Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

10.08.2017
czwartek

Co znaczy wolność dla Polaków?

10 sierpnia 2017, czwartek,

Marcin Meller zadał dręczące wielu pytanie. Co z nimi zrobić?

Dopełniam: co z ich nominatami, karierowiczami, suto opłacanymi doradcami, usłużnymi „dziennikarzami”, doradcami, specjalnie zaś tymi bez żadnych kwalifikacji? Co z „podręcznymi idiotami”? Nie wszystkimi, lecz tymi, co poznali smak konfitur?

Oczywista jest kwalifikacja oportunistów. Nie ruszać! Nie oni, lecz ci, którzy tworzą dla nich żerowiska, są winni. Oportuniści zawsze są większością. Byli, są i będą. Natura. Tyle razy już o tym pisałem! I nic!

Myślę, że poza przypadkami naprawdę wyjątkowymi kryterium powinny być materialne beneficja wypłacane z naszych pieniędzy. Misiewicz jako przykład. Takich jak on wielu. Setki, tysiące. Nie PiS jest autorem grabienia budżetu. Warto o tym pamiętać. Zaczęło PSL w 1993 r., wtedy, kiedy wreszcie mogło. I tak już jakoś poszło. Kultura jest silniejsza niż prawo. Później każdy rząd był w tej robocie skuteczniejszy. Może dlatego przed rządem PiS najskuteczniejsza była Platforma?

Co robić? Nic? Nie poddawać się logice odwetu? Gdzie logika sprawiedliwości? Dwupodział Polaków jest oczywisty. Co zrobić z tą drugą połową?

Nie wolno tracić nadziei, że Polska pozostanie w politycznej Europie. Co wówczas? Karać? Co z emeryturami i rentami tzw. ubeków? Jak PiS poradzi sobie z Kuklińskim? Indywidualną decyzją ministra?

Karać ze świadomością, że dzisiaj, kiedy ten dramat się rozgrywa i każdy może wyrobić sobie osąd, kiedy są wolne media, jest internet, jest realny pluralizm władz samorządów – 40 proc. Polek i Polaków jest za PiS? Trochę tylko więcej niż w 1989 r. za PZPR?

A przecież przed 1989 r. wolne media to jedynie Radio Wolna Europa (i inne zachodnie, jak FI, BBC, Głos Ameryki). I półwiecze świadomości, że inaczej, niż jest, być nie może. Okazało się, że mogło. Dramat oportunistów.

Z drugiej strony bezkarność Ziobry (tego od transplantacji, serc i Blidy), Świeczkowskiego (od śmierci Blidy), Biereckiego (od SKOK-ów), Kamińskiego z zespołem (od Leppera i innych przypadków) rozzuchwaliła i poszerzyła krąg takich, co do prawa i sprawiedliwości mają dziwny stosunek. W poczerwonej i w pobrunatnej Europie niezrozumiały.

Jak długo w imię wyższych racji martwy ma być Trybunał Stanu? Co z równością wobec prawa?

40 proc. Polaków opowiada się za PiS. Chcecie więc, Kochani, dalej bezmyślnie gadać o umiłowaniu wolności? Może Polska nie jest tak wielkim krajem? Może Polacy za mali, by równać Niemcom, Francuzom, Włochom? Może wreszcie trzeba zadać pytanie o Kościół? O jego interesy. I skutki ich interesów.

Partia, która jak z podręcznika wypełnia wszelkie, dwa lata temu nawet nie do pomyślenia w Polsce marzenia putinowskiego Kremla, partia, która wypycha nas z Europy Zachodniej i w końcu wepchnie nas w kryzys społeczny, jaki dzisiaj dla prawie nikogo jest nie do pomyślenia, ma 40 proc.! To jest fakt.

Wygra kolejne wybory. Nie jest partią wolności. Nie jest partią Europy. Jest partią wschodniej korupcji. Partią Rosji. W kultury sensie. W polityce – się okaże. Co więc znaczy słowo wolność dla Polaków?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 16

Dodaj komentarz »
  1. Niestety jesteśmy w sytuacji ,która dla Chińczyków byłaby odpowiedzią, co robić?Nic nie robić .A czekać ,bo to co się dzieje to wielkie g wobec wieczności.Te wszystkie nawoływania o przestanie działań ,na rzecz zdrady narodowej ,przypominają kikutysięczne poważne ostrzeżenia Chin wobec imperialistów.Przypomnijcie ,jak to było.I u nas na nic się zdadzą niksonowskio opozycyjne gry w pin ponga.Sprawę załatwi gospodarka ,Tylko ,że u nas będzie odwrotnie, aniżeli u następców MAO.Bo syn Marszałka ,co to uważa suwerena ponad prawem ,nie jest Tengiem ,a wręcz odwrotnie.

  2. Grill, piwo i rozliczenie tych złodziei – tamtych złodziei; na tych przyjdzie czas później.

  3. Co znaczy wolność dla Polaków?

    Już od dawna znakomita większość pojmuje wolność jako prawo do samowoli – jako należny im przywilej bezkarnego „udupiania” innych, nie tyle z germańską systematycznością, ile z sowieckim zabałaganionym sadyzmem.
    Konkurencja w wydaniu polskim to uniemożliwianie osiągnięcia jakiego kolwiek sukcesu innym. Ocena własnej pozycji społecznej to kompletnie bezkrytyczna postawa w stosunku do własnej nieudolności wynikajaca ze świętego przekonania, że skoro inni są lepiej sytuowani to tylko dlatego, że kradli.
    Kaczyński potrafi wykorzystać te specyficzne cechy rodaków znacznie lepiej od innych i z tego właśnie wynika popularność PIS’u.

    Tak więc istnieją w Polsce dwa różne pojęcia wolności: dla jednych to możliwość emigracji, a dla drugich TKM.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zastanawiam się wciąż nad źródłem uwodzicielskiej siły PiSu i analogia która przychodzi mi do głowy to klasa w podstawówce. W tym momencie życia człowiek nie ma jeszcze żadnego uzbieranego kapitału w postaci doświadczenia czy majątku więc jest podatny na urok łobuzów, którzy pokazują że już są równi dorosłym, czyli tym którzy rządzą światem, rzucając wyzwanie ich wartościom, odrzucając ich prawo i rady. W tym wieku człowiek nie ma własnej wiedzy, że takie bunty kończą się zwykle mniej lub więcej zrujnowanym życiem (większość z tych łobuzów nie będzie już konstruktorami rakiet, wynalazcami nowych leków, malarzami czy aktorami, ale często już na zawsze pozostają w cieniu różnych instytucji pomocowych lub penalnych), więc potrzebują pomocy dorosłych. Tymczasem unia nie jest dyrektorem lub rodzicem tylko czymś w rodzaju samorządu szkolnego złożonego z uczniów starszych klas, już zajętych planami swoich studiów, wyboru pracy, czy uprawianiu hobby. W związku z tym nie ma ani autorytetu ani ochoty żeby po ojcowsku reagować, tym bardziej, że młodzi chuligani okazują im pogardę. Jeśli coś nieprzewidzianego jak porażka PiSu po ostatnich przyśpieszonych wyborach się nie zdarzy to chyba skończymy jak ci ‚uwiedzeni’, obijając sobie mordy w jakichś zaplutych melinach i wszystko wokół w meliny zamieniając.
    Powstaje pytanie czy coś temu może przeciwdziałać od wewnątrz. Jedyne co mi przychodzi do głowy to ów kapitał – coś co taki młody człowiek już by posiadał i cenił i czemu koleżeństwo z wabiącym urokiem supermena chuliganem mogłoby zagrozić. Czy mogłyby to być rozbudzone przez rodziców lub szkołę aspiracje czy doświadczenia kulturowe (czyli dobra szkoła), czy majątek rodziców jak praca czy dobrobyt, które wymagają uczenia się i pracy? Myślę, że oba z nich – może dlatego wirus pisowstwa jest najbardziej złośliwy w środowiskach biednych i poza zasięgiem dobrej miejskiej edukacji i etosu pracy. Oznacza to, że potrzebny jest długofalowy wysiłek podnoszący jakość życia w małych miastach i wsiach a na teraz, mobilizacja środowisk miejskich, które są w stanie zrozumieć na własnym przykładzie co można stracić w wyniku pozostawienia PiSu u władzy. Na a na przyszłość, poprawienie konstytucji, by tak jak amerykańska mogła sama siebie i demokratycznych reguł bronić – polska w tej chwili przypomina raczej Stary Testament, który zapowiada przyjście mesjasza i któremu cała władza zostanie oddana – no i mesjasz przyszedł. Może nie taki o jakim marzyliśmy ale z pewnością taki jakiego stworzyliśmy, jeżeli Kaczyński jest wytworem ciemnej strony człowieczeństwa to jest z pewnością wytworem człowieczeństwa nadwiślańskiego.

  6. Co znaczy „wolność” dla Polaków? Polacy postępują dokładnie tak, jak powiedział Dwight D. Eisenhower w roku 1949:

    „Jeżeli chcesz totalnego bezpieczeństwa, idź do więzienia. Tam cię nakarmią, ubiorą, dadzą opiekę medyczną itd. Jedyne czego będzie brakowało to wolność.”

    Polacy zamieniają wolność na ułudę bezpieczeństwa. Ten stereotyp że Polak kocha wolność bardziej niż cokolwiek na świecie to mit.

  7. Niestety, większości, wolność kojarzy się z uleganiem plemiennej prywacie. Brakiem
    powściągliwości w realizowaniu i zaspokajaniu ” kanibalistycznych” instynktów.
    Otwartym demonstrowaniem antysocjalnych, psychopatycznych, agresywnych postaw. Nie liczeniem sie z głosem rozumu i chrześcijańskiej empatii.
    Wolność, do. Wolność czynienia tego co konieczne, dla wspolnego-ludzkiego,
    nie plemiennego dobra, oto prawdziwa, etyczna wolność. Tego niestety nie uczą
    w szkołach, ani w „polskiej cerkwi narodowej”. Jako naród wybrany, Polacy nie muszą
    się liczyć z nikim i z niczym. A jak będzie źle, to wiadomo, że to wina szwabow i kacapów.

  8. Będziecie musieli żyć ze świadomością, że stanowicie mniejszość i że jedyną drogą by to zmienić, jest ludzi do swoich racji przekonywać. Nie zapanujecie już nad nimi straszeniem apokalipsami, państwem wyznaniowym, średniowieczem i Putinem, nie macie już w ręku ogłuszającej propagandy, a i nabożna cześć dla każdego warknięcia zachodniej prasy czy jakiegoś eurokraty skończyła się i nie wróci!

  9. Co znaczy słowo wolność dla Polaków? Znaczy wolność chodzenia do kościoła,

  10. Podzielimy kraj.Na linii Wisły. Poznań, Gdańsk,Warszawa,Wrocław-Polska w UE. Tu wolne wybory, trójpodział władzy i pełną wolność.
    Na wschód od Wisły niech żądzi pis. Podlasie, lubelszczyzna, Podkarpacie, świętokrzyskie. 5 lat i zobaczymy kto do kogo będzie chciał dołączyć

  11. „Wolność, równość, demokracja”, „Konstytucja”, „Wolne sądy” – te wyzwania skandowane przez dziesiątki tysięcy protestujących obywateli III RP w stolicy, miastach dużych i małych w Polsce w lipcowe dni i noce, zostaną zrealizowane w wyborach samorządowych, parlamentarnych i prezydenckich w najbliższych miesiącach i latach. Warunkiem jest działalność obywateli, którzy nie chcą mieć w Warszawie Budapesztu, Turcji czy Wenezueli. Przed nami długi marsz do wolności i bez przymiotnikowej demokracji.

  12. Te zdania jak wystrzały z Aurory.
    Zdanie po zdaniu.
    Jak polityk – futurysta.
    Palę Paryż. Palę Polskę, bo wybory nie takie…

    Udręką Autora tej notki.
    Bidula podwójny. Raz, że nic nie rozumie.
    a dwa, że nigdy nic nie zrozumie.

    No i te dręczące pytanie – co zrobić z emeryturami ubeków?
    Odpowiadam. – Dać im 500plus

  13. Wolność dla Polaków znaczy wyjechać do Wielkiej Brytanii. W Polsce wolności, zwłaszcza tej politycznej, ze świecą szukać. Polskę okupuje medialno-partyjna sitwa.

  14. Wolność jest ważna dla tych Polaków którzy nie mają duszy niewolnika. To jest stara prawda i dość wyświechtana ale w dalszym ciągu prawda. Ale niestety, dla dużej części społeczeństwa liczy się „hotel, burdel, serdel” jak mawiał Marszałek. Jak się spytano jakiegoś przypadkowego narodowca czy oddałby życie za ojczyznę to on na to ” Nie, no tak to nie, ale pedała mogę zlać” taki jego patriotyzm. Taki patriotyzm pokrywa się mniej więcej z tymi sondażowymi 40%.

  15. Wolność dla większości Polaków oznacza problem, z którym nie mogą sobie poradzić. Kiedy już wyzwolą się spod buta co wciska im czaszkę w błoto, to wtedy, po krótkim czasie na złapanie oddechu, szukają sobie następnego kata z batem, któremu będą mogli całować but, co kopie ich w twarz. Bo to taka fajna martyrologia jest. A jak nie znajdą kata gdzieś za granicą, to wyprodukują u siebie w kraju w postaci jakiejś faszystowskiej, albo komunistycznej partii politycznej. Nie dotyczy to wszystkich Polaków oczywiście, ale większości. A w demokracji niestety większość rządzi.

    Czy jest nadzieja na rozwiązanie tego problemu? Jest. Ale wymaga czasu. Niektórzy politycy, stare, prymitywne faszystowskie albo komunistyczne grzyby, muszą po prostu umrzeć w końcu ze starości. Powoli spróchnieć, tak żeby odeszli w zapomnienie razem ze swoimi idiotycznymi ideami.

  16. Mnie bardziej interesuje dlaczego są za PIS’em? Gdyby tak przeprowadzić wywiad grupowy z kilkunastoma osobami popierającymi PIS, zapytać co daje im PIS myslę, że znaczenie wolności zaczęłoby się krystalizować przynajmniej w rozumieniu tych 40%. Poza tym dość często nie docenia się czegoś ważnego dopóki się tego nie straci. Wolność, zdrowie, praca, bliska osoba itp.

  17. Polski „lud” w swej masie nigdy nie był specjalnie zainteresowany kto nim rządzi. Powstańcy styczniowi byli wyłapywani przez chłopów, legionistów Piłsudskiego wkraczających do zaboru rosyjskiego nikt nie witał, masowy opór przeciwko okupantowi w czasie II wojny światowej to mit, strajki w PRL wybuchały nie z przyczyn politycznych, ale gdy drożało mięso, a po 1989 Polacy byli gotowi oddać władzę nieznanemu „gościowi z Peru”.
    Żyjemy mitami (niestety historia w szkołach to utrwala), że byliśmy i jesteśmy narodem walczącym o wolność nie tylko naszą, bohaterskim, i gościnnym(sic!) dla obcych, a do tego ciągle krzywdzonym.
    Niestety, większości z nas wystarczy, że jest kiełbasa i piwko na grill, disco polo w TVP, i spokój od „ciapatych”.
    Wolne sądy, media, moralność w polityce, organizacje pozarządowe – to nie dla mas. PIS to wyczuł, ale nie odkrył – zrobili to wcześniej towarzysze z KC. Wracamy do PRL (tzw. reforma szkół, sądów, prokuratury, służby zdrowia- czekam na 49 województw!) – a w zasadzie mentalnie większość Polaków nigdy z niego nie wyszła.
    Musi zdrożeć mięso……….