Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

27.11.2016
niedziela

Co dalej?

27 listopada 2016, niedziela,

PiS się nie cofnie. Nie ma najmniejszej nawet szansy, by wydatkowe szaleństwa rządu PiS nie doprowadziły do katastrofy. One do katastrofy doprowadzić muszą. Jest jedynie kwestią czasu, kiedy.

PiS gra o to, by nie przed wyborami 2019. Kaczyński ma świadomość, iż większość PiS po wyborach 2015 jest wynikiem cudownego zbiegu wielu czynników, a na najistotniejsze z nich nie miał żadnego wpływu. W 2019 roku chce uzyskać legitymizację wyborczą swych działań. Wtedy nieważne będą lamenty, że do zwycięstwa prowadziły go przestępstwa konstytucyjne, ważne będzie odwołanie się do powtórzonego mandatu. Nawet ekonomiczny dyletant, jakim jest Kaczyński, wiedzieć musi, że jego polityki nie da się w dłuższej perspektywie obronić inaczej niż wewnętrznym terrorem.

Dlatego gra o czas. Chce utrzymać zaufanie tych, którym dał z kasy państwowej rzeczywiste i znaczące dla ich życia pieniądze. Markować realizację innych obietnic. Rozwijać front propagandy, przede wszystkim przez własne i zawłaszczone media, ale i przez politykę neutralizowania mediów prywatnych. W tym czasie glajszachtując wymiar sprawiedliwości, przygotowując ZOMO naszych czasów, czyli OT. To będą ostatnie rezerwy, wie, że ich użycie w przypadku pozytywnego dla Unii Europejskiej rozwoju Europy zamyka mu wszystkie drzwi, przez które warto przechodzić. On jeden zdaje sobie sprawę, jak ostra jest jego gra. Dlatego nie jest premierem. Dlatego kazał prezydentowi państwa i premier rządu palić za sobą mosty. Żeby do głowy nikomu nie przyszło, że poza ramami polityki Kaczyńskiego jest jakaś szansa ocalenia głowy.

Jest i marchewka. Aparat partii został już przekupiony. Nie było trudno. Platforma i PSL, ale także wszyscy poza nami – pięknoduchami z UD (udecji jak pieszczotliwie nas nazywano) – tak budowali państwo, by dla swoich było lepszą matką. Różnica taka, że PiS ma za swoimi działaniami moralny placet Kościoła. Łączy ich więź najsilniejsza – publiczna kasa. Skupiona wokół partii liberalnych: PO i N+ opozycja, zwłaszcza że ich przywódcy jak kawalerowie w karnawale walczą o to, który piękniejszy, w rozbiciu, wobec obowiązującej ordynacji i prawa PiS do dowolnego kształtowania okręgów wyborczych – nie ma szansy odzyskania większości.

Liberałowie, obok zadziwiającej intelektualnej ich ułomności nierozumienia prawa wyborczego, nie zauważyli, że coś tu w Polsce się tu stało, że coś doprowadziło do oddania przez Polaków sterów szaleńcom. Dziś nie rozwijam się już w diagnozie. Po stokroć pisałem. O IPN, o WSI, o haniebnej konkurencji do polityków we fioletach i karmazynach. I o bezkarności zła Polsce wyrządzanego. Dzisiaj interesuje mnie, gdzie jest szansa. Jakie są jej warunki brzegowe? Bo jeśli wolność przegra, to wszystko jedno będzie, kto z czym w swoim sumieniu zmierzyć się będzie musiał.

Co dalej?

Najpierw rok 2018. Wybory samorządowe. Okazać się rychło może, że samorząd od gminy po województwo to bastion ostatni wolności. W tej sprawie piszę do obywateli. Ewentualnie do KOD. Do partii apeluję. Absolutny prymat samorządności nad partiami. Także w samych wyborach. Niech jedyną ogólnokrajową partią w tych wyborach pozostanie partia Prawo i Sprawiedliwość. Jak najwięcej porozumień lokalnych – koalicyjnych. Tam, gdzie to niemożliwe, partie jako komitety obywateli, a nie jako partie. To też będzie test intencji przed 2019. Najistotniejsze i najtrudniejsze będą wybory do sejmików. I deklaracja podparta zobowiązaniem na tyle skonkretyzowanym, że w wypadku zwycięstwa jego niedotrzymanie będzie blamażem – żadnej partyjności w obsadzie stanowisk publicznych w instytucjach zależnych od zwycięzcy. Służba cywilna budowana bez pisowskiej ustawy. Budowana dobrą wolą tych, którym SUWEREN zaufa.

Potem 2019. Panowie Schetyna i Petru – możecie ostatecznie być grabarzami wolności. Możecie, bo macie do tego prawo, do ostatniego dnia walczyć o przywództwo opozycji. Nikt nie powinien się interesować w przypadku porażki, który z Was winien. Obaj będziecie, tym razem prawdziwie, jak targowica. Współczesna targowica. W dzisiejszych szatach okoliczności. Imperatyw jedności. Jesteście w stanie to zrozumieć?

KOD. W żadnym wypadku partia. To koniec KOD.

Chyba że inni okażą się nieprzemakalni jak idzie o jedność.

KOD to dziesięć (nie upieram się do liczby) przykazań. Tablice mojżeszowe. To kod Polski wyjęty z najlepszej polskiej i europejskiej tradycji. Gdzie Skłodowska-Curie, Piłsudski, Żeromski, Fieldorf, Karski i Nowak, Moczarski, Skarga, Kuroń i Edelman są polską jej personifikacją.

KOD legitymizuje demokrację tak, jak Kościół legitymizuje PiS. Rozumiecie to? Może warto. Żąda od tych, którzy chcą być na wspólnej liście, DEMOKRACJI kilku „krwią” podpisanych zobowiązań.

1. Pociągnięcie do karnej odpowiedzialności sprawców tego, że konstytucja Polski została znieważona. Prezydenta i premiera. Jeśli będzie prawna podstawa, to i marszałka Sejmu.
2. Przywrócenie godności konstytucji.
3. Utworzenia prawdziwej służby cywilnej. Od administracji rządowej po gminną. Oznacza to przyjęcie za słuszne zdania: „partyjny polityk (konieczność definicji) może przyjąć płatne z budżetu państwa stanowisko jedynie wtedy, jeśli pochodzi ono z wyboru powszechnego”. I drugiego: „wyjątki, enumeratywnie wyliczone, określi ustawa”. Ja nie jestem wariatem. Ale chcę ustawy. Aby ten, kto zechce choćby o jedno stanowisko w państwie poszerzyć listę, musiał przejść przez piekło mediów.
4. Pełna prywatyzacja. (Dzisiaj wpływy budżetu państwa z jego własności to 1,5 proc. Dotacje dla tych jednostek, które te wpływy generują, to 0,8 proc. Inna perspektywa celu. Inny rozwój. Jedyne, co tłumaczy państwową własność, to kasa dla partii politycznych).
5. Absolutny priorytet w budżecie dla inwestycji w kapitał ludzki: edukację, kulturę, komunikacje społeczną, transport publiczny i mieszkalnictwo.
6. Przywrócenie normalności w stosunkach zewnętrznych. Niemcy, Francja i USA zamiast Międzymorza i faktycznie Rosji – na przykład.

Nie rozwijam się ponad te sześć punktów (właściwie pięć, bo normalność to oczywista kategoria, nie tylko w odniesieniu do stosunków zewnętrznych).

Potem wielki próg wspólnych list. Pisałem wielokrotnie. Proszę i błagam o rzetelne przedyskutowanie koncepcji list alfabetycznych. O tym będzie oddzielny tekst.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 23

Dodaj komentarz »
  1. Wasze wspólne listy partyjne to dla nas bezpartyjnych obywateli dyskwalifikacja. Nasza i waszych list.

  2. Przegrał zgniły do cna establishment. „Dobra zmiana” idzie przez Europę. A teraz w USA. Wystarczą wybory w tych kilku państwach, by problemy PiS z Zachodem się skończyły. Francja, Austria, Holandia, a nawet Niemcy. Wygrywa prawica i co zrobicie lewacy?

  3. A gdzie punkt dotyczący ustalenia zobowiązań dla lokalnych , ponadlokalnych ale nie ogólnopanstwowych inicjatyw dotyczących gospodarowaniem gminą powiatem województwem ?Chodzi o pieniądze tworzone na w.w poziomach w ramach róznych danin i podatków z tych obszarów i przekazywanych do centrum i tam dzielonych.
    Jesli wyborcy z tych obszarów nie będa całkowicie przekonani że maja wpływ na dystrybucję zebranych pieniedzy,nie specjalnie będa zainteresowani ani wyborami swoich przedstawicieli, ani lokalnymi przedsięwzieciami. Pozostaje jeszcze sprawa wysokosci podzielenia sie wpływami z centrum. Uważam że to rzecz podlegajaca dyskusji. W pewnym sensie powtarzam rzecz nienową , ale jak pamiętam na przełomie lat osiemdziesiatych i dziewięćdziesiatych na tak postawione zagadnienie zbierania i redystrybucji wpływów budżetowych śp Premier Mazowiecki na jednym ze spotkań stwierdził, że do tego powinniśmy dążyc ale jest jeszcze za wcześnie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Własnie usłyszałam – to a propos przejmowania samorządów przez PiS – ze pan Petru wystawia swojego kandydata na prezydenta Warszawy, który obiecał wystawienie pomników wszystkich, jakie tylko się komu zamarzy, m. in. Lecha Kaczyńskiego. Obawiam się jednak, ze nie byłby to prezydent wszystkich warszawiaków, mój w każdym razie z pewnoscia nie:))) A co do reszty – p. Guział wysłał umyślnych, którzy chodza od drzwi do drzwi i zbierają brakujące do zarzadzenia referendum w Warszawie podpisy. Własnie posłałam takiego do diabła, chociaż mam do zarzucenia pani HGW bardzo dużo. Zanim jednak PiS przejmie samorządy, proponuję – póki jeszcze zrzeszanie się nie jest karane – robic to, co w latach 70-ych i 80-ych. Po prostu tworzyć oddolny ruch obywatelski. Proponuję, bo ja osobiście mam już wyłącznie znajomości wśród emerytów takich jak ja, a ten ruch powinni tworzyć ludzie pracujący i w pełni sił. No i nadzieja, ze zostanie rozbita koalicja PiS-owska z Gowinem i Ziobra…

  6. Widze, ze przerazenie odbiera „czolowym publicystom” zarowno rozum
    jak i resztki honoru a z pelnych ze strachu gaci smrod wali na cala okolice.

  7. Pójść na następne wybory.

  8. Udecja miała być niby partią, która nie budowała państwa dla swoich ???? Wolne żarty!!!! A kto uczestniczył w tzw AWS ??? Wtedy jakoś totalitarne zapędy Braci Mniejszych tudzież innych współczesnych bonzów PISu „pięknoduchom nie przeszkadzały.
    To, co mamy dzisiaj jest prostą konsekwencją działań WSZYSTKICH partii wywodzących się ze styropianu. Co więcej „dobra zmiana” realizuje odwieczne tego styropianu postulaty, czyli socjalizm. Wystarczy sobie przypomnieć listę żądań Solidarności z 1980 roku, o której jakoś wszyscy zapominają. Nie oszukujmy się, władza PiSu prędzej czy później upadnie, ja nie wierzę, aby ona trwała dłużej niż jedną kadencję i to bynajmniej nie z powodu czekającego nas kryzysu gospodarczego i mam nadzieję, że wraz z PiSem upadnie reszta pogrobowców styropianowego etosu. Przetrwa kościół, tak jak przetrwał zabory i komunę bo zawsze umiał się dogadać z władzą, nawet najbardziej zbrodniczą. Gdy PiS straci poparcie społeczeństwa to straci i poparcie kleru.Z jednym się zgadzam, opozycja powinna zawrzeć porozumienie ale nie pod wodzą Schetyny, czy słupa Balcerowicza. Także nie żadnego ze starych styropianowych działaczy.
    P.S. Nie ma w Polsce rodzimych inwestorów dość bogatych aby przejąć np Polską Miedź, ani dość głupich aby przejąć np kopalnie. Te państwowe przedsiębiorstwa które jeszcze dobrze prosperują w razie pełnej prywatyzacji zostaną przejęte przez międzynarodowe koncerny a ich produkcja ograniczona lub zlikwidowana. Przerabialiśmy to już w czasie reformy Balcerowicza.Innych nikt nie kupi nawet za symboliczną złotówkę

  9. Ciekawi mnie, czy prawdziwe są teorie, że transformacja w Polsce była zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach przez kilka osób z MSW oraz z Moskwy w porozumieniu z organizacjami przestępczymi. Komunistów należało wyeliminować po 1989 roku, a nie dogadywać się ze zdrajcami Polski i Polaków. Kto raz wziął pieniądze od Kremla, musi mu służyć do końca. W przeciwnym przypadku będą konsekwencje

  10. Nie co dalej a co bliżej.Otóż zapewniam pana ,że w pierwszej połowie roku ,-setnej rocznicy rewolucji bolszewików- ,u nas wybory parlamentarne dokonają pokojowej rewolucji.Aurora wystrzeliła wczoraj w tv reżimowej.I tej gliny lepione będą nowe władze.

  11. Dobrze i w porę napisane.

  12. Pobożne życzenia

  13. Nie dodałem w swoim wpisie spostrzeżenia, że dotychczas nie widziałem tak krytycznej oceny własnego środowiska polityczne jakie zrobił Pan powyżej.
    Dobrze że w analizie zawartej w Pańskim wpisie celnie jest także o przyczynach obecnego zagrożenie, a nie o samych skutkach.

    Obie liberalne formacje opozycyjne, po przegranych wyborach, po prostu rozlecą się, jeżeli do móżdżków liderów partyjnych nie dotrze groza sytuacji i nie wezmą się oni do lojalnej współpracy, i to pełną parą.

  14. Samorządy bastionem wolności? Czyjej? Wojewódzkie 15/16 kliki PO/PSL.
    Niższe- albo lokalni kacykowie z zapleczem albo partyjne sitwy. KOD? Towarzystwo wzajemnej adoracji, realnie do niczego niezdolne. PiS wygrało i dalej gra mądrze, korzystając z doświadczeń PZPR i całego okresu po 1989r. Słuchając i czytając przedstawicieli aktualnej opozycji zastanawiam się jak głęboko utkwiło w nich przekonanie że są jedynie słusznymi zbawcami narodu. Niestety naród pamięta, że PO/PSL and co. przez 8 lat olewali naród serdecznie! Bodaj 7 lat temu wymyśliłem hasło przewodnie dla działań koalicji „Wyrąbać skarb państwa. pl” PiS nie jest lepsze ale chociaż póki co, dzieli się łupami z maluczkimi którym serdecznie wisi kalafiorem wolność i demokracja.Ostatecznie władzę bierze się po to, aby z niej korzystać. Stąd poparcie ponad 30 proc dla Prezesa Polski. Co do gratyfikacji kościoła kat. Na me utyskiwania na jego pazerność moja starsza mocno wierząca siostra postawiła pytanie: co kk robi dla Polski złego? W sumie jaka jest różnica, czy miliony złotych pójdą dla ojca dyrektora czy na biznesy firmowane przez obecną opozycję? Przeciętny Polak-Szarak gówno z tego będzie miał! PiS kontynuuje narodowy rozp. trwający od 20 lat. Przecież permanentna reforma oświaty trwa od co najmniej 15 lat! Zmieniono szyldy, ekspertów, doradców itd. Ale to nie jest nowy cyrk.
    Poza tym dlaczego Polska musi upodabniać się do Zachodu? Możemy mieć swój, narodowy skansen. Nie mogąc zawalczyć świata gospodarczo- spróbujmy dziwnościami! A na poważnie: na poważny kryzys gospodarczy zacofanie technologiczne i cywilizacyjne pracowały wszystkie elity od 1990 r. Prawie bilion zł długu Polski nie wziął się wczoraj ani przed 8-9 laty. Zadłużenie wewnętrzne samorządów, bankrut ZUS na początku wolnej Polski byl finansowo na plusie, dzisiaj brak 2 bln 200 mld wpłaconych składek. Więc obecna Polska to efekt wytężonej pracy wszystkich rządzących po 1989r, a może wcześniej. Solidarności Zachód nie pomagał, aby Polakom było lepiej.Ratunek? Chyba tylko za pomocą Brukseli która onegdaj na Rumunii wywarła wewnętrzne porządki, przytrzymując płatności transz pomocy. Problemy z wydatkowaniem funduszy UE /mija 3 lata a wydano ok 7 proc alokacji/ mają chyba w tym praprzyczynę…

  15. Coz piekne punkty drogi Panie – szkoda, ze gdy Pan nie byl ,,bylym” ale aktywnym jakos Pan sie wpisywal w logike tego co Pan chce zwalczac i realizowac. Pomijam p. 1
    Szczegolnie pije do punktow nr. 3,4 i 5.
    Nalezy wreszcie przedstawic prosta diagnoze, szczegolnie, ze bez zooperowania tego raka nie ma szans na modernizacje kraju a pieniadze potrzebne na realizacje Pana p. 5 sa trwonione na jego hodowle:
    CZY PIS NISZCZY DEMOKRACJE? – zakladamy, ze TAK
    CZY KOSCIOL KATOLICKI BEZWZGLEDNIE POPIERA PIS? ‚ TAK
    Logicznym wiec jest, ze Kosciol katolicki NISZCZENIE I LAMANIE ZASAD DEMOKRACJI.
    Czas wiec jest chyba najwyzszy by zrobic z tym porzadek?!
    Skonczyc z finansowaniem tego raka
    Wprowadzic RZECZYWISTA neutralnosc swiatopogladowa panstwa. Przypominam, ze ,,szacowny” TK i sedzia Rzeplinski dokonali jej wykladni swoim orzecznictwem zgodnue z obecnym patologicznym stanem faktycznym czyli uznaniem, oficjalna nadbudowa pabstwa jest to co mniema Kosciol katolicki. Zreszta zostalo to docenione i skwitowane stosownym medalem watykanskim dla pana Sedziego.
    Usunac zajecia indoktrynacji katoluckiej ze szkol panstwowych ale czy to nie Pana kolega ,,nieodzalowanej pamieci Pan Tadeusz”.nie byl siewca zarodkow tego raka lamiac prawo a napewno obyczaj polityczny gdy wprowadzal religue do szkol a obrzedy katolickie czyniac nieodzownym elementem obchodow panstwowych?
    Czy to nie Pana kolezanka partyjna Suchocka Hanna bedac premierem rzadu ,,na wylocie” w tajemnicy podpisala konkordat – bez debaty, dyskusji? Za co mogla sie latami oddawac nieskrepowanej dewocji w Watykanie?
    Czy to nie Pana pozniejszy/ bywszy kolega Kwasniewski Aleksander nie deklarowal w kampanii wyborczej, ze ,,konkordatu nie podpisze” po czym gladko podpisal, gdy Pana koledzy do spolki z AWS go niezwlocznie po wygranych wyborach ratyfikowali Czy to nie Pana koledzy z UW uchwalili ,,kompromisowa” ustawe antyaborcyjna? Moze trzeba bylo zapytac ludozerki w referendum co mysli na ten temat?
    Teraz znalazl sie taki, ktory klerowi ,,ile oni by nie dali to on da wiecej” a G. Schetyna zaczal nowe porzadku w PO id pidlizywanua sie biskupom.
    Samiscie Panowie tego raka wyhodowali.
    Ps. Ciekawym jest tu cassus innego ,,bylego” Kwasniewskiego Aleksandra: podpisal on uchwalona takze przez UW drakonska, jak sie okazalo przeciwskuteczna ustawe antynarkotykowa (wbrew opiniom wielu ekspertow”. ,,Taki byl wtedy klimat – pomylilem sie”. Tyle na do powiedzenia 250tys skazanych, w wiekszosci za przyslowiowego jointa. Za to ivirra sie w roznych gronach ,,bylych” walczacych o zmiane polityki antynarkotykowej. Cos jak osniwa KODy

  16. Nalezy:
    – zlikwidowac CBA (nie zrealizowane przez PO)
    – przeksztalcic IPN w jednistke badawcza
    – anulowac obecna ustawe o lowiectwie
    – zlikwidowac bojowki OT
    – usunac kler z instytucji panstwowych
    – zastapic finansowanie kleru przez 1% dobrowolnego podatku (na wzor niemiecki)
    Symbolem depisycyzacji Polski i swoistym damnatio memoriae PiSu powinno byc usuniecie L. Kaczynskiego z Wawelu

  17. PO powinno zdecydowanie naciskać na likwidację CBA oraz zawieszenie działalności prokuratury i sądów.
    Tak dalej być nie może żeby wybrancy nie mogli sobie nakrasc.

  18. Tekst Andrzeja Celińskiego – bardzo dobre zaproszenie do koniecznej konstruktywnej dyskusji tych wszystkich, którym nasz wspólny los nie jest obojętny.

  19. Panie Andrzeju,
    dziękuję za Pana poszukiwania wyjścia z tej dramatycznej sytuacji w jakiej znalazła się nasza ojczyzna, dziś znowu stająca przed wyzwaniem obrony swej wyrwanej po 1989 roku wolności. Jestem z pokolenia tych, którzy doświadczyli przed-i-po. Niestety, bardzo skurczyła nam się pula wielkich ludzi, którzy mieli w sercach, a nie na transparentach i na użytek swej kariery politycznej, słowa Honor i Ojczyzna. To z niego czerpali wtedy swą przekraczającą podziały wizję przyszłości i zakotwiczyli nas na powrót w cywilizowanej Europie. Te kotwice dziś puszczają pod naporem taniego populizmu i zaściankowości rządzących oraz, niestety, krótkowzroczności opozycyjnych kogutów. Jest Pan jednym z nielicznych, którzy zostali by znowu przywracać nam utracone horyzonty myślenia państwowością i patriotyzmem ponad politycznym partykularyzmem wszelkich barw.
    W dniu imienin życzę Panu sił i zdrowia na tej wyboistej drodze. Proszę nie zrażać się agresją oponentów, także na tym forum. Wie Pan jak nikt inny, że na tej drodze nigdy nie szło nam „z górki”.
    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!
    Andrzej Ziółkowski

  20. Nie sądzę, żeby PiS było w stanie wygrać w jakimkolwiek dużym mieście wybory samorządowe. Powiaty z kolei wyłamują się partyjności podczas takich wyborów, więc i tu PiS nie ma co liczyć na wygraną. Lokalni politycy muszą chcąc nie chcąc kontaktować się ze swoim suwerenem, a ten bywa czasami bezceremonialny. PiS więc kombinuje jakby tu skompromitować tą nie w pełni ukształtowaną (to zawdzięczamy PO) samorządnością. Jestem mieszkańcem największej w Polsce aglomeracji miast i z kontaktów z samorządem wiem, że w moim niewielkim mieście będą problemy z prawidłowym zorganizowaniem nauczania początkowego. Wróci dwuzmianowość. To jest mały problem dla takich miejsc jak moje miasto. Jeszcze mniejszy jest dla większych ośrodków miejskich. Inaczej będzie w małych odizolowanych ośrodkach, które sobie nie poradzą.

  21. Dziwię się, że nikt, do tej pory, nie skomentował tego artykułu a sprawa jest bardzo poważna. Jesteśmy w trakcie rewolucji pisowskiej gdzie jest przejmowana władza bez najmniejszych skrupułów. Podejmowane przez rządzących działania i sposób sprawowania władzy powodują demoralizację społeczeństwa. Skutki dla naszej Ojczyzny będą bardzo przykre.

  22. Drugi komentarz.
    Nawet święta prawda nie trafia do „suwerena”. Suweren nie czyta, nie ma czasu na myślenie, ogląda TVPiS, słucha radia i kazań. Suweren chce (uwaga) mieć magistra. Suweren dopiero wtedy się obudzi gdy woda naleje mu się w uszy.

  23. PiS sie napewno nie cofnie przed całkowitym przejęciem instytucji państwa. Mam wrażenie, ze PO i Nowoczesna szybko sie uczą wyrzucając za burtę neoliberalizm (monetaryzm) Miltona Friedmana i Leszka Balcerowicza. Lewica SLD i Razem sa trupem i nie liczę na nic więcej niż zombi.
    Obie partie musza sie dogadać. PO musi celować w bardziej konserwatywny elektorat a Nowoczesna w bardziej liberalny i umiarkowanie lewicowy.
    Każda z nich musi uwzględnić w programie elektorat socjalny tj zależny od transferów socjalnych.
    Przede wszystkim tych, którzy maja aspiracje do klasy średniej a takich w Polsce mamy bez liku.
    Demokracja liberalna zawsze opierała sie o klasę średnia, której powodzenie i dobrobyt nie zależą od zachcianek państwa i która polega na własnym sukcesie oraz inicjatywie.
    PiS ma swój żelazny elektorat (naście procent społeczeństwa, które przekładają sie na ok 25% aktywnych wyborców). Dla tej części społeczeństwa, wszystko po rządami PiS jest OK. Cześć socjalna jest natomiast do odbicia – za zadzie „kto da więcej”.
    Szklany szyfry moze sie dla PiS znowu obniżyć.
    I tego należy sie trzymać!

  24. @Caramba
    4 grudnia o godz. 19:12
    „Suweren nie czyta, nie ma czasu na myślenie, ogląda TVPiS, słucha radia i kazań.”
    Madoff/Plichta też długo hodował piramidę, ale w końcu musiał zderzyć się z murem. Politycy umizgują się do suwerena kadząc mu niemiłosiernie, ale koń jaki jest każdy widzi 🙁