekt uwagi.

    Ostatnio sporo było artykułów poświęconych Kaleckiemu, jego poglądy ekonomiczne przeżywają renesans.
    Na Zachodzie oczywiście, nie u nas.
    Koncepcja rozwoju na kredyt pada, zwolennicy wiązania popytu krajowego z poziomem życia zaczynają dominować.
    Nawet intuicyjnie, wydaje się to w długiej perspektywie sensowniejszym rozwiązaniem.
    Wyprowadzanie potężnych sum z krajowego obiegu i zaniżanie krajowych dochodów ludności, jest kolosalnym błędem.
    Płace powinny być powiązane z wydajnością pracy…..

  246. Historycy nigdy nie przedstawia Katynia w realnej perspektywie. Jest to srodowisko genetycznie zalgane, moralnie skurwione i politycznie skundlone. Zawsze beda klamac pod zamowienia polityczne.

    Dlatego tez niezbedne jest aby ludzie sami odgrzebywali realia takich wydarzen jezeli jest im to potrzebne.

    Tak jest nie tylko w Polsce. Np w USA zadania oklamania historii USA podjal sie filmowiec, Oliver Stone. Mozna go ogladac na youtube.

    Realia Katyna sa takie.
    W Katyniu zostli rozstrzelani polscy zdrajcy. Poddali sie bez walki w czasie wojny. Za to jest kara smierci przez rozstrzelanie w kazdej armi. To obowiazkim Polski bylo by rozstrzelac swych wlasnych zdrajcow. Ale wladze Polski rowniez zdradzily uciekajac do Rumuni zamiast walczyc do ostatniej szabli.

    Sowieci to jednak zrobili i nie przyslali rachunku za wykonana robote. Za to zgoda, mozna miec pretensje. Ponadto to Polska pchala sie do wojny przeciwko sowietom. Polski rzad przez 8 lat to planowal z Hitlerem. Poczytajcie o pakcie Libbentrop – Beck.

    Rozstrzelani zdrajcy byli winni nie tylk za zdrade. Przeciez to byli ynteligenty z mobilizacji. Jako przedowjenna ynteligencja mieli oni obowiazek wplywac na wladze. Nic nie robili, rusofobia szlala, (podobnie jest obecnie) bebny wojenne przciwko sowietom bily w Polsce przez 20 lat a wiesci z Tucholi byly przerazajace. Tam w Tucholi polscy ludobojcy zatlukli 60 tys jencow sowieckich.

    Kredyt dla Wajdy. W filmie ‚Katyn’ pokazal on ze sowieci starali sie odkryc jakies uzyteczne kwalifikacje wsrod jencow. Niestety, znalezli tylko kilku. Reszta nie nadawala sie do niczego. Pany w armi jasnie panow gdzie stopnie oficerskie dostawali za pochodzenie. „Taki mlody i juz rotmistrz” mowi Wajda przez usta jednego z aktorow w filmie Katyn. Oczywiscie.

  247. jakowalski
    18 lipca o godz. 0:05 3835
    Szkoda Twojego wysiłku. Pani Kalina wykazuje mentalność funkcjonariusza IPN. Sławomirski jest stałym intrygantem na blogach POLITYKI, chyba na etacie struktur propagandowych PiS. Szkoda czasu.

  248. axiom1
    18 lipca o godz. 9:53 3844

    „Tak jest nie tylko w Polsce. Np w USA zadania oklamania historii USA podjal sie filmowiec, Oliver Stone”.

    Musisz mi uwierzyć, że studia a potem zawód historyka w USA wyglądają zupełnie inaczej niż w Polsce. Tam nikt o ciemnych sprawach własnej historii nie milczy. Na każdy tzw. kontrowersyjny temat opublikowano setki jeśli nie tysiące książek na każdym poziomie – dla laików i dla specjalistów. Powstają na te tematy liczne filmy, wiele z nich jest wybitnych. Przypomnij sobie np. ile doskonałych filmów nakręcili Amerykanie o wojnie w Wietnamie. Większość z nich była przecież pokazywana w Polsce.
    Nie znaczy to oczywiście, że w Polsce nie było i nie ma solidnych i uczciwych historyków. Oczywiście byli i są. Ale było ich i jest teraz niestety niezbyt wielu.

  249. Oceniam ze wsrod historykow nie ma wiecej niz 1 na 1000 ktorzy sa uczciwie ustawieni do swojej profesji. 80% to zwykli lajdacy ktorych ambicja jest szpanowanie tytulem wyksztalciucha i jest to tylul najlatwiejszy z latwych. A 20% to zwodowi klamcy.

    Jednym z tych 1 na 1000 jest amerykanin Anthony C Sutton ktory pracowal na Sanford University USA. Zbadal on 400 ton dokumentow i opublikowal co bylo zrodlem cudu ekonomicznego Niemiec z lat miedzywojennych.
    https://www.amazon.com/Wall-Street-Hitler-Antony-Sutton/dp/0945001533/ref=sr_1_4?s=books&ie=UTF8&qid=1468829338&sr=1-4&keywords=anthony+sutton

    Czy to nie jest parodia ze polskie pizdzielce „historycy” do dzis nie wiedza co sie dzialo za miedza u sasiada u niemcow a tam za oceanem za gorami i lasami Anthony Sutton odkryl kazdy znaczacy sie szeczegol w evolucji Adolfa Hitlera, partii NSDAP i Niemiec.

    Prawda oczywiscie jest niewygodna dla polskiego wasala. Bo to sojusznik budowal Hitlera, i NSDAP i Niemicki przemysl, finansowal, uzbrajal i przygotowywal do wojny. Hitler byl tylko podykonawca w 1939. To USA napadly na Polske w 1939.

    Podobnie bedzie z obecna zaklama historia Polski. Jakis zagraniczny fachowiec hobbtsta o tym napisze. Man nadzieje. Takie Kalinki i podobne dupki nawet nie wiedza na jakim swiecie zyja.

  250. grzerysz
    18 lipca o godz. 10:15 3846
    Zgoda. Dla amerykanskich historykow mam znacznie wiecej szacunku. Np Anthony Sutton.

  251. @jasny gwint
    Ciesz się że jesteś inżynierem, ani nie historykiem, filozofem lub filologiem, bo axiom1 nie tylko miałby cie w pogardzie, ale nazwał stalinistą(?!) i pasożytem, który nie rozumie wyzwań XXI wieku.
    @kaesjot
    Znam hierarchię potrzeb człowieka, ale to truizm.
    Skąd ci przyszło do głowy jakoby mnie „boli, że cham za pługiem jest bardziej potrzebny” niż ktoś tam po studiach UW?
    Po pierwsze nie cham, bo chamów po studiach to znam bez liku (roi się od nich w dzisiejszym sejmie), a po drugie – chciałam tylko zauważyć, że nie można porównywać zawodów nieporównywalnych. W sensie praktyczności i potrzebności rolnik, piekarz czy lekarz zawsze wygrają z muzykiem czy pisarzem, ale już nad nauczycielem bym się zastanawiała (a ten musiał skończyć jakąś filologie, historię, matematykę czy geografię).

  252. Skoro już o wykopkach mowa……

    Imperium Sowieckie traktowało zajęte tereny i ich mieszkańców JEDNAKOWO.
    Opornych, czy mogących sprawiać w przyszłości problemy, likwidowano, bądź zsyłano na roboty do różnych miejsc mogących przyczynić sie do wzrostu produkcji wojennej.

    Katyń to nie tylko grób Polaków, ale w znacznie większym stopniu i innych nacji.
    Polscy oficerowie są tylko niewielką cząstką zawartości tych dołów śmierci.
    Ile ich jest, ile ciał tam pochowano?
    40- 60 000?
    Interesują nas nasze traumy, ofiary.
    A to niewielka część z tych milionów.

    Chłopskie rewolucje są okrutne, nawet gdy przewodzą nimi inteligenci.
    A im biedniejsze, ciemniejsze społeczeństwo, tym krwawiej.

    Można by zaryzykować stwierdzenie, że dzięki powojennemu wzrostowi wykształcenia, likwidacji analfabetyzmu, kolejne zrywy protestu w Polsce nie kończyły się jatką…..
    I protestujący i władze rozumiały pewne zależności, szły na kompromisy.

  253. Mam nadziejze ze wielce uczona Kalinka i „opozycjonistka” laskawie nas ponformuje co sie stalo a $400 milionami ktore biuro solidarnosci na uchodzctwie w Brukesli w latach 1980 dostalo od naiwnych darczyncow z zachodu.
    Kalinka musi przeciez wiedziec, bo uczona i to jej lajdackie „opozycyjne” srodowisko.

  254. wiesiek59
    18 lipca o godz. 10:43
    ” dzięki powojennemu wzrostowi wykształcenia, likwidacji analfabetyzmu, kolejne zrywy protestu w Polsce nie kończyły się jatką…..
    I protestujący i władze rozumiały pewne zależności, szły na kompromisy.”
    Oczywiście – wiedza zastąpiła instynkt – niekiedy zwierzęcy.
    Jak ktos był jak zwierzę traktowany to jak zwierze sie zachowywał.

  255. jasny gwint (18 lipca o godz. 10:11 3845)
    Oczywiście, że Pani Kalina nie tylko wykazuje mentalność funkcjonariusza IPN-u, ale też jest ona etatowym funkcjonariuszem tejże Instytucji Pogardy Narodowej – sama się zresztą przyznała, że zajmuje się ona zakłamywaniem historii (pardon, rozpowszechnianiem sfałszowanej przez tenże IPN wersji najnowszych dziejów Polski i Polaków).

  256. kaesjot
    18 lipca o godz. 11:38 3852

    To co ciężko zrozumieć, to ostatnie rzezie podrzynaczy gardeł….
    W dużej mierze to ochotnicy z Europy, w drugim, trzecim pokoleniu, często wykształceni na poziomie wyższym.
    A jednak kilkadziesiąt tysięcy bierze w tym udział.

    Może to dobrze, że większość z nich została już zabita……
    Gorzej z tymi co powrócą z wojenną traumą i nienawiścią do Europy.
    Warstewka cywilizacji i człowieczeństwa, jest bardzo cienka….

  257. To jest wiecej niz zadziwiajace. Polska armia historykow, musi ich byc kilkaset tysiecy ciagle jeszcze nie wie co sie u naszego sasiada Niemca dzialo w okresie miedzywojennym.

    Polskie profesory i doktory zwyczajne i nadzwyczajne i habilitowane i belwederskie, i solidarne, absolwenci wielkich uniwersyetow i poswieconych, namaszczonych i ciagle sa ciemni jak pospolity przedszkolak.

    A tam daleko, 10 tys km od Polski, za oceanem za gorami, pastwiskami, za rzekami i pustynia w dalejkiej Kliforni Anthony Sutton wykryl szczegoly o niemieckim cudzie gpospodarczym i opublikowal. Juz 30 lat temu.

    I jeszcze to nie dotarlo do zakutych lbow polskich historykow. Pomimo internetu,…

    To tylko jeden z wymiarow tragicznej zaspsci cylilizacyjnej Polski.

  258. axiom1
    18 lipca o godz. 13:06 3855

    Weź pod uwage możliwość zakazu publikowania czegokolwiek, co cień by rzucało na Anglosasów i ich politykę globalną.
    Wasale nie mogą krytykować Suwerena w jakikolwiek sposób.

    Ci którym się chciało poszukać, doskonale znają rolę City i Wall street w obu konfliktach światowych.
    http://allegro.pl/wall-street-i-hitler-antony-c-sutton-i6318470479.html?reco_id=7fbeba24-46cb-11e6-9f72-02d317a4f154&ars_rule_id=201

  259. wiesiek59
    18 lipca o godz. 13:16 3856
    W Polsce juz przez 27 podobno jest wolnosc i demokracja. Istnieje rowniez IPN aby skryte tajemnice historyczne wydobywac i oswiecac lud. A w USA Anthony Sutton nie mial problemu z publikacja swej pracy.

    Argument gorliwego wasala nic nie tlumaczy.

    Ale w obliczu tej prawdy historycznej jakze prymitywne jest to nieustajce skomlenie o Katyniu. Bo ten kto sprowokowal IIWS podzegajac, uzbrajajac, finansujac i dostarczajac techonogie i ekspertyze jest glownym i milion razy wiekszym bandyta.

  260. wiesiek59
    18 lipca o godz. 12:29
    Ja tez nie jetem w stanie pojąć jak można tak mordować z zimną krwią.
    Rozumiem w walce, w szale bojowym ale tak ….
    Chyba są na haju …
    .

  261. kaesjot

    nie wiesz? podobno czeka ich raj i 72 hurysy.

  262. Kalina:
    moze juz pora, aby pani opublikowala swoje cv z pelna lista tytulow naukowych i publikacjami.
    Nie szkodzi, ze wyksztalcenie zdobyla pani w PRLu.

  263. ” To USA napadly na Polske w 1939.”

    axiom1 myli USA z ZSRR

    axiom1 zawsze sie myli

    axiom1 jest pomylony

  264. PA2155 (18 lipca o godz. 17:27 3860)
    Też czekam na naukowe CV doktor Kaliny.

  265. @PA2155
    18 lipca o godz. 17:27 3860

    Witaj na tym blogu!!!
    Dobrze Cię znowu spotkać stary druhu.

  266. Slawomirski
    18 lipca o godz. 17:52 3861

    Ten kto finansuje, zbroi, podżega, zapewnia logistykę, ideologiczne i medialne wsparcie, ten jest rzeczywistym sprawcą zdarzeń.
    Niestety, nie jest karany.
    Sprawiedliwość dosięga jedynie narzędzi ludzkich.

    Napuścić jedno plemię na drugie, nie jest trudno.
    I praktykuje się to od tysięcy lat.
    A ludzie jakoś dalej nie kumaci……
    Nawet ci wykształceni ponoć.

  267. @PA2155
    18 lipca o godz. 17:27 3860

    „Kalina:
    moze juz pora, aby pani opublikowala swoje cv z pelna lista tytulow naukowych i publikacjami”.

    @jakowalski
    18 lipca o godz. 17:52 3862

    „Też czekam na naukowe CV doktor Kaliny”.

    A ja nie czekam. Wystarczy mi lektura wpisów na tym blogu.

  268. woytek
    18 lipca o godz. 6:51 3836

    Szanowny Panie woytek

    Byc moze faktycznie cos sie szykuje. Nie mowie ze wojna wisi w powietrzu ale optymizm mlodszych pokolen gdzies wyparowal. Mlodym ludziom dzisiaj zyje sie ciezej niz ich rodzicom. Zarabiaja mniej i placa wiecej za mieszkanie. Nie jest dobrze w Ameryce i Europie. Chyba jest to cena za globalizacje. Wojny chyba nie bedzie bo Chiny nie sa tym zainteresowane ale pieniadze straca na wartosci. W tej sytuacji pozostaja do wyboru nieruchomosci lub zloto. Nie jestem zwolennikiem zlota bo przyjdzie ktos z pistoletem do domu i trzeba bedzie mu je oddac. Wiec kupujmy nieruchomosci.

    Slawomirski

  269. wiesiek59
    18 lipca o godz. 18:02 3864

    Szanowny Panie wiesiek59

    A moze winni sa ci co drukuja pieniadze?
    Winny zawsze sie znalezc.
    Tak uczyli w PRL.

  270. Wiesiek
    Człowiek (homo podobno sapiens, czyli ohydek szalej – monstroteratum furiosum) jest nagą, miesożerną małpą z nieco tylko lepiej rozwiniętym mózgiem niż pozostałe małpy – troche tylko bardziej zaawansowanym ewolucyjnie niż mózgi szympansa, goryla czy orangutana. Człowiek jest więc mięsożernym drapieżnikiem żyjącym w stadach którym przewodzą samce. Stad też zarówno wegetarianizm jak i feminizm skazane są na porażkę, jako że są to próby walki z naturą (ewolucją).
    A co do cywilizacji zachodnioeuropejskiej, to szkoda szkoda, że nikt z polskich polityków nie przypomniał na forum międzynarodowym tego największego w historii świata Holocaustu, jaki sprawili Belgowie – Kongijczykom. Ale co n.p. wie dziś przeciętny Polak czy nawet Belg albo Anglik o murzyńskim Holocauście w Kongu Belgijskim czy też o aborygeńskim Holokauście w Australii? Tak więc pamiętajmy, że żydowski Holocaust czyli Szoah nie jest niczym odosobnionym czy też unikalnym, skoro Belgowie zamordowali w Kongo więcej Murzynów niż Niemcom udało się zamordować Żydów w Europie a Brytyjczykom udało się nawet wymordować cały naród Tasmańczyków (Tasmania to jest całkiem spora wyspa na południe od Australii). Taki to jest ten, rzekomo ucywilizowany Zachód, do którego podobno Polacy mają aspirować. 🙁

  271. Slawomirski zawsze się myli jako że jest on pomylony. 😉

  272. ” Sławomirski jest stałym intrygantem na blogach POLITYKI, ”

    Szanowny Panie jasny gwint

    Klamstwa uczyl sie pan od sowietow i tak nim pan nasiaknal ze codziennie saczy sie z pana jad nienawisci do humanizmu i czlowieka myslacego innaczej niz panski wytresowany przez komunistow mozg.

    Jestem zbanowany na wielu blogach Polityki przez namimordy ktore pana otaczaja swoja opieka i protekcja dla sobie znanych powodow dlatego prosze nie nazywac mnie intrygantem. Bo intrygantem jest pan.

    Slawomirski

  273. jakowalski
    18 lipca o godz. 18:22 3869

    Slawomirski zawsze się myli jako że jest on pomylony

    cos slabo zaiskrzylo na tej synapsie

  274. Grzerysz
    Choć lektura wpisów Kaliny na tym blogu dowodzi jej poważnego niedorozwoju umysłowego, to z chęcią dowiedziałbym się, kto przyjął ja na studia, pozwolił jej je ukończyć i wreszcie kto i na jakiej podstawie nadał jest stopień doktora nauk humanistycznych. Poza tym, to wpadł mi ostatnio w ręce taki oto dokument:
    „Niżej podpisani urzędowi lekarze sądowi ustalają całkowitą tępotę umysłową i wrodzony kretynizm przedstawionej wyżej wymienionej komisji Kaliny która to tępota wyraża się takim słowy jak np. zawartymi w komentarzach do blogu Celińskiego, co samo przez się wystarcza do oświetlenia stanu umysłowego Kaliny jako notorycznej matołczycy. Niżej podpisana komisja proponuje zatem:
    1. Umorzyć dochodzenie przeciwko Kalinie.
    2. Odesłać Kalinę do kliniki psychiatrycznej dla ustalenia, jak dalece jej stan umysłowy może stać się niebezpieczny dla otoczenia.”
    Pozdrawiam.

  275. Slawomirski
    Pieniądze od dawna nie mają już wartości, ponieważ współczesny pieniądz jest kreowany dosłownie z niczego (a nawet z mniej niż niczego czyli z długu), a więc nie ma on wartości a tylko zmieniająca się, na ogół szybko malejącą w czasie, siłę nabywczą. Niestety, ale ty wiesz tyle o ekonomii i finansach co doktórka Kalina, czyli mniej niż nic. 🙁

  276. Slawomirski (18 lipca o godz. 18:30 3871)
    Wzoróję się Tobię, muj Miszczu!

  277. jakowalski
    18 lipca o godz. 18:22 3868

    Noam Chomsky tez krytykuje Zachod siedzac wygodnie w fotelu swojego zachodniego domu. Hipokryzja ma wiele nazwisk i imion.

    Slawomirski

  278. jakowalski
    18 lipca o godz. 18:38 3874

    Przestan sie wzorowac. Zreformuj sie.

  279. Slawomirski
    Noam Chomsky zasłużył sobie na ten wygodny fotel. A ty, antysemito?

  280. Slawomirski
    Czyżbyś więc nie był Wzorem Cnót Wszelakich? Niemożliwe!

  281. jakowalski
    18 lipca o godz. 18:35 3873

    Slawomirski
    Pieniądze od dawna nie mają już wartości

    daj mi milio dolarow

  282. jakowalski
    18 lipca o godz. 18:42 3878

    nudzisz

    baw sie z mag

  283. jakowalski
    18 lipca o godz. 18:34 3872

    Osoby z pretensjami do naukowości, powinny podchodzić do tematu na zimno, bez emocjonalnych nastawień, czy uprzedzeń.
    Emocje powodują stronniczość oceny faktów, wykrzywiają perspektywę.

    Taki dystans- szczególnie w naukach humanistycznych polegających na ocenie bardzo subiektywnie odbieranych, czy opisanych faktów, to chyba podstawa.
    To umożliwia obiektywną syntezę, ustalenie ciągu przyczynowo- skutkowego.
    Nawet bardzo dobry naukowiec jak widać na przykładzie kilku, którzy w polsce zabrali sie za politykę, zaczyna tracić dystans do własnej wiedzy, jakieś życzeniowe figury wykonuje.
    Gliński, czy Staniszkis, tego przykładem.
    Ludzie z dorobkiem, ale….

    Emocje wykazywane w stosunku do naszych wschodnich, czy zachodnich sąsiadów, dają ten sam efekt.
    Zamiast policzyć co sie opłaca, skalkulować bilans zysków i strat, czynimy dziwne posunięcia nieopłacalne ekonomicznie.
    Prymat ideologii nad ekonomią miał się skończyć……a trwa.

    Ps.
    Nie oceniajmy ludzi, tylko poglądy przez nich wyrażane.
    Zdrowiej będzie i sympatyczniej.

  284. wiesiek59
    18 lipca o godz. 18:49
    „Nie oceniajmy ludzi, tylko poglądy przez nich wyrażane.
    Zdrowiej będzie i sympatyczniej.”
    Jestem za, choć często, cytując Leszka z „Daleko od szosy” „widząc taką sztukę, to trudno zachować kulturę” – czy jakoś tam …..

  285. Fajnie jest, kiedy różne wariaty skaczą sobie do gardeł.
    Poza tym nic nowego.

  286. sugadaddy
    To skakanie też jest nudne.
    Nihil novi.

  287. Slawomirski
    Z chęcią dam ci nawet kilka milionów dolarów Zimbabwe. Czekam więc na adres, na który mam je wysłać.

  288. Poczytajcie Tadeusza Bartosia. http://wyborcza.pl/magazyn/1,153663,20407700,koscielna-lekcja-polityki-hold-i-omerta-bartos.html#BoxGWImg
    Sensacja i przerażenie. O mafii kościelnej.

  289. Panie Celinski
    Poprawność polityczna odbiera niektórym rozum.
    Błaszczak używając skrótu myśliwego powiedział prawdę.
    Ja bym jedynie uscislil:
    Multikulti W OBECNEJ POSTACI i europejskim wydaniu się nie sprawdza.

    Francja że swoimi gettami zzeranymi bezrobociem i beznadzieja to wymowny na to dowód.

  290. Andrzej Falicz
    18 lipca o godz. 21:31 3887

    Szanowny Panie Falicz

    Europejskie eksperymenty multikulti sa parodia ze zdrowego rozsadku a to co robia Niemcy jest czystym szalenstwem. Multikulti dziala w krajach nastawionych na przymowanie emigrantow. Do takiego kraju wpuszcza sie pewna liczbe emigrantow a potem zamyka sie dla nich akces. Imigranci asymiluja sie tak jak stalo sie z wieloma nacjami w USA, Kanadzie i Australii. Po pewnym czasie mozna szlaban otworzyc ponownie jesli emigracja jest odbierana przez spoleczenstwo pozytywnie.

    Poprawnosc polityczna permanentnie odebrala rozum wielu europejskim politykom.

    Slawomirski

  291. mag
    18 lipca o godz. 21:52 3888

    Szanowna Pani mag

    Widze ze pani tez rozpowszechnia mysli osob nawiedzonych wiara w boga. Wam w tej Polsce juz wszystkim odbila religijna szajba.

    Slawomirski

  292. @PA2155

    :)))))) Moje CV zajęłoby trochę miejsca na blogu. Odsyłam wiec do googli, gdzie sa omówione przynajmniej niektóre z moich publikacji, jak tez do słownika biograficznego p.t. Mazowieccy muzealnicy, Warszawa 2015. Aaaaa….najważniejsze, nazywam się Jolanta Niklewska, bo jako Kalina nie figuruje w zadnym słowniku. Milej lektury i pozdrawiam:)))

  293. @Sławomirski
    Wszystko ci się porąbało.
    Przecież ja udzielam się głównie na blogu red. Kowalczyka i słynę z żarliwego wprost antyklerykalizmu oraz anty-upowszechniania religii katolickiej w wyjątkowo paskudnym polskim wydaniu.
    Miedzy innymi dlatego miewałam kiedyś na pieńku z @Kaliną.
    A że cytuję faceta, który kiedyś był zakonnikiem? Podobnie jak innego cytuje jasny gwint?
    Ty chyba naprawdę nie rozumiesz, co czytasz.

  294. Kalina
    18 lipca o godz. 22:13 3891

    Szanowna Pani Kalina

    Niepotrzena jest pani dekonspiracja. Nic to nie zmienia poza odslonieniem pani wrazliwosci na zaczepki innych ludzi.

    Slawomirski

  295. Kalina
    A czemu TY nie poprosisz o bibliografię prac naukowych @jakowalskiego oraz innych twoich adwersarzy z @grzeryszem na czele?
    Przed kim TY się tłumaczysz?
    Na szczęście jako prosty mgr nie mam takich problemów.

  296. Slawomirski
    Żydzi mieszkają w Australii od roku 1788, a nadal się tam nie asymilują – maja oni tam wciąż osobne szkoły, domy modlitwy i sklepy oraz mieszkają w innych dzielnicach niż goje (goim).

  297. Jolanta Niklewska (wł. Niklewska-Kreutzinger): h=1, jedyna cytowana publikacja to monografia „Prywatne szkoły średnie w Warszawie” z roku 1987 (pewnie jej rozprawa na stopień doktora). Od lipca 2013 na emeryturze.

  298. mag
    18 lipca o godz. 22:36 3892

    Szanowna Pani mag

    Ja o religii staram sie nie rozmawiac. Temat nie jest wart mojego czasu poza tym moje poglady moga urazic ludzi wierzacych. Trzeba byc wyjatkowo elokwentnym jak na przyklad Sam Harris aby poruszac ten temat. W moim miescie nawet kierowcy taksowek nie dyskutuja z pasazerami na temat religii. Co sie z wami Polakami dzieje ze ciagle gadacie o bogu i religii. Czy bog wam rozum odebral?

    Slawomirski

  299. mag
    Mag
    Poszukaj mnie więc na przykład poprzez „Google Scholar” albo przez „Publish or Perish”. Także tu: http://www.encyklopediafantastyki.pl/index.php?title=Lech_Keller

  300. jakowalski
    18 lipca o godz. 22:45 3895

    no to jedz pan do Australii i ich zasymiluj

  301. @mag

    Chyba zartujesz…Przeciez to analfabeta, czyli absolwent jakiejś uczelni ekonomicznej, skoro tam Kalecki wykładał. Jakie ma siano w glowie, widać po wpisach. Stary bęcwał i tyle, czym tu się interesować…

  302. @Sławomirski

    Moja tozasamość jest dobrze znana na blogach „Polityki” i innych tygodnikow, np. „Tygodnika Powszechnego”, więc niczego nowego nie odkrywam. A moją wrażliwość Pan znacznie przecenia. Jestem wręcz gruboskórna, a już kompletnie nie interesują mnie wypowiedzi bęcwałów, których u nas dostatek, jak widac

  303. A skoro już tak się tu udzielam i czyszczę w miare Panu Gospodarzowi te blogowa mierzwe, skorzystam z okazji i zareklamuję Państwu moja najnowsza książkę, a co….

    Jolanta Niklewska. Roman Dmowski, droga do Polski, Warszawa 2016, s. 295, ilustr.

  304. Kalina
    18 lipca o godz. 23:11 3901

    Szanowna Pani Kalina

    Jak to dobrze ze sie mylilem bo jednak sa miedzy nami podatni na nacisk innych ludzie.

    P.S.
    Dmowski to teraz ciekawy temat.

    Slawomirski

  305. A teraz kilka zdań o panu „jakowalski” ze zdecydowanym zamiarem wykurzenia tego analfabety z forum „Polityki”. Nie jest to jego pierwszy nick. Pan Leszek Krawczyk, bo tak się nazywa, występował już pod nickiem „Kagan”, tyle ze Redakcja „Polityki” mu to konto usunęła z powodu agresywnych, chamskich wpisów. Pan Krawczyk obił się będąc w Warszawie o SGPiS, po czym wyemigrował do wioski o nazwie Australia, gdzie zapewne w swojej jedynie fantazji ukończył jakies studia na podrzędnej uczelni australijskiej. W każdym razie został potraktowany odpowiednio, kiedy usiłował w Warszawie nostryfikować rzekomy dyplom. A oto, jak sam opisuje swoje przygody, co można przeczytać w googlach:

    „W skrócie: Podanie o nostryfikację mego australijskiego dyplomu
    doktorskiego wysłałem do prof. dr hab. Tadeusza Mołdawy, Dziekana
    Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu
    Warszawskiego, ul. Krakowskie Przedmieście 3, pokój nr 20, tel./fax
    (0-22) 55 20 218 tel./fax (0-22) 826 57 91 email: wdinp@uw.edu.pl
    dnia 22 sierpnia 2007, i do dziś nie otrzymałem na nie odpowiedzi.
    Dziekan nie chce się ze mną spotkać, a jego sekretarka jest wobec
    mnie wręcz agresywna i insynuuje mi, że mój dyplom jest wręcz
    fałszywy albo otrzymany na podrzędnym uniwersytecie, a więc nie
    powinienem jej zawracać głowy oraz iż najprawdopodobniej nie mam
    nawet matury.”

    Czas więc najwyższy przestać odpowiadać analfabecie i hochsztaplerowi. Pełno takich, tyle ze należy odpowiednio na nich reagować i eliminować z przestrzeni publicznej.

  306. P.S. Aaaaaa…..zapomniałam. Panu Krawczykowi nie odpowiadało w Australii jego rodowe nazwisko, więc przechrzcił się na „Lech Keller”. I pod takim nazwiskiem należy go szukać w Googlach. Polecam tę lekturę, żeby nie być gołosłowną:)))

  307. Kalina

    Jako historyk, wielce uczony, doktoryzowany i publikowany,.. prosze, blagam,,… poinformuj nas w jaki sposob rozkradziono solidarna kase, te $400 milionow z solidarnego biura w Brukseli ktore w latach 1980-ych oglupieni obywatele zachodu podarowali.
    Szefem, solidarnym a jakze, tam w Brukseli byl Jerzy Milewski, pracownik SB is czlonek PZPR.

  308. Kalina
    18 lipca o godz. 23:51 3904

    Eliminować z przestrzeni publicznej, no, w imię demokracji i wolności słowa. A to słowo „mierzwa” jest śliczne! Gratuluję! Człowiek człowieka nazywa mierzwą… Człowiek człowiekowi…

  309. Kowalski vel Krawczyk, vel Keller, vel ekonom, vel Leonid, vel …, vel …., vel …, vel …, ….nie zdolal zaistniec na wolnym rynku. Po zdobyciu debilnych kwalifikacji za pieniadze wyludzone od australijskiego podatnika Kowalski zorientowal sie ze nie bylo latwo. Nie dalo sie zyc w Australii, jednym z najlepiej rzadzonych krajow swiata. Debili w Australi nie potrzebuja niestety. Po bezpodstawnym oskarzeniu najlepszego miasta na swiecie, masta Melbourne i stanu Viktoria o malwersacje finansowe i korupcje Kowalski wrocil do umeczonego kraju nad Wisla jako ze jest to jedno z nielicznych miejsc na swiecie gdzie przedstawiciel pasozytniczego zawodu moze funkcjonowac.

  310. takei-butei
    19 lipca o godz. 8:04
    Widać taki był cel ROPCiO i to on uświęca środki.

  311. @jakowalski
    Muszę napisać cóś mądrego, bo za mnie się zaraz wezmą.
    Błaszczak napisał prawdę, o multikulti, tylko nie całą, ludzie przy PiS stojący,
    nie tylko, już tak mają, wąsko myślą, na jeden ruch do przodu wg funkcji z jedną niewiadomą: y= ax, to nie ja zauważyłem, powtarzam to z redaktorem Jerzym Urbanem, niewątpliwie wielkim inteligentem, niestety w latach posuniętym, któremu miażdżyca daje radę, na razie w nogach, na wózku musi zmieniać swoja lokalizację, do głowy też mu dojdzie, i wiadomo co się wtedy stanie.

    Minister Błaszczak puścił bąka, smrodliwego, jak był tylko posłem, nikt by na to nie zwrócił uwagi. Na tego bąka Błaszczaka rzuciło się wiele zwierzyny, w tym nasz Gospodarz, wąsko myślącej, bo innej nie ma w naszej przestrzeni medialnej.
    W Polsce, jak nigdzie indziej jest nam potrzebny element ludzki z inną kulturą, religią, wartością biologiczną, inaczej funkcjonującym umysłem. Tylko te nasze
    małpiątka, nie są w stanie tego zauważyć, że te obcy element jest dobry, ale tylko w pewnych określonych granicach, dotyczących ilości, struktury płciowej, wykształcenia….. nie wiedzą o tym, również Francuzi.

    Najlepsi, w wykorzystaniu obcych do swoich potrzeb są Brytyjczycy, szczególnie Anglicy, miliony NASZYCH potrafili zagospodarować, wielu naukowców z najwyższej półki….

    W pisanej POLITYCE nie mogą się nadziwić, jak to możliwe, w brytyjskim 10 tysięcznym miasteczku pojawia się 8 tysięcy Polaków, i wszystko dalej funkcjonuje.
    Niech przyjedzie do mnie, ten autor, który to napisał, to mu wytłumaczę dlaczego tak się dzieje, gdzie jest przyczyna, gdzie należy jej szukać.
    Jednocześnie zastanawiają się, dlaczego to Niemcy tego nie potrafią?

    cdn.

  312. Wacław1
    19 lipca o godz. 9:29
    y=ax to wzór funkcji liniowej, której wykres przechodzi przez środek układu współrzędnych i jest nachylony do osi OX pod katem , którego tangens =a.
    Układ równań z dwiema niewiadomymi to miałem do rozwiązania na egzaminie wstępnym do liceum, tylko nie pamiętam czy rozwiązałem go metodą wyznaczników czy redukcji zmiennej bo to było już prawie pół wieku temu.
    A tak ogólnie to współczuje politykom i dziennikarzom, bo nie mogą mówić i pisać tego co myślą lecz tylko to, co im każą lub wypada.
    Ponadto z niecierpliwością czeka na dalszy ciąg.

  313. kaesjot
    19 lipca o godz. 10:18 3911

    ” A tak ogólnie to współczuje politykom i dziennikarzom, bo nie mogą mówić i pisać tego co myślą lecz tylko to, co im każą lub wypada. ”

    Biora kase oi sprzedaja sie jak pospolite kurwy.

    Za pamietnych czasow donkowej dyktatury w Polityce pojawil sie wielce uczony profesor Czaplinski i dowodil ze da sie zyc za 522 zl misiecznie. Tak, polskiego ynteligenta stac na takie rzeczy podczas gdy samo wyjacie jednopokojowego mieszkania w Polsce kosztuje co najmniej 1500 zl (duzo wiecej w wiekszych miastach).

    Kilka miesiecy pozniej, podsluchana wicepremier, zdrajczyni Bienkowska, w rozmowie z Wojtyniukiem mowila ze „tylko debil pracuje za 6500 zl”.

    To nie jest tak ze musza, ynteligent bierze kase i sie sprzedaja jak kurwa. Taka jest prawda. Poziom tzw edukacji yneligentow, ich tytuly nie maja nic wspolnego z elementarnymi zasadami uczciwosci, moralnosci i etyki. W Polsce oczywiscie.

  314. https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiH_dLPlf_NAhWsDpoKHfSkBd4QFggbMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.money.pl%2Fgospodarka%2Fwiadomosci%2Fartykul%2Fpensje-rzad-podwyzka-wynagrodzenia%2C36%2C0%2C2125092.html&usg=AFQjCNFLPTgt_w8FB8bRF2qmUxXHCSGS4A&sig2=pxqjn_ls_o3h4mLj37I4oA&bvm=bv.127178174,d.bGs

    Gdyby to ode mnie zależało, to zmniejszyłbym wynagrodzenia ministrantom rządowym – za bąki, jakie popełniają, w odpowiednich proporcjach, w zależności od wagi ministerstwa, ilości występów w mediach, najwięcej broszce.

  315. @kaesjot
    Dziękuję! Znakomicie opisałeś tę funkcję y=ax, szkoda tylko, nie napomknąłeś,
    w przypadku tych niedojd pisowskich, wartość parametru „a” przyjmuje wartość ujemną, czasami, tak wielką, że ta prosta zbliża się do pionu -„ujemnego”.

  316. A niech to szlag trafi, jakiego bąka popełniła pani profesor Łętowska, osłownie
    przed chwilą:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,142076,title,Ewa-Letowska-o-reprywatyzacji-sady-grzesza-waskowzrocznoscia,wid,18422484,wiadomosc.html

    Już widzę, jak na Nią plują, Jej dawni koledzy i koleżanki, sędziowie.

  317. „Bezpieczniej milczeć niż gadać byle co”
    – to może każdego dotyczyć, mnie także.

    Ale o takim prostactwie prawnym,o takim bezczelnym puszczaniu bąków, jakie uprawiają ministranci: główny pan Zbyszek i jego przydupas Jaki – muszę napisać, dlatego, że nikt nie zwraca na to uwagi, nawet pani profesor Łętowska.
    Same bąki puszczają. Te chłopaki, do szpilek prostowania bym ich wysłał. Wchodzą z tym puszczaniem na swoje szczyty. Na szczęście, te smród nie przechodzi przez szkło telewizora, przez moje ucho , jak słucham radia.

    Uparli się; będziemy wam wszystkim dobrze robić, ale najpierw wam przypieprzymy wysokimi karami, żeby wam się odechciało, tępa ciemnoto, tak oni myślą. I ta telewizja, radio, to puszcza, sejm zaklepuje, bezmyślnie.

    Nie wiedzą, te bąki prawne, że tylko prawo łagodne, rozumne, pełne miłości — może być skuteczne. Niedouczeni prawnie są ci nasi prawnicy, na powtórną edukację należy tych artystów od puszczania bąków wysłać.

    Bąki pana prezydenta to wysoki kaliber ,te, tylko mi się kojarzą z „Grubą Bertą”,
    to taka armata, przez Prusaków wymyślona, do ostrzeliwania Paryża.

    Do zwalczania innych patologii, ci nasi ministranci od sprawiedliwości, również
    prostacko się zabierają.

  318. Wacław1
    19 lipca o godz. 11:20
    Zależy co jest argumentem x ( zmienna niezależna ) funkcji a co jej wartością y( zmienna zależna). Wartość współczynnika kierunkowego prostej tez zależny co jest przedmiotem wykresu, bo jeśli będzie to wielkość zadłużenia Polski na skali czasu to będzie on miał wartość dodatnią. Zresztą w praktyce rzadko mamy do czynienia z wykresem liniowym – najczęściej ma on kształt krzywej nieregularnej.

  319. Druh zza miedzy Naszego Gospodarza opublikował dzisiaj nowy tekst na swoim blogu. Pisze tam m.in.:

    „Podwyżka – tak, ale komu? Wiele stanowisk w rządzie obsadzonych jest beznadziejnie i na ich miejsce powinni przyjść ludzie bardziej kompetentni, którym należą się większe pieniądze. Ale obecnym ministrom – nieudacznikom – większe pieniądze się nie należą”

    A czy obecnym dziennikarzom – nieudacznikom, manipulatorom i oportunistom – większe pieniądze się należą? Np. od każdego odmóżdżonego czytelnika POLITYKI i (nowego) FORUM pewien procencik? Co na to władze Spółdzielni „Polityka”?

  320. Kalina
    1. Naucz Anglika wymawiać polskie nazwiska, a wtedy może zrozumiesz, dlaczego używałem na antypodach rodowego nazwiska „po kądzieli”, które, by the way, nie pochodzi z Niemiec czy Palestyny, a ze Starożytnego Rzymu (vide Cellarus).
    2. Te „podrzędne” uczelnie australijskie to The University of Melbourne i Monash University – oba z pierwszej setki światowych rankingów. I zgoda: UW nie chciał mi złośliwie uznać moich australijskich dyplomów, jako że klika rządząca UW, w tym stary komuch Mołdawa, autor takich „dzieł” jak na przykład:
    – Konstytucja Republiki Kuby,
    – Naczelne władze państwowe Polski Ludowej 1944-1979,
    – Państwo socjalistyczne w myśli marksistowskiej,
    – Ustrój polityczny socjalistycznej Kuby,
    – Sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej,
    mając poważny kompleks niższości w stosunku do absolwentów najlepszych uniwersytetów świata, robił co mógł, aby nie dopuścić na polskie wyższe uczelnie lepszych od siebie, przez co poziom polskich uniwersytetów jest taki jaki jest – w ogonie światowej nauki. Ale na tym, że odmówiono mi nostryfikacji australijskich dyplomów nic nie straciłem, a sporo zyskałem, jako że popracowałem sobie na uczelniach i instytucjach naukowych na Cyprze, w Portugalii, Belgii i Kanadzie, przez co poznałem ciekawe kraje i regiony, nauczyłem się obcych języków, poznałem ciekawych ludzi oraz, last not least, zarobiłem realnie co najmniej 10 razy tyle, ile zarobiłbym pracując w Polsce.
    3. Widać nigdy nie słyszałaś o Kaleckim. No cóż, skończyłaś historie na uczelni z czwartej setki światowych rankingów. 🙁
    4. Od roku 1913 jesteś na emeryturze, czyli że masz około sześćdziesiątki, a więc wymyślając innym od „starych bęcwałów” jesteś tym przysłowiowym kotłem, który przygniatał garnkowi, że się smoli tak samo jak on. 😉

  321. Kalina
    Ciekawostka na twój temat znaleziona w sieci:
    Drodzy Państwo,
    po wglądnięciu w treść komentarzy wywołanych wyraźną prowokacją Jolanty Niklewskiej pod naszym postem „NIE MOŻE BYĆ SERDECZNYM KTOŚ KTO SERCA NIE MA” pragniemy wyrazić nasze pełne uznanie dla Państwa determinacji w słusznej obronie dobrego imienia księdza Wojciecha. Nie ingerowaliśmy w przebieg dyskusji ani też nie przerwaliśmy jej zablokowaniem możliwości publikacji Jolanty Niklewskiej na naszej stronie albowiem zależało nam abyśmy wszyscy razem mogli się do końca przekonać z kim mamy do czynienia.
    Jolanta Niklewska (lub osoba pod tym nazwiskiem ukrywająca się) w żadnej mierze nie może być dla nas partnerem w merytorycznej rozmowie na temat losów księdza Lemańskiego albowiem nie ma ona elementarnej wiedzy ani o samym księdzu, ani o jego publikacjach i ani o powodach i stanie procedowania jego rekursów w Watykanie. Nigdy z księdzem Wojciechem nie rozmawiała, nigdy nie wysłuchała nawet jednego z jego komentarzy ani też zapewne nie przeczytała żadnego z jego tekstów.
    Poziom agresji zawarty w ocenach Jolanty Niklewskiej (podkreślenia w poniższym wykazie) mógłby w pewnej chwili sugerować, że pisała je ręka, której umknęła szansa noszenia biskupiego pierścienia, no ale płeć jakby jednak trochę inna (chociaż w dzisiejszych czasach…)
    Zjadliwość epitetów na poziomie byłego dziekana tłuszczańskiego dekanatu mogłaby wskazywać, że „wyprodukował” je jakiś urażony powiatowy „mini hierarcha” ale jednak konstrukcje stylistyczne części wpisów Jolanty były odrobinę wyższego lotu, niż te poznane z donosów dziekana.
    Ogromne zacietrzewienie w przemycaniu i utrwalaniu kłamstw i dezinformacji na temat księdza Wojciecha świadczyć mogłaby, że treść wpisów Jolanty rodziła się na kurialnym biurku jednego z niesławnej pamięci rzeczników ale przecież on sam uznał już sprawę za zamkniętą i skutecznie z korzyścią dla mocodawcy zakończoną.
    Zakładając, że Jolanta Niklewska to jednak człowiek z krwi i kości, a nie troll, poprosiliśmy znanego nam psychiatrę o analizę poniższych zapisów, jak i całości dyskusji na naszej stronie w tej sprawie, i podzielenie się z nami wnioskami odnośnie podejrzewanej przez nas o psychiczną dewiację osoby będącej domniemaną autorką wskazanych tekstów.
    Otóż, wniosek specjalisty był jeden ale powtórzył go trzy razy:
    „Przypadek trudny! Przypadek trudny! Ale podejmę się leczenia !
    Przypadek trudny! Ale podejmę się leczenia ! Im szybciej się zgłosi, tym lepiej dla pacjentki i dla otoczenia!
    Jeśli nie do mnie to do Pogotowia Psychiatrycznego najlepiej w lecznictwie zamkniętym.”
    Idąc za głosem niektórych z naszych stałych Komentatorów i uwzględniając wstępną opinię psychiatryczną postanowiliśmy uwolnić Jolantę Niklewską od możliwości dalszego siania zamętu, obrażania i skłócania internautów, a przede wszystkim od eksponowania w swych komentarzach chorobliwej wręcz nienawiści do księdza Wojciecha Lemańskiego i naruszania jego dobrego imienia.
    Blokujemy jej dostęp do naszej strony z nadzieją, że uchronimy życzliwych nam Komentatorów przed jej dalszymi prowokacjami, a ona sama zamiast tracić czas na klepanie klawiatury wybierze się po niezbędną poradę do lekarza.
    Życząc Państwu spokojnych przygotowań do świątecznych rodzinnych spotkań, raz jeszcze pragniemy wyrazić nasze wielkie uznanie dla Państwa udziału we wspólnym dawaniu odporu wszelkim próbom oczerniania księdza Wojciecha i dalszemu zakłamywaniu rzeczywistości przez bezdusznych ludzi złej woli.
    Administratorzy strony.
    https://mobile.facebook.com/notes/o-prawo-do-g%C5%82osu-ks-lema%C5%84skiego/studium-przypadku-jolanta/745355725544309/?_rdr&refsrc=http%3A%2F%2Fwww.google.pl%2F

  322. Kalina
    Zdania Jolanty Niklewskiej na temat ks.Wojciecha:
    -„oto ostateczne zakonczenie sprawy bylego ks. Lemańskiego: fronda.pl/…/ks-lemanski-znow-przegral-w…Przestańcie więc robic juz te „wioche” na forum, bo ani nic nie wskoracie, ani nawet macie do kogo pisac.”
    -„jedyne, co moze Pani zrobic i czego od Pani oczekuje, to zlikwidowac te idiotyczna grupę popierajaca bylego ksiedza-warchola i nie odzywac sie wiecej w jego sprawie. To jest powod, dla ktorego wchodzę na to forum. Nie jestescie dla mnie Państwo partnerami, nie jestescie tez w stanie mnie obrazić, ani nawet zdenerwować”
    -„A na przyszlość – prosze mnie wiecej nie zaczepiać, kiedy bedę wypowiadać sie w sprawie bylego ks. Lemańskiego. Nie Państwo przeciez mnie interesuja, ale interes spoleczny, który wymaga, aby podobne osobniki nie szkodziły więcej polskiemu Kosciolowi, a podobne indywidua, jak wasza sekta, nie broniły go.”
    -„Co do kosztów – prosze uwazac, zeby sie Pani nie znalazła w sytuacji ks. Lemańskiego. Pani koledzy z sekty beda mieli wówczas prawdziwe wyzwanie finansowe: utrzymywać i ks. Lemańskiego, i Pania. W takich przypadkach jestem równie bezwzgledna jak papiez Franciszek wobec ks. Wojciecha:))”
    -„czym rózni sie Pani i kolezeństwo z sekty Lemańskiego od sekty Rydzyka? Guru jest? Jest. IQ ponizej 100? Jak najbardziej. A wiec wszystko sie zgadza:)) Jest jednak mała różnica. Moherowe babcie, cokolwiek o nich powiedzieć, mają swoje poglady. W przeciwieństwie do Was. Wy macie jedynie guru, który sam nie ma zadnych poglądów”
    -„mam nadzieję, ze na tym wreszcie skończy się ta idiotyczna sprawa ksiedza, ktory polegl na wlasne zyczenie”
    -„Poczucie humoru jest funkcja inteligencji, a tego u ks. Lemańskiego próżno raczej szukać”
    -„Proszę nie mieć złudzeń, ze jakakolwiek powazna osoba moze interesowac się afera niemadrego i wystarczająco już osmieszonego ksiedza.”
    -„Panie Walterze, alternatywą dla ks. Lemańskiego nie jest Radio Maryja, ale książki i edukacja. Prosze to sobie wziąć do serca. Przecież wszyscy fani tego prostaka i głupka nie przewyzszają go bynajmniej inteligencją i madroscią, ale powielają jego nedzę umyslowa. Wypowiedzi Państwa na tym forum sa tego znakomitym dowodem.”
    -„Proponuje, Pani Wando, aby Pani uraczyła swoim dobrym humorem ks. Lemańskiego. Przyda sie, biedakowi, po ostatnich przezyciach. No i proszę wziąć ze sobą jakieś tzw. trojaki z domowym obiadem. Tez sie przydadzą bezrobotnemu na własne zyczenie:))”
    -„Ks. Lemańskiemu to w niczym nie pomogło, a szkodzić on sobie umie najlepiej:)))”
    -„proszę spróbować zrozumieć słowo drukowane, w tym przypadku wypowiedź abpa Gadeckiego. Kościół polski akceptuje papieza Franciszka, ponieważ jest to glowa Kościoła Katolickiego, a w tym Kosciele obowiązuje posłuszeństwo. Ks. Lemański zaś jest nieposłuszny swemu przełozonemu, więc jak papież ma mu przebaczyć. Prosze spróbować zrozumiec taka prosta sprawe:))”
    -„Ludzie, opamietajcie sie! Zawiazaliscie sektę dla bicia poklonow przed guru, który nie dość, ze reprezentuje odwrotność wszystkiego, czego się wymaga od kapłana, to wkrótce, jak sie nie uspokoi, zostanie obłozony ekskomunika.”
    -” Ks. Lemański jest skończony i radzę sie do tej sytuacji przyzwyczaić:))))”
    -„Państwo po prostu nie maja pojecia o sprawie. A sprawa jest prosta: ks. Lemański wszedł w konflikt ze swoim biskupem i okazywał przez kilka lat nieposłuszeństwo. Kiedy kuria usuneła go z parafii, odwołał sie do Warykanu i papieża, a papież jego odwołanie (nie jedno!) oddalił. O czym tu jeszcze dyskutować. Roma locuta, causa finita!”
    -„Reprezentuje stanowisko, ze papiez Franciszek słusznie oddalił rekursy ks. Lemańskiego. Natomiast moi oponenci piszą bez sensu przypisujac papiezowi sranowisko, którego nie reprezentuje.”
    -„papież moze nie jest tytanem intelektu, ale jak dotąd reprezentuje niezmiennie nauke Koscioła Katolickiego. Co reprezentuje ks. Lemański – trudno dociec, jako ze jego głównym dążeniem jest powrót do Jasienicy i dalsze antagonizowanie parafii. A na marginesie – radziłabym skupic sie na meritum sprawy i porzucić ataki ad personam. Jesli bedzie Pan nadal kontynuował w tym stylu – uznam, ze nie odbiega Pan poziomem od swego idola i zakończymy rozmowe.”
    -„Papież Franciszek stanął po stronie abpa Hosera. Nikt nie musiał go manipulować, po prostu nie ma innej mozliwości. Proboszcz występujący bez powaznego powodu przeciwko swemu przełozonemu i oczerniajacy go w mediach antyklerykalnych nie ma w Watykanie szans. Czy to tak trudno zrozumiec? Nie rozumiem poza tym, w jakiej sprawie Pan zamieścił wypowiedź abpa Gądeckiego. Chyba nie sugeruje Pan, ze razem z papiezem Franciszkiem popierają niemadrego proboszcza z Jasienicy?”
    -„poziom umyslowy ks. Lemańskiego nie jest tajemnicą, wystarczy wyciągnąć wnioski z tego, co robi, a przede wszystkim z tego, co mówi i pisze. Biedny, niemądry człowiek dał sie podpuścić i zmanipulować mediom i osobom, którym to było na rękę. Nalezy też dodać rzecz ważną: ks. Lemański nie miał zadnego programu i propozycji, a jedynie wszedł w konflikt ze swoim szefem i nie chciał sie z tego wycofać. Że dostanie po łapach od capo di tutti cappi, nie miał watpliwosci nikt, kto choć troche zna Kosciół i zasady jego funkcjonowania:))”
    -„O ile wiem, kuria proponowała ks. Lemańskiemu wsparcie dla duchownych pozbawionych środkow do zycia. Jednak ksiądz odmówil licząc na pozytywną decyzje Watykanu. Dzis sytuacja sie zmieniła. Rozsądny człowiek przewidziałby taki obrót rzeczy, ale niestety nie mamy do czynienia z osoba rozsądną, ale głupim pyszałkiem.”
    Pełny zapis dyskusji na stronie :
    facebook.com/notes/o-prawo-do-g%C5%82osu-ks-lema%C5%84skiego/casus-jolanta-czyli-du%C5%BCo-lepszym-od-was-dawa%C5%82am-rade/743817299031485

  323. Obrońcy demokracji i humanitaryzmu właśnie zbombardowali i zabili bezbronnych cywili. Ciekawe, czy blogerzy „Polityki” napiszą: „Jesteśmy Syryjczykami”.

  324. Kowalski
    To sa prywatne sprawy. Kalina vs ksiadz Wojciech,… kogo to obchodzi ? tj poza toba.

    Zajmij sie tematem publicznym. Kalina jako historyk i doktoryzowany musi miec doskonale wiadomosci na temat jak rozkradziono $400 milionow z solidarnego biura w Brkuseli. Ponadto, to dotyczy srodowiska tzw opozycjonistow do ktorych Kalina rzekomo sie zaliczala. Przypominam ze ‚solidarnosc’ zdolala wtedy otumanic 10 mln polakow i na fali popularnego wsparcia zebrala na swiecie. Kalina ma wiec obywatelski obowiazek ponformowac nas jak te $400 milionow zostalo rozkradzione.

  325. axiom1 (19 lipca o godz. 8:06 3908)
    1. Tylko głupki i pracoholicy chcą zaistnieć na wolnym rynku – mądrzy pracują w budżetówce albo w sektorach ściśle regulowanych przez państwo, czyli jako prawnicy, lekarze czy też naukowcy.
    2. Co do Australii, to jest to jeden z najbardziej skorumpowanych i jeden z najgorzej rządzonych krajów świata. Jak bowiem inaczej wyjaśnić, że na tym olbrzymim kontynencie (większym niż Europa bez Rosji), zasobnym w bogactwa mineralne ze złotem i uranem włącznie, kontynencie na którym żyje zaledwie nieco tylko ponad 23 miliony osób, czyli mniej niż w Szanghaju i Karaczi a tylko niewiele więcej niż w Delhi i Pekinie, jest tylko nieco ponad 10 milionów zatrudnionych a aż ponad 7 milionów jest tam „klientami” systemu pomocy socjalnej (dokładnie rządowej agencji pomocy Centrelink). Tak więc osoby korzystające z różnych form pomocy od państwa stanowią w Australii prawie jedną trzecią (dokładnie 32%) ludności oraz aż 40% pracujących, gdyż aż tylu Australijczyków zarabia dziś mniej niż wynosi tam minimum socjalne, co jest oczywistym powodem do frustracji, szczególnie zaś wśród młodzieży.
    3. Najbardziej pasożytnicze zawody to są jednocześnie zawody najlepiej opłacane w kapitalizmie rynkowym, a są to takie zawody jak n.p. lichwiarz, sutener, handlarz bronią, handlarz narkotykami i handlarz tzw. żywym towarem. Jak widać, w kapitalizmie rynkowym żaden to wstyd być przedstawicielem pasożytniczego zawodu. 😉

  326. Wacław I (19 lipca o godz. 9:29 3910)
    Oto prawda o multi-kulti i imigrantach z III świata: 17-letni Afgańczyk z ośrodka dla tzw. uchodźców zaatakował siekierą pasażerów pociągu w Niemczech i zranił cztery osoby.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20419670,niemcy-ranil-siekiera-21-osob-policja-zastrzelila-napastnika.html#BoxNewsLink

  327. Kaesjot
    Zależności w przyrodzie, ekonomii i społeczeństwie nie są na ogół liniowe, a w ekonomii i społeczeństwie na ogół nie są one funkcyjne, a tylko korelacyjne i wieloczynnikowe, w tym sensie, że zmienna zależna (badana) zależy na ogół od wielu zmiennych niezależnych.

  328. Axiom
    Nie chodzi mi tu o konflikt polsko-żydowski, a o to, kim jest Kalina „w cywilu”. Poza tym, to Kalina była tylko pionkiem w tzw. opozycji, a więc nie ma ona pojęcia, kto z owych tzw. opozycjonistów przejął pieniądze płynące z Zachodu – głównie z CIA.

  329. jakowalski
    19 lipca o godz. 14:56 3928

    Absolutnie nie mozna sie zgodzic z takim stwierdzeniem

    Kalina jest historykiem i nawet doktoryzowanym i jako historyk ma ona obowiazek znac historie. Zwlaszcza historie tzw opozycji w ktorej mowi ze byla.

  330. @jakowalski
    19 lipca o godz. 14:14 3919

    Stary, zdecydowanie za bardzo przejąłeś się panią „kaliną”.
    Jej wpisy całkowicie ją dyskwalifikują jako historyka (nadzwyczaj zideologizowany i jednostronny typ niedouczonego historyka-prokuratora) i człowieka (absolutna i nieukrywana pogarda dla ludzi).

    „3. Widać nigdy nie słyszałaś o Kaleckim. No cóż, skończyłaś historie na uczelni z czwartej setki światowych rankingów. :-(”

    To, że osoba z wyższym wykształceniem nie słyszała o Kaleckim to deprymujące. Sądzę jednak, że Uniwersytet Warszawski kilka dekad temu był znacznie lepszą uczelnią niż obecnie. I dotyczy to również Wydziału Historii – pracowało tam jednak sporo naprawdę dobrych profesorów. Problem leży w tym, że historię wybierali wtedy na ogół trzeciorzędni kandydaci. Najlepsi szli – w zależności od zainteresowań i/lub zdolności w odniesieniu do określonych grup przedmiotów – na architekturę lub elektronikę (najlepsze politechniki), handel zagraniczny (głównie SGPiS), medycynę oraz najpopularniejsze filologie – szczególnie angielską – i prawo, ewentualnie matematykę/fizykę (choć zwycięzcy olimpiad przedmiotowych z matematyki i fizyki – również międzynarodowych – wybierali z reguły Elektronikę na PW. Pamiętam spotkanie w liceum z wybitnym krytykiem literackim oraz tłumaczem, przedwcześnie zmarłym tragicznie, Michałem Sprusińskim. Facet był naprawdę świetny ale bał się zdawać na Filologię Angielską na UJ (mało miejsc, trochę z nich już z góry „zarezerwowanych”) i zdawał w końcu Filologię Polską.

    4. Od roku 1913 jesteś na emeryturze, czyli że masz około sześćdziesiątki, a więc wymyślając innym od „starych bęcwałów” jesteś tym przysłowiowym kotłem, który przygniatał garnkowi, że się smoli tak samo jak on.

    Chyba aż tak stara „kalina” nie jest…

  331. Się przejmujecie…

    Forum wymiany myśli jest demokratyczne.
    Jednostki apodyktyczne, z ciagotkami autorytarnymi, mają trudności z demokracją.
    Głoszenie jedynie słusznych poglądów, stykające się ze zdaniem odmiennym, wywołuje różne reakcje.
    Szczególnie że autorytet niekwestionowany w jakimś grajdołku, napotyka sprzeczne opinie podważające dotychczasowe aksjomaty.
    Jak żyć?…….
    Najlepszą formą obrony jest atak, nie zastanawianie się nad kontrargumentami.

  332. @jakowalski
    Z odpowiedzi @axiomowi1:
    ” Najbardziej pasożytnicze zawody to są jednocześnie zawody najlepiej opłacane w kapitalizmie rynkowym, a są to takie zawody jak n.p. lichwiarz, sutener, handlarz bronią, handlarz narkotykami i handlarz tzw. żywym towarem. Jak widać, w kapitalizmie rynkowym żaden to wstyd być przedstawicielem pasożytniczego zawodu”.
    Hi, hi, hi…A to ci się udało!

  333. C.d. prawdy o Kalinie:
    Widocznie ks. Lemański nie pasuje do tego towarzystwa w większości dbającego o awanse, bogatszą parafię i kasę… dlatego takie niby panie Jole trolle będą próbowały oczerniać ks. Lemańskiego.
    15 · 21 grudzień 2014
    Zbigniew Czajkowski
    Przebrnąłem do połowy tekstu. Nie potrafię pływać w ślinie. Gratuluję kurii adwokata i rzecznika kim by nie był.Ohyda.
    15 · 21 grudzień 2014
    Darek Las
    Bardzo dziękuję Administratorom za reakcję na wyczyny tej osoby. Osobiście brałem udział w tym przykrym zdarzeniu. Nie ma jednak tego złego … ponieważ agresorce nie udało się skłócić przyjaciół Księdza, natomiast kompletnie obnażyła swoje prawdziwe ja. Pani Niklewska jest trollem internetowym, zafiksowanym na punkcie ks. W. Lemańskiego, ale jednocześnie jest to osoba realna i znana. Jolanta Niklewska Kreuzinger, doktor nauk humanistycznych,emerytowana pracownik Muzeum Niepodległości i Muzeum Historycznego m. st. Warszawy istnieje naprawdę i zionie pogardą na prawo i lewo. Osoba ta pluje na księdza od lat. Bardzo dobrze, że została zdemaskowana. Jeszcze raz dziękuję.
    11 · 21 grudzień 2014
    2 odpowiedzi
    Anna Cannon
    „Ze dostanie po lapach od capo di tutti capi” … ?? Czyzby Jolanta N. naprawde stwierdzala tu – i to na pismie – ze Kosciol rzymsko-katolicki to mafia? Abstrahujac od tego, co mozna myslec o dzisiejszej i historycznej dzialalnosci tej instytucji, jednak na miejscu rzekomej Jolanty zawahalabym sie przed przyznaniem papiezowi Franciszkowi tytulu „najglowniejszego supermafioso”. Emotikon wink
    Edytowany · 11 · 21 grudzień 2014
    1 odpowiedź
    Dorota Kuthan
    Że tez tego wczesniej nie zauważyłam! Pisał to jakis straszny prymityw. Myslicie, że to Lipka? Trochę wyżej go ceniłam, oczywiscie nie w kategoriach moralnych. A moze to ta pani, co przyjeżdża do Jasienicy wierzyć w Boga? Uzycie przez tę osobę słowa „wiocha” mogłoby na to wskazywać.. . Z drugiej strony są tam wtręty pisane urzędniczym żargonem – może ten ktoś, z braku weny, musiał się posiłkowac fragmentami kurialnych ogłoszeń? W sumie guano. Nawet paszkwile trzeba umieć pisać.
    11 · 21 grudzień 2014
    Maria Elzbieta Van Joannes
    …przeciez to nic trudnego aby dojsc z jakiego komputera i skad jest dodawany komentarz…troszeczke wysilic sie i wiadomo bedzie o kogo chodzi… Emotikon smile dobrze robicie, jak usuniecie komentarz nie zostanie po nim sladu, jedynie pozniej opinia, ze usuwacie komentarze.Gdybym byla upierdliwa (ale to nie jest w mojej gestii) moglabym zalozyc kilka wlasnych stron i ujadac na niektorych gamonii, ale nie znizam sie do poziomu trolla…
    Edytowany · 11 · 21 grudzień 2014
    Piotr Roben
    http://www.facebook.com/202329319793415/photos/pb.202329319793415.-2207520000.1419194945./1019317124761293/?type=3&theater
    Muzeum Niepodległości
    dr Jolanta Niklewska – były pracownik naszego Muzeum, organizatorka pierwszej w Polsce wystawy o Romanie Dmowskim w 2004 roku.
    8 · 21 grudzień 2014
    1 odpowiedź
    Edward Urbanowicz
    Cóż, niewykluczone, że pod nickiem Jolanta Niklewska kryje się osoba z kręgów kościelnych, a zwłaszcza z towarzystwa abp Hosera, ziejąca nieprawdopodobną nienawiścią do ks. Lemańskiego. Jeśli jest katolikiem/katoliczką to ma coś nie tak pod kopułą, jest niezrównowazona psychicznie, bądź jest zwyczajnym trollem, którego trzeba wyłącznie ignorować i blokować.
    9 · 21 grudzień 2014
    Ewa Sakowicz-Krajewska
    Można i samego Jezusa Chrystusa znieważyć,zelżyć….Polak potrafi Emotikon frown
    5 · 21 grudzień 2014
    Ewa Sakowicz-Krajewska
    Z najwyższym trudem doczytałam do końca….Polskie obrzucanie błotem:winny niewinny ale się przyklei Emotikon frown Obrzydliwość…
    Więcej tu:
    mobile.facebook.com/notes/o-prawo-do-g%C5%82osu-ks-lema%C5%84skiego/studium-przypadku-jolanta/745355725544309/?_rdr&refsrc=http%3A%2F%2Fwww.google.pl%2F

  334. Grzerysz (19 lipca o godz. 15:17 3930 )
    1. Nie, nie przejąłem się nią za bardzo, ale uważam, ze warto jest ją zdemaskować jako znanego trolla.
    2. Tak, Uniwersytet Warszawski kilka dekad temu był znacznie lepszą uczelnią niż obecnie – wykładał na niej przecież, m.in., sam Oskar Lange. Ale także zgoda, że historię wybierają na ogół trzecio- a nawet i czwartorzędni kandydaci czyli tacy, którzy są za słabi z matematyki, aby zdawać na ekonomię, nie mówiąc już o kierunkach ścisłych czy też inżynierskich.
    3. Mam nad nią tę przewagę, że miałem na studiach zarówno historię gospodarczą jak też i historię myśli ekonomicznej, a ona nie miała ekonomii (a nawet jeśli ją miała, to nic z niej nie zrozumiała), a więc ja znam metody pracy historyka, a ona nie ma pojęcia o ekonomii, a więc o głównej sile napędowej historii.
    4. Trzyma się nieźle, chyba że to zdjęcie jest sprzed wielu dekad:
    http://wystawaglowna.muzeumwarszawy.pl/wp-content/uploads/sites/13/2014/10/niklewska.jpg

  335. Grzerysz
    No tak, jest ona emeryturze dopiero 3 lata, a NIE 103 lata… 😉

  336. Panie Krawczyk, serdeczne dzięki za przypomnienie wpisów bandy idiotów występujących na FB pod nazwą „W obronie księdza Lemańskego”, czy cos w ten deseń:))) Świadcza o jednym: tylko idioci mogli poprzeć kogos tak głupiego i nieodpowiedzialnego, jak pan Lemański (księdzem już nie jest:)))

  337. @grzerysz

    Alez słyszałam o Kaleckim, drogi panie:))) Słyszałam tez i o innych „znakomitych” polskich ekonomistach tego okresu:))) Efektem ich wiedzy i doradztwa była przecież tzw. ekonomia polityczna socjalizmu, która utrzymywała nasz kraj w nedzy i zacofaniu. Pamietam, ze na egzaminie z ekonomii politycznej u jeszcze wówczas doktora Romualda Kudlinskiego, kiedy zdałam dobrze ekonomie kapitalizmu, ale miałam niejakie trudności z wytłumaczeniem racjonalności bredni p.t. ekonomia polityczna socjalizmu, mój egzaminator machnął reką i rzekł: proszę się już nie gimnastykować i zapomnieć szybko to, czego pani się nauczyła z tej pseudo-nauki:)))

  338. Zdaje się że emocje wpływają na percepcję rzeczywistości……
    A to z kolei, na analizę materiału badawczego i wyniki.
    W naukach humanistycznych to groźne zjawisko.
    Tym bardziej, że część takich analiz wykorzystują politycy do podejmowania decyzji.

    Kalina
    19 lipca o godz. 16:12 3938

    Według Styglitza obecnego, całe założenie neoliberalizmu okazało się błędne.
    Natomiast sporo założeń ekonomii popytu Kaleckiego, okazuje sie nową dominującą szkołą współczesną.
    Błędne jest też założenie, że cały dorobek ekonomii politycznej socjalizmu jest wart funta kłaków. Najdobitniejszym przykładem są Chiny.
    Ekonomiści uczą się na błędach popełnianych na żywym ciele populacji, niestety.
    Weryfikują hipotezy w praktyce, odrzucając te które się nie sprawdziły.
    Ci którzy tego nie robią, to doktrynerzy…..

  339. @grzerysz

    PS.
    Mam lat 68, tyle co moi koledzy z historii, dziś na najwyższych stanowiskach państwowych, w publicystyce, dyplomacji i w zarządach spółek. Tacy to byli „kiepscy kandydaci” na historię w latach 1966-1967:))) Natomiast SGPiS była dla bęcwałów z punktami preferencyjnymi i takich, którzy mogli się wylegitymować tzw. działalnościa spoleczna, czyli przynaleznoscia do gadzinowych organizacji młodzieżowych, lub wręcz pracą agenturalna dla SB. O rozmaitych synalkach działaczy PZPR-owskich, na których czekały już lukratywne stanowiska w handlu zagranicznym, nie wspomnę. Dla nas to była holota, a nie koledzy. Troche inny element był na ekonomii politycznej na Uniwersytecie. Wprawdzie to byli tez tzw. „synalkowie”, ale madrzy, inteligentni i z inteligenckich domów. W marcu 1968 najaktywniejsi byli studenci historii i właśnie ekonomii politycznej. O ile Wydział Historyczny był pod opieką prof. Henryka Jabłońskiego i skończyło się tylko na wywaleniu Michnika i Modzelewskiego, ekonomia polityczna została w całości rozwiazana.

  340. Kalina:
    Wracajac do przeszlosci i dezaprobata tzw. wyksztalcenia z dawnego PRLu jest dla mnie nieco smieszne. Bylem tzw. wiecznym studentem i studiowalem na kilku uczelniach, rowniez UW. Mam rowniez doswiadczenie z uniwersytetow polnocnoamerykanskich. Coz, pomimo wad dydaktycznych uczelni prlowskich (feudalne traktowanie studentow, brak dobrych podrecznikow, przestarzale laboratoria) dawaly one lepsze wyksztalcenie ogolne, nawet w przedmiotach scislych. Uniwersytety amerykanskie lub kanadyjskie, nawet te renomowane, sa namiastka wiedzy. Oczywiscie, dydaktycznie sa w innym wieku. Prawdziwe studiowanie na Zachodzie zaczyna sie od studiow podyplomowych. Takie normalne studia 3-4 letnie moze zaliczyc praktycznie kazdy.

  341. Najważniejsze dzieło Keynesa – „Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza” – zostało wydane w 1936 roku. Praca Kaleckiego trzy lata wcześniej. Obie są w wielu punktach zbieżne i wynikają z nich podobne zalecenia – przyczyną kryzysu jest zbyt niski popyt w gospodarce, konieczna jest więc interwencja państwa i finansowane przez budżet roboty publiczne. Pieniądze są sprawą drugorzędną. Państwo powinno je pożyczać i wydawać, by wzbudzić popyt.

    Kalecki brał udział w seminarium prowadzonym przez rektora uczelni Lionela Robbinsa, który ostro krytykował Keynesa. Nieznany nikomu bliżej przybysz z Polski przez większą część dyskusji siedział cicho i tylko co jakiś czas pokrzykiwał: „No właśnie… no właśnie”. Kiedy w końcu Robbins udzielił nowicjuszowi głosu, przekonany, że także przyłączy się do krytyki Keynesa, Kalecki miał powiedzieć: „No właśnie, kiedy przyjmuje się nierozumne założenia, to dochodzi się do nierozumnych wniosków”.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,133154,14104893,Kalecki__Oszczednoscia_i_praca_ludzie_sie_nie_bogaca.html?disableRedirects=true
    ============

    Tyczy to też historyków…….
    Złe założenia, błędne wnioski, nietrafne decyzje polityczne.

  342. @grzerysz

    PS. Zaczełam od mojego wieku, ale porzuciłam watek, do którego wracam:)) Chyba zna Pan kryterium oceny, kiedy zaczyna się starość? Starość zaczyna się, kiedy nie jesteśmy w stanie zmienić swoich głupich poglądów i przyzwyczajeń. Jestem starsza od pana Krawczyka według metryki, ale cóż z tego? Wciąż się uczę: historii, języków, ciekawi mnie swiat, podróżuję dla przyjemności, a nie żeby udawac, ze studiuję na antypodach i jeszcze robic zadymy, jak pan Krawczyk. A on? Jak się nauczył bzdur w swoich lumpenproletariackich łódzkich czworakach za komuny, tak do dziś powtarza stalinowskie brednie. Niczego nie wie, niczego nie umie, nawet zachować się na forach nie potrafi – wszędzie z niego kpią, wysmiewaja się i puentują jego działalność hochsztaplera i wynalazcy cudownych leków:))) I tak jest starym bęcwałem i nic na to nie poradzimy:)))

  343. @Kalina
    Proszę, wytłumacz mi detalicznie, dlaczego uważasz że były już (jak twierdzisz) ks. Lemański jest „głupi i nieodpowiedzialny”.
    Ja nie odniosłam takiego wrażenia, więc spróbuj mnie przekonać, że jestem w „mylnym błędzie”

  344. @Kalina
    Ale temperamencik to ty masz!
    Ten twój dosadny i obrazowy język („lumpenproletariackie łódzkie czworaki za komuny”) – ho, ho!

  345. @wiesiek59

    Nie znałam tej historii o Kaleckim i Keynesie, która mnie wielce ubawila:))) Prof. Keynes i jego teorie zaważyły mocno na stanowisku brytyjskim na Konferencji Pokojowej w Wersalu w sprawie Śląska. Stał na stanowisku, ze bez ślaskiego wegla i przemysłu Niemcy nie będą w stanie zapłacić reparacji wojennych, na które ostrzyła sobie zeby W. Brytania. Stąd intryga brytyjska w sprawie śląskiej zmierzajaca do tego, aby na tych terenach zorganizowac plebiscyt, co się udało. Dopiero kolejne trzy powstania ludności Ślaska pomieszały szyki. Żeby było weselej, stanowisko brytyjskie wsparli Amerykanie z prez. Wilsonem na czele. Przyznam, ze dopiero moje studia ostatnich 3-4 lat mi uświadomiły, jak niekorzystna politykę w miesiącach restytucji niepodległej Polski odegrali Amerykanie i idący na ich pasku uwielbiany w polskiej tradycji Ignacy Paderewski.:)))

  346. @mag

    :)))))))

  347. @Kalina
    19 lipca o godz. 16:12 3938

    O przedmiocie „ekonomia polityczna socjalizmu” zapomnijmy. Niemniej było kilka znamienitych nazwisk i wśród polskich ekonomistów. Niektórzy z nich przeżywają teraz na świecie renesans.

    @Kalina
    19 lipca o godz. 16:27 3940

    „moi koledzy z historii, dziś na najwyższych stanowiskach państwowych, w publicystyce, dyplomacji i w zarządach spółek. Tacy to byli „kiepscy kandydaci” na historię w latach 1966-1967”.

    Tak, ale nie wynika to zupełnie z tego, że byli dobrzy. O ich karierach zadecydowały zupełnie inne czynniki.
    Osobiście ani Tuska, ani Schetyny, ani Komorowskiego, ani Nałęcza nie uważam za specjalnie inteligentnych…

    „Natomiast SGPiS była dla bęcwałów z punktami preferencyjnymi i takich, którzy mogli się wylegitymować tzw. działalnościa spoleczna, czyli przynaleznoscia do gadzinowych organizacji młodzieżowych, lub wręcz pracą agenturalna dla SB”.

    Tego nie wiem, sam na tej uczelni nie studiowałem. Osobiście nie miałem punktów preferencyjnych, działalności społecznej ani wyników sportowych – o innych formach „współpracy” oczywiście nie było mowy – ale po prostu bardzo dobrze zdałem egzaminy wstępne i bez problemu dostałem się na bardzo oblegany kierunek bardzo dobrej uczelni w Warszawie. Naprawdę, tak też było można… Z tym, że doskonale rozumiałem Sprusińskiego jak spotkał się z nami w liceum. Jak była bardzo ograniczona liczba miejsc na anglistyce UJ i część z nich była jeszcze z góry „zarezerwowana” to mogło być niezwykle ciężko…

  348. @Kalina
    19 lipca o godz. 16:38 3943

    „Wciąż się uczę: historii, języków, ciekawi mnie swiat, podróżuję dla przyjemności…”

    To tak jak ja, chociaż podróże mi się już znudziły. Czytam książki, słucham muzyki, staram się czasami wyskoczyć do teatru – po wakacjach wybieram się ponownie na „Dziady” w Narodowym, na „Kordiana” tamże i na „Ostatnią taśmę” z Sewerynem do Polskiego – oraz oglądam filmy i spektakle teatralne ze swojej kolekcji DVD i Blu-ray.

  349. jakowalski
    19 lipca o godz. 14:24 3922

    Co to jest? Prowokacja? Fałszywka? Niemożliwe, aby Kalina występująca na tym forum jako stronniczka KOD-u, demokracji, wolności słowa aż tak nienawidziła ludzi, aż tak gardziła innymi. Gorszy sort Kaczyńskiego w porównaniu z mową nienawiści Kaliny to Wersal…

    Myślę, że to prowokacja, aby dyskredytować sympatyków p. Celińskiego, który wprawdzie aż 40 % Polaków ma za gorszy sort, ale jednak nie zionie nienawiścią.

  350. @mag

    Przyznam, ze musiałabym wrócić do tej bardzo długiej dyskusji, jaka odbyłam z gromada fanów Lemańskiego na FB, a której fragmenty przytoczył pan Krawczyk:))). Z tego, co pamiętam, sprawa miedzy ks. Lemańskim a abp. Hoserem wynikła z powodu rozbratu ks. Lemańskiego z pryncypiami religii katolickiej. Bronił metody in vitro i propagował ekumenizm katolicko-judaistyczny na warunkach judaizmu – dekorował swój kościół zwojami Tory i innymi elementami zaczerpniętymi z synagogi. Żeby było jasne – nie mam nic przeciwko in vitro ani Torze. Tyle, ze propagowanie i jednego i drugiego nie leży w zakresie obowiązków katolickiego kapłana, tym bardziej, ze został upomniany przez swego biskupa. Jego późniejsze zachowanie dowodzi kompletnego zagubienia emocjonalnego i psychicznego. Zamiast wybrać – albo pozostać księdzem katolickim na warunkach Koscioła katolickiego, albo wystąpić z tego Koscioła i zająć się propagowaniem in vitro i judaizmu jako osoba swiecka, on wybrał trzecia drogę. Postanowił trwać w kapłaństwie przy jednoczesnym kontynuowaniu zadym, które musiały w końcu doprowadzić do wywalenia go z Kościoła. Lemański był i jest dla mnie jedynie głupim bardzo człowiekiem, natomiast byłam osobiście oburzona na abp Hosera, który przedłużał sprawę, zamiast uciąć ja po pierwszych oznakach nieposłuszeństwa. Tak więc otrzymaliśmy oburzający spektakl, na którym nikt nie skorzystał, jeśli nie liczyc schadenfreude antyklerykałów:)))

  351. Kalina, skoro w PRL byla nedza i zacofanie to dlaczego nie wyrzucilas na smietnik swego zacofanego dyplomu z Universytetu Warszawskiego. Dlaczego wogole sudiowalas na Uniwersytecie Warszawskim. Jako rusofob powinnas UW omijac z daleka bo ufundowal go rosjanin. Jakies 200 lat temu.

    Dyskusja powyzej jest wiecej niz smieszna. Od absolwenta wyzszej uczelni spodziewam sie mozgu ! A tu widac tylko zdolnosci w cytowniu innych medrcow. A gdzie wasze mysli i wasze wlasne teorie wyksztalciuchy.

    Studia poiwinny was nauczyc myslec wlasnym lbem !

    A wy ciagle zyjecie tekstem swych ksiazek sprzed 40 lat. To byly wasze studia. Wkuwanie tekstu z ksiazek. Bez zrozumienia.

    Kalina wogle nawet nie wie na jakim swiecie zyje. Teraz po 40 latach deficytow budzetowych ekonomi tzw kapitalistyczncych i ona sierota ciegle to wychwala, i ze byla prymuska. Brak slow.

  352. @takei-butei

    Pan Celiński jest (i był, jak pamiętam) osobą niezwykle miłą, uprzejmą i kulturalną. A ja – cóż…robie za te „złą”. Zawsze tak miałam, ktoś to musi robic, a ja już przywykłam do tej roli:)))))) Musze się tez pochwalić osiągnięciami na tym polu: nawet na Mostowie w swoim czasie nie dano mi rady, a i przegadałam pania prokurator Bardonowa, która była wyjątkowym chamem, nawet znając możliwości pani Pawlowicz i innych posłanek PiS-u:)))

  353. Tak dlugo jak w Polsce bedzie sie zylo przeszloscia tak dlugo bedzie w niej taki bardak – to takie delikatne okreslenie na to co jest.

  354. @grzerysz

    Nie dalej jak wczoraj swietowalismy z kolegami rocznicę naszej matury – 1966 rok! Jedna z koleżanek urwała się wcześniej, gdyż spieszyła się do Multikina w Złotych Tarasach na sfilmowany spektakl londyński „Hamleta” w teatrze Barbican z Benedictem Cumberbatchem w roli głównej. Ja widziałam ten spektakl na zywo, w teatrze, i był to najlepszy „Hamlet”, jakiego widziałam kiedykolwiek. Cumberbatch nie gra Hamleta, on nim jest. Polecam goraco, gdyby miał Pan okazję zajrzeć do Złotych Tarasów, naprawdę warto! Poza tym robie na emeryturze (poza pracą, którą wciąż kontynuuję, ale na swoich warunkach:))) dokładnie to co Pan:)))

  355. @axiom1

    Obecny Uniwersytet Warszawski został reaktywowany w 1916 roku przez polskich profesorów i działaczy oświatowych, którzy otrzymali na to zgodę pruskiego gubernatora. Tamten rosyjski uniwersytet poczawszy od 1905 roku był bojkotowany przez polska młodzież, a ci, co wyłamywali się z bojkotu, mogli zostać pobici dotkliwie w ciemnej ulicy. W 1915 roku rosyjska kadra profesorska oraz sprzet i pomoce naukowe zostały ewakuowane wraz z uciekającym rosyjskim wojskiem do Rosji. I tak skończył się rosyjski Uniwersytet Warszawski:)))

  356. Kalina (19 lipca o godz. 16:03 3937)
    A więc przyznajesz się do trollowania na blogach i forach internetowych oraz do antysemityzmu… 🙁

  357. Miałem onegdaj okazję poznać księdza Wojciecha Lemańskiego. Już go nie ma. Poznałem także profesora Tadeusza Bartosia i czytam jego piorunujący esej o mafii kościelnej. http://wyborcza.pl/magazyn/1,153663,20407700,koscielna-lekcja-polityki-hold-i-omerta-bartos.html#BoxGWImg

  358. znafca in spe
    19 lipca o godz. 17:07 3954
    Ta choroba to rodzaj syfa solidarnościowego, zwanego przez socjologów „kompleksem zwycięzcy”. Niestety leczy tylko trumna.

  359. znafca in spe
    19 lipca o godz. 17:07 3954

    Prawdziwe jest stwierdzenie, „historia magistra vitae”…..

    Tylko że powinna ona byc pisana przez historyków, a nie na zamówienie polityczne.
    A niestety, ciągle popełniamy ten błąd, i w związku z tym skazani jesteśmy na popełnianie kolejnych. Retuszowanie historii skazuje nas na powtarzanie cyklu.
    Przerwać go może jedynie napisanie rzetelnej historii i wyciągnięcie wniosków opartych na prawdziwych danych.

    Przepraszam że wracam ciągle do tego wątku, ale obecna sytuacja świadczy o tym, że znowu tkwimy w takiej czasowej pętli.
    Powtórka z lat trzydziestych.
    I to nie tylko w skali naszego kraju, ale i Europy.

    Wskazane by było na przykład zrozumienie w końcu, że za decyzjami politycznymi kryją się WYŁĄCZNIE interesy zainteresowanych czymś elit politycznych danego kraju.
    W jakim kierunku nasze elity sa popychane przez ich decydentów?
    Jakos ten kierunek mi się nie podoba specjalnie……

    grzerysz
    19 lipca o godz. 16:48 3948

    Nie bagatelizowałbym ekonomii, nawet socjalizmu.
    Przyjęte założenia determinują wyniki i poziom życia ludności.
    Przykładem wręcz doskonałym, jest Chile jako królik doświadczalny chłopców z Chicago.
    Wyniki eksperymentu po upływie pokolenia nie są zachęcające…..

  360. @PA2155

    Nigdzie chyba nie napisałam, ze jestem niezadowolona z moich studiów:)) Miałam znakomitych wykładowców. Metodologii historii średniowiecznej i paleografii uczył mnie prof. Gieysztor. Na seminarium magisterskie uczęszczałam do prof. Henryka Samsonowicza, na doktoranckie – prof. Jerzego Holzera. Jednak za swego nauczyciela nie tylko historii, ale i zycia, uważam prof. Mariana Małowista. Miał zwyczaj powtarzać: studia historyczne jeszcze nie czynią z absolwenta historyka. One dają mu jedynie szansę zostania historykiem. Reszta zależy tylko od niego. Ci ludzie mieli liczne kontakty z uniwersytetami zachodnimi, głównie francuskimi (efektem tego była kariera prof. Geremka jako mediewisty), wnieśli też wkład w naukę historyczną na skale europejską, mieli liczne cytowania w literaturze. Trzeba niestety pamiętać, ze gros tych ludzi zostało ukształtowanych naukowo i etycznie przed wojną. Dziś mamy kadre…niestety, ale z naboru po 1968 roku i później.

  361. Polacy dobrze wybrali nie glosujac na PO.

    Czasami ksenofobia to jest zdrowy instynkt samozachowawczy o czym regresywni a przez to niebezpieczni liberalowie nie mysla.

    The teenager shouted „Allahu akbar” („God is great”) as he attacked people on the regional train near the Bavarian city of Wuerzburg Monday night, and a hand-painted flag of the Islamic State was found during a search of his room, according to state Interior Minister Joachim Herrmann.

    Slawomirski

  362. @jakowalski

    Już zapomnał Pan, ze został wywalony z forum „Polityki” za homofobie i antysemityzm? Nie wkleję z pewnoscią pańskich chorych postów na temat homoseksualizmu i Żydów, aby nie upowszechniać pańskich skandalicznych pogladów

  363. Pani Kalina pisze:

    „Dziś mamy kadre…niestety, ale z naboru po 1968 roku ”

    I dlatego nepotyzm niszczy polska kulture i nauke. Od przykladow az gesto w zyciu prowincji i stolicy kraju. To indywidualne kompetencje a nie uklady rodzinne powinny decydowac o awansie mlodego czlowieka. Dzieci resortowe to tylko czubek gory lodowej.

    Slawomirski

  364. Takei-butei (19 lipca o godz. 16:593950)
    To jest prawda, a Kalina sama to poświadczyła…

  365. Kalina
    19 lipca o godz. 17:29 3961
    Miałaś szczęści żyć w ciekawych czasach i spotkać ciekawych i wybitnych ludzi. I tak narzekasz, jak ponura niewdzięcznica. A dała ci to Polska Ludowa za darmo i jeszcze zachęcała. Teraz ze świecą nie znajdziesz.

  366. Homofobia jest wylacznie wynikiem indoktrynacji religijnej i niewiedzy dlatego nazwanie kogos homofobem jest najwyzsza forma zniewazenia.

    Slawomirski

  367. @wiesiek59
    19 lipca o godz. 17:27 3960

    „Nie bagatelizowałbym ekonomii, nawet socjalizmu”.

    Nawet mi do głowy nie przyszło bagatelizować ekonomię. Mówiłem o przedmiocie o nazwie „ekonomia polityczna socjalizmu.

    „Przykładem wręcz doskonałym, jest Chile jako królik doświadczalny chłopców z Chicago.
    Wyniki eksperymentu po upływie pokolenia nie są zachęcające…..”

    Wiesiek, wiesz mi, że na najbardziej kapitalistycznych uczelniach Zachodu o tym wiedzą. Tam ludzie myślą i wyciągają wnioski z obserwacji rzeczywistości. Tam nie ma ludzi typu Balcerowicz, którzy faktów nie przyjmują do wiadomości o ile są one sprzeczne z ich poglądami.

    Ekonomia to obok historii taki przedmiot, którego absolutnie nie należy studiować w Polsce.

  368. Slawomirski
    19 lipca o godz. 17:47 3967

    No, to dlaczego ateiści nazywają niektórych ludzi homofobami…

  369. jasny gwint
    19 lipca o godz. 17:46 3966

    Szanowny Panie jasny gwint

    Skoro tak pan teskini za Polska Ludowa to polecam uzywanie Gazety Wyborczej zamiast papieru toaletowego. Juz widze lezke w panskim oku…

    Slawomirski

  370. Slawomirski
    19 lipca o godz. 17:47 3967
    Zboczenie jest jednym z najwiekszych zagrozen dla ludzkosci.

  371. takei-butei
    19 lipca o godz. 17:51 3969

    Homofob to synonym osobnika niewyksztalconego, zindoktrynowanego a przez to straconego dla ludzkosci.

  372. axiom1
    19 lipca o godz. 17:54 3971

    Prosze sie modlic o zbawienie duszy swojej.

  373. @jasny gwint
    19 lipca o godz. 17:46 3966

    „Kalina
    19 lipca o godz. 17:29 3961
    Miałaś szczęście żyć w ciekawych czasach i spotkać ciekawych i wybitnych ludzi”.

    Ja zawsze wymieniam wybitnych reżyserów teatralnych i filmowych, aktorów oraz doskonałe czasopisma jakie wychodziły za PRL. Cieszę się, że czerpałem z tego pełną garścią.

    Tym razem wymienię może trochę pisarzy i krytyków – lista również imponująca: Tadeusz Różewicz, Zbigniew Herbert, Wiesława Szymborska, Miron Białoszewski, Stanisław Grochowiak, Stanisław Lem, Sławomir Mrożek, Ryszard Kapuściński, Hanna Krall, Jan Błoński, Kazimierz Wyka, Michał Sprusiński, Krzysztof Mętrak, Henryk Bereza, Tadeusz Drewnowski, Bolesław Michałek, Rafał Marszałek, Konrad Eberhardt, Jerzy Lisowski, Konstanty Puzyna, Marta Fik, Marta Wyka, i wielu, wielu innych. Co mamy dzisiaj?

  374. znafca in spe
    19 lipca o godz. 17:07 3954

    Chyba ma pan racje.

  375. Kalina
    19 lipca o godz. 17:04 3953

    No, no, dobra, dyskusja, pyskówka to jedno, ale jak godzić obronę wolności słowa z żądaniem eliminacji dyskutantów, jak godzić obronę Konstytucji z popieraniem łamaczy Konstytucji, jak łączyć humanitaryzm z pogardą dla ludzi?

    P. Celiński na pewno to miła, przemiła, przeurocza osoba, legenda KOR-u. Czy dlatego ma prawo 40 % Polaków traktować tak samo, jak Kaczyński, czyli gorszy sort, różnica tylko taka, że Kaczyński nie określił odsetka tych gorszych Polaków…

  376. Slawomirski
    19 lipca o godz. 17:52 3970

    Bardzo podoba mi się przykład z papierem toaletowym….

    W PRL nie było, obecnie nie ma w Wenezueli.
    Wnioski można wysunąć dwa:
    1- niewydolny system ekonomiczny, nie zaspakajający popytu.
    2-miliony ludzi którzy wcześniej go nie używali, zostali wyciągnięci z nędzy i nauczeni nowej potrzeby……

    Który wniosek jest prawdziwy?
    Historyczny, czy ekonomiczny?
    A może oba?

  377. grzerysz
    19 lipca o godz. 18:00 3974

    Troche madrych Polakow bylo. Nawet w PRL. Ale nie byli on produktem PRL. Produktem PRL jest Duda,Szydlo i Kaczynski.

  378. wiesiek59
    19 lipca o godz. 18:03 3977

    Czy wyobraza pan sobie zycie bez pasty do zebow?

    Tak powiedzial jasny gwint wyciagajac plastikowa proteze.

  379. Slawomirski
    19 lipca o godz. 17:56 3972

    O, nie, nie ma zgody! Homofob to osobnik bardzo pożyteczny dla ludzi. Proszę zauważyć, że nawet demokraci z „Polityki” nie pisali źle o homofobie ministrze z PO, który to homofob był także w sztabie wyborczym kandydata na prezydenta z PO.

    Skoro premier Polski z PO uczyniła ministrem homofoba, skoro prezydent Polski z PO cenił Homofoba, to znaczy, że ty się mylisz.

    Że nie wspomnę o pupilu p. Celińskiego homofobie Wałęsie. Czy znasz krytyczne wypowiedzi p. Celińskiego o swoim pupilku homofobie?

  380. jasny gwint
    19 lipca o godz. 17:24 3958

    Miałem onegdaj okazję poznać księdza

    ale ksiadz sie na nim nie poznal

  381. Slawomirski
    19 lipca o godz. 18:04 3978

    Na szczęście, produktem PRL-u nie są Komorowski, Kopacz, Tusk, Niesiołowski, Kamiński czciciel Pinocheta minister z PO, Nowak, Śledzińska-Katarasińska (ciekawa karta CV z 1968) i legion – wszyscy z PO.

  382. Z dyskusji powyzej widac dlaczego polacy sa skazani na wyzysk, biede i niewolnictwo. To wada sytemu edukacji ktory polega na wkuwaniu na pamiec wyselecjnowanych dziel medrcow, bez zrozumienia i niezalezne od ich realnej przydatnosci. To i od 1990 religia w szkolach niszcza zdolnosci tworcze polskich mozgow, procesy myslowe, zdolnosci obserwacyjne i interpretacyjne.

    I mowa tu o wyksztalciuchach, to dzieci ubogie,… jeszcze sie kloca ktory mial lepszego pana professora,… jak w podstawowce.

    Rezultatem jest prawie kompletny zanik zdolnosci tworczych polakow. Rok 2012, ilosc patentow na milion mieszkancow.

    Polska 2.15

    Niemcy 160, Dania 80, Francja Brytanie po 100, Szwajcaria 235, Izrael 295, Korea Pls 400, Japonia 500, USA 435, stan Kalifornia 833.
    Z takimi wynikami Polska nie ma zadnej szansy. Polacy moga byc tylko tania sila robocza w najprostszych i najbrudniejszych zawodach. I tyrac dla panow na zachodzie.

    Zdolnosci tworcze to kapital intelektualny. To jeden z niezbednikow ekonomicznych. I to jest aksjomat !

  383. takei-butei
    19 lipca o godz. 18:08 3980

    Jacy demokraci pisza w Polityce to wiemy.

    Jest to spadek po PRL.

  384. jakowalski
    19 lipca o godz. 17:45 3965

    Jeśli to prawda, to nie mieści się w pale.

  385. takei-butei
    19 lipca o godz. 18:11 3982

    Sa. To ta sama nedza intelektualna.

  386. Slawomirski
    19 lipca o godz. 18:11 3984

    Spadek spadkiem, ale żeby zawsze na kolanach przed jakąś władzą, przed jakimiś politykami, żadnego honoru, zawsze Propaganda, zawsze lokajstwo? Tak przez całe życie?

  387. Slawomirski
    19 lipca o godz. 18:13 3986

    No, dobrze, ale żeby p. Celiński szanował i wybierał czciciela Pinocheta? Popierał homofobów? Klęczał przed zetchaenowcami będącymi dziś w PO?

  388. takei-butei
    19 lipca o godz. 18:15 3987

    Jeszcze dwa pokolenia i bedzie lepiej.

    Mozna tez zacisnac zeby i czekac lub wyemigrowc.

  389. Kalina (19 lipca o godz. 16:03 3937) i dalej
    1. A więc przyznajesz się do trollowania na blogach i forach internetowych oraz do antysemityzmu… 🙁
    2. Gdzie ja podaję się za wynalazcę cudownych leków? Chyba mnie z kim innym pomyliłaś…
    3. Odróżnij poglądy polityczne Keynesa od jego poglądów naukowych. Jako Anglik dbał on przecież o interesy Anglii (a generalnie UK), a nie Polski. I odczep się proszę od Paderewskiego oraz nie myl Kaleckiego z Keynesem. Poczytaj lepiej „Ogólną teorię” Keynesa, przetłumaczona na język polski m.in. przez Kaleckiego, a zacznij może od tego: http://www.pte.pl/pliki/0/91/Kalecki.doc.
    4. Daruj też sobie te chamskie wręcz ataki na moją osobę, jako że one ci chwały nie przynoszą.
    5. Chrześcijaństwo wywodzi się, tak samo jak Islam, z Judaizmu. Księdza Lemańskiego ukarano zaś za to, że ośmielił się on o tym pamiętać i głośno mówić. A ty przyłączyłaś się do zgrai chamów, którzy owego księdza atakowali. No cóż, katolikom trudno jest zrozumie, że wyznają oni religię azjatycką i modlą się do plemiennego bożka pewnego bliskowschodniego koczowniczego plemienia, które nawet wtedy, kiedy Mojżesz narzucił im ową monoteistyczną religię, po cichu modliło się do swoich dawnych bożków a swoje potrzeby wydalnicze załatwiało w obozie, a nie na zewnątrz obozu, czego próbował ich nauczyć ów Mojżesz…
    5a. Przypominam ci więc, że twoja wiara opiera się na tekstach spisanych przez na pół tylko piśmiennych koczowników z Bliskiego Wschodu, w epoce niewolnictwa, epoce pogardy dla kobiet i generalnie pogardy dla człowieka. Jakie były wtedy realia w tym regionie, to chyba najlepiej pokazuje opowiadanie Tomasza Manna (laureata literackiej nagrody Nobla w roku 1929, pisarza uznanego za najwybitniejszego powieściopisarza niemieckiego pierwszej połowy XX wieku i jednego z najwybitniejszych, obok m. in. Goethego, w dziejach literatury niemieckiej) p.t. Das Gesetz (Prawo). Spójrz więc z tej, HISTORYCZNEJ perspektywy na aferę z księdzem Lemańskim.
    6. W latach 1945-1980, dzięki temu, że do władzy w Polsce doszła wówczas lewica, miliony Polaków zostały wyciągnięte z nędzy, zacofania i beznadziei. Miliony Polaków po raz pierwszy zamieszkało wtedy w domach z łazienką, ubikacją i centralnym ogrzewaniem, miliony pokończyły całkiem dobre szkoły a nawet i wyższe uczelnie. To był największy w całej naszej historii masowy awans cywilizacyjny. Oczywiście, później przyszła agresja Izraela na jego arabskich sąsiadów i ogólnoświatowy kryzys energetyczny, który wywołał ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny, którego największą ofiarą, podobnie jak podczas kryzysu lat 1930. stała się Polska, zbyt uzależniona przez Gierka od pożyczek zaciąganych w zachodnich bankach. Ale to jest temat na osobną dyskusję.
    7. Roman Kudliński nie był zbyt znaną osobą poza UW. Jego ostatnia publikacja pochodzi zaś z roku 1994 („Międzynarodowy Fundusz Walutowy o Gospodarce Światowej”) i nie ma w niej nic oryginalnego. Nic też nie jest mi wiadome o jego dalszych losach.
    8. To, że mafia historyków opanowała obecne elity władzy Rzeczypospolitej nie świadczy o tym, że skończyli oni dobre studia, ale że mieli oni plecy (najlepszy przykład to chyba Michnik albo Borowski) po których dostali się oni na te synekurki. Gdyby absolwenci historii na UW zrobili światowe kariery w nauce albo biznesie, to było co innego, ale tak, to te fakty o, których tu mowa, wskazują, że miał tu rację tow. Lenin twierdząc, że kucharka może być ministrem – przy czym kucharka umie przynajmniej coś smacznego ugotować, a historyk (na ogół) nawet tego nie potrafi dobrze zrobić…
    9. Z kolei po SGPiS-ie, to większość absolwentów, w tym też i ja, wyjechała zagranicę, jako że mieliśmy konkretny zawód i konkretne umiejętności i dość dobrze znaliśmy języki obce – szczególnie zaś absolwenci handlu zagranicznego. Ekonomia polityczna na UW, po odejściu Langego, bardzo zaś straciła i dawała ona tylko przygotowanie teoretyczne, głównie z ekonomii marksowskiej, natomiast na SGPiS-ie poznawaliśmy wszystkie ważniejsze kierunki współczesnej nauki ekonomii, a więc bez trudu pokończyliśmy studia podyplomowe na najlepszych wyższych uczelniach świata, na przykład ja na The University of Melbourne – w rankingach światowych PIERWSZA setka (Time miejsce 33 i odpowiednio: QS 42 a ARWU 44), a dla UW w tychże rankingach CZWARTA setka (odpowiednio: ARWU 301–400, QS i Times 351–400).
    10. Wydarzenia marcowe z roku 1968 to była zaś odgórnie pokierowana rozgrywka wewnątrz ówczesnych, PZPR-owskich elit władzy a studenci UW stali się jej bezpośrednimi ofiarami, podobnie jak wcześniej kieleccy Żydzi stali się ofiarą rozgrywek pomiędzy Polakami a Żydami wewnątrz ówczesnych elit władzy, a szczególnie w SB. Wydarzenia marcowe z roku 1968 to była więc ostra walka frakcyjna wewnątrz PZPR, do której strona, że tak powiem niepolska, włączyła studentów, właściwie tylko studentów humanistyki UW, ale w wyniku tych wydarzeń nikogo przecież z Polski nie wyrzucono – wyjechali z niej wtedy tylko ci polscy Żydzi, którzy zadeklarowali wówczas swoją wierność dla Izraela, a nie dla Polski. Innymi słowy wyjechali wtedy z Polski tylko syjoniści, którzy w roku 1968 wciąż świętowali zwycięstwo Izraela nad Egiptem, ci sami, którzy rozpoczęli w owym 1968 roku niesławnej pamięci „awantury marcowe” przy pomocy których chcieli oni dojść do władzy w Polsce – marcowe rozgrywki o władzę na górach PZPR-u pomiędzy „Żydami” a „Chamami”, a które wówczas wygrali ci trzeci, czyli „Ślązacy” z Gierkiem na czele, a później nie rozumieli, dlaczego nie było dla nich w tejże Polsce miejsca, a więc uciekli z niej, tyle że raczej do Szwecji niż do Izraela. Zgoda, byli wśród tychże syjonistów także dość zdolni naukowcy tacy jak n.p. Zygmunt Bauman, ale przecież on długo w Izraelu nie wytrzymał…
    11. Tak, Wydział Historyczny UW był pod partyjną opieką tow. prof. Henryka Jabłońskiego, a więc wiadomo, jak i czego tam wtedy uczyli – materializmu historycznego i dialektycznego. 😉 Zaś aby dostać pracę w handlu zagranicznym, trzeba było ukończyć dość trudne studia z zakresu handlu zagranicznego na SGPiSie. Posiadanie ustosunkowanych rodziców ułatwiało później karierę, ale na studia trzeba było zdać samemu i samemu je ukończyć. Nie było wtedy bowiem na SGPiS-ie taryfy ulgowej dla synów i córek prominentów – jeśli ona była, to tylko dla wybitnych sportowców, reprezentantów Polski. Nie wiem jak to bywało na historii na UW, ale u mnie na SGPiS-ie to wybitni sportowcy i czołowi działacze (PZPR, ZMS czy też ZSP albo ZMW) mieli tylko taką ulgę, że mogli oni powtarzać kilka razy ten sam rok studiów i mieć jedno albo dwa dodatkowe podejścia na egzaminie, ale reszta wymogów była dla nich taka sama jak dla reszty studentów. Miałem zajęcia z wojska (SW) razem z synem ówczesnego ministra handlu zagranicznego czyli Burakiewicza i żalił się nam ów ministerialny syn, że jego ojciec czyli minister zatelefonował do ówczesnego rektora SGPiS-u, profesora Sadowskiego z prośbą, oczywiście nie do odrzucenia, aby jego syna egzaminować nieco dokładniej niż innych studentów, zresztą dla dobra jego syna. A wiem jak to jest dziś ze studiami synów różnych PO-wskich czy też PIS-owskich dygnitarzy, jako że do niedawna miałem zajęcia na polskich wyższych uczelniach: państwowych i prywatnych oraz mam dalej kontakt ze środowiskiem nauczycieli akademickich, choćby przez, jak to już zresztą wyjaśniałem, udział w konferencjach naukowych i publikowanie artykułów w naukowych czasopismach.

  390. takei-butei
    19 lipca o godz. 18:18 3988

    Bo to nie inteligencja ale pseudointeligencja.

  391. axiom1
    19 lipca o godz. 18:11 3983

    Polacy nie są skazani wyzysk i niewolnictwo, choć wszystko wskazuje na to, że nadal obowiązuje dyrektywa nazisty Hansa Franka: „Polakom należy umożliwić kształcenie jedynie w takim zakresie, aby uświadomili sobie, iż jako naród nie mają żadnych perspektyw”.

  392. Slawomirski
    19 lipca o godz. 18:19 3989

    Ja czekam, nie emigruję, kocham Polskę i nie widzę (nawet za dopłatą) innego miejsca dla mnie.

  393. Slawomirski
    19 lipca o godz. 18:21 3991

    No, ale p. Celiński ma się za inteligenta osamotnionego i odrzuconego przez 40 % Polaków oraz cierpiącego za miliony.

  394. Kalina (19 lipca o godz. 17:32 3963) i wcześniejsze
    1. Konkretnie to kiedy zostałem wywalony z forum „Polityki” za „homofobię i antysemityzm”? Oczywiście, niektóre moje wpisy są na tym forum cenzurowane, ale przecież nie tylko moje. Znów więc, mówiąc bardzo grzecznie, mijasz się z prawdą.
    2. Kariera prof. Geremka (wł. Lewartowa) miała swoje podłoże w jego znajomościach konkretnych osób i w jego „właściwym” pochodzeniu – http://www.bibula.com/?p=2326
    Oto fragment: Nazwisko rodzinne brzmi Lewertow (Lewartow?). Rodzice nosili imiona Boruch i Szarca. Mieszkaliśmy w Warszawie przy ulicy Mławskiej 3. Ja urodziłem się w 1926 r. Po dziadku, który był magidem (magid – charyzmatyczny rabin, biegły interpretator Tory, przywódca społeczności żydowskiej, często o przypisywanych zdolnościach wizjonerskich), dostałem imię Israel, ale powszechnie nazywano mnie Izio. Brat, urodzony w 1932 r., miał na imię Benjamin, wołano go Benek. Potem losy potoczyły się tak, że ja zostałem Jerrym Lewartem, a on Bronisławem Geremkiem.
    Nasza rodzina była dość zamożna. Utrzymywała się z prowadzonej przez ojca wytwórni futer, które cieszyły się dużym powodzeniem nie tylko w Warszawie, lecz przede wszystkim na Śląsku, gdzie ojciec często jeździł w interesach.
    Mimo że cała nasza bliższa i dalsza rodzina była ortodoksyjna, bardzo religijna i pobożna, ojciec był syjonistą. Jego marzeniem było powstanie Izraela. Próbowali nawet tam się osiedlić. Tam przyszedłem na świat. Po paru latach wrócili do Warszawy, gdzie już urodził się Bronek.
    Tak więc w roku 1954 “Bronisław Geremek” był na stypendium w Stanach Zjednoczonych. Czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę KTO mógł w 1954 roku dostać paszport i wyjechać PRL-u? I to do Stanów? Niech no tylko IPN otworzy wreszcie wszystkie tajne archiwa, to może dowiemy się na jakich to warunkach imć Geremek Bronisław dostał paszport i dlaczego do ostatnich swoich dni był tak zażartym wrogiem lustracji.

  395. Wiesiek
    Nie mylmy marksowskiej szkoły w teorii ekonomii, która do dziś jest studiowana na tzw. Zachodzie i która przechodzi obecnie swój renesans, a którą w Polsce reprezentowali m.in. profesorowie Kalecki i Lange, oraz tacy moi nauczyciele akademiccy jak n.p. prof. prof. Janusz Górski, Witold Sierpiński i Mieczysław Nasiłowski, z tzw. ekonomią polityczną socjalizmu, której najbardziej chyba znanym adeptem był Leszek Balcerowicz.

  396. PA2155 (19 lipca o godz. 16:29 3941)
    Zgoda, ale tylko jeśli mówimy o najlepszych polskich wyższych uczelniach z lat 1960. i 1970. oraz o najlepszych uczelniach takich państw jak USA, UK, Kanada, Australia i Nowa Zelandia – akurat ja pracowałem na wyższych uczelniach (uniwersytetach) w Australii i Kanadzie, a z naukowcami z USA, a szczególnie UK i NZ miałem, i nadal mam, sporo kontaktów, chocby jako aktywny członek ANZSA oraz BASEES.

  397. jakowalski
    19 lipca o godz. 18:45 3997
    A ja mysle ze lepiej bys zrobil grajac w rugby, krykieta i na didgeridoo

  398. Kowalski, cos ty stracil glupcze, co za piekny kraj Australia. Mogles sie tam stac artysta muzykiem. Pamietasz David Hutson ?
    https://www.youtube.com/watch?v=NMmGweWWlCQ&list=RDNMmGweWWlCQ#t=122

  399. @Kalina
    Jeśli dla ciebie abp Hoser „broniący” tzw. pryncypiów wiary (w Pana Boga czy w Kościół?) jest autorytetem i dobrym pasterzem,
    a ks. Lemański – zwyczajny kapłan, blisko ludzi oraz ich spraw – jest „be”, bo nie pada na kolana przed „nieomylnym” purpuratem, to sorry, ale nie mogę się z tobą zgodzić.
    Pewnie papież Franciszek też nie jest skrojony na miarę twoich wyobrażeń o krk, bo jakiś taki niekonwencjonalny na tle dotychczasowych watykańskich reguł i zwyczajów.
    Za bardzo luzacki i wyrozumiały dla „świeckich”, a bezwzględny wobec klechów pedofilów czy mających nieoficjalne „żony”.
    Oj nie lubią go nasi purpuraci i proboszczowie również za to, że ostro gani kapłanów nadmiernie przywiązanych do dóbr doczesnych.
    Nawet z okazji ŚDM, których ma być najważniejszym gościem, ględzą o JP2, „ich” papieżu.

  400. Wiesiek (19 lipca o godz. 18:03 3977)
    Kapitalizm też nie jest w stanie zaspokoić popytu, na przykład na miejsca pracy, a szczególnie zaś na te z dobrymi zarobkami, a popyt na inne dobra ogranicza on przez ograniczanie podaży pieniądza oraz przez ograniczanie podaży miejsc pracy, czyli przez bezrobocie i związane z tym niskie płace. Błędem Wenezueli jest, a Polski Ludowej było to, że za dużo jest (było) tam pieniędzy na rynku w porównaniu do podaży towarów na tymże rynku się znajdujących. Przecież dziś, gdyby podnieść w Polsce płace nominalne, to też na początku zabrakło by towarów w sklepach, a później równowaga została by przywrócona, ale tylko kosztem wzrostu cen a więc spadku popytu.

  401. jakowalski
    19 lipca o godz. 19:18 4001

    Kapitalizm jest w stanie zapewnić dobrobyt.
    Nielicznym……
    Oczywiście kosztem licznych.

    Tuzy intelektu to bywające, dla mojej magisterskiej zaledwie głowy stanowią pewien problem.
    Myślą schematycznie, stereotypami których ich nauczono.
    Tymczasem dynamika zdarzeń i możliwości konfrontacji własnej wiedzy z kilkunastoma co najmniej źródłami informacji na jakis temat, powinna skłaniać do rewizji wielu dogmatów.
    Niestety, nie ma to miejsca.

    Najbardziej bawi mnie dogmat, że gdybyśmy wpadli w orbitę Zachodu, byłoby nam lepiej.
    Gdzie znajdziemy na to przykład?
    Poza krajami azjatyckimi, nigdzie się kapitalizmowi nie udało tego dokonać.
    Ale, mantra jest bezrefleksyjnie powtarzana, jako akt wiary niemalże.

  402. takei-butei
    19 lipca o godz. 18:24 3993

    Szanowny Panie takei-butei

    Pozostajac w Polsce dokonuje pan wyboru. Wyboru dokonuja emigranci wracajacy do Polski. Wynika z tego ze w Polsce da sie zyc. Poza tym nie wszyscy z nas sa zainteresowani immersja w inna niz polska kulture. I nie trzeba tego motywowac patriotyzmem w ktory nie wierze. Tylko psychicznie slaby czlowiek poswieci swoje zycie dla ojczyzny. Po prostu kazdy z nas chce zyc w miare wygodnie i nie ma w tym nic zlego.

    Slawomirski

  403. Jako przeciw-wage dla dzikosci naplywajacej do Polski z zachodu australijczycy tez powinni koncertowac w Polsce.
    https://www.youtube.com/watch?v=V1pDPuetPdg&list=RDNMmGweWWlCQ&index=7

  404. Wiesiek – c.d.
    Stad też elity PZPR-owskie tak łatwo zrezygnowały z władzy, jako że doszły one do jedynie słusznego wniosku, że lepiej jest zwalić złą sytuację gospodarczą na rynek, który reguluje popyt w sposób mniej widoczny niż podwyżki cen dokonywane przez władze. Tak więc kapitalizmie rynkowym z reguły nigdy nie brakuje papieru toaletowego w sklepach, jako że jeśli go zaczyna brakować to jego ceny idą zaraz niejako automatycznie w górę i biedniejsi muszą przestać się podcierać albo korzystać ze starych gazet, a władze wtedy umywają ręce, zwalając wszystko na bezosobowy przecież rynek.

  405. Axiom1 (19 lipca o godz. 18:51 3998) i dalej
    Wolę grać na nerwach Tobie czy też Kalinie, i nie znam osoby zwącej się David Hutson. A z Australijczyków najlepiej zapamiętałem Franco Cozzo:
    https://www.youtube.com/watch?v=6ZUVd9NMM_k
    😉

  406. jakowalski
    19 lipca o godz. 20:13 4005

    Szanowny Panie jakowalski

    Kapitalizm pozwala tez na sprzedawanie towarow ponizej kosztow produkcji. Nie ma lepszego system ekonomicznego o czym przekonuja sie teraz mioeszkancy Wenezueli.

    Slawomirski

  407. Slawomirski
    19 lipca o godz. 19:58 4003

    Ależ tak! W Polsce da się żyć. W Polsce. Dlatego czy to PRL, czy nie – dla mnie to bez znaczenia.

    To, że się kocha Polskę dla niej samej, to nie sprawa wiary, czy niewiary, czy też czegokolwiek innego. Po prostu, jak można nie kochać ziemi rodzinnej i mowy ojców?

    Czy np. K.K. Baczyński był psychicznie słaby? Czy tysiące Polaków, którzy poświęcili życie i zdrowie, aby była Polska byli słabi psychicznie? No, to rzeczywiście trzeba być słaby psychicznie, aby z karabinem (mieczem) bronić Polski i wiedzieć, że się zostanie zabity.

    O, a taki Walerian Łukasiński to ci dopiero był psychicznie słaby: całe życie w ciemnicy w imię Polski. A taki np. Mickiewicz unikający walki w Powstaniu Listopadowym to ci dopiero psychiczny mocarz!

  408. takei-butei
    19 lipca o godz. 20:30 4008

    Zycie jest bardziej skomplikowane niz slowa ktorymi sie komunikujemy. Czasami ludzie sa zaplatani w emocjonalne sytuacje i gina tragicznie niosac taki czy inny sztandar. Chyba lepiej byc zywym i nikomu nie znanym niz znanym i niezywym nawet wielkim polskim bohaterem…Poza tym humanizm calej ludzkosci jest waroscia wieksza niz tyko polski humanizm. Ograniczajac siebe do polskosci ogranicza pan swoje mozliwosci poznawcze i intelektualne. Nie ma nic zlego w polskosci jako takiej. Nalezy tylko pamietac ze reprezentuje ona znikoma wartosc z globalnego dorobku czlowieka.

    Slawomirski

  409. Slawomirski
    19 lipca o godz. 20:28 4007

    Kapitalizm jest prosty jak budowa cepa.
    Chodzi o opanowanie rynku zbytu i dyktowanie cen zbytu.
    Dopuszczalne są czasowe straty na jakims nowo opanowanym, by wykosić konkurencję.
    Zyski z innych krajów i kredyt nieograniczony, wzięty z powietrza to umożliwiają.

    Kapitalizm i jego przewagi kończą się, gdy kończą się możliwości ekspansji.
    A to ma ostatnio miejsce.
    Stąd te ostatnie nerwowe ruchy.

  410. wiesiek59
    19 lipca o godz. 21:03 4010

    Niech zyje kapitalizm

    Nie znam sie na kapitalizmie pomimo tego ze w nim zyje od 1981 roku. Irytuje sie czasami na ceny towarow gdy one rosna z przyjemnoscia korzystam z towarow gdy ceny spadaja.

    Slawomirski

  411. Slawomirski
    19 lipca o godz. 21:32 4011

    Patrzysz w skali mikro- jak większość ludzi.
    W skali makro wygląda to całkowicie inaczej.
    Globalizacja pozbawia podstaw bytu twoich sąsiadów, po prostu.
    Lokalne produkty, to lokalne miejsca pracy, dostarczające lokalnych podatków.
    Globalizacja dostarcza towarów po niskich cenach.
    Ale likwiduje miejsca pracy i dochody podatkowe w konkretnych regionach, na rzecz innych geograficznie.

    Co twoim sąsiadom po tym, że towary w sklepie pochodzą z Chin?
    Za moment, nie bedą w stanie ich kupić…..

    Ziemia jest systemem naczyń połączonych.
    Gdzieś ubywa, gdzieś przybywa.
    Globalny produkt jest stały.
    Może to czysty lokalny egoizm, albo, walka o byt, o przetrwanie i standard życia.
    Tyle że tyczy to milionów ludzi tym zainteresowanych.

  412. Slawomirski
    19 lipca o godz. 21:02 4009

    Owszem, świat ma swoje wartości, np. humanitaryzm A. Schweitzera… Ale moja racja jest jedna: kultura polska i moja nią fascynacja, a jeżyk polski – oczarowanie, zauroczenie. Nie chcę znać innego języka. Nie chcę ani minuty być w innym kraju, niż Polska.

    Ci martwi ginący za Polskę – im pokłon.

    Polska nie zasłużyła sobie na to, by nią pomiatać, by się za nią wstydzić. Współcześni inteligenci (większość z nich) przynoszą Polsce wstyd. Pomiatają Polakami, piszą i mówią o Polsce, o Polakach, jakby nie byli polskimi inteligentami, a nazistami albo zaborcami.

  413. takei-butei
    19 lipca o godz. 21:53 4013

    Mali ludzie reprezentuja malosc czyli siebie. Zapewniam pana ze oni nie reprezetuja Polski. Polska to jest piekna idea ktorej zaden polityk nie zdefiniuje. Polska to Avalon.

    Slawomirski

  414. Na co zasłużyła sobie Polska?
    Czasem myślę, ze niekoniecznie na obronę a to patriotów z Wolski, a to patriotów z Polski.
    Raczej na święty spokój w temacie ideolo narodowo-katolo i rządy rozumnych, pragmatycznych ludzi.
    Ale skąd ich wziąć?

  415. Slawomirski
    19 lipca o godz. 22:13 4014

    Polska to nie jest idea, a rzeczywistość. Polska to język polski, to główny przykład. Nie posługujesz się ideą języka, a językiem. Polska to ziemia, którą uprawiali moi dziadkowie itd. Ta ziemia jest, mogę chodzić tymi samymi ścieżkami, którymi i oni chodzili.

    Oczywiście, że oni nie reprezentują Polski ci polscy inteligenci. Ale kogo? Czyżby Hansa Franka?

  416. mag
    19 lipca o godz. 22:21 4015

    Jeśli Polacy nie wiedzą, co to jest Polska, to nigdy nie będą mieć rządu mądrych ludzi…

    Skąd wziąć tych mądrych ludzi? No, dziwię się, że pytasz, wszak popierasz KOD, na którego czele łamacze Konstytucji z PO i także Giertych. Czyżbyś popierała głupich? Popierasz mądrych…, masz więc, co chcesz mieć.

  417. takei-butei
    19 lipca o godz. 22:22 4016

    Polska rzeczywistosc jest paskudna. To umyslowo uposledzony prezydent czczacy pustynnego boga Izraelitow. To panstwo istniejace teoretycznie. To postkomunistyczna pseudointeligencja wyznajaca nepotyzm.

    To ja juz wole Avalon od tej ziemii.

    Slawmirski

  418. Slawomirski
    Wiesiek ci to już wyjaśnił, że kapitalizm pozwala czasem na sprzedawanie towarów poniżej kosztów produkcji, ale tylko wtedy, kiedy służy to wyeliminowaniu konkurencji. Nazywa się to dumping i oficjalnie jest potępiane i zakazane, ale oczywiście wciąż stosowane w praktyce.
    Poza tym, to po cenie niższej niż koszta produkcji sprzedawano wiele towarów (głównie dobra pierwszej potrzeby) w PRL-u, tyle że z przyczyn politycznych, a w Wenezueli zawsze był kapitalizm (to państwo powstało bowiem już w epoce kapitalizmu – w latach 1821-1830).
    Poza tym, to zrozum, że liczą się nie tylko ceny nominalne, ale także i nominalne dochody, które razem tworzą dochody realne, tyle, że jest to termin trudny do zrozumienia dla historyków i generalnie humanistów, jako zbyt dla ich umysłów abstrakcyjny i wymaga on pewnego zrozumienia matematyki.
    I zgoda, że kapitalizm jest w stanie zapewnić dobrobyt, tyle że tylko nielicznym i kosztem licznych, co ci już też Wiesiek wytłumaczył. Tak więc twoje twierdzenie, że nie ma lepszego system ekonomicznego niż kapitalizm jest bezpodstawne, jako że mieszkańcy Grecji czy też Portugalii przekonali się ostatnio, jakie są negatywne strony kapitalizmu, czyli powszechne, rosnące bezrobocie, spadające płace realne i rosnące zadłużenie – zarówno państwa jak też i jego obywateli.
    Mnie więc bawi zarówno dogmat, że kapitalizm jest najlepszym z możliwych ustrojów (systemów) gospodarczych, jako że dawniej właściciele niewolników głosili wszem i wobec, że nie masz lepszego systemu gospodarczego niż niewolnictwo, a feudałowie z kolei głosili, że nie masz lepszego systemu gospodarczego niż feudalizm, a podobnie jak i Wieśka bawi mnie też dogmat, że gdybyśmy wpadli w orbitę Zachodu, to byłoby nam lepiej. Lepiej, to znaczy tak jak w Grecji czy Portugalii? Przecież nie jak w Szwajcarii, która swój dobrobyt zawdzięcza temu, że jest ona od dawna bankierem przestępców wojennych i podatkowych, ani też nie jak w UK czy Francji, jako że Polska w XIX wieku nie miała kolonii, gdyż sama ona była wtedy kolonią Niemiec, Austrii i Rosji.
    Czekam więc na jakieś poważne dowody na temat przewagi kapitalizmu n.p. nad socjalizmem, a nie, jak to jest w twoim przypadku, tylko na wyznanie wiary.

  419. takei-butei
    19 lipca o godz. 22:26 4017

    CZYJA była Polska?
    Dawniej, jakichś 10% ludzi.
    Reszta była „tutejsza” bez specjalnej specyfikacji.
    Posiadała ziemię, i jej broniła- ewentualnie.

    Obecnie zmierzamy do podobnych proporcji, gdzie klasa polityczna jest dysponentem dóbr wszelkich. Tyle że odsetek właścicieli znacząco się zmniejszył.
    W tę samą stronę zresztą, zmierza cały swiat.

    I w tym cała nadzieja białej części ludzkości.
    To musi pierdyknąć.
    I nikt takiego układu bronić specjalnie nie będzie.

  420. @mag

    Przyznaje, ze moje serce jest z kamienia i nie mogę rzec, ze kogokolwiek obdarzam uczuciem (no, moze maja kocicę), a już z pewnoscią nie jest to abp Hoser. Natomiast jako fanka Oswiecenia bardzo sobie cenię racjonalność i porządek intelektualny. I tak ksiądz, który nie zgadza się z koncepcją Kosciola i kapłaństwa, powinien z kapłaństwa odejść, a nie miotać się jak szczur w potrzasku, aby na koniec polec w niesławie i zapomnieniu. Abp Hoser zas przez kilka lat bawił się tym głupim księdzem jak kot myszka, aby ostatecznie go pogrążyć. Sorry, ale w tej sytuacji musze dać punkt Hoserowi, a nie głupiemu Lemańskiemu. Co do Franciszka – powinnam rozpatrywać jego osobę z punktu widzenia interesów Kosciola, a więc celowości i skuteczności jego działań i wypowiedzi. I tu tez daję mu punkt. Jest światowym celebryta, cieszy się popularnoscia z powodu swoich idiotycznych, populistycznych tekstów, które działają na gust i wyobraźnie gawiedzi. We mnie, przyznaje, budzi obrzydzenie. Ale mnie nikt nie musi agitować na rzecz wiary i Kościoła. Tak więc nawet Franciszek mnie w tym względzie nie zniechęci:)))

  421. Szanowny Panie jakowalski

    Moze pan wieszac psy na kapitalizmie. Moze byc panu w nim zle. Ale nikt panu przed urodzeniem nie obiecywal raju na ziemii. Dopiero po urodzeniu roznej masci oszusci w rodzaju Lenina czy papieza staraja sie coniektorych otumanic. Ja nie wierze w kapitalizm. Ja widze jak on dziala.
    Profit motywuje ludzi bardziej niz ideologia.

    Slawomirski

  422. wiesiek59
    19 lipca o godz. 23:22 4020

    I w tym cała nadzieja białej części ludzkości.
    To musi pierdyknąć.

    napisal blady wiesiek59

  423. Slawomirski
    Właściciele niewolników chwalili sobie niewolnictwo, a feudałowie – feudalizm. I co z tego? Poza tym, to nie każdego motywują, tak jak ciebie, tylko i wyłącznie pieniądze…
    Poza tym, to mnie osobiście jest bardzo dobrze w kapitalizmie, ale krytykuję go tak samo jak krytykował go Engels, któremu, jako bogatemu przedsiębiorcy, było w kapitalizmie jeszcze lepiej niż mnie, czyli z punktu widzenia zarówno moralności (etyki) jak też i z punktu widzenia jego niskiej efektywności ekonomicznej – przede wszystkim to ogromne marnotrawstwo kapitału na produkcję niepotrzebnych dóbr i usług (szczególnie zaś usług finansowych) a szczególnie zaś to ogromne w kapitalizmie marnotrawstwo ludzkiej pracy, fundamentalne dla tego, jakże nielogicznego i jakże niesprawiedliwego ustroju.
    Dobranoc, a może Dzień Dobry?

  424. Kalina
    Dalej zaśmiecasz ten blog. 🙁

  425. Towarzysze ynteligenty, specjalisci od nauk humanistyczno-spoleczno-politycznych.

    Wielka okazja dla was zeby zarobic.
    Donad Trump na pewno wygra wybory w USA. Hillaria moze byc zdyskwalifikowana i nawet uwieziona jeszcze przed wyborami. Za przekrety, swinstwa i kalmstwa.

    Donald Trump wielokrotnie zapowiadal ze dogada sie z Rosja. I na pewno to zrobi. Moze rowniez rozwiazac Nato. Co to oznacza wiadomo. Wielka tragedie dla polskiego wasala i warchola.

    Ale Polska bedzie miala szanse na znaczace sie zmniejszenie napiecia w rejonie co wplynie na zmiejszenie wydatkow zbrojeniowych, poprawe budzetu, zmniejszy ucieczke kapitalu, pozytywnie wplynie na rozwoj gospodarczy i zapewne wprowadzi Polske do projektu Silky Road co jest najwieksza inwestycja stulecia. Same benefity,…. ale polskiego wasala i warchola trzeba do tego przygotowac. W tym wasze zadanie.

    Organizujcie kursy oglady dla partyjnej trzody i dziennikarstwa. Sa pieniazki z Uni na szkolenia, bierzcie to, opracowujce programy i do roboty. Bo jak nie wy to przyjda obcy i to za was zrobia.

  426. @Slawomirski
    19 lipca o godz. 18:04 3978

    „grzerysz
    19 lipca o godz. 18:00 3974
    Troche madrych Polakow bylo. Nawet w PRL. Ale nie byli on produktem PRL”

    W PRL było dużo mądrych Polaków, o wiele więcej niż dzisiaj. Znacznie wyższa była też średnia – dużo lepsze szkolnictwo na wszystkich szczeblach oraz media, choć pod cenzurą, stały na doskonałym poziomie, również dotyczy to telewizji.
    Wielu wybitnych ludzi kultury było produktami PRL; tym przedwojennym PRL stworzył doskonałe warunki działalności. Oczywiście cenzura potrafiła być dotkliwa ale generalnie nie było tak źle. Dowodem na to jest powstanie mnóstwa wybitnych filmów, spektakli teatralnych, książek.

    Teraz kultura to kompletne dno.
    Taki pisarz Kuczok organizuje rozbierane sesje zdjęciowe dla szmatławców i chwali się publicznie ilością stosunków seksualnych z Agatą Passent. A takiej Passent to bardzo pasuje…

  427. Kalina
    19 lipca o godz. 23:46 4021

    O, to tak, jak i Kaczyński:
    „Przyznaje, ze moje serce jest z kamienia i nie mogę rzec, ze kogokolwiek obdarzam uczuciem (no, moze maja kocicę)”.

  428. wiesiek59
    19 lipca o godz. 23:22 4020

    Moi przodkowie (chłopi pańszczyźniani) nikogo nie bronili, odbębnili pańszczyznę i sobie żyli.

    Pańszczyznę traktuję jak podatek, była wyliczana od ziemi posiadanej przez chłopa. Ten podatek był niższy, niż dzisiejszy…

  429. Slawomirski
    19 lipca o godz. 22:48 4018

    Polska rzeczywistość NIE jest paskudna. Paskudne są niektóre elementy polskiej rzeczywistości: politycy, propaganda.

    Polski władca narzucił Polakom religię, miał takie prawo i w ten sposób stworzył państwo. Dziś jednak polscy prezydenci nie narzucają Polakom religii, każdy jest wolny i nikt nie musi wierzyć.

    Natomiast zgraja pupilków p. Celińskiego padła na kolana przed klerem i potraktowała kler jako obywateli równiejszych od innych Polaków. Cóż, p. Celiński nie bije się w piersi z tego powodu, ale trzeba p. Celińskiemu wygarnąć, że demokracja nie polega na tym, co p. Celiński czynił i czyni.

  430. wiesiek59
    19 lipca o godz. 21:44
    Bardzo wielu ludziom trudno zrozumieć , że każdy pracuje na siebie i dla siebie ( swojej rodziny).
    Dawniej każdy wytwarzał wszystko, co mu do życia było niezbędne ale z czasem ludzie dostrzegli , ze jeden określoną rzecz wykonuje lepiej i wydajniej a drugi – inną. Kolejni wykazywali się jeszcze innymi talentami i tak rozpoczął się podział pracy i specjalizacja – każdy robił coś innego ale nie tylko dla siebie ale i dla innych a potem wymieniali się swymi produktami ale razem wytwarzali tyle, ile ich grupa potrzebowała.
    Gdy spotykali spotykali inne grupy okazywało się, że inni tamci mieli w nadmiarze czegoś, co im brakowało a jednocześnie pożądali tego, co ci pierwsi mieli w nadmiarze no to wię wymienili – tak zaczął się handel wymienny.
    Ponieważ nie zawsze ten, kto potrzebował naszych produktów dysponował tym, na czym nam zależało trzeba było szukać tego trzeciego co miał to, co nam było potrzebne a sam potrzebował tego , co oferował ten drugi. Cały proces zaczął sie komplikować i by ludzie nie tracili czasu na poszukiwanie klientów na swe produkty oraz producentów tego, co im brakuje pojawili się pośrednicy czyli handlarze. Później wymyślono pieniądze, które same w sobie nie miały żadnej wartości użytkowej a tylko umowną , symboliczną opartą na zaufaniu że przyjmujący je w zamian za oddany swój towar otrzyma za nie inny towar o odpowiadającej mu wartości.
    Potem to już tylko następował postęp technologiczny powodujący zmniejszenie zapotrzebowanie na prace ludzka, pojawiały się coraz to nowe wynalazki generujące nowe potrzeby. Wymiana nie ograniczała się tylko do bezpośrednich sąsiadów ale przekraczała morza i oceany. W miarę pogłębiania się specjalizacji ludzie coraz bardziej uzależniali się od dostaw pozostałych potrzebnych im produktów co zostało cynicznie wykorzystane przez handlarzy, którzy narzucając wysokie marże bogacili sie niewspółmiernie do wkładu swej pracy i z symbiontów coraz bardziej stawali sie pasożytami – zwłaszcza, gdy doszli do wniosku, że bardziej niż obrót towarem opłaca sie obracanie pieniędzmi.
    I tak doszło do sytuacji, ze decydującą grupą stali się nieliczni rozdzielający pieniądze, którzy zdołali ludziom wmówić, ze bez pieniędzy nie da się nic zrobić.
    Bzdura – pieniądze same, bez wkładu pracy ludzkiej nic nie zrobią.
    Jak długo jeszcze przysłowiowy Chińczyk, za przysłowiową miskę ryżu będzie wytwarzał dla posiadacza wszelaki , niezbędne do życia produkty?
    W pewnym momencie powiedzą – a teraz dajcie nam coś swojego w zamian za pieniądze, które dawaliście nam za dostarczane wam produkty.
    Po to właśnie Chiny inwestują w swoja armię, by móc tak się postawić Zachodowi nie podzielając losu Husajna, Kadafiego czy Assada.
    Piszą to dlatego, gdyż wg mnie dzisiejsza gospodarka światowa stalą się gospodarka wynaturzona, prowadząca świat do samounicestwienia i aby dotarło to do tych, którzy nie patrzą dalej zin czubek własnego nosa.

  431. Miał być transfer nowoczesnej technologii. I jest transfer nowoczesnej technologii. Ogłoszono, że w Polsce oddano do użytku 10 milionowy metr kwadratowy powierzchni magazynowej. Polska nowoczesnym magazynem towarów chińskich. Oprócz tego nowoczesną technologię transferuje się w setkach niemieckich montowni AGD.

  432. @jasny gwint
    20 lipca o godz. 9:32 4032

    Nie narzekaj. Niedawno czytałem o polskim przeboju eksportowym – trumny do samodzielnego montażu…
    W wielu wzorach…

  433. @Kalina
    Ciekawe – człowiek ma służyć Kościołowi instytucjonalnemu i jego umacnianiu, a nie na odwrót, czyli prowadzić człowieka ku Bogu.
    To czym jest wiara i na czym polega wspólnota chrześcijan, skoro na pierwszym miejscu stawiasz Kościół i jego urzędników, wielką bezduszną machinę o strukturach mafijnych zadufaną w sobie i
    i nie znoszącą żadnej krytyki.
    Jeżeli ty uważasz ks. Lemańskiego za głupka, to ci powiem, że zawsze czekałam na jego teksty (dopóki Hozer nie zamknął mu ust ) przepojone głębokim rozumieniem ewangelii, wolne od mechanicznie powtarzanych frazesów i pisane językiem miłości, nigdy odrzucenia.
    Niezłą recenzyjkę wystawiłaś też papieżowi Franciszkowi – ot, populistyczny celebryta.
    I ty się nazywasz fanką Oświecenia, racjonalności i porządku?
    Jeżeli już, to chyba tylko porządku w sensie – wziąć za pysk tego, który odstaje, dać mu po łapach , że ośmiela się myśleć, a posłusznego pedofila najwyżej przenieść do innej parafii.
    Piszesz że masz serce z kamienia. Skamieniały bo nieruchomy, zasklepiony w dogmatach, to ty masz umysł, a serce z lodu.

  434. @Kalina
    Zapomniałam dodać że jestem agnostyczką, do kościoła nie chodzę, ale mądrych księży, a jest ich rozpaczliwie mało, przynajmniej w Polsce, lubię posłuchać i poczytać.
    Ks. prof. Tischner też pewnie odbiegał od wymaganych przez ciebie standardów, podobnie jak ojciec Wiśniewski, ks. Boniecki.

  435. @mag – cieszy mnie to, iż wreszcie dotarło do Ciebie, kim jest Kalina.
    Nie oczekuję, że włożysz worek pokutny, bo zawsze chodziło mi o to, byśmy się ” różnili ładnie” choć cieszy mnie, gdy uda się znaleźć to, co nas łączy a nie dzieli.

  436. grzerysz pisze;
    ” Teraz kultura to kompletne dno.”

    Jest jeszcze gorzej.

    Nie ma zadnych prob aby przetrwalo zycie !!!

    Polska zostala wykalibrowana pod rozkradanie przez zachod. I polacy kooperuja w tym procesie. Taka Kalina na przyklad. Polacy przescigaja sie w niszczeniu siebie samych. Usuwaja fundamentalne elemnety niezbedne do zycia. Juz pogrzebali zycie swym wlasnym dzieciom. A za pokolenie lub dwa nawet juz nie bedzie dzieci chociazby dlatego ze pedalstwo i zboczenia sa intensywnie promowane. Bo tak chce najjasniejszy pan z bialego domu. Czy to nie przeraza ? Nie widac zadnych incjatyw dla promocji rodziny ale promowane sa zboczenia w tym pedalstwo !

    Szczgolnie debilnym przykladem niszczenia siebie samych jest prywatyzacja sektora finansowego w obce lapy. Polska oddaje caly kapital wypracowany w Polsce przez polakow pod zarzad w obce lapy !!! Aby obce lapa obracaly kapitalem wypracowanym przez polakow w Polsce dla wlsnego zysku !!! To szczyt najwiekszej hanby i niegodne gatunku ludzkiego.

  437. mag
    A wiec jednak zgadzamy się co do oceny „Kaliny” czyli dr Jolanty Niklewskiej-Kreutzinger.

  438. Takei
    Napisz nam jeszcze o tym, jak to niewolnicy chwalili sobie niewolnictwo.

  439. Kaesjot
    Także i według mnie, to dzisiejsza gospodarka światowa stała się gospodarką wynaturzoną, prowadzącą świat do samounicestwienia i też bym chciał, aby dotarło to do tych, którzy nie patrzą dalej niż czubek własnego nosa, n.p. do Snake’a.

  440. W czym jest problem…..

    Zaledwie kilka banków centralnych produkuje walutę światową.
    Wygenerowało jej ilość, kilkukrotnie przekraczającą PKB świata.
    I zrobiło to bezkarnie.
    Ich prawa rynku nie dotyczą, po prostu.
    Cała reszta im podlega.
    Narastajacy deficyt handlowy trwający dekady, dodatkowo komplikuje sytuację.

    Wielki reset, nowy system monetarny, albo oddanie długów?
    Tylko, jak wymusić zwrot?

  441. Wiesiek
    Wystarczy anulować wszelakie długi i zacząć od nowa. Tak jak było w Europie po II WŚ.

  442. Kalina
    1. Zakładając, że dr Jolanta Niklewska-Kreutzinger to jednak człowiek z krwi i kości, a nie troll, poprosiliśmy znanego nam psychiatrę o analizę poniższych zapisów, jak i całości dyskusji na naszej stronie w tej sprawie, i podzielenie się z nami wnioskami odnośnie podejrzewanej przez nas o psychiczną dewiację osoby będącej domniemaną autorką wskazanych tekstów.
    Otóż, wniosek specjalisty był jeden ale powtórzył go trzy razy:
    „Przypadek trudny! Przypadek trudny! Ale podejmę się leczenia !
    Przypadek trudny! Ale podejmę się leczenia ! Im szybciej się zgłosi, tym lepiej dla pacjentki i dla otoczenia!
    Jeśli nie do mnie to do Pogotowia Psychiatrycznego najlepiej w lecznictwie zamkniętym.”
    2. „Niżej podpisani urzędowi lekarze sądowi ustalają całkowitą tępotę umysłową i wrodzony kretynizm przedstawionej wyżej wymienionej komisji dr Jolanty Niklewskiej-Kreutzinger, która to tępota wyraża się takim słowy jak np. zawartymi w komentarzach do blogu Celińskiego, co samo przez się wystarcza do oświetlenia stanu umysłowego dr Jolanty Niklewskiej-Kreutzinger jako notorycznej matołczycy. Niżej podpisana komisja proponuje zatem:
    1. Umorzyć dochodzenie przeciwko dr Jolancie Niklewskiej-Kreutzinger.
    2. Odesłać dr Jolantę Niklewską–Kreutzinger do kliniki psychiatrycznej dla ustalenia, jak dalece jej stan umysłowy może stać się niebezpieczny dla otoczenia.”

  443. jakowalski
    Rzecz zaszła za daleko.
    Jesteś wielce wyuczonym ekonomistą, ale czy potrafisz sobie wyobrazić, co by się stało jutro, jakby dzisiaj klub drukarzy, przestał zasilać swoje gospodarki, mało, wielkie firmy korporacyjne, swoje budżety, w pieniądz darmowy, luzacki.
    Spróbuj nam to opisać. Jesteś młody, przed 70. tką.
    Moją wyobraźnię to przerasta.

    Wszystko wskazuje na to: przybędzie nam jeszcze jeden klubowicz,od luzowania, Turcja.
    Tej specjalizacji w obecnej ekonomii nie potrzeba się uczyć, wystarczy klawiatura przy komputerze z dostępem do internetu, nawet lasu, na drukowanie pieniędzy nie potrzeba.
    Być może ogłosi to dzisiaj Erdogan. Powie, że dolarem nie będzie się posługiwał,
    myślę euro także, przejdzie na rubla i jena, do BRIKSA wstąpi,
    ciekawe jak skończy, czy uniknie losu swoich poprzedników, lubiących wolność gospodarczą.

    Polskie Radio już to ogłosiło: powiedziało wczoraj rano, na własne uszy słyszałem:
    bank centralny Turcji zaspokoi wszystkie potrzeby tureckie w pieniądze, zrozumiałem o co chodzi, a wykształcenia ekonomicznego nie posiadam.
    Tyle wiem o obecnej ekonomii, ile wyedukował mnie Rybiński na swoim blogu, kilka lat to trwało. Starałem się być pilnym uczniem.

  444. jakowalski
    20 lipca o godz. 10:55 4039

    Inteligentny, szlachetny człowieku, znawco systemów, tabel, podatków itd. Proszę, ba, błagam, udowodnij, że podatek (chłopa pańszczyźnianego) był większy od podatku, jaki my dziś bulimy w bólu.

    Mądry, fachowy, profesjonalny jakowalski, racz proszę, zauważyć, że nie pisałem o pańszczyźnie, ale o podatku. Nie kapuję zatem, dlaczego chcesz, abym chwalił niewolnictwo.

  445. jakowalski
    I tak i nie, bo nie znam dorobku naukowego dr Jolanty Niklewskiej , ani jej osiągnięć zawodowych jako muzealnego kustosza, a książki o Dmowskim nie czytałam. Dodam tylko, że nie jest to bohater „mojewo romana”.
    Z niesmakiem i zażenowaniem patrzę, jak się tu niektórzy demaskują nawzajem, oczerniają, wybielają.
    Mam ten cały magiel w tzw. tyle i nie zamierzam się opowiadać po jakąkolwiek ze stron.
    @kaesjot
    Masz racje, jesteśmy tu chyba po to, by dyskutować i nie na tej zasadzie, ze moje musi być na wierzchu, a tym bardziej okładać kijami bejsbolowymi, choćby slownymi.
    Arogancka i pełna pogardy dla adwersarza „poetyka” axioma1 jest dla mnie kompletnie nie do przyjęcia.
    Dziwię sie, że takiemu niesłychanie „kulturalnemu” @grzeryszowi to nie przeszkadza.

  446. Tak na marginesie. Nasi przywódcy, nie w ciemię bici, swoją inteligencję
    posiadają: bo przyznawana sobie podwyżka jest właśnie luzowaną polityką
    pieniężną, tylko w skali mikro. Na takie działanie światowa finansjera im
    zezwoli, potraktuje to, jako wynagrodzenie za posłuszne wykonywanie poleceń,
    dla interesu finansjery, ładniej to brzmi; inwestorów.

    Bo wszystko, co ministranci PiS robią, robią w interesie finansjery właśnie, tylko te tumany, nigdy tego nie zrozumieją.

  447. Wacław1
    20 lipca o godz. 12:03 4047

    Nie do końca.
    Pensje naszych ministrów i parlamentarzystów, biorą się z polskich podatków i zadłużenia.
    Ale, w zamian za to, zwalniają z podatków zagraniczne podmioty gospodarcze….

    I to jest ten karygodny przewał.

  448. @PA2155
    19 lipca o godz. 16:29 3941
    @jakowalski
    19 lipca o godz. 18:45 3997

    „Uniwersytety amerykanskie lub kanadyjskie, nawet te renomowane, sa namiastka wiedzy. Oczywiscie, dydaktycznie sa w innym wieku”.

    Absolutnie się z tym nie zgadzam. Studia magisterskie – nie mówię nawet o doktoranckich, które w USA wyglądają zupełnie inaczej niż w Europie i trwają z reguły 6 lat – na najlepszych uczelniach w USA naprawdę dają dużo. Oczywiście jak ktoś się do nich solidnie przykłada i mu istotnie zależy.
    Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem „dydaktycznie sa w innym wieku”. Na kierunkach humanistycznych i społecznych mnóstwo trzeba czytać, mnóstwo i często trzeba pisać – i to nie opisowo czy narracyjnie ale argumentacyjnie – i mnóstwo trzeba dyskutować. Powszechnie przywraca się – tam gdzie od tego odeszli – używanie tablic i kredy.
    Pamiętam wywiad z synem profesora Janusza Czapińskiego sprzed dwóch czy trzech lat. Studiował na UW – z tego co pamiętam coś w Instytucie Slawistyki – i przyznał się, że przez TRZY LATA studiów nie musiał napisać ani strony. Po tych trzech latach pojechał na dalsze kształcenie do Włoch i dopiero tam zaczęli od niego wymagać pisania prac…

    „Zgoda, ale tylko jeśli mówimy o najlepszych polskich wyższych uczelniach z lat 1960. i 1970”

    Znam tylko jedną z tych „najlepszych polskich wyższych uczelni z lat 1960. i 1970” i jestem bardzo zadowolony.

  449. takei-butei
    20 lipca o godz. 11:56
    Podatek to nic innego jak „wrzutka” każdego do wspólnej kasy na przedsięwzięcia służące wszystkim a indywidualna ich realizacja byłaby niemożliwa lub niecelowa.
    Nikt nie „kupuje” 1/20 nauczyciela by uczył jego dziecko, bo go na to nie stać a ponadto nauczycieli by nie starczyło.tylko 20-tu „zrzuca się” i wspólnie zatrudniają jednego , całego nauczyciela.
    Chłop pańszczyźniany był w znacznie większym stopniu samowystarczalny, nie było autostrad, urzędów skarbowych, administracji lokalnej, służby zdrowia, 12-to czy nawet 17-letniego cyklu bezpłatnej w dużej mierze nauki, radia , telewizji itp.
    Stąd oddawali oni mniejszą część tego, co sami wypracowali niż człowiek współczesny.
    Cały problem w tym, jakie są proporcje między tymi, co ” na wozie” a tymi co ten „wóz ciągną”.
    Jeśli przewaga w tych, co „na wozie” to towaru mniej się na nim zmieści a ze oni sami bliżej niego zatem dla „chabety” u dyszla” mniej zostaje i wysiłek dla niej większy.

  450. @takei-butei

    „O, to tak, jak i Kaczyński:
    „Przyznaje, ze moje serce jest z kamienia i nie mogę rzec, ze kogokolwiek obdarzam uczuciem (no, moze maja kocicę)”.”

    I dlatego z panem Prezesem Oby Żył Wiecznie łączy na więź metafizyczna. Ale któż z tego blogu jest w stanie to zrozumieć…:)))

  451. kaesjot
    20 lipca o godz. 12:49 4050

    Ależ o tym właśnie piszę, że chłop pańszczyźniany bulił mniejszy podatek, więc i mniej miał.

  452. Kalina
    20 lipca o godz. 13:55 4051

    Metafizyką metafizyką, ale czy ten kot to kot Behemot, wątpię.

  453. @mag

    Piszesz:
    @Kalina
    Zapomniałam dodać że jestem agnostyczką, do kościoła nie chodzę, ale mądrych księży, a jest ich rozpaczliwie mało, przynajmniej w Polsce, lubię posłuchać i poczytać.
    Ks. prof. Tischner też pewnie odbiegał od wymaganych przez ciebie standardów, podobnie jak ojciec Wiśniewski, ks. Boniecki.

    I to jest właśnie źródło naszych kontrowersji. Tobie Kosciół jest po prostu niepotrzebny, szukasz natomiast kontaktu z ciekawymi ludźmi, którzy maja cos do powiedzenia. Do tego zestawu dołączyłabym także prof. Tomasza Polaka, mojego madrego, miłego znajomego z Poznania, jak tez profesorów Tadeusza Bartosia i Obirka. Nie bardzo natomiast rozumiem, czego dowiedziałaś się od pana Lemańskiego, który jest zwykłym wiejskim głupkiem, a fakt, ze postawił się swojemu szefowi, jest chyba niewystarczającym powodem, aby robić z niego ikonę nowej teologii.
    Wróćmy jeszcze do Koscioła. Otóż prócz Kosciola widzialnego, który jest w ewidentnym kryzysie, a ten polski wręcz pograża się w bagnie, jest ten Kosciół ważniejszy – niewidzialny. Nadawano mu rozmaite nazwy: Mistyczne Ciało Chrystusa, Kosciół Chrystusowy etc. Mnie potrzebny jest ten Kosciół. Nie ma tam Rydzyków, Lemańskich, Franciszków, Janów Pawłów…Jest jedynie nauka KK, choć niewątpliwie tworzona, zmieniana, wzbogacana przez Kościół widzialny. To wspólnota wartości, która dzięki Kosciołowi niewidzialnemu dokonuje właściwych wyborów. Jestem osobiście przekonana, ze spleczeństwa bez tego drogowskazu dziczeją i osuwają się w barbarie. Nie znaczy to, ze uznaje wartość jedynie Koscioła katolickiego. Szanuję wszystkie kościoły i wspólnoty religijne, nawet te niechrześcijańskie, ponieważ kazda z tych wspólnot stawia na wartości wyższe niż micha i kasa.

  454. @takei-butei

    Żaden Behemot! Moja kocica jest pregowana i bura, dlatego nazywa się Burka:)))

  455. Trafiłam na artykuł Majcherka w GW. Podaję link:

    http://wyborcza.pl/1,75968,20423362,niebezpieczne-zwiazki-lewicy.html

    Mysle, ze powinno to byc memento dla wszystkich „lewicowców”, którzy myslą żołądkiem i portfelem, widza „masy”, a nie widza „człowieka”.

  456. Kalina
    20 lipca o godz. 14:35 4054

    Lemański może być sobie zwykłym wiejskim proboszczem.
    Właściwym człowiekiem, na właściwym miejscu.
    Lokalnym autorytetem dla podobnych sobie.
    To w zupełności zaspokaja potrzeby wiernych
    Choćby dlatego, że jego język jest dla nich zrozumiały.

    Człowiek od czarnej roboty- Lemański- postrzega świat i potrzeby ludzkie inaczej niż zarządcy korporacji- Hoser, czy Franciszek.
    Oni musza dbać o wpływy ekonomiczne i polityczne, na problemy maluczkich jest tam niewiele miejsca.

  457. Kalina
    Nie rozpoznajesz rzeczywistosci. Bladzisz w podrecznikowych opowiastktach sprzed 40 lat. Popros jednego ze swych profesorow niech ci uaktualni zawartosc twojej glowy do obecnych realiow. Realiow obecnego swiata.

    Pojecia lewica-prawica zrodzily sie w drugiej polowie 19 wieku i odnosza sie do wlasnosci zrodel produkcji. (wlasnosc miejsc pracy)
    Kapitalisci (prawica) zawladali miejscami pracy a proletariat (lewica) byli tam w miejscach pracy tylko ‘wykorzystywani’.
    Istnialy wiec partie polityczne reprezentujace jednych i drugich.
    Takie stanowisko jest obecnie absurdem a nawet debilizmem. Niestety nieustannie powielanym przez pseudo intelektualistow i wszelkiej masci zadymiaczy.
    Rozwazmy struktury kapitalowe duzych korporacji. Np General Elekctric (GE).
    GE ma setki milionow akcjonariuszy, bezposrednich i posrednich. Posrednich po przez fundusze inwestycyjne, firmy ubezpieczeniowe, emerytalne, medyczne i banki,…
    Czasy inwywidualnych kapitalistow wlascicieli duzych firm juz dawno sie skonczyly czas to rozpoznac.

    Poza wkladem akcjonariuszy korporacje maja rowniez dlugi w swej strukturze kapitalowej i tu znowu inwestuja instytucje czyli fundusze inwestycyjne, firmy ubezpieczeniowe, emerytalne, medyczne i banki,…
    A kapital funduszy inwestycyjnych, firm ubezpieczeniowych, emerytalnych, medycznych i bankow,.. pochodzi od wszystkich ludzi pracy !!! Ktorzy po przez umowy o prace regularnie wplacaja skladki do funduszy inwestycyjnych, firm ubezpieczeniowych, emerytalnych, medycznych i bankow.
    (Tu widac ze likwidacja przywilejow pracowniczych jest zamachem na funkcjonowanie ekononomi kraju)
    Czyli ludzie pracy sa posrednimi wlascicielami swoich miejsc pracy !!! Jak w socjalizmie.
    Czyli pracownik np General Electric jest jednoczesnie prawicowcem i lewicowcem. Jest rowniez kapialista i proletariatem.

    Widac to rowniez na przykadzie malutkich jednoosbowych biznesow. Np, jednoosobowa firma hydrauliczna zawladana przez Kowalskiego zatrudnia Kowalskiego.
    Czyli Kowalski jest jednoczesnie prawicowcem i lewicowcem. Jest rowniez kapialista i proletariuszem.
    Podobnie to wyglada w kazdej firmie.
    Na polskiej scenie politycznej nie ma wiec ani lewicy ani prawicy. Dziennikarstwo i komentatorzy pieprza w kolo brednie, produkty swych wlasnych halucynacji.

    A sprawa jest prosta. Partie polityczne powinny miec za cel poprawe zycia ludnosci i zdrowia gospodarki kraju. Partie polityczne powinny miec realistyczne plany aby te cele osiagnac. Partie polityczne powinny sie ubiegac o poparcie spoleczne i tylko po to aby dostaly mandat na realizacje tych realistycznych planow.
    Media i komentatorzy powinni tylko i wylacznie oceniac realizacje zobowiazan parti politycznych wobec mandatu ktory dostaly od obywateli. Tego zadania media wogole nie wykonuja.
    Jest natomiast burdel, stan anarchi, kompletna niekompetencja na scenie politycznej i medialnej. I zatruwanie umyslow pojeciami jak lewica czy prawica.

  458. @axiom1

    Przepraszam, ale który mój post Pan komentuje? Ten o Lemanskim, ten o Kosciele, czy może artykuł Janusza Majcherka w GW?….:)))))

  459. @Kalina
    20 lipca o godz. 14:59 4056

    Wyjątkowo debilny, zmanipulowany i demagogiczny artykuł.
    UJ jest w czwartej setce światowego rankingu a gdzie jest Uniwersytet Pedagogiczny?

    Ubolewam, że nasze tzw. opiniotwórcze tytuły jak GAZETA WYBORCZA, POLITYKA czy RZECZPOSPOLITA drukują teksty na takim marnym poziomie. Niestety, w Polsce zamiast dziennikarstwa mamy najmimordstwo.
    No, ale może zdebilizowani czytelnicy potrzebują takich zdebilizowanych mediów?

  460. @Kalina
    Komentuje nie majace nic z rzeczywistoscia poslugiwanie sie terminami lewica-prawica.

  461. @axiom1

    W takim razie przetłumaczmy artykuł Majcherka z polskiego na polski zgodnie z Pana postulatem:

    Partie takie, jak „Razem” i dawna partia Leszka Millera (jakkolwiek dziś się nazywa) nie dostawszy się do parlamentu i znalazłszy się na obrzeżach polityki krajowej postanowiły mimo wszystko złapać jakiś ochłap spadający ze stołu okupowanego przez PiS i Kukoz15 wmaslajac się władzy depczącej konstytucję i stopniowo ograniczającej przestrzeń wolności. Autor prorokuje, ze będzie to ostateczny powód znikniecia tych partii z firmamentu. Gdyby ktoś zapragnął poznac szersze tło sprawy, dobrze mimo wszystko byłoby, żeby sobie uświadomił podstawowy i tradycyjny postulat tych partii: dobrze jest, jak Kali zdobywa 500+, mieszkanie+ i ogólnie koryto+. Źle – kiedy Kali nie mieć wpływu na kase i miche.

  462. @grzerysz

    Zdumiewa mnie Pan. Czy aby na pewno przeczytał Pan artykul Majcherka? Artykuł był o wmaslaniu się naszych partii lewicowych, w dużej mierze dziś wirtualnych, PiS-owi. A wszystko po to, żeby uszczknąć coś z programu koryto+. Nie było tam natomiast nic o naszych uczelniach:)))

  463. @Kalina
    20 lipca o godz. 15:43 4063

    „Nie było tam natomiast nic o naszych uczelniach:)))”

    To prawda. Uniwersytet Pedagogiczny to miejsce pracy Majcherka.

  464. @Kalina
    Znowu pokazujesz brak zdolnosci obserwacyjnych i ze wsparciem skrzywionej zlowieszczej interpretacji.

    Polska zostala ustawiona pod wymogi akcjonariuszy obcych korporacji. To kolonia, jak bantustan. Troska rzadu jednakze nie powinny byc obce korporacje tylko polacy mieszkajacy w Polsce.

    I ty tez powinnas sie o to troszczyc bo twoja emerytura zalezy od polakow pracujacych w Polsce. Argumentujac przeciewko pomocy socjalnej dla biednych polakow argumentujesz przeciwko swojej emeryturze.

    W Polsce sa najnizsze w Uni swiadczenia socjalne. Nawet po wprowadzeniu 500+. I ty masz problem z tym ze te swiadczenia wogole sa. Celem pomocy socjalnej jest pomoc przetrwania w kryzysie i doprowadzenie osobnika do samowystarczalnosci. Po czym splaci on za pomoc w podatkach.

    Jezeli takich schematow ma nie byc to tzw Panstwo jest wogole nie potrzebne.

    Jako ekspert nauk humanistycznych powinnas o tym wiedziec. A nie wiesz. Co za szmaciarzy profesorow mialas ? Nie wazne. Studia powinny cie nauczyc pracowac wlasna glowa. Nie widac tego.

    Np, w 1980, na zachodzie Europy przywileje pracownicze i pomoc socjalna byly bardziej rozwiniete niz w Polsce. A to to Polska byla rajem robornika i chlopa,.. Prawda. I wy zdrajcy korowocy i solidarnosciowcy obiecujac poprawe warunkow zycia proletariatu wprowadziliscie przywilieje dla burzuazji. I nawet obcej burzuazji. Polska jest teraz w ogonie cywilizacji.

    W normalnym kraju, to jest wszedzie tam gdzie was polscy ynteligenty nie ma,…mlody czlowiek konczy szkole, idzie to pracy i juz po pierwszej wyplacie jest samodzielny, ma mieszkanie, samochod podstawowe meble,…. Mnie sie tez tak udalo po wyjezdzie do normalnego kraju.

    Podkreslam ze jest to naturalny proces cywilizacyjny. I podkreslam ze jst to mozliwe dlatego ze was polskich ynteligentow, specjalistow od nauk spoleczno humanistycznych nie ma w normalnych krajach.

    A w Polsce dzieki wam ynteligenty mlody czlowiek mysli o emigracji aby normalnie zyc.

  465. @Slawomirski
    Promocja zboczenia jest jednym z rodzajaow broni masowej zaglady w rekach Waszingtonu. Promotorom udalo wie wpoic ludziom wiare ze sa nowoczesni tolerujac zboczenie. A celem tego jest zaglada tych ze ludzi. Po co wysylac drona aby zrzucil podarunek na chaluple w ktorej spi Slawomirski. Wystarczy go unowoczesnic aby on z koleii unowoczesnil swe dzieci ktore z koleii juz dzieci miec beda. I rodzina Slawomirskich ginie w ciagu najwyzej dwoch pokolen.

  466. grzerysz
    20 lipca o godz. 8:21 4027

    Szanowny Panie grzerysz

    Byc moze latwiej bylo byc pisarzem za komuny. Teraz internet jest ich pelen. Wtedy glos sprzeciwu wobec wladzy byl oznaka bohaterstwa. Teraz najmimordy krzycza na polski rzad i splywa to po ludziach jek deszcz w rynnie histori. Inne czasy. Inne realia. Pozostaly wspomnienia ktorych porownac sie nie da. Musze przyznac ze do Lema wracam z nostalgia.

    P.S.
    Nie wiedzialem ze corka Passenta pracuje w porn industry. Zycze jej sukcesow. Mam beef z jej ojcem tuba komunistycznej wladzy.

    Slawomirski

  467. axiom1
    20 lipca o godz. 16:31 4066

    Szanowny Panie axiom1

    Nazywanie homoseksualizmu zboczenie jest tak samo niemadre jak nazywanie H2O woda swiecona. Spektrum zachowan seksualnych jest szerokie co zauwazyl Pan Bog i pomimo nawalu pracy wydal dyrektywy aby homoseksualistow tepic. Oczywiscie wstretni kapitalisci skumali sie z Panem Bogiem i dlatego nie dziwia mnie panskie uwagi.

    P.S.
    Kiedy jest panska nastepna wizyta u psychiatry?

    Slawomirski

  468. Dedykowane osobom wierzacym oraz axiom1

    Wszystkie galaktyki, gwiazdy i planet sa pod nieustannym dozorem naszego kochanego Pana Boga. W tym nawale paracy zainteresowal sie nami ludzmi na planecie Ziemii. A ze wszystkiego co my robimy na tej planecie najbardziej intesesuje go to co robimy gdy jestesmy nadzy.

    Slawomirski

  469. @Slawomirski
    20 lipca o godz. 17:02 4067

    Szanowny Panie Sławomirski,

    Córka Daniela Passenta, nie odziedziczywszy ani krzty talentu po matce Agnieszce Osieckiej, postanowiła wzmacniać genetycznie swoje potomstwo i wiązać się z ludźmi bardziej od niej utalentowanymi. Stąd jej poprzedni związek (i dziecko) z fotografem Wojciechem Wieteską oraz obecny (i drugie dziecko) z pisarzem Wojciechem Kuczokiem.
    Z drugiej strony, będąc nadzwyczaj „cienką” i nie potrafiwszy zaistnieć na rynku medialnym w inny sposób, chwyta się najbardziej prymitywnych metod i pozwala sobie na wulgarne sesje zdjęciowe z Kuczokiem w szmatławych tytułach i opowiadanie tam o ilości czasu pracowicie spędzonego w łóżku.
    Niestety, takie mamy obecnie „gwiazdy” medialne, takie mamy obecnie „gwiazdy” pisarskie…
    No i oczywiście „gwiazdy” dziennikarskie – patrz np. tatuś-najmimorda…

  470. takei-butei
    20 lipca o godz. 8:58 4030

    Szanowny Panie takei-butei

    Wszechobecnosc religii w mediach NIE jest normalne. Dlatego Polska NIE jest krajem normalnym. Bylem w czerwcu w kraju i wiem co pisze.

    Slawomirski

  471. grzerysz:
    Mialem na mysli, to o uniwersytetach polnocnoamerykanskich, tzw. studia konczace sie BSc lub BA.
    O randze uniwersytetu decyduja badania naukowe plus School of Law i School of Medicine. Wielu ludzi, zwlaszcza ci bogaci, wybiera maly prywatny college zamiast molocha uniwersyteckiego. Tam koncza swoje „undergraduate”.
    Male sprostowanie. Na wydzialach nauk scislych uniwersytetow amerykanskich nie ma stopnia posredniego, MS (master’s). Jest jedynie program doktorancki, trwajacy zwykle 3-5 lat. Tytul MS mozna dostac po zakupieniu go w polowie programu doktoranckiego, jak ktos sobie tego zyczy, albo chce w polowie zrezygnowac z doktoratu i miec cos w rece. W Kanadzie jest odwrotnie. Jest poziom posredni, czyli MS, ale tylko na niektorych uniwersytetach. Ukonczenie medycyny i tzw. residency kwalifikuje sie jako doktorat.
    MS pokutuje natomiast w tzw. Arts, psychologii, pedagogice, etc.
    Co do oczytania. Amerykanie z reguly sa mniej oczytani niz Europejczycy. Azjaci sa jeszcze gorsi. Czasami znajdzie sie John Polanyi lub N. Chomsky, ale z reguly jest bryndza i beznadzieja. Chyba, ze ktos jest zawodowo profesorem filozofii lub anglistyki. Na tym kontynencie nie bardzo ceni sie erudytow, nawet w humanistyce.

  472. grzerysz:
    Co rozumiem przez „dydaktycznie sa w innym wieku”.
    Skonczylem politechnike i kawalek medycyny w Polsce i w kraju wszystko bylo oparte na jakichs starych podrecznikach napisanych jezykiem biblijnym, oraz, na cwiczeniach tablicowych. Wiekszosc rzeczy to byla pamieciowowka, bez ladu i skladu.
    Dobra dydaktyka to dobry podrecznik, napisany ludzkim jezykiem, dobry wyklad, kontakt wykladowcy ze studentem i, w przypadku nauk scislych, w miare nowoczesne laboratorium. Trudno uczyc sie intrumentalnej chemii analitycznej na schemacie chromatografu gazowego sprzed 50 lat. Podobnie jest z tzw. biologia molekularna, ktoraej moze nauczyc sie praktycznie kazdy, tylko musi miec kontakt z realiami. Obtrzaskanie sie z nowoczesnym sprzetem (teraz skomputeryzowanym) to milowy krok do przodu.

  473. @axiom1

    Obawiam się, Drogi Panie, ze w interesie polskiego emeryta, funduszy na działalność spoleczna i generalnie polskiej gospodarki jest wspieranie przede wszystkim ludzi bogatych, którzy tworza miejsca pracy i wypracowują dochód narodowy, a nie biednych, którzy nie odprowadzają podatków:)))

  474. PA2155
    20 lipca o godz. 17:59 4073

    „Skonczylem politechnike i kawalek medycyny w Polsce”

    Szanowny Panie Doktorze

    Od niedzieli boli mnie przysrodkowa czesc prawego stawu kolanowego. Zona ktora nie jest lekarzem zaordynowala mi Arthrotec. Biore go wieczorem po kolacji. Pomaga, bo spie i rano nie mam bolu. Niestety bol pojawia sie w ciagu dnia. Jak dlugo mozna jesc ten Arthrotec aby sie nim nie zatruc?

    Slawomirski

  475. grzerysz
    20 lipca o godz. 17:23 4070

    Szanowny Panie grzerysz

    Zycie zweryfikuje nas wszystkich. Celebrytki, celebrytow i nas szaraczkow. Dlatego powinnismy byc zadowoleni z naszej nieeminencji.

    Slawomirski

  476. @PA2155
    20 lipca o godz. 17:46 4072

    „Dobra dydaktyka to dobry podrecznik, napisany ludzkim jezykiem, dobry wyklad, kontakt wykladowcy ze studentem”.

    Żeby zaliczyć nawet JEDEN przedmiot – mówię o studiach typu historia – trzeba na czołowych uniwersytetach amerykańskich (jak już pisałem) bardzo dużo się naczytać, napisać i nagadać.
    W ciągu semestru takich przedmiotów bierze się z reguły cztery choć naprawdę dobrzy i uczący się praktycznie na okrągło biorą nawet i sześć. W ciągu tygodnia w ramach przygotowania tylko do jednego przedmiotu trzeba przeczytać grubą książkę lub fragmenty kilku i/lub kilka lub kilkanaście artykułów z czasopism naukowych plus trochę tekstów źródłowych. Jeśli przedmiot jest typu seminaryjnego – z reguły raz w tygodniu przez dwie godziny – to trzeba na każdych zajęciach aktywnie uczestniczyć w dyskusji plus ze dwa-trzy razy referować dla grupy określone lektury i czasami prowadzić dyskusję. Jeśli przedmiot jest typu wykład plus ćwiczenia to wykłady są z reguły dwa razy w tygodniu a ćwiczenia raz. Na każdym przedmiocie trzeba dużo pisać – od licznych krótkich prac poprzez kilka średnich, kończąc na jednej dłuższej tzw. research paper w ciągu semestru w zależności od przedmiotu.
    Na najlepszych uczelniach jest bardzo dobry stosunek ilości kadry do liczby studentów. Oferowana jest bardzo duża liczba przedmiotów tak, że zdarzają się grupy seminaryjne złożone tylko z dwóch studentów a z reguły maksymalna ich liczba nie może przekraczać 10-15 osób. Średnia to kilka osób w grupie.

  477. Kalina
    20 lipca o godz. 19:26 4074

    Ta teoria była bardzo dobra, jakieś 40 lat temu.
    Nawet, miała pokrycie w praktyce działalności gospodarczej.
    Niestety, przez ten czas świat poszedł naprzód…..

    Na czym zarabia się obecnie?
    Na pewno na dystrybucji, spekulacji, inwestycjach w start-upy.
    Niewiele ma to wspólnego z tworzeniem miejsc pracy.
    Raczej, wykorzystaniem już obecnych mocy wytwórczych efektywniej niż dotychczas.

  478. Panie Wiesku, na czym zarabia ZUS? Na dystrybucji, spekulacji i inwestycjach?:)))

  479. Kalina 20 lipca o godz. 19:26

    Nazwijmy to, ze ma Pani niezwykle ciekawy poglad.

  480. Slawomirski

    …Jak dlugo mozna jesc ten Arthrotec aby sie nim nie zatruc….

    Wystarczy przeczytac ulotke dolaczona do opakowania.

  481. Kalina
    20 lipca o godz. 20:12 4079

    ZUS powinien zarabiać- o ile można to tak nazwać- na ilosci płacących składki.
    Im większa ilość, tym większe wpływy.
    Im mniejsza ilość, i niższe płace, tym większy deficyt.
    Przecież to oczywiste……

    Poszlismy w kierunku przeciwnym, depopulacji, emigracji, umów śmieciowych, niskich płac.
    Więc efekty były przewidywalne.

  482. Slawomirski
    20 lipca o godz. 17:28 4071

    Polska jest normalna, telewizji polskiej nie oglądam, więc nie wiem, o czym mówisz. Oglądam sport, planet.

  483. Slawomirski:
    Nie praktykuje medycyny.
    Jest to niesterydowy srodek przeciwzapalny, kombinacja 2 lekow. Jak w przypadku innych podobnych lekow nie nalezy stosowac tego jak cukierek na stress, bo ma rowniez skutki uboczne w postaci wrzodow zoladka. Znam ludzi, ktorzy uzywaja antybiotykow i ibuprofenu jako panaceumna wszystko.

  484. grzerysz
    Chyba znow piszesz o wykladach monograficznych na studiach doktoranckich.
    Na niektorych uniwersytetach, zwlaszcza na pierwszych latach sa wyklady-spedy po 150 ludzi (i wiecej) na sali.
    Sa half term papers i krotkie quizy, czasami half term exam.
    Nie ma egzaminow ustnych a egzamin koncowy jest kombinacja tego, co robilo sie w czasie calego semestru. Przestrzega sie anonimowosci przy ocenie, co tez jest wazne.

  485. Kalina
    20 lipca o godz. 20:12
    ZUS nie zarabia , ZUS zajmuje się redystrybucją.
    CI, którzy pracują wypłacaja ze swych dochodów dywidendę emerytom jako zysk z inwestycji emerytów jaką było wychowanie i wykształcenie kolejnego pokolenia.
    Koło Wrześni, kosztem 3,3 mld zł powstaje nowa fabryka VW mająca produkować 85 tys. Crafterów rocznie i dająca zatrudnienie dla ok. 2300 ludzi a w praktyce skutkowałoby to conajmniej ich podwojeniem.
    Do OFE w sumie wpłynęlo ok. 280 mld zł. Za te pieniadze można było pobudować 85 takich fabryk i mamy 300 – 400 tys. nowych miejsc pracy i co najważniejsze NASZYCH, POLSKICH fabryk. Jakby jeszcze korzystać tylko z komponentów wyprodukowanych w Polsce to jaka rozkręca nam sie koniunktura gospodarcza!
    Widzisz gdzieś takie inwestycje ze środków OFE ?
    Może ktoś je dostrzega, może ja jestem ślepy ?

  486. „Dobra dydaktyka to dobry podrecznik, napisany ludzkim jezykiem, dobry wyklad, kontakt wykladowcy ze studentem”.
    ==================================================
    Takie pojęcia jak: dydaktyka, pedagogika, demokracja,polityka, miłość… i wiele innych,
    nie posiadają definicji. Dorabia się tym określeniom ,teorie, zwykle, młóceniem słomy.
    Te określenia, po prostu są, a ich funkcjonowanie zależy od środowiska, w którym żyje człowiek, między innymi od jakości podręcznika, jak daleko uczeń ma do szkoły, czy przed pójściem do szkoły zjadł śniadanie,generalnie od jakości posiłków, które przygotowują mózg uczącego się, każdego, w dowolnym miejscu i czasie, od dziecka do późnej starości.

    Obyczaj jest bardzo ważny, decydujący,który występuje wtedy, tylko wtedy, jak potrafi wykorzystać, człowiek, naturalne środowisko w którym żyje; ziemię , powietrze, wody gruntowe, podziemne, uprawy rolne, pastwiskowe…

    Żeby człowiek mógł się edukować, czyli gromadzić wiedzę, ją przekształcać
    – musi być zdrowy, w sensie fizycznym, ze zdrową czynnością umysłu, nieokaleczony, ułomny….

    Czy my Polacy nadajemy się do edukacji? Przypuszczam, że wątpię,człowiek zdrowy, całkowicie jest na wagę złota, w pierwszej kolejności ludzie w miarę zdrowi emigrują ….

    Medycyna, która również nie podlega definiowaniu, robi wszystko, żeby tych chorych było jak najwięcej, co objawia się tym, że w danej chwili panujący minister od zdrowia, właściwie od chorowania, domaga się coraz to wyższej składki, więcej pieniędzy…
    Podobnie jak pedagodzy, lekarze,i pozostałe profesje, nie myślą w ogóle,
    a w szczególności, o tym, co jest przyczyną ich zawodowych niepowodzeń.

    Nie jest żadną tajemnicą, że te wszystkie dyscypliny obniżają swój poziom,
    intelektualny, pomimo wielkiego postępu technologicznego, cywilizacyjnego,…

  487. znafca in spe
    20 lipca o godz. 20:27 4081

    Szanowny Panie znafca in spe

    To jest lekarstwo z apteczki zony. Ulotka ulotnila sie. Wiem ze moge brac Arthrotec az do samego konca. Tylko ja tak nie chce bo do konca mi nie spieszno. Nawet gdyby na tym koncu dziewice jakies tam na mnie czekaly. Te dziewice sa bez gwarancji. To nie musza byc dziewice heteroseksualne i nie ma tez gwarancji co do ich plci. To moga byc dziewice chlopy.

    Czy ma pan jakies ulotki z raju?

    Slawomirski

  488. PA2155
    20 lipca o godz. 21:17 4084

    Szanowny Panie PA2155

    Wlasnie jest popoludnie i kolano odzywa sie. Wola do mnie. Daj mi Arthrotec. A ja do niego. Cierp scierwo z zacisnietymi zebami bo pan nie zgadza sie na krwotok z zladka.

    Pomimo tego ze biore Arthrotec tylko wieczorem to boje sie komplikacji. Aspiryna ta malutka prewencyjna dala mi wrzod dwunastnicy wiec chucham teraz na zimne.

    Slawomirski

  489. Slawomirski
    https://www.doz.pl/leki/p4166-Arthrotec
    Wujek Google zna odpowiedz na wszystko, a jak nie zna to znaczy ze tego nie ma.

  490. takei-butei
    20 lipca o godz. 20:35 4083

    Slawomirski
    20 lipca o godz. 17:28 4071

    Polska jest normalna,

    Cieszy mnie ze dla pana Polska jest normalna. Tylko jak to jest mozliwe skoro wszyscy moi znajomi i rodzina tam zamieszkala nie sa normalni.

    Slawomirski

  491. znafca in spe
    20 lipca o godz. 22:29 4090

    Tak jest. Na opakowaniu leku ktory dala mi zona byla przekreslona kobieta ciezarna. Musze przyznac ze troche mnie to uspokoilo.

  492. O historii napiszę. To jest totalne kalectwo intelektualne. To jest nauka, która
    nie zna przyczyny , żadnego zjawiska społecznego, procesów historycznych,
    upadków, powstawania cywilizacji, państw, kultur…przyczyn wojen, przydługich okresów pokojowych, niczego nie wie….

    Historia żyje z opisywania faktów, kto komu dał w mordę, ile ludzi zostało
    zabitych przy okazji… i kombinuje, jakby tu całą pozostałą hołotę ludzką
    okłamać swoją indolencją historyczną.

    Ostatnio odkryłem, że medycyna akademicka, prawie nic nie wie o temperaturze ciała człowieka. Wbija ludziom do głowy, że ta optymalna dla człowieka powinna wynosić 36,6 stopni Celsjusza. Co jest oczywistym, obłudnym kłamstwem.
    Bo temperatura ciała, każdego z nas, ma swój zakres, najlepszy dla naszego ustroju, zawierający się w określonych granicach. Przy badaniu krwi, moczu,
    na otrzymywanym wydruku to widać.
    Jak zrobiłem się dziadkiem, mam więcej czasu, na badanie swojej temperatury także. Z osłupieniem stwierdziłem, że, jak jestem zdrowy,bez stanów zapalnych,
    to moja temperatura wynosi 35,5 stopnia, z odchyleniem, plus minus 0,5 stopnia.

    Lekarz, podręczny, do którego poleciałem po poradę, uspokoił mnie, a nawet powiedział: będę długo żył z taką temperaturą, niestety, poszedł był na emeryturę, nie zdążyłem , nie podał mi uzasadnienia, a literatura medyczna w tym temacie milczy, jak bezradne ciele, łącznie z internetem.

    Podobnie jest ze współczesną ekonomią. To jest dopiero ciele.
    Na żadne pytanie, dotyczące gospodarki, ekonomiści nie znają odpowiedzi,
    nawet ci z nagrodami Nobla, nawet ci z prawidłowym pochodzenie, wiadomo jakim.

  493. Sławomirski
    Znam sposób na bolące kolana, nie tylko jedno.
    Bardzo skuteczny.Niezwykle tani, praktycznie bez kosztowy w stosowaniu.
    Nie mogę go podać, bo jest problem z honorarium,
    jaką mam gwarancję, że otrzymam przekaz pocztowy, konta bankowego
    nie mam,aktywnego, z powodu komornika, który czyha, jak jaki wampir, na jego zawartość.

    Po drugie, własnej żonie nie mogę pomóc w temacie bolących kolan, jej smarowidła, tabletki – nie pomagają, nawet A-mol. Jest farmaceutką, jeszcze na chodzie, tylko w farmację wierzy, jak uparty kozioł, na koszty mnie naciąga,
    moich porad nie słucha.

  494. Slawomirski
    „Tak jest. Na opakowaniu leku ktory dala mi zona byla przekreslona kobieta ciezarna. Musze przyznac ze troche mnie to uspokoilo.”
    Ten znaczek zostal tam umieszczony, poniewaz jednym ze skladnikow jest misoprostol. Misoprostol powoduje aborcje u kobiet ciezarnych. W tym leku ma chronic przed wrzodem zoladka, ktory powoduje ten drugi przeciwzapalny skladnik leku.
    Proponowalbym sprobowac bayerowski Alleve lub jego forme generyczna, tansza.

  495. Wacław1
    20 lipca o godz. 22:58 4094

    Szanowny Panie Wacław1

    Teraz jest emancypacja. Tak jest ze zony sie mezow nie sluchaja. Tak dlugo jak zona nie bije malzenstwo nalezy uznac za udane. Moja zona z wyksztalcenia nie jest farmaceutka ale zna sie dzieki internetowi na prawie wszystkim. Wiec biore ten Arthrotec i faktycznie on zmniejsza bol. Tylko ze ja mam dociekliwy i upierdliwy character i pytam sie co dalej bedzie gdy uzaleznie sie od tego lekarstwa.

    Slawomirski

  496. PA2155
    20 lipca o godz. 23:54 4095

    Szanowny Panie PA2155

    Ten Misoprostol powinien byc zakazany przez Watykan i zakonnice w wieku reproduktywnym nie powinny go brac.
    No prosze jakich ciekawych rzeczy moze sie czlowiek dowiedziec na blogu.
    P.S.
    Mysl o wymianie kolana nawiedzila moja kore mozgowa. Podobno boli o wiele bardziej niz wymiana biodra.

    Slawomirski

  497. Wszystkim poszkodowanym na zdrowiu życzę wytrwałości w jego odzyskaniu, stalowych bioder, znów rączych kolan, realizowania recept na wszelkie możliwe dolegliwości w ramach ubezpieczenia w danym kraju.
    Ole!

  498. @Sławomirski
    Najgorzej jest w wymianą kory mózgowej. Podobno.
    Jeszcze nie słyszałam o transplantacji mózgu.
    Ale spoko, w razie co, jestem z tobą przez stary sentyment (również do „twoich” kaktusów)

  499. @PA2155
    20 lipca o godz. 21:23 4085

    „Chyba znow piszesz o wykladach monograficznych na studiach doktoranckich”

    Nie, piszę też o zajęciach typu seminaryjnego na studiach licencjackich i magisterskich na czołowym uniwersytecie amerykańskim.

    „Na niektorych uniwersytetach, zwlaszcza na pierwszych latach sa wyklady-spedy po 150 ludzi (i wiecej) na sali”.

    Na wykładzie z podstaw ekonomii – obowiązkowy przedmiot „dla wszystkich” – jest i ponad 1000 osób na sali… Zajęcia odbywają się w największej sali uczelni.
    Mówiąc o kilku góra kilkunastu studentach w grupie mówiłem o grupach seminaryjnych oraz ćwiczeniowych.

  500. grzerysz:
    1. co to sa studia licencjackie? nigdy o nich nie slyszalem
    2. MA/MS to sa wyzsze tytuly naukowe (studia podyplomowe); ludzie koncza studia w systemie 3-4 letnim z BA/BS; MA/MS to 10% gora ludzi wyksztalconych;
    3. malo jest przedmiotow „przymusowych”; dany program definiuje z gory ile matematyki, chemii, fizyki etc trzeba, aby skonczys studia z BS/BA; kazdy przedmiot (wyklad) posiada ilosc tzw. zaliczen w systemie punktowym; powiedzmy do BA z chemii trzeba 30 zaliczen, a chemia ogolna daje 5, chemia organiczna level 2-4, etc; latwo policzyc; znam ludzi, ktorzy sa BS z chemii, a nie mieli nigdy chemii fizycznej i tylko podstawowa chemie organiczna (cos na poziomie polskiej szkoly sredniej, moze ciut lepiej)
    4. nie przenosmy warunkow polskich na system amerykanski, bo to cos zupelnie innego

  501. Slawomirski
    Moja obecna firma produkuje misoprostol, bo jest to lukratywny produkt na rynku farmaceutycznym. Mala butelka litrowa (jest to postac gestego zelu, konsystencji miodu) jest warta kilka milionow dolarow.
    Jest osobne laboratorium poswiecone temu produktowi, z zakazem wstepu dla kobiet i wszystkimi szykanami bezpieczenstwa.

  502. Kalina
    20 lipca o godz. 19:26 4074
    skandaliczny brak wiedzy doktora nauk humanistycznych

  503. @PA2155
    21 lipca o godz. 3:37 4101

    „1. co to sa studia licencjackie?”
    To takie, które dają BA/BS…

    „2. MA/MS to sa wyzsze tytuly naukowe (studia podyplomowe)”
    Wiem cos na ten temat…

    „3. malo jest przedmiotow „przymusowych”…”
    To tylko półprawda – na dobrych uczelniach dbają aby była wybrana i zaliczona odpowiednia ilość przedmiotów z określonych grup obowiązkowych.

    Powtórzę raz jeszcze: na bardzo dobrej uczelni amerykańskiej na kierunku humanistycznym lub społecznym trzeba mnóstwo czytać, trzeba mnóstwo i często pisać i trzeba mnóstwo dyskutować.
    I dotyczy to wszystkich szczebli – BA, MA i PhD…
    Oczywiście im wyżej tym lektury poważniejsze i trudniejsze, chociaż niektóre przedmioty biorą i ci aspirujący do BA i ci do MA – magistranci maja wtedy dodatkowe albo dłuższe i poważniejsze prace pisemne albo ci aspirujący do MA i ci do PhD – to zresztą często reguła – i wtedy lektury i wymagania są takie same dla wszystkich.

  504. mag 21 lipca o godz. 1:59 4099
    @Sławomirski
    Najgorzej jest w wymianą kory mózgowej. Podobno.
    Jeszcze nie słyszałam o transplantacji mózgu.
    ==========================================

    MAG
    Z wymianą kory mózgowej, to jest najmniejszy problem, ona się dokonuje
    u człowieka , praktycznie bez przerwy, tak się dzieje, również u pozostałej zwierzyny, żyjącej na Ziemi, też, która posiada choć niewielki kawałek mózgu.

    Transplantacja całego mózgu nie jest konieczna.
    W czym jest problem?
    Właśnie w środowisku, w którym przebywa człowiek, musimy go sobie sami
    stworzyć, bo środowiska kupić się nie da. Niestety, cholera jasna.

    Chodzi o to, żeby takie środowisko sobie stworzyć, żeby tylko te komórki mózgowe, odpowiedzialne za mądrość nam się odtwarzały, a nie te od głupoty,
    od zdrowia, a nie od choroby.
    Z kolanem, a nawet kolanami; to jest stosunkowo łatwe.
    Leki syntetyczne, w tym Arthrotec, na krótko, bo objawowo, może pomóc na kolano, w długim okresie czasu, na pewno będzie szkodliwy, nie tylko dla kolan.

  505. Wrzutka: na świecie żyje 7 miliardów ludzi, każdy w innym środowisku,
    różnice, czasami są niewielkie, ale są, nie ma o czym dyskutować.
    Ta niewielka różnica wystarczy, że jednego bolą kolana, a drugiego nie.

    Jest jeszcze jedna prawidłowość: tam gdzie różnice środowiskowe są niewielkie,
    to i obyczaje są zdrowe, ludzie mało chorują, również mózgowo, szanują się nawzajem, ma to wpływ również na demografię, praktycznie na wszystko.
    To się bez przerwy zmienia, niezależnie od woli człowieka, mamy niewielki na to wpływ, bo podobnie, jak u całej zwierzyny – przypadek decyduje o zmianach środowiskowych.

  506. jasny gwint
    A może tak coś bardziej na serio, czyli n.p. o łamaniu prawa w Turcji, podobno naszego sojusznika w NATO?

  507. Slawomirski
    20 lipca o godz. 22:29 4091

    Może masz pecha. Wszyscy moi znajomi są normalni, nawet za bardzo normalni: pracują, pracują, pracują, rzadko się bawią, pracują, nie siedzą w wiezieniach, nie ma skandali obyczajowych, księdza ogół nie słucha, nauczycieli ogół raczej nie słucha.

    Robią to, co możliwe w szatańskich warunkach stworzonych przez polityków, w tym zwłaszcza pupili p. Celińskiego.

  508. Wacław,
    Ekonomia jest systemem dynamicznym – pozwól, że użyję tu analogii do roweru czy motocykla – aby być w równowadze (dynamicznej) to musi się ona poruszać, czyli rozwijać. Jeśli zaś stanie on a w miejscu albo też za bardzo zwolni, to się, jak rower czy motocykl, zaczyna wywracać i potrzebuje wtedy zewnętrznej pomocy, aby się do końca nie wywrócić. Mam nadzieję, że zrozumiałeś o co mi chodzi (chyba miałeś fizykę na studiach). Jeśli nie, to zapytaj się raz jeszcze. Niemniej przypominam, że podaż pieniądza musi być równa podaży realnych towarów na rynku – jeśli jest ona za duża, to mamy inflację, a gdy jest ona za mała – deflację, przy czym umiarkowana inflacja (powiedzmy do max. 10% w skali roku) pobudza gospodarkę, a każda deflacją wprowadza gospodarkę w stan recesji. Każdy bank centralny jest zaś w stanie zaspokoić nominalny popyt na pieniądz, ale gdy on ten popyt „zbyt dobrze” zaspokaja, to dochodzi do sytuacji takiej jak n.p. w Zimbabwe.
    Pozdrawiam.

  509. jasny gwint
    21 lipca, g. 9:15
    Wyjątkowo się z tobą zgadzam.
    „Miasta śmierci” rekomenduje także na blogu Kowalczyka kilka osób, w tym ja.

  510. Takei-butei
    Chłop pańszczyźniany oddawał praktycznie całą wypracowaną przez siebie nadwyżkę (swój produkt dodatkowy, czyli „m” używając symboli wprowadzonych do teorii ekonomii przez Marksa) feudałowi, którego de facto (choć nie zawsze de jure) był on własnością oraz dodatkowo 10% na kościół. Dziś polski rolnik nie płaci ani podatku PIT ani też CIT, a tylko VAT i też nie zawsze (w teorii może się on bowiem wyżywić z tego, co wyprodukuje jego własne gospodarstwo) a na dodatek dostaje on pomoc od państwa – choć nie tak jak w Australii czy USA czyli, bezpośrednio, ale poprzez UE, co przecież na jedno i to samo dla niego wychodzi. I rest my case, your honour!

  511. Kalina
    1. Teoria, że w interesie ogólnym leży wspieranie przede wszystkim ludzi bogatych, którzy rzekomo tworzą miejsca pracy i rzekomo wypracowują dochód narodowy, a nie biednych, którzy (według ciebie) nie odprowadzają podatków jest zasadniczo błędna, jako że to biedni, a nie bogaci płacą dziś podatki oraz wypracowują oni dochód narodowy (nie mylić z tzw. PKB), a bogaci zaś żyją z pracy biednych – patrz teoria ekonomiczna Marksa i teoria klasy próżniaczej Thorsteina Veblena.
    2. Jak ci to już wyjaśniono, ZUS nie jest od zarabiania, a tylko od redystrybucji. Od zarabiania są firmy nastawione na zysk. OFE to jest zaś po prostu piramida finansowa, czyli inaczej system wyłudzania pieniędzy od Polaków, system, który oferuje tylko niczym nie poparte obietnice, jako że pieniądze zabrane przez OFE nie należą już do Polaków, a tylko do owych OFE, które od razu transferują je zagranicę i używają je do celów spekulacyjnych, a więc poza systemem finansowym te pieniądze nic już sobą nie reprezentują poza wirtualnymi zapisami na wirtualnych kontach. Właściciele kont w OFE maja więc tylko iluzję tego, że kiedyś otrzymają oni emerytury z owych OFE. Właściciele kont w OFE muszą więc zrozumieć, że w OFE nic oni nie mają poza wirtualnymi zapisami w wirtualnej pamięci komputerów, które to zapisy (a dokładniej kombinacje zer i jedynek) formalnie należą do nich, ale którymi nie mogą oni swobodnie dysponować, jako że używane są one przez owe OFE do spekulowania na giełdzie. Zrozum więc, że OFE to jest nic więcej niż tylko typowa wręcz piramida finansowa, na dodatek oparta na spekulacjach giełdowych, które przecież z definicji niczego realnego nie tworzą. Więcej zaś tu: http://mikroekonomia.net/system/publication_files/82/original/9.pdf

  512. PA2155
    1. Po pierwsze, to mylisz wartość z ceną rynkową. Wysoka cena lekarstw to jest zaś głównie wynik monopolu na dany produkt. Proszę się więc podszkolić z elementarnych podstaw teorii ekonomii.
    2. Po drugie, to polski licencjat (po angielsku licentiate) to jest w zasadzie to samo co anglosaskie bachelor’s degree (B.A/B.sc/B.Comm./LL.B etc.). Według Wikipedii: A licencjat is a degree that was introduced in Poland by the tertiary education reforms. The purpose of these reforms was to bring the Polish university system into line with the Bologna system. It is typically a three- or four-year degree, equivalent to the bachelor’s degree in Anglo-Saxon countries. Students completing a licencjat often go on to complete a magister’s degree. In theology faculties which use Vatican-regulated degrees, licencjat is a degree between that of master and doctor.
    3. Po trzecie, to ów nowoczesny, skomputeryzowany sprzęt znaja dziś zwyczajni mechanicy po zawodówce praktycznie w każdym polskim warsztacie samochodowym. Inżynier (BEng) musi zaś znać i to „od podszewki” zasady działania takiego sprzętu, mgr inż. (MEng) musi zaś umieć zaprojektować ulepszony model takiego sprzętu, a dr inż. (PhD z nauk technicznych) musi umieć zaprojektować zupełnie nową odmianę takowego sprzętu. Tak więc po tym, co piszesz, to wnioskuję, żeś ukończył najwyżej jaka polską prywatną „wyższą” uczelnię na zasadzie zapłacenia za dyplom.
    4. A po czwarte, to w USA nie ceni się wiedzy, a tylko pieniądze – nie ważne w jaki sposób uzyskane. Stąd też cywilizacja amerykańska chyli się obecnie ku upadkowi, jako oparta na bardzo kruchych fundamentach pogoni za krótkoterminowym zyskiem.

  513. Grzerysz i PA2155
    1. Magister (MA/Msc/MBA etc.) NIE jest tytułem naukowym ani też stopniem naukowym: stopniem naukowym jest doktor (w Polsce też i habilitowany) a tytułem naukowym jest n.p. profesor.
    pl.wikipedia.org/wiki/Stopnie_naukowe_w_Polsce
    pl.wikipedia.org/wiki/Tytu%C5%82_naukowy
    2. Roznica pomiędzy BA, MA i PhD jest w zasadzie taka, że posiadacz BA może znać tylko podręczniki, posiadacz MA powinien znać już ważniejsze źródła (n.p. teksty oryginalne) i monografie na dany temat, a posiadacz PhD powinien w zasadzie znać wszystko na temat, z którego się doktoryzuje, a jego rozprawa ma stanowić oryginalny wkład w rozwój nauki. Posiadacz MA ma zaś tylko wykazać się doskonała znajomością tematu, na który napisał on swoją rozprawę, zaś posiadacz BA ma „tylko” być dobrze zorientowany w tematyce ukończonych studiów. Podobnie, choć nieco inaczej (specyfika nauk ścisłych) jest w przypadku BSc, MSc i PhD z nauk ścisłych.

  514. Jasny Gwint i Mag
    Każdy mądry Polak powinien zapoznać się z prawdziwą historią Izraela, w tym z historią syjonistycznego terroryzmu. Na początek polecam: https://en.wikipedia.org/wiki/Zionist_political_violence
    Niestety, ale wciąż niedostępne po polsku… Ciekawe dlaczego?

  515. My tu gadu gadu, a tymczasem: Trump rozwiązuje NATO.
    Jeśli Rosja zaatakuje kraje bałtyckie, zastanowię się, czy udzielić im pomocy – stwierdził Donald Trump, kandydat Republikanów na prezydenta, w wywiadzie dla „New York Times’a”.
    http://wyborcza.pl/1,75399,20430027,trump-rozwiazuje-nato-pomoc-dla-krajow-baltyckich-w-razie-rosyjskiej.html#BoxGWImg

  516. jakowalski
    21 lipca o godz. 11:14 4112

    Ale pisałem o pańszczyźnie, nie o nadwyżce, jaką chłop oddawał panu.

    Moi przodkowie mieli wyznaczoną pańszczyznę sprzężąjną: cztery dniówki w tygodniu, za te dniówki pan nie płacił.

    Rodzina wielopokoleniowa, liczmy: 10 osób. Te cztery dniówki nie były dla jednej osoby, ale dla całej rodziny. W jeden dzień poszły cztery osoby i kwita.

    Nie pisałem też o współczesnych chłopskich podatkach, ale podatkach nas wszystkich.

  517. Panie i panowie tu sobie o nauce ble ble bleblusiują, a tu wiceminister nauki z PO aresztowany przez CBA i nie tylko on.

  518. @jakowalski
    21 lipca o godz. 11:33 4115

    Niestety, z większością twoich stwierdzeń się nie zgadzam. Ale podkreślam po raz kolejny – wszystko co piszę odnosi się do najlepszych uczelni amerykańskich.

    „1. Magister (MA/Msc/MBA etc.) NIE jest tytułem naukowym ani też stopniem naukowym”.
    Oczywiście. Zgodziłem się tylko z PA, że studia na tytuł MA należy traktować jako podyplomowe po BA.
    I że wielu może ich nie podejmować.

    „2. Roznica pomiędzy BA, MA i PhD jest w zasadzie taka, że posiadacz BA może znać tylko podręczniki, posiadacz MA powinien znać już ważniejsze źródła (n.p. teksty oryginalne) i monografie na dany temat, a posiadacz PhD powinien w zasadzie znać wszystko na temat, z którego się doktoryzuje”.

    Absolutnie nie. Musisz mi uwierzyć, że nawet studenci na BA na czołowych uczelniach muszą czytać – oprócz podręczników i książek – artykuły naukowe i źródła.
    Na zakończenie takich studiów trzeba napisać niebanalną pracę – taki Henry Kissinger potrzebował aż prawie 400 stron aby być z siebie zadowolonym…

    Główna różnica między MA i PhD jest taka, że doktorant nie musi napisać pracy magisterskiej, ale musi zdać dwugodzinny egzamin ustny z czterech dziedzin (obszarów) – do tego egzaminu przygotowuje się praktycznie przez cały drugi rok studiów zaliczając specjalne przedmioty dedykowane do solidnego przygotowania się do tego typu egzaminów. Na każdym z tych przedmiotów trzeba przeczytać mnóstwo książek. Kolejna różnica: na trzecim roku – po zdaniu egzaminu ustnego z czterech obszarów – doktorant musi prowadzić zajęcia ze studentami. Prowadzi np. ćwiczenia albo jest jednym z tzw. TF albo TA (Teaching Fellow, Teaching Assistant) w przedmiotach (seminariach) prowadzonych przez profesora. Oczywiście ma też do zaliczenia specjalny przedmiot (przedmioty) przygotowujące do nauczania.
    No i najważniejsza różnica: rok czwarty, piąty a nawet z reguły szósty doktorant poświęca na przygotowanie i napisanie pracy doktorskiej.
    Tak więc w USA studia doktoranckie – które można rozpocząć już mając „tylko” BA – trwają z reguły 6 lat.
    Wielu woli jednak najpierw skończyć studia magisterskie bo te lepiej ich przygotują do doktoratu.

  519. jakowalski 21 lipca o godz. 11:11 4110
    ===================================
    Spłyciłeś temat @jakowalski, jakbyś udał, że nie wiesz o co chodzi,
    przeczytaj ze zrozumieniem pytania do Ciebie skierowane,
    sprowadzać się to będzie, do Twojej interpretacji, komentarza
    — o tym, co sądzisz o obecnej ekonomii Krzysztof Rybiński:

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=4&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiX1LjiqoTOAhUDKpoKHSxiDowQFggvMAM&url=http%3A%2F%2Frybinski.salon24.pl%2F709029%2Cekonomia-absurdu&usg=AFQjCNFtfBBWbkeuJunMIUElH4-RJSlkHw&sig2=6CoKPAL3YO9k8rKL8VV49w

  520. jakowalski
    21 lipca o godz. 9:48 4108
    Dokąd Turcja będzie w NATO i będzie stanowić bazę wypadową do ataku na Rosję, dotąd prawo mogą łamać dowolnie. I łamią.

  521. Wacław
    Nie mam czasu na czytanie wszystkiego tego, co mi podsuwasz. Streść mi to więc swoimi własnymi słowami, a postaram się odpowiedzieć na twoje konkretne pytania.

  522. @Kalina

    Nigdy nie jest za pozno nauczyc sie czegos pozytecznego. Oto didgeridoo lekcja 1
    https://www.youtube.com/watch?v=0XlEkeot7HM

  523. jakowalski
    21 lipca o godz. 11:11
    ” … podaż pieniądza musi być równa podaży realnych towarów na rynku”
    Zgoda, jeśli pieniądz byłby „jednorazowego użytku”. Praktycznie jest to rzecz nie do ogarnięcia gdyż zależy to od cyklu obrotu pieniądza. Im krótszy cykl tym mniej pieniędzy potrzeba w obrocie.
    Pamiętasz te anegdotę o hotelarzu i turyście ?
    Jednym banknotem 100 EUR w krótkim czasie „obsłużono” podaż towarów i usług wartości 500 EUR.
    Bardziej pasuje tu określenie -” suma zarobków” musi być równa podaży…
    Ale jak to zrobić, gdy jeden zarabia 10 razy tyle niż realnie konsumuje a innym nie starcza na zaspokojenie minimum potrzeb.
    Choćby taki przykład:
    Rozpatrzmy przykład – 10-ciu ludzi zarabia łącznie 100 000 zł czyli średnio po 10 000 zł
    W I-szej grupie rozkład zarobków przedstawia się następująco :
    – trzech po 5 000 zł
    – czterech- po 10 000 zł
    – trzech – po 15 000 zł
    W grupie II-giej jeden zarabia 82 000 zł a pozostałych 9-ciu po 2 000 zł
    Pytanie – czy obie grupy łącznie prezentują tą sama wielkość popytu czyli siłę napędową gospodarki ?
    Na pewno nie !
    Oczywiście ten pierwszy udzielając pozostałym pożyczki ze swej nieskonsumowanej nadwyżki może chwilowo pobudzić popyt ale pożyczkę trzeba oddać z procentem co dodatkowo osłabi siłę nabywczą pożyczkobiorców.
    Czyli po chwilowej „górce” nieunikniony „dołek”
    Wniosek stąd taki, że nie decyduje wyłącznie suma czy średnia ale istotny jest jeszcze ich rozkład.

  524. kaesjot
    21 lipca o godz. 13:34 4125

    Racja.

  525. kaesjot
    21 lipca o godz. 13:34 4125

    Chwilowa gwiazda- Piketty, udowodnił dokładnie to samo w odniesieniu do najbogatszych.
    Przyrost zysków z kapitału jest szybszy, niż z produkcji.
    Co powoduje konkretny skutek.
    Racjonalnie myślący bogacze nie inwestują w produkcję, bo sie im to nie opłaca.
    A gołodupców nie stać na inwestycje…….

    Dość prosto udowodnić to matematycznie na zasadzie procentu składanego.
    Ale, humanistom się nie da……
    Oni WIERZĄ w neoliberalizm…..

  526. grzerysz:
    Nie wiem, ilu poznales absolwentow uniwersytetow amerykanskich. Troche ich poznalem, z niektorymi pracuje. Moze profil jest nieco zawezony do nauk scislych. Czy sa oczytani? Raczej nie. Chcesz chyba wierzyc, prawem kontrastu do sytuacji w Polsce, ze jest inaczej. Nie wspominam Azjatow, glownie z Chin i Indii, ktorych jest tu prawdziwy zalew. To prosci ludzie, technicy, zarabiajacy pieniadze na zycie, bez wiekszych ambicji intelektualnych, gleboko religijni i zabobonni.

    jakowalski:
    Spotkalem i spotykam ludzi z MS, ktorzy naukowo sa lepsi od PhD. Ty to tak ujmujesz formalnie, ale nie ma to zadnego sensu. W zyciu w Ameryce Pln posiadanie tytulu, poza zyciem akademickim, nie ma wiekszego znaczenia. Moze sluzy czasami jako lepszego gatunku garnitur.

  527. wiesiek59
    21 lipca o godz. 14:21
    Do diabła – znowu ktoś mnie ubiegł !
    Ja to nazywam „dramatem spóźnionego odkrywcy”.
    Już w czasie studiów jak tylko podzieliłem sie z kolegą swoją „odkrywczą teorią” to on po paru dniach informował, kto o tym napisał wcześniej lub że jest to prawo „takiego i takiego”.
    Może lepiej czytać niż samemu myśleć ?
    Tylko jak oddzielić wtedy „ziarno od plew” ?

  528. @PA2155
    21 lipca o godz. 14:25 4128

    „Nie wiem, ilu poznales absolwentow uniwersytetow amerykańskich”.

    Poznałem wielu. A jednego znam nawet bardzo dobrze…

    „jakowalski: Spotkalem i spotykam ludzi z MS, ktorzy naukowo sa lepsi od PhD”.

    Ależ oczywiście. Jest to możliwe nawet w ramach jednej uczelni. Po prostu na niektórych wydziałach na MA trzeba się znacznie bardziej narobić niż na innych na PhD.
    Wracając do Polski – niedawno czytałem, że ktoś napisał pracę doktorską praktycznie tylko przepisując Wikipedię i GAZETĘ WYBORCZĄ…
    Komentarz chyba jest zbędny.

  529. @PA2155
    21 lipca o godz. 14:25 4128

    „W zyciu w Ameryce Pln posiadanie tytulu, poza zyciem akademickim, nie ma wiekszego znaczenia. Moze sluzy czasami jako lepszego gatunku garnitur”.

    Znowu się nie zgadzam.
    Jakbyś poszperał w wymaganiach stawianym kandydatom na stanowiska projektantów, analityków, analityków danych, programistów, systemowców, sprzętowców itp. w firmach high-tech w USA to zauważysz, że często wymagane jest PhD…

    „Czy sa oczytani? Raczej nie. Chcesz chyba wierzyc, prawem kontrastu do sytuacji w Polsce, ze jest inaczej”.

    Ci, którzy skończyli najlepsze uczelnie i kierunki humanistyczne i społeczne są doskonale oczytani w literaturze przedmiotu. Oczywiście gorzej jest z oczytaniem np. politologa, socjologa czy ekonomisty w literaturze pięknej. Nazwiska Dostojewskiego, Strindberga, Czechowa, Musila, Manna, Kafki czy Borgesa mogą zdecydowanej większości nic nie mówić.

  530. grzerysz:
    Chce uniknac moralizowania, ale w dzisiejszym swiecie dominuje typ agresywnego prostaka ogladajacego TV i proste filmy.
    Masowy import tzw. inteligencji chinskiej dopelnil obrazu. W naukach scislych, cytuje to z mojego wlasnego doswiadczenia, nawet na renomowanym Unv. of Toronto mamy ludzi, ktorzy zainteresowani sa w publikacji jakiegos szmatlawego artykulu o ktorym swiat zapomni nawet przed jego publikacja niz w prawdziwej nauce. To juz przestalo istniec.

  531. kaesjot
    21 lipca o godz. 13:34 4125

    Ja nie potrafe zrozumic dlaczego rzadzacy nie kieruja sie takimi analizami. Przeciez latwo jest dzis zbudowac model ekonomi kraju, ustalic cel optimizacji np maxymilizacja PKB,..i przeprowadzic symulacje,… przy takiej ilosci pieniadza i przy takiej dystrybunji pieniadza i przy takich podatkach, ( i wielu innych zmiennych) itp, itp,… To by wskazalo co jest najlepsze i powinno byc podstawa programu-polityki dla rzadu.

  532. @PA2155
    21 lipca o godz. 15:21 4132

    „w dzisiejszym swiecie dominuje typ agresywnego prostaka ogladajacego TV i proste filmy”.

    Pewno tak jest.
    Ale jednak w USA wychodzą w stosunkowo dużych – nawet jak na liczbę ludności – tak świetne pisma jak THE NEW YORKER, THE ATLANTIC, THE NEW YORK REVIEW OF BOOKS, FOREIGN AFFAIRS. Ktoś to jednak redaguje; ktoś to jednak czyta.
    Chyba 60% nakładu doskonałego brytyjskiego THE ECONOMIST rozchodzi się w USA.

    U nas nie byłoby komu takich dobrych czasopism redagować. Ale gdyby nawet to nakład by się sprzedał w ilości 500 sztuk…

  533. Jakowalski
    Nie mam siły i cierpliwości, żeby Ci tłumaczyć, na czym polega ekonomia absurdu.
    Twoja wiedza o tym nowym nabytku ekonomicznym: ekonomii absurdu, jest na poziomie wiedzy historycznej pani Kaliny, i wiedzy jej o ZUS.

    Proszę, wejdź na blog Rybińskiego, wpisz Googlowi: ekonomia absurdu.
    To jest dość obszerny materiał. Sam musisz się tego nauczyć,zrozumieć jak dzisiaj robi się w konia: realne gospodarki, konsumenta, jak pozbawia się go gotówki, jak niszczy się wszystko co stoi na drodze wielkim tego świata.
    Jeżeli nie chcesz żyć w oparach XX wieku.

    Ta nowa ekonomia wszystkich sprowadza do parteru, również gospodarkę USA.
    Brexit jest obroną UK przed niszczycielską siłą ekonomii absurdu.
    Rosja się przed tym nowym broni.
    Turcja robi rewolucję przeciwko nowemu porządkowi.

    Chiny nie muszą się bronić, korzystają z tego absurdu, ekonomicznego.

    @Wiesław59 jest w tym temacie dobry, wie na czym to światowe, globalne kanciarstwo polega.

    @jakowalski
    Czy słyszałeś o procederze: sprzedaży kradzionego, imporcie i eksporcie równoległym?

    Może tak ma być, bo nowe jest zawsze dziwne, trudne do akceptacji.

  534. grzerysz pisze
    „Jakbyś poszperał w wymaganiach stawianym kandydatom na stanowiska projektantów, analityków, analityków danych, programistów, systemowców, sprzętowców itp. w firmach high-tech w USA to zauważysz, że często wymagane jest PhD…”

    Raczej rzadko jest wymagane PhD (lub MBA). Najlepszym pracownikiem zawsze jest ktos po podstawowce i zeby wszystko umial. Tacy nie stanowia zagrozenia dla menadzerii a robote wykonuja.

    A przedewszystkim nie ma sensu studiowanie po to zeby pracowac dla innych. Studiowac warto aby zdobywac wiedze, zakladac buiznesy i pracowac dla siebie.

    Notomiast „….ci, którzy skończyli najlepsze uczelnie i kierunki humanistyczne i społeczne są doskonale oczytani w literaturze przedmiotu… ” nadaja sie tylko do lopaty, motyki, widel i kilofa.

    To jest polska plaga, kamien u szyji gospodarki i budzetu panstwa !

    Mieszkam w normalnym kraju przez 35 lat Nigdy nie spotkalem historyka ani nawet nie widzialem w telewizji. Nie znam ani jednego humanisty ani specjalisty nauk spolecznych. Ani nie slyszalem takich. Na pewno kilku takich istnieje ale sa zupelnie nie widoczni.

    Polska plaga na szczescie nie rozprzstrzenia sie.

  535. grzerysz:
    „Ale jednak w USA wychodzą w stosunkowo dużych – nawet jak na liczbę ludności – tak świetne pisma jak THE NEW YORKER, THE ATLANTIC, THE NEW YORK REVIEW OF BOOKS, FOREIGN AFFAIRS. Ktoś to jednak redaguje; ktoś to jednak czyta.”
    Zapominasz nieco o rynku dla tego typu publikacji. To nie tylko USA i Kanada, ale inne anglojezyczne kraje. Powiedzmy, 1mld ludzi i 40 mln, jako porownanie.
    Zapominasz rowniez o tym, ze sa to publikacje w jez. angielskim. W USA niewiele tlumaczy sie literatury z innych jezykow. Jak wspomnisz o teatrze, to ten inteligent anglosaski cos opowiada o Szekspirze. I to koniec.
    Doceniam role uniwersytetow amerykanskich, ich umiejetnosc inwestowania (czasami na wyrost) w biblioteki, gdzie mozna znalezc praktycznie wszystko (tylko niektore ksiazkie na polkach nigdy nie byly przez nikogo dotkniete), rozwijajacy sie media elektroniczne, ktore poszerzyly te zasoby niewiarygodnie. To jest. Wiem, ze znalezli na to pieniadze i wole, chociaz jest to spoleczenstwo antyineligenckie, czasami wulgarnie prostackie. To jedna z tajemnic tego swiata, ze potrafia robic rozne rzeczy, czasami sprzeczne ze soba.
    Ale sprawa z ksiazkami jest wspolna ze sprawa komercji chocby muzyki powaznej. Szachow. I wielu innych spraw niszowych i marginalnych. Polska probuje to tylko powierzchownie nasladowac.

  536. grzerysz
    21 lipca o godz. 15:37 4134

    Przsadzasz z doskonaloscia The Economist.

    Jest kryzys, juz od ponad 40 lat. Zadna z ekonomi zachodu nie jest w stanie sama siebie utrzymac.

    Jak to mozliwe ja sie pytam ze taki doskonaly Economist jak dotad nie potrafil niczego racjonalnego zasugerowac ???

    Od 2008 kraje zachodu stworzyly nastepne 20 trillionow dolarow dlugu !!! Zadluzenie krajow szacowane jest na 100-120 trillionow dolarow i rosnie. I co na to The Economist,..?? Ano nic !!!

  537. axiom1
    21 lipca o godz. 15:32
    A czego oczekujesz po historykach, którzy nawet kioskiem Ruchu nie kierowali ?
    Słyszę w radiu radosną informację, że na puczy w Turcji zyskuje polska gospodarka, bo „inwestorzy” wrócili na warszawską giełdę.
    Hossa jak cholera !
    Koguta sprzedasz za 100 000 euro i możesz za to kupić 50 jajek po 2000 euro za sztuke zatem trzeba się spieszyć zanim zjawi się jakiś „idiota” i powie :
    „Chyba was porąbało ! Dla mnie ten kogut nie wart więcej niż 10 euro!”
    No i masz – kryzys!!!
    Inwestor miał akcje na 10 kogutów i czuł się milionerem a tu nagle jego majątek wart zaledwie 100 euro!!!
    I nie jest pociechą dla niego, że nadal za te 10 kogutów może dostać 500 jajek bo jajka za 20 eurocentów to dla „chamów i innej mierzwy”

  538. grzerysz:
    Dodam do moich dywagacji stwierdzenie, ze wymienione przez ciebie tytuly czasopism sa prenumerowane przez biblioteki uniwersyteckie, biblioteki publiczne i wiele innych instytucji. Chyba niewielu jest czytelnikow w ogolnej populacji, poniewaz przecietnego Amerykanina trudno nazwac intelektualista. Bycie jajojoglowym to zaden komplement na tym kontynencie. Raczej bycie „smart” (street smart) lub „clever”, co wiaze sie z umiejetnoscia radzenia sobie w zyciu, czyli robieniem pieniedzy. Pisala o tym kiedys „Polityka”, kiedy wydawana byla na szarym papierze i byla normalnym tygodnikiem. Gdzies w okolicach wczesnego Clintona.

  539. @PA2155
    21 lipca o godz. 15:50 4137

    „Zapominasz nieco o rynku dla tego typu publikacji”.

    Nie zapominam. Sądzę, że zdecydowana większość wymienionych tytułów sprzedaje się w USA.

    „Zapominasz rowniez o tym, ze sa to publikacje w jez. angielskim”.

    Nie zapominam. Wiele dekad temu taki DIALOG był najlepszym pismem teatralnym na świecie – usłyszałem to od Michała Sprusińskiego a to był ktoś – a FORUM zazdrościli nam – jak niedawno wspomniał profesor Łagowski – nawet doktoranci z Zachodu. W jednym piśmie mieli doskonały przegląd poważnej prasy w zakresie aktualnych prądów intelektualnych Europy. No, ale musieli znać polski…
    Podobno w Paryżu każdego dnia znajdziesz kino, w którym grają „Rękopis znaleziony w Saragossie” Jerzego W. Hasa. Przypominam, że to polski film z 1965 roku…

  540. Takei-butei
    1. Aresztować powinno się większość polskiej profesury, choćby za sam tylko handel dyplomami, nie wspominając już o zrujnowaniu przez nich polskiej nauki polskiego szkolnictwa wyższego.
    2. Pańszczyzna to były właśnie te dniówki, kiedy to chłop pracował na pana, a ponieważ wydajność chłopa była wczas bardzo niska, to potrzebował on aż co najmniej dwóch dni w tygodniu, aby wyżywić siebie i swoją rodzinę. Zaś ponieważ rodzina chłopska potrzebna była panu jako maszyna do reprodukcji darmowej dla tegoż pana siły roboczej, to te pozostałe dni chłop pracował także de facto też i dla pana (aby mieć siłę na reprodukcję oraz środki na wyżywienie siebie oraz żony wraz z dziećmi). Ale aby to zrozumieć, to trzeba jednak liznąć choć trochę ekonomii i organizacji pracy… Poza tym, to dniówki musiały odrabiać osoby dorosłe, płci męskiej, w pełni wydajne, a nie dzieci czy też kobiety, choć czasem pan (albo w jego zastępstwie ekonom) przeliczał (przykładowo) dwie dniówki kobiety albo cztery dniówki dzieci na jedną dniówkę dorosłego chłopa.

  541. Grzerysz
    1. Tyle, że ja pracowałem jako pracownik naukowy (naukowo-dydaktyczny) na wyższych uczelniach (uniwersytetach) w Australii i innych państwach angielskojęzycznych, a więc znam ten system „od podszewki”. To, co dalej pisze, odnosi się więc raczej do UK a szczególnie Australii niż do USA.
    2. Zgoda, MA następuje po BA, ale tylko po BA with Honours (BA Hons) można w Australii od razu robić doktorat (PhD).
    3. Aby dostać BA nie trzeba w Australii pisać żadnej rozprawy – rozprawę piszę się tylko wtedy, jeśli chce się dostać BA (Hons) i tylko wtedy trzeba sięgać do źródeł. Aby otrzymać „zwykłe” BA, to wystarczy sama znajomość podręczników (zdanie egzaminów, głównie testowych).
    4. Aby otrzymać MA, to trzeba zaś napisać prace magisterską – tyle, że są dwa jej rodzaje:
    – rozprawa na stopień MA by Coursework, która jest podobna do rozprawy na stopień BA (Hons) albo też
    – rozprawa na stopień MA by Research (ja mam taki stopień z ekonomii), która wymaga napisania rozprawy podobnej do polskiej pracy magisterskiej, w tym wykazania się znajomością warsztatu naukowego i metody naukowej. Różnica pomiędzy rozprawą na MA by Research a rozprawą na PhD jest wiec płynna: dobre MA by Research jest często na poziomie przeciętnej rozprawy na stopień PhD. Często jest też tak, że rozprawa napisana w celu uzyskania stopnia PhD, a która nie przeszła przez sito egzaminacyjne, daje (często po poprawkach) stopień MA by Research. Dawniej MA był zresztą stopniem naukowym – biskup Berkeley miał, przykładowo, „tylko” MA a był on przecież de facto profesorem (Fellow) elitarnego wówczas Trinity College w Dublinie.
    5. Ja najpierw zrobiłem MA a później dopiero później PhD, jako że uważałem wtedy, że nie znałem angielskiego na tyle dobrze, aby od razu podchodzić do doktoratu, ale okazało się później, że znałem angielski znacznie lepiej niż wielu wykładowców na studiach podyplomowych (postgraduate) na ów stopień MA, ale to jest osobna historia.

  542. @PA2155
    21 lipca o godz. 16:10 4140

    „grzerysz:
    Dodam do moich dywagacji stwierdzenie, ze wymienione przez ciebie tytuly czasopism sa prenumerowane przez biblioteki uniwersyteckie, biblioteki publiczne i wiele innych instytucji”.

    Taki THE NEW YORKER ma ponad 1 mln nakładu; THE ATLANTIC – około 500 tys.; THE NEW YORK REVIEW OF BOOKS czy FOREIGN AFFAIRS rzędu 200 tys. Biorąc pod uwagę, że są to pisma na bardzo wysokim poziomie, takie nakłady robią wrażenie. I trafiają nie tylko do bibliotek…

    Przypomnę, że takie mniej więcej odpowiedniki POLITYKI jak TIME i NEWSWEEK mają łącznie nakład rzędu 5 mln egzemplarzy.

  543. kaesjot
    21 lipca o godz. 16:04 4139

    To jeden z glownych problemow. Gdy historyk wycwaniakuje wladze to kogo zatrudni ??? Oczywiste, tylko glupszego od siebie. A kogo ten gluszy z koleleii zatrudni ?? Jeszcze glupszego.
    Dlatego jest niezbedne aby na stanowiskach publicznych obowiazywal wymog minimalnych kwalifikacji.

    Wyobrazam sobie co sie dzialo gdy prezydetem byl absolwent szkoly podstawowej a premier nawet nie mial podstawowki.

  544. Wacław1
    21 lipca o godz. 15:39 4135

    Nie zachwycaj się przesadnie Rybińskim.
    Jest niezłym popularyzatorem, ale marnym praktykiem.
    Jego fundusz inwestycyjny generował straty, nie zyski….

    Zachwyt nad powrotem spekulantów na warszawską giełdę, sukcesem nie jest.
    Jutro mogą byc gdzie indziej, choćby w Singapurze.
    Takie to „inwestycje” jednodniowe.
    Ale, do PKB się liczą……

    Inną drogą poszła Japonia pana Abe.
    Za wygenerowane z powietrza jeny, banki japońskie podtrzymywały kurs akcji japońskich firm, interweniując przy spadkach.
    Efekt?
    90% japońskiego przemysłu jest własnością japońskich banków.
    To jest nowa nacjonalizacja!!!

    I o to mniej więcej chodzi.
    Podatki płacone w kraju, dywidendy też.

  545. grzerysz
    Polska ma ok 38 milionow mieszkancow
    USA ok 320 milionow.

  546. znafca in spe
    21 lipca o godz. 16:57 4147

    „Polska ma ok 38 milionow mieszkancow
    USA ok 320 milionow”.

    I co z tego?

  547. Kaesjot
    Napisałem przecież, że przedstawiłem w celach dydaktycznych bardzo uproszczony model gospodarki nie uwzględniający szybkości krążenia pieniądza w gospodarce, podobnie jak nie uwzględniłem rozkładu dochodów i majątków. Ale jeśli nawet dodamy te zmienne do mojego modelu, to zasadnicze wnioski, jakie ci przedstawiłem niewiele się zmieniają. Po prostu suma nominałów pieniądza znajdującego się na rynku (czyli w obiegu) musi odpowiadać wartości towarów znajdujących się na tymże rynku (nie używam tu terminu „wartość” w stosunku do pieniądza, jako że współczesny pieniądz nie ma wartości a tylko zmienną siłę nabywczą).

  548. PA etc.
    Wbrew pozom, w kręgach starych i dużych pieniędzy oraz inteligencji z NYC i New England bardzo liczą się stopnie i tytułu naukowe. Ale Polonia amerykańska nie ma przecież styczności z tymi prawdziwymi elitami Ameryki.

  549. grzerysz:
    „Taki THE NEW YORKER ma ponad 1 mln nakładu; THE ATLANTIC – około 500 tys.; THE NEW YORK REVIEW OF BOOKS czy FOREIGN AFFAIRS rzędu 200 tys. Biorąc pod uwagę, że są to pisma na bardzo wysokim poziomie, takie nakłady robią wrażenie. I trafiają nie tylko do bibliotek…”
    Powiedzmy, 30% nakladu idzie na przemial.
    Twoja teza, ze spoleczenstwo amerykanskie jest bardziej intelektualne niz polskie jest nieco karkolomna, bo brak na to dowodu. Chyba, ze porownujac srodowisko campusu uniwersyteckiego z publika polska.
    Powtorze jeszcze raz: tam potencjalny rynek jest 30-40 razy wiekszy niz polski.
    Snobistyczne spoleczenstwo dawnego PRLu bylo bardziej intelektualne niz te amerykanskie.
    Podobnie jest z filmami artystycznymi. W duzym Detroit jest jedno (powtarzam, jedno, kino studyjne, przy DIA. Samo DIA, kiedys sponsorowane przez przemysl samochodowy chyli sie ku upadkowi). Detroit jest wielkosci Warszawy. Moze atmosfera intelektualna jest w Bostonie (kilkanascie bardzo dobrych, dobrze fundowanych uniwersytetow), w Kalifornii, w kilku innych duzych skupiskach akademickich, ale to wszystko. Czesto sie skarzysz, ze ambitny film nie jest pokazywany w kinach. To jest chyba choroba calego swiata. Jak chce zobaczyc dobry film, to kupuje go na Amazon, albo amerykanskim, albo kanadajskim, a ostatnio najczesciej na brytyjskim.
    Wiem, ze jestes rozczarowany krajobrazem wykreowanym w Polsce przez styropian. Ludzie ludziom zgotowali ten los. Na szczescie, dla chcacych jest jakas alternatywa.

  550. Axiom
    Nobliści z ekonomii próbowali i to nie raz i nie dwa symulować na komputerze realne gospodarki narodowe i nic z tego nie wyszło. Wiem o tym dość dobrze, jako że studiowałem w Australii (a przedtem w Polsce) ekonometrię. Po prostu ekonomia w skali państwa jest zbyt złożonym systemem, aby dać się modelować matematycznie, przynajmniej używając współczesnej matematyki mi współczesnych komputerów.

  551. grzerysz
    21 lipca o godz. 16:59 4148

    znafca in spe
    21 lipca o godz. 16:57 4147

    „Polska ma ok 38 milionow mieszkancow
    USA ok 320 milionow”.

    I co z tego?

    Ano nic!
    Jak nie zauwazyles, chodzilo o naklad czasopism.

  552. @PA2155
    21 lipca o godz. 17:07 4151

    „Twoja teza, ze spoleczenstwo amerykanskie jest bardziej intelektualne niz polskie jest nieco karkolomna, bo brak na to dowodu”.

    Ale ja przecież takiej tezy nigdzie nie postawiłem. Twierdzę tylko, że amerykańskie elity intelektualne są zdecydowanie lepsze niż polskie. I nieporównanie liczniejsze.
    Sądzę, że w Polsce obecnie można zaliczyć do elit intelektualnych nie więcej niż 6000 osób. I zaliczam do nich także tych, którzy oglądają ambitne sztuki teatralne (np. „Dziady” w Narodowym), chodzą do kina na poważne filmy (np. dzieła takich mistrzów kina jak Michael Haneke czy Nuri Bilge Ceylan), czytają pisma typu TWÓRCZOŚĆ, TEATR, LITERATURA NA ŚWIECIE czy DIALOG.
    Ale i wśród tej „mojej” sześciotysięcznej elity nie znalazłoby się więcej – jak sądzę – niż 600 może 800 osób które by czytały pisma typu THE NEW YORKER czy THE NEW REVIEW OF BOOKS.
    Oczywiście wśród tej elity nie ma naprawdę wybitnych profesorów, naukowców, itp. bo ich po prostu na takim poziomie i w takiej ilości – nawet uwzględniając różnice ilościowe w ogólnej populacji – jak w USA.
    O uczelniach już nie wspominam. Oni mają ze dwadzieścia doskonałych uczelni, kolejne trzydzieści lub pięćdziesiąt co najmniej bardzo dobrych; my – ani jednej.

  553. mag
    21 lipca o godz. 1:59 4099

    Szanowna Pani mag

    Zapracowany Schetyna

    http://bez-owijania.blogspot.ca/2011_05_21_archive.html

    Slawomirski

  554. takei-butei
    21 lipca o godz. 10:40 4109

    Slawomirski
    20 lipca o godz. 22:29 4091

    Może masz pecha. Wszyscy moi znajomi są normalni

    to panskie zycie musi byc strasznie nudne

  555. @znafca in spe
    21 lipca o godz. 17:24 4153

    „chodzilo o naklad czasopism”.

    Domyślam się.
    Ale te doskonałe wymienione przeze mnie czasopisma mają łącznie około 2 mln egzemplarzy nakładu. Do tego dodajmy około 750 tys. egzemplarzy brytyjskiego THE ECONOMIST (nakład około 1,3 mln) sprzedawanych w USA. Czyli w Polsce ich odpowiedniki powinny mieć około 350 tys. nakładu – a ich W OGÓLE nie ma. Nikt by takich ambitnych rzeczy nie kupował. U nas tyle sprzedaje się szmatławych tygodników POLITYKA, NEWSWEEK, DO RZECZY i wSIECI łącznie.

  556. PA2155
    21 lipca o godz. 3:41 4102

    Gdy sie Franciszek o tym dowie moze was ekskomunikowac. Z drugiej strony patrzac mozna by to rozpylic nad Bangladeszem i Pakistanem.

  557. jakowalski
    21 lipca o godz. 17:02
    Kiedyś tłumaczyłem komuś, dlaczego w jednym miejscu konstrukcji zastosowałem pręt a w innym profil zamknięty – w miejscu, gdzie występują tylko siły rozciagające wystarczy tylko pręt a tam, gdzie ściskajace i na dodatek jeszcze moment zginający to muszę zastosować profil znacznie sztywniejszy.
    A jaka to różnica ? – pyta.
    Czy możesz ciągnąć wózek za pomoca sznurka? – pytam go
    Oczywiście !!! – odpowiada
    A czy mozesz ten wózek, tym sznurkiem pchać ? – pytam dalej.
    Zastanowił się chwilę – no nie można !
    A po chwili – no tak – teraz rozumiem !
    Dlatego też czesto, jak zauwazyłes zapewne , uciekam się do prostych, by nie powiedzieć, infantylnych przykladów ilustrujących omawiane zagadnienie.
    Oczywiście – znajacy się na rzeczy fachowcy mogą sie czuć urażeni, że tłumaczę jak „krowie na rowie” sprawy oczywiste dla nich ale to nie o nich w tym momencie chodzi.
    Tak więc nie czuj się urażony. ;-)))

  558. Wacław
    1. Te „rewelacje”, którymi ci imponuje prof. Rybiński są mi znane od lat, już z czasów PRLu, na przykład z książek profesora J.K. Galbraitha, które już w czasach PRL-u tłumaczone były na język polski. Jeśli cię interesujące ta klasyka ekonomii, to zacznij najlepiej od „The Economics of Innocent Fraud” („Ekonomia niewinnego oszustwa”) – ostatniej książki tego, nie tak przecież dawno zmarłego profesora, jednego z najwybitniejszych ekonomistów XX wieku.
    2. Jak też wiadomo, systemy rynkowe są z definicji nastawione na bogacenie się garstki właścicieli kapitału kosztem wyzysku mas ludzi pracy. Poza tym, to kapitalizm rynkowy jest zawsze gospodarką niedoborów: niedoboru miejsc pracy, niedoboru pieniądza wśród ludzi pracy a więc niedoboru popytu oraz niedoboru demokracji, jako że w systemie, w którym jeden ma miliardy a drugi mniej niż nic, czyli tylko długi u tych różnych „Providentów”, możliwa jest tylko demokracja fasadowa. To nie są zaś poglądy jakiegoś lewicowego fanatyka, a zaczerpnięte na przykład z prac wspomnianego już wyżej prof. J.K. Galbraitha, takich jak n.p. „American Capitalism”, „The Affluent Society”, „The New Industrial State”, „Economics and the Public Purpose”, „The Nature of Mass Poverty”, „The Anatomy of Power” i wreszcie wspomniana już przeze mnie „The Economics of Innocent Fraud” (niektóre z nich dostępne są także i po polsku).
    3. Niestety, ale Polacy nie posłuchali rad profesora Galbraitha, zawartych w jego eseju „Which capitalism for Eastern Europe?” (Harper’s Magazine, April 1990 – tłumaczony także na język polski). Galbraith napisał wtedy, że Plan Balcerowicza nie może się udać, gdyż „kurację wstrząsową w Polsce można interpretować jako próbę osiągnięcia w ciągu zaledwie kilku lat tego, na co kapitalizm zachodni potrzebował lat kilkuset” oraz że „narzucamy Europie Wschodniej taki kapitalizm, jakiego sami nie odważylibyśmy się przyjąć na Zachodzie. Począwszy od ubiegłego stulecia, od czasów Marksa, aż do obecnych.” A przecież prof. Galbraith należał zawsze do ścisłych elit w amerykańskiej nauce i polityce – był on nawet ambasadorem USA w Indiach (czasy prezydentury J. Kennedy’ego).
    4. Poza tym, to Pierre-Joseph Proudhon udowodnił dawno temu (XIX wiek), że prywatna własność kapitału jest kradzieżą, a więc nihil novi sub sole. Patrz jego słynne motto „la propriété c’est le vol” z dzieła „Co to jest własność?” (Qu’est-ce que la propriété?).
    5. Niestety, ale na ekonomii znasz się jeszcze mniej niż pani Kalina na historii. Wstyd! A fe! 🙁

  559. PA etc.
    Tak, ale to są pisma wychodzące w NYC i okolicach dla tamtejszej elity intelektualnej, która zresztą Ameryki niewiele ma przecież wspólnego. Pamiętaj też, że USA mają dziś oficjalnie jakieś 320 mln ludności plus co najmniej jeszcze 10% tego w postaci osób nielegalnie przebywających w US of A, czyli prawie 10 razy tyle co Polska.

  560. Powinno być:
    Tak, ale to są pisma wychodzące w NYC i okolicach dla tamtejszej elity intelektualnej, która z resztą Ameryki niewiele ma przecież wspólnego. Pamiętaj też, że USA mają dziś oficjalnie jakieś 320 mln ludności plus co najmniej jeszcze 10% tego w postaci osób nielegalnie przebywających w US of A, czyli prawie 10 razy tyle co Polska.

  561. jakowalski
    21 lipca o godz. 17:19 4152
    Nie potrzeba noblistow. Dzis takie modele mozna budowac nawet na zwyklym PC.

    Wiadome jest ze Balcerowicz nie rozwazyl nawet jednej alternatywy przed podjeciem decyzji zniszczenia Polski. Podobnie zadnych skutkow nie rozwazyl Buzek przed wprowadzeniem powiatow. Jedynym problemem zawsze jest glupota rzadzacych.

  562. Kaesjot
    A gdzie ja napsułem że czuje się urażony przez Ciebie?
    Pozdrawiam!

  563. axiom
    Widać, że nie masz pojęcia o złożoności współczesnej gospodarki i współczesnych modeli ekonometrycznych. Ale zgoda co do reszty.

  564. Slawomirski:
    pracuje z ordoksyjna katoliczka polska, ktora udaje, ze firma w ktorej pracuje nie produkuje takich szatanskich narzedzi.
    Jezeli ona sie z tym pogodzila, pogodzi sie i Franciszek.

  565. grzerysz:
    Pamietam, ze kupilem kiedys „The Economist” na lotnisku w Warszawie, gdy wracalem do Kanady.
    W Polsce bariera jest nieznajomosc jezykow obcych. Juz kiedys o tym pisalem. Moja rodzina w kraju ma na kablu wszystkie kanaly informacyjne wlacznie z CNN, AL-Jazeera, BBC, a oglada polskie newsy i jak mag na tym blogu i innych blogach dyskutuje o Prezesie i POPiSuarach. Zycie jest gdzie indziej, czyz nie? Nie warto wspominac tej plytkosci, bo mozna dostac po glowie.

  566. @PA2155
    21 lipca o godz. 18:45 4167

    To opowiem ci ciekawostkę z życia kulturalnego w Polsce i ilości naszych elit.
    W marcu w Teatrze Narodowym w Warszawie miała premierę wybitna inscenizacja „Dziadów” Mickiewicza zrobiona przez litewskiego mistrza Eimuntasa Nekrošiusa.
    Wierz mi, że spektakl jest świetny – wieloznaczny, symboliczny, piękny plastycznie. Cały zespół teatru, w tym młode aktorki, starają się jak mogą i generalnie – poza kilkoma rolami męskimi – jest nieźle, a czasami świetnie.
    Ale to spektakl długi; ale to spektakl trudny – wymagający wyobraźni i uwagi w zauważaniu wielu znaków dawanych przez reżysera. Już w czerwcu – na kilka tygodni przed ostatnimi pokazami przed wakacjami – po zaledwie góra około dziesięciu spektaklach, teatr ogłosił poważne zniżki na to przedstawienie bo zaczynało już brakować widzów. Sprawdzałem w internecie – jeszcze w przeddzień każdego pokazu po koniec czerwca było około połowy biletów nie sprzedanych.
    Oto masz polskie elity kulturalne AD 2016. W czterdziesto-milionowym kraju trudno jest zebrać kilka tysięcy widzów na mistrzowskie przedstawienie najważniejszej sztuki w dziejach polskiej literatury.
    Wstyd i hańba.

  567. jakowalski
    21 lipca o godz. 18:31 4165

    Zlozonosc modeli wpsolczesnej gopsodarki ma sie proporcjonalnie do ilosci wyludzonych pieniedzy przez oferujacych taki serwis konsultantow, fachowcow.

  568. jakowalski
    21 lipca o godz. 11:40 4116

    „Każdy mądry Polak powinien zapoznać się z prawdziwą historią Izraela”

    Polska kraj medrcow.

    Slawomirski

  569. PA2155
    21 lipca o godz. 18:34 4166

    Ironia losu sprawia ze mezczyzna musi brac srodek antykoncepcyjny na bolace kolano. Panska katoliczka to owieczka a Franciszek zna sie na strzyzeniu i handlu runem.

  570. Slawomirski:
    Ironia losu sprawia ze mezczyzna musi brac srodek antykoncepcyjny na bolace kolano. Panska katoliczka to owieczka a Franciszek zna sie na strzyzeniu i handlu runem.
    Warto poznac subtelnosci biologii i fizjologii. Bardzo pouczajace. 🙂
    Moja szefowa, rowniez Polka, jest rownie gorliwa katoliczka.
    Kobiety iranskie w Teheranie nosza chusty na glowie, aby nakryc skromnie wlosy i spodniczki mini odslaniajace cala reszte.

  571. Szanowny Panie PA2155

    Dobra strona gorliwych katoliczek jest przywiazanie do tradycyjnego jedzenia.

  572. 2016-07-21 15:51

    smieciu
    @eastpl
    Odnośnie „drukowania” pieniądza. A nie pożyczania. To oczywiście masz rację. Drukowanie jest nie tylko ok, ale jest wręcz niezbędne do gospodarczego rozwoju. Cały problem leży tylko w tym by robić to w inteligentny sposób. Myślę że dałoby radę znaleźć kilka przykładów jak przemyślane drukowanie było znakomitym gospodarczym rozwiązaniem. Ja często przytaczam przykład hitlerowskich Niemiec, które miały zdaje się konstytucyjnie ograniczoną tą możliwość. Ktoś tam wymyślił że zamiast pieniądza użyje się akcji fikcyjnej kompanii. Było to tak sprytnie pomyślane że z jednej strony tworzyło nowy środek płatniczy, zwiększało płynność finansową państwa. A z drugiej nie dopuszczono do by ten nowy środek płatniczy od razu wchodził na rynek, dzięki czemu nie było inflacji.
    Oczywiście ktoś może powiedzieć że tylko odwleczono inlfacyjne uderzenie. Czy też że być może ostatecznie państwo nie byłoby zdolne do wykupu tych papierów. Albo że gospodarczy cud za Hitlera to także ogromna pomoc ze strony amerykańskich banków i firm.
    Owszem tak było ale to nie zmienia faktu że zapewnienie płynności, łatwego dostępu do pieniądza to klucz do gospodarczego rozwoju.
    W dzisiejszych czasach bardzo podobny proces możemy obserwować w Chinach. Chińczyki dostały pieniądze i szaleją. Są pracowite. Więc tylko wystarczy dostarczyć im odpowiednią płynność i zdziałają cuda.
    Zresztą tak samo jak Polacy i być może większość ludzi świata.

    To naprawdę jest bardzo proste. Gospodarka jest obecnie właściwie tylko i wyłącznie funkcją pieniądza. To chyba oczywista oczywistość… Jest kasa na twój produkt, usługę to będziesz działać. Ludzie nie będą mieć kasy by ci płacić to leżysz.

    A zatem tak. Kasę należy tworzyć.

    I jest tworzona. Tyle tylko że przez nieliczną kilkę ludzi, kontrolujących system bankowy. Jeśli ci ludzie przyjdą do jakiegoś kraju i wymyślą że będą dawać kredyty na domy to będzie boom. Ludzie dostaną pieniądze. Które wydadzą w firmach produkujących komponenty itd. Z kolei te firmy znów wydadzą zarobioną kasę na inwestycje, które dadzą zarobić innym działom gospodarki. Słowem pojawia się pieniądz. Pojawia się płynność. Pojawia się możliwość zarabiania pieniędzy, gospodarka rośnie.
    Oczywiście w obecnym systemie tylko do czasu. Przestanie rosnąć w momencie ustania akcji kredytowych. Wtedy pieniądza zaczyna ubywać na wskutek zwrotu pożyczek. A ponieważ ten dłużny pieniądz jest tylko wirtualny to już w ogóle wszystko zaczyna się walić. Następuje kryzys.

    I by nie ciągnąć tej historii za daleko wystarczy zastanowić się nad prostymi zagadnieniami.
    1. Np. jeśli banki umówią się że będą dawać kredyty na domy to wcześniej oczywiście mogą wykupić parę ważnych firm np. produkujących jakieś profile stalowe, cokolwiek i mają znakomitą okazję na zrobienie dodatkowego interesu. Wystarczy że dadzą cynk jakimś krewnym i znajomym.
    2. Jak to jest że w jednym momencie nie ma kasy na budowanie domów. Ludzi nie stać. A już w drugim mają kasę. Stać ich? A może nic się nie zmieniło? Może tej kasy wciąż nie ma? Może ona jest tylko wirtualna?
    Pomyślcie jak drastyczne konsekwencje wynikają z punktu nr 2. Tej kasy nigdy nie było ale dokładnie za nią powstały te domy. Te domy są warte z grubsza tyle ile dano na nie kredytów. Jeśliby w jednej chwili banki przestały udzielać kredytów, dostarczać strumień wirtualnego pieniądza zasilającego gospodarkę to szybko okazuje się że spłacenie tych domów jest niemożliwe. Niemożliwe gdyż te pieniądze nigdy nie istniały. Zgodnie z zasadą kreacji pieniądza z rezerw cząstkowych.
    A zatem wszystkie te domy muszą przepaść. Muszą stać się własnością banków.
    A zatem praktycznie CAŁY wzrost gospodarczy, produkt wytworzony przez gospodarkę za pomocą obecnego systemu jest w istocie własnością banków. I tylko niekończące się zadłużanie, zwłaszcza państw, oraz bankructwa dzięki którym pieniądz nie wraca do banków, dają iluzję że jest inaczej.

    Ale nie jest inaczej, a ten proceder trwa od naprawdę długiego czasu. A od rezygnacji z parytetu złota czyli w praktyce od IIWŚ jest po prostu niepohamowany. W istocie. Banki przejęły kontrolę nad wszystkim. Mają wszystko. I upss. To nie są banki ale jakieś ludki, które trzymają na tym rękę.
    Tak więc gdy FED czy ECB mówi że od ich działań zależą losy świata to tak dokładnie jest. A zatem to czy nastąpi inflacja czy deflacja jest pod ich całkowitą kontrolą. Ponieważ pieniądz jest pod ich całkowitą kontrolą. A dług jest tak wielki że te wszystkie szumne akcje wpompowywania pieniądza nie mają większego znaczenia. Bo z jednej strony tak są skonstruowane by tylko wspomóc głównych rozdających systemu a i z drugiej jeśli tylko postanowią nie wprowadzać do gospodarki oddawanych im pieniędzy (które pożyczyli kiedyś państwom czy zwykłym ludziom), to bardzo łatwo doprowadzą to deflacji.
    Bo pieniądz ten nie istniał i niemożliwa jest jego spłata.

    I jeśli ktoś się nad tym zastanowi to tak naprawdę inflacja jest w pewnym sensie niemożliwa. Matematycznie. I nawet nie trzeba kreacji z cząstkowych rezerw. Wystarczy tylko zabieranie procentów od długów. Przecież jeśliby wstrzymano kreację to nawet na te procenty by kasy nie starczyło. Bo długów musiałoby być więcej niż dostępnej kasy.

    Obecny System do przepis na giga bańkę finansową. Tylko nieustanna kreacja może powstrzymać zanik kasy. Coraz to większa i większa. Ludziom, którzy to kontrolują wystarczy więc tylko by ta kreacja ustabilizowała się. Wystarczy tylko trochę medialnego szumu by wierzono że będzie inaczej. Wystarczy nie robić prawie nic by doprowadzić do zapaści. By pieniądz, którego przecież tak naprawdę nie ma, stał się najcenniejszym dobrem.
    A reszta stała się tania.
    ============

    Piękny wykład o funkcjonowaniu świata.

  573. wiesiek59
    21 lipca o godz. 21:16 4175
    Co opisujesz to woda na mlyn dla Kowalskiego. Bosze jak on nienawidzi kreacji pieniadza.

    Ale takie pisanie nie ma sensu. Wiekszosc wrogow kreacji pieniadza swiadome i celowo omija pewne istotne aspekty tego procesu po to zeby szczuc. Tak jak np Kowalski.

    Otoz, kreacja pieniadza jest kontrolowana w kazdym z powaznych krajow. Banki i bank centralny tworza system finansowy i to banki centralne steruja iloscia pieniadza na rynku. To nie jest samowola bankow.
    Natomiast na arenie miedzynarodowej banki centralne naleza do wspolnoty z The International Settlement Bank co normalizuje wymienialnosc walut.

    Analizujac 30-40 lat dane o ilosci pieniedzy w krajach widac ze jest to scisle kontrolowane. Wzrosty ilosc pieniadza sa proporcjonalne ze wzrostami PKB. Zobacz http://www.tradingeconomics.com dla danych M1, M2 i M3. Np ilosc pieniedzy w obiegu w Brytani jest prawie bez zmian od 2009. To jak jest, banki toworza, tworza i pieniedzy nie przybywa ???

    A banki o ktorych piszesz towrza sie bo sa byly okresy i instytucje i rzady nie postrzegajace elementarnych zasad i regulacji.

  574. axiom1
    21 lipca o godz. 22:00 4176

    Odpowiedz sobie na pytanie, kto kontroluje Bazyleę i MFW.
    Do niedawna, starczyło to do kontroli świata.
    Obecnie, niekoniecznie.

    Kto kontroluje kontrolujących?

    Opis jest skrótowy, ale adekwatny do rzeczywistości.
    Domek z kart.

  575. jakowalski 21 lipca o godz. 18:22 4160
    ========================================
    Te argumenty znane mi były, praktycznie od zawsze.
    Jednak, to co się dzieje obecnie, to nigdy żadne dzieci, w takie numery, jakie
    się wyprawia, nigdy się nie bawiły.
    Wpis @Wiesława trochę o tym mówi, ale nie wszystko.21:16

    @jakowalski, miałem okazję przez 24 lata bawić się w kapitalistę, wziąłem sprawy w swoje ręce, jak radził Wałęsa. Firma była nieduża. Współczesną ekonomię przerobiłem na własnym grzbiecie, ze wszystkimi plusami i minusami, ze wszystkimi konsekwencjami, łącznie z bankructwem.

    To była lepsza nauka ekonomii, niż Twoje klepanie dyrdymałów, studentom w Australii, czy na Cyprze… na podstawie tego, czego dowiedziałeś się w W-wie na SGH. Ta wiedza obecnie, nie ma żadnej wartości praktycznej, to jest czysta teoria,
    którą się posługujesz.
    Nowe czasy przyszły JK. Cholera wie co z tego się urodzi, może już trwa rewolucja, na miarę tej francuskiej, z XYIII wieku, czy tej rosyjskiej. Czy bez wielkiego konfliktu zbrojnego, będzie można rozwiązać ten węzeł g. ?

    JK dopiero, po tych swoich doświadczeniach, z wielkim trudem, zrozumiałem, dlaczego USA stały się rajem na ziemi, skąd się to wzięło, dlaczego to było możliwe w Ameryce, a gdzie indziej te amerykańskie numery nie wychodziły.
    W Polsce, też tego próbowano, numerów, z puszczaniem gotówki w obieg bez pokrycia w towarze. Wiadomo, jak to się kończyło: wielką inflacją.
    Przyczyna była prosta: wielkość gospodarki. Jak wielki uruchomi drukarkę to nikt tego nie zauważy, a małego zwykle łapią za”pirze” i wsadzają do tiurmy, zwykle na długie lata.
    Cały świat pracował, JK, na ten raj, który jest taki ciemny,ten świat, że do dzisiaj tego nie wie, ile potu wylał, krwi, na ten amerykański raj.

    Te metody finansowego luzowania z XIX i XX wieku to jest pikuś, mrugnięcie okiem, przy tym, co się teraz dzieje w XXI wieku. Wystarczy, że Ci przypomnę: EBC Draghiego, co miesiąc drukuje, co polega na tym, że wypisuje wirtualne pieniądze, za pomocą klawiatury i komputera, 80 miliardów euro, miesięcznie, po to tylko, żeby „wykupić” obligacje państw unijnych, żeby ulżyć w spłacie tego kapitału, tym realnym państwom, żeby to wszystko nie pierdyknęło, przed czasem, żeby przedłużyć agonię zbankrutowanemu systemowi gospodarczemu UE.

    Zachód żyje na kredyt, my tu w Polsce także, dzięki sprzedawanym obligacjom
    przez MF otrzymujemy emerytury. Ten kredyt jest tak wielki, że jest niemożliwy do spłacenia, wierzyciel nie jest znany.

    Sztuczki, jakie się uprawia, żeby za pomocą „pieniędzy” wykreowanych przez panią Jeleniową, dla przykładu, wyciągnąć odsetki, kapitał z realnych gospodarek,
    konsumentów, zwykłych zjadaczy chleba, które to pieniądze stanowią realną wartość,dopiero, są tak urozmaicone,te sztuczki, nie do opisywania, i tak prawie nikt tego nie zrozumie.

    I właśnie, tych sztuczek, jeszcze nie uczą studentów światowe uczelnie ekonomiczne, bo to wszystko jest w stanie powstawania,in statu nascendi,jak mówią Rosjanie, jeszcze profesorowie, nie są przygotowani do siania tej wiedzy, popeliny ekonomicznej. Nikt tego nie wie, czy w ogóle to będzie potrzebne, to tworzenie nowej dyscypliny „naukowej” pod nazwą „ekonomia absurdu”, innej nazwy jeszcze nikt nie wymyślił.

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiesN_AvIXOAhUBb5oKHaloBF4QtwIIHTAA&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DG6Y3F9NNKOc&usg=AFQjCNG27u2nVp8wHO5yLI3hVkHKwD29jg&sig2=GmVLmvqqUkytwZkgV0TSUQ

  576. Wiesiek
    Wystarczy znów upaństwowić banki, a cały ten proceder, który opisałeś, się skończy. Potrzebny jest tylko nowy Aleksander Wielki, aby przeciąć ten współczesny finansowy węzeł gordyjski nacjonalizując banki i likwidując wszystkie długi.

  577. Axiom
    1. Kreacja pieniądza już dawno się wyzwoliła spod krepującego ją gorsetu regulacji rządowych. Na tym polega przecież neoliberalny dogmat – na deregulacji gospodarki, a szczególnie na deregulacji sektora finansów.
    2. PKB jest tylko miernikiem aktywności na rynku, a nie miernikiem wielkości gospodarki.
    3. Od czasu upadku systemu z Breton Woods, nikt już nie reguluje kursów wymiennych walut poza rynkami finansowymi.
    4. Według tradingeconomics. com dla UK (w przybliżeniu):
    Lata 2005 2010 2016
    M0 w GBP mln 4500 5500 7500
    M1 w GBP mln 800000 1100000 1500000
    M2 w GBP mln 900000 1200000 1600000
    M3 w GBP mln 1400000 2400000 2400000
    przy czym (w przybliżeniu):
    M0=gotówka
    M1=M0+pieniądze na rachunkach bieżących
    M2=M1+krótkoterminowe depozyty w bankach
    M3=M2+długoterminowe depozyty w bankach
    Widać, że w UK wzrosła w latach 2005-2016 ilość gotówki w obiegu i ilość pieniędzy trzymanych na rachunkach bieżących i depozytach krótkoterminowych, ale spadła tam ilość pieniędzy trzymanych na długoterminowych depozytach, stad też wzrosły wskaźniki M0, M1 i M2, a tylko M3 się nie zmienił. Znów coś wiesz, ale nie do końca…

  578. Wacław
    1. Patrzysz na gospodarkę narodową z punktu widzenia drobnego przedsiębiorcy, a to jest tak, jak byś się wymądrzał na temat całego lasu patrząc nań z pozycji borsuczej nory.
    2. Moja wiedza jest aktualna, a twojej nigdy nie było. Tłumaczyłem ci już, że studia skończyłem także w Australii, że pracowałem w NZ, RPA, Australii, UK i USA jako analityk w sektorze finansów (głównie bankowość) a w Australii, Portugalii i na Cyprze także jako naukowiec (w Portugalii jako Research Fellow, w Australii i na Cyprze na stanowiskach naukowo-dydaktycznych). Stąd też znam się na gospodarce i jako praktyk i teoretyk, a jako praktyk patrzałem na nią z punktu widzenia zarządu wielkiego banku (ANZ, CBA i Barclays) albo też z punktu widzenia wielkiej firmy komputerowej (TRW, Tandem, Digital i Compaq).
    3. Dawno ci już tłumaczyłem, że USA nigdy nie były rajem na ziemi dla Indian czy Murzynów, że bogactwo tego kraju wzięło się z zawłaszczenia siłą i podstępem mienia Indian oraz z niewolniczego wyzysku Murzynów.
    4. Tłumaczyłem ci też, ale jak widać bezskutecznie, że na rynku nie może być ani więcej ani mniej pieniędzy niż towarów, które za te pieniądze można kupić. Ale ty jesteś „wiedzo-odporny” i wciąż mylisz gotówkę z pieniądzem. 🙁
    5. W USA tylko dlatego nie ma inflacji, ponieważ dolary USA „wyciekają” z tychże USA, jako że są one do dziś de facto walutą światową, będąca w obiegu poza USA oraz że nowo-kreowany tam pieniądz na ogół pozostaje w sektorze finansowym zamiast dostać się w ręce konsumentów.
    6. Oczywiste jest, że Zachód żyje na kredyt i że żyje on tak od początku kapitalizmu na skalę europejską, czyli mniej więcej od początku XIX wieku. Pisał o tym dawno już temu Marks, tyle, że tobie nikt tego nigdy jeszcze nie powiedział.
    7. Na dobrych uczelniach od dawna tłumaczą studentom na czym polega współczesna inżyniera finansowa, czyli sztuczki, które ty dopiero teraz odkryłeś, a o których ja dawno już widziałem i ze studiów i z pracy w centralach wielkich banków i wielkich kompanii ubezpieczeniowych, które, wbrew temu co myślą laicy, czerpią swoje zyski nie tyle z ubezpieczeń, a z gry na giełdzie pieniędzmi zebranymi od ich klientów w formie zapłaty za wykupione w tych kompaniach polisy ubezpieczeniowe.
    8. Ekonomia polityczna kapitalizmu była zawsze ekonomią absurdu, jako że kapitalizm jest przecież absurdalnym systemem ekonomicznym. Cieszę się, że to do ciebie jakby zaczynało docierać.

  579. Slawomirski
    Postępowe to były chłopaki i tyle, a tym i zazdrościsz, że nie masz tak jak oni szczęścia w miłości gejowskiej. 😉

  580. jakowalski
    22 lipca o godz. 0:47 4183

    Tylko 1% z nas ma to szczescie.

  581. Szanowny Panie jakowalski

    Z tym 1% to moglem wprowadzic pana w blad. To jest liczniejsza grupa ludzi.

    https://www.theguardian.com/society/2015/apr/05/10-per-cent-population-gay-alfred-kinsey-statistics

    Slawomirski

  582. wiesiek59
    21 lipca o godz. 23:09 4177
    MFW jest polityczna organizacja. Akcjonariuszami sa kraje swiata ale USA z 19% udzialu kontroluje go. MFW jest narzdziem szantarzu w rekach USA.

    Rola BIS ciagle sie zmienia jednakze jego glowna funcja jest koordynacja dzialan bankow centralnych krajow swiata. To jest potrzebne, jednakze BIS jest za miekki dla wybrykow amerykanskich bankow co go dyskredytuje.
    https://www.youtube.com/watch?v=0r3-MNonZ64
    Kto jest akcjonariuszami, na pewno banki centralne krajow swiata. Czyli znow USA ma najwiecej do powiedznia.

    Plotki ze jest to bank kontrolowany przez indywidualne osoby sa bez podstawy.

    Kowalski znowu przyponina ze uniwersytety Mebourne i Monash wytrenowaly go w poslugiwaniu sie swinstwem, klamstwem, przekretem i sylektywnym wybieraniem informacji w celu uzasadnienia swego swinstwa.

  583. Pełny tekst manifestu PKWN. https://obserwatorpolityczny.pl/?p=42395
    Dokument o epokowym znaczeniu dla Polaków.

  584. jasny gwint
    To byl bardzo wazny dzien w historii Polski. Poczatek odzyskiwania niepodleglosci i dzien Ludowego Wojska Polskiego.

    Dzis trzecie pokolenie hitlerowskich kolaborantow swietuje date 4 czerwca co bylo poczatkiem zdrady narodowej a bandyci i zdrajcy stali sie bohaterami. I symbolami chorej Polski.

  585. 22 lipca to święto Wedla, czyli wspaniałej czekolady.
    Hura, hura, hura!

  586. 22 lipca to swieto Passenta i jemu podobnych ludzi towarzyskich.

    Slawomirski

  587. Złote myśli Daniela Passenta:

    „To, co się wyprawia, nie mieści się w głowie. To jakiś czarny tydzień w polskiej polityce.

    Zacznę od opozycji, a konkretnie od Platformy. Lokalny Erdoğan wyrzucił z partii trzech posłów, którzy byli nieposłuszni. To kolejny etap rozpadu partii, która jeszcze niedawno rządziła, a kilka lat temu „nie miała z kim przegrać” i w oczach znacznej części społeczeństwa była oznaką normalności.
    Teraz widać, jak mści się pragmatyzm Tuska bez Tuska. Kiedy wybitny skądinąd lider przeniósł się do Brukseli, nie pozostał po nim żaden etos, żaden program, wokół którego partia mogłaby pozostać zjednoczona. Ostała się walka o władzę – nie o żaden program, żadne meritum, tylko wyniszczająca walka, z której Platforma chyba się już nie podniesie.
    Klęska PO to najlepszy prezent dla obozu władzy, który też zaczyna potykać się o własne nogi. Jeszcze niedawno PiS imponował żelazną konsekwencją, wyglądał na nieomylny i niezwyciężony. Teraz widać, jak władza wyniszcza i demoralizuje, zwłaszcza władza absolutna. Prezydencki, najbardziej kosztowny projekt ustawy o obniżeniu wieku emerytalnego zostanie lada dzień przyjęty i podpisany”.

    Tak, PO „w oczach znacznej części społeczeństwa była oznaką normalności” i „wybitny skądinąd lider” [Tusk – grzerysz]… A tu masz babo placek: „Ostała się walka o władzę – nie o żaden program, żadne meritum, tylko wyniszczająca walka…”
    No i ten przykład jak władza absolutna wyniszcza i demoralizuje: „projekt ustawy o obniżeniu wieku emerytalnego zostanie lada dzień przyjęty i podpisany”…
    Rzecz wprost niebywała: spełnienie jednej z kluczowych zapowiedzi wyborczych to przykład „wyniszczenia i demoralizacji”…

    Zastanawiam się co gorsze: Daniel Passent wypisujący takie bzdury czy Agata Passent nader skąpo odziana pozująca do zdjęć w szmatławcu i opowiadająca z mężem o szczegółach ich ponoć intensywnego pożycia?

  588. @Sławomirski
    Czekolada wedlowska przetrwała kolejne nazwy, ale osobiście wolę wyroby krakowskiego Wawela lub poznańskiej Goplany.

  589. jakowalski 22 lipca o godz. 0:44 4182
    ==============================
    Problem jest w równowadze:
    Ad1 – widzenie drobnego przedsiębiorcy; a kto to uwzględnia, tylko widzenie wielkich się liczy.

    Ad 2 podobnie jest z wiedzą: przeważa nad rozsądkiem, a powinno być odwrotnie.

    Ad 3 amerykański raj; ponieważ przechwycił, przejął większość światowego spożycia, wszelkich dóbr – przestał być rajem, stał się piekłem.

    Ad 4 obrót gotówkowy, praktycznie przy obrocie pieniądzem: nie istnieje.
    Większe dochody, zyski uzyskuje się z obrotu pieniądzem.

    Ad 5 inflacji być nie może, to wynika z punktu poprzedniego: konsument w obecnym systemie gospodarczym nie musi się bogacić. Bogactwo jest dla nas: wielkich. A konsumenta trzeba wydoić, do tego bezkarnie, bez litości.

    Ad 6 życie na kredyt, w czasach Marksa, to był wielki margines, w porównaniu z tym, co się obecnie dzieje. W zadłużeniu to widać, które rośnie wykładniczo.

    Ad 7 sztuczki ekonomiczne, jeszcze 20 lat temu, to było skromne zjawisko, to rośnie, również wykładniczo, nie jesteśmy w stanie tego śledzić na bieżąco, tak wielka jest ludzka pomysłowość. To wolność bez ograniczeń, którą daje globalizacja: jest temu winna.

    Ad 8 absurd w ekonomii zawsze był, jak w każdej dziedzinie, która dotyczy człowieka. Obecnie samym absurdem , decydenci się posługują; kłamstwem , obłudą… Struktury unijne są takim wrzodem na dupie światowego systemu gospodarczego, dla przykładu.
    Kapitalizm nie jest złym systemem ekonomicznym, to człowiek jest zły, z jego coraz to większym patologicznym umysłem. To człowieka trzeba leczyć, a nie kapitalizm, jako system ekonomiczny.

    Ten , kto wprowadził banki do systemu giełdowego, pozwolił bankom uprawiać
    lichwę – już dawno powinien wisieć.

  590. Jak można człowieka leczyć, żeby nadawał się do użytku, wszelkiego?
    Jest tylko jeden sposób.
    Środowisko.
    Zupełnie przez przypadek, w tym tygodniu, zaliczyłem czytelnię mojej Biblioteki Powiatowej, za pisaną POLITYKĘ się chwyciłem, a tam same materiały o środowisku, jak wpływa na człowieka — występują — już sam rysunek satyryczny Mleczki na drugiej stronie środowisko wykorzystuje, do edukowania czytelników.
    O kolarzach jest ciekawy materiał, że powinni wykorzystywać środowisko do MOCY potrzebnej –do wysokich osiągnięć, na szosie. Redaktor Jacek Żakowski prowadzi ciekawą rozmowę – całą upapraną środowiskowo.

    A co to ja jestem od streszczania gazety?!

    Niestety, z żalem, o tym napiszę: nie dowiecie się — jak należy wykorzystać środowisko do swojego osobistego celu, najważniejszego, jak poprawić funkcjonowanie własnego łba, żeby lepiej myślał.
    Wszystkie te materiały, tylko opisują środowisko, o tym jak go wykorzystać – nikt z autorów ani się nie zająknął.

    Nie dziwię się temu mojemu zdziwieniu, bo ta indolencja, w sprawie wykorzystania środowiska, w którym żyje człowiek – trwa od 2500 lat, tak formalnie, bo podobno myślenie zaczęło się pojawiać w Europie, w Atenach, w Grecji, od Sokratesa i Platona.
    Do chwili obecnej, nikt z filozofów, innych akademików, nie zadaje sobie nawet pytania, o tym, co trzeba zrobić, żeby łeb człowieka działał jak należy, w temacie sprawności myślenia.
    Filozofia akademicka, tak zgłupiała, że wyrzuciła ze stosowania, edukacji,
    roztrząsania — cały swój wielki dział, o nazwie : filozofia przyrody.
    Ostatnim filozofem. który zajmował się przyrodą, czyli środowiskiem , był Arystoteles. Narzędzia miał słabe, mikroskopu wtedy nie było, lunety, termometru,
    „mędrca szkiełko i oko” miał do dyspozycji,i swój rozum….

  591. grzerysz
    22 lipca o godz. 21:14 4191

    Szanowny Panie grzerysz

    Kariera Passenta jest warta rozprawy doktorskiej. Ja nie moge pojac jak TW, komuch i czlowiek wladzy totalitarnej stal sie seniorem polskiego dziennikarstwa. Ja szanuje seniorow za ich wiek ale niektorzy seniorzy ida do wieziena za dzialalnosc na szkode ludzkosci. Passent powinien byc w wiezieniu a nie w redakcji tygodnika. Nie ma zgody na zamazywanie przeszlosci.

    Slawomirski

  592. Najnowsze wyniki sprzedaży ogółem („sprzedaż ogółem to suma sprzedaży egzemplarzowej wydań drukowanych, sprzedaży egzemplarzowej e-wydań oraz wszystkich form prenumeraty wydań drukowanych i prenumeraty e-wydań”) czołowych tygodników „opiniotwórczych” za maj 2016 podane przez Wirtualnemedia.pl wyglądają następująco:

    „Polityka” 112 271
    „Newsweek Polska” 109 279
    „W Sieci” 70 015
    „Tygodnik Do Rzeczy” 52 509

    Największy spadek sprzedaży w porównaniu do poprzedniego miesiąca (a więc do kwietnia 2016) zanotowała POLITYKA; sprzedaż tygodnika spadła aż o 13,17%…

    No, ale jak czyta się komentarze czołowych najmimord ze Słupeckiej – Passenta, Szostkiewicza czy Żakowskiego – to jest to najzupełniej zrozumiałe…

    Dodajmy do tego historyczne dno sprzedaży ogółem GAZETY WYBORCZEJ (bardzo nieznacznie powyżej 140000, dokładnie 141652) oraz RZECZPOSPOLITEJ – 54 082.

    Tak więc w czterdziesto-milionowym kraju należącym do UE i NATO dwie czołowe „opiniotwórcze” gazety codzienne sprzedają się w nakładzie niższym niż 200000 egzemplarzy…

  593. grzerysz & Sławomirski
    Nie rozumiem dlaczego w ogóle bywacie na blogach tej beznadziejnej Polityki i obszczekujecie red. Passenta.
    @Slawo dostał u niego bana już bardzo dawno, potem pogonił go red. Kowalczyk. Nie wiem jakie jest status quo @grzerysza.
    Czytelnictwo tradycyjne czyli gazet papierowych „opiniotwórczych” spada nie tylko w Polsce za sprawą internetu.
    Pokazujecie się na tym blogu, bo u Celińskiego nie ma moderacji i możecie wypisywać „bezkarnie” różne bzdury.
    A kysz, a kysz – nudziarze malkontenci.

  594. Kalina
    19 lipca o godz. 16:12 3938 ” Pamietam, ze na egzaminie z ekonomii politycznej u jeszcze wówczas doktora Romualda Kudlinskiego, kiedy zdałam dobrze ekonomie kapitalizmu, ale miałam niejakie trudności z wytłumaczeniem racjonalności bredni p.t. ekonomia polityczna socjalizmu, mój egzaminator machnął reką i rzekł: proszę się już nie gimnastykować i zapomnieć szybko to, czego pani się nauczyła z tej pseudo-nauki:)))” Też pamiętam takie słowa w/w doktora, skierowane do mnie- studenta zaocznego- i do wielu moich ówczesnych kolegów studentów.

  595. Rano podałem żałosne wyniki sprzedaży czołowych tzw. opiniotwórczych tygodników i gazet w Polsce.
    Wszystkie te tytuły – aby ratować sprzedaż – robią się z roku na rok coraz bardziej szmatławe i zmanipulowane. Dziennikarstwo już dawno w nich zastąpił prymitywny i nachalny najmimordyzm. Nie polepsza to – na całe szczęście – ich wyników…

    Spójrzmy jakie nakłady mają najlepsze tygodniki i gazety w Niemczech. Należy tutaj wyraźnie podkreślić, że poziom wszystkich z nich jest wyższy niż naszej prasy, poziom większości z nich – dużo wyższy a niektórych – np. tygodnika DIE ZEIT – wręcz niebotyczny.

    TYGODNIKI:

    Der Spiegel 800 000
    Die Zeit 500 000
    Focus 500 000

    DZIENNIKI:

    Süddeutsche Zeitung 400 000
    Frankfurter Allgemeine Zeitung 250 000
    Die Welt 200 000 (weekend 400 000)
    Die Tageszeitung 50 000

  596. @Slawomirski
    23 lipca o godz. 1:05 4195

    „Ja szanuje seniorow za ich wiek ale niektorzy seniorzy ida do wieziena za dzialalnosc na szkode ludzkosci”.

    Szanowny Panie Sławomirski,

    Niestety, do więzienia powinna pójść większość tzw. dziennikarzy działających w Polsce. I oczywiście nie za swoje poglądy, bo każdy ma do nich prawo. Ale za długotrwałe i nieustanne robienie ludziom wody z mózgu. I każda metoda była i jest do tego dobra – z kłamstwem, manipulacją, demagogią i zwykłym wciskaniem kitu. A najgorsze jest to, że również tzw. prasa opiniotwórcza, która powinna prezentować jakiś poziom, zeszła u nas zupełnie na psy. Jedyne pocieszenie znajduję w tym, że coraz mniej ludzi te opiniotwórcze szmatławce czyta.
    Co do poglądów redaktora Passenta to ma on jeden i niezmienny: zawsze głosić „słuszny” aktualnie pogląd.
    I to pozwala mu trwać a nawet mocno obrastać tłuszczykiem…

  597. Okazuje się, że ten Putin to jednak może wszystko.
    Jak pisze na łamach naszej ukochanej – choć topniejącej w oczach pod względem sprzedaży – gazety pani Sikorska: „Trump. Człowiek Putina w Białym Domu”.

  598. Sa temperatury rzedu 100F, jak wszyscy jestem uwieziony.

    Rudolf E. Raspe sluchajac wytworow wyobrazni barona von Münchhausen napisal perle litaracka pt.: „Die Abenteuer des Baron Münchhausen“ pozniej wyszly tytuly m.in.: „Der Ritt auf der Kanonenkugel”, „Der Baron im Meer”, „Beim Abseilen vom Mond”, etc. W Polsce pojawil sie Zagloba, pan Twardowski, w Anglii Gulliver, Peter Pan, etc. Blogowy Leonid ma podobne aspiracje. Tyle ze baron von Münchhausen to literacki Grand Canyon, Leonid row melioracyjny – zarosniety.

    Leonid beim Abseilen vom Mond, in seinen eigenen Worten:
    „…że studia skończyłem także w Australii, że pracowałem w NZ, RPA, Australii, UK i USA jako analityk w sektorze finansów (głównie bankowość)…”
    a gdzie indziej tak sie chwali:
    „…RFN, Nowa Zelandia, RPA, Australia, USA i UK oraz Cypr) i dobrze wiem (także z tego powodu, ze zawodowo zajmowałem się skutkami imigracji, w tym głównie na gospodarkę narodową i bezpieczeństwo obywateli…”
    Zdecyduj sie, w NZ (yeah…right!) czy pracowales w mleczarni jako „analityk” czy w banku jako „night crew”, hmm…? Podobnie jak „baron” skaczesz z der Kanonenkugel na der Kanonenkugel. Pracujac na „bezpieczenstwem” doszedles do wniosku, ze „karabin raz do roku sam strzela”.
    Leonid hoch fliegen in der Kanonenkugel:
    „Stąd też znam się na gospodarce i jako praktyk i teoretyk, a jako praktyk patrzałem na nią z punktu widzenia zarządu wielkiego banku (ANZ, CBA i Barclays) albo też z punktu widzenia wielkiej firmy komputerowej (TRW, Tandem, Digital i Compaq).”
    Zapomniales o ZETO gdzie byles CEO. But of course.
    Das Leonid im Meer a raczej gießt Wasser:
    „W USA tylko dlatego nie ma inflacji, ponieważ dolary USA „wyciekają” z tychże USA, jako że są one do dziś de facto walutą światową, będąca w obiegu poza USA oraz że nowo-kreowany tam pieniądz na ogół pozostaje w sektorze finansowym zamiast dostać się w ręce konsumentów.”
    Tak pisze „praktyk i teoretyk”.
    W czasach J. Carter mielismy az 14% inflation, w dwa lata pozniej bylo juz tylko 5-6% a w 1983 4%. Jak to sie stalo? Magic of Mr. Paul A.Volcker.
    Najgorsze co ktos taki jak Leonid moze zrobic to mierzyc inteligencje innych swoja.
    You ain’t no Münchhausen, you’re a pathological liar.

  599. mag
    23 lipca o godz. 11:03 4197

    Szanowna Pani mag

    Tygodnik Polityka to klub zatrudniajacy najmimordy. Kazdy czytajacy bzdury tu wypisywane moze to potwierdzic. Passent zalecal zdejmowanie czapki z glowy osobom przechodzacym obok swiatyni. Jesli dla pani jest to normalne to nie mamy o wspolnego jezyka.

    Slawomirski

  600. grzerysz
    23 lipca o godz. 13:24 4200

    Szanowny Panie grzerysz

    Zalecam wysluchanie nominacyjnego przemowienia Trampa. On mowi jak jest.

    Slawomirski

  601. Hahaha … hihihi …
    23 lipca o godz. 17:37 4202

    Wystarczyła zmiana metodologii liczenia inflacji i koszyka dóbr.
    Nie takie rzeczy statystycy są w stanie wykonać.
    Po sasiedzku, u Trader21, dokonano takiej analizy.
    I nagle zerowa inflacja okazała się 7-9% na przestrzeni kilkunastu lat, rok w rok.

    Puchnięcie wskaźników giełdowych, nie ma nic wspólnego z puchnięciem portfeli pracowników. Te wprost przeciwnie chudną.
    Poszukaj sobie udziału płac w PKB, po odliczeniu pensji i bonusów kadry managerskiej.

  602. Irlandia musi zapłacić dodatkowe składki dla UE

    Opublikowano: 23.07.2016 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

    Wygląda na to, że progres nie popłaca. Z uwagi na dosyć mocny wzrost gospodarczy, przynajmniej na samym papierze, Republika Irlandii zmuszona będzie zapłacić w formie składek dodatkowe 280 milionów euro na rzecz Unii Europejskiej.

    Według otrzymanych danych, irlandzkie PKG wzrosło aż o 26%! Rzecz w tym, iż cyfry te zostały wypaczone przez dużą aktywność międzynarodowych korporacji i firm, przenoszących swoje siedziby do stolicy tego kraju, Dublina (z powodu mniejszych podatków). Nie przejmując się postępem w reszcie kraju uznano, iż postęp osiągnięto wszędzie, tak więc płacić trzeba – zgodnie z założeniem, im większy produkt krajowy brutto, tym także większe składki.

    Jak uważa minister finansów Irlandii, Michael Noonan, i tak mają szczęście – kwota mogłaby wynosić 380 milionów, lecz obniżono ją przez „okoliczności łagodzące”. Wspomniał również, że „czynniki te nie pokazują prawdziwego poziomu aktywności (gospodarczej) kraju” i „choć rzeczywiście wzrósł, poniekąd, poziom inwestycji, w żaden sposób nie wpłynęło to bezpośrednio na zwiększenie poziomu majątku lub zatrudnienia Irlandczyków”. Niestety, Irlandia to stosunkowo mały kraj i jeśli można wyciągnąć od niego pieniądze – widocznie trzeba spróbować.

    Autorstwo: DoritosNachoCheese
    Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
    ==========

    Tak się robi wyniki statystyczne.
    Co mają z tego ludzie?

  603. @Sławomirski, @grzerysz
    Zalecam uprzejmie zastosować się do sugestii zawartej w tytule TEGO wpisu Gospodarza:
    „Bezpieczniej milczeć niż gadać byle co”. Dodam od siebie – w kółko do znudzenia i wyrzygania to samo.
    @Grzerysz o beznadziejnej prasie tu i teraz oraz wspanialej kulturze za PRL, chociaż nikt z nim nie polemizuje, bo każdy inteligent, nawet „późno” urodzony zna książki, prasę, filmy, teatr itp. sprzed 1989 i nie trzeba mu przypominać,. że były to duże sukcesy, biorąc pod uwagę okoliczności (cenzura itp), a Sławo o potworze Passencie, który zasługuje co najmniej na szubienicę, taki z niego podlec i beztalencie, który wszystko osiągnął wiadomo dzięki czemu. Na dodatek ma córkę, która się fatalnie prowadzi, co @grzerysz wciąż przypomina.
    Jesteście śmieszni, niepoważni i żałośni plotkarze – frustraci.

  604. @mag

    Dawno mnie tu nie było, ale dziś zajrzałam i stwierdziłam, ze rzeczywiście dokonuje się tu masakra. Biedny Gospodarz, nie zasłużył na to:)))

  605. Slawomirski
    Jesteśmy produktem nierozumnej ewolucji, stąd też tylu wśród nas zboczeńców, nie tylko seksualnych.

  606. Kalina
    Im ciebie tu jest mniej, tym tu jest lepiej!

  607. Mag
    E. Wedel – dawniej 22 lipca.

  608. Wacław
    1. W ekonomii jest jak w naturze – liczą się w niej tylko najsilniejsi.
    2. Zdrowy rozsądek mówi nam, że Słońce krąży wokół płaskiej Ziemi.
    3. Amerykański raj zbudowany został na grabieży – jak już nie ma tam możliwości zabrania więcej ziemi i jej bogactw Indianom, to się ten amerykański cud musiał skończyć.
    4. Gotówka wciąż się jednak liczy.
    5. Inflacja (i jej przeciwieństwo czyli deflacja) wciąż istnieje, jako że praktycznie nie jest możliwe dokładne zrównanie podaży pieniądza z podażą realnych towarów na rynku.
    6. Niemniej już Marks zauważył, że rak zadłużenia toczy kapitalizm.
    7. Ludzka wiedza robi postępy, a w tym także wiedza na temat sztuczek finansowych, które dziś łatwiej jest robić przy pomocy komputerów i internetu.
    8. Kapitalizm opary jest na kradzieży – na przywłaszczaniu przez właścicieli kapitału owoców pracy pracowników najemnych. Człowiek nie jest zaś z natury ani zły ani dobry – to tylko zły jest system, w którym on żyje (dziś to jest kapitalizm a danej feudalizm i niewolnictwo), który powoduje, że człowiek źle postępuje. Za bardzo widać wziąłeś na serio zboczoną doktrynę judeochrześcijańską. Kościół zaś od dawna nie potępia lichwy.

  609. Grzerysz
    Kto dziś bierze Frau (von) Sikorsky na serio?

  610. Haha etc.
    1. W krajach cywilizowanych od dawna używa się skali Celsjusza w a w nauce skali Kelwina.
    2. Napisałem wyraźnie, że pracowałem zarówno jako analityk w sektorze finansów oraz jako naukowiec na wyższych uczelniach – często w tych samych krajach. Naprawdę, nie jesteś w stanie tego zrozumieć?
    3. ZETO miało dyrektora, a nie CEO, jako że to była polska firma i na dodatek państwowa.
    4. Inflacja się zmienia w czasie, z różnych powodów, n.p. różna polityka państwa (w USA głównie polityka Rezerwy Federalnej, która formalnie jest prywatna a faktycznie państwowa).
    5. Zdecyduj się wreszcie, w jakim języku piszesz. Na razie, to wykazujesz się brakiem znajomości zarówno angielskiego jak też i polskiego.

  611. jakowalski
    Toć przecież pisałam E. Wedel, dawniej 22 lipca, a teraz z powrotem, ale niefajnie zostało to załatwione.
    Robiłam wywiad (początek lat 90.) z potomkiem Wedla o nazwisku White (córka Wedla wyszła za mąż za Anglika o tym nazwisku), kiedy próbowali odzyskać firmę wykupiona już wtedy przez Coca-colę, łącznie z prawem do używania logo.
    Nie wiem jaka jest sytuacja „na dzień dzisiejszy”.

  612. @jakowalski
    Sorry, pomyliłam nazwisko. Z warszawskim Wedlem byli spokrewnieni brytyjscy Whiteheat’owie.
    http://pulshistorii.pb.pl/4191521,68772,slodko-gorzka-historia-wedla

  613. wiesiu, wiesiu..
    Trader21 (zajrzalem) zajmuje sie tym czym zajmuje sie kazdy brokerage house – selling securities. Niczym wiecej.
    Chcesz sie obywatelu zapoznac jak obliczana jest inflation in the USA? Zacznij od Prime Rate,… Przepraszam; od nauki jez. angielskiego, nastepnie codziennej lektury WSJ, Barron’s, Bloomberg, etc. i mego ulubionego Financial Times. Dopiero potem zacznij od Prime Rate, dalej jest CPI (The Consumer Price Indexes) plus dosc skomplikowane rownie. W praktyce inflation in the USA jest obliczana na wzroscie cen m.in.: kilkuset produktow codziennego uzytku, interest rates in banks (Prime Rate), mortgage rate (Prime Rate), etc. Wzrost plac „managerskich” czy bonusow nie ma zadnego wplywu na inflation, co ma najwiekszy wplyw na wzrost inflation to ceny energii. Prime Rate jest punktem centralnym kontroli inflation, ilosc $$$ dopuszczanych na rynek. Prime Rate jest ustalana przez the Federal Reserve (znani jako the FED) a wlasciwie przez the Board of Governors. Zbieraja sie kilkakrotnie rocznie. FEDs wbrew idiotycznym pogladom nie jest bankiem prywatnym jest bezposrednio podleglym US Congress ktory zatwierdza nominowanego przez prezydenta Chairman of the Board. Obecnie jest Janet L. Yellen.
    Bardzo lubie patrzec jak „puchna wskazniki” na Wall Street bo w tym samym czasie puchnie moje 401K, IRA i kilka innych „securities” zakupionych za posrednictwem takiego amerykanskiego „Trader21”, w moim przypadku Fidelity Investments.
    Jak chcesz obywatelu na swoim poziomie kontynuowac „dyskusje” zwroc sie do Leonida. Aha, bylbym zapomnial; wybijcie sobie z glowy obywatele tzw. gold parity. Przeszedl do historii wraz z upadkiem The Bretton Woods System.

    Leonid, oprocz tytulow; doktor nauk politycznych, LEM (the Lunar Excursion Module) doktor, ekspert EU do spraw imigracyjnych, elektryk-teoretyk, etc. czy podlapales cos nowego? Pochwal sie.
    Osmieszasz sie swymi prymitywnymi klamstwami chyba nie ma osoby ktora w twoj bajer wierzy.

  614. Hahaha … hihihi …
    24 lipca o godz. 4:24 4217

    https://www.youtube.com/watch?v=M2mKeuSyXGA
    Dochodzenie.
    Gdzie zniknęło 9 bilionów $ z FED.
    Nikt nic nie wie……
    KAŻDY obywatel USA został obarczony dlugiem w wysokości 30 000$.
    A pani inspektor mataczy przed komisją….
    Ot, taka ciekawostka dla odprężenia.

    USA kontroluje świat.
    Kto kontroluje USA, jego bilanse, statystyki?

    9 bulionów to półroczne PKB.
    I wsysło……..

  615. Wiesiek
    USA kontrolują tamtejsze elity pieniądza. Przykładowo choćby tacy Rotszyldowie, których majątek samych jest dziś dwa razy większy od PKB Polski (szóstej gospodarki UE a piątej jeśli nie liczyć opuszczającej Unię W. Brytanii). Poza tym, to, też przykładowo, Barclays Bank, ósmy bank świata, szósty bank Europy a drugi co do wielkości bank brytyjski to są też de facto Rotszyldowie. Jak to podaje Wikipedia, „Marcus Ambrose Paul Agius (born 22 July 1946) is a British financier and former group chairman of Barclays. Marcus, a Roman Catholic, married Katherine (born 1949), daughter of Edmund de Rothschild of the Rothschild banking family of England and has a close involvement with the Rothschild family estate, Exbury Gardens in Hampshire.” Pierwszy baron Rotszyld (założyciel tej dynastii bankierów) znany jest z powiedzenia: “Give me control of a nation’s money and I care not who makes the laws.” („Dajcie mi kontrolę nad pieniądzmi danego narodu, a ja nie będę się przejmować tym, kto w nim stanowi prawo”). Według znawców tematu, obecnie tylko trzy banki centralne (Iranu, Korei Północnej i Kuby) nie są pod kontrolą rodziny Rotszyldów przy czym nie wiadomo co dzieje się obecnie z centralnym bankiem Kuby, po poprawie stosunków pomiędzy tym państwem a USA. Podobnie też jest z rodziną Rockefellerów, którzy wykupili sobie w takich czołowych pismach Ameryki jak „Washington Post”, „New York Times” i „Time” dyskrecję wydawców tych pism, a więc od ponad pół wieku te pisma nic nie piszą na temat bogactw, które posada rodzina Rockefellerów oraz podobnie też jest z rodziną Morganów, o których też się od dawna nie słyszy, mimo że ich bogactwo jest wielokrotnie większe niż rzekomo najbogatszych ludzi na świecie, takich jak na przykład Bill Gates, który ze swym majątkiem w wysokości zaledwie 53 amerykańskich bilionów dolarów USA posiada zaledwie około 5% majątku Rotszyldów. Tak więc to największe prywatne banki rządzą dziś światem, jako że dysponują one dziś olbrzymimi kapitałami, porównywalnymi do PKB takich państw jak Polska, jak nie większymi, a dodać trzeba do tego możliwość kreowania z tego kapitału wielokrotnie większych kredytów. Dochodzimy więc logicznie do wniosku, że to największe prywatne banki, a dokładniej ich najwięksi akcjonariusze i ich zarządy (co zresztą na ogół na jedno i to samo wychodzi) rządzą dziś światem i de facto terroryzują ekonomicznie miliardy ludzi.

  616. @jakowalski

    Ale ja jestem, Panie Krawczyk, i czuwam:))) Im głupiej Pan pisze, tym lepiej. Podobnie jak im głupiej i bardziej po chamsku zachowują się „nasi” ministrowie, tym lepiej dla Polski. I w ten sposób wróciłam ad meritum, czyli do tekstu Gospodarza. Sorry, ale nie zgadzam się z teza, ze taki Błaszczak powinien milczeć:)))

  617. Haha etc.
    1. Podaj konkretny przypadek, kiedy napisałem nieprawdę. Natomiast twoje wpisy zawierają wszystko oprócz prawdy, czyli samą nieprawdę – inaczej kłamstwa, fałsze, łgarstwa, półprawdy, oszustwa, oszukaństwa, dezinformację, zmyślenia, wymysły, humbugi, zmyłki, bujdy na resorach, blagi, bajery, lipę, kanty, ściemy, pic na wodę i inny kit.
    2. Selling securities to jest po polsku sprzedawanie papierów wartościowych, inflation to jest po polsku inflacja, interest rates to są stopy procentowe, mortgage to jest pożyczka hipoteczna, Federal Reserve to jest Rezerwa Federalna, US Congress to jest Kongres Stanów Zjednoczonych, gold parity to jest parytet złota itd. Jeśli nie znasz polskiego (if you don’t know Polish), to popisuj się lepiej (better show of) na blogach i forach angielskojęzycznych (on the English-language blogs and forums).
    3. Rezerwa Federalna jest instytucją prywatną, choć (jak prawie wszystko w USA) mocno powiązaną z rządem, jako że w jej skład wchodzą prywatne banki członkowskie (member banks), będące akcjonariuszami właściwego miejscowo banku Systemu Rezerwy Federalnej (SRF). Zalicza się do nich wszystkie banki działające na mocy prawa federalnego oraz banki, które dobrowolnie zgłosiły chęć przynależności do SRF, a działające na podstawie prawa poszczególnych stanów.

  618. Mag
    To przecież nie ma dziś już żadnego znaczenia. Poza tym to (przykładowo) rodzina Blikle nie jest dziś właścicielem firmy A. Blikle – bynajmniej nie z winy tych wstrętnych „komuchów”.

  619. Szanowna Pani Doktor Nauk Humanistycznych Niklewska-Kreutzinger – dlaczego nie potrafi Pani zamilknąć i tym samym oszczędzić sobie wstydu na tym blogu?

  620. Haha etc.
    Rozróżnij także wzrost nominalny od realnego. Co z tego, że twoje akcje są dziś wycenianie wyżej niż wczoraj, skoro ceny realnych towarów wzrosły w tym samym czasie jeszcze szybciej i w ten sposób twój majątek nie wzrósł, a tylko zmalał?

  621. @jakowalski
    24 lipca o godz. 9:31 4223

    „Szanowna Pani Doktor Nauk Humanistycznych Niklewska-Kreutzinger – dlaczego nie potrafi Pani zamilknąć i tym samym oszczędzić sobie wstydu na tym blogu?”

    Szczerze cię podziwiam, że tracisz czas na dysputy z paniami o inteligencji – mówiąc delikatnie – trzeciej świeżości….

    Wczoraj zamieściłem – w oparciu o najnowsze dane za maj 2016 – wpis o rekordowo niskiej sprzedaży w Polsce tzw. gazet opiniotwórczych (GAZETA WYBORCZA i RZECZPOSPOLITA zanotowały najniższą sprzedaż w historii) oraz o kiepskiej sprzedaży tzw. tygodników opiniotwórczych (POLITYKA w maju zanotowała sprzedaż o kilkanaście procent niższą niż w kwietniu). Swój wpis rozpocząłem następująco:

    „Najnowsze wyniki sprzedaży ogółem („sprzedaż ogółem to suma sprzedaży egzemplarzowej wydań drukowanych, sprzedaży egzemplarzowej e-wydań oraz wszystkich form prenumeraty wydań drukowanych i prenumeraty e-wydań”)”.

    Natychmiast odezwała się pani – o inteligencji tym razem co najwyżej piątej świeżości – i napisała bezmyślnie:

    „Czytelnictwo tradycyjne czyli gazet papierowych „opiniotwórczych” spada nie tylko w Polsce za sprawą internetu”.

    Czy ja pisałem gdzieś o wydaniach papierowych?

  622. @grzerysz
    Od powiewu świeżości twojej inteligencji można paść trupem, stary nudziarzu.
    @jakowalski to przy tobie demon intelektu.
    Dziwię mu się, że się z tobą „zakumplował” blogowo.

  623. @jakowalski
    24 lipca o godz. 9:31 4223

    Pani o inteligencji co najwyżej piątej świeżości tak co dwa dni przysięga, że z tego blogu już nieodwołalnie „spada”. Po czym następnego dnia z uporem maniaka powraca aby po raz kolejny zaświadczyć nam o swoim – mówiąc nadzwyczaj delikatnie – nieprawdopodobnie małym rozgarnięciu.

    Cóż, właśnie dla takich matołkowatych pań teraz redagują POLITYKĘ…

  624. Pytam jeszcze raz „inteligięcie” – po jasną cholerę włazisz na blog
    „matołkowatej” POLITYKI?
    Czy musisz się w tak prymitywny sposób dowartościowywać, obrażając gospodarzy blogów i ich gości?

  625. Oczywiście mój post z g. 12:02 jest adresowany do @grzerysza, ale tak mnie wkurzył ten bęcwał, że…

  626. @jakowalski i inne sieroty po PRL-u

    Zwazywszy, ze reprezentują Państwo mentalność ukształtowana za tow. Wiesława i wzdychacie do tych świetlanych czasów, kiedy nam KC PZPR wydawał prasę i cenzurował wydarzenia kulturalne, a także dopuszczał do glosu jednych, a drugich wywalał z kraju, czuję się w obowiązku czuwać nad wydźwiękiem Waszych wypocin. Na razie wszystko jest OK. Pleciecie od rzeczy, czym robicie znakomitą publicity swoim poglądom. I tak trzymać. W każdym razie proszę pamiętać, ze JA TO CZYTAM:)))

  627. @jakowalski
    24 lipca o godz. 9:31 4223

    Gdyby Bozia była łaskawsza dla pań z inteligencją trzeciej świeżości i niżej toby pozwoliła im choćby umieć czytać ze zrozumieniem proste teksty. I może by wówczas pojęły prostą przecież rzecz: my nie tęsknimy do czasów „kiedy nam KC PZPR wydawał prasę i cenzurował wydarzenia kulturalne”. My tęsknimy do mistrzowskich filmów, doskonałych spektakli teatralnych i książek, wybitnego programu telewizyjnego oraz rozlicznych świetnych czasopism, również – a może przede wszystkim – dotyczących wysokiej kultury, które – mimo cenzury – jednak w Polsce powstawały i wychodziły.
    Czyżby pani doktor wielce niedouczony i myślący z niejakim trudem uważała, że możliwe jest to tylko przy opiece tow. Wiesława i nadzorem KC PZPR? Że w kraju wolnym wszelka telewizja musi być debilna a prasa – nawet tzw. opiniotwórcza – szmatława? Że z założenia na najważniejszy dramat w historii literatury tego czterdziesto-milionowego kraju w mistrzowskiej inscenizacji europejskiego artysty z najwyższej półki nie podobna jest znaleźć kilku tysięcy widzów? A wybitne filmy, które zwyciężyły w Cannes czy Wenecji trzeba pokazywać tylko w kilku kinach w Polsce przy pustawej widowni? Czy aby na pewno w wolnym kraju wielkości Polski nakład dobrej książki rzadko kiedy może przekraczać 2000 egzemplarzy a 70% mieszkańców musi nie splamić się przeczytaniem choćby jednej pozycji?
    Jednak są kraje gdzie nie ma tow. Wiesława ani KC PZPR a uczelnie są doskonałe, ludzie czytają książki oraz wychodzą – i sprzedają się – czasopisma na poziomie, o którym my możemy tylko pomarzyć.

  628. Grzerysz
    Mamy teraz tu takie dwie panie pseudo-inteligentne pseudo-inteligentki: Mag i Kalinę. Jedna bardziej „specjalnie” mądra od drugiej, a ostatnio jakby się ze sobą pokłóciły, jak przekupki na bazarze. Dlaczego nie przeniosą się one na jakieś kobiece forum od szydełkowania i innych pożytecznych robót domowych dla pań?

  629. Kalina
    Po pierwsze, to za czasów cenzury PZPR-owskiej polska literatura, tetr i film rozwinęły się na skalę niespotykaną: ani wcześniej ani też, tym bardziej, później. Co do „wywalania z kraju”, to nikogo z PRL-u na siłę nie wyrzucono. Owszem, niektórzy ówcześni twórcy, którzy opowiedzieli się za Izraelem a nie Polską, otrzymali możliwość legalnego opuszczenia Polski po marcu roku 1968, ale później wielu z nich, po zapoznaniu się z zachodnią rzeczywistością, bardzo chciało wrócić do Polski – najpierwszym przykładem jest tu Alexander Ford, tak prześladowany przez cenzurę PRL-owską, że zmuszony on został do nakręcenia „Krzyżaków” – wówczas najdroższego filmu w całej historii polskiego kina.
    Po drugie, to Lem (też „ofiara” PRL-owskiej cenzury) zauważył dawno temu, że większość ludzi nie czyta, nawet jeśli coś przeczyta to od razu to zapomni,a nawet jeśli nie zapomni to i tak nigdy tego nie zrozumie.
    Po trzecie – nie strasz, nie strasz, bo się (wiesz co). 😉

  630. @jakowalski
    24 lipca o godz. 13:14 4232

    A uśmiałem się do łez jak przeczytałem wyznanie naszej „kaliny”:

    „W każdym razie proszę pamiętać, ze JA TO CZYTAM:)))”

    I bardzo dobrze, że czyta mądrzejszych od siebie. Byle czytała ze zrozumieniem. Może uda się jej nawet przez to z poziomu inteligencji trzeciej świeżości skoczyć do poziomu drugiego? Bo taka „mag” to już chyba pozostanie na poziomie piątym… Przypadek beznadziejny…

  631. Jak mi się zdaje, większość z nas została mentalnie ukształtowana w PRL.
    Tyle że część, w świetle nowych danych napływających ze świata zweryfikowała swój początkowo entuzjastyczny stosunek do dobrodziejstw „wolnego świata”.
    Część zaś, uległa nachalnej propagandzie tegoż.

    Kształtowanie opinii publicznej to potężna dziedzina gospodarki- marketing.
    Fachowcy sa w stanie wcisnąć większości każde g… bez względu na jego wartość.
    A po kupnie, trudno sie przyznać do własnej naiwności.
    Więc broni się starych wyborów pomimo wszystko.

  632. jakowalski 23 lipca o godz. 23:56 4212
    =================================
    Za dużo wiedzy przygarnąłeś @jakowalski do swojej łepetyny, jest w niej u Ciebie, tak wielki zamęt, że prostych rzeczy nie możesz zrozumieć, czasami lepiej jest mieć mniej wiedzy, a więcej rozsądku.

    Na przykład w temacie kapitalizmu, jako systemu politycznego,jest produktem człowieka, wiadomo, że zdegenerowanego,z wadliwą czynnością umysłu, o coraz to gorszej sprawności, szczególnie na Zachodzie, gdzie środowisko jest tak niekorzystne, że tylko głupie ludzie mogą się rodzić, systemy polityczne także,
    nie mówiąc o ich przestrzeganiu; tu jest dopiero tragedia.

    Słyszałeś, mam nadzieję, o kryzysie demograficznym, o kryzysie przywództwa,
    książek nie ma komu pisać, żeby nadawały się do czytania. Na prezydenta, tam gdzie ja wiem, a ty się domyślasz, cymbała, ludzie zamierzają wybrać. A w naszym pięknym kraju, to nie widać, co te cymbały wybrały. Przykładów jest więcej, choćby Francja.

    „Człowiek nie jest zaś z natury ani zły ani dobry” – napisałeś, jak byś nie wiedział, że rodzimy się neutralnie w moralności, dopiero w procesie wychowawczym, edukacyjnym,nabierały określonych cech – w zależności od środowiska, w którym się znajdziemy. Z aniołków, JK, diabełki z nas wyrastają, mniejsze lub większe,
    niektóre, ledwie pełnoletności dosięgają, a do zabijania drugiego się biorą.

    O naturze, błędne masz mniemanie, to nie najsilniejsi o niej decydują, tylko ci , których jest najwięcej, słabi i najsilniejsi, są eliminowani przez naturę.

  633. @jakowalski
    czasy są takie porąbane, że nawet mądrego Żyda dzisiaj trudno wyłowić.
    Słyszałeś, mam nadzieję, że 70 procent przyznanych do tej pory nagród Nobla,
    to właśnie ta populacja zagarnęła. Podobno merytoryczna jakość obecnie przyznawanych nagród jest bardzo mierna.

    Środowisko, jakie po drugiej wojnie zapanowało, także narodowości żydowskiej zaszkodziło, sama sobie zaszkodziła, fundując światu wojnę i własną zagładę.
    Żydzi w Izraelu narzekają na swoją inteligencję, sami o tym piszą i mówią.

  634. @wiesiek59
    24 lipca o godz. 14:24 4235

    „Jak mi się zdaje, większość z nas została mentalnie ukształtowana w PRL”.

    Wiesiek, ja zostałem mentalnie i kulturalnie ukształtowany w PRL i bardzo się z tego cieszę.
    Chodziłem do bardzo dobrych szkól na wszystkich etapach kształcenia, czytałem doskonałe – mimo istnienia cenzury – czasopisma, oglądałem świetną – i pod względem poziomu programów i kultury prowadzących -telewizję, miałem szczęście zobaczyć mnóstwo doskonałych spektakli teatralnych w ówczesnych naszych doskonałych teatrach i Teatrze TV, mogłem obejrzeć mnóstwo wybitnych filmów, które wówczas pokazywano w kinach i DKF’ach (z ogromnie dla mnie ważnym DKF KWANT) o telewizji nawet nie wspominając oraz czytać w masowo wydawanych nakładach klasykę literatury. Że nie mogłem czytać Miłosza? Czytałem Różewicza, Herberta, Szymborską, Białoszewskiego, Grochowiaka i wielu (również świetnych) innych…
    I mogłem też – o ile zaoszczędziłem trochę pieniędzy – wyjechać na Zachód. Tak, o tym się teraz nie pamięta ale za takiego Gierka mnóstwo ludzi wyjeżdżało – problemem był tylko kiepski przelicznik czarnorynkowy złotówki do walut zachodnich i bardzo ograniczony przydział walut w ramach tzw. promesy po cenie normalnej. Sporo studentów wyjeżdżało np. do Wielkiej Brytanii na zbiory truskawek i potem – za zarobione pieniądze – zwiedzało przez jakiś czas – raczej nie za długi – Europę.
    Studenckie biuro podróży ALMATUR organizowało mnóstwo stosunkowo tanich a bardzo atrakcyjnych wycieczek do wielu krajów.

    W każdym razie mi nigdy nie groziło i tym bardziej teraz mi nie grodzi, żeby tzw. „fachowcy” od robienia ludziom wody z mózgu – czy to dziennikarskie najmimordy czy też klasyczni sprzedawcy towarów – byli w stanie wcisnąć jakiekolwiek „g… bez względu na jego wartość”.

    Teraz mamy zupełnie inne czasy – zdebilizowane szkolnictwo, zdebilizowane media, zdebilizowana kultura, zdebilizowane społeczeństwo.

  635. grzerysz & kowalski
    Giganci Intelektu i Dobrego Wychowania
    Pieprzycie jak potłuczeni i jeszcze macie czelność wypowiadać się o czyjejś inteligencji?!
    ZERO merytorycznych argumentów, za to wyłącznie ataki personalne. Jeśli ja nadaję się do szydełkowania lub garów (nota bene lubię gotować, a mój facet zresztą też), to wy w sam raz do łopaty, gamonie o dziesiątej świeżości inteligencji.
    Przede wszystkim ktoś naprawdę na poziomie nie pozwalałby sobie na chamskie mizogińskie uwagi wobec mnie i @kaliny.

  636. grzerysz
    24 lipca o godz. 15:07 4238

    Jabłko czasem pada bardzo daleko od jabłoni.
    Podobne wychowanie, a jak niepodobne skutki….
    Dziwię się osobie mającej ponoć opanowany warsztat historyczny, wprawionej w analizowanie następstw różnych działań na przestrzeni wieków, że tej samej metody nie stosuje do obecnych zdarzeń.

    Ideologia i wiara zaburza proces myślenia.
    Ale, żeby AŻ TAK?

  637. Wacław
    1. Tyle, że Nobel Noblowi nie jest równy, a Noble z fizyki, chemii i medycyny otrzymują dziś głównie szefowie wielkich zespołów naukowych, którzy niekoniecznie muszą być genialnymi naukowcami typu Einsteina, natomiast mają oni na ogół odpowiednie znajomości, także w komitecie rozdającym owe Noble. Pomijam tu Noble „nienaukowe”, jako że są to od dawna w 100% nagrody ściśle polityczne (uznaniowe).
    2. Są też różne rodzaje inteligencji. Kaczyńskiemu nie sposób jest odmówić „klasycznej” inteligencji, podobnie jak Gomułce. Jescze bardziej inteligentni byli Hitler i Stalin. Tusk też jest inteligenty, ale co z tego, skoro on używa swojej inteligencji do mało chwalebnych celów.
    3. Nie sprowadzaj wszystkiego do biologii, jako że kultura ludzka się tak bardzo od swych biologicznych korzeni wyobcowała w ciągu tysięcy lat swej ewolucji, że ona z biologią niewiele ma już dziś wspólnego. W biznesie najlepiej to jest widać po wynalezieniu spółek (kompanii) z ograniczoną odpowiedzialnością (sp. z o.o.). Dawniej firma przechodziła z ojca na syna, ale jeśli ojciec nie miał męskiego potomka albo narobił długów, to firma znikała, zaś sp. z o.o jest (przynajmniej w teorii) wieczna, jako że jej oryginalni właściciele i ich potomstwo może wymrzeć, ale jeśli przekażą oni akcje innym osobom, to spółka dalej trwa i nie upada nawet wtedy, jeśli jej właściciele narobią długów prywatnych, jako że spółka jako osoba prawna, nie odpowiada za prywatne długi jej właścicieli. Tak więc pozwolenie na lichwę ze strony kościoła i wynalazek sp. z o.o. umożliwiły ekspansję kapitalizmu, wyzwolonego już z okowów moralności (etyki).
    4. Trump nie jest cymbałem, a inteligentnym człowiekiem, który widzi, że Ameryka upada i chce ratować z niej co można, rezygnując z części wielkomocarstwowych ambicji, które rozwalają dziś gospodarkę USA.
    5. Diabełki wyrastają z ludzi tylko w diabelskich, klasowych ustrojach opartych na wyzysku i przymusie, czyli w niewolnictwie, feudalizmie i kapitalizmie.
    6. Masy o niczym nie decydują – decydują ich przywódcy, czyli osobnicy najlepiej dostosowani do środowiska i obdarzeni ponadprzeciętna inteligencją oraz charyzmą. Masy są tylko bezwolnym „mięsem armatnim” – dostarczycielami siły roboczej dla elit – obecnie pieniądza i legitymizującym władzę owych elit poprzez wybory – manipulowane przez owe elity.
    7. Mnie nie ukształtował ani PRL ani też Zachód, gdzie przebywam na stałe od roku 1981 (współczesną Polskę uważam za część Zachodu, w takim samym sensie, w jakim za część Zachodu uważana jest n.p. Grecja). Miałem zawsze krytyczny stosunek do PRL-u, podobnie jak mam od dawna krytyczny stosunek do Zachodu. Zachód wybrałem w roku 1981 tylko jako tzw. mniejsze zło i nie mam zamiaru bronić go, jako że wiem, iż oparty jest on na wyzysku, przymusie i przemocy.

  638. wiesiek59
    Nie chowaj głowy w piasek, choć rozumiem, że ze wszystkimi chcesz być w zgodzie.
    Panowie dwaj, o których mam bardzo złe mniemanie, uważam zasłużone, powinni chyba usłyszeć coś w rodzaju reprymendy od faceta, bo kobiet oni w ogóle nie „uważają”.

  639. Mag
    Znów czytasz nic z tego nie rozumiejąc. Poleciłem ci forum szydełkowe, jako że szydełkowanie jest pożytecznym zajęciem dla Pań, podobnie jak majsterkowanie (bricolage, slöjd, DIY) dla Panów. A ty wszędzie widzisz zamach na swoją feministyczną wiarę. I dziwię się, ze bronisz tu Kalinę, czyli dr Niklewską-Kreutzinger.

  640. Mag (24 lipca o godz. 15:09 4239)
    Dlaczego uważasz, że argument typu „pieprzycie jak potłuczeni” NIE jest argumentem ad personam i że użycie go pasuje do osoby uważającej się za inteligentną inteligentkę?

  641. @wiesiek59
    24 lipca o godz. 15:15 4240

    „Dziwię się osobie mającej ponoć opanowany warsztat historyczny, wprawionej w analizowanie następstw różnych działań na przestrzeni wieków, że tej samej metody nie stosuje do obecnych zdarzeń”.

    Pani „kalina” ma duży problem: z jednej strony zachwala (i słusznie) wysoki poziom PRL’owskich wyższych uczelni i kwitnącą kulturę, z drugiej jednak nie może otwartym tekstem przyznać, że coś w tamtych czasach było dobre, a nawet bardzo dobre.

    W poprzednim wpisie zapomniałem dodać, że w tzw. Klubach Międzynarodowej Prasy i Książki był w czasach PRL (przynajmniej za Gierka) bardzo dobry wybór prasy zachodniej – sam spędzałem tam sporo czasu w sobotnie ranki i popołudnia. W wielu kioskach można było kupić popularne tytuły np. amerykańskiego NEWSWEEKA. Pamiętam jak kiedyś, mając prowadzić dyskusję z kolegami-studentami na „naukach politycznych” na wybrany temat, idąc na uczelnię kupiłem numer z tzw. cover story – kilkunastostronicowym artykułem z tematem wiodącym – poświęconym szpitalom psychiatrycznym w ZSRR i zamykaniu w nich dysydentów. Pani była lekko zdziwiona moim wyborem ale pozwoliła ten temat prowadzić…

  642. @jakowalski
    24 lipca o godz. 15:36 4244

    Jakbyś przejrzał wpisy niejakiej „mag” na różnych blogach, tobyś zauważył, że ta pani głównie czepia się innych – zwracali już na to uwagę liczni i w tym miejscu. Po czym jak ktoś ją opieprzy to jest mocno zdziwiona i wzburzona. To tak jak ten chuligan, który chodzi po podwórku i bije innych i nie może zrozumieć, że w pewnej chwili ktoś nie wytrzyma i da mu po prostu po mordzie.

  643. mag
    24 lipca o godz. 15:22 4242

    Panowie myślą logicznie, wyciągają wnioski zbieżne z moimi, co do źródeł obecnej sytuacji.
    Bez specjalnej ekscytacji, na zimno rozważają niespiesznie fakty.
    Nieco emocjonalne wpisy pana Kellera wynikają z poprzedzających je insynuacji, czy prowokacji innych. Cóż, cholerycy sa wśród nas……

    Co do mnie, nie od dziś uważam że obecna propaganda fałszuje całkowicie przekaz tyczący „epoki słusznie minionej”.
    Kilka razy usiłowałem na przykładzie innych krajów udowodnić, że w sumie wygraliśmy na przydzieleniu do najweselszego z baraków.
    Te inne pod patronatem wuja Sama szczególnie, ludziom zgotowały znacznie gorszy los.

    Znasz to:
    „kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość”?
    Kalina jest idealnym przykładem pracownika Ministerstwa Prawdy…..

  644. Grzerysz
    1. Mag, tak jak Kalina, nie ma nic oryginalnego do powiedzenia,a wiec zajmuje się plotkami – jak to kobieta. Niestety, ale jest ona wyjątkowo wredną plotkarką, tworząca i rozpowszechniającą zwyczajne, chamskie wręcz oszczerstwa.
    2. Kalina (dr Niklewska-Kreutzinger) nie ma zaś opanowanego warsztatu naukowego, jako że metoda naukowa polega na postawieniu hipotezy i jej weryfikacji, zaś Kalina owszem stawia hipotezę, ale później wyszukuje tylko te dane, które jej hipotezę potwierdzają oraz atakuje ad personam tych, którzy przedstawiają dane, falsyfikujące jej hipotezę.
    3. Jeśli Kalina czy Mag tak bardzo plują na PRL, to powinny one sądownie i/lub notarialnie unieważnić swoje dyplomy otrzymane w latach Polski Ludowej. Tylko wtedy były by one wiarygodne.

  645. Wiesiek
    Baraki to w PRL-u burzono, a ich mieszkańców przenoszono do mieszkań z łazienką, WC i CO, natomiast większość ludności Ameryki Południowej, Azji i Afryki żyje do dziś w barakach i nawet gorzej, n.p. w lepiankach czy też na ulicy. A przecież poza Chnami, to praktycznie wszędzie tam u władzy byli od lat i są dalej kapitaliści, a nie komuniści.

  646. @jakowalski
    24 lipca o godz. 16:01 4248

    Jest duża różnica między „kaliną” a „mag”.
    Osobiście nigdy się zauważyłem aby „kalina” robiła mi wyrzuty dotyczące tego o czym piszę, w jaki sposób piszę itp. itd. Może się nie zgadzać z moimi poglądami tak jak i ja z jej ale to zupełnie inna para kaloszy.
    Dla „mag”, która absolutnie nie ma niczego do powiedzenia na żaden temat a jest aktywna na kilku blogach POLITYKI, to główne tematy jej wpisów. Ona się tylko czepia, ona tylko obsikuje innych blogowiczów.

  647. @wiesiek59
    24 lipca o godz. 15:47 4247
    @jakowalski
    24 lipca o godz. 16:06 4249

    „A przecież poza Chnami, to praktycznie wszędzie tam u władzy byli od lat i są dalej kapitaliści, a nie komuniści”.

    Ze dwa tygodnie temu w THE ECONOMIST był doskonały artykuł o chińskiej klasie średniej.
    Dane tam przytaczane obrazują ogromny awans materialny Chińczyków w ostatnich dekadach.
    Pisałem już na ten temat:

    „Redakcja podaje, że w 2000 roku w Chinach było tylko 5 mln gospodarstw domowych, które można było zaliczyć do klasy średniej (roczny dochód w przedziale odpowiadającym 75,000 – 280,000 yuanów: $11,500 – $43,000 „dzisiejszych” dolarów).
    Obecnie jest ich już 225 mln a do 2020 roku ta liczba ma wzrosnąć o kolejne 50 mln”.

  648. Leonid im wiecej piszesz tym bardziej sie popisujesz swoja ignoracja. Np. na Brexit wielu zarobilo bardzo wiele w wymiernej gotowce.
    It’s called: buying low and selling high strategy. That’s how you make money on the stock market and the stock market always, ALWAYS beats the inflation. Always.
    Kazdy opuszczajac peerel, bez wyjatkow, nie mial nic do zaoferowania Zachodowi. Nawet lekarzom zabieralo to wiele lat nauki by ponownie pracowac w zawodzie. Peerel nie dawal nikomu zadnego wyksztalcenia uzytecznego na Zachodzie. Moi rodzicie spedzili lata ponownej nauki, nadrabiania tego, czego peerel nie tylko nie uczyl, ale nie mial kim i czym nauczac. Zabralo im sporo lat zanim osiagneli swoj „an American Dream”, ale osiagneli. Wyslali nas wszystkich do prep schools and universities tak ze i my i nasze dzieci mozemy zyc w our an American Dream. Tacy jak ty nie mieli, maja nic do zaoferowania, wiec te bajki bankowe, eksperckie, doktorskie, mozesz opowiadac wiesiom, axiomom, grzeryszom, innymi slowy, ferajnie popeerelowskiej.
    Z „sukcesow” peerelu to pamietam „Mazowsze” kiedys, gdzies tam na Manhattan spiewalo.
    Wszystkim wam absolwentom Youtube University i Wikipedia College gratuluje wyboru „studiow”.
    You’re now real and certified losers.

    It’s a Tee Time (nie mylic z tea time) and 19th Hole.
    Goodbye.

  649. Na http://wyborcza.pl bardzo zabawny początek felietonu Michała Ogórka: „Ogórek na weekend. Wezwać fachowca”.

    „Ponieważ opozycji nie udaje się odwołać nikogo z rządu, zaczęła odwoływać samą siebie.

    Idzie jej o niebo lepiej. Ale aby odnieść pełen sukces, odwołanie to musiałoby być totalne – jak zapowiadała – i objąć całą opozycję.

    Dopiero całkowity brak opozycji – odwołanej przez siebie – postawiłby Jarosława Kaczyńskiego pod ścianą. Jak wiadomo, taki brak jest oznaką systemu całkowicie niedemokratycznego i z tego by się już Jarosław Kaczyński przed Komisją Europejską i opinią światową nie wytłumaczył”.

    Świetne. Widać już nawet GAZETA WYBORCZA jest zmęczona PO. Ale POLITYKA chyba jeszcze nie… Chociaż kilkunastoprocentowy spadek sprzedaży w maju w porównaniu z kwietniem pewno boli.

    A co słychać u alimenciarza z kitką Mateusza Kijowskiego i jego KOD? Jakieś nowe marsze po zdrowie? Bo chyba nie po władzę…

  650. grzerysz
    24 lipca o godz. 17:47 4253

    Slusznie pan zauwaza ze totalna opozycja zamienia sie w samounicestwienie PO. Polaka jednak potrzebuje alternatywy dla PiS. Ktos musi patrzec na rece partii sprawujacej wladze. Byc moze jest to Kaczynski. Ale taki system nie jest dobry dla demokracji.

  651. @mag

    Mój ojciec zawsze mówił: nie kłóć się z idiota, bo ktoś niezorientowany nie zauważy różnicy:))) Niech pie…ą te bzdury PRL-owskiego wymóżdżonego betonu. Na wypadek, gdyby ktoś przytomny tu zajrzał i przeczytał:)))

  652. jakowalski 24 lipca o godz. 15:21 4241
    =======================================
    Aleś mi walnął wykład, nie wiem, czy mi starczy inteligencji, jeżeli ją w ogóle mam, żeby, w miarę zasadny sposób, również krytyczny, odpowiedzieć:

    1. Nagrody Nobla: dałeś patologiczny obraz współczesnej nauki, objawy jej degeneracji opisałeś, bardzo sprytnie, taka jest rzeczywistość.
    Ale, jestem pełen nadziei, nauka może odżyć, za sprawą Chińczyków, to oni, w niedługim czasie skupią uwagę świata „noblosko”, muszą do tego dorosnąć, genetycznie,tu biologia się kłania; synek robotnika, czy chłopa, nigdy nie będzie Einsteinem, biskupem z prawdziwego zdarzenia, przypadek Dziwisza jest wyjątkowy.

    2. Do inteligentnych drabów, typu Hitler, Stalin, dopisałbym Napoleona; dokonali wielkiego dzieła, za pomocą biologii, nawet o tym nie wiedząc, dali swoim narodom mądrość, inteligencję, rozum – za pomocą wojny. Nic te narody nie straciły, z powodu trudów wojennych, wiele zyskały, tej dobroci, po wojnach występujących wystarcza narodom, na niedługo, na dwa pokolenia, potem ten głupi człowiek, kombinuje, jakby tu następną wojenkę wywołać.
    Wojna naprawia mózg ludziom, przez zmianę w odżywianiu, ludzie ze schabowego przechodzą na lebiodę, co im bardzo dobrze robi, to im inteligencję przywraca, sprawniejsi są , tłuszczyku im ubywa, na diecie pastwiskowej demografia skacze go góry, wydajność pracy, tym odchudzonym osobnikom wzrasta, lepiej , efektywnie się ruszają.

    A ty mi mówisz: biologia nic nie znaczy.

    3. „Nie sprowadzaj wszystkiego do biologii” A do czego mam sprowadzać, do matematyki, fizyki, to jeszcze trudniejsze, tego zupełnie ludzie nie łykną.
    Biologię, ludzie dopiero zaczynają poznawać, odkrywają jej prawa, robią wszytko : żeby praw biologicznych nie przestrzegać; najlepszym przykładem jest medycyna,
    która z dziką namiętnością omija biologię, całe działy biologi odstawia, na przykład fizjologię, bo jest to jej nie na rękę, bo z prawdy nie wyżyje, robi wszystko, żeby nie poznać przyczyn chorób, i trzymać chorego w głupocie medycznej.

    Inne tzw nauki robią to samo, nawet prawo.
    Socjologia , dla przykładu powinna wiedzieć, kiedy, w jakich warunkach powinny ludziom rodzić się dzieci. Nie chce tego wiedzieć, z premedytacją, do tego naukową, ogranicza się do statystki, opisywania objawów.

    A tymi mówisz biologia, jest niepotrzebna?

    4. Trump. Dla Ameryki nie ma ratunku, i nie powinno być, z powodu niegodziwości, jakie popełniła w stosunku całej reszty świata.Ameryki, moim zdaniem, nie uratuje nawet geniusz ekonomiczny z umysłem Einsteina, tym bardziej Trump.
    Biologia pokonuje Amerykę, jakowalski, a właściwie Chiny, z jej wydajnością pracy,
    zwróć uwagę : ekonomia absurdu, obecnie nam panująca – nie posługuje się pojęciem: wydajność, omija je, jak diabeł święconą wodę.

    A ty mi mówisz, ze biologia jest niepotrzebna?

    5.” Diabełki wyrastają z ludzi tylko w diabelskich, klasowych ustrojach opartych na wyzysku i przymusie, czyli w niewolnictwie, feudalizmie i kapitalizmie.”
    ———–
    Puknij się Ty, w ten swój przeuczony łeb. Zgoda; wszelkie zło powstaje z nierówności, występuje we wszystkich systemach: pod jednym warunkiem, jezeli w tym systemie ludzie stracili rozum, zdolność do myślenia, szczególnie w warstwach elitarnych, rządzących – biologii zapomnieli,zaprzestali przestrzegania jej praw.
    Kto protestuje, burzy się, terroryzm stosuje: ludzie z wysoką inteligencją, którzy jeszcze nie utracili zdolności do myślenia, którzy bronią się przed zniewoleniem.

    Dla relaksu posłuchaj muzyki, a ja idę na telewizję. Reszta będzie później.

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjOh8z_zozOAhWrF5oKHUEsA4IQtwIIGzAA&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DQCU33C6RHPk&usg=AFQjCNGwzU3K-BbbcKRttE45VTsDiIhzLw&sig2=YkSE0e7EqpZpFCWUC0DLjw&bvm=bv.127984354,d.bGs

  653. Slawomirski
    24 lipca o godz. 19:08 4254

    Doskonale wiadomo z historii 2000 lat, czym się kończy alienacja elit dla społeczeństw.
    Te polskie nie są ewenementem, tylko normą.
    Niestety, jest to nieco szerszy problem niż jedynie polski.
    Bunt przeciwko elitom ogarnia kolejne kraje naszej hemisfery kulturowej.
    Demokracja pozwoliła dojść do władzy szujom, populistom, ludziom sprzedajnym i interesownym
    W związku z tym, dalszy ciąg jest doskonale znany.
    Będziemy świadkami HISTORII.
    Na nasze nieszczęście……

  654. Kalina
    24 lipca o godz. 19:16 4255

    Poziom argumentów polemicznych, świadczy o polemiście.
    Używane przez panią mają lotność cegły.
    Moga zaboleć…….

  655. Haha etc.
    1. Odróżnij zysk ze spekulacji od zarobku – to pierwsze polega na oszustwie, a to drugie na uczciwej pracy.
    2. Dawno temu udowodniono, że na grze na giełdzie zyskują tylko ci, którzy posiadają nielegalną przewagę nad innymi graczami (tzw. insider knowledge) – reszta graczy lepiej by zrobiła, powierzając swoje pieniądze bankom.
    3. Opuszczając PRL, miałem bardzo dużo do zaoferowania tzw. Zachodowi, choćby mą bardzo aktualną wiedzę na temat finansów, handlu zagranicznego i informatyki, stąd też niemalże od ręki otrzymałem wizy imigracyjne zarówno do Nowej Zelandii jak też i do Republiki Południowej Afryki oraz wizę kanadyjską, z której jednak nie skorzystałem (za zimno i pewnie przewidziałem, ze gej zostanie tam premierem). Pewnie nie wiesz, ale ja pracowałem w instytucie, który był de facto przedstawicielstwem na Polskę takich firm jak IBM i Datapoint oraz TRW oraz w centrali handlu zagranicznego, która była członkiem (member) The London Metal Exchange (LME). NIE jest więc prawdą, że PRL nie dawał nikomu żadnego wykształcenia użytecznego na Zachodzie. Twoi rodzice byli zaś po prostu nieudacznikami, aparatczykami PZPR-owskimi, stąd też zaczynać oni musieli od czyszczenia kibli i na tym też skończyli.
    4. Moja pierwsza praca na tzw. Zachodzie to była jako programisty – przyznaję, że była to niejako degradacja, jako że w Polsce byłem szefem programistów, ale rekompensowały mi to znaczne wyższe niż w Polsce realne zarobki (to jescze były czasy, kiedy na tzw. Zachodzie dobrze się zarabiało, szczególnie zaś w informatyce). A później na podstawie mojego polskiego dyplomu z SGPiSu dostałem w Australii stypendia: podyplomowe i doktoranckie, dzięki czemu ukończyłem dwa fakultety, otrzymałem tytuły Master i PhD i przeszedłem do pacy naukowej. Ale to jest osobna historia.
    5. Zaś takie matoły jak ty i twoi rodzice, nigdy niczego na Zachodzie nie osiągnęli – nic dziwnego, z tak niską inteligencją nadawali się bowiem tylko do czyszczenia ubikacji, a ich „American Dream” został spełniony w tym sensie, że udało się im awansować na czyścicieli toalet dyrektorskich (executive toilet cleaners). A ty kontynuujesz rodzinną tradycję, będąc starszym czyścicielem (senior toilet cleaner) ubikacji w klubie golfowym (golf club).
    Cheerio! Have a nice day! 🙂

  656. @wiesiek59

    Chyba Pan nie zauważył, ze nie toczy się tu żadna polemika. Kilku panów zapewne z Alzheimerem (co jest wytłumaczeniem optymistycznym, bo pesymistyczne jest takie, ze nie zaliczyli zadnych „nauk”, ani w PRL-u, ani w zadnym innym miejscu) pisze sobie rzeczy tak anachroniczne, ze nadaja się do kabaretu. Ja się z tego smieje w kułak, szkoda ze „mag” traktuje tych panow powaznie

  657. Grzerysz
    W roku 1989 Chiny i Polska znajdowały się mniej więcej na tym samym poziomie rozwoju (Polska nawet na nieco wyższym, jako że eksportowaliśmy wtedy Polonezy do Chin). Porównaj teraz dzisiejsze Chiny i dzisiejszą Polskę…

  658. Kalina (24 lipca o godz. 19:56 4260)
    Znów tylko ad personam, Frau Doktor Niklewsky-Kreutzinger?

  659. Kalina (24 lipca o godz. 19:16 4255)
    Fajnie o sobie piszesz! 🙂

  660. Wacław
    1. Dziwisz zawsze był kapciowym.
    2. Także Churchill, Thatcher, Pinochet, Pol Pot et al. Ale każda wojna jest złem – od razu widać, że nie masz pojęcia o tym, do czego ona prowadzi.
    3. W naukach społecznych każda jednoczynnikowa teoria jest z definicji fałszywa. Kazdy determinizm, w tym biologiczny, jest też z definicji fałszywy.
    4. Ja Ameryce życzę jak najgorzej, ale Trump jest tym politykiem, którym w odróżnieniu od Reagana, Buszów, Obamy czy też Clintonowej NIE che wojny z Rosją, a więc popieram go szczerze w moim własnym i generalnie polskim interesie.
    5. Każdy ustrój klasowy opiera się na przemocy i wyzysku, a więc robi z ludzi – potwory. A ja właśnie słucham Szopena w wykonaniu Blechacza – oba koncerty. Polecam.

  661. Wiesiek
    To co piszesz o elitach, opracował naukowo dawno już temu V. Parto – znany włosko-szwajcarski inżynier, ekonomista i socjolog. W wielkim skrócie – rządzą nami zawsze elity, tyle, że po pewnym czasie, głównie na skutek tzw. wsobnego chowu (inbreeding) alienują się one od reszty społeczeństwa i ich jakość drastycznie spada, a więc następuje rewolucja (tak jak we Francji czy też w Rosji) i do władzy dochodzą nowe elity a cały cykl zaczyna się od nowa.

  662. Grzerysz
    Czy aby na pewno znasz wszystkie wpisy Kaliny czyli Frau Doktor(in) Niklewsky-Kreutzinger?

  663. Kalina
    24 lipca o godz. 19:56 4260

    Polemika tu się toczy, wsparta argumentami, z powołaniem się na źródła nawet.
    Szkoda, że pani tego nie dostrzega.
    Nieco wzbogaciło by to spektrum wiedzy……..

  664. @jakowalski
    24 lipca o godz. 20:15 4266

    „Czy aby na pewno znasz wszystkie wpisy Kaliny czyli Frau Doktor(in) Niklewsky-Kreutzinger?”

    Muszę ci się w sekrecie przyznać, że nie dam za to głowy.
    Ale mam w domu sporo ciekawszych lektur…

  665. @wiesiek59
    24 lipca o godz. 20:24 4267

    Wiesiek, jeśli ktoś wczytywał się uważnie i obiektywnie w te polemiki, kto wie, że pani „kalina” poległa z kretesem.
    Uniwersytet Warszawski dekady temu był doskonałą uczelnią; Wydział Historii miał wtedy zupełnie przyzwoitą kadrę; problemem Wydziału byli tylko studenci – szli tam z reguły ludzie gorszego sortu. A pani „kalina” nawet wśród tego miernego towarzystwa nie była bynajmniej orłem…

  666. grzerysz
    24 lipca o godz. 21:36 4269

    Skoro zaślepienie przeszło Staniszkis, to jest nadzieja……

  667. Wiesiek
    Oczywiście Vilfredo Pareto
    https://en.wikipedia.org/wiki/Vilfredo_Pareto

  668. Wiesiek
    Za dużo wymagasz od Frau Doktorin Niklewsky-Kreutzinger. Powoływanie się na źródła – a kto o tym słyszał na wydziale Historii UW czy też w IPN – głównym miejscu, gdzie zatrudniani są absolwenci tegoż wydziału? Historia jako dyscyplina naukowa nie polega przecież na badaniu źródeł, a na konstruowaniu przeszłości takiej, jakiej sobie życzą aktualnie rządzący. Pisali i tym zarówno Orwell (Nineteen Eighty-Four) jak też nasi pisarze – tacy jak na przykład Boruń i Trepka (Zagubiona przyszłość).

  669. Grzerysz
    1. Z historią jako kierunkiem studiów to jest niestety tak, że idą na nią, podobnie jak na polonistykę, głównie ci, którzy nie są w stanie zdać egzaminu wstępnego z matematyki (dawniej) albo boją się matematyki na studiach (dawniej i dziś).
    2. Zgoda, Są ciekawsze zajęcia niż czytanie wpisów Frau Doktorin Niklewsky-Kreutzinger. 😉

  670. Grzerysz
    Czy aby na pewno znasz wszystkie wpisy Kaliny czyli Frau Doktorin Niklewsky-Kreutzinger?

  671. @grzerysz

    Rozumiem, ze wyszedł Pan, podobnie jak pan Krawczyk z łódzkich czworaków. Rozumiem, ze mieli Panowie pod górkę. Rozumiem, ze nie wyniósłszy nic ani z domu, ani od teścia z takichze czworaków, ani z PRL-owskiej szkoły zachwycil się Pan PRL-owską telewizją robiącą niedouczonym ludziom wode z mózgu, jak też prasą, gdzie, przyznaję, publikowali czasem ludzie wykształceni i wychowani w II RP. Proszę jednak przyjąć do wiadomości, ze ówczesna panorama kulturalna była niczym w porównaniu z tym, co działo się na swiecie. Dziś jest w Polsce „normalnie”, to znaczy – nikt sztucznie nie pompuje ani teatru, który lezy, ani prasy, bo publicystyka przeniosła się do internetu i nikt, kto ma komputer i umie się nim posługiwać, nie będzie kupował prasy papierowej. Są tez inne formy wyrazu artystycznego, co owocuje np. kinem, które nie mogłoby zaistnieć w PRL-u. Niemniej wszystko to nie umywa się nawet do zycia kulturalnego tam, gdzie pomieszkuję, czyli do takiego Londynu, czy Paryza. Pan ze swoimi resentymentami, proszę przyjąć do wiadomości, jest komiczny. Wyabstrahował Pan zycie kulturalne w PRL-u, choć powinien Pan był porównać je z z życiem kulturalnym ówczesnego ZSRR, bo stamtąd wszystko pochodzilo, i wskazówki, i recenzje. Porównanie wówczas wypadłoby, niestety, ale na korzyść życia kulturalnego radzieckiego. Ale Pan przecież nie miał o tym pojęcia, bo kisił się w zachwycie w PRL-owskim grajdołku. Dzis znów Pan wyabstrahowuje polską mizerię nawet nie mając swiadomości, ze my nie musimy karmic się kulturą, którą tworzą miernoty, bo prawdziwi twórcy sa już dawno w innych częściach naszej wspólnoty. A ta wspólnota jest Unia Europejska, po której przemieszczamy się do woli, aby obejrzeć spektakl z udziałem mistrzów sceny lub wysłuchać koncertu w wykonaniu swiatowej sławy wykonawców. Powie Pan, i słusznie, ze kto z tego korzysta…Są tacy, co korzystają, np. ja. A to dlatego, ze tak zostałam wychowana przez rodziców, którym bardzo brakowało swobody w przemieszczaniu się po swiecie, i dziś wolę pojechać do Paryza, żeby posłuchać mojego ulubionego kontratenora Franka Fagioli, niż grzać odwłok na Costa Brava. Za Frankiem zresztą jeżdżę po Europie, jest boski:)))

  672. @jakowalski
    6. „Masy o niczym nie decydują – decydują ich przywódcy” – napisałeś.
    To jest czystej wody banał. Masy są glebą dla nadbudowy; jakie masy, takie są elity, a nie odwrotnie.
    Tylko w Toskanii, we Florencji mógł urodzić się taki geniusz, jak Michał Anioł.
    Alfred Einstein – Szwajcaria. Napoleon – Korsyka. To Wyspy Brytyjskie były podglebiem dla wielu genialnych ludzi, a nie ziemia francuska.To Anglia dała światu uprzemysłowienie, wzorzec Imperium, a nie Francja.
    To gminy żydowskie na terenach Europy środkowej i wschodniej były matecznikiem
    dla wielu, bardzo wielu, genialnych Żydów, a nie ziemia amerykańska.

    Czy widziałeś jakiego geniusza urodzonego w afrykańskim buszu, albo w Bangladeszu?

    7.”” Mnie nie ukształtował ani PRL ani też Zachód, gdzie przebywam na stałe od roku 1981…””
    Mnie ukształtowało pasienie krów, na mazowieckiej, łowickiej wsi. Samochód ciężarowy zobaczyłem po raz pierwszy z piwnicy sąsiada, z kromką chleba okraszoną cukrem, dramatyczne to było wydarzenie, tylko dlatego je zapamiętałem: UB przyjechało samochodem z amerykańskiego demobilu,
    po sprzęt do produkcji bimbru, Mama miała mnie na utrzymaniu, hektar ziemi,dom, oborę, stodołę, krowę, kilka kur, świnie… dorabiała w ten sposób, tym sprzętem. Kto mógł, to jej pomagał. Miałem wtedy niecałe 5 lat.
    W mieście Łodzi znalazłem się w wieku 10 lat.
    A Ty, jakie masz pochodzenie, jestem przekonany, że inteligenckie, jakiej narodowości? To jest bardzo ważne, dla przyszłości dziecka, młodego człowieka
    – dla całej późniejszej kariery życiowej.
    Koncertów Chopina, a właściwie jednego E-mol słucham z telewizora, z nagrywarki, z wykonania laureatów ostatniego Konkursu. Blechacz to już historia.
    Wykonania pianistów z Dalekiego Wschodu, są bezkonkurencyjnie, również Amerykanów pochodzenia azjatyckiego, ta pianistka stanowi dla mnie wzór:
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjZv_qe_4zOAhUkDJoKHXYhCEYQtwIIHjAA&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3Drs8rrW4s_rs&usg=AFQjCNHd2Ustr-Ker62F46ZieckQoCR10Q&sig2=k4zxY4mH0FFtXIHLaI_E3g

  673. Kalina
    1. Błąd – w Łodzi nie było czworaków, ja mieszkałem na ul. Gdańskiej, w kamienicy z bieżąca wodą, WC i łazienką z ciepłą woda (na żeliwny piecyk węglowy na wyginanych nóżkach, ale zawszeć ciepłą i bieżącą).
    2. Znam dobrze życie kulturalne na tzw. Zachodzie i stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że życie kulturalne w Polsce Ludowej było porównywalne do życia kulturalnego w UK, Francji i Italii czy też w RFN, a przewyższało poziom tzw. wysokiej kultury w pozostałych krajach Europy.
    3. Prasa „papierowa” wciąż nadaje ton. Ma ona tę zaletę (patrz 1984 Orwella), że trudno jest zmienić jej treść post factum.
    4. PRL-owskie kino było na najwyższym poziomie światowym, a obecne to są tylko nędzne popłuczyny po kinie amerykańskim.
    5. W Londynie czy Paryżu kulturą „wyższą” interesuje się dziś góra 1%-2% populacji (co jednak daje daje w Wielkim Londynie czy Paryżu co najmniej około 100 tys. osób zainteresowanych operą czy też Szekspirem albo Molierem). Ale poza Londynem i Paryżem i może także Berlinem czy Wiedniem albo Mediolanem, to nawet Europa Zachodnia jest dziś pustynią kulturalną w porównaniu do PRL-owskiej Warszawy.
    6. Moskwa i Leningrad (Petersburg) zawsze były (mowa o najnowszej historii) metropoliami większymi niż Warszawa, a więc nic dziwnego, że tamtejsze życie kulturalne było jeszcze bogatsze niż warszawskie, ale nie ma się czego wstydzić, jako że te miasta rywalizują od lat z NYC, Londynem i Paryżem.
    7. UE jest dziś już tylko żywym trupem, jako że została ona zbyt szybko rozszerzona o biedniejsze kraje takie jak Polska, zamiast najpierw je podciągnąć do średniego poziomu Unii sprzed roku 2004. Ale ty tego nigdy nie zrozumiesz, z braku inteligencji i wiedzy.
    8. Facet śpiewający damskim głosem to dla mnie jest zboczenie. Rozumiem – Haendel etc., ale to był XVIII wiek, kiedy to okaleczanie ludzi nie było moralnie naganne. Osobiście dla mnie ideałem jest zaś Placido Domingo z jego rejestrem sięgającym od barytonu do tenora i ogromną kulturą muzyczną. Countertenor NIE jest przecież naturalnym męskim głosem, a więc wnioskuję, że z tobą jest coś nie tak… 🙁

  674. Wacław
    Rabindranath Tagore – mówi ci to coś? Rabindranath Tagore (bengali রবীন্দ্রনাথ ঠাকুর, ur. 7 maja 1861 w Kalkucie, zm. 7 sierpnia 1941 tamże) – indyjski poeta, prozaik, filozof, kompozytor, malarz i pedagog. Został laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1913. Była to pierwsza Nagroda Nobla dla Hindusa, jak również dla Azjaty.

  675. Kalina
    Kolejnym swym wpisem dowiodłaś swej nieskończonej niemalże głupoty… 🙁

  676. W mieście Łodzi urodziłem się.

  677. Wacław
    Jeśli Blechacz to historia, to co powiesz o Szopenie?

  678. @jakowalski

    Jest Pan tak straszliwie prymitywny, ze odpowiadam Panu wręcz z zatkanym nosem:)) Proszę się nie wygłupiać zaczynając ze mna polemikę na tematy naukowe i kulturalne. Zapewne zyje Pan w jakims kokonie, samotny i bez kontaktu z rzeczywistoscia, bo przecież nawet emeryt z poczatkiem miażdżycy mający dzieci, wnuki i czytający książki i prase, nie pisałby takich bzdetów. Nie ma Pan o niczym pojęcia, wiec rozumiem, ze pańska aktywność na blogach jest rekompensata za wyobcowanie. Pańskie fantazje na temat swego rzekomego wykształcenia maja się nijak do pańskich postów na poziomie ucznia zawodówki. Nawet w Australii przecież nie zatrudniono by osoby tak niekompetentnej, nie mówiąc o krajach Europy Zachodniej, chyba ze przy łopacie. Nie ma Pan pojęcia o Zachodzie, nie ma Pan pojęcia o Polsce, tkwi nieprzerwanie w rzeczywistości PRL-owskiej, zasmiecajac blogi dawno przypalonymi kotletami. Wszyscy już stad dali noge, nawet „axiom”, tylko ja, głupia jeszcze Panu odpowiadam. Ale to skaza belfra: uczyc, uczyc, uczyc:)))

  679. Kalina czyli Frau Doktorin Niklewsky-Kreutzinger
    Prymityw w twych wpisach jest widoczny aż na kilometry. Gdzie ja żyję, to nie twoja zaś sprawa – ja się ciebie nie pytam przecież o szczegóły twojego pożycia z Herr Kreutzinger.
    Co do mojego wykształcenia, to można je łatwo sprawdzić na stronach The University of Melbourne i Monash University.
    Poza tym, to ty nie masz pojęcia ani o Polsce, ani też o zagranicy. Od razu widać, że jesteś z IPN-u. Stąd też te twoje moralizatorsko- pedagogiczne zapędy, na szczęście zupełnie nie trafione.
    I na koniec – postaraj się napisać coś ad rem, nie tylko ad personam.

  680. Kalina
    P.S. W sieci jest sporo na twój temat, a więc uważaj.

  681. @jakowalski

    Czy ten numer coś Panu mówi ? SB IPN BU 0604/854:))) To a propos moich kontaktów z IPN:))) Jeszcze raz apeluje o zaprzestanie zachwalania PRL-u:))

  682. @jakowalski

    Pisał Pan w 2010 r. opisując swoją karierę służbową (nie chcę być niedyskretna i nie zapytam, za czyje pieniądze Pan tak peregrynował. Może to ma jakiś związek z tym numerem, który podałam?)

    „Akurat mieszkalem rok w Niemczech. I dalem sie Niemcom namowic w
    roku 1982 na emigracje do Australii, czego do dzis zaluje…
    A poza tym, to zle wspominam tylko moj pobyt w Australii i Nowej
    Zelandi… A pracowalem takze (poza Polska) w USA, UK, w Skandynawii
    i w europejskich krajach srodziemnomorskich…”

    Na to odpowiedział Panu jeden z dyskutantów:
    „a gdzie tobie kagan jest dobrze? rowniez z powodu zlego akentu w PL cie
    dyskryminuja olewajac twoje „naukowe” osiagniecia? Nie masz fartu czlowieku:)).
    Dlugo ci zajelo(20 lat) to poznanie Au i smaku kielbasy,a te panstwa
    srodziemnomorskie to raptem Cypr gdzie tez nie zagrzales zbyt dlugo,moze
    dlatego,ze ci motorynke zwineli? Chwilowo jeszcze w Portugalii jakos cie
    toleruja,ciekawe kiedy zmienisz zdanie i o tym kraju:))

    I kolejny wpis:
    „gdzie mieszkales doktorku skoro dobry chleb europejski widziales dwa razy w
    roku? I jaka to forsa dysponowales skoro uwazales go za drogi?
    Co do pracy dla wrogow tez sie zgadzam, sam bym wywalil na pysk po tygodniu
    kazdego z taka prezencja, skrzywiona mina jak ty niespelniony pseudo naukowcu.
    W Au nie lubia takich narzekaczy, jest to naturalna selekcja takich typow jak
    ty, przebija to w kazdym z twoich wpisow na dziesiatkach Forum. Spotkales
    kiedykolwiek austalijczyka malkontenta? bo ja nie i nikt z toba nie bedzie
    pracowal jesli ty takim bedziesz, a widac to po twojej parumiesiecznej pracy w
    kilkunastu firmach.”

    I jeszcze jeden:
    „Kagan do jasnej cholery, na mdlosci mnie zbiera !! Od lat czytuje te
    twoje idiotyzmy na kilku forach. Nie wiem czy jeszcze ktos pamieta
    twoj superdebilny wpis o demonstracyjnym podarciu polskiego
    paszportu i wrzuceniu go w morze. Ty jestes dinozaurem na necie, ktory
    jak stara zdarta plyta powtarza wciaz te same bzdety, dalbys se
    chlopie siana, to juz nie jest ani ciekawe ani zabawne. Dupek
    byles , dupkiem jestes i takim pozostaniesz.”

    Tyle o pańskiej „karierze” w Australii i innych miejscach na świecie, gdzie nie utrzymał się Pan z przyczyn oczywistych. P prostu Pan nie nadaje się do zadnej pracy, nawet w instytucji, która nadała Panu numer:)))

  683. @jakowalski

    Dossier ma Pan rzeczywiście imponujące. Także to na stronie Monash, gdzie był Pan na polish studies i w dodatku na „casual”, gdzie opisał Pan swoje wrazenia z lektury Stanisława Lema:)) Później Pan procesował się z reką, która Pana karmila, z powodu „dyskryminacji”:))) Oskarzyłam Pana kiedyś o wpisy antysemickie. Chyba jednak się pospieszyłam, więc przepraszam:)) I proszę mnie już nie zachecac do dalszego studiowania pańskich dossier. Po kolejnym pańskim wpisie dyskredytującym Polske wolną i gloryfikującym PRL będę zamieszczać w odcinkach dalsze smaczne kawałki.

  684. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    „Zakładając, że Jolanta Niklewska to jednak człowiek z krwi i kości, a nie troll, poprosiliśmy znanego nam psychiatrę o analizę poniższych zapisów, jak i całości dyskusji na naszej stronie w tej sprawie, i podzielenie się z nami wnioskami odnośnie podejrzewanej przez nas o psychiczną dewiację osoby będącej domniemaną autorką wskazanych tekstów.
    Otóż, wniosek specjalisty był jeden ale powtórzył go trzy razy:
    „Przypadek trudny! Przypadek trudny! Ale podejmę się leczenia !
    Przypadek trudny! Ale podejmę się leczenia ! Im szybciej się zgłosi, tym lepiej dla pacjentki i dla otoczenia!
    Jeśli nie do mnie to do Pogotowia Psychiatrycznego najlepiej w lecznictwie zamkniętym.”
    Idąc za głosem niektórych z naszych stałych Komentatorów i uwzględniając wstępną opinię psychiatryczną postanowiliśmy uwolnić Jolantę Niklewską od możliwości dalszego siania zamętu, obrażania i skłócania internautów, a przede wszystkim od eksponowania w swych komentarzach chorobliwej wręcz nienawiści do księdza Wojciecha Lemańskiego i naruszania jego dobrego imienia.
    Blokujemy jej dostęp do naszej strony z nadzieją, że uchronimy życzliwych nam Komentatorów przed jej dalszymi prowokacjami, a ona sama zamiast tracić czas na klepanie klawiatury wybierze się po niezbędną poradę do lekarza.
    Życząc Państwu spokojnych przygotowań do świątecznych rodzinnych spotkań, raz jeszcze pragniemy wyrazić nasze wielkie uznanie dla Państwa udziału we wspólnym dawaniu odporu wszelkim próbom oczerniania księdza Wojciecha i dalszemu zakłamywaniu rzeczywistości przez bezdusznych ludzi złej woli.
    Administratorzy strony.”
    https://mobile.facebook.com/notes/o-prawo-do-g%C5%82osu-ks-lema%C5%84skiego/studium-przypadku-jolanta/745355725544309/?_rdr&refsrc=http%3A%2F%2Fwww.google.pl%2F

  685. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    1. Na Monash byłem tzw. Postdoctoral Research Associate, czyli w anglosaskim żargonie naukowym, przyjętym dziś także i w Polsce, tzw. postdokiem. Nie widzę, abym się miał z tego powodu czegokolwiek wstydzić.
    2. Na temat Lema się doktoryzowałem, a więc mam na jego temat sporo publikacji w tym dwie książki, a jedna z nich to jedyna jak dotąd pełna bibliografia Lema, zawierająca praktycznie wszystko co napisał Lem po polsku a także te dzieła Lema, które zostały przetłumaczone na angielski i niemiecki oraz praktycznie pełna bibliografia wszystkiego, co napisano o Lemie w XX wieku po polsku, angielsku i niemiecku.
    3. Swój zwierzęcy antysemityzm, który oczywiście wypiłem z mlekiem mojej Matki, udowodniłem zaś wszem i wobec doktoryzując się z Lema – jak by nie było Żyda. Stąd też na całym świecie znany jestem jako zagorzały antysemita – cokolwiek by ten termin miał oznaczać.
    4. Ostrzegam tez przed korzystaniem ze źródeł wątpliwej jakości, szczególnie zaś internetowych, jako że w sieci można umieścić praktycznie wszystko, także i to, że pomylono mnie z osobą z którą ja kiedyś się spierałem na forum POLONIA Gazety Wyborczej, a która to osoba, a nie ja, demonstracyjnie podarła kiedyś polski paszport i wrzuciła go do morza. Jak to mówią – byłem zamieszany w demonstracyjne podarcie polskiego paszportu i wrzucenie go do morza, jako że skrytykowałem ten, idiotyczny wręcz, pomysł. I przypominam, że na twój temat można znaleźć znacznie bardziej interesujące historyjki. Kilka z nich zaraz tu przytoczę… 😉
    5. Proszę też podać numer, który mi rzekomo nadał IPN. Inaczej to czeka cię proces o zniesławienie. Pamiętaj – ja znam twoje dane personalne…
    6. Oczywiście – pomyliłaś mnie z osobnikiem, który nazywa się Lech Antoni Krawczyk, jest (był?) synem Lucjana i Wiktorii, urodzonym w Kaliszu dnia 12 czerwca 1925 roku, a więc mającego dziś (jeśli on wciąż żyje) ponad 90 lat, podczas gdy ja jestem Lechem Januszem Krawczykiem, urodzonym w roku 1949 w Łodzi, synem Mirona i Janiny. Więcej tu:
    http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=K&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=1552&osobaId=12844&amp;
    7. Tak więc wyjaśnij nam, jakim cudem skończyć mogłaś historię na UW i nawet się z tej dziedziny doktoryzować, jako że wykazałaś się na tym blogu absolutną nieznajomością warsztatu pracy historyka, skoro pomyliłaś dwie zupełnie inne osoby, które łączy tylko bardzo przecież pospolite w Polsce nazwisko i bardzo też pospolite imię. 🙁 Nie pomyślałaś, że 56-letni dyrektor w MSW nie mógł wyjechać legalnie z Polski w roku 1981 w celu podjęcia pracy w zagranicznych bankach i towarzystwach ubezpieczeniowych, na dodatek jako informatyk, skoro jedyne jego wykształcenie ponadpodstawowe to była jednoroczna szkoła oficerska w Legionowie w roku 1948, czyli kiedy mnie jeszcze nie było na świecie? Dalej się chcesz kompromitować?

  686. @jakowalski

    Proszę mi nie wygrazać, bo już próbowała to zrobić ćwiercinteligentka prowadzaca strone „W obronie księdza Lemańskiego” i poszła jak niepyszna:))) Ona przynajmniej miała powody – nazwałam ja debilką. Pana jeszcze nie nazwałam debilem i kompletnie nie mam pojęcia, o co chodzi z tym numerem IPN, za który chce mnie Pan ścigać? Pzecież nigdzie nie napisałam, ze był Pan na liscie płac SB i dlatego mogł Pan wyjechać po stanie wojennym za granicę, a potem wielokrotnie zmieniał Pan miejsce pobytu:))) Oswiadczam tez uroczyście, ze nie znam zadnego dyrektora MSW, natomiast zgodnie z pańska sugestia dane pańskie wzięłam ze strony Monash University, które zresztą są kompletnie różne od tego, co Pan podaje na forach:))) A tak miedzy nami: jest Pan za cienkim Bolkiem dla mnie. Wszedzie trafię, kiedy zechcę, bo taki mam zawód:))) A propos…zdradził się Pan w sposób zabawny twierdzeniem, ze na polskich studiach historycznych nie stosuje się pracy na źródłach. Znam tylko jeden kraj, gdzie rzeczywiście praca na źródłach była wykluczona i nawet archiwa były pod specjalnym nadzorem: był to Zwiazek Radziecki. Pańska doskonała orientacja w tym względzie podpowiedziała mi reszte. Jeszcze raz radzę: proszę wynieść się z forum

  687. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger
    Na stronach Monash University znaleźć można dziś tylko moje publikacje, a nie jakieś tam numery nadane przez Instytut Pogardy Narodowej.
    Poza tym, to nigdzie nie trafisz, skoro nie odróżniasz mnie od jakiegoś Ubeka, pewnie już dawno będącego wśród nieboszczyków – osobnika starszego ode mnie o 24 lata, a więc należącego do zupełnie innego pokolenia.
    A swoją drogą to spróbuj skorzystać z archiwów CIA pracując nad historią KORu czy też Solidarności. Powodzenia! 😉