Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

15.09.2016
czwartek

Kiedy wyborca PiS powie DOŚĆ!

15 września 2016, czwartek,

Nie PiS dwie Polski stworzył. One były „od zawsze”. Są dziedzictwem upadku Polski w XVIII wieku i braku własnej państwowości, konsekwencją odstawienia nas na europejską bocznicę. Nie tylko o politykę chodzi, a nawet nie o nią przede wszystkim. Chodzi o mentalność, o elity, o kulturę, w której pierwiastek racjonalny był, by przetrwać, wyparty przez: mity, zmyślenia, legendy, marzenia senne. I dramat wiejskiej biedy na dodatek. Jakieś znaczenie być może miało też i to, skąd brały się elity polityki już własnej, albo prawie własnej państwowości. I te międzywojenne, i te PRL-owskie. Tak różne, a tak podobne. Jak i teraz, w jakiejś mierze, te pisowskie i te pezetperowskie. Ten kod kulturowy! To jest sprawa motywacji i sprawa kompetencji do rządzenia. Dominujących kanałów awansu. Ta dwoistość polskości jest też dziedzictwem zacofania gospodarczego i kształtu społecznej struktury oraz jej wpływu na wartość najważniejszego z kapitałów – kapitału ludzkiego.

Dzisiaj ten dwójpodział jest szczególnie bolesny. Koncentruje uwagę obywateli i przywództwa na sprawach, które są – z punktu widzenia miejsca w świecie, kryteriów cywilizacyjnej konkurencji, szans i zagrożeń ważących na losach, także tych pojedynczych ludzi – bez znaczenia. Ten dwupodział nie buduje perspektywy dobrej przyszłości w czasie swoistego okna transferowego wciąż dla Polaków szeroko otwartego, kiedy jest czas na zmiany, na modernizację, na podciągnięcie się. Obawiam się, że ten beznadziejny, wyczerpujący wszystkich konflikt trwać będzie do czasu, kiedy to okno się zatrzaśnie. Odnajdziemy się wtedy znów tam, gdzie od wieków jesteśmy – w Europie, ale na kulturowych, na cywilizacyjnych jej peryferiach. Czyli na właściwym kulturowo swoim miejscu. Geograficznie w Europie. Gospodarczo, społecznie, politycznie – na jej dzikich polach. Powie wtedy ktoś o nas, o żyjących dzisiaj pokoleniach: „miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór…… ostał ci się ino sznur”. Poeci miewają rację.

Taki będzie skutek marnotrawienia czasu, który wymaga elementarnej zgodności, konsekwencji. Który wymaga planów działań przekraczających czas parlamentarnych kadencji, a nawet żywot partii. W naturalnych dla demokracji okolicznościach – zmian ekip rządzących. Tego nie ma. Partia PiS zaoruje wszystko, co nie jej chwale służy, a zaorać się da. Ma dobre referencje. Poprzednicy też to robili, może trochę skromniej. I stąd dramat miernej roli opozycji. Brak jej wiarygodności. Brak odwagi. To są naprawdę i bez specjalnej złośliwości tłuste karpie w zamulonym stawie.

Nie ma wspólnoty, dobra wspólnego. Nie ma narodu! Owszem, jest mit narodu, ale to nie naród. Kiedy Tadeusz Mazowiecki ogłosił we wrześniu 1989 zrzutkę narodową, zebrał tyle, co gmina żydowska w przysłowiowym Springfield, Wisconsin. Jest instrumentalizacja patriotycznych haseł i ich zawłaszczanie – odbieranie innym prawa do miłości ojczyzny. Pisał już ktoś (w 1981): „Za frazeologią i rekwizytornią miłą przeważnie Polakowi – czają się przeważnie cyniczni socjotechnicy, którzy patrzą, czy ryba bierze na ułańskie czako, na husarskie skrzydło, na powstańczą panterkę”. Szczególnie aktywny w tej robocie jest Kościół. Faryzejski, jak chyba nigdy wcześniej. A to oznacza brak powszechnego autorytetu zdolnego przywołać do pionu w momencie zagubienia. Jest wspólna, wyglądająca na zmowę (choć nie wierzę, że to zmowa) działalność: polityków, biskupów, redaktorów pism i stacji dla likwidacji jakiegokolwiek w Polsce autorytetu. W jednym worku zmyślonej przez kogoś, a przez innych podchwyconej hańby może znaleźć się każdy. Powiedzieć zaiste można wszystko. I to działa. Tam, gdzie prawo nie ma instrumentów by reagować, jedynie kanon przyzwoitości może wypełnić lukę. O czym gadać w obliczu milczenia „wielkich polityków”, kiedy na warszawskich wojskowych Powązkach, przy akowskich krzyżach, wybuczano Władysława Bartoszewskiego, a profesor KUL-u pomówił go o niegodziwości tak wielkie, że sam teraz nie uniesie w grobie swej hańby? Prawica milczała. Biskupi dojący swe łańcuchy i międlący w ustach wzniosłości – też.

Jak takie społeczeństwo ma zwycięsko przejść czas wielkiej próby? Kiedy wszystko właściwie się zmienia. Kiedy nie ma oczywistych dróg. Kiedy w ziemię wdeptano autorytety i tych, którzy cokolwiek w życiu konkretnego zrobili. Polakom nie jest potrzebny sąd, by skazać na wygnanie.

Partia Prawo i Sprawiedliwość wygrała wybory. Wyposażona jest w mandat do tworzenia prawa w ramach obowiązującej konstytucji. Nie ma mandatu dla jej zmiany. Nie stworzyła wokół jakiegokolwiek projektu zmiany konstytucji koalicji w parlamencie. Tworzy, mimo to, bezprawnie prawo antykonstytucyjne.

Konstytucja to nie wymysł inteligenckich pięknoduchów. Konstytucja to ramy polityki, zachowań państwa, praw i wolności obywateli, w ramach których żyjemy i budujemy swą przyszłość korzystając z dobrodziejstw politycznej konkurencji a poprzez mechanizmy wyborcze uzyskując możliwą więź obywateli i państwa. Wywracanie konstytucji, gwałt na niej dokonywany jest likwidowaniem tych ram, kreowaniem chaosu, niepewności, alienacji i lęku o przyszłość. Przy okazji gwałt na konstytucji niekorzystnie zmienia wizerunek Polaków jako narodu przewidywalnego i obliczalnego, takiego, który sam potrafi sobie radzić w kryzysie, którego zbiorowe decyzje przeprowadzane w ramach powołanych instytucji oparte są na mocnych prawnych i rozumowych przesłankach. Dzieje się to w sytuacji dla naszych europejskich partnerów wysoce niekomfortowej.

Europa jest w kryzysie. Szuka wyjść, ale, póki co, nie potrafi ich znaleźć. W różnych europejskich społeczeństwach rodzi się sceptycyzm już nie tylko do konkretnych polityk Unii, ale i do zasad, a nawet do jej formy instytucjonalnej, do Unii Europejskiej. Europa, tak mi się zdaje, nie upadnie. Ale jej główni polityczni aktorzy są w stanie najwyższego niepokoju. Muszą coś zrobić dla ratowania projektu, który przyniósł Europie pokój po katastrofie pierwszej połowy XX wieku. Także z uwagi na wybory, które każdego dotyczą i każdego ograniczają. Polski nikt z Unii nie wykopie. Ale nasza pozycja już nawet nie topnieje, ona zdążyła w czasie roku rządów politycznego geniusza stopnieć. Po roku rządów PiS mamy totalną klęskę naszej międzynarodowej, specjalnie zaś europejskiej polityki. Z państwa grającego z sukcesem wyższe stawki niż karta pozwalała, staliśmy się znów wschodnioeuropejskim dziwadłem. W największym skrócie: postawienie na Wielką Brytanię, która zdążyła w referendum zadecydować opuszczenie Unii, anse wobec Niemiec, jakieś dziecinne, kompromitujące autorów koncepcje międzymorza, oszukiwanie, doraźne i bez pomysłu Parlamentu Europejskiego i prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki w kwestiach, w których, także z uwagi na naszą historię nikt nie ma ochoty na żarty, stanowisko wobec uchodźców konfliktujące nas z Włochami i Grecją, żadnego pomysłu na Federację Rosyjską za to marsowe miny ministra od wojny, które oczywiście śmieszą (nie ma przyrządu którego skala wytrzymałaby wybuch śmiechu na Kremlu kiedy słuchają tam tego naszego męża stanu), prosta kiwka Orbana pozostawiająca rozpędzonego w swych planach moralnej odnowy Europy Kaczyńskiego na spalonym.

Dlaczego? Po co? Z jakim strategicznym pomysłem? Mój mentor, wielki profesor od genetyki zwierząt, mawiał czasem o kimś: „Andrzejku, to nie jest mądry człowiek, to jest genialny idiota”.

500+, nadzieje emerytów na powrót do poprzednich regulacji dotyczących wieku emerytalnego, nadzieje seniorów na darmowe leki, teraz pensja minimalna podwyższona wyżej, niż związkowcy postulowali. Wyższe zapewne potrzeby obronne. Jak chce się iść na wojnę, na dodatek samotnie, trzeba się zbroić.

Daleki jestem od negowania sensu polityki wyrównywania dochodów. Ale nawet król Maciuś Korczaka wiedziałby, że na to, na dodatek z takim podejściem do gospodarki, w którym staje się ona żerowiskiem partii, nie będzie kasy. W perspektywie cięcie 25% z funduszów europejskich, które Unia zamierza przeznaczyć na zażegnanie kryzysu migracyjnego. Dług rośnie szybciej niż za Tuska. Dochody budżetu co prawda też, ale prognoza na 2017 nie jest pomyślna. Czy to wszystko, co dzieje się z konstytucją, a może i w polityce międzynarodowej oznacza, że Kaczyński przygotowuje się do sytuacji, w której część jego wyborców powie DOŚĆ!? Ja tak właśnie sądzę. Kiedy wyborcy PiS powiedzą DOŚĆ! będziemy mieć gotową już dyktaturę. Chyba, że wcześniej naprawdę się zmobilizujemy. Partie tego nie zrobią. Nie zazdroszczę liderom KOD ich odpowiedzialności.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 464

Dodaj komentarz »
  1. Co się pan tak dop… do Polaków? Harujemy jak woły, płacimy podatki, wybieraliśmy pańskich kumpli (SLD, towarzysza Kwaśniewskiego, Wałęsę, AWS, PO), pańscy pupile rządzili przez 20 lat. Odczep się pan od Polaków.

    A, niepotrzebnie pan pisze o tym, że wedle profesora Bartoszewskiego w okupowanej Warszawie bezpieczniej było, gdy na ulicach spacerowali SS-mani. Natomiast słusznie pan pisze o bydle buczącym na pana profesora Bartoszewskiego, niepotrzebnie to bydło się oburzało na słowa pana profesora o bezpieczeństwie, gdy w Warszawie byli SS-mani.

  2. Co do straszenia Kaczyńskim: nie prześcigniesz pan reżysera Kutza, który w „GW” straszył, że po wygranej pisiaków w każdym większym mieście będzie obóz koncentracyjny. Elektorat powiedział pańskim pupilom dość, powie i pisiakom. Normalne. Za dwa lata ma pan szansę startować z nr 1 na liście wyborczej, która będzie rozwalać SLD. Ma pan w tym wprawę, gdy razem z Palikotem rozp… pan SLD.

    Szkoda, że pan psuje dobrą opinię liderom KOD-u, niepotrzebnie pisząc o przekrętach podczas wyborów w KOD-ie.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Dług nie rośnie szybciej niż za Tuska.
    Liczy się go bowiem proporcjonalnie do PKB.

    To właśnie obecne rządy są próba oddania głosu Polakom zamiast jak to było przez długi czas egoistycznych elitom.

    Bo to Wy Panowie Celinski byliście i dalej jesteście przekonani o swojej wyższości i specjalnych przywilejac zupełnie jak Polska magnateria 200 lat temu czy partyjna nomeklatura 25 lat temu.
    To wciąż kontynuacja tego samego w innych
    historycznych przebraniach

  5. Bo sędziowie…Jak i tzw inteligencja to specjalna karta ludzi.

  6. kasta

  7. Są dwie Polski, dwa narody – tacy „krakowiacy i górale”, albo inaczej dwa plemiona – tacy „Hutu i Tutsi”. Niestety. Tego się nie sklei. Ważne, by się nie pozabijać, a niestety rządzący, zamiast konflikty (które będą zawsze) łagodzić, eskalują i podsycają. To działa na krótką metę, ale cena może być wielka!

  8. „Kiedy wyborca PiS powie DOŚĆ!”

    Alz szanowny panie Redaktorze,
    przeciez wyborcy juz w zeszlym roku powiedzieli Wam „DOŚĆ”.
    Jakies problemy z pamiecia?

  9. Unia nie upadnie. Stanie się mniej formalna. To będzie oznaczać, że Wielka Brytania będzie w niej bardziej wychodząc z niej niż Polska, która będzie do niej formalnie należeć. Inna sprawa to tzw. „Twarde jądro”, które ma szansę teraz się zawiązać.

  10. To nie PiS-wi trzeba powiedzic dosc tylko calej tej tzw transformacji czyli kolonizacji.

    Powtrzam bo aktualne;
    Na przykladzie klubow pilkarskich mozna wskazac w jaki sposob cala Polska zostala ustawiona.

    Gdy tylko sie pojawi jakis ponad przecietny pilkarz, zostanie on szybko zagrabiony przez kluby zachodnie za wydrukowane Euro. Tak, dobrowolnie z pozytkiem dla zawodnika, bla bla, bla bla, … Klub jak Legia np nie ma absolutnie zadnej szansy by kiedykolwiek zaistniec na szczytach pilkarskich. Zawsze bedzie rozgrabiany.

    Tak somo jest z cala Polska. *** Kazda polska ponadprzecietnsc, pracownik, nieruchomosc, firma, wynalazek,… ponad przecietny „ynteligent” jezeli znajda sie tacy ,….. wszystko to ewentualnie trafi na zachod za wydrukowane Euro.***

    A to skazuje Polske na wieczna stagnacje w balaganie, biedzie i systematyczne powiekszanie dystansu do zachodu.

    Tak polskie dupki i pizdzielce, doradcy, inteligenty, pratyjna trzoda i zdrajcy ustawili Polske. Na systematyczny rabunek ze wszystkiego !!! I jeszcze sa zachwyceni ta transformacja.

    Tak wiec tu nie chodzi o PIS tylko o skolonizaowanie, absolutne i totalne przez zazachod !!!
    Jezeli Polska sie z tego nie uwolni nie ma sensu nawet marzyc o jakiejkowiek poprawie zycia obywateli i stnau finansow panstwa.

  11. A.Celiński: „Kiedy Tadeusz Mazowiecki ogłosił we wrześniu 1989 zrzutkę narodową, zebrał tyle, co gmina żydowska w przysłowiowym Springfield, Wisconsin”.

    Pomysł był księżycowy, na miarę samego Mazowieckiego, całkowicie oderwanego od rzeczywistości. To jakby namawiać więźniów kacetów do odchudzania, bo to ogólnie zdrowe. Po pól wieku bidy z nędzą (niemiecka okupacja – komunizm) kazać społeczeństwu zrzucać się na państwo? A oni przeciez nie mieli nic, choć zwykle całe życie pracowali. A ci którzy może by coś mieli (nomenklatura) byli na ogół zdemoralizowani i uważali Mazowieckiego za kompletnego frajera. Inny przykład realizmu Mazowieckiego to próba powierzania J. Kaczyńskiemu w 1989 stanowiska szefa likwidowanej cenzury, który jednak uprzejmie za to podziękował. Mazowiecki i jego partia która nie miała pomysłów na cokolwiek i była przykładem politycznej tandety, próbowała upokorzyć jedynego człowieka dawnej opozycji, który miał pomysł co robić dalej, a później okazał się najskuteczniejszym politykiem III RP.

  12. Mwas
    Tyle, że KODowców jest w Narodzie mniej niż 10%.

  13. Falicz
    Dług rósł najszybciej za Balcerowicza, który przekształcił polską gospodarkę z kapitalizmu państwowego na rynkowy, przy okazji wyrzucając z pracy około 5 milionów Polaków, rujnując przy tym polski przemysł, polską naukę i polską myśl techniczną oraz zadłużając Polskę zagranicą na setki miliardów dolarów USA, o czym można przeczytać n.p. w artykule „Stracone szanse?” – Tygodnik Przegląd nr 21 z roku 2016. Nawet prof. Andrzej Karpiński, a więc „mainstreamowy” ekonomista, wieloletni członek i sekretarz naukowy Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus” przy Prezydium PAN, przyznał, że transformacja balcerowiczowska była jednym wielkim błędem, w którym jak osły zniszczyliśmy nasz własny przemysł – dokładniej aż 1675 zakładów, a więc, cytując „Przegląd”, byliśmy wówczas „najgłupsi w Europie”. A to wszystko było w imię szalonej, neoliberalnej ideologii i ze strachu przed wybuchem kolejnego robotniczego buntu. Więcej tu: http://www.tygodnikprzeglad.pl/stracone-szanse.
    Nie może się też Balcerowicz tłumaczyć, ze nie odpowiada on za wzrost zadłużenia w latach, kiedy był on prezesem NBP, jako że jeśli się on rzeczywiście wówczas nie zgadzał na wzrost tego zadłużenia, to zawsze mógł, w proteście, ustąpić ze stanowiska prezesa NBP. Ale on tego nie zrobił, a więc jest on współodpowiedzialny za wzrost zadłużenia Polski z 63 mld USD w roku 2001 do 227 mld USD w roku 2008, czyli o aż 164 mld USD.

  14. axiom1
    15 września o godz. 10:03 7954

    „Klub jak Legia np nie ma absolutnie zadnej szansy by kiedykolwiek zaistniec na szczytach pilkarskich. Zawsze bedzie rozgrabiany”.

    Legia wnykiem 0:6 z Borussią Dortmund w LM najwyraźniej została przez Opatrzność przykładnie ukarana. Swego czasu Legia uznała Lewandowskiego za piłkarza nieperspektywicznego. No to poszedł Pruszkowa, później Lecha Poznań, w końcu trafił do Borussii Dortmund, gdzie został piłkarzem światowego formatu. To podobny przypadek jak wykopanie ze swych szeregów J. Kaczyńskiego przez rewolucjonistów, którzy doszli do władzy w 1989 roku. Albo też nie podpisanie w 1962 roku przez geniuszy z wytwórni Dekka kontraktu z zespołem The Beatles, bo mało perspektywiczny, a ponadto aż z Liverpoolu ― największa pomyłka w historii show businessu. Za rok najsłabsze zespoły z Liverpoolu zawierały już milionowe kontrakty. A o londyńskim zespole The Tremeloes, z którym Dekka zawarła kontrakt, zamiast z Beatlesami, ktoś pamięta? Chyba tylko ja, bo byłem na ich koncercie w Sali Kongresowej. A było to za Gomułki. 🙂

  15. Pan Celiński
    1. Słyszał Pan może kiedy o takich pojęciach jak „klasa społeczna” i „walka klas”? Widać, że nie, jako że inaczej to nie zdziwiło by Pana to, że współczesne polskie społeczeństwo jest społeczeństwem klasowym, w którym klasa panująca (czyli kapitaliści) ma interesy całkowicie sprzeczne z interesami klasy poddanej klasie rządzącej, czyli całkowicie sprzeczne z interesami klasy pracującej. A że PiS „odkrył” istnienie klasy pracującej i rzucił jej pewne ochłapy z pańskiego stołu, to może on liczyć na mniejsze lub większe poparcie około 90% Polaków.
    2. Polska zawsze była w centrum Europy, stąd też przez Polskę przewalały się wszelkie konflikty wewnątrz-europejskie oraz ataki na nią z północnej Azji. Tak było, jest i będzie. Peryferiami Europy, także gospodarczymi i politycznymi są dziś zaś zarówno UK na północy, jak też Portugalia na Zachodzie oraz Grecja i południe Włoch na południu Europy.
    3. Bartoszewski był mało ciekawym typem. Przypominam, że nie mając pojęcia ani o lotnictwie ani też o biznesie, przyjął on od swoich kumpli z obecnego PO synekurę prezesa PLL LOT. A to już wystarczy, aby go zdyskwalifikować jako autorytet moralny.
    4. Konstytucja powinna być zmieniana tylko w wyniku referendum. Na początek, to powinna być także wprowadzona obieralność sędziów Trybunału Konstytucyjnego (TK) przez wyborców, oczywiście spośród wykwalifikowanych prawników, czyli że każdy obywatel RP powinien mieć czynne prawo wybierania sędziów owego TK, ale tylko prawnicy po studiach i powiedzmy z minimum 10-letnim stażem jako adwokaci, prokuratorzy czy sędziowie mieli by bierne prawo bycia wybranym do TK. Tylko taki, pochodzący z powszechnych, wolnych wyborów TK miałby moralny autorytet orzekania o zgodności ustaw z Konstytucją.
    5. To UE, a nie Europa jest dziś w kryzysie, podobnie jak globalny kapitalizm. I tu, czyli w sferze bazy (ekonomii) należy szukać przyczyn obecnego, mim zdaniem terminalnego, kryzysu UE.
    6. Najwyższa pora aby Polska, wzorem UK, wystąpiła z UE, szczególnie, że realnie to my do Unii dokładamy, jako że transfery kapitału z Polski do reszty UE są większe niż cała tzw. pomoc otrzymywana z Unii przez Polskę. Poza tym, to kryzys imigracyjny należy rozwiązać zamykając granice UE przed imigrantami spoza Europy i wyraźnym oświadczeniem, że o azyl polityczny nie mogą się ubiegać w UE obywatele państw biedniejszych niż średnia unijna i że uchodźcy z Syrii nike nie kwalifikują się na azyl w Europie, jako że mają oni obowiązek starania się o azyl w sąsiednich krajach, takich jak n.p. Turcja. A jeśli Niemcy, Grecja czy Włochy przyjmują mimo to owych nielegalnych imigrantów, to robią to wyłącznie na swój własny rachunek i że w związku z tym, powinny one być wyłączone ze Strefy Szengen jak nie z całej UE.

  16. jakowalski
    15 września o godz. 10:15 7957

    Jestes w bledzie. Faktem jest ze dlug rosl najszybciej za balcerowicza ale jeszcze wieksza zbrodnia balcerowicza jest fakt ze ustawil on polska gospodarke na nieustanne zadluzanie sie czego dowodem jest 27 deficytow budzetu w 27 lat.
    Za obecny deficyt rzadu PIS (55 mld zl) balcerowicz rowniez odpowiada.

  17. Prezes ma tę zaletę, że sam jasno wskazuje swoje cele. To, co teraz robi opisał w „Raporcie o stanie państwa” z roku 2011.

    Politykami, których podziwia, są pp. Orban i Erdogan. Będzie realizował to, co ww politycy, tylko gorzej, bo nie ma ich talentu i pozycji.

    Wyborcy PiS na wsiach powiedzą nie, gdy skończą się środki, wyborcy miejscy moim zdaniem będą gotowi pod koniec przyszłego roku, bo ludzie mają ograniczoną tolerancję na niepewność, wyzwiska i konflikty, a to jedyna metoda pracy, jaką zna prezes, czyli PiS. Czas ten moim zdaniem należy zużyć na budowanie świadomości obywatelskiej i cierpliwe prostowanie kłamstw, które opanowały przestrzeń publiczną.

    Upadkowi PiS będzie towarzyszyła marginalizacja Kościoła, który postawił wszystko na jedną kartę i chyba nie uda mu się z tego wykręcić. Tak to widzę.

  18. Mauro Rossi
    15 września o godz. 10:28 7958

    Co opisujesz nie zmienia mechanizmu rozgrabiania.

    Nawet gdyby Lewandowski zadomowil sie w Legii to i tak znalazl by sie na zachodzie za wydrukowane Euro. Legia dostala by milion lub dwa, zamiast Lecha Poznan… A jest on raczej przecietnym pilkarzem, a raczej medialnym stworem. Widzielismy an Euro. Miedia potrafia, jaki wielki byl Walesa !!! kurwa,.. nie do wiary. Jak on przez plot przekoczyl i obalil komunizm. A jak zniszczyl wlanse miejsce pracy !!! cudo i tyle.

  19. Zapewne Redaktor wysmieje mnie z moja teoria spiskową, niemniej mam głębokie przekonanie, ze władzę w Polsce objęła prokremlowska V kolumna. Nie szkodzi, ze retoryka jest antyrosyjska. Musi taka być, gdyż trudno jednego dnia przekonywać, że Lecha Kaczyńskiego zamordowały Ruskie z Tuskiem, a drugiego chwalić Putina. Proponuję jednak odpowiedzieć na pytanie o obecna polityke zagraniczną: cui prodest? I nie wierze, żeby władze w Polsce sprawowali idioci. Ci ludzie wiedzą, co robia, ich PR jest genialny i socjotechnika również. Proszę poczytać wypowiedzi prorządowe na forach. Nie mówię o wypowiedziach tzw. mierzwy, ale tych, gdzie wyjątkowo brak błędów ortograficznych, a i zdania zbudowane sa z sensem. To, o czym pisze Redaktor, tych ludzi absolutnie nie interesują, a więc działanie na szkodę Polski w wymiarze międzynarodowym. Ich interesują głównie afery autorstwa PO, które – w ich domniemaniu – zubożyły ich portfel. Ci ludzie ockną się, kiedy skończy się rozdawnictwo, a oni obudza się z ręka w naczyniu nocnym. A wówczas trzeba będzie wprowadzić dyktaturę, bo przecież nie ma opcji, żeby oddac władze:)))

  20. Axiom
    Wyraźnie chyba napisałem, że Balcerowicz na rozkaz swoich mocodawców z Zachodu ustawił polską gospodarkę już w roku 1990 na nieustanne zadłużanie się, a czego dowodem jest 27 deficytów budżetu w ciągu 27 lat i wciąż rosnący dług zagraniczny RP.

  21. @Levar

    Drogi Panie, „Dość” w wykonaniu 18% wyborców nie zamierzamy słuchać.

  22. Art
    Tyle, że Węgry a szczególnie Turcja to jest syf i bida, szczególnie poza Budapesztem, Istambułem, Ankarą czy Izmirem.

  23. Kalina
    Tyle, że PiS reprezentuje dziś de facto około 90% Polaków. Mnie się tez to nie podoba, n.p. ze względu na jeszcze większą klerykalność, „smoleńskość” i „katyńskość” oraz proamerykańskość PiS-u niż PO czy SLD, ale takie są fakty, a z nimi się przecież nie dyskutuje.

  24. Kalina
    500+ wraca do budżetu w postaci choćby zwiększonych wpływów z VAT-u, a więc jest ten zasiłek finansowo neutralny, jak nie generujący wzrost gospodarczy.
    I proszę sobie darować te teorie spiskowe. Dla mnie Macierewicz jest n.p. UFO-tkiem, ale zostawiam to dla siebie. 😉

  25. http://celinski.blog.polityka.pl/2016/09/12/prawdziwa-niepodleglosc/#comment-7914

    „Kiedy wyborca PiS powie DOŚĆ!”

    Dopiero wtedy, jak się zorientuje, jak dojdzie do jego świadomości, że
    — „pierdologizm” uprawia.
    Słowo, pojęcie pierdologizm, pierdologia jeszcze nie funkcjonuje w przestrzeni publicznej, medialnej. Być może jestem pierwszy, który zrobił.

    Pan, Panie Gospodarzu, tak mi się zdaje, to widać, właśnie pierdologizm, pierdologię pisowska – opisuje, nie po raz pierwszy z resztą.

    Być może, znajdzie się lepsze, ładniejsze określenie na tę filozofię.

    Pojęcie „pierdolog” jest już w przestrzeni medialnej. Określa się tak, te działania konkretnego człowieka, które śmiesznością zatrącają, głupotą pachną.
    Za sprawą @jakowalskiego tego słowa użyłem, jestem z tego dumny.
    To dotyczyło twórczości literackiej Stanisława Lema i tego, że @jakowalski nazwał się lemologiem, instynktownie, bez głębokich rozmyślań nawałem GO pierdologiem.

    Pierdolog, pierdiologizm zajmuje się tym, co jest dla człowieka szkodliwe, złe.
    Gdybyśmy mogli umieścić pierdologizm na osi liczbowej, ograniczonej punktami:
    „0” i „100”, to pierdologizm znalazłby się bardzo blisko punktu „Zero”, razem z takimi -izmami jak: debilizm, koniunkturalizm, katolicyzm, egoizm, ostracyzm, kaczyzm, …..

    Najlepsze są dla człowieka -izmy, które w środku osi liczbowej by się znalazły.

    Pierdologia pisarza Stanisława Lema jest dla mnie oczywista, małe korzyści przynosi czytelnikowi, właściwie tylko zabiera mu czas….
    Wiem, trzeba być bardzo odważnym, żeby tak napisać….

    Pierdologia jest bardzo często uprawiana, na przykład filmy batmańskie, o zabijaniu wzajemnym, w Los Angeles uprawiana. To się skończyło, jak pewien lekarz neurolog, przed premierą pewnego filmu o zabijaniu wzajemnym ludzi,
    zaczął strzelać do widzów, zabił kilka osób. Niedawno, może pół roku temu,
    został ogłoszony wyrok: tylko na dożywocie zarobił. O motywacji przestępcy, nic się nie mówiło.
    A filmy o takiej tematyce przestano produkować.

    Na przeciwległej stronie działalności twórczej, w stosunku do Stanisława Lema,
    moim zdaniem, znajdują się ,z tym co zrobili dla człowieka swoją twórczością,
    popularyzacją :
    ksiądz profesor Michał Heller, neurobiolog profesor Jerzy Vetulani, i wielu innych

  26. Kalina
    15 września o godz. 10:49 7964

    Proszę, już nie przesadzaj z tą ręką w nocniku. W końcu PO miała słuszną najsłuszniejszą słuszność, podwyższając kobietom wiek emerytalny aż o 7 latek i łupiąc forsę z OFE.

  27. Nie PiS dwie Polski stworzył. One były „od zawsze”. Są dziedzictwem upadku Polski w XVIII wieku i braku własnej państwowości, konsekwencją odstawienia nas na europejską bocznicę.
    Zgadzam się z Gospodarzem, że nie PiS. Ale mam odmienne zdanie, jeżeli chodzi o lokowanie rozdarcia w wieku XVIII, który był jedynie konsekwencją dużo wcześniejszych procesów i patologii.
    Najbardziej kluczowym momentem było zwycięstwo władzy kościelnej nad państwową:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa
    Kler zdołał doprowadzić do wypędzenia z kraju jego prawowitego króla.
    Od tego czasu mamy w Polsce faktyczną dwuwładzę. Kościół jako główny dostarczyciel mitów, właściciel mass mediów, jakimi były ambony, klasa wykształcona („czyja wiedza, tego władza”), twórca kultury popularnej (obrazy, rzeźby, pieśni, odpusty, pielgrzymki, żłóbki, groby), mistrz ceremonii rytuałów przejścia, miał realną wadzę nad umysłami. Sprawnie manipuluje poczuciem winy i wstydu, lękami. Trudni się handlem marzeniami i nadzieją. W razie ewentualnego „sprawdzam”, wskazuje, metodą kelnerską, Bóg tak chciał.
    W tym starciu państwo, nigdy i nigdzie, nie miało praktycznie żadnych szans na zdobycie prymatu. Udało się to tylko tam, gdzie doszło do krwawych rewolucji.
    Nawet wspieranie opozycji w PRL miało na celu, przede wszystkim, walkę z władzą świecką, państwową. Co pokazały zachowania kleru już na początku III RP.
    W tej chwili kościół ma dokładnie to, czego chce. Toteż będzie wspierał tę władzę z ambon, w szkole od przedszkola do uniwersytetu. W mediach. W życiu codziennym gmin. Podczas świąt religijnych i państwowych. Ewentualna zapaść gospodarcza, zagrożenie bezpieczeństwa to wiatr w żagle kościoła. Kler się zawsze wyżywi. A „jak trwoga to do Boga” napełni kościelną kasę.
    Wracając do tytułowego pytania:
    Kiedy wyborca PiS powie DOŚĆ!, odpowiadam: NIGDY!!! Przecież oni o to walczyli przez całe lata, pod przewodem Rydzyka, z błogosławieństwem JPII. Oni tego chcieli, oni to akceptują. Dlaczego mieliby mówić dość? Zadaje Pan pytanie kierując się inną logiką, inną wizją świata, całkowicie obcą wyborcy PiS. I pewnie trochę naiwną nadzieją, że oni zrobią to za Pana, za mnie, za nas.
    Ze zdumieniem i zdziwieniem przyglądam się temu, jak wszyscy zabierający głos na temat patologii III RP milczą o patologiach na styku państwo – kościół. Nikt nie mówi o majątku zagrabionym przez kościół. Nikt nie mówi o państwie w państwie. O tym, że kler stoi nad prawem. Nikt nie pociąga do odpowiedzialności karnej Rydzyka, Międlara. Odbiera się obywatelom prawo do obrotu ziemią, ale kleru to nie dotyczy. Każda władza, od Rakowskiego począwszy, na kolanach daje klerowi przywileje licząc na lojalność. Szczyt naiwności.
    „Władzę ma ten, kto ją sobie weźmie”. Kościół ją sobie wziął. Rękami wyborców PiS.
    Czy stronie przeciwnej wystarczy cojones, żeby im tę władzę odebrać? Czy Pan potrafi i zechce to zrobić?
    To jest właściwe pytanie! Sorry 🙁

  28. Jak ja lubię to polskie pseudohistoryczne bajdurzenie. W jego ramach dodam jeszcze, że nie tylko Polska jest tak „dramatycznie podzielona”.

    Przypomnijmy, że mamy również dwie Wielkie Brytanie z których jedna głosowała ślepo za Brexitem a druga za „europejskim zniewoleniem”. Niemal po równo. Dwie Wielkie Brytanie to dziedzictwo kolonializmu pod którego jarzmem Brytyjczycy musieli prawie 500 lat cierpieć i żyć.

    Mamy również co najmniej dwa narody niemieckie, jeśli nie 20 abo 10. To rezultat ponad 700 letniego rozbicia dzielnicowego. Ostatnio w jakimś kraju niemieckim AfD przeskoczyła CDU, ale w 3 tygodnie później w innym kraju niemieckim AfD pozostała na marginesie uzyskując dopiero 4 miejsce.

    Ale najgorsze to są dwa narody amerykańskie w USA w których jedni są gotowi oddać kraj Trumpowi a inni nie chcą go za żadne skarby oddać zakłamanemu szatanowi. To zapewne efekt 1500 letniej okupacji USA przez czerwonoskórych dzikusów w pióropuszach , których obalenie i zamknięcie w rezerwatach dla dzikusów historycznych obciążeń niewoli nie przemogło.

    Przy tych przykładach dwie Polski i polskie obciążenia historyczne to naprawdę pikuś. Więc niech Pan Celiński przestanie w końcu się mazać, marudzić i narzekać.

    Niech wyłączy głupi telewizor – i Polska stanie się jedna.

  29. Kowalski nie rozumiem dlaczego jako ekspert lemolog widzisz drukowanie pieniadza ale tylko przez banki (co jest procesem kontrolowanym i regulowanym) a nie widzisz drukowania pieniedzy na znacznie wieksza skale przez korporacje.
    Gdy korporacje potrzebuja gotowke ktorej nie maja, ‚drukuja’ akcje ktore bezposrednio lub posrednio za pomoca bankow inwestycyjnych sprzedaja na rynkach finansowych. Oczywiscie odbywa sie to (poczatkowo) kosztem rozrzedzenia wlasnosci co jednak latwo odzyskac gdy ceny akcji spadna co powtarza sie regularnie. Rezultatem jest jednak ze wydrukownie akcji daje im gotowke (nie wypacowana w momencie sprzedania akcji) a za ta gotowke obce korpracje moga wykupic np kazdy ponad przecietny obiekt w Polsce. To z kolejii skazuje Polske na wieczne pelzanie w miejscju lub cofanie sie w rozwoju.
    Ten schemat choc legalny jest ekstremalnie niekorzystny dla krajow jak Polska. Czy lemologia uczyla jak przeciwdzialac ?

  30. mohikanin przedostatni
    15 września o godz. 12:00 7973

    Świetna analiza.

    Kołłątaj ze Staszicem odebrali wychowanie elit z rąk kościoła.
    Stworzyli nowe ośrodki ich kształcenia.
    Produktem byli patrioci ginący niepotrzebnie w kolejnych powstaniach, zamiast pracować dla kraju.

    Styropianowcy wprowadzili religię do szkół.
    Mamy pierwsze efekty wychowanej w nowym duchy młodzieży, w postaci stadionowych zadym, buczenia na cmentarzach, bicia obcych.
    Z uwagą należy obserwować zmiany i ich kierunek, wpływ katechezy od kołyski na postawy społeczne.
    OTAKE POLSKE walczylim……

  31. axiom1
    15 września o godz. 12:34 7975

    Nie wytłumaczysz tego modelu obdzierania krajów przeciętnemu politykowi, nie tylko polskiemu….
    Sposobów łupienia dzięki nowoczesnej inżynierii finansowej jest sporo.
    W końcu, PRAWO jest pisane pod ich potrzeby.

    Złamać dominację finansistów można.
    W przypadku monopolistów, zrobił to Roosevelt.
    Ale wymaga to swiadomości i woli politycznej w największych krajach.
    Widzisz takie persony?
    Bo ja nie.

  32. snakeinweb
    15 września o godz. 12:25 7974

    Oczywiscie, obserwujemy tu nieustanny skowyt ze to ONI maja wladze a nie MY.

    Warto przypominec ze we wrzesniu ubieglego roku po 8 latach wladzy PO nawet nie miala programu. Oni nawet nie wiedzieli po co mieli wladze a media i Celinski NIC, zadnej pozytecznej pracy od PO nie wymagaly.
    Zreszta to nawet nie mialoby znaczenia bo co historyk ktory nawet kioskiem Ruchu nie kierowal zastapiony po dezercji przez lekarza pediatre mogli by zrobic ?

    Teraz Celinski traci czas. Z jego rozpaczy nic nie wynika. Z tego nie bedzie zadnego pozytku panie Celinski.

    Nalezy wymagac od PIS-u roboty, strategi rozwoju dla Polski i jej systematycznej realizacji. Ale widac ze Celinsk raczej woli obserowac chaos i miotanie sie w miejscu aby zbierac argumenty na PIS. Przez 8 donkowych lat lajdactwa polacy stracili 8 x 38 milionow lat z zycia. Nie mozna pozwolic zeby PIS zmarnowal zycie podobnie. Dlatego wymagac od nich pracy i skonczyc plakac ze to ONI a nie MY maja wladze. Budowac wlasny program i strategie dla Polski i tym probowac ich pokonac w najblizszych wyborach.

  33. wiesiek59
    15 września o godz. 13:10 7977
    Nie nazywal bym tego nowoczesna inzynieria. To jednen ze sposobow na formowanie kapitalu znany od stuleci ale glownie dostepny dla wielkich korporacji operujacych na gieldach.
    Polska jako maly kraj z malymi przedseibirostwami nie ma szansy zachowac swoje wlasnsci a bez wlasnosci nie ma kapitalizmu jest tylko niewolnictwo. Male kraje powinny sie przed tym bronic regulacjami. I tu Polska dala sie wymanewrowac, wyprowadzic w pole i wyjabac. Takich mamy zdolnych necjatorow, ynteligentow i partyjna rtrzode.

  34. axiom1
    15 września o godz. 13:20 7979

    Pamiętać należy tę scenkę z „Forum”, gdy pan Sachs prezentował swój program gospodarczy.
    Kuroń bodaj stwierdził- „nic nie rozumiem, ale bierzemy” czy jakoś tak.

    Od tego czasu niewiele się w naszej klasie politycznej zmieniło.
    Dalej nie rozumieją…..

    Na blogu Indepedenttrader21 masz pouczające wymiany uwag pomiędzy tamtejszymi „spekulantami”.
    Omawiają między innymi różne metody wielkich tego świata w dojeniu tegoż.
    Mnie czytanie pomogło zrozumieć pewne dziwne ruchy na giełdzie, pociągnięcia banków centralnych, decyzje polityczne niektórych krajów.
    Nie zabieram głosu, wolę czytać fachowców.
    Uczyć się można w każdym wieku….

  35. Kalina
    15 września o godz. 10:51 7966

    Szanowna Pani,
    gdyby przyjac Pani metode liczenia, to na jakim poziomie znalazloby sie
    poparcie dla Was?
    6% moze 7 ?
    Wyglada na to, ze raczej nie macie z czym podskakiwac.

  36. mohikanin przedostatni pisze:
    15 września o godz. 12:00 7973
    „W tej chwili kościół ma dokładnie to, czego chce. Toteż będzie wspierał tę władzę z ambon, w szkole od przedszkola do uniwersytetu. W mediach. W życiu codziennym gmin. Podczas świąt religijnych i państwowych. Ewentualna zapaść gospodarcza, zagrożenie bezpieczeństwa to wiatr w żagle kościoła. Kler się zawsze wyżywi. A „jak trwoga to do Boga” napełni kościelną kasę.
    Wracając do tytułowego pytania:
    Kiedy wyborca PiS powie DOŚĆ!, odpowiadam: NIGDY!!!”
    Tak! Już nigdy! I to jest święta prawda.

  37. Przeciętny wyborca PiS, a właściwie wszyscy przeciętni wyborcy nie potrafią liczyć nic bardziej skomplikowanego od zdrowasiek w różańcu, więc nigdy nie powiedzą „dość”. Mogą się zastanowić przez chwilę co się dzieje, kiedy przestaną dostawać pińcet+, ale chłopaki powiedzą, że to przez Tuska i wszystko znowu będzie OK.

  38. Na ponuro i do śmiechu.Ponuro ,bo pławimy się we mgle jak dzieci a śmieszno bo cala sprawa onych oparta jest na jednym ziarnku piasku piramidy Baku.Spadnie na dół i 4 RP szlag trafi.Otóż one mają władzę, opartą na przewadze 4 posłów.A wódz i zbawiciel swoją , opiera na konflikcie i szukaniu wrogów.Przez rok walczy z tymi z zewnątrz ale rezerwy się skończą i zacznie szukać wśród swoich.A oglądanie telenoweli tureckiej o władcach ta paranoje pogłębia.

  39. A jakby tak na ołtarzu polskich interesów poświęcić tych wszystkich „dysfunkcyjnych umysłowo” doradców i kolejno:

    Poświęcić antypolskich szowinistów z Sajudisu na rzecz porozumienia z Polakami z AWPL

    Poświęcić dobre samopoczucie pani Agnieszki Romaszewskiej na rzecz współpracy z prezydentem Łukaszenką dla dobra tamtejszych Polaków?

    Zamiast dofinansowywać żydowskich oligarchów na Ukrainie przeznaczyć 4 mrd PLN na odtworzenie tam organizacji polskich oraz na ich bazę materialną?

    Zamiast 360 mln PLN na budowe eksterytorialnej świątyni holokaustu imienia Lecha Kaczyńskiego poświęcić ćwierć tej kwoty na polską politykę historyczną, na muzeum historii Polski i muzeum Kresów?

    Zamiast współracy ( na wzór dupy z kijem) z amerykańską diasporą współpracować z amerykańską Polonią oraz z USOPAL-em?

    Zamiast posiedzeń wyjazdowych rządu w Izraelu robić posiedzenia wyjazdowe z organizacjami polonijnymi?

    Zamiast, zamiast , zamiast, może zamiast o Wielką Ukrainę zatroszczyć się o Wielką Polskę? Może zamiast ambasadorów namaszczonych scyzorykiem przez Geremka posłać ambasadorów służących Polsce?

    Może wreszcie czas pomyśleć o sojuszu Polaków z Polakami? A jest nas na świecie ponad 60 milionów i nie byle kogo! I dlatego też jak diabeł święconej wody tak sojuszu Polaków z Polakami boją się wszyscy nasi „sojusznicy”
    http://macgregor.neon24.pl/post/133775,a-moze-sojusz-z-polakami
    =========

    Złośliwe ale celne.

  40. @wiesiek59, (15 września o godz. 12:38) dziękuję za miłe słowa 🙂
    Styropianowcy wprowadzili religię do szkół.
    To zbyt daleko idące uproszczenie. Religię do szkół wprowadzili faktycznie Mazowiecki z Samsonowiczem. Ale to chyba nie „styropianowość” o tym zadecydowała. Mazowiecki zanim został „styropianowcem” był` aktywnym i prominentnym działaczem katolickim. Kierował się swoimi wcześniejszymi przekonaniami. Sądził, że umawia się z ludźmi honoru i propaństwowcami, takim jak Kołłątaj czy Staszic. Uznał, że należy włączać jak najszerszy krąg ludzi do przebudowy ustrojowej. Wedle ówczesnych ustaleń religia miała być na pierwszej lub ostatniej lekcji, finansowana przez kościół. Jak każdy człowiek przyzwoity, nie zakładał złej woli partnerów. I to był jego wielki błąd. Bo okazało się, że usiadł do pokera z szulerami.
    Jeszcze większym błędem, kolejnych ekip, było uginanie się pod wpływem eskalacji roszczeń kleru. Bano się niezadowolenia społecznego. Tymczasem wtedy było większe przyzwolenie społeczne na postawienie tamy klerowi niż dzisiaj. Świadczy o tym ogromna popularność „Nie” Urbana. Ludzie pamiętali jeszcze przedwojenną butę i arogancję kleru. Jeżeli nie z własnych doświadczeń to z opowieści rodziców. Czytano Boya – Żeleńskiego.
    Trzeba będzie, niestety, poczekać na to, aż „nasi okupanci” dadzą się we znaki ich dzisiejszym zwolennikom. A że to nastąpi, to pewne. Gwarantuje to pycha kleru. Zanim to jednak nastąpi, sporo zniszczą. Będziemy jeszcze tęsknić za „kamieni kupą” na pustyni, na której nie zostanie kamień na kamieniu.

  41. Wacław1 (15 września o godz. 11:40 7971)
    1. Ty myślisz żołądkiem i odbytnicą, a więc wszystko kojarzy się tobie z żarciem a więc też i z wydalaniem. Lecz się więc Chłopie u dobrego psychiatry! Oferuję ci też seanse psychoanalizy, tyle, że ja sobie liczę za nie po 500 zł za godzinę.
    2. Co do Hellera, to z niego jest taki astronom, który wierzy że Bozia utworzyła Wszechświat kilka tysięcy lat temu. On na serio w to wierzy, jako że deklaruje się on przecież nie tylko jako ksiądz, ale także jako osoba głęboko wierząca.

  42. Zmroziło mnie; jedna z komentatorek,u red. Jacka Żakowskiego powiedziała,
    można tego wysłuchać, radio tokfm, – Antoni Macierewicz, przez całe 27 lat , ostatnich, tylko sprzyjaniem Rosji się zajmował, w jej interesie działał i działa.

    Natomiast pan Jacek powiedział: Legia udawała , że gra — podobnie jak pan prezydent Andrzej Duda udaje bycie prezydentem. Tak mu się skojarzyło.

  43. @Kalina, (15 września o godz. 10:49) tezę o agenturalnej działalności Antka na rzecz Rosji uważam za bardzo prawdopodobną.
    Pora mówić o tym głośno. Nie ma sensu bawić się w salonowe uprzejmości z tymi, którzy walą w nas bejbojem i podpalają nam dom.

  44. http://audycje.tokfm.pl/odcinek/A-Materska-Sosnowska-K-Wigura-i-K-Lewicka-m-in-o-rezolucji-PE-dotyczacej-Polski/41428

    To jest ta ciekawa rozmowa, warto posłuchać.
    To jest ciekawsze, od tego co pisze nasz dyżurny blogowy Lemonolog, albo Pierdolomog.

  45. @Gostek Przelotem (15 września o godz. 13:45)
    Przeciętny wyborca PiS, a właściwie wszyscy przeciętni wyborcy nie potrafią liczyć nic bardziej skomplikowanego od zdrowasiek w różańcu, więc nigdy nie powiedzą „dość”.
    Popełniasz poważny błąd nie doceniając i lekceważąc, hurtem, wyborców PiS. Są wśród nich profesorowie matematyki, fizyki, nauk technicznych, medycznych, etc.. Główna linia podziału nie przebiega na płaszczyźnie ratio, ale na płaszczyźnie mitu i emocji. Niedocenianie przeciwnika to pierwszy krok do porażki.
    Nie uchodzi też człowiekowi kulturalnemu natrząsanie się z cudzych wierzeń i praktyk religijnych. Ci którzy ich potrzebują, mają do nich święte prawo.

  46. Snake, Mohikanin
    1. Dwie (nie)Wielkie Brytanie to dziedzictwo kapitalizmu. Kolonializm jest bowiem tylko i wyłącznie produktem kapitalizmu, a ogólniej ustrojów klasowych. Ponieważ Polska była w kluczowym dla kapitalizmu wieku XIX kolonią Rosji, Niemiec i Austrii, to w niej utrwalił się wówczas podział na klasy społeczne, przy czym rolę klasy dominującej przejęła w Polsce rozbiorowej burżuazja – najszybciej w zaborze pruskim, a najpóźniej rosyjskim. Tak więc dopóki będziemy mieć w Polsce ustrój klasowy, tu konkretnie kapitalizm, dopóty będziemy mieć dwa narody polskie. Takie są bowiem obiektywne prawa rządzące każdym społeczeństwem klasowym.
    2. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że ewentualna zapaść gospodarcza, zagrożenie bezpieczeństwa etc. to jest zawsze wiatr w żagle kościoła, że kler się zawsze wyżywi i że „jak trwoga to do Boga” napełni kościelną kasę. Proszę poczytać coś o wojnie domowej w Hiszpanii, gdzie lud palił kościoły, i mordował księży, bynajmniej nie z podpuszczenia komunistów, ale że tak powiem „od siebie” i „z siebie”, jako reakcja na kościelny wyzysk ludzi pracy. Jest na ten temat dość ciekawie napisany artykuł w najnowszym „Le Monde Diplomatique” (wydanie polskie).
    3. Wyborca PiS, czyli należący do nawet jakichś 90% Polaków, powie PiS-owi dość tylko wtedy, jeśli ten zniesie 500+, obniży jeszcze bardziej zasiłki dla bezrobotnych i podniesie wiek emerytalny. Ale na to, to Prezes jest przecież za cwany.
    4. Tak, niemal wszyscy zabierający głos na temat patologii III RP milczą o patologiach na styku państwo – kościół, jako że dyskusja odbywa się tu głównie pomiędzy beneficjentami tzw. transformacji, czyli tymi którzy brali dolary od CIA w latach 1970. i 1980., i którzy wzbogacili się, przy pozwoleniu a nawet i czynnej pomocy kościoła, na złodziejskiej prywatyzacji w latach 1990. aż do dziś. A im zależy przecież na utrzymaniu status quo,
    5. W UK mamy zaś typowe społeczeństwo klasowe, w którym wielki kapitał finansowy jest za Unią a reszta przeciwko, tyle, że ów wielki kapitał finansowy ma tyle pieniędzy, że wykupił on sobie praktycznie pełną kontrolę nad mediami, z „niezależną” BBC włącznie, a więc zdołał on przekonać do pozostania w UE prawie połowę Brytyjczyków, w tym osoby obiektywnie tracące na członkostwie UK w UE, ale posiadające, skutkiem manipulacji medialnej, tzw. fałszywą świadomość klasową, czyli niezdające sobie sprawy z tego, że są oni członkami niższej klasy i że tracą oni z tego powodu, czyli bycia niską, wyzyskiwaną klasą, na członkostwie UK w UE.

  47. @takei-butei

    Jak najbardziej PO miała słuszną, najsłuszniejszą słuszność, podwyższając kobietom wiek emerytalny. Taka decyzja wynikała z rachunków budżetowych, jak też z prostego faktu, ze kobiety zyja dłużej, dłużej dobrze się trzymają i dłużej chcą być aktywne zawodowo, a nie siedzieć w domu. To samo dotyczy mężczyzn. Co do OFE – chyba nie sadzi Pan, ze skok PO na OFE sprowokował PiS do jawnej grabieży prywatnych funduszy?:)))

  48. Axiom
    1. Drukuje się tylko gotówkę, i to nawet nie całą, bo tylko banknoty.
    2. Pieniądz tworzyć (kreować) może tylko bank albo inna instytucja, będąca de facto bankiem, jako że mogąca udzielać kredytu, a to dlatego, że współczesny wirtualny pieniądz od dawna oderwany jest od złota, a więc pozbawiony jest on wartości a posiada on tylko zmienną i to dosłownie z sekundy na sekundę, siłę nabywczą. Poza tym, to współczesny wirtualny pieniądz (tzw. fiat money) oparty jest w 100% na kredycie, a więc na czymś z definicji mniejszym od zera, ponieważ jeśli zaciągniemy 1000 zł kredytu, to znaczy że staliśmy się o ponad 1000 złotych biedniejsi, jako że zadłużyliśmy się w tym momencie na ponad tysiąc złotych.
    3. Jeśli korporacja, a generalnie firma, potrzebuje pieniędzy, to się zapożycza – nie jest tu najbardziej istotne czy bezpośrednio u swoich wierzycieli, n.p. emitując akcje, czy też za pośrednictwem banku, czyli zaciągając kredyt. Ale w każdym z tych przypadków pieniądz jest tworzony przez bank, jako że akcje NIE są pieniądzem – nie można nimi n.p. zapłacić podatku.
    4. Lemologia NIE zajmuje się inżynierią finansową, ale ekonomia uczy nas, że nie ma czegoś takiego jak darmowy kredyt.

  49. @Levar

    Proszę się nie martwic na zapas. „My” – oznacza NIE dla obecnej władzy, co nie znaczy, ze jest to TAK dla którejkolwiek z partii opozycyjnej. Jesli jakimś cudem odbeda się wybory, tego NIE wystarczy, żeby was przegonić na cztery wiatry z zagrabionych stanowisk, a głównych macherów zamknąć za kratkami

  50. Wiesiek
    – 15 września o godz. 13:32 7980
    Kuroń doskonale rozumiał o co chodziło w tzw. Planie Balcerowicza,, ale CIA miało przecież na niego kwity.
    – 15 września o godz. 13:10 7977
    Prawo jest przecież niczym innym jak tylko sformalizowaną wolą klasy panującej, czyli inaczej spisaną i obowiązującą słabszych wolą silniejszego.
    – 15 września o godz. 12:38 7976
    Nie wiem dokładnie jak to było z Kołłątajem, ale wiem, że Staszic był typowym niewierzącym księdzem, który nie zrzucił sutanny tylko dlatego, aby „nie gorszyć maluczkich”.

  51. H U R T E M:
    – Levar
    Gdyby wziąć pod uwagę „kalinową” metodę szacunku poparcia dla partii politycznych w Polsce, to KOD otrzymał by najwyżej jakieś 5% do góra 9% głosów.
    – Jasny Gwint
    Kościół w Polsce otrzymał od państwa więcej niż żądał także za (nie)rządów PO czy SLD.
    – Gostek Przelotem
    Co ty wiesz o olbrzymiej większości Polaków, którzy przecież dziś i przewidywalnej przyszłości, jak jeden mąż, zagłosują na PiS? Jaką mają bowiem alternatywę? Neoliberalne PO, Nowoczesną i SLD? Partię wiejskich, mało rozgarniętych bezideowych kolesi czyli ZSL (pardon, PSL)? Pseudo-lewicę z Razem popierająca zboczeńców seksualnych i nielegalnych imigrantów? Palikota z Bęgowskim vel Grodzką może?

  52. Kalina
    Na razie, to należy przegonić Was, czyli wyborców i zwolenników PO oraz KOD-u na cztery wiatry z zagrabionych przez was stanowisk, a głównych macherów spośród was zamknąć za kratkami. Na początek powinni iść Tusk za Amber Gold oraz HGW za złodziejską reprywatyzację Warszawy.

  53. Starą zasadę mistrza Lao-tsy: „Ci którzy wiedzą, nie mówią – a Ci, którzy mówią, nie wiedzą”. I porzekadło: „Człowiek przez trzy lata uczy się mówienie, przez resztę życia uczy się milczenia”. Dedykuję. Komu? 😉

  54. Kalina
    1. Podniesienie wieku emerytalnego miało by może sens w PRL-u, kiedy to dotkliwie brakowało w Polsce „rąk do pracy”, ale nie ma ono sensu dziś, kiedy mamy ogromne, wielomilionowe bezrobocie, szczególnie zaś wśród młodzieży. Problemem są też dziś urzędnicy, którzy nie chcą odejść na emeryturę, n.p. w ZUS-ie, a z kolei pokaż mi pracownika fizycznego czy nawet choćby programistę, który nadaje się do pracy w swoim wyuczonym zawodzie w wieku ponad 60 lat. Pamiętaj – ty w życiu nigdy na prawdę nie pracowałaś, a więc nie zabieraj proszę głosu na temat, o którym nie masz nawet najmniejszego pojęcia.
    2. OFE były od początku piramidą finansową. Pisałem na ten temat (jako Lech Keller) w:
    – „Otwarte Fundusze Emerytalne – zabezpieczenie na przyszłość czy piramida finansowa?” (Tomasz Bernat (red.) „Teoretyczne i praktyczne aspekty funkcjonowania gospodarki”) Szczecin: Uniwersytet Szczeciński, 2009;
    – „Private Pension Funds in Poland” – SEER (Journal for Labour and Social Affairs in Eastern Europe) Nr. 1/2011;
    – „Recent Problems with Private Pension Funds in Poland” – Monthly Report of the Vienna Institute for International Economic Studies (WIIW) Nr 4 of 2011.

  55. mohikanin przedostatni (15 września o godz. 16:02 7999)
    Sam to sobie, na 100% słusznie, dedykujesz.

  56. Wacław I Rex Poloniae etc.(15 września o godz. 15:23 7990)
    Audycje TOK FM skutecznie wyprały ci mózg. 🙁

  57. mohikanin przedostatni (15 września o godz. 15:17 7989) z kaliną (15 września o godz. 10:49 7964)
    Pójdźmy więc może całą naprzód i powiedzmy sobie wreszcie całą prawdę, czyli że Antoni Macierewicz jest agentem inteligentnych, mięsożernych mieszkańców planety okrążającej Alfę Centaura, którzy planują inwazję na Ziemię, aby nas zjeść. Ponieważ prezydent Lech Kaczyński wpadł na trop przygotowań do tej inwazji, to musiał on zginać. Nie muszę tu chyba dodawać, że zarówno Putin jak i Tusk są agentami owych inteligentnych, pozaziemskich jaszczurów, a może nawet przebranymi za ludźmi gadami. Tak więc jeśli to będzie mój ostatni wpis na tym blogu, to znaczy, że miałem rację. A jeśli nie, to kto wie?

  58. mohi k a

  59. Kalina
    15 września o godz. 15:43 7993

    O SŁUSZNOŚCI wydłużenia wieku emerytalnego dla kobiet powiedz mojej żonie, bo ja NIE jestem aż tak odważny…

  60. jakowalski

    „Co do Hellera, to z niego jest taki astronom, który wierzy że Bozia utworzyła Wszechświat”.

    Jaja sobie robisz? Heller nigdy tego nie napisał i widać, że nigdy go nie czytałeś. Ks. Heller wielokrotnie powtarzał, że redukowanie Boga do przyczyn Big-Bangu jest dużym błędem, bo Bóg jest Kimś o wiele większym. Ks. Heller nie jest astronomem, raczej filozofem który zna matematykę i fizykę na poziomie wyższym, dzięki czemu rozumie równania, które dla nas nic nie znaczą. Tymi zagadnieniami zajmują się najczęściej fizycy lub astrofizycy. Nauka powie ci jak, ale nigdy dlaczego, bo to przekracza jej kompetencje, więc stonuj swój radosny pozytywizm i ogranicz swe własne ambicje poznawcze.

    Oczywiście na własny użytek możesz sobie przyjąć, że wszechświat sam się z stworzył z niczego (creatio ex nihilo). Nie będzie to nic odkrywczego, panteizm to podobna koncepcja (Bóg jest światem), którego źródła tkwią w starożytności.

  61. Kalina
    15 września o godz. 15:43 7993

    Chyba nie sądzisz, że co wolno PO, tego nie wolno PiS?

  62. Kalina
    15 września o godz. 10:51

    „Drogi Panie, „Dość” w wykonaniu 18% wyborców nie zamierzamy słuchać”.

    18 proc. głosów, piszesz? Ktoś dostał więcej? Chodzi o procent głosów całego elektoratu. Twój sposób liczenia głosów wyborczych przypomina porównywanie okrągłego z zielonym? No ale mniejsza o metodologię, co teraz zamierzacie zrobić, do podziemia zejść? Jeśli demokracja się nie podoba, to zawsze można wyjechać tam gdzie jej nie ma. I wówczas można lamentować, będzie głupio, ale za to szczerze.

  63. Art63
    15 września o godz. 10:36

    „Prezes ma tę zaletę, że sam jasno wskazuje swoje cele. (…) Politykami, których podziwia, są pp. Orban i Erdogan”.

    „Czy to Wojski grał jeszcze, czy to echo grało”? 🙂

    ???
    Już wyjaśniam co z tym Wojskim.

    Ojciec A. Michnik za największych wrogów Europy (czyli ma się rozumieć i jego) uważa Orbana, Erdogana i Kaczyńskiego. Co tych dżentelmenów łączy to samodzielność w myśleniu i działaniu, trudno aby ojciec Michnik to akceptował.

  64. @jakowalski

    Pisze Pan, jakby nie wiedział, ze podwyższenie wieku emerytalnego było spowodowane fatalnymi prognozami finansowymi: zalewem młodych emerytów i brakiem w ZUS-ie gotówki, jako ze coraz mniej osób wpłaca tam składki. Prosze wreszcie zrozumieć, ze zamiana starszego, doświadczonego pracownika na młodego bezrobotnego, to tak, jakby wyrzucić pieniądze w błoto. Odnawianie, reprodukcja zespołu pracowniczego musi się odbywać powoli. Tak, aby przyjmowani młodzi pracownicy przejmowali wiedzę, doświadczenie i kulture pracy od starszych kolegów. Inaczej dopada nas barbaria, co właśnie się dzieje. Moje pierwsze kierownicze stanowisko objęłam w wieku lat 30-tu, a był to jeszcze PRL i nie było w zwyczaju, aby taki młody, swiezo upieczony doktor się szarogęsił. I tak jako kierownik średniego szczebla, a przez 10 lat nawet jako faktyczny choć nieformalny wicedyrektor do spraw naukowych, spędziłam resztę życia zawodowego. Promowałam zdolna młodzież dając jej odpowiedzialne zadania, a także dzieliłam się wszystkim, co zdobyłam jako historyk i muzealnik. Dziś moi protegowani sami zawiadują młodym personelem. I tak powinno być.

  65. Kalina
    15 września o godz. 15:47 7995
    Szanowna Pani,
    „Wy” oznacza przede wszystkim „Nie” dla Polski.
    Boli Was, ze Polacy sie otrzasneli i wybrali ludzi, ktorzy zamierzaja reprezentowac
    ich interesy a nie obce interesy wobec nich. I swiete ich prawo.
    Tylko komletny duren daje sie prowadzic na rzez nie stawiajac zadnego oporu.
    Wasz problem polega na tym, ze Polacy nie sa az tak durni, jakby sie Wam marzylo.
    Przypuszczam, ze Wasi mocodawcy patrza na Was teraz krzywo, bo spapraliscie robote
    i z demontazem Polski nie pojdzie teraz tak latwo (a moze w ogole sie nie uda?).
    Macie pewnie strach, ze moze obetna Wam jurgielt, albo w ogole sie na was wypna.
    Bo ktoz potrzebuje nieudacznikow?
    Ale to juz Wasz Problem, nie Polski i nie Polakow.

  66. @Mauro Rossi

    Te 18% głosujących na PiS wyborców, to ok. 5 milionów obywateli. Polskie społeczeństwo zaś liczy ok. 37 milionów. Nawet jeśli odliczyć niemowleta, dzieci i młodzież, jesteście jedynie wrzodem na siedzeniu tego społeczeństwa, którego największa winą jest brak wyobraźni: nie poszło na wybory i pozwolilo wam przejąć władzę. Ale to numer na raz i oby!

  67. @Levar

    Proszę się nie powoływać na Polske i Polaków, bo nie ma Pan do tego prawa popierając PiS – grupę antypolską i renegacką zwazywszy, jak rozwala od wewnątrz i na zewnątrz państwo. Choc niewątpliwie ma Pan racje – tylko dureń daje się prowadzic na rzeź. Durniów wprawdzie u nas dostatek, niemniej nie na tyle, aby samodzielnie i bez pomocy mocodawcy moskiewskiego PiS zdołał zbyt długo utrzymać władzę. Przewiduję stan wojenny wsparty przez „bratnia pomoc” ze wschodu w celu zaprowadzenia dyktatury, o ile spoleczenstwo samo nie pozbędzie się promoskiewskich renegatów

  68. jakowalski 15 września o godz. 15:11 7987
    —————————————————————–
    ==================================================
    @jakowalski
    słabe armaty wytoczyłeś na Wacka, bardzo słabe, większego kalibru się spodziewałem.
    Człowiek nie tylko żołądkiem i odbytnicą myśli, uczestniczy w tym procesie: wątroba,
    trzustka, jelita, … wszystkie organy, członki, nawet ten, o którym ja wiem, a Ty się tylko domyślasz. Ty trochę odmiennie, bo innej orientacji Jesteś.

    Wszystko co jest unerwione uczestniczy w myśleniu, nawet palce u rąk, dopiero to,
    to dzięki jej unerwionym palcom Kate Liu tak pięknie gra na fortepianie Chopina.

    Do profesora Jerzego Vetulaniego mam szczególną sympatię, bo powiedział całemu światu: mózg w naszej ludzkiej głowie nie do myślenia został stworzony.

    A do księdza profesora Michała Hellera ,mam sympatię, za to, że miał odwagę, publicznie powiedzieć, że dogmaty w teologii katolickiej trzeba zlikwidować, bo inaczej KK nam się rozpadnie.

  69. axiom1
    15 września o godz. 10:42 7963

    „Nawet gdyby Lewandowski zadomowil sie w Legii to i tak znalazl by sie na zachodzie za wydrukowane Euro”.

    Masz rację. Ale to że go Legia nie chciał dużo mówi o Legii.

    Jeden z moich kuzynów pracujących w banku uwiadomił mnie, że teraz już się nie dodrukowuje pieniędzy tylko dopisuje zera w komputerze. No w końcu w końcu żyjemy w XXI wieku. 🙂

  70. Kalina
    15 września o godz. 16:47 8010

    Brak logiki w pani wpisie.
    Fatalne wyniki ZUS i ich przyczyny, dawno zostały zdiagnozowane.

    1-Odpływ płatników za granicę.
    2-nieopodatkowane umowy- zlecenia.
    3-duża liczba bezrobotnych nie opłacających składek.

    To jakieś siedem- dziesięć milionów osób, teoretycznie wpłacających co miesiąc na ZUS co najmniej siedem miliardów zł.
    Takiej dziury powstałej dzięki neoliberalnej polityce i otwarciu granic, nie da się zasypać.
    1/3 populacji pracującej poza obiegiem polskiej gospodarki.

    Uspołecznienie kosztów, sprywatyzowanie zysków, i mamy efekt.
    Nie tylko zresztą w Polsce, ale w całej Europie jest to problem.
    Politycy poza pustosłowiem, wysoko zresztą z podatków opłacanym, nie robią nic w kierunku zmiany tej sytuacji.
    Więc będzie się działo….

  71. Co do „bratniej pomocy”……

    Mamy Ustawę 1066, przewidującą taka możliwość w wykonaniu naszych zachodnich sojuszników. Niedawno zresztą przyjętą.
    Pełna analogia do tych potępianych z poprzedniego układu geopolitycznego.

  72. Kalina
    15 września o godz. 16:53 8012

    „Te 18% głosujących na PiS wyborców, to ok. 5 milionów obywateli”.

    Jeszcze raz pytam, ktoś dostał więcej i czy rozumiesz jak działa demokracja?
    To proste pytania, więc dasz radę.

    Za Gierka pewna partia odstawała ponad 90 proc. głosów.

    W Niemczech dwie największe partie dostają zwykle po 20-30 proc., rzadko ok. 40 proc. Nikt tam nie wylicza, ile to milionów obywatel i dlaczego nie więcej, oraz do czego to upoważnia, a do czego niby nie, bo to jest kompromitujące. Legitymacja do rządzenia wynika ze zwykłej większość głosów tych których interesują sprawy publiczne.

    Wybory 2015
    Prawo i Sprawiedliwość 5 711 687 (37,58 proc.)
    Platforma Obywatelska RP 3 661 474 (24,09 proc.)
    KWW „Kukiz’15” 1 339 094 (8,81 proc.)
    Nowoczesna Ryszarda Petru 1 155 370 (7,60 proc.)
    Polskie Stronnictwo Ludowe 779 875 (5,13 proc.)

    Tak ci lepiej? 🙂

  73. jakowalski
    15 września o godz. 15:47

    „Staszic był typowym niewierzącym księdzem, który nie zrzucił sutanny tylko dlatego, aby „nie gorszyć maluczkich”.

    I z tego powodu pochowano go w kościele Kamedułów na warszawskich Bielanach, że był niewierzący? Podejrzewaj Kościół o co chcesz, ale nie o brak logiki. Może myli cię to, że przez ostatnie lata życia Staszic nie chodził w sutannie?

  74. Rossi
    1. Jeśli Heller jest katolikiem, to musi on wierzyć w to, że Bozia stworzyła świat w ciągu 6 dni kilka tysięcy lat temu. Inaczej, to jest on heretykiem i dawno temu powinien on być wyrzucony z KK.
    2. Nauka wyjaśnia „dlaczego”, n.p. dlaczego piłka kopnięta w górę, zawsze spada na ziemię.
    3. Współczesna kosmologia (dokładniej kosmogonia) dawno temu porzuciła pierwotną hipotezę „big bangu”. Ale to jest temat na inny blog.

  75. Rossi
    „Żyjący w ciągłym biegu Staszic mógł sprawiać wrażenie, jakby starał się przed śmiercią zrobić jak najwięcej wykorzystując wszystkie zdobycze cywilizacyjne epoki oświecenia. Ten ksiądz-ateista nie tylko zakładał kopalnie, ale również posunął się do próby stworzenia swego rodzaju społecznej utopii.”
    http://pulshistorii.pb.pl/4384522,4957,utopia-ksiedza-ateisty

  76. Rossi
    Jeszcze to: „pozwoliłem sobie na to określenie (Staszica jako ateisty), ponieważ w czasie studiów zainteresowany postacią Staszica opracowywałem jego pisma, z których ten wniosek jasno można wysnuć. Porzucił on wszelką formę kultu a religię uważał za zabobon. Ateizm był wówczas karany (w Rosji) lub uważany za co najmniej podejrzany (ze względu na boskie pochodzenie władzy), dlatego publicznie o tym nie mówił.” (Marcin Dobrowolski, redaktor prowadzący PulsHistorii.pl)

  77. jakowalski
    15 września o godz. 15:44 7994

    Debilizm nieslychany.

    Jak ty ukonczyles przedszkole ? Jakim cudem ja sie pytam ?

  78. Panie Rossi, ja tocze piane nie dlatego, ze drobne 5 milionów głupków oddało głosy na PiS, ale ze pozostali wyborcy wykazali się takim brakiem wyobraźni, ze nie poszli do wyborów oddając władzę niemal walkowerem. A dziś płaczą, ze taki los…

  79. @wiesiek59

    Prosze jeszcze sprawić, żeby ci zachodni sojusznicy wywiązywali się z zobowiązania, i do tego energicznie i szybko. Nie jak we wrześniu 1939 roku

  80. Kalina
    1. Nie myl gotówki z pieniądzem. Ja i miliony mi podobnych emerytury w gotówce przecież nie otrzymuję. Nie wiem jak ty. Może ty nie masz rachunku w banku, kto wie?
    2. Prawie każde państwo ma dziś problemy z funkcjonowaniem systemu emerytalnego, jako że bezrobocie niemalże wszędzie rośnie, choćby na skutek ogólnoświatowej recesji i pracooszczędnego postępu technicznego oraz organizacyjnego. Stąd też szuka się niemalże wszędzie innych sposobów finansowania emerytur niż z funduszy emerytalnych, które muszą być dziś na minusie, skoro maleje ilość osób wpłacających na nie, a rośnie ilość pobierających z nich wypłaty.
    3. Wiedza się dziś szybko dezaktualizuje, stąd też na ogół jest dziś taniej przyjąć do pracy młodego człowieka zaraz po szkole czy studiach, niż próbować nauczyć nowej technologii doświadczonego pracownika. Kiedy jeszcze byłem programistą, to pamiętam doskonale, że wraz ze starym komputerem firmy często pozbywały się także dotychczas w niej zatrudnionych programistów a na ich miejsce przyjmowały one nowych, często zaraz po studiach, jako że nawyki wyniesione z programowania starego komputera, w starym języku programowania, przeszkadzają na ogół osiągnąć dobrą wydajność przy programowaniu nowego komputera w nowym języku programowania.
    4. Muzealnictwo, jak sama nawa wskazuje, żyje przeszłością, a więc nie jest ono reprezentatywne dla innych dziedzin ludzkiej działalności. Ty zaś popełniasz elementarny błąd ekstrapolując swoje własne, z definicji niereprezentatywne doświadczenia, na wszystkie zawody i wszystkie instytucje.
    6. Ponad 5 milionów (dokładnie 5 711 687) czyli 38% uprawnionych do głosowania Polaków głosowało w ostatnich wyborach parlamentarnych na PiS, a co najmniej drugie tyle uważa PiS jako mniejsze zło niż PO czy też KOD.
    7. Jeśli ci się polskie społeczeństwo nie podoba, to je sobie zamień na inne.;-)

  81. Szanowny Panie Celinski

    Prosze czytac rozumnie to co czytelnicy maja panu do powiedzenia w swoich wpisach.

    Zycze przyjemnej lektury.

    Slawomirski

  82. Wacku,
    Muszę ci posłusznie zameldować, że twój idol, niejaki Heller, jest zwykłym oszustem udającym księdza, jako że on nie wierzy w to, że Bozia stworzyła świat w 6 dni i to zaledwie kilka tysięcy lat temu.

  83. Axiom
    Dałem łapówkę przedszkolance i w ten sposób otrzymałem Dyplom Ukończenia Przedszkola. Ty byś na to nigdy nie wpadł! 🙂

  84. Kalina
    1. Nie brałem udziału w ostatnich (ani też w przedostatnich czy nawet przed-przedostatnich) wyborach, ale popieram politykę ekonomiczną i społeczną prowadzoną obecnie przez PiS a żałuję głównie tego, że nie wsadzono jeszcze Tuska i HGW za kratki.
    2. Nie sadzę, aby Putin chciał nas wybawić od długów i uratować od załamania gospodarczego zajmując nasze terytorium i biorąc tym samym odpowiedzialność za nasz dobrobyt.

  85. Mamy źle funkcjonujące lub nawet nie funkcjonujące organy państwa i funkcjonariuszy publicznych oraz często b. słabe usługi świadczone społeczeństwu: służba zdrowia, szkolnictwo w tym wyższe uczelnie, wymiar sprawiedliwości, obrona prawa i tutaj korporacje prawnicze, ale też prokuratura i RPO. Wszystko co źle funkcjonuje skupia się negatywnymi skutkami społecznymi na najsłabszych w społeczeństwie i jest to elektorat tych partii, które postulują zmiany i naprawę wszystkiego co źle funkcjonuje.

    A że lek może być groźniejszy niż dotychczasowa choroba, to już inna sprawa. Każdy wszak może starać się podawać inne leki, wówczas jednak musiałby w trafny sposób rozpoznać chorobę. A gdzieś na marginesie mamy ruskich, którzy promują swoje wywrotowe poglądy: że kapitalizm rynkowy, prywatyzacja, przystąpienie do UE i Sojusz z US i udział w NATO, spowodowały, że jesteśmy zupełnie skolonizowani i biedniejsi niż w PRL. Ale nie martwmy się Armia i służby specjalne nam pomogą. Nie będzie to może bratnia pomoc, jak za Chruszczowa i Breżniewa. Ale zawsze jakaś. Tak żebyśmy się już więcej nie męczyli kilka bombek wodorowych w ludniejszych miastach Polski. No, to jest właśnie humanizm współczesnej Rosji. Właśnie to jest humanitarne. Jak się jakiś naród tak bardzo męczy podziałem wewnętrznym, jak PiS to zawsze można go zlikwidować i zastąpić lepszym, gdzie podziałów nijak nie może być, bo tradycja, długa tradycja Azjatycko Biznatyjska, takiej idei nie dopuszcza.

  86. Kalina
    15 września o godz. 16:58 8013
    Szanownej Pani najwyrazniej zaszkodzily upaly, bo wypisuje Pani bzdury,
    z ktorymi nie ma sensu dyskutowac.
    Zarzucanie PiS-owi sympatii prorosyjskich ma taki sam sens jak twierdzenie,
    ze Adolf H. byl filosemita.
    Sa granice absurdu, ktorych nawet w zacietrzewieniu nie nalezy przekraczac,
    jesli sie nie chce wyjsc na glupka.

  87. głos zwykły
    15 września o godz. 18:05 8031

    Bardzo rozsądne wpisy, przeplatasz pieprzeniem bez sensu……
    Doktor Jekyll i mr. Hyde?

    Rozpatruj wszystko w kategoriach INTERESÓW.
    Przede wszystkim- ekonomicznych.
    I świat stanie się znacznie prostszy do zrozumienia i ogarnięcia.
    Główni gracze są znani.
    Jakimi metodami chcą na naszym rynku ulokować swoją produkcję, to jest kwestia do rozważenia. Często są to produkty konkurencyjne, więc wyrugowanie konkurencji jest warte dziesiątki miliardów wydanych na PR, lub inne działania.

    W tym biznesie jedynie o to chodzi- KASĘ.
    Reszta to sciema.

    Inteligentni ludzie nie mają problemu ze zrozumieniem tego, mechanizmów rządzących światem. Zaczadzeni ideologią, poddani emocjom, spore…….
    Polityka i marketing, propaganda, to sztuka wzbudzania emocji i budowania poparcia.
    Jak widać, perfekcyjnie opanowana przez niektóre gremia.
    Do których płynie KASA……

  88. Wiesiek gospodarkę autarkiczną nie byliśmy w stanie prowadzić w PRL, to tym bardziej nie jest to możliwe dzisiaj. Najpierw trzeba by wystąpić z UE. Pomijam okoliczność, że ten system istnieje tylko w Korei PN i to też wymaga subsydiowania przez wrogów. Merkantylizm zaś związany jest z kilkoma elementami zupełnie dla nas niedostępnymi, jak np. dominacja na morzu, posiadanie kolonii, oraz posiadanie dużych zasobów złota i srebra, aby na nich oprzeć wartość swojej waluty. Doktryna ta jest b. stara i ostatnio była w użyciu ponad 200 lat temu.

    Jeśli chodzi o dodatni bilans handlowy. Nie możemy prowadzić polityki protekcjonistycznej z uwagi na UE, ale i związanie traktami międzynarodowymi. Natomiast system przedsiębiorstw państwowych jest obecnie umacniany przez PiS, ale nie ma szans na coś w rodzaju czeboli. Zresztą przedsiębiorstwa strategiczne w handlu nie znajdują się w rękach państwa. Cała nasza produkcja i dystrybucja, handel jest w prywatnych rękach. Kryterium sukcesu będzie więc efektywność, innowacyjność i konkurencyjność. A więc w obecnym stanie zorganizowania państwa, sprawa jest jasna. Skazani jesteśmy na peryferyjność.

  89. @mohikanin przedostatni

    „Czy stronie przeciwnej wystarczy cojones, żeby im tę władzę odebrać?”
    =====

    Ale której „stronie przeciwnej”? Chyba nie KOD-owi? Bo dla KOD-u wciąż największym idolem jest Tusk – człowiek, który zamiótł sprawę Komisji Majątkowej pod dywan, a Fundusz Kościelny zwiększał o 20% rok do roku. KOD regularnie zaprasza do swojego pierwszego szeregu szefa PSL – partii, która jako koalicjant PO głosowała w 100% za całkowitym zakazem aborcji. A gdy kilka miesięcy temu, z inicjatywy partii Razem, pół Polski wyszło protestować właśnie przeciwko kościelnej ustawie antyaborcyjnej, to pan Kijowski z rozbrajającą szczerością oznajmił, że on się na ten temat nie będzie wypowiadał, on jest tylko od Trybunału Konstytucyjnego.

  90. głos zwykły
    1. Tak, mamy źle funkcjonujące lub nawet nie funkcjonujące organy państwa i doszczętnie skorumpowanych funkcjonariuszy publicznych oraz często bardzo słabe usługi świadczone społeczeństwu: służba zdrowia, szkolnictwo w tym szczególnie wyższe uczelnie, wymiar sprawiedliwości, adwokatura, prokuratura i RPO ale jednocześnie bardzo bogaty, wszechwładny i wszechobecny kościół. Nie widzisz związku jednego z drugim?
    2. Puknij się w swój pusty łeb. Rosja jest od dawna państwem kapitalistycznym, a więc to nie Rosjanie, a raczej zachodni lewicowcy promują dziś w Polsce owe „wywrotowe poglądy”, że kapitalizm rynkowy, prywatyzacja, przystąpienie do UE i Sojusz z USA oraz udział w NATO spowodowały, że jesteśmy dziś zupełnie skolonizowani i biedniejsi niż w PRL-u.
    3. Oto, aby na Polskę spadły rosyjskie bomby jądrowe, to starają się zaś praktycznie wszystkie rządy polskie począwszy od roku 1989, poprzez swoją obłąkaną antyrosyjską politykę.

  91. głos zwykły
    15 września o godz. 19:33 8034
    https://en.wikipedia.org/wiki/Neomercantilism

  92. Otóż nigdy nie powie dość.

    Od wieków są 2 trendy w filozofii:
    – maksymalistyczny (Wielke Wartości, odpowiedzi na wszystkie Wielkie Pytania, chociaż niepewne, absolutna Prawda, nieśmiertelne Idee, metafizyka, romantyzm)
    – minimalistyczny (brak odpowiedzi na większość wielkich pytań, a nawet negacja sensu rozważań nad nimi, mówienie o tym tylko, o czym można coś pewnego powiedzieć, empiryzm, pozytywizm)
    Wyborcy PiS toi nieświadomi zazwyczaj zwolennicy pierwszego, przeciwnicy PiSu – tego drugoiego. Tak się międli od stuleci. Nie można stwierdzić, który z trendów, zawierających każdy mnóstwo odrębnych i sprzecznych z saobą systemów filozoficznych, jest prawdziwy – z zasady, ponieważ prawda należy do systemu filozoficznego. Zwolennicy pierwszego mają inne pojęcie prawdy, niż zwolennicy drugiego. Oni nie zmienią zdania co do pojęcia prawdy ani co do PiSu.

    O ile jednak nie można stwierdzic, który pogląd jest prawdziwy ani który jest dobry, to faktem jest, że prawie cały postęp w nauce, wynalazki, medycyna – to wszystko zgadza się świetnie z minimalistyczną filozofią, z maksymalistyczną nie bardzo.

  93. głos zwykły
    15 września o godz. 19:33 8034

    Twoja notka nie wytrzymuje konfrontacji z faktami.
    Jak myślisz, po co się negocjuje TTIP?
    Czy nie dla likwidowania PROTEKCJONIZMU handlowego?
    Wolny Rynek jest medialnym bytem, fikcją medialną.
    Protekcjonizm utrzymują wszystkie liczące się kraje, z wyjątkiem zbyt słabych- takich jak Polska, którym można narzucić niekorzystne dla nich rozwiązania.

    Próby wejścia na inne rynki polskich producentów, zwykle kończą się fiaskiem.
    Nie ze względu na niską jakość polskich produktów, tylko ochrony rynku wewnętrznego kraju docelowego.

    Od kilku lat śledzę takie zwarcia na arenie światowej.
    Dlatego twierdzę że nasz rynek zbytu jest cenny, a oddajemy go za darmo, bez warunków korzystnych dla nas- obcym.
    Oni MUSZĄ gdzieś sprzedawać.
    My, MOŻEMY kupować, lub dopuścić konkurentów.
    Na prawie do wyłączności można sporo zarobić.
    O ile jest się MĄDRYM…….

  94. RWPG nie było gospodarką autarkiczną, tylko samobilansującym się organizmem gospodarczym, w którym funkcje produkcji poszczególnych krajów zostały podzielone pomiędzy poszczególnych uczestników.
    Każdy kraj miał specjalizację.
    Przejście do innego systemu, znalezienie nisz rynkowych w innym układzie gospodarczym, zajęło nam pokolenie.
    Zmiana łańcuchów dostaw, poddostawców, nawiązanie nowych związków kooperacyjnych, kosztowało nas sporo czasu, pieniędzy, kosztów społecznych.

    Czy nowy układ okaże się bardziej skuteczny?
    Fakty dadzą nam odpowiedź.
    W przyszłości……..
    Jak na razie, trudno mi powiedzieć.
    Nie jestem przekonany, że skórka warta była wyprawki.

    Pokaże to bilans, przeprowadzony przez kogoś.

  95. MPN
    Na jakiej podstawie sądzisz, iż faktem jest, że prawie cały postęp w nauce, wynalazki, medycyna – to wszystko zgadza się świetnie z minimalistyczną filozofią? Dlaczego więc fizycy poszukują dziś Ogólnej Teorii Wszystkiego, tak samo jak dawniej alchemicy poszukiwali kamienia filozoficznego, a z czego powstała współczesna chemia?

  96. @Kalina
    „pozostali wyborcy wykazali się takim brakiem wyobraźni, ze nie poszli do wyborów oddając władzę niemal walkowerem. A dziś płaczą, ze taki los…”

    Pani Kalino, może w pierwszej kolejności odniosłaby się Pani raczej do tego, że głosy ponad 2,5 miliona wyborców do Sejmu (niemal 17% wszystkich głosujących) zostały wyrzucone do kosza? Andrzej Celiński nie ma racji, kiedy pisze, że partia Kaczyńskiego „wyposażona jest w mandat do tworzenia prawa w ramach obowiązującej konstytucji”. Aby taki mandat zyskać, Pis musiałby wygrać w wyborach równych i proporcjonalnych (art. 96, p. 2 Konstytucji), a tak się nie stało – partia z niecałymi 38% poparcia otrzymała rażąco nieproporcjonalnie ponad 50% mandatów, a głosy wyborców nie zostały potraktowane równo. Ale to wszystko jeszcze pikuś w porównaniu z wyborami do Senatu. Zadałem sobie trud zsumowania wyników wszystkich kandydatów, którzy wygrali w swoich okręgach jednomandatowych. Podczas gdy wszystkich głosów ważnych było 14,98 mln, o wyniku zadecydowało 6,73 mln głosów, 44,9% całości – reszta wyborców mogłaby w ogóle nie podchodzić do głosowania i wynik nie zmieniłby się o jotę. Zatem niech się Pani zatroszczy o głosy tych, którzy poszli na wybory, zanim zacznie Pani wylewać pomyje na głowy tych, co zostali w domu…

  97. Nie sądzę, aby zachodni socjaldemokraci chcieli poświęcić tyle czasu i zasobów na promowanie bzdurnych treści w Polsce. Przecież to co tutaj przedstawiacie jest jednym wielkim bajorem głupoty. Zastosowanie tej „wody życia” w 1% spowodowałoby zupełne zatrucie i wytrucie wszystkiego co żyje.

    A poza tym to sprawa wygląda tak, że Rosja mnie zupełnie nie interesuje, bo obecnie nie ma żadnych szans na jakiekolwiek konstruktywne stosunki. Rosja wydaje się nie może być demokratyczna mają 100 narodów, bo rozpadłaby się na 100 albo więcej nowych krajów. Tak więc nie ma co nawet rozważać opcji Rosji przyjaznej Polsce i nas robiących interesy. Jak wspomniałem ja jestem za USA i CIA. Co więcej rozumiem i popieram potrzebę fizycznego likwidowania zagrożeń dla nazwijmy to „wolnego świata”. Gdy istniał ZSRR obiektywnie nie było możliwości nie robienia tych wszystkich złych rzeczy komunistom i zwolennikom przejścia do sfery wpływów ZSRR. W przeciwnym razie wszyscy skończyliby tak jak Polska tj. zginęliby prawi ludzie a zdrajcy doszli do władzy na 44 lat, a później jeszcze ich nieodpowiedzialne potomstwo gardziłoby społeczeństwem polskim, tak jak to ma miejsce teraz. Postkomuniści tak właśnie traktowali nasze społeczeństwo i pasożytowali na nim. Dziś jednak nieadekwatnie jest mówić o postkomunistach. Stworzyliśmy raczej coś na kształt społeczeństwa latynoamerykańskiego ze słabym skorumpowanym państwem i też społeczeństwem dla którego prawo nic nie znaczy. Wybrać możemy w zasadzie drogę Chile lub Meksyku. Z dwojga złego ja wolę Chile Pinocheta, po demokratyzacji. Trudno powiedzieć w tej sytuacji w którą stronę wiosłuje Kaczyński na pewno jednak nie w kierunku Białorusi lub Kazachstanu jak chce Pan Andrzej Celiński to widzieć, usilnie . Być może podoba im się sukces Korei PŁD, która jednak istnieje w zupełnie innym otoczeniu.

  98. A jeśli chodzi o kościół, to jedni wierzą a inni nie. Dla mnie wiara w osobowego Boga lub w ogóle Boga to wiara w krasnoludki. Wiara jednak to pewne wartości i wzorce. Uważam, że są to w sumie pozytywne wzorce dla społeczeństwa i państwa oraz gospodarki, choć osobiście wolę liberalne, całkowicie liberalne podejście. Poza tym katolicyzm chroni nas dobrze przed wpływem ruskich destrukcyjnych działań. Jak wspomniałem ruska mentalność i ruskie myślenie jawi mi się jako coś w rodzaju biblijnej plagi. Niech więc Bóg nas chroni przed tą kiedyś czerwoną a teraz brunatną ruską zarazą.

  99. Gazeta drukuje dziś panegiryki o sukinsynach, czyli o bohaterach szyderczo zwanych opozycją demokratyczną. Romaszewskich i Wujcach. Kto ich kiedyś widział walczących? http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,20691848,w-kor-ze-byli-sami-fajni-ludzie-dlaczego-teraz-sie-nie-lubia.html#BoxGWImg Obie bohaterskie rodziny już się obłowiły na różnych reprywatyzacjach, dekomunizacjach i sponsorach CIA. Zbudowały wam demokrację i wolność i udały się na zasłużony odpoczynek, przekazując władzę i koryta swoim przyjaciołom, towarzyszom walki z barykad i knajp. Facetom niby z innej partii, ale krew taka sama, zatruta jadem Solidarności

  100. @jasny gwint

    „Gazeta drukuje dziś panegiryki o sukinsynach, czyli o bohaterach szyderczo zwanych opozycją demokratyczną. Romaszewskich i Wujcach. Kto ich kiedyś widział walczących?”

    JA

  101. gregg84
    15 września o godz. 20:12

    „Andrzej Celiński nie ma racji, kiedy pisze, że partia Kaczyńskiego „wyposażona jest w mandat do tworzenia prawa w ramach obowiązującej konstytucji”. Aby taki mandat zyskać, Pis musiałby wygrać w wyborach równych i proporcjonalnych (art. 96, p. 2 Konstytucji)”.

    Zanim napisze się, że Celiński nie ma racji warto na początek zapoznać się z kodeksem wyborczym. W Polsce przy wyborach do Sejmu mamy system proporcjonalny, oparty na wielomandatowych okręgach wyborczych (41), a w każdym 7 – 20 mandatów, zależnie od wielkości okręgu. Próg wynosi 5 proc. dla pojedynczych partii i 8 proc. dla koalicji na poziomie krajowym. Rozdział 460 mandatów poselskich określa metoda D’Hondta stosowana od 2002 roku do zsumowanych głosów oddanych na listy. Mandaty uzyskuje się w kolejności otrzymanej liczby głosów.

  102. MPN
    Wielki amerykański bank ostrzega swoich klientów, że być może wszyscy żyjemy w Matriksie. Najbardziej zaskakującym elementem jego analizy jest twierdzenie, że jesteśmy częścią symulacji stworzonej przez „ludzi przyszłości”. Jest to odniesienie do dość kontrowersyjnej teorii (wł. hipotezy), według której istnieje prawdopodobieństwo wynoszące od 20 do 50% że żyjemy w wirtualnym świecie. Teza nie jest nowa, jako że sformułował ją już w roku 2003 profesor Nick Bostrom w swojej hipotezie symulacji. Według tej hipotezy rzeczywistość, którą postrzegamy, jest jedynie symulacją, której nie jesteśmy świadomi. Zasugerował on, że jeśli możliwe jest stworzenie wiernej symulacji całej cywilizacji, albo nawet całego Wszechświata, przy pomocy wystarczająco potężnego komputera, a symulowani ludzie mogą doświadczać świadomości. Duża liczba takich symulacji stworzonych przez zaawansowane cywilizacje sprawia, że jest bardzo prawdopodobne, że my żyjemy w jednej z nich. Innymi słowy – jesteśmy częścią symulacji stworzonej n.p. przez owych „ludzi przyszłości”.
    http://next.gazeta.pl/next/7,151243,20695564,ten-wielki-bank-ostrzega-klientow-byc-moze-wszyscy-zyjemy-w.html#BoxBizImg

  103. @gregg84

    Przyznam, ze mi szczęka opadła. Nie bardzo rozumiem, co Pan pisze, inna sprawa, ze nie do końca mam pojecie o obowiązującej ordynacji. Chyba to, co Pan pisze, nie było tajemnicą dla Państwowej Komisji Wyborczej?

  104. wiesiek59
    15 września o godz. 20:06 8040

    „RWPG nie było gospodarką autarkiczną, tylko samobilansującym się organizmem gospodarczym, w którym funkcje produkcji poszczególnych krajów zostały podzielone pomiędzy poszczególnych uczestników. Każdy kraj miał specjalizację”.

    A to wymień łaskawco te specjalizacje. Z tego co pamiętam każdy kraj RWPG produkował mniej więcej to samo i tego samego potrzebował. Oczywiście, że RWPG z założenia było autarkiczne. Niestety, był COCOM i rzadko co dało się ukraść, a zresztą kradzione nie tuczy, zwłaszcza gospodarki.

  105. @Levar

    Jest bardzo prosty test na ustalenie rzeczywistych powiazań władzy. Należy przyjrzeć się kierunkowi polityki zagranicznej i odpowiedzieć na pytanie: cui prodest. O starym ewangelicznym sposobie, który kaze patrzeć na „owoce”, już nie wspomnę.

  106. głos zwykły
    1. Niby to w czym katolicyzm rzymski ma być lepszy od rosyjskiego prawosławia albo germańskiego protestantyzmu?
    2. Dziwnie rozumiesz wolność i demokrację, skoro popierasz antydemokratyczne, wręcz bandyckie metody stosowane przez USA w celu eliminacji przeciwników amerykańskiego imperializmu, zresztą tego samego, który bezwzględnie łupi znów Polskę i Polaków od roku 1989, kiedy to zainstalowano w Polsce pierwszy powojenny rząd składający się z płatnych pachołków CIA a zaraz po tem, niebyt zresztą rozgarniętego, agenta CIA umieszczono na stanowisku prezydenta Polski.
    3. Jeśli twoim ideałem jest zbrodniarz, sadysta i zwyczajny morderca Pinochet, to nie masz po co się pokazywać w Chile. A burdel w Meksyku jest tylko i wyłącznie produktem CIA, która to zbrodnicza organizacja zamieniła przecież Meksyk w jedno wielkie bagno produkujące narkotyki, korupcję i bezprawie, tylko po to, aby Meksyk nigdy nie mógł odzyskać od USA terytoriów zrabowanych mu przez Jankesów, czyli głównie Kalifornii, Teksasu oraz Nowego Meksyku.

  107. Kalina (15 września o godz. 22:03 8046)
    Konkretnie to kogo widziałaś w akcji, gdzie, kiedy i w jakiej sytuacji?

  108. Kalina
    Polityka wewnętrzna i zagraniczna Polski po roku 1989, a szczególnie zaś za (nie)rządów PO, służyła tylko i wyłącznie interesom Zachodu. W tym celu doprowadzono przecież w Polsce do powstania ogromnego, chronicznego i strukturalnego bezrobocia, szczególnie wśród młodych Polaków, a które jest przecież konsekwencją narzuconego Polsce przez Zachód planu Balcerowicza, a więc deindustrializacji Polski. W związku z tym władze RP postanowiły zamienić wyższe uczelnie w przechowalnie bezrobotnych, jak by im nie było dość tego, że polskie wyższe uczelnie stały się po roku 1989 głównie fabrykami przyszłych bezrobotnych. Tak więc dziś wmawia się młodym Polakom, że to oni są winni, jako że złe kierunki studiów oni wybrali, ale w istocie jest to jedynie zacieranie śladów po całej tej operacji likwidacji naszego potencjału przemysłowego i naukowego. Przecież to tylko Zachód na tym manewrze skorzystał, bowiem nie tylko że ma on dziś w Polsce całkiem spory, ponad 30-milionowy rynek zbytu, ale zdobył on także w Polsce tanią a wydajną siłę roboczą, która w przeciwieństwie do wyznawców islamu asymiluje się wszędzie z nowym otoczeniem. Poza tym, to dla elit III RP emigracja jest wentylem bezpieczeństwa i gwarantem sprawowania władzy, jako że emigrują głównie młodzi bezrobotni, a więc ci, którzy zazwyczaj sprawiają władzy największe problemy. Ale ilu jeszcze imigrantów z Polski jest w stanie przyjąć Zachód, skoro przybywa tam obecnie i to szybko tańszych od Polaków imigrantów z III świata, a Polacy, nawet ci po studiach, mogą dziś na Zachodzie konkurować jedynie taniością swej siły roboczej, a nie jakością swego wykształcenia? To już przecież nie są te czasy, kiedy to polski inżynier był wręcz rozchwytywany przez zachodnie firmy, jako że na Zachodzie też jest dziś kryzys i absolwenci tamtejszych wyższych uczelni są coraz częściej bez pracy, a nastroje anty-imigranckie uderzają także i w Polaków, szczególnie zaś w bankrutującej na naszych oczach Anglii.

  109. @MauroRossi
    Dziękuję za wyjaśnienie. Bardziej by mnie jednak interesowało, gdyby napisał pan, gdzie widzi granicę, za którą – przy absurdalnie wysokich progach wyborczych i nieobecności pojedynczego głosu przechodniego – wybory teoretycznie proporcjonalne stają się już de facto większościowe. Skoro 17% zlekceważonych głosów i ponad 50% mandatów przy 38% głosów to dla pana za mało, by uznać wybory za nieproporcjonalne (niezgodne z konstytucją), to czy uzna je pan za takie, jeśli 50% wyborców zagłosuje na partie i koalicje, które nie przekroczą progu wyborczego, a partia z 20-procentowym poparciem zgarnie większość mandatów?

  110. mpn
    15 września o godz. 19:50

    „Od wieków są 2 trendy w filozofii”.

    To znaczy, od ilu wieków? Bo lubię precyzję.

    „– maksymalistyczny (Wielke Wartości, odpowiedzi na wszystkie Wielkie Pytania, chociaż niepewne, absolutna Prawda, nieśmiertelne Idee, metafizyka, romantyzm)
    – minimalistyczny (brak odpowiedzi na większość wielkich pytań, a nawet negacja sensu rozważań
    Wyborcy PiS toi nieświadomi zazwyczaj zwolennicy pierwszego, przeciwnicy PiSu – tego drugoiego”.

    Profilowanie wyborców pod kątem sporów filozoficznych wygląda na „odmęty intelektualnego szaleństwa”, posługując się frazą klasyka.

    Platon i Arystoteles to oczywiście maksymalizm. Minimalizm to także stoicy, sofiści, cynicy, agnostycy. 🙂 Pamiętasz oczywiście, że Kościół opowiedział się za Arystotelesem?

    „że prawie cały postęp w nauce, wynalazki, medycyna – to wszystko zgadza się świetnie z minimalistyczną filozofią, z maksymalistyczną nie bardzo”.

    Pamiętasz, że ze szkół katedralnych wyłoniły się pod koniec XI wieku uniwersytety na których zaczęto uprawiać naukę? Gdzie byłaby nauka gdyby nie arystotelesowski maksymalizm i jego pytania? Nie zadając ważnych pytań nie uzyskuje się odpowiedzi.

  111. Mauro Rossi
    Odpowiedź znajdziesz tu: – Stanisław Góra i Zygmunt Knyziak „Międzynarodowa specjalizacja produkcji krajów RWPG”, Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne, 1971 oraz tu:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jednolity_System_Elektronicznych_Maszyn_Cyfrowych

  112. Mauro Rossi
    1. Odpowiedź ad RWPG znajdziesz tu: – Stanisław Góra i Zygmunt Knyziak „Międzynarodowa specjalizacja produkcji krajów RWPG”, Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne, 1971 oraz tu:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jednolity_System_Elektronicznych_Maszyn_Cyfrowych
    2. I zgoda, że nie zadając ważnych pytań nie uzyskuje się ważnych odpowiedzi.

  113. Co ma do tego PKW? Ona czuwa nad przestrzeganiem mechanizmu wyborczego (i czyni to skutecznie – wbrew absurdalnym pisowskim oskarżeniom z ostatnich lat), a nie nad tym, czy mechanizm jest zgodny z konstytucją, z duchem demokracji i sprawiedliwością wyborczą. Niedostrzeganie dyskwalifikujących wad polskiego procesu wyborczego nawet przez środowiska anty-pisowskie jest niestety najlepszym świadectwem niziutkich standardów polskiej demokracji.

  114. Gregg
    Anglosasi mówią, że „winner takes all”.

  115. @ Kalina
    Co ma do tego PKW? Ona czuwa nad przestrzeganiem mechanizmu wyborczego (i czyni to skutecznie – wbrew absurdalnym pisowskim oskarżeniom z ostatnich lat), a nie nad tym, czy mechanizm jest zgodny z konstytucją, z duchem demokracji i sprawiedliwością wyborczą. Niedostrzeganie dyskwalifikujących wad polskiego procesu wyborczego nawet przez środowiska anty-pisowskie jest niestety najlepszym świadectwem niziutkich standardów polskiej demokracji.

  116. @jakowalski
    Nie no, jak Anglosasi tak mówią, to nie ma bata…

  117. jakowalski
    15 września o godz. 17:29 8022

    „Jeszcze to: „pozwoliłem sobie na to określenie (Staszica jako ateisty), ponieważ w czasie studiów zainteresowany postacią Staszica opracowywałem jego pisma, z których ten wniosek jasno można wysnuć. Porzucił on wszelką formę kultu a religię uważał za zabobon”.

    Wiesz, nie znam się właściwie na biografii Staszica, więc przyjmuję to co piszesz. Ale jeśli on, będąc wcześniej księdzem (secerdos erit in eternam), religię uważał za zabobon to trochę jak ty, prawda? Otóż Staszic został „po śmierci” ukarany, oczywiście nie wiem czy akurat za to, i to bardzo drastycznie, ale dla niektórych będzie to zdarzenie losowe. Lepiej nie pytaj o szczegóły, kiedyś dowiedziałem się o tym przypadkiem i chyba nie powinienem o tym pisać.

  118. Gregg
    Wolisz może od obecnego systemu polskiego systemu tzw. JOW, w którym to systemie eurosceptyczna partia UKIP z powodu braku prawdziwej demokracji w UK (ordynacji wyborczej opartej na tzw. JOWach) ma zbyt małą reprezentację w Izbie Gmin: tylko jednego posła (0.2% miejsc w Izbie Gmin) pomimo otrzymania aż 12.7% głosów. Tak więc to problem z duchem demokracji i sprawiedliwością wyborczą ma NIE Polska, a n.p. Wielka Brytania, gdzie owa eurosceptyczna partia UKIP zdobyła w wyborach ponad 10% głosów, ale otrzymała za to tylko mniej niż jeden procent mandatów. Przykład z UKIP pokazuje więc dokładnie, jaką parodią demokracji są owe JOWy, które w Polsce che wprowadzić populistyczny liberał Kukiz.
    Przypominam także, iż w krajach z większościową ordynacją wyborczą (czyli z tzw. JOW-ami), gdzie rząd ma z definicji zapewnioną większość w parlamencie, działają w tychże parlamentach trzy, jakże „demokratyczne” instytucje:
    – tzw. gag czyli odebranie głosu posłowi/senatorowi opozycji przez spikera („marszałka”) danej izby parlamentu;
    – tzw. gilotyna, czyli zakończenie przez spikera („marszałka”) danej izby parlamentu dyskusji na danym projektem ustawy, kiedy opozycja zaczyna ten projekt krytykować oraz
    – tzw. bicz (whip) – jest to poseł, najważniejsza osoba w hierarchii partyjnej zaraz po przywódcy partii, czyli zaraz za szefem rządu, który to bicz pilnuje, aby posłowie mu de facto podlegli głosowali tak, jak sobie tego życzy szef danej partii. Ponieważ w systemie JOW-ów praktycznie nie ma szansy, aby do parlamentu wszedł ktoś bez poparcia aparatu dużej, zamożnej partii, to brak poparcia ze strony szefa partii oznacza w praktyce koniec kariery politycznej danego posła czy też senatora.

  119. Mauro
    Po śmierci, to ukarano kiedyś papieża, wyciągając go z grobu i wytaczając mu proces. Nie bądź więc śmieszny z tym pośmiertnym ukaraniem Staszica, który nota bene jest do dziś uważany za jednego z najwybitniejszych Polaków w całej naszej historii. Poczytaj lepiej o tym: Synod trupi – synod zwołany przez papieża Stefana VI w 897 w Rzymie w celu pośmiertnego osądzenia papieża Formozusa. W tym okresie o władzę cesarską rywalizowali Arnulf, koronowany przez papieża Formozusa, oraz Lambert II. Po śmierci Formozusa i krótkim (15 dni) pontyfikacie Bonifacego VI na tronie papieskim zasiadł Stefan VI, który początkowo także popierał Arnulfa. Gdy jednak Lambert II umocnił swoją władzę, zmienił stanowisko. Prawdopodobnie zmuszony przez cesarza zwołał synod, który miał na celu pośmiertne osądzenie oraz pozbawienie czci papieża Formozusa. W tym celu wydobyto jego zwłoki z grobu i przyodziano w szaty pontyfikalne. Następnie odcięto mu trzy palce służące mu do błogosławienia ludu, a po dokonaniu sądu poćwiartowane zwłoki wrzucono do Tybru. Wydarzenie to spowodowało wielkie oburzenie, zwłaszcza wśród duchownych wyświęconych przez Formozusa. Kilka miesięcy później Stefan VI został aresztowany i uduszony. Jeszcze w tym samym roku papież Teodor II unieważnił „synod trupi”. Na jego polecenie szczątki Formozusa wyłowiono z rzeki i pochowano z należną czcią. Sergiusz III (904-911) ponownie potępił Formozusa oraz unieważnił wszystkie nadane przez niego święcenia. Przy okazji pozbawił urzędów dostojników kościelnych, którzy otrzymali beneficja od potępionego papieża. (WIKIPEDIA)

  120. Mauro
    1. Zamiast plotek od dewotek, poczytaj to:
    20 stycznia 1826 r. zmarł w Warszawie ksiądz Stanisław Staszic, wybitny działacz polityczny, społeczny, gospodarczy i oświatowy, naukowiec, jeden z czołowych przedstawicieli reform w Polsce.
    Pogrzeb Staszica, który odbył się 24 stycznia przerodził się w narodową manifestację. Wzięło w nim udział kilkadziesiąt tysięcy warszawiaków, poczynając od ówczesnych władz, po prostych ludzi.
    Kondukt żałobny pokonał ponad 13 km z Pałacu Towarzystwa Przyjaciół Nauk (dziś Pałac Staszica) aż na Bielany. Jednak karawan jechał pusty, trumnę z ciałem wielkiego Polaka nieśli członkowie Towarzystwa i akademicy. Na trasie przemarszu doczesne szczątki żegnali mieszkańcy stolicy i okolic. W całym mieście były pozamykane sklepy i urzędy. W pogrzebie brał udział również udział, wówczas szesnastoletni, Fryderyk Chopin.
    Staszic chciał mieć skromny pochówek, taki jak zwykli ludzie. Jego ostatnia wolą było także, by grób znajdował się przy dawnym kościele kamedułów w lesie bielańskim, który był miejscem jego częstych wycieczek pieszych. Prosty grobowiec do dziś znajduje się przy świątyni.
    Po śmierci swój majątek przeznaczył na dom zarobkowy dla ubogich oraz szpital Dzieciątka Jezus i Marcinkanek, a także Instytut Głuchoniemych. (WPROST)
    2. Podobno jak kto w Boga nie wierzy, to mu krowa mleka nie daje, kury jajek nie znoszą a żona puszcza się z wikarym.

  121. jakowalski
    15 września o godz. 22:47 8057

    „Odpowiedź znajdziesz tu”.

    Byłem na sto procent pewien, że ktoś przytoczy informatykę jako przykład „uniwersalności RWPG” ― tak, bo to jedyny przykład. W dodatku za późno i za mało. A cała reszta gospodarki RWPG w której dominował przemysł ciężki? Każdy kraj musiał się zbroić, wiec surówka płynęła potokami. Co z tego mieli ludzie, że każdy kraj RWPG produkował wysokiej jakości łańcuch stalowy, kiedy dżinsów nie można było kupić, chyba że za walutę w której się nie zarabiało?

    Mikroelektronika nie pasowała do gospodarki komunistycznej ― za szybko się rozwijała. Kombinat Robotron (NRD) w połowie lat 80. opanował produkcję 8-bitowych mikroprocesorów Z80 pochodzących z połowy lat 70 (według dokumentacji chyba ukradzionej na Zachodzie), montowanych w komputerach dla dzieci, takich jak Spectrum. Oczywiście enerdowski procesor był dużo wolniejszy od oryginału, dzięki czemu nie mał okazji się spalić. W tym czasie Intel już produkował procesory 386, 32-bitowe. Płytka krzemowa pokonała komunizm.

  122. @jakowalski
    JOW-y SĄ rzeczą absurdalną, co podkreśliłem wyżej przy ocenie ostatnich wyborów do Senatu. Niech pan nie próbuje na mnie argumentu z gatunku „ponieważ gdzie indziej jest gorzej, to u nas jest akceptowalnie źle”. JOW-y nie są jedyną alternatywą, jak próbuje pan to przedstawiać. Wynaturzeń obecnego systemu polskiego można by uniknąć (albo przynajmniej znacznie zmniejszyć ich prawdopodobieństwo) dzięki obniżeniu progów wyborczych i/lub zastosowaniu pojedynczego głosu przechodniego.

  123. jakowalski
    15 września o godz. 23:19

    „Zamiast plotek od dewotek, poczytaj to”.

    Jak by tu powiedzieć, zupełnie nie zrozumiałeś o co chodzi, choć co prawda ja ci nie ułatwiłem. Wcale nie neguję ogromnej popularności Staszica w dniu pogrzebu, jakby zupełnie nie o to chodzi, więc nie otwieraj głową drzwi, można to zrobić ręką.

    Na tym kończę temat. Być może kiedyś dowiesz się czegoś więcej, choć nie ode mnie.

    PS. Twoje rewelacje na temat apostazji Staszica są przydałem oszczędnego gospodarowania prawdą:

    „Dokładny zawsze Staszic w testamencie, sporządzonym w 1824 roku, takie zamieścił postanowienia, dotyczące jego pogrzebu: Pogrzeb mój ma być skromny, nie różniący się od pogrzebu chrześcijanina ubogiego, gdyż przystępując przed oblicze Boga, wszyscy stajemy się takimi. Przy trumnie nie ma się palić więcej jak sześć świec. Światło ognia świec jest zupełnie niepotrzebne dla umarłego, trawi tylko marnie rzeczy, które mogą być użyteczne ludności. Natomiast w dzień pogrzebu ma być rozdane 10.000 złotych na ludzi ubogich”.

    Wyraził życzenie, aby pochowano go na Bielanach, za prezbiterium kościoła kamedułów. Tak lubił urządzać sobie wycieczki do lasu bielańskiego i tak chętnie wypoczywał oraz zabawiał się czytaniem w cieniu jego drzew, iż po śmierci pragnął być w ich pobliżu. Aby zapewnić sobie w tej ustroni spokojne na wieki spoczywanie, obdarował ojców kamedułów niemałą kwotą 10 000 złotych”. (z książki Jerzego Sikory: Stanisław Staszic. Wyd. “Śląsk”, Katowice 1974, tekst wraz ze zdjęciem grobu Staszica zamieszczony na stronie uci.agh.edu.pl)

  124. Rossi
    1. Dałem przykład z komputerami JS, jako ex-informatyk.
    2. Dżinsy były w czasach PRL-u w polskich sklepach, tyle że nie „made in USA” a „made in Poland”. Ale dziś też nie kupisz już dżinsów „made in USA”.
    3. Co z tego, że dziś sklepy są pełne towaru, skoro portfele większości Polaków są puste?
    4. Złotówka była legalnie wymienialna na bony banku PEKAO a za nie można było kupić w sklepach PEWEX-u to samo co na Zachodzie.
    5. Radzieckie mikroprocesorowy nie były wolniejsze czy też gorsze jakościowo niż amerykańskie.
    6. Komunizmu nie było jak dotąd w żadnym kraju. Mylisz po prostu komunizm z rządami komunistów. To tak samo jak by twierdzić, ze ponieważ w Polsce rządzi dziś partia o nazwie prawo i sprawiedliwość to w Polsce mamy dziś wszędzie prawo i sprawiedliwość.
    7. I jak to było ze Staszicem? Kto ci tych bzdur naopowiadał? Ciocia na imieninach czy też raczej ksiądz proboszcz na pielgrzymce do Częstochowy?

  125. Gregg
    1. Obniżenie progów wyborczych poskutkować może tylko jeszcze większym chaosem w Sejmie i niestabilnymi, słabymi rządami koalicyjnymi la Włochy.
    2. Konkretnie, to jak sobie wyobrażasz w praktyce implementację owego pojedynczego głosu przechodniego? Coś podobnego jest w Australii i wymaga, aby oddać głos (zgoda, minimalny czyli dać mu najniższą preferencję) nawet na kandydata, z którym się w niczym nie zgadzam. A co, jeśli jest tak jak w Australii, że nie ma kandydata, na którego mógłbym oddać głos zgodnie z moimi przekonaniami? Oddanie pustej kartki czy też danie najniższej preferencji wszystkim kandydatom oznacza przecież oddanie głosu nieważnego. Aby oddać głos ważny, musiał być więc glosować n.p. tak: Labor 1, Liberal 2, Zieloni 3 mimo że uważam KAŻDĄ z w/w partii za takie samo zło.

  126. Mauro Rossi (15 września o godz. 23:49 8069)
    A więc nic nie wiesz, a udajesz że wiesz. Wstydził byś się szkalować pamięć Staszica powtarzając aż tak wredne plotki na jego temat.

  127. Rossi
    Jeszcze tylko to: „Wyraził życzenie, aby pochowano go na Bielanach, za prezbiterium kościoła kamedułów. Tak lubił urządzać sobie wycieczki do lasu bielańskiego i tak chętnie wypoczywał oraz zabawiał się czytaniem w cieniu jego drzew, iż po śmierci pragnął być w ich pobliżu.”Przecież to oznacza, że nie wierzył on w duszę nieśmiertelną a więc i w Boga, jako że wiedział on dobrze, że po śmierci zostanie po nim, jak po każdym innym człowieku, tylko rozkładające się ciało. A te chciał pochować w swoim ulubionym miejscu za życia.

  128. jakowalski
    15 września o godz. 17:23

    „Jeśli Heller jest katolikiem, to musi on wierzyć w to, że Bozia stworzyła świat w ciągu 6 dni kilka tysięcy lat temu. Inaczej, to jest on heretykiem i dawno temu powinien on być wyrzucony z KK”.

    Zawsze możesz sięgnąć do oficjalnego Katechizmu Kościoła Katolickiego, aby się dowiedzieć w co ma wierzyć katolik. Rozmawiałem kiedyś z zakonnicą i okazało się, że ona nie wierzy w relikwie, nawet tak zdawałoby się oczywiste jak Santa Scala (przywiezione z Ziemi Świętej przez matkę cesarza Konstantyna Wielkiego do Rzymu). Ale nie dlatego, że katolik wcale nie musi wierzyć w relikwie (wiedziałeś o tym?), ona zajmowała się tym naukowo, stąd jej wątpliwości. Ty masz coś z jehowity, traktujesz Pismo św. jak gazetę, jakby napisane było wczoraj. A trzeba je czytać ze zrozumieniem, no i przygotowaniem. Więc nie namawiam, wystarczy ci Katechizm. Cesarze chińscy co dziewięć lat objeżdżali swoje państwo. Wiesz dlaczego akurat co 9 lat? To liczba symboliczna. Pogłówkuj co też może oznaczać? W sieci nie znajdziesz, chyba że po chińsku. 🙂 Z sześcioma dniami stworzenia świata (siódmy dzień to wypoczynek) jest pod względem symboliki nieco podobnie, ale tylko nieco.

  129. jakowalski
    16 września o godz. 0:03 8072

    „A więc nic nie wiesz, a udajesz że wiesz. Wstydził byś się szkalować pamięć Staszica powtarzając aż tak wredne plotki na jego temat”.

    Sorry, jakich plotkach myślisz?

  130. @remm, (15 września o godz. 19:43)
    Ale której „stronie przeciwnej”?
    Dobre pytanie. Odpowiadam: wszystkim tym, którzy są w opozycji do PiS.
    Poziom organizacyjny strony przeciwnej, opozycyjnej, alternatywnej – jak zwał, tak zwał – to zupełnie inna bajka.

  131. @jakowalski,
    na oko widać, że moje odkrycie, że w głębokim pierdogolizmie żyjemy jest faktem.
    Mija prawie doba, i nikt na tak poważnym blogu Pana Celińskiego nie zaprotestował, nikt Wackowi nie powiedział – spieprzaj dziadu, z takimi głupotami.

    Rzecz zasługuje na pogłębioną analizę, bo zasługuje na to, co dzień przybywa dowodów na ekspansję pierdologii, pierdologów przybywa.
    W Bratysławie odbędzie się dzisiaj zjazd czołowych europejskich pierdologów,
    mocnych w posługiwaniu się pierdogolizmem.

    @jakowalski, potrzebuję Twojej pomocy, słaby jestem lingwistycznie, te nowe
    określenia, słowa: pierdolog, pierdologia nie mają jeszcze swoich znaczeń w czołowych europejskich językach: angielskim i niemieckim. Internet jest przez
    to nieubogacony, braki posiada.
    @jakowalski – trzeba świat ratować od pierdogolizmu.

    Jest coś zastanawiającego w tym, że Stanisława Staszica uważa się za jedynego
    myślącego Polaka w naszej historii.
    Mój guru od filozofowania Jan Kwaśniewski, od wszelakich mądrości, odkryć
    – tak napisał o Stanisławie Staszicu:
    ===================
    „Wiara czyni człowieka głupim” – pisał Staszic.
    I dalej: „Największe zło, jakie powoduje wiara, to ta bezmierna nienawiść, jaką rzuca między ludzi”. W Polsce jest źle. Kraj tak potencjalnie bogaty jak Polska, nadal jest na dorobku. Negatywna selekcja ludzi w nauce jest powodem, że i nauka i naród jest chory. Negatywna selekcja rządzących jest powodem, że nie potrafią oni rozsądnie kierować losami narodu i jego gospodarką, nawet bardziej sprawni umysłowo wśród rządzących nie potrafią zrozumieć tego, co czytają. O wyciągnięciu właściwych wniosków nie może być nawet mowy. Jeszcze gorsi od próżniaków są ci, którzy przeszkadzają w pracy innym, a najgorsi ci, których praca powoduje tylko szkody.
    ================================

  132. Cholera, chyba założyli wi-fi w Drewnicy. Zdrówka życzę PT Komentatorom.

  133. Kalina
    15 września o godz. 22:03 8046
    Kalina też walczyła. W knajpach. Skucha. https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/skucha

  134. Wacław
    Nie obraź się, ale tylko ja Cię tu zauważam i reaguję na twoje wybryki. Reszta – no cóż, mówiąc językiem dyplomatycznym wyraża swoje głębokie désintéressement. Comprenez vous? Ale masz oczywiście rację ad Staszic. Ten ostatni nigdy się zresztą nie mylił.

  135. M. Rossi
    – 16 września o godz. 0:15 8075
    Ja napisałem 5 września o godz. 15:47 (7996): Nie wiem dokładnie jak to było z Kołłątajem, ale wiem, że Staszic był typowym niewierzącym księdzem, który nie zrzucił sutanny tylko dlatego, aby „nie gorszyć maluczkich” oraz zacytowałem później z „Pulsu Historii”: „Żyjący w ciągłym biegu Staszic mógł sprawiać wrażenie, jakby starał się przed śmiercią zrobić jak najwięcej wykorzystując wszystkie zdobycze cywilizacyjne epoki oświecenia. Ten ksiądz-ateista nie tylko zakładał kopalnie, ale również posunął się do próby stworzenia swego rodzaju społecznej utopii.”
    Na to Ty napisałeś 15 września o godz. 23:04 (8063): „Staszic został „po śmierci” ukarany, oczywiście nie wiem czy akurat za to, i to bardzo drastycznie, ale dla niektórych będzie to zdarzenie losowe. Lepiej nie pytaj o szczegóły, kiedyś dowiedziałem się o tym przypadkiem i chyba nie powinienem o tym pisać.” Ale nie chcesz podać szczegółów owego ukarania, a więc tym samym przyznajesz się, że szkalujesz pamięć Staszica powtarzając idiotyczne plotki na jego temat zasłyszane w maglu.

  136. M. Rossi – c.d.
    – 16 września o godz. 0:12 8074
    1. Katolik, jeśli uważa się za Chrześcijanina, musi wierzyć, i to bezkrytycznie, we wszystko czego naucza Pismo Święte – zarówno Starego jak też i Nowego Testamentu, które jest przecież Słowem Bożym, w odróżnieniu od ciągle zmienianego katechizmu, który jest przecież tylko zbiorem aktualnych poglądów Kurii Rzymskiej na sprawy wiary i kościoła. Podstawowy problem z Pismem Świętym jest tu zaś taki, że jasno wyraża ono pogląd iż starohebrajski bożek Jehowa (JHWH) stworzył Wszechświat kilka tysięcy lat temu (co wynika z relatywnie prostego podsumowania okresów trwania poszczególnych pokoleń potomków Adama i Ewy) a co zajęło mu dokładnie 6 ziemskich dni (dnia siódmego, czyli w sobotę, a więc w żydowski szabas, to Jehowa według Pisma odpoczywał, będąc podobno bardzo zadowolonym ze swego dzieła).
    2. W Piśmie nie ma natomiast nic na temat relikwii, a szczególnie nie ma w nich przykazania „czcij relikwie świętych swoich”.
    3. Tak, Pismo trzeba czytać ze zrozumieniem, biorąc pod uwagę odległe czasy, w których zostało ono spisane. Ale nijak nie da się nie zauważyć w nim opisu stworzenia Wszechświata, zawartego zresztą na samiutkim jego początku – patrz księga Tory „Bereszit” czyli Księga Rodzaju (Genesis) Starego Testamentu zaczynająca się od słów „Na początku Bóg (dokładniej Bogowie) stworzył (dokładnej stworzyli) niebo i ziemię” („Bereszit bara Elohim et hashamayim ve’et ha’arets.”). Ponieważ jest to bardzo prymitywna kosmogonia, spisana przez prymitywnych bliskowschodnich koczowników sprzed tysięcy lat, to jest ona oczywiście niegodna z nauką. Tak więc nie można być naukowcem będąc jednocześnie Chrześcijaninem, a więc także nie można być naukowcem będąc jednocześnie Katolikiem. Wymagało by to bowiem wymiany rozumu w momencie podjęcia pracy naukowej i ponownej jego wymiany w monecie zaprzestania wykonywania owej pracy naukowej, jako że bajki zawarte w Biblii nie dają się przecież nijak pogodzić z osiągnięciami nauki.
    4. Przypominam Ci tu także, że Biblia jest niezmienna, natomiast nauka się wciąż zmienia, jako że polega ona stawianiu hipotez i ich naukowej, to jest empirycznej weryfikacji, natomiast religia polega na bezkrytycznym przyjęciu, i to raz na zawsze, z defincji nieudowadnialnych aksjomatów, za których podważenie staje się automatycznie heretykiem i zostaje wyrzuconym z kościoła, przy czym jeszcze niedawno oznaczało to także utratę majątku, czci a przede wszystkim życia. Stąd też uważam księdza profesora Hellera za człowieka z gruntu rzeczy nieuczciwego, który albo udaje księdza, albo też udaje naukowca. Tertium non datur.

  137. @Dyskutnicy
    I jak zwykle standardowy bełkot i naparzanie. Ciągle to samo i ciągle tych paru nawiedzonych. Durnota i głupota na zmianę z brakiem wszystkiego z kulturą włącznie.
    Ale w prawie każdym blogu znaleźć można błysk geniuszu. I to nawet u dyskutków zwykle nienajlepszych. Tutaj mamy wpis @Snake nr 7974. Ten wpis o 2 Polskach i litowaniu nad sobą to rzeczywiście błysk i całą resztą tej nawalanki najlepiej zapomnieć. Snake, zachowaj to sobie i rozwiń. To na prawdę wartościowe. Uznanie i to bez ironii.

  138. http://celinski.blog.polityka.pl/2016/09/15/kiedy-wyborca-pis-powie-dosc/#comment-8084

    Po tym co tutaj przeczytałem – dla mnie jesteś pierdologiem – gigantycznym.
    Nic do Ciebie nie dociera, co inni mądrzejsi od Ciebie mówią.

    @jakowalski jesteś pierdologiem, ale nie pierdołą. Trochę jednak myślisz.

  139. Kalina
    15 września o godz. 22:03 8046

    @jasny gwint: „Gazeta drukuje dziś panegiryki o sukinsynach, czyli o bohaterach szyderczo zwanych opozycją demokratyczną. Romaszewskich i Wujcach. Kto ich kiedyś widział walczących?”

    Kalina: JA

    No i ja też widziałem ich walczących. Strasznie się pani zmieniała, pani Kalino, za dużo dziś w pani Wujca, za mało Romaszewskich.

    Jasny gwint to palant, który sądzi, że peerelowskie pierdle to pensjonaty były.

  140. jakowalski
    1. Obniżenie progów wyborczych poskutkuje przede wszystkim tym, że organy przedstawicielskie zaczną lepiej reprezentować poglądy społeczeństwa, a to jest ich ważniejszym celem od ułatwienia politykom sformowania stabilnego rządu. Konstytucja mówi wyraźnie: wybory do Sejmu są proporcjonalne; nie: proporcjonalne, chyba że politykom będzie trudno stworzyć rząd. Jeśli politycy w Sejmie nie potrafią się ze sobą dogadać, doprowadza się do nowych wyborów i wybiera innych polityków – byłby to przekonujący argument dla sejmowych krzykaczy.
    2. Pańskie rozumowanie uważam za niedorzeczne: „nie wprowadzajmy PGP, bo i tak może się okazać, że nie ma na kogo głosować”. Otóż nie wszyscy widzą sprawę swojego głosu tak zero-jedynkowo i nie każdemu odpowiada to, że jego głos zostaje unieważniony, jeśli ugrupowanie pierwszego wyboru nie przekracza progu. Wystarczą 3, albo chociaż 2, opcje wyboru, aby dramatycznie zmienić sytuację. Nie ma potrzeby oddawania jakiegoś głosu na wszystkie partie i wszystkich kandydatów. Publiczne ogłoszenie, ile głosów dane ugrupowanie otrzymało w drugim i trzecim wyborze, pozwoliłoby też skończyć z partyjnymi kłamstwami o poparciu, jakie poszczególne partie mają rzekomo w społeczeństwie.

  141. Panie jakowalski, zamiast oferować swoje usługi ,,psycho- jakie tam kto chce,, za 500zł za godzinę proponuję iść poprostu do lekarza rodzinnego. Może da skierowanie do psychiatry. Czytalem, ze medycyną na tym polu zrobiła postęp, są już leki skuteczne na wiele zaburzeń głowy. Nie wiem czy na mitomanstwo i rusofile Ale próbować trzeba, odwagi.

  142. @jakowalski?

    Kogo widziałam, jak walczył? Pani Zosia Romaszewska była moja znajomą, wraz z mężem zorganizowali Radio „Solidarność”, a nadajnik umieścili na dachu mojego domu na warszawskim Mirowie (nic o tym nie wiedziałam, słowo:))) Spotykałyśmy się w kościele sw. Jacka, gdzie funkcjonował punkt pomocy represjonowanym. Jej mąż Zbyszek kierował w tym czasie Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ „Solidarność”. Poza tym wciąż siedział w wiezieniu. Niestety, wkrótce musiałam uznać, ze nie jest nam absolutnie po drodze z racji ich opcji politycznej, dla mnie nie do przyjęcia. Henryka Wujca spotykałam na posiedzeniach Komisji Staromiejskiej „Solidarnosci”. Już wówczas wiedzieliśmy, ze jest KOR-owcem i współorganizatorem Wolnych Związków Zawodowych. Wszyscy troje sa (byli) fizykami. W kręgach opozycyjnych fizycy, podobnie jak historycy, byli silnie reprezentowani.

  143. Vera
    16 września o godz. 10:24 8085……@Dyskutnicy
    I jak zwykle standardowy bełkot i naparzanie. Ciągle to samo i ciągle tych paru nawiedzonych. ………
    .Vera – kowalski musi z powodu świra a małro musi z powodu kasy……ale faktem jest, że obaj niestrawni. Choć małro potrafi czasami człowieka rozbawić do łez iście kabaretowym tekstem – jak ten o żelaznej logice jaką podpiera się kościół katolicki – np……:-) szukać mi się nie chce – bo chłopinka tyle tego produkuje, że zawstydziłby Augiasza …razem z jego końmi…..LOL

  144. @Mauro Rossi

    Niestety, podzieliliśmy się, co ja zauważyłam dopiero podczas wyborów prezydenckich, choć podobno (teraz i ja to wiem) rozdźwięki były już wcześniej Musiały być, skoro współzałożyciel KOR-u Antoni Macierewicz wypisał się z niego i zaczął wydawać swój „Głos”. W latach 90-ych stałam się osobista nieprzyjaciółką Kaczyńskich i Porozumienia Centrum, gdyż uważałam, ze nie czas jeszcze na podziały, Polskę czeka trudny czas transformacji i należy wyciszać nastroje społeczne zamiast je podgrzewać dla własnych celów. Zdania nie zmieniłam, choć charakter podziałów chyba się zmienił. Dawniej Kaczyńscy, ich „spocone chamy” (już wówczas o tym się mówilo:))) i inni TKM grali hasłem „przyspieszenia zmian”. Dzis, kiedy zmiany dokonały się i sa faktem, ten gang wymyślił inną ideologie p.t. „wstawanie z kolan”. OBRZYDLIWOŚĆ!!!

  145. jakowalski
    16 września o godz. 9:58

    Jako religioznawca już Zenon Kosidowski, wydawany w PRL (i w całym bloku wschodnim) w dużych nakładach, był lepszy niż ty, choć i on prawdę mówiąc kompletny amator.

  146. Rosi (16 września o godz. 11:21 8093)
    To było ad personam. A masz coś do powiedzenia ad rem?

  147. jakowalski
    15 września o godz. 23:53 8070

    „Dałem przykład z komputerami JS, jako ex-informatyk”.

    Nigdy bym cię o to nie podejrzewał i niech tak zostanie.

    „Dżinsy były w czasach PRL-u w polskich sklepach, tyle że nie „made in USA” a „made in Poland”. Ale dziś też nie kupisz już dżinsów „made in USA”.

    Szariki, farmerki, Odry, tylko co one miały wspólnego z dżinsami, tymi prawdziwymi, ścieralnymi? No nic nie miały, wzbudzały za to śmiech. Dżinsy nie musiały być amerykańskie (moje pierwsze były włoskie, Rifle), tylko z prawdziwego, grubego dżinsu i porządnie uszyte. Oczywiści, wówczas najlepsze i najbardziej pożądane były Levisy, Wranglery, Lee, West Wirginia etc., to akurat firmy amerykańskie. Globalizacja zmieniła geografie produkcji, ale ponoć teraz najlepsze i najdroższe dżinsy są z Japonii.

    „Co z tego, że dziś sklepy są pełne towaru, skoro portfele większości Polaków są puste”?

    Zapytaj ludzi, którzy jeszcze PRL pamiętają, czy zamieniliby Żabkę lub Biedronkę na sklep z PRL?

    „Złotówka była legalnie wymienialna na bony banku PEKAO a za nie można było kupić w sklepach PEWEX-u to samo co na Zachodzie”.

    Złotówka była legalnie wymienialna na bony banku PEKAO? To ciekawe, że też nikt o tym nie wiedział? Ona wymienialna była w jedną stronę, to znaczy bony mogłeś wymienić na złotówki, ale i tak wszyscy to robili u cinkciarzy, gdzie kurs był realny, czyli wyższy. Zaś wymienić złotówki na bony to tylko u cinkciarzy. Nie opowiadaj, że w Peweksie można było kupić to samo co w zachodnich sklepach. W stosunku do zachodnich sklepów Peweksy przypominały sklepiki na afrykańskich lotniskach.

    „Radzieckie mikroprocesorowy nie były wolniejsze czy też gorsze jakościowo niż amerykańskie”.

    Żyjesz w swoim świecie. Procesory produkuje się w klimatyzowanych, sterylnych fabrykach, nic dziwnego, że blok wschodni nie nadążał. Pod koniec lat 80. sowieci produkowali 8-bitowy T34BM1, klon Z80, czyli to samo co w NRD. Procesor z połowy lat 70. Każdy demolud, mimo podziału zadań, był w podobny sposób „nowoczesny” i brakowało u tego samego, czyli nowoczesnej elektroniki. Komunizm świata dogonić nie mógł, wiec upadł.

    „Komunizmu nie było jak dotąd w żadnym kraju. Mylisz po prostu komunizm z rządami komunistów”.

    I znów schemat: dobry (idealny) komunizm – źli (realni) komuniści. 🙂

    ” I jak to było ze Staszicem? Kto ci tych bzdur naopowiadał? ”

    Staszic uważał się za chrześcijanina, chciał mieć chrześcijański pogrzeb. Cytowałem już fragment biografii. No i taki miał. Masz jakiś schemat błędnie wdrukowanych w głowie, że nowoczesny to może być ateizm. W bloku wschodnim, mało nowoczesnym jak wiadomo, panował państwowy ateizm i tak ci zostało. Zaraz będziesz udowadniał, że Kopernik też był złym księdzem, albo w ogóle nim nie był. Albo dezawuował Georges-Henri Lemaitre z Leuven – to belgijski ksiądz, astronom współtwórców kosmologii relatywistycznej. Zajmował się fizyką kwantową, a też jako pierwszy stworzył hipotezę Wielkiego Wybuchu (Bing-Bang), przewidział istnienie promieniowania reliktowego, które później rzeczywiście odkryte zostało przez Amerykanów.

    Co ty o tym wszystkim sądzisz i tak nie ma najmniejszego znaczenia. Świat jest bogatszy niż twoje schematy.

  148. Sir Jarek (16 września o godz. 11:17 8091)
    To było ad personam. A masz coś do powiedzenia ad rem?

  149. Vera
    16 września o godz. 10:24 8085

    Jaki pan (Celiński nieustannie straszący Kaczyńskim i jojczący nad swoją dolą), taki kram.

  150. Kalina
    16 września o godz. 11:21 8092

    „Zdania nie zmieniłam, choć charakter podziałów chyba się zmienił. Dawniej Kaczyńscy, ich „spocone chamy”.

    Jako antidotum na „spoconych chamów” polecam odsłuchanie taśm z „Sowy i przyjaciół”. Oraz wcześniejszych: Oleksy – Gudzowaty, Gudzowaty – Michnik, Michnik – Rywin. Kwintesencja III RP.

  151. http://celinski.blog.polityka.pl/2016/09/15/kiedy-wyborca-pis-powie-dosc/#comment-7987

    @jakowalski,
    słusznie zauważyłeś, że jestem przesiąknięty ŻARCIEM.
    Gdybyś dobrze pomyślał, to doszedłbyś do wniosku – że człowiek, żeby
    mógł dobrze funkcjonować, jego ustrój , organizm, musi być zbudowany
    tak, aby jego sieć neurologiczna; jest bardziej rozbudowana w jednym człowieku,
    niż cały wszechświat, musi spełniać określone warunki. Mam tu na myśli rozmieszczenie białek, aminokwasów, kwasów tłuszczowych ….w sieci neurologicznej, w jakim otoczeniu ta sieć się znajduje.

    To również, dla przykładu dotyczy, silnika samochodowego, pojazdu
    – żeby to funkcjonowało – musi być wykonane ze ściśle określonych materiałów,
    w określonym porządku, wymiarze…
    Paliwo jakie ma wielkie ograniczenia: komputer prąd o określonym napięciu, z niewielkim ograniczeniem, zmienność, częstotliwość …
    W przypadku silnika spalinowego, jakie wielkie ograniczenia obowiązują…

    Tylko nie dla dla ustroju człowieka,te ograniczenia są ważne, którego można karmić byle czym, aby tylko nie zdechł, jak przysłowiowy pies pod płotem….

    Czasy mamy takie, że świnia, krowa, drób jest lepiej karmiony od człowieka.
    Hodowcy nie stać na insulinę, leki, pilnuje, żeby karma nie była zapleśniała,
    pilnuje paszy dla swoich zwierząt , jak swojego szwajcarskiego zegarka.

    Twoje lekceważenie żywienia, karmienia własnego ustroju widać na każdym kroku,
    czasami bezrozumny jesteś, bełkotem się posługujesz. To, że zrobiłeś doktorat nie ma wielkiego znaczenia. Znamy wielu naukowców, profesorów, polityków…
    z mentalnością , zdolnością do myślenia na poziomie menela z pod budki z piwem,
    nie obrażając meneli.
    @jakowalski, tylko żywieniem, żarciem – możesz doprowadzić swój bełkotliwy ustrój do prządku, do pełnej mądrości, zdolności do myślenia.

    Co tu daleko szukać? Łasiczka w TOKFM, przed chwilą prowadził rozmowę z pewnym egiptologiem, o upadku Egiptu starożytnego rozmawiali.Ten profesor, dla mnie pierdolog, jako przyczynę upadku podał: bo biurokracja się rozrosła ….
    Facetowi pomylił się objaw z przyczyną.

    I tak jest na każdym kroku, to z tego powodu mamy dzisiaj daleko posunięty pierdolizm, a nie racjonalizm.

  152. Rossi
    1. Staszic chciał, aby uważano go za chrześcijanina, a więc chciał mieć chrześcijański pogrzeb. To były przecież czasy antyoświeceniowej kontrrewolucji mieszczańsko-klerykalnej, a więc aby uniknąć uwięzienia i móc prowadzić dalej dzieło rozbudowy polskiego przemysłu, to Staszic musiał udawać katolika. Ale tajna policja i tak go wtedy śledziła…
    2. Reszta po spacerze.

  153. Greg
    1. Obniżenie progów wyborczych zdestabilizowało by zupełnie Polskę, chyba, że o to ci chodzi.
    2. System australijski wymaga oddania głosu na każdego kandydata. Oczywiście, że można by go zmodyfikować, dając wyborcom możliwość oddania na każdego kandydata od plus dziesięciu do minus dziesięciu punktów. Ale wtedy okazało by się, jak dużo negatywnych głosów zebrała by nasza klasa polityczna…

  154. jakowalski
    1. Puste założenie o braku stabilności bez odniesienia się do moich racji… Nie pisze pan tu niczego, co warto byłoby więcej komentować.
    2. Uczepił się pan systemu australijskiego i imputuje go także i mnie.

    Generalnie muszę pozostać przy swoim zdaniu: ostatnie wybory były rażąco niezgodne z konstytucją, a władza w nich wyłoniona nie ma znamion legalności. Istnieją sposoby naprawy tej sytuacji.

  155. @Mauro Rossi

    Sorry, ale nie mogę się zgodzić z Panem w sprawie podsłuchów ze słynnej knajpy. Biesiadnicy prowadzili bardzo wazną merytorycznie rozmowe, czego „obrazona” na osmiorniczki mierzwa nawet nie chciała zauważyć. Tyle ze prowadzili ja jezykiem, do którego wszyscy (w tym samym wieku) przywykliśmy w czasach naszej młodości i studiow. To bardzo charakterystyczny język, podejmuje się nawet ułozyc słownik:)) Takim językiem, jak pamiętam, rozmawiało się np. w ambasadzie RP w Paryzu w latach 90-ych, gdzie – daje słowo – zarówno ambasador, jak i jego goście byli osobnikami wyjątkowo dystyngowanymi:))) Ten język różnił się i różni diametralnie od języka mierzwy, jak tez ministrów i innych przypadkowych działaczy krążących wokół Prezesa (bardzo kulturalnego pana, co potwierdzam niniejszym).

  156. Mauro Rossi
    16 września o godz. 10:50 8087
    A Mauro to ch..j.

  157. @Sir Jarek, Takei
    Zwracam uwagę, że dyskusja o przyczynach, dlaczego niektórzy są tacy jak są i czy są normalni jest bardzo mało produktywna. Mnie interesuje bardziej, co kto ma wartościowego i nowego do powiedzenia. To się często też zdarza aktualnie zwanemu Kowalskim. I o tym był mój wpis. Jak to się mówiło, o reszcie spuszczamy zasłonę a dzisiaj dzięki wprowadzeniu water closetu „spuszczamy wodę”.

  158. gregg84
    15 września o godz. 23:30 8068

    ” JOW-y SĄ rzeczą absurdalną, co podkreśliłem wyżej przy ocenie ostatnich wyborów do Senatu. ”

    Gdzie jest ta ocena ?

    W Polsce nie ma uczciwych wyborow na zadnym szczeblu. Wszystko jest skrzywione. Bledem jest ocenianie wyborow. To system trzeba uczciwie ocenic.

    3-4 partie dostaja pieniadze z budzetu panstwa. Np w 2012 PO wziela 48 mln zl a PIS doatal 47 mln zl. SLD okolo 12 mld zl i PSL okolo 8 mln zl. Ponadto te cztery partie dostaja pieniadze na kampanie wyborcze. Np znany morderca zwierzat ktory formalnie nawet nie jest czlonkiem PO bo zrezygnowal po wyborach 2010,… ale w 2015 dostal okolo 10 mln zl na kampanie wyborcza od PO ktora z koleji dostala te pieniadze z budzetu. Podobnie po przez PIS finasowany byl Duda.

    Ale ini kandydaci w wyborach prezydneckich musieli sami zadbac o swe finanse.
    Np G Brown. Tu nie ma nawet zdziebla uczciwosci !

    Podobnie jest z wyborami do Senatu. Co z tego ze sa podobno JoW-y skoro kandydaci dwoch, trzech parti sa finansowani przez podatnika a pozostali musza walczyc w kampaniech na ich wlasny koszt.

    To nie Jow-y sie nie sprawdzaja tylko swinski system uprzywilejowania partii okraglostolowych.

    Finansowanie uprzywilejowanych partii politycznych betonuje scene polityczna i sprowadza sie do dyktatury absolutnej wodza zwycieskiej partii. Sejm i Senat nawet wogole nie sa potrzebne.

    Ponadto nie rozumiem dlaczego pojawia sie krytyka Jow-ow bez jakiejkolwie rozwagi ze mozna to naprawic. Gdy przebijesz opone to naprawiasz opone i nie rzygasz na caly samochod !

    Jezeli mowa jest o demokracji to wybory musza byc bezposrednie. Kazda inna forma wyborow jest manipulacja i pozbawieniem wyborcow glosow.

    To nieslychane ze partie polityczne ktore tak walaczyly z komuna o wolny rynek nie potrafia zaistniec bez finansowania z budzetu. Partie powinny zebrac na swe utrzymanie na ulicy. Przekonywac darczyncow rzetelnoscia swych programow. A co mamy ? Partie majac utrzymanie zagwarantowane nawet nie maja programow i chca zdobywac poparcie po przez wystawianie celebrytow na listach wyborczch. Szokujace !

  159. Kalina
    16 września o godz. 12:47 8103

    ” Sorry, ale nie mogę się zgodzić z Panem w sprawie podsłuchów ze słynnej knajpy. ”

    Ale zgadzasz sie ze amerykanska NSA podsluchuje i szpieguje na wszystkich i na calym swiecie.

  160. Polska przez ostatnie 27 lat była ciągle wschodnim dziwactwem mimo licznych kosmetycznych przypudrowań. Dzisiaj tylko maska pudrowa opadła. W ostatnich 27 latach tak jak i w komunie normalny obywatel nie miał możliwości wolnego zgłaszania i wybierania swoich rzeczywistych przedstawicieli do Sejmu. Tak jak w komunie działa centralizm demokratyczny z dyktaturą koncesjonowanych partyjnych mafii.

    Rządy PiS-u to rezultat, owoc i efekt. To taki rzyg rzygnięty przez społeczeństwo na oparte na kłamstwie państwo.

  161. Ręce i majtki opadają, gdy czytam te komentarze! Można się z p. Celińskim zgadzać lub nie, ale przedstawia w miarę porządną analizę. Krótko mówiąc: o ile szybko czegoś nie zrobimy, to Polski już nie ma, bo po kolejnym upadku już się nie podniesie. Rzecz jednak w tym, że nie do końca mam pewność, czy NALEŻY zasypywać rów podziału między Polakami, rów, którego nie wykopał Kaczyński, on istniał zawsze. Jest to rów miedzy umowną Polską A (Polska zachodnia) i Polską B (Polska wschodnia; linia podziału +/- wzdłuż Wisły). Podział ma bardziej charakter mentalny niż geograficzny. Polska A to kraj ludzi pracowitych, uczciwych, zaradnych, zapobiegliwych, przewidujących, dbających o swoje rodziny, Polska B to kraj ludzi roszczeniowych, z dwiema lewymi rękami, zakutych łbów, ONR, moherów, WDW (wiecznych dup wołowych) i PiSu. Polska A jest proeuropejska, Polsce B bliżej do Putina. Tego nie da się pogodzić, dlatego podział należy konsekwentnie pogłębiać aż do oderwania/zerwania.
    A przy okazji: jeszcze parę lat i z Polski zostaną wyssani wszelcy fachowcy, zostaną dzieci, młodzież, emeryci i renciści oraz Pisuary. Po prostu, ci pierwsi „zagłosują nogami”, no chyba, że PiS zamknie granice.

  162. @axiom1
    Ocena jest w moim pierwszym komentarzu do Kaliny. Przypomnę: JOW-y sprawiły, że mimo niemal 15 milionów ważnych głosów do Senatu, o składzie Senatu zadecydowało całkowicie i bez reszty 6,73 mln głosów (liczba powstała przy zsumowaniu wszystkich głosów oddanych na kandydatów, którzy „wygrali” we własnych okręgach i zasiadają w Senacie), czyli 44,9% wszystkich ważnych głosów – większość głosujących mogłaby nie iść na wybory i podział mandatów w Senacie byłby dokładnie taki sam. Zatem jeśli demokracja to władza większości, to wybory do Senatu z JOW-ów były niedemokratyczne. Widzę tylko jeden sposób poprawy JOW-ów: wybory dwustopniowe, konieczność uzyskania przez jednego z kandydatów ponad 50% głosów w okręgu (bezmyślność z jaką wprowadzono JOW-y bez tego oczywistego posunięcia jest zadziwiająca). Ale nawet wówczas 30, 40, 45% głosującego społeczeństwa nie będzie reprezentowane w Senacie. Co jeszcze mógłby pan zaproponować?

  163. @gregg84
    JOW-y stosuje 6 państw z G-7. W Jowach wybiera około 2 miliarda ludzi na świecie (głównie dzięki Indiom) 10% ludności świata rządząca się według JOW produkuje prawie 50% dochodu światowego i posiada w w 100 najlepszych uniwersytetów świata aż 90% tych uczelni.

    Absurdalne są Twoje bajdurzenia o JOW-ach a nie JOW-y, które są stosowane przez najsilniejsze, najdynamiczniejsze i najnowocześniejsze narody na tym świecie. Narody suwerenne.

    Nie chcę przez to powiedzieć, że JOW-y to jedyne dobre rozwiązanie, ale Twoje brednie o JOW-ach powtarzane za bredniami partyjniackiej propagandy w Polsce należy skrytykować. JOW-y (klasyczne) oznacza natychmiastową śmierć dla tych polskich mafii udających partie polityczne. Natomiast w JOW-ach mają się świetnie duże, obywatelskie, otwarte i wewnętrznie demokratyczne normalne partie polityczne.

  164. gregg84
    16 września o godz. 13:41 8110
    Oczywiscie, Jow-y do Senatu nalezny naprawic. (ja bym zlikwidowal Senat).
    Dwu stopniowy system z wymogiem 51% OK.

    Ale przedewszystkim nie mozna tolerowac ze dwie partie dostaja fundusze na kampanie wyborcza z budzetu a reszta na swoj koszt. To recepta na wieczna dominacje przez te dwie partie.

  165. gregg84
    16 września o godz. 13:41 8110

    ” Ale nawet wówczas 30, 40, 45% głosującego społeczeństwa nie będzie reprezentowane w Senacie ”

    To blad w rozumowaniu.

    Zwyciesca w okregu w systemie JOW ma obowiazek reprezetowania WSZYSTKICH obywateli i wyborcow z danego okregu. W tym zwyciescy WSZYSCY obewaltele i wyborcy z okregu maja swego reprezentanta.

  166. @snakeinweb
    Te 10% ludności świata na pewno łączy ponadto szereg innych aspektów poza JOW-ami, ale to jeszcze nie powód, aby brać je za podstawę ich sukcesu cywilizacyjnego. Proszę do mnie z tym wrócić, kiedy wykaże pan nie tylko korelację, ale i przyczynowość.

    Jakoś JOW-y do Senatu nie doprowadziły do żadnego nagłego zgonu – co najwyżej do opanowania tego organu przez dwie partie, tak jak w pańskich „narodach suwerennych”. Pewnikiem musi je pan cosik bardziej „uklasycznić”.

  167. Vera
    16 września o godz. 13:02 8105

    Proszę cię, nie spuszczaj wody. Masz ciekawe, oryginalne, mądre wpisy. Szkoda, aby twoje mądrości lądowały w klozecie.

  168. Kalina
    16 września o godz. 12:47 8103

    To prawda: ch…, d… i kamieni kupa – to bardzo merytoryczna gadka.

  169. @Kalina
    16 września o godz. 12:47 8103

    ” Biesiadnicy prowadzili bardzo wazną merytorycznie rozmowe, czego „obrazona” na osmiorniczki mierzwa nawet nie chciała zauważyć. Tyle ze prowadzili ja jezykiem, do którego wszyscy (w tym samym wieku) przywykliśmy w czasach naszej młodości i studiow.”

    Wypowiedź wyjątkowo demagogiczna i zakłamana.

    Akurat język w tych skandalicznych rozmowach jak może najmniej biesiadników kompromitujący.
    Aby się za długo teraz nie rozwodzić zwrócę uwagę na drobny z pozoru fakt: prezes jednej z największych i najważniejszych firm w kraju cieszy się jak małe dziecko z elektronicznego przyciemniania szyb oraz ustawiania foteli do pozycji niemal poziomej w samolotach DREAMLINER (jak rozumiem w najdroższej klasie)…
    Chyba nie popełnię większego błędu zgadując, że potrzeby intelektualnej rozrywki i satysfakcji ten pan nie szuka w powieściach Dostojewskiego, operach Wagnera czy filmach Bergmana albo Antonioniego…
    Wątpię zresztą aby którekolwiek z powyższych nazwisk mu cokolwiek mówiło…

  170. @axiom1
    To może w ogóle wróćmy do systemu monopartyjnego, skoro zwycięzca i tak ma obowiązek reprezentować WSZYSTKICH wyborców i WSZYSCY wyborcy mają swojego reprezentanta…
    JOW-y (jeszcze bardziej niż obecna pseudoproporcjonalna ordynacja do Sejmu z jej progami wyborczymi) mogą sprawić, że partia, która zyska „jedynie” 55% głosów w wyborach dwustopniowych będzie miała większość do zmiany konstytucji. Wątpliwe, aby obowiązek reprezentowania WSZYSTKICH wyborców okręgu powstrzymał któregoś deputowanego przed wciśnięciem guzika.

  171. @grzerysz
    Jak rozumiem czytanie Dostojewskiego uodparnia na plebejski przyobiedni zachwyt z elektronicznego przyciemniania szyb?

  172. @gregg84
    16 września o godz. 14:47 8119

    „Jak rozumiem czytanie Dostojewskiego uodparnia na plebejski przyobiedni zachwyt z elektronicznego przyciemniania szyb?”

    Nie mam najmniejszych wątpliwości…
    Najbardziej wyrafinowaną rozrywką pana prezesa, który zachwyca się elektronicznym przyciemnianiem szyb i rozkładanym fotelem samolotowym może być w najlepszym przypadku oglądanie meczów piłki nożnej…

  173. gregg84
    16 września o godz. 14:39 8118

    Nie rob z tego posmiewiska i tylko dlatego ze sie tego boisz. Przyklad, mieszkam w okregu, wbory w systemie JOW. Nawet gdy nie glosuje to i tak moim reprezentantem w parlamencie jest zwyciesca z mojego okregu.

    Ide na wybory w systemie JOW, glosuje na kandydata z Kukiz XV, ale wygrywa kandydat PIS. Kandydat PIS ma obowiazek reprezentowac wszystkich z tego okregu.

    Tu trzeba sobie wymienic pewne klepki w mozgu i zdjac klapy z oczu. W tym jest problem co widac.

    Polacy przywykli do tego ze sa poniewierani i partyjni dozywotni dyktatorzy za nich ustalaja kto ma siedziec w Sejmie a wybory sa fikcja. To jest system majfiny i sredniowieczny. Mafiozo zwycieskiej partii jest w takim systemie dyktatorem i swoja osoaba ustala dozwolony poziom inteligencji na kazdym szczeblu zarzadzania krajem. W nowoczesnym panstwie nie ma miejsca na sredniowieczne praktyki.

    Co do wiekszosci wymaganej do zmiany Konstytucji, to oddzielna sprawa. Jak ma byc ta wiekszosc i w jaki sposob demonstrowana to kwestia zapisow konstytucji. Dlaczego piszesz o 55%, skad to pochodzi. Prawo do zminy konstykucji mozna np zdobyc po przez wymagana wiekszosc w referendum. Przyklad Szwajcaria.

  174. blackley – 16 września o godz. 11:04 8089
    Wacław1 -16 września o godz. 10:43 8086
    To było od was ad personam. A macie może coś do powiedzenia ad rem?

  175. Kalina
    1. Podziały na tle polityczno-ideologicznym są wszędzie normalnością. Anomalie są zaś wtedy, kiedy tych podziałów formalnie nie ma, czyli kiedy mamy „Ein Land, ein Volk, ein Führer”, BBWR, FJN czy też czasy pierwszej „Solidarności”.
    2. Nie interesują mnie twoje koneksje towarzyskie. Ja też znałem tych różnych Bujaków, ale szybko się zorientowałem kim oni są i kto za nimi stoi. I co nam Polakom dało to, że poparliście wtedy kościół? To, że odebrał on kobietom polskim prawo do decydowania o swoim ciele a więc i życiu. Wiem, ciebie to już nie dotyczy, ale czy to jest jakiekolwiek usprawiedliwienie?
    3. Coś to marni fizycy byli, jako że zamiast prowadzić badania w n.p. w CERN, to spiskowali oni przeciwko swoim chlebodawcom…

  176. Axiom
    1. Po prostu w systemie tzw. demokracji burżuazyjnej, która jest rodzajem demokracji pośredniej, posłowie czy senatorowie nie reprezentują swoich wyborców, a tylko swoją partię polityczną. Jeśli więc jesteś n.p. wyborcą SLD a w twoim okręgu wygrywa PiS, to poseł z twojego okręgu reprezentuje nie ciebie, a tylko swojego szefa, czyli Prezesa Kaczyńskiego i jego zachodnich mocodawców. Nawet tzw. niezależni posłowie czy senatorzy reprezentują tylko tych, którzy sfinansowali ich kampanie wyborczą, a to z kolei jest z reguły wielki kapitał. Takie, a nie inne są bowiem realia kapitalizmu.
    2. I zgoda, że w demokratycznym państwie prawa konstytucję zmienić może tylko większość wyborców w drodze referendum. Nie muszę tu chyba dodawać, ze Polska nigdy nie była demokratycznym państwem prawa, choć najbliższa tego ideału była ona w latach 1944-1989.

  177. Wacław1 -16 września o godz. 10:43 8086
    To było od was ad personam. A macie może coś do powiedzenia ad rem?
    ======================================
    Zlituj się nade mną @ jakowalski, to jest wielki materiał do wertowania.
    Szkoda na to czasu.
    A grzech niewielki.

  178. Panie Andrzeju, napisał Pan nie o wszystkim. Przecież wygrana PIS nie jest niespodzianką. Taka partia wygrywa „dzięki” głównie krzywdzie. Czy Pan wie, co się dzieje z uczciwym człowiekiem, gdy niszczą go prokuratury i sądy w wolnej Polsce, a na końcu kompletnie mylą się, tylko, że ten człowiek to już wrak, z nadzieją na szybką śmierć. Za komuny człowiek szedł do więzienia, bo świadomie łamał prawo, walczył z komuną. W rzekomo w wolnej Polsce postępował zgodnie z prawem, co na końcu wychodzi, ale to nie ma znaczenia, tylko jedyna nadzieja w tym, że może łatwiej umrzeć oczyszczonym. Proszę pokazać sędziego, który siedzi w więzieniu za niesprawiedliwe i krzywdzące wyroki. Pana idea i walka już nie mają znaczenia. Jeżeli PIS będzie surowo rozliczał kreatury w togach, to niech Pan da sobie spokój. Jeżeli PIS-i będzie przeszkadzać w tej kwestii Konstytucja, to za ZGODĄ narody będzie ją łamał. Pan w ogóle nie widzi prawdziwych przyczyn zmian po wyborach. Osobiście nie byłem na wyborach – poprzednio głosowałem na PO, bo po co. Politycy gardzą społeczeństwem, a PO najbardziej. Pozdrawiam i życzę zdrowia.

  179. Cytując Klasyka:
    „w miarę postępu rewolucji, walka klasowa się zaostrza”…….

    Pień styropianowo- KORowski sie podzielił na powodowane prywatną ambicją frakcje. Jest to typowe dla każdej rewolucji.
    Tyle że obejmowanie władzy w systemie demokratycznym, zajęło niektórym 25 lat i odbywa się jak na razie bezkrwawo.
    Jedyna przewaga demokracji nad innymi systemami- moim zdaniem.

    ptwod
    16 września o godz. 13:24 8109

    Demografia jest jednym z kluczowych problemów Polski, na równi z emigracją.
    Jak dotychczas jednak, nie spędza naszym „tuzom intelektu” zaczepionym w polityce snu z powiek.
    W walce o koryto na kolejną kadencję, długofalowe problemy są mało istotne.

    Chłopcy nie przewidzieli, nie doczytali, byli głupi, etc.
    Przed szkodą.
    Nie wygląda na to, by po szkodzie zmądrzeli….

  180. Fakt ze Kowalski nie sprawdzil sie w glosowaniu w systemie JOW nie ma znaczenia. On nie wie na czym to polega i nie wiedzial przy ktorym nazwisku abrygyna postawic krzyzyk. A moze za brak rozgarniecia wladze Australii slusznie nie pozwolily mu brac udzial w glosowaniu. Coz, jak wiemy sa osoby ktore nigdy nie sa i nie beda w stanie podjac swojej wlasnej decyzji. I na takiego Kowalski rozwniez wyglada. Dlatego tez nie nalezy uzasadniac niestosownosc JOW-ow z powodu ulomnej jednostki ktora nie rozumie i nigdy nie zrozumie.

  181. Dzieci drogie, nie budujmy domow,.. bo co to bedzie gdy peknie kafelek w podlodze ??? Wymienimy kafelek ! Co bedzie gdy dach zancznie przeciekac ? nie budujmy domu. Zatkamy dziure,… A co bedzie gdy peknie szyba w onkie,.. A co bedzie gdy jaszczurka wejdze do srodka,…. itp itp,.

    W takim formacie toczy sie dyskusja w Polsce na kazdy temat, na kazda propozycje.

    Tak jak np w sprawie Jow-ow

    „Nawet tzw. niezależni posłowie czy senatorzy reprezentują tylko tych, którzy sfinansowali ich kampanie wyborczą, a to z kolei jest z reguły wielki kapitał.”

    Kurwa nie do wiry !!! Tak zrobia to my wprowadzimy limity, granice,..kazdy kandydat nie bedzie mogl wydac wiecej niz 500 zl na kampanie.

    Nastepne

    „Posel wybrany w systemie JOW nie bedzie reprezentowal okregu tylk swego partyjnego szefa ??? ”
    Kurwa nie do wiary !!! Wtedy my odwolamy takiego posla !

    itp itp itd
    Jasne ?

  182. Polska byla i wciaz jest mentalnym skansenem polozonym na dalekim skraju Europy. Wciaz blizej do Wschodu, niz do Zachodu…
    Problem w tym, ze ten proces zblizenia do Wschodu znow zaczal sie poglebiac i obecna Polska krok po kroku oddala sie od Europy!

  183. axiom1
    16 września o godz. 16:18 8129

    Teoretyzujesz.
    Z kilkudziesięciu referendów odwołujących prezydentów miast, prawomocnych było kilkanaście- ze względu na frekwencję- i pozbawiono władzy jedynie kilku.
    Skuteczność w granicach 10%.

    Z odwoływaniem posłów czy senatorów w JOW byłoby podobnie.

    Jest problem z tą społeczną gnuśnością obywateli.
    W efekcie, na zasadzie inercji, rządzą prawie ci sami, pomimo zmian w składzie Sejmu.
    Partiokracja, partie wodzowskie, sitwa polityczna- różnie można to nazywać.

  184. Aspiryna
    16 września o godz. 16:27 8130

    Wez polopiryne na rozsadek.

    Przyklad Rosja. Prezydent, najwyzsza wladza wykonawcza wybierany w bezposrednich wyborach. To jest demokracja i nowoczesnosc.

    Polska, najwyzsza wladza wykonawcza,…. wyborca wogole nie ma prawa wybierac takiego osobnika. On sam sie wybiera w swej partii i tylko 2-3 procent czlonkow partii ma prawo glosowac a on jest jedynym kandydatem i wygrywa w cuglach. Madia pieja z zachwytu. Niezastapiony pisza, bezkonkurencyjny,….

    Na zachodze tak samo. Merkel, Holande, Cameroon Obama,.. zaden z niech nie jest wybierany w bezposrednich wyborach. (wlaczne z USA). May rzadzi bez wyborow, tak samo ja Brown i ich krolowa.

    To wlasnie to dziadostwo z zachodu dominuje w Poslce i niszczy demokracje.

    I sa wyniki, w Rosji wybrali najlepszego i bezposrednio i zmniejszyl on dlug publiczny ze 100% w 2000 do 17% obecnie. A na zachdzie sytuacja jest odwortna. w tym samym czasie wszedzie co najmniej podwoili dlugi.

  185. wiesiek59
    16 września o godz. 16:35 8131

    Wymyslasz w stylu opisanym

    axiom1
    16 września o godz. 16:18 8129

    Jak sie decyduje o referendum to trzeba je uczciwie i solidnie przygotowac. Wtedy bedzie i frekwencja i pozytek.

    Np Komorowski zarzadzil referendum w sprawie JOW-ow. Ale lekarz pedaitra nie zrobila nic aby to przeprowadzic uczciwie. Wolala zmarnowac 100 mln zl.

    Podobnie w sprawie odwolania HGW, dlaczego to referendum uwazasz za fiasko ? Bzdura. Byl pomysl aby ja odwolac i byl pomysl aby ja zachowac. Mieszkancy sie wypowiedzieli i pomysl jej zachowania wygral. Dlaczego ma to swiadczyc przeciwko referendum ?
    Tu warto przypomniec ze w referendum wymagana jest minimalna frekwencja ale w wyborach do Sejmy minimallna frekwencja nie obowiazuje. Co jednak nie ma znaczenia bo i tak poslow wybieraja dozywotni partyjni dyktatorzy.

  186. ptwod
    16 września o godz. 13:24
    Generalnie zgadzam się z Twoją oceną – problemem jest KTO ma to zrobić.
    Przez ostatnie ćwierćwiecze ukształtowal się specyficzny styl uprawiania polityki przy znaczącym udziale mediów sprawiający, iż ludzie fachowi, kompetentni, uczciwi, mający poczucie własnej godności uciekają od niej jak diabeł od święconej wody. Jak to trafnie ocenił śp. gen. Petelicki w Polsce do polityki pchają się miernoty niezdolne do zrobienia kariery gdziekolwiek indziej.
    Ministerstwami a nawet rządem kierują tacy, którzy, jak to pisze axiom1, nawet kioskiem Ruchu nie kierowali.
    Dopóki tego się skutecznie nie rozpirzy to możemy tu sobie pisać, skakać sobie do oczu i tak gówno z tego będzie !!!

  187. Kalina (16 września o godz. 12:47 8103)
    Nie usprawiedliwiaj ekscesów platformianych. Poza tym, to w ambasadach RP siedzą dziś praktycznie sami agenci obcych wywiadów – głównie CIA, ale także MI5, Bundesnachrichtendienst, oraz, last not but least, Mossadu. Prawdziwe rozmowy nie odbywają się więc tam w języku polskim, może poza agentami Mossadu. 😉

  188. „ptwod” (16 września o godz. 13:24 8109)
    1. Przecież Polski, jako niepodległego państwa od dawna już nie ma, a więc nie ma po co rozdzierać szat z tego powodu, że nasz Władca zza Wielkiej Wody pozwolił, aby w jego imieniu rządy w Polsce sprawował obecnie PiS a nie PO.
    2. Twój podział na dwie Polski jest zaś wręcz rasistowski.
    3. Zgoda, jeśli nie odbudujemy naszego własnego polskiego przemysłu, i nie odbudujemy naszej myśli technicznej i nauki i nie spolonizujemy banków operujących w Polsce, to jeszcze parę lat i z Polski zostaną wyssani wszelcy fachowcy, a zostaną tylko dzieci, młodzież, emeryci i renciści. Ale wiń za to nie tylko PiS, ale też i poprzednie rządy PO oraz SLD, a przede wszystkim Balcerowicza, Bieleckiego i Buzka.

  189. Snakeinweb
    1. Chiny Ludowe reprezentują dziś 18% światowego PKB, a wraz z Hong Kongiem, Tajwanem i Singapurem reprezentują one dziś ponad 1/5 (ponad 20%) światowego PKB, a wraz z Indią, Japonią, Rosją, Brazylią, Indonezją, Meksykiem, Koreą, Arabią Saudyjską, Turcją, Iranem, Syjamem, Egiptem, Nigerią i Polską reprezentują one znacznie ponad 50% światowego PKB, przy czym nie uwzględniłem tu państw Europy Zachodniej takich jak n.p. Niemcy, Francja czy Italia oraz gospodarek mniejszych niż gospodarka Polski, czyli z PKB mniejszym niż 1 bilion (tysiąc miliardów) dolarów USA. NIE jest więc możliwe, aby w państwach rządzących się według systemu JOW-ów produkowano prawie 50% dochodu światowego. Marnie odrobiłeś swoją prace domową. 😉
    2. NIE jest też prawdą, że w JOW-ach mają się świetnie duże, obywatelskie, otwarte i wewnętrznie demokratyczne normalne partie polityczne. Znam system JOW-ów doskonale, jako obywatel Związku Australijskiego od roku pańskiego 1984 oraz posiadacz australijskiego doktoratu z nauk politycznych. Otóż wszystkie liczące się w Australii partie, czyli Labor, Liberal i National reprezentują tam wielki kapitał (Labor Party czyli ALP jest tam zwana Alternative Liberal Party) i są one do kości zepsute i doszczętnie skorumpowane, jako że ponieważ są one na zmianę u steru władzy, nie dopuszczając tym samym konkurencji, to mają one faktycznie władzę absolutną, a ta, jak wiadomo, korumpuje absolutnie (baron Acton). Jest to zresztą zgodne z teorią ekonomii, która głosi, że duopol czy oligopol, czyli sytuacja, kiedy mam dwóch a góra kilku dominujących graczy na rynku niczym nie rożni się od monopolu, a przecież JOW-y prowadzą właśnie do oligopolu, czyli de facto do monopolu, a więc do władzy absolutnej.

  190. Grzerysz
    Prezes wielkiej firmy działającej na wolnym rynku musi być dobrym menedżerem i zręcznym dyplomatą, a więc nie musi on koniecznie znać tzw. wielkiej literatury światowej, ale musi doskonale znać klasyków zarządzania i nauk politycznych, począwszy przynajmniej od Machiavellego i Clausewitza.

  191. Greg
    1. Najlepszy jest system bezpartyjny oparty na referendach, jako że partie polityczne są zainteresowane tylko i wyłącznie przejęciem oraz utrzymaniem władzy, a nie dobrobytem ludu, który one podobno prezentują.
    2. W Australii zawsze były JOW-y i co z tego? Ten kraj od lat od końca lat 1980. idzie w dół, a owe JOW-y tylko przyspieszają ten upadek, będąc ze swej natury korupcjogenne i niedemokratyczne. Piszę to jako obywatel Związku Australijskiego od roku pańskiego 1984 i jako posiadacz tamtejszego doktoratu z nauk politycznych i ekonomicznych.
    3. Powtarzam raz jescze, że zbyt niskie progi wyborcze, czyli poniżej 5%, prowadza praktycznie zawsze do paraliżu władzy zarówno ustawodawczej jak też i wykonawczej a tym samym do destabilizacji a nawet upadku państwa, jako że wprowadzają one de facto zasadę liberum veto, tyle że „tylnymi drzwiami”.
    4. System australijski jest realną implementacją JOW-ów, a więc podaję go tu jako przykład, do jakich wynaturzeń prowadzą owe JOW-y.
    5. Jeśli uważasz, że ostatnie wybory w Polsce były rażąco niezgodne z konstytucją, a władza w nich wyłoniona nie ma znamion legalności, ponieważ wygrał w nich PiS, to ja mogę uważać, że wszystkie wybory w Polsce począwszy od roku 1989 były rażąco niezgodne z konstytucją, a władza w nich wyłoniona nie ma znamion legalności, ponieważ wygrywały w nich partie prozachodnie, finansowane z zagranicy.
    6. Co rozumiesz przez „istnieją sposoby naprawy tej sytuacji”? Drogą zamachu stanu a la Piłsudski czy Pinochet?

  192. Axiom
    1. Po prostu w systemie tzw. demokracji burżuazyjnej, która jest rodzajem demokracji pośredniej, posłowie czy senatorowie nie reprezentują swoich wyborców, a tylko swoją partię polityczną. Jeśli więc jesteś n.p. wyborcą SLD a w twoim okręgu wygrywa PiS, to poseł z twojego okręgu reprezentuje nie ciebie, a tylko swojego szefa, czyli Prezesa Kaczyńskiego i jego zachodnich mocodawców. Nawet tzw. niezależni posłowie czy senatorzy reprezentują tylko tych, którzy sfinansowali ich kampanie wyborczą, a to z kolei jest z reguły wielki kapitał. Takie, a nie inne są bowiem realia kapitalizmu.
    2. I zgoda, że w demokratycznym państwie prawa konstytucję zmienić może tylko większość wyborców w drodze referendum. Nie muszę tu chyba dodawać, ze Polska nigdy nie była demokratycznym państwem prawa, choć najbliższa tego ideału była ona w latach 1944-1989.
    3. Polska nie jest federacją, a więc senat nie ma w niej sensu.

  193. @axiom1

    Nie ma w tym nic śmiesznego, choć jest się czego bać – reprezentant wyłoniony w okręgu jednomandatowym reprezentuje wyborców o odmiennych poglądach nie bardziej niż reprezentant w systemie monopartyjnym. Po co miałby dbać o ich interesy? Wystarczy mu, że zadba o swoich wyborców i zostanie wybrany ponownie. Mniejszość (a nawet większość) wyborców nie musi mieć – z jego perspektywy – swoich rzeczników na parlamentarnej mównicy, swojego głosu sprzeciwu w głosowaniach parlamentarnych, swojego wkładu w prace komisji legislacyjnych.

    Piszę o 55% zdobytych głosów jako o prawdopodobnym wyniku zwycięskiej partii w wyborach dwustopniowych w okręgach jednomandatowych. Taka większość z dużym prawdopodobieństwem dawałaby już możliwość zmiany konstytucji (zapewne ponad 2/3 mandatów). Przy czym byłaby to większość wątpliwa, wypracowana dzięki nieobecności wielu głosujących wyborców z pierwszej tury i głosowaniu wielu pozostałych na „mniejsze zło” (zamiast „mniejszego dobra”, które byłoby szybciej osiągalne w systemie pojedynczego głosu przechodniego w wyborach proporcjonalnych z okręgów wielomandatowych). Pojawia się fałszywe wrażenie „jednolitej woli suwerena”. Partie, które uzyskały znaczne, ale niewystarczające, poparcie w pierwszej turze, są nieobecne w parlamencie.

    Ma Pan rację, pisząc, że partyjni bonzowie mają przemożny wpływ na ostateczną obsadę Sejmu. Tym niemniej wyborcy mają świadomość, że głosując na człowieka, głosują też na partię, która za nim stoi, a porządni ludzie nie są zmuszani do tego, by służyć za słupy na dalszych pozycjach startowych do nabijania głosów liderom list. Likwidacja progów wyborczych (albo ich obniżenie do 0,22% – tyle mniej więcej przypada na jeden mandat po podzieleniu 100% ważnych głosów na 460 mandatów) wraz pojedynczym głosem przechodnim dałaby sporą szansę na zwycięstwo także niezależnym kandydatom.

  194. Axiom1
    – 16 września o godz. 16:18 8129
    NIE PRZEKLINAJ!
    – 16 września o godz. 15:55 8128
    1. Jak dotychczas, to wybory w Australii są tajne, a trzeba w nich przy KAŻDYM nazwisku postawić numerek porządkowy, jako że jest to porządkowy numer preferencji, n.p. mając trzech kandydatów muszę postawić numer 3 nawet takiemu, którego uważam za 100% niegodnego zasiadania w parlamencie – inaczej mój głos jest nieważny.
    2. Przedstaw dowód, z którego wynika, ze odebrano mi prawa wyborcze w Australii, albo zamilknij, jako że za to oszczerstwo możesz drogo zapłacić.

  195. Aspiryna (16 września o godz. 16:27 8130)
    I co w tym złego? Zachód pogrąża się w chaosie i biedzie, a Wschód się rozwija i bogaci. Przestańmy więc wreszcie patrzeć na Zachód, a patrzmy na Wschód. Przypominam, że dominacja Zachodu to jest na dobre dopiero jakieś 200 lat, a przedtem dominował Wschód: głównie Chiny i Indie a wcześniej także Bizancjum. Poza tym, to większość Europy leży nie na zachód, a na wschód od Polski.

  196. Gregg84 (16 września o godz. 17:37 8141)
    Dlaczego na poważnie dyskutujesz z chamem „axiomem” który ciągle tu „rzuca mięsem” i wciąż mnie bezpodstawnie szkaluje na tym blogu? Patrz n.p. 16 września o godz. 16:18 8129 oraz 16 września o godz. 15:55 8128. 🙁

  197. HURTEM:
    – Kaesjot (16 września o godz. 17:05 8134)
    Konkretnie, to jakie proponujesz rozwiązania?
    – Wiesiek59 (16 września o godz. 16:35 8131)
    Referendum powinno być ważne tak samo jak wybory do parlamentu czy też prezydenckie, czyli niezależnie od frekwencji i po kłopocie.
    – Wiesiek59 (16 września o godz. 15:50 8127)
    Tak, w miarę postępu rewolucji (budowy nowego ustroju albo odbudowy starego), to walka klasowa się zaostrza, jako że przegrywająca klasa stara się za wszelką cenę odzyskać utracone pozycje. To jest jednak bardziej Clausewitz niż Lenin czy Stalin.

  198. Szanowne dyskutanty, żebyście się zagadali na śmierć, przyjmijcie do wiadomości;
    rozwiązanie tego węzęłka gordyjskiego nie leży w systemach politycznych, ordynacjach wyborczych, w demokracji, takiej czy innej, że Żyd ma całe pieniądze świata w garści….
    – tylko w człowieku, że ma pojebane w głowie, że to się pogłębia, jest coraz gorzej.
    Przepraszam za słownictwo, niestety nasza publika tylko taki język konsumuje, która jeszcze czyta, bo do pisania mało ludzi się nadaje.
    Niestety, jak już nie ma innej rady, to kurw…, pier… musi iść w ruch.

    Żeby było lepiej, najpierw zdrowotność narodu trzeba poprawić; tu jest dramat,
    bo na medycynę akademicką nie ma co liczyć, ją samą trzeba leczyć, na rząd z ministrem od chorowania, też nie ma co liczyć, to jest ciemnota, o sobie tylko myśli.
    Na zrozumienie, że naród sam się weźmie za siebie — nie ma co liczyć.
    Z pewnością diety nie zmieni. @jakowalskiego nie można do tego przekonać, żeby mniej białka wpierniczał, dla jego dobra, to co tu mówić o całym „ciemnym ludzie”.

    Co nam pozostało; tylko szczekać, dopóki kierownictwo POLITYKI to wytrzyma?

  199. A Ty Kowalski, ciągle to samo, jak kataryna, tak Ci ta Lemologia
    rozum spaprała, tylko kapitalizm, walka klasowa, Lenin , Stalin ci w głowie.
    Jakbyś własnego rozumu nie miał, i sam od siebie coś mądrego napisać
    nie potrafił. Podciągnij się…dla dobra sprawy!

  200. JOW-y nie muszą być źródłem sukcesów. JOW-y są sposobem życia i myślenia ludzi odpowiedzialnych, samodzielnych, dynamicznych, wierzących w siebie, czyli ludzi sukcesu. JOW-y to system ludzi odważnych, nie bojących się ryzyka, konkurencji, szanujących siebie i szanujących prawo. W JOW-ach każdy jest równy, ma równe możliwości i może pokazać co umie.

    Co innego we wschodnich dyktaturach partyjnych, gdzie całe prawo przejęło na własności paru partyjnych mafiozów, a żaden obywatel nie ma najmniejszej możliwości nawet wystartowania w wyborach i pokazania co potrafi. I to mafiozi partyjni umierają ze strachu przed najmniejszym powiewem wolności.

    W JOW-ach musisz wziąć tego zasranego gnoja Kaczyńskiego, Millera czy Tuska i pokazać, że potrafisz ze mną, czy z innym obywatelem w każdym okręgu wyborczym w uczciwej walce wygrać. I pokazać, że jesteś naprawdę kimś a nie malowanym w telewizji zasranym zerem.

    W Polsce dzisiaj 30 milionów obywateli nie ma nawet możliwości stanąć do wolnych wyborów a zasrane zera siedzą sobie zabarykadowani w studiach telewizyjnych i robią sobie z Polską i z ludżmi bezkarnie co tylko chcą.

    Więc przestań bronić tego ruskiego kołchozu i tych zasranych partyjnych zer, które nie mają odwagi nawet ze mną stanąć do wolnych demokratycznych wyborów. A robisz to powtarzając za nimi niestworzone o JOW-ach brednie.

  201. Maurizio Rossini (16 września o godz. 11:32 8095)
    1. Dżinsy mają rożne definicje. Poza tym, to jest to dyskusja czysto akademicka, jako że nie ma już dziś amerykańskich dżinsów, a tylko azjatyckie.
    2. Dawniej też były w Polsce Żabki i Biedronki, tyle że nazwały się one wtedy Pewex a towaru w nich nie brakowało.
    3. Bony banku PEKAO można było kupić legalnie, stąd więc te ogłoszenia n.p. w Życiu Warszawy: „bony banku PEKAO kupię/sprzedam”. Oczywiście, chodziło tam najczęściej o dolary, ale te bony były przedmiotem oficjalnego i ożywionego handlu w PRL-u. Poza tym, to ów bank PEKAO przyjmował wpłaty w walutach wymienialnych nie pytając się o ich pochodzenie, a po roku przechowywania na oprocentowanym koncie w tym banku można było te waluty legalnie wywieźć zagranicę.
    4. Uważasz, ze ZSRR czy nawet PRL nie miały owych klimatyzowanych, sterylnych fabryk mikroprocesorów? Pamiętam taką jedną na Warszawskim Służewcu Przemysłowym, czyli dzisiejszym Mordorze, mniej więcej tam, gdzie stoi dziś Galeria Mokotów, sprzedająca m.in, chińskie komputery.
    5. Chiny są ateistyczne i w niczym im to nie szkodzi, a wręcz przeciwnie. Kopernik był zaś nominalnym księdzem tak samo jak Staszic czy Vivaldi – takie to były wtedy czasy i tyle.
    5. Hipotezę Wielkiego Wybuchu czyli BIG BANG (NIE „Bing-Bang”) stworzyli autorzy Starego Testamentu – jak to bywa w nauce, jak zwykle Żydzi…

  202. jakowalski
    16 września o godz. 17:59
    Pisałem o tym kilka razy ale powtórzę w skrócie.
    1. okręgi wielomandatowe
    2. jedna, wspólna dla wszystkich komitetów wyborczych lista kandydatów w kolejności alfabetycznej lub losowej
    3. określony próg minimum głosów ważnych uprawniający do uzyskania mandatu ( głos „pusty” też ważny – oznacza, iż żaden kandydat nieuzyskał aprobaty wyborcy )
    4. druga tura dla nieobsadzonych mandatow – albo najlepsi z tych co się nie załapali w I-szej turze albo nowi kandydaci.
    5. obowiązek udziału w wyborach – nieobecność karana symbolicznym mandatem.
    4.

  203. Snake
    Żarty sobie robisz. W systemie JOW-ów dochodzi zawsze do eliminacji mniejszych partii politycznych oraz niezależnych kandydatów a więc do de facto monopolu jednej partii albo też do nic się w praktyce od monopolu nie różniącego dupolu takiego jak n.p. Torysi-Laburzyści w UK, Demokraci-Republikanie w USA czy też Liberałowie-Laburzyści w Australii. W tym systemie wyborca się nie liczy, jako że:
    1. W systemie JOW-ów do parlamentu mają realne szanse dostać się tylko kandydaci reprezentujący dwie, góra trzy największe partie. Jest tam więc tak jak w UK z UKIP, która to partia z powodu braku prawdziwej demokracji w UK (ordynacji wyborczej opartej na tzw. JOW-ach) ma zbyt małą reprezentację w Izbie Gmin: tylko jednego posła (0.2% miejsc w Izbie Gmin) pomimo otrzymania aż 12.7% głosów. Tak więc to problem z duchem demokracji i sprawiedliwością wyborczą ma NIE Polska, a n.p. Wielka Brytania, gdzie owa eurosceptyczna partia UKIP zdobyła w wyborach ponad 10% głosów, ale otrzymała za to tylko mniej niż jeden procent mandatów. Przykład z UKIP pokazuje więc dokładnie, jaką parodią demokracji są owe JOW-y, które w Polsce che wprowadzić populistyczny liberał Kukiz. Oznacza to też, że posłowi bardziej zależy w systemie JOW-ów, aby nie narazić się szefowi swojej partii niż aby słuchać głosu wyborców, jako że to szef partii decyduje, czy dany poseł będzie mieć szansę stanąć do kolejnych wyborów.
    2. JOW-y spowodowały więc, iż (przykładowo) w Australii demokracja stała się parodią samej siebie, jako że głos około 90% wyborców się tam zwyczajnie nie liczy, jako że mieszkają oni w tzw. safe seats, czyli okręgach wyborczych w których wyraźną przewagę mają albo liberałowie, albo też laburzyści i że o wynikach wyborów rozstrzyga tam w praktyce mniej niż 10% wyborców mieszkających w „marginalnych” okręgach, czyli tych, które są niezdecydowane, które przechodzą z rąk do rąk.
    3. Jak to już pisałem, w systemie JOW-ów władza należy do szefów partii, którzy utrzymują w parlamencie ścisłą kontrolę nad podległymi sobie posłami przy pomocy tzw. biczów (whips), czyli najbardziej zaufanych posłów sprawdzających jak głosują ich koledzy partyjni. A że bez poparcia machiny partyjnej nikt nie ma w praktyce szansy dostania się w krajach z JOW-ami do parlamentu, to posłowie słuchają w praktyce w 100% poleceń owych whipów, co powoduje, że głosują oni w interesie kierownictwa swej partii, a nie swych wyborców. W systemie JOW-ów posłowie niezależni są więc rzadkością, z przyczyn głównie finansowych (brak funduszy na sfinansowanie coraz to droższej kampanii reklamowej). Tak więc JOW-y są tylko parodią demokracji – polecam tu doskonały brytyjski serial p.t. „No Job for a Lady” w którym rolę nowo-wybranej posłanki do Izby Gmin gra sama Penelopa Keith.
    4. Tak więc w państwach, gdzie mamy JOW-y jest dokładnie tak samo jak we wschodnich i zachodnich dyktaturach partyjnych, gdzie całe państwo i prawo przejęło na własność paru partyjnych mafiozów, a żaden obywatel nie ma w praktyce możliwości nawet wystartowania w wyborach i pokazania co potrafi. I to właśnie w państwach z JOW-ami, takimi jak n.p. Australia czy UK oraz USA, to mafiozi partyjni umierają ze strachu przed najmniejszym nawet powiewem wolności. Jeśli mi nie wierzysz, to pojedź do Australii, UK czy USA, załatw tam sobie obywatelstwo i spróbuj stanąć do wyborów jako niezależny kandydat. Good luck!

  204. @grzerysz

    To knajpiane nagranie trwało kilka godzin, jak pamiętam, i nie wszystkie aspekty rozmowy były dla mnie interesujące. Zapamietałam jedynie wypowiedzi ministra Sienkiewicza, który w sposób profetyczny przewidział już wówczas rozwój wydarzen w Turcji. No i jest to osoba, która nie tylko zna nazwiska, które sa dla Pana wyznacznikiem poziomu, ale tez kilka innych potrzebnych politykowi rzeczy:)))

  205. jasny gwint
    16 września o godz. 12:52 8104

    Mauro Rossi
    16 września o godz. 10:50 8087
    A Mauro to ch..j.

    Proletariusze wszystkich krajow laczcie sie…

    na lamach Polityki.

    Slawomirski

  206. Kowalski, watpie zebys ty mial prawo wyborcze w Australi. Nie podejrzewam australijskich wladz o taka nieodpowiedzialnosc.
    Przeciez ty nawet nie znasz Jow-ow. Boisz sie ich jak ognia. Gdzie tam, nie masz tradycyjnej wiedzy o Australii. Nie znasz sie na rugby ani na krykiecie ani na didgeridoo a to sa autralijakie identyfikacje. Twa wiedza o Australi pochodzi z wikipedii. Czy ty wogole tam byles ? Czy ty wogole wiesz gdzie jest Australia ?

  207. Slawomirski
    W nastepnym etapie ewolucji bedziesz juz mial chipsa. Twoj wlasciciel przy pomocy technologii satelitarnej i internetowej bedzie mogl cie pokierowac do akcji jak dronem albo cie wylaczy z obiegu.

  208. @jakowalski
    1. Dzisiejszego wyborcy nie udałoby się skłonić nie tylko do pieszego przemierzania Attyki, ale nawet do klikania w klawiaturę dla zatwierdzenia przedkładanych projektów ustaw. I bardzo dobrze. Suweren jest od podejmowania strategicznych decyzji i wymiany urzędników, których nietrafione działania dostrzega we własnym życiu. Jeśli zmusimy suwerena do mikrozarządzania, będzie przyklepywał bez zastanowienia wszystko to, co mu się przedłoży.
    2. Nie wiem, skąd u Pana uporczywe przekonanie, że obstaję za JOW-ami. Jest wręcz przeciwnie, a jeśli pisałem z aprobatą o JOW-ach, to tylko ironicznie. Z tego, co widzę, pojedynczy głos przechodni da się spokojnie zastosować także w okręgach wielomandatowych.
    3. Trudno mi uwierzyć, że doktor nauk politycznych dostrzega jedynie drugorzędne różnice między moimi propozycjami a „liberum veto”. Toż ja nie postuluję, aby jeden poseł czy też jakakolwiek mniejszość posłów miała uprawnienia do blokowania ustaw albo rozwiązywania Sejmu. Wyborcy różnią się poglądami i ten fakt należy systemowo uszanować. Zamiast sztucznie ograniczać możliwości politycznej ekspresji tych różnic, niech się lepiej politycy wezmą na poważnie za przekonywanie ludzi do swoich racji.
    4. J.w.
    5. O ile Partia „Razem”, na która oddałem swój głos, uzyska kiedyś władzę w taki sposób, jak uczynił to Pis, może Pan mi naubliżać, jeśli nie będę przeciw temu protestował. Faktem jest, że wybory do parlamentu nigdy nie czyniły całkowicie zadość konstytucyjnym wymaganiom. Tym niemniej, to co się stało w październiku 2015 r., co najmniej o rząd wielkości przekracza wszystkie niedomagania, z jakimi mieliśmy do czynienia od uchwalenia konstytucji w 1997 r. To jest już sytuacja nie do zaakceptowania. Nie będę jednak ukrywał, że szczególnie przestępczy, szkodliwy i nieobyczajny charakter pisowskiej władzy jeszcze zwiększa konieczność sprzeciwu.
    6. Środkami naprawy są wg mnie m.in. ograniczenie lub likwidacja progów wyborczych i zastosowanie głosu przechodniego. Oczywiście nie da się tego zaimplementować bez oddolnego oporu społecznego. Na centro-prawicową opozycję parlamentarną nie ma co na razie liczyć – zbyt cienkie to Bolki i za bardzo umoczone, aby gremialnie opuścić parlament w akcie sprzeciwu wobec sposobu jego wyłonienia i sposobu jego postępowania. A wojska nie chcę widzieć po żadnej stronie.

  209. axiom1
    16 września o godz. 20:08 8155

    Slawomirski
    W nastepnym etapie ewolucji bedziesz juz mial chipsa.

    AI zastapi wszystkich ale czy wygra z asteroidem…

  210. jasny gwint
    16 września o godz. 21:03 8157

    Dobrze pamietam komunistyczne szalenstwo.

    Slawomirski

  211. @jakowalski

    „Nie interesują mnie twoje koneksje towarzyskie.”

    Przecież sam Pan zażądał ode mnie zeznań na temat moich koneksji:))) A co do jezyka rozmów w ambasadzie RP w Paryzu – był nim język francuski:)))

  212. @ptwd

    „Podział ma bardziej charakter mentalny niż geograficzny.”

    Ja to nazywam podziałem cywilizacyjnym, który oczywiście implikuje także podział mentalny. A do tego przedstawiciele jednego i drugiego „plemienia” niekoniecznie zamieszkują zwarte obszary, tak więc proste ciecie niczego nie załatwi, niestety, chyba ze w slad za tym pójda przesiedlenia:))). Trzeba natomiast tupnąć noga, bo to towarzystwo B przy wszystkich swoich urojeniach jest średnio zdeterminowane i zwyczajnie tchórzliwe.

  213. Panie Celiński, to o was (elicie): ” – Jak patrzę na Was i słucham Was zbiera mi się na torsje. Nie jesteście żadną elitą, jesteście pasożytniczą warstwą, która uzurpuje sobie pozycję elity. Przyszliście do polityki realizować swoje partykularne cele. Powiecie każde kłamstwo byle utrzymało Was u władzy. Wycieracie sobie gębę Trybunałem i Konstytucją, ale gdy przychodzi co do czego – gdy wyrok TK może zmienić życie setek tysięcy zwykłych ludzi, macie to już gdzieś. Jesteście personifikacją warcholstwa w czystej postaci. Najchętniej przywrócilibyście pańszczyznę chłopów i prawo pierwszej nocy. Gardzicie wszystkim dookoła Was. Jesteście ślepi i po prostu obrzydliwi.”

    Jan Śpiewak ze Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze

  214. Glosowanie na jakies listy ? Nieslychane. W wyborach wybiera sie kandydatow i partie ktore reprezentuja program polityczny-gopspodarczo-ekonomiczny.
    Partie ktore nie maja programu nie kwalifikuja sie do wyborow. Powinny byc rozwiazane. Z drugiej strony jezeli wyborca nie potrafi zdecydowanc na podstawie programu takiemu wyborcy i jego potomstwu winno sie zabierac prawa wyborcze. Bo glupota jest dziedziczna.
    Mysle ze w Polsce ani partie polityczne ani wyborcy nie dorosli do wyborow.
    Dlatego tez najlepszym rzowiazaniem bedzie poporsic najjasniejszego pana z bialego domu aby nominowl namiestnika do rzadzenia Polska. Juz tak na pewno jest i wybory sa tylko niepotrzebnym marnotrastwem.

  215. Kaesjot
    1. Okręgi wielomandatowe – to już przecież mamy i niczego to właściwie nie rozwiązuje poza tym, że jest lepsze od jeszcze większego zła jakim są tzw. JOW-y.
    2. Jedna, wspólna dla wszystkich komitetów wyborczych lista kandydatów w kolejności alfabetycznej lub losowej – ludzie głosowali by wtedy albo na Abackiego i Abacką albo też na kogokolwiek kto by się znalazł by się w wyniku głosowania na początku listy, a reszta kandydatów była by praktycznie bez szans – patrz niżej pod tzw. donkey voting (ośle oddawanie głosów).
    3. Określony próg minimum głosów ważnych uprawniający do uzyskania mandatu ( głos „pusty” też ważny – oznacza, iż żaden kandydat nie uzyskał aprobaty wyborcy ) – wtedy nikt by najprawdopodobniej nie wszedł do parlamentu albo też parlament nie byłby w pełni obsadzony, co oznacza, ze sporo okręgów wyborczych nie miało by swojej parlamentarnej reprezentacji.
    4. Druga tura dla nieobsadzonych mandatów – albo najlepsi z tych co się nie załapali w I-szej turze albo nowi kandydaci – ale co, jakby się powtórzyła sytuacja, że żaden kandydat nie uzyskał dostatecznej aprobaty wyborców?
    5. Obowiązek udziału w wyborach a nieobecność karana symbolicznym mandatem – to już jest w Australii i powoduje tzw. donkey voting, czyli „a ballot cast in an election that uses a preference voting system, where a voter is permitted or required to rank candidates on the ballot paper, and ranks them based on the order they appear on the ballot paper. The voter that votes in this manner is referred to as a donkey voter”. https://en.wikipedia.org/wiki/Donkey_vote
    Poza tym, to nikogo nie można zmuszać do brania udziału w wyborach, jako że to jest poważne ograniczenie wolności, w tym szczególnie wolności od przymusu popierania jakichkolwiek polityków.

  216. Takei-butei
    Ja też uważam tak jak ten Pan Jan Śpiewak ze Stowarzyszenia „Miasto Jest Nasze”, że zawodowi politykierzy z KOD, PO, PiS, PSL, SLD, Nowoczesnej, Razem albo też zgrupowania Kukiza NIE są żadną elitą, a tylko pasożytniczą warstwą, która uzurpuje sobie pozycję elity, że przyszli oni do polityki tylko po to, aby realizować swoje partykularne cele, że powiedzą oni każde kłamstwo byle utrzymało ono ich u władzy, że wycierają oni sobie gębę Trybunałem i Konstytucją, ale gdy przychodzi co do czego – gdy wyrok TK może zmienić życie setek tysięcy zwykłych ludzi, to mają oni to już gdzieś, że są oni personifikacją warcholstwa w jego najczystszej postaci, że najchętniej przywróciliby oni pańszczyznę chłopów i prawo pierwszej nocy jak nie wprost niewolnictwo, że gardzą oni, tak jak n.p. Kalina z tego blogu, wszystkimi dookoła nich i że są oni po prostu obrzydliwi.
    Proponowana przez zwolenników JOW-ów reforma ordynacji wyborczej przypomina mi więc zmianę dekoracji okien w domu, który ma przegniłe fundamenty i zaczyna się zapadać. Dajmy sobie więc spokój z ideą demokracji, która jest tak samo piękną ideą jak n.p. komunizm, ale tak samo jak komunizm niemożliwą do wprowadzenia w obecnych warunkach. Postawmy raczej na merytokrację, czyli na rządy ludzi kompetentnych, losowanych z puli bezpartyjnych fachowców, tak jak to n.p. opisał A.C. Clarke w swej powieści „The Songs of Distant Earth” („Pieśni dalekiej Ziemi”). Postuluje on tam, aby politykami będącymi u władzy zostawało się poprzez losowanie – na przykład prezydent byłby losowany z populacji obywateli w wieku ponad 25 z wyższym wykształceniem i niekaranych sądownie, posłowie byli by losowani z kohorty niekaranych sądownie absolwentów szkół średnich w wieku ponad 18 lat etc. Pomarzyć to mi chyba jeszcze można?

  217. Kalina (16 września o godz. 21:42 8161)
    Ten twój komentarz jest wręcz obrzydliwy, ksenofobiczny i rasistowski. Przypominam ci więc, że art. 256. k.k. głosi wyraźnie:
    § 1. „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
    § 2. „Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.”

  218. jakowalski
    16 września o godz. 22:34
    JOW-y – nie, WOW-y nie – to co ?
    Dyktatura oświecona ?
    Tyrania ?
    Monarchia elekcyjna ?
    Merytokracja – kto ma orzekać, że ten się nadaje a ten nie ?
    W jaki sposób wybierać tych, co mają orzekać ?
    Nawet jeśli wybierze się najlepszych, obojętnie wg jakich zasad to jaką mamy pewność, że będzie zgrana drużyna konstruktywnie współpracująca dla dobra ogółu czy też zespół „gwiazdorów”, których kazdy będzie uważał, że tylko on ma rację.
    Może najlepiej mieć to wszystko w dupie jak to czyni prawie połowa jesli nie wiekszość Polaków, bo to wszystko syzyfowa praca ?

  219. Greg
    1. Nie można nikogo zmuszać do udziału w życiu politycznym.
    2. OK. Ale dlaczego więc obstajesz przy tym „pojedynczym głosie przechodnim”? Toż to jest zaproszenie do tzw. donkey voting, (oślego głosowania) czyli że jest to w praktyce „a ballot cast in an election that uses a preference voting system, where a voter is permitted or required to rank candidates on the ballot paper, and ranks them based on the order they appear on the ballot paper. The voter that votes in this manner is referred to as a donkey voter”. Patrz też tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Donkey_vote
    3 & 4. Zbyt duża ilość partii politycznych w parlamencie prowadzi zawsze do tego, że powstają egzotyczne i efemeryczne koalicje rządowe, oparte często na skompromitowanych posłach wyrzuconych ze swoich partii za rożne machlojki, a tacy posłowie, którzy decydują o tym, czy dana koalicja ma większość w parlamencie, dysponują przecież de facto liberum veto. Jak to już pisałem, w Australii zdarzają się niezależni posłowie i senatorzy, a niektórzy z nich decydują nawet o tym, kto rządzi. Na przykład ostatnio w stanie Queensland, to decydują oni o tym, że przy władzy utrzymuje się mniejszościowy rząd laburzystowski pani Annastacji Palaszczuk. Ale taka sytuacja prowadzi do tego, że o polityce rządu decyduje nie partia, która ma najwięcej posłów, a tylko jeden lub góra kilku niezależnych posłów, często mających bardzo „oryginalne” poglądy. Niedawno temu w stanie Victora przy władzy utrzymywał się więc rząd liberałów (czyli tamtejszych konserwatystów) przy pomocy dosłownie jednego posła, na którym ciążyły poważne zarzuty od niemoralnego prowadzenia się aż po korupcję. Ale był on nie do ruszenia, jako że to od niego zależało to, że liberałowie byli formalnie u władzy a więc mieli oni wszystkie przywileje partii rządzącej, oprócz wpływu na politykę stanu Victoria. Oto do czego prowadzi wybieranie do parlamentu owych niezależnych posłów oraz obniżenie progów wyborczych, czyli oparcie władzy na koalicji z małymi partiami a nawet wręcz pojedynczymi, tzw. niezależnymi posłami.
    5. Partia Razem jest zaś egzotyczną koalicją lewaków, mających w programie otwarcie granic Polski dla imigrantów z III świata i wypłacanie im zasiłków niedostępnych dla Polaków, co poza pogorszeniem bezpieczeństwa Polaków żyjących w Polsce, spowodować musiało by spadek płac realnych, jako że ci imigranci otrzymywali by pomoc od rządu niedostępną dla rodowitych Polaków, a więc podejmowali by oni, aby dorobić do zasiłku, pracę na czarno lub szaro za wynagrodzenie niższe niż płaca minimalna. To z kolei spowodowało by tarcia na tle rasowym w Polsce, podobnie jak się to dzieje dziś w Europie Zachodniej. Ale lewackie pięknoduchy z „Razem” nie chcą o tym słyszeć. Poza tym, to ta partia nie ma w Polsce szans z jej poparciem dla zboczeńców seksualnych.
    5a. Poza tym, to konkretnie o co ci chodzi? W podobny sposób, czyli uzyskując mniej niż połowę oddanych głosów, zdobywały przecież władzę poprzednio n.p. PO czy SLD.
    6. Jak ci to już tłumaczyłem: ograniczenie lub likwidacja progów wyborczych powoduje niestabilność władzy i wprowadza tylnymi drzwiami liberum veto, a zastosowanie tzw. głosu przechodniego powoduje bezmyślne, „ośle” oddawanie głosów (tzw. donkey voting).
    7. Poducz się więc trochę w naukach politycznych i teorii ekonomii, ale lepiej może nie w Polsce. Może tak Oxbridge?

  220. @jakowalski
    Robi mi pan burę, bo rozmawiam z axiomem1, który złego słowa mi jeszcze nie powiedział, a potem jedzie pan po Kalinie jak po łysym koniu, bo nie ma dobrego zdania o drugim „plemieniu”. Co tu się wyprawia?…

  221. Kalina (16 września o godz. 21:33 8160)
    Francuzi potrafią być bardzo wulgarni. Comprenez-vous foutre? Albo raczej powiem Ci „Va te faire foutre!”.

  222. Slawomirski (16 września o godz. 21:11 8159)
    Dziś zaś problemem jest kapitalistyczne szaleństwo.

  223. takei-butei
    16 września o godz. 21:54 8162

    Szanowny Panie takei-butei

    Wiekszosc politykow to zwykle scierwo dlatego ograniczenie liczby politykow w spoleczenstwie powinno byc celem wszystkich obywateli. Jakosc politykow jest wazniejsza od ich ilosci. Polski Sejm powinien byc zmniejszony do 150 osob.

    Slawomirski

  224. jakowalski
    16 września o godz. 23:30 8171

    Nie ma alternatywy dla kapitalizmu.

  225. Greg
    1. Nie znasz dnia ani godziny, kiedy axiom ci dowali „z grubej rury”. Ja mu podpadłem opisując dobrze mi znaną aferę z odsalarnią wody morskiej w stanie Victoria (Australia).
    2. Z Kaliną mam zaś na pieńku od czasu, kiedy to publicznie oskarżyła mnie ona o bycie etatowym pracownikiem SB, nie sprawdzając nawet tego, że choć mam podobne imię i nazwisko co pewien emerytowany funkcjonariusz UB i SB, to różnimy się imionami rodziców, datą urodzenia, wykształceniem i przebiegiem pracy zawodowej. Przypominam ci też, że Kalina jest doktorem historii i to z UW.

  226. Slawomirski
    Właściciele niewolników twierdzili, że nie ma alternatywy dla niewolnictwa, a feudałowie, że nie ma alternatywy dla feudalizmu.

  227. Kaesjot
    Patrz mój wpis z 16 września o godz. 22:45 (8165) na temat zalet merytokracji i sposobu wyboru rządzących nami.

  228. Slawomirski
    Polski Sejm powinien być zmniejszony do 100 osób. A jeszcze lepiej do tylu, ile partii politycznych jest reprezentowanych w Sejmie, przy czym każdy poseł miałby do dyspozycji taką ilość głosów, ile mandatów zdobyła jego partia. W obecnym Sejmie zasiadało by więc tylko 6 (słownie sześciu) posłów, z których mieli by oni odpowiednio głosów:
    Poseł PiS 234
    Poseł PO 134
    Poseł Kukiza 36
    Poseł Nowoczesnej 30
    Poseł PSL 16
    Poseł Wolnych i Solidarnych 3

  229. Kaesjot
    Więcej jutro. Dobranoc.

  230. @jakowalski
    1. Dobrze, nie zmuszajmy do udziału w życiu politycznym. Przy systemie demokracji bezpośredniej (referenda), który pan postuluje, będzie to oznaczało, że grupy interesów jeszcze łatwiej przeforsują swoje partykularne cele ponad dobrem całości społeczeństwa.
    2. A nie przyszło panu czasem do głowy, że owo „permitted” zmienia wszystko? Chce pan demokracji bezpośredniej, a jednocześnie nie wierzy pan temu, że ludzie otrzymawszy możliwość wskazania np. trzech kandydatów/partii według kolejności preferencji postąpią inaczej niż zakreślając trzech pierwszych z brzegu na pierwszej liście. Skoro tak, to równie dobrze można twierdzić, że nawet bez przechodniości głosu ludzie zagłosują na pierwszego na pierwszej liście, a w pańskich referendach zagłosują na „tak” lub „nie”, w zależności, co pojawi się wcześniej na karcie do głosowania…
    3 & 4. Rozumiem, że pańscy biedni „konserwatywni liberałowie” zatroskani o los stanu Victoria kompletnie nie mogli iść na kompromis z innymi, stabilniejszymi ugrupowaniami, zamiast męczyć się z pojedynczymi malwersantami. Toż to prawdziwy dramat… Na szczęście jest już na to gotowa recepta: po co przekonywać ludzi do swoich racji, po co chodzić na przykre kompromisy z partiami i niezależnymi reprezentantami, którzy mają realne społeczne poparcie, kiedy można po prostu walnąć progi wyborcze. Od razu odechce się tałatajstwu wybierać nie po naszej myśli! Nie rozumiem tylko nadal, co to wszystko ma wspólnego z „liberum veto”. Widać w Oxbridge wiedzą…
    5. Aha. Może kiedyś o tym pogadamy, tymczasem…
    5a. …PO i SLD nie otrzymały niczego w pobliżu 12,5 % extra mandatów w porównaniu ze zdobytymi głosami, jak to miało miejsce w przypadku PiS. PO i SLD nie uzyskały z tego tytułu nowej jakości, jaką są samodzielne rządy bez koalicjanta, który ogranicza i hamuje. Przyjmuję zatem, że ten „podobny sposób” to taki figiel retoryczny.
    6. J.w.

  231. jak latwo Polacy zapominaja. Macierewicz I jego zastepcy Tomasz Szatkowski I Bartosz Kownacki zlikwidowali polski wywiad I kontrwywiad, przekazujac raport o stanie tych sluzb Ambasadzie Rosyjskiej
    Szatkowski byl przez wiele lat prezesem Narodowego Centrum Studiów Strategicznych.Obecnie prezesem jest Jacek Kotas. Obaj zaangazowani w plany Obrony Terytorialnej.
    Kotas byl latach 2014-2016 był prezesem spółki deweloperskiej Radius (wg organizacji “Miasto Jest Nasze” tej, co chce wyburzyć Nie dla wyburzenia budynku Syreniego Śpiewu. Ratujmy warszawski modernizm!).
    Grupę Radius kontroluje m.in. Robert Szustkowski, który jest „tajemniczym biznesmenem”, obywatel Szwajcarii, który przez 20 lat robił interesy w Rosji. Jak podaje strona ambasady Gambii w Moskwie jest on również charges d’affairs tego państwa w Federacji Rosyjskiej. Ze spółką-matką Radius Projekt, której Kotas do niedawna był prezesem powiązane są m. in. do cypryjskie spół Ringwood Financial Limited oraz Blue Copenhagen Holding Limited . Wcześniej w radzie nadzorczej spółki Era 200 (jednej ze spółek z grupy Radius) był Wojciech Kuranowski, w latach 2002-2003 przedstawiciel na Polskę Lebiedinskij Gorno – Obogotitielnyj Kombinat – spółki należącej do Gazpromu. Kuranowski był w radzie nadzorczej Ery w latach 2004-2009.
    (wg http://www.reprywatyzacja.miastojestnasze.org)

  232. kaesjot
    ” Nawet jeśli wybierze się najlepszych, obojętnie wg jakich zasad to jaką mamy pewność, że będzie zgrana drużyna konstruktywnie współpracująca dla dobra ogółu czy też zespół „gwiazdorów”, których kazdy będzie uważał, że tylko on ma rację. ”

    Gdy nie potrafia sie porozumiec, gdy nie ma nie efektow ani wynikow pracy,…proste, marszalek Sejumu i Prezydent maja obowiazek rozwiazac Sejm. Kazdy z pslow traci koryto z zakazem ubegania sie o nowy mandat. Nowe wybory na koszt tych ze poslow. Nastepny Sejm bedzie juz pracowal.

  233. axiom1
    17 września o godz. 7:30
    To dobry pomysł.
    jakowalski
    16 września o godz. 22:45
    „…aby politykami będącymi u władzy zostawało się poprzez losowanie – na przykład prezydent byłby losowany z populacji obywateli w wieku ponad 25 z wyższym wykształceniem i niekaranych sądownie, posłowie byli by losowani z kohorty niekaranych sądownie absolwentów szkół średnich w wieku ponad 18 lat etc”
    No jaja sobie robisz !!!
    Merytokrację to ja rozumiem jako wybór ze starannie wyselekcjonowanej grupy fachowców reprezentujących odpowiedni poziom kwalifikacji potwierdzonych własciwym egzaminem, stosownym doświadczeniem zawodowym itd. Kandydat musi uzyskać stosowny certyfikat uprawniający go do kandydowania.
    A głównie chodzi o to, by kandydatów uniezależnić od woli partyjnych „wodzów”. Przywódca partii ma być jej merytorycznym mentorem a nie „panem i władcą”. Partie mogą sobie robić własne prawybory wybierając z pośród „certyfikowanych”

  234. @axiom1

    Zgadzam się. Nie jęczeć i podsycać konflikty (czym żyje dzisiejsza opozycja) – tylko rzetelnie informować i krytykować, ale też wszystkiego co robi nowa władza nie potępiać bezmyślnie w czambuł.

    „Budowac wlasny program i strategie dla Polski i tym probowac ich pokonac w najblizszych wyborach”.

    Ich program już poznaliśmy: zagarniać wszystko do siebie 🙂

  235. „Ich”, wyjaśniam: mam na myśli oczywiście poprzednią formację rządzącą

  236. karo131
    17 września o godz. 5:13 8180

    Niczego nie zapominam: niech będzie nawet potop, nawet Apokalipsa, nawet okupacja Polski przez Koreę (Północną), nawet wywiad rosyjsko-niemiecko-chiński mający nadzór nad każdym naszym krokiem. Najważniejsze, że udało się: PO nie jest przy władzy i nigdy nie będzie.

    A, w wyborach głosowałem na SLD i popierałem Ogórek.

  237. Merytokracja sprawdza się w innym kręgu kulturowym, gdzie władza centrum decyzyjnego jest nie podlegająca wyborom.
    Konfucjanizm, czy władca absolutny.
    W długim horyzoncie czasowym, można pozwolić sobie na dobór ludzi kompetentnych, realizujących cele długofalowe wyznaczane przez centrum decyzyjne.

    W demokracji to niemożliwe.
    Zbyt szybka rotacja i horyzont czasowy polityków z wyboru.

  238. kaesjot
    Oczywiscie, po rozwiazaniu Sejmu trudno by bylo sciagac pieniadze od poselskiej holoty na sfinansowanie nowych wyborow.

    Dlatego tez kandydaci na poslow winni wplacac depozyt po 100 tys zl. Ci ktorzy sie dostana do Sejmu beda miec swe depozyty przetrzymywane przez okres kadencji. Tym ktorzy nie dostana sie do Sejmu depozyty powinno sie zwracac.

    W ten sposob wyniki pracy poslow w Sejmie zostana z gory unezpieczone na koszt samych poslow. W wypadku rozwiazania Sejmu za brak wynikow pracy PKW natychmiast bedzie miala finanse na pokrycie kosztow nowych wyborow. Gdy nie wystarczy partie sejmowe winny byc obciazone proporcjonalnie do ilosci swych poslow.

    W sprawie prezydenta. Nalezy go zlikwidowac albo rozszerzyc jego uprawnienia na rzad. Taki rpezydent mialby obowiazek dymisjowac rzad i ministrow w wypadku braku pozytywnej pracy i wynikow. Ustalic wskazniki pracy rzadu, monitorowac, oceniac i rozliczac. Prezydent powinien to robic formalnie i systematycznie bo opozycja do takiego poziomu i roli nie dorosla.

  239. @ptwod, (16 września o godz. 13:24)
    Ręce i majtki opadają, gdy czytam te komentarze!
    Im dłużej się tym komentarzom przyglądam, tym bardziej prawdopodobna wydaje mi się teza, że o to właśnie najaktywniejszym komentatorom chodzi. O to, żeby najpierw zmęczyć, potem zniechęcić i wreszcie wyeliminować jak największą grupę z publicznej dyskusji. I tym sposobem narzucić własną wizję rzeczywistości.
    Na tym blogu, jak w soczewce, widać dzisiejszą, polską rzeczywistość. Przysłowiowy ocean w kropli wody.
    Początkowo myślałem, że mamy do czynienia z osobowością narcystyczną:
    http://psychiatria.mp.pl/zaburzenia_osobowosci/74485,osobowosc-narcystyczna
    i, z wynikającym z zaburzeń osobowości, przymusem popisywania się.
    Zwłaszcza, że biegunka „erudycji” wyraźnie pokazuje to, co już dawno rozpoznano: informacja nie jest wiedzą, wiedza nie jest mądrością.
    (Muzyk Frank Zappa rozwinął tę myśl: Informacja nie jest wiedzą, wiedza nie jest mądrością, mądrość nie jest prawdą, prawda nie jest pięknem, piękno nie jest miłością, miłość nie jest muzyką. Muzyka jest najlepsza.)
    Teraz bardziej prawdopodobne wydaje mi się działanie celowe, skierowane na dewastację życia politycznego, społecznego. Na dewastację społecznych relacji. Zwłaszcza, że niektórzy wyraźnie dali się uwieść rzekomej „mądrości”.
    o ile szybko czegoś nie zrobimy, to Polski już nie ma, bo po kolejnym upadku już się nie podniesie.
    Tylko w Polsce funkcjonuje przysłowie „mądry głupiemu ustępuje”. Konsekwencją stosowania tego przysłowia w praktyce jest, w szerokiej skali, rozkwit „religii smoleńskiej”. W mikroskali, funkcjonowanie tego blogu. Ludzie rozsądni wolą milczeć. Do pewnego stopnia jest to po ludzku zrozumiałe. Ile się można kopać z koniem czy bić z g…? Zwłaszcza, że życie niesie nam dostatecznie dużo problemów. Można i należy „zrobić coś”. Nie oddawać pola. Nie wchodzić w zwarcie z bejsbolami, ale rozmawiać z tymi, z którymi jest sens rozmawiać.
    Moim zdaniem pora wyzwolić się z tyranii niszczącej „mądrości” przysłowia. Wchodzę na ten blog i, od pewnego czasu, omijam komentarze określonych nicków. Co nie znaczy, że nie będę czytać innych i nimi rozmawiać.
    nie do końca mam pewność, czy NALEŻY zasypywać rów podziału między Polakami
    Im właśnie o to chodzi, żeby jak najwięcej Polaków tak właśnie myślało. To jest ich cel: dziel i rządź!
    Jest to rów miedzy umowną Polską A (Polska zachodnia) i Polską B (Polska wschodnia; linia podziału +/- wzdłuż Wisły). Podział ma bardziej charakter mentalny niż geograficzny.
    To prawda. Tyle, że życie to ruch. Nie da się go zamrozić, zakonserwować w jednej niezmiennej postaci. Mamy wybór. Albo pójdziemy do przodu i będziemy, żmudnie, nie dając się zniechęcać szczekaczkom, zasypywać rowy, szukać porozumienia. Albo będziemy je pogłębiać i osuwać się w degrengoladę. Aż inni, wokół nas, dojdą do zgodnego wniosku, że chorego człowieka Europy należy zapakować do wariatkowa.
    Nie wiemy, jak będzie. Po prostu: róbmy swoje, jak śpiewa Młynarski. Na początek nie dajmy sobą manipulować królom Ubu.

  240. @jakowalski

    Zwracam Panu uwagę, ze:

    – po pierwsze – przypominam, ze bynajmniej nie oskarżyłam Pana o bycie agentem umieszczonym na liście Wildsteina, jedynie zapytałam, czy to pańska tożsamość. Przyznam, ze do dziś pańska histeryczna reakcja wydaje mi się mocno podejrzana.

    – po drugie – pańskie posty świadczą, że jeśli nawet nie ma dowodów na pańska agenturalna przeszłość, jest oczywista oczywistoscią, ze na licznych forach, na których Pan się udziela, spełnia Pan con amore lub z zawodowego obowiązku role agenta kremlowskiego wpływu.

  241. @gregg84

    Ponieważ pojawia się Pan sporadycznie na forum „Polityki” i być może nie wie Pan, kto jest kim, spiesze donieść, ze zarówno „jakowalski” jak i „axiom1” mimo wzajemnego obrzucania się nic nieznaczącymi prztyczkami reprezentują dokładnie te sama, prokremlowska opcję i – jak podejrzewam – sa jedna i ta sama osoba:)))

  242. @Kalina, (16 września o godz. 21:42) zgadzam się, że cywilizacji i mentalności nie da się rozdzielić. Zgadzam się, że nie da się przeprowadzić „czystego cięcia”. Zgadzam się, że „trzeba tupnąć nogą”. Jeżeli pod tym pojęciem rozumiesz stanowcze określenie granic w dyspucie społecznej, politycznej.
    Stawiam znak zapytanie przy Twojej diagnozie: towarzystwo B przy wszystkich swoich urojeniach jest średnio zdeterminowane i zwyczajnie tchórzliwe.
    Wolę mówić o deficycie kompetencji kulturowych, które nie zawsze muszą być przez konkretne osoby zawinione. Trzeba uważnie zdiagnozować przyczyny, mechanizmy, możliwości i zaproponować środki zaradcze.
    Skandalem natomiast jest to, co robi obecna władza, która deficyty a nawet patologię przedstawia w formie zalet i zasług. Temu trzeba się stanowczo i jednoznacznie przeciwstawiać. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Starajmy się przy tym nie obrażać ludzi, nie odpychać od siebie. Rządzącej katobolszewii o to właśnie chodzi. Żebyśmy z sobą walczyli. I zostawili im czas i przestrzeń do wzięcia nas za twarz.

  243. @gregg84

    „Partia „Razem”, na która oddałem swój głos, uzyska kiedyś władzę…”

    Partia „Razem” raczej nie uzyska władzy w najbliższej przyszłości, a już z pewnością nie miała na to szans w ostatnich wyborach. Tak wiec z premedytacją utopił Pan swój głos pomagając PiS-owi przejąć władzę.

  244. @mohikanin przedostatni

    Zgadzam się, ze z powodów socjotechnicznych nie należy nikogo „odpychać”, aczkolwiek ci z „tamtej” strony są już dostatecznie odepchnieci i chyba nic ich nie zdola przebłagać:))) Natomiast sa duże szanse, ze zostana „odepchnieci” przez rządzącą juntę, co oby nastapilo jak najszybciej. Jednak póki co sojusz cywilizacyjny i mentalny obecnej władzy z tymi, których Pan nie chce „odpychać”, jest oczywisty i walka z jednym członem tego barbarzyńskiego „ensemble,u” implikuje walkę z członem drugim. Tak to widzę.

  245. @Kalina, walczyć można różnie, różnymi metodami. Wolę metody miękkie, wschodnie sztuki walki i rozum zamiast kija bejsbolowego 😉

  246. @Kalina

    Taaaaaak… 🙂 PO, na którą, jeśli dobrze pamiętam, zagłosowała Pani w ostatnich wyborach, miała osiem pełnych lat na dopasowanie prawa wyborczego do wymagań konstytucji i zażegnanie groźby utraty głosów oddanych na mniejsze partie. PO jednak nie zrobiła nic w tym kierunku, gdyż pewna swojej pozycji miała w pogardzie wyborców mniejszych partii. A potem nagle, gdy PO nie miała już swojego prezydenta, zaczęliśmy słyszeć żałosne pojękiwania Ewy Kopacz i innych platformianych polityków, aby NIE TRACIĆ SWOJEGO GŁOSU, lecz zagłosować na PO, która ponoć jako jedyna mogła powstrzymać Pis. Śmiać mi się chciało… Zastanawiałem się wówczas, dlaczego ci odpowiedzialni „mężowie stanu” nie zaapelują raczej do części swoich wyborców, aby zagłosowali na Razem, ZL albo nawet Korwina. Wówczas i PO i te partie/koalicje znalazłyby się w Sejmie i groźba samodzielnych rządów Pis byłaby zażegnana. Zakładam, że i Pani nie propagowała tego pomysłu wśród swoich znajomych. Tak więc głosując na PO, Pani także z premedytacją utopiła swój głos pomagając PiS-owi przejąć władzę.

  247. Greg
    1. Oczywiście, że przy systemie demokracji bezpośredniej (referenda), który ja postuluję (jako jedną z możliwych alternatyw – inną alternatywą jest n.p. merytokracja przez losowanie, o czym też piszę na tym blogu), grupy interesów jeszcze łatwiej przeforsują swoje partykularne cele, często ponad dobrem całości społeczeństwa. Ale wtedy to obywatele będą mogli mieć pretensje tylko do samych siebie i zażądają kolejnego referendum, aby pozbawić te grupy interesów nadmiernego wpływu na kierowanie państwem. W tym modelu demokracji optymalny stan osiąga się bowiem metodą prób i błędów, jako że nie mamy, przynajmniej obecnie, teorii pozwalającej nam na bezbłędne wyszukanie optymalnego ustawodawstwa.
    2. Referenda NIE służą wyborowi osób nami rządzących, a „tylko” wyborowi kierunku polityki, n.p. referendum w sprawie budowy elektrowni jądrowych czy też opalanych węglem albo też odwołaniu danego polityka. To nie ma nic wspólnego z owym „donkey voting”, typowym dla proponowanej przez ciebie „przechodniości głosu”.
    3. Uważam liberałów ze stanu Victoria za osoby doszczętnie skorumpowane i zdemoralizowane, podobnie zresztą jak ich kolegów z partii Labor i National. Owszem, oni mogli by zawrzeć kompromis na wzór niemiecki z laburzystami, ale wtedy musieli by oddać połowę stołków ministerialnych swoim największym konkurentom. Stąd też w Australii z jej JOW-ami nie dochodzi do wielkich koalicji typu obecnej koalicji CDU/CSU z SPD i dobrze, jako że taka wielka koalicja oznacza w praktyce zawsze paraliż władzy, która musi iść na ciągle kompromisy z koalicjantami reprezentującymi zupełnie inne interesy: liberałowie czy chadecy interesy burżuazji, a laburzyści i socjaldemokraci, przynajmniej formalnie, interesy ludzi pracy.
    4. Co do liberum veto – wyjaśniłem ci już, że taki pojedynczy poseł czy też ich mała grupka, którzy zawierają koalicję z jedną z dwóch największych partii politycznych, decydują de facto o wynikach głosowania, jako iż jeśli partia, z którą oni zawrą sojusz nie zgodzi się na ich warunki, to zerwą oni obecną koalicję i zawrą ja z obecną pozycją. Może więc taki poseł powiedzieć de facto liberum veto. Stąd też konieczność wysokich progów wyborczych oraz zapewnienia partii, która uzyskała najwięcej głosów, 50% mandatów poselskich plus 1 mandat (w praktyce plus 2, jako że rządząca partia musi wyznaczyć ze swojego szeregu tzw. spikera, czyli inaczej marszałka, który musi zachować neutralność podczas obrad parlamentu). Alternatywą jest tu bowiem tylko chaos w parlamencie a więc i w państwie, co widać doskonale na przykładzie Australii z jej słabymi rządami, bojącymi się podjąć jakiekolwiek ważniejsze decyzje, jako że rządy są tam przeważnie koalicyjne, a więc słabe, bezideowe i bezprogramowe.
    5. Jak to już pisałem – rządy koalicyjne powinny być zakazane, jako ze oznaczają one paraliż władzy, a tym samym państwa i służą tyko temu,, aby posłowie i ministrowie mogli dotrwać na swoich stołkach do kolejnych wyborów.

  248. Karo131 (17 września o godz. 5:13 8180)
    Tow. Dzierżyński dawno już temu stwierdził, że nie ma osób niewinnych a są tylko osoby niewłaściwie przesłuchiwane oraz że każdy ma koneksje z każdym, co zresztą zostało wielokrotnie potwierdzone badaniami naukowymi, które wykazują, że każdego z nas dzieli tylko sześć kontaktów od dowolnej osoby na świecie: http://natemat.pl/92115,ponoc-kazdego-z-nas-dzieli-tylko-szesc-kontaktow-od-dowolnej-osoby-na–swiecie-czy-teoria-szesciu-stopni-dziala
    Ręka rękę myje – niemalże dosłownie, a nikt nie jest na 100% bez winy.

  249. Kaesjot (17 września o godz. 8:19 8182)
    1. NIE, nie robię sobie „jaj”. Selekcja na rządzących nami musi być losowa, jako że inaczej do władzy dostają się nie najlepsi, a tylko ci, którzy są spragnieni władzy, a więc z definicji psychopaci. Oczywiście, tak jak w Totka NIE losuje się sześciu liczb ze wszystkich możliwych całkowitych liczb dodatnich, a tylko z takowych liczb w określonym zakresie (tu od 1 do 49 włącznie). Podobnie powinno być też przy losowaniu posłów – ja proponuje aby ich losować ze zbioru osób w wieku od 18 do powiedzmy 75 lat posiadających co najmniej maturę. Senat postuluje znieść, a prezydenta „wykonawczego” (exceutive president) czyli będącego jednocześnie szefem rządu (prezesem rady ministrów czyli potocznie premierem) proponuje losować ze zbioru osób w wieku powiedzmy od 30 do 75 lat posiadających co najmniej stopień magistra z uczelni mającej co najmniej status akademii (czyli nadającej stopień doktora). Oczywiście te osoby powinny być niekarane i nie być pensjonariuszami szpitali psychiatrycznych.
    2. Dlaczego przez losowanie – raz jeszcze tu chodzi o to, że:
    – Obecnie to z reguły stają do wyborów, a więc dostają się do władzy nie najlepsi, a tylko ci, którzy są spragnieni władzy, a więc z definicji psychopaci.
    – Dobór posłów czy też prezydenta poprzez egzaminy niesie ze sobą możliwość manipulowania wynikami egzaminów, n.p. przez dobór pytań egzaminacyjnych faworyzujących n.p. absolwentów określonych szkół, uczelni czy kierunków a nawet poprzez tzw. kontrolowany wyciek pytań egzaminacyjnych czy też nawet ordynarne fałszowanie wyników tych egzaminów. Natomiast publiczne losowanie posłów czy też prezydenta zapewnia, że każdy kandydat mający te same kwalifikacje ma taką samą szansę zostać posłem czy też prezydentem.
    3. Merytokracja wymaga także zakazu działania partii politycznych, które są przecież niczym innym jak tylko organizacjami zrzeszającymi rządnych władzy psychopatów. Co więcej, każdy, kto wyrazi chęć objęcia stanowiska posła czy też prezydenta, powinien być od razu zdyskwalifikowany jako kandydat na posła czy też prezydenta i najlepiej poddany resocjalizacji, jako że stanowi on(a) zagrożenie dla poprawnego funkcjonowania państwa. Stąd też bojkotuję wszelakie wybory, jako że wiem, iż stają do nich w przeważającej większości spragnieni władzy psychopaci.

  250. Wiesiek59 (17 września o godz. 9:23 8186)
    Stąd też jestem zwolennikiem merytokracji a nie demokracji, która w warunkach kapitalizmu przekształca się najczęściej w plutokrację, czyli rządy bogaczy albo też w ochlokrację, czyli w rządy hołoty, co zresztą wychodzi na to samo, jako że w kapitalizmie bogacze są z definicji hołotą żyjąca z wyzysku ludzi pracy.

  251. @Kalina, zastanawiam się czy naprawdę nie czujesz cienia współodpowiedzialności za sojusz „Polski B” z katobolszewią?
    Owszem, ta Polska cierpi na cywilizacyjne deficyty, ale przecież nie jest pozbawiona instynktu samozachowawczego. Z kim ma zawierać sojusze? Z tymi, którzy proponują jej relacje typu: pan – cham? Vide „mierzwa”. To jest powtórka z zaślepienia i pychy tyle, że bardziej. Przykro mi to pisać.

  252. 77 lat temu Kresy wschodnie zostaly uwolnione z jarzma polskiej tyrani. Narody ukkrainski i bialoruski ponownie mogly sie zjednoczyc w swych radzieckich republikach.

    Dlaczego w Polsce nigdy nikt nie rozwaza pozycji drugiej strony ? To recepta na awntury i konflikty. Bialorusini i Ukraincy widza 17 wrzesnia 1939 jako wydarzenie pozytywne. Polska dostala po lapach za bandycka napasc w 1919 na mloda Radziecka Bolszewie i grabiez terrytoriow radzieckich republik zachodniej Ukrainy i Bialorusi. A w rzeczywistosci Polski juz wtedy nie bylo. Rzad uciekl, armia padla.

    Z koleji czesi widza poczatkiem wojny marzec 1938. To data napasci na nich przez Niemcy i Polske.

    Ale dzis polskie swietoszki, niewiniatka i meczennicy demonstruja i pokazuja zeby Rosji. I znowu, brak jakiejkowiek rozwagi dla tej drugiej strony. Jak obecnie zyjacy rosjanie 99% ktorych urodzila sie po 1939 zareguja i co mysla. Oczywiste jest ze widza tylko polskich warcholow wscieklych w zacietrzewieniu by spowodowac nastepna wojenke w ktorej Polska moze tylko dostac po dupie. Nie Nato nie bedzie walczyc i ryzykowac za polskiego warchola. Czas najwyzszy zdac sobie z tego sprawe.

    Inna sprawa jest to nieustanne wypominanie paktu Libentrrop-Molotow. Bo nie udal sie pack Libentrrop-Beck. Do 1939 Niemcy mieli pakty polityczno wojskowe z Finlandia, Szwecja, Slowacja, Wegrami, Bulgaria, Rumunia, Turcja, Hiszpania, Portugalia, Wlochami, Japonia i przedeszystkim z USA ktore przygotowaly Niemcy do wojny. USA zainwestowaly, pomogly zbudowac przemysl zbrojeniowy i ideologie faszystowska, dostarczyly technologii i ludzi,.. i domagali sie zwroty na inwestycje. To dlatego wojna byla nie do unikniecia a nie z powodu paktu Libentrrop-Molotow.

    Polski wasal i warchol nie chce jednak znac calej prawdy i szczegolnie roli USA. Ale na falszywych interpretacjach i klamstwach szuka nowego konfliktu. Jest to postawa skrajnie haniebna i ryzykowna.

  253. @jakowalski
    1. Wiążące referenda w kwestii wyznaczania ogólnych kierunków polityki – spokojnie się to mieści w koncepcji suwerena, którą zaproponowałem. Ale przecież zupełnie nie wyczerpuje tematu. Jeśli referenda mają zastąpić organy przedstawicielskie – i to tylko w kwestii strategicznych decyzji, kierunku polityki – to kto będzie przygotowywał i przegłosowywał masę szczegółowego ustawodawstwa?
    2. Widzę, że nie potrafi pan niczego konkretnego zarzucić przechodniości głosu, poza powtarzaniem mantry o „donkey voting”. Zapewniam, że mając do dyspozycji do trzech głosów według kolejności preferencji, na pewno nie postawię krzyżyka przy trzech pierwszych z brzegu. A kto tak zrobi – cóż, jego czy jej prawo.
    3. Używanie przez pana pojęcia „liberum veto” w odniesieniu do moich pomysłów lub systemu australijskiego (tak jak pan go przedstawia) jest wielkim uproszczeniem, które składam na karb retorycznego zacięcia. Chyba że stworzył pan jakąś swoją definicję tego pojęcia.
    4. Rządy koalicyjne są słabe, bezideowe, bezprogramowe, oznaczają chaos i paraliż władzy i państwa. Co wobec tego należy zrobić? Pana odpowiedź, to celowe zafałszowanie preferencji wyborczych społeczeństwa poprzez postawienie wysokich progów wyborczych i implementacja systemu większościowego, który jednemu ugrupowaniu da zawsze ponad 50% mandatów. To już nie jest prawdziwa demokracja (co najwyżej „sterowana quasi-demokracja”) i nie ma na to mojej zgody.

  254. @jakowalski
    A wiesz, czym ma być ta teoria wszystkiego? Co ma wyjaśniać? Otóż ma połączyć mechanikę kwantową z teorią względności, a więc w spójny sposób zunifikować opis wszystkich 4 podstawowych oddziaływań. Ma być ostateczna, bo samodualna, a więc samotłumacząca się. Gdzie masz tu maksymalizm? Gdzie masz wielkie pytania, idee, wartości, prawdę? Masz poszukiwania teorii opisującej sporą część jednej z nauk za pomocą bardzo skomplikowanej matematyki, do której dochodzi się drogą małych kroczków, zgodnie z metodą naukową. Pozytywistycznie

  255. @jakowalski
    Co więcej, nauka na poważnie zaczęła się, od kiedy zaczęto stosować metodę naukową. Newton sporą część swego życia poświęcił na rojeniach o magii, Pascal na rozważaniu Boga, jednak sławę przyniosło im zupełnie co innego. Odkąd zaczęto stosować metodę naukową, nastąpił wielki postęp, świat, w którym żyje człowiek, zaczął zmieniać się w ciągu jednego pokolenia bardziej, niż wcześniej przez wieki, a nawet tysiąclecia. Alchemia przez wieki nie osiągneła tego, co nowoczesna chemia osiąga w kilka lat.

    Co zaś do symulacji i tym podobnych dziwnych pomysłów, uwielbianych przez część współczesnych fizyków i krytykowanych przez innych własnie za odchodzenie od metody naukowej, nie ma żadnych argumentów za ich przyjęciem. Szacowanie prawdopodobieństw nie ma tu zastosowania. Oczywiście można przyjąć pewne założenia i wykazać, że prawdopodobieństwo, że żyjemy w symulacji, jest dokładnie równe 1 (w zbiorze liczb rzeczywiatych; ściślej mówiąc, 1 – joda, gdzie joda jest mniejsza od każdej dodatkiej liczby rzeczywistej i większa od 0), tyle tylko że w takich wyliczeniach, operujących zazwyczaj pojęciem nieskończoności, otrzymuje się bardzo różne wyniki w zalezności od metody losowania ze zbioru nieskończonego.

    @Mauro Rossi
    A więc nie dostrzegasz tych tendencji. Tego, że u Arystotelesa tego maksymalizmu było jednak znacznie mniej, niż u Platona. Tego też, że uniwersytety przez większą część swego istnienia konserwowały jedynie wiedzę. W II w Galen opisał anatomię małpy wąskonosej jako anatomię człowieka, z dwurożną macicą i całym szeregiem innych bzdur. Było oto na jego czasy wielkie dzieło i bezkrytycznie powtarzano jego błędy przez półtora tysiąclecia, nie było prawie istotnych odkryć, aż do Wesaliusza, który zaczął badać od nowa i odkrył, że Galen nie opisał anatomii człowieka. Powoli zmieniało się podejście. Nie podam ci dokładnie, co kiedy, to były ciągłe procesy. Ale przynajmniej od Oświecenia oba trendy są bardzo wyraźne.

    Z maksymalizmem problem jest taki, że zadając pytania, również nie otrzymuje się odpowiedzi. Tzn. odpowiedzi pewnych. Otrzymuje się sporo różnych, całkiem sprzecznych propozycji.

  256. Sabotaż made by CIA!

  257. Test

  258. Kalina
    1) 17 września o godz. 9:53 8190
    Tak, „jakowalski” jak też i „axiom1” oraz kilka jeszcze innych nicków ukrywają za sobą jedną i tę samą osobę. Gdybyś miała na studiach filozofię, to byś wiedziała, że to jest stary trick stosowany od czasów Platona poprzez Berkeleya i Lema, czyli przekazywaniu swoich poglądów w formie dialogu pomiędzy dwoma osobami, z których jedna, tu przykładowo „jakowalski” jest owym zawsze mającym rację Filonousem, a druga, n.p. taki „axiom” jest jego niezbyt rozgarniętym adwersarzem Hylasem, a to wszystko po to, aby w ten sposób podkreśli genialność Filonousa czyli inaczej „jakowalskiego”.
    2) 17 września o godz. 9:47 8189
    Wyraźnie mnie o to oskarżyłaś zadając pytanie retoryczne. Przecież jeśli masz doktorat z historii, to pierwsza rzecz, jaką powinnaś zrobić, to byłoby sprawdzenie na stronach IPNu kim jest ten inny Krawczyk – zresztą nie agent a etatowy funkcjonariusz UB i SB. Twoją metodą, to można przecież oskarżyć Krzysztofa Krawczyka o współpracę z SB. 😉

  259. jakowalski
    17 września o godz. 12:15 8209

    Posiadanie doktoratu, czy nawet profesury, nie musi świadczyć o posiadaniu zdolności analitycznych. Co najwyżej o umiejętności kompilacji z tekstów stworzonych przez obdarzonych tym darem…..

    Teoretycznie, historia jest doskonałą odskocznią do szerokiego oglądu świata, wieloaspektowej analizy zjawisk, procesów społecznych, uwarunkowań.
    W praktyce, występują takie szerokie spojrzenia u nielicznych badaczy.
    Większość zajmuje się wycinkami, albo wykonywaniem zleceń politycznych.
    Zamówień na konkretne wyniki, nigdy ze strony polityków czy propagandystów dość……

  260. Kup pan cegłę czyli robienie z tata wariata.
    Ewentualne otarcie się, choćby tylko, o sugerowanie współpracy z SB i UB stanowi poważne naruszenie dóbr osobistych. Na tyle poważne, że wymaga wytoczenia dział w postaci stosownych paragrafów. Pisanie wprost, że ktoś jest na żołdzie CIA, najwyraźniej nie stanowi naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych i można to zarzucać otwarcie i publicznie.
    Ergo, współpraca z SB i UB była czymś haniebnym. Współpraca z CIA nie posiada znamion zachowania nagannego. Zatem, obalenie systemu, który wygenerował SB i UB było rzeczą chwalebną. Czym jest wobec tego apoteoza obalonego systemu i jego czynowników?
    a. dowodem na kolaborację z tym systemem
    b. przejawem rozdwojenia jaźni
    c. świadomą i zamierzoną prowokacją
    d. a. b. c.
    Prawidłowe odpowiedzi można nadsyłać. Bez liczenia na nagrodę.
    Czyli, kup pan cegłę. A kto głupi ten kupi.
    Patiomkinowskie autorytety w patiomkinowskich wioskach. Napędzane energią wiedzopodobną.

  261. @gregg84

    Mogłam oddać głos na „Nowoczesna”. I w jednym, i drugim przypadku liczyłam na koalicje tych partii, generalnie wszystkich partii anty-PiS-owskich. Setnie się rozczarowałam, obecna opozycja jest koncząca i racje na Zbyszek Hołdys. Niemniej niespodziankę największą sprawił sukces partii Kukiza, która dziś gra rolę języczka u wagi i natarcie powinno iść przede wszystkim na ten konglomerat ludzi bez poglądów poza jednym: gonic tłuste koty.

  262. @Mohikanin przedostatni

    Ponieważ rozwiązania siłowe nie wchodzą w grę (przynajmniej dla mnie) przypomnę, jaka ewentualne droga byłaby możliwa. Po pierwsze – koalicja wszystkich partii opozycyjnych w sejmie i poza sejmem. Po drugie – zlikwidowanie przewagi posłów PiS przez pozbawienie ich poparcia Kukiza. Nie wiem, jak to załatwić, wiem natomiast, ze to banda bez pogladow i bez koloru. Wystarczy podsypać karmy. No i spróbować wyciagnąc z PiS-u np. Gowina wraz z jego „kanapa”. Chociaż wziął pokaźną „wzjatke” i może nie być chętny…

  263. @Mohikanin przedostatni

    :)))))))) Rzeczywiście pan Kowalski przez pewien czas nazywał mnie agentka CIA. Bynajmniej nie obraziłam się z prostego powodu. Wszystko, co pisze pan Kowalski, jest na poziomie kabaretu:)))

  264. gregg84
    17 września o godz. 10:37 8195

    Najbardziej PiS-owi pomogli p. Celiński i p. Palikot. Z góry było wiadomo, że koalicja wyborcza ma próg 8 %. A jednak p. Celiński i p. Palikot ze swoimi partyjkami parli na SLD. W ten sposób SLD padł już raz na zawsze, tak samo i partyjka p. Celińskiego i TR Palikota.

    Startując bez p. Celińskiego i Palikota, SLD spokojniutko by znalazł się w Sejmie i PiS nigdy by nie miał większości.

    Ci dwaj: P. Celiński i Palikot są głównymi winowajcami, ich bezmyślność, ich walka o nr 1 na listach w koalicji z SLD dały władzę pisiakom.

    Palikot chociaż ze wstydu zapadł się pod ziemię, niestety, p. Celiński nadal niczego się nie nauczył i już nie nauczy.

  265. @Mohikanin przedostatni

    „@Kalina, zastanawiam się czy naprawdę nie czujesz cienia współodpowiedzialności za sojusz „Polski B” z katobolszewią?”

    Nie, ni cienia. Katolicyzm i bolszewizm stanowi immanentne cechy Polski B od – można rzec – stuleci. Jestem wprawdzie starsza od węgla, niemniej proszę mnie nie podejrzewać o szerzenie takich idei w tych pieknych nadbużańskich stronach:)))

  266. @Kalina

    Och, naprawdę nie tylko na „Nowoczesną” mogła Pani oddać swój głos. W kolejce czekało jeszcze paru innych graczy, o których sondaże mówiły, że może im nieco zabraknąć do przekroczenia progu – w odróżnieniu od PO czy „Nowoczesnej”. Co prawda nie bardzo było Pani z nimi po drodze ideowo, ale chyba ktoś, kto z taką lekkością zarzuca innym brak spojrzenia ponadpartykularnego, nie powinien mieć z tym problemu w swoim własnym przypadku 🙂

  267. @gregg84

    W ten sposób działałabym na rzecz rozdrobnienia opozycji, co nie byłoby korzystne. Poglady i programy tych drobnych partyjek były w tym momencie nieistotne. Z prostej przyczyny: i tak nie zamierzały ich realizować nawet, gdyby jakimś cudem zyskały taką możliwość.

  268. @takei-butei

    To co zrobiła ZL, było błędem. W niczym to jednak nie zmienia odpowiedzialności prawnej i moralnej PiS-u za przejęcie władzy ustawodawczej (i w następstwie wykonawczej) w sposób rażąco łamiący konstytucję (nierówność i nieproporcjonalność wyborów). To prawda, że nie tylko (a nawet nie przede wszystkim) PiS odpowiada za implementację bezprawnego mechanizmu wyborczego. To prawda, że wybory nigdy nie dawały całkiem zadość konstytucji. Ale ostatnie wybory przekroczyły już daleko wszelką granicę i w tej sytuacji prawidłowym wyjściem było natychmiastowe samorozwiązanie się Sejmu – ewentualnie zaraz po kompromisowym uchwaleniu i ratyfikacji nowej, zgodniej z konstytucją i zasadą demokratycznej sprawiedliwości ordynacji wyborczej. Nie uczyniwszy tego, PiS wziął na siebie ciężar odpowiedzialności za brak legalności obecnej władzy ustawodawczej i wykonawczej. Pikanterii temu skandalowi dodaje fakt, że mamy do czynienia z partią, która cały czas podkreśla chęć walki z patologiami III RP, podczas gdy sama stała się zadowolonym beneficjentem jednej z największych z nich – patologii systemu wyborczego.

  269. @ Kalina
    Rozdrobnienie opozycji (a w tej sytuacji może nawet koalicji antypisowskiej) nie byłoby korzystniejsze od samodzielnych bądź koalicyjnych rządów PiS? Ejże!

  270. @gregg84

    Gdyby pańska „Razem” dostała się do sejmu i postępowała zgodnie z zapowiedziami – nie weszłaby w żadna koalicję i kupczyłaby z każdym przed wszystkimi głosowaniami. Tak więc im mniej potencjalnych „koalicjantow”, tym lepiej. Mniej boksu.

  271. @Kalina
    No to mogła Pani oddać głos na ZL (Korwina już Pani daruję :)) Chyba nie sądziła Pani, że zrobi Wielką Koalicję antyhit… antypisowską bez lewicy? A zresztą już lepiej, by wasza koalicja albo PiS musiały za każdym razem nadskakiwać „Razem” (kto wie, może wbrew Pani zapowiedziom udałoby się wówczas coś przeforsować z jej programu?) czy Kukizowi, niż aby posłowie PiS musieli nadskakiwać jedynie Nadprezesowi, nieprawdaż? Tak więc witam serdecznie w loży sprawców pisowskiego sukcesu!

  272. W Sejmie po 1991 roku, mieliśmy bodaj 26 partii politycznych i kanapowych…..
    Dlatego też powstał „rząd osobliwości”.

    Falandyzacja prawa zaczęła się umownie od interpretacji tegoż przez pana Falandysza na służbie Wałęsy.
    Następcy zawsze byli lepsi od pierwowzoru, ale gorsi od kompetencji prawniczych.
    Czy już mamy dno, się okaże.
    Prawo Kopernika- Grishama dalej w mocy……

  273. Mpn
    1. Ale bez astrologii nie byłoby astronomii (przypominam, że Kopernik stawiał horoskopy i że jego koledzy astronomowie też mu stawiali horoskopy) a bez alchemii nie byłoby chemii. Nauka zaczęła zaś robić prawdziwe postępy dopiero wtedy, kiedy pojawił się (XVI-XVII wiek) kapitalizm, oczywiście początkowo w jego bardzo prymitywnej formie.
    2. Być może da się opracować test, który wykaże, czy żyjemy w rzeczywistości wirtualnej (VR), a z kolei to że żyjemy w VR tłumaczyło by z kolei powszechność religijnych zabobonów, jako że twórcy wirtualnej rzeczywistości, w której my żyjemy, w początkowym okresie pokazywali się nam – czy to świadomie, czy też z powodu popełnionych przez nich błędów, ale z czasem albo się przestali nami interesować, albo też opanowali lepiej sztukę pozostawania dla nas niezauważalnymi.
    3. To nie średniowieczne uniwersytety stały zaś za rozwojem nauki, a indywidualni uczeni, działający głównie poza uniwersytetami, tacy jak n.p. Kopernik, Newton czy Kepler, jako że profesura tamtych średniowiecznych czy nawet renesansowych uniwersytetów, tak zresztą jak i współczesnych, jest z definicji nastawiona wrogo do nowych idei, zakłócających istniejący akademicki porządek i podważających wiedzę, kompetencję i autorytet szefów katedr, dziekanów i rektorów.
    4. OTW (TOE) wyjaśniła by nam naturę naszej rzeczywistości, a więc odpowiedziałaby być może i na pytanie, czy żyjemy w rzeczywistości wirtualnej, poprzez wytłumaczenie tajemnicy materii, a dokładniej jej istoty, jako że iż jeśli żyjemy w rzeczywistości wirtualnej, to materia jest też tylko iluzją. A to już jest problem jak najbardziej fundamentalny. A swoją drogą, to do tej OTW na pewno nie dojdziemy metodą małych kroków – fizycy próbują przecież to zrobić co najmniej od czasów Einsteina i do niczego właściwie jeszcze oni nie doszli w tym zakresie swoich badań.

  274. Wiesiek
    Posiadanie doktoratu, habilitacji czy nawet profesury o niczym dziś nie świadczy, szczególnie, jeśli są to kwalifikacje wyniesione z podrzędnych wyższych uczelni, takich jak obecne polskie wyższe uczelnie, nawet najlepsze z nich czyli n.p. UW czy UJ.
    Historia jest zaś tylko gromadzeniem i porządkowaniem faktów, ale aby je zrozumieć, to trzeba poznać, i to dogłębnie, nauki społeczne, szczególnie zaś takie jak ekonomia, socjologia i politologia.

  275. mohikanin przedostatni (17 września o godz. 13:38 8211)
    UB jak też i SB były legalnymi tajnymi policjami Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL), państwa uznanego na całym świecie: od ChRL i ZSRR po USA, UK czy nawet Watykan. Współpraca obywatela PRL-u z UB czy SB, choć czasem mogła być moralnie dwuznaczna, szczególnie jeśli chodzi o UB, była więc w 100% legalna. Natomiast współpraca obywatela PRL-u z obcym wywiadem, n.p. z CIA, a czego dopuścili się praktcznie wszyscy członkowie KOR-u, była zdradą interesów Polski, a więc poważnym przestępstwem. Przypominam też, że wkrótce może dojść w Polsce znów do radykalnej zmiany ustroju, a wtedy wszyscy pracownicy i współpracownicy obecnego Biura Ochrony Rządu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego będą podlegać moralnemu ostracyzmowi oraz lustracji, jako że historia kołem się toczy, i ci, którzy są dziś na górze, znajda się wkrótce na dole i na odwrót. Natomiast zdrada Polski polegająca na współpracy z obcym wywiadem, jest zawsze zdradą i tu nie ma wyjątków.

  276. Kalina
    Twój wpis z 17 września o godz. 13:42 8213, podobnie jak wpis Grega z 17 września o godz. 14:50 8219 dowodzi, że cierpicie na zaawansowaną schizofrenię. Jako zatwardzali schizofrenicy utworzyliście sobie rzeczywistość wirtualną, w której PiS sfałszowało wybory i tym sposobem dorwało się do władzy, w sytuacji, gdy nawet PO przyznaje, że najnowsze wybory parlamentarne i prezydenckie wygrał PiS. W lżejszych przydatkach schizofrenii pomagają podobno sole trzeźwiące, ale wasza choroba jest tak zaawansowana, ze wydaje się być już nieuleczana, a więc wasze miejsc jest w hospicjum, do ostatnich chwil waszego nędznego żywota… 🙁

  277. Greg (17 września o godz. 14:50 8219)
    1. Tzw. Zlew (Zjednoczona Lewica) to był przecież SLD z egzotycznymi, neoliberalnymi przybudówkami typu Palikota czy też Partii Gejów i Lesbijek, nie wiadomo czemu zwących się „Zielonymi”. Po skandalu po zezwoleniu przez Kwaśniewskiego i Millera na stosowanie przez CIA tortur na terytorium Rzeczypospolitej, co było zresztą zdradą stanu i poważnym naruszeniem Konstytucji RP oraz po cyrku z panią Ogórek, to nawet sojusz z lewakami z partii Razem nie uratował by SLD przed klęską, a poza tym, to prawicowa, neoliberalna socjaldemokracja wyraźnie skończyła się w Europie, zarówno w Niemczech, jak też i we Francji czy w Skandynawii. Nawet brytyjska Partia Pracy skręca dziś wyraźnie na lewo po wolnorynkowych ekscesach Toniego B.
    2. Przypominam ci też, że PiS wygrał uczciwe, wolne, demokratyczne wybory i że ma ta partia w związku z tym na 100% legalny mandat na sprawowanie rządów aż do następnych wyborów. Rozumiem, że gdyby w podobny sposób wygrała partia Razem albo SLD, to nie miał byś żadnych zarzutów co do legalności tych wyborów. Jesteś więc klinicznym niemal przypadkiem osobnika cierpiącego na tzw. moralność Kalego oraz ostrą polityczną schizofrenię. 🙁

  278. @jakowalski
    Nie pisałem, że zasług nie mieli maksymaliści, ale że nawet niektórzy maksymaliści największe zasługi mieli w kawałku robionym inną metodą 🙂 Do kapitalizmu trudno mi się odnieść, nie znam się na tym zupełnie.
    I nie zgodzę się, że teraz nic się nie dzieje. Randall opisuje różne udziwnione wizje wielowymiarowego świata, prezentując nawet sposób falsyfikacji (chociaż te cząstki Kaluzy-Kleina grawitonu wydumane są), Tegmark pisze o wieloświecie tak, że to nawet nie brzmi jak jakieś fantasmagorie… I stosują do tego jakąś matematykę, która mi się w głowie nie mieści. Nawet jednak jak jakąś teorię wszystkiego stworzą, wielkie pytania i tak pozostaną bez odpowiedzi. Teoria wszystkiego nie powie za dużo o wolnej woli, sensie życia, ideach… Powie nam, czemu grawitacja jest taka słaba, ale pytanie – poza fizykami – niewielu ludzi obchodzi.
    Kiedyś czytałem, że rozpad rzeczywistości, jaką znamy, na poziomie kwantowym, w związku głównie z zasadą nieoznaczoności, ma być argumentem za sięganiem granicy możliwości symulacji, w której żyjemy. Nie przekonuje mnie to. Trudno byłoby mi wyobrazić sobie prawo zabraniające prawdziwemu światowi być takim, jaki jest. Skąd miałoby wynikać? Religijność natomiast wynika z naturalnej potrzeby człowieka. I nie sądzę, by ulegała zmniejszeniu.

  279. @jakowalski
    Widzę też, że w bardzo dziwny sposób używasz słowa „schizofrenia”. Doradzałbym większą powściągliwość w wypowiedziach na temat cudzej moralności i chorób.

  280. @jakowalski
    Dziękuję za przypomnienie – umieszczę je na honorowym miejscu wśród wątpliwych twierdzeń, którymi mnie pan obdarował. Ze swej strony przypomnę moje wczorajsze słowa : <>. Chyba nieco pospieszył się pan ze swoją „kliniczną diagnozą”.

  281. @jakowalski
    A o to i znikający cytat: „O ile Partia ‚Razem’, na która oddałem swój głos, uzyska kiedyś władzę w taki sposób, jak uczynił to Pis, może Pan mi naubliżać, jeśli nie będę przeciw temu protestował”.

  282. gregg84
    17 września o godz. 14:50 8219

    Aaaaaa, czy pisiakowie wygrali, bo po swojej wygranej utworzyli ordynację, która dała im wygraną, czy też wybory odbyły się wedle ordynacji obowiązującej za rządów PO-PSL?

  283. mpn
    17 września o godz. 19:30 8230

    Szanowny Panie mpn

    Jakowalski jest niewyksztalcony i nie rozumie ze schizofrenia to powszechna choroba obecna w naszych rodzinach i wsrod naszych znajomych. Ta sama bezmyslnosc i postawa anty jest obecna w jego stosunku do osob z LGBT.
    W sumie nieciekawy osobnik.

    Slawomirski

  284. @takei-butei
    Mamy ordynację, która w zależności od tego, jak rozłożą się głosy w wyborach, może dawać podział mandatów mniej lub bardziej niezgodny z konstytucją (nieproporcjonalne i nierówne przełożenie głosów na mandaty) lub zgodny z konstytucją. W ostatnich wyborach powołanie Sejmu odbyło się z rażącym naruszeniem konstytucyjnych zasad (zaledwie 37,5% głosów daje większość bezwzględną mandatów, prawie 17% głosów ląduje w koszu). Oczywiście konstytucję można złamać jeszcze bardziej. Jeśli 90% wyborców zagłosuje na partie i koalicje, które nie przekroczą progu wyborczego, wówczas partia z najwyżej 7-procentowym poparciem będzie mogła nie tylko samodzielnie rządzić, ale i zmienić konstytucję wedle uznania. Czy wtedy wybory też będą uczciwe i demokratyczne? Gdzie przebiega granica, za którą ordynacja wyborcza funduje nam patologię i bezprawie? Twierdzę, że granica ta została przekroczona w ostatnich wyborach.

  285. gregg84
    17 września o godz. 20:33 8235

    Ale ja nie przeczę, a tylko pytam: kto na tę ordynację się godził, czy PO-PSL (gdy jeszcze rządzili), czy PiS (gdy jeszcze nie rządziło)?

    Bo jeśli PO-PSL, to oni odpowiadają, bo rządzili. A jeśli PiS, to jakim cudem mogło ustalić korzystną dla siebie ordynację, skoro nie rządziło?

    Skoro granica została przekroczona, Konstytucja złamana, to ani chybi przez PO-PSL, bo mieli władzę.

  286. gregg84, takei-butei
    Moja wcześniej zgłoszona propozycja ordynacji wyborczej eliminuje największe wady obecnej.
    Zapewne nie jest onaidealna ale od czegoś trzeba zacząć bo obecna jest nie do przyjęcia.
    Wątpię jednak by obecnie rządzący sami tego dokonali zatem trzeba to na nich wymusić poprzez masowy ruch społeczny na rzecz nowej ordynacji wyborczej i referendum.

  287. gregg84
    17 września o godz. 20:33 8235

    Twój wpis na 10000 % mnie upewnia, że p. Celiński i p. Palikot utorowali PiS-owi drogę do władzy. PiS po prostu zgarnął głosy koalicji SLD i partyjek p. Celińskiego i p. Palikota. Gdyby nie bezmyślność p. Celińskiego i p. Palikota PiS by nie rządził…

    Palikot pali się ze wstydu, a p. Celiński bije w piersi, tyle że nie swoje, a cudze.

  288. @takei-butei
    To jest oczywiście banalna konstatacja, że za system wyborczy odpowiadają wszystkie rządzące ekipy, które go wdrożyły lub tolerowały. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że akceptacja „zwycięstwa” uzyskanego w taki sposób czyni również Pis mocno odpowiedzialnym za ten stan rzeczy, mimo że nie sprawował rządów w ostatnich latach. Nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla Pis, iż to Platforma sprawowała rządy w czasie ostatnich wyborów i ona także aprobowała tę ordynację. Kwestionowanie legalności obecnej władzy jest jak najbardziej uprawnione pomimo tych „zastrzeżeń”.

  289. MPN
    1. Cytuję z Wikipedii: Schizofrenia – zaburzenie psychiczne zaliczane do grupy psychoz endogennych, czyli stanów charakteryzujących się zmienionym chorobowo, nieadekwatnym postrzeganiem, przeżywaniem, odbiorem i oceną rzeczywistości. Osoby będące w stanie psychozy mają poważnie upośledzoną umiejętność krytycznej, realistycznej oceny własnej osoby, otoczenia i relacji z innymi, a nawet mogą nie być do niej zdolni.
    2. Tyle, że to co opisujesz w swym poście z 17 września o godz. 19:29 (8229) to NIE jest nauka, a tylko spekulacje bardziej z dziedziny filozofii czy science fiction niż należące do nauki rozumianej jako science. Akurat ja tę matematykę, o której piszesz chyba rozumiem (albo też mi się wydaje, że rozumiem, jako że nie widzę w niej oczywistych błędów), ale to nie znaczy, że mogę się na ten temat autorytatywnie wypowiadać. 2a. Co do OTW, to jeśli zrozumiemy czym jest materia, to będziemy nieskończenie wręcz mądrzejsi niż dziś, a więc odpowiemy sobie na pytania, których dziś nawet nie znamy. I na tym polega całe bogactwo nauki i cała nędza religii i filozofii. Jak to powiedział Szekspir ustami jednego z bohaterów Hamleta, „są rzeczy na niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło” („There are more things in Heaven and Earth, than are dreamt of in your philosophy”).
    3. Religijność wynika nie z naturalnej potrzeby człowieka, a tylko z tego, że jest on tylko zwierzęciem, nieco tylko bardziej inteligentnym niż pozostałe ssaki. Człowiek wciąż jest prymitywem intelektualnym – stąd też a jego skłonność do wiary w gusła, zabobony i inne religijne przesądy, co sprytnie wykorzystują szarlatani zwący się księżmi, popami, pastorami, rabinami czy też innymi mułłami. 🙁

  290. @kaesjot

    Pana pomysł jest interesujący, ale mam do niego pewne zastrzeżenia.
    1. Druga tura w okręgach wielomandatowych sprawiłaby, że część wyborców – ta której udałoby się zdobyć mandat dla swojego kandydata już w pierwszej turze – mogłaby ponownie wpływać na wybór kolejnych posłów, przez co ich głos miałby nieuzasadnioną przewagę nad innymi wyborcami.
    2. Druga tura mogłaby również nie przynieść rozstrzygnięcia, na co już słusznie zwracał uwagę @jakowalski. Dlatego uważam, że jeśli już próg minimum głosów ważnych uprawniający do mandatu, to zakreślony raczej nisko, aby odsiewać tylko przypadki skrajne.
    3. Nie sądzę, aby jedna wspólna lista była dobrym pomysłem. Wyborcy często chcą głosować nie tylko na konkretnych kandydatów, ale także na ugrupowania, które za nimi stoją. Nawet jeśli nasz kandydat nie przejdzie, chcemy aby nasz głos pozostał przynajmniej przy naszej partii.
    4. Zmuszanie do głosowania to najlepszy sposób, aby głosy zyskał pierwszy kandydat na pierwszej liście.

  291. Slawomirski (17 września o godz. 20:30 8234)
    Akurat wykształcenia to mi nie brakuje, zarówno formalnego jak też i nieformalnego, a poza tym, to nigdy mnie nie przekonasz do tego, że schizofrenia nie jest chorobą oraz że geje i lesbijski nie są zboczeni seksualnie. Oczywiście, że schizofrenii, ta samo jak zapalenia płuc czy też grypy, nie trzeba się wstydzić, ale trzeba przynajmniej próbować ją leczyć. A tymczasem zarówno Greg jak też i Kalina nie chcą przyjąć do wiadomości oczywistego, czyli tego że są oni chorzy psychicznie i tym samym odmawiając bycia leczonym, pogarszają tylko stan swojego zdrowia psychicznego.

  292. Greg
    1. Opanuj się schizofreniku! Przecież według ciebie rządy PO czy SLD oparte na dokładnie tej samej ordynacji wyborczej były według ciebie legalne, a rząd PiS-u to już nie? Czyżbyś wyznawał zasadę, że (parafrazując „Samych swoich”) ”prawo prawem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”?
    2. Zgoda, non omne quod licet honestum est, ale gdyby najnowsze wybory do parlamentu w Polsce naruszyły nie tylko prawo, ale także i dobre obyczaje, to strona przegrana, czyli PO, podniosła by od razu larum, że dzieje się jej krzywda, ale ona przecież przyjęła ze zrozumieniem swoją porażkę, jak to wypada w państwach, uważających się za demokratyczne.
    3. Jak to ci już wyjaśniłem, partia Razem nigdy nie dojdzie w Polsce do władzy, jako że jest ona egzotyczną koalicją lewaków, mających w programie otwarcie granic Polski dla imigrantów z III świata i wypłacanie im zasiłków niedostępnych dla Polaków, co poza pogorszeniem bezpieczeństwa Polaków żyjących w Polsce, spowodować musiało by także spadek płac realnych, jako że ci imigranci otrzymywali by pomoc od rządu niedostępną dla rodowitych Polaków, a więc podejmowali by oni, aby dorobić do zasiłku, pracę na czarno lub szaro za wynagrodzenie niższe niż płaca minimalna, a to z kolei spowodowało by także tarcia na tle rasowym w Polsce, podobnie jak się to dzieje dziś w Europie Zachodniej. Ale lewackie pięknoduchy z „Razem” nie chcą o tym słyszeć, a poza tym, to ta partia nie ma w Polsce szans z jej poparciem dla zboczeńców seksualnych.
    4. Czybyś był więc gejem, ze popierasz zboczków z Razem?

  293. Kaesjot
    To NIE ordynacja wyborcza jest winna temu, że wygrał PiS, a tylko ekscesy poprzednich rządów PO oraz SLD.

  294. Greg
    Nie chciałem cię urazić, ale zrozum, że nie można winić za zwycięstwo PiS-u ordynacji wyborczej, skoro taka była wola Suwerena, czyli Narodu, że wolał on PiS bardziej niż PO oraz pozostałe partie. A jeśli ci się, tak jak Kalinie, ten Naród nie podoba, to nikt was przecież na siłę w Polsce nie trzyma.

  295. @jakowalski
    1. „Taka była wola Suwerena”, to jedno z najohydniejszych kłamstw, jakie się od roku powiela. Wolą suwerena, czyli narodu, było to, aby PiS nie rządził samodzielnie, lecz aby zaistniała koalicja. Gdyby suweren chciał samodzielnych rządów PiS, suweren wrzuciłby PiS-owi do urn kilkanaście procent głosów więcej. PiS rządzi samodzielnie poprzez systemowe wypaczenie woli suwerena. Czy pan naprawdę myśli, że wolą kogokolwiek z tej WIĘKSZOŚCI, która głosowała na inne partie niż PiS, było to, aby przyznać PiS-owi tyle dodatkowych mandatów i samodzielną większość za friko? Udział w wyborach na takich niesprawiedliwych, niekonstytucyjnych zasadach dla wielu wyborców nie oznacza akceptacji tych zasad, ale brak alternatywy.
    Panu to jednak można wszystko powtarzać jak krowie na rowie – i tak nie pojmie pan, że ta sama ordynacja może, w zależności od rozkładu głosów, dawać wyniki zgodne lub sprzeczne z konstytucją i jakimś elementarnym poczuciem demokratycznej sprawiedliwości…
    2. PO jest współodpowiedzialna za patologiczny system wyborczy, więc przynajmniej ma tyle przyzwoitości, że widzi, iż to nie ona powinna podnosić nad nim larum. Co innego wyborcy – oni nie muszą się przejmować skrupułami z tego tytułu.
    2. Jeśli nie chce pan urażać, to może niech pan po prostu nie uraża.

  296. gregg84
    17 września o godz. 23:03
    Mam takie powiedzenie – masz pomysł to go zapisz lub narysuj choćby na papierze od śledzia byleby było od czego zacząć dyskusję już o konkretach.
    Odnośnie Twoich uwag :
    Mamy głosować na konkretnych LUDZI a nie na PARTIE gdyży przypomina ów apel Gomułki o głosowanie bez skreśleń na listę FJN, bo ” Partia nalepiej wie , kto godzien jest mandatu”.
    O tym, kto uzyska mandat mają decydować wyłącznie wyborcy przez bezposrednie wskazanie na kogo oddają swój głos a nie decyzja wodza partii.
    Jeśli ktoś głosował tylko na partię to nie widzę przeszkód, by głosował na jej kandydata. Partia wygrywa ilością zdobytych przez jej kandydatów mandatów a nie ilością uzyskanych głosów. Zlikwiduje to praktykę zgłaszania przez partie większej ilości kandydatów niż jest mandatów do zdobycia. Zmusi je do wysuwania kandydatów zdolnych do uzyskania największej ilości i tylko tylu na ile są realne szanse – nadmierna ilość kandydatów rozproszy głosy i sprawi, że partia ta zdobędzie mniej mandatów albo i wcale. Dlatego ta ,która odniesie sukces w I-szej turze w II-giej moze już nie mieć kandydatów.
    Moż też być sytuacja że głosy skumulują się na jednym kandydacie a pozostali przepadną. Radą jest np. to, iż wyborca dysponuje tyloma głosami, ile jest mandatów do zdobycia – możliwości jest wiele i nie upieram się przy swoim.
    jakowalski
    17 września o godz. 23:11
    A gdzie ja to napisałem?
    Zwycięstwo swe PIS zawdzięcza temu, iż jego elektorat nie miał okazji rozczarować się do nich tak jak elektoraty pozostałych partii. Ordynacja w tej sytuacji temu sprzyjała.
    Ja np. oddając w II-iej turze głos na Dudę faktycznie glosowałem przeciw Komorowskiemu.

  297. Szanown i Panstwo

    17 wrzesnia 1939 roku Rosjanie zaatakowali broniaca sie przed Niemcami Polske. Redaktor Daniel Passent ukrywal ta prawde przez dziesieciolecoa PRL-u i prawdopodobnie dlatego do tej pory jest ceniony przez kolegow z Polityki. Takich sowieckich szmalcownikow jak on bylo wielu niestety do tej pory nie zostali rozliczeni z dzialalnosci na szkode narodu polskiego.

    Slawomirski

  298. Czy to nie straszne ze Mecierewicz ze swoimi vice tworzy uzbrojona armie z tzw obrony terytorialnej na ktora skladaja sie kibole narkomani mafia onr inni faszysci i ukochane brygady Kaczynskiego. Przeciez jest oczywista oczywistoscia do czego zmierza prezes.
    Blogoslawione przez przeora jasnogorskiego bojowki szturmowe PREZESA z klubow tzw.”gazety polskiej” atakuja kazdego kto mysli inaczej. Te muczace, wyjace, wrzeszczace na cmentarzach, czy gdzie pis nakaze, kibolstwo z “moherowkami” trujacego muhomora, sa dowozeni autokarami podstawianymi przez pis. Informacje o tych wyjazdach sa publikowane na stronach internetowych tych klubow. Oczywiscie wyjazdami dyryguje propaganda pisowska.
    Na spotkaniach propagandowych klubow tzw „gazety polskiej” rozdawane sa tysiace egzemplarzy tej gadzinowki.
    Kluby zwykle organizuja sie przy kosciolach. Prosze sprawdzic w internecie.
    387 klubow tej klamliwego pismidla podporzadkowanych jest redakcji, KTORA NADZORUJE, UWAGA; spolka Geranium to wydawca tzw. gazety polskiej, na czele tej spolki stoi pisowski partyjny parkingowy prezesa, oraz dwie sekretarki i kierowca prezesa.
    A obecny na Zjeździe Klubow tej tzw. gazety polskiej prezes PiS-u Jarosław Kaczyński stwierdził, że „jeśli moment wyboru Andrzeja Dudy na prezydenta RP był momentem przełomowym, to ten przełom będzie wymagał przez cały czas ogromnej mobilizacji. Mówię wam to, bo jesteście takim ODDZIAŁEM SZTURMOWYM tej armii, która ma maszerować ku zwycięstwu”.
    Moze teraz jest czas zakopania rowow, zeby sie poprostu bronic. W rocznice ataku Rosjan na Polske kiedy zabrano mojego ojca, wykladowce w Wyzszej Szkole Artylerii, do Katynia.

  299. karo131
    18 września o godz. 4:21 8249

    ” W rocznice ataku Rosjan na Polske kiedy zabrano mojego ojca, wykladowce w Wyzszej Szkole Artylerii, do Katynia.”

    Nie przesadzaj. Twoj ojciec poddal sie bez walki a rzad uciekl do Rumuni. Twoj ojciec zostal zdradzony przez polski rzad i sam zdradzil poddajac sie bez walki. 17 wrzesnia 1939 Polski juz nie bylo. Przypomne ze jak pokazal Wajda w „Katyniu” przez 6 miesiecy sowieci starali sie znalezdz jakies pozyteczne kwalifikacje wsrod jencow. Tylko kilku je mialo. Katyn moze byc widziany jako rewanz za Tuchole gdzie polskie swietoszki zamordowaly 60 tys jencow sowieckich nawet szergowcow. Sowieci uwolnili polskich szeregowcow.

    77 lat temu Kresy wschodnie zostaly uwolnione z jarzma polskiej tyrani. Narody ukkrainski i bialoruski ponownie mogly sie zjednoczyc w swych radzieckich republikach.
    Dlaczego w Polsce nigdy nikt nie rozwaza pozycji drugiej strony ? To recepta na awntury i konflikty. Bialorusini i Ukraincy widza 17 wrzesnia 1939 jako wydarzenie pozytywne. Polska dostala po lapach za bandycka napasc w 1919 na mloda Radziecka Bolszewie i grabiez terrytoriow radzieckich republik zachodniej Ukrainy i Bialorusi. A w rzeczywistosci Polski juz wtedy nie bylo. Rzad uciekl, armia padla.
    Z koleji czesi widza poczatkiem wojny marzec 1938. To data napasci na nich przez Niemcy i Polske.
    Ale dzis polskie swietoszki, niewiniatka i meczennicy demonstruja i pokazuja zeby Rosji. I znowu, brak jakiejkowiek rozwagi dla tej drugiej strony. Jak obecnie zyjacy rosjanie 99% ktorych urodzila sie po 1939 zareguja i co mysla. Oczywiste jest ze widza tylko polskich warcholow wscieklych w zacietrzewieniu by spowodowac nastepna wojenke w ktorej Polska moze tylko dostac po dupie. Nie Nato nie bedzie walczyc i ryzykowac za polskiego warchola. Czas najwyzszy zdac sobie z tego sprawe.
    Inna sprawa jest to nieustanne wypominanie paktu Libentrrop-Molotow. Bo nie udal sie pack Libentrrop-Beck. Do 1939 Niemcy mieli pakty polityczno wojskowe z Finlandia, Szwecja, Slowacja, Wegrami, Bulgaria, Rumunia, Turcja, Hiszpania, Portugalia, Wlochami, Japonia i przedeszystkim z USA ktore przygotowaly Niemcy do wojny. USA zainwestowaly, pomogly zbudowac przemysl zbrojeniowy i ideologie faszystowska, dostarczyly technologii i ludzi,.. i domagali sie zwroty na inwestycje. To dlatego wojna byla nie do unikniecia a nie z powodu paktu Libentrrop-Molotow.
    Polski wasal i warchol nie chce jednak znac calej prawdy i szczegolnie roli USA. Ale na falszywych interpretacjach i klamstwach szuka nowego konfliktu. Jest to postawa skrajnie haniebna i ryzykowna.

  300. Wielu komentatorow nie poruszylo istotnego watku z arytykulu, a mianowicie kondycji spoleczenstwa polskiego. Spoleczenstwa, ktorego w istocie nie ma, bowiem jestesmy wciaz podzieleni na ” panow ” i ” chamow „. Dlatego wygladamy dosyc egzotycznie i kolonialnie, na tle panstw Europy zachodniej. Zaden rzad polski, nie zatroszczyl sie o zniwelowanie tych roznic, moze poza rzadem PRL z jego wszystkimi bledeami. Teraz ” panem ” jest lebski posiadzacz, a ” chamem ” biedak pracujacy za grosze, czyli nawet ” glupie 6 tysiecy „. Pogarda jednych dla drugich, tak jak pogarda powszechna, panujaca w sferze publicznej, swiadczy o nas jak najgorzej. Daltego Polska bedzie sie wyludniac poprzez emigracje ludzi mlodych, madrych i pozbawionych zludzen na zmiane. Pozostana ” pany i chamy „. Daj im Boze zdrowie. JB.

  301. Jan Bohynski
    18 września o godz. 6:46 8251
    Podzialow jest znacznie wiecej. Sa nie tylko pany i chamy. Polski ‚pan’ to jednoczesnie ‚cham’ wobec panow na zachodzie i szczegolnie wobec swego najjasniejszego pana w bialym domu.
    Rzad ktory rzyga na prace i osigniecia dwoch pokolen polakow skloca i dzieli. Tak juz jest przez 27 lat. Do tego celu wykorzystuje sie kazda okazje. Wykorzystuje sie nawet 70 letnie juz trupy bandytow, zaklamuje sie historie, aby szczuc jednych na drugich, oslabiac panstwo i rzad robi to z zacietrzewieniem.
    Plus choroby nienawisci, antysemityzm i rusofobia. Nie tylko dziela. Wiecej buduja nienawisc na tle narodowosciowym z potecjalem konfliktu zbrojnego. Najjasniejszy pan z bialego domu zabronil antysemityzm. Ale nie zmienia to umyslow zaszczutych i oglupionych polakow. Rzad i media napedzaja rusofobie. Polityka ktora prowadzi kampanie ‚stop hejt’ napedza rusofobie.
    W Polsce nie ma przywodztwa. Motloch rzadzi a ynteligencja wzoruje sie na motlochu. W absolwencie szkoly podstawowej z Popowa ynteligencja widziala swego przywodce i dalej tak widza. To wiecej niz tragedia, Zamiast przewodzic byc pozytywnym przykladem i nanadawac ton rozwojowi kraju ynteligencja widziala przywodztwo w absolwencie szkoly podstawowej. Nieslychane i niespotykane.
    Juz przez 27 lat Polska jest ustawiana pod potrzeby obcych korporacji. Elementarne warunki niezbedne dla zycia polakow w Polsce sa systematycznie niszczone a kraj rozkradany przez mafie i gangi (tzw reprywatyzacja). Stosunki spolecze zeszly do poziomu ponizej dzikiego bydla.
    Reprywatyzacja jeszt szczgolnym aktem debilizmu. To zaproszenie dla niemcow aby zabrac prawie polowe Polski. I nie tylko. Pozostali zaborcy Austria i Rosja rowniez beda mieli prawo odzyskac co mieli pod zaborami.

  302. Kowalski masz racje. Przedstawicielka ynteligencji nie potrafi myslec inteligentnie. Nie posiada swiadomosci politycznej.

    Oczywiste, PIS wygral nie dlatego ze jakies tam listy byly zle poukladane i jakies tam koalicje zawarte czy nie zawarte. To sa debilne brednie i obnazaja skrajna glupote tejze ynteligencji.

    PO-PSL nie zrobili nic pozytecznego przez 8 lat. Mieli wladze i nawet nie wiedzieli po co. Kradli, rozkradali, niszczyli i ustawili Polske pod wyzysk przez obce korporacje i rzady. Zniszczli zycie polskim dzieciom i nawet pokoleniom jeszcze nie urodzonym. Spowodowali dodatkowe zadluzenie az o 500 mld zl !!! I nazywali kraj ktorym rzadzili ‚chujem, dupa i kupa kamieni” !!!

    Tylko osoba kompletnie nie swiadoma mogla na nich ponownie glosowac w 2015. Tak jak blogowa przedstawicielka ynteligencji.

  303. @kaesjot, (18 września o godz. 0:17)
    Ja np. oddając w II-iej turze głos na Dudę faktycznie glosowałem przeciw Komorowskiemu
    Czy zechcesz napisać jak, z dzisiejszej perspektywy, oceniasz tamtą decyzję?

  304. @karo131, (18 września o godz. 4:21) straszne, ale to dopiero początek. Biskup pokazuje się na meczu w szaliku kibica, jeszcze bardziej nobilitując kiboli.
    Jedynym celem kretyńskiej reformy szkolnictwa jest zmiana programów nauczanie nakierowana na pranie mózgów dzieci i młodzieży. W proponowanej ustawie przewidziany jest zapis dający Antkowi prawo do mieszania w szkolnictwie.

  305. @Jan Bohynski, (18 września o godz. 6:46) kondycja polskiego społeczeństwa jest pochodną kilku czynników. Najważniejsze to: feudalno – niewolnicze stosunki gospodarcze (pan vs cham), paternalizm kościoła rzymskiego (posłuszeństwo vs odpowiedzialność indywidualna), brak państwowości (współpraca vs sabotaż).
    PRL z jednej strony sprzyjał emancypacji warstw upośledzonych poprzez masową oświatę, stwarzanie miejsc pracy, budownictwo mieszkaniowe. Z drugiej strony, poprzez totalitarny system sprawowania władzy, umacniał, przećwiczony przez kościół rzymski paternalizm i związane z nim klijentelizm, zespół wyuczonej bezradności.
    Zabory, potem wojna dewastują poczucie odpowiedzialności za wspólnotę. Promują dywersantów, cwaniaczków, kombinatorów nastawionych na indywidualne przetrwanie. „Przejściowe braki”, znak firmowy PRL, zwiększał poczucie zagrożenia i uaktywniał, wzmacniał kombinatorstwo.
    Ogromnym sukcesem III RP jest samorząd terytorialny i rozwój trzeciego sektora. Oczywiście, daleko jeszcze do ideału, ale też zaległości do odrobienia mamy wielowiekowe.
    Obecne, katobolszewickie, rządy robią wszystko, żeby zniszczyć społeczeństwo obywatelskie.

  306. mohikanin przedostatni
    18 września o godz. 8:47 8256

    Nikt bardziej nie niszczył społeczeństwa obywatelskiego, jak PO… Platforma Obywatelska wyciepała do kosza aż 7 (o ile się nie mylę) obywatelskich inicjatyw ustawodawczych. Niewyobrażalna pogarda PO, korowców do przypadkowego społeczeństwa.

  307. mohikanin przedostatni
    18 września o godz. 8:23 8255

    No, nie oceniaj tak ostro reformy oświaty rządu AWS (1999).

  308. @jakowalski
    1) No właśnie (choć z tą endogennością różnie bywa). Schizofrenia nijak się ma do wypowiedzi politycznych.
    2) Mądrzejsi będziemy, ale czy znacznie? Dostaniemy zapewnie kolejną dziwną odpowiedź, która zrodzi kolejne pytania.
    3) Bardzo łatwo przychodzi ci obrażanie innych. Natomiast religijność nie może wynika z tego, że człowiek jest zwierzęciem, bo inne zwierzęta religii nie znają. Człowiek jest pewnym specyficznym zwierzęciem, posiadającym samoświadomość, a także teorię umysłu (zazwyczaj). Tylko nieliczne zwierzęta ją posiadają, a jest ona niezbędna dla religijności.

  309. @jakowalski jeszce śpi. Ale pytanie mogę mu zadać.
    Co byś wołał @jakowalski? Jak bym do Ciebie mówił : „pedał” czy „pierdolog”.
    Co byś wybrał?
    Profesor Jerzy Bralczyk rocznik 1947, jest odemnie młodszy, o laseczce chodzi,
    ja jeszcze nie, słowo pedał toleruje, w GW o nim mówi, rozprawia.
    A co by powiedział o słowie pierdolog?
    Czy wypada, żeby inteligent szpagatowy, takiego słowa używał?
    Bo teraz tylko inteligentów szpagatowtch mamy w Polsce, tak mi się zdaje.

    Jestem przemieszczony, z Puszczy Kampinoskiej nadaję, jej powietrzem oddycham.
    od wczoraj.

  310. Jan Bohynski
    18 września o godz. 6:46 8251

    A co tu poruszać? P. Celiński niemal we wszystkich swoich wpisach demonstruje swą pogardę dla przypadkowego społeczeństwa, to już nudne, jak straszenie Kaczyńskim.

  311. axiom1 18 września o godz. 6:13

    Wydaje sie /moze sie myle/ ze tzw „Pakt Libentrrop-Molotow” zawarty dopiero 23 sierpnia 1939 roku / 7 dni przed rozpczeciem IIWS/ mial zabezpieczac wschodnia flanke w przypadku rozpoczecia wojny przez Niemcow. Przeciez zalozeniem ideologii faszystowskiej byla likwidacja „komunistycznej” Rosji /ZSRR/, co probowano zrobic dopiero w 22 czerwca 1941 roku.

  312. @gregg84

    Jeśli pamięć mnie nie myli, lewica zawsze w III RP była największą sejmową k…wa i nie sądzę, aby to się zmieniło. Jest to naturalne u ludzi bez priorytetów moralnych poza stolkiem i kasa. Dzis też działacze lewicowi już łaszą się do Prezesa nad Prezesy, proszę popatrzeć na niedawną „kandydatke na prezydenta”, panią Ogórek. Ponieważ jest kobieta nie mogę jej nazwać tak jak jej kolegow:)))

  313. Wracając do podziałów w polskim społeczeństwie.
    Chyba warto spojrzeć na kult „żołnierzy wyklętych” i „obronę terytorialną” z tej perspektywy.
    „Żołnierze wyklęci” byli stroną w WOJNIE DOMOWEJ!!!
    Biorąc pod uwagę kontekst polityczny, trudno się oprzeć wrażeniu, że za oficjalnie głoszoną koniecznością „oddania sprawiedliwości”, kryje się, de facto, apoteoza wojny domowej. Warto przypomnieć słowa Macierewicza o konieczności przelania krwi, jako fundamencie budowy „nowej Polski”. Stąd kult religii smoleńskiej. Wreszcie dorwał się do krwi 👿
    Trudno się też oprzeć wrażeniu, że tworzenie „obrony terytorialnej” to jeden z elementów przygotowywanej wojny domowej.

  314. @Kalina , (18 września o godz. 9:39)
    Obstawiam PSL!!!

  315. @Mohikanin przedostatni

    Partyzantka antykomunistyczna pierwszych lat po wojnie walczyła z „utrwalaczami władzy ludowej”, z rabunkiem majątków i czerwoną, prosowiecką administracja. Walczyła przeciwko obcej dominacji, która przez sto kilkadziesiat lat cofała znaczną część ziem polskich cywilizacyjnie, a i potem nieustannie zagrazała młodemu państwo (vide 1920 i 1939). Było więc to jedynie przedłużenie wojny z naturalnym wrogiem Polski i jego agentura w postaci nowego, rzekomo polskiego „rządu”. Partyzantka nie miała najmniejszych szans, stąd krytyczna postawa np. WiN i osobiście Emila Fieldorfa. Nie miała szans nie tylko ze względu na dysproporcje środków i sił, ale i na pacyfistyczne nastroje w społeczeństwie, które nie chciało więcej wojny. Nie bez znaczenia była postawa polskiej wiecznej i ponadczasowej mierzwy, która zawsze czeka z wyciagnieta łapą, aby jej „podsypać”. W tamtych czasach była to reforma rolna. Byli rolnicy, którzy nie wyciągnęli reki po cudze i potem smiali się w kułak patrząc, jak z gospodarstw powstałych dzięki „reformie” komuniści tworzą kołchozy:)))

  316. znafca in spe
    18 września o godz. 9:27 8262

    Oczywiscie. Hitler chcial sie zabezpieczyc na wschodzie przed podbojem Europy Zachodniej. Celem Hitlera i Japoni zawsze byl podboj ZSRR.

    Ale w Polsce pakt Libentrrop-Molotow klamliwie jest opisywany jako przyczyna IIWS.

    To byl tylko jeden z wielu pakotw.

    Byl rowniez pakt Libentrrop-Beck.

    Tak, polskie swietoszki nie wiedza o tym bo niewygdnie. Nawet historycy. A byl to plan wspolnej napasci na ZSRR. Polska ostatecznie nie podpisala po tzw gwarancjach brytyjskich i francuskich. Ale podobne pakty przygotowujac sie do napasci na ZSRR Hitler podpisal z Finlandia, Szwecja, Slowacja, Wegrami, Bulgaria, Rumunia, Turcja, Hiszpania, Portugalia, Wlochami, Japonia i przedeszystkim z USA ktore przygotowaly Niemcy do wojny juz od roku 1924. USA zainwestowaly, pomogly zbudowac przemysl zbrojeniowy i ideologie faszystowska, dostarczyly technologie i ludzi,.. i domagali sie zwrotu na inwestycje.

    To dlatego wojna byla nie do unikniecia a nie z powodu paktu Libentrrop-Molotow.

  317. @Mohikanin przedostatni

    „Obstawiam PSL!!!”

    Do ewentualnej koalicji z PiS? Jak najbardziej:)))

  318. mohikanin przedostatni
    18 września o godz. 9:39 8264

    Nie bylo zadnych zolnierzy wykletych.

    Byli pospolici bandyci.

  319. Wacław
    Jeśli masz pieprzyć aż takie głupoty i dalej mnie przy tym obrażać, to lepiej nic do mnie nie mów!

  320. MPN
    1. Schizofrenia zniekształca widzenie świata, co wręcz doskonale widać jest po wpisach Kaliny czy Grega.
    2. Nauka nigdy nie odpowie nam na wszystkie pytania, ale asymptotycznie będziemy się zbliżać do poznania pełnej prawdy, aż nastąpi koniec ludzkości czy też naszego wszechświata a tym samym koniec nauki.
    3. Skąd wiesz, że zwierzęta inne niż człowiek nie znają czegoś w rodzaju religii? Poza tym, to religijność jest zaburzeniem funkcjonowania wysoko zorganizowanego mózgu, rodzajem schizofrenii, a więc występuje tylko w bardziej złożonych mózgach, w tym więc w mózgach ludzi.

  321. Jan Bohyński
    Każde społeczeństwo klasowe dzieli się na „panów” i „chamów” – to jest cała przecież esencja społeczeństwa podzielonego na klasy społeczne.

  322. Karo
    1. Macierewicz wzoruje się na amerykańskiej Gwardii Narodowej, a więc pretensje swoje kieruj do Wujka Obamy.
    2. Marnym był wojskowym ten twój ojciec, skoro pozwolił on się, bez walki, zabrać do Katynia i tam zlikwidować. Dlaczego nie próbował on uciec z niewoli? Przecież ucieczka z niewoli jest podstawowym obowiązkiem każdego oficera. Hańbą jest przecież zginąć bez walki w obozie dla jeńców wojennych, ale nie jest wstydem zginąć podczas próby ucieczki z takiegoż obozu. A tymczasem sanacyjni oficerowie byli aż tak marnie wyszkoleni i posiadali aż tak niskie morale, ze nie próbowali wcale uciekać z Katynia, mimo że wielu z nich znało język rosyjski, a szczególnie zaś dialekty białoruskie i ukraińskie, co przecież bardzo ułatwiło by im takową ucieczkę. Ciekawe, dlaczego się o tym nie pisze? Patrz też wpis axioma z 18 września o godz. 6:13 (8250) oraz znafcy in spe z 18 września o godz. 9:27 (8262).

  323. Slawomirski
    17 września 1939 roku ZSRR, w obliczu całkowitej klęski II RP, zajął tereny zamieszkałe w olbrzymiej większości przez Białorusinów i Ukraińców, zabezpieczając sobie tym samym przedpole na wypadek agresji ze strony III Rzeszy. Gdyby ZSRR nie zajął wówczas terenów aż do Buga, to III Rzesza zajęła by wkrótce Moskwę i Leningrad, a Slawomirski pracowałby dziś gdzieś pod Uralem jako niewolnik – parobek u pruskiego junkra i nie wolno by mu było ani mówić, ani też pisać po polsku.

  324. Kaesjot
    Oczywiście, że Polacy głosowali na PiS nie tyle z miłości do Prezesa Kaczyńskiego, ile dla tego, że uważali oni i dalej zresztą uważają PiS za mniejsze zło niż PO czy też n.p. SLD. Ale taka a nie inna jest wola Narodu i można się tylko albo z nią pogodzić, albo też wyemigrować z Polski. Tertium non datur.

  325. Greg
    1. Wolą suwerena, czyli narodu, było to, aby rządził PiS, na którego ów Suweren oddał najwięcej, bo prawie 38% głosów, a pozostałe partie czy koalicje uzyskały odpowiednio PO 24%, Kukiz 9%, Petru 8% a PSL 5%, zaś do Sejmu nie wszedł Zlew czyli SLD z przybudówkami mimo że otrzymał prawie 8% gdyż z powodu głupoty swych przywódców startował jako koalicja a także Korwin ze swymi prawie 5% i lewacy z Razem z ich niecałymi 4% głosów. Natomiast oburzający jest fakt, że w Sejmie znalazł się samozwańczy przedstawiciel tzw. mniejszości niemieckiej (czyli potomków zgermanizowanych Polaków i osadników z Czech) z jego nędznymi niecałymi nawet dwoma dziesiątymi procenta oddanych głosów. A z tego powodu nikt z PO jakoś larum nie podnosi – ciekawe dlaczego, pomimo, że to jest przecież oczywiste oszustwo wyborcze, tyle że usankcjonowane tzw. prawem, nie mającym tu nic wspólnego ze sprawiedliwością i moralnością.
    2. Konkretnie, to jakie zapisy Konstytucji zostały pogwałcone przez to, że PiS a nie n.p. PO czy SLD wygrał wybory parlamentarne? Potrafisz je zacytować?
    3. Pomyśl logicznie – nikt ze znawców tematu ani też liczących się polityków nie twierdzi, że obowiązująca w Polsce ordynacja wyborcza jest niezgodna z Konstytucją, a więc zamilknij wreszcie na ten temat, jako że wypisujesz tu oczywiste bzdury nie mogąc się pogodzi z porażką Tuska, Kopacz, Komorowskiego i ski.

  326. Axiom1 (18 września o godz. 9:58 8269)
    Racja – NIE było żadnych żołnierzy wyklętych, byli tylko pospolici bandyci, głównie dezerterzy z AK i oprawcy z NSZ.

  327. Kalina (18 września o godz. 9:538266)
    NIE było żadnej „antykomunistycznej partyzantki” – byli tylko pospolici bandyci, głównie dezerterzy z AK i oprawcy z NSZ. Na szczęście, mieli oni znikome poparcie w Narodzie, a więc szybko zostali oni wyeliminowywani z gry, wbrew nadziejom zdrajców z tzw. rządu londyńskiego, którzy gotowi byli wówczas rozpętać wojnę nuklearną na terenie Polski, aby tylko pozbyć się komunistycznych rządów z tejże Polski.

  328. Wczoraj mieliśmy 17 września 2016 roku: Wacek równo 50 lat temu, też w sobotę ślub,
    z ledwie co upieczoną mgr farmacji,zawierał, sam po czwartym roku politechniki był, tak
    był przejęty żeniaczką, że ani jednego egzaminu nie zdał o czasie.
    Wtedy, takie były czasy, był rok 1966 gazety nie pisały, radio nie mówiło – że w tym dniu Ruskie na nas napadły w 1939 roku – sam, prawdopodobnie nie wiedziałem, że w taką rocznicę ślub biorę.

    W drodze w rejon Puszczy Kampinoskiej, moim 20. letnim gratem, najpierw „gierkówką”, w okolicach Piotrkowa Tryb. zamiast pojechać w prawo, skręciłem w lewo, w kierunku Łodzi, Gdańska, żona
    zrobiła alarm wpadła w złość, bo kierunki pomyliłem. Długo jej musiałem tłumaczyć: kawałek nowej autostrady został w lipcu otwarty, do Warszawy można jechać z ominięciem Łodzi, prosto do Strykowa. W Strykowie prawie że pojechałbym prosto na Gdańsk, w ostatniej chwili skręciłem w prawo. Ten nowy odcinek autostrady jest wspaniały, betonowy, równy, mój grat 160 na godzinę chciał tam pędzić, a nawet szybciej.

    Człowiek stary, przy dużej prędkości słabo odczytuje drogowskazy, czego nie przewidują Ci, którzu odpowiadają za organizację ruchu drogowego w Polsce..
    Powtórzyło to się przed Warszawą, na rozjeżdzie w kierunku Terespola i na Gdańsk, pojechałem na Terespol, nadrobiłem drogi, lotnisko Chopina musiałem objechać na około.

    Jestem na miejscu w Puszczy Kaminoskiej, pierwszy pies-kundelek mnie przywitał, musiałem go pogłaskać, dopiero póxniej pokazała się rodzina.

    Po południu, to będzie ciekawe, razem z córką pojechaliśmy na parking przed Torwarem, żeby odebrać wnuka, który przez tydzień przebywał w oklicach Zakopanego – integrował się tam ze
    swoimi nowymi kloeżankami i kolegami z warszawskiego liceum na Swiętokrzyskniej.
    Byłem jedynym dziadkiem, tam na parkingu. Chciałem zobaczyć jak wspólcześni liecealiści wyglądają. Dobrze ten przegląd wypadł, sympatycznie te dzieciaki się prezentowały, trzy klasy pojechały, w dwóch autokarach, ani jednego otyłego grubasa nie widziałem, sama radość wywaliła się z tych pojazdów.

    W drodze powrotnej wnuczek opowiadał, jak to jeden z jego kolegów, zaraz po zainstalowaniu się
    pensjonacie, w pięciu mieszkali – sprawdzał czujkę przeciwpożarową, czy jest aktywna, czy przypadkiem nie jest tylko atrapą, za pomocą dezodorantu to robił.
    Po kilku chwilach usłyszeli rejwach, głośno się zrobiło, sygnały alarmowe się odezwały…
    minęło 20 minut i pod pensjonat zajechały na sygnałe dwa wozy strażackie. Zaczęło się dochodzenie,
    szukanie źródła ognia, powstał problem, kto ma zapłacić za niesłuszne wezwanie, obsługa pedagogiczna miała pełne ręce roboty,na czele z dyrektorem liceum, co z tym fantem zrobić.

    Zapytaliśmy się, co było potem? Potem byliśmy grzeczni – odpowiedział wnuczek, synek mamusi.

    Jest niedziela, szykuje się w okolicy cmentarza w Kiełpinie wielka uroczystość patriotyczno-religina,
    z samym Antonim Macierewiczem, mam dylemat, czy mam tam iść, zostałem zaproszony przez swata, który będzie tam wieniec składał; powiedziałem, że nie pójdę, bo nie lubię Antka M.

    W tych kampinoskich okolicach, pod Łomiankami, we wrześniu 39 r. Niemcy Naszym wielki łomot sprawili, zginęło naszych około 2000 ludzi, w jednej niewielkiej bitwie, są pochowani w Kiełpinie.

    Zaraz po wybudzeniu, jak wszyscy spali, wysłuchałem całej zawartości albumu z muzyką Piotra Czajkowskiego, obok spały dwa koty i pies. Otworzyłem drzwi na taras, usłyszałem orkietrę ptasią,
    w całej okazałości, w wielkim repertuarze, w znaczącej głośności — jak przystało to miejscu w jakim to było, w Puszczy Kampinoskiej.

  329. Wacław I (18 września o godz. 10:42 8279)
    Być może to na ciebie to jakieś tam „Ruskie” kiedyś gdzieś może i napadły, ale na mnie to nie, a więc nie używaj tu liczby mnogiej i pisz stary nudziarzu tym blogu tyko w swoim własnym imieniu. 😉

  330. jakowalski
    18 września o godz. 10:38 8278

    ***NIE było żadnej „antykomunistycznej partyzantki” – byli tylko pospolici bandyci, głównie dezerterzy z AK i oprawcy z NSZ.

    Na szczęście, mieli oni znikome poparcie w Narodzie, a więc szybko zostali oni wyeliminowywani z gry, wbrew nadziejom zdrajców z tzw. rządu londyńskiego, którzy gotowi byli wówczas rozpętać wojnę nuklearną na terenie Polski, aby tylko pozbyć się komunistycznych rządów z tejże Polski.***

    Druga czesc tego stwierdzenia jest bledem.

    Rzad a raczej samozwanczy nie-rzad londynski (warcholy jak Churchil ich nazwal)
    nie sa odpowiedzialni za bandyckie gangi w Polsce pierwszych lat po wojnie.

    Polski samozwanczy nie-rzad z Londynu juz w styczniu 1945 wydal rozkaz po przez Okulickiego by rozwiazac AK w Polsce. Tchorze woleli sie rozwaizac niz przylaczyc do anty hitlerowskiej koalicji.

    Czesc AK nie posluchala i operowali jak zwykle bandy. Oni nie reprezentowali zadnej ideologi. To byli zwykli pospolici bandyci.
    Natomiast NSZ nigdy nie podlegalo nie-rzadowi londynskiemu zawsze byla to hitlerowska bojowka pomagajaca w okupacji a po wojne kontynuowali bandycka dzialalnosc. Nie reprezetowali nikogo.
    Dzis takie bandy byly by traktowane jako terrorysci i zostaly be wyeliminowane z determinacja przez obecny rzad. Jest paskudnym swinstwem ze strony rzadow ostatnich 27 lat aby wykorzystywac tamtych bandziorow dla podzialow i sklocania polakow.

  331. Slawomirski – c.d.
    A dlaczego NIE pisze się dziś o tym, że 1 września 1939 roku Polskę zaatakowała nie tylko III Rzesza, ale także sprzymierzona z Hitlerem katolicka Słowacja, pod wodzą księdza Tiso?

  332. Axiom
    Politykierzy z tzw. rządu emigracyjnego to jednak liczyli przecież na owe bandy i wspomagali je finansowo przy pomocy zachodnich wywiadów. Co do NSZ, to spora jego część uznała jednak tzw. rząd londyński i formalnie podporządkowała się ona KG AK, jako że AK też przecież kolaborowała z nazistami, tyle że na ogół nie aż tak otwarcie jak n.p. tzw. brygada świętokrzyska NSZ.

  333. mohikanin przedostatni
    18 września o godz. 8:16
    Zawsze głosowałem na lewicę ale doszedłem do wniosku, że się sku…iła.
    Wydawało mi się, że Palikot celowo pajacuje, by zwrócić na siebie uwagę ale okazało się, że to rzeczywisty pajac. PSL wg mnie to sprzedajna dziwka. Z dwojga złego( PO i PIS) bardziej przyciągały mnie prospołeczne aspekty programu PIS licząc, że pragmatyzm weźmie górę nad preferowaną przez nich ideologią, której nie trawię.
    Teraz uważam, że urząd Prezydenta RP jest zbędny.
    Co do Twoich tez w następnych Twoich wpisach całkowicie je podzielam. Nie udało się tego zmienić w czasach PRL-u ( trzeba przyznać , że się starali ) a w IIIRP stan się pogłębił. Pewien sukces odniesiono na szczeblu gmin i małych miasteczek – tam podziały partyjne nie mają żadnego znaczenia, gdyż ludzie znają się bezpośrednio – często nawet „od dzieciaka”
    Jednak nadzedł już najwyższy czas, by wszystkim postsolidarnościowym kombatantom i ich przydupasom powiedzieć – DOŚĆ !!!.
    Mieli 27 lat, by się wykazać obiecywali lepszą , silniejszą i sprawniejszą Polskę i co ?
    Tak jak w tej anegdocie – ukradli wagon wódki – wódkę sprzedali a uzyskane pieniadze przepili.
    To tak jakby ktoś zamiast wyremontować SWÓJĄ walącą się kamienicę sprzedał ją OBCEMU i teraz chwali się jaki to śliczny apartamentowiec stoi na działce, która dawniej była jego.
    To, że znaczna część mieszkańców starej kamienicy w apartamentowcu się nie znalazła bo miejsca dla nich nie było lub nie stać ich było na to to nieważne.
    Ot cały sukces transformacji ustrojowej !

  334. @jakowalski

    „A tymczasem sanacyjni oficerowie byli aż tak marnie wyszkoleni i posiadali aż tak niskie morale, ze nie próbowali wcale uciekać z Katynia, mimo że wielu z nich znało język rosyjski, a szczególnie zaś dialekty białoruskie i ukraińskie, co przecież bardzo ułatwiło by im takową ucieczkę.”

    Ponieważ zadaje Pan to pytanie z racji tzw. uwarunkowań klasowych, co zrozumiałe, polecam obejrzenie filmu „Katyń”, a zwłaszcza rozmowę oficera i jego żony, która namawia go do ucieczki:))) Zaryzykuje twierdzenie, z powodu tychże przepastnych różnic mentalności oraz drastycznej odmienności kulturalnej nie powinien Pan wypowiadać się w tych sprawach, ponieważ pańskie dywagacje są na poziomie refleksji świni o fortepianie

  335. ” …nie powinien Pan wypowiadać się w tych sprawach, ponieważ pańskie dywagacje są na poziomie refleksji świni o fortepianie,..”

    Niezle !!! jezyk przedstawiciela ynteligencji ktora widziala przywodztwo w absolwencie szkoly podstawowej z Popowa.

  336. KSJ
    Też uważam, że nadszedł już najwyższy czas, aby wszystkim postsolidarnościowym „kombatantom: i ich przydupasom powiedzieć DOŚĆ, jako że mieli oni ponad ćwierć wieku (dokładniej 27 lat), aby się wykazać, Obiecywali nam oni lepszą: bogatszą, silniejszą, sprawiedliwszą i sprawniejszą Polskę, ale co z tego wynikło? Tak jak w tej starej anegdocie – ukradli oni wagon wódki – wódkę sprzedali a uzyskane pieniądze przepili, czyli to było tak, że jakby ktoś zamiast wyremontować SWOJĄ własną walącą się kamienicę sprzedał ją OBCEMU i teraz chwali się jaki to śliczny apartamentowiec stoi na działce, która dawniej do niego należała. A to, że znaczna część mieszkańców starej kamienicy w tym tym nowym apartamentowcu się nie znalazła bo miejsca dla nich nie było lub nie stać ich było na to miejsce, to nie jest ważne dla autorów i beneficjentów owej transformacji, podobno tak udanej według pana Celińskiego i ski.

  337. Kalina
    Przeszedłem na studiach wieloletnie szkolenie wojskowe oraz przeczytałem sporo poważnych opracowań na temat wojny oraz kodeksu honorowego kadry oficerskiej, a więc dobrze wiem, ze podstawowym obowiązkiem oficera oraz podchorążego, który dostał się do niewoli, jest ucieczka z niej i że nie ma większej hańby dla oficera niż zginąć bez walki, tak jak to zginęli sanacyjni oficerowie w Katyniu. Nawet tak pogardzani przez owych oficerów Żydzi polscy zdobyli się przecież na walkę zbrojną ze swoimi gnębicielami, a ci sanacyjni pseudo-oficerowie poszli pokornie na rzeż, jak owce czy barany, a więc zasługują oni tylko i wyłącznie na naszą wieczną pogardę.
    Filmideł typu „Katyń” czy „Smoleńsk” zaś z definicji nie oglądam, jako że jest tyle naprawdę dobrych filmów do obejrzenia. Poza tym, pochodzę z rodziny inteligencko-szlacheckiej, jakby się kto pytał.

  338. **aby wszystkim postsolidarnościowym „kombatantom: i ich przydupasom powiedzieć DOŚĆ**

    Nie. Tak nie mozna zrobic. Nalezy ich rozliczyc, skazac za wyludzenie wladzy, za przelajdaczenie majatku narodowego, za zadluzenie kraju, za zniszcznie polskiej armi i przemyslu. Skazac za spowodowanie kryzysu ZUS, za emigracje za kryzys demograficzny. Skazac za oglupianie polakow za sluzaczosc wobec obcych instytucji, rzadow i agencji. Skazac za zdrade i publicznie wykonac wyroki.

  339. KSJ
    A ja stawiam na demokratyczną merytokrację, czyli na merytokrację kontrolowaną przez referenda, innymi słowy na kontrolowane przez Lud rządy ludzi kompetentnych, losowanych z puli bezpartyjnych fachowców, tak jak to n.p. opisał A.C. Clarke w swej powieści „The Songs of Distant Earth” („Pieśni dalekiej Ziemi”). Postuluję więc, aby politykami będącymi u władzy zostawało się poprzez losowanie, aby nie dopuścić, tak jak się to dziś dzieje, do władzy psychopatów żądnych władzy za wszelką cenę. Na przykład prezydent losowany byłby w moim systemie z populacji obywateli w wieku ponad 30 lat z wyższym wykształceniem na poziomie co najmniej magistra i niekaranych sądownie, a posłowie byli by losowani z kohorty niekaranych sądownie absolwentów szkół średnich w wieku ponad 18 lat. Zaś najważniejsze decyzje typu strategicznego, poddawane byłyby pod coroczne referenda, których wynik byłby obowiązujący bez względu na frekwencję, na zasadzie, że nieobecni i niezainteresowani nie mają racji.

  340. Axiom
    Aby rozliczyć solidaruchów, to trzeba ich przed wszystkim pozbawić władzy a następnie postawić przed demokratycznie wyłonionym sądem ludowym, który wymierzy im sprawiedliwość.

  341. axiom1
    18 września o godz. 12:04
    Często zastanawiałem się dlaczego Ukraińcy z taką zaciętością , nienawiścią i okrucieństwem mordowali nas Polaków.
    Po przeczytaniu kilku wypowiedzi Kaliny wszystko stało się jasne !

  342. KSJ
    Kalinka-Ukrainka?

  343. kaesjot
    18 września o godz. 12:52 8292

    W Polsce jest wielki problem. Polacy nawet ci uczeni nigdy nie wezma pod uwage, nawet nie pomysla o tej drugiej stronie. Co ta druga strona mysli jakie ma interesy. To sie wogole nie liczy po stronie polskiej. A to recepta na konflikty.

    Wez gre w szachy. Zanim sie ruszysz to myslisz jak zareaguje przeciwnik. Gdy przeciwnik sie ruszy myslisz i analizujesz co on chce zrobic, do czego dazy.

    W naukach ekonomi, strategi, planowania, marketingu,… zawsze planuje sie ruchy i rozwaza mozliwe reakcje i posuniecia przeciwnikow. Czesto przykladem jest ‚Teoria Gry”

    Ale w polskiej polityce jest to nieznany sposob myslenia. Nigdy nie rozwaza sie stanowiska strony przeciwnej. To recepta na konflikty.

    Przyklaow jest wiele. Chocby tzw tarcza w Polsce. Nie ma absolutnie zadnej rozwagi dla stanowiska Rosji, jej mozliwych posuniec ani rozwagi dla konsewencji. Polska rzadzaca sitwa jest nawet za murzynami.

  344. Zboczenia wuja Sama
    Thierry Meyssan, francuski publicysta, przypomniał niedawno, że podstawowe badania nad przekształcaniem normalnych ludzi w zabójców dokonywane były przez CIA i armię amerykańską zaraz po zakończeniu drugiej wojny światowej. Na polskiej stronie Aleksa Jonesa, znanego nam dobrze teoretyka spisków, możemy znaleźć informację, że demokratyczna Ameryka wykorzystała „zdobycze” hitlerowskich „naukowców” i ekspertów od dezintegracji osobowości w celu opanowania i kontroli umysłu ofiary: Mówimy o złym nazistowskim naukowcu Józefie Mengele. Pałeczkę po nim przejął Allen Dulles, były szef CIA. Praktyki te są w użyciu do dziś w wielu amerykańskich instytucjach wojskowych. Najpierw był projekt Chatter (1947-1953), później projekt Bluebird (1951-1953) oraz projekt MKultra (1953-1973).
    Programy te, pisze wspomniany Thierry Meyssan, które przeprowadzali głównie byli hitlerowcy, przerzuceni po wojnie do Stanów Zjednoczonych, miały na celu zbadać, jaki wpływ na zachowanie ludzi można wywierać za pomocą hipnozy, deprywacji sensorycznych (pozbawianie przez długi czas ofiar „eksperymentów” jakichkolwiek bodźców z otaczającego świata), nadużyć seksualnych, narkotyków i różnych form tortur. Chodziło o znalezienie odpowiedzi na pytanie: Czy jesteśmy w stanie kierować osobą na tyle, by zrobiła to, co chcemy, nawet wbrew jej woli, nawet wbrew podstawowemu prawu natury, jakim jest instynkt samozachowawczy?
    http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/133816,zaprogramowani-zabojcy
    =========

    Ciekawostka taka…..
    Amerykanie uczą się od najlepszych w swoim fachu.
    Bez względu na to skąd pochodzą doświadczenia.
    Moralność?
    SKUTECZNOŚĆ!!!

  345. Kalina
    18 września o godz. 9:53 8266
    Nie znasz podstawowych faktów. Warto poznać cechy „operation unthinkable” Churchilla, ataku na ZSRR już 1 lipca 1945. Z udziałem kilkunastu dywizji niemieckich. Stalin musiał to znać od jego doskonałego wywiadu. Na tym tle staje się zrozumiała jego polityka wobec wszelkiej opłacanej przez Zachód opozycji w Polsce. Byliśmy wtedy zerem. Takim jaki staliśmy się dziś, zmieniając tylko pana.

  346. axiom1
    18 września o godz. 13:18 8294

    Polskie elity przez ostatnie 200 lat, pełniły na ogół rolę przydupasów obcych monarchii, lokajską, albo mięsa armatniego do wynajęcia.
    Poświęcały samodzielność na rzecz wysługiwania się za pensję.
    Łącznie z naszymi królami.

    Nie wymagaj więc, by tak zakorzenione zachowania uległy szybko zmianie.
    Oni są ZAPROGRAMOWANI na służenie obcym interesom.
    Genetycznie.

    Jak to zdaje się Bismarck powiedział, czy Wielopolski:
    „dla Polaków można zrobić dużo, z Polakami nic”.
    Cała nasza historia dowodzi prawdziwości tej kwestii.
    Jesteśmy doskonali jako podwykonawcy cudzych zamierzeń, czy koncepcji.
    Tyle, że służą one komuś innemu.
    Interesom obcych, nie naszego kraju.

  347. wiesiek59
    18 września o godz. 13:21 8295
    Tylko ludobójstwa Indian nauczyli się sami od siebie. Od nich doświadczenia przejął Hitler po czym je udoskonalił, i zaadoptował do wymagań europejskich.

  348. J. Gwint
    Obozy koncentracyjne to jest zaś wynalazek Churchilla. Przecież dostał on za nie Nobla.

  349. jakowalski
    18 września o godz. 13:12
    Nie.
    Tylko jeśli polscy „panowie” tak traktowali ukraińskich poddanych tak jak Kalina ową „mierzwę” to na taka nienawiść sami zapracowali.
    Tylko oni sami spie….li a ukraińska zemsta skupiła sie w dużej mierze na Bogu ducha winnych szarych ludziach narodowości polskiej.

  350. KSJ
    Ta „Ukrainka” to była tylko złośliwym prztyczkiem – podejrzewam bowiem, że przodkowie Kaliny pochodzą z kresów, a ich dobrobyt wziął się z wyzysku tamtejszych wieśniaków.
    A że polskie jaśniepaństwo uciekło z kresów we wrześniu roku pamiętnego razem z ówczesną sanacyjną administracją, to zostali tam tylko Bogu ducha winni polscy chłopi, na których skupiła się okrutna, barbarzyńska i nieludzka zemsta banderowców. Niemniej banderowcy to byli Ukraińcy, a więc dopóki na Ukrainie stoją pomniki bandyty Bandery, dopóty Polska nie powinna uznawać obecnych władz Ukrainy, albowiem, to co robią od lat obecne polskie władze na rozkaz Ameryki, to jest zwyczajna zdrada stanu. Wyobraźmy sobie, że Polska utrzymuje normalne stosunki z Niemcami, w których stoją pomniki Hitlera, a tenże uważany jest przez tamtejsze władze i ludność za bohatera narodowego.

  351. axiom1
    18 września o godz. 13:18
    Trafiłeś w dychę !!!
    Pamiętam gdy 11.09.2001 oglądałem w naszej TV wiwatujące tłumy Arabów powiedziałem do żony – ja ich rozumiem.
    Żona na mnie oburzona – jak tak możesz ?!!!
    Odpowiedziałem jej – to , że rozumiem dlaczego się cieszą nie oznacza wcale, iż pochwalam to co zrobili.
    Zanim kogoś działania ocenię zadaję sobie pytanie – jak ja bym się zachował będąc na jego miejscu, doswiadczając tego, co on doświadcza ? I zaraz stawiam sobie pytanie, czy JA czasem nie zrobiłem czegoś, co taka postawę wobec mnie wywołało.
    Mimo, iż od 50 lat jestem niepraktykującym stosuję się do niektórych przykazań a zwlaszcza do tego – „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”
    Jakoś mało skuteczna jest ta obowiązkowa nauka religii !

  352. kaesjot
    18 września o godz. 14:09 8302

    Utrzymujemy poprawne stosunki z krajami gloryfikującymi często swoich bohaterów z Waffen SS.
    Litwa, Łotwa, Słowacja, Węgry, Holandia, Dania, Hiszpania, Włochy, Austria, Niemcy….
    Nikomu nie przeszkadza przeszłość.
    Część tych oddziałów okupowała Polskę, czy pacyfikowała niektóre regiony.

    Jedyna krytyka spotyka ACZ- zbieraninę stu narodowości pod wodzą Gruzina.
    Czym spowodowana jest taka zapiekłość w stosunku do jednego zaborcy, z całkowitym pominięciem innych?

    Mnie ten aspekt zawsze zdumiewa……
    Jakieś proporcje, obiektywność, wyważenie, by się przydały.

  353. Axiom i KSJ
    Ta „tarcza antyrakietowa” czyli amerykańskie „Patrioty” dobra jest tylko na stosunkowo prymitywne rakiety wybudowane w technologii z lat 1940. czyli na wzór nazistowskich V2(A4). Przeciwko współczesnym, manewrującym, wielogłowicowym rakietom rosyjskim są zaś te „Patrioty” całkowicie bezskuteczne, a więc nie chodzi tu o obronę Polski, ale o tylko o to, aby USA wyciągnęły od nas po raz kolejny dolary, sprzedając nam bardzo drogo bezużyteczny dla nas sprzęt, podobnie jak to było z F16 – samolotami z lat 1970., skutecznych tylko w walce z krajami III świata, z którymi akurat my nie sąsiadujemy (no, może poza Ukrainą, ale ona nie ma przecież prawdziwego lotnictwa wojskowego). A więc za sam tylko pomysł zakupu owych „Patriotów” w USA, to Macierewicz powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.

  354. wiesiek59 – 18 września o godz. 14:30 8303
    OK, ale co to jest (było) to ACZ?

  355. jakowalski
    18 września o godz. 14:47 8305

    Armia Czerwona……

    Której I Front Ukraiński wyzwalał Auschwitz, według pana Schetyny…..
    Przedtem, nazywał się bodaj Stepowy.
    =========

    Broni atomowej bym się nie bał.
    Bardziej, podsycania animozji narodowościowych.
    Jakis idiota z PiS chciał właśnie wysłać na Śląsk brygadę- jeszcze nieistniejącą Obrony Terytorialnej. Bo grozi nam „ukryta opcja niemiecka”…..
    Cż, poseł – kretyn, to nie wyjątek, tylko norma.

  356. jakowalski
    18 września o godz. 14:45 8304

    Kowalski, nie dopelniles obowiazku. Przez przedrukiem z Wikipedii winnes sprawdzic, przenalizowac i przewszystkim zrozmumiec.
    Mylisz tzw tarcze z patriotami. Potrioty to system mobilny i lokalny. A tzw tarcza to system stacjonarny i miedzykontynentalny.

  357. Festival czerwonego debilizmu w calej pelni.
    Czy wy zgredy macie z tego jakas sexual gratification?
    Musicie cos z tego onanismu blogowego miec.

    mamrotka blogowa-wiesiu poczytal inna mamrotke i juz ma nowe teorie. Idea for a new movie:
    „Jason Bourne – Taking a dump on Kremlin”
    Scenariusz oparty na teoriach innej mamrotki -Thierry Meyssan.
    Typical left handed a-hole. To ten sam imbecile ktory twiedzi, ze 9/11 to US Government job, ze w Pentagon uderzyl nie porwany samolot tylko missile. Napisz wiesiu-mamrotko co wiesz o Area 51. Co na ten temat pisze T. Meyssan, czy to prawda, ze tsunami to robota CIA i ich sekretnych laboratoriow prowadzonych przez Herr Dr. Flachwichser und Herr Dr. Tratschtante.

    gwint nie dopowiedzial, ze „Operation Unthinkable” miala jako glowny cel rzeczywiste wyzwolenie Polski. Tylko pomysl (yeah…right!) gwincie; Polska bez NKVD, UB, SB, Polska bez bolszewizmu, Polska odbudowana Planem Marshalla… Polska bez takich jak ty, wiesia-mamrotki, poofer kowalski, ass-iom (znany tez jako libentrrop)… Was wszystkich z czerwonymi legitymacjami. Swiat bez bolszewizmu; gdzie setki milionow ludzi by mialo szanse po prostu zyc.

    poofer kowalski czy doniosles na kogos ostatnio?
    Bez donosow, bez SB ciezko ci zyc.
    Ciekaw jestem jaki ci SB pseudonim dalo, hmm…?
    Parowa? Lola? Loczek? Siusiak?
    A te twoje doroczne wyskoki do Marocco na chlopaczkow?
    Z roku na rok bedzie coraz gorzej, coraz drozej. Twoja choroba robi zastraszajace postepy.

    ass-iom (znany tez jako libentrrop) stinks as usual.
    I can smell it from here.

  358. Stolice europejskie będą musiały zdecydować, czy Waszyngton wymusza na nich konflikt z Rosją, który szkodzi europejskim interesom. Dlatego Putin testuje polityków Starego Kontynentu, aby ustalić, czy istnieje tu wystarczająca inteligencja i suwerenność warunkujące pojednanie. Ma nadzieję, że interesy państw europejskich wezmą górę nad uległością wobec Waszyngtonu. Właśnie na to stawia. I dlatego nie ulega prowokacjom Waszyngtonu na Ukrainie.

    Jeśli Europa zawiedzie Rosję i jeśli Waszyngton w swojej apodyktycznej arogancji i pysze zmusi Putina, aby ten odciął się od Zachodu, wówczas rosyjsko-chiński sojusz strategiczny, który zawiązuje się jako przeciwdziałanie wrogiej polityce otaczania obu krajów bazami wojskowymi USA, okrzepnie w przygotowaniu do nieuniknionej wojny.
    https://exignorant.wordpress.com/2014/07/28/szara-eminencja-i-marsz-ku-wojnie/
    ==========

    Czyli, nieuniknione się zbliża….

  359. wiesiek59
    18 września o godz. 16:38 8309

    Trafna diagnoza. Ale dlaczego sojusz Rosja-Chine widziany jest jako marsz ku wojnie ?

    Wrecz przeciewnie. Jest to formacja obronna i przeciwdzialajaca wojnie. Amerykanski bandyta sie nie odwazy. Bezposrednio to jest ale bedzie prowokowal przy pomocy takich wasali jak Polska, Ukraina i Korea Pld.

    Ten sojusz Rosja-Chiny juz jest. Nie mowmy o wojne tylko o zniszczeniu swiata. Amerykanski bandyta sie nie odwazy bo sam zginie i to wskazuje ze pokoj wygra.

  360. axiom1
    18 września o godz. 17:55 8310
    W tej dość długiej analizie skłądającej się z odnośników i cytatów, jest taki odnoszący się do teoretycznej możliwości wygrania wojny atomowej.
    Tak sobie teoretycy ustalili 10 lat temu, w chwili największej przewagi.
    Tyle że co nieco się zmieniło w tym okresie……

    Prosty bilans mówi że coś jest nie tak.
    Zyski z eksportu broni wynoszą 66 miliardów.
    Koszt utrzymania machiny wojskowej, 660 miliardów- nie licząc działań bojowych.
    USA dopłaca do interesu jako kraj z kieszeni podatnika.
    Zyski są PRYWATNE…..
    Nawet doliczając chronione inwestycje w różnych krajach, to nieopłacalne i kosztowne.
    Jedyną ucieczką przed bankructwem jest stan nadzwyczajny, czy wojna.
    Albo, reset zadłużenia kumulowanego od 30 lat.
    Bankrut chwyta się brzytwy, by ocaleć.

    Brzeziński zrewidował swoje poglądy, uznał realizację pierwotnej koncepcji za niemożliwą.
    Killton będzie eskalację kontynuowała.
    Miejmy nadzieję, że Trump wygra.
    Inaczej nie będzie ciekawie z przyszłością ludzkości.

  361. Wiesiek
    To nie obronę terytorialną należy wysłać na Śląsk, ale należy wysłać ze Śląska do Niemiec tamtejszą tzw. mniejszość niemiecką, czyli piątą kolumnę Frau Merkel.

  362. wiesiek59
    Kilka miesiecy temu jeden z amerykanskich emerytowanych generalow zeznawal w Kongresie USA i powiedzial im ze na wypadek wojny z Rosja USA tez zostana calkowicie zniszczone. I apelowal o rozwage.
    Sznase **wyrgrania** wojny atomowej sa zero !!! Zadna ze ston nie wygra takiej wojny.
    Nawet gdy zyjesz na Antarktydzie to i tam promieniowanie cie dopadnie, dym zasloni slonce temperarura spadnie i zginiesz.

    Miedia stworzyly taka illuzje i w bandyckim imperium zaczelo im sie wydawac ze maja jakas przewage. I blazen to kupil, prowokuje i naraza swiat. Choc ostatnio jest spokojniejszy.

    Ludzie latwo zapominaja. Juz w latach 1980-ogladalem debate w ktorej omawiano syberyjski meteoryt ktory sapdl w 1908 roku powodujac duze zniszcznenia. Dym zaslonil slonce, temperatury spadly, w Europie w czerwcu nie bylo truskawek, snieg byl na polach nawet w lipcu. I zaczela sie hiszpanka (grypa) ktora zabijala przez nastepne 10 lat.
    Eksperci mowili ze gdyby np Rosja lub USA zdetonowaly zaledwie czesc swych arsenalow nukleranych i na swoim terytorium to zycie na swiecie by zamarlo.

    Prowokowanie Rosji i Chin jest wiec szczytem nieodpowiedzialnosci przez skajnego debila. Juz nie sa wladcami swiata niech otrzezwieja.

  363. Axiom
    To, o czym piszesz, ma chronić nie Polskę, a Amerykę. Polskę, dokładniej zaś umieszczone na jej terenie urządzenia owej „tarczy”, mają być w teorii chronione przez owe „Patrioty”, które oczywiście skuteczne są tylko przeciwko domowej roboty rakietom, na przykład tym produkowanym chałupniczo w Strefie Gazy. Owe „Patrioty”, dokładnej zaś ich model PAC-3m są częścią tzw. Terminal Phase Defense (Lower tier, czyli na niższym pułapie). Nie muszę dodawać, że owa „tarcza” a dokładniej Amerykański System Obrony Antybalistycznej, jest kontynuacją tzw. Star Wars, czyli funkcjonuje ona głównie w domenie science fiction. A nawet gdyby Ameryce udało się jakimś cudem uruchomić ową „tarczę”, to Rosja i Chiny uruchomiły by zaraz „antytarczę”, czyli system przeznaczony do zniszczenia albo przynajmniej zneutralizowania owego Amerykańskiego Systemu Obrony Antybalistycznej.

  364. Hahaha … hihihi … (18 września o godz. 16:28 8308)
    Znów ci dali przepustkę do Internetu? I znów nie pozwoli ci pisać po polsku tylko w tym okropnym żargonie tragarzy z Jackowa? Natomiast o dobrodziejstwa „opieki” i „pomocy” ze strony USA, to zapytaj się w Ameryce Łacińskiej czy też na Filipinach. Założę się, że nigdy tam nie byłeś…
    A za te chamskie ataki na moją osobę, to niedługo będziesz mieć niespodziewaną wizytę, wtedy, kiedy się najmniej będziesz tego spodziewać. Nie myśl, że ci to ujdzie na sucho.

  365. Wiesiek
    Wojnę nuklearną planują wygrać karaluchy.

  366. jakowalski
    18 września o godz. 19:01 8316

    Z sympatią wspominam, i od czasu do czasu odświeżam, sympatyczną powieść Wolskiego- „Laboratorium nr 8”
    Szczury, potem mrówki.
    Karaluchy nie są stadne, więc cywilizacji nie zbudują.

    Dwa filmy powinny dać do myślenia planistom.
    -Ostatni brzeg
    -Dzień po

    Tyle że żądza władzy wymyka się racjonalności.
    Koszty maniaków opętanych nią, są astronomiczne i policzalne.
    Obsesje są leczone.
    Chyba że tyczą polityków.
    Tych się nie leczy, tylko zabija albo obala.

  367. @jakowalsk

    „pochodzę z rodziny inteligencko-szlacheckiej, jakby się kto pytał.”

    Nikt nawet nie zapyta, kiedy usłyszy pańskie nazwisko. Działa podobnie jak nazwisko p.o. prezydenta:))) Co do pańskiej znajomości kodeksu honorowego oficerów II RP nabytej na studium wojskowym organizowanym przez maruderów i dekowników od niejakiego Berlinga, Świerczewskiego i Sokorskiego – proszę mnie nie rozśmieszać:)))

  368. @jakowalski
    1) otóż nie zniekształca widzenia świata w sposób dowolny, ale w sposób konkretnie zdefiniowany. Jakie objawy schizofrenii dostrzegasz w wymienionych wpisach? Jesteś w stanie zacytować czy rzucasz niebezpiecznie słowa na wiatr?
    2) to jest rozsądny pogląd. Oby asymptotycznie 🙂
    3) nie można tego dowieść, z brzytwy Ockhama zakłada się, że nie mają. Trzeba by założyć im sporo cech, na które nie ma żadnych dowodów. Natomiast religijność nie jest w żadnym wypadku zaburzeniem. Oj, i znowu definicja się kłania. Np. definicję urojeń polecam poznać 🙂

  369. Klony Antka grasują na blogu 😉

  370. Wiesiek
    Karaluchy nie mają zamiaru zbudować cywilizacji, a tylko przetrwać wojnę nuklearną. A Marcin Wolski to zdaje się napisał scenariusz do „Bajki Smoleńskiej”.

  371. Kalina
    1. Moje pochodzenie nie jest tu ważne, a chodziło mi tylko o to, że ty sądzisz ludzi tylko i wyłącznie po ich pochodzeniu a nie po tym, co oni sobą reprezentują.
    2. A co do prezydentów, to przypominam, że twoim idolem jest tępak Wałęsa, co nawet porządnej, trzyletniej zawodówki nie był w stanie ukończyć.
    3. Najlepszą a więc najsilniejszą, najlepiej uzbrojoną i wyszkoloną polską armią było Ludowe Wojsko Polskie, a obowiązkiem oficera, który dostatnie się do niewoli jest ucieczka z niej, a nie pójście na rzeź jak jakiś baran czy owca na wzór tych sanacyjnych dekowników i tchórzy z Katynia, którzy potrafili tylko terroryzować chłopów i robotników, ale jak zobaczyli dobrze zbrojnych Bolszewików, to porzucili z miejsca swych żołnierzy, oddali broń i dali się nawet zabić bez stawiania oporu. A to jest po prostu hańba, za co powinni oni być pośmiertnie zdegradowani do stopnia podszeregowca.
    4. Maruderów i dekowników to poszukaj zaś lepiej w Armii Andersa, która tchórzliwie uciekała z ZSRR i to wtedy, kiedy była ona pilnie potrzebna na froncie do walki z III Rzeszą. Za tę kolejną po wrześniu ucieczkę z linii frontu, to Anders i jego oficerowie też powinien zostać pośmiertnie zdegradowani do stopnia podszeregowca.

  372. Mpn (18 września o godz. 20:57 8319)
    1. Przyznajesz jednak, że zniekształca. Ja widzę zaś u nich typowe myślenie życzeniowe, które jest przecież objawem schizofrenii – widzi się bowiem wtedy nie to, co jest, ale to, co chcielibyśmy zobaczyć.
    2. 🙂
    3. Brzytwa Ockhama nie ma tu zastosowania, jako że zwierzęta mają bogatsze życie psychiczne, niż to do niedawna nauka uważała. Religijność jest zaś psychozą na tle religijnym, jako że z naukowego punktu widzenia boga nie ma i być nie może. Na początek: http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,8417

  373. mohikanin przedostatni (18 września o godz. 21:19 8320)
    Masz na myśli Antka Policmajstra czy Antka Rozpylacza?

  374. Auntie kowalski, jestes zupelnie twisted – lubisz na „sucho”.
    Oblesny starcze, przyjrzyj sie sobie w lustrze; jestes maly, tlusly, lysy z odrostami – i ty mi chcesz zlozyc wizyte ?!
    Ha,ha, ha…
    Niespodziewana, hmm…?
    Ho, ho, ho…
    Kiedys mi groziles agencjami rzadowymi.
    Hi, hi, hi…
    Zaciskasz te male piasteczki w bezsilnej zlosci.
    Widzisz jaki bezradny jestes bez chlopcow z SB, bez zomo…
    Smieszny maly czlowieczku zyjacy w lalaland.
    Get real poofer !

  375. Szanowny Panie Autorze,

    Artykul bardzo rzeczowy, ale obawiam sie, sadzac po zamieszczonych wpisach, ze wiekszosc czytelnikow nie rozumie o czym Pan pisze. Dobrze ze sie Pan nie zniecheca i z uporem niesie kaganek oswiaty – kto ma oczy do czytania, niechaj czyta. Moze dotrze to dochociaz czastki gorszego lub lepszego sortu rodakow.

  376. @jakowalski
    1. „Wolą suwerena, czyli narodu, było to, aby rządził PiS, na którego ów Suweren oddał najwięcej, bo prawie 38% głosów”.
    Jesteś pan tani kombinator, ot co 🙂 Skoro 38% głosów PiS-u rzekomo oddaje wolę suwerena co do tego, aby PiS miał samodzielną większość w Sejmie, to siłą rzeczy 38% głosów na PiS musiałoby także oddawać wolę suwerena, gdyby jeszcze więcej ugrupowań nie przekroczyło progu wyborczego i PiS miałby samodzielną większość konstytucyjną w Sejmie. Idźmy jeszcze dalej: 38% głosów PiS-u musiałoby również oznaczać, że wolą suwerena jest, aby PiS miał 100% mandatów w Sejmie, o ile żadne więcej ugrupowanie nie przekroczyłoby progu wyborczego*. Ponieważ dwie ostatnie sytuacje są oczywistym fałszem, a pierwsza sytuacja (zaistniała w rzeczywistości) nie różni się w kwestiach istotnych stałych od dwóch pozostałych – więc także pierwsza sytuacja jest fałszem. Różnica między wszystkimi trzema sytuacjami jest jedynie różnicą stopnia niezgodności z wolą suwerena, a nie różnicą jakościową między zgodnością a niezgodnością z wolą suwerena.
    2. „Konkretnie, to jakie zapisy Konstytucji zostały pogwałcone przez to, że PiS a nie n.p. PO czy SLD wygrał wybory parlamentarne? Potrafisz je zacytować?”
    Konkretnie, to nie wiem, czy pańskie przekręcanie twierdzeń rozmówcy jest przejawem ograniczenia umysłowego czy celową złośliwością. A jeśli idzie o to, któremu artykułowi konstytucji rozdział mandatów w ostatnich wyborach rażąco nie zadośćuczynił, to chodzi o art. 96, p. 2 konstytucji: „Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym”. Mam na myśli konkretnie deficyt równości i proporcjonalności wyborów.
    3. „Pomyśl logicznie – nikt ze znawców tematu ani też liczących się polityków nie twierdzi, że obowiązująca w Polsce ordynacja wyborcza jest niezgodna z Konstytucją”. Logicznie myśląc, dochodzę do wniosku, że sam argument z autorytetu nie przekona mnie do zamilknięcia.

    *Od razu może pan sobie darować casus mniejszości niemieckiej – piszę to dlatego, żeby przypadkiem nie przyszły panu do głowy kolejne dygresje nic nie wnoszące do tematu zasadniczego

  377. „Muzyka lagodzi obyczaje”

    https://www.youtube.com/watch?v=EzedjyuD63I

  378. gregg84
    19 września o godz. 1:36
    Obecna ordynacja dopuszcza do sytuacji, że teoretycznie władzę absolutną ( 100% mandatów ) może zdobyć partia , która zdobyła 460 głosów – po jednym na każdy mandat.
    Przecież nie ma progu minimalnej frekwencji dla ważności wyborów !
    Inną, chyba ważniejszą sprawą jest „jakość oferowanego towaru”. Ona to powoduje, że połowa Polaków „olewa” po prostu wybory a znaczna cześć tych, którzy poczuwają do obowiązku wyboru dokonuje na zasadzie wybierania „mniejszego zła”
    Jest jeszcze jedna sprawa – nawet jeśli „chcą i potrafią ” zrobić to, czego społeczeństwo od nich oczekuje to czy będą „mogli” tego dokonać.

  379. Slawomirski
    19 września o godz. 1:55
    Fajne – lubię też Hanka Marvina i Carlosa Santanę.
    Sam na 60-te urodziny dostałem gitarę i zacząłem się uczyć – żona mówi, że da się już tego słuchać ….
    Chyba zmarnowałem co najmniej 50 lat życia….

  380. Hahaha … hihihi … (18 września o godz. 23:10 8325)
    1. Tłumaczyłem ci już biedaku, że w języku angielskim „poofer” oznacza coś albo kogoś co (kto) robi „poof”, czyli „sapie”, natomiast „poofer” is an Aussie (look for „Aussie”) slang for a homosexual, used first in the 1960’s, now used all around the world. Poofter is the same as “fart knocker” (which also means homosexual). Najgorzej, jeśli ktoś wie trochę, a wydaje mu się, że wie wszystko. 😉
    2. Jestem słusznego wzrostu, atletycznie zbudowany i sprawny fizycznie, ale to przecież nie ja, a tylko moi pachołkowie złożą ci wkrótce wizytę. Ja sobie bowiem nie brudzę rąk takimi typkami jak ty – od tego mam swoich zaufanych ludzi oraz wpływy w policji, która owszem stwierdzi, że odniosłeś poważne obrażenia na ciele i umyśle, ale nie jest ona niestety w stanie zidentyfikować sprawców, a nieoficjalnie doradzi tobie wynajęcie prywatnego detektywa, który wyciągnie od ciebie ostatniego centa, ale oczywiście nie będzie w stanie wskazać, kto i dlaczego ciebie aż tak brzydko potraktował, No cóż, żyjesz przecież w kraju ludzi wolnych, a wolność oznacza przecież także wolność do pobicia kogo się chce. 😉

  381. Komputer połknął dość ważne „t”, a więc raz jeszcze:
    Hahaha … hihihi … (18 września o godz. 23:10 8325)
    Tłumaczyłem ci już biedaku, że w języku angielskim „poofer” oznacza coś albo kogoś co (kto) robi „poof”, czyli „sapie”, natomiast „poofTer” is an Aussie (look for „Aussie”) slang for a homosexual, used first in the 1960’s, now used all around the world. Poofter is the same as “fart knocker” (which also means homosexual). Najgorzej, jeśli ktoś wie trochę, a wydaje mu się, że wie wszystko. 😉

  382. Gregg84 (19 września o godz. 1:36 8327)
    1. Tłumaczyłem ci już, że PiS otrzymał w najnowszych wyborach najwięcej głosów, a więc to PiS powinien móc samodzielnie utworzyć rząd, jako inaczej, to mając u władzy koalicje oparte zazwyczaj tylko na dążeniu do uzyskania i utrzymania państwowych posad, a nie na posiadaniu programu rozwoju kraju, to rząd, a więc państwo jest sparaliżowane i kwitnie w nim korupcja oraz tzw. zorganizowana przestępczość, co widzimy od lat na przykład we Włoszech, gdzie z braku silnego rządu państwo nie może poradzić sobie z mafią, która de facto rządzi tam (pod różnymi nazwami) co najmniej od od Rzymu aż po Sycylię.
    2. Proszę mi udowodnić, że najnowsze wybory do parlamentu nie były w Polsce powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz że nie odbywały się one w głosowaniu tajnym. Przecież rozdział mandatów poselskich jest w Polsce proporcjonalny – najwięcej ma ich partia, która uzyskała najwięcej głosów, a partia która zajęła drugie miejsce ma drugie miejsce jeśli chodzi o ilość mandatów itd. Proszę się w tej sprawie zgłosić do ekspertów od prawa konstytucyjnego, najlepiej niezależnych, czyli nie w Polsce, a na przykład w Anglii, Francji czy Niemczech, jeśli uważasz moją opinię za błędną.
    3. A jaki masz inny test na sprawdzenie, czy obowiązująca w Polsce ordynacja wyborcza jest zgodna z Konstytucją, jak odwołanie się do autorytetów w tej dziedzinie? Chyba, ze uważasz samego siebie za najwyższy autorytet.
    4. Kwestia bezpodstawnego i z gruntu rzeczy niesprawiedliwego uprzywilejowania w Polsce garstki oszustów podających się za Niemców, świadczy zaś o tym, że Polska NIE jest państwem niepodległym, a tylko protektoratem Berlina.

  383. Kaesjot 19 (września o godz. 7:52 8329)
    1. O to właśnie chodzi, że aby uniknąć parlamentu z kilkudziesięcioma małymi partyjkami, tworzącymi co tydzień coraz to nowe egzotyczne koalicje typu Zielonych z Komunistami albo Narodowców z Liberałami, musi być tak, że partia, która zdobyła najwięcej głosów, chocby tylko ułamek procenta więcej niż następna, mała większość mandatów. Inaczej, to rząd, a więc państwo jest sparaliżowane i kwitnie w nim korupcja oraz tzw. zorganizowana przestępczość, co widzimy od lat we Włoszech, gdzie z braku silnego rządu państwo nie może poradzić sobie z mafia, która de facto rządzi (pod różnymi nazwami) co najmniej od od Rzymu aż po Sycylię.
    2. Większość Polaków „olewa” wybory jako że:
    – nie widzi wśród kandydatów kogoś, komu można by zaufać,
    – nie widzi wśród kandydatów kogoś, kto ma program odpowiadający danemu wyborcy, czyli kogoś, kto reprezentowałby jego interesy w parlamencie oraz
    – zdaje sobie sprawę, że tak czy inaczej, to rządzą w Polsce od roku 1989 wciąż te same, postsolidarnościowo-postbolszewickie elity, a więc nie ma większego znaczenia czy wybory wygra n.p. PiS czy też PO, jako że obie te partie, podobnie jak SLD, Nowoczesna, PSL, Kukiz, Korwin czy nawet Razem są de facto w kieszeni wielkiego, zagranicznego biznesu i tylko rewolucja, a nie wybory mogą to zmienić (czyli że większość Polaków dochodzi do tego samego, do czego doszedł V. Pareto w swej teorii elit).

  384. @jakowalski
    1. Tłumaczył pan już, ale niestety pańskie tłumaczenia niewiele wnoszą, bo raz po raz opierają się na wątpliwych założeniach w rodzaju „otrzymał najwięcej głosów, więc powinien móc utworzyć samodzielny rząd”. Powtarzam i będę powtarzał, jeśli potrzeba: WIĘKSZOŚĆ głosujących nie chciała samodzielnej większości PiS w Sejmie, a tym samym samodzielnego rządu PiS. WIĘKSZOŚĆ głosujących wolałaby, aby ich ugrupowania – jeśli już nie mogą samodzielnie objąć rządów – weszły w koalicję z innymi ugrupowaniami (nawet z PiS, jak można podejrzewać przy Kukizie i Korwinie), niż aby PiS (czy jakakolwiek inna partia) zyskał możliwość samodzielnej realizacji swojego programu, który dla WIĘKSZOŚCI był w większym lub mniejszym stopniu nie do zaakceptowania. To są oczywiste fakty – jeśli chcemy, aby nasze ugrupowanie miało samodzielne rządy, głosujemy na to ugrupowanie, a nie na żadne inne. Tymczasem wg logiki pana „Kowalskiego” 38% głosujących na PiS nagle wyznacza wolę większościową Suwerena, natomiast wola rzeczywistej WIĘKSZOŚCI nagle staje się mało znaczącą wolą mniejszościową, gdyż część z tej większości zagłosowała na ugrupowania, którym postawiono sztucznie progi zaporowe. A wszystko to dlatego, że pan „Kowalski” uznał w imieniu WIĘKSZOŚCI Suwerena, że lepiej, aby mniejszość mogła nieskrępowana realizować swój program (i nieskrępowanie szarżować na stołki) niż abyśmy mieli musieli żądać od koalicji wypracowania skutecznego kompromisowego programu działania i blokowania ekscesów koalicjanta.

    2. Utrzymanie zgodności kolejności w wyborach z kolejnością puli uzyskanych mandatów w Sejmie miałoby samo w sobie oznaczać zachowanie proporcjonalności wyborów? Pan chyba kpi. To jest warunek konieczny, ale całkiem niewystarczający, aby mówić o proporcjonalności. Zgodnie z tą pańską kulawą logiką, powinniśmy uznać podział mandatów za proporcjonalny nawet wówczas, gdyby przy takich, jak ostatnio, wynikach głosowania PiS otrzymał 80% mandatów, PO – 7%, Kukiz – 6%, Nowoczesna – 4%, a PSL – 3%.

    Poza brakiem proporcjonalności wybory były też nierówne, bowiem głosom wyborców przyznano nierówną wartość. Jeśli jednemu głosowi optymalnie przyznamy 1, to głos wyborcy Korwina, SLD, Razem i innych pomniejszych komitetów otrzymał wartość 0, wyborcy Nowoczesnej i PSL – wartość poniżej 1, a wyborcy PO, Kukiza i PiS – wartość powyżej 1 (w przypadku PiS – aż 1,36).

    Co zaś się tyczy braku powszechności, bezpośredniości i głosowania tajnego, to niech pan sobie sam da odpowiedź, bo ja niczego takiego ostatnim wyborom nie zarzucam.

    3. Od autorytetów oczekuję racjonalnego i przekonującego uzasadnienia swoich racji, zwrócenia uwagi na rzeczy, których nie dostrzegam. Nie będzie dla mnie autorytetem w dziedzinie prawdy żaden kościół, który twierdzi, że przekazuje Prawdę od Boga, o czym sam zaświadcza swoim „autorytetem”. Tak samo z politykami i ekspertami.

    4. Uprzywilejowanie mniejszości niemieckiej jednym mandatem sejmowym jest równie bezpodstawne i niesprawiedliwe jak uprzywilejowanie PiS-u KAŻDYM z 62 nadmiarowych niezasłużonych mandatów, jakie otrzymał. Przy czym uprzywilejowanie PiS-u jest jeszcze większe, bo mniejszość niemiecka nie otrzymała z tytułu swojego uprzywilejowania bonusu w postaci samodzielnych rządów.

  385. gregg84
    19 września o godz. 12:39
    „WIĘKSZOŚĆ głosujących nie chciała samodzielnej większości PiS w Sejmie, a tym samym samodzielnego rządu PiS.”
    O co Tobie chodzi ?
    Przecież to wynika z obowiązującej ordynacji wyborczej !
    Taka sama była we wcześniejszych wyborach i tak tez, jeśli jej się nie zmieni, będzie w następnych.
    17% głosujących w 2015 roku nie ma swojej reprezentacji a wynik PIS-u jest sumą wyników w poszczególnych okręgach wyborczych.
    Ilość zdobytych mandatów ogółem odpowiada sumie ilości kandydatów, którzy zdobyli mandaty w poszczególnych okręgach a nie zależny od wyniku łącznego.
    Mandatu nie da eis dzielić zatem wyniki trzeba zaokrąglać do całości.
    Widać los tak chciał, ze „zaokrąglenia” działały na korzyść PIS-u. Zresztą PO też zyskała 5 mandatów więcej niż wynikałoby to z proporcji uzyskanych głosowa.

  386. gregg84
    19 września o godz. 12:39 8335

    Czy zdaje sobie pan jak bezproduktywne sa takie rozwazania.

    Na polskiej scenie politycznej sa tylko debile, blazny i pizdzielce. We wszystkich partiach. Kazda z partii pod dyktatorskim rezimem swego wodza i pana ktory swa osoba ustala dozwolony poziom inteligencj w partii. Parti na utrzymaniu podatnika i partii ktora zawlaszczyl. Przeciez ci szmaciarze nawet nie potrafia zarobic na swe wlasne istnienie.

    Jaki wiec cel ma debata o kilka procent w te strone czy w tamta strone ???

    Po co wogole debatowac ten partyjny motloch.

    A jezeli juz partie sa tematem to powinny one same sie finansowac. Zdobywac datki na podstawie przydatnosci swych programow i rozwiazan dla Polski i polakow.

    Partie nalezy zmusic do demokratycznej praworzadnosci. Do postrezgania demokracji i cywilizacji, zmusic do pracy nad opracowywaniem rozwoju Polski. Albo je pozbawic publicznych finansow i zbanowac.

    Debata winna dotyczyc tylko programow. Np problemem Po1 Polski sa systematyczne deficyty budzetu i zwiazane z tym zagrozenia. Kataklizmy !!! Ktora z parti dostrzegla ten problem, Ktora z partii na plan jak naprawic sytuacje ??? ZADNA !!!

  387. @ Kalina

    „Jeśli pamięć mnie nie myli, lewica zawsze w III RP była największą sejmową k…wa i nie sądzę, aby to się zmieniło”.
    Nie cierpię SLD i nigdy nie zagłosowałbym też na tego błazna Palikota. Ale to nie ja odgrywam w naszej dwójce tego „odpowiedzialnego ponad podziałami”. 🙂 Teraz to i ja mogę wymyślić parę określeń na PO czy Nowoczesną, które skutecznie uniemożliwiłyby mi głosowanie na te ugrupowania. W gruncie rzeczy Pani pozycja nie jest lepsza od tej, którą zarzuca Pani mnie…

  388. Gratulacje dla Zjednoczonej Rosji i Wladimira Putina. Zasluzyli na sukces wyborczy. Rok 2000, dlug publiczny Rosji 100% PKB. Rok 2016, dlug publiczny 17% PKB. Bezrobocie 5.4%, duze i systematyczne nadwyzki handlowe,…. gigantyczne osigniecia polityczne na arenie swiatowej, Brics, Brics-bank i dobre perspektywy dalszego postepu i rozwoju. Silky Road,… itp.
    Niech Rosja rosnie i sie umacnia, Niech sie staja silniejsza i silniejsza przeciwaga dla amerykanskiego bandytyzmu. Swiat tego oczekuje.

    Nie zal mi polskiego podlego wasala. Wkrotce bialy dom bedzie mail nowego najjasnieszego pana dla polskiego podlego wasala. Beda nowe reguly gry, nowa cywilizacja. Jeszcze jest czas na oglade.
    Trump raczej wygra. Swiat odetchnie. Nie wyobrazam sobie aby Korupcja wygrala.

  389. kaesjot
    19 września o godz. 14:12 8336

    Ponad ordynacją wyborczą jest konstytucja i „zasada demokratyczna” – zasada rządów większości w granicach państwa prawa – dlatego odwoływanie się do samej ordynacji wyborczej nie jest żadnym argumentem, kiedy w zastosowaniu ordynacja ta może być sprzeczna z obiema.
    Sam Pan dostrzega defekty obecnego systemu, więc nie rozumiem, skąd nagle akceptacja dla wypaczenia wyników poprzez taki a nie inny sposób działania okręgów wyborczych. Nie po to chodzimy na wybory, aby ostatecznie „los” decydował za nas, kto będzie rządził. Inaczej równie dobrze moglibyśmy zrobić zwykłe losowanie (z lekko podrasowanymi szansami na zwycięski los).
    Problem z reprezentatywnością nie jest wyłączną domeną ostatnich wyborów. W 2011 roku PO otrzymała 27 mandatów więcej niż wynikałoby to z poparcia w skali całego kraju, PiS – 20 mandatów więcej, a 4,11 % głosujących nie miało w ogóle reprezentanta. Problemem ostatnich wyborów jest zupełnie nowa skala patologii: PiS uzyskał 15 „ekstra”mandatów więcej (i przy okazji większość parlamentarną – nową niezasłużoną jakość!), niż PO i PiS RAZEM WZIĘTE uzyskały „ekstra” mandatów w 2011 roku, a aż 17% głosujących nie ma reprezentanta.

  390. @ axiom1
    Najpierw pogarda dla „debilów, błaznów i piździelców”, dla „partyjnego motłochu” pod dyktatorską władzą wodza, ustalającego dozwolony poziom inteligencji w partii, które nie potrafią się same finansować i są na utrzymaniu podatnika – a zaraz w następnym komentarzu uwielbieńcze peany na cześć aparatu Putina, który reprezentuje we wzmocnionej postaci wszystko to, co napisał pan wyżej…

    Czy Pan cierpi na ataki ostrego rozdwojenia jaźni?

  391. gregg84
    19 września o godz. 15:06 8341

    Widac ze nie zrozumial pan tekstu.
    Krytykowalem polskie partie polityczne. W sprawie Rosji wymienilem kilka gigantycznych sukcesow Putina i jego parti i napisalem ze za to zasluzyli na wielkie zwyciestwo w wyborach. Przeciez to dwie oddzielne sprawy.

    Gdyby w Polsce byal partia ktora by choc zdala by sobie sprawe ze systematyczne deficytu bubzetu prowadza do katastrofy pochwalil bym taka partie. Ale tak swiatlych ludzi w polskich partiach nie ma.

    Zjednoczona Rosja naotmiast nie tylko rozpoznala deficyty budzetu i dlug publiczny za zlo ale rowniez naprawila to zlo.

  392. kaesjot
    18 września o godz. 0:17 8247

    Nie ma Pan racji, kiedy tworzy Pan analogię między gomułkowskim głosowaniem „na partię”, a postulowanym przeze mnie głosowaniem „na kandydata i na partię”. Czyż nie jest tak, że głosy oddane na kandydatów z niższych pozycji na listach nie idą automatycznie na konto pierwszych ludzi na listach, ani innych, których wyznaczy partia, lecz korzystają z nich ci, którzy w ramach danej listy otrzymają najwięcej głosów? To, że są to także najczęściej ludzie z czołówki listy jest już „winą” samych wyborców (którzy w ten sposób podkreślają swoje poparcie dla danej partii, a nie tylko danego kandydata).
    Załóżmy tymczasem, że odbierzemy wyborcom możliwość wsparcia partii (z jej wszystkimi kandydatami) poprzez jedną wspólną listę i przyznamy im w zamian tyle głosów, ile jest mandatów do obsadzenia w danym okręgu. I tak nie usunie to mojego pierwszego zastrzeżenia do wielomandatowych wyborów DWUSTOPNIOWYCH – ci wyborcy, których faworyci uzyskają mandaty już w pierwszej turze, i którzy będą mogli wpływać na obsadzenie pozostałych mandatów także w drugiej turze, uzyskają nieuzasadnioną przewagę nad innymi wyborcami. Jak chciałby Pan rozwiązać ten problem?

  393. kaesjot
    19 września o godz. 7:52 8329

    Gdyby 460 głosów zaważyło w 100% na obsadzie Sejmu, znaczyłoby to (przy prawdziwie równych, prawdziwie proporcjonalnych, powszechnych, bezpośrednich i tajnych wyborach), że całe 99,999…% wyborców, którzy nie poszli na wybory, godzi się na to, aby o ich przyszłości zadecydowało 460 wyborców. Taka wola i takie prawo tej większości.

  394. axiom1
    19 września o godz. 15:22 8342

    Przy takim deficycie i długu, jak rosyjski pod koniec ery Jelcyna, każda średnio rozgarnięta mafia dążyłaby do jego zmniejszenia, aby podtrzymywać przy życiu swoją dojną krowę, więc aparat putinowski nie jest tu jakoś wyjątkowo godny pochwał. Jeśli Pan da którejkolwiek polskiej partii taką władzę i bezkarność, jaką ma kamaryla Putina w Rosji, oraz morze ropy i gazu w cenach, które utrzymywały się przez kilkanaście lat, to ma pan jak w banku, że choćby partyjniacy bardzo chcieli mieć deficyt i dług, to im się to nie uda – nawet jeśli, tak jak w putinowskiej Rosji, lwią część tych miliardów zapakują na prywatne konta i stezauryzują z postaci rezerw zamiast przeznaczyć je na wzmożoną modernizację kraju.

  395. @gregg84

    Odpowiedzialna ponad podziałami????:))))))) Nie musze szczęśliwie, nie param się zawodowo polityka. A Pan może sobie pobluźnic do woli, przywykłam:)))

  396. @Kalina

    Kto jak nie Pani zarzucał mi kolaborację przy zwycięstwie PiS z pozycji „odpowiedzialnej ponad podziałami”? Jak widać, ostatecznie nawet Pani sama musiała przyznać, że nici z tej odpowiedzialności 😛

  397. gregg84
    19 września o godz. 16:18 8345
    Czy sa jakies dowody na te aluzje i sugestie ? Jakies statystyki, dane, informacje zrodlowe potwierdzajace ze tam kradna, bija, ze sa bezkarni itp, itp. Jak sie to prezentuje na tle zachodnich demokracji i kolonialnych poteg ?

    Nie dziwie sie. Gdy Rosja jest tematem w polskich mediach sa tylko podle klamstwa, przekrety i zlosliwe swinstwa. Tak juz wychowano co najmniej jedno pokolenie.

    A to sprawia ze otumaniony rsusofobia polak nawet nie zna swego wroga. To wiecej niz tragiczne.

    Maja rope i gas, Jeltsyn tez mial. USA tez ma. Nawet wiecej i USA ma dlug publiczny na wysokosci 120% PKB. Co gorsze ekonomia USA jest iluzja, to slowa Trumpa.

    Wladza w Rosji kradnie ?? Na pewno czesc kradnie, podobnie jak w Polsce na zachodzie Europy i w USA. Trump mowil jak to sie robi w USA, po przez Clinton’s fundation. A w Polsce po przez okragly stol. Gdzie trafilo 8000 spolek skarbu panstwa ??? W okraglostolowe lapy. Bezprawie w Rosji, kraj policyjny, znamy to z CNN. W Rosji w areszcie zmarl jeden z prawnikow kilka lat temu. Podobno opozycyjny. Jaki byl szum i kto szumial,..glownie ci co zabili prawie milion ludzi w Iraku. W USA tylko w Chicago, tylko w tym roku policja zabila 2700 osob. Trump powiedzial. Wierze ze wie co mowi. Rosyjskie oligarchy lo bosze jaki to problem ale oczywiscie na zachodzie i w Polsce oligarchow nie ma. Kulczyki nie sa przeciez oligarchami. Policyjny kraj ta Rosja. A wyglada to tak, pamietam statystyki nie pamietam z ktorego roku. W Moskwie bylo 2.8 policjanta na 100 tys ludzi. W Londynie 5.7 a w Nowym Yorku 11. Ale to Rosja jest policyjnym krajem. Oczywiscie. W Rosji maja FSB, w USA takich agencji jest 16, w Polsce 7,… ale to Rosja jest policyjnym krajem. Oczywiscie.
    Acha maja sie zmodernizowac. W ubieglym roku wyprodukowali 59 typow samolotow, ile zmodernizowana Polska ??? ANI JEDNEGO ! Obecnie buduja 22 elektrownie atomowe na swiecie, buduja kilkanascie lodzi o napedzie atomowym, maja okolo 10 tys glowic nuklearnych, podijaja kosmos, sa jdnym z najwiekszych na swiecie producentow zboza, tak zboza, ropy, gazu, zlota, diamentow, metali,…. To wszystko rosyjska mysl techniczna. Gdzie maja sie jeszcze zmodernizowac ??? Aha, modernizuja kolej, wdaja na kolej $500 miliardow,.. niestety polskie firmy nie walczyly o kontrakty bo w Polsce ludzie sie nie licza. Nienawisc do Rosji jest wazniejsza niz likwidacja bezrobocia.

    Co jeszcze ? Aha demokracja. Demokracja ktorej ani na zachodzie ani w USA ani w Polsce nie ma. Polska ma folwarczno-feudalny system wladzy oparty na Pan-Cham tradycjach i polak nawet nie wybiera wladzy wykonawczej. A tam na wschodzie prezydent, to wladza wykonawcza, jest wybierany bezposrednio. Demokracja bezposrednia to najwyzszy szczebel demokracji.

    I coz tm jeszcze maja w tej Rosji ??? Nie do wiary, maja tam toalety z dwoma sedesami. Prezenterka TVN nie mogla sie nadziwic. Coz, bidula nie wiedziala, na jednym z sedesow mogla by sie wysrac i wyszczyc a na drugim podmyc pizde i odbytnice. Tak, tak, nawet niewiedza i brak obycia sluzy do opluwania Rosji.

  398. @axiom1
    Jelcyn miał ropę, ale Jelcyn nie miał cen ropy z czasów Putina, o czym woli pan już nie pamiętać. A w nierozwiniętym gospodarczo kraju, którego olbrzymią większość dochodów tworzy eksport nieprzetworzonych lub częściowo przetworzonych surowców, to kwestia o zasadniczym znaczeniu (vide: dzisiejsza Wenezuela).

    Nawet jeśli władza w Rosji kradnie i oszukuje tylko w takim stopniu jak na Zachodzie (co jest więcej niż wątpliwe, biorąc pod uwagę różnorakie ograniczenia, którym podlega władza na Zachodzie, a którym nie podlega władza w Rosji), to przecież jakoś nie dostaje się jej od pana tak samo, jak dostało się władzy w Polsce kilka postów wyżej. Uprzedzenia (pozytywne i negatywne), które pan mnie zarzuca, są najlepiej widoczne właśnie u pana. POWTARZAM: niech Pan spróbuje (choćby w ramach eksperymentu myślowego) oddać którejś z polskich partii tak pełną władzę, poczucie bezpieczeństwa, a przede wszystkim takie dochody, jak ma (albo raczej długo miała) władza w putinowskiej Rosji. Przekona się pan, ile czasu będzie potrzeba na pierwsze zwycięstwo wyborcze bloku Zjednoczonej Polski głosami rozradowanych obywateli, którzy będą się cieszyć jak dzieci, kiedy ochłapy z tego bogactwa tu i ówdzie im skapną.

    2,8 policjanta na 100 tys. ludzi w Moskwie to przy 15 milionach mieszkańców tej aglomeracji jakieś niebagatelne 420 policjantów. Te pańskie „statystyki” są chyba z połowy XVIII wieku… A zresztą, gdyby w całej Rosji było 0,1 policjanta na 100 tys. mieszkańców, to uznałby pan to za dowód, że Rosja jest najmniej policyjnym krajem na świecie, czy raczej, że w Rosji brakuje policjantów?

    Korea Północna też ma głowice nuklearne, tworzy rakiety, które wkrótce będą mogły „podbijać” kosmos, chętnie by zbudowała parę nuklearnych łodzi podwodnych i propagandowych elektrowni atomowych (gdyby tymczasem cały uran nie szedł na głowice), więc jest to niezbity dowód gospodarczej modernizacji u Kima.

    Rosyjska myśl techniczna sprawiła, że Rosja ma wielkie złoża ropy, gazu, złota, diamentów i innych metali, które może wydobywać i eksportować (czy też, jak pan to ujął, produkować)? Przy tak skutecznej myśli technicznej i takich środkach ze zrównoważonego budżetu, zupełnie nie wiedzieć skąd w Rosji potrzeba współdziałania zachodnich spółek surowcowych… Może to z litości?

    Widać Rosja musi być już cholernie zmodernizowana w innych sektorach, skoro przeznacza aż 500 mld dolarów na modernizację kolei. Ciekawe tylko, na ile lat jest to 500 mld rozłożone. A może rosyjska kolej jest już generalnie w tak tragicznym stanie, że tylko taki super-zastrzyk może ją uratować? I skąd pan w ogóle wytrzasnął tę okrągłą sumkę? Chciał Pan źródeł, to niech pan sam jakieś poda. Sprawdzę wiarygodność.

    Czy nieobecność polskich firm w tym przetargu na modernizowaną kolej nie miała też przypadkiem coś wspólnego z tym, że rosyjska władza z przyczyn politycznych by ich w ogóle nie dopuściła do niego? A gdyby nawet dopuściła, to i tak Polacy nie byliby w stanie dać w łapę tyle, ale sprostać wyśrubowanym rosyjskim „standardom bezpieczeństwa i innowacji”?

    Jestem pewien, że demokracja w Rosji byłaby jeszcze bardziej „bezpośrednia”, gdyby Putin wybrał się sam. A tak w ogóle, to czy Rosjanie mogą Putina tylko bezpośrednio wybierać, czy też wolno im również Putina bezpośrednio odwołać?

  399. jakowalski
    19 września o godz. 10:24 8331

    „No cóż, żyjesz przecież w kraju ludzi wolnych, a wolność oznacza przecież także wolność do pobicia kogo się chce.”

    Ten wpis to agresja ,zastraszanie i hejt.

    Jakowalski jest reprezentantem internetowej psychopatologii.

    Slawomirski

  400. gregg84
    19 września o godz. 18:51 8349
    To jest po prostu chore i wiecej niz zalosne. To jest choroba zwana rusofobia. Dla przeciw-wagi tej choroby powstanie antypolonizm. Nie da sie tego uniknac. Szkoda tylko ze za zatrucie mozgow obecnego pokolenia, przyszle pokolenia beda placic.

  401. gregg84
    1. Nic mi nie wiadomo, że wybory w 2011 i 2015 odbywały się wg innych ordynacji. Wyniki ostatnich wyborów są faktem, zaszłością z którą musimy się pogodzić, bo nie zmienia sie reguł po zakończeniu gry. Nie znaczy to jednak, że nie można tych z reguł zmienić. Powiedziałbym, że wręcz trzeba ale PRZED grą a nie w trakcie lub nawet po. Jak słusznie zauważyłeś stosowana w niej zasada rozdziału mandatów foruje czołówkę zwyciężców a dyskryminuje następne w kolejności. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że w 2015 przy tym rozkładzie wyników zwyciężca został szczególnie wyforowany. To trzeba zmienić, by sytuacja nie powtórzyła sie w następnych wyborach.
    2. Dlaczego jest przed wyborami tak zażarta walka „na noże” o pierwsze miejsce na liście choć to nie ono lecz walory osobiste kandydata winny decydować ile głosów on otrzyma osobiście.
    Dlatego bo głos „na partię” automatycznie zaliczany jest pierwszemu na liście.
    W końcu wybieramy posłów na nie partię ! Jeśli już na partię, to po cholerę nam jacyś tam kandydaci ?
    Partia najlepiej wie, komu się mandat należy – no nie ?
    Czy którakolwiek ze startujących we wyborach partii ma jakiś swój konkretnie zdefiniowany cel dla państwa i społeczeństwa? Najczęsciej jest to propagandowa ulotka wyborczą pełna obietnic bardziej lub mniej realnych a nie zdefiniowany realny cel strategiczny i plan jego osiagnięcia.
    Możliwość oddawania głosu na partię narusza zasadę bezpośredniości, gdyż ceduje prawo wyborcy na partyjnych kacyków.Prowadzi ponadto do takich dewiacyjnych praktyk, jak wystawianie przez daną partię kandydatów w ilości 2-krotnie większej niż ilość mandatówchoć z góry wiadomo, że conajmniej 75% kandydatów to zwykle „zające”
    3. Nie upieram się przy dwóch turach ale od jednej wspólnej listy nie odstapię.

  402. kaesjot
    19 września o godz. 9:57 8330

    Szanowny Panie kaesjot

    Pomimo pianina w jadalni jestem czlowiekim niezdolnum do stworzenia dzwiekow muzyki. Zycze powodzenia w zapasach z gitara.

    Slawomirski

  403. @jakowalski
    1) Myślenie życzeniowe nie jest objawem schizofrenii. I nie widzi się wedy, czego się chce. Mylisz zaburzenia postrzegania i zaburzenia myślenia.
    Z kryteriami schizofrenii możesz zapoznać się w ICD10 (kod F20), jest dostepne w internecie.
    2) MacPhail pisał co innego. De Waal pisze kilka ciekawych anegdot o świadomości, ale tylko odnośnie człowiekowatych. Nie znam jednak żadnych dowodów (w sensie biologicznym) na religię u zwierząt.

  404. Greg
    1. Skąd wiesz, co chciała większość wyborców? Czy na kartce do głosowania było pytanie „czy chcesz aby PiS rządził samodzielnie”? Takiego pytania NIE było, a więc skąd wiesz, że wyborcy nie życzyli sobie by PiS rządził samodzielnie?
    2. Zrozum, że taka a nie inna jest obecnie obowiązująca ordynacja wyborcza, że wystarcza do samodzielnego rządzenia otrzymanie około 38% głosów przy rozproszeniu reszty głosów pomiędzy kilka list wyborczych. W wyborach do zarządu wielkich spółek wystarcza często mniej niż 10% głosów aby objąć kontrole nad daną spółką ze względu na jeszcze większe rozproszenie głosów pomiędzy akcjonariuszy niż podczas wyborów parlamentarnych, a ktoś przecież musi daną spółką rządzić.
    3. W wolnym społeczeństwie ludzie z reguły mają różne poglądy, jako że całkowita jednomyślność oznacza w praktyce zawsze to, że owe „jedynie słuszne” i obowiązujące wszystkich poglądy są narzucone siłą. W normalnym społeczeństwie zdobycie ponad 1/3 głosów wystarcza więc często do objęcia rządów, jeśli n.p. pozostałe 2/3 głosów rozrzucone jest pomiędzy więcej niż trzy listy wyborcze – inaczej, to niemożliwe byłoby sformowanie rządu i zapoznawał by chaos. Czy aby o to ci chodzi?
    4. Jestem wrogiem rządów koalicyjnych, jako że oznaczają one na ogół paraliż władzy, która będąc wewnętrznie podzielona nie jest w stanie wypracować wspólnego, długofalowego programu i koncentruje się tylko na rozgrywkach personalnych i dotrwania do kolejnych wyborów, ze szkodą dla rządzonych.
    5. Podział mandatów obecnym Sejmie jest z grubsza proporcjonalny:
    Komitet wyborczy Głosy ilość Głosy % Mandaty ilość Mandaty %
    PiS 5 711 687 37,58% 235 51,09%
    PO 3 661 474 24,09% 138 30,00%
    Kukiz 1 339 094 8,81% 42 9,13%
    Nowoczesna 1 155 370 7,60% 28 6,09%
    PSL 779 875 5,13% 16 3,48%
    Mniejszość Niemiecka 27 530 0,18% 1 0,22%
    Partie (komitety) które zdobyły najwięcej głosów zdobyły przecież także najwięcej mandatów, a ponadto, to zarówno PiS jak też PO oraz Kukiz zdobyli procentowo więcej mandatów niż głosów, a więc o co ci chodzi?
    6. OK, nie uznajesz autorytetów, a więc uważasz samego siebie za najwyższy autorytet, ale zauważ, że ten twój autorytet ma znaczenie tylko i wyłącznie dla ciebie. Nic ci to nie daje do myślenia?
    7. Dobrze, że przynajmniej zgadzamy się co do tzw. mniejszości niemieckiej.

  405. axiom1
    19 września o godz. 17:20
    A w mojej rodzinnej gminie w latach 60-tych to wskaźnik ten wynosił 80 milicjantów ( nie licząc ORMO-wców) na 100 tyś. mieszkańców. To dopiero była „gmina pod milicyjnym nadzorem”. Terror był taki, że co sobotę trzeba było sprzatać przed domem na całej dlugości posesji i jeszcze jezdnię do połowy na tym odcinku.
    A dzieciakom to nie wolno było jeżdzić rowerami po chodniku „bez trzymanki” bo zaraz o tym wiedziala władza najwyższa czyli ojciec i kara niewspółmiernie wysoka – paskiem po dupie ! ;-)))
    Upewnij się czy z tymi policjantami tak jest jak piszesz, gdyż przyjmując skalę NY wyszłoby, że w np. w Poznaniu jest max 60 policjantów.

  406. Mpn
    1. Myślenie życzeniowe jest objawem schizofrenii, jako że widzi się wtedy tylko to, co się chce zobaczyć i przyjmuje do wiadomości tylko to, co chce się przyjąć. Cytuję z Wikipedii” „Myślenie życzeniowe (ang. wishful thinking) – sposób rozumowania i podejmowania decyzji opierający się na wizji „optymistycznego scenariusza” w miejsce odwoływania się do dowodów i racjonalności. Może być także jednym z objawów psychozy reaktywnej, nerwicy, a nawet schizofrenii. Przed wojną Melchior Wańkowicz ukuł termin chciejstwo.”
    2. Schizofrenia ma wiele rodzajów i objawów. Tu nie wystarczy więc sama tylko znajomość formułek.
    3. Zależy jak zdefiniujesz religię.

  407. kaesjot
    na tysiac mieszkancow

  408. Greg – c.d.
    1. Nie porównuj Rosji, z jej rozwiniętym przemysłem aeronautycznym i zbrojeniowym, kraju ze swoją własną nauką i myślą techniczną, z Wenezuelą, która ma tylko ropę naftową.
    2. Wszędzie, gdzie gospodarka kwitnie, to ludzie głosują na partie będące u władzy. Przykładem jest tu choćby powojenna RFN, gdzie chadecy rządzili tak długo, jak długo zapewniali oni Niemcom stały wzrost dobrobytu, czy też Szwecja, gdzie socjaldemokraci rządzili dotąd, dopóki zapewniali oni Szwedom wysoki i rosnący poziom życia dla większości ludności.
    3. Zarzucasz Rosji to, że bierze ona udział w międzynarodowej wymianie gospodarczej. Równie dobrze możesz więc zarzucić n.p. Wielkiej Brytanii że nie ma ona własnego przemysłu motoryzacyjnego czy też Korei Południowej, że kupiła ona licencję na szybkie pociągi we Francji.
    4. Co do kolei rosyjskich – poczytaj może najnowszy numer „Rynku Kolejowego” – otóż Rosja planuje, we współpracy z Chinami, wybudować w ciągu 5 najbliższych lat m.in. linię szybkiej kolei z Moskwy do Kazania (770 km) na której pociągi będą się poruszać z szybkością do 400 km/h czyli dwa razy szybciej niż w Polsce. Więcej tu: http://www.rynek-kolejowy.pl (numer 8-9/2016, artykuł W. Urbanowicza).

  409. Slawomirski (19 września o godz. 19:02 8350)
    Wyraźnie nie zrozumiałeś ironii zawartej w mej odpowiedzi dla „Hahy”. 🙁

  410. Kaesjot
    1. Musi być tak, że najsilniejsze zgrupowania, czyli te, które uzyskały najwięcej głosów, dostają większy procent mandatów niż głosów, jako że inaczej to nie byłoby możliwe sformułowanie stabilnego rządu, a więc rząd zamiast zająć się państwem i narodem, zajmował by się samym sobą, jako że w jego skład wchodziło by kilka jak nie kilkanaście partii, z których żadna nie miała by zdecydowanej przewagi w ilości mandatów.
    2. Jak to już napisałem, jestem wrogiem rządów koalicyjnych, jako że oznaczają one na ogół paraliż władzy, która będąc wewnętrznie podzielona nie jest w stanie wypracować wspólnego, długofalowego programu i koncentruje się tylko na rozgrywkach personalnych i dotrwania do kolejnych wyborów, ze szkodą dla rządzonych.

  411. jakowalski
    19 września o godz. 19:30 8355

    Ad 1. Biorąc pod uwagę to, w ostrej opozycji jest od lat PiS i jego wyznawcy w stosunku do wszystkich innych ugrupowań, jest całkiem nieprawdopodobne, aby wyborca innej partii (może poza częścią wyborców Kukiza) życzył sobie w drugim wyborze (pierwszym jest zwycięstwo jego ugrupowania) samodzielnej władzy PiS. W najlepszym dla pana wypadku kwestia ta byłaby niedookreślona i trzeba by ją doprecyzować przed podziałem mandatów. Pomocny byłby tu głos przechodni.

    Ad 2. Rozmowa z panem na ten temat, to jak granie w „pomidor”, przy czym miejsce „pomidora” zajmuje „obowiązująca”, niezależnie od moich argumentów. Konstytucja i zasada rządów większości jest jeszcze bardziej obowiązująca od ordynacji, a mimo to nie przejmuje się pan nimi.

    Ad 3. „Normalność” społeczeństwa to pan ma niby wyznaczać? „Jedynie słuszne” poglądy są właśnie narzucane siłą dlatego, że jednej partii (w dodatku dość szalonej) przyznano szczególnie duży bonus, więc niech pan sobie nie strzela w stopę.

    Ad 4. Czyli na wszystko, co wcześniej pisałem, odpowiada pan stanowczo „pomidor”.

    Ad 5. To niech pan odstawi Sobieskiego (czy co pan tam popija) i przerzuci się na denaturat, bo to też jest z grubsza wódka.
    A tak według pańskiej precyzyjnej „rule of thumb”, to w którym miejscu „z grubsza proporcjonalny” zamienia się w „z cieńsza proporcjonalny”, a to z kolei na „nieproporcjonalny”, hę?
    PO i Korwin także dostały więcej mandatów niż się im należało? Co pan powie? Nieeee no, jak tak, to w ogóle nie ma tematu: sprawiedliwości stało się zadość, bo bezzasadnie wzbogaconych było trzech, a nie tylko jeden…

    Ad 6. Pisałem już, jakie autorytety uznaję, i nie chce mi się tego powtarzać.

  412. axiom1
    19 września o godz. 17:20 8348
    Niezłe to i szczera prawda dla tych matołów, rusofobów jaskiniowych

  413. jakowalski
    19 września o godz. 20:06 8359
    1. Chętnie zobaczę, jak rosyjski przemysł zbrojeniowy i aeronautyczny ratuje gospodarkę tego kraju w momencie kolejnego spadku cen ropy (o ile taki nastąpi w najbliższej przyszłości).
    2. Ludzie głosują na partie będące u władzy także wówczas, gdy władza ogłupi ich swoją propagandą neoimperialną i gdy łaskawie rzuci im okruchy ze swego obfitego stołu, wdzięcznym, że mogą dalej odgrywać rolę mużyka. W Polsce można jeszcze póki co (taką mam przynajmniej nadzieję) odwołać konkretny rząd, prezydenta i administrację centralną w wyborach. Czy w Rosji jest to możliwe?
    3. Broń Boże czynię z tego zarzut. Ale kiedy czytam u axioma, że „to wszystko rosyjska myśl techniczna”, od razu nasuwają się wątpliwości.
    4. Przypuszczam, że typowego postsowieckiego „mużyka” pociąg jadący 400 km/h – i to dwa razy szybciej niż w Polsce! – może wbijać w dumę, choć pewnie nigdy nim nie pojedzie. Niech pan do mnie wróci z tą kolejką jako przykładem rosyjskiej modernizacji, kiedy masa rosyjskich ludzi będzie miała za co i po co regularnie nią podróżować.

  414. @gregg84

    Nie ma mowy o lekceważeniu „podziałów”. Moja hierarchia ważności jest jasna: rządy wszelkiej masci bolszewii uważam za kleskę. Głosujac na wersje leninowską bolszewii, nie mająca szans na zwycięstwo otworzył Pan drogę bolszewii w wydaniu brunatnym, czyli PiS. Jestem za liberalizmem w wersji soft i elastycznym, na co daja w Polsce nadzieję takie partie jak PO i Nowoczesna. A już nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy siegaja po władzę populistyczne popłuczyny Partii Piwa, czy jak im tam było, w rodzaju Samoobrony, czy Kukiza. Głosował Pan, jak głosował, nie pasuje mi to, ale rozumiem.

  415. kaesjot
    19 września o godz. 19:12 8352
    1. Gdzie napisałem, że wybory w 2015 r. odbyły się wg innej ordynacji wyborczej niż w 2011 r.? Odnoszę wrażenie, że Pan w ogóle nie zrozumiał mojego argumentu…
    Nie zmienia się zasad w trakcie gry, a tym bardziej po jej zakończeniu… Jeśli trzymać się tej metafory, to zawsze jest się „w trakcie gry”, skoro zawsze jakaś grupa rządzi w wyniku wcześniejszych wyborów. Jeśli – jak od początku twierdzę i argumentuję – wcześniejszy etap gry został rozegrany nieuczciwie, w sprzeczności z ogólnymi zasadami gry (bo zgodnie ze szczegółowymi zasadami, które są z ogólnymi sprzeczne), to czy nie mam słuszności domagając się jak najszybszego powtórzenia wcześniejszego etapu gry (wyborów) na uczciwych zasadach, tak aby przeciwny gracz nie mógł dalej korzystać z nieuprawnionej przewagi?
    2. Pan jest w błędzie… Mandaty, które uzyskuje dana partia w danym okręgu, są oddawane kandydatom z największą liczbą głosów, a nie pierwszym kandydatom na liście. Aczkolwiek, tak jak pisałem, najczęściej to ludzie z początku listy mają najwięcej „swoich własnych” głosów i oni właśnie otrzymują mandaty. Nikt nie zmusza jednak wyborców do postawienia krzyżyka przy kandydacie z początku listy. Robią tak, jak mniemam, dlatego, że chcą wskazać swoje poparcie dla danego ugrupowania.
    Jeśli, jak Pan twierdzi, partie nie mają jasno sprecyzowanego celu dla państwa i społeczeństwa, to tym bardziej trudno będzie tego oczekiwać od niezależnych posłów.
    Przekonuje mnie jednak pańska uwaga o braku bezpośredniości. Aby mu zapobiec, można wprowadzić opcję zgody na przejście głosu na innego kandydata partii (tego z większym poparciem, który ma szansę na mandat) lub jej braku.
    3. Dwie tury – głosy wyborców sobie nierówne. Jedna tura, jedna lista – mandaty mogą pozostać nieobsadzone (kandydaci nie przekraczają wysokiego progu minimalnego) lub obsadzone przez głosy mniejszości lub niewielkiej większości głosujących (niżej zakreślony próg dla kandydatów), powstaje system większościowy.

  416. W Polsce jeszcze nie powiedziano o Rosji (ZSRR) tego co powiedzieć należało, że winna ona jest ludobójstwa na Polakach i całkowitego zniszczenia dziedzictwa kulturalnego Polski na kresach, a teraz jakieś drobne ruskie ch…je grożą nam kolejnym ludobójstwem. Widać z tego że Rosja jest dziś takim samym pariasem, jak stalinowskie sowiety z tą różnicą że nie ma już jaj ani mózgu. Pozostało tylko propagandowe i agitacyjne chamstwo oparte na kompletnych bzdurach, gdzie to co jest pozytywne w Polsce przedstawia się jako porażkę, a to co byłoby klęską i zamknięciem sobie drogi do przyszłości, jako rzeczy ze wszech miar pożądane.

  417. Pani Kalino,

    Nie głosując na „leninowską wersję bolszewii”, ani na „lewicową ku…wę”, z którymi PO czy Nowoczesna lepiej lub gorzej, ale by się jakoś dogadywały (a przynajmniej wspólnie blokowały PiS), Pani oraz 2-3% innych wyborców partii utrzymywania nierówności społecznych w celu promowania neoliberalizmu gospodarczego, partii stagnacji państwa – również otwieraliście drogę bolszewii w wersji brunatnej. Mnie też wasze decyzje nie pasują, ale też rozumiem.

  418. Greg
    I jeszcze to: uważa się, że Partia Kremla czyli Jedna Rosja szturmem wzięła rosyjską Dumę, choć po podliczeniu 90% głosów uzyskała ona 54,21% głosów, czyli nieznacznie tylko ponad ich połowę przy frekwencji około 48%, a więc według logiki takiej n.p. Kaliny otrzymała ona tylko około 26% głosów czyli tylko nieco ponad ich ¼.

  419. Kalina
    Liberałowie (zarówno z PO jak też SLD, AWS etc.) rządzili Polską przez ogromną większość ostatnich 27 lat, a efekty tych rządów są takie, że mamy zrujnowany przemysł, zrujnowaną naukę i myśl techniczną, ogromne, wielomilionowe bezrobocie, ogromny obszar biedy a nawet i nędzy, ogromny deficyt budżetu i ogromny dług zagraniczny, masową emigrację z Polski i zapaść demograficzną. Ale ty tego nie chcesz zauważyć. 🙁

  420. Głos zwykły
    Jedyne ludobójstwo, jakiego dopuszczono się na kresowych Polakach było „dziełem” Ukraińców i to niedaleko obecnej wschodniej granicy Polski, czyli na Wołyniu.

  421. Greg
    I jeszcze to:
    1. Uważa się, że Partia Kremla (czyli Jedna Rosja) szturmem wzięła rosyjską Dumę, choć po podliczeniu 90% głosów uzyskała ona 54,21% głosów, czyli nieznacznie tylko ponad ich połowę i to przy frekwencji około zaledwie 48%, a więc według logiki takiej n.p. Kaliny, to otrzymała ona tylko około 26% głosów czyli tylko nieco ponad ich ¼, a będzie mieć ona w Dumie tym samym większość konstytucyjną.
    2. Nie rozumiem, dlaczego jesteś za handlowaniem głosami, czyli za owym „głosem przejściowym”, czyli za tym, że (przykładowo) choć ja uważam n.p. kandydata liberałów za największe z możliwych nieszczęście, to ja muszę dać temu liberałowi jakąś preferencję, a to oznacza często oddanie głosu na owego liberała, jeśli mój kandydat nie uzyska największej ilości głosów a pozostali kandydaci przekażą swoje preferencje liberałom. Myślę, że się tu dość jasno wyraziłem, a ty wciąż jesteś za owym głosem przechodnim, czyli za handlem głosami.
    3. Raz jeszcze – jeśli uważasz, że obecna ordynacja wyborcza jest niezgodna z Konstytucją, to dlaczego nawet tak niechętny PiS-owi Trybunał Konstytucyjny nie zawiesił tejże ordynacji jako niezgodnej z Konstytucją?
    4. Każda partia, która zdobywa ponad około 10% głosów, zdobywa w obecnej ordynacji ponad 10% mandatów, a dotyczy to w obecnym Sejmie nie tylko PiS-u, ale także i PO. Dlaczego więc z uporem maniaka udajesz, że najnowsze wybory były niedemokratyczne, skoro wykazałem ci w tabelce, czarno na białym, że podział mandatów jest w obecnym Sejmie proporcjonalny do ilości zdobytych głosów?
    5. Daruj sobie te chamsie odzywki o denaturacie, jako że inaczej to zakończymy tę dyskusję, ponieważ z chamami nie mam w zwyczaju rozmawiać.
    6. Powtarzam raz jeszcze: bez zasady, że najsilniejsze zgrupowania, czyli te, które uzyskały najwięcej głosów, dostają większy procent mandatów niż głosów, nie byłoby możliwe sformułowanie stabilnego rządu, a więc rząd zamiast zająć się państwem i narodem, zajmował by się samym sobą, jako że w jego skład wchodziło by kilka jak nie kilkanaście partii, z których żadna nie miała by zdecydowanej przewagi w ilości mandatów. I jak to już napisałem, jestem wrogiem rządów koalicyjnych, jako że oznaczają one na ogół paraliż władzy, która będąc wewnętrznie podzielona nie jest w stanie wypracować wspólnego, długofalowego programu i koncentruje się tylko na rozgrywkach personalnych i na dotrwaniu do kolejnych wyborów, ze szkodą dla rządzonych.
    7. Podaj więc listę swoich autorytetów.
    8. Nie martw się Rosję – Rosja się sama wyżywi i obroni. Martw się lepiej o Polskę, zadłużoną po uszy na Zachodzie, o Polskę mającą ogromne, wielomilionowe bezrobocie, ogromny deficyt budżetu i ogromny dług zagraniczny, o Polskę z której ostatnio uciekł ponad milion Polaków, o Polskę z jej zapaścią demograficzną.
    9. Rosjanie są zadowoleni ze swoich obecnych rządów tak samo jak Niemcy byli w swoim czasie zadowoleni z rządów Adenauera, Francuzi z rządów de Gaulle’a a Amerykaninie z rządów Eisenhowera.
    10. W Wielkiej Brytanii też planuje się budowę linii szybkiej kolei, która ma z góry zaplanowane wysokie ceny biletów, jako że mają po niej jeździć pociągi dla biznesmenów, a nie dla zwyczajnych Brytyjczyków. I raz jeszcze – martw się o Polaków a nie o Rosjan. Dowiedz się też, jaki odsetek Polaków nie jest stać na jazdę Pendolino a nawet jaki odsetek Niemców nie jest stać na jazdę ichnimi pociągami ICE.
    Dobranoc!

  422. @jakowalski

    Panie kolego, gdybym z powodu chamskich uwag interlokutora miał się od razu obrażać, to już od dawna byśmy nie rozmawiali. Chyba nie dotknęło pana moje założenie, że zdarza mu się kosztować wódki (jako i mnie się zdarza)? A co do denaturatu, to podtrzymuję twierdzenie, że jest tak samo „z grubsza” wódką, jak ostatnie wybory były „z grubsza” proporcjonalne.

    Dziękuję za dyskusję i pozdrawiam

  423. Dopuszczono się zbrodni nie tylko na kresowych Polakach, ale generalnie na Polakach w ZSRR. Mieliśmy do czynienia z kontynuacją polityki znanej z 1938r. wobec Polaków.

    „Tak jak aparat państwowy hitlerowskich Niemiec z założenia zajmował się eksterminacją Żydów, tak aparat bezpieczeństwa stalinowskiej Rosji zajął się eksterminacją Polaków. Powód był podobny jak w przypadku holokaustu. Polacy mieli zostać wyniszczeni tylko dlatego, że są Polakami.”
    O ile z rąk sowieckich w latach 1939-1945 zginęło ok. 150 tys. obywateli polskich, to niewiele mniej, bo nawet 140 tys. Polaków, zginęło w wyniku tzw. operacji polskiej przeprowadzonej przez NKWD w latach 1937-1938. (http://www.tvn24.pl)
    Zbrodnie sowieckie przerwała dopiero inwazja Niemiecka na ZSRR. A potem kiedy karta wojenna się odwróciła mieliśmy do czynienia z czyszczeniem etnicznym kresów, po to aby tereny owe skolonizowali Rosjanie. Do dziś Rosja jest uwikłana w zbrodniczą politykę kolonizowania innych narodów.

  424. Według spisu powszechnego z 1931 roku na terenie ośmiu kresowych województw zamieszkiwało 13 021 300 osób, w tym 5 597 600 posługujących się językiem polskim. W 1943 roku szacowano liczbę ludności zamieszkującej na terenach uprzednio zagarniętych przez ZSRR na 11 976 000 osób, w tym około 6 milionów Polaków. Po uwzględnieniu przyrostu naturalnego, wysiedleń oraz ewakuacji ludności z Armią Andersa brakuje w bilansie ludności od 500 tysięcy do 1,5 mln Polaków.

    Wydaje się więc, że 150 tys. Polaków zabitych przez ruskich, to mocno zaniżona liczba.

  425. jasny gwint
    19 września o godz. 20:58 8365

    Szanowny Panie jasny gwint

    Od Ameryki trzeba wymagac wiecej niz od innych panstw ale antyamerykanizm to glupota. Prosze sie nie osmieszac.

    Slawomirski

  426. Kalina
    19 września o godz. 21:35 8366

    To prawda, że – jak piszesz – „rządy wszelkiej maści bolszewii uważam za klęskę.”

    Bolszewia PO – którą usilnie wspierałaś – zaiwaniła Polakom forsę z OFE (150 mld) i kobietom podniosła wiek emerytalny aż o 7 lat oraz zostawiła po sobie „ch…, d… i kamieni kupę”.

  427. ptwod
    16 września o godz. 13:24 8109

    Twój wpis jest czysto rasistowski.

    No, ale jedź w Kieleckie, Rzeszowskie, Krakowskie i zobacz te prześliczne wsie, wychuchane domy, a potem jedź w Gorzowskie, Zielonogórskie, Legnickie i zobacz te rudery – poniemieckie domy przez przybyłych Polaków rozpier…

  428. takei-butei
    20 września o godz. 7:58
    „… zobacz te rudery – poniemieckie domy przez przybyłych Polaków rozpier…”
    Gwoli ścisłości powinieneś napisać -” przybyłych Z KRESÓW I NIE TYLKO Polaków …”

  429. Jak można mówić o rozwalonych poniemieckich domach po 70 latach! Widać w tym wpływ propagandy samo obwiniania się i samo upokarzania za wszystko. Jeśli chodzi o kresowiaków, to warto podkreślić, że rodziny, które przeżyły w większości wcale nie pochodziły z kresów od wielu pokoleń, lecz właśnie ze wschodu Polski. Wśród nich były też osoby, które gospodarowały lub zarobkowały w rolnictwie na terenie zaboru niemieckiego. Tak więc Polacy posiadali wiedzę, aby utrzymać poniemieckie gospodarstwa na odpowiednim poziomie. A że tak się nie stało, to wynik kilku różnych procesów i stanów rzeczy m. in. szabru, niszczenia, nieuregulowanego stanu prawnego gospodarstw, ale także nieudanej kolektywizacji. Oczywiście byli też i lenie, pijacy oraz nieroby i nieuki, którzy żyli w PRL z dnia na dzień, a nierzadko pełnili odpowiedzialne funkcje publiczne. Ich potomstwo i dzisiaj nie potrafi dać rady, a i dzisiaj pełnią odpowiedzialne funkcje w sposób nieodpowiedzialny.

  430. głos zwykły
    20 września o godz. 9:40 8382

    Troszkę przesadziłem: ruderami na ogół są budynki gospodarskie, domy w trochę lepszym stanie, ostatnio zaczynają je remontować, choć to domy (z cegły) mające ponad sto lat, remont jest bardziej kosztowny niż wybudowanie nowego domku.

    I nie piszę pod wpływem propagandy!

    Natomiast w Kieleckiem, Rzeszowskiem, Krakowskiem domy były zwykle z drewna i bez fundamentów, z polepą i obórkami przy ścianach chat. Za komuny chłoporobotnicy harujący po 14 godzin na dobę i niemający żadnej postawy roszczeniowej zbudowali murowane wsie, dziś w tych stronach powstają istne cudeńka budowlane.

    Np. wsie pod Rzeszowem to bajka, śliczne domki, to wszystko dzięki harówie.

  431. Greg
    No cóż, skończyły ci się argumenty ad rem, a więc zacząłeś mi wymyślać od tego, że ja mam umysł skażony denaturatem. 🙁

  432. jakowalski
    20 września o godz. 11:19
    Nie badx taki drażliwy – ja to odczytałem, ” że denaturat to także prawie wódka”
    A jak wiesz to „prawie” czyni różnicę.

  433. Głos Zwykły – Nie dawaj głupka, a więc:
    1. Nie myl Polaków z obywatelami Polski.
    2. W czasie II Wojny Światowej Niemcy wymordowali przecież, na dawnych wschodnich kresach Rzeczypospolitej, setki tysięcy polskich Żydów.
    3. Polacy nie byli wysiedlani na Sybir dlatego, że byli oni Polakami, ale dlatego, że byli oni często wrogami państwa radzieckiego. Stalin nie miał żadnych planów wymordowania Polaków, tak samo jak nie on miał żadnych planów wymordowania Ukraińców czy też Białorusinów. On eliminował tylko swoich wrogów politycznych, bez względu na ich narodowość, a więc jego ofiarami byli głównie Rosjanie a także nawet i jego rodacy, czyli Gruzini.
    3. Przed wojną wielu mieszkańców kresów wschodnich RP, tzw. tutejszych, deklarowało narodowość polską, aby uzyskać lepsze traktowanie przez ówczesne polskie władze a nawet i jakieś ekstra korzyści, n.p. posadę w lokalnej administracji. Kiedy Polska znów zniknęła z mapy Europy w roku 1939, ci sami ludzie określili się wtedy jako n.p. Białorusini, i stąd także biorą się te brakujące tobie tysiące obywateli Rzeczypospolitej (NIE „Polaków”, jako że byli oni przecież nie tylko polskiej narodowości). Zauważ, że w ten sam sposób można powiedzieć, ze Niemcy wymordowali w Polsce dodatkowe setki tysięcy Polaków, albowiem podczas okupacji znikły z rejestrów ludności setki tysięcy Polaków, którzy zadeklarowali wówczas niemiecką narodowość, a w latach 1970. i 1980. z Polski znów zniknęły setki tysięcy Polaków, którzy zdeklarowali się wówczas Niemcami i wyjechały „do Rajchu”. Podobnie było też z polskimi Żydami ocalonymi z Szoah, którzy po wyjeździe z Polski zerwali wszelakie z nią stosunki, mimo że byli oni wcześniej obywatelami Rzeczypospolitej.
    4. Etniczne czyszczenie wschodnich kresów Rzeczypospolitej przeprowadzali zaś sprzymierzeni z III Rzeszą Ukraińcy, ci sami, którzy są dziś rzekomo naszymi sprzymierzeńcami, a nie ZSRR.
    5 Na koniec – jak ruskie pierogi (innych „ruskich” bowiem nie znam) mogły zabić setki tysiące Polaków?

  434. Kaesjot
    Chodzi mi o to, że Greg unika dyskusji wtedy, kiedy ja mu przedstawiam „twarde” fakty, takie jak n.p. statystyki.

  435. Slawomirski
    Ameryka, prowadząc od początku lat 1950. liczne zaborcze wojny i rujnując różnymi innymi metodami,i, takie kraje jak na przykład Polska, Filipiny, Argentyna czy Wenezuela, zasłużyła sobie w pełni na anty-amerykanizm, podobnie jak III Rzesza zasłużyła sobie w swoim czasie na anty-germanizm.

  436. Jak to jak wiadomo, że Polacy podczas przesiedleń i w miejscu przesiedleń ginęli z głodu i zimna, braku higieny, chorób, w mniejszym stopniu na skutek fizycznej likwidacji. Znane są tragedie dot. rozdzielanych rodzin, polskich sierot. Na Kresach żyło ok. 6 mln Polaków w 1939r. tak więc likwidacja nawet załóżmy 200 tys. Polaków przez Ukraińców nie było wyczyszczeniem etnicznym tych terenów.

  437. Takei-butei
    Winna tu jest głównie sytuacja międzynarodowa, a mianowicie niepewny status całego zachodu i północy Polski, do którego wciąż zgłaszają pretensje Niemcy, a szczególnie „szeptana” propaganda używana przez zachodnie wywiady oraz jad sączony w swoim czasie do Polski przez „Wolną Europę”, „Głos Ameryki”, BBC i „Deutsche Welle”. Ponadto to pamiętajmy, że z punktu widzenia prawa międzynarodowego Niemcy znajdują się wciąż w granicach z roku 1938, jako że nie został z nimi podpisany traktat pokojowy na wzór tego, który podpisano z nimi po I Wojnie Światowej.

  438. Głos zwykły
    Wszyscy przesiedleńcy, w tym też Niemcy przesiedleni z Polski, Czech czy ZSRR (Prusy Wschodnie) po II Wojnie Światowej, to często podczas przesiedleń i w miejscu przesiedleń ginęli z głodu i zimna, braku higieny, chorób etc.
    2. Masowy mord dokonany na wołyńskich Polakach przez Ukraińców był zbrodnią na ludzkości i etnicznym wyczyszczeniem Wołynia.
    3. Na kresach wschodnich żyły przed wojną miliony obywateli Rzeczypospolitej, ale tylko zdecydowana mniejszość z nich była narodowości polskiej i jak to już pisałem, po dniu 17 września 1939 setki tysięcy z nich zadeklarowało narodowość białoruską czy ukraińską a nawet i litewską (n.p. Czesław Miłosz), a po wkroczeniu Niemców nawet i niemiecką i w ten sposób setki tysięcy Polaków zniknęło wówczas ze statystyk, ale nie zniknęli oni przecież fizycznie.
    4. Ile ci płacą banderowcy za zamieszczanie aż tak antypolskich wpisów na tym blogu?

  439. A ile ty dostajesz żołdu za opowiadanie głupot na polskich blogach? Wiadomo, ile osób narodowości Polskiej żyło na Kresach – było to 6 mln osób. Z ziemian i inteligencji, wojska i policji, leśniczych nie przeżywał prawie nikt. Przeżyły osoby należące do elit chłopskich i ew. rzemieślniczych, bo robotników tam nie było. Stalin owszem jako jednowładca mordował swoich wrogów, ale wrogami nie były tylko jednostki były to też warstwy społeczne i narody. Podobnie zachowywał się Hitler, bowiem jeden i drugi miał się za suwerena. Zamiarem jego było wymanewrowanie narodu polskiego na kresach, tak jak Hitler postanowił wymordować Żydów na wschodzie. Powód był ten sam, chęć skolonizowania tych ziem i wyparcia elit wrogich, czy nieprzydatnych procesowi kolonizacji. Nie da się porównać zbrodni Ukraińskich z zbrodniami ruskimi. Faszyzm Ukraiński przede wszystkim nie mógł doprowadzić do stworzenia państwa konkurencyjnego dla Polski, gdyż to była jakaś prymitywna mieszanka darwinizmu i buntu chłopskiego. Natomiast Komunizm sowiecki potencjalnie był w stanie wytrzeć Polskę i Polaków z mapy. Zabrakło jednak czasu i zmieniły się okoliczności. Nie można inaczej widzieć Rosjan i Niemców z polskiej perspektywy.

  440. I to właśnie ruskie doprowadzili do wyczyszczenia etnicznego kresów, a nie Białorusini lub Ukraińcy. O tym trzeba pamiętać.

    W Polsce nikt nie sprzymierza się z nacjonalistami Ukraińskimi, gdyż naszym celem jest zeuropeizowanie Ukrainy. Nie jest to możliwe, bez odrzucenia faszystowskiego dziedzictwa przez Ukrainę. W Polsce uważa się, że Ukraińcy mają inne tradycje niż UPA i Bandera do których mogą się odwołać w drodze do europy. W mundurach SS przecież nigdy tu nie wejdą.

  441. głos zwykły
    1. Na dalekich kresach wschodnich RP to praktycznie nie było Polaków poza administracją i osadnikami wojskowymi, a więc słusznie uważani oni byli tam przez ludność miejscową za obcy, wrogi element i tym samym zostali oni wyeliminowani przy pierwszej okazji, czyli wkroczenia Armii Czerwonej.
    2. Przeżyli tam zaś chłopi, jako że oni byli tamtejsi, na przykład białoruscy czy też małoruscy (ukraińscy).
    3. Tylko Hitler mail w planach uczynienie z Polaków rasy niewolników.
    4. Faszyzm (a nawet nazizm) ukraiński miał w planach doprowadzić do stworzenia, w ścisłej współpracy z Niemcami, państwa ukraińskiego sięgającego aż po Rzeszów i Lublin, graniczącego z Niemcami. Istnienie takiego państwa wykluczało więc istnienie Polski, a co za tym idzie i Polaków i stąd też ta rzeż Polaków na Ukrainie podczas II Wojny Światowej.
    5. Niemcy i Ukraińcy dalej są naszymi wrogami – zresztą z naszych sąsiadów to tylko Rosja i Białoruś nie mają do nas absolutnie żadnych żądań terytorialnych.

  442. głos zwykły
    1. Mylisz się. Ukraińscy planują właśnie kolejny rozbiór Polski, znów razem z Niemcami. Oczywiście, że nie wejdą oni do nas w mundurach SS, a tylko w mundurach banderowskich. Chyba, że sprzymierzymy się przeciwko nim z Rosją.
    2. Według ciebie, to na Wołyniu wymordowali Polaków nie Ukraińcy, a Rosjanie. Ciekawy to pogląd, biorąc pod uwagę, ile można nim zarobić na Zachodzie. 🙁

  443. jakowalski
    20 września o godz. 12:56 8390

    Jeśli kto winien, to bieda. Nie można ot tak sobie wyremontować domów mających ponad sto lat, częstokroć wpisanych na listę zabytków. Naprawdę: lepiej postawić nowy dom.

  444. Takei
    Ale zabytku nie można zburzyć. A winien za obecny stan Zachodniej i Północnej Polski jest tu głównie wciąż nie do końca uregulowany status prawny Ziem Odzyskanych, za co winię głównie polskie rządy, szczególnie zaś te od roku 1989, czyli zależne od Berlina.

  445. ” Tylko Hitler mial w planach uczynienie z Polaków rasy niewolników ”

    Mial w planach zgladzenie 85%

  446. A to ci siurpryza! Panowie biskupi zauważyli, że PiS łamie ludzką godność:
    http://wiadomosci.onet.pl/opole/biskup-opolski-andrzej-czaja-krytykuje-pis-i-po/cdte78
    I boją się, że ktoś zechce ich powiązać z PiS. A przecież to był pocałunek bez języczka. Pieprzyć się pieprzyli, ale bez orgazmu.
    Odtrąbiono odwrót?

  447. @jakowalski

    Ależ panie, jak na razie to złożyłem panu tylko propozycję przejścia na tę „z grubsza wódkę” jako miłośnikowi szerokiej „rule of thumb”, a od tego jeszcze umysł się nie rozpływa.
    Istotnie, trochę mnie już mierzi ta nasza wymiana. Kiedy ja staram się odpowiadać na wszystkie pańskie rzeczowe argumenty (jeśli tak nie robię, proszę wskazać – zajmę się i tym), mam jednocześnie wrażenie, że pan odnosi się w najlepszym wypadku do 1/2 moich argumentów, a na kolejne riposty odpowiada „pomidor”. Istotnie na takie dictum skończyły mi się argumenty ad rem – musiałbym także zacząć „pomidor”. Weźmy jeden przykład. Kiedy już na samym początku zaznaczyłem, że głos przechodni NIE MUSI wcale oznaczać konieczności dawania jakichś preferencji wszystkim kandydatom na wszystkich listach (można np. ograniczyć preferencję do dwóch lub trzech list/kandydatów; reszta ma preferencję 0), pan z uporem i do końca pisze, że „nie ma bata”, bo pan musi dawać jakąś preferencję liberałom, którym nie chce dać żadnej preferencji… Otóż komunikuję panu po raz ostatni, że w systemie, który proponuję, nie będzie pan musiał dawać żadnych preferencji ani wszystkim, ani trzem, ani nawet dwóm kandydatom (ale będzie pan mógł dać preferencję np. dwóm lub trzem kandydatom). Pojął pan to, czy znowu „pomidor”?
    Pisze pan o jakichś „twardych” statystykach, faktach wykazanych czarno na białym, które jakoby wspierają pańskie stanowisko. Gdzie te statystyki i fakty? Widzę tylko wykaz ze strony PKW, gdzie czarno na białym widać, że różnica między procentem uzyskanych głosów a procentem uzyskanych mandatów jest – przynajmniej w przypadku PiS – rażąco duża. Przy 15 mln ważnych głosów, na jeden mandat przypada średnio 33 tys. głosów. W tym świetle rozdział mandatów był taki, jakby na PiS zagłosowało równe 2 mln więcej wyborców niż w rzeczywistości, a na PO 890 tys. więcej. Te 2,89 mln wyborców nie zagłosowało ani na PiS, ani na PO, ale na Nowoczesną, PSL i przede wszystkim ugrupowania, które nie dostały się do Sejmu. Jednak pan odrzuca te 2,89 mln lekką ręką stwierdzeniem, że jest zachowana proporcjonalność, gdy ZALEDWIE kolejność zdobytej puli mandatów pokrywa się z kolejnością w wyborach, a skoro nie tylko PiS otrzymał za dużo mandatów, to tym bardziej wszystko gra. Przecież to jest niedorzeczne…
    Stawia pan prymat skuteczności rządzenia nad reprezentatywnością parlamentu. Cóż ja mogę mieć przeciw samej skuteczności rządzenia? Ja też chcę, aby była jak największa, lecz nie życzę sobie, aby wynikała ze złamania konstytucji, zasady reprezentatywności i z wyborczej manipulacji przyznającej bezwzględną większość mandatów reprezentantom zaledwie względnej większości głosujących.
    Dlaczego Trybunał Konstytucyjny nie podważy tej ordynacji? Dalibóg, nie wiem. Może chodzi o to, że ordynacja ta nie zawsze musi dawać wyniki sprzeczne z konstytucją, a jeśli daje sprzeczne, to nie zawsze w takim samym stopniu (wszystko zależy od rozkładu głosów w wyborach)? Może o to, że podważenie teraz ordynacji podważy też w jakimś stopniu legalność polskiej władzy w ciągu ostatnich kilkunastu lat? A może o to, że sam Trybunał nie ma inicjatywy w tej kwestii?
    Nie widzę, aby sam posługiwał się pan autorytetami, ale ode mnie koniecznie chce ich listy. Nie sądzę, bym był zaślepionym fanatykiem, niezdolnym do zmiany zdania. Jeśli przekona mnie pan do swoich racji w sprawie systemu wyborczego, można powiedzieć, że będzie pan moim autorytetem w tej dziedzinie. Na razie jednak wciąż długa droga przed panem. Chce się panu dalej nią iść?…

  448. gregg84
    Metoda D’Hondta – mówi to coś Tobie ? Jest to przyjęta w polskiej ( i nie tylko ) ordynacji wyborczej zasada podziału mandatów ( szczegóły we Wikipedii) stosowana od uchwalenia obecnej Konstytucji. Tylko w 2001 AWS spodziewając sie sukcesu SLD w nadchodzacych wyborach przegłosował metodę Sainte-Lague. W efekcie tego SLA zdobył tylko 216 mandatów podczas gdy w metodzie D’Hondta uzyskując 41,04% ( więcej niż PIS w ostatnich ) miałby ich 240.
    „Dlaczego Trybunał Konstytucyjny nie podważy tej ordynacji?”
    Odpowiem pytaniem:
    A dlaczego nie podważył jej z chwilą uchwalenia, nie odezwał sie w 2001 gdy AWS zmienił metodę ani też w 2002 gdy powrócono do metody D’Hondta ani też przy okazji wszystkich kolejnych wyborów ?
    Dopiero, gdy dała ona bezwzględną wiekszość PIS-owi zaczynasz larum czynić ?
    Ja rozumiem Kowalskiego, iż chce by zwycięska partia miała możliwie maksymalną szansę samodzielnego rządzenia – to jego prawo.
    Ty chciałyś aby podzial mandatów był wprost proporcjonalny do uzyskanych głosów ( choć to nie zawsze możliwe bo np. z rachunków wychodzi, ze partia A uzyskała 0,50001 mandatu a partia B – 0,49999 mandatu a podzieliś się go nie da i cała zasadę szlag trafia ) i to też Twoje prawo.
    Nie widzę podstaw byście sie nawzajem napierdalali – np. referendum rozstrzygnie.

  449. Kaesjot
    Ja chcę, aby zwycięska partia miała możliwie maksymalną szansę samodzielnego rządzenia, jako że inaczej to mamy tylko chaos i paraliż państwa. Mamy bowiem wtedy wtedy rządy oparte na egzotycznych koalicjach typu Zielonych z Komunistami albo Narodowców z Liberałami. Tak więc aby zapewnić w miarę stabilne rządy, a tym samym stabilność struktur państwowych, to musi być tak, że partia, która zdobyła najwięcej głosów, choćby tylko o ułamek procenta więcej niż następna, miała większość mandatów. Inaczej, to rząd, a więc państwo jest sparaliżowane i kwitnie w nim korupcja oraz tzw. zorganizowana przestępczość, co widzimy od lat we Włoszech, gdzie z braku silnego rządu państwo nie może poradzić sobie z mafią, która tam de facto rządzi (pod różnymi nazwami) co najmniej od od Rzymu aż po Sycylię.

  450. Greg
    1. W odróżnieniu od ciebie, to ja dobrze wiem jak w praktyce działają JOW-y i tzw. głos przechodni.
    2. W tej dyskusji nie chodzi nam głównie o to, jaka powinna być ordynacja wyborcza, albowiem wymagało by to długich studiów, do których podjęcia nie masz przecież kwalifikacji, a tylko o to, czy najnowsze wybory do Sejmu były w Polsce przeprowadzone uczciwie, na co ja odpowiadam że TAK, a ty, że NIE, ale nie potrafisz wskazać dlaczego.
    3. Już ci tłumaczyłem, że partia, która uzyska najwięcej głosów powinna mieć mandat na rządzenie, oczywiście tylko do najbliższych wyborów, jako że alternatywą są tylko niestabilne rządy zajęte tylko i wyłącznie wewnętrznymi rozgrywkami personalnymi, jako że są one wtedy oparte na egzotycznych koalicjach typu Zielonych z Komunistami albo Narodowców z Liberałami. Tak więc aby zapewnić w miarę stabilne rządy, a tym samym stabilność struktur państwowych, to musi być tak, że partia, która zdobyła najwięcej głosów, chocby tylko o ułamek procenta więcej niż następna, miała większość mandatów. Inaczej, to rząd, a więc państwo jest sparaliżowane i kwitnie w nim korupcja oraz tzw. zorganizowana przestępczość, co widzimy od lat we Włoszech, gdzie z braku silnego rządu państwo nie może poradzić sobie z mafią, która tam de facto rządzi (pod różnymi nazwami) co najmniej od od Rzymu aż po Sycylię.
    4. Dla mnie autorytetami, jeśli chodzi o nauki polityczne, są tacy różni myśliciele jak n.p. Platon, Marks, Pareto czy też Weber a nawet Clausewitz i Machiavelli. Ale ja nie uważam, że oni byli nieomylni, jako że na studiach nauczono mnie krytycznej analizy wszelakich doktryn i teorii.
    5. Wiem, że ty wierzysz w ów „przechodni głos”, ale ponieważ do wierzącego nie nie trafiają z definicji żadne racjonalne argumenty, to nie mam zamiaru ciebie przekonywać, ale używam dialogu z tobą, aby przekazać moje poglądy szerszej publiczności. Innymi słowy ja tu jestem Filonousem, a ty Hylasem, jeśli ci coś te imiona mówią.
    Szalom! 😉

  451. mohikanin przedostatni
    Ludzką godność łamie kapitalizm.

  452. @kaesjot

    Podnoszę larum, kiedy po raz pierwszy ugrupowanie, które popieram, w ogóle nie dostało się do Sejmu i widzę teraz dokładnie, jak to jest być po drugiej stronie. Podnoszę larum, gdy najwięcej wyborców od uchwalenia konstytucji nie ma swoich reprezentantów w Sejmie, gdy jedna partia uzyskała najwięcej w historii tej konstytucji niezasłużonych mandatów, gdy po raz pierwszy partia uzyskała w ten nieuczciwy sposób większość bezwzględną. Kiedy wg pana jest czas na robienie larum? Czy brak reakcji przy pierwszym moim głosowaniu w życiu pozbawia mnie do końca życia prawa do niej? A może mam grać o nic nieznaczące stawki do następnych wyborów, przed którymi zacznę się zastanawiać, czy na znak protestu, który i tak zostanie uznany za brak zainteresowania sprawami publicznymi, nie wziąć udziału w głosowaniu, czy też raczej wziąć udział, ryzykując, że po wszystkim ktoś znowu zarzuci mi spóźnione podnoszenie larum i zmienianie zasad gry po meczu?

    Czy metody d’Hondta, Sainte-Laguë’a, Hare’a-Niemeyera nakazują stosowanie progów wyborczych albo zabraniają przechodniości głosu? Oczywiście, że nie. A gdyby nawet to czyniły, to nie są przecież świętymi krowami, które nie można ruszyć i zastąpić. Więc co ma podkreślać ten pański nacisk na metodę?

  453. Greg
    A zrozumiesz nazistę, który podnosi w Niemczech larum, ponieważ jego nazistowska partia nie dostała się do Bundestagu?

  454. gregg84
    20 września o godz. 18:41
    Domyślam się , że ugrupowanie , które popierasz to SLD zatem witaj w klubie.
    Ja jednak za jej klęskę nie obwiniam ordynacji wyborczej, lecz samą SLD a ściślej jej przywódców. Rządzili w latach 1993-97, 2001-2005 i mieli duże szanse na trzecią w latach 1997 – 2001 gdyby w 1997 PSL nie miał tragicznego wyniku. Po tym dwie kadencje w koalicji PSL z PO przekonałý mnie ostatecznie, że to sprzedajna dziwka.
    Przez kolejne lata 2005 – 2015 to już tylko jazda w dół.
    Doświadczenie ostatnich 27 lat sprawia iż przychylam się do tezy Kowalskiego, że wymuszone koalicje sprzyjają tylko politycznej korupcji i partyjnemu nepotyzmowi.
    No i pomyślmy, co mozna i trzeba w tym zakresie zmienić by osiągnąć cel – sprawna i fachowa władza działajaca w interesie ogółu.

  455. jakowalski
    1. Ta? To fajnie. Ja w odróżnieniu od pana dobrze wiem, o której zamykają spożywczaka koło mojego domu. Jest to wiedza równie użyteczna w dyskusji o WOW-ach i zmodyfikowanym PGP jak pańska wiedza o australijskich JOW-ach i STV.
    2. Pozostawię pana z tym przekonaniem, skoro sprawia ono panu tyle radości.
    3. Już panu tłumaczyłem, kiedy już mi pan tłumaczył, to co wcześniej mi już pan tłumaczył, że cena, jaką pan proponuje za swoją uproszczoną drogę do skuteczności, jest zbyt wysoka.
    4. Pogratulować autorytetów. Zastanawia mnie tylko, który z tej plejady daje wskazówki odnośnie zgodności ordynacji z polską konstytucją. W końcu „jaki masz inny test na sprawdzenie, czy obowiązująca w Polsce ordynacja wyborcza jest zgodna z Konstytucją, jak odwołanie się do autorytetów w tej dziedzinie?” (jakowalski, 19 września o godz. 10:34 8333) Ale zaraz! Przecież pana „Kowalskiego” „na studiach nauczono […] krytycznej analizy wszelakich doktryn i teorii”. Czy, jak sam „Kowalski” napisał (jakowalski, 19 września o godz. 19:30 8355), nie oznacza to przypadkiem, iż uważa samego siebie i swoją rozumowanie za najwyższy autorytet, choć ten jego autorytet ma znaczenie tylko i wyłącznie dla niego? Nic to nie daje „”Kowalskiemu” do myślenia? 😉
    5. Szersza publiczność zna już od dawna pańskie poglądy i jest pod wrażeniem – zwłaszcza losowej merytokracji i nieustannych referendów, których jednak nie potrafi pan na razie specjalnie obronić, mimo często podkreślanych kwalifikacji. Pewnikiem winę ponosi tu wierząca publiczność, do której nie docierają racjonalne argumenty. Z takim podejściem, to kto wie, może kiedyś nie będzie pan już musiał sam umieszczać się w swoim dialogu, lecz ktoś to zrobi za pana? Po której stronie pan się znajdzie – na razie nie podejmuję się ostatecznie rozstrzygać.

    No szalom, szalom…

  456. @kaesjot
    Wymuszona to jest bezradność przedstawicieli większości głosujących, kiedy przedstawiciele mniejszości otrzymują większość bezwzględną w parlamencie. Koalicje nigdy nie są tak wymuszone, koalicjanta można zmienić, a większość parlamentarna, która nie potrafi się porozumieć, może doprowadzić do nowych wyborów. Ma pan obecnie rządy samodzielnej większości ku uciesze Kowalskiego. Czy polityczna korupcja i partyjny nepotyzm się przez to zmniejszyły? Wręcz przeciwnie. Samodzielna większość może teraz jeszcze szybciej przegłosować najdurniejsze rzeczy i jeszcze prędzej obsadzić swoimi pociotkami każdy stołek, kiedy nie ma już nawet tego minimalnego hamulcowego w postaci równie zachłannego koalicjanta. Gdyby taka większość wynikała z bezwzględnej większości głosujących, to można by to jeszcze częściowo zrozumieć. Ale na jakiej podstawie mielibyśmy tolerować tę sytuację, kiedy „większość” ledwie przekroczyła 1/3?

  457. gregg84
    Musi ukształtować się nowa, młoda lewica i przekonać społeczeństwo, ze warto na nich głosować. Miller & Co do lamusa a część z tych, co się wcześniej wycofali z polityki wziąć jako doradców.

  458. @jakowalski
    1, 2)Nie, nie jest. Niezależnie od tego, co piszą w Wikipedii, rozpoznanie stawia się na podstawie ICD. Znajdź mi w ICD myślenie życzeniowe w objawach F20. Na podstawie myslenia życzeniowego NIE MOŻNA postawić diagnozy schizofrenii (całe szczęście, bo byśmy ją rozpoznali u znacznego odsetka populacji). Schizofrenię diagnozujemy na podstawie urojeń wpływu, owładnięcia, oddziaływania, nasyłania myśli, zabierania mysli, ugłośnienia myśli, innych urojeń dziwacznych lub niedostosowanych kulturowo, omamów słuchowych o charakterze głosów komewntujących, dyskutujących. Każdy z tych obj. wystarcza dla postawienia diagnozy. Ewentualnie mogą być 2 obj (obj. negatywne, obj katatoniczne, pewne formalne zab. myślenia, inne omamy). Wcale wiele ich nie ma. Mniejsza o rodzaje, których jest kilka (paranoidalna, niezróżnicowana, prosta, hebefreniczna, katatoniczna, rezydualna). Pół świata używa wymienionych kryteriów. To, że ktoś myśli życzeniowo albo odczuwa niepokój (a często odczuwa), nie ma nic do rzeczy.

    3) Tzn jak ją definiujesz?