Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

11.01.2018
czwartek

Nie znoszę rewolucji. Ale są sytuacje bez wyjścia

11 stycznia 2018, czwartek,

Cała moja droga – niestety bez fajerwerków, które bym równie fałszywie ignorował, ale bardzo jak na dzisiejsze standardy długa – wytyczona była tęsknotą za racjonalnością, za świadomością celu i potrzebą poszukiwania albo tworzenia narzędzi przydatnych dla osiągnięcia celu. Znalazłem dla siebie w literaturze patrona. Przywoływałem go przynajmniej kilka, a może nawet dziesięć razy. Wernera von Heisenberga. Fajne nazwisko, kontekst historii ważny – Niemcy podczas nazistowskiej rewolucji, źródła, świadectwa i nasze, przepraszam za prozę, solidarnościowe doświadczenie.

Z zasady i dla zasady zawsze (albo prawie zawsze) byłem zwolennikiem ewolucji. Rewolucji najpierw się bałem, potem wystrzegałem. Jako takiej pralni, która niechybnie na wierzch wyrzuca brudną pianę. Ścina wysokich. Koronuje karłów, byle mówili co akurat trzeba.

Ad rem.

Ja już nie mam siły wierzyć, że z Platformy o znanych nam powszechnie telewizyjnych twarzach, z Nowoczesnej, w której słusznie jej świetna posłanka dostrzegła średniowieczną, z tego sejmowego marnego, niezawodowego, leniwego i głupawego teatrzyku marionetek swych liderów – da się wykrzesać cokolwiek, co miałoby dla mnie sens. Platforma stara. Wraca ten obraz: PiS jedzie do Torunia, Platforma z Tuskiem i Rasiem na czele do krakowskich Łagiewnik. Miedziane czoła. Synteza. Reszta pochodną. Żadnej własnej idei. Żadnego wielkiego celu. Socjotechnika. Manipulacja. Nieudolnie skrywana radość, że nie jest się tam, skąd się wyszło, lecz tam, gdzie małość brana jest za wielkość.

Paniusie platformerki, z adekwatnie dla czasu zrobionym makijażem. Jak kiedyś damy z Samoobrony falbanami swych obfitych sukien szumiały na sejmowym wybiegu, tak te zamiast siąść nad papierami, przygotować się, przypomnieć sobie, po co i dla kogo tam w ogóle są, biegają po butikach dla zyskania tożsamości. To najważniejsze! Tożsamość zamknięta w kolorze żakietu, niekoniecznie w idei, która trafnie odpowie na tęsknotę milionów. I faceci pilnie przeglądający żurnale dla zdobycia wiedzy, czy aktualnie ta chusta w górnej kieszonce (poszetka) ma być super kontrastem, czy tylko kontrast pozorować.

Wielki ruch świetnych ludzi dostał kopa od posłanek i posłów Nowoczesnej i Platformy, którzy nic nie wiedzą, niczego nie rozumieją. Szło o to, by uruchomić procedurę debaty sejmowej, nie o ostateczny kształt regulacji – chociaż, przepraszam „liberałów i demokratów” za nietakt, te regulacje to Wasza tożsamość do jasnej cholery. Szło o to, by projekt podparty setkami tysięcy identyfikowanymi imieniem, nazwiskiem, peselem i adresem obywatelek i obywateli był rozpatrywany. Czego więcej trzeba, żeby bardziej się skompromitować? Platforma od dawna się kompromitowała. Nowoczesna powstała w odpowiedzi na te kompromitacje. Trzeba było dwóch lat, by się zmacerować. I gdzie ten ładunek intelektualny? Kaczyński bez najmniejszego wysiłku i zaangażowanej energii z tych durniów zdjął majtki. I Wy chcecie być alternatywą?

Ja nie znoszę rewolucji. Ale mimo całej mojej wiedzy o tym, co dzieje się w Polsce, Wam nie ufam. Nie chcę mniejszego zła. W ogóle nie interesują mnie Wasze poszetki, mgiełki nakarczne, suknie, makijaże, miny dobrotliwie wszechwiedzące. Spadajcie, Kochani. Sytuacja bez wyjścia. Nie apel do Was, lecz zebranie bezpośrednie tych, dla których jest ta Wasza sku***wiona polityka – obywateli.

Byłem zdecydowanie krytykiem Platformy. Neoliberalizm uważałem za nieporozumienie wykraczające poza polskie granice. Projekt Nowoczesnej wydał mi się miły ludźmi i ich motywacjami, ale ideowo nie do przyjęcia. Polacy potrzebowali więcej solidarności, a nie więcej banksterów. Proponowałem rozwiązania prowadzące do otwarcia polskiej polityki zamkniętej szczelnie w partiach. Byłem namolny. Przez cztery lata pisałem właściwie jedynie o tym, jak nie tracąc potencjału przegranej Platformy i dziecinnej Nowoczesnej, wygrać Polskę. Dzisiaj mam Wam do powiedzenia – WYPAD MI STĄD. Jesteście po jednych pieniądzach. Rzecz jasna nie wszyscy, nie każdy. Ale Wasze organizacje i Wasze marki. Brak Wam elementarnej wiarygodności.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. Boże nas broń od rewolucji. Rosjanie zrobili swoją w 1917 r. i do teraz się nie mogą pozbierać.

  2. Bardzo gorzkie, bardzo emocjonalne, bardzo prawdziwe i bardzo trafne.
    Skoro nie będzie (a na pewno nie będzie) już wolnych rzetelnych wyborów, głosowanie na czarną dziurę po tym WYPADzie już nam nie zagraża.
    Pozostaje rewolucja, tylko trzeba by przyjąć do kraju jakąś słuszną liczbę rewolucjonistów, z braku zasobów własnych.
    Sami tu nie przyjdą, no chyba, że z Moskwy wezwie ich p.Snowden, czy inny zielony ludzik.
    Drzwi stoją otworem i zieją czernią.

  3. Święte słowa, z tym, że nie „kopa w żyć” (chyba, że w poezji;-) tylko „kopa w rzyć”. Choć może na jedno wyszło….

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Rozumiem, że pan Celiński żegna się z debilnym pomysłem robienia koalicji antypis „od Biedronia do Giertycha”. Dziś PO i N pokazała w miniaturze jak działałoby takie monstrum w praktyce.

  6. Wlasnie napisalam na pana fb. Nie pisalam o atrybutach zewnetrznych, co- fakt- moze byc drazniace. Pisalam o byciu demokrata i pojmowaniu demokracji . 0! Null ! I wiem, ze Pan sie z tym zgodzi ! Pytanie- czy ( przynajmniej wystarczajaca ) czesc spoleczensta jest na tyle dojrzala i odpowiedzialna, by ( wrecz) zazadac demokracji w demokratycznym ( ponoc) kraju. Smutno mi. Mowi Pan- rewolucja? Niepredko chyba. A moze sie myle?

  7. Bardzo trafna diagnoza, jak wszystkie dotychczasowe. Cała nadzieja w lewicy pod przywództwem pani Nowackiej. Reszta czyli PO i N. jest towarzystwem wzajemnej adoracji, które znalazło sposób na swoje łatwe i dostatnie życie. Ukierunkowanie Polski na europejskie tory zapomnijmy. Na Nowogrodzkiej mogą otwierać szampany. Czekają ich długie niczym nie zagrożone rządy, mniemam, że nawet poważny kryzys gospodarczy im nie zagrozi, bo i przez kogo. O SLD – partii oligarchów, która splugawiła pojęcie lewicy nie ma co mówić. Partia Razem – sekciarska. Ech!
    Dziękuję i pozdrawiam.

  8. Nic dodać. Smutne to wszystko

  9. Te głosowanie to dar od Boga.W środę nast.,ąpił punkt zwrotny w polskiej polityce.Zniszczono spotkanie Pana Lecha i Donalda ,na Helu.Bo to tam zadecydowano o zniszczeniu lewicy, i przyjmowaniu władzy naprzemiennie ,z tymi samymi celami ,jak to się później odbywało.Pozostaje pytanie czy milcząca większość ,zechce przemówić na wystrzały braci kurkowych?Im szaleńcy będą szybciej dążyć do swoich celów,tym prędzej nastąpi obudzenie.

  10. Tak, wyszło szydło z worka. Banda pajaców.

  11. 100 procent racji. Dokładnie to samo myślę,

  12. Jest teraz czas prawdy, nagiej prawdy. Wyciągnięcie wniosków jest ułatwione. Piotr Szczęsny w swoim manifeście przestrzegał nas byśmy nie liczyli na polityków i wzięli sprawy w swoje ręce. Podejrzenie silne jest że PiS zrobi w maju przedterminowe wybory i tym być może osiągnie większość konstytucyjną. Jeśli dojdzie do wyborów, i uda się uniknąć sfałszowania, może to być ostatnia szansa na uniknięcie rozlewu krwi. W.Frasyniuk zapytany w tvn24 jakiego lidera by wskazał, wymienił Pawła Kasprzaka. W takim dramatycznym momencie w jakim się znajdujemy znalezienie osoby mogącej poprowadzić demokratyczną do wygranych wyborów jest to być albo nie być dla demokracji. Ofiarność i determinacja P.Kasprzaka i jego zasługi powinny być wskazaniem. Głównym grzechem dotychczasowych ugrupowań była zbędna kosztowna rywalizacja i brak koordynacji. Gdyby wokół Pawła udało się stworzyć sztab złożony z przedstawicieli innych ugrupowań pozaparlamentarnych oraz osób powszechnego zaufania mogących stworzyć ruch niezależny zdolny do stanięcia do wyborów dało by to szansę na wygranie z PiSem. Gdyby sondaże wskazały że ruch samodzielnie nie wygra mógłby stworzyć blok wyborczy z naszymi nieudacznikami tj PO .N PSL, Nowacką, SLD na RAZEM nie ma co liczyć bo oni są z zasady OSOBNO. Taki sztab dowodziłby oporem gdyby PiS zastosował siłowe rozwiązania. Program wyborczy kluczowe zagadnienie siłą rzeczy zawierał by poza oczywistym odkręceniem niekonstytucyjnych ustaw i naprawy praworządności, musiałby być kompromisem i dotyczyć tylko w bardzo zasadniczych spraw. Szczegóły ważne dla tożsamości poszczególnych organizacji powinny być wyłączone z ogólnego porozumienia. Realizowane drogą demokratyczną, parlamentarną po ew. wygraniu wyborów.
    Ważne jest to aby z informacją o sytuacji aktualnej dotrzeć do obywateli na wsi i w małych miasteczkach. Z moich doświadczeń wynika że nie korzystają z FB i tw. Większość skazana jest na lokalny zasięg to TVP TRWAM PR R Maryja. Jeśli wybory wcześniejsze byłyby w maju to trzeba wykonać kolosalną pracę. Wymaga to sporych nakładów więc znalezienie funduszy jest priorytetem. Pamiętam wielką nadzieję i entuzjazm w momencie powstania KOD, nie tracę nadziei że ci ludzie dołączyli by do takiej inicjatywy gdyby skrojona była wg takiego klucza. Gdyby byli zasłużeni znani i powszechnie szanowani byli prezydenci, prezesi TK, SN, rektorzy, generałowie, Ludzie kultury wsparli taki ruch, moglibyśmy uratować kraj przed dyktaturą. To grono wspierających wzorem greckiego AREOPAGu , przeprowadziło by Polskę przez to bagno i może stało się stałym elementem naszej rzeczywistości w postaci np. stowarzyszenia. Poza tym uważam że byli sędziowie TK powinni stworzyć nieformalny TK, niedopuszczalne jest by ich kwalifikacje w tk tragicznym czasie porastały mchem, podobnie jest ze sztabem. Piszę do Pana mimo że moje poglądy polityczne nie pokrywają się z w całości z pańskimi, szanuję i podziwiam to co Pan robi dla demokracji i bardzo byłoby wskazane żeby uczestniczył Pan w tym dziele. Czy jest jakaś inna droga? Popadanie w depresję to „przydawanie zła złu”.