Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego Emerytowany demokrata - Blog Andrzeja Celińskiego
Nowoczesna

6.06.2018
środa

Smutek Nowoczesnej

6 czerwca 2018, środa,

Historia Nowoczesnej jest bardzo smutna. Za wiek albo dwa będzie to historia końca wielkiej szansy modernizacyjnej naszego kraju. Który to kraj był tuż-tuż normalności, ale chciał zbyt szybko, zbyt wiele i przede wszystkim za darmo. Pazerność. Głupota. Marne elity. Kościół. Wielkie braki w edukacji publicznej. Skromność tych, którzy dali szansę. Bezczelność innych. Samo życie. I teraz znów będzie się mówić: nikt nas nie rozumie, nikt nie pojmuje naszej wielkości, misji, Boga i co jeszcze komuś przyjdzie na myśl. Znów mus zastąpi sens (z Widackiego).

Od początku pomysł na Nowoczesną był chybiony, niemal hipsterski. Co samo w sobie nie jest niczym złym. Tyle że na wskroś niepolitycznym.

Jaki sens miało „obchodzenie” nie za mądrych liberałów z bardziej liberalnej strony? Tak samo mało czułej na kwestię społeczną? Na percepcję reform i interesy? Żeby było tragiczniej, śmieszniej i bardziej po polsku – w czasie głębokiej porażki obozu liberalnego i braku jakichkolwiek znamion odwrócenia biegu wypadków. Wtedy, kiedy śnić tylko można było o władzy. O czymś sprawczym. O instrumentach zmian, które mogły zmienić świadomość społeczną.

Petru może nie rozumie znaczenia słowa imponderabilia. Może nie zna jego desygnatów. Odpalił „projekt” w czasie ratowania imponderabiliów. Petru jest wytworem swojej epoki. 40 lat plus (kiedyś minus), garnitur od Zegniego. Podbródek wysoko. Niedbała artykulacja. Nieprzesadna troska o język. Pewność siebie. Biznesowy slang. Trochę mało.

Fajne, ambitne, wygadane i niegłupie kobiety, trochę takich sobie (nie najgorszych jak na nasze standardy) facetów i w efekcie totalna klęska. Wzbogaciliby każdą partię jako czeladnicy. Chcieli być jak Petru – od razu mistrzami. I koniec. Wchłonięcie przez tych, których zamierzali obejść, zastąpić. Kluczowe słowo. Zastąpić, a nie wzmocnić, uzupełnić, zdopingować. W końcu nie zastąpili. Nie dołączyli. Nie stworzyli koalicji ze swoimi brzegowymi, superliberalnymi warunkami. Zostali połknięci. Ograł ich gość taki jak jego główny przeciwnik z PiS. Taktyka i żelazna konsekwencja zwyciężyły nad jakąkolwiek ideą.

Polska współczesność? Głódź i Kaczyński. Rydzyk i Macierewicz. Schetyna pięć pięter ponad Petru. Ale ten nie rezygnuje. Mocny to wirus – polityka.

Smutne, że ludzie skądinąd rozsądni są tak niemądrzy. Dla mnie najsmutniejsze jest to, że w wewnętrznej debacie partii kasa jest jedynym słyszanym argumentem. Mam ochotę napisać: zapchajcie się tą kasą. Zwłaszcza że ona pod, a nie nad kreską.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 33

Dodaj komentarz »
  1. Na pierwszym miejscu ambicja i wysokie narcyzowe mniemanie o sobie.I ta natrętna myśl ,przed spaniem.Jak zostać kimś?Czyli szefem.Tylko Polska Partia Piwa wygrała dla jaj .Nie było tam wodza.A inne ,upadłe jak niewiasty Koryntu ,miały wodzów i podłokietki onych.Problem ,jaki wybrać program?Podobny dla każdej do siebie.Poprawić błędy istniejących.Zadbać o rolników.Wynięść krzyż z Sejmu ,rozliczyć aferę starachowicką .,być bardziej papieski niż papież w realizacji ,a to liberalizmu ,a to lewicowości.A ogródku czai się lis,chytrusek.Podzielone towarzycho w sprawach duperelnych ,pozwala mu złapanie gąski,.Tak to do tej pory było.W chwilach ,otrzeźwienia ,towarzycho zbiera się ,zwiera zwieracze i szeregi ,aby zademonstrować ,że lis to szkodnik.W tym czasie lis wyrzyna już ostatnie kury w kurniku ,i ma czym przekupić myśliwego ,który dla rosołu i udek stracił .Czyli Marszałek miał racje mówiąc o politykach i szczaniu kur.

  2. Ludzie, co wyście w tej „Polityce” uwzięli się na tą Nowoczesną? Grzebiecie tę partię jakby już dawno upadła, zamiast pielęgnować inicjatywę, która nie jest PiS, ani jego satelitą. Widzę tu wyraźną grę na rzecz PO. Jeśli ktoś uważa, że ta Platforma idzie w dobrym kierunku pod rządami Grzegorza Schetyny, to niech tak sobie uważa.

  3. Czy mając na myśli „czeladników” ma pan na myśli kogoś, kto nosi teczkę Grzegorzowi Schetynie? Chciałby Pan nosić teczkę komuś takiemu? Bo ja nie i jakoś nie dziwię się p. Petru i p. Lubnauer, że też tego nie chcą robić.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Autor zarzuca pomysłowi Petru „niepolityczność”. Sądzę, że właśnie ta „niepolityczność” była i jest właśnie tym za czym tęsknią ludzie o poglądach liberalnych. Uważam, że ten pomysł zgubiło właśnie porzucenie tej natury na rzecz pełnej „polityczności”.
    „Polityczności” czyli dążeniu do sprawowania władzy, stawianiu władzy jako ostatecznego celu wszystkich działań. Tak samo jak to czynią obecnie partie PiS i PO.
    Liberalizm zaś jako idea to przecież dążenie do ograniczenia władzy, ograniczenia państwowej siły, skierowanie aktywności ludzi bardziej w sferę prywatną, „niepolityczną” niż w stronę politycznej władzy.

    Gdyby Nowoczesna chciała być liberalną to by trzymała się tej „niepolityczności” konsekwentnie i zastąpiłaby PO jako wiarygodna partia liberalna.

  6. Samym negatywnym programem, opozycja nic nie zdziała. Pamiętam pierwszą Solidarność – jej tragedią było to, że miała ona tylko program negatywny, czyli odsunięcie od władzy PZPR. Dlatego też tak łatwo została ona przejęta przez neoliberałów, którzy w interesie zachodniego kapitału zniszczyli polski przemysł i polską naukę oraz tym samym pozbawili pracy miliony Polaków i doprowadzili do tego, że z Polski, po raz pierwszy w jej dziejach, wyjechało, i to podczas pokoju, w ciągu zaledwie kilku lat, aż kilka milionów Polaków. Nie oszukujmy się – opozycja w Polsce to są głownie liberałowie, a oni są aż tak skompromitowani, że nie mają nawet najmniejszych szans na przejęcie władzy. Polsce potrzebna jest bowiem prawdziwa lewica, dbająca o interesy polskich ludzi pracy, a nie jak PO czy Nowoczesna, o interesy zachodnich kapitalistów.

  7. Programista
    Liberalizm polega na tym, że likwiduje się instytucje państwa a ich miejsce wprowadza czystej wody plutokrację, czyli władzę garstki bogaczy. Nic dziwnego, że ten program dawno już temu zbankrutował. Neoliberałowie z Balcerowiczem na czele, którzy przejęli władzę w Polsce w roku 1989, w interesie zachodniego kapitału zniszczyli polski przemysł i polską naukę oraz tym samym pozbawili pracy miliony Polaków i doprowadzili do tego, że z Polski, po raz pierwszy w jej dziejach, wyjechało, i to podczas pokoju, w ciągu zaledwie kilku lat, aż kilka milionów Polaków. A ty wciąż udajesz, że nic się nie stało… 🙁

  8. A ja prorokuję zniknięcie tej partyjki na wzór palikotowców. To polityczna efemeryda , która szybciutko wyczerpała swoje możliwości egzystowania. Nic z tego nie będzie , idzie w polityczny niebyt. Stosunkowo zamożni ludzie nie potrafią swoich finansów prowadzić, to szkodzi im tym bardziej im bardziej popisują się swoja kłamliwą retoryką.
    Smutne jest to ,że właściwe partie powstałe niezależnie od już istniejących, partie nowe, bardzo szybko wyczerpują swoje możliwości, głównie dzięki sobie.

  9. @ jakowalski
    Hej!
    Jak zwykle rzeczowo i zgodnie z faktami.
    Napisz i wydaj książkę , ale taką , która wejdzie w pięty (teraz na czasie, hehehe) wszystkim tym piewcom dzisiejszej ekonomicznej degrengolady.
    Będę pierwszym ,który ją kupi.
    Twoje spojrzenie oparte na dogłębnej znajomości mechanizmów światowego kapitalizmu w połączeniu z wiedzą osobistą co do rzeczywistych faktów jakim podlegała polska przemiana gospodarcza i polityczna , byłoby nowym , ciekawym i niesztampowym opisem zakłamania i manipulacji jakiej dokonano na narodzie polskim.
    Pozdrawiam.

  10. @jakowalski 7 czerwca o godz. 11:29 13729

    Pomija szanowny Pan całkowicie przerost zatrudnienia w przedsiębiorstwach państwowych, niedopasowanie przemysłu do wytwarzania pożądanych dóbr konsumpcyjnych oraz ukrytą i jawną inflację, co miało miejsce w PRL w latach 80-tych. Pomija szanowny Pan nieskuteczne próby zmiany tej sytuacji podejmowane przez władze PRL (co opisał Grzegorz Kołodko w swoich książkach z lat 80-tych).
    Tak, nastąpiło zniszczenie przemysłu w czasie transformacji – a następnie tworzenie nowego, przede wszystkim rentownego. Pewnie że było to i jest bardzo bolesne dla wielu ludzi, szczególnie dla tych którzy biernie poddawali się opiece państwa.
    Jednak zarzucać neoliberalizmowi iż umożliwił kilku milionom Polaków możliwość wyjazdu za granicę dla poprawienia własnego losu uważam za kuriozalne. Może to być pretensja tylko ze strony tych, którzy chcieli nadal wykorzystywać wysiłek tych Polaków dla własnej korzyści trzymając ich siłą w granicach państwa.

  11. Ukraińcy Balcerowicza nie mieli i maja to co mają.Z idiotycznymi argumentami Kowalskiego nie warto dyskutować.Dopiero jak powie jak by zrobił inaczej?

  12. Optymatyk
    Problem w tym, kto mi ją wyda, w sensie że zajmie się jej korektą, składem a przede wszystkim dystrybucją.
    Pozdrawiam
    LK

  13. Programista
    1. Przerost zatrudnienia występuje w każdym przedsiębiorstwie zatrudniającym ponad około 100 osób, jako że pojawia sie tam wtedy wyspecjalizowana kadra kierownicza, która tylko kieruje i nic innego nie robi oraz urzędnicy ją obsługujący. Przedsiębiorstwa nie dzielą się wiec na państwowe i prywatne a tylko na dobrze i źle zarządzane. Przecież przed wojną Państwo Polskie też przejmowało źle zarządzane prywatne firmy, a podobnie było i jest dziś w USA i na całym tzw. Zachodzie. Tak więc należy sobie wreszcie otwarcie i głośno powiedzieć, że ta cała neoliberalna ideologia, którą nas karmili te różne Balcerowicze, Mazowieccy czy też Tuskowie jest szkodliwą doktryną, którą należy ostro zwalczać na wszystkich frontach. Pojawia się też pytanie o odpowiedzialność jak nie karną, to przynajmniej polityczną, osób odpowiedzialnych za złodziejską prywatyzację polskiego przemysłu w okresie po przejęciu w Polsce władzy przez Wałęsę, Mazowieckiego i Balcerowicza.

  14. Programista
    2. W kapitalizmie produkuje się dla zysku, a nie dla zaspokojenia potrzeb konsumentów. Jak zaś wiadomo, im wyższa sprzedaż, tym (na ogół) większy jest zysk, a więc kapitaliści zwiększają produkcję ponad to, co konsumenci są w stanie kupić, gdyż ci konsumenci są w ogromnej większości pracownikami najemnymi, którym z kolei kapitał obniża płace i wyrzuca ich z pracy, aby w ten sposób obniżyć koszta i zwiększyć swoje zyski. Jak więc widać, cykliczne kryzysy nadprodukcji są nieodłącznym elementem kapitalizmu rynkowego. Poza tym, to dla zysku produkuje się towary zbędne, a nawet wręcz szkodliwe, tak jak wszelkiego rodzaju używki, broń oraz niezdrową żywność typu Coca Coli czy też tego, co serwują „restauracje” typu Mc Donald’s.

  15. Programista
    3. Inflacja występuje także a nawet przede wszystkim w kapitalizmie rynkowym – np. po I wojnie światowej w Niemczech, Polsce a szczególnie na Węgrzech. Nie jest ona w żadnym stopniu związana z socjalizmem, czy też, jak kto woli, z gospodarką planową.

  16. Programista
    4. Problemy gospodarki PRL-u wynikały głównie z tego, że nie da się zbudować socjalizmu w jednym kraju czy też grupie krajów, jeżeli te kraje (państwa) są związane a nawet uzależnione od dominującej na świecie gospodarki kapitalistycznej (rynkowej). Stąd też plany gospodarcze musiały być z definicji niewykonywane – zarówno w PRL-u, jak też w ZSRR i innych krajach tzw. socjalistycznych, gdyż nie dało się zaplanować koniunktury w gospodarce światowej. Doszła do tego także wrogość kapitalistycznego otoczenia, które sabotowało wszelkie próby budowy ustroju sprawiedliwości społecznej.

  17. Programista
    5. Co do Kołodki, to nazywanie go ekonomistą jest grubą przesadą, gdyż to, co napisał on o inflacji i generalnie o gospodarce nie trzyma się po prostu kupy i jest tylko zbiorem jego pseudonaukowych poglądów na ekonomię i inflację – zjawisko jednocześnie proste (nadmiar pieniędzy na rynku), a jednocześnie jakże złożone, jako że pieniądz jest przecież krwiobiegiem współczesnej gospodarki, a więc wszelakie zakłócenia w jego obiegu muszą z definicji wpływać na całość gospodarki. Ale zrozumienie tego jest ponad możliwości intelektualne Grzesia K. – nota bene mojego ex-kolegi ze studiów na SGPiS-ie.

  18. Programista
    6. Przemysłu się nie niszczy a tylko unowocześnia. Oznacza to często likwidację starych fabryk a nawet całych gałęzi przemysłu, ale nie tak w Polsce, że niszczyło się nowoczesne gałęzie przemysłu, takie jak przemyśl elektroniczny, informatyczny czy też chemiczny. Poza tym, to jeśli szukamy wysokiej rentowności, to nie budujemy fabryki, a dom publiczny albo kasyno. Ewentualnie wytwórnię narkotyków.

  19. Programista
    7. Co ma do wyboru pracownik zamkniętej fabryki, jeżeli na jej miejsce nie powstała nowa, jak nie zdać się na pomoc państwa? Od czego zresztą jest państwo, jak nie od pomagania jego obywatelom?

  20. Programista
    8. Jeżeli możliwość wyjazdu za granicę dla poprawienia własnego losu stała się jedynym wyjściem dla ogromnej większości Polaków, to oznacza to, że Państwo Polskie przestało spełniać swoją podstawową funkcję, jako że zamiast troszczyć się o swoich własnych obywateli, zmusiło ich poprzez przymus ekonomiczny do opuszczenia Polski. Niestety, ale ja też jestem jedną z ofiar tej transformacji, jako że nie było dla mnie pracy w Polsce, a więc musiałem z niej wyjechać aby żyć jak człowiekowi przystoi. Po co mi więc taka Polska, która ma mnie w czterech literach i wyrzuca mnie z mojej Ojczyzny stosując przymus co prawda „tylko” ekonomiczny, ale jakże bezwzględny? Mnie taka Polska nie jest potrzebna, a więc uważam, ze polscy politycy wszystkich partii wchodzących obecnie i od roku 1989 w skład Parlamentu powinni poddać się do dymisji i zapytać się Polaków, do którego państwa chcą się oni przyłączyć, aby przestali być wreszcie dyskryminowani w swojej własnej Ojczyźnie.

  21. jakowalski

    Jeżeli szanowny Pan uważa, że ludzie z nadanymi tytułami naukowymi, autorzy wielu książek w których poddawali swoje poglądy pod publiczną ocenę to tylko pseudonaukowcy, to żadna dyskusja z szanownym Panem nie ma sensu.
    Tak samo jak przekonywanie pacjenta zakładu psychiatrycznego że nie jest Napoleonem.

  22. Bzdety Kowalskiego już nużą.Panie Kowalski jest pan bliżej Meksyku.Zapytaj pan dlaczego nie chce muru Trumpa./?A to taki katolicki kraj.I bez zniszczeń drugiej wojny światowej i bez komuny.

  23. Coś Pan Celiński nastawił się na bezproduktywne biadolenie. Żeby tylko czegoś złego nie wykrakał, ale intuicja mówi mi, że tak źle nie będzie.

  24. Uwagi słuszne. Jeszcze trochę, a sam Pan stwierdzi iż dla PiS-u nie było (i jak dotąd nie ma) alternatywy) 🙂

    p. Petru już skrzywdziły media „postępu”. Codziennie na wszystkich stacjach się wypowiadał, podobnie jak jeszcze 2 lata temu Marcinkiewicz, Giertych… Był nawet rysunek, jak Petru wyskakuje po otwarciu lodówki. Co za dużo to niezdrowo, żeby nie mówić „nachalna propaganda”. Duża ambicja, to rzucało się w oczy. p. Lubnauer na pewno mądra, ale może nie ma weny aktywistki i lidera (raczej doradczy charyzmat?). Albo zbyt wrażliwa i spokojna, nie potrafi pohamować wybujałych ambicji koleżanek. To tylko przypuszczenia.
    A co do programu. Trudno coś opozycji będzie wymyślić, bo wszystkie – lub prawie wszystkie – bolączki społeczne, rzeczywiste a nie wydumane!, do poprawy przejął PiS.

  25. A. Olsztyński
    Petru to był Balcerowicz bis. Nic dziwnego, że nie wypalił…

  26. Programista
    Tytuły naukowe Kołodki, jako że uzyskane były w PRL-u z bardzo upolitycznionej dyscypliny, czyli ekonomii politycznej socjalizmu, są tyle dziś warte, co papier na którym je wdrukowano. Kołodko zrobił przecież karierę na tym, że był asystentem „profesora” Fedorowicza (nie Jacka, a Zdzisława), ówczesnego wiceprezesa NBP i Komisji Planowania przy Radzie Ministrów, przewodniczącego Rady Naukowej Instytutu Finansów, osobnika z praktycznie zerowym dorobkiem naukowym, ale wielce zasuszonego dla Partii. Podobnie jest z książkami – wypociny Kołodki są tyle warte, co „naukowe’ rozważania braci Kaczyńskich na temat socjalistycznej praworządności. I czy ty przypadkiem nie jesteś Grzesiem Kołodką?

  27. Programista
    Nie ma takiego zwierzęcia jak wiarygodna partia liberalna.

  28. Programista
    Zauważ, że ja tu krytykuję tylko Kołodkę, a dokładniej jego poglądy, ale o wielu ekonomistach, w tym z Polski, mam bardzo dobre zdanie, że wymienię tu z klasyków Kaleckiego i Langego, a z zagranicznych np. Galbraitha. Poza tym, to odniosłeś się tylko do jednego punktu z mej odpowiedzi – a co z pozostałymi siedmioma?

  29. Powtarzam też – jeżeli w wyniku neoliberalnej transformacji możliwość wyjazdu za granicę dla poprawienia własnego losu stała się jedynym wyjściem dla ogromnej większości Polaków, to oznacza to, że Państwo Polskie przestało spełniać swoją podstawową funkcję, jako że zamiast troszczyć się o swoich własnych obywateli, zmusiło ich poprzez przymus ekonomiczny do opuszczenia Polski.

  30. kraj był tuż-tuż normalności, ale chciał zbyt szybko, zbyt wiele i przede wszystkim za darmo. Pazerność. Głupota. Marne elity. Kościół. Wielkie braki w edukacji publicznej. Skromność tych, którzy dali szansę. Bezczelność innych

    Tylko się pod tym podpisać.
    Ja czekam na mądrą lewicę. Mam nadzieję, że zycia mi starczy.
    Serdecznie pozdrawiam
    Ps. Cieszę się, ze daje Pan możliwość komentować

  31. 404
    Jakiej normalności?
    Bezrobocie realnie około 10% (oficjalnie 4.8%, ale kto w to uwierzy), w tym młodzieży oficjalnie 20.8%;
    17.6% ludności czyli dobrze ponad 6 milionów Polaków (6,771,823,344) oficjalnie poniżej progu ubóstwa (realnie co najmniej dwa razy tyle);
    Deficyt budżetu ok. 10 mld dolarów;
    Dług publiczny 513 mld dolarów (46.2% PKB);
    Dług zagraniczny 362 mld dolarów;
    Deficyt obrotów z zagranicą prawie 5 (4,958) mld dolarów.
    (Dane CIA).

  32. 404
    Ps. Też cieszę się, ze Pan Celiński pozwala nam tu komentować

  33. A w Ontario klęska liberałów! Wyborcy maja po prostu dość prywatyzacji, politycznej poprawności i pogarszania się stopy życiowej. Nowy premier Ontario ma rację twierdząc, że nie ma dziś sensu inwestowanie w wiatraki czy panele słoneczne, jako że do nich trzeba dopłacać, a tymczasem Kanada ma ogromne złoża taniego węgla i taniej ropy naftowej. Porażkę ponieśli zaś w najważniejszej prowincji Kanady liberałowie, jako że jej mieszkańcy zobaczyli, że partia liberalna nie ma żadnego programu, poza podlizywaniem się mniejszościom seksualnym i tzw. ekologom (zielonym). Nigdy zresztą nie rozumiałem tego zachwytu „Polityki” nad Trudeau jr., który dla mnie jest pusty w środku. Proszę więc nie szafować epitetami typu „populista”, jako że demokracja to jest przecież władza ludu (populus), a z kolei to właśnie premier federalny Trudeau jest przykładem polityka populistycznego w tym sensie, że dba on tylko o wyniki sondaży i składa się on praktycznie w 100% z marketingu politycznego. Na szczęście Kanadyjczycy szybko go rozgryźli (zdekonstruowali). Mam nadzieję, że to oznacza koniec liberalizmu w Kanadzie.