Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego

27.03.2018
wtorek

Czas płynie

27 marca 2018, wtorek,

Proponowałem tu pewną strategię walki o demokrację i wolność, o przywrócenie normalności. I uzupełnienie jej prawdziwą troską o ludzi, którzy nie za dobrze sobie radzą z kapitalizmem.

W moim rozumieniu świata i historii – są zagrożone. Pisałem, że to nie są wyłącznie polskie sprawy. Ale my odpowiadamy za Polskę. PiS mam po drugiej stronie. Uważam, że należy przeciwstawić PiS-owi koalicję demokratów – silną na tyle, by odepchnąć PiS od władzy. Oni dla mnie, ze swoją pogardą dla innych niż oni i ja, ruscy są bardziej, niż myślą. W prawie, które tworzą. Nie ufają, są totalnie podejrzliwi, zawistni. Mają zaciśnięte na linijkę wargi. Krzyczą. Przerywają. Nie panują nad językiem – jak Kaczyński. Umysłowo są miałcy. Ich premierzy – pożal się, Boże! Nie ulega wątpliwości: jeśli PiS będzie rósł, Polska, moja Polska, będzie malała.

Ja nie uważam 2018 roku za przełomowy. Owszem, wielce ważny. Przełomowa będzie jesień 2019 roku. Tyle że jeśli klęska obozu demokracji w samorządowych wyborach będzie wielka (bo że będzie porażka, to jest oczywiste – nie miejsce na obiektywizację tej tezy), to obrona wolności, demokracji i sensu w 2019 roku stanie się prawie beznadziejna.

Dlatego te samorządowe wybory są tak ważne. O mniejsze gminy się nie martwię. Tam ludzie, którzy się z twarzy ojców i z matek znają, wybiorą, kogo chcą wybrać. Poradzą sobie. Jeśli wybiorą ludzi PiS, to pewnie tam u nich nie-PiS marny. Chociaż mi się to ciężko w klawisze stukało. Wciąż nie rozumiem, jak można dać wiarę partii i jej przywództwu, które mówi to, co mówi, o Smoleńsku. I która nie szanuje instytucji państwa. Zostawmy tę niepewność na marginesie. Nie wszystko jest do zrozumienia.

Proponowałem wspólną listę demokratów we wszystkich wielkich miastach. Ze znajomością tego, co tam u władzy dzisiaj jest. W Warszawie, Krakowie, Łodzi, we Wrocławiu, w Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Lublinie, Bydgoszczy, Katowicach. We wszystkich stutysięcznikach+. Proponowałem wspólne listy demokratów, czyli wszystkich poza jawnie niedemokratycznymi. Jeśli bowiem, a na to wskazują też wypowiedzi liderów opozycji, bój to jest prawdziwie wielki, to wielkie muszą być też decyzje. A tu nic.

Znam dokładnie strukturę władzy we wszystkich większych miastach. W sejmikach też. Gwarantuję dziś swoją reputacją, na pół roku przed wyborami, że przy demonstrowanej dziś postawie opozycji PiS te wybory wygra. Więc?

Jest odpowiedzialność Platformy. Najsilniejszej kasą, pozycją, strukturą i historią. I ona w jakimś sensie blokuje szerokie porozumienia. Jak to? Zrobić coś, co może zaszkodzić najsilniejszej sile? Nawet moi przyjaciele mi to krzyczą.

Jest jednak jeszcze odpowiedzialność za przyszłość. A co, jeśli ta siła Platformy bezsilna i przegra demokrację? Co wtedy powiecie? Dziś rzecz klarowna. Jeśli Platforma z kimś poza sobą, to z Nowoczesną. Też po grudzie. Nie staje im wiedzy i serca dla rzetelnego postawienia się PiS.

Mam milczeć? Czy, jak mądrze szeptał Młynarski, robić swoje? Bez oglądania się na ludzi, którzy sami się nie oglądają. Czas płynie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Do czego zdolna jest Platforma, pokazała przez 8 lat swoich rządów. Dlaczego uważa pan, że możliwy jest cud przemiany Platformy w jej przeciwieństwo?

  2. Robić swoje, chociaż dobrze wiem jak trudno tak pod prąd.

  3. Jak mawiali Rzymianie: tempora mutantur et nos mutamus in illis.

  4. Panie Redaktorze, w Łodzi takie porozumienie już mamy, oby inne miasta z Pańskiej listy poszły tą drogą

  5. Może czas na krystalizację sceny politycznej.
    należałoby tworzy partie, nie przez lidera, ale przez idee, cele, kierunki działania – wtedy źle kierujący odbiegający od celów „przywódca – kierujący”, byłby zmieniany na demokratycznych warunkach, a nie stawał się autokratycznym cezarem.
    taka sobie Platforma – czy ktoś wie dokąd i z jakimi celami chce iść.
    skoro taki członek jej, jak p. Gowin, przeszedł lekko do PiS.
    jeżeli ma to być partia demokratyczna i do tego liberalna, niech to wyraźnie określi w statucie:
    – areligijna, o swym światopoglądzie niech rozmawia każdy w domu, nie na forum partii,
    – kierownictwo nie bierze udziału w żadnych religijnych wystąpieniach,
    – jest XXI wiek, czas wyraźnie określić zasadę ateizmu w partii, dość wiary w legendy i opowieści „z mchu i paproci”,
    – kierunek na altruizm, nikt nie zmusza Ciebie byś był ministrem (kwestia, czy wystarczająco dużo zarabia – przecież zawsze pieniądze bierze z kasy państwa, sam niczego nie tworzy),
    i.t.d., i.t.d…
    Każde inne ugrupowanie powinno stworzyć podobne zasady swych działaczy.
    Wtedy wiesz czego szukasz i co wybierasz. Kierujący jest rozliczany za swój okres działania.
    Platforma jest doszczętnie skompromitowana i przynajmniej jej dotychczasowi liderzy po przeprosinach za swą nieudolność powinni odejść.
    Najlepiej tworzyć nowe, a nie odbudowywać – co jest zawsze bardziej kosztowne i ma ukryte swe przywary.