Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

19.06.2017
poniedziałek

Platformersi – przygotowujcie się, idąc do telewizji. Uśmiech to za mało. Wiedzy i rozumu nam trzeba!

19 czerwca 2017, poniedziałek,

Cezary Tomczyk, rzecznik pani premier kiedyś (co zobowiązuje i teraz), przyjemnie wyglądający (garnitur, fryzura, miły stonowany uśmiech) – bez zarzutu. Jarosław Sellin, wiceminister kultury, czasem może nawet nadminister w resorcie wicepremiera Glińskiego, był jego partnerem w rozmowie na temat stosunku polskiego rządu u pani Werner w Faktach po Faktach w TVN24. Dzisiaj wszystko jest w procesie kilku kliknięć dostępne – w moich oczach dał ciała.

Tomczyk, nie Sellin. Sellin wyszedł na tego, który wie, o czym mówi. W przeciwieństwie do Tomczyka, który najwyraźniej nie wiedział właściwie nic o przedmiocie programu. A temat młócony jest od tygodni. I wyszło tak, mimo że Sellin nie miał racji, a za racją Tomczyka były wielkie racje.

Tyle że Tomczyk nie wiedział, jak je wydobyć. Zarzucał polskiemu rządowi, że nasz kraj nie przyjmuje uchodźców. Sellin odpowiadał, że owszem, rząd jest gotowy. Nie ma zaś uchodźców, którzy pukaliby do naszych bram. Jeśli jakiś pojawi się na granicy, to rząd go przyjmie. Rząd, respektując wolny wybór zainteresowanych, nie chce po prostu przyjmować takich, którzy – po pierwsze – nie są uchodźcami, po drugie – wcale nie wybierają Polaków jako swych przyszłych współobywateli. Trudno ludzi zmuszać do czegokolwiek, specjalnie zaś do wyboru towarzystwa. Na to Tomczyk wspomina o Czeczenach odbijających się od granicznego szlabanu w Brześciu. Sellin odparowuje, że w Czeczenii nie toczy się wojna. Kiedy była tam wojna, nawet dwie, w latach 90., przyjęliśmy 90 tysięcy.

„My” – podkreślił Sellin. Tomczyk merytorycznie nie odpowiedział.

Były dwie wojny czeczeńskie. Pierwsza przypadała na rządy SLD-PSL (1994-1996) i rzeczywiście Polska przyjęła wówczas wielką jak na Czeczenię falę uchodźców. Miło, że Sellin w tym przypadku i w kontekście tej dyskusji użył tego „my”. Druga wojna to w Polsce rządy AWS, 1999, 2000. Później, przez pierwszą dekadę XXI wieku, można mówić o antyrosyjskiej partyzantce, ale o wojnie już raczej nie. Nie wchodzę w inne szczegóły tamtej sytuacji. Tomczyk w ogóle jednak nie odpowiedział.

A można było. Uchodźca to człowiek prześladowany. Niekoniecznie w kraju objętym wojną. Tomczyk coś tam opowiadał o Polakach, jak mało który naród doświadczonych. Ale akurat tego, kim w świetle prawa międzynarodowego, przynajmniej od 1951 r., jest uchodźca – nie powiedział. Ani o generale Henryku Dąbrowskim (wtedy nie było jeszcze tego pojęcia, sytuacja uchodźcy jak najbardziej, a dla „narodowej” opcji, którą zdaje się reprezentować rząd PiS, historia, o której śpiewamy w naszym narodowym hymnie, aż się prosi o wspomnienie). Zresztą autora słów, Józefa Wybickiego, też można by w świetle konwencji genewskiej uznać za uchodźcę. Pomijam powstania: Wielką Emigrację, Murata Paszę, bohatera Polski i Węgier, kolejne 10 tysięcy po powstaniu styczniowym, kilkaset tysiecy po II wojnie. Historię dzieci polskich w Nowej Zelandii, w Kenii, w Ugandzie. Ale 1968 rok? Żadnej wojny w Polsce wówczas nie było. Jednak Szwecja, Dania, Norwegia, Izrael, Francja się zachowały. Sellin młody jest, może nie pamiętać. Tak jak Tomczyk. Ale obaj odwołują się nader pozytywnie do „Solidarności”. Była co prawda wojna polsko-jaruzelska jak niektórzy, bardzo liczni zresztą, czyniąc niestety z wielkiego dramatu farsę, mówili, ale jednak prawdziwej wojny w świetle prawa międzynarodowego nie było. Może i dobrze? I co?

Nie rozpisuję się. Wystarczy. Kochani – macie naprzeciw Polsce moich marzeń, marzeń wielu też milionów Polaków, prawdziwego wroga. On z innej bajki jest. Bardziej brunatnej niż biało-czerwonej (mam nadzieję). To nie są intelektualne ułomki. To są ludzie prowadzący Polaków do zguby. Rozumnie. Naukowo. Z wielkimi pieniędzmi w to zaangażowanymi. Jeśli zapraszają Was, Kochani, do telewizji do starcia z ich agentami, to przynajmniej się przygotowujcie. Fryzura, uśmiech, fajny garnitur, a nawet piękny zegarek na przegubie nie wystarczy. Trzeba rozumu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. No i Sellin o dziwo, nie miał dzisiaj nerwowego tiku. Ale to nie jest przyzwoity gość.

  2. Nic nie określa lepiej podłości Tuska, niż jego dwa ostatnie twitty. Pokłony wobec kłamstw Laska i atak na premier Szydło mówią wszystko

  3. Upadłe salony III RP, michnikowszczyzna, stronnictwo Okrągłego Stołu czy też „elity III RP”, sieroty po ciepłej wodzie w kranie, jakkolwiek by to środowisko nazwać

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Czyżby spryt i chciwość to już za mało…?

  6. Jak widzę tych bydlaków z minami świętoszka ,krew mnie zalewa.Mój ojciec przewraca się w grobie.Gdyby nie Persowie ,nie miał by gdzie uciekać z każni Stalina razem z generałem A ndersem ,którego córka ,dziś służy psychopatom.

  7. No właśnie TRZEBA ROZUMU tylko i aż !