Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

25.10.2016
wtorek

Odwagi brak

25 października 2016, wtorek,

„Duchowo i empatycznie jestem absolutnie po stronie rodzin, które mają pytania, wątpliwości czy jest im przykro, że będą musieli traumę sprzed 6 lat przeżywać w pewnym sensie raz jeszcze” – słowa kardynała Kazimierza Nycza, jednego z nielicznych już dzisiaj hierarchów Kościoła Katolickiego w Polsce, którego – nie podzielając większości wypowiadanych publicznie przez niego opinii związanych z doktryną i praktyką jego Kościoła – cenię, szanuję, a nawet któremu „w pewnym sensie” kibicuję.

Smutna jest ta jego wypowiedź.

Nie rozumiem w niej sensu użytych słów. Co chciał powiedzieć, odczytuję po prostu: serce mu krwawi wobec sytuacji, w jakiej są te rodziny (ale mówi tak, jakby nie było sprawcy tej sytuacji, a przecież jest jakiś konflikt – kardynał mówi, że jest „po stronie”), ale lojalność wobec dokonanego ćwierć wieku temu przez polskich biskupów politycznego wyboru (i nie o konkretną partię chodzi, lecz o katolickie państwo narodu polskiego jako rzeczywisty, trwale obecny w polityce polskiego episkopatu cel jego politycznego zaangażowania) nie pozwala mu tego wprost, po ludzku i po polsku powiedzieć.

„Duchowo i empatycznie jestem absolutnie po stronie…”.

Jest po stronie. Dla chyba każdego uczciwego człowieka, który ma serce tam, gdzie inni kamień, nie może być wątpliwości co do tego, gdzie się jest w tej sprawie. Chyba że u kardynała emocje sprzeczają się tym razem z rozumem, który musi je trzymać w kajdanach. Jest z rodzinami „empatycznie”? A co to znaczy, jeśli jest już „duchowo”. W naszych latach (jesteśmy rówieśnikami) wie się już, że nadmiar słów, specjalnie kiedy ich treść i kontekst wskazują, że są synonimami, pełni istotną funkcję – przykrywa zakłopotanie. Ten nadmiar słów osłabia też coś, co jest ryzykowne w wypowiedzi – łagodzi jej wymowę. W tym przypadku deklamacja, „że jest absolutnie po stronie rodzin”, jest nader ryzykowna ze względu na kolegów. Oczywiste jest, że kardynał jest po stronie rodzin – jest jednym z naprawdę nielicznych godnych szacunku ludzi w gronie polskiego episkopatu. Widać to przecież po jego aktywności i dla jego serca w tym wymiarze działalności Kościoła, o którym, zdaje się, zapomnieli inni.

Rodziny mają „pytania, wątpliwości czy jest im przykro”. Rodziny wzywające episkopat na pomoc może mają jakieś pytania (głównie: po co to wszystko? w jakim celu?), ale nie mają wątpliwości. Powiedzieć, „że jest im przykro”, to zaprzeczyć, w ciągle jednym, tym samym zdaniu temu, co się powiedziało o empatii. To nie są właściwie użyte słowa! Przykro mi, ale to jest nowomowa.

Kardynał: „Jest im przykro, że będą musieli traumę sprzed 6 lat przeżywać w pewnym sensie jeszcze raz”.

„Im (rodzinom) jest przykro”? Przykro jest wtedy, kiedy ktoś popełni niechcący lapsus, powie coś niepotrzebnie albo nieroztropnie. One są zrozpaczone, a przede wszystkim oburzone. Tak, idzie o tę traumę, ale nie tylko o traumę. Te rodziny – myślę, że trafnie odczytuję ich odczucia – czują się gwałcone, czują jakąś głęboką nieprawdę w tym obrzydliwym procederze, który angażuje je same i ich zmarłych w katastrofie bliskich, a który jest autoryzowany przez prokuratorów bez sumienia i bez godności, za to z głęboko rozwiniętym powonieniem. Na karierę i na pieniądze. Kto pamięta (Kardynał powinien) pospieszne nominacje tych małych prokuratorów katowickich, których spolegliwa dla ówczesnej władzy działalność przeciwko Barbarze Blidzie doprowadziła do jej śmierci, ten nie powinien mieć wątpliwości co do moralnej, a więc takiej, w której Kościół chce pozostać, domenie kwalifikacji zamiaru prokuratury.

„W pewnym sensie jeszcze raz”. „W pewnym sensie” u ludzi o wielkim wykształceniu, takim, jakie ma ksiądz Kardynał, to tylko wyraz zakłopotania.

I to jest właśnie ta ludzka twarz hierarchy. Za nią Go szanuję. Od ludzi, na których patrzą miliony, od opiniotwórczych ludzi oczekuję jednak czegoś więcej – odwagi. Tu jej po prostu zabrakło.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 154

Dodaj komentarz »
  1. Internetowy słownik synonimów na słowo przykrość znajduje ich ponad 160 (daleko idący zakres) a w pierwszej linijce wymienia (alfabetycznie): ambaras, bolączka, ból, cierpienie, droga cierniowa, droga ciernista, droga krzyżowa, droga przez mękę, (…)

    Wiem, że słowo „kurestwo” byłoby w tej sytuacji bardziej adekwatne, ale abp. Nycz słynie z bardzo stonowanego języka. No i hierarsze nie wypada się aż tak wyrażać. Także uważam uważam to czepianie się słówek za czepialstwo, chociaż sam życzyłbym sobie nieco mocniejszych słów.

    Jestem ciekaw, co by powiedzieli stali krzykacze od niewtrącania się KK w sprawy świeckiego państwa, jakby KK wyraźnie wtrącił się w prokuratorskie, w końcu cywilne procedury? Niestety większość krytyków KK stosuje krytykę według zasady „na psa zawsze się kij znajdzie” i odsądzają KK od wiary gdy ten się odzywa w sprawach publicznych i równie mocno, gdy ten jest neutralny lub milczy.

  2. Szczerze mówiąc, widzę tylko jeden sposób, by powstrzymać ten obłęd z ekshumacjami. Ostatnio protesty w modzie więc chyba i rodziny muszą przyjść na groby zaprotestować i najzwyczajniej nie dopuścić do ich otwarcia. A robi się to zapraszając tzw. kamery, albo samemu nagrywając i grożąc upublicznieniem, jeśli władze zechcą użyć przemocy. Coś mi się zdaje, że perspektywa medialnej wizytówki, w której władza fizycznie poniewiera rodziny smoleńskie ostudziłoby zapał w tym względzie…

  3. Pytam ojca Andersowca.Dlaczego nie chodzisz do kościoła.Bo widziałem jak wywozili kości osiołka z Betlejem na sprzedaż.jako relikwie.Otóż ,nie czepiajmy się KK .Nie może zabronić grzebać ,bo jak brakuje relikwii to swobodnie można wyciągnąć jedną albo drugą kość.A czasy ciężkie i każdy proboszcz chciałby mieć ,coś pokazać wiernym.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. snakeinweb
    25 października o godz. 15:21 10072
    Katolików i ich kościół nie trzeba wcale oczerniać. Oni najlepiej się oczerniają sami.

  6. Snake
    Nie znam ludzi bardziej zakłamanych niż katolicy. Przecież nawet Karol sam Wojtyła, jak by nie było (jako Jan Paweł II) głowa największego kościoła katolickiego (KK) na świecie, kiedy poważnie zachorował, to zwrócił się on o pomoc do lekarzy, a nie wyłącznie do swojego Boga. Wojtyła był bowiem zbyt inteligentny, aby wierzyć w Boga KK. Zachowywał się on tak jak szef piramidy finansowej – innych zachęcał do inwestowania w tę piramidę, ale sam w nią nie pakował swoich własnych pieniędzy. Podobnie jest z innymi znanymi polskimi katolikami, czyli z Tuskiem, Kaczyńskimi, Kopaczową, Komorowskim, Niesiołowskim, Borusewiczem czy Wałęsą. Ich wiara jest bowiem fałszywa i na pokaz, jako że gdyby oni w Boga wierzyli, to by aż tak nie grzeszyli i nie szukali władzy, sławy i pieniędzy, a tylko szczęścia i wiecznego zbawienia.

  7. Mała złośliwość. Dzisiejsze wyczyny Macierewicza, założyciela, czy współzałożyciela KOR rzucają nowe światło na charakter wówczas stworzonej organizacji. Zwłaszcza, że zachowania Macierewicza wręcz zmuszają do hipotezy, że jest on Zielonym Ludzikiem Putina.

  8. A po co rozgrzebywać te groby? Nie dość nam tego, ze przez Katyń (dokładnie sposób, w jaki rozegrał aferę katyńską ówczesny rząd RP na uchodźstwie) straciliśmy Wilno i Lwów a ostatnio popsuliśmy sobie znów stosunki z naszym najważniejszym sąsiadem, czyli z Rosją, oraz że straciliśmy załogę prezydenckiego Tupolewa? Lecących tam politykierów nie jest mi specjalnie żal, ale co zawiniła ta załoga, że ją zmuszono do lądowania, mimo że wiadomo było, że musi się ono w tych warunkach skończyć katastrofą… 🙁

  9. snakeinweb – 25 października o godz. 15:54 10077
    Dawniej był agentem Reagana, a dziś Putina. Raz agent, zawsze agent. 😉

  10. @grzerysz
    22 października o godz. 18:25
    „Po co kupować, skoro wiadomo, że w środku ….”

    1. Putin bardzo dobry.
    2. Kaczor bardzo dobry.
    3. Poroszenko niedobry, oj jaki niedobry.
    4. Ludzie chcą zarabiać jak najwięcej, trzeba im to zafundować, a to dobre dla gospodarki.

    Takie przewidywalne gazety, głoszące co powyżej – też są. Można je kupować, a nawet są tańsze i nie mają kłopotów finansowych. Zgadnij dlaczego ?
    Zawsze wolałem te, które nie były dotowane (np.: poprzez reklamy spółek państwowych czy zakazy prenumeraty pewnych tytułów). Czy można oczekiwać krytyki rządzących od medium opłacanego przez rządzących ? Czy BBC jest gorsza od FoxNews czy lepsza ? Ja należę do tych, którzy preferują BBC. Czy wolność słowa (prasy, mediów ) należy do praw Człowieka i Obywatela ?
    Kiedyś u naszych sąsiadów była taka gazeta, która słusznie nazywała się Правда i nie musiała się restrukturyzować – więc zmierzamy w słusznym kierunku.
    Co oznacza wolność prasy przeczytaj sam.

    W wersji angielskiej jest jeszcze to:
    „While such freedom mostly implies the absence of interference from an overreaching state, its preservation may be sought through constitutional or other legal protections.”
    Ponieważ taka wolność zwykle implikuje brak ingerencji ze strony wszechwładnego państwa, jej zachowanie może wymagać konstytucyjnych lub innych gwarancji prawnych

    Tylko tego nie da się zrealizować w takim państwie jakie teraz mamy.

  11. Nigdy nie miałem złudzeń co do Nycza. Jest częścią korporacji. Powiedzieć: szlachetny ksiądz to tyle samo, co powiedzieć: szlachetny mafioso.

  12. Panie Celiński, proszę, zostaw już pan w spokoju swego pupilka Wałęsę. Cóż z tego, że jeszcze wczoraj obiecywał najsolenniej pomoc pańskiemu KOD-owi, a dziś zerwał z KOD-em, aby wspierać PO. No, co z tego? Nico, po prostu, nie wszytko pan musi rozumieć.

  13. jakowalski
    25 października o godz. 15:47 10075

    No, no, no: na blogu p. Celińskiego napisać, że pupil pana Celiński katolik Wałęsa sam się oczernia, że oczerniają się inne pupile pana Celińskiego, np. katolik Borusewicz… Widzę, że nie brak ci odwagi. Ale przeczytaj, jak niedawno p. Celiński wystawił kryształową laurkę panu Borusewiczowi.

  14. mohikanin przedostatni
    25 października o godz. 16:36 10082

    A ta szersza korporacja obejmuje twoich pupili: Tuska katolika, Kopacz katoliczkę, Komorowskiego katolika, Borusewicza katolika? Ogromna korporacja…

  15. @zetus1
    25 października o godz. 16:23 10081

    Za PRL POLITYKA – mimo cenzury – stała na O NIEBO wyższym poziomie niż obecnie. Wydaje mi się, że od mniej więcej końca lat 1960. do połowy lat 1970. była tygodnikiem świetnym. Teraz to bardzo, ale to bardzo blady cień swojego poprzednika sprzed dekad.
    Z FORUM jest jeszcze gorzej. Zacząłem kupować go – mimo ceny 7 zł (POLITYKA kosztowała wtedy 2 zł) – i czytać jeszcze pod koniec podstawówki. Z wprost wybitnego, elitarnego, bardzo bogatego w doskonałe teksty z prasy zachodniej tygodnika, zrobiono na Słupeckiej kolorowy, pełen dużych zdjęć, szmatławy dwutygodnik dla przygłupów.
    Z tego co pamiętam bardzo ambitne FORUM potrafiło w najlepszym swoim okresie sprzedać 130000 egzemplarzy tygodniowo a POLITYKA – 700000…
    Często trzeba było kupować je spod lady lub prosić o odłożenie w specjalnie założonej teczce.

    Znowu może przypomnę co kilka miesięcy temu na temat dawnego forum pisał profesor Bronisław Łagowski:

    „W latach 60. zaczął ukazywać się tygodnik „Forum” poświęcony przedrukom z prasy zagranicznej, głównie zachodniej. Jego pierwszym redaktorem był Jan Gerhard – pisarz, działacz polityczny, człowiek zaciekawiający. Miał on znakomite rozeznanie w prądach myślowych politycznych, a także filozoficznych i miał też wyczucie ważności poglądów. „Forum” za jego redaktorowania dawało bardzo ciekawy obraz życia intelektualnego, zwłaszcza we Francji, którą Gerhard najbardziej się interesował. Utkwiły mi w pamięci artykuły poświęcone strukturalizmowi (w wersji literackiej i filozoficznej), który wówczas był nie tylko powierzchowną modą, lecz zjawiskiem przełomowym, spychającym egzystencjalistyczny i marksistowski „humanizm” na boczny tor. Pojawiły się nowe kombinacje idei nietzscheanizmu-freudyzmu-marksizmu; przewrotowe, bo dawniej nie do pomyślenia. Wystarczy przykładów, bo chodzi mi tylko o pokazanie charakteru publikacji. Do naszego instytutu filozofii przyjechał (lata 70.) stypendysta francuski i stał się gorliwym czytelnikiem „Forum”, gdzie znajdował dobrze wyselekcjonowane artykuły czy ambitne eseje, których musiałby szukać w wielu tygodnikach zachodnich. Ten charakter „Forum” utrzymywał się jeszcze przez jakiś czas po śmierci Gerharda, za redaktorstwa Michała Hofmana. Mógł polski czytelnik zaznajamiać się z „duchem czasu”, z przemianami, jakim podlegała Europa. Później, już w III RP, „Forum” stawało się coraz ładniejsze pod względem graficznym, ale utraciło atrakcyjność intelektualną, cały swój ideologiczny „seksapil”, nie miała redakcja wyczucia, co ważne, a co banalne w prasie zachodniej.”

    Pytanie za złotówkę: dlaczego za „komuny” wychodziły tak dobre czasopisma? A była jeszcze KULTURA, LITERATURA, ŻYCIE LITERACKIE, FILM, FILM NA ŚWIECIE… Żadne z nich już od dawna się nie ukazuje…

    Pisze Łagowski o atrakcyjności intelektualnej. To coś o czym na Słupeckiej dawno i zupełnie zapomniano.
    Teraz tam króluje tylko prymitywna nawalanka w zmanipulowanym i pełnym hipokryzji sosie.

  16. grzerysz
    25 października o godz. 17:07 10086

    Twoje pytanie jest bez podstaw, bo w PRL-u NIE wychodziły pisma niemające licencji wydanej przez komunistyczną władzę. Nie ma zatem do czego porównywać.

  17. zetus1
    25 października o godz. 16:23
    A co jak ingeruje właściciel wydawnictwa lub znaczący zleceniodawcy ( reklamodawcy ) ?
    Np. czasopismo medyczne odmawia wydrukowania artykułu dowodzącego nieskuteczności a na dodatek szkodliwości leku produkowanego przez jego największego reklamodawcę.
    Wtedy jest wolność czy jej nie ma?

  18. @ kaesjot
    Wtedy jest to tak zwana wolność gospodarcza., Nie wolno jej mylić z wolnością słowa. Chociaż akurat mediom się ciągle myli.

  19. Szanowny Panie Celinski

    Ludzie tacy jak pan oddali laickie panstwo z 1989 roku w rece kleru. Jest pan zdrajca Polakow i slugusem Watykanu. Na pana miejscu zapdlbym sie pod ziemie i nigdy publicznie nic nie powiedzial.

    Slawomirski

  20. W sprawie kompromisu aborcyjnego kardynał Nycz wypowiedział się również „za a nawet przeciw” w radiu RMF FM:

    „Kard. Nycz zaznaczył, że Kościół „zdecydowanie nie poprze” zachowania tzw. kompromisu aborcyjnego z 1993 r., dlatego, że – jak mówił – „Kościół, biskupi nie są od stanowienia kompromisów, są od głoszenia prawdy o życiu świętym, nienaruszalnym od początku aż do naturalnej śmierci”. – Myślę, że to jest aktualne w nauczaniu wszystkich papieży, biskupów, Kościoła nauczającego i nie może być inne. Natomiast politycy mają szukać takich rozwiązań, które będą rozwiązaniami optymalnymi, i w pewnym momencie osiągnąć to, co da się osiągnąć. Ale to nie jest zadanie biskupów, zadanie Kościoła nauczającego – powiedział Nycz.”

    Obawiam się, ze Kościół zbyt optymistycznie ocenił pespektywy rządu PiS-owskiego. Kiedy już ten rząd upadnie, odwet będzie bezwzględny: dopuszczenie aborcji nawet „na zyczenie”. Zbyt pospieszny triumfalizm jeszcze nikomu nie wyszedł na dobre:)))

  21. snakeinweb –
    Proszę Cię – rozwiń trochę swoją wypowiedź, bo nie bardzo wiem, jak ją odczytać

  22. @takei-butei
    25 października o godz. 17:12 10087

    „Twoje pytanie jest bez podstaw”

    Moje pytanie jest jak najbardziej zasadne. Zadam je raz jeszcze w inny sposób: dlaczego „komuna” nie tylko zezwalała ale wręcz finansowała tak doskonałe czasopisma? Dlaczego wtedy DIALOG uchodził za najlepsze pismo teatralne na świecie? Dlaczego władze PRL finansowały np. ruch Dyskusyjnych Klubów Filmowych z wspaniałym DKF „Kwant” przy Klubie Studentów Politechniki Warszawskiej „Riviera_Remont”? Przypomnę, że o rzut kamieniem był kolejny DKF, tym razem przy Klubie Studentów Politechniki Warszawskiej „Stodoła”…
    Przypomnę również, że w takim DKF „Kwant” odbyła się ŚWIATOWA PRAPREMIERA doskonałego filmu „Zawód: reporter” nakręconego przez jednego z najlepszych reżyserów w historii kina, Michelangelo Antonioniego. Oczywiście w obecności tego wybitnego twórcy…

  23. @ Kalina

    Kościół w przeciwieństwie do tysięcy partyjek i rewolucyjek działa nieprzerwanie od ponad 2000 lat, bo oprócz niezniszczalnej idei cechuje go poczucie realizmu. Hitelery, Staliny, Tuski, Kaczyńskie przychodzą i odchodzą, ale wartości, zadania i sens pozostają ciągle te same. I tego się KK trzyma i dlatego tak trwa.

    Wciąganie go w wasze kibolskie rozgrywki to zwykła kibolska głupota. KK przetrwał komunę i przetrwa wasz popisdzielony POPiS.

  24. Jakowalski, przez ruską nielegalną konstytucje straciłeś prawo do głoszenia, że jesteś sam legitymowany do głoszenia ruskich opinii z platformy multimedialnej sputnik na polskich blogach. Teraz jak prawdziwy pajac komsomolec, który nie obronił nielegalnego systemu przed legalnością i jakimkolwiek sensem istnienia, obowiązany jesteś do ciągłego zanurzania się bez peryskopu w brunatnej cieczy.

    I , śpij, tam nocą dniem,
    bo kiedy gwiazdy się na niebie złocą,
    wszystkie ruskie bałwany, nawet złe
    pogrążone są we śnie,
    a ty jeden pajac – kurwa cały czas
    – tylko nie!

  25. @snakeinweb

    Z pewnoscia KK przetrwa wszystko. Oby tylko przetrwał w lepszej kondycji moralnej i intelektualnej niż znajduje się obecnie.

  26. Panie Andrzeju psyt. ale my obywatele III RP, też jesteśmy w sytuacji, gdzie od 25 lat przydałby nam się ktoś z autorytetem, który powiedziałby że król jest nagi, konstytucja fasadowa, prawa i procedury tylko na niby, a adwokatura i radcowie prawni to sklepik z figą z makiem oraz pasternakiem dla obywatela.

    Od lat mamy w Polsce dramatyczne problemy z egzekucją praw. Stan ten trwa już ok. 1000 lat i potrzeba nam mądrego, aby powiedział, że dalej tak nie można…. no nie lzja….

  27. @ kaesjot

    To nie jest dobre miejsce na rozwijanie wypowiedzi, czy poważniejsze dyskusje, bo i tak zostanie wszystko zalane spamem. Więc szkoda słów i miejsca.

    Powiem tylko na prośbę, że media stały się organami czysto gospodarczymi zatracając całkowicie poczucie swojej społecznej misji. Zwłaszcza w Polsce. Zatem pisanie dowolnych kłamstw, prowokowanie, ukryte reklamy, metodyczne hejtowanie są wyrazem pełnej wolności prowadzenia działalności gospodarczej (przeciągnięcie jak najbardziej tępej publiki i pogłębianie ich tępoty) natomiast nie ma to już nic wspólnego z tradycyjną wolnością słowa, która która kiedyś oznaczała wolność do rzetelnej informacji i wolność myśli (obie wolności wymagają dużej dyscypliny) a nie jak dzisiaj wolność do mielenia bez sensu jęzorem i wolność dowolnego bredzenia.

    Stąd moje stwierdzenie, że nie można mylić wolności prowadzenia działalności gospodarczej w wolnością myśli i słowa.

    To znowu w skrócie, ale jak mówię, na tym portalu hejterów dalsze rozwinięcia nie mają sensu.

  28. @ Kalina
    o kondycję kościoła to ty się nie martw, bo Twoje troski brzmią nieszczerze, fałszywie. Martw się o swoją kondycję.

  29. grzerysz
    25 października o godz. 17:48 10094

    Szkoda, że nie dodałeś, iż w PRL:-u ukazywały się pisma prawicowe, np. „Głos Burżuazji”, „Dziennik Kapitalisty”, „Tygodnik Antylewicowy” oraz „Trybuna Antykomunisty”. No, ale to szczegół.

  30. Jeszcze nie słyszałem, żeby polski biskup powiedział cokolwiek po ludzku i po polsku.

  31. @takei-butei
    25 października o godz. 18:12 10101

    „Szkoda, że nie dodałeś,…”

    Czy tobie trzeba wszystko tłumaczyć jak pastuch krowie?

  32. Sądzę, iż stanowisko kk oraz hierarchów, uległoby gwałtownej zmianie, gdyby to one były zobowiązane do pokrywania kosztów opieki nad ciężko upośledzonymi dziećmi, które musiały być urodzone, mimo wcześniejszego wykrycia poważnych wad płodu.
    Nie państwo, tylko kk. lub nawet imiennie co bardziej ortodoksyjni księża.
    Posłowie w sejmie, głosujący za krańcowymi wręcz rozwiązaniami, to konformiści, najłagodniej mówiąc. Boją się głosu z ambon. Smutne, ale wydaje się prawdziwe.

  33. snakeinweb
    25 października o godz. 18:08
    Ok – dzięki.
    Podzielam Twój pogląd w tej sprawie.
    Ja sam, z uporem maniaka powtarzam stale, że działalność gospodarcza nie ma słuzyć przynoszeniu zysku lecz wytwarzać towary i usługi zaspokajające potrzeby ludzkie. Zysk jest tylko miarą efektywności procesu wytwarzania a także „niedopłacenia” tych, którzy przy wytwarzaniu tego bezpośrednio pracują.

  34. grzerysz
    25 października o godz. 18:28 10103

    Mnie trzeba tłumaczyć jak krowa wyjaśnia kołkowi, do którego jest przywiązana przez pastucha. Proszę więc powiedz, jakie pisma antylewicowe, prawicowe ukazywały się w PRL-u i w związku z tym można mówić o wysokim poziomie pism peerelowskich, bo można porównywać.

  35. Szanowny panie Redaktorze,
    czy protestowal Pan, kiedy przed kilkoma laty ekshumowano cialo
    generala Sikorskiego, aby wyjasnic pewne watpliwosci zwiazane z katastrofa
    gibraltarska?

  36. @ kaesjot

    Mówiłem trochę o czymś innym, ale w sumie można to i tak podsumować, jak Ty to zrobiłeś. Z takim ujęciem też się zgadzam, przy czym w przypadku mediów ten związek pożyteczności społecznej i ekonomicznej jest szczególnie istotny i wyraźny. Chociaż ta zasada ma charakter generalny.

  37. @ Levar

    Ekshumacja Sikorskiego może była głupia i nieuzasadniona, ale dotyczyła jednak dawnej, tajemniczej i w zasadzie niezbadanej solidnie katastrofy, a więc od biedy było dla niej uzasadnienie merytoryczne w charakterze badań historycznych.

    Natomiast ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej to czyste bezczeszczenie zwłok motywowane niskimi pobudkami kontynuowania makabrycznej hucpy politycznej w sprawie katastrofy, która jest w sposób oczywisty i profesjonalny wyjaśniona. W tym kontekście oba przypadki są zupełnie nieporównywalne. Zwłaszcza w w tak masowym wydaniu.

  38. „Odwagi brak” – spójrzmy prawdzie w oczy: rozumu brak.
    Zwolnić z myślenia możemy, ale dewota z pod budki z piwem,
    ale nie hierarchę KK. Wiara, w tym religijna – nie zwalnia z posługiwania się
    nauką,wiedzą, rozumem, prawdą, moralnością, etyką…

  39. Oczywiście, że kościół rzymski straci swoją pozycję. Im szybciej tym lepiej. Dla wszystkich. Im dłużej będzie miał władze, z tym większym hukiem upadnie.

  40. „Oczywiście, że kościół rzymski straci swoją pozycję. Im szybciej tym lepiej. Dla wszystkich. Im dłużej będzie miał władze, z tym większym hukiem upadnie.”

    Z takim zdaniem się nie zgadzam, od KK daleko nie uciekniemy, nie należy
    nikomu źle życzyć.
    KK jest nam potrzebny, jako równowaga dla władzy świeckiej, również
    jako ostoja dla baranków i owieczek.
    Tej roli, obecnie, nie spełnia, ale to jest zupełnie inne zagadnienie.

  41. @ Wacław1

    Czytaj mniej Gazety Wyborczej i Polityki lub przynajmniej przyjmuj tę propagandę z rezerwą i krytycznie, to ci się stosunek do KK wyprostuje. Bez rewolucji. Wyprostuje – nie znaczy, że zidealizuje, ale przynajmniej zobiektywizuje.

  42. Levar
    25 października o godz. 19:48

    ” …. czy protestowal Pan, kiedy przed kilkoma laty ekshumowano cialo
    generala Sikorskiego”.

    No, różnica jest zasadnicza. Katastrofę pod Gibraltarem spokojnie można wyjaśniać, nawet dziatwa szkolna, tej pod Smoleńskiem absolutnie nie wolno. Nikomu, to przecież tajemnica tajemnic III RP. Z powodu ekshumacji smoleńskich Celińskiemu serce będzie krwawić, ale to, że w sześciu przypadkach ― dotychczas stwierdzonych ― zmarli nie leżą w swoich grobach, to nic takiego. Wrócili w zalutowanych trumnach, a Ruscy się pomylili, oj tam oj tam. Ale serce krwawi z powodu ekshumacji, która jest prawnym wymogiem i wprost wynika z KPK.

    Panie Celiński, czy dla braminów III RP KPK jest inne niż dla reszty obywateli?

    Najzabawniejsze jest żebranina Celińskiego, której adresatem jest episkopat (wcześniej zrobił to Szostkiewicz), aby Kościół zabrał teraz głos i potępił ekshumację, a najlepiej zabronił. Przez całe 25 III RP Cieliński i jego koledzy stali na stanowisku: Kościół paszoł ty won do kruchty, z dala od spraw politycznych i społecznych, a dziś chętnie by poszli na to, aby biskup Pieronek został prokuratorem. Oczywiście pod warunkiem, że zakaże smoleńskich ekshumacji.

  43. mohikanin przedostatni
    25 października o godz. 21:39

    „Oczywiście, że kościół rzymski straci swoją pozycję. Im szybciej tym lepiej. Dla wszystkich. Im dłużej będzie miał władze, z tym większym hukiem upadnie”.

    Pewnie to znasz.
    Napis na murze: Bóg umarł, podpis ― Nietzsche.
    A pod spodem inny: Nietzsche umarł, podpis ― Bóg.

  44. Jakiej Polski bronia sieroty po platformie… ustami pelnymi frazesow o demokracji i sprawiedliwosci.

    „…Wszystkie te przestępstwa nie byłyby możliwe, gdyby nie pomoc pracowników sądów i sędziów, którzy to wpisywali. Pracownicy, z którymi współpracowałem chodzili na moją prośbę do sędziów, do sekretarek (…) a ci dokonywali wpisów. Pani która ze mną współpracowała przekazywałem pieniądze i ona mi dokładnie mówiła ile dla niej ile dla pani sędziny (…) Dwa, trzy tysiące złotych to było góra co dawałem za jeden wpis dla sędziego, reszta szła za pośrednictwo dla tej pani …”
    @http://www.tysol.pl/a672-Swiadek-koronny-ujawnia-mechanizm-wyludzania-kamienic-Nie-byloby-to-mozliwe-bez-pomocy-sedziow

  45. KK musi popierać poszukiwanie trotylu w trumnach smoleńskich, bo ten trotyl trzeba koniecznie tam znaleźć. Tylko w ten sposób można zapewnić dożywotnie rządzenie opcji najbardziej oddanej KK. A że trotylu w tych trumnach nie ma? A jakiż to problem? Znajdzie się.

  46. Mauro Rossi – 25 października o godz. 23:00 10115
    Boga nigdy nie było, a więc nie mógł on nigdy umrzeć.

  47. Wacław1 – 25 października o godz. 21:54 10112
    Kościół rzymski jest nam w Polsce tak potrzebny jak wrzód na dupie.

  48. Takei-butei
    – 25 października o godz. 18:12 10101
    Tygodnik Powszechny choćby. Pismo par excellence opozycyjne i na dodatek katolickie.
    – 25 października o godz. 16:45 10084
    Samą prawdę napisałem. Podpisuję się pod nią.

  49. głos zwykły – 25 października o godz. 17:58 10096
    Przez ruską konstytucję nic nie straciłem, gdyż nie jestem Rusinem. I NIE przeklinaj! 🙁

  50. Snake
    Z tego, że KK przeżył „komunę” nie wynika, że przeżyje on swoje obecne rządy w Polsce.

  51. Jakiej Polski bronia sieroty po platformie.
    Polski ” niezaleznego… i apolitycznego” sadownictwa ?!:
    ” Ujawniono, jakie kwoty były przekazywane przez poszczególnych ministrów – za rządów PO i PSL – na rzecz fundacji Jerzego Stępnia, sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Organizacja już wydała oświadczenie. Nie zaprzeczono informacji o 27 przelewach z konta ratusza dla organizacji…”

    itd.
    Jak sie czuje Pan Celinski?

  52. Andrzej Falicz
    26 października o godz. 2:13 10124

    Pan Celiński najpewniej czuje się b. dobrze, może nawet uważa, że przekazywanie publicznej forsy prywatnym fundacjom obsadzonym przez pupili pana Celińskiego to świetny pomysł na rozwój demokracji.

  53. jakowalski
    26 października o godz. 0:41 10121

    No, tak: „TP” = wszystkie inne pisma nielewicowe, jakie tylko mogłyby zaistnieć. Po co więc dziś tyle gazet? Czy nie wystarczy „GW” i „GN”?

    Pan Celiński uważa inaczej: pan Borusewicz katolik nie oczernia się, a uświęca.

  54. @takei-butei
    25 października o godz. 19:47 10106

    „Mnie trzeba tłumaczyć jak krowa wyjaśnia kołkowi, do którego jest przywiązana przez pastucha. Proszę więc powiedz, jakie pisma antylewicowe, prawicowe ukazywały się w PRL-u i w związku z tym można mówić o wysokim poziomie pism peerelowskich, bo można porównywać.”

    To tłumaczę jak pastuch krowie a może nawet jak pastuch kołkowi.
    Za „komuny” – co wyraźnie podkreśliłem i o czym chyba wszyscy na tym blogu wiedzą – istniała cenzura, która uniemożliwiała aby „pisma antylewicowe, prawicowe ukazywały się w PRL-u”. Zaczęły takowe pojawiać się w końcowym okresie w tzw. drugim obiegu, poza zasięgiem cenzury.

    Na jakiej podstawie piszę o wysokim a nawet bardzo wysokim poziomie wielu czasopism ukazujących się w PRL? Mam cztery przesłanki:

    1) moja i bardzo wielu innych osób – patrz np. uwagi profesora Bronisława Łagowskiego – subiektywna opinia. Wydaje mi się, że każdy w miarę inteligentny i oczytany człowiek jest w stanie natychmiast ocenić czy to co czyta jest na poziomie czy jest to raczej tandeta i wciskanie kitu, czy tematyka jaką proponują pisma jest ambitna (np. wyszukane eseje na tematy filozoficzne, soscjologiczne, historiograficzne, pogłębione analizy dzieł literackich, filmowych, teatralnych itd.) czy jest to raczej płytkie i pozbawione głębszych treści, a propaganda nachalna i obliczona na mało wyrobionego czytelnika.

    2) porównywanie z podobnymi wydawnictwami zachodnimi (o pismach ukazujących się w tzw. demoludach nie piszę bo było powszechnie wiadomo, że POLITYKA uchodziła za najlepsze czasopismo wychodzące od Łaby do Władywostoku). Osobiście czytywałem systematycznie dostępne w licznych Klubach Międzynarodowej Prasy i Książki niektóre tygodniki i inne pisma zachodnie; pamiętam też do dziś – z licznych rozmów i spotkań z ludźmi siedzącymi głęboko w jakiejś dziedzinie – ich opinie. Np. wybitny krytyk literacki i doskonały tłumacz z języka angielskiego, zaklinał się, że DIALOG jest najlepszym pismem teatralnym na świecie. Generalnie tematyka i poziom artykułów i wywiadów dotyczących szeroko rozumianej kultury i sztuki był bardzo wysoki i bił wyraźnie to co ukazywało się wówczas np. w tygodnikach amerykańskich TIME i NEWSWEEK a nawet lepszych od nich pism. Taki Konstanty Puzyna czy Marta Fik – a znalazłoby się jeszcze parę innych nazwisk – nie mieliby się czego wstydzić i w czołówce prasy zachodniej tamtych lat.
    Oczywiście na wiele tematów stricte politycznych nie można było pisać. Ale to co pisano i przedrukowywano też bywało na wysokim poziomie.

    3) porównanie z czasopismami dzisiejszymi. POLITYKA, FORUM, TYGODNIK POWSZECHNY, ODRA, LITERATURA NA ŚWIECIE wychodzą do dziś. Ich poprzednicy sprzed kilku dekad biją je generalnie poziomem na głowę. Takie np. FORUM z wybitnego tygodnika doskonałych przedruków z prasy światowej stał się kolorowym szmatławcem dla przygłupów. Zamiast tekstów na tematy filozoficzne i społeczne jak również takowych dotyczących kultury i sztuki, drukuje tandetne reportaże i wrażenia swojego naczelnego z sobotnio-niedzielnych wypadów turystycznych. Trzeba dodać, że szereg doskonałych w czasach PRL czasopism typu KULTURA, LITERATURA, FILM, FILM NA ŚWIECIE już nie wychodzi bo generalnie nikogo teraz tematyka kultury i sztuki w Polsce nie interesuje.

    4) porównanie obecnej czołówki zachodniej z naszą prasą. Czytuję THE ECONOMIST, THE NEW YORKER, THE NEW YORK REVIEW OF BOOKS, FOREIGN AFFAIRS, czasami wybrane teksty z DIE ZEIT i DER SPIEGEL. Kiedyś czytałem też systematycznie THE ATLANTIC. W Polsce nie wychodzi obecnie nic będące choćby cieniem tych tytułów. W naszym kraju nie wychodzi obecnie PRAWIE NIC nadające się do czytania przez bardziej wymagającego czytelnika.

  55. snakeinweb
    25 października o godz. 20:22 10109
    Szanowny Panie, skoro uwazacie, ze wszystko jest juz wyjasnione,
    to czego sie tak panicznie boicie?
    Przeciez, jesli Wasza wersja byla prawdziwa, to z pewnoscia sie potwierdzi.

  56. grzerysz
    26 października o godz. 9:10 10127

    Niczego, totalnie niczego nie wyjaśniłeś.

    Cenzura w PRL-u uniemożliwiła rozwój pism nielewicowych. One nie istniały, nie pojawiły się w Polsce w polskim języku teksty polskich autorów o genialnym piórze.

    Nie było w PRL-u pism awangardowych, jak choćby „Zwrotnica” Peipera. Legalnie wydawane w kapitalistycznej Polsce. W socjalistycznej Polsce wydawanie podobnych pism bez cenzury nie było możliwe. W ten sposób PRL unicestwił, zanim się pojawiły, rewelacyjne pisma. Nigdy nie powstały właśnie z tego powodu dziesiątki genialnych tekstów. Dla kogo mieli je pisać publicyści i artyści, skoro na Zachodzie umierali z tęsknoty, popełniali samobójstwa z tęsknoty do Polski, jak np. Wierzyński, geniusz poezji zakazany w PRL-u.

    Teksty Sokorskiego, Putramenta i innych piewców komuny hołubionych przez prasę PRL-u (dziś leżące – słusznie – na śmietniku) z jednej strony, a z drugiej nienapisane teksty geniuszów – i to jest prawda o prasie PRL-u, jej dennym poziomie. Dno. Jeżeli nie wiadomo, jak wygląda medialne dno, to trzeba sięgnąć po prasę sygnowaną i wydawaną w PRL-u, zwłaszcza tę (a więc niemal wszystką) pod hasłem „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się”.

  57. grzerysz
    26 października o godz. 9:10 10127

    Podajesz przykład komunistycznego „Dialogu” jako najlepszego pisma teatralnego na świecie…

    A ja ci podam przykład kapitalistycznego pisma burżuazyjnego „Chimera”. Doskonałe edytorsko, genialne, wiekopomne ze względu na Norwida. „Chimera” – absolutna perła kapitalistycznej Polski, co ja plotę, przecież wtedy Polska była pod zaborami, nie istniało państwo polskie i była cenzura, a jednaj burżuj, kapitalista Przesmycki potrafił wydać najlepsze pismo, jakie kiedykolwiek było w Polsce.

    To właśnie unicestwiła komuna: rozwój wolnej genialnej prasy artystycznej.

  58. jakowalski 26 października o godz. 0:39 10120
    Kościół rzymski jest nam w Polsce tak potrzebny jak wrzód na dupie.
    =============================================
    Kto tak myśli jak ty jakowalski – to już jest wrzodem na dupie.
    Tego bloga, i całego świata.
    Zgoda, nasza hierarchia w Polsce jest wrzodem na dupie KK, całego chrześcijaństwa.

  59. @takei-butei
    26 października o godz. 10:12 10129

    „Cenzura w PRL-u uniemożliwiła rozwój pism nielewicowych.”

    To prawda. Ale te lewicowe i katolickie (a tych też było niemało, TYGODNIK POWSZECHNY był doskonały) a przynajmniej ich część była ŚWIETNA.

    Dzisiaj WSZYSTKO (poza może paroma niszowymi tytułami sprzedającymi się w ilości 100-200 egzemplarzy) – lewicowe, prawicowe, centrowe i wszelakie inne mimo braku cenzury – to tandeta i chłam.
    Czytelnictwo i prasy i książek w społeczeństwie polskim zanikło. Mamy wtórny analfabetyzm.

  60. @takei-butei
    26 października o godz. 10:12 10129

    „Jeżeli nie wiadomo, jak wygląda medialne dno, to trzeba sięgnąć po prasę sygnowaną i wydawaną w PRL-u, zwłaszcza tę (a więc niemal wszystką) pod hasłem „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się”.”

    POLITYKA była sygnowana i wydawaną w PRL-u pod hasłem „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się”.
    Przez co najmniej dekadę – a na pewno gdzieś od końca lat 1960. do połowy lat 1970. – była tygodnikiem ŚWIETNYM. Podobnie jak FORUM, KULTURA, FILM, FILM NA ŚWIECIE, LITERATURA NA ŚWIECIE czy wspomniany DIALOG
    Jak chcę zobaczyć dno to biorę do ręki dzisiejsze wydanie POLITYKI. Podobnie jak FORUM czy innej prasy tygodniowej lub codziennej z GAZETĄ WYBORCZĄ i RZECZPOSPOLITĄ włącznie.
    Dziś można wydawać bez cenzury WSZYSTKO. I praktycznie WSZYSTKO to tandeta i chłam.

  61. PIS- produkt roszczeniowego odłamu społeczeństwa i ambonowej propagandy.Roszczeniówka i jej potomkowie dostali upragnione coś(500+) za darmo od władzy a chydra której łeb ciagle odrasta KK temu przyklaskuje .Fałsz i obłuda z każdej strony.Niema co się łudzić .Za te 500+ plus PiS będzie długo u władzy.Ludzie będą sie trząśc,że inna władza im może to zabrać.Tak,że nie łudźmy się,że PiS osłabnie.Nie ma szans,chyba ,że gospodarkę państwa szlag trafi a tego nikt nie chce.Niektórzy uwazają,że PO nic w tym kraju nie zrobiło.To niby z czego PIS żyje?Ze zrójnowanej gospodarki?PO nie doceniło zacofania części naszego społeczenstwa a teraz żyje sobie w wygodnej ,nieruchawej „opozycji”.

  62. Wacław
    Cały kościół rzymski oparty jest na kłamstwie i bluźnierstwie polegającym na tym, że twierdzi on, iż kochający nas idealną, czyli boską miłością wszechmocny, wszechwiedzący, wszechobecny i wieczny Jezus potrzebuje jakichkolwiek pośredników między Nim a nami oraz że ma On nas sądzić na Sądzie Ostatecznym. Ale przecież On nas kocha i to miłością największa z możliwych miłości, a miłość nam przecież wszystko wybaczy, w tym też wszystkie grzechy, co już przed wojną pięknie śpiewała Pani Ordonówna! Tak więc twierdzę z pełnym przekonaniem, że do piekła trafią tylko księża, zakonnicy i zakonnice, z papieżami, kardynałami i biskupami na czele.

  63. takei-butei
    – 26 października o godz. 10:32 10130
    „Chimera” to był kaprys bogacza, a poza tym, to przynajmniej dla mnie, było to pismo zbyt pretensjonalne i zbyt egzaltowane, w sam raz dla pensjonarek. Ale „de gustibus non est disputandum”. Tak samo mieliśmy ostatnio w III-IV RP, ale niestety krótko, doskonałe radio RMF Classic, ale zmienił się niestety jego właściciel, zostało ono więc skomercjalizowane, pojawiły się na nim reklamy i muzyka, której nijak do klasycznej zaliczyć się nie da…
    26 października o godz. 10:12 10129
    – Za tej wstrętnej „komuny” Lem miał ogromne nakłady, mimo że pisał on ostre teksty szydzące jawnie z totalitaryzmu, a ukazywały się one, i to w ogromnych nakładach, po 100 i więcej tysięcy na książkę, nie tylko w Polsce, ale także w ZSRR, NRD i Czechosłowacji. Dokładnie te same książki Lema, w tej samej wersji, okazywały się wtedy jednocześnie w NRD i NRF (RFN). Emigracyjna literatura polska NIE miała więc sensu i dlatego zarówno Wańkowicz jak też i Cat-Mackiewicz (nawiasem premier tzw. rządu londyńskiego) wrócili do Polski.
    – 26 października o godz. 7:50 10126
    „Tygodnik Powszechny” był chyba najlepszym z pism opozycyjnych okazujących się legalnie w PRL-u. Był także WTK, w swoim czasie „Po prostu”, a przede wszystkim „Polityka”, która pełniła rolę najważniejszego pisma frakcji socjaldemokratycznej w ówczesnej PZPR, która, wbrew temu, co dziś twierdzą histerycy (tak, przez „e” a nie przez „o”) z Instytutu Pogardy Narodowej, NIE była bynajmniej monolitem. A dziś nie mamy w Polsce pism naprawdę lewicowych, jako że „Przegląd’ jest organem prawicy socjaldemokratycznej, która tylko w Polsce może uchodzić za lewicę, a polska edycja „Le Monde Diplomatique” jest organem lewackich a NIE lewicowych post-trockistów i pseudo-ekologów, propagującym sprowadzenie do Polski milionów nielegalnych ekonomicznych imigrantów z III świata, aby jeszcze bardziej obniżyć, i tak już przecież nędzny, standard życia polskich ludzi pracy. 🙁

  64. @jakowalski

    „[…] wieczny Jezus potrzebuje jakichkolwiek pośredników między Nim a nami oraz że ma On nas sądzić na Sądzie Ostatecznym”.

    Nie uwzględnia Pan ostatnich nowinek kazalniczych. Okazuje się, że obiektywna prawda dnia wczorajszego jest inna od obiektywnej prawdy z dzisiaj, i że to jednak nie kochający Jezus będzie sądzić, lecz każdy potępiony będzie sądzić się sam, samemu się oskarżać, skazywać, więzić i zadawać sobie wiekuiste cierpienia.

  65. Andrzej Falicz – 26 października o godz. 2:13 10124
    W kapitalizmie, gdzie z definicji rządzi pieniądz, NIEmożliwe jest niezależne sądownictwo, jako że każdy sędzia jest w nim na sprzedaż, a dokładniej wydawane przez niego wyroki.

  66. Prospector
    Szlag to trafił polską gospodarkę za (nie)rządów obecnych idoli PO, czyli Balcerowicza i Wałęsy.

  67. Gregg84 – 26 października o godz. 12:24 10138
    Tak, wiem, że co roku ukazują się nowe, poprawione wydania Pisma Świętego, a poprzednie są urzędowo niszczone. Wyczytałem o tym już dawno, i to nie w „1984” Orwella, a w książce, która ukazała się za „komuny” i „cenzury”, czyli w powieści Borunia i Trepki pod tytułem „Zagubiona przyszłość”. Opisane jest tam, i to na dodatek bez ogródek i bardzo ciekawie, jak to w zamkniętej społeczności statku kosmicznego władze zmieniają treść Biblii tak, aby pasowała ona do ich aktualnej linii politycznej. Tu masz streszczenie: http://charliethelibrarian.com/krzysztof-borun-i-andrzej-trepka-zagubiona-przyszlosc/

  68. Greg i Wacław
    Sens mojej wypowiedzi jest taki, że kochający nas idealną, czyli boską miłością. wszechmocny, wszechwiedzący, wszechobecny i wieczny Jezus NIE potrzebuje żadnych pośredników pomiędzy Nim a nami (a więc nie tylko ludzi, w tym nawet i tzw. świętych ale nawet i aniołów) oraz że NIE będzie On nas sądzić na żadnym Sądzie Ostatecznym, jako że On nas kocha i to miłością boską, a więc największą z możliwych miłości, a miłość nam przecież wszystko wybaczy, w tym też wszystkie grzechy, co już przed wojną pięknie śpiewała Pani Ordonówna! A kto w to wątpi, jest z definicji heretykiem i będzie się po wsze czasy smażyć w ogniu piekielnym – razem z papieżami, biskupami i innymi kapłanami.

  69. Dodam.Dobra zmiana zafundowała nowa potrawę.Trotyl w galaretce.

  70. jakowalski
    26 października o godz. 12:38 10142

    WOW… Pan tak na poważnie? To Jezus nie kocha heretyków, papieży, biskupów i innych kapłanów?

  71. Gregg84 – 26 października o godz. 12:47 10144
    Ich też kocha, ale inaczej niż normalnych ludzi. 😉

  72. @kaesjot
    25 października o godz. 17:15
    Nie oczekuję jakiegoś idealnego świata gdzie wszystko jest „cacy” i myślę, że reklamodawca może „skłonić” prywatnego wydawcę do rzeczy karygodnych tylko, że ja starałem się ukazać deprawowanie wydawców przez państwo, co stoi w innej kategorii „wagowej’.
    W pierwszym przypadku jeden prywatny przekupuje drugiego, żeby mu nie zrobił „kuku”, co jest naganne i pewnie podpada pod paragraf. W drugim przypadku państwo dysponując naszymi pieniędzmi, wpływa na rynek wydawniczy w kierunku dla siebie wygodnym – pozbawiając nas dostępu do wiarygodnej (również nieprzychylnej rządzącym) informacji. Nie po to ich wybieramy, żeby nas za nasze pieniądze indoktrynowali ( narzucali swoja narrację). Gdyby tak miało być to zwycięskiej partii nie można by przez wieki pokojowo zmienić, bo o istnieniu konkurentów nawet byśmy nie wiedzieli. Jeżeli państwo wyznacza tytuły które mogą być prenumerowane przez urzędy państwowe to jest to niedemokratyczne – stronnicze. Przez demokrację rozumiem cały wachlarz praw i obowiązków które państwo respektuje, bo tylko wtedy to działa. Nie można z samochodu wybrać tylko kierownicę, bo ona służy do kierowania, a zapomnieć o kołach, jezdniach, przepisach ruchu drogowego itd., itp. My teraz mamy z demokracji tylko wybory, a po wyborach „hulaj dusza” – zwycięzcy chcą robić wszystko ze wszystkim. Nie tak się umawialiśmy. Nie można zmieniać reguł gry w trakcie jej trwania.

    Nie wiem czy takie było twoje zamierzenie, ale dodawanie do tematu innych nieprawidłowości jest w stylu „a w Ameryce też biją Murzynów”, czyli pośrednio usprawiedliwianie wyjściowego problemu poprzez rozmywanie go ( przecież to takie powszechne – więc po co się czepiać)

    P.S. Prenumerowałem to stare Forum przez kilka lat i wiem o czym piszesz

  73. jakowalski
    26 października o godz. 12:38 10142

    „Jezus NIE potrzebuje żadnych pośredników pomiędzy Nim a nami”

    Jezus może i pośredników nie potrzebuje, ale przecież może chcieć ich zatrudnić. Problem jest innej natury, mianowicie taki, że jak do tej pory, to komunikacja tak poprzez pośredników, jak bezpośrednio, ze strony Jezusów, Allahów i Buddów wszystkich religii jest g… warta. I to do tego stopnia, że na ten moment nie wiadomo nawet, czy ktokolwiek w ogóle próbuje się z nami komunikować (a jeśli tak, to kto i czego chce), czy też raczej my sami roimy sobie wiadomości z nieba, a potem na tej podstawie budujemy system „komunikacji kurierskiej” (KK) wzmacniający nasze rojenia i transponujący je na innych ludzi (którzy też w końcu zaczynają roić).
    Dlatego Pan – jako de facto w tym momencie pośrednik Jezusa – niech lepiej nie wciska kitu o wielkodusznym wybaczaniu grzechów, ale opowie raczej o Jezusie-marnym kierowniku niebiańskiej centrali telefonicznej, który „wybacza”, aby naprawić swoje własne błędy. 😉

  74. panie Andrzeju,
    Pan nie rozumie sensu słów użytych przez kardynała Nycza, a ja nie rozumiem, za jaką „ludzką twarz” Pan go szanuje. Nie widzę czytelnego wyjaśnienia.
    To zakłopotanie nie wydaje mi się żadnym powodem do szanowania Nycza, chociaż może są jakieś inne powody. Jest przy tym mnóstwo powodów, żeby nie mieć powodu do wyraźnego szacunku dla tej postaci.

    Tą jego wypowiedź odbieram jako lawirancką. Jest u władzy, jest w sojuszu z PIS-em, PIS właśnie zarządził wybebeszanie grobów tych co pod Smoleńskiem zginęli, a bliscy zmarłych,kórzy się na to nie godzą – jak Pan to bardzo trafnie ujął – „czują jakąś głęboką nieprawdę” – w tym, co wyprawia PIS. Nieprawdę,nieprawość, obrzydliwość używania ciał zmarłych jako przedmiotów – bo o to tu chodzi, o pobawiienie zmarłych, ale i w podobnej mierze ich bliskich, podmiotowości, władztwa nad sobą i nad szczególnym stanem ich stosunku do zmarłych, oraz samych zmarłych. To, że nie żyją,nie pozbawia ich cech człowieka, poza jedną – braku biologicznego życia.
    PIS właśnie pozbawia ludzi ich podmiotowości, na co – rzekomo – Kościół kat jest tak bardzo wyczulony. Nie jest, nigdy nie jest, gdy to dla niego niewygodne i nie służy władzy.
    Kardynał właśnie to zademonstrował: niewygodę, zakłopotanie. I tyle. Ta głęboka nieprawda, znieprawienie, oszustwo połączone zkradzieżą, potraktowanie ludzi jak przedmioty – żadnej większej refleksji, ani reakcji w nim nie wywołały. Kilka słów – „na pociesznie”, jak zawsze: „módlmy się”. I koniec sprawy.
    Nie,pardon, zastrzegł się przecież, nie nie mówi w imieniu Kościoła kat. Czyli – jeden, osobny, blady głosik.
    Ale zeby się kiedyś z tego móc wyłgiwać, dowiemy się tego samego, co zawsze: Kościół kat był „przeciw”, „dał świadectwo” – jakie, czyje? No jak to – sam kardynał Nycz się wypowiedział !

  75. Gregg84 – 26 października o godz. 13:32 10148
    Przecież ci fałszywi z definicji pośrednicy watykańscy z papieżem Franciskiem na czele NIE maja żadnej nominacji podpisanej przez Jezusa! A co do reszty, to niebiańska centrala telefoniczna od dawna jest nieczynna, jako że nawet tam przeszli na telefonię komórkową. Problem tylko w tym, że używają oni tam systemu GSM (God’s System for Mobile Communications), niekompatybilnego z naszym ziemskim GSM czyli Global System for Mobile Communications.

  76. Zetus1 – 26 października o godz. 13:17 10146
    W kapitalizmie rynkowym, ze względu na istniejące w nim drastyczne różnice w zamożności i dochodach, w warunkach, gdy n.p. jedni Polacy mają miliardy złotówek na kontach a inni tysiączłotowe emerytury, możliwa jest NIE demokracja, a tylko plutokracja, jako że w kapitalizmie rynkowym, z jego, wpisanymi w fundamenty tego systemu, olbrzymimi nierównościami materialnymi, nie ma mowy o społeczeństwie obywatelskim czy też otwartym ani też o demokracji.

  77. jakowalski
    26 października o godz. 13:46 10150

    Ano nie mają nominacji – Pan też nie ma takiej nominacji, kiedy pisze, że:

    kochający nas idealną, czyli boską miłością. wszechmocny, wszechwiedzący, wszechobecny i wieczny Jezus NIE potrzebuje żadnych pośredników pomiędzy Nim a nami (a więc nie tylko ludzi, w tym nawet i tzw. świętych ale nawet i aniołów) oraz że NIE będzie On nas sądzić na żadnym Sądzie Ostatecznym, jako że On nas kocha i to miłością boską, a więc największą z możliwych miłości, a miłość nam przecież wszystko wybaczy, w tym też wszystkie grzechy.

    Co zaś się tyczy telefonii komórkowej, to sam Pan wie – tyle obiektywnych nowinek te(chn)ologicznych, że człowiek już nie nadąża. W każdym razie nad kompatybilnością to Jezus musi popracować po godzinach.

  78. jakowalski
    25 października o godz. 15:52 10076

    Inteligencja, jak wiesz, służy do manipulowania rzeczywistością. Najczęściej, sami o tym, nie wiedząc, manipulujemy nie kimś, ale sobą. A osoba o bardzo wysokiej inteligencji, może się zmanipulować wręcz wzorowo. Tak też – jest to ewidentne, wystarczyło słuchać i się mu przyglądać – Lolek zrobił: najpierw rodzina i otocznie wbili mu w dziecięcą główke bozię, oraz dalej pilnowali, by bić coraz głębiej, a nastepnie Lolek, sam bijącym pomagał i się coraz bardziej wyspecjalizowywał w manipulowaniu sobą.
    Dawało u to ogromne korzyści, tak jak daje czlowiekowi jako gatunkowi, co jest przyczyną rozwou inteligencji: na swoje różne problemy, lęki i przerażenia znajdował świetne odpowiedzi, uwalniające od przerażeń i pozbawiające stresu. Na każdy problem miał odpowiedź: bozia.
    Lęków i traum miał wiele – jego biografia to doskonale pokazuje, więc i się stał wielkim fachowcem od zakłamywania siebie.
    Mówiąc krótko: szczerze wierzył w wiarę w bozię.
    Gdyby nie wierzył – jego ponadprzeciętna inteligencja musiałaby być używana tylko do poznania „jak jest”, lub do wykształcenia w sobie monstrualnego cynika: wiedząc,że bozia to tylko fantazja, manipulował, oszukiwał, ogłupiał innych dla własnej korzyści.
    Niewiele wskazuje na to, że był tak monstrualnym cynikiem, a wiele wskazuje na to, że szczerze wierzył w wiarę w bozię.
    Do tego właśnie użył swojej inteligencji.

  79. @jakowalski
    26 października o godz. 13:49
    Cokolwiek napiszesz – nie zgadzam się. Czy 500+ spowodowało więcej demokracji ? Wg mnie jest gorzej, bo beneficjenci 500+ popierają teraz swojego dobroczyńce bezkrytycznie co pomaga mu łamać mechanizmy demokracji kosztem wypłat, które obciążą obecne i przyszłe pokolenia. Tu nie tyle chodzi o różnice w dochodach co o brak świadomości czym jest demokracja i co daje obywatelom. Znamy ustroje, które chciały wyrównać dochody „od każdego wg jego zdolności, każdemu wg jego pracy” i wiemy jakie były rezultaty. Ośmieszasz się wypisując te nonsensy. Podaj przykłady państw, które realizują te wspaniałe zasady sprawiedliwości. Pomogę: Kuba, Kore Płn. .. i to byłoby na tyle.

  80. Tanaka – 26 października o godz. 14:06 10153
    Wojtyła miał inteligencję dość przeciętną, około 110, ale wystarczającą na to, aby wiedzieć, że żadnej bozi nie ma. Miał on zaś prawdziwy talent aktorski, zupełnie jak Reagan czy Schwarzenegger. Zaś wiara w bozię jest tylko samooszukiwaniem się.

  81. Zetus1 6 października o godz. 14:13 10154
    A gdzie ja naPiSałem, że PiS wprowadził do Polski demokrację? Poza tym, to Korea Północna jest państwem (neo)feudalnym, a na Kubie nie udało się zbudować socjalizmu ze względu na wrogą postawę USA (embargo).
    Mnie NIE chodzi zaś o urawniłowkę, czyli o absolutną równość majątkową, a o RÓWNOŚĆ SZANS, a kapitalizm tego z definicji NIE daje. Oczywiste jest, że ludzie rodzą się z różną inteligencją i różną zdolnością do pracy, ale dyskryminacja majątkowa, obecna przecież w kapitalizmie, nie powinna być tolerowana, jako że rozwala ona więzi społeczne i tym samym prowadzi do zapaści, także i gospodarczej. Jak to już pisałem – mowa jest tu przecież o równości szans, tak więc wyścig powinien zaczynać się dla każdego w tym samym miejscu, a nie tak jak dziś, że syn kapitalisty staruje z milionami, a syn robotnika z długami jego rodziców. Potrzebny jest nam więc system wyrównujący szanse na starcie życiowym a więc przed wszystkim wysokie, ponad 90% podatki od spadku, szczególne dla majątków ponad milion obecnych PLN.
    NIE jest także prawdą, że krytycy kapitalizmu kierują się tylko zawiścią. Oni kierują się altruizmem, miłością do bliźniego i nie tolerują obecnej w kapitalizmie dyskryminacji osób nie posiadających kapitału, w tym szczególnie są oni przeciwnikami kapitalistycznego przymusu pracy, dotyczącego w tym, niesprawiedliwym, a więc amoralnym ustroju, każdego, kto nie ma kapitału.

  82. Gregg84 -26 października o godz. 13:55 10152
    Ja ją mam, gdyż ja mam komórkę działającą w systemie GSM (God’s System for Mobile Communications) i podłączony do niej fax. A ci, co jej nie mają, są sobie sami winni, jako że są oni leniwi i nie chce się im na nią zapracować, co ci powie każdy liberał.

  83. jakowalski
    26 października o godz. 14:26 10157

    Pogratulować łącza! Problem w tym, że kiedy otrzymane z nieba wiadomości próbuje Pan przesyłać dalej na forum „Polityki”, to staje się Pan wówczas w nie mniejszym stopniu od papieża Franciszka i watykańskich kapłanów „fałszywym z definicji pośrednikiem”. Cóż więcej wart może być dla kogokolwiek „podpis elektroniczny” Jezusa w Pańskim mózgu w porównaniu z „podpisem Boga” atramentem na starożytnym zwoju? NIC…

  84. zetus1
    26 października o godz. 14:13 10154

    „Cokolwiek napiszesz – nie zgadzam się”.

    Nie ma to jak otwarta postawa w dyskusji 🙂
    Paradoksalnie, może Pan jednak mieć w tym przypadku rację, bo Kowalski robi nas chyba wszystkich w ch…, prowokując dla szlifowania swojej retoryki. Jego prawdziwych poglądów raczej na tym forum nie rozpoznasz… 🙂

  85. Andrzej Falicz
    26 października o godz. 2:13

    ” Ujawniono, jakie kwoty były przekazywane przez poszczególnych ministrów – za rządów PO i PSL – na rzecz fundacji Jerzego Stępnia, sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku”

    Jak sie czuje Pan Celinski”?

    Teraz zapewne jak lis pilnujący kurnika. 🙂
    Pan Celiński równie długo działa w tej fundacji co sędzia Stępień.

  86. jakowalski
    26 października o godz. 0:31

    „Boga nigdy nie było, a więc nie mógł on nigdy umrzeć”.

    No, Nietzsche uważał inaczej, a trzeba powiedzieć, że był człowiekiem gruntownie wykształconym. Ale może chociaż Flying Spaghetti Monster istnieje? Bo na dobrą sprawę skąd wziął się ten bilion galaktyk, każda przeciętnie po 300-400 mld gwiazd z planetami, które zapełniają widoczny fragment Wszechświata? A ponoć ten widoczny fragment to tylko mały wycinek bliżej nie określonej całości.

    Tak czy inaczej pocieszające, że zajmujesz się sprawami metafizycznymi i dylematami: Bóg jest, czy go nie ma? Jak pisał Dante w „Boskiej Komedii” (Raj) „Kto myśli o rzeczach ostatecznych jest prawym człowiekiem”.

  87. Antysemita i homofob jakowalski zjadl wszystkie rozumy.

    Slawomirski

  88. gregg84
    – 26 października o godz. 14:52 10159
    Oczywiście masz tu rację. Ja tu bowiem ćwiczę swoje umiejętności erystyczne i tego bynajmniej nie nie kryje, ale też nikomu też nie zabraniam dyskusji ze mną, nawet tym, którym zostały, jak n.p. zetusowi, już tylko „argumenty” ad personam.
    – 26 października o godz. 14:44 10158
    O, wypraszam sobie. Ja mam podpis Jezusa wielokrotnie uwierzytelniony elektronicznie, metodą kwantową, przez niego samego, a nikt nie ma podpisu Jehowy na jakimkolwiek zwoju Starego Testamentu. Poza tym, to ja podaję tylko ogólny zarys tego, co mi powiedział i napisał Jezus via moje łącze GSM (God’s System for Mobile Communications), jako że owe boskie komunikaty są zbyt trudne do zrozumienia dla laików, a przez laików rozumiem tu też ponad 99,99% kleru, ponad 99% teologów i dobrze ponad 90% filozofów z doktoratami z filozofii, i to PhD, nie jakimiś tam polskimi, czyli z uczelni ze stajni ministranta Gowina, czyli z czwartej czy też piątej albo jeszcze niższej setki światowych rankingów.
    Pozdrawiam.

  89. Mauro Rossi
    26 października o godz. 15:56 10161
    Ja nie zabraniam nikomu w jakiegokolwiek boga czy też bogów wierzyć, ale chcę, aby to było robione prywatnie a nie publicznie, na dodatek z preferencją dla jednego tylko boga, i to żydowskiego, a nie nie polskiego.
    Pytasz się też: wziął się ten bilion galaktyk? Ja uważam, że to jest dzieło Boskiej Sierotki Marysi i jej Krasnoludków, a przecież moja wiara w tę Boską Sierotkę nie może być gorsza niż twoja w Jehowę i Jezusa, gdyż tak samo jest ona nierozumna jak i twoja.
    A jako doktor filozofii, zajmuję się sprawami ostatecznymi niejako z obowiązku, choć wiem, że to nie ma sensu, tak jak istnienie czegokolwiek, albowiem ideałem jest tylko generalne nieistnienie, jako że wszystko co istnieje nie jest z definicji idealne, gdyż zawsze można sobie wyobrazić Twórcę, który by to (n.p. galaktyki) lepiej zrobił. A to z kolei neguje istnienie boga, jako że żaden istniejący bóg nie może być bogiem idealnym, a więc prawdziwym, skoro może on sobie wyobrazić, a tym samym stworzyć, boga jeszcze doskonalszego od siebie i tak aż do nieskończoności. Myślę, że w miarę przystępnie wyłożyłem ci mój naukowy dowód na NIEistnienie boga.

  90. Mauro Rossi – raz jeszcze:
    Pytasz się mnie: skąd się wziął się ten bilion galaktyk? Ja uważam, że to jest dzieło Boskiej Sierotki Marysi i jej Krasnoludków, a przecież moja wiara w tę Boską Sierotkę nie może być gorsza niż twoja w Jehowę i Jezusa, gdyż tak samo jest ona nierozumna jak i twoja.
    A jako doktor filozofii, zajmuję się sprawami ostatecznymi niejako z obowiązku, choć wiem, że to nie ma sensu, tak jak istnienie czegokolwiek, albowiem ideałem jest tylko generalne nieistnienie, jako że wszystko co istnieje nie jest z definicji idealne, gdyż zawsze można sobie wyobrazić Twórcę, który by to (n.p. galaktyki) lepiej zrobił. A to z kolei neguje istnienie boga, jako że żaden istniejący bóg nie może być bogiem idealnym, a więc prawdziwym, skoro może on sobie wyobrazić, a tym samym stworzyć, boga jeszcze doskonalszego od siebie i tak aż do nieskończoności. Myślę, że w miarę przystępnie wyłożyłem ci mój naukowy dowód na NIEistnienie boga.

  91. jakowalski
    26 października o godz. 12:19 10137

    Jakaż szkoda, że towarzysze nie mieli takich kaprysów, jak burżuj i krwiopijca Przesmycki…

    Jeśli „TP” to pismo opozycyjne (chyba ZSL?), to ja wysiadam.

    Rzecz nie o Lemie (nawiasem mówiąc, kiepski literat i na dodatek nieznośny pesymista), a o prasie.

  92. grzerysz
    26 października o godz. 10:50 10133

    Wysiadam.

  93. Takei-butei – 26 października o godz. 18:39 10166
    Tygodnik Powszechny był organem największej opozycyjnej organizacji z czasów PRL-u, czyli kościoła rzymskokatolickiego. A co do Lema, to cóż, de gustibus non est disputandum, ale ty go nie lubisz tylko za to, że był on ateistą. 🙁

  94. jakowalski
    26 października o godz. 18:51 10168

    Wyjątkowo inteligentny geniuszu, napisałem jasno, że nie cierpię Lema za pesymizm (a to, czy wierzył, czy nie wierzył – guzik mnie obchodzi, to jego prywatna sprawa).

    Jaką rolę pełnił kler w PRL-u guzik mnie obchodzi. „TP” też mnie nie obchodzi, czciciela Natury i Ewolucji (czy ja) nie obchodzą klerykalne pisma.

  95. „Kościół, biskupi nie są od stanowienia kompromisów, są od głoszenia prawdy o życiu świętym, nienaruszalnym od początku aż do naturalnej śmierci”
    Biskup Nycz, tym razem jasno i wyraźnie.

  96. Takei-butei – 26 października o godz. 19:13 10169
    To co cię obchodzi? Kogo lubisz oprócz siebie?

  97. Sugadaddy – 26 października o godz. 19:52 10170
    A niech oni sobie głoszą te swoje prawdy, ale za zarobione przez siebie, a nie za moje pieniądze.

  98. “ Przepraszam Pana Mariusza Kamińskiego za treść mojej wypowiedzi opublikowanej w tygodniku „Polityka” nr 49 z dnia 8 grudnia 2007 r. w wywiadzie z Jackiem Żakowskim, gdzie przedstawiłam nieprawdziwe twierdzenia dotyczące Pana Mariusza Kamińskiego w związku z wykonywaniem przez niego funkcji Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zarzucając mu podejmowanie z pobudek politycznych działań niezgodnych z prawem.
    Wyrażam słowa głębokiego ubolewania wobec krzywdy, której w związku z tymi nieprawdziwymi, naruszającymi dobre imię zarzutami doznał Pan Mariusz Kamiński.
    Przeproszenie niniejsze jest publikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
    Julia Pitera.

  99. jakowalski
    26 października o godz. 18:09 10165

    „skąd się wziął się ten bilion galaktyk”?
    ” Ja uważam, że to jest dzieło Boskiej Sierotki Marysi i jej Krasnoludków, a przecież moja wiara w tę Boską Sierotkę nie może być gorsza niż twoja w Jehowę i Jezusa, gdyż tak samo jest ona nierozumna jak i twoja”.

    Z twego ekscentrycznego zdania da się wydobyć jedynie: „to jest”. Czyli aspekt egzystencjalny. Który jest ważny, dlaczego bowiem „to jest”, a nie, na przykład: „nie jest”?

    Rzeczywistość istnieje, ale czy mogłaby nie istnieć? Piszesz, że „ideałem jest tylko generalne nieistnienie”.

    Chyba jednak nie ma „nieistnienia”. Wszystko co pomyślisz już istnieje (JEST), choćby przez chwilę jako refleks w twoim mózgu.

    „zawsze można sobie wyobrazić Twórcę, który by to (n.p. galaktyki) lepiej zrobił”.

    Czyli jak, większe, mniejsze bliższe, dalej położone? No i skąd ty, który przecież nie jesteś Stwórcą, wiesz co Stwórca zamierzał? Astrofizycy twierdzą, że Wszechświat jest zaskakująco dobrze „zestrojony”, o ile tak to można określić, przez prawa fizyki. Nawiasem mówiąc, nie wiesz skąd się właściwie wzięły, już na samym początku, prawa fizyki? No i ten Wszechświat podany nam jest jakby na tacy, wraz z metodą jego opisu, czyli językiem matematyki, abyśmy zerknęli nań okiem i nawet co nieco zrozumieli.

    „żaden istniejący bóg nie może być bogiem idealnym”.

    Bóg jest idealny z definicji. Wiec jednak dopuszczasz istnienie „boga”, Boga, Absolutu, Demiurga, Opatrzności, Boga filozofów itd.

    „…. i tak aż do nieskończoności”.

    Zatem i ty potwierdzasz, że istnieje coś takiego jak nieskończoność. Matematycy łatwo się z tobą zgodzą. Teologowie też. 🙂

  100. jakowalski
    26 października o godz. 20:22 10171

    Kogo lubię oprócz siebie? Rodzinę. Sąsiadów. Mieszkańców mojej wsi. Przyjaciela. Kolegów.

    Ponad 100 zespołów heavymetalowych, zwłaszcza Mithotyn, Lonewolf, Warlord, Suidakra, Nomans Land, Human Fortress…

    Kocham: Wishbone Ash, Blind Guardian, Accept, Tangerine Dream, Uriah Heep, Judas Priest…

    BLACK SABBATH !!!!!!!!!

    Darwina. Giordano Bruno. Einsteina. Mickiewicza. Peipera. Kasprowicza. Polaków.

    A, najpiękniejsze jest „ja”! A ty sobie śpiewasz: jednostka niczym, jednostka zerem.

  101. @snakeinweb
    25 października o godz. 17:50 10095

    „Kościół w przeciwieństwie do tysięcy partyjek i rewolucyjek działa nieprzerwanie od ponad 2000 lat, bo oprócz niezniszczalnej idei cechuje go poczucie realizmu. Hitelery, Staliny, Tuski, Kaczyńskie przychodzą i odchodzą, ale wartości, zadania i sens pozostają ciągle te same. I tego się KK trzyma i dlatego tak trwa.
    Wciąganie go w wasze kibolskie rozgrywki to zwykła kibolska głupota. KK przetrwał komunę i przetrwa wasz popisdzielony POPiS.”

    Dla ciebie obercne partie polityczne a sczegolne POPIS to samo zlo. W czambol krytykujesz nie tylko te partie, ale kazdego kto chce je widziec realistyczni a nie tylko czarno-bialo.

    A przeciez hierarchowie KK (i pospolici ksieza) swietnie z POPIS wspolpracuja dla doczesnego dobra KK (i swojego). I to ci sie podoba? Skad twoja poblazliwosc?

    PS. Dla mnie KK to organizacja spoleczno-polityczna i jej krytyka nie ma nic wspolnego z krytyka religii, ktora jest sprawa indywidualna i prywatna.

  102. jakowalski! Jako komsomolec, który oddał Polskę kapitalistom masz teraz obowiązek co dzień rano skoczyć na główkę do najbliższego szamba dopłynąć do dna, koniecznie dotknąć go ręką dwa razy! I potem zanurzać się tam co 5 minut na czas nie mniejszy niż 1 minuta, albo co najmniej sznurkiem okręcić się w pasie i na kostkach i gaci nie zdejmować pod żadnym pozorem przez cały rok!

    jakowalski! Sowiecki baranie! Jak PRL-owska konstytucja może być legalna jak ruska jest nielegalna!

    jakowalski! Ruski baranie: beeeeeeee!!!

    jakowalski! Nie myśl cały czas dupą, pomyśl głową a jeśli to dla ciebie niemożliwe, to zanim coś napiszesz, czym prędzej wsadź głowę do kibla i ochłodź się dobrze kilka razy bieżącą wodą…

    jakowalski! Ruski baranie: beeeeeeee!!!

  103. głos zwykły – 26 października o godz. 23:11 10177
    To ty, a nie ja oddałeś Polskę zachodnim i żydowskim kapitalistom. A więc to do siebie kieruj te wyzwiska i porady zanurzenia się w gównie, jako żeś nie tylko baran, ale także zwykła szmata, jak każdy zdrajca. I co ma ruska konstytucja do polskiej? Przecież Polska to nie jest Ruś! Puknij się więc w swój tępy a zafajdany łeb i pędź szybko do psychiatry. Widać, że od dawania dupy proboszczowi i lizania jego brudnego kutasa rozum ci odjęło. 🙁

  104. Mauro Rossi – 26 października o godz. 21:11 10174
    1. Istnieje wiele rodzajów nieskończoności, szczególnie zaś w matematyce, a sami matematycy nie są zgodni co do tego, czym właściwie jest owa nieskończoność.
    2. Tylko nicość (idealna próżnia, całkowicie pozbawiona materii, energii i czasoprzestrzeni) może być idealna, jako że wszystko, co istnieje, może być ulepszone albo zastąpione czymś lepszym, tak jak n.p. silnik parowy został zastąpiony silnikiem spalinowym, welocyped – rowerem, a koło drewniane kołem stalowym, często z gumową oponą.
    3. Rzeczywistość może być tylko ułudą, a pisał na ten temat Berkeley i Lem i wielu, wielu innych mędrców.
    4. Wszystko co pomyślę, istnieje tylko wirtualnie i daleko jest mu do ideału.
    5. Tu nie chodzi o ilość (rozmiary), a o jakość. Większy samochód niekoniecznie musi być przecież lepszy od mniejszego. Podobnie jest i z galaktykami.
    6. Termodynamika mówi nam zaś, że nasz Wszechświat jest nam nieprzyjazny, jako że w nim łatwiej jest coś zniszczyć, niż naprawić, zburzyć niż zbudować, zatruć niż wyleczyć z zatrucia etc. a wszystko co robimy wymaga w nim zużycia energii, której jest przecież w naszym Wszechświecie skończona ilość.
    7. Prawa fizyki są takie jakie są z przypadku i nie mamy pewności, że są one niezmienne w czasie i przestrzeni. Kosmologowie tworzą modele innych możliwych Wszechświatów, w których panują inne prawa fizyki, n.p. szybkość światła jest w nich inna i może być przekroczona przez ciała materialne. Możliwe są np. Wszechświaty, w którym najniższą możliwą prędkością jest prędkość światła, Wszechświaty pozbawione materii etc.
    8. Matematyka nie została nam nadana – to my ją przecież tworzymy. Matematyka jest przecież tylko językiem nauki, na dodatek językiem sztucznym w tym sensie, ze rozmyślnie stworzonym przez ludzi.
    9. Bóg z definicji NIE może być idealny w sensie „najlepszy z możliwych”, jako że będąc Bogiem ma on możliwość stworzenia Boga od siebie idealniejszego – inaczej, nie byłby On Bogiem wszechmocnym, a więc na 100% NIE byłby On Bogiem idealnym. A z kolei jeśli byłby On Bogiem idealnym, to mógłby on stworzyć Boga od siebie idealniejszego, czyli że jednak NIE byłby On Bogiem idealnym. Jak widzisz, sama idea Boga, szczególne zaś wszechmocnego, jest wewnętrznie sprzeczna, a więc jest to byt, który NIE może istnieć. Już dzieci o tym wiedzą, pytając się katechetki, czy wszechmocny Pan Bóg może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść. Ale katechetki, nie mając odpowiedzi na to pytanie, straszą takie mądre dzieci piekłem, wyrządzając tym samym im i społeczeństwu ogromną szkodę.
    10. Teologowie nic nie wiedzą, a matematykom się tylko wydaje, że coś wiedzą.
    Pozdrawiam!

  105. Takei-butei – 26 października o godz. 21:34 10175
    Uważaj więc, bowiem od słuchania ciężkiego metalu traci się nie tylko słuch ale też i rozum.
    Pozdrawiam!

  106. mały fizyk – 26 października o godz. 22:19 10176
    Kościół rzymskokatolicki jest organizacją przestępczą, żerującą na naiwności i głupocie ludzkiej. Nie ma on nic wspólnego z Bogiem, religią i wiarą, a wszystko z pieniądzem. Wiara jest bowiem z definicji indywidualna i nie potrzebuje ona kościoła ani też jego funkcjonariuszy.

  107. takei-butei
    26 października o godz. 7:46 10125
    Andrzej Falicz
    26 października o godz. 2:13 10124
    Pan Celiński najpewniej czuje się b. dobrze, może nawet uważa, że przekazywanie publicznej forsy prywatnym fundacjom obsadzonym przez pupili pana Celińskiego to świetny pomysł na rozwój demokracji….”

    Alez „lewicowy” Celinski zasiada we wladzy fundacji zasilanej przez prawicowe PO.
    To jest jedna wielka hucpa.
    Udajac niezaleznego sprawiedliwego zarowno Celinski jak i Stepien sa na pasku ukladu platformianej kliki.
    Pan Celinski jest wspolzalozycielem Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, ktora
    ” za szkolenia”… utrzymywana byla przy zyciu przez PO i PSL.
    W sumie dostali kilkanascie milionow od obecnej prawicowej opozycji przeciez nie po to by teraz chwalic PiS…

  108. jakowalski
    27 października o godz. 0:38 10180

    Dziękuję za przestrogę. Uważać jednak nie zamierzam i właśnie sobie słucham na całą moc (aż pęka sufit) „Gergovia” zespołu Doomsword. Cudeńko! Cudo… Dzika ściana muzyki, która ocala, no, ale co ja ci tu będę mówić o ciężkim metalu, skoro i tak…

  109. Warto zapamiętać ten tytuł w Polityce. Jak za najlepszych czasów propagandy nienawiści i wojny. Putin rozpycha się! http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1680934,1,putin-rozpycha-sie-militarnie-na-baltyku-wykorzystujac-uspiona-czujnosc-amerykanow.read

  110. jasny gwint – 27 października o godz. 9:44 10184
    Tak to jest, kiedy to wróg, tu Putin, przy pomocy swych agentów w Pentagonie, uśpił rewolucyjną (patrz tzw. Rewolucja Amerykańska) i klasową czujność amerykańskich imperialistów z Barakiem (Obamą) na czele.

  111. Tylko kim są ci putinowscy agenci w Pentagonie? Czy „Polityka: wie coś w tym temacie?

  112. Oj takei-butei,
    Ja ci idę na rękę a ty mi wbrew, jak to mawiano w wojsku…

  113. Andrzej Falicz
    27 października o godz. 7:24 10182
    Ręka rękę myje… 🙁

  114. jakowalski
    27 października o godz. 10:11 10186
    Z tymi agentami to wcale nie jest śmieszne. Ujawnione źródła podają, że czasie konferencji w Jałcie, /Rooswelt był już w stanie demencji, a Churchill pod wpływem/ większość stanowisk USA opracowywał niejaki Hopkins, szpieg Stalina.

  115. @jasny gwint
    27 października o godz. 9:44 10184

    „Warto zapamiętać ten tytuł w Polityce.”

    @jakowalski
    27 października o godz. 10:09 10185

    „Tak to jest, kiedy to wróg, tu Putin,..”

    Stała, prymitywna, zakłamana i zmanipulowana narracja POLITYKI dla przygłupów:

    1) Putin niedobry,
    2) Kaczyński niedobry, oj jaki niedobry,
    3) Poroszenko dobry,
    3) Tusk i Platforma Obywatelska bardzo dobrzy, oj jacy bardzo dobrzy

    Takiego prostactwa i najmimordyzmu w tym tygodniku nie było nigdy…

  116. @jasny gwint
    27 października o godz. 10:19 10189

    „Z tymi agentami to wcale nie jest śmieszne…”

    Jak zwykle polecam solidną naukę historii…
    Głoszenie takich bzdetów niczym się nie różni się od najmimordycznych wypocin Marka Świerczyńskiego…

  117. Nie mogę pojąć braku stanowiska hierarchów polskiego Kościoła rzymskokatolickiego w sprawie naruszania przez prokuraturę polską tabu, jakim jest ochrona zmarłych przed ekshumacją ich grobów. Gdzie polscy kardynałowie, arcybiskupi, biskupi, prałaci i proboszczowie mają katolickie hasło „niech spoczywają w spokoju”?
    Jeden kardynał Nycz miał odwagę zabrać głos w tej sprawie! To zostanie mu zapamiętane. Natomiast polskiej prokuraturze krajowej żaden uczciwy człowiek nie zapomni tej decyzji, która narusza spokój cmentarny członkom polskiej elity, którzy zginęli w katastrofie samolotowej 10 kwietnia 2010 roku.

  118. @ jasny gwint – masz rację , art. o bezczelnych Ruskich pływających po morzu z którym graniczą albo wodach międzynarodowych (!) jest kolejnym przykładem upadku najmimord !
    Czy są jakieś granice bezczelności i obłudy ?

  119. Polityka apeluje o pisanie bez hejtu .
    Ok, ale czym jest art. Marka Świerczyńskiego o rozpychaniu się Rosjan ???

  120. @lspi – też dostrzegam człowieka w Nyczu . Jest normalny .

    Natomiast kwestia tego , że nie zapomnimy czegoś pisowskiej prokuraturze , g…o ich obchodzi .
    Mają speców od marketingu znających psychikę mas . Wiedzą , że są bezpieczni .

    Porównaj w/w fakt z wyrzuceniem ok. 40 tys. ludzi z mieszkań w W-wie i przekazaniem ich złodziejom , z morderstwem Jolanty Brzeskiej w tle !

  121. Andrzej Falicz
    27 października o godz. 7:24 10182

    To są świętoszki nie do tknięcia. Doją Polskę z publicznych pieniędzy przekazywanych do prywatnych fundacji obsadzonych przez polityków i jeszcze piszą, że Polska jest chora.

    Wysiadam. Nic nie można zrobić, trzeba się poddać.

  122. jakowalski
    27 października o godz. 10:13 10187

    Dziękuję, ale nie prosiłem, żebyś szedł ani niczego tobie nie będę radzić.

  123. Na podstawie takich wydarzen „rosyjskie korwety plywaja po Baltyku” widac jak to sluzy dla przemyslu szczucia zaklamywania, wyolbrzymiania, halucynacji,.. i przyprawiania zlosliwymi swinskimi sugestiami,… w celu podsycania rusofobii, stanu napiecia, zadluzania kraju na zbrojenia, wypedzania kapitalu i powodawania zastoju gospodarczego.

    Ktoz bedzie inwestowal w nadwislanskim kraju skoro jest tak niebezpiecznie,… bo rosyjskie korwety plywaja po Baltyku ?
    Na pewno nie ja, rezygnuje z zakupu mieszkania w Polsce skoro tak niebezpiecznie. Skoro Putin juz sie prezy do skoku na Polske aby przejac polskie dlugi, koscioly i kopalnie zlota, diamentow, platyny i miedzi,… i zloza ropy i zloza gazu. Cala nadzieja ze najjasniejszy pan z Ameryki i Nato stana w obronie polskiego warchola i wasala na koszt tegoz wasala.
    Autor, Marek Swierczynski, powinien sie wstydzic za pisanie tak zlowieszczych i prostackich tekstow na pozimie brukwca z nowojorskiego slamsu z ery mac-carthyzmu.

    Polityka promuje ‚stop hejt’ !!! Zaczac od siebie by wypadalo.

  124. jasny gwint
    27 października o godz. 10:19 10189

    Nie wiem jaki jest cel twego komentarza. Sam fakt ze polemizujesz z kapusiem-donoscielem niszczy ci wizerunek. Opamietaj sie jasny gwincie.
    Czy sugerujesz ze doszlo do jakies zmowy w Jalcie bo jakis tam Hopkins byl rzekomo szpiegiem Stalina ? I polski przemysl historyczny o tym nie wie ?

    Patrzac z polskiego realnego punktu widzenia – jakaz to krzywda Polsce sie tam w Jalcie stala ? Jakie byly altrnatywy (REALNE).

    A jezeli rzeczywiscie krzywda sie stala ze Polska dostala ziemie zachodnie (innej krzywdy nie widze) to co stoii na przszkodzie zeby te ziemie teraz oddac. Co do wschodu, niestety to granica zadecydowana juz w Wersalu i w Jalcie te decyzje podtrzymano. Przypomne ze w Wersalu Stalin nie mial szpiega ani nawet nie uczestniczyl.

  125. grzerysz
    27 października o godz. 10:22 10190
    …Takiego prostactwa i najmimordyzmu w tym tygodniku nie było nigdy…”

    Prosta rada: nie czytać, nie komentować. Fora prawicowych szmatławców stoją otworem.

  126. @axiom , też mnie dziwi @ jasny gwint z tym wpisem . Zawsze był normalny – tzn. za PRL -em.

  127. @Tomasz Wysocki – przeczytaj swój wpis do @grzerysza ze zrozumieniem . Przecież napisałeś coś kompletnie głupiego !
    @grzerysz właśnie protestuje p-ko temu , żeby Polityka nie stawała się prawicowym szmatławcem !

  128. @jakowalski , nie karm trolla -garbage @głosu zwykłego .
    Inni też . Wtedy zniknie . Nic tak nie wk….a jak lekceważąca cisza .
    Swoją drogą dziwię się , ze puszczono temu piiiiii… post 10177 .

  129. jasny gwint – 27 października o godz. 10:19 10189
    Wiadomo, że podczas konferencji w Jałcie, to Roosevelt był już w stanie demencji, a Churchill pod wpływem narkotyków, ale nie sądzę, aby Hopkins był człowiekiem Stalina. Po prostu Stalin był z tej trójki najbardziej sprytny i miał wtedy wszystkie asy w ręku, jako że bez ZSRR nie było możliwe pokonanie Hitlera.
    Także: „The case advanced for Hopkins’ guilt has two parts. The first is a highly specific claim that Hopkins was a Soviet agent code-named ’19’, a high level source who appears in a Soviet cable deciphered by the U.S. National Security Agency. That claim, however, is entirely mistaken. The fallback position is that even if Hopkins is not ’19’, there is nonetheless convincing evidence that he was a Soviet agent. That claim is based on evidence too weak to be the basis for a confident conclusion.” – John Earl Haynes and Harvey Klehr, „Was Harry Hopkins A Soviet Spy?” Frontpage Mag, August 16, 2013.

  130. takei-butei – 27 października o godz. 14:12 10197
    A ja poszedłem ci z czystego altruizmu. 😉

  131. axiom1 – 27 października o godz. 14:38 10200
    Jeśli ja widzę, że ty łamiesz prawo, to moim obowiązkiem jest zgłosić to do policji i/lub prokuratury.

  132. Momo1 – 27 października o godz. 15:22 10204
    Troll „głos kloaki” sam z siebie nie zamilknie. Swoją drogą, to on wyraźnie narusza zarówno prawo i regulamin blogu jak też i netykietę, ale Pan Minister go toleruje, a więc widać, że jest mu on miły. 🙁

  133. @Tomasz Wysocki
    27 października o godz. 15:08 10201

    „Prosta rada: nie czytać, nie komentować.”

    Rada może prosta ale – przynajmniej w drugiej swojej części – głupia.

    1. Nie czytać – nie czytam już od bardzo dawna bo tygodnik zakłamany, zmanipulowany, pełen hipokryzji i do tego szmatławy,
    2. Nie komentować – a dlaczego nie? POLITYKA uchodzi w Polsce za najbardziej opiniotwórczy tygodnik. To skandal, że jest tak tandetna. Czy inne tygodniki są lepsze? Oczywiście nie. Denny poziom mediów – w tym tzw. opiniotwórczych – to jedno z najbardziej bolesnych „osiągnięć” okresu „sukcesu transformacji”.

    Zdebilizowane szkoły, zdebilizowane uczelnie, zdebilizowane media, zdebilizowane społeczeństwo…

  134. jakowalski
    27 października o godz. 15:46 10205
    Ja w Jałcie nie byłem. Wiadomość podałem za książką wydaną już u nas kilka lat temu napisaną na podstawie ujawnionych części tajnych materiałów USA. Nie mogę podać jej danych, gdyż pożyczyłem książkę koledze i zaginęła. Rzecz opisana wydaje się bardzo prawdopodobna.

  135. Wolni narciarze w wolnej Polsce balują.
    „Z relacji uczestników wynika, że trenerzy nadużywali alkoholu i pod jego wpływem zachowywali się niestosownie (…), jeździli autem, spowodowali wypadek komunikacyjny” – alarmował w piśmie, jakie pod koniec września skierował do władz Polskiego Związku Narciarskiego, szef komisji zjazdów Andrzej Łodziński. Jak zaznaczył, szkoleniowcy Mateusz Herda i Vlado Kovar powinni stanąć przed komisją dyscyplinarną, bo mieli wówczas pod opieką nieletnich. Oni też jechali w rozbitym busie.”
    Aż w Nowej Zelandii.

  136. jasny gwint – 27 października o godz. 16:46 10211
    Ja też w Jałcie nie byłem, ale opieram się nie tak jak ty na sensacyjnych polskich, a więc z definicji antyradzieckich i antyrosyjskich propagandowych opracowaniach, a na amerykańskich, znacznie bardziej obiektywnych i opartych na porządnych badaniach, a nie jak, to jest w przypadku polskich „historyków” z IPN-u na antyradzieckich i antyrosyjskich fobiach oraz myśleniu życzeniowym.

  137. kowalski-ochotnik SB (IPN BU 0604/854) o sobie, updated:
    „Natomiast mnie odmówiono, jako że moja rodzina, mimo że praktycznie czystej niemieckiej krwi,”
    „Jako potomek niemieckich Żydów…”
    „Zaznaczam też, że mam wśród mych bliskich osoby uważane obecnie w Izraelu za Żydów,…”
    „Pochodzę z porządnej chłopsko-mieszczańskiej rodziny z domieszką krwi szlacheckiej.”
    „A jako doktor filozofii,…
    Still more to come

    Glos prawdziwej kloaki-poofer pisze:
    „A więc to do siebie kieruj te wyzwiska i porady zanurzenia się w gównie, jako żeś nie tylko baran, ale także zwykła szmata, jak każdy zdrajca. … Widać, że od dawania dupy proboszczowi i lizania jego brudnego kutasa rozum ci odjęło”
    Cytat drugi, w ktorym glos prawdziwej kloaki-poofer upomina Gospodarza:
    „Troll „głos kloaki” sam z siebie nie zamilknie. Swoją drogą, to on wyraźnie narusza zarówno prawo i regulamin blogu jak też i netykietę, ale Pan Minister go toleruje, a więc widać, że jest mu on miły.”
    Poofer nie bylby SB (IPN BU 0604/854) gdyby nie donosil:
    „Jeśli ja widzę, że ty łamiesz prawo, to moim obowiązkiem jest zgłosić to do policji i/lub prokuratury.”

    axiom wychyli leb z szamba, splunal i zawolal; stop hejt!
    Koniec swiata, axiom nawoluje po polsku (tak mu sie wydaje):
    stop hejt!

    grzerysz nie cierpi nikogo w Polityce, ale bez niej zyc nie moze.
    Bo co, mu staremu bolszewikowi, zostalo.

    gwint dalej rozdaje wirusy internetowe.

    Well… No Tee Time today.

  138. jakowalski
    27 października o godz. 16:03 10206

    Rozczuliłeś mnie. Dokupiłem chusteczki, aby się wypłakać.

  139. takei-butei
    27 października o godz. 17:12 10215
    To jest dobra wiadomość dla producentów owych chusteczek! Kupuję ich akcje.

  140. Haha,
    Uważasz, że ja, czyli IPN BU 0604/854 jestem Lechem Krawczykiem (IPN BU 0604/854), synem Lucjana i Wiktorii, urodzonym w Kaliszu dnia 12 czerwca 1925 roku (http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=K&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=1552&osobaId=12844&), a więc mającym dziś ponad 90 lat a mimo to będącym wciąż aktywnym na blogach i forach internetowych?
    A co powiesz na to, że ja twierdzę, że jesteś Zygmuntem Baumanem, IPN BU 0193/8207, k. 43, w przeszłości zastępcą dowódcy ds. polityczno-wychowawczych w Piątym Samodzielnym Batalionie Ochronny, a później m.in. starszym instruktorem wyszkolenia polityczno-wychowawczego w zarządzie polityczno-wychowawczym (wydział wyszkolenia politycznego) w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, że w roku 1949 awansowałeś na szefa Oddziału Propagandy i agitacji Zarządu Politycznego KBW, a od 1 maja 1952 roku, w stopniu majora, byłeś szefem Oddziału II Zarządu Politycznego KBW aż cię stamtąd wywalili, dnia 16 marca 1953 roku, a więc zaledwie 11 dni po śmierci Józefa Stalina, jako że nawet jak na KBW byłeś zbyt nadgorliwy w tępieniu wrogów rewolucji. To było na razie wszystko w twoim temacie, jako że obrzydzenie mnie bierze, jeżeli muszę o tobie cokolwiek napisać. 🙁

  141. jakowalski
    27 października o godz. 17:21 10216

    Ale, ale, przecież ty tępisz burżujów, krwiopijców. Cieszy mnie, że – wygląda na to – jednak ufasz zgniłym gnojkom spekulantom giełdowym…

  142. @jasny gwint
    27 października o godz. 16:46 10211

    „Ja w Jałcie nie byłem. Wiadomość podałem za książką wydaną już u nas kilka lat temu…”

    Proponuję przeczytać ze dwadzieścia kluczowych książek na temat Jałty. Wszystkie napisane są na podstawie źródeł.
    Najgorsi są niedouczeni pseudo-historycy, którzy gdzieś tam w jakieś książce coś wyczytali i na tej podstawie zmieniają historię świata.

    No, ale u nas na historii – podobnie jak na ekonomii, medycynie, sporcie i informatyce – znają się wszyscy.
    Taki to zdolny naród…

  143. kowalski the snitch; SB (IPN BU 0604/854)

    All I’m saying, watch your language himey-faggot.

  144. Garbage @głos zwykły został czasowo podmieniony przez prowadzącego na garbage Hahaha…
    Żenujące !

  145. momo
    Another commie bastard.
    GFY !

  146. Kolejny przyczynek do polskiego reprywatyzacyjnego szaleństwa .
    Idzie o żądania potomków szlachty.
    Zwróćcie uwagę na oburzenie na prawdę prawicowego red. Pawlickiego widocznego jako prowadzący . Mimo oskubania przez banksterów – ma kredyt w Chf wiernie trwa przy „tradycji”
    http://trybuna.eu/anarchista-do-potomkow-szlachty-zaplaccie-za-niewolnicza-prace-na-ktorej-zbudowaliscie-swoje-majatki/#comment-454488

  147. garbage Hahaha – wytłumacz mi może tylko co znaczy GFY . Pewno coś z fuck you . Wiesz , ja nie musiałem emigrować do Jackowa aby zrywać azbest ze ścian i wszystkich waszych wulgaryzmów nie znam . Rozumiesz , nie ta sfera .

  148. Momo1 – 27 października o godz. 20:56 10228
    Haha nie rozumie po polsku. Do niego trzeba pisać amerykańskim, polonijnym slangiem..

  149. Haha
    Uważaj, gdyż my wiemy kto i gdzie się kryje pod IPN BU 0193/8207

  150. Takei-butei – 27 października o godz. 17:40 10218
    Ja niszczę kapitalizm od środka, rozwalając giełdę poprzez kupowanie i sprzedawanie akcji bez sensu, aby skonfundować giełdowych spekulantów, a nie po to aby zarobić, gdyż ja mam nadmiar pieniędzy, a więc mam na celu nie wzbogacenie się, ale rozwalenie giełdy a przez nią kapitalizmu. W roku 2008 o mało co mi się już udało, a teraz szykuje następne, jeszcze mocniejsze uderzenie. Na razie szykuje zaś próbną bańkę na rynku papierowych chusteczek, aby wypróbować moje najnowsze narzędzia do rozwalania giełdy.

  151. @gregg84
    26 października o godz. 14:52
    „Cokolwiek napiszesz – nie zgadzam się”.
    „Nie ma to jak otwarta postawa w dyskusji :)”

    Właśnie! Prosiłem @jaKowalskiego, żeby nie komentował moich wpisów, ale nie posłuchał. To „napiszesz” jest nie tylko czasem przyszłym, ale oceną tego co przeczytałem w komentarzach @jakowalskiego i pewną extrapolacją na przyszłość. Powinno raczej być „cokolwiek piszesz”. On nie odróżnia krytyki poglądów od krytyki osoby i oskarża mnie o krytykę „ad personam”
    Jeżeli piszę, że to co pisze @jakowalski to nonsensy to on przyjmuje to jako kowalski jest idiotą. Już mu to tłumaczyłem, ale on jest w trybie „broadcast” proliferacyjny, Przecież nie znam osoby , znam tylko komentarze. Inna sprawa, że jego kontrowersyjne wpisy prowokują do odpowiedzi. To tak jakby ktoś zaczął promować teorię o ziemi płaskiej w żargonie naukowym. Coś w rodzaju Deepak Chopra.
    Jeszcze raz powtarzam moje motto:
    „Szanuję Ciebie(interlokutora) jako człowieka, nie szanuje Twoich poglądów – krytykuję, zwalczam i ośmieszam je, jeżeli na to zasługują”

    Burzę wzniecają poglądy bardzo odlegle od tych dominujących i stąd pewnie popularność różnych teorii spiskowych lub zamachowych. Myślę, że trzeba dawać „odpór”, bo mamy przykłady teorii które opanowały umysły poprzez uparte powtarzanie i brak krytycznych reakcji. Żyjemy w ciekawych czasach. Zalew informacji powoduje wyłączanie się zmysłu krytycznego – zresztą to chyba cecha charakterystyczna dla wychowania w strukturach hierarchicznych: to co napisane jest prawdziwe(?), to co wyświetlone w TV jest prawdą(?), to co wygłoszone „ex catedra” jest prawdą(?). Nie mamy czasu ani chęci analizować. I na tym korzystają blogowi hochsztaplerze i hucpiarze

  152. Zetus1 – 28 października o godz. 8:40 10267
    Nie muszę wysłuchiwać twoich próśb. I nie moja wina, że boisz się dyskusji ze mną, jako że nie masz merytorycznych kontrargumentów, a więc z braku siły twoich argumentów, z chęcią sięgnąłbyś, tak jak twój kościół, do argumentu siły, czyli cenzury jak nie do spalenia mnie na stosie jako heretyka. 🙁
    Jeśli zaś nie chcesz, aby na tym blogu ukazywały się negatywne oceny twoich poglądów, to nie pisz komentarzy na tym blogu. Jeśli tego nie rozumiesz, to już nie jest moja wina.
    Poza tym, to znów mnie obrażasz, wyzywając mnie od idiotów etc, a więc nie tylko że jesteś zwyczajnym chamem, to naruszasz przy tym prawo, regulamin tego blogu oraz netykietę. Poza tym jeśli większość miałaby by zawsze rację, to postęp nie byłby możliwy. Przypominam, że wcale nie tak dawno temu mieszkaliśmy w jaskiniach, a pierwsi ludzie, którzy wpadli na pomysł budowy domów, byli wyśmiewani przez większość jako co najmniej niepoprawni marzyciele, a nawet i idioci. Pytanie – czy mieszkasz dalej w jaskini? Jeżeli nie, to odczep się ode mnie. Jeżeli zaś masz jakieś merytoryczne kontrargumenty, to je pokaż, a jeżeli masz tylko „argumenty” ad personam to się zamknij. 🙁

  153. @jakowalski
    28 października o godz. 9:05
    ” Ja tu bowiem ćwiczę swoje umiejętności erystyczne i tego bynajmniej nie nie kryje, ale też nikomu też nie zabraniam dyskusji ze mną”

    „Erystyka – sztuka doprowadzania sporów do korzystnego rozwiązania bez względu na prawdę materialną. Słowo pochodzi z klasycznego języka greckiego – eristikós, czyli kłótliwy, od éris oznaczający kłótnię, spór, walkę oraz imię bogini niezgody, córki Nocy, towarzyszki Aresa na polu bitwy, będącej uosobieniem waśni, niezgody i kłótni.”