Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

14.08.2017
poniedziałek

Jak to jest z tym immposybilizmem Kaczyńskiego?

14 sierpnia 2017, poniedziałek,

Miało być lepiej. Draństwo stać się miało draństwem, a uczciwi do raju. Wiem – w końcu lata, doświadczenie, lektury – że z tym drugim, rajem dla uczciwych, zawsze jest kłopot. Nie Rydzyk, nie Jędraszewski, nie Suski i nie Pawłowicz są winni, że nie każdy uczciwy dostąpi raju, o jakim marzy. I kto to sprawdzi? Kamiński ze swoimi służbami zatopiony jest w innych sprawach, bliższych jego ciału. Błaszczak? Zieliński? Tym akurat Midas śni się po nocach. Jako wyzwanie. Może Piotrowicz? Ten jednak bez władzy, tylko w Sejmie.

Zostawmy ten raj. Może to przenośnia? Ja stary, mniej już rozumiem. Pewnie jest tak, że znów nie nadążam. Zdarzało mi się. Ale ostatnio, od jakichś dwóch lat, jednak częściej. To pewnie to. Nie łapię jak inni, co użyteczne, co patriotyczne, co polskie prawdziwie, a co tego przeobrzydliwego sortu, komunistów i złodziei, w którym to zbiorze, jestem pewny, tkwię po uszy. Jak moi rodzice, brat, synowie, krewni i przyjaciele. Nawet nie wymieniam. Nas, z najbliższych, aż siedmioro było na I Zjeździe w gdańskiej Olivii. Prawdziwa agentura!

Do rzeczy.

Niejaki pan M.D., ojciec wnuków Rodziny, Pomnikowej Rodziny już, a wkrótce jeszcze bardziej, postać kiedyś bardzo telewizyjna, do dziś tabloidowa, później trochę zbłąkany, ale pod zarzutami – ogłasza (chyba że to fałszywka, a wtedy odszczekuję), że wchodzi w skład akcjonariatu zasłużonego dla Gdyni i dla mnie sympatycznego poprzez postać pewnego piłkarza, którego gwiazda nie zabłysła tak, jakbym chciał, lecz grę którego uwielbiałem (J.K. – inicjały, by nie mieszać go w moje polityczne uwikłania, dla wielu niesłuszne). Rozumiem, że to podpada pod Kodeks Spółek Handlowych. Więc jak to?

Tu coś się toczy. Zdaje się, sprawa w kwotach istotna. Sprawdźcie sobie zresztą w internecie, zajmie Wam to trzy minuty, a tu!

OK. Wszystko w najwyższym porządku. Każdy ma prawo kupić akcje. Nawet prewencja zakładów karnych tego nie zabrania. A pan na wolności. Ale pisze on na swoim TT, że liczy na coś. Na co? Przecież nie wejdzie do organów. Więc na co on może liczyć?

I w końcu – to pytanie już do szefa szefów dobrej zmiany, nadszefa Ziobry: panie prokuratorze, a jak z zabezpieczeniami na poczet ewentualnych etc. etc.? Państwo Polskie powierza panu M.D. ambitne i patriotyczne w tym kontekście zadanie pomnożenie walorów? Czy ja śnię? Czy to wszystko na jawie?

Rozumiałbym, gdyby to wszystko za Kopacz, Tuska, nawet Marcinkiewicza. Ale teraz? Czyżby Polska okazała się silniejsza od Kaczyńskiego? I jego dopadł immposybilizm?

Nie. To nie jest możliwe. To jakaś kaczka dziennikarska. Ten internet to diabła narzędzie. Trzeba go okiełznać. Jakże ambitne zadanie dla patriotów!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Taka tradycja.

  2. Znowu czepianie sie Piotrowicza …tak jakby „byly demokrata”nie szedl ramie w ramie z bylymi funkcjonariuszami PRL w ramach SLD.

  3. „Nie. To nie jest możliwe. To jakaś kaczka dziennikarska. Ten Internet to diabła narzędzie. Trzeba go okiełznać. Jakże ambitne zadanie dla patriotów!”
    A słowa staja się się ciałem : Próbuję wchodzić na stronę Stanisława Michalkiewicza, a tam napis ” „strona zablokowana” ? Czyżby już działał ten mechanizm blokujący patriotów? Czy to tylko awaria?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „…taka gmina…” – jak głosi piosenka z kabaretu Olgi Lipińskiej.

  6. Prof. Antoni Dudek (politolog, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego): Z punktu widzenia przeciętnego Polaka, który nie jest zainteresowany polityką, pojawiło się 500 zł na dzieci, co zmieniło życie biedniejszej części Polski. Ich te wszystkie abstrakcyjne historie z Trybunałem Konstytucyjnym czy kształtem sądownictwa nie dotykają. Działanie sądów owszem często ich dotknie, ale opinia o ich działalności jest zła. Niezależnie od manifestacji w obronie sądów – z badań jasno to wynika – duża część ludzi od dawna dyszała żądzą zemsty na wymiarze sprawiedliwości. PiS weszło na ścieżkę zemsty i wcale mu to nie zaszkodziło. (…)
    Trzeba też powiedzieć jasno, że trwa histeryczna kampania antyrządowa. Opozycja poszła w twierdzenia, że w Polsce nie ma demokracji. Aż dziw, że wobec tego Grzegorz Schetyna nie siedzi w więzieniu, ale bywa na plaży. Opozycja wystrzelała cały arsenał w pierwszych miesiącach po wyborach i teraz jest bezradna. (…)
    Histeria z rzekomym totalitaryzmem budzi w wielu ludziach – zwłaszcza pamiętających życie w PRL-u – pusty śmiech. Nie zapomnieli PRL-u i wiedzą, że wtedy niczego w sklepach nie było, a za granicę trudno było wyjechać. Byli więźniowie polityczni, a na ulicach ZOMO tłukło robotników. Taka jest perspektywa szeregowego człowieka, a tu nagle opozycja mówi, że znów jest jak w PRL-u. (…)
    Połowy Polaków polityka kompletnie nie interesuje – na żadne wybory nie chodzą i demokracja jest im obojętna. Druga połowa jest politycznie aktywna i dzieli się na trzy zbliżone wielkością części. Pierwsza: lewica i liberałowie – wśród nich jest potężna nadreprezentacja osób lepiej wykształconych i skupionych w wielkich miastach. Dla nich rządy PiS to szok. Przecież pod rządami SLD, PO czy nawet AWS (łagodzonym przez Unię Wolności) żyli w reżimie liberalnym. (…)
    Radykalna prawicowa partia nagle wygrała, więc elity liberalne są przerażone tym, jak się rozprawia z Trybunałem, z mediami publicznymi, z sądami… I oni wychodzą na ulice demonstrować. Jest ich wielu. Widzimy ich. Ale bądźmy szczerzy: w Warszawie wychodzi kilkanaście, a w porywach kilkadziesiąt tysięcy ludzi. To sporo jak na bierność polityczną Polaków, ale gdyby zebrało się 200-300 tys. osób, to wtedy dopiero miałoby to znaczenie. (…) Mobilizuje się tylko ta jedna trzecia aktywnych Polaków, którzy mają poglądy lewicowo-liberalne. (…)
    W „Wiadomościach” TVP – dziś głównym organie propagandowym PiS – parę razy w każdym tygodniu dowodzi się, że każdy inny rząd – z wyjątkiem PiS – zabierze ludziom 500+. To jest jedna z najważniejszych zasad propagandy PiS na najbliższe dwa lata. Taki argument ma mobilizować najbiedniejszą część elektoratu, a to dlatego, że główni beneficjanci 500+ to mieszkańcy małych miast i wsi. Oni są najmniej aktywni obywatelsko i w istotnej części należą do tych 50 proc., którzy nigdy nie chodzą głosować. PiS podejmuje więc totalną walkę, aby zmobilizować właśnie tych Polaków – właśnie, aby chodzili głosować w obronie 500+, czyli za PiS. (…)
    (anty PIS-owska histeria liberałów) to kwintesencja frustracji, która dotknęła liberalne elity po zwycięstwie PiS. W tych elitach przez ćwierć wieku panowało przekonanie, że te „doły: społeczne doszlusują, ale na razie są jeszcze tak ciemne, że muszą siedzieć cicho – aż dojrzeje u nich obywatelska, europejska świadomość. Społeczne niziny były więc przez długie lata lekceważone jako ciemnota. Co jakiś czas nagle pojawiały się jednak ostrzeżenia: Stan Tymiński w 1990 r., następnie Samoobrona Leppera, a potem ukształtowała się już wielka partia (PiS), która ową „ciemnotę” zmobilizowała, zorganizowała i dzięki niej wygrała. Nadzieja elity, że ta nowa rzeczywistość się rozpłynie, jest płonna. Swoim przyjaciołom-liberałom mówię: zbieracie efekt zaniechania przez 25 lat realnej działalności edukacyjnej. Zaniechano edukacji obywatelskiej w szkole, a w samych wyborach elitarne partie wręcz bały się wysokiej frekwencji – bali się głosów nizin społecznych.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22232103,prof-antoni-dudek.html#MT

  7. Znowu o tym Kaczyńskim. Sami sobie na tego swojego Kaczora głosujcie. Beze mnie.

  8. Do niemożności osiągnięcia celów ,przez te cholerne prawo ,doszło nieoczekiwanie coś ,bardziej złowieszczego. Powtórka jako farsa ,z 2007 roku.W tedy należało zniszczyć dwóch wrogów z obcych partii .Rozpisać wybory.Teraz sprawa o wiele złożona. Wrogowie tuż obok ,ale dalszy los dzielenia z nimi władzy ,nie da sukcesów.A nie można narazić się tym ,co ich wspierają i wielbią.Pozostaje więc powtÓrka z tamtych lat.Tym bardziej ,że to już nie słupki a słupy poparcia.Dlatego sprawa MD,nie ma już żadnego znaczenia ,przed tym co nas czeka.na jesieni.I wreszcie pan Gowin ,będzie dowodził swoimi ukochanymi oddziałami.

  9. Ostatnie wydarzenia wskazują na powolny schyłek Kaczyńskiego. Jego niedawny wybuch wściekłości w Sejmie nie przysporzył mu popularności. Duda czuje pismo nosem i poczyna sobie coraz śmielej.

  10. Ale lud tego nie widzi, bo to przecie ludzki Pan jest. 500 dał, emerytury po staremu przywrócił i przed hordami innowierców, gwałcicieli staruszek obronił. To że prawo i sprawiedliwość ma w niepoważaniu, to nieistotne. Przecie tu sprawiedliwie nigdy nie było i nie będzie.