Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

25.05.2017
czwartek

Już nawet nie o drugą prędkość chodzi

25 maja 2017, czwartek,

Za chwilę stara Unia, a już na pewno Francja i Niemcy, jej niekwestionowani liderzy, będą mieli dość Polski, która kipi egoizmem, brakiem rozeznania, głupotą i chamstwem jej najwyższych władz. Te władze mają mandat suwerena. To pogarsza naszą sytuację.

Nie możemy skutecznie się odwołać, że to nie my, lecz jacyś oni. Dla zachodnich demokracji jest oczywiste, że to polski jest rząd i to, co on robi, to jest polska polityka. Bo to naród jest odpowiedzialny za swoją przyszłość. Z pewnością – kiedy jest wolnym narodem. Jeśli za dwa lata, po doświadczeniu, jakie właśnie nabywamy, Polacy potwierdzą mandat PiS, a partia ta nie odetnie się od swej dzisiejszej antyeuropejskiej polityki, nie będzie żadnego powodu, by tolerować nas w europejskim salonie. Pani premier Szydło w Sejmie (24 maja 2017) zignorowała dwie przynajmniej okoliczności, które mają dla Polaków pierwszorzędne znaczenie.

Pierwsza – to że wyrosła z judeochrześcijańskiego kulturowego korzenia Europa, doświadczona niewyobrażalnymi katastrofami humanitarnymi pierwszej połowy XX wieku, przerobiwszy intelektualnie i politycznie tę straszliwą lekcję, oparła swą przyszłość na określonym kanonie wartości. Europa nie wyłącznie jej elit, o których (i do których) z właściwą sobie (a może i jej formacji) elegancją mówiła premier, ale i narodów. To była wielka robota m.in. C.J Moneta, R. Schumana, żeby oprzeć konstrukcję tej nowej, przezwyciężającej nacjonalizmy Europy na fundamencie człowieka. Nie nacji, nie rasy, nie wyznania. Ona tego po prostu nie rozumie. Na te wartości napluła. W najgorszym z możliwych stylu – biorąc w jasyr ich lęków i kompleksów Polaków. Nic nie rozumie z XX wieku. Nie wie, skąd się ta Unia wzięła. I dlaczego zwyciężyła. I co rzeczywiście jej zagraża. Widać z Brzeszcz kominów Auschwitz nie widać. To było o pierwszej okoliczności, której polska premier nie ogarnia. O nacjonalizmie utopionym w sosie skrajnego populizmu. Udatnie. Dlatego tak bardzo to jest niebezpieczne.

Druga okoliczność, którą premier zignorowała, to ta po prostu, że Europa nie może sobie akurat teraz pozwolić, kiedy decyduje się w jej rdzeniu, czy przetrwają te wartości, które dały jej wielkość, by czterdziestomilionowy bez mała kraj, dotychczas alimentowany przez nią ponad standard, siał wirusy rozkładu. Ten język! To był pokaz arogancji, której w XX, czyli przeszłym już wieku, jedynie Sowieci mogliby sprostać.

Pisałem już kiedyś – to nie może się dobrze dla Polaków skończyć. Demokracja potrzebuje demokratów. Jeśli ich deficyt jest tak wielki jak w Sejmie, nie będzie ona kwitnąć też w narodzie. Demokracja potrzebuje polityki otwartej na problemy zwyczajnego człowieka. W połowie XX wieku odpowiedzią na wyzwanie, żeby prosty człowiek nie głosował na nacjonalistów, lecz na demokratów (chadeków, socjaldemokratów, ludowców), była społeczna gospodarka rynkowa Ludwiga Erharda i Konrada Adenauera. To pod uwagę liberałów gospodarczych spod znaku Balcerowicza i Tuska. Polityka potrzebuje też wartości. A prawda jest absolutnie wartościom potrzebna.

Tymczasem mieliśmy spektakl wyśmienitej nieprawdy w imię antywartości. Był to teatr jednego aktora. Beaty Szydło. Była znakomita. I to jest w tej opowieści najciemniejsze.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. UE, to miękkie kity. Sprowadzili islamski armagedon do Europy i mają czelność pouczać

  2. Panie Celiński, ani Szydło ani reszta PiS-u i tak tego nie rozumie. To są ludzie ograniczeni z klapkami na oczach. Ot po prostu „dyplomatołki” ale w każdej dziedzinie. Niestety nasz suweren do tego dopuścił.

  3. Dalej to bicie tej samej piany. Co kogo obchodzi co sobie gada ten nierząd i tego nierządu nieopozycja?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W czasach Erharda i Adenauera wydatki państwa wynosiły 20-30 % PKB i udział w tych wydatkach socjalu był dużo mniejszy niż dzisiaj (więcej było wydatków wojskowych). Obecnie wydatki państw w UE wynoszą ponad 40 % PKB, a we Francji ponad 50 % PKB i jest to głównie socjal. Polska za Balcerowicza nigdy się nie zbliżyła do neoliberalizmu Erharda i Adenauera. To pod uwagę antyliberałów gospodarczych w rodzaju Celińskiego.

  6. Rana zadana 27 do jednego ,nie zagoiła się ,i jak widać spowodowała sepsę.Jakie rokowania, wie tylko pan na zamku nowogrodzkim.?

  7. Parafrazując Gogola: Kulturalny z Pana Celińskiego człowiek ale i tak, prawdę mówiąc, świnia.
    „Polski, która kipi egoizmem” – szczególnie kipi przyjmując milion sąsiadów zza wschodniej granicy szukających lepszego życia dla siebie i swoich rodzin.
    „Te władze mają mandat suwerena. To pogarsza naszą sytuację.” – gdyby nie miały mandatu, czyli rządziły wbrew woli narodu to niby polepszałoby to naszą sytuację?
    „nie będzie żadnego powodu, by tolerować nas w europejskim salonie”- którego to salonu serdecznie dość miała Wielka Brytania.
    „wyrosła z judeochrześcijańskiego kulturowego korzenia Europa, doświadczona niewyobrażalnymi katastrofami humanitarnymi pierwszej połowy XX wieku, przerobiwszy intelektualnie i politycznie tę straszliwą lekcję, oparła swą przyszłość na określonym kanonie wartości”- tu, używając eufemizmów, Pan Celiński ma zapewne na myśli rzeź zafundowaną Europie przez Niemcy w czasie II wojny światowej . Jezeli tak to najbardziej doświadczone „katastrofami humanitarnymi” zostały Polska,Związek Radziecki, Niemcy (ci akurat na własne życzenie) i Żydzi, którzy własnego państwa w Europie nie mieli. Z wyżej wymienionych jedynie Niemcy robią za dobrego wujka dla „uchodźców” bo wciąż chcą naprawiać swoje złe uczynki popełnione w XX w i udowadniać jak diametralnie się zmienili. Jeżeli chodzi o pozostałe nacje to nie zauważyłem by z radością „przezwyciężały swe nacjonalizmy” cytując Pana Celińskiego. Być może to właśnie te nacje wyciągneły właściwe wnioski z lekcji historii i nie uśmiecha im się powtórka czyli kęsim kęsim na własnym narodzie w wykonaniu „gości”.
    „Widać z Brzeszcz kominów Auschwitz nie widać”-za to bardzo dobrze widać dymy nad Manchesterem.
    „by czterdziestomilionowy bez mała kraj, dotychczas alimentowany przez nią ponad standard”- chciał Pan zapewne powiedzieć „czterdziestomilionowy kraj dopuszczony do stołu bogatych krewnych jako rezerwuar taniej siły roboczej do wykonywania prac, których w rozmemłanych dobrobytem społeczeństwach zachodu nie chce się nikomu podejmować”
    „To był pokaz arogancji, której w XX, czyli przeszłym już wieku, jedynie Sowieci mogliby sprostać”- jako były już członek formacji SLD potrafi Pan zapewne bezbłędnie wyrokować, komuż lub czemuż jedynie Sowieci mogliby sprostać.
    „prawda jest absolutnie wartościom potrzebna” – tu jedynie mogę powtórzyć słowa piosenki Lao Che:
    „pierdu, pierdu
    bla bla bla
    pierdu, pierdu”
    Reasumując: Pan Panie Celiński pod płaszczykiem erudycji, obycia kulturalnego i politycznego (tzw politgramoty), poprawności politycznej i solidarności społecznej, uprawiasz świńską propagandę. Propagandę mającą na celu przekonanie swych współobywateli jakimi są tłumokami wybierając na swych przedstawicieli „plującą” (tak się chyba Pan wyraził, prawda?) Beatę Szydło i jej podobnych „kipiących głupotą i chamstwem”.

  8. Powołanie do życia Unii Europejskiej było największą głupotą naszych czasów (…) UE jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów (Margaret Thatcher)

  9. W przeciwieństwie to niej Schetyna, że „od zawsze” byli przeciwni przyjmowaniu „imigrantów”!

  10. Kłania się teoria dwu narodów. Niestety – postawa Szydło z jednego narodu, Pana z drugiego – potwierdza tą tezę.
    Mało – wyborcy, przeciętni, a dla prostego rachunku za takiego siebie uważam, patrzą na wygodę. W tym konkretnym momencie – wygodna jest PiS. Ok, dla mniejszości jednak, ale wystarczającej.
    PiS zawładnął narracją kłamstwa i się mu to wspaniale sprawdza. Okazało się że kłamać można bezczelnie, bez żadnych ograniczeń. I ludzie to z wygody przyjmują.
    Takie przyjmowanie kłamstwa na tą chwilę jest wygodniejsze niż obowiązki jakie wynikają z demokracji. Dlatego tez spokojnie Polacy zgodzą się na zlikwidowanie demokracji. Co własnie się dzieje. I nie ma sensu im tego wytykać palcami – bo jest im to obojętne.
    Morał – nie da się „przekonać” jednego narodu do wartości wyznawanych przez drugi. Musiałby ten pierwszy czymś zaimponować temu drugiemu. A o to już dba PiS by nie było szacunku, tylko nienawiść. To jest gwarancją że ten naród „niewolniczy”,”wygodny” będzie w przewadze.

  11. już nawet nie o prędkość w Uni chodzi , nawet nie o pieniądze z Uni chodzi ale o zwykłą przyzwoitość ,o godność ,zachowują się jak na pastwisku,chlapią jęzorami,wykonują gesty przedszkolaka,bez namysłu,zastanowienia,że choc nie moi przedstawiciele to przedstawicielami są Polski,zachowanie tych ” lelit” godzi w wizerunek Polski na arenie miedzynarodowej

  12. Internauci z całego świata chwalą wystąpienie premier Szydło. „Powinniśmy być mili dla Polaków, możemy chcieć tam wyemigrować”