Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

4.09.2016
niedziela

My naród, we the people

4 września 2016, niedziela,

Byliśmy kiedyś dumni, że jeden z nas wypowiedziawszy te słowa, odebrał aplauz od Połączonych Izb Kongresu Stanów Zjednoczonych. Mówił – dzisiaj już widać, że na wyrost – że dołączamy do narodów, których państwo przez nich tworzone przestrzega fundamentalne normy współczesnej euroatlantyckiej cywilizacji. Mówił, że sami to wywalczyliśmy dla siebie i że innym torujemy drogę. Mówił to w kontekście upadającego tydzień wcześniej muru w Berlinie. Dzisiaj to, co Wałęsa 16 listopada 1989 roku Amerykanom i Światu mówił, wisi na włosku. Był wielki. Polska była wtedy wielka.

I to dramat. Polska. Jest to dramat Polski i dramat tych, którzy Polskę stawiali za wzór. Także tych, którzy mieli nas za punkt, do którego za wszelką cenę należy dążyć. Dla Ukraińców, dla Białorusinów i dla wielu narodów Ameryki Łacińskiej. Ktoś to zepsuł. Ma imię i ma nazwisko. Pozostanie wstyd.

Krzyk ludzi, którzy nie zwykli krzyczeć, ma specjalną wagę. Protestują i przestrzegają Polaków ludzie, którzy nie są ze świata polityki. Są to profesorowie: Małgorzata Gersdorf (I prezes Sądu Najwyższego), Adam Strzembosz (najdłużej prezesujący Sądowi Najwyższemu sędzia w III RP, 1990-1998), Andrzej Zoll, Marek Safjan, Ewa Łętowska. Mówią, że dzieje się źle, że podważane są fundamenty naszego państwa różniącego się od PRL tym, że nie jednostka, najwybitniejsza nawet, nie jedna partia, choćby najwspanialsza, nie jedna idea – nawet najwznioślejsza, lecz demokracja oparta na trójpodziale władzy jest gwarantem demokracji i wolności, a w konsekwencji, przynajmniej w Europie, także dobrobytu. Niektórzy wolą Chiny.

To jest wybór fundamentów. Wolicie, Polacy, ci dumni z „We the people” Wałęsy na Kapitolu w 1989 roku, Chiny? Trochę więcej niż to możliwe kasy na moment? Za więzienia i kulę w potylicę za chwilę? Bo to jest dzisiaj wasz wybór.

Są krzywdy. Prawdziwe. Trzeba o nich mówić. I trzeba szukać rozwiązań. Dróg prowadzących do ich naprawy. Nie ma łatwych. Są same trudne. Ale żadna nie może łamać praw fundamentalnych. Nie może dzielić Polaków, jak nawet komuna nas nie podzieliła.

Ten, kto wobec jawnego łamania zasad i prawa konstytucji milczy, a jest takich kilku, ten, kto wciąż tłumaczy, że wiele można nawet przeciw prawu, ten, kto dzieli włos na czworo – kręci, kluczy i próbuje, skądkolwiek jest – będzie odpowiedzialny. Niekoniecznie przed prawem, choć ja mam nadzieję, że – inaczej jak niedawno było – i przed prawem. Oni tam, mający prawo w nosie, w to nie wierzą. Bo myślą, że nie muszą. Bo za nimi jest polski Kościół. Ja wierzę.

Oni rozdają Polakom coś, czego nie ma. Po to, by wziąć Polaków za mordę. I rządzić. I dzielić się owocami władzy.

SKOK!

Już 3 z kawałkiem miliarda złotych z naszych kieszeni, a końca nie widać. To jest skala makro. Ich twórca i beneficjent zysków, płaconych dziś z kasy podatnika, dzisiaj senator, szef senackiej komisji finansów publicznych to skala mikro. Kuzyn Jarosława Kaczyńskiego, marne kilkanaście tysięcy na miesiąc, to też skala mikro.

O to im chodzi. Lubią kasę. Prawica zawsze kasę lubiła. Tam, gdzie ja za frico, oni za kasę. Do tego potrzebne im narodowe rekwizyty. Mity i legendy. Obchody i apele. Oni bystrze patrzą, jak pisał J.J. Lipski, czy ryba bierze na czako ułańskie, skrzydło husarskie czy powstańczą panterkę. Nie ma nad nich mistrza w tym „patriotycznym” marketingu. Wybuczeć Bartoszewskiego 1 sierpnia na Powązkach? Kto, jak nie oni?

Nawet największa katastrofa w polskiej historii jest dla nich politycznym towarem. Słyszał ktoś, w roku rządów PiS, pretensję do rządu, że wrak wciąż w Smoleńsku?

Trzeba to wszystko powiedzieć. Specjalnie tym ludziom dobrej wiary, którzy, kiedy kawa się wyleje i popłynie w Polsce krew, będą się tłumaczyć, że będąc tam, gdzie już dzisiaj wstyd być, próbowali całe to zło hamować.

Znam to tłumaczenie. Jesteśmy (przynajmniej ci, którzy czytają cokolwiek więcej niż „Fakt” i „Superekspres”) bogatsi o historię.

Wielka jest cena złudzeń. Wielu wybitnych Polaków płaci tę cenę do dzisiaj. Pierwsza oprzytomniała pani profesor Staniszkis. Chwała jej za to. Jest znakiem prawdy. Musiało to być niełatwe. Ona nie gra o to, czy tamto, w perspektywie kadencji, partii, władzy.

Ona wierzyła w Kaczyńskiego.

Ja go znam od kilkudziesięciu lat. Nie jest to ktoś, kto nie ma żadnej wartości. Jest wybitnym analitykiem. Może najwybitniejszym. Poza władzą nie ma świata. To jest jego pięta. On inaczej nie rozumuje. Naród to dla niego tylko okoliczność. Ojciec w PZPR. Najbliżsi współpracownicy też. Ukochana bratanica opływająca w luksusy. Której mąż jak ze złej bajki. Kuzyn zawsze świetnie uposażony kiedy PiS u władzy. Czy to wszystko nieprawda? Jakże trudno połączyć to z jakąkolwiek legendą?

To, co się dzieje, teraz, w 2016, to nie coś byle jakiego.
To jest gra o Polskę. To jest gra o kolejne sto, a może więcej lat.
Myśl narodowa, ksiądz Rydzyk, polski episkopat. To są ci wielcy o wielką w przyszłości Polskę gracze? A partie polityczne? Ich liderzy.
Schetyna i jego PO?
Petru z Nowoczesną?
Polska wciąż jest krajem demokracji. My decydujemy.
MY NARÓD.
Zwróćcie swoje oczy, przerzuciwszy je ponad partiami, na ruchy miejskie. Tam też jest naród. W końcu: WE THE PEOPLE!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 212

Dodaj komentarz »
  1. We the people. To było bardzo piękne, ale to miały różny kontekst w różnych okresach. Inny w momencie zamieszczenia w dokumencie , który stworzył wielkie i potężne państwo, inny w okresie wojny secesyjnej i jeszcze inny w XX wieku.
    We the people. My naród. Tego trzeba bronić, ale politycy to deformują i lekceważą.
    Czy Europa zjednoczona powie kiedyś jednym głosem, We the people ?

  2. To były słowa profetyczne. Napisane po decyzji wawelskiego pochówku Lecha Kaczyńskiego:

    https://www.youtube.com/watch?v=eEeg6SHKcAg

    Bój się Polaku, bój się, wraca IV RP
    Bój się Polaku, bój się, wraca IV RP

    Zamarli na Helu, zamarli na Wawelu
    Po trupach do celu, po trupach do celu
    Nie wierzył nikt, wątpiło wielu
    A Jarek na to po trupach do celu, po trupach do celu

    Bój się Polaku, bój się, wraca IV RP
    Bój się Polaku, bój się, wraca IV RP

    On światłem ciemniejszym niż czeluść w tunelu
    Na czele kartelu, po trupach do celu, po trupach do celu, po trupach do celu

    Jarek, Jarek, przyjaciół ma wielu
    Każdy chce leżeć na Wawelu
    Jarek, Jarek, przyjaciół ma wielu
    Każdy chce leżeć na Wawelu

    Na oczach twoich kraj wylał dziecko z kąpielu
    A Jarek na to po trupach do celu, po trupach do celu , po trupach do celu, po trupach do celu

    Jarek, Jarek, wróci polityczny zamęt
    Jarek, Jarek, wypełnij brata testament

    Zamarli na Helu, zamarli na Wawelu
    Po trupach do celu, po trupach do celu
    Nie wierzył nikt, wątpiło wielu
    A Jarek na to po trupach do celu, po trupach do celu

    Każdy chce leżeć na wawelu, do celu
    Każdy chce leżeć na wawelu, do celu
    Każdy chce leżeć na wawelu, do celu
    Każdy chce leżeć na wawelu

    On światłem ciemniejszym niż czeluść tunelu
    Na czele kartelu, po trupach do celu, po trupach do celu, po trupach do celu, po trupach do celu

    Jarek, Jarek – wróci wspomnień czar, „Irasiad” i borubary
    Jarek, Jarek – wróci wspomnień czar, „Irasiad” i borubar

    Na oczach twoich cały kraj wylał jak dziecko z kąpielu,
    Po trupach do celu ,po trupach do celu ,po trupach do celu ,po trupach do celu ,

    Bój się Polaku, bój się, wraca IV RP
    Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy,
    Co nam obca przemoc wzięła szablą odbierzemy

    Po trupach do celu, po trupach do celu, po trupach do celu, po trupach do celu,
    Bój się Polaku, bój się, wraca IV RP

    Kocham Cię, kocham Cię Polsko!
    Kocham Cię, kocham Cię Polsko!

    Ludzi wrażliwych, kulturalnych oburzał tekst piosenki. Apelowali o uszanowanie żałoby JK. Tyle, że on sam nie uszanował ani własnego brata, ani żałoby własnej matki. Z własnej żałoby zrobił sobie trampolinę do dzisiejszej władzy. Podpalił Polskę.
    A my co? Dalej kulturalnie? Damy się popędzić na rzeź tak, jak kiedyś Żydzi?

  3. Autor nie jest wystarczajaco precyzyjny. Powinno byc tak.

    Donku. slonce nasze wroc.
    Przezyjmy to jeszce raz.
    Obecaj Szwajcarie jeszcze raz.
    Obecaj Irlandie jeszcze raz.
    Wypierdolmny nasze dzieci na nastepne 500 mld zl jeszcze raz. Niech nasze pociechy maja, niech nigdy nie zpomna czym jest demokracja.
    Zrobmy Amber jeszcze raz. Tym razem Amber Platynium zeby byl postep. Wyjebmy jeszcze wiecej polakow.

    To byla sielanka, milosnicy demokracj byli zadowoleni, media bily brawo, donkowego lajdactwa do tej pory nie rozliczono i dlatego autorowi sie wydaje ze to stracil. I stad ten placz.

    Czas zajac sie rzczywistimi problemami i przyszloscia. Czy nikogo przyszlosc nie interesuje.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dzisiaj twarzą katolicyzmu w Polsce jest Kaczyński i jego hunwejbini.Co prowadzi do kompromitacji KK w Polsce bo milczy kiedy opluwane jest państwo świeckie co zauważa papież.Przewodnie staje się hasło wola Boga powinna iść przed wolą ustawodawcy ludzkiego.Co głosi też Morawiecki senior przekładając na „róbta co chceta” w wykonaniu tzw.suwerena co potwierdził w Sejmie głosowaniem grzecznościowym przez sąsiadkę.Gowin minister sprawiedliwości miał w nosie świeckie prawo i zaczął likwidować sądy bo zapewne tylko Sąd Ostateczny jest sprawiedliwy.Nawet kawaler orderu papieża Prezes TK daje prawo pierwszeństwa nauki kościoła co uzasadnił jako usprawiedliwienie przyjęcia namaszczenia od głowy obcego państwa.Czy w ramach klauzuli sumienia sędziów wymiar sprawiedliwości państwa świeckiego ma sens.Tak sobie myślę czy na tym tle tzw.obalanie komuny miało sens bo Polska z deszczu ograniczonej suwerenności i demokracji wpadła pod rynnę ograniczeń suwerenności Traktatu Lizbońskiego podpisanego przez Lecha Kaczyńskiego i zasad państwa wyznaniowego a nie świeckiego.A w Chinach komuna ma się dobrze i trzyma kwity dłużne USA skuteczniejsze od OTK Macierewicza.Mądry Polak po szkodzie !

  6. Eee, tam, liczy się jedno: PO została wyautowana. Może być nawet Kim, liczy się, że PO nie ma władzy.

    Panie Celiński, otwórz pan wreszcie oczęta: straszenie nie działa. A nawet gdyby tu miała być dyktatura, liczy się jedno: PO jest na aucie i nie wróci do gry.

  7. Nie PO ani żadna inna partia. Niech wróci do gry rozsądek!

  8. „Oni tam, mający prawo w nosie, w to nie wierzą. Bo myślą, że nie muszą. Bo
    za nimi jest polski Kościół.”
    I tu jest pies pogrzebany.
    Dla Kościoła wszystkie zmiany, od pierwszych wolnych wyborów, były dojne.
    Ta jest najbardziej dojna.
    Małostkowość, zemsta za urojone krzywdy to charakter i priorytety tej władzy.

    takei-butei
    4 września o godz. 8:37
    ” A nawet gdyby tu miała być dyktatura, liczy się jedno: PO jest na aucie i nie wróci do gry”
    Porozumienie Centrum też już nie wróci do gry ale …

  9. Rzecz idzie o nasze dziś i nasze jutro. Nasze, naszych dzieci, naszych wnuków.
    Tekst blogera tomorrow belongs to me – trochę innym okiem, zasługuje na tym większą uwagę, że został napisany ponad dwa lata temu. Wtedy, kiedy w najdzikszych snach nie jawiło nam się to, co dzisiaj jest chlebem powszednim.
    Tekst był pisany na kanwie rosyjskiej agresji na Krym.
    http://www.taraka.pl/tomorrow_belongs_to_me
    Dzisiaj, po Brexicie, groźbie prezydentury Trumpa, zwycięstwa Le Pen i AfD, polskiej katobolszewi jest jeszcze bardziej aktualny.
    Którą, jaką drogę wybierzemy „my naród”. Ale żeby wybrać, trzeba by się było najpierw obudzić.

  10. Realia sa takie, PIS ma wladze. Wygrali wybory po 8 latach lajdactwa PO.

    Przyszlosc sie tylko liczy. Od PIS-u nalezy oczekiwac pracy i wynikow.
    Problmy sa takie.
    #defucyt budzetu
    #dlug publiczny i inne dlugi
    #zus
    #kryzys demograficzny
    #bezrobocie
    #emigracja
    #Unia i status Polski w Uni
    Jak naprawic sytuacje, w jaki sposob i kiedy. Za to rzad powinien byc monitorowany i rozliczany. To jest zadaniem mediow. Dosc kurwa mac ja apeluje o pisaniu tu w Polityce o byle gownie.

  11. axiom1
    4 września o godz. 9:21
    To niech pisowcy biorą się do pracy z tymi problemami.
    Niech zostawią ustrój oparty na trójpodziale władzy w spokoju, jest nad czym pracować.
    Niech nie dzielą narodu, niech nie fałszują historii, niech nie gloryfikują kaczyzmu, niech nie napuszczają kiboli na praworządnych, …
    Na razie mamy pełzający zamach stanu, populizm i mgliste obietnice. Wygląda na to, że rzeczywiste problemy ich nie interesują, władza jest na celowniku, większa władza w rękach pierwowo sekretara.

  12. Caramba
    Gdzie ty masz ten „ustrój oparty na trójpodziale władzy”? Zrozum, że idea trójpodziału władzy jest fikcją, jako że władza sądownicza a nawet i ustawodawcza jest w praktyce podporządkowana wykonawczej, która ma pod swoją kontrolą zarówno wojsko jak też policję i administrację państwową (wraz z prokuraturą) oraz, last but not least, budżet czyli finanse państwa.

  13. Caramba
    4 września o godz. 9:01 7192

    Głosowałem na SLD (jedyny rozsądny wybór), ale p. Celiński spartolił. Gdyby nie koalicja wyborcza, do jakiej był głupio pakowany SLD, to SLD byłby w parlamencie, a PiS mógłby sobie roić o większości.

    Niepohamowany, bzdetny apetyt p. Celińskiego i jego pupilków utorował drogę pisiakom, a teraz p. Celiński smędzi smutasi…

    „W Warszawie kandydatów na jedynkę listy było najwięcej, m.in. Włodzimierz Czarzasty (SLD), Katarzyna Piekarska (SLD) czy Andrzej Celiński (Partia Demokratyczna), ale teraz niemal pewne jest, że jedynkę dostanie Barbara Nowacka (Twój Ruch).” (GW)

  14. mohikanin przedostatni
    4 września o godz. 9:03 7193

    Drogę wybrałem: choćby Kim, byle nie PO.

  15. Caramba
    4 września o godz. 9:39 7195

    Marzy ci się FJN? Polacy byli podzieleni od zawsze, zwłaszcza za komuny (Oni i MY), a korowcy i solidarnościowcy jeszcze bardziej przyp… Polakom, nazywając ich moherami, watahą do wyrznięcia, gorszym sortem. Łajdactwo korowców i solidarnościowców w tym względzie jest straszliwe.

  16. caramba
    4 września o godz. 9:39 7195

    ” To niech pisowcy biorą się do pracy z tymi problemami.
    Niech zostawią ustrój oparty na trójpodziale władzy w spokoju,..”

    Jaki trojpodzial wladzy. Trojpodzial wladzy to tylko medialna propagandda. To wymysl okraglostolowych swin.

    Gdy wyborca nikogo nie wybiera a o skadzie sejmu decyduja partyjni dyktatorzy ktorzy nominuja poslow i senatorow,.. i nominuja na wszystkich pozycjach zarzadzania krajem i w spolkach skarbu panstwa,… a z koleji sejm nominuje sedziow,…. to nie jest trojpodzial wladzy tylko jednoosobowa dyktatura. Paryjny dyktator ‚zwycieskiej’ partii w wyborach jest dyktatorem absolutnym i tak juz jest przez 27 lat. I tak tez jest teraz.
    Dlatego tez medialny skowyt ze Kaczynski jest teraz dyktatorem jest aktem debilizmu.

    Ja tekiego systemu nie popieram. Albo demokracja bezposrednia albo wogole.

  17. @SŁOWIANIN STANISŁAW, (4 września o godz. 8:33)
    Dzisiaj twarzą katolicyzmu w Polsce jest Kaczyński i jego hunwejbini.
    Nie tyle twarzą, co maską. Twarz katolicyzmu, od czasów Konstantyna Wielkiego, jest jedna: WŁADZA TOTALITARNA.
    Za wszelką cenę. Bezwzględne niszczenie konkurencji, czyli wszystkiego i wszystkich, którzy mogliby podważyć monopol Watykanu i jego funkcjonariuszy. Wojna Trzydziestoletnia, wojna religijna, była najbardziej niszczycielska dla Europy. Jej skutki były bardziej tragiczne niż obu wojen światowych. Drugi Sobór Watykański przyjął za swoje to, za co wcześniej spalono na stosie Husa. Bo wtedy już się opłacało. I nie dało się inaczej.
    W Polsce kościół systematycznie niszczył władze świecką, jeżeli nie poddawała się jego prymatowi. Zaczęło się od buntu biskupa Stanisława ze Szczepanowa i wygnania prawowitego króla. Ten warchoł jest świętym, patronem Polski, w rozumieniu krk. Obrona katolicyzmu, zwycięstwo kontrreformacji, zamknęło przed Polską drogę przemian cywilizacyjnych, którą poszedł Zachód. W konsekwencji było jedną z przyczyn utraty państwowości.
    Targowiczan pobłogosławił sam papież, prosząc o interwencję Katarzynę II, bo Konstytucja 3 Maja dopuszczała możliwość opodatkowania kleru. Gwarancja bycia religią państwową, jaką dawała konstytucja, to za mało. Potrzebna jest jeszcze kasa. Kolejny papież potępił Powstanie Listopadowe. To wtedy Słowacki, (dzisiaj jest rocznica jego urodzin), pisał Polsko, twoja zguba w Rzymie.
    W PRL kościół był z opozycją na zasadzie „wrogowie naszych wrogów są naszymi przyjaciółmi”. W III RP tych, którzy mieli inne zdanie wyzywał od „szczekających kundelków”. Sączył jad i nieustannie walczył z legalną władzą za pośrednictwem Rydzyka i jego mediów.
    „Nasz ukochany” JPII, rzekomo noszący Ojczyznę w sercu, w nosie miał to, że to krk ustawił się jako pierwszy do kasy po upadku realnego socjalizmu. Że kradł, oszukiwał, wyzyskiwał bez opamiętania. Nie przeszkadzało mu to, że akt wasalski, zwany konkordatem, Suchocka przyklepała wtedy, kiedy jej rząd był już odwołany. Wojtyła trzymał Kwaśniewskiego za gardło: albo podpiszesz konkordat albo spuszczę ze smyczy „patriotów” i będziecie się mogli pożegnać z Unią Europejską. I tak postawił but watykański na swojej „umiłowanej ojczyźnie”.
    Kolejne rządy szły na ustępstwa byle utrzymać jako taki spokój społeczny i popychać gospodarkę do przodu.
    Naiwni liczyli na lojalność i uczciwość „partnera”. Ale iść na kompromis z Watykańczykami, to jak posłać własną siostrę do burdelu.
    Watykańskim władcom przeszkadza wszystko, nad czym nie mają kontroli. Przeszkadza im Jurek Owsiak i jego Wielka Orkiestra. Przeszkadzała im też akcja, którą ogłosił Marek Kotański. Akcja posprzątania śmierdzących polskich publicznych wychodków. Było to wtedy, kiedy większość tych przybytków cuchnęła niemożebnie, również tych przykościelnych. Z ambon sypały się gromy na Kotańskiego. Dlaczego? Odpowiedź jednego z księży. „Bo Kotański za bardzo się popisuje”. Czyli lepiej żeby śmierdziało i siało zarazą, byle nie pojawił się ktoś znaczący w polskiej przestrzeni.
    Kaczyński, Duda, Szydło to tylko narzędzia. Jak przestaną być użyteczni, pójdą w odstawkę. Tak, jak KOR, Wałęsa, Krzaklewski …, etc..
    Albo Polacy, Polacy nie politycy, zdecydują się na oddzielenie kościoła od państwa, albo Polska zawsze będzie chorym krajem.
    Nie będzie to łatwe, bo religia pełni wiele ważnych funkcji. Nie należy walczyć z religią. Trzeba ułożyć mądrze relacje z podającymi się za pośredników Pana Boga.

  18. Mohikanin
    1. Zajmij się lepiej Polakami pokrzywdzonymi na skutek zwycięstwa „Solidarności”, czyli POPiS-u, a szczególnie:
    – Polakami wyrzuconym z pracy na skutek tzw. prywatyzacji czyli reformy (inaczej Planu Balcerowicza), a więc Polakami bezrobotnymi;
    – Polakami eksmitowanym z mieszkań przejętych przez tzw. przedwojennych właścicieli na skutek tzw. reprywatyzacji, a więc Polakami bezdomnymi;
    – Polakami wyrzuconym z Polski na skutek tzw. prywatyzacji czyli reformy (inaczej Planu Balcerowicza), w więc Polakami pozbawionymi Ojczyzny, czyli Polakami zmuszonymi do emigracji z powodu wysokiego bezrobocia i niskich płac oraz
    – Polskimi dziećmi pozbawionymi ojców a często też i matek, jako że ich rodzice zmuszeni zostali do permanentnej czy też okresowej emigracji z powodu wysokiego bezrobocia i niskich płac.
    2. Napisz lepiej coś o nielegalnym z definicji zamachu stanu zorganizowanym i przeprowadzonym ostatnio na Ukrainie przez CIA, na skutek którego od Ukrainy odłączyły się regony rosyjskojęzyczne z Krymem ma czele.

  19. SŁOWIANIN STANISŁAW
    Sporo masz racji, as usual.

  20. @takei-butei, (4 września o godz. 9:56) nie jestem przedstawicielem ambasady Korei Północnej. Po wizę zgłoś się do stosownej placówki.

  21. Moi mili toż to dopiero początek. Ta cała „patriotyczna” prawica aż piszczała, żeby nareszcie zająć należne im miejsce przy korycie. Przed nami wspaniałe afery, w których głównymi aktorami będą „patrioci”. Muszę jednak gospodarza bloga zmartwić, ponieważ nepotyzm w Polsce nie jest uważany za moralnie zły i szkodliwy społecznie. W Polsce nie jest do zaakceptowania korupcja, to się akurat dobrze udało. Myślę tak dlatego, ponieważ PiS rządzi już rok i nie udało im się nikogo wywlec w kajdanach za przekręty przy tych wszystkich gigantycznych inwestycjach rządów PO. Może być oczywiście tak, że ten cały Kamiński i jego gwardia to kompletni amatorzy i potrafią tylko złapać kogoś poprzez prymitywną prowokację.
    Wszystko co zaszło w Polsce po 1989 roku służyło w pełni tylko klerowi katolickiemu. Co sobie zażyczyli ci panowie, dostawali z nawiązką. To oni podyktowali, jak mają być formowani uczniowie w szkołach. Teraz zbieramy tego żniwo. Za PRL-u rodzice chociaż prostowali brednie „komunistów”, a teraz radzą dzieciom się nie wychylać i udawać, że wierzą. Wychowano młode pokolenie oportunistów i egoistów, które oburza się tylko wtedy, gdy ktoś im chce zabrać ich zabawki. Ja też już właściwie kończę, za mało mi zostało, żebym musiał się martwić tym całym zakłamanym kościołem, narodowcami, „patriotami”. Szczerze mam to wszystko za plecami i tylko od czasu do czasu się wkurzam. Pocieszam się, że te „maluchy” dostaną w niedalekiej przyszłości to, na co sobie zasłużyły. Wszystkie nie wyjadą tym bardziej, że Europa trzeźwieje i widzi, kogo sobie doprosiła do stołu.

  22. @mohikanin przedostatni
    4 września o godz. 9:03 7193

    „Ale żeby wybrać, trzeba by się było najpierw obudzić”.

    Niestety, naszym „elitom” zdecydowanie brakowało wiedzy i wyobraźni, za to w nadmiarze mieli poczucie upojenia rzekomym sukcesem, przekonanie o swojej nieomylności i absolutną pogardę dla prostego człowieka. Przebudzenie musiało więc prędzej czy później nastąpić.
    Najgorsze jest jednak to, że wielu wciąż nie rozumie albo udaje, że nie rozumie co się naprawdę stało.
    I oni już się chyba nie są w stanie tak naprawdę obudzić.

  23. mohikanin przedostatni

    Myslisz ze Polacy potrafia sie zmienic? Nigdy juz o to zadba Krk.

  24. „Już 3 z kawałkiem miliarda złotych z naszych kieszeni, a końca nie widać.”

    A ile to było na Kościół za poprzednich rządów?
    Końca też nie widać.

    Gdzie szanowny Pan wtedy był?

  25. jakowalski, (4 września o godz. 10:07) Mohikanin
    1. Zajmij się lepiej Polakami …

    Do Twojego kumpla z podstawówki też mam napisać, Panie oberfurer?

  26. Panie Celiński,
    1. Czy My naród (We the people) obejmował w momencie pisania tych słów także prawdziwych Amerykanów czyli Indian oraz niewolników – rezydentów ówczesnego USA, czyli Murzynów? Jeśli nie wie Pan tego, to proszę poczytać coś o niechlubnych początkach USA – państwa założonego przez terrorystów, którzy podnieśli rękę na jedyną tam wówczas legalną władzę, władzę otrzymaną od Boga, czyli na władzę brytyjskiego monarchy a uniezależnili się od tegoż monarchy prowadząc walkę metodami, które dziś określilibyśmy jako terrorystyczne.
    2. Ta „współczesna euroatlantycka cywilizacja” oznacza w praktyce ciągłe prowadzenie agresywnych, neokolonialnych wojen – od Korei i Wietnamu zaczynając a na Iraku, Afganistanie, Libii i Syrii kończąc. Jako Polak nie życzę więc sobie aby być w towarzystwie takich państw jak USA, UK czy Francja, które od roku 1945 prowadzą niemalże non stop owe agresywne, neokolonialne wojny, przy okazji gwałcąc elementarne prawa człowieka.
    3. Sędziowie są jak najbardziej ze świata polityki, jako że władza sądownicza jest jak najbardziej władzą, na dodatek połączona jest ona licznymi więzami, w tym personalnymi, z władzą zarówno ustawodawczą jak też i wykonawczą, Nie jest bowiem możliwe udowodnić tezę, że taki n.p. Trybunał Konstytucyjny w Polsce czy też Najwyższy Sąd w USA są apolityczne.
    4. Ja wolę zaś Chiny, z ich merytokracją, z ich z jasno określoną kompetencją a więc też i odpowiedzialnością rządzących, z ich troską o rozwój kraju i jego obywateli niż obecny polski system oparty na plutokracji, czyli rządach elit pieniądza.
    5. Co też Pan powie o aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie? Uważa może Pan, że HGW (wiceprezes PO) o niczym nie wiedziała, a jak nawet coś wiedziała to nic nie mogła zrobić a więc jest ona niewinna i że przekazała ona sama sobie dom w centrum Warszawy nic o tym nie wiedząc, zupełnie przez przypadek?
    6. I na koniec – w Polsce NIE ma dziś demokracji. Mamy typową wręcz plutokrację czyli władzę elit pieniądza, na dodatek elit pochodzących nie z Polski, a spoza jej granic. Czy Polakom warto jest walczyć o utrzymanie takowej władzy? Ja uważam, że NIE.

  27. Mohikanin
    Którego mojego „kumpla z podstawówki” masz na myśli?

  28. Skorumpowany, przezarty nepotyzmem relikt PRL tzw. resort „sprawiedliwosci” to nie „my narod”
    Panie Celinski.
    To chyba nie bez powodu najgorzej oceniana przez Polaków cześć państwa.
    I nie ma w tym przypadku.

  29. @znafca in spe, (4 września o godz. 10:11) dużo by już mogli mieć, ino im się nie chce chcieć ten sam chocholi taniec od lat. Argument na nie. Otwarte granice, Internet. Argument na tak. Aktualna sytuacja geopolityczna. Argument na nie. Przyrodzone polskie warcholstwo. Argument na tak. ….. „albo bydzie pogoda albo bydzie dysc” 🙂
    Polaka jest ostatnim przyczółkiem totalitarnej władzy Watykanu. Toteż nie odda jej bez zaciętej walki. Ale przecież inne kraje potrafiły się z niej wyzwolić. Who knows? Nadzieja umiera ostatnia.

  30. Waldek
    Nie przesadzaj. Wszystko co zaszło w Polsce po 1989 roku służyło w pełni tylko zagranicznemu kapitałowi. Kler owszem – dostał swoją działkę, gdyż był on użyteczny dla nowych elit władzy w przeprowadzaniu złodziejskiej prywatyzacji i reprywatyzacji, ale to były tylko ochłapy z pańskiego stołu w porównaniu z tymi tysiącami miliardami dolarów USA, które nowa władza,a więc obecne elity zarówno PO, jak też i PIS, SLD czy tez PSL wręczyły na srebrnej tacy i na klęczkach zagranicznym rekinom finansjery. Prawda jest bowiem taka, że Polska jest dziś, tak jak przed wojną, własnością zachodniego kapitału – tak samo jak przed wojną głównie amerykańskiego i niemieckiego. A o taką Polskę to NIE ma sensu walczyć.

  31. @grzerysz, (4 września o godz. 10:10) „jaki naród, takie elity”. A naród wybrał, jak wybrał.
    W 1995 roku, kiedy Rydzyk, nadając z rosyjskich przekaźników, zaatakował Kuronia, popularne było powiedzenie: podczas gdy ojciec Rydzyk wymadlał nam wolność, Kuroń podstępnie siedział w więzieniu.
    Cuda są zawsze bardziej pokupne od pracy organicznej.
    PRL „popełnił błąd” likwidując analfabetyzm, kształcąc społeczeństwo. Kler w III RP natychmiast wszedł do szkół, (naiwny Mazowiecki wierzył w ich uczciwość), prać mózgi owieczkom. Skutecznie.
    W kaatobolszewi elity będą dostarczane prosto z Torunia.

  32. We the PiS

  33. jasny gwint
    We, the Civic Platform.

  34. Jak naprawic sytuacje, w jaki sposob i kiedy. Za to rzad powinien byc monitorowany i rozliczany. To jest zadaniem mediow. Dosc kurwa mac ja apeluje o pisaniu tu w Polityce o byle gownie.
    ============================================
    axiom1
    Zadanie nie do wykonania, bo współczesny człowiek ma słabą głowę, prawie nic nie rozumie co się wokół niego dzieje, potrafi tylko zapytać:
    – dlaczego w takim gównie żyjemy?
    – dlaczego takie nierówności są na świecie?
    – dlaczego takie nędzne życie polityczne mamy, w kraju i na świecie?
    – dlaczego prezydent nam się zbiesił?
    …………………………………….
    Przyczyna jest poza jego zasięgiem, podobnie jak to w telefonie się dzieje…

    Jak Wam mówię; w białku jest przyczyna, w tym jakie to biało zjadamy, ile, o jakiej wartości biologicznej, ile w jakim wieku człowieka powinniśmy tego białka zjadać, co to znaczy wartość biologiczna białka; to nikogo nie interesuje.
    Mówicie do Wacka , jak pada słowo białko – spieprzaj Dziadu!

    O białku ludzkość wie tyle co nic, tyle co w tym linku i sąsiednich jest zawarte.
    Wielkie instytuty białkiem się zajmują, na różnych poziomach. Nic z tych badań nie wynika, żadne praktyczne rady,ku dobru zmierzające nie są widoczne: instytuty coraz to głupsze leki wymyślają, o coraz to mniejszej wartości terapeutycznej, bardziej trujące, niż uzdrawiające człowieka.

    Nie wiem, czy o tym wiecie, lek w pudełeczku, które kupujecie w aptece, każdy jeden, nawet ten co nominalnie jest wyceniony na powiedzmy 30 tyś. złotych,
    te tabletki, drażetki, a nawet ampułki są mniej warta ta substancja nazywana lekiem, niż pudełko stanowiące opakowanie dla tego leku. Płacimy za nadzieję wyleczenia.

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&sqi=2&ved=0ahUKEwjvwZ20ovXOAhXTKywKHemgAogQFggcMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.trecteam.com%2Fzycie-to-bialko-jakie-bialko-takie-zycie%2F&usg=AFQjCNGQUMu15Nyck5lt35yNqzt_HgYVug&sig2=Dt6toiyo–DyL97p8aVXvg

    Dlaczego ludzkość białkiem nie musiała się interesować, bo zawsze w historii ewolucyjnej było go mało w diecie człowieka, było trudne do zdobycia.
    I to było dobre dla człowieka.
    Sytuacja zmieniła się w II połowie XX wieku, rewolucja w rolnictwie nastąpiła,
    napęd maszyn rolniczych za pomocą paliw kopalnych się pojawił, za sprawą ropy naftowej, w Polsce dopiero za Gierka, za Gierka białka brakowało w diecie Polaka, Gierek wysyłał statki rybackie po kryla, w pobliże Antarktydy, po białko właśnie.
    Japonia za sprawą białka z ryb wielką potęgą gospodarczą się stała, podobnie było z Brytyjczykami z powodu białka stali się IMPERIUM.

    Po 1989 roku sytuacja się odwróciła, mamy białka w nadmiarze, ze wszystkimi z tego wynikającymi konsekwencjami, których nikt nie zauważa, nie chce o nich słuchać, nauka badać…
    Nikt nie chce wiedzieć, że białko jest bardzo niebezpiecznym środkiem spożywczym dla człowieka, może go uzdrowić, ale i zabić, odebrać życie.

    Jak Wacek gębę otworzy, o białku chce opowiadać, to w pysk dostaje, wirtualnie,
    na szczęście.

  35. Wacław
    Ty też i tu?

  36. jakowalski 4 września o godz. 10:33 Ukradli to, zawłaszczyli tamto. Ale konkretnie kolego: nazwiska, firmy. Nie neguję, że jakiś procent majątku państwa ludowego został rozkradziony, ale reguły takiej nie było. W mojej okolicy przedsiębiorstwa padały na pysk, ponieważ załogi tych firm nie wierzyły w rachunek ekonomiczny. Jak już pojawiał się inwestor, albo pomysł żeby zamiast dodatkowej premii unowocześnić produkcję, to załogi wolały o tym nie słyszeć.
    Dzisiejszy świat jest zupełni inny od tego z początków przemian w Polsce. Jedynym sposobem na przetrwanie jest podłączenie się do lokomotyw ciągnących gospodarkę UE.

  37. mohikanin przedostatni
    4 września o godz. 10:40 7216

    Religia w szkole to dzieło ateistów i komunistów (Samsonowicz, Geremek, Kuroń, Kiszczak, Jaruzelski), którzy po 4. 06. 1989 rządzili razem z korowcami.

  38. DobRZE JEST ,gdy polityka ,zachowuje równowagę miedzy dobrem a złem.Bo tak mamy skonstruowany, przez Boga albo wg innych przez ewolucję mózg.I od stanu mózgu uzależniona jest ocena polityków .Pytam więc ,tych pisiaczy co plują naTuska. i Wałęse.POWiedzcie jak byście wy rządzili w sytuacji pobytu wojsk rosyjskich w Legnicy i co zrobili w czasie kryzysu światowego.A też porównali Ukrainę z takim startem jak my po 1989r, do nas dzisiaj.No i dlaczego doradza im Balcerowicz?

  39. mohikanin przedostatni
    4 września o godz. 10:07 7204

    Ale o ci cho…? Przecież niczego ci nie zarzucałem ani itp.

  40. mohikanin przedostatni
    4 września o godz. 10:05 7201

    O, lo, lo! Zapomnianęło ci się, że narzędziami kleru byli pupile p. Celińskiego klęczący przed Watykanem, biorący odznaczenia od Watykanu? Rzepliński. A poza tym katolicy z PO: Hania GW, Borusewicz, Kopacz, Tusk kolędujący do Dziwisza, Komorowski…

  41. @mohikanin przedostatni
    4 września o godz. 10:40 7216

    „jaki naród, takie elity”. A naród wybrał, jak wybrał.”

    A może raczej jakie elity, taki naród?

  42. My, Panie Redaktorze??? A któż to jest „My”? „My”, to może ja i Pan, ale ja przynajmniej nie poczuwam się do wspólnoty z tymi, którzy wolą Chiny i kule w potylicę, ponieważ oni widzą te kulę, jak zmierza do potylicy „świni odciagnietej od koryta”, a nie swojej własnej. Tak samo postrzegają role Trybunału Konstytucyjnego – jako instytucji broniącej „świń”, a nie społeczeństwa rolowanego przez władzę autorytarną. Tej części społeczeństwa już nic nie przekona i nic nie zmieni. Sorry, ale to jest – powtarzam – holota najgorszego sortu, która rozumie jedynie jezyk siły. I z taka siłą powinna się spotkać.

  43. Waldek
    Polskie firmy po roku 1989 „padały na pysk”, ponieważ nowe, post-solidarnościowe władze, otwarły polski rynek dla nieuczciwej zagranicznej konkurencji, w tym tolerowały one tzw. dumping, czyli sprzedawanie w Polsce wyrobów z importu za cenę poniżej ich kosztów produkcji, umożliwiając w ten sposób zagranicznym firmom na wyeliminowanie polskich producentów z polskiego rynku.
    Oczywiste też jest, że tzw. zagraniczni inwestorzy nie byli zainteresowani w rozwijaniu czy też modernizacji polskich firm, jako że ich własne firmy miały wówczas, i dalej zresztą mają, poważne kłopoty ze zbytem w warunkach globalnej recesji, która to, z mniejszym bądź większym nasileniem, trwa przecież na tzw. Zachodzie od końca lat 1970., czyli od tzw. kryzysu energetycznego wywołanego bezpośrednio kolejną agresją Izraela na swych arabskich sąsiadów i związaną z tym reakcją bliskowschodnich producentów ropy naftowej, a patrząc głębiej wyczerpaniem się rezerw wzrostu dla kapitalizmu, który znalazł się wtedy po raz pierwszy w swych dziejach w położeniu takim, że nie było już dla niego nowych rynków zbytu do podbicia, a więc gospodarka światowa wpadła wtedy, z nielicznymi wyjątkami takimi jak n.p. Chiny, w permanentną praktycznie recesję związaną z globalnym kryzysem nadprodukcji. A kiedy mamy nadprodukcję, to nie myślimy przecież o budowaniu nowych fabryk czy też modernizacji istniejących, a raczej o ich zamykaniu a przede wszystkim o wyeliminowaniu konkurencji – zarówno istniejącej jak też i potencjalnej, w tym też wówczas i z Polski. Dlatego też zagraniczne koncerny takie jak n.p. Siemens wykupiły, przykładowo, polskie przedsiębiorstwa takie jak n.p. wrocławskie Elwro, aby „wygasić” w nich produkcję, a tereny zajęte przez fabryki takie jak n.p. owego Elwro, korzystnie sprzedać tzw. deweloperom pod zabudowę mieszkaniową albo handlową czy też biurową, jako że z reguły to te fabryki wykupione przez zagraniczny kapitał, często za pół darmo, leżały w atrakcyjnych lokalizacjach, n.p. na dawnym warszawskim Służewcu Przemysłowym, który po roku 1989 stał się tzw. Mordorem, czyli Służewcem Biurowo-Handlowym, jako że na miejscu fabryk, w tym też n.p. zakładów TEWA, produkujących za czasów PRL-u mikroprocesory, znajduję się dziś spore centrum handlowe pod nazwą Galeria Mokotów a w jego okolicach liczne biura, w których pozorują pracę liczni urzędnicy, poprawiając tym samym statystyki bezrobocia, ale marnujący tam czas i deficytowe nośniki energii, potrzebne na ogrzewanie, chłodzenie i oświetlenie biur oraz dojazdy owych urzędników do tychże biur, w których to owi urzędnicy udają, że pracują. Więcej tu: http://www.tygodnikprzeglad.pl/stracone-szanse/

  44. Waldek – c.d.
    Owo „podłączenie się do lokomotyw ciągnących gospodarkę UE” oznacza utrzymanie statusu polskiej gospodarki jako gospodarki kompradorskiej, w którym do „zwyczajnego” kapitalistycznego wyzysku ludzi pracy dochodzi także okradanie naszej rodzimej polskiej burżuazji przez kapitał zagraniczny, co nasza rodzima burżuazja rekompensuje sobie jeszcze większym wyzyskiem pracowników przez nią zatrudnionych – stąd też mamy dziś aż tak niskie płace robocze w Polsce i stąd też Polacy zarabiają więcej na emigracji niż pracując w Polsce, a więc Polska się wyludnia na naszych oczach. Więcej na przykład tu: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2584
    Jedyną naszą szansą jest więc nieuniezależnienie się Polski od pogrążonego w kryzysie ekonomiczno-społecznym Zachodu poprzez rozwój naszego własnego przemysłu, szczególnie zaś przemysłu wysokich technologii (high tech) opartego na naszej własnej, polskiej myśli technicznej, na naszym własnym, polskim know how i na naszej własnej nauce. Ale to wymaga rewolucyjnych niemalże zmian w polskiej polityce, nie tylko gospodarczej, ale także i naukowej oraz przede wszystkim, politycznego uniezależnienia się Polski od Zachodu.

  45. Grzerysz
    Naród NIE wybiera sobie elit władzy, jako że rządzące nami elity zmieniają się tylko w wyniku rewolucji, co dawno już temu stwierdził V. Pareto – znany włosko-szwajcarski ekonomista i socjolog, jeden z ojców ekonomii matematycznej i współczesnych nauk politycznych.

  46. Kalina
    Widzę, że proponujesz rozwiązanie siłowe, w myśl obrony „jedynie słusznych” (neo)liberalnych idei, a przy okazji łamiesz prawo wzywając do krwawej, siłowej rozprawy z tymi Polakami, których uważasz za „hołotę najgorszego sortu”, czyli z większością Narodu. Twoja nienawiść do Polski i Polaków rywalizować może tylko z twoim brakiem kultury osobistej, z twoją głupotą, arogancją i niewiedzą, z twoim zacietrzewieniem i brakiem inteligencji.

  47. Ecres
    Akurat Balcerowicz jako doradca prezydenta Ukrainy to jest doskonały pomysł, jako że Balcerowicz ma spore doświadczenie w niszczeniu gospodarki Polski, a więc może uda mu się rozłożyć, i to do końca, także i gospodarkę Ukrainy, eliminując tym samym nasze obecnie największe zagrożenie pochodzące z zagranicy, poprzez pogrążenie (neo)banderowskiej Ukrainy w jeszcze większym kryzysie gospodarczym niż ten, w którym znajduje się ona od początku lat 1990.

  48. Dodam.Szlag mnie trafiał gdy widziałem upadające fabryki.Docierało dopiero ,to ,że produkowali ,za drogo albo nie ten towar.Taki chichot ekonomii.Za komuny bogactwem było wazony kryształowe.W Szklarskiej boom produkcyjny.Dziś muzeum.Bo cele bogactwa się zmieniły.

  49. Ecres
    1. Nie mogli produkować za drogo, jako że koszta pracy i podatki w Polsce były wtedy, i dalej zresztą są, znacznie niższe niż na tzw. Zachodzie.
    2. Chiny Ludowe zaczęły swoją ekspansję na rynki zachodnie od eksportu prostych, tanich wyrobów typu młotków i gwoździ, i na tej to bazie Chińczycy doszli do obecnego zalania rynków światowych swoimi komputerami i innymi wyrobami z sektora wysokich technologii (high tech).
    3. A kryształowe wazony dalej mają zbyt na świecie, tyle już nie z Polski, a n.p. z sąsiednich Czech.

  50. @jakowalski
    4 września o godz. 12:44 7230

    Pisząc „jakie elity, taki naród” miałem na myśli nie tylko elity polityczne ale również dziennikarskie, intelektualne, kulturalne, akademickie czy naukowe.

    A w każdej z tych kategorii u nas w ostatnim okresie nadzwyczajna mizeria.
    Szczególnie dotkliwa i bolesna jest miałkość elit dziennikarskich. Obserwując zakłamanie, manipulacje i przeraźliwie nędzny poziom zespołu redakcyjnego dzisiejszej GAZETY WYBORCZEJ, taka TRYBUNA LUDU jawi się jako zupełnie niezła gazeta. POLITYKA sprzed czterdziestu czy pięćdziesięciu lat to wręcz szczyt wyrafinowania w porównaniu do tego co nam obecnie serwują na Słupeckiej. Porównywanie dawnego FORUM z obecnym dwutygodnikiem o tej samej nazwie zupełnie nie ma sensu: jak tu można zestawiać ówczesne elitarne eseje na tematy filozoficzne, obyczajowe i kulturalne z dzisiejszymi opisami weekendowych wycieczek turystycznych redaktora naczelnego i jego żony?

  51. grzerysz
    4 września o godz. 13:19 7235
    Nic dodać, nic ująć…

  52. takei-butei _ duzurna platna z pewnoscia pisowska gnida, obecna na wszystkich forach Polityki …. Czekista tego majacego bardzo polskie slowianskie nazwisko, ktory byl odpowiedzialny za kampanie pomyj na PBK w 2015…Jednym z zarzutow bylo ze Komorowski jest mysliwym ….Jakos dziwnym trafem insektom jak w/w takei-butei nie przeszkadza ze malzonek marionetki Szydlo jest zapalonym mysliwym !!!!

  53. @Andrzej Falicz, (4 września o godz. 10:23) pisze o sądach nie bez powodu najgorzej oceniana przez Polaków cześć państwa.
    To chyba w ubiegłym miesiącu rodacy mieli możliwość wypowiedzenia się na temat zgody na nauczanie dziatwy szkolnej cyfr arabskich. Stawili dzielnie opór. Wszak mamy własne cyfry.
    Tyle samo warte są powszechne opinie na temat sądów.
    Fakty są takie:
    1. Czas orzekania przez polskie sądy mieści się w połowie europejskiej stawki.
    2. Naród polski kocha się pieniaczyć. Przeprowadzone ostatnio badania międzynarodowe (Czechy, Słowacja, Węgry, Polska) pokazują, że Polacy składają trzykrotnie więcej pozwów sądowych, w porównaniu z badanymi państwami.
    Przykłady. Niejaki pan Przemysław złożył na przestrzeni niecałych dwóch lat 2046 skarg do WSA na przewlekłość i opieszałość organów administracyjnych. Dwa lata to nie całe 700 dni. Czyli pan pisał circa 3 skargi dziennie. Każda sprawa musi być przez sąd rozpatrzona, opłacona, opłacony adwokat z urzędu.
    Niejaka pani Teresa złożyła „zaledwie” 560 pozwów. Czyli nie codziennie się skarżyła. Jej zarzuty dotyczyły głównie nie dość wystarczających zasiłków socjalnych dla niej i jej 16.letniego syna. Pani Teresa dostała w jednym miesiącu 2068 złotych. Objęci przez ten sam ośrodek pomocy, w liczbie 2 tysiące rodzin, dostali średnio po 212 zł 39 gr. Pani Teresa miała poczucie krzywdy. I bardzo źle ocenia sądy.
    3. Poziom edukacji prawnej polskiego społeczeństwa jest żenująco niski. Najdobitniejszym tego przykładem jest zawalenie sądów skargami po wyborze Kwaśniewskiego na prezydenta w roku 1995. Wysyłane były skargi na formularzach przygotowanych przez Radio Maryja. „Poszkodowani” usiłowali przekonać sądy, że Kwaśniewski został prezydentem, na skutek wprowadzenia ich w błąd, jakoby posiadał wyższe wykształcenie. Gdyby ci „praworządni” obywatele choć trochę znali system prawny swojego kraju, wiedzieliby, że nie są w stanie dostarczyć dowodu na to, że głosowali na Kwaśniewskiego, bo głosowanie jest tajne. Pomijając już fakt ich kłamstwa. Protesty wysyłali ci, którzy na Kwaśniewskiego nie głosowali. Nie przeszkadzało im ich własne kłamstwo. W nosie mieli zatkanie sądów. Bo sąd musi rozpatrzyć każdą skargę. W nosie mieli marnotrawstwo publicznego grosza. Bo przecież to kosztuje.

    Tacy ludzie, jak wspomniani, Przemysław, Teresa, „poszkodowani” przez Kwaśniewskiego są z reguły autorami skarg na sądy, klientami biur poselskich.
    W sądach, jak w każdej innej instytucji, w której pracują ludzie, bywają patologie, ale to nie znaczy, że trzeba je potępić w czambuł. Wdeptać całe sądownictwo w błoto.
    Sejm też ma bardzo złą opinię. Czy należy go rozgonić na cztery wiatry, tak jak katobolszewia chce rozgonić sądy?

  54. Jacek2
    Abstrahując od twoich mało wyszukanych ataków ad personam na butologa, zwracam ci uwagę, że to jest jednak co innego, jeśli poluje osoba prywatna, taka jak n.p. małżonek prezesa rady ministrów, a co innego, jeśli poluje osoba publiczna taka jak n.p. prezydent państwa.

  55. Mohikanin
    1. Co w tym widzisz złego, że Polacy składają trzykrotnie więcej pozwów sądowych, w porównaniu z niektórymi innymi państwami? Wola byś może, aby rozwiązywali oni swoje spory „po amerykańsku”, czyli fizycznie eliminując oponentów?
    2. W każdym narodzie zdarzają się zawodowi pieniacze. Ale co z tego?
    3. Zgoda – poziom edukacji prawnej polskiego społeczeństwa jest żenująco niski, a szczególnie zaś prawników, którzy tak jak n.p. sędziowie Trybunały Konstytucyjnego nie znają zasady nemo judex in causa sua , abo jak warszawscy adwokaci specjalizujący się w tzw. reprywatyzacji oraz pani prezydent m. st. Warszawy, będąca jednocześnie doktorem habilitowanym i profesorem prawa, a nie znający zasady non omne quod licet honestum est.
    4. Obecny sejm też przydałoby się „rozgonić na cztery wiatry” i ogłosić nowe, uczciwe wybory po wprowadzeniu możliwości odwołania posła drogą referendum w przypadku, kiedy głosuje ów poseł zgodnie z wytycznymi otrzymanymi od szefa jego klubu poselskiego, a nie zgodnie z wolą obywateli, którzy go wybrali do tegoż sejmu. Inaczej, to dalej będziemy mieć partiokrację, czyli rządy szefów partii politycznych, a nie ludowładztwo, czyli demokrację.

  56. jakowalski 4 września o godz. 12:36 To co piszesz, to bajki dla dzieci. Przeczytaj w sobotniej GW wywiad z właścicielem jednej z największych w Europie fabryk okien dachowych. To rozgarnięty polski przedsiębiorca. Nie złodziej.

  57. Waldek
    Nie spotkałem jeszcze ani osobiście, ani też w literaturze kapitalisty (przedsiębiorcy), który by nie narzekał na wysokie podatki, zbyt jego zdaniem wysokie zarobki swoich pracowników oraz na socjalizm, etatyzm czy też związki zawodowe oraz ZUS (generalnie na system emerytalny).
    Zobacz na przykład, co pisze na swoim blogu pan Kasprowicz, przedsiębiorca nie z prymitywnej branży „okiennej”, czyli „low tech”, ale z supernowoczesnej branży informatycznej, czyli ”high tech”, osoba mająca doktorat z ekonomii z nienajgorszego, amerykańskiego uniwersytetu. On tam przecież wciąż narzeka na wysokie podatki, roszczeniowych pracowników, związki zawodowe i generalnie na państwo za to, że ono w ogóle istnieje i tym samym wtrąca mu się do jego interesu. Miłej lektury!

  58. Waldek
    Generalnie, to nie masz nawet najmniejszego pojęcia o gospodarce, jako że swoją wiedzę o niej bierzesz z wywiadów, które „Wyborcza” albo „Polityka” przeprowadza z Balcerowiczem albo też tzw. przedsiębiorcami. 🙁

  59. Waldek B
    4 września o godz. 14:32 7241
    Kowalski jest swietnie wyksztalcony w australijskich instytucjach dla aborygynow Mebourne i Monash. Dlatego tez nalezy sie od niego spodziewac rozumowania na poziomie dziecka pierwszej klasy podstawowki.
    On nie potrafi myslec strategicznnie ani widziec dalej niz czubek swego nosa. Taki typowy polski ynteligent. Im bardziej szkolony tym glupszy.

    A problmy sa takie.
    #defucyt budzetu
    #dlug publiczny i inne dlugi
    #kryzs zus
    #kryzys demograficzny
    #bezrobocie
    #emigracja
    #kryzys energetyczny
    #Unia i status Polski w Uni
    Jak naprawic sytuacje, w jaki sposob i kiedy. Za to rzad powinien byc monitorowany i rozliczany. I nie wazne czy to PIS czy nie PIS.

    Czy polski ynteligent zdaje sobie z tego sprawe. Czy go stac na propozycje ? Czy on ma oczekiwania od rzadu ? Czy on wogole wie po co jest rzad ?

    To wiecej niz zabawne. Tu sa emeryci i maja w dupiet tragiczna sytuacje zus-u. To znaczy maja w dupie samych siebie !!!

  60. Waldek
    Prawdziwie rozgarnięty przedsiębiorca produkuje w Europie komputery, roboty czy też oprogramowanie do nich a nie okna, które potrafią taniej produkować w tzw. III świecie. Producent okien konkuruje z reguły tylko kosztami pracy, a więc przegrywa on już na starcie z producentami z III świata. Produkując okna stoimy więc na z góry przegranej pozycji, jako że w konkurowaniu niskimi zarobkami nie mamy szansy z Bangladeszem czy też innym Burkina Faso.

  61. axiom
    Znów winisz za wszystko Kowalskiego?

  62. Kalina
    4 września o godz. 12:24 7227

    Niczym się nie różnisz od Kaczyńskiego. Niczym.

  63. jacek2
    4 września o godz. 13:39 7237

    Dziękuję za epitety: dużurna płatna z pewnością pisowka gnida oraz insekt. Sa one dla mnie wyróżnieniem jak medal watykański dla Rzeplińskiego.

    Łżesz, nie jestem obecny na wszystkich forach „Polityki”. Jestem na 13, 13 % forów „Polityki”.

    Nie wiedziałem, że mąż premier Szydło to myśliwy. Dziękuję za informację. Jeśli to prawda, to niczym się nie różni od Komorowskiego.

    A, za wpis nic nie biorę, wystarczy mi, jak widzę pianę na twoim r…

  64. jakowalski
    4 września o godz. 13:58 7239

    Epitety są aż nazbyt wyszukane jak na poziom umysłu Jacek2…

  65. Fragment opublikowanego wczoraj wywiadu z naszym najwybitniejszym reżyserem teatralnym, Krystianem Lupą:

    „- … Nie należę do tych, którym wystarcza do życia zaspokojenie egzystencjalnych potrzeb, stokroć ważniejsza wydaje mi się przestrzeń, w której człowiek może oddychać sensem i logiką, poczuciem społecznego udziału w procesie kreującym wspólną przyszłość.
    Tymczasem trudno o tę logikę, patrząc na wszystko to, czym karmią nas przekazy telewizyjne… Nawet nie chodzi mi tu o infantylne manipulacje telewizji reżimowej, lecz o codzienne emitowane przez wszystkie kanały skażenie kłamstwem politycznego dyskursu. Moja reakcja na to kłamstwo jest taka, że ja ten telewizor obsesyjnie włączam….”

    Po co?

    – W celach masochistycznych. Karmię przerażenie. Nie mogę oderwać uwagi. Kłamstwo publiczne obezwładnia i paraliżuje. Trzeba się jakoś osobliwie przekręcić w duszy, by móc działać w rzeczywistości, w której sens został zmiażdżony”.

    Ja – w odróżnieniu of Lupy – w reakcji na „codzienne emitowane przez wszystkie kanały skażenie kłamstwem politycznego dyskursu”, po prostu już w ogóle nie oglądam telewizji.
    Trzeba niestety dodać, że „kłamstwem politycznego dyskursu” skażona jest też w absolutnej większości nasza prasa. Jej więc też – poza bardzo nielicznymi autorami w bardzo nielicznych pismach – także nie czytuję.

  66. jakowalski 4 września o godz. 11:06 7220
    Wacław Ty też i tu?
    =======================================
    Myślałeś jakowalski, o tej godzinie Wacek w kościele, na sumie powinien być.
    Twoje niedoczekanie.

    Ten mój wpis to jedyna droga, o której wskazanie prosi Gospodarz.

    Prawdziwy kwiatek do kożucha, jedyna sensowność jaka tu się pojawiła od rana.

    Wiem, że niewielu jest w stanie zrozumieć – o co mi chodzi. Nie musi.
    Żona, gdyby przeczytała ten tekst, zabiła by mnie swoimi kapciami, bo prawdy nie lubi.

    Dziwię się, że jesteś taki spokojny @jakowalski, tolerujesz ze spokojem Wacka.
    W pysk mu jeszcze nie dałeś.

    W nagrodę powiem Tobie i wszystkim rzecz zasadniczą, o której wszyscy powinni wiedzieć, jeżeli jest im życie miłe.
    Jakie białko , takie życie.
    Niezależnie od stosowanej diety, sposobu odżywiania; dla białka jako składnika pokarmowego obowiązują jednakowe zasady, również dla amatorów wegaństwa,
    które trzeba przestrzegać:
    — zacznę od tego, że dla człowieka obowiązuje bardzo wielkie ograniczenie ilościowe spożywanego białka, w ciągu dnia, bo białka nie da się nażreć na zapas, wiek człowieka ma wielkie znaczenie; najwięcej białka zjadają oseski, te ledwo narodzone, w przeliczeniu na kg wagi ciała, a najmniej potrzebują białka ludzie starzy, bardzo mało, w moim wieku 70+ nie więcej jak 50 g czystego biała należy pożerać. Dalej w moim wieku obowiązuje ograniczenie: to spożycie nie może być zbyt niskie, poniżej 30 gramów i nie większe jak 80 do 100 gramów.
    Medycyna akademicka w sprawie białka pisze w podręcznikach dla studentów: spożycie powinno być na poziomie 1grama na kg wagi ciała, dla człowieka o wadze 80 kg, odpowiada to dziennemu spożyciu na poziomie 80 gramów. Wieku delikwenta nie uwzględnia,w swoich zaleceniach medycyna akademicka, a jeszcze inaczej powinno być, jak ustrój człowieka jest w chorobie.
    Jakie są konsekwencje, jak staruchy nie przestrzegają tych regułek, nie przestrzegają, bo o nich nie wiedzą, to samo dotyczy lekarzy…?
    – pojawia się cały wachlarz chorób, szczególnie odmózgowych, od Alzheimera
    zaczynając, przez udary , wylewy, zawały…..z nadmiaru białka miażdżyca może powstać, możliwości ulokowania się w ustroju ma przeogromne, często na uciętych nogach się kończy, przez chirurga.

    – na okoliczność podziału białka, na zwierzęce i roślinne nie będę się wypowiadał, długich tekstów nikt nie czyta w internecie

  67. Szanowny Panie Celinski

    Przeczytalem panska nieinteligentna agitke. Jesli ma pan Polakow za idiotow ktorzy oddadza wladze PO to sie pan myli. Wszyscy sceptyczni Polacy czekaja na finansowe zbadanie krolowej korupcji HGW i ewentualne rozwiazanie PO. Panski apel to apel hipokryty ktory nie ma nic wartosciowego do zaoferowania oszukiwanemu spoleczenstwu.

    Slawomirski

  68. Slawomirski
    4 września o godz. 16:47 7254
    A tu pełna zgoda!

  69. My naród, my narodowcy.

  70. @Panie Sławomirski

    Do pani Gronkiewicz-Waltz mam wiele zarzutów dotyczących jej polityki kulturalnej w Warszawie. Przekształciła miejskie muzea, które prowadziły działalność naukowa i oświatową, w prowincjonalne domy kultury, niektóre zlikwidowała. Pozwalała na niszczenie zabytkowej architektury z pomocą swoich zaprzyjaźnionych konserwatorów, naraziła się teatrom. Dzis jednak stajemy wszyscy za nia murem, bo jej odejście równa się wpuszczeniu PiS-owskich barbarzyńców, którzy już pokazali, co potrafią, na szczeblu centralnym. Tymi przekrętami reprywatyzacyjnymi (o ile w ogóle takowe były) proszę się nie podniecać. Oddawanie dawnym właścicielom ich znacjonalizowanej własności trwa od lat, a największe ponoć przekręty dokonały się za czasów burmistrzowania Lecha Kaczyńskiego. Mój dom stoi na działce należącej do pobliskiego kościoła, z którym gmina dobila targu i dzięki temu mam akt własności. Takie rzeczy się dzieja, kiedy brak precyzyjnego prawa. Od Hanki G.-W. proszę się więc od…tego…owac.

  71. Kalina
    Czy ty naprawdę nie widzisz, do czego doprowadziły w Warszawie (nie)rządy PO, a w szczególności HGW? Czy ty naprawdę nie zauważasz złodziejskiej reprywatyzacji i zwyczajnej kradzieży mienia komunalnego, połączonych z wyrzucaniem ludzi na bruk i mordowaniem przez mafię urzędniczo-adwokacką ludzi broniących praw lokatorów? Czy ty naprawdę zauważasz tylko te mało istotne, marginalne problemy z muzeami, których zresztą 99% Warszawiaków nie zauważa, jako że to nie są przecież ich problemy? Czybyś się razem z Hanką G-W nakradła, że jej tak bronisz? Czy też może ta twoja irracjonalna nienawiść do PiS-u, wywodzącego się zresztą z tych samych, post-solidarnościowych, „styropianowych” kręgów, co PO, aż tak przyciemniła ci rozum? Obudź się kobieto, bowiem nie wiesz, co czynisz.

  72. „Ktoś to zepsuł. Ma imię i ma nazwisko. Pozostanie wstyd.”

    Donald Tusk?

    „Wolicie, Polacy … Trochę więcej niż to możliwe kasy na moment? Za więzienia i kulę w potylicę za chwilę? Bo to jest dzisiaj wasz wybór.”

    Strasznie do demagogiczne i zmanipulowane…

    „O to im chodzi. Lubią kasę. Prawica zawsze kasę lubiła.”

    A Tusk, Mucha, Szejnfeld, Schetyna, Rosati, Petru to nie?

    „Jesteśmy (przynajmniej ci, którzy czytają cokolwiek więcej niż „Fakt” i „Superekspres”) bogatsi o historię.”

    No nie, przynajmniej ci, którzy czytają cokolwiek więcej niż „Gazetę Wyborczą” i „Politykę”…

    „Naród to dla niego tylko okoliczność.”

    Oj, znalazłoby się wielu, dla których ludzie byli – i są – tylko nawozem historii..

  73. Azur
    My Naród, My Polacy. Widzę, że ci się to nie podoba…

  74. Kalina
    To „my”, to znaczy ty, czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger oraz twój małżonek, Herr Kreutzinger?

  75. 5 w. od góry – jest: fundamentalne. Poowinno być:
    fundamentalnych. Poza tym OK.

  76. axiom1
    4 września o godz. 8:16
    Zdaje się, że używasz języka chama, nie sądzisz?

  77. @takei-butei

    O, przepraszam! Jestem od niego dużo ładniejsza, nawet moja kocica jest ładniejsza od jego kocicy!

  78. @jakowalski

    „Czy ty naprawdę zauważasz tylko te mało istotne, marginalne problemy z muzeami, których zresztą 99% Warszawiaków nie zauważa, jako że to nie są przecież ich problemy?”

    Doskonale sobie zdaje sprawę, ze problem polityki kulturalnej zarówno władz centralnych, jak i samorządów niewiele obchodzi ludzi, którzy maja prawo głosować na kandydatów do sejmików wojewódzkich i do Sejmu RP. Stad mamy, co mamy, bo jeszcze tak się nie zdarzyło, żeby ciemne masy dobrze wybrały.

  79. Kalina
    4 września o godz. 20:26 7264

    Zgoda, ale języki oboje macie ohydne.

  80. jotbe_x
    4 września o godz. 19:37 7263

    Wole byc chamem setki miliony razy niz lajdakiem ktory zniszczyl kraj i zycie dziesiatkom milionom ludzi.

    Poluzmy na wadze donkowe swinstwa

    Wyludzenie wladzy obiecajac Szwajcarie i Irlandie – million ton

    A byl to tylko historyk ktory nawet kioskiem Ruchu nie kierowal. Wiec zniszczyl co sie tylko dalo.
    #8 rekordowych deficytow budzetu – 25 milionow ton
    #powiekszyl dlug publiczny o 500 md zl i inne dlugi tez – 500 milionow ton
    #powiekszyl kryzyz zus – to kilka miliardow ton
    #poglebil kryzys demograficzny – 100 milionow ton
    #nic nie zrobil z bezrobociem – 25 milionow ton
    #nic nie zrobil by powstrzymac emigracje – to jest szczgolnym swinstwem gdy polak juz nie widzi przyszlosci w Polsce i emigruje – trillion ton
    #Polska ma status bantustanu w Uni – 100 milionow ton

    I tu moj chamski jezyk wazy zaledwie 0.5 kg. Wole wiec byc setki milionow razy chamem niz tak podlym smieciem ktory tylko niszczyl kraj i zycie wszystkim i zdezerterowal jak zdrajca. Po ktorym okraglostolowe swinie placza nieustannie. Bo sa jeszcze gorsze.

  81. @takei-butei

    Oboje mówimy językiem polskiej inteligencji. Tyle ze mamy odmienne poglądy:))) Powinien był Pan już zauważyć, ze odróżniam Kaczyńskiego i od tej tepej mierzwy, która mu bije pokłony?

  82. Kalina
    4 września o godz. 20:54 7268

    Aaaaaa, no, tak, tak.

    Twój język jest rasistowski.

    „Dla współczesnych rasistów kolor skóry stał się mniej ważny niż podrzędność kulturowa ich wrogów. Tak rozumiany rasizm to dziś globalna zaraza.”

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1590267,1,rasizm–choroba-globalna.read1.

  83. axiom1
    4 września o godz. 20:43 7267

    No, jednak się hamuj z tymi wyzwiskami, nie upodabniaj się w wyzwiskach do korowców i solidarnościowców, oni mają monopol – albo się upodabniaj….

  84. Mynarodzie p. Cerliński, a tego jeszcze pan nie słyszy: ” Walczymy o to, by Niemcy pozostały krajem Niemców”? Dziś pokonali w wyborach Merkel…

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,20643638,wybory-w-meklemburgii-antyislamska-afd-przed-cdu-wielka-porazka.html#MTstream

  85. .

    — Founding fathers —

    .

    Prosze sie przyjrzeć kim oni byli,
    to śmietanka intelektualna tamtego
    czasu, zapatrzeni w Hume’a, Locke’a,
    Hobbes’a, Montesquieu, French
    and British myślicieli, filozofów
    tamych dni

    The main concept was based on
    secularism, ale freedom of religion
    był zagwarantowany na poziomie
    jednostki a separacja kościoła od
    państwa PARAMOUNT !

    Ojczulki jednak do końca Suverenowi
    i jego mądrości nie dowierzali Electoral
    College jest instytucją stworzoną na
    wypadek gdyby Suveren się zbiesił
    i zagłosował na „Jarka”…

    Suveren Suverenowi nie równy, jedni
    zbudowani na Magna Carta świadomi
    kim są, ci w państwach ułomnych,
    kulawych, niepełnych, nigdy ze statusu
    chłopa pańszczyźnianego sie nie wyzwolili

    Tak więc powiedzieć z pełną siłą „We The
    People ” nie są w stanie i gdy to czynią
    brzmi to śmiesznie i kulawo, Wałęsa wtedy
    w kongresie zrobił to na kredyt, jego własny
    Suveren pokazał mu środkowy palec …

    Historii przeskoczyć się nie da vide
    Afganistan i Irak, Polska to nie South Korea

    .

    ~

  86. Vertigo
    Zdecyduj się w którym języku chcesz pisać na tym blogu.

  87. Kalina
    Widzę, że jesteś zagorzałą przeciwniczką demokracji, jako że wyrażasz się o Ludzie jako o „ciemnej masie”, która nigdy jeszcze dobrze nie wybrała czy też jako o „tępej mierzwie” bijącej pokłony Kaczyńskiemu. Dlaczego więc krytykujesz Kaczyńskiego, skoro to przecież ty, a nie on jesteś wrogiem demokracji czyli ludowładztwa?

  88. @ Vertigo
    Zawsze z przyjemnoscia czytam Twoje kompozycje. Z trescia bodaj zawsze sie zgadzam a forma jest swietna zabawa. Wyslawiac sie dwoma jezykami na raz lekko i tresciwie jest pewna sztuka. @jakowalski sie na Ciebie zlosci no doubt out of impotent envy. A ja uwazam, ze to przerasta dawne i wspolczesne makaronizmy. Chociaz i te bywaja dowcipne.
    Dwoma jezykami bawily sie moje dwujezyczne dzieci i wyprawialy z nich fantastyczne rzeczy.

  89. .

    @kruk

    Nie miałem zielonego pojęcia że ktoś
    w ogóle czyta ten BS rzucany you know
    „pod kowalskich”, first positive feedback,
    thanks man, appreciate !

    .

    ..)

  90. @vertigo13, czyta, czyta i ma z tego powodu sporo frajdy 🙂
    Tak trzymaj! Pozdrawiam!

  91. My naród, we the people – po naszymu to bydzie -” Naszo wiaruchna to pipole” ( słownik gwary poznańskiej tego znaczenia słowa „pipol” nie podaje ).
    Waldek B – produkuje sie nie dla zysku lecz dla zaspokojenia własnych potrzeb – bo musisz jeść, bo musisz sie w coś przyodziać, musisz gdzieś się przed deszczem i mrozem schronić i jeszcze wiele innych mniej i bardziej ważnych dla każdego.Zysk jest sprawa wtórną – jest tylko miara efektywności procesu wytwarzania dóbr ale gdy grozi mi śmierć z głodu to koszt wytworzenia przysłowiowego bochenka chleba nie ma znaczenia – ja go muszę mieć !
    Nie ma takiej rzeczy, której ktoś, gdzieś nie wytwarzałby taniej niż to nas kosztuje.
    Kierując się tylko kryterium zysku to nic nie opłacaliby się produkować bo taniej byłoby wszystko kupować. Tylko za co ?
    Bo gospodarka to nie tylko handel – to wytwarzanie dóbr i usług i wzajemna wymiana.
    I to się MUSI bilansować. Mam wrażenie, że u nas ostatnim politykiem, który to rozumiał był tow. Wiesław – ślusarz p 4 klasach szkoły powszechnej. Rozumie to tez każda , przeciętnie rozgarnięta gospodyni domowa zarządzająca rodzinnym budżetem, gdyż wie ona, że może wydać tylko tyle ile mąż zarobi.
    Jakowalski – czy okna nie są potrzebne ? W zakresie tego, co do życia konieczne kraj powinien być samowystarczalny a wymiana z innymi wzbogacać asortyment.

  92. .

    @ red skin guy
    5 września o godz. 7:11 7277

    Thanks man
    .

    ..)

  93. @jakowalski

    Nie krytykuje Kaczyńskiego. To wybitny polityk, który ma swoja wizję i która potrafi realizować. Tyle, ze jego wizja nie jest moja wizją, a wiec jesteśmy przeciwnikami politycznymi. Natomiast darzę bezbrzezna pogardą ludzi, którzy dla władzy i kasy go wspierają, a jeszcze większą pogardę zywie do jego wyborców, którzy ze swoich wyborów nie mają literalnie nic, poza satysfakcja, ze dolozyli ludziom, którzy potrafią o siebie zadbać. A jeszcze na swoim wyborze stracą, co oby jak najszybciej nastapilo. Ale tak mają wszelkiej maści durnie i ciemniaki.

  94. Wyjątkowej klasy bezmyślnością popisała się nasza pani premier, ksywa „broszka”,
    wysyłając trzech ministrów do Londynu, żeby porządek zrobili z tamtejszymi chuliganami, rozbójnikami, którzy pobili naszych chłopców, jednego śmiertelnie.

    Co zabrali ze sobą w charakterze uzbrojenia: paralizatory, scyzoryki, „Szczerbiec” Chrobrego…..?
    Na miejscu będąc pani prim minister Teresy Maj, przepędziłbym tę delegację z Warszawy na cztery strony świata.

    My naród.
    Powinno być panie Gospodarzu:
    My głupota, narodowa, ze zlasowanym mózgiem, której szajba odbiła, tak godają w moich stronach prości ludzie

    A ministrom radzę, chłopaki, dziadki leśne, zastanówcie, pomyślcie, jak ludzie
    — co należy zrobić, żeby ten nasz polski młody naród, do pracy chętny, miał mniejszą chcicę na wyjazdy za chlebem …

  95. Kalina
    Przestań walić głodne kawałki, za Waldemarem Kuczyńskim, który o tym mówił na antenie RadiaTOKFM u Wielowiejskiej, że Kaczyński wizję państwa ma. On ma ale siano w głowie, miażdżycę w nogach, głowie, i cholera wie, gdzie jeszcze….

    Mój sąsiad, na zewnątrz było widać ma miażdżycę w nogach, cukrzycę…dopiero
    jak zszedł, okazało się ; tętnicę płucną miał zatkaną.

  96. @Wacław1, (5 września o godz. 9:05) oj tam, oj tam, zaraz bezmyślność. „To jest Miś na miarę naszych potrzeb i możliwości i nie jest to nasze ostatnie słowo”. Mamy jeszcze w rezerwie Macierewicza.
    Nie pomoże desant trzech, mocno fałszujących, tenorów, to się powoła komisję, podkomisję. Pośle się antkowych mołojców na pontonach i drzwiach od stodoły. Brytole padną ze śmiechu. Dzielny Antek przyłączy Brytanię do Umenczonej i spełni się imperialny sen o międzymorzu.
    Myśl pozytywnie, kolego 😉

  97. @Kalina
    5 września o godz. 9:04 7280

    Ludzie, „którzy potrafią o siebie zadbać”…
    Pięknie powiedziane.

    A co powiesz o ludziach, którzy nie potrafili albo nie chcieli o siebie zadbać?
    Taki Andrzej Celiński, gdyby o siebie zadbał, toby bez problemu został ambasadorem w jakimś sympatycznym kraju lub/i posłem do Parlamentu Europejskiego. I uzbierał sporą kolekcję małych portretów amerykańskich prezydentów.
    Ale nie zadbał i na stare lata musi – za karę – pisać komentarze na blogu POLITYKI…

  98. @Wacław1

    Proszę już nie komentować moich postów, bo ktoś, kto przeczyta pański post, a mojego nie, dojdzie do wniosku, ze popieram Kaczyńskiego i PiS

  99. @grzerysz

    Takich jak pan Celiński i wielu innych byłych opozycjonistów nie „zadbało” o siebie, co nie znaczy, ze siedzimy przed telewizorem, oglądamy mecze pilki nożnej, żłopiemy piwo ze szwagrem, a w weekendy jedziemy na działkę i do tego sprowadza się nasze zycie. Rozumiem, ze Pan pod terminem „zadbali o siebie” rozumie jedynie zrobienie kariery politycznej lub finansowej:))) Natomiast jest prawdą, ze ta mierzwa (nie mam innego określenia, sorry) nie może patrzeć na nas, na nasz styl zycia, nasze zwyczaje i mentalność. I to jest właśnie to pekniecie w społeczeństwie, którego się nie załata nawet w dwóch pokoleniach.

  100. Kalina
    5 września o godz. 9:04
    My, naród, we the people nie powierzamy mandatu do sprawowania władzy „ludziom, którzy potrafią o SIEBIE zadbać” lecz tym, którzy potrafią o NAS zadbać !!!

  101. @Kalina, (5 września o godz. 9:04) jeżeli pod pojęciem „wybitny polityk” rozumiesz jedynie sprawność wcielania w życie własnych „wizji”, bez oceny jakości samej wizji i metod jej realizacji, to przyznaję Ci rację.
    Niemniej dla mnie jest to jedynie i aż „skuteczność”.
    Równa skuteczności Stalina, Lenina, Mao, Poltpota, Kimirsena, Castro.
    Inaczej rozumiem „wybitność polityka”. Takimi byli, według moich kryteriów, Lincoln, Ghandi, M.L. King i im podobni.
    Gdyby żyła Hanah Arendt miałaby pewnie kolejny obiekt do obserwacji „banalności zła”.
    Kaczyńskiego los wyposażył znakomicie. Kompetencje intelektualne, stymulujące środowisko. Zero odpowiedzialności za żonę, dzieci, wnuki. Konieczności dorabiania się mieszkania, mebli, etc.. Jak wykorzystuje swoje zasoby? Widzimy.
    Nie czuję pogardy dla jego wyborców. Raczej im współczuję. Współczuję nam wszystkim. Kulturalny, wykształcony naród, jakim byli Niemcy w latach 30. dał się zaczadzić Hitlerowi. Dlaczego nie miałoby się to przydarzyć Polakom? Zwłaszcza, że Kaczyński, który przez całe życie nie robi nic innego poza knuciem i szczuciem, ma do pomocy instytucję kościoła rzymskiego.

  102. Kalina
    5 września o godz. 9:37
    Nie wywyższaj się – do załatwienia potrzeby fizjologicznej kucacie tak samo jak ci, których masz za „mierzwę”. My na to mówimy po prostu „gnój”. I na co tobie ta cała wasza kultura, styl i klasa skoro nie potrafisz znaleźć na innych, preferujących inne wartości i styl życia określenia nie ubliżającego im?
    Przed wojna zwykli ludzie o takich jak wy mówili – ” z wysaka gada, z niska sra”

  103. @kaesjot

    Pański post starcza za odpowiedź na pańskie pytanie:)))

  104. @Mohikanin przedostatni

    Możemy się sprzeczać co do okresleń (nie od dziś wiadomo, ze język jest kluczowym instrumentem w dyskursie). Pan chyba jednak miesza ocenę działalności polityków z oceną ich postawy moralnej. Co do tej drugiej – chyba poróżnilibyśmy się jeszcze głębiej, bo cóż można pod względem etycznym zarzucić Kaczyńskiemu? Że gardzi ludźmi, którzy wedle jego systemu wartości zasługują na pogardę? Że realizuje program, który uwaza za dobry dla Polski? Że – mówiąc delikatnie – mija się z prawdą w swoich wystąpieniach? Może on jednak wierzy w te wszystkie głupstwa o katastrofie pod Smoleńskiem? Jest oczywiście opcja, ze nie mam racji. Że jest agentem kremlowskiego wpływu, stad taka polityka zagraniczna i wewnetrzna, jaką widzimy i która rozwala nasze państwo. Natomiast jest dobrym zwyczajem historyków, ze polityka ocenia się po skuteczności. Jest wiele definicji polityka i polityki. Przytoczmy definicje z naszego, polskiego poletka profesora Kazimierza Opałka: Polityka to działalność wytyczona przez ośrodek decyzji sformalizowanej grupy społecznej (organizacji), zmierzająca do realizacji ustalonych celów za pomocą określonych środków. Musimy przyznać, ze Jarosław Kaczyński robi to koncertowo. Jest w związku z tym bardziej niebezpieczny od innych naszych przeciwnikow politycznych i powinnismy to mieć na uwadze.

  105. @Kalina, uważam, że nigdy, nikogo, nie wolno nazywać „mierzwą”. Takie słowa to podglebie, na którym wyrastają obozy koncentracyjne dla „podludzi”.
    Boję się ludzi gardzących innymi. Pogarda niszczy. Pogardzającego i pogardzanych.
    Jeżeli chodzi o „mierzwę”, w dosłownym tego słowa znaczeniu, to należy pamiętać, że „najpiękniejsze róże zakwitają na gnoju” a „kwiat lotosu rozkwita na bagnie”.

  106. @Mohikanin przedostatni

    PS. Muszę jeszcze zwrócić uwagę, że nie wszyscy Niemcy poparli Hitlera. Poparła go ówczesna niemiecka mierzwa, czyli sfrustrowane barbarusy, którym obiecano „wstawanie z kolan” po niedawnej klęsce wojennej, bezrobotny, ciemny prekariat, który to syndrom niewątpliwie jest dziś powielany w Polsce. O tym głównie musimy pamietac. Niemiecka inteligencja i środowiska twórcze albo znalazły się w obozach koncentracyjnych, albo wyemigrowały na Zachód. Przypominam literacką postać profesora Sonnenbrucha, będącą ucieleśnieniem postaw ówczesnych „kulturalnych” Niemców, aczkolwiek widzianą niechętnymi oczyma komunistycznego pisarza. Co też jest znamienne i należy o tym pamiętać słuchając wypowiedzi obecnej polskiej lewicy.

  107. @Kalina, skoro niczego nie możemy, pod względem etycznym nic zarzucić Kaczyńskiemu, to po co ścigamy zbrodnie przeciw ludzkości? Przecież ich sprawcy, to, według Twoich kryteriów, „wybitni politycy” sprawnie realizują cele, które uważali za słuszne i dobre dla „swoich”.
    Nie istnieje coś takiego jak próżnia etyczna. Nie da się wypreparować czynu z jego kontekstu etycznego.
    Pełna zgoda: Kaczyński jest niebezpieczny.

  108. @Mohikanin przedostatni

    Nie mogę się z Panem zgodzić. Ubieranie zjawisk w kategorie wartości jest pierwszym krokiem do walki ze Złem. Żaden relatywizm nie powinien być tu stosowany. Czy nazwiemy wyborców PiS „mierzwą”, czy „częścią społeczeństwa niedoinformowaną i niezainteresowaną interesem kraju”, naprawdę nie zmienia faktu, ze istnienie tych ludzi jest dla kraju nieszczęściem o daleko idących konsekwencjach. Przytaczanie powiedzonek z różnych obszarów kulturowych nie jest argumentem. W polskiej literaturze raczej znany jest mot: nie polezie orzeł w gó…na

  109. @Kalina, (10:44) proszę przyjąć wyrazy współczucia. Taki brak empatii dla ludzkiej niedoskonałości ma odpowiednią nazwę w medycynie. Teraz rozumiem Twój stosunek do Kaczyńskiego. Uważam, że mając władzę, byłabyś tak samo niebezpieczna, jak on. Piszę to z przykrością, bo podzielam wiele Twoich poglądów. Przykro mi.

  110. @jakowalski
    4 września o godz. 23:36
    Demokracja musi być temperowana prawem inaczej sankcjonuje np.: lincz lub tyranię większości nad mniejszościami. Mając większość można przecież przegłosować fizyczną likwidację przeciwników politycznych – w pełni „demokratycznie” – większością głosów karnego wojska sejmowego.

    Kiedy słyszę te uzasadnienia podejmowanych decyzji tym, że tak chce większość, która nas wybrała w wyborach to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Wyborcy głosowali tylko za tym, kto ma rządzić przez najbliższą kadencję zgodnie z obowiązującym prawem(zgodnie dotyczy rządzić a nie głosowali). A jeżeli to obowiązujace prawo przeszkadza rządzącym w rządzeniu to można je zmienić zgodnie z obowiązującym prawem (nie z pseudoprawem ustanawianym niezgodnie z obowiązującym prawem). W tym bałaganie, pojęciowym, prawnym, myślowym już nie wiadomo, co jest czym. Minister Kwiatkowski z kancelarii PAD nazwał zjazd ponad tysiąca sędziów „happeningiem”, czyli takim wygłupem. Przyjechali 70, 80 – latkowie, zasłużeni i honorowani w różnych okresach przez różne gremia, żeby sie powygłupiać ?

    Prymitywne pojmowanie demokracji, jako bezwzględne rządy większości daje się uzasadnić tylko ludziom z osobowością psychopatyczną, pozbawionym empatii.

    „Bo nie to jest ważne co czym jest, tylko jakie imię jego”
    „Jak krowę nazwiesz koniem – będzie koniem”

  111. @Mohikanin przedostatni

    Czy jeszcze kogoś ścigamy za zbrodnie przeciw ludzkości? Chyba coraz mniej energicznie, o ile w ogole:))) Ścigano zbrodniarzy hitlerowskich bezpośrednio po wojnie, co korespondowało zarówno z ogromem zbrodni, jak i stanem emocjonalnym zwycięzców. Wydano i wykonano szereg wyrokow śmierci, z czasem wyroki były coraz skromniejsze. Niestety, ale taka jest prawidłowość i względy etyczne bynajmniej nie mają tu charakteru absolutnego.

  112. @Mohikanin przedostatni

    W 1989 roku miałam wybór: mogłam poswiecic się polityce. Nie zdecydowałam się na to majac dokładnie na względzie to, o czym Pan napisał w związku z moja osoba:)))

  113. @Kalina, (10:49) nie ma potrzeby „ubierania czegokolwiek w wartości”. Wartość jest czynnikiem immamentnym, determinującym każde ludzkie zachowani w sytuacji wyboru. A sytuacją wyboru jest nawet to, co zjemy na śniadanie czy ubierzemy do kina. Wybór „wartości” korzystniejszej dla przetrwania należy do genetycznego wyposażenia, nie tylko człowieka.
    Inną sprawą jest świadomość, zarówno roli wartości, jak i systemu wartości czy sposobu wartościowania.
    Założenie, że można dokonać jakiejkolwiek oceny, w przestrzeni społecznej, poza sferą wartości, jest nie do utrzymania. Uczciwość dyskusji wymaga natomiast jasnego określenia etyki, na gruncie której teorii etycznej dokonujemy ocen. Bo jest ich wiele.

  114. @Mohikanin przedostatni

    Niestety, jak uczy praktyka dziejowa, wprawdzie jesteśmy (w chrześcijańskim kręgu kulturowym) wyposażeni w system wartości oparty na Dekalogu, jednak najczęściej stosuje się go w zyciu indywidualnym, prywatnym. Tego, czy głosowanie na PiS jest dobre, czy złe, a może moralnie obojętne, Dekalog nam nie powie. Skad więc mamy to wiedzieć? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Już w „Myslach nowoczesnego Polaka” Roman Dmowski tworzył etyke dualistyczną twierdząc, ze etyka chrześcijańska musi pozostać wyłącznie etyką indywidualną, zas etyka zbiorowości, narodu musi kierować się innymi kryteriami. Dzis chyba nie możemy tych kryteriów endeckich przyjąć, przynajmniej ja nie mogę, choć znam takich (bynajmniej nie mierzwę:))) którzy przejeli od endeków ten sposób rozumowania. A wiec w obronie naszej „racji”, racji narodowej wolno wszystko: bic, zabic, łgać, kręcic, obrzucać kalumniami etc. Ja proponuję inna postawę: nie opuszczając terenu nakreślonego przez Dekalog – „wyrzucić kupców ze swiatyni”. Zaś przyświecać powinien nam interes Polski, polska racja stanu rozumiana w sensie liberalnym jako pomyślność materialna jej obywateli, a także danie możliwości ich wszechstronnego rozwoju intelektualnego.

  115. Mohikanin
    Ale przecież wartości, o których ty piszesz (czyli takie jak na przykład naród, ojczyzna, sprawiedliwość, wierność etc.) są zawsze oceniane przez nas arbitralnie, jako że są one niemierzalne oraz oceniane przez każdego z punktu widzenia innych kryteriów. Na przykład lojalność gangstera wobec szefa gangu i jego „współpracowników” z tego gangu, jest oceniana wysoko wewnątrz gangu, ale już nie poza nim. Bardzo często mamy więc starcia spowodowane tym, że różni ludzie „wyznają” inne wartości – na przykład tzw. żołnierze przeklęci (pardon, wyklęci) są dla jednych Polaków bohaterami a dla innych zwykłymi bandytami. Stąd też wszelakie nasze oceny w przestrzenni społecznej są arbitralne a każda etyka jest względna – stąd też ten sam czyn jest oceniany przez jednych jako moralnie nienaganny, a przez innych jako niemoralny i tak będzie chyba do końca ludzkości, chyba że powstanie uniwersalna, naukowa etyka oparta nie jak obecna na arbitralnie przyjętych założeniach, a na obiektywnej, naukowej definicji moralności.

  116. No popatrz Pan, Panie Kowalski, nawet jestem gotowa się z Paniem zgodzić:)))

  117. @Kalina, (10:49) zastanawiam się nad sensem przeciwstawienia powiedzeń podkreślających wartość „mierzwy” dla jakości życia, cytatowi z Wyspiańskiego:
    człek człekowi nie dorówna,
    dusa dusy zajrzy w oczy,
    nie polezie orzeł w gówna
    pon jest taki, a ja taki;
    jakby przyszło co do czego,
    wisz pon, to my tu gotowi,
    my som swoi, my som zdrowi.

    Nie widzę w tym cytacie pogardy dla „mierzwy”. Widzę podkreślenie, naturalnej różnorodności i naturalnego środowiska różnych stworzeń. G…no nie jest takim dla orła. Stąd Twoje przeciwstawienie uważam za chybione.
    Skoro powołujesz się na chrześcijański krąg kulturowy (11:26), to dobrze byłoby pamiętać o tym, że chrześcijaństwo zostało ufundowane na ówczesnej „mierzwie” judaistycznej: „kamień odrzucony przez budowniczych, stał się kamieniem węgielnym..”. A rozwinęło się masowo pośród „mierzwy” cesarstwa rzymskiego.
    Etyki religijne nie są właściwym narzędziem do oceny zjawisk społecznych. Dlatego, że posługują się dogmatami i roszczą sobie prawo do nieomylności. Lepsze są etyki, które nie odwołują się do bytów nadludzkich.
    Imperatyw „nie zabijaj” inaczej będzie wdrażany na gruncie etyki formalizmu a inaczej na gruncie etyki pragmatyzmu. Przedstawiciele pierwszej domagają się literalnego wykonywania prawa. Ono stanowi wartość nadrzędną. I domagają się całkowitego zakazu aborcji. Drugich interesuje przewaga zysków nad stratami. I popierają aborcję dla ratowania życia kobiety. Wartością nadrzędną jest minimalizowanie cierpienia.
    Ergo, Dekalog kreśli ogólne cele. Sposoby ich realizacji wyznaczamy w oparciu o szczegółowe etyki, którymi się kierujemy.
    Dla życia społecznego dobrze by było, żeby to była etyka umowy społecznej.
    „Życie jest sztuką wyboru” i nie jest możliwe bez, uświadomionego lub nie, systemu wartości.

  118. A jak to jest z tymi wizjami.Są to objawy choroby psychopatów ,którzy wprowadzając swoje wizje -Hitler ,Stalin ,POL POt kazali wymordować miliony ludzi.Jęzeli u nas ktoś ma wizje ,to należy zamknąć go w domu i wypuszczać tylko na spacer z psem albo kotem.

  119. @jakowalski, (5 września o godz. 11:33) nie wszystko jest i musi być mierzalne.
    Problemy z arbitralnością w definiowaniu wartości można łagodzić za pomocą procesu negocjowania znaczeń.
    Wymaga to spełnienia kilku warunków. Warunkiem wstępnym i niezbywalnym jest szacunek dla stanowiska odmiennego. Akceptacja odmienności, prawa innego definiowania do zajmowania wspólnej przestrzeni. Dalej, gotowość uznania, że nie jestem posiadaczem jedynej i podważalnej prawdy. Warunek drugi to podanie własnej definicji i wysłuchanie cudzej, bez krytykowania i określenie przyjętej przez siebie płaszczyzny etycznej (teorii etycznej). Krok trzeci polegałby na zdystansowanej, pod względem emocjonalnym, analizie punktów zbieżnych i rozbieżnych. I wreszcie rozważenie z jakich punktów możemy i chcemy zrezygnować a z jakich absolutnie nie zrezygnujemy. Następnie należałoby dokonać podsumowania i określenia w jakich płaszczyznach się zgadzamy i możemy współdziałać. A w jakich się nie zgadzamy i staramy się realizować własne koncepcje, bez wrogości i przemocy. Z uwzględnieniem praw osób o odmiennych poglądach.
    Wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne. Co więcej na dłuższą metę przynosi znacznie więcej satysfakcji niż „dowalenie wrogowi”.
    Tego powinno się uczyć w szkole na przedmiocie „wychowanie obywatelskie”.

  120. ….niepodważalnej prawdy ….

  121. zetus1
    5 września o godz. 10:52
    KAŻDE prawo jest stanowione. Istotne jest, czyj interes ono chroni.
    Ktoś ukradł jedzenie bo groziła mu śmierć z głodu a nie miał innej możliwości go uzyskać.
    Czyje prawo ważniejsze – głodnego prawo do życia czy „święte” prawo własności posiadacza jedzenia.
    Z praktyki jednak wiemy, że ważniejsze jest prawo SILNIEJSZEGO!

  122. mohikanin przedostatni 5 września o godz. 9:28 7283
    =====================
    Na blogu Kowalczyka , wczoraj 23:07 takie pozytywne zdanie napisałem, nie przeczę finezyjne, jeden wielki skrót myślowy:
    ————————
    „Gdyby udało się zbadać stan sędziowski, prawniczy, to u nich mniej raka się pojawia, cukrzycy, miażdżycy, udarów… w stosunku do pozostałych profesji”
    _______________________________________________________
    Jest tam blogier o ksywie Tanaka, zbeształ mnie jak dorożkarz swoją chabetę,
    batożąc ja niemiłosiernie,
    za nielogiczność tego zdania, miałem wrażenie że u niego z wyobraźnią jest nie tęgo. Argumenty przeciw mnie wytoczone przyjąłem ze zrozumieniem.
    A jakie miałem wyście, polonistyki nie studiowałem, a pisać się chce.

    Tak na marginesie, pisząc pozytywnie o zdrowotności naszych sędziów miałem na myśli naród żydowski, w Izraelu mieszkający, gdzie, nowotwory, choroby cywilizacyjne
    – nie występują. I nikt nie wie dlaczego.

    I jak tu ludziom dogodzić?

  123. Kaesjot
    1. Okna są potrzebne, ale dobrobyt narodu nie bierze się dziś z produkcji okien, a raczej z produkcji mikroprocesorów. W wielkim skrócie i uproszczeniu: produkujmy więc mikroprocesory, jako że za nie kupimy w biedniejszych od nas krajach tyle okien ile potrzebujemy i to taniej niż gdybyśmy je produkowali w Polsce. Ty jesteś zaś, jak widzę, umiarkowanym zwolennikiem autarkii, a la tow. Wiesław, ale to już nie są te czasy…
    2. Gospodyni domowa ma wpływ tylko na swoje wydatki, ale jeśli jej mąż jest biznesmenem, to ma on wpływ na swoje dochody. Podobnie też jest z państwem – ono może i powinno kontrolować nie tylko tak jak dziś swoje wydatki, ale także i swoje dochody. Stąd też porównania budżetu gospodarstwa domowego do budżetu państwa są z definicji błędne.

  124. Wacław
    Oj bzdury piszesz, Kolego. Izrael ma 19 miejsce na świecie jeśli chodzi o zachorowalność na nowotwory złośliwe (dalej „raka”). Zapada tam bowiem rocznie na raka aż 283 osób na 100 tys. mieszkańców, czyli znacznie więcej niż w Polsce, zajmującej pod tym względem miejsce 44 na świecie, a gdzie rocznie zapada na raka znaczenie jednak mniej, czyli 230 osób: http://www.wcrf.org/int/cancer-facts-figures/data-cancer-frequency-country
    Jeśli zaś chodzi o umieralność na raka, to w Izraelu jest to około 110 zgonów na 100 tys. mieszkańców rocznie, a w Polsce około 150, ale to nie znaczy przecież, z nikt w Izraelu na raka nie choruje i nikt na niego nie umiera: apps.who.int/gho/data/node.main.A86
    Jedyne co można więc powiedzieć to jest to, że w Izraelu lepiej leczą, a raczej zaleczają raka niż w Polsce. Ale jeśli reszta twojej wiedzy oparta jest, tak jak ta twoja wiedza o zachorowalności na raka na plotkach zasłyszanych w maglu, to ja ci serdecznie współczuje. 🙁

  125. Zetus
    1. Demokracja jest po prostu niemożliwa, jako że jedyna prawdziwa demokracja oznaczała by ciągłe referenda, a to z kolei sparaliżowało by funkcjonowanie państwa.
    2. Parlament może zmienić Konstytucję i wprowadzić do niej każdy przepis prawny, w tym legalizujący fizyczną eliminację osób krytykujących aktualne władze. I to będzie decyzja w 100% demokratyczna, jeśli tylko ów parlament pochodzi z uczciwych wyborów, to znaczy że jego skład odzwierciedla aktualne polityczne preferencje Narodu. I tak bywa zresztą w sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak n.p. wojna. Prawo jest bowiem tylko sformalizowaną wolą klasy panującej a więc zmienia się ono w zależności od tego, kto jest aktualnie u władzy.
    3. Co do sędziów – oni nie mogą się mieszać do polityki. Na miejscu obecnej władzy zdymisjonował bym więc wszystkich sędziów biorących udział w tym, z definicji przecież nielegalnym i amoralnym zjeździe, gdyż oni zajęli wyraźnie polityczne stanowisko, a sędzia musi być przecież, przynajmniej w życiu publicznym, w 100% neutralny politycznie – NIE może się on opowiadać za żadną określoną orientacją polityczną.

  126. @Wacław1, (5 września o godz. 12:59) a jaki ma to związek desantu polskich ministrów na Wielką Brytanię?

  127. Kalina
    1. Każdy polityk gardzi ludem, traktuje go jako środek osiągnięcia celu, jako że objecie władzy i jej utrzymanie wymaga w społeczeństwie klasowym, czyli takim, jakie mamy od początków ludzkiej cywilizacji, czyli od czasów Sumerów, wyzbycia się wszelakich zasad moralnych. Najlepiej wyjaśnił to, zresztą dawno już temu, Machiavelli
    1a. Kaczyński zrozumiał, w odróżnieniu od polityków z PO czy też Nowoczesnej, że aby utrzymać się u władzy w Polsce, z jej milionami biedaków i nędzarzy, to trzeba coś „rzucić” tym biedakom i nędzarzom. Do elit PO, Nowoczesnej czy nawet SLD i PSL, nie dochodzi bowiem to, że 500 złotych na miesiąc może aż tak zmienić in plus życie milionów polskich rodzin. Kaczyński po prostu zrozumiał, że nie jest ważne to, co obywatel może zrobić dla państwa (gdyż może on bardzo niewiele, chyba że należy do wąskiej elity władzy i pieniądza), ale co państwo może zrobić dla swych obywateli. Poza tym, to zwyczajni Polacy nic nie stracą na rządach PiS, a z drugiej strony Kaczyński po to ma w rządzie Morawieckiego juniora, aby nie zantagonizować przeciwko sobie elit pieniądza. Stad też, jeśli nie zajdzie coś nieprzewidywalnego, n.p. jakiś generalny światowy krach gospodarczy, to Kaczyński będzie długo rządził Polską, nawet po swojej śmierci, tak jak praktycznie do dziś de Gaulle rządzi Francją, a Adenauer – Niemcami.
    2. Hitlera poparła przede wszystkim wielka oraz średnia niemiecka burżuazja oraz kościół (zarówno katolicki jak też i protestancki), i to dlatego też objął on władzę i utrzymał się u niej aż do końca przegranej przez niego wojny. Jak na doktora historii, wykazujesz się więc ogromną nieznajomością historii. Polecam ci więc, na początek, klasyczne już dzieło Tolanda pt. „Adolf Hitler”.
    3. Nie ma uniwersalnej definicji zła czy dobra, a to, czy PiS jest dla Polski i Polaków zbawieniem czy też nieszczęściem okaże się, być może, dopiero za jakieś 100 lat. A ty z góry potępiasz wyborców PiS-u tylko dla tego, że twoim idolami są Tusk, Komorowski i HGW czy też Petru, ale zrozum, że twój wybór idoli jest w 100% arbitralny, uczyniony na podstawie arbitralnie przez ciebie przyjętych definicji dobra i zła.
    4. Dualistyczna etyka Dmowskiego prowadzi z definicji do konfliktu pomiędzy kryteriami mającymi na celu dobro wspólne a kryteriami mającymi na celu dobro indywidualne, szczególnie w kapitalizmie, czyli ustroju polegającym na wyzysku mas ludzi pracy przez garstkę właścicieli kapitału, którzy, ze zrozumiałych, głównie finansowych względów dominują w tym ustroju elity władzy. Tak więc w kapitalizmie prywatny interes stosunkowo nielicznej klasy kapitalistów jest przedstawiany zarówno przez władze jak też i kościół jako interes narodowy, czego jednak Dmowski, (którego generalnie zresztą bardzo szanuję i uważam za najwybitniejszego polskiego polityka pierwszej połowy XX wieku) nie rozumiał, a więc stworzył on tę swoją, z definicji wewnętrznie sprzeczną etykę, próbując zrobić to, co jest z definicji niemożliwe, czyli uniknąć klasowych konfliktów w klasowym społeczeństwie. Ale cóż – on był politykiem, a nie socjologiem czy też ekonomistą.
    5. Poza tym, to wykazujesz się nieznajomością Pisma – Jezus w szale wyrzucił z przedsionka świątyni jego Ojca, czyli Jehowy (JHWH), nie kupców, ale ludzi, którzy tam, wymieniali pieniądze rzymskie na żydowskie szekle, jako że kapłani Jehowy NIE przyjmowali rzymskich pieniędzy, a tylko owe żydowskie szekle. Innymi słowy, to bez tych, jak to byśmy dziś powiedzieli „cinkciarzy”, to świątynia Jehowy w Jeruzalem NIE mogłaby funkcjonować, a Jezus okazał się być osobnikiem chorym psychicznie, na dodatek niebezpiecznym dla swojego otoczenia. 🙁

  128. Mohikanin
    1. Kaczyński jest tak samo niebezpieczny jak każdy inny polityk, który dąży do objęcia władzy i jej utrzymania, czyli ze jest on taka samo niebezpieczny jak Tusk, Komorowski, HGW, Szetyna, Petru czy też Kijowski.
    2. Przecież wartości, o których ty piszesz (czyli takie jak na przykład naród, ojczyzna, sprawiedliwość, wierność etc.) są zawsze oceniane przez nas arbitralnie, jako że są one niemierzalne oraz oceniane przez każdego z punktu widzenia innych kryteriów. Na przykład lojalność gangstera wobec szefa gangu i jego „współpracowników” z tego gangu, jest oceniana wysoko wewnątrz gangu, ale już nie poza nim. Bardzo często mamy więc starcia spowodowane tym, że różni ludzie „wyznają” inne wartości – na przykład tzw. żołnierze przeklęci (pardon, wyklęci) są dla jednych Polaków bohaterami a dla innych zwykłymi bandytami. Stąd też wszelakie nasze oceny w przestrzenni społecznej są arbitralne a każda etyka jest względna – stąd też ten sam czyn jest oceniany przez jednych jako moralnie nienaganny, a przez innych jako niemoralny i tak będzie chyba do końca ludzkości, chyba że powstanie uniwersalna, naukowa etyka oparta nie jak obecna na arbitralnie przyjętych założeniach, a na obiektywnej, naukowej definicji moralności.

  129. kaesjot (5 września o godz. 12:55 7308)
    Prawo do posiadania majątku czyli kapitału NIE jest w Biblii prawem absolutnym – skoro własność nadana została ludziom przez Boga, to jej używanie podlega prawu Bożemu. W imię ochrony własności nie można więc występować przeciw innym przykazaniom. Gdy mowa o sprawiedliwości, która jest w Biblii ogólną nazwą właściwego postępowania, dość często dotyczy ona respektowania własności, zwłaszcza należącej do biedniejszych. Jednocześnie sprawiedliwość nakłada na używanie własności pewne ramy. Św. Paweł powiada: Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść (1 Kor 6,12). W szczególności życie znaczy więcej niż własność (por. Mt 6,25). Dlatego głodujący nie grzeszy kradnąc (Prz 6,30), a więc wolno mu zjeść winogrona w cudzej winnicy, nie wolno natomiast ich wynosić; wolno zerwać cudze kłosy, nie wolno ich żąć (Pwt 23,25-26; por. Mt 12,1 i par.). Prorok Amos potępiał sprzedawanie w niewolę za długi (Am 2,6; 8,6), czyli uznawał wolność za wartość wyższą od własności. Bardziej pozytywnie, dobra materialne mają służyć życiu fizycznemu i duchowemu posiadacza oraz jego rodziny, a także pomocy bliźnim. Z przykazania miłości bliźniego wynika obowiązek dzielenia się i przeznaczania majątku na rozmaite dobre cele.
    W Biblii znajdziemy też liczne potępienia bogaczy, powtarzane, a czasami nawet wzmacniane w dziejach chrześcijaństwa. Np. prorok Izajasz gromi tych, którzy dodają dom do domu i przyłączają rolę do roli, tak iż nie ma wolnego miejsca aż do granicy (Iz 5,8n). W dzisiejszym języku chodzi tu więc o monopolizację. Z potępieniem spotyka się też w Biblii przesadna, luksusowa konsumpcja „na pokaz” (np. Am 3,15; 6, 4-6; Ap 18,10-19).
    Za zysk nieprawy uważa Biblia procenty od pożyczek czyli inaczej lichwę. W kontekście gospodarki rynkowej budzi to wielki niepokój, jako że olbrzymia większość kredytów bankowych (a szczególnie zaś ”parabankowych”) pod względem wysokości odsetek i innych warunków budzi tu ogromne zastrzeżenia z punktu widzenia Pisma. Pożyczka w Biblii NIE ma na celu czerpanie z niej zysku, a branie procentu od pożyczki uważa się w niej za niesłuszne.
    Zaabsorbowanie rzeczami materialnymi stwarza według Pisma trudność w zbliżeniu się do Boga i wręcz zagraża zbawieniu. Dotyczą tego słowa Jezusa o tym, że bogaty z trudem wejdzie do królestwa niebios, oraz obrazowa ilustracja tego zdania w powiedzeniu o wielbłądzie i uchu igielnym.
    Więcej n.p. tu: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/mw_bibliawl-2009.html

  130. Kalina
    Ja też nie ze wszystkim co Ty piszesz się nie zgadzam…

  131. Mohikanin
    1. Znaczy się że ja mam traktować z szacunkiem n.p. zwolennika szariatu, kary śmierci, niewolnictwa czy też kapitalizmu rynkowego, nawet, jeśli wiem, że te poglądy są wybitnie szkodliwe dla społeczeństwa? Następny krok to jest więc zrozumienie i tolerancja dla każdej zbrodni, w tym więc też i dla zabijania ludzi, jako że mam szanować to, że ktoś może być na przykład aż tak estetycznie uwrażliwiony, ze zabija on tych ludzi, którzy według niego są brzydcy i powołuje się on tu na dobro publiczne, jako iż na 100% ładniej wyglądają przecież ulice ze spacerującymi po nich wyłącznie pięknymi ludźmi niż ulice, na których widoczni są także ludzie brzydcy czy też ułomni (n.p. inwalidzi).
    2. Szkoła państwowa ma być, tak jak państwo, ideologicznie neutralna, a więc ma ona tylko uczyć, a nie wychowywać czyli indoktrynować. Stąd też nie ma miejsca w szkole państwowej ani na religię, ani etykę ani też na tzw. wychowanie obywatelskie, a tylko na przedmioty neutralne ideologicznie typu język ojczysty (głównie jego gramatyka, a nie arbitralna przecież analiza przesłania dzieł literackich), języki obce, matematyka, fizyka, astronomia, biologia, chemia i geografia oraz muzyka, rysunek i wychowanie fizyczne i techniczne (dawniej roboty ręczne). Nawet historię bym ograniczył do najwyżej XIX wieku, jako że im bliżej współczesności, tym bardziej jest ona upolityczniona.

  132. @jakowalski
    5 września o godz. 13:28
    Nie zaskoczyłeś mnie. Tak właśnie przypuszczałem, że myślisz. 🙁 Ale teraz jest to czarno na białym. Współczuję ….

  133. @kaesjot
    5 września o godz. 12:55

    „KAŻDE prawo jest stanowione. Istotne jest, czyj interes ono chroni.”
    „Z praktyki jednak wiemy, że ważniejsze jest prawo SILNIEJSZEGO!”

    To jest tzw „darwinizm prawny” czyli prawo dżungli, albo jeszcze inaczej bezprawie i barbarzyństwo. Silniejszemu, który chce i może skorzystać z siły prawo nie jest potrzebne.
    Prawo jest po to, żeby abstrahując od „darwinizmu” regulować życie obywateli lepiej, sprawiedliwiej. Myślę, że prawo powinno chronić interes wszystkich jednakowo. W demokracji prawo jest stanowione przez większość z poszanowaniem praw mniejszości. Odsyłam do Praw człowieka i Obywatela w polskiej Konstytucji lub „The Bill of Rights” w Konstytucji amerykańskiej czy wielu innych.
    Prawa człowieka i obywatela w Konstytucji RP

    Prawo prawem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie 🙂

  134. @Mohikanin przedostatni

    „Warunkiem wstępnym i niezbywalnym jest szacunek dla stanowiska odmiennego. Akceptacja odmienności, prawa innego definiowania do zajmowania wspólnej przestrzeni.”

    Sorry, ale oświadczam uroczyście, ze nie mam zamiary żywic szacunku do stanowiska i poglądów politycznych, które uważam za szkodliwe dla mojego kraju. I nie zamierzam akceptować odmienności intelektualnej, kulturalnej i etycznej wyborców PiS (proszę docenić i pochwalić mnie za to, ze nie nazwałam ich mierzwa:)))

  135. Co powinno mieć priorytet?
    1- dobro społeczności?
    2-dobro jednostki?

    Zapewne dało by się przeprowadzić wartościowanie- co w dłuższej perspektywie przynosi większe korzyści ekonomiczne, społeczne.
    Choćby dlatego, że te dwie strategie konkurują w wielu krajach o prymat.
    Postawienie na jednostkę oznacza oligarchizację, neofeudalizm.
    Postawienie na nadrzędną rolę społeczności, skandynawską drogę rozwoju.
    Ewentualnie, azjatycką……

  136. @jakowalski

    I znów się z Panem zgadzam (mamy dobry dzień:)) z dwoma wyjątkami. Niewatpliwie, gdyby burzuazja nie poparła Hitlera, nie miałby „paliwa” do swojej działalności. Ale gdyby nie niemiecka „mierzwa”, nie objąłby w sposób demokratyczny władzy w państwie. Co łatwo sobie wyobrazić rozwazajac fakt dojścia do władzy PiS. Druga rzecz, to dualistyczna endecka etyka. Endeccy działacze wręcz zaprzeczali istnieniu konfliktów klasowych uwazajac je za wynik wrażej działalności socjalistów i socjaldemokratów. Czapę ponad ewentualnymi konfliktami miał stanowić interes narodowy. Ja nie upieram się przy „interesie narodowym”, a rekomenduję interes państwowy, na który powinni zważać nawet ci, którzy stracili na reprywatyzacji, ponieważ stanowi spoiwo naszych interesów indywidualnych.

  137. @jakowalski, (5 września o godz. 14:28) Znaczy się że ja mam traktować z szacunkiem n.p. zwolennika szariatu, kary śmierci, niewolnictwa czy też kapitalizmu rynkowego, nawet, jeśli wiem, że te poglądy są wybitnie szkodliwe dla społeczeństwa?
    To nie ja jestem od mówienia co Ty „masz” a czego „nie masz” traktować z szacunkiem. To Twoja decyzja, Twój wybór, Twoja odpowiedzialność. Przedstawiłem kroki w procesie negocjowania znaczeń.
    Ja chcę ich traktować z szacunkiem, nawet wtedy, kiedy się z nimi diametralnie nie zgadzam. Chcę zrozumieć ich motywy i przedstawić własne. To otwiera ścieżkę dialogu i możliwość przybliżenia stanowisk. Pouczanie ex cathedra nie daje takich możliwości. Brak szacunku zrywa kontakt. Prowadzi do chwytania za kłonice.
    Nie istnieje nauczanie bez wychowania. Nawet dobór treści przedmiotowych motywowany jest hierarchią wartości dobierającego. Im mniej sobie z tego zdaje sprawę, tym łatwiej ulega pokusom ideologizacji.

  138. @Kalina, (5 września o godz. 15:22) konstytucja Ci tego nie zabrania. To Twoja decyzja, jakim człowiekiem chcesz być.

  139. Zauważam i doceniam 🙂

  140. Słowa szacunek używam zgodnie z jego niemieckim pierwowzorem: szacować
    http://sjp.pwn.pl/slowniki/szacunek.html
    A to oznacza, że staram nikogo nie „szacować”, jako pozbawionego wartości, racji, możliwości.

  141. Zetus
    1. To raczej ja ci współczuję.
    2. Pisałem już tu, że prawo jest niczym innym, jak tylko sformalizowaną wolą klasy panującej, czyli inaczej spisaną i obowiązującą słabszych wolą silniejszego.

  142. Wiesiek
    1. Liczy się tylko dobro ogólne.
    2. Tylko władza działająca w szeroko-pojętym, długofalowym interesie większości jest władza stabilną i sprawiedliwą, przynajmniej dla większości.

  143. Kalina
    1. Zakładając, ze lud to „mierzwa”, to istne było dla Hitlera tylko poparcie ze strony wielkiej finansjery, jako że w kapitalizmie za pieniądze to można kupić wszystko, w tym też władzę i popularność wśród ludu.
    2. Dla mnie liczy się nie interes klasy czy też państwa, a tylko interes Ludu. Jak to już pisałem – mnie jest obojętne, czy rządzi mną Polak, Niemiec, Rosjanin, Żyd, Anglik czy też Chińczyk – mnie interesuje tylko to, czy rządzi on mną dobrze, a więc także i w moim własnym, szeroko-pojętym, długofalowym interesie. A przecież tylko władza działająca w tymże szeroko-pojętym, długofalowym interesie większości jest władzą stabilną.

  144. Jakiś sędzia w odpowiedzi na kwestię wygłoszoną przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że „Polskie sądy powinny sadzić zgodnie z polską racją stanu”
    odpowiedział
    że on sądzi zgodnie z prawem……

    Jako że na całym świecie regułą jest, że im większa korporacja tym częściej wygrywa procesy, sprawiedliwości dla maluczkich raczej nie ma.

    Co do rządzących…….
    Sienkiewiczowski „postaw czerwonego sukna na płaszcz królewski”.
    To było GENIALNE i ponadczasowe porównanie…..

  145. @jakowalski

    A co to jest Lud? (analogicznie do pytania Pilata: a co to jest Prawda?:)))

  146. Mohikanin
    1. Człowiek nie ma wolnego wyboru, jako że zawsze jest on ograniczony przez obowiązujące prawo, swoją silę fizyczna, zdrowie, posiadany (lub częściej nieposiadany) majątek, znajomości etc.
    2. Nie jestem psychologiem klinicznym ani też kryminologiem,a więc nie za bardzo interesuje mnie to, co myślą psychopaci.
    3. Bardzo często nie mamy wyboru, a walka (wojna) jest przedłużeniem negocjacji (dyplomacji):
    – Wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami.
    – Pokój to zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami.
    Carl Phillip Gottlieb von Clausewitz
    4. Możliwe jest nauczanie bez indoktrynacji czyli „wychowania”. Trzeba tylko mieć odpowiednie programy nauczania, odpowiednie podręczniki oraz, last but not least, odpowiednich nauczycieli.

  147. Kalina
    Przez Lud rozumiem tu większość ludności, w tym głównie ludzi pracy.

  148. Wiesiek59 (5 września o godz. 16:14 7331)
    Tyle, że non omne quod licet honestum est. Czy ten sędzia przestrzegałby też n.p. Ustaw Norymberskich?

  149. Wiesiek59 (5 września o godz. 16:14 7331)
    Sędzia nie jest robotem. On ma zawsze brać pod uwagę polską rację stanu, jeśli orzeka on w polskim sądzie.

  150. @jakowalski, spokojnie, nie zamierzam Ci niczego sugerować, proponować, człowieku zdeterminowany, pozbawiony wolnego wyboru.
    Z mojej strony Ci nic nie grozi 😉

  151. @jakowalski

    A emeryci, renciści i inwalidzi od urodzenia, to już nie Lud?

  152. jakowalski
    5 września o godz. 16:27 7335

    Ustawy Norymberskie, niczym się nie różniły od ustaw tyczących segregacji rasowej w USa, czy Apartheidu, praw ludności arabskiej w Izraelu, itp.
    Po prostu, sądzi się pokonanych nie zwycięzców.
    A prawodawstwo zwycięzców ewoluowało przez dziesięciolecia do obecnej postaci.
    Eugenika to wynalazek amerykański, nie niemiecki.
    A stosowano ją w wielu krajach świata- Szwecja czy Australia przykładem jednym z wielu.
    Doświadczenia na tubylcach skuteczności leków, były według moralności z lat 30′ dopuszczalne. Obecnie, również są prowadzone, na Ukrainie choćby.

    Miara moralności powinna być stosowana nie według kryteriów współczesności, tylko panujących w konkretnym czasie i miejscu.
    Choć i obecnie nie jest obiektywna, a pełna hipokryzji Kalego.
    My bombardować, dobrze.
    Nas wysadzać, niedobrze……

    Racja Stanu jest płynna i koniunkturalna.
    Nie da się jej w prawie zdefiniować.
    Wybić Indian, czy Ukraińców, to była kiedyś racja stanu, dość mocno propagowana.
    Sędzia zgadujący myśli kolejnego wodza?
    Niemożliwe….

  153. Kalina
    Emeryci to też ludzie pracy, tyle że w stanie spoczynku. A dbanie o tych, którzy nie potrafią zadbać o samych siebie, to jest elementarny obowiązek państwa, a generalnie społeczeństwa. Bowiem wbrew temu, co twierdziła idol KOR-owców, czyli Mrs Thatcher, istnieje, i to obiektywnie, coś takiego jak społeczeństwo.

  154. Wiesiek
    1. Te Ustawy dałem tylko jako przykład. Wiadomo też, ze obozy koncentracyjne, rasizm, eugenikę etc. wynaleźli anglosasi.
    2. Sędzia jest wszędzie urzędnikiem państwowym, opłacanym prze państwo z podatków ściąganych także i z z osób fizycznych i prawnych osadzanych przez niego, a więc ma on wydawać wyroki w interesie państwa, czyli w interesie klasy nim rządzącej. Prawo nie ma bowiem wiele wspólnego z moralnością, co zauważyli już dawno temu Starożytni Rzymianie, twierdząc, że non omne quod licet honestum est.

  155. Mohikanin
    Zawsze możesz mnie namierzyć i wyeliminować. 🙂 To jest tyko kwestia finansowa. 🙂 Ale NIE musisz tego robić.

  156. zetus1
    5 września o godz. 15:18
    Zazdroszczę Tobie wiary w to, o czym piszesz….

  157. jakowalski
    5 września o godz. 17:02 7341

    Masz rację, i jej nie masz zarazem.

    System anglosaski prawa, jest wprost stworzony do manipulowania nim, za pomocą casusów. Najważniejsza jest INTERPRETACJA nie przepis.
    I w razie czego, wykładnię współczesną można oprzeć na przypadku sprzed trzech wieków.

    System kontynentalny takich mozliwości nie daje.
    Masz konkretny artykuł i widełki wyroku za konkretne przestępstwo.

    No, chyba że pójdziemy śladem Wielkiego Językoznawcy, który doczekał się gorliwych naśladowców w obecnym Sejmie.
    Doskonale wychodzi im dowolne interpretowanie, czy zamiana znaczenia słów, na bardziej im pasujące….

    Nawiasem mówiąc, dobrem ludu można usprawiedliwić każde działanie.
    Kryterium prawdy jest proste- SKUTEK takich działań po kilkunastu latach, czy kilkudziesięciu….
    Sanacja okazała się zabójcza.
    Kaczyzm idzie chyba tym tropem.

  158. jakowalski 5 września o godz. 13:23 7311
    ===============================
    Żyd w Izraelu jest za mądry, żeby chorował na raka, cukrzycę,Alzheimera…
    tu jest najnowsza informacja:
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjFgqHCw_jOAhXEWCwKHVgDBkgQFggeMAA&url=https%3A%2F%2Fmartabrzoza.pl%2Frak%2Fuwaga-zydzi-nie-choruja-na-nowotwory%2F&usg=AFQjCNGoX5JUpz9zE0nCNLsRr1bDQd1jRA&sig2=5rBJv0vFlbMQHSgwn-I6ig

    Żyd do chorowania na raka ma : Polaka, Niemca, Francuza, Włocha, Amerykanina, Chińczyka, Japończyka….
    Żyd na produkcji i dystrybucji leków robi wielki interes, trudno to określić precyzyjnie,bo to jest poukrywane, w Polsce wykupił kilka fabryk: mechanizm był taki: najpierw polskie dyrektory doprowadzały fabrykę do upadłości, przychodził Żyd z kapitałem i ratował fabrykę, polskiego dyrektora także…
    Żyd jest za mądry żeby truciznę łykał, nazywaną lekiem…
    Żyd jest za mądry żeby po boisku biegał, jak inne nacje….
    Dlaczego jest mądry, jak to się stało, mogę Tobie @jakowalski wytłumaczyć, jak będziesz chciał, to się z powietrza nie wzięło….

    Nawet tygodnik POLITYKA dzięki ludziom pochodzenia żydowskiego powstał, bez nich, nie byłoby tej gazety, teraz blogowiska. Dziękować OPATRZNOŚCI, że tak się stało,
    — nie było po II wojnie dziennikarzy z potencjałem intelektualnym, polskim rodowodem, którzy by mogli tego dzieła dokonać.
    Na skryptach, podręcznikach profesorów z żydowskim pochodzeniem wiedzę zdobywaliśmy: ty ekonomiczną, a ja politechniczną …

    Wiedza, co trzeba robić, żeby nie chorować na raka, cukrzycę…… jest, w Polsce została odkryta, przez polskiego lekarza. Tylko jest problem, ludzie nie chcą być zdrowi, chcą chorować, w Polsce tak jest. W takim absurdzie żyjemy.

    Ty @jakowalski na Wacka plujesz, jak Ci chce o tym powiedzieć, że nie trzeba do Izraela jechać, żeby być zdrowym, zdrowym narodem.
    Zdrowie jest ściśle związane z mądrością. Tylko zdrowy może być mądrym.

  159. Wiesiek
    1. Anglosaski system prawa daje sporą swobodę sędziemu, który tam tworzy prawo poprzez owe casusy. To nie jest więc złe rozwiązanie, a powoływanie się na przypadki sprzed wieków jest łatwe do obalenia, argumentując, ze to była decyzja podjęta w zupełnie innej, na przykład feudalnej rzeczywistości.
    2. Przestrzeganiem litery prawa można usprawiedliwić każde działanie. Tak się przecież tłumaczyli nazistowscy zbrodniarze.
    3. Niestety, ale nie znamy konsekwencji naszych czynów. Sanacja powadziła politykę Jagiellonów, nie dysponując siła owych Jagiellonów, a więc skazana była ona od początku na porażkę. „Kaczyzm” jest zaś postępowy, a ta klerykalno-konserwatywna dekoracja ma tylko uspokoić tych, którzy boją się zmian. Zacytuję z serialu BBC „Yes, Prime Minister” („Tak, Panie Premierze”): jeśli mamy plan radykalnych zmian, to przedstawia go premier w otoczeniu antyków a muzyka jest Bacha albo Haendla, ale jeśli prezentujemy program ten sam co dawniej, to przedstawia go premier w otoczeniu nowoczesnych mebli i obrazów a muzyka jest Strawińskiego. Nie daj się więc zwieść pozorom – to co robi Jarkacz, to jest konieczne, aby Polska nie spadła do rangi kraju III świata.

  160. Dyskusja wielce interesujaca, mozna rzec z wyzszej polki.
    Tyle, ze w dalszym ciagu pozostaje ciemny lud, holota, mierzwa, czy niewyedukowane spoleczenstwo, ktore coraz bardziej popiera obecna wladze. Ten ciemny lud na ta chwile w ilosci 40% nie do konca byl i jest w bledzie. A ci co zdobyli wladze trafiajac na korzystny grunt z pomoca roznych sztuczek socjotechnicznych moga zrobic wiele. Czasami cos korzystnego dla tej mierzwy, albo korzystnego wylacznie dla siebie. Bowiem poczucie wladzy jest chyba bardziej upajajace niz bogactwo. Czego przykladem jest Kaczynski.
    Jak sie rozejrzec po swiecie to spoleczenstwa sa mniej wiecej jednakowe, niezaleznie od tego jaki procent ludzi ma toalete ze spluczka, albo ilu czyta Ekonomista. Demokratycznie wybrani przez nie przywodcy sa wielce rozni…Z zainteresowaniem sledze np. poczynania wybranego w demokratycznych wyborach na Filipinach Rodrigo Duterte. Hm.. Bez demokratycznych wyborow tez nie ma zadnej gwarancji, ze Monarchia Oswiecona, albo Komitet Centralny beda slusznie rzadzili.
    Niby prawda jest, ze poszanowanie przeciwnika powinno byc podstawa czlowieczenstwa. A przeciez wiemy, ze nie wszystkie sytuacje sa tak cywilizowane jak obecna w Polsce i szacunek dla przeciwnika moze niekoniecznie dac dobre rezultaty.
    Swiat jest bardziej skomplikowany niz podzial na tych co wiedza slusznie i nieslusznie, ale to juz jest widzenie jego zwyklego mieszkanca, czyli mnie.
    @Panie Autorze blogu. Prosze nie wrzucac do jednego worka wszystkich autorytetow prawniczych. Np. E. Letowskiej i A. Zolla. Dosyc sie roznia od siebie, nawet na ta chwile jednosci przeciwko PiS.

  161. Zyta
    Jedynym autorytetem wśród prawników są dla mnie tylko dobrzy, to znaczy skuteczni a jednocześnie etyczni adwokaci i prokuratorzy. Ale takich to jest dziś bardzo mało, jeśli w ogóle gdzieś jescze oni są. A na pewno nie są dla mnie autorytetami rozpolitykowani a przekupni sędziowie, w tym szczególnie TK, nie wiedzący, że nemo judex in causa sua.
    Mikołaj Rej z Nagłowic – O sędziem, co wziął wóz i konie: Dwa się z sobą u prawa o krzywdę sprzeczali I obadwa sędziemu upominki dali. Jeden mu wóz darował, drugi parę koni; Co konie dał, ten wygrał; a ów we złej toni Upomina sędziego:”Cóż się to wżdy zostało, Iże wóz mój u ciebie pomógł barzo mało?” Sędzia rzekł: ”Prawda, bracie gdy konie wyprzężono, Natychmiast wóz na stronę kędyś zawieziono”.

  162. jakowalski
    5 września o godz. 18:48 7348

    Zerknij po sąsiedzku, bo ten tekst w odcinkach…..
    A wydaje mi się sensowną koncepcją, do zastosowania nawet w Polsce.
    Pod warunkiem oczywiście, że mielibysmy elity podobnego kalibru…..
    http://passent.blog.polityka.pl/2016/09/04/sa-jeszcze-sedziowie-w-polsce/#comment-745475

    Taka ciekawostka w odcinkach, bo nie ma linku do tekstu komentarza.
    China Innovation
    Czesto ogladam chinskie wiadomosci. Dzis ogladalam ciekawa dyskusje na chinskim kanale CCTV pt. „New money” – nowe pieniadze w regularnym programie, ktory sie nazywa China innovation – Chinskie innowacje czy wynalazki.
    Chinski program jest zrobiony na wzor RT, ktory jest z kolei zrobiony na wzor Foxnews czy CNN.
    Bardzo ‚zachodnio” wygladajace damy opowiadaja rozne rzeczy czysta angielszczyzna i przeprowadzaja wywiady z roznymi waznymi ‚mozgami” swiata.
    Dzis byl wywiad z dr. Lee Kai-Fu szefa od China Innovation.
    Wlasciwie caly wywiad dotyczyl dwoch zagadnien: Roznica miedzy biznesami Chin i USA, a takze jak sie Chiny przygotowuja do zupelnie nowych zrodel zarobku/ pieniedzy – w nadchodzacym swiecie cybernetyki, „robotics” kiedy to roboty zastapia prace czlowieka.:
    Pan doktor w pieknej bardzo angielszczyznie opowiedzial bardzo kulturalnie, uzywajac eufemizmow, zeby nie obrazic „amerykanskich partnerow”:
    „Biznes amerykanski polega na pracy zespolowej. To znaczy w Radzie Nadzorczej zasiada wiele osob, w zwiazku z czym podejmowanie decyzji jest niemozliwe i wiele waznych rzeczy sie wymyka, bo czesto czlonkowie grupy zarzadzajacej maja bardzo rozbiezne interesy i sa pod wplywem roznych rozbieznych interesow nie zwiazanych z korzyscia dla biznesu.
    Dlatego rozmywa sie odpowiedzialnosc za podejmowanie albo nie podjecie waznych decyzji.
    W Chinach mamy wypracowany model kierownictwa wlasciwie jednoosobowego.
    Od lat nasze duze i male przedsiebiorstwa wysylaja delegacje do szkol i pomagaja szkolom przygotowywac nowych kierownikow biznesowych. Mlodziez w szkolach sie przygotowuje do przyszlych zadan. Sposrod najzdolniejszych uczniow wybieramy talenty przywodcze, ktore juz na studiach nabieraja praktyki i dalszego szkolenia w zakresie prowadzenia przedsiebiorstwa.

  163. @Zyta2003

    O tym, ze tzw. słuszność zależy od punktu widzenia, już mówiliśmy. Ja osobiście próbuje ową słuszność zobiektywizować patrząc na rozwój sytuacji pod katem oceny: czy cos jest zgodne z interesem państwa? Ale to tez nie załatwia sprawy, bo ktoś może uwazac, ze zerwanie z Unia Europejską i przystapienie do sfery wpływów rosyjskich jest dobre, a ktoś inny, ze wręcz przeciwnie. Cóz wiec nam pozostaje? Mogę powiedzieć za siebie przede wszystkim, choć nie kryje, ze pragnęłabym przekonać do mojego zdania jak najwięcej osób. Otóż powiem w skrócie: uważam za słuszne z punktu widzenia interesu państwa polskiego pielęgnowanie naszych stosunkow z UE, choćby to nawet komus kojarzylo się z „kleczeniem na kolanach”. Jestem za utrzymaniem dotychczasowego liberalnego kursu gospodarki rynkowej, choćby nawet towarzyszyły temu zjawiska korupcji i niesprawiedliwości społecznej. Jestem też za utrzymaniem dotychczasowego ustroju demokracji parlamentarnej, który gwarantuje obecna Konstytucja, oraz trójpodziału władz, mimo ze ten ustrój utorował drogę korupcjogennej bandzie nastawionej na władzę i kasę. Powiada Pani, ze coraz więcej potencjalnych wyborców popiera PiS. Przywolam w tym miejscu „Nosorozca” Ionesco, gdzie kolejne personae dramatis idąc owczym pedem upodabniają się do tytułowego bohatera. Pozostaje jedna osoba, która chciałaby, a nie może. Natomiast ja ani mogę, ani chcę, a o tych przekształconych „nosorożcach” mówie nie inaczej, jak „mierzwa”:))

  164. zyta2003
    5 września o godz. 18:34 7347

    „Bowiem poczucie wladzy jest chyba bardziej upajajace niz bogactwo. Czego przykladem jest Kaczynski.”

    Redaktor Daniel Passent za komuny lubil sie o nia ocierac. Tak to intensywnie robil az stal sie z tego towarzyskiego ocierania rozowy.

    „Jak sie rozejrzec po swiecie to spoleczenstwa sa mniej wiecej jednakowe”

    Jedne wychowane ma Magna Carta inne na Koranie.

  165. @Kalina, (20:23) ja chcę dokładnie tego samego!
    Tyle tylko, że nie wierzę w sensowność i skuteczność narzucenia tego, co chcemy inaczej myślącym.
    Wierzę w sens działań bez przemocy. Również tej werbalnej, symbolicznej. Tacy ludzie, jak Gandhi czy M.L. King zmieniali świat bez przemocy. Do tego potrzebna jest gotowość do rozmowy, przekraczanie własnych granic.
    Przestrogą jest dla mnie „Łysa śpiewaczka”, skoro już przywołałaś Ionesco.
    Z informacji Szwalni, dla tych którzy nie znają albo zapomnieli o czym mówi ta sztuka:
    „Łysa śpiewaczka”- to błyskotliwa opowieść o hipokryzji oraz powierzchowności relacji międzyludzkich. Sztuka Eugene Ionesco w niezwykle dowcipny sposób pokazuje nam jak niebywale trudno o szczerość, zrozumienie, wśród najbliższych ludzi, co prowadzi do nieporozumień, czasem tak zawiłych, że aż groźnych. Dramat przypomina współczesnemu widzowi o potrzebie rozmowy, bliskości z drugim człowiekiem, którą skrywamy pod płaszczykiem kreacji własnego wizerunku. Tekst pełen komizmu i groteski, opowiada o ludzkiej samotności w świecie ludzi, którzy nie potrafią lub nie chcą się z niej uwolnić.

  166. Wacław1
    5 września o godz. 17:56 7345

    jakowalski 5 września o godz. 13:23 7311
    ===============================
    Żyd w Izraelu jest za mądry, żeby chorował na raka, cukrzycę,Alzheimera…

    Szanowny Panie Waclaw1

    Oni tam w Izraelu nie umiraja bo chodza po Ziemi Swietej. Prosze wyjechac do Izraela i uratowc swoj cene zycie.

    Slawomirski

  167. Małgorzata Gersdorf przez lata doradzała biznesowi w dziedzinie prawa pracy, pracując jako pracownik naukowy dla różnych kancelarii prawnych. Jej orzeczenia ograniczają prawa pracownicze w znacznym stopniu. Marek Safjan zaś moim zdaniem był za koncepcją TK, która stawiała go ponad narodem. Uważam, że błędnie po 89 roku pozwolono na łączenie praktyki adwokackiej i radcowskiej z naukową i jednocześnie z udziałem naukowców w legislacji. Potem ci sami naukowcy pracowali jako sędziowie lub zajmowali wysoką pozycję w administracji. Sądy owszem powinny być niezależne, ale też nie powinny być stronnicze. Wydaje się że jednak ten kto ma pieniądze ma zdecydowanie większy wpływ na sądy niż ten kto ich nie ma. Przykład: opodatkowanie umów nieodpłatnych. Przez lata orzekano, że opodatkowywać należy osoby fizyczne od umów użyczenia, a wystarczyło, że PSE miał interes, aby nie orzekano tak i cała linia orzecznicza z dnia na dzień się nie zawaliła. Dodam jedynie, że to po prostu jest rzecz oczywista, że nieodpłatne umowy nie powinny być opodatkowane. Aby jednak zmienić nonsensowne orzecznictwo: trzeba było profesora, który znał sędziego oraz koncernu, który wyłożył hojnie kasę!

    Inna rzecz jest taka, że jeśli Sądy mając do tego narzędzia prawne nie zwalczają skutecznie kołtuństwa prawnego polskiej administracji publicznej lub pracodawców oraz korporacji prawniczych takich jak adwokatura i radcowie prawni lecz przeciwnie je wspierają, to nie można się dziwić, że w komentarzach na blogach nie można znaleźć ani jednego komentarza poparcia dla sądów i sędziów. Polskie przysłowie jest znane: nosił wilk kilka razy, ponieśli i wilka, co oznacza, że jest czas siania i zbierania. Dzisiaj przyszedł burzliwy czas zbiorów, a potem będzie jeszcze dzień zapłaty…

  168. zyta2003
    5 września o godz. 18:34 7347

    Twój wpis jest rasistowski.

    „Dla współczesnych rasistów kolor skóry stał się mniej ważny niż podrzędność kulturowa ich wrogów. Tak rozumiany rasizm to dziś globalna zaraza.”

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1590267,1,rasizm–choroba-globalna.read1.

  169. Kalina
    No cóż – popierasz obecne bagno, jako że jesteś jego beneficjentką, w odróżnieniu od ponad 90% Polaków. Tak więc, na szczęście, to twoje preferencje nie mają szansy być uwzględnione. Jesteś więc, razem, z Tuskiem, Komorowskim, HGW, PO, UE i NATO w śmietniku historii, choć nie zdajesz sobie jeszcze z tego sprawy. I pamiętaj, że dla innych, w tym i dla mnie, to ty właśnie tacy jak ty są tą „mierzwą”, tyle że z pozorami wykształcenia i kultury, ale ja się nie daję tak łatwo zwieść pozorom. Oczywiście rozumiem, że jesteś zwolenniczką konkretnej, tu neoliberalnej opcji, jako że byt określa świadomość, a więc trudno oczekiwać od beneficjentów obecnego złodziejskiego systemu, aby krytykowali oni ten system. Ale, jak to już pisałem, jesteś na szczęście w zdecydowanej mniejszości czyli wśród zwolenników „ancien regime”, czyli inaczej w położeniu Marii Antoniny Józefy Joanny von Österreich czy też Alicji Wiktorii Heleny Ludwiki Beatrycze von Hessen und bei Rhein (Hessen-Darmstadt,) a chyba wiesz jak one skończyły. Niemniej zawsze dziwiłem się, że one nie chciały dostrzec tego, że niebawem stracą one nie tylko swoje majątki i władzę, ale nawet i własne głowy. Ale, jak widać, władza odbiera ludziom rozum i taka n.p. HGW, zamiast ratować swoją własną skórę poprzez zniknięcie z widoku publicznego gdzieś n.p. w Ameryce Łacińskiej, wciąż trzyma się kurczowo władzy, nie widząc, że pętla zaciska się coraz mocniej wokół jej szyi. 😉

  170. Wiesiek
    O sędziach nie za bardzo mi się chce czytać, gdyż to jest, niestety, ale najgorszy element egzystujący dziś w Polsce, gorszy jeszcze od kryminalistów, bo ci ostatni to nie udają przynajmniej kogoś innego. Zaś o tym, że typowa amerykańska duża firma nie ma na dobrą sprawę ani właściciela ani nawet osoby za nią odpowiedzialnej, to pisał już dawno temu J.K. Galbraith.
    A w Chinach kwitnie merytokracja, tak jak dawniej, kiedy to mandarynem zostawało się tam nie z urodzenia a na podstawie zdanego egzaminu. Dlatego też to Chiny a nie Ameryka a na pewno już nie Europa Zachodnia, są dziś przyszłością świata.

  171. jakowalski
    5 września o godz. 22:44 7356

    HGW nie spotka nic złego, totalnie nic, żadnej kary, co najwyżej dostanie jeszcze lepiej płatną fuchę. Oni są ponad prawem, więc gardzą przypadkowym społeczeństwem. Oni = korowcy, solidarnościowcy i wszyscy inni politycy. Nie stracą niczego, a jeszcze bardziej pomnożą, zabezpieczyli byt swój i swego potomstwa. To kasta lepiej ustawiona niż szlachta.

  172. Sadzac po wyrokach wydawanych przez sedziow wnioskuje ze to stado debili i tyle. 1.5 roku za kradziez czekoladki wartej 60 groszy. Sadzenie i skazywanie kioskarki za 6 groszy. Nie zarejerstrowala tranzakcji wartej 6 groszy. Byly orwniez sprawy sadowe o 7.5 grosza, i 11 groszy i kamyk przydrozny i galazke z krzakow przydroaznych ktora biegly ocenil na 11.78 zl i wzial za wycene 900 zl. A sprawy za miliardowe naduzycia nawet nie refiaja do sadow. Sprawa PZU np gdzie partyjno koscielne szajki spowdowaly straty na sume 28-40 miliardow zl.

    Tylko blazen, degenrat, dno moralne i etyczne moze sobie pozwolic na nie wyrzucenie takich blachych spraw z sadu. To polski sedzia.

    Poand wszytko stoii blazenski wyrok w sprawie Brunona K. Brunona skazano za ABW sprowokowana sytuacje na polecenie partii donkowych lajdakow. Na lawie oskarzonych powinien w tej sprawie usiasc Donek, jego lajdacki nadzror nad ABW i tak zwani oficerowie tejze agencji czyli zwykly s-becki motloch. Ta orgia w szegolnosci niszczy szacunek dla wladzy i jej organow. To kompromitacja ludzkosci i cywilizacji.

    Sedzia w Polsce ma status dyktatora. To sredniowieczny model. Sedzia powinien tylko prowadzic przebieg rozprawy sadowej a o wyroku winni decydowac lawnicy rekrutowani z szerokiego spoleczenstwa (oprocz ynteligenotw). To daje sadom pewna ‚nezawislosc’. Sami sedziowie to niestety upartyjnione bojowki parti u wladzy, skurwione srodowisko.

  173. Nasza „gwiazda” tenisowa znowu leży na deskach:

    „US Open. Radwańska przegrała, bo zasunięto dach? „Nie rozumiem tej decyzji””

    „- Cóż, było ryzyko, że spadnie deszcz, ale zawsze przecież jest. Nie wiem, co by się stało, gdyby dach był otwarty. Po prostu nie rozumiem, dlaczego go zamknęli – powiedziała Agnieszka Radwańska po porażce 4:6, 4:6 z Aną Konjuh w IV rundzie US Open.

    Dla Radwańskiej to piąta porażka w IV rundzie US Open. Nowojorska impreza pozostaje jednym wielkoszlemowym turniejem, w którym nie awansowała do ćwierćfinału. Polka nie potrafiła znaleźć sposobu na świetnie dysponowaną rywalkę, która miała aż 38 wygrywających zagrań (przy zaledwie dziewięciu Radwańskiej).

    – Jestem bardzo zadowolona z tego, jak zagrałam. Mój serwis był znakomity, nie miała na niego odpowiedzi – stwierdziła po spotkaniu Konjuh”.

    A teraz fragment najzabawniejszy – manipulacja czy niewiedza dziennikarza?

    „Ta porażka to duże rozczarowanie dla Radwańskiej, bo Polka przed US Open wygrała turniej w New Haven, gdzie pokonała wyżej notowane rywalki niż Konjuh”.

    Ale wszystkie, które pokonała były znacznie niżej notowane niż Radwańska…
    Po prostu nikt z aktualnie szeroko rozumianej czołówki w New Haven nie występował. Wszyscy woleli szykować się do US Open…

  174. Odnośnie porażki Radwańskiej na US Open i jej tłumaczenia znalazłem znakomity komentarz internauty:

    „dwa miesiące temu przegrała, bo nie zasunięto dachu. Problemy są pod kopułą?”

    Tak, problemy są „pod kopułą”…

  175. Zastanawiam się czy są jakieś granice logiki, rozumu, przyzwoitości, której nie przekroczą niektórzy komentatorzy.
    Pomyje i inne nieczystości wylewane na środowisko sędziowskie każe w to wątpić.
    Pisałem o sytuacji w polskich sądach (4 września o godz. 13:40).
    Dodam do tego kilka liczb. W Polsce mamy około 10. 000 (dziesięć tysięcy) sędziów, którzy rozpatrują rocznie 16. 000. 000 (szesnaście milionów) spraw. Co daje średnio circa 70 ( siedemdziesiąt) spraw dziennie. „Mądrej głowie dość po słowie”.
    Czy przy takim systemie pracy mogą dziwić pomyłki, zaniedbania? To po pierwsze. Po drugie. Dlaczego miałoby się nie znaleźć w tym środowisku, jak w każdym innym, kilku ludzi nieuczciwych? Są tacy wśród rolników, hydraulików, księży, nauczycieli, polityków. Czy przyszłoby komuś przyzwoitemu do głowy uznać całe te środowiska za gorsze od kryminalistów?
    Kim trzeba być i co trzeba mieć w głowie, czym się kierować, żeby się dopuścić się tak nieprzyzwoitych wypowiedzi?
    Działanie sądownictwa trzeba reformować, ale nie metodą opluwania.
    Plugawe wypowiedzi na temat środowiska sędziowskiego nie dostarczają żadnych informacji merytorycznych. Mówią dużo na temat autorów wypowiedzi.

  176. grzerysz
    6 września o godz. 8:49 7361
    Co Ty się martwisz Radwańską. Milion w tę lub w tamte to dla niej znaczy gówno. To porno cyrk daleki od sportu.

  177. Wczorajszy desant katobolszewickiej waadzy na Wyspy nieźle podsumowuje Cezary Michalski:
    http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/pis-jedzie-do-harlow-czyli-k%c5%82amstwa-na-sprzeda%c5%bc/ar-AAivMcz?li=BBr5MK7&ocid=UE13DHP

  178. @jasny gwint
    6 września o godz. 8:55 7363

    „Co Ty się martwisz Radwańską”

    Akurat nią to się akurat zupełnie nie martwię…

    „To porno cyrk daleki od sportu.”

    Bardzo lubię tenis na wysokim poziomie (z reguły męski) ale zupełnie nie rozumiem skąd się biorą tak horrendalne pieniądze za występy na korcie.
    Szczególnie dotyczy to rozgrywek pań.

  179. ” 10. 000 (dziesięć tysięcy) sędziów, którzy rozpatrują rocznie 16. 000. 000 (szesnaście milionów) spraw. Co daje średnio circa 70 ( siedemdziesiąt) spraw dziennie. „Mądrej głowie dość po słowie”. ”

    Sami sabie stwarzaja ***prace*** przyjmujac do sadow ***sprawy*** o 6 groszy.
    Takich spraw o byle gowno musi byc miliony.

    W kazdej cywilizacji osobnik nie moze byc sadzony o to samo przestpstwo wiecej niz raz. W Polsce nie ma na to limitow, to kopalnia zlota dla sadow. Np w sprawie Kiszczaka 6 razy prokuratura wprowadzala do sadow te sama sprawe.

    Jak w kazdym srodowisku, nawet mala grupa zedmoralizowanych i nieuczciwych psuje opinie calej organizacji. Tu zgoda. A polskie srodowiska sedziowskie nie zrobily nic aby dbac o swa reputacje.

    A tak wazne sprawy i gwalty na Konstytucji jak tajne wiezienie na ternie Polski nie spowodowaly zadnej reakcj od strony sedziow szczegolnie tych w TK. Co swiadczy czym oni sa. Wasalami na uslugach partii politycznych i obcych rzadow i tyle.

    Sam fakt ze sprawy o 6 groszy sa w sadach swiadczy o totalnym kanibalizmie ekonomicznym sedziow. To zlodziejstwo. Przez wszystkich sedziow. Nawet ci co nie sa zwiazani bezposrednio za takim zlodziejstwem sa winni.

    Sprawa o 6 koszy, koszty sprawy kilka tysiecy zl !!! Podatnik placi.

  180. Takei-butei
    A ja uważam, że „styropianowcy” rzucą HGW lwom na pożarcie. Wszystko na to wskazuje, jako że nawet Michnik ją opuścił. HGW ciągnie przecież za sobą w dół całą Platformę, a więc Platformersi będą musieli się albo jej pozbyć albo też zakończyć swą karierę polityczną.

  181. Każda sprawa zgłoszona do sądu musi być przez sąd rozpatrzona. Takie jest prawo. Prawo stanowi sejm i prezydent. Czym innym jest wydanie głupiego wyroku. Za to odpowiada konkretny sędzia. I to należy napiętnować. Wylewanie kubła nieczystości na całe środowisko to czystej wody stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej. Tę zasadę stosował stalinowski komunizm i hitlerowski nazizm. Panowie są z tych formacji?
    Ciekawe, który z Panów Katonów zgodziłby się na to, żeby gnojono go z powodu błędów, głupoty czy nawet przekrętu kogoś z jego grupy zawodowej. Nowak ukradł to możemy lżyć Malinowskiego, obaj są kominiarzami. Tak to ma wyglądać, czyścioszki moralne?
    Warto myśleć, to naprawdę nie boli!

  182. Polski systm i organizacje tzw sprawiedliwosci wlacznie z sedziami sa organizacjami przestepczymi.

    Czy istnieje choc jeden przyklad sedziego i wogole przyklad polskiego ynteligenta ktory wypowiedzial sie przyzwoicie i zgodnie z zasadami cywilizacji oraz demokracji w sprawie haniebnej orgii lajdactwa wladzy w stosunku do obywatela Brnona K ?

  183. Grzerysz
    Napisałeś „zupełnie nie rozumiem skąd się biorą tak horrendalne pieniądze za występy na korcie”. Otóż największe na świecie kluby (sekcje) piłki kopanej, tenisa czy też golfa to są przecież pralnie brudnych pieniędzy, stąd też mamy te bajońskie wręcz sumy płacone za piłkarzy, te ogromne wygrane w tenisie czy golfie. Zawodnicy dostają z tego przecież góra jakieś 10%, co zresztą i tak ustawia ich finansowo do końca życia, a mafii oraz oszustom podatkowym, handlarzom bronią, narkotykami i tzw. żywym towarem wygodnie jest posługiwać się kontami osobistymi i kontami firm należących formalnie do tzw. gwiazd piłki kopanej, tenisa czy też golfa.

  184. ” Ciekawe, który z Panów Katonów zgodziłby się na to, żeby gnojono go z powodu błędów, głupoty czy nawet przekrętu kogoś z jego grupy zawodowej ”

    Dlatego tez powazne grupy zawodowe dbaja o swa reputacje i usuwaja ze swych szeregow element ktory je kompromituje. W Polsce sa to nieznane procedury.

    Np sedzia do ktorego zadzwonil dziennikarz podajacy sie za szefa kancelarii Donka Tuska.
    Ten sedzia obiecal pozytywne zalatwienie sprawy. Objawil jak na polecenie partyjne dziala wymiar sprawiedliwosci.

    Zgoda, takie jednoski sie zdarzaja. Ale organizacje sedziowskie nie podjely zadnej akcji a to oznacza ze wszyscy sa tak skurwieni.

  185. Mohikanin
    Sędzia to nie jest rolnik czy hydraulik, Sędzia jest osobą zaufania publicznego. Poza tym, to środowisko sędziowskie powinno już dawno temu wyeliminować ze swojego grona osobników nieuczciwych, ale źle pojęta, mafijna wręcz „solidarność” wewnątrzgrupowa to uniemożliwia, a więc jedynym wyjściem jest zdymisjonowanie wszystkich obecnych sędziów i mianowanie na ich miejsce nowych oraz zwiększenie roli ławników, którzy to, a nie sędziowie zawodowi, powinni decydować, i to na każdym szczeblu postępowania sądowego, o tym, czy oskarżony popełnił przestępstwo czy też nie.
    Poza tym, to skandalem jest, że emerytowani sędziowie otrzymują emerytury dobrze ponad 15 tys. zł na miesiąc. Pytam się za co?
    A ci, którzy bronią skorumpowanego środowiska sędziowskiego powinni siedzieć cicho, jako że łatwo jest ich oskarżyć o to, że są oni winni dawania łapówek sędziom.

  186. Mohikanin
    1. NIE jest tak, że każda sprawa zgłoszona do sądu musi być przez sąd rozpatrzona. Z doświadczenia wiem, że sądy bardzo często odmawiają rozpatrzenia niewygodnych dla nich spraw poprzez odrzucanie pism procesowych z powodu ich rzekomych wad formalnych, a za każe pismo skierowane do sądu każą sobie słono płacić. Od razu widać, że nie znasz polskiej rzeczywistości.
    2. Jak to już pisałem, środowisko sędziowskie powinno już dawno temu wyeliminować ze swojego grona osobników nieuczciwych, ale źle pojęta, mafijna wręcz „solidarność” wewnątrzgrupowa to uniemożliwia, a więc jedynym wyjściem jest zdymisjonowanie wszystkich obecnych sędziów i mianowanie na ich miejsce nowych oraz zwiększenie roli ławników, którzy to, a nie sędziowie zawodowi, powinni decydować, i to na każdym szczeblu postępowania sądowego, o tym, czy oskarżony popełnił przestępstwo czy też nie.
    3. Przyznaj się, ilu sędziów dotychczas przekupiłeś? Możesz podać ich nazwiska i sumy, które im wręczyłeś? A może sam jesteś sędzią albo małżonkiem sędziny?

  187. @jakowalski
    6 września o godz. 9:52 7370

    Horrendalne gaże „gwiazd piłki kopanej” to jestem nawet w stanie zrozumieć, bo „piłką kopaną” interesuje się na świecie mnóstwo ludzi. Ale tenisem ziemnym, szczególnie w wykonaniu pań, to pasjonuje się stosunkowo niewielka grupka miłośników sportu. A pieniądze straszne…

  188. grzerysz
    6 września o godz. 10:20 7374
    Jak wytlumaczysz tych ktorzy nawet kioskiem Ruchu nie kierowali a zajmowali wysokie stanowiska publiczne, dostawali po 15 tys plus na sukienki dla zony plus za prywatne loty do Gdanska ? I zniszczyli podstawy zycia w Polsce.

  189. axiom1

    To nie oni zniszczyli „podstawy zycia” tylko system ktory na to powolil. Podobnie zreszta jest teraz…

  190. Codziennie rano wmawiam sobie, qurwa, już więcej nic nie napiszę, po co, tak durnie się wygłupiam

    http://celinski.blog.polityka.pl/2016/09/04/my-narod-we-the-people/#comment-7345
    CHORY NIE MOŻE BYĆ MĄDRYM
    Dlaczego piszę?
    Bo tu na blogu, poważnego zbójnika intelektualnego, Pana Andrzeja Celińskiego,
    zamiast myślenia, o ważnych sprawach, ciągła nawalanka, „napluwanka”, taka napierdalanka trwa, obecnie na sędziów że przekupni są, złe wyroki wydają,
    w mafię się bawią itd itd

    Zawsze tak było, tylko teraz liczba patologii narasta, proporcjonalnie do wzrostu wskaźnika zachorowalności człowieka, to sędziów także dotyczy, istna plaga, epidemia chorób człowieczych objawiła się od czasów napoleońskich, co między innymi ma swój skutek w natężeniu wojen wszelakich, liczba ofiar wzrosła.

    Samym opluwaniem stanu sędziowskiego niczego się nie zmieni….

  191. @jakowalski
    5 września o godz. 16:05

    „Pisałem już tu, że prawo jest niczym innym, jak tylko sformalizowaną wolą klasy panującej, czyli inaczej spisaną i obowiązującą słabszych wolą silniejszego”

    Myślę, że takie prawo m można łatwo i krótko spisać:
    1. Ja (najsilniejszy) mam prawo decydować zawsze i o wszystkim.
    2. W razie wątpliwości patrz punkt 1.

    To duży postęp w ochronie lasów (kodeksy praktycznie niepotrzebne). Nawet kodeks Hamurabiego nie był taki zwięzły 🙂

  192. Grzerysz
    Na tzw. Zachodzie jest sporo osób, które lubią oglądać tenisistki, które też lansuje się także, łącznie z naszą, dość zgrabną, ale przecież nie należącą do piękności Radwańską, jako obiekty pożądania seksualnego. I jak, pisałem, tu nie chodzi o to, ilu ludzi na świecie pasjonuje się piłką kopaną, ale ile można zarobić używając gwiazd tejże piłki jako tzw. słupów, aby przy ich pomocy prać brudne pieniądze.

  193. Panowie i Panie, jeśli w odczuciu społecznym sądy nie funkcjonują należycie, to bynajmniej nie oznacza, że chodzi o kilku sędziów, lecz o brak należytego nadzoru za którą się kryje anarchia, władzy. Poza tym każdy ma własne doświadczenia. Ja mam takie że sąd administracyjny orzekł, że powinienem zapłacić podatek za to że prowadzę działalność gospodarczą w mieszkaniu w którym mieszkam, bo użyczyli mi go nieodpłatnie rodzice. Na nic były tłumaczenia, że to nonsens od nieodpłatnych świadczeń pobierać podatek, że potem zmieniło się prawo w kwestii, nieodpłatnych świadczeń. Do dzisiaj ściąga mnie za to Izba Skarbowa, choć minęło od kontroli skarbowej 15 lat! Sprawa się umorzyła z mocy prawa z powodu błędów komornika skarbowego i samej Izby Skarbowej. A ja mam i tak płacić! Gdy wniosłem powództwo przeciw egzekucyjne, to Izba Skarbowa wysłała na rozprawę radcę prawnego, który znał Sędzinę i ta w niezwykle chamski sposób napisała uzasadnienie wyroku oddalającego powództwo. Taka jest prawda, że nawet wysokie urzędy państwowe w drobnych sprawach, chodzi bowiem o 600 zł. kosztów sądowych, potrafią korumpować sądy. W innej sprawie Starosta zarządził modernizację ewidencji gruntów i budynków. I bach! Mam teraz zapłacić podatek od zmiany kategorii gruntu na teren mieszkaniowy, gdy nie oddałem jeszcze budynku do użytkowania tj. nie zakończyłem budowy. Więc ja mówią do Wójta proszę o informację publiczną, jak Pan opodatkowywał grunty rok wcześniej. Wójt napisał, że w 36 przypadkach opodatkowywał tylko takie nieruchomości podatkiem lokalnym, gdy ukończono budowę, a nigdy gdy jeszcze budowa trwała. Są przepisy, które stanowią kiedy powstaje obowiązek zgłoszeniowy, ale to do urzędnika wcale nie dociera. On wyczytał w ewidencji gruntów i budynków, że teren jest mieszkaniowy, a jak mieszkaniowy to od terenów mieszkaniowych jest taki a taki podatek. – A ja na to przeprowadźcie postępowanie wyjaśniające w sprawie obowiązku podatkowego! I instancja oddala wszystkie wnioski dowodowe w tym zakresie i jest bezczynna w sprawie samego wniosku o przeprowadzenie czynności wyjaśniających czy jest w ogóle obowiązek podatkowy. Druga tak samo. Oznacza to odmowę prawa do sądu, bowiem w postępowaniu rejestrowym nie uzgadnia się wpisów wynikających z modernizacji ewidencji gruntów i budynków z wymogami zgłoszeniowymi dot. powstania obowiązku podatkowego. Tak więc wpis z modernizacji nie jest dokonany dla celów podatkowych, ale nikogo to wszak nie obchodzi, bo decyzje nie zapadają na podstawie przepisów prawa i zasad prawa, lecz tego co się organom podatkowym widzi. A temida też jako ślepa władza w tej sprawie na pewno będzie umiała zamieszać. Dodam tylko że sprawa trwa 5 lat i dotyczy kwoty 160 złotych, a zapewne kosztuje skarb państwa w wynagrodzeniu działania różnych urzędów z 10 tys. złotych. Ludzie to przecież idzie wszystko na wariackich papierach! Kiedy oglądałem film Zwiagincewa Lewiatan, to nie odczuwałem, że tamtejszy wymiar sprawiedliwości funkcjonuje inaczej niż Polski, i w tym też wymiarze relacja pomiędzy skorumpowaną władzą a obywatelem jest mutatis mutandis podobna. Władza jest arbitralna. A jeśli tak, to skąd zdziwienie, że partia która dotąd nie zbierała z tego fruktów przez 27 lat, oto stoi dzisiaj przed prawdziwą górą złota. No, przecież sytuacja jest jak z bajki o Alibabie i 40 rozbójnikach. Oto dzisiaj PiS stoi przed Sezamem i mówi podsłuchane zaklęcie: „Sezamie otwórz się!” – A jak wrócą rozbójnicy, to co będzie: ano niesprawne sądy, a to afera reprywatyzacyjna. A o, co w tej sytuacji powinno się modlić społeczeństwo? Chyba o cud, żeby dobra zmiana się rzeczywiście wydarzyła! No, ale to wymaga przede wszystkim zrezygnowania ze skarbów w Sezamie. Nie zatrudniania przyjaciół królika. etc. Wielu takich rzeczy, które już się dzieją.

    A moja sytuacja względem sądów i urzędów. No. cóż jak dotąd jest taka jak była za PO i właśnie po tych owocach będę oceniał PiS. To samo będzie z resztą społeczeństwa. Jak PiS nie urżnie w końcu łba tym matołom i nie sprawi, że normalni ludzie zaczną pełnić urzędy i funkcje publiczne to i los PiS jest już dziś przesądzony. To tylko kwestia czasu. I znowu ktoś stanie przed Sezamem. I będzie miała znowu szansę, albo wzbogacić się, albo zrobić coś dla ludzi, którzy ich wybrali do władzy.

  194. Znafca
    Winny jest nie tylko system, ale też ci, którzy mu służą. Idąc za twoją logiką, to w Norymberdze wystarczyło by skazać tylko sam nazizm, a uniewinnić nazistów.

  195. głos zwykły – 6 września o godz. 11:11 7380
    Bardzo pouczający wpis.

  196. Zetus – 6 września o godz. 11:10 7378
    I tak jest, tyle, że ukryte jest to na tysiącach stron różnych kodeksów i ustaw.

  197. @jakowalski, a od kiedy to pełnienie funkcji zaufania publicznego pozbawia człowieka jego praw podstawowych, co?
    Każda skarga zgłoszona do sądu, zgodnie z obowiązującymi procedurami, musi być przez sąd rozpatrzona, rozpoznana. Skutkiem rozpoznania może być oddalona. Ale dopiero po rozpoznaniu.
    Wyszło szydło z worka, to zawiść o cudze pieniądze zalewa Ci mózg żółcią.
    Polak potrafi zazdrościć drugiemu nawet porażki.

    Przyznaj się, ilu sędziów dotychczas przekupiłeś? Możesz podać ich nazwiska i sumy, które im wręczyłeś? A może sam jesteś sędzią albo małżonkiem sędziny?
    Nie jesteś w stanie mnie obrazić. Uważam, że obąbałeś się pseudointelektualną grochówką i puszczasz smrodliwe kanonady na salonach Polityki.
    I nie widzisz, jakie sobie wystawiasz świadectwo. Współczuję Ci. Ale nie na tyle, żeby wdawać się z Tobą w dalszą rozmowę.
    Bez odbioru.

  198. jakowalski

    no juz dobra, dodaje
    …i ktorzy to wykorzystali…

  199. @jakowalski
    6 września o godz. 11:10 7379

    „naszą, dość zgrabną, ale przecież nie należącą do piękności Radwańską, jako obiekty pożądania seksualnego.”

    Że Radwańska – mówiąc bardzo delikatnie – nie należy do piękności to pełna zgoda.
    Ale żeby w tenisie damskim – pod nieobecność Szarapowej i przy okresie bardzo szybko odpadającej w turniejach, a więc rzadko pokazywanej, Any Ivanović – szukać „obiektów pożądania seksualnego” to chyba jakieś nieporozumienie…

  200. @Kalina
    5 września o godz. 11:26
    Nie potrzeba tu raczej odwoływac do Dekalogu czy kodeksu Hamurabigo. Mamy przecież osięgnięcia Rewolucji Francuskiej i amerykańskiej – Prawa Człowieka i Obywatela, „Bill of Rights”, Europejskie Prawa Czlowieka. Myśle, że tam są zawarte zasady etyczne i nie ma co wynajdowac koła

  201. Grzerysz
    „Każda potwora znajdzie swojego amatora”.

  202. Mohikanin
    Primo: Tłumaczyłem ci już, że NIE jest tak, że każda skarga zgłoszona do sądu, zgodnie z obowiązującymi procedurami, musi być przez sąd rozpatrzona, rozpoznana i że tylko skutkiem rozpoznania może być oddalona, ale dopiero po rozpoznaniu, jako że sądy oddalają niewygodne dla nich sprawy z przyczyn proceduralnych oraz domagają się za ich rozpatrzenie pokaźnych sum pieniędzy, dyskryminując tym samym mniej zamożnych obywateli, wbrew zapisom Konstytucji, głoszącymi, iż
    Art. 32.
    1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
    Art. 45.
    1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
    Secundo: tylko szuje bronią dziś skorumpowanych polskich sędziów.

  203. Proszę nie posądzać mnie o nachalność, natręctwo. To nie moja wina,
    przypadkowo natrafiłem na ten link, rzecz jest wielkiej wagi, przełomowa,
    obalająca mit o szkodliwości tłuszczu w diecie człowieka.

    Jednocześnie ostrzegam, proszę się nie podniecać, i nie zmieniać natychmiast diety,
    to nie jest takie proste, ta audycja red. Zamachowskiej to jest zaledwie zwiastun,
    odmiennej propagandy, wiedzy żywieniowej, może być tylko impulsem do rozważań, o tym, jak się należy żywić, karmić nasze członki.

    http://pytanienasniadanie.tvp.pl/26818300/dieta-tluszczowa

  204. Mohikanin
    Pełnienie funkcji zaufania publicznego pozbawia człowieka niektórych jego praw podstawowych, n.p. wojskowi czy sędziowie nie mają prawa do strajku, a urzędnicy państwowi muszą ujawniać, w odróżnieniu od pozostałych obywateli, wysokość swojego majątku i swoje dochody. Z przywilejami łączą się bowiem obowiązki.

  205. @głos zwykły, (6 września o godz. 11:11) w części trzeciej dzisiejszego EKG jest mowa o propozycjach PiS w kwestii „udogodnień” w przepisach odpadkowych:
    http://audycje.tokfm.pl/audycja/EKG-Ekonomia-Kapital-Gospodarka/2
    „Zakaz handlu w niedzielę, kto zyska, kto straci?”

  206. Mohikanin
    Jeszcze to – twoją wściekłość wywołuje n.p, to: w czerwcu prezydent odmówił nominacji 10 sędziów. Chodziło m.in. o osoby, których decyzje wzbudzały poruszenie m.in. na forach w internecie. Jeden sędzia jest na przykład krytykowany za to, że odrzucił skargę na komornika. Inny – orzekał w sprawie wytoczonej Januszowi Palikotowi przez Jarosława Kaczyńskiego. Jest też sędzia z Gdańska, która oddaliła pozew zbiorowy w sprawie Amber Gold.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,20650309,pieciu-sedziow-pisze-do-prezydenta-chca-wiedziec-czemu-nie.html#MTstream

  207. @jakowalski
    6 września o godz. 11:17

    Nie znałem kogoś o takich przekonaniach. Zwiększyłeś zakres mojej wyobraźni – bliżej mi do mohikanina jw. W naiwności swojej nie brałem pod uwagę takiej szczerości. Dziękuję Ci bo pomogłeś mi zrozumieć przyczyny obecnyh nastrojów w Polsce – co nie nastraja mnie dobrze.

  208. @zetus1

    Chyba nie do końca Pan zrozumiał mój post. Moje rozwazania dotyczyły podstaw konstruowania w Polsce społecznego systemu etycznego. Czy zna Pan naprawdę wielu Polaków, którzy znaliby francuska Deklaracje Praw Czlowieka i Obywatela wraz z amerykańskim „Bill od Rights”? A w dodatku takich, którzy chcieliby wcielać w zycie ideały europejskiego XVIII-wiecznego Oswiecenia? Bo ja nie znam nikogo. Natomiast spoleczenstwo polskie od pieluch jest wychowywane na chrześcijańskim systemie wartości, którego podstawa jest Dekalog. I póki tak jest i nie zanosi się na żadna zmiane, wszelkie chciejstwo w tym temacie nie ma sensu:)))

  209. @mohikanin przedostatni
    6 września o godz. 11:23

    Ja również nie mogę zrozumieć @jakowalski. Ponieważ zdradziłeś w tym wątku, że jesteś „english speaking” załaczam link do czegoś co mi odpowiada w formie i treści, a równocześnie wyjaśnia to co trudne do zrozumienia u niektórych:

    Why Donald Trump is a dangerous candidate

    Brakuje mi tego, żeby ktoś w podobny sposób zanalizował nasze krajowe przypadki.

  210. @Kalina
    6 września o godz. 13:47

    W znacznej mierze te zagadnienia są zawarte w naszej konstytucji, bo to były materiały do których odwoływali się nasi twórcy Konstytucji RP z 1997. (Ostatnio wspominał o tym prezes TK). Przyznaję, że pewnie nie ma wielu tych, którzy ją znają. Być może mniej niż tych, którzy chcą ją zmieniać.

    Przypomina mi sie cytat z klasyka: „Nie czytam książek – ja je piszę”
    Prawa człowieka w Polsce
    Także Europejska konwencja praw człowieka ratyfikowana przez Polskę w 1993r.

    Dekalog to trochę mało jak na XXIw, nie sądzi Pani ?
    Tak prawdę mówiąć obawiam się, że znajomość Dekalogu u nas jest na poziomie znajomości „The Bill of Rights”. Proszę zapytać o cztery pierwsze przykazania… bez Google.

    Mamy także ludzi, którzy uważaja:
    „… że prawo jest niczym innym, jak tylko sformalizowaną wolą klasy panującej, czyli inaczej spisaną i obowiązującą słabszych wolą silniejszego”

  211. zetus1
    6 września o godz. 13:29 7395
    My pleasure.

  212. Kalina
    A znasz chocby jednego polskiego katolika, który zna i przestrzega Dekalog? Na przykład to przykazanie: (II) 4 Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. 5 Nie będziesz się im kłaniał ani służył.
    Cytuję z Księgi Wyjścia 20, 2–17 – fragmenty tradycyjnego polskiego przekład Dekalogu, według Biblii księdza Jakuba Wujka.

  213. zetus1
    6 września o godz. 13:58 7400
    Why Mrs Clinton is a dangerous candidate?