Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

11.06.2017
niedziela

Nie zaufam nikomu, kto nie pociągnie do odpowiedzialności winnych degradacji Polski

11 czerwca 2017, niedziela,

W języku polskim jest słowo „ikona”. Nie nadużywane jeszcze tak jak słowo „legenda”. Jeśli ktoś z pokolenia „Solidarności” – tej wielkiej, prawdziwej, poruszającej wyobraźnię świata, windującą Polskę i jej wizerunek na nieoczekiwane poziomy – zasłużył sobie na to określenie, to na pewno Frasyniuk.

Pan Bóg dał mu tyle, że to aż niesprawiedliwe. A on się odpłacił. Kierowca autobusu z maturą, ale bez studiów i tego wszystkiego, co formalnie „inteligenckie”. Choć daj Boże wielu profesorom – od Torunia po Kielce, Białegostoku po Szczecin, poprzez Warszawę, Kraków, Poznań i Wrocław – jego wyczucie sytuacji i sensu słowa. Z kierowcy szefa dolnośląskiego MKZ (młodym objaśniam: MKZ to Międzyzakładowy Komitet NSZZ „Solidarność”, poprzednik zarządu regionu; dolnośląski skupiał prawie milion członków), wożącego dolnośląską delegację na posiedzenia KPP (Krajowej Komisji Porozumiewawczej), stał się szybko szefem. A w całej „Solidarności” obok Bujaka najwybitniejszym dowódcą liniowym ze wszystkimi atrybutami lidera.

W stanie wojennym wiele lat w więzieniach (nie w „internie”), w tym w najmniej przyjemnych: Łęczycy i Barczewie. Bity, stawiający się, honorny, wielokrotnie w kabarynie (sprawdźcie sobie sami w Wikipedii, co to jest ta kabaryna), prawdziwa legenda nie tylko politycznych, ale i kryminalnych.

Niezłomny. Ale nie z głupoty czy wybujałej ponad korony królów ambicji, lecz z charakteru i mądrości. Wierny. Trudny dla krętaczy, dla ludzi bez właściwości. Nie startował w pierwszych wyborach w 1989 r. Nie chciał. Później tak, był wiceprzewodniczącym Unii Demokratycznej. W najlepszym jej czasie, kiedy przewodniczącym był Mazowiecki, a jednym z trzech wiceprzewodniczących Kuroń. Założył firmę. I do dzisiaj bije się jak dziesiątki tysięcy średnich przedsiębiorców w codziennej walce o jej przetrwanie. Dla siebie, dla budżetu państwa (podatki!) i pewnie ze dwustu rodzin, które znajdują w niej środki na życie. Jeśli pojęcie „ikona” na określenie osoby ma jakikolwiek sens, to pośród żywych Władek Frasyniuk jest pierwszy, o którym trzeba powiedzieć: ikona „Solidarności”. Nie odbierając niczego Wałęsie. Tak się zdarzyło.

Frasyniuk nie jest wyrywny w dzieleniu się swoim czasem, zaangażowaniem. Owszem, lubi telewizję, TVN, mocne, ale właściwe słowa na określenie tego, co go wkurza, a co ważne nie tylko dla niego, lecz dla Polaków nawet za dwadzieścia, pięćdziesiąt lat. Ale on bardziej zajmuje się dzisiaj firmą i rodziną. Jeśli idzie na ulicę, to widać uważa, że nie może nie pójść. Jeśli mówi „NIE!” tej hucpie „miesięcznic” i prawu bezprawnemu i tym pseudopatriotom od Kaczyńskiego, marszałkom, ministrom, prezydentowi i premier, to dlatego, że brak głosu w tej zawstydzającej sprawie Hierarchów, którzy wysiedli na przystanku KASA w 1989 r. Tak było z krzyżem, Wawelem. Tak jest już po raz 86. na Krakowskim Przedmieściu. Mówić od ołtarza o faryzeuszach w świątyni potrafią. Dostrzec ich tłumnie klęczących przed kamerami telewizji w katedrach jakoś nie potrafią.

Widok Frasyniuka wywlekanego z protestu przeciw pisowskiej hucpie i pisowskiej zdradzie stanu (konstytucja!) zawstydza mnie bardziej, niż premier Szydło zawstydziła mnie swego czasu swoim wystąpieniem w europejskim parlamencie. Żal mi policjantów zmuszanych do uczestnictwa w tej hańbie. I myślę, że nie zaufam już żadnemu polskiemu politykowi, włączając Tuska, Kosiniaka-Kamysza i wszystkich innych nazwiskowców, jeśli po szczęśliwym końcu rządów polskiej kompromitacji nie pociągną do odpowiedzialności karnej i honorowej (Trybunał Stanu) tych kilku animatorów i przywódców „dobrej zmiany”. Której sensem jest władza. A skutkiem degradacja Polski.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. Nie chce się wierzyć, że to, co się teraz dzieje, dzieje się naprawdę.
    Ludzie odpowiedzialni za to powinni ponieść konsekwencje. Jeśli nie poniosą, nie ma mowy o tym, by czuć się dumnym z bycia Polakiem.

  2. Amen! 🙂

  3. Tak jest! W punkt!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Frasyniuk ze znaczkiem „J…ć PiS” – pisanym cyrylicą! – w klapie odpycha policjanta. Frasyniuk przyłączył się do barbarzyńców, nakręca spiralę nienawiści

  6. Niestety ta zatwardziała tłuszcza pisowska nie czyta, nie ogląda i nie rozumie tego co się dzieje w Polsce, nawet nie maja zamiaru. Liczy się 500+ i cala ta pisowska propaganda , nachalna i prymitywna jest efektywna. Polski rodzaj bolszewizmu się umacnia ( zamiast walczyć z kościołem bierze się go za głównego sojusznika). Ten tekst p. Celińskiego (jak zawsze trafiający w sedno problemu) jest dla wszystkich wystarczająco inteligentnych i przedstawione argumenty i racje przekonują tych w większości już dawno przekonanych. Pytanie jest jak trafić tymi racjonalnymi argumentami do tych którzy albo nie chcą mieć zdania albo maja takie zdanie jakie prezentują reżimowe massmedia. Niestety, Polska przez ostatnie dwa lata pokazuje twarz 18% debili, 27 lat drogi naprzód ku Europie dewastuje się wyjątkowo efektywnie.
    Talibowie, ISIS wysadziło w Afganistanie i w Iraku zabytki kultury z przed tysięcy lat, dziedzictwo kultury Ludzkości zniknęło w ciągu kliku minut. Czy coś to komuś przypomina ?

  7. Frasyniuk, chlałeś wódę z Kiszczakiem w Magdalence i śmiesz pouczać ludzi?

  8. Z piramidą Baka ,czyli górą piasku ,jest tak.Puszy się dumnie nad niewiedzącymi i głuchymi stworami.A wystarczy osuniecie jednego ziarnką piasku ,aby ją szlag trafił.Te ziarnko poruszył Frasyniuk.Ale ciężko będzie.Bo tym młodym ,którzy mogli nie wykonywać parszywych rozkazów ,psychopaci na chwilę odebrali zrozumienie prawdziwego zagrożenia dla nich i nas. I do nich należy kierować apele ,aby nie wykonywali zbrodniczych czynności .Ale pozytywy są Świat przypomni Frsyniuka i Solidarność ,i dowie się kto jest Jego wrogiem.

  9. Dziwne, że Pan komukolwiek z tej części klasy polityków co mają cokolwiek do powiedzenia jeszcze ufa.

    Która z partii ma w programie apolityczną służbę cywilną, odcięcie rządzących od koryta państwowych spółek w czasie rządów i jakiś czas po czy demokratyzację partii?

    Ma być jak było, PIS pokazał jak brać więc jak wygrają zrobią to samo i o to im chodzi.

  10. Brawo panie Andrzeju, nic dodać nic ująć. Też mi wstyd.

  11. Dziś w telewizji ,córka rewolucjonisty , ,któremu wypłacono kilkaset tysięcy za działalność opozycyjną ,broniła obecną władzę.Ten pan przyniósł wstyd dla Frasyniuka i innych uczciwych ludzi.No i był w obozie prezesa.

  12. Panie demokrato. Kiedy dotrze do Pana że wasz czas już minął bezpowrotnie. Wyrosło nam młode pokolenie i ich nie interesują wasze heroiczne walki z komunizmem w Arłamowie. Ta Polska ma być dla młodych bo to będzie ich Polska. Młodzi nie chcą w swej większości Arabów, Murzynów, rozkazów z Brukseli. Młodzi chcą Polski dla siebie.Póty Pan tego nie zrozumie, pańskie ubolewania pozostaną czczą gadaniną.

  13. Rzekłeś,
    szanowny Panie Celiński!
    Rzekłeś!

  14. Słyszę głosy tych, co głoszą, że boją się zemsty po odsunięciu PiS od władzy. Ale czy wymierzenie sprawiedliwości jest zemstą?
    Chcemy czy nie nasuwają się porównania z rozliczeniem PRL-u, ale i z rozliczeniem PiS po r. 2007. I więcej mam pretensji do koalicji PO-PSL niż sił, które objęły rządy w r. 1989. Wtedy bowiem sprawcy stanu wojennego, niezgodnego z konstytucją z 1952 r. (innej nie było) stanęli przed sądem. PO mogła postawić przed TK i przed sądami sprawców niegodziwości z l. 2005-7, ale zaniechała działań, w rezultacie czego tylko sprawcy przestępstw kryminalnych trafili przed sądy.
    Dlatego PO choćby nie wiem, jak się zaklinała, że rozliczy PiS nie wzbudzi ponownie mego zaufania. Być może z braku innej możliwości przyjdzie mi na nią zagłosować (jeśli dojdzie w konstytucyjnym czasie do wolnych wyborów), ale będzie to tylko wyraz mojej bezsilności wobec kolei losu

  15. Wszystko ładnie i pięknie, tylko jeśli Frasyniuk uderzył wczoraj policjanta to mamy przecież tak zwaną zasadę równości wobec prawa, zatem za takie zachowanie przewidziane są określone konsekwencje w tymże prawie. Czy Frasynium jest legendą czy ikoną nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia.

  16. Frasyniuk NIE jest legendą i NIE jest ponad prawem. Jak mówi rzecznik komendy stołecznej, Mariusz Mrozek, Władysław Frasyniuk będzie odpowiadał za „naruszenie nietykalności cielesnej policjanta”. Chodzi konkretnie o popychanie funkcjonariusza.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21945206,frasyniuk-odpowie-za-naruszenie-nietykalnosci-policjanta-podczas.html#MT

  17. Prawda jest bowiem taka, że KOR jak też i pierwsza „Solidarność” została utworzona przez agentów CIA z amerykańskiej ambasady w Warszawie i że była ona cały czas finansowana przez CIA, tak samo jak Radio Wolna Europa czy też paryska Kultura. Dawno już temu znany amerykański dziennikarz Bob Woodward, ten sam, który upublicznił z Carlem Bernsteinem aferę Watergate, a która doprowadziła do rezygnacji Nixona ze stanowiska prezydenta USA, opisując działalność CIA w Polsce, sprawiał początkowo na swoich czytelnikach wrażenie, że działania tej agencji w latach 1980. były „nieznaczne” (Bob Woodward, „Zasłona – Tajne Wojny CIA 1981-1987” op. cit. strona 375): „Mały tajny kanał, który za pośrednictwem organizacji kościoła katolickiego w Polsce przekazał fundusze CIA w wysokości od 20 do 30 tysięcy dolarów USA do rąk NSZZ Solidarność, został zamknięty z powodu ryzyka politycznego.” Jednakże później ujawnił on, że skala operacji CIA w Polsce była znacznie większa, niż on to uprzednio sugerował. Z kolei jego kolega Carl Bernstein, w „ Świętym Przymierzu” („The Holy Alliance’”) w “Time” z 24 lutego 1992, na stronie 28, poinformował, że „tony sprzętu – faksy (pierwsze w Polsce), prasy drukarskie, nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery, procesory tekstu (word processors czyli inaczej mikrokomputery, rodzaj PC) były przemycane do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych przez księży katolickich, amerykańskich agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej AFL-CIO oraz prawicowych europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku „Solidarność” (a więc de facto dla jej szefa, czyli dla Lecha Wałęsy) pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich prawicowych związków zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest znany, ale inne źródła mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości. Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA dla Solidarności zbliżyła się wówczas do poziomu działalności tejże Agencji w Afganistanie.” Więcej tu: http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm.

  18. Przecież Frasyniuk jest biznesmenem, żyjącym z pracy zatrudnionych u niego ludzi. Jak podaje Wikipedia, od roku 1993 jest udziałowcem FF Fracht Sp. z o.o., zajmującej się spedycją, logistyką i transportem. O takich ludziach jak Frasyniuk, którzy dla Mamony zdradzili związkowe ideały, pisał prof. David Ost w swej książce „Klęska Solidarności”.

  19. Ciekawe co Frasyniuk myśli o biernym prawie wyborczym dla każdego obywatela łamanym bezczelnie przez partyjną hołotę od 27 lat.

    Czy byłby gotów upomnieć się o to prawo obywatelskie ukradzione polskim obywatelom? Czy odważyłby się stanąć sam do wolnych, demokratycznych wyborów z prawem każdego obywatela do startu w wyborach?

    Odpowiedź na to pytanie pokazuje jednoznacznie kto jest demokratą, a kto jest tylko kolejnym podstawionym partyjnym gangsterem i koncesjonowaną telewizyjną gwiazdką.

  20. Polecam tekst prof. Klausa Bachmanna w najnowszym Tygodniku Powszechnym. Żadna tzw. opozycyjna partia w Polsce palcem nie kiwnie, żeby spróbować z innymi powstrzymać ten reżim. Jedziemy po równi pochyłej.

  21. Degradacja Polski to jest głównie dzieło Balcerowicza, a więc konieczne jest nie tylko rozliczenie go za to, co zniszczono w Polsce po roku 1989, czyli przede wszystkim polski przemysł, w tym miliony miejsc pracy straconych na skutek tej tragicznie wręcz nieudanej reformy Balcerowicza. Potrzebujemy też odbudowy polskiej myśli technicznej i polskiej nauki oraz odbudowy infrastruktury transportu kolejowego i wodnego.