Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

22.03.2018
czwartek

Kiedy już wszystko przegrają

22 marca 2018, czwartek,

Mądry Polak po szkodzie. Wiemy od ćwierci tysiąca lat, że i po szkodzie głupi. Nie o przysłowiach jednak piszę, ale o współczesnej opozycji politycznej w jak najbardziej przyziemnym, rzeczowym kontekście.

Od dwóch lat twierdzę, że nie 2018, lecz 2019 rok zadecyduje na nieokreśloną liczbę pokoleń (a więc na pewno nie tylko na lata i kadencje), czy Polacy przebiją się do normalności, czy pozostaną zapyziałem umysłowo, religijnie i materialnie zaściankiem. Bardzo polskim, lecz zaściankiem. Mnie to nie śmieszy. Ufam, że nie zasłużyłem, mimo zakrętów i błędów, na miano idioty. Kilka razy, zwłaszcza w dwóch przypadkach – w „Solidarności” w marcu 1981 roku i już w całkowicie wolnej Polsce na przełomie wieków – przegrałem wszystko, co mogłem przegrać, a miałem rację. Były granice wytrzymałości systemu i były granice wiary, że kiedy woda się podnosi, to wszystkie łódki też się podnoszą. Od dwóch lat jestem emerytem. Nie w sensie formalnym, ale emocjonalnym. Piszę więc wprost. O polityce bez polityki. Jak najbardziej o polityce i jak najbardziej nie politycznie.

Wybory samorządowe. Jakikolwiek będzie ich wynik – jakikolwiek! – będzie on zwycięstwem PiS.

Nic znaczącego nie mieli. Owszem, Podkarpacie. Żadnego z wielkich i ze średnich miast. Na wsi i w miasteczkach, mimo relatywnego sukcesu w 2014 roku, też mało. Tam mało zależy od partyjnej identyfikacji, wiele od osoby. Kto się wyróżnił, a był w PiS, to wygrał. Nie z uwagi na PiS, ale że się wyróżnił. Teraz w województwach liczyć się będą sukcesy parlamentarne PiS. Będą mieli więcej. W procentach bardzo więcej. We władzy, którą da im ten wynik, nie wiem. Zależy od spójności PO, której politycy idą często za własnym interesem. Jawnie. I bezkarnie. Tak, niektórych potem wyrzucą. Potem. PO nie wiąże żadna idea. Przeciwnie. Nie chcą być wiązani ideą. Dlatego przegrywają do PiS. Kto likwiduje różnicę, a idzie łeb w łeb, przegrywa. To jest krótka historia PO. Zakiwali się w tej walce mężczyzn alfa. U nich kobiety, poza Urszulą i Joanną, też muszą być alfa. Są kompletnie niewiarygodni.

Mają ogólnokrajową i tłustą finansami organizację. Mają kasę na monitoring i na inne świadectwa ich sensownej obecności. Nie mają wiary. Są wygodni. Myślą, ze im się należy.

Gdyby było inaczej, gdyby było lepiej, Komorowski nie oddałby prezydentury. Koleś z doktoratem (Komorowski go nie ma, ma tylko rozum), mniej pewny swoich bojówek (ci sami, ze trzydziestu), nie maiłby tej frazy. Głupki lecą na frazę. I ją należy podciąć. Komorowski w tym akurat był słaby. Tłuste, spasione karpie nie widziały sensu, by mu pomóc. Było, przeszło.

Mimo to PO to jedyna wielka kasą i organizacja siła. Apelowałem. By stworzyli osnowę pod prawdziwie demokratyczny przełom. Najpierw miały być wielkie miasta. Najpierw Warszawa. Pisałem, pyszczyłem – Borowski, Marek Borowski!

Mieliby legitymację do własnej obsady kolejnych wielkich miast przed koalicjantami. Bo mądrze zachowaliby się w Warszawie. Gdzie każdy, nawet najlepszy (Trzaskowski), kandydat PO w kampanii będzie tracił. Za małe umysły. Nie te interesy. Nie będzie więc wspólnych list demokracji w 2018 roku.

Platforma w kreśleniu przyszłości nie dorosła do swojej krytyki teraźniejszości. Idzie (kręcąc) z Nowoczesną. W Poznaniu na przykład mają w Nowoczesnej panią Szmidt. I co? Platforma chce obejść prawdziwe problemy z tamtej strony.

Ja w hipsterów, tak samo jak w tłuściochów wypasłych w polityce, nie wierzę. Trzeba więc szukać innych scenerio. Nie wiem, czy ma to sens. Jednak 2018 rok nie jest ostatnią linią obrony demokracji. I sensu.

Kiedy oni wszyscy przegrają, zacznie się myślenie. Póki co trzeba budować przyczółki. Ja wolę od wszystkiego lewicę. Prawica mnie mierzi. WSI, IPN, kobiety, Karta Praw Podstawowych. I pamięć walki o Unię Europejską.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. Mam nadzieję, że przynajmniej Macierewicz na tym zakręcie się wywali. Skończą się bajdy smoleńskie.
    Jestem inżynierem w branży pokrewnej do lotn. i nie mogę się nadziwić, że to tak długo trwa. Zdecydowanie brakowało reakcji, chyba tylko pani Agnieszka Kublik z GW starała się na bieżąco rozliczać Wielkiego Antoniego. Gdy on upadnie, drążyć dalej. PIS to monstrum na glinianych nogach.
    A w ogóle, panie Andrzeju… przekroczyłem 60-tkę, po co sie tym zajmuję? pana nazwisko znam od 1980, byłem wtedy w Gdańsku, może już dość, niech młodzi się tym zajmą, to ich dotyczy. Planuję odwyk od polityki, pójść w kierunku dobrej literatury, muzyki, sensu życia, daleki wyjazd… czego i Panu życzę.

  2. W 2015r wpadliśmy w czarną dziurę., z której jak myślano nic nie może się wydostać.Hawking udowodnił ,że promieniuje.,,i w końcu szlag ją trafia.Jakie my to mamy promieniowanie?Z zewnątrz kraju.nie ma mowy aby były jakieś oznaki działania.To w niej zachodzą procesy destrukcji.Prezss ,Zbawca Pierwszego Sortu, obiecał siermiężne życie jego klanu.Sołtysowa posunieta na drugi plan areny ,wczoraj darła się ,że te kilkaset tysiaków się należało.Łamanie prawa i Konstytucji wymaga wielkiego talentu i wysiłku na miarę prokuratora stanu wojennego.Ma pani Beata rację .Ale czy to gadanie nie bije w JEj wodza Ukochanego ,w dodatku ostatnio przeziębionego?Wieszcz prezesa,oglosił ,ze lud wszystko kupi.Miał racje ,bo lud kupił i kupuje dalej brednie wygłaszne w jego telewizorze.Czy to nie bije w honor prezesa ,który wieszcza kiedyś wyrzucił i być może wieszcz się mści/?HOryzont zdarzeń może być przekroczony z powodu sił z poza kraju.Bo głupi lud kupuje u nas ,ale czy lud Europy zgodzi się ,aby historia nazwała go idiotą 21 wieku.Bo tylko idioci mogą kupić ,to co im prezentuje ostatnia deska ratunku prezesa.w sprawach łamania prawa .Aha .Największym wrogiem prezesa może zostać pan w sukience.A uczyli mnie ,że pod koniec 18 wieku niektórzy z nich wisieli na szubienicy.Dziś tego w podręcznikach ,nie ma ,może komuchy kłamały.?

  3. Obawiam się, że nie tylko ma Pan rację, ale że z powodu lenistwa “elit” oraz braku dyscypliny poznawczej tzw. “działaczy”, jak w latach 90tych – ta batalia o “normalność” już jest oddana walkowerem…
    Przyszłość należy do młodych, a młodzi należą do zupełnie innej bajki niż Pan i ja…

    Warto ludziom przypominać “miłe początki…”

    Serdeczne pozdrowienia.

  4. Ja też wolę lewicę. Ale nie w wersji Czarzastego.