Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

18.02.2018
niedziela

Clown

18 lutego 2018, niedziela,

Wprowadził nas w korkociąg. To, co dzieje się z wizerunkiem Polski po kolejnej prawotwórczej aktywności ministra Jakiego, jest nie do odrobienia w żyjących pokoleniach. Jest twarzą zmiany prowadzącej do tego, że Szewach Weiss – aż nieprzytomny w swej wspałaniomyślności były szef Knesetu, były ambasador państwa Izrael w Warszawie, profesor polskiego uniwersytetu – mówi, że jest zdruzgotany. Dziesiątki lat pracy dla lepszej Polski w oczach świata diabły wzięli.

Wiem, że Jaki nie jest sam w tym rządzie. Trudno nie pamiętać wypowiedzi minister Zalewskiej o Jedwabnem i Kielcach, odpowiedzialnej za to, co najważniejsze – zawartość mózgów i serc młodego pokolenia Polaków. Jak ona kręciła w sprawie Jedwabnego! Jak umykała od odpowiedzi w sprawie zbrodni kieleckiej 1946! A przecież nie o strachliwość minister edukacji narodowej chodzi. Ona władczo odpowiada za podstawę programową nauczania historii w szkole! Z tą mentalnością?

Przy okazji wszedłem na nieswoje strony. Pooglądałem sobie profile rządzącej gromadki i ich fanów. Linki zaprowadziły mnie do domen Kościoła katolickiego. Groza! Na głównych stronach ulubionych, sponsorowanych, nawiedzanych pism widać jawnie antysemickie wpisy, tytuły, wykrzykniki, fotografie.

Zaczęło się niewinnie. Chciałem sprawdzić, czy Romuald Rajs tak się właśnie pisze: „Rajs” czy, jak mi się zdawało, Reiss. I poszedłem po linkach. Wielokrotnie tu pisałem, pytałem: co się dzieje z Kościołem? I czasem już po wysłaniu tekstu myślałem, czy mnie nie poniosło. Nie, nie poniosło. Jest gorzej. Antysemityzm i złość na każdego, kto nie jest „swój”, to tam chleb powszedni. Pierwszostronicowy. I bardzo prymitywny. Więcej o tym dzisiaj nie napiszę. Nie stać mnie na rzetelną analizę. Temat polecam młodym, dociekliwym.

Oglądam z jednej strony urzędowego, z innej samozwańczego strażaka relacji polsko-izraelskiej. Premier musi gasić pożary. Ale wiedza cieniutka i na dodatek całkowity brak empatii. Czyli wiedza tak uboga, że nie wskrzesze empatii. Nie ma na czym. Premier Morawiecki po prostu nie rozumie, z czym ma do czynienia. A dumę ma jak stodoła. I ego. Więc nie zapyta, nie posłucha. Gdybym miał jego wiedzę i taki konflikt, i tak bezdurnego ministra jak Jaki, jeślibym zajmował się kasą, a nie bezpieczeństwem, a już na pewno nie polityczną pozycją Polski, to poprosiłbym Mariana Turskiego, albo kogokolwiek z tego poziomu, o godzinę korepetycji. No, ale trzeba mieć charakter, by o korepetycje prosić. Polska okazała się mniej ważna.

Tym razem („Fakty po Faktach” TVN, 18 lutego 2018 roku) zgodny jestem z Pawłem Śpiewakiem, niedawno tu przeze mnie za kunktatorstwo chłostanym (był zresztą świetny, łatwo mi się więc zgodzić!). Deficyt wiedzy premiera nie pozwala mówić o braku empatii. On nie wie, co mówi. Polski premier, historyk!

Jakie były te jego studia historyczne, można by zapytać. Czy Wrocław był w tej dyscyplinie aż tak słaby? Prawda, w TKN, w Uniwersytecie Latającym, gdzie Dolny Śląsk był silnie reprezentowany, historyków nie było. Inaczej niż w Warszawie, Krakowie, Lublinie, Poznaniu. Czepiam się wrocławskiej historii. Ale jaki inteligent z niego?

Owszem, we Włoszech szykują sobie premiera kelnera. Wolałbym, żebyśmy w Polsce unikali eksperymentów. Ale nie o nim ten tekst. Napisałem: clown.

I przypomnę, co kiedyś pisałem o posłanicach „Samoobrony”. One szumiały falbanami na głównych schodach Sejmu. Jakby Pniewski specjalnie dla nich je skonstruował. Przyszły, pobiegły do sklepów i pozakupywały suknie. Takie, jakie pasowałyby do ich nowej pozycji. Dziesiątki metrów tkaniny. Upięte w jedną kreację. I chodziły, niepewne jednak swojej pozycji, w tej świątyni blichtru. Było to bardzo zabawne.

Jaki nie jest w tym swoim golfie, marynareczce włoskiego kroju, opiętych spodenkach i poszetce kontrastowej tak zabawny. On tworzy prawo. Dlaczego? Nie wiem. Może ktoś jest nim tak zauroczony, że rozum wyłącza? A może ktoś nie wie, co robi? Naprawdę nie wiem. Wiem za to, że jeślibym ja obsadzał rolę clowna w tym współczesnym pisowskim cyrku, to Jakiego w tym stroiku bym tam obsadził. I tyle w kwestii empatii.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie Andrzeju,
    Co też Pan opowiada? Cieniutka wiedza, złe studia, niski poziom historii na Uniwersytecie Wrocławskim, korepetycje u Mariana Turskiego, nie rozumie, z czym ma do czynienia… Na miłość boską! Pod koniec drugiej dekady XXI wieku? Kilkanaście lat po pierwszych książkach Grossa? Po paru latach działania Muzeum Polin? Trzeba dziś komuś korepetycji u Najszanowniejszego Pana Turskiego, żeby się dowiedzieć, co się wydarzyło w Jedwabnem? I że byli w Polsce szmalcownicy? A nie szkoda czasu Pana Mariana? Pan naprawdę uważa, że to z niewiedzy? Z niezrozumienia? A nie z antysemityzmu przypadkiem? (Wszystko mi jedno, czy tego wewnętrznie przeżywanego, czy instrumentalnie dla słupków potraktowanego. Jeden i drugi zabija i różnicy między nimi nie ma.)

  2. OCZYWISCIE. 100% racji.

    Morawiecki skonczyl 7 czy 8 uniwersytetow w ciagu 5 lat pracujac w tym czasie jako dyrektor banku. Uniwersytety byly porozrzucane po calym swiecie, najwiecej w Niemczech ale rowniez w Stanach, w Szwajcarii, w Anglii (tak podaje Wikipedia). Napisal jeszcze ksiazke i prowadzil rozne badania naukowe na tematy niezwykle istotne. GENIUSZ.
    I ten geniusz zaczal od zwrocenia uwagi Francuzom ze ich system wymiaru sprawiedliwosci jest jeszcze gorszy od naszego bo 70 lat temu oni nie patyczkowali sie ze swoimi sedziami i ich skazywali za kolaboracje z Niemcami i zbrodnie wojenne.
    Nie zauwazyl geniusz ze to bylo jednak 70 lat temu i ze ci sedziewie francuscy byli skazywani w procesach prowadzonych wg zasad prawa ciagle obowiazujacego.

    Jaki jaki jest kazdy widzi. Znalazl sobie patronow w osobach Jarka i Zbyszka, oni doceniaja jego cwaniactwo bo sami sa cwaniaczkami. Jaki zablysnal stwierdzeniem ze on jest lepszy od prawnikow bo potrafil znalezc zlodziei w krakowskich sadach a prawnicy nie potrafili. No wiec zrezygnowal w calosci z udzialu prawnikow w pracach nad prawem o IPNie, efekty bija po oczach.

  3. Tylko w Polsce zero w stylu jakiego moze byc wyniesione na tak wysokie stanowiska. Jakkolwiek to nie zebrzmi krytycznie, daleko nam do cywilizowanego Kraju. jestemy na tym samym poziomie co nic nie znaczace kraje w Azji czy Afryce w ktorych byle cymbal, byle dobrze skoligacony, moze byc premierem czy ministrem.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W tym momencie wszystkie stołki obsadzone są „nolypiakami” a za chwilę jak ci się zedrą zostaną zastąpieni przez drugi sort. I to dopiero będzie jazda, bo zanosi się na drugą kadencję. Polska republika buraczana na długo pozostanie w Europie zapamiętana.

  6. Uważanie się za naród wybrany ,tolerowanie Madoffów, dobrowolna i podejmowana z przyjemnoscia praca na stanowiskach kierowniczych ub, to jest dopiero szczyt wyrafinowania, aha, pretensje o 68 prosze kierowac do Rosji, rozbawienie Putina gwarantowane,

  7. Pełna niezgoda.Premier wychowany w patriotycznej rodzinie nienawidzącej komuny ,może wreszcie wydalić żółć gnijącą latami woreczku.Nie trzeba być historykiem ,aby wiedzieć co nas spotkało w wojnie z Adolfem.UW dał tytuł Dyplomowanego Urzędnika A dministracji Państwowej pani ,która nie pozwoliła drukować wyroku TK.Robiła to na rozkaz i przypodobanie się szefowi.A pan Jaki czyni to samo swemu chlebodawcy.Bo przykrywa ,to ,co ten czyni ,i jest jgroźniejsze,- a nie konflikt z innym krajem ,,-,tworzenie państwa dyktatorskiego.A nad wszystkim czuwa WIELKI SORTOWNIK .Genialnie zamienił pana od Escobaru, na pana od nieznajomości historii.Aby trzymać w szachu i jak się fala krytyki rozleje jak śmierdzące mleko ,będzie mógł go zmienić bez protestów suwerena.No i geniuszu ciągi dalsze.Bo niby po co powoŁano ministra od zagranicy jako eksperyment.?//Aby nie wtrącał się do spraw zagranicznych, wykonywanych prze ministerstwo sprawiedliwości!!!A co do młodego człowieka z Opola .Zasłona milczenia i współczucie rodzinie i dzieciom.Bo o drugim wyjcu ,też nie warto pisać i mówić.No i historycy ,którzy będą analizować nasze obecne lata ,dostaną zawrotu głowy a nie którzy zaburzeń .Bo jesteśmy jedynym przypadkiem w historii z takim wodzem ,z takim rządzeniem i z takimi wynikami.Czyil mamy historie o której się fizjologom nie śniło, jak mówią suwereni Arnold Boczek i Ferdynand Kiepski.

  8. To jest cos nieprawdopodobnego! Facet, który ma trudności z uzyciem polskich słów zgodnie z ich znaczeniem, który popisuje się mentalnoscia i poziomem knajaka spod marketu z piwem, jest przedstawiany jako absolwent uniwersytetu wrocławskiego (znowu ten Wrocław!!!). A do tego zajmuje stanowisko wiceministra sprawiedliwości! Kaligula zrobił swego konia senatorem, co stało się na wieki przykładem kadrowego szaleństwa. Dzis jestem gotowa przeprosić rzeczonego konia, ze się z niego kiedyś nabijałam

  9. Pan tu głównie o Jakim, a ja jeszcze raz o wykonawcy tych wykutych w zaciszu gabinetów strategii, Morawieckim. On się nie wziął znikąd, pierwszym robiącym mu sieczkę z mózgu był Morawiecki senior, sam o sobie mówiący, że kroczy drogą prawdy, słuszności(?) i bohaterstwa (wywiad w „Polska the Times”).
    Juniorowi wystarczyło zabrać promter i rzutnik, żeby zaczął wyplatać głupoty i podłości wykute na pamięć w Warszawie. Ten marnie i powierzchownie wykształcony cynik i oportunista dał jednak ,moim zdaniem, równie dużą kakę składając kwiaty na grobie kolaborantów z NSZ, a to już nie przejęzyczenie, czy słaba znajomość historii i angielskiego, musiał pomyśleć, jak tam się znalazła cała brygada w 1945. I to nie była jego własna inicjatywa, taki samodzielny to on nie jest, tylko służalcze i bezmyślne wykonywanie poleceń „steel think tanks” z Nowogrodzkiej.
    Co do empatii: sporo napisano o analogiach trumpzmu i „dobrej zmiany”. Są też podobnie empatyczni. Trump pojechał na Florydę po ostatniej strzelaninie w szkole. Pomijając to, że oskarżał tam FBI za zlekceważenie informacji, która mogła temu zapobiec, bo skoncentrowali się na śledztwie „rosyjskim”, i proponował modlitwy zamiast zmian w prawie, to dał podobną kakę. W drodze powrotnej zatrzymał się w swojej florydzkiej posiadłości Mar a Lago, gdzie odbywało się duże „disco party” z okazji rocznicy powstania kultowej w latach 70 tych nowojorskiej dyskoteki „Studio 54”, gdzie wtedy Trump bywał celem wyjmowania panienek.
    Na zarzuty w prasie, że jest to niestosowne, nic na twitterze nie odpowiedział, natomiast znaleźli sië obrońcy, zwracający uwagę krytków na to, że „przecież nie tańczył”.
    Dobrze że Morawiecki, wzorem Rosjan, nie rozpił tam na cmentarzu flaszki+chwila zadumy. Chociaż to ostatnie przydało by się przed dalszymi koncertami.

  10. Dodam.Dlaczego odszedł Escobar.?Może dlatego ,że zbyt opieszale psuł nasze stosunki ze światem?Escobar do historii nie przejdzie ,ale każdy premier ,jakim by on nie był to i owszem.Honor warty zapisania w szkolnych podręcznikach?

  11. Jak zwykle. Zdania uczonych są podzielone. Kilka godzin temu spotkałem opozycjonistę który też był internowany pewnego grudniowego dnia.
    Powiedział, ze może powinno być więcej takich ministrów jak Jaki.
    Rano przypadkowo trafiłem ba wywiad ze współpracownikami Frasyniuka i Piniora.
    Są nimi głęboko rozczarowani. Coś wspominali o 80 ciu milionach z których im do dzisiaj
    brakuje pięćdziesięciu kilku. Przeliczali na dolary / 250 tys. / z których ktoś dał tylko 50.
    Nie mój temat. po prostu – zdania uczonych są podzielone.
    Wyłączyłem się z działalności społecznej w czerwcu 76. Z małym epizodem przewodniczącego Rady Pracowniczej w latach 80 tych. Szybko zorientowałem się, że ktoś podobnie jak po 56 tym
    roku z Radami Robotniczymi zgrał w durnia ze społeczeństwem. Jedynym prawdziwym uprawnieniem rady było prawo niepodpisywania premii dla dyrektora ale minister mógł to uchylić.
    Polskie społeczeństwo nie jest w swej masie mądrzejsze od np. amerykańskiego.
    Tak jak inne jest podatne na lincz. Podobno są dokumenty, że Kielce to była prowokacja do linczu.
    Jedwabne – czy nie starczy ataków na nasz Kraj i niestety również Pana o współwinę. Słyszałem
    i widziałem wywiad z bardzo starszą Panią która coś tam pamięta z Jedwabnego. Słyszałem o łuskach w stodole ale czy to mogły być łuski sąsiadów Polaków? Pan jest pewny? Ja nie.
    Lubię Żydów, mam nieco genów od nich i jestem z tego dumny. To jest niesłychanie żywotny naród. Podziwiam ich i im zazdroszczę żywotności.
    Pierwsze getto było zrobione we Frankfurcie nad Menem w 1460 tym roku. Na 14 rodzin
    /200 osób/. Założyli odszczepieńcy Lutra, nie Katolicy. Jak mieszkało tam już 3000 osób urodził się założyciel najpotężniejszego rodu żydowskiego Rothschildów.
    To Żydzi uważają, że pogromy ich wzmacniają i uszlachetniają. I tak jest.
    Jest również programowe dbanie o wykorzystanie propagandowe cierpienia, dla korzyści materialnych.
    Jak ktoś ma świadomość tego to powinien robić wszystko, by nie dopuścić,
    by właśnie Polska była pasem transmisyjnym do bogacenia się.
    Wystarczy, że inni o nas źle myślą. Naszym obowiązkiem jest pozytywna autoreklama.
    Nie wolno potępiać Premiera.
    Oni dobrze wiedzą, że miał rację ale niestety, mają pomocników w postaci Polaków, często mających się za znawców tematu a smutne bo pożytecznych idiotów.
    Pan Gross i Pan Śpiewak ??? Dobrze by było wyłącznie milczeć o nich a nazwiska skracać do pierwszej litery.
    Nie ma kraju, nie ma Narodu bez winy ale po co się samobiczować.
    Zbliża się Marzec. Z dużej litery bo chodzi o wydarzenia w które ktoś wciągnął młodzież by się hartowała politycznie.
    Po Marcu – przedział w pociągu do Wiednia pracownica Hartwiga na delegację i reszta „wydaleni” z Polski. W przedziale cisza i napięcie a po kontroli WOPu, po przekroczeniu granicy, wybuch radości
    i rozwiązane języki. Tak zachowywali się wydaleni.
    A wielu nie wydalonych im zazdrościło. Ja też.
    Jak zwykle, dwie strony medalu.

  12. Jaki jest Jaki, każdy widzi.

  13. A może jednak warto posłuchać Pani Ewy Kurek /podobno uczennica Bartoszewskiego/. Jeżeli dla dzieci żydowskich wciskana jest bajka, ze przy piecach stali Polacy?
    To może warto frontalnie stać po stronie naszego premiera,
    który siedząc obok austriackiego musiał się tłumaczyć a on nie!!
    Jak do tego doszło? PIS to dwa lata a wcześniej?

  14. Panie Andrzeju Drogi,
    Ulega Pan populistom. Czy to Jaki głosował nad zmianami w ustawie o IPN, następnie w noc w senacie też?
    Czy to Jaki (nijaki) podpisał ją i ogłosił w Dzienniku Ustaw? Czy to jaki skierował ja jednocześnie to miazmatu zwanego Trybunałem Konstytucyjnym.
    Jakiego nijak nie chce tłumaczyć, ale aż taki wszechwładny to on nie jest.
    Reszta z pańskiego felietonu z grubsza się zgadza.
    Proszę, błagam, proszę odwołać „odpowiedzialność Jakiego” za ten międzynarodowy (i wewnętrzny) bajzel.