Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

21.11.2017
wtorek

Człowiek specyficzny, to i komunikat jego specyficzny

21 listopada 2017, wtorek,

Myślę, że powinniśmy się cieszyć. Rzeź puszczy zostanie (już jest) wstrzymana. Jutro będziemy sprawdzać. Daj Boże! To jest zbrodnia, której skutki są, niestety, ostateczne. Jak kara śmierci. Inne zbrodnie PiS są do odwrócenia. Czy zostaną odwrócone – tak od PiS zależy, jak od opozycji.

Opozycja ufundowała PiS i ona go w niezłej formie wciąż utrzymuje. Niezdolność do adekwatnej krytyki rządu dwóch czołowych liberałów, Schetyny i Petru, równa jest temu, co ten rząd wyczynia.

Dwa lata! Nie wspominam tu już w szczegółach kampanii prezydenckiej z jej kwiatkami. Kiedy to prezydenta Komorowskiego partia ówczesnej władzy, PO, którą, jak idzie o „nomenklaturowość”, dopiero PiS przebił (a więc wszędzie były zgraje PO-urzędników) – pozostawiła samego wobec kilkunastu, góra kilkudziesięciu prawicowych osiłków zakłócających jego wyborcze spotkania. Dwa lata głupstw.

Nie ma w internecie portalu, uwiarygodnionego przez największą partię opozycji, gdzie kliknięciem palca w klawiaturę można byłoby mieć przegląd wszystkiego, co złe w podstawowych dziedzinach pisowskiego kodu władzy i gdzie wyświetlałyby się propozycje Platformy, co z tym zrobić. Prace „gabinetu cieni” relacjonowane są tak, jak Trybuna Ludu relacjonowała posiedzenia Biura Politycznego. Zebrali się, gadali i fota. Wielkie mi mecyje!

„Obywatelska” nie pyta obywateli, nie koncentruje debaty na najważniejszych jej tematach, nie jest interakcyjna. Oświadcza, komunikuje, przypomina, że jest gotowa. Na co jest gotowa?

Nic się nie stało takiego, o czym należałoby pogadać, że PiS bierze dziś wszystko? Co na temat kwestii społecznej? Na temat sprawiedliwości? Organizacji pozarządowych? Obywateli? NIC. Do dzisiaj NIC. Pobijemy PiS, będziemy MY, i będzie OK.

Ja wciąż to samo – wspólne listy demokracji w 2019 roku. Wybory samorządowe są więcej niż testem. Są sprawdzianem zaufania.

Dziewięć miesięcy temu, 28 lutego 2017 roku, Petru ogłasza w Poznaniu, że będzie tam kandydować pani Szmidt. Pół roku temu, w Warszawie, że Rabiej. Kiedy Schetyna tydzień temu wysunął Trzaskowskiego, Petru ma to za delikt w procesie porozumiewania się. Nie ma dla Petru ruchów miejskich ani w Warszawie, ani w Poznaniu. Zwłaszcza w Warszawie: merytorycznie i politycznie, zważywszy na kwestie reprywatyzacji, rolę partii politycznych i ruchów miejskich. Ale i w Poznaniu, gdzie prezydentem jest akurat ktoś szczególny, i dla PO, i dla Nowoczesnej. Widać jak na dłoni, że ci przywódcy są na miarę, nie obrażając woźnego na Nowogrodzkiej. Żałość bierze, kiedy słucha się i ogląda Petru w telewizjach. Polityk sezonu. Wielu takich już było. Zamarzyło się. I od razu o przywództwie opozycji. Ja, stary, pamiętam. Gdzie książka? Gdzie wizja Polski Petru? Co go różni? Po co więc jest? Ja nie występuję w sprawie Petru. To jest tylko przykład.

Schetyna to przykład czegoś innego. Fenomenalny gracz, który Frasyniuka we Wrocławiu uczynił bezzębnym. Którego łączy nierozerwalna więź z Kaczyńskim: gra dla władzy. Żadnej specyficznej dla nich idei, żadnej wizji Polski i Europy innej niż potrzebna w wyborczej walce. Średnie świadectwo znajomości historii (co w przypadku lidera PO dziwi). Za to wielkie kompetencje w rozgrywce. Kto kogo. I ja pomiędzy tym. Mistrzowie.

W historii minionego półwiecza (jadę okrakiem między politycznymi epokami) nie mają sobie równych. O to nam chodziło? Takiej polityki oczekiwaliśmy? O to chodziło ludziom wielkiej „Solidarności”?

Wracam do bohatera. Do Szyszki. Jaki jest, widać. Czy niefajnie mieć jakieś słupy orientacyjne? Ten byłby słupem na nieprzemakalność. Wobec puszczy popełnił zbrodnię. W tym sensie, że zamachnąwszy się na jej fundament, bez sensu i bez jakiejkolwiek obiektywnej racji wyrządził krzywdę nie do naprawienia. Porównywalna jest jedynie do tego, co tam się działo w drugiej dekadzie XX wieku podczas wojny. Polska tamtemu nie była winna. Nie było Polski. Teraz zaś jest. Teraz Polska jest winna.

Szyszko wie już, że wyszło szydło z worka. Jest też w PiS sam. Ogłosił rejteradę. Tak mi się zdaje. Byłaby to cudowna wiadomość.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop