Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

5.12.2016
poniedziałek

To nie są żarty

5 grudnia 2016, poniedziałek,

Wystarczył rok, abyśmy – jako Polacy z własnym niepodległym państwem – utracili pozycję i szacunek wypracowany najpierw w walce, potem porozumieniem, a w końcu pracą i cierpliwością. Historia nie ma początku ani końca, ale kiedy dla potrzeb analizy trzeba gdzieś ciąć brzytwą, niech będzie to 1648 rok. Od pokoju westfalskiego, który po wojnach trzydziestoletnich w Europie Centralnej, Wschodniej i Północnej na nowo określił hierarchię władzy i wpływów w tej części świata, a także kryteria, i który symbolicznie kończył piękne dla nas czasy – nie było już nigdy aż do ostatniej dekady XX wieku tak znakomitych okoliczności zewnętrznych dla stanowienia o sobie Polaków.

1989 rok był możliwy dzięki tym okolicznościom (KBWE 1975, prawa człowieka jako istotne kryterium polityki amerykańskiej Cartera/Brzezińskiego, Jan Paweł II, gerontokracja w radzieckiej Moskwie, Afganistan, Reagan i jego „gwiezdne wojny”, szczęśliwie rozwijająca się EWG, „głasnost” i „pierestrojka” Gorbaczowa), ale też dzięki nam samym, Polakom. Zmieniliśmy paradygmat polityki.

Sens i wiedza zamiast mitów i legend. Rachunek zysków i strat. Odpowiedzialność. Roztropność. Etapowanie walki. Przyjęcie kompromisu jako metody rozwiązywania najtrudniejszych zapętleń. Szukanie perspektywy w przyszłości w miejsce rozdrapywania ran. Tak jak mit był karmą w czasach niewoli, pozwalał, zwłaszcza w kulturze, przetrwać beznadziejność, podnosił i dodawał sił – tak sens jest niezbędny ludziom wolnym, którzy sami decydują o przyszłości.

To też jest odpowiedzialność. Nie można już prawdziwie własnymi błędami obarczać „Ruskiego” albo „czerwonego”. My od 1989 roku się sami rządzimy. Sami wybieramy. Nie Marsjanie rządzą Polakami, lecz Polacy wybrani przez Polaków. Wedle wiedzy, wartości, życiowej mądrości wyborców. Ekskuza „ja nie wiedziałem”, to ucieczka od wolności, a nie wytłumaczenie. Nie wszyscy głosowali na Tymińskiego przeciw Wałęsie, Mazowieckiemu i Cimoszewiczowi. Ale więcej niż piąta część Polaków na Tymińskiego głosowała. Na Dudę głosował co drugi Polak. Na PiS Kaczyńskiego co trzeci. To jest więc nasz, Polaków, wybór. Obraża obywateli tłumaczenie, że ktoś kogoś w tych kampaniach schował. Czynne prawo wyborcze mają ludzie dorośli, po ukończeniu 18. roku życia. To nie jest wiek zabawy w chowanego.

Rok wystarczył, by zdemolować fundamenty praworządności. Symbolicznie rozpoczął prezydent, ułaskawiając człowieka skazanego na 3 lata więzienia za nadużycie władzy. Po to, by za chwilę dać mu do rąk to narzędzie, którym kilka lat wcześniej się posłużył, popełniając czyn, za który został skazany. Nieprawomocnym wyrokiem, ale prezydent przerwał normalny tryb pracy wymiaru sprawiedliwości. Był to precedens.

Potem poszło jak powódź w wąskiej dolinie po zerwaniu tamy. Bez żadnych hamulców. Słuchałem wczoraj prezydenta opowiadającego o konsekwencjach arytmetyki w Trybunale Konstytucyjnym. Ale to prezydent nie dopełnił obowiązku przyjęcia ślubowania od prawomocnie wybranych sędziów (choć winni nieprawomocnego wybrania dwóch innych sędziów, zwłaszcza inicjatorzy, powinni się pod ziemię zapaść, a nie udzielać w telewizjach). Premier niepublikująca wyroków TK. Większość sejmowa dająca prokuratorowi generalnemu, temu samemu, który kierował nią w dniu śmierci Barbary Blidy, niespotykane dotychczas w polskim systemie uprawnienia, które sprawiają, że tylko ktoś bezgranicznie naiwny widzieć może w prokuraturze bezstronny organ państwa, a nie instrument władzy dominującej partii. Takiej władzy w prokuraturze nie miał w latach 1972-1981 jej szef, generał Lucjan Czubiński. Nie idzie o warunki gwarantujące jej sprawność, lecz o brak kontroli ze strony instytucji demokracji i o prawne gwarancje bezkarności. Trwają przygotowania do podporządkowania sądów powszechnych władzy wykonawczej.

Nie będzie dzięki temu „ściąganiu cugli” więcej chleba. Ani sprawiedliwszej jego dystrybucji. Współczesna gospodarka potrzebuje wolności. Odwagi w działaniu, a nie lęku wobec koniecznych decyzji. Prawa do ryzyka. Innowacyjności. Polskie czebole (nazwa na wyrost – idzie o względną pozycję na rynku, zakres podporządkowania innych jego uczestników, potencjał inwestycyjny) stracą na ich zainfekowaniu partyjnością, choć i tu trzeba przypomnieć, że poprzednie rządy mają powody bić się we własne piersi. Orlen i cały sektor naftowy, który ocierał się piętnaście lat temu o szansę lidera konsolidacji tego sektora w środkowej Europie, przez partyjne i polityczne uwikłania bezpowrotnie ją utracił. Wyborcze potrzeby rządzących i ich gospodarcza niekompetencja, a także chaos jak idzie o strategie rozwoju – odkładają się wielkim ciężarem na konkurencyjności sterowanych przez partie koncernach. Jest dobra okazja powiedzieć, że dywidenda ze spółek SP to zaledwie półtora procent przychodów budżetu, a kiedy odejmie się dotacje, to około 0,7 proc., a więc te „rodowe srebra” swą wartość przekazują głównie najbardziej zainteresowanym ich dysponentom.

Bardzo źle jest z naszą międzynarodową pozycją. Trzeba specyficznego myślenia, by zamienić uprzywilejowaną relację z najsilniejszym w Europie państwem, Niemcami, dla iluzji Międzymorza i Wyszehradu, a w Europie w Wielkiej Brytanii szukać oparcia. Nic to dla prezydenta, pani premier, prezesa, że te ich mądrości życie weryfikuje już nie w kadencjami mierzonym czasie, ale co kwartał. Brną dalej, w Moskwie zacierają ręce, świat przeciera oczy ze zdumienia, prawdziwi Polacy maszerują wśród patriotycznie płonących pochodni.

Posłanka wysyłająca ateistów precz, deportująca tych, którzy nie są z jej bajki, to nie dysydentka, raróg jakiś. Z samego jest rdzenia partii Prawo i Sprawiedliwość. I tej partii pomysłu na Polskę. To jest polityka wykluczenia. Tak jak dla niektórych polskich arcykapłanów nie ma moralności poza Kościołem, tak dla przywódców PiS jest z patriotyzmem. Oni mają na patriotyzm papiery. Wobec żywych i wobec martwych. Widać to w „ich” telewizji, polityce kulturalnej, szkole i wszędzie. Nie partia z narodem, lecz partia to naród. Kto mówi „społeczeństwo”, ten podejrzany. Kto w kulturze i wartościach widzi polskość, a nie w krwi i ziemi, to więcej nawet niż podejrzany. Obywatel to sługa narodu. Rzecznikiem narodu jest zaś partia. A prezesem Kaczyński.

To się dobrze nie może skończyć. Europa jest w kryzysie. Nie jest to czas niuansów. Broni się tego, co najistotniejsze, co musi przetrwać, aby można było iść dalej. Alternatywą jest renacjonalizacja. Ślepy zaułek. Europa wartości, Europa spójności, Europa polityki nie wzięła się z kapusty, ona jest wynikiem mądrze przeżytego doświadczenia koniunkcji dwóch europejskich wielkich wojen pierwszej połowy XX wieku, i nacjonalizmów, i autorytaryzmów. Polskim współczesnym paradoksem jest, że przeciw takiej Europie, która zapewniła pokój, wolność i dobrobyt, a której twórcami byli najpierw światli chrześcijanie z partii chadeckich, występuje dzisiaj w Polsce partia, która cieszy się wyjątkowym przywilejem pośród polskich biskupów. Tak wyjątkowym, że wykraczającym już nie tylko poza kategorie rozumu, ale i serca.

To nie może się dobrze skończyć. Nie w tym czasie. Te szczęśliwe, cudowne okoliczności zewnętrzne, które pozwoliły Polakom wejść w okno transferowe do lepszego świata, właśnie przemijają. PiS i Kościół w Polsce popierają te tendencje w Europie, które przyspieszają proces zamykania możliwości transferu. Pozostaniemy tam, skąd wyszliśmy. Na dalekich rubieżach wschodu. Reszta to mity, legendy, zmyślenia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 16

Dodaj komentarz »
  1. Panie Andrzeju, Pana tekst jest jednym z setek podobnych, pisanych co miesiąc i mówi mniej więcej tyle, że ludzie będący teraz w opozycji nie potrafią społeczeństwu narzucić swojej narracji. Jest to od jakiegoś czasu trudna do strawienia kakofonia skamleń, użalań itd. Czy wy, ludzie opozycji, tak chcecie jeszcze przez trzy lata do następnych wyborów w podobnej poetyce odwojować Polskę od tych ludzi? Niech mi pan wierzy – trzy lata waszych lamentowań, następne wybory i pogrążymy się mroku dyktatury. Ocknijcie się na Jowisza i zacznijcie wreszcie proponować nową Polskę a nie płaczcie, bo wiecie, że oni się nie zatrzymają i będzie tylko gorzej. Już teraz proszę się obudzić, bo gracie w dalszym ciągu na boisku Pisu…

  2. A może ktoś powie ,czy był w innych krajach taki przypadek ,że wicepremier głosił -w USA wybierają miedzy dżumą a cholerą.Jeżeli tak powiedział tylko w kraju przedmurza katolicyzmu,,to wszystko inne jest możliwe i nie do przewidzenia.Jeżeli patriotyzm oparty jest na świętowani klęsk ,to chcąc czy nie chcąc ,patrioci dążą ,do tych klęsk powielania.Bo umacnianie wiary ,życia w raju na ziemi dla funkcjonariuszy Niebios ,potrzebne są modlitwy i zgromadzenia nad trumnami niepotrzebnie mordowanych obcych.Wszak są Watykańczykami.

  3. Przegrywa zgniły do cna establishment. „Dobra zmiana” idzie przez Europę. A teraz USA i Włochy. Wystarczą wybory w tych kilku państwach, by problemy PiS z Zachodem się skończyły. Francja, Austria, Holandia, a nawet Niemcy. Wygrywa prawica i co zrobicie lewacy?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To nie są żarty, co dzieje się z naszym państwem, z naszą Ojczyzną od ponad roku. Zanika monteskiuszowski trójpodział władzy. Już za 14 dni kończy się dziewięcioletnia kadencja prezesa Trybunału Konstytucyjnego profesora Rzeplińskiego. 20 grudnia 2016 r. obudzimy się w Rzeczypospolitej Polskiej z nowym kierownictwem tego najwyższego organu władzy sądowniczej. Uda się chyba rządzącej większości stworzyć Polskę dalece odległą od demokratycznego państwa prawnego ze społeczną gospodarką rynkową. Miejmy nadzieję, że suweren na to nie pozwoli i drogą demokratycznych wyborów wybierze nowych przywódców w Sejmie i Senacie, którzy powołają rząd ludzi kompetentnych, uczciwych i wiarygodnych. Czeka nas długi i trudny marsz w obronie naszej Konstytucji z dnia 2 kwietnia 1997 r.

  6. Pańska Polska jest tak samo Polską wykluczenia jak Polska PiS-u. I w pańskiej pisowskiej Polsce podobnie jak w PRL-u my bezpartyjni nie mamby biernego i czynnego prawa wyborczego w wyborach do Sejmu.

    Więc proszę się nie stroić w piórka demokraty, bo z demokracją pańska Polska ma tyle wspólnego co ta pisowska.

  7. Panie Redaktorze, wszystko wiemy…Tylko ze wiemy my, czytelnicy „Polityki” i generalnie czytelnicy czegokolwiek. Ale po tamtej stronie przecież nikt niczego nie czyta!

  8. Jak donoszą dobrze poinformowane źródła, zachodnie korporacje i banki, tracące wpływy i dochody w Polsce, planują zamach stanu, przy pomocy opłacanych przez siebie organizacji, jak PO, Nowoczesna, KOD, itp

  9. Iluzja miedzymorza? Sciema, zeby za wczesnie sasiadow nie draznic. Polska od morza do morza, to jest porywajaca wizja. Jak juz mamy zostac na wschodzie, to szeroko! Jest juz nawet piesn na te okolicznosc:
    „W steeepie szerokim, ktooorego okiem,
    Naaawet kaczooorzym nie zmieeerzysz
    Stan, pochyl glowe, wsluchaj sie w slowa
    Pieeesni o maaalym ryceeerzu”
    Jak juz wplyniemy na ten suchego przestwor oceanu, to, jak w porzadnej fatamorganie, musi byc tez karawana. Moze to byc karawana wspolczesnych kibitek, ale wolalbym, zeby ta karawana toczyla sie, pomimo szcekajacych d. w tamtej okolicy psow, za karawanem z prochami malego rycerza w kierunku kurhanow odesskich. Nie ma tego zlego…itd.

  10. @Cukiertort:
    I tak, i nie. Bo przypominam „Polskę w ruinie”. To była ta „narracja o Polsce”, która wygrała ostatnie wybory. Czy była pozytywna?
    (Tak, wiem, że to bardziej subtelne, ale jednak przekaz o złej polityce PO, „Bulu-Komorowskim”, Smoleńsku, „najdroższych autostradach na świecie” i ośmiorniczkach był bardzo silny i zbudował obraz kraju w kryzysie.)

    @Jacek, NH:
    > USA i Włochy.
    Trump i referendum we Włoszech (gdzie premiera nie lubi nie tylko skrajna prawica)
    > Austria
    Tu już mamy rozstrzygnięcie — pierwszy Zielony prezydentem.
    > Wystarczą wybory w tych kilku państwach, by problemy PiS z Zachodem się skończyły.
    I Zachód również…
    > Jak donoszą dobrze poinformowane źródła, zachodnie korporacje i banki, tracące wpływy i dochody w Polsce
    Zaraz, to zwalczasz lewicę, czyli zwolenników ograniczania wpływów biznesu, oraz polityki równościowej, i cieszysz się z triumfu Trumpa, zwolennika wielkiego biznesu… Nie widzę w tym logiki.

  11. Zasadniczy problem nie leży w takiej czy innej partii, ale w słabości samego systemu demokratycznego, który społeczeństwu nie daje nawet najmniejszych narzędzi do skutecznego dyscyplinowania rządzących na każdym etapie sprawowanej przez nich władzy. Naiwnością jest sądzić jak pisze Ispi, że suweren ocknie się i „drogą demokratycznych wyborów wybierze nowych przywódców w Sejmie i Senacie, którzy powołają rząd ludzi kompetentnych, uczciwych i wiarygodnych.” A niby dlaczego ci nowi maja być lepsi od tych starych, nawet jeżeli na początku będą wydawać się tacy szlachetni i odpowiedzialni. Szybko dojdą do wniosku, że tak naprawdę cel uświęca środki a celem wszystkich polityków jest realizacja ich partyjnych, partykularnych , prywatnych interesów i nie ma żadnego narzędzia które w jakikolwiek sposób uniemożliwiłoby im realizacje tego zamierzenia. Nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoją działalność i żaden suweren, naród , społeczeństwo niczego im nie zrobi poza tym że za następne cztery lata może ich nie wybrać. A cztery lata to bardzo dużo czasu a pamięć ludzka jest ulotna a zmanipulowana jest swietnym materiałem do urabiania.

  12. A moze ostrzezenie z przeszlosci. Ponizszy cyta dotyczy innego kraju i innych czasow ale w penym sensie, w swietle dzialan wladzy i opozycji oraz tresci wielu wypowiedzi calkiem dobrze pasuje do sytuacji w Polsce.
    „Many Opposition supporters saw the Nationalist victory in 1948 as a mere flash in the pan, an unfortunate aberration which would be undone at the next general election when voters would have return to their senses. It is safe to say that during its first term of office the Government appeared to its opponents more vulnerable than it was [..] partly because its ruthlessness and sens of purpose were not yet plain for all to see. [..] it seemed very likely that the Government could be deterred by protests, if they were widespread enough.”

    Jak to bywa sama wiara cudow nie czyni i owa przegrana w zalozeniu partia rzadzila przez nastepnych 46 lat.

    Pozdrawiam

  13. A. Celiński: „Rok wystarczył, by zdemolować fundamenty praworządności”.

    Prosimy o jakieś konkrety, nie hasła. Żartuje oczywiście, żadnych konkretów nie było i nie będzie, Pan Celiński zwyczajowo ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni.

    A musiał słyszeć o apelu KOD (cytat niżej), który chwalił tu wielokrotnie, jak wyzywa teraz wojsko i policję do nieposłuszeństwa demokratycznie wybranym władzom? Jak można chcieć w Polsce drugiej Turcji i jednocześnie skarżyć się w Brukseli na brak demokracji w Polsce. Czy już was doszczętnie porąbało i tylko psychoterapeuta może wam pomoc?

    „Dlatego wzywamy wszystkich – obywatelki i obywateli, nauczycieli, rodziców, pracowników służby zdrowia, górników, rolników, przedsiębiorców, twórców i dziennikarzy, sędziów, prokuratorów, policjantów i wojskowych, a także organizacje pozarządowe, partie polityczne i samorządy, organizacje związkowe, samorządy zawodowe – by się temu wspólnie przeciwstawili”. (Warszawa, 3 grudnia 2016 r.)

    Podpisani: Sławomir Broniarz, Władysław Frasyniuk, Krystyna Janda
    Jacek Jaśkowiak, Jacek Karnowski, Mateusz Kijowski, Marta Lempart, płk rez. Adam Mazguła (były dowódca wojskowy LWP), Ryszard Petru, Krzysztof Pieczyński (stowarzyszenie Polska Laicka), Grzegorz Schetyna (polityk prawicowy), Aleksander Smolar, Lech Wałęsa

  14. @cukiertort
    To co robi Andrzej Celiński to jest diagnoza i nie sądzę, że do Polaków w większości coś może dotrzeć z tego nie mówiąc o „naprawie państwa”. I programie, czyli to co ty proponujesz. Ludzie są w jakimś amoku , bo jak można wytłumaczyć brak reakcji społeczeństwa na te brednie i kłamstwa rządu i prezydenta.
    Ostatni wywiad Dudy w TVN24 pokazuje jak on jest pewny siebie.
    Jak się czują frankowicze, którym jasno powiedział, że kredytów nie przewalutuje (chociaż obiecał) to jeszcze ich obraził rechocząc, że mają po osiem mieszkań i żadnej pomocy nie potrzebuje. Prezydent Polski napuścił „zwykłych ludzi” na Polaków, którzy wzięli kredyty frankowe i w większości nie mają szans na ich spłacenie do końca życia. Jak się czuje najsłynniejszy frankowicz ( tu jestem złośliwy) krytyk filmowy Pawlicki bodajże, który tańczył „Ostatnią niedzielę” dla Komorowskiego. Murzyn zrobił film „Smoleńsk”, Murzyn może odejść. Ale wiadomo nadzieja umiera ostatnia. Dlatego należy czekać, aż to p…

  15. To nie za PiS księża weszli do szkół, szkole nie podlegając, nawet lewica korzyła się przed biskupami, nie PiS wystawił panią Ogórek, nie PiS wystawił myśliwego Komorowskiego, nie zlikwidowano śmieciówek, nie potrafiono utemperować komorników oszustów, nie wprowadzono związków partnerskich, nie wprowadzono euro, nie otwarto się na uchodźców. Tak zwana lewica była pośrodku, pozostali też, nie miałem Partii, na którą chciałbym głosować, wszyscy chcieli uszczknąć coś wśród wyborców PIS-u, to dlaczego w końcu „czysty” PiS miał nie wygrać?

  16. To są sprawy ważne ale oczekuje nas trochę więcej niespodzianek i to wcale nie tych miłych. Twórcze dokonania obecnej władzy w polityce zagranicznej mogą doprowadzić do narodowej katastrofy. Chwilę temu przeczytałem, że posłowie rosyjskiej Dumy chcą przywrócić godność swoim obywatelom – powstał projekt ustawy unieważniający rozpad ZSRR. Pierwszym efektem ma być to, że wszyscy obywatele Ukrainy, Litwy, Łotwy Kazachstanu itd uznani zostają z automatu obywatelami Rosji. I niestety nie jest to tylko kiepski żart…

  17. Wlasnie przed chwila wyslucham w TVN wywiadu z Nowakiem slynnym z podsluchow w smiesznej sprawie zegarka za kilka zl. ktory wyladowal na dobroczynnej licytacji. Coz to jest w porownaniu z gotowka ktora Macierewicz przekazuje na “fundusz reprezentacyjny” MON, bo nie wystarczylo 170 000 zl. Wszyscy o ty wiedza I co ?

    Tez wszyscy wiedza ze zajmujacy wazne stanowiska pracownicy grupy deweloperskiej RADIUS Janiszewski i Babiński, tak tak to oni byli ZALOZYCIELAMI SOWA I PRZYJACIELE.

    Wiadomo tez ze grupa Radius w swoim przedstawicielstwie na Cyprze miala liczne kontakty z tzw.firmami rosyjskiemi. Teraz obaj panowie prezesuja firmie “Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością BLUE EAGLE DRONES”
    Kto cos kojarzy? Chyba nikt ?

    A jak sie miewa doradca Putina usadowiony w komisji smolenskiej ktoremu placimy od dlugiego czasu 20 000zl/miesiac. Czy moze tez ktos cos kojarzy? Tez nikt ?