Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

21.12.2016
środa

Drogi Panie Schetyna – to nie czas, żeby sobie folgować

21 grudnia 2016, środa,

Zawsze przychodzę za wcześnie. Jeśli do kogoś do domu – krążę wokół, zanim godzina wybije. Jeśli do telewizji, tak jak wczoraj – wchodzę, charakteryzuję się i czekam. Nienawidzę się spóźniać. Nie znoszę się śpieszyć. Czasem to wcześniactwo jest użyteczne. Na przykład, kiedy wiem, że wystąpię z kimś, kto najwyraźniej nie z mojej jest bajki, a ja nie z jego – i nie jest to zwyczajna niechęć, lecz coś dużo więcej. Wtedy odwołując się do kindersztuby, pozostawiam tej osobie decyzję co do formy przywitania. „Dzień dobry” pierwszy mówi wchodzący, a nie już obecny. Albo daję sobie możliwość zrobienia afrontu. Tak naprawdę to tylko raz świadomie zastosowałem ten fortel. I to nie w swoim, lecz w publicznym interesie. Ale to było w czasie, którego zainteresowany sam już może nie pamięta, a jako minister edukacji mówił dziwne rzeczy o człowieku, który zasługuje na cześć, a nie na sromotę. I sam się już bronić nie mógł.

Wczoraj był to przypadek. Na ósmą trzydzieści wieczorem umówiony byłem w TVN Biznes. Przyjechałem już o ósmej, korki okazały się mniej beznadziejne. Siedziałem w charakteryzatorni, kiedy wszedł pan Schetyna. Charakteryzatorka, ja z oświetloną gębą w lustrze i on. Nie zauważył. Z jednego metra. Zakręcił się, aby odnaleźć telewizor, który akurat był tam wyłączony (pani Olejnik rozmawiała z Donaldem Tuskiem – arcyciekawe, kolejny przykład, że wystarczy wyrwać się z polskiego piekiełka i otoczenia ciasnych mózgów, a człowiek wznosi się na szczyty), ktoś mu go włączył, wgapił się. Sęk w tym, że moja kurtka wisiała tak, że musiałem sięgnąć ponad jego barkiem. Znów mnie nie dostrzegł. Za chwilę siedziałem już w małym pokoiku obok newsroomu. Wszedł i znów ja. Akurat na wprost. Twarz mu nie drgnęła. Zrobił piruet, aby zapytać podążającego za nim wydawcę, o której jego antena. Odpowiedź najwyraźniej usłyszał satysfakcjonującą, że przede mną. A że telewizor w newsroomie nastawiony był na inny program niż z Tuskiem – pobiegł do ekranu z właściwym kanałem.

OK. Ja nie jestem/byłem w mowie i piśmie dla niego przyjemny. Ja w ogóle nie jestem przyjemny. Jestem nawet często bardzo nieprzyjemny. Charakter mam okropny. Skrzywioną osobowość. Piszę i mówię, zwłaszcza zapytany, co myślę. Czasem nie wszystko, ale nigdy, przynajmniej w intencjach, nie kłamię. Mógł coś usłyszeć. Ja rzeczywiście uważam, że to nie jest przywódca wielkiej opozycji w strasznie trudnych i brzemiennych możliwymi skutkami czasach. Właściwie myślę, że jest przeciwnie. Że jest miernym liderem, typem aparatczyka, gracza „do wewnątrz”, bez talentu koniecznego dla ściągnięcia na siebie uwagi mas. A myślę też, co istotne w tym kontekście, że dzisiaj, niestety, są takie czasy, w których bez wielkiego obywatelskiego poruszenia zginiemy. Nie ja czy Schetyna. Zginiemy jako Polacy, którym zamarzyła się Polska na miarę naszych marzeń: piękna, dobra, sprawiedliwa, pamiętająca o potrzebujących, gospodarna, twórcza, taka, jaką chcieliby mieć u siebie inni, wzór dla potrzebujących wzoru. I bezpieczna.

Myślę, że Polska już nawet nie idzie, lecz biegnie ku przepaści. Jeśli obywatele się nie obudzą, za chwilę będzie za późno. I obywatele się budzą. Niestety, tylko część i to akurat ta część, której jest jednak, statystycznie, lepiej od tych, którzy się jeszcze nie obudzili. Ja, przepraszam, przerabiałem tę lekcję. W latach 70. Ja to czuję. Ale i później tę lekcje przerabiałem nie jeden raz. Schetyna, moim bardzo skromnym zdaniem, z którym się jego Platformie nie narzucam, to nie człowiek, który porwie masy. I któremu się ufa. Próbkę jego możliwości mieliśmy w ubiegły piątek, pod Sejmem, kiedy spontanicznie, nawet bez wezwania KOD, zebrał się – na wieść o próbie zabrania mediom swobody w pracy parlamentarnej – tłum. Wyszedł powiedzieć, że dziękuje, ale właściwie to mogą sobie już pójść, jego partia zajmie się tym wszystkim wkrótce, jest, czuwa, opozycja silna jednością nie odpuści. Trele morele.
Dla opozycji spontanicznie pojawiający się tłum, rosnący z godziny na godzinę, masa ludzi w przedświąteczny weekendowy wieczór, kiedy zakupy, choinka, dzieci, to jak dar niebios. Nie dla takich jak on przywódców.
Woli jedności wystarczyło na dwa dni.
Drugi wielki, z konkurencji, znów został oszukany przez prezydenta Dudę. I gada o tym każdemu, kto chce słuchać. Co za wódz, który daje się wciąż oszukiwać?!

Ludzie! Chłopcy! Opamiętajcie się! Dzisiaj nie czas na konkurs piękności. Potrzebne są wszystkie ręce. Razem. na to, kto przywódca masę czasu. Niech lud takiego wskaże. Pomyślcie o wspólnej liście i takiej jej konstrukcji, by zwycięzcy byli zwycięzcami przez ludzi wskazanymi a nie przez was.

Kaczyński i jego PiS nie wziął się znikąd. Nie tyle oni wygrali wybory, ile dzisiejsze partie opozycji je przegrały. Te 18,2 proc. dorosłej populacji Polek i Polaków to dowód na tę tezę. Wystarczyło 18,2 proc., aby Was wszystkich pokonać. Nic Wam to nie mówi?

Jesteście potrzebni. Bez Was, bez waszych organizacji, doświadczenia, obecności, ludzi nie ma mowy o zwycięstwie zdrowego rozsądku, normalności, pokoju, dobrego imienia Polski i szacunku dla Niej. Jeśli nie zrozumiecie swej arogancji, nie przeanalizujecie błędów, nie wyrazicie woli ich naprawienia – przegramy wszyscy. Wy, może bardziej. Bi wasza odpowiedzialność większa. Musicie się poszerzać, a nie zawężać. Musicie się jednoczyć, a nie bić o przywództwo. Musicie szukać każdego człowieka, który chce z Wami współpracować. Musicie raz jeszcze przemyśleć sprawy takie jak: IPN, CBA, WSI, miejsca i roli w konstytucyjnym porządku państwa Kościoła Katolickiego. A jeszcze bardziej: płacy minimalnej, zabezpieczenia emerytalnego ludzi bez właściwej ochrony ich praw jako pracowników, ochrony związkowej, sprawiedliwości społecznej, służby cywilnej.

Bardzo przepraszam za ten osobisty akcent. To nie jest rzecz osobista. Nie znam właściwie Pana Schetyny i znać Go bardziej niż innych polityków Platformy nie muszę. Ale jak syntetycznie napisać, że to nie czas, żeby lider największej partii opozycyjnej nie potrafił się zachować? Ja i tak zrobię, co do mnie należy. Ale nie każdy ma tak grubą skórę. Nie każdy miał szczęście odebrać swoje lekcje od Bronisława Geremka – „nie stawiaj wozu przed koniem”. Panie Grzegorzu! Swoje osobiste ambicje włóż Pan do kieszeni i mocno zamknij Pan za nimi zamek, żeby znów nie wyleciały. To nie czas, żeby sobie folgować.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 25

Dodaj komentarz »
  1. A fe!

  2. Tak jest i basta!

  3. Panie Celiński! To, nie ten cyrk, nie te małpy! Pan piszesz „Jesteście potrzebni. Bez Was nie ma mowy o zwycięstwie zdrowego rozsądku, normalności, pokoju, dobrego imienia Polski i szacunku dla Niej. Jeśli nie zrozumiecie swej arogancji, nie przeanalizujecie błędów”… Panie Celiński, jeśli Pan twierdzisz, że ludzie pokroju Schetyny to wzorce zdrowego rozsądku, to brakuje go też Panu! Opozycja nie łapie, że wypada z obiegu oni wciąż nie kumają, co się stało! Nie mają pomysłu na elektorat, na władzę. Polska koalicji PO/PSL nie wróci. Polska biedy, nierówności, układów partyjniactwa, rąbania skarbu państwa. Rozmawiałem z działaczami o ubóstwie polskich dzieci. Byli oburzeni! U nas bieda? Zielona wyspa, dobrobyt! UNICEF podał dane: 24 proc polskich dzieci 0-17 lat żyło wtedy w ubóstwie. To ok. 2 mln. PO/PSL ich nie widzieli, tak jak umów śmieciowych, bandyckich kredytów i innych, setek tysięcy ludzi wyzyskiwanych i oszukiwanych. PiS ich dostrzegło, zareagowało. 500+- konkretna pomoc i innymi działaniami mniej-bardziej sensownymi, ale medialnymi. Trzeba być gigantycznie naiwnym, aby sądzić, że 2-3 miliony Polaków- Szaraków zrezygnuje z tego wsparcia dla wolności, trybunałów, mediów w Sejmie? Oni te wartości mają serdecznie w dupie. A co opozycja proponuje przeciętnemu Kowalskiemu oprócz własnego mizdrzenia się w mediach?
    Nawet sensownej, ludowej propagandy nie mają! Opozycja nie ma pomysłu na samorządy a one są języczkiem u wagi powodzenia. Szczególnie wojewódzkie- gigantyczne unijne pieniądze, tysiące etatów. Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów unijnych w alokacji 2007-13 zatrudniała nawet 1500 osób. Porażka w samorządach to koniec obecnej opozycji, może z wyjątkiem PSL. A jakie są programy i strategie na przyszłość? Tradycyjne, bla, bla. Tym nie wygra z PiS.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To, że PIS tak sobie folguje z łamaniem państwa prawa, konstytucji świadczy dla mnie o jednym – prezes przekonał cały swój obóz, że będą rządzić wiecznie i żadna kara ich nie spotka. On już nie ma nic do stracenia. Bliżej mu niż dalej. Najbliższe mu osoby zmarły. On się bawi. Ten śmiech w samochodzie kiedy policja rozganiała wściekły tłum. Nie ma nic do stracenia. Pozostała nienawiść i sadystyczna zabawa kota z myszką. Zebrał wokół siebie paranoików, ociężałych umysłowo, posłusznych, łatwych do manipulacji. Wmówił, że będą rządzić wiecznie więc mogą robić co chcą. I to jest niewyobrażalnie niebezpieczne. Bo ci ludzie zrobią wszystko by się nie oderwać od stołków.
    Zastanawiam się, znajomy rzucił taki pomysł, może Pan zna odpowiedź. Co by się stało, aby jedno ugrupowanie np. Nowoczesna złożyła wszystkie mandaty. Oczywiście na ich miejsca nikt z ich partii by nie chciał wejść. Czy wtedy musiałyby się odbyć nowe wybory?
    Drugi „sposób” to strajk generalny. Cimoszewicz, już rok temu bodajże, podał myśl strajku generalnego sędziów. Podobno w Pakistanie po 2 miesiącach cały system upadł i nie mieli wyjścia jak nowe wybory. Jeżeli do tego strajku dołączyłyby gimnazja, lekarze, górnicy…??
    Jeżeli chodzi o opozycję. Przy Kukizie opadają ręce więc przemilczę. Irytująca jest partia Razem, która jest osobno i nadal prowadzi kampanie wyborczą. Nawet w sobotę nie mogli sobie darować i pod sejmem wygłosili swój program przeciw banksterom.
    Zjednoczona opozycja niech się podzieli ministerstwami wedle programów na których im zależy i się najbardziej zna. Razem – polityka społeczna, ngo-sy (cały socjal wymaga gruntownej zmiany) Nowoczesna – finanse, edukacja, służba zdrowia, sądy, informatyka, Platforma – polityka zagraniczna, wojsko, Zieloni – rolnictwo, środowisko. Brakuje takiej platformy w internecie gdzie mogłaby się odbywać dyskusja społeczna jakiej Polski chcemy po rządach Pisu. Podzielona na kategorie wg ministerstw. Moderowana przez ekspertów, których przecież w Polsce nie brakuje i partie, które będą realizowały swoje programy w tych poszczególnych ministerstwach. Dla ambitnej partii Razem byłoby najtrudniejsze zadanie – przekonać do siebie twardy elektorat Pisu. W każdym dziale też osobny dział jak naprawić co zostało zaorane, szczególnie TK.

    Najsmutniejsza myśl jednak jaka przychodzi mi do głowy to taka, że oni się nie boją łamać prawa nie tylko przez wiarę, że będą na zawsze, ale że nawet jeśli już nie będą, to nie poniosą żadnych konsekwencji karnych. Dlatego osobny dział potrzebny jest jak szybko ich wsadzić do więzienia, czyli specjalne szybkie ścieżki prokurator-sąd-więzienie dla podłej zmiany.

  6. „Nowe akta IPN: służalczy list Celińskiego do Kiszczaka. „Proszę przyjąć szczere życzenia zdrowia, aby nie zabrakło sił dla pomyślnego dokończenia tego historycznego procesu zmian, którego jest Pan tak znakomitym uczestnikiem – pisał Celiński…Pismo pochodzi z z 1989 r. Celiński jest dziś jednym z najbardziej zagorzałych obrońców Lecha Wałęsy”

  7. Racja! Sytuacja Polski gwaltownie wymaga zjednoczonej, walecznej i bezkompromisowej opozycji ktora walczy w imieniu 80% spoleczenstwa.
    Nie czas na mizdrzenie sie, wywiady i gwiazdorstwo. Kraj sie stacza w czarna dziure partyjniactwa, obludy, oszczerstw i jednowladczego, bezczelnego zamordyzmu przy wypelzajacym, jako przedsmak stanu wojennego – wspolne patrole policji z asysta zandarmerii wojskowej. Nie czas na tego rodzaju powtorke z historii!!!
    Nie o taka Polske stawialem sie w czasach PRL, nie o taka glosowalem po 1989.

  8. Panie Andrzeju… Jedynym sposobem na to, aby uczynić Polskę (wreszcie, znów) wielką, roztropna i gospodarka, jest ustąpienie potężnego, skostniałego politycznego BETONU PO-PiS-u. Obecna opozycja, niezależnie pod czyim przywództwem, ale z tymi samymi twarzami, nie jest jakąkolwiek alternatywą, gdyż sama, w znacznej mierze, stanowi część tego rujnujacego kraj BETONU. BETONU, który zamyka drogi pełnego rozwoju. Musi wreszcie nadejść „nowych ludzi plemię”. Niech więc oni wszyscy, zamiast ” budzić się „, pójdą wreszcie „spać”. Tego też sobie, Panu i Państwu, z racji nadchodzących świąt i nowego roku, serdecznie życzę.

  9. Panie Redaktorze,

    Jestem lewicowcem. PO i Nowoczesna dostaną mój głos i moje poparcie, kiedy wystąpią na wspólnej liście, tak aby żaden z przywódców nie mógł powiedzieć, że głosowałem na jego ugrupowanie, ale żeby obaj mogli powiedzieć, że głosowałem przeciw kaczystom.

  10. No, z pewnością jak PIS wygrał to partie opozycyjne przegrały wybory. Lecz nie przegrały je jedynie w czasie aktu wyborczego, lecz uczyniły to wcześniej. Kilka z nich było wszak już u władzy, a więc przegrały je wcześniej, a jedna była ostatnio u władzy, więc przegrała je ostatnio.
    Donek gdy mówi o polityce zagranicznej i UE jest ciekawy, ale gdy mówi o naszej polityce być ciekawy przestaje. Gdzie ta wolność Donek, gdzie ta demokracja i praworządność była? Chyba tylko w chorej wyobraźni porównującej asymetrycznie dzisiaj z wczoraj.

  11. Nie widzę Lidera Opozycji. Ale nawet ciury muszą się zmobilizować lub odejść.

  12. Jeszcze dopiszę. Forum zjednoczonej opozycji, solidarni czy solidarni razem ( super zabrać tą nazwę tym, którzy dawno zatracili ducha solidarności) trzeba robić TERAZ. Naprawdę nie każda partia musi zagarniać wszystko od dozorcy w przedszkolu po prezesa Orlenu. Potrzeba specjalistów. To forum mogłoby pokazywać też siatkę nepotyzmu, zacofania i buractwa pisu. Oczywiście musi to być profesjonalne nie tylko jako forum konsultacji społecznych (teraz nie ma gdzie pisać, wszyscy bujamy się po blogach, gazetach, radiach), ale również jako miejsce trafnych, profesjonalnych opinii, gdzie jest też polityk, ale bez bełkotu, którym nas katują. Pokazywać jakie ustawy wprowadzają, co one zmieniają. Można linkować do tych wszystkich gazet, audycji, gdzie są omawiane.
    Media. Są dwie lub trzy ustawy o mediach, których platforma nie raczyła wprowadzić, a które były przygotowane przez środowiska nimi zainteresowane. O jednej mówiła Agnieszka Holland, jedną przygotowali dziennikarze trójki. Może jako grzech zaniechania niech weźmie to za sprawę honoru i zrealizuje PO!
    Kościół. Jestem osoba wierzącą. Ale dość hodowania ojców Rydzyków. Serio. Trzeba to oddzielić.
    A jeśli chodzi o strajk generalny – sądy!, adwokaci, notariusze, może potem nauczyciele, lekarze… to trzeba poczekać przynajmniej rok. Pis wykańcza się sam. Trzeba tylko patrzeć z boku jak się wykrwawia i mówić o sprawach zjednoczonej opozycji. Trzeba patrzeć z boku i patrzeć jak spadają im sondaże. Biorąc pod uwagę to jak wiele straciło bez silnej opozycji, to co będzie kiedy ta siła i prawdziwa solidarność się zamanifestuje?
    I nie zgadzam się z Panem, że tylko od obywateli to zależy. Mamy się bić na ulicach? Wszystko jest w rękach polityków i tych, którzy aspirują do polityki. Od tego jak serio traktują swoją misję i jak głęboko są w stanie schować swoje ego. Niestety partie Razem w tym akurat aspekcie ego widzę tu bardzo słabo, ale w przebiciu właśnie w niej upatruję iskrę. Zieloni w sejmie powinni być dla chociażby zwykłej przyzwoitości, dla mnie to minimum. Nikt nie zaorał tej planety tak jak człowiek.
    Drogie partie, schowajcie swoich przywódców. Dajcie młodych z różnych partii, którzy wspólnie niech występują na konferencjach. Mówcie jednym głosem. Kosiniak -Kamysz na przykład nie jest medialny, natomiast rzecznik PSL, jego poczucie humoru to jest TO. Jak go widzę to od razu zapominam za nie lubię PSL. I naprawdę nie usłyszycie nic patrząc w sondaże. Zacznijcie działać – słuchajcie ludzi. Ego do kieszeni.

  13. Z wielkim zainteresowaniem czytam panskie blogi
    I naprawde podziwiam w panu uczciwosc
    chcialbym cos dodac a moze uzupelnic
    otoz obawiam sie ze pan Schetyna wcale nie zamierza walczyc o polska demokracje
    mysle ze on traktuje Polske jak kawalek sukna do podzialu
    tylka patrzec az dogada sie z kanczynskim I w zamian za zostawioenie mu kawalka jego profitow Kaczynski bedzie mial taka pseudo opozycje I bedzie sie chwali jak to jest demokratycznie w Polsce
    Bardzo jestem ciekaw panskiego zdania na ten temat
    wyrazy szacunku

  14. Dokładnie tak!
    Boję się każdego dnia coraz bardziej a coraz więcej moich przyjaciół widzi podobieństwa między obecną sytuacją w Polsce a sytuacją w Niemczech w 1933.
    Nadzieja, że się poprawi nic nie pomoże, bo wszyscy przerabialiśmy – jak autor felietonu – już te lekcję.

    Uprzejmie wszystkich proszę o rozpowszechnianie informacji o petycjach na platfomie Avaaz.
    https://secure.avaaz.org/pl/petition/Do_polskich_parlamentarzystow_Wzywamy_do_wczesniejszych_przedterminowych_wyborow/edit

    https://secure.avaaz.org/pl/petition/Senat_Rzeczpospolitej_Polskiej_Referendum_w_sprawie_skrocenia_kadencji_rzadu_RP_Beaty_Szydlo/?pv=11
    pozdrawiam

  15. Panie Ministrze,
    A co nas obchodzą pańskie występy razem z Szetyną w opłacanej przez CIA telewizji, na dodatek w TVN Biznes, której przecież nikt nie ogląda, nawet jej redaktorzy? Obaj jesteście zresztą przeżytkami minionej epoki – Pan epoki nierządów pseudolewicowej SLD, a ten drugi epoki nierządów pseudoliberalnej, pseudoobywatelskiej PO. Pora najwyższa dla was dwóch iść wreszcie na emeryturę i bawić wnuki (jak się je ma). Ewentualnie mogą być to cudze wnuki.

  16. Ma pan rację potrzebny jest przywódca od zaraz ,ale gdzie go znaleźć?

  17. Przypominam-w czasie afery hazardowej ,GrZESIA bardzo chwalili ci z PIS.Dziś popłuczyny?Apel do mądrych dołączcie do demokratów.A bagno na lewo.Ludzie kanclerza i on sam przy zakąszywaniem płynów ogórkiem chwalą prezesa.A niektóre profesory lewicowe zeszmacają się w telewizorze również .Taki to kikanie zajęcy na święta.

  18. Nie znam p.Schetyny ale odnoszę wrażenie, że bardzo chętnie przystanie na propozycję Prezesa Wszystkich Prezesów. Wybór człowieka tak miałkiego doprowadzi tą partię do zagłady. Bezpłciowy narcyz nie mający nic z przywódcy. Może sprawdził by się jako kierownik biblioteki. Jako przywódca partii-nigdy. W czasie manifestacji pod Sejmem nie był w stanie wydusić z siebie nic sensownego. Nie chcę się znęcać. Apeluję jednak do miłośników PO,zmieńcie sobie lidera bo zniknięcie ze sceny politycznej tak jak SLD. Przecież to jest odpowiednik SLDowskiej kandydatki na prezydenta. Chociaż teraz jak widzę działania p.o.prezydenta to Ogórek przynajmniej była ładna.Zawartością czynnych szarych komórek może nawet przewyższała obecną marionetkę. Powtarzam jeszcze raz.POwcy zmieńcie sobie lidera na kogoś kto ma ,, jaja” bo znim zaczynacie być śmieszni!

  19. Zadufana w sobie opozycja nadal nie rozumie, albo tylko udaje, jakim autentycznym poparciem Polaków cieszą się obecne przemiany. Wydaje im się, że po ich stronie stoi prężne społeczeństwo niemalże obywatelskie (KOD, Wałęsa, dawni „działacze opozycyjno-solidarnościowi”), a po drugiej: osamotniony prezes ze swoim rządem (no, ewentualnie mohery z RM i kibole). Oby się bardzo w swoich rachubach nie pomylili!

  20. Podsumujmy Pana Schetynę: aparatczyk bez polotu, ambitny ale bez wizji, i na dodatek źle wychowany. Kiepsko jak na pretendenta do miana lidera opozycji. Co dalej? Nie wesoło, jak na razie.

  21. Drogi Panie Celinski – to nie czas, żeby sobie folgować.

    Rzeczpospolita w potrzebie.

  22. ..jezeli nie powstanie wielka koalicja opozycji anty PIS to pozostaniemy na uboczu i bedziemy mogli tylko patrzec jak J.Kaczynski rozbija caly system demokratyczny ! i buduje panstwo dyktatury z blogoslawienstwem kosciola ( do czasu )

  23. Szanowny Autorze!
    Czytając, już od początku nabrałem podejrzeń, że pomyliło się Panu nazwisko adresata, że powinno być „Drogi Panie Tusku”. Czytając dalej przekonałem się, że jestem w „mylnym błędzie”, że raczej Pański tekst, pod którym w myślach podpisuję się, powinien być skierowany do „Drogich Pań i Panów …….”, przywódczyń i przywódców PO, których arogancka pewność siebie w uprawianiu polityki, partii rządzącej, charakteryzująca się nadmiernym zaangażowaniem w sprawy wewnątrzpartyjne, doprowadziła do przegranej w wyborach całej anty pisowskiej opozycji, co doprowadziło do rozpaczliwego stanu naszego Państwa i naszej Ojczyzny, o czym pesymiści mówią, że gorzej już być nie może, a optymiści, że oczywiście może być jeszcze gorzej, i że będzie. W tym względzie należę do optymistów, niestety tragicznych. Jestem w wieku, w którym nie podejmuje się działalności politycznej, a moje bierne uczestnictwo w polityce zakończyło się wystąpieniem z PZPR po roku 1956.
    Niestety opozycja parlamentarna, zarówno PO jak i NOWOCZESNA, daje sobie narzucić w rozgrywce z PiS-em ideologiczne pole konfrontacji, na którym przegrywa, o czym świadczą badania opinii publicznej, może nawet nieco naciągane, ale skutecznie wspierające propagandowo niemiłościwie nami rządzących.
    Kończę najlepszymi Życzeniami Świątecznymi i Noworocznymi dla Pana i komentatorów na Pańskim blogu.

  24. W 100% zgadzam się i gratuluję trafnej diagnozy.Pozdrawiam!

  25. Niestety… pan Grzegorz nie nadaje się na przywódcę! Racja! PO sama sobie strzela gola a nie jest to czas zabawy…

  26. Istnieje długa lista spraw, które mnie różnią od zwolenników PIS. Natomiast od zwolenników PO i Nowoczesnej różni mnie pogląd na stan państwa i społeczeństwa. Słowem, jako zwolennik koncepcji liberalnej jestem krytyczny, wobec dokonań poprzednich rządów. Krytyczny jestem także wobec dokonań elity społecznej i jej stosunku do samego społeczeństwa. Widzę nie tylko ogromną przepaść pomiędzy zwolennikami różnych opcji politycznych, ale także różnice w poziomie życia i szansach na przyszłość, poszczególnych członków społeczeństwa. Zgadzam się natomiast z poglądem księdza biskupa Tadeusza Pieronka, że nie można dopuścić do sytuacji samowładztwa lub jedynowładztwa. I tutaj popieram postulaty ograniczenia władzy większości parlamentarnej PiS, poprzez przywrócenie kontroli konstytucyjnej. Uważam, że w wielu ważnych sprawach w których PiS radykalnie zmienił kierunek funkcjonowania państwa i gospodarki, oraz różnych instytucji społecznych w gruncie rzeczy wymagany był konsensus społeczny i polityczny. Tradycje i instytucje, które powinny budować taki konsensus jak dotąd nie funkcjonowały w Polsce. Wynika to z faktu, że sama transformacja gospodarcza i ustrojowa została narzucona społeczeństwu w dużej mierze z wykorzystaniem elementów rządów autorytarnych, tj. biurokracji, braku odpowiedzialności materialnej władz, swoistym parasolem ochronny sądownictwa nad arbitralnością władzy i siłą biurokracji w Polsce. Interesy społeczne, publiczne, prywatne, gospodarcze nie są nie tylko należycie uzgadniane, ale nie są w ogóle uzgadniane z uwagi na to, że jedna ze stron ewentualnego sporu w praktyce nie ma dostępu do profesjonalnej reprezentacji prawnej. Tak więc i tutaj w sferze uzgadniania różnych potrzeb i interesów, publicznych i prywatnych, egzekucji praw nie ma możliwości wypracowywania konsensusu. Jedna strona jest tak silna, że dyktuje warunki, a stronie słabszej zostają narzędzia roszczeniowe, które są podglebiem dla narodowych i autorytarnych ruchów społecznych i politycznych. Tutaj też adresuje swoje usługi kościół katolicki, który jest strażnikiem narodowego interesu materialnego i duchowego etno polaków, katolików. W tej grze politycznej nurty liberalne nie mają szans na wygraną. Warto więc zawsze pamiętać o tym, żeby dbać o jakość opozycji, wówczas gdy potrzebuje ona naszego społecznego poparcia. Wybór PO i Nowoczesnej nie może być bezwarunkowy. Nie może opierać się na stosowaniu socjotechniki w której ci którzy słuchają swoich autorytetów i mediów mówią i opisują rzeczywistość tylko pod kontem walki politycznej. Potrzebna jest głębsza refleksja nad jakością naszego państwa, społeczeństwa, systemem politycznym, praworządnością. Potrzebna jest refleksja nad tym, czy faktycznie jest tak że tylko PiS nam wolność zabiera. A nawet czy wolność nie była w Polsce przez ostatnie 27 lat gorzkim pustosłowiem, które skłoniło do wyjazdu na stałe z Polski 2,5 mln. Polaków z powodów nie tylko ekonomicznych, ale też generalnie jakości życia w Polsce.