Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

27.01.2018
sobota

Polska krew najlepsza

27 stycznia 2018, sobota,

… w Australian Open. Chodziło o wielki sukces Caroline Woźniacki, tenisistki, z której – nawet gdy była pierwsza w rankingu najlepszych światowych tenisistek – naśmiewano się, że nigdy nie wygrała turnieju pierwszej czwórki. Ma rodziców Polaków. Nie wiem, jak ona sama określa swoją tożsamość. Nie ma to zresztą dla tej sprawy priorytetu. Istotny jest tytuł.

A także okoliczności dnia i miejsca, wielkie wyzwanie rzuconej w twarz Polaków ofercie nazizmu. Moszczącego się w przestrzeni utworzonej (albo współtworzonej) przez Kaczyńskiego, Brudzińskiego i ich o lata świetlne mniej rozumnych akolitów. Którzy/które wygadują czasem głupstwa równe najbardziej głupim nazistom.

Polska krew najlepsza. Nawet jako żart brzmi to nie najlepiej. Brzmi okropnie.

Chcę wyrazić się jasno. Bardzo cieszę się i jest w tej mojej radości łut „narodowy”, że to Woźniacki, a nie Halep, zwyciężyła. Jest coś na rzeczy. Że Polka. Ja nie wiem, jak ona sama się określa. I prawdę pisząc, niewiele mnie to obchodzi. Kwestie etniczne mają przecież znaczenie. Jakieś. I niech tak pozostanie. Dla jednych istotniejsze, dla innych mniej. Ekstremy, zwłaszcza nacjonalistyczne (czyli przeciw innym!) z piekła są.

Wiem, słyszę, czytam, że Radwańska jest z zupełnie innej strony niż ja. Ona nie jest politykiem. Mało więc mnie to obchodzi. Ja ją kocham za finezję gry w tenisa. Za inteligencję. Za zadziorność. Gdyby chciała się ze mną pokłócić o politykę, podjąłbym rękawicę. Z wiedzą, że w swojej dziedzinie osiągnęła szczyty. Cieszę się z jej sukcesów. Zawsze życzę jak najlepiej. Kibicowałem jej, kiedy się uniezależniała.

Ale „polska krew najlepsza”?

Trzeba być idiotą/idiotką, żeby coś takiego napisać. A najpierw pomyśleć. Chyba że się stuka w klawisze w jakiejś pozamyślowej przestrzeni.

Więc dla porządku już tylko: są słowa i ich związki, które znaczą. Są portale, które są ważne. Portal gazeta.pl jest superistotny. Ktoś tam zdjął ten idiotyczny wpis. Czuwał. Pamiętajcie jednak: idiotek/idiotów nigdy nie warto zatrudniać.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. BRAWO!