Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

26.07.2017
środa

Nie ma nikogo ponad Polską

26 lipca 2017, środa,

Polska znów światowa w dziele teatru politycznego, obywatelskiego, niekoniecznie profesjonalnego (choć „Klątwa” w Powszechnym też ma wagę, lokalną jednak, świat daleko nam odleciał).

Dla podsumowania tej ekscytującej połówki tygodnia należy powiedzieć:

Ich kilkoro (prezydenta Dudę, premier Szydło, minister Kempę, ministra Macierewicza, być może ministra Błaszczaka) czeka Trybunał Stanu. Innych, a może i niektórych z nich, sądy powszechne. Posłów zaś PiS i ministra Gowina infamia. W przypadku Gowina już jest. Bo infamia różnie dotyka. W tym przypadku dotyka mocno. Nie współczuję.

Co do przypadku prezydenta Dudy zalecam wstrzemięźliwość. I oczy szeroko otwarte. Podeptał już konstytucję. W sposób haniebny. Jak szmondak, a nie polityk. W drobiazgach, które mają jednak znaczenie konstytucyjne. Dał się powodować ludźmi nikczemnymi. Jakieś nocne nominacje. Ostentacja. Cyrk. Nie przyszło mu do głowy, żeby poczekać do rana. Że ta forma niegodna urzędu. Człowieka.

Ale on rozłupał PiS. Dziwacznie. Nie w imię konstytucji, lecz własnego (to się jeszcze okaże) udziału we władzy.

Co z takimi robić?

Odstąpiliśmy, najzupełniej świadomie, od procedury Trybunału Stanu wobec generała Jaruzelskiego. Ale on miał Moskwę za plecami. I mimo wielu dziwnych wyborów, roku 1970, doprowadził Polskę do bezpiecznego portu. Pamiętam 4 lipca 1989 r. w rezydencji ambasadora USA na Idzikowskiego. Był prezydent Bush. I Wojciech Jaruzelski. Ten jedyny raz.

Dzisiaj nie ma tłumaczenia. Nie ma Moskwy za plecami. Jesteśmy wolni. Dzisiaj nie ma wytłumaczenia tego wszystkiego, co jest powrotem do Moskwy sprzed 1989 r. Muszą być postawieni przed Trybunałem Stanu wolnej Polski. Zgwałcili konstytucję. Co więcej trzeba, aby stanąć przed Trybunałem? Co przekażemy następcom, jeśli ich przed Trybunałem nie postawimy? Wszystko wolno?
Polecam myślącym o zgodzie narodowej, o tym wielkim postulacie, szukanie tego, co,mimo podziałów łączy. Jedno słówko: abolicja. Ale „po”, a nie „przed”. Minister Kamiński mógł być ułaskawiony przez prezydenta Dudę. Po, jeśli wyrok byłby ostatecznie skazujący, a nie przed orzeczeniem sądu.

To jest kwestia szacunku. Do państwa. Wreszcie własnego. Nie ma nikogo ponad prawem Rzeczpospolitej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Powiedział Pan dokładnie co i ja myślę.
    Pozdrawiam
    Ps. Piszę, chociaż pewnie i tak Pan nie przeczyta.

  2. Panie Andrzeju Celiński, „emerytowany demokrato”, który jest aktywny w dyskusjach politycznych w różnych stacjach telewizyjnych i studiach radiowych. Przedstawiona przez Pana lista kandydatów do rozpraw przed Trybunału Stanu jest interesująca, lecz brakuje na niej byłego premiera, a dziś szeregowego posła, przywódcy narodowo – katolicko – socjalnej partii PiS. Wiadomo przecież, że on przed TS nie stanie, gdyż nie zajmuje on żadnego stanowiska wymienionego w konstytucji z 2 kwietnia 1997 roku.

  3. WŁAadza uczciwych deprawuje ,a mądrych ogłupia.Ale ,gdy dochodzi do sytuacji ,w której i nieuczciwi i durnie zdobywają władze ,dochodzi do tragedii.Czy mamy to u nas?Staram się zrozumieć,prezydenta.Postawienie na nieznanego polityka i doprowadzenie do prezydentury ,mogło zaważyć na jego czynach.Czy nie odwdzięczał się prezesowi uniewinniając i nie zaprzysięgając ,?To były pierwsze miesiące euforii i zatracenia?Gdyby czytał Ilicza ,wiedziałby ,że po zdobyciu władzy należy zdwoić czujność i rozum.Euforia i wdzięczność trwała dwa lata, o dwa lata za długo.Powoływał się na swego nauczyciela Pana,Lecha.Tego pana ,który z panem Sakaszwilim ,poszukiwanym listami gończymi ,uderzali na ruskich bez ochrony BOR.Dziś zostało kawałek wdzięczności, a jak się wydaje ,euforię szlag trafił.Są postacie tragiczne.Tylko dlaczego maja decydować o losie milionów.?Bo nie zawetowanie 3 Ustawy ,pozwoli na dalszy ,coraz bardziej niebezpieczny konflikt,który może zakończyć się tragicznym skutkiem.Ludzi wielkich cechuje niezliczona liczba wrogów.Może o to chodzi w tej grze?A pan prezydent ,stanie się wielkim ,jak bez zapowiedzi będzie chodził do prezesa, na pogaduszki.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Panie redaktorze,
    niesposób nie zgodzić się z tym co Pan pisze, choć wątpliwe czy waga tego znajdzie powszechne zrozumienie.
    Nie wymierzono sprawiedliwości w stosunku do zbyt wielu tych, którzy „mieli Moskwę za plecami”, a tradycja Parti jak i mniejszości etnicznej będących ponad prawem tak łatwo nie umiera. Stworzono precedens.
    Konstytucję bezkarnie gwałcono tak często, że to nieomal tradycja. Ponad prawem stawiano się tak nagminnie, że to urosło do rangi przywileju. Szacunek do państwa podważano tak skutecznie, że kompletnie zanikł. Szacunku do samego siebie wymaga się dziś tylko i wyłącznie od innych.

  6. Zdaniem Andrzeja Kołodzieja trzy ośrodki szantażowały Wałęsę tymi samymi dokumentami.

    „Doradcy wiedzieli o tych dokumentach. Andrzej Celiński w 1981 roku prosił mnie, żebym nie mówił publicznie o agenturalności Wałęsy, bo dzięki tej wiedzy on robi to, co oni chcą. Trzymają go za gardło. Oprócz Kiszczaka, władz komunistycznych, trzecim ośrodkiem była agenturalna część Episkopatu”.

    wiecej:

    https://wpolityce.pl/polityka/350935-kolodziej-obala-wszystkie-mity-walesy-to-pospolity-cham-panicznie-boi-sie-ludzi-jego-dom-to-warownia-ogrodzona-drutem-kolczastym-wideo

  7. Współczesna polska młodzież ma znacznie mocniej lewicowe i progresywne poglądy niż partie głównego nurtu. Liderzy tzw. opozycji demokratycznej, a zwłaszcza ci z tzw. piękną kartą opozycyjną („solidarnościowo-KOR-owską”), nie zdają sobie sprawy z tego, że ta karta „solidarnościowo-KOR-owska jest dzisiaj mniej istotna niż to że przez ostatnie lata byli zaangażowani w tworzenie systemu, który jest wysoce niesprawiedliwy społecznie. Jak widać jeszcze nie dotarło do tych liderów, że są oceniani przez pryzmat osiem lat rządów Platformy, które są nie do przyjęcia dla wielu młodych ludzi z wielu różnych względów – powody są tu różne – sprawiedliwość socjalna, „śmieciówki” czy też kwestia reprywatyzacji.
    Prawie cała opozycja peerelowska popierała liberalizm gospodarczy i brutalne reformy Balcerowicza. Nawet SLD jak był u władzy nie odciął się od liberalizmu i ingerencji Kościoła Katolickiego w polską politykę i edukację.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,22151487,czy-opozycja-demokratyczna-z-prl-jest-autorytetem-ten-ton.html#BoxNewsLink&a=66&c=96

  8. E (d. Radziu)
    31 lipca o godz. 0:56

    @Mauro Rossi, @Lider i Ska maja ciezki orzech do zgryzienia. Jak tu byc hejterem oenerem … „KACZYŃSKI: IZRAEL JEST PRZYCZÓŁKIEM NASZEJ KULTURY NA BLISKIM WSCHODZIE”.

    Że Irael jest przyczułkiem polskiej kultury, szczególnie języka, pisał już o tym 35 lat temu Stefan Bratkowski, podobnie uważał Wł. Bartoszewski. Kaczyński Ameryki więc nie odkrył. Też sądzę, że jest przyczułkiem kultury, zwłaszcza języka polskiego, choć kiedyś w znacznie większym stopniu i dlatego należy Izrael połączyć z RP tworząc RP Dwojga Narodów. A poźniej pomyśleć o Madagaskarze, który żołnierze izraealcy mogliby zdobyć w 24 godziny.

    Podczas okupacji śpiewano w Polsce „Wymarsz Uderzenia”, pieśń Uderzeniowych Batalionów Kadrowych, czyli oddziałów zbrojnych Konfederacji Narodu utworzonych w środowisku bliskich twemu sercu ONR – Falanga.

    Tak brzmiał refren: „A Polska gdy powstanie to tylko z naszej krwi”.

    W czasach studenckich podczas juwenaliów śpiewaliśmy w innej wersji: „Imperium gdy powstanie, to tylko z naszej krwi”. Nie wiedzieliśmy jakimi to prorokami jesteśmy. 🙂