Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

28.11.2017
wtorek

Lubnauer

28 listopada 2017, wtorek,

W moich oczach Lubnauer to najciekawsza w sejmowej polityce postać swego pokolenia, nie tylko w Nowoczesnej. Klasę ujawnia harmonijnie – w treściach i w formie przekazu. Jest politykiem, jak mało kto w dzisiejszej opozycji. Żadnego przypadku, żadnej uzurpacji. Sprawa stołecznej prezydentury i jej stanowisko potwierdzają taką ocenę.

Nowoczesna to nie całkiem mój wybór, choć od dawna moja nadzieja na podniesienie polskiej partyjności z upadku wiąże się z pokoleniem 40-latków. Wykształconych, językowych, uwolnionych od kompleksu zaścianka, na tyle dobrych w swoich zawodach, by nie szukać w Sejmie pieniędzy i wygodnego życia. Wyobrażałem sobie jednak, że będą to ludzie zaspokojeni osobistym sukcesem i myśleć będą mniej o swoim wyróżnieniu, a bardziej o tym, jak innym, będącym może w trudniejszej sytuacji, otworzyć drzwi.

Nowoczesna, partia młodych, zadowolonych z siebie i z życia ludzi, zdobyła niemały odsetek aktywnych wyborców. Nie wiadomo, co by się z nimi stało, gdyby nie ona. Hipsterzy to też Polacy, obywatele, wyborcy. Mają prawo do swojej reprezentacji. Nowoczesna powstała w reakcji na kunktatorstwo Platformy. Powołana dla odświeżenia liberalnej polityki i przywrócenia jej zasad. Jest w sytuacji młodszego brata. To nie jest łatwe. Na dodatek wyraźnie jest słabsza od Platformy. A tak świetnie się zapowiadało! Zapewne większość posłów i posłanek myślała, że tak będzie zawsze. Nie oni pierwsi. Nasza klasa mentalnie wciąż jest z zapadłej wsi.

Trudno mi oceniać strategię Lubnauer – nie dzieli się zbyt obficie swoim widzeniem Polski, Europy i świata. Dziś to zwyczajne. Taktycznie jednak, z uwagi na wspomniane okoliczności, jest znakomita.

Ryszardowi Petru należy się podziękowanie, że dał jej szansę. Ona wyrasta o głowę ponad tę polityczną wszechpartyjną „młodzież”.

Mam do Nowoczesnej sympatię. Nie głosuję na nią. Nie podzielam przekonania, że jest Polsce potrzebna. Może ograniczonej liczbie wyborców, doraźnie. Wypełnia więc w demokracji zwyczajną funkcję reprezentowania niektórych. Według mnie akurat nie tych, którym trzeba jakoś specjalnie pomagać. Do wielkiej wizji Polski nie wnosi nic. Ale, jak wiadomo, polityka nie jest od wizji, tylko od hydrauliki.

Polakom nie potrzeba więcej liberalizmu (w gospodarce), lecz więcej myślenia, celowości, efektywności, inżynieryjnego spojrzenia na powszechne bolączki i więcej właściwej polityki społecznej. Zwłaszcza tego, co ostatnie. Transfery socjalne są u nas wysokie, ale na ogół bezsensowne. Są bowiem „pańskie”. Ze stołu coś się zrzuca. Bez wielkiego znaczenia, komu. „Pańskość” na tym właśnie polega.

„Obchodzenie” Platformy od liberalnej strony jest nie na czasie. Jak to Mazowiecki mówił? „Czytać znaki czasu”. Dzisiaj już nie trzeba nawet ich czytać. Są wszędzie. A już najbardziej w 500+. W czymś bardzo istotnym i po polskiemu zrealizowanym.

Zgoda, brak konsekwentnej prywatyzacji i innych działań właściwych rynkowej gospodarce, ale jeszcze bardziej brak efektywnej polityki społecznej. Najpierw brak długoterminowej polityki społecznej – w dziedzinie kapitału ludzkiego (edukacja, kultura, zdrowie, nauka, komunikacja społeczna, rekreacja). Ale też polityki interwencyjnej.

Głęboki deficyt solidarności i szeroko w Polsce rozlane niesprawiedliwości (pośród innych deficytów, np. demokracji) są wciąż skutecznymi hamulcami rozwoju i, co może istotniejsze, akceptacji państwa w takim kształcie, jaki jest. To jest obok chorej, a nawet przestępczej ideologii twórców PiS fundament naszych kłopotów. To jest też przyczyna sukcesu PiS. Tragedia Niemiec lat 30. XX wieku też wzięła się z realnych powodów. Podobnie jak społeczne poparcie dla innych, bliższych nam w czasie reżimów.

Dzisiejsze zagrożenia wynikają z niedostatków polityki społecznej, a nie z jej nadmiaru. Prawie cały establishment, włączając mainstreamowe dla liberałów media, nie chce tego zrozumieć. Może dlatego, że Polska jest tak bardzo mentalnie scentralizowana.

Sympatyzuję z panią Lubnauer (choć osobiście nie znam), jej partię lubię, ale uważam Nowoczesną za nieporozumienie. Jedna liberalna partia to, jak na współczesną Polskę, wystarczy. Palikotowi też odradzałem wyjście z Platformy. W ogóle ta cała polska partyjność jest wyjątkowo szczególarska. Łatwiej nam wciąż zakładać nowe, niż naprawiać, co jest. Wiem, co teraz napisałem.

Lubnauer wbrew niemądrym komentarzom w TOK FM, TVN24 i „Gazecie” nie rozbija porozumienia w sprawie Warszawy. Ona słusznie uważa, że potrzebne jest kompleksowe porozumienie ogarniające nie tylko całą Warszawę (rady!), ale i kraj. To, że Schetyna i Petru, Petru i Schetyna stracili już przeszło rok, nie jest sprawiedliwym i słusznym powodem, by krzyczeć na Lubnauer.

Rabiej i nikt inny z Nowoczesnej nie ma w Warszawie szansy.

Jeśli Platformy i Nowoczesnej nie stać na krok otwierający perspektywę nie tylko dla Warszawy, ale w kontekście Polski i PiS w wyborach 2019 roku (Borowski! Myślę o prawdziwym wielkim geście przełamującym schematy, z jednoczesną skruchą, wystarczającą na całą Polskę), to oczywiście Trzaskowski (tu akurat: brawo, Schetyna!).

Nie podejrzewam Lubnauer, że jej celem jest wystawienie w Warszawie kandydatury kogoś z Nowoczesnej. Konsekwentnie mówi, że oczekuje porozumienia kompleksowego. Ma rację nie tylko (co dostrzegają głupsi komentatorzy) z uwagi na swoją pozycję w Nowoczesnej, ale z uwagi na wybory samorządowe we wszystkich wielkich i dużych polskich miastach. Pierwszym, w którym Nowoczesna ma oczywistego kandydata, jest Nowa Sól. Miasto piękne, ale nie za bardzo wielkie. A na poważnie – Toruń.

Smuci mnie, że ani ona, ani poprzedni lider Nowoczesnej nie widzą, że poza partiami liberalnymi jest w stolicy jakieś życie. Niekoniecznie ubrane w partyjne mundurki. Tu starzy i młodzi, skostniali i progresywni – po jednych są wciąż pieniądzach.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 17

Dodaj komentarz »
  1. I zgadzam się i nie zgadzam. Coś w Pani Lubnauer jest – matematycznie logiczna ale nie do zniesienia w artykułowaniu swoich, często słusznych uwag. Potok słów jest trudny do zniesienia przez wrażliwe ucho. Z aparycją mimo urody, tez nie najlepiej a w dobie telewizji ważniejsze niż logika słów.
    Nie godzę się z hydrauliką polityki. Wręcz odwrotnie – brakuje w polskiej polityce wizji. Wiadomo skąd wyszliśmy ale nie wiadomo dokąd idziemy. Brak wizji to brak siły napędowej, to tragedia naszych ostatnich politycznych lat. Przykro mi, że muszę to powiedzieć bo jak większość polityków opozycji nie potrafi Pan dostrzec nic dobrego obecnej władzy ale pierwszym u którego dostrzegłem wizję jest młody Morawiecki. Przy okazji zwracam uwagę by przestać mówić o 500+ jako programie socjalnym. Pisowi przez przypadek /bo i jego politycy tego nie dostrzegają/ wyszedł program czysto ekonomiczny.
    Tym sposobem poszedł zastrzyk dodatkowej gotówki na rynek konsumpcyjny i popchnął do przodu gospodarkę. Przez przypadek nie jest to program socjalny bo nie kierował się dochodem /poza drobnymi wyjątkami/.
    Jeżeli opozycja będzie nadal totalna to nadal będzie nakręcać agresywne reakcje.
    Tym bardziej, że sama jest nieprawdopodobnie agresywna i nie różni się od „faszystów” w sposób faszystowski.
    Proszę obudzić swoich kolegów wpływających na opinię społeczną i zejść na ziemię bez wciskania kitu faszystowskiego. Jest marnowany czas. Można pozytywnie wpływać na zmiany by były bardziej rozsądne a nie szaleńcze.

  2. Na takie zachwycajace panegiryki to chyba Panie Andrzeju duzo za wczesnie.

  3. Panie rysszyc – „wyjal mi Pan to z buzi” – duzy szacun!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W tekscie nie podoba mi sie dyskryminacja i slabo ukryte lekcewazenie dla „ograniczonej klasy wyborcow” . Mowisz Pan o klasie sredniej, ktora we wszystkich cywilizowanych krajach swiata jest absolutna podstawa spoleczenstwa i motorem postepu. Te, rzekomo – uposledzone i zapomniane klasy – ktore wg Pana wymagaja ciaglej pomocy i ktorym nieustannie trzeba pomagac bo zawsze maja czegos za malo potrzebuja tej „ograniczonej klasy wyborcow” jak ryba wody, bo ta klasa daje prace, organizuje proletariat i martwi sie o to jak proletariatowi co miesiac zaplacic. Nie ma takiego kraju w Europie, gdzie proletariat bylby tak roszczeniowy jak w Polsce. Ciagle malo i ciagle zle i ciagle sie nalezy. Guzik prawda, nie nalezy sie samo z siebie Panie Celinski! Trzeba zarobic, trzeba myslec i brac odpowiedzialnosc za swoje sprawy i zycie w swoje rece.

    Wiecej szacunku dla tych, ktorzy wiedza jak zarobic, jak postawic przy warsztatach 5-10 proletariuszy. Nie ma nic zlego w tym ze Ci ludzie zarabiaja duzo albo bardzo duzo. I to jest ich sprawa czy podziela sie owocami swojej pracy z proletariatem czy nie. A jak ktos chce to moze zarobic i zyc lepiej. Tutaj Polaks nie rozni sie od innych krajow.

  6. Panie Andrzeju,
    Tylko przez szacunek dla Pana przypominam stare, znane w całym świecie powiedzenie: Nie chwal dnia przed zachodem Słońca!
    Napiszę tylko tyle: p. Lubnauer dobrze wypada w telewizji. Na razie, wobec struktur terenowych własnej partii (partyjki) w ogóle nie wypada, ponieważ tych struktur praktycznie NIE MA.
    Proszę też wziąć pod uwagę, że mówimy o Nowoczesnej, tj. partii salonowej, istniejącej niemal wyłącznie w centrum i balansującej na granicy progu wyborczego (co jest tragiczne w sytuacji utraty środków budżetowych na działalność).
    Nowa szefowa tej partii rozpoczęła (zaraz po wyborze) od negowania porozumienia w sprawie kandydata na prezydenta Warszawy i … upominania się o GODNE miejsca dla kandydatów tej partii (partyjki) na listach wyborczych. A kogo p. Lubnauer chce wystawić w gminach i powiatach, do których nie dociera?
    Stary Lis, a kupił takie plewy…

  7. Od dawna nie czytalem juz Pana artykulow, mialem istotne zastrzezenia do Pana pogladow. W tym wypadku, odnosnie Lubnauer, zgadzam sie z Panem calkowicie. Nowoczesna nie jest moja partia ale zycze im dobrze. W ich sukcesie widze szanse na normalnosc, na odsuniecie pisowatych i byc moze pociagniecie ich do odpowiedzialnosci karnej za niszczenie kraju.

    ***
    Zupelnie na marginesie, zdaje sie Pan forowac Borowskiego, ocenia go Pan bardzo wysoko. No coz, w zadnej normalnej demokracji osoba z taka przeszloscia nie mialaby czego szukac w polityce. Mam swiadomosc ze rozciaganie odpowiedzialnosci za grzechy ojcow czy stryjkow jest niesprawiedliwe, jest nie fair, ale z drugiej strony czy wyobraza Pan sobie w Niemczech (czy gdziekolwiek indziej) syna np Hitlera, Goeringa, innych wodzow Nazi, ubiegajacego sie o urzad w parlamencie?

  8. @rysszc

    „sama jest nieprawdopodobnie agresywna i nie różni się od „faszystów” w sposób faszystowski.”
    Chyba przesadził/a Pan/Pani zdziebko. Zdenerwowała mnie pani Lubnauer bardzo kwestionując umowę warszawska w sprawie Trzaskowskiego, choć musze przyznać, ze postulat porozumienia w sprawie wyborów w całej Polsce jest bardzo racjonalny. Nigdy jednak nie przyłapałam jej na wypowiedzi tak agresywnej, ze przekraczającej dopuszczalne normy. Owszem, jest ostra i rzeczowa, co jest jej siłą. No i nie zapominajmy, ze dla współczesnego czytelnika/słuchacza mamlanie łże-humanistyczne dotychczasowych pięknoduchów jest niestrawne

  9. cytat „Nowoczesna, partia młodych, zadowolonych z siebie i z życia ludzi ” i niestety u nas w tym kraju najczęsciej łaczy sie to z arogancją i butą , zero refleksji. No i wszystkie plany , nadzieje związane z tym bytem biorą w łeb .

  10. Petru poszedł śladami Pana Borowskiego ,na złość mamie i tak skończy.,pani Lubnaer,wygrywając gniazdko sobie, np. w Senacie.Te utopisty bez wodza ,też zrobiły kuku Millerowi.Miller zrobił kuku sobie ,stawiając mizerię na prezydenta.A cierpliwy prezes wybaczył młodzieńcom i zdobył władzę.Przejdzie do historii jako sprawny makiawawelista.Ale z piętnem, to co najgorsze -,odebraniem wolności rodakom.Jakie- , wnioski ,-demokraci ,mądrzy i nie nawiedzeni łączcie się.Tak jak połączyły się Stany w Ameryce.A jeżeli przegracie wybory ,to tylko z waszej winy ,i sprawy do załatwienia wyjdą na ulicę.I to będzie następne zwycięskie powstanie ,po Wielkopolskim.

  11. Dziwi mnie ten zachwyt lewicowca nad politykiem reprezentującym zgrane (neo)liberalne idee.

  12. …. i przede wszystkim jak ona umie pieknie klamac…!

  13. rysszc
    28 listopada o godz. 22:44 13329

    Tusk krytykował posiadanie wizji, zalecając w takiej sytuacji lekarza. Za cel obrał ciepłą wodę w kranie, co nie jest żadnym celem: ciepła woda była już w PRL-u, czego ślepy Tusk nie zauważył. Głupia bezcelowość Tuska stała się jednym z filarów nędznej zmiany, która kłamie, że jest dobrą zmianą.
    Wizja? Tak. Z wizją jest to samo co z bezcelowością – do pomylenia z widzeniami. Morawiecki ma widzenia, nie ma wizji. Jego fantazyjna książeczka opowiadająca bajędy nijak ma się do istnienia sił które miałyby ją zrealizować. Takich sił nie ma. Kaczyński rządzi Morawieckim, nie odwrotnie, a Kaczyński to gorzej niż choroba. Jaką on ma wizję? Jaka jest jej substancja inna od rojeń i nienawiści?

  14. Lubnauer, jak sądzę, nic na dłuższą metę nie osiągnie. Wydaje mi się sympatyczna, jakoś zebrana w sobie, ale chyba tylko w sobie, bo już nie poza sobą, tzn. w sferze politycznej. Owszem, Nowoczesna odniosła wielki sukces wyborczy, jeśli wziąć pod uwagę jej świeże powstanie, był on skutkiem głosów części dynamicznego pokolenia, ale co dalej? Z nieco większego dystansu w ogóle nie da się odróżnić Nowoczesnej od Platformy, a Platformy od tła. Obie partie maja ten sam problem życia: żyją siłą inercji. Rozpuszczają się i zanikają w tle. Zostaje tylko hydraulika – sprzeciwianie się pisoidom. Co działa bardzo słabo, zamordyzm już mamy, do faszyzmu niedaleko.
    Nowoczesna, ledwo odniosła sukces, już zaczęła dryfować. Czy od wejścia Nowoczesnej do parlamentu usłyszeliśmy jakąkolwiek zborną myśl mającą ciężar gatunkowy odpowiedni dlaczegoś poważnego – Polski? jakieś dążenie za myślą?
    Lubnauer jest w miejscu, w którym trzeba zaczynać od zera. Czy ona o tym wie, czy jej się zdaje, że wystarczy iść dalej – to całkowicie niejasne.

  15. @rysszc

    Ekonomia opiera się na matematyce. Wymaga przestrzegania prostych zasad, w przeciwnym wypadku prowadzi do kryzysu. W tym sensie kryzys jest patologią gospodarki kapitalistycznej a nie jej organicznym elementem. O ile można zgodzić się z twierdzeniem, że wielkość i złożoność współczesnej gospodarki uniemożliwiają wyeliminowanie kryzysu, np. poprzez ręczne sterowanie, to budżet państwa należy trzymać twarda ręką. Pozytywne skutki programu 500+ będą przejściowe. Rozdawnictwo zawsze prowadzi do przesilenia budżetu i upadku rządu. Co do wizji, Morawiecki jest ekonomicznym szamanem i być może halucynacje są nieodłącznym elementem jego metody, ale upadek jest kwestią czasu. Przyjdzie wraz z załamaniem się światowej koniunktury, za lat kilka. Fenomen Hitlera polegał na podobnym triku, tyle że pieniądze wpuszczono w niekontrolowane zbrojenia, przejście na gospodarkę wojenną zmieniło reguły gry, w przeciwnym wypadku zmiótł by go gniew ludu.

  16. Panie redaktorze – wystarczy jedna partia liberalna – i jest nią .N PO niestety jest od kilku lat wyłącznie partią koryta, a zwłaszcza „pod” Schetyną. Niech pan zobaczy, jak zagrał z kandydatem na prezydenta Wa-wy. Chce naśladować wodzusia ???
    @rysszc – właściwie nie wiem po co tutaj piszesz ? Ten blog czytają ludzie mający parę komórek mózgowych i potrafiący ich używać. Propaganda PiSowska rzyga z ekranów TVP kłamstwami i inwektywami – po co jeszcze zaśmiecać taki fajny blog. Na mój gust Pan A.C. jest trochę zbyt lewicowy, ale publicystyka palce lizać. W każdym razie nie trzeba bloga zaśmiecać PiSo-faszystowskimi pomyjami. 🙁

  17. Tak. tak , – Polsce potrzeba więcej socjalistów i socjalizmu . Narodowy socjalizm PISu , tudzież Kukiza + bolszewickie Razem , nie wspominając o tym czule reanimowanym trupie SLD , to jeszcze za mało ! Przydałby się jeszcze jakiś swojski Maduro . Rezultat takiego myślenia jest zawsze i nieuchronnie taki sam . Na dziś wystarczy obserwacja Wenezueli

  18. Do Pana rysszc – konsumpcja, która daje nam wzrost w tym roku, w przyszłym już nie da. W tej chwili przeżeramy nasze zasoby i kolosalnie się zadłużamy, podczas gdy takie kraje jak Łotwa, Litwa maja nadwyżki budżetowe. A my się zadłużamy. Za parę lat będzie tragedia. I w gospodarce, i służbie zdrowia i w zusie.
    Pani Lubnauer – polecam serdecznie odsłuchac ostatniej z nią audycji Sroczyńskiego ‚Świat się chwieje”. Kto słuchał tego dziennikarza, ten wie, że każdego rozmówcę o poglądach innych od jego lewicowych, traktuje wręcz wulgarnie. Pana Celińskiego też potraktował moim zdaniem jak chamidło, co wyraziłam w ostrym komentarzu pod audycją, od tego czasu nie umieszcza już swych audycji do komentowania więc poszło mu w pięty, choć stylu prowadzenia rozmów nie zmienił.
    Wracając do tematu polecam odsłuchać. Kaśka urosła w moich oczach niesamowicie. To, co wydaje się jej słabością, jest jej największą bronią. Całkowicie wyprowadziła z równowagi dziennikarza swoim stoickim spokojem. Ona jest wielka, tylko jeszcze o tym nie wiemy. Ja w każdym razie jestem zachwycona. Jeżeli pochylą się nad zbudowaniem reform socjalnych, ze szczególnym uwzględnieniem niepełnosprawnych i opieki nad ludźmi starszymi będzie naprawdę dobrze. W ogóle sposób jej mówienia o kontrowersyjnych w Polsce tematach w sposób tak spokojny, nieemocjonalny, normalny, sprawia że tematy aborcji, związków partnerskich stają się nie walką o życie, a kwestią światopoglądu i wyboru. Ona unormalnia tą debatę. Tego potrzeba. ja tego potrzebują, bo idzie zwariować. Nigdy nie spotkałam podobnego polityka i mam nadzieję…nie będę zapeszać:)