Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

8.08.2016
poniedziałek

To nie błąd w sztuce. Kaczyński musi rozwalić Trybunał

8 sierpnia 2016, poniedziałek,

Mijają kolejne miesiące demontażu państwa prawa (ustawy o TK, zmiany w ustroju prokuratury, nadużywanie specyficznego trybu pracy Sejmu, tzw. inicjatywy poselskiej, zmiany w mediach publicznych, tryb podejmowania decyzji właściwych RMN, nomenklatura w spółkach Skarbu Państwa) i konstruowania zrębów władzy wyjętej spod innej kontroli niż wola niekonstytucyjnego szefa państwa i, ewentualnie, werdykt wyborców.

Opinia publiczna nadal mimo to uznaje prezydenta za osobę godną najwyższego zaufania. Utrzymuje się też wyższe niż w ubiegłorocznych wyborach poparcie dla PiS. Można więc prawdziwie powiedzieć, że demontaż państwa prawa – w liberalnym, współczesnym jego rycie – odbywa się za przyzwoleniem społecznym. Jak nieznajomość prawa nie zwalnia jednostki od odpowiedzialności karnej, tak nieumiejętność czytania znaków zmiany ustrojowej nie chroni narodu od klęski.

Dlatego – to dygresyjny wtręt – warto uczyć historii. Uczyć dla wartości samej wiedzy, a nie w celach tożsamościowych. Nam, Polakom, znajomość lat dekadencji i agonii Republiki Weimarskiej dla naszej tożsamości nie jest potrzebna, ale wiedza o mechanizmach prowadzących do narodowej katastrofy – niezbędna.

Jeśliby można było mieć pewność, że kolejne wybory: samorządowe w 2018, parlamentarne w 2019 i prezydenckie w 2020 odbędą się wedle tych samych przepisów ordynacji wyborczej i przy zachowaniu dotychczasowych wolności mediów, nie warto byłoby tak obsesyjnie jak to dzisiaj robimy zajmować się stanem instytucji polskiego państwa, specjalnie tych, które gwarantują demokrację w dzisiejszym stanie ich rozchwiania. Punktem oporu wobec dyktatury jest bowiem, z jednej strony, wola narodu co do kształtu instytucji państwa, jego pozycji, a więc pośrednio – kulturowych, społecznych i gospodarczych długookresowych konsekwencji wyboru. Z drugiej zaś strony nie da się zbudować demokracji, nie praktykując jej, nawet w jej chorobowych stanach. Demokracja przecież wiąże ręce demokratom, a nie jej gwałcicielom. To wiemy. Havel wyraźnie przegrał do Klausa, mimo że dla historii to Havel będzie herosem.

Nie ma jednak pewności, czy ordynacje nie zostaną zmienione, a media poddane presji tak wielkiej, by gwarantować to mogło kontynuację władzy PiS, nawet w przypadku uzyskania w 2019 roku przez tę partię poparcia niższego niż w wyborach 2015 roku.

Nie ma też pewności, czy zakres realnych swobód obywatelskich i rola władzy państwowej w ich utrzymaniu (tzw. obrona terytorialna przypominająca w treści dokumentów partyjną policję, przepisy dotyczące walki z terroryzmem, realna polityka wobec mediów) będą takie same w 2019 roku jak w 2015.

Nie podzielam opinii tych krytyków Kaczyńskiego, którzy dziwią się, po co prezesowi PiS te medialne awantury o TK i konflikt z Unią Europejską, bo przecież ma większość i prezydenta za sobą i nic nie stoi na przeszkodzie w budowaniu modelu państwa, w którym demokracja jest atrapą, a wola przywódcy prawem.

Kaczyński nie prowokuje opinii publicznej w Polsce, w Europie czy w Stanach dla jakiegoś sekretnego osobistego kaprysu lub bezwiednie, z bezmyślności.

On musi – chcąc wprowadzić w życie system polityczny oparty na partii hegemonicznej – obezwładnić Trybunał Konstytucyjny. Musi wprowadzić chaos, by ukryć w tym chaosie wszystko, co ogranicza prawa jednostki. Jemu idzie najsampierw o prawa obywatelskie. Ich zaatakować wprost, dopóki jest Trybunał, nie może. Podobnie z mediami, zwłaszcza nowoczesnymi. A także z sądami.

Najpierw jednak idzie o prawa obywatelskie. Ciekaw jestem, ilu jego dzisiejszych wyborców przyzna się do niego za 15 lat. Kiedy wszystko będzie jasne. Tymiński w 1990 r. zdobył 23,1 proc. W 1995 r. nie zdołał zebrać 100 tys. podpisów. W 2005 r. miał 0,16 proc., to jest 23 545 głosów. Kto przyzna się do Kaczyńskiego w 2029 roku?

Paradoks. Trybunał miał być w zamierzeniu konstytucjonalistów ważną instytucją polskiej demokracji, ale przecież nie najważniejszą. Miał dopełniać jej konstrukcję. Być ostatnim bezpiecznikiem. Raczej z boku, od wielkiego dzwonu. Jego orzeczenia nie były najpierw ostateczne. Jeśliby miał być tak istotny, jak jest, nie byłoby tej ostateczności jego werdyktów, wprowadzonej w życie z czasem.

Jarosław Kaczyński uczynił z Trybunału Konstytucyjnego najważniejszą instytucję państwa prawa. Stać się to mogło tylko w byłej demokracji ludowej. Tam, gdzie aby napisać skutecznie doktorat z teorii państwa i prawa, trzeba było wesprzeć się Leninem. Mocno ten Lenin siedzi w niektórych głowach. Tak mocno, że więcej niż ćwierćwiecze wolności nie potrafi go wykurzyć.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 126

Dodaj komentarz »
  1. „…Postawienie na posiedzenie niejawne daje prezesowi Rzeplińskiemu trochę większe możliwości, ale nie do końca. Muszą być bowiem spełnione dwie przesłanki wynikające z art. 93 pomnikowej ustawy: pisemne stanowiska uczestników postępowania oraz pozostałe dowody zgromadzone w sprawie stanowią wystarczającą podstawę do wydania orzeczenia lub sprawa dotyczy zagadnienia prawnego, które zostało wystarczająco wyjaśnione we wcześniejszych orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego. Pierwsza przesłanka jest nierealna do spełnienia, gdyż stanowisk uczestników w spodziewanym czasie nie będzie. Druga przesłanka też nie zachodzi, a to z tego powodu, że rozpatrywana ma być całkiem nowa ustawa o TK, która nigdy nie była zaskarżona do trybunału, zatem nie była też przedmiotem jego orzekania.

    We wtorek 2 sierpnia w gabinecie prezesa Rzeplińskiego radzono nad kłopotami z nową ustawą w oryginalnym gronie. Radzili prezes Andrzej Rzepliński, wiceprezes Stanisław Biernat oraz poseł PO i były minister sprawiedliwości Borys Budka. Ten ostatni przyszedł do trybunału, żeby złożyć wniosek o rozpoznanie niekonstytucyjności nowej ustawy, a przy okazji wpadł na herbatkę do prezesa. A potem (3 sierpnia) ujawnił publicznie informacje, które mógł znać tylko od prezesa Rzeplińskiego i mógł się tego dowiedzieć właśnie podczas tej herbatki. W gronie trzech mędrców wykoncypowano, że trzeba uznać kwestię nowej ustawy za zbadaną, ponieważ TK wydał wyroki w sprawie ustawy z 25 czerwca 2015 r., co ma być tożsame z zajmowaniem się ustawą z 22 lipca 2016 r. Ten „myk” ma pozwolić na orzeczenie niekonstytucyjności nowej ustawy w ekspresowym tempie i nie dopuścić, by była ona podstawą orzekania oraz organizacji pracy trybunału. Tyle tylko, że takiej tożsamości nie można stwierdzić, choćby dlatego, że niektóre instytucje przywołane w ustawie są całkiem nowe, nieznane polskiemu systemowi prawnemu, a przez to nigdy niebędące przedmiotem orzekania. Chodzi np. o mechanizm dwukrotnego odwlekania wydania orzeczenia na wniosek czterech sędziów czy mechanizm przenoszenia sprawy na pełny skład na wniosek trzech sędziów TK.

    Prezes Rzepliński podczas konsultacji przekonywał sędziów TK, że powinno się odrzucić całość ustawy z 22 lipca 2016 r., a nie tylko część jej przepisów. Nie wiadomo, ilu sędziów dało się do tego przekonać. Nie wiadomo też, co w tej sytuacji zrobi parlamentarna większość PiS oraz rząd. Andrzej Rzepliński chce przecież złamać ustawę, którą uważają oni za w pełni zgodną z prawem i konstytucją, np. odmawiając powołania wskazanego w ustawie trzynastoosobowego składu orzekającego. Jeśli sędziowie TK przyjmą punkt widzenia swego prezesa, złamią też pomnikową ustawę z czerwca 2015 r., którą Andrzej Rzepliński uważa za obowiązującą i wręcz genialną. Nie wspominając o tym, że nie ma żadnych przesłanek i podstaw do orzekania na posiedzeniu niejawnym.

    W dodatku Andrzej Rzepliński przyjął wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich skarżący nową ustawę o TK, choć nie jest na nim podpisany Adam Bodnar. Wniosek podpisał zastępca rzecznika Stanisław Trociuk – z upoważnienia, co jest w oczywisty sposób niezgodne z konstytucją i kompromituje prezesa Rzeplińskiego jako jej strażnika. Konstytucyjne uprawnienie do składania wniosków skarżących ustawę ma wyłącznie rzecznik i nie może tego scedować na zastępcę, sprzątaczkę czy kierowcę. Konstytucja takiej osoby jak zastępca rzecznika w ogóle „nie widzi”. Co oznacza, że TK nie ma prawa takim wnioskiem Rzecznika Praw Obywatelskich się zajmować.

    Wszystko wskazuje na to, że prezes Rzepliński oraz zgodni z nim sędziowieTK doprowadzą do ogłoszenia 11 sierpnia 2016 r. „orzeczenia” o niekonstytucyjności nowej ustawy, choć zrobią to wbrew przepisom i w trybie, jakiego nie mają prawa zastosować. Ale uznają to za prawomocne i będą się domagać publikacji tego „orzeczenia”, co oznacza kolejną fazę kryzysu wokół TK. I o to chodzi Andrzejowi Rzeplińskiemu oraz parlamentarnej opozycji, by tego króliczka nieustannie gonić…”
    S Janecki

  2. Panie Gospodarzu,
    Trybunał Konstytucyjny (TK) NIE jest organem demokratycznym, jako że jego członkowie pochodzą z politycznego mianowania, a nie z powszechnych wyborów. Stąd też nie ma on demokratycznego mandatu na sprawowanie de facto ustawodawczej władzy. Jest to więc organ zbędny, kosztujący nas niepotrzebnie miliony złotych, w sytuacji notorycznego i chronicznego deficytu budżetu i wciąż rosnącego zadłużenia państwa.
    Przypominam, że nasz polski Trybunał Konstytucyjny, od którego się zaczęła ta obecna polska wojna domowa czyli walka opozycji z rządem, wzorowany jest na Sądzie Najwyższym USA, którego zadaniem jest przecież niedopuszczenie do demokratycznych rządów, jako że ów Sąd ma de facto prawo zawetować każdą ustawę przyjętą przez amerykańskich parlamentarzystów. A to wszystko jest na wypadek, gdyby owi amerykańscy parlamentarzyści chcieli wprowadzać w życie ustawy zagrażające tamtejszym elitom władzy. Stad też de facto najwyższą władzą w USA nie są instytucje, których skład pochodzi z wyboru, czyli że nie są jest to ani prezydent (ani też wiceprezydent), ani też tamtejszy parlament, a tylko mianowani, a nie pochodzący z powszechnych wyborów, sędziowie tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego, czyli Sądu Najwyższego. I podobnie jest też w Polsce z jej TK – organem quasi-sądowym, uzurpującym sobie prawo do bycia władzą super-ustawodawczą. A przecież według Konstytucji RP, najwyższą władzę w Polsce sprawuje Naród Polski, a nie TK, a więc samo istnienie TK jest niezgodne z Konstytucją. Tyle, że tego jakoś nie chcą zauważyć ani politycy, ani prawnicy ani też tzw. czwarta władza, czyli dziennikarze.

  3. Za 15 lat Jarosław Kaczyński już nie będzie prawdopodobnie funkcjonował na scenie politycznej, o ile w ogóle będzie wśród zywych. Pozostaną natomiast ci, którym w głównej mierze zawdzięczamy to, co mamy. Którzy demontują państwo demokratyczne, aby w państwie niedemokratycznym, gdzie wszystko jest pogrążone w mętnej wodzie i pozbawione kontroli, cieszyc się władzą i kasą. A tzw. suweren (czytaj: ciemny lud) nie będzie już pamiętał, ze można inaczej. Mało tego – kiedyś było inaczej, choć nikt nie będzie już w stanie powiedzieć, na czym to polegało. Nikt więc nie będzie w stanie wpaść na pomysł, żeby stan rzeczy zmienić. W PRL-u pierwsze pokolenie opozycji zostało utopione we krwi, zgniło w więzieniach lub wegetowało w nedzy zmarginalizowane społecznie. Trzeba było dopiero ich dzieci, aby – nieobciążone złymi doświadczeniami rodziców – podnieść głowę w latach 60-ych ubiegłego wieku. Podobnie było po klęsce powstania styczniowego. Pokolenie przegrane zajęło się „pracą u podstaw”. Polityczna aktywność podjęły ich dzieci – ludzie urodzeni w latach 60. XIX w., jak Dmowski i Piłsudski, aby wymienić tylko liderów głównych nurtów politycznych. Nas więc tez czeka długi okres czasu, az dorosnie nowe pokolenie, które będzie się wstydzić za swoich rodziców – wyborców PiS i Kukiza.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kalina
    Dlaczego znikłaś z tego blogu? Już się martwiłem, że padłaś w UK ofiarą ludożerców z dawnych brytyjskich kolonii…

  6. Kalina
    1. W PRLu NIE było opozycji, a tylko najpierw zwyczajni bandyci starający się terrorem przywrócić w Polsce przedwojenne nierządy „jaśniepaństwa”, a pod koniec lat 1970. pojawili się też w Polsce użyteczni idioci na usługach Zachodu i zwyczajni zdrajcy na żołdzie CIA.
    2. To nie było też tak, że KOR z „Solidarnością” i papieżem z Wadowic obalili w Polsce rządy komunistów – nad tym pracował przecież cały sztab ekspertów z CIA, często absolwentów najlepszych uniwersytetów świata, a doradzali im profesorowie tychże najlepszych uniwersytetów na świecie. Carl Bernstein, znany z tego, że upublicznił on z Bobem Woodwardem aferę Watergate, a która doprowadziła do rezygnacji Nixona ze stanowiska prezydenta USA, w „ Świętym Przymierzu” („The Holy Alliance’”) w “Time” z dnia 24 lutego 1992 roku, poinformował czytelników o tym, że tony sprzętu – faksy (pierwsze w Polsce), prasy drukarskie, nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery, procesory tekstu (word processors) były przemycane do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych przez księży, amerykańskich agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej AFL-CIO oraz europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku „Solidarność” (a więc de facto dla jej szefa, czyli dla Lecha Wałęsy) pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich związków zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest znany, ale inne źródła mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości. Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA dla Solidarności zbliżyła się do poziomu działalności tejże Agencji w Afganistanie. Więcej tu: http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm.

  7. @Kalina
    8 sierpnia o godz. 9:00 5260

    „Pozostaną natomiast ci, którym w głównej mierze zawdzięczamy to, co mamy… cieszyć się władzą i kasą.”

    Czy pisze pani o PO? Mam szczerą nadzieję, że oni – Schetyna, Komorowski, Tusk, Kopacz, Gronkiewicz-Waltz, Mucha, Szejnfeld i ich liczni kompani – już jednak nie pozostaną…

  8. @jakowalski
    8 sierpnia o godz. 9:23 5262

    „To nie było też tak, że KOR z „Solidarnością” i papieżem z Wadowic obalili w Polsce rządy komunistów – nad tym pracował przecież cały sztab ekspertów z CIA, często absolwentów najlepszych uniwersytetów świata, a doradzali im profesorowie tychże najlepszych uniwersytetów na świecie”.

    Zapewniam cię, że gdyby na Kremlu nie pojawił się Gorbaczow a w Polsce Jaruzelski, Kiszczak, Siwicki, Rakowski, Czyrek, Ciosek, Baka, Reykowski, Kwaśniewski i wielu innych nie doszliby do wniosku, że najwyższy czas na fundamentalne reformy z udziałem opozycji, to KOR z „Solidarnością” a nawet „cały sztab ekspertów z CIA” nie zdziałałyby wiele…

  9. grzerysz (8 sierpnia o godz. 9:28 5263)
    Pełna zgoda. Moim zdaniem, to WSZYSCY politycy będący w Polsce u władzy od tzw. Okrągłego Stołu, a więc zarówno z PO jak też i z PIS, SLD czy też z PSL powinni zostać dożywotnio pozbawieni praw obywatelskich, w tym szczególnie praw wyborczych – zarówno czynnego jak też i szczególnie biernego, jako że oni dość już szkód nam wyrządzili…

  10. @grzerysz

    Miałam na myśli beneficjentów wyborów z jesieni 2015, czyli nie osoby, które Pan wymienil. Co oznacza członków „grupy trzymającej władzę”, niekoniecznie dzisiejszych posłów, a nawet decydentów. Miałam na myśli te gromadę półanalfabetów, którzy objeli lukratywne posady w zarządach spółek i innych instytucjach państwowych i będą niszczyć wszystko do imentu, az zniszczą. I tak historia PRL-u powtórzy się, i bynajmniej nie jako farsa.

  11. grzerysz
    Gorbaczow to też, częściowo choćby, robota CIA. Podobnie jak Rewolucję Październikową czy Hitlera też przecież finansował amerykański kapitał.

  12. „Dlatego – to dygresyjny wtręt – warto uczyć historii. Uczyć dla wartości samej wiedzy, a nie w celach tożsamościowych”.

    Też tak sądzę. Tylko, że ja mam na myśli prawdziwą historię. Pan – sądząc po wielu pańskich „historycznych” dygresjach – raczej coś co nazywa się polityką historyczną…

    „Havel wyraźnie przegrał do Klausa, mimo że dla historii to Havel będzie herosem”.

    Osobiście Havla bardzo cenię. Ale czy dla historii będzie on herosem to mam poważne wątpliwości…

  13. „Tymiński w 1990 r. zdobył 23,1 proc. W 1995 r. nie zdołał zebrać 100 tys. podpisów. W 2005 r. miał 0,16 proc., to jest 23 545 głosów. Kto przyzna się do Kaczyńskiego w 2029 roku?”

    Niezwykle demagogiczne, zmanipulowane i obraźliwe porównanie.
    Naprawdę trudno Kaczyńskiego porównywać do „człowieka znikąd” Tyminskiego.

  14. grzerysz
    8 sierpnia o godz. 9:38 5264
    Tylko dlaczego ci wielcy Polacy, ówcześni liderzy Polski Ludowej musieli oddać władzę takiej hołocie Solidarnościowo-kościelnej. To był był nie tylko błąd, to była katastrofa.

  15. jakowalski 7 sierpnia o godz. 23:28 5255
    =========================
    Tu przenoszę polemikę.
    Gospodarka głupcze – powiedział klasyk.
    Banalnie mi odpowiedziałeś, dobrze, że w ogóle,j ak zwykle opisując rzeczywistość,
    nie to jest problemem, a to, że nowe idzie, inaczej musi być zorganizowany świat,
    musi się zmienić ludzkie myślenie. Nic o tym nie piszesz JK.

    Czy możliwa jest zmiana tego myślenia? Będzie bardzo trudne zadanie przed ludzkością, pewnie kilka rewolucji się pojawi, jeszcze kilka wojen. W ten proces szukania nowych „dróg ludzi myślących” wpisuje się dzisiejsze wizyta prezydenta Turcji Erdogana w Rosji, to mi przypomina spotkania Hitlera z Mussolinim….

    Napisałeś JK, że już na początku XiX wieku pojawił się zorganizowany kapitalizm,
    spółkowy,na Wyspach Brytyjskich, bo tam tylko wtedy na świecie był nowoczesny nowy system polityczny: cywilizacja kapitalistyczna. Na kontynencie europejskim kapitalizm spółkowy, w niemrawej postaci, pojawił się dopiero przy końcu XIX wieku.
    Zmiana myślenia, z feudalnego na kapitalistyczny trwała cały jeden wiek z okładem, po drodze były rewolucje, dwie potężne wojny. Czy zmiana w myśleniu ludzi w kapitalizmie nastąpiła? Mam wątpliwość. Jest, i było gorzej niż poprzednio.

    Co się stanie z ludzkim myśleniem w XXI wieku — nie wiemy?
    Ten bieżący temat, naszego Gospodarza, o naszej walce z Kaczyńskim, i walce Jarka z Trybunałem Konstytucyjnym – właśnie myślenia dotyczy.
    Autokracie — myślenie zewnętrzne nie jest potrzebne, myślenie autokraty jest ponad wszystkim. Myślenie trybunalskie, sędziowskie dla Kaczyńskiego jest karą boską, zarazą, którą on ze swoim swoim tragicznym myśleniem będzie zwalczał wszelkimi możliwymi sposobami.
    Żeby zmarginalizować TK, kieruje tam pośledni materiał sędziowski, jemu uległy,
    z w miarę słabym dorobkiem w myśleniu prawniczym, taki plebs prawniczy.
    Na stanowisko prezydenta skierował Jarek człowieka, podobnej konduity, z plebsu
    pochodzący, ze skrzywieniem moralnym i etycznym, przecież znał jego życiorys,
    możliwości intelektualne. Jarek, różnego rodzaju typkami się otacza, do głupot tylko zdolnymi być, cóż z tego, że tytułami profesorskimi, nawet, ale tępymi umysłami, on tylko takich widzi, obok siebie, takimi ludźmi obsadza ważne stanowiska państwowe.

    Banalnie zakończę, niemożliwym będzie w tej nowej epoce, która przyjdzie niezależnie od woli jednostek, szczególnie takiego typa jak Jarek, czy nasz Duduś,
    się ustrzec.

    Pan prezydent Andrzej Duda, będzie musiał zrozumieć, że jego dwór, składający się z 700 ludzi — musi się zmniejszyć do 100 ludzi, z odpowiednim potencjałem intelektualnym, tam tylko dla 100 osób jest praca, reszta ją tylko pozoruje, resztę
    należy wysłać na reedukację , dać jej zasiłek na przetrwanie, w nie większej wysokości jak 1500 złotych na rękę, na miesiąc oczywiście, oni teraz taką kwotę na dzień przerabiają, i niech spróbuje wyżyć, za takie pieniądze, zaraz tej reszcie zmieni się myślenie.

    Tę reedukację należy przeprowadzić w setkach instytucji, urzędach, firmach…
    dla naszego dobra, i dobra tych reedukowanych w myśleniu tworów z ostatnich 27 lat.

    To również dziennikarzy dotyczy, poczytajcie, bo plik dźwiękowy się nie otwiera,
    jak oni tam, za przeproszeniem, „pie…lą”, szczególnie Lisicki, który nagrobek Bieruta chce wywalić z Powązek, miałem wrażenie, jak tego słuchałem,tvn24,
    że w domu wariatów się znajduję, nie obrażając tego domu.
    http://www.tvn24.pl/loza-prasowa,25,m/loza-prasowa-07-08-2016-tvn24,666716.html

    Redaktor Lisicki całkowicie Kaczyńskim myśli, po świńsku mu się przypodchlebia,
    całkowicie to „CÓŚ”, odebrało mu rozum.

  16. jakowalski 8 sierpnia o godz. 8:58 5258
    =================================
    JK, dopiero teraz przeczytałem ten wpis, aż mną zatrzęsło, z wściekłości, bo jak to jest możliwe, żeby tak inteligentny facet, z doktoratem, osiągnięciami, a może to zwykły PIC, jakowalski, z tymi Twoimi bałwochwalstwami.
    Ty nic nie rozumiesz, nie wiesz do czego służy TB, że tylko do myślenia, że nie ma mocy sprawczej, że jego wyroki obywatele wykonują i władza wykonawcza, taka jest umowa i nie mają innego wyjścia.
    Że są tępe umysły, które myślą inaczej; cóż poradzić, można się tylko modlić o zmiłowanie dla ich duszyczek.

    JK– przeczytaj co napisałeś, otrząśnij się, i przeproś nas tu wszystkich, za tę rozgłaszane przez ciebie głupoty.

  17. ego filozofia władzy była zdecydowanie bardziej konsekwentna. Wychodząc od teorii umowy społecznej, doszedł do wniosku, że rządy jednostki – oświeconego absolutysty – są optymalną formą władzy. Zakładając, że „ludzie poddali się władcom, aby zapewnić sobie porządek prawny”, udowadniał następnie, iż owa władza jest dana raz na zawsze, nie podlega żadnej kontroli, a władca nie odpowiada przed nikim ze swoich czynów (przed społeczeństwem, potomnością itp.). Fakt pozbawienia poddanych praw wobec władcy nie wykluczał jednak posiadania rozległych obowiązków tego władcy wobec swych poddanych. Władca miał identyfikować się tylko z państwem i jemu miał służyć. W jego przekonaniu ”król jest pierwszym sługą i pierwszym urzędnikiem państwa”, a „osobiste rządy króla są jego moralnym obowiązkiem”. Sprowadzało się to do wprowadzenia gabinetowych rządów jednostki, opartych na zdyscyplinowanej administracji i biurokracji. Już od pierwszych dni panowania większość uprawnień Fryderyk koncentrował we własnych rękach. Chociaż sprawował władzę w sposób absolutny, to wierzył, że celem polityki jest dobrobyt jego obywateli. Na tym właśnie miała polegać idea absolutyzmu oświeconego, zakładająca, że władca, kierujący się oświeconym rozumem, podejmuje świadome decyzje na rzecz dobra swoich poddanych i rozwoju państwa (Fryderyk ściśle wiązał jedno z drugim). Tą też retoryką uzasadniał swoje działania. Siebie uważał więc za sługę Prus i tego wymagał też od obywateli, w myśl dewizy, że czasem trzeba poświęcić szczęście i wygodę w imię dobra całego kraju. Fryderyk Wielki sam zajmował się najważniejszymi, ale także i pomniejszymi, a nawet po prostu błahymi sprawami dotyczącymi państwa, ze swoich urzędników czyniąc jedynie ślepych wykonawców własnych poleceń. Wszelkie próby zastrzeżeń, przejawianie własnych poglądów połączone z próbą ich wprowadzania, czy nawet samowolna interpretacja poleceń króla kończyła się zazwyczaj odsunięciem od urzędu, a nawet uwięzieniem w osławionej twierdzy Spandau. Jednym z najczęściej wymienianych jest przykład Zachariasza Ursinusa, radcy finansów, który opracował krytykę systemu monopoli odnośnie do kawy, soli i tytoniu. Za nieproszoną uwagę został zesłany do twierdzy koło Berlina.
    Gdy obejmował władzę, armia liczyła 83 tys. żołnierzy, gdy umierał, było ich już 190 tys. (z czego jedynie połowę stanowiła ludność Prus). Wprowadził wiele ważnych reform. Jedną z jego pierwszych decyzji było zniesienie tortur (dekret z 1740 r., wprowadzony w 1754 r.). Powołanej przez ojca komisji kodyfikacyjnej polecił dokonanie reformy sądownictwa i skodyfikowanie prawa sądowego. W 1763 podjął próbę stworzenia systemu szkolnictwa podstawowego, wprowadzając przymus szkolny. Za jego panowania rozwinął się też nowy typ szkoły średniej, nastawionej na umiejętności praktyczne (tzw. szkoła realna). Sam będąc agnostykiem, tolerował w swoim państwie różne wyznania, będąc bodaj pierwszym królem, który tak otwarcie dystansował się od spraw religii.
    Świadomy swojej roli i znaczenia własnej osoby dla rządzenia państwem, napisał do jednego ze swoich podwładnych:
    „Winien Pan wiedzieć, że nie jest rzeczą konieczną, bym żył, lecz bym wykonywał swe obowiązki”
    ================

    Taki kawałek……

    Współczesny jedynowładca służy krajowi, czy własnym ambicjom?
    Absolutyzm oświecony nie jest rzeczą złą, pod warunkiem że na czele kraju stoi człowiek świadomy OBOWIĄZKÓW wobec poddanych.
    Niestety, po państwowcach, stopniowo do władzy w Polsce doszli mali kombinatorzy zainteresowani jedynie własną kiesą.

    Jakiegoś Fryderyka nam trzeba, w ostateczności Gierka…..

  18. Dzisiejszy PRZEGLĄD zamieścił garść „złotych myśli” mojej celebryckiej ulubienicy, członkini „the Lucky Sperm Club”, Agaty Passent:

    „Patrzę na Polki w polityce. Nie tylko na Jadwigę, królową Polski, ale na Polki panujące nam współcześnie. Posłanki, ministry, premierki. I myślę, że wciąż patrzy się na nie jako dodatki do mężczyzn. Premierka jako narzędzie prezesa. Jakie to narzędzie? Motyka? Żeby się porywała na słońce? Miotła, żeby zamiatała pod dywan? Małżonka prezydenta. Ta funkcja już z powodu swojej nazwy na pierwszy rzut ucha brzmi jakoś nienowocześnie. Można by się obruszyć. „Tylko” małżonka? Biżuteria, kwiatek do garnituru. Powinna mieć modna fryzurę, wybielone zęby i miło się uśmiechać”.
    A ja patrzę na nieutalentowane Polki-dziennikarki-celebrytki w mediach. I myślę, że na niektóre z nich trzeba patrzeć jako na łowczynie utalentowanej spermy. Pisarz jako narzędzie pseudo-pisarki. Jakie to narzędzie?

  19. Korowiec pan Celiński nigdy nie pojmie, że pisiaki i Prezydent Duda mają poparcie (a nawet coraz większe), bo 8 lat rządów PO obrzydło i obrzydziło? To tak, jak korowcowi obrzydł komunizm i korowiec by nie chciał powrotu komuny.

    Co do mnie, będę głosować choćby na Kima, byle tylko PO nigdy nie wróciła do władzy…

  20. Na marginesie: skoro Prezydent Komorowski złamał Konstytucję, skoro PO złamała Konstytucję, wybierając dwóch sędziów na zapas, i skoro Rzepliński respektuje to złamanie Konstytucji – to Trybunał Konstytucyjny nie ma sensu. Tym bardziej, że w TK są sędziowie w większości z PO. Jest to TK polityczny.

    Sędziowie TK powinni być wybierani w referendum przez ogół wyborców i przez wyborców proponowani. Mogłoby się to referendum odbywać podczas wyborów parlamentarnych.

    A, korowiec p. Celiński popiera łamanie Konstytucji przez PO (jest wszak na manifestacjach KOD-u), tym samy pisanina p. Celińskiego to jedynie bla, bla, bla, ble, ble, blo.

  21. Kalina
    8 sierpnia o godz. 9:00 5260

    Znakomity wpis na temat Prezydenta Komorowskiego z PO.

  22. Jakos redaktor smutno pisze ostatnimi czasy, ale tez nie ma nic wesolego w polskiej polityce o czym pisac by mozna.

    W dzisiejszym tekscie zwraca uwage zdanie:
    „…. warto uczyć historii. Uczyć dla wartości samej wiedzy, a nie w celach tożsamościowych.”
    Kiedys zadalem sobie trud czytania o polskiej historii. Zrodla rozne polskie i nie. I przyznac musze, ze przygnebiajaca to byla lektura. Kilka powodow:
    1. Polska generalnie „kwitla” pod zarzadem obcych monarchow jak Waza, Batory czy Jogaila. Nawet tzw swieta Jadwiga nie byla Polka. Polscy monarchowie generalnie nie dawali sobie rady z rzadzeniem krajem, nie mowiac juz o polityce zagranicznej.
    2. Mozemy jako narod, smialo przyznac sobei tytul „Miszczuf Swiata w Strzelaniu Sobie W Noge” . Nie bylo takiego narodu w historii Europy, ktory zmarnowalby tyle historycznych szans.
    3. Najgorsze, ze z historii naszej, nie tyle bogatej co burzliwej, nie nauczylismy sie niczego! Zadnych lekcji czy nauczek. W przeciwienstwie do Czechow czy Ruskich!
    4. Malo mamy w naszej historii, wydarzen, z ktorych mozemy byc dumni. Z braku radosnych wydarzen, obchodzimy rocznuice PW czy wybuchu Wojny. Zalosne to i przygnebiajace.

    Wiec czemu dziwi p. Redaktora ze „Suweren” nie widzie powodu zeby byc niezadowolnym z Dudy czy PiS. Byle do nastepnego grilla czy piwka na dzialce.

  23. Demontarz panstwa odbywa sie systematycznie juz przez 27 lat.

    27 lat – 27 deficytow budzetu, niewyplacalne dlugi,…

    A rzeczywiscie od dnia pojawienia sie solidarnej dziczy. Ich haslem bylo „im gorzej tym lepiej”

  24. Panie Celiński. I tak Was razem z tą Waszą kreaturą Kaczyńskim nie wybiorę. Więc po co się tak ciągle powtarzać. Zresztą jestem bezpartyjny, a bezpartyjni są ordynacją wyborczą wykluczeni całkowicie z wyborów do Sejmu, więc nawet gdybym chciał to bym nie mógł.

    Ponieważ Pan do znudzenia powtarza to samo, to i ja się powtórzę. Kaczyński to nie przyczyna, lecz skutek. To nie źródło, lecz owoc owoc zgniłego drzewa.

    Prawo od 27 lat w Polsce niewiele znaczy. Instytucje działają tylko teoretycznie i są tylko partyjnym łupem.

    Od 27 lat państwo jest prywatną własnością sprywatyzowanych i koncesjonowanych partyjek, a raczej mafijek, które sobie robią ponad prawem co tylko chcą.

    A obywatele, tak jak w komunie, nie mają najmniejszej możliwości wybrać oddolnie i wolno swoich autentycznych niezależnych od mafii politycznych przedstawicieli. Czyli nie mogą nic zrobić.

    Natomiast PiS robi z państwem to samo, co poprzednicy, tylko dużo jawniej, bezczelnie i ostentacyjnie. PiS to jest produkt i prawdziwa twarz III RP. Wasza prawdziwa twarz.

    A od narodu to się Pan odpieprz. Bez wolności wyboru nie ma odpowiedzialności. Ludziom jest zupełnie obojętne, czy to państwo będące prywatnym chlewem partyjnych świń jest akurat w posiadaniu jakiegoś Kaczyńskiego, jakiegoś Kijowskiego, czy jakiegoś Celińskiego. To są wszystko ONI z telewizji, którzy z narodem na dole nie mają nic wspólnego.

  25. Trybunal Konstytucyjny, Trybunal Stanu, Senat, IPN, Prezydent i jego 600 osobowa kancelaria,….. to istytucje wogole nie potrzebne.

    Istnienie tych instytucji jest forma okradania podatnika.

    TK jest skandalem, sedziowie pracuja dwa razy w tygodniu i TK nie stoii na strazy ochrony kostytucji. TK nawet nie zajal stanowiska w tak oczywistych sytuacjach konstytucyjnego gwaltu jak;
    *dezercja dyktatora Donka, przeciez byl konstytucyjnie zaprzysiezony,…i wystarczyla lepsza oferta by konstyrucja i przysiega byly gowno warte. Tyle samo jest warty TK.
    *dezercja Bienkowskiej
    *tajne wieziena na terenie Polski
    *wyslanie wojska do Iraku i Afganistanu
    *bezprawna prywatyzacja
    *bezprawny konkordat
    *zadluzanie polskich dzieci wykorzystujac ich nieswiadomosc
    TK nalezy natychmiast rozwiazac a sedziow publicznie wychlostac bo sa zlodziejami, nierobami, pasozytami.

    TS w ciagu 27 lat nie wydal nawet jednego wyroku, po co to istnieje ? Rozwiazac natychmiast.

    IPN sciga ludzi pomimo ze nie mogli i nie sa przestepcami nawet jezeli maja status TK. Co to kogo obchodzi czy jakis tam Kowalski donosil czy nie donosil. Obecnie sluzby bezpiecznestwa rowniez maja swych donosicieli i kapusiow.

    Senat, wogole nie potrzebna instytucja.

    Prezydent i kancelaria,… kompletnie nie potrzebne, rozwiazac natychmiast.

    Sejm, zminieszyc o polowe, wprowadzic wymog minimalnych kralifikacji dla poslow i na kazdym stanowisku publicznym. Zmniejszyc administracje do poziomu z 1989. Zlikwdowac powiaty. Zlikwidowac finansowanie partii politycznych z budzetu. Wprowadzic Jow-y.

  26. ” to państwo będące prywatnym chlewem partyjnych świń ”

    Tak wlasnie jest !!!

  27. Tak pozwalamy na demontaż zabetenowanego ubeckiego Państwa. Cza na nas młodych , ambitnych ludzi!!!

  28. Och, panie Giospodarzu bloga, te rytualne wyzwiska o „wspieraniu się Leninem”… Proszę wybaczyć, ale mole Pana żrą. Tego już się od dziesiątków lat nie nosi! Ale tytuł „Emerytowany demokrata” niezły, przyznać należy. Po tekstach na blogu widać, żeś posłał Pan demokrację na emeryturę już dość dawno. Czas może sobie przypomnieć, co to jest demokracja i schylić łeb przed wolą Polaków, co? Czy wzorem Amerykanów, demokracja jest tylko wtedy, kiedy nasi górą, a jak nie to bombą!?

  29. Kalina
    8 sierpnia o godz. 9:00

    „Za 15 lat Jarosław Kaczyński już nie będzie prawdopodobnie funkcjonował na scenie politycznej, o ile w ogóle będzie wśród zywych”.

    Na twoim miejscu byłbym ostrożny z tego rodzaju ludzką życzliwością, bo nie wiadomo kto za 15 lat będzie wśród żywych, ty czy Kaczyński? Za 15 lat Kaczyński będzie miał 82 lata. W wieku 81 lat Churchill był jeszcze premierem, Adenauer w wieku 83 lat był jeszcze kanclerzem, obecnie ludzie żyją raczej dłużej niż pół wieku temu.

  30. _sens
    w Polsce takich jakna lekarstwo. Juz Ci to kiedys pisalem. Duzo dymu, wrzasku, glosowania na komediantow, jak Leroy czy Kukiz i rozmodlenia na pielgrzymkach. Ale zeby tak wymyslec cos sprytnego to czegus nie za bardzo. Bo system, bo mafia, bo komunisci. Najlepiej zeby ktos dal i zrobil. Coraz wyrazniej widac, zescie wroble a nie orly

  31. A tu ciekawostka przyrodnicza o polskim antysemityzmie:
    Abraham „Abe” Goldberg, jeden z najsłynniejszych australijskich zadłużonych uciekinierów, zmarł ponad 25 lat po opuszczeniu antypodów. Goldberg był pochodzącym z Polski Żydem, w Australii zajmował się biznesem tekstylnym, jednak pod koniec lat 1980. zbankrutował, z długiem na łączną kwotę 1,3 miliarda dolarów australijskich, czyli ok. 3,84 mld zł. Od tego czasu ukrywał się w Polsce, która nie miała wtedy podpisanej umowy ekstradycyjnej z Australią.
    Goldberg pochodził z żydowskiej rodziny z Garwolina, która przed wojną zajmowała się przemysłem odzieżowym. W czasie okupacji Goldbergowie zbiegli z getta, przez półtora roku płacili ukrywającemu ich w oborze rolnikowi. Po wojnie wyemigrowali do Australii.
    „Abe” zajął się tam również tekstyliami – jego firma Linter Group była swego czasu uznawana za największego producenta odzieży na świecie. Kontrolowała m.in. Speedo, produkujące stroje kąpielowe i akcesoria do pływania (czepki, okulary itp.). Goldberg był wówczas czwartym najbogatszym człowiekiem w kraju, ale pod koniec lat 1980. firma zaczęła mieć problemy, a w końcu została zlikwidowana. Zdążyła jednak wyprowadzić miliony dolarów do podatkowych rajów.
    Wystawiono za nim 10 nakazów aresztowania, ale na początku lat 1990 uciekł on do Europy, w roku 1992 osiadł znów w Polsce. W Warszawie biznesmen mieszkał w luksusowym apartamencie na przedmieściach, zajmował się interesami wraz z córką i zięciem – pozostawił po sobie ponad 500 mln euro spadku, głównie w nieruchomościach.
    W 2005 odnalazł go dziennikarz magazynu „The Bulletin”. Zapytał biznesmena, czy zamierza wracać do Australii. – Wrócę, gdy będę gotów – odparł Goldberg. – Ludzie dożywają stu lat. Jest dużo czasu. Wrócę, kiedy będzie mi pasowało – dodał. Zmarł 24 lipca w wieku 87 lat.
    Więcej tu:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20514396,ukrywal-sie-w-polsce-od-1992-r-mial-1-3-miliarda-dolarow-dlugu.html#Czolka3Img

  32. Mauro Rossi (8 sierpnia o godz. 13:56 5285)
    Racja! I także:
    1. Pan Andreas Papandreu był premierem Grecji od roku 1981 do roku 1989 oraz od roku 1993 do roku 1996. Został on demokratycznie wybrany na szefa rządu jeszcze w wieku 77 lat. Prezes Kaczyński ma więc przed sobą co najmniej 10 lat aktywności politycznej na najwyższym szczeblu. Patrz: pl.wikipedia.org/wiki/Andreas_Papandreu.
    2. Pan Giorgio Napolitano został demokratycznie wybranym prezydentem Włoch w wieku 90 lat, co daje Prezesowi Kaczyńskiemu jeszcze co najmniej 20 lat szansy bycia u faktycznego steru władzy w Polsce. Patrz: pl.wikipedia.org/wiki/Giorgio_Napolitano.

  33. W naszej ukochanej gazecie codziennej mocno zdenerwował się na wiernego i niezłomnego poplecznika Balcerowicza, Witolda Gadomskiego, „występujący” i w POLITYCE, i w owej gazecie, i w TOK FM Jacek Żakowski:

    „Żakowski – idol Gadomskiego? No to i Mao”

    W TOK FM powiedziałem: „Lepper wyprzedzał czas i zapłacił za to wielką cenę. Jego okrzyki: Balcerowicz musi odejść!, odnoszące się do paradygmatu rozwojowego uosabianego przez Leszka Balcerowicza, brzmią w sposób wyjątkowy, kiedy w wielu krajach płacimy za realizację tego paradygmatu opartego na złudzeniach, myśleniu życzeniowym, mieszaniu pojęć swobody gospodarczej i wolności”.

    W odpowiedzi Gadomski trafnie przypomniał, że Lepper był chamski, a PiS poszedł tym tropem. To ma być dowód, że PiS jest moim idolem. Choć o manierach Leppera się nie wypowiadałem i nie chwaliłem go, a Gadomski zauważył, że często krytykuję PiS.

    Dlaczego Gadomski uznał, że Lepper (i PiS) jest moim idolem, równie absurdalnie zaliczając mnie do skrajnej lewicy? Bo nie potrafi uznać, że Lepper, Kaczyński, Putin, Trump, Hoffer, Orbán, Le Pen nie spadli z nieba, a chamskość, arogancja i buta cechujące nowych populistów to wyraz buntu – nie jego istota, a zwłaszcza przyczyna.

    O przyczynie „lepperyzacji” zachodniej polityki Gadomskiemu trudno jest mówić, bo musiałby wskazać siebie i swą libertariańską wiarę, której polskim prymasem jest Leszek Balcerowicz. Że libertariańskiej, ultrarynkowej idei nie da się pogodzić z demokracją, lewica ostrzegała od dawna. Dziś mówi to też prorynkowa, demokratyczna prawica od Angeli Merkel po Theresę May.

    Jak nie da się pogodzić wolnej miłości z tradycyjną rodziną, tak nie da się pogodzić wolnego rynku z liberalną demokracją (inną proponują Erdogan, Kaczyński, Putin). Demokratyczną alternatywą dla podporządkowania wszystkiego rynkowi nie jest jednak jego likwidacja (podobnie jak rozsądną alternatywą dla wolnej miłości nie są pasy cnoty). Jest nią społecznie uzgodniony konsens co do ograniczeń i korekt mechanizmów rynkowych, by wystarczająca część obywateli ceniła demokrację za zapewnianie im wolności i bezpiecznej egzystencji.

    Popularność Leppera i LPR była dla polskich demokratów przestrogą, że liberalno-demokratyczny konsens się kruszy pod ciężarem libertariańskiej ekonomizacji i finansjalizacji, czyli inwazji radykalnego rynku do wszystkich sfer życia. Wpływowi libertarianie widzieli jednak w Samoobronie (jak teraz w PiS) tylko rokosz rozpasanego chamstwa. Podporządkowanie politycznego centrum ich wierze za Tuska zablokowało odbudowę demokratyczno-rynkowego konsensu, który zatrzymałby populistów.

    Sukcesy populistów na Zachodzie sprawiły, że w wielu krajach demokratyczne centrum odrzuca libertariańskie mrzonki, by bronić demokracji. Libertarianie zrozumieli tylko, że konserwatyści stali się socjalistami, więc socjaldemokraci są skrajną lewicą. To prowadzi ich do krainy absurdu. Jednym z jego produktów jest teza, że jestem jak Mao, a moim idolem jest PiS, bo wciąż go krytykuję. Współczuję. Ale nie potwierdzę”.

  34. Wacław1
    8 sierpnia o godz. 10:10 5271
    Zrozum, że mnie chodziło o to, że sp. z o.o. pozwalają na bezkarność kapitalistów, na to, że mogą oni, w odróżnieniu od zwyczajnych ludzi, zaciągać długi a później ich nie spłacać, czyli że mogą oni osiągać zyski, nie odpowiadając za ewentualne straty, czyli mieć zyski bez ryzyka.
    Więcej tu: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20514396,ukrywal-sie-w-polsce-od-1992-r-mial-1-3-miliarda-dolarow-dlugu.html#Czolka3Img
    8 sierpnia o godz. 10:31 5272
    Co to jest ten TB? Turbeculosis?

  35. Mauro Rossi (8 sierpnia o godz. 13:56 5285)
    Racja! Także:
    1. Pan Andreas Papandreu był premierem Grecji od roku 1981 do roku 1989 oraz od roku 1993 do roku 1996. Został on demokratycznie wybrany na szefa rządu jeszcze w wieku 77 lat. Prezes Kaczyński ma więc przed sobą co najmniej 10 lat aktywności politycznej na najwyższym szczeblu. Patrz: pl.wikipedia.org/wiki/Andreas_Papandreu.
    2. Pan Giorgio Napolitano został demokratycznie wybranym prezydentem Włoch w wieku 90 lat, co daje Prezesowi Kaczyńskiemu jeszcze co najmniej 20 lat szansy bycia u faktycznego steru władzy w Polsce. Patrz: pl.wikipedia.org/wiki/Giorgio_Napolitano.

  36. A. Celiński: „…. demontaż państwa prawa – w liberalnym, współczesnym jego rycie – odbywa się za przyzwoleniem społecznym”.

    Chciałbym jednak nieśmiało przypomnieć, że art. 2 Konstytucji RP mówi, że „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym …”, a nie „liberalnym państwem prawnym”. Jeśli chciałby Pan wpisać liberalizm do Konstytucji RP jest to ryzykowne, ale oczywiście możliwe. Przypominam, w PRL wpisano do konstytucji wieczysty sojusz ze Związkiem Radzickim przeciw czemu Pan oponował, ja też. Najpierw jednak należałoby pomyśleć o wielkości konstytucyjnej, choć z pozycji pozaparlamentarnych będzie to dość problematyczne. Zwłaszcza że, jak sam Pan przyznaje, kaczyzm rozwija się za przyzwoleniem społecznym. Cóż, wygląda, że już Pan wszystko przegrał, łącznie z liberalizmem.

    Z tym „współczesnym rytem” to Pan żartuje, czy tylko puszcza oko do braci wolnomularzy z Paryża? 🙂

  37. A może tak głębiej pomacajmy rzeczywistość?Wiekszość chce kary śmierci.UE nie pozwala.To dlaczego z niej nie wyjść.,aby dać przyjemność suwerenowi.Bo kto to jest ten suweren.,który kocha łamaczy prawa?Ano jest to pokolenie homosowieticusa.Zapomnieliscie tego słowa.?A co on chce dożycia przypomnijcie.?To homosoeieticus chodzilł na wybory i tak mu to zostało.A pozostali bawią się w wyścig szczurów.Posłuchajcie o czym gadają O forsie .I jak na razie homosewieticus przewodzi swoimi wyznawcami ,rządzi i ma poparcie.Szlag mnie trafia z bezsilności i głupoty tych co miewają się za opozycję.

  38. Celiński: „Mijają kolejne miesiące demontażu państwa prawa (ustawy o TK) …. „.

    Proszę może zrezygnować z wygodnych ogólników i wyjaśnić, dlaczego orzekanie w Trybunale Konstytucyjnym przy najważniejszych sprawach w składzie 12 sędziów (jak w ustawie o TK obecnej większości sejmowej) będzie jakościowo gorsze od orzekania w składzie 11 sędziów (jak w ustawie poprzedniej większości sejmowej z czerwca 2015)?

    I dlaczego orzekanie w kolejność napływu spraw do Trybunału (jak to jest w NSA, z koniecznymi i oczywistymi wyjątkami) jest gorsze od orzekania według kolejności wyznaczonej przez prezesa Rzeplińskiego?

  39. Mauro Rossi
    8 sierpnia o godz. 14:19 5292

    O. nie, co to, to nie. Pan Celiński nie przegrał jednego: Propagandy. A nawet coraz lepiej służy Propagandzie. Z jakim efektem? Propagandzista o to nie pyta, on sieje, sieje, sieje, a ziarno albo wzejdzie, albo nie. Gdzieś już, zresztą, opisano rolę siewcy…

  40. Mauro Rossi
    8 sierpnia o godz. 14:38 5294

    Na te pytania odpowiedź jest jasna: poprzedni tryb pracy TK ustalili pupile p. Celińskiego. Próbę zmiany chcą wprowadzić nie pupile p. Celińskiego. Tę postawę już ktoś opisał, zdaje się, że Kali, Dulska, ale na pewno p. Celiński nie czytał.

  41. pawel markiewicz
    8 sierpnia o godz. 12:41 5278

    Najważniejsze, że Polacy są i mają swe państwo. Wbrew potężnym sąsiadom Niemcom i Rosjanom, którzy bez litości podbijali świat i stąd brali zyski dla swoich budżetów (z bandytyzmu, podbojów, kradzieży, ludobójstwa, unicestwiania narodów itp) Polacy są, a mieli podzielić los Indian. Sienkiewicz o tym pisze np. „Sachem”, „Bartek Zwycięzca”.

    Polacy nie są takimi ludobójcami i bandziorami. Odczep się o Polaków. Ludobójcy nie mają złego o sobie mniemania, przeciwnie. Dlaczego Polacy niebędący tak straszliwymi dzikusami mają bić się w piersi?

    Polacy to wspaniały naród. Można porównywać Polaków, ale nie do ludobójców, a ofiar ludobójców, więc do Azteków, Apaczów, Kongijczyków, Aborygenów… Ten sam los, a mimo to lepsza teraźniejszość i niezła przyszłość, pomimo barbarzyństwa długu i unicestwienia własnej gospodarki.

  42. Kalina
    Za czasów PRL-u, to w Polsce zlikwidowano biedę i bezrobocie, przeprowadzono po raz pierwszy reformę rolną, wybudowano od nowa przemysł, sieć nowoczesnych, asfaltowych dróg i zmodernizowano, w tym zelektryfikowano kolej i zbudowano pierwszą w Europie kolej wysokich prędkości, czyli CMK. Wtedy to wybudowano pełnomorska polską flotę handlowa i miliony mieszkań, a miliony Polaków po raz pierwszy miały wtedy pracę zarobkową oraz po raz pierwszy miliony Polaków zamieszkały wtedy w domach z bieżącą wodą, kanalizacją i centralnym ogrzewaniem oraz uzyskały dostęp do nieodpłatnego średniego i wyższego wykształcenia. Oby powtórzyły się wreszcie czasy PRL-u!

  43. Axiom (8 sierpnia o godz. 13:12 5281)
    Poprzypominam ci, że Kalina zarzuciła mi tym blogu nie to, że donosiłem do SB, ale że byłem etatowym funkcjonariuszem owej SB, że jestem Lechem Krawczykiem (IPN BU 0604/854), synem Lucjana i Wiktorii, urodzonym w Kaliszu dnia 12 czerwca 1925 roku, a więc mającym dziś ponad 90 lat, podczas gdy ja jestem Lechem Januszem Krawczykiem, urodzonym w roku 1949 w Łodzi, synem Mirona i Janiny.
    Więcej tu:
    http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=K&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=1552&osobaId=12844&
    I za to, wytoczę Kalinie, czyli Jolancie Niklewskiej-Kreutzinger, córce Edwarda, zarówno proces karny jak też i cywilny, chyba, że odwoła ona publicznie te swoje bezpodstawne i błędne insynuacje.

  44. Celiński: ” … nadużywanie specyficznego trybu pracy Sejmu”.

    Oj tam, oj tam, nie pamiętam, żeby miał Pan coś przeciw „nocnej zmianie” ― odwołaniu premiera Jana Olszewskiego w nocy, w czerwcu 1992 roku. Rozumiem że w Europie premiera czasem się odwołuje, ale żeby w nocy???

    A jeśli Pan chce przypomnieć sobie jak PO procedowało „nie nadużywając specyficznego trybu pracy Sejmu” swoją ustawę czerwcową o TK (nota bene napisaną przez „grupę roboczą” sędziów TK) to służę odświeżeniem pamięci:

    1/ Poniedziałek 25 maja 2015 roku A. Duda wygrywa wybory.
    2/ wtorek 26 maja ― środa 28 maja, projekt czerwcowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (TK) z niewiarygodną szybkością przechodzi przez sejmowe komisje i trafia do Senatu.
    3/ 29 maja ― czwartek, prezydent-elekt A. Duda: „Proszę, aby w tym okresie, kiedy ta wola wyborców już została uzewnętrzniona, nie dokonywano poważnych zmian, przede wszystkim zmian ustrojowych, ani takich, które mogą budzić jakieś niepotrzebne w społeczeństwie emocje, niestety także kreować konflikty”.
    4/ 30 maja – piątek. Premier Ewa Kopacz twierdzi, że jej gabinet „nie może przecież przestać pracować”. No i Miś Kamiński nie może przecież się nudzić.

  45. takei

    ….fakty mowia co innego. zamawianie historii to bylo dobre w casie zaborow. teraz wypadaloby troche rozsadku pokazac i roztropnosci w samoocenie. Tyle, ze to ostatnie to cecha nielicznych wielkich narodow, takich jak – niestey Niemcy czy Rosjanie ( przez gardlo mi to nie przechodzi, ale to prawda). Mozna gadac za Matka Boska byla z czestochowy ale to nie zmieni faktu ze byla gdzies spod Palestyny.

    Poza tym, nie do konca jestem pewien czy twoje porownianie Polakow do Apaczow czy Aborygenow jest komplementem

  46. Ecres
    Kara śmierci nikomu jeszcze życia nie przywróciła, ale pozbawiła ona życia wielu niewinnie oskarżonych…

  47. Takei
    A co mi z tego, że istnieje to, foremalnie niepodległe, państwo polskie, skoro mnie i milionom Polaków, a dokładniej zaś ich ogromnej większości, lepiej by się żyło w państwie n.p. niemieckim, szwedzkim czy też czeskim. Mnie jest więc obojętne, czy rządzi mną Polak, czy też Niemiec, Szwed albo Cech – mnie obchodzi tylko to, czy Polakami dobrze się rządzi. A jak na razie, to wszystkie rządy Polski od roku 1989 są tylko jednym pasmem niepowodzeń, przez co Polakom, tak jak przed wojną, znów najlepiej się żyje poza Polską. 🙁

  48. Absolwent gminnego wumlu jakowalski dalej szaleje na forum Polityki. I nic sie nie zmienilo, wszystko po staremu. Panie i panowie. Nie znidzilo sie wam to jeszcze. Po kazdym komentarzu Celinskiego, Szostkiewicza i innych piszecie wlasciwie to samo. Nie lepiej zabrac sie do czegos bardziej pozytecznego. Chyba ze jestescie emerytami i nie macie nic innego do roboty. Jeszcze odnosnie jakowalskiego. Metod propagandowych uczyl sie chyba u samego Urbana. Z taka sama bezszczelnoscia pisze pochwaly na temat PRL.

  49. jakowalski
    8 sierpnia o godz. 14:58 5299
    Ja tu nie widze problemu. Kazdy kraj ma wspolpracownikow sluzb bezpiecznestwa. I w kazdym kraju jest to legalne. Tak samo bylo legalne w PRL i teraz tez jest legalne.

    Nagonka na bylch wspolpracownikow SB jest aktem skandalicznego debilizmu ze strony IPN i rzadow ostanich 27 lat. Po co scigac bylych TW skoro dzialali legalnie. Ta nagonka jest nielegalna i tu TK powinien zajac stanowisko gdyby rzeczywiscie byl to trybunal Konstytucyjny. Bo nie wydaje mi sie zeby konstytucja pozwala scigac ludzi ktorzy nie lamali prawa, robic na nich nagonki i nie formalnie dyskryminowac.

    Obecnie sluzby bezpiecznestwa tez maja wspolpracownikow.
    Moje uzycie nazwiska Kowalski bylo symbolem przecietnego polaka i nie powinnes sie zapienic.

  50. … Nam, Polakom, znajomość lat dekadencji i agonii Republiki Weimarskiej dla naszej tożsamości nie jest potrzebna, ale wiedza o mechanizmach prowadzących do narodowej katastrofy – niezbędna …

    Jakże słuszne stwierdzenie, bo gyby ta wiedza wreszcie trafiła pod przysłowiowe strzechy, to nie musiałbym cierpieć czytajać co krok o takim jednym w ząbek czesanym, co kiedys tam „demokratycznie i pokojowo” (przysięgam, że nie zmyślam) przejął władzę.

    Klaniam sie

  51. Czytając wypowiedzi dochodzę do wniosku,że większość państwa jest zadowolonych z rozwalenia Trybunału Konstytucyjnego.Dedykuję poczytanie dokumentów źródłowych dotyczących procesu uchwalania Konstytucji Trzeciego Maja.Najświatlejsi ludzie Rzeczypospolitej piszą do panów szlachty upokarzające listy wychwalające zalety umysłu i głęboki patriotyzm tych prymitywów,aby przepchnąć przez Sejm ustawę konstytucyjną.Po przeczytaniu kilku stron tych dokumentów dochodzę do wniosku,że mentalność panów szlachty obowiązuje również na tym blogu.

  52. Roman17 (8 sierpnia o godz. 16:01 5304)
    Na nic więcej nie jest ciebie stać? I nie moja to jest wina, że PRL, mimo swoich licznych wad (a kto ich nie ma?), była o wiele lepszą Polską niż Polska obecna.

  53. Nie ma co rozdzierać szat, jeszcze Polska nie zginęła, a Polak zawsze mądry po szkodzie.

  54. Lubicz
    Hitler wygrał wybory, a później umocnił się u władzy, likwidując bezrobocie i biedę, tak powszechne w okresie „demokratycznej” Republiki Weimarskiej oraz zwracając Niemcom dumę z tego, że są oni Niemcami. Nic więc dziwnego, że praktycznie do końca jego rządów nie istniała w Niemczech żadna licząca antyhitlerowska opozycja, a władzę utracił on tylko na skutek zagranicznej interwencji. Zwyczajnych ludzi nie obchodzi bowiem Trybunał Konstytucyjny czy też przywileje dla gejów, a tylko to, czy mają co do garnka włożyć, czy mają oni dach nad głową i czy starczy im pieniędzy do następnej wypłaty. Te elementarne prawdy zrozumiał wreszcie Prezes Kaczyński, ale wciąż nie są ich w stanie zrozumieć politycy z PO czy też Nowoczesnej.

  55. roman 17
    No, no, nareszcie ktoś się odezwał, bo już prawie nikt normalny tu nie zagląda.
    Czasem przelecę wzrokiem po wpisach, ale – uchowaj boże – już się nie odzywam, bo się dowiem, że mam najniższe na świecie IQ (podobnie jak bywająca tu @kalina, na swoje nieszczęście też kobieta), ponieważ uważam, że tutejsi panowie mądralowie przeceniają zdecydowanie swoje moce intelektualne, a wręcz są beznadziejnie nudni i żałośnie śmieszni w swoich wciąż tych samych „odkryciach intelektualnych”.
    Cieszę się że ktoś to również zauważył.
    Natomiast szczerze współczuję Gospodarzowi, Andrzejowi Celińskiemu stałego zestawu gości.

  56. Ad Lenin:
    Równo sto lat temu stwierdził on, że kapitalizm wszedł w stadium imperialne, czyli globalne – patrz jego dzieło p.t. „Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu”, napisane w roku 1916 a wydane w roku 1917, a dostępne on-line tu: https://www.marxists.org/polski/lenin/1916/imperializm/. Oto tytuły rozdziałów:
    – Koncentracja produkcji i monopole
    – Banki i ich nowa rola
    – Kapitał finansowy i oligarchia finansowa
    – Wywóz kapitału
    – Podział świata pomiędzy związkami kapitalistów
    – Podział świata pomiędzy wielkimi mocarstwami
    – Imperializm jako odrębne stadium kapitalizmu
    To mogą być przecież tytuły rozdziałów dzieła napisanego w tym roku!

  57. Mag
    A teraz napisz coś na temat.

  58. axiom1
    8 sierpnia o godz. 16:02

    „Po co scigac bylych TW skoro dzialali legalnie”.

    Czyżbyś i ty? 🙂
    Ktoś ich ściga? Wystarczy, że się ujawnią.
    Nie takie rzeczy były w PRL „legalne”, o ile słowo to coś w tym kontekście znaczy?

  59. Much ado about nothing!

  60. ..politycy ktorzy sa w Sejmie i Senacie i pan prezydent skladali przysiege na Konstytucje RP i zreka na sercu mowili ,,tak mi dopomuz Bog,wiec kto tu lamie prawo ? lamiac Konstytucje .Trzeba bylo zmienic Konstytucje …..a tak wszyscy jestescie zdrajcami RP ci ktorzy lamiecie prawo konstytucyjne!!!!!!!1

  61. jakowalski
    8 sierpnia o godz. 17:13 5310

    Przynajmniej teraz juz wiem kto jest idolem Kaczynskiego i niejakiego Kowalskiego. Ciekawe co by powiedział prezes gdyby usłyszał, ze jego alkolici porównują go do Adolfa 🙂

    Normalnie nie dyskutuję z idiotami ale Szanowny mnie serdecznie rozbawił 🙂

  62. @mag
    Donka juz nie ma w Polsce. Zdradzil i uciekl. A przysiegal na Konstytucje. I co ? I gowno, Konstytucja gowno warta. Teraz Donek niszczy Europe.

    Wspolczuje ze skonczyl sie donkowy opiekunczy model panstwa. Dla donkowej nomenklatury oczywiscie. Czas przestac plakac.

  63. Andrzej Falicz, jakie jeszcze lgarstwa pana Janeckiego zawiera pan wkleic?

  64. Mauro Rossi
    8 sierpnia o godz. 17:30 5314

    Nie wazne co kto mysli. Wszystkie sluzby na calym swiecie maja swoje siatki informacyjne. Tak tez bylo w PRL. Szkalowanie publiczne tych ludzi i dyskryminowanie na rynku pracy jest aktem skrajnego debilizmu !!!

    Faktem jest ze czesc TW byla lajdakami. Zasmiecali oni administracje bezwartosciowymi donosami. Np TW Passent doniosl miedzy innymi ze niejaki Zygmunt Kaluzynski chodzi w butach bez skarpetek. Za co Passent dostawal wynagrodzenie. Ale to przypagek degenerata.

    Nikt nie mysli o skutkach nagonki na bylych TW. Np dzisiejszy TW moze pomyslec ze w przyslosci spotka go to samo, taka sama podlosc ze strony wladzy i wscieklego nienawistnego motlochu. A wiec nie doniesie nawet gdy wykryje 5 kolumne Nato w Wosku Polskim. Turcy cos takiego wykryli.

  65. @jakowalski
    Wałęsa, Kuroń i Michnik użyteczni idioci na usługach Zachodu. Znowu CIA i reszta z autoramentu spiskowej teorii dziejów.
    Jak już raczej powiedział, że byli to bardzo naiwni zwolennicy monetaryzmu ala Reagan i Thatcher. Trzeba jednak pamiętać, że lata 70te były krachem państwa opiekuńczego i wysokiej inflacji, które dały wolne pole tzw neoliberałom a właściwie monetarystom ze szkoły Chicagowskiej.
    Polskie reformy po 1989 były tylko niekonsekwentną kopią lekarstw zaaplikowanych wcześniej przez Miltona Friedmana w wielu krajach Zachodu (od USA poprzez Europę po Nową Zelandię, Chile etc.).
    Reformy te przyniósły zróżnicowane efekty. Prywatyzacja przyniosła efektywność w gospodarce kosztem dużego rozwarstwienia dochodów. Upper Class przesiadła się na SUV-y (pojazd bezużyteczny na potrzeby tzw konsumpcji na pokaz – patrz Thorstein Veblen), Middle Class zubożała i się skurczyła a Under Class rozrosła się znacząco.
    W wielu krajach jak np w RFN zmniejszyła się natomiast uprzywilejowana klasa wiecznie bezrobotnych pasożytów państwa opiekuńczego. Dzięki tym reformom gospodarka RFN odzyskała wigor (w porównaniu z resztą EU) i nie ma obecnie problemów z bezrobociem.
    Efekty reform lat 70 i 80ych podobnie jak polskich po 1989 są zróżnicowane.

  66. mag
    8 sierpnia o godz. 17:21 5311

    To nie my wpakowaliśmy p. Celińskiego korowca w bagno, to p. Celiński korowiec zgotował nam ten los.

  67. Claudio
    8 sierpnia o godz. 19:49 5321

    ” Efekty reform lat 70 i 80ych podobnie jak polskich po 1989 są zróżnicowane.”

    Nie, nie sa zroznicowane. Wszedzie gdzie zachodnia zaraza polozyla swa lape dlugi rosna. Dlugi rosna na wszystkich szczeblach, systematycznie co roku. Dlugi publiczne, dlugi samorzadowe, dlugi handlowe, dlugi gospodarstw domowych, dlugi korporacji, dlugi funduszy emerytalnych i zdrowotnych,….
    Dlugi publiczne rosna w szybszym tepie od przrostow PKB. To jest kataklizm. A media pieja z zachwytu,….

  68. pawel markiewicz
    8 sierpnia o godz. 15:03 5301

    Przez gardło by ci przeszło, gdyby Polacy zabijali hurtem jak leci w Auschwitz? No, jednak Apacze nie mają swego państwa, Aborygeni też. Jak można Polaków traktować gorzeć niż ludobójców?

  69. @kagan. Wiesz wszystko, więc może może publicznie przypomnisz, ile w gierkowskich latach kosztowały papierosy , wódka, cukier, kiełbasa, ciuchy, samochody( o ile można byłoby nazwać to samochodami), lodówki telewizory i jaka siłę nabywczą miała „średnia wypłata”, której jakoś nigdy nie udało mi się osiągnąć. Zamiast ciągłego straszenia sądem, pomyśl nad sobą, czy zdarza ci się czasem być uczciwym?

  70. Claudio
    Lata 1970. były czasami krachu kapitalizmu rynkowego, który wówczas nie radził sobie z brakiem popytu nawet finansując tzw. państwo dobrobytu (welfare state), czyli inaczej zasiłki dla bezrobotnych. Bezpośrednią przyczyną tego kryzysu był kryzys energetyczny spowodowany poparciem Zachodu dla kolejnej agresji Izraela na swych arabskich sąsiadów, ale prawdziwą przyczyną tego kryzysu było wyczerpanie się możliwości rozwojowych kapitalizmu, spowodowane wyczepianiem się źródeł taniej energii i taniej siły roboczej oraz brakiem popytu. Kapitalizm na pewien tylko czas uratowały, paradoksalnie, rządzone przez komunistów Chiny Ludowe, wchodząc na drogę szybkiego rozwoju, co w pewnym stopniu nakręciło na świecie koniunkturę, ale też nie na długo, co widać po tym, że kiedy Chiny trochę zwolniły, to Zachód znów wpadł w recesję.
    Prywatyzacja, wylansowana przez tzw. chłopaków Chicago (Chicago boys) tylko pozornie poprawiła efektywność gospodarki Zachodu, zaś jej koszt, czyli duże rozwarstwienie dochodów, jest bezdyskusyjnie zbyt wysoki. Prywatyzacja zwiększyła tylko zyski kapitalistów poprzez podniesienie stopy wyzysku a więc obniżenie płac roboczych, co z kolei znów ograniczyło konsumpcję i znów spowodowało globalną recesję.
    Nie jest też prawdą, ze w Niemczech rozwiązano problem bezrobocia. Fakty są takie, że przybywa tam ciągle osób pobierających różnego rodzaju zasiłki, a Niemcy mają dziś oficjalnie ponad 2 miliony bezrobotnych, a realnie co najmniej dwa razy tyle i tylko sztuczki statystyczne polegające na manipulacji definicją bezrobotnego utrzymują oficjalną stopę bezrobocia w Niemczech na obecnym, pozornie niskim, poziomie ok. 5%. Niemcy mają przecież, i to od wielu lat, olbrzymie, wielomilionowe bezrobocie strukturalne, a w przyszłości ono się może tylko powiększyć, jako że postęp techniczny, szczególnie szybki właśnie w Niemczech, jest z definicji pracooszczędny, a więc generuje on bezrobocie (tzw. bezrobocie technologiczne).
    Pozdrawiam

  71. Lubicz
    Swoimi wpisami dowodzisz, że jesteś komplementowym głupkiem. Zrozum baranie, że jeśli twierdze, iż Hitler, Stalin czy też n.p. Churchill byli zręcznymi politykami, to nie znaczy, że ich chwalę. Tak samo jeśli twierdzę, że Kaczyński okazał się mądrzejszy niż Tusk, to nie znaczy, że jestem zwolennikiem Kaczyńskiego.

  72. pawel markiewicz
    8 sierpnia o godz. 15:03 5301

    Pisząc o wspaniałej cesze nielicznych wielkich narodów (jak Niemcy wykazujący się roztropnością w samoocenie), mógłbyś podać przykład…

    Może taki: Heinz Reinefarth zbrodniarz wojenny ludobójca Polaków, a po wojnie szanowany polityk i latach 1951–1967 burmistrz Westerland, w 1958–1967 poseł do landtagu w Szlezwiku-Holsztynie. Żadnej kary, tylko same nagrody.

    Oto cecha wielkich narodów: ludobójców czynić posłami…

    Chwalić Niemców, a na Polaków pluć, pluć, pluć, pluć, pluć, pluć…

  73. Panie Celiński, TK oraz demokrację toś pan korowiec rozwalił, ale w Magdalence i przy Okrągłym Stole. Ta komunistyczna ordynacja wyborcza, którą wówczas sobie zaklepaliście, do dziś obowiązuje. Ale mydl, mydl pan oczy, mydl. To pan jeszcze jako tako umie.

  74. Polacy chca…montazu innego panstwa niz dotychczas.

    Nie panstwa z dykty dla kolesiow opartego na cwaniactwie i cynizmie ale panstwa z wizja rozwoju i panstwa opartego na solidaryzmie spolecznym.

    Jezeli do tego potrzebne jest podkopanie i demontaz obecnego niby panstwa – trzeba to zrobic czasem zatykajac nos jak przy sprzataniu chlewa.

  75. tak sobie czytam tą dyskusję „expertów” wszelakiej maści i politycznego kolorytu i Bogu dziękuję, że opuściłem ten kraj przed 27-miu laty. Współczuję normalnie myślącym Polakom. Cała reszta obudzi się kiedyś zdziwiona z ręką (jeśli nie oboma rękami) w nocniku. Życzę dalszej przjemnej dyskusji!

  76. Towarzysze, Panstwo powinno budowac zaufanie obywateli w stosunku do siebie. To podstawowa powinnosc. A jak jest ? Jest odwotnie, Panstwo niszczy i zaufanie i szacunek w stosunku do siebie.
    Przykladem jest wlasnie ta haniebnie skandaliczna nagonka na bylych TW. Pomimo ze TW nie byli w konflikcie z prawem,.. zostali zidentyfikowani, podani do publicznej wiadomosci i sa dyskryminowani na rynku pracy i powszechnie opluwani. Ponadto Panstwo wydaje na te nagonke okolo 250 mln zl co rok to budzet IPN i juz przez 15 lat. To jeden z symboli poskiego debilizmu. Rzadzaca dzicz jest odpowiedzialna. Nawet nie przmysleli skutkow swego blazenskiego zachowania. Bo dzis tez sa tajni wspolpracownicy i gdy odkryja 5 kolumne Nato w Wojsku Polskim lub slady Putna w swoich ogrodach to nawet o tym nie zamelduja.
    Ale Panstwo potrafi sie blaznic jeszcze bardziej. Sprawa Brunona K. Panstwo wymysla zbrodnie, zastawia pulapke na obywatela ktory nie mial konfliktu z prawem, Panstwo stwarza tzw dowody i Panstwo w bohaterksi sposob wykrywa zbrodnie, sadzi i skazuje obywatela. I po to aby Donek Amber Tusk mogl byc dumny z skutecznej obrony przed terroryzmem i przepchnac ustawe o ograniczeniu wolnosci obywatelskich. Blazenske media pialy z zachwytu. Nie to juz nie jest Panstwo – to blazenska kryminalna sitwa.
    Tylko z powodu braku funnduszy Brunon K nie moze wniesc sprawy do Strasburga. Moze to kwestia czasu.
    A ile jest innych pulapek zastawianych na obywatela ?

  77. „Polacy chca…montazu innego panstwa niz dotychczas.”
    ————————–
    Andrzeju!
    Jak myślisz, że stanie się to, to odrodzenie, naszego polskiego państwa,
    za panowania prezesa Jarka, to się grubo myślisz.
    Będziemy mieli ruinę, tylko jeszcze gorszym wydaniu.

    Bo tak mi się wydaje, do tego Twoje myślenie zmierza, durnie polityczne z PiS ci się podobają.

    Andrzeju!
    Wszystko co robi prezes, urąga rozumowi, wszelkiej logice, za PO+PSL nie było lepiej.

    Dlaczego tak twierdzę; żyjemy w kraju, którego obywatele są chorzy na wszystkie możliwe choroby, co najmniej co drugi jest chory, w takim samym udziale, proporcji dotyczy to elit. To się pogłębia, w tempie wykładniczym, tego nikt nie opisuje w debacie publicznej, ze wstydu, to również lekarzy dotyczy, kolejni ministrowie, od coraz to większego chorowania, tylko o większe pieniądze wołają, żeby ta liczba chorych, przypadkiem nie zmalała, dba o to lobby finansowe , które jak jaka szarańcza otacza urzędników.

  78. Szanowny Wacława,

    Uważam, że się mylisz.
    Bardzo wiele o ile nie wiekszasc posunięć PiS idzie w dobrym kierunku.

    Co prawda PO deklaruje, że np program 500 plus pod ich rządami byłby znacznie większy a Prezydent Komorowski zapowiadał po pierwszej przegranej rundzie, że obniży wiek emerytalny pewnie bardziej niż PiS ale jak wiemy jak PO mówi…to mówi.

    Innej opcji realnie nie było.
    Albo Sikorski …pierwszy dyplomata od robienia laski i Pani katechetka na czele MSW albo PiS.

  79. @jakowalski
    8 sierpnia o godz. 17:23 5313

    „Mag
    A teraz napisz coś na temat”.

    Przecież ona ciągle pisze na temat – na jedyny jej temat:

    „już prawie nikt normalny tu nie zagląda.
    Czasem przelecę wzrokiem po wpisach, ale – uchowaj boże – już się nie odzywam, bo się dowiem, że mam najniższe na świecie IQ…”

    Mimo wielokrotnie tu składanych solennych obietnic, że się stąd wreszcie wyniesie na dobre, niestety ciągle wraca i jednak się odzywa – po to aby oznajmić, że „już prawie nikt normalny tu nie zagląda”. Rozumiem, że ten jedyny „normalny”, który tu zagląda to właśnie ona…

    Przypomina mi to stary amerykański dowcip, jak to żona dzwoni do jadącego samochodem do pracy męża i informuje go aby bardzo uważał bo w radio właśnie mówią, że ktoś ta samą trasą jedzie pod prąd. Na to mąż odpowiada: żeby tylko jeden – tu wszyscy jadą pod prąd…

  80. Wacławie –
    przepraszam

  81. grzerysz
    Jak to napisał Wacław: „ żyjemy w kraju, którego obywatele są chorzy na wszystkie możliwe choroby, co najmniej co drugi jest chory”. Mag wyraźnie też jest chora – według Wacława wina jest tu pewnie jej dieta,
    Pozdrawiam

  82. @jakowalski

    :))))) Panie Krawczyk, Keller, Kowalski, czy jak tam Pan się nazywa…Nigdzie nie napisałam, że był Pan etatowym współpracownikiem SB, a jedynie zapytałam, czy mówi cos Panu numer, pod którym figuruje w aktach IPN niejaki Lech Krawczyk. Odpowiedział Pan, ze to inny Krawczyk, co przyjmuje do wiadomości, a odwoływać nie mam czego. Fakt, ze nie jest Pan zarejestrowany w IPN, nie zmienia sytuacji, ze jest Pan żałosnym propagandzistą post-PRL-owskim,antyamerykańskim i prorosyjskim, szerzącym na łamach Polityki „wiedzę” o egzekucji w Katyniu polskich oficerów przez Niemców, którzy również odpowiadają za mord w Jedwabnem, jak też o współudziale Koscioła i SB w zamordowaniu ks. Popiełuszki. Skoro „Polityka” wciąż Pana toleruje na swoich łamach, nie wypada mi nic innego, jak ograniczyć tu swoja bytność do minimum. Do mnie już proszę się nie zwracać, bo nie odpowiem.

  83. Polacy jakoś zaakceptowali majowy pucz Piłsudskiego, który wszystkie kluczowe stanowiska obsadzil swoimi przydupnikami. Doprowadziło to do osamotnienia Polski we wrześniu 1939, gdyż same „patriotyczne” zachwyty typu „nikt nam nie zrobi nic, bo z nami Smigly Rydz” nie wystarczyły wobec braku realistycznej polityki zagranicznej (polityka mogli zajmować się tylko przydupnicy – reszta do Berezy). Smigly Rydz opuścił swoją armię w trakcie wojny i zamiast sądu dzisiaj nadaje się jego imię ulicom w Polsce. Wszystko już było, tylko historię piszą zwycięzcy i dlatego ciemny lud marzy o Piłsudskim…

  84. grzerysz
    9 sierpnia o godz. 10:58 5335

    Dla mag, dondkowej nomenklatury i jej szerszych kregow normalnosc bedzie wtedy gdy wszyscy zaczna wychwalac Donka Amer Tuska za 8 lat streczycielstwa i lajdacwa. I nie tylko,… w tym wychwalaniu musi byc absolutna jednomyslnosc z Donkeim Amber Tuskiem i ponad przecietnaa wasalska gorliwosc.
    Dla donkowej nomenklatury i jej szerszych kregow kult jdnostki Donka Amber Tuska wzorowany na kulcie Jozefa Stalina jest wiecznie zywy.

  85. Kalina
    1. Wyraźnie podałaś w relacji do mnie, że byłem etatowym funkcjonariuszem owej SB, że jestem Lechem Krawczykiem (IPN BU 0604/854), synem Lucjana i Wiktorii, urodzonym w Kaliszu dnia 12 czerwca 1925 roku, a więc mającym dziś ponad 90 lat, podczas gdy ja jestem Lechem Januszem Krawczykiem, urodzonym w roku 1949 w Łodzi, synem Mirona i Janiny. Cytuję: ”Zanim dokończę robótek, znów zadam pytanie, które jest istotne dla pańskiej roli na tutejszych forach: opluwania nowej Polski: Czy ten numer coś Panu mówi ? SB IPN BU 0604/854:))) To a propos moich kontaktów z IPN:))) Jeszcze raz apeluje o zaprzestanie zachwalania PRL-u:))” (Kalina, 25 lipca o godz. 18:04 4362).
    2. Mam pełne prawo do mojej opinii na temat PRL-u, tak samo jak ty masz pełne prawo do swojej opinii na ten sam temat. Natomiast tobie skończyły się szybko argumenty ad rem, a więc zaczęłaś mnie po chamsku atakować ad personam, przy okazji publicznie mnie zniesławiając, co jest przecież niezgodne zarówno z polskim prawem karnym jak tez i polskim prawem cywilnym.
    3. Po raz kolejny więc powtarzam, że nie uważam, iż PRL to było państwo idealne, ale dla ogromnej większości Polaków to było przecież najlepsze państwo w całej, ponad 1000-letniej historii Polski. To przecież dopiero za czasów PRL-u w Polsce zlikwidowano biedę i bezrobocie, przeprowadzono po raz pierwszy reformę rolną, wybudowano od nowa przemysł, sieć nowoczesnych, asfaltowych dróg i zmodernizowano, w tym zelektryfikowano kolej i zbudowano pierwszą w Europie kolej wysokich prędkości, czyli CMK. Wtedy to też wybudowano pełnomorska polską flotę handlowa i miliony mieszkań, a miliony Polaków po raz pierwszy miały wtedy pracę zarobkową oraz po raz pierwszy miliony Polaków zamieszkały wtedy w domach z bieżącą wodą, kanalizacją i centralnym ogrzewaniem oraz uzyskały dostęp do nieodpłatnego średniego i wyższego wykształcenia (tak ja i ty). Stąd też to moje życzenie: oby powtórzyły się wreszcie czasy PRL-u!
    4. Co do Katynia, to istnieją różne wersje na temat co tam się stało, kto tam zginął i z czyjej reki, ale faktem niezbitym jest to, że tzw. rząd londyński przyjął wtedy wersje niemiecką, przez co Polska straciła Lwów i Wilno i nawet o mało co nie straciła Białegostoku. A to są fakty, które można dziś naocznie zweryfikować.
    5. Wiadomo też, że Popiełuszkę zamordowali agenci SB, ale też że maczał tu swoje ręce episkopat, dla którego Popiełuszko był przecież bardzo niewygodny.
    6. Nie za bardzo się tez przejmuję twoimi groźbami opuszczenia tego blogu.

  86. Kalina
    9 sierpnia o godz. 12:39 5338

    Popieluszko wtracal sie do polityki i stawal sie konkurencja dla wybranego przez wladze przywodztwa solidarno-korowskiej agentury tejze wladzy. Towarzysze partyjni pzpr stojacy na czele solidarno-korowskich struktur mogli wiec zworcic sie do sluzb bezpiecznestwa o zaprowadzenie porzadku. Tak aby jednomyslnosc istniala w kontrolowanym procesie tak zwanym opozycyjnym. O te ze jednomyslnosc mag ciagle walczy na blogach polityki tyle ze domaga sie cenzury i banicji.
    Z drugiej stony mafijne struktury kk rowniez mogly czuc sie zagrozone wzrastajaca popularnscia Popieluszki. I tenze kk tez mogl poprosic SB o pomoc.
    Tych hipotez nie mozna wykluczyc.
    Skazani pracownicy SB byli tylko kozlami ofiarnymi.

  87. Kalina
    Poza tym, to podajesz się za doktora nauk historycznych (i zapewne nim formalnie jesteś), a oskarżasz mnie o bycie agentem SB tylko na podstawie przypadkowej przecież zbieżności imion i nazwisk z jakimś tam etatowym pracownikiem owego SB, bez sięgnięcia do zawartości owej teczki z sygnaturą IPN BU 0604/854, a której zawartość jest przecież powszechnie dostępna choćby n.p. tu: http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=K&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=1552&osobaId=12844&
    Jak to więc było z tym twoim doktoratem a nawet z ukończeniem historii na UW, skoro nie opanowałaś nawet podstawowych umiejętności korzystania ze źródeł? Nie lepiej byłoby więc mnie przeprosić? Dlaczego słowo „przepraszam” nie może ci przejść przez gardło (pióro, klawiaturę, etc.)?

  88. jakowalski
    9 sierpnia o godz. 13:39 5343
    Ale byles czlonkiem nomenklatury partyjnej pzpr co ustawilo cie w CHZ gdzie przyczyniles sie do zapasci zaopatrzeniowej konca lat 1970-ych, buntu proletariatu i narodzenia sie zarazy solidarno-korowskiej ktora do dzisiej streczy Polske.

  89. @jakowalski
    9 sierpnia o godz. 13:11 5341

    „To przecież dopiero za czasów PRL-u w Polsce zlikwidowano biedę i bezrobocie, przeprowadzono po raz pierwszy reformę rolną, wybudowano od nowa przemysł…”

    Wszystko co piszesz to prawda i to jest bardzo ważne.
    A ja z uporem maniaka będę mówił: za PRL’u kwitła szeroko rozumiana kultura, która obecnie jest w całkowitym upadku. Nie chcę znowu wymieniać dziesiątek nazwisk wybitnych twórców naszego filmu czy teatru. Przypomnę tylko, co powiedział Tadeusz Konwicki – świetny pisarz i reżyser filmowy, który od połowy lat 1970. wydawał w drugim obiegu – pod koniec swojego życia: gdyby nie PRL toby nie nakręcił żadnego ze swoich licznych, ambitnych i trudnych filmów – nikt inny by ich po prostu nie sfinansował.
    Teraz zwrócę raz jeszcze uwagę na dostęp szerokich mas społeczeństwa do kultury wysokiej: stojąca na doskonałym poziomie oferta filmowa telewizji, świetny repertuar filmowy w kinach, bardzo rozbudowana sieć Dyskusyjnych Klubów Filmowych, wybitny poziom spektakli mającego co poniedziałek kilkumilionową widownię Teatru Telewizji, rozwinięta akcja zbiorowych wyjść lub wyjazdów do czołowych ośrodków teatralnych Polski na dobre przedstawienia, duża ilość doskonałych czasopism poświęconych kulturze (w tym kilka tygodników poświęconych literaturze!), istnienie świetnych działów kulturalnych w czasopismach społeczno-politycznych (np. w POLITYCE).
    O wysokiej kulturze ludzi występujących w telewizji – np. Suzina, Wojtczak, Kydryńskiego, Dziedzic, Przybory, Wasowskiego, Toeplitza – z których wzorów czerpały miliony już nawet nie wspomnę.

  90. Axiom
    Nie, nie należałem do PZPR, co można łatwo sprawdzić. A ty?
    Poza tym, to niby w jaki sposób miałem się przyczynić do zapaści zaopatrzeniowej końca lat 1970-tych? Przecież dzięki Impexmetalowi Polska miała wtedy trochę dewiz – nawet w najgorszych latach PRL-u.

  91. grzerysz (9 sierpnia o godz. 13:56 5345)
    Otóż to! PRL na pewno NIE był Polską idealną, ale to była Polska najbardziej do ideału zbliżona w całej naszej ponad 1000-letniej historii.
    Pozdrawiam
    LK

  92. jakowalski pisze
    9 sierpnia o godz. 13:58 5346

    ” Nie, nie należałem do PZPR, co można łatwo sprawdzić. A ty? ”

    Ja napisalem;
    „… czlonkiem (co najmniej) nomenklatury partyjnej pzpr…” To znaczy uprzywilejowanym beneficjantem wladzy. Tylko z pomoca wladzy posadki w CHZ byly rozdawane.

  93. grzerysz
    9 sierpnia o godz. 13:56 5345
    Już w roku 1946 uchwalono ustawę o zakazie bicia służby domowej i o bibliotekach. Ta ostatnia została anulowana dopiero przez Solidarność. I Polacy nie czytają, głupieją.

  94. Axiom
    Aby pracować w CHZ, to trzeba było mieć odpowiednie kwalifikacje, w tym znać języki obce. Dziś też wyższe stanowiska w administracji i spółkach skarbu państwa rozdawane są z klucza partyjnego, n.p. stanowisko prezesa NBP. Ale aby pracować w tymże NBP, to trzeba się znać na bankowości – bankierem nie musi być jego prezes, ale na bankowości muszą się znać jego zastępcy i dyrektorzy departamentów.
    I czekam na dowody odnośnie mojej przynależności do PZPR.

  95. @jasny gwint
    9 sierpnia o godz. 14:17 5349

    „Polacy nie czytają, głupieją”.

    Polacy też nie oglądają dobrych – czytaj ambitnych, wymagających wyobraźni i myślenia – filmów ani spektakli teatralnych. Dobrych czasopism to nawet nie mogą czytać choćby chcieli bo takowe już od dawna nie wychodzą. A to co wychodzi…
    Porównajmy choćby poziom POLITYKI czy FORUM z przełomu lat 1960. i 1970. i tak do połowy lat 1970. z tym co serwują nam dzisiaj – niebo a ziemia. Wtedy oba te pisma wydawano dla inteligentnych ludzi i taka POLITYKA potrafiła sprzedawać się w ilości 700000 egzemplarzy a bardzo elitarne FORUM – w 130000. Dzisiaj oba te pisma – a szczególnie FORUM – są tandetne i kierowane raczej dla ćwierćinteligentów. A sprzedaż i tak mizerna – ćwierćinteligenci mało czytają…

  96. „Polacy nie czytają, głupieją”.
    ====================
    Kiedy ludzie głupieją,w jakich warunkach, zdarzyło mi się napisać felietonik,
    na potrzeby bloga pana Jacka Kowalczyka, nędzne czytelnictwo Polaków jest tylko objawem głupoty,czyli patologicznej czynności umysłu współczesnego człowieka,
    co dzień jest gorzej. To nie tylko Polski dotyczy, całego, bez obawy mogę napisać,
    dotyczy całego Zachodu.

    To z mleka matki otrzymujemy tzw wrodzoną inteligencję. To zależy od tego, jakimi pokarmami żywiła się matka, długo przed porodem, potem po porodzie.
    O wartości biologicznej mleka karmiącej matki decydują proporcje, miedzy podstawowymi składnikami mleka kobiecego: białkiem, tłuszczem, węglowodanami. Tam gdzie jest wysoka stopa życiowa, dużo dobrego pokarmu,
    mleko matki karmiącej również ma dobre parametry; decydująca jest zawartość tłuszczu, powinno go być najwięcej.

    Po odstawieniu dziecka od cycka, gwałtownie pogarsza się żywienie niemowlaka,
    zamiast tłuszczu dziecko otrzymuje cukier, jeszcze za Gierka dzieci miały mleko krowie, niepasteryzowane, na mięsnych zupkach dzieci były chowane, to wszystko się zmieniło, wprowadzono zachodnie metody żywieniowe: mleko z kartonika, którym polewa się kuleczki zbożowe. Sposób żywienia gorszy, niż ten stosowany dla zwierząt hodowlanych.

    O tym się nie pisze, nie debatuje, bo rodzice, publicyści, politycy – też są głupkowaci, nie są w stanie tego zauważyć, nawet zwrócić uwagi im nie wolno, obrażają się

    Na twarzy dziecka widać, jak dziecko jest karmione, przy złym żywieniu pojawia się głupkowatość, nadmiar ciał, to dorosłych także dotyczy,
    nie potrzeba wielkiej uwagi, spostrzegawości, widać to, z twarzy naszych polityków, w naszych nowoczesnych telewizorach, z wysoką rozdzielczością
    – puder wprowadza nas w błąd, czasami.

    A potem nastąpiło zdziwienie, że dzieci w szkole zgłupiały, kosze na śmieci nauczycielom zakładają, agresja się pojawiła, dzieci maja wielkie problemy z nauką, z zapamiętywaniem.
    Nikt nie wie, dlaczego tak się stało.
    Pojawiły się szkolne sklepiki, z batonami, oblanymi czekoladą, i inne szkodliwe dla dzieci pokarmy; słodkie napoje…

    Głupota w narodzie musiała się pojawić, ludzie są niezdolni do czytania, oglądania trudnych programów; mogą oglądać rzeczy nie wymagające myślenia: seriale, sport,mogą słuchać muzykę na poziome rege,muzyki popularnej,dico-polo, prostej, z prostymi melodiami, najlepiej bez melodii.
    Były robione badania: tylko 3 % naszej populacji rozumie to co czyta.

    Mój wnuczek mnie opieprzył, jak chciałem mu przeczytać, pierwsze kilka zdań z „Ogniem i mieczem”.
    – Dziadek – powiedział – my takich głupot teraz w szkole nie czytamy.

    http://kowalczyk.blog.polityka.pl/2016/07/31/nowy-sezon-prezydenta/#comment-463270

  97. jakowalski
    9 sierpnia o godz. 13:11 5341

    Szanowny Panie jakowalski

    PRL to bylo szambo. Prosze sie nie podniecac zmianami majacymi wtedy miejsce poniewaz wyrywa je pan z kontekstu zmian zachodzacych w wolnej Europie. Polacy stracili na sowieckiej okupacji i odrabiaja te straty do dzisiaj.

    P.S.
    Cenckiewicz pisze ze Walesa jest odpowiedzialny za wybuch gazu w Gdansku.

    Slawomirski

  98. Wacław1
    9 sierpnia o godz. 17:05 5352

    „Polacy nie czytają, głupieją”.

    Polacy czytaja biblie i glupieja.

    Slawomirski

  99. jakowalski
    ——————–
    nie przejmuj się , tym, co pisze Sławomirski, on jest na coca-coli wychowany, hamburgerach…
    nie jest w stanie, ze swoim rozumem, wykształceniem,tego pojąć, trzeba go zrozumieć
    – na czym polega wielkość okresu PRL, jaką wielką przysługę nam Ruskie zrobiły, przez przypadek
    Po wojnie Rosjanie, ze Stalinem na czele, wiedzieli , zdawali sobie sprawę, że bez Polski i Polaków nie opanują Europy, nie zagarną jej, a nie dużo im brakowało, o Łabę się oparli, do Paryża jest stamtąd bardzo blisko.

    Na szczęście historia inaczej się potoczyła.

  100. A. Celiński: „Mijają kolejne miesiące demontażu państwa prawa …. nomenklatura w spółkach Skarbu Państwa”.

    Nie ma już spółek Skarbu Państwa produkujących buty. Straszenie to dziwne, że partie rządzące chcą mieć swoich ludzi w spółkach o znaczeniu strategicznym, np. w energetyce, sieciach przesyłowych, chemii, miedzi, spółkach komunikacyjnych? Mają tam trzymać ludzi opozycji? Jest tak gdzieś świecie? Bartoszewski w LOT co robił? W przypadku 88-letniego pisarza to akurat była czysta synekura. A proszę sobie przypomnieć, skąd Pan startował do senatu w 1989 jako kandydat OKP? Nie z Płocka, gdzie była największa w Polsce rafineria (dziś ORLEN)? Był to czysty przypadek?

  101. „jaką wielką przysługę nam Ruskie zrobiły”

    17 wrzesnia 1939 roku

  102. jakowalski
    9 sierpnia o godz. 14:26 5350
    Jeżeli należałeś do PZPR to gratuluję. Ja także należałem i mam dużą satysfakcję. Szczególnie teraz. Ona wzrasta i wzrasta z każdym rokiem, wobec dna, głupoty i rozkładu państwa.

  103. Jakby to Emerytowanemu Demokracie wytłumaczyć. najlepiej oddaje to reportaż w zaprzyjaźnionej gazecie, podaję link:

    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,153921,20493477,gastrowyzysk-pracownicy-gastronomii-zakladaja-zwiazek-zawodowy.html?disableRedirects=true

    Polaków aż tak nie zajmuje sprawa Trybunału, bo nadal bardziej zajmuje ich – po 27 latach wolności – sprawy takie jak: godna praca, własny kąt, znośne warunki (i stosunki międzyludzkie) w pracy…

  104. Wacław
    Ja się nie przejmuję tym, pisze Sławomirski, jak tylko wyłapuję błędy, które on wciąż popełnia.

  105. Slawomirski
    1. Szambo to mieliśmy przed wojną i mamy znów dziś. PRL to była zaś próba, niestety nie do końca udana, wyciągnięcia Polski i Polaków z szamba katolicyzmu, czyli inaczej z zacofania i biedy. I o jakiej „sowieckiej” okupacji ty piszesz? Kim byli ci „sowieci”? W języku polskim nie ma przecież wyrazu „sowiet”!
    2. „Ruskie”, a właściwie Bolszewicy zrobili nam wielką przysługę, uwalniając nas od brzemienia kresów wschodnich, z jej niepolską przecież ludnością, ogromnym zacofaniem i biedą. Wyobraź sobie, że mamy znów te kresy, z milionami Ukraińców a więc znów problemy z ukraińskim nacjonalizmem i terroryzmem.

  106. jasny gwint
    Choć zawsze byłem socjalistą, i to dość radykalnym, to do PZPR nie należałem. Najpierw odstraszała mnie jej UBecka przeszłość, a później to, że stała się ona de facto partią władzy, dbająca głównie o swoje własne interesy, a nie o interesy całego Narodu. Niestety, ale olbrzymia większość członków PZPR to byli zwyczajni karierowicze i dlatego też tak łatwo utraciła ona władzę w roku 1989.
    Pozdrawiam

  107. jasny gwint
    9 sierpnia o godz. 18:02 5358

    Kowalski byl co najmniej czlonkeim pzpr-owskiej nomenklatury partyjnej dzieki ktorej wsparciu dostal sie on do prestizowej i partyjnej CHZ gdzie dzialajac na szkode panstwa przyczynil sie do zapasci zaopatrzeniowej konca lat 1970-ych, buntu proletariatu i narodzenia sie zarazy solidarno-korowskiej ktora do dzisiej streczy Polske.

    Przeciez wiemy to doskonale. PZPR zawlaszczyla kraj tak somo jak obecne partie polityczne. Nikt normalny nie pracowal w CHZ tak samo jao obecnie nikt normalny nie pracuje w Orlenie,….

    Jednakze Kowalski nie tylko tam pracowal, rowniez okryl sie hanba tchorzostwa. Bo przeciez to absolwent szkoly planowania. Musial wiec doskonale wiedziec i zdawac sobie sprawe do czego doprowadzi wysylanie z Polski na zachod calej produkcji i za smiesznie niskie stawki.
    Dlaczego Kowalski nie uprzedzil towarzsza Edwadra ? (wyksztalcenie podstawowe) Oto jest pytanie.

    Mogl przeciez wyslac do towarzysza Edwarda notatke,… towarzyszu Edwardzie, ja planista doskonaly i przepowiadam,….. eksportowanie wszystkiego doporowadzi do upadku zaopatrzenia, buntu prletariatu i wewnetrzych niepokojow i moze nawet obcej interwencji.

    Dlaczego Kowalski nie wykonal tak elementarnego obowiazku ?

  108. jasny gwint
    9 sierpnia o godz. 18:02 5358

    „Jeżeli należałeś do PZPR to gratuluję. Ja także należałem i mam dużą satysfakcję.”

    Propagowanie totalitaryzmu jest zaprzeczeniem humanizmu. Tylko durak czul sie dobrze w partii komunistycznej.

    Slawomirski

  109. jakowalski
    9 sierpnia o godz. 19:14 5361

    „Bolszewicy zrobili nam wielką przysługę, uwalniając nas od brzemienia kresów wschodnich”

    Taka sama wielka przysluge wyswiadczyli Finlandii, Japonii, Ukrainie i innym sasiadujacym krajom.

    Slawomirski

  110. jakowalski
    9 sierpnia o godz. 19:15 5362

    olbrzymia większość członków

    to byli zwyczajni karierowicze

    Szanowny Panie jasny gwint

    Czy pan nalezal do olbrzymiej wiekszosci czlonkow czy byl pan czlonkiem specjalnym?

    Slawomirski

  111. jakowalski
    9 sierpnia o godz. 19:15 5362

    „Choć zawsze byłem socjalistą, i to dość radykalnym”

    W mlodosci wypada byc socjalista. Bycie nim na starosc to oznaka glupoty.

    Slawomirski

  112. Jeżeli rośnie poparcie dla PiS i prezydenta, to dlaczego spada oglądalność TVP zamiast rosnąć? Coś tu nie gra…..

  113. Gdy doktor medyczny znajdzie sie w poblizu wypadku i nie udzieli pierwszej pomocy bedzie za to pociagniety do odpowiedzialnosci.

    Podobnie bylo w pzpr-owskiej enklawie partyjnej CHZ w koncu lat 1970-ych. Kowalski byl tam swietnie wyszkolonym planista z najlepszej polskiej uczelni SGPiS. Widzial on rabunkowa polityke eksportawa na szkode panstwa. I nic ne zrobil w obronie pacjeta, tzn panstwa. Nawet nie wyslal notatki do towarzysza Edwarda.

  114. jakowalski
    9 sierpnia o godz. 19:15 5362
    PZPR była partią władzy biednych ludzi. Przynależność w żadnym wypadku nie gwarantowała awansu, kariery lub zamożności. Niekiedy pomagała. Oczywiście było niewielu cwaniaków lub spryciarzy, Jak zawsze i wszędzie. Znam dziś wielu dawnych prominentów żyjących ze skromnej emerytury. Sam wiem po sobie, żyjąc z dyrektorskiej emerytury. Było natomiast dużo ciężkiej, ciekawej i odpowiedzialnej pracy. PZPR była partią władzy narzuconą przez historię. Innej być nie mogło. I dobrze, że była taka, która w stosownej chwili sama oddała władzę, szkoda, że takiej złodziejskiej hołocie.

  115. ewa leonarda
    9 sierpnia o godz. 20:41 5368

    TV jest passé. Zastapil ja internet.

  116. jasny gwint
    9 sierpnia o godz. 21:09 5370

    jakowalski
    9 sierpnia o godz. 19:15 5362
    PZPR była partią władzy biednych ludzi.

    PZPR byla sowieckim kagancem na Polakach.

  117. Slawomirski
    A dziś to PO razem z PiS są watykańskim kagańcem na Polakach.

  118. Jeszcze do niedawna byłby nie do pomyślenia taki wysyp pogrobowcow PRLu, no ale czego można się spodziewać, jeśli w Sejmie rej wodzi niejaki Piotrowicz. To rezultat obłudy i zakłamania nastepcow UW, letniej wody w kranie, braku postępu w sprawach socjalnych.,
    rezultat zginania karku przed KK. I rezultat politycznej poprawności i śmiesznych zakazów kłamstwa oswiecimskiego. Cenzura prowadzi do drugiego obiegu. Monstra PRLu żyją nadal w cieniu i głoszą chwałę niewoli. A historia kołem się toczy i Polacy, jak Turcy, tęsknią do terroru.
    Jasne, że TW działali legalnie, hitlerowcy tez, ale dlaczego się z tym kryja?

  119. Slawomirski
    1. Tylko szuja nie jest socjalistą.
    2. Japonia przegrała wojnę z ZSRR, a więc utraciła ona za karę część swojego terytorium, podobnie jak Finlandia, także będąca członkiem faszystowskiej osi w której główne role grali Niemcy, Japończycy i Włosi. Ukraina zaś otrzymała od Rosji w prezencie Krym a także kosztem Polski otrzymała ona Lwów z okolicami i nawet więcej.

  120. Axiom
    Mocno się mylisz. Składałem w dyrekcji Impexmetalu memoriały dotyczące niekorzystnych moim zdaniem transakcji, które zaakceptowali poszczególni handlowcy, ale dyrekcji to nie obchodziło – widać ciągnęła ona z tego korzyści. Wyżej nie pisałem, jako że nie chciałem wylecieć z roboty z tzw. wilczym biletem, a tylko zrezygnowałem z pracy w tymże Impexmetalu i wyjechałem z Polski. Nie miałem po prostu innego wyjścia.

  121. Kazda dobra zmiana w Polsce sprowadza się do tego, że nowa zgraja wygryza inną od koryta. Krótko trwaly rządy idealistow z UW. Wróżę temu krajowi szybki upadek w smrodzie koltunstwa, zgnilizny i spektakularnego zacofania kulturowego i technologicznego.

  122. jakowalski
    8 sierpnia o godz. 20:40
    Polityków zwyklo oceniac sie po efektach ich dzialalnosci w kontekscie historycznym a w takim wlasnie kontekscie Hitlera raczej trudno nazwac „zrecznym”. Tak wiec jesli ktos tutaj jest durniem, to wylacznie Ty.

  123. @jakowalski

    Jak tak poważnie traktować to co tu wypisujesz poważnie, to (wg ciebie) jest tylko jedno antidotum na wszystko: zakaz religii, usunięcie dóbr kościelnych, wprowadzenie więzienia za głoszenie wartości chrześcijańskich. Od razu świat (albo choć Polska) będą lepsze? Puknij się w głowę!!!

  124. Kaczyński broni nie tylko bezwzględnej władzy jednej partii. W swojej t. zw. autobiografii podobno pisze, ze powinna kraje rządzić grupa ludzi nie pełniących urzędu. Ten passus wyłowić w książce Kaczyńskiego prof Stepien, który wywodzi to z koncepcji Ryszarda Reiffa, który w ten sposób uzasadniał dyktaturę Politbiura. Kaczynski chce przywrócić PRL, w którym on będzie gensek em, prezydent i premier będą poslusznie wykonywać jego rozkazy.

  125. AOlsztynski (10 sierpnia o godz. 20:24 5440)
    Imagine there’s no countries
    It isn’t hard to do
    Nothing to kill or die for
    And no religion, too
    Imagine all the people
    Living life in peace… You…
    http://www.azlyrics.com/lyrics/johnlennon/imagine.html

  126. Lubicz
    To co powiesz, durniu, o kulcie Napoleona I? On ma przecież w Warszawie pomnik, i to na jednym z głównych placów! Albo o Churchillu, który zrujnował gospodarkę W. Brytanii zadłużając się, na zupełnie przecież Brytyjczykom niepotrzebną, wojnę z III Rzeszą?