Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

7.02.2018
środa

Poddaję się

7 lutego 2018, środa,

Polityka bez celu, demokratyczna albo inna, ale jednak „demokratyczna”, jakoś szczególnie nie ma sensu. Jest ściemą. Jest żłobem dla tych ryjów, które dzięki wyborcom uzyskują lepsze miejsce przy korycie. To była intuicja Leppera i innych. Tyle że oni chcieli tego samego – miejsca przy korycie.

Jakiekolwiek by nie były, cele muszą – powinny – w imię demokracji zostać nazwane.

Mogą być różne. Jak dla PiS Macierewicza: Polska w miłosnym całusie z Kremlem. Jak dla Korwina: Polska wybitnie sama, z absolutnie jednostkowym w skali globu systemem podatkowym. Zero państwa poza obronnością, bezpieczeństwem wewnętrznym i – prawdę pisząc, nie wiem – sprawiedliwością. W końcu sprawiedliwość sama mogłaby się utrzymać. Może Korwin tak daleko nie zaszedł – Polska była brukselska. Albo, jak mówili w PSL, jurna, by wydymać tę Brukselę. OK. Może ze względu na wiek, chemię i inne ułomności jestem raczej schyłkowy w tej Polsce, która chce współtworzyć Europę. I powiem Wam szczerze: EUROPĘ. Bardziej niż POLSKĘ. Choć POLSKĘ. Jednak w EUROPIE.

Tak sobie myślę, wspominając Stalina i Hitlera, katastrofę Europy, jej wartości i jej narodowych polityk aż do 1945 roku, że może sens jest powiedzieć to wprost: najpierw Europa. Bez wojen, bez nazizmu, bez nacjonalistycznych aktów bezbrzeżnej głupoty. To znaczy bez wykluczenia. Ja chcę wyboru, a nie więzienia. Nacjonalizmy dały wojnę.

Czytajcie! Czytajcie świadectwa. O niemowlakach (jaka nacja?) roztrzaskiwanych o mur. O kobietach gwałconych, bo wojna to stres i trzeba go jakoś rozładować. O ludziach dla siebie bezimiennych w przeciwnych okopach. Mówili: wojna to rzecz kapitału. Ja mówię: wojna to politycy. Szczególnie niebezpieczni są ci bez rodziny, dzieci, kobiety. Ale i z kobietą, rodziną, dziećmi też bywają niebezpieczni. Nie rozwijam tego wątku. Ale jestem przeciwny rekonstrukcjom. Trywializacjom. Wojna to rzecz najgorsza dla jednostki, chyba że ona chamowata.

Ja już nie potrafię być. Od lat nie oglądałem niczego w telewizjach polskich poza TVN. I widzę Czarneckiego. Ich ulubieńca. Przed. I po.

Dość. Ja się poddaję. Polska ma być gówniana, co ja mogę poradzić? TVN chce w tym zgównieniu uczestniczyć, co ja mogę zrobić? TVP Info nie włączę, sorry. Was wyłączam. Sorry, Pani Werner. Ja się poddaję.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop