Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

23.08.2016
wtorek

Odpowiedzialność opozycji

23 sierpnia 2016, wtorek,

Adresuję ten tekst najpierw do liderów Platformy i Nowoczesnej, choć ja sam, przynajmniej od zakończenia pierwszego regulacyjnego etapu transformacji, nie tylko nie byłem i nie jestem neoliberałem, ale uznaję neoliberalizm za zboczenie japiszonów niedostrzegających społecznego świata i społecznych uwarunkowań demokracji.

Polacy, społeczeństwo biedne, pozbawione na starcie nowego ustroju kapitału i całego wielce skomplikowanego instrumentarium kapitalizmu, nie zasługiwali na tak bezwzględnie niedoczytany, nieprzemyślany, niewydyskutowany liberalny eksperyment. Nie był on wynikiem jakiejkolwiek konieczności. Był skutkiem bezmyślności.

W Polsce wielkiej zmiany były i pozostają konieczne wielkie inwestycje w kapitał ludzki, w edukację począwszy od przedszkola po trzeci stopień referencyjny studiów wyższych, w kulturę, w komunikację społeczną, w mobilność młodych – czyli, poza edukacją, w transport publiczny i w mieszkalnictwo. Tego wszystkiego nie da się pogodzić z państwem małego budżetu (w relacji do PKB). Nie da się tego pogodzić też z państwem, którego instytucje odwrócone są plecami do ludzi.

Sprzeciw wobec neoliberalizmu nie musi oznaczać etatyzmu, choć przy naszym systemie partyjnym wzmacnia etatyzm, zagrażając nie tylko rozwojowi, ale i powiększając alienację tych, którzy konfrontowani z sobkostwem elit nie widzą w polityce pierwiastka wspólnotowego. Naprawiać należy system polityczny, rozwijać mechanizmy demokracji, a nie wysyłać do psychiatry tych, którzy myślą kategoriami dekad i pokoleń, a nie jedynie sejmowych kadencji, i którzy nie godzą się z tezą, że jeśli państwo kuleje, to należy zamknąć je w ciasnej klatce, a życie samo sobie poradzi z wyzwaniami czasu i miejsca.

Owszem, życie sobie poradzi – wytworzy jakąś strukturę, jakiś system, ale cechować będzie ten system na ogół to, że jego reguły zostaną podyktowane przez najsilniejszych jego aktorów. Nie przypadkiem we wczesnych latach 90., wobec abdykacji państwa jako regulatora w systemie ochrony zdrowia, pierwsze strajki lekarzy były strajkami anestezjologów. Oni nie mieli praktycznie dostępu do żywego pacjenta. Inaczej niż szpitalni chirurdzy, najlepiej ordynatorzy.

Ale teraz, w 2016 roku, to wszystko nie ma tak wielkiego znaczenia w obliczu podjętej, na razie na półskutecznie, próby wprowadzenia rządów autorytarnych.

Dla uniknięcia nieporozumień – ja nie uważam, że dzisiaj już mamy w do czynienia z rządami autorytarnymi. Nic podobnego. Mamy natomiast obszerny plan działań partii Prawo i Sprawiedliwość ustanowienia w Polsce systemu rządów półautorytarnych, gdzie to „pół” to wolne wybory, tyle że w warunkach nierównych szans. Nomenklatura, partyjnie sterowany wymiar sprawiedliwości (nie tylko CBA i prokuratura, także sądy), kontrola tzw. niezależnych mediów (poprzez mechanizm kar finansowych) plus w pełni partyjne media publiczne, strach (tzw. obrona terytorialna w rzeczywistości ma być policją partyjną, podobną do niemieckiej SA) – to są mocne filary władzy autorytarnej, która nie musi obawiać się wyborów. Zresztą w zależności od potrzeb wszystkie te instrumenty wykorzystać można z różna determinacją, istotne jest, żeby były.

Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie buduje taki właśnie system, korzystając z poparcia Kościoła katolickiego. Sprzyja PiS obcość papieża Franciszka, którego iście franciszkańska prostota i wiara najwyraźniej nie znajdują zrozumienia w polskim Kościele. Sprzyjają PiS także kłopoty Unii Europejskiej. Kiedy europejskie fundusze zostały rozdysponowane, są one PiS na rękę. Wyzwaniem autentycznie dla PiS groźnym jest utrata przezeń kontroli nad rozwijającym się tzw. ruchem narodowym. Ale to jeszcze jest kwestia długiego czasu.

W tej sytuacji jedność wyborcza demokratów jest ich absolutnym obowiązkiem. W obliczu słabości lewicy, właściwie jej nieobecności (jedyna lewicowa partia o jakiejkolwiek widzialności to partia Razem, sama lokując się na programowym marginesie Polski wciąż sytej i zwycięskiej w porównaniu z Grecją, której program Syrizy kopiuje, nie będzie w 2019 roku stanowić jakiegokolwiek zagrożenia dla PiS), walka o przywództwo w obozie demokracji jest najpewniejszą drogą dla utraty demokracji. I Schetyna, i Petru muszą zdać sobie z tego sprawę. Żaden z nich nie jest na miarę realnego zagrożenia, ale każdy jest liderem partii, które wciąż mają moc przewodzić w walce obronnej wobec zjednoczonej prawicy zmierzającej wprost, z poparciem Kościoła, do rządów na półautorytarnych.

Jedność, konieczna, nie wystarczy. Potrzebna jest też wiarygodność tej oferty. Rachunek sumienia i pomysł na Polskę sprawiedliwą, potrzebną Polakom, bezpieczną i efektywnie rządzoną. Platforma odeszła dość dawno od neoliberalizmu (2008), lecz uczyniła to wstydliwie, po cichu, zasłoniwszy się konsekwencjami kryzysu finansowego i unikając jakiejkolwiek publicznej debaty na przykład na temat funkcjonowania naszego państwa, jakości jego wewnętrznej polityki, a przede wszystkim jej celowości. Unikając formułowania dalekosiężnych celów polityki państwa, a nawet wyśmiewając postulat takiej debaty, dyskusję o celowości polityk partykularnych (np. edukacyjnej, mieszkaniowej, zdrowotnej, transportowej, przestrzennej) zawiesza się w próżni. Zainicjowanie wielkiej – także osobowościami jej animatorów – publicznej polskiej i w europejskim kontekście debaty na fundamentalny temat celów państwa i celów Unii Europejskiej wobec najważniejszych problemów współczesności (wybija się szczególnie problem pracy dla młodych, a także problem alienacji struktur politycznych) powinno stać się pierwszym wielkim krokiem wszystkich polskich środowisk demokratycznych, bez wykluczeń, dla obrony demokracji wobec zagrożenia prawicowym autorytaryzmem.

Nieocenioną przysługę mógłby oddać tu KOD, pod warunkiem, że utrzyma swój autorytet ruchu społecznego niewiążącego się z żadnym ugrupowaniem w jego marszu po władzę, tworząc jednak obywatelski punkt odniesienia dla wszystkich partii demokratycznych i wiążąc swoje dla nich poparcie warunkiem jedności w kontekście tych szczególnych wyborów 2019 roku i pewnego minimum programowego odnoszącego się także do przyczyn powstałych zagrożeń demokracji.

Uważam, że jesteśmy w sytuacji w jakiejś mierze podobnej do tej z 1989 roku. Tak jak wtedy najważniejsze było odrzucenie sowieckiej dominacji, przywrócenie suwerenności, wolność i demokracja, tak dzisiaj najważniejsza jest demokracja. Zagrożenie demokracji nie wynika ze złego charakteru jakiegoś przywódcy, lecz z polityki, która spowodowała, że społeczeństwo jest skłonne uwierzyć w rzeczy, które są przez partie i ludzi, dla których władza jest celem dla siebie, i nie mają żadnych ograniczeń dla jej zdobycia i utrzymania. 2019 rok musi być nowym początkiem demokracji w Polsce, jej deficyt bowiem utorował drogę jej wrogom.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 288

Dodaj komentarz »
  1. Celem nie musi byc demokracja, tylko DOBROBYT.
    Demokracja jest fetyszem.
    Wolny Najmita nie będzie demokrata, tylko żebrzącym o łaskę pańską klientem.
    W walce o zyski, zatraciliście panowie cel działania.
    I w dużej mierze, CZŁOWIECZEŃSTWO……

  2. Demokracja raczej nie zwycięży w 2019. Potrzebne jest do tego wejście do obiegu politycznego kolejnego pokolenia wyborców. Obecna młodzież uwiedziona przez pseudopatriotyczne opary musi się zderzyć z następcami, zaszczepionymi i uodpornionymi na kaczyzm. To po stronie społeczeństwa. Po stronie polityków też potrzeba więcej czasu. Wprawdzie polityka sprzedaje się oparciu o te same sztuczki marketingowe co margarynę, ale łatwiej stworzyć zapotrzebowanie na margarynę niż na ideę.
    Czyli czasu nie przeskoczymy. Stąd o odpowiedzialność należy apelować do wszystkich ludzi przyzwoitych, mądrych i twórczych. To od nich, w pierwszym rzędzie, będzie zależało przechowanie wartości demokratycznych. Żeby było do czego wracać, kiedy już dosięgniemy dna. Na razie przed nami jazda w dół.

  3. KOD może jedynie pochodzić po mieście i dać prezesowi alibi ,że mamy demokrację.Czyli sprzyja dla PIS.Opozycja w partiach starych skompromitowana.Nowa sprzyja prezesowi albo walczy ze starą.Historia głupoty polskiej.KOD tak ,ale jako partia bez ideologii i tylko z jednym celem -powrót do rządów prawa.Panie Kijowski do dzieła.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Śmieszna opozycja. Złogi solidarnościowe przeciwko złogom solidarnościowym. I masz bracie demokrację. A Pan Celiński się kompromituje takim oto cytatem:
    „Uważam, że jesteśmy w sytuacji w jakieś mierze podobnej do tej z 1989 roku. Tak, jak wtedy najważniejsze było odrzucenie sowieckiej dominacji, przywrócenie suwerenności, wolność i demokracja, tak dzisiaj najważniejsza jest demokracja.” I mas k..wa zastąpienie sowieckiej dominacji, dominacją kartelu AngloZionist, satelicką suwerenność, wolność dla kleru i swoich i pieprzoną demokrację PiSu.

  6. @ wiesiek59, (23 sierpnia o godz. 14:09)
    Życie każdego społeczeństwa wymaga pewnych ram organizacyjnych. W jakich ramach, jeżeli nie demokratycznych, powinniśmy wypracowywać dobrobyt? To po pierwsze. A po drugie: jak definiujesz „dobrobyt”? Jakie warunki muszą zostać spełnione, żeby uznać, że to już jest dobrobyt? Wszak wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. I po trzecie, jak i co należy zrobić, żeby ukrócić do minimum zarówno wyzysk przez najbogatszych, jak i pasożytnictwo zawodowych ubogich?

  7. @jasny gwint (23 sierpnia o godz. 14:34) w moim przekonaniu mamy do czynienia z opozycją bezradną. Bezradną, bo z racji uwarunkowań historycznych, główni aktorzy nigdy nie terminowali jako czeladnicy w firmie wolność i demokracja. Bez jakiegokolwiek praktycznego przygotowania zostali „majstrami”. To i majstrowali tak, jak potrafili. Społeczeństwo również nie było przygotowane do partycypacji w wolności i demokracji. Zrobiono tyle, ile się dało. Trzeba podsumować zyski. A te widzą nasi sąsiedzi. Z dystansu widać często lepiej. Wytyczyć kolejne cele. I je realizować. Należy pamiętać o tym, co środowisko Tygodnika Powszechnego nazywało „mądrością etapu”.
    Owszem, dzisiejsza władza i opozycja wywodzącą się z tego samego źródła, ale ich cele nie są tożsame.
    To prawda, że zamieniliśmy jeden rodzaj zależności na inny, wynikający z globalizacji. Pytanie czy możemy wyemancypować się z globalizacji? Robi to Korea Północna. Czy o taki model państwa nam chodzi?
    Za tymi nieustannymi gorzkimi żalami kryje się założenie o możliwości osiągnięcia stanu idealnego. Jest to założenie złudne i naiwne. Zawsze będą jakieś problemy. Osobiście wolę grypę od dżumy. A kaczyzmu w żadnym razie nie spostrzegam jako grypy.

  8. Nacjonalizm (z łacińskiego natio – naród), ideologia i ruch polityczny, a także postawa społeczno-polityczna podporządkowująca interesy innych narodów celom własnego. Według tej ideologii wszelkie działania polityczne podejmowane są w celu podniesienia siły własnego narodu, a także oceniane przez pryzmat jego dobra i interesów.

  9. „Uważam, że jesteśmy w sytuacji w jakieś mierze podobnej do tej z 1989 roku. Tak, jak wtedy najważniejsze było odrzucenie sowieckiej dominacji, przywrócenie suwerenności.” – cytat.
    Uważam, że jesteśmy w sytuacji w jakieś mierze podobnej do tej z 1989 roku. Tak, jak wtedy najważniejsze było odrzucenie sowieckiej dominacji, przywrócenie suwerenności, tak teraz najważniejsze jest odrzucenie globalnej dominacji ponadnarodowych korporacji i globalnych spekulantów finansowych.

  10. Jaki jest poziom decyzyjności i samodzielności polskich rządów, doskonale podsumował wczoraj pan Modzelewski.
    O wszystkim decydują bankierzy…..
    Żadna ustawa szkodząca ich interesom, nie przejdzie.

    Generalnie, nie jest istotną forma rządów, tylko kto rzeczywiście sprawuje władzę i w jakim celu.
    Celem banków jest maksymalizacja zysków, minimalizacja kosztów.
    Koszty takiej polityki ponoszą społeczeństwa.
    Niezależnie czy panuje w kraju demokracja czy dyktatura.

    Ps.
    Poziom zależności od ZSRR był niewspółmiernie mniejszy niż od USA.
    Stopień swobody decyzji w sprawach wewnętrznych był bardzo wysoki.
    To co dzieje się obecnie, to kolonializm.
    Albo, jak pan Kieżun to określił, gospodarka kompradorska.
    Demokratycznie tego zwalczyć się nie da.
    Polityków można kupić za psi grosz.
    Pozostaje dyktatura zorientowana nacjonalistycznie.
    Tyle że nie widzę wśród tych gadających głów człowieka odpowiedniego formatu, o niekwestionowanym autorytecie.

  11. Szanowny Panie Redaktorze,

    Z prawdziwym zadowoleniem stwierdzam, że pańskie felietony robią się coraz ciekawsze. Pisze pan:

    „… dzisiaj najważniejsza jest demokracja. Zagrożenie demokracji nie wynika ze złego charakteru jakiegoś przywódcy, lecz z polityki, która spowodowała, że społeczeństwo jest skłonne uwierzyć w rzeczy, które są przez partie i ludzi, dla których władza jest celem dla siebie i nie mają żadnych ograniczeń dla jej zdobycia i utrzymania”.

    Nie, demokracja nie jest najważniejsza. Najważniejsza jest pomyślność obywateli. I nie mam tutaj tylko na myśli potrzeb materialnych, ale również te edukacyjne i kulturalne a nawet zawodowe. Chyba jednak stać nas na lepsze państwo niż takie z ogromem wykluczonych, z siedemdziesięcioma procentami społeczeństwa, które w ogóle nie czyta książek, z dwoma najlepszymi wyższymi uczelniami w piątej setce najbardziej uznanego rankingu światowego, z mediami na żenującym wprost poziomie, z zapaścią w służbie zdrowia i kulturze i z drewnianymi trumnami do samodzielnego montażu jako hitem eksportowym.
    A partii i „ludzi, dla których władza jest celem dla siebie i nie mają żadnych ograniczeń dla jej zdobycia i utrzymania” było niestety w ostatnim ćwierćwieczu nadzwyczaj sporo…

  12. Panie Gospodarzu,
    Ale był Pan przecież dość długo liberałem, a więc jest Pan odpowiedzialny za:
    – likwidację polskiego przemysłu, a więc milionów produktywnych, samofinansujących się miejsc pracy,
    – wprowadzenie do Polski ogromnego i chronicznego oraz strukturalnego bezrobocia, które realnie wynosi dziś u nas dobrze ponad 20%,
    – pojawienie się w Polsce ogromnych obszarów biedy a nawet i wręcz nędzy – zrujnowane przez KSS KOR i NSZZ Solidarność regiony przemysłowe w Zagłębiu Dąbrowskim, na Górnym (n.p. Bytom)i Dolnym Śląsku (Wałbrzych!) czy też w Łodzi,
    – zapaść nauki i szkolnictwa (szczególnie wyższego),
    – zapaść demograficzną,
    – zapaść systemu ochrony zdrowia,
    – ograniczenie praw polskich kobiet do dysponowania swoim własnym ciałem oraz
    – masową ucieczkę Polaków z Polski.
    Wystarczy?

  13. jakowalski
    23 sierpnia o godz. 15:51 6225

    Demokracja w swoim pakiecie zawiera w/w zjawiska.
    I na pierwszym miejscu tych klęsk, umieściłbym emigrację zarobkową Polaków. To niepowetowany drenaż mózgów.
    Wzbogacacie panowie swą praca inne kraje tylko z jednego powodu.
    Polska dla kilku milionów obywateli była macochą, nie matką……

    Działania pana Celińskiego&co. walnie przyczyniły się do tego stanu rzeczy. Nie przewidzieli…..
    Wykształceni, elokwentni, bywali w świecie, parli bezrefleksyjnie do zmian które przyniosły klęskę populacji zamieszkującej nasz kraj.

  14. Niczego się p. Celiński nie nauczył i już nie nauczy…

  15. Pytanko. PO-PSL miała więcej niż pisiaki, bo jeszcze całkowicie sobie podporządkowany TK. Czy demokrata p. Celiński kiedykolwiek nazwał rząd Tuska półdyktaturą?

  16. wiesiek59
    23 sierpnia o godz. 15:59 6226

    Tylko nie Polska była i jest dla Polaków (nie wszystkich) macochą, tylko nie Polska, a konkretni ludzie władzy, w tym i p. Celiński.

  17. Poza arystokracją nie ma w Polsce nic:

    ani zdolności, ani światłych umysłów, ani poświęcenia.

    Nasz trzeci stan to bzdura: nasi chłopi to maszyny.

    My arystokraci tylko stanowimy Polskę.

    Zygmunt Krasiński (w liście do Henryka Reeve’a)

    Zacytowany – jako motto dalszych rozważań nad kondycją polskich elit politycznych i mainstreamu, który im ochoczo i klakiersko sufluje – fragment korespondencji jednego z polskich wieszczów romantycznych, potomka rodziny magnackiej (ordynat na Opinogórze) z tytułem hrabiego oddaje clou mentalności polskich elit, trwającej nadal w naszym kraju. I to bez względu na proweniencję polityczną. Tak, owa mentalność i świadomość arystokratyczno-sarmacka utrzymuje się od ponad 400 lat nad Wisłą, Odrą i Bugiem nadal, stanowiąc zasadniczy dramat tego społeczeństwa i wisząc jak gigantyczny kamień u jego szyi na drodze ku autentycznej modernizacji.
    http://trybuna.eu/polskie-elity-i-dewiza-cham-vs-pan/

  18. Celiński: „Naprawiać należy system polityczny, rozwijać mechanizmy demokracji, a nie wysyłać do psychiatry…”.

    Można się z tym zgodzić, nie należy adwersarzy odsyłać do psychiatry, to nieuprzejme.
    A można adwersarzy wysyłać do SA? A, do SA to co innego, można odesłać do SA dawnego kolegę z KOR, bo dziś jest w partii, która wygrała wybory pozbawiajac Celińskiego nadziei na cokolwiek.

    „Mamy natomiast obszerny plan działań partii Prawo i Sprawiedliwość ustanowienia w Polsce systemu rządów półautorytarnych”.

    Skoro ten plan jest obszerny i go macie („mamy natomiast obszerny plan ” ― pisze przeciez Celiński) , to pytam się, gdzie go macie? Pokażcie ten plan, wydrukujcie w „Wyborczej”, naród go przeczyta, zawyje z bólu i zagłosuje na was.
    Przecież to takie proste.

  19. mohikanin przedostatni
    23 sierpnia o godz. 14:28 6213

    Dziękuję za apel. Popieram ten twój apel i dlatego nigdy nie oddam głosu na PO, udało się PO wykosić w 2015, uda się i w 2019 (albo wcześniej). Zagłosuję choćby na Kima, ale na PO – za chiny.

  20. Szanowny Panie Celinski

    Nie wystarczy powiedzisc popelnilem bledy ale juz tego nie bede robil i dajcie mi rodacy wladze ponownie. Nie mozna chodzic do wyborcow jak zaplakane dziecko do matki. Prosze zachowywac sie jak dorosly czlowiek i ponosic konsekwencje swoich akcji.
    Zmarnowaliscie czas bedac parta rzadzaca.
    Idzcie do lamusa histori.
    Szerokiej drogi.

    Slawomirski

  21. Szanowny Panie Celinski

    Otrzymaliscie w spadku po komunistach laickie panstwo.

    Zrobiliscie z niego klechistan.

    Zejdzcie mi z oczu.

    Slawomirski

  22. Z zapowiedzi zawartości najnowszego numeru POLITYKI:

    „Władza poluje na elity III RP
    Jacek Żakowski

    Atak na elity III RP to dzisiaj podręczny i podstawowy instrument obozu władzy. Chociaż dały one Polsce najlepsze ćwierćwiecze od wieków, tak łatwo są teraz poniewierane. Ile w tym politycznej gry, a ile prawdziwej winy elit?”

    Tylko trzy zdania a ileż w nich przekłamań i manipulacji…
    Dla Jacka Żakowskiego osobiście to ćwierćwiecze po 1989 roku było na pewno doskonałe…

  23. Panie Gospodarzu:
    Mam wrazenie, ze panska frustracja rosnie. Podzielam panska troske o impotencji i beztrosce glownych sil politycznych w Polsce. Yo byli i wciaz sa kanapowi wieszcze, ktorzy o kapitalizmie i Zachodzie przeczytali w ksiazkach i do modelu spolecznego, ktory budowali po przejeciu wladzy, troche dzieciecej wyobrazni. Ale oni niczego nie chca zmieniac jako uparci doktrynerzy, ktorym posmakowala wladza.
    Moze panski tygodnik mialby misje naprawy, zamiast uparcie popierac politykierow, ktorzy sa autorami tej zapasci.
    Pozostaje pesymista. Oni wyznaja zasade, po nas chocby potop.

  24. Elity RP?
    Jest coś takiego?

    Te stare- z PZPR zostały zgnojone, systematycznie sekowane, odsunięte od wpływów.
    Dzięki jednolitemu frontowi styropianowców i KK.
    Niewiele to miało wspólnego z demokracją, ale okazało się skuteczne.

    Co było dalej?
    To co występuje po każdej rewolucji.
    Zaczeła pożerać własne dzieci…..
    Dawni kombatanci pobili sie o frukta władzy i jej zakres.
    Czy PiS to formacja ostatecznego końca styropianowych korzeni?
    Zapewne tak.
    Latka płyną, wiek zbiera żniwo.
    Szeregi kombatantów rosną…….

    Ci o pokolenie młodsi, zaczną walczyć o „spóściznę” „dziedzictwo”, „testament” „spadek”
    po Solidarności. I dzielić się na frakcje- jak zwykle.

    Historia niektóre motywy działań ludzkich powtarza, a wraz z nimi standardowe zachowania drżących o władzę, czy fortuny.
    I tak od kilku tysięcy lat…..
    Kto będzie Brutusem? królobójcą?, wyrodnym synem?

  25. takei-butei, (23 sierpnia o godz. 16:26) nie przejmuj się, to nie Twoja wina. Jeszcze nikt nie wynalazł lekarstwa na głupotę.

  26. @PA2155
    23 sierpnia o godz. 17:47 6237

    „Moze panski tygodnik mialby misje naprawy, zamiast uparcie popierac politykierow, ktorzy sa autorami tej zapasci”.

    Pełna zgoda.
    Jednak stwierdzam z zadowoleniem, że Andrzej Celiński – choć mocno poniewczasie – jednak zaczyna dostrzegać to i owo. Czego absolutnie nie można powiedzieć o jego „druhach” zza miedzy: Passencie, Żakowskim, Szostkiewiczu i innych.
    Szczególnie Passent poszedł na całego: czy to na blogu, czy to w POLITYCE tylko bezmyślna prymitywna anty-PiSowska nawalanka. Rozbawił mnie do łez w przedostatnim tekście na blogu („Tylko koni żal…”) pisząc: „Nawet komuniści nie potrafili jej [stadniny w Janowie Podlaskim – grzerysz] zniszczyć.”
    To ja w imieniu tych pamiętających dokładnie co zdarzało się Passentowi pisać dekady temu, dedykuję mu swój tytuł: „Tylko czytelników żal…”. I po raz kolejny przypominam powiedzenie Artura Sandauera: „odwaga staniała, rozum podrożał”.

  27. PA2155, (23 sierpnia o godz. 17:47) masz rację, „kanapowi wieszcze” znają Zachód z książek. Nie wzięli, tak jak Ty, dupy w troki i nie wyjechali na gotowe. Zmagali się z oporną materią tak, jak potrafili. Popełnili wiele błędów. A przecież mogli, tak jak Ty i wielu innych tu pisujących, dać drapaka. A teraz rżnąć wszechwiedzących prawiczków.

  28. mohikanin przedostatni
    23 sierpnia o godz. 18:09 6239

    Poznałeś więc prawdę, że nikt nie wynalazł lekarstwa na głupotę, o czym świadczy twój wpis. Cóż, nie przejmuj się… Może wynajdą, nauka robi postępy, więc wierz naukowcom.

  29. mohikanin przedostatni
    23 sierpnia o godz. 18:15 6241

    No, do wszechwiedzy to ci jednak daleko, ale prawiczka dobrze rżniesz.

  30. „Dla uniknięcia nieporozumień – ja nie uważam, że dzisiaj już mamy w do czynienia z rządami autorytarnymi”.
    Z tym zdaniem nie mona się zgodzić i dziwię się wielu publicystom, znanym ekonomistom, autorytetom naszego kraju, którzy często powtarzają taki pogląd w różnych publikacjach, czy dyskusjach.
    Nikt nie chce powiedzieć, że mamy już rządy autorytarne. Jeżeli władza skupiona jest w jednym ręku, wszystkie służby z wojskiem włącznie, które jest chyba nawet zniewalane. Sądownictwo straciło swoją niezależność, bo dokonano zamachu na Konstytucję, to jest to autorytaryzm w pełnym tego słowa znaczeniu. Radio i telewizja opanowana przez jedną opcje, z których to leje rzeka propagandy, jakiej nawet za PRL nie było. Często słyszę: „to jest w interesie Putina”, „Polska zmierza w stronę Putinowskiej Rosji”, to są to eufemizmy nic nie znaczące dla wielu Polaków, szczególnie młodych i nie znających naszej historii, bo takie mamy szkolnictwo. Proszę jednoznacznie określić, co to jest Putinowska Rosja i jakie są interesy Rosji, co do Europy, a w szczególności do Polski.
    Dodać trzeba jeszcze, że znaczna część kleru jest przeciwko wolności naszego państwa. Sytuacja jest wypisz wymaluj, jak przed rozbiorami. Czy zapomnieli Oni, że w czasie Powstania Kościuszkowskiego powieszono nawet dwóch biskupów, a Prymasa powieszono portret, bo go nie schwytali, (skrył się u brata króla w pałacu). Pisze pan zachowawczo, ma Pan jakieś obawy by tego nie nazywać jednoznacznie. Jeżeli znani ludzie, b. posłowie, senatorowie, znani prawnicy, a przede wszystkim wszyscy ci, którzy przez 26 lat budowali zręby naszego państwa i wprowadzili je do rodziny europejskiej boją się nazwać obecny stan naszego państwa rządami autorytarnymi, to kto ma to zrobić. Wprawdzie jeszcze nie aresztują, ale będą, (jak mówi K. Marcinkiewicz, którego nigdy zresztą nie lubiłem), jeżeli będziecie pisać zachowawczo, to Polsce może grozić nawet utrata państwowości. Powinnyście jednoznacznie określić naszą sytuację polityczną. Powinniście wezwać jeszcze, co myślących posłów jakby nie było waszych kolegów by nie byli maszynką do głosowania i by czasami się zastanowili się, nad czym głosują. Niech sięgną do naszej historii. Za Bugiem słychać zgrzyt gąsienic, rakiety w rejonie Kaliningradu skierowane są na nasze obiekty, a ludzie nieodpowiedzialni kupczą naszą niepodległością.

  31. Cieszę się, że coś mi dobrze wychodzi.

  32. mohikanin przedostatni
    23 sierpnia o godz. 18:50 6245

    Widzisz, widzisz: nie jest z tobą tak źle, jak się tu prezentujesz. Doceniam twe talenty, możliwości. Nie oczekuję w zamian niczego od ciebie.

    Sam siebie mam za naiwniaka, który dał się wyprowadzić w pole p. Celińskiemu u jego pupilom. Cóż, p. Celiński jednak nie wziął w rachubę tego, że Ordynacja, którą jego pupile upichcili po kryjomu w Magdalence, obróci się przeciwko niemu. Biadoli teraz, rozpacza, straszy, tumani… Widzi Polskę i swe życie w ruinie… Opisuje tę ruinę… Ot, przegrany facet spoglądający wstecz na swe zmarnowane politycznie życie… Wykołował ludzi i co mu zostało? Na co mu to było?

    Za naiwność zapłaciłem pewną cenę, niedużą, wyciągnąłem wnioski i nie biadolę, jak p. Celiński, który już niczego się nie nauczy, a te same swoje błędy nieustannie powiela… Cóż, jego życie.

  33. I słusznie, że niczego nie oczekujesz w zamian. Bez odbioru.

  34. Panie Gospodarzu,
    1. KOD przecież NIE ma żadnego autorytetu poza garstką jego członków! KOD to jest przecież tylko finansowana z zagranicy (wiadomo, że nie wschodniej) przybudówka do PO i Nowoczesnej, czyli do partii par excellence liberalnych!
    2. Po polsku mówi się radziecki, jako że „sowiecki” jest wyraźnym rusycyzmem!
    3. Prawdziwej, czyli bezpośredniej, demokracji nigdy przecież w Polsce nie było i dziś też jej NIE ma, a więc o jakim zagrożeniu Pan tu pisze? Co właściwie jest dziś w Polsce zagrożone? Według mnie zagrożona jest obecnie tylko wolność takich doszczętnie skorumpowanych polityków z PO jak n.p. obecna pani prezydent m. st. Warszawy. A że jej miejsce jest za kratkami, to tylko jej wspólnicy w okradaniu Polski i Polaków są za tym, aby pozostawała ona dalej na wolności.

  35. mohikanin przedostatni
    1. Demokracja nie zwycięży ani w roku 2019 ani też później, jako że na zwycięstwo demokracji czyli ludowładztwa nigdy nie pozwolą elity nami rządzące.
    2. Setki milionów Chińczyków doszły właśnie do dobrobytu pod totalitarnymi komunistycznymi rządami, co neguje twoją tezę, że tylko demokracja burżuazyjna (liberalna) zapewnia dobrobyt. Demokracja burżuazyjna zapewnia bowiem dobrobyt tylko burżuazji.
    3. Nie ma czegoś takiego jak „pasożytnictwo zawodowych ubogich” – są tylko ludzie wykluczeni, pozbawieni w kapitalizmie możliwości uzyskania płatnego zajęcia. A trudno się dziwić dzieciom i wnukom bezrobotnych, że są oni bez tegoż płatnego zajęcia.
    4. Tu NIE chodzi o to, aby „wyemancypować się” z globalizacji, ale aby zamiast być, jak dziś, ofiarą tej globalizacji, stać się jej beneficjentem. A nawiasem mówiąc, to Korea Północna, mająca mniej więcej połowę naszej ludności zdobyła praktycznie tyle samo co my medali w Rio.

  36. Jasny Gwint
    Przecież CIA finansowało KOR nie po to, aby Polacy doszli w Polsce do władzy a Polska stała się prawdziwie niepodległym państwem. Jako że Gospodarz tego blogu, jako działacz KOR, był de facto na żołdzie CIA, to da niego najważniejsze było odrzucenie radzieckiej dominacji i zastąpienie jej dominacją amerykańską, ale dla mnie i dla znacznej większości Polaków to było wejscie z deszczu pod rynnę.

  37. Jacek, NH (23 sierpnia o godz. 15:03 6220)
    Dziękuje za przypomnienie tego, czym jest nacjonalizm. Ale to, niestety, nie przekona jego wrogów, którzy nawet nie wiedzą, z kim (czym) walczą.

  38. Wiesiek
    Racja:
    1. Poziom zależności od ZSRR był w PRL-u niewspółmiernie mniejszy niż nasz obecny poziom zależności od USA.
    2. Stopień swobody decyzji w sprawach wewnętrznych w PRL-u był bardzo wysoki, znacznie wyższy niż mamy go dziś, kiedy to prezydent i premier Rzeczypospolitej otrzymują niemalże codziennie dyrektywy zarówno z KE jak też i z Waszyngtonu a nawet i Watykanu.
    3. To co dzieje się obecnie w Polsce, to jest (neo)kolonializm, jako że mamy dziś w Polsce gospodarkę kompradorską, typową dla państw nie w pełni niepodległych.
    4. I ja też że nie widzę wśród tych naszych „gadających głów” człowieka odpowiedniego formatu, o niekwestionowanym autorytecie, który byłby w stanie podnieść Rzeczpospolitą z obecnego upadku: ekonomicznego i społecznego.

  39. mohikanin przedostatni
    23 sierpnia o godz. 14:59 6219
    Jak mi dziś ktoś pieprzy o wolności, to rzygać się chce. Wolność to już Polacy mieli w czasach Polski Ludowej. Oprócz niewielkiej sitwy tzw opozycjonistów /często zwanych dla niepoznaki demokratycznymi, z reguły na żołdzie CIA lub Mossadu/ reszta żyła w skromnym komforcie, bezpiecznie z pewnością jutra, w kraju wysokiej kultury, edukacji i przyzwoitych stosunków w pracy . Cóż człowiekowi więcej trzeba? A że nie mogli głośno krzyczeć na przewodnią rolę i przyjaźń? Przywykli. Cieszyli się swobodą i nadzieją na lepsze jutro, które na pewno by nadeszło z chwilą pojawienia się Gorbaczowa. Dziś mogą krzyczeć ile zechcą, czego nikt nie słucha i żyją pusto, w poczuciu wstydu i bez nadziei.

  40. Na zimno rozpatrując….
    Jak wyglądają osiągnięcia Polski w porównaniu z koreańskimi na niwie zbrojeń?
    Mamy własne systemy uzbrojenia, porównywalne z nimi?
    Jakieś rakiety balistyczne, broń atomową, łodzie podwodne?
    Jesteśmy ponoć krajem demokratycznym, ale przebija nas w samodzielności na tym polu wiele państw znacznie mniejszych, czy mniej zasobnych.
    Dlaczego?
    Demokracja jest mniej wydolna?
    Turcja, Izrael, Białoruś, Korea, deklasują nas na tym polu.
    O Ukrainie, Szwecji, Szwajcarii, Austrii, nie mówiąc.

    Oprócz pieprzenia głodnych kawałków o przewagach demokracji, warto ocenić realnie własną pozycję przetargową we współczesnym świecie.

  41. jasny gwint (23 sierpnia o godz. 20:40 6253)
    Otóż to… 🙁

  42. wiesiek59 (23 sierpnia o godz. 20:41 6254)
    Też prawda!

  43. mohikanin przedostatni
    23 sierpnia o godz. 19:59 6247

    I słusznie, że bez odbioru. Nie masz nic do zaoferowania. Jedynie na co cię stać, to wymyślanie innym od głupków.

  44. @Slawomirski
    23 sierpnia o godz. 17:07 6235
    otóż to:)

  45. „Polacy, społeczeństwo biedne, pozbawione na starcie nowego ustroju kapitału i całego wielce skomplikowanego instrumentarium kapitalizmu, nie zasługiwali na tak bezwzględnie niedoczytany, nieprzemyślany, niewydyskutowany liberalny eksperyment. Nie był on wynikiem jakiejkolwiek konieczności. Był skutkiem bezmyślności.”
    ==============================================

    Bardzo się cieszę, że mogłem przeczytać takie zdania, które z ust Pana Andrzeja Celińskiego wyszły.
    Cały ten okres, po 1989 roku, doświadczeniem narodowym można nazwać, aktem
    narodowej autoagresji, z bezmyślnością kilkudziesięciu polityków, solidaruchów,
    a skutki musiał przełknąć cały naród, i przełyka dalej, bo nie wiadomo jeszcze jak to wszystko się skończy, żyjemy w wielkim zagrożeniu, zagrożeniem nawet tego, obecnego , marnego bytu.

  46. No brawo Panie Byly Polityku. Co za przewartosciowanie. To tylko rachunek za Kuroniowe ,,Nic z tego nie rozumiem ale podoba mi sie”. Jakos nie bylo wtedy slychac debaty i Pana glosu. Pana kolega Krol skwitowal ten okres krotkim : Bylismy glupi. A my mamy problem. Bo zescie Pany zadbali by lewicy nie bylo. Slowo lewica bylo zohydzane wraz kazdym dniem egzystencji SLD.
    Zaleca Pan ,,zjednoczenie” z demokrata Schetyna? Tym Schetyna, ktory zaczal odnowe od laszenia sie do kleru? ,,Stare wrocilo” jak nic. Ten nawet nie zadaje sobie trudu by sformulowac oferte dla ludozerki. To moze Petru – powtarzajacy brednie o ,,kradziezy kasy z OFE”. Ten marzy by dorwac sie do ,,starego” a tak milego. Jego guru wie podobnie jak Jarek , ze jest niewybieralny wiec wyslal do boju swoje ,,Szydla”. Bankierow, ktorzy prawidlowo przelewu zrobic nie umieli…Ciekawym czyp. Petru by takiego pracownika by trzymal w swoim banku.
    PSL – nikt nie zrobil wiecej by polityke w Polsce sprowadzic do poziomu walki o koryto.
    SLD – aparatczycy zgrupowani wokol obrony lupow z czasow uwlaszczenia nomenklaturowgo. Zrobili bardzo duzo by pokazac, ze polityka to srodowisko przezarte przestepcza patologia.
    Palikot- wyglupil sie . Obecnie plankton.
    To ojcowie PiSu.
    Z nimi sie jednoczyc? Oni nie walcza o DEMOKRACJE oni walcza o powrot dawnego dolce vita. Demokracja nie jest im so niczego potrzebna. Swego czasu 80% Polakow deklarowalo, ze ZADNA z parti obecnych w Sejmie NIE REPREZENTUJE ICH POGLADOW. Teraz wynik bylby ciut lepszy bo wyborcy PiSu zapewne poczuli, ze ich na wierzchu. Tylko czy my to prztrwamy. I czy Europa przetrwa podobne dowartosciowania w innych krajach. Niemcy czy Wloch ale tez WEGRY I AUSTRIA maja bogata tradycje ale i my swego czasu pilnie ,,nie dawalismy sobie w kasze dmuchac”.

  47. Wacław1
    23 sierpnia o godz. 21:26 6260

    To już nie jest załamanie się p. Celińskiego. To nawet nie depresja. To unicestwienie wszystkiego i wszystkich. I dlaczego? Bo wygrał Kaczyński? Bo przegrała PO? Więc świat runął?

    Świat runął, gdyż p. Celiński widzi ruiny i zgliszcza. Nic dziwnego, zabrali zabawki jego pupilkom. I to kto zabrał? Kaczyński, Macierewicz, Ziobro… I to dzięki czemu zabrali? Dzięki Ordynacji wykutej przy kielichu w Magdalence?

    Ale Polska jest. Ale Polacy są. Ale ogół pracuje, zarabia, płaci podatki. Bawi się. Ziemia się kreci wokół Słońca, a p.Celiński się kręci wokół swojego pępka. Wszystko po staremu.

  48. Jeszcze jakiś czas temu, dobrze, że to minęło, słyszało się seksistowskie odzywki, skierowane pod adresem rozemocjonowanych pań: „chłopa jej trzeba”.
    Przykro mi Panowie, ale najwyraźniej wiagry Wam trzeba. Takie niezrównoważone teksty można pisać jedynie pod wpływem nadmiernego ucisku …. na mózg 😉
    Oprócz wiagry przydałyby się środki wymiotne. I azyl w Korei Północnej.
    Nie dziękujcie. Ja tak z dobrego opozycyjnego serca.

  49. „Ekonomiści nie znają przyczyn rzeczy, nie wiedzą, co jest faktyczną przyczyną tego, że Szwajcarom żyje się długo, zdrowo i dobrze, a Polakom krótko, choro i źle. A przecież w przeszłości byli tacy, co wiedzieli. „Losy narodów zależą od ich obyczajów, a obyczaje zależą od sposobu odżywiania, od narodowych potraw, od soków czerpanych z ziemi” pisał Vanini.”

    @jakowalski
    Tak napisał o ekonomistach Jan Kwaśniewski.
    Czy można lekceważyć człowieka tak myślącego?
    W miejsce słowa „ekonomiści” można wpisać każdą istniejącą profesję na świecie.

    A determinizm, ten akademicki, w filozofii profesora Jana Hartmana stoi na bardzo niskim poziomie, możemy o tym podyskutować.
    Filozofia zupełnie nie uwzględnia praw natury, zmienności czynności umysłu
    u człowieka. Przyjmuje prostackie założenie; wszyscy mają jednakowo poukładane w głowach. To się w głowie nie mieści, jak prymitywnie do przyczynowości podchodzi filozofia.

    A teraz nic innego się nie słyszy; jest nam źle, bo demokracja szwankuje, albo, że Unia popełnia błędy, Putin nam przeszkadza, neoliberalizm się nie sprawdził,
    autorytaryzm PiS-u – nam lebiegą na drodze staje, z niedorobionymi Beatkami,
    panami Jarkami, Zbyszkami…. i tym podobne bzdety w debacie publicznej występują.

    A o własnej ” kiepele ” żaden szpagatowy inteligent nie pomyśli, bo i po co…
    lepiej jest zwalić wszystko na trolla, który zamęt sieje

    PS JK ładnie mnie podsumowałeś. To się na nagrobek nadaje, trochę za dużo liter,
    wiesz o co mi chodzi, koszty, do tego dwujęzycznie, palce lizać…

  50. Slawczan
    23 sierpnia o godz. 21:55 6261

    No, ale dlaczego Europa, dlaczego Niemcy itd. mają przetrwać? To wbrew prawom świata. Nic nie przetrwa. Wszystko płynie – to okryto setki lat temu. Silniejszy wygra – to udowodnił nie tak dawno Darwin, choć i nasz poeta pisał, że racyja silniejszego zawżdy lepsza bywa…

    Skąd to cholerne czarnowidztwo? Przegrali pupile p. Celińskiego zasłużenie: za pogardę do ludzi. Niczego się jednak nie nauczą i to jest nasza wygrana.

  51. Widzisz takei, w tym drugim wystąpieniu napisałem, jakbym się z Tobą umówił,
    jednakowo napisaliśmy, prawie!

  52. mohikanin przedostatni
    23 sierpnia o godz. 22:05 6264

    To widać: ani viagra, ani środki wymiotne, ani nawet azyl w Korei tej z Północy w niczym nie pomogą PO, p. Celińskiemu i jego pupilom.

  53. Nam wątroba ze złości nie puchnie. Poradzimy sobie 😉

  54. Katolicki PiS i katolicka opozycja w ramach jednej parafii to wewnętrzny problem Watykanu.To takie piękne różnić się w walce o rząd dusz w ramach ordynacji wyborczej.Wszak to Bóg daje i zabiera a nawet podpowiada gdzie postawić krzyżyk.Zaś wszelka władza od Boga pochodzi nie lękajmy się zatem. Bo 7 lat chudych i 7 lat tłustych to też reguła parafialna.Tak sobie myślę,że mamy teraz siedem lat chudych dla normalności w przyrodzie.Kto był poniżony przez rządzących …

  55. Z calym szacunkiem, Autorze, ale rezim ciemniakow Kaczynskiego ma za soba TYLKO 18% glosow Ziomali znad Wisly.

    Co znaczy, ze Europejczycy znad Wisly (SPORA czesc tej 82 % RESZTY) nie musieli zostac wdepani w BRUNATNE dywany demokracji po 2015 r, przez polityczna dzicz Kaczynskiego, gdyby sie przez ostatnie 25 lat nie lenili.

    Konkluzja mojego wywodu sprowadza sie do pytania: dlaczego 18% Polakow/kaczystow zywionych politycznymi gruszkami na wierzbie Leppera i Millera (Rydzyka i Kaczynskiego) przegralo z DEMOKRACJA/SYSTEMEM WARTOSCI CYWILIZACJI CHRZESCIJSNKIEJ/ZACHODU.

    Wszak za Rzeczpospolita w Europie (a nie w Kaczej Wolce) jest ponad 80% Polakow od referendum akcesyjnego do UE (kilkanascie lat temu)

    Moja odpowiedz na to pytanie jest taka: JESTESCIE (WY, ELITY III RP) GLUPSI NIZ TO ZEZNAL PROF. M.KROL.

    Co znaczy, ze politycznie/aksologicxznie, jestescie intelektualnymi proletami. A nie elita.

    I Polacy musza znalezc REALNE elity (tych 82% Polakow, ktorzy nie sa zainfekowani kaczyzmem) BY POLSKA NIE ZGINELA.
    Sorry.

    PS.

    Z kaczyzmu mozna sie wyleczyc.

  56. PS.PS.

    Z iluzji, ze POLITYKA i GAZETA WYBORCZA to GLOS OPINII OBYWATELI III RP tez.

  57. ERRATA:
    . Konkluzja mojego wywodu sprowadza sie do pytania: dlaczego 18% Polakow/kaczystow zywionych politycznymi gruszkami na wierzbie Leppera/Millera/Rydzyka i Kaczynskiego) WYGRALO z DEMOKRACJA/SYSTEMEM WARTOSCI CYWILIZACJI CHRZESCIJSNKIEJ/ZACHODU.


    I 82% Polakow nie zainfektowanych wirusem kaczyzmu.

  58. jakowalski
    23 sierpnia o godz. 20:26 6250

    Zyjemy w czasach amerykanskiej dominacji i sa to najlepsze czasy w historii ludzkosci. W Chinach i Indiach ludzie przestali umierac z glodu. Od 45 roku nie bylo wojny swiatowej. Zwarowani komunisci przestali nekac ludzi swoimi idealistycznymi koncepcjami zycia spolecznego. Prawa czlowieka staly sie rzeczywistoscia w wiekszosci krajow swiata. A na dodatek poslali ludzi na ksiezyc.

    Slawomirski

  59. Cieszyc sie z przegranej III RP moze tylko ktos naiwny, ktory wierzy, ze gorzej juz byc nie moze 🙁 A wystarczy spojzec na historie ostatnich kilku tysiecy lat…

    Po kilku miesiacach znowu zajzalem na ten blog. Ta sama nuda i miseria jak bylo. Oprocz polowan na czarownice (czyli szukania winnych) ani krztyny pomyslow na przyszlosc 🙁

    Zegnam, nie bede sobie zamulal umyslu. Sa jeszcze autorzy i autorytety, ktorych warto poczytac.

  60. @mr.off
    23 sierpnia o godz. 22:54 6271
    Pisząc o bazie rządów PiSu czyli jakichś 19% poparcia uzyskanych pośród wszystkich uprawnionych popełniasz błąd, że te 50%, które uznało za stosowne nie pofatygować się zagłosować de facto oddało swój głos na PiS, gdyż uznali, że ewentualny pisowski rząd nie stanowi aż takiego zagrożenia dla ich osobistych interesów by zwlec się z kanapy i iść zagłosować. Prawda? Gdybyś TY czuł, że zwycięstwo Tamtych Ci zagraża NAPRAWDĘ to byś nie tylko poszedł zagłosować ale rozkleił plakaty czy wpłacił datek, nieprawdaż? Pytanie: czy to tylko przejaw degeneracji społecznej tych ludzi? Dla dobrego liberała odpowiedź jest jasna – TAK. dal konserwatywnego-liberała (to taki polski oksymoron) – tak – taie żałosne dziedzictwo komuny. Nieudacznicy? Naprawdę? A może taką lekcję dali tym ludziom nasi demokraci? Za komuny akt wyborczy by obowiązkowym teatrzykiem – teraz tylko obowiązek zniknął. Bo zawsze ,,wygrywa Balcerowicz”? Symptomatyczne – panuje spore oburzenie na deprawujący wpływ ,,500+” na rodaków bo pod wpływem tegoż programu uznali za stosowne porzucić pracę. A ja się zapytam -a ile w tej pracy zarabiali, że ku oburzeniu tych ,,ciężko pracujących i więcej myślących” uznali, że WARTO? Ja i moja żona zarabiamy na tyle, że żadne 500+ nas raczej nie przekonuje. Więc ile płacili za ową pracę ,,dobrodzieje”, że się opłacało? Do jakiego niskiego poziomu doprowadzono zatrudnionych, żę za 500 zł się opłaca siedzieć w domu

  61. „Nieocenioną przysługę mógłby oddać tu KOD, pod warunkiem, że utrzyma swój autorytet ruchu społecznego niewiążącego się z żadnym ugrupowaniem w jego marszu po władzę”.

    Przykro mi, ale KOD nigdy nie miał takiego autorytetu. Od początku w swoich pierwszych szeregach eksponował przedstawicieli elit przegranego obozu. Oprócz Kijowskiego (który zresztą od początku robi wrażenie niesamodzielnego, bo charyzmy nie ma za grosz), KOD nie wypromował żadnych swoich liderów. Promował natomiast intensywnie polityków z wierchuszki PO, PSL, SLD i Nowoczesnej.

  62. Wszystko wskazuje na to, że PiS będzie rządził jeszcze długo. Rok temu uważałem, iż nie dotrwa do końca kadencji, teraz twierdzę, że drugą też wygra. I wcale nie z powodu „pińcet”, tylko dzięki niewiarygodnej głupocie opozycji.

    Pierwszym objawem tej głupoty był poroniony pomysł pn. KOD. Poroniony dosłownie, bo zaczął protestować za wcześnie i szybko wypalił społeczną energię anty-PiSowców. Poroniony również dlatego, że za główny przedmiot protestów uznał Trybunał Konstytucyjny, który po pierwsze mało obchodzi przeciętnego obywatela, a po drugie w czasach PO też nie był wzorcem bezstronności i kompetencji. Jedynym rozwiązaniem sporu wokół TK było rozpędzenie sędziów na cztery wiatry i wybranie nowych kwalifikowaną większością głosów Sejmu. Tak od początku proponował Kukiz, tak później zasugerowała Komisja Wenecka. KOD jednak ignorował te propozycje, z czego płynie jasny przekaz, że wcale nie chciał rozwiązać sporu, tylko osiągnąć jakieś inne, sobie tylko znane cele. Jakie? To już prawica wyjaśniła wyborcom.

    Gdyby KOD od początku uderzał w Platformę równie mocno jak w PiS, miałby szansę. Niestety, nie uderzał. Dlatego już praktycznie nie istnieje. PiS właśnie zaczął wywlekać afery Platformy, które są nie do obrony, jak warszawska reprywatyzacja. Takich afer Tusk zamiótł pod dywan bardzo dużo. Teraz spod tego dywanu zaczyna wypełzać robactwo. Każdy, kogo można powiązać z Platformą, będzie już automatycznie trafiał do worka z napisem „bandyci i złodzieje”.

    Poza tym cały szeroko rozumiany obóz kojarzony z poprzednią władzą wciąż udowadnia, jak bardzo jest zdegenerowany i oderwany od rzeczywistości. Agata Młynarska brzydząca się „prostym ludem” na bałtyckich plażach czy Hanna Lis opowiadająca o swojej „trudnej sytuacji materialnej” nie mówią nic o polityce, ale potwierdzają PiS-owską wizję „salonu” i w ten sposób umacniają poparcie dla partii Kaczyńskiego. Wkrótce minie rok od przegranych wyborów, a elity ancien regime’u dalej nie rozumieją, o co chodzi.

    W rezultacie PiS nie ma z kim przegrać. Widać to nawet na forach internetowych – ktoś krytykuje PiS, ktoś inny wyzywa go od „kodziarzy”, a wtedy ten pierwszy urażony odpowiada, że on nie ma nic wspólnego z KODem, on popiera Kukiza albo Razem. Poparcie dla KOD staje się obciachem. Przykro mi.

  63. Nasza ukochana gazeta codzienna niezwykle głośno i – jak zwykle – jednostronnie naświetla sprawę dyrekcji Teatru Polskiego we Wrocławiu: „”Koniec epoki”, „teatr zamordowany”. Ludzie kultury mocno o zmianach w Teatrze Polskim”:

    „W poniedziałek zapadała decyzja o powołaniu na stanowisko dyrektora Teatru Polskiego aktora Cezarego Morawskiego. Nominację oprotestował zespół teatru, a w internecie pojawiły się krytyczne opinie ludzi kultury.
    Morawski zastąpi na stanowisku dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego, któremu w sierpniu kończy się kontrakt. Decyzję o wyborze nowego szefa TP niejednogłośnie podjęła komisja konkursowa. W środę ma ją ostatecznie zatwierdzić zarząd województwa dolnośląskiego.

    Tak zmiany w Teatrze Polskim komentują w mediach społecznościowych ludzie kultury:

    Jacek Głomb, dyrektor Teatru Modrzejewskiej w Legnicy
    – Nigdy nie ukrywałem, że daleka jest mi wizja teatru prowadzonego przez Krzyśka Mieszkowskiego. Ale były to wciąż spory o TEATR i w ramach TEATRU. Po decyzji UMWD i Ministerstwa Kultury w sprawie nowego dyrektora nie da się już dyskutować o TEATRZE, bo TEATR został zamordowany. Przerażające.

    Paweł Demirski, dramaturg
    – Po wiadomościach z Wrocławia czuję się, jakby umarł mi ktoś bliski, nie ma już tego miejsca, rzeczywiście skończyła się jakaś epoka, co robić? Tylko nie mówcie, że nic się nie da.

    „Wyborczej” o zmianach w Teatrze Polskim powiedzieli:

    Przemysław Wojcieszek, reżyser filmowy i teatralny
    – Na miejscu zespołu Teatru Polskiego zabarykadowałbym się w siedzibie przy ul. Zapolskiej. To absolutny skandal, na który nie można się zgodzić. Jest to klasyczna sytuacja, w której merytoryczna i artystycznie wartościowa propozycja obecnego teatru przegrywa z kandydatem władzy, serialowym aktorem wyciągniętym z teczki lokalnego polityka. Tutaj już nie chodzi o Krzysztofa Mieszkowskiego i zespół, który wokół siebie zbudował, ale o wizerunek Wrocławia. To on najwięcej straci na tej decyzji.

    Monika Strzępka, reżyserka teatralna
    – Nie ma w tej sprawie nic dosadniejszego niż sama decyzja o wyborze kandydata, która wstrząsnęła i skonsolidowała środowisko teatralne w całej Polsce niezależnie od opcji politycznych. Nie pozostaje nic innego, jak zaapelować do Cezarego Morawskiego, żeby się wycofał i nie objął stanowiska. W innym wypadku teatrowi pozostaje tylko strajk.

    Oskar Sadowski, reżyser
    – Jestem zdruzgotany decyzją urzędu, miałem do końca nadzieję, że ten absurd nie ujrzy światła dziennego. Aktorzy Teatru Polskiego poświęcili całe swoje życie temu miejscu, a ich zdanie zostało całkowicie pominięte w tym konkursie. Przeraża mnie, jak instrumentalnie urzędnicy mogą potraktować czyjeś życie, oddanie. Dyrektura Cezarego Morawskiego będzie śmiercią tego miejsca, wydaje się, że Witkacowscy „Oni” wkroczyli już do teatru. Robiąc ten spektakl, mieliśmy nadzieję, że będzie on przestrogą, a nie przepowiednią.

    Agnieszka Glińska, reżyserka teatralna (pracuje nad premierą „Liżę twoje serce” w Capitolu)
    – Rozumiem bezsilność zespołu Teatru Polskiego we Wrocławiu, dojmującą w momencie, kiedy wszyscy mocno odczuwamy, że nasz głos, głos artystów, kompletnie się nie liczy. To beznadziejne uczucie. Jestem we Wrocławiu w gronie kilku osób, które wraz ze mną przeżywały to samo w warszawskim Teatrze Studio. Z drugiej strony, mam wrażenie, że to, co się dzieje wokół Polskiego, to bardzo radykalny, ważny moment. Dziś wierzę mocno, że powinniśmy walczyć o prawo do głosu, decydowania o sprawach, które nas dotyczą. Jeśli w sprawie Polskiego nie nastąpi mocna, radykalna reakcja, teatr publiczny zostanie zamordowany i wszyscy będziemy przegrani na długie lata.

    Ewelina Marciniak, reżyserka teatralna (m.in. „Śmierć i dziewczyna” w TP)
    – Miałam w nadchodzącym sezonie rozpocząć próby do nowego spektaklu w Teatrze Polskim. Nie wiem, czy ta premiera dojdzie do skutku. Mam poczucie, że prawdziwa mądrość nie musi się pokazywać, a tu mamy do czynienia z teatrem władzy. Zastanawiam się, co z zespołem Polskiego, z aktorami, których zadaniem jest praca w prawdziwym teatrze. Co oni mają zrobić w teatrze władzy. To wybitny, fascynujący zespół i wiele zależy od tego, jak nowy dyrektor się wobec niego zachowa. Wszyscy najchętniej powtórzyliby gest Krystiana Lupy [rezygnacja z premiery „Procesu” w Teatrze Polskim – przyp. red]. Nie każdy ma jednak taką możliwość”.

    Tak, „nie da się już dyskutować o TEATRZE, bo TEATR został zamordowany”… Albo: „Jeśli w sprawie Polskiego nie nastąpi mocna, radykalna reakcja, teatr publiczny zostanie zamordowany i wszyscy będziemy przegrani na długie lata…

    A mi najbardziej podoba się następująca refleksja internauty pod powyższym tekstem:

    „A ja bym się w teatrze zamurował. Na zawsze”.

    Co szczególnie polecam uwadze pani Agnieszce Glińskiej…

  64. Szanowny Panie Celinski,

    Widze, ze zgadza sie Pan z koniecznoscia gruntownych zmian funkcjonowania polskiego panstwa.

    Jak wedlug Pana w sposob realny moze sie to dokonac w „sposob naturalny” …. bez walki z niezwykle mocnymi grupami interesu i spetryfikowanym ukladem polityczno-medialno-finansowym bez
    „pol-autorytatywnych” metod.
    Jak? Samo sie zmieni dobrowolnie?

    Prosze przedstawic propozycje jak obecne elity maja podniesc sie same za wlosy.

  65. @remm
    24 sierpnia o godz. 0:21 6278

    Bardzo trzeźwa i rozsądna analiza.

    „… cały szeroko rozumiany obóz kojarzony z poprzednią władzą wciąż udowadnia, jak bardzo jest zdegenerowany i oderwany od rzeczywistości”.

    Święta prawda. Na tym tle komentarze czołowych propagandystów POLITYKI – Passenta, Żakowskiego, Szostkiewicza – są wprost żenujące. O GAZECIE WYBORCZEJ – organie prasowym KOD i podejrzanego alimenciarza z kitką bez cienia charyzmy i wiarygodności – nawet nie wspomnę…

    „Poparcie dla KOD staje się obciachem. Przykro mi”.

    A mnie nie…

  66. remm
    24 sierpnia o godz. 0:21 6278

    https://youtu.be/n4RjJKxsamQ
    *
    PiS bedzie rzadzil tak dlugo jak mu na to pozwola Europejczycy znad Wisly.

    CZYLI POLSKA OBYWATELSKA.

    Badania opinii pokazuja ze to WIEKSZOSC mieszkancow Rzeczpospolitej.

    WIEKSZOSC, KTORA NIE MA SWOJEJ REPREZENTACJI POLITYCZNEJ.

    *
    Na tym polega problem.

    POLSKA OBYWATELSKA nie ma swojej reprezentacji politycznej, nie ma liderow, nie ma idei, nie ma medialnego zaplecza.

    IV Wladza III RP (Wyborcza, Polityka, itd.) to nie jest glos opinii publicznej majacy spoleczne korzenie/zaplecze. To tylko przasny biznes gadajacy w imieniu sw. Profitu.

    CO ZNACZY, ZE POLSKA OBYWATELSKA NIE MA POLITYCZNEJ INFRASTRUKTURY POZWALAJACEJ JEJ SKUTECZNIE WALCZYC O WLADZE.

    Od tej konstatacji warto zaczac powazna debate.

    Pozdrawiam.

  67. Sądzę, że nastąpił stosowny moment aby przypomnieć jakie bzdury potrafili wypisywać nie dalej niż kilka miesięcy temu czołowe najmimordy – bo dziennikarzami to absolutnie ich nie można nazywać – POLITYKI. Oto Jacek Żakowski, styczeń bieżącego roku:

    „Opór Obywatelski to Patriotyzm!

    10 Przykazań Patriotycznego Zachowania

    Kiedy rządy #PiS przyjdą do Ciebie po informacje, współpracę, opinię, radę, trud Twojej pracy, TY im odpowiesz:

    1. nie wiem
    2. nie dbam o to
    3. nie powiem
    4. nie mam
    5. nie wiem jak
    6. nie dam
    7. nie umiem
    8. nie sprzedam
    9. nie pokażę
    10. nic nie zrobię

    Podstawą dla stworzenia tego dekalogu była lekcja oporu obywatelskiego Duńczyków w czasie okupacji hitlerowskiej oraz Czechów i Słowaków po inwazji Układu Warszawskiego….

    Nie jestem pewien, czy dość wielu Polaków ma już teraz wystarczająco silne poczucie, iż są uciemiężeni przez samowolną i pozbawioną legitymizacji władzę. Ale wszystko wskazuje, że takie poczucie narasta i rośnie podzielająca je grupa.”

    A ja nie jestem pewien, czy dość wielu Polaków ma już teraz wystarczająco silne poczucie, iż są ogłupiani i manipulowani przez zdegenerowanych, oderwanych od rzeczywistości i pozbawionych jakiegokolwiek poczucia przyzwoitości „dziennikarzy”. Ale wszystko wskazuje, że takie poczucie narasta i rośnie podzielająca je grupa…

  68. Slawczan
    23 sierpnia o godz. 23:40 6276

    Jesli 18% glosujacych starcza do tego, zeby ci ktorzy ich zmanipulowali mogli powolywac sie na tytul Narodu i gwalcic Konstytucje RP systemem ‚na Jarka’, to znaczy ze jestesmy dalej miazga ludzka, w najlepszym wydaniu gromada panszczyznianych chlopow.

    A nie Wolnymi Ludzmi/Obywatelami.

    EUROPEJCZYKAMI.

    Jestem praktyczny. Wyciagam wnioski z tego, co sie stalo. Szukajac odpowiedzi DLACZEGO?

    Wedle mnie elity III RP i IV Wladza III RP nie dorosly do wyzwan, przed jakimi postawila ich Historia.
    Dlatego przegrali z J.Kaczynskim.

    Wniosek z tego dla nas, mieszkancow III RP jest dosc banalny: olejmy elity III RP i IV Wladze III RP, gdyz sa one ‚z tamtego swiata’.

    STWORZMY NOWE.

    Inaczej pospolite ruszenie motlochu Kaczynskiego bedzie wloczylo Rzeczpospolita po akermanskich stepach glupoty politycznej do ostatniego Polaka.

    Pozdrawiam.

  69. @Sławczan,
    Trudno mi się zgodzić z Twoją tezą, jakoby SLD została rozwalona poprzez zewnętrzne knowania, owszem początki miała trudne, ale niedługo później, bo 1993 roku osiągnęła sukces wyborczy i rządziła z PSL przez cztery lata. W latach 2001-2005 też rządziła po czym odeszła w atmosferze skandalu. Zarówno w pierwszej odsłonie, jak i w drugiej, Sojuszowi udało się wygrać wybory, ponieważ wyborcy mieli dość „brania swojego losu, w swoje ręce”, czyli krótko mówiąc „neoliberalizmu stosowanego”, ale zawiedli się i za pierwszym, a jeszcze baradziej za drugim razem, albowie SLD bardzo szybko przyswoił sobie neoliberalne reguły gry i poza, w części, sferą światopoglądową, niczym od KLD, różnych wcieleń UD niczym się nie różnił. Była to jeszcze jedna partia neoliberalna, tyle że z pozorowaną lewicowością. A mimo tego, jeszcze przez jakiś czas SLD cieszył się sporym, w porownaniu do dzisiejszego, zaufaniem, i to dlatego, że spora część elektoratu pamiętała jeszcze socjalizm – uciążliwy, bo uciążliwy, ale jednak mający więcej „socjalnych” plusów niż kapitaizm, który spadł na nich, jak grom z jasnego nieba. ‚
    Tymczasem SLD z wartości lewicowych wybrał, w zasadzie, obronę mniejszości seksualnych, a trzeba było tak, jak PiS obiecać, może nie „500+”, ale np., choćby „100+”, czy nawet „50+”, postawić się twardo Kościołowi i zaoszczędzić miliardy wyprowadzając religię ze szkół, zająć się szwindlami z majątkiem kościelnym, urealnić system podatkowy, obniżyć ZUS, zreorganizować służbę zdrowia (ale nie tak, jak „zreorganizowali”) , mogli przywrócić dawny podział adminstracyjny (49 województw), a nie głosować za reformą administracyjną, usprawnić sądownictwo i wiele innych rzeczy – i dałoby się, może nie do końca, ale, przynajmniej, zapoczątkować. Dwukrotne rządzenie zdemoralizowało SLD, więc za drugim razem już nikt się nie wysilał, żeby było „lewicowo”, ot kilka sloganów o równości, o ochronie najuboższych, o prawach lesbijek i tyle, do tego jeszcze afery,takie jak starachowicka, czy „lub czasopismowa” i kop w dupę od wyborców. Ponadto, dziś w SLD prawdziwej lewicy już nie ma, chociaż, gdzieś jeszcze może są jakieś niedobitki, ale ideowców, już nie. Choć w ogóle są, choćby taki Piotr Ikonowicz, ale on do polityki nie wchodzi, a szkoda, bo niemal codziennie daje przykład, że jest wierny lewicowym ideałom, nie tylko mówi, ale to, co mowi wprowadza w czyn.
    Myślę, że to dobrze, że taką pseudolewicę, jak SLD wreszcie trafił szlag.
    Wchodzę na stronę SLD, szukam programu. Jest. Czytam, skądś to znam, patrzę, a to program z 2011 roku, nic nowszego oprócz jakiś dupereli w sprawie marihuany, jakiś tekst o parkomatach w Szczcinie. Żenada!
    Lewica w Polsce się skończyła i obawiam się, że nieprędko odżyje – teraz lewicą jest… PiS i jednocześnie prawicą.
    W ostatnich wyborach SLD padło nie przez „Razem” tylko przez siebie

  70. grzerysz
    24 sierpnia o godz. 1:14 6283

    W Polsce jest dosc wynikow badan spolecznych pokazujacych REALNA POLSKE (np. DIAGNOZA prof. J.Czplinskiego) pozwalajacych odroznic sufit od podlogi.

    (Z ktorych nie korzyslaly media III RP, co pozwolilo sprzedac polittukam PiS okres III Rp – najlepszy czas w dziejach Rzeczpospolitej – jako ‚Polske w ruinie’)

    Nad Wisla jest tez znanych dosc wynikow badan spolecznych przeprowadzaonych poza Polska, dajacych szerszy (europejski/globalny) kontekst (w mediach polskich pojawiaja sie m.in. w rozmowach z prof. R.Markowskim z Uniwersytetu SWPS).

    Na swiecie jest ich jeszcze wiecej, wiec kto chce wiedziec JAK JEST po prostu wie.

    Pozdrawiam.

  71. @mr.off
    24 sierpnia o godz. 1:49 6286

    „W Polsce jest dosc wynikow badan spolecznych pokazujacych REALNA POLSKE”.

    REALNĄ POLSKĘ to ja obserwuję na co dzień. I odnoszę wrażenie, że np. publicyści POLITYKI żyją jakby w innej Polsce niż ja… Zgadzam się więc całkowicie z „remm”, że „cały szeroko rozumiany obóz kojarzony z poprzednią władzą wciąż udowadnia, jak bardzo jest zdegenerowany i oderwany od rzeczywistości”…

  72. grzerysz
    24 sierpnia o godz. 2:14 6288

    Realna Polske obserwuje Pan, ‚remm’, zurnalisci & politycy III i IV RP, tudziez kazdy kto chce otworzyc oko.

    Problem w tym, kto ma ‚szkieklo i oko’ BY Z TEJ [POTENCJALNEJ] WIEDZY SKORZYSTAC UCZCIWIE INTELEKTUALNIE.

    Politycy oszukuja, dziennikarze oszukuja. BO MAJA W TYM INTERES.

    Wiec ostatnia nadzieja w tym, ze nie bedziemy sie oszukiwac my/komentatorzy/obywatele.

    MY NIE MAMY INTERESU SIE OSZUKIWAC.

    Pozdrawiam.

  73. PS.
    Sukces wyborczy PIS w 2015 r zostal zbudowany na KLAMSTWIE.

    Jeden z dowodow tu:
    Polacy nie wiedzą, jak dobrze sobie radzą
    Agnieszka Kublik
    03.06.2013
    (linku nie podaje, gdyz GW to uniemozliwia)

    Tekst powyzej (jeden z dziesiatkow dostepnych w mediach) dowodem, ze za propaanda polityczna PIS nie staly ZADNE EMPIRYCZNE DANE.

    A mimo to PiS wygral WSZYSTKO zyskujac poparcie 18% Polakow nie majacych zielonego pojecia co sie w Polsce/Europie/na swiecie dzieje.

    W demokracji to sie zdarza, gdy IV Wladza robi za chlopca na posylki …

    A NIE GLOS OPINII PUBLICZNEJ.

    (Mam nadzieje nie zdarzy sie to w USA w 2016 r z powodu politycznego analfabetyzmu ‚bialej wiekszosc’i Amerykanow, ktora usiluje zmanipulowac Trump).

    W 1933 r w Niemczech jednak sie zdarzylo..

  74. mały fizyk
    23 sierpnia o godz. 23:21 6275
    ” Zegnam, nie bede sobie zamulal umyslu. Sa jeszcze autorzy i autorytety, ktorych warto poczytac.”.
    *
    Oswiec profanow,pls.

    Daj Obywatelom szznse (linki) na obalenie rezimu ciemniakow Kaczynskiego ‚Ku Chwale Ojczyzny !’

    Inaczej twoje Wnuki nasikaja na Twoj grob., Zdrajco Demokratycznej Ojczyzny (OK, deczko zartuje, sorry).

  75. KONKLUDUJAC: jesli POLITYCZNA OPOZYCJA III RZECZPOSPOLITEJ nie ma zielonego politycznego/aksjologicznego POMYSLU/IDEI JAK OBALIC REZIM CIEMNIAKOW KACZYNSKIEGO (IV RP) , to moze warto ja olac?

    I WYSLAC NA MADAGASKAR?

    DOLACZAJAC EUROPEJCZYKOW ZNAD WISLY?

    Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy?

  76. „nie tylko nie byłem i nie jestem neoliberałem, ale uznaję neoliberalizm za zboczenie japiszonów niedostrzegających społecznego świata i społecznych uwarunkowań demokracji.

    Ale Balcerowicz-liberał i demokracja liberalna gut

  77. „Polska w ruinie”
    zawsze dotyczyla instytucji panstwowych i samego panstwa – jego aparatu.

    W jakim jest stanie polskie panstwo z dykty niedlugo kazdy sie dowie jak odsloniete beda kulisy afery reprywatyzacyjnej…jezeli beda.

  78. Jak pisza o cudotworcy Balcerowiczu liberale co to Polske z komuny wyprowadzil…
    zawsze proponuje wszystkim wywiad z Witoldem Jerzym Kieżuniem.

    Opisuje on dokladnie jak Amerykanie przylecieli do Polski wprowadzac swoj program transformacyjny.
    Potrzebowali jedynie polskiej twarzy by to firmowac.
    NIKOGO nie bylo na podoredziu i trafil sie Balcerowicz…
    https://www.youtube.com/watch?v=Ck1FLV8_l8c

  79. Dzisiaj Ukraina obchodzi 25. niepodległości. III RP liczy sobie 27 lat. W roku 1989 Ukraina była w sytuacji podobnej do Polski.
    W tej chwili Ukraińcy pracujący w Polsce wywożą więcej pieniędzy z Polski niż przysyłają Polacy pracujący na Zachodzie (informacja podana wczoraj w audycji EKG w radiu TOK FM).
    To pokazuje jaką drogę przeszliśmy. Jak ogromną pracę wykonaliśmy.
    Trzeba widzieć błędy, zaniedbania, patologie. Gdzie ich nie ma ? Ale trzeba też umieć szanować swoje osiągnięcia. Nie negować wszystkiego totalnie.
    Za niemoralne uważam wymądrzanie się tych, którzy piersi dali drapaka, kiedy było najgorzej. Nie było Was tutaj wtedy, kiedy było najwięcej pracy. Miejcie tyle przyzwoitości i skorzystajcie z możliwości taktownego pomilczenia.

  80. I po co było odbudowywać zniszczoną przez AK stolicę. Po co wysiłki i dekrety Bieruta i innych sławnych architektów. Mogły zostać kupy gruzów i kamieni. Wyrósłby piękny mazowiecki las. https://obserwatorpolityczny.pl/?p=42927
    Po to aby armia oszustów solidarnościowych mogła grabić to, co cały naród z takim wysiłkiem i wyrzeczeniami podbudował. Kościół nawet nie podziękował za odbudowanie z pietyzmem setek kościołów.

  81. Brak racjonalnie uzasadnionego szacunku dla własnego kraju niesie fatalne konsekwencje. Z jednej strony: dlaczego mają nas szanować inni, skoro my sami siebie nie szanujemy? Z drugiej strony, kuriozalne miotanie się „prawdziwych Polaków”.
    Wpadł mi w ręce tekst Rogera Cohena z NYT:
    http://www.nytimes.com/2016/08/23/opinion/my-daughter-the-pole.html
    Kim jest człowiek, który w obliczu tego, co się dzieje w roku 2016 wypisuje takie rzeczy? Dlaczego zatruwa umysł młodej córki upiorami przeszłości? Czym on się różni od naszych „prawdziwków” kiszących się wiecznie w dawnych krzywdach?
    Dzisiaj nie mamy wątpliwości co do tego, dlaczego emigranci chcą się osiedlać w Europie Zachodniej. Czy nie takim samymi kryteriami kierowali się w poprzednich wiekach Żydzi szukając schronienia w Polsce? To w Polsce zamieszkiwało ich najwięcej.
    Nie zawsze było to życie usłane różami. Tak, jak nie zawsze mają życie usłane różami emigranci w Europie Zachodniej. Odpowiadają na to zamachami. A pan R. Cohen, pielęgnując swoje urazy i rozdęty narcyzm, pisze to, co pisze. Czy tak buduje się mosty, lepsze relacje? Wątpię. Tak się zatruwa przyszłość.
    Czy NYT zdobędzie się na samokrytyczną refleksję? Wątpię.
    Ale czego można się spodziewać po „innych”, skoro „swoi” z dziką radością dokładają drew do polskiego piekiełka.

  82. mohikanin przedostatni
    24 sierpnia o godz. 8:57 6296
    I w końcu oni przyjdą i zażądają zwrotu ziem po Tarnów, Krynicę, Radom i Warszawę. „Pamiętaj Lasze, po Wisłę to nasze”.

  83. Falicz (i nie tylko On):
    Ja już przedstawiłem mój program naprawy Rzeczypospolitej. Gdybym miał dyktatorską władzę, to bym:
    – wycofał Polskę z NATO,
    – wycofał Polskę z UE,
    – zerwał Konkordat,
    – opodatkował dochody kościołów i fundacji,
    – opodatkował dochody zagranicznych firm działających w Polsce nie tylko de jure, ale także i de facto,
    – zniósł podatek VAT i podatek PIT od dochodów z własnej pracy, a podwyższył podatek CIT od dochodów z kapitału i wprowadził extra podatek od luksusu i nieprodukcyjnych majątków i od zysków banków, szczególnie zagranicznych, a za to zwolnił od podatku firmy z sektora wysokich technologii (high tech), niezależnie od ego, czyją są one własnością, jeśli produkują one i projektują swoje wyroby w Polsce,
    – zakazał działalności w Polsce kościołów, które mają swoje centrale poza Polską i których zwierzchnik nie ma tylko i wyłącznie polskiego obywatelstwa,
    – poprawił nasze stosunki z Rosją i Białorusią a szczególnie zaś z Chinami, a zerwał wszelakie stosunki ze sztucznym tworem amerykańskiego imperializmu zwanego Kosowem oraz zawiesił wszelakie stosunki z Turcją, aż od władzy nie zostaną tam odsunięci islamiści,
    – zaprzestał popieranie obecnego, banderowskiego, a więc antypolskiego reżymu na Ukrainie,
    – zainwestował w rozwój polskiej myśli technicznej i polskiego przemysłu, szczególnie z sektora wysokich technologii (high tech),
    – wprowadził w życie wielki program robót publicznych, głównie przy naprawie i budowie lokalnych dróg, drugorzędnych linii kolejowych, lokalnych wodociągów i lokalnej kanalizacji w małych miastach i na wsi oraz przy budowie i remoncie domów mieszkalnych, aby jednocześnie zwalczyć bezrobocie i poprawić warunki życia ludności,
    – wprowadził pensję obywatelską w wysokości obecnej płacy minimalnej, która zastąpiła by między innymi zasiłki dla bezrobotnych i renty inwalidzkie oraz (częściowo) program 500+ oraz zlikwidowała ekonomiczny przymus pracy, a więc uwolniła by wreszcie Polaków od tego przymusu, czyniąc ich prawdziwie wolnymi ludźmi.
    Wystarczy?

  84. jasny gwint (24 sierpnia o godz. 9:06 6299)
    Mowa jest tu oczywiście o Niemcach.

  85. Czy M.F.Rakowski był tajnym agentem Solidarności? To on, w nadziei na poparcie kleru, najhojniej obdarował kler w roku 1989, przed wyborami 4 czerwca.
    Za sytuację w Warszawie, ale nie tylko tam, odpowiadają wszystkie rządy i wszystkie sejmy III RP. I odpowiada za to cały zawistny polski lud, który zamiast się modlić o własną, woli się modlić o to, żeby sąsiadowi padły krowy.

  86. Mohikanin
    Ukraina jest przykładem państwa upadłego. Poza tym, to Plan Balcerowicza nie miał sensu, jako że Białoruś uzyskała praktycznie niemal takie same wskaźniki wzrostu gospodarczego jak Polska, unikając przy tym społecznych kosztów tegoż rozwoju poniesionych przez Polskę, jako konsekwencja Planu Balcerowicza, czyli głównie wzrostu zadłużenia i wzrostu bezrobocia. Dane MFW i Banku Światowego wykazują, że w roku 1990 PKB per capita PPP Polski był wyższy 1,1 razy niż ten sam wskaźnik dla Białorusi a mniejszy 1,1 razy niż ten sam wskaźnik dla Ukrainy (czyli były one praktycznie równe) a dziś Polska wyprzedza pod tym względem Białoruś 1.4 razy a Ukrainę prawie 3 razy, przy czym Białoruś ma znacznie niższe niż Polska zadłużenie oraz znacznie niższe bezrobocie. Wniosek jest z tego taki, że Plan Balcerowicza NIE miał sensu, jako że przyniósł nam on ogromne koszta społeczne, choćby związane z ogromnym, wielomilionowym bezrobociem i eksplozją zadłużenia, a te same wskaźniki wzrostu można było w Polsce osiągnąć bez poniesienia kosztów takich jak ogromne bezrobocie czy też eksplozja zadłużenia, czego dowodzi powyższe porównanie Polski z Białorusią.

  87. Wystarczy, @jakowalski, wystarczy! Dopiero teraz się zorientowałem, że Ty sobie po prostu robisz kwadratowe jaja. No cóż, baw się dobrze.

  88. Kiedy ostatni raz byłeś w Białorusi @jakowalski? Bo ja w lipcu. Mam tam rodzinę. Ale rozumiem, że bawisz się dalej. Twoja sprawa. Zdrowia życzę.

  89. Slawczan
    Racja – propagując KOD jako „zjednoczoną platformę” dla anty-PISowskiej, Pan Celiński kompromituje się jako człowiek lewicy, jako że KOD jest przecież organizacją wyraźnie (neo)liberalną, opłacaną przez zagraniczny kapitał a więc działającą w interesie owego zagranicznego, w tym przypadku wyraźnie zachodniego, głównie niemieckiego, kapitału.
    Oczywiste tez jest, że KOD nie walczy o demokrację, a tylko o powrót tego, co już przerabialiśmy za rządów PO, czyli, m.in., dzikiej, złodziejskiej prywatyzacji a la Hanna Gronkiewicz-Waltz, czyli inaczej zwykłego złodziejstwa dokonywanego praktycznie zawsze przez polityków o (neo)liberalnej orientacji.

  90. mohikanin przedostatni (23 sierpnia o godz. 22:05 6264)
    Znów tylko ad personam?

  91. Wacław
    Znów piszesz bzdury:
    – Po pierwsze, to mieszkańcy Szwajcarii żyją tylko 6 lat dłużej niż Polacy (w Szwajcarii średnio 83 lata w tym kobiety 85 lat, mężczyźni 81 lat, a w Polsce średnio 77 lat w tym kobiety 81 lat, mężczyźni 74 lata), a więc Szwajcarki żyją zaledwie 4 lata dłużej niż Polki, a większa różnica dla mężczyzn wynika głównie z nadmiernej konsumpcji alkoholu przez Polaków i z tego, że Polacy pracują na ogół fizycznie, a Szwajcarzy w bankach.
    – Po drugie, to Szwajcaria jest najbardziej zamożnym państwem w Europie (pomijając operetkowe księstewka typu Monako) a swój dobrobyt zawdzięcza ona głównie temu, że jest ona od wielu lat bankierem tyranów- dawniej n.p. Hitlera, a dziś trzymają w niej pieniądze politycy i mafiosi z całego świata, w tym też oczywiście i z Polski.
    Szwajcaria NIE jest więc dla nikogo wzorem do naśladowania.

  92. mr. off
    1. Poprzednie rządy też miały poparcie zaledwie około 1/5 wszystkich Polaków uprawnionych do udziału w wyborach, jako że większość (albo też prawie połowa) Polaków te wybory bojkotuje, a olbrzymia większość Polaków wcale nie uważa rządów PIS-u za jakąś klęskę, a wręcz odwrotnie – ma do nich stosunek pozytywny albo, tak jak ja, neutralny.
    2. Zachód Europy wcale NIE jest chrześcijański – on jest dziś laicki ze sporą domieszką islamu (Niemcy, Francja, Belgia, Holandia a nawet i Szwecja).
    3. Nie ma takiej choroby jak „kaczyzm”. Jest natomiast irracjonalna, religijna wręcz wiara w wolny rynek, zwana „liberalizmem”, która od lat niszczy tzw. Zachód.

  93. Slawomirski
    Nie pisz bzdur. Żyjemy wczasach amerykańskiej dominacji i są to najgorsze czasy dla świata w całej nowożytnej historii ludzkości, szczególnie zaś dla ludności krajów tzw. III świata będącymi ofiarami amerykańskiego imperializmu. Zgoda, dzięki rządom komunistów w Chinach ludzie przestali umierać z głodu, ale w Indiach wciąż ludzie z głodu umierają. Od 1945 roku nie było wojny światowej tylko dzięki temu, że nie tylko USA mają broń jądrową. Niestety, ale komuniści stracili władzę w wielu państwach, w tym głównie w Rosji, przez co pogorszyły się warunki życia ludzi pracy, a prawa człowieka, szczególnie zaś ludzi pracy, są gwałcone na każdym kroku nawet na tzw. Zachodzie. Poza tym, to co z tego, że Amerykanie polecieli na Księżyc, skoro poleciało tam tylko ich kilkunastu i na dodatek wszyscy powrócili na Ziemię?

  94. Remm
    Racja: błędem KOD-u było to, że za główny przedmiot protestów uznał on Trybunał Konstytucyjny, który po pierwsze mało obchodzi przeciętnego obywatela, a po drugie to w czasach rządów PO też nie był on wzorcem bezstronności i kompetencji a po trzecie, jest to organ pochodzący z politycznego mianowania a nie z powszechnych wyborów, a więc nie ma on moralnego mandatu stać ponad parlamentem. Jedynym rozwiązaniem sporu wokół TK było więc rozpędzenie jego obecnych sędziów na cztery wiatry i wybranie nowych kwalifikowaną większością głosów Sejmu albo jescze lepiej w powszechnych wyborach. I zgoda, że PiS nie ma dziś z kim przegrać i że poparcie dla KOD staje się obciachem.

  95. Grzerysz
    Jaki odsetek Polaków chodzi dziś do teatru? Dlaczego aż tyle teatrów jest finansowanych przez podatników?

  96. Mohikanin
    Co z tego, że byłeś na Białorusi? Twoje wrażenia z niej NIE są przecież reprezentatywne dla całej Białorusi!

  97. Sygnalizowałem już wcześniej artykuł czołowego – obok Passenta i Szostkiewicza – propagandysty POLITYKI, Jacka Żakowskiego o elitach IIIRP. Dodajmy, artykuł jednego z największych beneficjentów IIIRP z szafą pełną nagród i piersią przysłoniętą orderami.
    Teza Żakowskiego jest niezwykle prosta: PRL, jako kraj totalitarny (nawet – jego zdaniem – po 1956 roku) poprzetrącał elitom kręgosłupy. Dopiero więc elity pozbawione PRL’owskiego ukąszenia, twierdzi Żakowski, będą elitami z prawdziwego zdarzenia.

    W związku z powyższym mam kilka pytań:

    1) jakie elity mogą wykształcić uczelnie, których ścisła czołówka mieści się dopiero w piątej setce światowego rankingu?,

    2) jakie elity mogą istnieć w kraju, w którym kultura jest w głębokiej zapaści, 70% społeczeństwa nie bierze żadnej książki do ręki, a ci, którzy biorą nie czytają zbyt dużo: sprzedaż rzędu 2000 egzemplarzy uchodzi za sukces a na wielu uczelniach można zdobyć dyplom nie przeczytawszy żadnej książki?,

    3) jakie elity mogą powstać w kraju, w którym nie ma żadnego dziennika ani tygodnika o poziomie choćby zbliżonym do czołówki europejskiej czy amerykańskiej?

  98. Jako uzupełnienie do mojej poprzedniej wypowiedzi odnośnie artykułu Żakowskiego, przytaczam dwa drobne przypadki jak to w PRL – choćby poprzez możliwość wszechstronnego i gruntownego kształcenia – łamało kręgosłupy i mózgi.

    Krystian Lupa

    „Początkowo studiował na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W latach 1963-1969 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (Dyplom na Wydziale Grafiki, 1969), później przez dwa lata studiował reżyserię filmową w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej (PWSFTiTv) w Łodzi, a następnie reżyserię teatralną w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie w latach 1973-1977.
    Po studiach związał się z dwoma teatrami: Teatrem im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze, prowadzonym wówczas przez reżyserkę Alinę Obidniak, gdzie z grupą młodych aktorów prowadził poszukiwania nowych form teatralnego wyrazu i ze Starym Teatrem w Krakowie, który od 1984 stał się najczęstszym miejscem jego pracy”.

    Lupie tak mocno za PRL łamano kręgosłup, że teraz jest jednym z najlepszych reżyserów teatralnych w Europie…

    Krzysztof Zanussi

    „Studiował fizykę na Uniwersytecie Warszawskim (1955–1959) i filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim (1959–1962). W 1967 ukończył studia na Wydziale Reżyserii Szkoły Filmowej w Łodzi”.

    Oto fragmenty z niedawnego wywiadu Zanussiego:

    „- Uważam, że zbrutalizowanie naszego życia społecznego jest wynikiem niedostatku kultury w szerokim rozumieniu, nie tylko artystycznej, ale wszelkiej kultury. To kultura różni nas od barbarzyństwa. Jaskinia, maczuga – to są atrybuty prymitywizmu. Ten prymitywizm przez stulecia ewoluował w jakieś walory naszej cywilizacji, kultury. Dzięki nim odeszliśmy daleko od jaskini. Ale do niej bardzo łatwo się wraca, jaskinia ciągnie się za nami, a my nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

    Łukasz Grzesiczak: Słabość edukacji to też jeden z powodów, że cofamy się do jaskini?

    – Jak najbardziej. W ostatnich latach za sprawą zwycięstwa konsumpcji obudziły się demony. W miejsce wartości pojawiły się ich surogaty.

    Łukasz Grzesiczak: Na przełomie lat 50. i 60. studiował pan filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim…

    – Pojechałem tam dla Romana Ingardena. UJ wówczas był jedynym uniwersytetem od Łaby do Władywostoku, gdzie wykładano normalną przedwojenną filozofię, w niemarksistowskim porządku. To był wspaniały czas”.

    Zanussi nie ma w kinie światowym takiej pozycji jak Lupa w teatrze ale przecież – mimo łamania kręgosłupa – udało mu się nakręcić kilka co najmniej dobrych filmów. O Wajdzie już nawet nie wspomnę…

  99. Nie te czasy, nie ten świat. Kaczyński powoli dobiega 70-tki i chciałby cofnąć czas do tyłu, do lat 20. i 30. ubiegłego wieku, kiedy w Europie rozwijały się systemy totalitarne. Jak ludzie dostaną po kieszeni otrzeźwienie nastąpi, raczej wcześniej niż później.

  100. @wiesiek59
    23 sierpnia o godz. 14:09
    „Celem nie musi byc demokracja, tylko DOBROBYT.
    Demokracja jest fetyszem…”

    Chyba demokracja ma na celu obronę CZŁOWIECZEŃSTWA. Co jest przeciwieństwem demokracji ? W skrócie: ustroje autorytarne. Elementem DOBROBYTU (Welfare State) jest bezpieczeństwo socjalne, wolność słowa, bezkrwawa zmiana władzy, trójpodział władz… Jeżeli inaczej to widzisz to nie rozumiem.

    Czy w Chinach jest DOBROBYT ? Mnie np.: nieodpowiadają państwa w których pełno portretów aktualnego lub ostatniego przywódcy. A pamiętam czasy, gdy w klasie wisiała „św trójca”: godło, Gomółka po prawicy i Cyrankiewicz po lewicy.

  101. @jakowalski
    24 sierpnia o godz. 9:33 6312

    „Grzerysz
    Jaki odsetek Polaków chodzi dziś do teatru?”

    Zacznę od tego, że pytanie uważam za debilne – to tak jakby zapytać jaki odsetek Polaków czyta książki, szczególnie w ilości większej niż kilka rocznie, i dojść do wniosku, że trzeba likwidować wydawnictwa i biblioteki. Albo po uzyskaniu odpowiedzi na pytanie jaki odsetek Polaków słucha muzyki poważnej przystąpić natychmiast do likwidowania orkiestr i zamykania filharmonii…

    Państwo powinno prowadzić odpowiednia politykę kulturalną, aby – tak jak to było w czasach PRL – kultura była ważnym elementem życia szerokich mas społeczeństwa.
    Moim zdaniem pierwszym krokiem do tego celu powinno być powstanie poważnych i rzetelnych mediów publicznych.

    Natomiast doskonale rozumiem, że w tej chwili – biorąc pod uwagę mizerię naszego życia teatralnego (kiepscy reżyserzy, kiepscy (na ogół) aktorzy, kiepscy krytycy teatralni, niewielkie zainteresowanie ludzi poważnym teatrem) – należałoby rozważyć likwidację wielu słabych teatrów i finansowe wzmocnienie tych najlepszych.
    Jako miłośnik dobrego teatru, uważam, że np. w Warszawie jest teraz zdecydowanie za dużo teatrów. Tylko niewielka część z nich jest naprawdę dobra.
    Z drugiej strony nie powinniśmy wylewać dziecka z kąpielą. Sadzę, że należy chronić teatry tzw. prowincjonalne. Biorąc pod uwagę nadzwyczajną mizerię programu telewizyjnego, ludzie powinni mieć możliwość łatwiejszego obcowania z kultura wyższą. Inaczej wrócimy na drzewa.

  102. @mohikanin przedostatni
    24 sierpnia o godz. 9:05
    Przeczytalem uważnie artykół w NYT, który podłaczyłeś i nie widze tam podstaw to tego zdania:
    „Dlaczego zatruwa umysł młodej córki upiorami przeszłości?”

    „She cannot believe her British passport may soon — unless sanity is somehow restored — no longer be a European Union passport. And so Poland beckons, just as Germany, with a similar law, has beckoned since Brexit for some British Jews of German origin. History comes full circle.”

  103. @zetus1, dla mnie zdumiewający jest sam fakt robienia problemu z chęci przyjęcia polskiego paszportu, motywowanego tak odległą przeszłością, zważywszy na to, co dzieje się na świecie anno domini 2016.
    Nie wierzę, że autor nie prowadził na ten temat rozmów z córką, skoro pisze o sprawie na łamach NYT. Chyba nie omawia spraw rodzinnych poza plecami jej członków.

  104. @mr.off
    24 sierpnia o godz. 1:24
    Wybacz: stwórzmy nową elitę? Stworzyć coś może tylko Panbuk…Zapewne wiesz z historii, że próby ,,stworzenia” czegokolwiek zwykle powodowały powstawanie potworków…To bolszewicy i naziści chcieli ,,stworzyć” (to bolszewia) czy ,,wyhodować”(to naziole) Nowego Człowieka. Trochę mi to przypomina typowo elitarystyczne narzekania inteligentów, że mają świetne pomysły tylko naród nie ten…
    Owszem nasze elity są FAŁSZYWE. To są potomkowie właścicieli niewolników, którzy gdy podstawa ich utrzymania zniknęła w XIXw przedzierzgnęli się w ,,inteligencję”, przy okazji przenosząc bibeloty i swoje nastawienia z dworków oraz umywając rąsie od odpowiedzialności moralnej za lata żerowania na swoich niewolnikach.
    Dopóki nie przewartościujemy swojej historii, tak długo bedziemy żyli w świecie fantomów – durniów spod z budki z piwem, którym we łbach szumią husarskie skrzydła, szefów czy menagerów będących ,,panami” a nie ,,pierwszymi PRACOWNIKAMI” w firmie, stąd już krótka droga do oburzenia, że pracownik domaga się godziwej zapłaty za wykonywaną pracę (,,roszczeniowość”), unikanie współodpowiedzialności za kraj. W końcu szlachcic interesował się Polską o tyle o ile jego przywilej był zagrożony.
    Konserwatyści – dominujący w naszej polityce (częściowo sztucznie bo korzystający z poparcia struktur KRK – nie wsparcia moralnego bo w przypadku KRK trudno o czymś takim mówić jak moralność ale tylko struktur) mają (jak już pisałem powyżej) fałszywą wizję historii i na jej podstawie generują fałszywe wizje przyszłości. Takie to elity

  105. @wiesiek59
    23 sierpnia o godz. 15:26
    „Celem banków jest maksymalizacja zysków, minimalizacja kosztów.” To chyba nic dziwnego. Ważne, żeby tego celu nie realizowały poprzez polityków. Już widzę te sukcesy banków minimalizujących zyski i maksymalizujących koszty.

    „Poziom zależności od ZSRR był niewspółmiernie mniejszy niż od USA.” – Hahaha – jak to zmierzyłes ?

    „Polityków można kupić za psi grosz.
    Pozostaje dyktatura zorientowana nacjonalistycznie.
    Tyle że nie widzę wśród tych gadających głów człowieka odpowiedniego formatu, o niekwestionowanym autorytecie.”

    Proszę o przykłady państw DOBROBYTU rządzonych przez oświeconych dyktatorów zorientowanych nacjonalistycznie. A skoro nie widzisz „człowieka odpowiedniego formatu”, to psu na budę takie narzekanie: „oj niedobrze, niedobrze… „. Najwyraźniej masz w głowie jakąś utopię o powszechnej szczęśliwości, ale nie chcesz zdradzić jakby ją powołać do życia w obecnych realiach.
    Sorry Wieśku – rozczarowałeś mnie…

  106. Slawczan
    24 sierpnia o godz. 11:05

    Krócej sie juz nie da!

  107. @mohikanin przedostatni
    24 sierpnia o godz. 11:05

    Roger Cohen pisze „On the face of it, Adele’s choice is a curious one. ”
    ON THE FACE OF IT

    „…dla mnie zdumiewający jest sam fakt robienia problemu z chęci przyjęcia polskiego paszportu…”
    Roger Cohen pisze o tym że historia zatoczyła koło i nacjonalistyczne ciągoty, strach przed obcymi spowowdował, że brytyjski paszport zaczyna parzyć tych, którzy nie są 100% brytyjczykami, bo odcina ich od Europy. To jest zdumiewające dla autora.

    „Poland beckons” – Polska zaprasza/przyciąga – bo ciagle jest w UE.

  108. Slawczan, (24 sierpnia o godz. 11:05) generalnie zgadzam się z Twoją diagnozą, co do polskich elit. Generalnie. W praktyce nie było aż tak źle, co nie znaczy, że było dostatecznie dobrze. Polecam uwadze „Najdłuższą wojnę nowoczesnej Europy” Stefana Bratkowskiego. Świetnie pokazuje kształtowanie polskiej elity pod zaborem pruskim. Znakomita praca Uniwersytetów Ludowych.
    KORowcy, wśród których miałem wielu przyjaciół, nie mogli liczyć na żadne splendory, jedynie na prześladowania. Latające Uniwersytety.
    Pierwsza Solidarność wiązała się z upodmiotowieniem robotników. Nie wszystko poszło dobrze a pewne sprawy poszły całkiem źle, nad czym tak bardzo ubolewał Jacek Kuroń. Choć trudno powiedzieć czy w tamtych realiach możliwe były inne rozwiązania.
    W III RP mamy fantastyczny wprost rozwój trzeciego sektora czyli organizacji pozarządowych. Stowarzyszenia non profit prowadzone na zasadach całkowitego wolontariatu. Docenić trzeba liczbę i sposób działania Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Podnoszenie poziomu wiedzy i kompetencji seniorów jest ważne nie tylko dla nich samych. W Polsce dziadkowie mają bardzo duży udział w wychowaniu wnuków.
    Udział młodych ludzi w programach Erasmusa czy Sokratesa do pewnego stopnia przypomina podróże edukacyjne w dawnych czasach.
    Jednym słowem, narzekanie, że jest tylko źle jest bezzasadne i kontrproduktywne.
    Ubliżanie KORowcom i Solidarnościowcom, szczególnie na tym blogu, to przejaw złego wychowania, najdelikatniej rzecz ujmując.

  109. mohikanin przedostatni
    24 sierpnia o godz. 9:17 6302

    Modlisz się o to, by sąsiadowi padły krowy? No, a tak cię chwaliłem, a ty znowu wywlekasz swoje brudy… A poza tym, a co jeśli sąsiad nie ma krów? Modlisz się, aby padły mu kury?

  110. mohikanin przedostatni
    23 sierpnia o godz. 22:21 6269

    Wątroba wam nie puchnie, to fakt, ale spuchła opuchlina i puchną płuca oraz pachwiny, pachy, do czego się już nie przyznacie.

  111. zetus1
    24 sierpnia o godz. 10:21 6317

    Banki nastawiły się na szybki obrót kapitałem, a nie długofalowe inwestycje.
    Spekulacja na giełdach przynosi większe zyski niż budowa fabryki.
    Długi rządowe są pewniejsze niż korporacyjne.
    Dlatego nasza cywilizacja znalazła się w zaułku bez wyjścia.

    Cykl budowy hydroelektrowni czy elektrowni, trwa dla banków o wiele za długo…..

    Czytam o spadku obrotów naszych lichwiarzy, zajmujących się „chwilówkami”.
    Te 500+ zadało potężny cios tej branży wyzysku.
    Warunkiem jej istnienia są niskie płace pracujących.
    Komu to zawdzięczamy?
    Komuchom, czy solidaruchom?

  112. Slawczan
    24 sierpnia o godz. 11:05
    ” …są potomkowie właścicieli niewolników, którzy gdy podstawa ich utrzymania zniknęła w XIXw przedzierzgnęli się w ,,inteligencję”, przy okazji przenosząc bibeloty i swoje nastawienia z dworków oraz umywając rąsie od odpowiedzialności moralnej za lata żerowania na swoich niewolnikach.”
    Powiedziałbym raczej, że szlachty zagrodowej oraz „szaraczków”, których jedynym majątkiem był herb i karabela u pasa, wiszących u „klamki” możnowładców.
    Himalaje ambicji, Żuławy możliwości.

  113. zetus1
    24 sierpnia o godz. 11:06 6322

    Nacjonalistami byli:
    -Park
    -Czang Kai Szek
    -Kadafi
    -Saudowie
    -Naser
    -Sihanouk
    -Deng Xiao Ping
    -Nehru
    i wielu innych.

    Niektórym udało się skierować krajowe zasoby na budowę wzrostu gospodarczego i rozwoju kraju. Inni skupili się ba budowie własnych zasobów gotówki, umieszczonych w bankach zachodu. Ewentualnie, zostali zlikwidowani podczas różnych przewrotów pałacowych, czy wypadków zaaranżowanych przez siły zewnętrzne.

    Obecnie mamy wysyp- kolejny- nacjonalizmów.
    Niektóre doprowadzą do anarchii, inne do realizowania narodowych interesów, kosztem tych globalnych graczy.
    Jak wpisze się w to Polska, jak zostanie zdefiniowana przez polityków racja stanu?

  114. http://celinski.blog.polityka.pl/2016/08/23/odpowiedzialnosc-opozycji/#comment-6308

    @jakowalski
    Kup sobie młotek, dłutko, i wydłub sobie nadmiar wiedzy ze swojej zafajdanej od nadmiaru niepotrzebnej wiedzy głowy, zakop głęboko swój doktorat,zapomnij o nim jak najszybciej, bo Wacek chciałby, żeby z Ciebie jeszcze byli ludzie.
    Masz szansę, daną Ci łopatologicznie przez Wacka.

    @jakowalski, w mojej powiatowej bibliotece jest taka niewielka książeczka napisana
    przez Johna Dewey’a , urodził się w 1859 r w USA,. prawie sto lat żył, książka ma tytuł:
    „Jak myślimy” – właśnie ją czytam. Jest tam napisane; lepiej jest dla myślenia, jeżeli mniej się wie, bo wtedy lepiej przyjmuje mózg nowości.
    Już Ci to pisałem, wtedy tej książki nie miałem przy sobie, pisząc, żebyś wziął
    rozwód z wiedzą zdobytą w SGH, i nie tylko, wymazał ze swojej pamięci te stare śmieci.

    @jakowalski, moja rada jest wciąż aktualna, potraktuj ją jako propozycję nie do odrzucenia, bez zmiany „paszy”, którą zasilasz swój mózg, a musisz to robić codziennie, bo na zapas zrobić się tego nie da uczynić. Wystarczy kilka dni, diety
    dla rozumu przydatnej, na rozumowaniu opartej – a będziesz innym człowiekiem.

    Dopiero wtedy będziesz w stanie zrozumieć dlaczego — Szwajcaria — w jaki sposób, doszła do takiej potęgi że zrobiono z niej centrum światowych finansów.

    Jesteś @jakowalski, w tej samej sytuacji, jak polscy i światowi profesorowie medycyny, którzy ze swoimi ptasimi móżdżkami nie są w stanie zrozumieć tego,
    skąd się bierze u człowieka miażdżyca, cukrzyca, rak…. nie mówiąc o zapobieganiu
    tym patologiom. Taka ciemnota opanowała świat lekarski, zagwozdka w myśleniu…
    przy patologicznej czynności mózgu u człowieka jest bardzo trudno wyjść z tej zapaści, zaczopowaniu mózgu. To lekarz medycyna Jan Kwaśniewski powiedział…
    ja go tylko małpuję.

    Dr Jan Kwaśniewski pisze i mówi o tym już prawie 50 lat, bezskutecznie, stopień zdurnienia jest tak wielki że mamy to co mamy.

    Podam ci przykład takiego zablokowania w myśleniu: Imperium Rzymskie, 6 (sześć) wieków upadało, i potrzeba było 10 (dziesięć) wieków, żeby na Półwyspie Apenińskim pojawili się kreatywni ludzie, w znaczącej liczbie, Michał Anioł z Toskanii był prekursorem, bez szkół do wielkości doszedł, praktycznie sam wszystkiego się nauczył, nikt do tej pory Go nie przebił, pod względem osiągnięć, które jednemu człowiekowi można przypisać.

    Z tego co wiem, to dzięki dobremu żywieniu do tego doszedł. Wtedy, takie nastały czasy — w Toskanii byle czego się nie jadało, był mały wzrostem, natura trafiła z proporcjami….
    Z powodu niewłaściwego żarcia Rzym upadł był…

  115. @mohikanin przedostatni
    24 sierpnia o godz. 11:29 6325

    Czy w PRL to tylko funkcjonowały „Latające Uniwersytety” KOR’u?

    Bo jak widzę choćby z poniższego to taki Lupa, Zanussi , Wajda i tysiące innych przedstawicieli naszych elit – prawdziwych elit, z których możemy jako kraj być dumni i dzisiaj – musieli pobierać nauki w jakichś przykościelnych czy też przy KC’owskich kompletach:

    LUPA: „Początkowo studiował na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W latach 1963-1969 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (Dyplom na Wydziale Grafiki, 1969), później przez dwa lata studiował reżyserię filmową w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej (PWSFTiTv) w Łodzi, a następnie reżyserię teatralną w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie w latach 1973-1977″.

    ZANUSSI: „Studiował fizykę na Uniwersytecie Warszawskim (1955–1959) i filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim (1959–1962). W 1967 ukończył studia na Wydziale Reżyserii Szkoły Filmowej w Łodzi”.

    WAJDA: „Po zakończeniu wojny rozpoczął w 1946 roku studia malarskie na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie…. W lipcu 1949 roku Andrzej Wajda zrezygnował ze studiów na akademii, podejmując studia z reżyserii na Szkole Filmowej w Łodzi”.

    A taki Jerzy Grotowski – jeden z najważniejszych ludzi teatru w XX wieku na świecie – i Jerzy Jarocki – kolejny gigant polskiego teatru – to studiowali nawet w Moskwie. Tym to musieli łamać kręgosłupy. Szkoda, że nie podszkolili się biedacy w „latających uniwersytetach” KOR’u:

    GROTOWSKI: „W 1955 Grotowski ukończył studia aktorskie w PWST w Krakowie, po czym udał się na studia reżyserskie do moskiewskiego Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej (w skrócie GITIS).”

    JAROCKI: „Ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Studia reżyserskie odbył w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej (GITIS) w Moskwie”.

  116. Mądry i wyważony tekst. Potrzeba nam wielu zmian. Potrzeba nam kultury politycznej i sprawnego państwa. Sprawnego, wolnego od korupcji aparatu urzędniczego. Kompetentnych i obiektywnych sędziów. Mądrych, uwolnionych od ideologii publicystów. Musimy się pozbyć wielkomocarstwowych mrzonek. Musimy też uwolnić się z bratniego uścisku polityków przez kler. Polityków którzy nie tylko będą w stanie powiedzieć czego nie chcą, ale takim którzy powiedzą czego chcą, do jakiej Polski dążą. Wtedy wymrą śmiercią naturalną Ziemkiewicze, Ziobry, Macierewicze, Pawłowscy i Kaczyńscy oraz ich różne odmiany. Znikną politycy z mentalnością podwórkowego cwaniaka w stylu Schetyny. Droga jest daleka ale kiedyś trzeba zacząć pierwszy krok. Tylko kto to ma na dzień dzisiejszy zrobić?

  117. @zetus1, (24 sierpnia o godz. 11:26) gdyby możliwe było skrócenie całego artykułu do zacytowanego przez Ciebie fragmentu, wtedy miałbyś całkowitą rację. Tyle, że ten artykuł to nie tylko zacytowany fragment. Faktycznie, jeżeli wypreparujemy go z całości, robi bardzo pozytywne wrażenie. Nic nie można autorowi zarzucić. Ale nie można dokonywać interpretacji całości w oparciu o fragment wyrwany z kontekstu. Z kontekstu jakim jest cały artykuł, kontekstu społecznego i historycznego.
    Wiemy doskonale o tym, że komunikaty wygłaszane przez dyplomatów mają wiele warstw. Rzadziej zdajemy sobie sprawę z tego, że dotyczy to wszystkich przekazów. W życiu codziennym odczytujemy przekaz niejawny na podstawie mowy ciała. W przekazach pisanych na przekaz niejawny składają się takie czynniki, jak sam temat, sposób jego ujęcia, przywoływane argumenty, sposób rozłożenia akcentów. Jak również jego adresowanie i moment, w którym został napisany.
    Wyobraź sobie, że piszę do Ciebie, na portalu na którym nie jesteś lubiany, w momencie, w którym wiele czynników podważyło Twoją reputację. Piszę, że wysyłam do Ciebie mojego syna, mimo, że wszyscy się temu dziwią. Potem opisuję, jak to w Twoim domu pijany wujek zgwałcił moją córkę, chciwa ciocia ukradła biżuterię mojej żony. Zdarzyło się wprawdzie, że Twój bratanek pomógł uciec mojemu synowi, który teraz jest dumny, że mieszka w Honolulu. Ale teraz historia zatoczyła koło i Twój dom znowu stał się dla mnie atrakcyjny, więc po co to zdziwienie, że wysyłam do Ciebie mojego syna.
    Tak odbieram tekst Cohena. Czy tak trudno jest odczytać przekaz niejawny?
    Chciałbyś dostać od kogoś taki list?
    Potrafisz sobie wyobrazić to samo napisane w zupełnie inny sposób?

  118. @mr.off
    24 sierpnia o godz. 3:19

    „W demokracji to sie zdarza, gdy IV Wladza robi za chlopca na posylki …
    A NIE GLOS OPINII PUBLICZNEJ.”

    Myśle, że to zasadniczy problem, wielu dziennikarzy jest „zespawanych” ze swoimi politycznymi mocodawcami i nie działa dla społeczeństwa jako całości, nie wypełnia roli informowania społeczeństwa o tym jak świat, polityka funkcjonuje, jakie sa intencje i motywacje działań polityków.
    Brak jest też odpowiedniej edukacji, która skłaniałaby do zainteresowania polityką, brak przekonania, że poprzez kartkę wyborczą można wpłynąć na życie swoje i innych.
    Może to trochę idealistyczne spojrzenie na dziennikarstwo, ale cynizmu jest dość. Nie wiem też czy afera Wategate w US miałaby dziś taki efekt jak przed laty. Chociaz „Spotlight” jednak miał swój rezonans. U nas jakoś z powodu podobnych problemów nie ma porównywalnych wstrząsów.

  119. @grzerysz, masz rację, nie tylko KOR i Latające Uniwersytety. W PRL zrobiono naprawdę dużo, żeby nie tylko zlikwidować analfabetyzm, ale i kształcić tych, o których piszesz. Nie potępiam w czambuł PRL i protestuję przeciwko paskudnemu opluskwianiu KOR i Solidarności, jakie ma miejsce na tym blogu. Apeluję, jedynie i aż, o zachowanie rozsądku, umiaru i proporcji w opisie rzeczywistości.
    Kim trzeba być, żeby przychodzić do cudzego domu i ubliżać gospodarzowi?

  120. @jakowalski,
    pisząc do Sławomrskiego, o amerykańskiej dominacji, jako o największym złu, „padalstwie” dla całego świata – zachowujesz się jak zabłąkana owieczka w lesie, która nic nie widzi, nawet wilka, psa pasterza. Nic nie widzisz, co się na świecie dzieje.
    Żyjesz @jakowalski w stanie wielkiej nieświadomości, nie docierają do ciebie fakty,
    konsekwencje z tego wypływające: że Komuna moskiewska upadła, że globalizm się pokazał, INTERNET, że Chińczyk zmądrzał, za sprawą żywienia to się stało,
    człowiek z cywilizacji zachodnie zaczął tracić rozum; za sprawą żywienia…….

    Amerykańska dominacja, działania CIA, to tylko objaw, procesów, które całego globu dotyczą … a nie przyczyna zła, które ten glob podgryza.

  121. @mohikanin przedostatni
    24 sierpnia o godz. 11:29
    To o czym piszesz to są chlubne wyjątki będące odstępstwem od reguły. O jakości ,,elity” zaświadczyły lata po 1989r gdy wreszcie można było – rzuciła się ona rozdrapywać – drzeć, z łapczywością wygłodzonych fornali.
    Czy więcej inteligentów było zaangażowanych w KOR czy w konformizm? (oczywiście ,,bohater” pokroju Kłamczyńskiego powie, że KOR to było wyraz konformizmu) Czy owi inteligenci nie dochapali sie stołków należnych ,,elicie” po plecach robotników, których potem porzucili? Główne wspomnienie mojego teścia związane z nastaniem ,,demokracji” (poza partyjniakami, którzy stanęli w pierwszym rzędzie w kościele) – jego zakład posiadał ośrodek wczasowy (domki) w lesie. Został on wybudowany z pieniędzy należących do zakładowego Funduszu Wczasów Pracowniczych – czyli CAŁEJ załogi. Co sie okazało gdy nastał czas balcerowiczowizny? Domki te zostały rozsprzedane – ,,ludzie z biur” je wykupili a po fakcie poinformowali roboli o tym. Od tego czasu ,,robole” zawsze po fakcie się dowiadywali. Konkluzja teścia: pier…ę taką demokrację.
    A dziś? Profesorowie tyrający po trzech etatach – kiedy to oni prowadzą badania naukowe? Wyręczają się asystentami, przy okazji częstokroć wyłudzają diety i kilometrówki.
    Nie mówmy o pięknych przykładach ale o prozie życia. To trochę jak z Owsiakiem – raz do roku czujemy się fajni, w międzyczasie olewamy pieszych na przejściach i ograniczenia prędkości, palimy plastiki, wyrzucamy śmieci do lasu, unikamy podatków, nasze psy ujadają po nocy na podwórku nie dając spać sąsiadom. Za to strzeżemy naszego obejścia jak szlachcic przywileju a każdą interwencję państwa na tym obszarze traktujemy jako zamach na naszą wolność. Trochę jak z wolnością, którą tak bronili palacze papierosów – że zakaz to zamach na ich wolność. A co z truciem postronnych? ,,Niech nie wąchają a jak im nie pasuje niech zmienią lokal”. To jest ta wolność, którą Polacy kochają najbardziej

  122. @pro-contra
    24 sierpnia o godz. 12:19
    ,,Wtedy wymrą śmiercią naturalną Ziemkiewicze, Ziobry, Macierewicze, Pawłowscy i Kaczyńscy oraz ich różne odmiany. Znikną politycy z mentalnością podwórkowego cwaniaka w stylu Schetyny.” – kompletnie błędna diagnoza. Ich polityczne dzieci będą ich kopiami i to jeszcze gorszymi niż oryginały. Po prostu dobór negatywny.

  123. @mohikanin przedostatni
    24 sierpnia o godz. 11:29 6325

    „W III RP mamy fantastyczny wprost rozwój trzeciego sektora czyli organizacji pozarządowych. Stowarzyszenia non profit prowadzone na zasadach całkowitego wolontariatu. Docenić trzeba liczbę i sposób działania Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Podnoszenie poziomu wiedzy i kompetencji seniorów jest ważne nie tylko dla nich samych. W Polsce dziadkowie mają bardzo duży udział w wychowaniu wnuków”.

    Skoro z Uniwersytetami Trzeciego wieku jest tak dobrze, a dziadkowie promieniują wiedzą na wnuki i dzieci, to nasuwa mi się kilka pytań:

    1) Dlaczego w Polsce aż 70% społeczeństwa w ogóle nie czyta książek a reszta czyta ich na tyle mało, że nakład rzędu 2000-3000 uchodzi za duży?,

    2) Dlaczego w Polsce już prawie nikt – bo tych marnych kilka tysięcy widzów w czterdziestomilionowym kraju należącym do UE to ilość bliska zeru – nie ogląda ambitnych filmów i sztuk teatralnych?

    3) Dlaczego w Polsce nie ukazują się żadne tygodniki społeczno-kulturalne o kulturalno-literackich (w rodzaju PRL-owskich LITERATURY czy ŻYCIA LITERACKIEGO) już nawet nie wspominając?,

    4) Dlaczego w Polsce w prasie codziennej i tygodnikach działy kulturalne są albo poważnie ograniczane albo zupełnie likwidowane?

    5) Dlaczego program telewizyjny – dotyczy to praktycznie wszystkich stacji – jest tak beznadziejnie kiepski?

    6) Dlaczego w Polsce nie ukazuje się żaden dziennik ani tygodnik na przyzwoitym poziomie, choćby odrobinę zbliżonym do czołówki zachodniej?

  124. @mohikanin przedostatni
    24 sierpnia o godz. 12:28 6336

    „Kim trzeba być, żeby przychodzić do cudzego domu i ubliżać gospodarzowi?”

    Ja akurat Andrzeja Celińskiego cenię, czemu kilkakrotnie dawałem wyraz na tym blogu. Bardzo nie podobało mi się jednak, że nawiązując współpracę z POLITYKĄ, niezwykle łatwo przystosował się do obowiązujących tutaj nadzwyczaj jednostronnych, wręcz zmanipulowanych, komentarzy, które produkują taśmowo Passent, Żakowski, Szostkiewicz i inni. Teraz to się zmienia, co mnie niezmiennie cieszy. Jednak i w POLITYCE mogą publikować tacy ludzie jak Rafał Woś czy też Ludwik Stomma.
    Nie możesz jednak wymagać od wszystkich aby będąc gośćmi na blogu tylko kadzili Gospodarzowi. Sądzę zresztą, że właścicielowi tego miejsca akurat nie o to chodzi.

  125. Slawczan 24 sierpnia o godz. 11:05 6321
    @mr.off 24 sierpnia o godz. 1:24
    Wybacz: stwórzmy nową elitę? Stworzyć coś może tylko Panbuk…Zapewne wiesz z historii, że próby ,,stworzenia” czegokolwiek zwykle powodowały powstawanie potworków…To bolszewicy i naziści chcieli ,,stworzyć” (to bolszewia) czy ,,wyhodować”(to naziole) Nowego Człowieka. Trochę mi to przypomina typowo elitarystyczne narzekania inteligentów, że mają świetne pomysły tylko naród nie ten…
    ===============================================

    To się nawet Panu Bogu nie udało. Stworzył tylko zwierzę człekokształtne, które
    tylko przez przypadek/najbardziej prawdopodobny jest wynalazek ognia/, które to zwierzę stało się człowiekiem, nadało sobie nazwę homo sapiens i kombinuje na globie ziemskim jak najęte.

    Podobno prawie idealny człowiek istniał ,żył przed potopem, w raju…..
    po potopie 10000 lat, niewiele z niego zostało. Co się działo z człowiekiem przed 6000 lat, nic nie wiemy, żaden ślad nie pozostał.

    Potem , było różnie z człowiekiem, z jego kreatywnością, zawsze przypadkowo, to nie od człowieka zależało, tylko od środowiska w jakim żył, od soków ziemi jakie czerpał z niej, tak napisał Vanini, spalony 400 lat temu, przez tych, którym taka mądrość się nie podobała.

    Człowiek, nie ma szans, z jego patologicznym umysłem stworzyć warunków, żeby taki prawie idealny, NOWY, genialny, na miarę Michała Anioła, Newtona, Einsteina
    — rodził się na świecie, garściami a nawet tirami, za przytknięciem palcami, z woli władcy – zawsze zdrowy, pracowity, z dowolnym medalem z Olimpiady,…

    Jest tylko jeden naród, który w sposób świadomy, próbował przez ostatnie 3000 lat
    to zrobić, to był naród wybrany, żydowski, od Mojżesza się to zaczęło, jego 40 letni
    eksperyment żywieniowy, został opisany w Księdze Wyjścia, pozytywne rezultaty były, ale nie takie, na jakie liczył Mojżesz.

    Potem była kontynuacja, nazywa się to judaizmem, religią, która do tworzenia takiego idealnego człowieka istnieje, robi co może, co z tego wychodzi to widać za oknem.

    Wg mojej wiedzy, nie jestem „znafcą”; judaizm jest religią o żywieniu człowieka, ta cała otoczka, zwyczaje,maskarady, jak w każdej religii — jest tylko zasłoną dymną, żeby zakryć istotę tej religii, żeby goje się nie zmiarkowali, o co idzie w judaizmie.

    Istotą judaizmu są nakazy i zakazy żywieniowe, one nie są tajemnicą, w Biblii są zapisane. Tylko trzeba umieć Biblię czytać, jak Pan Bóg przykazał.

  126. Wacław1
    24 sierpnia o godz. 13:40 6342

    Zamęczasz tą teorią….
    Bzdurną zresztą.

    Religie regulują sprawy żywieniowe, w zalezności od terenu i dostępności produktów. Metodą prób i błędów każda z religii świata doszła do jakichś wniosków, opracowała katalog tabu żywieniowego.
    Masz Hinduizm, Islam, religie animistyczne, Judaizm, Chrześcijaństwo, Buddyzm.
    Co wynika z ich diety?
    Kompletnie nic….

    Podstawą ekspansji cywilizacji jest możliwość wzrostu populacji.
    A tą umożliwia jedynie nadwyżka żywności- zboże.
    Poganiacze wielbłądów, hodowcy owiec i koni, trwałych cywilizacji nie zbudowali. Kilkusetletnie panowanie takich w historii związane było jedynie z kontrolą szlaków handlowych, zyski z nich umożliwiały import brakujących zasobów żywności z krajów rolniczych.
    Walka o ziemię UPRAWNĄ to był motyw działania wielu przywódców.

  127. Maliniak w Kijowie, judzi, podzega i szczuje razem z banderowcami przeciwko Rosji.

    Nie wiem dlaczego on jeszcze nie wyslal polskiej kawalerii na Ukraine aby odbila Krym i Donbas dla ukrainiskich oligarchow. Na koszt polskiego podatnika oczywiscie. Podejrzewam ze najjasnieszy pan z bialogo domu jeszcze nie wydal takiego rozkazu.

    Jaki interes ma Polska w tym szczuciu razem z Ukraina przeciwko Rosji, to jest poza pokazywaniem sie swiatu ze jest sie wscieklym psem i pakudnie podla swinia.

    A tego to juz wogole nie rozumiem.
    Ukraincy buduja swa tozsamosc na banderowskich zbrodniach. Jednakze banderowcy morgowali glownie obce nacje w tym polakow. Rozumiem ze sa ukraincy ktorym to sie podoba.

    Ale w Polsce natomiast buduje sie tozsamosc na tzw „badziorach wykletych” ktorzy w wspolpracowali z hitlerowcami i mordowali tylko polakow. W czasie wojny i po wojnie.

    Kurwa,…gdzie tu jest logika,…. Gdzie sa granice debilizmu ???

  128. Jeszcze jeden twardy oponent się znalazł. Jawny.
    Cieszę się jak cholera, na wygraną nie liczę, bo nawyk żywieniowy jest silniejszy od najmocniejszej stali, od najbardziej uzależniającego narkotyku.

    Mnie o tym skutecznie przekonał szwagier, chory na cukrzycę.
    Powiedziałem do niego:
    – Jędrek, Ty stary bezrozumny byku, Przecież ty wiesz co trzeba zrobić, żeby się nie kłuć igłą.
    Ta czynność jest potrzebna, bo cukrzyk, czasami kilka razy dziennie musi zapodać swoim mięśniom insulinę, taki hormon, z trzustki świni wydobywany i odpowiednio preparowany.
    Jędrek odpowiedział
    – Wiem, ale nie zmienię diety. Wolę umrzeć.
    Już stary byłem, jak o tym uzależnieniu człowieka do sposobu odżywiania się dowiedziałem.
    Szczęka mi opadła.

    @wiesław59 nie jestem nadmiernie, w ogóle nie jestem, zdziwiony na to co piszesz.
    To jest dla mnie normalka. Nie udało mi się spotkać, człowieka, chorego, skorego na zmianę diety. Jan Kwaśniewski pisze 5% populacji potrafi na taką zmianę się zdecydować. Wg mojej oceny – mniej niż 0,5 %.

    „Metodą prób i błędów każda z religii świata doszła do jakichś wniosków, ….
    to jest droga do piekła, a gdzie wiedza, nauka, fizjologia, biochemia….

    „Co wynika z ich diety? – Pytasz. Tylko z diety żydów coś wynika. Bardzo dużo wynika, przeogromnie.

    „Podstawą ekspansji cywilizacji jest możliwość wzrostu populacji. Żadna cywilizacja o tym nie myśli. Zdaje się na przypadek. Bóg dał, Bóg wziął.
    W cywilizacji, gdzie żywienie jest zgodne z naturą, na przykład szwajcarskiej,
    przyrost naturalny jest taki jak potrzeba, z dzietnością w pobliżu 2, gwarantującą prostą reprodukcję.

    „A tą umożliwia jedynie nadwyżka żywności- zboże.
    Poganiacze wielbłądów, hodowcy owiec i koni, trwałych cywilizacji nie zbudowali…”

    Nadwyżka zboża – niejedną cywilizację doprowadziła do zguby. Ostatnią amerykańską właśnie doprowadza.
    Skutki żywienia ludzi pokarmem roślinnym opisał Fryderyk Engels. To on pierwszy zauważył że żywienie rolnicze doprowadza człowieka do stanu niewolniczego,
    demograficznie, bo nadmiernie człowiek z taką dietą się rozmnaża, jak owce na pastwisku, a przy okazji nabywa rozum taki jak owca, tylko do bycia niewolnikiem się nadaje.

    Niewolnictwo w ten sposób się urodziło na świecie.

    „Poganiacze wielbłądów, hodowcy owiec i koni, trwałych cywilizacji nie zbudowali”
    — mylisz się i to bardzo.
    Persja z hodowli owiec powstała, Wielka Brytania jako Imperium, do dzisiaj w stanie pasterskim istnieje, Grecja to kraj pasterski do dnia dzisiejszego,
    Rzym z hodowli bydła powstał….

  129. mohikanin przedostatni
    24 sierpnia o godz. 12:28 6336

    No, właśnie, jakim gospodarzem trzeba być, aby ubliżać swoim gościom…

  130. Zaglądam czasami na blog – bardzo mocno moim zdaniem przereklamowanego – Edwina Bendyka. W najnowszym tekście napisał m.in.:

    „Przyjaźń między ludźmi nie zgaśnie, zbyt wiele nas łączy, zbyt ciekawą ma Ukraina kulturę, by z niej zrezygnować, zbyt ciekawym są Ukraińcy społeczeństwem, by się na nich zamknąć. Niepokoją jednak akty ukrainofobii, jak niedawno w Przemyślu, które nie spotkały się nie tylko z oporem, ale zyskały wręcz aprobatę władz nie tylko samorządowych, ale i państwowych”.

    Rosja ma kulturę dużo ciekawszą niż Ukraina, by z niej zrezygnować, a Rosjanie są chyba dużo bardziej interesującym społeczeństwem niż Ukraińcy, by się na nich zamknąć. Tym niemniej, Edwina Bendyka akty rusofobii – w przeciwieństwie do aktów ukrainofobii – jakoś zupełnie nie niepokoją…

    W tym miejscu polecę wszystkim blogowiczom – i Andrzej Celiński mi pewno mocno przyklaśnie – wspaniały tekst Jana Józefa Lipskiego „Dwie ojczyzny,
    dwa patriotyzmy. Uwagi o megalomanii narodowej i ksenofobii Polaków”.
    Oto mały fragment:

    „W wypadku Rosjan stan przeciętnej polskiej świadomości wygląda inaczej
    niż w wypadku Niemców. Jeśli chodzi o tych ostatnich, zebrało się dużo nienawiści
    zmieszanej z lękiem – lecz i dużo respektu. W naszym stosunku do Rosjan
    przeważa – również obok nienawiści (chyba znacznie mniej głęboko zakorzenionej
    i łagodniejszej niż wobec Niemców) i lęku z koszmarnych snów o czołgach
    sowieckich strzelających do zbuntowanych Polaków – lekceważenie, poczucie wyższości. Skąd się ono wzięło, diabli wiedzą, ale Polacy na ogół są przekonani
    o niższości kultury rosyjskiej w porównaniu z polską. („Wyższość” i „niższość”
    kulturalna narodów to temat cienki i niebezpieczny. Narody przypominają pod
    wieloma względami ludzi. Tak jak dla człowieka wychowanego w etyce chrześcijańskiej
    i świadomie, rozumiejąco ją akceptującego każda osoba ludzka ma
    wartość i godność nie mniejszą niż inna osoba, choć jeden jest mądry, drugi
    głupi, jeden dobry, drugi zły – tak i każdy naród ma swą wartość i godność niezależnie
    od tego, czy opętany jest w danej chwili przez jakąś szaleńczą ideologię,
    czy ma bogatą kulturę itd.).
    Ale mieć poczucie wyższości kulturalnej wobec narodu, który wydał Dostojewskiego i Tołstoja, nie licząc co najmniej dwóch dziesiątków pisarzy, którzy
    mogliby być chlubą każdej literatury europejskiej, wobec narodu Rublowa,
    Mendelejewa, Strawińskiego – to chyba duże nieporozumienie. Jest to naród,
    który stworzył byliny i wielkie malarstwo cerkiewne już wówczas, gdy my mieliśmy
    literaturę narodową jeszcze ubożuchną, a malarstwo w powijakach. Żaden
    z polskich pisarzy nie wywarł takiego wpływu na literaturę Zachodu – tego
    Zachodu, do którego chcemy należeć – jak Dostojewski, Tołstoj, Turgieniew,
    Czechow. Nic też nie wskazuje, by kultura duchowa chłopów polskich była
    bogatsza niż rosyjskich. Są one tylko inne. Jest coś groteskowego i żałosnego
    zarazem w megalomańskim poczuciu wyższości wielu Polaków wobec Rosjan”.

    Całość można znaleźć tutaj:

    http://otwarta.org/wp-content/uploads/2011/11/J-Lipski-Dwie-ojczyzny-dwa-patriotyzmy-lekkie3.pdf

  131. axiom1
    Kurwa,…gdzie tu jest logika,…. Gdzie sa granice debilizmu ???
    =========================================
    Maliniak złym żywieniem jest do tego debilizmu doprowadzany,
    przez prezydenckich kucharzy, którzy nie posiadają wiedzy, jak elity trzeba karmić.

    Wiedział to Mojżesz, to jest w Księdze Wyjścia napisane, dla kapłanów, wodzów,
    oddzielną dietę przewidział….

    Maliniak z nadmiaru białka w diecie głupieje, to na jego obliczu widać, mam taką skazę, jak patrzę na człowieka, to automatycznie oceniam jak się żywi, czasami pytam o dietę, jaką stosuje. Na twarzy człowieka wszystko widać….

    Czyli, na talerzu są granice debilizmu axiom1

  132. Zetus
    Przeciwieństwem demokracji, która z reguły prowadzi prawie zawsze do ochlokracji, jest merytokracja. Ale ty jesteś wyedukowany w Polsce po roku 1989, a więc skąd mógłbyś o tym wiedzieć, biedaku (umysłowy)… 😉

  133. Wacław1 (24 sierpnia o godz. 15:15 6348)
    NIE PRZEKLINAJ!

  134. Takei-butei (24 sierpnia o godz. 15:01 6346)
    A taki Szostkiewicz nie raz i nie dwa ubliżył mi na swoim blogu, na dodatek bezkarnie, jako że jest on odemnie „równiejszy”. 🙁

  135. Wacław
    Starożytny Rzym powstał z podboju sąsiednich państewek, a później z podboju całego basenu Morza Śródziemnego. W UK zaś nieco tylko ponad 1% (dokładniej 1,3%) zatrudnionych jest dziś w rolnictwie i hodowli, a rolnictwo i hodowla dostarcza tam mniej niż 1% PKB (dokładniej 0,6%).
    https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/uk.html

  136. Grzerysz (24 sierpnia o godz. 9:47 6314)
    1) Jakie elity mogą wykształcić uczelnie, których ścisła czołówka mieści się dopiero w piątej setce światowych rankingów? Ano takie, jakie mamy dziś w Polsce, czyli na poziomie krajów już nie III a IV świata (Burkina Faso, Bangla Desz czy też inne Nauru).
    2) Jakie elity mogą istnieć w kraju, w którym kultura jest w głębokiej zapaści, gdzie 70% społeczeństwa nie bierze żadnej książki do ręki, a ci, którzy biorą nie czytają zbyt dużo, gdzie sprzedaż rzędu 2000 egzemplarzy uchodzi za sukces a na wielu uczelniach można zdobyć dyplom nie przeczytawszy żadnej książki? Odpowiedź jak wyżej.
    3) Jakie elity mogą powstać w kraju, w którym nie ma żadnego dziennika ani tygodnika o poziomie choćby zbliżonym do czołówki europejskiej czy amerykańskiej? Odpowiedź jak wyżej.
    Pozdrawiam!

  137. Grzerysz (24 sierpnia o godz. 9:33 6312)
    To jest bardzo ważne pytanie, jako że biedne, zadłużone po uszy i dalej się zadłużające państwo takie jak Polska NIE jest stać na utrzymywanie za pieniądze podatników więcej niż po jednym teatrze w każdym miecie ponad powiedzmy 200 tysięcy mieszkańców i kilku teatrów operowych oraz filharmonii w miastach liczących ponad pół miliona mieszkańców. Reszta teatrów powinna utrzymywać się na zasadach komercyjnych, tak jak na przykład kina. Poza tym, to naprawdę dobry artysta może się utrzymywać bez pomocy państwa. Van Gogh nic od państwa nie otrzymywał, a przeszedł on do historii światowej kultury, a z polskich artystów to jedynie Stanislaw Lem jest ze wszystkich współczesnych polskich pisarzy naprawdę znany poza Polską (przez „współczesność” rozumiem tu okres po roku 1945), a wylansował on siebie na świecie sam, podobnie zresztą jak n.p. Polański i Skolimowski czy Kieślowski w kinie czy tez Górecki albo Lutosławski czy też Skrowaczewski w muzyce. A złej tanecznicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy…
    Uważam też, że zły teatr tylko odstrasza ludzi od teatru, a więc lepiej jest mieć kilka dobrych teatrów niż kilkadziesiąt takich sobie, szczególnie, że dziś można bez trudu dojechać do Warszawy, Krakowa, Poznania czy Wrocławia z większości mniejszych miast Polski.

  138. mohikanin przedostatni:
    PA2155, (23 sierpnia o godz. 17:47) masz rację, „kanapowi wieszcze” znają Zachód z książek. Nie wzięli, tak jak Ty, dupy w troki i nie wyjechali na gotowe. Zmagali się z oporną materią tak, jak potrafili. Popełnili wiele błędów. A przecież mogli, tak jak Ty i wielu innych tu pisujących, dać drapaka. A teraz rżnąć wszechwiedzących prawiczków.
    Odpowiem, nieco spozniony, na Twoja replike.
    Otoz, wiedza i zrodla, z ktorych czerpali pomysly Twoi przyjaciele od nowego ustroju w Polsce byly nieco przedatowane i byly luzno zwiazane z praktyka zycia codziennego. Niektorzy z nich powolywali sie na Machiavellego, jak brakowalo im argumentow. Poza tym, cierpieli oni na nieuleczalna chorobe polska, zwana arogancja i frequently wrong but never in doubt, wyrazajac to po angielsku. W Polsce pokutuje mit Autorytetu (podobnie w Rosji) i to zabija wszystko.
    Moj wyjazd byl wyrazem frustracji i niewiary, ze w kraju nad Wisla mozna cos zmienic. I nie pomylilem sie. Nowi wladcy polscy sa gorsi niz ci z PRLu, chociaz dali kazdemu do reki paszport na wyjazd.

  139. jakowalski

    Nie zauwazyles ze utrzymywanie Krk to niezwykle kosztowne zajecie. W efekcie brakuje srodkow na inne rzeczy.

  140. Zetus
    1. Powtarzam, że Wielka Brytania (dokładniej Zjednoczone Królestwo czyli UK) ma zamiar opuścić tylko Unię Europejską, a nie Europejski Obszar Gospodarczy (EEA). Odróżnij więc wreszcie UE (Unię Europejską) od EEA (European Economic Area, czyli od Europejskiego Obszaru Gospodarczego). Jeśli UK wyjdzie z UE, to przecież zostanie to państwo w EEA, na dokładnie takich samych zasadach jak obecnie jest w EEA Szwajcaria, Norwegia czy też Islandia. Oznacza to, że Polacy będą mogli dalej bez przeszkód pracować legalnie w UK a Brytyjczycy w UE – przynajmniej tak długo, jak UK pozostanie w EEA. Nie rób więc tragedii z tego, co nie istnieje!
    2. Celem banków, tak jak każdego innego prywatnego przedsiębiorstwa, jest maksymalizacja zysków, w tym poprzez minimalizację kosztów. I tak jak każdy inny biznes, a nawet i bardziej, banki realizują na ten cel w całym kapitalistycznym świecie poprzez polityków, jako że pieniędzy, to bankom akurat nie brakuje.
    3. Przykłady państw DOBROBYTU rządzonych przez oświeconych dyktatorów zorientowanych nacjonalistycznie: Singapur, Tajwan, Korea Południowa. Wystarczy na początek?

  141. Mohikanin
    1. KOR-owcy byli finansowani przez CIA, a pamiętaj, że w latach 1980-tych do dolar USA miał w Polsce wielokrotnie wyższa siłę nabywczą niż na tzw. Zachodzie, a więc za tysiąc dolarów otrzymanych miesięcznie z CIA, to KOR-owcy żyli sobie w Polsce tak, jak dziś nie da się żyć nawet i za 10 tysięcy dolarów miesięcznie.
    2. Podnoszenie poziomu wiedzy i kompetencji seniorów nie ma dziś w Polsce sensu, jako że ludzie w wielu ponad 50 lat nie maja dziś w „wolnej” Polsce szansy na znalezienie innej pracy niż w tzw. ochronie czy sprzątaniu na umowie śmieciowej za poniżej 1000 zł brutto na miesiąc.
    3. Programy Erasmusa czy Sokratesa nic nam nie dają, jako że zacofana, neokolonialna i kompradorska gospodarka Polski NIE potrzebuje fachowców w wyższym wykształceniem.

  142. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 16:03 6351

    Szostkiewicz… ubliża czytelnikom, Prawdzie, ale wiernie służy Propagandzie, w czym jest dobry spec. Nie zaglądam do jego sadyby od czasu, gdy potępił swoich kolegów po piórze wyciepanych z PKW. Zresztą, Szostkiewicz – ten zaciekły obrońca wolności słowa i demokracji – bardzo mnie wyróżnił, wpisując na indeks nicków zakazanych, choć ani razu w niczym nie złamałem żadnego Regulaminu.

  143. Wacław
    1. Nie popisuj się swą głupotą i weź się wreszcie za jakąś naprawdę pożyteczna robotę. Właśnie obrodziły grzyby, a więc możesz się zająć ich zbieraniem. Nie podam ci dokładnej lokalizacji, ale w okolicach Warszawy, jakby nie było największego miasta Polski, w promieniu poniżej 1 kilometra od końcowych przystanków podmiejskich linii autobusowych czy też kolejowych (mowa tu o MZK i SKM, a nie o PKS czy KM) są lasy pełne grzybów, a kilogram grzybów sprzedaje się dziś pod halą Mirowską w Warszawie po 25 złotych kilo, a uzbiera się tyle grzybów w czasie kilkunastu minut.
    2. Szwajcaria do niczego sama nie doszła – to Niemcy, którzy dominują przecież w tym banku który ma państwo, uczynili ze Szwajcarii centrum finansowe dla gangsterów, tyranów i skorumpowanych polityków.
    3. Wysoka kultura pojawiła się we Włoszech już na początku wieku XIII (poetycka szkoła sycylijska), czyli już około 700 lat nie, jak ty to błędnie podajesz, aż 1000 lat po upadku Rzymu w V wieku n.e.

  144. mohikanin przedostatni (24 sierpnia o godz. 12:28 6336)
    Pytasz się, kim trzeba być, żeby przychodzić do cudzego domu i ubliżać gospodarzowi? Uczciwym człowiekiem, któremu na sercu leży dobro Polski i Polaków, jeżeli ten gospodarz jest płatnym propagandystą, będącym od wielu na usługach dla sił wrogich Polsce i Polakom.

  145. Wiesiek59 (24 sierpnia o godz. 14:10 6343)
    Celnie odpowiedziałeś Wacławowi, zwolennikowi w 100% nienaukowego determinizmu dietetycznego. Tak trzymać! 🙂

  146. Takei
    Ja też jestem dumny z tego, że mam u Szostkiewicza tzw. zapis cenzury na moją osobę!

  147. PA2155
    24 sierpnia o godz. 16:26 6355

    Wyjechalem z Ludowej Ojczyzny wiosna 81 roku. Zelazna kurtyne przekroczylem w Lubece. Pisanie ze nowi wladcy w Polsce sa gorsi od tych z PRL jest bezpodstawne.
    Bywam w Polsce i nie jest ona moim zdaniem zlym krajem a takim byl na pewno PRL.

    Slawomirski

  148. Znafca
    Jeszcze więcej pieniędzy podatników marnowane jest na wojsko, a przecież przed wszelakimi wrogami obronić nas powinni polowi kapelani oraz przede wszystkim Matka Boska Częstochowska, tak jak to było podczas tzw. Cudu nad Wisłą! Wroga pokonamy przecież szczerą wiarą, modlitwą i postem oraz, last but not least, troską o finanse naszych kapelanów wojskowych.

  149. Szostkiewicz sie stal odhumanizowanym politycznym naganiaczem kneblujacym usta ludziom.

    Slawomirski

  150. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 17:29 6362

    WSZYSTKIE starożytne cywilizacje jakie znamy, rozwijały się na bazie zbóż.
    Cywilizacje ryżu, pszenicy i kukurydzy, pozostawiły monumentalne budowle, systemy irygacyjne, wytwory kultury materialnej, pismo.

    Nie wiem czemu Wacław zaprzecza oczywistości?
    Z wiarą nie sposób dyskutować, bo twarde dowody czy logika należą do innego porządku rzeczy….
    ===========

    Tak się zastanawiam, czy przypadkiem demokracja nie spełnia funkcji współczesnego opium, sprzedawanego tubylcom pod osłoną dział i bombowców….
    Macie kupić, wyprzedając własne zasoby i dziedzictwo pokoleń zakumulowane na waszym terytorium.
    Wy nam dobra materialne, my wam wolność i demokrację……

    Ta sztuczka udała się w kilkudziesięciu krajach.
    Pozostały te oporne, które trudno zbombardować, bo mogą oddać…..
    A i okupacja ze względu na wielkość w grę nie wchodzi.
    Nawet elit nie da się przekupić, bo niedemokratyczne i nacjonalistycznie nastawione.
    Dyplomacja kanonierek zawiodła……

  151. Slawomirski
    Nowi czyli obecni władcy Polski są zdrajcami interesów Polski i Polaków, a obecna Polska zależy w znacznie większym stopniu od Berlina i Waszyngtonu oraz Watykanu niż PRL zależał od Moskwy. Bywanie w Polsce nie zastąpi zaś mieszkania w niej i analizy rzetelnych naukowych opracowań na temat obecnego stanu Polski.

  152. Wiesiek59
    Wciska się nam dziś na siłę, jak dawniej opium Chińczykom, towar który oficjalnie nazywa się „demokracja”, ale z prawdziwą demokracją, czyli ludowładztwem ma on mniej wspólnego niż dolar Zimbabwe ma wspólnego z dolarem USA, Kanady czy Australii.

  153. @Slawomirski
    24 sierpnia o godz. 17:41 6364

    „Bywam w Polsce i nie jest ona moim zdaniem zlym krajem a takim byl na pewno PRL”.

    To nie takie proste…
    PRL był pod pewnymi względami zły a pod innymi – wprost przeciwnie.
    Dokładnie tak jak i IIIRP…
    Ewidentna różnica widoczna wyraźnie dla każdego, kto się tym interesował albo kto w tym pracował to taka, że w PRL szeroko rozumiana kultura kwitła; teraz – zdycha.

  154. axiom1
    24 sierpnia o godz. 14:52 6344

    Szanowny Panie axiom1

    Prosze sie nie denerwowac. Rosja juz stracila Ukraine. Na pocieche polecam szklanke kwasy chlebowego.

    Slawomirski

  155. grzerysz
    24 sierpnia o godz. 17:50 6370

    Szanowny Panie grzerysz

    Kultura jest finansowana przez prywatne pieniadze. Jesli narod skapi grosza to jest jak jest. Tylko w krajach totalitarnych kultura na uslugach wladzy byla finansowana przez panstwo. W PRL nie bylo kultury. Byla dzialalnosc kulturalna.

    Slawomirski

  156. @Slawomirski
    24 sierpnia o godz. 17:44 6366
    „Szostkiewicz sie stal odhumanizowanym politycznym naganiaczem kneblujacym usta ludziom”.

    @jakowalski
    24 sierpnia o godz. 17:39 6363
    „Ja też jestem dumny z tego, że mam u Szostkiewicza tzw. zapis cenzury na moją osobę!”

    @takei-butei
    24 sierpnia o godz. 16:53 6359
    „Szostkiewicz – ten zaciekły obrońca wolności słowa i demokracji – bardzo mnie wyróżnił, wpisując na indeks nicków zakazanych, choć ani razu w niczym nie złamałem żadnego Regulaminu”.

    Ja akurat nie zostałem u Szostkiewicza zbanowany ale uważam go – obok Passenta i Żakowskiego – za największego obecnie propagandystę i manipulatora w POLITYCE.
    Jeśli dodamy do tego, że w sprawach międzynarodowych czytelników systematycznie ogłupiają i oszukują panie Wilczak i Prus, to mamy już wystarczająco przygnębiający obraz tygodnika, który pragnie uchodzić za opiniotwórczy w czterdziesto-milionowym kraju należącym do UE.
    Czy lektura takiego badziewia może służyć elitom? Chyba takim spod budki z piwem…

  157. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 9:32 6310

    „Poza tym, to co z tego, że Amerykanie polecieli na Księżyc, skoro poleciało tam tylko ich kilkunastu i na dodatek wszyscy powrócili na Ziemię?”

    a no to ze nikt inny tego nie zrobil

    P.S.
    Czy widzial pan rakiete Saturn V ?

    Slawomirski

  158. Wacław1
    24 sierpnia o godz. 13:40 6342

    TAK, TO MY, OBYWATELE KREUJEMY/TWOZYMY ELITY. W DEMOKRACJI WSZYSTKO RODZI SIE Z NAS.

    NAS, a nie medialnego szumu politrukow zaplaconych przez matadorow polityki, ktorym co miesiac Panstwo (czyli MY) placi za to, ze nas OSZUKUJA.

    Jesli mamy dosc ROZUMU (jak moja Ciocia Marysia, ktora skonczyla ledwo podstawowke za PRL’u, Dama dozywajaca setki, ktora uwielbiam za glebokosc/przytomnosc opinii/ocen), jeszcze RZECZPOSPOLITA nie zginela.

    Ale jak Ciocia Marysia odejdzie w sina dal nicosci, nie bede mial kogo pocalowac w reke.

  159. Kultura powinna kwitnąć za prywatne pieniądze……

    Oczywista oczywistość.
    Pod warunkiem, że dochód rozporządzalny obywateli jest na tyle duży, że się na kulturze nie oszczędza. Skoro Polacy oszczędzają na jedzeniu, maja jedne z najwyższych cen energii, wody, usług komunalnych, to na kulturę po prostu nie starcza kasy.

    II grupa podatkowa to w naszym kraju 85 000 zł.
    Takie dochody ma mniej niż 5% Polaków.
    Te 5% nie zapełni sal teatralnych, nie wykupi nakładów książek, nie sfinansuje ambitnych mediów, opiniotwórczych tygodników.
    Co najwyżej, będzie konsumowało opery mydlane, plotkarskie czasopisma, romansidła.
    Koszt książki, czasopisma, biletu, w stosunku do stawki godzinowej w różnych krajach warto porównać. Na tym tle wyglądamy TRAGICZNIE.

    Zabawiłem się kiedyś w takie porównanie.
    Koszt biletu teatralnego w Londynie, wraz z przelotem z Gdańska tanią linią, był niewiele większy niż bilet na to samo przedstawienie w Gdańsku.
    Licząc ilość godzin pracy, w Londynie było taniej…..

    Może jest to CELOWA i zamierzona polityka naszych elit?
    Ogłupić, skundlić i skłócić naród?
    Spauperyzować tak, by przestał myśleć, zaprzątnięty walką o byt?

  160. @Slawomirski
    24 sierpnia o godz. 17:56 6372

    „Tylko w krajach totalitarnych kultura na uslugach wladzy byla finansowana przez państwo. W PRL nie bylo kultury. Byla dzialalnosc kulturalna”.

    To bardzo panu, panie Slawomirski, współczuję bo widać niewiele pan z tej „działalności kulturalnej” skorzystał i wyniósł przed swoim wyjazdem…
    Czy wybitne filmy choćby Wojciecha Jerzego Hasa (np. „Jak być kochaną”. „Rękopis znaleziony w Saragossie” czy też „Sanatorium pod klepsydrą”) to była „kultura na usługach władzy”? A może był nią teatr Grotowskiego i Kantora, arcymistrzów teatru światowego XX wieku? Doskonały Teatr TV co poniedziałek serwujący arcydzieło światowej dramaturgii w wykonaniu wybitnych aktorów, świetny repertuar filmowy w kinach i telewizji oraz klasykę światowej literatury wydawanej w kilkusettysięcznych nakładach można już próbować kwalifikować jako „kulturę na usługach władzy”: wtedy próbowano człowieka solidnie i wszechstronnie wykształcić; dzisiaj – zrobić z niego kompletnego idiotę. W obu przypadkach odniesiono pełen sukces…

  161. grzerysz
    24 sierpnia o godz. 18:02 6373

    Szanowny Panie grzerysz

    Hartman czasami napisze cos rozsadnego. Napisal o malzenstwach w rodzinie. Prowincjonalna Polityka zdjela jego nieglupi tekst.

    P.S.
    Passent zalecal swoim czytelnikom zdejmowanie nakrycia glowy gdy przechodzili obok kosciola.

    Slawomirski

  162. grzerysz
    24 sierpnia o godz. 18:23 6377

    Bylem na przedstawieniu Grotowskiego i widzialem aktora kopulujacego bochenek chleba.

  163. grzerysz
    24 sierpnia o godz. 18:02 6373

    Gadajmy o POLITYCE siedzac na podlodze, a nie na suficie (znaczy sie gadajmy DO RZECZY).

    Gdy po 1989 r. POLITYKA zamienila sie w spoldzielnie pracujacych tam dziennikarzy, uwazalem to za swietna opcje.

    Problem w tym, ze to bylo 25 lat temu i ta formula nijak odpowiada na wyzwania CZASU (spoldzielcy po prostu sie zestarzeli i nie sa w stanie (intelektualnie) odpowiedziec na ‚zamowienie spoleczne’ polskiej inteligencji.

    GLOWNIE DLATEGO, ZE TO, CO DECYDUJE O PRZYSZLOSCI RZECZPOSPOLITEJ, CZYLI ZYCIU NASZYCH DZIECI WNUKOW DECYDUJE SIE POZA POLSKA.

    GDZIES W GLOBALNYM SWIECIE.

    Dozywajacy emetytur dziennikarze POLITYKI, podrozujacy miedzy domem a Redakcja, zwyczajnie zyja poza zyciem GLOBALNEJ POLITYKI.

    Co oznacza, ze formula s[oldzielni dzis juz nie ma sensu.

    PS.

    Ok. Wiem, ze w POLITYCE jest dzis kilku malolatow. I daja tu glos Autorzy tzw. zewnetrzni. Tyle, ze (szczegolnie ci zewnetrzni z tytulami doktorskimi) nie odrozniaja sufitu od podlogi, gdyz sa intelektualnie zbyt ograniczeni.

    Ktora tez jest starsza o 25 lat.

    A na ‚rynku medialnym’ pojawili sie gracze typu bracia-szczuja Karnowscy, nekrofile Sakiewicza czy pirotechnicy Lisickiego. Itp.

    Serwujacy koszmarne banialuki (odwolujace sie do wora z zolcia, a nie szarych komorek) cwiercinteligentom z IV RP. Soli ziemi krainy Pana Prezesa.

  164. grzerysz
    24 sierpnia o godz. 18:02 6373

    Do Szostkiewicza nie zajrzę już nigdy, ale tych wyrafinowanych propagandzistów trzeba czytać i należy niektóre ich teksty przerabiać w szkole jako lektury obowiązkowe, aby uczyć dzieci, jak precyzyjnie odwracać kota ogonem.

    W szkole powinno się uczyć sofistyki, aby uodpornić na nią i uchronić przed manipulacją wyrafinowanych propagandzistów tzw. IV władzy będących na usługach rządu. Sofistyka jako swego rodzaju szczepionka, np. chroniąca przed wścieklizną.

  165. wiesiek59
    24 sierpnia o godz. 18:23 6376

    Najlepsze szkoly ( KLUCZOWY ELEMENT KULTURY) na swiecie sa w Finlandi.
    Placi za nie Panstwo. Czyli podatnicy.

    * * *


    Ogłupić, skundlić i skłócić naród?
    Spauperyzować tak, by przestał myśleć, zaprzątnięty walką o byt?”

    POWIADAJAC TO CO POWYZEJ TRAFIL PAN W SEDNIO IDEI IV RP.

    Wlasciciel IV RP gra wlasnie w te gre.

    Liczac na to, ze majac polityczne poparcie 18% Polakow bedzie doic Rzeczpospolita do konca swoich dni. A jego kapciowi nie maja nic przeciw: wszak maja swoich wyborcow za ‚ciemny lud’.

    I na strazy tego ‚prawa i sprawiedliwosci’ stoi Radiokomitet Jacka Kurskiego (nie liczac szczujni Ziobry i Kaminskiego)

  166. @Slawomirski
    24 sierpnia o godz. 18:24 6378

    „Passent zalecal swoim czytelnikom zdejmowanie nakrycia glowy gdy przechodzili obok kosciola”.

    Proszę mi wybaczyć, ale zalecenia Passenta – jakiekolwiek by one nie były – mogą wzbudzić tylko politowanie. Ten człowiek nie ma ani odrobiny wiarygodności.

  167. takei-butei
    24 sierpnia o godz. 19:00 6381

    „propagandzistów trzeba czytać i należy niektóre ich teksty przerabiać w szkole jako lektury obowiązkowe, aby uczyć dzieci, jak precyzyjnie odwracać kota ogonem”.

    Tak, tak właśnie trzeba robić. Tylko nigdy nie sądziłem, że będzie to potrzebne, wręcz niezbędne, w wolnej Polsce…

  168. TAK, TO MY, OBYWATELE KREUJEMY/TWOZYMY ELITY. W DEMOKRACJI WSZYSTKO RODZI SIE Z NAS.
    ==================================================
    mr.off
    Święte słowa.
    Wisimy na Ciociach Marysiach, jeszcze. Tylko jak długo. Co będzie jak powymierają
    przez pomyłkę.

    Zostaną nam publikatory, blogerzy z pomylonym umysłem – wmawiający nam, że to ich demokracja NAS kreuje, tworzy. Są w mylnym błędzie, ta sztuka im się nie uda, nawet z Dudą.
    NAS jest więcej, demokracja idzie od dołu, a nie od góry, odwrotnie jak woda w wodospadzie. Pod prąd. Nawet w Grecji tak było. Od pasienia owiec wszystko się zaczęło, od
    jednego pasterza z 10 cioma owcami. Demokracja było potrzebna dopiero wtedy jak liczba pasterzy się zwiększyła, nie mówiąc o liczbie owiec…. Jak pojawiło się powiedzmy 20 tysięcy pasterzy z rodzinami, to już była kupa ludzi. Trzeba było w Atenach rząd ustanowić, instytucje demokratyczne, tamtejszy sejm, senat. Filozofia
    się pojawiła, z Sokratesem i Platonem, reguły prawne, Nie wiem czy trybunał konstytucyjny mieli, że igrzyska w zapasach, biegach,.. to wiem, wieniec laurowy wynaleźli… teatr, poezję, literaturę…
    To nic nie pomogło, podobnie jak w tej naszej obecnej rzeczywistości, wszystko im się rozłaziło, jak stare gacie, prawidła demokratyczne zanikły, jak zanikają teraz na całym świecie…..
    A przyczyną było wprowadzenie rolnictwa, rezygnacja z pasterstwa, bułeczki pszenne weszły w użycie, pizza po starorzymsku — co im odebrało rozum, za karę musieli upaść i w poniewierce bez demokratycznej żyć, pod rzymskim panowaniem.
    Nawet Arystoteles im nie pomógł….ł

    W Rzymie demokrację zarzucili, trochę jej było, ale tylko na pokaz, żeby było okazja posłom i senatorom kielicha wypić,wspólnie, wina wtedy nie brakowało.
    A jaka kultura wtedy była, jakie występy, igrzyska, wszystko na wysokim poziomie..

    Zupełnie tak samo jak jest dzisiaj, ci nasi od tych starożytnych się nauczyli jak się uprawia demokrację za pomocą wina i piwa. Specjalną pijalnię sobie zrobili.
    Zapomnieli, że od wina i piwa głowa się kiwa.
    Ano kiwa.

    Ten tekst napisałem dla @wiesław59, @jakowalskiego, żeby zrozumieli co było najpierw: kura czy jajko, to znaczy pasterstwo czy rolnictwo

  169. @mr.off
    24 sierpnia o godz. 18:55 6380

    Przyznaję, że media – niezależnie od opcji – mamy teraz tragiczne…

  170. @Slawomirski
    24 sierpnia o godz. 18:32 6379

    „Bylem na przedstawieniu Grotowskiego i widzialem aktora kopulujacego bochenek chleba”.

    Ja niestety na przedstawieniu Grotowskiego nie byłem. Nawet nie przyszło mi do głowy, że mógłbym się na nie dostać – ilość miejsc była bardzo ograniczona (o ile pamiętam około trzydziestu). Poza tym, byłem w tamtych latach jeszcze na taki teatr zdecydowanie za młody.
    Scena, o której pan pisze, występuje w najgłośniejszym spektaklu Grotowskiego, „Apocalypsis cum figuris”.
    Znam go z doskonałego opisu Konstantego Puzyny, który w tekście „Powrót Chrystusa” rozebrał w sposób mistrzowski to przedstawienie na czynniki pierwsze.

  171. Slawomirski
    Pożytek dla ludzkości byłby tylko wtedy, kiedy wszyscy Amerykanie polecieli by na Księżyc i tam już na zawsze zostali. Amerykańska rakieta „księżycowa” czyli Saturn V to była zaś tylko powiększona nieco hitlerowska rakieta A4 (V2) – bardzo kosztowne i nieekologiczne urządzenie jednorazowego użytku, składające się głównie ze zbiorników łatwopalnego materiału (nafty) i utleniacza w postaci ciekłego tlenu. Ta technologia jest ślepym zaułkiem, jako że przy pomocy rakiety z napędem chemicznym nie da się w praktyce wysłać bezpiecznie ludzi dalej niż na Księżyc. Cały amerykański program wysłania ludzi na Księżyc był przecież programem niemalże w 100% propagandowym – na Księżyc wysłano przecież tylko 1 (słownie jednego) naukowca i to też dopiero w ostatniej misji.
    2. To raczej Ukraina utraciła przyszłość, izolując się od Rosji i szukając pomocy u bankrutów, jakimi są dziś przecież zarówno UE jak też i USA.

  172. mr. off
    W demokracji przedstawicielskiej, czyli takiej jaką mamy obecnie w Polsce, obywatele w praktyce nie mają nic do powodzenia, jako że w tym systemie sprawowania rządów liczą się tylko elity, a przecież te, zgodnie z teorią V. Pareto, zmieniają się tylko w drodze rewolucji.

  173. Wiesiek59
    Kultura powinna, poza nielicznymi wyjątkami, takimi jak n.p. opera czy filharmonia, kwitnąć za prywatne pieniądze, jako że nieuczciwe jest, aby państwo arbitralnie popierało jednych twórców, a pomijało w swym poparciu finansowym innych twórców. Przecież każda forma sponsorowania kultury przez państwo oznacza w praktyce arbitralność przy wyborze artystów, których państwo, czyli inaczej podatnicy, sponsorują. Poziom dochodu obywateli nie ma tu wiele do rzeczy, a jeśli ma, to raczej tak, że im państwo jest uboższe i im bardziej jest ono zadłużone, tym, mniej pieniędzy powinno ono arbitralnie przeznaczać na pomoc dla określonych artystów, wybranych przez biurokratów i polityków.

  174. mr. off
    I co z tego? Najlepsze uniwersytety są dziś bez wątpienia w USA, ale to nie przesadza temu, aby USA pogrążały się w kryzysie gospodarczym i społecznym.

  175. Grzerysz (24 sierpnia o godz. 19:24 6384)
    O jakiej wolnej Polsce ty tu wspomniałeś? Wolnej od czego? Dyktatury zagranicznego kapitału i kleru?

  176. Wacław
    Najpierw był mały, nico już opierzony dinozaur czyli gad, który zniósł, a właściwie zniosła jajo, z którego wylęgła się pra-kura. Ale co ty wiesz o zoologii i ewolucji. 🙁

  177. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 19:47 6390

    Praca nad poziomem świadomości społecznej, w długiej perspektywie jest korzystna dla Państwa.
    Pozytywizm, praca organiczna, towarzystwa krzewienia kultury, kluby książki, wydawnictwa nie nastawione na zysk, itp…..
    Dzięki takim działaniom wychowano elity służące krajowi.
    Obecnie, wychowuje się elity służące kapitałowi…….

    Zauważ, że za minimalną stawkę godzinową kupisz w UK książkę, czy bilet do kina.
    W Polsce jest to niemożliwe.
    Odcięto dostęp za pomocą prostej sztuczki.
    Ceny dóbr kultury mamy światowe.
    Płace regionalne.
    Genialne w swej prostocie.

    Nie tylko nasze państwo sponsoruje kulturę i jej treści.
    Propagandowe filmy- prawie jak plakaty werbunkowe- finansuje wiele krajów świata.
    Propaganda, budowanie nastrojów patriotycznych czy szowinistycznych, to stały element gry.

  178. Wiesiek
    Czyli że chcesz, aby artyści stali się znów, jak w „komunie”, propagandzistami na usługach władzy?
    I kiedy to były w Polsce elity nie służące kapitałowi, poza epizodem z lat 1944-1989?
    UK zawdzięcza swój obecny, zresztą mocno już tylko pozorny, dobrobyt barbarzyńskiej eksploatacji kolonii oraz życiu ponad stan, na kredyt. Co do kolonii, to Polska nie ma już dziś żadnych szans, aby je zdobyć, a zadłużamy się już prawie tak, jak Brytyjczycy.
    Powiedz mi więc, skąd mamy brać pieniądze na sponsorowanie kultury, skoro brak jest ich nam na na opiekę medyczną, na mieszkania dla zwyczajnych ludzi, na poprawę infrastruktury (w tym transportu) i wreszcie na walkę z bezrobociem i wykluczeniem społecznym?

  179. grzerysz
    24 sierpnia o godz. 19:24 6384

    Ten szok: gdy po 1989 media okazały się jeszcze bardziej lokajskie, niż „Trybuna Ludu”. Ale byłem naiwny, Gazetę Wyborczą” miałem za świętość, cóż za cholerna naiwność.

  180. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 20:19 6395

    SŁUŻYĆ krajowi i jego racji stanu…..
    Jak to zrobić?
    Amerykanie kręcili na przykład „Zielone berety” z Waynem……
    Niezależni twórcy odpowiedzieli „Czasem Apokalipsy”……

    „O, gdybym kiedy dożył tej pociechy,
    Żeby te księgi zbłądziły pod strzechy,
    Żeby wiesniaczki, kręcąc kołowrotki,
    Gdy odśpiewają ulubione zwrotki
    O tej dziewczynie, co tak grać lubiła,
    Że przy skrzypeczkach gąski pogubiła,
    I o tej sierocie, co piękna jak zorze,
    Zaganiać gąski szła w wieczornej porze,
    Gdyby też wzięły nakoniec do ręki
    Te księgi proste jako ich piosenki!”

    Na coś takiego trzeba lata PRACOWAĆ….i to u podstaw…..

  181. Wiesiek
    No właśnie – jak odróżnić polityka, który służy swojej Ojczyźnie od takiego, który służy tylko swojej ojcowiźnie?

  182. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 21:04 6398

    I to jest właśnie problem.
    KOMU i CZEMU słuzy Celiński, Kaczyński i wiele setek innych polityków?
    Błądzić jest rzeczą ludzką.
    Odróżnić dobrą sprawę od złej, jest prawie niemożliwe.
    Oceniamy jedynie post factum, po efektach decyzji i działań.
    Możemy się pokusić o ocenę po minięciu pokolenia.
    Próbujemy to robic i na tym blogu.

    Do błędów przyznało się już kilku z tuzów dawnej Solidarności.
    Byliśmy ślepi, byliśmy głupi- Król, Frasyniuk, czy Kuroń, to niepełna lista kajających się.
    Jakie wnioski wysnuwają obecni decydenci?
    Podwyższają sobie poselskie diety……

    Vat na książki, pieluszki, płatne szkolnictwo, lecznictwo, komu to służy?
    Lichwiarzom?

  183. grzerysz
    24 sierpnia o godz. 19:41 6387

    Szanowny Panie grzerysz

    Ma pan racje widownia byla ograniczona wielkoscia kamieniczek wroclawskiego rynku. Ilosc osob przy parkietowej scenie byla nieduza chyba 30 tak jak pan pisze. A ja wtedy mialem moze 15 lat. Tuz przy teatrze Grotowskiego byl teatr amatorski Zielona Latarnia. Jego rezyserka byla pani Irena Rzeszowska.

    Slawomirski

  184. Szanowny Panie jakowalski

    Gdy widze Putina popychajacego rosyjski narod do cerkwi to wybieram Ameryke.

    Slawomirski

  185. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 20:19 6395

    Poszukiwanie absolutu skonczy sie fiaskiem.

    Slawomirski

  186. Slawomirski
    (24 sierpnia o godz. 21:27 6402)
    Gdyby tak wszyscy sądzili, to byśmy wciąż byli na etapie kamienia łupanego.
    (24 sierpnia o godz. 21:25 6401)
    Uważasz, ze cerkiew prawosławna gorsza jest od kościoła katolickiego czy też zboru protestanckiego?

  187. Wiesiek,
    Nie wystarczy się przyznać do popełnienia błędów, ale należy także swoje błędy naprawić, a przynajmniej zacząć je naprawiać. A ja tego u Pana Celińskiego niestety, ale nie zauważam. 🙁

  188. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 17:46 6368

    „Bywanie w Polsce nie zastąpi zaś mieszkania w niej i analizy rzetelnych naukowych opracowań na temat obecnego stanu Polski.”

    Moje nienaukowe ogladanie Polski cieszy moje oko. Polacy wiedza ze jest im ekonomicznie lepiej teraz niz w latach PRL-u gdy Moskwa ich okradala.

    P.S.
    Zaladowane towarami pociagi jechaly przez Medyke na wschod a poste na zachod.

    Slawomirski

  189. Przypominam, że ostatnim właścicielem kina Femina był Adam Michnik z domu Szechter.

  190. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 21:39 6403

    Politycy to lajdacy. Putin prowadzacy Rosjan do cerkwi to wielki lajdak.

  191. Slawomirski
    Ropa płynęła zaś wtedy do Płocka ze wschodu rurociągiem Przyjaźń, a na wschód nic tym rurociągiem nie płynęło. Moskwa nas więc NIE okradała, a wręcz przeciwnie, ona nas zaopatrywała na przykład w ropę naftową i inne surowce, takie jak n.p. ruda żelaza po cenach znacznie niższych niż rynkowe. A czymś musieliśmy przecież za tę ropę czy rudę płacić. Nie powtarzaj więc tej kłamliwej a prymitywnej propagandy IPN-u!

  192. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 21:52 6409

    Rosja okradala swoje kolonie a na koniec zbankrutowala.

    Slawomirski

  193. Slawomirski
    Dlaczego uważasz, że chodzenie prawosławnych do cerkwi jest łajdactwem, a całowanie przez Dudę i Szydło papieża rzymskiego to już łajdactwem nie jest? I co z chodzeniem Baraka Obamy do Trinity United Church of Christ i innych zborów protestanckich?

  194. Slawomirski
    Kiedy i gdzie Rosja miała kolonie i kiedy ona zbankrutowała?

  195. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 21:58 6411

    Putin jest lajdakiem poniewaz reindoktrynuje religijnie Rosjan.

  196. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 21:59 6412

    Demoludy to byly rosyjskie kolonie a ZSRR zbankrutowal za Gorbaczewa.

  197. Slawomirski
    A Duda z Szydło to niby propagują w Polsce ateizm?

  198. Duda to dewot a Szydlo to de’votka.

  199. Slawomirski
    1. To co powiesz o takich koloniach USA jak Meksyk i praktycznie cała Ameryka Łacińska oraz Filipiny czy też Japonia i Niemcy Zachodnie?
    2. Gorbaczow był przywódcą ZSRR a NIE Rosji! Podaj też dokładną datę, kiedy to Rosja albo ZSRR ogłosiły bankructwo.

  200. Slawomirski (24 sierpnia o godz. 22:04 6416)
    Racja!

  201. jakowalski
    24 sierpnia o godz. 22:07 6417

    Dezintegracja ZSRR to ta data.

    Wole kolonie amerykanskie od rosyjskich bo w rosyjskich jest smutno.

  202. @grzerysz
    24 sierpnia o godz. 0:36 6281

    „Poparcie dla KOD staje się obciachem. Przykro mi”.
    – A mnie nie…
    ======

    Mnie jednak przykro. Bo KOD utrwalił się już w społecznej świadomości jako synonim anty-PiSowskiej opozycji, więc ktokolwiek teraz zacznie protestować przeciwko PiS w sprawach bardziej konkretnych i uzasadnionych niż nadmuchany spór o TK, natychmiast otrzyma od PiS-u łatkę „kodziarza”, czyli platformiarza, czyli złodzieja chcącego odebrać „pińcet” polskim dzieciom. A ludzie to kupią.

    Tymczasem PiS zaczyna robić rzeczy bardzo niefajne.

    Na przykład wicepremier Morawiecki, który ma zwyczaj wzniosłymi słowy opowiadać o „suwerennej gospodarce narodowej”, równocześnie popiera umowę TTIP z USA, i to w wersji „hard” (‘http://www.polskieradio.pl/42/259/Artykul/1589846,Mateusz-Morawiecki-Polska-popiera-mocniejsza-wersje-TTIP), która nie daje żadnych szans w starciu z amerykańskimi korporacjami ani polskim firmom, ani państwu. To jest umowa na poziomie Unii i nie wiadomo, czy zostanie podpisana (ludzie w Europie Zachodniej protestują), ale patriota Morawiecki już przygotowuje ustawy, aby w razie czego jak najszybciej wdrożyć ją w Polsce.

    PiS zarzucał Platformie (i słusznie) planowe niszczenie małych polskich firm i faworyzowanie zachodnich korporacji. Miał to zmienić. Miał obciążyć podatkiem banki i hipermarkety oraz uszczelnić VAT, a z drugiej strony ulżyć drobnym polskim przedsiębiorcom. I co? Podatku od marketów jak nie było, tak nie ma, karuzele VAT hulają w najlepsze, za to minister Szałamacha zbiera na „pińcet”, zmuszając właścicieli warzywniaków do zakupu nowych kas fiskalnych po kilka tysięcy złotych sztuka, które mają wystawiać „elektroniczne paragony”. Oczywiście jeśli ktoś nie wystawiał paragonów papierowych, nie będzie wystawiał również elektronicznych, ale z samej sprzedaży kas i opłat za ich „aktualizacje” Szałamacha może zyskać nawet kilka miliardów…

    Pod koniec poprzednich rządów wybuchł skandal z barami mlecznymi, który mocno Platformie zaszkodził. Co robi teraz PiS? Proszę bardzo:
    ‘http://superbiz.se.pl/wiadomosci-biz/szalamacha-szykuje-podwyzke-cen-kebabow_875379.html

    Niefajna jest też rejestracja telefonów na kartę. Po pierwsze, ze względu na brak ochrony danych osobowych (nie słyszałem, aby PiS poprawił coś w tym zakresie), a po drugie, w kontekście zaskakujących planów minister Streżyńskiej, którą dotąd uważałem za najbardziej rozsądną osobę w tym rządzie: otóż pani minister oświadczyła, że będzie dążyć do całkowitego wycofania gotówki i zmuszenia Polaków, aby używali… smartfonów jako dowodów osobistych, praw jazdy, kont bankowych i kart płatniczych w jednym. Jak w horrorze science fiction.

    Mógłbym podać jeszcze kilka inicjatyw PiS, z powodu których – moim zdaniem – przeciętny Polak znacznie chętniej wyszedłby na ulice niż w obronie sędziego Rzeplińskiego zwanego również „demokracją”. Oczywiście gdyby Polak o tych inicjatywach wiedział, bo główne media, zarówno PiS-owskie, jak i – co ciekawe – post-platformiane, wprawdzie o nich informują, ale gdzieś w lewym dolnym rogu na drugim poziomie portalu w dziale gospodarczym, tak aby dotrzeć do jak najmniejszej liczby odbiorców.

    Co ciekawe, takie informacje najłatwiej jest znaleźć na stronach Kukiza. Tego samego, którego KOD nazywa „podnóżkiem PiS”, a PiS – wariatem.

  203. @remm,
    KOD przycichł i zastanawiam się, czy nadal będzie cichł, czy wyjdzie z czymś nowym. Jeśli będzie to coś nowego, to ciekaw jestem co, bo – przy całej mojej antypatii do PiS – wykorzystał on wszystko to, czym można ludzi zauroczyć. KOD może zaproponować 1000 plus, ale PiS przekona lud, że KOD kłamie, że więcej się nie da, bo gdyby się dało, to PiS dałby od razu 1000. Komu lud uwierzy? Tym, którzy – przez ćwierć wieku – twierdzili, że się nie da dać, czy tym, którzy mówili, że się da i jak tylko doszli do władzy, to niemal natychmiast dali. Okazało się, że można i to bez większego problemu. Nawet prof. Marek Belka powiedział niedawno, że budżet to udźwignie, i nie tylko to.
    Tymczasem naród wydaje się być znużony i znudzony całą tą sprawą z TK i to nawet ta jego część, która wie, o co chodzi. Tak, czy owak sam anty-pisizm już nie wystarczy, żeby przyciągnąć ludzi nie tylko na pochód. „Kiepscy” -jak to ładnie określiła beneficjentów programu „500+”, Agata Młynarska – jeśli nie wszyscy, to przynajmniej większość mogła, po raz pierwszy w życiu, zobaczyć morze, wypić browara na plaży, i wydefekować za wydmą. Mogli pospłacać chwilówki i inne providenty, kupić duży LCD, nowego laptopa, po raz pierwszy spędzą jedne i drugie święta nie na kredyt, lepiej i zdrowiej zjedzą. Pytanie więc: Co KOD, lub jakiekolwiek inne ugrupowanie może zaproponować, by przebić PiS? Chyba nic niestety. Ponadto, u schyłku obecnej kadencji PiS zacznie straszyć Platformą, tak, jak onegdaj PO straszyła PiS-em, że odbierze te 500+, chociażby, co na pewno zmobilizuje beneficjentów do oddania głosów na dobroczyńców.
    Zgadzam się zarówno z „jakkowalskim”, że tylko demokracja bezpośrednia jest prawdziwą demokracją, jak i z „wieśkiem59”, że quasi-demokracja, z którą mamy do czynienia w naszym kręgu cywilizacyjnym, z pominięciem Szwajcarii, to coś, jak „opium dla mas”, rodzaj religii będącej zasłoną dymną dla niecnych praktyk globalistów.
    Może, więc już czas spojrzeć na Kukiza i jego ludzi łaskawszym okiem, wybaczyć mu ten jego demonstracyjny, że aż niesmaczny, katolicyzm i te koszulki „wyklęte” (tu przypominam, że on jeden domagał się zbadania sprawy „Łupaszki”, bo jak rzekł: „Jeśli to prawda, to nie mamy prawa potępiać banderowców.”), że miał narodowców w swoim gronie. Mam wrażenie, że w parlamencie, to kukizowcy są najbardziej antypisowscy, merytorycznie zresztą.
    Oczywiście fajnie by było, gdyby ten wyzszy poziom życia wśród najuboższych rosł, a przynajmniej nie malał, ale, żeby również poziom skatolenia państwa nie rósł wraz dobrobytem.

  204. Wacław1
    24 sierpnia o godz. 19:24 6385

    TAK, TO MY, OBYWATELE KREUJEMY/TWOZYMY ELITY. W DEMOKRACJI WSZYSTKO RODZI SIE Z NAS.
    (…)
    Święte słowa.
    Wisimy na Ciociach Marysiach, jeszcze. Tylko jak długo. Co będzie jak powymierają …
    * * *
    ABY POLSKA NIE ZGNELA MY MUSIMY ZASTAPIC NAJLEPSZYCH Z NAS …

    Ja moja Ciocie Marysie. Pan swego Ojca, Starszego Brata.
    Sasiada.
    It’d..

    Jak naszymi przewodnikami na pozimie ELEWMENTARNYCH WARTOSCI beda najlepsi, a nie najgorsi z nas to damy rade.

    Pierwsze co musimu odrzucic, to to, ze kaczyzm to Narod.

    KACZYZM TO SPOLECZNY/NARODWY MARGINES (majacy polityczne poparcie 18% Polakow).

    A NAROD JEST TAM, GDZIE 82% POLAKOW, KTORZY W 2015 R NIE DALI SWOJEGO MANDATU DUCE Z NOWOGRODZKIEJ!

    Jak sie zaczyna toczyc brunatna kula jest tu: https://youtu.be/29Mg6Gfh9Co

  205. Slawomirski
    24 sierpnia o godz. 21:47 6408
    jakowalski
    24 sierpnia o godz. 21:39 6403
    Politycy to lajdacy. Putin prowadzacy Rosjan do cerkwi to wielki lajdak.

    * * *
    Panowie, bez paniki, pls.

    Juz 2000 lat temu rzymski cesarz Konstantyn (zwolujac synod w Nicei [325] ) przytomnie/rozkosznie skonsumowal idee , ze konkubinat tronu i oltarza to genialny trick polityczny.

    My jestesmy dziecmi tego konkubinatu.

    Smacznego w zyciu.

  206. mr.off
    25 sierpnia o godz. 2:23 6423

    Nie wszyscy sa dziecmi tego ukladu. Znam kilka laickich panstw. Rosjanie jak i Polacy niszcza laickie panstwo jakie im zostawila komuna. A bracia Czesi robia swoje.

  207. jobrave
    25 sierpnia o godz. 0:59 6421

    Kukiz pokazuje ze jest spory elektorat do zagospodarowania. Gdzie dwuch sie bije tam trzeci korzysta.

  208. Państwo , PRL, było laickie ale lud miast i wsi wierzącya w tym znaczna część członków wiadomej partii.
    Nawet generał okazał się nieodrodnym synem ludu więrzącego.

  209. Sztubak (25 sierpnia o godz. 4:57 6428 )
    Stąd też w Polsce jest tak jak jest, czyli że jesteśmy znów pod butem Watykanu. 🙁

  210. Krakowski ananas, piewca jaskiniowego kapitalizmu i własności prywatnej, profesor gołodupiec niejaki Majcherek w obronie warszawskiej mafii reprywatyzacyjnej. http://wyborcza.pl/1,75968,20593625,odzyskac-miasto-o-reprywatyzacji.html
    Tenże wygadany profesorek nie bierze pod uwagę faktów, że była II wojna, że zginęło w niej 50 milionów ludzi, w tym 27 milionów Rosjan, że wojnę wygrała Rosja, wtedy ZSRR, że zajęła pół Europy i że stworzyła z ruin, niebytu i warcholstwa londyńskiego Polskę. I były tego konsekwencje: dekret Bieruta, upaństwowienie przemysłu, reforma rolna i rewolucja cywilizacyjne. Tego profesorów nie uczą. I nikogo nie ma kto mu mordę utarł.

  211. Slawomirski
    1. Mylisz rozpad ZSRR z jego bankructwem. Ten rozpad ZSRR by zresztą korzystny dla Rosji, jako że nie musi ona dłużej utrzymywać islamskich republik ze Środkowej Azji.
    2. Myślisz, że w amerykańskich koloniach jest wesoło? To się grubo mylisz. Pojedź choćby do Meksyku, a zobaczysz, jak tam jest „bombowo” i „wystrzałowo”.

  212. Remm
    1. Nigdy nie uważałem KOD-u za reprezentującego kogokolwiek poza jego aktywistami.
    2. Jak na razie, to opierasz się tylko na plotkach i domysłach.

  213. Jobrave
    25 sierpnia o godz. 0:59 6421
    1. KOD od początku nie miał programu pozytywnego, a przecież na samej krytyce ad personam Prezesa Kaczyńskiego daleko on nie mógł dojechać.
    2. Budżet udźwignie wszystko – popatrz na przykład na ogromne zadłużenie Wielkiej Brytanii, rządzonej od lat przez konserwatystów.
    3. Obecne polskie elity władzy, poza PiSem, są tak odległe od problemów zwykłych Polaków, ze w ogóle tych problemów nie zauważają i koncentrując się na pseudo-problemach takich jak n.p. Trybunał Konstytucyjny, który nikogo w Polsce poza garstką zawodowych polityków nie interesuje. Polaków interesuje zaś korupcja i nieudolność w zwykłych sądach.
    3. Wierzącymi łatwej jest rządzić, jako że jeśli ktoś uwierzy w niepokalane poczęcie pewnej Żydówki oraz jej wniebowzięcie żywcem, to taka osoba uwierzy też w każde kłamstwo, byle zostało ono jej odpowiednio podane.

  214. jasny gwint (25 sierpnia o godz. 8:54 6430)
    Oto cała „Wyborcza”. Oto program PO i Nowoczesnej. 🙁

  215. jasny gwint
    25 sierpnia o godz. 8:54
    Ktoś te ” własności” po zniszczeniach wojennych odbudował i przez te 60 – 70 lat o nie dbał.
    Dość mamy dzisiaj przykładów wielu opuszczonych obiektów, o które nikt nie dbał.
    Porządek trzeba zrobić, nieporządek robi się sam.
    Kto jest w stanie obecnie sprawdzić czy ten majątek, o którego zabiegają wywłaszczeni nie był zadłużony przed nacjonalizacją , kto jest w stanie wycenić ówczesna jego warto?
    Jeśli już zwracać majątki to jedynie tym spadkobiercom, którzy urodzili się przed jego nacjonalizacją. Oczywiście winien pokryć różnice wartości majątku obecnie i przed wywłaszczeniem. Nie może być tak, ze komuś zabrano ziemię 65 lat temu a teraz miałby mieć prawo własności do tego, co na tej ziemi wybudowano.Wtedy najwyżej można by dać jakieś odszkodowanie a nie zwrot „w naturze”.
    Prawa własności nie mogłyby być przedmiotem zbytu.

  216. Kaesjot (25 sierpnia o godz. 9:30 6435)
    Poza tym, to należy też sprawdzić, w jaki sposób przedwojenni właściciele doszli do własności tych domów. Jeśli poprzez lichwę, paskarstwo i inne formy wyzysku i oszustwa, w tym przez zawyżane czynsze i oszukiwanie na podatkach, to powinny te nieruchomości przepaść na rzecz skarbu państwa.

  217. @jasny gwint
    25 sierpnia o godz. 8:54 6430
    @jakowalski
    25 sierpnia o godz. 9:06 6434
    @kaesjot
    25 sierpnia o godz. 9:30 6435

    Oto fragment z artykułu Janusza A. Majcherka:

    „Dzisiaj wielu Polaków zwiedza i podziwia w czasie masowych podróży miasta zachodnioeuropejskie, w tym także te mocno zniszczone podczas II wojny światowej.
    Może powinni się zastanowić, dlaczego są ładniejsze i lepiej zadbane od naszych, a w śródmieściach nie spotyka się ruder i pustych działek budowlanych. Jeśli zaś dojdą do słusznego wniosku, że to dzięki nieobecności tam w minionych czasach socjalizmu, to powinni rozważyć, czy nie byłoby warto pozbyć się jego resztek z naszych stosunków własnościowych, budowlanych, mieszkaniowych”.

    Ja napiszę tak: Dzisiaj wielu Polaków czyta i podziwia doskonałą prasę europejska i amerykańską; niektórzy studiują na czołowych światowych uczelniach.
    Może powinni się zastanowić, dlaczego są one znacznie lepsze i ambitniejsze od naszych. Jeśli zaś dojdą do słusznego wniosku, że to dzięki nieobecności tam tabunów bardzo kiepskich dziennikarzy i profesorów w rodzaju Janusza Majcherka, to powinni rozważyć, czy nie byłoby warto pozbyć się tych miernot: i z mediów, i z uczelni.

  218. @kaesjot
    25 sierpnia o godz. 9:30
    Święta racja
    Przykład z Poznania: kuria odzyskała budynek VIII Liceum zbudowany przed wojną z pożyczek udzielonych z kasy miejskiej:
    a) okolicznej parafii
    b) personalnie proboszczowi tejże parafii
    Z tych pożyczek miastu spłacono, kilka rat z jednej a z drugiej odsetki. Po wojnie miasto odbudowało budynek i dbało o niego.
    Gdy po Rewolucji Francuskiej i Cesarstwie nastali Bourboni podczas I Restauracji usiłowali zawrócić bieg historii. Nawet ich zagraniczni mocodawcy łapali się za głowę a Talleyrand czy Aleksander I skwitowali to ,,Bourboni się nie poprawili – są niepoprawni”. Pokwitowanie przyszło szybko w postaci ,,100 dni”. Po ponownej restauracji nawet Bourboni pojęli, że NIE MA POWROTU do dawnych czasów poza jakimiś odszkodowaniami musieli uznać zasadę, że ,,kto posiada to jego”. No ale nasi demokratorzy pomimo rozlicznych historyków wśród nich jakoś tą lekcję pominęli…Czyżby i tu kłaniało się ,,Byliśmy głupi”?

  219. Grzerysz
    Znam dość dobrze wielkie europejskie miasta praktycznie niezniszczone przez II Wojnę Światową, takie jak na przykład Londyn czy Paryż i poza prezentacyjnymi dzielnicami oraz najbogatszymi przedmieściami nie są one wcale specjalnie ładniejsze i lepiej zadbane od naszych, a w ich śródmieściach spotyka się często rudery i puste działki budowlane a nawet i niedokończone budynki – no cóż, bankructwo jest przecież nieodłączanym elementem kapitalizmu. Nieciekawie też jest nawet w Niemczech – choćby w samym centrum stolicy finansowej tego państwa, czyli we Frankfurcie nad Menem, kilkaset metrów zaledwie od dworca głównego – jednego z największych w Europie, gdzie podjeżdżają międzynarodowe ekspresy EC oraz bardzo szybkie pociągi ICE. Jeszcze gorzej jest w Berlinie, mimo że wydano ostatnio na to miasto miliardy euro, a już zupełnie tragicznie bywa w centrach największych miast USA i nawet Australii. Takie bzdury jak Janusz A. Majcherek może więc pisać tylko ktoś, kto zupełnie nie zna zachodnich realiów.

  220. @PA2155, (24 sierpnia o godz. 16:26) szanuję prawo każdego człowieka do decydowania o miejscu zamieszkania. Równocześnie uważam, nie musisz się zgadzać, że człowiek który dobrowolnie opuszcza swoją wspólnotę, szczególnie w trudnym dla niej momencie, sam pozbawia się moralnego prawa do krytykowania sposobu, w jaki ta wspólnota radzi sobie z życiem. Dla mnie jest to kwestia przestrzegania elementarnych zasad etycznych.
    Przypominacie mi Panowie Emigranci tatusia, który zostawił żonę z szóstką dzieci, w poszukiwaniu szans na samorealizację, który wraca po latach i krytykuje żoną, że źle wychowała jego dzieci.
    Czy nie widzicie, jak paskudnie postępujecie? Ruszyło Was sumienie? Jesteście jednak przywiązani do porzuconych dzieciaków? To zróbcie coś pozytywnego. Załóżcie fundację, za swoje pieniądze. Zdobądźcie fundusze na odpowiednie programy.
    Ja tu byłem, w przeciwieństwie do Was. Zrobiliśmy tyle, ile mogliśmy.
    I jestem dumny z osiągnięć. Widzę błędy i liczę na to, że będą sukcesywnie naprawiane.

  221. grzerysz – 25 sierpnia o godz. 10:22 6437
    Aby być pozytywnym, przestawiam Ci, w wielkim skrócie, mój program naprawy polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego:
    1. Odstąpienie od państwowego dyplomu licencjackiego i magisterskiego.
    2. Zróżnicowanie szkół wyższych.
    3. Interdyscyplinarność kształcenia i badań.
    4. Umiędzynarodowienie uczelni i nauki. Nauczyciele akademiccy (w tym obywatele innych krajów) powinni być zatrudniani na podstawie międzynarodowego konkursu. Skład komisji konkursowych także powinien być międzynarodowy. Wprowadzenie tego systemu wymaga spójnych procedur nostryfikacji dyplomów. Tam, gdzie jest to uzasadnione, wykłady i seminaria powinny odbywać się w języku angielskim, aby umożliwić studiowanie w Polsce osobom nieznającym naszego języka (obecnie mamy poniżej 1% studentów obcokrajowców).
    5. Likwidacja siatki płac i pensum dydaktycznego oraz wprowadzenie rzetelnej oceny osiągnięć dydaktycznych (w tym oceny dokonywanej przez studentów) i naukowych tak, aby dobra praca była dobrze wynagradzana. Bezwzględnie obowiązywać powinna 6-8 letnia karencja na zatrudnianie na stanowiskach profesorskich osób, które w tej samej uczelni uzyskały stopień doktora.
    6. Likwidacja obecnej procedury nadawania tytułu profesora przez Prezydenta RP.
    7. Habilitacja powinna zostać zastąpiona międzynarodowym konkursem na stanowisko profesora nadzwyczajnego.
    8. Zmiana systemu zarządzania uczelniami – powoływanie i odwoływanie rektora szkoły publicznej przez radę powierniczą, w skład której poza najwybitniejszymi profesorami (nie będącymi reprezentantami poszczególnych wydziałów!) danej uczelni – wchodziliby przedstawiciele ministerstwa właściwego dla szkolnictwa wyższego, a także środowiska naukowego i gospodarczego danego regionu.

  222. mohikanin przedostatni (25 sierpnia o godz. 11:00 6440)
    Udzielasz nam porad a la ex-prezydent Komorowski – weźcie pożyczki z banku i za nie zbudujcie sobie swoją przyszłość. 🙁
    I z czego mamy być dumni? Z reform Balcerowicza, które spowodowały:
    – likwidację polskiego przemysłu, a więc milionów produktywnych, samofinansujących się miejsc pracy,
    – wprowadzenie do Polski ogromnego i chronicznego oraz strukturalnego bezrobocia, które realnie wynosi dziś u nas dobrze ponad 20%,
    – pojawienie się w Polsce ogromnych obszarów biedy a nawet i wręcz nędzy – zrujnowane przez KSS KOR i NSZZ Solidarność regiony przemysłowe w Zagłębiu Dąbrowskim, na Górnym (n.p. Bytom)i Dolnym Śląsku (Wałbrzych!) czy też w Łodzi,
    – zapaść nauki i szkolnictwa (szczególnie wyższego),
    – zapaść demograficzną,
    – zapaść systemu ochrony zdrowia,
    – ograniczenie praw polskich kobiet do dysponowania swoim własnym ciałem oraz
    – masową ucieczkę Polaków z Polski.

  223. @mohikanin przedostatni
    25 sierpnia o godz. 11:00 6440

    „Przypominacie mi Panowie Emigranci tatusia, który zostawił żonę z szóstką dzieci, w poszukiwaniu szans na samorealizację, który wraca po latach i krytykuje żoną, że źle wychowała jego dzieci”.

    Chociaż nie należę do „Panów Emigrantów” to stwierdzam zdecydowanie, że to porównanie jest nie tylko wyjątkowo demagogiczne ale wręcz całkowicie poronione.

    „Zrobiliśmy tyle, ile mogliśmy”.

    Nie, nie zrobiliśmy tyle ile mogliśmy…

  224. mohikanin przedostatni
    25 sierpnia o godz. 11:00 6440

    „Zrobiliśmy tyle, ile mogliśmy” – czyli zrobiliśmy ch…, d… i kamieni kupę. Jeśli jesteście z tego dumni, cóż, cóż, można być dumnym z dzieła na miarę swoich możliwości…

    A obietnice (kupowanie wyborców jak np. pisiaki 500+) były, ho, ho, ho: druga Japonia, druga Irlandia…

  225. Nasi bojownicy o wolność i demokrację, zrobili tyle ile mogli.
    Na ile starczyło im wiedzy, wyobraźni, możliwości.
    Proponuję ocenić efekty.
    Najlepiej w liczbach.
    -za ile sprzedano i czego
    -ile zlikwidowano lub upadło
    -ilu wyjechało
    -jaki jest dostęp do podstawowych usług
    -jaki jest poziom bezpieczeństwa
    -jaki poziom zadłużenia
    -jakie sa perspektywy dla kraju w prognozie wieloletniej

    To jest cena wolności i demokracji, tak opiewanej przez nasze elity.
    Koszty ponosi oczywiście społeczeństwo, niespecjalnie zadowolone z obecnego stanu rzeczy. elity zadbały o własny status materialny nieporównanie lepiej.
    I to nie dzięki własnym kwalifikacjom.
    Ale dostępowi do majątku narodowego wypracowanego przez 45 lat „zniewolenia”….
    Było czym frymarczyć….

  226. Towarzysze, Morawiecki ma plan. Sam fakt istnienia planu jest juz wielkim osignieciem bo poprzednie rezimy planow wogole nie mialy. Nawet wnie wiedzialay po co probowaly byc rzadem.

    Towarzysze wy tu wkolo i wokolo pierdolicie o przeszlsoci podczas gdy liczy sie tylko przyszlosc.

    Nawet Kowalski wyszkolony w enklawie partyjnej SGPIS, szkole planowania, nie potrafi tu zademonstrowac swych zdolnosci wplywania na przyszlosc po przez planowanie.

    Tymczasem tzw plan Morawieckiego wymaga wielkich poprawek. Plam Morawieckiego nie zajmuje sie ocena obecnej sytuacji. To powazny blad bo obecna rzeczywistosc nalezy obiektywnie opisac, oszacowac i ustlic jej mierniki. Wtedy bedzie widac gdzie jest problem i jak go nalezy zaadresowac. To nastepna czesc planu. Ustalic cele i metody ich realizacji. Znowu,…w planie Morawiackiego te cele nie sa formalnie okreslone a o realizacji nie ma ani slowa. Ani o terminach oczywiscie.

    To wskazuje ze niestety plan Morawieckiego jest tylko pusta gadaninia,,, Zadziwia mnie ze wszyscy te puste gadanine toleruja co wskazuje ze przyszlosc nikogo nie obchodzi.

    Nie rozumiem kurwa mac,.. dlaczego dla rezimu jest tak trudno zatrudnic chocby jednego fachowca **planiste strategicznego** aby stworzyc plan i jedyna nadzieje na wydostanie Polski z bagna biedy i beznadzieji w ktorej sie znajduje.

    To powinno byc glownym zadaniem opozycji,… dopilnowac powstanie strategicznego planu rozwoju Polski i nadzorowac jego realizacje. Kiedy te polskie mozgi do tego dorosna ?

  227. Oto początek tekstu o Ukrainie w najnowszej POLITYCE. Zapowiada się ciekawie ale nie zaryzykuję kupna numeru. Nie dam zarobić Passentowi, Szostkiewiczowi, Żakowskiemu, Wilczak, Prus i innym najmimordom:

    „Ziemowit Szczerek, 23 sierpnia 2016
    Ukraina: życie w strefie frontowej
    Kikut Donbasu

    Na wschodzie Ukrainy można usłyszeć, że już wsjo rawno, jaka flaga nad miastem, choćby Nikaragui, byle tylko nie strzelali.

    Do strefy operacji antyterrorystycznej, czyli do zony ATO, jedzie się z Kijowa nowoczesnym, wygodnym i szybkim pociągiem. Ten pociąg to jedna z niewielu obserwowalnych na Ukrainie jaskółek przemian. Są nimi m.in. właśnie koleje, wyremontowane dworce, tu i ówdzie ulice – i nowa policja. Ale wokół dworców, jak dawniej, ciągną się plątaniny straganów i bud, a nowa policja, w hybrydowych toyotach prius, podskakuje na wybojach dawno nieremontowanych dróg.

    – Oj, kurwa, będzie tutaj Majdan, będzie kolejny Majdan, jak nic – cedził mi w ucho jeszcze przed Lwowem facet, z którym jechałem w marszrutce. – O reformach to ja dużo słyszałem, ale żadnej nie widziałem, żyjemy jak psy, a te łamagi się wożą ekologicznymi samochodami.

    „Łamagi”, bo nowa policja – mimo że nieskorumpowana, postawna i w ładnych mundurach – ma opinię nieudolnej i w najlepszym razie nadającej się do ściągania kotów z dachów i pijaków z ulicy. – Trzeci Majdan? – spytałem. – I co ten Majdan zrobi, jeśli dwa nie dały rady?

    – Wypali wszystko – burknął sąsiad, patrząc z nienawiścią na hybrydowego priusa, który – faktycznie – pasował do otoczenia jak hipsterska knajpa z sojowym latte do popegeerowskiej wsi. – Do gołej ziemi.”

  228. axiom1
    25 sierpnia o godz. 13:22 6446

    Nie w pełni rozumiesz sytuację.
    Najlepsze polskie mózgi albo wyjechały, albo są szczodrze opłacane przez różne fundacje zachodnie, jedynie w celu zajęcia ich mocy przerobowych i uzaleznienia od sponsorów.
    W efekcie, nawet ci którzy by mogli opracować jakąś koncepcję, nie wystąpią przeciwko interesom zachodu.
    A ten jest prosty:
    -opanowanie rynku zbytu
    -eliminacja możliwości samodzielnego rozwoju
    -likwidacja rodzimej myśli technicznej
    -blokowanie najbardziej perspektywicznych kierunków, mogących zagrozić dominacji czy konkurować z ich firmami.

    Plan Morawieckiego został podobno napisany na zamówienie, za granicą.
    I obejmuje działania sensowne, ale nie stanowiące zagrożenia dla zachodniej dominacji.
    Po prostu, wypełnimy jakieś nisze rynkowe, które są nieopłacalne do zagospodarowania dla gigantów globalnych.
    Gdyby przynosiły przypadkowo duże zyski, zawsze jest opcja wykupienia ich za pieniądze wydrukowane z powietrza przez FED.

    System działał jak dotychczas bezbłędnie, więc jeszcze przez kilka lat mamy blokadę.

    Ps.
    Jak to działa, widać na przykładzie polskiej zbrojeniówki.
    Od lat 90′ samodzielnie nie jesteśmy w stanie wyprodukować nic, poza bronią strzelecką.
    Skazani jesteśmy na import i składanie z częsci nie produkowanych w kraju produktu finalnego.
    Regres totalny.

  229. Grzerysz
    Taką właśnie znam Ukrainę – nie tylko z moich podróży tamże, ale i z relacji innych osób i poważnych opracowań na jej temat. Wystarczy zauważyć, że ta wyśmiewana przez polskich propagandystów będących na żołdzie CIA Białoruś uzyskała znacznie lepsze niż Ukraina a praktycznie niemal takie same wskaźniki wzrostu gospodarczego jak Polska, unikając przy tym społecznych kosztów tegoż rozwoju poniesionych przez Polskę, jako konsekwencja Planu Balcerowicza, czyli głównie wzrostu zadłużenia i wzrostu bezrobocia. Dane MFW i Banku Światowego wykazują, że w roku 1990 PKB per capita (PPP czyli w porównywalnych, „międzynarodowych” dolarach USA) Polski był wyższy 1,1 razy niż ten sam wskaźnik dla Białorusi a mniejszy 1,1 razy niż ten sam wskaźnik dla Ukrainy (czyli były one praktycznie równe) a dziś Polska wyprzedza pod tym względem Białoruś 1.4 razy a Ukrainę prawie 3 razy, przy czym Białoruś ma znacznie niższe niż Polska zadłużenie oraz znacznie niższe bezrobocie. Wniosek jest z tego taki, że zarówno Plan Balcerowicza jak też i „uniezależnienie” się Ukrainy od Rosji NIE miały sensu, jako że przyniosły one nam Polakom tylko ogromne koszta społeczne, choćby związane z ogromnym, wielomilionowym bezrobociem i eksplozją zadłużenia, a Ukrainie totalną zapaść, a te same wskaźniki wzrostu co uzyskaliśmy w latach 1990-2015 można było w Polsce osiągnąć bez poniesienia kosztów takich jak ogromne bezrobocie czy też eksplozja zadłużenia, czego dowodzi powyższe porównanie Polski z Białorusią.

  230. Wiesiek
    Tak. Ponieważ w kapitalizmie wszytko jest na sprzedaż, to Zachód przekupił już dawno temu nasze elity z Gospodarzem tego blogu włącznie, aby realizowały one w Polsce politykę w interesie Zachodu, a NIE Polski, czyli politykę mającą na celu:
    – opanowanie naszego rynku zbytu;
    – eliminację możliwości samodzielnego rozwoju Polski,
    – likwidację naszej rodzimej myśli technicznej i naszej rodzimej nauki,
    – blokowanie najbardziej perspektywicznych kierunków rozwoju polskiej gospodarki, mogących zagrozić dominacji czy też skutecznie konkurować z firmami zachodnimi.
    I za to, wszyscy polscy politycy będący u władzy po roku 1989, a więc tez i Gospodarz tego blogu, powinni stanąć przed Trybunałem Stanu, za zdradę polskiej racji stanu.
    A co Polski, to mamy w niej regres totalny jeśli chodzi o naukę, myśl techniczną i wąsko rozumianą kulturę, czyli literaturę, malarstwo, rzeźbę, muzykę „poważną” („klasyczną”), teatr (w tym operę i balet) i nawet kino – o telewizji już przez przyzwoitość nie wspomnę.

  231. jakowalski
    25 sierpnia o godz. 14:32 6450

    Oni zapewne myśleli, że biznesy i interesy zachodnich prywaciarzy są zbieżne z interesami i biznesami polskich prywaciarzy. Ale polskich prywaciarzy nie było, ale wśród prywaciarzy jest zabójcza konkurencja.

    Jak sprywatyzować coś, skoro nie ma polskiego prywaciarza? Samo założenie było absurdem takim samym absurdem, jak likwidacja prywaciarzy w 1944-45. Absurd + absurd nie równa się SENS. To było wiadome od samego początku i wówczas 88-89 czytałem wielu speców, którzy o tym pisali. Nikt z decydentów (Magdalenka – PZPR, KOR, Solidarność) ich nie słuchał.

    Nie masz dowodów na przekupstwo. Raczej fanatyzm polityczny taki sam, jak komuny, tyle że komuna była pod butem „wyzwoliciela” ZSRR.

    Nie wolno najpierw bronić robotników (KOR), a potem ich bezlitośnie na bruk. Nie wolno nawet pomyśleć, że Polak to tania siła robocza i oferować tę tanią siłę roboczą zachodnim prywaciarzom. To są sprawy elementarne, ale nie dla tych z Magdalenki…

  232. jakowalski
    25 sierpnia o godz. 14:32 6450

    Trzy moje osłupienia z 1989-90: 1) Kuroń z KOR-u i wyrzucanie robotników z pracy, bezrobocie; 2) Kuroń z KOR-u i jego słowa, że Polak nie może zarabiać tyle, co Niemiec, bo Polak nie jest tak wydajny; 3) Kuroń z KOR-u i zamykanie drzwi przed dziennikarzami, bo polityki nie da się uprawiać przy otwartych drzwiach… Kuroń = symbol KOR-u.

    Osłupienie, bo tak niewiarygodnej pogardy ludzi KOR-u dla Polaków nie umiałem sobie wyobrazić.

  233. @mohikanin przedostatni
    25 sierpnia o godz. 11:00 6440
    Do niewatpliwej dumy z osiagniec ostatniego okresu dodalbym osiagniecia w polityce zagranicznej, tzn, wyslanie oddzialow na wojny kolonialne w Iraku, Afganistanie i Czadzie. O bombardowaniu Jugoslawii nie wspomne. No i te wiezienia CIA w Starych Kiejkutach.To naprawde wzmocnilo prestiz Polski na arenie miedzynarodowej. Nawet w czasach PRLu nie posunieto sie tak daleko. Mozna to przypisac obojetnosci polskiej opinii publicznej na tematy tzw.demokracji. Demokracja korowska krzyczala o palowaniu iprzesladowaniu jej w czasach komuny i nabrala wody w usta, gdy niezgodnie z prawem miedzynarodowym torturowano lub zabijano ludzi. Taka to chyba teraz logika.

  234. PA2155
    25 sierpnia o godz. 15:01 6453

    Oni już zadbali o to, aby 1) opinia publiczna niczego nie wiedziała na temat tego, co kluczowe i niezgodne z prawem, 2) opinia publiczna była zmanipulowana. Nie na darmo dopłacali do prywatnych mediów i nie na darmo nadal zaciekle walczą o podporządkowanie mediów.

    „Polityka” np. zamiast bronić demokracji i być rzecznikiem opinii publicznej, od zawsze jest organem prasowym polityków, nie wszystkich, to fakt, ale tych, którzy dopłacali do „Polityki”.

  235. @takei-butei
    25 sierpnia o godz. 15:06 6454

    „„Polityka” np. zamiast bronić demokracji i być rzecznikiem opinii publicznej, od zawsze jest organem prasowym polityków, nie wszystkich, to fakt, ale tych, którzy dopłacali do „Polityki””.

    O GAZECIE WYBORCZEJ można niestety napisać dokładnie to samo…

  236. Generalnie,
    Ciekawe, kto z Polaków oddał by swój głos w pierwszych „wolnych” powojennych wyborach na Wałęsę i „Solidarność’, gdyby Polacy wiedzieli, że będzie czekać ich wtedy:
    – Utrata pracy,
    – Eksmisja z mieszkania,
    – Obniżka płacy realnej,
    – Powszechna dożyna,
    – Zapaść w służbie zdrowia oraz
    – Dziadowskie emerytury?

  237. jakowalski
    25 sierpnia o godz. 15:23 6456

    Wałęsa miał przebłysk inteligencji, gdy powiedział o wyprowadzeniu sztandaru Solidarności i rezygnacji z polityki ludzi KOR-u i Solidarności (chodziło mu o wierchuszkę). Niestety, chyba zaraz potem zaczął wojnę na górze, siekierki, puszczanie w skarpetach, wzmacnianie lewej nogi (podczas gdy prawej nie było) i walkę z inteligencją (miny Turowicza nigdy nie zapomnę, gdy Wałęsa rzucił się na niego i kazał mu tłuc termometr). Ta ich pogarda do ludzi trwa do dziś. Niczego się nie nauczyli i nie nauczą. Musimy płacić, my musimy. Oni są poza prawem i poza wszystkim innym. Im wszystko wolno.

  238. PA2155 (25 sierpnia o godz. 15:01 6453)
    Logika i moralność Celińskiego i jego kolegów z KOR-u i KOD-u jest logiką i moralnością Kalego. 🙁

  239. takei-butei (25 sierpnia o godz. 14:576452)
    A czego więcej można było się spodziewać od Kuronia – byłego agenta UB i wówczas aktualnego agenta CIA?

  240. jakowalski
    25 sierpnia o godz. 15:23 6456

    Polacy nie mieli o pojęcia, niewielu się orientowało, co się szykuje. Oni mieli Ordynację wyborczą i media. Oni – ci z Magdalenki. Poza tym – mieli ASA: akcje, którym można było przekupić robotników prywatyzowanych zakładów.

    Forsa i Propaganda bez wolnej prasy – nic się temu nie oprze.

  241. Takei-butei (25 sierpnia o godz. 14:52 6451)
    Prywatyzacja po roku 1989 była i jest zresztą nadal tak samo absurdalna jak walka z „prywaciarzami” w latach 1940. aż do mniej więcej czasów Gomułki. Od roku 1989 mamy w Polsce znów, jak w roku 1948, (czyli podczas niesławnej pamięci „bitwy o handel” -patrz dalej) dominację ideologii nad wiedzą i rozumem.
    P.S.
    1. Likwidacja prywaciarzy miała w Polsce miejsce nie tyle w latach w 1944-45, co w roku 1948 (tzw. bitwa o handel). Zaraz po wojnie znacjonalizowano bowiem tylko wielki przemysł, który przed wojną był głównie w rekach niemieckich, a więc Polaków to raczej nie dotyczyło.
    2. Mam dowody na przekupstwo ludzi z KORu i zarządu NSZZ Solidarność. Przecież to nie było też tak, że KOR z „Solidarnością” i papieżem z Wadowic obalili samotrzeć w Polsce rządy komunistów – nad tym pracował przecież cały sztab ekspertów z CIA, często absolwentów najlepszych uniwersytetów świata, a doradzali im profesorowie tychże najlepszych uniwersytetów na świecie. Carl Bernstein, znany z tego, że upublicznił on z Bobem Woodwardem aferę Watergate, a która doprowadziła do rezygnacji Nixona ze stanowiska prezydenta USA, w „ Świętym Przymierzu” („The Holy Alliance’”) w “Time” z dnia 24 lutego 1992 roku, poinformował czytelników o tym, że tony sprzętu – faksy (pierwsze w Polsce), maszyny drukarskie, nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery i procesory („przetwarzacze”) tekstu (word processors) były przemycane do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych przez księży, amerykańskich agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej AFL-CIO oraz europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku „Solidarność” (a więc de facto dla jej szefa, czyli dla Lecha Wałęsy) pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich związków zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest znany, ale inne źródła mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości. Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA dla Solidarności zbliżyła się do poziomu działalności tejże Agencji w Afganistanie. Więcej tu:
    http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm.

  242. jakowalski
    25 sierpnia o godz. 15:38 6459

    Myślę, że nie masz dowodów o agencie Kuroniu. Natomiast – ładnie mówił i sympatycznie się uśmiechał. Nie mam nic do Kuronia. Po prostu, piszę o swoim osłupieniu. Ta lekcja była potrzebna: ufność to zguba, politykom ufać nie wolno. Nigdy. Patrzeć na łapska, ale jak, skoro media im służą. Pat.

  243. Takei-butei (25 sierpnia o godz. 15:41 6460)
    Ja wtedy dobrze wiedziałem, o co chodzi. Ale mnie wtedy w Polsce nie było. I dobrze dla mnie, jako że gdybym wtedy był w Polsce, to by mnie szybko zlikwidowano przy pomocy tzw. nieznanych sprawców.

  244. Tobie @jakowalski, chyba nie muszę tłumaczyć, ekonomiście z doktoratem,że przy takim zadłużeniu jakikolwiek rozwój gospodarczy Polski,rozwój społeczny, kulturalny, wszelaki … jest czystą niemożliwością. Abstrakcją.Absurdem.
    Ten dług trzeba powiększyć, przynajmniej jeszcze o jeden miliard złotych.
    Ewentualni wierzyciele go znajdą, jak przyjdzie co do czego, co do złotówki go wyspecyfikują

    Ten rozwój, który urząd statystyczny podaje jest czystą iluzją , błazenadą, z rozumu, ukojeniem duszy rządzących.

    http://www.dlugpubliczny.org.pl/

    Nawet do napadnięcia przez sąsiadów się nie nadajemy, do rozbioru, takiego jak przy końcu XVIII wieku, nie widzę takiego wariata, który by to zrobił. Nawet Niemcy.
    Z gospodarką NRD nie mogli sobie poradzić, i z tą niemiecką zdegenerowaną hołotą na wschód od Łaby.

    Los obecnej Ukrainy jest dla nas, naszych dzieci , nie do uniknięcia, jest tylko pytanie , kiedy to się stanie.
    Jeszcze nie jesteśmy Ukrainą; tylko dlatego, że światowej finansjerze to się lepiej opłaci,utrzymanie tego stanu, niż zmuszanie rządu w W-wie do ogłaszania niewypłacalności, bo jeszcze pozwalają nam na sprzedawanie obligacji na spłatę odsetek od w/w długów, o kapitale nie wspominam, bo na spłacie kapitału im nie zależy.

    Szukanie programu naprawczego, w tej sytuacji jest czystą iluzją, abstrakcją
    – widać to przy tym, co robi młody Morawiecki; on tylko błazna, świadomego,
    z siebie robi.

    Naród jest tak chory, zniszczony, zdegradowany, że do żadnej pracy się nie nadaje,
    ci zdrowi wyjechali, za chwilę okaże się, żadnej nowej działalności nie będzie można uruchomić z braku wykwalifikowanej siły roboczej.Już tak jest, w aptekarstwie, właściciele aptek polowanie na kandydatów do kierowania apteką
    urządzają
    W szpitalach już to widać, nie ma tam komu dyżurować, za jeden dyżur szpital płaci 1500 złotych, nie będzie kto miał się nami opiekować na starość.
    Już w tej chwili, starymi, schorowanymi Niemcami Polacy się opiekują, bo dobrze płacą za tę opiekę.

    Majątek narodowy dramatycznie traci na wartości, odwrotnie proporcjonalnie do wzrostu długu, po cenach posiadłości to widać, metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej.

  245. jakowalski
    25 sierpnia o godz. 15:42 6461

    To, że USA (Zachód) wspierały KOR, Solidarność, wszyscy wiedzieli i akceptowali. Co innego agentura, czyli zdrada swoich na rzecz obcych. Myślę, że nie masz dowodów na zdradę. Natomiast fanatyzm, brak rozumu, ideologia – tak, to jest nadal fanatyzm. Byli i są ludzie, którzy mają rozum. Niestety, oni sami się odsunęli od fanatyków, no, mają rozum.

  246. Wacław1
    25 sierpnia o godz. 15:49 6464

    No, ale dlaczego to czarnowidztwo? Nie wystarczy, jak p. Celiński widzi ruiny i zgliszcza, choć jeszcze rok temu widział Zieloną Wyspę?

    Polacy sobie poradzą, radzą sobie, nie biadolą. Choćby w moich stronach: sprowadzają śmieci z Zachodu i sprzedają na Wschód, dobry biznes. Miliony ton zachodnich śmieci. Pracują w Niemczech, fakt, że głównie przy starcach, ale nie psioczą, zaciskają zęby i zarabiają, za tę forsę tu w Polsce kupią domy, wybudują domy. To wszystko ruszy, byle tylko fanatycy z Solidarności odczepili się wreszcie od nas. Swoje zrobili, odsiedzieli w więzieniach. Chwała i cześć! Ale muszą pojąć, że ich czas już minął, że oferują rozwiązania dobre dla czasów ich młodości, ale nie na XXI wiek. Niestety, nie odczepią się, ich ulubione zabawki mają dla nich wartość sentymentalną, a że źle się nimi bawią, to już ich nie obchodzi.

  247. Takei
    Branie przez obywatela Polski pieniędzy od CIA jest wyraźną zdradą Polski. Ja tego nigdy nie akceptowałem.

  248. @jakowalski
    25 sierpnia o godz. 15:23 6456

    „– Utrata pracy,
    – Eksmisja z mieszkania,
    – Obniżka płacy realnej,
    – Powszechna dożyna,
    – Zapaść w służbie zdrowia oraz
    – Dziadowskie emerytury”

    A totalna zapaść w kulturze to pies? Zerowe czytelnictwo książek? Debilna telewizja? Tandetna i zmanipulowana prasa łącznie z GAZETĄ WYBORCZĄ, POLITYKĄ i FORUM?
    Dodajmy jeszcze do tego przetwórstwo skóry i drewna oraz skręcanie obcego sprzętu AGD jako przemysłową „specjalizację” Polaków z hitem eksportowym w postaci drewnianych trumien do samodzielnego montażu…

  249. Grzerysz
    OK, masz oczywiście rację, ale akurat zapaścią tzw. wyższej kultury, to Polacy by się wówczas nie za bardzo zmartwili, jako że wtedy zapatrzeni byli oni bezkrytycznie w amerykańską, tandetną „popkulturę” i byli oni jej wtedy wręcz spragnieni. Dziś też ją zresztą bezkrytycznie akceptują i małpują.

  250. Protesty w sprawie wyników konkursu na dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu coraz mocniejsze: „Ludzie kultury protestują coraz mocniej”.

    Oto dwie wiadomości:

    1)

    Apel Agnieszki Glińskiej
    Szanowny Cezary. Wycofaj się. Nie bądź pionkiem, którym pogrywają urzędnicy bez elementarnej wrażliwości. Nie bądź pacynką dla stołka i kasy. Nie bądź narzędziem chorej, podłej politycznej gry i manipulacji. Chciałeś być artystą. Jak Mrozowska (Twoja Pani Profesor), jak Axer i Hubner (Twoi dyrektorzy). Zatrzymaj się, weź oddech, pomyśl, dokąd prowadzi ta zakłamana, podstępna gra. Do zniszczenia potencjału twórczego i dorobku artystów. Usłysz ich. Zostali zignorowani, pominięci. Nikt nie słucha ich głosu. Usłysz Ty. Też chciałeś być artystą. Twoja zgoda na te funkcje to spektakularny koniec jakiejkolwiek szansy na dialog na linii władza – artyści. Odbierasz nadzieję. Nie odbieraj.
    Agnieszka Glińska, reżyserka teatralna i telewizyjna

    Jako miłośnik teatru pozwolę sobie skomentować osobę Agnieszki Glińskiej. To typowa przeciętniacha – robi dużo, (bardzo) rzadko kiedy na wysokim poziomie, zdarzają jej się i zupełne niewypały Obejrzałem swego czasu z dziesięć jej przedstawień. Gdybym nie zobaczył żadnego to niczego bym nie stracił. Z jednego przedstawienia wyszedłem (nie ja jeden) w przerwie co mi się nigdy w teatrze nie zdarzyło. Zdecydowanie nie jest to postać, o której będą pisać w przyszłych podręcznikach historii polskiego teatru…

    2)

    „W piątek w samo południe w teatrze rozpocznie się konferencja prasowa, w której mają wziąć udział przedstawiciele środowisk teatralnych z całej Polski. Po jej zakończeniu przemaszerują pod Dolnośląski Urząd Marszałkowski. Oprócz zespołu Polskiego pojawią się tu pracownicy innych wrocławskich teatrów – Capitolu i Współczesnego, krakowskiego Starego, bydgoskiego Polskiego, poznańskiego Polskiego, a także studenci szkół teatralnych z Wrocławia i Krakowa. Protest wspierają KOD, Razem, Nowoczesna i Zieloni. O sprawie napisały francuskie dzienniki „Le Figaro” i „Le Monde”….

    Nie wszyscy mogą być w piątek we Wrocławiu – Jan Klata pracuje nad „Zbrodnią i karą”, która otworzy sezon w Schauspielhaus w Bochum, ale przesyła zespołowi wyrazy poparcia: – Byłoby katastrofą, gdyby dorobek tej dekady został zaprzepaszczony – powiedział nam. Aktor Jacek Poniedziałek nie może przyjechać ze względu na próby. Podkreśla, że duchem jest z teatrem. – Brutalność sytuacji pogłębia fakt, że zdecydowali o niej tak naprawdę urzędnicy marszałkowscy związani z PO i PSL”.

    Zapamiętajmy ten ból GAZETY WYBORCZEJ: „Brutalność sytuacji pogłębia fakt, że zdecydowali o niej tak naprawdę urzędnicy marszałkowscy związani z PO i PSL”…

  251. Nawiąże raz jeszcze do poprzedniego felietonu blogowego Edwina Bendyka. Napisał w nim m.in.:

    „Przyjaźń między ludźmi nie zgaśnie, zbyt wiele nas łączy, zbyt ciekawą ma Ukraina kulturę, by z niej zrezygnować, zbyt ciekawym są Ukraińcy społeczeństwem, by się na nich zamknąć. Niepokoją jednak akty ukrainofobii, jak niedawno w Przemyślu, które nie spotkały się nie tylko z oporem, ale zyskały wręcz aprobatę władz nie tylko samorządowych, ale i państwowych”.
    Bendykowi więc ukrainofobia bardzo przeszkadza; rusofobia – zupełnie nie.
    W związku z powyższym pozwalam sobie zamieścić ponownie bardzo zabawny komentarz internauty, który znalazłem pod jednym z (bardzo licznych) anty-rosyjskich artykułów na portalu GAZETY WYBORCZEJ:

    „Nie wiem jak Wy Rodacy ale ja budzę się każdego ranka z myślą aby nie zrobić czegokolwiek na korzyść kacapów i Putina… Przestałem nawet używać słowa „… mać”… W rozmowach rodzinnych i towarzyskich zastąpiłem prymitywne i zaściankowe „won” światowym i bardziej cywilizowanym „fak of”…
    Po odczytaniu tekstow Panow Radziwinowicza i Kublika w GW codziennie z cała rodziną ustawiamy się w szeregu na bacznosc przed domem na (po europejsku) podstrzyżonym trawniku i przed krzyżem otoczonym flagami Watykanu, Polski, NATO, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej w dni robocze śpiewamy „Boże coś Polskę” i „Mazurka Dąbrowskiego”… na weekendy nucimy mruczandem „Odę do Młodości” a w święta narodowe „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród.”
    Wraz z zaufanymi sąsiadami stworzyliśmy terenowe oddziały samoobrony do walki z aneksją i zielonymi ludzikami.
    W garażu i warsztacie zakleiłem wszystkie nagie fotki żony putinowskiego pachołka Donalda Trumpa fotografiami Błogosławionej Zawsze Dziewicy Marii Matki Bożej oraz Hillary Clinton, Angeli Merkel i Beaty Szydło.
    Objąłem osobistymi sankcjami ekonomicznymi agencje towarzyskie, zatrudniające Rosjanki a nawet rosyjskojęzyczne Ukrainki. Nie tankuję na „Lukoilu”. Nie piję ruskiej wódki…
    Przestałem nawet jeść pierogi ruskie… Na kolacje – w znak solidarności z wielkim przyjacielem Narodu Polskiego prezydentem Poroszenko – regularnie spożywam kurczaka po kijowsku… a w dni postne barszcz ukraiński. Na deser jem czekoladki „Roshen” oraz patriotycznie gryzę jabłka, które popijam cydrem.
    Na skrzyżowaniach i rondach nie daję samochodom z kacapską rejestracją pierwszeństwa… To za rozbiory, Katyń, zdewastowane w 1945 piastowskie miasta Wrocław, Gdańsk, zrównaną z ziemią Warszawę, za Lwów, Wilno, Grodno, za PRL-owską okupację i Smoleńsk…
    Od kilku lat bojkotuję ruskie filmy… Wywaliłem z domowej biblioteki wszystkich ruskich literackich trolli Tołstojewskich, Puszkinów, Bułhakowych, Buninów, Lermontowów i Czechowów, Jesieninów, Majakowskich, Błoków, Achmatowych, Cwjetajewych, Mandelsztamów, Pasternaków, Szołochowych… Mykołę Gogola na razie zostawiłem. Zdałem na przemiał wszystkie vinyle z Biczewską, Wysockim i Okudżawą, Prokofjewem, Musorgskim a nawet kompakty z gejowskimi czastuszkami Czajkowskiego… oszczędziłem tylko Aloszę Awdjejewa… bo to nasz Rusek.
    Gospodarstwo i cała rodzinę całkowicie zdebolszewizowałem i zdekacapowizowałem.
    Spaliłem stare dyplomy przodownika pracy i stare legitymacje PZPR, do ktorej dziadek i ojciec wstapili pod grozba utraty zycia. Zniszczyłem wszystkie PRL-owskie świadectwa szkolne, na których figurował język rosyjski. Rozdarłem w strzepy wszystkie czerwone ubrania (łącznie z majtkami)… i stare filcowe walonki babci.
    Dzieki starym znajomosciom Arcybiskupa Wielgusa cichaczem przeniosłem szczątki dziadka z cmentarza zasłużonych działaczy partyjnych na cmentarz katolicki oraz wziąłem uroczysty ślub kościelny z żoną 25 lat po ślubie cywilnym.
    Czytając bajki siostrzeńcom zamieniłem już Złego Wilka, Smoka i Babę Jagę – Putinem…
    Wywaliłem z szopy wszystkie sierpy i młotki. Zmieniam natychmiast kanał sportowy gdy widzę na ekranie naszprycowanego zawodnika z dwugłowym orłem na piersi/piersiach.
    Córkom, których imiona zmieniłem z Olgi i Ludmiły na Andżelikę i Dżesikę zakazałem oglądania filmów o (zd)radzieckich Czterech Pancernych i sowieckim agencie wpływu poruczniku/kapitanie Hansie Klossie…
    O ile naszego owczarka alzackiego „Szarika” przechrzciłem na „Anakondę” o tyle dla domowego kota rasy rosyjskiej (niebieskiej) – ku rozpaczy dzieci – niewiele już mogłem zrobić. (Przy okazji uprzejmie donosze, ze jeden z dziennikarzy GW jest w posiadaniu podrzuconego mu w Moskwie przez FSB kota syberyjskiego prowokacyjnie wabiacego sie „Marusia”.)
    Rodaku, co Ty i Twoja Rodzina zrobiliście dla wzmocnienia antykacapskiej koalicji?”

  252. @PA2155, a u was biją murzynów 🙁

  253. @jakowalski dlaczego mnie do tej pory nie opieprzyłeś, nie zrozumiałeś tego co napisałem , o godz 15:49, czy co.
    Czyż bym prawdę napisał, aż mi się nie chce wierzyć.
    Służby, które czytają ten blog na pewno zrozumiały.
    Jestem przekonany, że podobnie do mnie mogą być przerażone, zagrożone w swoim bycie. Chociaż, rzund im bliżej upadku to większe pieniądze służbom daje. To jest światowa prawidłowość.

    @jakowalski, może mi to wytłumaczysz, dlaczego rządy są uprzywilejowane przy zadłużaniu, braniu pożyczek, kredytów, od sprzedanych obligacji.Czy to tylko tzw długu budżetowego dotyczy tylko, a np. samorządów to nie dotyczy, czy długów poukrywanych w specjalnych funduszach. Jak to jest, nie ma się kogo zapytać?.

    Taki przedsiębiorca, konsument, jak bierze pożyczkę, to musi oprócz odsetek spłacać również kapitał, i tak to jest skonstruowane w bankach,w planie spłaty, że na początku spłaca się dużo odsetek a mniej kapitału.
    Banki się poumawiały, i takiego manewru nie pozwalają robić, szaraczkom.

    Państwo ma „zelge”, pozwala mu się na tzw rolowanie długu, czyli branie następnej pożyczki, którą pozornie spłaca dług, go nie spłacając.
    Też bym tak chciał, nie zbankrutowałbym tak szybko, jak zbankrutowałem.
    Dług by mi tylko urósł, ale co tam, raz się żyje.

    @jakowalski, docencie od ekonomii, może mi się cóś porypało w głowie,
    wyprostuj moje schematyczne myślenie.

  254. Chwile temu nawiązałem do blogowego felietonu – bardzo moim zdaniem przereklamowanego – Edwina Bendyka. Pojawił się już nowy jego tekst. Autor rozpoczyna go tak:

    „Teatr Polski we Wrocławiu kierowany przez Krzysztofa Mieszkowskiego stał się jedną z najważniejszych polskich scen. Tu powstała „Wycinka” Krystiana Lupy otwierająca w ubiegłym roku festiwal w Awinionie, tu Michał Zadara zrealizował „Dziady” bez skrótów. I tu Ewelina Marciniak wystawiła „Śmierć i dziewczynę”, wywołując skandal kompromitujący nowego ministra kultury i dziedzictwa narodowego”.

    Już ten krótki fragment świadczy o tym, że Bendyk o teatrze nie ma specjalnego pojęcia za to ma niezłe rozeznanie w technikach manipulacji.
    Teatr Polski we Wrocławiu jedną z najważniejszych polskich scen stał się już dużo wcześniej: w latach 1978–1981 dyrektorem artystycznym tego teatru był Jerzy Grzegorzewski, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów teatralnych w historii.
    To prawda, że „tu powstała „Wycinka” Krystiana Lupy”, spektakl świetny, z którym zespół objeżdża świat – we wrześniu i październiku będzie w Czechach, Korei Południowej i Japonii. Ale tu też powstała POCZEKALNIA.0 o której pisano powszechnie „Lupa-kupa”…
    Tak, Zadara w Polskim zrealizował „„Dziady” bez skrótów”. Ale co z tego? Jak ktoś chce „Dziady” bez skrótów to niech po prostu przeczyta cały utwór Mickiewicza. Jak ktoś chce natomiast obejrzeć wybitną inscenizację teatralną „Dziadów”, to zapraszam gorąco do Teatru Narodowego w Warszawie…
    Prawdą jest też, że Ewelina Marciniak wystawiła we Wrocławiu „Śmierć i dziewczynę”. Jednak nie jest to wielkie przedstawienie; takim był jej „Portret damy” w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku.
    Natomiast skandal jaki wywołał spektakl „Śmierci i dziewczyny” z udziałem „aktorów” porno z Czech, na pewno nie był „kompromitujący nowego ministra kultury i dziedzictwa narodowego”; był kompromitujący zupełnie kogoś innego…

    A więc Bendyk to taki sam propagandysta i manipulant jak Passent, Żakowski, Szostkiewicz, Wilczak, Prus…

  255. wiesiek59
    25 sierpnia o godz. 13:41 6448

    To jeden z najwiekszych polskich problemow. Gdy padnie haslo, zrobmy cos,.. zdecydowana wiekszosc jest za glupia aby w jaki kolwiek sposob zareagowac co widac tez na tym blogu a pozostali beda wymyslac egzotyczne i najbardziej malo prowdopodobne przeszkody.
    Aby zniszczyc incjatywe i nawet nie rozwazajac konsekwecji. Tak np polska elektrowna atomowa sie buduje juz przez 40 lat.

    Zaden ze znanych mi narodow tak nie postepuje. Gdy padnie haslo zrobmy cos,… rozpatrywane sa korzysci i plany ich realizacji. Usuwanie eventualnych problemow jest czescia planow realizacji.

  256. Grzerysz
    Ja obmyślam patriotyczną maść na kacapów. W przyszłości wystarczy nam aby złapać kacapa i posmarować go tą maścią, a zmieni się on w przyjaznego dla nas Ukraińca. A Ty co robisz w tym kierunku?

  257. Wyobrazam sobie kryzys mieszkaniowy. Co by bylo gdyby nie przewodnia rola PZPR i kierowniectwo I sekretarzy KC. Ilu polakow wpadlo by na pomysl aby wybudowac sobie np dom ? Niewielu.
    A gdyby kots wpadl na pomysl,…wybudujmy dom,.. natychmiast by sie pojawily problemy i przeszkody wsrod czlonow rodziny,…
    Co bedzie gdy peknie kafelek w podlodze, co bedzie gdy dach zacznie przeciekac ? A co bedzie gdy bociek usiadzie na dachu albo myszka wejdzie do srodka ???? I to by prowadzilo do zapasci budownictwa. Podobne w innych dziedzinach,… zaorajmy pole i zasadzmy kartofle,… Kowalski moglby zaplanowac przeciez on po planowaniu. A co bedzie gdy przydzie stonaka ??? wszystko szlag trafi.

    To takie typowe polskie. Dlatego tez tu nie ma watpliwosci. Tylko dzieki przewodniej roli partii PZPR i towarzyszy sekretarzy cokolwiek dalo sie osiagnac w latach 45-89. A po 89 to widac, obcy hasaja, polacy im sluza.

  258. Wacław
    Tłumaczyłem ci już, że o tym, dlaczego rządy państw kapitalistycznych zadłużają się w prywatnych bankach pisał Karol Marx już w połowie XIX wieku (dokładnie w roku 1850) w swym, jakże wciąż aktualnym dziele p.t. „Walki Klasowe we Francji” (http://www.marxists.org/polski/marks-engels/1850/wkwf). W wielkim skrócie – rządy państw kapitalistycznych (nie ważne tu jest jakiej orientacji – od socjaldemokracji i „zielonych” po konserwatystów i liberałów) zadłużają się w prywatnych bankach czyli na tzw. rynku finansowym (w przypadku rządu Grecji, Portugalii czy Polski głównie u bankierów zagranicznych) tylko dla tego, że te rządy są zależne od bankierów, a nie ma przecież dla bankierów lepszego dłużnika niż rząd, który przecież praktycznie zawsze (prędzej czy później) spłaca swoje długi pieniędzmi podatników.

  259. http://celinski.blog.polityka.pl/2016/08/23/odpowiedzialnosc-opozycji/#comment-6456

    @jakowalski, upraszczasz sprawę, nie było tak różowo, jak ci się prostolinijnie dzisiaj wydaje, stary system okazał się być niewydolnym, my wszyscy żyliśmy w wielkiej nieświadomości ekonomicznej, wiedzy mieliśmy mało, ówczesna propaganda nie kwapiła się z informacją: jesteśmy bankrutami, nie mamy drobnych na spłatę długu,
    zaciągniętego u tych wstrętnych kapitalistów na zachodzie, musimy im sprzedawać
    towary, które wam są potrzebne, dlatego są braki w sklepach.
    Jaka subtelna była wtedy władza. Nie to co teraz. Wszystko wiemy, o każdej złotówce długu, ze świadomością, niestety nie ma się z czego cieszyć, do złego łakniej człowiek przywyka.

    Po drugie: ten nasz przemysł był mocno zestarzały, w starych budynkach, z
    przestarzałą technologią, wysokimi kosztami produkcji, rynek zbytu do krajów BLOKU nam się wyczerpał, słabo płacili, na zbyt duży kupiecki kredyt, rozłaziło się to wszystko, w dyskusji medialnej, raczej się o tym nie mówiło. Oczywiście były wielkie patologie, największa z bankami, ale czy mogliśmy podskoczyć, wtedy,
    nie wiemy jakie presje były wywierane na ówczesnych rządzących. To nie oni decydowali, co mają robić.

    Wszystko opierało się na zasadzie: -propozycji nie do odrzucenia, z filmu „Ojciec „Chrzestny”, był wtedy modny. Przy ówczesnej świadomości ekonomicznej;
    ekonomii na socjalizmie opartej, na zasadzie, ze wszystko co się wyprodukuje to się sprzeda, nie ważne komu i gdzie, wtedy nikt o tym nie wiedział, nie myślał, również elity rządzące.

    Jednocześnie, w tym samym czasie, zdychał kapitalizm na Marksie oparty, na wyzysku, itd zaczęła wchodzić inna filozofia gospodarowania, na globalizmie oparta, wolności bez ograniczeń, Chiny weszły ze swoją tanizną….

    Nie było wtedy mądrego, żeby to wszystko ogarnął, i do dzisiaj nie ma…
    Jest, ale jedno wielkie błądzenie….

  260. http://celinski.blog.polityka.pl/2016/08/23/odpowiedzialnosc-opozycji/#comment-6478

    @jakowalski, czytaj uważnie co do ciebie piszę, o co Ciebie pytam, nie zachowuj
    się jak katarynka, ciągle z tymi samymi banałami, o co innego pytałem:
    dlaczego jesteśmy takimi głupcami, pozwalamy się oszukiwać przez banki, rządy,
    do tego jesteśmy tak otumanieni, nawet Ty doktor z ekonomii.
    Cały świat jest robiony w konia….
    Dla mnie wypracowany zysk przez NBP, przekazywany MF, jest także rolowaniem , okradaniem przedsiębiorców, nikt nie chce dostrzec wielkiego procederu kradzionym,
    na przykład sprzedawaniu(udostępnianiu) samochodów pracownikom korporacji, które na to stać,jako wynagrodzenie za płacę, po to żeby płacić mniejsze podatki.

    Dlaczego, do jasnej cholery, nikomu to nie przeszkadza? Nawet nie widzi.
    Za Gomółki, Gierka byłoby to niemożliwe.
    Bo wtedy jeszcze była odpowiedzialność, etyka, moralność ….

  261. axiom1
    25 sierpnia o godz. 18:24 6477

    Ależ wymyślasz, ależ wymyślasz! Jedź w Krakowskie, jedź w Rzeszowskie, Kieleckie, Lubelskie i zobacz, ile domów wybudowali chłoporobotnicy w latach 1960 – 1990. Całe wsie. zasuwali do pracy w fabrykach, potem zasuwali na polach i jednocześnie budowali domy. Nawet cegielnie na własne potrzeby stawiali na podwórkach, znam takich. Nawet traktory sami montowali. To jest potęga: wolność i możliwość robienia wedle swoich pragnień. Oni to roboli bez wsparcia komuny, często wbrew niej.

    Jak śmiesz tak ohydnie deprecjonować Polaków. Władza ciągle rzuca im kłody pod nogi, ani mimo tego, a może właśnie dlatego, twardo chodzą po ziemi i budują, i tworzą.

    No, niech Niemiec zrobi traktor z trabanta? A Polak zrobi… Oczywiście, wydaje się to bezsensem, ale zrobi, gdy nie ma innego wyjścia.

    Jedź, zobacz te wychuchane domki, Oczy ci wyjdą z orbit.

  262. axiom1
    25 sierpnia o godz. 18:03 6475

    Ty Polak i nie znasz natury Polaka? Polak ma w d… kolektyw. Polak to indywidualista. Polakowi trzeba tylko jednego: wolności i takich ustaw, aby ten indywidualizm eksplodował korzyścią ekonomiczną. Co nas obchodzi cały zakichany świat. Ich kolektywne idee nam nie służą. Polak potęgą jest i basta, z esa (taki silnik do młockarni) robił traktory! Polak przeżył zabory, okupacje, pańszczyznę, kolektywizację i sobie poradził. Nikt tak nie potrafi. Działamy wbrew władzy, bo ona nie zna natury Polaka, ba, zna, ci z rządu to co, tez indywidualiści i łupią dla siebie…

  263. takei-butei
    25 sierpnia o godz. 18:58 6482
    Co ty opowiadasz, liczby nie klamia, Poska jest na poziomie Burkiny Fasso, Rwandy i Trynidadu z Tobago. Z tym ze tamci wyprodukowali mniej dlugow.

    Po zanikneciu przewodniej roli partii nawet dzietnosc polakow spadla. Wez Kowalskiego za przekald, bez przewodniej roli partii on nie potrafil ani zaplanowac rodziny a on po planowaniu ani jej stworzyc. Bo nie wie jak a sekretarza ktory by nim pokierowal juz nie ma.

  264. A może właśnie szczypta autorytaryzmu potrzebna na panoszący się ponad miarę neoliberalizm?

  265. AOlsztynski
    25 sierpnia o godz. 19:55 6484

    Szwecja i Finlandia miały ponadpartyjny konsensus, realizowany przez stulecie, tyczący zmian gospodarczych- przy istnieniu demokracji.
    Autorytarne reżimy Tajwanu, czy Korei Pd. miały plan zmian, stopniowego unowocześniania kraju.

    Co mamy my?
    Bilanse otwarcia i milionowe odprawy po każdej zmianie ekipy rządzącej?
    Wymiatanie wszystkich „złogów” po poprzedniej ekipie?

    Jednym z problemów naszego kraju jest brak ciągłosci i kontynuacji.
    Nowa ekipa wyważa otwarte przez poprzedników drzwi- płacąc po raz kolejny za coś co było już opracowane.
    Nienawiść do działań poprzedników jest irracjonalna.
    I kosztowna……

    Ps.
    Na okres przejściowy przydała by się jakaś inna opcja.
    Monarchia, albo coś podobnego.
    Słabo się sprawdza obecny system.

  266. axiom1
    25 sierpnia o godz. 19:30 6483

    A co tu chrzanisz o dzietności, długopisach? Pisałem w odpowiedzi na twój wpis o budowie domów i nieudolności Polaków. Plotłeś bzdury, jeśli chodzi o tę sprawę. Polacy za komuny wybudowali z milion jak nie więcej domów, indywidualnie. Jedź na wschód Polski, zobacz, ile domów zbudowali Polacy często wbrew komunie w latach 1960-1990.

  267. 2016-08-25 13:18

    Dam
    „Ministerstwo Finansów informuje, że w dniu dzisiejszym dokonana została wycena 3-letnich obligacji Skarbu Państwa nominowanych w juanach chińskich, tzw. pand, o wartości nominalnej 3 mld juanów i terminie zapadalności 26 sierpnia 2019 r. Rentowność obligacji wyniosła 3,4% w skali roku.”
    „Wraz z emisją MF zawarło transakcję swapową, w której dokonano wymiany pozyskanych środków na euro oraz zabezpieczono przyszłe przepływy związane z obsługą i wykupem obligacji. W rezultacie ostateczna rentowność emisji po przeswapowaniu na euro ukształtowała się na ujemnym poziomie -0,173% w skali roku” !!!!!!!!!
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-wyemitowala-obligacje-denominowane-w-juanie-7474730.html
    ===========

    Interesująca opcja….

  268. Biją w polityka p. Celińskiego… Ale to niemożliwe, aby korowiec wykorzystywał swe nazwisko do prywatnych celów. Naprawdę w to wierzę.

    http://niezalezna.pl/85163-blyskotliwe-kariery-dzieci-politykow-praca-dla-synow-tuska-i-celinskiego

  269. Takei-butei
    1. Polak wiele potrafi, ale niestety jego pomysłowość i inicjatywa są niszczone przez łże-elity rządzące Polakami, szczególnie zaś obecne elity „styropianowe”, bedące od początku na żołdzie CIA. A wiadomo, że CIA jest agencją amerykańską a nie polską, że chroni ona interesy USA a nie Polski. Kiedy Polacy to wreszcie zrozumieją?
    2. Celiński jest przecież tak samo skorumpowany i tak samo zakłamany jak inni przedstawiciele „styropianowych” łże-elit. Niemniej dziękuję za link.

  270. Wacław
    1. Stary system może i był miejscami niewydolny, ale obecny jest niewydolny do n-tej potęgi. Generuje on głównie bezrobocie, biedę i długi. Włącz telewizor i zobacz, co się w w nim najwięcej reklamuje – mikro-pożyczki dla biedaków, tzw. chwilówki w tych rożnych „prowidętach”, z lichwiarskim procentem przekraczającym często wysokość właściwej pożyczki. Po tych reklamach widać, jak biedni są zwyczajni Polacy, do czego doprowadziły ich rządy „styropianu”, w tym też i Pana Celińskiego, KOR-owskiego ex ministra kultury.
    2. Dziś też niewiele wiemy na temat realnej wysokości naszego zadłużenia, szczególnie zagranicznego. Z oceną tego długu różnią się przecież Bank Światowy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, a obie te instytucje różnią się tu od NBP. Komu więc tu można zaufać?
    3. Owszem, w PRL-u mieliśmy przemysł przestarzały w stosunku do Niemiec, ale po roku 1989 zamiast go modernizować, to go zlikwidowaliśmy, wyrzucając przy okazji miliony Polaków „na zieloną trawkę”.
    4. Pogląd, że wszystko co się wyprodukuje to się sprzeda, nie jest bynajmniej socjalistyczny a czysto kapitalistyczny. To jest tzw. prawo Saya sformułowane już w roku 1803, a polegające na tym, że podaż jest według tego prawa czynnikiem tworzącym popyt.
    5. Cały współczesny system finansowy jest przecież jednym wielkim przekrętem polegającym na tworzeniu bezwartościowego pieniądza z niczego a nawet z mniej niż niczego, czyli z długu.
    6. Etyka biznesu istnieje tylko w teorii, jako przedmiot na studiach z ekonomii i biznesu, który zresztą wykładałem studentom.
    Pozdrawiam!

  271. @jakowalski, zerwało mnie coś z wyra, nie mogę spać, może telepatycznie ten Twój tekst mnie wezwał, żeby wstać i go przeczytać. Tak jakby mi ulżyło. Telewizji już nie mogę słuchać, tak mną trzęsie. Najlepiej przy telewizji mi się śpi, zasypiam natychmiast, ale jak się budzę, i nie daj Bóg trafiam na jaką pogaduchę to mam wrażenie , że w domu wariatów się znajduję, że idioci, ludzie chorzy psychicznie ze sobą rozmawiają, takie mam wrażenia, odczucia, już nie mówiąc o wściekłości jaka mnie wtedy ogarnia.
    Dzisiaj do czerwoności mnie doprowadził Belka , jak z Pochanke gadkę nawijał,
    mistrz obłudy i czarowania, kłamliwych pięknych słówek, na zewnątrz, tylko do rany można go przyłożyć, tak potrafi z gówna zrobić cukierek.
    Wolałbym nie wiedzieć, o mechanizmach kanciarstwa uprawianego w naszych ministerstwach, komisjach sejmowych, o mechanizmach czarowania opinii publicznej. Lżej by mi się żyło, przynajmniej.
    A przecież, z całą pewnością, nie o wszystkim wiem, czy się domyśam.

  272. Żeby się zmęczyć, i żeby zachciało mi się spać; czytam ten zapodany przez Ciebie link dotyczący przemyśleń Marksa.

    Tego numeru nie znałem, ten kawałek tekstu nawet dzisiaj nie nadaje się do szerokiego publikowania, dalej jest aktualny, gdyby istniała cenzura byłby zakazany:

    „Minęło teraz około 1600 lat od czasu, gdy w państwie rzymskim działała również niebezpieczna partia przewrotowa. Podkopywała ona religię i wszelkie podstawy państwa; zaprzeczała wręcz temu, że wola cesarska jest najwyższym prawem, nie uznawała ojczyzny, była międzynarodowa, rozszerzała się we wszystkich prowincjach cesarstwa od Galii po Azję i dalej poza granice państwa. Długo żyła ona w podziemiach, w ukryciu; lecz już od dłuższego czasu poczuła się dość silna, aby wyjść otwarcie na światło dzienne. Owa partia przewrotowa, znana pod nazwą chrześcijan, miała wielu zwolenników także i w wojsku; całe legiony były chrześcijańskie. Gdy wysyłano je jako asystę honorową na uroczyste obchody pogańskiego kościoła panującego, żołnierze-wywrotowcy posuwali swe zuchwalstwo do tego stopnia, że na znak protestu zatykali, na swych szyszakach szczególne odznaki – krzyże. Nawet zwykłe szykany koszarowe ze strony dowódców okazały się, bezskuteczne, i Cesarz Dioklecjan nie mógł dłużej patrzeć spokojnie na podkopywanie w jego wojsku porządku, posłuszeństwa i rygoru. Postanowił działać energicznie dopóki czas i wydał ustawę przeciw socjalistom – chciałem powiedzieć: przeciw chrześcijanom. Zakazano zgromadzeń wywrotowców, zamknięto lub zgoła zniszczono lokale ich zebrań zabroniono noszenia odznak chrześcijańskich – krzyżów itd. jak dziś w Saksonii – czerwonych chustek do nosa. Chrześcijan pozbawiono prawa piastowania urzędów państwowych -nie mogli już być nawet kapralami.”

  273. @wiesiek59 ,
    — co się dzieje, czyżby urzędnicy z ministrem na czele , od finansów,
    nie zauważyli, że uprawiają „wolną amerykankę”, że jak się o tym dowie Wielki Brat to możemy mieć przyjacielską wizytę jego kanonierek w Zatoce Gdańskiej.
    Obligacje w juanach, to rewolucja,czyżby już nie było chętnych do kupowania obligacji w dolarach.

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-wyemitowala-obligacje-denominowane-w-juanie-7474730.html

  274. Wacław1
    26 sierpnia o godz. 2:16 6492

    Chrzescijanstwo stalo sie ‚religia globalna’ kilkanascie wiekow temu nie dlatego, ze mialo do zaproponowania wiecej niz pozostale kulty tamtych czasow, a TYLKO I WYLACZNIE DLATEO, ZE CESARZ KONSTATNYN POSTANOWIL UZYC RELIGII JAKO NARZEDZIA WLADZY RZYMSKIEGO PANSTWA.

    Czyniac chrzescijanstwo religia panstwa rzymskiego.

    TO BYLO KLUCZOWE; SILA (GLOBALNEGO W TAMTYM CZASIE) PANSTWA RZYMSKIEGO, A NIE SILA IDEI PAWLA Z TARSU.

    Kolorowych snow.

  275. AOlsztynski
    25 sierpnia o godz. 19:55 6484

    Ktora szczypte ‚autorytaryzmu’ Pan bys proponowal? Bieruta? Gomolki? Gierka? Jaruzelskiego?

    Czerwonych Khmerow? Che?

    Jakuba Szeli?

    Yyyyy?

  276. @jakowalski
    24 sierpnia o godz. 15:59
    „Ale ty jesteś wyedukowany w Polsce po roku 1989, a więc skąd mógłbyś o tym wiedzieć, biedaku (umysłowy)…”

    Wystawiasz sobie najgorsze świadectwo – pokazujesz swoją niezdolność do merytorycznej wymianu poglądów ( „ad personam ” w czystej postaci)

  277. @mohikanin przedostatni
    24 sierpnia o godz. 12:20
    Zaręczam, że przeczytałem cały artykuł, a wybrałem tylko frament bo trudno się ustosunkowywac do każdego zdania, starałem się tyko zmierzyć z poglądem która wyraziłeś jak poniżej:
    „Kim jest człowiek, który w obliczu tego, co się dzieje w roku 2016 wypisuje takie rzeczy? Dlaczego zatruwa umysł młodej córki upiorami przeszłości?”

    Nie widze nic zdroznego w w wspomnianym artykule i stąd moja reakcja. Proszę, przeczytaj ponownie, może dojrzysz to co ja dostrzegłem. 🙂

    Kasprzyk told me something else: “Someone who does not know the difference between good and evil is worth nothing. In fact, such a person belongs in a mental institution.”

    Plenty of Poles collaborated, but some did not. May Kasprzyk’s moral clarity inspire Adele, as a Pole or not, and may the world never again descend into the darkness he felt bound to resist.

    Czyż to jest zatruwanie umysłu ?

  278. Wacław
    1. Ja w telewizji oglądam właściwie tylko sport (coraz zresztą mniej z powodu afer dopingowych i występów mężczyzn w kobiecych konkurencjach) i filmy, najchętniej popularnonaukowe, szczególnie o astronomii czy fizyce, ale takich jest też teraz coraz mniej nawet na Discovery czy też National Geographic. Obserwuje też reklamy (to znaczy wyłączam wtedy fonię, aby się za bardzo nimi nie denerwować), bo z nich najlepiej jest widać, jaka jest sytuacja gospodarcza i społeczna kraju – jeśli reklamuje się w niej, tak jak dziś w Polsce głównie niskie ceny, środki maskujące ból i mikro-pożyczki na lichwiarskich warunkach, to znaczy się, że jest bardzo źle.
    2. Dziękuję też za zacytowanie tego kawałka z Marksa o religii chrześcijańskiej. To powinien znać każdy Polak.

  279. Zetus1 (26 sierpnia o godz. 7:49 6496)
    Zapomniałeś zacytować początek mojego wpisu, czyli o tym, że przeciwieństwem demokracji, która z reguły prowadzi prawie zawsze do ochlokracji, jest merytokracja, a później było tylko o tym, że ty o tym nie wiesz, z powodu bycia wykształconym w Polsce po roku 1989.

  280. mr. off
    Co powiesz o Fryderyku Wielkim albo Piotrze Wielkim albo Ataturku? O przywódcach Singapuru czy Korei Południowej? O Dengu?

  281. @mf.off

    Na przykład Michaela Bloomberga (burmistrz Nowego Jorku), tak na gorąco. A znalazłbym wielu w Europie Zach. Żle mnie pan zrozumiał, nie chodzi mi o zamordyzm, tylko o kontrolę państwa nad kapitałem.

  282. @grzerysz

    Do listy grzechów i zaniedbań państwa w sferze ekonomicznej (bezrobocie, drożyzna, eksmisje) dołączył Pan obserwacje dotyczące kultury i mediów:
    „A totalna zapaść w kulturze to pies? Zerowe czytelnictwo książek? Debilna telewizja? Tandetna i zmanipulowana prasa łącznie z GAZETĄ WYBORCZĄ, POLITYKĄ i FORUM?”

    Ta „zapaść” to w dużej mierzy konsekwencja sytuacji gospodarczej. Mam tutaj na myśli nie tylko ludzi, których nie stać na książkę. Są też tacy, którzy mają lepiej płatną pracę – w niej wykorzystują wszelkie „moce przerobowe” swoich umysłów, a potem mogą co najwyżej obejrzeć serial. Dodajmy do tego niepewność zatrudnienia, konieczność ciągłego wykazywania się w pracy, dodajmy jeszcze zajęcia domowo-rodzinne…
    I gdzie tutaj przestrzeń i czas na korzystanie z dóbr kultury? Gdzie miejsce na refleksję?

    Ten temat łączy się z kwestią „tworzenia elit” (ona właśnie zainspirowała mnie do pojawienia się tutaj). Jeśli mamy na myśli elitę intelektualną, chociaż trochę rozumiejącą procesy historyczne, myślącą krytycznie, opierającą się manipulacji – to nadal nie wiemy, skąd ją wziąć.
    Brakuje przykładów (a jeśli już jakiś wzór się znajdzie, szybko przestaje być wzorem, bo się go zlustruje albo prześwietli pochodzenie), zajmowanie się czymś innym niż zarabianie kasy dla siebie/firmy/rodziny jest nieatrakcyjne, o poziomie nauczania nie chcę się wypowiadać.

    Brakuje pieniędzy – ale brakuje też czasu i świadomości, że „szersze” myślenie jest komukolwiek potrzebne. Człowiek wykonujący akrobacje między śmieciówką, targetem, deadline’m, kredytem, przedszkolem itp. nie stworzy elity. Jak ma być myślącym obywatelem, musi wyjść z tego błędnego koła i znaleźć CZAS…
    Pozdrawiam

  283. AOlsztynski
    26 sierpnia o godz. 10:11 6513

    Gdy M.Bloomberg wystartowal w wyscigu o posade burmistrza NYC (majac poparcie 14% Nowojorczykow) mieszkalem w tym miescie. I pracowalem dla niego, choc jestem lewakiem, gdyz on byl wtedy (wedle mnie) po prostu najlepszy dla NYC.

    I tyle.

    Nowy Jork bedzie mial szczescie, jesli dzisiejszy (demokratyczny) burmistrz Bill de Blassio bedzie rownie dobry jak Michael Bloomberg.

    Czego mu Mu szczerze zycze.

    PS.

    Nie wykluczam, ze Pana zle zrowumialem. Przepraszam, jesli tak.

    Pozdrawiam.

  284. AOlsztynski
    26 sierpnia o godz. 10:11 6513

    PS.

    Przyznam, ze (mile) sie zdziwilem, ze M.Bloomberg wystapil na Konwencji Demokratow’ 2016 , a nie Republikanow. Mile dlatego, ze kilkanascie lat temu ja, lewak, poparlem Bloomberga jako pragmatyk. Choc moim (politycznego pragmatyka) kandydatem dla Ameryki’ 2016 byl/jest B.Sanders, a nie H.Clinton.

  285. jakowalski
    26 sierpnia o godz. 8:55 6503
    mr. off
    Co powiesz o Fryderyku Wielkim albo Piotrze Wielkim albo Ataturku? O przywódcach Singapuru czy Korei Południowej? O Dengu?
    *
    Poprawianiem Historii zajme sie wtedy, gdy juz niczym innym nie bede sie mogl zajmowac. Wiec, jesli Pan pozwoli, do zobaczenia na Forum POLITYKI za 50 lat.

    Sukcesow.

  286. AOlsztynski
    26 sierpnia o godz. 10:11 6513

    PS.PS.

    Wszyscy moi lewaccy przyjaciele nie akceptuja mojego poparcia dla M.Bloomberga. Tyle.ze M.Bloomberg byl PRAGMATYKIEM, a nie lewakiem czy prawakiem.

    Robil SWOJE po swojemu. SKUTECZNIE.

    DOBRZE DLA MIASTA ( moi lewaccy przyjaciele uwazaja ze lepiej dla Wall Street). Nie potrafie tego rozsadzic. I nie widze publicznego forum, gdzie by sie dalo UCZCIWIE(INTELEKTUALNIE) o tym pogadac (MASS MEDIA WYKLUCZAM. BO TAM GADAJA PAPUGI PIENIEDZY W NIE ZAINWESTOEANYCH).

    I na tym chyba powinnismy (poki co) skonczyc (blady swit puka w moje okno).

    Uklony.