Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

7.06.2017
środa

Kanapy lewicy

7 czerwca 2017, środa,

SLD, Razem, Inicjatywa Polska, PPS, SdPL, są inne jeszcze, każda sama, wielka swoim przesłaniem, oczekująca na lepszy czas, idąc do wyborów 2019 z przeświadczeniem chyba, że wyborcy akurat ją wywyższą, bo tylu jest takich, którzy nie widzą dobrego wyboru, więc… Tymczasem bez wspólnej listy DEMOKRACJI (albo WOLNOŚCI, albo POKOJU, albo ZDROWEGO ROZSĄDKU, albo dowolnie inaczej, byle jasne było, że idzie o STOP dla PiS) PiS wygra kolejne wybory, wyrzuci nas z Unii Europejskiej, doprowadzi do katastrofy gospodarkę, zniszczy nadzieje na normalność, udowodni, że wystarczy dać się Polakom rządzić, a przestaną być dla kogokolwiek konkurencyjni.

Mało jest w zbiorze ludzi, którzy jakoś otarli się o prawdziwą politykę, jak ja, dla których WSPÓLNA LISTA DEMOKRACJI z dominującą pozycją PO wiąże się z tak wielką goryczą. Każdy tydzień czyni ja bardziej gorzką. Żyję w Warszawie, obserwuję ratusz. Wystarczy. Ale nie ma innej drogi zahamowania tego coraz bardziej nabierającego tempa procesu degradacji niż wspólna lista. Piszę o tym od 2014 r., czyli zacząłem na rok przed. Wszystko w powietrze. ONI (to od „ONYCH” ze słowniczka PRL) są mądrzejsi. I ja ich jakoś rozumiem. Bo o coś innego nam i im chodzi. Nie rozwijam tematu. Byłoby to kontrproduktywne. Ale lewica?

Załóżmy, że nie ma szansy na wspólną listę DEMOKRACJI (WOLNOŚCI, ZDROWEGO ROZSĄDKU…). Chyba nie ma. Na co więc liczą „lewicowcy”? Nie w perspektywie wieczności, bo to nie polityki jest domena, lecz w perspektywie 2019 r.? Że zwycięstwo PiS poprawi albo przynajmniej utrzyma status quo reguł demokratycznej gry? Że przyszłe ich będą wybory w 2023 r.? Że dzisiaj w stanie ideowej swej czystości (co zapewnia odrębność) budują fundamenty przyszłych swych sukcesów? Ciekaw jestem odpowiedzi nie jako emerytowany demokrata, lecz tak po prostu, jako wczasowicz siedzący w bałtyckim ustroniu gdzieś na wschód od Łeby, czym na przykład powodują się ludzie Razem i ludzie Inicjatywy Polskiej, pielęgnujący tę swoją odrębność?

Tuż przed wyjazdem do tego swojego ustronia (gdzie łapię jednak czasem internet) byłem na konferencji organizowanej przez „starych”, ale zdominowanej przez „młodych”. Zresztą niektórzy byli z wymienionych wyżej partii. Konferencji znakomitych umysłów i pięknych ludzi, jakich dawno nie widziałem. Pozostawiłem jej znak na fejsbuku. Należy jednak mieć świadomość, że wybory to decyzja mas. Żeby odmienić w ich wyniku losy narodu, zmienić kierunek, przywrócić pewne rzeczy, zbudować nowe w skali państwa, a nie w sali konferencyjnej eleganckiego warszawskiego hotelu, trzeba mieć moc wyborczej legitymacji.

Wierzę – specjalnie chcę to podkreślić, w obliczu degradacji polskości, jaką funduje mnie i milionom ludzi „gorszego sortu” partia Prawo i Sprawiedliwość i polski dzisiejszy hierarchiczny Kościół katolicki oraz wielu milionów ich wyznawców – że niezbędna jest mobilizacja wielu milionów wyborców niewspółgrających w swej wizji Polski i jej miejsca w Europie z wymienionymi fundatorami Polski paździerzowej, katolickiej, pełnej kompleksów i mitomanów. Ale jeśli to niemożliwe, jeśli dominująca dzisiaj partia opozycji, jaką bez wątpienia jest PO, nie widzi potrzeby innej relacji politycznej w Polsce jak PO-PiS, to co na to LEWICA? Do niej się odnoszę, bo przecież nie do ONR, do drugiej strony. Do kogo miałbym się odnieść. Pomijam świadomie PSL, choć ma najbardziej dzisiaj chyba światłego przywódcę, bo jego światłość jest, moim zdaniem, mniejsza od interesów jego partii. Nie odegra więc roli na miarę swych osobistych atrybutów.

Dziwna jest ta historia Polski. Wiele w niej symetrii. Był Gomułka. Jest Kaczyński. Były kanapy prawicy. Są więc i kanapy lewicy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 12

Dodaj komentarz »
  1. Celiński jak zwykle histeryzuje bez sensu. PiS nie wygra wyborów. Ani nie wyrzuci nas z UE, bo nie ma w tym interesu. Straciłby ulubionego wroga i nie zyskał nic w zamian. Tworzenie koalicji, gdy nie wiadomo, jaka będzie ordynacja ani sytuacja, jest bez sensu. Tworzenie nowej nazwy, której nikt nie kojarzy, tym bardziej. Partia ‘wolność’ już istnieje i kieruje nią niejaki Mikke, który z demokracją nie ma nic wspólnego. Lewica już trenowała koalicję w ostatnich wyborach i nie weszła do sejmu. Gdyby SLD wystartowało pod swoim szyldem, dostałoby co najmniej tyle samo głosów, albo i więcej, bo jest bardziej znane niż ‘zjednoczona lewica’. W następnych wyborach SLD o ile nie zostanie wepchnięte na siłę w koalicję, to spokojnie wejdzie do sejmu. Nie wiadomo też po co PO miałaby wchodzić w koalicje z lewicowym planktonem. Niech plankton sam próbuje, może się uda, a jak nie, to nie będzie przeszkadzał.

  2. Do wyborów mamy jeszcze ponad 2 lata, więc nie ma co dziś przesądzać o możliwych konfiguracjach kandydatów. Wiele się jeszcze może zmienić. Natomiast moim zdaniem, o ile nie pojawi się jakaś nowa inicjatywa , która „chwyci” znaczną część biernych politycznie obywateli to szansę na zwycięstwo i odsunięcie PiSu od wpływu na politykę może mieć szeroka koalicja sił opozycyjnych, ale zawarta na zasadzie współpracy a nie hegemonii PO. Ta ostatnia powinna zrezygnować z kandydatów w rodzaju Michała Kamińskiego, Romana Giertycha, Radka Sikorskiego i zdecydowanie odciąć się od opcji konserwatywno- katolickiej. Inaczej wciąż będziemy tkwić w układzie poststyropianowym, który wg mnie już wyczerpał swoje możliwości .
    Ale zapewne będzie inaczej i znów będziemy wybierać na zasadzie mniejszego zła.

  3. PiS wygra kolejne wybory, a krowy przestaną dawać mleko

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie sposób się nie zgodzić. Prócz wspólnej listy co najmniej lewicy należy poprzeć też jednego kandydata w 2020 (Biedroń) o czym też często na lewicy się pisze. Tak należy zrobić.

    Ale tak nie będzie, za dużo dogmatyków, za dużo wzorem niedawnej prawicy – ego.

  6. A Pan Celiński dalej straszy i straszy i nagania ludzi do POPiS-u udając, że nic z tej zdartej płyty nie zrozumiał.

    Mniejsze zło już żeście wybrali i jest to PiS. Jeszcze mniejsze trudno już sobie wyobrazić.

  7. * * * * * * * *
    „PiS zniszczy gospodarkę”

    Zyski spółek sk.państwa wzrosły o kilkadziesiąt procent

    Co chwilę słychać o wzrostach prognoz rozwoju gospodarki

    Złotówka się wzmacnia

    Bezrobocie najniższe od lat.

    Wpływy z VAT mocno rosną..

    KATASTROFA !!!

  8. Lewica musi się wreszcie zająć prawdziwymi problemami ludzi pracy (niskie płace, marne warunki pracy, wciąż wysokie bezrobocie etc.), a nie wydumanymi problemami gejów czy też sprowadzaniem do Polski taniej siły roboczej z Ukrainy i innych państw III świata.

  9. Odnoszę wrażenie, że opozycja chce dalej tylko zasiadać w sejmie bez ponoszenia odpowiedzialności za kraj.

  10. Na gruzach Polskiej Partii Piwa ,powstał Kukiz i ferajna.Otoż ,dopiero na gruzach SLD ,powstanie lewica.Bo te SLD ,to kwiatuszek na kożuchu prezesa.A było tak .Niejaki pan Dyduch namówił pana Millera na weryfikację członków swojej partii.PoszedŁ śladami tamtejszego Czarzastego. ,KTÓRY Słusznie zweryfikował milion pezeperowców ,zapisanych do Solidarności.A w SLD nieudaczniki ,karierowicze i ich misiewicze wykosiły porządnych i ideowych lewicowców.I ci co zostali rozwalili SLD na chwałę prezesa i prawicy.I ci co rozwalili ,siedzą na stołkach do dziś.,i nie pozwolą na odrodzenie lewicy.Wnioski ,,-wydaje się, że dostrzegła to partia ZAndberga ,ale i jej odbiło na lewo tak ,że pozostaje kwiatuszkiem na drugiej klapie kożucha prezesa.A OPZZ ,to też tamtejsze towarzysze broni Dyducha?.Wniosek.KOD partią polityczna i szluz.

  11. Taka lista od PO przez nowoczesną, SLD po Razem to nic innego jak znów dopuszczenie do władzy prawicowych liberalnych konserwatystów i ich bylejakości. To najprostsza droga do kolejnych sukcesów PiSu.
    Odpowiedzią na skrajnie prawicowe oszołomstwo nie jest umiarkowanie prawicowa bylejakość, która już była, i która jest winna dzisiejszemu skrętowi w nacjonalizm. Jedynie prawdziwa, szczera i uczciwa propozycja programowa, która ma w sobie coś więcej niż tylko hasło odsunięcia Kaczyńskiego od władzy może cokolwiek zmienić. W tej chwili jedynie Razem rozumie to w ten sposób, Czas PO, SLD już dawno minął, ludzie już nie zgodzą się na powrót do tego typu rządów.

  12. Przepraszam .To była Polska Partia Przyjaciól Piwa.Zakładali ją artyści.A jej popłuczyny wyjce ,do których przyczepił się rzep neofaszyzmu.

  13. Szanowny Andrzeju (w końcu chodziliśmy do jednego Reytana nawet jeżeli w różnych latach)
    Właśnie oglądam zdjęcia z wczorajszej demonstracji, w tym te na których policjanci wynoszą Władysława Frasyniuka. Po co stresować policjantów. Może na 87 i dalsze miesięcznice zamiast demonstracji urządzać noc fajerwerków. Trudno mi sobie wyobrazić, aby Policjanci biegali po całej Polsce od Świnoujścia do przełęczy Użockiej i ścigali dziesiątki tysięcy ludzi puszczających fajerwerki.